Pandemiczne dzienniki / Paulina Piórkowska

Page 1

Pandemiczne dzienniki

Paulina Piórkowska


autorka publikacji współautorzy_rki działań

Paulina Piórkowska Karolina Grzyb Aleksandra Nowacka Daniel Laskowski Lidia Piskorska Ewelina Holka Mariusz Józefiak inne_i...

skład oraz korekta

Aleksandra Polerowicz

Zrealizowano przy pomocy środków budżetu Województwa Wielkopolskiego.

Na okładce: Ewelina Holka – Koronawirus [Rysunek wykonany jest kredkami na białej kartce. Na górze znajduje się napis: Duża bomba wirusowa atomowa w powietrzu. Na środku rysunku znajduje się duży, poniżej dwa o połowę mniejsze abstrakcyjne kształty będące wyobrażeniem autorki na temat tego jak wygląda koronawirus. Są to koła, z których wyrastają czułki zakończone małymi kółkami. “Koronawirusy” są kolorowe: niebieskie, fioletowe, czerwone i czarne.]

2


Spis treści

Wstęp....................................................................................... 5 1. Osoby z niepełnosprawnościami a Covid-19......................... 6 2. Współpraca z grupą............................................................. 9 3. „Pandemiczne dzienniki”.................................................... 12 4. „Pandemiczne dzienniki” – wspólnie ustalone zasady....... 14 5. „Pandemiczne dzienniki” – struktura spotkań................... 17 6. Kontynuacja działań z grupą w ramach współpracy z Fundacją Lue Lu / Brut Now............................................. 41 Zakończenie........................................................................... 53

3


Ewelina Holka – Prośba 4


Wstęp Broszura „Pandemiczne Dzienniki” jest podsumowaniem spontanicznych spotkań online, mających na celu wsparcie podczas COVID-19 grupy osób z niepełnosprawnościami, z którą pracuję warsztatowo. Spotkania były odpowiedzią na wtórną izolację spowodowaną pandemią, której wtórność w dużej mierze wynikała z wcześniej doświadczanej przez tę społeczność dyskryminacji. Napotykane przez tę grupę bariery mogą wpływać na poczucie izolacji i odosobnienia. Dotyczy to osób doświadczających różnego rodzaju ograniczeń ruchowych np. w przypadku niedostępności architektury miasta, która odbiera możliwość swobodnego przemieszczania się, jak i osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi, które np. ze względu na swoje nietypowe dla społeczeństwa większościowego zachowania lub wygląd, mogą jako jednostki doświadczać odrzucenia ze strony m.in. grupy rówieśniczej. Spotkania online pt. „Pandemiczne Dzienniki” miały także przeciwdziałać poczuciu odosobnienia, będącego skutkiem systemowego wykluczenia, wynikającego z ableizmu, czyli dyskryminacji polegającej na definiowaniu osób z niepełnosprawnościami przez ich niepełnosprawność i negatywne nastawienie społeczeństwa większościowego wobec tej społeczności, charakteryzujące się wrogą postawą oraz poczuciem, że grupa ta jest podrzędna wobec osób pełnosprawnych. W publikacji postaram się przeanalizować szerokie zjawisko izolacji społeczności, z którą pracuję, oraz przybliżyć narzędzia z zakresu pracy twórczej, będące pretekstem do przepracowania trudności związanych z poczuciem odosobnienia, a także z obostrzeniami spowodowanymi pandemią.

5


1. Osoby z niepełnosprawnościami a Covid-19 Według Stanowiska 15. zespołu ds. COVID-19 pod kierownictwem Polskiej Akademii Nauk, dotyczącego położenia wybranych grup mniejszościowych podczas pandemii, w tym społeczności osób z niepełnosprawnościami, można wyszczególnić kilka najbardziej dotykających tę grupę problemów. Pierwszy z nich dotyczy czasowego wstrzymania systemu orzecznictwa o niepełnosprawności oraz niezdolności do pracy, co spowodowało opóźnienie w wypłacaniu świadczeń. Jako drugą, najbardziej problematyczną kwestię, zespół nadmienia wstrzymanie funkcjonowania placówek rehabilitacyjnych i opiekuńczych. Zamknięte zostały także hostele i domy pomocy społecznej, co spowodowało, że osoby przebywające w tego typu placówkach nie miały kontaktu z osobami bliskimi spoza ośrodka, nie miały możliwości na polu zawodowym ani skorzystania z niezbędnych dla zdrowia turnusów rehabilitacyjnych. „To zamknięcie w czterech ścianach szczególnie dramatycznie dotyka osoby z niepełnosprawnością intelektualną i ich rodziny lub opiekunów. Osoby z niepełnosprawnością intelektualną pozbawione bodźców oraz możliwości terapii każdego dnia tracą latami wypracowane umiejętności życiowe. Dotkliwość tej sytuacji pogłębia fakt, że osoby te często nie rozumieją ani zagrożenia epidemicznego, ani wprowadzonych zasad bezpieczeństwa”1. Według mnie, słusznie zostało podkreślone trudne położenie osób sprawujących opiekę nad osobami z niepełnosprawnością. Bardzo często osoby te podporządkowują całą swoją codzienność na sprawowanie nieodpłatnej pracy opiekuńczej wobec swoich dzieci, podopiecznych, towarzyszy. Podczas lockdownu całodobowa opieka osób z doświadczeniem niepełnosprawności fizycznych jak i intelektualnych była bez wątpienia bardzo obciążająca dla opie1

Stanowisko 15. zespołu ds. COVID-19 przy prezesie PAN: Wpływ pandemii na wybrane grupy mniejszościowe w Polsce [online], https://kijow.pan.pl/?p=818 [dostęp 10.07.2021]

6


kunek/ów. Brak możliwości odpoczynku, skorzystania z usług asystenta/tki osób z niepełnosprawnościami czy możliwości udania się do specjalistycznych placówek to prawdopodobnie zaledwie część trudności, z którymi borykała się ta grupa. Należy podkreślić, że społeczność ta jest liczna oraz bardzo zróżnicowana, dlatego trudno wskazać konkretną jasno określoną grupę, dla której zamknięcie jest szczególnie dotkliwe. Według Biura Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych w Polsce osób z niepełnosprawnościami, które mają prawne potwierdzenie niepełnosprawności, jest ponad 3 mln. W rzeczywistości jest ich dużo więcej – od 4 do 7 mln². Trzecim czynnikiem odnoszącym się do położenia grup mniejszościowych w pandemii przedstawionym przez zespół ds. COVID-19 jest „szczególnie problematyczne wykluczenie informacyjne osób z niepełnosprawnościami, często wynikające z braku narzędzi komunikacyjnych (np. brak komunikatów dla osób niesłyszących) umożliwiających osobom z niepełnosprawnościami nie tylko kontakty społeczne, ale i pracę czy edukację zdalną”3. Anna Bieganowska w artykule „Niepełnosprawni w mediach”⁴ wskazuje, że aby w naszej świadomości powstał adekwatny obraz osób z niepełnosprawnościami, są potrzebne dwa czynniki: wzajemny kontakt oraz wiedza. Według raportu badania OBOP (2002 r.), na które powołuje się w publikacji Bieganowska, 62% dorosłych Polaków nie ma w ogóle kontaktów z osobami niepełnosprawnymi ani w swoim bliższym, ani dalszym otoczeniu; a 70% Polaków po zakończeniu edukacji całą swoją wiedzę o otaczającym świecie czerpie wyłącznie z telewizji. „W praktyce sytuacja wygląda mniej idealnie. Wizerunek niepełnosprawnego w środkach masowego przekazu jest nadal schematyczny i stereotypowy. Jak donosi raport „Integracji” (5/2003) najczęściej pokazuje się niepełnosprawDane demograficzne Biura Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych [online], https://niepelnosprawni.gov.pl/index.php?c=page&id=78 [dostęp 16.08.2021] 3 Dz.cyt. Stanowisko 15. zespołu ds. COVID-19 przy prezesie PAN. 4 Anna Bieganowska, Niepełnosprawni w mediach, Obyczaje nr 18-19, 2004. 2

7


nych w dwóch skrajnych wymiarach: „biednego niepełnosprawnego” lub „superinwalidy”5. Tego typu przedstawienia jedynie wzmagają stereotypy, jakoby OZN były zawsze osobami niesamodzielnymi, jednorodnymi i zależnymi od innych, tymczasem sytuacja ma się zupełnie inaczej. Pośród tej społeczności są bardzo różne osoby, o różnym stopniu i rodzaju niepełnosprawności, co wskazuje na spektrum problemów oraz trudności jakie mogą dotyczyć tej grupy. Z badania OBOP dowiadujemy się, że zdecydowana większość społeczeństwa zyskuje informacje wyłącznie z telewizji. Można stwierdzić, że podobnie sprawa wygląda wśród społeczności osób z niepełnosprawnościami. Dlatego do braku narzędzi i strategii komunikacyjnych, mających na celu ułatwienie funkcjonowania osób z niepełnosprawnościami w społeczeństwie, dodałabym kwestię braku reprezentacji osób z niepełnosprawnościami w mediach głównego nurtu. Obecność tych osób w mediach kreujących społeczną świadomość sprawiłaby, że osoby te czułyby się pełnoprawnymi członkiniami_ami społeczeństwa, ponieważ ich problemy lub opinie miałyby również swoje miejsce np. w sekcji serwisów telewizyjnych. W kwestii społeczeństwa większościowego leży przeciwdziałanie dyskryminacji grup mniejszościowych, w tym osób z niepełnosprawnościami. Ważnym elementem tego działania jest budowanie komunikatów, które będą szerzej dostępne, nie tylko dla osób pełnosprawnych. Kryzys pandemii uwidocznił na jak wielu polach istnieją braki dotyczące dostępności, w tym także do informacji czy braku narzędzi komunikacyjnych dostosowanych do różnorodnych potrzeb osób ze społeczności osób z niepełnosprawnościami. Dzięki różnorodnym analizom napotykanych trudności oraz zebranym doświadczeniom osób ze społeczności należy budować alternatywne do dotychczasowych strategie przeciwdziałania dyskryminacji, szczególnie podczas kryzysu jakim jest pandemia.

5

Tamże.

8


2. Współpraca z grupą Pracę z grupą tzw. Brudków rozpoczęłam w 2018 roku. W latach 2017-2020 współpracowałam z jedną z poznańskich galerii outsider art w Poznaniu, gdzie w latach 2008-2020 dyrektorką była badaczka oraz kuratorka sztuki outsider, brut now Małgorzata Szaefer. Małgorzata od przeszło dziesięciu lat zajmowała się poszukiwaniami artystów i artystek outsider, tworząc im przestrzeń do pracy twórczej. Jednocześnie kuratorowała wystawy, przy współpracy z galeriami i placówkami zagranicznymi. To był jeden z filarów ówczesnej działalności galerii. Drugim była animacja społeczności placówki, skierowana do odbiorców i odbiorczyń działań artystycznych, przede wszystkim jednak stałej grupy wysoko funkcjonujących osób z niepełnosprawnościami fizycznymi i intelektualnymi, która od lat uczestniczyła w propozycjach działań Małgorzaty Szaefer. W 2018 roku zaczęłam współtworzyć koncepcję warsztatów artystycznych dla tej grupy. Od początku studiów na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu interesowały mnie działania z pola sztuki, mające oddziaływać wzmacniająco na rzecz grup i środowisk dyskryminowanych, stąd też moje zainteresowanie oraz chęć pracy z osobami z niepełnosprawnościami. Wspólnie z Jakubem Czechem zaproponowaliśmy spotkania o nazwie „Brudek”. Tworząc propozycję działania bazowaliśmy na doświadczeniach z pola twórczości artystycznej jak i animacji kultury. Obydwoje nie mieliśmy wcześniejszego doświadczenia w pracy z osobami z niepełnosprawnościami. Głównym tematem spotkań „Brudek” było pojęcie natury w kontekście globalizacji, rozwoju technicznego, ale przede wszystkim destrukcyjnego wpływu ludzkości na przyrodę i dziką naturę. Pod-

9


czas spacerów zastanawialiśmy się nad pozycją człowieka w ekosystemie, podejmując różnego rodzaju ekologiczne interwencje. Pierwsze spotkanie polegało na rozmowie oraz rozpoznaniu potrzeb grupy. Ustaliliśmy partnerskie zasady, starając się stworzyć równościową atmosferę. Nasze opierały się na spacerach oraz działaniach w plenerze. Odwiedziliśmy różnego rodzaju miejsca, takie jak: Ogród Botaniczny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, parki, skwery zieleni. Obserwowaliśmy i poddawaliśmy dyskusji zależności między naturą a działalnością człowieka w mieście. Podczas zajęć pojawiły się refleksje dotyczące tego, że chcemy jako grupa promować postawę przyjazną wobec środowiska naturalnego. Nasze wytwory artystyczne w postaci prac rysunkowych czy zdjęć były pretekstem do wypowiedzi, co było najważniejszym celem spotkań. Nie zależało nam szczególnie na wartości formalnej prac i nie interesowały nas kwestie czysto wizualne. Decyzją grupy pod koniec warsztatów zaczęliśmy mówić na siebie per Brudki. Kolejnymi warsztatami, które zaproponowaliśmy wspólnie z Jakubem Czechem, było działanie „Ludek”, podczas którego wspólnie realizowaliśmy animację poklatkową oraz warsztat fotograficzny „Fotek”. Po doświadczeniach związanych z pierwszymi spotkaniami wiedzieliśmy, że każde proponowane przez nas zagadnienie do warsztatów musi być wspólną decyzją grupy. Wiedzieliśmy też, że narzędzia sztuki są jedynie pretekstem do tego, aby wspólnie spędzać czas, dając każdemu przestrzeń do wypowiedzi. Wypracowane wtedy zasady funkcjonowania grupy, jeszcze bez konkretnej struktury, stanowiły dla mnie bazę do dalszej pracy. Wypracowywane od 2018 roku narzędzia pozwoliły na to, aby podczas pandemii podjąć w trybie interwencyjnym działania online za pośrednictwem komunikatorów internetowych, o czym stanowi ta publikacja.

10


Warsztaty dla grupy proponowało wiele młodych twórczyń i twórców z kręgu poznańskiego środowiska artystycznego, co także wpłynęło wzmacniająco na dynamikę działań z grupą, a mowa o: Ninie Budzyńskiej, Monice Wińczyk, Hubercie Wińczyk, Jakubie Czechu, Mikołaju Tkaczu, Patrycji Plich i Marcie Węglińskiej jako Studio Sztuki Kobalt. *** Obecnie współpracuję z Fundacją Lue Lu / Brut – w ramach jej działalności zajmuję się animacją szeroko pojętej społeczności fundacji, w tym także stałej grupy, o której piszę w publikacji. Tym samym pracuję nieprzerwanie od 2017 roku z Małgorzatą Szaefer. Doświadczenie wtórnej izolacji, spowodowanej między innymi społeczną pozycją osób z niepełnosprawności, skłoniło nas jako grupę do rozmów o dyskryminacji. Kontynuujemy spotkania online, tym razem w formie cotygodniowych spotkań dyskusyjnych „Coś tam, coś tam” w ramach projektu „Recepta dla świata” Fundacji Lue / Lu Brut Now dofinansowanego przez Miasto Poznań. Analizujemy bieżące, medialne wydarzenia w życiu społecznopolitycznym w kontekście nierówności społecznych.

11


3. „Pandemiczne dzienniki” Na przełomie lutego i marca 2020 roku postanowiłam poprowadzić nieformalne, spontaniczne warsztaty online pt. „Pandemiczne dzienniki”, ponieważ byłam zaniepokojona tym jak grupa, z którą współpracuję, radzi sobie z pandemią oraz rosnącym niepokojem społecznym. Raz w tygodniu rozmawialiśmy_łyśmy za pomocą aplikacji WhatsApp. Nasze spotkania przed pandemią odbywały się we wtorki o 16:00, tak samo było w przypadku spotkań online. Wspólnie zdecydowaliśmy_liśmy, że podczas spotkań przepracujemy temat pandemii, który dla osób z niepełnosprawnościami, ich rodziców, opiekunek_ów był i jest szczególnie trudny, stąd nazwa działania „pandemiczne dzienniki”. Pierwsze spotkanie za pośrednictwem aplikacji Whatsapp odbyło się w marcu 2020 roku, kilka dni po ogłoszeniu ścisłego lockdownu. Spora część grupy, z którą współpracuję, uczęszcza do różnego rodzaju placówek wsparcia dziennego, które w czasie rekordowej liczby zakażeń COVID-19 zostały zamknięte. Brak propozycji zagospodarowania czasu grupy podczas pandemii był dla mnie motywacją do tego, aby podjąć próbę animacji kulturowej grupy oraz czegoś w rodzaju interwencji kryzysowej. Działania za pośrednictwem aplikacji służyły do cotygodniowych wideokonferencji. Poza tym utworzyłyśmy_liśmy konwersację, która pełni funkcję całotygodniowego systemu wsparcia. Każda z osób może podzielić się informacjami na temat tego, jak spędziła dzień, co sprawiło trudności, ale także co stanowiło pozytywny aspekt danego dnia czy tygodnia. Często bywało tak, że któraś z osób w przypływie emocji dzieliła się informacją na temat nagłego, przykrego wydarzenia. Natychmiastowość przepływu informacji za pomocą komunikatora internetowego pozwalała na to, by pozostałe osoby z konwersacji mogły się szybko odnieść do tego, co ktoś inny napisał, okazać

12


wsparcie czy solidarność w przeżywaniu trudnego momentu. O ile na początku często moderowałam rozmowę na czacie, starając się, aby każda z osób miała komfortowe warunki i przestrzeń do rozmowy, o tyle po kilku tygodniach grupa radziła sobie świetnie bez mojej ingerencji. Udało się stworzyć platformę, która zadziałała w grupie, patrząc chociażby na obecną na dynamikę konwersacji i fakt, że codziennie pojawia się kilka nowych wątków w dyskusjach. Dla mnie największą satysfakcją było to, że konwersacja w sposób spontaniczny przeobraziła się w całodobowy system wsparcia oraz fakt, że brak potrzeby facylitacji z mojej strony świadczył o tym, że zanika hierarchia między mną, czyli osobą inicjującą spotkania, a uczestniczkami_kami. To nasza wspólna konwersacja. Podjęłam te działania bez konkretnego planu, moim celem było wsparcie grupy. Wspólnie udało się nam wypracować konkretne schematy działań online, podczas których za pomocą narzędzi sztuki wspólnie staraliśmy się przepracować trudne sytuacje czy emocje. Od kilku lat z grupą „Brudków” widywałam się podczas różnego rodzaju spotkań, starając się pracować nad swoją sojuszniczą postawą oraz tworzeniem grupy o charakterze niehierarchicznym. Doświadczenia, którymi dzieliliśmy się podczas spotkań były wspólne, ponieważ tak samo jak każdy z grupy bałam się tego w jakim kierunku może posunąć się rozwój epidemii COVID-19. Razem przeżywaliśmy kolejne statystyki dotyczące liczby zachorowań, jak i obwieszczenia o nakładanych na nas obostrzeniach.

13


4. „Pandemiczne dzienniki” – wspólnie ustalone zasady Podczas wielu lat współpracy wypracowaliśmy_łyśmy konkretne zasady, które pomagały nam w organizacji spotkań. Dynamika pracy online wymagała od nas reorganizacji struktury działań, ale także wspólnie ustalonych zasad funkcjonowania w grupie. Istotne jest, że każda uczestnik i uczestniczka musiała wyrazić zgodę na wprowadzoną zasadę. Każda z nich może ulec zmianie, jeśli została zgłoszona taka potrzeba, jednak musi ona zostać poddana dyskusji i zaakceptowana przez całą grupę. Kolejnym, fundamentalnym wręcz wymiarem pracy nad strukturą grupy, była kwestia wyrównywania szans. Na potrzebę jednej z uczestniczek – Lidki, która jest osobą niewidzącą, powstała zasada polegająca na tym, że jeśli ktoś z nas wysyłał na konwersację zdjęcie, był zobligowany do próby zapisu audiodeskrypcji, czyli opisu zdjęcia. Ustaliliśmy, że jest to proces, którego wspólnie musimy się nauczyć, dlatego pomagaliśmy_łyśmy sobie w przedstawieniu na konwersacji wysyłanych obrazków czy zdjęć. To sprawiało, że nikt nie czuł się wykluczony z pełnego uczestnictwa w spotkaniach. Ustaliliśmy, że osoba, która nie widzi, jest naszą przewodniczką w świecie audiodeskrypcji, dlatego wspomaga nas w procesie nauki opisu materiałów wizualnych. W dalszym ciągu najważniejszy jest dla nas wzajemny szacunek do siebie, ale i do wspólnego czasu. Staraliśmy się nie wychodzić poza ustalone czasowe ramy spotkań. Zostało ustalone, że potrzeby związane z dodatkową rozmową musiały zostać zakomunikowane wcześniej, umawialiśmy się wtedy na indywidualne spotkania online albo w mniejszej grupie, jeśli zaistniała taka potrzeba.

14


Podstawową kwestią, która pojawiła się jeszcze na początku naszych spotkań w galerii, jest idea, że spotkania są dobrowolne. Nie istniał przymus uczestnictwa w rozmowach, szczególnie jeśli podejmowany przez nas temat spotkania mógł być przytłaczający dla niektórych uczestniczek_ów w danym momencie. Czat na aplikacji Whatsapp jest aktywny do dzisiaj i nadal pełni funkcję miejsca do swobodnych rozmów na temat bieżących wydarzeń oraz informowania osób, które nie uczestniczyły w spotkaniu, co wydarzyło się podczas rozmowy. Zazwyczaj opisuję w skrócie najważniejsze informacje, a reszta grupy może uzupełnić moją wypowiedź o to, co według nich było równie ważne i czym warto podzielić się z grupą. Uznaliśmy_łyśmy, że nikt nie miał również obowiązku tłumaczyć, z jakiego powodu nie uczestniczył w danym spotkaniu. Bardzo istotną kwestią podczas rozmów było poczucie komfortu osób biorących udział w spotkaniu, szczególnie podczas rozmów na temat trudności związanych z izolacją. Starałam się kilkukrotnie podczas spotkania zadawać pytania kontrolne dotyczące rodzaju emocji pojawiających się podczas konwersacji, tym samym dawać przestrzeń do dzielenia się spontanicznymi refleksjami. Ustaliliśmy także zwrot, który świadczył o tym, że osoba może postawić jasno granicę i nie chce odpowiadać na dane pytanie albo kontynuować wątku. Naszym komunikatem bezpieczeństwa zostało – „coś tam, coś tam”.

15


Podsumowanie w formie spisu najważniejszych zasad: 1. Niehierarchiczność. 2. Zasady, w każdej chwili mogą ulec zmianie jeśli pojawi się taka wola w grupie, jednak przed wejściem w strukturę spotkań powinny zostać przedyskutowane i zaakceptowane przez wszystkich uczestników_czki. 3. Dobrowolność udziału zajęć, bez konieczności tłumaczenia nieobecności. 4. Wzajemny szacunek. 5. Wyrównywanie szans. 6. Jasno określone ramy czasowe spotkań i funkcja komunikatora. Czat jako miejsce do codziennej komunikacji. Rozmowa online w formie wideokonferencji raz w tygodniu, chyba że pojawi się potrzeba w grupie, jednej z uczestników_ czek porozmawiać. 7. Komunikat bezpieczeństwa – jeśli nie chce o czymś mówić, coś jest dla mnie za trudne, można powiedzieć – „coś tam, coś tam”.

16


5. „Pandemiczne dzienniki” – struktura spotkań Jak już wspominałam, forma spotkań za pośrednictwem aplikacji Whatsapp bazowała w dużej mierze na wypracowanych zasadach podczas spotkań w galerii. Specyfika pracy online zmusiła nas do przekształcenia charakteru naszych działań z prostych względów. Nie posiadaliśmy do tej pory żadnych narzędzi do komunikacji grupowej za pośrednictwem Internetu. W momencie, w którym podjęłam decyzję o próbie uruchomienia spotkań, szukałam aplikacji, która będzie najprostsza w obsłudze. Z uwagi na obostrzenia nie mogliśmy się spotkać w celu zainstalowania aplikacji na telefonie. Grupa otrzymała telefoniczne instrukcje na temat tego jak pobrać program Whatsapp na swój smartfon, który, na szczęście, posiadała każda z osób zaangażowana w działania. Kolejne dwa tygodnie uczyłyśmy się korzystać z aplikacji i dyskutowaliśmy na temat tego, czy chcemy podczas spotkań podejmować wątki związane z pandemią. Kwestie trudności związanych z izolacją wychodziły podczas rozmów w swobodny sposób, co utwierdziło mnie w przekonaniu o słuszności podjęcia tej problematyki.

17


Podejmowane tematy Pierwszym podjętym przez nas zagadnieniem było pytanie do grupy: jak wygląda koronawirus? Podczas naszych rozmów wielokrotnie pojawiał się wątek tego, że trudno nam zrozumieć czym właściwie jest COVID-19. Pod koniec marca 2020 roku opinia społeczna mierzyła się ze strachem, do jakiej skali może urosnąć pandemia. W mediach wypowiadało się wiele osób zajmujących się w sposób naukowy omówieniem bieżącej sytuacji, co dla nas bywało często niezrozumiałe. Aby opanować strach przed nieznanym, postanowiłyśmy w sposób twórczy pochylić się nad wizualną analizą koronawirusa. Prace, które powstały, odnosiły się w bardzo podobny sposób do destrukcyjnej wizji wirusa. Rysunek znajdujący się na okładce publikacji, autorstwa Eweliny Holki, ukazuje trzy formy wirusopodobne, które w komentarzu autorka przyrównuje do bomb atomowych, utrzymujących się w powietrzu. Lidka Piskorska stworzyła formy z wełny i rolek z papieru toaletowego: okrągłe formy, przypominające konstrukcję wirusa oraz rysunek brokatowym klejem z napisem STOP COVID. Karolina Grzyb naszkicowała linearną formę w kształcie plamy i podpisała ją w następujący sposób: 1) Tak widzę koronawirusa. 2) Ta bakteria atakuje narządy wewnętrzne. 3) Zabija ludzi na całym świecie. 4) Nie da się wytrzymać w domu. 5) Ten wirus jest bardzo złośliwy. Kolejno podejmowane tematy to: Jakie emocje czuję w związku z obecną sytuacją? To zagadnienie skłoniło nas do zastanowienia się nad naszymi emocjami i uczuciami. Staraliśmy się je nazwać. Okazało się, że doświadczenie przeżywanych przez nas stanów związanych z izolacją i pandemią stanowiło dla nas bazę do stworzenia wspólnoty. Czułyśmy zmęczenie, stres, smutek, niepokój, a czasem nawet brak nadziei.

18


List do koronawirusa Był to temat, którego analizowanie zajęło nam ponad trzy tygodnie. Przez listy przemawiał smutek, a także złość. Zwracając się do koronawirusa, niektóre osoby prosiły o zmianę, niektóre wręcz jej żądały. Pojawiały się konkretne postulaty dotyczące tego, że osobom brakuje czasu spędzanego w placówkach pobytu dziennego, wyjść do pracy oraz spotkań z przyjaciółmi i chcą wrócić natychmiast do rzeczywistości sprzed rozpoczęcia się pandemii. W niektórych formach pisemnych pojawiły się groźby w stronę koronawirusa, jeśli takowy postanowił zaatakować bliskie osoby. Lidka swój list napisała za pomocą Alfabetu Braille’a. Widok z okna. Co się zmieniło? To zadanie polegało na zastanowieniu się nad tym, jak z poziomu obserwacji widoku z okna zmieniły się warunki życia przez obostrzenia związane z pandemią. Pojawił się wątek związany z opresyjnymi komunikatami ze strony służb mundurowych, które wśród grupy wzbudzały strach. Niektóre uczestniczki i uczestnicy zwracali uwagę na elementy przyrodnicze, na które, jak jedna z osób wspomniała wcześniej, nie zwracała uwagi. Te cztery tematy, składające się na kształt naszego działania, okazały się w pewnym momencie bardzo przytłaczające. Grupa zaczęła komunikować, że czuje się przytłoczona tym, że cały ich dzień zdominowany jest przez informacje związane z wirusem. Pojawiły się propozycje, aby odejść nieco od tematyki bezpośrednio związanej z COVID-19. Postanowiliśmy_łyśmy, że każda z osób uczestniczących w spotkaniach będzie mogła wymyślić kolejno omawiane przez nas zagadnienie. W ten sposób powstały bardzo intymne wypowiedzi na tematy takie jak: Kosmos, wakacje, co można robić w ogródku?, mój wymarzony dom, kogo przytulam?

19


Technika działań Każda z osób działa w technice wybranej przez siebie. Część z osób wybierało ustną formę wypowiedzi jako odpowiedź na wybrany temat. Pojawiły się także formy pisane. Karolina Grzyb oraz Ewelina Holka prowadziły dzienniki, w których opisywały czynności podejmowane każdego dnia, emocje oraz refleksje dotyczące izolacji. Pojawiały się także formy rysunkowe. Spotkania online podzielone były na pięć części: Czas trwania: 1-1,5 h 1. Przywitanie, przypomnienie tematu z zeszłego tygodnia. Krótkie wprowadzenie do tego, jakie hasło będzie pretekstem do podjęcia rozmowy, działania twórczego. 2. Rundka co u kogo słychać. Staraliśmy się, aby nasze opowieści nie trwały dłużej niż połowa spotkania (30-45 minut). Każda osoba ma prawo do rezygnacji z wypowiedzi jeśli nie ma na to ochoty. 3. Omówienie realizacji z poprzedniego tygodnia, jeśli ktoś pracował, tworzył poza spotkaniami. 4. Wprowadzenie nowego zagadnienia, np. list do koronawirusa. 5. Zakończenie spotkania. Umownie podczas jednych zajęć powinien być realizowany jeden temat. Kiedy w trakcie spotkania okazywało się, że potrzebujemy więcej czasu podejmowaliśmy decyzję o przedłużenie czasu poświęcanego na konkretne zagadnienie. Schemat pozwalał na to, aby w eksperymentalną wówczas dla nas formę spotkań nie wkradał się chaos. Zasada dobrowolności działań polegała również na tym, że każdy mógł w dowolnym momencie wrócić do podejmowanego wcześniej hasła i przedstawić grupie swoje refleksje. 20


Ewelina Holka – Dom wirusowy / zakazy [Rysunek wykonany jest kredkami na białej kartce, która podzielona jest równo na pół w pionie. Na każdej połowie znajduje się rysunek domu, w które są wpisane napisy. Nad pierwszym domem, po lewej stronie kartki znajduje się na samej górze napis: Dom wirusowy / zakazy. W czterech oknach, które są symetrycznie rozłożone autorka wypisała zakazy związane z obostrzeniami podczas pandemii: 1) spacerować można pojedynczo w 2-metrowym odstępie 2) zakaz do parków, zakładów fryzjerskich itp. 3) w miejscach pracy musi być zachowany dystans 1,5 metra 4) zaleca się ograniczanie uprawianiu sportu na dworze. Na środku domu jest narysowana przekreślona hulajnoga z podpisem: zakaz jazdy rowerami miejskimi. W drugim domu zamiast okien znajdują sie kraty. Nad domem jest napisane życie w kratkach nie przestrzegają zakazów. Między kratami a dachem znajduje się napis: zostań w domu.]

21


Zrzut ekranu z grupowej konwersacji w aplikacji WhatsApp, wypowiedź Daniela Laskowskiego na temat tego, czy podobały mu się zajęcia [Zrzut ekranu zawiera następującą wypowiedź Daniela: Mi się bardzo podobało na zajęciach przez kamerę z Tobą Paulina. Było fajnie. Ja chcę żeby zajęcia były w galerii żebyśmy mogli omawiać różne prace(...).] 22


Daniel Laskowski – List do koronawirusa [List jest napisany czarnym długopisem na białej kartce. Daniel napisał: Drogi koronawirusie, mi bardzo brakuje Przylesia (placówki pobytu dziennego, do którego uczęszcza Daniel wraz z przyjaciółmi) oraz zajęć w galerii. Musimy siedzieć długo w domu. Na dole po lewej stronie znajduje się linearna uśmiechnięta buźka, po prawej stronie podpis Daniel.] 23


Daniel Laskowski – Maseczka 1 [Na rysunku znajduje się postać w maseczce. Jest na środku kartki i zajmuje większość płaszczyzny. Ma kolor żółty, na głowie ma czerwoną czapkę, ręce ma niebieskie, na twarzy ma konturowo narysowaną maseczkę. Na górze po lewej stronie jest uśmiechnięte słońce, obok niego niebieska chmura. Na dole jest samochód z trzema kołami.]

24


Daniel Laskowski – Maseczka 2 [Na rysunku znajduje się postać w maseczce. Jest na środku kartki i zajmuje większość płaszczyzny. Ma kolor żółty, na głowie ma czerwoną czapkę, ręce ma niebieskie, na twarzy ma konturowo narysowaną maseczkę. Na górze po lewej stronie jest uśmiechnięte słońce, obok niego niebieska chmura. Na dole jest czerwony dom.]

25


Lidka Piskorska – Widok z okna [Rysunek Lidki jest bardzo ekspresyjny, dlatego trudno wyczytać z niego wszystkie elementy. Patrząc na rysunek ma się wrażenie, że jest wykonany kilku-kolorową kredką. Po lewej stronie są drzewa, kot, dwie postaci. Po prawej na górze słońce, na dole dom i kot.] 26


Lidka Piskorska – Koronawirus [Zdjęcie przedstawia wyrzeźbioną przez Lidkę formę ukazującą jej interpretację koronawirusa. Są to cztery podłużne elementy udekorowane wełną, na końcu zakończone przyklejoną zakrętką od butelki. Na samym środku jest wełna uformowana w coś na kształt czupiradła. Wełna ma różne kolory: fioletowy, zielony, niebieski, żółty, ,czerwony.]

27


Lidka Piskorska – Stop Covid-19 [Na kartce są konturowe rysunki wykonane klejem z brokatem. Na górze znajduje się napis STOP COVID-19. Pod nim cztery abstrakcyjne formy, będące wyobrażeniem Lidki na temat wirusa.] 28


Lidka Piskorska – Koronawirus [Zdjęcie przedstawia dwie prace Lidki. Są wykonane na białej kartce na górze i żółtej na dole. Formy, kształty, postaci są wykonane z plasteliny i są ekspresyjne, dlatego trudno wyczytać z niego wszystkie elementy.]

29


Mariusz Józefiak – Mój koronawirus [Rysunek Mariusza jest wykonany linearnie. Na górze znajduje się napis „Mój koronawirus”, na dole podpis: „Mariusz J.” Wirus Mariusza ma kształt gwiazdy, ma szpiczaste zęby i na głowie coś na kształt korony.] 30


Zrzut ekranu z grupowej konwersacji w aplikacji WhatsApp [Zrzut jest wymianą zdań i prac artystycznych na temat koronawirusa. Karolina wysłała swoja pracę i napisała: Tak wygląda według mnie ten koronawirus. Pod spodem ja wkleiłam pracę Mariusza, która jest wypowiedzią na temat wyglądu wirusa.] 31


Ewelina Holka – Nie myślę o pandemii [Praca jest podzielona na dwie równe części pionową linią na środku. Po lewej stronie na górze znajduje się napis: Czytam książkę podczas tego nie myślę o pandemii. Pod spodem jest rysunek książki „Zamarznięte serca” Karoliny Wilczyńskiej z niebieską okładką. Pod spodem jest napisane: Myjesz lustro w łazience to miło uspokaja gdy sprzątam w domu. Po prawej stronie znajduje się rysunek planu mieszkania wykonany kredkami. Na dole planu jest postać myjąca prawdopodobnie lustro w łazience.] 32


Ewelina Holka [Rysunek został wykonany na kartce w kratkę w zeszycie. Koronawirus ma głowę w kształcie żółtej gwiazdy, jego oczy są również w kształcie gwiazd w kolorze szarym, na czerwonym owalu. Głowa jest wykonana prawdopodobnie z papieru samoprzylepnego. Na dole Ewelina narysowała kredkami pionowe linie wypełnione kolorami złotym i fioletowym, co stanowi tułów wirusa. Na samym dole znajduje się napis czerwonym flamastrem: Tak wygląda moja rzeźba wirusa.]

33


Ewelina Holka – Wirus [Rysunek został wykonany na kartce w kratkę w zeszycie. Po lewej stronie jest postać narysowana kredkami. Ma fioletowo- żółto-pomarańczowoniebieską koszulkę z długim rękawem oraz niebieską spódnicę. Kolor jej skóry jest żółty. Uśmiecha się, a z jej buzi wydobywa się szary dymek. Po prawej stronie na dole znajduje się żółty dom z czerwonym dachem, na nim jest abstrakcyjny rysunek wirusa, który jest połączony dwoma czarnymi strzałkami z dachem domu.] 34


Lidka Piskorska – List do koronawirusa [Wypowiedź jest napisana w Alfabecie Braille’a.] 35


Ewelina Holka – Co sądzisz o warsztatach [Fragment dziennika autorki.] 36


Ewelina Holka – Dziennik 1 [Fragment dziennika autorki.] 37


Ewelina Holka – Emocje, które czuję [Fragment dziennika autorki.] 38


Ewelina Holka – Fragment listu do koronawirusa [Fragment dziennika autorki.]

39


Karolina Grzyb – Koronawirus [Rysunek został wykonany na kartce w kratkę w zeszycie. Po lewej stronie znajduje się linearny rysunek wirusa. Po lewej są zapisane myśli Karoliny: 1) Tak widzę koronawirusa. 2) Ta bakteria atakuje narządy wewnętrzne. 3) Zabija ludzi na całym świecie. 4) Nie da się wytrzymać w domu. 5) Ten wirus jest bardzo złośliwy.] 40


6. Kontynuacja działań z grupą w ramach współpracy z Fundacją Lue Lu / Brut Now W języku outsiderki Niny Matysiak „lue lu” oznacza „I love you” / „kocham cię” i stąd nazwa Fundacji Lue Lu / Brut Now. Fundacja powstała z fascynacji i chęci wsparcia pomijanych oficjalnie obszarów kultury i sztuki – ze szczególnym uwzględnieniem outsider art / brut now. Prowadzi badania naukowe, organizuje wystawy, tworzy kolekcję, wydaje publikacje, animuje działania promujące sztukę niszową. Fundacja Lue Lu działa ponad podziałami narodowymi, kulturowymi, społecznymi i pokoleniowymi. Idea przyświecająca Fundacji zawiera się w prostych słowach outsiderki = lue lu, obejmując działania na rzecz wolności, równości, różnorodności. Pole naszych działań obejmują działania na rzecz walki z kryzysem klimatycznym, dyskryminacją mniejszości, przemocy ze względu na płeć. W ramach działań fundacji, Małgorzata Szaefer — badaczka, researcherka, kuratorka, która pisze o światowym outsider art / brut now. Ja z kolei w ciągu dalszym prowadzę spotkania dla „Brudków” i zajmuję się animacją fundacyjnej społeczności. Przybliżę dwa przykłady działań z grupą. „Pandemio won” oraz „Coś tam-coś tam” to ciąg dalszy spotkań online za pośrednictwem aplikacji Whatsapp.

41


Akcja „Pandemio-won” grudzień 2020 r. W zakresie projektu pt. Lejce puściły / Outsider Art dofinansowanego przez Miasto Poznań prowadziłam cykl spotkań o nazwie „Pandemio-won”. Głównym celem projektu była organizacja warsztatów animowanych przez lokalnych artystów i artystki, którzy współpracując z osobami z niepełnosprawnościami, próbowali wypracować nowe narzędzia i odpowiedzieć na potrzeby tej wykluczonej społecznie grupy osób. Podczas spotkań „Pandemio-won” pisaliśmy swoje dzienniki, małe manifesty, które finalnie doprowadziły do stworzenia wspólnej odezwy. Działanie to wyzwoliło zupełnie inne niż dotychczas emocje; poza niepokojem i lękiem, rozmawiałyśmy/liśmy wiele o gniewie. Treść manifestu na następnej stronie:

42


MANIFEST BRUDKÓW PT. „LEJCE NAM PUSZCZAJĄ” Do świata. To są te dnie, noce. Kiedy brak mi nastroju albo kiedy wstaję. Przeważnie pytam jak pomóc. Czy zrobić zakupy, czy iść na spacer z psem, a może sprzątnąć? No i wtedy różnie się mam. Mam smutek z tęsknoty. Z tego, że nie mam z kim pogadać. Z braku warsztatów. Z braku pracy. Nikt nie chce mnie zatrudnić. Wtedy rysuję w paintcie albo ręcznie, no bo co. Podróżuje po kontynentach, po internecie w sensie. Jestem na łączach. W realu się nie spotykamy, to muszę podbijać świat w necie. Łącza te są zupełnie niewidoczne. Słucham muzyki albo idę na spacer. Relaksuję się. Myślę. Chcę spokoju na świecie. Nie wiem co mam robić kiedy wszyscy ludzie są tak zamyśleni, co oni sobie w ogóle wtedy myślą? Pewnie o tym jak będzie świat wyglądał kiedy to wszystko się skończy. Chcę końca pandemii, bo jestem niespokojna, nie chcę świata z tym głupim wirusem, bo nie umiem spać przez niego. Jak nie śpię i nie śpię, zanim zasnę, to rano jestem trup. Chcę się przytulać, bo to jest fajne. Jak to robić na odległość? Chcę pomocy wzajemnej. Bo jak się zgubię, nie widzę, to bym chciała pomocy. Więcej oznakowań! O co chodzi z tymi krawężnikami? 43


Chcę przestrzeni dostępnej, dostosowanej do nas. Chcę tylko świata spokojnego. Bez strachu. Bez problemów zdrowotnych. Każda osoba z niepełnosprawnościami jest inna, wiesz o tym? Mam różne potrzeby, jak Wy. Nie wolno się z nas śmiać dlatego, że jesteśmy inni niż Ty, Wy.

Więcej empatii. Więcej uśmiechów. Bezpieczeństwa dla wszystkich, spokoju dla całego społeczeństwa, nie tylko jednostki. WSPARCIE WZAJEMNE.

Żeby dla niepełnosprawnych była praca. Żeby nie było awantur rodzinnych. Żeby wszystko wróciło do normalnego porządku i życia. Żeby ludzie inaczej myśleli i w spokoju. Tak właśnie rozumiem manifest koronawirusa. Ja naprawdę doceniam wiele i to jak wygląda świat tak ogólnie, ale... STOP COVID!!! STOP STRACHOWI PRZED NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIĄ!

44


Spotkania dyskusyjne „Coś tam, coś tam” luty-grudzień 2021 r. Kolejnym działaniem była organizacja spotkań dyskusyjnych o nazwie „Coś tam-coś tam”, jako jeden z elementów projektu „Recepta dla Świata” dofinansowanego przez Miasto Poznań. Analizowałyśmy bieżące wydarzenia w życiu społeczno-politycznym oraz różnego rodzaju przejawy nierówności społecznych w kontekście dostępu do podstawowych praw człowieka. Zastanawialiśmy się nad prawami zwierząt, katastrofą klimatyczną, doświadczeniem migracji i uchodźstwa. Zadawałyśmy sobie wiele pytań. Czym jest wolność? Jak można się uchronić przed złem i czym ono właściwie jest albo kim? Czy w trawie ktoś mieszka i jako ludzie niszczymy tam czyjeś domy? Czy możemy coś zrobić, żeby zmienić świat, ziemię, która jest cała chora? Podsumowaniem spotkań są grafiki, które zawierają cytaty wypowiedzi pojawiających się podczas dyskusji.

45


46


47


48


49


50


51


[Grafiki składają się z napisów na szarym tle. Na samej górze jest napisane – Spotkania dyskusyjne „Coś tam, coś tam”. Po środku pogrubionym fontem są powyższe cytaty: Trudne jest mówienie komuś nie. Żądamy pomocy dla uchodźców. Szukają lepszego jutra, swojego azylu, a wy im nie chcecie go dać. Prosimy o to, żeby byli traktowani na równi z nami. Chciałabym, żeby wszyscy byli mili i sobie pomagali, na tyle ile mogą. Pandemia nas połączyła, bardziej niż samotność. Prawo ludzi to takie prawo, że każdy może podejmować decyzje. Sam. Sama. Podstawowe prawa. Wolność. Szacunek. Dostępność świata, dobra i zabaw. Musimy się chronić przed złem. Trzeba zacząć zmianę od siebie. Rozmawiać i pokazywać jak jest. Ziemia cała jest chora. Wojny się toczą, politycy się kłócą. Chcemy mieć prawo do swoich praw. Medycyna mnie dyskryminuje, bo nie może mi pomóc. Albo nie chce, bo się nie da. Walczymy z trybem zmęczenie i nerwami izolacyjnymi. Na dole podpis osób – uczestniczki i uczestnicy spotkań: Lidka, Daniel, Mariusz, Karolina, Ola, Ewelina, Wojtek, Paulina.]

52


Zakończenie W publikacji znajdują się zapiski emocji, refleksji dotyczących izolacji w kontekście pandemii, ale i izolacji z powodu niepełnosprawności. Osoby te tak naprawdę na co dzień funkcjonują w izolacji z uwagi np. na brak dostępności wielu przestrzeni, miejsc, wydarzeń itd. Przepracowanie w sposób twórczy emocji związanych z pandemią było działaniem istotnym, ponieważ pozwalało pochylić się nad wieloma skrajnymi emocjami jak strach, niepewność, obawa o siebie i bliskich, samotność. Wybrzmiewały także problemy natury ekonomicznej. Jedna z osób, która brała udział w spotkaniach, straciła pracę z powodu pandemii. Z uwagi na wypracowaną przez nas intymność, bazującą na zaufaniu, postanowiłam opisać wiele wypowiedzi czy sytuacji w sposób ogólny, nie odnosząc się do szczegółów. Komfort grupy i osób, z którymi udało mi się porozmawiać na temat położenia osób z niepełnosprawnościami podczas pandemii, ma dla mnie największe znaczenie. Finalnie w publikacji znalazł się niewielki wybór prac, co jest również związane z tym, że chciałam zadbać o prywatność uczestniczek i uczestników. W ramach stypendium udało mi się skontaktować za pośrednictwem forów i grup na portalach społecznościowych z osobami mieszkającymi w mniejszych ośrodkach niż Poznań. Doświadczenie tych osób nie odbiega w znacznym stopniu od doświadczeń grupy. W miasteczkach, wsiach, z tego co mówiły osoby, z którymi pisałam, obostrzenia były traktowane w sposób luźniejszy niż w mieście, co przejawiało się wpływało dwojako. Z jednej strony osoby czuły większy komfort, ponieważ informacje na temat pandemii nie dominowały w ich codzienności, z drugiej sytuacja ta tworzyła poczucie zagrożenia, ponieważ w momencie, w którym osoby nie respektują reżimu sanitarnego o wiele łatwiej zarazić się wirusem. 53


Mam nadzieję, że publikacja okaże się pomocna dla osób pracujących ze społecznością osób z niepełnosprawnościami. Liczę także na to, że odbiorczynie i odbiorcy „Pandemicznych dzienników” zostaną uwrażliwieni w kontekście zjawisk dyskryminacji tej społeczności. Chciałabym podziękować wszystkim osobom zaangażowanym w działanie: uczestniczkom i uczestnikom spotkań m.in Mariuszowi, Karolinie, Lidce, Oli, Danielowi, Wojtkowi, Pawłowi, Ewelinie; Małgorzacie Szaefer za lata współpracy i wprowadzenie w obszar animacji kulturowej społeczności galerii i fundacji; Kubie Czech za wspólny początek pracy warsztatowej oraz Aleksandrze Polerowicz za wsparcie merytoryczne i skład publikacji. Dziękuję przede wszystkim Marszałkowi Województwa Wielkopolskiego za przyznanie mi stypendium, dzięki któremu mogłam pochylić się nad analizą swoich działań.

54