Page 1

Dożynki Powiatowe

Niemodlin: Zamienił stryjek...

Skrzyżowanie zamiast obwodnicy

str. 10-11

I po wakacjach...

czytaj str. 3

str. 12

Spektakl w obozie

str. 8

Tylko u nas! Ma od lowa k rem ryte ne be on pod lki tu cz str. zam as ku 7

Sprawa obwodnicy ciągnie się kilkanaście lat. Stan na dzień dzisiejszy jest taki, że na dobrą sprawę marne są szanse, by otwarto ją w dwudziestą rocznicę podjęcia tematu. Zamiast niej, na otarcie łez, pozostaje remont głównych ulic Niemodlina

Najlepszy sport

str. 15-17

foto: www.foto-olszewski.com

REKLAMA


Z DRUGIEJ STRONY

2 nowa gazeta z kart historii...

Konkurs dla naszych sprzedawców

Redakcja „Nowej Gazety” zaprasza osoby oraz firmy sprzedające nasz miesięcznik do udziału w konkursie. Jego celem jest wyróżnienie i nagrodzenie tych spośród Państwa, którzy przyczynią się do upowszechnienia naszego tytułu na rynku prasowym

Zdjęcie ze zbiorów Elżbiety i Mariusza Woźniaków

LICZBA MIESIĄCA

126

Zasady konkursu są następujące: 1. Czas trwania do 31 grudnia 2009 r. (czyli 3 wydania). 2. Uczestnikiem konkursu może być każdy, kto w czasie jego trwania wykaże się odpowiednią sprzedażą „Nowej Gazety”. Najlepszemu sprzedawcy, wyłonionemu na podstawie analizy sprzedaży, oceny ekspozycji oraz opinii klientów, zafundujemy w nagrodę wiosenny weekend

w Pradze. Dwóch kolejnych w rankingu otrzyma od wydawcy „Nowej Gazety” atrakcyjne nagrody rzeczowe. Dla czytelników, którzy włączą się do naszego konkursu, wskazując punkty sprzedaży, zasługujące ich zdaniem na wyróżnienie, przewidujemy nagrody niespodzianki. Wyniki konkursu ogłosimy w styczniowym numerze „Nowej Gazety”.

REKLAMA

lat trwała najdłuższa inwestycja drogowa w Europie, którą jest budowa drogi JaczowiceSzydłów-Komprachcice.

Zdjęcie miesiąca

wrzesień 2009

Felieton naczelnego

Drodzy Czytelnicy! W przeszłości, na terenie Niemodlina i dawnego powiatu niemodlińskiego, wydawano gazetę przez półtora wieku. „Tygodnik dla Niemodlina i Korfantowa” był drukowany aż do końca II wojny św. Wychodzimy naprzeciw naturalnemu, ludzkiemu zapotrzebowaniu na rzetelną informację. Zapotrzebowaniu tym większemu, im bardziej stajemy się społeczeństwem obywatelskim. Przedstawiamy Państwu pierwszy pilotażowy numer lokalnego miesięcznika dla Niemodlina i Tułowic. Nazwaliśmy go zwyczajnie, po prostu „Nowa Gazeta”. W „Nowej Gazecie” pragniemy poruszać tematy nurtujące mieszkańców Niemodlina i Tułowic. Młodych i tych „wcześniej urodzonych”. Będzie więc trochę regionaliów, sport, wiadomości kulturalne i kryminalne, konkursy z nagrodami, wieści z sesji, czyli dla każdego coś miłego. Chcemy promować osiągnięcia firm i

osób prywatnych, nie zamykając oczu i uszu na sprawy trudne i niepopularne. Obiecujemy być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ciekawego lub godnego uwagi. Będziemy relacjonować te wydarzenia i docierać z informacją do każdego zakątka niemodlińskiej i tułowickiej gminy. Jednocześnie prosimy o pomoc w redagowaniu „Nowej Gazety”. Przysyłajcie zdjęcia. Dzwońcie, piszcie listy, e-maile i SMS-y - o tym co Was nurtuje, a także o tym co dobrego wydarzyło się na terenie naszej małej ojczyzny - na Waszej ulicy, w Waszym sołectwie czy szkole. Chętnie będziemy publikowali na łamach miesięcznika teksty (prozą i wierszem) oraz grafikę autorstwa naszych Czytelników. Pierwszy numer „Nowej Gazety” wypuszczamy bezpłatnie. Za kolejne trzeba już będzie zapłacić. „NG” będzie sprzedawana we wszystkich dobrych sklepach i kioskach z prasą na terenie gmin Niemodlin, Tułowice i nie tylko.

Redaktor naczelny Alicja Kojat-Waranka

Wydawca Marek Jary Prezes OFF Media Group

NAPISZ...

czekamy na Wasze opinie, informacje i komentarze Podczas gminnych dożynek w Grodźcu dyplomami dla wyróżniających się producentów żywności zostały uhonorowane firmy oraz rolnicy indywidualni. Wśród nich znaleźli się: Andrzej Nowakowski - Gospodarstwo Rolne „Piotrowa”, Bronisław Haładus - prezes spółki PWH „Rapex” Grabin, Zbigniew Kosterkiewicz - prezes Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej Wydrowice, Marek Adamus - dyrektor Gospodarstwa Rybackiego w Niemodlinie, Rajmund Wocka, Jan Grela, Ryszard Wolak, Edward Kubów

PYTAMY...

Karol Kotowski

Życzę przede wszystkim rozsądku. Nie pozwólcie sobą manipulować i zawsze bądźcie obiektywni.

redakcja@nowa-gazeta.pl

Czego życzysz „Nowej Gazecie”?

Patrycja Ginter

Chciałabym, żeby gazeta była dla wszystkich. Piszcie też o tym co interesuje młodych.

Henryk Kozioł

Nie wiem czy jest potrzebna kolejna gazeta. Ciekawe, w którą stronę pójdziecie.

Marcin Kosecki

Powiem krótko! Bardzo podoba mi się pomysł z dwiema gminami.

Zofia Głuszyk

Taka gazeta powinna była powstać już dawno temu. Będę wam kibicować. Pytał: Marek Jary


wrzesień 2009

TEMAT MIESIĄCA

nowa gazeta

3

Po piętnastu latach - zamiast obwodnicy, Niemodlin będzie miał nowe skrzyżowanie

Skrzyżowanie zamiast obwodnicy, czyli zamienił stryjek

T

rwają prace remontowe na drodze krajowej nr 46. W obrębie miasta remont obejmie ulice: Opolską, Wojska Polskiego oraz główny trakt w Rynku. Przebudowane zostanie skrzyżowanie w kierunku Sadów i Korfantowa, usprawniające ruch w tym newralgicznym punkcie miasta. Wykonawca deklaruje, że pomimo niespodziewanych utrudnień zakończy inwestycję w tym roku.

Skrzyżowanie powinno nosić imię Paszkowskiego. To przede wszystkim radny Czesław Paszkowski, od ponad pięciu lat, toczył boje o budowę ronda w tym punkcie. Niestety, wygrana została tylko bitwa, a nie wojna. Ronda nie będzie, a powstanie obwodnicy, która rozładowałaby ruch w centrum miasta, znowu zostało odsunięte w bliżej nieokreśloną przyszłość. Remont krajówki przebiegającej przez Niemodlin to przyklejanie plasterka na wielką ranę. Przy natężeniu ruchu samochodów ciężarowych 10 do 14 tys. na dobę, za niedługo nowy asfalt będzie wyglądał jak szwajcarski ser i wymagał kolejnego remontu. Sprawa obwodnicy ciągnie się już kilkanaście lat.

Stan na dzień dzisiejszy jest taki, że na dobrą sprawę marne są szanse, by otwarto ją w dwudziestą rocznicę podjęcia tematu. Prawdę mówiąc, społeczeństwo ma, czego chciało i nie powinno mieć pretensji do władzy. Kilkanaście tysięcy tirów rozjeżdżających miasto to konsekwencja nie tylko opieszałości kolejnych ekip rządzących Niemodlinem oraz dyrekcji dróg krajowych i autostrad. W gminie zawsze istniało silne lobby przeciwne obwodnicy. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych niemodlińskie forum kupców oprotestowało plan obwodnicy „północnej”, który pojawił się za kadencji burmistrza Kazimierza Górskiego. Wśród protestujących byli także radni, obawiający się plajty swoich interesów w chwi-

redakcje okolicznych mediów. Widnieją pod nim podpisy prawie wszystkich właścicieli sklepów w Rynku, łącznie z podpisem prezesa PSS „Społem”. Dzisiaj mieszkańcy, szczególnie centrum, jak jeden mąż pragną objazdu miasta. A ten po raz kolejny oddala się w bliżej nieokreśloną przyszłość. Obwodnica to dla Niemodlina życiowa konieczność, chociaż problemem okazało się wytyczenie najlepszej trasy. GDDKiA poddała społecznym konsultacjom cztery warianty: dwa północne i dwa południowe. Warianty północne mają tę wadę, że nie odciążą miasta od ruchu tranzytowego z kierunku drogi Niemodlin-Korfantów. W

Wśród protestujących byli także radni, obawiający się plajty swoich interesów w chwili, gdy ciężarówki zaczną omijać miasto li, gdy ciężarówki zaczną omijać miasto. Podobny argument podniesiono podczas rządów ekipy Stanisława Chalimoniuka. Grupa właścicieli sklepów szantażowała burmistrza, grożąc w wypadku spadku utargów po wybudowaniu obwodnicy, zwolnieniami pracowników i wzrostem bezrobocia w gminie. „Protestsong” dostały

konsultacjach społecznych wzięły udział zaledwie 144 osoby, z czego większość (105) opowiedziała się za wariantem IV (południowym). Jeżeli dojdzie do jego realizacji, to obwodnica będzie miała 11,3 km. Zresztą protesty nadal nie milkną. Protestujący dzielą się generalnie na dwie grupy: przeciwników obwodnicy niezależnie od jej

przebiegu (głównie właściciele różnych firm i sklepów, z przyczyn ekonomicznych) oraz przeciwników wariantów południowych (ekolodzy np. Stowarzyszenie Obwodnica), rolnicy czy stowarzyszenie „Nie na południe”, grupujące blisko dwustu mieszkańców wsi Lipno, Tułowice Małe, Wydrowice, Sady, Michałówek i Grodziec).

poinformował: „Zadanie to nie zostało ujęte w Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 20082012... Jednakże mając na uwadze poprawę życia mieszkańców, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) podjęła działania zmierzające do przygotowania przedmiotowej inwestycji. W związku z powyższym

Na pytanie posła Garbowskiego: kiedy rozpocznie się budowa obwodnicy minister infrastruktury odpowiada: w kolejnej perspektywie finansowej Kolejnym czynnikiem który ostatnio wypłynął i wymaga dodatkowych analiz, jest propozycja utworzenia nowego obszaru Natura 2000 „Bory Niemodlińskie”. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska rozpoczął opiniowanie proponowanego obszaru „Bory Niemodlińskie”. Jego opinia może mieć wpływ na dalszy postęp prac, z uwagi na kolizję południowych wariantów z potencjalnym obszarem Natura 2000. Kiedy więc konkretnie rozpocznie się budowa, nie wiadomo. Pod koniec czerwca, w odpowiedzi na interpelację posła Tomasza Garbowskiego, minister infrastruktury uprzejmie

w przygotowaniu znajdują się obecnie dokumenty, które będą stanowiły podstawę podejmowania dalszych działań... Działania te umożliwią realizację inwestycji w kolejnej perspektywie finansowej po zabezpieczeniu odpowiednich środków finansowych”. Czyli mamy jak zwykle – mało konkretów, więcej gdybania i obwodnicę w kolejnej perspektywie finansowej. Zamiast niej, na otarcie łez, remont głównych ulic Niemodlina. Alicja Kojat-Waranka

Co Niemodlin zyska na remoncie? ul. Opolska - odwodnienie nowym rowem; wyczyszczenie głównego kolektora „burzówki”; wymiana bocznych kolektorów na nowe; bazaltowa nawierzchnia obu i zmiana lokalizacji jednej z zatoczek autobusowych (bliżej b. Defalinu), dwa azyle dla pieszych (na ul. Gościejowickiej w pobliżu „Orlenu” i koło sklepu „Europa”; poszerzone łuki przy wyjazdach z bocznych ulic; nowe wjazdy do posesji (z kostki brukowej); likwidacja parkingu przy Zespole Szkół skrzyżowanie ul. Opolskiej z ul. Reymonta i al. Wolności - przesunięcie jezdni o 4 m w stronę browaru i wyznaczenie dwóch pasów lewoskrętu (na Sady i na Tułowice) usprawni zjazd z drogi krajowej, ale niewiele ułatwi wyjazd z al. Wolności i Reymonta w kierunku centrum miasta; w obrębie skrzyżowania powstaną cztery wysepki oraz mały parking (na 10

aut) między pawilonem PSS, a budynkiem przy Opolskiej 1; bez zmian zostanie parking przy aptece „Na górce”; natomiast parking przed dawnym ośrodkiem zdrowia będzie oddzielony od jezdni krawężnikiem, a miejsca postojowe zostaną wyznaczone równolegle do jezdni Rynek - przy zamku, dzięki rozebraniu murka, jezdnia zostanie poszerzona do 7,5 m; koło poczty powstanie szerszy wyjazd, umożliwiający wygodniejszy skręt w ul. Kilińskiego lub w jednokierunkową pierzeję północną. Nowa nawierzchnia asfaltowa przez miasto, nowe chodniki od Opolskiej do Rynku, zieleń oraz budowa nowych rozwiązań kanalizacyjnych, telekomunikacyjnych, elektrycznych i gazowych w obrębie drogi nr 46 zamknie się kwotą około 6,2 mln zł.


AKTUALNOŚCI

4 nowa gazeta „Wizytówka” Tulowic

Wieść gminna niesie

Żniwny piknik na Moleście

Z

abawa taneczna i rozgrywki w kręgle zdominowały dwudniowy, żniwny piknik w Molestowicach. Sierpniowy festyn, jak zwykle w Molestowicach, udał się znakomicie. W sobotę rozgrywany był indywidualny, a w niedzielę drużynowy turniej gry w kręgle, Jeden i drugi – o beczkę piwa. Po czym bawiono się z zespołami „Maxim” i „Relax”. Organizatorzy zapewnili bufet obficie zaopatrzony, góralskie ognisko na wyspie, a także specjalne dania wg receptury legendarnej Molesty. Na dzieci czekało wiele atrakcji, a w loterii fantowej każdy los wygrywał. (tw)

Wieść gminna niesie

Jak cię widzą, tak cię piszą

Otwarcie ludzi lasu Od października biuro Partnerstwa Borów Niemodlińskich, będzie przyjmować wnioski o dofinansowanie m.in. małych projektów

P

Kiedyś wszystko było jasne. Teraz torowisko należy do jednej spółki, peron do drugiej, a budynek stacji w Tułowicach - do trzeciej.

P

rzy okazji modernizacji przejazdu kolejowego, wyremontowano fragment budynku stacyjnego. Pomieszczenia adaptowano na kasę i niewielką poczekalnię, do której wchodzi się teraz bezpośrednio z peronu. Przystanek PKP w Tułowicach obsługuje pasażerów spółki PKP Przewozy Regionalne. Na I piętrze w dalszym ciągu mieści się mieszkanie, ale pozostałe pomieszczenia na parterze straszą zabitymi na głucho oknami i kłódkami na drzwiach. Dla ochrony przed wandalami, zamiast szyb, zamontowano arkusze blachy. Właścicielem budynku stacyjnego jest kolejna firma, powstała po podziale PKP na

liczne spółki, a mianowicie PKP SA Oddział Gospodarowania Nieruchomościami we Wrocławiu. Trochę żal, że nikt nie ma pomysłu na budynek z czerwonej cegły, będący w pewnym sensie wizytówką Tułowic. Widoczny nie

tylko z okien pociągu, ale także od frontu - od strony podjazdu przy sali widowiskowej Tułowickiego Ośrodka Kultury. (red)

Na pielgrzymim szlaku

Od wandali nieubezpieczone

P

rzystanek autobusowy w Niemodlinie za cmentarzem (przy drodze krajowej nr 46) od kilku miesięcy wygląda jak atrapa. Nie pierwszy to raz, gdy od deszczu pasażerów chroni tylko dach, bo wybite szyby od dawna przestały pełnić tę funkcję. Wiata przystankowa jest własnością gminy i oczwiście jest ubezpieczona. Sęk w tym, że ubezpieczenie nie obejmuje aktów wandalizmu, a jedynie zdarzenia losowe, takie jak huragan czy inne anomalie meteorologiczne. Niestety, w Niemodlinie wandali jest więcej niż trąb powietrznych, a powybijane szyby na przystankach nie są zjawiskiem incydentalnym. Wstawienie jednej kosztuje około stu złotych. Oczywiście z gminnej, czyli naszej wspólnej kasy. Tak więc, za remont uwiecznionej na zdjęciu wiaty przystankowej, zapłacimy prawie tysiąc złotych. Na marginesie, ten akurat przystanek przy ul. Bohaterów Powstań Śląskich nie ma szczęścia. Wcześniej był już staranowany przez samochód, wówczas jednak odszkodowanie odzyskano z ubezpieczenia kierowcy. Lucy

PROMOCJA

wrzesień 2009

Gościnne Radoszowice

Od sześciu lat Radoszowice goszczą u siebie pielgrzymkę świdnicką podążającą w sierpniu do Częstochowy. W tym roku pielgrzymka liczyła około 900 pątników

rzygotowanie do uruchomienia pierwszych naborów zajęło niemal 1,5 roku. 8 września, w Prószkowie, gdzie narodziło się Partnerstwo Borów Niemodlińskich, odbyło się VIII Walne Zebranie Członków tej organizacji. Jak stwierdziła prezes Jadwiga Wójciak - Program Leader jest w końcu na długo oczekiwanym otwarciu. W trakcie spotkania poinformowano członków stowarzyszenia o pozytywnej ocenie i podpisaniu umowy na realizację Lokalnej Strategii Rozwoju na lata 2009-2013. Pracownicy biura dokonali wstępnego podsumowania badania ankietowego dotyczącego potencjału organizacji pozarządowych w gminach: Dąbrowa, Niemodlin, Łambinowice, Komprachcice, Tułowice, Strzeleczki i Prószków. Zapowiedzieli na przyszły rok ogłoszenie konkursu na najaktywniejszą organizację Borów Niemodlińskich. Wielokrotnie podkreślano, że organizacje pozarządowe (stowarzyszenia, kluby sportowe, straże pożarne) są przedmiotem szczególnej uwagi Partnerstwa. Głównym celem zebrania było dostosowanie statutu stowarzyszenia do nowych wymogów ustawowych dla Lokalnych Grup Działania. Więcej o działalności Partnerstwa na stronie: www.boryniemodlinskie.pl Daniel Podobiński

Niemodlińscy radni wykazali się zdolnościami kulinarnymi

Pierogowi radni

P

L

icząca zaledwie trzysta osób wioska, podejmowała w ubiegłym miesiącu trzy razy liczniejszą pielgrzymkę. Baza została rozbita obok boiska sportowego – stanęły tam namioty i kuchnia polowa. Matki z dziećmi zakwaterowano w świetlicy wiejskiej. Pomoc świadczona przez mieszkańców wsi to

przede wszystkim umożliwienie skorzystania z łazienki. W niektórych domach kąpało się nawet po dwadzieścia osób. Większość z nich otrzymała również bodaj symboliczny, słodki poczęstunek. Przez kilka lat między uczestnikami pielgrzymki, a rodzinami z Radoszowic nawiązały się kontakty towarzyskie. W opiece nad

pątnikami pomocne okazały się też niektóre rodziny z pobliskich Graczy. Wieczorem, gospodarze, jak co roku, uczestniczyli we wspólnym apelu jasnogórskim przy polowym ołtarzu na boisku.

U NAS REKLAMA ŻYJE NAJDŁUŻEJ reklama@nowa-gazeta.pl

akw

odczas dożynek we Włodarach silna grupa pod wezwaniem pieroga, w składzie Marian Oleksa i Roman Szymański stanęła w szranki przy stolnicy. W drugich nieoficjalnych mistrzostwach samorządowców w lepieniu pierogów wzięło udział kilkanaście drużyn. Zawodnicy, wyłącznie mężczyźni, mieli za zadanie przygotować ciasto i zrobić jak najwięcej pierogów w czasie 20 minut. Nasz kucharski duet ulepił aż 47 pierogów ustępując miejsca jedynie drużynie z gminy Łambinowice.

Lucy


NASZE SPRAWY

wrzesień 2009

nowa gazeta

Nawet Francuz się zachwycił

5

Zupa cebulowa „Grabinianka” nagrodzona w konkursie „Nasze kulinarne dziedzictwo - Smaki regionów”

D

ziewiąta edycja konkursu promującego tradycje kulinarne miała miejsce w Muzeum Wsi Opolskiej w Bierkowicach. Wśród 32 potraw zaprezentowanych przed jury, znalazła się także propozycja pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Grabinie. Była nią zupa cebulowa „Grabinianka”.

Poza materialnymi nagrodami, panie z Grabina usłyszały też wiele komplementów pod adresem, przygotowanej przez nich zupy. -Pochwalił nas nawet Francuz, który stwierdził wprawdzie, że tam, skąd pochodzi, również jada się zupę cebulową, ale nasza jest dużo smaczniejsza - mówi Genowefa Gawlik.

- Każda z drużyn miała za zadanie podać dwudaniowy obiad - wyjaśnia Genowefa Gawlik, sołtys Grabina. - My zaproponowałyśmy zupę cebulową, ziemniaczki i golonkę z kapustą.

Zachęcone sukcesem w tegorocznym konkursie „Nasze kulinarne dziedzictwo - Smaki regionów”, panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Grabinie już snują plany na przyszły rok. - Na pewno weźmiemy udział w tej imprezie - zapewnia sołtys wsi. - A co ugotujemy? To tajemnica, bo konkurencja nie śpi.

Kulinarne przysmaki przygotowywane przez każdą z ekip podlegały surowej ocenie jurorów, którzy punktami nagradzali smak, zapach i wygląd serwowanych potraw. W

Zwycięska ekipa (od lewej): Genowefa Gawlik, Halina Bernacka, Krystyna Jara, Aleksandra Ćwięka, Monika Słodkowska. Na zdjęciu brakuje Ireny Podgruszeckiej

konkursie gastronomicznym trzecie miejsce przypadło KGW Grabin. W nagrodę panie otrzymały pamiątkowy dyplom, a także wyciskarkę do cytrusów. - To nasze drugie podejście do

konkursu - opowiada Aleksandra Ćwięka. - Za pierwszym razem nie udało nam się zająć miejsca na podium, ale tym razem możemy się cieszyć z wyróżnienia.

Zupa cebulowa „Grabinianka” Składniki na 4 porcje 4 średnie cebule, 4 kostki rosołowe, ok. 2 litrów wody, ziele angielskie, liść laurowy, przyprawy do smaku

mj

Głosuj na swoich

W

NTO zaprosiła TOK

Tułowickoopolskie smaki

głosujący wypoczywał, bądź imprez, w których uczestniczył, rozpoczyna się 20 sierpnia i potrwa do końca października. Głosować można na specjalnych kuponach, bądź drogą elektroniczną, oddając głos na stronie internetowej www.opolskawies.pl Laureatami zostanie 10 obiektów i 10 imprez z największą ilością głosów. Wśród głosujących zostanie rozlosowana nagroda – rower górski.

Tułowicki Ośrodek Kultury gościł na I Festiwalu opolskich smaków. Zaproszenie na opolski Rynek, TOK otrzymał od organizatorów, czyli NTO i miasta Opola

P

(wak) Twórczynie ludowe Urszula i Asia Szczepanik oraz Helena Wojtasik na opolskim rynku

Zaopiekuj się

Do serca przytul psa Sympatyczny psiak poszukuje domu

Smacznego!

Wieść gminna niesie

Tułowickie „Święto Opolskiej Pisanki” oraz „Gminny Konkurs 5 metrowych Palm Wielkanocnych” zostały przyjęte do konkursu „Kwitnąca wieś opolska - Turystyczne „Niezapominajki”

ramach tego konkursu, organizowanego przez Kluczborsko-Oleską Lokalną Organizację Turystyczną, wybierany będzie najbardziej „kwitnący” gospodarczo i kulturalnie obiekt turystyczny położony na terenach wiejskich województwa opolskiego. W drugiej kategorii ocenione zostaną najlepsze wiejskie imprezy turystyczne, kulturalne i sportowe o zasięgu gminnym, obrazujące bogactwo tradycji i kultury wsi opolskiej. Konkurs polega na rekomendowaniu miejsc, w których

Cebule usmażyć na złocisty kolor. Następnie zagotować wywar z kostek rosołowych i wrzucić do niego cebule. Gotować ok. 15 minut. Jeśli cebula się nie rozgotuje, wtedy powinno się ją dodatkowo zmiksować. W przypadku, gdy zupa będzie zbyt rzadka, można też dodać zasmażkę. Doprawić do smaku, podawać z grzankami.

C

zarny, średniej wielkości kundelek błąka się w Niemodlinie między blokami na ulicy Reymonta i Reja. Pies jest niegroźny i przyjaźnie nastawiony. Pojawił się na osiedlu na początku lata. Podobno był potrącony przez samochód. Dobrzy ludzie pomogli mu dojść do siebie i do dzisiaj dokarmiają. Póki co zwierzak sypia

na ziemi, szukając osłony przed deszczem pod parterowymi balkonami. Ponieważ zbliżają się jesienne pluchy, „Nowa Gazeta” apeluje do swoich Czytelników! Pomóżmy psu znaleźć dom przed zimą. Niewykluczone, że na naszej fotografii ktoś rozpozna swojego zaginionego pieska. (aw)

rzez całe niedzielne popołudnie (23 sierpnia br.) twórcy ludowi z Opolszczyzny prezentowali mieszczuchom i turystom swoje wyroby. Tułowice reprezentowała pięcioosobowa ekipa. Panie: Urszula Szczepanik i Alicja Skwara eksponowały swoje szydełkowe robótki, natomiast Krystyna Jagieła i Halina Jakubowska obrazy igłą malowane, czyli haft krzyżykowy. Helena Wojtasik z Asią Szczepanik prowadziły pokaz zdobienia jajek techniką batiku, czyli pisania woskiem. Wyroby tułowiczanek znalazły uznanie w oczach opolan i kilka wyrobów znalazło nabywców.

(tw)

PROMOCJA

WIDZISZ REKLAMĘ? inni też ją zobaczą reklama@nowa-gazeta.pl tel. 0602 59 79 47 Czy ten sympatyczny psiak znajdzie swój nowy dom?

Prezent dla milusińskich Dwa nowe place zabaw oddano do użytku na terenie gminy Tułowice

P

oczątek wakacji zaowocował bogato wyposażonymi kompleksami na placach zabaw w Ligocie Tułowickiej i Tułowicach Małych. Ogródki jordanowskie w tych wioskach posiadają huśtawki, koniki, zjeżdżalnie, drabinki i tzw. do-

mek. Urządzenia są wykonane z drewna i bezpieczne. Wszystkie posiadają certyfikaty oraz atesty. Dwa place zabaw kosztowały 18 tys. zł.

(tw)


AKTUALNOŚCI

6 nowa gazeta

Frankenberg zaczął powiat kończy Długa historia budowy drogi

P

od koniec sierpnia br. oddano do użytku pierwszy odcinek drogi powiatowej nr 1717 Komprachcice - Jaczowice. W ramach I etapu został wykonany dwukilometrowy (2,2 km) odcinek Komprachcice-Szydłów. Prace ziemne, kanalizacja deszczowa, nawierzchnia bitumiczna i chodniki zrealizowano w ramach budowy tzw. „schetynówek”, czyli Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Od strony Komprachcic można teraz jechać asfaltową nawierzchnią do lasu i dalej do autostrady w okolicach Szydłowa. Budowa kolejnych dwóch etapów przewidziana jest na przyszły rok (planowe zakończenie – jesień 2010). II i III etap finansowany będzie ze środków RPO (Regionalnego Programu Operacyjnego). Droga nr 1717 z Jaczowic położonych przy kra-

REKLAMA

jówce nr 46, przez Szydłów (pod autostradą) do Komprachcic od strony Ochodzy i dalej do Opola znacznie skróci czas przejazdu z Tułowic do Opola, czy na lotnisko w Polskiej Nowej Wsi. Za cały, ponad siedmiokilometrowy, nowo wybudowany odcinek powiat opolski zapłaci 8,5 mln zł (I etap kosztował prawie 1,9 mln zł). Nowy odcinek otwierali: starosta opolski Henryk Lakwa, wójtowie Wiesław Plewa i Paweł Smolarek, skarbnik powiatu Elżbieta Grubizna, sekretarz powiatu Maria Kubat, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych Jacek Dziatkiewicz, nadleśniczy Nadleśnictwa Prószków Lech Olczyk, radna powiatu opolskiego Helena Wojtasik i przedstawiciele Przedsiębiorstwa Drogowego „TRAKT” z Kluczborka. 

Wandale w akcji W ciągu dwóch wakacyjnych nocy grupa młodych osób dokonała uszkodzenia pięciu samochodów osobowych, zaparkowanych przy ul. Sportowej w Niemodlinie. Zniszczone zostały lusterka boczne oraz karoserie pojazdów. Uwaga na domokrążców Na terenie gminy Niemodlin i Tułowice grasują złodzieje, którzy pod pozorem sprzedaży różnych przedmiotów, dostają się do mieszkań i wykorzystując chwilę nieuwagi domowników, dokonują kradzieży. Najczęściej łupem rabusiów padają portfele, pieniądze, telefony komórkowe, a także biżuteria. Dotychczas policjanci odnotowali cztery takie zdarzenia.

Dobiega końca prawdopodobnie najdłużej, bo 126 lat, trwająca inwestycja drogowa w Europie. Rozpoczęto ją pod koniec XIX wieku

Starosta Henryk Lakwa przecina wstęgę

wrzesień 2009

W 1865 roku oraz w latach 1873-1874, wykorzystując dotację państwową, Frankenbergowie wybudowali 10 km szosy z Jaczowic przez Lipno-Małe TułowiceSkarbiszowice do Szydłowa. Powiat przedłużył tę drogę dalej w kierunku Grodkowa, a później Niemodlina. W latach 18801883 wybudowane zostają następne odcinki dróg w spółkach z zainteresowanymi gminami. Powiat nie był na tyle hojny, aby udzielać pomocy finansowej dla budowy wszystkich planowanych dróg. Wniosek hrabiego Fryderyka (syna Ernesta Frankenberga, przyp. red.), aby dokończyć rozpoczętą wcześniej drogę z Niemodlina do Krapkowic i połączyć ją z prywatnie wybudowaną drogą poprowadzoną już do Szydłowa, został odrzucony. Ten sam los spotkał wniosek o budowę drogi w relacji SzydłówKomprachcice”. (Mariusz Woźniak, Elżbieta Woźniak, „Od Tillowitz do Tułowic”)

Wyrwali i uciekli Na dworcu PKP w Tułowicach dwóch młodych mężczyzn zaatakowało kobietę rozmawiającą przez telefon komórkowy. Jeden z napastników wyrwał jej z ręki aparat telefoniczny marki nokia N 95, po czym obaj sprawcy uciekli w kierunku pobliskich zabudowań. Motocyklistka w szpitalu 16 sierpnia, w godzinach wieczornych, na terenie Lipna doszło do groźnie wyglądającego wypadku. 20-latek kierujący samochodem marki volkswagen golf, podczas manewru skrętu w lewo, zajechał drogę 22-letniej motocyklistce. W wyniku zderzenia kobieta doznała obrażeń ciała i trafiła do szpitala. zebrał: mj

Śmiertelna kraksa 58-letni mieszkaniec Grodkowa zginął pod Sosnówką po zderzeniu z samochodem ciężarowym

Tragiczny koniec lata w gminie Niemodlin foto: www.opolskie.ratownictwo.pl

20

Magdalena Fleszar

Młodszy aspirant, Marek Jankiewicz „Nowa Gazeta”, we współpracy z Komisariatem Policji w Niemodlinie, rozpoczyna cykl prezentujący sylwetki dzielnicowych z terenu gmin Niemodlin i Tułowice. To właśnie do dzielnicowych można zgłaszać się z problemami, które wymagają interwencji policji. Rejon: Brzęczkowice, Grabin, Piotrowa, Prądy, Siedliska, Jaczowice, Jakubowice, Krasna Góra, Lipno, Rogi, Roszkowice, Sady, Sosnówka, Tarnica, Tłustoręby, Wydrowice Kontakt z dzielnicowym: tel. 0-77 402-36-53 mj

sierpnia na drodze krajowej 46 - pomiędzy zjazdem z autostrady A4 a miejscowością Sosnówka - doszło do śmiertelnego wypadku drogowego. Jadący w stronę Opola 58-letni kierowca mitsubishi carisma, z nieustalonych przyczyn zjechał nagle na przeciwległy pas

ruchu i zderzył się z jadącym z naprzeciwka samochodem ciężarowym. Śmierć na miejscu poniósł kierowca mitsubishi. Dwie osoby z ciężarówki wyszły z wypadku bez większych obrażeń.

Wieść gminna niesie

tw

Co z synagogą i cmentarzem?

Trwają porządki na cmentarzu żydowskim w Niemodlinie

T

eren zmienił właściciela. Nowy - wyciął samosiewy i chaszcze oraz uprzątnął gruz z rozpadającego się ogrodzenia. Niestety, „Nowej Gazecie” nie udało się wypatrzyć śladów macew. Więcej informacji na ten temat w październikowym numerze „NG”. Lucy


NASZE SPRAWY

wrzesień 2009

nowa gazeta

7

Gdzie jest Osiecka? Sztandar i pamiątki po niemodlińskim gimnazjum im. A. Osieckiej przechowywane są w prywatnym mieszkaniu. Ważąca 80 kg tablica z brązu wyparowała ze ściany szkoły przy ul. Reymonta

P

o likwidacji gimnazjum, całym obiektem szkolnym przy ul. Reymonta administruje Jan Janik. - Tablicę razem z dokumentami

przekazałem pani Kazimierze Bywalec - twierdzi dyrektor PSP nr 1. Kazimiera Bywalec, była wicedyrektor gimnazjum im. A. Osieckiej, a obecnie nauczycielka „jedynki”, zaprzecza. - Owszem, kazano mi zabezpieczyć różne akta, ale nie było mowy o tablicy. Rok temu, kiedy przejmowałam doku-

menty, wisiała na swoim miejscu, przy głównym wejściu. Tablicy nie ma także ostatnia dyrektorka „Osieckiej”, Bożena Grębowiec. Nie przejął jej również, wraz z uczniami, Zespół Szkół im. B. Chrobrego. Brak popiersia zauważono po feriach zimowych. O miejscu pobytu Osieckiej z brązu, nic nie wie również opolski rzeźbiarz Marian Molenda. Artysta płaskorzeźbę zaprojektował, wykonał i podarował szkole (ówczesnemu gimnazjum im. A.

korzystam w godny sposób - deklaruje mistrz.

Osieckiej). Odsłonięcie tablicy poświeconej patronce szkoły miało miejsce w obecności córki poetki Agaty Passent oraz Mariana Molendy. - Wykonałem pracę rzeźbiarską i ją podarowałem, ale prawa autorskie zostały przy mnie - mówi twórca. Sytuację, kiedy dzieło sztuki znika bez śladu, uważa za kuriozalną. Jego zdaniem, skoro w Niemodlinie trudno o obiekt, gdzie mogłoby zawisnąć, powinno wrócić do autora. - Jeżeli do mnie wróci, wprowadzę pewne zmiany i wy-

Zakładając, że praca nie wylądowała w skupie metali nieżelaznych, ważąca 80 kg płaskorzeźba o wymiarach osiemdziesiąt na sześćdziesiąt centymetrów, stanowi niezły kąsek dla zbieraczy złomu. Chociaż trudno przypuszczać, by można za nią otrzymać 7 tys. zł, czyli tyle, ile za odlew w pracowni ludwisarskiej, zapłaciła szkoła im. A. Osieckiej. Alicja Kojat-Waranka

Zamek Piastów Śląskich odzyska świetność Trwa pierwszy etap prac zabezpieczających i archeologicznych na zamku w Niemodlinie

A

rcheolodzy przekopali już fragment podzamcza od strony oficyny. Prace prowadził Jerzy Romanow. Równocześnie odciążono i podstemplowano grożące zawaleniem stropy oraz usuwano zbutwiałe sufity. Aby zabezpieczyć budowlę przed

zostały odkryte malowane belki, co spowodowało wstrzymanie prac do czasu oceny malowideł przez konserwatora.

Z

zamku wywieziono około 200 ton gruzu - pozostałości po

Remont niemodlińskiego zamku potrwa wiele lat

opadami atmosferycznymi konieczna była wymiana całych połaci dachu. - Nie jest to ostateczny wariant pokrycia dachowego. Chodzi tylko o to, by nie dopuścić do większych zniszczeń. Docelowo bryła zamku będzie zwieńczona wskazaną przez konserwatora zabytków specjalną dachówką karpiówką - wyjaśnia prezes Fundacji Zamku Książąt Niemodlińskich, Magdalena Dąbrowicz-Rzeczycka. Podczas rozbiórki zbutwiałych stropów

poprzednich remontach sprzed kilkudziesięciu, a nawet więcej lat. ruz zalegał w pionowych szczelinach między podwójnymi ścianami, powodując ich rozsadzanie. Pęknięte mury kaplicy, zostaną w najbliższych tygodniach spięte specjalnymi klamrami ze stalowego drutu. Na pierwszy etap remontu zamku Praschmów, obecny właściciel, czyli Instytut Postępowania Twórczego z Łodzi, zamierzał

G

przeznaczyć 300 tys. zł. - Już wiemy, że koszty wzrosną dwukrotnie, mogą nawet sięgnąć miliona złotych mówi Dąbrowicz-Rzeczycka.

K

olejne roboty zabezpieczające, odgrzybianie i impregnacja ścian, przewidziane są na rok 2010. Na przyszły rok zaplanowano następne prace archeologiczne w okolicy kaplicy i wieży bramnej. Restauracja średniowiecznej budowli potrwa wiele, być może nawet dziesięć lat. Zgodnie z planami właściciela, w przyszłości na zamku ma powstać hotel. Fundacja deklaruje, że zadba o zachowanie charakteru zabytkowej budowli. Chciałaby także, aby w kompleksie zamkowym odbywały się nie tylko konferencje i spotkania, ale także duże imprezy kulturalne, na przykład festiwale muzyki kameralnej z wykorzystaniem kaplicy.

(red.)

PROMOCJA

Tułowicki pałac czeka na renowację

Kolejne miliony dla powiatu opolskiego

Pozyskano prawie 6 milionów złotych na renowację zabytkowych pałaców w Tułowicach i Prószkowie

W

ramach projektu w zespole pałacowym w Tułowicach, w którym mieści się internat zespołu szkół (dawne Technikum Leśne) przeprowadzony będzie całkowity remont więźby dachowej i wymiana połaci dachowych w budynku pałacowym, ocieplenie dachu, demontaż i wymiana okien lukarn dachowych. Renowacja obejmie również wymianę drzwi do wieży i odtworzenie historycznych schodów w wieży oraz odtworzenie instalacji odgromowej, izolacji przeciwilgociowej i parochronnej .

Natomiast w zespole pałacowym w Prószkowie (obecnie dom pomocy społecznej) będą poddane restauracji: zachowane partie malowideł ściennych - sgrafitta o tematyce figuralnej, kamieniarka okienna i kamienne elementy systemu odpływowego do fosy, dekoracja sztukatorska, odlewy gipsowe, sklepienie i ściany w sali rycerskiej. Restauracja obejmie także kamienny portal i kaplicę, a w niej: sztukaterię na sklepieniach, obrazy, rzeźby, złocenia oraz elewację całego budynku. Zwieńczeniem prac będzie iluminacja budowli. Magdalena Fleszar


HISTORIA

8 nowa gazeta

Niezwykła lekcja historii

wrzesień 2009

1 września, pod pomnikiem martyrologii jeńców wojennych w Łambinowicach, zgromadziło się kilka pokoleń

Delegacja NTR-u: Henryk Gałkowski, Leszek Janicki, Wojciech Skałuba oraz władze województwa opolskiego

W

ojewódzkie obchody 70 rocznicy wybuchu II wojny światowej, organizowane przez wojewodę opolskiego Ryszarda Wilczyńskiego i marszałka Józefa Sebestę miały wyjątkowo uroczysty charakter. By uczcić pamięć poległych i pomordowanych, pod pomnikiem

stawiły się poczty sztandarowe kombatantów i młodzieży, żołnierze, władze państwowe oraz samorządowe różnych szczebli. Po przemówieniach oficjeli i wysłuchaniu wspomnień uczestnika wydarzeń wrześniowych z 1939 roku, mjr Jana Walichniewicza, kapelani trzech wyznań odmówili modlitwę za zmarłych. Ofiary

Wanda Akielaszek, Władysław Rybacki, wójt Tułowic Wiesław Plewa i Krystyna Gozdek

wojny uczczono minutą ciszy, a po apelu poległych, złożeniu kwiatów i zapaleniu zniczy w miejscu pamięci narodowej, uczestnicy uroczystości przeszli spod pomnika do obozu. Spektakl teatralny „Żyć za wszelką cenę” wystawiono późnym wieczorem we wstrząsającej, bardzo realistycznej sce-

nerii. W lesie, pamiętającym wydarzenia sprzed siedemdziesięciu lat, w pobliżu baraków, w których więziono powstańców warszawskich, aktorzy Teatru Eko Studio przedstawili spektakl zrealizowany na podstawie wspomnień jeńca Siergieja Woropajewa, więźnia obozu 318 Łambinowice/ Lamsdorf. Widowisko w reżyse-

Od dziewięciu lat pod obeliskiem w Magnuszowiczkach składają kwiaty miejscowi i przedstawiciele stowarzyszenia byłych więźniów obozu pracy z czasów II wojny światowej

Pamiętają

Rada sołecka Magnuszowic składa hołd

U

pamiętniające istnienie obozu obelisk i tablica pamiątkowa zostały wzniesione we współpracy stowarzyszenia byłych więźniów i miejscowej ludności. Co roku w połowie sierpnia odbywają się tutaj uroczystości. Już po raz dziewiąty rozpoczęto je mszą św. w magnuszowickim

kościele pw. Maksymiliana Kolbe. Po czym rada sołecka złożyła kwiaty pod obeliskiem w Magnuszowiczkach. Dzień wcześniej wiązankę kwiatów złożyli przedstawiciele władz samorządowych Niemodlina. - Przez pierwsze lata po wybudowaniu obelisku przyjeżdżało kilkudziesięciu kombatantów. Zawsze podejmowa-

liśmy wszystkich serdecznie. W tym roku po raz pierwszy zabrakło naocznych świadków – mówi sołtys Magnuszowic, Maria Wachowska. Już w 2005 roku, przewodniczący stowarzyszenia byłych więźniów, Edward Sitarz, przewidział sytuację i symbolicznie przekazał opiekę nad tym miejscem młodemu poko-

leniu ze szkół w Graczach. Powiedział wówczas: „Wielu z nas już odeszło. Ci co zostali, z powodu chorób i sędziwego wieku coraz rzadziej będą tu przyjeżdżać chcemy przekazać pałeczkę pamięci miejscowej młodzieży.” (aw)

rii Andrzeja Czernika było prezentowane publiczności przez cztery wrześniowe wieczory. akw

Łambinowice

Tak było W 1940 roku w pobliżu wsi Magnuszowiczki powstał hitlerowski obóz pracy przymusowej, w którym osadzono więźniów wykorzystywanych przy budowie autostrady. Pierwszy transport składał się z 370 osób. Byli to przeważnie młodzi ludzie, głównie z okolic Będzina, Dąbrowy Górniczej i Chrzanowa. Połowę z nich stanowili Polacy, pozostali więźniowie byli pochodzenia żydowskiego. Więźniów rozmieszczono w czterech barakach. Wiosną 1941 roku w obozie więziono 500 modych mężczyzn. Więźniowie pracowali na trasie autostrady, zatrudnieni przez frzez firmę „J. Schallkorn” z Berlina. Ich praca polegała na karczowaniu drzew, odkopywaniu gleby uprawnej aż do podłoża i ładowaniu urobku do koleb. Kobiety zatrudniano przy pracach na terenie obozu. Więźniowie byli pilnowani przez uzbrojonych strażników SS-manów. Mordercza praca trwała od 6-tej do 18-tej. Całodzienne wyżywienie składało się z 350 g chleba, 1 litra zupy i kawy zbożowej. Brak jest danych o ilości ofiar śmiertelnych. Wiadomo tylko, że zwłoki wywożono z obozu w nieustalone miejsce.


SPOŁECZEŃSTWO

wrzesień 2009

nowa gazeta

9

Małe, lokalne towarzystwa mają problemy z siedzibami i ich utrzymaniem. Miasto chce zarabiać na wynajmie lokali dla stowarzyszeń pożytku publicznego

Towarzystwa do adopcji

Niemodlińskie Towarzystwo Regionalne najstarsze z działających w gminie stowarzyszeń pozarządowych, tułaczy los prowadzi od siedemnastu lat, czyli od momentu powstania. Kilka lat zagrzało miejsce przy alei Wolności 2. Z tej siedziby dostało wymówienie, kiedy budynek przeznaczono na mieszkania. Kolejny przystanek w domu kultury przy ul. Reja trwał siedem lat. Nieodpłatnie użytkowane pomieszczenie, z powodu dziurawego dachu nadaje się do remontu, a właściciel obiektu poprosił o wyprowadzkę do końca lipca br. Stowarzyszeniu zaproponowano, za symboliczną opłatą, sześć metrów kwadratowych w pomieszczeniach po banku PKO. Klitka nadaje się na magazyn dla eksponatów wystawowych, trudno w niej jednak prowadzić jakąkolwiek działalność. Władze miejskie obiecują nową siedzibę w budynku byłego komitetu. Kiedy? Tego nie sprecyzowano. W tej sytuacji stałą ekspozycję NTR zdeponowano częściowo w Opolu, częściowo w odlewni w Tułowicach Małych, a także u osób prywatnych. Duże imprezy, prelekcje i spotkania autorskie organizowane są w okolicznych ośrodkach kultury i instytucjach dysponujących dużymi

salami. Zebrania zarządu odbywają się grzecznościowo w różnych miejscach. -Do trudnych warunków jesteśmy przyzwyczajeni. Widać musimy przeczekać kolejny czas- mówi przewodniczący, Leszek Janicki. Towarzystwo Pomocy Niepełnosprawnym „Kontakt” również boryka się z brakiem siedziby przystosowanej dla osób niepełnosprawnych. Od momentu likwidacji bursy przy ul. Opolskiej, straciło dach nad głową, gdzie dłuższy czas korzystało z gościnności Poradni PsychologicznoPedagogicznej. Komenda Hufca ZHP wyprowadziła się ostatecznie z Ośrodka Kultury do pomieszczeń po banku PKO. Nie było to widzimisię harcerzy tylko decyzja właściciela obiektu. Teraz roczny czynsz (plus media) za wynajem 80 m kw. (trzy małe pokoje na II piętrze) wynosi około 4 tys. zł. Prośby o umorzenie nie przyniosły efektu, więc komendant Grzegorz Krzyśków w sierpniu uregulował zaległości. -Nie mogłem dopuścić do tego, że ZGKiM rozwiąże z nami umowę, bo harcerze znaleźliby się na bruku. Z harcówki korzystają wszystkie drużyny w mieście, a z biura - komenda hufca.

Za 4 tys. zł rocznie druhowie przebywają w wynajmowanym lokalu około 20 godzin tygodniowo. Towarzystwo Dobroczynne „Nadzieja” dzięki któremu zabezpieczono i uratowano dla gminy wystawiony niegdyś na sprzedaż były żłobek, także ma problemy z lokalem. Obecnie wynajmuje od ZGKiM garaż zaadaptowany na magazyn banku żywności. Opłaty za wynajem są wnoszone z wpłat gminy Tułowice, także korzystającej z pomocy banku. W nieruchomości przy ul. Wojska Polskiego 3 (niegdyś żłobek, potem Dom Wzajemnej Pomocy) „Nadzieja” zajmuje 39 m kw. w przyziemiu, gdzie kilka godzin dziennie prowadzone są zajęcia dla niepełnosprawnych. Czynsz wynosi 1.20 zł za metr kw., plus media. W zimie stowarzyszenie dodatkowo płaci za ogrzewanie. Roczna opłata za skromne lokum przekracza 3 tys. zł. Prośby o umorzenie nie zostały rozpatrzone pozytywnie, więc w sierpniu towarzystwo zapłaciło wszystkie zaległości. Władze „Nadziei” spotykają się kątem, w biurze poselskim PO na parterze budynku. -Zmusił nas do tego wyśrubowany czynsz - wyjaśnia przewodnicząca, Bożena Czyczyło. Inną sprawą jest użytkowanie placu zabaw zakupionego parę lat temu przez charytatywną „Nadzieję”. Po zmianie przeznaczenia obiektu - na biurowiec ZGKiM - huśtawki i zjeżdżalnie znajdują się prawie na parkingu „komunalki”. Przez pół dnia trudno przecisnąć się między samochodami pracowników i petentów, o spalinach nie wspominając.

Ks. dr hab. Andrzej Czaja został wyświęcony na ordynariusza opolskiego

Nasz nowy biskup 29

sierpnia w opolskiej katedrze Podwyższenia Krzyża Świętego odbyły się święcenia biskupie oraz ingres nowego ordynariusza diecezji opolskiej. Został nim ks. dr hab. Andrzej Czaja, zastępujący po 32 latach posługi, arcybiskupa Alfonsa Nossola. Nowy biskup opolski ma 45 lat. Pochodzi z Wysokiej koło Olesna. W latach 1982-1988 studiował w Wyższym Seminarium Duchownym w Nysie. Promotorem jego pracy naukowej był właśnie ks. abp Alfons Nossol, natomiast święceń kapłańskich ks. Czai udzielił biskup pomocniczy, Jan Bagiński. Po studiach ks. Andrzej pracował przez rok w parafii św. Józefa w Zabrzu, a następnie odbył

studia specjalistyczne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Zakończył je obroną doktoratu w 1994 r., po czym został zatrudniony w Katedrze Teologii Dogmatycznej KUL oraz podjął wykłady na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego. W latach 19981998 przebywał na stypendium w Ekumenicznym Instytucie Jana Adama Moehlera w Paderborn, gdzie przygotowywał rozprawę habilitacyjną, którą to obronił w 2003 roku. Obecnie jest kierownikiem Katedry Pneumatologii i Eklezjologii w Instytucie Teologii Dogmatycznej KUL, a także kierownikiem Katedry Zasad Ekumenizmu w

tekst: Marek Jary foto: Jan Płaskoń

Dotychczasowy ordynariusz opolski abp Alfons Nossol, a także biskup pomocniczy Jan Bagiński, decyzją papieża Benedykta XVI, przeszli na emeryturę. Arcybiskup Nossol sprawował biskupstwo nieprzerwanie przez 32 lata. Święcenia kapłańskie przyjął ponad pół wieku temu, w 1957 r. Z kolei bp Jan Bagiński został księdzem w 1956 r. Blisko trzydzieści lat później został wyświęcony na biskupa i przez 24 lata był pomocniczym biskupem opolskim.

Alicja Kojat-Waranka

REKLAMA

Instytucie Ekumenizmu i Badań nad Integracją UO oraz kuratorem Katedry Teologii Rodziny na tym samym uniwersytecie. Co ciekawe, podobnie jak swój poprzednik, nowy ordynariusz opolski przyjął święcenia biskupie w wieku 45 lat. Identycznie też otrzymał nominację, jako profesor teologii na KUL. Zgodnie z prośbą biskupa Andrzeja Czai, jego główny konsekratorem był dawny promotor, abp Alfons Nossol, zaś współkonsekratorami metropolita górnośląski, abp Damian Zimoń i biskup gliwicki, Jan Wieczorek.

Sprawdziliśmy. W niektórych opolskich gminach, takich jak: Grodków, Głubczyce, Głuchołazy czy Strzelce Opolskie organizacje non profit korzystają z gminnych pomieszczeń nieodpłatnie bądź za symboliczną złotówkę. I nie zależy to wcale od zasobności gminnej kasy. Abp Alfons Nossol odszedł na zasłużoną emeryturę


FOTORELACJA

10 nowa gazeta

wrzesień 2009

Międzynarodowo i ludowo

W pierwszą niedzielę września, w IX Dożynkach Powiatu Opolskiego uczestniczyło osiem gmin oraz goście z Czech, Ukrainy i Niemiec. Gospodarzem dożynek była gmina Tułowice Reprezentacje Turawy i Dobrzenia Wielkiego

Wszyscy podziwiali korony

Gospodarze i starostowie dożynek przynieśli do świątyni bochny chleba

U

roczysty korowód wyruszył do kościoła parafialnego z ul. Opolskiej. Można było podziwiać udekorowane traktory, konne wozy i bryczki. W świątyni, tułowiccy rolnicy-starostowie dożynek Weronika Latta i Piotr Puzio, przekazali symboliczne bochny chleba staroście opolskiemu Henrykowi Lakwie i wójtowi Wiesławowi Plewie. Po

mszy św. dziękczynnej z poświęceniem koron, gospodarze wraz z gośćmi, barwnym korowodem ruszyli na stadion Unii Tułowice. Wśród gości były delegacje gmin powiatu opolskiego i wszystkich sołectw gminy Tułowice, a także miast partnerskich z Czech, Ukrainy i Niemiec. Na płycie boiska przygotowano występy artystyczne oraz

zabawy i konkursy. W zawodach sprawnościowych chętni zmagali się z drewnem, oponą i kapeluszem starosty, a drużynowo - w ślizgach na deskach. Biesiadowaniu towarzyszyły występy miejscowych „Szydłowianek”, zespołów „Komes” i Karpowicza. Wyjątkowy, wiejski charakter święta plonów podkreślały barwne stroje ludowe polskie, ukraińskie i śląskie.

Jak co roku dożynkom towarzyszyły konkursy: koron żniwnych, najpiękniej udekorowanej posesji i korowodów dożynkowych. W konkursie na „Najpiękniej udekorowaną posesję” I miejsce przyznano państwu Jakubowskim (nagrodą był robot kuchenny i emblemat z okolicznościowym napisem). II - państwu Kamińskim. Nagrodzeni otrzymali wkrętarkę

A muzyczka gra...

Biesiada

Ligota Tułowicka pozdrawia

Goszczowicki zaprzęg

akumulatorową. III miejsce otrzymała posesja państwa Latta (nagrodą była frytkownica). ar, kw

Dożynkowe hostessy

Śpiewający Szydłów


FOTORELACJA

wrzesień 2009

Gminny konkurs koron żniwnych

nowa gazeta

11

NASZE PIERWSZAKI

I miejsce - Skarbiszowice II miejsce - Goszczowice III miejsce - Ligota Tułowicka

ze

rac SP G

Powiatowy konkurs koron żniwnych Kategoria korony kłosowe I miejsce - gmina Dąbrowa (sołectwa Wrzoski) II miejsce - gmina Tułowice (sołectwo Skarbiszowice) III miejsce - gmina Turawa (sołectwo Węgry)

Korona ze Skarbiszowic (gm. Tułowice)

Kategoria koron ziarnkowych i bezkłosowych I nagrody nie przyznano II nagroda - gmina Niemodlin (sołectwo Gracze) III nagroda - gmina Prószków (sołectwo Folwark) Konkurs na „Najpiękniejszy korowód dożynkowy”: I miejsce - sołectwo Tułowice - za korowód z czterech ciągników oraz udekorowanych kwiatami i wstążkami rowerów działkowiczów II miejsce - sołectwo Goszczowice III miejsce - sołectwo Szydłów

Korona z Wrzosek (gm. Dąbrowa)

Rząd górny (od lewej): Kamil Kasperski, Grzegorz Zemlik, Adrian Babicz, Marcin Fil, Gabriel Kloch, Szymon Charęza, Łukasz Dwojak, Szymon Babicz Rząd środkowy: Agnieszka Miller, Kamila Głowa, Natalia Mucha, Emilia Borowicz, Malwina Sobeczko, Paulina Szczukiewicz, Martyna Jurkiewicz Na dole: Adrianna Mickiewicz, Hanna Zaremba, Ewelina Chrobot, Alicja Makieła, Karolina Machcińska, Wiktoria Bąk, Anita Rożniatowska, Marta Wójcik Wychowawca klasy: Ewa Studzińska. Na zdjęciu nieobecny Łukasz Panna.

ogi

SP R

ar

Działkowicze-cykliści z Tułowic

Korona z Graczy (gm. Niemodlin)

Na zdjęciu (kolejność alfabetyczna): Arkadiusz Dziębor, Natalia Kochman, Natalia Koper, Michał Kupczak, Wiktor Mesjasz, Kornelia Muszalska, Jakub Muszalski, Marta Pochwat, Ewa Szurgut, Wiktoria Wieja Wychowawca klasy: Krystyna Kuśnierz REKLAMA

Ślizgi drużynowe na deskach. I miejsce zajęła drużyna w składzie: Piotr i Paweł Borowicz oraz Łukasz i Jan Grela

Kto rządzi gminą Tułowice? Wyróżnienie w konkursie na najpiękniej udekorowaną posesję


I PO WAKACJACH

12 nowa gazeta

wrzesień 2009

Wszystkie dzieci nasze są

Coraz mniej dzieci wyjeżdża na zorganizowany wypoczynek poza miejscem zamieszkania, dlatego tak ważne jest, by zorganizować najmłodszym wakacje na miejscu. Nie zawsze chodzi o pieniądze. Najczęściej liczy się pomysł i chęci

H

Niemodlin

ufiec ZHP Niemodlin wygrał ogłoszony przez gminę konkurs ofert na organizację wypoczynku dla dzieci i młodzieży połączonego z profilaktyką uzależnień. Na dwutygodniowym obozie wypoczywało 115 osób. Najmłodsze zuchy zostały zakwaterowane w budynku schroniska, a pozostałe dzieci w namiotach rozbitych w sadzie wokół niego. Za 28 tys. zł z gminnego budżetu, na harcerskim obozie w Marianówce koło Bystrzycy Kłodzkiej, przebywało nieodpłatnie 46 dzieciaków. Chociaż pierwszy tydzień obozu przypadł na okres lipcowych powodzi druhowie pokonywali szlaki turystyczne, podziwiali atrakcje architektoniczne Międzygórza oraz atrakcje przyrodnicze. Koszt wypoczynku jednej osoby wyniósł 600 zł, przy czym zarówno kadra, jak i księgowość pracowała jako wolontariusze.

W

Rogi

lipcu Szkoła Podstawowa w Rogach zorganizowała kilkudniowe półkolonie dla 30 dzieci. - Nie byłoby to możliwe, bez wsparcia finansowego ze strony Urzędu Miejskiego w Niemodlinie - podkreślają prowadzące pół-

kolonie nauczycielki, Agnieszka Wrzodek - Bednarczyk i Krystyna Kuźnia. Przyznane fundusze pozwoliły na opłacenie przejazdów autokarem, za wstęp uczestnicy płacili we własnym zakresie. Co prawda program został zmieniony ze względu na pogodę, ale kilkudniowe półkolonie i tak stanowiły dla dzieci nie lada atrakcję. Oprócz zabaw i zajęć pod okiem pedagogów, pojechały na wycieczki do kopalni złota w Złotym Stoku, Bajlandii w Opolu oraz Aquaparku we Wrocławiu.

D

Tułowice

wutygodniowy wakacyjny projekt „Zwierzysko: wiem wszystko” Tułowicki Ośrodek Kultury realizował na przełomie czerwca i lipca. 45 uczestników „Zwierzyska” brało udział m.in. w warsztatach break dance, rozgrywkach tenisa i zajęciach plastycznych. Dzieciaki uczestniczyły także w wycieczkach do ZOO, Złotego Stoku i dinoparku w Krasiejowie. Podsumowaniem było wspólne ognisko z pieczeniem kiełbasy. Wakacyjny wypoczynek w miejscu zamieszkania dofinansowany był ze środków Urzędu Gminy Tułowice, rodzice zapłacili jedynie 20 zł za bilety

Grabin - w poszukiwaniu ukrytej mapy

wstępu. Tułowice

Pięciodniowe „Wakacje z uśmiechem” dla 20 uczniów przygotował Gminny Zespół Szkół w Tułowicach. W zamyśle zajęcia miały na celu poznanie historii regionu, stąd wycieczki i zwiedzanie Brzegu oraz Muzeum Wsi w Bierkowicach oraz zabytków Tułowic. Nie zabrakło także czynnego wypoczynku w brzeskim aqua parku, zawodów sportowych w nowej hali i podchodów. Podczas półkolonii dzieci otrzymywały obiad w szkolnej stołówce, bądź suchy prowiant na wycieczce.

T

Grabin

rzytygodniową półkolonię (zajęcia odbywały się także w soboty) „Lato wędrowców” zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich z Grabina we współpracy z miejscową szkołą. Patronat objęło Opolskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne „Teraz Wieś”. W półkolonii uczestniczyło 30 dzieci z Grabina, Jakubowic, Jaczowic i Lipna, a ponadto na wycieczki zapisywały się dodatkowe osoby. Koloniści otrzymywali codziennie dwa posiłki śniadanie i obiad. Organizatorzy zapewnili dzieciakom takie atrak-

Tyrannosaurus Rex zrobił furorę wśród tułowickich dzieci

cje jak: wyjazd do wrocławskiego aqua parku, opolskiego kinoplexu, „Piknik na Florydzie” w Brzegu, czyli gry i zabawy pod okiem wojska, a także wyjazdy na basen do Lipna i wycieczki po okolicy (m.in. do obozu w Łambinowicach). Środki na tak atrakcyjne wakacje w Grabinie pochodziły z kilku źródeł: z opolskiego kuratorium, Urzędu Marszałkowskiego, Urzędu Miejskiego w Niemodlinie, od Koła Gospodyń Wiejskich i sponsorów. Ponadto w naturze półkolonię wsparł Bank Żywności w Opolu i p. Wincencik z Malerzowic.

Rogi w świecie muzyki

P

Pamiątkowa fotografia uczestników warszatów

W czasie kilkudniowego pobytu w Czechach uczestnicy projektu przygotowywali elementy przedstawienia i ćwiczyli układy taneczne pod kierunkiem nauczyciela tańca z Pragi. Kolejny

N

Ocena:

super dobrze przeciętnie słabo beznadziejnie

(mj, akw)

Wakacje z Bogiem

Współpraca Rogów z czeską szkołą tańca Bonifác zaowocowała wspólnym występem w musicalu od koniec sierpnia ósemka uczniów szkoły podstawowej w Rogach uczestniczyła w tygodniowych warsztatach w Rtyni w Podkarkonoszach. Wspólnie z polskimi dziećmi pracowali członkowie Szkoły Tańca Bonifác. Oprócz nich uczestnikami międzynarodowego projektu „Jak dzieci tworzą muzykę“ byli finaliści konkursu piosenki Podhorský Čtyřlístek (Podgórska Koniczynka). Konkurs ten jest amatorskim konkursem piosenkarskim dla uczestników w wieku od 7 do 18 lat z całej Czeskiej Republiki, w którym na wiosnę brali udział uczniowie rogowskiej szkoły.

Niemodlin

iemodlińska „dwójka” przeznaczyła część kwoty otrzymanej z Urzędu Miejskiego na obóz treningowy tenisa stołowego dla 9 uczniów. Za pozostałe pieniądze 20 dzieci przez dwa dni przebywało na „zielonej szkole” w Pokrzywnej. Także dla dwudziestki zorganizowano wyjazd na basen do Brzegu, połączony ze zwiedzaniem zamku oraz wyjazd do kina w Opolu i zwiedzanie katedry oraz galerii Cybisa.

etap jest związany z technicznym przygotowaniem musikalu, szyciem kostiumów, przygotowaniem sceny, aranżacjii itp. Od września dziecięcy musical będzie wystawiany w kilku miastach województwa Hradec Kralowe, a po polskiej stronie w wybranych miastach woj. opolskiego. Wspólny czeskopolski musical w Polsce zostanie wystawiony pod koniec listopada. Wcześniej, bo w połowie przyszłego miesiaca zaprzyjaźniona z Rogami szkoła tańca zaprezentuje się w niemodlińskim domu kultury. Wakacyjny wyjazd polskich dzieci do Czech był bezpłatny. Tancerze z Rogów, w chwilach wolnych od ćwiczeń choreograficznych, zdążyli zwiedzić Teplickie Skalne Miasto.

wak

J

uż po raz kolejny rzymskokatolicka parafia p.w. W.N.M.P w Niemodlinie zorganizowała wakacyjny wyjazd dla dzieci. W tym roku dzieciaki pojechały na wycieczkę do kopalni soli w Wieliczce. Po zwiedzeniu kopalni miały okazję spróbować jak smakuje obiad jedzony kilkadziesiąt metrów pod ziemią. Największą atrakcją okazał się jednak świeżo wyremontowany aqua park w Krakowie. Parafia pozyskała fundusze na wyjazd podczas niedzielnych zbiórek pieniędzy, w które włączyli się hojni ofiarodawcy. Wycieczka była przeznaczona dla dzieci z biednych rodzin. Dla większości z nich był to jedyny wyjazd podczas wakacji, dlatego też sprawił tyle radości. Sponsorzy włączyli się w organizację wyprawy także na inne sposoby, tak więc zebranych pieniędzy wystarczy na jeszcze jeden wyjazd planowany podczas roku szkolnego. pepe


ZDROWIE A ROZSĄDEK

wrzesień 2009

nowa gazeta

ZUS czy KRUS. - Mamy więcej możliwości niż do tej pory. Między innymi laser i ultradźwięki - mówi Jacek Ciepluch. Aparatura należąca do KRUS trąciła już z lekką myszką, a wszystkie urządzenia, zgodnie z wymogami, muszą posiadać atesty i być w pełni bezpieczne dla pacjenta. Doktor Ciepluch zakupił „aparat-kombajn”, do którego można równocześnie podłączyć trzech pacjentów i u każdego z nich wykonać inny zabieg. Może to być pole magnetyczne, ultradźwięki, laser czy elektrostymulacje, w sumie

16 rodzajów prądów. W tym najpopularniejsze: diadynamik, jonoforeza, galwanizacja - w zależności od zaleceń lekarza. Wcześniej, po gruntownym remoncie pomieszczenia, wyposażono je w nowy interdynamik i lampę solux, a także łóżko do masażu, ugul i stolik do ćwiczeń manualnych.

W

brew pozorom wymiana wyposażenia na nowe i nowoczesne, nie zaowocowała zwiększeniem kontraktu z NFZ. Zainwestowanie ponad 30 tys. zł nie przekłada

Ewelina Duda-Chojna w trakcie zabiegu na nowym sprzęcie

@

NAPISZ DO NOS!

redakcja@nowa-gazeta.pl

Witam Redakcję! Chciałabym podzielić się pewnymi spostrzeżeniami dotyczącymi jesieni. Dokładnie opadających liści kasztanowca. Kilka lat temu w mediach głośno było o szrotówku, atakującym kasztanowce i powodującym ich obumieranie. Mieszkam w Lipnie, na moją posesję spadają liście z sześciu takich drzew. Jako działanie profilaktyczne zalecane jest ich palenie. W ubiegłym roku próbowałam zainteresować Urząd Miejski w Niemodlinie opolskim sposobem na pozbycie się opadłych liści, a

wraz z nimi szrotówka. Sposób polegał na zebraniu zgrabionych liści w zagwarantowane przez Urząd Miasta Opola worki i spalenie ich jednorazowo na wysypisku śmieci. Zwróciłam się do Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska w Niemodlinie z propozycją odwzorowania tego pomysłu. Mam wrażenie, że wszyscy, mieszkający w Lipnie przy kasztanowej alei, byliby zadowoleni. Z głównego tematu mojego pisma, jakim była kwestia odbioru liści, w niemodlińskim urzędzie nacisk położono na kwestię ograniczania widoczności (zadymianie) na drodze w trakcie spa-

się na większą ilość punktów przyznanych przez kasę chorych, a zdaniem Jacka Cieplucha, jedynie na „ogólny pozytywny wizerunek ośrodka”. Pozytywny wizerunek zyskał także dzięki zmianom wokół budynku. Odwodnienie i studzienki sfinansowano z funduszy wspólnoty mieszkaniowej, parkingi wyłożono kostką brukową z pieniędzy apteki „Bazaltowej” i POZ-tu, a zieleń, czyli nowe trawniki i krzewy sponsorował dr Ciepluch.

P

acjenci Ośrodka Zdro-wia w Graczach, ale także wszyscy zgłaszający się ze skierowaniem na zabiegi rehabilitacyjne, przyjmowani są „od ręki”, bez konieczności zapisów i czekania w miesięcznej kolejce, jak to ma miejsce w Niemodlinie. W Graczach jest sprzęt, fachowy personel, są chęci do pracy i pomysły na nowe formy świadczeń. Do pełni szczęścia brakuje tylko sensownej umowy z NFZ. Zawarty z narodowym funduszem roczny kontrakt został wypracowany już na początku września. Rehabilitantka Ewelina Duda-Chojna (z dwoma fakultetami) deklaruje, że żaden pacjent nie odejdzie z kwitkiem, pomimo ostrzeżeń ze strony funduszu, iż wykonane ponad umowę zabiegi nie zostaną zapłacone. - Trudno jednak odsyłać chorych, obolałych ludzi na ponad kwartał, do czasu zawarcia kontraktu na następny rok - mówi. Alicja Kojat-Waranka

PROMOCJA

D

o tej pory zabiegi wykonywane były dzięki aparaturze zakupionej dziesięć lat temu przez KRUS. W ramach obowiązującej od stycznia 2002 r. umowy, na sprzęcie z kasy rolniczego ubezpieczenia pracowali rehabilitanci zatrudniani i opłacani przez POZ Ośrodek Zdrowia w Graczach. Po stronie ośrodka leżało także serwisowanie coraz bardziej wysłużonych urządzeń. W gabinecie rehabilitowani są pacjenci niezależnie od tego czy składki odprowadzają do

U NAS REKLAMA ŻYJE NAJDŁUŻEJ

Są możliwości, nie ma kontraktu

reklama@nowa-gazeta.pl

Pacjenci gabinetu rehabilitacyjnego w ośrodku zdrowia w Graczach mogliby korzystać z pełnego wachlarza zabiegów, a wszystko to na nowym sprzęcie, ale...

@

lania liści. I tak problem został przekazany kolejnej instytucji, tj. Zarządowi Dróg Powiatowych. Z pisma otrzymanego od Zarządu dowiedziałam się, że nie posiada on żadnych uprawnień do nakładania mandatów na osoby powodujące zagrożenie bezpieczeństwa na drogach poprzez zadymianie pasa drogowego w trakcie palenia liści. Poinformowano mnie, że tego typu zdarzenia należy zgłaszać bezpośrednio Straży Miejskiej lub policji. I tak sprawa nie ruszyła z miejsca ani o krok. Zgrabione przeze mnie ubiegłej jesieni liście, nadal zapełniają worki. Przed nami ko-

lejny rok z paleniem liści na poboczu drogi prowadzącej przez wieś. Ja nadal będę je zbierała w worki, tracąc nadzieję na rozsądne zachowanie osób, które w ramach swoich obowiązków służbowych powinny analizować sytuację i reagować na pojawiające się problemy. A liście będą się pojawiały tak długo, jak długo drzewa będą żyły. A to już jest temat na osobne obserwacje. Anna Rup

13


14 nowa gazeta

KULTURA

wrzesień 2009

Lato bez narkotyków

Pod takim hasłem bawiła się społeczność z Graczy na imprezie zorganizowanej przez Ośrodek Monar

2 minuty tolerancji (na wokalu Tomasz Jarczok)

K

oncert odbył się przy okazji ogólnopolskiej trasy koncertowej „Monar Tour”, bydgoskiego zespołu Helldorado, laureata nagrody Grand Prix Przeglądu Piosenki Monarowskiej. -Celem imprezy miało było

imprezą do mieszkańców Graczy i w ten sposób zrodziła się idea „Lata bez narkotyków”. Ponadto do udziału w koncercie zaproszono Coffee Nail i wrocławski 1A4-mation. Swoje muzyczne umiejętności zaprezentowali również pacjenci Ośrodka

kalista grupy, Tomasz Jarczok. Młodzi ludzie utożsamiają bardzo często muzykę z alkoholem i narkotykami. Chcemy im pokazywać, że można grać świetną muzykę, że można się fantastycznie bawić, nie biorąc niczego i nie pijąc alkoholu. Nam do dobrej zabawy wystarczy wyłącznie dobra muzyka. Tomek ma obecnie status „monarowca”, co w graczewskim ośrodku oznacza ostatni etap leczenia. Po jego ukończeniu otrzyma status neofity i będzie mógł zacząć nowy etap życia. Plany są już wytyczone - obecnie Tomek studiuje resocjalizację, a w przyszłości zamierza zostać terapeutą. Jak sam przyznaje, poprzez organizację „Lata bez narkotyków” zaszczepił też w sobie bakcyla do działalności kulturalnej. - Miałem wielkie obawy, jak zostanie odebrana nasza impreza, dlatego jestem zaskoczony tym, że tak się wszystko potoczyło - zdradza. - Bawiliśmy się świetnie, poza tym, nasi terapeuci powtarzają nam, że takie imprezy stanowią dla nas znakomitą terapię. Sukces koncertu dodał mi tylko wiary, w to, że warto organizować takie imprezy. Swojego zadowolenia nie kryli również członkowie pozostałych zespołów, w tym gwiazdy wieczoru bydgoskiego Helldorado. Muzycy napisali na swojej stronie interne-

Coffee Nail dał czadu!

pokazanie, że możemy się bawić na trzeźwo - wyjaśnia Tomasz Jarczok. - Później ktoś z nas wpadł na pomysł, aby dodatkowo „wyjść” z REKLAMA

REKLAMA

Monar w Graczach, tworzący zespół 2 minuty tolerancji. - Kreowanie przekazu trzeźwego życia jest w dzisiejszych czasach bardzo potrzebne - mówi wo-

towej: „Koncert w Graczach, to jak dotąd, najlepszy koncert trasy (w jej ramach grupa zagrała 30 imprez - przyp. red.). Wspaniała publika pokazała, jak można się bawić bez żadnych dopalaczy”. - Już w mojej głowie zrodził się następny pomysł na imprezę, która mogłaby się odbyć na przełomie września i października w Domu Kultury w Graczach - wyjawia Tomasz Jarczok. - A druga edycja „Lata bez narkotyków” na pewno odbędzie się za rok. I na pewno zrobimy ją z jeszcze większym rozmachem. Marek Jary

Na zdjęciu: Natalia Kryjom (vokal), Dorota Tworek (bas), Paweł Oliwa (klawisze), Kacper Kryjom (perkusja), Michał Zwonarz (gitara).

N

Zmiany w nosuXes

iemodliński zespół „nosuXes” wchodzi w nowy sezon w nieco zmienionym składzie. Basistę Szymona zastąpiła basistka Dorota spod Dobrodzienia. Na początku września zagrali na placu Wolności podczas opolskich dni osób niepełnosprawnych. Kolejny występ przewidują w Graczach podczas święta pieczonego ziemniaka. Po perturbacjach z miejscem na próby, kapela przenio-

sła się do zakładowego domu kultury w Graczach. Najstarsi, studiujący członkowie zespołu, dojeżdżają na próby z Opola i Wrocławia. – Zamieniliśmy ośrodek kultury w Niemodlinie na dom kultury w Graczach. Mamy tu lepsze warunki sprzętowe oraz salę udostępnianą bez problemu w późnych godzinach i w weekendy - motywują zmianę lokalizacji. (red.)

REKLAMA

Kulturalne rozrywki

Jaką ofertę dla mieszkańców mają placówki kulturalne działające na terenie gminy Niemodlin i Tułowice? Przeczytaj w naszym podsumowaniu

Ośrodek Kultury w Niemodlinie: - zajęcia bezpłatne: zajęcia plastyczne, praca nad piosenką, zajęcia teatralne, nauka gry na pianinie, scena młodzieżowa, zajęcia taneczne, zajęcia z emisji głosu i dykcji, zespoły instrumentalne - zajęcia płatne: nauka gry na gitarze, nauka gry na pianinie, nauka gry na keybordzie, nauka gry na saksofonie, nauka gry na skrzypcach, aikido, aerobik, kurs tańca towarzyskiego Zakładowy Dom Kultury w Graczach: - zajęcia bezpłatne: próby zespołów muzycznych i śpie-

waczych, rozgrywki tenisa stołowego, klub brydża, kawiarenka internetowa - zajęcia płatne: nauka gry na gitarze, nauka gry na instrumentach klawiszowych, sztuki walk wschodnich, kurs tańca towarzyskiego i młodzieżowego, aerobik, kurs języków obcych Tułowicki Ośrodek Kultury: - zajęcia bezpłatne: zajęcia taneczne dla dzieci i młodzieży, próby zespołów śpiewaczych, klub seniora - zajęcia płatne: aerobik, callanetics, siłownia z instruktorem zebrała: mr


SPORT

nowa gazeta

Mistrz nie zwalnia tempa wrzesień 2009

15

O kolejnych sukcesach Rafała Pasierbka głośno już nie tylko w Polsce, ale także poza jej granicami

Rafał Pasierbek nie ma sobie równych w kraju

O

statni weekend wakacji był niezwykle pracowity dla niemodlińskiego mistrza. Rafał wziął udział w silnie obsadzonych zawodach Stunt GP w Bydgoszczy i mimo wyrównanej konkurencji zdołał zająć miejsce na najwyższym stopniu podium. - Poziom zawodów był niesamowicie wysoki, jednak udało mi się zachwycić jury nowymi trickami - mówi Stunter13. Extreme Moto Równie udanie młody motocyklista zaprezentował się

na ogólnopolskich zawodach Stunt`u, które rozegrano na warszawskim Bemowie. Mimo niesprzyjającej aury, Rafał pokazał się z jak najlepszej strony, wykonując kombosy i cyrkle na światowym poziomie. Dało mu to prowadzenie w klasyfikacji, którego młody niemodlinianin nie oddał już do końca zawodów. Co więcej, swoją znakomitą formę potwierdził rewelacyjnym przejazdem w finale, prezentując nowe tricki, jak chociażby jazdę w kółko podczas stania na baku, czy kierowanie motocyklem stopą. Werdykt jurorów nie

mógł być inny i po raz kolejny Stunter13 udowodnił, że w kraju nie ma sobie równych. Spełnione marzenie Po obronie krajowego mistrzostwa, Rafał otrzymał zaproszenie na zawody Stunt Riding German Open, rozgrywane na niemieckim torze Hockenheim. W gronie uczestników znalazło się blisko 40 najlepszych zawodników na świecie. - Start w tak prestiżowych zawodach był dla mnie niezwykle ważny - wspomina Rafał Pasierbek. - Szansa rywalizacji z najlepszymi

zawodnikami na świecie nie trafia się przecież często. Marzyłem, żeby chociaż dostać się do półfinału. Marzenie Rafała spełniło się już po pierwszym dniu eliminacji. Po znakomitej jeździe niemodlinianin zdołał nie tylko wywalczyć przepustkę do upragnionego półfinału, ale też uzyskać najwyższą notę u jurorów. Swoje nieprzeciętne umiejętności freestylowiec z Niemodlina potwierdził również drugiego dnia zawodów, awansując do ścisłego finału. Zaprezentowany przez niego pokaz, złożony z bardzo karkołomnych tricków i kombinacji wprawił w zachwyt nie tylko oceniających, ale również i widzów. Niestety, szanse na medalowe miejsce pokrzyżowała fatalna pogoda. Silny wiatr i ulewny deszcz uniemożliwiły Rafałowi zaprezentowanie całego programu, jaki przygotował na zawody. Pozostało cieszyć się z 5. miejsca, wywalczonego na światowym czempionacie. - To dla mnie wielki sukces - podsumowywał młody zawodnik. - Z drugiej strony pozostaje żal, że pogoda przeszkodziła mi w zaprezentowaniu wszystkich umiejętności. Pechowe wojaże Pech nie opuścił Rafała także podczas Stunt Ride 2009 w Rumunii. Po pierwszym dniu zawodów młody motocyklista pla-

sował się na 6. miejscu, awansując jednocześnie do ścisłego finału. Niestety, po tajemniczym zniknięciu jednego z organizatorów, finałowe pokazy zostały odwołane. Z pewnością Stunter13 nie będzie mile wspominał także wyprawy do Francji. W trakcie jednego z treningów Rafał uległ groźnemu wypadkowi, zderzając się czołowo z innym zawodnikiem. - Na całe szczęście najbardziej ucierpiały maszyny - wspomina. - Nie wiem, jak to się stało, ale oba motocykle zostały praktycznie doszczętnie zniszczone. Rośnie następczyni Być może już wkrótce nasz jedynak w sportach motorowych doczeka się godnej następczyni. Na zawodach rozgrywanych w Bielawie swoje umiejętności zaprezentowała bowiem Ewa Pieniakowska - uczennica i kuzynka Rafała. Co ciekawe, Ewa jest jedyna stunterką w Polsce i choć nie udało jej się wywalczyć medalowego miejsca, publiczność nagrodziła jej umiejętności przyznaniem nagrody Grand Prix. (tw)

Nie wiem, jak to się stało, ale oba motocykle zostały praktycznie doszczętnie zniszczone

W Graczach rozegrano szósty wyścig kolarskich duetów

Dwójkami do mety R

ywalizacja przebiegała w siedmiu kategoriach wiekowych. O zaliczeniu do którejś z nich decydowała suma wieku obu zawodników. Na starcie tegorocznej imprezy stanęła rekordowa ilość 46 duetów, zarówno kobiecych, jak i męskich. W zmaganiach wzięli udział cykliści z województw opolskiego, dolnośląskiego i śląskiego. Zawodnicy mieli do pokonania płaską trasę o długości 30 km, natomiast o końcowym rezultacie poszczególnych duetów decydował czas „wykręcony” przez wolniejszego z dwójki.

Prócz nagród dla zwycięzców, upominki otrzymali też najstarsi i najmłodsi uczestnicy zawodów. Byli to Jan Arendarczyk (75 lat) i Anna Wrona (69 lat) oraz Mateusz Wnęk (10 lat) i Magdalena Tkacz (12 lat).

W poszczególnych kategoriach triumfowali: mężczyźni do 40 lat - Kamil Krupa i Patryk Stosz (Stobrawa Kluczbork), 41-80 lat - Piotr Wrona i Tomasz Zabawczuk (Opole), 81120 lat - Wojciech Muzyk i Antoni Pietrukaniec (Cyklofan Opole), powyżej 120 lat - Henryk Bryś

i Jerzy Wiśniewski (GTC Gracze), rowery górskie Zenon Janiak i Henryk Zięba (Szerszenie Trzebnica), kobiety do 80 lat - Katarzyna Kościów i Katarzyna Chmielewska-Dańków (Opole/GTC Gracze), powyżej 80 lat - Irena Sudoł i Anna Wrona (GTC Gracze).

Chwilę przed startem...

Wyścig zorganizowało Górnicze Towarzystwo Cyklistów przy Skalniku Gracze, a tegoroczna edycja kolarskich dwójek była jednocześnie memoriałem imienia Mariana Zużałka.

mj

... na trasie

... i na podium


Piłkarze z Graczy, dość niespodziewanie, zajmują drugie miejsce w ligowej tabeli, tracąc do lidera z Rybnika tylko dwa punkty.

N

awet najwięksi optymiści nie przewidzieli chyba, że po pięciu ligowych kolejkach drużyna Skalnika Gracze plasować się będzie tuż za plecami lidera rozgrywek. Co prawda, dozą optymizmu mogły już napawać wyniki przedsezonowych gier kontrolnych, jednak sami piłkarze z Graczy starali się tonować hurraoptymistyczne nastroje panujące wśród kibiców. Początek sezonu ułożył się dla drużyny Skalnika wręcz wyśmienicie, bo od dwóch zwycięstw z wyżej notowanymi ry-

Po trzech ligowych zwycięstwach, piłkarze z Tułowic w dwóch kolejnych potyczkach schodzili z placu gry jako pokonani.

W

przerwie letniej w drużynie tułowickiej Unii doszło do kilku istotnych roszad kadrowych. Z klubem pożegnali się Tomasz Drzewiecki i Marcin Żeluk, którzy zasilili IVligową Olimpię Lewin Brzeski, zaś niebiesko-białe barwy ponownie przywdzieli wracający ze Skalnika Gracze Szymon Chmielewski, a także doświadczony napastnik, Jacek Patrys. Pierwsze spotkania nowego sezonu zdały się potwierdzać słuszność dokonanych zmian, bo-

Po porażce z Sokołem Niemodlin drużyna grabińskiego Huraganu opuściła fotel lidera na rzecz rezerw Orła Źlinice.

P

iłkarze z Grabina zaczęli tegoroczne rozgrywki ze sporym animuszem, zapisując na swym koncie aż trzy kolejne zwycięstwa. Znakomita passa huraganistów została dopiero zastopowana w czwartej serii ligowych gier, przez sąsiada zza miedzy, niemodlińskiego Sokoła. Spadkowicze z klasy A zainaugurowali sezon porażką w Źlinicach. Stratą dwóch punktów zakończyła się też dla piłkarzy Sokoła wyprawa do Ligoty Tułowickiej. Jednak młodzi niemodlinianie udowodnili, że potrafią także wygrywać, czego dowodem były dwa zwycięstwa odniesione na własnym boisku. Z kolei duże kłopoty

SPORT

Skalnik wiceliderem!

walami. Szczególnie cenna była wygrana na boisku w Bielsku-Białej, gdyż ekipa Stali typowana jest przez wielu fachowców w gronie kandydatów do awansu. Zwycięskiej passy nie udało się podtrzymać w konfrontacji z drużyną rybnickiego ROW-u, jednak w dwóch następnych potyczkach skalnicy zdołali zapisać na swoim koncie kolejne ważne ligowe punkty.

2. kolejka (15 sierpnia): Stal Bielsko-Biała - Skalnik Gracze 1-2 Lewandowski, Jaworski

foto: www.foto-olszewski.com

16 nowa gazeta

3. kolejka (22 sierpnia): Skalnik Gracze - ROW Rybnik 1-3 Jaworski 4. kolejka (29 sierpnia): TOR Dobrzeń Wielki - Skalnik Gracze 0-0

mj

DOKUMENTACJA

5. kolejka (5 września): Skalnik Gracze - Orzeł Psary 2-1

1. kolejka (8 sierpnia): Skalnik Gracze - Pniówek Pawłowice 3-2

Jaworski, Gortowski

Płaza, Jaworski, K. Witkowski

Tomasz Jaworski

1. ROW Rybnik 2. Skalnik Gracze 3. Ruch Zdzieszowice 4. Stal Bielsko-Biała 5. LZS Leśnica 6. Skałka Żabnica 7. Victoria Częstochowa 8. Rozwój Katowice 9. Start Bogdanowice 10. TOR Dobrzeń Wielki 11. Victoria Chróścice 12. Pniówek Pawłowice 13. Orzeł Psary 14. Rajfel Krasiejów 15. Start Namysłów

5 5 4 4 4 4 5 4 5 5 5 5 4 3 4

wrzesień 2009

NAJLEPSI STRZELCY (wg drużyn) SKALNIK GRACZE 4 - Jaworski 1 - Gortowski, Lewandowski, Płaza, K. Witkowski 12 10 9 9 7 7 7 6 5 5 4 4 4 3 1

4-0-1 3-1-1 3-0-1 3-0-1 2-1-1 2-1-1 2-1-2 2-0-2 1-2-2 1-2-2 1-1-3 1-1-3 1-1-2 1-0-2 0-1-3

9-5 8-7 6-3 6-4 14-4 5-3 5-12 8-5 12-7 7-14 5-8 8-7 3-5 5-4 1-14

Zmienna forma Unii

wiem z meczu na mecz piłkarze z Tułowic prezentowali się coraz lepiej, a prawdziwy popłoch w szeregach ligowych rywali siało ofensywne trio Dariusz BrodkorbTomasz Krupiński-Jacek Patrys. Niespodziewanie jednak, po serii dobrych występów, uniści ulegli przed własną publicznością niżej notowanemu LZSowi Walce, a w kolejnym meczu musieli uznać wyższość lidera z Rusocina. mj

DOKUMENTACJA 1. kolejka (8 sierpnia): Unia Krapkowice - Unia Tułowice 0-3 Kondys, Krupiński, D. Brodkorb

2. kolejka (15 sierpnia): Unia Tułowice - Victoria Cisek 4-1

5. kolejka (6 września): LKS Rusocin - Unia Tułowice 3-1

D. Brodkorb (dwie), Krupiński, M. Patrys

Alama

3. kolejka (22 sierpnia): Odra Kędzierzyn-Koźle Unia Tułowice 4-7 D. Brodkorb (trzy), Krupiński (dwie), Chmielewski, J. Patrys 4. kolejka (29 sierpnia): Unia Tułowice - LZS Walce 2-3 J. Patrys, Kondys

NAJLEPSI STRZELCY (wg drużyn)

UNIA TUŁOWICE 6 - D. Brodkorb 4 - Krupiński

1. LKS Rusocin 5 2. Czarni Otmuchów 5 3. Unia Głuchołazy 5 4. Racłavia Racławice Śl. 5 5. Piast Strzelce Opolskie 5 6. Kastor Jasienica Górna 5 7. Unia Tułowice 5 8. LZS Walce 5 9. Naprzód Ujazd Niezdrowice 5 10. LZS Kałków 5 11. Pogoń Prudnik 5 12. Victoria Cisek 5 13. Unia Krapkowice 5 14. Odra Kędzierzyn-Koźle 5 15. Orzeł Branice 5 16. Góral Sidzina 5

13 12 12 12 10 10 9 7 6 6 4 4 4 4 3 0

4-1-0 4-0-1 4-0-1 4-0-1 3-1-1 3-1-1 3-0-2 2-1-2 2-0-3 2-0-3 1-1-3 1-1-3 1-1-3 1-1-3 1-0-4 0-0-5

9-4 15-3 12-4 9-4 21-3 10-7 17-11 6-8 10-10 10-11 5-10 5-9 6-10 9-12 3-19 2-24

Huragan stracił lidera

z rozstrzyganiem spotkań na swoją korzyść mają od początku nowego sezonu futboliści Zielonych Ligota Tułowicka. W czterech potyczkach Zieloni odnieśli tylko jedno zwycięstwo, dwa razy dzielili się punktami, a na inaugurację ligi ulegli Malerzowicom. mj

DOKUMENTACJA 1. kolejka (23 sierpnia): Orzeł II Źlinice - Sokół Niemodlin 1-0 Huragan Grabin - LZS Przechód 4-0 Lasek (dwie), Laszczak, Dolot Zieloni Ligota Tuł. - LZS Malerzowice 2-3 Lakwa, Fogel

2. kolejka (26 sierpnia): LZS Malerzowice - Huragan Grabin 1-2 Bielecki, Lasek Sokół Niemodlin LKS Chmielowice 3-1 Pudlewski, Brzęcki, Kochman Tempo Opole - Zieloni Ligota Tuł. 2-5 Lakwa (trzy), Fogel, Masłowski 3. kolejka (30 sierpnia): Huragan Grabin - Tempo Opole 5-2 Lasek (dwie), Laszczak, Bielecki, Tarnacki Zieloni Ligota Tuł. - Sokół Niemodlin 2-2 Fogel, Bryndza - Żyłka (dwie)

4. kolejka (6 września): GKS Komprachcice - Zielo- NAJLEPSI STRZELCY (wg drużyn) ni Ligota Tuł. 1-1 Korba Sokół Niemodlin - Huragan HURAGAN GRABIN Grabin 1-0 5 - Lasek 2 - Bielecki, Laszczak Stawiński SOKÓŁ NIEMODLIN 2 - Żyłka 1 - Brzęcki, Kochman, Pudlewski, Stawiński ZIELONI LIGOTA TUŁ. 4 - Lakwa 3 - Fogel 1. Orzeł II Źlinice 2. Huragan Grabin 3. LZS Dąbrowa 4. GKS Komprachcice 5. Sokół Niemodlin 6. Zieloni Ligota Tuł. 7. EcoKom Luboszyce 8. LZS Malerzowice 9. LZS Przechód 10. LKS Chmielowice 11. Orzeł Prądy 12. Tempo Opole

4 4 3 4 4 4 4 3 4 4 4 4

12 9 7 7 7 5 5 4 4 3 1 0

4-0-0 3-0-1 2-1-0 2-1-1 2-1-1 1-2-1 1-2-1 1-1-1 1-1-2 1-0-3 0-1-3 0-0-4

14-4 11-4 13-4 12-8 6-4 10-8 7-7 7-7 5-15 5-14 6-12 4-13


SPORT

wrzesień 2009

Piłkarska klasa B

nowa gazeta

Sokół zatrzymał Huragan Piłkarze z Grabina przystąpili do meczu opromienieni trzema ligowymi zwycięstwami z rzędu. Kolejnej wygranej nie udało się odnieść.

1-0

HURAGAN GRABIN

(1-0)

BRAMKA: Stawiński (45.) SOKÓŁ: Dąbrowski - K. Cebulski, Franczyk, Kliś, Brzęcki - Stawiński, M. Cebulski (70. Jaworski), Szatkowski (55. Gołojuk), Żyłka - Pudlewski (90. Stadnicki), Smorąg (89. Chrobak) HURAGAN: Kępa - Bernacki, Haładus, Hacz, Żydek Tarnacki, Lasek, Olfans, Dolot - Laszczak, Kraska (61. Łaskarzewski)

Po meczu... Daniel Kownacki (trener Sokoła): Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była niezła, aczkolwiek do perfekcji jeszcze sporo brakowało. Nie wiem natomiast dlaczego w drugiej części gry drużyna opadła z sił i przestała realizować założenia taktyczne. Musimy się nad tym wspólnie zastanowić. foto: www.foto-olszewski.com

Pierwsza połowa derbowego spotkania stała na dosyć kiepskim poziomie. Gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, a klarownych sytuacji pod obiema bramkami było jak na lekarstwo. Lepiej w tym fragmencie prezentowali się gospodarze, jednak ich ofensywne zapędy kończyły się przed polem karnym drużyny z Grabina. Dopiero w ostatniej minucie pierwszej części gry, piłkę do siatki skierował Szymon Stawiński, finalizując szybką akcję przeprowadzoną lewą flanką przez Krzysztofa Franczyka. Po zmianie stron piłkarze Sokoła stanęli przed szansą podwyższenia wyniku, ale dwukrotnie świetnym refleksem popisał się bramkarz rywali, Przemysław Kępa. Od tego momentu warunki na boisku zaczęli dyktować przyjezdni. W ich poczynaniach brakowało jednak tego ostatniego podania i „zimnej krwi” w sytuacjach pod bramką miejscowych. Najlepszą okazję do wyrównania zaprzepaścił Sebastian Dolot, posyłając piłkę tuż obok słupka w rywalizacji sam na sam z bramkarzem.

SOKÓŁ NIEMODLIN

17

W meczach derbowych walki nigdy nie brakuje

Stanisław Zawiślak (trener Huraganu): Jestem zadowolony z gry, ale z wyniku już nie. Przez większą część meczu kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku, jednak kolejny raz zawodziła skuteczność. Chyba za bardzo chcemy zdobyć bramkę i dlatego nam to nie wychodzi. A gol naprawdę nam się należał.

Marek Jary

Po pierwszych meczach drużyny z Grodźca, Radoszowic i Tłustorębów plasują się w środkowej części ligowej tabeli.

Średnio udany początek

w czterech spotkaniach zdołał wygrać tylko raz. W pozostałych trzech meczach górą byli rywale, jednak jest wielce prawdopodobne, że wynik potyczki z Deltą Bielice zostanie zweryfikowany na Początek ligowego se- korzyść Tłustorębów. W drużynie zonu w wykonaniu graczy z Ra- rywali wystąpił bowiem nieuprawdoszowic śmiało można określić niony zawodnik. mj mianem falstartu, gdyż drużyna Walki przegrała w kiepskim stylu DOKUMENTACJA dwa pojedynki derbowe. „Zimny 1. kolejka (23 sierpnia): prysznic” podziałał na zespół z Radoszowic na tyle mobilizująco, LZS Grodziec - Walka Raże „walczaki” od dwóch spotkań doszowice 8-4 pozostają niepokonani. Dudek (trzy), Wieja (dwie), To miano, do ostatniej Mierzwiak (dwie), Makuch kolejki, dzierżyli również fut- Szczepańczyk (dwie), boliści z Grodźca. Po derbowej Więcek, Szolc wygranej i remisie na trudnym teLKS Stobrawa - LZS Tłurenie w Bielicach, Grodziec uległ storęby 3-0 (vo) jednak w meczu „na szczycie” Mecz się nie odbył Gromowi Świerkle. Porażki nie omijają tak2. kolejka (27 sierpnia): że zespołu z Tłustorębów, który Silesius Kotórz - Skalnik Gracze 5-1

JUNIORZY II liga, gr. 2 1. kolejka (22 sierpnia): Gazownik Wawelno - Unia Tułowice 0-2

2. kolejka (26 sierpnia): Unia Tułowice - Jedność Rozmierka 3-3 Skalnik Gracze - Zryw Opole 1-0 3. kolejka (30 sierpnia): LZS Kadłubiec - Skalnik Gracze 4-1 Skalnik Tarnów Op. - Unia Tułowice 2-3

LZS Tłustoręby - Walka Radoszowice 2-1 Mojzyk, Pierzga - Micun Delta Bielice - LZS Grodziec 3-3 Wieja, Dudek, Bubel

Micun (trzy), Litwin (dwie), Rudnicki (dwie), Szolc, Pawłowski, Szczepańczyk Grom Świerkle LZS Grodziec 2-1 Dudek

3. kolejka (30 sierpnia): Bizon Kurznie - LZS Tłustoręby 8-0 Walka Radoszowice - Delta Bielice 4-2 Micun (dwie), Szolc, Litwin LZS Grodziec - Gwiazda Komprachcice (przełożony) 4. kolejka (6 września): LZS Tłustoręby - Delta Bielice 3-4 Dziedzic, Łabuz, gol samobójczy Gwiazda Komprachcice Walka Radoszowice 2-10

4. kolejka (6 września): Piast Nowa Wieś - Unia Tułowice 0-3 Skalnik Gracze - Stal Brzeg 4-5 Klasa A, gr. 2 1. kolejka (4 września): Huragan Grabin - Sokół Niemodlin 4-6 TRAMPKARZE Klasa A 1. kolejka (2 września):

1. Grom Świerkle 2. Florentyna Nakło 3. LKS Stobrawa 4. Bizon Kurznie 5. Delta Bielice 6. Rajfel II Krasiejów 7. Walka Radoszowice 8. LZS Grodziec 9. LZS Tłustoręby 10. Strażak Węgry 11. LZS Turawa 12.Gwiazda Komprachcice 13. Orzeł Chrząszczyce

4 4 4 4 4 3 4 3 4 4 2 2 3

Skalnik Gracze - Oderka II Opole 1-15 2. kolejka (9 września): Skalnik Gracze - Śląsk Łubniany 0-4 Klasa B, gr. 2 1. kolejka (9 września):

NAJLEPSI STRZELCY (wg drużyn) LZS GRODZIEC 5 - Dudek 3 - Wieja LZS TŁUSTORĘBY 1 - Dziedzic, Łabuz, Mojzyk, Pierzga WALKA RADOSZOWICE 6 - Micun 3 - Litwin, Szczepańczyk, Szolc 12 9 7 7 7 6 6 4 3 3 0 0 0

4-0-0 3-0-1 2-1-1 2-1-1 2-1-1 2-0-1 2-0-2 1-1-1 1-0-3 1-0-2 0-0-2 0-0-2 0-0-3

10-3 12-5 13-7 14-9 10-10 9-3 19-14 12-9 5-16 4-5 1-5 2-12 2-15

MŁODZICY 1. kolejka (7 września): LZS Sławice - Sokół Niemodlin 3-0 (vo)

Unia Tułowice - LZS Zawada 20-1

Trampkarze Skalnika Gracze w akcji


18 nowa gazeta

SPOŁECZEŃSTWO

wrzesień 2009

SRRu…, czyli zlot Bąków

Pierwszy zapis w kronice pochodzi z 1996 roku, ale coroczne spotkania rodziny Bąków mają o pięć lat dłuższą tradycję. Potomkowie Katarzyny i Pawła Bąków spotykają się od osiemnastu lat rodu która w danym roku wygrywa rozgrywki zostaje organizatorem następnego spotkania, a w nagrodę otrzymuje puchar przechodni.

SRRu i do bramki

J

edynie dwa lata temu nie było zjazdu z powodu choroby brata Staszka - mówi Wanda Toczko z Graczy. Kiedy w 1991 roku, z inicjatywy Wojciecha Stachowiaka, zaczęli organizować SRRu…, czyli „Spotkania Rodzinno Rekreacyjne u…” była ich dziewiątka. Rada Starszych - rodzeństwo: Wanda, Janina, Zofia, Jan, Julia, Bronisław, Józef, Stanisław oraz Marian - dzieci Katarzyny i Pawła Bąków. Część z nich urodziła się jeszcze na Wołyniu, młodsi w powojennej Polsce, na Ziemiach Zachodnich. - Julia, Bronek i Staszek już nie żyją - wylicza kronikarz klanu, Zofia synowa Katarzyny, a żona Mariana. Pisana odręcznie kronika przez kilkanaście lat stała się opasłym tomem pełnym zdjęć, wycinków prasowych i przeróżnych informacji o wszystkich członkach rodu. Raz w roku, w ostatni weekend sierpnia spotykają się i wymieniają najświeższe wiadomości. Ostatnimi laty doroczny „zlot Bąków” odbywa się w Magnuszowicach na boisku sportowym. - Poprzednio zjeżdżaliśmy do Góry, albo do Żelaznej. Teraz

najlepsze warunki logistyczne są u nas - wyjaśnia Janina, po mężu Bąk. Z tego tytułu do żony sołtysa Radoszowic „przylgnął” bigos. Wyżywienie kilkudziesięciu, a czasami ponad stu osób to nie lada wyzwanie. Ciasta i mięsa przywozi się gotowe, a obieranie ziemniaków wprowadzono do konkursu jako jedną z dyscyplin sportowych. W tym roku, wynikiem 4,79 kg, zwyciężyła Wanda Toczko. Inne konkurencje to: siatkówka, tenis stołowy, strzały na małe bramki, rzut podkową i piłeczką palantową - wszystko zgodnie z regulaminem ustalonym przez Radę Starszych, czyli najstarsze pokolenie. Zawody rozgrywają drużynowo, występując w klubowych kolorach. By wystawić klub trzeba zebrać odpowiednio liczną grupę z jednej linii rodziny. W tym roku zebrały się zaledwie trzy kluby - biali, czarni i zieloni. Ci, którzy nie zbiorą na „SRRu…” odpowiednio licznej drużyny, przypisani zostają do klubu zwanego „resztą świata”. Nie spotykają się jak inni za stołem lecz na boisku sportowym. Gałąź

Zwycięstwo trzy razy z rzędu uprawnia do zatrzymania pucharu na stałe. – Wtedy musimy składać się na nowy – śmieje się Wanda, najstarsza z sióstr, wystawiająca w Radoszowicach najliczniejszą, liczącą 21 osób drużynę. Bąkowie każdego roku przyjeżdżają na SRRu… w innych konfiguracjach. Czasy takie, że część młodszych pracuje za granicą, nie każdy dostaje urlop. Chociaż Marian upiera się, że to lenistwo powoduje absencję, głównie młodego pokolenia. Marian z żoną, dziećmi i wnukami przyjeżdża z Kamiennej Góry. W tym samym mieście mieszka także jego siostra Zofia. Pozostali osiedli na Opolszczyźnie. W ostatni weekend Bąkowie gościli na zlocie dalszego krewnego z bocznej linii, który przyjechał aż ze Stargardu Szczecińskiego. Na przyjazd miała także ochotę wnuczka stryjka, ale na takie wizyty wydaje zgodę starszyzna. Rada Starszych zmienia również regulaminy i terminy spotkań. W Radoszowicach rozpatrywano właśnie przeniesienie terminu na czerwiec albo lipiec kiedy dni są dłuższe, a noce cieplejsze. To ważne, kiedy spotkania przy ognisku przeciągają się do białego rana, a mniej wytrwali śpią w namiotach. Na „SRRu…2009” przyjechały 62 osoby, najmłodszy był pięcioletni Filip, praprawnuczek Katarzyny i Pawła, który niewiele jeszcze rozumie. Jego starsze kuzynki Karolina i Justyna przy jeżdżają co roku z chęci poznania

Emocje biorą górę

Trzy pokolenia Bąków wokół rodzinnego trofeum

rodziny. Drzewo genealogiczne rodu Bąków zajmuje cały rulon papieru, więc niekiedy nawet najstarsze pokolenie ma problemy z rozpoznaniem wszystkich. Nie co roku robią zbiorową fotografię. - Były lata gdy do zdjęcia ustawiało się ze 120 osób, ale dzisiejszy wynik też nie jest

najgorszy - uważa Janina, żona Jana Bąka. Alicja Kojat-Waranka


MAŁA OJCZYZNA

wrzesień 2009

nowa gazeta

19

Historia ta swoim początkiem sięga 1763 roku

Praschmowie w Tułowicach W

łaśnie zakończyła się wojna pomiędzy Prusami a Austrią o panowanie na Śląsku. Jej zwycięzca, król Prus Fryderyk II, wyraźnie popierający uprzemysłowienie nowo zdobytej prowincji, zezwala na założenie jednej z pierwszych na Górnym Śląsku manufaktury fajansu w Prószkowie Proskau, która wydzierżawia złoża glinki ceramicznej w sąsiednich, oddalonych o kilkanaście kilometrów Tułowicach Tillowitz - małej wiosce, wchodzącej w skład państwa stanowego Niemodlin Herrschaft Falkenberg - będącego własnością hrabiowskiego rodu Praschmów.

długości kilkunastu kilometrów, rozpościerały się żyzne łąki. Prawie cały obszar z północy na południowy wschód przecinał rząd wzgórz, uformowanych jeszcze w epoce lodowca, a całą południową i wschodnią część zamykały gęste lasy. Dużą wartość przedstawiały okolice Rutek, gdzie od dawna eksploatowano cenne złoża bazaltu. Ich położenie w jednej linii z Górą św. Anny i Górą Molestowicką, której wierzchołek wznosił się nad okolicę w pobliżu Graczy, świadczy o wulkanicznej przeszłości tego terenu. Obok bazaltu występowały tu również pokłady iłów pod postacią białej i czerwonej glinki oraz darniowe rudy Wieś Tułowice żelaza - na tyle duże, że już od położona wśród rozległych dawna wykorzystywano je do lasów, żyjąca głównie z rolnic- produkcji żelaza. twa i leśnictwa, zanim trafiła do Praschmów, często zmieniała Już w czasach Zierotinów swoich właścicieli, przechodząc działały pierwsze prymiprzy tym zawiłe koleje losów tywne piece do wytopu żelaza w Górnego Śląska. W XVI wieku miejscowości Asche (Małe Tułonależała m.in. do rodziny Dobi- wice), później przemianowanej szowskich, Pücklerów, Dresske, na Theresienhütte. Stosowane później w 1650 roku łącznie z wówczas metody wytopu były Niemodlinem Falkenberg wcho- proste. Rudę rozgrzewano do dziła w skład majątku rodu Zie- temperatury ok. 700oC, po czym rotin. Kiedy w 1779 roku przejął zawarte w niej metalowe składnije Johann Karl hrabia Praschma ki same spływały na spód pieca w (1756-1822), w wyniku związku postaci plastycznej masy. Otrzymałżeńskiego z Marią von Zie- mywane tym sposobem bryły rotin, ich gospodarka znajdowa- żelaza oczyszczano później młotła się w nie najlepszym stanie. kami z resztek żużlu. Pierwotnie Hrabia uciekał się więc do róż- wykonywali to silni mężczyźni, nych sposobów, chcąc poprawić nazywani młotkowymi, których rentowność majątku. Zaczął roz- w miarę postępu technologicznewijać miejscowy przemysł, ulep- go zastąpiły mechaniczne młoty szać rolnictwo, leśnictwo oraz tzw. „kuźnice”, unoszone przez hodowlę ryb, rozbudowując przy koła młyńskie i opuszczane z tym okoliczne stawy. dużą siłą na podsunięte, żarzące

jednym ze świadectw na to, że stara kuźnia funkcjonowała tu już w 1700 roku. W dniu 11 grudnia 1783 roku Johann Karl hrabia Praschma uzyskał koncesje z królewskiego ministerstwa na budowę wielkiego pieca i dwóch małych pieców tzw. fryszowych w miejscowości Ache (Małe Tułowice). Koncesja zobowiązywała go do dostarczenia każdego roku 250 cetnarów (ok.13,4 tony) żelaza w sztabach dla potrzeb królewskiego urzędu hutniczego. Aby transportować drewno opałowe z tułowickich lasów do wielkiego pieca, hrabia wybudował system rowów spławnych. Dzięki wykorzystaniu stworzonych w ten sposób dróg wodnych, mógł spławiać drewno do Małych Tułowic, nawet z odległych rewirów leśnych. Funkcjonowanie huty wiązało się z dostarczaniem do niej rudy żelaza, którą wydobywano w kopalniach odkrywkowych głównie w okolicach Prądów i Rzędziwojowic. Rudę przewożono zaprzęgami konnymi, co dla niektórych chłopów stanowiło mile widziane źródło dodatkowego zarobku. Oprócz huty która do końca XVIII wieku stanowiła istotne źródło dochodów Praschmów, zainteresowanie hrabiego coraz bardziej skupiało się wokół złóż glinki ceramicznej zalegających okolice Ligoty i Rutek. W 1801 roku rozpoczął on samodzielne wydobywanie tej kopaliny. Jedynie długoletni dzierżawca z Prószkowa uzyskał zezwolenie na samodzielne kopanie glinki, przeznaczonej na użytek tamtejszej fajansarni. Umowa pomiędzy Prószkowem a Tułowicami ostatecznie wygasła w 1815 roku po tym, jak pruskie prawo skutecznie utrudniło handel tego rodzaju surowcami. Praschma, tracąc źródło znacznych dochodów, szukał innych sposobów na wykorzystanie wydobywanej glinki. Mariusz Woźniak Elżbieta Woźniak

Ciąg dalszy w następnym numerze „Nowej Gazety”. Herb Praschmów

Ziemia była tu na ogół urodzajna, grunt lekko piaszczysty, miejscami lessowy i gliniasty, a pola dawały dobry plon. W dolinie Ścinawy Steinau – małej rzeczki, przepływającej przez dobra na

się jeszcze bryły żelaza. Płynąca przez Tułowice Ścinawa była więc w wielu miejscach spiętrzana i napędzała po drodze koła młyńskie. W taki też sposób zasilano kuźnicę w Małych Tułowicach. Nazwa „Hammerteich Staw Kuźniczy” jest

Redakcja „Nowej Gazety” serdecznie dziękuje władzom gminy Tułowice, za zyczliwość i pomoc w redagowaniu strony historycznej. Dziękujemy za zgodę na publikację materiałów zawartych w książce „Od Tillowitz do Tułowic” na naszych łamach. W oryginale rozdziały książki nie mają tytułów, te obecne zostały nadane na potrzeby druku w odcinkach.

K

siążka „Od Tillowitz do Tułowic”, autorstwa Mariusza i Elżbiety Woźniaków, została wydana w 2007 roku nakładem środków Urzędu Gminy Tułowice. Ukazuje okolice Tułowic oraz ich mieszkańców na tle rozwoju miejscowej gospodarki, głównie rolnictwa, tutejszych fabryk porcelany, hutnictwa i leśnictwa. Obejmuje okres od zakończenia III wojny śląskiej i przejęcia Śląska przez Prusy - do pierwszych lat po zakończeniu II wojny światowej. Opisuje powstanie i funkcjonowanie tułowickiego państwa stanowego pod zarządem hrabiowskich rodów Praschmów, a później Frankenbergów, czasy I i II wojny światowej oraz okres wielkiej transformacji - związany z powojenną migracją ludności niemieckiej i polskiej. Porusza tematy ważne zarówno dla przedwojennych, jak i powojennych mieszkańców tego regionu, stanowiąc swoisty łącznik między przeszłością i teraźniejszością. W publikacji zaprezentowano szereg ciekawych informacji, dotyczących Tułowic i ościennych miejscowości, opracowanych na podstawie dostępnej literatury oraz zebranych ustnych przekazów tułowiczan. Ułożone chronologicznie, przybliżają obraz rozwoju miejscowości oraz jej społeczność, na przestrzeni XIX i pierwszej połowy XX wieku. Pomimo szerokiego opracowania tematu - 136 stron, książka nie wymienia wszystkich osobliwości Tułowic. Każdy z nas przy odrobinie wyobraźni może odnaleźć inne i dopisać je do własnej listy. Pośród nich są jednak i takie, których nikt, nigdy już nie odnajdzie. To ludzie, którzy na zawsze stąd odeszli, a po których często pozostały jedynie opisywane tu pamiątki.

Redakcja Nowej Gazety - tel. 0602 59 79 47 e-mail: redakcja@nowa-gazeta.pl, www.nowa-gazeta.pl

Wydawca: OFF Media Group Redaguje zespół: Alicja Kojat-Waranka, Marek Jary, Marcin Olszewski, Jan Płaskoń, Elżbieta Woźniak, Mariusz Woźniak, Karol Biskup, Tomasz Witebski Reklama: reklama@nowa-gazeta.pl, tel. 0602 59 79 47 Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania niezamówionych tekstów. Nadesłanych materiałów nie zwracamy. Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń.

ww


FOTORELACJA

20 nowa gazeta

wrzesień 2009

Plon niesiemy, plon!

Ostatnia niedziela sierpnia była szczególnie świątecznym dniem w niemodlińskiej gminie. Tegoroczne święto plonów obchodzono w Grodźcu

J

ak nakazuje tradycja, rozpoczęto je mszą św. dziękczynną odprawianą przez ks. dziekana Jerzego Chyłka. Korowód dożynkowy pokonał długą drogę z kaplicy w Grodźcu Drugim na boisko sportowe. Ceremoniał dożynkowy rozpoczęli starostowie dożynek Grażyna Krauze i Piotr Wojnar, wręczając burmistrzowi Mirosławowi Stankiewiczowi poświęcony wcześniej bochen chleba. Po części oficjalnej dla rolników zaśpiewały

„Graczanki” i „Szydłowianki”, a gościnnie wystąpił zespół „Triangl” z czeskich Štitów. Sportowym zmaganiom uczestników dożynek w zabawnych konkurencjach, takich jak: hula-hop, obieranie jabłek, ziemniaków czy rzut beretem towarzyszył doping widzów. Do biesiady przygrywała na kresową nutę kapela z Lewina Brzeskiego, a do tańca zespół „Miraż”. W upalną niedzielę największy był popyt na napoje chłodzące, ale

Starostowie dożynek

wzięcie miały również smaczne, domowe ciasta upieczone przez mieszkanki Grodźca oraz chleb z domowym smalcem. Na tegorocznych gminnych dożynkach frekwencja była wyjątkowo duża, a sporo osób bawiło się aż do późnej nocy. Jednakże prawie 10 z 27 wsi nie wystawiło swoich oficjalnych delegacji, a i koron żniwnych było prawie połowę mniej niż w poprzednich latach. (wak)

Lipno na Hawajach

„Korona na miarę potrzeb” z Tarnicy

Ekipa z Magnuszowic z koroną, która zdobyła również I miejsce w konkursie koron ziarnkowych na tegorocznych dożynkach wojewódzkich w Bierawie Delegacja Krasnej Góry

W dwóch kategoriach konkursu na koronę żniwną wzięło udział 12 wieńców Kategoria koron ziarnkowych I miejsce - Magnuszowice II miejsce - Gracze III miejsce - Molestowice Kategoria koron kłosowych I miejsce - Rzędziwojowice II miejsce - Tarnica III miejsce - Krasna Góra. Nagrodami były talony o wartości: 600 zł, 500 zł i 400 zł.

II nagroda - Michał Kubów

Jury oceniało także „żywe obrazy” i dożynkowy wystrój posesji. Najładniejszy „żywy obraz” przygotowali mieszkańcy Lipna, II miejsce przypadło Rzędziwojowicom, a III - Grabinowi. Spośród konkurujących posesji, jury najwyżej oceniło dekorację Szczepana Szynkarczyka, II nagrodę zdobył Michał Kubów, a III - Paweł Słodkowski. Laureaci zostali uhonorowani dyplomami i pamiątkowymi statuetkami. Korona z Rzędziwojowic Korona z Magnuszowic

Nowa Gazeta  

Miesięcznik Niemodlina i Tułowic

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you