Issuu on Google+

l

Kasa na ursynowską kulturę - str. 2

l

Iluzjon u siebie - str. 8

l

Muzyka w Służewskim Domu Kultury - str. 12 ISSN 2082-6567

Centrum Handlowe

www.polskieradio24.pl

Galeria Kupców z placu Defilad zaprasza swoich stałych Klientów do Centrum Handlowego LAND. pon. - pt. 10 - 19 sob. 11 - 18 niedz. 11 - 16 Stacja metra Służew Dostępne są boksy handlowe 600 345 800

Sobieskiego – Nałęczowska

www.poludnie.com.pl

Rok XIX nr 41 (797)

l

20 GRUDNIA 2012

Zarząd Dróg Miejskich dostosowuje do systemu akomodacji skrzyżowanie ulic Sobieskiego i Nałęczowwww.facebook.com/Poludnie.Gazeta skiej. W trakcie remontu drogowcy wykonają również korektę drogową l Bezpłatnie jezdni poprzez wydzielenie fazy do bezkolizyjnego skrętu w lewo w ulicę Nałęczowską z możliwością zawracania, jak również wydłużą W rozegranym w Rykach Tur- istniejący już lewoskręt w ulicę nieju par w brydżu sportowym, Śródziemnomorską. Włodzimierz Urbanowicz razem z Krzysztofem Bekalarczykiem Urząd Skarbowy zajęli 3 miejsce. Dobrze zadebiutowały w drużynie Izabela Maj Mokotów Naczelnik Urzędu Skarbowego z partnerką Danutą Gron-OlszówWarszawa Mokotów informuje, iż ką, nieźle Marek Jaroszkiewicz 24 i 31 grudnia 2012 r. Urząd Skari Piotr Makohin. Nie obronili bowy Warszawa Mokotów będzie pozycji zwycięzców poprzednich przyjmował podatników na Sali zawodów Stanisław Wzorek z Jó- Obsługi w godz. 8.00 - 15.00. zefem Nowikiem. dokończenie na stronie 10

Team Natolin

Zbadaj słuch za darmo!

Wszystkie osoby mające trudności ze słyszeniem mogą teraz bezpłatnie zbadać słuch i skorzystać z porady specjalisty protetyka słuchu w gabinecie firmy Fonikon, który mieści się przy ul. Dąbrowskiego 16 (róg Bałuckiego). Firma oferuje nowoczesne aparaty słuchowe duńskiej firmy Oticon, która od ponad 100 lat opracowuje zaawansowane rozwiązania dla osób niedosłyszących. Rejestracja telefoniczna: 22 498 75 40. Godziny otwarcia: pon.- pt. 9-17.30. Fonikon jest Firmą Godną Zaufania. Zapraszamy!

l

Idą święta - czytaj na stronie 8

fot. Piotr Pajewski

Dziedzictwo kulturowe spółdzielczości na Ursynowie

Warszawski fenomen W 2012 r. minęło 35 lat od pierwszych zasiedleń bloków spółdzielczych na Ursynowie. Integracja społeczności Ursynowa nastąpiła w zasadniczym stopniu dzięki samorządowi spółdzielczemu i jego funkcji kulturowej. Znakomita liczba rodzin zamieszkuje spółdzielcze zasoby mieszkaniowe.

Samorządowa wspólnota lokalna Ursynowa ukształtowała się w znacznej mierze dzięki kapitałowi społecznemu wytworzonemu przez spółdzielnie mieszkaniowe. Dziedzictwo kulturowe spółdzielczości na Ursynowie dotychczas nie zostało zebrane, usystematyzowane, a zatem nie było także upowszechnione w sposób całościowy. Podstawowym zadaniem spółdzielni mieszkaniowych, w czasach gdy nie istniał samorząd terytorialny, było zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych. Do zadań spółdzielni należało także prowadzenie działalności społeczno-kulturalnej jako sposobu podnoszenia standardów zamieszkania. Państwo socjalistyczne wskazywało grunty i powierzało spółdzielniom dostarczanie mieszkań. Zo-

bowiązało je również do realizacji infrastruktury technicznej i socjalnej na obszarach osiedli mieszkaniowych. W gruncie rzeczy państwo zawiodło, zrzucając wszelkie kłopoty na kark spółdzielczego inwestora. Państwo udzielało kredytów, które jednak spółdzielcy musieli spłacić bankowi. Tak było w przypadku Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej „Ursynów”. Ówczesna gospodarka państwowa była gospodarką niedoborów. Brakowało materiałów i wyrobów dla budownictwa. Kombinaty budowlane przystępowały do realizacji zadań na rzecz tych inwestorów, którzy bądź ofiarowali asygnaty na stal, cement, tzw. stolarkę otworową itd., bądź oddawali mieszkania. dokończenie na stronie 11


2

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

www.poludnie.com.pl

1,2 mln zł niezbędne dla domów kultury

Przeciąganie krótkiej kołdry - Platforma Obywatelska ukarała mieszkańców Ursynowa. Ścięli 2 mln zł z kultury, programów oświatowych i ze współpracy ze Smoleńskiem. Tym samym program spółdzielczych domów kultury będzie obcięty co najmniej o 50 procent, co może oznaczać ich zamknięcie – powiedział Piotr Guział, burmistrz Ursynowa po uchwaleniu budżetu przez Radę Warszawy. Przypominam, że ponad tydzień temu poinformowałem burmistrza Piotra Guziała o obawach spółdzielców o zbyt niski poziom dofinansowania spółdzielczych domów kultury. Ponadto zdaniem

spółdzielców otrzymywane środki na imprezy pokrywają jedynie część kosztów. Przy czym ulotki i plakaty opatrzone być muszą napisem „Sfinansowano ze środków dzielnicy Ursynów”. A to nieprawda. Sprawa jest dlatego tak ważna, gdyż na Ursynowie nie istnieją komunalne domy kultury. Ich zadanie wypełniają spółdzielcze domy i kluby kultury. Lwią część kosztów utrzymania i programu ponoszą spółdzielnie. Szacuję te wydatki na kwotę przekraczającą 4 mln zł rocznie, nie licząc kosztów eksploatacji obiektów, remontów, wyposażenia. Mia-

sto–gmina Warszawa oszczędza na ursynowskiej kulturze również w zakresie inwestycji. Dotychczasowe wydatki samorządu na dofinansowanie działalności spółdzielczych placówek w wysokości 1,2 mln zł stanowi zatem uzupełnienie. Burmistrz zareagował na moje słowa zapraszając prezesów spółdzielni i dyrektorów domów kultury. Przedstawił świeży wniosek Komisji Kultury i Promocji Miasta Rady Warszawy. Komisja w rozdziale „Pozostałe zadania w zakresie kultury” wniosła o zmniejszenie z 2,9 mln zł do 2,0 mln zł oraz rozszerzenie tego zadania

o Dni Ursynowa, Ursynowskie Dyktando, Dzień Dziecka, Ursynowskie Mikołajki. Ponadto zaproponowała wykreślenie kwoty 740 tys. zł z „Organizacji imprez kulturalnych, koncertów”, których dysponentem jest Wydział Promocji i przeniesienie tych zadań do Wydziału Kultury. Piotr Guział skomentował ów wniosek: „Podniesienie ręki na działalność kulturalną dzielnicy jest błędem. Ścięcie 900 tys. uderzy w placówki spółdzielcze”. Rada Warszawy podczas swej sesji w dniu 13 grudnia oddaliła wniosek Komisji Kultury. Przyjęła za to wnioski Komisji Budżetu

i Finansów. W załączniku budżetowym dzielnicy Ursynów zmniejszono: 80 tys. zł na programy edukacyjno-oświatowe, 80 tys. zł na reklamę i materiały promocyjne, 120 tys. zł na promocję zagraniczną, 130 tys. zł na obsługę prawną związaną z zarządzaniem strukturami samorządowymi. Ponadto obniżono wydatki na przedsięwzięcia artystyczne i kulturalne o 900 tys. zł, którymi miał dysponować Wydział Kultury, oraz o 740 tys. zł, którymi miał dysponować Wydział Promocji. Zaoszczędzone w ten sposób środki o łącznej wysokości 2,05 mln zł przeznaczono na prowadzenie szkół podstawowych. O wyjaśnienie tych decyzji zwróciłem się do radnego Macieja Wyszyńskiego, członka Komisji Budżetu i Finansów Rady Warszawy: - Propozycje budżetu przedstawione przez Burmistrza Ursynowa na 2013 rok oznaczały, że Ursynów, jako jedyna dzielnica w Warszawie, uzyskałaby zwiększenie wydatków łącznych

na kulturę, promocję i sport, a zmniejszenie budżetu na edukację. Aby móc zmniejszyć deficyt Ursynowa w oświacie, który wynosił 17,5 mln zł, Komisja Budżetu zaproponowała przesunięcie środków z wystawnych imprez promocyjnych organizowanych przez dzielnicę. Burmistrz wmawia spółdzielczym domom kultury, że zmniejszy im dofinansowanie ze względu na zmniejszenie wydatków na imprezy kulturalne. Te 2 mln zł, które pozostały w dzielnicowym budżecie na kulturę, w zupełności wystarczą na dofinansowanie domów kultury oraz na inne wydarzenia kulturalne. Celem działań Komisji Budżetu było w tak trudnych dla miasta czasach kryzysu ograniczenie wydatków na wystawne imprezy plenerowe. Przynajmniej burmistrz powinien przyjrzeć się zasadności niektórych wydatków. Nie widzę powodów, oprócz politycznych, zmniejszenia wydatków na domy kultury. Powiem więcej. dokończenie na stronie 8


POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

3


4

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

www.poludnie.com.pl

Wiecha zawisła „Cynamonowym Domu”

Usytuowana w samym sercu Ursynowa powstaje najnowsza inwestycja Spółdzielni Mieszkaniowej „Na Skraju” – „Cynamonowy Dom”.

Wznoszony przy ulicy Cynamonowej, pod nadzorem doświadczonej firmy P.U.I. Budinvest, obiekt będzie nowoczesnym obiektem o ponadczasowej architekturze, mającej połączyć kamień ze szkłem, solidność bryły z przestrzenią. W inwestycji oddalo-

nej od metra Imielin i Multikina o zaledwie 100 metrów, znajdzie się 236 mieszkań, 10 lokali usługowych, 495 miejsc parkingowych. Obecnie przy realizacji dużych inwestycji na zakończenie ważnego etapu inwestycji zawieszenie

wiechy stało się tradycją budowlaną. Na ogół ceremonia zawieszenia wiechy jest organizowana po zakończeniu prac związanych z wykonaniem konstrukcji obiektu.

dzielni Marek Jaroszkiewicz i wiceprezes Jan Maślankowski, przedstawiciele generalnego wykonawcy UNIBEP SA z prezesem Janem Mikołuszko, przedstawi-

Tak się też już stało na budowie „Cynamonowego Domu”. Tradycyjnie wiecha ma postać wieńca lub drzewka. Ponieważ zatknięcie wiechy w inwestycji „Na Skraju” odbywało się w okresie grudniowym tj. przedświątecznym, na dach budowli dźwigiem wciągnięto i zamocowano udekorowaną bombkami

oddania budynku do użytku we wrześniu 2013 roku będzie dotrzymany. Podziękował również prezesowi Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Na Skraju” – ciele inwestora zastępczego P.U.I. Markowi Jaroszkiewiczowi za Budinvest Sp. z o.o. z prezesem dobrą współpracę i dotrzymywaJanem Zalewskim-Ejgerdem, nie terminów płatności. Prezes architekci z Pracowni S.A.M.I. ARCHITEKCI Mariusz Lewandowski i Wspólnicy Sp. z o.o., pracownicy Spółdzielni oraz zaproszeni goście. Ze względu na mocno mroźną

zostanie przeniesiona do jego wnętrza. Prezes Marek Jaroszkiewicz podziękował wszystkim, którzy zaangażowani są w budowę – projektantom, budowniczym i nadzorującym budowę. Po zakończeniu części oficjalnej w ogrzewanym namiocie odby-

wy Dom” będzie miejscem na mapie Warszawy, które zapewne pozwoli tym, którzy tu zamieszkają, cieszyć się pełnią życia i mieć zapewniony szybki dostęp zarówno do centrum stolicy jak i do zielonych atrakcji miasta, takich jak Las Kabacki, pałac

przeszło dwumetrową choinkę. W uroczystości zatknięcia wiechy uczestniczyli przybyli na nią członkowie Rady Nadzorczej Spółdzielni „Na Skraju” z przewodniczącą Ewą Krawczyk na czele, prezes Zarządu Spół-

Jaroszkiewicz przypomniał, że zaledwie pięć miesięcy wcześniej odbyło się wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę „Cynamonowego Domu”, a przez ten krótki czas wyrosła tak wielka budowla. Ale odtąd budynek już nie będzie rósł, a tylko będzie piękniał, bo widok betonowych ścian zastępować będą piękne, kolorowe fasady. Większość prac

wała się tzw. część nieoficjalna, w której serwowano dania regionalne z Podlasia. Już dziś oglądając li tylko projekt inwestycji „Cynamonowy Dom” można powiedzieć, że zadbano tu również o przestrzeń do wypoczynku i zabawy, projektując wspaniałe tarasowe ogrody oraz place zabaw ze ścieżkami spacerowymi. „Cynamono-

w Wilanowie z nabrzeżami Wisły i Powsina. Stąd wszędzie będzie blisko, a jednocześnie tu wszystko będzie na miejscu. Rozmawiając z prezesem Janem Zalewskim-Ejgerdem umówiliśmy się na koniec I kwartału 2013 roku na wywiad, gdy znaczną część tego piękna będzie już można pokazywać.

aurę przemówienia były krótkie, ale mimo to treściwe. Wygłosili je Jan Mikołuszko i Marek Jaroszkiewicz. Prezes Mikołuszko podziękował wszystkim pracującym przy budowie i zapewnił, że termin

Pełnych ciepła, radości i spokoju

Świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiej pomyślności i pogody ducha

w Nowym 2013 Roku wszystkim Mieszkańcom naszej Spółdzielni życzą Rada Nadzorcza, Zarząd i Pracownicy SM „Na Skraju”

Janusz Połeć Fot. Piotr Pajewski


POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

5


6

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

www.poludnie.com.pl

Pełnych ciepła, spokoju i radości

Świąt Bożego Narodzenia oraz pomyślności i sukcesów

w Nowym 2013 Roku wszystkim naszym obecnym i przyszłym Klientom życzy

Spokojnych i radosnych

Świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiej pomyślności

w Nowym 2013 Roku Wszystkim naszym obecnym i przyszłym Klientom życzy

KOMPLEKSOWE USŁUGI INWESTYCYJNE


POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

7


8

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

www.poludnie.com.pl

Iluzjon znów na Narbutta Iluzjon Filmoteki Narodowej – to miejsce świetnie zna każdy warszawski kinoman. Tu można było przez całe lata obejrzeć na wielkim, kinowym ekranie filmy, od których premiery upłynęły lata. Do Iluzjonu chodziło się na Felliniego, Antonioniego, Bergmana i Altmana. Tu prezentowane były szlagiery polskiego kina z międzywojnia, klasyczne westerny Johna Forda, komedie Chaplina i inne perły światowej – w tym także polskiej – kinematografii. Iluzjon Filmoteki Narodowej powstał w latach pięćdziesiątych XX wieku. Wielokrotnie zmieniał siedzibę, by w 1997 roku osiąść w budynku kina Stolica przy Narbutta 50a. Gdy w 2009 r. rozpoczął się remont, Iluzjon znów dotknięty został tułaczym losem. Wreszcie w listopadzie bieżącego roku powrócił do swojej siedziby przy Narbutta. O sytuacji kina, jego planach i zamierzeniach rozmawiamy z Grażyną Grabowską, kierownikiem Działu Programowego Iluzjonu.

- Otwarcie Iluzjonu po remoncie odbyło się 9 listopada tego roku. Jak Pani będzie wspominać ten dzień? - To był oczywiście bardzo ważny dzień. Od bardzo wielu lat Filmoteka Narodowa zabiegała o prawo własności budynku przy Narbutta. Wcześniej tułaliśmy się po rozlicznych salach, mniej lub bardziej dla nas użytecznych. Obecnie jesteśmy wreszcie u siebie, a dodatkowo w miejscu pięknie wyremontowanym i przebudowanym specjalnie na nasze potrzeby. Ale budynek to tylko skorupa – ważne jaką się wypełni treścią. W dniu inauguracji odbyła się uroczysta re-premiera „Pana Tadeusza” Ryszarda Ordyńskiego – niemego filmu z 1928 roku z muzyką specjalnie na tę okazję skomponowaną przez Tadeusza Woźniaka. To nie tylko ważny tytuł w historii polskiej kinematografii, ale także żywy dowód wielkich umiejętności naszych specjalistów od restauracji taśmy filmowej, którzy mrówczą

Przeciąganie krótkiej kołdry dokończenie ze strony 2 Wydatki dzielnicy na domy kultury będę monitorował. Jeśli będą one niewystarczające, wydzielimy osobne zadanie „Finansowanie spółdzielczych domów kultury” i przeznaczymy dla nich odpowiednią kwotę. Andrzej Rogiński

Komentarz

Potrzeby samorządu na realizację zadań nie maleją. Wpływy do budżetu miasta zmaleją, a dodatkowo trzeba będzie zapłacić janosikowe. Subwencja oświatowa dla Warszawy jest dramatycznie niska, co tworzy dziurę budżetową. Zwiększa się skala roszczeń z tytułu zwrotu nieruchomości odebranych dekretem Bieruta. Straty ponoszą wszyscy. Przykładowo: komunalnym domom kultury na Mokotowie, o czym „Południe” wspomniało przy okazji relacji

z obchodów 40-lecia Centrum Łowicka, Burmistrz obciął znaczne środki, kierując je na oświatę. Burmistrzowie części dzielnic zaplanowali niedobory w oświacie, licząc na to, że w końcu roku upomną się o brakujące środki, gdyż wiedzą, że jest to zadanie własne gminy. Rozumiem dylemat krótkiej kołdry. Rozumiem, że inne jest spojrzenie burmistrza dzielnicy, a inne Prezydenta Warszawy na wydatki budżetowe. Rozumiem, że konkurenci polityczni mają odmienne priorytety wydatków. Wyborcy oczekują jednak od władz miasta i dzielnic by uzgodniły swoje racje. Nie wyobrażam sobie, że zabraknie środków na spółdzielcze domy kultury na Ursynowie. Tym bardziej, że dziedzictwo kulturowe m.in. tej spółdzielczości jest konstytucyjnym obowiązkiem władzy publicznej.

pracą przywrócili okaleczonej kopii dawny blask i pierwotny niemalże metraż. Efektami tej pracy mogliśmy się pochwalić w wielu kinach całej Polski, a także w Wilnie dzięki transmisji satelitarnej. To pokazuj,e

- Proszę opowiedzieć, co przyniósł remont? Jak teraz wygląda Iluzjon i co oferuje widzom? - Zgodnie z wymogami konserwatora zabytków uszanowaliśmy pierwotne założenia archi-

to zarówno projektorów jak i multimediów. Dość powiedzieć, że możemy pokazywać filmy ze wszelkich nośników, od taśmy 16 mm po format 3D. W dużej sali, czyli w „Stolicy”, dysponujemy fosą orkiestrową. To jest unikat

jak głębokiej metamorfozie uległo nie tylko kino Filmoteki ale przede wszystkim sama Filmoteka Narodowa wyznaczająca dziś bez kompleksów standardy postępowania związane z archiwistyką filmową.

tektoniczne budynku, a mimo to kino przekształcone zostało w obiekt dwusalowy. Większa sala liczy 260 miejsc, mniejsza – 49. Jednocześnie obie zostały wyposażone w sprzęty najnowszej generacji. Dotyczy

na skalę europejską. Rotunda, przez którą niegdyś przechodziło się do kas biletowych, przekształcona została w multimedialną salę wystawienniczą z sześcioma monitorami dotykowymi. Monitory wypełniają także przestrzeń holu głównego. W holu przylegającym do mniejszej sali o wdzięcznej nazwie „Mała czarna” sporą część ściany wypełnia wideoscreen o oszałamiającej rozdzielczości 8K. W przestrzeni holu działa już kawiarnia, która w cieplejsze dni przeniesie się również do ogródka przy kinie, a także punkt księgarski, gdzie można kupić zarówno wydawnictwa Filmoteki, jak i wszystkie ważne pozycje filmowe ukazujące się na naszym rynku księgarskim. Nie muszę chyba dodawać, że obiekt jest w pełni przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. - W 1999 Iluzjon zdobył w plebiscycie „Gazety Wyborczej” tytuł miejsca magicznego. Co zamierzacie Państwo zrobić, by utrzymać ten status w sercach warszawiaków? - To jest bardzo istotne – nie zagubić tego, co było zawsze naszym znakiem rozpoznawczym: wyjątkowości i owej magii miejsca. Mam nadzieję, że uda nam się utrzymać zarówno

Idą święta!

W niedzielę, 16 grudnia zakończył się na Ursynowie trwający ponad tydzień Jarmark Świąteczny. Jego druga edycja okazała się znakomitą okazją, by uzupełnić świąteczne zapasy, a także na chwilę oderwać się od męczących porządków. Codziennie począwszy od 8 grudnia o godz. 9. mieszkańców Warszawy w ursynowskim parku im. Jana Pawła II przed kościołem Wniebowstąpienia Pańskiego witały otwierające się jarmarczne kramy. Kilkudziesięciu wystawców z całego kraju przez kilkanaście dni oferowało tam swoje świąteczne produkty. Było w czym wybierać. Począwszy od ozdób choinkowych, takich jak ręcznie zdobione bombki, poprzez oryginalne prezenty dla najbliższych, po grzane wino i ekologiczną żywność: miody, Andrzej Rogiński mięsa i pieczywo na zakwasie.

– Odżywają najlepsze wspomnienia z dzieciństwa, kiedy po świąteczne produkty chodziło się nie do nowoczesnego hipermarketu, ale na kolorowy targ – powiedziała „Południu” spotkana pomiędzy kramami Zofia Piasecka. – Na takich jarmarkach najbardziej podoba mi się to, że sprzedawcy podchodzą do klienta w sposób zindywidualizowany. Obsługa nie jest tu taśmowa, jak w tradycyjnych sklepach – dodała Małgorzata Jóźwiak. Obok zakupów mieszkańcy odwiedzający jarmark mogli posłuchać dobrej muzyki. W miniony weekend na scenie ze świątecznym repertuarem wystąpił między innymi zespół Brathanki. Wcześniej zaprezentowali się Stasiek Wielanek z Kapelą Warszawską oraz młodzi artyści z ursynowskich placówek edukacyjnych. Piotr Pieńkosz

niezależność repertuarową, jak i atmosferę tego miejsca. Przed nami sporo pracy, bo zmiany są konieczne. I sięgać muszą głęboko. Przed nami nowe wyzwania i nowa publiczność: młodzi ludzie swobodnie poruszający się w przestrzeniach wirtualnych. Jednocześnie Iluzjon, przez dziesięciolecia funkcjonowania stał się czymś w rodzaju znaku firmowego, marki, na którą pracowało wiele osób od chwili jego powstania. O jej zachowanie i umacnianie trzeba nieustannie zabiegać. Mówiąc nieco górnolotnie: to musi być przestrzeń wypełniona obecnością ducha X Muzy a nie miejsce, do którego idzie się na film. - Iluzjon prowadził zawsze żywą działalność wydawniczą. Czy „nowy” Iluzjon też będzie wydawał książki i czasopisma? - Nie Iluzjon, a Filmoteka Narodowa przy okazji różnych wydarzeń filmowych wydawała książki, katalogi i albumy z tymi wydarzeniami związane. Ale to już przeszłość. Dziś mamy w Filmotece odrębny Dział Wydawniczy, który w planach ma wiele ciekawych pozycji i opracowań. Problemem są jedynie fundusze, jakie musimy znaleźć, by plany te zrealizować. Rzecz, na której szczególnie nam zależy, to album poświęcony przedwojennym filmom realizowanym w języku jidysz dla licznej społeczności żydowskiej zamieszkującej tereny II RP, ale powstających także z myślą o publiczności amerykańskiej. - Jakie są plany Iluzjonu na początek 2013 roku? - Plany mamy zamknięte już do końca roku, a nawet nieco dalej. Najbliższe to spora dawka najnowszego kina polskiego w ramach przeglądu filmów nominowanych do nagrody Orłów. W kolejnych miesiącach pojawi się, jak zawsze, spora dawka klasyki filmowej, ale będą też przeglądy specjalne i sporo nowości. Przy kilku większych imprezach dopinamy budżety, a więc jest nieco za wcześnie, by o nich mówić. Będzie także sporo spotkań z – najszerzej rzecz ujmując – ludźmi filmu. Rozmawiał: Rafał Dajbor Fot. Leonard Karpiłowski


9

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

ADMINISTROWANIE l Administrowanie i zarządza-

nie, obsługa wspólnot mieszkaniowych, WG PERFEKT Władysław Gizowski, 509-566-723.

AGD - RTV l „ABAC" naprawię każdy

telewizor, 22 847-24-77. l Anteny, 601-867-980, 22 665-04-89. l Lodówek naprawa, 22 842-97-06, 602-272-464. l Lodówek, pralek naprawa - 603-047-616, 502-562-444. l Naprawa pralek, 22 642-98-82. l Naprawa pralek, lodówek, tanio, 502-253-670, 22 670-39-34. l Naprawa telewizorów, tanio 22 641-80-74, 501-829-771. l Pralki u klienta, 22 649-45-86. NAPRAWA MASZYN DO SZYCIA DOJAZD GRATIS TEL. 22 844-81-58

AUTO-MOTO l Akumulatory, oleje. Najtaniej, 518-757-518, www.autokula.pl l Auta całe, uszkodzone, kasacja, zaświadczenia, 508-472-720. l Auto każde kupię, gotówka, 530-979-018. l Każde auto całe lub rozbite,

uczciwie - gotówka, 604-874-874.

USŁUGI l A- Przeprowadzki, 512-139-430. l A - Sprzątanie piwnic, wywóz mebli, 694-977-485. l CleanLux - pranie dywanów, wykładzin, 691-851-588. l Cyklinowanie bezpyłowe, układanie profesjonalnie z gwarancją, 601-347-318. l Cyklinowanie, malowanie, 601-652-879. l DEZYNSEKCJA, skutecznie, 22 642-96-16. l Docieplanie poddaszy, 501-624-562. l Elektroawarie, 507-153-734. l Elektryk tanio, 507-153-734. l Gazowe kotły, kuchnie – serwis, montaż, hydraulika tel. 600-709-630. l Hydraulik, złota rączka niedrogo, 665-051-026. l Hydraulika, gaz - Zenek, 691-718-300. l Komputery - pogotowie, ul. Na Uboczu 3; 22 894-46-67, 602-301-214. l Księgowe - dojazd, 798-664-334.

USŁUGI SZKLARSKIE

w zakładzie i u Klienta

ul. Puławska 115a godz. 10.00 - 18.00 soboty 10.00 - 14.00 tel. 22 843-04-88

l Malowanie A-Z remonty,

referencje, zima 25% taniej, 501-255-961. l OKNA naprawa, regulacja, doszczelnianie, 502-431-461. l Opróżnianie piwnic, strychów, garaży, wywóz mebli, śmieci, gruzu, 503-711-500. l Ostrzenie, Olkuska 14. l Opróżnianie piwnic, garaży, pomieszczeń, wywóz mebli, gruzu, śmieci, 506-223-080. l Pralnia Samoobsługowa, ul. Surowieckiego 12A, Ursynów, 22 644-93-77, www.pralniasamoobslugowa.com

l Tapicerskie u klienta, 503-300-924. l Tapicerskie także u klienta, 501-283-986. l Tynki gipsowe, cementowo-wapienne www.budax.pl 511-529-965. l Żaluzje, roletki, plisy, vericale, moskitiery, tanio. 22 848-34-34, www.zalvert.pl

NAUKA l Chemia, matematyka, 22 641-82-33. l Matematyka, fizyka, matury, gimnazjalne, 605-783-233.

KUPIĘ l Antyki za gotówkę, obrazy,

platery, militaria, srebro, zegarki, bibeloty i inne. Antykwariat ul. Dąbrowskiego 1, 22 848-03-70, 601-352-129. l Antyki, starocie, za gotówkę kupno-sprzedaż, Narbutta 23, 22 646-32-67, 502-85-40-90. l Antyki, monety, znaczki, meble, obrazy, pocztówki, książki, srebro oraz inne przedmioty 22 610-33-84, 601-235-118, 669-154-951. l Aktualnie antyki wszelkie, gotówka, 504-017-418. l Antykwariat, księgozbiory, antyki, dojazd, gotówka, 608-885-800.

l Pranie - dywany.pl tapicerki,

606-301-976. l Przeprowadzki, przewozy, 531-566-124. l Remonty A-Z, glazura, elektryka, hydraulika, łazienki, gładź, panele podłogowe, 501-034-947. l REMONTY - glazura, gładź, malowanie, hydraulika, drobne naprawy, 603-177-171. l Remonty, wykończenia, 503-321-785. l Stolarskie, remonty, 602-126-214. l Stolarskie: naprawy, przeróbki, szafki kuchenne, szafy - inne, 22 641-34-38, 604-637-018.

l Filatelista znaczki, 516-400-434. l Kupię każdy złom. Odbiór u klienta, 506-223-080. l Monety, złote, banknoty, Andersa 18, 22 831-36-48. l Skup książek, 22 826-03-83, 509-548-582. l SKUPUJEMY: KSIĄŻKI, BIBELOTY, STAROCIE, 501-561-620. l SREBRO WYROBY, ZŁOM KUPIĘ. 2000 zł/kg, min. 100g. Od 1 kg negoc. 509-240-320. l Złom, wszystko co metalowe, dojadę, 503-711-500.

SPRZEDAM l 2 pokoje - 38 mkw., dolny Mokotów, 666-331-955. l 80 m kw. - blisko metra, 793-973-996. l Żarówki, 601-34-70-60.

ZDROWIE l Gimnastyka seniorów, 505-122-514. l Lekarz seksuolog, 22 825-19-51. l Masaże, 794-900-500.

RÓŻNE

INFORMATOR POŁUDNIA POLICJA - 997

I

Kancelaria Radców Prawnych

112

STRAŻ MIEJSKA - 986 STRAŻ POŻARNA - 998

I

POGOTOWIE - 999

112

I

112

l Całodobowa informacja pogotowia ratunkowego 197 90

REKLAMA W POŁUDNIU ul. Puławska 136, pon. - czw. 9.00 - 17.00, pt. 9.00 - 16.00 tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15

BIURA OGŁOSZEŃ: l al. Komisji Edukacji Narodowej 15 lokal 4, Art-Press,

22 648-24-07, 537-427-186 l ul. Na Uboczu 3 (NOK) „Continental”, tf. 22 648-29-41 l ul. Grzybowska 39 „atco”, 22 652-25-30, 22 620-17-83, 22 654-90-77 l ul. Dobra 19 „Editionmedia”, 22 828-46-64, 22 828-25-87 l Piaseczno, ul. Kniaziewicza 45 lok. 18, tel. 22 213-85-85, 601-213-555

KANCELARIA PORAD PRAWNYCH, PODATKOWYCH I PRAKTYCZNYCH Warszawa, ul. Korzenna 13 c tel. 22 842-81-32 Kancelaria czynna dla Klientów tylko w godzinach: pon., śr., czw. 16.00-19.00 wt. 8.00-14.00 - Obrona przed fiskusem - Spadki - Ochrona dóbr osobistych - Procesy cywilne, gospodarcze i rodzinne - Audyty prawne, ekspertyzy i opinie

ul. Mickiewicza 9, lok. U4 przy ul. gen. J. Zajączka tel. 22 241-17-14 office@bsskancelaria.pl pełny zakres spraw przedsiębiorców i osób fizycznych, w tym: odszkodowania, umowy, sprawy nieruchomości, spadki, rozwody, reprezentacja w sądzie i przed urzędami, profesjonalni pełnomocnicy. Uprzejmie zapraszamy

www.polskieradio24.pl 27.12. Maja Kluczyńska godz.15.00 Kolejna 23 edycja konkursu „Teraz Polska” – Michał Lipiński – koordynator projektu; godz.17.00 Noworoczne zwyczaje we włoskim Piemoncie – Monika Talevi; godz.19.00 Cyrk Sylwester – szczególna noc w Centrum Sztuki Współczesnej – Monika Krycka. 28.12. Michał Chomyszyn godz.11.00 Świat prawdziwy AD 2012 – korespondenci zagraniczni Polskiego Radia; Jan Gocel godz. 15.00 Postanowienia noworoczne- czy dotrzymujemy obietnic? Psycholog biznesu: Jacek Santorski. 31.12. Jacek Cholewiński i Michał Chomyszyn godz.11.00 Sportowy skok w 2013 rok! Dziennikarze sportowi podsumowują i prognozują; 13.00 Trendy i moda sylwestrowa, wielkie bale i domówki; 14.00 Jak pomóc zwierzętom przetrwać sylwestrowe zabawy? 02.01. Maja Kluczyńska godz.15.00 Muzyczny show-biz: prognozy na 2013 / koncerty, wydawnictwa muzyczne/ Paweł Bruger.

Polub POŁUDNIE na Facebook http://www.facebook.com/Poludnie.Gazeta więcej na www.poludnie.com.pl


10

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

www.poludnie.com.pl

„Południe” interweniuje

dokończenie ze strony 1 Kasa Urzędu Skarbowego Warszawa Mokotów czynna będzie: 24 grudnia w godz. 8.00 -13.00, w dniu 31 grudnia br. w godz. 8.00 -12.00. W dniach 27 grudnia 2012 r. oraz 03 stycznia 2013 r. Urząd będzie czynny w godz. 8.00 - 18.00. Kasa Urzędu w tych dniach będzie czynna do godz. 16.00.

Ciszewskiego

Będzie budowana ul. Ciszewskiego. W 2013 r. przewidziano środki w budżecie miasta na zaprojektowanie części ursynowskiej i wilanowskiej tej ulicy.

Inwestycje w Wilanowie

Komisja Budżetu Rady Warszawy ustaliła listę priorytetowych inwestycji w roku 2013 i latach następnych. Znalazła się na niej budowa żłobka w Wilanowie Zachodnim oraz budowa kompleksu boisk w Zespole Szkół przy ul. Gubinowskiej.

WOŚP

13 stycznia salon „Włoski i Styl” przy ulicy Stępińskiej 11 zagra w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Cały dochód z usług i licytacji trafi do puszek na rzecz ratowania życia dzieci i godnej opieki medycznej seniorów.

Szopki

Dorożkarnia zaprasza rodziny do wzięcia udziału w konkursie konstruowania bożonarodzeniowych szopek. Szopki mogą być wykonane z najróżniejszych materiałów. Zgłoszenia do 9 stycznia 2013 r. Prezentacja 12 stycznia.

Czytelnia Naukowa nr XIV, ul. Lachmana 5 20.12. godz. 19.00 - prof. Eugeniusz Cezary Król „Dzienniki Goebbelsa”; 3.01. godz. 19.00 - dr Kamil Kopania ”Co ciekawego możemy znaleźć na marginesach rękopisów iluminowanych”; 8.01. godz. 19.00 - prof. Krzysztof Mrowcewicz ”Obrazy ze świata Prusa”; 10.01. godz. 19.00 - prof. Andrzej Karpiński ”Słynni medycy XVI-XVIII wieku i ich osiągnięcia: Andreas Vesalius, William Harvey, Ambroży Pare i inni”; 15.01. godz. 19.00 - Andrzej Kochanowski „Patroni ulic Warszawy. Gomulicki, Gojawiczyńska, Styka Jan, Wyspiański”

Śmierdząca ciecz z kranu „Woda, z której zmuszeni jesteśmy korzystać […] jest od dłuższego czasu brudna i ma często odrażający zapach, pozostawia na pranych rzeczach brunatny osad, jasne rzeczy nie nadają się do użytku […]” „[…] w trakcie kąpieli jednego z domowników nagle zaczęła lecieć bardzo brudna brązowa ciecz uniemożliwiająca nawet dokończenie mycia! Ponadto mu-

głównym. Filtr z prawej strony filtrował wodę w mieszkaniu budynku w pomieszczeniu kuchennym przez okres 6 tygodni. Filtr środkowy nie był jeszcze używany. Ponadto Spółdzielnia wymieniła wszystkie wodomierze w budynku w lutym 2012 r. Teraz kilkanaście wodomierzy zablokowały zanieczyszczenia. - Osad znajdujący się na filtrach potwierdza, że MPWiK do-

sieliśmy nagle przerwać pranie w pralce”. Na publikowanym zdjęciu widać brązowe filtry zamontoMuzeum Pałac w Wilanowie, ul. Stanisława Kostki Potockiego 10/16 wane na instalacji zimnej wody 29.12. godz. 17.00, Sala Biała - „Podnieś rękę, Boże Dziecię” wieczór kolęd w budynku przy ul. Pachnącej 83 patriotycznych na Ursynowie. Ten z lewej stroDom Sztuki, ul. Wiolinowa 14 ny filtrował wodę dostarczaną Galeria: 20-23 i 27-30.12. wystawa malarstwa Krystyny Raczkiewicz „Kolor do budynku przez 10 dni i był mówi”.; Mała Galeria: w tych samych terminach wystaw malarstwa Katarzyna umieszczony za wodomierzem Nappez „Kwiaty”

starcza wodę złej jakości, w której znajdują się zanieczyszczenia wyłapane przez filtry – wyjaśnia Jerzy Adamczyk, prezes Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Kabaty”. Spółdzielnia twierdzi, że wykonała wszystkie prace dotyczące utrzymania w dobrym stanie wewnętrznej instalacji wodociągowej. Zostały zdemontowane

Iluzjon, ul. Narbutta 50a Stolica: 20.12. godz. 17.45 - „Mały marzyciel”; godz. 18.45 - „Dziecko wojny”; godz. 20.30 - „Samsara”; 21.12. godz. 16.30 - „Lokator”; godz. 19.00 - „Andriej Rublow”; 22.12. godz. 13.45 - “Merida Waleczna”; godz. 15.45 - „Pieski świat”; godz. 17.45 - „Pali się, moja panno”; godz. 9.15 - „Solaris”; 23.12. godz. - 15.15 - „Labirynt”; godz. 17.30 - „Frankenweenie”; godz. 19.15 - „Stalker”; 27.12. godz. 16.00 - „Twarzą w twarz”; godz. 18.30 - „Frankenweenie”; godz. 20.15 - „La strada”; 28.12. godz. 16.45 - „Jajo węża”; godz. 19.00 - „Ofiarowanie”; 29.12. godz. 15.45 - „Pojedynczo”; godz. 17.30 - „Lokator”; godz. 20.00 - „Twarzą w twarz”; 30.12. godz. 14.15 - „Święty Mikołaj”; godz. 16.00 - „Renifer Niko ratuje brata”; godz. 17.45 - „Frankenweenie”; godz. 20.00 - „Persona”; Mała czarna: 20.12. godz. 16.45 - “Dyliżans”; 18.45 - “Fanny i Aleksander”; 21.12. godz. 16.00 - “Szepty i krzyki”; godz. 17.45 - “Co gryzie Gilberta Grape’a?”; godz. 20.00 - “Niebo w gębie”; 22.12. godz. 13.30 - “Godzina pąsowej róży”; godz. 15.15 - “Złoto Neapolu”; godz. 18.00 - “Godzina wilka”; godz. 20.00 - “Miłość Swanna”; 23.12. godz. 13.30 - “Opowieść wigilijna”; godz. 15.30 - “Niedźwiadek”; godz. 17.30 - “Zawód reporter”; godz. 20.00 - “Szepty i krzyki”; 27.12. godz. 18.00 - “Wieczór kuglarzy”; godz. 20.00 - “Tango libre”; 28.12. godz. 15.15 - “Co gryzie Gilberta Grape’a?”; godz. 17.30 - “Powiększenie”; godz. 20.00 - “Niebo w gębie”; 29.12. godz. 13.15 - “Renifer Niko ratuje brata”; godz. 15.00 “Matka i córka”; godz. 17.00 - “Odrażający, brudni, źli”; godz. 19.00 - “Zwierciadło”, panel dyskusyjny „Wokół Tarkowskiego”; 30.12. godz. 13.45 - “Wielka podróż Bolka i Lolka”; godz. 16.00 - “Miłość Swanna”; godz. 18.30 - “Fanny i Aleksander” Centrum Łowicka, ul. Łowicka 21 28.12. godz. 19.00 - Śmietanka Łowicka, wieczór świąteczno-noworoczny. “Co będzie... to będzie”. Spotkanie ze Stanisławem Tymem, Jerzym Derflem i Magdaleną Warzechą DK Stokłosy, ul. Lachmana 5 Trwa wystawa malarstwa Anny Foryckiej-Putiatyckiej

Galeria TeKa przy Parafii św. Tomasza Apostoła ul. Dereniowa 12 do 4.01.2013 wystawa prac plastycznych dzieci ze Świetlicy Socjoterapeutycznej Caritas „Nasze Anioły”. Galeria czynna w ndz. 8.00-14.00, wt., śr., czw. 16.00-18.00

zasobniki na ciepłą wodę, instalacja wewnętrzna została wypłukana i jest pod stałym nadzorem konserwatora. - Mamy dowody, że płynąca z miasta woda jest zanieczyszczona i służby MPWiK to potwierdzają, o czym świadczy płukanie sieci wodociągowej prowadzącej do naszych zasobów oraz udzielane bonifikaty za wodę. Jesteśmy obecni przy pobieraniu przez służby MPWiK próbek wody na oznaczenie mętności wody przed płukaniem sieci i po płukaniu. Wyniki tych badań wykazują, że przed płukaniem mętność wynosi ok. 200 jednostek, a po płukaniu jest bliska 0”. Laboratorium MPWiK pobrało do analizy próbki wody. Wniosek: ”Uzyskane wyniki analiz wykazały zgodność w zakresie badanych parametrów mikrobiologicznych oraz fizyko-chemicznych z obowiązującym Rozporządzeniem Ministra Zdrowia”. Mieszkańcy domu przy ul. Pachnącej nie mogą korzystać z wody, ponieważ z kranów wypływa śmierdząca, brunatna, mętna ciecz. MPWiK zaś uważa, ze wszystko jest w porządku. Kto wobec tego jest winien tej sytuacji? Kto kłamie? Jak długo jeszcze mieszkańcy tego i kilku pobliskich budynków maja czekać na prawdziwa wodę zdatną do użycia? Wiktor Krakowski

Witajcie na Mokotowie! Szpital im. Świętej Rodziny Dyrekcja Szpitala składa serdeczne życzenia wszelkiej pomyślności rodzicom nowonarodzonych dzieci

Aleksander Pyza

Antek Tomaszewicz

Grzegorz Jagielski

Aleksandra Chazan

Stefania i Ryszard Rychlak

Nikola Sobolewska

Centralny Szpital Kliniczny MSWiA ul. Wołoska 137

Lena Migdal

Lena Zielińska

Zuzia Orzechowska

Dominik Gołębiowski

Maciek Kubicki

Grzegorz Turowski

Mateusz Piątek

Staś Borkowski

Amelia Smukowska

Paweł Wyrozębski

Franciszek Murawski

Julia Smukowska

Piotr Malicki

Jaś Gęsicki

Lena Halejko

Helenka Czernicka

Antoś Zaborowski

Basia Czerwińska

Sebastian Sochacki

Lena Migdal

Marcel Osuch

Oliwier Sikorski

Orzeszek Hajduk

Synek Państwa Zielińskich

Od 1991 roku zdjęcia w warszawskich szpitalach wykonuje firma Doroty i Borysa Kozielskich Foto Życzenie. Zgłoszenia do publikacji na stronie www.noworodek.waw.pl. telefon 602 218 851.

Synek Państwa Urbaniak

Klara Wójcik


11

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

Warszawski fenomen dokończenie ze strony 1 Były też inne formy zachęcania kombinatów przez spółdzielnie. Przykładowo samorząd spółdzielczego osiedla Stokłosy zrezygnował z dochodzenia dotkliwych dla KBM Południe kar umownych z tytułu niedoróbek

ną opiekę przez 4 godziny bez wyżywienia. Tylko Klub Młodych Rodziców na osiedlu Stokłosy realizował program zbliżony do przedszkolnego w niepełnym wymiarze godzin. KMR stał się zaczynem spółdzielczego Domu Kultury „Stokłosy”. Wzniesiony

rozpoczął działalność spółdzielczy, jakże by inaczej, Natoliński Ośrodek Kultury. Wspólnota potrzeb, zwłaszcza niezaspokojonych, znaczne oddalenie od centrum miasta (metra nie było) oraz zbliżona struktura demograficzna zamiast zdezinte-

jakościowych domów mieszkalnych w zamian za wybudowanie bloku z urzędem pocztowym przy ul. Zamiany 14. Stanisław Olszewski, prezes SBM „Ursynów”, zarażał optymizmem, wyszukiwał aktywnych i niepokornych, by razem z nimi stworzyć blisko stupięćdziesięcioosobowy samorząd spółdzielczy. Spółdzielcy nauczyli się radzić sobie w trudnych sytuacjach, wykazywali niezależność, toczyli zażarte dyskusje, ale gdy już coś uzgodnili, to byli wzorem solidarności społecznej. Wspólnie budowali piaskownice i prowizoryczne place zabaw, zakładali klomby, tworzyli społeczne parkingi, oczyszczali teren... Aby złagodzić ostry niedostatek miejsc w przedszkolach SBM „Ursynów” zorganizowała i sfinansowała działalność sześciu klubików. Dzięki temu dzieci w wieku 3-6 lat miały zapewnio-

staraniem spółdzielni klub kultury przy ul. Koncertowej 13 oddano na dom dyskotek dla młodzieży SGGW, a następnie przeznaczono na przedszkole. W miejscu dzisiejszego parkingu położonego wzdłuż al. KEN na północ od kościoła miał powstać Międzyosiedlowy Zespół Kulturalno-Oświatowy z liceum, centrum kulturalno-oświatowym, kinem, salą widowiskowo-teatralną. Były też i sukcesy. Przy ul. Koński Jar powstał znakomicie prowadzony klub pn. Dom Rodzinny. W jego pomieszczeniach funkcjonował całkowicie społecznie Ursynowski Klub Spółdzielcy. 29 lutego 1984 r. udostępniono mieszkańcom Dom Sztuki wraz z pierwszą salą kinową na Ursynowie. Zaczęły działać domy kultury „Stokłosy” i „Imielin” oraz kilka mniejszych klubów. Znacznie później, bo 20 listopada 1988 r.,

grować mieszkańców spowodowały wręcz przeciwną tendencję. „Znajduje to odbicie zarówno w różnego rodzaju powiązaniach instytucjonalnych, jak i grupach nieformalnych. Ogólnie rzecz biorąc - Ursynów osiągnął wyższy niż w innych zespołach osiedlowych stopień integracji społecznej, czego przejawem są liczne przedsięwzięcia społeczne i kulturalne. [...] można zaryzykować tezę, iż w obecnym układzie życia Warszawy – Ursynów zaczyna odgrywać podobną rolę do tej, jaką w układzie przedwojennym – na przeciwległym krańcu miasta – odegrał WSM-owski Żoliborz” napisali naukowcy z ówczesnego SGPiS (dziś SGH) w opracowaniu „Warunki życia na Ursynowie w świetle opinii jego mieszkańców” (Warszawa, listopad 1984 r.). Spółdzielnie ze swej natury mają dwoisty charakter: z jednej strony są organizacją samorządową, a z drugiej gospodarczą. Integracja społeczności następowała dzięki wyjątkowo silnemu samorządowi spółdzielczemu oraz dzięki funkcji kulturowej.

Konstytucja RP: Art. 5. „Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju”. W myśl tej zasady potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie. Art. 6. ust. 1 „Rzeczpospolita Polska stwarza warunki upowszechniania i równego dostępu do dóbr kultury, będącej źródłem tożsamości narodu polskiego, jego trwania i rozwoju”. Jak widać dziedzictwo jest objęte ochroną zadeklarowaną jako konstytucyjny obowiązek państwa polskiego i każdego obywatela. W rozumieniu Konwencji UNESCO, której tekst został przyjęty na 32 sesji Konferencji Generalnej UNESCO w październiku 2003 r., dziedzictwo niematerialne to zwyczaje, przekaz ustny, wiedza i umiejętności oraz związane z nimi przedmioty i przestrzeń kulturowa, które są uznane za część własnego dziedzictwa przez daną wspólnotę, grupę lub jednostki. Polska złożyła dokument ratyfikacyjny w Sekretariacie UNESCO w Paryżu 16 maja 2011 r. W trzy miesiące później Konwencja weszła w życie w Polsce. Art. 7. Ustawy o samorządzie gminnym z dnia 8 marca 1990 z późn. zm. Ust. 1. „Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych gminy. W szczególności zadania własne obejmują sprawy: […] 9) kultury, w tym bibliotek gminnych i innych instytucji kultury oraz ochrony zabytków i opieki nad zabytkami”.

Spółdzielnie realizowały także funkcję socjalno-pomocową. Najważniejszym osiągnięciem ruchu spółdzielczego było stworzenie kapitału społecznego, integracja mieszkańców oraz realizacja potrzeb kulturalnych mieszkańców gwałtownie rozwijającego się obszaru miasta. Zmiana ustroju politycznego i pojawienie się gospodarki rynkowej sprzyjały rozpadowi dużych spółdzielni mieszkaniowych SBM „Ursynów” i SBM „Natolin” na kilkanaście mniejszych. Partie polityczne doprowadziły do takiego porządku prawnego, który nie tylko nie zobowiązywał spółdzielni do prowadzenia działalności kulturalnej, ale wręcz je do tego zniechęcał. Domy na Kabatach wznosili głównie deweloperzy, których zadaniem nie jest bu-

licząc Biblioteki Publicznej im. J. U. Niemcewicza, o której pisałem szerzej („Południe” 14 czerwca 2012 r.). Dlatego samorząd tej dzielnicy realizuje zadania z zakresu upowszechniania kultury - w tym edukację kulturalną - samodzielnie oraz we współpracy ze spółdzielniami mieszkaniowymi i parafiami. Zdecydowana większość ursynowian mieszka w domach spółdzielczych. Największe spółdzielnie posiadają własne domy kultury i kluby. Samorząd terytorialny wspiera konkretne przedsięwzięcia placówek spółdzielczych poprzez dofinansowywanie tych przedsięwzięć. Do najbardziej znanych i największych zaliczam: Dom Sztuki SBM „Jary”, Natoliński Ośrodek Kultury SM „Wyżyny”, Dom Kultury „Stokłosy” SBM „Stokłosy”, Dom Kultu-

dowanie domów kultury. Gmina nawet nie zaplanowała miejsca na komunalny dom kultury. Na szczęście SMB „Osiedle Kabaty” w 1995 r. uruchomiła Klub Kabaty i do dziś go utrzymuje. Ursynów nie posiada komunalnej placówki kulturalnej – nie

ry „Imielin” SMB „Imielin”, Galerię mom i klubom kultury. To dzięki Działań SMB „Imielin”. Spółdziel- nim powstała i funkcjonuje samonie nie tylko wybudowały te pla- rządowa wspólnota Ursynowa. cówki kultury, ale także łożą na Andrzej Rogiński ich eksploatację oraz na realizację programu. Ogół spółdzielczych Projekt „Dziedzictwo kulturowe spółdzielczości na Ursynowie” sfinansowany w raplacówek kultury wykonuje zada- mach stypendium przyznanego na 2012 r. nia, na których realizację powinna przez Dzielnicę Ursynów m.st. Warszawy.

łożyć gmina czyli miasto stołeczne Warszawa - w kilkakrotnie większym niż obecnie wymiarze. Spółdzielcze placówki kultury walnie przyczyniły się do integracji mieszkańców powstającego pasma Ursynów-Natolin. Wraz z samorządem spółdzielni mieszkaniowych przyczyniły się do powstania kapitału społecznego. Pełniły i pełnią ważne funkcje kulturotwórcze. Zwracam uwagę przede wszystkim na dbałość o język polski, tworzenie więzi lokalnych, rozwój zainteresowań, edukację kulturalną, mecenat nad twórcami kultury. Dlatego wysoko oceniam spółdzielców, którzy rozumieją, że standard życia oraz związek z Ojczyzną, poczucie tożsamości zawdzięczają utrzymywanym przez nich do-


Opowieści o Ursynowie

Do przeczytania jeden Kopff

Wesołych Świąt? W czasach słusznie minionych mówiono o naszym kraju, że jest to najweselszy barak w całym socjalistycznym obozie. Kiedy barak zburzono, stała się rzecz nieprzewidziana – śmiech również zniknął. Gdzieniegdzie pobrzmiewają jeszcze tłumione chichoty, ale zapanowała atmosfera nadmiernej powagi, traktowania każdego głupstwa serio i roztrząsania błahych dylematów, jakby to od nich zależały losy świata. Poczucie humoru rodaków odtrąbiło pospieszny odwrót. W zamian mamy śmiertelnie poważnie traktowane błazeńskie wystąpienia polityków, manifestacje tylko zewnętrznie przypominające cyrkowe parady, ociekające „patriotyzmem” płomienne oświadczenia naśladujące nieudolnie satyryczne monologi, dyskusje sprokurowane przez telewizyjnych macherów - w kształcie i treści nawiązujące do szmoncesowych skeczów. Wydawać by się mogło, że jest się z czego pośmiać, ale zdrowego rechotu nie słychać. Nie ma się czemu dziwić, bo ile razy można reagować na powtarzane w kółko Macieju nieświeże frazesy? Publiczność zniechęcona brakiem nowszego repertuaru opuszcza gremialnie arenę walki o jej duszę i nawet nie gwiżdże. Gorzej – coraz częściej ośmiela się recenzować to widowisko, używając słów nieobyczajnych zgoła, a te opinie rozpowszechnia przy pomocy internetu, niebędącego jeszcze pod całkowitą kontrolą. No i jest jeszcze smutniej. Jak w tym klimacie zmieszczą się tradycyjnie radosne święta Bożego Narodzenia? Nie wiem. Piękna pastorałka Seweryna Krajewskiego „Jest taki dzień” mówi o tym, że faktycznie jest, ale tyl-

Warszawa 02-624 ul. Puławska 136 tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15 www.poludnie.com.pl poludnie@poludnie.com.pl ogloszenia@poludnie.com.pl poludnie_glos@poczta.onet.pl Wydawca: Andrzej Rogiński „Południe” redaktor naczelny: Andrzej Rogiński redakcja: Rafał Rogiński, Ewa Ziegler, Bogdan Żmijewski Redakcja czynna w pon. - czw. w godz. 9.00 - 17.00 pt. w godz. 9.00 - 16.00 W tych godzinach przyjmujemy także ogłoszenia. Łamanie, układ i oprawa graficzna: Galder Grasfjord©

Druk: Polskapresse Sp. z o. o. ISSN 2082-6567

Nakład 40 000 egz. Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń. Materiałów nie zamówionych nie zwracamy. Zastrzegamy sobie prawo skracania i adiustowania nadsyłanych tekstów oraz zmian tytułów. Teksty sponsorowane oznaczamy skrótem TS

Następny numer ukaże się w styczniu

ko jeden, więc może się uda spędzić go beztrosko. Bo następnego dnia rano zapewne usłyszymy, że Polska jest w ruinie, że rząd jest do bani, że pani zabiła pana, a pijani kierowcy zabili się sami. Że obietnice są bardziej atrakcyjne niż rzeczywistość, że zamiast obniżek będą podwyżki (bynajmniej nie wynagrodzeń), że „białe szaleństwo” nie oznacza ferii na nartach, tylko kolejny strajk służby zdrowia. I że jedynym zaskoczeniem będą opady śniegu i mróz – jak co roku o tej samej porze zresztą. No i tradycyjne świąteczne życzenia. To dopiero heca, choć nadal nie ma się z czego śmiać. Przypomina mi się opowieść pewnego księdza, jak to do jego kościoła przyszła wiejska kobiecina ze świecą, prosząc, by ją zapalił na ołtarzu na intencję jej teściowej. - A jakaż to intencja – spytał ją księżulo. - Ano, chciałabym, aby ta suka skapała jak ta świeca odparła pobożna ofiarodawczyni. Zapewniam, że nie jest to aluzja do „szczerych życzeń”, jakie w Sejmie składają sobie nasi politycy, a co gorsze - także coraz bardziej podzieleni rodacy. Niektórzy już nawet nie przypominają sobie, o co im chodzi, ale twardo, ze ściśniętymi szczękami i – niestety, pięściami - obstają przy swoich (?) poglądach. I żadne święta państwowe czy kościelne – już tego nie zmienią. Szkoda, że tak daleko zabrnęliśmy. A mogło być tak pięknie!

Nastrój świątecznego smutku, jak widać, i mnie się udziela. Nie cieszę się z obfitości dóbr wszelakich, jakie oferują nam handlowe katedry. Nie bawią mnie występy telewizyjnych trefnisiów, podłączonych przez słuchawki w uszach i promptery do swych ośrodków dyspozycyjnych, nie czytam gazet, zapełnionych bezrefleksyjnym pustosłowiem przez „niezależnych” żurnalistów, bo od dawna mam wrażenie wszechobecnej manipulacji i medialnego oszustwa. W dodatku, podsumowując własne dokonania, także nie znajduję powodów do satysfakcji, bo jakże tu się cieszyć, gdy ponad połowę 2012 roku zabrały mi pobyty w szpitalu? Więc jedynie uśmiecham się na myśl, że ten rok wreszcie mija. I to przemijanie przynosi równie odkrywcze spostrzeżenie - że przecież wszystko kiedyś minie i stanie się mało ważne, a potem zapomniane: i Kaczyński z Tuskiem, i Smoleńsk, i polityczne waśnie, i narodowa niezgoda – i dlatego, skoro nie ma z czego innego, warto przy wigilijnym stole pożartować z tych, którzy do chwilowo „najważniejszych tematów” przywiązują nadmierną wagę. Przynajmniej przez ten jeden dzień w tym roku - bądźmy weseli! I pozostańmy w nadziei, że w następnym będzie naprawdę z czego się radować. Ant oni Kopff, a.kopff@wp.pl

Tak może brzmieć najkrótsza recenzja filmu „Moja dzielnica” autorstwa Bogdana Kozyry, reżysera i Sławomira Ormana, operatora. Premiera odbyła się 18 grudnia w Domu Sztuki. Mimo przedświątecznej gorączki wydarzenie zgromadziło kilkadziesiąt osób, wśród nich kilkoro bohaterów ukazanych w tej produkcji. Zjawili się m.in. Jerzy Derkacz, Józef Gembski, Wojciech Mrówczyński oraz urodziwa ursynowska piosenkarka Uliasza. Film trwa 45 minut i składa się z 12. wypowiedzi (krótkich opowieści) o starym i nowym Ursynowie. – Wybór nie jest przypadkowy – zaznaczył reżyser jeszcze przed projekcją. – To ludzie bardzo związani z Ursynowem, nie tylko emocjonalnie poprzez fakt wieloletniego tutaj zamieszkiwania, to ludzie, którzy zrobili coś znaczącego na Ursynowie i dla Ursynowa. Są to ludzie wybitni i na ogół rozpoznawalni w tej lokalnej społeczności. Oprócz już wymienionych posłuchać można było także opowieści, Elżbiety Cieleckiej, współtwórczyni wraz z mężem Andrzejem Cieleckim istniejącego nadal radia AK „Jutrzenka”, Anny Wolskiej, szefowej Ursynoteki, Macieja Mazura, reportera TVN, Elżbiety Wojnowskiej, byłej radnej gminy Ursynów. Szczególną wartość poznawczą i dokumentalną niosą ze sobą wypowiedzi przewodniczącego Rady Dzielnicy Ursynów Lecha

Królikowskiego o początkach istnienia Ursynowa, jego herbie, zmianach w ustawach dotyczących ustroju Warszawy; Stanisława Falińskiego, byłego burmistrza gminy Ursynów, o tym, jak te zmiany wpływały na sytuację mieszkańców tej gminy a później dzielnicy; ks. prał. Tadeusza Wojdata o powstawaniu pierwszej ursynowskiej parafii i redaktora naczelnego „Południa” Andrzeja Rogińskiego o Ursynowskim Klubie Spółdzielców. - Film ma niewątpliwie ogromny walor poznawczy, ale to, co nam zaprezentowano, nadaje się bardziej na znakomitą audycję radiową niż na film dokumentalny – powiedział po projekcji Zygmunt Łojko, mieszkaniec Ursynowa („zwykły mieszkaniec” – jak podkreśla z naciskiem). – Kilkanaście gadających kolejno głów, każda ustawiona na innym jednolitym tle, to nie jest dobry pomysł na film. Dobrze, że choć część zdjęć wykonano we wnętrzach, a część w ursynowskich plenerach. Zdecydowanie zabrakło tu tzw. przebitek, ukazujących piękno naszej dzielnicy oraz rzeczywistość, w której żyjemy. To z pewnością dodałoby filmowi dynamiki, ekspresji i byłoby ciekawsze dla widza. Wpatrywanie się w twarze kolejnych mówców, nawet jeśli ich mimika jest interesująca albo gdy patrzy się na tak młodą i piękną kobietę jak Uliasza – to nie jest to, czego oczekuje widz... I nie musi to być wcale wytrawny kinoman.

Niektóre osoby biorące udział w żywej dyskusji, która rozwinęła się po zakończeniu projekcji stwierdziły jednak, że owa ekspresja zawarta była w samych wypowiedziach poszczególnych mówców, a ponieważ mówili oni głównie o czasach już dawno minionych, to trudno byłoby je dziś zilustrować w taki sposób, aby treść miała ścisły związek z prezentowanym obrazem. - Nie chodziło mi o piękne widoki, lecz o ludzi – bronił się Bogdan Kozyra. – Dla mnie człowiek jest najważniejszy... - Jeśli tak, to zdecydowanie w napisach brakuje informacji, kim są wypowiadające się osoby – ripostował Andrzej Bukowiecki, wieloletni dyrektor Domu Sztuki, krytyk filmowy. – Przepraszam, kto spoza Ursynowa wie, kim są teraz Lech Królikowski, Andrzej Rogiński czy Elżbieta Cielecka?... Nawet na Ursynowie wielu mieszkańców nie wie... Na pytanie reportera „Południa”, dla kogo jest ten film oraz gdzie i komu będzie on pokazywany, Bogdan Kozyra odpowiedział: - To jest film zrobiony w ramach stypendium twórczego przyznanego nam przez Urząd Dzielnicy Ursynów. Myślę, że odbiorcami powinni być młodzi ludzie, którzy nie znają historii tej dzielnicy. Szkoda, że dziś na tym pokazie jest ich tak mało. Nie czarujmy się, tego filmu nie wyemituje żadna publiczna telewizja. Ja obiecuję, że będzie go można oglądać na You Tube.

chać było dokładnie nieobecną przecież sekcję rytmiczną. Była po prostu po mistrzowsku sugerowana przez niezwykle precyzyjną grę Napiórkowskiego, który

o sobie znać wyobraźnia dźwiękowa i twórcza inwencja w każdym takcie muzyki, połączone z umiarem, dobrym smakiem, dyscypliną i fenomenalną tech-

krócej: giganci jazzowej estrady zstąpili do naszego osiedlowego Domu Kultury i zrobili nam czadowe jasełka, które długo będziemy wspominali.

jednocześnie realizował na zwykłej gitarze akustycznej solową melodykę i podstawę basową, wypełniając fakturę świetną, wysmakowaną, a przy tym nie przesadnie udziwnioną harmonią. Harmonizacja kolęd była daleka od kościelnej tradycji, a przy tym brzmiała świeżo, bogato i odkrywczo. W jednej z nich gitarzysta zagrał solo przywodzące na myśl ekstatyczne wyrażanie uczuć religijnych przez twórców jazzu - Afroamerykanów. Dały

niką obejmującą wszystkie znane sposoby gry na gitarze, z których żaden nie był nadużywany. Słuchanie tego występu było niczym niezmąconą frajdą. Tak zresztą jest zawsze, gdy śpiewają i grają mistrzowie swego fachu. Całość, łącznie z dowcipną prezentacją końcową, była doskonale wyreżyserowana, a mimo to nie zabrakło miejsca na improwizację, naturalność, spontaniczność i bezpośredni kontakt z publicznością. Mówiąc naj-

Ukłonem w stronę słuchaczy starszego pokolenia było niewątpliwie wykonanie muzyki Włodzimierza Nahornego, legendy polskiej muzyki jazzowej i przyjaciela ojca Doroty Miśkiewicz. Można było również kupić płyty, m.in. wspomnianą edycję „Ale” nagraną wspólnie z Ewą Bem i Wojciechem Waglewskim. Wyszliśmy z tego koncertu pod wielkim wrażeniem i w dobrym nastroju.

Karol Olszewski

Muzyka przed świętami W Służewskim Domu Kultury po raz kolejny byliśmy świadkami ciekawego wydarzenia artystycznego. W czwartek, 13 grudnia br. odbył się tam fascynujący minikoncert utrzymany w przedświątecznym nastroju, z udziałem dwojga wybitnych solistów reprezentujących ścisłą elitę polskiego jazzu: wokalistki Doroty Miśkiewicz i gitarzysty Marka Napiórkowskiego. Wieczór ten, niezwykle bogaty w muzyczne wrażenia, rozpoczął pianista Marcin Partyka, tworząc specyficzny kameralno-jazzowy klimat, w którym organizator i konferansjer imprezy, Jarosław Wasik, zaprezentował nastrojowe wokalizy doskonale przygotowujące publiczność do występu gwiazd. I oto na malutkiej estradce tymczasowej siedziby SDK pojawiły się dwie wielkie indywidualności, by od pierwszych taktów tworzyć prawdziwe misterium wysmakowanych klimatów. Miłośnikom jazzu nie trzeba ich rekomendować. Dorota Miśkiewicz, należąca do absolutnej czołówki polskiej wokalistyki, zachwyciła nas ponownie swym wielkim talentem i wrażliwością, kunsztem wokalnym i aktorskim, poczuciem humoru, temperamentem, subtelną muzykalnością oraz nieprzeciętną urodą i wdziękiem osobistym. Zaprezentowała bardzo zróżnicowany program, złożony po części z utworów z wydanej niedawno płyty „Ale” i wspaniale uzupełniony znanymi

ogólnie polskimi kolędami, śmiało przearanżowanymi i przeobrażonymi w jazzowe arcydziełka. Repertuar przedstawiony przez Dorotę Miśkiewicz i Marka Napiórkowskiego zachwycał ogromnym zróżnicowaniem nastrojów, zachowując jednocześnie ogólną stylistyczną spójność. Mieliśmy więc szeroką gamę klimatów – od czystej mistyki („Świerk”), poprzez niepowtarzalne klasyczne klimaty bossa-novy, do dynamicznych, porywających aranżacji kolęd. Te ostatnie publiczność, oczywiście, śpiewała razem z solistką. Większość utworów, w warstwie literackiej i aktorsko-interpretacyjnej, miała wymiar jednoznacznie filozoficzny. Były więc refleksje nad sensem życia, jego radością i smutkiem, przemijaniem, czasem i jego transcendencją, a nawet niepokojącym nas ostatnio widmem zagłady. Kolędową postać Jezusa z Nazaretu zaprezentowano tradycyjnie, w duchu nadziei i optymizmu. Widać było i słychać, że zaduma nad ludzkim losem nie przeszkadza solistce cieszyć się każdą chwilą życia, nieprzeciętnym talentem, jakim została obdarzona, oraz szczęściem wzrastania w legendarnym polskim środowisku jazzowym. Wkład Marka Napiórkowskiego wykraczał daleko poza rolę akompaniatora. To solista najwyższej klasy, tylko bowiem wielcy wirtuozi tego instrumentu potrafią zastąpić swą grą cały zespół. W utworach motorycznych, intensywnie zrytmizowanych, sły-

MCz.


Poludnie Glos Mokotowa nr 41 z 20 grudnia 2012