Issuu on Google+

silesia

panoRaMa

NR 1 (7) /2011 (styczeń)

ukazuje się na terenie Śląska i Zagłębia

Rok pandy my a i w ta s d e Prz

3 1

ISSN 2082-1417

MAGAZYN BEZPŁATNY

nakład: 30 000

Co ma pech do kolei? Wąskotorówka, czyli sympatyczna ciuchcia z Bytomia miała w zeszłym roku pecha. Ten również nie zapowiada się różowo

, y z c e z r których zwimaręto dla trwać prze

SzuSem na ferie! Biegaczy zapraszamy do Radzionkowa, a narciarzy i snowboardzistów na stoki m.in. Szczyrku, Ustronia i Brennej


Z drugiej strony

Kupuj złoto, ucz się i pracuj za grosze O noworocznych prognozach dla śląskiej, polskiej i światowej gospodarki rozmawiamy z prof. Wojciechem Dyduchem z Katedry Przedsiębiorczości uniwersytetu ekonomicznego w Katowicach

Witamy w nowym roku i w te pędy zapraszamy do zapoznania się z trzynastoma rzeczami, dla których warto przetrwać zimę. Na czele zestawienia znalazła się sympatyczna panda, która zamieszka w chorzowskim zoo, ale o tym, czy 2011 rok będzie ostatecznie rokiem pandy czy też może Elki, przekonamy się dopiero za niecałe 12 miesięcy. Zapraszamy także do lektury wywiadu z prof. Wojciechem Dyduchem z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Być może pomoże on Państwu w podejmowaniu ważnych decyzji dla domowych budżetów. Jeśli jedną z nich będzie decyzja o zakupie nowego infiniti M,

którym jeździł nasz dziennikarz, to jedno jest pewne – w jednym z najbardziej luksusowych samochodów dostępnych w śląskich salonach samochodowych żadne korki nie będą już straszne. Początek nowego roku to także doskonała okazja do zmian. Od tego numeru, specjalnie dla Czytelników Panoramy Silesia będzie gotował Adam Bul, szef kuchni katowickiej Restauracji Pod Wieżami. Smacznego! Bartłomiej Wnuk Redaktor Naczelny

P. S. Kolejny numer „Panoramy Silesia” ukaże się 7 lutego

Bartłomiej Wnuk: na ile prognozy gospodarcze przypominają prognozy pogody, które, owszem, są skuteczne, ale tylko krótkoterminowo, w perspektywie kilku, kilkunastu dni? Prof. Wojciech Dy duch: W ekonomii funkcjonują teorie cyklów koniunkturalnych, które dość precyzyjnie mogą określić, kiedy nastąpi stagnacja, kiedy spadek, a kiedy wzrost gospodarczy. To dość dobra technika, ale nie daje stuprocentowej pewności, ponieważ w owych cyklach pojawiają się czasami talebowskie „czar ne łabędzie”, czyli wydarzenia nieprzewidywalne, które są jednak solą gospodarki.

Załóżmy więc, że na żadnym morzu i ocenanie nie rozleje się w tym roku ropa i prawdopodobieństwo spotkania czarnego łąbędzia spadnie do minimum. Czy w 2011 roku czeka nas jakaś rewolucja? Prognozy są bardzo pesymistyczne jeśli chodzi o strefę euro. Widzę w nich jednak scena-

riusz, który przyszedł ze Stanów Zjednoczonych, czyli swego rodzaju granie na osłabienie waluty europejskiej po to, by wzmocnić eksport, zwiększyć obroty w handlu i rozwijać konkretne sektory.

Czy przy okazji nie grozi nam ponowne otarcie się o dno? Jeśli nastąpi drugie dno, to myślę, że nie w ekstremalnie dotkliwym wymiarze, a przynajmniej nie w Polsce. Ja cały czas powtarzam, że Polska jest krajem wielu szans. Mimo że mówi się, iż ludzie mają mało pieniędzy, to są grupy, które mają ich coraz więcej. Z kolei w sferze usług jest jeszcze spore pole do popisu dla małych i średnich przedsiębiorstw, które zaoferują tym ludziom coś nowego, ciekawego i nietaniego.

nietanie, choć nieciekawe jest złoto. Czy warto w nie inwestować w 2011 roku? „Kupuj złoto”, to jedna z rad, któ rą z czystym su mie niem mo gę dać prze cięt ne mu Kowal skie mu, któ ry za sta nawia

się, co w tym roku zrobić z gotówką.

Jakie są pozostałe rady? Zapożyczać się czy oszczędzać? Z kredytami wiąże się prawda niezależna od koniunktury gospodarczej – jeśli nie musisz, to ich nie bierz. A jeśli już, to zapożycz się u rodziny, a nie w banku.

kupować nieruchomości czy sprzedawać? Nie spodziewałbym się drastycznego wzrostu cen nieruchomości, ale niemal pewnym jest, że nie będą one spadać. Wzięcie kredytu pod hipotekę nie powinno więc być problemem, warto się jednak zastanowić czy wziąć go we frankach szwajcarskich czy w złotówkach. Ostatni kurs franka szwajcarskiego nie wygląda zachęcająco, a stara prawda brzmi, że jeśli brać kredyt to tylko w walucie, w której się zarabia. Wzięcie kredytu we frankach mimo wszystko może nam się jednak opłacać w dłuższej perspektywie czaso-

wej, ale przed podjęciem takiej decyzji koniecznie trzeba skalkulować ryzyko; dokładnie sprawdzić, czy nas na nie stać.

Czy inwestorów stać na to, aby w dalszym ciągu przenosić swoją działalność na teren województwa śląskiego? Moja ocena będzie pewnie subiektywna, ale inwestorzy z kraju i zagranicy, z którymi rozmawiam zgodnie twierdzą, że oferta Śląska jest teraz jedną z najlepszych w Polsce. Pytam ich: – Dlaczego nie Kraków? Odpowiadają, że wizerunkowo warto mieć siedzibę w Krakowie, ale biznes najlepiej rozwijać tutaj, w Katowicach. Katowice promują się jako miasto wydarzeń, a powinny się promować jako miasto wielkich możliwości.

Miasto możliwości bez planu zagospodarowania przestrzennego... Owszem, ale mam głębokie przekonanie, że to się zmieni w ciągu kilku najbliższych lat. Poza tym, to nie najważniejszy czynnik, dla którego war to się rozwijać na Śląsku.

reklama

2

styczeń 2011 nr 1 (7)


www.panoramasilesia.pl wychodzi w badaniach rewelacyjnie.

Co nim jest? Ludzie. Pięć dużych uczelni w jednym miejscu daje bardzo wykształconych ludzi za stosunkowo niewielkie pieniądze. Nie lubię określenia „tania siła robocza”, ale prawda jest taka, że w porównaniu z krajami zachodnimi absolwenci Uniwersytetu Ekonomicznego czy Politechniki Śląskiej zarabiają naprawdę niewiele, posiadając wysokie kompetencje.

Starają się w pracy tak samo jak ich koledzy i koleżanki z Zachodu? Śląski etos pracy, przyzwyczajenie do ciężkiej roboty, przekłada się też na pracę w kor poracjach. Na co dzień obserwuję ludzi, którzy są motywowani

efektem – możliwością osiągnięcia sukcesu, która daje im siłę do zostawania w pracy po godzinach, choć pracodawcy wcale od nich tego nie oczekują.

Być może zostają dłużej w pracy, bo mają problem z efektywnością? Pracodawcy generalnie są zadowoleni, choć czytałem ostatnio raport badawczy, z którego wynika, że coraz więcej osób w czasie pracy przebywa na portalach społecznościowych. Rekordziści wchodzą na Facebooka co 15 minut!

podobno amerykanie również nie mogą żyć bez Facebooka w pracy, a mimo to ich efektywność zawsze

Amerykanie są wychowywani w atmosferze rywalizacji i o ile na efekty ekonomiczne wpływa to bardzo dobrze, o tyle na rela cje mię dzy ludz kie nie ko niecz nie. Opowiem pa nu o pew nym ekspe ry men cie. Na za ję ciach ka żę stu den tom pro du kować pocz tów ki i nic wię cej im nie mó wię. Efekt? Studenci tworzą piękne kartki świą tecz ne, z cze go pły nie wniosek, iż pierwotnym motorem natury ludzkiej wcale nie jest efek tyw ność, a pięk no, sztuka, kunszt. Dopiero w drugiej tu rze mó wię im, że ma ją zro bić jak naj wię cej kar tek, a wte dy kosz tem ja ko ści idą w ilość. Ame ry ka nie ma ją efektywność we krwi, tak zbudowali kapitalizm.

przeprowadzanie eksperymentów z twórczością w tle to efekt współpracy z katowicką akademią Sztuk pięknych? Nie, choć partnerstwo układa nam się bardzo dobrze. Podobnie jest w przypadku projektów prowadzonych razem z Politechniką Śląską. Oni wiedzą jak coś opatentować, my wiemy jak coś sprzedać. Dzięki synergii, studenci wiedzą jak coś wymyślić, by to sprzedać. W ten sposób powstaje wiele innowacyjnych rozwiązań, a właśnie to powinno być motorem rozwoju naszej gospodarki.

„Panoramę Silesia” znajdą Państwo na głównych deptakach Katowic, Sosnowca, Gliwic, Bytomia i Dąbrowy Górniczej oraz w takich miejscach jak: Altus, Katowice, ul. Uniwersytecka 13 Energomontaż-Południe, Katowice, ul. Mickiewicza 15 Centrum Biurowe Katowice, ul. Mickiewicza 29 Rektorat Uniwersytetu Śląskiego, Katowice, ul. Bankowa 12 Rektorat Akademii Ekonomicznej, Katowice, ul. 1 Maja 5 Silesia City Center, Chocofee, Katowice, ul. Chorzowska 107 Cogitatur, Katowice, ul. Gliwicka 9a Jazz Club Hipnoza, Katowice, pl. Sejmu Śląskiego 2 MG Centrum, Katowice, ul. Kolejowa 54 Hotel Arsenal Palace, Katowice/Chorzów, ul. Paderewskiego 35 Centrum Informacji Turystycznej, Katowice ul. Rynek 13 Lorneta z Meduzą, Katowice, ul. Mariacka 5 Flow Club, Katowice, ul. 3 Maja 23

Kato Bar, Katowice, ul. Gliwicka 3 Centrum Urody, Katowice, ul. Warszawska 21 Salon Berendowicz & Kublin, Katowice, ul. 3-go Maja 12 Salon Berendowicz & Kublin, Katowice, ul. Wawelska 3 Biuro ESK 2016, Katowice, pl. Sejmu Śląskiego 2 Quality Hotel Katowice, ul. Szybowa 1A WSZMOiJO Gallus, Katowice, ul. Gallusa 12 Centrum Działalności Podwodnej „Nurek-Bytom”, Bytom, ul. Chorzowska 28A Jazz Club Fantom, Bytom, ul. Żeromskiego 27 Music Republic Museum, Bytom, pl. Jana III Sobieskiego 2 Agora Bytom, pl. Kościuszki Urząd Miejski, Będzin, ul. 11 Listopada 20 Zamek, Będzin, ul. Zamkowa 1 Centrum Handlowe Pogoria, Dąbrowa Górnicza, ul. Jana III Sobieskiego 6

Siłownia Dublet, Gliwice, ul. Warszawska 35 Squash Ball Club, Gliwice, ul. Robotnicza 2 Biurowiec GZUT, Gliwice, ul. Kościuszki 1C Forum, Pure Fitness, Gliwice, ul. Lipowa 1 Autostrada A4, Punkt Obsługi Klienta, Mysłowice, ul. Piaskowa 20 Śląski Klub Golfowy, Siemianowice Śląskie, ul. Sowia Hotel Vacanza, Siemianowice Śląskie, ul. Olimpijska 4 Centrum Informacji Miejskiej, Sosnowiec, pl. Stulecia Salon Berendowicz & Kublin, Sosnowiec, ul. Warneńczyka 2 Urząd Miasta Sosnowiec, al. Zwycięstwa 20 EXPO SILESIA, Sosnowiec, ul. Braci Mieroszewskich 124 Urząd Miasta Radzionków ul. Męczenników Oświęcimia 42 Centrum Kultury Karolinka Radzionków, pl. Jana Pawła II 2 Muzeum Chleba, Radzionków, ul. Z. Nałkowskiej 5

PANORAMA SILeSIA Adres redakcji: ul. Mickiewicza 29, 40-085 Katowice, redakcja@panoramasilesia.pl Redaktor naczelny Bartłomiej Wnuk b.wnuk@panoramasilesia.pl Zespół Monika Pacukiewicz, Maciej Rzońca, Tomasz Adamiec, Paweł Przygoda, Sandra Adiak, ewelina Ładziak, Monika Pięciak, Marta Janik. Fotoreporter: Adrian Larisz

Skład/Korekta emildesign Wydawca Panorama Silesia Sp. z o.o. ul. Szpitalna 3 41-250 Czeladź Prezes Zarządu Bartłomiej Wnuk

Reklama Dagmara Potwinowska d.potwinowska@panoramasilesia.pl, tel. 668 355 071 Kolportaż erwin Sławik Druk Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Poligrafia ul. Baczyńskiego 25a, 41-203 Sosnowiec

reklama

styczeń 2011 nr 1 (7)

3


Panorama roku 2011 sek został zaakceptowany, a nasz ogród zoologiczny został wpisany na listę oczekujących bez podania terminu realizacji. Ter min powierzenia nam pod opiekę pandy zależy od ilości osobników, jakie przyszły na świat jesienią 2010 roku i jakie przyjdą na świat w okresie wczesnego lata 2011. Mamy nadzieję na pozyskanie przynajmniej jednego osobnika w 2011 roku i bez znaczenia jest dla nas czy to będzie samiczka czy samiec – mówi Jolana Kopiec. Dyrektor Kopiec widzi w naszym zoo nie tylko baraszkującą po drzewach pandę. W najbliższych latach mają się u nas pojawić pingwiny i foki, z których hodowli zrezygnowano w latach 80., gdy zabrakło pieniędzy na ryby. Niedługo więc będziemy mieli u siebie takie zoo, jak to znane z filmu „Madagaskar”. Jednak zbyt łatwo nie obiecujmy naszym dzieciom wyjścia na spacer do pandy i pingwinów. Jolanta Kopiec zaznacza, że sprowadzenie zwierząt jest kosztowne i przypomina, że pieniądze na zoo daje samorząd województwa.

2 Jadłospis pandy Cliff Arnall obliczył, kiedy wypada najbardziej przygnębiający dzień w roku. zdaniem brytyjskiego naukowca jest nim trzeci poniedziałek stycznia. Dlaczego tegoroczny siedemnasty dzień 2011 roku będzie dniem krytycznym? A no dlatego, że jedynym wspomnieniem Świąt Bożego Narodzenia są rachunki do spłacenia, kolejne postanowienia noworoczne okazały się porażką, a brak słońca oraz fatalna i surowa aura nie poprawiają samopoczucia... Perspektywa najbardziej depresjogennych chwil w roku skłoniła nas do przygotowania zestawienia trzynastu rzeczy, dla których warto przetrwać zimę. Na jego czele znalazła się panda ruda, która zamieszka w chorzowskim zoo

1

Rok pandy?

Przyszły rok może być na Górnym Śląsku rokiem pandy. Bynajmniej nie chodzi o samochód, ale o wielkomocarstwowe plany Śląskiego Ogrodu Zoologicznego w Chorzowie. – Śląskie ZOO od roku czyni starania o pozyskanie pandy rudej, która niewątpliwie będzie dużą atrakcją dla zwiedzających – zapowiada Jolanta Kopiec, dyrektor chorzowskiego zoo. – Tak jak wszystkie gatunki z listy CITES, panda znajduje się pod specjalnym nadzorem europejskiego koordy-

natora gatunku i od jego decyzji zależy, który pod względem płci i kiedy dany osobnik trafi do ogrodu zoologicznego. Pandy bardzo trudno rozmnażają się w ogrodach zoologicznych, a więc ilość osobników do dyspozycji jest też niewielka, tym bardziej, że na świat z danej pary przychodzi jedno młode w roku, które nie zawsze dożywa okresu dojrzałego. Rolą koordynatora jest takie rozporządzanie osobnikami, aby zwierzęta mogły rozmnażać się w niespokrewnionych grupach. Każdorazowo wniosek ogrodu zoologicznego do koordynatora, musi być opatrzony zdjęciami i opisem przygotowanego wybiegu. Ten etap mamy już za sobą. Wybieg został wybudowany, a zdjęcia dołączone do naszego wniosku. Uzyskaliśmy potwierdzenie, że nasz wnio-

Na bazie doświadczeń Ogrodu Zoologicznego w Warszawie, który skutecznie od lat rozmnaża pandy, został opracowany bardzo bogaty jadłospis, który obejmuje: – ser biały chudy – 10 dkg/dzień – kiwi – 1 szt./dzień – jabłka – 0,3 kg/dzień – gruszki – 0,2 kg/dzień – marchew (czerwona, nie pastewna) – 0,5 kg/dzień – ugotowany na miękko ryż – kubek/dzień – jajo na twardo – 1 szt. trzy razy w tygodniu – brzoskwinie – 1 puszka na tydzień – miód – 1 słoik na miesiąc (łyżką płynnego miodu dziennie można polać inne pokarmy) – dżem – 1 słoik na miesiąc – papryka CZeRWONA – 0,2 kg na tydzień – winogrona – 0,2 kg trzy razy w tygodniu – banany – 1 banan/dzień – mandarynki – 1 szt./dzień Poza tym panda konsumuje z apetytem: – owoce suszone mix + rodzynki (bez orzechów) – nieduża garść/dzień – granulat dla kotów – dobrej jakości – nieduża garść/dzień – owoce sezonowe – niewielkie ilości bambus – w miarę możliwości (najlepiej codziennie) – z własnej hodowli siano do woli (mają wyściełane budki przez cały rok).

Elka – marzenie Ślązaków

Ślą za cy z ogrom nym sen ty men tem wspominają Elkę, nizinną kolejkę linową, z której foteli można było oglądać choćby zoo. Przyszły rok powinien przy nieść roz strzygnię cie: bę dzie następczyni Elki czy też nie. Jak wyjaśnia Andrzej Kotala, do niedawna prezes Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku, a od grudnia prezydent Chorzowa, na przełomie lutego i marca powin ni śmy się dowiedzieć, czy są pieniądze na nową ko lej kę. WPKiW zło ży ło wnio sek do urzę du marszałkowskie go o pie niądze na budowę. Jeśli wniosek zyska akceptację, z funduszy unijnych park do sta nie 85 proc. potrzeb nych pieniędzy, 15 proc. będzie musiał wyło żyć sam. Jed nak pie nią dze to nie wszystko. Trwa sprawa sądowa o prawo do jednej z działek wewnątrz parku. Jeśli nadal będzie ona własnością osoby prywatnej, nie będą mogły biec nad nią nawet liny kolejki. A to szalenie utrudni postawienie Elki. Nastawmy się więc, że do pandy pójdziemy piechotą.

3

Zmierzymy się w finale!

W czerwcu 2011 roku czekają nas ogromne emocje. Właśnie wtedy zapadnie decyzja, czy Katowice zostaną Europejską Stolicą Kultury w 2016 roku. Konkurencja jest niemała. Aby zdobyć ten zaszczytny tytuł, Katowice muszą pokonać Gdańsk, Lublin, Wrocław i Warszawę. – Przed nami jeszcze

wiele pracy. Najwyższy czas przenieść projekt ze sfery wirtualnej na sferę realną. Musimy teraz zacząć pracę od podstaw. Wiele z pomysłów zawartych w aplikacji, to nowe koncepcje, które będą musiały ewoluować, aby w 2016 roku mieć swój finał albo odpowiednie zwieńczenie. Aplikacja Katowic nie zamyka drogi do pomysłów, do realizacji. Ma być tylko pewnego rodzaju wskazówką, w jakim kierunku należy iść – mówi Mirek Rusecki, rzecznik prasowy katowickiego biura ESK 2016.

4

Western w kinie

28 kwietnia zacznie się w Cieszynie 13. edycja Kina na Granicy – przeglądu filmów czeskich, słowackich, polskich i węgierskich (z Węgrami co prawda nie graniczymy, ale ponieważ jesteśmy bratankami, madziarskie kino cieszy się w naszym kraju coraz większą popular nością). Kino na Granicy potrwa do 3 maja i pewnie po raz kolejny pobije własne rekordy. Już w zeszłym roku było tylu widzów, że Maciej Gil, dyrektor programowy przeglądu, poważnie rozważa powtarzanie filmów, a w programie nie tylko wybór między dwoma, ale nawet między trzema filmami. A powtórki na pewno będą, bo do jednej sali kinowej na pewno nie wejdą wszyscy fani „Lemoniadowego Joe” – czechosłowackiego westernu z 1964 roku. Wester ny bowiem mają być jednym z głównych tematów przeglądu. – Zaczęliśmy liczyć i wyszło nam, że wester nów mamy z czterdzieści – zachwala Maciej Gil. Oprócz tego kolejnymi tematami przeglądu mają być tramwaje (cieszyński tramwaj, gdyby nadal jeździł, miałby 100 lat) oraz filmy Miroslava Luthera i jego brata Igora. Oprócz tego zobaczymy najciekawsze nowe filmy ze wszystkich czterech krajów.

5

Industriada i jej gwiazdy

Już teraz warto zapisać w nowym kalendarzu, że tegoroczna Industriada odbędzie się 11 czerwca. Jeszcze nie znamy jej programu, ale zeszłoroczna Industriada była bardzo atrakcyjną imprezą. Kusiły nie tylko obiekty Szlaku Zabytków Techniki, ale i specjalnie na ten dzień zorganizowane gry miejskie. Być może już w czerwcu dowiemy się, jakie obiekty staną się „gwiazdami” szlaku, które mają nakręcać ruch tury-

reklama

Profesjonalne Wyposażenie Gastronomii krajalnice, maszynki do mielenia mięsa, piły do cięcia kości,urządzenie do pakowania próżniowego, meble ze stali nierdzewnej, części zamienne i akcesoria do urządzeń gastronomicznych ( noże do krajalnic, sitka i noże do maszynek do mielenia mięsa )

4

Raveco S.C. ul. Zwycięstwa 32 42-500 Będzin tel: 00 48 (32) 761-14-66 fax: 00 48 (32) 761-14-66 e-mail: raveco@raveco.pl www.raveco.pl styczeń 2011 nr 1 (7)


www.panoramasilesia.pl

3 1

y z c o t r e a w z r la któryacćh zimę d trw e z r p aszym ie w n ewództw woj

styczny w całej okolicy. Adam Hajduga, zastępca dyrektora Wydziału Promocji i Współpracy Międzynarodowej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego chciałby, aby gwiazdami stały się obiekty przyciągające przynajmniej 10 tysięcy zwiedzających rocznie.

6

Autostrada do samej granicy

W tym roku budowa autostrady A1 powinna zmierzać ku szczęśliwemu końcowi. Dorota Marzyńska z katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wyjaśnia: – Budowa odcinka autostrady A1 od Pyrzowic do granicy państwa w Gorzyczkach została podzielona na 7 kontraktów. Dwie inwestycje zostały ukończone – odcinek Sośnica-Bełk oraz sam węzeł Sośnica (Gliwice-Sośnica). 15 grudnia został otwarty dla ruchu odcinek A1 Bełk-Rowień, wczesną wiosną 2011 roku otwar ty zostanie fragment od Rownia do Świerklan – wszystkie prace na tym kontrakcie zakończą się w połowie maja 2011. W przyszłym roku zakończy się również budowa odcinka Maciejów-

8

Na golfa do Bytomia

Już na wiosnę 2011 roku odbędzie się pierwsza impreza na polu golfowym, które powstaje w Bytomiu – Szombierkach, w cieniu Szybu Krystyna. – Na razie do dyspozycji graczy będą trzy dołki oraz tzw. driving range, czyli pole do nauki gry w golda – mówi Tomasz Godziek, dyrektor ds. marketingu spółki Ar mada Devepolment, inwestora projektu. Michał Goli, właściciel Ar mady, nie kryje zadowolenia z postępów towarzyszących pracom nad projektem – Jestem golfistą od piętnastu lat i bardzo długo szukałem odpowiedniego miejsca do budowy pola golfowego – znalazłem je w Bytomiu i cieszę się, że dzięki wiedzy i doświadczeniu firmy Stadler, moja wizja nabierze realnych kształtów. Chciałbym, aby to pole przyczyniło się do ponownego rozkwitu Szombierek, a tym samym Bytomia. – dodaje Goli.

-Sośnica, a na przełomie 2011 i 2012 roku – Piekary Śląskie-Maciejów.

Stadion Śląski po remoncie

7

W trzecim kwartale 2011 roku zakończy się remont Stadionu Śląskiego. Zmodernizowany obiekt obudzi się ze snu w nowej rzeczywistości, w której nie będzie jedynym stadionem zdolnym pomieścić kilkudziesięciotysięczną publiczność. – „Śląski” po remoncie będzie mocnym graczem na rynku, na którym będą się liczyły takie czynniki jak know-how, cena i warunki techniczne – zapewnia Marek Szczerbowski, dyrektor Stadionu.

9

Czas letnich festiwali

Katowicom, które zabiegają o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku udało się przyciągnąć w zeszłym roku dwie największe imprezy muzyczne w regionie – Off Festival i Tauron Nową Muzykę, które są dziś markami samymi w sobie. Tegoroczna edycja festiwalu Tauron Nowa Muzyka odbędzie się między 25 a 28 sierpnia. Wcześniej, bo 4 sierpnia rozpocznie się kolejny Off Festival. Impreza potrwa do 7 sierpnia.

Targi Książki także w Katowicach

10

Katowice spróbują powtórzyć sukces krakowskich targów książki, które co roku przyciągają kilkadziesiąt tysięcy zwiedzających. Najprawdopodobniej,

impreza, którą zorganizuje sosnowieckie Expo Silesia odbędzie się na jesieni 2011 roku w katowickim Spodku. Patronat merytoryczny nad targami obejmie Uniwersytet Śląski.

11

Sala jak ta lala

„Brunetki, blondynki, ja wszystkie was dziewczynki całować chcę” – śpiewał przed laty Jan Kiepura. Ciekawe, jak słynnemu tenorowi z Sosnowca spodobałaby się pierwsza w Zagłębiu sala koncertowa z prawdziwego zdarzenia, której budowa ruszy w 2011 roku. Sala wraz z zapleczem, infrastrukturą techniczną oraz parkingiem na 56 projektowanych miejsc powstanie przy Zespole Szkół Muzycznych w Sosnowcu i pomieści 511-osobową publiczność. Mimo że większość prac zostanie skończonych jeszcze w 2011 roku, pierwsze koncer ty w obiekcie odbędą się rok później.

Złombol 2011

12

Sprawdzian sił na niemieckich Autobanach, walka z górami w niemieckim Harz i strome podjazdy w okolicach Kassel – te i inne wyzwania staną przed uczestnikami tegorocznej edycji rajdu Złombol, którego meta znajdzie się w słynnym szkockim  Loch  Ness w wielkiej dolinie Great Glen, która powstała 400 mln lat temu. – Jest to najdalsza trasa w historii Złombolu! Mamy ponad 2500 km  do przejechania na kołach! Będziemy musieli jeździć po lewej stronie (czego się bardzo boimy), czeka nas poszukiwanie potwora w lodowatych i głębokich wodach Loch Ness, czekają nas jak co roku rozmaite i nie kończące się awarie, nerwowe załamania, piękne widoki, słynna Złombolowa integracja i wiele więcej! – zapowiadają pomysłodawcy imprezy. – Każdy z uczestników rajdu, sprzedając powierzchnię reklamową na swoim samochodzie, zbiera pieniądze na rzecz katowickich domów dziecka – wyjaśnia ideę rajdu Marcin Tetzlaff, jeden z pomysłodawców imprezy, dodając, że w 2010 roku złombolowiczom udało się zebrać kwotę 170 tys. zł. Za te pieniądze organizatorzy kupili katowickim domom dziecka m.in. słodycze, zabawki, telewizory i konsole – czyli wszystko to, o czym marzą najmłodsi.

Nowa biblioteka katowickich uczelni

13

Na październik 2011 roku zaplanowano uroczyste otwarcie nowej wspólnej biblioteki Uniwersytetu Śląskiego i Uniwersytetu Ekonomicznego. Będzie ona tym samym jedyną instytucją tego typu w Polsce. Centrum Informacji Naukowej i Biblioteka Akademicka powstaje w centrum Katowic, przy ulicy Bankowej, czyli w bezpośrednim sąsiedztwie istniejących zabudowań głównego Kampusu Uniwersytetu Śląskiego. – Największa batalia jest prowadzona poza budynkiem o przygotowanie zbiorów do udostępniania w wolnym dostępie. Kilkaset tysięcy książek musi być wprowadzone do systemu komputerowego, oklejone i zabezpieczone. Toczymy swoisty wyścig z czasem – mówi prof. UŚ dr hab. Dariusz Pawelec - szef projektu i dyrektor Biblioteki UŚ. Monika pacukiewicz, Bartłomiej Wnuk

Kultura to wszystko, co nas otacza Spora część zapowiadanych przez nas wydarzeń 2011 roku to koncerty, festiwale, ogólnie mówiąc wydarzenia kulturalne. Czy tego po prostu jest więcej, czy to my nauczyliśmy się wreszcie to dostrzegać? MóWI MAREK ZIELIńSKI, DyREKTOR PROJEKTU ESK 2016 KATOWICE: Kultura jest fundamentem działania wszystkich ludzi. Przychodzi mi na myśl zdanie pisarza Andrzeja Bobkowskiego, który tłumaczył, jaka jest różnica między kulturą a cywilizacją. Cywilizacja wymyśla żarówkę, ale to dzięki kulturze potrafimy ją wkręcić. Możemy jeździć dobrymi drogami, robić zakupy – ale wszędzie natkniemy się na kulturę. Trzeba pamiętać, że kultura to nie tylko wybitne książki, wybitne filmy… ale wszystko, co nas otacza. Kiedyś obowiązywał banał: na Śląsku się pracuje, kultura jest w Krakowie. Kultura na Śląsku zawsze była reglamentowana, teraz nastąpiło jej wyzwolenie. I stąd też bierze się, że na dziesięć imprez nominowanych przez radiową Trójkę do tytułu Wydarzenie Roku, trzy są ze Śląska: Off Festival, Tauron i Ars Cameralis. Dla mnie najważniejszym wydarzeniem 2011 roku byłoby to, czego nie mogę jeszcze przewidzieć. Brakuje mi na Śląsku wydarzenia audiowizualnego – czegoś w rodzaju biennale sztuki, przeglądu… Wszystkie inne ważne wydarzenia są już zaplanowane i wpisane w kalendarz.

reklama

styczeń 2011 nr 1 (7)

5


Panorama na stoku

Niech ogarnie nas Jak się okazuje, nie tylko Słowacja czy Alpy stanowią idealne miejsce do zimowego wypoczynku. Śląskie ośrodki narciarskie nie mają się czego wstydzić. Większość z nich posiada stacje ratownicze, liczne punkty gastronomiczne, szkółki i wypożyczalnie sprzętu, a na stokach organizuje się imprezy. Po świąteczno-noworocznym lenistwie warto wybrać się na narty czy snowboard, a po całym dniu na stoku zakosztować relaksu w saunie. mamy nadzieję, że nasz mały przewodnik będzie wam pomocny Monika pięciak

Brenna; „Groniczek” Adres Dojazd z Katowic Rodzaj wyciągu Godziny otwarcia Ceny karnetów Ilość tras Stopień trudności

ul. Hołcyna 223, 43-438 Brenna ok. 1h 30 min talerzykowy 10.00 – 16.00 15,00 zł/karnet na 10 wjazdów 1, 130 m łatwa, dla dzieci

zawiercie; „morsko” Adres Dojazd z Katowic Rodzaj wyciągu Godziny otwarcia Ceny karnetów Ilość tras Stopień trudności

Morsko – Łężec, 42 – 400 Zawiercie ok. 1 h talerzykowy, tzw. „wyrwirączka”, dywanowy 9.00 – 21.00 talerzykowy – 1,5 zł – 2 zł/wjazd; tzw. „ośla łączka” – 13 zł – 14 zł/h 4, max. 500 m czerwona, łatwa

Brenna; „Świniorka - Dolina Leśnicy” Adres Dojazd z Katowic Rodzaj wyciągu Godziny otwarcia Ceny karnetów Ilość tras Stopień trudności

ul. Leśnica 153, 43-438 Brenna ok. 1h 30 min talerzykowy od 8.00 do zmroku 1,00 zł – 2,50 zł/wjazd; karnety czasowe – od 15,00 zł/h 7, max. 600 m niebieska, czerwona

Pilica; „Cisowa” Adres Dojazd z Katowic Rodzaj wyciągu Godziny otwarcia Ceny karnetów

Ilość tras Stopień trudności

Kleszczowa 113 A, Pilica ok. 1 h 20 min podwójny orczykowy pon. - pt. – 10.00 – 21.00, week. – 9.00 – 21.00 pon. - pt. – 1,50 zł/wjazd, week. – 2,00 zł/wjazd; ceny uzależnione od rodzaju karnetu 2, max. 700 m niebieska, czerwona

międzybrodzie Żywieckie; Góra Żar Adres Dojazd z Katowic Rodzaj wyciągu Godziny otwarcia Ceny karnetów

Ilość tras Stopień trudności

ul. Górska 21, 34-312 Międzybrodzie Żywieckie ok. 1 h 30 min Kolej Linowo-Terenowa, orczykowy od 9.00 do zmroku KL-T Żar - od 3,00 zł – 5,00 zł/wjazd, wyciąg -1,50 zł - 3,00 zł/wjazd; ceny uzależnione od sezonu i ilości wjazdów 2, max. 1300 m średnio-trudne

Podbiegi pod Księżą Górę

S

Niedziela. Budzisz się, a w radiu kończą się poranne audycje. za oknem piękna zima. myślisz o nartach? Szczyrk? Wisła? Brenna? Śniadanie, prysznic, odśnieżanie samochodu… a w szafie trzeba jeszcze znaleźć rękawice… Ty, mieszkaniec metropolii, na stoku będziesz w sam raz na obiad Monika pacukiewicz

Mamy swój sposób na niedzielę. Nie trzeba zrywać się bladym świtem, jest czas na lekkie (to ważne przed nartami) śniadanie, nawet kilkugodzinną jazdę i zdążymy jeszcze na popołudniową kawę z rodziną. Bo my na narty jeździmy do Radzionkowa. Z Bytomia to góra kwadrans samochodem. Z Katowic, zimą – jakieś pół godziny.

naRty W CidRaCh? Cidry (lokalna nazwa miejscowości wzięła się ponoć od cydru, lekkiego wina, którym raczyli się przejeżdżający przez Radzionków napoleończycy) znane były do tej pory z tradycyjnych piekarni, piłki nożnej i śląskich wiców. Jednak od zeszłego roku Radzionków jest w metropolii górnośląskiej niekwestionowanym liderem narciarstwa biegowego. Owo górnośląskie centrum narciarstwa biegowego mieści się w niedużej kanciapie na skraju parku na Księżej Górze. W składziku jest 20 nart z wiązaniami, kije i kilkadziesiąt par butów. Sama kanciapa jest ogrzewana kozą, można tu napić się herbaty, wzuć buty. Przed monitorami monitoringu siedzi pracownik Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Radzionkowie. Pod ręką ma zeszyt – rok temu w czasie najsroższej zimy chętnych do wypożyczenia biegówek było tylu, że konieczne okazało się wprowadzenie systemu zapi-

sów. W Radzionkowie możemy biegać po terenie ośrodka sportu – tu codziennie pracownicy wytyczają niewielką pętlę. Można też wyjechać na park, albo dalej – na pola między Radzionkowem a Piekarami Śląskimi. Czemu warto wybrać się na biegówki? Powodów jest kilka.

CZaS na BiegóWki Po pierwsze, jest to jeden z niewielu sportów, które sprawiają frajdę od samego początku. Nie trzeba, jak w przypadku łyżwiarstwa, cierpliwie odliczać upadki, by po pierwszych dziesięciu wreszcie samodzielnie przejechać od bandy do bandy. Nie trzeba, jak w przypadku narciarstwa zjazdowego, przez pierwsze godziny ćwiczyć jazdy pługiem i patrzeć z zawiścią na tych, którzy śmigają obok nas. Narciarstwo biegowe ma przewagę nawet nad samym biega-

niem, bo bez wyrzutów sumienia można zatrzymać się lub sunąć z prędkością, przy której zwykły trucht to prędkość kosmiczna. – Na nartach byłam po raz pierwszy, ale z pewnością przyjdę jeszcze raz – mówi Marcelina Wrodarczyk. Nie jeździ na zjazdówkach, a mimo to na biegówkach nie wywróciła się ani razu. Z koleżanką Iwoną Szatan w grudniu biegały pierwszy raz tylko godzinę. – Bardzo nam się spodobało – zapewnia Marcelina. – To nie jest trudne, wcześniej tylko patrzyłyśmy w telewizji, jak jeździ nasza Justyna.

Biegówki nie grożą kontuzjami, jeśli tylko jeździmy rozsądnie. Pokonywanie zakrętów i hamowanie wymagają praktyki, ale jazda po prostej – nawet na małych podbiegach czy na niedużych zjazdach, jest łatwa. Trzeba tylko pamiętać o złotej zasadzie nornic walkingu – noga i ręka pracują naprzemiennie. Czyli – gdy wysuwamy lewą nogę, podpieramy się kijem trzymanym w prawej ręce.

reklama

6

styczeń 2011 nr 1 (7)


www.panoramasilesia.pl Po nartach ogrzej się w Termach!

as

E ł A I B o W T S ! Ń E l A Z

S

koMplet Za 200 Zł Warto polubić biegówki także i dlatego, że to niedrogi sport. Znacznie tańszy od nart zjazdowych. Na Allegro.pl używany komplet (narty, wiązania, buty, kije) można kupić nawet za 200 złotych – początkujący muszą tylko pamiętać, by kupić wolniejsze narty z łuską. Szczęśliwie przyjęło się też, że narciarze biegowi nie rywalizują na kombinezony czy najnowsze modele gogli. Nie stoimy w kolejce do wyciągu, nie słuchamy muzyki z głośników, nie wdychamy zapachów z grilla przy kasie. Na biegówkach jest cicho, można obserwować gile i sikorki, czasem podpatrzeć sarnę. Łatwo uniknąć tłumu, ale można też poplotkować z koleżanką. Ten sport jest dla osób w każdym wieku, znacząco poprawia kondycję, dzięki biegówkom rozruszamy większość mięśni. Osoby, które przez większą część roku nie uprawiały sportu, muszą pamiętać o solidnej rozgrzewce przed biegówkami.

papieRoSy Są dRożSZe niż SpRZęt Radzionkowska wypożyczalnia biegówek (komplet: narty, kije i buty, kosztuje pięć złotych za godzinę) jest wciąż jedyną w regionie. – Na razie nie słyszałem o żadnej konkurencji – mówi Marian Prolik, dyrektor MOSiR. Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku, nie wiedząc jaka będzie zima, zakupiliśmy 10 kompletów nart biegowych. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Mroźna zima, sukcesy Justyny Kowalczyk spowodowały ogromne zainteresowanie „naszymi” biegówkami, tym bardziej, że dla początkujących przygotowaliśmy trasy biegowe na terenie samego kąpieliska, z których można było korzystać przez

całą dobę (teren jest oświetlony) oraz trasy alejkami księżogórskiego parku. Dodatkowo w każdą sobotę nieodpłatnie instruktor udzielał rad początkującym narciarzom i poznawał z technikami biegów narciarskich. Chętnych było tak dużo, że trzeba było zaopatrzyć się w dodatkowy sprzęt. Bardzo dużo dzieci oraz młodzieży skorzystało z naszej oferty bezpłatnego wypożyczenia sprzętu biegowego w czasie ferii. Przez okres dwóch zimowych miesięcy przewinęło się prawie 1,5 tysiąca miłośników narciarstwa biegowego. W chwili obecnej posiadamy już 20 kompletów nart i dokupujemy kolejne buty biegowe. – Papierosy są droższe niż godzina wypożyczenia nart – przypomina Marcelina.

Szczyrk; Centralny Ośrodek Sportu – Kolej Linowa Skrzyczne Adres Dojazd z Katowic Rodzaj wyciągu Godziny otwarcia Ceny karnetów Ilość tras Stopień trudności

ustroń; „Czantoria” Adres Dojazd z Katowic Rodzaj wyciągu Godziny otwarcia

Biegać Można WSZędZie Ceny karnetów

Wypożyczalnia jest niezbędna dla początkującego narciarza. Biegać można prawie wszędzie: w lesie, po polach i hałdach, nawet w miejskich parkach. Trasę dla narciarzy wytyczono w zeszłym roku choćby w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie. Cóż z tego, skoro nie każdy ma odpowiednie narty. W tym roku z zamiarem uruchomienia wypożyczalni nosi się Centrum Spor tu i Rekreacji w Dąbrowie Górniczej. Już kupiono tam skuter do wytyczania tras biegowych. Teraz trwają przygotowania do kupna nart i butów. Czego oprócz nart potrzebujemy? – Ja pierwszy raz biegałam w dżinsach – mówi Marcelina. – Ale na wypadek wywrotek dobrze byłoby mieć nieprzemakalne ubranie. Konieczne są czapki, szalik i grube rękawiczki. Przez cały czas jesteśmy w ruchu, więc nie warto ubierać się zbyt ciepło. Do plecaka warto zabrać termos z gorącą herbatą, kilka herbatników i oczywiście aparat.

ul. Myśliwska 45, 43-370 Szczyrk ok. 1 h 40 min kolej linowa krzesełkowa, orczykowe dwuosobowe grudzień: 8.00 – 16.00, styczeń, luty: 8.00 do zmroku, marzec: 8.00 – 17.30 od 3,00 zł do 6,00 zł za wjazd 4, max. 5200 m niebieskie, czerwona, czarna

Ilość tras Stopień trudności

ul. 3 Maja 130, 43-450 Ustroń 1 h 30 min talerzykowy, orczykowy, kolej linowa (krzesełkowa) kolej linowa – 8.30 – 15.30, wyciągi – 8.30 – 19.00 kolej linowa w jedną stronę - normalny – 12,00 zł, ulgowy – 10,00 zł, wyciągi - 2,40 zł – 4,00 zł/wjazd, od 50,00/2 h 2, max. 2600 m niebieska, czerwona

Bytom; „Dolomity Sportowa Dolina” Adres Dojazd z Katowic Rodzaj wyciągu Godziny otwarcia Ceny karnetów Ilość tras Stopień trudności

ul. Blachówka 94, 41-935 Bytom - Sucha Góra ok. 20 min orczykowy 9.00 – 22.00 ceny uzależnione od rodzaju wyciągu, rodzaju karnetu 3, max. 300 m średniozaawansowane

mówi Leszek Pustułka, założyciel Polskiego związku Saunowego, właściciel czeladzkich Term Rzymskich, które zostały okrzyknięte mianem polskiej stolicy saunowania Sauna szybko i sprawnie rozprawia się ze skutkami przetrenowania. Właśnie za to uwielbiają ją miłośnicy białego szaleństwa, którzy po całym dniu na mrozie mają okazję porządnie się wygrzać i pozbyć zakwasów. Sauna to najlepszy sposób na relaks. Najlepiej wiedzą o tym Polacy, którzy wyjeżdżają na narty zagranicę. Przy niemal każdym dużym kompleksie narciarskim są termy. Mało tego, nierzadko wstęp do nich jest w cenie, którą trzeba zapłacić za skipass. U nas ścisłe połączenie narciarstwa i saunowania nie jest jeszcze aż tak popularne, choć robimy wszystko aby to zmienić. Przykładem niech będzie wzajemna promocja czeladzkich Term Rzymskich i bytomskich Dolomitów Sportowej Doliny, dzięki której każdy narciarz, który przyjedzie pojeździć do Bytomia, dowie się, że tylko pół godziny jazdy samochodem dzieli go od Term Rzymskich, w których ogrzeje swoje zmęczone i zmarznięte ciało. Dla narciarzy i nie tylko mamy do wyboru różnego rodzaju sauny i łaźnie, w których temperatura waha

się od 45 do 95 stopni Celsjusza. Z jednej z nich lubię korzystać nie tylko po, ale i przed jazdą na nartach. To sauna Kleopatry, w której panuje temperatura 75 stopni. Na jej suficie znajdują się kwiaty, które zmieniając kolor pełnią rolę jedynej w swoim rodzaju energetyzującej koloroterapii. Na koniec ważna uwaga – dla hartowania organizmu jest ważne, aby po każdym nagrzaniu w łaźni, doprowadzić temperaturę ciała do równowagi. Najlepiej skorzystać z zimnego prysznica, a następnie położyć się w pepidarium na specjalnych grzejących ławeczkach, które szczególnie upodobali sobie starożytni Rzymianie.

Pamiętajmy o bezpieczeństwie mówi Szymon Wawrzuta, ratownik dyżurny beskidzkiego oddziału GOPR Wybierając się na narty, pamiętajmy o bezpieczeństwie. Młodzież do 16. roku życia ma obowiązek jazdy w kasku. Korzystanie ze stoku pod wpływem alkoholu jest zabronione. GOPR ma podpisaną umowę z policją, więc należy liczyć się z upomnieniem, a także z karą finansową. Przygotowywane są przepisy zaostrzające kary dla pijanych narciarzy i snowboardzistów. Ale zagrożeniem są także duża brawura i zbyt niebezpieczna jazda, częste przyczyny wypadków. Należy wtedy zawiadomić GOPR, choć tego typu sytuacje często kończą się sprawą w sądzie z powódz-

twa cywilnego. Zapoznajmy się z numerem alarmowym GOPR (985 lub 601-100-300 – rejon beskidzki) i w razie wypadku korzystajmy z niego. Wybierajmy stoki odpowiednie dla swoich możliwości.

Przysiady ostatnią deską ratunku mówi Łukasz Kabelis-Szostakowski, fizjoterapeuta, trener kulturystyki i trener personalny, wykładowca kursów instruktorskich Przygotowanie do sezonu narciarskiego może zająć więcej czasu, niż nam się zdaje. Wszystko zależy od stopnia zaawansowania oraz stażu treningowego, a także przeszłości spor towej. Dla początkujących narciarzy i snowboardzistów bardzo ważne są poprawa kondycji, równoważne oraz trening siłowy. Dobrym ćwiczeniem są zwykłe przysiady – od pięćdziesięciu do stu dziennie. Jest to trening, kiedy już napraw-

dę nie mamy czasu na nic więcej. Najlepiej jednak za swoją kondycję zabrać się wcześniej.

reklama

styczeń 2011 nr 1 (7)

7


Panorama na Szlaku

Cyklowi artykułów patronuje Szlak Zabytków Techniki Województwa Śląskiego

Co ma pech do kolei? Podczas gdy PKP wzbudzają złość i rezygnację, wąskotorówka budzi powszechną sympatię. Sympatyczna ciufcia z Bytomia, czyli Górnośląskie Koleje Wąskotorowe działają dzięki 35-osobowej grupie pasjonatów, którzy utworzyli stowarzyszenie. Poprzedni rok był dla nich wyjątkowo trudny, bo wąskotorówka miała pecha SGKW

Bartłomiej Wnuk

W sumie 80 osób uczestniczyło w ostatnim w 2010 roku spotkaniu z wąskotorówką. Na tych, którzy mimo pluchy przyszli na stację w Bytomiu-Karbiu, aby uczestniczyć w „Zimowej zadymce przy Rosbance”, czekała wystawa taboru Górnośląskich Kolei Wąskotorowych, a do tego takie atrakcje jak projekcja filmu „Człowiek na torze” (specjalnie dla tego celu jeden z wagonów zmienił się w mobilną salę kinową) oraz „trójbój kolejowy”, czyli połączenie trzech unikatowych dyscyplin: rzutu płozą hamulcową na odległość, podnoszenia zestawu kołowego oraz pchnięcia rolką. Rok w GKW skończył się więc wesoło, choć w ciągu dwunastu miesięcy nie działo się dobrze.

Historia przemysłowej kolei konnej, czyli „rosbanki” sięga na Górnym Śląsku początku XIX stulecia. Kolejka kursująca między Bytomiem a Miasteczkiem Śląskim jest więc najstarszą nieprzerwanie czynną koleją wąskotorową na świecie. Czynny do dziś szlak istnieje od 1853 roku. Pierwsze parowozy Towarzystwo Kolei Górnośląskiej uruchomiło na sieci wąskotorowej w 1855 roku. Odtąd Górnośląskie Koleje Wąskotorowe stały się kluczowym elementem systemu transportowego w przemysłowej części regionu. Setki kilometrów torów o rozstawie 30 cali śląskich, czyli 785 mm połączyły kopalnie, huty, elektrownie i inne zakłady przemysłowe Górnego Śląska, służąc transportowi węgla oraz wszelkich surowców, półfabrykatów, produktów i odpadów przemysłu. Malowniczą linią Bytom – Tarnowskie Góry – Miasteczko Śląskie pociągi turystyczne kursują od 1993 roku. Wbrew stereotypowi „czarnego, brudnego Śląska”, tylko pierwsze kilometry trasy przebiegają pośród krajobrazu industrialnego. Większa jej część prowadzi przez lasy i pola ziemi tarnogórskiej.

Wąskotorówka na zamówienie

W grudniowej „Zimowej zadymce przy Rosbance” wzięło udział 80 osób

tylko 10 tyS. paSażeRóW Miniony sezon był jednym z najbardziej pechowych w historii Stowarzyszenia Gór nośląskich Kolei Wąskotorowych. W ubiegłym roku kolejka kursująca między Bytomiem a Miasteczkiem Śląskim przewiozła zaledwie 10 tys. pasażerów, czyli ponad dwukrotnie mniej niż w tym samym czasie w 2009 roku. Stało się tak za sprawą intensywnych ulew, które w połowie maja podmyły przepust kolejowy nad rzeką Stołą. Na kosztowny, wart bagatela 165 tys. zł remont torów na odcinku Tarnowskie Góry – Miasteczko Śląskie trzeba było poczekać aż do lipca. Nie był to jednak koniec zeszłorocznych kłopotów SGKW. Pech chciał, że parę tygodni po wznowieniu kursów wąskotorówki nad Chechło, gruchnęła wiadomość, że w zalewie wy-

8

z Bytomia do miasteczka Śląskiego od 1853 roku

kryto bakterie coli. Automatycznie liczba pasażerów, którzy codziennie podróżowali wagonikami kolejki spadła kilkakrotnie – z nawet 300 do zaledwie 50.

UZależnieni od ZaleWU – Wszystko to dobitnie pokazało, jak bardzo jesteśmy uzależnieni od przejazdów nad zalew. Musimy dążyć do alternatywnej ofer ty – mówi Bar tosz Uryga, prezes SGKW, dodając, że ma na myśli wdrożenie stałej współpracy z Elektrociepłownią Szombierki w Bytomiu i Kopalnią Srebra w Tarnowskich Górach. – Próbowaliśmy tego w poprzednich latach i wiemy, że tego typu współpraca wymaga sprawnego taboru. Udało nam się już z tym uporać, dlatego

mam nadzieję, że w tym roku wznowimy przynajmniej kursy do Elektrociepłowni, bo na razie szlak do Kopalni będzie rozebrany pod budowę autostrady A1 – kontynuuje Bartosz Uryga. Jeszcze kilka miesięcy temu nic nie wskazywało na to, że coś stanie wąskotorówce w tym roku na przeszkodzie. Wręcz przeciwnie. W przyszłym sezonie letnim pasażerowie mieli podróżować w wyremontowanych wagonach, które w połowie sierpnia zadebiutowały na wąskich torach Śląska. Niestety, wciąż nie wiadomo kiedy skończą się prace przy budowie autostrady, które uniemożliwiają przejazd wąskotoróce. – Wiadukt, nie wliczając przerw spowodowanych niesprzyjającą pogodą, buduje się pięć miesięcy, a jeszcze nawet nie zaczęto.

Boję się, że prace mogą się przedłużyć do wakacji, a to byłby dla nas dramat.

kaRB Jak SkanSen W RUdaCh? Zapaleńcy ze Stowarzyszenia nie zamierzają jednak próżnować. Zimę i wczesną wiosnę chcą wykorzystać na remont stacji w Karbiu, która dziś należy do miasta. – Marzy nam się zagospodarowanie terenu stacji na cele muzealne – mówi Bartosz Uryga i jako przykład podobnego przedsięwzięcia zakończonego sukcesem wymienia skansen w Rudach, który mimo położenia na uboczu obsługuje rocznie 10-15 tys. turystów. – Stacja w Karbiu ma dużo większy potencjał – dodaje Uryga i zastrzega, że ze względu na skromny budżet prace będą miały charakter doraźny...

W dowolnym terminie i o dowolnej porze można zamówić przejażdżkę wąskotorówką. Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych dysponuje składem „letnim”, który może przewieźć nawet 200 pasażerów oraz ogrzewanym i oświetlonym składem „zimowym” mieszczącym nawet 100 osób. – Dla wyjątkowych klientów oferujemy nasz wagon salonowy z 1912 roku, we wnętrzu którego znajduje się wygodna sofa, składany stół oraz stylowa toaleta. Zabytkowa salonka posiada wyjątkowo komfortowe zawieszenie na wózkach skrętnych Diamonda, dzięki czemu napoje w kieliszkach nie są narażone na wylanie… – mówi Bartosz Uryga, prezes Stowarzyszenia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych i dodaje, że wieść niesie, iż wagonem tym podróżował osobiście cesarz Wilhelm II podczas swojej ostatniej wizyty w Bytomiu. Źródła pisane nie potwierdzają jednak tej informacji.

Atrakcje na szlaku Górnośląskie Koleje Wąskotorowe są jednym z zabytków Szlaku Zabytków Techniki. Trasa kolejki przebiega w pobliżu dwóch innych atrakcji dla miłośników industrialnych klimatów – Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach działającej w ramach Szlaku oraz bytomskiej elektrociepłowni Szombierki, która najprawdopodobniej jeszcze w tym roku zostanie oficjalnie wpisana na Szlak Zabytków Techniki. To właśnie w pobliżu elektrociepłowni, pasażerowie kolejki mogą zobaczyć nową osobliwość na trasie z Bytomia do Miasteczka Śląskiego – bytomskie osiedle socjalne, na którym obecnie powstaje kolejny galeriowiec.

Fachowcy i pasjonaci Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych tworzą sympatycy komunikacji szynowej, którzy oprócz modnego w środowisku fotografowania pojazdów kolejowych, chcą zrobić coś więcej – zachować jako czynne wąskotorówki Śląska. – Praca „na torach” często nie jest lekka, zwykle bywa nawet nużąca – jednak satysfakcja z kursującego „własnego” pociągu pozwala zapomnieć o pocie i trudzie. Ale tylko działając „w terenie” można wejść w bliski kontakt z klimatem kolei i pod okiem fachowców poznać tajniki budowy torów oraz pracy lokomotyw – zapewnia Bartosz Uryga. styczeń 2011 nr 1 (7)


www.panoramasilesia.pl

Historia w trybach Rozenfelda „Rozenfeld w trybach historii”, to tytuł wywiadu-rzeki, który w grudniu pojawił się na księgarskich półkach. Jego główny bohater – Aleksander Rozenfeld, 70-letni poeta, pisarz i publicysta od ponad roku mieszka w Katowicach, niezmiennie zdobywając sympatię otoczenia dowcipem. - Pogodny stosunek do świata opłacał się w latach siermiężnych i bylejakich. Tryby historii nie kręcą się dziś już tak szybko, jak kilka dekad temu, ale rola dowcipu się nie zmieniła. On nadal bardzo pomaga w życiu – mówi Rozenfeld Oficyna Wydawnicza Łośgraf

Bartłomiej Wnuk: podobno w Warszawie do dzisiaj są tacy, którzy mówią o Rozenfeldzie, jako o cudotwórcy. Czyżbyś był kolejnym żydem, przed którym rozstępują się wody? Aleksander Rozenfeld: Lepiej. W 2002 roku zacząłem pracę w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Po raz pierwszy w życiu miałem sekratarkę, co samo w sobie było rzeczą bardzo śmieszną, i mówię tej sekretarce, że potrzebuję pewnego zaświadczenia z księgowości, a ona mi odpowiada, że to musi potrwać. Poszedłem więc sam. Wszedłem do pokoju pełnego urzędniczek pamiętających standardy pracy w PRL-u i opowiedziałem im dowcip. Dziewczyny zdurniały. W ciągu pięciu minut miałem potrzebne zaświadczenie, tytuł „cudotwórcy” i zaproszenie na kolejne wizyty.

Pracując w MSWiA właściwie cały czas gdzieś chodziłem. Wiąże się z tym pewna anegdota. Na początku pracy bardzo często wchodziłem i wychodziłem z gmachu ministerstwa. Facet z Biura Ochrony Rządu, który „obstawiał” budynek, zaniepokojony, zapytał mnie: – Panie Olku, a co pan tak biega? – Bo wchodzę i wychodzę dobrowolnie – odpowiedziałem.

Więc?, nie obchodzą mnie losy moich przodków, buduję relacje od początku z założeniem, że nikt nie posądzi mnie już o udział w ukrzyżowaniu Chrystusa

Świetna anegdota. Zawsze sypiesz nimi jak z rękawa?

Jakie były te twoje „antysemickie” dowcipy? Na przykład taki: Spotyka się dwóch Żydów: – Czy ty wiesz – pyta pierwszy – że Rozenkranc wstąpił do par tii?” – Co ty powiesz – dziwi się drugi – po sezonie? Opowiadałem też, że dałem ogłoszenie do „Życia Warszawy” tej treści: „Poszukuję pana, który w czasie wojny przechowywał mnie w szafie. Nadal aktualne.” styczeń 2011 nr 1 (7)

Nazywam się Rozenfeld chodzi za mną od dawna taki wiersz, w którym wytłumaczę, dlaczego nie zmieniłem tak jak inni swojego oblicza i wciąż prowokuję innych do określenia się wobec tak zwanego problemu tożsamości. Otóż, ponieważ żyję w miejscu, w którym bezustannie należy się określać, pomyślałem, że dowcipnym będzie ominięcie szerokim łukiem historii i spróbuję powrócić do punktu wyjścia.

Skorzystałeś?

Ja sam jestem chodzącą anegdotą – ja bez tego, po prostu, bym umarł, choć miewiałem przez nie kłopoty. Mogłem mieć nawet problem z przyjęciem mnie do Związku Literatów Polskich, kiedy się o to starałem w połowie lat siedemdziesiątych... W 1968 roku, byłem, co prawda, tylko w tutejszym Kole Młodych, ale wtedy Anna Kamieńska, skądinąd bardzo dobra poetka, widocznie niedoinfor mowana, opowiadała, że słyszała, że ja, podobno, opowiadałem antysemickie dowcipy... Wszyscy jednak wybuchnęli wtedy śmiechem – bo przecież to był absurd. Za Kamieńską nigdy zresztą specjalnie nie przepadałem, ponieważ nie lubię neofitów, również katolickich...

Zamiast notatki biograficznej publikujemy wiersz Aleksandra Rozenfelda zatytułowany „Nazywam się”

Wielu ludzi do dzisiaj traktuje mnie z ogromną rezerwą. Wciąż nie wiadomo, co powiem i jak się zachowam.

Rozenfeld – anarchista?

– W pRl-u opowiadałem, że dałem ogłoszenie do „życia Warszawy” tej treści: „poszukuję pana, który w czasie wojny przechowywał mnie w szafie. nadal aktualne.” – wspomina aleksander Rozenfeld opłaciło ci się w życiu takie dowcipkowanie? Tak naprawdę, to chcę ci powiedzieć, że mój pogodny stosunek do świata, per saldo to się jednak opłacał w latach siermiężnych i bylejakich, kiedy wszystko było do dupy.

dzisiaj nie jest? Zrobiło się piekielnie nudno. Tak bogiem a prawdą, to jednak w PRL-u było wesołe wszystko. Choć trzeba było mieć bardzo specyficzne poczucie humoru, żeby się z tego wtedy śmiać.

kiedy w takim razie szczególnie musiałeś się wykazać poczuciem humoru? Było to w Kolonii w Niemczech, w roku 1987. Ja z paszpor tem izraelskim czekam na wizę do Polski w ramach łączenia rodzin. W tramwaju ukradziono mi wszystkie pieniądze, a nie miałem ich wiele – socjal, który dostałem ledwie starczał na utrzymanie. Wcho-

dzę do urzędu, widzę faceta. Nie znam niemieckiego, więc choć widzę tabliczkę, to nie wiem, że jest na niej napisane, iż gość ma przerwę śniadaniową. Patrzyliśmy tak na siebie przez dłuższą chwilę. W końcu dostałem ataku homerycznego śmiechu, a w oczach tego faceta błysnęła autentyczna inteligencja. Poczęstował mnie kanapką, herbatą z termosu i zaczęliśmy się obaj śmiać. Potem on poprosił tłumaczkę. Historia skończyła się tak, że wyszedłem z tego pokoju z tysiącem marek, a to były straszne pieniądze jak na tamte czasy.

dlaczego zawsze aż tak obnosiłeś się ze swoim pochodzeniem? Zawsze obnosiłem się sztandarowo ze swoim żydostwem, na zasadzie prowokacji, ale oni nie rozumieli, ja byłem dla nich pierdolnięty. Jak mnie zapytał facet w IPN-ie dlaczego moje dokumenty kończą się na 1975 roku, to mu od-

powiedziałem, że wtedy dostałem wariackie papiery. To były czasy, w których uciekało się w szpital, bo tam było najwięcej normalnych ludzi.

Miałem taką historię z nieżyjącym już Januszem Kurtyką. Przyjęcie dyplomatyczne z okazji Święta Niepodległości Izraela. On – prezes IPN-u idzie w moją stronę z wyciągniętą ręką, a ja mówię: „spierdalaj” i idę dalej. Szewach Weiss napisał we wstępie do książki, że Rozenfeld to wieczny nonkonformista, który nie wykorzystał wszystkich swoich możliwości do końca.

najmniej było ich w partii? Powiem tak: niewielu spośród tych, którzy nosili czerowne legitymacje to byli sukinsyni. To nie jest zbyt popularna teza. Na przykład krążą bardzo złe opinie o Władysławie Machejku, a ja mówię, że to jeden z najprzyzwoitszych ludzi jakich poznałem.

profesor Weiss chyba zapomniał o twojej łobuzerce... Nigdy nie dorabiałem ideologii do własnej łobuzerki. Zresztą, w książce nie ma nic o życiu prywatnym.

publikowałeś u Machejka?

hanna krall napisała w reportażu o tobie, że w przyszłości wśród tematów maturalnych pojawi się taki – wszystkie żony Rozenfelda.

Jako jedyny poeta publikowałem jednocześnie u Machejka i u Turowskiego. Ja się zawsze bałem panicznie wszelkich kategoryzacji, etykiet. Zawsze uważałem, że wolność człowieka polega na wolności od etykiety. Nie skorzystałem z okazji i nie robiłem kariery na początku lat 90., żeby nie zostać zaszufladkowanym jako niewolnik jednej opcji.

To byłby dopiero dowcip! Najważniejsze w moim życiu jest pisanie. Wszystko, co się zdarzyło w moim życiu jest owocem pisania, a nie hohsztaplerki czy awanturnictwa. Najważniejsze dla mnie zawsze było, aby realizować się jako poeta. Dopiero niedawno doszedłem do tego, że dałem dupy, ale mam jeszcze szasnę, aby to naprawić.

9


Panorama Motoryzacji

Infiniti M – sportowy luksus (z założenia) dla nielicznych Samochody marki Infiniti są rzadkością na polskich drogach, ale jej właścicielowi – Nissanowi – nie zależy specjalnie na masowej sprzedaży. Są to bowiem ekskluzywne auta, które z założenia mają trafiać do elitarnych (i zamożnych) klientów. W nowym roku każdy może jednak pomarzyć o własnym m... Maciej Rzońca

Marka Infiniti została wykreowana przez Nissana w 1989 roku w USA. W ten sposób japoński producent początkowo wyodrębnił oraz wyróżnił swoje najdroższe i najbardziej ekskluzywne modele spośród całej gamy swych pojazdów. W rezultacie wzięty lekarz, prawnik czy poważny biznesmen zyskał psychiczny komfort mając poczucie, że nie jeździ już nissanem (chociaż o kilka klas wyższym), tak jak sąsiad, ale drobny przedsiębiorca z sąsiedztwa. Ten, pewnego rodzaju chwyt marketingowy sprawdził się znakomicie i Infiniti z powodzeniem podbija kolejne rynki motoryzacyjne na całym świecie (zresztą, dokładnie tak samo zrobiła Toyota powołując do życia markę Lexus).

RoŚnie ZainteReSoWanie Od kilku lat samochody Infiniti cieszą się rosnącym zainteresowaniem w Europie, głównie w Niemczech czy Szwajcarii. Ale i w Polsce mamy już dwa salony tej marki – w Katowicach oraz Warszawie. Niedawno trafiła do nas najnowsza, trzecia generacja modelu infiniti M, także w swej najbardziej luksusowej wersji S Premium. To rzeczywiście samochód „z górnej, a i tu z bardzo wysokiej półki”. Cóż, cena nie jest niska, gdyż zaczyna się od 230 tys. złotych, a może dojść – w zależności od wersji – do blisko 300 tys. zł. Na tym kończą się te niezbyt miłe dla większości kierowców wieści, ale auto rzeczywiście warte jest tej kwoty. Infiniti M to duża, wygodna, spor towa li mu zy na ofe rowa na obec nie z dwo ma sil ni ka mi. Ben zy nowy V6 (M37) ma pojem ność 3696 ccm, moc 320 KM, średnie zużycie paliwa 10,2 l/100 km i pozwala przyspie szyć do 100 km/godz w 6,2 sek. Diesel V6 (M30d) ma pojem ność 2993 ccm, moc 238 KM i śred nie zu życie 7,5 l/100 km oraz przyśpieszenie 0-100 km/godz w cią gu 6,9 sek. W obu wer sjach fa brycz nie ogra niczo no prędkość maksymalną do 250 km/godz. By lepiej wyobrazić sobie te parametry war to wiedzieć, że M37 ma ma sę wła sną 1715 kg, a M30d 1845 kg.

10

linia nadwozia narzuca pewne skojarzenia z najpiękniejszymi samochodami sportowymi, głównie brytyjskimi, z lat 60. i 70. XX wieku

Wnętrze starannie wykończone zostało skórą i drewnem (japońskim jesionem), a nawet sproszkowanym srebrem

W przyszłym roku ma pojawić się wersja z napędem hybrydowym.

ZMySłoWe M Infiniti M niewątpliwie należy do takich samochodów, które trudno opisać w prasowym artykule. To auto, które należy poznawać bezpośrednio, osobiście zasiadając w kabinie i chłonąc wszystkimi zmysłami doznania, zanim nawet uruchomi się silnik.

Do jego werbalnego opisu potrzebny byłby wszechstronny artysta potrafiący dobrze oddać to, co czuje dotykiem, wzrokiem, słuchem, a nawet... węchem. Pod każdym względem konstruktorzy auta dostali tutaj wolną rękę, a efekt jest naprawdę zdumiewający. Wnętrze starannie wykończone zostało skórą i drewnem (japońskim jesionem), a nawet sproszkowanym srebrem. Podgrzewane, regulowane elektrycznie we wszyst-

kich kierunkach fotele, ale też podgrzewana kierownica, a nawet system wentylacji nawiewający delikatny, leśny zapach... Per fekcja w każdym detalu...

RaSoWy SpoRtoWieC Jak przystało na rasowy samochód sportowy infiniti M ma napęd na tylną oś, co wymaga pewnej wprawy w prowadzeniu, zwłaszcza na śliskiej nawierzchni. Automatyczna skrzynia ma

siedem przełożeń znakomicie reagujących na nacisk pedału gazu. Można też przejść na tryb ręcznej zmiany biegów w systemie sekwencyjnym przy drążku lub kierownicy. Piękny pomruk silnika już na biegu jałowym obiecuje wiele radości, po wrzuceniu biegu jest tylko lepiej. War to też zwrócić uwagę na sylwetkę auta. Linia nadwozia narzuca pewne skojarzenia z najpiękniejszymi samochodami sportowymi, głównie brytyj-

skimi, z lat 60-tych i 70-tych, kiedy to komputery nie narzucały jeszcze podobnych kształtów wszystkim autom ze względu na współczynnik oporu powietrza. Z drugiej strony, linia nadwozia infiniti M jest na wskroś nowoczesna, łącząca elegancję sedana oraz drapieżność coupe. Szczególnie dobrze będzie to widoczne, gdy zasiądzie się za kierownicą... Takiego auta każdy mógłby sobie życzyć w nowym roku. styczeń 2011 nr 1 (7)


P. S.

Adam gotuje CANELLONI ZE SZPINAKIEM ZAPIEKANE PARMEZANEM Pomidory 3-4 szt., makaron canelloni 1 paczka 400 g, oliwa z oliwek 100 ml, ser parmezan 100 g, szpinak 0,5 kg, czosnek, sól, pieprz, świeża bazylia Restauracja „Pod Wieżami” ul. Mickiewicza 29, 40-085 Katowice, telefon: 32 207 21 92

KARNAWAł Z RESTAURACJĄ „Pod Wieżami” Po okresie świąteczno-noworocznym z tradycyjną kuchnią polską, na czas karnawału proponuję inne, cieplejsze klimaty w kuchni, które pomogą przetrwać mroźne, zimowe dni i pozwolą choć w marzeniach cieszyć się powiewem słonecznego południa europy. …może coś z kuchni włoskiej?

OBRANE ZE SKóRKI POMIDORy KROIMy W KOSTKĘ, SMAŻyMy NA OLIWIE, DODAJEMy PRZyPRAWy I SZPINAK. TAK PRZyGOTOWANyM FARSZEM NADZIEWAMy UGOTOWANy WCZEŚNIEJ MAKARON I ZAPIEKAMy Z SEREM W PIEKARNIKU

ZUPA KREM Z CUKINII Z CHIPSEM POMIDORA Świeża cukinia 2 szt. , rosół - wywar 1l, śmietana 0,2 l, pomidor 2 szt., masło 0,2 kg, oliwa z oliwek 100 ml, sól, pieprz, vegeta, tymianek OBRANĄ ZE SKóRy CUKINIĘ POKROJONĄ W KAWAŁKI PRZESMAŻAMy NA OLIWIE, ZALEWAMy WyWAREM, MIKSUJEMy BLENDEREM. NASTĘPNIE LEKKO ZAGĘSZCZAMy, DOPRAWIAMy DO SMAKU I ZABIELAMy ŚMIETANĄ. Z POMIDORA SPORZĄDZAMy W PIEKARNIKU CHIPSy Z TyMIANKIEM. PODAJEMy ZUPĘ DEKORUJĄC POMIDOREM I LISTKIEM BAZyLII

STEK Z POLĘDWICY alla FIORENTINA Na dobry początek polecam podróż do magicznej Toskanii. Kuchnia toskańska charakteryzuje się różnorodnością stołu - od warzyw i owoców poprzez ryby i owoce morza, aż do dziczyzny. Jest to kuchnia pachnąca świeżą bazylią, szałwią, tymiankiem i rozmarynem. Niezmiernie ważna jest

toskańska oliwa z oliwek, która jest ceniona przez kucharzy całego świata. Będąc tam, obowiązkowo trzeba spróbować znanego steku wołowego, którego smak jest taki wyśmienity, że przed grillowaniem dodaje się wyłącznie sól i pieprz. Nie można zapomnieć, że podczas tej wycieczki

znajdujemy się w Toskanii, która niewątpliwie zwana jest cesarstwem słynnego wina Chianti. Dla Włochów jedzenie jest sztuką, która polega na łatwości wykonania potrawy i odpowiednim doborze składników. Zatem, miłej przygody pod słońcem Toskanii!

Polędwica wołowa 600-700 g, borowik świeży (może być mrożony) - 4 duże, oliwa z oliwek, sól, pieprz, tymianek, czosnek Z MARyNOWANEJ W PRZyPRAWACH POLĘDWICy SPORZĄDZĄMy 4 STEKI. SMAŻyMy NA ODROBINIE OLIWy Z OLIWEK. PODAJEMy ZE SMAŻONyM BOROWIKIEM, PIECZONyMI ZIEMNIAKAMI I GRILOWANyMI WARZyWAMI

reklama

styczeń 2011 nr 1 (7)

11


Reklama

12

styczeń 2011 nr 1 (7)


Panorama Silesia nr1_2011