Page 1

projekt

Edukacja zawodowa i obywatelska na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu Szkolenie dla Lokalnych Liderów Klimatycznych „Strażnicy Klimatu”

Naukowe, etyczne i formalno-prawne aspekty ochrony klimatu Bystra, 12–14.09.2014

Zjazd I

Społeczna, ekonomiczna i przyrodnicza rola ochrony przyrody i zrównoważonego użytkowania zasobów przyrodniczych Piotr Skubała

Niniejszy materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada wyłącznie Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

edukacja dla dobrego klimatu


Społeczna, ekonomiczna i przyrodnicza rola ochrony przyrody i zrównoważonego użytkowania zasobów przyrodniczych Piotr Skubała Uniwersytet Śląski, Katedra Ekologii W świetle idei rozwoju zrównoważonego nasze wszelkie decyzje powinny być kompromisem pomiędzy interesem społeczeństwa, gospodarki i środowiska. Czy potrafimy podejmować takie decyzje? Czy świat jest zrównoważony? Precyzyjną odpowiedź daje nam tzw. wskaźnik zrównoważonego społeczeństwa (Sustainable Society Index, SSI). Pokazuje on poziom zrównoważenia danego państwa, przedstawia dystans dzielący od osiągnięcia zrównoważenia w zakresie 22 wskaźników podzielonych na pięć kategorii: rozwój osobisty, zdrowe otoczenie, zrównoważone społeczeństwo, zrównoważone korzystanie z zasobów i zrównoważony świat (Van de Kerk, Manuel 2008). Świat nie osiągnął poziomu zrównoważenia w zakresie żadnego z tych wskaźników. Przyjmując skalę od 0 do 10, poziom zrównoważenia społeczeństwa jest oceniany na 6,2, odnośnie gospodarki wynosi on 3,8 a odnośnie środowiska – 4,5. Pierwsze trzy kraje znajdujące się najwyżej w rankingu to Szwajcaria, Szwecja i Austria. Polska zajmuje 25 lokatę (Sustainable Society Foundation).

Rozwój zrównoważony – społeczeństwo Prześledźmy stopień zrównoważenia społeczeństwa na trzech wybranych przykładach. Wnioski nasuwają się same i niestety nie są one optymistyczne. Harald Welzer (niemiecki psycholog społeczny i pisarz) w książce Wojny klimatyczne. Za co będziemy zabijać w XXI wieku? opisuje mieszkańca krajów najwyżej rozwiniętych w poniższy sposób (Welzer, 2010):      

zarabia 70 razy więcej niż wszyscy inni konsumuje ogromną część zasobów innych zużywa 15 razy więcej energii, wody i pożywienia niż inni oddaje środowisku 10 razy więcej szkodliwych substancji niż inni nie jest zainteresowany warunkami życia swoich dzieci i wnuków akceptuje ze spokojem fakt, że 852 mln ludzi na świecie cierpi głód, a 20 mln zmuszonych jest do ucieczki.

Na powyższe uwagi Polak odpowie, że my tacy nie jesteśmy (ale czy nie chcemy też tacy być?). Rzeczywiście, opisując troskę przeciętnego Polaka o innych, trzeba by użyć poniższych danych:       

zarabia 70 razy więcej niż wszyscy inni zarabia 20 razy więcej niż wszyscy inni konsumuje dużą część zasobów innych zużywa 5 razy więcej energii, wody i pożywienia niż inni oddaje środowisku 5 razy więcej szkodliwych substancji niż inni nie jest zainteresowany warunkami życia swoich dzieci i wnuków akceptuje ze spokojem fakt, że 852 mln ludzi na świecie cierpi głód, a 20 mln zmuszonych jest do ucieczki.

1


Spójrzmy teraz, jakie mamy dzisiaj priorytety, na co wydajemy pieniądze. W poniższej tabeli obok naszych obecnych wydatków na „szczytne” cele znajdziemy kwoty potrzebne, aby rozwiązać palące problemy społeczne, niektóre powiązane z problemami ekologicznymi (tabela 1). Jakże niewiele potrzeba, aby zapewnić godne życie dla wszystkim mieszkańcom globu. Tabela 1. Na co wydajemy pieniądze? Priorytety we współczesnym świecie. Wydatki na kosmetyki w USA: Podstawowa edukacja dla wszystkich dzieci: 8 mld $ 6 mld $ Wydatki na papierosy w Europie: 50 mld $

Woda i odpowiednie warunki sanitarne dla wszystkich potrzebujących: 20 mld $ Wydatki na perfumy w Europie i USA: Odpowiednie warunki dla matek i noworodków: 12 mld $ 12 mld $ Wydatki na jedzenie dla zwierząt Opieka medyczna, żywność dla wszystkich domowych w Europie i USA: potrzebujących: 17 mld $ 13 mld $ Opracowano na podstawie UNDP (1998).

Oto lista głównych problemów środowiskowych i społecznych czekających na rozwiązanie i kwoty potrzebne każdego roku dla ich rozwiązywania:       

Dostarczenie czystej wody: 20 mld $ Zabezpieczenie przed pustynnieniem: 12 mld $ Zwiększenie wydajności energetycznej: 15 mld $ Powstrzymanie wylesienia: 17 mld $ Ochrona dzikiej przyrody: 1 mld $ Inne (ochrona gleb, usuwanie zanieczyszczeń itp.: 15 mld $ Metody planowania rodziny: 17 mld $

Ogółem daje to kwotę w skali globu wynoszącą 97 mld $ rocznie (UNDP, 1998). Czy stać nas na zabezpieczenie takich środków? Wydatki na cele wojskowe w świecie wynoszą rocznie 1 bilion $. Z tego wynika, że aby rozwiązać powyższe palące problemy ekologiczne i społeczne (97 mld $) wystarczyłyby środki, jakie pochłaniają cele wojenne zaledwie w ciągu 35 dni (Norman Myers, informacja ustna).

Rozwój zrównoważony – ekonomia Przez wiele lat, praktycznie do dzisiaj, ekonomia światowa kierowała się zasadą: „Więcej produkować, więcej zużywać”. W świecie zrównoważonym ekonomia światowa powinna kierować się zasadą: „produkować więcej, zużywać mniej”, lub „produkować tyle samo, zużywać mniej”, a najlepiej: „produkować mniej i co innego”. W tradycyjnej gospodarce jej celem jest wytwarzanie dóbr. System mierzenia rozwoju gospodarczego jest jeden - produkt krajowy brutto (PKB). Ignoruje on degradację środowiska. Odpisy amortyzacyjne od zużytego kapitału są w nim uwzględnione, ale odpisów od kapitału przyrody brak. Gdy dochodzi do uszczuplania cennego majątku jest on wykazywany w PKB jako tworzenie dochodu. Gdy wycinamy las w tradycyjnych miernikach ekonomicznych zarówno budowanie z uzyskanego drewna, jak i ubytek drzew jest wykazywany jako dochód. W ekologicznym 2


modelu gospodarowania, jego celem jest zarówno wytwarzanie dóbr, jak i zapewnienie odpowiedniej ilości zasobów i walorów przyrody o należytej jakości. Nowe mierniki rozwoju uwzględniają w dochodzie zarówno bieżące zyski, jak i zmiany w majątku przyrodniczym. Gdy policzono PKB w Kostaryce w 1989 roku, uwzględniając straty w zasobach naturalnych, okazało się, że został on zawyżony o 70% (Repetto 1992). Amerykańscy ekonomiści Herman Daly i John Cobb zaproponowali tzw. wskaźnik trwałego dobrobytu ekonomicznego (ISEW). Skorygowali oni składnik „konsumpcja” przy użyciu wskaźnika nierównomierności dochodów, uwzględnili straty ekologiczne związane z działalnością gospodarczą (m.in. skutki globalnego ocieplenia i zniszczenia ozonosfery). Ponadto wzięli po uwagę wartość czasu wolnego oraz uwzględnili wartość pracy w domu. W latach 1950-88 PKB per capita w USA wzrósł ponad 2 razy. Natomiast ISEW per capita w USA wzrósł o 42 % w latach 1950-76 i spadł o 12 % w latach 1977-88. Okazało się, że korzyści ze wzrostu gospodarczego nie rekompensowały strat związanych z degradacją środowiska i niesprawiedliwą dystrybucją dóbr (Cobb, Daly 1989). Cenny przykład, jak należy prowadzić rachunek ekonomiczny w gospodarce podał Pimental i współautorzy (1991). Obliczyli oni prawdziwe koszty użycia pestycydów w rolnictwie amerykańskim. W USA na pestycydy wydaje się rocznie 4,1 mld dolarów. Dochód, jaki przynosi rolnictwo w Stanach Zjednoczonych to 16,4 mld dolarów. Autorzy wykazali, że to oszustwo. Uwzględnili szereg ukrytych kosztów środowiskowych i społecznoekonomicznych. Obejmowały one: 1. Skutki dla zdrowia ludzkiego. 2. Zatrucia zwierząt domowych i straty w skażonej pestycydami produkcji zwierzęcej. 3. Zwiększone koszty walki ze szkodnikami (tzn. zwiększona liczba oprysków pestycydami) i straty w plonach z powodu. 4. Zatrucie pszczół i zmniejszone zapylenie prowadzące do: 5. Strat w plonach wynikające z użycia pestycydów. 6. Skażenie wód powierzchniowych i gruntowych. 7. Straty w rybołówstwie. 8. Straty dzikiego ptactwa. 9. Fundusze rządowe przeznaczone na działania związane z ochroną środowiska przed skażeniem pestycydami. Ogółem te ukryte koszty stanowiły 8,12 mld dolarów.

Rozwój zrównoważony – przyroda Odnośnie przyrody jesteśmy bardzo daleko od stanu zrównoważenia. Co więcej, stan środowiska przedstawia się z roku na rok gorzej. Okazuje się, że przekroczyliśmy już próg bezpieczeństwa w odniesieniu do niektórych z kluczowych czynników środowiskowych. W 2009 roku Johan Rockström ze Stockholm Resilience Center w Szwecji oraz grupa badaczy z Europy, Stanów Zjednoczonych i Australii wytyczyli bezpieczne wartości dla kluczowych czynników środowiskowych (Rockström i in. 2009). Przeprowadzili wiele interdyscyplinarnych badań nad procesami fizycznymi i biologicznymi decydującymi o stabilności środowiska. Wybrali dziewięć czynników, których zaburzenie, ich zdaniem, zniszczy środowisko bezpowrotnie. Określili zakres bezpieczeństwa dla każdego z tych procesów. Ich przekroczenie może zachwiać ekosystemem, prowadząc do zagłady. Z ocen badaczy wynika, że trzy spośród analizowanych procesów - zmiana klimatu, zanieczyszczenie azotem i spadek różnorodności biologicznej, nie mieszczą się już w granicach bezpieczeństwa. Przy czym przekroczenie progu bezpieczeństwa dla pierwszego z nich jest niewielkie (10%), w przypadku azotu – 3-krotne, a w odniesieniu do różnorodności 3


biologicznej zakres bezpieczeństwa został przekroczony 10-krotnie. Czy zagrożenie zmianami klimatu nie jest jeszcze tak niebezpieczne, można mieć wątpliwości po komunikacie Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) z 22 listopada 2011 r., w którym mowa jest o tym, że odnotowane w 2010 r. wartości przekroczyły najgorszy z siedmiu scenariuszy emisji gazów cieplarnianych przedstawionych na konferencji ekspertów ONZ w 2001 r. Wartości innych sześciu czynników niebezpiecznie zbliżają się do granic bezpieczeństwa. Dla dwóch procesów – stężenia toksyn chemicznych i zanieczyszczenia aerozolami, z uwagi na zbyt skąpą wiedzę, nie wyznaczono precyzyjnych limitów (Rockström i in. 2009). Bardzo precyzyjnie nasz stan zrównoważenia wyraża ślad ekologiczny (ecological footprint). Jednoznacznie pokazuje on ludzką presję na środowisko i pozwala ocenić, czy przekroczyliśmy dopuszczalne granice. W metodzie tej powierzchnia lądów i mórz jest wskaźnikiem, a różne kategorie konsumpcji są przeliczone na powierzchnie produktywnego terenu (Wackernagel i Rees, 1996). Wyniki zaprezentowane w raporcie Living Planet Report, przez WWF, Londyńskie Towarzystwo Zoologiczne i Global Footprint Network w 2010 r. są niepokojące. Ludzkość wykorzystuje obecnie aż 150% rocznych mocy produkcyjnych biosfery (Living Planet Report, 2010). Ziemska przyroda potrzebuje ponad 18 miesięcy, aby odtworzyć to, co zużyliśmy w ciągu 12 miesięcy. Progres jest „imponujący”, gdyż jeszcze w latach 60. XX wieku wykorzystywaliśmy zaledwie 60% zasobów biosfery (Living Planet Report, 2010). Warto zwrócić uwagę na kolejny wskaźnik znany pod nazwą „nośność ekologiczna ekosystemu”. Wyraża on największą liczbę osób, która może być przez ten obszar utrzymana w warunkach zachowania równowagi ekologicznej (Brown i in. 1994). KrzymowskaKostrowicka (1991) obliczyła na przykład odporność zbiorowiska kwaśnej buczyny na użytkowanie rekreacyjne. Oceniła go na 10-12 osób/ha/dzień. Ważnym jest abyśmy poznali odporność różnych ekosystemów na ludzką presję i pilnowali, aby jej nie przekraczać. Wspomniany wcześniej amerykański ekonomista Herman Daly pisze o równowadze ekologicznej ekosystemu i wyznacza dla niego tzw. linie Plimsoll’a. Linie Plimsoll’a to linie malowane na kadłubie statku, mające wskazywać na maksymalną jego ładowność. Ta metaforyczna zasada linii Plimsoll’a ma pomagać w utrzymaniu skali ekonomicznej w ramach ekologicznej nośności środowiska (Daly 1988). Autor ten zastanawia się: - Gdzie należy namalować linie na statku „Ziemia”? - Jak wysoko i z jaką pewnością można je w danych miejscach umieścić? - Czy część statku dosięgła już linii Plimsoll’a? - Czy nasz statek jest stary, zardzewiały i gotowy zatonąć przy uderzeniu sztormu?

Bibliografia Brown L., Kane H. 1994. Full house. Reassessing the earth's population carrying capacity, W. W. Norton & Company: New York, Ny. Coob J., Daly H. 1989. For the Common Good. Redirecting the Economy Community, the Environment and a sustainable Future. Beacon Press: Boston. Daly H.E. 1988. Economy and Environment. A Theoretical Essay on the Interdependence of Economic and Environmental Systems. Economic Journal 98(392): 897-899. 4


Krzymowska-Kostrowicka A. 1991. Zarys geologii rekreacji. t.1: Oddziaływanie środowiska przyrodniczego na organizm człowieka. UW, Wydz. Geogr. i Studiów Regional., Wyd. Akapit: Warszawa. Living Planet Report 2010: WWF, Zoological Society of London and the Global Footprint Network, http://www.footprintnetwork.org/press/LPR2010.pdf, dostęp 15.05.2012. Pimentel D. et al. 1991. Environmental and economic impacts of reducing U.S. agricultural pesticide use. [in:] Pimentel D., Hanson A. (eds.) CRC Handbook of Pest Management in Agriculture. CRC Press, Inc: Boca Raton, Fl. Repetto R. 1992. Earth in the Balance Sheet. Incorporating Natural Resources in National Income Accounts. Environment 12-20: 43-45. Rockström J. et al. 2009. A safe operating space for humanity. Nature 461: 472-475. Sustainable Society Foundation, http://www.ssfindex.com/, dostęp 24.08.2014 UNDP 1998. Human Development Report 1998, Oxford University Press, Oxford, Ny. Van de Kerk G., Manuel A. 2008. A comprehensive index for a sustainable society: The SSI – the Sustainable Society Index. Ecological Economics 66(2-3): 228-242. Wackernagel M., Rees W.E. 1996. Our Ecological Footprint. Reducing Human Impact on the Earth. New Society Publishers: Canada. Welzer H. 2010. Wojny klimatyczne. Za co będziemy zabijać w XXI wieku?, Wydawnictwo Krytyki Politycznej: Warszawa.

5

Społeczna, ekonomiczna i przyrodnicza rola ochrony przyrody..., Piotr Skubała