Page 23

rozmow y

na, pojawia się jej następca. Natura opieki zdrowotnej jest bardzo specyficzna. O ile w innych branżach wprowadzenie produktu na rynek można przeprowadzić stosunkowo szybko, w ochronie zdrowia występuje skomplikowany i czasochłonny proces regulacyjny. Nie współgra on w żaden sposób z linią życia innowacji technologicznych. Drugim elementem jest proces adaptowania i akceptacji zmian przez społeczeństwo. W medycynie mamy do czynienia ze zdrowiem i życiem człowieka, więc ryzyko zmiany jest tym większe. Nic dziwnego, że wielu lekarzy ma obawy przez innowacjami chcąc mieć pewność, że ich pacjenci otrzymają najlepszą i najbezpieczniejszą opiekę. Tak więc z jednej strony mamy regulacje prawne i reguły adaptacji technologii, z drugiej – naturę człowieka i specyficzny charakter sektora. Mówiąc o zdrowiu cyfrowym mamy na myśli konkretne przeobrażenia: cyfrowi lekarze i pielęgniarki, wizyty wirtualne, roboty. Czy ludzie, pacjenci chcą takiej opieki w przyszłości?

Moim zdaniem większość społeczeństwa nie rozumie obecnego postępu technologicznego, ludzie nie zdają sobie do końca sprawy z jego wpływu. Dlatego też pozostają sceptycznie nastawieni. Kiedy zadamy pytanie: „wolałbyś prawdziwego lekarza, czy lekarza – robota?”, większość osób opowie się za pierwszą opcją. Z prostego powodu – jesteśmy przyzwyczajeni do takiej opieki, cenimy sobie na pierwszym planie kontakt osobisty z prawdziwym lekarzem. Na drugim biegunie znajduje się zimna i nieznana technologia, która brzmi obco. Jednak mimo to postępu nie można zatrzymać. On będzie odbywać się stopniowo. Przytoczę taki przykład: jeszcze kilka lat temu, aby wykryć usterkę w samochodzie, mechanik musiał zajrzeć pod jego maskę. Dziś po prostu podłącza odpowiednie urządzenie do komputera pokładowego i w kilka sekund problem zostaje zdiagnozowany. Podobnie diagnozować można ludzki organizm, pod warunkiem dostępu do danych. Z komputerowo wspomaganych analiz skorzystają lekarze i dostawcy usług zdrowotnych. Z kolei dla pacjentów sztuczna inteligencja w ochronie zdrowia będzie sposobem uzyskania drugiej opinii. Mówimy w tym przypadku o rozszerzeniu tradycyjnej roli lekarza, a nie o jej zastąpieniu czymś nowym. Z czasem oczywiście te dwa elementy ochrony zdrowia

»Big data pozwoli uratować życie wielu ludziom.« będą się do siebie coraz bardziej zbliżać i upodabniać, przeplatać się wzajemnie. Jestem przekonany, że na pierwszej linii ochrony zdrowia nie będzie już lekarz, ale komputer, algorytmy, sztuczna inteligencja. Dziś uważamy, że to lekarz ma większe kompetencje w ocenie stanu zdrowia, ponieważ widzi pacjenta, może obserwować jego zachowanie, intonację głosu, sposób zachowania się. Jednak nie jest to do końca prawdą. Musimy zdać sobie sprawę z faktu, że maszyna jest w stanie z większą precyzją zapamiętywać i wykrywać mające duże znaczenie niuanse. Podam przykład: to sztuczna inteligencja może dostrzec subtelne zmiany w głosie i zauważyć fakt, że kilka miesięcy temu podczas wizyty użyłem kilka razy słowa „ból”, a dzisiaj – kilkanaście razy. Mówimy o dużym wyrafinowaniu analizy wszystkich aspektów, które składają się na stan zdrowia. Lekarz, obsługując sporą liczbę pacjentów, nie jest po prostu w stanie zapamiętać i wychwycić takich niuansów. Nie mówiąc już o tym, jak wiele o zdrowiu dowiemy się mierząc na bieżąco i analizując parametry zdrowia dzięki sensorom umieszczonym na lub w ciele człowieka. Tych innowacji jest coraz więcej: Internet Rzeczy, sztuczna inteligencja, aplikacje zdrowotne, big data, druk 3D, rzeczywistość rozszerzona. Czy można wskazać te, które będą motorem zmian w ochronie zdrowia?

Ilość różnych technologii jest aspektem pozytywnym. To właśnie wolny rynek napędza ich szybki rozwój. W ten sposób innowacyjność, postęp i wynalazczość nie są w kompetencji sektora zdrowia – przychodzą do niego z zewnątrz. Czy jedna lub kilka obecnych innowacji będą odgrywały wiodącą rolę? Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Natura rozwoju technologii jest taka, że zmieniają się one błyskawicznie. To, co dziś uważamy za nowinkę, za kilka lat może być przeżytkiem. Na rynku pojawiają się nowe wynalazki, które zmieniają dotychczasowe zasady gry i odwracają wszystko do góry nogami. Jestem przy tym przekonany, że to właśnie big data będzie jednym z najważniejszych trendów, które ukształtuje

ochronę zdrowia w przyszłości, pozwalając głębiej zrozumieć mechanizmy zdrowia i medycyny. Na chwilę obecną posiadamy zbyt dużo danych, ale nadal niewielką wiedzę. Brakuje interoperacyjności i mechanizmów interpretacji danych co sprawia, że są one często bezużyteczne…

Nie martwiłbym się interoperacyjnością. To jedynie małe potknięcie w ewolucji technologicznej nie mające strategicznego wpływu na branżę. Tego typu problemy funkcjonalne są rozwiązywalne. Faktycznie mamy coraz więcej danych z różnych źródeł, ale to jest wynikiem naturalnego rozwoju w dobie dzisiejszych technologii informacyjnych, natury innowacji. Nie jest ona nigdy liniowa. Nadmiar danych nazwałbym raczej luksusem niż przeszkodą. Weźmy też pod uwagę fakt, że również interoperacyjność rozwija się i doskonali, nie stojąc w miejscu. Wszystkie procesy potrzebują czasu, pewnych niedogodności nie da się rozwiązać od zaraz. Co w takim razie może zagrozić cyfrowej ewolucji zdrowia?

Paradoksalnie uważam, że nie jest to bezpieczeństwo danych, ale pewnego rodzaju ignorancja, brak zrozumienia w stosunku do innowacji. Medycyna jest nauką konserwatywną. I teraz zderza się z agresywnymi zmianami napędzanymi innowacjami technologicznymi. W tym właśnie tkwi moja fascynacja zdrowiem cyfrowym – jesteśmy w fazie czegoś zupełnie nowego i musimy mieć bardziej otwarte umysły. Przed nami wielkie problemy w ochronie zdrowia, w tym m.in. epidemia cukrzycy, choroby Alzheimera, chorób psychicznych. I właśnie w innowacjach tkwi potencjał do poradzenia sobie z nimi w inny sposób niż dotychczas. Wiele problemów jest tak pilnych, że kwestionowanie technologii po prostu jest nielogiczne. Wróćmy do pierwszego pytania. Kiedy mówimy o demokratyzacji opieki zdrowotnej, często wymieniane są przykłady z innych branż: Uber, Amazon, Airbnb rewolucjonizują sektory gospodarki, w których działają. Ale być może ochrona zdrowia jest tak specyficzna, że ta wielka demokratyzacja nigdy się nie wydarzy?

Nie jest tak, że pojęcie demokratyzacji sprowadza się do nagłego przewrotu

OSOZ Polska 7/2018

23

Profile for OSOZ Polska

OSOZ Polska  

Nr 7/2018

OSOZ Polska  

Nr 7/2018

Advertisement