Page 1

l Blisko spraw Czytelników l Bez owijania w bawełnę l www.poludnie.com.pl l

www.facebook.com/Poludnie.Gazeta https://twitter.com/PoludnieGazeta

l

ISSN 2082 - 6540

www.polskieradio24.pl

Nowe trasy rowerowe

Jeden numer

Projekt Warszawa 19115 to wspólne centrum kontaktu Urzędu Miasta, urzędów dzielnic i miejskich jednostek. Jego celem jest usprawnienie i uproszczenie komunikacji między mieszkańcami a warszawskim samorządem. Do dyspozycji mieszkańców każdego dnia jest zespół konsultantów (obecnie około 40 osób), którego zadaniem jest przyjmowanie i dystrybuowanie zgłaszanych spraw do odpowiednich komórek merytorycznych. Warszawa 19115 to kilka różnych kanałów komunikacji: przede wszystkim numer infolinii - 19115, samoobsługowy portal internetowy: www.warszawa19115.pl, aplikacja mobilna, a także poczta elektroniczna, faks i czat. Usługi Warszawa 19115 będą dostępne przez 24 godziny 7 dni w tygodniu. Ich odbiorcą będą głównie mieszkańcy i stołeczni przedsiębiorcy, ale dotyczy to wszystkich - w tym także turystów i obcokrajowców. Warszawa 19115 to przede wszystkim jeden, wspólny dla całego miasta numer telefonu, za pośrednictwem którego mieszkańcy będą mogli uzyskać informacje na temat funkcjonowania Urzędu Miasta i miejskich jednostek, usług (procedur i etapów realizacji spraw), planowanych wydarzeń, organizacji imprez kulturalnych czy remontów. Pod numerem 19115 będzie można także zgłosić każdą sprawę wymagającą interwencji administracji miejskiej (np. dziura w chodniku, nielegalne wysypisko śmieci czy błąkające się zwierzę) - z wyjątkiem interwencji związanych z bezpośrednim zagrożeniem życia, które obsługiwane są przez numer alarmowy 112. Wprowadzenie jednego numeru – 19115 – to bardzo duże ułatwienie i oszczędność czasu dla osób chcących załatwić swoją sprawę w urzędzie.

www.poludnie.com.pl

www.facebook.com/Poludnie.Gazeta

Rok VIII nr 16 (138)

l

https://twitter.com/PoludnieGazeta

7 LISTOPADA 2013

l

Dowód osobisty z dostawą do domu

Osoby niepełnosprawne, a także mające poważne problemy z poruszaniem się, mogą złożyć wniosek o wyrobienie dowodu osobistego bez wychodzenia z domu. Gotowy dokument zostanie dostarczony pod adres ich zamieszkania. Wystarczy zatelefonować do swojego Urzędu Dzielnicy.

Pamiętniki króla Stasia

7 listopada o godz. 17.00 w Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie, w Pałacu na Wyspie odbędzie się wykład prof. Richarda Butterwicka-Pawlikowskiego (University College of London) „Sir Charles Hanbury Williams i Anglicy w życiu i w pamiętnikach Stanisława Augusta”. Będzie to czwarty z cyklu wykładów „Pamiętniki Stanisława Augusta i ich bohaterowie”, organizowanych przez Ośrodek Badań nad Epoką Stanisławowską w Muzeum Łazienki Królewskie wspólnie z Polskim Towarzystwem Badań nad Wiekiem Osiemnastym. Wstęp wolny.

Nobliści posadzili dąb 23 października w Ogrodzie Saskim, pomiędzy ul. Królewską a Grobem Nieznanego Żołnierza, został posadzony dąb na pamiątkę zakończonego w Warszawie 13. Szczytu Laureatów Pokojowej Nagrody Nobla. W uroczystości udział wzięli nobliści: Dalajlama XIV, Lech Wałęsa, Szirin Ebadi, Frederik Willem de Klerk, Mairead Corrigan-Maguire, Betty

Williams i Mohammad Yunus, a także Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. Pod „dębem noblistów” został zakopany akt, a przed drzewem umieszczona tabliczka po polsku i angielsku o treści: „13. Światowy Szczyt Laureatów Pokojowej Nagrody Nobla, Warszawa, październik 2013 r.”. Posadzenie drzewa na pamiątkę szczytu

jest inicjatywą m.st. Warszawy. W Ogrodzie Saskim od tego dnia rośnie quercus robur „Fastigiata” o wysokości około 5 m, ma około 10 lat. Sadzenie drzew pamięci w Ogrodzie Saskim stało się już tradycyjnym upamiętnieniem ważnych uroczystości i rocznic, jakie obchodzono w Warszawie. W Ogrodzie wcześniej posadzono:

Dlaczego dbamy o stan techniczny samochodu? Zbliżają się mrozy. A zatem już rozpoczęliśmy wymieniać opony letnie na zimowe. Nie ma obowiązku, ale to robimy w trosce o sprawność pojazdu na drodze. A może w strachu o własne życie? Zadaniem pojazdu jest przewiezienie osoby lub towaru z jednego miejsca w drugie. Podstawową cechą pojazdu jest zatem przemieszczanie się. To zaś wiąże się z ruchem, czyli jazdą z określoną prędkością. Stan techniczny pojazdu, jego masa i jazda po drodze z określoną prędkością powodują, że może on zagrażać uczestnikom ruchu drogowego.

Bezpłatnie

Gmina Warszawa zaprasza do udziału w konsultacjach społecznych dotyczących Programu rozwoju tras rowerowych Warszawy do 2020 roku. Projekt można oceniać do 30 listopada br. Można z nim zapoznać się na stronie urzędu, a swoje opinie będzie można wyrazić w punktach konsultacyjnych: 8 listopada (piątek), w godz. 17.00-20.00 w Domu Spotkań z Historią przy ul. Karowej 20.

Aby chronić kierujących pojazdami, pasażerów, pieszych, państwa wprowadziły regulacje prawne. Prawo określa m.in. po czym, czym i kto może się poruszać. W Polsce obowiązuje ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym. W art. 66. ust. 1. tej ustawy czytamy, że „Pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego: 1) nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę...”. Ponadto

pojazd nie powinien powodować hałasu przekraczającego poziom określony w przepisach szczegółowych, powodować wydzielania szkodliwych substancji w stopniu przekraczającym wielkości określone w przepisach szczegółowych, niszczyć drogi, wywoływać ponadnormatywnych zakłóceń radioelektrycznych. Bardzo ważne jest również to, by pojazd zapewniał dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu.

Z wymienionych wyżej powodów na właścicielu pojazdu spoczywa obowiązek przedstawiania pojazdu do badania technicznego, co zapisano w art. 81 Prawa o ruchu drogowym. Przeprowadzane są więc techniczne badania okresowe, badania dodatkowe oraz badania zgodności z warunkami technicznymi. Okresowe badanie techniczne po raz pierwszy jest przeprowadzane przed pierwszą rejestracją pojazdu (przecież nowego pojazdu nie badamy) na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. dokończenie na stronie 3

Od Horodła do Horodła dąb dedykowany żołnierzom generała Maczka w rocznicę wyzwolenia Flandrii w 1944r (czerwiec 2013 r.), dąb posadzony w 220. rocznicę ustanowienia Krzyża Virtuti Militari (czerwiec 2012 r.), drzewo pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej (kwiecień 2010 r.) oraz dąb posadzony przez Jej Królewską Mość Elżbietę II (marzec 1996 r.). Fot. Leonard Karpiłowski

Będzie można zobaczyć zdjęcia dokumentów unii polsko-litewskich z późnego średniowiecza i wczesnej epoki nowożytnej, a także fragmenty poezji okolicznościowej, m.in. zapomnianego poematu Marii Konopnickiej poświęconego uroczystościom horodelskim z 1861 r. Ekspozycja z okazji 600-lecia unii w Horodle będzie czynna od 4 do 29 listopada przed Uniwersytetem Warszawskim na Krakowskim Przedmieściu.

Bezpłatne się Badanie Zapisz już dziś Słuchu

więcej na stronie 4


2

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Do przeczytania jeden Kopff

Strudel

Siedzieliśmy w sporym gronie na obiadku, wystawionym przez żonę w niedzielne popołudnie dla odświętnie bliskich, lecz na co dzień dalekich członków naszej rodziny. Spotkaliśmy się w dzień Wszystkich Świętych na cmentarzu - gdzie zjechali z różnych stron - i byłoby głupio nie zaprosić. Żona, zaradna kobieta, z zapamiętanym z domu rodzinnego okrzykiem „Goście idą, wody dolewać” sobie tylko znanym sposobem uczyniła ze skromnej zawartości lodówki cud,

istną Kanę Galilejską, i teraz sześć osób ze smakiem zajadało to, co miało wystarczyć dla dwojga. - Fajnie mieszkacie - zauważył starszy pan (chyba wuj?) z Przemyśla. - W Warszawie w ogóle jest lepiej niż u nas, na Podkarpaciu. Szkoda, że Lech Kaczyński poległ, bo by wam miasto wyszykował, jak się patrzy! Ale wam nawet na referendum iść się nie chciało, a mogliście przecież przegonić z ratusza tę babę, co nic nie potrafi! Ty leniu - zwrócił się do mnie też pewnie nie poszedłeś, hę?

Żona kopnęła mnie pod stołem. Postanowiłem posłużyć się tzw. półprawdą. - Poszedłbym, ale byłem chory - zmyślałem naprędce. - Zresztą sądziłem, że wystarczy głosów opozycji, żeby ją odwołać. Ale się nie udało - dodałem, udając wielkie zmartwienie z tego powodu. - To pewnie dlatego, że Leszek Miller nie poparł tej inicjatywy... Na dźwięk tego nazwiska ciotka o mało co nie zakrztusiła się cienkim rosołkiem. - Miller? Ten komuch, jak mówi

Społem na Rydygiera 30 października został otwarty nowy sklep ogólnospożywczy w standardzie LUX przy ul. Rydygiera 8 na Żoliborzu. Adaptację lokalu w budynku dawniej wykorzystywanym przez Instytut Chemii

ski parking miejski. Sklep jest usytuowany w bezpośrednim sąsiedztwie dużych osiedli mieszkaniowych, które docelowo ma zamieszkiwać ok. 21 000 mieszkańców. Powstają tam osiedla:

Sklep otwarty jest w dni powszednie od 6.00 do 22.00, w soboty od 7.00 do 21.00, a w niedziele od 8.00 do 16.00. Obsada sklepu składa się z 14 osób, które błyskawicznie, w 14 dni wy-

nasz arcybiskup? Wiecie, co on ostatnio powiedział, jak go spytano, co zrobić z komisją Macierewicza? Wyłączcie im kamery! On chce, aby ludzie nie dowiedzieli się o tych zdrajcach, którzy przygotowali zamach na najlepszego prezydenta! - ciotka rozlała zawartość talerza na dotychczas czysty obrus. - Przepraszam, ja wytrę! - wuj spiorunował żonę wzrokiem - tak się, mówię wam, denerwuję, bo jak włączę telewizor i widzę tego Tuska... - A wy, czemu macie takie głupie miny - zwróciła się do siedzącej naprzeciw pary. Faktycznie - z trudem powstrzymywali się od śmiechu, wymieniając ukradkowe spojrzenia. Młodzi - ona, krewna z Bolesławca, on - narzeczony, Niemiec w pierwszym pokoleniu, odwiedzający kraj rodziców. - Rosół wam nie smakuje? Przyjedźcie do nas, do Przemyśla, ja wam zrobię porządny, to sobie pojecie. - Ależ nie, rosół jest pyszny - kuzynka próbowała ratować faux pas ciotki. - Tylko dlaczego mamy rozmawiać o polityce? –

Warszawiacy przestają tolerować

Właśnie - wtrącił się Helmut, jej chłopak. - U nas raz na cztery lata wybory, a potem spokój, a u was cały czas jakieś afery, kłótnie i bezsensowne referenda. No i w Polsce wszystko jest polityczne szkoły, drogi, koleje, a wszystko podobno do chrzanu. Jakoś nie zauważyłem! W waszej telewizji od rana do wieczora tylko narzekania, ksiądz Gil i pijany poseł. Kto to ogląda?! - Ja, żona, nasi sąsiedzi - wszyscy, którzy czekają na prawdę oznajmił wuj - nie na kłamstwa rządu, tylko prawdę - powtórzył z naciskiem. Zostawiłem towarzystwo i poszedłem do kuchni, gdzie żona z dwóch kurzych piersi usiłowała wykroić sześć kotlecików. - Pospiesz się z drugim daniem, zanim się pozabijają - usiłowałem uprzedzić bieg wydarzeń. Na próżno: z pokoju dobiegały strzępy coraz głośniejszej dysputy. „U was - u nas...Tusk to wasal Merkel i Putina... jak wam się nie podoba, to... dlaczego chcesz wyjść za Niemca... czy wam rozum odebrało... jak długo tak można... nie będziesz mnie, gówniaro, uczyć patriotyzmu”... Wreszcie zapanowała cisza. W drzwiach kuchni stanęli młodzi. - Miło było spotkać się po latach, ale musimy już wyjść, bo jesteśmy umówieni - kuzynka kłamała nieudolnie, a jej partner, czerwony na twarzy, złożył nam wyrazy ubolewania z powodu, jak się wyraził - ”takich gości”. Na nic zdały się prośby, żeby jeszcze zostali, bo jedzenie już gotowe i że muszą się najeść przed podróżą – pożegnali się i wyszli. Wróciliśmy do pokoju z kotlecikami i kwaśnymi minami. - Nie udała nam się rodzinka, co, stary? – poskarżył się wuj. Europejczycy, cholera! A co nam ta Europa dała? Bidę z nędzą! I jeszcze ci obcy! Jak ten Helmut się nazywa? Jakoś tak - Rosen coś tam...Ty - zwrócił się do żony -

a może to Żyd? Tego by jeszcze brakowało, żebyśmy mieli Żyda w rodzinie! To wszystko przez tę Platformę - tam przecież sami Żydzi! Co się stało z tym krajem! Ciotka nałożyła sobie dwa kotleciki. - Dobrze, że sobie poszli, będzie można się posilić, bo u was, widzę – cieniutko - powiedziała ze współczuciem. - Nie to, co u nas, w Przemyślu – i rosół treściwy, i porządne schabowe, a i deser się znajdzie... Jak przyjedziemy za tydzień, to wam coś przywiozę. Co chcecie - strudel czy paschę? Zmartwieliśmy. Już nam się zdawało, że po tej wizycie będzie parę lat spokoju, a tu... za tydzień... Wrzasnąłem ze strachu: co będzie za tydzień? Wuj mnie pouczył: za tydzień będzie wielka manifestacja patriotyczna na Krakowskim Przedmieściu w kolejną miesięcznicę smoleńskiego zamachu, Będziemy tam, potem pojedziemy do Krakowa na Święto Niepodległości, ale wpadniemy po drodze do was. Ze strudlem! Popatrzyliśmy z żoną po sobie. - Nie bardzo się składa, bo my w następny weekend chcemy wyjechać... - gwałtownie starałem się wymyślić, gdzie - wreszcie palnąłem - do... Bolesławca. - Do tych... Szwabów? - wyjąkał zaskoczony wuj. - Zbieraj się stara, idziemy stąd. Obrazili się na dobre. Kiedy drzwi się za nimi zamknęły, zapytałem zmęczoną kuchennymi wyczynami żonę, czy rozpaczliwy pomysł z naszą ekskursją jej się podoba. - Jedźmy gdziekolwiek odpowiedziała – byle jak najdalej od Krakowskiego Przedmieścia, Podkarpacia i narodowego szaleństwa, bo za dużo już tego! A więc - jedźmy, nikt nie woła. Tylko strudla szkoda.

„Mężczyzna w tramwaju zerwał kobiecie łańcuszek z szyi. Na krzyki pokrzywdzonej zareagowali pasażerowie oraz motorniczy, który zablokował drzwi i wezwał policję. Mężczyzna widząc, że nie ma już szans na ucieczkę i przybyłych na miejsce funkcjonariuszy próbował pozbyć się dowodu winy połykając łańcuszek z zawieszką”. Opis sytuacji – zamieszczony na stronie internetowej Komendy Stołecznej Policji Przemysłowej przeprowadziła firma „Zielony Żoliborz”, „ROBYG Żoli- pełniły półki towarem. Kierow- – jest najlepszym dowodem na Antoni Kopff SMAD Distribution w rekordowo borz” i „Atelier Żoliborz”. niczką placówki jest Joanna Czyż skuteczność kampanii „Nie toleruj, powiadom”. a.kopff@wp.pl krótkim czasie jednego miesiąca. Sklep w nomenklaturze we- z 29-letnim stażem pracy. Nowy obiekt liczy ok. wnętrznej otrzymał wolny numer 347 m kw. powierzchni całkowitej, 13, aby szczęśliwie radził sobie na w tym ok. 250 m kw. powierzchni konkurencyjnym rynku. Jest to 19 klimatyzowanej sali sprzedażo- placówka typu LUX (a 49-y sklep wej. Do dyspozycji klientów jest sieci) w ramach spółdzielni „Spoparking przy sklepie oraz pobli- łem” WSS Praga Południe. 20 października w siedzibie Urzędu Dzielnicy Bielany odbyło się nietypowe wydarzenie. Tego Klub „Panorama” przy SBM Torwar dnia bielański ratusz otworzył ul. Górnosląska 1, tel. 22 629 22 23 swoje drzwi dla najmłodszych wspólnie szachistów. W ramach turnieju z Dzielnicą Śródmieście m. st. Warszawy „Szachy w ratuszu” młodzi naorganizuje stępcy Kasparowa o godz. 10 rozpoczęli zmagania w 7. rundach. Frekwencja była bardzo wysoka – zainteresowanie przerosło nasze oczekiwania. Równo 100 zawodników zasiadło do szachownic i przez 5 godzin zmagań walczyło o zwycięstwo. Atmosfera turnieju była gorąca, a zmagania dzieci uważnie obszlakiem miejsc pamięci narodowej serwowali rodzice. i pomników na Powiślu W kategorii do lat 8 zwyciężył dla dzieci i młodzieży w wieku 6 - 16 lat Grzegorz Iwaszkiewicz, drugi był Krzysztof Iwaszkiewicz, a trzeci Zapisy i informacje w Klubie „Panorama” – Bartosz Fiszer. W kategorii do lat 12 zwyciężył Igor Kowalski, Jan Kokoszczyński – II i Szymon Zwycięzcy dostali okazjo- upominki pamiątkowe. „Szachy w ratuszu” do dzielnicoBinkowski – III. Najmłodszym za- nalne statuetki, nagrody rzeZ naszej strony skrzętnie zapi- wego kalendarza imprez sportowodnikiem turnieju został Janek czowe, natomiast wszystkie sywaliśmy uwagi i sugestie. Or- wych i rekreacyjnych. www.sbmtorwar.pl Makarewicz. uczestniczące w turnieju dzieci ganizatorzy chcą na stałe wpisać Elżbieta Iglewska-Romanowska

Szachy w ratuszu

9 listopada (sobota)

XIX Bieg Niepodległościowy


POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Dlaczego dbamy o stan techniczny samochodu? dokończenie ze strony 1 Im starszy jest pojazd, tym częściej trzeba udawać się z nim na stację kontroli pojazdów. Początkowo po trzech latach, potem po dwóch, później co dwanaście miesięcy. Na drugiej stronie dowodu rejestracyjnego obowiązani jesteśmy uzyskać wpis potwierdzający dopuszczenie pojazdu do ruchu. Przy takim wpisie znajduje się data graniczna następnego badania technicznego. Ustawodawca stworzył obowiązek badania technicznego. O stan naszego samochodu dba również jego producent. Producent danej marki jest zainteresowany tym, by pojazdy z jego fabryki wciąż były kupowane, a to w dużej mierze zależne jest od zadowolenia nabywcy. Podpowiadanie nabywcy co i kiedy sprawdzić w samochodzie sprzyja dbałości o stan techniczny samochodu i komfort jazdy. Komfort jazdy istotnie wpływa na bezpieczeństwo. Producent zachęca właściciela pojazdu do dobrowolnych przeglądów poprzez wprowadzanie książek gwarancyjnych pojazdów. Przykładowo Toyota wprowadziła „Harmonogram programu bezpieczeństwa i zdrowia”. Określiła w nim liczbę kilometrów przejechanych, po których należy dokonać przeglądu określonych części i podzespołów, a także

płynów eksploatacyjnych. Przeglądy obejmują m.in. wymianę danego podzespołu z uwagi na osiągnięcie granicznego kilometrażu lub czasu eksploatacji. W książce gwarancyjnej Toyoty znajdziemy zbiór zasad sprzyjających utrzymaniu pojazdu w zdrowiu, zapewniających bezpieczeństwo, wskazujących na konieczność zabiegów higienicznych. Całość jest opatrzona hasłem: „Profilaktyka jest najlepszą metodą leczenia”. A zatem zarówno ustawodawca jak i producent wskazują właścicielowi pojazdu terminy badania stanu technicznego. Większość z nas czyta zalecenia producenta. Wydajemy na nie całkiem spore pieniądze. Chcemy bowiem, by samochód służył nam dłużej, a gdy przyjdzie czas jego sprzedaży, zechcemy uzyskać lepszą cenę za lepszy stan techniczny. Wielu moich rozmówców twierdzi podobnie jak twierdzą Romuald Tadeusz Chałas i Robert Mucha. Ich zdaniem bezpieczeństwo w ogromnej mierze zależy od stanu technicznego. Sprawne układy są odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Natomiast przeglądy wykonywane w serwisie, wskazane przez producenta, powinny zapewniać niezawodną i długotrwałą eksploatację pojazdu.

Miło Cię Widzieć

Na moście Gdańskim będzie można zobaczyć nowy neon – „Miło Cię Widzieć” autorstwa MaO zdrowie samochodu czę- riusza Lewczyka. Decyzja o wybosto dbamy lepiej niż o własne. rze tej lokalizacji zapadła w wyniku Ale o tym napiszę innym razem. konsultacji Fundacji Neon i RWE Andrzej Rogiński Polska z przedstawicielami m.st. Warszawy oraz Zarządem Dróg

3

- Niezmiernie cieszę się, że możemy przejść do etapu realizacji nowego neonu. Mam nadzieję, że jego optymistyczny i przyjazny przekaz wywoła uśmiech na twarzach spacerowiczów i wpisze się w pomysł ożywienia bulwarów wiślanych, w krajobraz miasta -

ry, członek jury konkursowego. W wyniku konsultacji organizatora konkursu z Urzędem Miasta Stołecznego Warszawy oraz RWE na lokalizację zwycięskiego neonu wybrano most Gdański od strony południowej. Wybór ten zgadza się również z wizją auto-

mówi Ilona Karwińska, dyrektor Muzeum Neonów. - Projekt Mariusza Lewczyka ujmuje prostotą i uniwersalizmem. Życzliwie wita przybywających do miasta, pozdrawia Warszawiaków coraz chętniej spędzających czas nad Wisłą – komentuje Marcin Jasiński, pełnomocnik Prezydenta. Warszawy ds. rozwoju kultu-

ra, który w projekcie zaproponował instalację neonu na moście, twierdząc że „zawieszony pośrodku nie wyróżnia którejkolwiek ze stron, przybliża rzekę miastu i niejako zachęca do przekraczania brzegów. Neon jest doskonale widoczny dla setek ludzi spacerujących, odpoczywających czy uprawiających sport nad Wisłą”.

Romuald Tadeusz Chałas – mistrz sportów samochodowych w latach 80. i 90. Uczestniczył w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Obecnie prezes Automobilklubu Polski: - Dbałość o stan techniczny pojazdu to wyraz troski o nasze bezpieczeństwo. Za dopuszczenie samochodu do ruchu odpowiada diagnosta stacji kontroli pojazdów. Kładzie on swój podpis. Producenci zalecają przeglądy dostosowane do marki. Bywa drożej, ale przy sprzedaży pojazdu widać, ze przeglądy były robione. To zaś ma wpływ na uzyskaną cenę. Robert Mucha – wielokrotny mistrz Polski i jedyny polski kierowca, który z Lechem Jaworowiczem wygrał grupę 2 klasy 1 na Rajdowych Mistrzostwach Świata w Rajdzie Monte Carlo na polskim fiacie 125p: - Jeśli chodzi o bezpieczeństwo i komfort jazdy samochodem to ważna jest prawidłowa praca podwozia i układu napędowego eliminująca nadmierne drgania nadwozia.

Miejskich. - Bardzo cieszymy się, że w niedługim czasie w stolicy pojawi się neon wybrany w konkursie. Warszawskie instalacje świetlne są integralną częścią miasta, dlatego mamy nadzieję, że nowy neon spodoba się mieszkańcom Warszawy oraz turystom – informuje Iwona Jarzębska, dyrektor Komunikacji i Marketingu RWE Polska.


4

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Victoria Hotel, hotel twoich snów… Rafał Dajbor „Gdzie prawdziwy mężczyzna zabierze dziewczynę, która go porzuciła i wyjechała na Zachód? Do Victorii. Musi jej pokazać, że u nas też Europa” – tak sierżant

Olszańska (Ewa Florczak) wyjaśnia porucznikowi Sławomirowi Borewiczowi (Bronisław Cieślak), w jaki sposób domyśliła się, gdzie spędzał czas ze swoją byłą żoną (Izabela Trojanowska). Ta krótka scena z serialu „07 zgłoś się” doskonale pokazuje, czym dla Polaków był hotel Victoria. Był symbolem luksusu, elegancji i bogactwa. Kolorową wyspą w morzu socjalistycznej szarzyzny. Piosenkę (z której cytat jest tytułem niniejszego artykułu) poświęcił mu zespół Kombi. Choć od 2001 r. hotel funkcjonuje w barwach międzynarodowej sieci hoteli „Sofitel” i to jej nazwa figuruje na budynku – dla Warszawiaków już raczej na zawsze pozostanie Victorią.

Hotel Victoria wybudowano w latach 1974-1976 we współpracy polskiego Orbisu i szwedzkiej firmy budowlanej Skanska, przy ówczesnym placu Zwycięstwa, obecnie – placu Piłsudskiego. Od początku był to hotel luksusowy,

niedostępny dla przeciętnego śmiertelnika. Doskonale ukazał ten wizerunek Victorii Stanisław Bareja – w filmie „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz” apartamentem w Victorii dysponuje wszechwładny dyrektor Krzakoski (Krzysztof Kowalewski). Gdy zaprasza do niego na chwilę swojego kolegę, fotografa Romka Ferde (Bronisław Pawlik), oszołomiony luksusem skromny fotograf jest w takim szoku, że gdy Krzakoski będzie chciał wyjść z apartamentu, Ferde poprosi, by mógł tu jeszcze chwilę zostać… Victoria pojawiała się zawsze tam, gdzie w filmie miał być widoczny tzw. wielki świat. A więc świat polonusów zza oceanu, takich jak Stanley Mazur (Jerzy Bińczycki),

bohater „Zabawy w chowanego” Janusza Zaorskiego, świat sportowych działaczy z „Piłkarskiego pokera” tego samego reżysera. W Victorii mieszkać miał polonijny milioner, Jerry Liszka (Jacek Recknitz) pod którego podszył się,

wykorzystując zbieżność nazwisk, Julek Liszka (Jan Piechociński), jeden z bohaterów „Wielkiej majówki” Krzysztofa Rogulskiego. Victoria była miejscem, gdzie mieszkały filmowe gwiazdy show biznesu. W „Wielkiej majówce” Julek Liszka i Rysiek Kołont (Zbigniew Zamachowski) spotykają w Victorii wybitnego bluesmana, Johna Mayalla (zagrał on w filmie Rogulskiego samego siebie). Warto też zwrócić uwagę na wyreżyserowany przez Franciszka Trzeciaka film „Punkty za pochodzenie”, opowiadający o trudnej drodze, jaką przechodzi młody chłopak ze wsi, Władek Seretny (Michał Juszczakiewicz), próbujący dostać się do szkoły teatralnej. W jednej ze scen filmu marzący

ZAPRASZAMY SENIORÓW NA BEZPŁATNE BADANIE SŁUCHU l l l l l l l l

Profesjonalna i miła obsługa Diagnostyka słuchu Urządzenia wspomagające słyszenie Naprawa aparatów słuchowych Indywidualne wkładki uszne Wizyty domowe Sprzedaż ratalna Baterie, filtry i inne akcesoria do aparatów słuchowych

Zapisz się już dziś Zapraszamy do naszych gabinetów: ul. Koszykowa 78, (Przychodnia CePeLek) tel. 22 425 67 06 ul. Żeromskiego 33, (przychodnia specjalistyczna) tel. 22 499 66 30 ul. Cegłowska 80, (Szpital Bielański) tel. 22 392 91 99 Posiadamy sieć 15 gabinetów na terenie całej Warszawy. Zapytaj o najbliższy gabinet: 22 392 76 19.

o karierze Władek napotyka przed Victorią słynnego aktora (Karol Strasburger), który z uśmiechem, skryty za ciemnymi okularami z nonszalancją rozdaje autografy. U Trzeciaka Victoria stanowi więc symbol tego, do czego aspiruje bohater filmu. Jest niedostępna, podobnie jak niedostępne jest, wobec oblanych egzaminów do szkoły teatralnej, bycie aktorem. W sposób szczególny Victoria zaistniała w „Wielkim Szu” Sylwestra Chęcińskiego, uważanym dziś za modelowy przykład kina popularnego z lat osiemdziesiątych. Victoria jest tu miejscem, w którym słynny w szulerskim środowisku, doświadczony karciarz zwany Wielkim Szu (Jan Nowicki w bodajże najsłynniejszej swojej roli filmowej) zaaranżuje rozgrywkę pokerową pomiędzy karcianym żółtodziobem, taksówkarzem Jurkiem (Andrzej Pieczyński), a szulerem Denelem (Karol Strasburger). Wielki Szu widzi, jak bardzo Jurek zafascynowany jest pokerem, jak bardzo pragnie samemu stać się Wielkim Szu. Stary szuler zna doskonale pustkę i beznadzieję takiego życia, aranżuje więc grę tak, by to Denel ją wy-

grał, a Jurek dostał nauczkę i raz na zawsze zrezygnował z pokera. W tym filmie „happy-endu” nie ma. Wręcz przeciwnie – film kończy się więcej niż pesymistycznie. Wielki Szu zostaje zamordowany (jego zwłoki odnajdują w hotelowym śmietniku pracownicy MPO), a całkowicie spłukany Jurek, który w pojedynku z De-

nelem przegrał także pożyczone od brata pieniądze, za ostatnie grosiki kupi talię kart… Dziś, gdy Warszawa pełna jest różnych hoteli, w których liczyć można na obsługę na europejskim poziomie, Victoria – choć opatrzona szyldem z inną nazwą – wciąż jest jednym z najbardziej eleganckich hoteli naszego miasta.

Podwale 1 Jolanta Zdziech-Naperty, naczelnik Wydziału Architektury i Budownictwa Urzędu Dzielnicy Śródmieście podała się do dymisji. Urzędniczka wydała pozwolenie na budowę przy ul. Podwale 1. W związku z tym, że jednym z projektantów był jej syn, sprawa stała się ważna. Rezygnacja urzędniczki została przyjęta. Przeciwnicy wspomnianej inwestycji postulują unieważnienie pozwolenia na budowę.

ZUS Od 18 do 22 listopada Zakład Ubezpieczeń Społecznych organizuje Tydzień Przedsiębiorcy. Przez cały tydzień ZUS będzie codziennie czynny do godz. 18.00 w I Oddziale ZUS w Warszawie i w Inspektoratach: Warszawa-Wola, Warszawa-Ochota i Warszawa-Żoliborz. Przedsiębiorcy dowiedzą się, m.in. o tym, jak korzystać z nowej wersji programu Płatnik, dlaczego warto posiadać konto na Platformie Usług Elektronicznych ZUS, a także na jakich zasadach można skorzystać z ulg i umorzeń w spłacie zaległych składek oraz z abolicji składkowej. Dodatkowo będzie można skorzystać z porad pracowników urzędów skarbowych, urzędów pracy, urzędów gmin, Centrów Przedsiębiorczości i Państwowej Inspekcji Pracy.

Siła spokoju Karol Olszewski Nigdy Go nie opuszczała. Towarzyszyła mu zawsze i wszędzie – niezależnie od czasu, miejsca i okoliczności. Rozlewał ten spokój szeroko wokół siebie, obdarowywał nim hojnie wszystkich. Ten spokój się udzielał. Któż taki? Tadeusz Mazowiecki – redaktor naczelny tygodnika „Solidarność”, mój pierwszy redaktor naczelny. To u niego w październiku 1981 roku zaliczyłem swój dziennikarski debiut. Skoro był to debiut, trudno o tym zapomnieć... Tym bardziej trudno zapomnieć Tadeusza Mazowieckiego. Był wspaniałym człowiekiem, niezwykle skromnym i powściągliwym, pełnym autoironii. Umiał słuchać innych całym sobą i potrafił wydobyć z rozmówcy wszystko to, co w nim najlepsze. Cechowała go oszczędność słowa, może czasem nadmierna, ze stratą dla tych, którzy jego chętnie słuchali, ponieważ mówił rzeczy mądre, ważne, zawsze warte głębszego przemyślenia, a posługiwał się wspaniałą polszczyzną. Bardzo dużo wymagał od samego siebie, więc był też szefem bardzo wymagającym. Jako redaktor naczelny wielką wagę przywiązywał do odpowiedzialności za słowo, rzetelności dziennikarskiej i staranności. Uczył nas etyki dziennikarskiej, uczciwości, a niektórych w praktyce po prostu dziennikarskiego warsztatu. Dysponował niezmierzonymi pokładami dobroci, serdeczności i cierpliwości. Nigdy się właściwie nie denerwował, czasem tylko wobec tych, którzy jakoś Go zawiedli, nabierał chłodnego dystansu, ale chętnie też odpuszczał swoim winowajcom i wtedy widać było, że zrzuca z siebie ja-

kiś ogromny ciężar. On nie miał podwładnych, zawsze miał tylko współpracowników. Trudno było zawieść takiego szefa, nie do końca spełnić jego oczekiwania w zakresie zawodowych dziennikarskich standardów. Jeśli już coś takiego się stało, poczucie winy i wyrzuty sumienia nie dawały spokojnie żyć przez bardzo długi czas. Tadeusz Mazowiecki był takim szefem, który niczego nie wymuszał na swoich współpracownikach. Dla niego nie dało się po prostu inaczej pracować niż zawsze na najwyższym możliwym poziomie.

Często podkreślał, że dziennikarstwo, to nie profesja tylko misja. Mówił, że dziennikarzem trzeba się urodzić i jest się nim przez całe życie, nawet jeśli czasami z konieczności, zarabia się na życie, robiąc zupełnie coś innego. „Dziennikarzem się nie bywa – dziennikarzem się jest lub nie jest” – powiedział mi w 1981 roku. Tygodnikiem „Solidarność” kierował do wprowadzenia stanu wojennego. 13 grudnia 1981 roku został na ponad rok internowany.

Kondolencje z Watykanu Na ręce ks. abp. Józefa Micha- wolności i solidarności. Pełnił tę lika, przewodniczącego Konferen- misję z oddaniem i mądrością, cji Episkopatu Polski z poszanowaniem wartości chrześcijańskich i z żywą wiarą, dając Jego Świątobliwość Franciszek, przykład szlachetnego zaangażopoinformowany o śmierci Pana wania na rzecz dobra wspólnego. Tadeusza Mazowieckiego, łączy Był mężem stanu, który dobro się duchowo z tymi, którzy z bó- ojczyzny i narodu przedkładał lem i nadzieją dziękują Bogu za ponad swoje sprawy osobiste. jego bogate życie, za owoce jego Ojciec Święty poleca duszę działalności społecznej i politycz- Zmarłego Bożej łaskawości. Ronej oraz wypraszają dla niego dzinie, przyjaciołom, współpraBoże miłosierdzie i dar wiecznej cownikom i wszystkim uczestnichwały. kom uroczystości pogrzebowej Opatrzność Boża wyznaczyła składa wyrazy współczucia, wymu trudne zadanie przewodni- prasza potrzebne łaski i z serca czenia Rządowi, który po upadku błogosławi. reżimu komunistycznego i przeWatykan, 30 października mianach społeczno-politycznych 2013 r. w Polsce, miał poprowadzić Na+Arcybiskup Angelo Becciu, ród ku lepszej rzeczywistości, substytut Sekretariatu Stanu budowanej na fundamencie


5

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Wspólnoty czar Karol Olszewski „Od wspólnoty mieszkaniowej do wspólnoty mieszkańców” – pod takim tytułem Stołeczne Centrum Współpracy Obywatelskiej zorganizowało 22 października seminarium z udziałem znawców tematu – teoretyków i praktyków oraz chętnych do zabrania głosu w dyskusji mieszkańców Warszawy, którzy stawili się licznie. - O ile istniejąca dziś wykładnia prawna dokładnie określa, czym jest wspólnota mieszkaniowa, o tyle wspólnota mieszkańców jawi się warszawiakom bardzo różnie – podkreśla Kornelia Zagórska z Centrum Wspierania Aktywności Lokalnej CAL. - Świadczy o tym choćby liczny udział spółdzielców z Ursynowa, szczególnie z obszaru Imielina. Założeniem organizatorów była chęć pokazania, że można wyjść poza dość wąskie i chłodne ramy prawne i w ramach wspólnoty mieszkaniowej wejść na nieco wyższy poziom w kształtowaniu więzi międzyludzkich, tworząc prawdziwe wspólnoty mieszkańców, które działają zgodnie we wspólnych sprawach, w atmosferze wzajemnego zaufania, szacunku, serdeczności, przyjaźni, zrozumienia oraz wzajemnej pomocy. – Wiadomo, można wspólnie podejmować różne decyzje, ale można robić to w różny sposób – mówi Bartłomiej Kosiński z Mokotowa. – Można się cierpliwie wzajemnie przekonywać i można się po prostu kłócić. Różnica jakościowa jest jednak znaczna. Można komuś wspólnie skutecznie pomóc i można go po prostu zaszczuć, jeśli wyraźnie odstaje od większości. Można też decyzje podejmować rzeczywiście wspólnie, a można poddać się dyktatowi jakiejś jednostki. - Wspólnota, to ogół właścicieli nieruchomości w danym budynku, czasem w kilku budynkach umiejscowionych na tej samej działce – wyjaśnia Paweł Puch, prawnik, specjalista w tej dziedzinie. – Najbardziej funkcjonalne są małe wspólnoty złożone z właścicieli jednego bloku i to najlepiej niezbyt dużego. Wspólnota mieszkaniowa nie ma osobowości prawnej, może jednak zaciągać kredyty i pozywać do sądu. Członkami wspólnoty są właściciele lokali nie tylko miesz-

kalnych, również garaży i lokali użytkowych znajdujących się w danej nieruchomości. Nie są nimi natomiast osoby zajmujące lokale bez prawa własności. Jeżeli zatem w ramach jednej nieruchomości, która jest własnością komunalną, wyodrębniono i sprzedano kilka lokali ich dotychczasowym najemcom, a reszta lokatorów nie zdecydowała się na wykup, wspólnotę mieszkaniową tworzą właściciele wykupionych lokali i gmina jako właściciel reszty lokali, natomiast najemcy nie są członkami wspólnoty i nie mają możliwości decydowania w sprawach wspólnoty. - I to w sposób wyraźny odróżnia wspólnotę mieszkaniową od wspólnoty mieszkańców, ponieważ często jest tak, że najemcy bardziej garną się do różnych działań sąsiedzkich, pomocowych i innych przedsięwzięć podejmowanych na rzecz tych mikrospołeczności lokalnych niż ci, którzy w świetle prawa są rzeczywistymi członkami wspólnoty mieszkaniowej – mówi Jan Kral ze wspólnoty mieszkańców Marszałkowska 10/16. – I teraz chodzi o to, aby stworzyć im na gruncie wspólnoty realne możliwości działania, współdziałania, zgłaszania różnych własnych pomysłów i inicjatyw, włączania się w różne przedsięwzięcia służące wszystkim mieszkańcom – podkreśla. - Temu służy pokazanie tu dobrych praktyk, które już owocują we wspólnotach mieszkańców „Marszałkowska 10/16” czy „Jana Pawła Woronicza 78” – dodaje Kornelia Zagórska. – Generalna opinia jest taka, że we wspólnotach dzieje się źle. Działania lokalnych liderów i społeczników pokazują jednak, że ten zły schemat można złamać. - U nas chyba dzieje się dobrze, skoro nas tu zaproszono – mówi Jan Rybczyński ze wspólnoty mieszkaniowej Marszałkowska 10/16. - Przyznaję, że na początku nie było łatwo. Ludzie mają tendencję do zamykania się we własnych ścianach, do małej aktywności na rzecz innych, są zabiegani, mają mało czasu nawet dla własnych dzieci. Zauważyliśmy, że sąsiedzi, którzy przechodzą na emeryturę, stają się bardzo aktywni. Postanowiliśmy to wykorzystywać dla ich i naszego wspólnego

W październiku otworzyliśmy sklep ogólnospożywczy na Rydygiera 8!

W stałej ofercie: świeże mięso, wędliny bez konserwantów, nabiał od renomowanych mleczarni i od regionalnych producentów, produkty ekologiczne i zdrowej żywności, produkty od regionalnych wytwórców. Dbamy o zdrowie klienta poprzez oferowanie produktów wysokiej jakości. Sklep będzie otwarty: od poniedziałku do piątku w godzinach od 6.00 do 22.00. W sobotę od 7.00 do 21.00, w niedzielę od 8.00 do 16.00.

dobra. To bardzo dobra metoda. Inną praktyką stosowaną przez nas od dłuższego czasu jest stała współpraca i wymiana doświadczeń z innymi wspólnotami – i to nie tylko z tymi usytuowanymi po sąsiedzku. Działalność na forum rady osiedla to też dobry i sprawdzony patent, a także współpraca między radami osiedli. To naprawdę się opłaca. - Dobre praktyki wspólnoty „Jana Pawła Woronicza 78” wskazują jednoznacznie, że ogromne znaczenie ma dobry wybór zarządcy – konstatuje Daniel Markowski z Mokotowa. - Zły wybór może skutkować negatywnie przez wiele lat. Tam ujawniło się to, że podstawą wszelkich sukcesów jest wzajemne zaufanie mieszkańców. To zaufanie skutecznie jest w stanie podważyć źle wybrany zarządca. Po dokonaniu zmian ludzie, którzy na siebie warczeli lub nie odzywali się do siebie, dziś są dla siebie serdeczni, wszyscy się znają i mówią sobie „dzień dobry”. - Idea wspólnoty mieszkanio-

wej jest odbiciem demokracji w jej najmniejszym możliwym rozmiarze, gdzie zebranie właścicieli jest rodzajem sejmu – podsumowuje Zygmunt Łojko z Ursynowa. Poprawne zarządzanie wspólnotą w głównej mierze zależy od ludzi, którzy są jej członkami. Ludzie ci albo dążą do wspólnego dobra i szukają kompromisu albo potrafią się tylko kłócić, najczęściej dla zasady, nie mając przy tym

nic do zaproponowania. Niestety, zbyt wiele wspólnot jest wiernym odbiciem obecnej fazy demokracji w naszym kraju. Wiele zebrań poziomem przypomina debaty sejmowe, a skuteczność wielu zarządców – poczynania rządu.

niach. Zarówno w jednych, jak i w drugich, bywają zachowania niewłaściwe, a nawet naganne. „Południe”, w odróżnieniu od niektórych polityków, nie przeciwstawia jednej formy zarządzania drugiej. Popieramy wszelkie działania służące zbliżaniu ludzi. Dlatego zaOd redaktora interesowaliśmy się seminarium Piękne postawy ludzkie mają „Od wspólnoty mieszkaniowej do miejsce zarówno we wspólnotach wspólnoty mieszkańców”. mieszkaniowych, jak i w spółdzielAndrzej Rogiński

Huta na wyciągnięcie ręki Historia Huty Warszawa jest nierozłącznie związana z Bielanami. Chociażby z tego względu warto przypominać i opowiadać najmłodszym historię zakładu, który współtworzył tę część Warszawy. Na przełomie października i listopada każdy, kto chciał ożywić swoje wspomnienia czy też poznać ludzi, którzy tworzyli jeden z największych zakładów przemysłowych Warszawy, miał Hutę na wyciągnięcie ręki. Wystawa „Stara

Huta, nowa bieda” była prezentowana w technologii Multitouch na 40-calowym ekranie dotykowym, zapewniając interaktywną podróż przez historię. Kilkadziesiąt ożywionych zdjęć wraz z historycznym komentarzem zostało pokazanych przy wykorzystaniu najnowocześniejszej technologii dotykowej. Huta Warszawa w latach 1952 – 1990 nierozerwalnie związała losy kilkudziesięciu tysięcy ludzi: pracowników i uczniów zespo-

OGŁOSZENIE

łu szkół zakładowych oraz ich rodzin. Pierwsza praca, duma z osiągnięć zawodowych, poznanie małżonka, gra w Hutniczym Klubie Sportowym, wakacje pod gruszą, własne mieszkanie, polityczna zawierucha, przekształcenia zakładu – te wszystkie emocje i wspomnienia można było ożywić przychodząc do Urzędu Dzielnicy Bielany, gdzie Stowarzyszenie Warszawa w Europie przygotowało wystawę.


6

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

„Mazowsze” wystąpiło na Bielanach Kino za rogiem 19 października br. w Centrum Rekreacyjno-Sportowym przy ul. Lindego 20 wystąpiły Chór i Orkiestra Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Koncertu zatytułowanego „W hołdzie błogosła-

wionemu Janowi Pawłowi II” wysłuchało ok. 600 osób. Wśród gości obecni byli Rafał Miastowski - burmistrz Bielan i Grzegorz Pietruczuk - zastępca burmistrza, Włodzimierz Izban - dyrektor zespołu „Mazowsze” oraz Anna

Szymczak-Gałkowska - dyrektor Centrum Rekreacyjno-Sportowego Dzielnicy Bielany. Koncert rozpoczął się od pieśni poświęconej Matce Bożej Jasnogórskiej - „Czarna Madonna”. Wśród wykonanych przepięknie

i niezwykle przejmująco utworów znalazły się również „Ave Verum Corpus” W.A. Mozarta, „Panis Angelicus” C. ������������ Francka, “Medita�������� tion” J. Masseneta, „Ave Maria” F. Schuberta... Podczas koncertu nie zabrakło również tradycyjnych utworów ludowych w oprac. muz. Tadeusza Sygietyńskiego, takich jak „Ej, przeleciał ptaszek”, „Kukułeczka”, „Muzyczka”, „Dwa serduszka”, „Cyt, cyt”... Na finał zabrzmiał jeden z najbardziej popularnych przebojów „Mazowsza”, mistrzowsko wykonany „Furman”. Koncert zakończył się pieśnią na bis, niezwykle mocno związaną z Janem Pawłem II, o której Papież sam niejednokrotnie wspominał ze wzruszeniem – „Barką”. W ramach podziękowań za wspaniałe przeżycia artystyczne i duchowe burmistrzowie wręczyli członkom zespołu książkę pt. „Chrześcijaństwo i kultura” wydaną przez Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Dzielnicę Bielany.

Powtórka z prowincjonalnej głupawki Jan Winiecki Przy okazji, smutnej zresztą, odejścia od nas Tadeusza Mazowieckiego, pr z y p ominano osiągnięcia pierwszego rządu – w tym także ekonomiczne. Wtedy to właśnie, pod kierunkiem wicepremiera Balcerowicza, położono fundamenty pod kapitalistyczną gospodarkę rynkową. I te fundamenty, rozbudowywane, poprawiane i (niestety też) psute, przetrwały i dzięki nim jesteśmy dziś normalną gospodarką. Także dzięki nim właśnie zaczynaliśmy transformację, reprezentując mniej więcej 25 % poziomu niemieckiego PKB na mieszkańca, podczas gdy na początku obecnej dekady było to już ponad 60 %. Nasz produkt krajowy per capita więcej niż podwoił się, a uwzględniając dramatyczne różnice jakości (nieuwzględniane w większej części w PKB) nawet potroił. Jeździmy swobodnie za granicę czy to jako turyści, czy – masowo – w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy. Przypominanie tego wszystkiego jest obowiązkiem rozsądnie myślących, bowiem oddanie pola niewiele myślącym (i często nawiedzonym) prowadzi właśnie do tytułowej powtórki z prowincjonalnej głupawki. W pierwszych latach czy nawet dekadzie transformacji byliśmy dosłownie zalewani falą bredni na temat „skandalicznych kosztów” naszych przemian. Tyle że wtedy, gdy mówiono o tych kosztach, niewiele wiedziano o tym, jak transformacja wyglądała gdzie indziej. To znaczy publiczna wiedza byłą marna, mimo wysiłków tych nielicznych ekonomistów, którzy wiedzieli, że

nasze koszty były w porównaniu z kosztami w innych krajach niższe. Tokowanie oszołomów – że tak to określę – pierwszej generacji odpierano najczęściej odwołując się do teorii ekonomii, a nie do porównywalnych realiów. Dziś rzecz wygląda inaczej. Solidne statystyki porównawcze są dostępne i (jeśli się chce!) łatwo do nich dotrzeć. Niewiele trudniej jest z solidną literatura porównawczą. Tymczasem oszołomstwo drugiej – współczesnej już – generacji (często już zupełnie inni ludzie, nieznający nawet tamtych czasów) ciągle kwitnie, a z upływem lat wydaje się wręcz nasilać! Jeden z nie znających porównawczej literatury i twardych danych, „drugogeneracyjnych” prowincjuszy rozliczał rząd Mazowieckiego stwierdzając, że gospodarka przeszła „bezprecedensowe tąpnięcie”, podając, że PKB skurczył się o 15 % i parę jeszcze równie świadczących o kompletnej niewiedzy danych. Po pierwsze, w Polsce okres spadków produkcji trwał najkrócej, a po drugie był łącznie najniższy ze wszystkich krajów transformacji (nawet w Czechosłowacji i na Węgrzech był wyższy). To, co charakteryzowało kraje dobrze przeprowadzanej transformacji, to szybki spadek, trwający parę lat, a nie 8-10 i więcej, jak w krajach transformacji mniej czy w ogóle nieudanej. A produkcja spadła, bo spaść musiała. W komunistycznej gospodarce istniało pojęcie „produkcji dla produkcji”, bez żadnego uzasadnienia w potrzebach konsumentów czy producentów normalnej gospodarki rynkowej. I im szybciej ten garb został zoperowany, tym szybciej gospodarka mogła skoncentrować się na wytwarzaniu tego, co mogło być sprzedane w kraju i za granicą.

Inny dziennikarz, tym razem telewizyjny, gdy mówiłem o osiągnięciach, też plótł o wielkich kosztach. Stwierdziłem, że u nas były one na ogół niższe niż gdzie indziej, ale były i musiały być. Nie da się przeprowadzić tak daleko idącej zmiany ustrojowej, a ponadto cywilizacyjnej (bo komunizm był spotworniałą alternatywą cywilizacyjną dla zachodniej cywilizacji), bez niemałych kosztów. Tyle że można było ponieść koszty i dokonać kluczowych przemian, jak Polska, Węgry, Czechy, Słowacja, trzy kraje bałtyckie i Słowenia, lub ponosić (znacznie większe) koszty opieszałości i do kapitalistycznej przystani nie dotrzeć w ogóle. A co do wspominanych kosztów w postaci wysokiego bezrobocia dodać można co najmniej

jeden komentarz: Wszędzie w komunistycznych przedsiębiorstwach zatrudnienie było ponad dwa razy większe niż potrzeba było przy danej wielkości produkcji. Tyle że u nas padło więcej przedsiębiorstw, głównie dzięki naszym dzielnym związkowcom broniącym zatrudnienia, którego obronić się z powyższych przyczyn nie dało. Przykładem mógł być nieistniejący dziś już (prawie) Ursus, w którym 13 tys. pracowników produkowało na starcie przemian 16 tys. traktorów! Fabryka mogła przetrwać, bo chciał ją kupić amerykański koncern, ale do przewidywanej produkcji 30-40 tys. traktorów potrzebował tylko 7 tys. pracowników. Przegonieni przez związkowców Amerykanie poszli sobie, a fabryka dogorywała, aż wreszcie padła.

www.polskieradio24.pl 05.11. godz. 8:00 – Dzień w sieci - zapowiedzi wydarzeń dnia; 9:00 – Goście Dnia w PR24; 11:00 – Komentarz 15:00 – Dzień w sieci - popołudnie - najważniejsze wydarzenia z Polski i z zagranicy; 16:00 – Kultura w PR24; 19:15 – Sport w PR24; 20:15 – Świat w powiększeniu – publicystyka międzynarodowa; 21:00 – Dzień w sieci – podsumowanie wydarzeń tygodnia 06.11. godz. 8:00 – Dzień w sieci - zapowiedzi wydarzeń dnia; 9:00 – Goście dnia w PR24; 11:00 – Komentarz; 12:00 – Tematy dnia w PR24; 15:00 – Dzień w sieci - popołudnie - najważniejsze wydarzenia z Polski i z zagranicy; 16:00 – Kultura w PR24; 19:15 – Sport w PR24; 20:15 – Świat w powiększeniu – publicystyka międzynarodowa; 21:00 – Dzień w sieci – podsumowanie wydarzeń tygodnia 07.11. godz. 8:00 – Dzień w sieci - zapowiedzi wydarzeń dnia; 9:00 – Goście dnia w PR24; 11:00 – Komentarz; 12:00 – Tematy dnia w PR24; 15:00 – Dzień w sieci - popołudnie - najważniejsze wydarzenia z Polski i z zagranicy; 16:00 – Kultura w PR24; 19:15 – Sport w PR24; 20:15 – Świat w powiększeniu – publicystyka międzynarodowa; 21:00 – Dzień w sieci – podsumowanie wydarzeń tygodnia 11.11. godz. 8:00 – Dzień w sieci - zapowiedzi wydarzeń dnia; 9:00 – Goście dnia w PR24; 12:00 – Tematy dnia w PR24; 15:00 – Dzień w sieci - popołudnie - najważniejsze wydarzenia z Polski i z zagranicy; 16:00 – Kultura w PR24; 19:15 – Sport w PR24; 20:15 – Świat w powiększeniu – publicystyka międzynarodowa; 21:00 – Dzień w sieci – podsumowanie wydarzeń tygodnia

Historia filmu sięga XIX stulecia. Pierwszy kinematograf opatentowany został w 1895 r. W tym samym roku odbył się w Paryżu pierwszy publiczny pokaz filmowy. Od tamtej pory film i kino wrosły w naszą rzeczywistość tak bardzo, że stały się nieodłącznymi elementami codziennego życia. Dziś kina prześcigają się w wyświetlaniu nowości, rywalizując w ten sposób o widza. W tym komercyjnym pędzie do zysku zapominają czasem o artystycznych walorach filmu. Walorach, które oprócz rozrywki zawierają pewne elementy edukacyjne, czy po prostu głębsze przemyślenia. Potrzeby współczesnego widza są jednak niezwykle zróżnicowane. Dlatego wydaje się, że dla kina nienastawionego na odbiorcę komercyjnego znajdzie się również miejsce. Czy rolę taką spełni „Kino za rogiem” - każdy może ocenić samodzielnie. Inicjatywa ta wykorzystuje sieć lokalnych kin i sal multimedialnych, co umożliwia małym grupom alternatywny dostęp do dóbr kultury. Co ciekawe sieć tworzona jest w ramach istniejącej już infrastruktury publicznej i prywatnej, takiej jak szkoły i ośrodki edukacyjne, ośrodki sportowe, biblioteki, domy kultury, kawiarnie. Nie wiąże się więc z wielkimi inwestycjami i finansami. Jej charakterystyczną cechą jest za to nastawienie na widza wymagającego i na jego potrzeby. Co prawda filmy będą wyświetlane według wcześniej ustalonego repertuaru, ale można też przyjść i zamówić pokaz wybranego filmu poza wyznaczonymi seansami.

W Bibliotece Publicznej im. Stanisława Staszica, ul. Duracza 19 na Bielanach, gdzie działalność „Kina za rogiem” została zainaugurowana 29 października, oferta jest wyjątkowa obszerna. W repertuarze znajdują się artystyczne filmy polskie i zagraniczne. Nie brakuje też dokumentów, animacji i filmów dla dzieci. Jak zapewniają organizatorzy oferta jest obszerna i każdy znajdzie coś dla siebie, poczynając od indywidualnego miłośnika kina w każdym wieku, a kończąc na zorganizowanych grupach szkolnych zamawiających konkretne obrazy. - Na razie, czyli do końca 2013 roku, „Kino za rogiem” będzie na Bielanach oferować dwa seanse tygodniowo. Poranki są adresowane do dzieci i młodzieży, a popołudnia rezerwowane dla widzów dorosłych - mówi Witold Kon, dyrektor Biblioteki. - Wstęp oczywiście wolny. Organizatorzy zachęcają przedszkola oraz szkoły do zapoznania się z repertuarem kina i zgłaszania zorganizowanych grup. Otwarcie i start kina okazały się całkiem udane. Zaczęło się od pokazów polskich animacji dla zorganizowanych grup dziecięcych. Potem były projekcje ambitniejsze, a filmem inaugurującym był „Spacerek staromiejski”. Warto samemu przekonać się, co zawiera repertuar, a może zajrzeć do kina, które zachęca do tego zarówno swoją nazwą jak i propozycjami. /J.K./

Kontakt 22 663 8314. Repertuar można zobaczyć na stronie Biblioteki: www.bibliotekabielany.waw.pl

Staromiejski Dom Kultury, Rynek 2 Wars i Sawa: 14.11. godz. 11.00 – Tadeusz W. Świątek „Jasnowidz polski inżynier Stefan Ossowiecki”; 16.11. godz.16.00 - koncert „Niepodległość w Nas” w wykonaniu Chóru „Starówka” Dom Spotkań z Historią, ul. Karowa 20 do 6.01.2014 – „Będę to fotografował w kolorach…”.Początek XX wieku na trójwymiarowych zdjęciach Stanisława Wilhelma Lilpopa; do 31.12. - „Gerald Howson – bardzo polska sprawa”; do 15.11, skwer im. księdza Jana Twardowskiego - „Warszawa z wysoka. Niemieckie zdjęcia lotnicze 1940–45 z National Archives w College Park”; 8.11 gody. 18.00 – Kino kresowe: „Arcybiskup Józef Bilczewski”, reż. Krzysztof Żurowski. Po projekcji spotkanie z reżyserem; 9.11 godz. 14.00 – Spacer śladami Ignacego Paderewskiego po Warszawie (był między innymi fundatorem Hotelu Bristol); godz. 16.00 i 18.00 – film „Paderewski człowiek czynu, sukcesu i sławy” reż. Wiesław Dąbrowski; godz. 19.30, Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina – koncert fortepianowy i występy zespołów kameralnych. W repertuarze utwory Ignacego Paderewskiego oraz innych polskich kompozytorów; 10.11. godz. 16.00 – Kronika PAT (1936), reportaż z obchodów rocznicy odzyskania niepodległości 11 listopada 1936 oraz „Kochaj tylko mnie” (fab., reż. Marta Flantz); 11.11. od godz. 11.00 do 19.00 co godzinę pokazy „Paderewski, człowiek czynu, sukcesu i sławy”; 12.11. godz. 18.00 – „Forum Obywatelskie Piękna Architektura dla Warszawy”: Zbigniew Karpiński i Ściana Wschodnia Zbudowana w latach 1962–69 Ściana Wschodnia była pierwszą w Europie Wschodniej tak dużą realizacją zespołu urbanistycznego łączącego harmonijnie funkcje: biurowe, handlowe i rozrywkowe; 15.11. godz. 18.00 – Wyprawa Dead Road 2013. W poszukiwaniu syberyjskiej kolei-widmo. Grupa dziennikarzy i badaczy z Polski dotarła do nieukończonej Transpolarnej Magistrali Kolejowej położonej na wysokości koła podbiegunowego, gdzie pracowały tysiące więźniów gułagu Łazienki Królewskie do 2.12., Galeria Plenerowa przy Alejach Ujazdowskich: „Ignacy Jan Paderewski – artysta, polityk i mąż stanu”; 9-10.11. godz. 12.00 i 14.00 - oprowadzanie po Salonie Pamiątek I. J. Paderewskiego. Fotoplastikon Warszawski, Al. Jerozolimskie 51 do 30.11. wystawa „Serial 'Czas honoru' w obiektywie 3D”. 55 Międzynarodowy Festiwal Jazz Jamboree 2013 17.11. godz. 20.00, Teatr Syrena - Anna Serafińska Groove Machine; 19.11. godz. 19.00, Mazowieckie Centrum Kultury - Kuba Stankiewicz – KILAR


7

POŁUDNIE - Głos Śródmieścia, Żoliborza i Bielan

Mazowieckie igrzyska roczną edycję Warszawskiej Olimpiady Młodzieży. Młodzi sportowcy i zaproszeni goście wypełnili halę sportową przy ulicy Lindego na Bielanach po brzegi. Przedsięwzięcie to organizowane przy dużym zaangażowaniu Szkolnego Związku Sportowego Warszawy i Województwa Mazowieckiego, na którego czele stoi przewodniczący Jan Dorosiewicz, może pochwalić się wieloletnią tradycją. Finansowane przez Biuro Sportu i Rekreacji Urzędu m.st. Warszawy ma na

Zmiany w Kurii Ks. Rafał Markowski i ks. Józef Górzyński zostaną biskupami pomocniczymi kard. Kazimierza Nycza, metropolity warszawskiego. 4 listopada Celestino Migliore, + Nuncjusz Apostolski wydał komunikat, z którego dowiedzieliśmy się, że Ojciec Święty Franciszek przyjął rezygnację bp. Mariana Dusia z pełnienia posługi biskupa pomocniczego, złożoną zgodnie z kan. 411 i kan. 401 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego co oznacza, że przeszedł na emeryturę. Od obowiązków jest odsunięty bp Piotr Jarecki. W Kurii pozostaje jeszcze bp Tadeusz Pikus. Ponadto papież mianował biskupami pomocniczymi archidiecezji warszawskiej: ks. prał. Józefa Górzyńskiego, moderatora wydziałów duszpasterskich tejże archidiecezji, przydzielając mu stolicę tytularną Lentini oraz ks. prał. Rafała Markowskiego, rzecznika prasowego tejże archidiecezji, przydzielając mu stolicę tytularną Obba. Ks. prałat Rafał Markowski urodził się 16 kwietnia 1958 roku w Józefowie koło Otwocka. W latach 1982-1985 pracował duszpastersko jako wikariusz w parafii św. Mikołaja w Warce. W latach 90. założył katolickie Radio Józef. Obok bogactwa doświadczenia medialnego, ma też spory dorobek naukowy: jest doktorem z zakresu religioznawstwa i wykładowcą na UKSW oraz w seminarium warszawskim.

Przez ostatnie sześć lat był rzecznikiem prasowym kardynała Kazimierza Nycza. Współpraca z redakcja „Południe” układała się bardzo dobrze. Od 2012 r. jest też administratorem Domu Arcybiskupów Warszawskich. Podczas jednego ze spotkań opłatkowych, na które tradycyjnie zaprasza kard. Kazimierz Nycz ludzi kultury i dziennikarzy śpiewał lider Perfektu, Grzegorz Markowski wraz z córką Patrycją. Widać bracia Markowscy wysoko zaszli. Ks. prałat dr Józef Górzyński urodził się 5 marca 1959 roku w Żelechowie. Dotychczasowa jego droga kapłańska łączy w sobie doświadczenie pasterskie, naukowe, formacyjne, a ostatnio kurialne. Jest cenionym przez warszawskich księży ekspertem od liturgii. Był szanowanym proboszczem parafii na Wrzecionie. W 2012 roku kard. Kazimierz Nycz mianował ks. Górzyńskiego moderatorem wydziałów duszpasterskich oraz dyrektorem Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Metropolitalnej Warszawskiej. Z racji specjalizacji w dziedzinie liturgii, od lat uczestniczy w pracach wielu komisji diecezjalnych i krajowych. Jest moderatorem nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej w archidiecezji warszawskiej. Sakrę biskupią obaj kapłani przyjmą 7 grudnia w archikatedrze św. Jana.

celu propagowanie zdrowego stylu życia, ocenę uczniowskich klubów sportowych, a na koniec wyłonienie szkół reprezentujących Warszawę w Mazowieckich Igrzyskach Młodzieży Szkolnej. Dodać należy, że w zawodach Warszawskiej Olimpiady Młodzieży na szczeblu miasta prawo startu mają mistrzowie dzielnic Warszawy uzyskujący tytuł po wygraniu bezpośrednich zawodów międzyszkolnych w dzielnicy. Spośród nich są wyłaniani zwycięzcy Olimpiady. To właśnie im na finałowej gali wręczono medale i nagrody.

HANDEL u Społem WSS Śródmieście, Warszawa, ul. Nowy Świat 53 www.wss.spolem.org.pl SDH Hala Mirowska pn-pt 7-20 sob 7-18 pl. Mirowski 1* SDH Sezam pn-pt 7-21 sob 8-19 niedz 10-16 ul. Marszałkowska 126* Sklepy spożywcze: Długa 8/14*,Foksal 12/14*,Koszykowa 24, Koszykowa 31, Krak.Przedm. 16/18*, Miodowa 23, Mokotowska 46a, Mokotowska 67, Nowy Świat 53*, Solec 46*, Solec 66*, Solidarności 83*, Widok 16, Wiejska 20*,Wspólna 41* *realizacja zamówień na Kosze Delikatesowe Sklepy przemysłowe: Andersa 25,Długa 8/14,Mokotowska 67, Wiejska 9

BIURA OGŁOSZEŃ:

u ul. Puławska 136, pon. - czw. 9.00 - 17.00, pt. 9.00 - 16.00 tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15 ogloszenia@poludnie.com.pl reklama@poludnie.com.pl u Al. Komisji Edukacji Narodowej 15 lok. 4, 22 648-24-07, 537-427-186 u ul. Na Uboczu 3 (NOK) „Continental”, tf. 22 648-29-41 u Piaseczno, ul. Kniaziewicza 45 lok. 18, tel. 22 213-85-85, 601-213-555 u ul. Dobra 19, Biuro Ogłoszeń Prasowych „Katom”, tel. 22 828 46 64, 22 828 25 87 u ul. Grzybowska 39, „aTco”, tel. 22 652-25-30, 22 654-90-77, 22 620-17-83

Anna Szymczak-Gałkowska. Biorąc pod uwagę oprawę uroczystości można jednym zdaniem stwierdzić, że była to impreza zorganizowana z rozmachem. Warto zatem, przy okazji Warszawskiej Olimpiady Młodzieży, złożyć szczególne podziękowania organizatorom, ale także tym wszystkim pedagogom i wychowawcom, którzy w codziennej pracy, niejednokrotnie w nie najlepszych warunkach, „wykuwają” naszych młodych mistrzów, dając nam nadzieję na dobre wyniki na arenach sportowych w przyszłości.

Cieszy mnie również, że tegoroczna gala, kończąca zmagania młodych sportowców, odbyła się w CRS na Bielanach, gdzie w nowo wybudowanym obiekcie na miarę XXI wieku - można było cieszyć się z osiągnięć zaczynających swoją przygodę sportowców. Spoglądając bowiem w przeszłość nie sposób nie dostrzegać, że w podobny sposób zaczynało swoje kariery wielu triumfatorów największych imprez światowych i przyszłych medalistów olimpijskich. Grzegorz Pietruczuk, zastępca burmistrza Dzielnicy Bielany www.grzegorzpietruczuk.pl

Plac zabaw 22 października została podpisana umowa pomiędzy Dzielnicą Bielany, którą reprezentowali burmistrz Rafał Miastowski, oraz jego zastępca, Grzegorz Pietruczuk, a Akademią Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie, którą z kolei reprezentowali rektor prof. Andrzej Mastalerz i kwestor mgr. inż. Anna Szymandera. Umowa obejmuje utworzenie otwartego placu zabaw dla mieszkańców, zlokalizowanego na terenie AWF. Wejście na przyszły plac zabaw o pow. 1500 m kw. będzie bezpośrednio z ul. Marymonckiej, bez konieczności wchodzenia na teren AWF. /to/

AGD - RTV l Anteny, 601-86-79-80,

22 665-04-89. l Naprawa pralek, lodówek, tanio, 502-253-670, 22 670-39-34. l Pralki, naprawa, 22 666-55-22. NAPRAWA MASZYN DO SZYCIA DOJAZD GRATIS TEL. 508-08-18-08

USŁUGI

INFORMATOR POŁUDNIA

W uroczystości wzięli udział przedstawiciele wszystkich dzielnic m.st. Warszawy i warszawskich szkół. Nie zabrakło również znakomitych gości, którymi tym razem byli Dariusz Michalczewski i Piotr Małachowski. Pomiędzy nagradzaniem laureatów można było zobaczyć m.in. pokazy gimnastyki artystycznej w wykonaniu znakomitych zawodniczek z IKS AWF, pokazy sportów walki BKKK oraz parkour united. Puchar za wkład pracy w rozwój warszawskiego sportu odebrała także dla Centrum Rekreacyjno-Sportowe Bielany jego dyrektor,

l A - Komputery serwis,

501-594-190. l A- Przeprowadzki, 512-139-430. l A Sprzątanie mieszkań, piwnic, wywóz mebli, 512-139-430. l Cyklinowanie, lakierowanie, solidnie, 22 751-96-01, 694-142-660. l DEZYNSEKCJA skutecznie, 22 642-96-16.

USŁUGI SZKLARSKIE w zakładzie i u Klienta

Al. Zjednoczenia 13 pon. - pt. 9.00 - 17.00 tel. 22 834-09-82

P R A W N I K PORADY 49 zł

Tel. 517-249-447 22 666-92-52

OD

Każdy wiek ma swoje potrzeby i prawa. Energia, jaką tryskają młodzi ludzie, też potrzebuje ujścia. Osobiście zawsze uważałem, że najlepszym na to sposobem jest sport. Uprawianie go daje świetną okazję do wyżycia się, jest doskonałą zabawą, a niekiedy wstępem do znakomitej kariery. Aby zacząć przygodę ze sportem nie trzeba wiele, wystarczy tylko trochę chęci. Nie zabrakło jej na pewno młodym sportowcom przybyłym na październikową galę kończącą tego-

l Filatelista - znaczki, 516-400-434. l Skup książek, 22 826-03-83, 509-548-582.

ZDROWIE

l Lekarz seksuolog, 22 825-19-51. solidnie, 501-624-562. l Mazowiecki Oddział Okręgol Docieplanie budynków, podda- wy Polskiego Czerwonego Krzyża szy, malowanie elewacji, kilkunasto- informuje, że prowadzi usługi letnie doświadczenie, 501-62-45-62. opiekuńcze w domu chorego. l Elektryk tanio, 507-153-734. Pomaga w realizacji codziennych l Hydraulika, gaz, Zenek, obowiązków domowych, wyko691-718-300. nuje usługi pielęgnacyjne oraz l Malowanie A-Z, remonty, zabiegi pielęgniarskie i rehabilitareferencje, jesień 25% taniej, cyjne na zlecenie lekarza. Realizo501-255-961. wane są zlecenia stałe i doraźne l Okna, naprawy, doszczelnieprzez wyszkolony i doświadczony nia, 787-793-700. personel. Tel. 22 326 12 33; l Złota rączka, 509-483-885. 500 288 008. l STOMATOLOGIA. KUPIĘ PROTEZA CAŁKOWITA 350 ZŁ. l Antyki za gotówkę, obrazy, PROTEZA SZKIELETOWA 550 ZŁ. platery, militaria, srebro, zegarki, PLOMBY 50 - 80. bibeloty i inne. Antykwariat KORONY PORCELANOWE 400. ul. Dąbrowskiego 1, ZAPRASZAMY 660-018-065. 22 848-03-70, 601-352-129. NAUKA l Antyki, starocie, za gotówkę, kupno - sprzedaż, Narbutta 23, l Matematyka, 505-124-181. 22 646-32-67, 502-85-40-90. l Docieplanie poddaszy -

Szkółka Roślin Iglastych IGLAKI_PL Joanna i Bogdan Żmijewscy ul. Syta 54 02-993 Warszawa Wilanów Szkółka czynna w sezonie 7 dni w tygodniu z wyłączeniem świąt w godzinach: od 10.00 do 20.00 inne godziny (lub dni) możliwe po uprzednim uzgodnieniu telefonicznym 22 642 50 62, 662 587 054 Prosimy o kierowanie korespondencji na adres: iglaki@iglaki.pl

PRACA - dam l Telepizza zatrudni osoby przy produkcji pizzy (nie wymagamy doświadczenia), dostawców z własnym samochodem oraz osoby do roznoszenia ulotek. Wyższe stawki, praca w centrum, możliwość awansu. Tel. 605-494-482.

NIERUCHOMOŚCI l 47 m2, 3 pokoje oddzielne,

Brudno, Rembielińska, 260 tys zł, Agencja WawaNajem.pl, tel. 787-08-07-06. l Kupię mieszkanie: zadłużone, z lokatorem, komunalne z możliwością wykupu, z problemem prawnym lub z dożywotnim zamieszkaniem. 796-796-596. l WawaNajem.pl - odświeżenia i wynajem, tel. 787-08-07-06.

FINANSE l Kredyty trudne i prywatne,

668-308-435.

RÓŻNE KANCELARIA RADCÓW PRAWNYCH

ul. Mickiewicza 9 lok. U4 przy ul. gen. J. Zajączka tel. 22 241-17-14 office@bsskancelaria.pl pełny zakres spraw przedsiębiorców i osób fizycznych, w tym: odszkodowania, umowy, sprawy nieruchomości, spadki, rozwody, reprezentacja w sądzie i przed urzędami, profesjonalni pełnomocnicy. Uprzejmie zapraszamy


60 lat Staromiejskiego Domu Kultury 22 lipca 1953 r., wraz ze staromiejskim rynkiem, otwarto Staromiejski Dom Kultury w Warszawie. W 2013 roku Staromiejski Dom Kultury - mający swą siedzibę przy Rynku Starego Miasta, pod nr 2 - obchodzi 60 lat. Wiek zacny. Jubilat dostojny. Nie „stary”

choć - za sprawą miejsca – „staromiejskość” w nazwie posiada. Krzepki, jak w 1953 r., ale bogaty w doświadczenie sześciu dekad. 60. lat to dla człowieka piękny wiek - dzieci już dorosłe, wnuki

Warszawa 02-624 ul. Puławska 136 tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15 www.poludnie.com.pl poludnie@poludnie.com.pl ogloszenia@poludnie.com.pl poludnie_glos@poczta.onet.pl Wydawca: Andrzej Rogiński "Południe" redaktor naczelny: Andrzej Rogiński Redakcja czynna w pon. - czw. w godz. 9.00 - 17.00 pt. w godz. 9.00 - 16.00 W tych godzinach przyjmujemy także ogłoszenia. Łamanie, układ i oprawa graficzna: Galder Grasfjord© Druk: Polskapresse ISSN 2082-6540

Nakład 40 000 egz. Wydawca jest członkiem Warszawskiego Towarzystwa Prasy Lokalnej Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń. Materiałów nie zamówionych nie zwracamy. Zastrzegamy sobie prawo skracania i adiustowania nadsyłanych tekstów oraz zmian tytułów. Teksty sponsorowane oznaczamy skrótem TS Następny numer ukaże się 21 listopada

kończą szkoły - można zająć się znowu sobą, swoimi pasjami. Dla placówki kultury 60. lat jest wiekiem równie imponującym.

Trochę historii

Wymieńmy kilka najciekawszych inicjatyw Staromiejskiego Domu Kultury. Działalność Klubu

„Krzywego Koła” (1955-1962), która odegrała dużą rolę w kształtowaniu się opozycji wobec władzy komunistycznej (członkami klubu byli: J.J. Lipski, J. Olszewski, P. Jasienica, St. Ossowski, A. Pomian, A. Małachowski, J. Strzelecki). Działalność założonej przez M. Bogusza Galerii - działającej w latach 1956-1965 jako Galeria „Krzywego Koła”, w latach 19651985 jako Galeria Sztuki Współczesnej, a od 1985 jako Galeria Promocyjna; działalność Klubu Filmowego „Kinematograf” (19691990). Staromiejski Dom Kultury znany jest również z działalności literackiej - w latach 60. istniał

tu Salon Literacki (m.in. K. Gąsiorowski, B. Sadowska, Z. Jerzyna, J. Termer, J. Górzański), w latach 1975-1987 Warszawski Klub Młodych Pisarzy, a do 1987 roku Klub Literacki. Warto również przypomnieć, że SDK był współorganizatorem Warszawskiej Jesieni Poezji w latach 1980-1988. Od 1976 SDK prowadzi stałą działalność wydawniczą (tomiki poetyckie, pisma młodoliterackie), warsztatową i konsultacyjną dla początkujących literatów. Na przestrzeni ostatnich 60 lat w Staromieju działały także liczne grupy teatralne, m.in. Teatr „Krzywego Koła” A. Dobosza (1956-1957), Teatr Faktu R. Żuromskiego lata 60, Kabaret AKNIF przełom lat 60 i 70, Teatr „Nurt” Cz. Wojtały (19751983), Teatr Pantomimy „Studio Kineo” K. Hyżego (1975-1991). Tu znalazły swoja siedzibę liczne zespoły muzyczne, m.in. Orkiestra Barokowa „Concerto Avenna” (1984-1991), Kwartet „Wilanów” (od 1990), Chór Madrygalistów „I Musici Cantanti” (1976-2010), Staromiejska Orkiestra Kameralna (1980-1992), zespoły jazzowe „Duo Quartet” (lata 70). Vistula River Brass Band (1978-1991), zespoły rockowe: „Kama X” (19851987) i „Tubylcy Betonu” (19851987), zespół reggae „Da Da” (1984-1987). Można by wymieniać jeszcze mnóstwo inicjatyw. Krótki artykuł nie pomieści niezwykle bogatej historii SDK. Warto wspomnieć, że szkic historyczny „Krótka historia Staromiejskiego Domu Kultury - 1953-2003” napisany przez Sebastiana Lenarta - to około 50 stron formatu A4.

dzający, inspirujący do rozwoju wielorakich działań w atmosferze sprzeciwu i buntu przeciw narzucanym odgórnie kulturze ideowych zadań. Było to zawsze miejsce swobody działań i swobody myśli. W tym samym duchu przebiegało spotkanie jubileuszowe, które odbyło się 26 października 2013 r. W ciepły - jak na październikowe możliwości - sobotni wieczór, zabytkowy budynek Staromiejskiego Domu Kultury, przy

i współpracownicy licznie zaszczycili Jubilata swoją obecnością.

Wkrótce w SDK

Staromiejski Dom Kultury anno domini 2013 to dobrze wyszkolona kadra, znakomici współpracujący z nami artyści i leaderzy kultury, mądra i utalentowana młodzież oraz aktywni seniorzy. To dwa dobrze wyposażone w sprzęt obiekty – stary na Rynku

Prośba o wspomnienia

Gratulacje

Zacytujmy fragment listu od Pani Prezydent Miasta st. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, przekazanego podczas spotkania jubileuszowego 26 października 2013 roku, (…) Budynek odbudowany wraz z całą Starówką, od początku przeznaczony był dla kultury. Działający w nim ludzie młodzi, ambitni, pełni pasji i energii twórczej od pierwszej chwili sprawiali, że zapanował w nim niezwykły klimat, pobu-

spektakli w siedzibie i 25 po za nią; 16 koncertów, spektakli i happeningów plenerowych… Staromiejski Dom Kultury w przyszłości? Jesteśmy przekonani, a nawet pewni, że będzie jak zawsze blisko ludzi, pełen znakomitych artystów w różnym wieku, że będzie prawdziwym domem dla wielu. Już teraz możemy zaprosić na najbliższe wydarzenia jubileuszowe - 16 listopada 2013 roku, w zaprzyjaźnionym Domu Rzemiosła odbędzie się pokaz dorobku naszych największych pod względem liczebności zespołów, czyli: Chóru Wychowanków hm. Władysława Skoraczewskiego, Chóru „Starówka”, Chóru Tanga Argentyńskiego „Malena”, - Orkiestry Tangowa „Tango Para Togos”, Zespołu Tańca Dawnego „Pawanilia”. Nadchodzące miesiące przyniosą kolejne jubileuszowe wydarzenia m.in. koncerty, spektakle, spotkania. Szczegóły pojawiać się będą na naszej stronie internetowej - www.sdk.pl Kadra SDK zaprasza do regularnego odwiedzania Staromiejskiego Domu Kultury, który już od 60 lat jest domem wszystkich uczestników wydarzeń kulturalnych.

Rynku Starego Miasta 2 tętnił muzyką, śpiewem, oczywistymi przy takich okazjach przemówieniami i oklaskami oraz przyjaznym śmiechem. SDK przywitał swych gości koncertami, spektaklami, pokazem tańca dawnego, wystawami i skromnym poczęstunkiem. Zaproszeni - byli i obecni pracownicy, przyjaciele

Starego Miasta i nowy w piwnicy przy Wójtowskiej. Staromiejski Dom Kultury tylko w ubiegłym roku to: 31 klubów i zespołów; 678 zarejestrowanych klubowiczów; 186 wykładów i prelekcji; 48 kursów i warsztatów; 79 wycieczek do teatrów, muzeów, galerii; 34 wystawy; 64 koncerty w siedzibie i 41 po za nią; 36

Staromiejski Dom Kultury, zwany czasem Staromiejem, zwraca się z prośbą do Tych z czytelników „Południa”, których losy na przestrzeni mijających 60 lat, zetknęły się z tą instytucją kultury (nie ważne czy w latach 50’, 90’ czy np. w 2011 roku). Prosimy o spisanie wspomnień, opisanie tego spotkania, ludzi, miejsc, zajęć itp. Jeżeli posiadacie Państwo także zdjęcia, gdzie SDK jest postacią pierwszo-, drugoplanową lub tylko tłem, prosimy o kontakt. Staromiejski Dom Kultury w Warszawie Rynek Starego Miasta 2, tel: 22 831-23-75, e-mail: sdk@sdk.pl; www.sdk.pl Fot. Piotr Kosela

Radca prawny głosi

Gdy spadkobierca staje się tylko zapisobiercą Testament własnoręczny jest najprostszą i najczęściej spotykaną formą składania oświadczenia woli na wypadek śmierci. Niemniej jednak przysparza on także najwięcej problemów sądom i spadkobiercom zmarłego i nie chodzi mi tutaj o konieczność zachowania takich warunków formalnych, jak: własnoręczny podpis, wskazanie daty, konieczność sporządzenia oświadczenia własnoręcznie w całości. Otóż bardzo często testator nie wie, iż powołując spadkobiercę winien go powołać do całości albo części spadku, a nie do określonego przedmiotu. Bowiem może się okazać, że zamiast powołać swoją bliską osobę, jako jedynego spadkobiercę, poczynił na jej rzecz zapis, a spadek odziedziczą osoby w ogóle niewymienione w testamencie.

Zapis Zapis ustanowiony w testamencie własnoręcznym to tzw. zapis zwykły (zapis windykacyjny może zostać ustanowiony tylko w formie aktu notarialnego). Na podstawie zapisu testator zobowiązuje spadkobiercę ustawowego lub testamentowego do spełnienia określonego świadczenia majątkowego np. do przeniesienia własności mieszkania na wnuka. Zatem zapisobierca nie dziedziczy tylko uzyskuje roszczenie w stosunku do spadkobiercy/spadkobierców, aby wykonał zapis. A to wywołuje pewne komplikacje w sytuacji, gdy spadkobierca uchyla się od nałożonego na niego obowiązku i zazwyczaj wymaga kolejnego postępowania sądowego. Zapisobierca po stwierdzeniu nabycia spadku, zmuszony jest często zło-

żyć pozew o zobowiązanie spadkobiercy do wykonania zapisu. Problematyczna treść testamentu Niekiedy testator oświadcza, iż dany przedmiot po jego śmierci ma otrzymać wskazana osoba, np. „W przypadku mojej śmierci dom mój otrzyma moja wnuczka Maria.” W takiej sytuacji w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku sąd musi ustalić, czy przedmiot, o którym mowa w testamencie jest jedynym składnikiem spadku, a jeśli istnieją jeszcze inne składniki, wówczas musi ustalić i porównać ich wartość. Bo jeżeli dany składnik - w naszym przykładzie nieruchomość - ma wartość, która w znacznej mierze pokrywa się z wartością całego spadku, wówczas należy uznać powołaną przez testatora osobę, jako spad-

kobiercę powołanego do całości spadku. Natomiast, gdy rzeczony przedmiot jest jednym z wielu składników majątkowych i jego wartość jest niższa od łącznej wartości pozostałych składników majątkowych testatora, wówczas przyjmuje się, że na podstawie testamentu nie powołano w ogóle spadkobiercy, tylko ustanowiono zapis. W takiej sytuacji właścicielem domu Leokadii nie zostanie Maria tylko spadkobiercy wskazani przez Kodeks cywilny. Tzw. spadkobiercami ustawowymi są w pierwszej kolejności małżonek i zstępni – dzieci i wnuki, przy czym wnuki dziedziczą co do zasady tylko wtedy, gdy nie żyje ich rodzic mający prawo do spadku. Maria będzie mogła dochodzić od spadkobierców roszczenia o przeniesienie na swoją rzecz własności domu.

Co istotne ustalając skład majątku testatora nie bierze się pod uwagę składu majątku w dniu śmierci testatora tylko z dnia spisania testamentu. Bowiem spadkodawca formułując rozporządzenie, ma możliwość dysponowania tylko tymi przedmiotami. W sytuacji gdy chcemy rozdysponować poszczególnymi przedmiotami majątku, najlepiej skorzystać z instytucji zapisu windykacyjnego. Na mocy zapisu sporządzonego w formie aktu notarialnego własność rzeczy przechodzi na zapisobiorcę w chwili otwarcia spadku, tj. w chwili śmierci testatora. Joanna Senkowska, radca prawny Kancelaria Radów Prawnych Baurska, Senkowska, Szczęsna i Partnerzy tel. 22 241-17-14 www.bsskancelaria.pl

Południe głos śródmieścia nr 16 z 7 listopada 2013  

Południe Głos Śródmieścia Żoliborza i Bielan nr 16 z 7 listopada 2013

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you