Page 4

Nietypowe wylukane

miejsca w Warszawie

Zwiedz obejmo anie Warszaw y wać pa łacu ku nie musi narodo l t u r w królews ego, łazienek y, stadionu albo za kiego. T mku u możn historii a znale wyryte ź ć ś budynk na murach, cie lady i i teren kawe y zielon foto: Łukasz Karolewski e.

N

iedaleko ścisłego centrum Warszawy, w miejscu, skąd wyraźnie widać zegar na Pałacu Kultury, można poczuć się, jakby czas zatrzymał się w 1944 r. To ulica Próżna, jedna z nielicznych warszawskich ulic z zachowaną obustronnie przedwojenną zabudową. Brudne i potrzaskane pociskami elewacje przynoszą na myśl dzień upadku Powstania. Po parzystej stronie żeliwne gnomy dzierżące datę 1899 strzegą brukowanych bram i ciemnych podwórek. Zaglądając przez okienko w masywnych drzwiach opuszczonej kamienicy, poczujemy pod stopami podejrzaną miękkość. Tak, bruk tutaj jest drewniany. To jedno z nielicznych już miejsc, gdzie zachowała się drewniana kostka brukowa, niegdyś stosowana powszechnie, aby tłumić łoskot żelaznych kół od konnych wozów i dorożek. Próżna do niedawna była zapomnianą przez świat, brudną uliczką czynszowych kamienic, małych sklepików i warsztatów. Obecnie podjęto próbę rewitalizacji, strona nieparzysta jest właśnie remontowana, zaś vis-a-vis otwarta została klimatyczna Cafe Próżna. Ulica ożywa podczas Dni Kultury Żydowskiej, choć sepiowe zdjęcia dawnych mieszkańców umieszczone w pustych oknach robią raczej przygnębiające wrażenie.

Synagoga Nożyków Południowy kraniec ulicy wychodzi na pl. Grzybowski, jeden z nielicznych placów w Centrum przeznaczony głównie dla ruchu pieszego. Warto tam odwiedzić Synagogę Nożyków, jedyną czynną przedwojenną synagogę w Warszawie. Bożnica ta ukazuje wielokulturowe bogactwo przedwojennej Warszawy, sąsiadując z rzymskokatolickim kościołem p.w. Wszystkich Świętych. Skoro jesteśmy już przy synagogach, mało kto kojarzy wieżowiec przy niedalekim pl. Bankowym z największą warszawską synagogą przy ul. Tłomackie. Jednak rdzenni Warszawiacy nie bez kozery błękitny (dawniej złoty) biurowiec nazywają klątwą rabina. Budowa ciągnęła się przez dziesięciolecia i okupiona została paroma wypadkami. Uparcie wierzono, że rabin przeklął to miejsce w zemście za wysadzenie przez Niemców stojącej tam synagogi pod koniec powstania w warszawskim getcie.

Gazownia

IV

Przy wjeździe do Warszawy od zachodu uwagę podróżnego przyciągają dwie ceglane rotundy z kopulastymi dachami, doskonale widoczne ponad plątaniną torów

Dworca Zachodniego. To tzw. gazometry, zbiorniki gazu warszawskiej Gazowni. Monumentalne budowle przetrwały obie wojny i służyły przez prawie 100 lat, przechowując i mierząc objętość produkowanego gazu. Sama Gazownia Warszawska powstała w 1888 r. jako druga gazownia w Warszawie. Gaz był wytwarzany z węgla dowożonego koleją. Po wielokrotnych rozbudowach zakład funkcjonował aż do lat 70. XX w. Obecnie oprócz siedziby PGNiG, mieści się w nim Muzeum Gazownictwa, gdzie można obejrzeć zabytki aparatury gazowniczej, a także wiele urządzeń domowych zasilanych gazem, od lodówki po lokówki. Niestety na zwiedzanie muzeum trzeba umawiać się telefonicznie, a czynne jest w godzinach pracy i zajęć większości z nas. Bez większych problemów możemy za to obejrzeć zbiorniki, choć niestety nie można legalnie dostać się do środka. Zbiorniki zostały bowiem wyłączone z całego kompleksu gazowni i sprzedane prywatnej spółce, po czym niszczeją do dziś. Można je obejrzeć od strony ul. Prądzyńskiego, 100 m za Centrum EXPO, lub od strony Skweru Alojzego Pawełka, gdzie ogrodzenie jest niższe, a zbiorniki bliżej. Monumentalna budowla urzeka swoją skalą, precyzją wykonania i smakiem XIX-wiecznych architektów, którzy użytkowemu zbiornikowi gazu przydali neoromańską obudowę. Niestety na razie nie udało się znaleźć dobrego sposobu na ich zagospodarowanie, choć pomysłów jest wiele.

Wieża ciśnień Centrum miasta kojarzy się przeważnie z Pałacem Kultury i otaczającymi go wieżowcami, zgrupowanymi głównie na tzw. polskim Manhattanie przy ul. Emilii Plater, a także z hotelem Mariott i Orco Tower. Kolejne rosnące wysokościowce przytłaczają te sprzed 100 lat, wyznaczające ongiś najwyższe punkty miasta. Do końca XIX w. były nimi wieże kościołów. Dopiero budowa wodociągów przez W.H. Lindley’a umieściła na pierwszym miejscu wieżę ciśnień przy ul. Koszykowej. Po raz pierwszy woda popłynęła z niej w 1886 r. Ceglana wieża stoi do dziś, choć nie pełni już swojej funkcji. Zarówno wieżę, jak i cały zespół warszawskich filtrów można zwiedzać co roku w lipcu i sierpniu, po uprzednim zamówieniu wejściówek w siedzibie MPWiK. Tryumf wieży nie trwał długo, gdyż już w latach 1906–08 r. wybudowano przy ul. Zielnej gmach Cedergrenu, znany później jako budynek Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej, w skrócie PAST-a. Był to najwyższy budynek Cesarstwa Rosyjskiego, mierzył 51 m.

Starter 2012 - dodatek lokalny Warszawa  

Starter 2012 - dodatek lokalny Warszawa

Advertisement