Page 1

l Blisko spraw Czytelników l Bez owijania w bawełnę l www.poludnie.com.pl l

www.facebook.com/Poludnie.Gazeta https://twitter.com/PoludnieGazeta ISSN 2082 - 6540

Szanowni Państwo, życzymy zdrowych, spokojnych, bogatych i rodzinnych świąt

Karty warszawiaka

Bożego Narodzenia. Nowy 2014 Rok niech przyniesie spełnienie marzeń, a poczucie sukcesu nigdy Was nie opuszcza.

www.poludnie.com.pl

www.facebook.com/Poludnie.Gazeta

Rok VIII nr 19 (141)

l

19 GRUDNIA 2013

https://twitter.com/PoludnieGazeta

l

Bezpłatnie

W święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok dla linii autobusowych i tramwajowych oraz dla metra i pociągów SKM będą obowiązywały rozkłady jazdy dnia świątecznego. Jednocześnie zostanie zawieszone kursowanie linii tramwajowych 6, 8, 14, 18, 25 i 37 oraz autobusowych 118, 119, 121, 126, 178, 182, 195, 196, 201, 205, 206, 209, 212, 216, 219, 426 i 501. Zmiany w kursowaniu komunikacji miejskiej zostaną wprowadzone także w okresie poprzedzającym Boże Narodzenie.

Zadziorki Korka

Czas świąteczny Okres szczególny, proszę WAS, Świąteczny czas! I jest okazja oczywista, By go z pożytkiem wykorzystać.

Jarmark

Bielański Jarmark Bożonarodzeniowy czynny jest codziennie w godz. 8.00–18.00 do 22 grudnia br. przed bielańskim ratuszem.

Przy stole zbierze się rodzina, Aby rok cały powspominać. Po co się kłócić, po co spory, Niech rozstrzygają to... wybory!

Wniosek jest prosty, trzeba modnie, Świętować skromnie lub bogato, Byleby czas upłynął godnie, I nie był narodową stratą! Edward Kuczyński

Oczywistość

Karp na półmisku, Nie ma już skarg w pysku!

Życzenia

Czytelniku drogi, Świętuj święta cudnie, A jak zjesz pierogi, Sięgnij po ... „Południe”.

Zbadaj słuch za darmo!

Wszystkie osoby mające trudności ze słyszeniem mogą teraz bezpłatnie zbadać słuch i skorzystać z porady specjalisty protetyka słuchu w gabinecie firmy Fonikon, który mieści się przy ul. J. Dąbrowskiego 16 (róg Bałuckiego). Firma oferuje nowoczesne aparaty słuchowe duńskiej firmy Oticon, która od ponad 100 lat opracowuje zaawansowane rozwiązania dla osób niedosłyszących. Rejestracja telefoniczna: 22 498 75 40. Godziny otwarcia: pon.- czw. 8.30-17.00, pt. 9.00-15.00. Fonikon jest Firmą Godną Zaufania. Zapraszamy!

Od 3 grudnia 2013 r. mieszkańcy, którzy rozliczyli podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT) w stolicy mogą otrzymać Kartę warszawiaka i Kartę młodego warszawiaka. Żeby ułatwić składanie wniosków o hologram lub o kartę z hologramem, w tym tygodniu wydziały obsługi mieszkańców w dzielnicach będą czynne dłużej. Do 20 grudnia br. będą one otwarte od godz. 8.00 do 18.00. Dodatkowo będą czynne również w sobotę 28 grudnia, w godz. 8.00-16.00.

Komunikacja świąteczna

Redakcja Południe

Czyż teraz z karpiem, lub makowcem, Warto się wpychać na manowce, Kłócić o brzozę gdzieś, jeżeli Można zaśpiewać... przybieżeli?!

l

Nepomucen odnowiony

17 grudnia nastąpił odbiór prac Rozpoczęcie jarmarku bożonarodzeniowego przed siedzibą bielańskiego ratusza odbyło się w trakcie zadymki. konserwatorskich XVIII-wiecznej Ale kto miał wystąpić, ten wystąpił. rzeźby św. Jana Nepomucena, stojącej na pl. Trzech Krzyży. Działania konserwatorów skupiły się głównie na oczyszczeniu kamiennej powierzchni rzeźby ze smolistych nalotów. Prace rozpoczęto pod koniec października br. Z Rafałem Miastowskim, burmistrzem dzielnicy Bielany, rozmawia Andrzej Rogiński Konserwację zabytku wykonał Mię- Co będzie można zobaczyć - Co roku nasza dzielnica or- Mijający rok był szczególny. W tym roku został oddany bu- dzyuczelniany Instytut Konserwacji na Bielanach w okresie Świąt ganizuje spotkania wigilijne dla Przyszło nam zarządzać w dobie dynek komunalny przy ul. Nocz- i Restauracji Dzieł Sztuki za 54 tys. Bożego Narodzenia? wielu grup mieszkańców, osób kryzysu ekonomicznego. Środki, nickiego 13a. W dużej części jest zł brutto. - Myślę, że w Święta Boże- starszych. Środowiskowy Dom Sa- którymi dysponowaliśmy, nie były już zasiedlony, ludzie nadal dogo Narodzenia najczęstszym mopomocy organizuje spotkania duże. Musieliśmy podjąć wiele stają do niego klucze. Pani Pre- Pieniądze celem spacerów bielańczyków w klubach seniorów. Z kolei Ośro- działań, mających na celu właści- zydent Hanna Gronkiewicz-Waltz na likwidację barier będzie szopka przy kościele dek Pomocy Społecznej zorganizo- we funkcjonowanie różnych dzie- była niedawno w tym domu Milion złotych w przyszłoroczpokamedulskim w Lasku Bie- wał w Mediatece duże spotkanie dzin naszej dzielnicy. Nie działamy i wręczyła klucze małżeństwu, nym budżecie przeznaczyła Rada lańskim. Buduje ją co roku osób wymagających wsparcia, dla poklasku, wykonujemy swoją które akurat odebrało przydział Warszawy na likwidację barier arks. Wojciech Drozdowicz, tam- a także przygotował dla swoich pracę i podejmujemy decyzje na mieszkanie. chitektonicznych. Dzięki temu uda tejszy proboszcz. Urząd skupia podopiecznych tysiąc paczek świą- z myślą o bezpieczeństwie i zdrodokończenie na stronie 6 się usunąć część z nich przy okazji się bardziej na okresie przed- tecznych. Jako członkowie Zarządu wiu mieszkańców Bielan. remontów i inwestycji. świątecznym. Dlatego 6 grud- Dzielnicy staramy się uczestniczyć nia rozbłysła iluminacja urzędu, w spotkaniach, aby wspólnie budoa tego samego dnia wokół bu- wać i rozwijać więzy międzyludzdynku ratusza rozpoczął się jar- kie. Przed świętami, na zaproszenie mark bożonarodzeniowy, który rodzin, odwiedzę 100-latków, najpotrwa do 22 grudnia. starszych mieszkańców dzielnicy w - Przypuszczam, że dzielnica ich domach, aby złożyć im życzenia tradycyjnie pamięta o osobach i przekazać świąteczne upominki. samotnych, osobach najbied- Proszę o podsumowanie niejszych, tych którym jest minionego roku. Które sprawy trudniej ekonomicznie. uznałby Pan za najistotniejsze?

Lubię przygotowania świąteczne


2

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Do przeczytania jeden Kopff

Co było, co będzie... - Jak to co - żachnęła się żona - był rok 2013, będzie następny. O co ci chodzi? Wzruszyła ramionami i wyszła do sklepu na przedświąteczne zakupy, mrucząc coś pod nosem. Domyśliłem się, że w ten sposób wyraża dezaprobatę dla moich prób nawiązania rozmowy o sprawach, którymi - jej zdaniem - nie warto zaprzątać sobie głowy. Zostałem przed komputerem sam ze swoimi myślami i zacząłem napełniać nimi cierpliwą maszynę. „Rok, który przemija, był ważny dla naszej ojczyzny. Był to bowiem czas ostatecznej kompromitacji politycznych elit, utrwalającym przekonanie, że rządzą nami nieudacznicy, a potencjalni następcy mogą być jeszcze gorsi. Zwykli obywatele coraz mniej interesują się nadciągającymi wyborami, deklarując niechęć do uczestniczenia w tych szopkach. Co nowego może nam zaproponować aktualna władza - pyta przytłoczony codziennymi troskami Polak – kolejną rekonstrukcję? Jakie ma znaczenie, czy sportem będzie zajmować się pani Mucha, czy pan Biernat? Minister zdrowia, niedostrzegający, że przekleństwem podległej mu służby jest jej absurdalne zbiurokratyzowanie, też nadaje się do wymiany, ale czy jego zmiennik będzie lepszy, skoro od lat proces leczenia zasadza się na wypisywaniu stert papierów, spoza których nie widać cierpiącego człowieka? A sam pan premier, zajęty wycinaniem rzeczywistych i wykreowanych przez media przeciwników we własnym ugrupowaniu - czy zajmie się kiedyś problemami społeczeństwa, czy jak dotąd, wewnętrzną, partyjną opozycją? Bo ta zewnętrzna hasa sobie po ulicach stwarzając wrażenie, że jest prawomocną władzą z alternatywnym premierem, własną religią i osobnym narodem, zamieszkującym co prawda ten sam obszar, ale mającą za złe wszystko, co rezydujący w państwowych gmachach uważają za dobre. Czyżby stare porzekadło „nasze ulice - wa-

sze kamienice” nabrało nowego znaczenia? Do czego ten rozziew doprowadzi? Do rządów jakiegoś dyktatora z ustami pełnymi frazesów o wolności i demokracji!” Wyrzuciłem z siebie tę druzgocącą opinię o stanie naszego państwa i zadowolony z błyskotliwej treści zapaliłem bardzo szkodzącego zdrowiu papierosa. - A ty siedzisz i nic nie robisz żona wróciła z zakupami - mnie ręce odpadają od dźwigania. Powiesz pewnie, że pracujesz! To jest praca? - zadrwiła. - Skrobiesz te swoje felietony od paru lat i co ci to daje? Najczęściej obelgi od jakichś głupców, którym się wy-

daje, że jak się zamieni Tuska na Kaczyńskiego, to w Polsce będzie raj. A ja ci mówię: niech się ludzie wezmą do roboty, to wszystkim będzie lepiej bez względu na to, kto będzie rządził! Jak człowiek haruje od rana do nocy, to nie ma czasu na podniecanie się tym, co powiedział Niesiołowski, za co zawiesili Kaczmarka i czy Miller ma szansę zostać jeszcze raz premierem. Idź i przynieś zgrzewkę wody, bo ja już nie miałam siły! Cóż było robić! Postulat został zgłoszony i dyskusji nie przewidziano. W naszym domu demokracja nie funkcjonuje. Poczłapałem do sklepiku po wodę, po

drodze obmyślając ciąg dalszy felietonu. Koniec roku bliski, więc może zabawię się w proroka? „Co nam przyniesie nadchodzący rok 2014? Łatwo przewidzieć, że w roku wyborów samorządowych i do parlamentu europejskiego walka o stołki będzie bardziej widowiskowa niż kibolskie ustawki i może przynieść zwycięstwo prowadzącej w aktualnych sondażach opozycji. W obozie władzy nastąpi całkowite rozprzężenie, jak to zwykle bywa pod koniec kadencji. Ilość wykrywanych afer zwiększy się niepomiernie w zależności od tego, na jakie polityczne zaplecze postawią niezawisłe sądy i bez-

stronne prokuratury. Wybrańcy ludu wkroczą tłumnie do ratuszy, a niektórzy wyjadą na brukselskie saksy, dyskretnie chowając za pazuchą sztandary ze swastyką, gdyż tam to jeszcze nie uchodzi. Na razie! Na Ukrainie zwycięży opcja prorosyjska - u nas będzie to powód do zadowolenia, gdyż budowa zasieków na wschodniej granicy przysporzy wielu nowych miejsc pracy wydatnie zmniejszając bezrobocie. W kraju sukcesy odniesie propagowana przez rząd „innowacyjność”, ponieważ podniesienie akcyzy na alkohol wyzwoli powszechny ruch wynalazczy. No i najważniejsze - do

objęcia władzy szykować się będą kobiety, wzmocnione zmodyfikowaną ordynacją wyborczą”. A co! Dlaczego nie wszyscy mają mieć tak dobrze, jak ja? Bo przecież jak już przyniosę tę wodę, oskrobię ziemniaki i odrę karpia z łusek, odkurzę półki i umyję okna oraz ubiorę choinkę – będę mógł wreszcie dokończyć ten elaborat: „Życzę Wam wesołych świąt i oby moje proroctwa nigdy się nie sprawdziły!” Antoni Kopff a.kopff@wp.pl

Na tropie przygody, na tropie funduszy Rafał Dajbor Jak uczy nas popularna internetowa encyklopedia, gra miejska to „nowa forma rozrywki, rozgrywana w wielu miastach świata. Esencją gier miejskich jest wykorzystywanie przestrzeni miejskiej jako istotnego elementu rozgrywki. Łączy w sobie cechy flash mobów, happeningów ulicznych oraz gier komputerowych, RPG i harcerskich podchodów. Gry miejskie organizowane są w różnych miejscach niezależnie od siebie, głównie w dużych miastach. Przybierają zarówno formy otwarte, jak i zamknięte, wchodząc nieraz w skład ofert imprez integracyjnych dla firm. Gry miejskie powstają zarówno jako projekty w pełni niezależne, jak i komercyjne. Ich tematyka może być różnorodna, od wydarzeń historycznych, przez powieści, po historie wymyślone przez autorów gry”. Warszawa jest miastem, które ze względu na swoją powikłaną historię, przejawiającą się m.in. w architekturze i kompozycji przestrzennej, doskonale pasuje jako arena do rozgrywania gier

miejskich. Także i tych, których celem jest popularyzacja tego, co udało się w mieście zrobić (wybudować, rozbudować, odnowić itp.) dzięki unijnym funduszom. Z tego założenia wyszła Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych, która zorganizowała grę o nazwie „Tropy Europy. Na tropie przygody!”. Celem gry była promocja warszawskich inwestycji zrealizowanych przy udziale funduszy unijnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2007-2013. Gra odbyła się w niedzielę, 1 grudnia. Pomimo niesprzyjającej pogody na starcie stawiło się blisko 80 uczestników sformowanych w dwadzieścia siedem drużyn. Uczestnicy gry wcielali się w szpiegów, co nadawało całej imprezie dodatkowej tajemniczości i atrakcyjności, i zmagali się z zadaniami zlokalizowanymi w bardzo różnych miejscach, których budowę czy też rewitalizację współfinansowano ze środków unijnego programu RPO WM. W obrębie odnowionych murów Starego Miasta gracze próbowali swoich sił w brawurowej uciecz-

ce przed kontrwywiadem, która polegała na przebyciu trasy na specjalnej planszy za pomocą kapsla. Na Wydziale Lingwisty-

wędki (co widać na naszym zdjęciu), a następnie słówka te przetłumaczyć. Na spacerze szlakiem warszawskich kościołów aplika-

w zeszłym roku brałem udział w innej, ściśle związanej z Polem Mokotowskim. Historia Warszawy to mój konik, a dzięki tego

ki Uniwersytetu Warszawskiego cja do odczytywania fotokodów najpierw trzeba było wyłowić pozwoliła graczom udzielić prabutelki ze słówkami za pomocą widłowych odpowiedzi na pytania dotyczące szczegółów architektonicznych Katedry Polowej, kościoła ojców kapucynów oraz kościoła św. Ducha. W zadaniu przygotowanym w Muzeum Ordynariatu Polowego sposobem na odczytanie zagadek było odszukanie ich na terenie placówki za pomocą lampy UV. Napisane atramentem sympatycznym zagadki dotyczyły - rzecz jasna zgromadzonych eksponatów. Na terenie Państwowego Muzeum Etnograficznego na graczy czekało zadanie specjalne: najpierw należało udać się do sali wystawowej i zapamiętać jak najwięcej szczegółów eksponatów zdjęciowych; następnie gracze musieli poddać się przesłuchaniu testującemu znajomość fikcyjnej tożsamości. Teraz poznawali hasło wywoławcze do rozmowy z tajnym oficerem szkoleniowym, który zadawał pytania dotyczące wystawy. Uczestnicy przyznają, że uczestnictwo w takiej grze, to prawdziwa przyjemność. „Lubię brać udział w grach miejskich,

typu wydarzeniom można się wiele na ten temat dowiedzieć. To świetnie, że takie imprezy są organizowane. Nawet jeśli się nie wygra, to wzięcie udziału jest przyjemnością samą w sobie” – mówił jeden z uczestników. „To super, że dzięki takim imprezom można wyjść z domu i porobić coś ciekawego, a nie siedzieć tylko przed telewizorem i po raz kolejny oglądać na przykład jakiś film typu Kevin sam w domu. Taka gra to jednocześnie przygoda i przyjemność z uczenia się czegoś o swoim mieście” – dorzucił inny. My dodajmy, że jest to druga edycja gry Tropy Europy. W ubiegłym roku w Warszawie główną areną gry były pięknie odrestaurowane przedpola i park pałacu w Wilanowie. W tym roku podobne gry miejskie odbyły się w Ciechanowie i Siedlcach. Nagrodą w każdym z miast był lot balonem, oczywiście nad Mazowszem. W warszawskiej grze zwyciężyła czteroosobowa drużyna o nazwie „In blanco”, którą tworzyli Warszawiacy i goście z Siedlec. fot. Rafał Dajbor


POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Pięć lat z metrem Jesienią minęła równa, bo 5-ta rocznica uruchomienia metra na Bielanach. Odbyło się wówczas uroczyste otwarcie metra, podczas którego wystąpiło wiele gwiazd muzyki, a przecięcia wstęgi dokonała Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Sięgając pamięcią wstecz kiwam z zadumą głową i myślę, że pięć lat to jednak spory kawałek czasu. Patrząc z perspektywy trudno nie dostrzegać zmian, jakie się w tym okresie dokonały. Najoczywistszą jest ta, że większość mieszkańców dzielnicy nie wyobraża sobie Bielan bez dogodnego połączenia z centrum i resztą Warszawy. Lata te, to również niesamowite wręcz inwestycje w zakresie infrastruktury. Zarówno metro, jak i budowa i oddanie do użytku mostu Północnego łączącego Bielany z Białołęką, wybudowanie na Młocinach parkingu w systemie P&R, zmodernizowanie pętli tramwajowo-autobusowej przy hucie i wreszcie rozbudowa ulicy Kasprowicza sprawiają, że można być dumnym ze zmian jakie dokonały się dzięki tym inwestycjom komunikacyjnym. Tym bardziej, że w najbliższym czasie, pomimo kryzysu, planowane są kolejne inwestycje. Nie bez znaczenia dla mieszkańców jest również oddanie w ostatnich latach do użytku Mediateki i jednego z najnowocześniejszych obiektów sportowych przy ul. Lindego. Każda z tych inwestycji z osobna i wszystkie razem sprawiają, że Bielany rozwijają się naprawdę w imponującym tempie.

Jeszcze 10 lat temu nie do pomyślenia było, że tak wiele będzie się działo też w obszarze budownictwa mieszkaniowego. Nowe osiedla zmieniły jednak w znaczącym stopniu krajobraz Bielan i co najważniejsze zmieniły nie na gorsze, a na lepsze. Jedną z przyczyn tak dynamicznego rozwoju jest niewątpliwie istnienie metra. Mimo że jeszcze kilka lat temu bielańczycy, chcąc skorzystać z metra, musieli dojeżdżać do placu Wilsona, dziś taka perspektywa wydaje się odległą, a pryzmat, przez który spostrzegana jest dzielnica, czyni z niej całkiem atrakcyjne miejsce w Warszawie. Naturalnym walorem jest również to, że Bielany, to piękna i zielona dzielnica! O jej wartości stanowi ponadto różnorod-

ność otoczenia i wspaniali ludzie. Zastanawiam się jednak, czy wystarczyłoby to i czy moglibyśmy rozwijać się równie dynamicznie, gdyby pięć lat temu na Bielanach nie pojawiło się metro. Koniec roku to dobra okazja do podsumowań. Oprócz tego dobra do życzeń. Po powyższych podsumowaniach z dużą przyjemnością składam więc wszystkim czytelnikom „Południa” najlepsze życzenia świąteczne i noworoczne, ufając, że najbliższy rok będzie dla wszystkich lepszy i wolny od trosk. Grzegorz Pietruczuk, zastępca burmistrza Dzielnicy Bielany www.grzegorzpietruczuk.pl

Nowy owoc Naukowcy Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego wyhodowali i wprowadzili do uprawy odmiany nowego owocu na polskim rynku o wdzięcznej nazwie Actinidia. W ostatnich latach jednym z ważniejszych kierunków badań w ogrodnictwie jest poszukiwanie nowych roślin poszerzających asortyment na rynku owoców i warzyw o nowe gatunki/ odmiany charakteryzujące się dużymi walorami dietetycznymi i prozdrowotnymi, a jednocześnie wpisującymi się dobrze w warunki glebowo-klimatyczne Polski.

Aktinidia ostrolistna (Actinidia arguta), której owoce nazywane są zależnie od kraju, hardy kiwifruit, kiwiberry, kiwai, kiwibes czy mini kiwi doskonale spełnia te oczekiwania. Dotychczas, roślina ta była sadzona jako ozdobna w naszych ogrodach, ale od pewnego czasu zaczyna być coraz szerzej uprawiana na plantacjach towarowych w wielu krajach Europy. Owoce mini kiwi są dużo mniejsze niż owoce kiwi, ale mają gładką jadalną skórkę i mogą być spożywane w całości. dokończenie na stronie 8

Wigilijnie z prezydentem Warszawy X Warszawskie Spotkanie Wigilijne na placu Teatralnym w minioną niedzielę obfitowało w liczne atrakcje. Na saniach przyjechał Święty Mikołaj ze Śnieżynką, którzy nie dość, że chętnie pozowali do pamiątkowych zdjęć, to jeszcze mieli koszyk pełen słodkości. Każdy kto chciał mógł wziąć też udział w warsztatach plastycznych i nauczyć się własnoręcznie wykonać świąteczne kartki i stroiki, a nawet pomalować choinkowe bombki. Przedstawiciele Straży Miejskiej opowiadali o bezpieczeństwie, a studenci nauk prawnych Uniwersytetu Kard. Wyszyńskiego udzielali porad prawnych. Z myślą o tych, którzy podatek dochodowy od osób fizycznych PIT za rok 2012 rozliczyli w stolicy, Zarząd Transportu Miejskiego przygotował specjalny punkt, w którym mogli złożyć wnioski o wydanie Karty warszawiaka i Karty młodego warszawiaka. Na zmarzniętych czekała ciepła kawa i herbata, zaś na bardziej cierpliwych degustacja potraw wigilijnych. Można więc

3

było skosztować barszczu czerwonego z uszkami, bigosu, pierogów z kapustą i grzybami. – Jestem na rencie i w dodatku sam. No tak jakoś się ułożyło. Te spotkania tutaj są dla mnie namiastką prawdziwych świąt – wyznaje pan Stanisław z Mokotowa.

w tym roku też takich spokojnych, radosnych, dobrych świąt wśród przyjaciół, rodziny, znajomych, sąsiadów. Zawsze w ten wieczór wigilijny ludzie się jakoś nawzajem łączą jak gdzieś są samotni. I życzę państwu również dobrego, lepszego, kolejnego roku –

Było też śpiewanie kolęd i pieśni bożonarodzeniowych wspólnie m.in. z Karoliną Jarzyńską (finalistka „The Voice of Poland”) i Chórem Skoraczewskiego. O godzinie 13.00 pojawiła się Hanna Gronkiewicz-Waltz. – Tradycyjne stały się już wigilie na placu Teatralnym. Życzę państwu

powiedziała prezydent Warszawy. Potem łamała się opłatkiem z mieszkańcami stolicy. – Miejmy nadzieję, że Nowy Rok 2014 nie będzie gorszy, a może będzie dużo lepszy niż mijający – mówiła, obdarowując każdego uśmiechem. tekst i fot. Anna Tomasik

Radosnych, rodzinnych i spełnionych Świąt Bożego Narodzenia oraz szampańskiej zabawy sylwestrowej na nowy 2014 rok, wszystkim mieszkańcom Bielan i Warszawy życzą

ROBERT WRÓBEL

RAFAŁ MIASTOWSKI

Przewodniczący Rady Dzielnicy Bielany m.st. Warszawy

Burmistrz Dzielnicy Bielany m.st. Warszawy


4

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Studenci uczą warszawiaków Paweł Gołębiewski

nie nie było głupie, a studenci ochoczo wyjaśniali te kwestie, W centrum handlowym Blue o których nie zawsze pamięta się City na Ochocie odbyła się ko- w codziennym życiu. lejna edycja akcji „Zdrowie pod kontrolą” organizowanej przez studentów Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (WUM). Tego dnia każdy zainteresowany zapraszany był do stoiska, gdzie ze sprzętem medycznym czekali studenci, gotowi do podzielenia się swoją wiedzą. Celem akcji było zwiększenie świadomości warszawiaków w kwestiach profilaktyki zdrowotnej oraz udzielenie wszystkim zainteresowanym podstawowych porad lekarskich. Na oficjalnej stronie Stowarzyszenia Studentów Medycyny (www.warszawa. ifmsa.pl) organizatorzy tłumaczą, że ich akcja ma na celu walkę z czynnikami wpływającymi na choroby układu krążenia, takimi jak niewłaściwe odżywianie się prowadzące do otyłości, mała aktywność ruchowa, palenie paW akcji „Zdrowie pod kontropierosów, picie alkoholu i stres. lą” wzięło udział siedem różnych Próby wyeliminowania tych czyn- projektów, które dotyczyły przyników to rzecz niezwykle ważna, padłości i zagrożeń mogących gdyż choroby układu krążenia czekać na każdego. Projekt „Seri choroby nowotworowe stanowią ce masz tylko jedno” skupił się w Polsce ponad 70 % wszystkich na profilaktyce cukrzycy i chorób zgonów. Tego dnia żadne pyta- układu krążenia, a chętni mogli

zmierzyć poziom glukozy przy pomocy glukometrów. Można było również poznać swój współczynnik BMI (Body Mass Index),

interesować mógł projekt „Kostek z klasą”, gdzie studenci opowiadali o tym, jak dbać o kości. Można było również ocenić za

„Ratowanie na spontanie”, gdzie na specjalnym fantomie można było przećwiczyć techniki udzielania pierwszej pomocy. Ciekawą obserwacją, wiele mówiącą o świadomości Polaków na temat zdrowia jeszcze nienarodzonego dziecka, zajął się projekt „FASon”, który polegał na swoistej prowokacji: dwie studentki z wypchanymi brzuchami mającymi pozorować ciąże, przechadzały się po centrum handlowym z kieliszkami w rękach napełnionymi sokiem i obserwowały reakcję ludzi. Na spojrzeniach pełnych oburzenia niestety się kończyło – ludzie nie reagowali w bardziej zdecydowany sposób. Mimo dużego zainteresowania, jakim cieszyła się akcja „Zdrowie pod kontrolą”, niektórzy ludzie zapytani o to, jak zacho-

waliby się, gdyby osoba towarzysząca im na zakupach zasłabła, odpowiadali, że nie wiedzą i nie wykazywali chęci uzupełnienia tej wiedzy. Pojawiały się również odpowiedzi groteskowe: jeden z mężczyzn zapytany, czy uważa, że potrafiłby udzielić pierwszej pomocy, stwierdził, że nie miałby z tym problemu, gdyż widział wielokrotnie, jak aktorzy robią to w filmach. Takie sytuacje to sygnał, że wydarzenia i kampanie dotyczące bezpieczeństwa i ochrony zdrowia warto organizować jak najczęściej, gdyż wiedza Polaków w tym względzie często nie jest jeszcze wystarczająca. Tym bardziej doceniane powinny być takie akcje, jak „Zdrowie pod kontrolą”, które tę wiedzę przekazują.

Labirynt Światła a tym samym dowiedzieć się, czy waga jest prawidłowa. Studenci zajmujący się projektem „Roll the Cancer – wyroluj raka” mówili o zagrożeniu nowotworami, które statystycznie na 100 tys. polskiej populacji powodują 132 zgony. Dzieci i osoby starsze za-

pomocą specjalnego programu komputerowego ryzyko złamania kości oraz wystąpienia osteoporozy. Nie zabrakło również studentów z projektu „Antitobacco”, którzy mówili o negatywnych skutkach palenia papierosów, a także stoiska „Szpital pluszowego misia”, który dbał o edukowanie najmłodszych. Dużym z ain t e r e s ow a ni e m cieszył się projekt

Labirynt Światła to instalacja świetlna złożona z ok. 150 tys. kolorowych lampek rozmieszczonych w przestrzeni ogrodu wilanowskiego na powierzchni ponad 1000 mkw. Motywy zawarte w instalacji odnoszą się do „Alicji w krainie czarów” Lewisa Carrolla. Labirynt Światła mieści się w ogrodzie przy Oranżerii, czyli po lewej stronie pałacu w Wilanowie. Towarzyszą mu różnorodne

warsztaty plastyczne dla dzieci i dorosłych odbywające się w Oranżerii w każdy weekend do 9 marca 2014 r. w godz. 16.00–20.00. Ważnym elementem Labiryntu Światła są również mappingi na fasadzie wilanowskiego pałacu, które zostaną wyświetlone 4 stycznia, 14 lutego oraz 15 marca 2014 r. Labirynt Światła czynny będzie do 15 marca w godz. 16.00–21.00. W czwartki wstęp bezpłatny.

Hałas nad głowami Warkot nad głową. Trochę podobny do odgłosu wydawanego przez traktor. Narastający do 80-90 dB. Po chwili cichnie. Po jednej, dwóch, trzech minutach coraz głośniejszy kolejny i następne 90-100 dB i cichnie. I tak całe dnie od 7.00 do 22.00, od kwietnia do listopada. A jak pogoda dopisze, to do grudnia. Powyższe słowa znajdują się na stronie internetowej Stowarzyszenia Ciche Niebo Nad Warszawą. 5. grudnia 2013 Rada Warszawy uchwaliła Program ochrony środowiska przed hałasem dla m.st. Warszawy. Stowarzyszenie Ciche Niebo Nad Warszawą zgłaszało postulaty do tego programu.

Zapisy osobiście lub telefonicznie: poniedziałki, środy, czwartki, piątki: 8.00-16.00 11.00-19.00 wtorki:

- Czego dotyczyły wasze postulaty? – pytamy Zbigniewa Franczaka, prezesa stowarzyszenia Ciche Niebo Nad Warszawą. - Postulaty wiązały się z działalnością statutową. Jesteśmy organizacją ekologiczną, starającą się bronić środowiska przed hałasem lotniczym. Skupiamy się na re-

prezentowaniu interesów tych mieszkańców Bemowa, Bielan i Żoliborza, którzy mieszkają na terenie tzw. kręgu nadlotniskowego lotniska Babice. - Komu dokucza hałas lotniczy z lotniska Babice? - Trasa kręgu nadlotniskowego wytyczona jest po starcie w stronę południową nad osiedlami: Piaski, Sady Żoliborskie, Słodowiec, Marymont Potok, Ruda, rezerwat Lasek Bielański, Młociny, Wólka Węglowa, Radiowo, Park Leśny Bemowo. Hałas dokucza też mieszkańcom osiedli położonych bezpośrednio obok lotniska, tzn. Boernerowa i Chomiczówki. - Co to jest krąg nadlotniskowy? Wydaje się, że najbardziej dokuczliwe są starty i lądowania, czyli operacje, które dotykają głównie mieszkańców Bemowa. - Jak słychać, niekoniecznie. Teoretycznie taki krąg służy do sprowadzania samolotów zmierzających do Warszawy i rozprowadzaniu samolotów startujących na inne lotniska. Takie sytuacje winny się zakończyć jednokrotnym pokonaniem kręgu. Niestety w praktyce krąg został zawłaszczony przez komercyjne ośrodki szkolenia, które kształcą adeptów latając ciągle wokół Bemowa, Bielan, Żoliborza. Podstawowy kurs zakłada wylatanie 50 godzin. W praktyce każdy adept przelatuje je nad Warszawą. To daje przeszło 400 przelotów po kręgu na jednego kursanta. Każdy przelot na wys. 300 m nad dachami, to jednora-

zowa dawka 80-90 dB dla mieszkających poniżej. W dni z dobrą widocznością takich lotów potrafi być do 300 dziennie. - A co z normami hałasu? - Lotnisko Babice monitoruje poziom hałasu w dwóch punktach pomiarowych położonych na trasie kręgu. Dane z pomiarów za miesiące maj-październik od roku 2010 do dzisiaj wielokrotnie wykazują przekroczenia poziomu 55 dB. Jest to przekroczenie norm dla miejsc związanych z pobytem dzieci i młodzieży. Na samej ulicy Kochanowskiego na os. Piaski są jeden żłobek, jedna szkoła podstawowa i kilka przedszkoli. Na tej ulicy poziom hałasu jest jeszcze wyższy niż pokazują punkty pomiarowe, bo znajduje się w strefie startów. A w ogóle liczba placówek, gdzie przebywają dzieci i młodzież, na obszarze kręgu nadlotniskowego przekracza 100. - Rozumiem więc, że postulujecie zamknięcie lotniska Babice. - To cel piękny, ale obecnie nierealny. Z obiektu musi korzystać lotnictwo służb porządku publicznego i cywilni właściciele hangarujący tam samoloty. Nam wystarczy, jeżeli poza Warszawę wyniosą się komercyjne ośrodki szkolenia, które wykorzystują państwowe lotnisko niepubliczne dla celów zarobkowych. Nie widzimy racji społecznych, aby dla wyszkolenia kilkunastu adeptów w roku na płatnych szkoleniach cierpieć musiało kilka tysięcy ludzi mieszkających na trasie kręgu nadlotniskowego.


POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Nie tylko wypożyczalnia Kieszonkowcy nie mają świąt!

5

Komisariat Policji Metra Warszawskiego

Władysław Adamski

Wiadomo, że do bibliotek zaglądają miłośnicy książek. To oczywiste jak 2 x 2 = 4. O tym, że wizyty składają też dzieci niepotrafiące jeszcze czytać, wiedza nie

jest jednak już tak powszechna. Faktycznie jednak tak się dzieje. W bielańskich placówkach nader często goszczą przedszkolaki. Przychodzą na wycieczki, bądź lekcje biblioteczne. Zajęcia takie organizowane są głównie w bibliotekach dziecięcych, ale nie tylko. Nie są rzadkością na przykład wycieczki przedszkolne do Wypoży-

czalni przy ulicy Petofiego. Dzieci dowiadują się wówczas czym jest biblioteka, co ją różni od księgarni, że w bibliotece można wypożyczać książki. - Śmieją się, gdy im mówię, że otrzymają własną kartę kredytową (kartę czytelnika) dzięki której

będą mogły pożyczać książki, ale też będą zobowiązane o nie dbać i je zwracać w terminie – opowiada Katarzyna Nowak. Co jakiś czas do Wypożyczalni przy Petöfiego wpadają też zdyszani harcerze. Słowo „zdyszani” jest w tym przypadku jak najbardziej właściwe. Dzieje się tak zwykle przy okazji biegów

terenowych związanych tematycznie z poszukiwaniem wiedzy. Ostatni bieg dotyczył historii. Pojawiły się wówczas cztery zastępy harcerskie z pobliskiego szczepu poszukujące informacji na temat I i II wojny światowej,

ale też wyjaśnień, co oznacza słowo „poliglota” oraz „rusyfikacja”. Po odszukaniu tego, co należało, pobiegli naturalnie dalej. Jak się okazuje bielańskie placówki biblioteczne pełnią różnorakie funkcje zaspakajając niekiedy dość zaskakujące potrzeby. Dzięki temu cieszą się sympatią nie tylko stałych czytelników.

Drodzy Czytelnicy, Drodzy Wyborcy! Być może pamiętacie moje pierwsze, nieśmiałe kroki stawiane w polityce: najpierw Rada Warszawy, później VI kadencja Sejmu i wreszcie start w wyborach do Europarlamentu. Wtedy się nie udało, bo wygrał mój znakomity poprzednik, obecny minister Rafał Trzaskowski, ale to właśnie dzięki temu, że dostałem od Was kilkanaście tysięcy głosów poparcia, dziś mogę objąć zaszczytną funkcję europosła. Będę się bardzo starał, żeby Was nie zawieść, bo oprócz tego że jestem posłem, jestem człowiekiem sztuki. Artysty nie stać na fuszerkę, bo by go publiczność po prostu wygwizdała.

Dziękuję więc Wam za zaufanie i życzę spokojnych, zdrowych Świąt a także lepszego przyszłego Roku. Chciałbym, żeby motto tego co przed nami, brzmiało następująco: Bądźmy sobie życzliwi! Tadeusz Ross

Przed nami Święta Bożego Narodzenia. Przedświąteczna atmosfera udziela się wszystkim. W pośpiechu, w ferworze przedświątecznych zakupów nietrudno, abyśmy zapomnieli o własnym bezpieczeństwie i dali się okraść. W tych najbliższych dniach ciągłego pośpiechu pamiętajmy, że okazja czyni złodzieja, dlatego też nie dajmy mu żadnych szans. Zróbmy wszystko, aby te dni minęły w spokojnej i radosnej atmosferze. Pamiętajmy, że okres przedświąteczny jest czasem wzmożonej aktywności kieszonkowców w środkach komunikacji. To ulubione miejsce „pracy” złodziei. Wykorzystują zamieszanie i tłok. Szczególną operatywność wykazują przy wsiadaniu i wysiadaniu, gdy nasza uwaga zajęta jest czym innym. Kieszonkowcy nie różnią się niczym od przeciętnego pasażera. Może być nim każdy - młody przy-

stojny mężczyzna, nobliwy emeryt, bezradna staruszka, niewinnie wyglądające dziecko itp. Specjaliści tej branży starają się niczym nie wyróżniać. Nie mają bagażu, który krępowałby ruch, ale najczęściej typową torbę, reklamówkę lub przewieszony przez rękę płaszcz lub kurtkę. Za upatrzoną ofiarą potrafią chodzić nawet kilka godzin, wybierając dogodną dla siebie sposobność. Skradzione portfele czy saszetki są po natychmiastowym przekazaniu ich obstawie opróżniane z zawartości i wyrzucane. Złodzieje kieszonkowi najczęściej działają w grupach, ale zatłoczone w godzinach szczytu środki komunikacji miejskiej stwarzają dogodne warunki nawet dla pojedynczego i mało doświadczonego złodzieja. Praca w grupie polega na tym, że kradzieży dokonuje jeden ze złodziei, pozostali odwracają uwagę, ubezpieczają i przechwytują łup.

W przedświątecznym okresie zwiększają się również kradzieże w placówkach handlowych. Złodzieje wykorzystują duże skupiska ludzi w sklepach lub sami powodują tzw. sztuczny tłok, by w powstałym zamieszaniu łatwiej było dokonać kradzieży. Wykorzystują nieuwagę i zaaferowanie zakupami. Komisariat Policji Metra Warszawskiego przypomina o zachowaniu szczególnej ostrożności, aby zabezpieczyć się przed przestępstwem. Starajmy się pamiętać, że w tym okresie jesteśmy szczególnie narażeni na utratę torebki, portfela, czy telefonu. Złodzieje nie próżnują. Zachowanie dużej ostrożności i przestrzeganie powyższych rad z pewnością zabezpieczy nas przed kradzieżą i przestępstwem. Zawsze głośno reaguj i wezwij policję! ac


6

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Przełamywanie granic Z Piotrem Małachowskim rozmawia Władysław Adamski - Pana przygoda ze sportem podobno zaczęła się od gry w piłkę ręczną. Na szczęście dla sportu zaczął pan rzucać dyskiem. Jak to się stało? - Piłka ręczna jest moim ulubionym sportem drużynowym i zawsze będę kibicował uprawiającym tę dyscyplinę. W wieku 14 lat zacząłem jednak bawić się lekkoatletyką i spróbowałem sił w rzucie dyskiem. Potem pojechałem na zawody i wygrałem! Nie wiedziałem jeszcze wtedy, z jak intensywnym treningiem wiąże się wyczynowe uprawianie sportu, ale od tej właśnie małej wygranej zacząłem swoją karierę. - Kiedy uświadomił pan sobie, że sportowe sukcesy są w zasięgu ręki? - Przełomowym momentem było chyba zdobycie przeze mnie srebrnego medalu na młodzieżowych mistrzostwach Europy w Erfurcie. Zwyciężył wtedy Robert Karting, z którym do dziś rywalizujemy na najważniejszych zawodach. Wtedy jednak stwierdziłem, że jestem w stanie sięgać nawet po najwyższe laury. - Słyszałem, że przechodził pan też trudne czasy. Stał pan podobno na bramce w dyskotece? - Nie wiem, czy to był trudny moment. Trzeba było po prostu z czegoś żyć, a chciało się trenować i pieniądze były potrzebne. - Trenuje pan w obiektach AWF na Bielanach. Jak dużo czasu trzeba poświęcić na trening, aby osiągnąć to, co Piotr Małachowski? - Około pięciu godzin dziennie. Aby rzucać daleko trzeba coś dać też z siebie, ale warto. Sport sam w sobie jest piękny, ale przełamywanie pewnych granic jest niesamowite. - No właśnie. Ostatnio ustanowił pan fantastyczny rekord Polski, rzucając na odległość niemal 72 metrów. Jest to siódmy wynik w historii rzutów. Czy zostało w związku z tym jeszcze coś do udowodnienia? - Pamiętam doskonale ten moment. Moim marzeniem było przekroczenie granicy 70 metrów. Udało się rzucić dalej. Teraz moim marzeniem jest zdobycie złotego medalu olimpijskiego.

Musimy jednak poczekać do igrzysk w Rio de Janeiro. - Czy w drodze do sukcesów wzorował się pan na kimś, czy raczej zmagał z samym sobą? - Nie wzorowałem się na nikim. Sport indywidualny wymaga raczej walki z samym sobą. Trzeba również znaleźć optymalną dla siebie technikę. Nie jestem najwyższym dyskobolem. Inni mają lepsze warunki fizyczne, ale ja nadrabiam szybkością. - Nie byłbym fanem lekkoatletyki, gdybym nie skorzystał z okazji i nie zapytał o plany na najbliższe lata? - Każdy sportowiec chce zdobyć złoty medal Igrzysk Olimpijskich. Liczę, że ta forma, którą miałem na ostatnich Mistrzostwach Świata w Moskwie utrzyma się do Rio i będę głównym kandydatem do złotego medalu. - Wiele razy zmieniał pan miejsce zamieszkania. Mieszkał pan też jakiś czas na Bielanach. Życie sportowe nie pozostawia jednak wiele czasu

na życie prywatne. Jak często bywa pan w domu? - Teraz akurat bywam regularnie, ale tylko dzięki temu, że skończył się właśnie sezon. Ogólnie rzecz biorąc jestem we własnym domu gościem. Wynika to z tego prostego faktu, że nawet przygotowując się do sezonu lekkoatleci trenują poza granicami kraju, bo u nas niestety jest trochę za zimno. Czasem zajrzę na kilka dni, ale potem znowu ruszam w trasę treningową lub na kolejne zawody. - Co jest pana życiowym credo? - Carpe diem. - O „chwytaj dzień”! Znakomite credo. Dziękuje za rozmowę i życzę sukcesów. Piotr Małachowski (urodzony 7 czerwca 1983 w Żurominie) – polski lekkoatleta specjalizujący się w rzucie dyskiem. Dwukrotny uczestnik igrzysk olimpijskich – w 2008 w Pekinie zdobył srebrny medal. Stawał na podium mistrzostw świata oraz czempionatu

Starego Kontynentu (także w gronie młodzieżowców). Wielokrotny rekordzista kraju i medalista mistrzostw Polski seniorów. Reprezentant kraju w pucharze Europy, drużynowych mistrzostwach Europy, zimowym pucharze w rzutach lekkoatletycznych oraz meczach międzypaństwowych. W 2009 oraz 2010 wygrywał plebiscyt Złote Kolce na najlepszego polskiego lekkoatletę w sezonie. Trenuje w obiektach AWF na Bielanach.

Słuch W latach 2008-2013 przebadano w Warszawie łącznie 75 054 uczniów klas I i VI szkół podstawowych. Zaburzenia słuchu wykryto wśród 9 004 uczniów (12 proc.). Realizacja badań jest zadaniem Biura Polityki Zdrowotnej Urzędu m.st. Warszawy przeprowadzanym z Instytutem Fizjologii i Patologii Słuchu. Program jest finansowany z budżetu miasta.

Lubię przygotowania świąteczne dokończenie ze strony 1 W tym roku powstały trzy place zabaw, przy ulicach: Starej Baśni, Żeromskiego i Przytyk. Dzięki dotacji Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ukończyliśmy termomodernizację 11 budynków placówek oświatowych. Przebudowaliśmy rondo przy Arkuszowej i Wólczyńskiej, a także lewoskręt w ul. Nocznickiego wykonany przy okazji remontu ul. Wólczyńskiej na odcinku między ul. Arkuszową a al. Reymonta. Powstała wyczekiwana druga jezdnia Kasprowicza na odcinku od ul. Oczapowskiego do ul. Przy Agorze. Na 2014 rok dzielnica, zgodnie z uchwałą Rady m.st. Warszawy z 12 grudnia br., otrzymała budżet w wysokości 332 mln. Z niego 317,5 mln przypada na zadania bieżące, głównie na oświatę, pomoc społeczną, kulturę i sport. - Jakie są zamierzenia dzielnicy na przyszły rok?

Dom Spotkań z Historią, ul. Karowa 20 do 6.01.2014 – „Będę to fotografował w kolorach…”.Początek XX wieku na trójwymiarowych zdjęciach Stanisława Wilhelma Lilpopa; do 31.12. - „Gerald Howson – bardzo polska sprawa” Kino LUNA Centrum Artystyczne, Marszałkowska 28 31.12. godz. 20:00-5:00 - filmowo–taneczna impreza sylwestrowa: godz. 20:00 - pokaz filmu „Kamerdyner”, historia czarnoskórego kamerdynera (w tej roli znakomity Forest Whitaker), który pracował dla ośmiu prezydentów USA. Po filmie do północy poczęstunek przy muzyce, po uroczystym powitaniu Nowego Roku impreza taneczna, która zakończy się około 2:30 przedpremierowym pokazem francuskiego filmu „Smak życia 3, czyli chińska układanka”, to trzecia część trylogii Cedrica Klapischa, w rolach głównych występują Romain Duris i Audrey Tautou. Ceny biletów w przedsprzedaży do 26 grudnia: 150 zł – normalny, 130 zł – ulgowy, od 27.12. 160 zł – normalny, 140 zł – ulgowy Łazienki Królewskie Pałac na Wyspie: 22.12. godz. 12.00 - koncert Staromiejski Dom Kultury Rynek 2 19.12. godz. 11.00 - prof. Barbara Milewska-Waźbińska: ”Na stole starożytnych Greków i Rzymian”

- Większość kwoty przeznaczonej na inwestycje (14,6 mln zł) wydamy na ukończenie budowy al. Reymonta od ul. Żeromskiego do ul. Kasprowicza co usprawni przejazd od strony ul. Broniewskiego w kierunku węzła Młociny. Planujemy rozpoczęcie modernizacji trzech przedszkoli (Przedszkole nr 39, Przedszkole nr 181 i Przedszkole nr 236). Mam nadzieję, że w trakcie roku budżetowego pojawi się dodatkowe wsparcie finansowe, które pozwoli na otwarcie nowych zadań inwestycyjnych. Mamy ambitne plany, aby na terenie Akademii Wychowania Fizycznego powstał plac zabaw, taki w rodzaju centralnego placu zabaw, jaki istnieje przy placu Wilsona na Żoliborzu czy na Mokotowie przy Odyńca. - W przyszłym roku prowadzone będą konsultacje związane z budżetem partycypacyjnym. Jaką kwotę przeznacza na ten cel dzielnica ze swojego budżetu? - W naszej dzielnicy będzie to ponad półtora miliona złotych. Akurat prowadzimy w tej sprawie konsultacje społeczne, żeby zapytać mieszkańców czy np. zaproponowany przez zespół brak podziału środków finansowych na mniejsze kwoty w ramach budżetu partycypacyjnego jest słusznym rozwiązaniem. - Podczas sesji 2 grudnia Rada Dzielnicy m.in. jednomyślnie podjęła uchwałę w sprawie wysypiska w Radiowie. Czy możemy to uznać za podejście ekologiczne? - Rada Dzielnicy Bielany podjęła uchwałę, w której zwraca się do władz miasta z prośbą o jak najszybsze rozpoczęcie procedury zamknięcia wysypiska i zakładu utylizacji odpadów komunalnych w Radiowie. Uzasadnieniem do tej uchwały jest stanowisko Za-

rządu Dzielnicy Bielany. Tym samym Rada Dzielnicy oraz Zarząd Dzielnicy wsparły oczekiwania mieszkańców, którzy żyją w pobliżu tych instalacji unieszkodliwiania odpadów komunalnych, jak i samego wysypiska. Należy pamiętać, że wysypisko nie znaj-

- Tak, to jest jedno z naszych wielu wspólnych działań. Skoro jest problem, to staramy się go wspólnie rozwiązać. - Jak zamierza Pan spędzić Święta Bożego Narodzenia? - Święta zawsze spędzam w domu. Ten czas w całości prze-

- Generalnie pierogi z kapustą i grzybami. W tym okresie objadam się pierogami. Królować u mnie w domu będą pierogi i pieczenie mamy. - Co przy okazji naszej rozmowy chciałby Pan przekazać mieszkańcom Bielan?

duje się na terenie m.st. Warszawy, znajduje się na terenie Gminy Stare Babice. Wszystkie uwagi i zastrzeżenia do pracy kompleksu odpadowego w Radiowie kierowane przez mieszkańców do Urzędu Dzielnicy Bielany, przekazywane są do marszałka województwa oraz Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. - A zatem sprawa wysypiska stanowi jeden z przejawów współpracy Rady Dzielnicy z Zarządem.

znaczam na spotkania i przebywanie w gronie najbliższych. Lubię przygotowania świąteczne, całą tę krzątaninę w kuchni, przyrządzanie tradycyjnych potraw, wreszcie wigilię, udział w Pasterce... - A w sylwestra? - Sylwester czasami jest kwestią chwili. To są dwa dni, które można miło spędzić. W tym momencie nie jestem w stanie jednoznacznie określić, jak spędzę tegorocznego sylwestra. - Co Pan lubi: barszcz z uszkami czy raczej grzybową?

- Życzę mieszkańcom naszej dzielnicy, aby 2014 r. był dla nich rokiem, w którym się spełnią ich marzenia, choćby te małe. Chciałbym, żeby te święta były dla nich czasem spokoju. Spokoju, ale takiego szczerego, domowego. Życzę wyciszenia, pewnego odcięcia się od otaczającej rzeczywistości. Oby każdy dzień przynosił uśmiech i był lepszy od poprzedniego. - Wszystkiego dobrego życzę Panu i pańskiej rodzinie. - Ja również, wzajemnie.


7

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Strzał w Złotej Kaczce Rafał Dajbor Restauracja Złota Kaczka jest dziś gdzie indziej niż było to w ubiegłym wieku. Na stronie internetowej lokalu czytamy, że obecni właściciele z pełną świadomością nawiązują do legendarnej Złotej Kaczki, która przez

kariery filmom kryminalno-sensacyjnym, ale kinu dla dzieci i młodzieży, specjalizując się przy tym w kręceniu każdej z dziecięcych opowieści w dwóch wersjach – odcinkowej dla telewizji oraz kinowej. Tak było w przypadku „Szaleństw panny Ewy” (1984), „Panny z mokrą głową” (1994),

(i typków) ludzkich obsadził Tarnas prawdziwe gwiazdy. I tak jako parający się nielegalnym hazardem mecenas Stolarski pojawił się Mieczysław Voit (19281991), doskonały aktor teatralny i filmowy, znany z kreacji w „Matce Joannie od Aniołów” Jerzego Kawalerowicza. Rolę ojca ofiary

łością w uczuciach) zagrała Grażyna Barszczewska, zaś szantażowaną panią dyrektor kreowała Ewa Szykulska. Role szefostwa i pracowników lokalu, w którym doszło do zabójstwa, przypadły świetnym aktorom charakterystycznym. Kierownikiem, którego nieczyste interesy wstrzymują przed pełną szczerością wobec oficera MO zagrał Wiesław Drzewicz (1927-1996). Szatniarzem był Czesław Lasota, najbardziej znany z roli w komedii „Nie lubię poniedziałku”, gdzie zagrał robotnika, dla którego niewinna bumelka w postaci drzemki skończyła się dramatyczną przygodą i podniebną wycieczką na podniesionym przez dźwig elemencie

budowlanym. Barmankę zagrała do dziś czynna zawodowo i uwielbiana przez stołeczną widownię Zofia Czerwińska. Robiącego podejrzane szwindelki cwanego prezesa sportretował Zbigniew Buczkowski, którego błyskotliwa kariera dopiero się wówczas zaczynała. Swoistą ciekawostką jest fakt, że w „Strzale na dancingu” porucznik Borewicz (w tej roli rzecz jasna Bronisław Cieślak, co dla porządku dodajmy) po raz drugi spotkał niejakiego Edwarda Gabora, z którym po raz pierwszy zetknął się w drugim odcinku serialu, pod tytułem „Wisior”. W międzyczasie status Gabora znacząco się podniósł: w „Wisiorze” był niezbyt poważanym przez

przestępczą wierchuszkę tuzinkowym kieszonkowcem w „Strzale na dancingu” natomiast awansował na gospodarza nielegalnego kasyna, które prowadził mecenas Stolarski. W obydwu odcinkach rolę Edwarda Gabora kreował Mariusz Gorczyński (1933-1990). Dziś w budynku, w którym mieściła się Złota Kaczka, znajdują się m.in. szkoła tańca, apteka i popularny dyskont. I tylko widoczna nad wejściem przyblakła kaczuszka przypomina o dawnych dziejach, kiedy to przez drzwi do wnętrza wkraczali nie klienci sklepu, ale panie w sukniach wieczorowych i odziani w garnitury, a nierzadko i smokingi lub fraki panowie.

Radca prawny głosi

600 mln zł na dekret Bieruta

„Awantury o Basię” (1995) i „Szatana z siódmej klasy” (2006). Ponadto Kazimierz Tarnas był w zespołach reżyserskich realizujących popularne współczesne seriale „Kopciuszek” i „Plebania”. Inną cechą różniącą „Strzał na dancingu” od pozostałych odcinków serialu jest iście gwiazdorska obsada. Krzysztof Szmagier znany był z tego, że lubił wybierać do serialu aktorów mniej znanych, których niejednokrotnie wyszukiwał sobie w teatrach miast innych niż Warszawa, Kraków, Łódź czy Wrocław. Kazimierz Tarnas postawił w swoim debiucie reżyserskim na nazwiska znane. O ile głównych bohaterów kryminalnego dramatu – czyli ofiarę i jej zabójcę - zagrali aktorzy właściwie anonimowi (biorąc pod uwagę, że tekst czytać mogą młodzi Czytelnicy, którzy jeszcze serialu nie widzieli, celowo nie piszę nic więcej o tych dwóch postaciach, aby nie psuć przyjemności oglądania), o tyle w rolach przewijających się w sprawie typów

INFORMATOR POŁUDNIA HANDEL u Społem WSS Śródmieście, Warszawa, ul. Nowy Świat 53 www.wss.spolem.org.pl SDH Hala Mirowska pn-pt 7-20 sob 7-18 pl. Mirowski 1* SDH Sezam pn-pt 7-21 sob 8-19 niedz 10-16 ul. Marszałkowska 126* Sklepy spożywcze: Długa 8/14*,Foksal 12/14*,Koszykowa 24, Koszykowa 31, Krak.Przedm. 16/18*, Miodowa 23, Mokotowska 46a, Mokotowska 67, Nowy Świat 53*, Solec 46*, Solec 66*, Solidarności 83*, Widok 16, Wiejska 20*,Wspólna 41* *realizacja zamówień na Kosze Delikatesowe Sklepy przemysłowe: Andersa 25,Długa 8/14,Mokotowska 67, Wiejska 9

BIURA OGŁOSZEŃ:

u ul. Puławska 136, pon. - czw. 9.00 - 17.00, pt. 9.00 - 16.00 tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15 ogloszenia@poludnie.com.pl reklama@poludnie.com.pl u Al. Komisji Edukacji Narodowej 15 lok. 4, 22 648-24-07, 537-427-186 u ul. Na Uboczu 3 (NOK) „Continental”, tf. 22 648-29-41 u Piaseczno, ul. Kniaziewicza 45 lok. 18, tel. 22 213-85-85, 601-213-555 u ul. Dobra 19, Biuro Ogłoszeń Prasowych „Katom”, tel. 22 828 46 64, 22 828 25 87 u ul. Grzybowska 39, „aTco”, tel. 22 652-25-30, 22 654-90-77, 22 620-17-83

zabójstwa zagrał równie znakomity Ignacy Machowski (19202000), aktor wielu warszawskich teatrów. Nie zabrakło pięknych kobiet: dentystkę, przyjaciółkę porucznika Borewicza (oczywiście przyjaciółkę w tym odcinku, bo jak wiemy Borewicz odznaczał się tyleż kochliwością, co niesta-

mości na obszarze Warszawy. Na jego mocy przejęto około 12 tysięcy hektarów gruntów i ponad 20 tysięcy nieruchomości. Jak już wielokrotnie pisaliśmy, nieruchomości, co do których – w wyznaczonym terminie – byli właściciele złożyli wnioski o ustanowienie wieczystej dzierżawy, są zwracane. Prawo do odszkodowania mają zaś te osoby, które nie mogą odzyskać swoich nieruchomości w naturze. Samoistna podstawa do wypłaty odszkodowań wynika z ustawy o gospodarce nieruchomościami. Do tych odszkodowań stosuje się przepisy dotyczące odszkodowań

NIERUCHOMOŚCI AGD - RTV

l A Sprzątanie mieszkań,

l Anteny, 601-86-79-80, 22 665-04-89. l ANTENY, TELEWIZJA, montaż, serwis, NAJTANIEJ! tel. 534-10-20-10. l Naprawa pralek, lodówek, tanio, 502-253-670, 22 670-39-34. l Pralki, naprawa, 22 666-55-22. NAPRAWA MASZYN DO SZYCIA DOJAZD GRATIS TEL. 508-08-18-08

AUTO-MOTO l Auto Skup od 1997. Gotówka.

608-174-892.

USŁUGI l A - Komputery serwis, 501-594-190. l A- Przeprowadzki, 512-139-430.

P R A W N I K Tel. 517-249-447 PORADY 49 zł 22 666-92-52 OD

lata mieściła się w widocznym na zdjęciu budynku na rogu Tamki i Kopernika. Był to lokal dla bywalców z tak zwanych „wyższych sfer”. Potrawy i alkohole były wykwintne, a do tego – dancing! W siermiężnych latach Polski Ludowej Złota Kaczka była jednym z miejsc, które kojarzyły się z czymś lepszym, bardziej eleganckim, czuło się tam powiew luksusu i klimat Zachodu. Restauracja stała się też miejscem, w którym powstała część zdjęć do jednego z odcinków serialu „07 zgłoś się” pod tytułem „Strzał na dancingu”, nakręconego w 1981 r. Jest to odcinek dość oryginalny, dlatego warto przyjrzeć mu się bliżej. Pierwszą ciekawostką związaną ze „Strzałem na dancingu” jest fakt, iż nie reżyserował go Krzysztof Szmagier, lecz Kazimierz Tarnas, który dotychczas pracował przy serialu o przygodach porucznika Borewicza jako drugi reżyser. „Strzał na dancingu” był debiutem reżyserskim Tarnasa, który jednak nie poświęcił swojej

Państwo wspomoże m.st. Warszawę przy wypłacie odszkodowań byłym właścicielom za nieruchomości przejęte na mocy dekretu Bieruta. Sejm i Senat zakończyły pracę nad ustawą przewidującą wsparcie budżetu Warszawy w realizacji zgłoszonych roszczeń za grunty warszawskie. Od przyszłego roku stolica przez trzy lata rokrocznie będzie otrzymywać dotacje w wysokości 200 mln zł z Funduszu Reprywatyzacyjnego. A to oznacza, że ruszą wypłaty odszkodowań za przejęte nieruchomości. Dekret Bieruta z 1945 r. znacjonalizował wszystkie nierucho-

USŁUGI SZKLARSKIE w zakładzie i u Klienta

Al. Zjednoczenia 13 pon. - pt. 9.00 - 17.00 tel. 22 834-09-82

piwnic, wywóz mebli, 512-139-430. l DEZYNSEKCJA skutecznie, 22 642-96-16. l Docieplanie poddaszy solidnie, 501-624-562. l Docieplanie budynków, poddaszy, malowanie elewacji, kilkunastoletnie doświadczenie, 501-62-45-62. l Elektryk tanio, 507-153-734. l Glazura, hydraulika, malowanie, 606-334-433. l Hydraulika, gaz, Zenek, 691-718-300. l Malowanie A-Z, remonty, referencje, zima 25% taniej, 501-255-961. l Malowanie, gipsowanie, glazura, remonty, 608-55-44-21. l Okna, naprawy, doszczelnienia, 787-793-700. l Sprzątanie piwnic, garaży, wywóz gruzu, mebli, AGD, śmieci, inne, 506-223-080.

FINANSE l Pożyczki gotowkowe, tel. 518-422-556.

Masz nieruchomość? Masz pożyczkę! Pożyczki pod zastaw nieruchomości 10 000 - 150 000 zł bez opłat wstępnych Zadzwoń: 733-90-81-81

l BP 36 m Piaseczno, 504-935-503. l WawaNajem.pl - odświeżenia i wynajem, tel. 787-08-07-06. l Wynajmę od Ciebie mieszkanie kwaterunkowe lub socjalne - tylko ścisłe centrum W-wy, 796-796-596.

SPRZEDAM l Rewelacyjny zestaw garnków szwajcarskiej firmy Henkelman - lidera na europejskim rynku produktów domowych, składający się z 17 elementów, dostosowanych do gotowania zarówno na gazie jak i kuchenkach elektrycznych, umożliwiających gotowanie w słupku składającym się z 5 poziomów, wykonanych z chirurgicznej stali nierdzewnej 304, z 30-letnią gwarancją, zapakowanych w elegancką walizkę, idealny prezent, pilnie sprzedam. Tel. 665-788-588.

KUPIĘ l Aktualnie antyki wszelakie, gotówka, 504-017-418. l Antyki za gotówkę, obrazy, platery, militaria, srebro, zegarki, bibeloty i inne. Antykwariat ul. Dąbrowskiego 1, 22 848-03-70, 601-352-129. l Antyki, starocie, za gotówkę, kupno - sprzedaż, Narbutta 23, 22 646-32-67, 502-85-40-90. l Filatelista - znaczki, 516-400-434. l Skup książek, 22 826-03-83, 509-548-582.

za wywłaszczone nieruchomości. Sprawy odszkodowawcze związane z gruntami warszawskimi wciąż są przedmiotem licznych rozstrzygnięć sądowych. Postępowanie jest żmudne i zazwyczaj trwa długo. Obecnie o odszkodowania za dekret Bieruta stara się około 3,5 tys. dawnych właścicieli oraz ich spadkobierców. Łukasz Papier, aplikant radcowski

Kancelaria Radców Prawnych Baurska, Senkowska, Szczęsna i Partnerzy www.bsskancelaria.pl tel. 22 241 17 14 l Skup złomu, demontaż, dojazd, 506-223-080.

ZDROWIE l Gabinet psychoterapeutyczny, darmowe porady i konsultacje 21. 12. 13 r., tel. 533-046-620. l Mazowiecki Oddział Okręgowy Polskiego Czerwonego Krzyża informuje, że prowadzi usługi opiekuńcze w domu chorego. Pomaga w realizacji codziennych obowiązków domowych, wykonuje usługi pielęgnacyjne oraz zabiegi pielęgniarskie i rehabilitacyjne na zlecenie lekarza. Realizowane są zlecenia stałe i doraźne przez wyszkolony i doświadczony personel. Tel. 22 326 12 33; 500 288 008.

PRACA - dam l Telepizza zatrudni osoby przy

produkcji pizzy (nie wymagamy doświadczenia), dostawców z własnym samochodem oraz osoby do roznoszenia ulotek. Wyższe stawki, praca w centrum, możliwość awansu. Tel. 605-494-482.

KANCELARIA RADCÓW PRAWNYCH

ul. Mickiewicza 9 lok. U4 przy ul. gen. J. Zajączka tel. 22 241-17-14 office@bsskancelaria.pl pełny zakres spraw przedsiębiorców i osób fizycznych, w tym: odszkodowania, umowy, sprawy nieruchomości, spadki, rozwody, reprezentacja w sądzie i przed urzędami, profesjonalni pełnomocnicy. Uprzejmie zapraszamy


Muranów wyróżniony Marek Ślusarz jest inicjatorem różnorodnych działań aktywizujących mieszkańców warszawskiej dzielnicy Muranów, mających na celu zbudowanie ich identyfikacji z dzielnicą poprzez upowszechnienie wiedzy o historii miejsca i przedwojennych jego mieszkańcach, czyli społeczności żydowskiej. Zrealizowane projekty obejmują: organizowanie wystaw plenerowych, występów, pikników, warsztatów aktorskich,

powstanie lokalnej gazetki „Jeden Muranów”, powstanie Klubu „Biała na Miłej”. W projektach uczestniczyło szerokie grono mieszkańców we współpracy z różnymi instytucjami – czytamy w uzasadnieniu do wyróżnienia dla Marka Ślusarza przyznanego przez Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej. 9 grudnia odbyła się ceremonia wręczenia Nagród Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej za

lokalne inicjatywy kulturalne zrealizowane w latach 2012/2013. Uroczystości towarzyszyła konferencja i dyskusja: „WARTO! Lokalna kultura jako wartość”. Była to okazja do spotkania i rozmowy ludzi z całej Polski, reprezentujących władze samorządowe, przedstawicieli samorządowych instytucji kultury, działaczy organizacji pozarządowych i grupy obywateli oraz lokalnych liderów, których łączy pasja i zaan-

gażowanie w działania na rzecz zachowania tradycji i rozwoju rodzimej kultury z członkami Kapituły Dorocznej Nagrody FRDL i przedstawicielami instytucji jej patronujących i z nią współpracujących. Gospodarzem był prof. Jerzy Regulski, prezes FRDL. Prelekcje wygłosił ks. Adam Boniecki, Redaktor Senior „Tygodnika Powszechnego”, który rozważał, czym jest „wartość” w życiu człowieka. Dr Tomasz

Karate jest na topie Sporty walki mają się na Bielanach całkiem dobrze. Potwierdzeniem tego faktu może być międzynarodowy turniej karate kyokushin - Kokoro Cup, który odbył się w hali sportowej przy ulicy Staffa. Udział w imprezie wzięli zawodnicy z 6 krajów. Na turniej przybyli sportowcy z Białorusi, Chorwacji, Litwy, a także z dalekiego Pakistanu i Japonii. Polskę reprezentowali: Mateusz Garbacz, Maciej Mazur, Marek Odzeniak, Jan Przedpełski i Marek Wolny. Nasi zawodnicy nie zawiedli. Siódmą edycję Międzynarodowego Turnieju Kokoro Cup, którego organizatorem był Bielański Klub Kyokushin Karate, wygrał reprezentant gospodarzy - Maciej Mazur, który w finale po dwóch 2-minutowych dogrywkach jednogłośnie pokonał pochodzącego z Japonii Kazuya Yamamoto. Trzecie miejsce po zaciętej rywalizacji z Markiem Odzeniakiem z BKKK wywalczył Chorwat Krunoslav Zlodi. Zmagania oglądała blisko 1000-osobowa publiczność. Poza zawodami zgromadzeni widzowie

podziwiali występy artystyczne, w wykonaniu m.in. akrobatek z klubu Piramida Kielce: Anny Karyś, Pauliny Biełek, Julii Za-

Nakład 40 000 egz. Wydawca jest członkiem Warszawskiego Towarzystwa Prasy Lokalnej Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń. Materiałów nie zamówionych nie zwracamy. Zastrzegamy sobie prawo skracania i adiustowania nadsyłanych tekstów oraz zmian tytułów. Teksty sponsorowane oznaczamy skrótem TS Następny numer ukaże się w styczniu 2014

państwu Ewelinie i Mariuszowi Gryniukom z Kuźniczyska (woj. dolnośląskiej) za odrestaurowanie XVIII-wiecznego młyna wodnego i utworzenie w nim Izby Tradycji Młynarskich jako izby spotkań mieszkańców i za przypomnienie tradycji związanej z zawodem młynarza.

Nowy owoc

dokończenie ze strony 3 Mają atrakcyjny smak i zawierają liczne związki o działaniu zdrowotnym, jak witamina C, luteina, polifenole oraz enzym proteolityczny – aktinidin. Owoce wykazują istotne działanie regulujące prace układu pokarmowego i działają ochronnie na układ sercowo-naczyniowy. Dzięki niewielkim rozmiarom, gładkiej skórce i dużym wartościom prozdrowotnym owoce te są w świecie traktowane jako wartościowa i łatwa w spożyciu przekąska. Rośliny są niemal wolne od chorób czy szkodników i doskonale nadają się do uprawy ekologicznej co dodatkowo zwiększa ich wartość. Badania, prowadzone w Katedrze Ochrony Środowiska Wydziału Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie od kilkunastu lat przez dr. hab. Piotra Latochę zaowocowały nie tylko rozpoznaniem możliwości uprawy tej rośliny w Polsce, ale także wyhodowaniem własnych odmian o bardzo atrakcyjnych owocach. Najlepsze z tych odmian – „Bingo”, „Domi-

no” i „Lucy” w niedługim czasie pojawią się na rynku ogrodniczym. Przeprowadzone do tej pory badania sensoryczne potwierdziły, że owoce mini kiwi mają atrakcyjny smak i są dobrze odbierane przez polskich konsumentów. Fakt ten bardzo dobrze wróży zaakceptowaniu nowego owocu przez polski rynek. Uprawa aktinidii może być także bardzo opłacalna nawet dla mniejszych plantatorów, gdyż przy obecnych cenach hurtowych tych owoców w Europie, potencjalny przychód z 1 ha w pełni owocującej plantacji może sięgać nawet 200-250 tys. zł. Przed kilku laty nawiązana została także współpraca z sadownikami rejonu grójeckiego, dzięki której w 2011 r. powstała pierwsza plantacja towarowa o powierzchni 3. hektarów. Obecnie zakładane są kolejne, a owoce w tym roku zostały po raz pierwszy wprowadzone na rynek konsumencki spełniając stawiane im wcześniej oczekiwania. Wydaje się, że w ciągu kilku lat ten nowy owoc na dobre zagości na naszych stołach, jak przed laty zrobiła to borówka wysoka.

Bo wszyscy jesteśmy ludźmi Rafał Dajbor

Warszawa 02-624 ul. Puławska 136 tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15 www.poludnie.com.pl poludnie@poludnie.com.pl ogloszenia@poludnie.com.pl poludnie_glos@poczta.onet.pl Wydawca: Andrzej Rogiński "Południe" redaktor naczelny: Andrzej Rogiński Redakcja czynna w pon. - czw. w godz. 9.00 - 17.00 pt. w godz. 9.00 - 16.00 W tych godzinach przyjmujemy także ogłoszenia. Łamanie, układ i oprawa graficzna: Galder Grasfjord© Druk: Polskapresse ISSN 2082-6540

wryluk pod kierunkiem Adama warły również pokazy karate 150 Makowskiego, tancerki Natalii osobowej grupy dzieci z BKKK Wodzińskiej i solistki Małgorzaty oraz z zaprzyjaźnionych klubów. Nakoniecznej. Duże wrażenie wy/B.P./

Rakowski z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego opowiedział, jak aktywizować społeczności wiejskie i peryferyjne za pomocą sztuki, bez narzucania im swoich koncepcji. W kategorii osób indywidualnych Kapituła przyznała Doroczną Nagrodę

Teatr Żydowski im. Estery Rachel i Idy Kamińskich przyzwyczaił swoich widzów, że oprócz sztuk z klasycznego repertuaru żydowskiego, musicali i składanek muzyczno-kabaretowych ma też w repertuarze niezwiązane z kulturą żydowską bajki dla dzieci. W 2002 roku teatr wystawił „Kopciuszka”, w 2003 „Królewnę Śnieżkę”, a w 2004 „Śpiącą królewnę”. Po dłuższej przerwie w repertuarze sceny przy placu Grzybowskim pojawiło się kolejne tego rodzaju przedstawienie – „Piękna i bestia”. Opowieść o księciu zaklętym za swój egoizm w szpetne ciało i pięknej dziewczynie, której miłość odwróciła zły czar, czyniąc jednocześnie z nieczułego, młodego arystokraty prawdziwego człowieka, spisana została po raz pierwszy przez Gabrielle-Suzanne Barbot de Villeneuve (16951755). W tym samym stuleciu powstała wersja nieco uproszczona, bardziej znana do dziś. Jej autorką była Jeanne-Marie Leprince de Beaumont (1711-1780). To właśnie wg tej wersji powstał scenariusz niniejszego przedstawienia. Lena Szurmiej, autorka scenariusza i reżyser spektaklu stworzyła przedstawienie kolorowe, roztańczone (ułożyła także choreografię) i pełne melodyjnej, przepięknej muzyki autorstwa

Teresy Wrońskiej. Na scenie aż skrzy się od barw, a i kostiumy są bardzo atrakcyjne wizualnie, o co postarała się Marta Grudzińska, scenograf i kostiumograf przedstawienia. Wiele ciepłych słów należy się aktorom. W tytułowych rolach występują Izabella Rzeszowska i Piotr Chomik. Rzeszowska jako Bella (tak ma na imię tytułowa Piękna) uroczo śpiewa, jest pełna ciepła i słodyczy, jakiej wymaga od wykonawczyni rola, a przy tym unika pułapki zrobienia z postaci przesłodzonej, cukierkowej marionetki. Chomik z kolei bardzo przekonująco ukazuje przemianę bohatera. Jest w nim przy tym nutka swoistej arogancji, pozwalająca wierzyć, że w wieku nastu lat faktycznie był to odpychający egoista, a kara nałożona nań przez wróżkę była zasłużona. Reszta bohaterów bajki to postaci niemal stricte komediowe. Mariola Kuźnik, Katarzyna Post i Marek Węglarski grają dworzan księcia, których także dotknął straszny czar i zostali pozamieniani w przedmioty – dzbanuszek, książkę i kandelabr. Cała trójka tworzy zabawne sylwetki, świetnie wpisujące się w bajkowy świat. Znakomity jest Henryk Rajfer jako Ojciec. Postać ta wymaga od aktora płynnego przechodzenia od rodzajowej komediowości do klimatu całkiem serio. Rajfer

świetnie pokazuje zarówno te momenty, w których jego bohater jest ciepłym, nieco nawet safandułowatym tatusiem, jak i te chwile, kiedy uwięziony w lochu walczy na tyle, na ile może o los swojej córki. Wreszcie Joanna Rzączyńska i Małgorzata Try-

niezbyt szlachetną postawę życiową. Duża w tym zasługa aktorek – widać, że Rzączyńska i Trybalska świetnie bawią się swoimi postaciami, a zabawa ta przenosi się także na widownię: Adela i Greta są po prostu naprawdę przezabawne.

jedna „bestia” to człowiek, który na pewno pobłądził, na pewno bywa niemiły, nieprzyjemny, trudno go polubić, ale to, że jest taki, jaki jest, ma jakąś przyczynę i czasem wystarczy odrobina uczucia, by w „bestii” narodził się wrażliwy i czuły człowiek.

balska w rolach sióstr Belli – Adeli i Grety. Choć obydwie siostry to leniwe i zblazowane panny, marzące jedynie o strojach, błyskotkach, balach i tańcach, choć nie kwapią się ratować Bellę i Ojca, to jednak budzą sympatię i trudno tak naprawdę potępiać je za

Przedstawienie kończy piosenka śpiewana już w nieco poważniejszym tonie – wzywająca do tolerancji i do tego, by w każdym, niezależnie od jego zewnętrznych cech, widzieć przede wszystkim człowieka. Przesłanie bajki jest jasne: nie-

Niezależnie zaś od cech zewnętrznych – wzrostu, wagi, czy koloru skóry – każdy z nas zasługuje na miłość. Wszyscy mamy prawo kochać i być kochanymi. Bo wszyscy jesteśmy ludźmi! Fot. A. Wencel, z archiwum Teatru Żydowskiego

Południe głos śródmieścia nr 19 z 19 grudnia 2013  

Południe Głos Śródmieścia Żoliborza i Bielan nr 19 z 19 grudnia 2013

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you