Issuu on Google+

Aleksander Trojanowski, Saskii Sassen koncepcja globalnego miasta a problem globalnego obywatelstwa

Aleksander Trojanowski

Saskii Sassen koncepcja globalnego miasta a problem globalnego obywatelstwa ABSTRAKT W artykule przedstawione są rozważania, które poprzez analizę globalnej gospodarki mogą zarysować możliwości powstania i ugruntowania globalnego obywatelstwa. Stawiam tezę, że globalne obywatelstwo nie może abstrahować od uwarunkowań ekonomicznych; aby mogło stać się rzeczywistym środkiem upodmiotowienia, musi wyjść od rozpoznania nierówności i ograniczeń stwarzanych przez globalny system produkcji. Pierwszym krokiem do sformułowania projektu politycznego i zmiany instytucjonalnej musi być zatem właściwe zrozumienie mechanizmów współczesnego kapitalizmu i jego związku z polityką. Dlatego najpierw zreferuję teorię globalizacji Saskii Sassen, odnosząc ją do dyskusji na temat globalizacji, by następnie wyciągnąć z niej wnioski o charakterze teoretycznym i praktycznym, które mogą wyznaczać nowe kierunki myślenia o polityce w kontekście globalnym, podkreślając ekonomiczne uwarunkowania aktorów działających w przestrzeni politycznej.

SŁOWA-KLUCZE globalizacja ekonomiczna, globalne obywatelstwo, miejskie obywatelstwo, globalne miasto, kapitalizm, gospodarka zinformatyzowana

Wprowadzenie. Jaka globalizacja? Ruchy społeczne kontestujące globalizację, nie są niczym nowym – rozwijały się wraz z postępującą integracją globalnego systemu kapitalistycznego. W przeważającej części mają one jednak charakter lokalny, są zazwyczaj oporem zakorzenionej w miejscu wspólnoty wobec

wirtualnych procesów globalizacyjnych. Wydaje się, że ruchowi Oburzonych czy ruchowi Occupy nie udało się jeszcze odwrócić tej logiki – jeśli przez ich pryzmat spojrzymy na kondycję ruchów społecznych, to zauważymy, że ich integracja na poziomie ponadnarodowym dalej pozostaje postulatem. Instytucje, które miały ten proces stymulować – jak choćby Światowe Forum Społeczne – nie przekształciły się w globalne podmioty polityczne, które zdolne byłyby kontrolować władzę aktorów związanych z kapitałem. Pomimo głębokiego kryzysu gospodarczego oraz załamania się paradygmatu neoliberalnego wbrew pozorom nie wydaje się, by globalna władza korporacji i elit politycznych została zagrożona. Jeśli spojrzymy na Światowe Forum Ekonomiczne w Davos, odbywające się w 2011 r. już w cieniu kryzysu i niepewności, przy niezwykłej mobilizacji policji oraz służb specjalnych („The Telegraph” 2011), można by raczej postawić tezę, że owa płynna przestrzeń, w której zachodzą interakcje pomiędzy politykami a biznesem nie tylko nie została naruszona, lecz utwierdza swoją pozycję. Zaskakująco mało zrobiono w sferze kontroli nad rynkami finansowymi oraz sektorem bankowym (co pozostaje w sferze postulatów, którym brakuje politycznego projektu), zwłaszcza jeśli porównać to z rozmiarem cięć w ramach programów oszczędnościowych oraz z rozmiarem przepływów pieniędzy publicznych do prywatnego kapitału (3 biliony USD od 2008 r. w USA, 10 miliardów do jednej grupy kapitałowej – ING, w 2008 r.) przy braku publicznej kontroli nad jego działaniami („The New York Times” 2008). W związku z tym zasadna wydaje się teza, że kryzys gospodarczy nie naruszył w istotny sposób logiki procesów globalizacyjnych, jaką obserwujemy co najmniej od lat 70. XX wieku. Stąd wciąż aktualne pozostaje pytanie o stan procesów równoległych wobec tych związanych z umacnianiem władzy kapitału. W tym obszarze szeroko omówiona została rola ruchów społecznych opartych na tożsamości (Castells 2008b). Beverly Silver (2009) zasugerowała jednak istnienie strategii oporu związanych z działaniem innego aktora – globalnego proletariatu. W niniejszej pracy interesować mnie będą perspektywy budowy globalnego obywatelstwa


Aleksander Trojanowski, Saskii Sassen koncepcja globalnego miasta a problem globalnego obywatelstwa

jako instytucji opartej nie na lokalnych, lecz globalnych więziach, a więc na tych samych procesach, które odpowiadają za globalne powiązania kapitałowe. Innymi słowy, chodzi o możliwość budowy instytucji zdolnych sprawować demokratyczną kontrolę (bez precyzowania, jak miałyby wyglądać konkretne formy partycypacji i współpracy) nad władzą kapitału w skali globalnej poprzez regulowanie procesów ekonomicznych. Przeniesienie tak zarysowanego obszaru problemowego na nieco wyższy poziom ogólności prowadzi do pytania zasadniczego: jak wobec postępującej globalizacji ekonomicznej oraz dominacji jednego aktora – hipermoblilnego kapitału – może przebiegać organizowanie się innych aktorów, również będących na płaszczyźnie ponadpaństwowej uczestnikami globalizacji. Istnieją wnikliwe empiryczne analizy tego zjawiska (Silver 2009). Warto więc poszerzyć pole teoretyczne, w którym można by konceptualizować interesujące mnie tu zjawisko. W związku z tym w niniejszym artykule skupię się na syntetycznej prezentacji Saskii Sassen koncepcji globalnego miasta, będącej, jak się na to wskazuje, w swojej istocie makrospołeczno-makroekonomiczną koncepcją globalizacji (Frysztacki 2004); nadrzędnym celem tej prezentacji ma być wskazanie na praktyczne implikacje tej teorii, rozumiane tu przez mnie jako możliwe reinterpretacje znanych już zjawisk oraz możliwe kierunki badawcze, które ta teoria wyznacza. Omówienia koncepcji Sassen dokonam, odnosząc się kolejno do następujących obszarów: założenia i dyskusja teoretyczna prowadzona przez Sassen, koncepcja globalnego miasta jako koncepcja globalizacji ekonomicznej oraz związana z nią nowa geografia centralności, problematyzująca relacje centrum-peryferie w zglobalizowanym świecie. Wcześniej należy zwrócić jednak uwagę na kontekst koncepcji Sassen. Jej autorską socjologię globalizacji rozumie się często w powiązaniu z socjologią przestrzeni oraz socjologią miasta. Trzeba podkreślić, że dokonuje ona istotnych przesunięć w każdej z tych dyscyplin. I tak przestrzeń uzyskuje wymiar procesualny (Sassen 2007), 24

miasto nie jest już zaś tradycyjnie ujętą kategorią urbanistyczną (Sagan 2004), lecz staje się funkcją nowej gospodarki globalnej (Sassen 2007). Najważniejszym punktem odniesienia wydaje się model sieciowy Manuela Castellsa, zwłaszcza jego koncepcja globalizacji jako przestrzeni przepływów (Castells 2008a). Jak wiadomo, przedsięwzięcie Castellsa ma charakter złożony, dalece przekraczający analizy makroekonomiczne (Castells 2008b). Zaznaczam więc, że chodzi mi tu przede wszystkim o jeden z aspektów jego teorii, o makroekonomiczną refleksję zawartą w Społeczeństwie sieci, natomiast propozycję Sassen, stricte ekonomiczną, traktowałbym jako krytyczne przewartościowanie ujęcia Castellsa.

Założenia. Materializm, krytyka, państwo Po pierwsze, każde zjawisko ujmowane jest wielowymiarowo. Sassen kładzie nacisk zwłaszcza na rekonstrukcję materialnych uwarunkowań, które często pomija się w analizach globalizacji. W związku z tym poddaje ona krytyce pewną procedurę wspólną wielu podejściom, zwłaszcza tym dominującym w latach 80. (wtedy kształtowały się zasadnicze poglądy Sassen), polegającą na utożsamieniu globalizacji z przepływami – czy to informacji, czy kapitału. Idąc tropem tej krytyki, można potraktować takie utożsamienie jako przykład fetyszyzmu w marksowskim sensie, czyli jako urzeczowienie procesu produkcji poprzez redukcję procesu wytwórczego do jego efektu. Stąd bierze się u Sassen przeciwstawne dążenie do wyeksponowania materialnych uwarunkowań globalnych przepływów, czyli funkcji miejsca w globalnej gospodarce oraz procesów zarządzania tą gospodarką. Kluczowe aspekty to badanie form lokalizacji centrów zarządzania oraz produkcji, a także form ich organizacji, co skupia się wokół zagadnień koncentracji i rozproszenia. Po drugie, koncepcja Sassen jest koncepcją krytyczną w sensie kantowskim – procedura analityczna jest tu więc rekonstrukcją warunków możliwości obserwowanych zjawisk oraz ich zależności. Wiąże się to z

www.palimpsest.socjologia.uj.edu.pl

nr 6, czerwiec 2014


Aleksander Trojanowski, Saskii Sassen koncepcja globalnego miasta a problem globalnego obywatelstwa

podkreśleniem empirycznej podbudowy koncepcji globalnego miasta. Jak sama pisze: Istotą przedstawionej tu analizy gospodarki jest przeświadczenie, że nie możemy przyjmować za pewnik istnienia globalnego systemu gospodarczego; powinniśmy raczej badać sposoby kształtowania się uwarunkowań globalizacji gospodarczej. Pociąga to za sobą konieczność uwzględnienia nie tylko możliwości istniejących w sferze komunikacji i potęgi międzynarodowych koncernów, ale także podłoża gospodarki globalnej (Sassen 2007: 189).

Uwarunkowania te są przez Sassen rozumiane jako infrastruktura, a więc aspekt przestrzenno-organizacyjny oraz jako formy sprawowania władzy, czyli procesy wytwarzania i odtwarzania organizacji globalnego systemu produkcji. Wreszcie po trzecie i najważniejsze, Sassen odrzuca, fałszywą jej zdaniem, dychotomię globalne/lokalne, na której opiera się częste w badaniach nad globalizacją przeświadczenie o niekompatybilności tych poziomów, co eliminuje z globalizacji państwo jako podmiot polityczny. Wbrew temu utrzymuje ona, że państwo cały czas jest znaczącym aktorem, wręcz kluczowym z punktu widzenia globalnej gospodarki. To właśnie państwa, wdrażając rozwiązania opierające się na zasadzie deregulacji, co można było zaobserwować jako ponadnarodową konwergencję ideologiczną w świecie zachodnim, zwłaszcza w sferze polityki ekonomicznej, ustanowiły ramy instytucjonalne o zasięgu transnarodowym, w których rozwinąć się mogły procesy społeczne i ekonomiczne, nazywane wspólnym mianem globalizacji. W tym sensie globalizacja ekonomiczna nie jest spontaniczną siłą, która złamała państwowe monopole władzy; to państwo i jego działalność jest warunkiem możliwości rozwoju globalizacji. Można oczywiście zapytać tutaj o aktualność takiej propozycji. Choć deregulacja była bez wątpienia dominującym instrumentem politycznym

25

jeszcze w latach 80., to wobec obszernych studiów nad różnorodnością kapitalizmu (Federowicz 2004), można wskazywać na rolę regulacji we współczesnych kapitalizmach. Sassen dostrzega problem instytucjonalnego zróżnicowania, stoi jednak na stanowisku, że deregulacja jest pewną podstawową ramą, która ustanawia współczesny porządek globalny jakotaki – studia porównawcze ukazują różnice instytucjonalne mające wspólny mianownik w postaci deregulacji, rozumianej przede wszystkim makroekonomicznie oraz politycznie: Deregulację można też jednak postrzegać jako proces negocjacji między faktem globalizacji a stałą koniecznością istnienia gwarancji umów i praw własności, których ostatecznym poręczycielem pozostaje państwo. […] Innymi słowy, nie jest to wyłącznie kwestia gospodarki przestrzennej wykraczającej poza sferę narodową. Wiąże się to także z powstawaniem i legitymizacją transnarodowych uregulowań prawnych obowiązujących na terytoriach państwowych. Poszczególne dziedziny prawa narodowego ulegają coraz większemu umiędzynarodowieniu w niektórych głównych, rozwiniętych gospodarkach, a transnarodowe uregulowania prawne zyskują na znaczeniu i zaczynają przenikać do zamkniętych dotychczas dziedzin narodowych. Państwo nadal odgrywa decydującą rolę w procesie tworzenia obudowy prawnej nowych form działalności gospodarczej (Sassen 2007: 185).

Postrzeganie deregulacji jako procesu, który usuwa państwo z areny politycznej, byłoby zbyt daleko idącym uproszczeniem; choć deregulacja jest warunkiem dominacji kapitału w skali globalnej, to istotę tego procesu stanowi utworzenie przestrzeni nowego typu, współistniejącej z tradycyjnie pojętą przestrzenią międzynarodową. Ten nowy typ przestrzeni ma charakter transnarodowy: choć częściowo wymyka się jurysdykcji państw, jest w nich ciągle zakorzeniona. Mówienie o transnarodowości raczej niż o globalności podkreśla, że biegnie ona w poprzek podziału na globalne i lokalne. Choć jest zdominowana przez aktorów realizujących funkcje kapitału, państwo sprawuje w niej kluczową rolę gwaranta ich praw, czyli przede wszystkim praw własności oraz

www.palimpsest.socjologia.uj.edu.pl

nr 6, czerwiec 2014


Aleksander Trojanowski, Saskii Sassen koncepcja globalnego miasta a problem globalnego obywatelstwa

podstaw prawnych umów, co zapewnia tej gospodarce ugruntowanie normatywne (wraz z postępami globalizacji i mnożeniem roszczeń wysuwanych przez kapitał, państwa wytworzyły, jak nazywa to Sassen, „nowe formy legalności” [Sassen 2007: 9]).

Globalne miasto Tak zarysowana przestrzeń transnarodowa, którą można rozumieć jako efekt międzypaństwowego projektu politycznego, opiera się na sieci globalnych miast, które stanowią rdzeń koncepcji globalizacji Sassen. Trzeba powtórzyć, że nie są tu one jednostkami geograficznymi, lecz pewnymi obszarami o podobnych cechach, stanowiących funkcje sieci, jaką tworzą. W związku z tym przedmiotem analizy nie jest nigdy pojedyncze miasto jako zamknięty system, lecz zawsze miasta globalne, czyli sieć, której strukturę tworzą jednoczesne interakcje pomiędzy jej węzłami. Owe węzły, w których skupia się aktywność sieci, to właśnie strategiczne z punktu widzenia globalnej gospodarki obszary – biznesowousługowe centra wielkich miast. Przestrzeń transnarodowa jest kształtowana przez sieć transakcji (wirtualnych, opartych na nowych technologiach telekomunikacyjnych przepływach informacji i kapitału) pomiędzy owymi centrami, co nadaje jej radykalnie nieciągły charakter. Oderwana od miejsca przestrzeń przepływów oparta jest na strukturze tworzonej przez centra władzy, które znajdują się w miastach. Same miasta, zarządzając zaś systemem produkcji, dynamizują całą sieć. Są to dwa aspekty przestrzeni transnarodowej: przestrzeń miejsc oraz wirtualna przestrzeń elektroniczna, które w globalnym mieście zbiegają się w jeden proces globalnie rozproszonej produkcji. W przestrzeni miejsc zlokalizowane są kompleksy produkcji wyspecjalizowanych usług oraz centra zarządzania korporacji. Kluczowy jest tu właśnie ich silny związek z miejscem. W fizycznej bliskości 26

pomiędzy tymi jednostkami Sassen upatruje czynnika produktywności; nie same technologie informacyjne, lecz bezpośrednia ekspertyza oparta na interpersonalnym kontakcie stanowią według niej sedno zarządzania w warunkach globalnego rozproszenia produkcji. Tak ukształtowane centra, raz ulokowane, raczej nie mają skłonności do przenoszenia się. O ile rozproszenie i decentralizacja ujmują logikę nowej gospodarki w sferze organizacji produkcji, o tyle zarządzanie, czyli sfera władzy, ma silną tendencję do koncentracji. Sassen znów wyjaśnia to przede wszystkim w kategoriach ekonomicznych: centra władzy korporacyjnej są mało mobilne ze względu na duże nakłady inwestycyjne konieczne do stworzenia ich materialnej infrastruktury. Z kolei w przestrzeni wirtualnej zachodzą procesy centralne z punktu widzenia rdzenia nowej gospodarki, opartej na przetwarzaniu informacji. Jest to więc przestrzeń rynków finansowych oraz wyspecjalizowanych i zinformatyzowanych usług. Infrastruktura tej przestrzeni, nowe technologie telekomunikacyjne, łącza światłowodowe itd. umożliwiają faktyczne oderwanie zachodzących w niej procesów gospodarczych od ograniczeń czasu i przestrzeni, które mogą dziać się jednocześnie w wielu lokalizacjach globalnej sieci. Sednem ujęcia Sassen wydaje się to, by traktować tak zarysowane poziomy przestrzeni transnarodowej łącznie, jako uzupełniające się warunki funkcjonowania zinformatyzowanej gospodarki, nie zaś jako wykluczające się, sprzeczne formy organizacyjne. Choć z jednej strony mamy więc skoncentrowane ośrodki władzy, z drugiej zaś – rozproszone przestrzennie usługi, to, gdy zrezygnujemy z ujęcia systemowego na rzecz procesualnego, będziemy mogli dostrzec wzajemne warunkowanie i symultaniczność praktyk, należących do obu tych sfer, na terytorium globalnych miast. Po postawieniu problemu związku pomiędzy procesami koncentracji i rozproszenia, Sassen ukonkretnia swoje rozważania. Zadaje następujące pytanie: dlaczego, jeśli technologie telekomunikacyjne umożliwiają

www.palimpsest.socjologia.uj.edu.pl

nr 6, czerwiec 2014


Aleksander Trojanowski, Saskii Sassen koncepcja globalnego miasta a problem globalnego obywatelstwa

rozproszenie procesów produkcyjnych: a więc migracje kapitału, przenoszenie produkcji do krajów o taniej sile roboczej itd., nie zachodzi rozproszenie zarządzania, a wręcz przeciwnie – obserwujemy koncentrację centrów władzy na obszarach strategicznych, które Sassen nazwała właśnie globalnymi miastami? Odpowiedź nie leży ani po stronie przepływów, ani władzy, lecz w trzecim zjawisku – w przejściu do gospodarki opartej na usługach, czyli takiej, gdzie produkcja usług jest kluczowa dla waloryzacji kapitału. Charakterystycznym zjawiskiem, związanym z gospodarką tego typu, jest znany z teorii zarządzania outsourcing. Tu istotne są zwłaszcza jego implikacje dla struktury organizacyjnej firm. Niezależnie od profilu danej firmy można zaobserwować, że niezbędne dla jej funkcjonowania usługi, jak księgowość czy – szerzej – usługi finansowe itp., które kiedyś produkowane były wewnętrznie (w wyspecjalizowanych działach danej firmy), w nowej gospodarce nabywane są z zewnątrz, od firm specjalizujących się w ich zapewnianiu (całość tych wyspecjalizowanych usług finansowych, konsumenckich itd. Sassen nazywa usługami korporacyjnymi). Zauważmy, że w istotny sposób zmienia się tu forma sprawowania korporacyjnej władzy. Kiedyś odpowiadała ona typowi biurokratycznemu, czyli sprawowana była ze szczytu wertykalnej struktury, opierając się na dyspozycyjnych działach świadczenia usług korporacyjnych. W warunkach outsourcingu struktura ta uległa rozproszeniu, co miało oczywisty wpływ na dostęp do zasobów koniecznych do sprawowania władzy, jako że w proces produkcyjny zostały włączone również firmy świadczące centrom władzy korporacyjnej wyspecjalizowane usługi. Co istotne, nie zmieniło to jednak koniecznych warunków zarządzania produkcją, czyli bezpośrednio dostępnych ekspertyz i wyspecjalizowanych usług. Do skutecznego sprawowania władzy w globalnym systemie gospodarczym niezbędna okazała się ścisła współpraca menadżerów i ekspertów, oparta na bezpośrednim, interpersonalnym kontakcie. 27

Zmieniała się za to rola usług korporacyjnych w zarządzaniu, które nie są już zasobami menadżerów, pewnymi produktami informacyjnymi; w analizie gospodarki istotny jest przede wszystkim sam proces ich produkcji, zwłaszcza jego aspekt lokalizacyjny. Z przestrzennego punktu widzenia nastąpiła koncentracja korporacyjnych centrów dowodzenia oraz kompleksów świadczących im wyspecjalizowane usługi, które obudowywały się wokół nich w centrach wielkich miast – najlepszym przykładem interakcji tych aktorów będą tu: spotkanie biznesowe, briefingi, konferencje itd. prowadzone każdego dnia w londyńskim City. Logika miejsca jest zawsze rozumiana jednak w sprzężeniu z przepływami – stąd nowojorska Wall Street, kolejny węzeł sieci globalnych miast, jest miejscem bliższym menadżerom z Londynu niż, znajdujące się o pół godziny drogi, londyńskie Brixton. Centra władzy i kompleksy usług korporacyjnych nie zlewają się jednak w jeden płynny podmiot kapitału – Sassen konsekwentnie rozdziela tych dwóch aktorów globalizacji, wskazując przede wszystkim na ich odmienne właściwości produkcyjne, czyli zróżnicowanie funkcjonalne w globalnym systemie produkcji. Dla zróżnicowania obrazu dynamiki systemowej globalizacji warto zauważyć, że choć „usługochłonność” nowej gospodarki, jak nazywa to Sassen, wiąże się przede wszystkim z produkcją wyspecjalizowanych usług związanych z przetwarzaniem informacji, to wchłaniana jest również niewykwalifikowana siła robocza (sprzątanie, transport, logistyka). Figura „sprzątaczki z Wall Street”, którą przywołuje Sassen, dobrze ukazuje, jak dominujące i peryferyjne procesy (jeśli pracę oraz produkcję usług ujmować będziemy jako proces) zbiegają się w jednym miejscu – globalnym mieście. Horyzontalny charakter sieci nie spłaszcza struktury klasowej, która dalej w jakiejś formie klasyfikuje aktorów globalizacji.

www.palimpsest.socjologia.uj.edu.pl

nr 6, czerwiec 2014


Aleksander Trojanowski, Saskii Sassen koncepcja globalnego miasta a problem globalnego obywatelstwa

Nowa geografia centralności Mamy tu do czynienia zatem z pewną nieciągłą siecią. Między jej węzłami, miastami, zachodzą interakcje kształtowane przez ogólną dynamikę systemową. Jest to dynamika nowej gospodarki, którą można scharakteryzować poprzez wskazanie na dwa istotne komponenty – usługochłonność oraz rozproszenie produkcji, tak materialnej, jak i niematerialnej (produkcja usług, np. instrumentów finansowych), będącej procesem, który nie zachodzi już w ramach jednej firmy, lecz odbywa się jednocześnie w wielu lokalizacjach i środowiskach instytucjonalnych, jednocząc sieć poprzez zaawansowaną sieć komunikacyjną, która zapewnia koordynację rozproszonych praktyk. Podstawowym problemem tej części rekonstrukcji koncepcji Sassen jest ustalenie, czym jest owa dynamika systemowa, która napędza działanie sieci. W tym celu warto zacząć od pokazania, jak taki system gospodarczy wygląda w praktyce. Szczegółowe analizy zawarte są w pracy Sassen (1991 [2001]) The Global City: New York, London, Tokyo, wydanej po raz pierwszy w 1991 r. i uaktualnionej dziesięć lat później. Tu skupię się jedynie na oddaniu jej głównych ustaleń. Rezultatem badań Sassen była rekonstrukcja systemu gospodarczego, rozumianego jako seria procesów składających się na finansowy łańcuch produkcyjny, który zdominował globalną gospodarkę, zwłaszcza w jej wymiarze finansowym, w latach 80. Jego trzema głównymi węzłami były Tokio, Londyn i Nowy Jork, najważniejszym produktem zaś złożone instrumenty finansowe. Tokio było głównym eksporterem surowca, w tym wypadku pieniądza, a zatem dostarczało przede wszystkim nieprzetworzonych zasobów dla produkcji. Londyn pełnił w tym łańcuchu pośrednią funkcję rozdzielczą. Dzięki dostępowi do sieci postkolonialnych, wynikającemu z pozycji byłego centrum imperialnego, mógł dokonywać koncentracji małych ilości kapitału dostępnych na poszczególnych lokalnych rynkach byłych kolonii, co uzupełniało strumień płynący z Tokio.

28

Rdzeniem systemu był Nowy Jork, światowe centrum przetwarzania surowca, gdzie tworzono z niego skomplikowane instrumenty finansowe, dające wysoką stopę zwrotu, które niejako wtórnie, poprzez zasoby inwestycyjne, także napędzały cyrkulację pieniądza w sieci (por. Sassen 2007: 193-198). Dynamika systemu tego typu jest dynamiką procesu pozbawionego wyraźnie zlokalizowanego centrum – każde z trzech miast opiera swoją działalność na dostarczonych zasobach i, przetwarzając je w typowy dla siebie sposób, zwrotnie dynamizuje sieć; w związku z tym żadne nie jest samowystarczalne. Zupełnie inaczej trzeba zatem postrzegać tu kategorię centralności, którą w systemach kolonialnych można było utożsamić z konkretnym obszarem – imperialną metropolią. Centralność tej nowej geografii biegnie w poprzek starych podziałów na Północ i Południe, metropolię i kolonie, dzieli bowiem nie terytoria, lecz przestrzeń transnarodową. Jeśli sieć ma więc charakter procesualny, to pytanie o to, kto ma w niej władzę: rządy, państwa, czy korporacje, wydaje się chybione – żaden z aktorów nie jest bowiem w stanie panować w sieci. Dużo ważniejsze wydaje się pytanie o praktyki organizacyjne konieczne do działania sieci, które reprodukują rozproszoną władzę rządów i korporacji.

Konkluzje.

Globalne

podziały

klasowe

a

globalne

obywatelstwo Sensowniej będzie, i to jest konkluzja pierwsza, przypisać centralność lub peryferyjność do procesów dziejących się w sieci globalnych miast, nie zaś do terytoriów. I tak jeśli odwołamy się do procesu globalnych migracji, które dla Sassen stanowią jeden z głównych procesów przestrzeni transnarodowej, to istotnie zmieni się tu perspektywa interpretacyjna. O ile w okresie kolonialnym migracje z Indii do Wielkiej Brytanii były jednoznacznie migracjami z peryferii do centrum, o tyle dziś

www.palimpsest.socjologia.uj.edu.pl

nr 6, czerwiec 2014


Aleksander Trojanowski, Saskii Sassen koncepcja globalnego miasta a problem globalnego obywatelstwa

sam proces jest wewnętrznie zróżnicowany. Jeśli migrantami są wykształceni w Indiach menadżerowie, którzy zostali zatrudnieni w siedzibie danej korporacji, to jest to globalny proces migracyjny o charakterze centralnym – migracja wykwalifikowanych specjalistów. Z kolei jeśli migruje niewykwalifikowana siła robocza, to mówimy o procesie peryferyjnym. Geograficzne oraz kulturowe aspekty migracji, które pozwalałyby połączyć nam te dwa przykładowe procesy w jeden, tracą wagę na rzecz aspektu klasowego, rozumianego w globalnej perspektywie. To jest kluczowa różnica dzieląca Sassen i Castellsa w ujęciu globalizacji ekonomicznej – o ile dla Castellsa podstawowy konflikt przebiega pomiędzy dwoma formami organizacji przestrzeni: przestrzenią miejsc a przestrzenią przepływów (por. Castells 2008a: 415-417) (w tym sensie, że władza jest przede wszystkim możliwością przyłączania i odłączania od sieci aktorów i terytoriów [por. Castells 2008a: 40]), o tyle dla Sassen przepływy i miejsca są wzajemnie sprzężone, spotykając się w globalnych miastach. Innymi słowy, dla Castellsa kluczowy jest konflikt między globalizacją, związaną z nowym, zinformatyzowanym modelem gospodarczym, a tożsamością zakorzenioną w miejscu i wspólnocie, a więc opartą na określonych wartościach. Tymczasem Sassen, proponując w gruncie rzeczy rozumienie nowej gospodarki jako systemu hegemonicznego, przesuwa konflikt do jego wnętrza, czyli do stosunków produkcji, w których odtwarzane są globalne nierówności, a więc do świata pracy. Jego systemowa dynamika może być rozumiana zatem w kategoriach konfliktu pomiędzy kapitałem a pracą. Działalność hipermobilnego kapitału nie tylko wytwarza procesy centralne (samoreprodukuje się), ale także, jak widać to na przykładzie globalnych migracji, dynamizuje procesy peryferyjne w stosunku do centrum nowej gospodarki. Trzeba zaznaczyć tu, że nie chodzi o bezpośrednią aplikację marksowskich pojęć, lecz o użycie ich jako swoistych idei regulatywnych,

29

które mają zakreślać horyzont badawczy, wskazując na umiejscowienie podstawowego konfliktu dynamizującego proces produkcji. Takie ekonomiczne ujęcie, które analizuje globalizację z perspektywy sposobu produkcji, pozwala na poszerzenie listy uczestników globalizacji. Są nimi nie tylko przedstawiciele globalnej finansjery, ale także imigranci, robotnicy przemysłowi itd. Wszyscy oni pełnią jakąś funkcję w systemie produkcji i działają w ramach zakreślonych przez centralny proces. Jednocześnie to uczestnictwo w globalizacji zorganizowane jest w sposób skrajnie niesymetryczny. Miasto wraz z globalizacją stało się dobrem organizacyjnym kapitału, co nastąpiło poprzez zalegalizowanie przez państwa jego roszczeń. Inni aktorzy natomiast, pomimo uczestnictwa w procesach produkcji, zostali wykluczeni, czyli pozbawieni podmiotowości oraz zasobów organizacyjnych. Tu dochodzimy do początkowego pytania o możliwą globalną politykę nastawioną na zmianę społeczną. Wskazując na polityczny projekt leżący u podstaw tak zorganizowanego ładu globalnego, Sassen zarysowuje bowiem alternatywę – ideę miejskiego obywatelstwa jako upodmiotowienia wykluczonych aktorów. Tak jak kontrola nad miastem została uzyskana przez kapitał na drodze wysuwania roszczeń wobec państw, tak samo Sassen widzi możliwość zgłaszania roszczeń wobec miast przez innych transnarodowych aktorów, takich jak migranci, kobiety czy robotnicy przemysłowi, w oparciu o formy reprezentacji związane z ich pozycją w globalnym procesie produkcji. Chodzi tu o upodmiotowienie w ramach centralnych procesów gospodarczych zachodzących w miastach, nie zaś o budowanie wspólnot wartości abstrahujących od globalizacji ekonomicznej, a zatem o wpisanie się w dominujące procesy. Wobec braku możliwości prowadzenia kontroli instytucjonalnej czy demokratycznej nad wirtualną przestrzenią przepływów upolitycznienie konfliktu ekonomicznego w przestrzeni transnarodowej, co wydaje się równoznaczne z podmiotowością wykluczonych aktorów u Sassen, musi

www.palimpsest.socjologia.uj.edu.pl

nr 6, czerwiec 2014


Aleksander Trojanowski, Saskii Sassen koncepcja globalnego miasta a problem globalnego obywatelstwa

wyjść od regulacji materialnej infrastruktury, a więc form organizacji władzy, których działanie opiera się na więzi z miejscem. Taka perspektywa, przesuwająca problematykę budowy transnarodowych więzi ze sfery postmaterialnych wartości, wokół których organizująsię nowe ruchy społeczne (Offe 1995), do sfery pracy i sprzeczności interesów w systemie produkcji, wydaje mi się nowatorska zwłaszcza w związku z mocno ugruntowanymi tezami o istnieniu globalnego proletariatu (Silver 2009).

Dyskusja i perspektywy. Miejskie obywatelstwo u Saskii Sassen a aktualna debata nad prawem do miasta Posługiwanie się kategorią miejskiego obywatelstwa, które pojawia się u Sassen, czy pokrewnym, zaczerpniętym od Henri Lefebvre'a terminem prawa do miasta (por. Purcell 2003), samo w sobie nie jest niczym niezwykłym; w istocie w ostatnim czasie pojawiają się one często, zwłaszcza wśród badaczy zainteresowanych emancypacyjnym potencjałem nauk społecznych (Attoh 2011: 669). Można za Kafui Attohem (2011: 674) wskazać jednak na pewien problem, polegający na bardzo szerokim zastosowaniu pojęcia obywatelstwa, np. przez Marka Purcella (2003), który zdaje się rozciągać je na wszelkie formy identyfikacji, jak choćby tożsamość płciowa (Purcell 2003: 571). Stąd warto wpisać poglądy Sassen w tę dyskusję o prawie do miasta i omówić istotne możliwości, jakie proponuje jej praca. Przykładem zastosowania pojęcia prawa do miasta może być analiza miasta takiego jak Toronto. Jest ono bowiem multikulturowe nie tylko w sensie wieloetniczności, ale także w sensie rozciągniętych w czasie zmian instytucjonalnych mających na celu ukształtowanie społeczności w oparciu o zasadę różnicy, a nie asymilacji. Innymi słowy, owe działania instytucjonalne konstruowały przestrzeń

30

wieloetniczności nie z punktu widzenia tożsamości narodowej, ale lokalnej identyfikacji wynikającej z faktu dzielenia wspólnego obszaru. Jak multikulturalizm ma się do miejskiego obywatelstwa? Deborah Cowen (2005) wskazuje, że polityka multikulturalizmu prowadzona przez władze Kanady, szczególnie udana w Toronto, łączy się z neoliberalną praktyką ekonomiczną polegającą na dostosowywaniu usług publicznych do potrzeb określonych grup, co doprowadziło do prywatyzacji tych usług i faworyzowania interesów podmiejskiej klasy średniej. W tym sensie prawo do miasta, jak wskazują Kanishka Goonewardena i Stefan Kipfer (2005: 676), przeciwstawia się neoliberalnej czy kapitalistycznej logice różnicowania w przestrzeni miejskiej; miasto, do którego ma się prawo, jest przestrzenią uniwersalną. To prawo (right) wywodzi się z faktu zamieszkiwania danego obszaru, tzn. dzielenia go z innymi, i artykułuje się w dość abstrakcyjnej formie jako możliwość demokratycznego wpływu na kształtowanie (produkcję) przestrzeni miejskiej oraz możliwość jej zawłaszczania (appropriation) (Purcell 2003: 577). Abstrahując od dużego stopnia ogólności i nieostrości takiego sformułowania treści pojęcia prawa do miasta, chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden problem, sygnalizowany również przez Attoha (2011): czy tak rozumiane prawo do miasta nie jest czasami tylko normatywnym postulatem formułowanym przez wrażliwych na wykluczenie społeczne badaczy? Trudno uznać je za fundamentalne prawo człowieka, jeśli nie tylko nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób miałoby się ono realizować w praktyce społecznej, ale nie ma nawet podstawowego konsensusu wśród badaczy co do jego treści – w istocie różne sformułowania prawa do miasta stoją ze sobą w sprzeczności (por. Attoh 2011). Referując teorię ekonomiczną Sassen miałem na celu wskazanie możliwości materialnego ugruntowania prawa do miasta, co

www.palimpsest.socjologia.uj.edu.pl

nr 6, czerwiec 2014


Aleksander Trojanowski, Saskii Sassen koncepcja globalnego miasta a problem globalnego obywatelstwa

znaczy, że nie byłoby ono tylko normatywnym postulatem, ale konsekwencją praktyki społecznej. Nie chodzi tu o ustalenie konkretnej treści prawa do miasta – ta może konstruować się w praktyce kontestacyjnej i negocjacyjnej ruchów społecznych. Moim zdaniem koncepcja globalnego miasta pozwala odpowiedzieć na pytanie: co daje ludziom, którzy zakładają ogrody w Nowym Jorku, okupują Wall Street itd., prawo do zgłaszania roszczeń do przestrzeni miejskiej? Kluczowa jest tu idea Lefebvre'a traktująca miasto jako produkt, wytwarzany kolektywnie przez mieszkańców (Attoh 2011: 674). Nie chodzi więc tylko o to, że samo zajmowanie konkretnej przestrzeni daje nam prawo do decydowania o jej kształcie; jeśli za Sassen spojrzymy na globalne miasto jako efekt procesu globalnie rozproszonej produkcji, która konfiguruje sieć przepływów kapitału, ludzi, towarów itd. oraz umiejscawia jej węzły w aglomeracjach, takich jak choćby Nowy Jork, to zobaczymy, że fakt zajmowania określonego miejsca w przestrzeni nie jest przypadkowy, lecz uwarunkowany ekonomicznie, co oznacza że społeczne rozproszenie ludności w miastach reprodukuje nierówności ekonomiczne, które są immanentne dla kapitalistycznych stosunków społecznych. Domaganie się prawa do kształtowania przestrzeni miejskiej przez ruchy takie jak Occupy czy wspólnoty sąsiedzkie nie przeciwstawia się więc tak naprawdę samemu procesowi produkcji, lecz radykalnie zachwianej równowadze władzy kształtowania przestrzeni pomiędzy kapitałem a pracą. Prawo do miasta jest zatem rewindykacją roli w procesie produkcji aktorów społecznych, którzy nie są posiadaczami kapitału; w ramach kapitalistycznych stosunków społecznych zostali oni politycznie zmarginalizowani. Teoria Sassen jest więc także próbą pokazania, że istnieje materialna więź pomiędzy aktorami społecznymi zajmującymi marginalne miejsce w procesie kształtowania przestrzeni miejskiej; to właśnie ta więź, polegająca na uczestnictwie w wytwarzaniu wartości

31

dodatkowej powinna przekładać się na możliwość politycznej artykulacji ich interesów. W tym kontekście, ciekawym punktem odniesienia jest Unia Europejska. Działanie Wspólnego Rynku Unii Europejskiej, gwarantującego swobodny przepływ towarów, usług i siły roboczej, prowadzi do zwiększenia mobilności ludzi. W konsekwencji znaczna ilość pracowników zamieszkuje w innym kraju niż ich kraj ojczysty (Komisja Europejska 2008). W odpowiedzi na to zjawisko, w prawie europejskim funkcjonuje idea obywatelstwa europejskiego. Jednym z jego wymiarów jest możliwość głosowania w wyborach lokalnych nie w kraju pochodzenia, ale w faktycznym miejscy zamieszkania migranta. Jeśli spojrzeć na Unię Europejską z perspektywy teorii Sassen, można rozumieć ją jako zinstytucjonalizowaną przestrzeń, w której zarówno miejsce pracy, jak i aktywność polityczna, a co za tym idzie - tożsamość, ulega „utransnarodowieniu”. Wydaje się jednak, że obecnie trzeba myśleć o tym jako o projekcie, a nie stanie faktycznym. Wskazuje na to niska, według badań, świadomość możliwości wyborczych wśród obywateli UE (Eurobarometer 2010: 5). Innym ograniczeniem tego rozwiązania jest wciąż prymat obywatelstwa narodowego nad europejskim (Purcell 2011: 571) oraz jakość lokalnej polityki, która może nie przekładać się na realny wpływ na rzeczywistą możliwość kształtowania miasta. Konsekwentnym rozwinięciem idei obywatelstwa europejskiego byłoby połączenie go z budżetami partycypacyjnymi w ten sposób, by na jego kształtowanie mieli wpływ wszyscy faktyczni mieszkańcy. Celem mojego artykułu było powiązanie idei miejskiego obywatelstwa z ekonomicznym aspektem funkcjonowania globalnych miast, które w obecnej fazie kapitalizmu stały się obszarem kluczowym z punktu widzenia akumulacji kapitału (por. Harvey 2012). Na różnorodne rewindykacje i okupacje przestrzeni miejskiej należy w tej perspektywie patrzeć globalnie, to znaczy jako element lokalnych, lecz występujących w skali globalnej i powiązanych globalnie przez zależności ekonomiczne,

www.palimpsest.socjologia.uj.edu.pl

nr 6, czerwiec 2014


Aleksander Trojanowski, Saskii Sassen koncepcja globalnego miasta a problem globalnego obywatelstwa

walk klasowych (por. Silver 2009). W tym sensie idea prawa do miasta nie jest kolejnym postulatem normatywnym budowanym na marginesie ekonomii, lecz polityczną próbą ingerencji w sam materialny charakter sposobu produkcji, polegający na uspołecznieniu przestrzeni (obecnie mocno sprywatyzowanej), w której się on dokonuje. Innymi słowy, przestrzeń miejska stała się kluczowym obszarem walki o dystrybucję zasobów wykorzystywanych w procesie kapitalistycznej produkcji, a często również wprost kluczowym zasobem, rozumianym jako środek produkcji, który jest stawką w tej walce. Podsumowując poruszaną w artykule problematykę, pozwolę sobie stwierdzić, że w myśleniu Sassen można dopatrzyć się istnienia pewnej analogii w kwestii budowy globalnego obywatelstwa. Otóż, jeśli uznamy, że punktem odniesienia dla miejskiego obywatelstwa jest proces budowy inkluzywnej demokracji w XX-wiecznych państwach zachodnich, to zauważymy, że mieliśmy tam do czynienia z podobną asymetrią stosunków władzy pomiędzy podobnymi aktorami, która stopniowo uległa zrównoważeniu. Jednym z kluczowych aspektów procesu poszerzania inkluzywności demokracji było przekształcenie walk klasowych z przełomu XIX i XX w. w kompromis klasowy (Ost 2007). Sassen zdaje się proponować przeniesienie logiki tego procesu, w którym istotną rolę odegrały związki zawodowe oraz ruchy reprezentujące rozmaite mniejszości, z wewnętrznego poziomu państw narodowych i ich systemów gospodarczych do transnarodowej przestrzeni rozproszonego systemu produkcji. Przestrzeń, w której działają przywoływani już imigranci, kobiety i robotnicy jest zasadniczo tą samą przestrzenią, w której działa globalny kapitał. By uzyskać podmiotowość, aktorzy transnarodowi muszą zatem oprzeć swoje działanie przede wszystkim na globalnej wspólnocie interesów, problematyzując dystrybucję władzy ekonomicznej oraz jej powiązanie z politycznym panowaniem.

32

Bibliografia Attoh, Kafui. 2011. What kind of right is the right to the city?.Progress in Human Geography, 35 (5), s. 669-685. Castells, Manuel. 2008a. Społeczeństwo sieci.Tłum. Mirosława Marody, Kamila Pawluś, Janusz Stawiński, Sebastian Szymański. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN. Castells, Manuel. 2008b. Siła tożsamości.Tłum. Sebastian Szymański. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN. Cowen, Deborah. 2005. Suburban citizenship? The rise of targeting and the eclipse of social rights in Toronto.Social and Cultural Geography, 6 (3), s. 335-356. Eurobarometer. 2010. Electoral rights of EU citizens. Summary [online]. Dostęp: http://ec.europa.eu/public_opinion/flash/fl_292_sum_en.pdf [12.06.2013]. Federowicz, Michał. 2004. Różnorodność kapitalizmu. Instytucjonalizm i doświadczenie zmiany ustrojowej po komunizmie. Warszawa: IFiS PAN. Frysztacki, Krzysztof. 2004. Paradygmat ekonomiczny we współczesnej socjologii miasta. W: Majer Andrzej, Starosta Paweł (red.), Wokół socjologii przestrzeni. Łódź: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, s. 42-53. Goonewardena, Kanishka i Kipfer, Stefan. 2005. Spaces of Difference: Reflections from Toronto on Multiculturalism, Bourgeois Urbanism and the Possibility of Radical Urban Politics. International Journal of Urban and Regional Research, 29 (3), s. 670-678. Harvey, David. 2012. Bunt miast: prawo do miasta i miejska rewolucja. Tłum. Agnieszka Kowalczyk, Wiktor Marzec, Maciej Mikulewicz, Maciej Szlinder. Warszawa: Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana.

www.palimpsest.socjologia.uj.edu.pl

nr 6, czerwiec 2014


Aleksander Trojanowski, Saskii Sassen koncepcja globalnego miasta a problem globalnego obywatelstwa

Komisja Europejska. 2008. Europa potrzebuje mobilnej siły roboczej [online]. Dostęp: http://ec.europa.eu/news/employment/080923_1_pl.htm [27.04.2014]. Offe, Claus. 1995. Nowe ruchy społeczne: przekraczanie granic polityki instytucjonalnej. W: Jerzy Szczupczyński (wybór i opracowanie), Władza i społeczeństwo: Antologia tekstów z socjologii polityki. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, s. 226-234. Ost, David. 2007. Klęska „Solidarności”. Gniew i polityka w postkomunistycznej Europie.Tłum. Hanna Jankowska. Warszawa: MUZA SA. Purcell, Mark. 2003. Citizenship and the Right to the Global City: Reimagining the Capitalist World Order. International Journal of Urban and Regional Research, 27 (3), s. 564-590. Sagan, Iwona. 2004. Współczesne miasto przestrzennie rozproszone i społecznie podzielone. W: Majer Andrzej, Starosta Paweł (red.), Wokół socjologii przestrzeni. Łódź: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, s. 181-186. Sassen, Saskia. 2007. Globalizacja. Eseje o mobilności ludzi i pieniędzy.Tłum. Joanna Tegnerowicz. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. Sassen, Saskia. 1991 [2001]. The Global City: New York, London, Tokyo. Princeton: Princeton University Press. Silver, Beverly.2009. Globalny proletariat. Ruchy pracownicze i globalizacja po 1870.Tłum. Marcin Starnawski.Warszawa: Książka i Prasa. The New York Times. 2008. ING receives €10 billion from Dutch government [online]. Dostęp:http://www.nytimes.com/2008/10/19/business/worldbusiness/1 9iht-ing.4.17084433.html?_r=1&pagewanted=all [07.06.2012]. The Telegraph. 2011. Davos WEF 2011: tight security before the opening of the World Economic Forum [online]. Dostęp: http://www.telegraph.co.uk/news/picturegalleries/worldnews/8281232/ 33

Davos-WEF-2011-tight-security-before-the-opening-of-the-WorldEconomic-Forum.html?image=2 [07.06.2012]. Wood, Patricia i Gilbert, Liette. 2005. Multiculturalism in Canada: Accidental Discourse, Alternative Vision, Urban Practice. International Journal of Urban and Regional Research, 29 (3), s. 679-691. Aleksander Trojanowski Autor jest studentem MISH na Uniwersytecie Wrocławskim, interesuje się kulturowymi, społecznymi oraz ekonomicznymi aspektami globalizacji.

www.palimpsest.socjologia.uj.edu.pl

nr 6, czerwiec 2014


Aleksander Trojanowski, Saskii Sassen koncepcja globalnego miasta a problem globalnego obywatelstwa