Page 1

BEZPŁATNE PISMO SYMPATYKÓW PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI WE WŁOCŁAWKU FELIETON

Rozrywka tylko poza miastem? Mark Twain powiedział kiedyś, że najpiękniejsza ze wszystkich tajemnic to być geniuszem i tylko samemu o tym wiedzieć. Kiedy obserwuję działania władz Włocławka, upewniam się w przekonaniu, że to ludzie szczerze wierzący, iż są geniuszami. Ekipa prezydenta Andrzeja Pałuckiego lansuje się na nieomylnych, najmądrzejszych, a przede wszystkim tych – których krytykować nie wolno. Powodów do krytyki jest jednak mnóstwo i nie pomogą niezbyt mądre formułki układane pewnie na specjalnych zebraniach, które potem powtarzane są do znudzenia w mediach przez przedstawicieli władzy. Ostatnio łatwo odnieść wrażenie, że właśnie w mediach można ich spotkać częściej niż w pracy. A to się za blondynkę przebiorą, jak jeden z wiceprezydentów. A to coś pomażą flamastrem po tablicy, jak inny wiceprezydent lub jego pupil z miejskiej spółki. I to ma wystarczyć włocławianom za rozrywkę? Tymczasem mieszkańcy miasta w telewizyjnej sondzie mówią, że aby spędzić miło czas – najlepiej wyjechać z Włocławka. Może więc, zamiast przebieranek i innych dziwactw, władza choćby w czasie wakacji przypomni sobie o włocławianach?

Lipiec 2010

nr

15

Gdyby niemiecki minister propagandy Goebbels miał telewizję, to Niemcy do dzisiaj nie wiedzieliby, że przegrali wojnę.

Miastem rządzi antywandal

Jan Stocki redaktor naczelny

Prezydent kupców nie lubi Jeszcze niedawno przekonywano, że budowa wielkiej myślenie Andrzeja Pałuckiego, który lekceważy ludzi, poniegalerii handlowej w samym centrum miasta w najmniej- waż uważa, że tylko on ma rację. Czy tak powinno wyglądać szym stopniu nie zaszkodzi kupcom prowadzącym swoją działanie miasta podobno wspierającego przedsiębiorców? działalność w Śródmieściu. Dziś nawet radna Olga Krut- Lewicowa władza bez mrugnięcia okiem aprobuje darmowe Horonziak w mediach potwierdza, że handel na ul. 3 Maja przyłącza czy rezygnowanie z pobierania opłat za wyłączeumiera. A przecież jest żoną wiceprezydenta odpowiedzial- nie pasa drogowego, gdy chodzi o budowę galerii handlowej. nego za... rewitalizację! Jednak zamiast przedstawić jakąś Jednak w przypadku kupców nie jest już tak hojna, powiem ofertę czy plan działania dla rewitalizacji łatwiej znaleźć więcej: zamiast pomagać – tworzy problemy. W czym lepsza winnych i po czterech latach nieudolnych rządów obarczyć jest galeria magnata budowlanego od małej firmy usługowej odpowiedzialnością kupców, handlowców i mieszkańców czy sklepu z Zielonego Rynku lub Placu Wolności? Przecież Śródmieścia. w myśl lewicowego hasła „wszyscy są równi”. Zamiast tego Gdyby nie radni, którzy nie zgodzili się na złą koncepcję wydaje się obowiązywać dewiza: „wspierać silnego, zniszprzebudowy Placu Wolności nasze miasto spoczyć słabszego”. Jednak z Andrzeja tkałby nie tylko szybki upadek małych przedsięPałuckiego taki sam lewicowiec jak i biorców, ale także totalny paraliż miasta. I bez tego prezydent – udawany! Prawdziwa lemieszkańcy stoją w niekończących się korkach. wica i prawdziwe lewicowe myślenie Gdyby Andrzej Pałucki dopiął swego i rozkopał stoi w sprzeczności z tym, co reprePlac Wolności, a potem znacząco ograniczył tam zentuje sobą i swoimi działaniami ten ruch kołowy – szybciej po mieście można by poczłowiek. ruszać się pieszo, niż samochodem. Kupcy z Zielonego Rynku nie mogą Przedsiębiorcy z Zielonego Rynku od kilku mieliczyć na pomoc czy choćby zrozusięcy cierpią w wyniku tzw. „rewitalizacji” tego mienie ze strony Urzędu Miasta. Premiejsca, której celem jest chyba tylko wydanie zydent zachwalający inkubator przedmnóstwa pieniędzy. Trudno przecież nazwać rewisiębiorczości póki co wsławia się talizacją to, co dzieje się przed Urzędem Miasta. przede wszystkim dobijając przedsięRewitalizacja to przywracanie życia, ale po co biorców. Niedawno przecież na jego przywracać życie tam, gdzie ono kwitnie? Dla prewniosek podniesiono znacząco podatŁukasz Zbonikowski zydenta nawet za bardzo. Usunął już plac zabaw ki od nieruchomości, co jeszcze barsprzed Urzędu Miasta widocznie dzieci wyjątkowo dziej utrudnia ich działalność. A w tle mu przeszkadzają. Zielony Rynek to nie miejsce wyludnione i tego wszystkiego pozostaje świadomość, że Andrzej Pałucki straszące okropnym wyglądem. Miejsc, które naprawdę wy- zadłuża miasto poprzez obligacje na długie lata, by realizować magały remontu jest we Włocławku mnóstwo. Prezydent jed- mało potrzebne remonty, jak w przypadku Zielonego Rynku. nak postanowił wyrzucić wiele milionów złotych w wymianę Efekty już widać: za prezydentury A. Pałuckiego bezrobocie kostki brukowej na praktycznie tę samą, zieleni na zieleń, a na we Włocławku wzrosło do 18%! Prezydent powinien działać dokładkę dorzucił (podobno finezyjną) fontannę dla ozdoby dla dobra miasta i dbać przede wszystkim o dobro mieszswojego urzędu. Aby ten mało potrzebny remont zaistniał, za- kańców. Kiedy jednak obserwuję tę kadencję włocławskiego blokowano Zielony Rynek na wiele miesięcy. Wzbudziło to za- samorządu, dochodzę do smutnych wniosków. Dobro miasta interesowanie nawet TVN 24, który robiąc reportaż o sprawie, i mieszkańców zeszło na dalszy plan. Za to koledzy i koleżanki musiał kolejny raz negatywnie „rozsławić” Włocławek w kra- prezydenta z SLD zasiedli na wszelkich możliwych stołkach ju. Jednak prezydenta Andrzeja Pałuckiego (podobno wraż- i, jak zauważył jeden z włocławskich radnych – skrót SLD liwego lewicowca, byłego członka partii robotniczej) wcale można rozszyfrować jako Swoim Ludziom Dobrze. Andrzej nie obchodzi sytuacja, w jakiej znaleźli się przedsiębiorcy, Pałucki zapomniał, że powinien być prezydentem wszystkich którzy działają w tej okolicy. Nie interesuje go fakt, że na wiele włocławian, a pamięta tylko o tych z czerwoną legitymacją. miesięcy zablokował dojazd do ich sklepów i firm. Zamiast tego w żółwim tempie w miejsce asfaltu układana jest nieŁukasz Zbonikowski równa kostka mająca chyba dawać imitację zabytkowego miejsca. Obok zabytków jednak brak, zabytkowe jest tylko

KONKURS Zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie dotyczącym 10-lecia Niezależnego Zrzeszenia Sportowego. Do wygrania 10 darmowych biletów do włocławskiego Multikina! Wystarczy zadzwonić do redakcji 2 sierpnia 2010 r. pomiędzy godz. 12:00 a 13:00 i prawidłowo odpowiedzieć na proste pytanie dotyczące NZS. Aby dobrze przygotować się do konkursu wystarczy przeczytać artykuł o NZS, który publikujemy w bieżącym numerze naszego miesięcznika – wtedy żadne pytanie nie będzie trudne! Prosimy dzwonić pod numer (54) 232-32-44 Uwaga! Wygrywa pierwszych 10 osób, które udzielą prawidłowych odpowiedzi.

www.pismowloclawskie.pl

Rozmawiałem ostatnio z pewnym długoletnim samorządowcem, wójtem pewnej wielkopolskiej małej gminy. Rozmowa zeszła na temat nadchodzących jesiennych wyborów. Mój rozmówca (nieprzerwana, trzecia kadencja z kolei, za komuny naczelnik gminy) zdradził mi prosty patent, dzięki któremu zawsze wygrywa wybory. Buduje się fragment drogi z jednej strony, potem fragment z drugiej, ale nie łączy się inwestycji w całość, tylko zostawia się bałagan i cierpliwie czeka. Typowy polski burdel na budowie najlepiej zrobić jakieś pół roku przed wyborami. Efekt? Mieszkańcy robią się coraz bardziej wkurzeni, wreszcie nie wytrzymują i ostro gardłują, robią karczemne awantury w urzędzie, klną przy tym na czym świat stoi i w kółko pytają wójta, kiedy wreszcie skończy drogę. A on spokojnie - jak mnie wybierzecie, to wam skończę. Prezydent Włocławka najwidoczniej doskonale zna ten stary sposób, tak mistrzowsko eksploatowany przez wielu starszych towarzyszy. To co właśnie nam serwuje w mieście jest niczym innym tylko patentem starego wójta-wyjadacza. Tyle tylko, że trochę przesadził i patent zbytnio przeskalował doprowadzając do kompletnej degrengolady komunikacyjnej. Panie prezydencie - nie wszyscy, tak jak pan, uwielbiają piesze wycieczki i rajdy rowerowe. Kompletne zakorkowanie miasta dla ogromnej rzeszy zmotoryzowanych mieszkańców przestaje już być zabawne i powoduje realne straty ekonomiczne. Ale władza, we wszystkich usłużnych mediach z pewną telewizją i radiem na czele zapewnia, że nie ma przecież żadnych problemów komunikacyjnych. „(…) Chcę państwu oświadczyć uroczyście, że nie obdrapałem żadnego budynku w Śródmieściu, ani nie powybijałem szyb, szczurów też nie wypuszczałem” – to jedna z wielu lingwistycznych perełek, jakimi raczy nas od czasu do czasu pan prezydent. Nie ma więc co do tego żadnych wątpliwości, w naszym mieście nie rządzi wandal. Wręcz przeciwnie. Założę się, że w swojej kampanii pan prezydent będzie chwalił się jak to pięknie wszystko właśnie się buduje i z dumą podkreślał będzie, jaki to wspaniały czeka nas w przyszłości wzorcowy ład komunikacyjny. Tyle tylko, że wzorem wójta z pipidówki, zabraknie mu trochę czasu. Po prostu. Dlatego jak będziecie chcieli żyć ułudą „pokończonych” ulic, to wybierzcie Andrzeja Pałuckiego na następną kadencję. Proste? Zadziwiająco proste. Piotr Muszyński TYGODNIK KUJAWSKI

PCW zainteresowała się Bruksela Jeżeli europarlamentarzyści zadecydują o zakazie stosowania polichlorku winylu w wyrobach RTV i AGD to straci sens jego produkcja a w Zakładach Azotowych Anwil S.A. we Włocławku powiększy się liczba osób bezrobotnych. Decyzje zapadną we wrześniu. Polichlorek winylu jest głównym produktem Kompleksu Tworzyw Sztucznych Anwilu S.A.. I choć spełnia najwyższe wymogi jakościowe, w Parlamencie Europejskim trwają prace dotyczące projektu zakazu stosowania tego tworzywa. Inicjatorami pomysłu są eurodeputowani grupy „zielonych” i „socjalistów”, zaś zdecydowanym przeciwnikiem Ryszard Czarnecki reprezentujący Grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. – Rzadko się zdarza, by tak konkretne propozycje Parlamentu Europejskiego mogły mieć wpływ na to, czy w danym mieście, zakładzie będzie większe bezrobocie czy nie. W tej chwili Parlament pracuje nad niebezpieczną dla Anwilu propozycją likwidacji polichlorku winylu jako substancji rzekomo niebezpiecznej. Oznaczałoby to daleko idące konsekwencje – mówił europoseł podczas konferencji prasowej. W Zakładach Azotowych Anwil S.A. przy przetwórstwie i produkcji tworzywa jest zatrudnionych prawie 600 osób.– Gdyby tego typu propozycję przegłosowano, w I fazie zwolnionych zostanie 100 osób, a w kolejnej nastąpiłyby bardzo poważne perturbacje dla całego zakładu – przekonywał Ryszard Czarnecki. – Nie ma co ukrywać, że w mieście, w którym poziom bezrobocia wynosi 18%, a w powiecie ziemskim włocławskim blisko 25%, tego typu uderzenie w praktycznie największy zakład pracy byłoby bardzo negatywne nie tylko dla pracowników zakładu. Ryszard Czarnecki i poseł Łukasz Zbonikowski przypomnieli również, że dyrektywy unijne uderzą w polski przemysł chemiczny, bowiem polichlorek winylu jest jedynym tego typu produktem wytwarzanym z polskich surowców: z soli kamiennej odbieranej z Inowrocławia i etylenu z płockiego Orlenu. Czarnecki zapewnił, że podczas wrześniowego głosowania Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów opowie się przeciwko propozycji forsowanej przez „zielonych” i „socjalistów”. – Można mieć nadzieję, że głupota nie przejdzie i że polscy europosłowie będą w tym zakresie działać ponad podziałami politycznymi Jakie argumenty powinny przeważyć w przekonaniu europosłów do odrzucenia projektu? – Miejsca pracy – zdecydowanie odpowiedział Czarnecki. – W czasach kryzysu fundowanie tego typu dyrektywy jest moralnym i ekonomicznym szaleństwem, tym bardziej, że funkcjonująca od lat dyrektywa Reach, która w dużym stopniu konsumuje kwestie bezpieczeństwa. Ponadto nie ma żadnych naukowych dowodów by polichlorek winylu był szkodliwy, wręcz przeciwnie PCW jest tworzywem bardzo bezpiecznym i higienicznym i dlatego jest szeroko stosowany w medycynie. Nie trzeba więc przy tej sprawie majstrować, bo może być z tego nieszczęście nie dla polityków w Brukseli, tylko dla ludzi we Włocławku. Trzeba ich bronić. Katarzyna Czyżewska TYGODNIK KUJAWSKI


2 Muszę w życiu namalować jeszcze parę obrazków rozmowa z Józefem Stolorzem, włocławskim malarzem Wybrał Pan drogę życiową artysty. Skąd wzięła się ta pasja? Czy ja wybrałem? To raczej głos wewnętrzny zadecydował. Dziś wiem, że to rodzaj powołania. Bez tej „iskry bożej” nie ma twórczości. Prawnikiem czy ekonomistą może zostać każdy, kto się dobrze pouczy, natomiast bez nadwrażliwości, która często boleśnie utrudnia codzienność, człowiek nie jest w stanie zauważyć, a potem dzielić się z innymi tym, co się zwie „niezauważalnym”. Co inspiruje Pana do tworzenia? Jakie to nastroje, przeżycia, przemyślenia? Najważniejsza jest chyba muzyka. Jestem nieuleczalnym „muzykoholikiem”. Oczywiście, również słowo, ale też otaczające nas piękno i ta nieogarnięta „Tajemnica”. Przeżycia z pogranicza doznań mistycznych są na pewno główną inspiracją moich obrazów. Prace Pana autorstwa przesiąknięte są symbolizmem, romantyzmem. Czy we współczesnym racjonalistycznym świecie romantyczne podejście do życia ma jeszcze rację bytu? Ma! Zdecydowanie ma. Nawet nie zdajemy sobie sprawy ilu po tym świecie chodzi Romantyków. Jak bardzo ludzie są wrażliwi. Jak głęboko pewne sprawy przeżywają. Niestety, ludzie zawsze mieli tendencje do otaczania się blichtrem, rzeczami tanimi. Dzisiaj przeżywamy swoiste apogeum tandety. Świat jest nią zalewany. Pewne ośrodki

pracują nad „wciskaniem kitu” tzw. masom. A masy to chętnie kupują. Bo tanie. Mówię to nie tylko w odniesieniu do sztuki, ale również codzienności a nawet polityki. Nasze bolesne doświadczenia ostatnich miesięcy dobitnie to pokazują. Poprawność polityczna sieje straszne zniszczenia, co się potem przekłada na sferę kultury bycia. I chociażby dlatego trzeba nam wciąż się wczytywać w Norwida czy Jana Pawła II. To są nasze Skarby Mądrości Narodowej. Czemu jako miejJózef Stolorz sce życia i pracy wybrał Pan Włocławek? Żona pokazała mi uroki tego miasta, co po centrum Katowic.... I tak znalazłem się wśród lasów, od 37 lat na swego rodzaju wakacjach. Moi katowiccy przyjaciele, kiedy mnie odwiedzają, zawsze zadają pytanie: czy ja tu mieszkam, czy jestem na wczasach... Chociaż powiem szczerze, że w du-

FELIETON

Koalicja przeciw głupocie Nasz najdroższy prezydent miasta An- 6 mln ze strony inwestora zewnętrznego i drzej Teodor Pałucki wraz z najbliższym to miała być wspaniała „koncesja” dla miaotoczeniem oraz kilkoma potakiewiczami i sta. Przy tym pomyśle załamali ręce nawet klakierami wszystkich, którzy ośmielą się radni SLD. Ostatecznie basen powstanie go krytykować – nazywa antyrozwojowy- za blisko 20 mln zł z budżetu miasta – tyle mi. Tego mocnego określenia ta światła tylko, że dopiero w następnej kadencji, poekipa jedynie słusznych mędrców używa nieważ prezydent zmarnował blisko 4 lata zwłaszcza w stosunku do radnych WWS, na urojone i nierealne pomysły w sprawie PiS i PO w dowolnej konfiguracji. tej tak oczekiwanej przez mieszkańców inCzasem ekipa prezywestycji. Tak naprawdę to dencka oszczędza razów warto przypomnieć, że radnym PO z sobie tylko gdyby nie antyrozwojowiadomych względów. we zachowanie radnych Tymczasem nieformalna SLD na czele z A. T. Pakoalicja radnych WWS, łuckim to włocławianie PiS i PO powstała blisko mieliby basen na osietrzy lata temu nie tylko dla dlu Południe przy Szkorozwoju miasta, ale także le Podstawowej nr 23 i przeciwko głupocie nieGimnazjum nr 4. Wtedy których działań ekipy preinwestycję zablokowano, zydenckiej. Szkoda tylko, ponieważ była autorstwa że Platforma Obywatelska prezydenta Władysława potrzebowała blisko roku, Skrzypka. Przykłady rabędąc w koalicji z prezydosnej twórczości ekipy Janusz Dębczyński dentem A. T. Pałuckim, obecnego prezydenta by się przekonała o jego można by mnożyć bez „prawdziwych” intencjach. liku, ale wyszłaby z tego książka, a nie felieCzy działaniem antyrozwojowym jest ton. Na jedno warto jednak zwrócić jeszcze troska większości radnych o stan finansów uwagę. Wielu mieszkańców naszego miai majątku miasta? Czy większość radnych sta twierdzi, że prezydent powinien podzięmogła dać na ślepo zgodę na budowę ba- kować radnym WWS, PiS i PO oraz innym, senu w ramach tak zwanego partnerstwa którzy nie pozwolili na tak zwaną „rewipubliczno-prywatnego, podczas gdy nikt w talizację” historycznego Placu Wolności. Polsce żadnego tego typu obiektu w podob- Obecny koszmar z zakorkowanym miastem ny sposób nie wybudował? Ten system jako byłby zupełnie nie do zniesienia, jeżeliby ta mało przejrzysty i mogący rodzić działania kreatywna ekipa rozkopała to miejsce. korupcyjne został powszechnie skrytykoCzytelnikom, pomimo tych niedogodwany przez środowiska prawnicze i Unię ności, życzę udanych wakacji, a światłej Europejską. Rada Miasta, pomagając prezy- i jedynie słusznej ekipie prezydenckiej – dentowi, wyraziła zgodę na budowę basenu opamiętania, chociaż mam świadomość, miejskiego w trybie koncesji, polegającej że na to jest już za późno. Swoją drogą na tym, że miasto daje grunt, a inwestor wielu mieszkańców nie jest zdziwionych buduje obiekt za własne pieniądze nie ob- nieudolnością tej ekipy, ponieważ zwłaszciążając budżetu miasta. Tu jednak szumna cza zastępcy prezydenta większość czasu medialnie kreatywność ekipy prezydenta spędzają w lokalnych mediach zamiast w zgasła jak zapałka na wietrze. Ta jedynie pracy. słusznie oświecona grupa mędrców wyJanusz Dębczyński myśliła potworka w postaci finansowania z Przewodniczący Włocławskiej budżetu blisko 30 mln złotych przy wkładzie Wspólnoty Samorządowej

żych miastach czuję się wyśmienicie. Inne, dla mnie bardziej zrozumiałe, są relacje międzyludzkie. Gdzie w naszym mieście będzie można w najbliższych miesiącach obejrzeć Pańskie prace? Najbliższa wystawa, to retrospektywa z okazji moich 60 urodzin, w Galerii Sztuki Współczesnej przy ul. Miedzianej. Otwarcie 5 listopada, więc w tzw. kalendarzu artystycznym to już za chwilę. Serdecznie zapraszam! A kontakt z moimi obrazami można mieć na co dzień via internet (www.art.stolorz.com). A o czym marzy Józef Stolorz? Mój Boże! Gdyby tak się stało, że artyści nie mają problemów z zapłaceniem rachunków za gaz czy za światło. A jeżeli jeszcze zostałoby na chleb i farby... Niestety, tak to na co dzień wygląda. Ale najważniejsze - mieć zdrowie i siły na kolejne obrazy. Mam takie swoje powiedzenie (które doskonale znają leczący mnie lekarze) „muszę w życiu namalować jeszcze parę obrazków”. Zaangażował się Pan w działalność Włocławskiego Społecznego Komitetu Poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego. Czemu wybrał Pan właśnie

Nie miałem najmniejszej wątpliwości. Kiedyś, na początku lat 90-tych, całą rodziną głosowaliśmy na Porozumienie Centrum. Przez te wszystkie lata wręcz identyfikuję się z działaniami i programami polityków konsekwentnie broniących mojej hierarchii wartości. Ś.p. Lech Kaczyński był moim prezydentem! Wierzę, że Jego Brat gwarantuje kontynuację. Dla mnie to proste. Nie ma się nad czym zastanawiać. Takie osobistości sceny politycznej jak P. premier Jan Olszewski, P. Antoni Macierewicz i wielu, wielu innych cały czas są sobą. Trwać przez lata przy tych samych ideach, nie dać się wszelkim koniunkturalizmom, często pozostając samotnym, ośmieszanym, niszczonym medialnie... Naprawdę, trzeba mieć klasę! Dlatego, przy dewaluacji pojęcia „autorytet”, kiedy ludzi prawych, miesza się z błotem, nie widzę innej możliwości, jak jednoznaczne opowiedzenie się po stronie człowieka gwarantującego przyzwoitość w polityce. Kampania pokazała jasno, jak na dłoni, obnażyła wszystko. Jestem dumny z postawy P. Jarosława Kaczyńskiego. Ufam, że będzie nas coraz więcej. Dziękuję za rozmowę. rozmawiał Jan Stocki

Podziękowania dla radnej PiS Nasza redakcja otrzymała specjalne podziękowanie dla radnej Joanny Borowiak za skuteczną interwencję w sprawie zgłaszanej przez mieszkańców. Sprawa dotyczyła pilnego otwarcia parkingu przy niepublicznej przychodni stomatologicznej bellaDENT na potrzeby osób z niepełnosprawnością ruchową. W treści podziękowania czytamy: My niżej podpisani lekarze stomatolodzy przychodni bellaDENT przy ul. Zbiegniewskiej 10 A we Włocławku w imieniu swoim jak i naszych pacjentów chcemy serdecznie podziękować Radnej Rady Miasta Włocławka pani Joannie Borowiak za skuteczną apelację na sesji Rady Miasta w dniu 31.05.2010 w sprawie otwarcia parkingu przed naszą przychodnią. Stanowi to duże udogodnienie zwłaszcza dla pacjentów niepełnosprawnych. lek. stom. Anna Rakowska lek. stom. Marzenna Bregier lek. stom. Marta Kwiatkowska Krótko przypomnijmy sprawę. Przy ul. Zbiegniewskiej 10 A na osiedlu Południe funkcjonuje prywatna przychodnia stomatologiczna. Jest to nowy budynek, bez barier architektonicznych, stąd do przychodni zgłaszają

się pacjenci z niepełnosprawnością ruchową. W bliskim sąsiedztwie miejsca, w którym dziś stoi przychodnia, od wielu lat znajduje się mały parking dla samochodów. Parking ten niedawno został zamknięty (mogły korzystać z niego jedynie osoby posiadające klucz) i pacjenci z nieJoanna Borowiak pełnosprawnością ruchową nie mieli możliwości zaparkowania w jej pobliżu. W sąsiedztwie znajdują się inne miejsca parkingowe, ale ustawiony został znak informujący, iż przeznaczone są one dla klientów pobliskiego pawilonu handlowego. Problem ten podniósł w rozpaczliwym liście ojciec młodej osoby z niepełnosprawnością ruchową. Interpelacja radnej spowodowała rozwiązanie tego problemu. Mateusz Czarnowski

Podsumowali wybory Z inicjatywy posła Łukasza Zbonikowskiego w Jadłodajni u św. Antoniego odbyło się powyborcze spotkanie Społecznego Komitetu Poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego. Podsumowano wybory prezydenckie oraz podziękowano wyborcom za oddane głosy. Poseł złożył podziękowanie wszystkim wyborcom, którzy wzięli udział w głosowaniu. Poseł Łukasz Zbonikowski podziękował wszystkim za solidarność i wkład wniesiony na rzecz demokratycznych wyborów, a przede wszystkim za oddanie głosu na Jarosława Kaczyńskiego. Szczególne wyrazy wdzięczności należały się członkom Społecznego Komitetu Poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego, który powstał, aby wesprzeć kampanię kandydata na prezydenta. Był to odruch oddolny, związany nie tyle z jakąkolwiek inspiracją polityczną, co z potrzebą wielu, którzy chcieli wyrazić swoje wsparcie i okazać pomoc. W skład komitetu weszło wiele wybitnych i cenionych osób, które w znaczący sposób wniosły swój wkład w rozwój miasta Włocławek. W komitecie znaleźli się między innymi: Józef Stolorz, Krzysztof Kaczorowski, Urszula Palińska, Janusz Dębczyński, Bartłomiej Kołodziej, Dorota Dzięgielewska, Józef Mazierski, Dariusz Jaworski, Stanisław Wszelak, Cezary Majewski, Bożena Banachowicz, Krystyna Pietrus, Piotr Tyrjan, Tomasz Wąsik, Krzysztof Dębczyński, Leszek Wójcik, Krzysztof Gmoch, Zbigniew Suszyński, Emanuel Kalejaiye oraz wiele innych znanych włocławskich osobistości. (kp)

Kochasz swoją ojczyznę i swoje miasto, chcesz zmieniać rzeczywistość na lepszą? Zapisz się do

tego kandydata?

Prawa i Sprawiedliwości

ul. Jagiellońska 21, 87-800 Włocławek tel. 054 232 32 44; e-mail: zbonikowski_biuroprasowe@o2.pl

www.pismowloclawskie.pl

Redaktor naczelny: Jan Stocki Redakcja: Łukasz Zbonikowski, Joanna Borowiak, Jarosław Chmielewski, Małgorzata Kowalczyk-Przybytek, Mateusz Czarnowski. Wydawca: Stowarzyszenie „Nasze Miasto”, Adres redakcji: ul. Św. Antoniego 6, 87-800 Włocławek, tel/fax 054 232 32 44, www.pismowloclawskie.pl


3

NZS ma 10 lat

10 ciekawych imprez – od badmintona i szachów, przez siatkówkę plażową, po tradycyjne Mistrzostwa Włocławka w Piłce Nożnej. W samym środku wakacji - Festyn Rodzinny. Mija dekada działalności Niezależnego Zrzeszenia Sportowego we Włocławku.

Niezależne Zrzeszenie Sportowe zostało założone na przełomie 1999 i 2000 roku przez najmłodszego wówczas radnego Włocławka – Łukasza Zbonikowskiego. Zasadą działania Stowarzyszenia miała być przede wszystkim koncepcja: młodzi dla młodych. To właśnie młodzież postanowiła zorganizować dla siebie i swoich rówieśników aktywne formy spędzania czasu poprzez uczestniczenie

Futsal w sportowej rywalizacji. Turnieje NZS miały zapełniać czas wakacji, kiedy miasto i szkoły nie

Szachy miały odpowiedniej oferty dla młodych, którzy akurat w okresie wakacji mieli najwięcej wolnego czasu. Jednocześnie turnieje adresowano przede wszystkim do włocławian w wieku 16 – 24 lata. Ta grupa bywała często „zaniedbana” pod względem sportowym, w szczególności zaś po zakończeniu edukacji w szkołach średnich. NZS do dziś składa się z aktywnych młodych ludzi o szerokich zainteresowaniach i umiejętnościach, których łączą szczególne zamiłowania do sportu i krzewienia kultury fizycznej. Rok 2000 to pierwszy sezon funkcjonowania naszego Zrzeszenia. Projekt ten, poza niewątpliwym wkładem w upowszechnianie sportu w mieście, ma także ważny aspekt społeczny. Trudna sytuacja finansowa wielu włocławskich rodzin nie pozwala na zorganizowanie ciekawego wypoczynku dzieci. Dlatego organizowane przez nas turnieje stanowią atrakcyjną ofertę wychodzącą naprzeciw oczekiwaniom młodzieży. Niezależne Zrzeszenie Sportowe już na trwale wpisało się w sportowy pejzaż Włocławka. Regularnie realizujemy wakacyjne turnieje dla mło-

Tenis stołowy dzieży tj. „Mistrzostwa Włocławka w Piłce Nożnej” oraz „Włocławską Ligę Koszykówki”. Poza tym w ciągu roku organizujemy na powietrzu oraz w hali turnieje zakładowych szóstek. Sezon tradycyjnie kończymy Biegiem dzieci i młodzieży im. Ks. Jerzego Popiełuszki. Wszystkie dotychczasowe imprezy cieszyły się dużym zainteresowaniem i

kończyły się pełnym sukcesem. Na 10-lecie postanowiliśmy zorganizować 10 imprez sportowych. 17 stycznia 2010 r., tuż przed pierwszymi rozgrywkami, odbyła się konferencja prasowa, na której krótkiego podsumowania działalności NZS dokonał założyciel Zrzeszenia, a obecnie jego honorowy prezes, poseł Łukasz Zbonikowski. Od tego czasu regularnie każdego miesiąca odbywają się rozgrywki w innej dyscyplinie. Wielkim świętem uczestników zawodów sportowych będzie też Festyn Rodzinny NZS, na który zapraszamy zawodników, kibiców, ich rodziny i wszystkich zainteresowanych włocławian. Poprzez wspólną zabawę o zorganizowanie koncertu chcemy nie tylko podziękować za 10 lat sportowych zmagań, ale również wypełnić pewną lukę koncertową, jaka w naszym mieście tworzy się w okresie wakacji. Będzie to możliwość uczestniczenia w dobrej zabawie dla włocławian, którzy zechcą posłuchać różnorodnej muzyki i wziąć udział w licznych konkursach. Nie obędzie się jednak bez ważnych akcentów sportowych. Właśnie podczas festynu uhonorujemy zwycięzców tegorocznych, dziesiątych Mistrzostw Włocławka w Piłce Nożnej. Na wyniki wciąż czekamy, przypomnijmy jednak, jak przebiegała rywalizacji w dotychczasowych zawodach. Futsal Pierwsza tegoroczna rywalizacja to turniej futsalu. Trzecie miejsce zajęła drużyna Jednostka E. W finale zagrały drużyny PGK Śródmieście i Street Magic. W regulaminowym czasie gry i dogrywce był bezbramkowy remis. O zwycięstwie PGK Śródmieście zadecydowały rzuty karne. Wszyscy uczestnicy otrzymali okolicznościowe medale, drużyny puchary, a najskuteczniejszy strzelec Paweł Behlke (Street Magic) statuetkę. Składy drużyn (w nawiasach strzelone bramki): SANIKO: Konrad Szudzik, Arkadiusz Przyjałkowski, Łukasz Gitner, Kamil Bącela, Kamil Heliński, Kamil Adamkowski, Patryk Królikowski. STREET MAGIC: Marcel Jarzembowski, Kamil Boruczkowski, Daniel Wesołowski (4), Krzysztof Sroka, Grzegorz Bartczak, Dawid Baranowski, Paweł Behlke (6), Krzysztof Reniecki (1), Kazimierz Skibiński. JEDNOSTKA E: Dariusz Rakowski, Rafał Rakowski (1), Łukasz Kunecki (1), Marcin Pilewski (2), Arkadiusz Pilewski (1), Łukasz Trzoniec (6), Adam Szostkiewicz. MUDŻYNY: Krzysztof Lachowicz, Kamil Kosma (1), Ariel Kuciński (1), Kamil Bagiński, Adrian Kowalski (4), Mariusz Olszański (1), Arkadiusz Szałański, Tomasz Szymański (2). WPOW: Tomasz Zieliński, Krystian Kijak, Marcin Sakwa, Miłosz Żywociński, Patryk Klimczak, Emil Żywociński, Juliusz Mazurkiewicz, Maciej Ostróżka, Michał Biernacki, Sławomir Machtyl. KP GLINKI: Kamil Janasik, Łukasz Janasik (1), Łukasz Rybowski (1), Tomasz Kłutkowski (1), Krzysztof Kosiński (2), Jakub Idczak (1), Michał Olszewski, Przemysław Janasik. WODA TEAM: Radosław Kołtun, Sławomir Musiałkiewicz (6), Mariusz Opłatkowski (2), Tomasz Celmer (2), Grzegorz Bryłka (1), Andrzej Sztolcman, Igor Wypijewski (2). FC PROSTO: Patryk Kijewski, Mateusz Chwiał-

kowski (1), Patryk Dudkiewicz , Łukasz Rysiewski (1), Daniel Sierakowski (1), Adam Szczepańczyk, Aleksander Tomaszewski. Szachy W potyczkach szachowych udział wzięło 31 zawodników. 20 i 21 lutego w Klubie Krokus trwała walka o trofea. Turniej szachowy wygrał Mirosław Grabarczyk. Zwycięzca otrzymał 200 zł oraz puchar. Klasyfikacja turnieju: Rajd rowerowy był także okazją do... strzelania 1. Grabarczyk Mirosław 2. Jaroch Karol Rajd rowerowy 3. Pawłowski Sławomir 29 maja 2010 roku obył się rajd rowerowy. 4. Kuliński Krzysztof Wzięło w nim udział 73 miłośników jazdy rowerem. 5. Grochowalski Paweł Uczestnicy rajdu pokonali dystans 40 km na trasie: 6. Gawroński Mirosław Włocławek - Rybnica - Ładne - Smólnik - Telążna 7. Konefał Leszek Leśna - Migdalszczyzna - Diabelna Góra - Jezioro 8. Kujawski Dawid Wikaryjskie. Była to świetna okazja nie tylko do re9. Niewiadomski Andrzej kreacji sportowej, ale również wypoczynku i zwie10. Lebiedziński Maciej W zawodach wzięli także udział: Marcin Sza- dzania ciekawych miejsc. Na terenie Hotelu Wikarzyński, Krzysztof Rafalski, Krzysztof Oborski, Ma- ryjka rozegrano liczne konkursy sprawnościowe, rian Będziński, Tadeusz Dąbrowski, Piotr Ptaszyń- między innymi strzelanie do tarczy pistoletem do ski, Stefan Topić, Radosław Kacprowicz, Bogdan Lewandowski, Augustyn Nowak, Albert Kubicki, Dominik Mistera, Paweł Szarfemberg, Patryk Kacprowicz, Szymon Kujawski, Ryszard Kacprowicz, Igor Lejman, Witold Kacprowicz, Mariusz Zdziebłowski, Agnieszka Brzezińska, Patryk Szczypiński. Turniej tenisa stołowego Do sportowej rywalizacji zapisało się 44 za- Siatkówka plażowa wodniczek i zawodników. O czołowe lokaty walczyli profesjonaliści ze Startu Lubraniec i UKS 22 oraz Elektryka z Włocławka. Młoda zawodniczka trenera Pawła Leśniewskiego ze Startu Lubraniec Aleksandra Pakulska nie dała szans zawodnikom i wygrała zdecydowanie nie tracąc żadnego seta. Następne miejsca w kolejności zajęli: Łukasz Zdziebłowski i Michał Komorowski z UKS 22. Czwarte miejsce zdobył Mateusz Pakulski z Zespołu Szkół Elektrycznych. Miejsca od 5 do 8 zajęli ex aequo Michał Musialik, Artur Pakulski, Maciej Gawłowski i Patryk Dreszlert. Najmłodszym zawodnikiem turnieju był Igor Trzciński. Impreza wzbudziła duże zainteresowania, a uczestnicy cieszyli się nie tylko z samej gry, ale również z atrakcyjnych nagród. Badminton 8 maja 2010 r. w Szkole Podstawowej nr 12 we Włocławku młodzi włocławianie sprawdzili swoje umiejętności podczas gry w badmintona. Świetna zabawa towarzyszyła wszystkim sportowym zmaganiom. Przyznać trzeba, że badminton nie jest popularną dziedziną sportu w naszym mieście. Być może jednak dzięki popularyzacji tego sportu przez Niezależne Zrzeszenie Sportowe sytuacja ulegnie zmianie i coraz więcej włocławian spędzać będzie czas... przebijając nad siatką lotkę. Kategoria kobiet I miejsce Angelina Chilczuk II miejsce Paulina Bonowicz III miejsce Dominika Lewińska

paintball’a. Zwycięzców obdarowano nagrodami. Siatkówka plażowa Turniej piłki plażowej rozegrany został na boisku na terenie ośrodka „Wikaryjka”. Zgłosiło się 26 dwuosobowych drużyn. Turniej rozgrywany był systemem brazylijskim w dwóch kategoriach: kobiet i mężczyzn. Zawodom sprzyjała piękna pogoda. Wyniki turnieju: Kategoria kobiet: 1. Kamila Dębska - Karolina Pawłowska 2. Ilona Ptaszyńska - Joanna Bigosińska 3. Karolina Strychalska - LidiaKrajewska 4. Adrianna Aleksińska - Sanda Latus Kategoria mężczyzn: 1. Mariusz Zych - Norbert Frątczak 2. Krzysztof Matusiak - Radosław Graczyk 3. Łukasz Walczak - Mateusz Piguła 4. Paweł Tomasik - Michał Berent Sportowa rywalizacja trwa w najlepsze. Obecnie na włocławskich boiskach zmagają się młodzi miłośnicy piłki nożnej. Przed nami jeszcze Włocławska Liga Koszykówki (sierpień), turniej streetball’a (wrzesień) i Bieg Dzieci i Młodzieży im. ks. Jerzego Popiełuszki (październik). Sportowych emocji nie zabraknie w tym jubileuszowym roku działalności Niezależnego Zrzeszenia Sportowego.

Kategoria chłopców w wieku 10-12 lat I miejsce Paweł Jaranowski II miejsce Jakub Szymański III miejsce Gracjan Piński Kategoria mężczyzn w wieku 16-24 lata I miejsce Mateusz Piguła II miejsce Robert Szymański III miejsce Maciej Gawłowski

www.pismowloclawskie.pl

Badminton

Jarosław Chmielewski


4 Warsztaty dla kandydatów do MRM Młodzi włocławianie chcą jak najskuteczniejszej Młodzieżowej Rady Miasta. W tym celu odbyło się szkolenie dla potencjalnych kandydatów, zorganizowane przez Projekt Włocławek, które prowadził poseł Łukasz Zbonikowski, przedstawiciele Projektu Włocławek i Młodzieżowej Rady Miasta. Warsztaty służyły przede wszystkim przekazaniu najistotniejszej wiedzy o działaniu samorządu kandydatom. Łukasz Zbonikowski opowiedział o strukturze samorządu terytorialnego. Przyszli kandydaci otrzymali zadanie, aby wybrać 5 spośród kilkunastu przymiotników, które określają wybory w Polsce. Ćwiczenie to wszyscy wykonali bezbłędnie. Kolejnym punktem było przedstawienie przez Adriana Pokrywczyńskiego ordynacji wyborczej do MRM i zwrócenie uwagi na jej niedoskonałość. Uczestnicy warsztatów wspólnie doszli do wniosku, że należy spotkać się w najbliższym czasie z prawnikiem, aby sposób wyboru do MRM był klarowny i oczywisty. Celem ostatniego ćwiczenia było narysowanie na kartkach papieru symboli oznaczających cele działania MRM. Uczestnicy warsztatów pracowali w grupie i korzystali ze statutu MRM. Elementem kończącym całe warsztaty były pytania uczestników, które wyjaśniły nieścisłości, które posiadali w aspekcie Młodzieżowej Rady Miasta. W celu ewaluacji spotkania każdy z uczestników dostanie e-mailem ankietę, która po wypełnieniu i odesłaniu posłuży do polepszenia kolejnych warsztatów. Zajęcia były prowadzone w oparciu o materiały Fundacji Civis Polonus i Centrum Edukacji. Warsztaty były modułem Inkubatora Inicjatyw Młodzieżowych współfinansowany przez Fundację im. Stefana Batorego w ramach Funduszu Kryzysowego OSI. Mateusz Czarnowski

Młody Włocławek profrekwencyjnie Młody Włocławek wspólnie z kołem Projektu: POLSKA wziął udział w ogólnopolskiej kampanii „Gdziekolwiek będziesz – zagłosuj”, której celem było zachęcenie młodych ludzi, by poszli do urn wyborczych. W London Pubie oraz Warce przeprowadzono akcję „Zmień lokal na wyborczy”, w której młodzi ludzie zachęcali zebranych na imprezach plakatami, ulotkami, wlepkami, obsługą chodzącą w koszulkach kampanii oraz dj’em, który cały czas przypominał o akcji. Zrealizowano również 3 happeningi: członkowie MW pytali się o uprawnienia prezydenta oraz czy mieszkańcy idą na głosowanie i czym są dla nich wybory. Odpowiedzi na ostatnie pytanie zostały umieszczone na stworzonej z papieru mapie Polski, którą wspólnie wykonano na deptaku przy pomniku na Placu Wolności.

Aktywność młodych Młodzi ludzie powinni zmieniać otaczającą ich rzeczywistość na lepszą. Jest wiele sposobów, by zaangażować się w działalność społeczną. My wybraliśmy włączenie się w działalność włocławskiego Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości.

Longin Krychowiak

Wielu uważa, że działalność w młodzieżówce partyjnej to nudne rozlepianie plakatów. Kampanie wyborcze to jednak tylko jeden z elementów. W międzyczasie dzieje się wiele ważnych spraw. O naszym wyborze zdecydował przede wszystkim to, że w PiS działa wielu młodych ludzi włącznie z szefem wojewódzkich struktur – włocławskim posłem Łukaszem Zbonikowskim. Kolejną młodą, aktywną osobą jest radny Jarosław Chmielewski, będący również prezesem Niezależnego Zrzeszenia Sportowego, obchodzącego w tym roku jubileusz dziesięciolecia działalności. We Włocławku sport traktowany jest przez władze po macoszemu, a dla nas to bardzo ważna sprawa. Warto uczestniczyć w turniejach organizowanych przez NZS, zapre-

zentować swoje umiejętności i rozwijać je. Forum Młodych PiS to również działalność charytatywna. Zorganizowaliśmy po raz kolejny Dzień Dziecka w Domu Dziecka „Paulinka”. Pomaganie innym to ważna sprawa, a przy tym daje tyle radości. W ostatnim czasie pomagamy również przy zbieraniu podpisów w sprawie budowy II tamy na Wiśle oraz przeciwko odpłatności za drugi kierunek studiów. Pracy jest dużo, ale daje nam ona dużą satysfakcję. Wielka pomocą Krzysztof Lachowicz zawsze służy nam biuro poselskie posła Łukasza Zbonikowskiego, radni i sam poseł. Zachęcamy młodych włocławian do wejścia w szeregi Forum Młodych PiS, by działać na rzecz Włocławka i przyszłości nas – młodych ludzi. My już przekonaliśmy się, że naprawdę warto!

Longin Krychowiak Krzysztof Lachowicz

Monitoring bazy sportowej Młody Włocławek przy poparciu Młodzieżowej Rady Miasta rozpoczął Akcję „Monitoring bazy sportowej włocławskich szkół”. Akcja trwać będzie przez całe wakacje, a jej podsumowanie nastąpi pod koniec września. Młody Włocławek w trosce o bezpieczeństwo młodszych kolegów i rówieśników postanowił wziąć ,,pod lupę’’ jakość boisk szkolnych. Szkoły podstawowe, gimnazjalne i licealne zostaną sprawdzone pod kątem bezpieczeństwa obiektów sportowych. Celem działań będzie podkreślenie wad i zalet infrastruktury sportowej włocławskich szkół. Rozwój fizyczny jest bardzo ważnym dorastania dziecka. Chodzi o to, by pokazać, że młodemu człowiekowi do uprawiania sportu potrzebny jest również komfort psychiczny i estetyczny, a przede wszystkim zapewnienie możliwości bezpiecznego spędzania czasu na boisku czy bieżni. Każdy kto uczęszczał do szkoły wie jak ważne miejsce zajmuje w niej edukacja fizyczna, a im lepsze są środki i boiska, tym dzieci i młodzież chętniej z nich korzysta. Akcja Młodego Włocławka nie ma na celu wskazania najgorszego i najlepszego, ma pomóc wskazać szkoły, które wymagają natychmiastowej reakcji władz miasta, by ich uczniowie bez obaw mogli korzystać z bazy sportowej. Członkowie Młodego Włocławka będą fotografować boiska i przydzielać im miejsca w rankingu. Na zdjęciach uwidocznione zostaną rzeczy takie jak: zardzewiałe bramki, popękany asfalt, złamane obręcze, wystające pręty i druty które mogą spowodować uszczerbek na zdrowiu młodych ludzi. Wykonywane będą również zdjęcia boisk i urządzeń, które są w należytym stanie i dobrze służą w rozwoju młodego pokolenia. - Pragniemy, by rodzice oglądając nasz ranking starali się działać w kierunku polepszenia jakości obiektów sportowych, z których korzystają ich dzieci. – mówi Konrad Szczupakowski, Koordynator Akcji. - Fundusze na odnowę lub wybudowanie nowych boisk można zdobyć składając wnioski w ramach programu „Moje Boisko-Orlik 2012’’. Termin składania nowych wniosków kończy się 30 listopada. Stąd nasza inicjatywa. Gorąco apelujemy do rodziców by już we wrześniu, kiedy zostaną ogłoszone wyniki wyszli z inicjatywą po konsultacji z dyrekcją szkoły. Taka działalność pogłębi współpracę i efekt działań na linii szkoła – rodzic i pozwoli na zbliżenie ich w imię słusznej sprawy. Bo przecież wiemy, ze zarówno placówka jaką jest szkoła jak i rodzice powinni mieć na celu jak największe bezpieczeństwo swoich podopiecznych. We Włocławku kilka szkół z skorzystało już z możliwości posiadania takich obiektów sportowych, które cieszą się ogromną popularnością wśród dzieci w różnym wieku.. (bor)

Wraz z akcjami profrekwencyjnymi zbierane były podpisy pod petycją, której inicjatorem jest Centrum Edukacji Obywatelskiej. Ma ona na celu przyjęcie prawnej definicji agitacji i edukacji wyborczej, która polepszy szkolną edukację obywatelską. Kolejna akcja Młodego Włocławka udowodniła, że włocławska młodzież chce angażować się społecznie i czuje odpowiedzialność za swoje miasto i Polskę. Już teraz Młody Włocławek przygotowuje się do nadchodzących wyborów samorządowych. Wspólnie z Projektem: POLSKA w ramach ogólnopolskiej Akcji „Masz glos, masz wybór” przeprowadzonych będzie kilkanaście eventów profrekwencyjnych i strażniczych, których celem jest uzmysłowienie społeczeństwu jego możliwości kreowania władzy i kontrolowania realizacji obietnic wyborczych. Już pod koniec wakacji ruszy strona internetowa, na której podsumowane będą dokonania wszystkich włocławskich radnych oraz prezydenta i jego zastępców. – powiedział Rafał Korasiewicz, Koordynator Młodego Włocławka.

Finał Młodych Talentów

Sobota 10 lipca upłynęła w pubie Warka pod hasłem „Finał Festiwalu Młode Talenty 2010”. Akcję rozpoczęli dwaj prowadzący: Michał Cieśliński – przewodniczący koła Projektu POLSKA we Włocławku oraz Rafał Korasiewicz – koordynator Młodego Włocławka. Po krótkim powitaniu został przedstawiony Młody Włocławek (MW); jak powstał, co robi, w jaki sposób funkcjonuje, co zrealizował i co planuje na przyszłość, jak również w jakich akcjach obecnie uczestniczy. Na każdym stoliku członkowie MW roznieśli ulotki informujące o akcji „Masz głos masz wybór” oraz o Inkubatorze Inicjatyw Młodzieżowych. Każdy miał szansę podpisać apel mający na celu usunięcie z Allegro licytacji nazistowskich i faszystowskich gadżetów. Tę ogólnopolską akcję organizuje antyfaszystowskie stowarzyszenie „Nigdy więcej” oraz grupa 3Fala.art.pl. W ramach Akcji „Masz głos, masz wybór” osoby chętne mogły wziąć udział w sondzie publicznej, w której pytano czy Włocławek jest otwarty na młodzież, czy warto do Włocławka wracać po studiach oraz jaki jest najważniejszy problem miasta. Na samym końcu widniało pro frekwencyjne pytanie: twój kandydat na prezydenta to... ? Następnie swój występ miała Monika Ryniec – zwyciężczyni Młodych Talentów w części muzycznej, po której wystąpił zespół The Bridge! Kolejnym punktem było uroczyste wręczenie nagród dla finalistów Młodych Talentów w kategoriach: malarskiej, literackiej i fotograficznej. Nagrody zostały ufundowane przez Projekt Włocławek, poseł Marek Wojtkowski, poseł Łukasz Zbonikowski oraz Urząd Miasta Włocławek. Wraz z prowadzącymi nagrody wręczał poseł Zbonikowski. NAZWISKA ZWYCIĘZCÓW W KATEGORIACH: MALARSTWO: I miejsce - Mateusz Korecki, Gimnazjum nr 4 im. ONZ II miejsce - Emilia Dzięgielewska, Gimnazjum nr 4 im. ONZ III miejsce - Mateusz Szewczyk, Zespół Szkół Elektrycznych III miejsce - Kamil Słysz, LZK LITERACKA: I miejsce - Jakub Satasiak, Gimnazjum nr 4 im. ONZ II mijesce - Nina Racinowska, Gimnazjum nr 12 im. Karola Wojtyły III miejsce - Olga Tumińska, Gimnazjum nr 3 FOTOGRAFICZNA: I mijsce - Marcin Kruszyński, Zespół Szkół Elektrycznych II miejsce - Paweł Lubecki, Zespół Szkół Elektrycznych III miejsce - Dominika Kozińska, Gimnazjum nr 3 III miejsce - Urszula Przybyszewska, Gimnazjum nr 4 im. ONZ. Przyszłoroczna edycja rozpocznie się już w październiku 2010 i będzie przebiegała etapowo. Finał zaś nastąpi w czerwcu 2011 roku. Gdy tylko finaliści zostali nagrodzeni głos zabrali prowadzący, którzy opowiedzieli o dwóch projektach MW: pierwszy współfinansowany przez program komisji europejskiej Młodzież w działaniu pt.„Wyraź Siebie – Sobą” który rozpocznie się tuż przed nowym rokiem szkolnym. Koordynatorem jest Rafał Korasiewicz; drugi - antynarkotykowy pt. „Koleś – nie bierz!” został podsumowany przez Michała Cieślińskiego, koordynatora akcji. Na zakończenie zagrała gwiazda wieczoru – zespół Too Hot To Stop. Młodzież od razu podniosła się z miejsc i zaczęła tańczyć tuż przed zespołem, co pokazało, że koncert bardzo się im podobał. Cała impreza odbyła się również w ramach Kampanii „Muzyka przeciw rasizmowi”. Jan Stocki

www.pismowloclawskie.pl


Kirgizi we Włocławku Powyborcze refleksje We wtorek 13 lipca 2010 roku we Włocławku gościli przedstawiciele partii politycznych z Kigistanu w ramach zaproszenia Europejskiego Instytutu na Rzecz Demokracji. Do Włocławka przybyli na zaproszenie posła Łukasza Zbonikowskiego. W naszym mieście demokracji uczyli się odwiedzając biura partii politycznych i instytucji samorządowych.

5

4 lipca wybraliśmy nowego prezydenta RP. O komentarz dotyczący sytuacji po II turze wyborów poprosiliśmy Łukasza Zbonikowskiego, posła Prawa i Sprawiedliwości. Przegrana lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego w wyborach przez wiele osób paradoksalnie jest oceniona jako wygrana – zarówno Prawa i Sprawiedliwości, jak i samego Kaczyńskiego. Oczywiście. Kandydat PiS startował z bardzo trudnej pozycji. Osobiście bardzo doświadczyła go tragedia pod Smoleńskiem – śmierć brata, bratowej, wielu przyjaciół i współpracowników. Dodatkowo pamiętać należy, że – delikatnie mówiąc – Jarosław Kaczyński nie był rozpieszczany przez media. Mimo tych wszystkich okoliczności odpowiedzialnie wystartował w wyborach, ponieważ dla niego Polska naprawdę jest najważniejsza! Wygrał, ponieważ zmobilizował 8 milionów wyborców, których przekonał do swojego programu. Prezes Jarosław Kaczyński zapowiada dalszą walkę przypominając, że już jesienią czekają nas wybory samorządowe, a potem parlamentarne. To będzie ważny sprawdzian, do którego podchodzimy umocnieni. Jesienią będziemy proponować Polakom dobrych kandydatów na samorządowców, którzy będą odpowiedzialnie dbać o nasze małe ojczyzny. Potem zmierzymy się w batalii parlamentarnej i jestem pewien, że nasz program na najbliższą dekadę „Polska 2020” zdobędzie zaufanie Polaków.

Wizyta w Centrum Inicjatyw Europejskich miała charakter szkolenia, w czasie którego politycy z Kirgistanu poznawali mechanizmy demokracji europejskiej i zasady funkcjonowania naszej demokracji na szczeblu samorządowym oraz centralnym. Ważnym elementem była także obserwacja sposobów komunikowania się polityków ze swoimi wyborcami oraz zachowań, jakimi zyskują ich sympatie. Wizyta w biurze poselskim posła Łukasza Zbonikowskiego była okazją do zapoznania się nie tylko z praca parlamentarzysty. Goście mogli porozmawiać również z radnymi Rady Miasta oraz radnym Sejmiku Wojewódzkiego Wojciechem Jaranowskim. Następnie odbyło się spotkanie w siedzibie włocławskiej „Solidarności”. Na zakończenie wizyty Kirgizi spotkali się również z przedstawicielami włocławskich środowisk młodzieżowych, głownie z Młodym Włocławkiem i Młodzieżową Radą Miasta. Na pytania kirgiskich gości odpowiadali Paula Langnerowicz – Marszałek Sejmu Dzieci i Młodzieży, Rafał Korasiewicz – Koordynator Młodego Włocławka, Michał Cieśliński – przewodniczący Projektu Polska we Włocławku, Adrian Pokrywczyński – Wiceprzewodniczący MRM i Maciej Adamczyk – Przewodniczący MRM I kadencji. Gości najbardziej interesowały zasady funkcjonowania Sejmu Dzieci i Młodzieży, podstawy prawne istnienia Młodzieżowej Rady Miasta oraz narzędzia monitoringu władzy. Rafał Korasiewicz prezentując aktywność Młodego Włocławka szczegółowo przedstawił działania w ramach kampanii profrekwencyjnych „Pępek Europy”, „Gdziekolwiek będziesz – zagłosuj” i „Zmień lokal na wyborczy” oraz Akcji „Masz głos, masz wybór”. Mateusz Czarnowski

NAPŁYNĘŁO DO REDAKCJI

Trup lewicy Patrzę na kraj z perspektywy londyńskiej i chłodnym okiem zauważyłem, że dawno już tak zwana lewica przestała udawać, że ma ideały. W Polsce widać to w sposób szczególny. Koterie i grupy interesów nazywające same siebie lewicą pogubiły się w swoim zakłamaniu. Co jakiś czas ci ludzie, przyznają się do błędów, wypaczeń, co i rusz za coś muszą przepraszać. Niekiedy odżegnują się zupełnie od swoich antenatów. Bo któż przy zdrowych zmysłach przyznałby się dzisiaj do najbardziej znanych lewicowców Hitlera czy Stalina. Czasami jakiś niedokształcony, a naiwny młodzian lub też totalny idiota oblecze się w koszulkę z podobizną wielkiego Che, tym bardziej wielkiego im więcej ludzi zakatował, tym większego im głośniej do wojny atomowej nawoływał twierdząc, że ludzkość do niej dojrzała. Na szczęście ludzie w Polsce są coraz bardziej wykształceni, podróżują, znają stosunki panujące za granicą komunikują się w językach obcych i umieją korzystać z internetu traktując go jako narzędzie wolnej wymiany myśli. Nie wszyscy oczywiście. Jeśli bowiem dwie discopolowe blondyneczki, frywolnie falujące biuścikami i trochę kanapek rozdanych na ulicy potrafią powiększyć elektorat o parę procent oznacza to, że wielu z nas jest podatnych na wszelkiej maści sztuczki propagandowe (dziś zwane marketingiem). Bo nie tyle wynik, co skala jego przyrostu w krótkim czasie raczej zaskakuje. Sam guru Kwaśniewski piał z zachwytu, że lewica wraca do gry. Do gry, bo polityka dla nich to nie realizacja programów i ideały - a gra właśnie. Ciekawe, czy mówił na trzeźwo, bo nawet Lepper miewał lepsze wyniki, zgasł jednak szybko, ponieważ był twarzowy inaczej. Swoją drogą wyjątkowa obłuda. Wystawić dzieciaka, żeby go zbili, a jak ten jako tako sobie poradził, zrobić się honorowym ojcem „sukcesu”. Guru Kwaśniewski też święcił triumfy w swoim czasie, choć co parę lat, czasem miesięcy zmieniał zdanie i mylił się w zasadniczych sprawach (a to socjalizm był dobry – teraz be, a to Polska do NATO wstąpić nie powinna – teraz chwali się, że za jego prezydentury tam weszła itd..). Cóż, może

i rację miał Józef Mackiewicz mówiąc, że Niemcy uczynili z nas bohaterów, a Sowieci gówno... Chyba jednak tym razem guru był trzeźwy, bo złapać 12% elektoratu bez programu i idei to niewątpliwy sukces. Trudno bowiem programem nazwać jakieś niszowe w percepcji społecznej hasła typu: homoseksualne małżeństwa, może adopcja dzieci przez pary homoseksualne, parytety dla kobiet na listach wyborczych, jakieś paraekologiczne brednie całkowicie nieprzystające do rzeczywistości, likwidacja krzyży w szkołach itp. Zresztą całkiem zgrabnie zajęli się tym liberałowie z PO. Nasza lewica zapomniała zupełnie o tych, na plecach których wielokrotnie dochodziła do władzy. Od czasu do czasu jakiś cwańszy lewicowiec upomni się o świat pracy, ale i tak średnio zdolny człowiek doskonale zdaje sobie sprawę, że to przykrywka do czegoś tam, a praw pracowniczych bronią związki zawodowe popierające akurat PiS. Bo to właśnie PiS ma doskonały program socjalny, nie gorszy od niemieckiej chadecji. Na nieszczęście dla tzw. lewicy PiS udowodniło, że potrafi realizować program, który wypracowało i nie zachowuje się ani kunktatorsko ani koniunkturalnie. I w tych szeregach jakoś nie widać Rywinów, Małkowskich, Sobotków, Grzechów, Rychów itd. I jeszcze jedna przypadłość, na którą cierpi lewica od zawsze. Dziwna miłość do Sowietów, Rosji i wszystkiego, co stamtąd przychodzi. Wprawdzie promoskiewska partia ma się w Polsce zupełnie nieźle, ale systemowo kamufluje swoje intencje. Zresztą i tę lukę zapełniła PO (pomijając wszelką ignorancję i nieudolność w polityce międzynarodowej... no chyba że to zamierzone). Zdaje sie, że nawet ludzie z pokomunistycznych służb specjalnych na trwałe zainwestowali w bratnią PO. Jeśli dodamy, że głosować na lewicę to obciach, jakkolwiek nie wmawialiby ludziom, że są cool, zaiste marną mają pozycję. I pewnie dlatego obecny Pan Prezydent Włocławka hołubce z obecnym Prezydentem RP na Placu Wolności razem wywijał. Ot, taki danse macabre... Andypius

Jeżeli wybory parlamentarne wygra Prawo i Sprawiedliwość, a premierem zostanie Jarosław Kaczyński, to z kim będziecie chcieli rozmawiać w sprawie koalicji? A może uda się zdobyć większość i niepotrzebne będą koalicje? Jeśli jednak mielibyśmy współrządzić z innymi partiami to takie rozmowy podjąć trzeba ze wszystkimi i porozumieć się z tymi, którzy w największym stopniu będą realizować lub akceptować nasze pomysły. Powinniśmy zakończyć polsko-polską wojnę i zająć się przede wszystkim rozwojem naszego kraju. Przed nami wielkie wyzwania, a PiS ma pomysł, jak im sprostać.

Łukasz Zbonikowski

Tymczasem jednak mamy pełnię władzy w rękach Platformy Obywatelskiej – to zagrożenie czy szansa dla państwa polskiego? To sytuacja niebezpieczna dla naszego państwa, ponieważ jak się przekonaliśmy w czasie kampanii, u sterów mamy teraz ludzi nieprzygotowanych do sprawowania takiej władzy. Platforma straciła właśnie główne usprawiedliwienie dla swojego nieporadnego rządzenia i nie ma już na kogo zrzucić winy za swoje niepowodzenia. PO ma teraz pełnię władzy, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by wprowadziła zapowiadane przez siebie zmiany. A obiecano wiele... Platforma udźwignie ciężar odpowiedzialności, jaka na niej ciąży? Tego nie wiemy. Moim zdaniem partia Donalda Tuska od trzech lat robi dobrą minę do złej gry. Uśmiechami przykrywa się afery, a obietnice zastąpiła smutna rzeczywistość niemożności. PO nie ma dobrego pomysłu na Polskę i obiecywane 500 dni spokoju to raczej nie będzie dobry czas dla Polski i Polaków. Może to być także początek końca Platformy. Dziękuję za rozmowę. rozmawiała K. Czyżewska, TYGODNIK KUJAWSKI

Wizyta studyjna Ukraińców Do naszego miasta przyjechała delegacja 15 przedstawicieli 15 ukraińskich powiatów. Przyjazd gości zza wschodniej granicy do naszego kraju został zorganizowany przez Stowarzyszenie Szkoła Liderów i Stowarzyszenie Dialog Europejski z Ukrainy przy wsparciu finansowym Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Grupę prowadził Piotr Krygiel ze Szkoły Liderów. Ukraińska delegacja swoją wizytę na Kujawach rozpoczęła od gminy Choceń, a wizytę we Włocławku rozpoczęli od uczestnictwa w starcie Projektu „Monitoring bazy sportowej włocławskich szkół”. Kolejnym punktem wizyty gości z Ukrainy, była wizyta w Delegaturze Urzędu Marszałkowskiego, gdzie goście zapoznali się z zakresem pomocy oferowanej przez Urząd Marszałkowski – szkolenia, granty, patronaty, wspólne przedsięwzięcia, użyczanie pomieszczeń itp. Na zakończenie, ok. godziny 16:00 Ukraińcy przybyli do Hotelu Aleksander, gdzie odbyła się debata „Młodzież w życiu publicznym”, w której starły się dwie tezy: młodzież powinna angażować się w działania polityczne funkcjonując w młodzieżówkach partyjnych – tej opcji bronili: Paula Langnerowicz – Marszałek Sejmu Dzieci i Młodzieży XVI kadencji; Jarosław Kłosiński – przedstawiciel

Stowarzyszenia Młodzi Demokraci i Mateusz Czarnowski – przedstawiciel Forum Młodych PiS. Druga teza to: młodzież swoje działania winna jedynie prowadzić w sferze społecznej odmawiając identyfikacji z konkretnymi partiami politycznymi. Tej tezy bronili: Błażej Pęszyński – członek Komendy Hufca Związku Harcerstwa Polskiego; Rafał Korasiewicz – koordynator Młodego Włocławka i Michał Cieśliński – przewodniczący Projektu Polska, koło Włocławek. Moderatorem debaty był Adrian Pokrywczyński, poseł na Sejm Dzieci i Młodzieży XVI kadencji, członek Młodego Włocławka. Przed debatą odbyło się spotkanie z posłem Łukaszem Zbonikowskiem, który wystąpił przed Ukraińcami jak absolwent Szkoły Liderów. W swoim wystąpieniu poseł przede wszystkim położył nacisk na budowanie poprawnych relacji pomiędzy polityką a NGO. Podkreślił istotną rolę ludzi młodych, którzy są środowiskiem najbardziej zaangażowanych w realizację różnego rodzaju projektów. Po jego wystąpieniu goście z Ukrainy zapoznali się z działaniami Niezależnego Zrzeszenia Sportowego, które przybliżył jego Prezes, radny Włocławka Jarosław Chmielewski. (bor)

Check, Mr Tusk!!! Zegar wystartował. Licznik odlicza już godziny i dni od obietnic marszałka Sejmu, prezydenta-elekta Bronisława Komorowskiego. Studenci już czekają na przywrócenie 50-procentowej zniżki na przejazdy koleją (skasowanej za rządu Leszka Millera). Nauczyciele liczą kartki w kalendarzu, bo od września ma ruszyć dla nich podwyżka, która w ciągu trzech lat osiągnie 30 proc. ... Czekają pielęgniarki. A uczniowie już wypatrują internetu w każdej szkole - bo tak przecież obiecał kandydat PO. W swoim czasie na stronach internetowych opozycyjnej Partii Konserwatywnej był umieszczony licznik odliczający ilość dni do wyborów, a więc końca władzy Labour Party. Cóż, dobry to pomysł zamontować i u nas w Polsce takie wirtualne liczniki, które będą odliczać kolejne obietnice Tuska (te to mają długą brodę: 3-letnią) i ostatnio Komorowskiego. Czas, abyśmy powiedzieli obu panom: check - sprawdzam. Najwyższy czas. Ryszard Czarnecki

www.pismowloclawskie.pl


6 POSTACI REGIONU

RECENZJA

Po dwóch latach starań Muzeum Ziemi Ku- r. nawiązał liczne kontakty z miejscowymi polityjawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku zakupiło kami. Kontynuacja znajomości z A. Mickiewiczem ze środków Województwa Kujawsko-Pomorskie- zaowocowała wprowadzeniem L. Orpiszewskiego go zespół dworsko-parkowy w Kłóbce (gmina w środowisko księcia Adama Czartoryskiego. Lubień Kujawski), ukształtowany w latach 1830- W 1837 r. wstąpił do Towarzystwa Literackiego i 1884. Patriotyczne tradycje dawnych właścicieli aktywnie uczestniczył w jego pracach (m.in. nad dworu – rodziny Orpiszewskich, są doskonałym monarchicznym programem organizacji). Był asumptem do zaprezentowania postaci Ludwika także współzałożycielem tygodnika „Trzeci Maj” i Orpiszewskiego h. Junosza, jednego z wybitniej- jego redaktorem naczelnym od grudnia 1839 r. do szych przedstawicieli tego kujawskiego rodu. stycznia 1841 r. W piśmie tym drukował artykuły poświęcone sprawom socjalnym oraz zamieszczał Urodził się 24 sierpnia 1810 r. w Roszkowej własne utwory literackie. Woli, niedaleko Nowego Miasta nad Pilicą (weWiosną 1842 r. jako wychowawca Witolda Czardług innych źródeł w toryskiego wyjechał Lubochni koło Tomawraz z nim do Nieszowa Mazowieckiemiec. W tym czasie go), jako najstarszy z podjął nieudane próby ośmiorga dzieci Józefa nawiązania kontaktu (uczestnika powstania z krajem – usuwany 1794 r., dzierżawcy z kolejnych miast w Lubochni, od 1822 r. Niemczech powrócił właściciela wsi Kłóbdo Paryża na początka) i Marianny z Szyku 1844 r. W marcu mońskich (córki pisat. r. L. Orpiszewski rza rawskiego). Lata został wysłany przez dzieciństwa spędził w ks. Czartoryskiego z rodzinnym domu (od misją dyplomatycz1822 r. w Kłóbce), ną do Rzymu, gdzie gdzie pod wpływem działał do listopada matki jego zaintereso1848 r. jako agent wania koncentrowały dyplomatyczny Hosię przede wszystkim telu Lambert przy na historii i literaturze. kurii papieskiej. Po Musiał być uzdolniozakończeniu misji we nym dzieckiem skoro Włoszech wyjechał w 3 roku życia posiadł do Genui a następnie umiejętność czytado Paryża i Niemiec. nia. Od 1821 r. wraz W 1850 r. uzyskał z młodszym bratem paszport pruski i 28 Ignacym pobierał nalipca w Proszkach Ludwik Orpiszewski h. Junosza (1810-1875) uki w szkołach pijarkoło Poznania zawarł - fotografia ze zbiorów Bogdana Orpiszewskiego. skich Łowicza, Włozwiązek małżeński z cławka i Płocka. hr. Anną z Zyberk-PlaWe wrześniu 1828 r. po powrocie z podróży do terów. Po wydaleniu z terenu Prus, w lipcu 1851 r. Karlsbadu zapisał się na Wydział Administracyjny osiadł wraz z żoną w Villamont pod Lozanną. Cały Uniwersytetu Warszawskiego. Wkrótce po rozpo- czas utrzymywał kontakty z Hotelem Lambert – w częciu studiów L. Orpiszewski został wciągnięty do latach 1854-1855 pomagał w organizacji biura inakademickich stowarzyszeń spiskowych. Znaczny formacyjnego Hotelu w Genewie. rozgłos w Warszawie przyniosła mu elegia na Był autorem licznych utworów poetyckich, opośmierć wojewody Piotra Bielińskiego, której był wiadań historycznych, powieści i dramatów. Publiautorem. Od 1829 r. utrzymywał stałe kontakty z kował także tłumaczenia na język francuski utwoopozycyjnymi politykami w sejmie oraz spiskow- rów polskich poetów i pisarzy. W listopadzie 1862 cami w wojsku. W październiku 1830 r. wyjechał r. na prośbę Władysława Czartoryskiego ponownie z Warszawy na pogrzeb ojca, dzięki czemu uniknął wyjechał do Rzymu z misją polityczną, która nie-

Niedawno nakładem wydawnictwa Ex Libris wydano książkę – album o wielkiej bitwie pod Grunwaldem sprzed równo 600 lat, o relacjach polsko – krzyżackich, o genezie wojny i konsekwencjach polskiej wiktorii z 15 lipca 1410. Pozycja wydana w dwóch formatach, niezwykle jakościowa pod względem historycznym, bogato poparta cytatami z prac polskich kronikarzy oraz wieloma zdjęciami. Dodatkowo należy zwrócić szczególną uwagę na ilustracje, jakie stanowią liczne fragmenty jednego z najwspanialszych i najważniejszych obrazów w historii malarstwa polskiego – „Bitwa pod Grunwaldem” Jana Matejki. Książka rzetelnie przedstawia działalność Zakonu Krzyżackiego, który pod pozorami niesienia chrześcijaństwa we wschodniej Europie dokonywał niezliczonych ataków zbrojnych na niewinną ludność polską i litewską, plądrując i niszcząc tereny im nie podlegające. Można też poznać wybitne postacie działające w tamtych czasach – począwszy od króla Władysława Jagiełły, poprzez Michała Trąbę (księdza, aktywnego uczestnika i jednego z dowódców bitwy pod Grunwaldem, późniejszego pierwszego polskiego prymasa) i Zyndrama z Maszkowic. Książka „ Grunwald. Pole chwały” jest szczególna również ze względu na rocznicę bitwy, jaką obchodzimy w tym roku. Pozycja popularno – naukowa będzie przyjemną lekturą dla każdego czytelnika. Autor książki, profesor Józef Szaniawski, jest wybitnym współczesnym historykiem, politolo-

Ludwik Orpiszewski

Stary dwór w Kłóbce z 2 poł. XVIII w. – obecnie nieistniejący. aresztowania po wykryciu spisku na Uniwersytecie. W dniu 29 listopada 1830 r. L. Orpiszewski wziął udział w ataku na Belweder, w trakcie którego odniósł niegroźne rany. Już po wybuchu powstania wstąpił do Towarzystwa Patriotycznego a następnie – jako ochotnik – do Wojska Polskiego. W dniu 15 stycznia 1831 r. będąc już w randze kapitana został wybrany na dowódcę 5. kompanii akademickiej Gwardii Narodowej. Po jej rozwiązaniu od 3 lutego 1831 r. został przeniesiony na stanowisko dowódcy szwadronu w 2. pułku Mazurów (według innych źródeł do 2. pułku ułanów), z którym walczył aż do upadku powstania. Jako uczestnik akcji na Belweder nie mógł L. Orpiszewski liczyć na amnestię. Po przekroczeniu granicy pruskiej został internowany w Golubiu, skąd uciekł do Wrocławia. Następnie udał się do Drezna gdzie poznał m.in. Adama Mickiewicza. Ostatecznie wyjechał do Francji i początkowo osiadł w Châlons-surMarne. Po wyjeździe do Paryża w styczniu 1835

stety zakończyła się niepowodzeniem. W lutym 1863 r. powrócił do Lozanny i ostatecznie wycofał się z życia politycznego. Zmarł w nocy z 21 na 22 lutego 1875 r. w Villamont. Jego manifestacyjny pogrzeb odbył się na cmentarzu w Lozannie. W 1904 r. szczątki L. Orpiszewskiego zostały przewiezione do Kłóbki gdzie spoczęły na miejscowym cmentarzu. Inne epizody z historii rodziny Orpiszewskich zostały zilustrowane na wystawie „Kujawska muza Chopina. Opowieść o Marii z Wodzińskich Orpiszewskiej (1819-1896)”, która jest czynna do 5 września w gmachu Zbiorów Sztuki przy ul. Zamczej 10, a także w towarzyszącym wystawie albumie autorstwa Krystyny Kotuli, który jest dostępny we wszystkich Oddziałach Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku. Tomasz Wąsik

Grunwald. Pole chwały giem i sowietologiem. Był ostatnim więźniem PRL -u, uwolnionym dopiero w grudniu 1989, pół roku

po obaleniu komunizmu. Oczyszczony z zarzutów w 1990. Był pełnomocnikiem Ryszarda Kuklińskiego. Prywatnie jest mężem Haliny Frąckowiak. Irena Vuković-Kwiatkowska

Browar „B” czy Browar Bojańczyków? W budynkach, gdzie istniał browar Bojańczyków, czyli przy ul. Łęgskiej, powstaje, czy też ma powstać centrum kultury pod nazwą Browar „B”. Do niedawna nie interesowałem się tą sprawą, m.in. z tego względu, że nikt z pomysłodawców tego przedsięwzięcia nie pokusił się o zadanie pytania zawodowym historykom o to, czy nazwa ta jest odpowiednia. Niedawno miałem okazję wygłosić referat o dziejach rodu Bojańczyków. Tak jak wspomniałem nazwisko to znane jest we Włocławku, np. z tego powodu, że mamy w centrum jedną ulicę nazwaną imieniem Jerzego Zygmunta Bojańczyka. Podczas spotkania z mieszkańcami, i przedstawiania faktów z dziejów rodu Bojańczyków zadano mi pytanie o tę „nową” nazwę obiektów po byłym browarze. Wtedy zacząłem się nad tym problemem zastanawiać. Ostatecznie uznałem, że nazwa ta jest dziwna, i moim zdaniem nieodpowiednia. Myślę, że w ten sposób tracimy niepowtarzalną okazję „uczczenia” zasług bardzo zasłużonych dla Włocławka ludzi. Stwierdziłem, że proponowana nazwa jest enigmatyczna, anonimowa. To, co będzie stworzone w budynkach po browarze Bojańczyków nie powinno nosić nazwy „Browar B”, lecz po prostu „Browar Bojańczyków”. Z tego powodu po raz kolejny przypomnę czytelnikom najważniejsze fakty z historii tego miejsca. Twórcą browaru był założyciel fortuny rodu Bojańczyków – Kazimierz, który żył w latach 1796-1855. Kazimierz najpierw dzierżawił jeden z browarów istniejących w mieście, a po krótkim czasie zdecydował się na zainwestowanie w tę gałąź przemysłu. Browar przy ul. Łęgskiej powstał między 1840 a 1842 r. Początkowo był to mały zakład. We wrześniu 1844 r. całą omawianą nieruchomość Kazimierz zapisał jednemu ze swoich synów z 1 małżeństwa Rafałowi, który żył w latach 1824-1885. To Rafał był tą osobą, która rozbudowała zakład. Aby zwalczyć konkurencję zainwestował w firmę duże pieniądze, pobudował nowoczesne – jak na tamte czasy – budynki fabryczne. Jednocześnie wysłał swojego syna Wincentego do Warszawy, do jednego ze znanych browarów, którego właścicielem był Herman Jung, aby tam nauczył się technologii produkcji piwa bawarskiego oraz zasad prowadzenia dużego przedsiębiorstwa. Po przybyciu do Włocławka Wincenty (18501926) prowadził firmę wspólnie z ojcem. Jedynym właścicielem zakładu został w 1887 r., po śmierci obojga rodziców. Tak samo jak Rafał, tak i Win-

www.pismowloclawskie.pl

centy inwestował w rodzinne przedsiębiorstwo. Browar Bojańczyków był już wtedy jedynym browarem działającym w mieście, i największym browarem w naszym regionie. Do następnej zmiany organizacyjnej przedsiębiorstwa doszło w 1907 r. W tym roku Wincnety z powodu kłopotów zdrowotnych przekazał prowadzenie browaru synowi Jerzemu Zygmuntowi (ur. 2 V 1881 r.). Browar pozostawał, więc nadal interesem rodzinnym. Do ostatniej zmiany własnościowej w historii browaru doszło w 1921 r. Po ciężkiej dla zakładu I wojnie światowej, aby móc go uruchomić J. Z. Bojańczyk musiał zgromadzić potrzebny do tego kapitał. Zdecydował się na utworzenie spółki akcyjnej. Do pierwszego zgromadzenia akcjonariuszy doszło 5 VIII 1921 r. Spółka istniała pod nazwą „Browar i Słodownia we Włocławku Spółka Akcyjna”. Oczywiście akcjonariuszami byli w większości członkowie rodziny Bojańczyków. Niestety trudne lata międzywojenne, kryzysy gospodarcze sprawiły, że nie udało się uratować przedsiębiorstwa. W dniu 10 X 1936 r. zarząd spółki w składzie Irena Haack z domu Bojańczyk, Jerzy Z. Bojańczyk i Włodzimierz Haack, uznał, że dalsze prowadzenie firmy jest niemożliwe i postanowił złożyć do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości spółki. Ten wniosek został przez sąd odrzucony. Następny został jednak przyjęty. Postanowienie o upadłości spółki zostało ogłoszone 20 I 1937 r. Likwidacja spółki trwała bardzo długo. Właściwie zakończono ją dopiero w 1969 r. Podstawą było postanowienie Sądu Powiatowego we Włocławku z dnia 19 XII 1968 r., na mocy, którego uznano nieruchomości po browarze za mienie opuszczone i przejęto je na Skarb Państwa. Reasumując, browar Bojańczyków, którego obiekty istnieją do chwili obecnej, ma bardzo długie tradycje. Został pobudowany, i był przez dziesiątki lat prowadzony przez poszczególnych przedstawicieli rodziny Bojańczyków. Każdy z nich był człowiekiem cenionym, znanym i bardzo zasłużonym dla rozwoju naszego miasta. Nie byli to tylko przedsiębiorcy, ale również społecznicy. Byli ludźmi, którzy mieli duży udział w tworzeniu współczesnego image Włocławka. Z tego powodu, uważam, że przyjmując anonimową nazwę obiektów po browarze tracimy niepowtarzalną szansę wyrażenia wdzięczności kilku bardzo ważnym dla historii Włocławka osobom. Tomasz Dziki


Polityka a losy reformy służby zdrowia Tragedia Smoleńska oraz przyśpieszona przekształcenie szpitali w spółki prawa handlokampania prezydencka podzieliły naszą Ojczy- wego, możliwość ich upadłości i prywatyzację. znę na pół. Jedni popierają polityków liberal- Jak wiemy zadaniem szpitali jest ratowanie żynych, inni politykę konserwatywno-solidarną. cia ludzkiego, a zdaniem spółki handlowej – to Dziś po kampanii wyborczej powinniśmy być zysk. Istniało potencjalne zagrożenie potęgowaświadkami dyskusji merytorycznej na temat nia zadłużenia, a następnie sprzedania majątku dalszego rozwoju Polski, a jesteśmy świad- szpitali po zaniżonych cenach o czym mówiła kami toczącej się medialnej nagonki jednych była posłanka PO p. Sawicka. Przez ponad 15 przeciw drugim. Fakt ten sprzyja dalszym po- lat miałam możliwość obserwować zachowadziałom i kłótniom wśród najbliższych. nia polityków i oceniać programy dla ochrony Co jeszcze musi się stać w zdrowia. Kolejne Rządy naszej Ojczyźnie aby rządzący prześcigały się w pochoć trochę przejęli się losem mysłach ale do 2005r obywateli, tych co w powodzi żaden projekt reformy stracili dorobek całego życia nie był przyjazny dla i tymi, którzy w tragedii smopacjentów i placówek leńskiej utracili najbliższych i leczniczych. tymi bezrobotnymi obywatelaPo raz pierwszy w mi, którzy nie mają możliwości 2006r dostrzegłam doutrzymania własnych rodzin. bry kierunek zmian dla Osobiście byłam przekonana, ochrony zdrowia w proże po wyborach treść hasła gramie Prawa i Spra„zgoda buduje, a Polska jest wiedliwości i dlatego najważniejsza” uspokoi nas ten program popieram, wszystkich, a rządzący w bo wiem, że uporządkońcu zajmą się reformami i kowałby kilkuletnie zawyjaśnią wszystkie polityczne niedbania. Zdaję sobie spory. Mój kandydat, Jarosław sprawę, że bez zgody Kaczyński nie wygrał wybowszystkich ugrupowań rów, pomimo to uważam, że Bożena Banachowicz politycznych nie nastąwybrany przez naród Prezypią korzystne zmiany dent będzie też moim Prezydentem. Jednocze- dla pacjentów a katastrofalna sytuacja naszych śnie życzyłabym sobie oraz współmieszkańcom szpitali będzie trwać. Świadoma jestem, że bez aby obietnice złożone przez Pana Komorowskie- zwiększenia finansowania opieki zdrowotnej, go stały się faktem. programu restrukturyzacji zadłużenia ZOZ, koszyka gwarantowanych świadczeń zdrowotCzy tak będzie? nych, sieci szpitali oraz prawidłowej polityki Na podstawie doniesień medialnych już wie- lekowej nie da się poprawić sytuacji w ochronie my, że rok 2011 będzie nadal bardzo trudny dla zdrowia. Ponadto na „teraz” należy poprawić rencistów i emerytów, którym Rząd ufunduje dostępność do podstawowej i specjalistycznej najskromniejszą waloryzację, bo średnio 30 opieki medycznej, aby chory nie czekał kilku zł. Pracownicy budżetówki mają się cieszyć z miesięcy na postawienie diagnozy i rozpoczęcie braku podwyżek, a studenci przez 500 dni będą leczenia. czekać na ulgi. Pielęgniarki i położne już się cieMoja praktyka zawodowa i działania związszą kiełbasą wyborczą Minister Zdrowia, która kowe podpowiadają, że dopóki politycy będą się nie mają pokrycia prawnego, aby je wypłacić. prześcigać w pomysłach, kłócić, robić sobie na złość, to my pracownicy ochrony zdrowia oraz A co czeka służbę zdrowia? pacjenci nie dojrzymy światła w tunelu z napiZgodnie z wyrokiem sądu warszawskiego sem reforma ochrony zdrowia już blisko. (trzeba wierzyć) nie dojdzie do prywatyzacji Panie i Panowie politycy! Weźcie się razem szpitali, ale wiemy, że dotychczasowe projek- do reformowania ochrony zdrowia. ty Platformy Obywatelskiej rodziły zagrożenia dla systemu organizacji szpitali, bo zakładały Bożena Banachowicz

FELIETON

Proste pytania

Odezwał się chór oburzonych lub też, przeważnie, udających oburzenie cyników, którzy zgodnie zakrzyknęli: „Jak brat śp. pamięci prezydenta Rzeczpospolitej śmie wypowiadać się w ogóle na temat katastrofy smoleńskiej?”. Fałszywy to chór i kiepscy są jego dyrygenci. Na obcą nutę grają te potępieńcze pieśni. Tymczasem owi chórzyści-politykierzy powinni usłyszeć szereg najprostszych pytań - choć nie mam żadnych złudzeń, że ktokolwiek z nich na jakiekolwiek pytanie będzie chciał odpowiedzieć. Oto uczciwe, szczere pytania Polaków A.D. 2010: 1. Dlaczego Tusk z Lechem Kaczyńskim nie mogli lecieć razem? 2. Dlaczego wizyta Tuska była wizytą oficjalną, państwową, a wizyta, bądź co bądź prezydenta kraju, była tylko „wizyta prywatną”? 3. Dlaczego rosyjska milicja - w przeciwieństwie do białoruskiej - spowalniała przejazd Jarosława Kaczyńskiego na miejsce katastrofy, jednocześnie maksymalnie przyśpieszając przejazd premiera Tuska? 4. Dlaczego śledztwo w tej sprawie rząd natychmiast oddał Rosjanom? 5. Dlaczego później władze RP nigdy nie usiłowały przejąć śledztwa od Moskwy? 6. Dlaczego strona rosyjska nie ujawniła wyników badań krwi ofiar? Jeśli je zrobiono, dlaczego nie uczyniono tego w obecności przebywających tam wtedy polskich patomorfologów? 7. Dlaczego zeznania rosyjskich kontrolerów lotów w Smoleńsku różnią się między sobą? 9. Dlaczego zeznania owych kontrolerów stoją w sprzeczności z zapisami na czarnej skrzynce? 10. Dlaczego zatajono informację, że kontrolerzy dali zgodę pilotom prezydenckiego samolotu na zejście na minimalny, potwornie ryzykowny przy tej pogodzie, poziom 50 metrów? 11.Dlaczego już po katastrofie Rosjanie zaczęli montować dodatkowe światła naprowadzające na smoleńskim lotnisku? 12. Dlaczego natychmiast po katastrofie rosyjskie media znalazły winnych w osobach polskich pilotów - mimo że śledztwo dopiero się zaczynało? 13. Dlaczego minister obrony narodowej RP i polskie władze wojskowe nie broniły w tej sytuacji honoru polskich lotników? 14. Dlaczego na jakiekolwiek pytania w tej sprawie Tusk, jego rząd i jego PO reagują tak nerwowo?

7 FELIETON

Język nienawiści, niestety

Coraz duszniej się robi w polskiej polityce. Partia rządząca szermując hasłem „Zgoda buduje” jednocześnie, już po wyborach, gdy maski mogą opaść, wróciła do języka agresji i nienawiści. To, co wyprawia Palikot, lecz również ostatnio Niesiołowski, to już „jazda bez trzymanki”. Z jednej strony Tusk mówił o „języku miłości”, z drugiej praktyczną egzemplifikację tejże „miłości” dał choćby ostatnio w „Kropce nad i” w TVN 24 wicemarszałek sejmu Stefan Niesiołowski. Stwierdził ni mniej, ni więcej, że krzyż przed PałaRyszard Czarnecki cem Prezydenckim nie ma nic wspólnego z katolicyzmem (!), jest natomiast „efektem PiS-owskiej obłudy, kłamstwa i nienawiści”!!! Był też łaskaw powiedzieć, że... PiS wykorzystuje religię do walki politycznej. Argument, że krzyż postawili harcerze, a znicze zapalały przed

nim dziesiątki tysięcy osób jest Niesiołowskiemu obcy. Podobnie zresztą jak zasady logiki i elementarna etyka. Jeden z liderów PO jednocześnie uznał, że trzeba dać po łapach także i Kościołowi - Kościół według niego nie powinien „umywać rąk” od problemu krzyża „prezydenckiego”, powinien „wyrazić zdanie”. Przy okazji pan wicemarszałek kazał zapisać się do PiS dwóm księżom, bo ci ośmielili się stanąć w obronie tegoż krzyża... Piotra Skargę też by pewnie zapisał, ale ksiądz Skarga zdążył umrzeć sporo przed narodzinami polityka PO. Zdaniem Niesiołowskiego „PiS podnieca opinię publiczną”. A ja ten język znam. Propaganda komunistyczna szermowała identycznymi zwrotami o „wichrzycielach”, którzy podburzają. Fajnych nauczycieli, wielkich językoznawców miał polityk PO. Ryszard Czarnecki

KATASTROFA POD SMOLEŃSKIEM

Nie poddajemy się W trzy miesiące po katastrofie prezydenckiego samolotu jest tylko coraz więcej pytań i niewiele odpowiedzi. Rodziny tragicznie zmarłych powołują kolejnych prawnych pełnomocników, mających pomóc im w wyjaśnieniu okoliczności tamtego wydarzenia. Powstał „ Ruch 10 kwietnia”, „Stowarzyszenie Rodzin Katyń 2010”. Członkowie Ruchu 10 Kwietnia apelują do rządu o sprowadzenie do Polski wszystkich szczątków, w tym czarnych skrzynek prezydenckiego TU-154. Chcą również powołania niezależnej międzynarodowej komisji, która zbada przyczyny katastrofy, a także oczekują, że państwo otoczy należytą opieką rodziny ofiar tragedii. Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010, pod którym są zbierane podpisy popierających, zawiera natomiast pięć postulatów: powołanie międzynarodowej komisji technicznej do zbadania przyczyn tragedii; zwrócenie Polsce oryginalnych czarnych skrzynek i wraku samolotu jako własności; apel do Sejmu Rzeczpospolitej o powołanie specjalnej komisji śledczej celem dokładnego wyjaśnienia okoliczności i procedur zastosowanych w przygotowaniu tej wizyty; „przesłuchanie przez Prokuraturę członków rządu z premierem Donaldem Tuskiem na czele oraz przesłuchania Ministra Bogdana Klicha - Ministra Obrony Narodowej, Ministra Spraw Zagranicznych- Radosława Sikorskiego, Prezydenta - Bronisława Komorowskiego, Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów - Tomasza Arabskiego, i innych wysokich urzędników państwowych odpowiedzialnych za przygotowanie wizyty Głowy Państwa i delegacji polskiej, a także Ewy Kopacz - Ministra Zdrowia na okoliczność przeprowadzenia sekcji zwłok ofiar katastrofy” oraz żądanie wystosowania przez rząd polski noty dyplomatycznej do rządu rosyjskiego domagającej się równorzędnego uczestnictwa organów polskich w prowadzonym śledztwie. Spośród działań parlamentarnych wyróżnia się niedawna inicjatywa PiS. 8 lipca przedstawiono Marszałkowi Sejmu zawiadomienie o powstaniu Zespołu parlamentarnego ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, który ma na celu wyjaśnienia katastrofy, poprzez zbieranie dokumentów, kontakty z instytucjami zajmującymi się sprawą oraz publiczne wysłuchiwanie osób, które posiadają wiedzę na ten temat oraz przekazywanie wszelkich zebranych informacji do mediów. Członkowie PiS liczą, że do prac włączą się parlamentarzyści z innych ugrupowań. Nie jesteśmy sami. 30 czerwca republikański kongresman Peter King złożył w Kongresie Stanów Zjednoczonych rezolucję w sprawie powołania międzynarodowej komisji technicznej. Jednym z powodów dla których zdecydował się na taki krok było wystąpienie prof.Jacka Trznadla i Ruchu 10 Kwietnia do premiera Donalda Tuska. Należy działać i czynnie wspierać rodziny ofiar. Podczas trwania kampanii wyborczej wyciszono w największych mediach temat 10 kwietnia 2010 roku. Nie można się temu poddawać. Oczekujmy wyjaśnienia. Szukajmy prawdy. Irena Vuković-Kwiatkowska

PIERWSZA DECYZJA PREZYDENTA ELEKTA

Niechciany krzyż smoleński Z pierwszego wywiadu, jakiego udzielił pan prezydent Bronisław Komorowski Gazecie Wyborczej 10 lipca br., mogliśmy się dowiedzieć, że chce on przenieść krzyż sprzed pałacu prezydenckiego, który upamiętnia katastrofę z 10 kwietnia. Nowe miejsce miałoby być bardziej odpowiednie. Pan Sławomir Nowak, szef sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego, w wywiadzie udzielonym dla onet.pl zaraz po wyborach komentował „polityczne zaangażowanie kościoła”. Przypomina się tu również akcja z grudnia 2009 ogłoszona za zgodą pani prezydent miasta Warszawy – Hanny Gronkiewicz – Waltz, polegająca na usunięciu stołecznych krzyży przydrożnych, upamiętniających ofiary wypadków komunikacyjnych. Motywowano to troską o bezpieczeństwo ruchu. Już kiedyś usuwano krzyże. Już kiedyś zabraniano księżom wypowiadanie się na społeczne tematy ( w tym mieszczą się sprawy polityczne, bo polityka to przecież dbanie o wspólne nasze dobro), za co zginął błogosławiony już ksiądz Jerzy Popiełuszko. Gdzie nas prowadzi Platforma Obywatelska? Czy to tak wygląda ta zgoda, co buduje? A może to polityka w stylu „dziel i rządź”?

Ryszard Czarnecki

www.pismowloclawskie.pl

Irena Vuković-Kwiatkowska


8 POSEŁ

ŁUKASZ ZBONIKOWSKI ZAPRASZA NA

FESTYN RODZINNY NZS 31 lipca 2010 r. (sobota)

godz. 16:00 – 22:00 Plac przy zbiegu ulic: Zbiegniewskiej, Wiejska Wystapią:

Akademia

Pana Kleksa Akademia Pana Kleksa piosenki do tekstów Jana Brzechwy

Roma

Abba-Cover

Sweet Girls

Patronat medialny:

pONaDtO: POKAZ SZTUCZNYCH OGNI KONKURSY Z ATRAKCYJNYMI NAGRODAMI DARMOWA GROCHÓWKA Sponsor:

!

KUJAWIAK

www.pismowloclawskie.pl

pismo_wloclawskie_nr_15_2010  

opis_pisma

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you