Page 1

RADIO POLONIA TORONTO 100.7 FM nadajemy W NIEDZIELĘ 17:00 - 20:00

WWW.RADIOPOLONIA.CA

POLSKI

ZDROWIE

BEZPŁATNY MIESIĘCZNIK

onitor.com NAUKA

Wydawany od 2010 r.

PORADNIK

Temat miesiąca:

PRZEWODNIK

Grudzień 2018

INFORMATOR

100 lat Świąt Bożego Narodzenia w Wolnej Polsce

Jak świętowano pierwsze Boże Narodzenie w wolnej Polsce w 1918 r., czym różniło się to w dwudziestoleciu międzywojennym oraz jak świętujemy je współcześnie

str. 3 - 8


2

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Temat miesiąca

100 lat Bożego Narodzenia w Wolnej Polsce Boże Narodzenie – 1918

„Na miasto wyjedzie sześć wozów wojskowych, towarzyszący im zaś skauci od godziny 10 rano do 4 po południu chodzić będą od mieszkania do mieszkania, od sklepu do sklepu i zbierać będą obuwie i bieliznę dla ubogich mieszkańców Lwowa, dla dziatwy i młodzieży, którym zwłaszcza wobec braku węgli i szyb, grozi chłód zimowy. Zbliżanie się wozów zwiastować będzie głos trąbki”... ""  Mateusz Wyrwich

Tak w grudniu 1918 roku „Kurier Warszawski” nawoływał swoich czytelników do przedświątecznej pomocy dla mieszkańców walczącego jeszcze Lwowa. W prasie co rusz ukazywały się nekrologii poległych tam żołnierzy. I prośby ich rodzin, by żałobnicy pieniądze przeznaczone na pogrzebowe wieńce przekazali na potrzeby biednych i sierot. Apele o pomoc „Dla ubogich i walczących” ukazywały się od najmniejszych parafialnych gazet po największe, popularne tygodniki. Często z inicjatywy samoistnie organizujących się komitetów pomocy czy też związanych z kołami gospodyń wiejskich, harcerstwem bądź komitetami parafialnymi. Wspomożenie dla Lwowa organizowały też korporacje studenckie z całego kraju. Ale pieniądze zbierano nie tylko dla osób cywilnych. Także dla niezamożnych żołnierzy. W listopadzie i grudniu w samej tylko Warszawie powstało kilkanaście komitetów zbierających dla nich fundusze. Zbiórki te zwykle zwano zbiórkami „Dla ubogiego żołnierza”. Na kilka dni przez świętami Konserwatorium Muzyczne „wydało charytatywny koncert, na który przybyło bardzo dużo ludzi, nie szczędząc pieniędzy na cel dobroczynny”, pisały gazety. Ale właśnie kwesty na dzieci i młodzież szkolną oraz ubogich żołnierzy, a także inwalidów wojennych były wówczas najbardziej popularne. Duże sumy zbierano też

w trakcie kwest organizowanych przez znane wówczas restauracje czy kawiarnie. Nieomal powszechną akcją w niepodległej już Polsce były restauracyjne koncerty zatytułowane „Bigos gwiazdkowy”, gdzie za symboliczną miskę bigosu goście płacili drogie bilety wstępu. Dochód szedł na dożywianie ubogich. Głównie w przytułkach.

Mam 50 kg przedniej mąki... Wielka radość panowała po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku. Ale przed świętami Bożego Narodzenia nie była ona widoczna na ulicach. Niewiele było choinek na miejskich placach stolicy czy innych większych miast. W szczęśliwej niepodległością, ale mocno zubożałej Polsce nędzy nie brakowało. Pomoc dla biednych organizowały zarówno rozmaite organizacje, jak i pojedyncze rodziny. W „Kurjerze Polskim” można było przeczytać - bezpłatne, co zaznaczał właściciel gazety, ogłoszenie : „Mam 50 kg przedniej mąki. Zapraszam kobiety do pieczenia chleba z przekazaniem całkowitem na cel dobroczynny”. W tygodniku „Bluszcz” zaś, „poświęconem sprawom kobiecym”, widniało ogłoszenie: „Zlecony materiał uszyję na ubranka dla dzieci na gwiazdkę, przeznaczonem wyłącznie na cele sierotek”.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

3


Zdrowie W wielu miejscach kraju kwestowano też na pomoc uczniom. Akcję rozpoczętą w Warszawie nazywano zbiórką „Na kropelkę mleka”, bądź na „Świąteczne ciasto”. Duży komitet pomocy zorganizowała „Straż Kresowa”, zbierając wysokie kwoty „dla budowy i zaopatrzenia szkół Podlasia”. Wiele wówczas istniejących teatrów amatorskich i zawodowych „za punkt honoru” stawiało sobie „rezerwowanie jednego spektaklu dla celów zbożnych”. Wszystkie zaś teatry z Krakowa pieniądze z jednego spektaklu przekazały dla „Głodnych ze Śląska”. W pierwszych powojennych miesiącach wiele bowiem polskich miast cierpiało głód. Mimo to w niektórych z nich organizowano „Dobroczynne choinki”. W Warszawie największa z nich stała na placu Wareckim (dziś pl. Powstańców). W Poznaniu - na Rynku. Przy drzewku odbywały się występy teatrów amatorskich oraz zawodowych. Prezentowano szopkę i rozdawano niezamożnym dzieciom skromne prezenty: ciastka, jabłka, cukierki, ciepłe skarpety, szaliki, czapki, buty. Wszelakie towarzystwa miłośników książek obdzielały dzieci bajkami i podręcznikami. Bożonarodzeniowe spotkania wokół choinki dla dzieci niezamożnych pracowników organizowano w zakładach pracy. Podarunki kupował właściciel, kierownictwo spółki bądź bardziej zamożni pracownicy. Powszechnym nieomal obyczajem były gwiazdkowe spotkania, połączone z wręczaniem prezentów, organizowane przez księży i siostry zakonne. Dzieci na ogół otrzymywały w podarunku książeczki do nabożeństwa lub książki świeckie. Młodzież - katolickie kalendarze czy pisma. Prezenty, choć niezbyt często, reklamowali w prasie producenci. Na ogół również książki. Często z zaznaczeniem: „Pamiętaj o niezamożnych”. Najczęściej tego typu ogłoszenia były publikowane bezpłatnie. I tak warszawska księgarnia Arct`a przygotowała na Gwiazdkę bibliofilskie wydanie „Życiorysów znakomitych Polaków”, albumów „Powstania Listopadowego” czy „Powstania Kościuszkowskiego”. Jako gwiazdkowe prezenty często reklamowane były także ubrania. Związek Katolicki Kobiet Polskich uruchomił nawet specjalnie przed Gwiazdką akcję „Tańsze sukienki dla dzieci”.

Radosnej Niepodległości winszuję

Dopiero na kilka dni przed świętami 1918 roku rozpoczęto handel świątecz-

4

Temat miesiąca nymi choinkami. Wówczas mało jeszcze był rozpowszechniony zwyczaj ich sprzedaży na miejskich placach. Kupowano je przede wszystkim w leśnictwach. „Pierwsze choinki o jeszcze nieustalonych cenach”, pisał krakowski „Czas”, pojawiły się 18 grudnia. Nie było ich wiele, „ale też nie były brzydkie”. Choinki w Warszawie i Poznaniu były, jak informowała miejscowa prasa, „na ogół na kieszeń”. Drogo sprzedawano tylko „specyjalne świerki coto na drugi rok można wykopać, jeśli masz ogród

i na gwiazdkę urządzić”. Niezbyt też były wówczas powszechne bombki do dekoracji drzewka. Na choince królowały różnobarwne kokardy, jabłka, na twardo wypiekane ciastka, pajace ze słomy i złote gwiazdy na czubku. Drzewko oświetlały świece w kolorowych albo srebrnych lichtarzykach. Czasem jak reklamował jeden z ówczesnych producentów: „Świece niepalące choinek”. Pierwsza Wigilia Bożego Narodzenia w II Rzeczpospolitej była dniem wolnym od pracy. Na dzień bądź dwa wcześniej w zakładach składano sobie życzenia.

www.polskimonitor.com

MIESIĘCZNIK / MONTHLY MAGAZINE REKLAMA I KONTAKT Z REDAKCJĄ info@radiopolonia.ca tel. 416 - 938 - 7141 Adres do korespondencji: Radio Polonia Toronto 2550 Goldenridge Rd., Unit #6 Mississauga, On, L4X 2S3

Najpopularniejsze były „powinszowania radosnej Niepodległości”. W podobnym tonie życzenia redagowano dla czytelników większości ówczesnych dzienników i tygodników. Niektóre z nich dołączały do życzeń ostrzeżenia. „Kurier Poznański” wraz z życzeniami, w dwóch odredakcyjnych tekstach, przestrzegł przed niebezpieczeństwem zaprzepaszczenia wolności „w swarach”. Natomiast redakcja „Tygodnika Ilustrowanego”, podobnie jak redaktorzy wielu innych pism, przypominała swym czytelnikom o: „Nakazie szanowania narodowej pamięci. (...) W Wigilijne godziny roku obecnego Polska stanie w tradycyjnej wieczerzy z uczuciem, jakiego Ojczyzna nasza nie zaznała chyba od stuleci (...) Oto nam, oto Polakom rodzi się Bóg. Jesteśmy ubodzy. (...) W godzinę skupienia dusz, jakie przeżywać będziemy, nie zapominajmy myślą o tych, którzy przez wiele ostatnich lat napróżno czekali (...) tegorocznej Wigilii. Tego przyjścia Boga do Polski. (...) My doczekaliśmy. Niech oto naszem zadaniem życia będzie, by ci co po nas przyjdą, nie żałowali nas, ni też przeklinali”. Pisząc w podobnym tonie krakowski „Czas” przestrzegał przed grożącą „Zawieruchą bolszewizmu, (...) której podszeptom ulegli niektórzy robotnicy”. Dziennik apelował też: „(...) W Wielkie święto Bożego Narodzenia jest może czas najwłaściwszy, aby hasło zgody i jedności rzucić do rozwagi polskiemu społeczeństwu (...). Przez cały czas wojny dzieliło się społeczeństwo wedle taktyki politycznej na dwa odłamy: aktywistów i pasywistów (...). W mroźnej nocy WYDAWCA (Publisher): Ryszard Piotrowski Radio Polonia Enterprises Ltd. EDITOR: Krystyna Piotrowska info@radiopolonia.ca REDAKTOR GRAFICZNY: Magdalena Lesiuk GraphMad@gmail.com MARKETING: Ilona Girzewska

Redakcja nie odpowiada za treść artykułów i ogłoszeń. Prawa autorskie zastrzeżone. Treść wszystkich artykułów publikowanych w magazynie „Polski Monitor” ma charakter wyłącznie informacyjny. Nie zastępuje konsultacji z lekarzem i nie może być podstawą do stosowania jakichkolwiek środków farmaceutycznych ani form terapii. Wszelkie decyzje w wyżej wymienionych kwestiach należą do lekarza prowadzącego leczenie. Magazyn „Polski Monitor” ani osoby współpracujące nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji w nim zawartych.

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Temat miesiąca zimowej, kiedy na niebie Bóg się rodzi, a na ziemi świata wreszcie pokój na modłę dobrej woli, jest może pora najwłaściwsza, aby rzucić wezwanie o zapomnienie o przestarzałych swarach i niedojrzałych jeszcze planach (...)”. Również „Gazeta Warszawska”, składając życzenia w dzień wigilijny, przestrzegała „Łatwowierców przed zarazą z Moskwy”. W jednym z tekstów pisano: „(...) Gwiazda, która świeci nad naszym Bettleem, jest dla wrogów naszych hasłem walki. Nie narodzenia naszego pragną, ale śmierci. Jednak hasła życia są silniejsze od haseł śmierci i program polityczny pozytywny jest trwalszy od negatywnego (...). To poczucie leży u podstawach narodów chrześcijańskich. (...)”.

Wigilie w dwudziestoleciu międzywojennym

Po odzyskaniu Niepodległości, Boże Narodzenie w polskich domach zyskało nowy wymiar. Można było śpiewać po polsku, kupować w prezencie historyczne książki, a przede wszystkim: nikt bliski nie był już więziony przez zaborców. I wtedy też stała się rzecz dość niebywała, ale w tej sytuacji jakby oczywista. Polacy zaczęli masowo wracać do robienia własnoręcz-

nych ozdób choinkowych, popartych bojkotem niemieckich bombek. Wspomina to bardzo wyraźnie Ewa Cieńska- Fedorowicz w swoich „Wędrówkach niezamierzonych” pisząc: „W naszym domu wszelkie bombki jako niemiecki wymysł, były wykluczone. Przywoziła więc mama z Buczacza kolorowe bibułki i lśniące arkusze różnobarwnych papierków, dostawałyśmy jajka na wydmuszki.” Tadeusz Chrzanowski w „Wiadomościach ziemiańskich” z 2000 r., w artykule: „Gwiazdka w bachorzych wspomnieniach” relacjonował czasy swojego dzieciństwa: „Mnóstwo ozdób i smakołyków(wieszano bowiem na niej także jabłka, pierniczki i cukierki w kolorowych papierkach). W tamtych czasach nie było jeszcze tego rozbudowanego «przemysłu gwiazdkowego» z tworzyw sztucznych. Owszem: bańki już istniały, były też włosy anielskie i srebrny proszek do posypywania gałęzi, ale cały arsenał ozdób był wytwarzany w domu. Więc przede wszystkim łańcuchy, które wycinało się z kolorowych papierów, a następnie sklejało. Robiono też z marszczonej bibułki gwiazdy na usztywniaczu kartonowym, a największej przypinano okazały ogon, wiadomo bowiem, że trzech króli prowadziła do Betlejem gwiazda, a właściwie kometa, która tym razem nie była wróżbą wojen czy innych nieszczęść, ale dobrą nowiną. Orzechy włoskie i kształtne szyszki powlekano pozłotką, a wydmuszki z jaj przekształcano na jakieś dziwolążne stwory: ptaszki i zwierzątka czworonożne. Z drucików majstrowano pająki, lepiono domki i inne zabawki”. W Wilanowie Branickich było zaś tak: „Teraz już wieczór, zmrok i w pokoju szkolnym pali się jasno duża lampa. Wokoło stołu siedzimy wszyscy razem na białych krzesełkach. Panna Józefa zagłębiona w wygodnym fotelu czyta na głos książkę. To „Paziowie króla Zygmunta” – ukochana, najmilsza lektura. Stół zarzucony jest papierami, są we wszystkich kolorach, błyszczące, kar-

Zdrowie bowane, cieniutkie i sztywne – wszystkie, jakie można dostać było w przystrojonych świątecznie sklepach warszawskich. Koło nich stoją małe pudełeczka, w których migoczą barwne koraliki. (…) Krótkimi nożyczkami z ostrzami zakończonymi na okrągło tniemy drobniutko bibułki i składamy pocięte w lekkie stosy. To na łańcuchy. Czekamy jeszcze na słomki, które przyniesie furman Antoni. Na pewno wybierze długie, proste i sztywne, on wie, jakich potrzeba. Słoik z gumą arabską stoi między nami, żebyśmy wszyscy mogli dosięgnąć. Myszka, Maryś i ja robimy gwiazdy. Atka z Józkiem jeszcze tego nie potrafią. Im pomagać musi pani Marta. Nalepiają z powagą złote gwiazdki, aniołki i Mikołajki na owinięte w bibułki cukierki. Dziś mamy dużo roboty, bo to ostatni dzień. Jutro – wilia. W dużym pudle stojącym pod oknem pełno jest już gotowych zabawek. Papugi w kołach, krakowianki, pawie, krasnalki na grzybkach, aniołki w powłóczystych jasnych szatach, napuszone szeleszczące bomby, plecione koszyki, gwiazdki i wężyki. Prócz tego będą szklane kule, które Mama przywiezie z Warszawy, będą marcepanki, cukierki, orzechy i czekoladowe zwierzęta w srebrnych papierkach.” Niezależnie więc od zamożności domu trend bojkotowania ozdób pochodzących z Niemiec rozpowszechnił się. Maria Walewska, właścicielka majątku Kowala, w swoich wspomnieniach „Rok 1918” pisze o masowej tendencji w materii promowania polskiego folkloru i modzie na takież zabawki choinkowe. Było na nie tak wielkie zapotrzebowanie, że w Radomiu uruchomiono kursy robienia zabawek z papieru, a w sklepach można było kupić szablony do wyrobu koszyczków, aniołów, światów czy też zdobienia wydmuszek. Wszystko na polską modłę. Tomasz Adam Pruszak w swojej książce „O ziemiańskim świętowaniu” pisze, że: „W niektórych domach ziemiańskich szklane bombki nie były akceptowane także w późniejszych latach.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

5


Zdrowie W Tuwalczewie w Wielkopolsce pod koniec lat 30. XX w. bombek nie wieszano, uważając je za mało gustowne i pachnące obcą kulturą”. To ciekawe, bo przecież Wielkopolskę uważano zawsze za część chętnie asymilującą zdobycze kultury niemieckiej. Asymilacja ta przebiegała cały czas z racji małżeństw mieszanych, a także spolonizowanych rodzin pochodzenia niemieckiego czy austriackiego. Tak było z warszawskimi rodami Ulrychów i Machlejdów. W protestanckiej rodzinie Ulrychów, od których nazwiska pochodzi nazwa dzielnicy Warszawy – Ulrychów, kronikarka rodziny, Krystyna, wspomina następujące zwyczaje: „«Gwiazdki» bywały sute. Bogata, wielka choina, dużo pięknych prezentów, zwłaszcza książek i zabawek. Otwarty Sezam, niestety bardzo późno – po sutej i kosztownej kolacji, składającej się przynajmniej z trzech -czterech ryb przeróżnych i olbrzymich. A więc musiał być sandacz gotowany z jajkami z masłem, szczupak faszerowany i karp na szaro z rodzynkami i migdałami, z kaszką na grzybowym smaku i z kapustą, i ryba smażona. Na wstępie zupa rybna z kluseczkami, a na koniec jeszcze mak i różne bakalie, pomarańcze, mandarynki, wino. Taka była kolejność tradycji. Ponieważ w zwyczaju było, że pracownicy – kawalerowie zamieszkali na Ceglanej 11 – brali udział w Wigilii, a poczytywali sobie za zaszczyt, no i po całym dniu pracy musieli się odpowiednio ubrać i ogolić na wizytę u pryncypała – stale się spóźniali, a tym samym oczekiwana kolacja, a cóż dopiero choinka, przeciągała się.” Na uwagę zasługuje fakt wspólnego świętowania z pracownikami, co było zjawiskiem na masową skalę. Widać to bardzo silnie we wspomnieniach Marii Czapskiej: „Boże Narodzenie było zawsze obchodzone bardzo uroczyście. Ekonomowie czterech folwarków przyłuckich i dalszego klucza Samuelowa i Karolowa mieli zlecone sporządzenie dokładnych spisów służby folwarcznej, z wyliczeniem imion dzieci w wieku do lat czternastu. Szyto dla nich w domu: sukienki, spodenki, koszule, kurtki, przeważnie barchanowe albo perkalowe; dla niemowląt były czepki włóczkowe naszej fabrykacji. To wszystko wiązano w paczki, składano do koszów i rozsyłano po folwarkach. Zdaje mi się, że

6

Temat miesiąca nie popełniano po drodze żadnych nadużyć. Cała służba domowa i stajenna dostawała po worku z bakaliami, a ponadto prezent indywidualny, zawsze coś z ubrania, dla kobiet materiał na suknię lub bluzkę, szalik albo pończochy, dla mężczyzn: koszula, rękawiczki, skarpetki itp. Potem, przy akompaniamencie mamy, w radosnym nastroju, śpiewaliśmy kolędy pod jaśniejącą choinką (...). Na coroczne polowania na zające, lisy, niekiedy wilki, bo innej zwierzyny w naszych lasach nie było, w przeciwieństwie do wiele większych lasów prusinowskich, należących do Stańkowa, gdzie były dziki, głuszce i nawet łosie – zjeżdżali zawsze ci sami sąsiedzi: p. Olgierd Świda, p. Urban Krupski, p. Zenon Łęski, a z Warszawy p. Pułjanowski i prałat Zygmunt Chełmicki, późniejszy sekretarz Rady Regencyjnej w koń-

cu pierwszej wojny światowej, społecznik i wydawca Encyklopedii Kościelnej, zapalony przy tym myśliwy i człowiek jowialny. Wszyscy nasi goście, austriackim zwyczajem, byli wciągani do wieczornych zabaw w stołowym pokoju, przy których zdarzały się pamiętne dla nas incydenty jak ten, że ks. Chełmicki przetoczył swoją okrągłą figurę w fioletach poprzez stół odsunięty w kąt, unikając tym sposobem pościgu. Po tych zabawach mama siadała zwykle do fortepianu i z najmłodszym dzieckiem na kolanach akompaniowała nam do chóralnego śpiewu pieśni patriotycznych albo kolęd... „Nasze Boże Narodzenie było piękne i wesołe, jak zwykle – pisała mama – z wszystkimi drogimi dziećmi w dobrym zdrowiu. W sumie 362 osoby zostały obdarowane. Jerzy ofiarował mi prześliczną suknię i wspaniały wachlarz...”

Resztę zimy spodziewała się mama spędzić spokojnie w domu. Co rano w jej słonecznym i ukwieconym saloniku (zapach cynerarii, hiacyntów, tuberoz zawsze mi przypomina salonik mamy) odbywały się lekcje religii, najprzód starsze siostry, potem my, młodsze i nawet Józio, pięcioletni, uczył się Historii Świętej o wygnaniu z raju, zbrodni Kainowej, korabiu Noego. «Przyluki ist fur mich zu streng katholisch» (Przyłuki są, jak dla mnie, zbyt katolickie) – stwierdzała babcia Czapska. Tak właśnie było w polskiej rodzinie mówiącej po niemiecku. Podobnie rzecz miała się u Potockich w Krzeszowicach i Krakowie – mocno związanych z Wiedniem, bo przecież Andrzej Potocki był od 1895 r. posłem do parlamentu wiedeńskiego, a później namiestnikiem Galicji. W latach 30. XX wieku dawne panny Potockie, córki namiestnika i jego żony Krystyny, wspominały zwyczaje panujące w ich rodzinnym domu. Jak zanotowała Bogna Wernichowska w książce „Kardy i kokardy. Opowieść o hrabinach Potockich”, w arystokratycznym domu czas zbliżających się Świąt był lekcją skromności i empatii: „W adwencie i poście hrabina Krystyna, sama wyrzekająca się przez ten czas cukru, masła, pijąca zbożową kawę i ziołową herbatę, zachęcała dzieci do rozmaitych prac na rzecz ubogich podopiecznych. Panny Potockie dziergały więc szaliki i skarpety, pomagały piec pierniki i kruche ciastka, które trafić miały do paczek świątecznych. Wełnę, mąkę, cukier i bakalie rodzeństwo kupowało z pieniędzy oszczędzonych z kieszonkowego i wrzucanych do skarbonki. Matka nigdy nie kontrolowała ich, ale nie zdarzyło się, żeby któreś z dzieci zapomniało o tym obowiązku”. Warto by takie tradycje pielęgnować i dziś. Byli bowiem rodzice, którzy zachwycali się nowoczesnością i konsumpcyjnym stylem życia, co także znajduje odzwierciedlenie w zapiskach pamiętnikarzy. Rodzina Lutosławskich z Drozdowa koło Łomży spędzała pierwsze po odzyskaniu niepodległości święta Bożego Narodzenia w Warszawie. Wyjątkowo nie w drozdowskim dworze, bo synowie żenili się z warszawiankami i odwiedziny w rodzinnych domach

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Temat miesiąca młodych synowych należały do kanonu ówczesnych zwyczajów. „Po Wigilii całe towarzystwo przeszło do sali rekreacyjnej, ładne udekorowanej na choinkę olbrzymią. Tu narobiły dzieci państwa Kurtz dużo kłopotu, bo z niczego nie były zadowolone. Chłopiec dostał fortepianik mały, ale bardzo kosztowny, na którym mógł wygrać parę melodii, ale to mu nie dogadzało, że nie mógł przy nim usiąść jak przy prawdziwym (...) Dziewczyna dostała maszynkę do szycia, ucieszyła się bardzo, czym prędzej zaczęła szyć jakąś szmatkę i przekuła sobie paluszek. Wrzasku było co niemiara, obaw, bieganiny po środki opatrunkowe. Wreszcie prababcia w swoim fotelu przy osobnym stoliku założonym podarkami, zaczęła się bawić kurą i wydawać okrzyki serdecznej radości. Do niej przybiegły dzieci, wnuki i prawnuki. Był to jedyny moment prawdziwie rozrzewniający i śliczny. Staruszka otoczona miłością, dostatkiem, pogodzona ze swoim bezwładem starości i nieodczuwająca już żadnych trosk życiowych. (…) dwie choinki, bo jedną miała panna Maria ubraną przez matkę zabawkami i zabawkami z lat jeszcze dziecinnych, a drugą mniejszą od narzeczonego, istne cudo: osnute złoconemi przewodnikami elektrycznemi,ośnieżoną, iskrzącą się soplami lodu, w których tkwiły lampeczki i obwieszoną ślicznymi cukrowymi owocami i mnóstwem u dołu niespodzianek, przy rozdawaniu których śmiechu było niemało, tak były dowcipnie dobrane i zupełnie ładnie. Tak pięknej choinki nigdy jeszcze nie widziałam, było to śliczne cacko i wywołało wielki zachwyt. Szkoda, że nie było trwałe, bo bateria urządzona w oprawie drzewka, wyczerpała się dość szybko.” Prawda była taka, że i dzieci, i dorośli woleli przynajmniej przez magiczny czas świąt pozostawać w świecie tradycji i baśni. Doskonałym przykładem takich bożonarodzeniowych klimatów są święta w Górkach u Kossaków, które wspomina Anna Szatkowska: „Wilia zawsze byłą tradycyjna: opłatek, siano pod obrusem, dodatkowe nakrycie i odpowiednie potrawy – barszcz lub zupa rybna (brrr...), legumina z maku, bita śmietana i słodkie kruche łamańce.(...) Mama nakładała na miseczkę malutkie porcje potraw i ciast, po czym nieśliśmy je uroczyście na niedostępnego dla psów kącika, życząc skrzatowi (przyp. autorki: góreckiemu Kacperkowi, którego przygody opisała Zofia Kossak-Szczucka) Wesołych Świąt. Z pewnością bardzo mu wszystko smakowało, bo rano miseczka była pusta!...”

O tym właśnie, co dotykało w zjednoczonej Rzeczypospolitej tylu ludzi, o rozdarciu, nawet jeśli chodziło o świętowanie, wspomina Andrzej Roztworowski w książce „Ziemia, której już nigdy nie zobaczysz”. „Na Boże Narodzenie wjeżdżało do przedpokoju lub biblioteki drzewko pod sufit. Okazywało się, że już fraucymer od dawna lepił łańcuchy i inne ozdoby. Ciotki też kleiły piękne ozdoby prawdziwie artystyczne, ale gros wisiorów stanowiły cukierki, pierniki i ciastka. Pełno też było jabłek i orzechów. Na czwarty czy piąty dzień pod wieczór przychodziły dzieci folwarczne. Każde dostawało torbę wypełnioną łakociami plus chustka albo skarpetki. Odbywała się jakaś deklamacja, śpiew kolędy i nagle, nigdy nie wiadomo kiedy, następował szturm na drzewko. W trzy minuty było już po wszystkim. Gdzieś z boku leżał goły pieniek, a z zawieszonych cudności ani śladu. (...) U nas w Leśnej był nowy styl kalendarzowy, w Druskiennikach obowiązywał stary styl (13 dni różnicy). Ponieważ jednak związani byliśmy gospodarczo z Druskiennikami, raczej trzymaliśmy się starego, tym bardziej, że Wilno, Rudaków – wszystko leżało w zasięgu starego stylu, a tylko nieznana jeszcze Warszawa i tajemniczy Kraków żyły według nowego stylu.” Świerk czy jodła, a może sosna? Barszcz, zupa grzybowa, a może mleko makowe ze śliżykami? Śledzie w oleju, śmietanie czy po żydowsku? Makowiec zwijany, z kratką na wierzchu czy po prostu kutia? Ale kutia z maku, pszenicy czy może ryżu? Pytania, które do dziś są znakiem podziałów trwających do 1918 roku.

Wigilia w stajni

Szwadron Kawalerii kontynuuje przedwojenne tradycje.

Szwadron Kawalerii WP kontynuuje tradycje jazdy polskiej nie tylko w zakresie umundurowania czy uczestnictwa w uroczystościach państwowych, ale także w sferze zwyczajowej; jak co roku współcześni ułani spotkają się w stajni na symbolicznej wigilii. W okresie międzywojennym spotkania wigilijne kawalerzystów odbywały się w stajniach, gdzie trzymano konie należące do poszczególnych szwadronów i pułków. Stajnie ozdabiane była świerkowymi gałęziami i innymi świą-

Zdrowie tecznymi akcentami, a ich centrum stanowił stół, na którym znajdował się opłatek, siano, a także jabłka i marchew. Po podzieleniu się opłatkiem pomiędzy sobą ułani zanosili owoce i warzywa lub inne przysmaki przygotowane dla koni, swoich towarzyszy broni. Żołnierze Szwadronu Kawalerii kultywują obecnie tę tradycję, organizując co roku spotkanie opłatkowe o szczególnym charakterze i w nietypowych okolicznościach. W stajni kolędują, składają sobie życzenia i nie zapominają o swoich wierzchowcach.

Żołnierze Szwadronu Kawalerii kultywują obecnie międzywojenną tradycję, organizując co roku spotkanie opłatkowe o szczególnym charakterze i w nietypowych okolicznościach. W stajni kolędują, składają sobie życzenia i nie zapominają o swoich wierzchowcach. W Szwadronie Kawalerii Wojska Polskiego jest etat dla blisko 50 żołnierzy. Formalnie jest on pododdziałem podległym dowódcy Batalionu Reprezentacyjnego Wojska Polskiego. Jego struktura obejmuje dowództwo (dla którego przeznaczone są konie maści karej), sześć sekcji liniowych (dosiadających koni maści gniadej) oraz sekcję trębaczy (na wierzchowcach maści siwej). Szwadron sformowano 18 lat temu. 11 listopada 2000 r. po raz pierwszy wziął on udział w uroczystej odprawie wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Od tamtej chwili szwadron uczestniczy w obchodach świąt państwowych i wojskowych, a także uświetnia uroczystości, organizując pokazy wyszkolenia kawaleryjskiego i paradnej musztry konnej.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

7


Zdrowie „Tradycje asysty kawaleryjskiej wywodzą się z okresu międzywojennego, kiedy to funkcjonował Szwadron Przyboczny Prezydenta RP. Użycie Szwadronu Kawalerii w tego typu zadaniach realizowane jest dokładnie według obowiązujących we wspomnianym okresie zasad i reguł” – mówi rzeczniczka Garnizonu Warszawa ppłk Joanna Klejszmit-Bodziuch. Szwadron stacjonuje w obiektach przy ul. Kozielskiej w Warszawie oraz w Starej Miłosnej przy ul. Szkolnej.

Współczesna Wigilia

Temat miesiąca w sobie życiodajne moce i mają cudotwórcze właściwości.

Choinka. A co pod choinką? Prezenty, prezenty... oczekiwanie wszystkich dzieci. W późniejszych czasach zwyczaj dawania prezentów nazwano „Gwiazdką”, ponieważ według starej wigilijnej tradycji prezenty wręczano zawsze, gdy zapłonęła na niebie pierwsza gwiazdka. A prezenty gwiazdkowe były różne: dzieciom dawano na ogół zabawki (i daje się do dzisiaj), w biedniejszych domach – symboliczne podarunki.

Z nocą wigilijną związane są szczególnie liczne wierzenia rozpoczyna

Wigilia święta Bożego Narodzenia – rodzinne święta pełne pięknych tradycji i podniosłego nastroju. Wieczór wigilijny jest najbardziej uroczystym i najbardziej wzruszającym wieczorem w roku. Niesie z sobą wiele obrzędów religijnych i zwyczajów ludowych.

Jedne z nich stopniowo zanikały i do dzisiejszych czasów zachowały się jedynie w formie cząstkowej, inne rozrastały się, a każdy naród dodał do nich cechy własnej kultury i praktykuje je do dziś. Nazwa „wigilia” pochodzi od łacińskiego słowa „vigiliare” - czuwać, „vigilia” - czuwanie. Pierwotnie słowo to znaczyło: straż nocna, nocne czuwanie. Jedną z najmłodszych tradycji wigilijnych jest strojenie choinki. W Polsce, na Mazurach np. zwyczaj stawiania przyjął się dopiero ok. 1910r., na rzeszowszczyźnie – tuż przed I wojną światową, a w górskich wioskach pojawiła się dopiero w latach 20. i 30. naszego wieku. Jest to więc zwyczaj bardzo młody, ale czyż dzisiaj potrafimy wyobrazić sobie święta Bożego Narodzenia bez choinki ? Nie jest jednak przypadkiem, że choinka – to świerk, jodła lub sosna, bo według najstarszych wierzeń ludowych drzewa te zawierają

8

Jest to noc, w czasie której błąkają się duchy, a w wierzeniach ludowych noc ta jest okresem czarów, dziwów, niesamowitych zjawisk i nadprzyrodzonych mocy. Wieczerza wigilijna rozpoczynała się zawsze (i do dziś rozpoczyna) wspólną modlitwą i do końca ma charakter uroczysty i poważny. Nikomu oprócz gospodyni nie wolno było wstawać od stołu, ani nawet rozmawiać. Wieczerzę spożywano w milczeniu, zachowywano uroczysty spokój. Najważniejszym momentem wieczerzy wigilijnej jest dzielenie się opłatkiem. Zwyczaj ten głęboko zapadł w nasze serca i jest z naszym krajem ściśle związany. Poza Polską nie jest znany. Dziele-

Po przełamaniu się opłatkiem i złożeniu wzajemnych życzeń cała rodzina zasiadała do wigilijnego stołu. Jadłospis wigilijnych potraw był tak przemyślany, żeby uwzględniał wszystkie płody rolne. Na stole pojawiało się zawsze obowiązkowo dwanaście potraw. Każdy rejon Polski spożywał rozmaite potrawy, podstawą jednak była zawsze ryba. Do dnia dzisiejszego w naszych domach na wigilijnym stole pojawiają się potrawy z dawnych czasów. Na Śląsku spożywamy na przykład siemieniotkę, zupę rybną, suszone śliwki, kapustę z grzybami, makówki, moczkę, kutię, groch na gęsto, makowiec i tym podobne. Wiele z tych potraw przyjęliśmy od naszych przodków i stanowią one dla nas bardzo ważną wartość sentymentalną. Po wieczerzy wigilijnej zazwyczaj śpiewa się kolędy. Jest to również jeden z najpiękniejszych zwyczajów bożonarodzeniowych. Pierwszymi kolędami polskimi były kolędy ze śpiewników braci czeskich. Z tych śpiewników przełożono na język polski 31 kolęd na samym początku XV w. Następnym ważnym momentem tego uroczystego wieczoru są prezenty najbardziej oczekiwany moment przez wszystkie dzieci.

Później już tylko pasterka W noc wigilijną wszyscy domownicy wychodzili na pasterkę do kościoła. W czasie tej podniosłej chwili dzieci przedstawiały jasełka, które uświetniały uroczystość narodzenia Dzieciątka. Pasterka była ostatnim obrzędem tego wspaniałego dnia. Narodowe dzieje sprawiły, że wigilia wpisała się w polską tradycję jako wieczór zadumy, refleksji, prawdziwego zbliżenia. Niewiele dzisiaj zachowało się prastarych obyczajów i niewielu ludzi je praktykuje w swych domach. Brakuje na naszych stołach dwunastu rybnych dań, ale jeśli nawet pojawi się tylko pięć potraw-zachowajmy pogodę ducha i bądźmy dla siebie życzliwi. Źródło: muzeumpilsudski.pl dzieje.pl

nie się opłatkiem rozpoczynał zawsze pan domu, w jego zastępstwie najstarszy syn. Domownicy składali sobie wzajemnie życzenia, później można było zasiadać do wigilijnej wieczerzy. Tradycja ta w całej swojej ozdobie zachowała się do dnia dzisiejszego i praktykowana jest w każdym polskim domu.

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


ZADZWOŃ DO NAS  ROBIMY NAPRAWY NA POCZEKANIU ne Bezpłat je! ac konsult

20 Polonia Ave. Unit 103, Brampton, ON, L6Y 0K9


10

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Zdrowie Sposób na toksyny

Wrogiem naszych organizmów są nie tylko pasożyty i drobnoustroje, ale także to, czego sami dostarczamy do organizmu. Mówię o chemii, która jest we wszystkim co jemy, co wdychamy, czym się myjemy i upiększamy. Zadbaj o filtry swojego organizmu

Każdy często myje ręce, czyści zęby, bierze gorącą kąpiel, a chwilowe niedoskonałości w higienie przykrywa mgiełką dezodorantu. Ostry zapach potu czy nieświeży oddech mogą pochodzić ze złogów i toksyn zalegających w wątrobie czy w nerkach. Spróbuj je oczyścić, a poczujesz się świeższy i pełen energii. Zanieczyszczone środowisko, chemia wszechobecna w żywości, kosmetykach i odzieży - to gra w rosyjską ruletkę o własne zdrowie i życie. Tej gry nie można już dziś uniknąć, ale można zwiększyć szansę wygranej. Zrób to, zanim będzie za późno...

Czy wiesz, że: Liliann Kristinn Elmborg - autorka książek o dietach i efektywnych kuracjach oczyszczających organizm: „Skuteczne kuracje oczyszczające”, „Do zdrowia bez tabletek”, „Sekrety kuracji oczyszczających”. Zarówno w kraju jak i za granicą prowadzi prelekcje na temat medycyny naturalnej. Kupując bez zastanowienia towary naszpikowane szkodliwymi substancjami, doprowadziliśmy do sytuacji, z którą nasz organizm sam już sobie nie radzi. To lawina, którą trudno będzie zatrzymać. W naszych organizmach znajduje się dziś około 500 różnych związków chemicznych, których nie było w organizmach naszych przodków. Nie znamy ani ich bezpośredniego oddziaływania na nasz organizm, ani reakcji, w jakie mogą wchodzić nawzajem. Nie wiemy też jakie będą konsekwencje ich używania dla przyszłych pokoleń. I chociaż nosimy w sobie około setki substancji chemicznych i około kilograma mikroorganizmów, to nie ma w naszej kulturze tradycji stosowania kuracji oczyszczających. A jeśli już decydujemy się na takie zabiegi, to z błędnym przekonaniem, że jedna dwutygodniowa terapia zapewni nam wieczne zdrowie i czystość. To tak jak byśmy raz umyli ręce i myśleli, że zawsze już będą czyste. Oczyszczanie organizmu powinno stać się stałym elementem naszej walki o zdrowie, albowiem uzyskanie trwałych wyników wymaga czasu i cierpliwości. A my chcielibyśmy, by jeden zabieg lub jedna tabletka przywracały nam wigor i zdrowie na całe życie.

12

Nieoczyszczone jelita to nie tylko problemy z trawieniem i wydalaniem, lecz także przyczyna otyłości i wzdęć, niedożywienia innych organów wewnętrznych, w tym serca i mózgu. Nieoczyszczona wątroba to nie tylko problemy z trawieniem i systemem obronnym, lecz także zaburzenia krążenia, zanieczyszczenie krwi, dolegliwości zatok, zły stan cery, osłabione ścięgna, dolegliwości związane z oczami. Nieoczyszczone nerki to nie tylko problemy z oddawaniem moczu i równowagą kwasowo-zasadową, lecz także niekorzystny wpływ na ciśnienie krwi, zatrzymywanie płynów ustrojowych. Według tradycyjnej medycyny chińskiej nerki mają związek ze słuchem, prawidłowym funkcjonowaniem stawów, jakością kości, szpiku, zębów i włosów.

(np. Candida albicans) oraz usunięcie toksyn i złogów. Prowadzi to do lepszego wchłaniania witamin i minerałów, przyspieszenia przemiany materii. Poprawia wygląd sylwetki i podwyższa poziom energii. •    Kuracja na wątrobę pozwala pozbyć się kamieni żółciowych w wątrobie i pęcherzyku żółciowym. Wpływa korzystnie na obniżenie poziomu cholesterolu, neutralizację toksyn, poprawę metabolizmu i filtracji (m.in. krwi) oraz usprawnienie trawienia. Ponadto, dzięki kuracji oczyszczającej wątrobę, wzmacniamy system immunologiczny, uzyskujemy poprawę wyglądu cery i wyszczuplenie sylwetki. •   Kuracja na nerki pomaga uwolnić organizm od złogów i kamieni, przywraca równowagę kwasowo-zasadową i przyspiesza wydalanie szkodliwych produktów przemiany materii. Ponadto reguluje ciśnienie tętnicze krwi i poziom płynów ustrojowych oraz wpływa korzystnie na układ kostny. Dokładny opis poszczególnych etapów kuracji i składników niezbędnych do ich przeprowadzenia znajduje się w mojej książce Sekrety kuracji oczyszczających. Warto poświęcić czas na zabiegi oczyszczające organizm, by z czystym sumieniem stwierdzić, że zrobiliśmy wszystko, by ocalić coś, co jest najważniejsze – nasze zdrowie. Zapraszam do obejrzenia na You-Tube NTV wywiadu pt. „Oczyszczające kuracje – Liliann Elmborg”.

Program oczyszczania organizmu Program oczyszczania jaki proponuję wynika z moich wieloletnich doświadczeń. Składa się on z 3 kuracji oczyszczających: na jelita, wątrobę i nerki. Z moich obserwacji wynika, że najsłuszniej jest przeprowadzać je w następującej kolejności: •   Pierwsze oczyszczanie jelit (kuracja trwa 17 dni). •   Oczyszczanie wątroby (kuracja trwa 2 dni). •   Drugie oczyszczanie jelit. •   Oczyszczanie nerek (kuracja trwa 6 tygodni). •   Trzecie oczyszczanie jelit.

Efekty oczyszczania •   Kuracja na jelita przynosi w rezultacie poprawę perystaltyki jelit, pozbycie się szkodliwych bakterii, pasożytów i grzybów

Więcej informacji na stronie:

www.medi-flowery.com lub pod nr tel. +48 506 807 654

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Ból stawów jest coraz silniejszy?

Zdrowie

Przeczytaj, zanim zaczniesz brać leki przeciwbólowe... Przewlekłe dolegliwości bólowe mogą uczynić życie nieznośnie przykrym i trudnym. Jeśli zwrócisz się o pomoc do lekarza, da Ci do wyboru dwa rozwiązania - oba mogące nieść koszmarne konsekwencje. ""  Jean-Marc Dupuis

Możesz przyjmować sprzedawane bez recepty leki przeciwbólowe (jak np. aspiryna, ibuprofen), które i tak całkowicie nie zniosą odczucia bólu, a mogą nie tylko zniszczyć Twój żołądek, jelita, ale i doprowadzić do poważnych kłopotów z sercem. Albo, gdy ból stanie się nie do zniesienia, lekarz może przepisać Ci silne, narkotyczne środki przeciwbólowe. Te same, które co roku zabijają tysiące osób, zwłaszcza w podeszłym wieku. Doskonały wybór, czyż nie? Ale nie musi tak być. Istnieją naturalne, bezpieczne substancje, które pomogą Ci złagodzić uczucie bólu, nie niszcząc jednocześnie Twojego zdrowia. Za chwilę Ci o nich opowiem, ale najpierw muszę Cię ostrzec.

Naukowcy alarmują Konwencjonalne leczenie  chorób stawów może być groźniejsze od samej choroby! Od dawna lekarze wiedzą, że u osób cierpiących na choroby stawów ryzyko zawału i niewydolności serca jest znacznie podwyższone. Ryzyko zawału jest o 23% wyższe niż u reszty populacji. A niewydolności serca – aż o 42%. Dużo większe u osób z chorymi stawami jest również ryzyko udaru. Nowe badania pokazują jednak, że wbrew temu, co wcześniej myślano, to nie choroby stawów są odpowiedzialne za to podwyższone ryzyko.

Winny jest ich sposób leczenia! Badacze z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej przeanalizowali dane zdrowotne 8 tysięcy osób chorych na artrozę. To najczęstsza choroba stawów, cierpią na nią ponad 2 miliony Polaków. Naukowcy porównali komplikacje kardiologiczne osób, które przyjmowały zalecane przez lekarzy niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) oraz tych, które takich leków nie przyjmowały. NLPZ to dla medycyny konwencjonalnej leki pierwszego wyboru w przy-

padku artrozy. Najpopularniejsze dostępne bez recepty NLPZ to ibuprofen, naproxen i diclofenac. Na receptę jest celecoxib. Badania pokazały, że NLPZ odpowiadają za: •   o 68% większe ryzyko chorób serca u pacjentów z artrozą, •   o 45% większe ryzyko niewydolności serca, •   o 90% większe ryzyko udaru. Dr. Aslam Anis jest profesorem w School of Population and Public Health na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej. Był jednym z autorów badania. Znaleźliśmy się w sytuacji, gdy leczenie może mieć gorsze skutki niż sama choroba – podsumował. Nasze wyniki wskazują, że artroza jest niezależnym czynnikiem ryzyka chorób układu sercowo-naczyniowego i wskazały na to, że znaczący wpływ na owe ryzyko ma stosowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych –podkreślił. To jest niezwykle istotne, gdyż NLPZ to najczęściej stosowane przeciwbólowo leki u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów.

Naturalne i bezpieczne środki zwalczające ból stawów Wiele osób stosuje przeciwbólowo paracetamol. Ten lek nie należy do grupy NLPZ. Ale jego skutki uboczne mogą być nawet gorsze – jego stosowanie grozi chorobami nerek i wątroby. W rzeczywistości FDA (amerykańska Agencja Żywności i Leków) aż dwukrotnie usiłowała doprowadzić do obniżenia dozwolonej dawki paracetamolu w jednej tabletce, aby zapobiec potencjalnie śmiertelnie groźnym powikłaniom. Istnieją naturalne środki zwalczające ból, którymi można zastąpić NLPZ lub paracetamol. Takie, które nie są groźne dla Twojego serca, wątroby lub nerek. Jest ich naprawdę wiele, dlatego, jeśli cierpisz na bóle stawów, to warto je wypróbować – prawdopodobnie i w Twoim przypadku któreś okażą się skuteczne.

Oto kilka mniej znanych, a łatwo dostępnych: •   Olej rybny. Brytyjscy naukowcy odkryli, że nasycone kwasy tłuszczowe znajdujące się w oleju rybnym łagodzą stan zapalny w stawach, dzięki czemu ból staje się mniejszy. Badacze zalecają przyjmowanie od 0,5 do 1 g oleju rybnego dziennie. •   Witamina K4. Badacze odkryli, że bogate w witaminę K pożywienie pomaga zapobiegać wystąpieniu choroby zwyrodnieniowej stawów i zmniejszyć bóle nią spowodowane. Te składniki odżywcze pomagają we wzroście i odbudowie kości. Dobrym źródłem witaminy K są zielone warzywa liściaste, takie jak sałata, sałata rzymska, pietruszka, szpinak oraz kapusta, w tym jarmuż i inne rośliny z rodziny kapustowatych. Możesz również suplementować witaminę K. Unikaj jednak tych suplementów, jeśli przyjmujesz warfarynę – lek rozrzedzający krew, gdyż witamina K może zmniejszyć jego skuteczność. •   Kora wierzby. Nie tylko pomaga w przypadku artrozy, ale również zmniejsza bóle głowy, pleców, bóle menstruacyjne, obniża gorączkę, pomaga zwalczyć grypę i stany grypopodobne oraz ma zastosowanie przy bólach ścięgien. Należy przyjmować 1–3 g. •   Nie zapominaj o ćwiczeniach. Przez lata lekarze zalecali osobom cierpiącym na bóle stawów odpoczynek. Ale w ciągu ostatnich lat wiele badań dowiodło, że odpowiednie ćwiczenia łagodzą ból i poprawiają ruchomość stawów. Joga, pilates i łagodny stretching to dobre ćwiczenia na początek. Również taka aktywność fizyczna jak spacery, pływanie i jazda na rowerze mogą Ci pomóc zrzucić kilka kilogramów, co bardzo odciąży stawy. Ćwiczenia oporowe wzmacniają zaś mięśnie, dzięki czemu stanowią one dobre wsparcie dla stawów.

Dość zmowy milczenia! To, co chcę Ci przekazać, jest proste… Możesz żyć długo, zdrowo i szczęśliwie. I w większości przypadków możesz zawdzięczać to samemu sobie. Bez lekarzy. Bez leków.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

13


Zdrowie Ale, aby było to możliwe, potrzebujesz zdobyć wiedzę o tym, jak zapobiegać chorobom i jak naturalnie wspierać swój organizm, aby z nimi walczył. I właśnie dlatego stworzyłem newsletter Poczta Zdrowia i cały skupiony wokół niego zespół. Tworzą go lekarze i naukowcy z całego świata. Prawdziwi pionierzy w dziedzinie medycyny naturalnej. Analizujemy setki wyników badań, rozmawiamy z naukowcami, przedzieramy się przez mnóstwo absurdów i nonsensów, które są wypuszczane dziś do mass mediów – aby dostarczyć Ci wiedzę o takich naturalnych rozwiązaniach, które są naukowo potwierdzone. Dokładnie przebadaliśmy dostępne materiały naukowe na temat chorób stawów i zebraliśmy materiały na temat tego, co możesz robić już od dziś, aby złagodzić swój ból, stan zapalny i naprawić zniszczoną chrząstkę w zajętym chorobą stawie. Te wszystkie naturalne rozwiązania przeciwko chorobom stawów są bezpieczne i skuteczne.  Ale dzisiaj nikt o nich nie mówi, bo nikomu – poza pacjentami – się to nie opłaca! Lekarze zapisują za to szkodliwe i niebezpieczne środki, wciskane im usilnie przez firmy farmaceutyczne. Chcę przełamać tę zmowę milczenia, dlatego przygotowałem nowy program zdrowotny  „Naturalne leczenie chorób stawów”. Uwolnij się od bólu i odzyskaj sprawność, składający się z 6 ebooków, w których dokładnie opisuję najczęściej występujące choroby stawów, takie jak: •   zwyrodnienie stawów (artroza), •   reumatoidalne zapalenie stawów, •   łuszczycowe zapalenie stawów, •   dna moczanowa, •   a także przedstawiam dowiedzione naukowo, naturalne rozwiązania, które pomagają nie tylko zmniejszyć znacząco odczuwalny ból, ale też powstrzymać proces choroby, a nawet go cofnąć. Oprócz tych 3 sposobów, o których Ci powiedziałem, istnieje bowiem wiele innych skutecznych, naturalnych środków, które pomogą Ci zwalczyć ból stawów.  •   Odkryj pustynną roślinę, która – według wyników badań – może z powodzeniem zastąpić środki przeciwbólowe w przypadku zarówno choroby zwyrodnieniowej stawów (artrozy), jak i reumatoidalnego zapalenia stawów…  •   Poznaj „magiczne” połączenie zaledwie 3 naturalnych składników, które pomogło prawie 70% pacjentów pozbyć się bólu w ciągu 3 miesięcy. •   Ten naturalny środek zawiera substancję czynną, która zmniejsza po-

14

ziom cytokin odpowiedzialnych za stany zapalne. •   Bardzo powszechnie występująca w Polsce dziko rosnąca roślina, której zwykle unikamy, pozwala zmniejszyć dawki przyjmowanych leków przeciwbólowych w przypadku chorób stawów. •   Starożytne chińskie zioła w przypadku bólu związanego z reumatoidalnym zapaleniem stawów są bardziej skuteczne niż zawierające toksyczny metotreksat najpopularniejsze leki przeciwko tej chorobie. •   Znane niemieckie krople z wyciągami z roślin, wielokrotnie przebadane naukowo, które w przypadku chorób stawów są równie skuteczne jak leki przeciwbólowe, a nie mają ich skutków ubocznych.

Powstrzymaj proces zapalny w stawach! Szybkie wdrożenie odpowiednich naturalnych sposobów leczenia ugasi gasi pożar szalejący w Twoich zajętych procesem zapalnym stawach. Dowody naukowe potwierdzają również ogromną rolę odżywiania w powstawaniu i leczeniu stanów zapalnych. W e-bookach z programu zdrowotnego „Naturalne leczenie chorób stawów”. Uwolnij się od bólu i odzyskaj sprawność przeczytasz: Jakie są najpotężniejsze środki przeciwzapalne. Szukaliśmy ich w rybach, nasionach, suszonych owocach, olejach roślinnych i dobrych tłuszczach. Te warzywa często niedoceniane w naszej diecie są niezwykle bogate w sulforafan, substancję, która hamuje niszczenie chrząstki. Przyprawy o silnym działaniu na stany zapalne kości i stawów. Szczególnie polecam dodać do swoich dań łyżeczkę mieszaniny dwóch pysznych przypraw. Jeśli masz w kuchni ten olej (od wielu lat tradycyjnie stosowany w polskiej kuchni), to go od razu wyrzuć! Z ebooka Dieta w przypadkach chorób zapalnych stawów  dowiesz się, jaki rodzaj tłuszczu należy stosować w zależności od tego, czy gotujesz, smażysz, czy też dodajesz go po prostu do sałatki. Jeśli decydujesz się na przyjmowanie suplementów diety, które odbudowują chrząstkę w chorych stawach, musisz robić to bardzo uważnie. Trzeba wiedzieć, jak je wybierać, bo ich jakość nie zawsze jest jednakowa. Trzeba też łączyć je z odpowiednimi produktami, aby były przyswajalne. O tym wszystkim dowiesz się z cyklu e-booków  „Naturalne leczenie chorób stawów”. Uwolnij się od bólu i odzyskaj sprawność. Dowiesz się też, na co zwracać uwagę, gdy robisz zakupy spożywcze. Róż-

norodność występujących w sprzedaży rodzajów, choćby oliwy z oliwek, jest tak duża jak w przypadku win. Warto wiedzieć, co wybierać. Jeśli cierpisz z powodu sztywnych, opuchniętych i bolesnych stawów ten program zdrowotny jest właśnie dla Ciebie. Pokaże Ci on jak, bez silnych leków przeciwbólowych ani operacji, możesz dzień po dniu „naprawiać” swoje stawy, zwiększając swoją mobilność i poprawiając samopoczucie. Niezależnie od tego, czy Twoim problemem jest zwyrodnienie stawów (artroza), reumatoidalne bądź łuszczycowe zapalenie stawów czy może dna moczanowa – w tym programie znajdziesz wszystkie dowiedzione naukowo naturalne sposoby poprawy swojego stanu zdrowia. Tak, aby przywrócić Ci możliwość swobodnego poruszania się i radość życia. A jeśli problemy ze stawami nie dotyczą jeszcze Ciebie, ale kogoś z Twoich krewnych, dowiesz się nie tylko, jak im pomóc, ale również, co powinieneś robić, żeby Ciebie nie dotknęła ta choroba. W ramach tego programu zdrowotnego otrzymasz 6 książek w wersji elektronicznej, które opiszą Ci dokładnie przyczyny i procesy zachodzące w chorobach stawów, a przede wszystkim otrzymasz protokoły naturalnego postępowania w leczeniu tych chorób. Wskazówki, wiedza i naukowe fakty, o których nikt nigdy wcześniej Ci nie powiedział, składające się na program  ”Naturalne leczenie chorób stawów”. Uwolnij się od bólu i odzyskaj sprawność to światełko w tunelu dla milionów Polaków cierpiących z powodu chorób stawów. Za kilka chwil dam Ci konkretne wskazówki, jak go otrzymać.  Ale zanim to zrobię, chciałbym opowiedzieć Ci niesamowitą historię człowieka unieruchomionego przez chorobę zwyrodnieniową... człowieka, który ją pokonał i zmienił życie tysięcy innych osób.

Niezwykła historia Erika Hansena Jest rok 1980. Duński rolnik, 60-letni Erik Hansen, cierpi z powodu straszliwego bólu barku. Ma chorobę zwyrodnieniową stawów. Środki przeciwbólowe przepisane przez lekarza nie działają. Jak miliony innych osób z tą chorobą usłyszał, że musi „jakoś z nią żyć”. Jego życie zmienia się jednak nieoczekiwanie, gdy otrzymuje od przyjaciela duży słój własnoręcznie zebranych i marynowanych owoców pospolitego krzewu, który rośnie w pobliżu jego gospodarstwa. Owoców, dzięki któ-

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


rym jego przyjaciel – jak twierdzi – od lat się nie przeziębia. Smak przetworów odpowiada Erikowi, który zaczyna je jeść prawie codziennie. Wkrótce okropne uczucie, że w jego barku tkwi gwóźdź, nieco słabnie. Znów jest w stanie poruszyć ręką, nie krzywiąc się z bólu. Kilka tygodni później słoik jest już pusty, ale za to ból i sztywność jego ramienia również znikają. Erik Hansen znów jest w stanie wykonywać te wszystkie niezbędne w gospodarstwie rolnym prace fizyczne. Pewnego dnia bierze małą łódź i udaje się na niedaleką wyspę. Wie, że krzewy, które go uzdrowiły, rosną tam tysiącami. Zamiast jednak z ich owoców robić przetwory, suszy je, a potem miażdży na proszek, który zaczyna po trochu każdego dnia spożywać. Ku jego zaskoczeniu, proszek okazuje się jeszcze skuteczniejszy w łagodzeniu bólu. Postanawia udostępnić swoje „lekarstwo” przyjaciołom, którzy tak jak on cierpią z powodu choroby zwyrodnieniowej stawów. Po kilku tygodniach również ich stawy są mniej opuchnięte. Kłujące bóle powoli ustępują. Stopniowo wieś po wsi, miasto po mieście, w Danii szerzy się informacja, że istnieje całkowicie naturalny lek, który bardzo skutecznie łagodzi bolesne objawy choroby zwyrodnieniowej stawów! Erik Hansen odbiera dziesiątki, a potem setki listów. Coraz więcej osób pojawia się pod jego drzwiami, aby dokładnie poznać receptę na jego „lekarstwo przeciw zwyrodnieniu stawów”. W końcu Erik Hansen postanawia założyć własną małą firmę produkcyjną! Pod naciskiem pacjentów szpitale i uniwersytety w Danii proszą reumatologów i naukowców, aby przebadali właściwości rośliny Erika Hansena. W końcu udaje się przeprowadzić test kliniczny.

pacjentów, ale w dodatku zwiększyło ich mobilność o 40%! Ponownie, po zaledwie 3 tygodniach leczenia. 47 pacjentów leczonych tą rośliną było w stanie wykonać bez zastanawiania się (to znaczy bez bólu!) proste rzeczy w życiu codziennym: otworzyć butelkę wina, zasznurować buty, zawiązać krawat. Ci, którzy mieli szczęście być dziadkami, znowu mogli bawić się z wnukami na podłodze. Ogrodnicy sadzili, siali i przycinali krzewy w swoich ogrodach przez wiele godzin. Golfiści mogli wrócić do swojego ulubionego sportu bez obawy o druzgocący wpływ na ich kręgosłup. Tak wiele z tych aktywności zaledwie kilka miesięcy wcześniej było dla tych 47 pacjentów nieosiągalnych! Do dzisiaj ponad 30 badań naukowych potwierdziło te pierwsze wyniki. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o roślinie Erika Hansena, aby móc ją zastosować na męczące Cię bóle, nawet dzisiaj, za Twoją zgodą wyślę Ci te informacje niezwłocznie. Przygotowałem bowiem unikalny raport  na temat odkrycia Erika Hansena, zatytułowany  Tajemnicza roślina lecząca stawy  i przesyłam go  w prezencie  wszystkim osobom, które decydują się na skorzystanie z programu „Naturalne leczenie chorób stawów”. Uwolnij się od bólu i odzyskaj sprawność. Nie musisz znosić tego bólu ani godzić się z coraz większymi ograniczeniami ruchu – możesz to zmienić! Jeśli dziś zrobisz pierwszy krok, już za kilka tygodni możesz czuć się o wiele lepiej! Rejestracja w programie „Naturalne leczenie chorób stawów”. Uwolnij się od bólu i odzyskaj sprawność to doskonały pierwszy krok w celu odzyskania dawnej sprawności i pożegnania się z dokuczliwym bólem.

Wyniki są niesamowite!

Oto 7 największych korzyści ze stosowania programu „Naturalne leczenie chorób stawów”. Uwolnij się od bólu i odzyskaj sprawność •   Zrozumiesz naturę swojej choroby i dowiesz się, z czego ona wynika – żaden lekarz na pewno dotąd nie wytłumaczył ani nie wytłumaczy Ci tego tak dokładnie, a jednocześnie zrozumiale. (Ba, wielu lekarzy z pewnością wciąż wyznaje przestarzałe teorie i nie zna najnowszych wyników badań opisanych w tym programie). Od tej pory, idąc do lekarza, będzie Ci dużo łatwiej zadawać właściwe pytania i nie pozwolisz się zbyć ogólnikami. •   Poznasz naturalne środki o działaniu przeciwbólowym, dzięki którym poprawisz swoje samopoczucie i odzyskasz

80% pacjentów, którzy przyjmowali „roślinę Hansena”, było w stanie zmniejszyć o połowę stosowanie środków przeciwbólowych już po 3 tygodniach leczenia. Wyobraź sobie siebie. Od lat cierpisz z powodu narastającego bólu stawów... Zaczynasz uważać swoje ciało za narzędzie tortur...I nagle Twój ból zmniejsza się o połowę! Wyobraź sobie, że możesz przespać całą noc bez budzenia się z bólu przy każdym ruchu... wchodzić po schodach, nie zatrzymując się w połowie, by dać odpocząć bolącym kolanom... I to nie wszystko! Lekarstwo Erika Hansena nie tylko o połowę zmniejszyło ból u badanych

Dlaczego tak uważam?

Zdrowie możliwość snu, nie ryzykując bardzo niebezpiecznych leków chemicznych. (Nie zapominaj, że najskuteczniejszy jak dotąd w przypadku bólu stawów przeciwbólowy lek Vioxx zabił ponad 40 000 osób, zniszczył zdrowie setek tysięcy innych i mimo tak koszmarnych skutków ubocznych został wycofany z rynku dopiero po kilku latach). •   Dowiesz się, jakie naturalne środki warto przyjmować, aby odbudować zniszczoną chrząstkę i aby zmniejszyć stan zapalny w stawach. Pozwoli Ci to łatwiej się poruszać i dzień po dniu odzyskiwać sprawność. •   Otrzymasz konkretne wskazówki dotyczące optymalnego sposobu odżywiania się w chorobach stawów, dzięki czemu w kuchni sam dobierzesz sobie te produkty, które najbardziej Ci smakują, a jednocześnie służą Twojemu zdrowiu. •   Pozyskane informacje będą dla Ciebie motywacją do właściwej modyfikacji swojego stylu życia, takiej, dzięki której poprawisz znacząco swoje samopoczucie. (Może Cię to zdziwi, ale w przypadku chorób stawów, aby uzyskać poprawę, trzeba robić coś, co na pozór wydaje się nielogiczne. Z tego programu dowiesz się, jak należy, a jak nie powinieneś postępować). •   Możesz bez żadnego ryzyka zarejestrować się w programie „Naturalne leczenie chorób stawów”. Uwolnij się od bólu i odzyskaj sprawność. Przez 15 dni masz pełną, całkowitą gwarancję satysfakcji lub zwrotu pieniędzy. •   Specjalny rabat powitalny: Tylko teraz otrzymasz ponad 50% powitalny rabat na rejestrację w nowym programie  „Naturalne leczenie chorób stawów”. Uwolnij się od bólu i odzyskaj sprawność! •   Otrzymasz także w prezencie unikalny raport na temat odkrycia Erika Hansena, zatytułowany  Tajemnicza roślina lecząca stawy. W swoim życiu zawodowym robię wszystko, aby pomóc osobom takim jak Ty żyć dłużej, zdrowiej i bardziej szczęśliwie. Jeśli więc Ty nie jesteś zadowolony, ja również nie jestem. Nie masz więc nic do stracenia, a wszystko do zyskania! Czy naprawdę chcesz w dalszym ciągu łykać śmiercionośne mikstury koncernów Big Pharmy?  Czy raczej wolisz chronić swoje zdrowie i dobre samopoczucie dzięki bezpiecznym metodom naturalnym? Możesz to zrobić, przystępując do programu  „Naturalne leczenie chorób stawów”. Uwolnij się od bólu i odzyskaj sprawność. Źródło: pocztazdrowia.pl

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

15


Top 8 natural remedies to help people with fibromyalgia Zdrowie

If you’re suffering from the pain and achiness of fibromyalgia, you may be feeling frustrated with typical drug options, most of which have minimal effectiveness for the condition. Fortunately, there are many natural approaches to the disorder. Fibromyalgia is a type of arthritis.  Doctors classify it as a syndrome, which means that it is a collection of seemingly unconnected symptoms, with the main one being unaccountable pain in the muscles (myo means muscle and algia means pain). The cause of syndromes is uncertain, but in the case of fibromyalgia, it often starts after an illness, injury or trauma. In addition to pain, there are often many other symptoms. Here are the diagnostic criteria for fibromyalgia (however you should get a diagnosis from your physician to rule out any other possible conditions): •   widespread pain in all four quadrants of the body lasting for at least three months •   tenderness in at least eleven of the eighteen specified tender points implicated in fibromyalgia •   generalized aches or stiffness of at least three anatomic sites for at least three months •   exclusion of other disorders that are known to cause similar symptoms Here are some of the best natural ways to address fibromyalgia: •   Eliminate Possible Food Sensitivities Stay clear of foods you may be sensitive to. The most common ones include wheat and gluten-containing grains such as barley, spelt, oats, rye, kamut, amaranth and millet. Avoid milk and dairy products, sugar (in any form since it depletes the immune system—use the herbal extract stevia instead), artificial sweeteners such as aspartame, alcoholic beverages, caffeinated foods and beverages, soft drinks, food additives, colors and preservatives, and peanuts (since the  aflatoxins  that grow on peanuts worsens symptoms—opt for almond

16

butter instead.) Most of these foods cause or aggravate inflammation in the body. •   Use Tarragon in Your Diet Research in the journal  Pharmaceutical Biology  found that tarragon has significant analgesic effects. Additionally, it is also a natural anti-inflammatory remedy, which makes it a great choice for fibromyalgia. It is available in extracts as well, which

are ideal for getting medicinal doses of tarragon on a daily basis. Follow package directions for the product you select. •   Eat a Plant-Based Diet The lymphatic system of people with fibromyalgia is often congested. The lymphatic system is involved with removing waste matter from the muscles and other soft tissues of the body but it can become overburdened with our typical diet high in meat, dairy, sugar and other inflammatory foods. Fruits, vegetables and sprouts are among the best foods to cleanse the lymphatic system. •   Supplement with Magnesium and Malic Acid Deficiencies in malic acid and magnesium are common among fibromyalgia sufferers. They support

the muscular system and energy production at the cellular level. Some nutritional formulations combine the nutrients, making them ideal for using with fibromyalgia. Follow package directions for the product you choose. •   Take Ginger to Alleviate the Pain Use 1 to 5 grams of gingerroot daily to increase circulation to the muscles and to reduce pain. Do not use with blood-thinning drugs as ginger may thin the blood as well. •   Drink More Water Drink eight to ten cups of pure, filtered water or freshly-made vegetable and fruit juices every day. •   Add an Enzyme Supplement Most people with fibromyalgia suffer from poor digestion, which makes nutritional deficiencies common with the disease. After all, if you can’t digest food properly you won’t be able to extract the many essential nutrients out of the food. These nutrients form the building blocks of every cell in your body. Choose a high-quality full-spectrum enzyme supplement and take with every meal to support digestion and nutrient absorption. Follow package directions for the product you select. •   Take Bromelain to Ease Inflammation and Pain Extracted from pineapples, this enzyme normally works on digesting the natural proteins found in the fruit; however, when it is taken on an empty stomach it works on pain and inflammation in the body. Three to 5 capsules of a 5000 MCU potency of bromelain twice daily on an empty stomach is a typical dose for fibromyalgia. Source: care2.com

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Jak dbać o zdrowie w sezonie zimowym?

Zdrowie

Okres zimowy niestety nie sprzyja aktywności fizycznej. Przejmujące zimno, wiatr, mróz, deszcz czy śnieg zachęcają raczej do spędzania wolnych chwil pod kocem z kubkiem herbaty i ulubionym serialem. Nasza dieta również jest bardziej uboga w składniki odżywcze ze świeżych produktów. Przychodzi chęć na ciężkie i rozgrzewające dania. Mimo wszystko dbanie o zdrowie i formę w okresie zimowym jest możliwe, a nawet zalecane. Zatem jak dbać o zdrowie zimą? Jak utrzymać kondycję, by nie przywitać wiosny ze zbędnym balastem? Dyscyplina i odpowiednie przygotowanie

Nie ma jednego, uniwersalnego rozwiązania. Kluczem jest znalezienie odpowiedniej dla siebie drogi. Kiedy już ją mamy, opracujmy plan, wyznaczmy cele i konsekwentnie go realizujmy. Dyscyplina i konsekwencja jest najlepszym sposobem na osiągnięcie sukcesu nie tylko w sporcie, ale niemal w każdej dziedzinie życia. Na jaki sport można z powodzeniem postawić w sezonie zimowym? Zaskakujący może się wydać fakt, że największym zainteresowaniem cieszą się dyscypliny uprawiane na świeżym powietrzu. Najpopularniejszą okazuje się bieganie – 45% badanych zadeklarowało uprawianie tej formy aktywności fizycznej. Na drugim miejscu, z 26% głosów, znalazła się jazda na rowerze. Ważny jest wybór odpowiedniego stroju – odzieży termicznej, która pozwoli utrzymać odpowiednią temperaturę ciała. Fakt ten ma istotne znaczenie

aż dla 63% pytanych. Nie brakuje również zwolenników aktywności w warunkach zamkniętych, tzn. siłowni (18%), fitnessu (15%) i gier zespołowych (8%).

Odpowiednia dieta i suplementacja Aktywność fizyczna to tylko 30% sukcesu i należy o tym pamiętać. Nasze samopoczucie jest zależne od wielu różnorodnych czynników. Bardzo ważne jest to, czym odżywiamy swój organizm. Okres zimowy to bez wątpienia czas obniżonej odporności, a więc dodatkowych wyzwań dla naszego organizmu. 58% badanych przyznaje, że nie stosuje w tym okresie żadnej specjalnej diety, a 82% nie wspomaga się suplementami. Podobnie jak przez cały rok, nasza dieta powinna być odpowiednio zbilansowana, bogata w sezonowe owoce i warzywa, a w ujęciu kalorycznym – dostosowany do naszego trybu

życia. Odpowiednio wzmocniony zdrową dietą organizm zapewni nam ochronę przed infekcjami i dobre samopoczucie, dzięki czemu będziemy zdrowi, pełni energii i gotowi do podejmowania wyzwań – również tych sportowych!

Recepta na sukces Nie ulega wątpliwości, że umiarkowana aktywność fizyczna niesie ze sobą same korzyści dla organizmu. Sposobów na wdrożenie jej w swoje życie i utrzymania formy przez cały rok jest wiele. Każdy powinien wypracować odpowiedni sposób dla siebie. Nie ma bowiem uniwersalnej recepty dla wszystkich. Z pewnością warto znaleźć motywację i podjąć walkę z własnymi słabościami czy oporami. Należy jednak zawsze brać pod uwagę przede wszystkim nasze indywidualne predyspozycje i możliwości. Najwięcej odpowiedzi znajdziemy wsłuchując się we własny organizm, a nie porównując osiągane wyniki i efekty z innymi.

Jak się szybko odstresować?

Współczesne tempo życia dostarcza wielu powodów do stresu. My proponujemy metody, które pozwolą ci rozładować napięcie w maksymalnie szybki sposób. Badania dowodzą, że wystarczy już kilka minut, aby przeprogramować umysł i ciało na lepszy nastrój. Jak? Sprawdź sam!

Badania naukowe dowodzą, że za pomocą odpowiednich technik możemy aktywować w mózgu obszary odpowiedzialne za spokój i wyciszenie, a przez to zmniejszyć poziom lęku i napięcia. Jak się okazuje, mamy również bezpośredni wpływ na to, na jakich częstotliwościach funkcjonuje nasz mózg: czy na tych stresogennych, czy na skłaniających do kreatywności i optymizmu. Terapia dźwiękiem, terapia śmiechem, akupresura - to niektóre sposoby, które

mogą przynieść ukojenie, gdy zżera cię stres. Większość proponowanych przez nas czynności nie jest ani skomplikowana, ani czasochłonna, ani nie wymaga wiele więcej niż twoje dobre chęci. Przedstawiamy maksymalnie szybki program redukcji stresu. Wystarczy kilka minut, żeby odmienić swój nastrój. I to bez ruszania się sprzed monitora. Nie wierzysz? Sprawdź sam, przechodząc przez poniższe punkty. Każdy jest nieco inny, więc powinieneś znaleźć coś dla siebie.

Obejrzy śmieszne filmy

- Oglądanie śmiesznych filmów aktywuje w mózgu obszary odpowiedzialne za spokój i wyciszenie - mówi Rose Hanna, profesor psychologii z California State University Long Beach. - To zaś przyczynia się do zmniejszenia poziomu lęku, pomaga redukować napięcie - dodaje psycholożka w serwisie „health.com”.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

17


Psychologia Czy i jak to działa? Spróbuj obejrzeć poniższe filmy i chociaż się nie uśmiechnąć.. Oto nasi ulubieńcy: •   Kot jeżdżący na robocie sprzątającym www.youtube.com/watch?v=tLt5rBfNucc •   Dziarski dziadek - absolutny król parkietu www.youtube.com/watch?v=HXI4VyXrRVM •   Mistrz wakacyjnych animacji przy basenie i jego kocie ruchy www.youtube.com/watch?v=YPhXZQFBeEE •   Najmłodszy z tancerzy, następca Beyonce www.youtube.com/watch?v=kU9MuM4lP18

Poczuj wibracje gongów i mis tybetańskich W kulturach Wschodu terapię dźwiękiem stosuje się już od ponad 3 tysięcy lat. Wykorzystuje się w niej „instrumenty” zgoła odmienne od tych znanych nam, tj. misy i gongi. Wykonane najczęściej ze stopów różnych metali wprowadza się w drgania za pomocą uderzeń lub pocierania. Leczący w terapii dźwiękiem ma być nie tylko słyszalny dźwięk, ale też właśnie drgania, które wprawiają wszystko wokół, w tym komórki naszego ciała, w ruch. Że coś w tym jest dowiódł już w XVIII wieku Ernst Chladini, niemiecki fizyk zajmujący się badaniami nad akustyką, twórca cymatyki - nauki o kształcie fal akustycznych. Wykazał on, że różne częstotliwości dźwięków powodują odmienne odkształcenie materii. W swoich doświadczeniach wykorzystywał m. in. piasek, który pod wpływem wibracji dźwięku smyczka przesuwanego po blaszce, usypywał się w powtarzalne dla danej częstotliwości wzory fal. Wedle wschodnich nauk, gongi i misy wibrują dźwiękiem OM uważanym za pierwotny dźwięk wszechświata. Przypisuje się im takie właściwości jak wprowadzenie w stan głębokiego relaksu m. in. poprzez zmianę fal mózgowych na częstotliwość Alfa. Jest to pasmo aktywności elektrycznej mózgu sprzyjające nie tylko odprężeniu, ale też odkrywaniu pokładów witalności i kreatywności w nas samych. Daje dostęp do raczej ożywiającego niż usypiającego spokoju. Wiele osób mówi o wrażeniu dotknięcia wewnętrznej ciszy jako efekcie ekspozycji na dźwięki mis i gongów. Z benefitów terapii dźwiękiem można już skorzystać w wielu polskich miastach podczas tzw. kąpieli w dźwiękach czy

18

masażu dźwiękiem. Choć na żywo oddziaływanie drgań jest intensywniej odczuwane, już tu i teraz możesz zapoznać się z ich nietypowym dla europejskiego ucha brzmieniem. Choćby, żeby zobaczyć, czy do ciebie trafia, czy raczej nie. •   Misy tybetańskie: www.youtube.com/watch?v= -ar9vsmFhJU

Posłuchaj muzyki klasycznej Masaru Emoto, zmarły w październiku ubiegłego roku japoński naukowiec, w trakcie swoich 12 - letnich eksperymentów, zobrazował, jak woda zmienia swoją strukturę tak pod wpływem różnych emocji, jak i różnych utworów muzycznych. Ustawił wodę destylowaną między kolumnami, z których puszczał muzykę. Następnie zamroził wodę w temperaturze - 5 stopni i obserwował pod mikroskopem jej strukturę. Okazało się, że pod wpływem muzyki klasycznej woda krystalizowała się w piękne geometryczne wzory, podobne do tych, które uzyskiwano pod wpływem emocji miłości. Odmienny efekt uzyskano natomiast w przypadku ekspozycji na heavy metal

Wnioski? Skoro organizm ludzki składa się w 70 proc. z wody, można zakładać, że dźwięki wokół nas wpływają na strukturę, która nas tworzy. Dr Emoto wystawiał swoją wodę na oddziaływanie muzyki przez godzinę, ale eksperci twierdzą, że już kilka minut słuchania muzyki znanych kompozytorów przyczynia się do lepszej pracy mózgu, układu nerwowego i ogólnego lepszego funkcjonowania. Masz ochotę wypróbować na sobie? Oto utwory z eksperymentu naukowca, która przemieniały wodę w piękne wzory: •   „Pastoralna” Ludwiga van Beethovena www.youtube.com/watch?v=93ftYKKVbkU •   „Aria na strunie G” Johanna Sebastiana Bacha www.youtube.com/watch?v=6yRtWrqxtvQ

lub... znane i lubiane przeboje Jak się okazało, niezwykłe wzory powstawały w wodzie nie tylko za sprawą oddziaływania dziełami muzyki klasycznej. Masaru Emoto przetestował również dźwięki lubianych przebojów, których słuchały i wciąż słuchają tłumy. Jakie kształty tworzyły w wodzie wybrane hity? Ano, równie okazałe. •   „Yesterday” The Beatles www.youtube.com/watch?v=jo505ZyaCbA •   „Imagine” John Lennon www.youtube.com/watch?v=DVg2EJvvlF8 Wniosek: jeśli twoje ulubione utwory, traf chciał, nie należą do kanonu muzyki klasycznej, a poruszają cię czy przynoszą ukojenie, śmiało idź za intuicją.

Dotknij punkty biologicznie aktywne w akupresurze Akupresura, czyli bezigłowa siostra akupunktury, polega na uciskaniu tzw. punktów biologicznie aktywnych. Choć ta metoda leczenia stosowana jest od 5 tysięcy lat, obecność takich punktów dopiero stosunkowo niedawno została potwierdzone przez naszą współczesną, potrzebującą dowodów, naukę. Ustalono, że punkty te odznaczają się odmiennymi właściwościami cieplnymi, elektrycznymi i biochemicznymi niż inne miejsca na ciele. Według najbardziej popularnej z teorii, ich stymulacja poprzez skórę wywołuje impulsy prowadzące do lepszego ukrwienia i odżywienia konkretnych narządów - tłumaczy w książce „Akupresura w praktyce: zestawy punktów na 70 schorzeń” Danuta Popowicz. Autorka przyznaje jednak, że choć teorie akademickie potwierdzają działanie akupresury i akupunktury, wciąż nie potrafią one w pełni wyjaśnić, dlaczego i jak metody te działają. Korzyści? Akupresura jest bezinwazyjna, nie ma skutków ubocznych i w większości przypadków możesz ją wykonać sam gdziekolwiek jesteś, nawet przez ubranie. Jeśli siedzisz w pracy za biurkiem, też możesz z niej skorzystać. Uważa się, że jest szczególnie skuteczna w usuwaniu stresu, zmęczenia i spięć mięśni. Wykorzystuje się ją jako metodę wspomagającą przy depresji, nerwicy i przy dolegliwościach bólowych. Jak zacząć? Na przykład od punktu trzeciego oka, czyli miejsca znajdującego się pomiędzy brwiami, w którym nos styka się z czołem. Przyłóż tam palec środkowy i wskazujący i dociskaj przez minutę lub dwie. Stymulacja tego miejsca ma łagodzić stany depresyjne i przywracać emocjonalną równowagę. Zacznij od delikatnego, powierzchownego ucisku, z czasem miarowo zwiększając jego nasilenie. Nie przekraczaj jednak progu bólu. Źródło: zdrowie.gazeta.pl

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

19


Romantyczna noc sylwestrowa we dwoje

Święta

Sylwester to doskonała okazja na spędzenie czasu z ukochaną osobą i zrobienie razem czegoś romantycznego czego nie robi się na co dzień. Wymarzony wieczór niekoniecznie musi wiązać się z wyjściem. Pozostanie w domu może okazać się najlepszym pomysłem. Ten artykuł pomoże stworzyć plan tej jedynej w roku nocy sylwestrowej, jeśli nie dysponujecie dużą ilością pieniędzy. Należy pamiętać, że najważniejsze w ten wyjątkowy wieczór jest stworzenie romantycznej atmosfery. Wyciągnijcie kilka świec, dawno nie używaną zastawę stołową i przygotujcie dekoracje, a poczujecie moc sylwestrowego nastroju.

Ustal menu sylwestrowe Na początek musisz pomyśleć o wybraniu wyjątkowego dania głównego jako wstępu do Waszego wieczoru. Przy podejmowaniu decyzji jakie danie przyrządzić, pomyśl o ulubionej potrawie swojej drugiej połówki. Możesz właśnie ugotować to co lubi najbardziej. Nie zapomnij o sylwestrowym deserze!

Zrób zakupy Kilka dni wcześniej wybierz się na zakupy w celu zaopatrzenia się w potrzebne składniki. Pamiętaj o kupieniu białego lub delikatnie musującego wina z winogron. Wino jest idealne dla podkreślenia wyjątkowej atmosfery. Można znaleźć naprawdę dobre wino w niskiej cenie – zazwyczaj ok. kilkunastu złotych.

Romantyczna atmosfera Zapal kilka świec. Wyjmij poduszki i koce i ułóż na kanapie. Spędź Sylwestra we dwoje, przytul w ciepłym i wygodnym miejscu w domu i poczujcie się jak na randce. Potraktuj tego Sylwestra jako wspólne przedsięwzięcie, zawierające kilka niespodzianek, dzięki którym twój partner poczuje się wyjątkowo.

Odpowiednio zaplanuj swoją kolację Kiedy zbliża się już Sylwester zaplanuj wystarczająco dużo czasu na przygotowanie tej wspaniałej kolacji. Na ten wieczór wyjmij okazjonalną, porcelanową zastawę, którą z pewnością trzymasz zapomnianą na dnie szafki kuchennej. Udekoruj stół świecami i postaw na nim kieliszki do wina. Wyłącz światła, pozwól aby świece rozświetlały pokój, włącz nastrojo-

wą muzykę i pozostaw ją w tle podczas kolacji. Ciesz się wspólnie spędzonym czasem z swoim ukochanym oraz pyszną potrawą sylwestrową przygotowaną własnoręcznie przez ciebie.

Weź relaksującą kąpiel we dwoje Relaks zapewnić może wspólna kąpiel z bąbelkami lub odprężający pobyt w jacuzzi, jeśli takie posiadacie. Tam powspominacie poprzedni rok i podzielicie się swoimi nadziejami i marzeniami związanymi z nadchodzącym rokiem. Jeśli pozostało wam jeszcze trochę wina, zabierzcie je ze sobą do wanny. Nie zapomnij o postawieniu kilku świec wokół wanny, aby podkreślić nastrój.

Obejrzyjcie wspólnie film

Po kąpieli, lub zamiast, włącznie wyjątkowy film i zasiądźcie na kanapie, wtuleni w siebie, aby go obejrzeć. Wybierz kilka filmów, które oboje z chęcią obejrzycie. Jeśli nie możecie dojść do kompromisu odnośnie tego jaki film będzie cieszyć was oboje, wybierz dwa filmy: jeden dla ciebie, jeden dla partnera. Obejrzyjcie dwa, aby obie strony były zadowolone. Dobrym rozwiązaniem jest również sięgnięcie po Wasz wspólny, ulubiony  film na blu-ray  lub DVD. Można również wybrać serię filmów, takie jak trylogia „Ojca Chrzestnego” lub „Władca Pierścieni”, składającą się z trzech filmów, które można oglądać jeden po drugim.

Sylwester ze znajomymi

Sylwester to niewątpliwie wyjątkowa noc w roku. Podczas niej nikt nie chce się nudzić: wszyscy chcą się bawić do białego rana. Co zrobić, by znajomi, których zaprosiliśmy do siebie nie wyszli w połowie imprezy? Jakie atrakcje im przygotować, żeby zapamiętali tę noc na długo? Przebierzmy się!

Jeśli twoi znajomi są otwarci i potrafią się bawić świetnym pomysłem będzie przebierany Sylwester. Wymyślcie jeden temat główny: postać z filmu, ikony popkultury, kultura orientu… pomysłów będzie tyle, ile osób zapytacie, także jest w czym wybierać. Spośród nich wybierzcie jeden, powiedzcie gościom i czekajcie aż przyjdą przebrani. Możecie też udekorować mieszkanie tak, żeby

współgrało z gośćmi. Podczas imprezy głosujcie na najlepiej przebraną osobę, która otrzyma później zaszczytny tytuł Króla lub Królowej Balu. Podczas imprezy róbcie mnóstwo zdjęć, żebyście mogli kiedyś wrócić pamięcią do tej „najlepszej imprezy sylwestrowej”.

Śpiewać każdy może… … czasem lepiej, lub trochę gorzej. W Sylwestra każdy umie śpiewać!

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

23


Święta Zorganizujcie więc u siebie karaoke. W internecie znajdziecie setki piosenek z podstawionym tekstem. Lista zależy od umiejętności waszych gości. Żeby było śmieszniej wybierzcie piosenki w różnych językach. Śpiewanie angielskiego rapu może okazać się zabawne dla kogoś kto zna angielski, ale nie może sobie poradzić z szybkim wymawianiem słów. Mikrofony można zrobić z kartonu i pamiętajcie, żeby dla zwycięzcy karaoke przygotować jakąś specjalną nagrodę czy dyplom „Najlepszego polskiego śpiewaka 2018 roku”.

mi! Możecie naśladować tańczące gwiazdy z ich teledysków, wymyślić własny układ taneczny lub po prostu tańczyć aż do utraty tchu. Imprezy taneczne zawsze kończą się dobrze, a czas do północy minie wam w mgnieniu oka! Zadbajcie tylko o  dobrą sylwestrową muzykę i ruszajcie na parkiet!

Taniec z … Gwiazdami? Czemu nie? Idealna okazja do sprawdzenia jak tańczą twoi znajo-

Moc życzeń Jeśli sądzicie, że petardy są przereklamowane i szukacie czegoś innego, co godnie je zastąpi to idealnym pomysłem będzie puszczenie w niebo lampionów szczęścia. Tradycja przywędrowała do Polski aż z Chin, gdzie wierzono, że tylko marzenia lecące do nieba będą mogły się spełnić. Napiszcie na lampionach swoje ukryte pragnienia, czy zwykłe życzenia noworoczne i poślijcie je w niebo. Zapewnicie swoim znajomym niesamowite i magiczne przeżycia. Lampiony kupicie niedrogo przez internet lub w  specjalnych sklepach. Do fajnego Sylwestra potrzebni są przede wszystkim fajni ludzie. Na swoją listę gości wpiszcie osoby, które znacie i lubicie. Dzięki temu ta noc będzie naprawdę wyjątkowa! Źródło: sylwestrowo.pl

Przetańczyć całą noc

Cała noc na szpilkach… Najpiękniejsza w całym roku, pełna wspaniałych przeżyć, tylko te szpilki… A w zasadzie nie szpilki, tylko stopy, które o sylwestrowej nocy pamiętają jeszcze długo. ""  Małgorzata Januchowska

Ze stopami jest ten kłopot, że zwykle dbamy o nie tylko latem. Wtedy, gdy pora założyć sandały, odkryć pięty i palce. W ruch idą wówczas pilniki, lakiery, peelingi, kremy. Jesienią i zimą tracimy zapał do tych czynności. Do tego długie godziny chodzimy w ciepłych butach przegrzewając stopy , a to im również nie służy. Właśnie dlatego, gdy nadchodzi Sylwester miewamy poważne dylematy – jakie buty założyć, by móc tańczyć przez całą noc. Jak doprowadzić stopy do takiego stanu, by wyglądy dobrze i zniosły całonocne tańce.

Peeling, masaż, parafina Z pomocą przyjdą nam peelingi, parafiny, kremy, masaże. Parafina zawiera dużą ilość naturalnych substancji natłuszczających. Rozgrzana i płynna stanowi doskonały środek kosmetyczny. Wygładza, nawilża i ujędrnia skórę, sprawia, że nałożone na nią preparaty są skuteczniejsze, głębiej penetrują skórę lepiej ją odżywiając. Kąpiel parafinowa jest więc doskonałym zabiegiem regenerującym i wygładzającym szorstką skórę stóp, jednocześnie zapobiegającym jej ponownemu wysuszeniu. Wstępem do niego jest peeling, który pozwoli usunąć stary, zrogowaciały naskórek.

24

Następnym etapem zabiegu może być masaż. Potem w skórę wetrzeć należy balsam, a następnie zanurzyć stopy na kilka minut w ciepłej parafinie. Można ten proces powtórzyć nawet kilkakrotnie, za każdym razem podnosząc temperaturę parafiny. Po kąpieli parafinowej stopy należy trzymać w cieple, dlatego zakłada się na nie grube skarpety, uprzednio owinąwszy je folią. Taki sam zabieg stosuje się i na dłonie, a o nie również warto zadbać przed Sylwestrem, przed ozdobieniem paznokci. Taki zabieg można, choćby w okrojonej formie, wykonać samemu w domu lub wybrać się do kosmetyczki. To drugie rozwiązanie może okazać się lepsze, jeśli mamy wrastające paznokcie, odciski lub inne problemy skórne, z którymi kosmetyczka doskonale sobie poradzi. - Wiele pań ma i inne problemy. Z grzybicą, brodawkami – mówi Barbara Lietz, właścicielka gabinetu kosmetycznego w podbydgoskim Osielsku. – Męczą się z nimi latami, bardzo się tego wstydzą, ale nie robią nic, by wyleczyć stopy. A takie zmiany, pogrubiały naskórek, mogą skutecznie zepsuć zabawę, bo uwierają w bucie, gniotą. Również zbyt ciasne lub złe dopasowane buty mogą odebrać chęć do tańca, doprowadzić do bolesnych otarć. Nie będzie nam też przyjemnie w butach ze sztucznych materiałów, w których stopa zacznie się pocić i będzie nieświeżo pachnieć.

Wygodne buty

•   Rozchodź buty nawet na dzień przed imprezą. Jeśli planujesz tańczyć w nowych butach, pozwól stopie się z nimi oswoić. Wystarczy, że codziennie będziesz chodzić w domu w nowych butach, a już po kilku kwadransach lekko się rozejdą, a stopa będzie czuć się w nich komfortowo. •   Włóż do buta wkładkę (higieniczną). W sklepach obuwniczych czy drogeriach dostępne są żelowe wkładki do butów. Umieszcza się je pod poduszki stóp co pozwala chronić je przed otarciami i ześlizgiwaniem się stopy w dół. Jeśli nie zdążysz kupić takiej specjalnej wkładki użyj intymnej wkładki higienicznej. Wytnij kształt dopasowany do buta i przyklej do podeszwy w miejscu, gdzie nosząc szpilki skupiony jest ciężar ciała. Jest to właśnie poduszka śródstopia i gotowe! •   Unieś stopy do góry. Kilka kwadransów przed wyjściem na przyjęcie połóż się z nogami uniesionymi powyżej tułowia. Ten trik sprawi, że nogi odpoczną, poprawi się krążenie i zredukują się obrzęki nóg. •   Ćwicz stopy jeśli czujesz nadmierny ucisk. Jeśli jesteś akurat w toalecie podczas przyjęcia wykorzystaj ten czas, aby stopy trochę odpoczęły. Usiądź wygodnie, zdejmij szpilki i poruszaj stopami w stawie skokowym w górę i w dół. Narysuj w powietrzu stopami kilka kółek. Po takiej gimnastyce stopy są gotowe do kolejnych tanecznych podbojów na parkiecie. Źródło: swiat-zdrowia.pl

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Taniec pomaga radzić sobie z niepokojem Święta

W dzisiejszym artykule opowiemy Ci o tym, dlaczego taniec jest doskonałym sposobem na rozładowanie negatywnych emocji i na lepsze samopoczucie. Ćwiczenia fizyczne poprawiają nasze samopoczucie. Gdy wprawiamy nasze ciało w ruch, nasz mózg wydziela serotoninę, hormon bezpośrednio powiązany z naszym samopoczuciem. Co więcej, wydzielamy też endorfiny, substancje chemiczne zapewniające uczucie spełnienia i zadowolenia. Dlatego też zaleca się taniec jeśli dolega nam stres, niepokój lub uczucie zniechęcenia. Nie wszyscy jednak mają predyspozycje do uprawiania sportu. Niektórzy uważają go za zajęcie nudne. Innym trudno jest uprawiać sport lub zwyczajnie brakuje im motywacji aby zacząć się ruszać. W takim przypadku taniec może być najbardziej zalecaną opcją. Jak się okazuje, badania dowodzą, że taniec pomaga radzić sobie z niepokojem. Co więcej, przynosi ulgę w napięciu fizycznym jakie zwykle towarzyszy temu stanowi umysłu. Dla wielu osób taniec stanowi sposób na poczucie ulgi. Jest to też sposób na wyrażenie siebie i prawdziwe schronienie. Taniec może być zajęciem zabawnym a jednocześnie stanowić wyzwanie, Dlatego właśnie jest idealny dla tych wszystkich osób, które chcą się nieco rozerwać i skupić się na czymś pozytywnym. Co więcej, wśród licznych korzyści wymienić można zwiększenie poziomu kreatywności. Liczne badania dowodzą, że ciało wywiera silny wpływ na nasz umysł. Wziąwszy zatem pod uwagę, że ciało porusza się podczas gdy tańczymy, możemy powiedzieć, że taniec pomaga radzić sobie z niepokojem i innymi emocjami, które pojawiają się w pewnych etapach naszego życia. Opowiemy Ci o tym nieco więcej. Taniec pomaga radzić sobie z niepokojem ponieważ umożliwia nam wyrażanie swoich emocji na poziomie ciała. Skupiając się w pełni na teraźniejszości, możemy uwolnić się od zmartwień

Taniec pomaga zjednoczyć ciało i emocje Taniec stanowi dla nas źródło licznych korzyści, zarówno na poziomie fizycznym jak i umysłowym. Mo-

że nam to pomóc lepiej stawiać czoła codziennym zajęciom. Co więcej, czynność ta stanowi potężne narzędzie w uzewnętrznianiu uczuć poprzez ruch. Pozwala nam to połączyć się z tym, co czujemy i umożliwia wyrażenie emocji. Okazuje się, że spośród tak wielu istniejących rodzajów tańca, niektóre działają bardziej terapeutycznie niż inne. Pewne badanie na przykład dowiodło, że tango jest doskonałe dla osób ze zdiagnozowaną depresją i chorobą Parkinsona.

Co więcej, tańczenie upraszcza nasz sposób myślenia. Nasze myśli uspokajają się, a niektóre z nich nawet całkiem znikają. Wszystko to dlatego, że całą naszą uwagę skupiamy na ruchu. W taki właśnie sposób taniec pomaga radzić sobie z niepokojem. Odwraca naszą uwagę od bodźców wywołujących u nas poczucie zagrożenia. Badania, których przeprowadzaniem zajmował się Peter Lovaat dowiodły, że tańczenie ułatwia mózgowi stworzenie nowych ścieżek myślowych i połączeń nerwowych. „Gdy tańczę, nie mogę osądzać. Nie mogę nienawidzić, nie mogę odłączyć się od życia. Jedyne, co mogę to być radosnym i spójnym. Dlatego właśnie tańczę.”- Hans Boss

Korzyści psychologiczne

W dalszej części artykułu opowiemy Ci jakie korzyści psychologiczne płyną z tańca oraz w jaki sposób czynność ta może nam pomóc radzić sobie z niepokojem i zmniejszać go. Pomaga się połączyć Zajęcie to pomaga nam połączyć się z naszym wnętrzem. Zapewnia nam możliwość lepszego poznania siebie poprzez język ciała. Skutecznie budzi też nasze uczucia i emocje. W taki sposób możemy połączyć się z tłumionym przez nas wewnętrznym niepokojem i wyrazić go. To z kolei wspomoże nasze radzenie sobie z emocjami. Co więcej, pomaga również połączyć się z innymi – zwłaszcza jeśli praktykujemy taniec zespołowy lub w parze. Poprawia nastrój Gdy tańczymy, nasz umysł ma szansę uwolnić się od lęków i zmartwień. To z kolei poprawia nasz nastrój. Dlatego też jest to zajęcie zalecane osobom, którym doskwiera uczucie osamotnienia oraz stres i niepokój. Rozwija koncentrację Zajęcie to wymaga od nas skupienia, ponieważ każdy ruch wymaga precyzji. Jest to jeden z głównych powodów, dla których tańczenie uwalnia nas od zmartwień. Musimy bowiem w pełni skupić się na tym, co tu i teraz, na teraźniejszości. Wzmacnia poczucie własnej wartości Gdy zaczynasz tańczyć, jedyną opcją jaką masz jest wykazanie się cierpliwością i zwiększanie swoich umiejętności z biegiem czasu. W konsekwencji, gdy uświadamiasz sobie, że Twój poziom się poprawia i nabywasz nowych umiejętności, co z kolei zwiększa poziom Twojej pewności siebie. Co więcej, aktywność ta zwiększa również poziom naszej energii. Jeżeli będziemy tańczyć regularnie, zauważymy, że zwiększa się nasza wytrzymałość fizyczna. Co za tym idzie – nasze ciało będzie znacznie bardziej wyćwiczone. To z kolei wywrze bezpośredni wpływ na nasze samopoczucie.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

25


Taniec w walce ze starzeniem się mózgu Święta

Jednym z najskuteczniejszych sposobów zwalczania starzenia się mózgu jest taniec. To prawda – oprócz tego, że jest świetnym ćwiczeniem dla ciała, taniec wpływa również doskonale na Twój umysł. To niesamowity, zabawny sposób na zachowanie aktywności i elastyczności mózgu. Wiek nie ma tutaj znaczenia. Taniec jest jednym z najlepszych sposobów utrzymywania równowagi między ciałem i umysłem na idealnym poziomie. Co więcej, aktywność fizyczna w ogóle (a szczególnie taniec) może pomóc w odwróceniu oznak starzenia się mózgu w późniejszych etapach życia. „Istnieją skróty do szczęścia, a taniec jest jednym z nich!” -Vicki Baum W miarę jak będziesz się starzeć, w mózgu zaczną zachodzić zmiany. Obejmują one zmniejszenie tkanki mózgowej, zmniejszenie przepływu krwi i mniejszą komunikację między komórkami mózgu. Wszystkie te zmiany mogą zacząć ingerować w twoje zdolności poznawcze, szczególnie w naukę i pamięć. Wiele badań sugeruje, że aktywność fizyczna w wieku dorosłym może pomóc spowolnić pogorszenie funkcji poznawczych związane ze starzeniem się. W badaniach opublikowanych w czasopiśmie Neurology znaleziono bezpośrednie powiązanie między regularnymi umiarkowanymi lub intensywnymi ćwiczeniami fizycznymi a wolniejszym spadkiem pamięci i zdolności umysłowych u osób w wieku powyżej 50 lat. Ale regularne, umiarkowane i intensywne ćwiczenia nie są dla wszystkich. Szczególnie jeśli chodzi o osoby w wieku powyżej 50 lat. Dobrą wiadomością jest to, że istnieją skuteczne sposoby ćwiczeń i walki ze starzeniem się mózgu, co nie oznacza chodzenia na siłownię lub założenia butów do biegania. Taniec jest jednym z nich. A przynajmniej tak twierdzą naukowcu w nowym badaniu opublikowanym w magazynie Frontiers in Human Neuroscience.

Wpływ tańca na hipokamp W badaniu, o którym właśnie wspomnieliśmy wzięły udział 52 zdrowe osoby w wieku od 63 do 80 lat. Każdy uczestnik został losowo przydzielony do jednej z dwóch możliwych grup na okres 18 miesięcy. Jedna grupa musiała brać udział w 90-minutowej lekcji tańca co tydzień przez 18 miesięcy, a druga grupa brała udział w 90 minutach treningu siłowego i wytrzymałościowego co tydzień. Warto podkreślić, że między grupami istniały także inne różnice. Grupa ta-

26

neczna nauczyła się nowych tańców. Podczas gdy grupa od treningu siłowego i wytrzymałościowego przez cały czas wykonywała te same czynności. Grupa taneczna nieustannie zmieniała swoje treningi. Co dwa tygodnie zmieniały się więc kroki, pozycje ramion, formacje, szybkość i rytm tak, aby uczestnicy mogli doświadczyć ciągłego uczenia się. Zarówno na początku, jak i na końcu badania (po 18 miesiącach) wykonano dla każdego uczestnika skany MRI. Przeprowadzono także test organizacji sensorycznej, aby ocenić równowagę każdego uczestnika przed i po badaniu. Naukowcy odkryli, że obie grupy wykazały wzrost wielkości hipokampa. Ale ten wzrost był większy dla grupy tanecznej. Tylko ludzie z grupy tanecznej wykazywali wzrost połączeń neuronowych w obwodzie trójsynaptycznym hipokampu, który jest częścią mózgu związaną z uczeniem się, pamięcią i emocjami. Jest to również część mózgu, która ma największy wpływ na zmiany związane ze starzeniem.

Stereotypy dotyczące seniorów W Polsce nadal pokutuj stereotyp, że przeciętny emeryt to osoba niedołężna, zamknięta w domu, zajmująca się przede wszystkim opieką nad wnukami lub praktykami religijnymi. Tymczasem seniorzy – osoby w wieku powyżej 55. roku życia – stanowią coraz liczniejszą kategorię społeczną w naszym kraju. Zmienia się też ich styl życia. Polscy seniorzy nie chcą być dłużej spychani na margines społeczeństwa, są gotowi do prowadzenia aktywnego i twórczego życia. Wychodzą z domów i poszukują nowych form spędzania wolnego czasu. Hitem stały się Uniwersytety Trzeciego Wieku. Powolnej zmianie ulega również społeczna postawa wobec starości. Coraz więcej osób deklaruje swoją życzliwość wobec osób starszych (79%) i gotowość do pomagania im. Jednak sami seniorzy wskazują, że pomocy tej nie otrzymują w wystarczającym stopniu. Deklaracje „młodszej większości” rozmijają się zatem z praktyką. To chyba przede wszystkim dlatego seniorzy chcą zacho-

wać sprawność i samowystarczalność do ostatnich lat życia i poszukują sposobów na aktywną starość (obawiają się bowiem uzależnienia od innych, bezradności, samotności). Taniec wpływa pozytywnie nie tylko na układ ruchowy, ale i na cały organizm, a w szczególności na układ krążenia, oddechowy, nerwowy, pokarmowy oraz na przemianę materii. Dotlenia wszystkie komórki ciała, poprawia krążenie krwi i elastyczność stawów, wzmaga pracę jelit i zwiększa wydolność płuc. Wyrabia koordynację ruchów oraz kształci wyobraźnię i pamięć ruchową.

Świetne ćwiczenie dla osób starszych Na tej podstawie badacze stworzyli teorię, że proces ciągłego uczenia się, który był częścią klasy tańca, może tłumaczyć dodatkowe korzyści. W rzeczywistości odkryli, że taniec prowadzi również do lepszych wyników, jeśli chodzi o równowagę. Okazało się, że grupa od trening siłowego i wytrzymałościowego nie wykazała takiego samego postępu. Naukowcy odkryli także, że grupa, która tańczyła przez 18 miesięcy, wykazała wzrost w określonych częściach hipokampu, których nie miała druga grupa. Może to również oznaczać, że oprócz dobrego stanu fizycznego istnieją inne czynniki związane z tańcem, które prowadzą do zmian w wielkości hipokampu. Dlatego doszli do wniosku, że większa ilość wyzwań związanych z programem tańca, w szczególności stymulacja poznawcza i czuciowo-ruchowa, spowodowały dodatkowe zmiany w wielkości ich hipokampa, oprócz zmian wynikających z fizycznych umiejętności. Naukowcy wskazali również, że aktywność fizyczna jest jednym z najważniejszych czynników stylu życia, które mogą pomóc zachować zdrowie i niezależność tak długo, jak to możliwe. Dzieje się tak dlatego, że może pomóc w przeciwdziałaniu wielu czynnikom ryzyka i spowolnieniu zanikom pamięci związanych z wiekiem. Taniec może więc być potężnym narzędziem do wykorzystania, aby dać Twojemu ciału i umysłowi nowe wyzwania, szczególnie w starszym wieku.

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Święta z najlepszym przyjacielem człowieka

Zwierzaki

Psy na stałe już wpisały się w nasze życia. Towarzyszą nam na każdym kroku. Na codzien i od swieta. Ale czy wiemy o nich wszystko? Czekolada jest trucizną dla psa! Zawarta w czekoladzie teobromina jest trucizną dla psa. Dwie tabliczki czarnej czekolady mogą spowodować śmierć ważącego 25 kilogramów psa. Zjedzona w mniejszych ilościach wywołuje wymioty i drgawki. W takich przypadkach wskazany jest szybki kontakt z weterynarzem. Ludziom teobromina nie szkodzi. Spożywana przez ludzi w nadmiarze może powodować uzależnienie podobne jak w przypadku kofeiny.Spożycie zbyt dużej dawki teobrominy lub też zaniechanie czynności odtruwających może doprowadzić do śmierci zwierzęcia.Zawartość substancji trującej: •   gorzka czekolada – 14g teobrominy/kg •   mleczna czekolada – 5 g/kg Ze wszystkich produktów spożywczych najwięcej teobrominy zawiera sypkie kakao oraz kuwertura cukiernicza, najmniej nadziewane cukierki czekoladowe. W ziarnach kakaowca teobromina występuje w ilości około 1,2 % masyJeśli więc istnieje podejrzenie, że nasz pupil spożył znaczną ilość toksycznych dla niego substancji, należy niezwłocznie udać się po pomoc do przychodni weterynaryjnej

Zatrucie rodzynkami u psa jest zabójcze Toksyczna dawka rodzynek wynosi 11,5 grama (kilkanaście sztuk) rodzynek na 1 kg masy ciała. Także świeże winogrona stanowią zagrożenie dla życia i zdrowia psów (toksyczna dawka to 30 g/kg masy ciała). Trujące są odmiany zarówno pestkowe jak i bezpestkowe, kupne lub z własnej hodowli, także wytłoki z winnic. Nie zidentyfikowano jeszcze w winogronach i ich przetworach substancji odpowiedzialnej za zatruwanie psich organizmów. Co zastanawiające, niektóre zwierzęta zachowują się tak, jakby spożywanie rodzynek i winogron nie miało na ich organizm żadnego wpływu. Amerykańscy naukowcy, badający wpływ wspomnianych produktów na zdrowie naszych pupili przestrzegają jednak przed podawaniem nawet najmniejszych ich ilości psom. Nie wiadomo bowiem, czy ich wpływ się nie sumuje.

Pierwsze objawy to zapalenie żołądka i jelit, wymioty, biegunka, bóle brzucha, utrata apetytu, obecność w kale lub wymiocinach częściowo strawionych rodzynek. Mogą one wystąpić w kilka godzin po spożyciu. Kolejne skutki to apatia, osłabienie. Zatrucie rodzynkami prowadzi w dalszej perspektywie do ostrej niewydolności nerek, nawet do bezmoczu. Badanie krwi na tym etapie wykazuje wysokie stężenie azotu mocznikowego, wapnia, fosforu i kreatyniny. Sekcja zwierząt zmarłych w wyniku zatrucia suszonymi owocami wykazywała bardzo zaawansowane zwapnienia kanalików nerkowych, a także obecność niezidentyfikowanego, brązowego pigmentu w komórkach nabłonka nerek. Jeśli pies zje dużą ilość rodzynek, konieczna jest natychmiastowa interwencja lekarza weterynarii. Od niej może zależeć nie tylko zdrowie, ale i życie naszego pupila.

Czy gwiazda betlejemska jest toksyczna dla psów i kotów? Gwiazda betlejemska to inaczej poinsecja lub wilczomlecz piękny, należy do rodziny wilczomleczowatych (Euphorbiaceae), liczącej około 2 tys. gatunków. Gwiazda Betlejemska to popularna roślina w okresie bożonarodzeniowym. Chociaż ma bardzo zła reputację to rośliny poinsettia (Euphorbia pulcherrima) są tylko lekko toksyczne dla kotów i psów. Substancje szkodliwe Niebezpieczny jest mleczno-biały sok, który zawiera gwiazda betlejemska w swoich tkankach podobnie zresztą jak wszystkie inne wilczomlecze. Sok ten zawiera w swoim składzie kwas euforbinowy, euforbinę i związki cyjanogenne. Związki te mogą boleśnie poparzyć skórę, wywołać zapalenie skóry, czy nawet oślepić czasowo jeśli dostaną się do oka. Trujące soki znajdują się zarówno w korzeniu, liściach i łodygach gwiazdy betlejemskiej. Natomiast podziwiane przez nas, wybarwiające się na czerwono nas liście przykwiatowe swój kolor zawdzięczają barwnikom należącym do antocyjanin. Jak wspomniałam działanie trujące poisencji jest znacznie przesadzone. Oznaki zatrucia Mogą występować łagodne wymioty, ślinotok lub rzadziej biegunka.

Jeśli mleczny sok dostanie się na skórę może pojawić się jaj podrażnienie objawiające się zaczerwienieniem, obrzękiem i swędzeniem. Przy dostaniu się do oka może powodować łagodne zapalenie spojówek tzw. „czerwone oko” jak objaw stanu zapalnego. Objawy są najczęściej samoograniczające się i na ogół nie wymagają leczenia, chyba że są ciężkie. Antidotum i leczenie Nie ma antidotum na zatrucie poinsettią. Ze względu na niski poziom toksyczności leczenie medyczne rzadko jest konieczne, o ile objawy kliniczne nie są poważne. Inne rośliny, o które trzeba się bardziej martwić Dużo bardziej niebezpieczne są lilie, ostrokrzew lub jemioła.

Psie nosy Psie nosy zamarzają w czasie zimy? Zdrowe psy powinny mieć zawsze wilgotne nosy. Czy to jest niebezpieczeństwo czasie dużego mrozu? Czy nos może zamarznąć? Otóż, nie! Nos jest najbardziej ogrzewaną częścią ciała Twojego psa. A zatem mokry nos psa nigdy nie zamarznie, gdyż jego organizm ciągle dostarcza w to miejsce ciepło Jak pies czuje? Coś, co ludzie nazywają „czuciem strachu”, to również węch. To za pomocą umieszczonego na końcu nosa zwoju Gruenberga, zwierzę z dużym wyprzedzeniem odbiera feromony alarmujące o niebezpieczeństwie. Psy pracują w szpitalu z dziećmi z oddziałów onkologicznych, w przedszkolach czy szkołach z dziećmi zdrowymi, osobami starszymi czy dziećmi niepełnosprawnymi, a także w zajęciach w ośrodkach specjalistycznych. Na całym świecie powstało wiele prac naukowych dotyczących dogoterapii. Specjaliści przekonują, że to, że psy wyczuwają u ludzi stany zagrażające ich życiu, również ma związek z ich węchem. Dzięki niemu czują i zapamiętują zapach wydzielany przez człowieka, który jednocześnie kojarzy im się z nerwowymi sytuacjami w ich życiu. Za pomocą węchu są w stanie np. wyczuć zbliżający się napad epilepsji Źródło: mokrenosy.pl

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

27


Sylwestrowy hałas jak chronić zwierzęta Zwierzaki

Dla nas powód do radości i świętowania, dla psa czy kota powód do nerwów i ogromnego strachu- Sylwester zbliża się wielkimi krokami. Nadchodzący Nowy Rok i huczne go obchodzenie mogą przysporzyć naszym pupilom niemało stresów. ""  Ewa Kapelusz

Sztuczne ognie, petardy czy fajerwerki mogą napędzić naszemu psu czy kotu niezłego stracha, a nawet spowodować atak paniki. Ponieważ hałasu wyeliminować się nie da, postarajmy się pomóc zwierzęciu przeżyć ten „głośny” dzień w jak największym spokoju i ciszy. Słuch jest jednym z najważniejszych zmysłów u zwierząt, pozwala precyzyjnie lokalizować źródło dźwięku, wyłapywać tony niesłyszalne dla ludzi i doskonale się orientować skąd nabiegają. Między innymi dzięki słuchowi zwierzęta wyszukują ofiarę, jak również udaje im się uniknąć zagrożenia. Nasze domowe pupile, mimo że nie muszą polować, mają doskonale rozwinięty, o wiele bardziej czuły słuch niż my- ludzie. Doskonale słyszą koty, a ich uszy są w stanie precyzyjnie wyłapać skąd dobiega głos dzięki wielu mięśniom, którymi mruczki poruszają w różnych kierunkach. Czułe uszy kota usłyszą cichutką mysz, czy skradającego się psa, co dopiero głośne petardy. Także psi słuch jest bardzo czuły, tak jak kot pies odbiera niesłyszalne dla nas dźwięki. Górna granica częstotliwości fal, jakie odbiera pies dochodzi do 40000 drgań na sekundę (dla człowieka wynosi 20000 drgań na sekundę). Dzięki temu nasz czworonóg odróżnia nasze kroki na schodach od wielu innych, a także wie, że się zbliżamy- już wtedy, gdy parkujemy auto pod domem. Dźwięki o dużym natężeniu są zatem dla psa bardzo nieprzyjemne, a nawet mogą być szkodliwe. Uznaje się wręcz, że do psa powinno się mówić cicho, a żadna nagana czy polecenie nie powinny być wydawane podniesionym głosem. Jeżeli zdamy sobie z tego sprawę, łatwiej nam będzie zrozumieć, dlaczego naszego kota przerażają noworoczne odgłosy, a pies w ten jeden dzień w roku za nic nie chce wyjść z domu. Typowymi przejawami strachu przed hałasem jest chowanie się, ziajanie psów, niepokój, drżenie, chodzenie krok w krok za opiekunem. Dopóki huk nie ustanie, stresu nie wyeliminujemy- postarajmy się zatem go zmniejszyć najbardziej jak to możliwe.

Nie puszczajmy ze smyczy na spacerach 31 grudnia fajerwerki rozbrzmiewają już od rana, a ponieważ pod ich wpływem spłoszony pies może nam uciec,

28

bezpieczniej wyprowadzać go na smyczy. Unikajmy zatem miejsc, w których pies może stać się bezpośrednim świadkiem wybuchu petard. Na wszelki wypadek zaopatrzmy „czterołapa” w adresówkę przy obroży, a na spacer wybierajmy miejsca ustronne, niezbyt daleko od domu, takie, które pies dobrze zna. Jeżeli pies za nic nie da się namówić na wyjście z domu, nie zabierajmy go na spacer na siłę. Zwierzęta są w stanie długo wytrzymać bez załatwiania potrzeb fizjologicznych, zatem wyciąganie przerażonego hukami psiaka na przymusowe „siku” naprawdę nie jest konieczne.

Nie wyciągajmy kota ze skrytki Przestraszone koty bardzo często chowają się albo w meblach, albo w tapczanie, a nawet w łazience. Nie wyciągajmy ich na siłę. Jeżeli zwierzęciu nic nie zagraża, niech sam znajdzie sobie ukrycie, gdzie czuje się najbezpieczniej. Podobnie z psem- jeżeli wybrał na miejsce odpoczynku jakiś nietypowy „kąt”, nie wywabiajmy go stamtąd, psy lubią ukryć się w pomieszczeniu bez okien, ciemnym, jak najbardziej wytłumionym, stąd bardzo często chowają się w toalecie. Jeśli nasz zwierzak boi się nie tylko huku ale i błysków, postarajmy się zasłonić okna.

Zachowujmy się spokojnie i naturalnie Jak wiadomo, nasz nastrój udziela się naszym podopiecznym, a nerwy są wyczuwane natychmiast, starajmy się zachowywać spokojnie i „jak gdyby nigdy nic”. Mówmy do psa czy kota spokojnym, opanowanym, cichym głosem, poklepujmy go dodając otuchy, ale nie zabiegajmy na siłę o kontakt z nim. Jeżeli zwierzak znalazł sobie ustronne miejsce, niech tam pozostanie. Zachowanie właścicieli nie powinno różnić się od tego na co dzień, aby nie utwierdzać czworonoga w przekonaniu, że coś się dzieje.

Nie zostawiajmy samego w domu Opiekunowie zwierząt, które denerwują się podczas Nowego Roku, nie powinni pozostawiać ich samych w domu. Gdy

zwierzak trzęsie się, chowa za łóżkiem, nerwowo skomle czy miauczy, zrezygnujmy z wyjścia na imprezę. Obecność właściciela zwiększa poczucie bezpieczeństwa, uspokaja i relaksuje psa i kota.

Leki uspokajające Gdy nasz pupil denerwuje się tak bardzo, że normalne funkcjonowanie z nim jest zakłócone, warto zastanowić się nad podaniem farmaceutyków. W celu odpowiedniego dobrania leku wybierzmy się do weterynarza, który dobierze prawidłowy lek i stosownie do masy ciała zwierzęcia ustali jego dawkowanie. Pod żadnym pozorem nie podawajmy psu czy kotu leków dla ludzi, niesie to bowiem ze sobą duże ryzyko uszkodzenia wątroby, zatrucia czy przedawkowania. Warto rozważyć też stosowanie naturalnych środków uspokajających, które pozwolą zwierzakowi zmniejszyć odczuwanie lęku w Sylwestra. W otoczeniu zwierzęcia można zastosować psie lub kocie feromony (działają uspokajająco) w sprayu, dyfuzorze, bądź w obroży i inne naturalne środki, najczęściej w sprayu do rozpylania w okolicy legowiska, czy miejsc często uczęszczanych przez pupila. Natomiast doustnie można podać środki uspokajające zawierające naturalne, bezpieczne składniki np. biopepetydy mleka i L-tryptofan o działaniu łagodzącym stres i zmniejszającym pobudliwość zwierzęcia. Stosowanie takich środków można rozpocząć już kilka dni przed Sylwestrem. Najważniejsze, abyśmy wszelkie działania ingerujące w organizm psa czy kota podejmowali po konsultacji z weterynarzem, wystrzegajmy się działania „na własną rękę”.

Psy podwórzowe Jeżeli nasz czworonóg na co dzień zamieszkuje budę i nie korzysta ze zbyt częstego przebywania w domu, a na noworoczne odgłosy reaguje strachem, zróbmy wyjątek i udostępnijmy mu ciche, ustronne pomieszczenie, które zna i w którym poczuje się bezpiecznie. To samo dotyczy kota, nawet jeżeli na co dzień uwielbia długie, samotne wędrówki- w Sylwestra po prostu zamknijmy go w domu. Nie karćmy psa za jego zmienione zachowanie, ale również nie litujmy się nad nim. Gdy zwierzak nie ma apetytu, nie zmuszajmy go do jedzenia. Zachowujmy się naturalnie i postępujmy mądrze a z pewnością i my i nasz czworonóg ze spokojem wejdziemy w nowy rok.

źródło: zpazurem.pl

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Przepisy na Wigilię i Boże Narodzenie

Kulinaria

Domowy cukier waniliowy, wiórki pomarańczowe czy chrupiąca posypka orzechowa przydadzą się podczas pieczenia słodkości. A zakwas buraczany to absolutna podstawa tradycyjnego barszczu wigilijnego, a dodatkowo bardzo zdrowy napój.

Zakwas z buraków

Składniki:

•   500 g buraków (waga po obraniu, przed to ok. 600 g) •   3 małe lub 2 duże ząbki czosnku

•   3 małe lub 2 duże liście laurowe •   3 kulki ziela angielskiego •   2 kulki czarnego pieprzu •   1 łyżeczka soli •   500 do 550 ml wody

Przygotowanie:

Przygotowujemy solankę: przegotowujemy wodę i dodajemy sól w proporcji 500 ml wody – 1 łyżeczka soli. Solankę zostawiamy do wystudzenia. Szklane lub kamionkowe naczynie dokładnie myjemy, a następnie wyparzamy. Buraki dokładnie myjemy i obieramy, a następnie kroimy na spore kawałki podobnej wielkości. Obieramy ząbki czosnku. W naczyniu układamy ściśle kilka kawałków buraków, następnie dajemy ząbki czosnku oraz przyprawy i ściśle układamy całą resztę buraków. Przyprawy powinny być w dole naczynia, by nie wypływały na powierzchnię. Całość zalewamy chłodną solanką, tak, by wszystkie buraki były całkowicie przykryte wodą. Przykrywamy gazą lub tkaniną i ewentualnie zabezpieczamy sznurkiem lub gumką. Odstawiamy w ciepłe miejsce na 3 do 10 dni (zależnie od temperatury – im chłodniej tym wolniej). Po kilku dniach zakwas powinien być gotowy. Poznamy po przyjemnym, kwaśnym zapachu kiszonki i ciemnym, intensywnym kolorze. Gotowego zakwasu nie należy dłużej przetrzymywać – należy go zaraz zlać do butelek lub gdy nie mamy czasu, to odstawić do lodówki (by  zatrzymać proces kiszenia) i w wolnej chwili zlać do butelek. Gotowy zakwas przecedzamy i zlewamy do czystych, wyparzonych butelek lub słoików, szczelnie zamykamy i trzymamy w lodówce, aż do momentu użycia.

Barszcz wigilijny z uszkami - na zakwasie

Tradycyjny barszcz czerwony, wigilijny na zakwasie. Mocno esencjonalny, bo przygotowany z dodatkowej, dużej ilości buraków. Podstawa wigilijnego stołu. Barszcz wigilijny podajemy z uszkami, z grzybami lub z krokietami z wegetariańskim nadzieniem, np. Z grzybów lub kapusty z grzybami

Składniki: Barszcz

•   Umyta i obrana włoszczyzna •   Litr zakwasu z buraków •   3-4 ziarna pieprzu •   2 ziarna ziela angielskiego •   Liść laurowy •   Sok z cytryny •   Sól i pieprz •   Cukier

Ciasto na uszka:

•   300 g mąki •   25 g masła •   1 jajko i szczypta soli

Farsz do uszek:

•   400 g suszonych borowików i 1 cebula •   2 łyżki masła •   sól •   pieprz

Przygotowanie:

Gotujemy bulion z włoszczyzny, z liściem laurowym, ziarnami pieprzu i ziela. Doprawiamy solą i odcedzamy. Zakwas stopniowo dolewamy do bulionu, kontrolując cały czas kwaśność barszczu. Doprawiamy go cukrem, solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Robimy uszka. Do mąki wsypujemy sól. W 125 ml wrzątku rozpuszczamy masło. Porcjami wlewamy wodę z masłem do mąki i mieszamy. Potem wbijamy jajko i zagniatamy ciasto. Trzeba je owinąć folią i schłodzić 30 min. Robimy farsz. Grzyby zalewamy 200 ml wody i gotujemy 30 min. Odcedzamy. Bulion grzybowy dodajemy do barszczu. Grzyby miksujemy z podsmażoną na maśle cebulą. Doprawiamy solą i pieprzem. Nakładamy farsz i lepimy uszka. Wrzucamy do wrzątku i gotujemy 3 min od wypłynięcia.

Pierogi z makiem Składniki: Ciasto:

•   500 g mąki •   1 szklanka mleka •   2 jajka

Farsz:

•   1 l mleka •   300 g maku •   100 g pszenicy •   50 g miodu, najlepiej akacjowego •   20 g rodzynek •   20 g posiekanych orzechów włoskich •   20 g cukru pudru

Przygotowanie:

Pszenicę zalewamy wodą. Garnek trzeba przykryć i odstawić w chłodne miejsce na noc. Na drugi dzień gotujemy ją do miękkości. Najczęściej na opakowaniu jest przepis. Mak płuczemy i zalewamy gorącym mlekiem i zagotowujemy.potem odcedzamy i mielimy trzy razy. Pszenicę mieszamy z makiem, miodem, rodzynkami, orzechami i cukrem. Chłodzimy. Robimy ciasto. Mąkę należy wyrobić z jajkami i mlekiem, ciasto cienko rozwałkować i szklanką o ostrych krawędziach wykroić krążki. Następnie nakładamy farsz i zlepiamy krawędzie pierogów. Pierogi partiami wkładamy do wrzącej wody i gotujemy 3 minuty od wypłynięcia. Wykładamy na talerz i posypujemy makiem.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

33


Karp podany w sosie polskim

Kulinaria

Składniki:

Pierogi z kapustą i grzybami Składniki: Ciasto:

•   350 g maki poznańskiej •   170 ml gorącej wody •   1 jajko •   1 łyżka oleju •   3/4 łyżeczki soli

Farsz:

•   500 g kiszonej kapusty •   2 liście laurowe •   5 kulek ziela angielskiego •   1 łyżeczka soli

Przygotowanie:

•   60 g suszonych grzybów (u mnie borowików, mogą być inne leśne) •   1 spora cebula •   30 g masła •   2 łyżeczki soli (lub więcej) •   1/2 łyżeczki  pieprzu (lub więcej)

Do podania:

•   Cebula •   Masło

Grzyby zalać gorącą wodą, tylko do przykrycia i zostawić na kilka godzin, a najlepiej na całą noc, do namoczenia Grzyby, w wodzie, w której były moczone, postawić na ogień i gotować przez ok. 20 do 30  min., lub do momentu gdy będą miękkie. Zostawić do lekkiego przestygnięcia Kapustę zalać wodą, tylko do przykrycia. Dodać 1 łyżeczkę soli, liście laurowe, ziele angielskie i gotować do momentu, aż kapusta będzie miękka – tj przez minimum 40 min. Do godziny. Zostawić do lekkiego przestygnięcia. Jeśli kapusta jest bardzo kwaśna to przepłukać ją letnią wodą Grzyby odcisnąć z wywaru (wywar można zachować np. Do barszczu wigilijnego), wyłożyć na deskę do krojenia i bardzo drobno posiekać Odcisnąć z wody kapustę, wyłożyć na deskę do krojenia i bardzo drobno posiekać Cebulę obrać, pokroić bardzo drobno, a następnie podsmażyć na maśle, aż do lekkiego zezłocenia Poszatkowane kapustę, grzyby, podsmażoną cebulę oraz sól i pieprz, umieścić w misce i dobrze wymieszać Mąkę zalać gorącą wodą i odstawić na 3 min. Dodać pozostałe składniki i długo wyrabiać ciasto, aż będzie elastyczne Ciasto podzielić na 3 części – gdy pracujemy z częścią ciasta, pozostałe przykryć ściereczką by nie wysychały Ciasto wałkować cienko, na ok. 2 mm, wykrawać koła i napełniać nadzieniem, szczelnie zaklejając. Ja robię to pierogownicą. Pierogi wrzucić na osolony wrzątek. Gotować 2 minuty od wypłynięcia, a następnie odcedzić Cebulę pokroić w piórka i podsmażyć na maśle na złoto Pierogi podawać z podsmażoną cebulą. Można je podawać tylko ugotowane, albo dodatkowo podsmażyć na maśle, by były rumiane, z chrupiąca skórką

Składniki:

•   1 główka kapusty włoskiej •   trochę wody •   30 g masła •   1 i 1/2 łyżeczki soli

Sos:

•   150 ml bulionu

Przygotowanie:

•   75 g piernika •   40 g masła •   40 g mąki pszennej •   1 kieliszek czerwonego wytrawnego wina •   Po garści rodzynek i migdałów •   Sok z cytryny •   Cukier i sól

Karpia patroszymy i pozbawiamy łusek. Następnie gotujemy go 10 minut na małym ogniu w bulionie warzywnym z dodatkiem liści laurowych, ziela, cebuli i czosnku. Wyjmujemy go i odstawiamy. Przygotowujemy sos. Na maśle delikatnie rumienimy mąkę i zalewamy bulionem. Gotujemy na małym ogniu, delikatnie mieszając. Dodajemy kieliszek czerwonego wina i piernik. Doprawiamy całość łyżeczką cukru i odrobiną soku z cytryny oraz solą do smaku. Piernik powinien się rozpaść i wmieszać w sos. Na koniec dodajemy rodzynki i migdały. Karpia układamy w żaroodpornym naczyniu. Zalewamy sosem i pieczemy 20 minut w temp. 180 st. C.

Kulebiak z dorszem pieczonym Składniki:

•   300 g ciasta francuskiego •   200 g marynowanego w pieprzu i soli i upieczonego dorsza bez skóry •   180 g kiszonej kapusty •   starta na grubych oczkach włoszczyzna •   1 cebula

•   1 jajko •   kilka suszonych grzybów •   2 łyżki oleju rzepakowego •   1 łyżeczka pieprzu ziołowego •   2-3 ziarna pieprzu •   2 ziarna ziela angielskiego •   liść laurowy •   sól

Przygotowanie:

Grzyby płuczemy i namaczamy w wodzie, potem gotujemy. Gdy wystygną, kroimy je w paski. Podsmażamy na oleju z pokrojoną w kostkę cebulą. Kapustę szatkujemy. Zalewamy wywarem z grzybów i gotujemy ok. 30 minut z włoszczyzną i przyprawami. Pod koniec solimy, dodajemy grzyby i pieprz ziołowy. Ciasto francuskie rozwałkowujemy i układamy na blasze wyłożonej pergaminem. Na cieście rozkładamy odsączoną kapustę z grzybami i kawałki dorsza. Całość zawijamy, smarujemy roztrzepanym jajkiem i delikatnie nakłuwamy. Pieczemy ok. 30 minut w temp. 200 st. C.

Kapusta włoska z żurawiną Przygotowanie:

•   1/2 łyżeczki pieprzu •   50 g żurawiny suszonej •   na koniec 1 łyżeczka masła do podania

Kapustę gotujemy w minimalnej ilości wody, przez krótki czas – dzięki temu jest jędrna i zachowuje swój zielony kolor. Najlepsza jest na świeżo, dlatego warto przygotować ją przed podaniem i nie zostawiać do odgrzewania. Jeśli jednak zostanie wam na zapas, to można przechować kapustę w lodówce i odgrzać na patelni z odrobiną wody – wtedy może jednak stracić kolor. To idealny dodatek do  obiadu, na wszelkie przyjęcia, w tym na świąteczny stół. Najlepiej komponuje się z pieczoną gęsiną lub kaczką.

34

•   Karp •   1,5 l bulionu warzywnego •   1 cebula •   2 ząbki czosnku •   6 ziaren ziela agielskiego •   4 liście laurowe

W głębokiej, dużej patelni lub w szerokim garnku nalać nieco wody – na ok. 1,5 cm wysokości naczynia. Następnie dodać masło i dać mu się rozpuścić Kapustę poszatkować. Pozbyć się głąba i największych zgrubień z liści. Wrzucić na patelnię z wodą i masłem. Doprawić solą i pieprzem. Gotować na średnim ogniu przez ok.  10 min. – tylko do momentu gdy kapusta nieco zmięknie, ale zachowa jędrność. Nie powinna też stracić swojego zielonego koloru. W trakcie, od czasu do czasu zamieszać kapustę i jeśli zajdzie potrzeba, dolewać małe ilości wody. Na 3 minuty przed końcem dorzucić owoce suszonej żurawiny i przemieszać. Na koniec dodać łyżeczkę masła, zdjąć kapustę z ognia i przemieszać, by masło się rozpuściło. Jeśli trzeba to można jeszcze doprawić solą i pieprzem. Podawać od razu, na ciepło.

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Kulinaria

Napój mus jabłkowo-goździkowy Napój jabłkowy z aromatem goździków. Przygotowany z całych jabłek, więc gęstszy niż sok i pełen błonnika. Doskonały na zimno i na ciepło. Można go rozcieńczać wodą, ale nie trzeba. Możecie go słodzić wedle uznania, ale pamiętajcie, że ostateczny smak będzie czuć po zmiksowaniu i gdy zaromatyzuje się goździkami.

Składniki:

•   600 g jabłek (waga po obraniu i wydrążeniu gniazd, tj. 5 jabłek) •   1,3 l wody •   3 łyżki cukru •   12 goździków

Paszteciki z pieczarkami

Ponieważ paszteciki są w kruchym, a nie w drożdżowym cieście, to ich przygotowanie jest też nieco szybsze i prostsze. Polecam na świąteczny stół, do wigilijnego barszczu.

Składniki: Ciasto:

•   315 g mąki •   170 g zimnego masła •   1 jajko •   80 g śmietany gęstej 18% •   3/4 łyżeczki cukru •   1/2 łyżeczki soli

Przygotowanie:

Farsz:

•   2 średnie cebule •   700 g pieczarek •   1 łyżeczka soli •   1/2 łyżeczki pieprzu •   1 łyżka natki pietruszki, posiekanej •   2 jajka (w tym 1 do sklejania)

Ze wszystkich składników szybko zagnieść ciasto, zrobić kulę, owinąć folią i wsadzić na pół godziny do lodówki Cebule obrać i drobno pokroić. Pieczarki oczyścić i pokroić na niewielkie kawałki – nie ma znaczenia jakie, bo będziemy je jeszcze rozdrabniać Cebulę zeszklić na maśle, a następnie dodać pieczarki, doprawić solą, pieprzem i podsmażać, aż cała woda odparuje. Pieczarki mają być „suche”. Od tego jak je dobrze odwodnimy, zależy czy farsz nie będzie nam wypadać z pasztecików Pieczarki razem z cebulą bardzo drobno posiekać. Albo można je krótko zmiksować w malakserze, ale tak, by farsz nie miał konsystencji gładkiej „papki” tylko właśnie bardzo drobno pokrojonych kawałków. Nie mogą być jednak za duże, bo farsz nie będzie ścisły Posiekać natkę pietruszki tak by uzyskać 1 płaską łyżkę, dodać ją do farszu, a następnie dodać jajko i dobrze wymieszać. Ciasto rozwałkować na grubość 0,5 cm, na pas o wymiarach: ok. 15 cm szerokości i ok. 55 cm długości. W przepisie na  paszteciki z mięsem  jest instrukcja zdjęciowa jak powinno wyglądać rozwałkowanie ciasta, napełnianie i sklejanie pasztecików. Na środku pasa, przez całą długość ciasta, nałożyć farsz W miseczce rozmącić jajko. Jeden brzeg ciasta posmarować niewielką ilością jajka, a następnie dobrze zakleić farsz w formie rulonu. Obrócić ciasto tak, by miejsce klejenia było na dole. Za pomocą wierzchu nożna, można odcisnąć na wierzchu ciasta ozdobną kratkę Wał ciasta pokroić na części szerokości ok. 4 cm. Powinno wyjść 15 sztuk pasztecików. Trzeba to robić ostrym nożem, gdyż farsz z pieczarek jest znacznie bardziej luźny niż z mięsa. Nieco może wypaść, ale wystarczy ścisnąć paszteciki dłonią poprawiając ich kształt. Po posmarowaniu jajkiem i zapieczeniu będą trzymać formę Paszteciki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Za pomocą silikonowego pędzelka posmarować wierzch roztrzepanym jajkiem. Posmarować również boki, gdzie wystaje farsz – dzięki temu farsz będzie się lepiej trzymał Piec w 190°c przez 45 minut, aż paszteciki będą mocno złote i rumiane Podawać na zimno lub na ciepło

Przygotowanie:

Jabłka cienko obrać ze skórki. Wydrążyć gniazda nasienne i pokroić owoce w cienkie plasterki Jabłka wrzucić do garnka, zalać wodą i postawić na ogniu. Dodać cukier. Gdy całość się zagotuje, to zmniejszyć ogień i gotować jeszcze ok. 2 minut Następnie zestawić z ognią i od razu zmiksować całość blenderem, aż nie będzie żądnych cząstek. Od razu dorzucić goździki – dzięki temu, że napój jest gorący, dobrze przejdzie aromatem przyprawy. Zostawić do ostudzenia. Goździków nie trzeba usuwać, jedynie należy uważać podczas picia. Napój można pić jeszcze ciepły lub zimny z lodówki. Można go rozcieńczyć wodą lub dodać kostki lodu.

Składniki:

Bigos

•   0,6 kapusty białej •   0,6 kg kapusty kiszonej •   2 cebule •   15 g suszonych grzybów leśnych (podgrzybków, borowików) •   10 suszonych śliwek •   400 g mięsa kurczaka •   500 g mięsa wołowego •   50 g boczku wędzonego

Przygotowanie:

•   180 g koncentratu pomidorowego •   1/2 szklanki wina czerwonego •   Liście laurowe •   Ziele angielskie •   Jałowiec •   Pieprz •   Sól •   1 łyżka oliwy z oliwek rafinowanej •   Chleb lub inne pieczywo

Białą kapustę poszatkować, a kiszoną odsączyć i również nieco pokroić. Jeśli kiszona kapusta była bardzo kwaśna, warto ją nieco przepłukać wodą. Polecam też zostawić sobie trochę soku z kiszonej kapusty, by móc w trakcie gotowania bigosu, regulować jego kwasowość Poszatkowaną kapustę świeżą i kiszoną umieścić w dużym garnku, zalać wodą do wysokości kapusty, dodać liście laurowe, ziele angielskie i gotować przez przez ok. 1,5 godziny Grzyby i śliwki zalać niewielką ilością wrzątku i zostawić na min 30 minut Boczek pokroić w kostkę i podsmażyć na patelni z łyżką oliwy, a gdy wytopi się tłuszcz, to dodać poszatkowaną cebulę i ją zeszklić Boczek i cebulę zdjąć z patelni i na tym samym tłuszczu podsmażyć kurczaka i wołowinę, pokrojone wcześniej na małe kawałki Zachowując wodę z namaczania, odsączyć śliwki i grzyby, a następnie pokroić je na mniejsze kawałki Gdy mięsa się obsmażą, dodać z powrotem cebulę z boczkiem oraz grzyby i śliwki Z kapusty odlać wodę, tak by trochę zostało na dnie, a odlaną wodę pozostawić, gdyby trzeba było podlewać bigos Do kapusty dodać mięso z cebulą, boczkiem, grzybami, śliwkami, wodą z namaczania śliwek i grzybów oraz wino i koncentrat, doprawić pieprzem, solą, jałowcem Dusić przez minimum godzinę na wolnym ogniu, a im dłużej tym lepiej Gdyby bigos był za mało kwaśny, można wykorzystać nieco soku z kiszonej kapusty Warto przygotować bigos dzień wcześniej, na noc schować do lodówki, a na następny dzień ponownie odgrzać i dopiero wtedy podawać Podawać z chlebem lub innym pieczywem

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

35


Święta

Pomysły na drinki

Napoje wyskokowe to niemal najważniejszy element imprezy sylwestrowej. Podajemy kilka przepisów na łatwe, a przede wszystkim sprawdzone drinki, które rozkręcą niejedną imprezę. Mojito malinowe

Drink dla wszystkich znudzonych smakiem klasycznego mojito. Ten malinowy drink to idealna propozycja przede wszystkim dla kobiet. Bierzemy garść malin, łyżeczkę brązowego cukru, kruszymy razem z lodem. Następnie dodajemy biały rum i wodę mineralną gazowaną. Drinka można przyozdobić miętą.

Składniki:

•   kilka malin •   1 łyżka brązowego cukru •   lód •   40 ml białego rumu •   80 ml gazowanej wody mineralnej •   liście mięty

Pijany arbuz Pomysł na arbuza z alkoholem genialnie sprawdza się na imprezach. Wystarczy przekroić owoc na pół, środek pokroić na kostkę, a następnie zalać wódką. Przed podaniem, należy wstawić go na kilka godzin do lodówki, aby arbuz przesiąkł alkoholem.

Składniki:

•   arbuz •   0,5 l wódki, wina lub martini

Klasyczne wściekłe psy Istnieją drinki, które nigdy nie będą passe. My polecamy nieśmiertelne wściekłe psy. Do kieliszka wlewamy trochę gęstego soku malinowego, następnie wódkę, a na koniec kilka kropli tabasco. Należy uważać, aby żaden ze składników się nie wymieszał.

Składniki:

•   sok malinowy •   wódka •   tabasco

Piwo z oranżadą

Dla tych, którzy preferują piwo, proponujemy zaserwować je z oranżadą, sprite’m lub tonikiem. Wszystko w proporcji wedle własnego uznania.

Składniki:

•   piwo •   sprite, oranżada lub tonic

Bezalkoholowa Hawana Tak, bezalkoholowe drinki sylwestrowe są równie smaczne. Nasz faworyt to Hawana – bierzemy kruszony lód, dodajemy sok pomarańczowy oraz ananaso-

36

wy (wedle uznania), a następnie wodę gazowaną. Drinka można urozmaicić mrożonymi malinami lub truskawkami.

Składniki:

•   lód •   sok pomarańczowy •   sok ananasowy •   woda gazowana •   maliny lub truskawki

Cuba Libre Składniki:

•   40 ml jasnego rumu •   cola •   lód •   kilka plasterków limonki

Przygotowanie:

Do szklanki wrzucamy kilka kostek lodu. Kostki zalewamy rumem, dolewamy colę. Z jednego plasterka limonki wyciskamy sok, a drugim dekorujemy szklankę. Na końcu mieszamy.

Pinacolada kawowa Składniki:

•   100 ml pinacolady •   1 łyżeczka kawy •   25 ml wrzątku •   przyprawa do pierników

Przygotowanie:

Do szklanki wsypujemy łyżeczkę kawy, zalewamy wrzątkiem, po czym odczekujemy 3 min. Zaparzoną już kawę odcedzamy, dodajemy przyprawę do piernika i mieszamy. Do drugiej szklaneczki, bądź kieliszka wlewamy pinacoladę, a następnie kawę. Drinka nie mieszamy. Dla lepszego efektu możemy posypać migdałami.

Sex on the beach Składniki:

•   25 ml wódki •   75ml sok ananasowy •   50ml sok żurawinowy •   lód •   pomarańcza •   ananas •   25ml napoju gazowanego

Przygotowanie:

Szklankę wypełnić lodem do połowy jej objętości. Lód zalewamy wódką, sokiem żurawinowym, ananaso-

wym i napojem gazowanym. Możemy zamieszać. Drinka dekorujemy plasterkiem ananasa i cząstką pomarańczy.

Campari Składniki:

•   40 ml Campari •   2 łyżeczki cukru brązowego •   kilka listków mięty •   lód •   3/4 limonki •   naturalna woda gazowana

Przygotowanie:

Na początek kroimy limonkę w małe ćwiartki i wrzucamy je do szklanki. Następnie zasypujemy je brązowym cukrem, dorzucamy miętę. Wszystko ugniatamy. Do naszej mieszanki dolewamy Campari i wodę gazowaną. Wrzucamy kostki lodu i gotowe.

Dekoracja drinków Jeżeli decydujemy się na imprezę sylwestrową we własnym mieszkaniu, warto pomyśleć nad ciekawymi rozwiązaniami pozwalającymi urozmaicić to wesołe wydarzenie. Zacznij od kostek lodu Przy serwowaniu drinków po prostu nie może zabraknąć kostek lodu! Na szczęście obecnie mamy w sklepach duży wybór foremek do lodu innych niż połówki kul czy sześciany. Producenci prześcigają się w pomysłach foremek do lodu. Na rynku dostępne są foremki do tworzenia kostek lodu w kształcie klocków lego dla wiecznych dzieci, delfinów dla miłośników zwierząt, serduszek dla zakochanych, bądź czaszek i duchów dla miłośników ciemnej magii. Dobierz owocowe akcenty Kolorowe owoce urozmaicą każdy drink, nawet ten najnudniejszy. W sklepach dostępne są niemalże wszystkie owoce również te najbardziej egzotyczne. Najlepiej jednak skorzystać ze sprawdzonych pomarańczy, mandarynek, cytryn i limonek. Jeżeli zależy nam na lepszym efekcie zaryzykujmy z karambolą, która urozmaici napój swoim gwieździstym kształtem. Choć to nie owoc nie zapominajmy o oliwkach. Fakt nie pasują do wszystkich drinków, ale warto mieć je na wszelki wypadek w lodówce.

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Przygotuj cukrowe brzegi kieliszków Jeżeli chcemy wyjść na dobrych gospodarzy, którym zależy na dobrym wizerunku poświęćmy trochę czasu na własnoręczne ozdobienie kieliszków lub szklanek. Wystarczą kolorowe syropy w różnych smakach i cukier. Aby przygotować dekorację należy na spodkach rozlać trochę syropu, tak by móc zamoczyć w nim brzeg szklanki lub kieliszka. Następnie musimy zanu-

rzyć brzeg w cukrze. Pamiętaj jednak, aby trzymać naczynia w zimnym miejscu przed przyjściem gości, gdyż cukier może się rozpuścić i spłynąć. W efekcie zamiast poprawić wygląd drinka zrobimy sobie dodatkową pracę. Dodaj słomki, parasolki i mieszadełka Jesteś gotowa lub gotowy pójść na całość? Zainwestuj w masę bibelotów, które przydatne będą na każdego rodzaju imprezie. Ich nadmiar na pewno

Święta się nie zmarnuje. Kup kolorowe słomki z różnymi wesołymi motywami, mieszadełka o ciekawych kształtach i klasyczne parasolki do drinków. Rezultat to przepych w kieliszku, ale pozytywny efekt gwarantowany! Źródło: sylwestrowo.pl

Kac gigant, czyli przeżyj „dzień po”

Nie ma w pełni skutecznego sposobu na przykre dolegliwości po nadmiernym spożyciu alkoholu. Można jednak skrócić cierpienia, a także pić tak, by potem nie chorować. Kac to zwykle nie tylko skutek przedawkowania alkoholu, ale i efekt innych atrakcji, które serwujemy sobie na imprezach: „przepalenia” (czytaj: wypalenia zdecydowanie większej liczby papierosów niż zwykle), przejedzenia, niewyspania... Jeśli do kompletu jest gorąco lub mamy za sobą nierozsądne wielogodzinne plażowanie, efekty nietrudno przewidzieć. Kiedy wreszcie zalegniemy w łóżku i będziemy smacznie pochrapywać, raczej nie obudzimy się w doskonałej formie, gdyż chrapanie niejednokrotnie wiąże się z niedotlenieniem komórek. A w takim wypadku po obudzeniu w głowie łupie okrutnie, a koty tupią... Naprawdę trudno ustalić bezpieczną dawkę alkoholu - trzeba to testować na sobie. Generalnie przyjmuje się, że dziennie kobieta może spożyć bez przykrych konsekwencji, a nawet z pożytkiem dla zdrowia (według niektórych badań alkohol obniża ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej), standardową jedną porcję alkoholu, czyli: 0,33 l piwa (150 kilokalorii) lub 150 ml wina (100 kcal), lub 50 ml wódki (100 kilokalorii). Mężczyzna dwie porcje. Uwaga! O ile zasadniczo naukowcy są zgodni co do tego, że wino i piwo to dobre trunki, o tyle w przypadku wódki trudniej o dowody na jej prozdrowotne działanie. Różnica dozwolonych ilości dla kobiet i mężczyzn wynika z nieco innego metabolizmu u płci i wagi, czyli potężna kobieta i bardzo drobny mężczyzna zapewne będą mieć porównywalnie „mocną głowę”. Niewykluczone też, że ktoś większy i cięższy padnie szybciej niż chuderlak. Jedna czwarta ludzkości zdaje się wyraźnie bardziej odporna na kaca. Na metabolizowanie alkoholu wpływają bowiem również uwarunkowania gene-

tyczne. Dla każdego jednak istnieje niebezpieczna granica.

Kac: komu szkodzi najbardziej? Ustalenie dawki, po której nie ma już kaca, bo po prostu się nie obudzisz, również nie jest takie proste. Zakłada się, że zwykle to około czterech, pięciu promili alkoholu we krwi, ale dawka śmiertelna dla osób bardziej wrażliwych zaczyna się już od trzech promili. Jest jeszcze niższa, gdy delikwent przyśnie gdzieś na dworze. By zamarznąć, wcale nie trzeba temperatur minusowych, a alkohol przyspiesza wyziębienie organizmu ( więcej na ten temat ). Dlatego po ostrej balandze zawsze upewnijcie się, że wszyscy uczestnicy są bezpieczni. Niejeden imprezowicz pożegnał się z życiem tylko dlatego, że chciał się tylko przejść. Zastanawiając się, ile możecie wypić i przetrwać, nie kierujcie się rekordem Tadeusza S. spod Wrocławia, który krótko (umarł z powodu obrażeń poniesionych w wyniku wypadku samochodowego) mógł się pochwalić światowym rekordem zawartości alkoholu we krwi żywego człowieka: 14,8 promila. Wyjątki tylko potwierdzają regułę. Promil znany jest głównie z tego, że pomaga określić zawartość alkoholu we krwi. 1 promil oznacza 100 mg alkoholu w 1 dl (decylitrze) krwi. Wolniej pijesz, robisz przerwy, jesteś mniej pijany. Spadek u dorosłego człowieka wynosi około 0,15 promila/1 h i jest zmienny osobniczo. Dawkę śmiertelną zapewnia osiągnięcie niechlubnego wyniku 3-8 g czystego alkoholu na każdy kilogram masy ciała osoby dorosłej. W winie jest zwykle kilka, kilkanaście procent alkoholu. W piwie mniej. W wódce - około 40. Trzeba więc wypić naprawdę sporo...

Powyższe nie oznacza zarazem, że ktoś, kto waży 50 kg, jest już bezpośrednio zagrożony zejściem śmiertelnym, gdy wypije 150 g czystego spirytusu. Zapewne na zdrowie mu to nie wyjdzie, zatrucie niemal pewne, ale i szansa na przetrwanie spora, gdy nie ma chorób towarzyszących. Te 150 g czystego spirytusu musi bowiem utrzymywać się we krwi. Zatem trzeba by je wypić niemal jednym haustem. Jeśli są przerwy, jedzenie, popijanie etc., to tolerancja na alkohol rośnie. W ograniczony sposób. Szkodliwość nadużywania alkoholu jest szczególnie duża w przypadku nieletnich. Dziecko może zabić już gram alkoholu na kilogram ciała. Pamiętajcie, że 14-latek to też dziecko. Jeśli wcześnie zacznie, nawet z umiarem, ma spore szanse na uzależnienie. Dla dzieci bezpieczna dawka to zero promili. Pić, nawet w sylwestra, nie powinni ci, którzy nie potrafią się kontrolować, szczególnie trzeźwi alkoholicy, gdyż powrót do nałogu niemal zawsze zaczyna się od symbolicznego toastu. O kobietach w ciąży i karmiących chyba przypominać już nie trzeba.

Co konkretnie szkodzi? Podstawowym składnikiem napojów alkoholowych jest etanol. W niewielkiej ilości w niezmienionym stanie etanol opuszcza nasz organizm w wydychanym powietrzu (stąd charakterystyczny chuch) i z moczem. Większość etanolu ulega obróbce w wątrobie - zostaje przekształcony w trujący aldehyd octowy, a następnie w znacznie mniej niebezpieczny kwas octowy, którego pozbywamy się wraz z moczem. Zwykle przemiana następuje na tyle szybko, że organizm nie ponosi trwałego uszczerbku. Jest jednak dość czasu na dokuczliwe objawy.

For Advertising Information Please Call 416-938-7141 or e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com

37


Święta Prawdopodobnie to aldehyd octowy jest sprawcą nudności i bólu głowy. Chociaż ze szwedzkich badań można wnioskować, że główny winowajca to metanol. Wbrew powszechnej wiedzy znajduje się on nie tylko w denaturacie i innych zabójczych wynalazkach. Sporo go też w burbonie, koniaku, piwie i tanim czerwonym winie. Niewiele w wódce czy markowych winach. Obserwacje szwedzkie, a nie tylko poczynione w „Misiu”, klasyku polskiego kina, pokazują, że po czystej głowa boli mniej niż po „wódce na myszach”, a i film urywa się później... Może to dlatego? Teoria metanolowa uzasadnia, dlaczego działa, przynajmniej częściowo, metoda „klin klinem”. Rozpad etanolu następuje szybciej niż metanolu. Podczas rozpadu tego pierwszego rozpad metanolu jest wolniejszy, a zatem najbardziej szkodliwy produkt jego metabolizmu (kwas mrówkowy) gromadzi się w mniejszych ilościach, powodując mniej przykre dolegliwości. Niestety, dziesięciokrotnie szybciej metabolizowany etanol dostarczony w nowej dawce złagodzi więc objawy. Wrócą jednak, zapewne ze zdwojoną siłą, gdy znowu go zabraknie, a zostanie dodatkowa porcja metanolu do „przyjęcia”. Zatem klin nie jest pewniakiem. Zwłaszcza że są i inne teorie, choćby odpowiedzialności wolnych rodników. W czasie rozpadu alkoholu uwalnia się ich wyjątkowo dużo, a wiadomo, że to agresywne cząsteczki odpowiedzialne za co najmniej 50 różnych dolegliwości. Za najskuteczniejszy przeciwutleniacz uchodzi glutation, który każda komórka może wytworzyć z pomocą witaminy C z aminokwasu cysteiny. Rzecz w tym, że im więcej pijemy, tym moc glutationu słabnie. Nie wyrabia... Cysteiny jest sporo w... jajach sowich, które Pliniusz Starszy wykorzystywał jako lek na kaca. Ponoć z powodzeniem. Dzisiaj preparaty z cysteiną można kupić w aptece. Działają? Na jednych owszem, na drugich już mniej. Zresztą antyoksydanty nie pomogą, gdy piekielnie suszy ( więcej o antyoksydantach )

Winna wazopresyna? Nie ma porządnego kaca bez suszenia. Szalone pragnienie to niewątpliwie skutek działania alkoholu na przysadkę mózgową. Jedną z jej rozlicznych funkcji jest pobudzanie wydzielania wazopresyny, czyli hormonu antydiuretycznego (ADH). Wazopresyna przeciwdziała odwodnieniu organizmu. Gdy organizm musi zatrzymać wodę, ADH uwalniany jest z tylnego płata przysadki mózgowej. Zwiększa się przepuszczalność kanalików zbiorczych w nerkach, dzięki czemu znaczna ilość wody ulega wchłonięciu (resorpcji). Alkohol drastycznie zaburza wydzielanie wazopresyny. Jej niedobór sprawia, że woda nie jest resorbowana wystarczająco skutecznie. Pierwszy objaw? Częste

38

odwiedzanie toalety. To już powinno dać ci do myślenia. Czas zwolnić obroty i nie pić więcej... Tylko kto by tam słuchał głosu rozsądku w sylwestra czy w karnawale... W urodziny... Imieniny... Etc. Pijesz i pijesz, ale woda w trunku nie uzupełni niedoboru. Dochodzi do odwodnienia. W gardle aż pali. A to nie wszystko: kurczy się mózg, bo organizm zabiera płyny z organów, które mają go najwięcej. Mózg jest liderem. Objawem obkurczenia mózgu jest charakterystyczny tępy ból głowy na kacu. Tylko czy na pewno? Część naukowców raczej skłania się ku teorii, że odwodnienie wiąże się z utratą minerałów (magnezu, potasu etc.), a ich niedobór sprzyja bólowi głowy. Tak czy siak, pić się chce, głowa boli. Mózg pracuje na zwolnionych obrotach. Przy ciężkim kacu nasze ciało dosłownie rozpada się, drży niczym galareta. Przyczyna? Hipoglikemia. Alkohol obniża poziom glukozy we krwi, paliwa niezbędnego centrum zarządzania, czyli mózgowi. Przy jego osłabionych funkcjach świat się wali...

Powiedz stop kacowi Przecież można wypić i nie mieć kaca. Zwłaszcza jeśli: •   będą to rozsądne ilości (niestety!), •   przed imprezą zadbasz o wysoki poziom glukozy we krwi (by miało co spadać), •   zadbasz o sporą ilość w diecie witamin C i z grupy B. Jedna z teorii mówi, że objawom kaca sprzyja szczególnie niedobór witaminy B12 ( ABC witamin ), •   na imprezie zapewnisz sobie podkład z jedzenia pod alkohol: wówczas wchłania się wolniej, więc bez przykrych konsekwencji, •   nie będziesz mieszał trunków, •   nie zapomnisz, że drinkiem niejednokrotnie łatwiej się upić niż czystą wódką (łagodny smak sprawia, że pijemy więcej, szybciej i pozornie bezkarnie), •   zapewnisz organizmowi sporo napojów bezalkoholowych: wody niegazowanej (unikniesz skrajnego odwodnienia) i soków (usuniesz szybciej część toksyn i wolnych rodników), •   zapamiętasz, że winem musującym można się szybciej upić niż zwykłym, zatem szampan i jego podróbki są dobre na toast, nie na cały wieczór. Inne bąbelki zresztą też są niewskazane, •   nie uwierzysz, że kawa postawi cię na nogi. Kofeina daje tylko pozorne wrażenie wytrzeźwienia, a w rzeczywistości w połączeniu z alkoholem zwiększa ryzyko problemów kardiologicznych. Właśnie z tego powodu nie wolno łączyć trunków z napojami energetyzującymi, a w nowoczesnych preparatach łagodzących kaca nie ma kofeiny.

Nim zaśniesz: •   wywietrz starannie pomieszczenie, rozszczelnij okna: ożywczy tlen zrobi dobrze zmęczonemu organizmowi, •   jeśli wierzysz w tabletki na kaca, a czujesz, że ten może nadejść, weź je już teraz, •   nie zapomnij umyć zębów, •   wypij jak najwięcej wody mineralnej niegazowanej.

Gdy kac zaatakuje •   Nie wierz w cuda. Zapewne swoje musisz odcierpieć. Możesz jednak wypróbować parę polecanych metod, tych bezpiecznych. Może się uda... •   Zjedz (jeśli żołądek ci pozwoli) solidną porcję miodu lub słodkich winogron. To powinno postawić cię na nogi. •   Niektórym pomaga mocno posłodzona herbata. Łatwiej ją utrzymać (czytaj: nie zwymiotować) niż winogrona. Z drugiej strony po wymiotach zwykle szybciej wracamy do formy, ekspresowo pozbywając się toksyn. •   Niektórzy polecają koktajle z żółtek z cytryną, całych jajek z sokiem pomarańczowym etc. Większość ludzi może to jednak przełknąć dopiero po kacu. •   Leki przeciwbólowe dostępne bez recepty też bywają pomocne. Środki na kaca z apteki również. Uwaga! Znane są naukowe doniesienia o związku między spożyciem alkoholu i paracetamolu a poważnym uszkodzeniem wątroby. Wprawdzie szczególnie niebezpieczna jest sytuacja bezpośredniego połączenia tych substancji (np. popicie wódką tabletki), a ponadto badacze mówią o konieczności genetycznej skłonności dotyczącej niewielkiej grupy ludzi, by doszło do dramatycznej reakcji narządu, jednak ostrożności nigdy za wiele. Specjalne leki przeciwkacowe na pewno były badane dokładnie pod względem bezpieczeństwa po spożyciu, więc lepiej postawić na nie. Zawsze, nawet gdy w głowie huczy, najlepiej zapoznać się z ulotką, szczególnie zwracając uwagę na część: „środki ostrożności”. •   Jeśli dasz radę zwlec się z łóżka, zrób sobie spacer na świeżym powietrzu. Jesteś mocarz: pobiegaj. Wraz z potem odejdą toksyny. Wraz z tlenem wróci życie do komórek. •   Jeśli nie dasz rady, spróbuj się jeszcze przespać. •   Nie jesteś na wczasach i musisz iść do pracy? Jeśli tylko coś ci jeszcze zostało, wykorzystaj urlop na żądanie nieprzypadkowo rodacy zwą „kacowym”. Podobno znane są przypadki, że lituje się lekarz i uznaje przepicie za chorobę godną zwolnienia, ale to ryzykowna strategia.

Kaca tak właściwie to nie masz? Potworny ból i zawroty głowy, mdłości, zaburzenia widzenia, problemy z koncentracją... Śmiejesz się z tych, którzy znają to uczucie po imprezie? Ty nawet po całonocnej balandze możesz góry przenosić? To niebezpieczne! Wiele badań klinicznych potwierdziło, że subiektywnie dobre samopoczucie „dzień po” nie ma bezpośredniego przełożenia na realny czas reakcji i zdolność koncentracji. Ci, którzy czują się pozornie nie najgorzej, wcale nie nadają się bardziej do prowadzenia samochodu, obsługi urządzeń mechanicznych itd. Przemyśl to. Wielu Polaków rozumie, że na bani jeździć nie wolno, ale zarazem są przekonani, że nietrzeźwy kierowca i kierowca skacowany to nie ta sama kategoria. Zagrożeń zwłaszcza nie pojmują ci, u których kac przebiega pozornie łagodnie.

Źródło: zdrowie.gazeta.pl

REKLAMA to klucz do sukcesu. Tel.416-938-7141 lub e-mail info@radiopolonia.ca, www.polskimonitor.com


Polski Monitor - Grudzien 2018  

Polski Monitor - Grudzien 2018

Polski Monitor - Grudzien 2018  

Polski Monitor - Grudzien 2018

Advertisement