Issuu on Google+

l Blisko spraw Czytelników l Bez owijania w bawełnę l www.poludnie.com.pl l www.facebook.com/Poludnie.Gazeta l

Rzekomo bezkolizyjne

ISSN 2082-6516

Bogdan Żmijewski

Warszawie przyrzeczono dotacje z UE na budowę kilku tras tramwajowych: z centrum Pragi na Gocław, z Woli przez Ochotę do Wilanowa, z Tarchomina do Winnicy i z metra Wilanowska do Wilanowa i na Służew. Wielu czytelnikom wydaje się, że prace budowlane zaraz ruszą. Okazuje się jednak inaczej. Prace projektowe są dopiero w powijakach. Nie ma nawet koncepcji przebiegu tras. Wszystko o czym mowa, to tylko wizje. To, czy są możliwe technicznie do realizacji, ma być dopiero zbadane. Właśnie ogłoszono przetarg na wykonawcę koncepcji pierwszej trasy. Ma on zbadać kilka wariantów przebiegu tras tramwaju z Woli do Wilanowa według założeń Miasta. Czytając te założenia łapię się za głowę ze zdziwienia, a potem za brzuch ze śmiechu, na końcu biorą mnie mdłości ze złości, bo część założeń sposobu przebiegu trasy tramwaju jest sprzeczna z ustaleniami miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego i koliduje z infrastrukturą podziemną. Według jednego z wariantów tramwaj ma przebiegać w wykopie lub tunelu pod Polem Mokotowskim od Banacha do ul. Batorego i dalej do al. Niepodległości. To rozwiązanie jest słuszne technicznie, ale niezgodne z planem zagospodarowania Pola Mokotowskiego, bo ekonawiedzeni wymusili kiedyś, by ten plan ustalał tramwaj w ul. Rostafińskich. Żeby tam dojechać, tramwaj będzie musiał w rejonie skrzyżowania Banacha i ul. Żwirki i Wigury wykonać dwa zakręty pod kątem prostym. Będzie też blokować skrzyżowanie z ul. Rostafińskich. Kolejne wywijasy tramwaj będzie pokonywał na węźle skrzyżowań Rakowiecka, Puławska, Goworka do Spacerowej, bo tramwaj ma być w Rakowieckiej, a nie Batorego. dokończenie na stronie 4

Babie Lato

W sobotę, 12 września, o godz. 16.00 Świętem latawca rozpocznie się festyn Babie Lato 2015 w parku Czechowickim przy ul. Spisaka w Ursusie. Gwiazdą wieczoru będzie „Perfect”, który wystąpi o godz. 20.30. Więcej na stronie 8.

www.poludnie.com.pl

www.facebook.com/Poludnie.Gazeta

Rok VI nr 13 (88)

l

9 WRZEŚNIA 2015

https://twitter.com/PoludnieGazeta

l

Targi

W dniach od 11 do 13 września w dolnej hali „Warszawianki” przy ul. Piaseczyńskiej 71 odbędą się Targi Medycyny Naturalnej i Kosmetyki. Można będzie skorzystać z porad, diagnozy irydologów, kręgarzy, bioenergoterapeutów, zakupić kosmetyki i zdrową żywność. Dojazd do ul. Piaseczyńskiej najlepiej od ul. Dolnej. Pieszo zejść można też od górnej hali „Warszawianki” od strony ul. Merliniego i Puławskiej.

Bezpłatnie

ZUS przy Orzeszkowej

Od 22 czerwca 2015 r. otwarta jest nowa Sala Obsługi Klientów Inspektoratu Warszawa-Ochota. Zmieniła ona swoją dotychczasową siedzibę i obecnie mieści się przy ul. E. Orzeszkowej 14. Została wyposażona w przewijak dla małych dzieci. Posiada również dodatkowy pokój, w którym klienci mogą spokojnie porozmawiać i wyjaśnić swoją sprawę z pracownikiem Inspektoratu Warszawa-Ochota.

Tomaszewski Cup 48. Bohdan Tomaszewski Cup, czyli międzynarodowy turniej tenisowy kadetek i kadetów (do lat 16), zakończył się w sobotę, 5 bm. W finale dziewcząt wygrała Ukrainka Viktoriya Petrenko, wśród chłopców najlepszy okazał się Serb Marko Miladinović. Już przed startem imprezy było widać, że wśród kadetek prym będzie wiodła reprezentacja Ukrainy, bo pięć na osiem rozstawionych zawodniczek reprezentowało właśnie ten kraj.

Warszawianka Anna Hertel przegrała w ćwierćfinale z Darią Snigur. W sobotę Ukrainka, która awansowała do finału, sprawiała jednak wrażenie trochę zmęczonej trudami turnieju i miała kłopoty z bieganiem po korcie. Może to wiek, ledwie 13-letniej kijowianki, dał znać o sobie? Na korcie rozwój wydarzeń kontrolowała bowiem koleżanka Viktoriya Petrenko, 14-latka z Dniepropietrowska, która była lepsza w każdym elemencie gry – wykorzystywała zwłaszcza

słabiutki serwis Snigur. Ciekawe, że dzień wcześniej obie tryumfowały w grze podwójnej, więc Petrenko odniosła w Warszawie dubeltowe zwycięstwo. Po kadetkach na kort centralny Legii Warszawa wyszli kadeci. Najwyżej rozstawiony był reprezentant Serbii – Marko Miladinović, 15-latek z Belgradu, spotkał się z Niemcem Robertem Strombachsem. Obaj – zupełnie jak w dorosłym tenisie – świetnie serwowali i uderzali płasko. Ciut lepszy w tej bitwie

Dla zdrowia na ciosy okazał się Serb, który nie krył potem radości ze zwycięstwa. Zwycięzcy otrzymali na własność repliki oryginalnego mosiężnego pucharu z 1968 r., ufundowanego przez wybitnego dziennikarza Bohdana Tomaszewskiego. Puchary od Klubu Dziennikarzy Sportowych trafiły w ręce Marceliny Podlińskiej (Tennis Club Piekary Śląskie) i Daniela Michalskiego (Legia Warszawa), którzy odpadli dzień wcześniej w półfinałach.

Z dniem 1 września 2015 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Zgodnie z ta ustawą firmy prowadzące sklepiki szkolne nie będą mogły sprzedawać w nich tzw. śmieciowego jedzenia, czyli zawierającego znaczne ilości składników niezalecanych dla rozwoju dzieci. W sklepikach nie będą już dostępne takie produkty, jak chipsy, napoje energetyzujące, jedzenie typu fast food i instant. Te same zasady odnoszą się do stołówek szkolnych.

Chaos na Bemowie Marcin Kalicki

Wakacje, urlopy, spokój, odpoczynek. Wszystko to zazwyczaj możemy dostrzec w Warszawie w lipcu i sierpniu. Zazwyczaj. Nie odnosi się to bowiem do sytuacji w bemowskim Ratuszu. Wyroki sądowe, nowi radni, nieoczekiwane poparcie dla władz dzielnicy. To były gorące wakacje na Bemowie nie tylko ze względu na wysokie temperatury. „Afery bemowskiej” nie było? Na początku lipca Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła większą część tzw. „afery bemowskiej”. W maju ubiegłego roku Paweł Bujski pełniący funkcję wiceburmistrza Bemowa oskarżył wiceprezydenta stolicy, wcześniej wieloletniego burmistrza dzielnicy Jarosława Dąbrowskiego m.in. o lobbing czy fałszowanie umów

cywilno–prawnych. Teraz część z zarzutów została umorzona. – Od początku mówiliśmy, że żadnej afery nie było. Prokuratura po ponad roku weryfikacji fałszywych oskarżeń nie stwierdziła popełnienia żadnego przestępstwa. Nie było fikcyjnych umów, nie było wykorzystywania samochodów do celów prywatnych, nie było rozdawania sprzętu elektronicznego, nie było żadnych uchybień przy tworzeniu przedszkola publiczno–prywatnego. To, co miało być „aferą bemowską”, okazało się nieprawdą – oznajmił burmistrz Krzysztof Zygrzak. Prokuratura Okręgowa nie umorzyła jednak wszystkich zarzutów. Część z nich wydzieliła do osobnego postępowania. – Z takiego ujęcia sprawy wnioskowałabym raczej, że prokuratura doszukała się czynów wyma-

gających dalszego wyjaśnienia. Dodatkowo w uzasadnieniu do umorzenia jest odwołanie się do stosowności niektórych zachowań, które nie podlegają odpowiedzialności karnej, ale na pewno w ocenie moralnej nie były właściwe. Jednak na pełną ocenę „afery bemowskiej” przyjdzie nam na pewno jeszcze poczekać – powiedziała radna Ewa Przychodzień–Schmidt. Wątki śledztwa, które zostały wydzielone do osobnego postępowania, dotyczą dwóch spraw, o których poinformowała Katarzyna Calów–Jaszewska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie: – Postępowanie będzie toczyć się w zakresie uporczywego i złośliwego naruszania praw pracowniczych w Urzędzie Dzielnicy Bemowo w Wydziale Kultury w latach 2012–2014. Ponadto wyłączo-

nym wątkiem jest kwestia niegospodarności w latach 2007–2014 w Ośrodku Sportu i Rekreacji. Dzielnice dla Warszawy Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Jarosław Dąbrowski, przewodniczący Rady Dzielnicy Bemowo, pojawił się w towarzystwie swoich najbliższych sojuszników: burmistrza Krzysztofa Zygrzaka, radnej Wiesławy Schubert–Figarskiej oraz Adama Zawistowskiego, wiceprzewodniczącego Rady. Przekonywał wszystkich zgromadzonych na sali, że odpowiedzialność za tzw. „aferę bemowską” ponoszą były wiceburmistrz Paweł Bujski, a także były redaktor naczelny „Gazety Stołecznej”, dodatku do „Gazety Wyborczej” – Seweryn Blumsztajn. dokończenie na stronie 6

przygotowuje wkładki na temat zajęć pozaszkolnych i pozalekcyjnych

Po lekcjach Termin publikacji: 23 września kontakt dla reklamodawców: reklama@poludnie.com.pl


2

POŁUDNIE - Bemowo, Ochota, Ursus, Włochy, Wola

www.poludnie.com.pl

Magiczne domy w parku Marcin Kalicki W centrum Warszawy, nawet już kilka przecznic dalej, nie widać tego aż tak wyraźnie – powiedziała Katarzyna Waderska – Zanzara, mieszkanka graniczącego z Osiedlem Przyjaźń osiedla Jelonki Ogród. Na terenie przylegającym do ulic Górczewskiej i Powstańców Śląskich znajdują się domki jednorodzinne z ogrodami, domki wielorodzinne, a także akademiki: – Mieszkam tu od urodzenia, czyli prawie 34 lata. Mój dziadek otrzymał przydział na mieszkanie, w zasadzie na dom, początkowo na jego połowę, w 1955 roku,

Jest takie osiedle, gdzie wielkiego warszawskiego hałasu nie słychać, gdzie mieszkańcy mają swoją oazę spokoju, mają swoje przydomowe ogródki i specjalne miejsca spotkań wśród rozkwitających kwiatów i pięknych alei drzew. Ma ono także swoją niesamowitą historię. Tym miejscem jest mieszczące się na Bemowie Osiedle Przyjaźń.

W połowie dwudziestego stulecia wybudowano na terenie Jelonek osiedle dla pracowników ze Związku Radzieckiego, którzy budowali w Warszawie

dar od naszych wschodnich sąsiadów, czyli Pałac Kultury i Nauki. Na ich cześć zostało ono nazwane Osiedlem Przyjaźń. Na jego terenie mieściły się niezbędne do życia obiekty: stołówka, baraki mieszkalne dla robotników oraz kadry, fryzjer, łaźnia, szewc, poczta, jak również obiekty z szeroko rozumianej kultury: klub, biblioteka czy kino.

Na szczególną uwagę zasługują różnokolorowe domki mieszkalne. – Jeśli chodzi o Osiedle Przyjaźń, moim zdaniem, jego największą zaletą

jest architektura, rzadko już spotykana w dużych ośrodkach miejskich – niska, całkowicie drewniana zabudowa przedzielona zadrzewionymi alejami. Mimo bliskości miasta można czuć się

tam jak na wsi. Każda pora roku jest widoczna: rozkwitające kwiaty na wiosnę, rozkwiecone ogrody latem, kolorowe oznaki jesieni czy prawdziwa zima.

zaraz po wyprowadzce budowniczych Pałacu Kultury i Nauki i mieszka tu do dziś. Mieszkanie w domu jednorodzinnym to przywilej, ale także obowiązek. Przywilejem jest prywatność, która jest nieco ograniczona w bloku. Poza tym ogród - miejsce odpoczynku, zieleń, spokój, brak uciążliwych sąsiadów za ścianą. Pomimo pewnych braków, np. ciepłej wody, gazu i konieczności intensywnego dbania o drewnianą elewację, a także stan techniczny sześćdziesięcioletnich już budynków, to domy te są poniekąd magiczne – uważa Aleksandra Gniadzik– Smolińska, mieszkanka osiedla.

Przez Osiedle Przyjaźń przewinęły się tysiące uczących się w Warszawie studentów mieszkających w tutejszych akademikach. – Zaskakujące jest, że choć mieszkali tutaj w bardzo różnych czasach, wiele wspomnień jest podobnych – nieważne czy dotyczą lat ‘60, ‘70 czy ‘80. Wolność, swoboda, warunki sprzyjające integracji i wspólnemu spędzaniu czasu. To wynagradzało pewne niedogodności, związane np. z dojazdami na uczelnie na drugim końcu miasta. Studentów jednej z uczelni przenosili tutaj z innych akademików za karę, która szybko okazywała się największą nagrodą! Tu żaden portier nie kontroluje, kiedy się wchodzi i wychodzi, nie wygania gości o 22.00. Latem można plażować na kocu rozłożonym pod oknem, rozpalić grilla kiedyś ognisko, zrobić ogólnodomkową imprezę na korytarzu albo na ganku – mówi Bożena Głodkowska, była mieszkanka osiedla. W tym miejscu mieszkali, będąc studentami, m.in. ekonomista prof. Leszek Balcerowicz, aktor Krzysztof Tyniec czy językoznawca prof. Jerzy Bralczyk. Osiedle od lat pięćdziesiątych stale się zmienia, choć nie są to zmiany wielkie czy drastyczne. – Mieszkałam na osiedlu równo

20 lat, od 1981 do 2001 roku. Przez pierwsze dziesięć lat było to jeszcze stare osiedle. Wtedy działały m.in. stołówka, kino „Dar”, poczta, apteka. Zdążyłam się nawet kąpać w osiedlowej łaźni, zamkniętej już w latach ‘80. W domkach co prawda były prysznice i woda podgrzewana przez elektryczne bojlery, ale nigdy jej nie starczało. W jednym domku mieszkało ponad 40 osób, ciepłej wody wystarczało dla kilku pierwszych. Najwytrwalsi nastawiali budziki na trzecią - czwartą nad ranem, żeby się wykąpać. Łaźnia bywała więc wybawieniem, mimo że nie działała codziennie. Zamknięto ją jeszcze w latach ‘80, a potem – na początku kolejnej dekady, kiedy zmienił się ustrój – po kolei zamykano pozostałe punkty. Budynki zostały, ale zostały wynajęte różnym firmom. Teraz w dawnym kinie działa centrum zabaw dla dzieci, w łaźni jest m.in. magiel, w aptece - sklep sportowy. Zostały jedynie sklep spożywczy, biblioteka z czytelnią i oczywiście klub Karuzela, który zyskał już miano kultowego – wspomina Bożena Głodkowska. Miejsce to pełne jest architektonicznych perełek, wspomnień, studenckich anegdot, historii rodzinnych. Poza siedemnastoma domkami studenckimi oraz trzema nowymi akademikami na osiedlu spotkać można osoby, które mieszkają tu od urodzenia, od jego powstania w latach pięćdziesiątych przez lata sześćdziesiąte i kolejne. Wyrastają tu następne pokolenia, które chcą kultywować tradycję i historię tego nietypowego, pięknego miejsca wpisanego w ostatnim czasie do gminnego rejestru zabytków. Fot. Marcin Kalicki


3

POŁUDNIE - Bemowo, Ochota, Ursus, Włochy, Wola

W obronie Reduty Ordona Michał Majszyk

Na 3 września Witold Dzięciołowski (PO), przewodniczący Rady Dzielnicy Ochota zwołał sesję nadzwyczajną. Domagali się jej radni PiS, którzy oczekiwali informacji dotyczących działań prowadzonych przez urzędników w sprawie możliwych zabudowań na terenie Reduty Ordona. Podczas sesji radni oczekiwali zarówno wyjaśnień, jak i konkretnych deklaracji co było i będzie w najbliższej przyszłości zrobione, by na terenach, na których odkryto, że rzeczywiście znajdowała się tu Reduta Ordona i toczyły się zacięte walki podczas powstania listopadowego, nie zostało wybudowane osiedle mieszkaniowe. Na informacje od przedstawiciela Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, Zarządu Dzielnicy i Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków czekali także, zapełniając całą salę obrad, licznie zgromadzeni mieszkańcy Ochoty oraz członkowie stowarzyszeń walczących w obronie tego miejsca. Zamiast informacji przedstawiciela Urzędu Miasta, przewodniczący Witold Dzięciołowski, odczytał pismo, jakie

otrzymał z Biura Gospodarki Nieruchomościami. Możemy w nim znaleźć m.in. informacje, że zagadnienia związane z ochroną terenu Reduty Ordona przed zabudową, a także wykupem bądź zamianą przez m. st. Warszawa działek w okolicach ulic Na Bateryjce, al. Bohaterów Września i Al. Jerozolimskich „są wynikiem planowanych zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego rejonu Al. Bohaterów Września. Konsekwencje takich zmian, a więc także ewentualny wykup nieruchomości, należą do właściwości Urzędu Dzielnicy Ochota”. Nikt z Urzędu Miasta nie pojawił się na sesji, aby przedstawić informację w tej sprawie, co zauważył radny Łukasz Kwaśniewski. – Chciałem przypomnieć, że we wniosku o zwołanie sesji poprosiliśmy o to, żeby zaprosić na przedmiotową sesję prezydent miasta Hannę Gronkiewicz– Waltz, bądź osobę przez nią upoważnioną, ale kompetentną do wypowiadania się w tej sprawie. W imieniu Zarządu Dzielnicy Ochota informacje przedstawił

wiceburmistrz Grzegorz Wysocki: – Szanowni Państwo Zarząd Dzielnicy ma ograniczone kompetencje do działań w tym zakresie, ale to nie znaczy, że nic w tym temacie nie możemy zdziała��. Koncentrujemy się na trzech polach, w których z całą pewnością jesteśmy w stanie coś zrobić. Trudno sobie wyobrazić, żeby tutejszy Urząd Dzielnicy finalnie nie wydał pozytywnej lub negatywnej decyzji dotyczącej zabudowy Reduty Ordona. To jest właściwość dzielnicy Ochota oczywiście przy wiodącej roli stołecznego konserwatora zabytków. Ponadto zastępca burmistrza poinformował, że ze szczególną uwagą przygląda się wszelkim ruchom na Reducie Ordona, które zbliżają bądź oddalają ten moment, a także zwrócił uwagę na to, że jeśli nie zainteresuje się tą sprawą miejski ratusz i Stołeczny Konserwator Zabytków to zgodnie z obowiązującym prawem Urząd Dzielnicy będzie musiał ulec w którymś momencie jakiemuś inwestorowi. Wiceburmistrz Grzegorz Wysocki przewiduje, że będzie to okres od roku do dwóch lat. Zaapelował

także do radnych, aby sprawę Reduty Ordona jak najszerzej nagłaśniać, bo wtedy będzie większa możliwość, że sprawa ta będzie zauważona. Trzecia kwestia to wykup bądź zamiana działki. Według szacunków Zarządu Dzielnicy to kwota ok. 20 mln zł. Antoni Oleksicki, zastępca Mazowieckiego Konserwatora Zabytków poinformował m.in. o tym, że Stowarzyszenie Na-

ukowe Archeologów Polskich wystąpiło 16 marca z wnioskiem o rozszerzenie strefy ochrony do wpisu do rejestru zabytków. Czeka on na opinię Narodowego Instytutu Dziedzictwa i dopiero wtedy będzie mógł podejmować dalsze decyzje. Zarówno radni jak i przedstawiciele różnych stowarzyszeń mieli dużo pytań dotyczących Reduty, w szczególności

do wiceburmistrza Grzegorza Wysockiego oraz do zastępcy Mazowieckiego Konserwatora Zabytków, Antoniego Oleksickiego. Na część z nich odpowiedź padła, jednak na większość wszyscy muszą jeszcze poczekać. Na razie Reduta Ordona jest wpisana do gminnej ewidencji zabytków, ale nie jest to równoznaczne z brakiem możliwości zabudowy tego terenu.

Czy Komendant Stołeczny Policji Lokalizacja toleruje hałas nocą Wolskie Centrum Kultury

Andrzej Rogiński

Mieszkańcy Ursynowa, Mokotowa i Wilanowa skarżyli się do Policji i Straży Miejskiej na trzydniowe hałasy nocne z Warsaw Student Festiwal na SGGW (co roku) i na tegoroczny Orange Festiwal na Wyścigach. Mieszkańcy Powiśla skarżyli się na nocny hałas z klubów muzycznych i Orange Festiwal ze Stadionu Narodowego. Policjanci tłumaczyli, że nic nie mogą zrobić, bo organizatorzy imprez masowych mają zgodę Prezydenta Warszawy. Jak się okazało kłamali, o czym „Południe” informowało ostatnio w czerwcu 2015 r. Zwróciłem się do inspektora Michała Domaradzkiego, komendanta stołecznego Policji, o przedstawienie informacji opisujących procedury związane z usuwaniem źródeł ponadnormatywnego hałasu w porze nocnej. „W szczególności interesują mnie dwie sytuacje, kiedy przekraczane są normy hałasu: 1 – Klub nocny w centrum Warszawy – muzyka rozprzestrzenia się poza pomieszczeniami lokalu, tj. na zewnątrz co powoduje, że dźwięki trafiają do mieszkańców w trakcie nocnego spoczynku; 2- Impreza masowa muzyczna na terenie uczelni wyższej – muzyka rozprzestrzenia się poza obszar uczelni co powoduje, że dźwięki trafiają na obszar osiedla mieszkaniowego. Na czym polegają działania interwencyjne w celu zapewnienia spoczynku obywate-

li w trakcie ciszy nocnej. Jak ocenia Pan Komendant skuteczność tych działań? Czy możliwe jest stosowanie zasady zero tolerancji i dlaczego?” Komendant nie udzielił odpowiedzi, ale pismo nadesłał - bynajmniej nie w imieniu Komendanta – naczelnik Wydziału Prewencji Komendy Stołecznej Policji, mł. insp. Jarosław Bieliński: „Policja jako organ administracji państwowej jest zobowiązana do egzekwowania zawartych w przepisach prawa nakazów i zakazów określonego zachowania się adresatów, dlatego też policjanci podejmują stosowne czynności służbowe w każdym przypadku ujawnienia przestępstwa lub wykroczenia. W przypadku stwierdzenia naruszenia obowiązujących przepisów prawa, a więc zakłócania spoczynku nocnego w opisywanych przez Pana sytuacjach, Policja podejmuje działania określone w kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia. Po złożeniu przez pokrzywdzonego zawiadomienia o popełnieniu wykroczenia funkcjonariusze przeprowadzają czynności wyjaśniające, które mają na celu ustalenie, czy zaistniały podstawy do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie. Przedmiotowe czynności, w zależności od wyniku ustaleń, mogą zostać zakończone skierowaniem do sądu wniosku o ukaranie sprawcy wykroczenia, wnioskiem o odstąpienie od skie-

rowania wniosku o ukaranie, bądź też zastosowaniem postępowania mandatowego. Niezależnie od powyższego należy podkreślić, że bardzo często rozwiązaniem przynoszącym pozytywne rezultaty są spotkania funkcjonariuszy Policji z organizatorami imprez masowych, w tym muzycznych, właścicielami lub najemcami lokali rozrywkowych oraz przedstawicielami lokalnych społeczności. W trakcie przedmiotowych spotkań omawiane są problemy mające związek z działalnością lokali lub organizacją imprez masowych, które są uciążliwe dla okolicznych mieszkańców oraz wypracowywane są sposoby eliminacji potencjalnych zagrożeń. Spotkania takie umożliwiają kształtowanie poprawnych, pozytywnych relacji w środowisku lokalnym, z uwzględnieniem potrzeb i oczekiwań wszystkich zainteresowanych stron”. Ponownie zwracam się do inspektora Michała Domaradzkiego, komendanta stołecznego Policji, o wyjaśnienie, na czym polegają działania interwencyjne w celu zapewnienia spoczynku obywateli w trakcie ciszy nocnej. Jak ocenia Pan Komendant skuteczność tych działań? Czy możliwe jest stosowanie zasady zero tolerancji i dlaczego?

Komendant Stołeczny Policji wyjaśnił Prezydentowi Warszawy, dlaczego policjanci okłamują obywateli w sprawach związanych z hałasem nocnym. Obywatele dowiadują się bowiem od policjantów, że Prezydent Warszawy zezwala organizatorom imprez na nocne hałasy. Okazało się, że Komendant Stołeczny Policji nie przesłał żadnych wyjaśnień. Podważanie autorytetu Urzędu Prezydenta Warszawy przez Komendanta Stołecznego Policji jest czymś niesłychanym.

W ustawie 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. 1990 Nr 30 poz. 179) czytamy m.in.: „Art. 1. ust. 1. 2. Do podstawowych zadań Policji należą: (…) 2) ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego (…) 3) inicjowanie i organizowanie działań mających na celu zapobieganie popełnianiu przestępstw i wykroczeń oraz zjawiskom kryminogennym i współdziałanie w tym zakresie z organami państwowymi, samorządowymi i organizacjami społecznymi;” Odpowiedzialność Komendanta jest więc oczywista. Oczekuję, że podejmie on takie działania organizacyjne i prawne, które powstrzymają hałasy nocne. Mieszkańcom Warszawy należy się wsparcie Państwa, którego przedstawicielem jest w tym przypadku Zapytałem rzecznika prasowe- Komendant. go Urzędu m.st. Warszawy, czy

Wolskie Centrum Kultury powstanie na obrzeżach parku Szymańskiego. Inwestycja zakończy się w 2018 r. i będzie kosztować 15,5 mln zł. Jak poinformował Mariusz Gruza, rzecznik prasowy wolskiego Urzędu, planowana była budowa siedziby dla Wolskiego Centrum Kultury przy ul. Sokołowskiej. Jednak do tego terenu pojawiły się roszczenia. W związku z tym podjęta została decyzja o zmianie lokalizacji. – Wolskie Centrum Kultury powstanie na obrzeżach parku Szymańskiego. Doskonała komunikacja, bliskość amfiteatru oraz sąsiedztwo dwóch parków powodują, że jest to idealne miejsce dla tej inwestycji – podkreśla Krzysztof Strzałkowski, burmistrz Woli. Siedziba Wolskiego Centrum Kultury powstanie przy ul. Elekcyjnej u wylotu z ul. Pustola naprzeciwko Zespołu Szkół nr 65. Obecnie w tym miejscu znajduje się m.in. niezagospodarowany asfaltowy plac. Inwestycja ma mieć charakter ekologiczny i komponować się z parkowym otoczeniem. - Nie będziemy wycinać drzew. Jeżeli jakieś nasadzenia będą kolidować z pracami budowlanymi, to będą one przesadzane w inny rejon parku – zapewnia burmistrz Krzysztof Strzałkowski.

W budynku znajdą się m.in. sale widowiskowa, kameralna, konferencyjna, taneczna, baletowa oraz pracownie: plastyczna, muzyczna, językowa, komputerowa; studio foto i nagrań. – Potrzebne są m.in. centra aktywności lokalnych, dlatego w nowym budynku chcemy stworzyć dwie sale wielofunkcyjne, które będą mogły być wykorzystywane np. przez organizację pozarządowe – mówi Mariusz Budziszewski, zastępca burmistrza. Do marca 2016 r. roku planowane jest  przygotowanie dokumentacji koncepcyjnej i projektowej. Roboty budowlane ruszą w drugim lub trzecim kwartale 2016 r. Inwestycja zakończy się w 2018 r.

Wybierz swojego lekarza pierwszego kontaktu – nie czekaj w kolejkach

ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r. nr 18 Tel. 22 658 20 00 | tel. kom. 690 658 656 www.cmprzyparku.pl


4

POŁUDNIE - Bemowo, Ochota, Ursus, Włochy, Wola

Rzekomo bezkolizyjne

Odwrotna strona kwoty wolnej

Podarunki kosztem Warszawy Marcin Święcicki Każdy płatnik podatku dochodowego korzysta z tzw. kwoty wolnej, od której podatku nie płaci. Wynosi ona od sześciu lat 3091 zł. Jest to niewątpliwie jedna z niższych kwot wolnych w państwach europejskich. Rządy PO-PSL powiększały kwotę wolną, ale na każde dziecko, aż do wysokości sięgającej nawet 2700 zł na czwarte dziecko i kolejne. W ten sposób pomaga się rodzinom wielodzietnym, bo wśród nich odsetek ubogich jest największy, a im

11 - 12 - 13 września

większa liczba dzieci, tym dochody na osobę w rodzinie są mniejsze. Jednym z efektów tych działań, jak również podwyższania płacy minimalnej (z 936 zł w 2007 do 1750 zł w 2015 r.), było niewielkie, ale wyraźne zmniejszenie rozpiętości dochodowych w ostatnich latach. Prezydent Andrzej Duda, a obecnie także Beata Szydło w swej kampanii wyborczej zapowiadają podniesienie kwoty wolnej z 3 do 8 tys. zł. Każdy podatnik by się z tego ucieszył. Problem w tym, że Beata Szydło nie wskazuje wiarygodnych źródeł pokrycia ubytków budżetowych z tytułu podniesienia kwoty wolnej. Szacuje się, że wyniosą one 22 mld zł, z czego połowa dotyczy zmniejszenia wpływów do budżetów samorządowych. Warszawa z tytułu podatku dochodowego otrzymuje 4 mld zł, co stanowi blisko 30 proc. dochodów miasta ogółem. Podniesienie kwoty wolnej oznaczałoby spadek dochodów o 800 mln zł rocznie. Jest to więcej niż Warszawa wydaje na budowę nowych, remonty i adaptacje wszystkich budynków szkolnych rocznie. Inaczej licząc: jest dwa razy więcej niż cały budżetu kulturalny m.st. Warszawy. Gdyby przyrównać kwotę ubytku do rocznych inwestycji, to trzeba by skreślić blisko 1/3 inwestycji w Warszawie, czyli zrezygnować z części obwodnic, spowolnić budo-

wę metra czy odłożyć zakupy nowoczesnego taboru. Na bieżące utrzymanie komunikacji miejskiej Warszawa przeznacza rocznie 2,5 mln zł, z czego 816 mln pokryte jest przychodami ze sprzedaży biletów. Gdyby więc Warszawa sama chciała zrekompensować sobie podniesienie kwoty wolnej, to Rada Warszawy musiałaby podwoić ceny biletów na komunikacje miejską. Gdyby rekompensować ubytki z tytułu podniesienia kwoty wolnej podatkiem od nieruchomości, to trzeba by go podnieść w Warszawie, wszystkim w jednym roku, o - bagatela - 70 proc. Podniesienie kwoty wolnej bez rekompensat, to powiększenie deficytu budżetu centralnego i katastrofa finansowa dla budżetów samorządowych, w tym warszawskiego. Zapowiedzi nierealnych jest dużo więcej niż tylko podwyższenie kwoty wolnej od podatku. Beata Szydło proponuje: obniżenie wieku emerytalnego - koszt corocznie rosnący aż do 40-50 mld zł w 2040 r., świadczenia 500 zł na każde dziecko poczynając od drugiego – koszt 21 mld zł rocznie, obniżenie VAT-u o 1 pkt proc. – koszt 5 mld zł. Cały program Beaty Szydło to rozdawnictwo pieniędzy, na które nie ma pokrycia. Jak mawiał laureat Nagrody Nobla, Milton Friedman, nie ma darmowych obiadów. Skądś

trzeba te pieniądze mieć. Trudno jednak przypuszczać, że fiskus tak dokręci śrubę i będzie tak skuteczny w ściąganiu podatków, że zniknie cała luka podatkowa szacowana na 50 mld zł. Z opodatkowania banków oraz supermarketów, co PIS proponuje, można by zebrać w całej Polsce maksimum 8 mld zł rocznie. Trzeba jednak liczyć się z tym, że banki odbiją to sobie podnosząc opłaty, a supermarkety podnosząc ceny. Przytaczam powyższe liczby, aby unaocznić, jakie straty może ponieść Warszawa przy realizacji populistycznych postulatów. Czy nic więc nie da się zrobić? Da się. Niedługo Ministerstwo Finansów przedstawi rządowi projekt budżetu państwa na 2016 rok. Zobaczymy, co jest możliwe do realizacji bez demolowania samorządowych, w tym warszawskiego, budżetów, i bez wpędzania Polski w pułapkę zadłużenia. Prawo budżetowe stanowi, że propozycje rządowe sejm może zmieniać, ale zawsze musi wskazać pokrycie nowych wydatków przez cięcia innych wydatków lub odpowiednie zwiększenie wpływów podatkowych. Pani Beata Szydło, członek Komisji Finansów, powinna o tym wiedzieć. Marcin Święcicki jest posłem, w latach 1994–1999 był prezydentem Warszawy.

ul. Kartezjusza 2 tel. 22 392 75 09

Ogólnopolski Program Usłyszeć Motyla Ogólnopolski Program Usłyszeć Ogólnopolski Program Usłyszeć MotylaMotyla Zapraszamy bezpłatne profilaktyczne badanie słuchu  Zapraszamy nana bezpłatne profilaktyczne badanie słuchu  Zapraszamy na bezpłatne profilaktyczne badanie słuchu        Usłyszeć Motyla ogólnopolskie Usłyszeć Motyla toto ogólnopolskie Usłyszeć Motyla to ogólnopolskie program profilaktyki słuchu program profilaktyki program profilaktyki słuchu słuchu pod patronatem Fundacji pod patronatem Fundacji pod patronatem Fundacji „Ogólnopolskie Porozumienie „Ogólnopolskie Porozumienie „Ogólnopolskie Porozumienie Uniwersytetów Trzeciego Wieku” Uniwersytetów Trzeciego Uniwersytetów Trzeciego Wieku” Wieku”

ul. Szczęśliwicka 36 tel. 22 392 75 39

ul. Banacha 1a, blok F, I piętro, gab. 269 tel. 606 627 762, 22 243 16 98

ul. Księcia Janusza 23 tel. 22 392 75 38

EE NN E T T N A A ŁŁ łułcuhcuhu AT P uP Ł Z Z h c P E ss E u BEZ ieBsBł adnaineie an babda

bad

www.poludnie.com.pl

ul. Kolorowa 19, lok. 146 tel. 22 245 59 74

dokończenie ze strony 1 Założeniem budowy tej trasy tramwajowej jest tzw. szybki tramwaj. Ale takich zawijasów nie da się szybko pokonać. Ten rzekomo szybki tramwaj ma przebiegać buspasem w ulicy Sobieskiego na odcinku od ul. Dolnej do św. Bonifacego. Zatem wcześniej czy później będzie biegł pasem dzielącym jezdnie, co oznacza, że będzie dwa razy krzyżował się z ruchem kołowym. Dziwię się takim założeniom, bo wszystkie uchwalone plany zagospodarowania w tym rejonie zakładają tramwaj w pasie dzielącym jezdnie lub w ogóle nie przewidują ruchu tramwajowego. Tych planów na trasie tramwaju w tym rejonie jest 6. Wszystkie więc trzeba zmienić? W jednym z wariantów przebiegu tramwaju zakłada się też tunel pod ulicami Sikorskiego i Witosa, co też jest niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego tego terenu, który zakłada inny tunel drogowy, tj. w ciągu Witosa i Sikorskiego pod Sobieskiego. Planuje się pętlę tramwajową w Wilanowie róg ul. Branickiego i al. Rzeczypospolitej albo przy centrum handlowym w rejonie Przyczółkowej. Jednak obecnie obowiązujące plany Wilanowa nie przewidują ani linii tramwajowej, ani pętli, a niedawno wykładany plan w rejonie ul. Karuzela przewidywał pętlę zupełnie gdzie indziej. Planuje się dalszą trasę tramwaju do Powsina, ale ten tramwaj będzie woził powietrze, bo nie ma tam zabudowy, a w przyszłości planuje się za-

budowę jednorodzinną ekstensywną, małe domki na dużych działkach, co nie uzasadnia ani tramwaju, ani al. Rzeczypospolitej szerokiej na 70 m. Trzeba mieć dużo kasy, by tak projektować, no i nie mieć wyobraźni, o braku wiedzy nie wspomnę. Planuje się też odnogę tramwaju od Sobieskiego wzdłuż Gagarina w kierunku Sielc, ale projekt planu Sielc ani obecny plan rejonu Bartyckiej nie przewiduje takiego rozwiązania. Plany zagospodarowania nie przewidują też planowanej linii tramwajowej wzdłuż al. Wilanowskiej od Sobieskiego do Dworca Południowego. A jest ich tam 4 na trasie tramwaju. Nie przewiduje takiego rozwiązania w szczególności plan Dworca Południowego ani park pod Skocznią, ani plan Służewca Przemysłowego (Cybernetyki). Zakładanie przez Zarząd Transportu Miejskiego estakady w ciągu ul. Puławskiej i al. Niepodległości nad al. Wilanowską stanowi dopełnienie tego absurdu. Pisałem już o tym szczegółowo w „Południu”. Sama zmiana około 15 miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, by umożliwić formalnie budowę tramwaju, potrwa kilka lat. W tym czasie skończy się perspektywa budżetowa środków unijnych, które trzeba wydać do 2020 roku. PS Zawsze myślałem, że szybki tramwaj to środek komunikacji tranzytowej prowadzonej bezkolizyjnie, a to będzie slalom raz środkiem, raz bokiem, by gonić.

Specjalistyczna Przychodnia Fundacji Armii Krajowej na co dzień leczy pacjentów w zakresie chorób: - układu krążenia, zawały serca, udary mózgu, zakrzepica układu żylnego, miażdżyca tętnic Wykonujemy badania EKG, Echo Serca, EKG metodą Holtera-24h, badania analityczne krwi i moczu, USG Kości, USG Dopplera (badanie służące do jak najwcześniejszego wykrywania nawet drobnych schorzeń tętnic i żył, które w konsekwencji mogą prowadzić do udaru mózgu, zawału serca czy zatorowości płucnej, badanie spirometryczne (ocena czynności płuc), badanie dermatoskopem (urządzenie do diagnostyki zmian skórnych w tym onkologicznych) Lekarze specjaliści: l kardiolog (choroby serca), l chirurg naczyniowy, l chirurg ortopeda (układ kostny), l diabetolog (cukrzyca), l dermatolog (choroby skórne), l onkolog (choroby nowotworowe), l pulmonolog (choroby układu oddechowego), l neurolog (choroby Alzheimera, Parkinsona, powikłania błędnikowe, stwardnienie rozsiane, padaczka, migrena, zaburzenia snu), l reumatolog (układ kostno-stawowy), l gastrolog (schorzenia układu pokarmowego), l dietetyk (nadwaga). Polecamy również masaże urządzeniem Aquavibron – sprawdzony w szpitalach i sanatoriach – pozwala pozbyć się wielu drobnych, ale uciążliwych dolegliwości typu: nerwobóle, reumatoidalne zapalenie stawów, stany pourazowe. W środy przyjmuje chirurg naczyniowy specjalista od skutecznego leczenia ran pochodzenia cukrzycowego (leczący przewlekłe rany, w tym stopę cukrzycową) Godziny przyjęcia od 14.00 do ostatniego pacjenta. We wtorki przyjmuje specjalista od USG kostno-stawowego, oraz mięśni (uda, ramiona, barki)

nasi partenrzy: nasi partenrzy: nasi partenrzy:

Specjalistyczna Przychodnia Lekarska nr 1 Fundacji Armii Krajowej www.sluchmed.pl INFOLINIA : 81- 471 - 40 - 04

ul. Mariańska 1 (parter-róg Pańskiej) 22-654-55-05 22-654-65-29 Pon. – pt. 8.00-18.00, sob. 8.00-13.00 Przychodnia nie współpracuje z NFZ


POŁUDNIE - Bemowo, Ochota, Ursus, Włochy, Wola

Kino cyfrowe Po rocznej przerwie Kino „Ursus” prowadzone w Ośrodku Kultury „Arsus” we wrześniu wznawia działalność. Dzięki mieszkańcom Ursusa, którzy oddali głos na zwycięski projekt nr 19 „Cyfryzacja kina Ursus” w budżecie partycypacyjnym zostały pozyskane środki finansowe na zakup nowego projektora cyfrowego, ekranu oraz nowego nagłośnienia. Nowością jest również strona kina na Facebooku. - Ogromnie się cieszę, że Kino „Ursus”, które jest w dzielnicy od tak wielu lat, zyskało dzięki głosom mieszkańców nowoczesne wyposażenie, umożliwiające wyświetlanie filmów w cyfrowej jakości. Od teraz mieszkańcy dzielnicy będą mogli na miej-

scu i w bardzo dobrej jakości oglądać najnowsze produkcje filmowe – powiedziała Urszula Kierzkowska, burmistrz Ursusa. Na seanse inaugurujące zapraszamy w sobotę, 26 września i niedzielę, 27 września, godz. 18.00. Tytuł filmu pozostanie niespodzianką do dnia projekcji. Na seanse filmowe wstęp wolny za zaproszeniami, które można odebrać w Ośrodku Kultury „Arsus”, Domu Kultury „Miś” i Domu Kultury „Kolorowa” w godzinach 10.00–18.00 (od poniedziałku do piątku). Liczba zaproszeń ograniczona. Od października Kino „Ursus” będzie wyświetlać sobotnio-niedzielne seanse biletowane.

Inwestycje oświatowe Sytuacja demograficzna, rozwój dzielnic obrzeżnych miasta oraz groźba zwrotów nieruchomości zabudowanych szkołami sprawiły, że budowa placówek oświatowych stała się priorytetem dla samorządu. Decyzją Hanny Gronkiewicz– Waltz, prezydent Warszawy, w najbliższych latach dodatkowo zostanie przeznaczone 366 mln zł na budowę i rozbudowę szkół oraz przedszkoli w stolicy. Będzie to 20 inwestycji przede wszystkim w dzielnicach, w których jest największe zapotrzebowanie. Łącznie w latach 2015-2019 na inwestycje w bazę edukacyjną miasto przeznaczy blisko 850 mln zł; powstanie 21 szkół, 20 przedszkoli, a 142 placówki zostaną zmodernizowane i rozbudowane. - Budowa szkół oraz przedszkoli była i jest dla mnie bardzo ważna. Dzięki inwestycjom w następnych latach przybędzie 12 tysięcy miejsc w szkołach i 5,5 tysiąca

w przedszkolach – powiedziała Hanna Gronkiewicz–Waltz. Nowe inwestycje w latach 2015-2019, to Bemowo: Rozbudowa Szkoły Podstawowej nr 350 przy ul. Irzykowskiego – 14,5 mln zł oraz budowa szkoły podstawowej i gimnazjum w rejonie ul. Lazurowej – 35 mln zł; Ursus: budowa zespołu szkolno-przedszkolnego oraz gimnazjum przy ul. Dzieci Warszawy – 40 mln zł; Włochy: modernizacja i rozbudowa Szkoły Podstawowej nr 94 ul. Cietrzewia 22A – 10 mln zł; Wola: budowa szkoły podstawowej i gimnazjum w rejonie ul. Jana Kazimierza – 35 mln zł. Ponadto na Bemowie: Rozbudowa Szkoły Podstawowej nr 306 przy ul. Tkaczy – 6,9 mln zł, rozbudowa i modernizacja SP nr 150 przy ul. Thommego – 5,5 mln zł oraz w Ursusie: rozbudowa budynku przy ul. Konińskiej 2 na potrzeby szkoły podstawowej – 13.3 mln zł.

ZUS pomoże spłacić dług outsourcerom Firmy, które skorzystały z bezprawnego outsourcingu pracowniczego i dziś mają z tego tytułu długi składkowe, mogą liczyć na pomoc ZUS w spłacie należności. Zakład apeluje do wszystkich zainteresowanych o jak najszybsze zgłaszanie się do jego placówek i składanie wniosków o układ ratalny. Według szacunków Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, firm, które skorzystały z fikcyjnej pomocy nieuczciwych podmiotów prowadzących tzw. outsourcin pracowniczy, jest w kraju ok. 340. Ich łączny dług z tytułu nieopłaconych składek na ubezpieczenia społeczne to 70 mln zł. Apel ZUS o zgłaszanie się wszystkich, którzy skorzystali z fikcyjnych ofert firm outsourcingowych i dziś mają zaległości składkowe, jest tym istotniejszy, że złożenie wnio-

sku o układ ratalny wstrzymuje narastanie karnych odsetek. - Nam, tak samo jak tym przedsiębiorcom zależy na tym by pozostali na rynku i nadal prowadzili swoją działalność – podkreśla Paweł Jaroszek, wiceprezes ZUS ds. finansów i dodaje: - Ustalane przez nas raty zawsze są dostosowane do możliwości finansowych firm, tak by mogły na bieżąco prowadzić działalność i opłacać składki za pracowników. Dla części pracodawców duży problem w skorzystaniu z układu ratalnego stanowi konieczność wcześniejszego uregulowanie zaległych składek potrącanych z wynagrodzenia pracowników. Już w grudniu jednak w życie wchodzą nowe przepisy, które umożliwiają rozłożenie na raty i tej części zaległości. dokończenie na stronie 8

Nowa siedziba Bemowskiego Centrum Kultury

5

Marcin Kalicki

Bemowskie Centrum Kultury będzie miało nową siedzibę. Dotychczas zajmowany budynek przy ul. Górczewskiej 201 ze względu na wyż demograficzny będzie musiał być zaadaptowany na pomieszczenia szkolne. Chcąc uniknąć sytuacji, w której dzieci uczą się na trzy zmiany dyrektor Szkoły Podstawowej nr 82, Barbara Makowska–Opala wypowiedziała porozumienie z Art.Bem. Ma taką możliwość, bowiem budynek przy ul. Górczewskiej, z którego on korzysta należy do szkoły. Bemowskie Centrum Kultury od początku funkcjonowania nie miało swojej siedziby. Korzystało na zasadzie użyczenia z pomieszczeń udostępnianych mu przez placówki szkolne. – Wieloletnie zaniedbania władz dzielnicy, które autopromocję stawiały ponad rzeczywiste problemy Bemowa, doprowadziły do katastrofy. Brak miejsc w szkołach podstawowych zmusił Bemowskie Centrum Kultury do opuszczenia większości sal warsztatowych i powierzchni biurowych przy ul. Górczewskiej oraz przy ul. Zachodzącego Słońca – mówi Marcin Jasiński, dyrektor Art.Bem. Gdzie mieszkańcy będą mogli skorzystać z zajęć organizowanych do teraz w placówkach kultury? – Jeśli mówimy o sezonie, który rozpoczynamy we wrześniu i październiku, to Bemowskie Centrum Kultury będzie działało w dotychczasowych lokalizacjach, na Górczewskiej i Zachodzącego Słońca, w ograniczonym zakresie oraz w szkołach przy Czumy, Andriollego i Anieli Krzywoń. Dodatkowo będziemy prowadzić zajęcia w Szkole Tańca Duet, przy ul. Powstańców Śląskich 108. Staramy się utrzymać dotychczasową

ofertę, ale mamy świadomość, że zainteresowanie może się zmniejszyć ze względu na przeniesienie niektórych zajęć do nowych lokalizacji. Poprzednia redukcja powierzchni na Górczewskiej w zeszłym roku wpłynęła korzystnie na sytuację zajęć stałych – dodał dyrektor Jasiński. Nowa siedziba Bemowskiego Centrum Kultury ma powstać w willi generalskiej na Fortach Bema przy ul. Waldorffa 22. Budynek ma zostać odnowiony. Do dyspozycji Centrum Kultury może być już za dwa–trzy lata, a jego koszt jest stosunkowo niski. – Wszystko zależy od skali, decyzji o etapowaniu prac. Dzielnica szacuje koszt remontu samej willi na ok. 8 mln, to obiekt zabytkowy wymagający gruntownej modernizacji – przekonuje dyrektor Art.Bem. Do nowej lokalizacji mają się przenieść wszyscy pracownicy z ulic Górczewskiej i Zachodzącego Słońca.

Jednak ulokowanie Bemowskiego Centrum Kultury na Fortach Bema nie podoba się części radnych. – Przenosiny BCK na Forty Bema, to raczej średni pomysł. Niewątpliwie jest to bardzo ciekawa część naszej dzielnicy i z dużym potencjałem, ale na razie słabo skomunikowana i oddalona od najliczniej zamieszkałych osiedli Bemowa. Trzeba zaznaczyć, że ulica Jerzego Waldorffa będzie dopiero remontowana i nie wiadomo też, kiedy pojawi się tam jakikolwiek transport miejski. Również dojście do ulicy Obrońców Tobruku i Księcia Bolesława jest bardzo utrudnione, szczególnie w okresie jesienno–zimowym – uważa radny Paweł Rafalski. Jeszcze dalej idzie radny Jarosław Oborski, przewodniczący bemowskiej Komisji Kultury, Sportu i Promocji: – Moim zdaniem to pomysł fatalny, ponieważ przy tej lokalizacji Bemowskie

Centrum Kultury będzie służyło mieszkańcom Bielan zamiast Bemowa. Z Jelonek nikt tam nie dotrze. Idealne miejsce to teren, gdzie teraz jest „Parkuj i jedź” przy Ciepłowni Wola. To ogromny teren wykorzystywany tylko w małej części przez osoby parkujące – w sumie ponad 20 000 m2. W przeciwieństwie do lokalizacji na Fortach Bema tu jest doskonała komunikacja, budowane będą ścieżki rowerowe, jest tramwaj łączący północne części Bemowa. W pobliżu, także na ul. Połczyńskiej, znajduje się szkoła muzyczna. W ten sposób powstałoby w tej okolicy prawdziwe zagłębie kulturalne. Najważniejsze, żeby nowa lokalizacja Bemowskiego Centrum Kultury oraz oferta, jaką ono zaproponuje, były na tyle atrakcyjne, aby mieszkańcy chcieli z chęcią z niego skorzystać.


6

POŁUDNIE - Bemowo, Ochota, Ursus, Włochy, Wola

www.poludnie.com.pl

Chaos na Bemowie Marcin Kalicki

dokończenie ze strony 1 Jako dowód przewodniczący pokazał m.in. korespondencję pomiędzy dziennikarzem, a byłym samorządowcem. – Wobec tych osób, które próbowały zniszczyć mnie i moją dzielnicę, wystąpię na drogę sądową, zarówno w aspekcie cywilnym jak i prawnym – powiedział Jarosław Dąbrowski. Na koniec konferencji Przewodniczący Rady Dzielnicy poinformował, że założył fundację „Dzielnice dla Warszawy”, której zadaniem będzie przygotowanie zmian w tzw. ustawie warszawskiej. Wśród najważniejszych problemów, nad którymi pochylić się ma fundacja, przewodniczący wymienił: bezpośrednie wybory burmistrzów dzielnic; zmniejszenie liczby radnych w stolicy; wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych na wszystkich szczeblach samorządu w Warszawie; większa samodzielność dzielnic oraz możliwość decydowania o swoich sprawach takich jak budżet czy inwestycje. Domaga się on także likwidacji stanowisk pełnomocników prezydenta stolicy. W dobre intencje przewodniczącego nie wierzy radna Hanna Głowacka: – Ogólnowarszawski ruch na rzecz zmiany ustroju m.st. Warszawy na pewno jest potrzebny, ale bez takich niewiarygodnych, nieetycznych ludzi jak Zygrzak czy Dąbrowski. Jak najdalej powinno się ich trzymać od spraw, o których nie mają pojęcia. Burmistrz składa pozew Burmistrz Bemowa Krzysztof Zygrzak złożył pozew przeciwko prezydent Hannie Gronkiewicz– Waltz z powodu dyskryminacji z przyczyn politycznych. Sam włodarz dzielnicy domaga się 1 mln zł odszkodowania. – Głównym argumentem jest to, że w identycznej sprawie dyskryminowania władz dzielnicy Wawer przez śp. Prezydenta Kaczyńskiego, miasto wypłaciło wówczas na podstawie wyroku Sądu Najwyższego wielosettysięczne odszko-

dowania ówczesnym członkom Zarządu. Na blisko 800 stronach wykazuję punkt po punkcie, co złego w ostatnich 6 miesiącach zrobiła Hanna Gronkiewicz-Waltz, zarówno wobec mnie osobiście jak i wobec mieszkańców Bemowa. Ewentualne odszkodowanie przeznaczę na naprawienie tego, co zostało na Bemowie zniszczone, np. na przywrócenie rowerów miejskich Bemowo Bike – zakomunikował burmistrz Zygrzak.

pomoc, sam będąc kiedyś prześladowanym przez Hannę Gronkiewicz–Waltz. O ogólnowarszawskim ruchu samorządowym również myślimy. Byłby to bardzo pożądany krok w stronę odpartyjnienia miasta – oświadczył radny Paweł Rafalski. Radny Jarosław Oborski dodał natomiast: –  Bardzo się cieszę, że Piotr wspiera Bemowo. W dzisiejszych czasach mało jest ludzi, którzy potrafią poprzeć Dawida w walce z Goliatem. Być może dziś zasiane ziarno da dorodne plony. Podobnie wypowiadają się przedstawiciele Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej: – WWS nie ma żadnej sformalizowanej współpracy z komitetem i klubem radnych Jaro-

Będzie referendum? Na konferencji prasowej zwołanej w Pałacu Kultury i Nauki obok burmistrza Bemowa pojawił się radny miasta stołecznego Warszawy Piotr Guział (w poprzedniej kadencji przeciwnik Jarosława Dąbrowskiego – przyp. red.), co spowodowało, że pojawiły się pytania, czy będzie drugie w ostatnim czasie referendum w sprawie odwołania ze stanowiska Hanny Gronkiewicz–Waltz. Dwa lata temu Piotr Guział wraz z Warszawską Wspólnotą Samorządową zorganizował już referendum, które okazało się nieważne ze względu na zbyt niską frekwencję. Wtedy obecne władze Bemowa były przeciwne odwołaniu, teraz sytuacja jest zgoła odmienna. – Decyzja o ewentualnym referendum może zapaść dopiero po upływie 10 miesięcy od wyboru Prezydent Warszawy, czyli 30 września bieżącego roku. Na ten moment nie chciałbym nic przesądzać, ale też niczego nie mogę wykluczyć – zaznaczył sława Dąbrowskiego. W sporze burmistrz Zygrzak. kompetencyjnym władz Bemowa z Prezydentem m. st. Warszawy Koalicja w Warszawie WWS stanęła jednak zdecydowaSpekulacje na temat referen- nie po stronie dzielnicy. Nie ma dum to jedno. Pytanie o przyszłą żadnych podstaw do odbierania współpracę, która się rodzi, to dzielnicy kompetencji z powodrugie. Jak dotąd rządząca na du fobii pani prezydent. Cierpi Bemowie koalicja wypowiada się na tym samorządność i interes na jej temat bardzo ostrożnie. – mieszkańców – powiedział „PoW tym momencie rozmawiamy łudniu” Maciej Białecki, członek z każdym, kto wyrazi chęć po- WWS-u na Bemowie. Opozycyjni mocy. Pisaliśmy do wszystkich radni nie mają wątpliwości. – przedstawicieli w Sejmie, do Moim zdaniem pozycja radnego Prezydenta i Premiera, z prośbą Guziała jest o wiele mniejsza o interwencję, jednak bez skutku. niż jeszcze kilkanaście miesięcy Pan Piotr Guział zaoferował swoją temu, więc szanse na powstanie

takiego ruchu, skupionego wokół jego osoby, są niewielkie. Natomiast jego zaangażowanie się w konflikt na Bemowie odbieram jako dążenie do zdobycia możliwości kolejnych występów w lokalnych mediach – uważa radny Zbigniew Chmiel. Nowa radna na Bemowie Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził wygaśnięcie mandatu radnego zastępcy burmistrza Bemowa Jakuba Gręziaka. Oznacza to, że w jego miejsce wejdzie kolejna osoba z listy, z której startował, czyli z Platformy Obywatelskiej. Będzie to Patrycja Czerska, członkini Młodych Demokratów (młodzieżówki PO). Nie chce ona

mojej działalności w Radzie Dzielnicy będzie także aktywizacja ludzi młodych – mówi Patrycja Czerska. Jeżeli pozostałaby w PO, to koalicja rządząca Bemowem straciłaby stabilną większość (8 radnych klubu Dla Bemowa i 4 Wybieram Bemowo przy 13 radnych opozycyjnych). - Koalicja nie jest zagrożona, radni są odpowiedzialnymi osobami i od początku dążą do unormowania obecnej sytuacji, czyli uznania Burmistrza i Zarządu Dzielnicy przez władze miasta – zakomunikował radny Maciej Ryszkowski. Radni opozycyjni do tego tematu podchodzą z umiarkowanym optymizmem. – Patrycja Czerska

Jakub Gręziak

jednak potwierdzić ani zaprzeczyć do momentu zaprzysiężenia, czy pozostanie w swojej dotychczasowej partii, czy przeniesie się do klubu Wybieram Bemowo, podobnie jak wiceburmistrz Jakub Gręziak. – Na chwilę obecną najważniejsze jest dla mnie dobro dzielnicy, a nie polityczne przepychanki, w związku z tym zamierzam w najbliższym czasie skupić się na mieszkańcach i ich potrzebach. Ze względu na wiek priorytetem dla mnie będą ludzie młodzi. Przede wszystkim chciałabym wznowić działalność Młodzieżowej Rady Dzielnicy. Celem

zostaje radną w miejsce Jakuba Gręziaka i może przyczynić się do odwołania go ze stanowiska wraz z całym Zarządem. Ja na pewno będę głosował za. Jak będzie zobaczymy – mówi radny Robert Podpłoński. I wszystko się zmieniło Na ostatniej sesji Rady Warszawy stołeczni radni do planowanego porządku obrad dołączyli jeszcze jeden punkt: unieważnienie kilkunastu uchwał Rady Dzielnicy Bemowo, m.in. tej ze stycznia powołującej burmistrza i jego zastępców. – Po-

wodem były błędy formalne popełnione podczas procedowania uchwał na posiedzeniu Rady Dzielnicy Bemowo. Były pochopnie skierowane pod obrady i były procedowanie z błędami formalnymi, stąd wyszła kuriozalna sytuacja i obecnie Zarząd Dzielnicy na Bemowie jest odwołany, a właściwie po prostu nie został powołany, bo po wyborze w grudniu odwołany został przed kolejnym wyborem – powiedział miejski radny Michał Grodzki. Burmistrz przekonuje jednak, że nadal pełni swoją funkcję: – Ratusz nawet nie był w stanie dobrze przeczytać, co kieruje na Radę Warszawy, ponieważ to, co zrobiono, to uchylono uchwały o powtórnym wyborze Zarządu ze stycznia, ale i uchwały o odwołaniu Zarządu ze stycznia, czyli doprowadzono do sytuacji takiej, że obowiązuje wybór z grudnia. Włodarz Bemowa zarzuca prezydent stolicy przestępczą działalność na niekorzyść dzielnicy. Odwołany burmistrz zarzuca prezydent stolicy przestępczą działalność na niekorzyść dzielnicy. – Ja nie boję się nazwać już chyba teraz Hanny G.-W. pierwszym przestępcą miasta stołecznego Warszawy. Liczę na to, że spotkamy się w sądzie. Zapowiedział on także, iż zwróci się do Komisji Przejrzysty i Efektywny Samorząd działającej przy Radzie Dzielnicy o zajęcie się sprawą. – Komisja przyjmie status samorządowej komisji śledczej – dodał Krzysztof Zygrzak. Na najbliższej sesji na pewno będzie wiele emocjonujących chwil. Po decyzji rady miasta bowiem w porządku obrad zapewne znajdzie się wybór nowych członków Zarządu Dzielnicy. Może się okazać, że będą jednak większe zmiany i nastąpi całkowita wymiana włodarzy dzielnicy. Czy pozostanie dotychczasowy Zarząd, czy powstanie nowy, tego jeszcze nie wiadomo. Rozstrzygający głos w tej sprawie będzie miała 19–letnia, nowa radna Patrycja Czerska.

Radca prawny głosi

Porządki w nieruchomościach III Zgodnie z  zapowiedzią teraz przedstawimy Państwu tematykę dziedziczenia i zniesienia współwłasności nieruchomości. Co do zasady nieruchomości są najbardziej wartościowym przedmiotem wchodzącym w skład spadku. Dlatego też nie bez powodu kwestie spadkowe są przyczynkiem do wielu niesnasek rodzinnych. Od czego zacząć regulowanie spraw po zmarłym członku rodziny? Ogólnie spadek przechodzi na spadkobiercę z mocy prawa w chwili śmierci spadkodawcy. Nie jest tu konieczne podejmowanie jakichkolwiek dodatkowych czynności. Aby jednak uzyskać potwierdzenie spadkobrania, musimy już przeprowadzić postępowanie spadkowe.

Stwierdzenie nabycia spadku można przeprowadzić w dwojaki sposób. Pierwszym sposobem jest złożenie wniosku do sądu o  stwierdzenie nabycia spadku, który podlega opłacie w  wysokości 50 zł. Sądem właściwym jest sąd rejonowy w miejscu zamieszkania spadkodawcy. Drugim sposobem jest udanie się do notariusza, który sporządzi tzw. akt poświadczenia dziedziczenia. W tym miejscu warto jednak wspomnieć, że ta druga możliwość nie dotyczy spadków po osobach, które zmarły przed dniem 1 lipca 1984 r. Wydane przez Sąd postanowienie o  stwierdzeniu nabycia spadku oraz akt poświadczenia dziedziczenia mają moc równorzędnych dokumentów. To co

zawsze staramy się podkreślać i  wyjaśniać, stwierdzenie nabycia spadku dotyczy całej masy majątkowej po spadkodawcy, nie konkretnego przedmiotu czy nieruchomości. Dokument potwierdzający nabycie spadku jest podstawą do wpisania spadkobierców w  księdze wieczystej jako współwłaścicieli nieruchomości. W taki oto sposób nieruchomość, która miała jednego właściciela, obecnie jest przedmiotem współwłasności. Jednakże nie tylko spadkobranie jest zdarzeniem prawnym, które powoduje, że dana nieruchomość stanowi przedmiot współwłasności (jako przykład można podać kupno działki przez dwóch braci). Zarówno w doktrynie prawa,

jak i  orzecznictwie podnosi się, że współwłasność ma charakter tymczasowy, przejściowy, idealnym stanem jest zaś, gdy nieruchomość ma jednego właściciela, stan taki rodzi bowiem jak najmniej problemów. Jak więc doprowadzić do wyjścia ze stanu współwłasności? Sposób, w  jaki ma nastąpić wyjście ze stanu współwłasności, zależy od tego, co było podstawą prawną powstania takiego stanu. Przykładowo, gdy współwłasność nieruchomości wynika wyłącznie z  dziedziczenia, należy dokonać działu spadku. Jeśli nieruchomość była przedmiotem współwłasności małżeńskiej, a  pozostały przy życiu małżonek oraz spadkobiercy zmarłego (przykładowo

żona i  dwoje dzieci) chcą się podzielić, to muszą dokonać podziału majątku wspólnego oraz działu spadku. W sytuacji zaś, gdy nieruchomość była zakupiona przez dwóch braci w równych udziałach, w celu dokonania podziału należy po prostu znieść współwłasność. Forma wykonania powyższych czynności jest już zaś zależna jedynie od współwłaścicieli i  ich zgodności co do sposobu wyjścia z  tego stanu prawnego. Najprostszym i  najszybszym sposobem jest zapewne zawarcie umowy u  notariusza. Czynność taka może być jednak nieco kosztowna. Drugim sposobem jest zaś przeprowadzenie sądowego postępowania cywilnego. Bywają

one dość często bardzo długotrwałe. W następnej części przedstawimy Państwu tematykę zasiedzenia nieruchomości. Zapraszamy również na nasz blog internetowy pod adresem: blognieruchomości.pl, na którym zamieszczamy informacje przydatne w sprawach dotyczących nieruchomości. Mec. Joanna Senkowska, apl. rad. Łukasz Papier

Kancelaria Radców Prawnych Baurska, Senkowska, Szczęsna i Partnerzy, ul. Mickiewicza 9 lok. 4U, tel. 22 561 34 86, 22 241 17 14, 22 241 17 15; j.senkowska@bsskancelaria.pl www.bsskancelaria.pl


7

POŁUDNIE - Bemowo, Ochota, Ursus, Włochy, Wola

Historyczne krowy pod historyczną jabłonką Andrzej Rogiński

Widok klasztoru i ogrodu szarytek z balkonu mieszkania przy ulicy Kruczkowskiego Fot. ze zbiorów Elżbiety Wolffgram

Stołeczny Konserwator Zabytków, w porozumieniu z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, wpisał do ewidencji zabytków teren w rejonie ul. Tamka i Kruczkowskiego stanowiący ogród będący własnością Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia Św. Wincentego a Paulo (szarytki). Wpis do ewidencji zabytków nie określa przedmiotu ochrony, tj. ani granic, ani zasad, ani

formy ochrony. Nie zawiera też uzasadnienia. Nie wiadomo zatem co i jak chronić. Teraz siostry będą musiały zgodnie z przepisami ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami występować do Konserwatora Zabytków o zalecenia konserwatorskie w zakresie uprawy ogrodu. Konserwator będzie musiał pokazać, co i jak uprawiać, co sadzić i siać. Jak pryskać przed chorobami i szkodnikami oraz jak przycinać oraz

nawozić drzewa. Ciekawe jest jakie historyczne odmiany i zasady uprawy wprowadzi Konserwator Zabytków? Czy będzie trzeba orać historycznie, tzn. koniem, i jaki będzie historyczny układ skib na polu. Kiedyś tu było pastwisko dla koni i krów. Czy będą miały powrócić? Ponieważ obecnie rosnące drzewa owocowe i ozdobne mają od 5 do 50 lat, głównie 30-40, to trudno je uznać za historyczne. Chyba trzeba będzie je usunąć i posadzić tu jakieś historyczne, kilkusetletnie drzewa. Pytań do Konserwatora Zabytków jest wiele. Odpowiedzi Konserwatora będą pasjonujące. Należy zakładać, że jeśli Konserwator objął ten teren swoją ochroną, to będzie partycypował w kosztach tej ochrony jako urząd (finansowo), a może sam osobiście jako miłośnik zabytków. Może siostry wydzielą mu jakąś grządkę. Wpis terenu ogrodu do ewidencji zabytków dowodzi, że teren nie jest aż tak zabytkowy, żeby go wpisać do rejestru zabytków. To oznacza, że Konserwator Zabytków zmienił zdanie, bo kiedyś chciano ten teren wpisać do rejestru zabytków, ale w postępo-

Żyjmy dłużej! moje dobre dotąd samopoczucie aktualną, przedwyborczą atmosferą. A ta jest coraz bardziej nieznośna i źle działa na układ nerwowy obywateli, w czym tkwi przyczyna wielu groźnych chorób. Pierwsza z brzegu to „nikotynizm”. W lekarskim gabinecie pierwsze pytanie pana doktora brzmi: „czy pan pali”, no i od razu dla pana w kitlu wszystko jest jasne. To uniwersalne wytłumaczenie niedomagań nie wytrzymuje opinii pewnego 100-latka, palącego dwie paczki dziennie, który pogorszenie wzroku zauważył, gdy nie trafiał w piłkę na korcie tenisowym. Palenie tytoniu czy innych suszonych roślinek to zatem nie przyczyna, a skutek zdenerwowania, spowodowanego wystąpieniami naszych czołowych polityków. Słyszymy, co mówią - i już machinalnie zaciągamy się czymś, co mamy pod ręką. Więc zanim dożyjemy wieku, w którym warto będzie rozpocząć naukę gry w tenisa, należy wyeliminować to, co nam teraz szkodzi najbardziej. Szczęśliwy przypadek zrządził, że ja wiem, co to jest: telewizja. Jak na to wpadłem ? W domu wczasowym, w którym przebywam, nie ma - wyobraźcie sobie! - telewizora! Już po paru dniach bez gapienia się w ekran poczułem się lepiej. Codzienne spacery uświadomiły mi, że istnieje inny świat niż ten wyzierający z rozgdakanego pudła. Ludzie są mili, uśmiechnięci, dzieci nakarmione i rozbrykane, co więcej - otoczenie czyściutkie, domy odnowione, ulice wybrukowane i co najważniejsze nikt nie tylko nie widział tu p. prezydenta

Ponadto mimo iż wpis do ewidencji nakłada na właściciela obowiązki, a więc i koszty, to nie może on się z tego tytułu ubiegać o zwolnienia podatkowe i dotacje na utrzymanie zabytków. Zastanawia mnie jednak, jak to jest, że zezwala się na wstrętny - wręcz wizualnie bezczelny,

bo czarny jak trumna - budynek przy ul. Tamka róg ul. Kruczkowskiego, a siostrom zakazują nawet domu pomocy osobom zagrożonym wykluczeniem społecznym. Czyżby chodziło o to, by lokatorzy apartamentowca przy ul. Tamka mieli dobry widok na ogród, bo za to zapłacili?

INFORMATOR POŁUDNIA POLICJA - 997

112

STRAŻ MIEJSKA - 986 STRAŻ POŻARNA - 998

POGOTOWIE - 999

112

112

l Całodobowa informacja pogotowia ratunkowego 197 90

REKLAMA W POŁUDNIU ul. Puławska 136, pon. - czw. 9.00 - 17.00, pt. 9.00 - 16.00, tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15 ogloszenia@poludnie.com.pl  reklama@poludnie.com.pl

BIURA OGŁOSZEŃ: l ul. Na Uboczu 3 (NOK) „Continental”, tf. 22 648-29-41 l ul. Grzybowska 39 „atco”, 22 652-26-30, 22 620-17-83 l Piaseczno, ul. Kniaziewicza 45 lok. 18, tel. 22 213-85-85, 601-213-555

OGŁOSZENIA DROBNE

Do przeczytania jeden Kopff

Pamiętam, że za czasów mej młodości wychodziło pisemko pod takim tytułem. W treści chodziło mniej więcej o to, że socjalizm jest wspaniałym ustrojem, więc ucieczka przed nim na tamten świat jest niezrozumiała, ba - może być poczytana za antypaństwową demonstrację. Osiągnięcie stosownego do zaleceń redakcji wieku było możliwe dzięki skromnej diecie czyli spożywaniu przydziałowej ilości kartkowego pożywienia, uprawianiu sportu polegającego na bieganiu od sklepu do sklepu w poszukiwaniu jakiegoś towaru i zdrowej głodówce przed pierwszym. Niestety - wysiłki redakcji nie dały pożądanego efektu, więc socjalizm upadł. Wspominam te czasy z rozrzewnieniem, leżąc w domu wczasowym po sutym obiadku, i zastanawiam się, dlaczego dopiero po ustrojowych przemianach długość życia tak znacznie wzrosła, że aż trzeba było podnieść granicę wieku emerytalnego. Podobno jest to chytry zabieg obecnej władzy, aby jak najdłużej nie przyznać się do sprzeniewierzenia funduszy, mających zapewnić staruchom wesołą końcówkę żywota. Nie powód to jednak, żeby w związku z kłopotami rządu opuszczać ziemski padół przed magiczną datą, odsyłającą człowieka do tych rozkoszy - a są tacy! Czyżby coś jeszcze gorszego przewidywali? Ja jednak wytrwam, bo chcę zobaczyć, jak to będzie. Dlatego muszę sobie narzucić pewne rygory i nie korzystać bezmyślnie z tego, co mi ojczyzna za darmo i w nadmiarze dostarcza, psując

waniu odwoławczym przed Generalnym Konserwatorem Zabytków okazało się, że teren nie ma aż takich wartości historycznych. Minister uchylił więc dwukrotnie decyzję o wpisie ogrodu do rejestru zabytków. Od wpisu do ewidencji zabytków odwołać się nie można, bo to nie jest decyzja administracyjna, tylko omnipotencja, jaką wykazał się urzędnik dokonując tego wpisu bez zgody i udziału właściciela. Ten wpis nie ma jakiegokolwiek uzasadnienia formalnego ani merytorycznego z uwagi na wiek drzew i ich wartość. Tam prawie nie ma drzew ozdobnych. Stare drzewa zostały wycięte w czasie wojny i po wojnie, bo poszły na opał. Tam nie ma historycznej zieleni czy historycznych elementów ogrodowych. Z terenem nie są związane też żadne historyczne wydarzenia ani obiekty. Działanie Konserwatora Zabytków zadziwia, bo on sam na publicznym spotkaniu dyskusyjnym w Towarzystwie Ochrony nad Zabytkami uznał, że wpisywanie obiektów do ewidencji zabytków jest niezgodne z Konstytucją, bo właściciel nie może się od tego odwołać.

czy pani premier obecnej czy przyszłej, ale nawet o nich nie wspomina! Referendum? A co to takiego? Wybory? A co nas to obchodzi? Zrazu poczułem się nieswojo, ale po kilku dniach poczułem, że zniknęły niepostrzeżenie ponure myśli. Paczka papierosów wystarcza mi teraz na dwa dni. Duży postęp! Jem obficie produkty, o których w telewizji mówili, że podobno szkodzą - i nic! Bo to właśnie telewizja szkodzi najbardziej - te bzdury i głupoty, te manipulacje zwane informacją, te wywiady z półgłówkami, te sensacje wymyślane na zamówienie – to trucizna, sączona od rana do nocy bez opamiętania i jej skutki: bóle głowy, rozstrój żołądka, a nawet zawał u tych, którzy tę cykutę łykają. Wystarczy odstawić! A potem może nawet wypełniony kłamstwem i chamstwem internet? Z tą receptą na zdrowie zostawiam Was, drodzy czytelnicy. Brak telewizora wszakże nie oznacza, że nie będzie wojny o sprawy, które Was nie dotyczą o władzę i pieniądze, ale przecież nie musicie być permanentnymi obserwatorami politycznego terrarium, wypełnionego coraz bardziej jadowitymi gadami. Potrzebny jest Wam dobry humor i samopoczucie, bo to się na pewno przyda przez najbliższe lata. Bądźcie zdrowi - i żyjcie jeszcze dłużej! Antoni Kopff a.kopff@wp.pl

Auto-Moto

USŁUGI

ZDROWIE

l Skup Aut w każdym stanie osobowe i dostawcze, całe, rozbite i skorodowane, również z zagubionymi dokumentami. 789 090 573

l Cyklinowanie, 696 500 201 l DEZYNSEKCJA skutecznie,

l 22 848-99-99 Ag. Masaże i nie Tylko Puławska/Madalińskiego l Masaże tylko dla Panów! 22 848 99 99, Puławska 43 m 1 l Ola niczego Ci nie odmówi 22 8487710 Mokotów

l Sprzedam motocykl Yamaha DragStar 1100, rocznik 2007, garażowany, serwisowany, ubezpieczony, bezwypadkowy 601 736 668

AGD - RTV l ANTENY - Profesjonalne usługi w drobrej cenie - zadzwoń 501 700 315. NAPRAWA MASZYN DO SZYCIA DOJAZD GRATIS TEL. 508-08-18-08 l Naprawa pralek, lodówek, tanio, 502-253-670, 22 670-39-34.

NIERUCHOMOŚCI l Kupię mieszkanie: zadłużone, z lokatorem, z problemem prawnym. 796-796-596. l Tylko w przedwojennej kamienicy na Starej Ochocie, także do remontu poszukuję do kupna 608 692 942.

22 642-96-16. l Docieplenia budynków, poddaszy, malowanie elewacji, kilkunastoletnie doświadczenie, 501-62-45-62. l Docieplanie poddaszy - solidnie, 501-624-562. l Glazura tanio 514 908 170 l Hydraulika, gaz, Zenek, 691-718-300. l Malowanie, remonty, tanio 514 908 170 l Wylewki agregatem 668 327 588

KANCELARIA RADCÓW PRAWNYCH

ul. Mickiewicza 9 U4 przy ul. gen. J. Zajączka tel. 22 241-17-14 office@bsskancelaria.pl pełny zakres spraw przedsiębiorców i osób fizycznych, w tym: odszkodowania, umowy, sprawy nieruchomości, spadki, rozwody, reprezentacja w sądzie i przed urzędami, profesjonalni pełnomocnicy. Uprzejmie zapraszamy

Weterani dziękują

granit, lastryko

Wólka Węglowa

Zarząd Fundacji Pomocy Weteranom Ludowego Wojska Polskiego serdecznie dziękuje wszystkim darczyńcom za przekazanie 1 % podatku na KRS nr 0000145140 lub wpłacili na konto 93 1020 1068 0000 1202 0001 6246 z ul. 11 Listopada 17/19 blok 1 lok. 238 ; 03-446 Warszawa. Serdecznie dziękujemy za wrażliwość i dobroczynność oraz liczymy na Państwa dalszą pomoc dla naszych podopiecznych.

PRACA - dam l Zatrudnimy panie i panów do sprzątania Galerii Handlowej w Ursusie kontakt: 22 758 08 65, 606 974 958 l Ag. Dzienna 22 848 99 99 - Duże Zarobki! ( Panie 18-40l ) Puławska 43 m 1

KUPIĘ l Antyki, znaczki, monety, książki 601-235-118. l Antyczne meble, obrazy, srebra, platery, odznaczenia, szable, książki, pocztówki, 601 336 063. l Antyki za gotówkę, obrazy, platery, militaria, srebra, zegarki, bibeloty, i inne. Antykwariat ul. Dąbrowskiego 1, 22 848-03-70; 601-352-129 l Filatelista - znaczki 516-400-434. l Skup książek, 22 826-03-83, 509-548-582.

SPRZEDAM l Studnię „abisynkę” w komplecie” 603 675 370

POŁUDNIE na Twitter https://twitter.com/ PoludnieGazeta POŁUDNIE na Facebook https://www.facebook.com/ Poludnie.Gazeta


POŁUDNIE - Bemowo, Ochota, Ursus, Włochy, Wola

Lepiej zmienić plan niż rozbierać plac zabaw

W ochockiej części Pola Mokotowskiego, wśród drzew, między ulicami Fińską i Ondraszka, budowany jest plac zabaw dla dzieci z piaskową i trawiastą nawierzchnią. Znajduje się on w pobliżu ścieżki im. Ryszarda Kapuścińskiego. Inwestycja ta realizowana jest przez Zarząd Oczyszczania Miasta w ramach wykonania zadania budżetu partycypacyjnego. Koszt wykonania placu zabaw wraz z ogrodzeniem wyniósł 141 tys. zł. Do dyspozycji najmłodszych użytkowników parku jest kilkanaście urządzeń zabawowych zaproponowanych przez autora projektu zgłoszonego w ramach budżetu partycypacyjnego, pana Krzysztofa. Wśród nich znajdują się: bujaki, huśtawki, ścianki wspinaczkowe, tunele, piramida linowa i oczywiście piaskownica. Zgodnie ze standardami placów zabaw będących pod opieką ZOM w trosce o bezpieczeństwo dzieci także i ten plac jest ogrodzony, obowiązuje na nim zakaz palenia tytoniu oraz wprowadzania zwierząt. Zofia Kłyk z Zarządu Oczyszczania Miasta poinformowała ponadto, że każdy z placów zabaw, którym opiekuje

Warszawa 02-624 ul. Puławska 136 tel./fax 22 844-39-45, tel. 22 844-19-15 www.poludnie.com.pl poludnie@poludnie.com.pl ogloszenia@poludnie.com.pl poludnie_glos@poczta.onet.pl Wydawca: Andrzej Rogiński "Południe" redaktor naczelny: Andrzej Rogiński Redakcja czynna w pon. - czw. w godz. 9.00 - 17.00 pt. w godz. 9.00 - 16.00 W tych godzinach przyjmujemy także ogłoszenia. Łamanie: Jan Kurzawa Druk: Polskapresse ISSN 2082-6516

Nakład 46 200 egz. Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń. Materiałów nie zamówionych nie

zwracamy. Zastrzegamy sobie prawo skracania i  adiustowania nadsyłanych tekstów oraz zmian tytułów. Teksty sponsorowane oznaczamy skrótem TS Następne wydanie ukaże się 23 września

się ZOM jest codziennie kontrolowany pod kątem czystości oraz kompletności i sprawności działania urządzeń. Ponadto raz w miesiącu specjalna komisja skontroluje stan techniczny wyposażenia i stopień zużycia poszczególnych urządzeń. ZOM opiekuje się sześcioma parkami: Pole Mokotowskie, park Praski, Skaryszewski, Ujazdowski, Fosa i Stoki Cytadeli, Ogród Saski. W każdym z nich jest plac zabaw. Na Polu Mokotowskim powstał trzeci plac. Powyższe wiadomości przyjmuję z radością. Akceptuję tak pożyteczną inwestycję. Jednak martwi mnie to, że jest samowolą budowlaną. Tym bardziej martwi, że inwestycja powstała w ramach budżetu partycypacyjnego. Dotrzymanie przez władze zobowiązania wynikającego z liczby głosów oddanych przez obywateli na ten projekt jest bardzo ważne. Ale trudno zrozumieć, dlaczego dla urzędników prawo lokalne jest niczym. Od kiedy to uchwały rady Warszawy nie są realizowane przez urząd miasta? Z samowolą budowlaną mamy do czynienia wówczas, gdy powstaje inwestycji niezgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Pola Mokotowskiego zakazuje realizacji ogrodzeń i obiektów tymczasowych. Organ administracji budowlanej nie mógł więc wydać pozwolenia na budowę. Plan zagospodarowania nie dopuszcza stawiania ogrodzenia wokół placu zabaw, nie dopuszcza też postawienia kontenerowcach toalet. Toalety muszą być stałe i tylko przy pawilonach gastronomicznych. Uważam, że urzędnicy powinni naprawić swój błąd i przedstawić Radzie Warszawy projekt uchwały w sprawie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Pola Mokotowskiego, bo obecny zawiera szereg zbędnych zakazów. W rezultacie naraził on Zarząd Oczyszczania Miasta na zarzut popełnienia samowoli budowlanej. Uniemożliwił też przeprowadzanie zgodnie z prawem imprez plenerowych, które wiążą się z postawieniem estrady, namiotu czy przenośnej toalety. Aby mieszkańcy Warszawy mogli, zgodnie ze swymi oczekiwaniami, korzystać z Pola Mokotowskiego, należy jak najszybciej doprowadzić do ponownego uchwalenia miejscowego planu, ale pozbawionego błędów, które rzucają cień na praworządność. Andrzej Rogiński

www.poludnie.com.pl

Spółdzielnia nie zapłaci 40 mln Marcin Popowski

Czy 12 czerwca 2015 r. nastąpił przełom w sprawach przeciwko spółdzielniom mieszkaniowym wyciskanym niczym świeże cytryny przez wyspecjalizowane podmioty zajmujące się pozyskiwaniem i egzekwowaniem należności z tytułu rzekomo nieuregulowanych zobowiązań z umów na realizację inwestycji budowlanych? Dotychczas działalność takich firm doprowadziła co najmniej kilka spółdzielni mieszkaniowych na skraj bankructwa. Długoletnie spory sądowe o wielomilionowe kwoty generują wysokie koszty i wzbudzają strach nie tylko wśród organów spółdzielni, lecz w szczególności lokatorów spółdzielczych bloków. Zadłużenia powstałe w efekcie przegranych procesów implikują podwyższenie czynszów, opóźnienia w płatnościach, a w dalszej kolejności zaległości w zobowiązaniach spółdzielni wobec dostawców mediów oraz tym samym kolejne procesy sądowe. Złą passę spółdzielni miesz-

kaniowych w sporach sądowych być może przerwał sukces jednej z warszawskich spółdzielni. Znany z tego rodzaju działalności nabywca takiej rzekomej wierzytelności domagał się od Spółdzielni Mieszkaniowej „Górczewska” zapłaty na swoją rzecz kwoty ponad blisko 40 mln zł z tytułu kar umownych przewidzianych w umowie o realizację inwestycji w systemie powierniczym z tytułu, jak twierdził, zwłoki Spółdzielni w przystąpieniu do przeprowadzenia odbioru końcowego inwestycji będącej przedmiotem umowy. Pozwana SM „Górczewska”, reprezentowana w sprawie przez adwokata Andrzeja Ceglarskiego, w całości zakwestionowała przedstawione w pozwie stanowisko. Pozwana wskazała na wątpliwą legitymację powoda. Umowa sprzedaży, w kształcie, w jakim została załączona do pozwu, nie określała ceny, czyli tzw. essentialia negotii sprzedaży. Zgodnie

z art. 535 k.c. w zw. z art. 536 § 1 k.c., a także art. 555 k.c. umowa sprzedaży powinna określać cenę, z tym że strony mogą tego dokonać przez wskazanie podstaw do jej ustalenia. Tym samym przedmiotowa umowa była z mocy prawa nieważna. Kolejnym zarzutem podniesionym przez pełnomocnika pozwanej było wskazanie, iż powód nie wykonał swoich obowiązków wynikających z Umowy, w szczególności nie wykonał obiektu w sposób zgodny z projektem, postanowieniami umowy i przepisami prawa powszechnie obowiązującego. Zgodnie z art. 647 Kodeksu cywilnego inwestor zobowiązany jest do odebrania obiektu i zapłaty wynagrodzenia, ale jako implikacje realizacji przez wykonawcę jego obowiązku w postaci oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej. W stanie faktycznym tej sprawy wykonaw-

ca nie wywiązał się ze swoich ustawowych i umownych obowiązków, w konsekwencji uniemożliwiając m.in. odbiór przedmiotu umowy. Kolejnym argumentem za oddaleniem powództwa była kwestia przedawnienia roszczenia. Wskazano, iż przedmiot umowy przekonuje, że miała ona charakter umowy „Projektuj i buduj”. Pełnomocnik pozwanej słusznie powołał się na orzecznictwo Sądu Najwyższego zgodnie z którym, umowę według modelu „Projektuj i buduj” można kwalifikować jako umowę o dzieło, gdyż jednym z elementów przedmiotowo istotnych w umowie o roboty budowlane jest dostarczenie projektu przez inwestora, tym samym mając na względzie art. 646 k.c., podniósł również zarzut przedawnienia. 12 czerwca 2015 r. zapadł wyrok Sądu oddalający w całości złożony przeciwko Spółdzielni w przedmiotowej sprawie pozew.

ZUS pomoże spłacić dług outsourcerom dokończenie ze strony 5 Zapewniam, że wszystkich, którzy już teraz złożą wnioski o układ ratalny przeprowadzimy przez najbliższe miesiące, tak by mogli skorzystać z nowych przepisów – mówi Paweł Jaroszek. Na przełomie roku specjalnie dla przedsiębiorców mających problemy ze spłatą zobowiązań składkowych Zakład wprowadza w swoich placówkach stanowisko doradcy ds. ulg. Doradcy będą mieli za zadanie przeprowadzić przedsiębiorców przez całość postępowania związanego z układem ratalnym. ZUS apeluje też do wszystkich firm, które zamierzają skorzystać z outsourcingu pracowniczego o dokładne zweryfikowanie zawieranej umowy oraz podmiotu, z którym ją zawieramy. Pamiętajmy, że przejęcie pracowników tylko w celu przejęcia wypłaty wynagrodzenia i płatności podatków

Nagrody Dobrej Woli W tym roku Dzielnica po raz pierwszy przyzna Nagrody Dobrej Woli, którymi zostaną uhonorowane osoby zasłużone dla Woli. O tym, kto otrzyma nagrodę, zdecydują mieszkańcy. W ramach pierwszej edycji nagrodzonych zostanie osiem osób. Cztery zostaną wskazane przez Urząd Dzielnicy, natomiast kolejnych czterech laureatów wybiorą mieszkańcy w otwartym głosowaniu. Do 21 września w Urzędzie Dzielnicy Wola przyjmowane będą zgłoszenia osób nominowanych do Nagrody Dobrej Woli. W tym celu zostanie udostępniony specjalny formularz zgłoszeniowy do pobrania przez Internet lub bezpośrednio w Urzędzie Dzielnicy.

czy składek, przy pozostawieniu identycznej podległości służbowej oraz identycznego miejsca wykonywania pracy, jest prawnie nieskuteczne i niemożliwe. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2010 r. (sygn. akt I PK 210/09): Outsourcing

nie może stanowić przejścia części zakładu pracy na innego pracodawcę, jeżeli nie przemawia za tym kompleksowa ocena takich okoliczności, jak rodzaj zakładów, przejęcie składników majątkowych i niematerialnych, przejęcie większości pracowników, przejęcie klientów,

a zwłaszcza stopień podobieństwa działalności prowadzonej przed i po przejęciu zadań. Justyna Borowska, rzecznik prasowy I Oddziału ZUS w Warszawie, który obejmuje Śródmieście, Żoliborz, Bielany; Bemowo Ochota Ursus Włochy Wola


Południe Bemowo Ochota Ursus Włochy Wola nr 13 z dnia 9 września 2015 r