Page 1

l Blisko spraw Czytelników l Bez owijania w bawełnę l www.poludnie.com.pl l

Artyści bibliotece

www.facebook.com/Poludnie.Gazeta https://twitter.com/PoludnieGazeta ISSN 2082-6567

Targi

W dniach od 28 do 30 marca w hali sportowej „Bielany” przy ul. Lindego 20 odbędą się Targi Medycyny Naturalnej i Kosmetyki. Można będzie skorzystać z porad, diagnozy irydologów, kręgarzy, bioenergoterapeutów, zakupić kosmetyki i zdrową żywność. Dojazd – stacja metra „Wawrzyszew”.

Anna Tomasik Koncert dobroczynny „Artyści bibliotece” z plejadą gwiazd ściągnął do Czytelni Naukowej nr XXI przy ul. Bukietowej 4a tłumy mieszkańców. Przybył m.in. Krzysztof Skolimowski, zastępca burmistrza dzielnicy Mokotów. Artyści już od godziny 16.00 odbywali próby przed występem, wprowadzano w biegu ostatnie korekty do programu, zmiana garderoby, makijaż… Wszystko po to, by – jak udało mi się niechcący podsłuchać – nie zawieść publiczności. Witold Matulka, który często gości na tutejszej scenie, kokietował za kulisami śpiewających kolegów i koleżanki opowieściami, że najwspanialsza publiczność przychodzi właśnie… na Bukietową. – Jak państwo zapewne przeczytali na zaproszeniach, dzisiejszy koncert jest charytatywny, dobroczynny, co oznacza, że Biblioteka spodziewa się wyrazów dobroczynności wyrażonych drobnymi kwotami. Pieniądze pochodzące z dzisiejszej zbiórki będą przeznaczone na zakup książek w dwóch czytelniach naukowych: nr IV na Wiktorskiej 10 oraz tutaj. Niestety, od pewnego czasu mamy trudności finansowe i nie możemy zakupić żadnych nowych książek. Każdy, kto dokona wpłaty, dostanie takie oto jakby serduszko „Honorowy Sponsor Biblioteki 2014”. Życzę przyjemnego wieczoru – powiedział przed rozpoczęciem oficjalnej części imprezy Andrzej Jezierski, kierownik Dzielnicowej Czytelni Naukowej nr XXI. Po nim pałeczkę gospodarza wieczoru przejął Filip Borowski, aktor, kabareciarz, komik i znakomity konferansjer, znany wszystkim z kabaretu „Filip z Konopi”. I ku uciesze zebranych oznajmił, że będzie miał ogromną przyjemność i radość nie tylko z bycia z publicznością, ale także bycia „zapowiadaczem” znakomitych artystów. – Na początek wystąpi człowiek, artysta o wielkich talentach, a dziś zobaczyłem, że ma jeszcze niezwykłe talenty organizacyjne, reżyserskie. Człowiek orkiestra. Rozsławia imię Polski nie tylko w Europie, ale na całym świecie. Mówię oczywiście o Witoldzie Matulce – zdradza Borowski. dokończenie na stronie 5 Wszystkie osoby mające trudności ze słyszeniem zapraszamy na

BEZPŁATNE BADANIA SŁUCHU w gabinecie firmy SŁUCHMED. Mokotów, ul. J.Dąbrowskiego 16 tel. 22 498 75 40 Szpital MSW (budynek A, parter), ul. Wołoska 137 tel. 22 353 06 20 Wizyty domowe tel. 22 392 76 19

l

www.poludnie.com.pl

www.facebook.com/Poludnie.Gazeta

Rok XXI nr 10 (847)

l

20 MARCA 2014

https://twitter.com/PoludnieGazeta

l

Bezpłatnie

Skarby Warszawy

Już 22 i 23 marca, odbędzie się kolejny spacer z przewodnikiem po zabytkach Warszawy. Tym razem tematem będzie Stary Mokotów. Miejsca zbiórek: sobota - plac Unii Lubelskiej 1, przy zachodniej Rogatce Mokotowskiej, godz. 13:00; niedziela - przed Sanktuarium św. Andrzeja Boboli, ul. Rakowiecka 61, godz. 13:00. Przewodnik: Marcin Strachota. Cena spaceru: 10 zł/os. Dzieci do lat 10 bezpłatnie.

PechaKucha Night

27 marca o godz. 20.20 w sali przy ul. Koszykowej 63 odbędzie się kolejna PechaKucha Night Warsaw vol.16 - kilkanaście prezentacji z różnych obszarów twórczości i życia, w zwyczajowej formule 20 slajdów x 20 sekund. Zgłoszenia prezentacji na www.pechakuchawarsaw.pl. Zaprasza Centrum Łowicka.

Opłaty automatycznie

Dokończenie II linii priorytetem Z Michałem Olszewskim, wiceprezydentem Warszawy i przewodniczącym Rady Nadzorczej Metra Warszawskiego rozmawia Andrzej Rogiński - Zanim objął Pan funkcję wiceprezydenta zajmował się Pan, jako dyrektor biura, sprawami pozyskiwania środków dla miasta, środków pomocowych z Unii. Na jakie kierunki przeznaczone zostały te środki w ciągu ostatnich dwóch kadencji? Czy tylko na metro? - Nie tylko, aczkolwiek metro jest największym projektem miasta, na który udało się uzyskać rekordowy grant. Drugim z kolei jest etapowany projekt wodno-ściekowy. Część środków pozyskało miasto, część Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Trzecią dużą grupą projektów były dotacje na drogi. Na transport miejski udało nam się pozyskać prawie połowę pieniędzy przeznaczonych na cały kraj. Oprócz metra otrzymaliśmy ponad miliard złotych na tramwaje i kilkaset milionów złotych na zakup taboru szybkiej kolei miejskiej. Gdybyśmy porównali ten okres z poprzednim, kiedy projekt metra warszawskiego stanowił kilkanaście procent puli wszystkich projektów transportowych, to zobaczylibyśmy rozmiary tego,

z czym mieliśmy do czynienia teraz. Kolejne projekty dotyczyły przestrzeni miejskich. One nie tylko poprawiają estetykę, ale też zmieniają funkcjonalnie miasto. Mam na myśli Centrum Nauki Kopernik, rewitalizację Pragi, modernizację Krakowskie Przedmieście. Warto też przypomnieć takie projekty, jak Muzeum Ordynariatu, Muzeum w Palmirach, bulwary nadwiślańskie, fontanny multimedialne na Podzamczu czy Port Czerniakowski. Uzbierało się tych projektów kilkaset. Dzisiaj zbliżamy się do takiej sumy środków, która wynosi trzy czwarte budżetu miasta. Łącznie udało nam się pozyskać już ponad 8,5 miliarda złotych. - Do pracy w urzędzie miasta przyszedł Pan w 2007 roku. Do tego czasu pozyskane środki unijne były niewielkie. - Pamiętam, że składając swój pierwszy plan budżetowy kończyliśmy na ciągu zer, który oznaczał, że otrzymaliśmy dziesiątki milionów. Teraz otrzymujemy ponad miliard. I ta różnica jest odczuwalna w mieście. Dużo uwagi poświęcamy temu, żeby warszawia-

kom pokazywać projekty unijne i uzmysławiać, że takie projekty, jak muzeum warszawskiej Pragi, centrum kreatywności, Centrum Przedsiębiorczości na Smolnej, kamienice praskie czy metro nie powstałyby, gdyby nie środki unijne. - Do każdego pozyskanego euro trzeba dodać złotówki z budżetu. Trzeba więc mieć wkład własny, trzeba gospodarować. - Dokładnie tak. W tym przypadku ważne jest rozważne gospodarowanie finansami miasta. W 2007 roku poziom zadłużenia co prawda oscylował w granicach dwudziestu kilku procent, ale jego struktura była bardzo dla miasta niekorzystna. Na początku wykonaliśmy więc dużą pracę po to, żeby zrestrukturyzować zadłużenie. Przede wszystkim spłaciliśmy kredyty komercyjne, nierzadko krótkoterminowe na niekorzystnych warunkach. Następnie wyemitowaliśmy obligacje na znacznie lepszych warunkach. Ponadto sięgnęliśmy po bardzo korzystne kredyty jakie oferują instytucje międzynarodowe, takie jak Europejski Bank Inwestycyjny czy Europejski Bank

Odbudowy i Rozwoju. Kiedy miasto staje przed faktem, że jest dostępna pula najtańszych pieniędzy, jakie można sobie w ogóle wymarzyć – unijnych dotacji, to warto o nie zagrać i znaleźć wymagany wkład własny. Perspektywa dotacji, które pokrywają nawet trzy czwarte kosztów inwestycji, a ponadto spłacają się ekonomicznie, jest dla nas bardzo atrakcyjna. Projekty w transport miejski nigdy nie są opłacalne stricte finansowo. One są opłacalne ekonomicznie, biorąc pod uwagę korzyści, jakie uzyskuje społeczeństwo. - Dzięki metru można zaoszczędzić na taborze pozostałych środków komunikacji. dokończenie na stronie 2

Biuro Drogownictwa i Komunikacji Urzędu m. st. Warszawy we współpracy ze Stowarzyszeniem Inżynierów i Techników Komunikacji RP Oddział w Warszawie zaprasza do udziału w Forum Komunikacyjnym „Automatyczny pobór opłat - nowe trendy płatności (karta miejska, zbliżeniowa karta bankowa, telefon komórkowy w trybie NFC…)”. Temat przedstawi Michał Majewski THALES Communications & Security; THALES Polska. Forum odbędzie się w dniu 27 marca o godz. 17:00 w Warszawskim Domu Technika NOT ul. T. Czackiego 3/5 sala C, V piętro (dojazd windą) Wstęp wolny.

Od monokryształu do grafenu

Na wystawie „Od monokryształu Jana Czochralskiego do grafenu” wyeksponowanych zostanie ponad 20 interaktywnych stanowisk. Będą na nich przeprowadzane eksperymenty przygotowane przez studentów Wydziału Fizyki Politechniki Warszawskiej, we współpracy z instytucjami związanymi z tematyką projektu. Wystawa odbędzie się w dniach 15–23 marca w godzinach 9:00-16:00 na Wydziale Fizyki Politechniki Warszawskiej przy ulicy Koszykowej 75.


2

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

www.poludnie.com.pl

Dokończenie II linii priorytetem

dokończenie ze strony 1 - Bieżące koszty transportu są w 70 proc. pokrywane przez miasto. A zatem maksymalizowanie

dziś chętniej się przesiadają doceniając nowe, szybsze połączenia metrem i koleją. Dziś łatwiej przebyć daną trasę środkiem łączo-

liczby linii i środków transportu zwiększa koszty operacyjne. Wiedząc, że istnieje perspektywa maksymalizowania inwestycji współfinansowanych ze środków UE, pani prezydent podjęła decyzję o wykorzystaniu maksymalnie tej okazji. Gdyby nie rozpoczęto procesu restrukturyzacji zadłużenia, potem długoletnich programów finansowanych z długu spłacanego później środkami unijnymi, nie mielibyśmy takiego boomu inwestycyjnego, jaki dzisiaj Warszawa przeżywa. Zdaję sobie sprawę z tego, że skutki

nym zamiast jechać jedną linią autobusem przez całe miasto. Praca w samorządzie wymaga przede wszystkim konsekwencji i niezrażania się bieżącymi wahaniami emocji, które zawsze występują – mówił mi kiedyś mój mentor. Dzięki temu, że udało się zachować ciągłość władzy w mieście przez te dwie kadencje, udało się konsekwentnie realizować wiele projektów. Nie wszystkie znalazły się w zakresie naszych możliwości, ale realizujemy te, które są dziś najważniejsze i najbardziej niezbędne.

tego boomu spowodowały uciążliwości dla mieszkańców. Jednak tych inwestycji nie dałoby się bez środków unijnych zrealizować siłami własnymi miasta, nawet w okresie dwa razy dłuższym. Mimo utrudnień jestem przekonany, że cała ta operacja miastu i jego mieszkańcom się opłaca. - Przechadzając się po mieście widzimy różnicę między tym, co było siedem lat temu i tym, co jest dzisiaj. Ale jak pan wspomniał, inwestycje infrastrukturalne, takie jak metro i drogi, spowodowały różnego rodzaju uciążliwości. Tu korki, tu zamknięcia, więc narzekaliśmy. W przypadku metra place budowy na powierzchni znajdują się w stadium zamykania. - Tak już jest. Każdy z nas zawsze patrzy na tu i teraz. Dzisiaj nikt specjalnie nie sięga pamięcią, jak miasto wyglądało 8 lat temu bez Krakowskiego Przedmieścia, bez ukończonej I linii metra na odcinku bielańskim, bez ukończonej Trasy Siekierkowskiej czy Nowolazurowej, węzła Młociny, trasy Al. Jerozolimskich, mostu Skłodowskiej-Curie i wielu innych projektów. Uzupełniamy kilkudziesięcioletnią lukę inwestycyjną. Jednocześnie występuje wysokie oczekiwanie zapewnienia wysokiego komfortu życia. Obydwie rzeczy są ze sobą trudne do pogodzenia. Proces inwestycyjny zawsze ingeruje w normalną dynamikę życia miasta. Ale już ukończenie inwestycji powoduje gwałtowną zmianę w jakości życia, zachowaniach pasażerów w transporcie. Właśnie po to wprowadziliśmy bilet przesiadkowy, żeby dostosować taryfę do nowych zachowań – warszawiacy

- Na metro warszawskie najpierw zostały pozyskane środki na odcinek bielański I linii, następnie na odcinek centralny II linii metra. Jakie środki poszły na te zadania? Jak wygląda przygotowanie do kontynuowania budowy II linii metra? - Na dokończenie I linii metra uzyskaliśmy grant w wysokości 360 mln. To była jedna z pierwszych umów, którą udało się podpisać już za kadencji pani minister Bieńkowskiej. Umowa ta była dla nas bardzo ważna, ponieważ I linia metra miała bardzo skomplikowaną historię. Prostowaliśmy jeszcze ostatnie sprawy związane z grantem. Udało się go pozyskać w roku 2007, potem rozliczyć. Jesteśmy szczęśliwi, że to wszystko przebiegło bez komplikacji. Już wtedy wiedzieliśmy, że z nowej perspektywy będzie finansowany odcinek centralny II linii metra. I na tym skoncentrowana była cała uwaga. Z powodu powtarzania przetargu na budowę odcinka centralnego nieco później finalizowaliśmy uzgodnienia z Komisją Europejską jeśli chodzi o dofinansowanie. Udało się. Odcinek bielański miał cztery stacje, a odcinek centralny 7 stacji, 7 kilometrów. Łatwo można porównać koszty budowy odcinków peryferyjnych metra i odcinka centralnego. To dobra lekcja uczenia się miasta i tego, jak zmieniają się koszty zależnie od odległości od ścisłego centrum. Dzisiaj 60 procent kwoty wypłaconej dla miasta z UE, to jakby 60 proc. podarowane mieszkańcom. Część z tego grantu idzie do spółki Metro Warszawskie na zwrot kosztów wagonów inspiro. Końcówce każdego okresu roz-

liczeniowego w Unii Europejskiej towarzyszą zwiększone możliwości szukania nowych pieniędzy. W tym momencie udało nam się, uzasadniając to trudną sytuacją miasta, pozyskać dodatkowe środki w wysokości pół miliarda euro. I Pani Premier Bieńkowska zadeklarowała nam taką pomoc jeszcze w październiku ubiegłego roku. Będzie to dodatkowy zastrzyk, który pozwoli na przygotowanie nowych projektów unijnych. Tak zadecydowała pani prezydent. Dzisiaj rozmawiamy z Ministerstwem Infrastruktury i Rozwoju o dalszym finansowaniu II linii metra. Jeszcze w roku 2014 r. będziemy mieli projekty budowlane i pozwolenia na budowę dla odcinka „3+3” w stronę zachodnią od odcinka centralnego, z trzema stacjami, oraz po stronie wschodniej również na trzy stacje. Prawdopodobnie nawet jeszcze w tym roku rozpoczniemy postępowanie przetargo-

oddaniu odcinka centralnego z marszu można będzie dalej realizować tę inwestycje? - Tak. Czekamy na wyniki analiz przebiegu części wschodniej. Chodzi o rozgałęzienie na Białołękę. Dzisiaj z pewnością mogę powiedzieć, że realne jest do 2020 roku albo nawet wcześniej ukończenie dwóch odcinków po trzy stacje. W perspektywie roku 2022 możliwe jest ukończenie całej drugiej linii przy założeniu, że jeszcze w tym roku rozpoczniemy projektowanie pozostałych odcinków. Bardzo byśmy chcieli ukończyć II linię metra w ramach bieżącej perspektywy finansowej Unii. Jest to dla nas dzisiaj jasno postawiony priorytet. Po to, żeby zminimalizować ryzyka samego przedsięwzięcia podzieliliśmy inwestycję na dwa etapy: najpierw trzy stacje plus trzy stacje, a następnie stacja postojowa, 5 stacji plus 3 stacje. Druga linia metra uzyska pełną funkcjonal-

powiem – bohaterowie - współpracownicy, którzy pracują, by zdobyć środki unijne, bez których nie byłoby metra. Ze względu na skalę przedsięwzięcia jedna osoba zajmuje się przygotowaniem, a druga rozliczaniem projektu. Przedsięwzięcie jest oczkiem w głowie dyrektora Biura Funduszy i jego zastępcy.

postawa uderza w nasz wspólny interes. Trochę smutne jest przeświadczenie, że jeśli coś jest publiczne, to znaczy że niczyje. Potrzebne jest wpajanie już od młodości świadomości, że bycie członkiem wspólnoty, jaką jest miasto, oznacza również odpowiedzialność za wspólny majątek. Takim przykładem

- Co należy robić, by środki pozyskiwane przez miasto a następnie wydawane, były bardziej szanowane przez użytkowników? Majątek, z którego korzystamy my, obywatele, jest ogromny. To nie tylko metro, autobusy czy domy kultury. Jak pan widzi naszą wspólną troskę o ten majątek urzędu, spółek miejskich oraz obywateli? - Mamy coś takiego w sobie, co

we na realizację obu odcinków. Wszystko zależy od montażu finansowego. Jestem dobrej myśli, że w połowie roku pani prezydent przedłoży radzie miasta propozycję, która po zakończeniu odcinka centralnego pozwoli miękko wejść w kolejny etap rozbudowy metra. Przypominam, że pani prezydent nie raz deklarowała, że budowa II linii metra jest dla nas priorytetowym projektem pozostającym poza wszelką dyskusją. Bardzo ważnym argumentem jest również to, że możemy pozyskać na to środki unijne. - W przyszłej perspektywie finansowej Unii tak dużych środków już nie będzie.

ność dopiero wtedy, gdy zostanie wybudowana w całości. Zmiana obsługi komunikacyjnej pozwoli uwolnić potencjał, który tkwi w Woli, Pradze i Targówku. - Kto zajmuje się pozyskiwaniem środków zewnętrznych dla Warszawy? - Projekt metra ma dziesiątki, żeby nie powiedzieć setki cichych bohaterów, którzy pracują na różnych poziomach w mieście. Firmowany jest on przez prezydenta miasta jako lidera. Natomiast sztab ludzi bardzo mocno pracuje nad tym projektem. Istnieje zespół, który zajmuje się całą inwestycją, a więc przygotowaniem, prowadzeniem dokumentacji,

się wywodzi jeszcze chyba z okresu komunizmu - pewne sposoby zachowania. To brak poszanowania dla publicznego majątku. To dla mnie uderzające, bo taka

były chuligańskie wybryki podczas Marszu Niepodległości. Na szczęście widać już zmiany na lepsze – akty dewastacji zdarzają się coraz rzadziej. Pozostają wciąż drobiazgi, które wpływają bardzo mocno na komfort codziennego życia: śmiecenie, rozbijanie butelek, psie kupy. Każde z nich powoduje, że koszty usług, które są wspólnymi - rosną. Przez pojedynczych mieszkańców są prawie nieodczuwalne ale w skali miasta są to miliony złotych, które wydajemy na utrzymanie czystości. Moglibyśmy wydać je na realizacje rozmaitych potrzeb. Oprócz wpajania poszanowania dla wspólnego majątku warto zachęcać mieszkańców do współudziału w decyzjach na temat tego, gdzie powinny być zlokalizowane jakieś elementy infrastruktury, choćby poprzez budżet partycypacyjny. Takie przedsięwzięcia włączają mieszkańców w proces decyzji. Nawet jeśli będzie to jeden procent mieszkańców, to ci ludzie stają się adwokatami tej infrastruktury i będą robili wszystko, żeby nie była niszczona. Badania pokazują, że użytkownicy przestrzeni miejskiej zupełnie inaczej zachowują się w przypadku, kiedy ta przestrzeń jest zdewastowana, albo niedoinwestowana, a inaczej, kiedy jest odnowiona. To ważna zmiana, która wynika też z innej percepcji publicznej przestrzeni.

- Będą z pewnością ograniczone. To nas dzisiaj determinuje do tego, żeby zmaksymalizować wysiłki i teraz zrealizować ten projekt. - W 2014 roku będzie gotowy odcinek centralny II linii metra. Planowane są, jak Pan mówił, dwa kolejne odcinki, na wschód i na zachód po trzy stacje. Czy istnieje wola pani prezydent Warszawy dokończenia całej linii? Czy po

później kontrolowaniem wykonawcy na etapie realizacji, przy procedurze odbiorów, w końcu eksploatacji. Spółka Metro Warszawskie ma bardzo duży udział w tym procesie, tym bardziej, że pełni w imieniu miasta rolę inwestora. Zespół, który zajmuje się rozliczaniem tego przedsięwzięcia w budżecie miasta, pracuje zarówno w Zarządzie Transportu Miejskiego jak i w Biurze Rozwoju Miasta. No i są ci moi – że tak

Mokotów liderem Mieszkańcy Warszawy złożyli 2204 projekty do budżetu partycypacyjnego. Najwięcej projektów wpłynęło na Mokotowie - aż 315. Na drugim miejscu jest Praga-Południe, na trzecim Wola, zaraz za nimi Ochota i Śródmieście. - Liczba zgłoszonych projektów świadczy o tym, że warszawiacy bardzo zaangażowali się w proces decydowania o lokalnych wydatkach stolicy. Ponad dwa tysiące projektów, to absolutny rekord wśród polskich miast. Dziękuję mieszkańcom Warszawy za ich aktywność – powiedziała Hanna Gronkiewicz–Waltz, prezydent Warszawy. Obecnie zaczął się etap weryfikacji projektów przez pracowników urzędów dzielnic, który potrwa do 5 maja. Projekty będą sprawdzane pod względem formalnym – dotyczącym zgodności złożonych projektów z obowiązującym w Warszawie regulaminem przeprowadzania budżetu party-

cypacyjnego i obowiązującymi przepisami prawa oraz finansowym – polegającym na doprecyzowaniu kosztów realizacji zaproponowanych projektów, tak aby były one realne. Kolejnym etapem będzie ponowna weryfikacja projektów, które zostały podczas pierwszego etapu odrzucone. Dokonają jej dzielnicowe Zespoły ds. budżetu partycypacyjnego składające się z mieszkańców, organizacji pozarządowych, radnych i urzędników. Od 25 maja do 18 czerwca odbędą się prezentacje i dyskusje nad projektami. To bardzo ważny element budżetu partycypacyjnego. Mieszkańcy będą mogli poznać każdy projekt i przekonać się, na który z nich zagłosować, który jest dla nich najbardziej potrzebny i najciekawszy. Finałem będzie głosowanie, w efekcie którego zostaną wybrane projekty do realizacji w kolejnym roku budżetowym. Głosować będzie mógł każdy mieszkaniec.


3

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa Gospodarowanie odpadami

Zacznijmy od nas samych 2 miliony ton śmieci wyrzucanych jest w Polsce co roku na nielegalne wysypiska. To wstyd, że zaledwie 4% odzyskanych surowców trafia u nas do ponownego użycia, podczas gdy w wysoko rozwiniętych krajach Europy Zachodniej recykling daje możliwość odzyskania nawet 90% surowców. Aby zmienić te wstydliwe statystyki Unia Europejska zobowiązała nas, by do 2020 r. wszystkie kraje UE przetwarzały powtórnie 50% ilości śmieci, jakie wytwarzały w 1995 r. (punkt odniesienia). Jeśli gminy nie osiągną tych kwot, państwo może nałożyć na nie kary administracyjne. Narzędziem do wprowadzenia tych zmian jest tzw. ustawa śmieciowa. Nowy system odbierania odpadów w Warszawie obowiązuje od 1 lutego. I jak to z każdym skomplikowanym projektem bywa, jego doszlifowanie będzie zapewne jeszcze wymagać sporo pracy. Gmina – jako zleceniodawca usługi – zobowiązana jest do kontrolowania firm realizujących wywóz nieczystości. Aby zbierać jak najwięcej informacji dotyczących nieprawidłowości, w Warszawie stworzono miejską infolinię (19115). E-interpelacje od ursynowian w tej sprawie spływają też za pośrednictwem strony http://interpelacja.poursynow.pl/ udostępnionej przez Radnych Platformy Obywatelskiej na Ursynowie. Skarżymy się na przepełnione kosze na odpady przeznaczone do recyklingu, brak odpowiednich pojemników (np. na Zielonym Ursynowie) czy nieoczipowane pojemniki cynkowe, które leżą obok altanek śmietnikowych.

Tradycyjnie, burmistrz Guział od razu ogłosił, ze wprowadzenie nowego systemu odbioru śmieci to kompromitacja władz Warszawy. I to pomimo tego, że wiceprezydent Warszawy Jaro-

akcji władz Warszawy i skutecznemu systemowi informowania o nieprawidłowościach - poprawia się z tygodnia na tydzień. Jednak o ostatecznym sukcesie projektu zadecyduje nie tylko poziom ofe-

pisu mają władze dzielnic – jako najbliższy mieszkańcom organ samorządu. Skoro burmistrz Guział uważa, że nie byłoby problemu, gdyby władze poszczególnych dzielnic zajmowały się wdra-

sław Dąbrowski po wizji lokalnej w naszej dzielnicy zapewnił, że władze Warszawy są w stałym kontakcie z firmą SITA – realizującą umowę w naszej dzielnicy – a jeśli nieprawidłowości nie zostaną wyeliminowane, miejskie Biuro Gospodarowania Odpadami może nałożyć na firmę dotkliwe kary finansowe, co bez wątpienia będzie skutecznie mobilizować do podjęcia niezbędnych działań naprawczych. Uważam, że jako organ kontrolny, władze Warszawy stanęły na wysokości zadania. Sytuacja - dzięki szybkiej re-

rowanych usług, ale i zaangażowanie każdego z nas: świadomość tego, czym jest segregacja, czemu służy, właściwe przygotowanie odpadów do segregacji (zgniatanie puszek, składanie kartonów itp., wrzucanie śmieci do odpowiednich pojemników). Gmina może pogrozić firmie SITA, ale nie ma narzędzi, by sprawdzić mieszkańców, jak i czy w ogóle segregują śmieci. Dlatego, aby system ten funkcjonował skutecznie, potrzebne jest zaangażowanie całej społeczności lokalnej. Tu właśnie pole do po-

żaniem reformy, to czemu jako jedyny burmistrz w Warszawie nie zaangażował się w kontrolę i współpracę z firmą śmieciową? Na sąsiednim Wilanowie spotkania zarządu z SITA odbywają się co tydzień. Czy nie lepiej byłoby dla mieszkańców Ursynowa, gdyby władze dzielnicy włączyły się w dopracowanie systemu, i zamiast krytykować z założonymi rękami po prostu służyły radą właściwym służbom? Słabym ogniwem jesteśmy też i my sami – mieszkańcy. Wielu z nas wciąż nie ma pewności,

Potrzebne współdziałanie Karol Olszewski - Potrzebne nam jest współdziałanie dla naszego wspólnego dobra, w celu dążenia do zmian na lepsze, w celu dokonywania jakichkolwiek zmian w naszym otoczeniu, w naszych ursynowskich realiach – podkreślał Piotr Guział, burmistrz Ursynowa na ósmym już spotkaniu z mieszkańcami, które odbyło się w poniedziałek (17 marca) w Gimnazjum nr 92 przy ul. Koncertowej 4. Na spotkanie przybyło ok. 40 osób. Korzystając z okazji, że na sali od początku do końca byli obecni Sławomir Żuk,: prezes SBM Stokłosy i Mariusz Karczewski, dyrektor miejscowej szkoły, mieszkańcy im właśnie zadali wiele pytań i otrzymali wyczerpujące odpowiedzi, choć nie wszystkie były zadowalające i zgodne z oczekiwaniami pytających. - Nasza lokalność polega na tym, że jesteśmy jedną z najstarszych części tzw. wysokiego Ursynowa, ściśnięci na niewielkiej przestrzeni tego blokowiska, z wąskimi ciągami pieszo-jezdnymi, które przy obecnym natężeniu ruchu stają się coraz bardziej

niebezpieczne, z niedostateczną liczbą miejsc parkingowych i bez parkingów podziemnych, ponieważ takich nie budowało się wtedy, gdy powstawała ta część Ursynowa – charakteryzuje otoczenie Mirosław Kowalak, mieszkaniec ulicy Koncertowej od samego początku jej istnienia. – Poza tym jest tu skupisko szkół, przedszkoli i obiektów sportowych, co negatywnie wpływa na jakość naszego życia, ponieważ tutejsi mieszkańcy to w 80. proc. osoby w wieku 60+. Wielu musi podpierać się laską, i - jak na ironię – strasznie mało tu ławek i miejsc, gdzie senior może choćby na chwilkę przysiąść, na przykład w drodze do sklepu, przychodni czy na pocztę. - Ciągłe stawianie i likwidowanie ławek jest zajęciem nudnym i kosztownym – odpowiedział Sławomir Żuk, prezes spółdzielni Stokłosy. – Możemy postawić ławeczki, ale żebyście Państwo za chwilę nie narzekali. Wszak wiosna idzie i za kilka dni te ławeczki zamienią się w uciążliwe bary pod chmurką. Ja potrzebuję tylko dostać pisemny wniosek z podpisami większości mieszkańców

i wskazaniem konkretnych lokalizacji, gdzie te ławki mamy postawić. Ławki postawimy, ale nie chcę za miesiąc słyszeć, że mamy je znów likwidować. Podczas ponad dwugodzinnej dyskusji mieszkańcy zwracali się z wnioskami o zwiększenie miejsc parkingowych w tym rejonie Ursynowa, lepsze oznakowanie dojazdów do parkingów przy obiektach sportowych, zakazu parkowania na uliczkach osiedlowych dla osób, które tu nie mieszkają, otwarcia w dzień obecnie pozamykanych furtek dla pieszych na teren Gimnazjum nr 92, większej dostępności do obiektów sportowych dla indywidualnych, niezrzeszonych mieszkańców Ursynowa, zawiązania ursynowskiej koalicji na rzecz walki z hałasem – zwłaszcza tym emitowanym z ulic o zbyt dużym obecnie natężeniu ruchu (al. KEN, ul. Puławska i Dolina Służewiecka), zakazu przejazdów TIR-ów przez Ursynów, ustalenia miejscowego programu ochrony przed hałasem, pilnego postawienia ekranów akustycznych przy Dolinie Służewieckiej (które miały tu stanąć już dawno,) zorganizowania domu dziennego pobytu

dla seniorów, szybkiej poprawy obecnego stanu ciągu pieszego wzdłuż ul. Beli Bartoka i poprawy aktualnego stanu zieleni na tej ulicy oraz... próby nawiązania współpracy pomiędzy dzielnicą Ursynów a Polskimi Portami Lotniczymi. Odpowiadając mieszkańcom, burmistrz Piotr Guział powiedział m.in.: - Takie spotkania są potrzebne, choćby po to, żebym mógł się dowiedzieć o sprawach, o których po prostu nie wiem i mógł poznać problemy, których po prostu nie znam. Tu na Państwa terenie jest rzeczywiście bardzo ciasno. To jest grzech pierworodny popełniony już na etapie projektowania Ursynowa w poprzedniej epoce. To spotkanie ma więc służyć temu, abyśmy mogli wspólnie zastanowić się, jak poprawić jakość życia mieszkańców w tej, a nie innej rzeczywistości. Przyznaję, że złe oznakowanie dojazdów do obiektów sportowych to wina naszego urzędu. Poprawimy to, ale nie wyobrażam sobie stawiania przez nas jakichkolwiek znaków na drogach, które do nas nie należą. dokończenie na stronie 5

jakie śmieci wrzucać do którego pojemnika, jak segregować, co można ponownie wykorzystać. Za niesegregowanie śmieci prawo nie przewiduje żadnych kar (można mieć naliczoną jedynie wyższą stawkę za ich wywóz) – co dodatkowo sprawia, że wielu z nas odpuszcza temat segregacji. Samorządy europejskie prowadzą kampanie na rzecz edukacji ekologicznej praktycznie bez przerwy. Bo wiedzą, że to temat wymagający nie tylko zmiany prawa, ale i naszych – często wieloletnich – przyzwyczajeń. Już dzieciom w przedszkolach od lat wpaja się zasady recyklingu, uczy się, jak sortować śmieci, wraz z rodzicami wprowadzać te zasady do codziennego życia. W ten sposób przekazuje się informację, że nie jesteśmy właścicielami Ziemi, a jedynie ją zamieszkujemy. Jakość życia zależy wiec w dużej mierze od sposobu obchodzenia się z naszym najbliższym otoczeniem. Mniej wydaje się na kontrolę (systemy monitoringu śmietników osiedlowych są drogie i często zawodne), a więcej na budowanie dobrych nawyków. Taka świadomość wydaje mi się podstawą do zrozumienia roli recyklingu we współczesnych czasach. Proekologiczne organizacje pozarządowe twierdzą, że właśnie brak tej świadomości najbardziej przyczynia się do słabego wyniku Polski. I tu właśnie, na dzielnicowym poziomie, włodarze powinni brylować i popisywać się pomysłowością, jak po-

pularyzować ideę odzyskiwania surowców wtórnych. Niestety, ich aktywność na tym polu jest daleka od pożądanej. Na kilka miesięcy przed końcem kadencji ursynowski Zarząd powinien już wiedzieć, gdzie jego zaangażowanie przyniesie wymierne korzyści (mieszkańcom, nie samemu Zarządowi). Nieustająca krytyka Ratusza Warszawy pochłania sporo czasu i energii Burmistrza Guziała. Czy jest jednak konstruktywna?? Czy może władze Ursynowa zechciałyby poświęcić więcej czasu na działania na rzecz dzielnicy i włączyć się w rozmowy z miastem i firmą SITA, podzielić swoimi pomysłami na rozwiązanie istniejących problemów, zainwestować fundusze w edukację proekologiczną (nie tylko od święta). Wtedy ze śmieciami na pewno lepiej będziemy sobie radzić. Niech firma SITA zajmuje się odbiorem śmieci, władze Warszawy jej nadzorowaniem, a nasi burmistrzowie tym, do czego zostali powołani – inicjatywą i dobrym pomysłem na to, jak stać się użytecznym ogniwem w śmieciowej układance, pomagając nam wszystkim w zrozumieniu, że śmieci to nasza wspólna sprawa. Jak na razie odwołano planowaną na 11 marca sesja Rady Dzielnicy. Powód: brak projektów uchwał Zarządu… Czyżby brakowało tematów?? Pozostawię to pytanie do Państwa oceny. Monika Krzepkowska, radna Dzielnicy Ursynów

Czy czuł byś się pewniej gdybyś wiedział, że zanim podejmiesz ważną dla siebie decyzję możesz zapytać prawnika o radę? A gdyby jeszcze ta rada była dostępna przez telefon czy Internet, czy byłbyś zadowolony? Czy wykupiłbyś abonament miesięczny na takie usługi, wiedząc że cena abonamentu jest minimalna? Jeśli odpowiedziałeś twierdząco na te pytania zapraszamy do Kancelarii Prawniczej po abonament. Zadzwoń do nas w poniedziałek w godzinach 11.00-15.00 lub w czwartek w godzinach 15.00-19.00 pod numer 22 416 12 52 i umów się na rozmowę.


4

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

www.poludnie.com.pl

Mokotowski sport to nie tylko dotacje Z dużym zainteresowaniem zapoznałem się z artykułem Pana Mariusza Ciechomskiego, opublikowanym w „Południu” w dniu 13.03.2014 r. Cieszy mnie inicjatywa zorganizowania spotkania poświęconego problemom mokotowskiego sportu. Szkoda jedynie, że do udziału

bowiem ogromną popularnością wśród młodzieży i dorosłych. To tutaj można ćwiczyć pod okiem wykwalifikowanych trenerów, na zajęciach, które są dla uczestników całkowicie bezpłatne. To przy ul. Kazimierzowskiej rusza w tym roku Akademia Młodych Orłów – projekt szkoleniowy

alizacji jest budowa boisk oraz remont basenu i sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 307, na ul. Barcelońskiej. Trwa także budowa basenu oraz hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 271 przy ul. Niegocińskiej. W ramach miejskiego programu „Warszawa w Dobrej Kondycji”

Mokotów „w sprawie przeciwdziałania eksmisji Warszawskiego Klubu Sportowego ,,Gwardia” z obiektów sportowych zlokalizowanych w Warszawie przy ul. Racławickiej 132”. Dzięki zabiegom Zarządu Dzielnicy w aktualnie opracowywanym projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu ul. Chodkiewicza tereny Gwardii zostały przeznaczone pod usługi sportu i rekreacji. Zapewniliśmy także bieżącą pomoc dla Gwardii i jej poszczególnych sekcji, oprócz dotacji przekazywanych na organizację imprez udostępniamy im także boiska. Zawsze można powiedzieć, że to mało. Jednak nie można mówić, że Dzielnica pozostaje w tej sprawie obojętna.

O piłkarski diament z Mokotowa na miarę Messiego jednak się nie martwię. Bo wyszkolony na „Orliku” zawodnik nie musi nigdzie wyjeżdżać. Ma on możliwość pójścia dalej do jednego z wielkich warszawskich klubów, jak Legia czy Polonia. Może także pójść w ślady Roberta Lewandowskiego i pozostać na Mokotowie, grając na pełnowymiarowym boisku w Klubie Sportowym „Delta” nad Jeziorkiem Czerniakowskim. W miejscu, gdzie nie tylko gwiazda Borussii Dortmund, ale także wielu innych mniej znanych piłkarzy stawiało swoje pierwsze kroki w dorosłej piłce. W miejscu, które przeżywa właśnie okres intensywnego rozwoju, dzięki uczestnictwu w miejskim programie re-

witalizacji obiektów sportowych. Mokotowski samorząd niejednokrotnie pokazał, że jest otwarty na dialog ze środowiskiem sportowym. Co więcej, aktywnie w tym dialogu uczestniczy poprzez udział w Dzielnicowej Komisji Dialogu Społecznego, dyskusje na forum Komisji Sportu Rady Dzielnicy Mokotów, czy też uczestnicząc w projektach ponad setki klubów i stowarzyszeń sportowych działających na Mokotowie. Zastanawiając się zatem nad tym, czego właściwie w tym naszym sporcie brakuje, dochodzę do wniosku, że na pewno nie zamieszania o zabarwieniu politycznym. /-/ Wojciech Turkowski Zastępca Burmistrza Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy

Bezpłatne szkolenie ZUS danych o pracy w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze oraz innych dokumentów, zmiany funkcjonalności oprogramowania (weryfikacja i aktualizaZakres tematyczny szkolenia: cja komponentów programu). Szkolenie odbędzie się 28 marca dostosowanie oprogramowania do nowelizacji przepisów prawa; roz- o godz. 9:00 w siedzibie Zakładu porządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 9.09.2013 r. (Dz. U. 2013 r., poz.1101) w sprawie określenia wzorów zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, imiennych raportów miesięcznych i imiennych raportów miesięcznych korygujących, zgłoszeń płatnika, deklaracji rozliczeniowych i deklaracji rozliczeniowych korygujących, zgłoszeń III Oddział ZUS w Warszawie zaprasza mieszkańców Mokotowa, Ursynowa, Wilanowa oraz okolic na bezpłatne szkolenie na temat zmiany w zasadach funkcjonowania programu płatnik w wersji 9.01.001.

w nim nie zaproszono osób odpowiedzialnych za prowadzenie polityki Dzielnicy i Miasta w tym zakresie, bo być może wnioski z niego płynące byłyby pełniejsze, a raczej bliższe rzeczywistej sytuacji. Nie wygląda ona bowiem aż tak źle. W materiale mało miejsca poświęcono zrealizowanym przez Dzielnicę „Orlikom” i szczerze mówiąc wcale się temu nie dziwię. Dwa nowoczesne zespoły boisk sportowych, zrealizowane przy ul. Kazimierzowskiej oraz przy ul. Chełmskiej cieszą się

realizowany we współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, skierowany do dzieci w wieku od 7 do 12 lat, także całkowicie bezpłatny dla uczestników. O szczegółach związanych z naborem, będziemy wkrótce informować. Oprócz budowy „Orlików” modernizowane są przyszkolne obiekty sportowe. Dzielnica konsekwentnie, w ramach swoich możliwości, rozwija infrastrukturę sportową. W ostatnim czasie zmodernizowano m. in. boisko przy Gimnazjum i Liceum im. Tadeusza Reytana. W trakcie re-

na Mokotowie realizowanych jest obecnie 11 siłowni plenerowych. Więc jednak coś się dzieje. Boli wielokrotnie dyskutowany problem Klubu Sportowego „Gwardia”. Rzeczywiście postępowanie Komendy Głównej Policji w sprawie terenu przy ul. Racławickiej jest niezrozumiałe i powoduje głęboki sprzeciw warszawskiego środowiska sportowego. Władze Dzielnicy Mokotów wielokrotnie dawały wyraz solidarności z klubem, kierując m. in. do Komendanta Głównego Policji Stanowisko Rady Dzielnicy

Przełom w leczeniu kręgosłupa i stawów „Od wielu lat borykałam się z bólem biodra. Po zabiegach w Fizjo Med Poland moje problemy ustąpiły”. - Franciszka l. 77 „Po urazie kręgosłupa groziła mi operacja jednak lekarz skierował mnie na rehabilitację. Tak trafiłem do pana Krzysztofa Narosza. Dzięki niemu i jego zespołowi nie byłem operowany i żyję bez bólu”. - Leszek l. 43 „Jestem chirurgiem i wiele godzin spędzam każdego dnia pochylony nad stołem operacyjnym. Kiedy moje problemy z kręgosłupem praktycznie uniemożliwiły mi pracę polecono mi specjalistów z Fizjo Medu. Po rehabilitacji znów mogę normalnie funkcjonować - Dziękuję”. Jan l. 59 Rozmawiamy z Panem Krzysztofem Naroszem, fizjoterapeutą, szefem zespołu terapeutycznego firmy Fizjo Med Poland. - Panie Krzysztofie, to tylko kilka z wielu pozytywnych opinii, na Państwa temat. - Jest nam bardzo miło. Firma istnieje od 15 lat w, tym okresie pomogliśmy kilku tysiącom osób.

Mokotów, ul. Różana 51

Wielu pacjentów do dziś poleca nas swoim bliskim i znajomym. - Proszę powiedzieć na czym polega taka skuteczność leczenia? - Bardzo ważna jest pierwsza wizyta, w trakcie której przeprowadzamy szczegółowy wywiad z pacjentem, następnie dokładnie badamy narząd ruchu, oceniając stopień zaawansowania dolegliwości, i na tej podstawie określamy, jakie efekty jesteśmy w stanie osiągnąć w trakcie terapii. Leczenie opiera się na wykorzystaniu uznanych w świecie medycznym metod manualnej rehabilitacji ortopedycznej, od lat stosowanych w Europie, a u nas wciąż mało dostępnych. W przypadkach, w których podejmujemy się leczenia, skuteczność jest bardzo duża. - Z jakimi problemami nasi czytelnicy mogą zwrócić się do Państwa? - z bólem kręgosłupa, dyskopatią, przepuklinami - z nerwobólami

Krzysztof Narosz Fizjo Med Poland ul. Różana 51 tel. 22 498-18-55 - z bólami stawów, kolan, bioder barku - rwą kulszową i ramienną - zespołem cieśni nadgarstka - zawrotami i bólami głowy W dniach od 24 do 28 marca prowadzimy konsultacje pacjentów. Liczba miejsc ograniczona. Obowiązuje telefoniczna rejestracja wizyt!

ul. Różana 51 (Mokotów), tel. 22 498 18 55

ul. Tkaczy 13 (Bemowo-Jelonki) tel. 22 666 05 77

www.terapia-manualna.com

Ubezpieczeń Społecznych, III Oddział w Warszawie, ul. Czerniakowska 16, Sala Konferencyjna I piętro. Zgłoszenia pod nr 22 890-43-91 w godz. 8:00 – 15:00. Monika Pawłowska Rzecznik Prasowy III O/ZUS w Warszawie

Leczą i rozumieją pacjentów Zgodnie z tą dewizą Specjalistyczna Przychodnia Lekarska Fundacji AK zaprasza każdego potrzebującego medycznej pomocy i porady. Lekarze są wysokiej klasy specjalistami z bogatym doświadczeniem i troskliwym podejściem do pacjentów. Przychodnia ta jest wprawdzie przychodnią specjalistyczną dla weteranów II wojny światowej i ich rodzin, jednak jest także placówką ogólnie dostępną dla każdego pacjenta. Fundacja, w ramach której działa Przychodnia Lekarska, powstała w 1990 r. z myślą o tych, którzy walczyli za naszą wolność na różnych frontach, którzy byli więzieni i represjonowani, ponieśli różnego rodzaju straty, w tym poważne uszczerbki na zdrowiu, i którzy coraz starsi, często samotni dziś potrzebują opieki, leczenia i zwykłej ludzkiej życzliwości. Przychodnia ma duże doświadczenie i umiejętności w leczeniu i opiece nad pacjentami w podeszłym wieku. Oczywiście jej specjaliści pomagają pacjentom w każdym wieku. Placówka usytuowana jest w centrum Warszawy, przy ul. Mariańskiej 1 róg Pańskiej.

Przychodnia oferuje pomoc lekarską w zakresie: chirurgii ogólnej, chirurgii naczyniowej, diabetologii, dietetyki z ustaleniem indywidualnego jadłospisu, gastrologii, interny, kardiologii, laryngologii, medycyny pracy, neurologii, okulistyki, onkologii, ortopedii, psychiatrii, pulmonologii, reumatologii, urologii, stomatologii i protetyki. Dysponuje ona nowoczesną aparaturą oferuje również bogaty zakres badań diagnostycznych. Można tu wykonać następujące badania analityczne: badania ultrasonograficzne jamy brzusznej, tarczycy, sutków, prostaty, układu kostno-stawowego, badania kardiologiczne - EKG, echo serca z kolorowym Dopplerem, monitorowanie EKG metodą Holtera, monitorowanie ciśnienia tętniczego

metodą Holtera, dopplerowską ocenę przepływów w tętnicach szyjnych i zewnątrzczaszkowych, jak też przepływów tętniczych i żylnych w kończynach dolnych i górnych. Ponadto najnowocześniejsze specjalistyczne badania okulistyczne metodą komputerową za pomocą autorefraktokeratometru i badania ciśnienia w gałce ocznej za pomocą tonometru bezkontaktowego oraz badania spirometryczne wydolności płucnej. Przychodnia oferuje zabiegi rehabilitacyjne, masaże lecznicze i relaksacyjne. W filii Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej przy ul. Zielnej 39 (budynek PAST-y) znajduje się gabinet stomatologii zachowawczej i pracownia protetyki. Kombatantom przysługuje znaczna zniżka.

Specjalistyczna Przychodnia Lekarska nr 1 Fundacji Armii Krajowej ul. Mariańska 1 ( parter – róg Pańskiej) Informacja i zapisy 22 654-55-05, 22 654-65-29 Pon. – pt. 7.30 – 19.00, sob. 7.30 – 14.00 Filia ul. Zielna 39 (budynek PAST-y) Stomatologia zachowawcza i protetyka 604-390-669; 22 620-12-80 w. 112


5

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

Artyści bibliotece dokończenie ze strony 1 Za fortepianem zasiada Mariusz Rutkowski, kameralista i wspaniały pianista, występujący w najbardziej prestiżowych salach koncertowych świata. I z ukochanego fortepianu wydobywa pierwsze, jakże znajome dźwięki… „Ninon, ach, uśmiechnij się, urok twoich ust oczarował mnie”. Tą wzruszającą piosenkę

o miłości, nagraną niegdyś przez Jana Kiepurę do filmu „Pieśń dla ciebie”, przypomniał Witold Matulka (tenor), ulubieniec polskiej publiczności, gwiazda scen operowo-operetkowych i musicalowych. Po chwili na scenie pojawia się wysoka brunetka, która olśniewa nie tylko urodą i czerwoną kreacją, ale zachwyca wszystkich swoim wokalnym kunsztem w arii Giuditty „Kto me usta całuje, ten śni” z operetki „Giuditta” F. Lehara. Artystka niezwykła, bo jest nie tylko śpiewaczką, ale i skrzypaczką. Śpiewa na estradach polskich i zagranicznych, gra w Polskiej Orkiestrze Radiowej. To Sylwia Knap (sopran). Gromkimi brawami i kwiatami publiczność nagrodziła jej czardasz Ilony „Kiedy skrzypki grają” z romantycznej operetki „Cygańska miłość” F. Lehara, przy którym grała także na skrzypcach. – No proszę, publiczność zakochała się w artystce. A Mariusz Rutkowski wreszcie dzisiaj nam się uśmiechnął – zauważył jakby od niechcenia Filip Borowski. Nastrojową pieśń „W pewien piękny wieczór” z musicalu „Południowy Pacyfik” R. Rodgersa zaśpiewał Tomasz Rak (baryton), absolwent wydziału wokalno-aktorskiego Akademii Muzycznej w Łodzi. Debiutował już w czasie studiów na scenie Teatru Wielkiego w Łodzi, jako Guglielmo w operze buffo „Cosi fan tutte” W. A. Mozarta. Jest solistą łódzkiego Teatru Muzycznego oraz Warszawskiej Opery Kameralnej. Występował na wielu prestiżowych scenach europejskich.

Koncertował także w Kanadzie, Indiach i Japonii. Jadwiga Teresa Stępień (mezzosopran) zaprezentowała się m.in. w utworze „Clavelitos” Joaquina Valverde Sanjuana, hiszpańskiego kompozytora oraz przypomniała przebój wylansowany przez Renę Rolską w 1960 roku „Nie oczekuję dziś nikogo” W. Lutosławskiego.

Jest to artystka o niezwykłej biografii. Absolwentka PWSM we Wrocławiu i Akademii Muzycznej w Warszawie. Śpiewaczka operowa, pedagog. Stypendystka MKiS i prof. Barbary Iglikowskiej w Gdańsku. Swoje umiejętności doskonaliła też w Moskwie pod okiem prof. Iriny Archipowej. Jej bogaty repertuar wypełniają role w operach barokowych i współczesnych, śpiewa dzieła oratoryjne i kantatowe. Występowała we wszystkich krajach Europy oraz w Brazylii, Turcji, na Filipinach… Prowadzący program przygotował też miłą niespodziankę dla płci żeńskiej. – Niedawno mieliśmy Dzień Kobiet, w związku z tym wszystkiego dobrego, miłe panie. Bo dla was życzenia zdrowia, miłości i sukcesów powinny być codziennie – powiedział. W odpowiedzi dobiegło go chóralne „dziękujemy”. Po czym wszystkim panom zdradził … instrukcję: „Jak zaimponować kobiecie?”. – Panowie, posłuchajJeśli masz problemy prawne z urzędami, albo z pracodawcą, sąsiadem, sprzedawcą, czy nawet z rodziną, czy też sprawę w sądzie i one Cię przerastają – skorzystaj z pomocy prawnika. Jeśli sam nie umiesz napisać pisma do sądu czy urzędu, albo nie wiesz jak załatwić jakąś ważną dla Ciebie sprawę – zadzwoń 22 416 12 52 (w poniedziałek w godz. 11.00 – 15.00 lub w czwartek w godz. 15.00 – 19.00 i umów się na wizytę w Kancelarii.

cie: prawić komplementy, szanować, zaszczycać, tulić, całować, pieścić, kochać, głaskać, drażnić, zapewnić wygodę, chronić, przytulać, wydawać na nią pieniądze, poić i karmić, kupować jej rzeczy, słuchać jej i dbać o nią, zostać z nią, popierać ją, iść na koniec ziemi dla niej. Wystarczy, prawda? – Filip Borowski zachęcony okrzykami zachwytu postanowił

też i paniom podpowiedzieć, jak mogą zaimponować mężczyźnie. – Będzie to długa rada: rozebrać się do naga, przynieść jedzenie i piwo – wykrztusił jednym tchem. Salwy śmiechu przeplatały się z gromkimi brawami. Były też w jego wykonaniu skecze, jak choćby ten, jaka jest różnica pomiędzy dyplomatą a damą, dowcipy oraz anegdoty o cudach i grzechu, zdradach i romansach, o doznaniach w małżeńskiej alkowie… Filip Borowski okazał się nie tylko świetnym erudytą, ale i znakomitym artystą śpiewającym. W jego interpretacji usłyszeliśmy niezwykle wzruszającą i refleksyjną pieśń z repertuaru Bułata Okudżawy, rosyjskiego poety i kompozytora, czyli „Modlitwę”, której słowa aktualne są po wsze czasy. – Bardzo pięknie państwo

słuchacie – zauważył potem gospodarz wieczoru. W świat ballad i poezji śpiewanej zaprosili Jerzy Dołżyk i Joanna Jagiełło, miłośnicy talentu Jacka Kaczmarskiego. Razem występują w zespole „Mimochodem”, który utworzyli w ubiegłym roku. Jerzy Dołżyk to artysta malarz i muzyk, dla którego w ostatnich latach inspiracją do tworzonych obrazów stała się właśnie twórczość Kaczmarskiego, a ulubioną formą wypowiedzi malarskiej abstrakcja liryczna. Swoje obrazy prezentował na wielu wystawach. Joanna Jagiełło, absolwentka anglistyki UW, poetka i pisarka, w wolnych chwilach także śpiewa. Oboje przypomnieli „Życie to nie teatr” Edwarda Stachury oraz „Poczekalnia” i „Encore, jeszcze raz” Jacka Kaczmarskiego. W repertuarze refleksyjnym zaprezentowała się również Julia Jarmosiewicz. Debiutowała w 2009 r. rolą Sary w spektaklu „Taniec wampirów” na scenie Teatru Paradox. Śpiewała w chórze „Psalie Tedeo” pod batutą Artura Backiela oraz w chórze „Tutti Cantamus”. Pasjonuje się teatrem i śpiewem, jednak swoją przyszłość wiąże ze sceną musicalową. O jej niewątpliwym talencie można było się przekonać, kiedy śpiewała piosenkę nagraną przez Jacques Brela czy Edith Piaf „Nie opuszczaj mnie” (Ne me quitte pas) oraz „Sama tak” z musicalu „Nędznicy”. Przyznam szczerze, że kiedy słuchałam tej drugiej, przyszedł mi na myśl utwór „Czytam z twojej twarzy” z repertuaru nieżyjącej Anny Jantar… Owacje na stojąco publiczność zgotowała Witoldowi Matulce i Tomaszowi Rakowi, którzy w duecie zaśpiewali „Artystki, artystki z varietes nie biorą miłości zbyt tragicznie” z najsłynniejszej operetki E. Kalmana „Księżniczka czardasza”. Po tak brawurowym występie, podczas którego zaprezentowali także swoje umiejętności taneczne, zmuszeni zostali do bisowania. Nie obyło się również bez muzycznego prezentu w postaci… premiery „Over the Rainbow”, klasycznej ballady z filmu „Czarnoksiężnik z Ozz” (1939), którą jako pierwsza nagrała Judy Garland. W wersji polskojęzycznej zaśpiewali ją Witold Matulka i Jadwiga Teresa Stępień.

– Państwo zapewne zauważyli, że próbuję zawsze na tych koncertach tutaj wprowadzać coś nowego, wspaniałego i znanego na świecie. Pani dyrektor Grażyna Zgoła wymyśla dla mnie zadania na każdy koncert. I to właśnie ona ułożyła ten przepiękny tekst do piosenki, którą przed chwilą państwo słyszeli – zdradził Matulka. I zaznaczył, że dużo czasu poświęcił, by się jej nauczyć. – Mam nadzieję, że podobało się pani dyrektor i wszystkim? – nieśmiało spytał. – Hm, a gdzie… trzecia zwrotka? – usłyszał w odpowiedzi od dyrektorki biblioteki przy ul. Bukietowej, co wywołało burzę oklasków. Artyści ze skruchą przyznali, że zbyt mało czasu mieli na naukę. – Następnym razem zaśpiewamy wszystkie trzy! Obiecuję! – odparł Matulka.

Na pożegnanie uroczy duet Sylwia Knap i Witold Matulka zaśpiewał „Time to say goodbye”, słynny przebój Andrei Bocellego i Sary Brightman. Oczywiście wtórowała im cała sala. Publiczność obsypała artystów kwiatami, zaś dyrekcja biblioteki, tradycyjnie już, obdarowała ich pluszowymi maskotkami. – Ooo, ten pluszak jest nawet… do mnie podobny – stwierdził z szelmowskim uśmiechem Filip Borowski. – Na dzisiejszy koncert przyszło 230 osób. Publiczność okazała się nader hojna i wspomogła naszą bibliotekę datkami pieniężnymi. Zebraliśmy dwa i pół tysiąca złotych. Bardzo, bardzo dziękujemy wszystkim – podkreślała Grażyna Zgoła, dyrektor Biblioteki Publicznej im. Zygmunta Łazarskiego. Fot. Leonard Karpiłowski

Potrzebne współdziałanie dokończenie ze strony 3 Między Doliną Służewiecką a MarcPolem w niedalekiej przyszłości powstanie 30 miejsc parkingowych. Dzisiaj to, że ja chcę gdzieś postawić ekran akustyczny, nic nie znaczy. O tym decyduje miasto. Musimy więc mówić o tym jednym głosem i konsekwentnie wymuszać takie rzeczy na władzach Warszawy. Prośmy też o wsparcie ze strony licznie tu dziś zgromadzonych, dziennikarzy lokalnych mediów. Rzeczywiście obecnie brakuje w naszej dzielnicy domu dziennego pobytu dla seniorów. OPS na ul, Cybisa może przyjąć tylko 50 osób, a seniorów na Ursynowie jest wiele tysięcy. To nic dziwnego, że chcą być aktywni, chcą się czuć potrzebni, chcą się

spotykać, nawiązywać znajomości. Chcemy w niedalekiej przyszłości stworzyć taką placówkę. Mam już upatrzoną na to pewną lokalizację i jest to realne. Poprawimy stan ciągu pieszego wzdłuż ul. Beli Bartoka jeszcze w tym roku. Odnowimy też zieleń. Przewidujemy tu 1700 nowych nasadzeń. Myślę, że temat furtek na teren tutejszej szkoły jest do dyskusji... - Nie będzie dzikiego wchodzenia na teren obiektów, którymi my zarządzamy i bierzemy odpowiedzialność za przebywające tu osoby – oświadczył stanowczo i jednoznacznie Mariusz Karczewski, dyrektor Gimnazjum nr 92. – Furtki zostały zamknięte, ponieważ na tym terenie miały miejsce różne incydenty. Ja nie mogę ryzykować bezpieczeństwem młodzieży.

LICEUM I GIMNAZJUM NAJLEPSZE NIEPUBLICZNE W W-WIE Egzaminy wstępne 2 i 3 kwietnia Społeczne Liceum Ogólnokształcące nr 4 im. Batalionu AK „Parasol” i Gimnazjum, ul. Hawajska 14 A (Ursynów)

www.slo4.edu.pl

zapraszają na spotkania informacyjne 10 lub 24 marca godz. 18.00 tel. 22 641 26 34, 22 644 62 60


6

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

www.poludnie.com.pl

Nastrojowo i big-beatowo Anna Tomasik W minioną sobotę w Domu Kultury SMB „Imielin” przy ulicy Dereniowej gościł artysta-legenda, nazywany przez swoich sympatyków ojcem chrzestnym polskiej muzyki rockowej, świętujący właśnie 50 lat pracy twórczej: Wojciech Korda (z zespołem). Przyznam szczerze, że idąc na ten koncert byłam pełna obaw. Zastanawiałam się, czy publiczność nie zawiedzie, czy przyjdą całe pokolenia, czy też może tylko jego wierni fani… Wpadłam na ostatnią chwilę, ale dostrzegłam, że spóźnialskich przybywało i sala z każdą minutą coraz bardziej wypełniona była po brzegi. - Witam państwa bardzo serdecznie. Byłem tutaj dwa lata temu, pamiętam, była piękna atmosfera. Niedawno obchodziłem pięćdziesiąt lat pracy artystycznej, za co otrzymałem od prezydenta Złoty Krzyż Zasługi, ale nie tylko ja, bo jeszcze artyści, którzy zaczynali ten polski big-beat, polskiego rock and rolla: Halinka Frąckowiak, Tadeusz Woźniak od „Zegarmistrza światła”, Jerzy Skrzypczyk „Czerwone Gitary”, Jacek Zieliński, Piotr Igliński, Aleksander Nowacki. Chciałbym zacząć tak troszkę beatowo, ale na ludowo. Państwo na pewno

znacie te piosenki, i kto może to proszę z nami śpiewać – powiedział na powitanie Wojciech Korda, tego wieczoru pełniący również rolę gospodarza, w której to sprawdzał się znakomicie. Na rozgrzewkę usłyszeliśmy piosenkę „Hej tam w dolinie”. Wspomnienia przywołał też utwór „Johnny B. Goode”, napisany w 1955 roku przez Chucka Berry’ego, amerykańskiego muzyka, kompozytora, wokalistę i gitarzystę, powszechnie uważanego za jednego z najwybitniejszych pionierów rock’n’rolla. – To były dobre czasy, lata sześćdziesiąte. Kto tego nie pamięta… Dzisiaj inne pokolenie, inna muzyka. Wracam do moich pierwszy piosenek. Nie zdradzę, jak ta piosenka się nazywa, ale państwo zapewne ją znają – kokietował Korda. I już po kilku pierwszych taktach słychać było na widowni szepty. Publiczność między sobą wymieniała spostrzeżenia. – To chyba „Kwiaty na betonie nie rosną”? – pyta jakby samą siebie siedząca za mną kobieta. – Ooo, tak, tak, to na pewno „Kwiaty na betonie nie rosną” – odpowiada nagle męski głos. Po chwili publiczność nagradza artystę gromkimi brawami i kołysząc się w refleksyjnej zadumie nuci razem z nim jeden z jego naj-

piękniejszych utworów. Wojciech Korda nie kryje wzruszenia. Odnoszę wrażenie, jakby za chwilę miał się rozpłakać. Ale przecież „chłopaki nie płaczą”…

będzie, nie, nie – żartował bohater wieczoru. I z rozbrajającą szczerością przyznał, że… popełnił pierwszą gafę. – Proszę państwa, nie przedstawiłem jeszcze

czak. Teraz państwa chciałbym zaprosić do takiej piosenki, którą wszyscy znają, a ja ją śpiewam tysiące razy i tak chyba do śmierci będę śpiewać. Jest ona

– Troszkę gorąco się zrobiło. Czy pozwolą państwo, przede wszystkim panie, że zdejmę ten strój? Ale żadnego seksu nie

moich kolegów. Na gitarze pięknie gra każdą muzykę, i blues i country: Przemysław Śledź „Śledziucha”. Na keyboardach gra państwu znany nam artysta, muzyk, autor wielu przebojów, między innymi dla Halinki Frąckowiak „Napisz, proszę”, grał też w zespole ABC: Andrzej Mikołaj-

o fakcie banalnym wprawdzie, ale o tym, że zawsze po sobocie jest niedziela – zachwycona publiczność co i raz przerywa wypowiedzi artysty gromkimi brawami. Po chwili już wszyscy razem z Wojciechem Kordą śpiewają „Niedziela będzie dla nas”.

Radca prawny głosi

Roszczenia dekretowe III Kolejna odsłona w zakresie problematyki gruntów warszawskich dotyczy uprawnień osób, które w terminie zgłosiły wniosek dekretowy, a urząd bezprawnie nie przyznał im prawa do gruntu. Zgodnie z przepisami dekretu organ miał obowiązek uwzględnić wniosek dekretowy, jeżeli korzystanie z gruntu przez dotychczasowego właściciela dawało się pogodzić

z przeznaczeniem gruntu według planu zabudowania, czyli zgodnie z obecnym planem miejscowym. Od samego początku obowiązywania tego aktu praktyka rozpatrywania wniosków była nakierowana na odmowę przyznawania praw do gruntu. Wiele decyzji albo w ogóle nie zawierało uzasadnienia odmowy albo uzasadnienie to było bardzo lakoniczne.

Dom Kultury Kadr, ul. Gotarda 16 21.03. godz. 14.00 – Smykolandia. Gala Finałowa Multimedialnego Ogólnopolskiego Przeglądu Małych Form Parateatralnych; 22.03. godz. 11.00 - Rodzinny Dziedziniec Nadzwyczajności; 26.03. godz. 18.00 - Syria i Jordania – gorąca czerwień Wadi Rum, spotkanie globtroterów Towarzystwa Eksploracyjnego Dorożkarnia, ul. Siekierkowska 28 23.03. godz. 15.00 – topienie Marzanny, koncert Zespołu Dom i Pracowni Wokalnej DK SMB „Imielin” ul. Dereniowa 6 21 i 22 marca (piątek i sobota) w godz. 17.00 – 21.00 - Warsztaty Rockowe iM Granie Dom Kultury Stokłosy, ul. Lachmana 5 Galeria U: malarstwo Jana Brodziaka Centrum Łowicka, Łowicka 21 Dni Frankofonii: 21.03. godz. 18.00 - film dokumentalny „Zgubna pomoc”; 24.03. godz. 18.00 - „Jak bez wysiłku pokochać haitańską prozę?”, spotkanie z tłumaczem Tomaszem Surdykowskim OEK Sadyba, ul. Korczyńska 6 22.03. godz. 12:00 - wiosenny bal dla dzieci Dom Kultury Stokłosy, ul. Lachmana 5 23.03. godz. 17.00 - kabaretu Czesuaf Czytelnia Naukowa nr XIV, ul. Lachmana 5 20.03. godz. 19.00 - Artur Jagnieża „Polska w wirach zagrożeń”; 25.03. godz. 19.00 - prof. Krzysztof Mrowcewicz ”Krwawiące rany Słowackiego” Muzeum Pałac w Wilanowie 23.03. godz. 17.00, Sala Biała – „Mistrz i uczeń – fortepian”. Wykonawcy: mistrz – Edward Wolanin, uczniowie: Radosław Sobczak i Aleksandra Płaczek

Obecnie istnieje możliwość podważenia takich decyzji, a sprawy takie rozpatruje Samorządowe Kolegium Odwoławcze oraz Minister Infrastruktury i Rozwoju. We wnioskach o stwierdzenie nieważności podnosi się zazwyczaj błędną ocenę planistyczną przez ówczesny organ administracji. Stwierdzenie nieważności decyzji dekretowej powoduje, że organ musi ponownie rozpoznać złożony przed laty wniosek dekretowy. Jeżeli stan faktyczny i prawny na to pozwala, organ ustanowi na rzecz dawnego właściciela użytkowanie wieczyste, które następnie bezpłatnie można przekształcić we własność. W takim przypadku będziemy mieli do czynienia z tzw. fizycznym zwrotem nieruchomości czy też zwrotem nieruchomości w naturze. W przypadku nieruchomości warszawskich często zdarza się jednak sytuacja, że organ nie stwierdzi nieważności decyzji dekretowej, lecz orzeknie, że decyzja wywołała tzw. nieodwracalne skutki prawne i że została wydana z naruszeniem prawa. O tym, kiedy mamy do czynienia z nieodwracalnymi skutkami prawnymi oraz co to oznacza dla dawnego właściciela dowiedzą się Państwo już w następnym odcinku.

Dyrekcja Szpitala składa serdeczne życzenia wszelkiej pomyślności rodzicom nowonarodzonych dzieci.

syn Agnieszki i Pawła

Wojtek Matuska

Roszek Marczak

Lilka Stankiewicz

Lila Banaszczyk

Julia Jabłońska

Antoś Rudnicki

W eter popłynęły kolejne superhity: „Kije samobije”, „Powiedźcie jej”, „Jestem, jaki jestem”, „Ty i ja, i noc”, „Jak w maratonie życie ucieka”, „Mundial”, „Pochwała śpiewania”… Salwy śmiechu i szczerego zachwytu wywoływały anegdoty, którymi artysta raczył nas tego wieczoru. Publiczność nie szczędziła mu gromkich braw. Doza nostalgii, refleksji i zadumy nad sensem ludzkiego życia wkradła się przy piosence „Są takie łzy niepotrzebne nikomu / gdy nie można wybaczyć, ani zmienić już nic / Są takie łzy niepotrzebne nikomu / kiedy życie nie cofnie żaden dzwonek do drzwi”. Utwór ten w 2011 r. muzyk dedykował wszystkim ofiarom wrześniowej tragedii World Trade Center. Dzisiaj zaś, za każdym razem, ilekroć śpiewa go na swoich koncertach, dedykuje go swojemu przyjacielowi, Czesławowi Niemenowi. Wojciech Korda, gitarzysta, kompozytor i wokalista. Ukończył Technikum Geodezyjno-Drogowe, ale w swoim zawodzie nigdy nie przepracował ani dnia. Zdolności muzyczne przejawiał już w dzieciństwie. W wieku siedmiu lat śpiewał w poznańskim chórze chłopięcym Stefana Stuligrosza. dokończenie na stronie 8

Tomek Grabek

Szymon Wągrodzki

Ola Hać

Michalina Piłka

Lenka Fręczkowska

Kinga Paćko

Mec. Joanna Senkowska

Kancelaria Radców Prawnych Burska, Senkowska, Szczęsna i Partnerzy tel. 22 241 17 14, www.bsskancelaria.pl ul. Mickiewicza 9 lok. U4

Anna Kawka

Zuzia Dębska

fot. KRiSfoto - Tamara Dytry tel. 501 749 836, e-mail: dytry@o2.pl


7

POŁUDNIE - Głos Mokotowa, Ursynowa i Wilanowa

l Malowanie A-Z remonty, referencje, wiosna 25% taniej, l "ABAC" naprawię każdy 501-255-961. telewizor, 22 847-24-77. l Malowanie, gipsowanie, l Anteny, 601-86-79-80, glazura, remonty, 608-55-41-21. 22 665-04-89. l Malowanie, gipsy, l Lodówek naprawa, 517-477-531. 22 842-97-06, 602-272-464. l Mycie okien, 505-400-270. l Lodówek, pralek naprawa l Naprawy wod-kan i gaz, 501-187-412. - 603-047-616, 502-562-444. l OKNA DOSZCZELNIANIE, l Naprawa pralek, regulacja, naprawa, 502-431-461. 22 642-98-82. l Stolarskie: naprawy, przel Naprawa pralek, róbki, szafki kuchenne, szafy na lodówek, tanio, 502-253-670, wymiar - inne, 22 641-34-38, 22 670-39-34. l Telenaprawa, 22 641-80-74. 604-637-018. l STOLARZ – usługi, l Pralki u klienta, 602-126-214. 22 649-45-86. l Tapicerskie u klienta, NAPRAWA MASZYN DO SZYCIA 503-300-924. DOJAZD GRATIS l Tapicerskie także TEL. 22 844-81-58 u klienta, 501-283-986. l Złota rączka, 509-483-885. USŁUGI l Żaluzje, roletki, plisy, verticale, l A - komputery serwis, moskitiery, tanio, 22 848-34-34 501-594-190. www.zalvert.pl l A- Przeprowadzki, l Żaluzje, rolety, maty, sprzątanie mieszkań, piwnic, rzymskie, antywłamaniowe. wywóz mebli, 694-977-485. Ursynów. Tel. 22 649-73-92, l Biuro Rachunkowe Express www.zaluzje.warszawa.pl Book, tel. 733-669-405. l Biuro Rachunkowe NAUKA Wilanów, 502-212-808. l Matematyka, 505-124-181. l Budowa domów, 694-401-711. l Pomoc i nauka w obsłudze KOMPUTERA, INTERNETU l CleanLux - pranie i KOMÓRKI. Osoby starsze - PROdywanów, wykładzin, MOCJA! Student, 533-404-404. 691-851-588. l Cyklinowanie, 696-500-201. l Cyklinowanie bezpyłowe, NIERUCHOMOŚCI układanie profesjonalnie l Grunt rolny 2 ha, działki z gwarancją, 601-347-318. budowlane, działki rekreacyjne, l Cyklinowanie, malowanie, działka budowlana 3000 m. kw. 601-652-879. z pozwoleniem na budowę, l Cyklinowanie, układanie, Prażmów, 602-77-03-61. 22 240-36-56. l Sprzedam działki nad l DEZYNSEKCJA, skutecznie, jeziorem od 1000 m. kw., linia 22 642-96-16. brzegowa, media, 140 km od l Docieplanie budynków, Warszawy, 605-044-270. poddaszy, malowanie elewacji, kilkunastoletnie doświadczenie, PRACA - dam 501-62-45-62. l KURS OCHRONY (Lista KPO) l Docieplenia budynków, 603-600-255. szybko, tanio, solidnie, l Zatrudnię kierowcę kat. B 502-053-214. oraz C. Praca w Warszawie, l Elektryk - kuchnie, 664-417-724. 507-153-734. l Elektryk tanio, 507-153-734. KUPIĘ l Gazowe kotły, kuchnie – serwis, montaż, hydraulika l Antyki, starocie, za gotówkę tel. 600-709-630. kupno-sprzedaż, Narbutta 23, l Glazura, hydraulika, 22 646-32-67, 502-85-40-90. 22 240-87-31. l Antyki, monety, znaczki, l Hydraulik - złota rączka 24h, meble, obrazy, pocztówki, książki, tel. 665-051-026. srebro oraz inne przedmioty, 22 235-38-79, 601-235-118, l Hydraulika, gaz - Zenek, 669-154-951. 691-718-300. l Antyki za gotówkę, obrazy, l Komputery - pogotowie, platery, militaria, srebro, zegarki, ul. Na Uboczu 3; 22 894-46-67, bibeloty i inne. Antykwariat 602-301-214. ul. Dąbrowskiego 1, 22 848-03-70, 601-352-129. l Aktualnie antyki wszelkie, gotówka, 504-017-418. w zakładzie i u Klienta l Filatelista - znaczki, 516-400-434.

AGD - RTV

USŁUGI SZKLARSKIE

ul. Puławska 115a

godz. 10.00 - 18.00 soboty 10.00 - 14.00 tel. 22 843-04-88

l KUPIĘ PŁYTY WINYLOWE, 609-155-327. l Monety, złote, banknoty, Andersa 18, 22 831-36-48.

l Płyty winylowe, 797-528-557. l Skup książek, 22 826-03-83, 509-548-582. l SKUP KSIĄŻEK RÓŻNE DZIEDZINY KAŻDA ILOŚĆ, 501-561-620.

Otwórzmy Swoje Serca nr KRS 0000216888 Nr konta: PKOBP S.A. 91 1020 5356 0000 1702 0044 4992

SPRZEDAM l 80 m kw. - blisko metra, 793-973-996. l Komplet garnków ze stali chirurgicznej - 28 części firmy H. Miller; komplet obiadowokawowy Da Vinci z 24 karatowym złotem, połowa ceny, 603-998-939.

Fundacja na rzecz osób niepełnosprawnych potrzebujących pomocy, posiada status organizacji pożytku publicznego.

FINANSE l KREDYTY trudne też, prywatne, 668-308-435.

WYPOCZYNEK l Wczasy dla Seniora w Krynicy

Morskiej. Wielkanoc 18. 04. - 27. 04. w cenie 799 zł/os. Majówka 28. 04. - 04. 05. w cenie 599 zł/os. Zapisy i informacje: Marszałkowska 81 lok. 25, tel.: 22 834-95-29.

ZDROWIE l Dom opieki, Piaseczno, 22 757-20-19. l Gimnastyka seniorów, 505-122-514.

KANCELARIA RADCÓW PRAWNYCH

ul. Mickiewicza 9, lok. U4 przy ul. gen. J. Zajączka tel. 22 241-17-14 office@bsskancelaria.pl pełny zakres spraw przedsiębiorców i osób fizycznych, w tym: odszkodowania, umowy, sprawy nieruchomości, spadki, rozwody, reprezentacja w sądzie i przed urzędami, profesjonalni pełnomocnicy. Uprzejmie zapraszamy

INFORMATOR POŁUDNIA POLICJA - 997

I

112

STRAŻ MIEJSKA - 986 STRAŻ POŻARNA - 998

I

POGOTOWIE - 999

112

I

112

l Całodobowa informacja pogotowia ratunkowego 197 90

BIURA OGŁOSZEŃ: l ul. Puławska 136, pon. - czw. 9.00 - 17.00, pt. 9.00 - 16.00

tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15 ogloszenia@poludnie.com.pl reklama@poludnie.com.pl l al. Komisji Edukacji Narodowej 15 lokal 4, Art-Press, 22 648-24-07, 537-427-186, artpress@o2.pl l ul. Na Uboczu 3 (NOK) „Continental”, tf. 22 648-29-41 l ul. Grzybowska 39 „atco”, 22 652-25-30, 22 620-17-83, 22 654-90-77 l ul. Dobra 19 „Editionmedia”, 22 828-46-64, 22 828-25-87 l Piaseczno, ul. Kniaziewicza 45 lok. 18, tel. 22 213-85-85, 601-213-555

Ceny netto w zł za jedno słowo na stronie Ogłoszenia drobne 1,64 czcionka standardowa 2,00 czcionka standardowa wytłuszczona 2,00 CZCIONKA STANDARDOWA WERSALIKI 2,50 CZCIONKA WERSALIKI WYTŁUSZCZONE 4,00 czcionka kolorowa Dział reklamy POŁUDNIE 22 844-19-15, 22 844-39-45 ogloszenia@poludnie.com.pl reklama@poludnie.com.pl

RÓŻNE l Książki wszelakie przyjmę, tel. 22 654-34-38. 659875_WA nagrobek:Layout 1

2013-06-26

09:40

Page 1

NAGROBKI RATY

już od

1900 zł

22/214-06-31 500 290 360

KANCELARIA PORAD PRAWNYCH, PODATKOWYCH I PRAKTYCZNYCH Warszawa, ul. Korzenna 13 c tel. 22 842-81-32 Klientów i telefony przyjmujemy wyłącznie w godzinach: Pon., śr., czw. 16.00 – 19.00 wt. 8.00- 14.00

1% Przyjmujemy zamówienia na publikację ogłoszeń organizacji pożytku publicznego: 22 844-19-15 reklama@poludnie.com.pl Terminy publikacji do uzgodnienia Ceny promocyjne!

Spadkowe i małżeńskie spory majątkowe, rozwody Zniesławienia (cywilne) i pomówienia (karne) Obrona przed fiskusem i komornikiem Zasiedzenia, dział gruntów, odszkodowania Reprezentacja w procesach gospodarczych, cywilnych i rodzinnych

Południe on-line dostępne na: smartfonie tablecie facebooku!

POLUB NAS! Więcej informacji na naszej stronie:

www.poludnie.com.pl

http://www.facebook.com/Poludnie.gazeta


Nastrojowo i big-beatowo dokończenie ze strony 6 W 1962 r. pojawił się na I Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie i od razu trafił do finałowej „Złotej dziesiątki”. Dwa lata później został gitarzystą „Niebiesko-Czarnych”, a następnie wokalistą i kompozytorem ich największych sukcesów antenowych. Z zespołem tym dokonał wielu znaczących nagrań radiowych i płytowych. W latach 1977-80 występował na estradzie w duecie ze swoją żoną, tragicznie zmarłą 1991 r. w wypadku samochodowym, Adą Rusowicz. Koncertował w kraju i za granicą, w tym w Skandynawii, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Mimo upływu czasu Wojtek Korda wciąż prezentuje znakomitą formę artystyczną iwielką charyzmę. Jest jednym z tych artystów, którzy choć może nie zawsze doceniani, mają to „coś”, co jak magnes urzeka kolejne pokolenia, które dzisiaj odkrywają na nowo muzykę z tamtych lat. Jakby na przekór temu, co niegdyś śpiewał Krzysztof Klenczon, że „Nie przejdziemy do historii”… Na pożegnanie Wojciech Korda podarował publiczności premierowy utwór „Mój świat niebiesko-czarny”, będący jednocześnie zwiastunem jego długo oczekiwanej płyty. – Niebawem wyjdzie moja nowa płyta, która nagrałem w hołdzie moim przyjaciołom, Czesławowi Niemenowi, Adzie Rusowicz, Zbyszkowi Podgajnemu. Wszyscy wywodzili się z zespołu „Niebiesko-Czarni”. Była to taka szkółka muzyczna, potem wielu z nich zrobiło indywidualne kariery. I dlatego ta płyta będzie w klimacie bardziej nastrojowym, a jej tytuł to „Mój świat niebiesko-czarny” – zdradził muzyk.

Warszawa 02-624 ul. Puławska 136 tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15 www.poludnie.com.pl poludnie@poludnie.com.pl ogloszenia@poludnie.com.pl poludnie_glos@poczta.onet.pl Wydawca: Andrzej Rogiński „Południe” redaktor naczelny: Andrzej Rogiński redakcja: Rafał Rogiński, Ewa Ziegler, Bogdan Żmijewski Redakcja czynna w pon. - czw. w godz. 9.00 - 17.00 pt. w godz. 9.00 - 16.00 W tych godzinach przyjmujemy także ogłoszenia. Łamanie, układ i oprawa graficzna: Galder Grasfjord©

Druk: Polskapresse Sp. z o. o. ISSN 2082-6567

Nakład 40 000 egz. Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń. Materiałów nie zamówionych nie zwracamy. Zastrzegamy sobie prawo skracania i adiustowania nadsyłanych tekstów oraz zmian tytułów. Teksty sponsorowane oznaczamy skrótem TS

Potem były kwiaty i oczywiście bisy, bisy, bo publiczność ani myślała rozstać się z gwiazdą wieczoru. – Dziękuję za kwiatki. Zrobimy je z cebulą do sałatki – dobry humor nie opuszczał Wojtka Kordy. Cała sala odśpiewała mu tradycyjne „100 lat”. A po koncercie, kto chciał, mógł sobie jeszcze chwilę pogawędzić z artystą i pstryknąć pamiątkowe z nim zdjęcie. – Wspaniały koncert!!! Wojciech Korda i zespół Niebiesko-Czarni to lata mojej młodości. Jestem równolatką pana Kordy. Do tej pory słucham jego piosenek i je uwielbiam. Przy nich się relaksuję i odprężam. Mimo upływu lat panu Korda niewiele się zmienił, został mu ten piękny głos, no i ta klasa, a to się liczy – zdradza z wypiekami na twarzy pani ze Stegien, która podeszła pod scenę i osobiście poprosiła Wojciecha Kordę o zaśpiewanie na bis piosenki „Mundial”. Wracając do domu po drodze myślałam o trafności doboru artystów zapraszanych przez DK „Imielin”. Cieszy mnie fantastyczna atmosfera. I co najważniejsze, nigdy nie mam poczucia straconego czasu, a jedynie niedosyt. Fot. Anna Tomasik

Do przeczytania jeden Kopff

Pan Stanisław się uśmiał Dwóch starszych panów przysiadło na parkowej ławeczce i wdało się w zwyczajowe pogawędki zaczynające się od słów „a pamiętasz, jak?”. Znany już nam pan Stanisław, człowiek lepiej wychowany niż pani Pochanke, nie przerywał wypowiedzi swemu koledze, mimo iż opowiadaną przez niego historyjkę słyszał już wcześniej. - Pamiętasz tego Józia co był pomocnikiem na planie telewizyjnym? Tego, co przenosił dekoracje, ustawiał rekwizyty i był taką „złotą rączką”, bardzo potrzebną w razie niespodziewanych awarii? Niestety rzadko trzeźwą. I dlatego zdarzyło mu się być bohaterem zabawnego wydarzenia. Opowiadałem ci to już? Pan Stanisław mruknął coś pod nosem. - No więc - kontynuował znajomy z dawnych lat - trwały próby do spektaklu teatru telewizji. Na planie wybitni aktorzy, wokół których uwijał się Bardzo Znany Reżyser. Ochrypłym głosem instruował ich, o co mu chodzi w tej scenie, ustawiał kamery, narzekał na światło i dźwięk, wrzeszczał na obsługę planu i niewybrednymi słowami obrzucał asystentkę (kawa mu wystygła!) czyli - zachowywał się normalnie, jak to w telewizji. Te jego poczynania śledził spoza

dekoracji nieco zmętniałym już okiem Józek, który - gdy wreszcie przygotowania do rejestracji dobiegły końca i histeryczny krzyk reżysera wymusił ciszę - wkroczył na plan chwiejnym krokiem i oświadczył: „Panie reżyserze, to co pan robi jest do dupy, JA bym to zrobił lepiej! Ha, ha, ha - rozmówca pana Stanisława roześmiał się na to wspomnienie. Pan Stanisław nawet nie skrzywił twarzy w wymuszonym grymasie. - A mnie ta opowieść wcale nie śmieszy, bo to, co niegdyś było zabawną być może anegdotą, dziś jest ponurą rzeczywistością telewizyjnych programów. Z tym, że podobni Józiowi osobnicy już nie siedzą w kącie, lecz śmiało zasiadają przed kamerami ględząc na każdy temat. Wystarczy, że premier zaproponuje jakieś potrzebne krajowi posunięcia, a już zewsząd wyłażą żałosne postacie i wrzeszczą: „My zrobimy to inaczej - lepiej, szybciej, taniej!” Bredzą, choć są trzeźwi. Bo Józek, jak go pamiętam, był mimo nałogu znakomitym fachowcem w swojej dziedzinie, a co umieją takie Hofmany czy Wiplery? Nawet napić się nie potrafią! - Co ty, Stasiu! Dziwisz się opozycyjnym politykom? - żachnął się znajomy. - Przecież zbliżają się wybory, a to dla nich pole do

takich popisów. Choć, prawdę mówiąc, też mnie czasem wkurza, gdy jakiś partyjny mędrzec bajdurzy, że jego ugrupowanie w mig wybuduje brakujące autostrady, zlikwiduje kolejki do lekarzy, a nawet spowoduje, że nasi piłkarze zdobędą mistrzostwo świata, oczywiście pod warunkiem odsunięcia od władzy dotychczasowych niedojdów. - Ja się politykom nie dziwię – ripostował pan Stanisław - ale tym, którzy dają się nabierać na taką propagandę składającą się głównie z pustych, nierealnych obietnic. Zastanawiająca jest ilość naiwnych, skorych do uwierzenia w takie bajki. Ale cóż, to pewnie ci sami, którzy powierzyli swe pieniądze biznesmenowi z Torunia lub oszustowi z Amber Gold. Nawet własne, często bolesne doświadczenia niczego ich nie uczą. - Jest ich, jak wskazują sondaże, daleko więcej niż przypuszczasz - podchwycił temat rozmówca p. Stasia. - I wcale nie chodzi o pieniądze, lecz o wiarę. Ta, jak wiadomo, jest irracjonalna z definicji. Wierzą więc, że wystarczy zamienić Tuska na Kaczyńskiego, Sikorskiego na Fotygę, a Komorowskiego... - tu się przez chwilę zastanowił - no, nie bardzo wiem, na kogo. Może na prymasa? Przecież byłoby to nawiązanie do tra-

dycji interrexa z czasów Zygmunta Augusta - zadrwił sobie, popisując się historyczną wiedzą. - Wtedy nasz kraj dozna, ot tak, na mrugnięcie okiem, nieprawdopodobnego wzlotu! Pan Stanisław się skrzywił. - Przesada! Chyba aż tak źle nie jest z tzw. mądrością narodu. Chociaż - zastanowił się przez moment - kto wie, co się może zdarzyć. Może to ja jestem naiwny? Ale, ale... zmieńmy temat. Powiedz, jakie skutki miało dla Józia jego oświadczenie. Wyleciał z pracy? - Upiekło mu się – kolega był zadowolony z odejścia od drażliwych tematów - bo ten Bardzo Znany Reżyser, kiedy wyszedł z osłupienia, wybuchnął gromkim śmiechem zarażając nim obecnych w studiu świadków incydentu. Więc Józek ocalał zyskując przy okazji opinię człowieka niebywale dowcipnego i później wielokrotnie pytano go, co sądzi o tym czy innym programie. Ludzie lubią się pośmiać! Kiedy pan Stanisław wrócił do domu, akurat na ekranie telewizora pan Rymanowski i jego goście wykładali swe kawy na ławy. Nasz emeryt uśmiał się do łez. Antoni Kopff a.kopff@wp.pl

Jeden zespół, dwóch kapitanów Sekcja piłkarzy ręcznych KS Warszawianka stanowi silną ekipę ambitnych, młodych ludzi, którzy zamierzają zawalczyć o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. W większości drużyn jest tylko jeden kapitan zespołu. Wyjątkiem jest Warszawianka. Paweł Kwiatkowski starszy i Jakub Stolarski wspólnie sprawują funkcję kapitana. O tym jak do tego doszło, o atmosferze w zespole, a także o motywacji do działania opowiedzieli nam w krótkim wywiadzie. - Czy to prawda, że w Warszawiance jest aż dwóch kapitanów? To raczej rzadko spotykane w zespole. - Jakub Stolarski: To nie było tak, że wybrano nas dwóch, tylko Kwiatek jest kapitanem podstawowym, ja jestem jego - powiedzmy - zastępcą. W drużynie zastanawialiśmy się, kto byłby dobry na to stanowisko i doszliśmy do wniosku, że kapitanem ma zostać najlepszy zawodnik, padło na Kwiatka. - Przyznacie, że jest to nietypowa sytuacja; wiele osób mogłoby pomyśleć, że w zespole jest jakiś rozłam. Na atmosferę panującą w szatni chyba nie możecie narzekać? - JS: Nie, nie ma żadnego rozłamu! Wszyscy się dobrze ze sobą dogadują. - Paweł Kwiatkowski: Zdecydowanie tak, w zespole jest naprawdę dobra atmosfera. - Czyli nowi zawodnicy, którzy przyszli z KPR-u Legionowo (drużyna występująca w PGNiG Superliga), Mateusz Zasikowski i Mateusz Szmulik, odnaleźli się jakoś wśród Was?

- PK: Ależ oczywiście, nie było żadnego problemu. Moim zdaniem zaaklimatyzowali się i wpasowali w drużynę bardzo dobrze. - JS: To już jest już druga taka sytuacja, kiedy ktoś do nas dołącza. Ani za pierwszym, ani za drugim razem nie było z tym żadnego problemu! Nas interesuje poziom sportowy. - PK: Jak najbardziej, wygrywanie meczy jest dla nas priorytetem. ZP: Czyli nadal Waszym celem jest awans do I ligi? - JS: Zawsze. Żaden z nas nie lubi przegrywać. - Jak więc oceniacie minioną część sezonu? - PK: Mogło być lepiej. Jeżeli wygralibyśmy dwa mecze, które przegraliśmy, dziś siedzielibyśmy w fotelu lidera. No, ale niestety przegraliśmy. Musimy wygrywać następne mecze i będziemy walczyć z obecnym liderem do końca, nawet jeśli będziemy tracić te trzy punkty, to mamy cel, aby z nim wygrać, pokazać, że jesteśmy lepszą drużyną. - Są opinie, że poziom tej ligi jest wyższy i że bywa cięższa od obecnej pierwszej. Jak Wy się do tego odniesiecie? - JS: Nie wiem, czy jest on aż tak wysoki. Mecze, które przegraliśmy, były rozgrywane z drużynami, które tak naprawdę od nas odstają; wtedy to po prostu my zagraliśmy fatalnie. Nie oznacza to jednak, że lekceważymy drużyny, które są od nas niżej w tabeli, daleko nam do zadufania. Szanujemy każdego przeciwnika, z którym przychodzi nam się zmierzyć na boisku, ale jest też oczywiste,

że świętujemy każdą wygraną. - Musicie poświęcać na treningi oraz mecze bardzo dużo czasu. Większość z Was pracuje lub uczy się, a mimo to co tydzień rozgrywacie mecze, a w tygodniu trenujecie. To duży wysiłek, mimo to nie otrzymujecie za to wynagrodzenia. Co takiego jest więc dla Was motywacją do poświęcenia się grze?

my. Chcemy awansować, pokazać się, może przez to zrobić coś dla piłki ręcznej, aby ją jeszcze bardziej spopularyzować. - JS: Zdajemy sobie też sprawę, że piłka ręczna w Polsce nie jest sportem, który jest oblegany przez sponsorów – nie dlatego, że nie jest widowiskowy. Ogromnym problemem jest ślepe wspieranie piłki nożnej, która w Polsce prezentuje żenujący poziom. Mimo

Lekkie rozgoryczenie w słowach bramkarza Warszawianki jest zrozumiałe. Podczas gdy reprezentacje Polski w piłce ręcznej oraz polskie kluby od paru lat walczą o najwyższe pozycje na arenie międzynarodowej, reprezentacja piłkarzy nożnych zajmuje 70 pozycję w rankingu FIFA, a polskie kluby piłki nożnej nie są w stanie dostać się do Ligi Mistrzów. Szczypiorni-

- PK: Myślę, że to sama piłka ręczna zawsze była, przynajmniej dla mnie, motywacją. Grałem całe życie, wiem jak to wszystko wygląda. Gdy pojawiały się jakieś pieniądze, to jakieś grosze. No, ale cóż… dla każdego zawodnika w Warszawiance ważne jest to, że robi to, co kocha, dlatego tu gra-

to pieniądze w piłce nożnej są nieporównywalnie większe, nawet w niższych ligach. Mamy tego świadomość, ale mimo to gramy, chcemy trenować i wygrywać. Mamy nadzieję, że może znajdą się osoby, które zauważą, że nasza dyscyplina jest warta uwagi i zechcą wesprzeć nasz zespół.

ści z Warszawianki mają jednak nadzieję, że piłka ręczna będzie coraz bardziej popularna, a ich zespół zyska wsparcie kolejnych sponsorów. Niewątpliwie na uznanie zasługuje postawa całego zespołu Warszawianki, który mimo wszystko walczy i osiąga sukcesy.

Południe głos mokotowa nr 10 z 20 marca  

Południe Głos Mokotowa Ursynowa Wilanowa nr 10 z 20 marca

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you