Issuu on Google+

Dlodzy C)pickunorvic naszychdzieci z Bafla! tz11.ostatni trymestl nauki Czas tal<pędzi. naszi podopieczni lozpoczęli t1.Z,ęcj, rł'tyrr roku szkoLnyrr. Każdego dlia patrzęna ich pogodne i (.zaz'*1czaj)roześmi.rne buzie. dzięku.jącPanu Bogu. że maja lv sobic radośćżycia. a plzecieŻ ich codzierurość nic iest łatwa; na\ł'ętdla tych najnłodszych. Gdy nie wiclać uśmięchu.nie jest to nor.nalne. Znarn ich od kilku lat irł'ienr po rł'yrazicoczu' gc1ycośzlego się dzieje' Tr.udności v' donu' a]bo dzięcko.jęstglodne, cz1''chorę. Naszę dzieci przychodzq do szkoly narvct' gdy są bardzo chore. ale gdy jeszcze rrrąiąrcsztki sił, by iść'Dlaczego nic Zostająlv domlt'?Czy nikt nie zauwaŻa'i.'ędzięakoż1ęSię czuję? Często tak by\Ą'a. gdy nalrra ocl wczesnego tanka pracuje rt,polu. Zwłaszcza 1ęraz' gd)' po uciqżliwej polze suchej przyszi1'' deszcze i |rzebart.ic]egodzirr dzierrnieptacować nię 1racącani chrvili' Tylko rvtedy Zielnja być lrrożę\TŻyrvi liczrq rodzirrę. Wielu lodziców zajnu.je się teŻ handleln. Targowisko iest naiważnięjszym tnicjscenrrł.rvioscei rł'nięścię'wóWczas od lana w dolr,iunie nra nikogo z doroslych. Kiedy choly rnaluch dohze sZcZęślilł'ię do szkoty. poloży się la lawce' Z golączką lie rnożę usiedzieć. l choć niczego nic icst w stanie rtys}uclrać.nie morńqc .już o przysrvo.jeniu .jakicjkolwick wiedĄ.. to pzynajmnję.ijęst mzen z il-tnyrrii psychiczlie czujc się lepiej. Niędarvno ZallNażylam na podwórzu jednego z Zaa.lopto\,vanyclr chłopcór,v' inrienicnr Flanck. Tlzynrał lv lęku Pustą piastikową butelkę i pl.osil o lvodę. Innc clzieci byłyjcszczc rv szlrole' Gd.v podeszlan do niego od lazu Zo1ienlowaiamsię' że nra golączkę nalat1cznq' Malaria narłiedzatu wszrystkicJr;dzieci i dorosłych,czaselrr co kilka nriesięc1''Chlopiec rric nia.ljuŹ siły do roznor,vy' Ponie\YaŹZap}'talan' co tu robi. gclv rvszyscy sq rr' lrlasie. Z tl.Lldelnodpowicdzia'l.żc rrauczyciell<a odes'la'lago do donu i nie pozrvoli'la przvchodziĆ do szkoly przez kilka dni do czasu. ai malaria prze.jdzic. Tr.zeba rvieclzięć' ię rrralaria to taka choroba. l<tćrl a dcrs'lorvnie..z-wala cz]orviękaz nóg..' Trudno jest \.tędy \,YyPo$'iędzięć nawęt slol\'o' nie motr iąc.juz o rłędrórvcerv upale kilka ldlolnotló\ł,'Franck nlięszka iędyrlię Z tatą' któ|y stala się znaleŹć .jakąśclot.ywozqpr.acę każdego dnia' To siędnioletnic dziccko rt.ybrało pŹ),jścicw cholobie do szltoły'Nic chciałobyć sanlo aż do wjęczora,W izLrie'którą l'ylra jnu jc ]cgo o.jciec' Maly ..zalrezpicczyJsię.. olganizując sobie nrałąbutelęczkę r'r,ody.ale plaglrienięby'lo tak silnę. żęterrslcomny zapas na ca]lvdzicli zdążyłrvypić.


jest bmk wody. I1eŹrazy lv ci4gu dnia przychodządo Tu szczególniedokucz1iw.v prosząco lvodę' l tak dzirtnie si." czuję naszegodonu dzieci. nrłodziez,rzadziej doroś]i^ ..t}'lko.' u'oda,i..aŻ'.\\.oda'Podstarvażyciai wielki dar..który Bo to rł'idzqcich u'dzięczność. możnaofialou,ać. Nasza wspó1notastata się Zaradzićtęmu pods1a$ouemubra]iort'j.Na razie nic szczegó1negode uda.łosię nan wyllaleźć' Po prostu dzielinry się rvodą z sąsiadami, Gdy jest prąd, potrzebujqc).nri i z kazdyrn'kto o nią poprosi' \{any studnięgłębinolvą' wted)'jestgorzej' pompapracuje.więc tlie ma ploblemu.Niestety tu częslopl4d u],}ączają. mis1jrrego)postaralisię o ośl.odka To dla szkoł1'dobroczyńcy(za poślednictwem Nie jest łatwonaszyIn ludzkiclrrvarunkach. studnię.Teraf wleszciedzieci uczqsięw bar.dziej dziękuję. ucfniom'aleu.ielezawdfięczaiąwam i dlategow ich irrrieniugor.Qco lekcji obser.ri'rrj ąc sposóbpr.ou.adzenia wiclzę.że do opanorvarria i zakes n]a1e1ialu nasi uczniowie lie sq w stanje w pełni w}l(orzys|aćczasu spędzonego\ł'szkole.Ale temrrde da się zatadzić- taki jest s)'stem nauczanja\ł'Kanerunie. Zajęcia rv szkole pod.larrorrej ZocZ\rajJ'ię o 0-:i0. a lo|ic./ao 14:30. Tak jest dla wszystkich dziecj; od szescio]atków z pietwszej' aż do t}ch najstalszych. z szóstej klasy' Przerwa pó}godzinna o dlvunastej. czyli w samo sk\\'alne pofudnie. pozostawia dzieci \\)'czerpaneupaiem. Po kilku porannych godzinaclr lekcji l]lusfą spoż}tkouać na$omadzoną e]lelgię' Bau'ią się więc. t'iesljx..kac/a'Jl]' 'a zdrnrłc.z.lchoruja.ie jak \\'szystkie .lzieci na świecjepodczas pżen) \ł lekcjach.Po rvejściudo klasy o i ] : ' i 0 n i e . n d j u z r . I a ś . i u iceo I n d l l ) ć .ż e uiz-'orriębęda\Ąstdnies|.Jpicsie iopr"o''ać kolejrrą porcję ]ateliałLL'wled'y często zas;piajq' bo upał jest nie do z-niesienia-lJ nas oczyv'iścienie ma moury o źadnych wiatrŃach. rrie nól ąc o k1imatyzac.ji.Pragnierrie dokucza' głód też da'je o sobie Zlać. NalLczyciel rł,klasie 1iczącejod 70 do 90 (i czasenr rvięcej) uczrriów lobi co może, ale tNdno jest nru skupić uwagę dfieci. Stąd kł dyscyplituj ący j est często\ł'użyciu'Dlimo iz oiicjalnie bicie dzieci 1r szko]ejest zakafane' Poten jeszcfe tżeba Taki sposób rozłoienia zajęć ńe daje oczeki\łanych]-ezu]ta1ów' ..znobilizolvać', nEszelo\\'ać daleko do dorrru.wciąz w upalnyn słońcu.Jak clroć trocltę nasze dzieciaki c1o nauki? Gd)'b;' b)'ło więcej pomocy naukonryclr' kololorł-rch dużych plarrsz.cz'l choćby mr]iejsza iiośćdzieci rv k1asię' .. Na mzię możemyo tym tylko pomarzyc' Ale mamy szczęście.że tak rt'iele dzjeci może się uczyć. To \łszystkodzięki wam. kochani Dobrodzieje. s. Joaina Wala FN'IA. l]1aj2012


'I


:ii


ri

ł

I

I ,,',. $

.'.*:]ń '.*nf prt

.-l

-rltM

j

i

i ,


l"'' #/

"-,'"-

.''r, ,*'""

ff


I


Adopcja Serca