Issuu on Google+

l Blisko spraw Czytelników l Bez owijania w bawełnę l www.poludnie.com.pl l ISSN 2082-6567

www.poludnie.com.pl

www.facebook.com/Poludnie.Gazeta

Rok XXI nr 17 (854)

l

15 MAJA 2014

https://twitter.com/PoludnieGazeta

l

Bezpłatnie

Gdzie ten ratusz?

www.facebook.com/Poludnie.Gazeta https://twitter.com/PoludnieGazeta

l

Urząd odciął się W wydawnictwie jednego z komitetów wyborczych, które dystrybuowane było na Ursynowie, znalazło się ogłoszenie, na którym napisano: „Projekt współfinansowany przez Dzielnicę Ursynów m.st. Warszawy”. Umieszczone zostało tam logo dzielnicy, jej nazwa oraz rysunek syrenki z napisem „Zakochaj się w Warszawie na Ursynowie”. Jak wiadomo władzy publicznej nie wolno uczestniczyć w jakiejkolwiek formie w kampanii wyborczej. Zamieszczenie takiego ogłoszenia w materiale wyborczym sugeruje, że jego nadawca wspiera komitet wy-

borczy. W tej sytuacji zwróciłem się do Urzędu Dzielnicy Ursynów o wyjaśnienie. - Reklamą programów zajmują się te podmioty, które otrzymały dotację – wyjaśnił Bartosz Dominiak, naczelnik Wydziału Promocji dla Dzielnicy Ursynów. – A zatem Urząd nie mógł zlecić publikacji tego ogłoszenia i nie zlecił go w wydawnictwie wyborczym.

Nakład Związek Kontroli Dystrybucji Prasy przeprowadził audyt nakładów Południa za 2013 r. Potwierdzono deklarowaną wysokość. Wszystkie osoby mające trudności ze słyszeniem zapraszamy na

BEZPŁATNE BADANIA SŁUCHU

Tadeusz Ross

Tadeusz Ross wystąpi 17 maja o godz. 17.00 w Służewskim Dom Kultury przy ul. Jana Sebastiana Bacha 15.

w gabinecie firmy SŁUCHMED.

Park w Powsinie

Szpital MSW (budynek A, parter), ul. Wołoska 137 tel. 22 353 06 20 Ursynów, ul. Pasaż Ursynowski 7 lok. U16 tel. 882 191 928

W niedzielę, 18 maja, na scenie amfiteatru w Parku Kultury w Powsinie o godzinie 14.00 wystąpi zespół „The Warsaw Diexielaners”, grający nowoorleańskie standardy jazzowe oraz polski jazz lat 30 i 40 XX w. Podczas minipowsinady w godz. 12.00-13.00 wystąpi Tadeusz Ross. ciąg dalszy na stronie 8

Mokotów, ul. J.Dąbrowskiego 16 tel. 22 498 75 40

Wizyty domowe tel. 22 392 76 19

PROWADZIMY REKRUTACJĘ

DO WSZYSTKICH GRUP NA ROK SZKOLNY 2014/2015 Realizujemy obowiązek rocznego przygotowania przedszkolnego w grupie ,,0” Dla najmłodszych w wieku 1-3 lat Miejsca w grupie żłobkowej

KATOLICKIE PRZEDSZKOLE JĘZYKOWE ,,ANIOŁA STRÓŻA” Główny budynek mokotowskiego ratusza znajduje się przy ul. Rakowieckiej. Został on wybudowany w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia dla potrzeb ówczesnego Urzędu Bezpieczeństwa. Małe pomieszczenia służyły jako pokoje przesłuchań i cele. Pod względem architektonicznym budynek jest wrogi dla obywateli i haniebnie sprzeczny z ideą samorządności. Jednak od wielu dziesięcioleci aż do dziś jest siedzibą urzędu najludniejszej dzielnicy. Jak dobrze pójdzie to po 20 latach oczekiwań stanie ratusz pomiędzy ulicami Puławską a Merliniego. Czytaj na stronach 6 i 11

przy centrum Kulturalnym Ojców Barnabitów Służew, ul. Smoluchowskiego 1 tel. 22 843-40-12, 603-999-552 www.przedszkolebarnabici.pl oraz

KATOLICKIE PRZEDSZKOLE JĘZYKOWE ,,DZIECIĄTKA JEZUS” Stegny, ul. Jana III Sobieskiego 15 tel. 22 55 80 840, 603-999-552 www.przedszkole-barnabici.edu.pl


2

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

www.poludnie.com.pl

Burmistrz krytyk się nie boi Karol Olszewski 14 spotkanie Piotra Guziała, burmistrza Ursynowa, z mieszkańcami zaczęło się dość burzliwie. Posypały się ostre i krytyczne słowa pod jego adresem - o tym, że nie wiele zrobił dla Ursynowa „podczas swego burmistrzowania”, że od początku kadencji pozostaje w opozycji do władz miejskich, a na tym realnie tracą wszyscy mieszkańcy Ursynowa, że jest kiepskim gospodarzem i dba w zasadzie tylko o własny wizerunek Burmistrz z olimpijskim spokojem wysłuchał tych wszystkich gorzkich słów, po czym przeszedł do kontrofensywy, przedstawiając liczne absurdy, jakie dziś, jego zdaniem, charakteryzują rządzenie Warszawą. Ubarwił tę opowieść wieloma anegdotami ze spotkań pani Prezydent z burmistrzami wszystkich dzielnic. W pewnym momencie można było odnieść wrażenie, że ta krytyka z początku spotkania była wygłoszona na zamówienie, aby – odnosząc się do niej – burmistrz mógł rozwinąć skrzydła. Tym razem spotkanie odbyło się 12 maja w Szkole Podstawowej przy ul. Cybisa. Dominowali zamieszkujący ulice Cybisa, Dunikowskiego i Barwną. W sumie przybyła ponad setka ludzi. Do końca dotrwało ponad 50 osób, które wraz z Piotrem Guziałem udały się później na wizję lokalną, czyli wspólny spacer po oko-

licy. To coś nowego – jak i to, że spotkanie trwało rekordowo długo: ponad 3 godziny. Mieszkańcy przynieśli liczne bolączki, twierdząc, że ta ursynowska enklawa na tle innych rejonów dzielnicy jest szczególnie zaniedbana. Ale zgłoszone problemy okazały się bardzo podobne do tych przedstawianych na poprzednich spotkaniach w innych rejonach Ursynowa: brak dostatecznej liczby miejsc parkingowych, niebezpieczne – charakterystyczne dla Ursynowa – ciągi pieszo jezdne, wyjścia z niektórych klatek schodowych wprost na te ciągi, brak chodników w miejscach, gdzie są bardzo potrzebne. Natomiast bolączki i uciążliwości specyficzne dla tego rejonu to: brak boiska przy szkole, w której odbywało się spotkanie, zaniedbana zieleń w tej okolicy, brak skweru z prawdziwego zdarzenia, gdzie by można przysiąść i na przykład poczytać książkę. Sprawa najbardziej charakterystyczna, to duży, ogrodzony teren budowy rozpoczętej tu przez jednego z deweloperów mimo protestów mieszkańców. Solidaryzuje się z nimi burmistrz Piotr Guział, wspierający ich niegdyś w różnych działaniach zmierzających do cofnięcia pozwolenia na taką budowę w tym miejscu. – To pozwolenie wydano wbrew interesom tutejszych mieszkańców – podkreślał wielokrotnie Piotr Guział. – Skoro jednak je wydano, to potargujmy się

z deweloperem o to, co ta firma może dać mieszkańcom w zamian za wszelkie uciążliwości związane z budową. Może na przykład jest w stanie sfinansować boisko, którego obecnie szkoła nie ma. Jestem za tym, żeby robić z prywatnymi inwestorami dobre interesy, korzystne dla mieszkańców. Dopominać się, negocjować. Wielokrotnie takie działania odnoszą pozytywny skutek, ponieważ firmom zależy na ociepleniu swojego wizerunku w lokalnym środowisku, do którego wkraczają. To nie jest tak, że ta enklawa jest przez nas zupełnie zapomniana – powiedział burmistrz. – Tu powstała z naszej inspiracji biblioteka dla dzieci. Tu powstaje muzeum historii Ursynowa. Burzliwymi oklaskami została przyjęta zapowiedź burmistrza, że jeszcze w tym roku powstaną w okolicy dwa ronda: Romera/Surowieckiego i Romera/Herbsta, co znacznie poprawi bezpieczeństwo ruchu drogowego. Co ciekawe, było to pierwsze z 14. spotkań obserwowanych przez reportera „Południa”, na którym zgłoszono wiele uwag w stosunku do urzędników ursynowskiego ratusza, ponoć źle, nonszalancko i czasem bez właściwego taktu obsługujących mieszkańców, zwłaszcza tych w podeszłym wieku. Na dotychczasowych spotkaniach takich krytycznych uwag nie było. Burmistrz obiecał zbadać każdą z tych spraw.

Elea Polska Sp. z o.o., należąca do grupy Auchan (ponad 302 000 pracowników na całym świecie) jest właścicielem sieci supermarketów SIMPLY Market. W Polsce sieć zatrudnia ponad 1200 osób i w związku z planowanym dalszym rozwojem, poszukuje osób do pracy na stanowisku:

SPRZEDAWCA - KASJER Miejsce pracy: Warszawa Wilanów

Zakres obowiązków: • • • •

zapewnienie profesjonalnej obsługi klienta dbanie o estetyczny wygląd i właściwą ekspozycję towarów utrzymywanie porządku i czystości na stoisku obsługa kasy fiskalnej i wspomaganie pracy innych działów w sklepie w razie potrzeby

Poza tym obiecał w najbliższym czasie ściankę do tenisa (wnioskowaną przez mieszkańców), nowe nasadzenia drzew i krzewów oraz realizację w najbliższych miesiącach pięknego i funkcjonalnego skweru koło placu zabaw przy ul. Cybisa. Dużo miejsca w ostatniej części spotkania poświęcono aktualnej sytuacji prawnej budynków przy ul. Barwnej, objętych roszczeniami byłych właścicieli. Rozważano różne scenariusze na przyszłość. Spotkanie, które rozpoczęło się od totalnej krytyki burmistrza Piotra Guziała, zakończyło się w ciepłej, niemal rodzinnej atmosferze.

Wiele osób mylnie doszukuje się we fladze Unii Europejskiej przedstawiającej 12 gwiazd na niebieskim tle symboliki państw członkowskich. Niektórzy uważali, że po rozszerzeniu Unii jej flaga powinna być uzupełniona o dodatkowe gwiazdki, a swoją własną będzie mieć także Polska. Nic bardziej błędnego. Dla jej autora, Arsene Heitza, francuskiego rysownika i gorliwego katolika, natchnieniem był Matka Boska z cudownego medalika, znanego z objawień Matki Bożej św. Katarzynie Labouré, nad której wizerunkiem widnieje aureola 12 gwiazd. Takie wyobrażenie Niewiasty zostało przedstawione w biblijnej Apokalipsie św. Jana. Maryjne gwiazdki Heitz umieścił na tle maryjnego błękitu. Są one równocześnie flagą Rady Europy, do której należy 47 państw. Na szczęście Ruch Palikota jak dotąd nie domaga się zmiany europejskiej flagi. Ciekawe za to, czy tak zaciekle broniąca obyczaj-

Oferujemy:

rozwój zawodowy w firmie o stabilnej pozycji na rynku podnoszenie kwalifikacji poprzez szkolenia zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę

umowę na czas nieokreślony po okresie próbnym (wynagrodzenie w kwocie 1900 PLN brutto)

• • •

wynagrodzenie oraz dodatkowo system premiowania

świadczenia z Zakładowego Funduszu Socjalnego, w tym: bony na Święta Wielkanocne i Bożego Narodzenia, bony dla dzieci z okazji Mikołajek, bony dla dzieci w wieku szkolnym, dofinansowanie do letniego wypoczynku, dofinansowanie do żłobka i przedszkola, karty żywieniowe, pomoc w trudnych sytuacjach losowych, karta rabatowa na zakupy w naszych sklepach (po okresie próbnym). bezpłatny pakiet opieki medycznej w tym: nieograniczony dostęp do lekarza pierwszego kontaktu, laryngologa, dermatologa, ginekologa, okulisty, możliwość wykonania badania USG piersi, cytologii oraz szczepienia przeciwko grypie.

Osoby zainteresowane współpracą zapraszamy na SPOTKANIA REKRUTACYJNE, które odbędą się w dniach: 16.05.2014r. (piątek) i 20.05.2014r. (wtorek) w Centralnym Ośrodku Badawczo - Rozwojowym Opakowań w Warszawie, ul. Konstancińska 11. Spotkania rozpoczną się o godz. 10.00 prezentacją oferty firmy, a następnie przeprowadzane będą rozmowy indywidualne z kandydatami do godz. 15.00. Prosimy o zabranie ze sobą na spotkanie CV. www.simply-market.pl

Schody na ul. Boryszewskiej zbudowane są z cegieł. Z biegiem lat zaczęły się rozsypywać. Zaczęły wypadać cegły, bo puściła zaprawa spajająca. Wiele cegieł zostało skradzionych. Znak zakazu przejścia stoi tam bodaj od trzech lat. Pan Jerzy informował o tym redakcję „Południa”. Zwrócił także uwagę na brak poręczy i brak podjazdu dla wózków. - Na przestrzeni ostatnich lat schody były kilkakrotnie naprawiane, ale nie przynosiło to oczekiwanych rezultatów – poinformował nas Jacek Dzierżanowski, rzecznik Urzędu Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy. – Głównym problemem

jest wadliwa konstrukcja schodów, która powoduje ich stałe osuwanie się po skarpie. Dlatego ze względów bezpieczeństwa zostały wyłączone z ruchu. Mokotowski Urząd już w 2013 roku opracował koncepcję budowy nowych schodów. Obecnie chcemy kontynuować to zadanie, tzn. zlecić wykonanie projektu oraz rozpocząć budowę. W związku z tym podjęliśmy działania w celu pozyskania dodatkowych środków inwestycyjnych z budżetu m.st. Warszawy. Mamy nadzieję, że władze stolicy przychylą się do naszej prośby i w 2015 roku przy ul. Boryszewskiej powstaną nowe schody.

ności posłanka Krystyna Pawłowicz miała świadomość, kiedy nazywała unijną flagę „szmatą”, że odnosiła się do symboliki związanej z Matka Boską. Jeden z najsłynniejszych wizerunków Matki Boskiej z 12 gwiazdami znajduje się w katedrze w Strasburgu. Przed głosowaniem nad kształtem flagi modliło się przed nim w tej katedrze dwóch Ojców Założycieli Wspólnot Europejskich, kanclerz RFN Konrad Adenauer i minister spraw zagranicznych Francji Robert Schuman. Za znaczący trzeba uznać fakt, iż głosowanie Rady Europy akceptujące flagę odbyło się 8 grudnia 1955 r. w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Na ukończeniu jest proces beatyfikacyjny Schumana. Flaga europejska niesie za sobą również bardziej uniwersalne przesłania. Ma symbolizować solidarność i harmonię między narodami Europy, odnosi się do dewizy Unii Europejskiej: In va-

rietate concordia, co oznacza „jedność w różnorodności”. Europa jest świecka i instytucje publiczne na Starym Kontynencie oddzielone są od duchowej sfery życia, zostawiając sprawy religijne obywateli sferze prywatnej. Jednak tradycja chrześcijańska i jej symbole wciąż są obecne. Ma to także swoje bardziej praktyczne wymiary, jak np. wywiedziona ze społecznej nauki Kościoła podstawowa zasada integracji europejskiej - subsydiarność. Oznacza ona, że władza powinna znajdować się możliwe najbliżej obywateli, a kompetencje przenosi się na szczebel wyżej jedynie wówczas, kiedy na niższych nie można ich efektywnie realizować. Niezależnie od naszego światopoglądu i stosunku do Kościoła szanujmy chrześcijański wkład w tożsamość Europy. Marcin Święcicki, poseł na Sejm, prezydent Warszawy w latach 1994-1999, kandydat Platformy Obywatelskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego

Spółdzielnia Mieszkaniowo-Budowlana „Społem” ul. Olesińska 19 w Warszawie ogłasza przetarg nieograniczony w zakresie:

zaangażowanie umiejętność pracy w zespole książeczka do celów sanitarno-epidemiologicznych mile widziane doświadczenie w pracy w handlu w branży spożywczej

• • •

Schody

Europejska flaga a Matka Boska

Wymagania: • • • •

Interwencja

1. 2. 3.

Wymiana pokrycia dachowego z papy wraz z remontem kominów i wymianą obróbek blacharskich, rynien i pionów spustowych w budynku mieszkalnym przy ul. Olesińskiej 19 w Warszawie. Remont dachu, polegający na częściowej wymianie pokrycia dachowego z blachy płaskiej na pokrycie z blachy fałdowej w kolorze czerwonym, wraz z koniecznymi naprawami kominów i obróbkami blacharskimi w budynku E przy ul. Zacisznej 2 Remont dachu, polegający na częściowej wymianie pokrycia dachowego z blachy z blachy fałdowej wraz z koniecznymi obróbkami blacharskimi w budynku A przy ul. Zacisznej 2

Specyfikacja przetargowa do nabycia w siedzibie Spółdzielni po uprzednim zamówieniu i wniesieniu opłaty – 30 zł na rachunek nr:

70 1020 1156 0000 7702 0007 3494 Oferty w zamkniętych kopertach oddzielnie dla każdego zakresu prac należy składać w siedzibie Spółdzielni do dnia 30.05 .2014r. do godz. 1000. O wynikach przetargu i konkursu oferenci zostaną poinformowani pisemnie. Zastrzega się prawo wyboru oferenta i unieważnienia przetargu bez podania przyczyny. Telefon do kontaktów z oferentami 22 845-12-04. Biuro Spółdzielni pracuje w godz. pn. do pt. 9 -13, czw.13-17.


3

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

Dostępność e-informacji Z Michałem Bonim, działaczem „Solidarności” podziemnej, byłym ministrem cyfryzacji, rozmawia Andrzej Rogiński - Był Pan redaktorem naczelnym podziemnego tygodnika „Wola”. Jak do tego doszło? - Zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego większość z nas, członków „Solidarności” Uniwersytetu Warszawskiego z kontaktami ze studentami z NZS-u, z kontaktami z robotnikami z zakładów pracy, myślała o tym, jak utrzymać się we wspólnocie. Doświadczenia już od 76-go roku z funkcjonowania Niezależnej Oficyny Wydawniczej, wydawania „Głosu Wolnego Robotnika” pokazały, że podziemna prasa jest szczególnie istotna. Byłem na zapleczu „Woli”, ale umowę z Maćkiem Zalewskim - jej szefem, założycielem, przyjacielem z Uniwersytetu Warszawskiego - miałem taką, że jeśli jemu coś się stanie – odpukać – to ja w 24 godziny przejmuję tę strukturę. I tak się niestety stało. Wcześniej pisywałem do „Woli”, zajmowałem się wykładami ze społecznej nauki kościoła dla środowisk robotniczych. Jesienią 82-go roku ks. Jerzy Popiełuszko otworzył taką wszechnicę robotniczą z inicjatywy Stefana Bratkowskiego. W marcu 83 roku spadło na nas to nieszczęście i Maciek został aresztowany. Zgodnie z tym, co wcześniej omówiliśmy i przećwiczyliśmy, wykonałem wszystkie ruchy i czynności, żeby rzeczywiście w ciągu 24 godzin

sprzęt był bezpieczny, redakcja była bezpieczna, lokale. Zostałem więc szefem Woli i byłem nim do września 89-go roku, bo uznaliśmy, że jak już Mazowiecki jest powołany na premiera i ma swoje exposé, to podziemna prasa w Polsce nie jest już potrzebna. - Zapewne te pańskie doświadczenia z okresu wydawania podziemnej „Woli” mają jakiś wpływ na rozumienie potrzeby funkcjonowania dzisiaj prasy lokalnej. - To jest oczywiste. Dla mnie prasa lokalna jest czymś, co buduje wspólnotę. Czy współczesne metropolie nie tworzą takiej wielkiej aglomeracyjnej puszczy, czy nie zabijają relacji międzyludzkich? Jak my się w nich czujemy? Taka metropolia, jaką jest Warszawa, daje siłę i poczucie tożsamości ludziom, którzy tu mieszkają, ale zarazem to wszystko oparte jest na sile lokalnej wspólnoty. Czy to jest wspólnota ursynowska, mokotowska, żoliborska czy bemowska. Ursynów, gdzie zamieszkałem w 81. roku, był krainą snu. To znaczy przyjeżdżało się tam, żeby spać. Ludzie między sobą tworzyli już relacje, tworzyli siłę wspólnoty, ale nie było jeszcze tego wszystkiego czego ludzie potrzebują do tego, żeby czuć się gdzieś jak u siebie: lokalnej gazety, kawiarenek, sieci sklepów, miejsc, gdzie ludzie

przychodzą, są, rozmawiają. No pewnie, można powiedzieć że w tym 81-szym roku stało się w kolejce do budki telefonicznej, żeby móc gdziekolwiek zadzwonić, gdzie też powstawała swego rodzaju wspólnota. (śmiech) - Budowaliśmy na Ursynowie wspólnie z sąsiadami piaskownice, ubieraliśmy składkowo choinkę w holu... - Bez względu na to, w jakiej dzielnicy się jest, przy jakiej ulicy się mieszka, potrzebne jest poczucie wspólnoty, bycia razem, tego, żeby sąsiedztwo coś znaczyło, budowało pamięć lokalną, pamięć o ludziach. Wzajemna pomoc, w tym najbardziej podstawowym i oddolnym wymiarze, jest niesłychanie istotna. Z punktu widzenia rozwoju, taka pozytywna energia między wielkim miastem, a maleńką wspólnotą, powoduje, że ludziom żyje się lepiej. - Na facebooku zadał pan pytanie: Czy w ciągu najbliż-

szych 10-ciu lat UE pójdzie w kierunku: a) wspólnoty, b) federacji, c) rozpadu. To sondaż opinii. Ale w polityce wszystko jest możliwe i każda z tych możliwości jest dzisiaj realna. Mamy nadzieję, że nie dojdzie do rozpadu. Działania Rosji, która ma interesy w Ukrainie, a nawet szerzej - globalne, sprzyjają cementowaniu Unii. - Tak, w jakimś sensie działania Rosji rzeczywiście cementują europejską wspólnotę. To jest moment, w którym takie nowe źródła solidarności europejskiej trzeba wykorzystać, by wrócić do tych fundamentów, które i Schuman i inni wykorzystywali, gdy powstawała europejska wspólnota węgla i stali”. Rozpad dzisiejszej wspólnoty europejskiej byłby samobójstwem. Europa pod względem bezpieczeństwa i w sensie ekonomicznym by przegrała. Żadne z państw nie jest na tyle silne, nawet Niemcy

ochronę własności intelektualnej. Pańskim zdaniem taka instytucja miałaby sens, jeśli jej głównym zadaniem nie byłoby kontrolowanie internautów i ograniczanie im dostępu. - To w ogóle nie wchodzi w grę. - Powszechny dostęp to istota Internetu i nie można go ograniczać. Nie chodzi o ściganie końcowych użytkowników, którzy nielegalnie oglądają filmy w Internecie, ale tych, którzy je nielegalnie udostępniają. Tak zrozumiałem pański pogląd. - Jasne. Dla mnie jest rzeczą oczywistą, że jak chcemy zrozumieć rewolucję cyfrową, to musimy uszanować dwie rzeczy. Przede wszystkim wolność bycia w Internecie. Wolność i swoboda dostępu do Internetu, czyli jestem, i tak, jak się czuję wolny jako obywatel idąc ulicą, tak samo mam się czuć wolny będąc w sieci. dokończenie na stronie 8

czy Wielka Brytania, żeby dać sobie radę z konkurencją globalną. To ważne także wobec zakusów imperialnych Rosji. Taki typ wspólnoty jak Europejska Unia Energetyczna, pomysł Polski, mocno jest teraz forsowany, zdobywa coraz większe uznanie w Europie. Myślę, że Unia nie stanie się federacją, a raczej wspólnotą z zachowaniem tożsamości kulturowej, z zachowaniem odrębności w wielu dziedzinach. Stawianie sobie wspólnych celów w taki kluczowych sprawach, jak wspólnota energetyczna, i wspólne szukanie nowych sił europejskich, żeby być za parę lat lepszymi od Azji, od coraz bardziej rosnącej w siłę Afryki, czy od innych państw świata, jest konieczne. - I żeby być dobrym partnerem dla Ameryki. - To nie ulega wątpliwości. - Opowiedział się Pan za powołaniem rządowego koordynatora odpowiedzialnego za

Jako Prezydent Warszawy (1994-99) rozpocząłem budowę dwóch mostów i sieci ścieżek rowerowych,

Mam bogate doświadczenie międzynarodowe, wiem czego wymagać od Unii Europejskiej i mam konkretne osiągnięcia. Uprzejmie proszę o Państwa głos.

• Jestem posłem na Sejm RP. • Przewodniczę Komitetowi Powązkowskiemu, także Forum Ruchu Europejskiego • –a polskiemu członkowi EMI – największej federacji proeuropejskich organizacji pozarządowych.

• Kieruję Komitetem Wspierania Muzeum

… otworzyłem warszawskie metro,

Historii Żydów Polskich.

Głosuj na sprawdzonego kandydata

przyjmowałem królową Elżbietę II ... Gościłem w stolicy Michaela Jacksona.

Szczególnie polecam: www.swiecicki.blog.onet.pl w tym “Jak ograliśmy ZSRR na 10 miliardów dolarów”, październik 2011

kandydat na europosła

oraz Facebook: facebook.com/Marcin.Swiecicki.1 Twitter: @MarcinSwiecicki Stronę internetową: www.swiecicki.waw.pl Materiał sfinansowany przez KW Platforma Obywatelska RP

... i spotkałem się ze Zbigniewem Brzezińskim. Za mojej kadencji Warszawa stała się jednym z największych placów budowy w Europie, powstały nowoczesne biurowce, centra handlowe, sklepy, budynki użytkowe.

Marcin

Święcicki lista nr

8

WARSZAWA i OKOLICE


4

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

www.poludnie.com.pl

Bezpieczna droga do szkoły

Leczą i rozumieją pacjentów

Jak bezpiecznie poruszać się na rowerze? W jaki sposób właściwie udzielać pierwszej pomocy? To tylko niektóre tematy, z jakimi zapoznali się uczniowie wilanowskich szkół

Zgodnie z tą dewizą Specjalistyczna Przychodnia Lekarska Fundacji AK zaprasza każdego potrzebującego medycznej pomocy i porady. Lekarze są wysokiej klasy specjalistami z bogatym doświadczeniem i troskliwym podejściem do pacjentów. Przychodnia ta jest wprawdzie przychodnią specjalistyczną dla weteranów II wojny światowej i ich rodzin, jednak jest także placówką ogólnie dostępną dla każdego pacjenta. Fundacja, w ramach której działa Przychodnia Lekarska, powstała w 1990 r. z myślą o tych, którzy walczyli za naszą wolność na różnych frontach, którzy byli więzieni i represjonowani, ponieśli różnego rodzaju straty, w tym poważne uszczerbki na zdrowiu, i którzy coraz starsi, często samotni dziś potrzebują opieki,

podstawowych podczas konkursu „Bezpieczna droga do szkoły”. Konkurs odbył się 8 maja w obiektach sportowych przy ul. Wiertniczej. Zorganizowały go Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie, Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji i Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego „Meditrans”. Uczniowie z klas IV-VI przystąpili do testu z zakresu prze-

pisów ruchu drogowego oraz do części praktycznej. Był to przejazd po torze rowerowym z przeszkodami. Funkcjonariusze z sekcji profilaktyki społecznej z Wydziału Ruchu Drogowego Ko-

mendy Stołecznej Policji omówili z uczniami film edukacyjny, który poruszał takie zagadnienia, jak: droga, obcy, pies, fajerwerki, narkotyki. Ratownicy medyczni pokazali zasady udzielania pierwszej pomocy na fantomach. Wielkie emocje wzbudziło spotkanie z kierowcą rajdowym, który zaprezentował auto rajdowe i opowiadał o zasadach bezpiecznego zachowania się w różnych miejscach i sytuacjach. Konkurs zakończył się rozdaniem atrakcyjnych nagród

(rowery, aparaty fotograficzne i mp4) uczniom, którzy najlepiej zdali test z zakresu przepisów ruchu drogowego oraz bezbłędnie przejechali po torze rowerowym. Wszyscy uczniowie

otrzymali zestaw rowerzysty, zawierający: kask rowerowy, kamizelkę odblaskową, oświetlenie do roweru i podręcznik „Moje pierwsze prawo jazdy – karta rowerowa”. 9 maja uczniowie z klas 0-I wzięli udział w konkursie rysunkowym, związanym z bezpieczeństwem na drodze. Obejrzeli także film edukacyjny, który omówili z nimi policjanci. Natomiast ratownicy medyczni przeprowadzili z nimi szkolenie z zasad udzielania pierwszej pomocy.

Przełom w leczeniu kręgosłupa i stawów „Od wielu lat borykałam się z bólem biodra. Po zabiegach w Fizjo Med Poland moje problemy ustąpiły”. - Franciszka l. 77 „Po urazie kręgosłupa groziła mi operacja jednak lekarz skierował mnie na rehabilitację. Tak trafiłem do pana Krzysztofa Narosza. Dzięki niemu i jego zespołowi nie byłem operowany i żyję bez bólu”. - Leszek l. 43 „Jestem chirurgiem i wiele godzin spędzam każdego dnia pochylony nad stołem operacyjnym. Kiedy moje problemy z kręgosłupem praktycznie uniemożliwiły mi pracę polecono mi specjalistów z Fizjo Medu. Po rehabilitacji znów mogę normalnie funkcjonować - Dziękuję”. Jan l. 59 Rozmawiamy z Panem Krzysztofem Naroszem, fizjoterapeutą, szefem zespołu terapeutycznego firmy Fizjo Med Poland. - Panie Krzysztofie, to tylko kilka z wielu pozytywnych opinii, na Państwa temat. - Jest nam bardzo miło. Firma istnieje od 15 lat w, tym okresie pomogliśmy kilku tysiącom osób.

Mokotów, ul. Różana 51

Wielu pacjentów do dziś poleca nas swoim bliskim i znajomym. - Proszę powiedzieć na czym polega taka skuteczność leczenia? - Bardzo ważna jest pierwsza wizyta, w trakcie której przeprowadzamy szczegółowy wywiad z pacjentem, następnie dokładnie badamy narząd ruchu, oceniając stopień zaawansowania dolegliwości, i na tej podstawie określamy, jakie efekty jesteśmy w stanie osiągnąć w trakcie terapii. Leczenie opiera się na wykorzystaniu uznanych w świecie medycznym metod manualnej rehabilitacji ortopedycznej, od lat stosowanych w Europie, a u nas wciąż mało dostępnych. W przypadkach, w których podejmujemy się leczenia, skuteczność jest bardzo duża. - Z jakimi problemami nasi czytelnicy mogą zwrócić się do Państwa? - z bólem kręgosłupa, dyskopatią, przepuklinami - z nerwobólami

Krzysztof Narosz Fizjo Med Poland ul. Różana 51 tel. 22 498-18-55 - z bólami stawów, kolan, bioder barku - rwą kulszową i ramienną - zespołem cieśni nadgarstka - zawrotami i bólami głowy W dniach od 15 do 25 maja prowadzimy konsultacje pacjentów. Liczba miejsc ograniczona. Obowiązuje telefoniczna rejestracja wizyt!

ul. Różana 51 (Mokotów), tel. 22 498 18 55

ul. Tkaczy 13 (Bemowo-Jelonki) tel. 22 666 05 77

www.terapia-manualna.com

leczenia i zwykłej ludzkiej życzliwości. Przychodnia ma duże doświadczenie i umiejętności w leczeniu i opiece nad pacjentami w podeszłym wieku. Oczywiście jej specjaliści pomagają pacjentom w każdym wieku. Placówka usytuowana jest w centrum Warszawy, przy ul. Mariańskiej 1 róg Pańskiej. Przychodnia oferuje pomoc lekarską w zakresie: chirurgii ogólnej, chirurgii naczyniowej,

diabetologii, dietetyki z ustaleniem indywidualnego jadłospisu, gastrologii, interny, kardiologii, laryngologii, medycyny pracy, neurologii, okulistyki, onkologii, ortopedii, psychiatrii, pulmonologii, reumatologii, urologii, stomatologii i protetyki. Dysponuje ona nowoczesną aparaturą oferuje również bogaty zakres badań diagnostycznych. Można tu wykonać następujące badania analityczne: dokończenie na stronie 10

Specjalistyczna Przychodnia Lekarska nr 1 Fundacji Armii Krajowej ul. Mariańska 1 ( parter – róg Pańskiej) Informacja i zapisy 22 654-55-05, 22 654-65-29 Pon. – pt. 7.30 – 19.00, sob. 7.30 – 14.00 Filia ul. Zielna 39 (budynek PAST-y) Stomatologia zachowawcza i protetyka 604-390-669; 22 620-12-80 w. 112

Na co wydać 23,4 mln zł Stanowisko Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej RP Dzielnicy Ursynów w sprawie propozycji zmian w budżecie dzielnicy Ursynów związanych z przeznaczeniem dodatkowych dochodów w kwocie 23,4 mln zł Radni Naszego Ursynowa bardzo nerwowo zareagowali na inicjatywę Platformy Obywatelskiej zmierzającą do racjonalnego wydania kwoty ponad 23 mln złotych pochodzących z przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności dla działki, na której zlokalizowany jest obiekt usługowo-handlowy przy skrzyżowaniu al. KEN i ul. Ciszewskiego. Radni Platformy Obywatelskiej RP w dzielnicy Ursynów uważają, że nie można dopuścić do rozmienienia tak dużej kwoty na drobne, gdyż nie rozwiąże to żadnej kluczowej bolączki trapiącej mieszkańców naszej dzielnicy. W takiej sytuacji zaproponowaliśmy znacznie bardziej racjonale wykorzystanie tych środków, czyli budowę ulicy Karczunkowskiej. Jest to jedna z ważnych arterii Ursynowa, choć może nie najbardziej znana z uwagi na to, że znajduje się na tak zwanym Zielonym Ursynowie, który od dawna jest poza zainteresowaniem obecnie rządzącej koalicji. Co prawda koszt tej inwestycji jest większy, bo wynosi ok 40 mln złotych, ale dużym wydatkiem są wykupy gruntów, od których należy zacząć, aby w ogóle myśleć o realizacji tego przedsięwzięcia. Niestety, jak przyznają w swoim stanowisku radni NU, inwestycja ta z powodu czterech lat rządów obecnej ekipy nie ma nawet aktualnej dokumentacji. Szkoda, że nikt z Zarządu Dzielnicy nie zechciał pofatygować się na posiedzenie połączonych

komisji Architektury, Budownictwa, Strategii Rozwoju i Ekologii oraz Gospodarki, Inwestycji Komunalnych i Transportu, na którym omawiano tę sprawę. Wydaje się, że wydatkowanie tak znacznych środków w dzielnicy powinno zostać przedyskutowane na komisjach, a także ze służbami inwestycyjnymi i finansowymi Pani Prezydent w celu znalezienia rozwiązań najbardziej racjonalnych, tak dla miasta jak i dla dzielnicy. Problem w tym, że Burmistrz Guział nie zwykł takich spraw konsultować ani z Prezydentem Warszawy, ani z urzędnikami ratusza. Nasz Ursynów i jego lider przez 4 lata robili dużo, by odwołać w referendum Prezydenta Warszawy, przyłączyć Józefosław do Warszawy czy wybudować skansen Wsi Kabaty. Zrobili bardzo mało, by mieszkańcom naszej dzielnicy żyło się lepiej. Dość powiedzieć, że po raz pierwszy w historii ursynowskiego samorządu, obecna ekipa przez całą czteroletnią kadencję dysponując łącznym budżetem rzędu 1,2 mld zł, nie zrealizowała ŻADNEJ nowej inwestycji. To niestety nie jest koniec wstydliwych rekordów obecnej władzy, bo nie tylko nie zrealizowała, ale nawet żadnej nie ROZPOCZĘŁA. Nie powstało i nie powstanie przedszkole przy Zaruby, przedłużenie ul. Ciszewskiego do Wilanowa, o domu kultury nawet nie wspominając. Teraz mając w perspektywie znaczne środki burmistrz Guział wraz z ekipą PiS-NU ucieka od tych poważnych wyzwań. Zdecydowanie łatwiej bowiem urządzać za publiczne pieniądze kiermasze, koncerty czy wszczynać referendalne awantury niż zajmować się realnymi problemami infrastrukturalnymi dzielnicy. Dziś Nasz Ursynów zdał sobie sprawę, że już za kilka miesięcy wyborcy powiedzą: sprawdzam,

a bilans zmian na Ursynowie jest fatalny. Mieszkańcy widzą, że od początku tej kadencji ekipa PiS-Nasz Ursynów nie radzi sobie z dużymi inwestycjami, brak nowych szkół, przedszkoli, ulic, kanalizacji to cecha charakterystyczna tej zmarnowanej kadencji. Ciągnąca się w nieskończoność budowa domów komunalnych (to inwestycja przy okazji której Zarząd Dzielnicy poprosił władze miasta o dodatkowe 5 mln, tylko po to, żeby za chwilę zwrócić miastu niewydane 6 mln z tej samej inwestycji). Kompromitująca rekultywacja jeziora Zgorzała bez wymaganych pozwoleń w wyniku, czego RDOŚ wystąpiła o ukaranie dzielnicy mandatem, upychanie przedszkolaków w przekształconych klasach szkolnych to nie jest standard, w jakim tworzone były inwestycje w poprzednich kadencjach. I dlatego dziś w panice, próbują oskarżyć Platformę Obywatelską o własną nieudolność, chociaż to nie my rządzimy dzielnicą. Pamiętajmy, przed Ursynowem stoją wielkie wyzwania, takie jak zorganizowanie życia dzielnicy w trakcie budowy obwodnicy czy doprowadzenie Zielonego Ursynowa do standardu życia, jaki jest na tzw. Wysokim Ursynowie. Warto, by mieszkańcy Ursynowa zadali sobie pytanie, czy obecna władza zabezpieczy jakiekolwiek ich potrzeby i czym skutkuje brak prawdziwego gospodarza, który wzorem swoich poprzedników troszczyłby się o rozwój naszej małej Ojczyzny. W naszych propozycjach nie ograniczamy się do wskazania jako priorytetu budowy ul. Kaczunkowskiej. Otwarci jesteśmy również na inne duże wyzwania - powrót do budowy Domu Kultury i docelowe zagospodarowanie przestrzeni pomiędzy ursynowskim ratuszem a kościołem św. Tomasza, czy budowa zespołu oświatowego.


POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

Dlaczego popieram Tadeusza Rossa Tadeusz jest człowiekiem godnym zaufania, jest, powiedziałbym, arystokratą ducha. Dlatego myślę, że Tadeusz Ross powinien być uwzględniony w momencie kiedy będą Państwo wybierać i decydować.

Piotr Fronczewski

Tadeusz pełniąc swoją funkcję w następnej kadencji będzie zajmował się jak najpilniej naszymi sprawami.

Krzysztof Kowalewski

Szanowni Państwo! Drodzy Wyborcy! TO NIE JEST ULOTKA POLITYKA! TO JEST ULOTKA CZŁOWIEKA Z DOŚWIADCZENIEM! Ulotkę jest łatwo napisać. Znacznie trudniej jest spełnić zawarte w niej obietnice. Od wielu lat wcielam swoje słowa w życie. To nie jest łatwe, jak wszystko co wymaga poświęcenia. Ale siłę daje mi kredyt zaufania jakim przez całe lata mnie darzyliście. To dzięki Waszemu życzliwemu poparciu, działam i pomagam. Byłem radnym w Radzie Warszawy, posłem na Sejm RP VI kadencji, a teraz jestem posłem do Parlamentu Europejskiego. Dzięki Waszej życzliwości zdobyłem doświadczenie i niezbędną wiedzę, żeby móc pomagać ludziom dotkniętym przez ubóstwo i wykluczenie. 17% Europejczyków nie może zaspokoić podstawowych potrzeb życiowych. Każdy człowiek zasługuje na godne życie, więc walczę o minimalny dochód. Popieram inicjatywy takie jak: europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego, powszechna profilaktyka i zdalny kontakt z lekarzami. Zadbam, aby Unia inwestowała w badania naukowe w dziedzinie zdrowia. Osoby starsze są pełnoprawnymi obywatelami. Walczę od lat o ułatwienie im samodzielnego życia, forsując elastyczne formy zatrudnienia, ciągłe kształcenie się i dostęp do nowoczesnych technologii. Potrzebna jest nie tylko dostosowana do potrzeb seniorów infrastruktura, ale też diametralna zmiana myślenia. Moje europejskie priorytety: 1. Dyskryminacja na rynku pracy i w życiu społecznym 2. Nowoczesna opieka zdrowotna 3. Prawa seniorów 4. Osoby niepełnosprawne Pamiętajmy: te wybory mają znaczenie! Unia Europejska odpowiada za 65% prawa, które obowiązuje w naszym kraju. l Cztery języki l Wiedza i doświadczenie l Walka z wykluczeniem na wszelkich płaszczyznach

My, ludzie starsi, często jesteśmy spisywani na straty – niesłusznie. Tadeusz Ross jest człowiekiem doświadczonym i nie dał się nigdy ogłupić

Jacek Fedorowicz

Nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie poprzeć Tadeusza Rossa w tych wyborach

Henryka Krzywonos

kandydat na europosła Materiał sfinansowany przez KW Platforma Obywatelska RP

Tadeusz Ross – urodzony 14 marca 1938 roku w Warszawie. Aktor musicalowy i komediowy, stypendysta Musical Theatre School at the New York Film Academy, The American Musical Theatre Academy of London oraz l'Ecole de la Comédie Musicale de Paris. Showman, satyryk, pisarz, działacz społeczny, polityk, poseł do Parlamentu Europejskiego. Znawca tematyki społecznej i rodzinnej (problemy dzieci i osób starszych). Poliglota: zna angielski, francuski, niemiecki, włoski. Od roku 2006 do roku 2007 radny w Radzie Warszawy, od 2007 roku do 2011 poseł na Sejm RP (VI kadencja) z ramienia Platformy Obywatelskiej, od grudnia 2013 roku poseł do Parlamentu Europejskiego. Był jednym z inicjatorów i współtwórców Festiwalu piosenki polskiej w Opolu. Wylansował takie przeboje, jak kultowa piosenka Słońce w kapeluszu. Koncertował również za oceanem: w Australii, Kanadzie i USA. W latach 1969-1979 prowadził najpopularniejszy w Polsce program rozrywkowy Polskiego Radia Podwieczorek przy mikrofonie. W ciągu ostatnich lat wydał szereg książek w tym dla dorosłych: Ross-mówki, dla dzieci: Przygody literek, Rossmaite wierszyki, Emocje, Jak zwierzątka swoim dzieciom opowiadają bajki. W październiku 2012 roku, nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazała się jego autobiografia Życie przerosło Kabaret. Europosłem jestem od niedawna, ale przez ten krótki czas starałem się być jednym z najaktywniejszych eurodeputowanych. Pomóżcie mi więc dalej pomagać. Pomagać WAM! Tadeusz Ross

www.tadeuszross.pl

Tadeusz ROSS

5


6

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

www.poludnie.com.pl

Skazani na Rakowiecką? Karol Olszewski Historie obiektów, których nie ma powinny być bardzo krótkie. Historia mokotowskiego ratusza którego nigdy nie było i nie ma nadal, jest bardzo długa, chwilami dramatyczna, sensacyjna, barwna i ostro przyprawiona politycznie. Czterokondygnacyjny budynek przy ul. Rakowieckiej 25/27, w którym pracuje burmistrz Mokotowa wraz ze swoimi urzędnikami i ma swoją siedzibę Rada Dzielnicy, został wybudowany w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia dla potrzeb ówczesnego Urzędu Bezpieczeństwa. Małe pomieszczenia służyły jako pokoje przesłuchań i cele. Pod względem architektonicznym budynek jest wrogi dla obywateli i hanieb-

ne z obowiązującymi normami. Wysokość pomieszczeń wynosiła 2,8 m, a powinna była wynosić 3 m, liczba pracowników na jeden m kw. powierzchni była przekroczona o ok. 100 proc. Stopień obciążenia ścian nośnych budynku znajdował się na granicy normy, a do dzisiaj przybyło sporo papierowej dokumentacji i różnego rodzaju wyposażenia. Brakuje właściwych pomieszczeń na archiwa i, co istotne w tej mierze, nie ma odpowiedniej ochrony przeciwpożarowej. [...] Jak wykazałem w publikacji „Idiotyzm” z 21 października 2004 roku dalsze inwestowanie w ruderę przy ul. Rakowieckiej 25/27 ze względów społecznych i ekonomicznych jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto. [...] Miasto od dawna posiada teren zarezerwowany

roku budowa znów miała ruszyć i ratusz miał być gotowy w połowie roku 2011. W tym czasie na aktualizację projektu przeznaczono kolejne 2 mln zł, zaś planowany koszt tej inwestycji wzrósł z 70. do 120 mln zł. Kolejny cytat z „Południa” z 6 grudnia 2008 r.: „- A kiedy poprawi się obsługa mieszkańców? Obecne warunki lokalowe i rozproszenie poszczególnych wydziałów urzędu w pięciu miejscach na terenie dzielnicy sprawia, że załatwienie każdej sprawy zajmuje mnóstwo czasu. - Właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na modernizację głównej siedziby urzędu przy ul. Rakowieckiej. – odpowiadał Jan Rasiński, ówczesny burmistrz Dzielnicy Mokotów. - Parter budynku od strony ulicy Wiśniowej

nie sprzeczny z ideą samorządności. Jednak od wielu dziesięcioleci aż do dziś jest siedzibą urzędu jednej z najstarszych i najludniejszych dzielnic stolicy. Poszczególne wydziały mokotowskiego urzędu mieściły się pod kilkoma adresami. I tak jest do dziś. Teraz tylko: ul. Rakowiecka 25/27, ul. Wiktorska 91a, ul. Wiśniowa 37 oraz Urząd Stanu Cywilnego przy ul. Falęckiej 10. Na sesje Rady Dzielnicy urząd wynajmował przez kilka lat pomieszczenia przy ul. Rakowieckiej 33. Obecnie sesje te odbywają się w Centrum Kultury „Łowicka”. To oczywiste, że mieszkańcy wolą załatwiać sprawy urzędowe w jednym miejscu. Tak jest dla nich wygodniej, szybciej, a dla samorządu taniej. Jedna lokalizacja oznacza przecież niższe koszty utrzymania, mniej wydatków związanych z przewożeniem i przesyłaniem korespondencji służbowej. Do dziś w obiekcie przy ul. Rakowieckiej 25/27 aż się roi od barier architektonicznych dla niepełnosprawnych, dla ludzi starszych i schorowanych. To wstyd – ale taka jest prawda. W kwietniu 2005 r. na łamach „Południa” Andrzej Rogiński napisał m.in.: „Przeprowadzona w 1991 roku ekspertyza potwierdziła fatalny stan techniczny budynku. Wymiary korytarzy oraz klatek schodowych były niezgod-

pod nowy urząd – pomiędzy ulicami Puławską a Merliniego [...] o powierzchni 7942 m kw. To jest dobra lokalizacja ze względu na dogodny dojazd i centralne położenie w dzielnicy. W pobliżu znajdują się przystanki tramwajowe i autobusowe. Ulica Puławska wraz z pobliskimi przecznicami: Odyńca, Racławicką, Malczewskiego zapewniają łatwy dojazd w odległe rejony dzielnicy. Wielkość zarezerwowanego pod tę inwestycję terenu pozwala na swobodne kształtowanie przyszłej zabudowy, co pozwoli dostosować formę budynku do jego funkcji I będzie w nim można dobrze zaprojektować WOM, sale konferencyjne, archiwa. [...] Gotowy jest już komplet niezbędnych dokumentów do rozpoczęcia budowy, w tym projekt i pozwolenie na budowę [...] Koszt wzniesienia mokotowskiego ratusza wynosi 70 mln zł. Ze sprzedaży gminnej nieruchomości przy ul. Rakowieckiej 25/27 można osiągnąć co najmniej 35 mln zł. Znajdą się również kontrahenci chętni do wyłożenia pieniędzy za udostępnione metry kwadratowe w budynku dzielnicowej administracji komunalnej [...]”. Projekt mokotowskiego ratusza, przygotowany przez Prochem był gotowy już w 2002 r. i kosztował 2 mln zł. W 2005 r. miała ruszyć budowa - a ratusz miał być gotowy w roku 2006. W 2008

przeszedł w ostatnich miesiącach wielką metamorfozę. W miejscu, gdzie jeszcze do niedawna mieścił się Urząd Stanu Cywilnego, powstały nowoczesne stanowiska obsługowe. Pozwoliło to nam na przeniesienie z drugiego piętra na parter całości obsługi mieszkańców w zakresie dowodów osobistych i meldunków. Remont jeszcze trwa. W najbliższych dniach w środkowej części parteru budynku, od ul. Rakowieckiej, zostaną oddane do użytku nowe kasy i stanowiska Wydziału Obsługi Mieszkańców. Ich zadaniem będzie przyjmowanie pozostałych spraw obsługiwanych przez wydziały i delegatury funkcjonujące w budynku. Poprawi to nie tylko jakość obsługi, a co za tym idzie samopoczucie mieszkańców, ale także usprawni pracę urzędników. - Czy to oznacza, że zrezygnowano już z planów budowy nowego ratusza dla Mokotowa? - Wręcz przeciwnie. Intensywnie nad tym pracujemy. Nowy ratusz powstanie przy ul. Merliniego. Inwestycja znajduje się już w końcowej fazie projektowania. Do końca roku otrzymamy kompletny projekt wraz z uzgodnieniami branżowymi, który będzie podstawą do wystąpienia o decyzję no pozwoleniu na budowę”. - Początek lat 2000 był moim zdaniem najlepszym okresem do rozpoczęcia budowy mokotowskiego ratusza – komentuje

Maciej Raś, wieloletni mokotowski radny. – Wtedy funkcjonowała jeszcze w Gmina Warszawa-Centrum, w skład której wchodziła Dzielnica Mokotów. Był to czas obfitujący w pieniądze na duże inwestycje z tzw. przyszłością. Wtedy, jako początkujący radny, nie bardzo interesowałem się tym tematem. Myślę, że wówczas nie znano jeszcze jasno sprecyzowanych roszczeń do części działki, na której miał być wybudowany ratusz. Dlatego pierwotnie dość łatwo i niefrasobliwie ulokowano go tam w planach. Roszczenia zostały ujawnione znacznie później i wtedy dopiero zaczęły się kłopoty i cała batalia o wykup tych części miejsca pod mokotowski ratusz, które roszczeniami zostały objęte. Nie miało to jednak zupełnie nic wspólnego z zablokowaniem budowy przez Lecha Kaczyńskiego, prezydenta Warszawy. Pamiętam też atmosferę panującą w urzędzie w 2008 roku, kiedy ratusz znów miał być budowany. Wszyscy chodzili z planami tej inwestycji i niemal kłócili się o to, kto z kim i w jakim pokoju będzie siedział. Taka atmosfera napawała optymizmem, że nowy mokotowski ratusz jednak zostanie wybudowany. I znów nic z tego nie wyszło. Do siedziby UD Mokotów każdego roku dokładamy niebagatelne pieniądze na remonty i tzw. łatanie dziur. To są realne pieniądze utopione z założenia w pewnej beznadziejnej prowizorce. Nie widać jednak realnej perspektywy, kiedy ta sytuacja może ostatecznie przejść do historii. 28 kwietnia 2010 r. Rada Warszawy podjęła uchwałę nr LXXXI/2349/2010 w sprawie wyrażenia zgody na nabycie przez m. st. Warszawa nieruchomości położonej w Dzielnicy Mokotów m. st. Warszawy przy ul. Puławskiej. W uchwale tej czytamy: „par. 1. Wyraża się zgodę na nabycie przez m. st. Warszawa prawa użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej [...] położonej w dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy przy ul. Puławskiej, przeznaczonej na cele inwestycyjne związane z siedzibą Urzędu m. st. Warszawy w Dzielnicy Mokotów. […]”. Zarezerwowano na ten cel 5 mln zł. 5 listopada 2010 roku na łamach „Południa” ukazał się wywiad z Hanną Gronkiewicz–Waltz, prezydentem Warszawy. Oto jego fragment: „Andrzej Rogiński: Wilanów i Mokotów nie mają ratusza. Urzędnicy (i dokumenty) są ściśnięci jak śledzie w beczce. Czy obywatele tych dzielnic będą mogli załatwiać swoje sprawy tak jak na Bielanach czy na Bemowie? Czyli po prostu w ludzkich warunkach. Na to oczywiście potrzebne są, a prognozy – jak do tej pory – są złe. Pan Lech Kaczyński osobiście zatrzymał budowę ratusza na Mokotowie, a dawno temu były burmistrz Wilanowa z ratuszem miał wpadkę. Hanna Gronkiewicz–Waltz: Powiem szczerze, że na razie nie ma na to środków. Odzyskaliśmy kontrolę nad majątkiem spółki, która budowała ratusz Wilanów.

Jednak na Wilanowie preferencje dotyczą na razie innych dziedzin, choćby edukacji. Kupiliśmy brakującą część terenu pod mokotowski ratusz co pozwala na realizację inwestycji. Mamy gotowy projekt. Urząd złożył dokumenty dla uzyskania pozwolenia na budowę. A zatem inwestycja mogłaby ruszyć nawet w przyszłym roku, gdyby pojawiły się środki finansowe. Gdy minie spowolnienie gospodarcze, to będziemy się starali te projekty realizować, ale nie kosztem czułych społecznych dziedzin”. W styczniu 2011 r. nowy burmistrz Dzielnicy Mokotów, Bogdan Olesiński, mówił dziennikarzom: „Zarząd nie zrezygnował z budowy nowej siedziby urzędu Dzielnicy Mokotów. Aktualnie rozważane są różne warianty finansowania tej inwestycji. W związku ze spowolnieniem gospodarczym w budżecie m.st. Warszawy nie ma bowiem na razie środków na rozpoczęcie budowy ratusza dla Mokotowa. Pieniądze, które były wcześniej planowane na ten budynek, trzeba było wydać na bardziej potrzebne mieszkańcom stolicy inwestycje. Zwłaszcza że Warszawa przygotowuje się do EURO 2012. To sprawia, że dla stolicy priorytetowe są inwestycje ogólnomiejskie, które poprawią układ drogowy oraz komunikacyjny i będą służyły mieszkańcom Warszawy nie tylko na czas mistrzostw Europy, ale także po ich zakończeniu. Mam tu na myśli np. drugą linię metra czy most Północny”.

nerstwa publiczno-prywatnego wykonawcy budowy siedziby Urzędu Dzielnicy Mokotów. Odbyła się wówczas dyskusja na temat celowości zastosowania tego systemu do budowy ratusza w dzielnicy Mokotów, m.in. z udziałem dyrektora Biura Obsługi Inwestorów Urzędu m. st. Warszawy Pawła Pawłowskiego. Jednym z argumentów podnoszonych przez członków zarządu dzielnicy Mokotów za przyjęciem budowy ratusza w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego było to, że daje ono największe szanse realizacji tej inwestycji [...] w stosunkowo krótkim czasie. [...] Zastępca Burmistrza Dzielnicy Mokotów Krzysztof Skolimowski stwierdził, że [...] jeśli jest wola, aby ten ratusz powstał możliwie najszybciej, to należy wybrać taki wariant finansowania, który jest możliwy do udźwignięcia. Zastępca Burmistrza Dzielnicy Mokotów Wojciech Turkowski z kolei powiedział, że na początku 2003 roku nie było zgody Prezydenta m. st. Warszawy na podpisanie umowy z wykonawcą po rozstrzygnięciu przetargu na budowę ratusza, sugerując w ten sposób, że to legło u podstaw tego, że do tej pory Mokotów nie ma swojego ratusza [...]”. 9 grudnia 2013 r. Bogdan Olesiński, burmistrz Mokotowa, odpowiada na tę interpelację, pisząc m.in.: „[...] propozycja realizacji w trybie partnerstwa publiczno-prywatnego inwestycji polegającej na budowie budyn-

30 listopada 2011 r. Miłosz Górecki, przewodniczący Rady Dzielnicy Mokotów, przesłał do Bogdana Olesińskiego, burmistrza Mokotowa, interpelację radnego Tomasza Szczegielniaka (PiS), w której radny napisał m.in.: „Na sesji Rady Dzielnicy Mokotów w dniu 24 maja 2011 roku podjęta została decyzja o zarezerwowaniu środków finansowych w budżecie na przygotowanie dokumentacji do wyłonienia w trybie part-

ku ratusza w Dzielnicy Mokotów m. st. Warszawy, pojawiła się w związku z wycofaniem przez m. st. Warszawa przedmiotowego zadania z Wieloletniej Prognozy Finansowej. W związku z brakiem możliwości finansowania inwestycji w całości z budżetu Miasta, podjęto w porozumieniu z Biurem Obsługi Inwestorów rozważania na temat możliwości zastosowania PPP do realizacji tego konkretnego zadania. dokończenie na stronie 11


POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

Ryszard

Lider do Parlamentu Europejskiego

Łączę ludzi 2 na liście PO

Michał Boni

7


8

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

www.poludnie.com.pl

Dostępność e-informacji

ciąg dalszy ze strony 1 Artysta pojawi się także podczas imprezy plenerowej w godz. 14.00–16.00. W programie konkurencje rekreacyjno-sportowe tj. wielobój, miniszczudła, zajęcia taneczno-rytmiczne, tor przeszkód oraz kącik plastyczny i warsztaty na których będzie można przygotować upominki na Dzień Matki. Miniteatrzyk da przedstawienie kukiełkowe „Edufraglesy i esy-floresy”.

Siekierkowska majówka

18 maja w godz. 15.00–20.00 na terenie DK Dorożkarnia i na boisku Szkoły Podstawowej nr 3. odbędzie się Siekierkowska Majówka. Organizatorzy zapowiadają atrakcje kulturalne, teatralne i sportowe, warsztaty ceramiczne, taneczne i wspólne kręcenie clipu „Happy Siekierki”, grillowanie, domowe wypieki, plenerowy dmuchaniec dla najmłodszych.

Przybyło mieszkańców

10 440 to liczba mieszkańców miasteczka Wilanów wg stanu na dzień 13 maja 2014 r. Od 1 stycznia br. zameldowały się tam 782 osoby.

Mała ojczyzna

W czwartek, 15 maja br. o godz. 17.00, w Czytelni Naukowej przy ul. Bukietowej 4a, red. Cezary Papiernik mówić będzie o swojej małej ojczyźnie, której poświęcił książkę i liczne publikacje. Wstęp wolny. Dojazd: stacja metro Wierzbno, tramwaje 18, 31, autobus 218 (przystanki - Telewizja Polska). Ul. Bukietowa 4a – to prostopadła do ul. Woronicza, vis a vis TVP. Budynek Biblioteki pod nr 4a, znajduje się za garażami stojącymi wzdłuż ulicy Bukietowej.

Barwy żywności

Wszechnica Żywieniowa w SGGW Wydział Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji zaprasza na prelekcje 21. maja o godz. 17.30. Wykład „Słodziki – aspekty żywieniowe i zdrowotne” wygłosi dr inż. Elżbieta Wierzbicka. Spotkanie odbędzie się przy ul. Nowoursynowskiej 159C, na Wydziale Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji (zielony budynek, nr 32), w Auli II. dokończenie na stronie 10

dokończenie ze strony 3 I wszystko to, co znienacka atakowałoby mnie jako internautę, pod pozorem podejrzenia, że coś złego zrobiłem, to tak, jak w tym naszym życiu na ulicy: jeśli ktoś uważa, że ja coś zrobiłem złego, musi przedstawić dowody i posłużyć się prawem. Sąd musi to orzec. Muszą być jakieś realne powody, a nie ogólne podejrzenie. Więc podejrzewanie internautów, że każdy jest złodziejem i coś kradnie, jest po prostu nie fair i jakby bez zrozumienia tej istotnej wolnościowej idei Internetu. Zdarza się, że zapłacimy jakiemuś portalowi określoną sumę za dostęp do określonych zasobów, do jakiegoś filmu na przykład, a okazuje się później, że portal nie płaci za korzystanie z praw autorskich, nie szanuje własności intelektualnej. I w tym sensie chodzi o pogodzenie prawa do wolności i swobody dostępu ze świadomością, iż korzystamy z legalnych źródeł i że szukamy rozwiązań, aby eliminować dystrybutorów treści, którzy te treści kradną. Zarówno poprzez przepisy prawne jak też poprzez zwyczajny ostracyzm. Uważam, że w życiu publicznym w różnych sprawach społecznych istotniejsza jest norma społeczna, którą my wytwarzamy, niż mówienie, że coś wynika z paragrafu takiego a takiego. - Nie wszystkie przekroczenia norm w Internecie muszą być spenalizowane. - Tak nie wszystkie. Natomiast musimy tworzyć normę społeczną. I to, że nie będziemy korzystać z nielegalnych treści, powinno być regulowane poprzez pozytywne normy, a nie przez prawo. Ten koordynator nie byłby żadnym cenzorem. Natomiast być może zorganizowałby współpracę różnych instytucji, żeby wspólnie promować legalny dostęp do różnych źródeł. - Dla internautów mógłby być nawet obrońcą przed próbami niesłusznego pobierania opłat. - To jest do dyskusji. Ale zgoda, bo to jest dobry pomysł. - Usłyszałem w radiu, że co piąty PIT został wysłany elektronicznie. To sukces. Pan jako minister cyfryzacji powinien być z tego zadowolony.

Pani Zofii Różyckiej Prezes Zarządu Dzielnicowego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Warszawa-Mokotów wyrazy głębokiego współczucia i słowa otuchy z powodu śmierci

ukochanej Córki Małgosi w imieniu Rady i Zarządu Dzielnicy Mokotów oraz pracowników Urzędu Dzielnicy Mokotów składają Miłosz Górecki Przewodniczący Rady Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy

Bogdan Olesiński Burmistrz Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy

- Bardzo się z tego cieszę. To jest już przeszło 5 milionów PIT-ów. Będzie jeszcze łatwiej te PIT-y przesyłać. Ustawa o informatyzacji, która właśnie wchodzi w życie, ma rozpisane na mniej więcej dwa lata wdrażanie różnych jej elementów. Jednym z nich, bardzo istotnym jest portal finansowy, przygotowany gdy byłem ministrem administracji

kańców wysyłają informacje, kiedy dany dokument będzie gotowy. - Ważne, by obywatele korzystali z tego powszechnie. Dlatego bardzo walczyłem o to, żeby każda instytucja, każdy urząd miał wystandaryzowaną elektroniczną skrzynkę podawczą. Zasadą załatwiania spraw obywatelskich i dla przedsiębiorców poprzez sieć,

- W ostatnich dziesięciu latach poprawiło się w Polsce. To dlaczego 2 mln Polaków wyjechało za chlebem? Co zrobić, bo odwrócić tę tendencję, by Polacy chcieli swoje życie rodzinne i zawodowe przeżyć w Polsce? I tym samym powiększać naszą siłę w Unii. - 1,2 mln najczęściej młodych ludzi, 1 maja 2004 r. było za

i cyfryzacji. Ten portal w przyszłym roku już będzie funkcjonował i - krok po kroku - stanie się miejscem przesyłania różnych informacji. Przykładowo: gdy w którymś urzędzie ktoś będzie podejmował decyzję, czy przyznać zasiłek z pomocy społecznej, to pytanie o to, czy ubiegający się zalega z podatkami czy nie, nie będzie zadawane obywatelowi; taka informacja zostanie pozyskana w ramach wymiany między rejestrami informacji. - Tak był wykonywany Spis Narodowy przez GUS. - Tak było. Chcemy, żeby podatki CIT i VAT mogły przechodzić przez ten portal finansowy. To oznacza, że w ciągu paru lat, tak na dobrą sprawę, wszystkie nasze działania podatkowe i różnego typu podatki będziemy mogli przesyłać drogą elektroniczną. Zresztą dzisiaj już jest w miarę w porządku: 30 procent zeznań VAT-owskich jest przekazywanych drogą elektroniczną. To jest wielkie ułatwienie. - Obywatele też korzystają w urzędach dzielnic i w całym mieście z informacji publicznej. Można do wielu informacji dotrzeć. Wydziały obsługi miesz-

musi być to, że będzie można mieć podgląd, na jakim etapie znajduje się realizacja danej sprawy. Trzeba rozważyć, czy wtedy gdy nie będziemy już korzystać z papieru, gdy będzie już funkcjonować platforma wymiany informacji między rejestrami nie skrócić terminów załatwienia sprawy w kodeksie administracyjnym. 30 dni jest przewidziane dla formy papierowej. Ważne dla wygody obywateli, użytkowników Internetu, byłyby uproszczone i przyjazne sformatowanie wszystkich usług elektronicznych. We współczesnym świecie dostęp do zasobów informacyjnych samorządu, czy państwa jest bardzo ważny. To on powoduje, że mamy przejrzystość, że możemy obserwować proces decyzyjny. Gdy toczyły się dyskusje o budżecie partycypacyjnym, to wiele wypowiedzi pojawiało się drogą internetową. Rozwój demokracji uczestniczącej, także na poziomie samorządowym, za pośrednictwem sieci jest bardzo ważny. Widzę jak warszawski samorząd, krok po kroku, z tego korzysta. Na poziomie państwa powstaje centralne repozytorium informacji publicznej.

granicą. Część z nich, korzystając z tego, że weszliśmy do Unii, tylko zalegalizowała swój pobyt. Statystyka mówi, że w ciągu 10 lat około miliona osób wyjechało. Mniej więcej sto tysięcy osób rocznie wraca i sto tysięcy rocznie wyjeżdża. Ten trend został więc zatrzymany. Idzie o to, żeby zmniejszyć ilość wyjazdów. Dziesięć lat temu głównym motywem wyjazdów była praca i wynagrodzenie. W 2004 roku mieliśmy 18-procentowe bezrobocie. Dzisiaj jest 13-procentowe i zaczęła się tendencja spadkowa. Mam nadzieję, że wynagrodzenia będą rosły, w miarę jak gospodarka będzie się rozwijała. Stabilność zatrudnienia daje stabilność życia. Młodzi ludzie często mówią: no dobrze, zaczniemy pracować w formie elastycznej, na umowę zlecenie. Ale to nie może trwać trzy lata, cztery, pięć, w nieskończoność. Trzeba więc zrobić wszystko, żeby ograniczyć taka sytuację. Konieczne są rozwiązania prawne. Ale także promocja takich rozwiązań u przedsiębiorców. Poczucie stabilności zatrudnienia jest najważniejszym czynnikiem przeciwdziałającym wyjazdom.

Drugim czynnikiem jest satysfakcja z jakości życia. W 2004 roku około 40 procent dzieci w wieku przedszkolnym korzystało z przedszkoli, a teraz przeszło 70 procent. To znaczy, że te przedszkola są bardziej dostępne. Niezbędna jest tego rodzaju infrastruktura, żeby pracować, żyć i równocześnie mieć dzieci. Urlopy rodzicielskie też budują nowy klimat. - W jakim stopniu partiokracja jest zagrożeniem dla wspólnoty krajowej, dla wspólnot samorządowych czyli lokalnych? - To bardzo trudne pytanie. Na takie pytania należy szczerze odpowiadać. Uważam, że partiokracja jest niebezpieczna wtedy, kiedy partie zamykają się same w sobie, nie są otwarte i nie dostrzegają siły i energii oddolnych ruchów społecznych. Wtedy jest niebezpiecznie, bo traci się kontakt z rzeczywistością. Natomiast to, że partie chcą być także na poziomie lokalnym aktywne, uważam za normalny element demokracji. Swoboda działania różnych partii i obywatelskich komitetów powinna być zachowana. Demokracja wyraża się w konkurencji poglądów, pomysłów i gotowości budowania różnych koalicji. Jeśli młodzi ludzie mówią, że chcą mieć swój komitet, to jest to przejaw różnorodności, wielki motor rozwoju. Wszystko to, co wyzwala energię obywatelską, jest potrzebne. I trzeba tworzyć sieć do odpowiedniej współpracy. A partie nie powinny się zamykać, nie powinny myśleć tylko w kategoriach partyjnych. Niektóre partie mają trochę ideologiczny charakter. Nie odnosi się to do Platformy Obywatelskiej, z której listy startuję do Parlamentu Europejskiego. Przenoszenie rozwiązań stricte ideologicznych na poziom małej społeczności lokalnej jest niedobre. Ludzie w społeczności lokalnej potrzebują być ze sobą w sprawach sąsiedzkich. Wolą się lubić nawet wtedy, kiedy wiedzą, że mają odmienne poglądy. I na to powinny być nastawione działania samorządowe, na tworzenie klimatu do tego, żeby ludzie się lubili, rozumieli i ze sobą współpracowali, a nie dzielili. To, zwłaszcza na poziomie lokalnym, niczemu nie służy.

Do Jarosława Kaczyńskiego Szanowny Panie Prezesie! Z przykrością wysłuchałem Pańskiego komentarza na temat wyników ostatniego konkursu Eurowizji. Stwierdził Pan w nim, że wygrana osoby transseksualnej jest dowodem na rozkład i schyłkowość współczesnej Europy. Słowa te są nie tylko krzywdzące dla osób nieheteronormatywnych, ale też zupełnie nietrafnie diagnozują sytuację naszego kontynentu. Po pierwsze - to przykre, że nie jest Pan w stanie zdobyć się nawet na elementarny szacunek wobec tej ogromnej grupy ludzi. Często w swoich publicznych wypowiedziach mówi Pan o takich wartościach, jak godność czy solidarność społeczna. Na godność

i szacunek zasługują jednak wszyscy ludzie, niezależnie od tego, jakie noszą ubrania czy z jaką płcią się identyfikują. Odmawiając prawa do godności osobom transseksualnym zaprzecza Pan całkowicie podstawowej w każdej demokracji zasadzie równości. Jest karygodne, że prezes jednej z największych polskich sił politycznych tak pogardliwie wypowiada się o ludziach, o których losie współdecyduje. Po drugie - postępująca akceptacja dla różnorodności nie jest zwiastunem schyłku, ale przeciwnie: nowego początku. Wszystkie najgorsze karty z historii Europy zaczynały się od stygmatyzowania pewnych grup społecznych po to, aby zjednoczyć społe-

czeństwa w obliczu „wspólnego wroga”. Teraz, kiedy Europejczycy coraz częściej pokazują swoje zrozumienie i tolerancję dla innych dróg życia, jesteśmy dalej od tych smutnych wydarzeń niż kiedykolwiek. Jeśli coś mogłoby doprowadzić do schyłku i niepowodzenia projektu europejskiego, to właśnie takie szowinistyczne wypowiedzi, jak Pańska. Od pogardy dla osób transseksualnych nie jest daleko do ostrzejszych słów i czynów. We współczesnej Polsce i Europie nie ma miejsca na publiczne stygmatyzowanie ludzi

ze względu na ich seksualność, identyfikację płciową, n i e p e ł n o s p r aw ność, religię czy jakiekolwiek inne względy. Każdy poważny polityk powinien mądrze i z szacunkiem reprezentować całe społeczeństwo w tym również osoby inne od siebie. Inaczej sam skazuje siebie i swój kraj na pozostanie w „schyłkowym” zaścianku. Mam nadzieję, że przemyśli Pan mój list i w przyszłości powściągnie podobne wypowiedzi. Z wyrazami szacunku, Tadeusz Ross


9

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

AGD - RTV l "ABAC" naprawię każdy telewizor, 22 847-24-77, 500-273-245. l Lodówek naprawa, 22 842-97-06, 602-272-464. l Lodówek, pralek naprawa - 603-047-616, 502-562-444. l Naprawa pralek, 22 642-98-82. l Naprawa pralek, lodówek, tanio, 502-253-670, 22 670-39-34. l Naprawa telewizorów, 22 641-80-74. l Pralki u klienta, 22 649-45-86. NAPRAWA MASZYN DO SZYCIA DOJAZD GRATIS TEL. 22 844-81-58

USŁUGI

l Malowanie A-Z remonty, referencje, wiosna 25% taniej, 501-255-961. l Malowanie, gipsy, 517-477-531. l Markizy, moskitiery. Tel. 22 649-73-92, www.zaluzje.warszawa.pl l Okna, naprawy, regulacje, 787-793-700. l OKNA REGULACJA, naprawa, renowacja, 502-431-461. l Remonty, 505-970-480. l Remonty kompleksowo, 22 240-87-31. l Stolarskie: naprawy, przeróbki, szafki kuchenne, szafy na wymiar - inne, 22 641-34-38, 604-637-018. l Tapicerskie u klienta, 503-300-924. l Tapicerskie także u klienta, 501-283-986. l Tynki, 515-424-332.

l A - komputery serwis, 501-594-190. NAUKA l CleanLux - pranie dywanów, wykładzin, l Seniorom „Komputer 691-851-588. od podstaw” - korepetycje, l Cyklinowanie bezpyłowe, 532-256-487. układanie profesjonalnie z gwarancją, 601-347-318. NIERUCHOMOŚCI l Cyklinowanie, malowanie, l Działka budowlana 3000 m 601-652-879. z pozwoleniem na budowę, l Cyklinowanie, układanie, 150 000, okolice Prażmowa, 22 240-36-56. 602-77-03-61. l Dachy - pokrycia, naprawy, l Działki rekreacyjne, 502-473-605. Prażmów, 602-77-03-61. l Dezynsekcja, deratyzacja, l Grunt rolny, Prażmów, 609-547-442. 602-77-03-61. l DEZYNSEKCJA, skutecznie, l Sprzedam działkę budow22 642-96-16. laną 2800 m. kw., Ustanówek, l Docieplanie poddaszy blisko stacji, 606-835-619. solidnie, 501-624-562. l Wynajmę kawalerkę l Docieplenia budynków, Bonifacego - Sobieskiego, szybko, tanio, solidnie, 604-979-940. 502-053-214. l Doradca Podatkowy - porady, PRACA - dam kłopoty z urzędem skarbowym, wszystkie podatki, spadki, darowil DO OCHRONY osiedli zny, aukcje, nieujawnione dochody, mieszkaniowych na terenie audyty Wspólnot Mieszkaniowych. Ursynowa i okolic, Tel. 22 672-34-34, 604-095-656. tel. 22 818-80-07. l Elektryk - kuchnie, 507-153-734. l Fryzjerka męska od zaraz, l Elektryk tanio, 507-153-734. 22 848-39-99. l Gazowe kotły, kuchnie l Przyjmę panią do pracy – serwis, montaż, hydraulika w sklepie z odzieżą używaną. tel. 600-709-630. Spotkanie rekrutacyjne: 19 l Glazurnicze, 660-130-799. 20. 05 w godz. 15 - 17, Ursynów, l Hydraulik - złota rączka 24h, ul. Surowieckiego 4. tel. 665-051-026. l Zatrudnię kierowcę kat. C. l Hydraulika, gaz - Zenek, Praca w Warszawie. 664-417-724. 691-718-300. l Komputery - pogotowie, KUPIĘ 1 2013-06-26 09:40 ul.659875_WA Na Uboczu 3;nagrobek:Layout 22 894-46-67, 602-301-214. l Antyki, starocie, za gotówkę kupno-sprzedaż, Narbutta 23, NAGROBKI 22 646-32-67, 502-85-40-90. już od 1900 zł RATY l Antyki, monety, znaczki, 22/214-06-31 meble, obrazy, pocztówki, książki, 500 290 360 srebro oraz inne przedmioty, 22 235-38-79, 601-235-118. l Antyki za gotówkę, obrazy, platery, militaria, srebro, zegarki, w zakładzie i u Klienta bibeloty i inne. Antykwariat Dąbrowskiego 1, ul. Puławska 115a ul. 22 848-03-70, 601-352-129. godz. 10.00 - 18.00 l Aktualnie antyki wszelkie, gotówka, 504-017-418. soboty 10.00 - 14.00 l Filatelista - znaczki, tel. 22 843-04-88 516-400-434.

USŁUGI SZKLARSKIE

l Monety, złote, banknoty, Andersa 18, 22 831-36-48. l Skup książek, 22 826-03-83, 509-548-582. l SKUP KSIĄŻEK RÓŻNE DZIEDZINY KAŻDA ILOŚĆ, 501-561-620.

SPRZEDAM l 80 m kw. - blisko metra, 793-973-996. l Drewno opałowe i kominkowe, 602-77-03-61. l Drewno opałowe tanio, 791-39-47-91.

FINANSE l CHWILÓWKI, 519-498-741. l KREDYTY trudne też, prywatne, 668-308-435. l Pożyczki pod hipotekę, 504-392-856.

INFORMATOR POŁUDNIA POLICJA - 997

I

112

STRAŻ MIEJSKA - 986 KANCELARIA RADCÓW PRAWNYCH

ul. Mickiewicza 9, lok. U4 przy ul. gen. J. Zajączka tel. 22 241-17-14 office@bsskancelaria.pl pełny zakres spraw przedsiębiorców i osób fizycznych, w tym: odszkodowania, umowy, sprawy nieruchomości, spadki, rozwody, reprezentacja w sądzie i przed urzędami, profesjonalni pełnomocnicy. Uprzejmie zapraszamy

STRAŻ POŻARNA - 998

I

POGOTOWIE - 999

112

I

112

l Całodobowa informacja pogotowia ratunkowego 197 90

BIURA OGŁOSZEŃ: l ul. Puławska 136, pon. - czw. 9.00 - 17.00, pt. 9.00 - 16.00

tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15 ogloszenia@poludnie.com.pl reklama@poludnie.com.pl l al. Komisji Edukacji Narodowej 15 lokal 4, Art-Press, 22 648-24-07, 537-427-186, artpress@o2.pl l ul. Na Uboczu 3 (NOK) „Continental”, tf. 22 648-29-41 l ul. Grzybowska 39 „atco”, 22 652-25-30, 22 620-17-83, 22 654-90-77 l ul. Dobra 19 „Editionmedia”, 22 828-46-64, 22 828-25-87 l Piaseczno, ul. Kniaziewicza 45 lok. 18, tel. 22 213-85-85, 601-213-555

Ceny netto w zł za jedno słowo na stronie Ogłoszenia drobne 1,64 czcionka standardowa 2,00 czcionka standardowa wytłuszczona 2,00 CZCIONKA STANDARDOWA WERSALIKI 2,50 CZCIONKA WERSALIKI WYTŁUSZCZONE 4,00 czcionka kolorowa

WYPOCZYNEK l Pokoje Jantar - morze, 506-790-328.

ZDROWIE

Dział reklamy POŁUDNIE 22 844-19-15, 22 844-39-45 ogloszenia@poludnie.com.pl reklama@poludnie.com.pl

l Dom opieki, Piaseczno, 22 757-20-19.

RÓŻNE l Intymny relaks dla panów, 887-398-725. l Opieka nad grobami w Warszawie, tanio i solidnie, 500-336-607. l Wróżka - zapraszam, 504-636-366.

Iwona Konatowicz

Jeśli masz problemy prawne z urzędami, albo z pracodawcą, sąsiadem, sprzedawcą, czy nawet z rodziną, czy też sprawę w sądzie i one Cię przerastają – skorzystaj z pomocy prawnika. Jeśli sam nie umiesz napisać pisma do sądu czy urzędu, albo nie wiesz jak załatwić jakąś ważną dla Ciebie sprawę – zadzwoń 22 416 12 52 (w poniedziałek w godz. 11.00 – 15.00 lub w czwartek w godz. 15.00 – 19.00 i umów się na wizytę w Kancelarii.

tel. 507 168 547

EASY TAX Biuro Rachunkowe ul. Dereniowa 2c lok. 219 Warszawa 02-776 NIP: 619-164-17-98 e-mail: easy-tax@wp.pl

KANCELARIA PORAD PRAWNYCH, PODATKOWYCH I PRAKTYCZNYCH Warszawa, ul. Korzenna 13 c tel. 22 842-81-32 Klientów i telefony przyjmujemy wyłącznie w godzinach: Pon., śr., czw. 16.00 – 19.00 wt. 8.00- 14.00

Spadkowe i małżeńskie spory majątkowe, rozwody Zniesławienia (cywilne) i pomówienia (karne) Obrona przed fiskusem i komornikiem Zasiedzenia, dział gruntów, odszkodowania Reprezentacja w procesach gospodarczych, cywilnych i rodzinnych

Page 1

Południe on-line dostępne na: smartfonie tablecie facebooku! Zanim podejmiesz ważną dla siebie decyzję zapytaj prawnika o radę. Możesz to zrobić przez telefon lub Internet – po wykupieniu abonamentu miesięcznego, dostępnego dla każdej kieszeni.

POLUB NAS!

Po abonament zapraszamy do Kancelarii Prawniczej, po umówieniu wizyty.

Więcej informacji na naszej stronie:

Tel.: 22 416 12 52 – w poniedziałek w godz. 11.00-15.00, lub czwartek w godz. 15.00-19.00.

www.poludnie.com.pl

http://www.facebook.com/Poludnie.gazeta


10

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

www.poludnie.com.pl

Do przeczytania jeden Kopff

dokończenie ze strony 8

Plany na przyszłość

19. edycja wystawy „Plany na przyszłość. Architektura Warszawy w projektach”, zorganizowanej przez Centrum Łowicka. Ponad 100 projektów i koncepcji do obejrzenia w dniach 21 maja (otwarcie o godz. 12.00) - 12 czerwca w Bibliotece UW, ul. Dobra 56/66. Więcej www.planynaprzyszlosc.waw.pl

Profesor Wnuczek

Rozpoczynają się bezpłatne zajęcia komputerowe dla seniorów. Uczniowie i nauczyciele ze szkół Społecznego Towarzystwa Oświatowego (STO) nauczą seniorów podstaw wykorzystania nowych technologii. W ramach akcji „Profesor Wnuczek” seniorzy dowiedzą się, jak bezpiecznie korzystać z komputera, wysłać wiadomość przez Internet czy przeglądać rodzinne zdjęcia. Trwają zapisy do pierwszej edycji. W ramach akcji odbędą się cztery dwugodzinne spotkania. Zajęcia komputerowe będą prowadzone w trzech warszawskich szkołach – w Zespole Szkół Społecznych STO na Białołęce, w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego STO na Ursynowie (pierwsze zajęcia 19 maja) i w Społecznej Szkole Podstawowej nr 9 STO na Ursynowie (pierwsze zajęcia 26 maja).

Studentki w finale

Dominika Polus i Irina Nikolayenko studentki Szkoły Głównej Turystyki i Rekreacji z Ursynowa, zwyciężyły w europejskim etapie konkursu dla organizatorów wydarzeń. Jako jedyne reprezentantki z Polski zakwalifikowały się do finału, który odbędzie się 21 maja we Frankfurcie. W sumie, do końcowego etapu przeszło 6 osób z całego świata.

Chrabąszcz Pana Stanisława, mego zaprzyjaźnionego emeryta, przyłapałem na dość niespotykanym w jego wieku zachowaniu: staruszek w pobliskim parku uganiał się za brzęczącym owadem. - Co pan robi, panie Stasiu! Czyżby wiosna tak podziałała, że zachowuje się pan niestosownie do swych fizycznych możliwości? Grozi panu co najmniej zadyszka, nie mówiąc już o poważniejszych skutkach nadmiernego wysiłku! Za czym się pan tak ugania? Pan Stanisław ucapił wreszcie owada i schował do pudełka po lekarstwie, które z racji niedomagań spracowanego serca zażywał regularnie. A kiedy po chwili złapał oddech, wyjaśnił przyczynę, dla której podjął ten niecodzienny wysiłek. - Mamy maj, prawda, panie Antoni? To miesiąc, kiedy żerują chrabąszcze, które przez cały swój żywot szkodzą jak potrafią - a to podgryzają korzenie, a to niszczą uprawy i demolują drzewa zjadając liście. No i to nieustanne, denerwujące bzyczenie! Mimo tak jasno wyłożonych racji dalej nie rozumiałem zapalczywości staruszka. - Co to panu da, że złapał pan jednego osobnika, skoro wylęgły się, jak to w maju, całe ich stada? Pan Stanisław był wyraźnie wzburzony. - To ze złości! Przez wiele lat jakoś machałem ręką na ten spodziewany wysyp szkodników, ale w tym roku... Niech pan sobie wyobrazi, że wysze-

dłem do parku, aby nie słuchać brzęczenia, jakie z okazji wyborów do parlamentu europejskiego dobiega z telewizora, a tu masz babo placek! No i tak mi się skojarzyło... - Rzeczywiście, dość nieszczęśliwie się złożyło w tym roku - zrozumiałem wreszcie irytację pana Stasia - że czteroletni cykl życiowy fruwających pasożytów zbiegł się z pięcioletnim okresem aktywności brukselskich darmozjadów i dlatego nie ma gdzie uciec przed wszechobecnym brzęczeniem. Ale to zaraz się skończy i będzie spokój - i w telewizji, i w parku. - Prawda - zgodził się ze mną pan Stanisław - ale gdy pędraki chrabąszcza skryją się pod ziemię, to nasi europarlamentarzyści dopiero po wyborach wylezą na powierzchnię i jak np. pan Czarnecki będą brzęczeć od rana do nocy. Bez przerwy! Żeby chociaż tylko w Brukseli, ale oni jadą tam wyłącznie po kasę, a brzęczą u nas. - Trochę pan przesadza - mitygowałem poczerwieniałego na twarzy staruszka. - Przecież i pan ma korzyści z ich, jak to pan mówi, brzęczenia. Dzięki temu dowiaduje się pan, że nie jest uciążliwym, bezproduktywnym odpadem od młodego, zdrowego i mającego przyszłość narodu, ani obciążającym budżet państwa reliktem niechlubnej przeszłości, lecz pełnoprawnym obywatelem, świadomym zadań i obowiązków, o którego względy zabiegają wszystkie bez wyjątku

partie polityczne. Słowem - jest pan ukochanym WYBORCĄ! To jeszcze trochę potrwa, więc nie warto narzekać! Pan Stanisław się rozchmurzył i nawet z pewną życzliwością popatrzył na pudełeczko, z którego dochodził chrobot walczącego o życie owada. - Chyba ma pan rację - przyznał. - Weźmy takiego pana Migalskiego czy Ziobrę. Co biedacy zrobią, jak ich nie wybiorą? Kto ich przygarnie, nakarmi i da dach nad głową? Nic dziwnego, że walczą o życie, jak ten zamknięty w pudełku chrabąszcz. A niektórzy to nawet urządzają „bitwę na głosy”, jak pan Karski. Kto wie, czy nie odniesie sukcesu, bo ma brodę

i tylko powinien się odpowiednio ubrać. W tej konkurencji ma niewątpliwą przewagę nad wojewodą mazowieckim, starannie ogolonym panem Kozłowskim, który nie wyciągnął właściwych wniosków z rezultatu konkursu Eurowizji. - Cieszę się, panie Stasiu, że wrócił panu dobry humor, bo tak naprawdę nie ma się czym przejmować - moja radość była nieudawana - ale muszę pana zmartwić, bo to dopiero początek wyborczych maratonów. Następne - jesienią, a wtedy dopiero nastąpi klęska urodzaju na chętnych do pracy (?) w samorządach. No i pewnie, jak to jesienią – plaga myszy. Nie wiadomo, co gorsze! - To ja już wolę chrabąszcze -

rzekł pan Stanisław i przyłożył pudełeczko z brzęczącym owadem do ucha. - Wie pan, że to nawet niezła muzyka, bo mniej monotonna od audycji wyborczych. Chce pan posłuchać? Zostawiłem go siedzącego na ulubionej ławeczce, gdy przy tym akompaniamencie zaczął podśpiewywać „My Słowianie, wiemy jak”, bo pomyślałem, że zwariował. Ale kiedy w domu usłyszałem pieśń na cześć kandydatki do europarlamentu Krystyny Łybackiej pod tytułem „Nasza dama” otworzyłem szeroko okno. Może i mnie uda się złapać chrabąszcza? Antoni Kopff a.kopff@wp.pl

Leczą i rozumieją pacjentów dokończenie ze strony 4 badania ultrasonograficzne jamy brzusznej, tarczycy, sutków, prostaty, układu kostno-stawowego, badania kardiologiczne - EKG, echo serca z kolorowym Dopplerem, monitorowanie EKG metodą Holtera, monitorowanie ciśnienia tętniczego metodą Holtera, dopplerowską ocenę przepły-

wów w tętnicach szyjnych i zewnątrzczaszkowych, jak też przepływów tętniczych i żylnych w kończynach dolnych i górnych. Ponadto najnowocześniejsze specjalistyczne badania okulistyczne metodą komputerową za pomocą autorefraktokeratometru i badania ciśnienia w gałce ocznej za pomocą tonometru bezkontaktowego oraz bada-

nia spirometryczne wydolności płucnej. Przychodnia oferuje zabiegi rehabilitacyjne, masaże lecznicze i relaksacyjne. W filii Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej przy ul. Zielnej 39 (budynek PAST-y) znajduje się gabinet stomatologii zachowawczej i pracownia protetyki. Kombatantom przysługuje znaczna zniżka.

Filmy alpinistyczne

Muzeum Sportu i Turystyki zaprasza 16-18 maja do swojej siedziby przy Wybrzeżu Gdyńskim 4 /Centrum Olimpijskie/ na XXI Przegląd Filmów Alpinistycznych im. W. Rutkiewicz. Swój udział zapowiedzieli m.in.: Cecylia i Wojtek Kukuczkowie, członkowie wyprawy Lhotse 1974: Anna Okopińska, Bogdan Jankowski, Jerzy Surdel, Mirosław Wiśniewski, a także: Anna Czerwińska, Janusz Majer, Jerzy Natkański, Marcin Kaczkan, Dariusz Załuski. Anna Milewska–Zawada. Uroczyste otwarcie festiwalu nastąpi 16 maja o godz. 17.00. W programie trzydniowego święta gór znajdą się: projekcje filmów, prezentacje multimedialne, spotkania z alpinistami, twórcami filmów i innymi ciekawymi ludźmi związanymi z górami. Będą atrakcje, jak nepalskie przekąski, himalajska herbata i stragan z nepalskimi gadżetami. Czynne w piątek 16 maja w godz. 17.00-20.00, w sobotę 17 maja, w godz. 10.00–18.00 oraz w niedzielę, 18 maja w godz. 10.00–20.00.

Vagabundus

Ursynowski Klub Turystyki Rowerowej zaprasza 18. maja na wycieczkę w okolice Cegłowa (ok. 60 km, głownie po drogach gruntowych). Wyjazd poc. KM 203 z W-wy Śródm. O 8:31. Zbiórka na stacji Mińsk Mazowiecki po przyjeździe pociągu. Prowadzą: Krzysztof Jaroń (e-mail: barni1811@op.pl, tel. 504 406 184) i Andrzej Majewski (e-mail: andrzejrower@ gmail.com, tel. 693 649569)

Dom Sztuki, ul. Wiolinowa 14 16.05. godz. 20.30 - spektakl w wyk. młodzieży szkolnej „Tramwajarze”; 17.05. godz. 18.00 - Kino Dokumentu: Wieczór Filmowy z Mają Dłużewską: „Piwko dla niedźwiedzia” i „Testament”. Po projekcji odbędzie się spotkanie z reżyserką; 18.05. godz. 18.00 - W Starym Kinie ze Stanisławem Janickim. „Skłamałam” (Polska 1937, reż. Mieczysław Krawicz, w rolach gł. Jadwiga Smosarska, Eugeniusz Bodo); Galeria: wystawa obrazów uczestników warsztatów plastycznych ursynowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy SGGW

Dyrekcja Szpitala składa serdeczne życzenia wszelkiej pomyślności rodzicom nowonarodzonych dzieci.

Synek Barbary i Michała

Lamia Rybicka

Karol Jonas

Dorożkarnia, ul. Siekierkowska 28 19.05. godz. 19.00 – Teatr Zamęt: musical „Koniec”; 21.05. godz. 19.30 – Teatr Zamknięty „Barbarzyńcy” DK Imielin, ul. Dereniowa 6 16 i 17.05. godz. 17.00-21.00 - Rockowe iM Granie DK Kadr, ul. Gotarda 16 17.05. godz. 17.00 – koncert Gosia Kościelniak Quintet; 17.05. Noc Muzeów: godz. 18.30-20.30 - Wieczór turecki; godz. 20.30-22.00 - Noc globtrotera: Władysław Grodecki; 21.05. godz. 18.00 - Oman, Katar, Kuwejt. Autor pokazu: Ryszard Czajkowski

Jaś Hryniewiecki

Ignacy Pestka

Iga Długoszewska

Helenka Ochman

Królikarnia, ul. Puławska 113a do 25.05. – wystawa Erny Rosenstein „Nakładanie” DK Stokłosy, ul. Lachmana 5 Trwa wystawa malarstwa Tadeusza Chyły “Liryczny kolorysta” Muzeum Pałac w Wilanowie 17.05. godz. 18.00, Oranżeria – koncert akordeonowy Harmonium Duo i Jurija Szyszkina „Kontrasty”. Utwory Prokofiewa, Szostakowicza, Rimskiego-Korsakowa, Liszta, Saint-Saënsa, W. Siemionowa, C. Paciorka; godz. 21:00, Oranżeria – koncert „Deliberacje”. Wykonawcy: Dariusz Jakubowski – słowo, Katarzyna Thomas – sopran, Tadeusz Czechak – lutnie: renesansowa, arabska oud; do 30 września wystawa kolekcji rzadkiej ceramiki z czerwonej i czarnej kamionki Muzeum Powstania Warszawskiego, ul. Grzybowska 79 15.05. godz. 18:30 - film dokumentalny z 1987 roku pt. „Walczył na morzach i oceanach” poświęcony okrętowi ORP „Błyskawica”. Po pokazie rozmowa z twórcą filmu, Włodzimierzem Dusiewiczem „Duszą”; 17.05. godz. 15:00 - gra plenerowa z okazji Nocy Muzeów, oparta na okupacyjnym podręczniku dla konspiratorów napisanym przez Aleksandra Kamińskiego. wstęp wolny po rejestracji na www.1944.pl (do 16.05) Kino Luna, Marszałkowska 28 Oczami kobiet: 16.05. godz. 18.30 - „Szukając Vivian Maier”, spotkanie z fotografką Patrycją Dołowy; Filmoteka psychodynamiczna: 17.05. godz. 18.00 - „Ratując pana Banksa”

Franka Szczepaniak

Ania Tomaszewska

Filipek Jakubczyk

Aleksandra Zub

Córeczka Sylwii i Michała

Adaś Sieczkowski

Antonina Waszczak

Zuzia Draniak

fot. KRiSfoto - Tamara Dytry tel. 501 749 836, e-mail: dytry@o2.pl


11

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

Aby skoordynować pomoc Nie od dziś wiadomo, że aby skuteczne pomagać tym, którzy tej pomocy szczególnie potrzebują – a do takich potrzebujących z pewnością zaliczają się osoby dotknięte niepełnosprawnością intelektualną – oprócz dodatkowych sił i środków potrzeba nieraz uporządkowania i skoordynowania tego, co już jest i co często mogłoby służyć znacznie lepiej niż służy w danej chwili. Z tego założenia wyszli przedstawiciele kilkunastu stołecznych organizacji pozarządowych, którzy stworzyli Warszawskie Forum Inicjatyw na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Powstało ono z inicjatywy Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną oraz Stowarzyszenia BORIS i jest grupą nieformalną, składającą się z szesnastu warszawskich stowarzyszeń i fundacji. Z Forum współpracują także niezależni eksperci z różnych dziedzin, doświadczeni praktycy. Jak mówi Anna Witarzewska, prezes współtworzącego Forum Stowarzyszenia Rodziców i Przyjaciół Dzieci Niewidomych i Słabowidzących „Tęcza” – Naszym zadaniem jest lobbowanie na rzecz praw osób z niepełnosprawnością intelektualną, bo są to ludzie, którzy z oczywistych powodów nie są w stanie być swoimi własnymi rzecznikami. Problemów, z jakimi mierzyć się muszą opiekunowie osób niepełnosprawnych, jest naprawdę bez liku. Rodzice dzieci dotkniętych niepełnosprawnością intelektualną narzekają m.in. na niedostateczne wsparcie psychologiczne i medyczne, na zagubienie w gąszczu przepisów i informacji, z których trudno wyłowić te najważniejsze. Bardzo często stoją przed koniecznością podjęcia ważnych decyzji związanych np. z wyborem ścieżki edukacyjnej dziecka, a brak im potrzebnej wiedzy i odpowiedniego wsparcia. Rodzice i specjaliści pracujący z osobami niepełnosprawnymi codziennie, przez wiele lat, martwią się o ich przyszłość, o to, co stanie się po zakończeniu długoletniego okresu edukacji, czy są one przygotowane do dalszego etapu życia. W Warszawie jest niedostateczna w stosunku do potrzeb liczba ośrodków wsparcia dla osób dorosłych z niepełnosprawnością sprzężoną. Brak jest również systemu pomocy prawnej, która chroniłaby dorosłe osoby niepełnosprawne intelektualnie na wypadek śmierci ich opiekunów. Tymczasem wiele z tych bolączek można by rozwiązać szybko i skutecznie. Na terenie Warszawy istnieje wiele instytucji, których celem jest pomoc osobom niepełnosprawnym intelektualnie, tyle tylko że ich działania nie są w pełni skoordynowane i spójne. Aby zmienić tę sytuację przedstawiciele Forum, do którego poza wspomnianym już Stowarzyszeniem „Tęcza” należą też m.in. Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym, Stowarzyszenie „Bardziej Kochani”, Stowarzyszenie „Otwarte Drzwi”, Fundacja Pomocy Ludziom Niepełnosprawnym, Fundacja Synapsis, czy Katolickie Stowarzyszenie Niepełnosprawnych Archidiecezji Warszawskiej, wspól-

nie opracowują koncepcję Warszawskiego Centrum Koordynacji Działań na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. – Chcemy stworzyć jedną instytucję, w której pomoc znajdzie zarówno osoba niepełnosprawna jak i jej rodzina, która pomagałaby w skoordynowany sposób w rozwiązywaniu problemów osób z niepełnosprawnością intelektualną od narodzin aż do osiągnięcia wieku podeszłego, często do końca życia – opowiada Witarzewska. W tej chwili jesteśmy na etapie diagnozowania problemu i zbierania katalogu potrzeb osoby niepełnosprawnej na każdym etapie jej życia. Konieczne jest na przykład zebranie danych statystycznych, również o tych osobach, które opuszczą w tym roku szkołę – jakie mają szanse, aby znaleźć swoje miejsce rehabilitacji i opieki, dalszej edukacji? Co z nimi będzie jutro i czy mają szanse na wejście na rynek pracy, na godne, w miarę samodzielne życie? A jeśli są całkowicie niesamodzielne (a takich osób jest coraz więcej) – czy znajdą wparcie, opiekę, rehabilitację w jakimś innym miejscu poza własną rodziną i opieką starszych, schorowanych często rodziców? O osobach, które są już poza obowiązkiem szkolnym i przebywają w domach dane są najbardziej niepełne. Starzejący się rodzice, sami potrzebujący wsparcia, nie znajdują właściwego

miejsca dla swoich niesamodzielnych „dorosłych dzieci”. Forum opracowało informator o najważniejszych potrzebach i problemach osób z niepełnosprawnością intelektualną i ich rodzin. W wielu kwestiach związanych z problemami osób z niepełnosprawnością intelektualną Forum podjęło współpracę z Urzędem Miasta Stołecznego Warszawy, z wiceprezydentem Włodzimierzem Paszyńskim, z Państwowym Urzędem Pracy i innymi warszawskimi instytucjami. W oparciu o kanadyjski model planowania i zabezpieczania przyszłości osób z niepełnosprawnością intelektualną Forum prowadzi prace nad koncepcją kręgu wsparcia działającego w środowisku społecznym tej osoby. Przezwyciężyć samotność, izolację, zabezpieczyć przyszłość osoby niepełnosprawnej można nie tylko w oparciu o opiekę instytucjonalną, ale również tworząc inny, mniej formalny system wsparcia, który związałby w pewną sieć zarówno krewnych, przyjaciół jak i przedstawicieli instytucji pomocowych czy wolontariuszy. W najbliższych planach jest przeprowadzenie program pilotażowego, w którym wzięłyby udział rodziny osób niepełnosprawnych z organizacji będących członkami Forum. - Forum już działa, a założenie Centrum Koordynacji to przyszłość, dużo jeszcze pracy przed

Miniolimpiada przedszkolaków

nami – twierdzi wprost Anna Witarzewska. I dodaje: - Dość często mówi się, że na działania na rzecz niepełnosprawnych brakuje funduszy. To oczywiście także prawda, ale wiele poprawić można (i to bardzo szybko) lepiej gospodarując tym, co jest. Żeby jednak skorygować błędy, trzeba je najpierw dostrzec i w tym właśnie chcemy jak najszybciej pomóc. Rafał Dajbor

Gorący doping i wielkie sportowe emocje! Tak wyglądała kolejna edycja Wilanowskiej Miniolimpiady Przedszkolaków pod patronatem Burmistrza Dzielnicy Wilanów, która odbyła się 12 maja na terenie boiska orlik przy ulicy Sytej 123. Uczestnikami sportowej zabawy były 3, 4 i 5-latki z wilanowskich przedszkoli publicznych, które rywalizowały w kilku konkurencjach. Był m.in.: tor przeszkód, slalom i transport misia. Wszystkie dzieci radziły sobie doskonale! Najszybszymi zawodnikami okazała się drużyna gospodarzy z Przedszkola nr 416 w Warszawie, drugie miejsce zajęła reprezentacja z Przedszkola nr 223, trzecie miejsce zdobyła drużyna z Przedszkola nr 56. Wszyscy uczestnicy IV edycji Wilanowskiej Miniolimpiady Przedszkolaków otrzymali pamiątkowe medale. Organizatorem sportowej rywalizacji najmłodszych było Przedszkole nr 416 w Warszawie.

Ślamazarna budowa ratusza na Mokotowie przyczyną straty dziesiątków mln zł Przez trzy kadencje samorząd Warszawy nie zdążył wybudować mokotowskiego ratusza. Obiektu, który miał przygotowaną lokalizację, gotowy projekt, pozwolenie na budowę oraz zapewnione finansowanie jesienią 2002 r. Ratusza mokotowskiego jeszcze nie ma, a już kosztował grube miliony złotych. W 2002 r. wydano 2 mln zł na projekt i tyleż samo w 2008 r. na aktualizację projektu. Na wykupienie brakującego fragmentu gruntu wydano 4 734 895 zł. Modernizacja parteru budynku przy ul. Rakowieckiej kosztowała 2 700 000 zł.

W międzyczasie planowany koszt inwestycji wzrósł z 70. do 120 mln zł. Co roku ponosimy wyższe koszty eksploatacyjne za to, że urząd nie znajduje się pod jednym dachem. Według aktualnych marzeń urzędników umowa z prywatnym inwestorem zostanie zawarta jesienią 2015 r. To już trzecie podejście do tej inwestycji. Jeśli marzenia się spełnią to pierwsi interesanci do nowego ratusza wejdą najwcześniej jesienią 2018 r. Biorąc pod uwagę kadencję samorządu poprzedzającą prezydenturę Warszawy Lecha Ka-

czyńskiego łącznie w najlepszym razie będzie to pięć kadencji czyli 20 lat. Dlaczego tak długo? Decyzja Lecha Kaczyńskiego o zablokowaniu inwestycji była przejawem niegospodarności. Radni mokotowscy trzech kadencji i wszystkich opcji politycznych nie potrafili skutecznie zadbać o tę inwestycję. Dlatego źle oceniam ustrój miasta, w którym dzielnice nie są gminami z własnymi budżetami, a radni wykonują polecenia partyjnej góry i w rezultacie nie mają możliwości reprezentowania wyborców.

dygnacje operator będzie wynajmował i dzięki temu będziemy płacić mniejsze raty spłaty, w związku z czym będziemy mogli w tym budynku prowadzić działalność. Zastrzegam, że jest to tylko jedna z rozpatrywanych koncepcji [...]”. Zajrzeliśmy do Wieloletniej Prognozy Finansowej gminy Warszawa do roku 2042. Nie ma tam żadnej wzmianki o jakichkolwiek środkach przewidywanych na budowę mokotowskiego ratusza. W pierwszej połowie kwietnia 2014 r. ratusz ogłosił przetarg na „kompleksowe doradztwo dla przygotowania przedsięwzięcia budowa siedziby Urzędu m.st. Warszawy w dzielnicy Mokotów w partnerstwie publiczno prywatnym”. Pisaliśmy o tym 17 kwietnia br. – Jesteśmy na samym początku drogi – powiedziała reporterowi „Południa” Agnieszka Kłąb, zastępca rzecznika Urzędu m.st. Warszawy. – Przetarg ma wyłonić taki zespół doradczy, z którym usiądziemy do stołu i wyłożymy wszystkie nasze warunki i sugestie, jakie partner prywatny będzie musiał uwzględnić w tym wspólnym przedsięwzięciu. Kogo wybierzemy do realizacji samej budowy ratusza, zadecyduje właśnie ten zespół. Odbędzie się oczywiście cały proces negocjacyjny. Na tej podstawie wybierzemy ostatecznie takiego partnera prywatnego, który najbardziej zbliży się do stawianych przez nas warunków wykonania tej inwestycji. Nie oznacza to, że przygotowane w poprzednich latach projekty ratusza pójdą

automatycznie do szuflady, ale tak też zdarzyć się może. Wtedy będzie musiał powstać kolejny projekt. Nie mogę powiedzieć, jaką kwotę przeznaczyliśmy na to ogłoszone doradztwo, ponieważ byłaby to bardzo istotna informacja zawierająca znaczące sugestie dla potencjalnych oferentów przystępujących do przetargu. Kwotę przeznaczoną na ten cel ujawnimy tuż przed otwarciem złożonych ofert. 11 kwietnia 2014 r. na stronie internetowej miasta Warszawy zostało umieszczone ogłoszenie: 1. Przedmiotem zamówienia jest zapewnienie kompleksowego doradztwa dla przygotowania przedsięwzięcia budowy siedziby Urzędu m.st. Warszawy dla Dzielnicy Mokotów w partnerstwie publiczno-prywatnym. Zamawiający przewiduje wykonanie przedmiotu umowy etapowo, w następujących częściach: Część A - opracowanie analiz wykonalności z przedstawieniem rekomendowanego, uzgodnionego z Zamawiającym rozwiązania przedsięwzięcia stanowiącego przedmiot doradztwa, Część B - przygotowanie dokumentacji do postępowania na wybór partnera prywatnego, Część C doradztwo przy postępowaniu na wybór partnera prywatnego. Oferty mają być składane w terminie do 22 maja 2014 r. Wartość szacunkowa udzielanego zamówienia wynosi 497 580 zł netto. Umowa z partnerem prywatnym miałaby być zawarta nie później niż 28 listopada 2015 r.

Andrzej Rogiński

Skazani na Rakowiecką? dokończenie ze strony 6 Z uwagi na bardzo dużą złożoność tematyki PPP, tryb ten jest procesem długotrwałym i wymagającym przeprowadzenia uprzednio wielu szczegółowych badań i analiz pod kątem

optymalnego modelu jej realizacji oraz uczestnictwo procesie wyłaniania partnera prywatnego, w tym przygotowanie dokumentów do zamówienia publicznego albo koncesji na roboty budowlane lub usługi.

tematem, dzielnica nie posiada informacji na temat szczegółów prowadzonego postępowania”. Na LVI Sesji Rady Dzielnicy Mokotów w dniu 4 marca 2014 r. radny Marcin Gugulski (PiS) zadał pytanie w tej sprawie. Bogdan

oceny możliwości realizacji projektu inwestycyjnego we współpracy z partnerem prywatnym. W związku z powyższym zarezerwowano uchwałą Rady Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy z dnia 24.05.2011 roku środki finansowe z przeznaczeniem na przeprowadzenie fazy analitycznej PPP z udziałem doradców, którzy przygotują niezbędną dokumentację do wyłonienia partnera prywatnego. Celem świadczonych usług doradczych jest określenie możliwości i zasadności realizacji inwestycji, wskazanie na podstawie analizy opłacalności

Biuro Obsługi Inwestorów Urzędu m. st. Warszawy, które zgodnie ze swoimi kompetencjami zajmuje się przygotowaniem i koordynacją przedsięwzięć realizowanych w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, przygotowało Opis Przedmiotu Zamówienia na doradztwo polegające na ocenie zasadności i możliwości zaangażowania partnera prywatnego i sporządzeniu dokumentacji związanej z realizacją przedmiotowej inwestycji. W związku z faktem, iż Biuro Obsługi Inwestycji zajmuje się merytorycznie przedmiotowym

Olesiński, burmistrz Mokotowa, udzielił następującej odpowiedzi: „Rozwijamy się jako dzielnica i chcielibyśmy, żeby po budowie ratusza wszystkie nasze jednostki były w jednym miejscu albo też bardzo blisko siebie. Według naszych obliczeń posiadany projekt ratusza nie wystarczy na to, żeby zgromadzić wszystkie nasze jednostki oraz Urząd Dzielnicy, w związku z czym powstała koncepcja, zgodnie z którą przy ul. Bielawskiej zostanie wybudowany budynek, w którym parter będzie wykorzystany na potrzeby DBFO albo OPS, a pozostałe kon-


Kopalnie poza planem Niektórym kopalniom za kilka lat kończą się koncesje i nie mogą ich przedłużyć z powodów formalno-prawnych (ustawowych), więc muszą zakończyć wydobycie, mimo niewyobrażalnych niewydobytych pokładów węgla objętych koncesją. Niektóre kopalnie chcą uruchomić eksploatację nowych złóż, ale z powodów formalno-prawnych nie mogą dostać koncesji na to wydobycie. Niektóre kopalnie będą musiały przerwać wydobycie, bo mając np. koncesje na wydobycie ropy przy okazji wydobywają gaz. Nie posiadając koncesji na gaz, której nie mogą otrzymać z powodów formalno-prawnych, działają bezprawnie. Wykryła to kontrola NIK i poszły wnioski do Ministra o poprawę – zmianę koncesji lub o cofnięcie koncesji. Będą cofnięcia, bo zmiana koncesji jest niemożliwa z powodów formalno-prawnych (ustawowych). Istnieją też poważne trudności formalno-prawne,

a wręcz niemożliwość uzyskania koncesji na poszukiwanie kopalin. I jeszcze jedno. Do wniosku o koncesję trzeba dołączyć decyzję środowiskową wydawaną przez burmistrza albo Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, ale oni nie mogą jej wydać, bo decyzja na przedsięwzięcie zwane wydobyciem lub poszukiwaniem musi być zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, a takich nie ma. I nie chodzi tu o lokalizację kopalni, tylko o fakt możliwości poszukiwania lub eksploatacji pokładu kopaliny celem wydobycia. Z powyższych powodów nie można budować nowoczesnych kopalń wydobywających tanio węgiel. Koncesja na poszukiwanie oraz wydobycie musi być zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i studium. Jest niewiele w Polsce gmin, które mają plan i studium, gdzie jest zapis o możliwości poszukiwania kopaliny, czy jej eksploatacji, szczególnie nowych

złóż. Brak narzędzi prawnych, by zmusić gminy do uchwalenia takich planów. Gminy nie chcą górnictwa, tylko parki, i boją się szkód, a nie mają takich dochodów z górnictwa, by być zainteresowane górnictwem. Minister nie może wydać koncesji na wydobycie bez jej uzgodnienia z wójtem w zakresie zgodności z planem lub studium, a ten uzgodnić jej nie może, bo brak takich planów, a jeśli nawet fikcyjnie uzgodni i wyda, to każdy ją może zaskarżyć skutecznie z powodu braku tej zgodności. W ustawie prawo geologiczne i górnicze postawiono więc wóz przed koniem. Minister siedzi na wozie tyłem do kierunku jazdy i okłada konia batem, a koń stoi za wozem, a nie przed i ciągnie furkę w drugą stronę po rosyjski węgiel. W tej sytuacji można też powiedzieć, że tylko głupki wierzą w łupki, a kamień na autostrady będziemy nadal importować, więc będą drogie.

Warszawa pomaga spółdzielniom socjalnym

Decyzje podejmowane przez władze lokalne jak i krajowe oceniamy z różnym stopniem tolerancji. Zresztą tak to zwykle bywa, że jedne decyzje przyjmujemy z zadowoleniem, a inne z dezaprobatą. Nie popadając więc w zachwyt zdaję sobie po prostu sprawę, że przeplatają się one niczym nici w tkaninie, która nie jest ani idealna, ani zła. Stąpając twardo po ziemi sądzę, że warto mimo to zwracać uwagę na pomysły prospołeczne i dobrze przemyślane. Ostatnio na przykład niezłą uchwałę zmajstrowała Rada miasta stołecznego Warszawy. Podejmując decyzję dotyczącą zasad najmu lokali użytkowych rozszerzyła katalog najemców m.in. o spółdzielnie socjalne. Oznacza to, że zarówno spółdzielnie jak i organizacje pożytku publicznego będą miały możliwość starać Bogdan Żmijewski się o otrzymanie lokalu poza konkursem. Urząd m.st. Warszawy przeznacza na wynajem w tym trybie blisko dziesięć tysięcy lokali. Przypomnijmy, że spółdzielnie

Fedrowanie polityczne Jan Winiecki Znowu mamy problem z górnikami, choć wydawałoby się, że znaczenie tej gałęzi przemysłu dla naszej gospodarki jest niewielkie (i będzie coraz mniejsze). Ale stary refleks strachu kolejnych rządów przed górnikami pozostał i obecny rząd też wykonał swój rytualny „taniec tchórza”, zapowiadając (też kolejne) kosztowne dla nas wszystkich przedsięwzięcia wspierające. Wykorzystując do tego celu zresztą modną obecnie „niezależność energetyczną”, której nota bene nie miały nawet Stany Zjednoczone, prowadząc przez dziesięciole-

Warszawa 02-624 ul. Puławska 136 tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15 www.poludnie.com.pl poludnie@poludnie.com.pl ogloszenia@poludnie.com.pl poludnie_glos@poczta.onet.pl Wydawca: Andrzej Rogiński „Południe” redaktor naczelny: Andrzej Rogiński redakcja: Rafał Rogiński, Ewa Ziegler, Bogdan Żmijewski Redakcja czynna w pon. - czw. w godz. 9.00 - 17.00 pt. w godz. 9.00 - 16.00 W tych godzinach przyjmujemy także ogłoszenia. Łamanie, układ i oprawa graficzna: Galder Grasfjord©

Druk: Polskapresse Sp. z o. o. ISSN 2082-6567

Nakład 40 000 egz. Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń. Materiałów nie zamówionych nie zwracamy. Zastrzegamy sobie prawo skracania i adiustowania nadsyłanych tekstów oraz zmian tytułów. Teksty sponsorowane oznaczamy skrótem TS

cia rozmaite łamańce polityczne na Bliskim Wschodzie. Niezależność energetyczna nie może oznaczać zależności gospodarki od bardzo drogich źródeł energii, gdyż wtedy stajemy się słabszym partnerem gospodarczym. A to z kolei oznaczałoby, iż nie tylko obniżałby się nasz poziom życia, ale i nasza pozycja w „koncercie europejskim”. Ta bowiem zależy od siły gospodarki, a nie np. od wejścia do strefy euro. Głos w tym koncercie Hiszpanii, z racji jej kłopotów gospodarczych, jest – mimo obecności w strefie euro – bardzo słaby z tego właśnie powodu. Liczy się siła gospodarki, a od niedawna zaczyna się też brać ponownie pod uwagę potencjał wojskowy (i tu też jesteśmy krajem, którego czwarta część obecnych sił zbrojnych wie, co to konflikt zbrojny, przechodząc chrzest bojowy w Afganistanie). Nie wolno więc, w imię strachu przed górnikami, przyczyniać się do osłabiania siły gospodarki, zwiększając rolę kosztownego węgla w polskim bilansie energetycznym. A polski węgiel jest drogi i będzie coraz droższy. Najważniejszym elementem tej oceny jest zależność cen węgla od cen ropy naftowej. Wszystkie triumfalne oświadczenia z ostatniego dziesięciolecia na temat rentowności kopalni i osiąganych zysków nie wynikały z obniżki kosztów czy wzrostu wydajności, lecz przede wszystkim ze wzrostów cen ropy. I odwrotnie, przejściowe spadki cen ropy powodowały straty zamiast zysków. Wedle mojej oceny gospodarka światowa weszła w okres obniżających się cen paliw i surowców przemysłowych, który to okres trwać będzie co najmniej przez dwa dziesięciolecia (podobnie jak poprzedni okres spadków i niskich cen: od początku lat 80. XX w. do połowy ub. dekady). Czynniki zewnętrzne nie będą już zafałszowywać prawdziwego, bardzo kiepskiego, stanu naszego górnictwa węgla kamiennego. W jednym z raportów wskazywa-

no na to, iż połowa kopalni jest obecnie nierentowna; powyższy trend oznaczać będzie, iż liczna nierentow nych kopalni będzie rosnąć i poziom strat również. Czy można by zwiększyć efektywność polskiego górnictwa? Tak, wskazują na to wyniki należącej do czeskiego koncernu, a przeznaczonej niegdyś do likwidacji kopalni „Silesia” w Czechowicach-Dziedzicach. Ale trzeba by wówczas podjąć walkę z pasożytniczymi związkami zawodowymi, które np. pozwalają na wykorzystywanie majątku produkcyjnego kopalni tylko przez 5 dni w tygodniu, a nie przez tydzień. Nie chodzi o to, by górnicy pracowali okrągły tydzień, tylko by wydobycie szło przez cały tydzień. Również koszty płacowe są w Silesii niższe (38% kosztów ogółem, a nie ponad 60 %, jak w deficytowej Kompanii Węglowej). Tak więc jakiekolwiek próby uczynienia z górnictwa węgla kamiennego gałęzi gospodarki, a nie skansenu socjalnego, mają wpisany w scenariusz takiej poprawy konflikt ze związkami zawodowymi. Tymczasem z owego „tańca tchórza” wydaje się wynikać, że czekają nas działania osłabiające efektywność gospodarki jako całości. Enigmatyczne stwierdzenia Premiera sugerują, że drogi (a może i jeszcze droższy) polski węgiel będą odbierać państwowe firmy energetyczne, co zaowocuje albo wyższymi kosztami energii dla użytkowników jutro, albo zmniejszonym potencjałem inwestycyjnym energetyki i jeszcze wyższymi kosztami energii pojutrze. Tymczasem polityka „niezależności energetycznej” musi być częścią polityki zwiększającej – a nie zmniejszającej! – siłę naszej gospodarki. Do tej tematyki wrócę jeszcze w najbliższej przyszłości.

socjalne to podmioty, które tworzone są w większości przez osoby zagrożone marginalizacją ze względu na niepełnosprawność, chorobę psychiczną lub mające trudności w znalezieniu zatrudnienia. Praca w spółdzielniach socjalnych daje im szansę na aktywizację społeczną i zawodową, integrację oraz podniesienie kwalifikacji. Dla ścisłości należy dodać, że członkami spółdzielni socjalnej mogą zostać również inne osoby, nienależące do grup zagrożonych wykluczeniem. Ich liczba nie może jednak stanowić więcej niż 50 % ogólnej liczby założycieli. Uchwała, jaką podjęli radni m.st. Warszawy, to kilka udogodnień, z których najważniejsze to: odstąpienie od procedury przetargowej przy ubieganiu się o miejski lokal dla organizacji pożytku publicznego, spółdzielni socjalnych, organów wymiaru sprawiedliwości, prokuratury, Kancelarii Sejmu i Senatu; zwiększenie z 3 do 10 lat współpracy między miastem a najemcą lo-

kalu; możliwość podnajmowania części lokalu organizacjom społecznym za minimum 50 % czynszu i podmiotom komercyjnym po stawkach rynkowych. Podsumowując tę uchwałę można najkrócej stwierdzić, że krok radnych Warszawy, to zdecydowanie ruch w dobrym kierunku, otwierający nowe możliwości działania dla podmiotów ekonomii społecznej. Miejmy nadzieję, że decyzje, które zapadły w Warszawie zostaną podjęte także w innych miastach województwa mazowieckiego. Jest to ważne chociażby z tej przyczyny, że katastrofalna sytuacja finansowa Mazowsza wymusiła obcięcie wydatków na organizacje pozarządowe. Nim powrócimy do poziomu wsparcia z poprzednich lata być może choć w ten sposób uda się zrekompensować organizacjom pozarządowym fatalne konsekwencje polityki finansowej prowadzonej przez Zarząd Województwa Mazowieckiego. Grzegorz Pietruczuk, radny Województwa Mazowieckiego www.grzegorzpietruczuk.pl

Turniej tańca W dniach 10-11 maja Wilanów zamienił się w stolicę tańców polskich. Dzieci, młodzież, dorośli i seniorzy z całej Polski przyjechali do Wilanowa, aby przed komisją sędziowską oraz licznie zgromadzoną publicznością zaprezentować najlepsze wykonania oberka,

go dnia dla młodych uczestników organizatorzy przygotowali program związany z tradycjami Wilanowa opisanymi m.in. przez Oskara Kolberga, a w tym: fotokasty – podróż multimedialną po dawnym Wilanowie przygotowaną przez znawcę tej tematyki, et-

zentujący wilanowską Kuźnię Artystyczną – Agata i Marcin Opasowie, Ewa i Krzysztof Radziwiłłowie, Małgorzata i Jan Gicewiczowie oraz Jolanta Szulc i Jarosław Król, którzy zasłużenie wygrali konkurs par mazurowych. W siódmej kategorii wiekowej

kujawiaka, mazura, polki, krakowiaka czy też kara mazurowego. W hali sportowej zamienionej w magiczną, pałacową scenografię, w pięknych, barwnych strojach, w duchu mobilizującej rywalizacji tancerze przedstawili choreografie tańców polskich we współczesnym kontekście kulturowym. Wszystko po to, by sięgnąć po nagrody oraz najważniejsze trofea – szablę i broszę z kamieniem – królewskie nagrody. W sobotnie popołudnie, pierwszego turniejowego dnia, odbyły się rundy eliminacyjne, ćwierćfinałowe i półfinałowe we wszystkich kategoriach i klasach oraz finały w klasach B. Po turniejowych zmaganiach pierwsze-

nografa, dr. Maurycego Stanaszka, warsztaty tańców ludowych oraz potańcówkę przy kapeli na żywo. Następnego dnia odbyło się uroczyste rozpoczęcie turnieju, a potem finały w kategoriach: I, IIa, IIIa, IVa, Va, VI i VII, konkurs kara do lat 30–tu oraz powyżej tego wieku, a na koniec ogłoszenie wyników i wręczenie nagród we wszystkich kategoriach i klasach, a także pokazy mistrzów. Wielki finał okazał się dla wszystkich uczestników czasem pełnym radości i łez wzruszenia. Szczególne gratulacje należą się wilanowskim tancerzom. Kolejny sukces odnieśli – repre-

w konkurencji w parach, Kuźnia Artystyczna zajęła kolejno miejsca: I miejsce - Agata i Marcin Opasowie, II miejsce - Ewa i Krzysztof Radziwiłłowie, III miejsce - Małgorzata i Jan Gicewiczowie, IV miejsce - Jolanta Szulc i Jarosław Król oraz VI miejsce – Hanna i Eugeniusz Reczkowie. Centrum Kultury Wilanów podziękowało wszystkim osobom i instytucjom, które wsparły organizację Królewskiego Turnieju Tańców Polskich Wilanów 2014, w tym m.in. Ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałkowi Województwa Mazowieckiego, Burmistrzowi Dzielnicy Wilanów oraz sponsorom.


Południe głos mokotowa nr 17 z 15 maja