Page 1

Paweł Milewski

Mama i Reksio w tajemniczym zamku  

Dawno, dawno temu w małym miasteczku żyła sobie wesoła rodzinka:  mama,  tata  i  ich  dzieci,  Paweł  i  Julka.  Była  to  bardzo  sympatyczna,  szczęśliwa  rodzinka.  Lubili  się  razem  bawić  i  wygłupiać.  Dzieci  te  miały  słodkiego,  małego  szczeniaka  o  imieniu  Reksio.  Otrzymały  go  w  prezencie  od  rodziców  na  gwiazdkę  Bożego  Narodzenia.  Prezent  ten  sprawił  im  ogromną  radość,  były  szczęśliwe,  bo  zawsze  marzyły o psie.  


Reksio był  koloru  różowego  w  zielone  groszki.  Miał  długie,  wąskie,  czerwone  uszy,  zielone  oczy  i  ogon  koloru  niebieskiego.  Cały  bardzo  kolorowy  i  śmieszny.  Spędzali  z  nim  bardzo  dużo  czasu.  Gdy  dzieci  były  w  szkole,  Reksiem  zajmowała  się  mama.  Tata  dzieci  był  pilotem  balona  odrzutowego  i  transportował  turystów  na  Księżyc.  Jednak  gdy  dzieci  wracały  ze  szkoły,  zajmowały  się  nim,  wychodziły  na  spacery,  bawiły,  zabierały  przyjaciela  na  wspólne  wycieczki  oraz  spacery. Reksio towarzyszył rodzinie wszędzie.    Pewnego  pięknego,  słonecznego  dnia  Paweł  i  Julka  razem  z  Reksiem  oraz  mamą  wybrali  się  na  wycieczkę  do  Krainy  Zabaw.  Było  tam  mnóstwo  dzieci,  kolorowych  balonów,  baniek  mydlanych  oraz  tajemniczy  zamek  i  położony  obok  niego  ogród.  Gdy  mama  oraz  dzieci  spędzali  miło  czas,  zajadali  się  lodami,  kolorowymi  żelkami  i  cukierkami,  Reksio  wdarł  się  na  trampolinę  i  wspólnie  z  innymi  dziećmi  skakał wysoko do góry  i wymachiwał swoim  kolorowym ogonem, a  uszy mu trzepotały, raz w dół, a raz w górę. 

 


Po jakimś  czasie  rodzinka,  zapominając  o  Reksiu,  udała  się  na  przejażdżkę  kolorową  kolejką,  która  przypominała  smoka.  Gdy  po  kilku  godzinach  wrócili,  okazało się, że nie ma Reksia.   Dzieci bardzo się zmartwiły, ale mama uspokoiła ich, mówiąc:   ­  Nie  martwcie  się,  poszukam  Reksia,  a  wy  udajcie  się  do  “Tłustego  kraba“  do  wujka Leona i tam na mnie poczekajcie ­ powiedziała mama.    Paweł  i  Julka  posłuchali  mamy  i  udali  się  do  wujka.  Mama  zaczęła  poszukiwania  Reksia.  Pytała  nieznajomych,  czy  nie  widzieli  małego  różowego  pieska  w  miętowe  groszki  z  czerwonymi  uszami  i  niebieskim  ogonem.  Napotkała  Aslana, który powiedział:  ­  Widziałem  takiego  pieska,  udał  się  w  stronę  tajemniczego  zamku,  który  znajduje  się niedaleko.     Mama  żwawo  ruszyła  w  stronę  tego  zamku,  ale  by  dostać  się  do  niego,  musiała  wykupić  bilecik  w  kształcie  lizaka  i  wypić  kolorowy  napój,  by  przez  maleńką  dziurkę  od  klucza  dostać  się  na  teren,  gdzie  znajdował  się  zamek.  Gdy  mama  wypiła  ten  napój,  stała  się  malutkim  motylem,  który  przedostał  się  przez  tę  dziurkę  i  znalazła  się  w  pięknym,  ogromnym  ogrodzie, gdzie już z daleka zauważyła  zamek. 


Po drodze  spotkała  Spongeboba,  który  kazał  kierować  się  w  lewo.  Gdy  skręciła  w  lewo,  ujrzała  piękną  tęczę  i  fruwające  wokół  niej  kolorowe  motyle.  Motyle  dały  mamie  znak  i  zaczęły  frunąć.  Mama  podążała  za  nimi.  Podziwiała  piękne krajobrazy.     Po  paru  minutach  znalazła  się  nad  pięknym  jeziorem.  Podziwiała  tam  rybki,  łabędzie,  żaby,  kaczki  i  stado  bocianów.  Po  chwili  usłyszała  tajemniczy  głos.  Mama­motyl  zbliżyła  się  i  ujrzała  niebieską  papugę  o  imieniu  Blue,  która  kazała  kierować  się  w  prawo.  Gdy  mama  tam  poleciała, ujrzała  wielki mroczny zamek, a w  oknie Reksia. 


Mama podleciała  do  okna,  w  pokoju  zobaczyła  Reksia  z  dziewczynką  o  imieniu Sandy (czytaj: Sendi). Mama spytała:  ­ Jak się tu znalazł Reksio?  ­  Znajdowałam  się  w  wesołym  miasteczku,  gdzie  zagubiłam  się,  gdy  byliśmy  na  wycieczce  z  krasnalami.  Nie  potrafiłam  znaleźć  drogi  do  zamku,  ale  wtedy  nagle  pojawił się ten piesek i zaprowadził mnie do zamku ­  odpowiedziała Sandy.   


Mama wraz  z  Reksiem  udali  się  do  wyjścia.  Mama  wypiła  kolorowy  sok  i  zamieniła  się  w  człowieka.  Następnie  poszli  do  Tłustego  Kraba  po  dzieci.  Gdy  dzieci  ujrzały  Reksia,  przytulały  go  i  głaskały.  Nagle  zjawił się tata z wielkim tortem,  wszyscy  z  apetytem  go  zjedli,  a  potem  wrócili  do  domu.  Mama  była  dla  dzieci  wielkim bohaterem, bo odnalazła ich  przyjaciela.   Sprawdziłam tekst, czytałam z zainteresowaniem. Dziękuje 


klasa 4b, Szkoła  Podstawowa nr 6 w  Inowrocławiu   maj 2014   

Baśń  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you