Issuu on Google+

l

Trudna przeprawa przez Marynarską - str. 2

l

Za i przeciw likwidacji szkoły - str. 3

l

www.poludnie.com.pl

ISSN 2082-6567

Centrum Handlowe

www.polskieradio24.pl

Galeria Kupców z placu Defilad zaprasza swoich stałych Klientów do Centrum Handlowego LAND. pon. - pt. 10 - 19 sob. 11 - 18 niedz. 11 - 16 Stacja metra Służew Dostępne są boksy handlowe 600 345 800

Rozkład jazdy metra

www.poludnie.com.pl

Rok XX nr 5 (802)

l

14 LUTEGO 2013

Zadziorka Korka

LUTY Spływa zima wodniście, Czasem nie do zniesienia, Już niedługo liście, Wiosenne uniesienia.

11 lutego wszedł w życie nowy rozkład jazdy metra. Mięwww.facebook.com/Poludnie.Gazeta dzy godzinami szczytu, późnym wieczorem oraz w dni wolne od l Bezpłatnie pracy pociągi będą kursowały rzadziej. W nowym rozkładzie jazdy utrzymana zostanie częstotliwość kursowania pociągów w godzinach szczytu porannego (2 min 50 sek.) i popołudniowego (3 min). Bez zmian będą również kursowały w weekendowe noce, czyli z częstotliwością co 15 min do około godz. 3.

Ursynów in love

Urząd Dzielnicy Ursynów ogłasza Walentynkowy Konkurs Fotograficzny „Ursynów in love” na najlepszą walentynkową fotografię. W konkursie może wziąć udział każda osoba, która ukończyła 18 lat. Zdjęcia do konkursu organizatorzy proszą zamieszczać na osi czasu na facebookowym fanpage’u Urzędu Dzielnicy Ursynów www.facebook.com.warszawa.ursynow; Konkurs rozpocznie się 14 lutego o godz. 00.00 i potrwa do godz. 23.59.

Na razie jeszcze brudno, Spod śniegu stosy śmieci, Tego nie było widać, Podczas grudniowych zamieci. Lecz czas, przynależność ruchoma, Pędzi, ma taki gest, I wiele może dokonać, Póki po prostu jest. A przecież wspomnieć miło, Że kiedyś czasu… nie było! Edward Kuczyński

TEMPERATURA Taka jest czasów prawda ponura, Że skacze bardzo … t e m p e r a t u r a! I ta publiczna, i ta w przyrodzie, Różne brewerie wyprawia co dzień. Do tego zmierza wywodu treść, Żeby nie było w życiu ponuro, Przez życie idźmy z temperaturą, Plus minus lekkie, trzydzieści sześć!

- Modelarstwo lotnicze jest najwyższą formą politechnizacji dzieci i młodzieży, a walory wychowawcze są nieocenione. - powiedziała Irmina WackoDaniszewska – dyrektor Ogniska Pracy Pozaszkolnej przy Szkole Podstawowej nr 70 przy ul. J. Bruna, która zorganizowała imprezę - Nie mam wątpliwości. Modele szybowców halowych kl. F1N ważą nieco ponad 10 gramów, a potrafią szybować na-

wet 37 sekund! Aktualny rekord świata to 49.8 sek. z roku 2004, należący do modelarza z Nowej Zelandii. Dotychczasowy rekord w hali SP 85 Mokotów wynosi 37 sek. Ten rezultat dobrze świadczy o doskonałości polskich, mokotowskich modeli, wykonanych w Modelarni Lotniczej OPP 70. Konkurencja polegała na wyrzuceniu modelu na możliwie największą wysokość, w sposób umożliwiający łagodne przejście do lotu

poczta odmieniona

Edward Kuczyński

się, czy jest to zwiastun wiosny, a przynajmniej odwilży w tym ogromnym państwowym przedsiębiorstwie. Na swój wizerunek Poczta Polska zapracowała przez długie lata, kiedy to poza cenami niewiele się zmieniało. Trudno mówić o zadowolonych klientach, zmuszanych do wyczekiwania w długich kolejkach czy też odsyłanych z kwitkiem od okienka.

mądrość ludowa. Jednak dobrze wiemy, że wyjątki potwierdzają regułę i oby tym wyjątkiem była Poczta Polska. Niedawno otworzono nowoczesny urząd pocztowy przy ulicy Kazimierzowskiej w Warszawie. Jest to Wszystkie osoby mające trud- pierwszy tego rodzaju obiekt ności ze słyszeniem mogą teraz w Polsce, swego rodzaju jaskółbezpłatnie zbadać słuch i sko- ka w środku zimy. Przekonamy rzystać z porady specjalisty protetyka słuchu w gabinecie firmy Fonikon, który mieści się przy ul. Dąbrowskiego 16 (róg Bałuckiego). Firma oferuje nowoczesne Przyjmujemy zamówienia na publikację aparaty słuchowe duńskiej firmy Oticon, która od ponad 100 lat ogłoszeń organizacji pożytku publicznego: opracowuje zaawansowane roz22 844-19-15 wiązania dla osób niedosłysząreklama@poludnie.com.pl cych. Rejestracja telefoniczna: 22 498 75 40. Godziny otwarcia: Terminy publikacji do uzgodnienia pon.- pt. 9-17.30. Fonikon jest FirCeny promocyjne! mą Godną Zaufania. Zapraszamy!

zbadaj słuch za darmo!

Wspólne przejazdy

Latające modele

W hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 85 przy ul. Narbutta 14 odbyły się IV Mokotowskie Zawody Lotnicze Modeli Szybowców Halowych kl. F1N. To jedna z największych imprez na Mokotowie w ramach akcji „Zima w mieście 2013”, największa Edward Kuczyński nie tylko pod względem liczby uczestników, ale również różnorodności atrakcji i ich jakości, nowatorskich rozwiązań związanych z lotnictwem. Nie będę metra ocen tu zmieniał, Bo takie działanie to entuzjazm chłodzi, Dzięki metru codziennie schodzę do podziemia, Co mnie i t y s i ą c o m na dobre Jedna jaskółka wiosny nie wychodzi! czyni, tak mówi stara, polska

Pochwała metra

l

1%

Jak powiedziała mi jedna z klientek Poczty przy ul. Dworkowej: „W domu zawsze powstaje spór, na kogo zrzucić pójście na pocztę. To jeden z przykrych obowiązków domowych”. Placówka przy Kazimierzowskiej jest zorganizowana jak typowy urząd pocztowy: klasyczne okienka, twarde, plastikowe krzesła, karteczki z numerkami leżące na podłodze. Klienci też zwracają na to uwagę „Udaje mi się szybko załatwić tutaj wszystkie sprawy, ale otoczenie mi się nie podoba”, ktoś inny dodaje: „Obsługa poczty jest miła i uprzejma, chociaż sądzę, że potrzebne są zmiany, ponieważ nie jest przyjemnie tutaj wchodzić”. Wiele osób ma stereotypowy obraz placówki: „Tu jest tak, jak wszędzie, nawet nie zastanawiam się, czy może być inaczej na polskiej poczcie”. dokończenie na stronie 8

szybowego po kręgu i uzyskanie jak najdłuższego czasu lotu. To wbrew pozorom wcale nie łatwa sztuka, ponieważ model nie jest sterowany i po wyrzuceniu z ręki wykonuje lot swobodny. Organizatorzy zapewnili przeszkolenie, trening, a także modele szybowców. Sprawili, że dzieci przystąpiły do konkurencji z wolą walki i pełną świadomością tego wydarzenia, jakby od dłuższego czasu były członkami klubów modelarskich. Po zakończeniu konkurencji od 6 do 14 lat, do boju ruszyły wychowawczynie w kat. OPEN. Dopingując swoje wychowawczynie dzieci zagłuszyły aparaturę nagłaśniającą. Organizatorzy zadbali też o atrakcje. W trakcie imprezy odbyły się więc pokazy lotnicze w stylu AIR SHOW, loty artystyczne modelami RC do muzyki, loty modeli śmigłowców, robotów latających, minizawody Mistrza Celności (rzuty do celu), pokaz filmu o współczesnym modelarstwie lotniczym. dokończenie na stronie 4

Pod hasłem „3 miliony BlaBlaBohaterów” największy europejski portal wspólnych przejazdów BlaBlaCar, zainaugurował działalność w Polsce, choć równie dobrze można powiedzieć, że wjechał na polskie drogi. Dzięki przyjaznym portfelowi i środowisku wspólnym przejazdom mamy konkurencyjną alternatywę dla tradycyjnych przewoźników. Więcej: www.blablacar.pl

przewodnicy zapraszają

Licencjonowani przewodnicy miejscy i terenowi PTTK zapraszają w sobotę, 23 lutego na bezpłatne wycieczki po Warszawie i okolicach w ramach obchodów Międzynarodowego Dnia Przewodnika Turystycznego. Więcej: www.wop-pttk.pl

Wi-Fi na lotnisku

Lotnisko Chopina dołączyło do grona portów lotniczych udostępniających podróżnym bezprzewodowy dostęp do Internetu. Od połowy stycznia cały terminal dworca lotniczego objęty jest sygnałem sieci Wi-Fi, który umożliwia bezpłatne sprawdzanie poczty elektronicznej, odwiedzanie witryn z wiadomościami, czy elektroniczne zakupy. dokończenie na stronie 6


2

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

www.poludnie.com.pl

Wózkiem nie przejedziesz. Informacji nie uświadczysz.

Trudna przeprawa Przystanek tramwajowy Służewiec, przy ulicy Suwak, to stacja końcowa linii 31,18 i 17. Codziennie przyjeżdżają tam setki osób zmierzających do pracy w biurowcach, które zdominowały panoramę dawnego przemysłowego Służewca. Obok pętli

tramwajowej powstał niedawno nowy wiadukt, którym biegnie ulica Marynarska. Nowa inwestycja spowodowała wiele zmian w infrastrukturze komunikacyjnej. Najpierw zamknięto wyjazd z ulicy Suwak, a następnie ulicę Taśmową, likwidując połączenie

z ulicą Marynarską. Niestety, utrudnienia w ruchu nie ominęły także pieszych, którym zlikwidowano przejście, umożliwiające sprawne przedostanie się z pętli tramwajowej na drugą stronę ulicy Marynarskiej. Postanowiłem sprawdzić, jak

Odeszła Jadwiga Sobol 6 lutego 2013 r. w wieku 90 lat zmarła Jadwiga Sobol, założ ycielka Akcji Bezpośredniej Pomocy Głodującym, którą prowadziła do swoich ostatnich dni, pomagając setkom osób w Warszawie i w Polsce. Budziła dobro w sercach innych ludzi, zrzeszając wol o n t a r i u s z y, którzy w rozmaity sposób pomagali wszystkim potrzebującym. Zawsze oddana sprawie, dająca całą siebie i swój czas innym, pracowała niestrudze-

szawskiego mieszkania, wiecznie zajętym przez sterty listów, zeszytów i przygotowywanych pism, stworzyła przepiękną, sprawnie funkcjonującą akcję. Zawsze uśmiechnięta, otwarta, służąca radą i pomocą - taki jej obraz pozostanie w pamięci wszystkich podopiecznych i wolontariuszy. Pogrzeb odbędzie się z kościoła Karola Boromeusza na Starych Powązkach w piątek, 15 lutego o godzinie 12.00. Fot. TG

dostać się najszybciej z końcowego przystanku do biurowca przy ul. Taśmowej 1, gdzie znajdują się liczne biura, restauracje oraz prywatna przychodnia medyczna. Wysiadając z tramwaju ujrzałem ogromny wiadukt, za którymi widać było cel mojej podróży. Wydawało mi się, że sprawa jest prosta, wystarczy przejść na drugą stronę ulicy Marynarskiej. Udałem się zatem w kierunku najbliższego przejścia dla pieszych. Okazało się, że musiałbym przejść około 500 m do skrzyżowania z ulicą Postępu. Kolejne 300400 m musiałbym pokonać wracając do ulicy Taśmowej. Postanowiłem więc skorzystać z rady jednego z przechodniów i wrócić na pętlę tramwajową, a następnie udać się przejściem przez peron kolejowy. W okolicy przystanków nigdzie nie widać żadnych tabliczek informacyjnych, żadnych drogowskazów. Pytam kolejna osobę, wysiadającą z tramwaju i słyszę potwierdzenie „Musi Pan wejść na wiadukt, zejść na peron i znowu na górę. Innej możliwości nie ma”. Mijam przystanki, wchodzę schodami na wiadukt, by za chwilę zejść scho-

dami w dół. Chcąc nie chcąc muszę skorzystać z peronu stacji PKP Warszawa Służewiec. Idąc przez peron widzę na śniegu ślady przetartej ścieżki, świadczące o tym, że wiele osób skraca sobie drogę, przechodząc w niedozwolonym miejscu bezpośrednio przez tory. Chcąc dojść do wyznaczonego celu nie łamiąc przepisów należy z peronu wejść schodami na wiadukt i po chwili zejść schodami po prawej stronie. Teraz do pokonania jest wąska i oblodzona ścieżka, która prowadzi już do budynku. Schodząc schodami rozmawiam ze spieszącymi się do pracy i słyszę: „Od czasu budowy to jedyne przejście”, „Nie słyszeliśmy o żadnej innej możliwości przejścia” albo „Tyle czasu to trwa, że da się przyzwyczaić”. Rzeczywiście osoby, zmierzające do pracy przyzwyczaiły się już do takiego stanu rzeczy, ponieważ wszyscy bez zawahania wybierają jedyną znaną im drogę dojścia do budynku przy Taśmowej 1, ale dla osób, które tak jak ja były tam po raz pierwszy, znalezienie najkrótszej drogi to nie lada wyzwanie. Nie ma żadnych wskazówek, tabliczek ani informacji i jedyne co

nam pozostaje, to zastosowanie starej zasady „Koniec języka za przewodnika”. Dojazd samochodem również został utrudniony przez zamknięcie ulicy Taśmowej i odcięcie jej od Marynarskiej. Dojechać do Taśmowej można od drugiej strony, czyli od ulicy Cybernetyki. Należy jednak zaznaczyć, że zmotoryzowani również nie są rozpieszczani: brak jest jakichkolwiek tablic informujących kierowców o zmianach. W ostatnich kliku latach zrealizowano dużą, ważną inwestycję drogową, jaką był wiadukt na ulicy Marynarskiej, który z pewnością ułatwił przemieszczanie się osobom podróżującym z Ursynowa na Bemowo. Zapomniano umieścić jakąkolwiek informację wskazującą jak poruszać się po tym terenie. tekst i fot. Tomasz Głażewski

Od redakcji: Opisana wyżej sytuacja jest przykładem lekceważenia obywateli. Może też być przyczyną nieszczęśliwego wypadku. Czy ktokolwiek za to odpowiada?

Urzędnik musi się wykazać... nie, mimo wieku, przy pomocy jedynie listów, telefonu i przedwojennej maszyny do pisania. W małym pokoiku swojego war-

Wyrazy współczucia dla

Eli Uszyńskiej z powodu śmierci

MĘŻA koleżanki i koledzy z SM „Wyżyny”

Znów wysłuchałem, tym razem przez radio, o przedsiębiorcy (bodaj z Dolnego Śląska), u którego przez pół roku siedziała prokuratura, a przez dwa lata kontrola skarbowa. Wprawdzie niczego karalnego nie wykryła, ale przedsiębiorca zajęty kontrolami, a nie biznesem, zbankrutował. Ktoś powie: „normalka”, nie on pierwszy i nie ostatni stał się ofiarą długotrwałych starań naszych urzędników. Warto jednak zastanowić się, co jest właściwie u nas ową normą postępowania dla tych wszystkich urzędników kontrolujących obywateli: dla policjantów, prokuratorów, kontrolerów fiskusa i wszystkich innych. Bowiem, być może, dojdziemy do przyczyny tej choroby. Warto zacząć, moim zdaniem, od mandatów drogówki i owych radarów, bo to prowadzi nas na właściwy trop. Otóż, jak wiadomo, policjanci dostają planową normę mandatów do wystawienia. To jest ta miara sukcesu. Nieważne, czy ktoś popełnił niewielkie wykroczenie i wystarczyłoby upomnienie, czy zrobił coś,

za co mandat i punkty należą się bezwarunkowo. Ja już nie mówię o „wyższej szkole jazdy”, czyli o sytuacji, w której popełnia się wykroczenie w celu zwiększenia bezpieczeństwa jazdy, np. przecinając linię ciągłą, aby wyprzedzić wcześniej samochód, nim zbliżą się do nas samochody jadące w naszym kierunku. W Niemczech za to by kierowcę pochwalono, u nas miałby mandat jak w banku. Warto zapytać, czy w Niemczech policjanci też muszą wykazywać się „wypisem dziennym”, czyli liczą wypisanych mandatów? Weźmy teraz pod lupę prokuratorów, którzy bronią swoich akt oskarżenia do ostatka, odwołując się tak długo, jak tylko można. Niezależnie od tego, jak wątły jest materiał dowodowy, na co często zwracają uwagę sądy. No, bo oni też muszą się wykazać, nazwijmy to: „współczynnikiem skazalności”. Skazania za cokolwiek. Weźmy znakomitego kardiologa, dra Garlickiego. Nawet po odcedzeniu obsesji IV RP, kiedy już nie

można było go ścigać za rzekome zabójstwa, prokuratora starała się oskarżyć go o cokolwiek, nawet o mobbing, bo kiedyś kopnął w kostkę lekarza przysypiającego w trakcie operacji. Ręce, co powinno być wiadomo także prokuratorowi, chirurg ma w trakcie operacji zajęte... Podobnie jest ze skarbówką. Ci też, jak podejrzewam, muszą się wykazać wychwyconymi nieprawidłowościami. No i czepiają się byle czego, a jak nie mają do czego się przyczepić, to – wbrew przepisom – siedzą miesiącami i latami w firmie. Nie każda to przetrzymuje i stąd firm nam ubywa. Czy rzeczywiście tak powinna wyglądać struktura bodźców dla urzędników rozmaitych kontrolnych specjalności? Może warto przyjrzeć się, jak to wygląda w dojrzałych, sprawnych demokracjach. A na pewno trzeba wrócić do kwestii odpowiedzialności materialnej za popełnione błędy, przeciwko czemu zgodnie protestuje cała, nie tylko kontrolująca biurokracja. Przypominam, że w większości

krajów zachodnioeuropejskich mamy tego rodzaju regulacje i służby, które się tym zajmują. I że mieliśmy takie same regulacje o odpowiedzialności materialnej urzędników w Polsce przed wojną. Nawet podjęto u nas próbę restauracji Prokuratorii Generalnej, ale ponieważ działo się to w patogennym okresie IV RP, więc przepisy i sama prokuratoria powstały – z jedną znaczącą różnicą. Mianowicie zamiast w interesie obywatelskim troszczyć się o to, by ci urzędnicy, którzy spowodowali poważne straty dla Skarbu Państwa zwrócili w jakimś stopniu poniesione przez państwo (czyli przez nas, obywateli) koszty, stworzono instytucję, która broni Skarbu Państwa przed roszczeniami obywateli. Przedwojenna nazwa została; natomiast jej oryginalną intencję postawiono na głowie. Podejrzewam więc że jeszcze długo będzie tak, jak jest... Jan Winiecki


3

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

Czy nastąpi przeniesienie szkoły? Wielkie emocje towarzyszyły piątkowemu zebraniu w Zespole Szkół nr 28 przy ul. Żywnego, zwołanemu w związku z zapowiadaną likwidacją placówki i jej przeniesieniem już od września do Zespołu Szkół Elektronicznych i Licealnych przy ul. gen Zającz-

ka na Żoliborzu. W spotkaniu z udziałem rodziców, uczniów i nauczycieli wzięli udział m.in. członkowie rady dzielnicy oraz zastępca burmistrza Mokotowa, Krzysztof Skolimowski. Władze dzielnicy chcą zlikwidować placówkę i przenieść uczniów

wraz z nauczycielami do szkoły na Żoliborzu, kierując się kwestią oszczędności oraz podwyższenia poziomu nauczania. Krzysztof Skolimowski, zastępca burmistrza Mokotowa przekonywał, że przeniesienie szkoły będzie korzystne dla młodych ludzi. – Chcemy bu-

dować silne ośrodki edukacyjne. W placówce przy ul. gen. Zajączka młodzież będzie miała do wyboru szerszą ofertę edukacyjną oraz lepsze wyposażenie sal zajęciowych. Wskazując na konieczność przeniesienia jednostki burmistrz powoływał się na wyniki ewaluacji Mazowieckiego Kuratora Oświaty, które miały świadczyć o niskiej zdawalności egzaminów wewnątrzszkolnych i zewnętrznych oraz znikomej aktywności uczniów w zajęciach pozalekcyjnych. W ekspertyzie znalazły się też informacje, że uczniowie… palą papierosy oraz spóźniają się na zajęcia. Rodzice oraz grono pedagogiczne nie kryli oburzenia na taką ocenę funkcjonowania ich szkoły. Udowadniali, że szkoła przy ul. gen. Zajączka ze względu na zagęszczenie młodzieży zmaga się z większymi problemami, jak przemoc czy narkomania. – To jest moloch. Będziecie mieli na sumieniu los tych młodych ludzi – mówiła jedna z matek. – Tam znajdą się w „paszczy lwa”! – krzyczał inny rodzic. – Nasi nauczyciele są kompetentni, ukończyli po dwa fakultety, to specjaliści w swoich dziedzinach, mają pasję i podejście do

młodzieży – argumentowała Luiza Tkacz, dyrektorka szkoły. – Jeśli ta szkoła pozostanie, będziemy się starać jeszcze bardziej. Wielu z uczniów Zespołu Szkół nr 28 mieszka poza Warszawą. Dla nich szczególnie dojazd do placówki na Żoliborzu będzie dużym utrudnieniem. Być może nie będą kontynuowali nauki w klasach o swoim profilu. Karol, Patryk oraz Marcin z II „e” technikum teleinformatycznego zapewniają, że jeśli ich szkoła zostanie zlikwidowana, wolą rozpocząć naukę od pierwszej klasy w jakiejś innej placówce, niż uczyć się dalej w ZSEiL. Tomek Nowicki, absolwent technikum teleinformatycznego, dziś student pierwszego roku politologii na Uniwersytecie Warszawskim uważa, że szkoła dostarczyła mu wystarczających możliwości, by dobrze zdał maturę i dostał się na wymarzone studia. - Miałem dodatkowe zajęcia z historii, dziennikarstwa czy wos-u – mówi. Jego kolega, Daniel Juszczuk dostał pracę w firmie, do której szkoła skierowała go na praktyki. Chłopcy twierdzą, że całą szkołę ocenia się niesprawie-

dliwie przez pryzmat niektórych słabszych uczniów. Kuba Pawlicki, uczy się w klasie maturalnej technikum teleinformatycznego, po skończeniu nauki planuje szukać pracy albo podjąć studia na Politechnice Warszawskiej. – Szkoda by było tej szkoły, czuliśmy się tutaj jak w rodzinie – mówi. Niezadowolenia z planów przeniesienia szkoły nie kryli także radni. Poseł Artur Górski komentował: - Potraktowano tych uczniów jak nic nieznaczącą liczbę. Ci ludzie będą wchodzić na rynek pracy, w tę młodzież trzeba zainwestować. Oni dobrze odnajdują się na rynku pracy, wykonują zawody deficytowe. Losy szkoły nie są jeszcze przesądzone, we wrześniu planowany jest nabór na kolejny rok nauki. Ma on potwierdzić zainteresowanie ofertą edukacyjną. Przeciwnicy przeniesienia szkoły wyrazili wątpliwości co do dużej liczby chętnych w sytuacji, gdy nie wiadomo, czy szkoła nadal będzie funkcjonować. O jej przyszłości ma zadecydować Rada Warszawy, której najbliższe spotkanie zaplanowano na 21 lutego. Emilia Drożdż

Zdaniem burmistrza Interwencja poselska Argumenty Krzysztofa Skolimowskiego, zastępcy burmistrza Mokotowa dot. Zespołu Szkół nr 28 przedstawione 8 lutego podczas publicznego spotkania. Przypomniał on, że celem szkoły zawodowej jest wyposażenie uczniów w kwalifikacje zawodowe niezbędne do poruszania się na rynku pracy. Także stwarzanie każdemu uczniowi warunków do wszechstronnego rozwoju na miarę jego możliwości. Zespół Szkół nr 28 składa się z Technikum Elektrycznego nr 2 – 205 uczniów, Szkoły Policealnej nr 39 – bez uczniów, Zasadniczej Szkoły Zawodowej nr 61 – bez uczniów. Jakość edukacji. Uczniowie w roku szkolnym 2012/2013; technik elektronik: naukę w I kl. rozpoczęło 26, przystąpiło do egzaminu 13, zaliczyło egzamin 2, technik elektryk: naukę w I kl. rozpoczęło 27, przystąpiło do egzaminu 13, zaliczyło egzamin 2; technik teleinformatyk naukę w I kl. rozpoczęło 28, przystąpiło do egzaminu 13, zaliczył egzamin 1. W Technikum Elektrycznym naukę rozpoczęło 81, przystąpiło do matury 38, zdało maturę 31. Wg raportu Mazowieckiego Kuratora Oświaty z ewaluacji problemowej: „Należy stwierdzić, że w szkole nie dokonuje się w sposób systemowy wyboru priorytetowych zadań do realizacji, które wynikają z autentycznych potrzeb szkoły i jej uczniów, m. in. na podstawie wniosków z nadzoru pedagogicznego – niskie wyniki nauczania i egzaminów zewnętrznych oraz zawodowych, małe zainteresowanie uczniów ofertą zajęć pozalekcyjnych”. Próby zwiększenia zainteresowania szkołą. W 2009 r. powołano Zasadniczą Szkołę Zawodową nr 61, w której wprowadzono

kształcenie w nowych zawodach: elektryk oraz monter elektronik. Nigdy nie udało się zrealizować naboru. Demografia w szkołach ponadgimnazjalnych: 2012/2013 – 4214 uczniów; 2013/2014 – 3988 uczniów, tj. 94,6 proc. z 2012/2013; 2014/2015 – 3776 uczniów, tj. 89,6 proc. z 2012/2013. W Warszawie – nie licząc ul. Żywnego - znajduje się siedem techników o profilu elektryczno-elektronicznym. Baza Zespołu Szkół jest wykorzystana w 50 proc. Budżet szkoły na 2013 rok stanowi 164 proc. środków otrzymywanych przez dzielnicę z budżetu miasta na tę szkołę. Dzieje się to kosztem innych szkół. Miejsce zamieszkania uczniów Technikum Elektrycznego nr 2: 36 proc. mieszka na trenie Mokotowa, 18 proc. mieszka na trenie Ursynowa i Wilanowa, 21 dojeżdża z kierunku Piaseczna, Konstancina Jeziorny, Góry Kalwarii, 13 proc. dojeżdża z kierunku Grójca, Tarczyna, Nadarzyna, Raszyna, Żyrardowa, 3 proc. mieszka na trenie Śródmieścia, Woli, Bielan, 9 proc. to mieszkańcy prawobrzeżnej Warszawy. Czas dojazdu wg Zarządu Transportu Miejskiego - jakdojade.pl - odjazd rano: z przystanku Wilanów 02 do budynku przy ul. Żywnego 25 - 19 min. + 8 min. pieszo; do budynku przy ul. gen. Zajączka 7 – 34 min. + 9 min. pieszo; z przystanku metro Kabaty do budynku przy ul. Żywnego 25 - 19 min. + 4 min. Pieszo; do budynku przy ul. gen. Zajączka 7 – 27 min. + 6 min. Pieszo. Czas dojazdu większości uczniów zwiększy się o ok. 12 minut, tylko nielicznym uczniom wzrośnie do ok. 35 minut.

Poseł Artur Górski napisał do Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezydenta Warszawy. Otrzymał on „opinię Rady Pedagogicznej, stanowisko Samorządu Szkolnego i list otwarty Rady Rodziców ZS nr 28. Nauczyciele, pracownicy szkoły, jej uczniowie i ich rodzice zgodnie sprzeciwiają się planom, których realizacja spowoduje de facto likwidację tej ważnej placówki oświatowej, w tym niezwykle wartościowego i nowocześnie wyposażonego Technikum Elektrycznego nr 2. Szkoła jest jedyną placówką o takim profilu zawodowym w południowej części Warszawy. Choć kształci uczniów przede wszystkim z Mokotowa, to jednak uczęszcza do niej młodzież także z Ursynowa, Wilanowa, Śródmieścia, Ochoty, Ursusa i Włoch, ale także z Konstancina, Piaseczna, Grodziska czy Raszyna. Zatem jej wymiar jest znacznie szerszy, niż tylko mokotowski. Zarazem

widać wyraźnie, że przeniesienie tej placówki oświatowej na Żoliborz niezwykle uszczupli ofertę edukacyjną dla młodzieży mieszkającej w południowych dzielnicach Warszawy, której droga do szkoły niezwykle się wydłuży, a dojazd skomplikuje. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej wśród uczniów, po przeniesieniu szkoły na Żoliborz aż 90 proc. z nich zrezygnuje z dalszego kształcenia w wybranych zawodach. Szkoła dysponuje nowoczesnym wyposażeniem techniczno-dydaktycznym do prowadzenia zajęć zawodowych w formie pracowni do nauki zawodów technika: elektryka, elektronika, teleinformatyka i energetyka. Posiada sale lekcyjne wyposażone w bogatą sieć komputerów, tablice interaktywne oraz salę audiowizualną. Ale przede wszystkim ma doświadczoną kadrę nauczycieli, którzy z powodzeniem przekazują wiedzę i umiejętności

wymagane w obecnej chwili na rynku pracy. W szkole młodzież uczy się języków: angielskiego, niemieckiego i hiszpańskiego. Technikum Elektryczne nr 2 ma już kilkadziesiąt lat i kultywowanie tradycji jest ważnym elementem pracy wychowawczej w szkole. Nauczyciele podkreślają, że bardzo ważnym zadaniem szkoły jest kształtowanie wśród młodzieży postawy patriotycznej. „Nasi uczniowie – piszą z dumą nauczyciele – poznają przeszłość przygotowując ważne uroczystości o charakterze rocznicowym, patriotycznym, narodowym”. W 2011 r. na terenie szkoły posadzono dwa Dęby Pamięci dla upamiętnienia pomordowanych w Katyniu Oficerów Wojska Polskiego. Rodzice w liście otwartym zwracają uwagę, że do placówki często trafia tzw. trudna młodzież, „która przychodzi do tej szkoły z bardzo niską punktacją

uzyskaną w gimnazjach, zdobywa stypendia, kończy maturę i zdaje egzaminy zawodowe”, a następnie bez problemu znajduje miejsce pracy. Wskazują także na swój znaczący wkład finansowy w realizację różnych inwestycji remontowych na terenie szkoły, a także informują o planowanym dofinansowaniu z konta Rady Rodziców remontu dachu, dokupienia sprzętu na siłownię oraz sfinansowaniu remontu jednej z łazienek. „Niestety wszyscy zostaliśmy zaskoczeni propozycją likwidacji majątku trwałego tej szkoły, zaś uczniowie szkoły stali się jedynie nic nie znaczącą liczbą, którą można przenieść na przeciwległy koniec Warszawy i pozbyć się problemu zarządzania szkołą, tym samym niszcząc dotychczasowe starania młodzieży i ich rodziców zarówno o wygląd budynku, jak i komfort nauki” – piszą rozgoryczeni rodzice. dokończenie na stronie 6

Liceum i Gimnazjum Najlepsze Niepubliczne w W-wie Egzaminy wstępne 5 i 6 kwietnia Społeczne Liceum Ogólnokształcące nr 4 im. Batalionu AK „Parasol” i Gimnazjum, ul. Hawajska 14 A (Ursynów) zapraszają na spotkania informacyjne 25 lutego lub 18 marca godz. 18.00 www.4slo.edu.pl

tel. 22 641 26 34, 22 644 62 60


4

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

Latające modele dokończenie ze strony 1 Mistrzowie Polski Krzysztof Kałużny i Jan Przybysz, wychowankowie Modelarni Ogniska Pracy Pozaszkolnej przy Szkole Podstawowej nr 70 zaprezentowali najwyższy kunszt pilotażu i akrobacji. Wykonywali swoimi modelami samolotów ewolucje, które wzbudzały zachwyt i entuzjazm publiczności. Gość specjalny - Wojtek Pogorzelski, lider zespołu Oddział Zamknięty (na zdjęciu), latając swoim qwadrocopterem, filmował całą imprezę z lotu ptaka. Władze Dzielnicy Mokotów dostrzegają walory modelarstwa. Już od kilku lat na mokotowskich zawodach dla najmłodszych modelarzy, Lech Kwasiborski, naczelnik Wydziału Kultury, Sportu i Rekreacji zapewnia puchary i medale, a Teresa Rosłoń, naczelnik Wydziału Promocji i Komunikacji Społecznej drobne upominki, gadżety, książki dla wszystkich uczestników imprezy. Fundatorem głównych nagród jest firma RIKU Model Sport. Dyplomy i wyróżnienia projektuje Irmina Wacko-Daniszewska. Medialnymi patronami zawodów są „Lotnicza Polska”, tygodnik „Południe”, portal Dla Pilota. Wyniki zawodów w kategorii wiekowej 2004 – 2006: I miejsce Dominik Sierpiński, Szkoła Podstawowa nr 336 im. Polskich Olimpijczyków, II miejsce Dawid Siejk, Szkoła Podstawowa nr 70, III miejsce Oliwia Kurzeja Szkoła Podstawowa nr 70, IV miejsce Mi-

chał Kirylak, Szkoła Podstawowa nr 70. Wyniki zawodów w kategorii wiekowej 1999 – 2003: I miejsce Mateusz Wiącek, Ognisko Pracy Pozaszkolnej przy Szkole

„Po urazie kręgosłupa groziła mi operacja jednak lekarz skierował mnie na rehabilitację. Tak trafiłem do pana Krzysztofa Narosza. Dzięki niemu i jego zespołowi nie byłem operowany i żyję bez bólu”. - Leszek l. 43 „Jestem chirurgiem i wiele godzin spędzam każdego dnia pochylony nad stołem operacyjnym. Kiedy moje problemy z kręgosłupem praktycznie uniemożliwiły mi pracę polecono mi specjalistów z Fizjo Medu. Po rehabilitacji znów mogę normalnie funkcjonować - Dziękuję”. Jan l. 59 Rozmawiamy z Panem Krzysztofem Naroszem, fizjoterapeutą, szefem zespołu terapeutycznego firmy Fizjo Med Poland. - Panie Krzysztofie, to tylko kilka z wielu pozytywnych opinii, na Państwa temat. - Jest nam bardzo miło. Firma istnieje od 15 lat w, tym okresie pomogliśmy kilku tysiącom osób.

www.terapia-manualna.com

dróg i parkingów w celu dostosowania ich do rosnącej liczby samochodów jest skazana na niepowodzenie, generuje ogromne koszty i pociąga za sobą szereg negatywnych konsekwencji, które dotykają mieszkańców. Zamiast nieustannie wydawać pieniądze na poszerzanie dróg i budowę nowych, lepiej ograniczać zapotrzebowanie na wykorzystanie samochodu w mieście, a jednocześnie ułatwiać mieszkańcom przemieszczanie się w inny sposób: komunikacją publiczną, pieszo i rowerami. W szczególności kluczowe znaczenie ma dowartościowanie komunikacji publicznej, która pod wieloma względami jest znacznie bardziej efektywna niż transport indywidualny. Zwiększenie liczby pasażerów tramwajów, autobusów i metra kosztem liczby pasażerów aut zmniejsza zapotrzebowanie na budowę i rozbudowę ulic, skrzyżowań, parkingów. Ogranicza emisję spalin i hałasu, skutkuje mniejszą liczbą ofiar wypadków drogowych, przyczy-

nia się do zmniejszenia korków, wreszcie pozwala na zachowanie w budżecie bardzo dużych środków, które mogą być przeznaczone na inne cele. Teoretycznie władze Warszawy to wiedzą. W 2009 roku przyjęto „Strategię zrównoważonego rozwoju systemu transportowego Warszawy do 2015 roku i na lata kolejne”. Potrzeba ograniczania ruchu samochodowego, w szczególności w centralnych obszarach miasta oraz na drogach prowadzących do centrum jest w niej powtarzana wielokrotnie. Podobnie jak konieczność wzmacniania roli innych form transportu. Tyle teorii. Praktyka wygląda dokładnie przeciwnie, co możemy zaobserwować na przykładzie budowy przedłużenia al. KEN. Jaki skutek przyniesie wydłużenie al. KEN do skrzyżowania z ul. Domaniewską i Puławską? Część mieszkańców zachęcona lepszymi warunkami poruszania się samochodem chętniej wybierze auto niż znajdujące się pod spodem metro. dokończenie na stronie 8

za ratowanie życia

i Zdrowia Dzielnicy Mokotów, II miejsce Małgorzata Siemaszko, wychowawczyni ze Szkoły Podstawowej nr 70, III miejsce Monika Brzostek wychowawczyni ze Wszystko wydarzyło się Szkoły Podstawowej nr 336 im. w Warszawie, w środku dnia, Polskich Olimpijczyków. ok. 3 km od stacji pogotowia ratunkowego. Ale „erka” pojawiła się dopiero po 63 minutach – wtedy, gdy chora już nie żyła. Tak zmarła Anna Maria Bożyk – Hanka. Ale nie tylko deficyt lekarzy w pogotowiu ratunkowym był przyczyną jej śmierci. Zawinił też brak odpowiednich procedur określających ścisłe postępowanie dyspozytorów w stacjach, gdy nie ma lekarza bądź nie ma karetek. mokotów, ul. Różana 51 Bliscy Hanki postanowili nie zgłaszać do prokuratury ewiWielu pacjentów do dziś poleca nas dentnego przewinienia pogotoswoim bliskim i znajomym. wia ratunkowego. Zdecydowali się natomiast powołać do życia - Proszę powiedzieć na czym poFundację im. Hanki Bożyk „Polega taka skuteczność leczenia? gotowie Ratunkowe, dlaczego nie - Bardzo ważna jest pierwsza wizyzdążyło?”! Głównym założycieta, w trakcie której przeprowadzalem i prezesem tej fundacji jest my szczegółowy wywiad z pacjenekonomista, prof. Paweł Bożyk, tem, następnie dokładnie badamy mąż zmarłej Hanki. Fundacja ponarząd ruchu, oceniając stopień stanowiła propagować ratowanie zaawansowania dolegliwości, życia ludzkiego i walczyć o poi na tej podstawie określamy, jakie prawę funkcjonowania systemu efekty jesteśmy w stanie osiągnąć Krzysztof Narosz ochrony zdrowia w Polsce. w trakcie terapii. Leczenie opiera Gabinet terapii – Nagłaśniamy i nagradzamy się na wykorzystaniu uznanych narządu ruchu przypadki ratowania życia – wyw świecie medycznym metod maul. Różana 51 jaśnia prof. Paweł Bożyk. – Zanualnej rehabilitacji ortopedycztel. 22 498-18-55 leży nam na pokazywaniu tych nej, od lat stosowanych w Europie, a u nas wciąż mało dostępnych. sytuacji, kiedy ludzie w różnym W przypadkach, w których podej- - z nerwobólami wieku i różnych zawodów, nie bamujemy się leczenia, skuteczność - rwą kulszową i ramienną cząc na osobiste bezpieczeństwo, - zespołem cieśni nadgarstka jest bardzo duża. udzielają bez wahania pomocy - zawrotami i bólami głowy potrzebującym. Fundacja przy- Z jakimi problemami nasi czyznaje corocznie nagrody w trzech telnicy mogą zwrócić się do kategoriach. Dla ratujących życie W dniach od 14 do 27 lutego Państwa? w sytuacjach przypadkowych, prowadzimy konsultacje pacjenczyli zwłaszcza zwykłych prze- z bólem kręgosłupa, dyskopatią, tów. Liczba miejsc ograniczona. chodniów. Druga kategoria to naObowiązuje telefoniczna rejestraprzepuklinami grody dla pracowników środków cja wizyt! - z bólami stawów, kolan, bioder masowego przekazu nagłaśniabarku jących i popularyzujących przyul. Różana 51 (mokotów), tel. 22 498 18 55 padki ratowania życia ludzkiego, ul. Tkaczy 13 (Bemowo-Jelonki) tel. 22 666 05 77 zaś kategoria trzecia to nagrody dla pracowników służby zdrowia i ratowników medycznych, którzy

zDROWIe i URODa Jak pokonać ból kręgosłupa i stawów „Od wielu lat borykałam się z bólem biodra. Po zabiegach w Fizjo Med Poland moje problemy ustąpiły”. - Franciszka l. 77

Do czego nam potrzebne przedłużenie al. Ken?

Ognisko Pracy Pozaszkolnej przy Szkole Podstawowej nr 70. Wyniki zawodów w kategorii OPEN: I miejsce Monika TabaTrwają prace nad budową czek, wychowawczyni ze Świetlicy Wydziału Spraw Społecznych ostatniego odcinka al. KEN od al. Wilanowskiej do Puławskiej. Przy okazji poszerzona zostanie ul. Domaniewska. Inwestycja będzie kosztować 17 mln zł. Niestety, nie będą to dobrze wydane pieniądze. Przypomnijmy: W lipcu władze dzielnicy Mokotów podpisały z firmą wyłonioną w przetargu umowę na budowę ostatniego odcinka al. Komisji Edukacji Narodowej. Nowa droga połączy al. Wilanowską ze skrzyżowaniem z ul. Puławską i Domaniewską. Inwestycja obejmuje również poszerzenie ul. Domaniewskiej. Całkowity koszt przedsięwzięcia to 17 mln zł. Niestety przyniesie ono więcej szkody niż pożytku, a najwięcej stracą na tym sami mieszkańcy Mokotowa. Decydenci odpowiedzialni za rozwój polskich miast bardzo powoli przyjmują do wiadomości to, co dla ich kolegów z Zachodniej Europy już dawno jest oczywiste: W gęsto zabudowanych obszarach miast ciągła rozbudowa

Podstawowej nr 70, II miejsce Tomasz Jasiński, Świetlica Wydziału Spraw Społecznych i Zdrowia Dzielnicy Mokotów, III miejsce Cezary Żelazko, Świetlica Wydziału Spraw Społecznych i Zdrowia Dzielnicy Mokotów, IV miejsce Maciej Wiącek

www.poludnie.com.pl

na co dzień stykają się z zagrożeniem życia pacjentów, ale pamiętają w każdym momencie – także wtedy, gdy wydaje się to zupełnie beznadziejne – że życie mamy tylko jedno. Tegoroczne wręczenie nagród Fundacji im. Hanki Bożyk wraz z pamiątkowymi medalami odbyło się w środę, 13 lutego podczas uroczystej gali w Domu Dziennikarzy przy ul. Foksal. – Wybór, jak co roku, nie był łatwy – podkreśla prof. Paweł Bożyk. – Kandydatami do nagrody byli: Michał Bąder, Marek Borowiec, Robert Boziński, Adam Kostrzyński, Witold Młot, Grzegorz Rudnicki, Andrzej Urbaniak, Michał Wyłoga i Krzysztof Zahorowski. Wszyscy kandydaci oraz laureaci, to osoby bardzo skromne, ale wielkiego serca i ogromnej odwagi. Najbardziej skromny jest pewien wyczynowy dżudoka z Częstochowy, któremu postanowiliśmy przyznać nagrodę pozaregulaminową. Do autobusu miejskiego, którym akurat jechał, wsiadło czterech podchmielonych młodzieńców. Zaczęli wulgarnie i wręcz brutalnie zachowywać się wobec innych pasażerów. Nasz bohater kilka razy próbował przywołać ich do porządku – lecz, gdy nie przyniosło to pożądanego skutku – zirytowany po prostu wszystkich awanturników bez trudu obezwładnił, a kierowcy kazał jechać pod najbliższy komisariat policji. Obecnie pomaga nam go odnaleźć prezydent Częstochowy i miejscowa Policja. Dotychczas bez skutku. Ostatecznie zostały przyznane trzy równorzędne nagrody za uratowanie życia ludzkiego oraz ta jedna pozaregulaminowa za wykazaną odwagę i obywatelską postawę w obronie naszego bezpieczeństwa. Za ura-

towanie życia tym razem nagrodziliśmy Grzegorza Rudnickiego z Błonia, który z płonącego budynku wyniósł 4-letnią dziewczynkę i jej 6-letniego brata; Witolda Młota, policjanta z Przemyśla, który wyłowił z Sanu topiących się dwóch kilkunastoletnich chłopców oraz Andrzeja Urbaniaka, który wyłowił z Bugu nietrzeźwego wędkarza. W ubiegłym roku przyznano cztery nagrody za uratowanie życia ludzkiego w 2011 r. Wtedy największymi bohaterami byli: Robert Bonek, neurolog z Grudziądza, Damian Zawadzki, strażak z OSP w Gąbinie, Ryszard Zaborowski, aspirant policji z Rzepina i Mateusz Waldek, ratownik wodny z Krynicy Morskiej. Wszyscy oni bezinteresownie narażali własne życie, by uratować innych. W 2011 r. Fundacja przyznała cztery nagrody za rok 2010. Otrzymali je: Mirosław Wojciechowski, aspirant policji, który będąc na urlopie uratował życie rannego kierowcy, Aleksandra Hasny, studentka SGGW, która w czasie wakacji uratowała parę tonących starszych ludzi kąpiących się w Bałtyku w miejscu niedozwolonym, Robert Gałązkowski, pilot helikoptera, uczestniczący wielokrotnie w warunkach ekstremalnie trudnych w ratowaniu życia ludzkiego oraz Dorota Pawlak, dziennikarka, nagłaśniająca w TVN sytuacje patologiczne w polskim systemie ochrony zdrowia i spektakularne przykłady ratowania życia. - Z żalem stwierdzam, że nie nagradzamy w kolejnych latach dziennikarzy. Dzieje się tak dlatego, że mimo naszych próśb i usilnych starań nikt nam ich do nagrody nie zgłasza. Karol Olszewski


5

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

Co porabia „Ewa 1”?

- Zupełnie nowe? A więc „AlSpośród wszystkich aktorów, którzy zagrali duże i ważne role ternatywy 4” to był Pani dew serialu Stanisława Barei „Alterna- biut na ekranie? tywy 4” jest chyba najmniej znana, chociaż grana przez nią postać miała szczególne znaczenie komiczne czy wręcz satyryczne. Wcieliła się bowiem w robota o wdzięcznej nazwie „Ewa 1”, stworzonego po to, by zamiast ludzi stał w powszechnych i wszechobecnych w latach Polski Ludowej kolejkach. Przyznaje, że to jej pierwszy w życiu wywiad na temat występu w serialu „Alternatywy 4”. O tym, w jakich okolicznościach znalazła się w obsadzie filmu, jak wspomina Stanisława Bareję i kolegów z planu, a także co robi - Wcześniej wzięłam udział dzisiaj mówi Wanda Kozera-Hyży. w wielu programach telewizyj- W jaki sposób trafiła Pani do nych, m.in. w teledyskach Izabelli obsady serialu „Alternatywy 4”? Trojanowskiej, w programach dla - Do filmu polecił mnie mój dzieci, jak na przykład słynny Tikmąż, Krzysztof Hyży, z którym -Tak, w programach oświatowych razem tworzyłam nasz teatr redakcji historycznej, takich jak pantomimy „Studio-Kineo”. Mąż Poczet Królów Polskich, a także współpracował wówczas z tele- w spektaklach Teatru Eksperywizją przy różnych programach mentalnego Telewizji. Przewinęi pewnego dnia oznajmił mi, że łam się przez kilka filmów, ale chciałby polecić mnie do kręco- w takiej dużej roli, w serialu fabunego właśnie serialu. Chętnie się larnym – to był właściwie debiut. - Spośród tych wszystkich, zgodziłam, bo było to dla mnie którzy zagrali w serialu duże nowe zupełnie doświadczenie.

role, jest Pani najmniej znana. Czy nigdy nie żałowała Pani, że musiała zagrać całą rolę w masce, nie pokazując właściwie twarzy? Jaka to była maska? - Cóż zrobić – takie było wymaganie, taka rola do zagrania. Miałam zagrać robota, reżyser chciał więc, by moja twarz nie była „żywa”, by do złudzenia przypominała martwą maskę. Tyle tylko, że nikt w ekipie nie miał za bardzo doświadczenia, jak zrobić, by taki efekt uzyskać. Początkowo smarowano mi twarz rozbełtanym, surowym jajkiem i czekano aż zaschnie. Nic z tego – wszystko się kruszyło. Ostatecznie zrobiono gipsowy odlew mojej twarzy, a z niego następnie powstała gumowa maska z wycięciami na oczy. Zakładałam tę maskę, perukę i tak przeistaczałam się w robota. Dodam, że kręciliśmy to w upalne lato, więc praca w takiej „charakteryzacji” nie była łatwa. - Jak zapamiętała Pani kolegów z planu? - To była wielka przyjemność grać z tą całą plejadą. Jerzy Kryszak na przykład – skoro już mówiliśmy o tej mojej masce robota – bardzo się niepokoił, jak ja się w tej masce czuję w taki upał.

Do przeczytania jeden Kopff

Trzeba wiedzieć, kiedy odejść Od ostatniego poniedziałku tematem nr 1 jest zapowiedź rezygnacji Benedykta XVI ze „sterowania łodzią Piotrową” czyli tłumacząc to na normalny język – z funkcji papieża kościoła rzymsko-katolickiego. Trwają spekulacje o przyczynach tego kroku: wysuwane są rozmaite sugestie, że to wynik tajemnych machinacji wewnątrz hierarchii i że choroba, podawana jako oficjalna przyczyna, nie jest aż tak ciężka. Chodzi raczej o to, że papieżowi brak siły do zmagania się z utrapieniami, które dopadły Kościół. A jest ich sporo, poczynając od finansowych, a skończywszy na seksualnych aferach, które raz po raz wstrząsają tą wiekową instytucją. Widoczny już wszędzie kryzys katolicyzmu i na naszym podwórku krajowym też daje się Kościołowi we znaki. Przecież to u nas szerzy się bałwochwalstwo, bo obiektem wielbionym bardziej niż Stwórca jest „zakonnik z Torunia” - kamuflujący swoiście interpretowaną Ewangelią nawoływanie do nienawiści i całkiem świeckie interesy. To u nas ludzie, mieniący się katolikami, wzywają - wbrew papieskim naukom o ekumenizmie i tolerancji - do wykreślenia ze społeczeństwa braci swoich, mających inne niż oni wyobrażenie o sposobie życia. To u nas wreszcie odziani w ornaty „władcy dusz” włażą bezczelnie już nie tylko do polityki, ale wręcz każdemu pod kołdrę. No i skutkiem tego jest nienotowany od lat spadek autorytetu Kościoła, a co za tym idzie - liczby wiernych.

Wbrew pozorom decyzja Benedykta XVI-go może mieć ozdrowieńczy wpływ na zmianę postrzegania roli kapłanów w życiu społeczeństwa. Oto nagle widzimy, że papież jest nie tylko religijnym przywódcą, ale przede wszystkim - człowiekiem, który ma prawo być stary i zmęczony, jak wielu z nas. Ma też prawo do intymności w nadchodzącym momencie rozstania się z tym światem, bo wystawianie umierania na widok publiczny to sprawa dyskusyjna – co najwyżej żer dla tabloidów i dewotów. Jestem pełen uznania dla decyzji Benedykta; nadaje ona bowiem jego postaci godny, naprawdę ludzki wymiar. Nasi hierarchowie, niektórzy równie starzy i wypaleni, zaskoczeni jego abdykacją nie znaleźli odpowiedniego zasobu słów w komentarzach. Nic dziwnego, przyzwyczajeni do posługiwania się swym ezopowym językiem nie potrafią wyjaśnić powodów rezygnacji papieża. Klepią tylko wyświechtane formułki, a przecież sytuacja jest jasna: papież ma dosyć i odchodzi. Jakież to normalne! Dla nich - jeszcze nie bardzo. Chciałbym się zastanowić nad tym, jak nadchodząca zmiana na papieskim tronie wpłynie na kształt Kościoła. Jeśli nowy papież, zamiast wydawać encykliki o małżeństwach, rozwodach, in vitro i podobnych sprawach kręcących się wokół sfery prywatnej życia człowieka, zajmie się praktycznym stosowaniem Ewangelii – uwierzę, że następuje przełom. Wyobraźmy sobie, że zacznie na-

prawdę obowiązywać przykazanie „nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu”, a już gromadzie naszych udających pobożność oszczerców grozić będzie ekskomunika. A takie „nie kradnij” czy „nie cudzołóż” - kto tych przykazań jeszcze przestrzega! Czy to już nie obowiązuje? Nowy papież będzie musiał wykonać mnóstwo pracy od podstaw. Póki co, trwają już przewidywania, kto nim będzie. Media mają używanie! Czy wybiorą Włocha, Amerykanina, czy też może papieżem zostanie czarnoskóry afrykański kardynał, bez oglądania się na ponurą, związaną z taką możliwością przepowiednię Nostradamusa? Jaką pozycję zajmie zdymisjonowany obecny papież, jakiego będzie używać tytułu? Takie pasjonujące rozważania zajmują strony poważnych - wydawałoby się - gazet i rozplotkowanych serwisów informacyjnych, przesłaniając istotne wiadomości ze świata i z kraju. Coś Ty zrobił, Benedykcie! Antoni Kopff a.kopff@wp.pl

PS W tym tumulcie wywołanym niespodziewanymi doniesieniami z Watykanu zginął, przepadł, znikł krajowy „nius” o kolejnym wygłupie opozycji, czyli tzw. wniosku o „konstruktywne votum nieufności”. Łaskawość boska sprzyja naszemu rodzimemu „zbawicielowi”, chroniąc go na razie przed nieuniknionym blamażem. Może i dla p. Jarosława jest to znak, że przyszła pora na dymisję?

Uroczy był Roman Wilhelmi, który w garderobie cały czas dowcipkował i żartował ze mną. W ogóle wszyscy byli wspaniale koleżeńscy, a jak martwili się o mnie, gdy kręciliśmy scenę mojego wypadnięcia przez balkon… - To znana scena. Proszę opowiedzieć jak ona powstała? - Wysoko było. Chyba ósme piętro. Miałam podejść do barierki i cała, obydwiema nogami przejść na drugą stronę. Ale zdecydowanie się sprzeciwiłam i powiedziałam, że nie ma mowy, bym to zrobiła, bo się boję. Nakręciliśmy to więc tak, że kładłam po prostu na balustradzie balkonu jedną nogę, a następne ujęcie, gdy robot spada, to już była lecąca w dół kukła. Mieliśmy zresztą jeden tylko kostium, więc po nakręceniu upadku musiałam włożyć na siebie ubranie, które chwilę wcześniej spadło wraz z kukłą z balkonu. - A jaki był Stanisław Bareja? - W moim odczuciu Bareja był doskonale świadomym czego chce reżyserem, twórcą konsekwentnym i wymagającym. Praca była dla niego pracą, zawsze wiedział, co i jak od danego aktora uzyskać i na tym się skupiał. Do tego był człowiekiem zdystansowanym wobec ludzi, żyjącym jak gdyby w swoim własnym świecie. Mimo iż był - jak mówiłam - wymagający, był bezkonfliktowy. Z tym, że on nie musiał się akurat z nikim konfliktować, bo miał na planie respekt. Zarów-

no aktorzy, jak i ekipa szanowali go i poważali, to było widać. - Lubi Pani przypomnieć sobie dziś „Alternatywy 4”? Ogląda Pani ten serial w telewizji, lub na DVD? - Gdy leci w telewizji, to chętnie sobie czasem pooglądam, a im więcej czasu upływa, tym więcej odkrywam w nim różnych mrugnięć okiem, aluzji, ukrytych znaczeń. Nie mam płyt DVD, ale będę musiała w końcu kupić. Wnuki rosną, czasem, gdy widzą serial, wołają, że babcia jest w telewizji, bo już wiedzą, że to ja. Choćby po to, żeby im czasem pokazać tę swoją rolę, w końcu zdecyduję się kupić serial na płytach. - A wie Pani, że „Alternatywy 4” to dzisiaj serial kultowy? Cytowany, traktowany jako dokument epoki? Mający swoją stronę internetową skupiającą fanów? - Kompletnie nie miałam pojęcia, że to aż tak się potoczyło.

Chociaż faktycznie – raz do mnie dotarło, że jacyś ludzie w Internecie zastanawiają się, co się ze mną stało, co porabia aktorka, która grała robota. - To skoro już o tym mówimy – proszę powiedzieć, co robiła Pani po zakończeniu zdjęć? I co dziś Pani porabia? - Zarówno w czasie, gdy kręciliśmy ten film, jak i w późniejszych latach, byłam aktorką teatru pantomimy „Studio Kineo”, prowadzonego przez mojego męża, Krzysztofa Hyżego. W 1990 roku przekształciliśmy się w Centrum Sztuki, w którym znalazły się także kabarety, galeria no i nasz teatr. Tę działalność prowadziliśmy do 2002 roku. A teraz? Cóż – jestem w kilku agencjach aktorskich, chodzę na różne castingi. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zagram coś ciekawego. Rozmawiał: Rafał Dajbor


6

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa Wystawie towarzyszy plakat Krystiana Burdy i tekst Iwony Kurz „Gęste przestrzenie”

Czytelnia Naukowa nr XIV, ul. Lachmana 5 14.02. godz. 19.00 - prof. Andrzej Karpiński ”Wielkie epidemie starożytności, średniowiecza i czasów nowożytnych: przyczyny, przebieg i następstwa”; 19.02. godz. 19.00 Andrzej Kochanowski „Patroni ulic Warszawy. Rodziewicz, Karłowicz, Matejko, Gierymski” Dom Sztuki, ul. Wiolinowa 14 14. i 15.02. godz. 18.00 - eliminacje do 29. Przeglądu Amatorskich Kabaretów Autorskich PAKA; 16.02. godz. 18.00 - Kino Dokumentu: filmy Grzegorza Królikiewicza: „Nie płacz”, „Rapsod”, „Mit o „Szarym”. Po projekcji spotkanie z reżyserem; 17.02. godz. 16.00 - Teatr Za Daleki: „Szeherezada – opowieść „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy”; godz. 18.00 - W Starym Kinie ze Stanisławem Janickim: pokaz niemego dramatu psychologicznego „Mocny człowiek” wg powieści Stanisława Przybyszewskiego; 18.02. godz. 19.00 - "Marek Majewski i jego goście”; Galeria: „Współczesne

dokończenie ze strony 1

Mosty

malarstwo chińskie Gongbi czyli malarstwo starannego pędzla”. Wystawa będzie czynna do 8 marca Iluzjon, ul. Narbutta 50a Stolica: 14.02. godz. 12.00 - „Kwartet”; godz. 17.00 - „Wall-e”; godz. 19.00 - „Kwartet”; godz. 21.00 - „Walentynkowy seans na życzenie”; 15.02. godz. 18.00 - „Melancholia”; godz. 20.30 - „Psychoza”; 16.02. godz. 11.45 - „Walentynkowy poranek dziecięcy”; godz. 13.15 - „Wall-e”; godz. 15.15 „Werdykt”; godz. 17.45 - „Szał”; godz. 20.00 - „Awangarda filmowa lat 20” seans z muzyką na żywo; 17.02. godz. 14.45 -”Gwiezdne wojny. Zemsta Shitów”; godz. 17.00 - „Urzeczona”; godz. 19.15 - „Awangarda filmowa lat 40.”; godz. 20.30 - „Złoty wiek”; 19.02. godz. 17.45 - „Wszystko o Ewie”; godz. 20.15 - „Podejrzenie”; 20.02. godz. 12.30 - „Jaskinia zapomnianych snów”; godz. 17.45 - „Sznur”; godz. 19.30 - „Wybór Zofii”; Mała czarna: 14.02. godz. 18.00 - „Sprawa Kramerów”; godz. 20.00 - „Czułe słówka”; 15.02. godz. 18.00 - „Que viva Mexico!”; godz. 20.00 - „Zawrót głowy”; 16.02. godz. 14.00 - „Trzej zbójcy”; godz. 15.45 - „Poszukiwacze zaginionej arki”; godz. 18.00 - „Intryga rodzinna”; godz. 20.30 - „Harry Angel”; 17.02. godz. 14.00 - „Pippi”; godz. 16.00 - „Trzej muszkieterowie”; godz. 18.00 - „Łódź ratunkowa”; godz. 20.00 - „Walet pikowy”; 18.02. godz. 18.00 - „Nieznajomi z pociągu”; godz. 20.00 - „Nie lubię poniedziałku”; 19.02. godz. 17.30 - „Gdzie jest generał?”; godz. 19.30 - „Wielka ucieczka”; 20.02. godz. 18.00 - „Wśród nocnej ciszy”; godz. 20.30 - „Człowiek, który wiedział za dużo”

Muzeum Kolejnictwa przy ul. Towarowej 1 zaprasza na „Wystawę modeli mostów kolejowych i drogowych”. Modele reprezentują różne epoki rozwoju kolejnictwa, jak i różny stopień odwzorowania oryginałów. Zostały zaprojektowane i wykonane przez Zbigniewa Królikarnia, ul. Puławska 113a Skorupkę i Piotra Piechocińskiego. 17.02. godz. 18.00 - otwarcie wyWystawa czynna do 31 marca 2013 r. stawy Piotra Wysockiego „Praktyki”.

Natoliński Ośrodek Kultury 16.02. godz. 18.00 - koncert „Gwiazdy Podwieczorku przy mikrofonie”; 17.02. godz. 18.00 - Teatr Kontrapunkt: David Auburn „Dowód” Centrum Kultury w Piasecznie, ul. Kościuszki 49 Muzeum Regionalne, pl. Piłsudskiego 10: do 24.02. wystawa fotografii, Piotr Malczewski, Sławek Pułka „Bajkał. Królestwo wody i lodu”; do 26.02.2913r - wystawa Adeli Kaczmarek ,,Piknik na kolanie’’; Przystanek Kultura, pl. Piłsudskiego 9: 17.02. godz. 18.00 – wernisaż malarstwa Tomasza Siwińskiego; 14.02. godz. 11:00 i 12:30 - Teatralny Poranek, bajka; godz. 19.00 – Kabaret HRABI; Sala DK, ul. Kościuszki 49: 15.02. godz. 19.30 - Świeczowisko; 16.02. godz. 11.00 – Bajki z Kliszy; 18.02. godz. 10.00 i 11.00 – dla dzieci „ Wiolinka i Basik”; 19.02. godz. 20.00 – Teatr Scena Główna Handlowa „W bagażniku jakim jest życie” Dom Kultury Stokłosy ul. Lachmana 5 trwa wystawa malarstwa Sylwii Pawełkowicz Muzeum Pałac w Wilanowie, ul. Stanisława Kostki Potockiego 10/16 14.02. godz. 20:30, dziedziniec pałacu wilanowskiego: - widowisko na fasadzie pałacu „Mapping na walentynki”. Wstęp wolny; Teatr Królewski, Sala Uczt: 16.02. godz. 14.30 - L. Carroll „Przygody Alicji w krainie czarów”. Spektakl połączony z programem Labirynt Świateł; 17.02. godz. 11.00 - L. Carroll „Przygody Alicji w krainie czarów”; Koncerty muzyki dawnej, Sala Biała: 17.02. godz. 17.00 - koncert „ Arcangelo Corellemu na urodziny”. Wyk. Orkiestra Barokowa Il Tempo

www.poludnie.com.pl

Interwencja poselska okończenie ze strony 3 Uczniowie przytaczają podobne argumenty. Zwracają przy tym uwagę, że „ważnym czynnikiem, który miał wpływ na wybór tej szkoły a nie innej, są warunki, otoczenie i atmosfera panująca w tej szkole. Część naszych rodziców to absolwenci tej szkoły, którzy posłali tutaj również swoje dzieci, aby później wspólnie prowadzić rodzinne firmy, biznes”. Zauważają, że do szkoły na ul. Żywnego przeniosło się kilku uczniów z Zespołu Szkół przy ul. Gen. Zajączka, „ponieważ uznali, że to właśnie u nas są lepsze warunki do kon-

tynuowania nauki, panuje lepsza atmosfera, jest większe zainteresowanie nauczycieli i wychowawców ich postępami w nauce i istnieje rzeczywista współpraca z rodzicami”. Na końcu stwierdzają, że nie chcą opuszczać tej szkoły i przenosić się w inne miejsce. [...] Jeśli władze Mokotowa uznają, że zbyt mało młodzieży uczęszcza do tej szkoły, przez co jej utrzymywanie wydaje się ekonomicznie nieracjonalne, nie należy jej likwidować, tylko podjąć wspólne starania, aby zachęcać młodych ludzi po gimnazjach, by kształcili się zawodowo, w tym podejmowali

naukę w tej szkole. Jestem przekonany, że jeśli władze Warszawy podejmą wysiłek utrzymania Zespołu Szkół nr 28 na Mokotowie, uzyskają w tej sprawie pomoc Ministerstwa Edukacji Narodowej, a także wsparcie opozycji. Mam nadzieję, że Pani Prezydent podejmie dialog w sprawie przyszłości tej szkoły zawodowej i poleci władzom Mokotowa, aby ponownie przeanalizowały swoją politykę gospodarowania środkami publicznymi w obszarze oświaty, by także w kolejnych latach były zagwarantowane środki na prowadzenie Zespołu Szkół nr 28”.

Mniej kursów metrem W szczycie bez zmian. Poza szczytem rzadziej. Podczas weekendowych nocy co 15 minut. W ten sposób zachowane zostały przejazdy nocą, ale kosztem zmniejszonej częstotliwości poza godzinami szczytu komunikacyjnego. Przewidywania „Południa” sprawdziły się. 11 lutego wszedł w życie nowy rozkład jazdy podziemnej kolei. Między godzinami szczytu, późnym wieczorem oraz w dni wolne od pracy pociągi będą kursowały rzadziej. W ten sposób dopasowano częstotliwość kursowania pociągów do rzeczywistych potrzeb. Konieczność wprowadzenia takiego rozkładu wynika jednak przede wszystkim z trudnej sytuacji finansowej, w jakiej znalazła się warszawska komunikacja miej-

ska, bo zostały ograniczone środki finansowe na jej funkcjonowanie. W nowym rozkładzie jazdy utrzymana zostanie częstotliwość kursowania pociągów w godzinach szczytu porannego (2 min 50 sek.) i popołudniowego (3 min). Bez zmian będą również kursowały w weekendowe noce, czyli do ok. godz. 3 z częstotliwością co 15 min. Niewielkie zmniejszenie częstotliwości kursowania dotyczyć będzie jedynie tych okresów, w których z metra korzysta mniejsza liczba pasażerów. Pociągi dysponują dużą rezerwą miejsc. Częstotliwość kursowania między godzinami szczytu zostanie zmniejszona z 3 min 50 sek. do 4 min 10 sek. W godzinach od 21.00 do 23.00 częstotliwość

kursowania podziemnej kolei będzie stopniowo zmniejszana z 6 min 40 sek. do 9 min 50 sek. W soboty, w godz. 10.00-17.00 pociągi będą kursowały co 5 min 50 sek. a nie co 4 min 50 sek. jak przed feriami. Między godz. 17.00 a 20.00 częstotliwość zostanie zmniejszona z 5 min 50 sek. do 7 min. Między godz. 20.00 a 23.00 częstotliwość będzie zmniejszana stopniowo z 7 min 15 sek. do 9 min. Rzadziej będą jeździły również w niedziele i święta. Częstotliwość w te dni, w godz. 6.30–19.00, zostanie zmniejszona z 5 min 50 sek. do 6 min 45 sek. W godz. 19.00–23.00 częstotliwość będzie zmniejszana stopniowo od ok. 7 min do ok. 9 min 50 sek.

Witajcie na Mokotowie! Szpital im. Świętej Rodziny Dyrekcja Szpitala składa serdeczne życzenia wszelkiej pomyślności rodzicom nowonarodzonych dzieci

Amelka Rosa

Adaś Kudlak

Kornel Pielas

Mateusz Lewandowski

Kajtek Ciesielski

Wojtek Dzierzbicki

Centralny Szpital Kliniczny MSWiA ul. Wołoska 137

Lena Migdal

Julian Kruk

Jaś Ziębacz

Staś Kurlanc

Michalina Więcek

Jakub Białczak

Michalina Kukieła

Jaś Wardzała

Adaś Bartczak

Mila Urbańska

Oskar Domagalski

Aleksandra Godlewska

Zuzia Komorowska

Synek Państwa Marcysiak

Tymoteusz Witkowski

Ania Łomżyńska

Jakub Nowakowski

Natalia Gasińska

Lena Jędrych

Lena Migdal

Zuzanna Ołów

Córeczka Państwa Pańczak

Marysia Rogalska

Maria Sadowska

Od 1991 roku zdjęcia w warszawskich szpitalach wykonuje firma Doroty i Borysa Kozielskich Foto Życzenie. Zgłoszenia do publikacji na stronie www.noworodek.waw.pl. telefon 602 218 851.

Laura Wiśniewska

Córeczka Państwa Rachel


7

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

ADMINISTROWANIE

l Cyklinowanie, malowanie,

mieszkań, 504-525-724. l DEZYNSEKCJA, skutecznie, 22 642-96-16. nie, obsługa wspólnot mieszkal Docieplanie budynków, szybniowych, WG PERFEKT Władyko, tanio, solidnie, 502-053-214. sław Gizowski, 509-566-723. l Docieplanie poddaszy, 501-624-562. AGD - RTV l Elektroawarie, 507-153-734. l "ABAC" naprawię każdy l Elektryka A-Z, 501-255-961. telewizor, 22 847-24-77. l Elektryk tanio, 507-153-734. l Anteny, 601-867-980, l Gazowe kotły, kuchnie 22 665-04-89. – serwis, montaż, hydraulika l Lodówek naprawa, tel. 600-709-630. 22 842-97-06, 602-272-464. l Hydraulik - złota rączka 24h, l Lodówek, pralek naprawa tel. 665-051-026. - 603-047-616, 502-562-444. l Hydraulika, gaz - Zenek, l Naprawa pralek, 691-718-300. 22 642-98-82. l Komputery - pogotowie, l Naprawa pralek, ul. Na Uboczu 3; 22 894-46-67, lodówek, tanio, 502-253-670, 602-301-214. 22 670-39-34. l Malowanie A-Z remonty, l Naprawa telewizorów, referencje, zima 25% taniej, tanio 22 641-80-74, 501-255-961. 501-829-771. l Malowanie, gładź, tapeta, l Pralki u klienta, 780-578-251. 22 649-45-86. l Naprawy hydrauliczne, elektryczne, malowanie, tapetowanie, NAPRAWA MASZYN DO SZYCIA glazura, 514-436-448. DOJAZD GRATIS l OKNA naprawa, regulacja, TEL. 22 844-81-58 doszczelnianie, 502-431-461. l Okna, naprawy, doszczelnieAUTO-MOTO nia, 787-793-700. l Opróżnianie piwnic, strychów, l Akumulatory, oleje. garaży, wywóz mebli, AGD, gruzu, Najtaniej, 518-757-518, 503-711-500. www.autokula.pl l Ostrzenie, Olkuska 14. l Auta całe, uszkodzone, kasal Opróżnianie piwnic, garaży, cja, zaświadczenia, 508-472-720. pomieszczeń, wywóz mebli, gruzu, l Auto każde kupię, śmieci, 506-223-080. gotówka, 530-979-018. l Pranie - dywany.pl tapicerki, l Każde auto całe lub rozbite, 606-301-976. uczciwie, gotówka, l REMONTY, 782-161-343. 604-874-874. l Remonty A-Z, glazura, elekl Skup aut w każdym stanie tryka, hydraulika, łazienki, gładź, i roczniku, najwyższe ceny, panele podłogowe, 501-034-947. płatność od ręki, 500-540-100. l Remonty od A do Z, solidnie, l Wynajem aut, auta zastępcze, punktualnie, 600-34-44-41. 666-506-677. l Remonty mieszkań, wszystko, ślusarskie, 505-639-443. USŁUGI l Stolarskie, remonty, l A- Przeprowadzki, 602-126-214. 512-139-430. l Stolarskie: naprawy, l A - Sprzątanie piwnic, przeróbki, szafki kuchenne, wywóz mebli, 694-977-485. szafy - inne, 22 641-34-38, l Budowa domów. 604-637-018. Kompleksowe usługi budowlane, l Tapicerskie u klienta, 694-401-711. 503-300-924. l CleanLux - pranie dywal Tapicerskie także nów, wykładzin, 691-851-588. u klienta, 501-283-986. l Cyklinowanie bezpyłowe, l Usługi remontowoukładanie profesjonalnie wykończeniowe, 503-321-785. z gwarancją, 601-347-318. l Wideofilmowanie, l Cyklinowanie, malowanie, 603-656-932. 601-652-879. l Zasłony, firany, dekoracje, okienne, 696-115-665. l Żaluzje, roletki, plisy, vericale, Biuro Rachunkowe moskitiery, tanio. 22 848-34-34, Acconti www.zalvert.pl l Administrowanie i zarządza-

Pełen zakres usług księgowych i kadrowych tel. 512 470 725

USŁUGI SZKLARSKIE

w zakładzie i u Klienta

ul. Puławska 115a godz. 10.00 - 18.00 soboty 10.00 - 14.00 tel. 22 843-04-88

FINANSE l KREDYTY trudne też prywat-

ne, 668-308-435.

KUPIĘ l Antyki za gotówkę, obrazy,

platery, militaria, srebro, zegarki, bibeloty i inne. Antykwariat ul. Dąbrowskiego 1, 22 848-03-70, 601-352-129. l Antyki, starocie, za gotówkę kupno-sprzedaż, Narbutta 23, 22 646-32-67, 502-85-40-90. l Antyki, monety, znaczki, meble, obrazy, pocztówki, książki, srebro oraz inne przedmioty 22 235-38-79, 601-235-118, 669-154-951.

l Aktualnie antyki wszelkie, gotówka, 504-017-418. l Antykwariat, księgozbiory, antyki, dojazd, gotówka, 608-885-800. l Filatelista znaczki, 516-400-434. l Monety, złote, banknoty, Andersa 18, 22 831-36-48. l Płyty gramofonowe, 797-528-557. l Skup książek, 22 826-03-83, 509-548-582. l SKUPUJEMY: KSIĄŻKI, STAROCIE, BIBELOTY, 501-561-620. l Złom, wszystko co metalowe, dojadę, 503-711-500.

PRACA - dam l Pośrednika nieruchomości -

rencistę, emeryta, także bez doświadczenia, akacprzak@ adampolski.pl 602-77-81-44. l Zatrudnimy koordynatora ds. zakupów, biuro@atsreklama.pl

WYPOCZYNEK l Wczasy dla Seniora, Krynica Morska OW Jantar. Turnus 7 dni od 499 zł. Turnus 14 dni od 999 zł. 22 896-92-50, 533-011-911.

RÓŻNE

SPRZEDAM

http://www.facebook.com/Poludnie.Gazeta

793-973-996. l Grunt rolny - Prażmów, 602-770-361.

więcej na www.poludnie.com.pl

NAUKA

INFORMATOR POŁUDNIA

l Komputer od podstaw,

Towarzystwo Warszawskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku wznawia zapisy na II semestr Biuro czynne we wtorki i czwartki w godz. 13.00 - 14.30 w siedzibie Uniwersytetu przy ul. Łowickiej 21

14.02. Jan Gocel godz.15.00 Bartłomiej Zdaniuk z Uniwersytetu Warszawskiego - przegląd stosunków polsko-francuskich. 15.02. Aleksander Pszoniak godz.15.00 Adrian Furgalski, Bogusław Kowalski - Zespół Doradców Gospodarczych TOR - sytuacja na kolei 18.02. Jacek Cholewiński godz.13.00 Aleksandra Antolak Dom Kultury Dorożkarnia – Streetworking; Michał Chomyszyn, godz. 15.00 Piotr Wysocki — autor wystawy „Praktyki” i kuratorka: Agnieszka Tarasiuk; Reportaż w PR24: godz. 19.00 Ewelina Karpacz „Wszyscy Polacy” 19.02. Ewa Worobiec godz.11.00 Bezpieczne finanse - Piotr Czepulonis, prawnik Federacji Konsumentów postawy oraz świadomość konsumentów, związanych z użytkowaniem kart płatniczych; Jacek Cholewiński godz.17.00 Portal sportowy - Męska gra; Reportaż w PR24: godz. 19.00 Jan Kasia ”Niechciany bohater” 20.02. Michał Chomyszyn godz.15.00 Rafał Motriuk Konsole nowej generacji - premiera nowej konsoli Playstation; Reportaż w PR24: godz. 19.00 Joanna Bogusławska „Miłość z Hawajów”

POŁUDNIE na Facebook

l 80 m kw. - blisko metra,

698-166-368. l Matematyka, 505-124-181. l Matematyka, fizyka, matury, gimnazjalne, 605-783-233.

www.polskieradio24.pl

KANCELARIA RADCÓW PRAWNYCH FABIŃSKA JAKUBOWSKA SP.P. Al. Niepodległości 130 lok. 20 02-554 Warszawa

tel/fax 22 849 26 16 www.radcy-fj.pl • rozwody • alimenty • podział majątku • dochodzenie roszczeń

Kancelaria Radców Prawnych

ul. Mickiewicza 9, lok. U4 przy ul. gen. J. Zajączka tel. 22 241-17-14 office@bsskancelaria.pl pełny zakres spraw przedsiębiorców i osób fizycznych, w tym: odszkodowania, umowy, sprawy nieruchomości, spadki, rozwody, reprezentacja w sądzie i przed urzędami, profesjonalni pełnomocnicy. Uprzejmie zapraszamy

POLICJA - 997

I

112

STRAŻ MIEJSKA - 986 STRAŻ POŻARNA - 998

I

POGOTOWIE - 999

112

I

112

l Całodobowa informacja pogotowia ratunkowego 197 90

REKLAMA W POŁUDNIU ul. Puławska 136, pon. - czw. 9.00 - 17.00, pt. 9.00 - 16.00 tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15

BIURA OGŁOSZEŃ: l al. Komisji Edukacji Narodowej 15 lokal 4, Art-Press,

22 648-24-07, 537-427-186, artpress@o2.pl l ul. Na Uboczu 3 (NOK) „Continental”, tf. 22 648-29-41 l ul. Grzybowska 39 „atco”, 22 652-25-30, 22 620-17-83, 22 654-90-77 l ul. Dobra 19 „Editionmedia”, 22 828-46-64, 22 828-25-87 l Piaseczno, ul. Kniaziewicza 45 lok. 18, tel. 22 213-85-85, 601-213-555

KANCELARIA PORAD PRAWNYCH, PODATKOWYCH I PRAKTYCZNYCH Warszawa, ul. Korzenna 13 c tel. 22 842-81-32 Kancelaria czynna dla Klientów tylko w godzinach: pon., śr., czw. 16.00-19.00 wt. 8.00-14.00 - Obrona przed fiskusem - Spadki - Ochrona dóbr osobistych - Procesy cywilne, gospodarcze i rodzinne - Audyty prawne, ekspertyzy i opinie

Wypoczynek w Wiśle

Klub „Złotego Wieku” PCK zaprasza w dniach w dniach 24 luty-10 marca br. do Wisły. Zakwaterowanie w 2-osobowych pokojach z pełnym węzłem sanitarnym, TV i tarasem widokowym. W programie m.in. wycieczki autokarowe, ognisko, grill... Dla zmotoryzowanych parking bezpłatny. Możliwy jest krótszy pobyt. Dojazd pociągiem inter city. Ilość miejsc ograniczona. Rezerwacje należy zglaszać telefoniczne codziennie w godz. 9.00 do 22.00 tel. kom. 600 972 410 oraz wtorki i soboty w godz. 15.00 do 17.00 osobiście w Klubie „Złotego Wieku” PCK przy ul. Belgijskiej 5, (środkowa klatka schodowa, domofon 32) tel. 22 845 08 18.

Ceny netto w zł za jedno słowo na stronie Ogłoszenia drobne 1,64 czcionka standardowa 2,00 czcionka standardowa wytłuszczona 2,00 CZCIONKA STANDARDOWA WERSALIKI 2,50 CZCIONKA WERSALIKI WYTŁUSZCZONE 4,00 czcionka kolorowa Dział reklamy POŁUDNIE 22 844-19-15, 22 844-39-45 ogloszenia@poludnie.com.pl reklama@poludnie.com.pl


Do czego nam potrzebne przedłużenie al. KEN? dokończenie ze strony 4 „Dopchniemy” jeszcze trochę samochodów do centrum miasta, powiększając w ten sposób problemy z nielegalnym parkowaniem pojazdów na chodnikach oraz zwiększając i tak już duży hałas i zanieczyszczenie powietrza. Niedawno duże emocje i protesty mieszkańców wzbudziła informacja o budowie ekranów akustycznych wzdłuż al. KEN przy skrzyżowaniu z ul. Wałbrzyską. Osłony nie tylko oszpecą to miej-

sce, ale będą również stanowiły dodatkowy koszt dla podatników. Czy zamiast zwiększać ruch samochodów, a potem martwić się jak go zniwelować za pomocą ekranów akustycznych, nie lepiej po prostu go ograniczać? Po zakończeniu inwestycji ruch w al. KEN oraz na ul. Puławskiej na pewno się zwiększy. Czy mamy zatem spodziewać się kolejnych ekranów: tym razem przy Puławskiej i w ursynowskiej części Komisji Edukacji Narodowej?

Gimnazjum przy SLO 4 Ranking gimnazjów publicznych i niepublicznych w Warszawie z najlepszymi wynikami na egzaminach 2012 r. portalu egzaminy.edu.pl; Tworząc ranking, jego organizatorzy, przeliczyli na punkty rekrutacyjne do liceów wyniki procentowe z 5 egzaminów gimnazjalnych (j. polski, historia i WOŚ, matematyka, przedmioty przyrodnicze, j. angielski na poziomie podstawowym). Wynik procentowy został tu pomnożony przez przelicznik b,2 (ustalony przez Kuratorium). Spośród gimnazjów w Warszawie wymieniamy

43 szkoły publiczne i 49 szkół niepublicznych które uzyskały wynik powyżej średniej w Warszawie, czyli 66,56 pkt. na 100 pkt. W rankingu gimnazjów niepublicznych w Warszawie (2012) pierwsze miejsce zajęło Gimnazjum przy Społecznym LO nr 4 im. Batalionu AK „Parasol” przy ul. Hawajskiej na Usynowie 89,74 pkt.

Inwestycje

Druk: Polskapresse Sp. z o. o. ISSN 2082-6567

Nakład 40 000 egz. Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń. Materiałów nie zamówionych nie zwracamy. Zastrzegamy sobie prawo skracania i adiustowania nadsyłanych tekstów oraz zmian tytułów. Teksty sponsorowane oznaczamy skrótem TS

Dziwi trochę zapał, z jakim władze Dzielnicy Mokotów dążą do realizacji tej inwestycji. Bo najmniej skorzystają na niej właśnie mieszkańcy Mokotowa i to oni najbardziej odczują jej negatywne konsekwencje. A wszystko za pieniądze pochodzące z budżetu ich dzielnicy. Przy okazji budowy przedłużenia al. KEN nie sposób nie wspomnieć o tym, że projekt drogi rowerowej, która ma powstać wzdłuż nowej ulicy, jest zwykłym bublem. Cyklista jadący drogą dla rowerów od strony Ursynowa do Centrum najpierw będzie poruszał się po prawej stronie jezdni. Przy skrzyżowaniu z al. Wilanowską zmieni ją na stronę lewą, by przy skrzyżowaniu z ul. Domaniewską znów wrócić na prawą. Oczywiście za każdym razem będzie musiał odstać swoje na światłach. Jest to uciążliwe i zwiększa czas przejazdu z jednego miejsca do drugiego, o czym doskonale wie każdy,

komu choć czasem zdarza się poruszać po stołecznych ścieżkach rowerowych. Zmuszanie cyklistów, by co chwilę przejeżdżali z jednej strony ulicy na drugą, jest niezgodne z Zarządzeniem Prezydenta Warszawy „w sprawie tworzenia korzystnych warunków dla rozwoju systemu transportu rowerowego na terenie miasta stołecznego Warszawy”, zgodnie z którym infrastruktura rowerowa powinna zapewniać użytkownikom „możliwie najkrótsze połączenia, umożliwiające szybkie poruszanie się po mieście, w sposób konkurencyjny do samochodu”. Jeżeli ktoś nie czuje się jeszcze przekonany, że ta inwestycja jest zła, zachęcam do spojrzenia na problem od strony finansowej. Budowa III etapu al. KEN pochłonie 17 mln zł. Dla porównania w całym 2012 roku Dzielnica Mokotów na wszystkie realizowane inwestycje ma do dyspozycji 44 mln zł. Inwestycja, której zgodność z polityką transportową miasta

budzi poważne wątpliwości, ze ścieżką rowerową niespełniającą określonych prawem standardów, będzie kosztowała trzykrotnie więcej niż dzielnica rocznie inwestuje w edukację (5,7 mln zł), ponad trzy razy więcej niż inwestuje w kulturę (5,2 mln zł) i ponad dwa razy więcej niż wynoszą jej wydatki inwestycyjne na sport i rekreację (8,1 mln zł)! Czy naprawdę nie mamy na co wydawać publicznych pieniędzy? Radosław Wałkuski

Od redakcji: Wielu mieszkańców Mokotowa i Ursynowa wyraża zadowolenie z przedłużenia al. KEN. Szczególnie zainteresowane są osoby mieszkające i pracujące przy ul. Bukowińskiej. Oczywiście można mieć zdanie takie, jakie wyraził czytelnik w powyższym liście. Natomiast postawienie na komunikację zbiorową jest jak najbardziej zasadne. Na wszystko potrzebne są jednak środki finansowe. Andrzej Rogiński

Poczta odmieniona

dokończenie ze strony 1 Czy Poczta Polska ma szansę na zmianę wizerunku w społeczeństwie? Nikt nie ma wątpliKontynuowana będzie budowa wości, że zmiany są potrzebne, centralnego odcinka II linii metra, zwłaszcza że od stycznia rynek nad Wisłą zaś rozpocznie się prze- usług pocztowych jest otwarty budowa bulwarów – już wkrótce lewy brzeg królowej polskich rzek zmieni się nie do poznania. Tramwaje Warszawskie zrobią kolejne zielone torowisko, a mieszkańcy Wawra otrzymają kilka kilometrów wyremontowanych ulic. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpocznie przebudowę al. Armii Krajowej i kolejnego odcinka nowego wyjazdu z miasta w kierunku Katowic i Krakowa. Mimo znaczących cięć budżetowych nadal w Warszawie buduje i remontuje się sporo.

Warszawa 02-624 ul. Puławska 136 tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15 www.poludnie.com.pl poludnie@poludnie.com.pl ogloszenia@poludnie.com.pl poludnie_glos@poczta.onet.pl Wydawca: Andrzej Rogiński „Południe” redaktor naczelny: Andrzej Rogiński redakcja: Rafał Rogiński, Ewa Ziegler, Bogdan Żmijewski Redakcja czynna w pon. - czw. w godz. 9.00 - 17.00 pt. w godz. 9.00 - 16.00 W tych godzinach przyjmujemy także ogłoszenia. Łamanie, układ i oprawa graficzna: Galder Grasfjord©

Rozczarują się również ci, którym wydaje się, że poszerzenie ul. Domaniewskiej będzie krokiem w stronę rozwiązania problemów komunikacyjnych Służewca. Nie będzie. Z powodów analogicznych do tych, które zostały wcześniej wymienione. Jeżeli chcemy, aby ludzie mogli sprawnie dojeżdżać do swoich miejsc pracy na Służewcu, musimy postawić na komunikację publiczną i rowery. No i oczywiście - lepsze planowanie przestrzenne. Warto jeszcze wspomnieć o mieszkańcach, którzy będą zmuszeni znosić niedogodności nowej drogi przebiegającej pod ich oknami. Oczywiście można powiedzieć, że plany były znane już dawno i sami są sobie winni, że się z nimi nie zapoznali przed kupnem swoich lokali. Ale to nie zmienia faktu, że jakość ich życia w tym miejscu się pogorszy, a ceny ich mieszkań będą (a właściwie już są) niższe niż gdyby ta droga nie powstała.

i mimo zabezpieczeń prawnych monopolu Poczty Polskiej może ona utracić część rynku na rzecz prywatnych firm świadczących podobne usługi. Są osoby, które przyzwyczajone do obecnego stanu rzeczy nie uważają zmian za potrzebne: „Nie jest to ważne, jak wygląda poczta, istotne, aby ceny nie rosły”. Jednak Poczta Polska musi iść z duchem zmian, aby nie zostać kiedyś w tyle za konkurencją. Teraz, po wielu latach funkcjonowania, doczekaliśmy się rozpoczęcia tego procesu realizowanego dzięki nowemu zarządowi, powołanemu dwa lata temu, na czele którego stoi Jerzy Jóźwiak. Zwiastunem zmian jest wyremontowany budynek przy ulicy Kazimierzowskiej, oddany do użytku 22 stycznia. Wchodząc do nowo powstałej placówki każdy klient z pewnością będzie bardzo pozytywnie zaskoczony. Już przy samym wejściu wita nas zmienione logo oraz kolorystyka, obecnie bazująca na czerwieni. Nie może też ujść uwa-

dze fakt jednolitego stroju pracowników; są to eleganckie, szare uniformy służbowe. Wchodząc przez pierwsze szklane drzwi dostajemy się do strefy samoobsługowej, otwartej przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu. Jest to wręcz

nicy z innego okienka przejmują te zadania, tak aby nie tworzyły się kolejki”. Nie pozwolono mi porozmawiać niestety z pracownikami poczty, dlatego nie wiem, jak wygląda to z ich perspektywy.

„Jestem zbudowana tym co tu zastałam. Kiedyś po pracy czekałam godzinę, aby nadać list, teraz zajęło mi to może sześć minut” powiedziała młoda kobieta, wychodząc uśmiechnięta z urzędu. Po zmianach i modernizacji budynku nawet gdy przyjdzie komuś chwilę zaczekać będzie mógł ten czas spędzić w przyjemnych warunkach, ponieważ sala główna urzędu jest jasna, czysta, wyposażona w wygodne kanapy, które zastąpiły stare, niewygodne, plastikowe krzesełka. Nadal pozostał w użyciu system wydawania numerków, ale i tu nastąpiła pewna zmiana. Teraz automat wyczytuje kolejne liczby, minimalizując ryzyko przeoczenia kolejki. Nawet kiedy trzeba było zaczekać chwilę, czekający mówili: „Teraz i tak jest szybciej, a przynajmniej można zaczekać na wygodnych kanapach”. Poza usługami typowo pocztowymi w nowej placówce jest również strefa handlu przedmiotów okołopocztowych, gdzie nie

rewolucyjna zmiana w dziejach poczty. W przedsionku znajdują się dwa automaty: jeden z nich pozwala nadawać listy i paczki, drugi umożliwia odbieranie przesyłek. Wyjątkiem są sytuacje, gdy wymagane jest potwierdzenie odbioru, które trzeba odebrać osobiście przy stanowisku w głównej sali urzędu. I tu kolejna zmiana – nie ma okienek, brak jest szyb oddzielających klienta od pracownika. Bożena Fusiara, naczelnik tego nowoczesnego urzędu mówi: „Nasi pracownicy w oczach ludzi, mają przestać być urzędnikami, a stać się doradcami, otwartymi i służącymi pomocą”. Pracownicy Poczty rzeczywiście udzielają rad i... nie mogą się jeszcze przyzwyczaić do nowej organizacji. Praca odbywa się w strefach podzielonych według rodzajów usług świadczonych w placówce. Jak zapewnia pani naczelnik: „Kiedy zdarza się więcej osób zainteresowanych jedną konkretną usługą, wtedy pracow-

Elastyczny model pracy wpływa na sprawną obsługę i brak kolejek, co wywołuje zdziwienie i zadowolenie wśród klientów. Można też zaobserwować wiele pozytywnych reakcji jak np. ta:

będzie już rajstop czy mydła, ale nionych strefach handlowych znaczki, koperty czy paczki. Na w placówkach pocztowych obrót pierwszym piętrze urzędu ofero- wzrósł trzy-, czterokrotnie. wane są usługi finansowe, takie Tomasz Głażewski jak kredyty czy ubezpieczenia. Zdjęcia: TG Wszystko sprawia, że czujemy się

jak w nowoczesnym banku, a nie na poczcie, co zupełnie zmienia atmosferę i zachowania klientów. W projekcie zmian uwzględniono także zainstalowanie bankomatu i wpłatomatu. Poczta przy Kazimierzowskiej robi wrażenie, zmienia sposób myślenia o urzędach pocztowych i choć obecnie jest jedyną taką placówką w Polsce, pokazuje kierunek zmian planowanych w całym kraju. Nie będzie to z pewnością proces szybki, ale nie zapominajmy, jak bardzo rozbudowana jest Poczta Polska. W przeciągu najbliższych tygodni w Warszawie zostaną oddane do użytku jeszcze dwie podobne placówki, jedna przy al. Niepodległości, druga na pl. Szembeka. Do końca 2013 r. ma powstać pięćdziesiąt. Do 2017 r. przeznacza się na ten cel 190 mln zł, a na pierwsze lokalizacje tych nowoczesnych placówek wybierane są miejsca, gdzie inwestycja ma szanse zwrócić się w ciągu trzech lat. W eksperymentalnych, zmie-


Poludnie Glos Mokotowa nr 5 z 14 02 2013