Page 1

l Śmieciowa manipulacja cenowa - str. 3 l Paweł Nastula - str. 3 l Jak dobrze mieć sąsiada - str. 2 l www.poludnie.com.pl l ISSN 2082 - 6540

www.polskieradio24.pl

Powiśle – jakie jest…

Powiśle, to fragment śródmiejskiej Warszawy o dość dużych kontrastach. Z pełną satysfakcją czytam w Południu wszystkie teksty dotyczące Powiśla. Jest ich coraz więcej, są tu informacje pozytywne. jak i mniej korzystne, ujawniające trudy współżycia społecznego. Dla przykładu: głośne enklawy klubowe, ale nie tylko. Po przeczytaniu wywiadu z Panią Profesor Ewą Kuryłowicz pt. Nie ma zgody na ryk głośników nocą jestem pełna uznania dla Niej za cierpliwość, poświęcenie i konsekwencję w działaniu, jakie włożyła w załatwianie spraw wydawałoby się tak oczywistych, jak uciszenie głośnego klubu. Tego typu interwencje powinny być załatwiane szybko, bez jakichkolwiek utrudnień. Niezbędna jest tu chęć zainteresowania się sprawą przez decydentów, jak też ich kultura osobista, zrozumienie drugiego człowieka. Mam na myśli oczywiście klub o nazwie znanej z naszej historii: Cud nad Wisłą. A tak przy okazji – cuda zdarzają raczej w ciszy, bez zbędnego rozgłosu! Głośno też bywa na naszych osiedlach z okazji uroczystości rodzinnych. Goście mocno akcentują swoje uczestnictwo w imprezach do późnej nocy, np. do godz. 1-ej, włączając muzykę na cały regulator, głośno rozmawiając na balkonach. Zabudowane podwórza są akustyczne, mieszkańcy nie mogą spać. Zwłaszcza latem, kiedy są pootwierane okna. Doleję jeszcze jedną łyżeczkę dziegciu. Idąc ulicą Solec do mostu kolejowego, od strony północnej można zauważyć, że ściana mostu ma poważne ślady po ciągłym zalewaniu przez wodę deszczową lub podczas wiosennych roztopów, przez dobrych kilka lat. Woda lała się mocnym strumieniem przez dziurawą rynnę i zalewała chodnik. Przez długi czas nikt się tym nie interesował. Woda pozostawiła więc trwały ślad na murze mostu kolejowego, a także na ogrodzeniu szpitala Solec. dokończenie na stronie 8

Plany

Wystawę „Plany na przyszłość 2013” można oglądać w gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej przy ul. Dobrej 56/66 do 13 czerwca w godzinach 10-20. Wstęp wolny.

Łącznie wydań 997

Targi

www.poludnie.com.pl

Rok VIII nr 10 (132)

l

6 CZERWCA 2013

www.facebook.com/Poludnie.Gazeta

l

Bezpłatnie

W dniach od 7 do 9 czerwca w dolnej hali „Warszawianki” przy ul. Piaseczyńskiej 71 odbędą się Targi Medycyny Naturalnej i Kosmetyki. Można będzie skorzystać z porad, diagnozy irydologów, kręgarzy, bioenergoterapeutów, zakupić kosmetyki i zdrową żywność. Dojazd do ul. Piaseczyńskiej najlepiej od ul. Dolnej. Pieszo zejść można też od górnej hali „Warszawianki” od strony ul. Merliniego i Puławskiej.

Anioł nie kobieta

Program satyryczny Iwonny Buczkowskiej „Anioł nie kobieta” zostanie zaprezentowany w niedzielę, 9 czerwca, o godz. 17.00, w sali im. prof. Jana Janowskiego przy ul. Chmielnej 9. Udział wezmą Iwonna Buczkowska i Andrzej Rodys.

Podwodny świat

Do 29 września w Muzeum Techniki będzie multimedialna wystawa „Tajemnice podwodnego świata”.

Teatr cieni

15 czerwca w godz. 11.00-12.30 w Bibliotece przy ul. Duracza 19 na Bielanach zobaczymy teatr cieni. Wstęp wolny.

Dzień Dziecka

fot. Leonard Karpiłowski

Warszawa - tu się mieszka i pracuje Co roku, gdy do Warszawy przychodzi wiosna, ważnym tematem staje się kwestia: „Czy da się wypoczywać w warszawskich lokalach bez hałasu, czy też nie da się?”. W szczególności dotyczy to Śródmieścia, na czele z Powiślem. Część mieszkańców stolicy, którzy nie mieszkają w Śródmieściu, przypomina wtedy oklepane frazesy, informujące, co powinni akceptować mieszkańcy centrum z uwagi na miejsce zamieszkania. W kwietniu „Gazeta Stołeczna” rozpoczęła akcję pod nazwą „Warszawa – tu się nie śpi”, co wzburzyło część mieszkańców Śródmieścia. Na debatach, które się w tej sprawie odbyły, miałem możliwość poznania sytuacji w całym

Śródmieściu, mogę więc oceniać sprawę nie tylko z punktu widzenia Powiśla, szczególnie znając relacje społeczników ze Śródmieścia, w tym: Pani Czesławy Olszewskiej, Pani Janiny Pałęckiej, Pani Ma-

w Śródmieściu lokali, które nie propagują kultury, ograniczając się do hałasu, a przesłaniem dla ich działania jest zarobić jak najwięcej, jak najszybciej. dokończenie na stronie 5

2500 m kw. śmietników wokół Pałacu Kultury i Nauki

Podczas sesji 23 maja Rada Warszawy zmieniła uchwalony przed miesiącem regulamin o porządku i czystości w gminie, który w szczególności reguluje kwestie zasad gospodarki odpadami. Zmiany wprowadzono na skutek orzeczenia nadzorczego Wojewody Mazowieckiego, który zwrócił uwagę na nieprawidłowości dotychczasowych ustaleń oraz z inicjatywy własnej Urzędu PreCo powinno nas zaniepokoić… - narzekanie, że przez telefon osoby z którymi prowadzona jest rozmo- zydenta m. st. Warszawy. Moim zdaniem regulamin nadal nie spełwa, mówią niewyraźnie nia wymogów ustawy o porządku - problem z rozpoznaniem z której strony dochodzi dźwięk i czystości w gminie oraz zawiera - słyszenie dzwonienia lub brzęczenie w uszach - często pada pytanie: ”Słucham?”, „Przepraszam, czy mógłbyś powtórzyć?” kilka błędnych rozwiązań. Nakazano właścicielom bu- bardzo głośne słuchanie radia lub telewizji dokończenie na stronie 4 dynków zapewnić taką wielkość

Polacy coraz gorzej słyszą

rzanny de Latour, Pana Marka Boćkowskiego i wielu innych, a także Pana Krzysztofa Korczaka z grupy „Ciszej Proszę”. Wszystkie wypowiedzi można podsumować w jeden sposób: Nie chcemy

8 czerwca w godz. 12.00-15.00 w parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego przy ul. Grzybowskiej odbędzie się festyn z okazji Dnia Dziecka. Centralnym elementem parku jest Mur Pamięci, na którym wyryto blisko 11 tysięcy nazwisk poległych w powstaniu żołnierzy Armii Krajowej; w centralnej części Muru zawieszono ważący 230 kg dzwon „Monter”, poświęcony gen. bryg. Antoniemu Chruścielowi. Na tylnej stronie ściany można zaś obejrzeć murale pędzla wybitnych twórców, jak Edward Dwurnik, Wilhelm Sasnal, Stasys Eidrigevicius, Papcio Chmiel czy Andrzej Pągowski.

pojemników, by były w stanie zgromadzić odpady z uwzględnieniem minimalnej częstotliwości odbioru odpadów określonej w regulaminie. Częstotliwość ta wynosi zależnie od rodzaju budynków 1 do 2 razy w tygodniu dla odpadów zmieszanych, a dla segregowanych w domkach jednorodzinnych raz w miesiącu, a w budynkach wielorodzinnych raz w tygodniu, przy czym opakowania szklane z tych budynków będą odbierane raz w miesiącu. Powyższe oznacza, że duża część właścicieli będzie musiała zwiększyć znacznie dotychczasową ilość pojemników na odpady. Ciekawe, gdzie je pomieszczą?

Już wyobrażam sobie, jaki to będzie smród i bałagan przy odbiorze odpadów raz na miesiąc czy nawet raz na tydzień. Przecież już dziś z wielu budynków śmieci odbierane są codziennie lub co drugi dzień, dlatego śmietniki mogą być małe. Zwracam uwagę, że przez uchwalenie regulaminu o porządku i czystości wprowadzono prawo lokalne pośrednio definiujące wielkość śmietników jako normę projektową. W uproszczeniu: dla zabudowy mieszkaniowej stanowi ona iloczyn liczby mieszkańców i ilości śmieci wytwarzanych przez nich w funkcji częstotliwości ich odbioru. Dla zabudowy innej,

np. biurowej, wprowadzono normę 2 litry pojemnika na jeden metr kwadratowy powierzchni użytkowej, co jest absurdem. Taki Pałac Kultury mający powierzchnię użytkową ok. 100 tys. m kw. winien mieć zatem zbiorniki na śmieci o pojemności 200 m sześć. Potrzeba by na to placu o pow. 2500 m kw. Dziś Pałacowi wystarczą zbiorniki o pojemności max 20 m sześć., bo większe są zbędne. Podobny problem dotyczy wielu innych budynków. Pierwszy doniosę do Straży Miejskiej, że Pani Prezydent nie spełnia Regulaminu i będzie mandacik. dokończenie na stronie 6


2

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Czyń sąsiadowi co dobre i miłe - Jak dobrze mieć sąsiada – pod słowami tej piosenki mogą podpisać się chyba wszyscy uczestnicy Dnia Sąsiada, który odbył się w klubie „Panorama” działającym pod egidą Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej „Torwar”. A tego piątkowego popołudnia (24 maja) działo się tam naprawdę wiele. Na początek zaśpiewała Julia Karlova. W jej repertuarze znalazły się m.in. takie kompozycje, jak: „Prząśniczka” Moniuszki, „Śliczny chłopiec” Chopina, „Z Nową Wiosną” Karłowicza czy „Walc dla Chopina”. Wspólnie odśpiewano też wspomnianą piosenkę „Jak dobrze mieć sąsiada”. Artystka, a jednocześnie pracowniczka klubu „Panorama” udowodniła, że posiada nie tylko duży talent wokalny, ale również potrafi opowiadać dowcipy, zwłaszcza takie o sąsiadach. Publiczność doceniła ją wybuchami

Wyróżnienia otrzymali: Feliks Gałecki, Teresa i Jerzy Grotowie, Stanisława Hryniuk, Anna Jankowska, Ewa Kamińska, Marek Kruszewski, Alicja Krysiak, Teresa Michalczuk, Alicja Nowak, Barbara Olszewska, Albert Piekart, Jerzy Pietrachowicz, Antonina Szalkiewicz, Romana Szyszko, Zofia Tywonek, Donata Walesa, Daniela Wiśniewska, Janina Zaczek i Janina Zielke. - Wszyscy oni są nie tylko dobrymi sąsiadami, ale po prostu dobrymi ludźmi. Pomogą każdemu w potrzebie, nie oczekując nic w zamian – podkreśliła Anna Rodzeń z klubu „Panorama”. Panowie zostali wyróżnieni nie tylko za przymioty ducha, ale także za praktyczne umiejętności. Są bowiem świetnymi majsterkowiczami i zawsze pomagają sąsiadom w przypadkach niespodziewanych domowych usterek. Kilka pań otrzymało podziękowanie

Inwestycja WSM 22 maja prezes Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Maciej Stasiełowicz podpisał umowę z prezesem Janem Mikołuszko siadowi, co tobie dobre i miłe – z UNIBEP S.A. (obaj w centrum uśmiechał się jeden z wyróżniozdjęcia) o wybudowanie drugiej nych, Feliks Gałecki. Po wspólnych śpiewach impreza przeniosła się na chwilę do siedziby współorganizatora wydarzenia - pobliskiej Biblioteki nr 44. Wystąpił tam akordeonista Marcin Maroszek. Muzyk zagrał takie przeboje (m.in. „Cicha woda”, „Zimny drań” i „Dwadzieścia lat a może mniej”), że nogi same rwały się do tańca. Uczestniczek spotkania nie trzeba było zachęcać i już po pierwszych dźwiękach ruszyły w tany. W przerwie można było nabyć jedną z kiermaszowych książek. Ponadto każdy uczestnik Dnia Sąsiada mógł przynieść książkę i wymienić się z innymi. Po wspólnych tańcach impreza przeniosła się z powrotem do klubu „Panorama”, gdzie wszyscy zostali poczęstowani kawą i ciastem, a także wzięli udział w loterii fantowej.

zagranicznych. Budowa I etapu inwestycji zbliża się do końca. Zespół budynków wielorodzinnych przy ul. Niedzielskiego jest zróżnicowany: od 3 do 6 kondygnacji. Zaprojektowano sporo zieleni

w stosunku do budownictwa deweloperskiego. Średni członkowski koszt budowy wynosi 5,5 tys. zł netto za 1 m kw. powierzchni użytkowej mieszkania, bez wykończenia.

części inwestycji przy ul. Mieczysława Niedzielskiego „Żywiciela” 2 w dzielnicy Bielany. Budowa zostanie zrealizowana w 22 miesiące. Trzeba przyznać, że Spółdzielnia wybrała bardzo dobrego wykonawcę, bo rzetelnego i terminowo wywiązującego się z powierzonych zadań, znanego na rynku warszawskim i na rynkach

i zadbano o dobre doświetlenie mieszkań, duże tarasy i balkony. Łącznie powstanie 6 budynków z 303 mieszkaniami. Mieszkania w większości obejmują członkowie WSM. Do ich dyspozycji będą 474 miejsca postojowe w podziemnym garażu. Ponadto Spółdzielnia oferuje lokale użytkowe. Ceny w budownictwie spółdzielczym są konkurencyjne

Wspomniana umowa stanowi miły akcent przed Walnym Zgromadzeniem WSM, które odbędzie się 15 i 16 czerwca. Tego typu inwestycja nie tylko zaspokaja potrzeby spółdzielców, ale także zapewnia dodatkowe środki, dzięki którym miesięczne wydatki członków Spółdzielni są nieco niższe.

Mazowieckie kontrasty

serdecznego śmiechu, oklaskami i prośbami o bisy, których oczywiście nie zabrakło. Kilka piosenek zaśpiewała w duecie z Julianem Latosem. Akompaniowała zaś Ewa Michalak. W przerwach pomiędzy kolejnymi wykonaniami rozstrzygnięto konkurs na dobrego sąsiada.

za wspaniałe wypieki, które dostarczają na klubowe spotkania, m.in. na Dzień Sąsiada. Wśród nich znalazły się Danuta Ludziak, Czesława Olszewska i Kazimiera Wycech. - W Biblii jest napisane, że nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, ja to odwrócę i powiem, że czyń drugiemu, zwłaszcza są-

Gazeta „Południe” przypomina, że w dni robocze w godzinach 12-15 wszyscy mieszkańcy spółdzielni mogą przyjść do siedziby klubu „Panorama” przy ulicy Górnośląskiej 1, przy kawie i herbacie spotkać się z sąsiadami i porozmawiać na różne tematy. Tekst i fot. Anna Krzesińska

W opinii większości Polaków Województwo Mazowieckie to kraina mlekiem i miodem płynąca. Najniższe bezrobocie, najwyższe dochody, drugie co do wysokości po Śląsku emerytury, wreszcie perełka gospodarcza, jaką jest Warszawa. Nic tylko zacierać ręce i spijać śmietanę. Jest jednak coś, co mi nie pozwala świętować. Może to moja ostrożność w formułowaniu radykalnych ocen, a może kontrasty, których widok nie pozwala na euforię. Z jednej strony mamy wskaźnik bezrobocia, który na Mazowszu oscyluje na poziomie ok. 4,4 proc., z drugiej coś zupełnie innego. Na przykład powiaty, w których wskaźnik ten sięga prawnie 37 procent. Albo z innej beczki! Z jednej strony notujemy najwyższe wynagrodzenia brutto, a z drugiej to właśnie na Mazowszu padł rekord najniższej pozarolniczej emerytury. Gdyby chociaż na moment zapomnieć więc o umiarze w formułowania ocen należałoby powiedzieć, że Mazowsze to kraina dysproporcji, a niekiedy absurdów? Bo czym jest wpłacanie przez Mazowsze ponad 600 mln zł. z tytułu „janosikowego” do budżetu państwa, a z drugiej strony zaciąganie na ten cel kredytów? No właśnie: czym? Niepokojące są również dane dotyczące zadłużenia mieszkańców. Okazuje się bowiem, że zadłużenie mieszkańców Mazowsza w ciągu ostatniego roku powiększyło się o niebagatelną kwotę

863 mln zł., sięgając całkowitej sumy 5 mld 779 mln zł. Oznacza to roczny wzrost zadłużenia o 18 procent. Towarzyszy temu kolejny problem. Jak podaje najnowszy raport firmy InfoDług, na koniec marca 2013 r. na Mazowszu mieszkało ponad 288 tysięcy osób, które nie radzą sobie z terminowym regulowaniem płatności. Przy czym w grupie tej problem dotykał najczęściej mężczyzn, stanowiących 58,68 procent dłużników. W rezultacie Mazowsze - według autorów raportu - zajęło pod tym względem drugie, niechlubne miejsce, zaraz po mieszkańcach Śląska. Ciekawostkę może stanowić niekoniecznie związany z powyższymi danymi fakt, że to właśnie najwyższe emerytury są na Śląsku, a drugie miejsce zajmuje województwo mazowieckie. Warto również odnieść się do danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, które podało, że w Polsce mamy już 43 tysiące bezdomnych, a większość bezdomnych zarejestrowanych zostało w województwie mazowieckim. Czy czegoś to wszystko dowodzi? Według optymisty może tylko zjawisk występujących w każdej gospodarce rynkowej. W mojej opinii jednak nade wszystko ogromnych dysproporcji, mogących stanowić w przyszłości źródło napięć i protestów społecznych. Bo chociaż mamy warszawskie City z drogimi samochodami, ekskluzywnymi kluba-

mi i sklepami, to również najwyższy poziom bezdomności. Nie powinny cieszyć też najwyższe dochody, gdy są rejony w których poziom bezrobocia sięga ponad 35 procent. Może zatem czas zacząć te dysproporcje niwelować? Nie brakuje bowiem instytucji, które w obecnej kryzysowej sytuacji brylują z powodzeniem. Dla przykładu według danych Komisji Nadzoru Finansowego, w 2012 r., łączny zysk banków w Polsce osiągnął poziom 16,1 mld zł. Ponad 14,3 mld zł. banki zarobiły na prowizjach udzielaniu kredytów czy obsłudze kart płatniczych. Czy zatem w kontekście powyższych danych jak i zysków sektora bankowego, nie należałoby poważnie rozpocząć debaty nad wprowadzeniem podatku od transakcji bankowych? Przecież część krajów Unii Europejskiej wprowadziła taki podatek i okazało się, że banki sobie poradziły! Zamiast więc stawiać radary na każdym skrzyżowaniu i wprowadzać coraz to oryginalniejsze podatki może czas zastanowić się nad wprowadzeniem zobowiązania, w którym banki wniosą też coś od siebie w przezwyciężanie kryzysu? Grzegorz Pietruczuk, radny Województwa Mazowieckiego www.grzegorzpietruczuk.pl


POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan Stawki opłat za śmiecie z sufitu

Manipulacja cenowa Rada Warszawy głosami radnych Platformy Obywatelskiej uchwaliła dla mieszkańców domków jednorodzinnych nowe stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, uzależniając je od liczby mieszkańców w gospodarstwie domowym. Wybór ten uważam za słuszny, jednakże nie mogę zgodzić się z zawężeniem listy gospodarstw domowych w stosunku do budynków wielorodzinnych poprzez pominięcie gospodarstw czteroosobowych i większych.

powodu bardzo prawdopodobne jest unieważnienie uchwały w części tego dotyczącej przez Wojewodę Mazowieckiego. Powracając do wątku kolejnego zawyżenia wysokości opłat przez ratusz dalej jedynym racjonalnym wytłumaczeniem jest dbałość ratusza o budżet miasta. W tej sytuacji z góry założono, że spora część właścicieli nieruchomości nie będzie w terminie lub w ogóle płacić opłat śmieciowych. Innym nasuwającym się wytłumaczeniem może być

- koszt odbioru i zagospodarowania 1 Mg odpadów - KOZ, - ilość odpadów wytwarzana przez mieszkańca w roku – IO. Obliczenia przedstawione zostały dla lepszej czytelności w formie tabelarycznej. Ponieważ już wcześnie uchwalone stawki opłat w budynkach wielorodzinnych również zostały zawyżone, w tabeli przedstawiłem w liczbach nowy system gospodarowania odpadami komunalnymi w Warszawie po 1 lipca 2013 r. dla wszystkich

jednolokalowym gospodarstwa w domku jednorodzinnym:

przedstawia poniższa tabela. Np. opłata w budynku wielorodzinnym dla gospodarstwa jednoosobowego = 9,38 x 1,24 = 11,63 zł., a po zaokrągleniu do liczby całkowitej większej niż obliczona wartość = 12 zł. Na ostatniej sesji Rady Warszawy w imieniu klubu radnych SLD zgłosiłem poprawki proponujące ww. stawki opłat, które zostały głosami radnych z PO odrzucone bez żadnego merytorycznego

- Pamiętam jeden z pierwszych turniejów, który odbywał się w klubie na Woli, kiedy zająłem 3 miejsce w wadze 39 kg, przegrywając z moim klubowym kolegą. - Co uważa Pan obok olimpijskiego złota za swój największy sukces? - Rodzinę. - …a co kontynuując temat można uznać za największy sukces poza sportem? - To, że mam udane, spokojne życie, które prowadzę w fajnym miejscu, mam swój klub, w którym

były przygotowane do tego rodzaju technik (w judo były to 10 000 000 chwyty i rzuty), ale po jakimś czasie treningu stało się to w pewien sposób naturalne. - Wróćmy jednak do prze10 000 000 szłości. Jak się zaczęła Pana sportowa przygoda? 303 497 564 - Gdy miałem 10 lat, podczas spaceru z mamą na AWF-ie zo14,45 zł baczyłem przez okno, jak moi rówieśnicy trenują judo, bardzo mi się spodobało i poprosiłem mamę, aby zapisała mnie na te Bogdan Żuber, zajęcia.

realizuję się zawodowo, pozostałem normalnym człowiekiem, który ma fajną żonę i udane córki. - Prowadzi pan klub sportowy na Bielanach. Dużo chętnych przyciąga nazwisko mistrza olimpijskiego? - Mam nadzieję, że nie tylko nazwisko przyciąga, ale również nasz profesjonalizm, oferta, elastyczność, fajna, rodzinna atmosfera i wszystko to, co powoduje, że ludzie lubią nas odwiedzać i spędzać z nami czas. dokończenie na stronie 7

dwulokalowym

nieselektywnie

selektywnie

nieselektywnie

jednoosobowe

44,50 zł

62,30 zł

22,25 zł

31,15 zł

dwuosobowe

68,00 zł

95,20 zł

34,00 zł

47,60 zł

trzyosobowe i większe

89,00 zł

124,60 zł

44,50 zł

62,30 zł

Niestety przedstawione stawki opłat po raz kolejny wzięte zostały z sufitu, bo nie przedstawiono rzetelnego rachunku uzasadniającego zaproponowane kwoty. Wysokość opłat jest prawie dwukrotnie zawyżona niż wynika to

nieumiejętność oceny warszawskiego rynku śmieciowego przez firmę doradzającą w tej sprawie, która kosztuje podatników prawie półtora miliona złotych. Na tym etapie wdrażania nowego systemu gospodarowania

nieruchomości zamieszkałych i niezamieszkałych. Metoda ustalania opłat powinna być jedna dla wszystkich nieruchomości zamieszkałych, tj. zależna od liczby mieszkańców w gospodarstwie domowym.

ZABUDOWA WYSZCZEGÓLNIENIE

wielorodzinna

szacowana ilość odpadów [Mg]

jednorodzinna

uzasadnienia. Czy to oznacza, że zaufanie radnych z PO jest bezgraniczne do propozycji, jakie przedstawił ratusz, czy po prostu nie byli przygotowani merytorycznie w tak istotnej sprawie do konstruktywnej debaty?

niezamieszkałe

RAZEM

OGÓŁEM

451 580

110 093

561 673

1 505 265

244 652

1 749 917

1 749 917

300 kg

450 kg

321 kg

450 kg

350,00 zł

400,00 zł

359,80 zł

359,80 zł

359,80 zł

158 052 825

44 037 360

202 090 185

81 407 379

283 497 564

roczny koszt obsługi systemu (BGOK + DZIELNICE) [zł]

5 731 214

1 397 248

7 128 462

2 871 537

roczny koszt punktów odbioru odpadów selektywnych [zł] *

5 731 214

1 397 248

7 128 462

2 871 537

169 515 253

46 831 856

216 347 109

87 150 453

liczba mieszkańców ilość odpadów wytwarzana w roku przez mieszkańca - IO zaproponowany średni koszt odbioru i zagospodarowania 1 Mg śmieci KOZ roczny koszt odbioru i zagospodarowania [zł]

całkowity roczny koszt systemu miesięczny koszt systemu w przeliczeniu na jednego mieszkańca rachunku matematycznego, który przedstawiam w dalszej części artykułu. Moje pełne zdziwienie i kategoryczny sprzeciw dotyczy obniżenia o połowę stawek w gospodarstwach domowych w domkach jednorodzinnych dwulokalowych, w sytuacji gdy podstawą do ustalenia wysokości stawki jest wielkość gospodarstwa domowego pod względem liczby zamieszkałych osób. Z tego

9,38 zł

15,95 zł

odpadami komunalnymi w Warszawie, tj. jeszcze przed rozstrzygnięciem przetargów, obliczenie wysokości opłat uwarunkowane jest przyjęciem pewnych założeń. Im trafniej dane te będą oszacowane, tym przyjęte teraz wysokości opłat będą bardziej zbliżone do tych po przetargach. Kluczowymi w tych obliczeniach wartościami są następujące wskaźnikowe wielkości:

10,30 zł

226 257

W domkach jednorodzinnych podobnie jak w budynkach wielorodzinnych uwzględniłem kategorię gospodarstwa czteroosobowego i większego. Po uwzględnieniu współczynników korygujących ilość odpadów w gospodarstwie domowym w zależności od liczby mieszkańców w nim zamieszkałych (1,24; 1,17; 1,00; 0.89) obliczyłem stawki opłat, które po zaokrągleniu

787 930

radny Warszawy (SLD)

Autor jest mgr inż. inżynierii środowiska. W latach 1996–2004 był dyrektorem Zarządu Oczyszczania Miasta, w latach 2006-2010 był zastępcą burmistrza Ursynowa. Przez wiele lat wykładał na wyższej uczelni przedmiot „Oczyszczanie miast i terenów wiejskich”.

budynki gospodarstwa

wielorodzinne

jednorodzinne

w przypadku gdy odpady komunalne są zbierane i odbierane selektywnie

nieselektywnie

Z Pawłem Nastulą rozma- Pamięta Pan jeszcze swoją wia Władysław Adamski pierwszą walkę na macie? - Wszystko, co można osiągnąć w sporcie, w Pana przypadku się udało. Czy nie czuje się Pan zatem trochę jak na emeryturze? - Nie czuję się na emeryturze, bo od 2005 roku podjąłem nowe wyzwanie, czyli walkę w mieszanych stylach (MMA). - Stoczył Pan mnóstwo walk. Jak to jest dostać kolanem w nos, albo zdzielić kogoś po karku? - Na początku sprawiało mi to rzeczywiście pewien problem, gdyż moje ciało i motoryka nie

w przypadku, gdy odpady komunalne są zbierane i odbierane selektywnie

W życiu jest wszystko możliwe

3

selektywnie

nieselektywnie

jednoosobowe

12,00 zł

16,80 zł

20,00 zł

28,00 zł

dwuosobowe

22,00 zł

30,80 zł

38,00 zł

53,20 zł

trzyosobowe

30,00 zł

42,00 zł

48,00 zł

67,20 zł

czteroosobowe i większe

36,00 zł

50,40 zł

57,00 zł

79,80 zł

10 czerwca, godz 18 Fort Sokolnickiego w parku Żeromskiego Kawa z Posłem Rozmowa z Andrzejem Halickim temat spotkania „Czy jesteśmy nowoczesnym społeczeństwem?" Żoliborscy Radni Platformy


4

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Był młody duchem

Architekt. Społecznik. Miłośnik Żoliborza. Podróżnik. Kolarz. Majsterkowicz. Projektant biżuterii. Kucharz. Poeta. Erudyta. Gawędziarz. Stanisław Baltazar Brukalski był wyjątkowym człowiekiem, mającym wiele pasji. Odszedł nagle, w wieku siedemdziesięciu czterech lat. I aż trudno uwierzyć, że trzeba mówić i pisać o nim w czasie przeszłym. Jedną ze swoich największych pasji – architekturę – można powiedzieć przejął po rodzicach. Barbara i Stanisław Brukalscy zapisali się w pamięci żoliborzan, projektując m.in. prawie połowę budynków przedwojennej Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Ich syn ukończył Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej w 1968 roku i był m.in. współautorem kilku warszawskich pomników, w tym Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej („Hallerczyków”), księdza Jerzego Popiełuszki czy Kedywu. Od rodziców przejął też społecznikowską pasję. Był żoliborskim patriotą, a na temat dzielnicy i jej mieszkańców potrafił opowiadać godzinami. Napisał też bardzo wiele tekstów o tym miejscu (seria „Biblioteczka Żoliborska”). Jako jeden z założycieli Stowarzyszenia Żoliborzan, które zrzesza osoby zainteresowane historią, teraźniejszością i przyszłością tej dzielnicy, aż do śmierci aktywnie działał w tej organizacji. Ponadto był radnym kilku kadencji, w ten sposób chciał bowiem jeszcze bardziej przysłużyć się ukochanemu Żoliborzowi. Dobrze czuł się jednak nie tylko w Warszawie. - Doskonale znał Paryż, a o Bar-

celonie mógł opowiadać bez końca. Można powiedzieć, że był nie tylko obywatelem Polski, ale i świata – stwierdza Dorota Kalitowicz, jego najbliższa sąsiadka.

Kolejną z jego wieloletnich pasji była jazda na rowerze, w młodości trenował kolarstwo w Legii. - Nawet jako starszy już pan potrafił przejechać kilkadziesiąt kilometrów. Na swoje siedemdziesiąte urodziny, które przypadały w styczniu, przejechał właśnie siedemdziesiąt kilometrów – przypomina przyjaciel zmarłego Edward Artecki, były prezes Stowarzyszenia Żoliborzan. – Baltazar miał kontynuatora swojej miłości do rowerów w osobie syna. Jemu oraz jego kolegom regularnie robił prze-

glądy techniczne tych pojazdów. Jak zgodnie twierdzą jego znajomi naprawiał rowery każdemu, kto się do niego z tym zwrócił. - Pamiętam jak kiedyś podjecha-

łam do jego domu z zepsutym rowerem. On akurat miał jakiś problem z kręgosłupem, widać było, że ledwo chodzi. Nie chciałam go narażać na dalszy ból, ale nie dał się oderwać od mojego roweru i naprawił go – podkreśla Dorota Kalitowicz. Uwielbiał majsterkować nie tylko przy tych jednośladach. - Pomagał znajomym przy projektach remontów. Był zawsze chętny do pomocy, nawet nie trzeba było go prosić i nigdy nie odmówił – stwierdza jego znajoma, Anna Nalberczak, wiceprzewodnicząca

ZDROWIE i URODA

Polacy coraz gorzej słyszą dokończenie ze strony 1 pracujące w hałasie. Uszkodzenie słuchu może także nastąpić wskutek głośnego słuchania muzyki Wada słuchu i rodzina Pogarszanie słuchu u jednego przez słuchawki lub podczas maczłonka rodziny jest uciążliwe sowych imprez. Niedosłuch przewodzeniodla pozostałych domowników, gdyż naraża ich na przebywanie wy – związany jest ze zmianami w nadmiernym hałasie (np. bardzo w uchu środkowym oraz zewnętrzgłośne słuchanie TV lub radia), nym, które utrudniają przenoszenie czyli na warunki, które i u nich dźwięków do ucha wewnętrznego. mogą spowodować pogarszanie Najczęściej jest spowodowany nadsłuchu. Z tego powodu tak ważne miernym gromadzeniem się wojest, aby motywować osoby, któ- skowiny w przewodzie słuchowym, re są nam bliskie, do sprawdzania perforacją w błonie bębenkowej, słuchu. Dzięki temu unikną też po- zalegającym w uchu środkowym płynem lub też uszkodzeniem kostępującej deprywacji słuchu. steczek słuchowych. W wielu przypadkach może być leczony. POWODY PROBLEMÓW Niedosłuch zmysłowoZE SŁUCHEM nerwowy – spowodowany jest Niedosłuch związany z wiekiem – z upływem czasu niektórzy uszkodzeniem delikatnych komogą mieć trudności w słyszeniu mórek słuchowych w uchu wewysokotonowych dźwięków. Skut- wnętrznym lub włókien nerwu kiem są problemy ze zrozumie- słuchowego. Najczęściej jest to niem mowy i niesłyszenie dużych naturalna część procesu starzenia fragmentów wypowiedzi. Z po- się, ale zdarza się, że taki niedoczątku może to wywoływać tylko słuch jest spowodowany haładyskomfort, lecz z czasem staje się sem. W większości przypadków poważną przeszkodą w komunika- jest trwały i nieodwracalny.

zanim ubytek słuchu będzie zbyt poważny. Jeśli niedosłuch zostanie potwierdzony przez badania słuchu, należy poszukać najlepszego rozwiązania tego problemu.

cji z otoczeniem – nie powinno się PIERWSZYM KROKIEM tego ignorować. DO LEPSZEGO SŁYSZENIA Niedosłuch spowodowany JEST ZBADANIE SŁUCHU hałasem – powstaje na skutek działania zbyt głośnych dźwięBadanie jest krótkie i bezków i najczęściej dotyka osoby bolesne. Pozwala zareagować

Posiadamy sieć 15 gabinetów na terenie całej Warszawy.

PAMIĘTAJ, DBAJ O SWÓJ SŁUCH! W DNIACH 1 – 30 Czerwca 2013 ROKU ZAPRASZAMY NA BEZPŁATNE BADANIE SŁUCHU Zapraszamy do naszych gabinetów: ul. Koszykowa 78, (Przychodnia CePeLek) tel. 22 425 67 06 ul. Żeromskiego 33, (przychodnia specjalistyczna) tel. 22 499 66 30 ul. Cegłowska 80, (Szpital Bielański) tel. 22 392 91 99

Zapytaj o najbliższy gabinet: 22 392 76 19.

Rady Dzielnicy Żoliborz. - Niewiele osób wie, że projektował biżuterię. Mam pierścionek jego autorstwa – dodaje Dorota Kalitowicz. Remontował też swój niezwykły

dom, który zaprojektowali i zbudowali jego rodzice pod koniec lat dwudziestych XX wieku, a który określany był mianem pierwszego awangardowego domu w Polsce. Dom przy ulicy Niegolewskiego 8 jest na tyle wyjątkowy, że czasami architekt otwierał go dla zwiedzających. - Tam chodzi się jak po swojego rodzaju muzeum. Jest pełno różnych usprawnień i wynalazków wymyślonych przez Baltazara, m.in. piwniczna terma, która, poprzez system rurek, ogrzewa cały dom, czy ciężarki domykające drzwi – wylicza Dorota Kalitowicz. - Jego córka, Sabina, mówi, że kiedyś spisze te wszystkie wynalazki. W domu lubił też pichcić. Edward Artecki najmilej wspomina wspaniałą zupę cebulową. - Zawsze, gdy przychodziłam miał pieczone jabłka z piekarnika, które własnoręcznie przyrządzał i podawał. To było niezwykle miłe – mówi Anna Nalberczak. Równie ważne były dla niego sprawy ducha. Pisał wiersze. Po-

siadał wszechstronną wiedzę, którą chętnie dzielił się z innymi, bez względu na wiek. - Miał niebywałą zdolność trafiania do młodych ludzi, dawał wspaniale wykłady o architekturze w żoliborskich szkołach – wyjaśnia Anna Nalberczak. - Zresztą on sam był niesamowicie młody duchem. Znajomi podkreślają też, że był gawędziarzem i gładko przechodził od jednej dykteryjki do drugiej, aż w końcu nikt nie pamiętał, co było głównym tematem jego wypowiedzi. - Czasami nie mieliśmy czasu, żeby poświęcić kilka godzin na wysłuchanie. Pamiętam, że kilkakrotnie mu przerywałam i mówiłam, że opowie mi coś później. Teraz tego żałuję – stwierdza Dorota Kalitowicz – On naprawdę zrobił wiele dobrego i przekazał słuchającym go ludziom ogromną wiedzę. Jeżeli ktoś to umiał dobrze wykorzystać, jest teraz bogaty w wiele doświadczeń. Anna Krzesińska

Nieuchronnie o OFE Nie da się nie pisać o OFE. Dyskusja trwa i przybiera czasem niemiłe tony, nawet wśród ludzi, którzy powinni umieć ze sobą rozmawiać. Ponadto jest tyle poplątanych wątków, o których mówi i pisze się zupełnie jednostronnie. Ten ma rację lub tamten: tertium non datur. Tymczasem w wielu sprawach taki prosty podział nie istnieje. Zacznę od „winy” za stworzenie systemu. Pominę kwestię, że czysty system jest sam w sobie dobry i zdrowy aktuarialnie (zgadzają się wpłaty i wydatki). Spiskowe opowieści o ciemnych machinacjach w sprawach OFE są przenoszeniem mentalności „ludu smoleńskiego” do poważnej dyskusji. Gdzie popełniono błędy w tworzeniu pożytecznego systemu? Błędem fundamentalnym była – jak sądzę – chęć pokazania Polsce i światu, że my – prymusi – zrobimy lepiej reformę „dwufilarową” niż inne kraje transformacji. Drugi filar działałby prawidłowo, gdyby do nowego systemu emerytur fundowanych weszli ci, którzy wkroczyli na rynek w roku wprowadzenia reformy i później. Wówczas zbierany kapitał – inwestowany w dodatku – przyniósłby wypłaty emerytalne bez jakichkolwiek zasileń z budżetu. Ale nie, postanowiono uczynić reformę jak najszerszą, włączając do niej ludzi, którzy pracę zawo-

dową rozpoczęli wiele lat wcześniej. Tylko że dla nich trzeba było stworzyć kapitał początkowy – czyli odpowiednik składek, które by wpłacali do OFE, gdyby ono istniało w tym wcześniejszym okresie. Ich pracy. I tu właśnie pojawił się problem budżetowych dotacji. W rządowych agendach obliczono, że wielkość dotacji wyniesie w skali 10. lat ok. 13-14 proc. PKB. Pomijam już, że nikt nie pytał o zgodę tych pokoleń (mojego też!), które to miały sfinansować. Ale mam pretensję i do rządów SLD-PSL i do rządów AWS-UW, że żaden z nich nie zatrudnił jakiejś znanej międzynarodowej firmy doradczej, ze znającymi się na tej robocie aktuariuszami, żeby oceniła, czy tak sformatowany system jest aktuarialnie zdrowy. A jeśli nie, to ile jeszcze trzeba budżetowych dotacji. Być może, gdyby te liczby okazały się znacząco większe niż owe 13-14 proc. PKB, nastąpiłoby otrzeźwienie i przykrojono by system do takiego wymiaru, jaki mieć powinien. Czyli zrealizowano by skutecznie zamiar podług sił, a nie po mickiewiczowsku, romantycznie siły na zamiary... A co potem? Potem było na ogół tylko gorzej. Oportunistyczni politycy wyjmowali z systemu poszczególne grupy zawodowe, by się im przypodobać. Przypominam, że ustąpienie wobec

Targi Medycyny Naturalnej i Kosmetyki 7 - 8 - 9 czerwca Warszawianka dolna hala ul. Piaseczyńska 71 - porady, diagnozy irydologów, kręgarzy, wróżek, bioenergoterapeutów - kosmetyki naturalne, zioła - materace gorczycowe, poduszki zdrowotne - zdrowa żywność Piątek 11.00 - 19.00, sob., niedz. 10.00 - 19.00

presji górniczych związków, by wszyscy pracujący nadal finansowali specjalne emerytury górnicze, zostało ogłoszone dokładnie w dniu, w którym kandydat SLD na prezydenta udawał się Górny Śląsk. Emerytury tzw. mundurowe czy zawodów związanych z wymiarem sprawiedliwości również miały podobną motywację. Tak więc nie można wskazywać, że winien jest tylko obecny rząd, demontujący OFE. Ale rząd też jest nie bez winy. Zamiast wyjaśnić sensownie sprawy, pokazać aktuarialnie zweryfikowane koszty systemu i odnieść je do wzmiankowanych wyżej 13-14 proc., rząd robi z OFE „czarnego luda”, czy – bardziej poprawnie politycznie – dyżurnego straszaka. Miesza w ten sposób ludziom w głowach i daje pożywkę dla rodzących się teorii spiskowych (o czym wyżej). Ponadto głosi – i to ustami samego premiera – że pieniądze emerytalne są bezpieczniejsze w ZUS, bo... ZUS jest państwowy. To po co robiliśmy transformację ustrojową? Z takimi poglądami aż dziw, że Donald Tusk znalazł się w liberalnym-reformatorskim KLD. Prywatna firma nie może powiedzieć, że pieniędzy zabrakło, bo jej poprzedni szefowie źle rządzili firmą. Firma zostałaby bowiem zlicytowana przez jej wierzycieli. Tymczasem państwom zdarza się – i to nierzadko – zbankrutować, a wówczas aktualnie rządząca ekipa pokazuje puste kieszenie (te publiczne) i z wdziękiem stwierdza, że poprzednie ekipy były zbyt rozrzutne. I co? I nic! Życie toczy się dalej (już bez obiecanych pieniędzy). Zachęcam do czytania książki Carmen Reinhart i Kennetha Rogoffa: „Osiemset lat szaleństw finansowych” (na razie tylko po angielsku). Coś tam i na ten temat też można znaleźć. Jan Winiecki


5

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Śmierdzące tematy Śmieci to rzecz zbędna. Nikomu niepotrzebna. Nawet w żargonie marginesu społecznego zwrot: „Ty śmieciu” uchodzi za wyjątkowo obraźliwy. Dla mnie, jako mieszkańca Warszawy, jest to z kolei problem wyjątkowo aktualny. Tam, gdzie istnieje konsumpcja i gdzie żyją ludzie, zawsze jest coś do posprzątania. Robotę tę z kolei trzeba odpowiednio zorganizować. Inaczej obawa przed utonięciem w śmieciowym morzu może przerodzić się szybko w śmierdzący horror. Dobre rozwiązania są dziś w cenie. Dostrzegło to wiele krajów. Np. taka Szwecja składuje tylko 4 proc. odpadów. Dla porównania w Polsce na składowiska odprowadzanych jest blisko 70 proc. śmieci. Brak segregacji odpadów to jednak problem nie tylko ekologiczny, ale również ekonomiczny. Wiadomo, że opłaty za odbiór śmieci, które przeszły segregację, będą niższe. Z drugiej strony koszty, które mają ponosić mieszkańcy, wywołują protesty.

Nie bez racji! W momencie, gdy zapowiadano przejęcie obowiązku gospodarowania odpadami przez gminy mówiono, że będzie to korzystne dla mieszkańców, że będzie taniej i ekologiczniej. Dziś już wiemy, że taniej

raczej nie będzie. Zmniejszenie ilości odpadów, które trafiały dotąd na składowiska, i zwiększenie ilości odpadów przetwarzanych i odzyskiwanych generuje prze-

cież koszty. Mogę to zrozumieć. Z takimi sytuacjami jak w Warszawie, gdzie składowano dotąd niemal 90 proc. śmieci, trzeba przecież coś zrobić. Z drugiej strony zastanawiam się, czy całe to śmieciowe zamieszanie nie stało się dla niektórych okazją do nabijania sobie kabzy? Nieźle mogą zarobić firmy wywożące śmieci, ale powinno też coś skapnąć do kieszeni Ratusza. Koszt jednodniowej pracy śmieciarki wyceniono na około 2900 złotych. W tych samych ekspertyzach, na których opierają się warszawscy urzędnicy, wyliczono, że koszt pracy obsługującej śmieciarkę ekipy to około 1500 złotych. Łatwo więc wyciągnąć wniosek, ile dziennie zarobi jedna osoba, jeśli ekipa liczy dwóch, a nawet trzech specjalistów. Bardziej ambitni mogą również podjąć się próby oszacowania, czy coś z tego zostanie w kasie miejskiej? Nie chcę licytować się z urzędnikami. Osobiście stoję na stanowisku, że samorząd powinien reprezentować interesy mieszkań-

... tu się mieszka... dokończenie ze strony 1 w tym mecze

Oczywiście, że mieszkańcy Śródmieścia chcą lokali otwartych również w nocy, ale takich, w których można porozmawiać i napić się kawy, piwa czy wina, bez niepotrzebnego hałasu, bez wydzierania się podchmielonych imprezowiczów w drodze między lokalami, bez ton pobitych butelek, bez plastikowych kubków na ulicach, bez załatwiania potrzeb w bramach i w parkach. Jeżeli ktoś chce słuchać muzyki w nocy, niech wyciszy lokal, niech pilnuje, ilu ma klientów, ilu rzeczywiście może zostać obsłużonych w lokalu i czy klienci nie są pijani. Niech zostaną zamontowane kurtyny antyhałasowe, które spowodują, że dźwięk nie będzie wydobywał się ze środka, gdy klient wychodzi na zewnątrz. Niech właściciel zadba, żeby każdy klient przed wyjściem z lokalu wiedział, że jego niepoprawne zachowanie wpłynie na zamknięcie rzeczonego lokalu. Właściciele lokali powinni współdziałać z miastem, Jerzy Konarski, a przede wszystkim z mieszkańcami, mieszkaniec Śródmieścia w zakresie sprzątania okolicy i dbać o utemperowanie podchmielonych klientów. Tego typu działania spoOd redaktora: Podzielam pogląd o nadmier- wodują, że mieszkańcy Śródmieścia nej wysokości opłat za odpady uwierzą w kulturotwórczą rolę lokali. w Warszawie. Takie opłaty mogą A małe kawiarnie i knajpki nie będą zachęcać firmy ubiegające się cierpiały z powodu problemów z opio kontrakt na odbiór śmieci do nią, na której wpływ mają nieliczni, którzy nie szanują prawa do wyspapodwyższania cen oferowanych nia się mieszkańców Śródmieścia. w stosunku do cen, które pobierają Śródmieście ponosi olbrzymie bezpośrednio od zarządców zaso- koszty bycia centrum stolicy. Poza bów mieszkaniowych. Natomiast nocnym hałasem dochodzi zintensyRatusz nie może zarabiać, ani tym fikowany hałas komunikacyjny w ciąbardziej nadwyżki kosztów nad gu dnia, brak miejsc parkingowych sumą uzyskaną z opłat przeznaczać i brak możliwości wybudowania parna jakikolwiek inny cel. kingów podziemnych. Problemem Andrzej Rogiński jest też liczba imprez masowych,

ców i liczyć się z ich opinią. Trzeba zatem zmienić beznadziejną gospodarkę śmieciową, ale zarazem robić to po kosztach. Skoro gminy będą właścicielami wszystkich odpadów komunalnych i będą decydować, co się z nimi stanie, nie powinny na tym zarabiać. W końcu samorząd, to nie firma komercyjna działająca w oparciu o Kodeks Handlowy i nastawiona na zysk. Jeśli o tym będzie się pamiętać, będę spokojniejszy. Jest to istotne szczególnie w okresie przetargów, które właśnie się zaczynają. Zgłasza się do nich wiele firm chętnych do wywózki śmieci. Nie przesadzę jednak, jeśli powiem, że jest to też poważny test dla samorządów z podejścia do tego śmieciowego tematu, który oby nie okazał się tematem śmierdzącym, a jedynie wyzywającym.

piłkarskie, biegi masowe i uroczystości państwowe, kiedy w każdej chwili można wysłać pismo o wprowadzenie strefy zakazu parkowania na ulicy, na której parkują mieszkańcy. Czasem informacja jest ustawiana na 3 dni wcześniej i zdarza się, że kończy się to odholowaniem samochodu - na koszt mieszkańca (który w tym czasie może być na urlopie lub zwolnieniu). Opłaty za użytkowanie wieczyste są bardzo wysokie, a ceny mieszkań wzdłuż stref hałasu spadają. Jeżeli ktoś kupił mieszkanie w latach 60-tych, jest związany ze swoją małą ojczyzną Śródmieściem, to dlaczego on i jego dzieci mają się dostosowywać do rozwydrzonych imprezowiczów, którzy wpadają do tej dzielnicy raz na dwa tygodnie, na 2-3 godziny? Albo dojdziemy do porozumienia i rozwiążemy problem, albo będziemy się wspólnie oskarżać. Mieszkańcy nie będą liczyli strat na podstawie ekonomicznego zysku, a poniesione nakłady nie będą rozliczane na zasadzie zysku i strat. Na końcu i tak wygrają mieszkańcy Śródmieścia, bo walczą o swój dom i spokój rodziny. Jedynym sposobem rozwiązania tego węzła gordyjskiego jest skończyć bezsensowny spór. Można się świetnie bawić bez hałasu. Szmer kawiarnianych stolików na pewno jest bliższy definicji rozwoju kulturalnego niż rejwach, w którym nie słyszy się, co mówi interlokutor po drugiej stronie stolika. Daniel Łaga, radny Dzielnicy Śródmieście (PO) daniellaga@interia.pl


6

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

2500 m kw. śmietników wokół PKiN dokończenie ze strony 1 Natomiast dla obiektów gastronomicznych wprowadzono normę minimum 5 litrów na miejsce konsumpcyjne, co jest absurdalnie mało, szczególnie że z tych obiektów bioodpady i odpady zmieszane będą odbierane tylko 2 razy w tygodniu, odpady szklane raz w miesiącu, a segregowane suche raz w tygodniu. Będzie smród i szczury. Nie rozumiem też dlaczego zgodnie z regulaminem - właściciele domków jednorodzinnych nie będą mogli zbierać odpadów segregowanych suchych i szkła opakowaniowego w pojemniki,

tylko muszą w worki. W regulaminie nie podano, w co mają być zbierane bioodpady (worek czy pojemnik i jakiego koloru). Nie określono też tzw. czystości asortymentowej bioodpadów. Można więc tam włożyć wszystko i napisać że to bio i płacić jak za segregowane. Pomysł niemoralny, ale zgodny z prawem. Moim zdaniem niezgodny z prawem i niemoralny oraz krzywdzący jest § 5 ust. 6 regulaminu, z którego wynika, że jeśli choć jeden pojemnik lub worek na odpady sortowane nie spełnia czystości asortymentowej zbieranej frakcji, to cytuję: „wszystkie

zebrane odpady kwalifikuje się jako odpady zmieszane”. Więc trzeba będzie płacić drożej za cała partię, jak za odpady zmieszane. Będzie bolała głowa właścicieli nieruchomości wspólnych, którzy będą mieli wspólny śmietnik. W takim przypadku zgodnie z regulaminem każdy pojemnik czy worek będzie musiał być oznaczony adresem i nazwą właściciela, by było wiadomo, komu nałożyć wyższą opłatę za złe sortowanie. W przypadku śmietników wspólnych dla kilku nieruchomości, np. kilku budynków wielorodzinnych, nie będzie obowiązku umieszczania nazwy właściciela, tylko adres

Puchar Rektora Po raz trzeci studenci i pracownicy Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego rywalizowali o Puchar Rektora UKSW. W tym roku w aż siedmiu dyscyplinach.

kowo zróżnicowane. Zadbał o to Samorząd Studentów, będący organizatorem imprezy. Grano w piłkę nożną, siatkówkę, koszykówkę, tenis stołowy, ale

Gościliśmy ich już po raz trzeci. Dzięki temu nasza dzielnica utrwala swój wizerunek miejsca sprzyjającego przedsięwzięciom sportowym i otwartego na pro-

nieruchomości, a odpowiedzialność za złe sortowanie będzie solidarna. Posypią się też mandaty za złe ustawianie pojemników, bo z uwagi na kilkakrotny wzrost ich ilości trudno będzie je zmieścić w śmietniku i spełnić wymagania prawa budowlanego np. w zakresie odległości ustawiania ich od okien czy od granicy działki itp. Jak ktoś będzie miał mniej pojemników niż przewiduje regulamin, choć będą mu niepotrzebne, to też dostanie mandacik. Jednocześnie będzie płacić Miastu opłatę nie od ilości odebranych pojemników, tylko od ilości przymusowo zadeklarowanej. W istocie pieniądze za puste pojemniki otrzyma firma odbierająca odpady. W regulaminie nie określono częstotliwości odbierania z nieruchomości nieczystości ciekłych, co jest wymogiem art. 4 ust. 2 pkt 2 lit. b ustawy, ani zasad odbioru nieczystości ciekłych przez gminę w przypadku braku zorganizowania takiego odbioru przez właściciela nieruchomości, co jest wymogiem art. 6 ust b ustawy. Analizując warszawski system gospodarki odpadami pragnę zwrócić uwagę, że brak jest w Warszawie uchwały ustalającej maksymalne opłaty za odbiór

nieczystości ciekłych, co jest obowiązkiem ustawowym. Z regulaminu wynika również, że właściciele nieruchomości mogą dostarczać wszelkie odpady do punktów selektywnego

zbierania odpadów komunalnych, które zorganizuje gmina. Będzie to mógł być w szczególności sprzęt elektroniczny, drewno, gruz budowlany, akumulatory, baterie, oleje odpadowe, opony, odzież i tekstylia, leki, farby, a nawet odpady zawierające rtęć czy środki ochrony roślin. Przepis mówi, że mogą, a więc nie muszą. Z przepisów wynika, że obywatelom nikt za to nie zapłaci, ani za butelki czy akumulatory lub złom. Nie będą więc tego robić charytatywnie, szczególnie że z regulaminu wynika, że można to wszystko zmieszać i zostawić w śmietniku. Pani Prezydent ma dużą głowę, więc będzie się martwić, co z tym zrobić. Coś mi się wydaje, że będzie z tego ból głowy, bo brak systemu odbioru odpadów niebezpiecznych. Myślę też, że system zniechęci wszystkich do jakiegokolwiek sortowa-

Archiwalia Każdy mógł wystartować w dyscyplinie, w której czuje się najlepiej, lub sprawdzić się w konkurencji, w której nigdy nie brał udziału. Uczestnicy - oprócz zabawy, integracji i rywalizacji sportowej - mogli wywalczyć przechodni Puchar Rektora UKSW dla swojego wydziału. Konkurencje były wyjąt-

także rywalizowano w bieganiu i pływaniu. Zwolennicy bardziej spokojnej rywalizacji mogli natomiast pograć w szachy. Część zmagań odbyła się w Centrum Sportowo-Rekreacyjnym na Bielanach. - Cieszę się, że udało mi się zachęcić samorząd studencki UKSW do rozegrania turnieju w naszych obiektach.

pagowanie zdrowego trybu życia – zaznacza Robert Banasiuk, kierownik z CRS. Patronat nad imprezą sprawował Rafał Miastowski, burmistrz Bielan. Zakończenie turnieju nastąpiło w trakcie juwenaliów. Wówczas to zwycięzcy otrzymali atrakcyjne nagrody, a uczestnicy miłe pamiątki. /B.P./

W sobotę, 8 czerwca w siedzibie Archiwum Głównego Akt Dawnych, przy ulicy Długiej można będzie obejrzeć wystawę archiwaliów ze zbiorów Archiwum Państwowego. Tematem ekspozycji są dzieci Warszawy. Ekspozycja pokazuje dzieci, od kilkumiesięcznych po nastoletnie, którym przyszło żyć w trzech różnych epokach — u schyłku XIX w. i w pierwszych latach XX stulecia, w dwudziestoleciu międzywojennym oraz w czasach drugiej wojny światowej. Pokazuje, jak wyglądały, jak się ubierały i czesały, jak się uczyły, bawiły i pracowały. Pokazuje je z rodziną i z rówieśnikami. Pokazuje też, jak zmieniała się rola

INFORMATOR POŁUDNIA HANDEL u Społem WSS Śródmieście, Warszawa, ul. Nowy Świat 53 www.wss.spolem.org.pl SDH Hala Mirowska pn-pt 7-20 sob 7-18 pl. Mirowski 1* Łazienki Królewskie SDH Sezam pn-pt 7-21 sob 8-21 niedz 10-16 ul. Marszałkowska 126* Pałac na Wyspie: w każdą niedzielę godz. 11.15 - Niedzielne oprowadzanie; w Sklepy spożywcze: Długa 8/14*,Foksal 12/14*,Koszykowa 24, każdą niedzielę godz. 12.00 - koncert Koszykowa 31, Krak.Przedm. 16/18*, Miodowa 23, Mokotowska 46a, Fotoplastikon Warszawski, Al. Jerozolimskie 51, oficyna Mokotowska 67, Nowy Świat 53*, Solec 46*, Solec 66*, Solidarności do 30.06. „Miasto (z) ruin. Stereoskopowa historia odbudowy Warszawy od 72*, Solidarności 83*, Widok 16,Wiejska 20*,Wspólna 41* lat 40. do 60.” *realizacja zamówień na Kosze Delikatesowe Muzeum Powstania Warszawskiego ul. Grzybowska 79 Sklepy przemysłowe: Andersa 25,Długa 8/14,Mokotowska 67, Wiejska 9 Dom Spotkań z Historią, ul. Karowa 20 do 9.06. - Havel na wyciągnięcie ręki. Wystawa zdjęć Oldřicha Škáchy

6.06. godz. 9.00-16.00 - Dzień otwarty w Archiwum Muzeum Powstania Warszawskiego; 8.06. godz. 15:00 - „Modernistyczna Przestrzeń Warszawy”. Spacer z Grzegorzem Miką: Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa Żoliborz. Zbiórka przed wejściem do kina Wisła; 12.06 godz. 18.00 - Wykład Karola Karasiewicza „Warszawa w dobie Powstania Listopadowego 1830-1831”; godz. 18:30 - Wykład Jarosława Trybusia o Dyrekcji PKP przy ul. Targowej; 13.06. godz. 18:30 - „Urok niemożliwości”, prezentacja filmu muzycznego rekonstruującego hipotezy dotyczące powstania „Kwartetu na koniec Czasu” Oliviera Messiaena w hitlerowskim obozie jenieckim Stalag VIII A Görlitz (Zgorzelec) w 1940 i 1941 roku; 15.06. godz. 15:00 - Wycieczka rowerowa Śladami Dzielnicy Piłsudskiego z Grzegorzem Miką; 18.06. godz. 18.00 - „Irena - losy rodziny Kryńskich”. Spotkanie poprowadzi Joanna Bojarska; 19.06. godz. 18.00 - Wykład Andrzeja Komudy „Rola Warszawy w czasie Powstania Styczniowego 1863-1864”

REKLAMA W POŁUDNIU ul. Puławska 136, pon. - czw. 9.00 - 17.00, pt. 9.00 - 16.00 tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15

BIURA OGŁOSZEŃ:

u Al. Komisji Edukacji Narodowej 15 lok. 4, 22 648-24-07, 537-427-186 u ul. Na Uboczu 3 (NOK) „Continental”, tf. 22 648-29-41 u Piaseczno, ul. Kniaziewicza 45 lok. 18, tel. 22 213-85-85, 601-213-555 u ul. Dobra 19, Biuro Ogłoszeń Prasowych „Katom”, tel. 22 828 46 64, 22 828 25 87 u ul. Grzybowska 39, „aTco”, tel. 22 652-25-30, 22 654-90-77, 22 620-17-83

dziecka w rodzinie i społeczności na ziemiach polskich tego okresu. Wystawę tworzą fotografie i archiwalia powstałe w okresie od XIX w. do 1945 r. Wśród nich zwracają uwagę te, na których można obejrzeć XIX-wieczne zabawki, klasy przedszkolne i szkolne, przykładowe świadectwa szkolne czy programy nauczania. Zwiedzający będą mogli wcielić się w rolę bohatera starego archiwalnego zdjęcia…. Wystarczy, że staną za planszą przedstawiającą powiększoną fotografię i umieszczą buzię na wysokości twarzy dziecka na zdjęciu, a następnie zostaną sfotografowani. Ekspozycja będzie dostępna dla zwiedzających w godzinach 10.30–17.00.

nia śmieci, a stopień recyklingu spadnie zamiast wzrosnąć. Ciekaw jestem, gdzie postawią swoje pojemniki prowadzący budki z gazetami czy kioski warzywno-owocowe stojące na ulicy. Ich obowiązuje pojemnik min. 120 l i zakaz gromadzenia w workach. Nie jest jasne, jaką opłatę będą wnosili właściciele gospodarstw rolnych, a jest ich w Warszawie ponad 2 tys., czy jak zabudowa usługowa czy jednorodzinna? Bogdan Żmijewski

PS Niniejszym informuję, że treść komunikatu Urzędu m. st. Warszawy kolportowana w formie ulotki informującej o zasadach segregowania odpadów częściowo jest sprzeczna z uchwalonym regulaminem utrzymania porządku i czystości na terenie Warszawy. Treść ta nie posiada też podstaw prawnych, bo żaden przepis szczególny nie definiuje żądanego przez miasto składu odpadów segregowanych suchych, zmieszanych, czy wielkogabarytowych oraz co można wrzucać na kompostownik, itp. Winna to określić Rada Warszawy na wniosek Prezydenta. Ale tego nie zrobiono.

Tego samego dnia można będzie również wziąć udział w quizie. Pytania konkursowe dotyczą trzech zagadnień: problematyki archiwalnej (Czy wiesz, co to jest archiwum?), wychowania i edukacji dawniej i dziś oraz Warszawy (Czy znasz swoje miasto?). Uczestniczący w zabawie losują trzy pytania. Trzy prawidłowe odpowiedzi gwarantują nagrodę! Nagrodami są wydawnictwa Archiwum Państwowego m.st. Warszawy, niedostępne w żadnej księgarni. Ponadto będzie można przejechać się gratisowo omnibusem konnym na trasie: pałac Staszica, Krakowskie Przedmieście, ul. Miodowa, ul. Długa, pałac Raczyńskich.

www.polskieradio24.pl 6.06. Nie do końca wyjaśnione – Audycja Piotra Lignara – 19:00; Świat w powiększeniu – Audycja Redakcji Międzynarodowej Polskiego Radia – 20:00; Sport w PR24 – Audycja Redakcji Sportowej Polskiego Radia – 21.00 7.06. Nie do końca wyjaśnione – Audycja Piotra Lignara – 19:00; Świat w powiększeniu – Audycja Redakcji Międzynarodowej Polskiego Radia – 20:00; Sport w PR24 – Audycja Redakcji Sportowej Polskiego Radia – 21.00 10.06. Reportaż w PR24: Hanna Bogoryja-Zakrzewska „Ludzie ze świata”, „Dukla pod słońcem Italii” – 19:00; Świat w powiększeniu – Audycja Redakcji Międzynarodowej Polskiego Radia – 20:00; Sport w PR24 – Audycja Redakcji Sportowej Polskiego Radia – 21.00 11.06. Reportaż w PR24: Ewa Michałowska „Szczęście we mnie” – 19:00; Świat w powiększeniu – Audycja Redakcji Międzynarodowej Polskiego Radia – 20:00; Sport w PR24 – Audycja Redakcji Sportowej Polskiego Radia – 21.00 12.06. Magazyn samorządowy – 13:00; Reportaż w PR24: Katarzyna Błaszczyk „Trzy matki”, „Połowa obrotu” – 19:00; Świat w powiększeniu – Audycja Redakcji Międzynarodowej Polskiego Radia – 20:00; Sport w PR24 – Audycja Redakcji Sportowej Polskiego Radia – 21.00 Aktualne plany programowe dostępne na bieżąco na stronie internetowej www.polskieradio24.pl


7

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Wspaniali Lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż żałować, że się nie próbowało. Aleksandra Dziewińska (19 lat): Nie żyję dla siebie. Żyję z innymi i dla innych. Praca na rzecz drugiego człowieka i z drugim człowiekiem zajmuje bardzo

tem pozyskanym przez WOŚP. Pomaganie innym jest bardzo ważnym elementem mojego życia. Wierzę, że każda zbiórka, każda akcja charytatywna przyczynia się do polepszenia czyjegoś życia i to jest największa motywacja dla mnie.

Przyznano też nagrody w kategorii „Ósemeczki”. Laureatkami zostały w tym roku: Agata Adadokończenie ze strony 3 mik, Aleksandra Frąckiewicz, Julia Czy współpracuje pan, Kałużna, Zofia Kawęczyńska, Wejako właściciel „Nastula Club”, ronika Kędziora, Monika Matejuk, Katarzyna Wierzbowska i Joanna z ośrodkami sportowymi na Bielanach? - Tak, zamierzam współpracować z Centrum Rekreacyjno-Sportowym Dzielnicy Bielany. Jestem po spotkaniu i rozmowach z kierownikiem CRS-u, Robertem Banasiukiem, na temat wcielenia w życie pewnej inicjatywy. Chcemy wspólnie, poprzez różne akcje i przedsięwzięcia, propagować zdrowy i aktywny tryb życia wśród dzieci i młodzieży. - Często sportowcy spostrzegani są jako ludzie żyjący w świecie treningu i fascynacji wynikami. Osobiście nie do końca jednak w to wierzę. Zapytam więc o nietypowe zajęcia. Znajduje Pan czas na czytanie książek lub obejrzenie dobrego filmu? Zalewska (wszystkie 12 lat). - Faktycznie czasu na inne Konkurs odbywał się pod patronatem Hanny Gronkiewicz– pasje pozostaje niewiele, z tego Waltz, Prezydenta Warszawy oraz powodu, gdy trenowałem wyczykardynała Kazimierza Nycza, Me- nowo judo, porzuciłem windsurfing i piłkę nożną, które również tropolity Warszawskiego. sprawiały mi dużo radości. Teraz Karol Olszewski Fot. Maciej Ziółkowski, obok moich treningów związawolontriusz szkolnego nych z MMA oraz prowadzenia „Klubu Ośmiu” grupy judo dla dorosłych w moim

ważne miejsce w moim życiu. Od ośmiu lat należę do Skautów Europy. Harcerstwo daję mi siłę i motywację do działania na rzecz innych ludzi. Adam Janowski (18 lat): - Od trzech lat jestem wolontariuszem w Fundacji „Dobrze, że jesteś”. Opiekuję się chorymi w Centrum Onkologii. Moja dewiza to słowa Jana Pawła II „Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali”. Aleksandra Kędzierska (19 lat): - Pod moją opieką znajdują się pensjonariusze Domu Samotnej Matki i Dziecka. Dzięki różnym moim akcjom ich życie stało się bardziej radosne. Największą przyjemność i radość sprawia mi widok uśmiechniętych dzieci i ich opiekunów. Dagmara Rudowska: - Przygodę z wolontariatem zaczęłam w gimnazjum, kiedy trafiłam do szpitala i ratowano mi życie sprzę-

Nikola Sawicka (18 lat): - Współpracuję ze Stowarzyszeniem „Rodzice w Edukacji”. Każda istota na tym świecie potrzebuje zrozumienia., wsparcia, miłości i przyjaźni. Patrzenie na innych otwartym sercem stanowi istotę mojego działania. Agnieszka Sułkowska (15 lat): - Organizuję kiermasze świąteczne. Pomagam seniorom. Biorę udział w WOŚP i w akcji „Góra Grosza”. Pomagam w parafii św. Michała Archanioła. Najważniejsza dla mnie jest rodzina i wartości w niej pielęgnowane. Mając dobry wzór w swojej rodzinie AGD - RTV mogę dzielić się dobrem z innymi. l Anteny, 601-867-980, Katarzyna Szybisty (15 lat): 22 665-04-89. - Jestem przewodniczącą Samol Naprawa pralek, lodówek, rządu Uczniowskiego, wolonta- tanio, 502-253-670, riuszką „Klubu Ośmiu” i harcerką. 22 670-39-34. Wraz z koleżankami prowadzę gromadę zuchów. Wolontariat to NAPRAWA MASZYN DO SZYCIA dla mnie wielkie wyzwanie i lek- DOJAZD GRATIS TEL. 508-08-18-08 cja pokory.

AUTO-MOTO Szkółka Roślin Iglastych IGLAKI_PL Joanna i Bogdan Żmijewscy ul. Syta 54 02-993 Warszawa Wilanów Szkółka czynna w sezonie 7 dni w tygodniu z wyłączeniem świąt w godzinach: od 10.00 do 20.00 inne godziny (lub dni) możliwe po uprzednim uzgodnieniu telefonicznym 22 642 50 62, 662 587 054 Prosimy o kierowanie korespondencji na adres: iglaki@iglaki.pl

Wczasy w Ciechocinku Klub „Złotego Wieku” PCK zaprasza w dniach 16 - 30 czerwca br. do Ciechocinka. Dzieci mają zniżki. Dla zmotoryzowanych parking bezpłatny. Ilość miejsc ograniczona. Rezerwacje i bliższe informacje telefoniczne codziennie w godz. 9.00 - 21.00 tel. kom. 600-972-410 oraz we wtorki w godz. 15.00 - 17.00 osobiście w Klubie „Złotego Wieku” PCK przy ul. Belgijskiej 5 (środkowa klatka schodowa, domofon 32).

Ceny netto w zł za jedno słowo na stronie Ogłoszenia drobne 1,64 czcionka standardowa 2,00 czcionka standardowa wytłuszczona 2,00 CZCIONKA STANDARDOWA WERSALIKI 2,50 CZCIONKA WERSALIKI WYTŁUSZCZONE 4,00 czcionka kolorowa Dział reklamy POŁUDNIE 22 844-19-15, 22 844-39-45 ogloszenia@poludnie.com.pl reklama@poludnie.com.pl

l Auta całe, uszkodzone, kasa-

cja, zaświadczenia, 508-472-720. l Auto kazde kupię, gotówka, 730-750-888. l Każde auto całe lub rozbite, uczciwie, gotówka, 604-874-874. l Skup aut w każdym stanie i roczniku, najwyższe ceny, płatność od ręki, 500-540-100.

Paweł Marcin Nastula (ur. 26 czerwca 1970 r. w warszawie) – polski judoka, mistrz olimpijski (Atlanta 1996), dwukrotny mistrz świata, trzykrotny mistrz Europy. Od 2005 r. zawodnik mieszanych sztuk walki (MMA). Wychowywał się na Bielanach i tu założył również swój pierwszy klub sportowy, w którym można poznać tajniki różnych sztuk walki.

l Kredyty trudne i pomoc zadłużonym, 668-308-435. l Hydraulika, gaz, Zenek, 691-718-300. l Przeprowadzki, szybko, tanio, solidnie, 728-889-568. l Sprzątanie piwnic, garaży, wywóz gruzu, mebli, AGD, śmieci, inne, 506-223-080. l WawaNajem.pl - odświeżenia i wynajem, tel. 787-08-07-06. l Złota rączka, 509-483-885.

NAUKA l Matematyka, 722-190-919.

WYPOCZYNEK l Wczasy dla Seniora Krynica

Morska OW Jantar. Turnus 7 dni cena od 599 zł; 14 dni cena od 1199 zł. 22 896-92-50, 533-011-911.

l Antyki za gotówkę, obrazy, platery, militaria, srebro, zegarki, 501-594-190. bibeloty i inne. Antykwariat l A- Przeprowadzki, ul. Dąbrowskiego 1, 512-139-430. 22 848-03-70, 601-352-129. l A Sprzątanie mieszkań, l Antyki, starocie, za gotówkę, piwnic, wywóz mebli, kupno - sprzedaż, Narbutta 23, 512-139-430. 22 646-32-67, 502-85-40-90. l Cyklinowanie, 602-242-897. l Antyki, monety, znaczki, l Cyklinowanie, 663-163-070. meble, obrazy, pocztówki, książl DEZYNSEKCJA skutecznie, ki oraz inne przedmioty, 22 642-96-16. 22 253-38-79, 601-235-118, l Docieplanie budynków, podda669-154-951. szy, malowanie elewacji, kilkunastol Aktualnie antyki wszelkie, letnie doświadczenie, 501-62-45-62. gotówka, 504-017-418. l Glazura, hydraulika, malowal Antykwariat, księgozbiory, nie, 606-334-433. antyki, dojazd, gotówka, l Elektryk tanio, 507-153-734. 608-885-800. l Malowanie A-Z, remonty, l Filatelista znaczki, referencje, wiosna 25% taniej, 516-400-434. 501-255-961. l Skup książek, P R A W N I K 22 826-03-83, 509-548-582. l Skup złomu, demontaż, dojazd, Tel. 517-249-447 PORADY 49 zł 506-223-080. 22 666-92-52 l A - komputery, serwis,

klubie, prowadzenia biznesu, sporo jeżdżę po Polsce po szkołach dla młodzieży z problemami, więzieniach i różnych instytucjach, aby podczas spotkań z młodzieżą pokazywać jej swoją drogę do sukcesu, co czynię tym chętniej, że moje życie też nie zawsze było kolorowe. Wierzę, że moja historia pomoże niektórym uwierzyć, że w życiu wszystko jest możliwe, jeśli weźmie się je we własne ręce i dąży do celu. Staram się oczywiście znajdować również czas na książkę i film. - I na koniec pytanie o plany. Czym zaskoczy nas w najbliższych miesiącach Paweł Nastula? - Jak odpowiem na to pytanie, to nikogo już nie zaskoczę... Pozdrawiam wszystkich czytelników i zapraszam do mojego klubu na Bielanach.

FINANSE

KUPIĘ

USŁUGI

OD

To była już XX edycja Konkursu 8 Wspaniałych organizowanego przez Fundację Świat na Tak. Uroczystość odbyła się w Sali Kongresowej. Wszystkie miejsca były zajęte. - Przed dwudziestoma laty nieśmiało zainicjowałam na Żoliborzu konkurs „Ośmiu Wspaniałych” nagradzający młodych społeczników – wspomina Joanna Fabisiak, prezes Fundacji. - Co roku w maju na wielkiej gali przedstawiamy stolicy 8 dzielnych, młodych, czasami bardzo młodych ludzi, którzy łamią współczesne poglądy, pochylając się nad słabością, samotnością i biedą. Inni odważnie wypowiadają walkę niszczycielom natury i krzywdzicielom zwierząt. To oni, laureaci konkursu, zmieniają świat na lepszy. Idea konkursu pozwoliła szybko pozyskać wiele osób, które postanowiły przenieść ją do własnych dzielnic, gmin, miast czy województw. Tak w ciągu kilku lat konkurs zyskał prawo obywatelstwa w całym naszym kraju. Kilkuletnia realizacja konkursu zrodziła potrzebę stworzenia przestrzeni dla współdziałania wolontariuszy dotychczas rozproszonych i działających na własną rękę. Najlepszym tego przykładem jest laureatka, która zorganizowała grupę uczniów roznoszących obiady do 40. seniorów, o czym nikt przez długi czas nie wiedział. Postanowiliśmy więc powołać Fundację, a jej ważnym celem jest organizowanie konkursu Ośmiu Wspaniałych” i powoływanie szkolnych „Klubów Ośmiu”. Kluby te zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu. Jedni za swe najważniejsze zadanie uznali organizację wigilii dla bezdomnych, inni koncentrowali się na Dniu na Tak, a jeszcze inne kluby za swój obowiązek uznały rozweselanie dzieci w szpitalach. Przyjmijcie więc drodzy pracownicy i wolontariusze z różnych lat tych dwu dekad naszej pracy ogromne i gorące podziękowanie za Wasz udział w tworzeniu tego dzieła, które nazywa się budowaniem lepszego świata. Dobro zawsze wraca do darczyńcy. Życzę, by wróciło do Was zwielokrotnione. Tegoroczne jury Samorządowego Konkursu Nastolatków w składzie: Bogusław Łopuszyński - przewodniczący, Justyna Korga, Katarzyna Łagocka, Irena Odziemczyk, Kamila Serkis, Mirosława Skoczeń, Alicja Sztyrak, wyłoniło ”Ośmiu Wspaniałych 2013”. Laureatami zostali: Piotr Bryła z Mokotowa, Aleksandra Dziewińska z Wawra, Adam Janowski z Bielan, Aleksandra Kędzierska z Pragi Północ, Dagmara Rudowska z Targówka, Nikola Sawicka ze Śródmieścia, Agnieszka Sułkowska z Białołęki i Katarzyna Szybisty z Ursusa. Reporter „Południa” rozmawiał z laureatami. Piotr Bryła (17 lat): - Egoizm i lenistwo to dwie wrodzone cechy każdego człowieka, ale praca nad sobą i pokonywanie tych cech daje człowiekowi wielką satysfakcję. A najlepszym sposobem na walkę z egoizmem i lenistwem jest właśnie wolontariat.

W życiu jest wszystko możliwe

PRACA - dam l Kurs lic. POF, 603-600-255. Rozp. zajęć 15. 06. 13. l Telepizza zatrudni osoby przy produkcji pizzy (nie wymagamy doświadczenia), dostawców z własnym samochodem oraz osoby do roznoszenia ulotek. Wyższe stawki, praca w centrum, możliwość awansu. Tel. 605-494-482.

ZDROWIE l Mazowiecki Oddział Okręgo-

wy Polskiego Czerwonego Krzyża informuje, że prowadzi usługi opiekuńcze w domu chorego. Pomaga w realizacji codziennych obowiązków domowych, wykonuje usługi pielęgnacyjne oraz zabiegi pielęgniarskie i rehabilitacyjne na zlecenie lekarza. Realizowane są zlecenia stałe i doraźne przez wyszkolony i doświadczony personel. Tel. 22 326 12 33; 500 288 008. l TANIO, SZYBKO, GWARANCJA. Protezy zębowe: proteza szkieletowa 500 zł; proteza całkowita 350 zł; 602-646-986.

KANCELARIA RADCÓW PRAWNYCH

ul. Mickiewicza 9 lok. U4 przy ul. gen. J. Zajączka tel. 22 241-17-14 office@bsskancelaria.pl pełny zakres spraw przedsiębiorców i osób fizycznych, w tym: odszkodowania, umowy, sprawy nieruchomości, spadki, rozwody, reprezentacja w sądzie i przed urzędami, profesjonalni pełnomocnicy. Uprzejmie zapraszamy


Dla małych i dużych Uczniowski Klub Sportowy G-8 Bielany działa już 13 lat. Obecnie jest najlepszym uczniowskim klubem sportowym w całej Polsce. Wygrał ten tytuł już w 2011 r. W ogólnej klasyfikacji klubów sportowych (nie tylko UKS-ów) uplasował się na bardzo dobrym 18 miejscu (sklasyfikowano ponad 3 000 klubów). Od listopada 1999 r. klub przeszedł długą drogę. Zacząwszy od jednosekcyjnego (pięciobój nowoczesny), klub rozwinął wie-

Bielany współpracuje z Zespołem Szkół nr 52 (szkoła posiada klasy sportowe), Zespołem Szkół Sportowych nr 50, Szkołą Podstawową nr 352 - informuje Dariusz Czerwonka, prezes i dobry duch G-8 Bielany. - Ważną rolę odgrywa współpraca z Centrum Rekreacyjno-Sportowym Bielany. Na jego pływalniach klub organizuje grupy nauki pływania. Uzdolnionym dzieciom proponujemy rozpoczęcie szkolenia sportowego.

Początki nie były łatwe, ale teraz jest chyba trudniej. Na ogół problemem jest utrzymanie sekcji. Zwłaszcza przy sporcie zawodniczym, ze względu na finansowanie. W tym roku G-8 dysponuje mniejszymi środkami o ok. 60 tys. zł. Musi więc dobrze kombinować, by wszystko utrzymać na niezmienionym poziomie, zwłaszcza że Klub jest otwarty dla wszystkich dzieci i młodzieży z Bielan. W ramach statutowej działalności prowadzi również

naukę pływania dla młodszych dzieci, bardziej dla rekreacji. Maluchy ćwiczą także na przykład szermierkę. - Chcielibyśmy nadal rozwijać klub w dwóch kierunkach: sportu i rekreacji - mówi Dariusz Czerwonka. - W tej chwili uczy się u nas pływania ponad 250 dzieciaków, w grupach zawodniczych ćwiczy ponad 300 osób. Razem 550 dzieci i młodzieży, od 5-latków do dwudziestoletnich studentów, którzy od wielu lat są z nami. W innych dyscyplinach sportu też chcielibyśmy szeroko rozwinąć sport rekreacyjny, ale

trzeba pamiętać, że inaczej pracuje się z młodzieżą dla wyniku, inaczej dla rekreacji. Tak jak inaczej pracuje się z dziećmi, inaczej z dorosłymi. Zainteresowanie działalnością G-8 wśród mieszkańców Bielan jest bardzo duże. Chętnie kierują swoje dzieci do klas sportowych. Część rodziców chciałaby wychować sportowego mistrza, spora grupa widzi w sporcie sposób na prawidłowy ogólny rozwój dziecka, inni chcieliby syna czy córkę „usprawnić”. A sprawność zdobywać można przez cały rok, nawet w wakacje. Właśnie trwają zapisy

na obozy sportowe, organizowane przez G-8. - Cieszymy się z zainteresowania, zarówno mieszkańców jak i władz dzielnicy i miasta. Chcielibyśmy nadal być zauważani za efekty, za osiągane wyniki. Zapraszamy na naszą stronę internetową: http://uksg-8.pl/, gdzie ukazują się informacje zarówno o osiągnięciach zawodników, jak też ogłoszenia o zajęciach i zawodach sportowych, na które zapraszamy chętnych uczestników i kibiców - dodaje Dariusz Czerwonka. Wanda Cymerman

Powiśle – jakie jest… dokończenie ze strony 1 Bardzo długo nie było żadnej reakcji, zainteresowania ze strony administratorów tej okolicy. Teraz już się nieco zmieniło, co wcale nie znaczy, że np. rynna została profesjonalnie naprawiona. Ponadto, pewnie dla świętego spokoju, końcówkę rynny przerzucono na teren szpitalny, a miejsce, sądzę że ze względów bezpieczeństwa, odgrodzono kawałkiem taśmy. Ściana jest bowiem solidnie nadwyrężona przez ciągle lejący się strumień wody, a mur otaczający le dyscyplin sportu, taekwondo olimpijskie, pływanie, strzelectwo sportowe, szermierkę, biathlon oraz triathlon. Osiągnięcie tak dobrego wyniku było możliwe dzięki prowadzeniu szerokiego szkolenia w 7 dyscyplinach sportu, we wszystkich kategoriach wiekowych. Zawodnicy UKS G-8 Bielany to medaliści mistrzostw Polski i Europy. - W poszukiwaniu młodych talentów i szkoleniu ich UKS G-8

Warszawa 02-624 ul. Puławska 136 tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15 www.poludnie.com.pl poludnie@poludnie.com.pl ogloszenia@poludnie.com.pl poludnie_glos@poczta.onet.pl Wydawca: Andrzej Rogiński "Południe" redaktor naczelny: Andrzej Rogiński Redakcja czynna w pon. - czw. w godz. 9.00 - 17.00 pt. w godz. 9.00 - 16.00 W tych godzinach przyjmujemy także ogłoszenia. Łamanie, układ i oprawa graficzna: Galder Grasfjord© Druk: Polskapresse ISSN 2082-6540

Nakład 40 000 egz. Wydawca jest członkiem Warszawskiego Towarzystwa Prasy Lokalnej Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń. Materiałów nie zamówionych nie zwracamy. Zastrzegamy sobie prawo skracania i adiustowania nadsyłanych tekstów oraz zmian tytułów. Teksty sponsorowane oznaczamy skrótem TS Następny numer ukaże się 20 czerwca

W autobusie i tramwaju

Nikogo chyba już dziś nie dziwi i nie bulwersuje fakt przewożenia roweru w pociągach SKM. W pojazdach tych są nawet specjalne wieszaki służące pod podwieszenia jednośladu, a że popularne „eskaemki” dość często wożą nas nie tylko do pracy, ale i poza Warszawę – na rekreację, toteż na rowerzystów wiozących swój pojazd nikt już nie patrzy jak na dziwadło. Dość rzadkim zjawiskiem są rowery w wagonach warszawskiego metra. Kontrowersyjną sprawą natomiast jest przewożenie rowerów w autobusach i tramwajach. Dodajmy od razu: kontrowersyjną jedynie dla nieobeznanych z regulaminem ZTM pasażerów, gdyż z prawnego punktu widzenia sprawa jest jednoznaczna. Regulamin przewozu środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie, którego podstawą prawną jest uchwała Nr XLVII/1273/2012 Rady Miasta Stołecznego Warszawy z dnia 22 listopada 2012 r. ujmuje tę sprawę jednoznacznie. Interesuje nas tutaj Rozdział 1 i paragraf 16. A więc punkt 1: „Pasażer może przewozić w pojazdach bagaż (w tym również rower) i zwierzęta, jeżeli istnieje możliwość umieszczenia bagażu i zwierząt w pojeździe tak, aby nie utrudniały przejścia i nie narażały na szkodę osób i mienia innych pasażerów, nie zasłaniały widoczności obsłudze pojazdu, nie zagrażały bezpieczeństwu ruchu”. Punkt 2: „Zabronione jest umieszczanie bagażu lub zwierząt na miejscach przeznaczonych do siedzenia”. I punkt 3: „W przypadku naruszenia przez pasażera postanowień ust. 1 lub ust. 2, obsługa pojazdu, pracownicy nadzoru ruchu, służby metra lub kontrolerzy biletów mogą zażądać opuszczenia pojaz-

du przez pasażera, wraz z przewożonym bagażem (w tym również rowerem) lub zwierzęciem”. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim to, że gdy rowerzysta wsiadający z jakiego-

kolwiek powodu do autobusu czy tramwaju usłyszy pełne świętego oburzenia pytanie „a to tak wolno z rowerem?” (piszący te słowa zetknął się z taką postawą kilkukrotnie) – może śmiało odpowiedzieć: „tak, wolno, o czym mówi regulamin ZTM, w rozdziale pierwszym, paragrafie szesnastym, w punktach od jeden do trzy”. Zwracam jednak rowerzystom uwagę, że wspomniane przepisy oprócz praw nakładają także na

cyklistów bardzo konkretne obowiązki. Niedopuszczalne jest więc ładowanie się z jednośladem do autobusu czy tramwaju na wcisk, „na chama”, z obijaniem nóg pasażerów i brudzeniem ich ubrań.

Wsiadać z rowerem trzeba powoli i ostrożnie, zaś gdy mamy do pokonania tylko jeden przystanek (a tak często bywa – wielu cyklistów podjeżdża sobie np. pod Książęcą czy Tamkę, by uniknąć męczącego podjazdu) warto przepuścić wszystkich pasażerów i wsiąść dopiero po nich, zaś po otwarciu się drzwi sprawnie, szybko, ale oczywiście ostrożnie opuścić autobus. No i oczywiście zarówno rodzice z wózkiem dzie-

szpital, też jest zawilgocony i nadszarpnięty zębem czasu. Kochamy nasze Powiśle. Chcemy żeby było tu ładnie, czysto, kolorowo. Słyszałam, że planuje się zorganizowanie pod mostem Poniatowskiego jakiegoś bazaru, a może właśnie wykorzystać tę myśl i urządzić tu targi kwiatów czy po prostu bazar kwiatowy. Wspominałam o tej mojej propozycji w poprzednim artykule! Niechby zatem balkony Powiśla w większym niż dotychczas stopniu zakwitły kwiatami.

cięcym, jak i niepełnosprawni na wózku inwalidzkim mają wobec rowerzysty pierwszeństwo, tak bowiem osoba na wózku, jak i dziecko w wózeczku to człowiek, a więc pasażer. Rower zaś to bagaż, a jak określa to regulamin – nie wolno przewozić bagażu w sposób, który utrudniałby korzystanie z pojazdu komunikacji miejskiej pasażerom. Wynika z tego i to, że nie wolno wpychać się z rowerem do publicznego środka transportu (do wagonu metra czy SKM oczywiście także) w sytuacji, gdy pojazd pełen jest ściśniętych jak sardynki pasażerów. Oczywiste jest także korzystanie ze środkowych drzwi i ustawienie roweru pod ścianą pojazdu. Próba wsiadania do autobusu czy tramwaju przednimi lub tylnymi drzwiami musi zakończyć się tym, że rower stanie w drzwiach i w przejściu, a tym samym naruszymy postanowienia regulaminu. Wówczas kierowca czy kontroler ma pełne prawo (punkt 3) wysadzić nas wraz z naszym rowerem z wozu, a pretensje możemy mieć w takiej sytuacji tylko do samych siebie. Na koniec zaś kilka słów do współpasażerów: regulamin nie pozostawia wątpliwości. Przewóz roweru jest dozwolony. Nie ma więc co pytać retorycznie, mruczeć, sykać, kręcić głową i się oburzać. Można natomiast i należy wymagać od jadących z rowerami cyklistów, aby trzymali się litery prawa. Nic też nie zaszkodzi odrobina pozaregulaminowej życzliwości. Czasem wystarczy zrobić kilka kroków w głąb pojazdu albo też przesunąć się o metr, by rowerzysta mógł się spokojnie zmieścić. I do takiej właśnie życzliwości serdecznie namawiam.

Niechby było kolorowo. Obecnie w naszej okolicy niestety jest bardzo mało ukwieconych balkonów. A szkoda. Ale żeby nie było tak całkiem szaro, smutno i głośno teraz coś dla ducha, ale też dla oczu. Gdy idziemy pod mostem kolejowym ulicą Solec w kierunku mostu Poniatowskiego odsłania się przed nami przepiękny, kolorowy widok – niezwykły mural na bocznej ścianie domu. Ogromne kolorowe księgi (pomarańczowa, turkusowa, zielona) jak domy, ustawione wzdłuż ulicy, z oknami, z drzwiami, schodkami. Z okien tych ksiąg-domów pozdrawiają nas bohaterowie książek jak np. Fizia Pończoszanka, Ikar, Czerwony Kapturek, księżniczka na wieży z długim złocistym warkoczem, Alicja w Krainie Czarów i in. Ta książkowa ulica po prostu żyje. Aż chce tam wejść i powędrować między bohaterami powieści, bajek. Wspaniałe przedsięwzięcie. Znakomity pomysł. Możemy go zawdzięczać Empikowi, który hasłem zapisanym nad księgami „o czytanie tu chodzi”, w niezwykle oryginalny sposób zachęca do czytania. Ten piękny, zrealizowany z talentem mural trzeba koniecznie zobaczyć. Zapraszam. Na Powiślu jest już kilka znakomitych murali, widać tu efekty utalentowanych rąk np. przy Muzeum Chopina, ale dotyczący książek i czytelnictwa jest pierwszy. Cieszę się też niezmiernie, że Południe – lokalna obywatelska gazeta, chętnie czytana, ukaże się wkrótce po raz tysięczny. Cieszę się także z powodu pozytywnie, dla Południa, zakończonego audytu. Dziękując Redakcji gratuluję Jej sukcesu i życzę dalszych tysięcy numerów i nie mniej Czytelników. Barbara Tomkiewicz, korespondencja obywatelska

Z ostatniej chwili

Odbiór śmieci

4 czerwca Krajowa Izba Odwoławcza wydała orzeczenie, które oznacza dla Warszawy wydłużenie terminu rozstrzygnięcia przetargu i podpisania umów z firmami, które będą odbierały śmieci od warszawiaków. Zdaniem stołecznego ratusza nie istnieje jednak zagrożenie, że śmieci po 1 lipca nie będą odbierane. Urząd ma opracowany plan, pozwalający na prawidłowe funkcjonowanie systemu w Warszawie do czasu wyboru Rafał Dajbor firm w przetargach.

Południe Głos Środmiescia Bielan Żoliborza nr 10 z 6 czerwca 2013  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you