Issuu on Google+

MAGAZYN PROGRAMU PARTNERSKIEGO CLASS & CLUB NUMER 1 JESIEŃ 2009

TEMAT RZEKA RELAKS POD OKIEM SZEFA

JAK ODPOCZÑå W PRACY

*

AMERYKAŃSKI NIEZALEŻNY PRZEMYSŁ FILMOWY

POCIÑG NIE DO HOLLYWOOD

BRACIA COEN PIERWSZE SUKCESY ODNIEŚLI POZA MAINSTREAMEM TODD SOLONDZ IKONA SEGMENTU JOHN CASSAVETES PREKURSOR


BULC & SSALC OGEIKSRENTRAP UMARGORP NYZAGAM 1 REMUN 9002 ŃEISEJ

AKEZR TAMET AFEZS MEIKO DOP SKALER

YCARP W åÑZCOPDO KAJ YWOMLIF ŁSYMEZRP YNŻELAZEIN IKSŃAKYREMA

*

OD EIN GÑICOP DOOWYLLOH

YSECKUS EZSWREIP NEOC AICARB MEMAERTSNIAM AZOP ILŚEINDO UTNEMGES ANOKI ZDNOLOS DDOT ROSRUKERP SETEVASSAC NHOJ


SPIS

SHORT LISTA

12

48 KULTURALNA KAWA 50 WSTRZĄSAJĄCE, MOCNO ZMIESZANE DRINKI 52 HARMONIA PROSTOTY

4 SŁOWEM WSTĘPU

30 JOGA PO POLSKU

56 LOFTY, NAJMODNIEJSZE MIESZKANIA

5 CZYM JEST PROGRAM C&C?

32 NOCLEG W ARESZCIE

58 AMERYKAŃSKIE KINO SPOZA HOLLYWOOD

Stałe zniżki w punktach usługowych w sklepach, specjalne akcje promocyjne, ekskluzywna karta kredytowa i towarzyszący jej rozbudowany pakiet ubezpieczeń to główne zalety programu Class&Club stworzonego przez Raiffeisen Bank Polska.

9 KONKURS 10 2 RAZY C 12 ODPOCZNIJ W PRACY Pokoje do relaksu w biurach, czyli tzw. chillout roomy, na Zachodzie są już standardem. W Polsce dopiero staja się popularne, a coraz więcej polskich firm dostrzega korzyści płynące z posiadania takiego pomieszczenia.

W więziennej celi, w śnieżnej grocie, na pontonie lub w skale – spać można wszędzie, na dodatek komfortowo. Poznaj nasz przewodnik po najbardziej nietypowych hotelach świata.

36 AUTO DLA SINGLA I DLA RODZINY Mamy świetne wieści dla tych, którzy zostali rodzicami i martwią się, że pozostało im już tylko kupno nudnego vana. Singli też powinna ucieszyć wiadomość, że do serca drugiej osoby łatwiej trafić ciężkim Suvem niż sportowym autem.

Olbrzymie pieniądze, wielkie sławy i widowiskowe produkcje – to powszechnie znane oblicze filmowej Ameryki. Ale ma ona również inne, niepokorne i otwarte na eksperymenty.

62 METAMORFOZY JAVIERA BARDEMA Ostatnie lata Javier może zaliczyć do wyjątkowo udanych. Otrzymuje role w filmach świetnych reżyserów i u boku wielkich hollywoodzkich gwiazd i jako pierwszy Hiszpan postawił na półce Oscara.

38 DEPRESJA NA WESOŁO 64 AKTUALNOŚCI KINOWE 40 SZTUKA PLANOWANIA

18 KUSZENIE SNAKE MILANO

66 KWESTIONARIUSZ KLIENTA 42 SENNOŚĆ ZA KIEROWNICĄ

22 STYL RETRO 24 RETRO VS. AWANGARDA 25 STYLOWE GADŻETY

W pogoni za karierą coraz częściej zapominamy o wypoczynku. Tymczasem tylko w 2008 r. z powodu niewyspania doszło do ponad 600 wypadków samochodowych, w któych zginęło 120 osób, a 863 zostały ranne.

26 SPA NA SPADEK FORMY

44 UBEZPIECZ SWOJĄ KARTĘ

28 PIEKIELNY SMAK CHILI

46 ŚWIAT KUCHNI FUSION

Wydawca: Raiffeisen Bank Polska S.A ., ul. Piękna 20, 00-549 Warszawa Kierownictwo publikacji: Piotr Żarnoch, Bartosz Porszt Redakcja, produkcja: Novimedia Custom Publishing Katowice Warszawa Sopot, www.novimedia.pl Adres korespondencyjny: Novimedia CP, O/W-wa, ul. Poznańska 11/10B, 00-680 Warszawa Redaktor naczelny: Rafał Modzelewski Sekretarz redakcji: Magdalena Gryn, m.gryn@novimedia.pl Redaktor kreatywna: Ewa Chmielarz Zespół: Magdalena Buszek, Andrzej Cieplik, Tomasz Illg, Piotr Kowalski Grafik prowadzący: Piotr Śliwiński Fotoedytor: Mikołaj Jaźwiecki Projekt graficzny: Tomasz Chwinda, Piotr Śliwiński

JESIEŃ

2009

03


EDYTORIAL

Z

wielką przyjemnością przekazujemy w Wasze ręce pierwszy numer magazynu C&C. Mamy nadzieję, że to pismo, adresowane do ekskluzywnego grona uczestników programu partnerskiego Class&Club, będzie służyć Państwu za swego rodzaju przewodnik po świecie jakości i stylu. U założeń naszego programu stało przekonanie, że nie może się on ograniczać do zaoferowania na atrakcyjnych warunkach prestiżowej karty kredytowej. Class&Club to nie jest również kolejny program rabatowy. To nasza propozycja dla osób, które lubią sprawiać sobie i swoim bliskim przyjemności, szukają wrażeń najwyższej próby i pełnego komfortu, tak estetycznego, jak i intelektualnego. W tym numerze magazynu dajemy próbkę tego, czym chcielibyśmy się dzielić w kolejnych, ukazujących się regularnie, wydaniach. Na początku znajdą Państwo, co zrozumiałe, garść informacji na temat programu Class&Club. Jest on stale wzbogacany, również o elementy sugerowane przez Państwa, więc ta część magazynu z pewnością będzie cieszyła się niesłabnącym zainteresowaniem również w następnych numerach. Najwięcej stron poświęcamy szeroko rozumianemu stylowi życia. Będziemy podpowiadać, jak spędzić niebanalnie wolne chwile; poinformujemy, co nowego pojawiło się w architekturze wnętrz czy designie, i jak to zaaplikować we własnym otoczeniu; moda jest obowiązkową kategorią w magazynie takim jak nasz; poczesne miejsce zajmie kuchnia i inne „przyjemności” stołu.

[OD REDAKCJI]

W premierowym numerze zapraszamy Państwa do wycieczki po loftach. O tych niezwykłych miejscach do zamieszkania w zrewitalizowanych fabrykach, często pamiętających czasy „Ziemi Obiecanej”, traktuje tekst „Love loft”. A może chillout room w miejscu pracy? Ta opcja się sprawdza pod warunkiem, że obok nie czyha szef z niemym wyrzutem w oczach: Kiedy zamierzacie wrócić do pracy? Dla wielu Czytelników najlepszą terapią na czas jesiennej chandry będzie z pewnością film. Prezentujemy ciekawy artykuł na temat amerykańskiego kina niezależnego i tego, jak przeradza się w mainstream z Hollywood, ukazując to na przykładach braci Coen czy Christophera Nolana. Ostatnio nierozerwalnie z tymi pierwszymi kojarzy się nazwisko świetnego aktora z Hiszpanii, Javiera Bardema, któremu poświęcony jest osobny artykuł. Stała rubryka dotyczyć będzie aktualności i zapowiedzi kulturalnych. Jesteśmy przekonani, że ta konwencja magazynu będzie odpowiadała Państwa oczekiwaniom, a propozycje, które są w nim przedstawione, będzie łatwo zrealizować, korzystając z karty Class&Club. REDAKCJA

04

2009

JESIEŃ


D P [DOBRY POCZÑTEK] C&C POLECA , OPRACOWAŁA: KATARZYNA ROMANIEC

18 grudnia 3 grudnia

WOODY ALLEN – Zagraj to jeszcze raz, Sam. Reżyseria: Grzegorz Kempinsky. Katowice, Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego.

NIGEL KENNEDY & KROKE – Ethno Jazz Festival 2009, Wrocław, Wytwórnia Filmów Fabularnych

„PRZYPADEK 39” – thriller w reżyserii Christiana Alvarta z Renée Zellweger w roli głównej trafia na ekrany kin.

4-13 grudnia MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL TEATRALNY BOSKA KOMEDIA – spektakle teatralne spoza Europy w Krakowie.

11 grudnia KONCERTY CHOPINOWSKIE w Domu Polonii, Kraków.

17 grudnia

KULTURALNY

4 grudnia

KALENDARZ

25 grudnia „AVATAR” – Media na całym świecie ogłaszają, że film Jamesa Camerona będzie przełomem kina na miarę wprowadzenia w latach 20. dźwięku.

9 stycznia ROBERT CHAULS – Alicja w Krainie Czarów. Tajemnicze Królestwo – opera dla dzieci. Wrocław, Opera Wrocławska.

10 stycznia PORANEK W KATOWICACH. JOHAN STRAUSS – Zemsta Nietoperzy (wersja estradowa). Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach.

15 stycznia „HAIR” – Premiera musicalu Milosa Formana przedstawiającego wyidealizowany świat „dzieci kwiatów”, Wrocław, Teatr Muzyczny Capitol.

Wystawa: Zakochany Chopin. Inspiracje mazowieckie. Warszawa, Państwowe Muzeum Etnograficzne.

18 grudnia „DUET W CHOREOGRAFII TAKAKO MATSUDA”, czyli spektakl premierowy Polskiego Teatru Tańca – Baletu Poznańskiego.

27 stycznia THE AUSTRALIAN PINK FLOYD SHOW – pokaz artystyczny słynnego cover-bandu prezentujący największe hity legendarnego zespołu. Wrocław, Hala Stulecia.

JESIEŃ

2009

05


D P [DOBRY POCZÑTEK] PROGRAM PARTNERSKI

– ZRÓB CLASS&CLUB I SI¢GNIJ PO EKSKLUZYWNÑ KART¢ KREDYTOWÑ

06

2009

JESIEŃ


SO BIE PRE ZENT Z PROGRAMEM PARTNERSKIM

JESIEŃ

2009

07


D P [DOBRY POCZÑTEK] PROGRAM PARTNERSKI

STAŁE ZNIŻKI W PUNKTACH USŁUGOWYCH I SKLEPACH, SPECJALNE AKCJE PROMOCYJNE, EKSKLUZYWNA KARTA KREDYTOWA I TOWARZYSZĄCY JEJ ROZBUDOWANY PAKIET UBEZPIECZEŃ TO GŁÓWNE ZALETY PROGRAMU CLASS&CLUB STWORZONEGO PRZEZ RAIFFEISEN BANK POLSKA I JEGO PARTNERÓW: ALMIDECOR, CINEMA CITY, COFFEEHEAVEN, FALKENSTEINER HOTELS AND RESIDENCES I ROYAL COLLECTION. INAUGURACJI PROGRAMU TOWARZYSZY LOTERIA Z CENNYMI NAGRODAMI – DO WYGRANIA M.IN. SAMOCHODY AUDI A5.

Raiffeisen Bank wprowadził program Class&Club na początku sierpnia br. To pierwszy tego typu program, skierowany do klientów indywidualnych i przedstawicieli klasy średniej, którzy w swoim życiu stawiają na jakość i styl. Dostęp do uczestnictwa w programie otwiera ekskluzywna karta kredytowa MasterCard World Class&Club, oferująca wyjątkowe warunki. Daje ona prawo do korzystania z 10-proc. zniżek w sklepach i punktach usługowych każdego z partnerów programu, a jej posiadacze będą regularnie otrzymywać propozycje udziału w specjalnych ofertach i akcjach promocyjnych.

Karta Class&Club jest dostępna dla osób, których miesięczny dochód netto wynosi co najmniej 3000 zł. Przez pierwsze trzy miesiące jej posiadacze mogą korzystać z promocyjnego oprocentowania 4,99 proc. w skali roku (standardowe oprocentowanie wynosi 17,99 proc.). Klienci aktywnie korzystający z karty będą zwolnieni z opłat za jej wydanie i używanie – jeśli średniomiesięczne obroty w ciągu 12 miesięcy wyniosą 2500 zł lub jeśli w ciągu 3 miesięcy od wydania karty zostaną dokonane trzy transakcje bezgotówkowe na kwotę minimum 30 zł. Karta główna umożliwia otrzymanie do sześciu kart dodatkowych.

Pakiet ubezpieczeń dołączany do karty, oferowanych we współpracy z Towarzystwem Ubezpieczeniowym 08

2009

JESIEŃ

UNIQA, znacznie przewyższa standardową ochronę i jest polecany zwłaszcza osobom wyjeżdżającym za granicę. Bezpłatny Class&Comfort obejmuje ubezpieczenie w podróży zagranicznej, Home Assistance oraz Concierge. Opcjonalny pakiet Class&Care zawiera dodatkowo m.in. ubezpieczenie spłaty zadłużenia i ochronę dokonywanych transakcji. Dla posiadacza karty Class&Club został stworzony także Program Przywilejów Class&More, który skupia wybrane marki w takich kategoriach jak: hotele, restauracje, podróże, wino.

Prestiżową kartę kredytową MasterCard World Class&Club wydawaną przez Raiffeisen Bank Polska ma już w portfelach siedem tysięcy osób. Wciąż przybywa partnerów związanych z programem Class&Club. Codziennie do Banku trafia około 200 nowych wniosków o wydanie karty, plasującej się w segmencie produktów prestiżowych, dla osób o dochodach wyższych od przeciętnych. Posiadacze karty Class&Club chętnie z niej korzystają – 80 proc. z nich już aktywowało kartę, co jest doskonałym wynikiem na polskim rynku. W minionych tygodniach bank pozyskał do współpracy w ramach programu Class&More kolejne hotele, restauracje oraz dystrybutorów jakościowych win.

MasterCard World Class&Club nie jest

kolejną kartą, którą chowa się do szuflady, by nigdy nie zrobić z niej użytku. Wybierają ją osoby świadome korzyści, jakie daje program partnerski. Staramy się odwdzięczać naszym Klientom, stale wzbogacając ofertę programu Class&Club. – Jestem przekonany, że już wkrótce będziemy mogli poinformować o dołączeniu do niego kolejnych partnerów z branż, które naszych klientów najbardziej interesują – mówi Marcin Gregorczyk, dyrektor Departamentu Bankowości Detalicznej Raiffeisen Bank Polska.

Wprowadzeniu nowej karty towarzyszy kampania reklamowa, która oddaje jej charakter. Reklamy publikowane są w tytułach opiniotwórczych i prestiżowych oraz na najważniejszych portalach internetowych. Ogłoszenia reklamowe, prezentujące zalety nowej karty, można zobaczyć w „Polityce”, „Newsweeku”, „Forum”, „Twoim Stylu”, „Zwierciadle” i „Wprost”, a także w magazynie dekoratorskim „Dobre Wnętrze”, periodykach adresowanych do posiadaczy samochodów marki Audi, klientów Wittchen i Cyfry+ oraz w magazynach shoppingowych „Avanti” i „Logo”.

Karta i Program Class&Club będą również intensywnie promowane w kinach. Promocja funkcjonuje w sieci Cinema City oraz na portalach onet.pl, wp.pl, interia.pl, gazeta.pl, czyli wśród ludzi, którzy cenią sobie wysoką jakość życia, oryginalność i interesują się dobrami luksusowymi, modą, podróżami, wystrojem wnętrz oraz kinem.


AKTYWNI POSIADACZE KARTY PŁATNICZEJ MASTERCARD WORLD CLASS&CLUB BIORĄ UDZIAŁ W LOTERII PROMOCYJNEJ. MOŻNA W NIEJ WYGRAĆ WIELE ATRAKCYJNYCH NAGRÓD. W GRUDNIU BR. ODBĘDZIE SIĘ WIELKI FINAŁ LOTERII, W KTÓREJ DO ZDOBYCIA SĄ CZTERY SAMOCHODY AUDI Q5 ORAZ TYGODNIOWE POBYTY W HOTELACH SIECI FALKENSTEINER. KONKURS

PŁAå KARTÑ CLASS&CLUB I WYGRYWAJ NAGRODY! ORGANIZATOREM LOTERII „CLASS&CLUB” JEST RAIFFEISEN BANK POLSKA S.A. NA PODSTAWIE STOSOWNEGO ZEZWOLENIA MINISTRA FINANSÓW. W Loterii biorą udział wszyscy posiadacze karty korzystający z niej zgodnie z regulaminem kart kredytowych w Raiffeisen Bank Polska S.A. i spełniający łącznie następujące warunki: , Posiadacz karty dokonał przy jej użyciu bezgotówkowej transakcji w okresie 1.08.09–30.11.09; , Posiadacz karty wyraził zgodę na przetwarzanie przez Organizatora danych osobowych w celu oferowania innych produktów i usług Organizatora oraz wyraził zgodę na przekazywanie przez Organizatora tychże informacji przez elektroniczne kanały dostępu. W LOTERII NIE SĄ UWZGLĘDNIANE M.IN. TRANSAKCJE WYPŁAT GOTÓWKI Z BANKOMATÓW CZY W KASACH BANKÓW, A TAKE TRANSAKCJE BUKMACHERSKIE. Z udziału w Loterii wyłączeni są także pracownicy Raiffeisen Bank Polska S.A., Raiffeisen-Leasing Polska S.A. i Financial Services Polska Sp. z o.o. oraz osoby współpracujące z Organizatorem w związku z organizacją lub obsługą Loterii. NAGRODAMI GŁÓWNYMI W LOTERII PROMOCYJNEJ SĄ CZTERY SAMOCHODY MARKI AUDI MODEL Q5. Do każdego samochodu przyznana zostanie nagroda pieniężna w wysokości 20 444 PLN brutto. W loterii można wygrać szereg nagród dodatkowych: vouchery na usługi hotelowe hoteli Falkensteiner, vouchery do wykorzystania w sieciach Royal Collection i Almi Decor, zaproszenia na seanse w sieci kinowej Cinema City oraz kupony do wykorzystania w kawiarniach coffeeheaven. Każda transakcja zawarta przy użyciu karty Class&Club odpowiada jednemu losowi. Każdy wylosowany Uczestnik może otrzymać dowolną liczbę nagród każdego rodzaju w każdym losowaniu z osobna i we wszystkich łącznie. Wyjątkiem są cztery nagrody główne w postaci samochodów Audi Q5 – ten rodzaj nagrody wylosowany Uczestnik może otrzymać tylko raz. LOSOWANIA NAGRÓD ODBYWAJĄ SIĘ RAZ W MIESIĄCU, POCZĄWSZY OD 15.10.2009 R. Ostatnie losowanie wraz z losowaniem nagród głównych odbędzie się 15.12.2009 r. i obejmie transakcje zawarte między 1.08.2009 a 30.11.2009 r. REGULAMIN LOTERII promocyjnej wraz z opisem nagród, terminem ważności voucherów, kryteriami transakcji biorących udział w losowaniu oraz zasadami przeprowadzania losowań dostępny jest w siedzibie i oddziałach Raiffeisen Bank Polska S.A. oraz na stronach www.classandclub.pl i www.raiffeisen.pl.

JESIEŃ

2009

09


D P [DOBRY POCZÑTEK] DROBIAZGI

,

ÂWIAT DWÓCH C

CYTATY NUMERU Człowiek zużywa dziś na wszystko mniej czasu i więcej pieniędzy, i właśnie to nazywa się dziś postępem. FRANK SINATRA

Command&Conquer Command & Conquer, czyli Dowodź i Podbijaj, to kultowa seria komputerowych gier strategicznych czasu rzeczywistego zapoczątkowana w 1996 roku przez Westwood Studios. Podzielona na trzy podserie: Tiberian, Red Alert i Generals, w trakcie tworzenia Red Alert 2 została wykupiona przez Electronic Arts. Zadaniem gracza w C&C jest rozbudowa bazy, zbieranie surowców, wytrenowanie piechoty oraz budowa pojazdów, które utworzą armię zdolną pokonać wrogów. W każdej z gier występują co najmniej dwie strony konfliktu różniące się dostępnymi technologiami oraz jednostkami. W miarę postępów w grze gracz dostaje do dyspozycji coraz większą ilość

budynków i może trenować i budować lepsze jednostki. Gra C&C przez wielu graczy jest uważana za czołowego reprezentanta RTS (real time strategy). Tylko na komputerach PC ukazało się już ponad 12 gier z tej serii, będącej, według NPD Group, jedną z pięciu najlepiej sprzedających się marek w historii. Gra Command & Conquer 3: Wojny o Tyberium była najlepiej sprzedającą się strategią czasu rzeczywistego na PC w roku 2007, a Command & Conquer: Red Alert 2 oraz Command & Conquer: Generals były zdaniem NPD Group najlepiej sprzedającymi się strategiami czasu rzeczywistego na PC odpowiednio w roku 2000 i 2003. Na całym świecie sprzedano dotąd ponad 25 milionów gier z serii Command & Conquer. , [mag]

która ukształtowała mainstreamowe klubowe brzmienie początku lat 90. Wraz z nimi segment ten wypełnili m.in. Snap, Technotronic czy Culture Beat. Wprawdzie dzisiaj nie pozostało po nich nic poza klipami Howarda Greenhalgha realizowanymi dla grupy Snap, czekają w kolejce na fascynację latami 90. Sweet eighties i electro-clash przejadły się już bowiem i trzeba myśleć o sięgnięciu po kolejną dekadę. Trendsetterzy szykują się do podboju i wkrótce wylansują nową modę. I wtedy te wszystkie gwiazdeczki opuszczą słoje z formaliny i pokażą, co potrafią. Nie ma jak trasa koncertowa podskakujących 40-latków w rytmie przeterminowanego house’u. , [v]

C&C Music Factory Z racji na ewidentną zbieżność nazw możemy ich spokojnie nazwać muzycznymi rodzicami chrzestnymi magazynu „C&C”. Klasy (Class) niektórzy mogą im odmówić, ale hasło Club niewątpliwie wiążę się z nimi nierozerwalnie. To, co na początku lat 90. brzmiało jak rąbanka, dziś stało się kanonem muzyki dance. Takich hitów jak „Gonna make you sweat” czy „Things that make you go hmmm” słucha się z rozrzewnieniem. Bądźmy szczerzy: wartość artystyczną ma to zerową, ale za to wspomnienia są bogate. Syndrom inżyniera Mamonia działa. C&C Music Factory z Nowego Jorku była jedną z wielu grup,

31% WIEŚ

Najpiękniejszą rzeczą, jakiej możemy doświadczyć jest oczarowanie tajemnicą. Jest to uczucie, które stoi u kolebki prawdziwej sztuki i prawdziwej nauki. Ten, kto go nie zna i nie potrafi się dziwić, nie potrafi doznawać zachwytu, jest martwy, niczym zdmuchnięta świeczka. ALBERT EINSTEIN Szczegółowo analizując płatki nikt jeszcze nie pojął piękna róży. ANTHONY DE MELLO

SEKS W WIELKIM MIEÂCIE CZY DOM NAD ROZLEWISKIEM? „WSI SPOKOJNA, WSI RADOSNA” CZY TĘTNIĄCE ŻYCIEM BETONOWE MIASTO? GDZIE WCZASACH INTERNETU MIESZKA SIĘ NAJWYGODNIEJ?

SONDA PRZEPROWADZONA LOSOWO WŚRÓD 100 NAPOTKANYCH OSÓB NA TERENIE KATOWIC

69% MIASTO 10

2009

JESIEŃ

WŚRÓD 100 LOSOWO WYBRANYCH OSÓB w różnym wieku przeprowadziliśmy sondę. Wynika z niej, że tempo życia w metropolii idealnie pasuje do oczekiwań młodego pokolenia. – Żyjemy w XXI wieku: Internet, innowacja, technologia – to domeny miasta. Trzeba z tego korzystać, póki jest się młodym – tłumaczy Paweł, student. Ale wśród młodych miastowych zapaleńców są też osoby stęsknione za ciszą i spokojem. – Własny kąt i zielony ogródek, po którym biegają dzieci – tak komentuje swój wybór „z miasta na wieś” Sylwia, nauczycielka. I dodaje: – Miasto na dłuższą metę jest męczące. Przychodzi moment, że trzeba spauzować. Jej zdaniem najlepszym miejscem jest wtedy własny dom z ogródkiem.

Tak właśnie wolałoby żyć starsze pokolenie, które od lat mieszka w aglomeracji miejskiej: usiąść wygodnie na tarasie, wziąć głęboki oddech i patrzeć na dorastające dzieci i wnuki. – Trudno nadążyć za tym, co dzieje się w mieście. To miejsce zarezerwowane dla młodych – twierdzi pani Konstantyna, emerytka. Natomiast pani Maria, która cztery lata temu wybudowała dom pod miastem, wcale nie jest z tego zadowolona. – Szybko zaczęło mi brakować marketów otwartych siedem dni w tygodniu. Rodzinę i znajomych widuję rzadko. To był zły wybór – kwituje. , TEKST: KATARZYNA ROMANIEC


T R [TEMAT RZEKA] RELAKS POD OKIEM SZEFA

JAK ODPOCZÑå W PRACY

12

2009

JESIEŃ


TWORZENIE W BIURACH SPECJALNYCH POKOI DO RELAKSU TO DOSKONAŁY POMYSŁ, POD WARUNKIEM ŻE NA PRZEBYWAJĄCYCH W CHILLOUT ROOMIE PRACOWNIKÓW NIE CZYHA SZEF Z NIEMYM WYRZUTEM W OCZACH: „KIEDY ZAMIERZACIE WRÓCIĆ DO PRACY?”

, NET’N’NEST Sieć i gniazdo – to nowa koncepcja przestrzeni biurowej opracowana przez firmę Vitra. Nawiązuje do stylistyki biurowej lat 60. i łączy dwie szkoły aranżacji biurowej, tzw. open space'u oraz zamkniętych, kameralnych pokoi. Vitra w taki oto sposób tłumaczy nową koncepcję: Chodzimy do biura, aby komunikować się z innymi pracownikami (idea Net – sieci), lecz jednocześnie chcemy mieć możliwość odizolowania się od innych, aby popracować indywidualnie (idea Nest – gniazda).

JESIEŃ

2009

13


T R [TEMAT RZEKA] RELAKS POD OKIEM SZEFA

OD LISTOPADA BR. W POLSKIM ODDZIALE MICROSOFT DZIAŁA FIRMOWA SIŁOWNIA. Można z niej korzystać w godzinach pracy, bez ograniczeń czasowych. – Pracownicy chcą mieć takie miejsce, gdzie można przyjść, odpocząć i rozładować stres, jeśli ktoś tego potrzebuje – wyjaśnia ideę Magda Majchrzak, facilities manager firmy. I dodaje, że Microsoft dąży do tego, aby w całym biurze znalazły się kąciki do odpoczynku, gdzie można na chwilę oderwać się od pracy i porozmawiać. – Na parterze mamy także pokój zwany demoroom, z wygodnymi kanapami, lodówką z napojami, wielkim telewizorem i konsolą do gier. Nie jest to jednak typowy chillout room, ale miejsce, w którym nasi klienci mają możliwość przetestowania niektórych naszych produktów w warunkach jak najbardziej zbliżonych do domowych – podkreśla. NOWY STANDARD Firm, które decydują się wyodrębnić na terenie swojego biura miejsce przeznaczone do odpoczynku i rozrywki, jest w Polsce coraz więcej. Ten trend przyszedł z Zachodu, gdzie tzw. chillout roomy, czyli pokoje do relaksu, są w zasadzie standardem. Taki pokój mają do swojej dyspozycji również europosłowie w strasburskiej siedzibie Europarlamentu. W Polsce to nadal nowość, choć coraz bardziej popularna. I tak swój chillout room mają pracownicy firm: Play, Sanofi Aventis i Wyborowa. Od kilku lat mają go także pracownicy tytoniowego giganta British American Tobacco Polska. Co ciekawe, od kwietnia br. już drugą jego wersję. – Pierwotnie była to sala bilardowa, a także pokoje spotkań i pomieszczenie do słuchania muzyki – wspomina Krzysztof Kępiński, government relations manager. Nowe pokoje do relaksu zostały podzielone na kilka części: pokój spotkań nieformalnych, w którym panuje wakacyjny klimat

14

2009

JESIEŃ

z fototapetą, wygodnymi kanapami i stolikiem z ofertami biur podróży; club room, gdzie można zapalić papierosa, rozegrać partyjkę piłkarzyków lub rozładować stres na worku treningowym; lunch area, czyli duże pomieszczenie z aneksem kuchennym oraz częścią jadalnianą. W lunch area znalazło się miejsce na konsolę do gier Playstation 3. Jak twierdzi Krzysztof Kępiński, nowy chillout room jest wśród pracowników firmy bardzo popularny. – Sala z fototapetą, na której widać plażę, morze i olbrzymią palmę, cieszy się powodzeniem szczególnie w okresie planowania wakacji. Z kolei lunch area zapełnia się w porze obiadowej, a punkt z konsolą jest okupowany przed i po posiłkach – mówi. BIUROWE GIERKI Konsole do gier to coraz częściej podstawowe wyposażenie chillout roomów. Mają je takie firmy jak: informatyczna BLStream w Szczecinie, działająca w branży turystycznej Sabre Holdings w Krakowie czy Grupa Pracuj w Warszawie, do której należy m.in. portal Pracuj.pl. Ta ostatnia w 2007 roku ogłosiła wśród swoich pracowników konkurs na aranżację wnętrza chillout roomu i najlepsze pomysły na jego wyposażenie. – Finalnie w naszym firmowym chillout roomie znajduje się kanapa na kilkanaście osób, telewizor, sprzęt muzyczny, rzutki oraz konsola Wii. Dbamy też o to, by zawsze były tam słodkości i najnowsza prasa – informuje Anita Wojtaś-Jakubowska, PR manager Grupy Pracuj. Zapytana, w jaki sposób najczęściej pracownicy korzystają z pokoju do relaksu, wymienia: – Jedni wpadają tam na szybką rundkę tenisa na konsoli Wii lub kolejkę darta, inni piją kawę i przeglądają na kanapie prasę. A niektórzy udają się tam w celach służbowych, aby w ciszy i skupieniu przeczytać dokumenty lub zatelefonować.

Najwyraźniej chillout room Grupy Pracuj robi wrażenie, bo wspominają go z rozrzewnieniem ubiegłoroczni stażyści firmy. Np. stażysta Paweł, którego wspomnienia przeczytać można na stronie Pracuj.pl: – W czasie przerw do dyspozycji była kuchnia, gdzie można było wypić herbatę, przyrządzić coś do jedzenia lub porozmawiać. W firmie znajduje się także chillout room, gdzie można posłuchać muzyki, pograć w grę na konsoli czy porzucać do tarczy rzutkami – czytamy. Z ZEGARKIEM W RĘKU Wewnętrzny regulamin Grupy Pracuj mówi, że pracownikom wolno przebywać w chillout roomie około pół godziny dziennie. – Oczywiście zdajemy się na ich poczucie odpowiedzialności i nie mierzymy im czasu z zegarkiem w ręku – zapewnia Wojtaś-Jakubowska. Podobnie deklaruje Krzysztof Kępiński z BAT: – Każdy pracownik w sposób odpowiedzialny zarządza swoim czasem. To przede wszystkim kwestia zaufania i atmosfery panującej w naszej firmie – podkreśla. Pilnować, ile czasu zajmuje pracownikom wyciskanie sztangi, nie zamierza również firma Microsoft. Nie zmienia to jednak faktu, że nie wszyscy w firmie potrafią korzystać z chillout roomów w rozsądny sposób. Pracownica jednej z firm posiadających takie pomieszczenie opowiada, że niektórzy wręcz zaczynają dzień od odwiedzenia chillout roomu. – Są to głównie faceci, bo to oni przede wszystkim okupują konsolę do gier. Ponieważ drzwi do tego pomieszczenia są przeszklone, widać, kto tam często przesiaduje, kto wręcz przegina. Sama widziałam sytuacje, kiedy przychodził szef (ma gabinet niedaleko) i rzucał: „Panowie, chyba 30 minut już minęło”. Inny pracownik zwraca uwagę na fakt, że dla części pracowników chillout room ma charakter jedynie reprezentacyjny. – Można tam zaprowa-


dzić gościa, aby się pochwalić pomieszczeniem, ale bardzo wiele osób z niego na co dzień nie korzysta, bo albo nie mają czasu, albo ich szef tego nie robi, więc w obawie przed jego reakcją biorą z niego przykład. NA ZACHODZIE DUO ZMIAN Relaks w biurach na Zachodzie to już nie tylko gry zręcznościowe lub komputerowe czy możliwość uprawiania sportów na terenie zakładu pracy. Ze szczególnego rozpieszczania swoich pracowników słynie firma Google, której kierownictwo przeznacza ogromne kwoty na relaksowanie załogi. W amerykańskiej siedzibie firmy znajdują się np. darmowe centra fitness, sale do gry w bilard i z masażami. Z kolei w Google w Zurichu do dyspozycji pracowników są: zjeżdżalnie, miniścianki wspinaczkowe, pokoje wyposażone w olbrzymie poduszki, hamaki czy inne siedziska, zaprojektowane, by cieszyć i relaksować, a także pokoje medytacyjne z widokiem na olbrzymie akwarium. Natomiast w europejskiej siedzibie firmy Procter&Gamble znajdują się kabiny relaksacyjne do 20-minutowej regeneracji sił za pomocą muzyki. Coraz więcej firm w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych organizuje też na terenie zakładu zabiegi masażu lub zajęcia typu joga czy pilates. A wszystko w przekonaniu, że kilkanaście minut takich ćwiczeń pozwala na odzyskanie wewnętrznej harmonii i powrót ze zdwojoną siłą do swoich zadań. Na tego typu atrakcje w polskich oddziałach dużych firm musimy jeszcze trochę poczekać, choć na pewno za pozytywne należy uznać, że coraz więcej firm ma świadomość korzystnego wpływu takiego relaksu na wydajność pracowników.

CORAZ WI¢CEJ FIRM W EUROPIE ZACHODNIEJ I STANACH ZJEDNOCZONYCH ORGANIZUJE NA TERENIE ZAKŁADU ZABIEGI MASA˚U LUB ZAJ¢CIA TYPU JOGA CZY PILATES. A WSZYSTKO W PRZEKONANIU, ˚E KILKANAÂCIE MINUT TAKICH åWICZE¡ POZWALA NA ODZYSKANIE WEWN¢TRZNEJ HARMONII I POWRÓT ZE ZDWOJONÑ SIŁÑ DO SWOICH ZADA¡. W POLSCE NA TEGO TYPU ATRAKCJE W MIEJSCU PRACY MUSIMY JESZCZE TROCH¢ POCZEKAå.

, TEKST: MAGDALENA GRYN

JESIEŃ

2009

15


T R [TEMAT RZEKA] RELAKS POD OKIEM SZEFA

O TYM, DLACZEGO CHILLOUT ROOMY SÑ NADAL RZADKOÂCIÑ W POLSKICH BIURACH ROZMAWIAMY Z KAROLINĄ GAWORSKĄ-WĘGRZYN, ARCHITEKTEM WN¢TRZ. Czy tzw. chillout roomy są już standardem czy raczej wyjątkiem? Klienci zwykle mają świadomość, że czasy, gdy zwykły pokój socjalny – często połączony z jadalnią – wystarczał pracownikom na zregenerowanie sił, dawno minęły. Dlatego wychodzą naprzeciw potrzebom swoich pracowników i często planują nawet niewielkie miejsce do relaksu. Niestety, każdy metr kwadratowy w biurowcach jest na wagę złota i czasami wybór pada na większą liczbę biurek niż chillout room. Może to wynikać z przyzwyczajeń i doświadczenia właściciela, a także profilu i sposobu działania firmy. Inne wymagania mają osoby spędzające osiem godzin za biurkiem, które potrzebują chwili relaksu i odpoczynku od papierów i monitora, inne zaś np. handlowcy, którzy są raczej mobilni i bardzo mało czasu spędzają w biurze. Ci z kolei wolą poświęcić swój czas na pracę przy komputerze. Duże firmy i korporacje chętnie przeznaczają pewną część biura na pokój do relaksu, ale często ogranicza się on do kilkunastu metrów kwadratowych. To jeszcze trochę za mało, aby stworzyć chillout room z prawdziwego zdarzenia. Patrz firma Google.

Jaka jest reakcja klientów, gdy proponuje się im stworzenie chillout roomu? Reakcje oczywiście są pozytywne, ale często po przeliczeniu kosztów początkowy zapał znika i przestrzeń do wypoczynku zamieniana jest na np. salkę konferencyjną. Co może się znaleźć w takim chillout roomie? Jakie wyposażenie proponujecie klientom? Zwykle są to wygodne sofy, leżanki, piłkarzyki czy rzutki; ostatnio klienci chętnie się odwołują do natury, czyli np. fototapeta z plażą, łąką, na podłodze otoczaki i dużo roślin. Koncepcja i wyposażenie chillout roomu zależy od zapotrzebowania klienta, czyli znów wracamy do trybu i środowiska pracy. Pracownik wykonujący monotonne zajęcia chętnie zrelaksuje się w czynny sposób, np. grając na konsoli. Osoba pracująca w hałasie, stresie marzy o relaksie w wygodnej sofie przy nastrojowej muzyce, itp.

, NASZ EKSPERT Karolina jest architektem i wykonuje aranżacje przestrzeni biurowych. Na co dzień współpracuje z firmą Arc-Interiors, która zajmuje się wyposażaniem biur i jest głównym dealerem firm: Steelcase, Vitra i Interface.

Jak wielu klientów decyduje się na chillout roomy? Trudno mi to określić – nie znam badań rynku, ale im większa korporacja, tym większa szansa na chillout room. W małych firmach przestrzenie socjalne raczej się przenikają i często jedno pomieszczenie pełni rolę kuchni, pokoju do wypoczynku i miejsca nieformalnych spotkań. [mag]

NA ZACHODZIE CHILLOUT ROOMY, CZYLI POKOJE DO RELAKSU, SÑ W ZASADZIE STANDARDEM. TAKI POKÓJ MAJÑ DO SWOJEJ DYSPOZYCJI RÓWNIE˚ EUROPOSŁOWIE W STRASBURSKIEJ SIEDZIBIE EUROPARLAMENTU.

2 RELAKS W PRACY A RÓ˚NICE KULTUROWE POLACY BEZ ODPOCZYNKU Podczas gdy w Polsce relaksowanie się w czasie pracy dopiero staje się modne, w wielu krajach europejskich południowy czy popołudniowy odpoczynek zwany sjestą to tradycja. Chodzi oczywiście o ciepłe kraje takie jak: Hiszpania, Portugalia, Włochy, Grecja czy kraje byłej Jugosławii. Sjesta w krajach śródziemnomorskich zaczyna się między godz. 12 a 13. Wszyscy przerywają wtedy pracę i na dwie – trzy godziny

16

2009

JESIEŃ

udają się do domu albo do restauracji, żeby zjeść obiad, a po nim zdrzemnąć się. Tradycyjny hiszpański rytm dnia przebiega mniej więcej tak: Hiszpanie zaczynają pracę o godz. 9 rano, po kilku godzinach następuje przerwa, która trwa od dwóch do trzech godzin. Następnie znów wracają do pracy, by skończyć ją ok. godz. 19 – 20. W Grecji i na Bałkanach czas między godz. 15 a 17 to świętość. Wtedy pracę przerywa też większość sklepów, żeby ją wznowić po dwóch godzinach. Równie nietykalne jak grecka jest portugalska sjesta, czyli przerwa na obiad trwająca od 13 do 15. Niestety, Polacy o przerwie dłuższej niż 30 minut do godziny w ciągu dnia nadal mogą tylko pomarzyć.


JESIEŃ

2009

17


M T [MODNE TEMATY] NOWA KOLEKCJA SNAKE MILANO

TEJ JESIENI POLSKA PIOSENKARKA, KOMPOZYTORKA I AUTORKA TEKSTÓW JUSTYNA STECZKOWSKA WNIESIE POWIEW SZYKU I ELEGANCJI DO WYBRANYCH SKLEPÓW SNAKE MILANO. NOWA KOLEKCJA JEST DOSTĘPNA W OKOŁO DWUSTU SKLEPACH NA CAŁYM ŚWIECIE OD 14 LISTOPADA BR.

KUSZENIE JUSTYNY TO PIERWSZA WSPÓŁPRACA SNAKE MILANO Z JUSTYNĄ STECZKOWSKĄ i aby uczcić to wydarzenie, Justyna nagrała ekskluzywne video, które jest dostępne na stronie http://www.snakemilano.com. Kolekcja Snake Milano Superbia jest esencją tegorocznej jesieni w świecie mody, co zawdzięcza miksowi stylów, które promują osobowość. Wynika to z zestawienia trendów: romantyzmu, kobiecości, niekonwencjonalnej kreatywności, uroku i siły zbalansowanej delikatnością, które jednocześnie kontrastują ze sobą i uzupełniają się.

18

2009

JESIEŃ


Snake Milano szuka i eksperymentuje, bazując jednocześnie na klasycznych kolekcjach haute couture – wyraźnie zaznaczając detale i pełne palety jesiennych kolorów, poprzez odcienie czerni, szarości, kości słoniowej i fioletu. W kwestii ogólnego wyglądu kolekcji, Snake Milano inspiruje się elementami etnicznymi i vintage, wykorzystując w dekoracjach ich styl, szyk i łącząc je z modą couture. Inspiracja ta objawia się w detalach i krojach, które podkreślają sylwetkę. Właściciel marki Snake Milano, firma Macliv, powstała we Włoszech w 1983 roku. Jej głównym założeniem jest oferowanie ubrań o bardzo wysokiej jakości i klasie. Firma posiada 1700 sklepów w 23 krajach. Od początku swojego istnienia Macliv odnosi fenomenalne sukcesy, promując swoje marki, które stały się częścią włoskiej popkultury, gdzie słowa „Snake Milano” kojarzą się wszystkim z pasją. Logo węża (snake) jest uniwersalnym symbolem „grzechu pierworodnego” i zawsze łączy się z kobietą i kuszeniem. Snake Milano słynie z ekskluzywnej kolekcji Superbia, a dodatkowo staje się coraz bardziej znany dzięki ofercie toreb i wciąż powiększającej się kolekcji akcesoriów. Aby dowiedzieć się więcej, wejdź na www.macliv.com.

JESIEŃ

2009

19


M T [MODNE TEMATY] NOWA KOLEKCJA SNAKE MILANO

1

3

2 5

4

6

20

2009

JESIEŃ


7

Zdjęcia: Sebastian Cvig. Włosy: Piotr Domosławski. Makijaż: Ewa Gil. Stylizacja: Jarek Szado. Ubrania: firma SNAKE MILANO (dostępne tylko w sklepach ROYAL COLLECTION). Podziękowania dla Klubu NINE (ul. Kredytowa 9, Warszawa) za pomoc w realizacji sesji.

1 / Krótkie futro z królika, 2499 zł. 2 / Kamizelka z królika, 1499 zł. 3 / Sukienka, 699 zł. 4 / Płaszcz, 1699 zł. 5 / Sweter, 599 zł. 6 / Sukienka, 999 zł. 7 / Bluzka, 499 zł.

JESIEŃ

2009

21


M T [MODNE TEMATY] POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI

RETROFIL JEST W KA˚DYM JEDNI MÓWIĄ O NIM „NUDA I RECYKLING”, INNI „ESENCJA TEGO, CO W MODZIE NAJCIEKAWSZE”. TRAKTOWANE Z PRZYMRUŻENIEM OKA CZY TEŻ CAŁKIEM SERIO, RETRO WIDOCZNE JEST NA ULICACH NASZYCH MIAST. CZYM ZACHWYCA? O RÓŻNYCH OBLICZACH TEGO STYLU OPOWIADAJĄ JEGO MIŁOŚNICY – RETROFILE.

MASOWA PRODUKCJA ZABIJA INDYWIDUALIZM Podobnego zdania są miliony ludzi na całym świecie. Niektórzy z nich, w poszukiwaniu pomysłu na siebie, postanowili spojrzeć wstecz. Buntując się przeciw nudzie i nijakości, sięgnęli po sposoby, które wypracowali ich rodzice i dziadkowie. – One ciągle się sprawdzają! – mówi Marek Bednarowski, 24-letni szafiarz. – Retro nie narzuca bowiem określonych rozwiązań, ale daje możliwość czerpania z mody tworzonej przez ponad pięćdziesiąt lat!

2

PERŁY I CEKINY Miłośnicy retro szukają inspiracji już w latach 20. i 30. Akcenty z tego okresu uwodzą i podkreślają kobiecość. – Rajstopy kabaretki i mieniąca się w światłach dyskotekowych lamp sukienka wysadzana cekinami to świetne rozwiązanie na wieczorny wypad z przyjaciółmi – zdradza Agata Warzecha, retrofilka. – Do tego długi sznur zmysłowych pereł i koniecznie wysokie obcasy. Zapewniam, że zalotne fale na głowie i podkreślone usta działają dzisiaj na mężczyzn tak samo jak siedemdziesiąt lat temu! SZYK I KOBIECOŚĆ Panów zachwycają też ponętne, krwistoczerwone usta i tajemnicze smokey-eye zaadaptowane przez panie z lat 40. Podobnie jak podkreślona przez ołówkową spódniczkę i dopasowaną bluzkę kobieca figura. Liczy się też elegancja. Kto z nas nie pamięta „małej czarnej” Audrey Hepburn i ubóstwianego przez nią trenczu? Albo Brigitte Bardot z jej dekoltem w łódkę i wąskimi spodniami capri za kolana? Całość dopełniają wyszukane dodatki: rękawiczki, futrzane kołnierze, okulary czy torby-kuferki. – Dla mnie esencją kobiecości są lata 50. – mówi Marek. – Panie powinny czerpać garściami ze stylu pin-up girl, rockabilly i psychobilly. Kraciaste koszule wiązane pod biustem, krótkie szorty czy dopasowane kurteczki podkreślają wąską talię i zmysłowe kobiece zaokrąglenia. I te sweterki zapinane na drobne guziczki! Nie każdy czuje się dobrze w przesłodzonych deseniach w serduszka, kropeczki czy groszki, ale moim zdaniem świat byłby nudny bez plastikowej biżuterii, okularów w kolorowych oprawkach, kwiatów, opasek i spinek we włosach z tamtych lat. MINI I PUDLE Na zadziorne panie czeka dekada rock’n’roll’a. Tu królują rozkloszowane sukienki (często z motywem pudla), które zalotnie unoszą się w tańcu, i seksowne mini. Dzisiaj kobiety często zakładają wylansowane w tamtych czasach rajstopy w wymyślne wzory i kolory, które świetnie eksponują zgrabne nogi, otulające ciało sukienki czy zakolanówki. Pozostałością lat 60. jest także tusz wodoodporny i podkreślone mocną kreską „kocie oczy”.

22

2009

JESIEŃ


Z NAS SZWEDY Z BANANÓWĄ – Mama opowiadała mi, że obcisłe dzwony z rozmysłem kupowało się za małe, następnie wciskało się je mokre na ciało i pozostawiało do wyschnięcia. Istne szaleństwo! – z uśmiechem wspomina Agata. – Bananówy to dla odmiany maksisukienki uszyte z podłużnych kawałków materiału. Wzbudzały taką samą zazdrość i zachwyt jak wykonywane w domu farbowane podkoszulki w koła, które przełamywały codzienną szarzyznę i bylejakość. LOOK LAT 70. to właśnie eksplozja kolorów! To zwiewne tuniki, okulary muchy, chusty we włosach i szerokie spodnie szwedy. Ale nie tylko. Nadal widać nieco romantyzmu w powiewnych sukniach i eleganckich bluzkach z dużymi nadrukami. Dziś panowie dla podkreślenia swoich wdzięków noszą znane z tej dekady wąskie marynarki z szerokimi klapami, spodnie biodrówki i koszule blisko ciała. PROSZĘ PAŃSTWA, OTO KICZ Istne pomieszanie z poplątaniem to lata 80. Ulice zalewa moda na wypchane ramiona bluzek czy żakietów, ćwieki, skóry, lateks i plastikową biżuterię. To czas disco i glamrock. Wraca mini i kolorowe rajstopy. Króluje asymetria. – Dzisiaj niektórzy ciągle żyją w przekonaniu, że są pionierami nowych trendów – podsumowuje Marek Bednarowski. – Wystarczy spojrzeć na celebrytów. Dumnie przechadzają się w poprzecieranych marmurkowych spodniach, bardzo długich kozakach, marynarkach z szerokimi ramionami. Obwiązują się złotymi i srebrnymi łańcuchami, ćwiekowymi bransoletami. A to wszystko przecież już było! Myślę, że w każdym z nas jest retrofil, tylko nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Retro nie umiera, jest ponadczasowe i wszechobecne. I to jest cudowne! , TEKST: MARTA GRABIEC

Retrosłowniczek DISCO – styl upowszechniony w latach 80. Akcent na błyszczące, seksowne stroje, ostre kolory i kiczowate akcesoria. GLAMROCK – styl lat 70./80. Połączenie glamouru i stylu rockowego. Drapieżna skóra, kobieca satyna, czerń, wszystkie odcienie szarości, biel; liczą się metaliczny połysk i niebanalne dodatki. PIN-UP – styl lat 50. Charakteryzuje się rozkloszowanymi sukienkami, skąpymi strojami/bielizną i dodatkami typu: kokardki, wstążki, plastikowa biżuteria; popularna jest w nim również stylizacja „marynarska”: koszule wiązane pod biustem, szorty lub capri. PSYCHOBILLY – styl lat 50. Połączenie elementów kobiecych i groteskowych (motywy czaszek, mocno zaakcentowane usta i oczy zestawione z kokardami, czy apaszkami). Częstym motywem jest wzór materiału zwany panterką. RETROFIL – miłośnik stylu retro. RETRO – o stylu, modzie, działach sztuki itp.; nawiązujący do przeszłości (Nowy słownik j. polskiego. Pod red. B. Dunaj. Kalisz 2007). ROCKABILLY – styl lat 50. Charakteryzował się wąskimi, dopasowanymi spódnicami, krótkimi sweterkami, obcisłymi spodniami oraz starannie dobranymi dodatkami, makijażem i fryzurą. Często łączony z pin-up. SZAFIARKA – właścicielka wirtualnej szafy, znawczyni mody; propozycje stylizacji prezentuje na swoim specjalnie stworzonym do tego celu blogu.

JESIEŃ

2009

23


M T [MODNE TEMATY] STYLOWE ZDERZENIE

, TEKST: BEATA KROWICKA

Monika Jurczyk, OSA Osobista Stylistka

Nina Wadowska, stylistka

RETRO vs. AWANGARDA Retro to sposób ubierania odwołujący się i czerpiący z przeszłości – paradoks polega jednak na tym, że cofając się w przeszłość, jesteśmy jak najbardziej na bieżąco. Charakterystyczny dla niego jest przede wszystkim brak zahamowań i kreatywność w dobieraniu fasonów czy kolorów – śmiało możemy połączyć kratę z pasami, złoto ze srebrem, czy kwiaty z groszkami. Fala najnowszych inspiracji w modzie przyszła prosto z pokazów mody Paula Smitha czy Vivienne Westwood. Smith proponuje połączenie kwiatów z paskami, grube kolorowe rajstopy, czarno-białą klasykę i charakterystyczne płaszczyki w stylu lat 60. Westwood natomiast stawia na wełniane poncza, sukienki w cielistych odcieniach i jak zawsze elementy glam-rockowe. „Kult przeszłości” i fascynacja stylem retro, znajdują odbicie również w kolekcjach czołowych marek, takich jak H&M, Zara czy Mango, odwołując się przede wszystkim do stylu lat 60. i 80., równocześnie miksując, zgodnie z najnowszymi trendami, dorobek lat 90.

W Polsce stylistyka retro staje się coraz bardziej popularna, i to nie tylko wśród gwiazd, ale również odważnej, śledzącej trendy młodzieży. Musimy pamiętać, że retro to nie tylko pozostałości „babcinej szafy” i noszenie ubrań sprzed dekad, ale przede wszystkim kreowanie własnego stylu, który wyrasta głównie z lat doświadczeń i eksperymentowania.

24

2009

JESIEŃ

Czym jest ten styl? Co go wyróżnia? Co proponują kreatorzy mody?

Dla kogo jest ten styl?

Ten styl pozwala odróżnić się i kreować trendy, a nie naśladować je. Futurystyczne kreacje są zazwyczaj dziełem wrażliwych projektantów wizjonerów. Przyznam, że nie lubię odgrzewanych kotletów, dlatego awangarda jest mi znacznie bliższa niż moda retro. Cechy wspólne futurystycznych kreacji to perfekcja kroju, prostota formy i zupełnie nowa bryła. Projektanci awangardowi poprzez wypracowane konstrukcje tworzą talię w nowym miejscu lub sztuczne biodra. W takich strojach nikt nie przejdzie niezauważony.

Wśród materiałów królują te o nietypowych właściwościach. Mogą to być legginsy Alexandra McQueena uszyte z tkaniny imitującej PCW lub przezroczyste buty od Chanel. Na pokazach pojawiają się także kreacje z papieru czy metalu, ale nie trafiają one raczej do sprzedaży.

Styl awangardowy wymaga odwagi. Trzeba bowiem liczyć się z tym, że otoczenie będzie takie stroje po prostu wytykać palcami. W Polsce jeszcze nie ma miejsca na taką modę, ale na Zachodzie widać już poszukiwania czegoś nowego, odbiegającego od schematów. Jednak futurystyczny wizerunek niekoniecznie musimy nosić od stóp do głów. Oryginalne buty w połączeniu z dżinsami i białym topem czy niespotykana biżuteria mogą także wyrazić artystyczną duszę właścicielki, nie narażając jej na śmieszność. Wybierając styl awangardowy, trzeba być świadomym, że nie zawsze są to ubrania bardzo wygodne. Warto jednak czasem trochę pocierpieć, by należeć do modowej elity.


,

AKCESORIA, KTÓRE DODAJĄ SZYKU RÓŻNYM KREACJOM, MOŻNASTOSOWAĆ WZALEŻNOŚCI ODSYTUACJI, WJAKIEJ SIĘ ZNAJDZIEMY, ALE TEŻ NASTROJU. NIE MA NATO PROSTEJ RECEPTY, ALE MAGAZYN C&C JEST POTO, ŻEBY ZAINSPIROWAĆALBO DORADZIĆ. PRZEDSTAWIAMY PROPOZYCJE MERIDIIST TAG Heuer, we współpracy z franZRÓŻNYCH KATEGORII CENOWYCH IASORTYMENTOWYCH. cuską firmą Modelabs, stworzył Meridiist, telefon będący eleganckim i niepowtarzalnym dodatkiem, a jednocześnie prostym narzędziem komunikacji w doskonałej oprawie. Meridiist posiada dodatkowy, górny wyświetlacz. Dzięki temu funkcja odczytu czasu i identyfikacji połączeń przychodzących jest wygodna i dyskretna. Od 15 tys. zł do 130 tys. zł (wersja z brylantami).

STYLOWE GADŻETY

DOBRANE Z KLASÑ ,

PORSCHE DESIGN Fajkę Porsche Design Model 930 wykonano z sezonowanego przez 40 lat drewna wrzośca. Główkę zakończono chromowanym pierścieniem i specjalnie frezowanymi żebrami. Posiada akrylowy i barwiony w masie ustnik oraz filtr 9 mm. Ok. 1,5 tys. zł.

, WITTCHEN Ręcznie wykonane z włoskiej skóry najwyższej jakości rękawiczki Wittchen posiadają perfekcyjne wykończenie, indywidualny Certyfikat Autentyczności, a także eleganckie opakowanie. Dostępne w salonach firmowych i outletach Wittchen. 179 zł.

, MARLENE DIETRICH 1901 COMMEMORATION EDITION

, INTEGRAL CHRONO RADO

Limitowane do 1901 sztuk, jako odniesienie do roku urodzin Marleny Dietrich, pióro „Marlene Dietrich 1901 Commemoration Edition” jest wykonane ze srebra próby 925. Korpus pokryto jodełkowym wzorem gilosz, który Dietrich uwielbiała. Węzeł krawata obłożono diamentami i ukoronowano ciemnoniebieskim szafirem o czworokątnym kształcie. 16 diamentów jakości Top Wesselton umieszczono na obrączce skuwki. Na korpusie wygrawerowano podpis aktorki. 12,7 tys. zł.

To całkowicie nowy model szwajcarskiej marki Rado, tworzącej unikalne zegarki, które są połączeniem nowoczesnych materiałów i wyjątkowego designu. Rado Integral w czarnym kolorze posiada skórzany, matowy pasek, szafirowe szkło i tytanowe zapięcie. Koperta została wykonana ze stali szlachetnej. 6,3 tys. zł.

JESIEŃ

2009

25


S Z [SZLACHETNE ZDROWIE] TYLKO DLA PANÓW

, FOTO: FALKENSTEINER

SPA NA SPADEK FORMY MASAŻE I ZABIEGI W OŚRODKACH SPA PRZESTAŁY BYĆ DOMENĄ KOBIET, BO MĘŻCZYŹNI PRZESTALI TRAKTOWAĆ ODWIEDZANIE SPA JAKO NIEMĘSKIE I CORAZ CZĘŚCIEJ DOSTRZEGAJĄ ZALETY TAKIEGO WYPOCZYNKU. CZY SĄ JAKIEŚ HOTELE SPA W POLSCE, GDZIE PANOWIE DOBRZE SIĘ CZUJĄ? Chodzi o hotel dla prawdziwego macho, a nie dla panów pudrujących noski – pyta na internetowym forum portalu Spa-Prestige.pl internauta o pseudonimie Boo. Wtóruje mu Marek, który na Beauty-Forum.pl docieka: – Czy ktoś zna SPA stworzone dla męskiej grupy klientów? Takich postów jest w Internecie mnóstwo, bo mężczyźni najwyraźniej przestali uważać odwiedzanie ośrodków SPA za niemęskie, a i same ośrodki szybko stworzyły w swoich ofertach specjalne pakiety typu „man-only”. – Jest sporo takich pakietów – odpowiada na forum Cecylia O. – Mój mężczyzna sam chętnie z nich korzysta. Taka łaźnia parowa, różnego rodzaju zabiegi, wyczyny na siłowni czy kąpiele w basenach szalenie przypadły mu do gustu! Oczywiście mnie to cieszy, bo przy okazji i ja mogę liczyć na chwilę wytchnienia. W tych czasach każdy facet powinien o siebie dbać, bo po miesiącach pracy i stresu coś im się przecież należy od życia – kwituje. RAZ KOZIE ŚMIERĆ – Mój szwagier ciągle mi opowiada o kapsule SPA. Ale jedyne co mówi to: Bosko było, bosko! – śmieje się internautka Cypiska. Jej szwagier nie jest tu wyjątkiem, bo większość mężczyzn bardzo sobie chwali masaże i zabiegi w SPA, a sceptycyzm wykazują tylko przed pierwszym razem. Później trudno

26

2009

JESIEŃ

ich stamtąd wygonić. – Korzystałem ze SPA kilka razy, pierwszy raz pięć lat temu na wyjeździe służbowym na Mazurach – wspomina Paweł Dąbrowski, szkoleniowiec: – Moja ówczesna dziewczyna niemal mnie zmusiła, żebym poszedł na dwa zabiegi: masaż szwedzki i La Stone z gorącymi i zimnymi kamieniami. To świetnie relaksuje, jest przyjemne i dobre dla zdrowia. Po tych doświadczeniach nie trzeba mnie już było więcej namawiać – opowiada Paweł. Aneta Wasiluk z działu marketingu firmy Austria.info przyznaje, że mężczyźni są częstymi gośćmi hoteli SPA. – W sieci hoteli SPA Falkensteiner stanowią 50 proc. osób korzystających z zabiegów odprężających i relaksujących, 30 proc. osób decydujących się na zabiegi upiększające oraz 40 proc. gości wybierających masaże. Zabiegi i pakiety dedykowane wyłącznie mężczyznom mają także hotele SPA Dr Ireny Eris. Te najpopularniejsze to masaże klasyczne i orientalne (ajurewda, ma-uri, tajski masaż stóp), peeling pleców, zabiegi z glinkami i w hydrokapsule, a także kąpiele perełkowe, bicze szkockie czy zabiegi wygładzająco-nawilżające. Mniej popularne są zabiegi na twarz, do nich wielu mężczyzn nadal trzeba przekonywać. – W moim weekendowym SPA są zawsze masaże, przede wszystkim klasyczne, ale zdarza mi się próbować czegoś nowego. Chętnie korzystam też z różnego rodzaju saun, natomiast zabiegi na twarz pozostawiam żonie – śmieje się Łukasz Wilczyński, dyrektor PR, który hotele SPA odwiedza regularnie od dwóch lat. W jego odczuciu wizyta w SPA to nie tylko zabiegi, ale też odcięcie się od szalonego tempa dnia codziennego. – To relaks, możliwość spokojnej rozmowy, wypicia aromatycznej herbaty – tłumaczy. SŁONO W SPA Niestety, każda przyjemność ma swoją cenę, podobnie relaksowanie się w SPA. Nie licząc samego pobytu w hotelu, który kosztuje – w zależności od standardu – kilkaset złotych od osoby za dobę, za każdy zabieg zapłacimy oddzielnie. I tak np. masaż klasyczny całego ciała w hotelach SPA Dr Ireny Eris kosztuje 145 zł, a masaż ajursweda w ośrodku SPA w Malinowym Zdroju to wydatek rzędu 260 zł. Z kolei kapsuła SPA w hotelu Fal-

tom w Gdyni kosztuje 100 zł, a zabieg na ciało „Odpoczynek biznesmena” w tym samym hotelu sprawi, że nasz portfel schudnie o 220 zł. Jeszcze droższy jest tradycyjny masaż ajurwedyjski całego ciała Abhyangam w hotelach SPA Dr Ireny Eris – to koszt rzędu 310 zł. Mimo to większość mężczyzn, którzy odwiedzili SPA, przekonuje, że warto raz na jakiś czas zdecydować się na taki wydatek. – Z całą pewnością odpoczynek i energia, jaką można uzyskać po weekendzie w SPA, są warte uwzględnienia w domowym budżecie. Tym bardziej że pobyt w SPA nie jest wydatkiem ponoszonym co tydzień – przekonuje Łukasz Wilczyński. , TEKST: MAGDALENA GRYN


2 WYBRANE CENY ZABIEGÓW W SPA POLICZ SWÓJ POBYT Leczenie wypadania włosów – 200 zł Leczenie nadpotliwości – 1600 zł Zabieg dotleniająco-stymulujący na twarz – energia, orzeźwienie, detoks – 250 zł „Po podróży”, zabieg odprężająco-

-rewitalizujący na ciało – 170 zł „Poranna bryza”, zabieg na ciało, dodaje energii, odświeża – 170 zł Kąpiel z oligoelementami morskimi – 50 zł Kąpiel perełkowa w algach – 50 zł MARINE MUD – okład z błota pochodzenia morskiego, detoksykuje, przyśpiesza przemianę materii, rozgrzewa mięśnie i stawy – 100 zł Oczyszczanie pleców – 120 zł SAN SHUI, indonezyjski masaż gorącymi stemplami – 350 zł Masaż Ayurveda – Abyanga – indyjski masaż relaksacyjny – 200 zł Masaż Wellness – masaż relaksacyjny na bazie aromatycznych olei – 150 zł Indyjski masaż głowy z elementami akupresury – 50 zł

DLACZEGO WARTO ODWIEDZAĆ SPA? – WYJAŚNIA GÖTZ LACHMANN Z SIECI HOTELI SPA FALKENSTEINER Filozofia wellness hoteli Falkensteiner nazywa się „Acquapura SPA” i doskonale odzwierciedla nasz sposób rozumienia wypoczynku. Kompleksowe dobre samopoczucie postrzegamy nie tylko w kategoriach fizycznych, ale także jako stan ducha. Zabiegi oferowane w „Acquapura SPA” zostały tak dobrane, aby zapewnić naszym gościom dobre samopoczucie i pomóc im zadbać o zdrowie. Oprócz kompleksowego działania centralnym tematem „Acquapura SPA”, na którym opiera się nasza filozofia well-

JESIEŃ

ness, jest woda! „Acqua pura” znaczy „czysta woda”, i to właśnie ona odgrywa tu najważniejszą rolę. Filozofia „Acquapura SPA” opiera się także na doświadczeniach i wiedzy naszych przodków. Tradycyjna wiedza na temat sposobów leczenia przekazywana była z pokolenia na pokolenie i właśnie tajemnice ziołolecznictwa mają ogromne znaczenie w przypadku „Acquapura SPA”. Każdy hotel wellness sieci Falkensteiner opracowuje własną ofertę związanych z regionem zabiegów wellness, w których znajduje zastosowanie ziołolecznictwo, oczywiście w połączeniu ze znanymi zabiegami o światowym standardzie.

2009

27


S Z [SZLACHETNE ZDROWIE] KURACJA NA OSTRO

CHILI-OUT

PAPRYCZKA CHILI NIE TYLKO PARZY, ALE I LECZY.

CZUJESZ, E NIC NIE CZUJESZ? To niechybny znak, że przynajmniej jeden ze zmysłów odebrała ci ta, która niejedno nosi imię. Piri-piri, jalapeño, tabasco, habanero, jamaican hot, czyli... chili. Mało kto jednak wie, że ostra papryczka poza głównym zastosowaniem – kulinarnym, ma również inne – przede wszystkim lecznicze, a nawet... obronne. PODZIĘKUJ KOLUMBOWI Żeby dowiedzieć się, skąd na naszych stołach wzięła się egzotyczna papryka, musimy cofnąć się o kilka tysięcy lat i pokonać wiele tysięcy kilometrów. Naukowcy potwierdzili, że paprykę uprawiali już 5200 lat p.n.e. Indianie w Meksyku; dowody uprawy znaleziono także w bardzo starych grobowcach na terenie dzisiejszej Brazylii. W księdze rekordów Guinnessa możemy znaleźć informację, że najostrzejszą papryką na świecie jest obecnie Naga Jolokia („papryka wężowa”), uprawiana w północno-wschodnich Indiach oraz w Bangladeszu, która deklasuje następną w rankingu, dwukrotnie łagodniejszą meksykańską odmianę habanero. Do Europy papryka trafiła za sprawą Krzysztofa Kolumba, który przywiózł ją z Haiti. Bardzo szybko przyjęła się tu jako popularna przyprawa, ale także ze względu na swoje lecznicze właściwości, które doceniła tradycyjna medycyna ludowa.

28

2009

JESIEŃ

DLACZEGO TAK PIECZE? Swój ostry smak papryka chili zawdzięcza dużemu stężeniu kapsaicyny – organicznego związku chemicznego (alkaloidu). Kapsaicyna działa na receptory bólu oraz błonę śluzową, powodując uczucie pieczenia i ostrości w jamie ustnej. Nie wywołuje żadnych trwałych uszkodzeń tkanek – pobudza tylko komórki nerwowe. W dużych dawkach jest jednak silnie toksyczna – prowadzi do porażenia układu nerwowego i zakłóca jego normalne funkcjonowanie. U małych dzieci może nawet wywołać gwałtowną śmierć. Przypadki zatruć kapsaicyną są jednak bardzo rzadkie – pokarm o śmiertelnym stężeniu kapsaicyny (56–516 mg/kg) byłby tak pikantny, że nie bylibyśmy w stanie go przełknąć. Dlatego skupmy się na pozytywnych aspektach działania tego alkaloidu obecnego w papryce chili. DLACZEGO TAK LECZY? Ze względu na swoje właściwości, papryka chili znajduje szerokie zastosowanie w medycynie, głównie naturalnej. – Przede wszystkim jest nieocenionym źródłem witaminy C, dzięki czemu poprawia cyrkulację krwi, wzmacnia naczynia włoskowate i zapobiega powstawaniu zakrzepów, a więc i zawałom serca oraz udarom mózgu. Dlatego też zalecana jest osobom cierpiącym na arteriosklerozę i zaburzenia krążenia – mówi Ilona Kamińska, dietetyk i specjalista w zakresie

zdrowego żywienia. – Ponadto, przyspiesza wentylację płuc, działa napotnie i moczopędnie, a przede wszystkim wpływa pozytywnie na działanie układu immunologicznego, czyli, najprościej mówiąc, wzmacnia naszą odporność, wystawianą, szczególnie teraz w porze jesienno-zimowej, na ciężką próbę. Należy jednak pamiętać, że poddawana obróbce termicznej, papryka traci większość swoich odżywczych składników, dlatego zalecam jej spożywanie na surowo – dodaje. Papryka chili ma też silne właściwości rozgrzewające, przeciwbólowe, przeciwzapalne i antybakteryjne (hamuje rozwój wielu bakterii chorobotwórczych w przewodzie pokarmowym, m.in. tak groźnych jak gronkowiec czy salmonella). – Lekarze w Stanach Zjednoczonych przepisują pacjentom chorym na biegunkę, niestrawność, wymioty i bóle brzucha, a także zapalenie oskrzeli jedzenie pikantnych potraw. Ja dodałabym do tego kilka kropli sosu tabasco, rozpuszczonych w szklance wody lub soku. Pozwoli nam to oczyścić nos, zatoki i oskrzela – radzi Ilona Kamińska. – Kobiety zainteresuje z pewnością fakt, że to pikantne warzywo ma również działanie odchudzające. Z kolei stosowana zewnętrznie, jako składnik wielu maści, mazideł i plastrów, papryka chili łagodzi bóle reumatyczne, zapalenia korzonków czy nerwobóle. Uważa się też, że stosowana zgodnie z zaleceniami lekarza,


CZY WIESZ, ˚E... TO WŁAÂNIE Z OWOCÓW PAPRYKI W¢GIERSKI BIOCHEMIK ALBERT SZENT-GYÖRGYI W 1933 R. WYODR¢BNIŁ I ZIDENTYFIKOWAŁ WITAMIN¢ C. CZY WIESZ, ˚E... PALÑCYM PO ZJEDZENIU OSTREJ PAPRYKI USTOM I PRZEŁYKOWI PRZYNIESIE ULG¢ WYPICIE CHŁODNEGO MLEKA. ZA TO WODA TYLKO POGORSZY SPRAW¢.

2 OSTRY JAK... KATANA Pamiętacie scenę z filmu „Bodyguard”, w której Kevin Costner upuszcza na ostrze samurajskiego miecza jedwabną apaszkę, należącą do partnerującej mu Whitney Houston? W rzeczywistości miecze samurajskie były równie ostre (do dziś są uważane za najostrzejsze miecze na świecie), a proces wytwarzania takiego ostrza z trzech rodzajów stali był niezwykle pracochłonny i trwał od kilku dni nawet do kilku miesięcy. Nic więc dziwnego, że w filmach Akiro Kurosawy głowy spadały z taką, niekiedy wręcz poetycką, lekkością. SHARON STONE Wszyscy fani dobrego kina sensacyjnego, a zwłaszcza wdzięków skutecznie opierającej się upływowi czasu amerykańskiej aktorki, pamiętają z pewnością pełen śmiałych scen erotycznych thriller „Nagi instynkt”, przekazywany sobie z rąk do rąk na wielokrotnie kopiowanych taśmach VHS. Jak pamiętamy, dodatkowej pikanterii całej historii dodawał fakt, że wszystkie ofiary nienasyconej Catherine Tramell ginęły zamordowane ostrym szpikulcem do lodu. SALMOPOL Miłośnikom ostrych zakrętów, szczególnie za kółkiem, polecamy przejazd trasą z Wisły do Szczyrku przez przełęcz salmopolską, zwaną także Białym Krzyżem – najwyższą dostępną komunikacyjnie przełęcz w Beskidzie Śląskim i drugą w całej Polsce (po przełęczy Krowiarki). Najlepiej zimą i po zmierzchu. Gwarantujemy niezapomniane wrażenia, porównywalne chyba tylko z karkołomnymi serpentynami w austriackich czy włoskich Alpach. [tom]

może być przydatna w terapii uzależnień, np. alkoholizmu czy narkomanii. Należy jednak uważać, żeby nie przedobrzyć. – Ostrej papryki nie polecam chorym na żołądek (np. wrzodowcom), układ pokarmowy czy nerki, a także kobietom podczas laktacji. Nadmiar kapsaicyny może wywoływać zapalenie błony śluzowej żołądka, nadkwasotę, a nawet zapalenie nerek i dróg moczowych – podkreśla Ilona Kamińska. BOMBOWA SIŁA RAENIA Na koniec, jako ciekawostkę, przytoczmy fakt, że indyjscy wojskowi rozważają możliwość wyposażenia sił bezpieczeństwa w specjalne granaty, zawierające proszek z papryczek chili. Nowa broń ma pomóc w rozpędzaniu zamieszek i zaprowadzaniu porządku na ulicach, ponieważ jej przeznaczeniem jest tylko obezwładnianie. Chili stosowane w granatach będzie znacznie silniejsze niż to wykorzystywane w kuchni – w specjalnej skali Scoville’a, uwzględniającej poziom stężenia kapsaicyny, ma mieć około miliona jednostek ostrości (dla porównania, papryka tabasco zawiera „tylko” 30–50 tysięcy takich jednostek). Naszym zdaniem, w Polsce również znalazłoby się kilka instytucji, gdzie taka paprykowa „terapia szokowa” od czasu do czasu by się przydała... , TEKST: TOMASZ ILLG

JESIEŃ

2009

29


S R [SZYBKIE RUCHY] KRAJOWA WERSJA HINDUSKIEGO SYSTEMU

JOGA PO POLSKU MATA ZAMIAST NAJNOWSZEJ TOREBKI PRADY? CZEMU NIE, JEST RÓWNIE SZYKOWNA I NA CZASIE. ZAJĘCIA JOGI PODBIJAJĄ POLSKIE MIASTA SZYBCIEJ NIŻ JEJ FILOZOFIA, BO DZIŚ CZĘŚCIEJ NIŻ SPOKOJU DUCHA SZUKAMY RECEPTY NA PIĘKNO I MŁODOŚĆ. „YOGA CHIOTTA VRITTI NIRODHA” – „Joga jest powściągnięciem zjawisk świadomości” – czytamy w klasycznej definicji systemu filozoficznego, który narodził się w Indiach jakieś trzy tysiące lat temu. Co ciekawe, Carl Gustav Jung mawiał, że joga to najważniejsze ćwiczenie Hindusów, będące „zagłębianiem się w coś, co my określilibyśmy jako stan nieświadomości”. Z kolei religioznawcy twierdzą, że bez jogi jako najdobitniejszego wyrazu ducha Hindu, nie powstałby żaden ruch hinduistyczny. Zdziwiliby się pierwsi mistrzowie jogi na wieść, że ich nauki staną się hitem trzeciego tysiąclecia i skuteczniej niż jakakolwiek krucjata zdołają

30

2009

JESIEŃ

zawojować Zachód. Jeszcze bardziej zdumiałoby ich, jak ów Zachod interpretuje jogę. Spopularyzowana przez zafascynowanych Wschodem hippisów joga szybko stała się bowiem przebojem amerykańskich ośrodków fitness. Niegdyś służąca przede wszystkim medytacji, osiąganiu czystości ducha, odrywaniu się od świata, dziś jest sposobem na zachowanie zdrowia i zgrabnej sylwetki. A współczesny świat widzi w niej szansę na odpoczynek w całodobowej gonitwie za pieniądzem. JOGA PO POLSKU Do Polski powszechna fascynacja jogą dotarła kilka lat temu. Wcześniej była systemem elitarnym, praktykowanym w nielicznych domach i ośrodkach w wielkich miastach. Kojarzona głównie z buddyzmem, nieśmiało wkradała się do sal gimnastycznych pod postacią slynnego kwiatu lotosu czy świecy, którą każdy choć raz w życiu ćwiczył na lekcji WF-u. A nazwy niektórych asan, jak pies z głową w dół czy kij z czterema kończynami, weszły do arsenału dowcipów. Dzisiaj mapa Polski upstrzona jest szkołami jogi, a niesienie maty pod pachą pozwala zadać szyku bardziej niż niesienie oryginalnej torby od Prady. W środowisku warszawskich managerów, a ściślej managerek, poranne lekcje jogi są w dobrym tonie. – Wypada pochwalić się zakwasami po treningu dzień wcześniej, a już osoba, która mimochodem wspomni, że poranna dawka ćwiczeń w modnej szkole dała jej mnóstwo energii,


PRZECIWWSKAZANIA Zanim zaczniesz ćwiczyć, skonsultuj sie z lekarzem, jeśli: A / chorujesz na serce lub masz kłopoty z krążeniem; B / cierpisz na zwyrodnienie kręgosłupa; C / masz stany zapalne; D / niedawno przeszedłeś operację, uraz lub kontuzję; E / masz miesiączkę lub jesteś w ciąży. Dozwolone są wówczas tylko wybrane pozycje. RODZAJE (ŚCIEŻKI) JOGI Hatha joga – kładzie większy nacisk na ćwiczenia fizyczne; Astanga joga – dynamiczna, choreograficzna, gdzie asany zmieniają się szybko, jak w tańcu; Joga Iyengara – najpopularniejsza w Polsce, znana ze swoich właściwości terapeutycznych, gdzie nacisk kladziony jest na utrzymanie danej pozy przez długi czas; Joga Vinajasa – synchronizująca ruch z oddechem; Bikra Joga – ćwiczenia odbywają się przy wysokiej temperaturze, nawet 40 stopni, co sprzyja oczyszczeniu ciała z toksyn.

wzbudza powszechny podziw – mówi Anna Rutkowska, 28-letnia kierowniczka dzialu HR w jednej z warszawskich firm. Sama ćwiczy jogę od miesiąca i, choć na początku z trudem wstawała na ćwiczenia, dziś dostrzega już pierwsze efekty. – Jestem elastyczniejsza, jakby lżejsza, bardziej akceptuję swoje ciało. Nie przeszkadzają mi już rozwinięte mięśnie ramion, bo wiem, że czemuś służą. Ale podobną pewność siebie dawało mi pływanie, nie przeceniałabym więc roli jogi – zauważa Anna. Elżbieta Kosim, bizneswoman, matka dwóch dojrzałych córek, zalety jogi odkryła po wypadku. – Mam dyskopatię na czterech poziomach, nie do zoperowania. Na widok mojego rentgena lekarze dziwili się, że w ogóle chodzę. Dlatego jestem pewna, że żyję dzięki ruchowi, między innymi jodze – wyjaśnia 55-latka, wyglądająca najwyżej na czterdziestkę. Anna wybrała zajęcia dla kręgosłupa, coraz częściej oferowane w szkołach jogi w całej Polsce. Zdecydowała się na ten rodzaj ćwiczeń, bo jest pewna, że nie grozi jej kontuzja. Joga dla kręgosłupa to tylko jeden z wielu rodzajów zajęć proponowanych przez szkoły jogi, obok kursu dla ciężarnych, dzieci, nastolatków, ludzi po pięćdziesiątce, a nawet – puszystych. Taki podział jest dziś popularniejszy niż ten właściwy, według szkół jogi. TYLKO FITNESS Marek Migała, fizjoterapeuta z doświadczeniem na oddziałach neurologicznych największych polskich szpitali i dyplomowany nauczyciel jogi Iyengara, nie kryje swojego zadowolenia z rosnącej w Polsce popularności jogi. Trochę jednak niepokoi go zbyt jednostronne podejście do tego systemu. – Kiedyś jogą interesowano się na kanwie filozofii Wschodu, buddyzmu czy hinduizmu. Jej stosowanie wiązało się z praktykami duchowymi. Dzisiejsze podejście do jogi jest ściśle fizyczne. Joga weszła

w fitness – uważa Marek Migała. I radzi, by starannie wybierać szkoły, a także zwracać uwagę na kompetencje prowadzących zajęcia: – Przeciwwskazań do uprawiania jogi jest niewiele. Ale sam, prowadząc zajęcia z jogi dla kręgosłupa, zawsze pytam uczestników, czego dotyczy ich problem. Jeśli schorzenie jest poważne, proszę, by przynieśli zgodę lekarza. Osoby z dolegliwościami nie powinny podejmować ćwiczeń na własną rękę – przestrzega. Sam jogę poleca wszystkim zdrowym osobom. Nawet tylko jako rodzaj fitnessu. – Widzę, jak moi kursanci młodnieją z każdym miesiącem, jak zmienia się ich podejście do własnego ciała. Cieszy mnie, gdy z czasem ćwiczenia pociągają za sobą zainteresowanie filozofią, zgłębianie aspektu duchowego. Na ten, w dzisiejszym świecie, nastawionym na gromadzenie dóbr materialnych, nie ma dzisiaj jednak zbyt wiele miejsca – ubolewa. I rzeczywiscie. Anna Rutkowska po lekturze książki „Jedz, módl się i kochaj” Elizabeth Gilbert wzorem bohaterki zdecydowała się na medytacje. Jednak już po trzech razach zrezygnowała, śmiertelnie znużona próbami odprężenia. – Zresztą i tak nie miałabym na nie czasu – zauważa. – O ile jeszcze jestem w stanie znaleźć półtorej godziny w sobotę i godzinę codziennie rano, to szkoda mi nielicznych wolnych od pracy godzin na zaglądanie w głąb siebie. Strach pomyśleć, co bym tam znalazła – żartuje. Mimo to już dziś zarezerwowała miejsce na wakacjach z jogą, obozie organizowanym w ośrodku na Mazurach, z warsztatami kuchni makrobiotycznej i ćwiczeniami na plaży o wschodzie słońca. Odnowiła też swój karnet w znanej warszawskiej szkole jogi. – To mój sposób na dobrą sylwetkę. Jest nie do przecenienia – tłumaczy Anna. , TEKST: KAROLINA KOWALSKA

JESIEŃ

2009

31


S R [SZYBKIE RUCHY] WAKACJE W ARESZCIE

NOCLEG W CELI W DOBREJ CENIE

01 Na ujarzmienie ALCATRAZ HOTEL – NOC ZA KRATKAMI Za ponad stuletnimi murami z piaskowca, w sercu niemieckiego Kaiserslautern, kryje się niecodzienny hotel. Goście spędzają noc w dawnym więzieniu z 1867 r. Wcielają się w rolę osadzonych – z tą różnicą, że w dowolnej chwili mogą wyjść na wolność... W pokojach-celach znajdują się więzienne łóżka, ciężkie stalowe drzwi i kraty. Toaleta,

32

2009

jak przystało na więzienie, nie jest oddzielona od reszty sali. Na każdym piętrze znajdują się wspólne prysznice, oddzielnie dla kobiet i mężczyzn. Goście śpią w pidżamach typowych dla skazańców – pasiakach, z wyszytym imieniem i nazwiskiem. Bardziej wygodniaccy goście mogą spędzić noc w komfortowym pokoju albo apartamencie. Hotel dysponuje 56 pokojami i apartamentami oraz centrum konferencyjnym. Szczegóły na: www.alcatraz-hotel.com

JESIEŃ

„PRZEZ OKIENKO W DRZWIACH CELI MO˚NA DOSTAå... LAMPK¢ SZAMPANA!” NOC W CELI Cela jednoosobowa 49–59 € (ok. 200–250 zł). Cela dwuosobowa 69–79 € (ok. 300–350 zł). ADRES Alcatraz Hotel am Japanischen Garten Kaiserslautern Niemcy +49 631 414 040-0 info@alcatraz-hotel.com

DO DYSPOZYCJI JEDNA NOC. ZASZALEJ. PRZEŚPIJ SIĘ W WIĘZIENNEJ CELI, W TEMPERATURZE -5 OC, W SERCU DŻUNGLI, NA 60. PIĘTRZE, NA PONTONIE LUB... W SKALE. TWÓJ WYBÓR!


W stylu eko

02 Dla twardzieli HÔTEL DE GLACE – W KRAINIE ŚNIEGU Ten sam, ale co roku inny. Hôtel de Glace w Kanadzie w każdym sezonie zaskakuje nowym wystrojem. Jedno jest niezmienne – hotel pozostaje wykuty... w lodzie! To jedyna okazja, by czerpać przyjemność z nocy spędzonej w zmrożonej czaszy. Dreszczyk murowany... Na gości czeka 36 pokoi i apartamentów, każdy zaprojektowany w unikalny sposób. Noc na lodowym łożu wyłożonym materacem, w arktycznym śpiworze, w otoczeniu lodowych i śnieżnych dzieł sztuki to niezapomniane przeżycie. Pikanterii dodaje gra ognia i lodu, którą zapewnia kominek, oraz spa, nęcące gorącą wodą.

ARIAU AMAZON TOWERS – NAJWIĘKSZY HOTEL NA DRZEWACH Miejsce obcowania z florą i fauną brazylijskiej dżungli. Hotel jest zbudowany na palach u zbiegu rzek Ariau i Rio Negro. Tworzą go okrągłe drewniane wieże, połączone ponad 8 km drewnianych pomostów. Wznoszą się one na wysokość 30 m. Do hotelu nie prowadzi droga lądowa – podróż odbywa się samolotem i statkiem lub helikopterem! Wśród atrakcji hotel oferuje m.in. spływy kajakowe, trekking w lasach deszczowych, łowienie piranii, kąpiele z różowymi delfinami, polowanie na krokodyle

i obserwacje nocnego życia zwierząt. Najciekawszy jest jednak widok na dżunglę, rozpościerający się z pokoi, apartamentów oraz Domu Tarzana i domków na drzewie o podwyższonym standardzie. Mimo nietypowej lokalizacji goście mogą liczyć na pełną wygodę. Szczegóły na: www.ariautowers.com

„WILGOTNOÂå POWIETRZA PRZEKRACZAJÑCA 80 PROC. ZAPEWNIA NATURALNY LIFTING”

UŻYTECZNE INFORMACJE A / Aby wjechać do Brazylii, konieczna jest wiza. B / Waluta brazylijska to real, przeliczany mniej więcej w stosunku 1:1 do dolara. C / Za większość zakupów i usług można płacić w dolarach lub kartą kredytową. D / Przed wyjazdem obowiązkowo należy się zaszczepić przeciw żółtej febrze. ADRES Ariau Amazon Towers Hotel Manaus Brazylia 1-877-44-ARIAU info@ariautowers.com

03

Nowy sezon rusza od 4 stycznia i trwa do 4 kwietnia 2010 r. Warto się odważyć choćby raz w życiu i sprawdzić, co kryje w sobie lodowy hotel o powierzchni ponad 3000 m2! Szczegóły na: www.icehotel-canada.com

„-5 °C DO -3 °C – W TAKIEJ TEMPERATURZE ÂPIÑ GOÂCIE HOTELU...” ADRES Hôtel de Glace Sainte-Catherine-de-la-Jacques-Cartier Kanada +14 188 754 522 information@hoteldeglace-canada.com

JESIEŃ

2009

33


S R [SZYBKIE RUCHY] WAKACJE W ARESZCIE

05

04

Na konferencję

Dla szpanu

recepcję na piętrze. Nocą obiekt oświetlany jest światłem w zmieniających się kolorach.

BURJ AL ARAB – SIEDEM GWIAZDEK ZOBOWIĄZUJE Najbardziej luksusowy i najwyższy hotel świata – miejsce stworzone dla śmietanki! Charakterystyczny żagiel, wznoszący się na wysokość 321 m, góruje nad Dubajem. Na gości czekają 202 apartamenty. Najmniejszy z nich ma 169 m2, a największy – 780! Hotel, zbudowany na sztucznej wyspie, jest położony 300 m od plaży, 15 km od centrum miasta i 25 km od lotniska. Należy do sieci Jumeirah Hotels&Resorts. Wszystkie elementy wyposażenia zostały zaprojektowane lub wybrane specjalnie dla tego hotelu. W najbardziej luksusowych apartamentach część przedmiotów jest ze złota! Każdy z gości ma do dyspozycji osobistego lokaja, kierowcę Rolls Royce’a i prywatną

Szczegóły na: www.jumeirah.com/Hotels-and-Resorts/Destinations/Dubai/Burj-Al-Arab

34

2009

„PROPORCJA LICZBY PRACOWNIKÓW DO LICZBY HOTELOWYCH GOÂCI WYNOSI 6:1!”

SALT&SILL – PIERWSZY W SZWECJI PŁYWAJĄCY HOTEL Raj dla wielbicieli życia na wodzie. Hotel, z całorocznym zapleczem konferencyjnym, dryfuje w okolicy wyspy Klädesholmen. Rozciąga się z niego widok na Morze Północne i Archipelag Bohuslän. Sześć dwupiętrowych budynków pływa na pontonach. Apartament i 22 pokoje mają

własne wejścia i dostęp do ogródka. Nazwa i wystrój każdego z nich nawiązują do jednej z przypraw kuchennych. Restauracja Salt&Sill serwuje tradycyjne dania kuchni regionalnej, przygotowane w innowacyjny sposób. Jej specjalnością są śledzie. Na gości biznesowych czeka sześć sal konferencyjnych, w tym S/S Silla – pływająca sauna. Miniaturowa kopia pływających hoteli bywa też wykorzystywana jako strefa relaksu lub apartament ślubu.

Szczegóły na: www.saltosill.se

„S/S SILLA OSIÑGA PR¢DKOÂå NAWET 15 W¢ZŁÓW!”

ADRES

ADRES

Burj Al Arab Dubaj Zjednoczone Emiraty Arabskie +97 143 017 777 BAAreservations@jumeirah.com

Salt&Sill Klädesholmen Szwecja +46 304 673 480 info@saltosill.se

JESIEŃ


rzona kawa oraz chleb i ciasta własnego wypieku.

Jak w neolicie SERINN HOUSE – HOTEL WYDRĄONY W SKALE To miejsce łączy w sobie klimat tureckich grot z pełnym komfortem. Hotel, usytuowany w malowniczej okolicy, posiada tylko pięć pokoi – każdy w innym charakterze. Decyduje to o kameralnym klimacie i pozwala gościom odczuć turecką gościnność. Obok tradycyjnej kuchni, na podróżników czekają posiłki typowo tureckie. W skład śniadania, serwowanego na tarasie z widokiem na Kapadocję, wchodzi świeżo pa-

Okolica słynie z charakterystycznych form tufowych tworzących księżycowy krajobraz, domów i kościołów wykutych w skale oraz wzniesień – tzw. bajkowych kominów. Na pomysł wykucia jaskiń w skałach wulkanicznych i zamieszkania w nich wpadł już człowiek neolitu! Szczegóły na: www.serinnhouse.com

„DOMY W SKAŁACH KAPADOCJI POWSTAŁY JU˚ CO NAJMNIEJ DWA TYSIÑCE LAT TEMU” ADRES Serinn House Ürgüp, Kapadocja Turcja +90 384 341 60 76 info@serinnhouse.com

, TEKST: MAGDALENA BUSZEK

06

JESIEŃ

2009

35


S R [SZYBKIE RUCHY] NIEOCZEKIWANA ZMIANA MIEJSC

MAM ŚWIETNE WIEŚCI DLA TYCH, KTÓRZY ZOSTALI RODZICAMI I MARTWIĄ SIĘ, ŻE POZOSTAŁO IM JUŻ TYLKO KUPNO NUDNEGO VANA. SINGLE TEŻ MOGĄ BYĆ ZASKOCZENI WIADOMOŚCIĄ, ŻE DO SERCA DRUGIEJ OSOBY ŁATWIEJ TRAFIĆ CIĘŻKIM SUV-EM NIŻ MODNYM SPORTOWYM AUTEM.

VICE VERSA SKUPIAMY SIĘ NA DWÓCH BARDZO RÓNYCH SAMOCHODACH. Pierwszy to Subaru Forester – SUV, czyli przestronne auto z potężnym bagażnikiem i napędem na cztery koła. Drugi to nastawiona na osiągi Subaru Impreza WRX. Na rynku jest oczywiście więcej takich aut. Spośród sportowych limuzyn wymienić można np.: BMW M3 lub M5, Mercedesa C63 AMG, Audi RS4 lub RS6. Wśród SUV-ów wymarzonych do lansu warte uwagi są chociażby: Infinity FX 50, Land Rover Sport, Porsche Cayenne czy BMW X6. Teoretycznie SUV jest idealnym pojazdem dla rodziny, a samochód sportowy – najlepszy dla singla. My postanowiliśmy odwrócić role i umieścić w SUV-ie zakochaną parę, a w aucie sportowym – rodzinę. Przekonaj się, z jakim skutkiem.

WEŹ RODZINĘ NA IMPREZĘ! O czym myśli fan motoryzacji, gdy zobaczy legendarną Subaru Imprezę? O jej osiągach – 265 KM i sześciu sekundach do „setki”. Mało kto ma świadomość, że jest to też 4,6-metrowej długości sedan o sporym bagażniku i wygodnej tylnej kanapie. Dzięki seryjnemu systemowi ISOFIX można tam zamocować dziecięcy fotelik, a sześć poduszek powietrznych, ABS i ESP to argumenty, którymi młody ojciec bez problemu przekona żonę, że Impreza to stateczny pojazd rodzinny. Tę teorię zdaje się potwierdzać design auta – stały napęd na cztery koła powoduje, że nawet na mokrej nawierzchni świetnie trzyma się ono drogi. Wniosek z tego jest następujący: jeśli nie będą wam przeszkadzać

IDÑC DO SALONU Z PARTNEREM I DZIECKIEM, NIE DAJ SI¢ ZASZUFLADKOWAå SPRZEDAWCY, KTÓRY B¢DZIE POWTARZAŁ, ˚E IM WI¢KSZE AUTO, TYM LEPSZE.

36

2009

JESIEŃ

zazdrosne spojrzenia sąsiadów, każdy wyjazd do hipermarketu zamieni się w fascynującą przygodę. MIEJ WSZYSTKO POD RĘKĄ Single lubią grę w otwarte karty – nie przeszkadza im, że kabriolet w naszej strefie klimatycznej to auto mega niepraktyczne, że w coupe mało co się mieści – liczy się lans. Problemy zaczynają się w momencie, gdy ktoś chce się wybrać na weekend i z braku miejsca staje przed dylematem: zabrać narzeczoną czy walizkę? A przecież można inaczej. Można wziąć ze sobą wszystko. Szybko więc może się okazać, że duży SUV jest świetnym partnerem dla singla, a taki np.


Porsche Cayenne, dzięki świetnemu napędowi, dowiezie go wszędzie. Latem, z kompletem desek, na plażę (lub na budowę), a zimą pod sam wyciąg, z inną, właściwą dla pory roku deską. Co więcej, lans gwarantowany, bo kto się oprze magii słowa Porsche?

lepszej sprawy będzie powtarzał, że najlepsze jest takie auto, które po zalaniu wodą posłuży za przydomowy basen. A przecież rodzice z małym bobasem mogą być szczęśliwi nawet w niewygodnym, lecz szybkim kompakcie, który przedłuży ich młodość. A singiel? Dobrze, by był gotowy na każdą ewentualność – i woził ze sobą całą szafę, kino domowe z kolekcją filmów, zestaw kijów do golfa i perkusję. Bo przecież nigdy nie wiadomo, którędy będzie wiodła droga do serca przyszłej partnerki...

WYJDŹ Z SZUFLADY! Powyższe przykłady to tylko dwa z tysiąca innych. Istotne jest, by idąc do salonu z partnerem i dzieckiem, nie dać się zaszufladkować sprzedawcy, który z uporem godnym

FOTO: ANDRZEJ CIEPLIK, SESJA ODBYŁA SIĘ DZIĘKI UPZEJMOŚCI MM CARS

, TEKST: ANDRZEJ CIEPLIK

SINGLE LUBIÑ GR¢ W OTWARTE KARTY - NIE PRZESZKADZA IM, ˚E W COUPE MAŁO CO SI¢ MIEÂCI – LICZY SI¢ PRZECIE˚ LANS.

JESIEŃ

2009

37


P U [PI¢KNY UMYSŁ] POZYTYWNE TOP 10 NA JESIEŃ

DEPRESJA NA WESOŁO NIE DAJ SIĘ POŻREĆ JESIENNEJ CHANDRZE. PROZAC TO JUŻ PRZEŻYTEK. SAM PORADZISZ SOBIE Z DEPRECHĄ. PRAWIE SAM, BO JA CI TROCHĘ POMOGĘ. POZNAJ TOP 10 WŚRÓD ANTYDEPRESANTÓW!

3.

DON’T WORRY, BE HAPPY Pewnie myślisz: „Łatwo powiedzieć!”. Faktycznie, w praktyce bywa ciężko. Nie ma co się dziwić. Budzisz się, a za oknem siąpi deszcz. W domu jest zimno, bo natura nie rozumie, że sezon grzewczy jeszcze się nie rozpoczął. I katar wierci w nosie... Trzeba zdrowo podejść do sprawy. Stań przed lustrem, podciągnij do góry lewy kącik ust, potem prawy – i już! Ten grymas to uśmiech. Ponoć wystarczy obdarzać nim napotkane osoby, by samemu lepiej się poczuć. Czemu nie spróbować?!

1. SWEET LIKE

CHOCOLATE Mleczna, gorzka, z orzechami i moja ulubiona... z chili! Czekolada – jeśli nie przesadzisz z jej ilością i twoja waga nie wzrośnie drastycznie – jest pigułką szczęścia. Nie wierzysz? Powołam się na autorytety. Choćby Casanova i Markiz de Sade. Panowie nie zbliżali się do kochanek bez wypicia gorącej czekolady. Ot co, afrodyzjak i lek na potencję! Niektóre zakony do XIX w. zabraniały zakonnikom jej spożywania... Te właściwości czekolada zawdzięcza fenylotylamine – hormonowi miłości. Odpręża on i poprawia nastrój.

38

2009

2.

I INVENTED SEX/SEXUAL REVOLUTION Wesoły nastrój najlepiej mieć przez cały dzień. Strategiczne są więc poranki i wieczory. Dobrze się składa, bo wtedy też sposobność polepszenia nastroju jest najlepsza. Nic nie wyzwala większej porcji endorfin, niż zbliżenie z drugą osobą, równie mocno spragnioną poprawy humoru. Nie żeby seks był lekiem na całe jesienne zło... ale przynajmniej na jego 95%! Pozostałe 5% to kałuże wzdłuż chodników – w tej sprawie trzeba się zwrócić do budowniczych dróg.

JESIEŃ

4.

FRIENDS WILL BE FRIENDS Człowiek to zwierze społeczne. Samotność na dłuższą metę wprowadza w dołek, zwłaszcza w jesienny wieczór. Co zrobić? Wyjść do ludzi! Albo ludzi ściągnąć do siebie. Towarzystwo przyjaciół, ich szalone pomysły i pomoc w najgłupszych sytuacjach są bezcenne. Zresztą, nawet marudzenie lepiej wychodzi w dobrym towarzystwie!


7.

9.

MOVE YOUR BODY „Chłopaki z siłowni” nie miewają depresji. Można dywagować, czy to kwestia bezrefleksyjności, czy wpływ ćwiczeń. Tak czy owak, wysiłek zwiększa poziom endorfin – hormonów szczęścia. Codzienna aktywność poprawia samopoczucie i wywołuje samozadowolenie. W końcu pracuje się na swój „kaloryferek”. Endorfiny gwarantuje też ruch na powietrzu. Bonusami są dotlenienie i doświetlenie organizmu.

WIND... OF CHANGE Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany – to twoje nowe motto. Nie musisz zaraz wpływać na losy świata, chyba że czujesz potencjał. Odmień najbliższe otoczenie i... siebie! Nowy image to scenariusz nieco ryzykowny, ale gwarantujący zduszenie monotonii. Ma jeszcze jedną zaletę – w pełni uzasadnia zakupowy szał. Bo jak niby zmienić siebie, bez nowego płaszcza i butów w modnym fasonie...? Mniej odważnym pozostaje przemeblowanie – rozwiązanie mniej szałowe, ale w razie pomyłki, nie trzeba się z nim afiszować przed światem.

5. HERE COMES THE SUN Humor ci nie dopisuje. Powód? Od października zapominasz o istnieniu słońca. Jeśli wygląda ono zza chmur, jakby na złość robi to w godzinach pracy. Niedobór światła trzeba sobie rekompensować. Już dawno wynaleziono sztuczne słońce. Obawiam się jednak, że w solarium nawet jędrne winogrono może zmienić się w rodzynka... Jeżeli nie boisz się horrendalnych rachunków za prąd, lepiej od poranka zafunduj sobie iluminację świetlną. I kiedy możesz, łap ostatnie promienie słoneczne – choćby wymykając się z pracy na lunch.

8.

STRANGE FRUIT Przekonanie, że hamburgery i frytki dają szczęście, trzeba wyrzucić do tego kosza, w którym legł już mit o dzieciach przynoszonych przez bociany... Jesienią pod nóż trzeba wziąć bogate w witaminy i mikroelementy warzywa i owoce – marchewkę, pomidory, ogórki, sałatę, jabłka, gruszki, cytrusy. Im bogatsza wyobraźnia, tym ciekawsze pomysły! W diecie warto uwzględnić chude mięso, ryby i pełnoziarniste pieczywo, aby wzmocnić układ nerwowy. To, co mamy na talerzu, daje siłę do działania, pomaga walczyć ze stresem i zmęczeniem. Podstawowa zasada brzmi: jedz regularnie!

10. WE’RE GOING TO IBIZA 6. HEDONISM (JUST BECAUSE YOU FEEL GOOD) Hedonizm – miła perspektywa. Czemu by sobie na niego nie pozwolić jesienią? Na początek wystarczy znaleźć chwilę wolnego czasu i poświęcić ją na to, co się lubi. Dobry nastrój można budować na drobnych przyjemnościach! Mecz w telewizji, wspinaczka na ściance, herbata z rumem, dżin z tonikiem, dobry film, ulubiona muzyka puszczona na full, gorąca kąpiel... I jest dobrze!

Jesień nie odejdzie na twoją uprzejmą prośbę, nie łudź się. Jeśli masz dosyć walki, odejść musisz ty. A raczej – odjechać, odpłynąć albo odlecieć. Dokąd? W cieplejsze rejony, do których chandra nie ma wstępu. Ofertami dla maruderów spragnionych słońca, ciepłych kąpieli i ognistych drinków z palemką kuszą m.in. Egipt, Tunezja czy Wyspy Kanaryjskie. To niezły sposób na doładowanie akumulatorów i zebranie zapasu pozytywnej energii. Oby wystarczyła na jak najdłużej. , TEKST: MAGDALENA BUSZEK

JESIEŃ

2009

39


P U [PI¢KNY UMYSŁ] CHAOS KONTRA ORGANIZACJA

ŁAPAå ZŁODZIEJA... CZASU! 9:00

Marek wpada do biura spóźniony. Samochód nie chciał odpalić. Poza tym musiał wrócić po komórkę, której zapomniał, do tego stał w gigantycznym korku pod Jankami. W efekcie, nie ma już czasu na poranny briefing ze swoimi pracownikami, o wielu sprawach dowiaduje się z drugiej ręki i nie ma czasu ich analizować – wypija tylko kubek gorącej kawy, parząc sobie przy tym wargi, i z miejsca bierze się do roboty.

10:00 Marek – który, jak pamiętamy, nie ułożył sobie planu dnia – rzuca się na wszystkie zadania z marszu. Nie dzieli ich na ważniejsze i mniej ważne. Wychodzi z błędnego założenia, że im szybciej „odfajkuje” wszystko po kolei, tym szybciej będzie miał to z gło-

MAREK ILESZEK– DWAJ PRZYJACIELE ZE STUDIÓW. OBAJ SKOŃCZYLI ZWYRÓŻNIENIEM WARSZAWSKĄ SGH. LESZEK WŁAŚNIE AWANSOWAŁ NAKIEROWNIKA DZIAŁU. MAREK, SAMODZIELNY BIZNESMEN, WTYM CZASIE ZAWALIŁ ARCYWAŻNY PROJEKT UNIJNY. CO SIĘ STAŁO? ZUPEŁNIE INACZEJ PODESZLI DOKWESTII ORGANIZACJI CZASU PRACY. wy i wcześniej wyjdzie z pracy do domu. Nic bardziej mylnego!

12:00 Hierarchia Marka wygląda zgoła inaczej, żeby nie powiedzieć – zupełnie na odwrót! Z racji niewłaściwego zarządzania czasem zajmuje się ratowaniem firmy z opałów, tłumaczeniem się przed klientami i gaszeniem rozmaitych „pożarów” z poprzednich dni. Po tym wszystkim jest tak wypruty, że na myślenie kreatywne nie starcza mu sił i czasu, nie mówiąc już o normalnym wykonywaniu bieżących zadań.

13:30 Marek ostatni raz reinstalował system trzy lata temu. Archiwizowanie danych traktuje jako zbędną fanaberię i stratę czasu – w efek-

cie, na skutek zalania komputera kawą, stracił kiedyś firmową dokumentację z trzech miesięcy. Nie wspominając już, że z resztek jedzenia tkwiących pomiędzy klawiszami jego klawiatury wyżywiłaby się przez tydzień nieduża etiopska wioska.

14:45 Marek prowadzi zakupy na Allegro i eBayu, odpowiada na listy przyjaciół, rozsyła znajomym łańcuszki szczęścia (ostatnio dostał taki od samego Dalajlamy, który w 10 niekoniecznie zwięzłych punktach radził mu, jak osiągnąć wieczną nirwanę). Teraz czas na portale społecznościowe i lekturę rozsyłanych pocztą newsletterów.

15:30 Marek nie bierze sobie do serca zrzędzenia naukowców. Twierdzi, że najlepiej pracuje mu się po południu i wieczorem. Nie bierze jednak pod uwagę, że każda zarwana noc oznacza, iż jego organizm musi w pełni zregenerować się przez kilka następnych dni.

16:15 Marek wstaje od komputera, bo już nie czuje pleców, do oczu napływa mu krew, a obraz na ekranie monitora rozjeżdża się jak po trzeciej szklance Jacka Danielsa. Nie pije wody – musiałby wstać zza biurka i poczłapać do dystrybutora. Po co, skoro w biurku czeka na niego upragniona piersióweczka z rozgrzewającym burbonem?

40

2009

JESIEŃ


„PRACA TO WSZYSTKO, CO CIAŁO MUSI ROBIå, ROZRYWKA – TO, CZEGO ROBIå NIE MUSI” (MARK TWAIN)

PAWEŁ DĄBROWSKI, TRENER, SPECJALISTA DS. KOMUNIKACJI, PROWADZI FIRMĘ SZKOLENIOWO-DORADCZĄ

9:00 Leszek zaczyna dzień od drobiazgowego zaplanowania dnia w pracy – dotyczy to nie tylko zebrań i spotkań, ale tego wszystkiego, co ma w danym dniu wykonać (telefony, maile, sprawy organizacyjne). Planuje, ile czasu zajmie mu każda z tych czynności. Rzadko używa do tego celu palmtopa czy organizera w komórce – najczęściej wystarczy kartka papieru i długopis.

10:00 Leszek dzieli wszystkie zadania na pierwszo- i drugoplanowe, a każde z nich na pilne i mniej pilne. Zaczyna naturalnie od pierwszoplanowych pilnych, te drugoplanowe i mniej pilne mogą zaczekać – nawet do jutra. W sprawach ważnych – działa, w sprawach pilnych – tylko reaguje.

12:00 Na pracę, rozumianą jako wykonywanie pewnych rutynowych czynności, Leszek przeznacza

60 proc. dnia roboczego. Kolejne 20 proc. zostawia sobie na rozmowy, myślenie kreatywne i rozwiązywanie problemów. Pozostałe 20 proc. zajmują mu zdarzenia nieoczekiwane, sytuacje kryzysowe i... zwykłe obijanie się.

13:30 Leszek usuwa z dysku pliki tymczasowe, opróżnia kosz na pulpicie, czyści skrzynkę pocztową. Jest świadomy, że w globalnej wiosce jakość jego pracy jest uzależniona także od szeregu urządzeń, którymi się otacza – z komputerem na czele. Dba więc, by wszystko w nim działało jak w zegarku.

14:45 Leszek ma spotkanie z kontrahentem. Nie traci czasu w pracy na tzw. cyberslacking, czyli wykorzystywanie Internetu do celów prywatnych. Pomijając już aspekt moralny, a nieraz także prawny, wie, że są to po prostu potworne pożeracze czasu. Nie oddaje się też lekturze forów in-

ternetowych i zwykłego spamu, które zajmują pamięć jego komputera, ale przede wszystkim – jego własną.

15:30 Leszek pracuje zgodnie z własnym, ustalonym, stałym rytmem dobowym. Wie, że jego mózg funkcjonuje najefektywniej rano do godz. 10 (wtedy planuje najcięższe i najbardziej pracochłonne zadania). Potem do godziny 15 następuje u niego wyraźny spadek formy psychofizycznej, po czym krzywa znów idzie w górę, aż do godziny 20.

16:15 Leszek wstaje od biurka, rozprostowuje kości, wypija szklankę soku. Wie doskonale, że sześć 10-minutowych przerw w pracy zwiększa jego efektywność znacznie lepiej niż jedna 60-minutowa. Po każdej godzinie spędzonej na aktywności zawodowej Leszek robi sobie krótki, kilkuminutowy odpoczynek.

CZY WIESZ, ˚E... W USA 90 PROC. PRACOWNIKÓW PRZYZNAJE SI¢ DO WYKORZYSTYWANIA SIECI NIEZGODNIE Z JEJ PRZEZNACZENIEM (DO CELÓW PRYWATNYCH) – TZW. CYBERSLACKINGU. STATYSTYCZNY AMERYKANIN POÂWI¢CA NA TO CODZIENNIE 30 PROC. CZASU W PRACY.

Najważniejsze! LESZEK dba o siebie! Sen i zdrowa dieta to podstawa. Uprawia sport, do pracy dojeżdża rowerem, znajduje czas na hobby, nie zaniedbuje rodziny ani przyjaciół.

MAREK ostatnio na urlopie był na zakopiańskich Krupówkach – zimą, cztery lata temu. Przez tydzień nie widział gór (twierdzi, że była mgła!), nart ani snowboardu.

Czas to zasób podobny do pieniędzy czy środków trwałych. Różni się tylko tym, że nie da się zwiększyć jego ilości, zawsze będzie go tyle samo. Cała sztuka polega na tym, żeby nasze działania zoptymalizować w taki sposób, aby zabierały tego czasu jak najmniej. O sukcesie decyduje to, czy uda się nam zmieścić zamierzone działania w określonych ramach czasowych. Jeżeli polegniemy w tym zakresie, to nawet najlepsza wiedza, chęci i umiejętności nic nie pomogą. Jeżeli na czas nie dostarczymy klientowi oferty, przełożonym raportów, a akcjonariuszom dywidend, to nasze dotychczasowe wysiłki będą zmarnowane. Do osiągnięcia celu potrzebnych jest kilka umiejętności: wyznaczanie priorytetów, logika w podejmowaniu decyzji i konsekwencja w realizacji założeń. To takie proste, a jednak...

, TEKST: TOMASZ ILLG

JESIEŃ

2009

41


J B [JEST BEZPIECZNIE] NIE ŚPIJ ZA KÓŁKIEM

AIRBAG ZAMIAST JAÂKA SEN I CZAS TO DOBRA DEFICYTOWE. W POGONI ZA KARIERĄ, WCIĄŻ GDZIEŚ SIĘ ŚPIESZĄC, CORAZ CZĘŚCIEJ ZAPOMINAMY O TYM, JAK WAŻNY JEST ODPOCZYNEK. ALE O ILE W PRZYPADKU SIEDZENIA ZA BIURKIEM ZMĘCZENIE MOŻE DOPROWADZIĆ CO NAJWYŻEJ DO SPADKU FORMY, O TYLE ZA KIEROWNICĄ FINAŁ BRAKU SNU MOŻE BYĆ TRAGICZNY W SKUTKACH.

1 MILCZENIE OWIEC Ze statystyk policji wynika, że tylko w 2008 roku z powodu niewyspania kierowcy doszło w Polsce do ponad 600 wypadków, w których zginęło 120 osób, a 863 zostały ranne. To zaledwie 2 proc. wszystkich zdarzeń drogowych, jednak policjanci przyznają, że w rzeczywistości takich przypadków może być zdecydowanie więcej. – Często kierowcy „zapominają” wspomnieć, że jechali bez przerwy kilkanaście godzin i byli bliscy zaśnięcia – wyjaśnia młodszy inspektor Marek Kąkolewski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii wykazały, że zmęczenie może być przyczyną nawet 25 proc. wypadków. Udowodniły też, że prawdopodobieństwo udziału w wypadku osoby zmęczonej jest nawet ośmiokrotnie wyższe niż wypoczętej, a niewyspany kierowca jest równie niebezpieczny jak prowadzący pod wpływem alkoholu.

dystansie nietrudno spotkać drzewo, łuk czy pojazd jadący z naprzeciwka – tłumaczy Kąkolewski.

3 BEZSEN...SU Ciężkie powieki to nie jedyna oznaka zmęczenia. Do innych objawów należą: odrętwienie, spadek koncentracji, a nawet złudzenia optyczne – kierowca, zamiast cieni rzucanych na jezdnię przez drzewa i latarnie, widzi wyskakujących przed maskę pieszych, gwałtownie więc hamuje i kręci kierownicą… Przemęczony, z każdym kilometrem staje się bardziej agresywny i szybciej się irytuje. Chce jak najszybciej dojechać do celu. A zdenerwowany, traci zdolność oceny sytuacji i logicznego rozumowania, przez co w głowie rodzą się myśli: „Zostało mi już niewiele, tyle przejechałem, to i te kilkadziesiąt kilometrów pokonam, a wyśpię się w domu”. Efekt: jak pokazują statystyki policji, przy długich trasach najczęściej do wypadków dochodzi zaledwie od 100 do 50 kilometrów od celu.

2 ZEGAR BEZ BUDZIKA 4 SEN KONTROLOWANY Podążając za wskazówkami zegara biologicznego, wiemy, że organizm najgłośniej domaga się snu między godz. 2 a 6 oraz 14 a 16. Jeżeli dołożyć do tego długą podróż, znużenie, stres, brak snu w okresie poprzedzającym wyjazd, to od tragedii dzielić nas może dosłownie mrugnięcie powiek. – Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jak poważnym zagrożeniem są choćby najdrobniejsze oznaki zmęczenia. Wystarczy sobie wyobrazić, że średnia prędkość, z jaką porusza się samochód na długich trasach, to 90 km/h. Oznacza to, że w ciągu sekundy pokonuje 25 metrów. Jeśli pod wpływem zmęczenia kierowca zmruży oczy na zaledwie trzy sekundy, auto bez żadnej kontroli przejedzie 75 metrów. Na takim

42

2009

JESIEŃ

W każdą podróż, a szczególnie dłuższą, powinno się jechać wypoczętym. Niestety, nie zasze jest to możliwe. Co wtedy robić? Metod jest wiele (patrz ramka). Najskuteczniejszym sposobem jest krótki odpoczynek na trasie, najlepiej co 2–3 godziny 15–20-minutowa przerwa, zwłaszcza w nocy. Jeśli to nie pomaga, trzeba zjechać na parking bądź do hotelu i przespać się choćby 2 godziny. Może w ten sposób dojedzie się do celu nieco później, ale przynajmniej w jednym kawałku. , TEKST: PIOTR KOWALSKI

HIT CZY KIT? OTWARCIE OKNA Jak udowodnili brytyjscy naukowcy, może podmuch wiatru z początku orzeźwia, ale na dłuższą metę nie przynosi pobudzenia. Werdykt: KIT > ROZMOWA Z PASAŻEREM/ GŁOŚNA MUZYKA Kwestia mocno sporna, lecz… liczby nie kłamią. Przeprowadzone testy udowodniły, że faktycznie metody te odwracają uwagę od zmęczenia, ale i od drogi. Pod wpływem rozmów z pasażerem i muzyki spada koncentracja kierowcy, i to aż o 16 proc! Werdykt: KIT > KAWA/NAPOJE ENERGETYZUJĄCE Faktycznie, zawarta w kawie i napojach energetyzujących kofeina radzi sobie ze zmęczeniem. Niestety jest to rozwiązanie krótkotrwałe i, przy dużych ilościach, szkodliwe dla zdrowia. Werdykt: KIT > SPACER, ĆWICZENIA FIZYCZNE Jak wykazały badania wykonane na amerykańskich żołnierzach, 10 minut ćwiczeń przywraca nieco energii. Podobnie ma się sprawa ze spacerem: 15 minut skutecznie dotlenia organizm. Werdykt: HIT > KRÓTKA DRZEMKA Najlepsza z metod. Nawet 30 minut snu co 2–3 godziny przywraca nieco energii. Dojedziesz później, ale bezpieczniej i w większym komforcie. Werdykt: HIT


8

SYGNAŁÓW ZMĘCZENIA * * * * * * * *

nieustanne ziewanie; trudności z koncentracją, bujanie w obłokach; klejące się powieki, zwłaszcza podczas stania na światłach; niepamiętanie przebiegu ostatnio przejechanych kilometrów; niepokój, rozdrażnienie; wyraźny spadek umiejętności prowadzenia pojazdu (uciekający środek, znikające znaki); problem z utrzymaniem głowy prosto; zbyt częsty najazd na „hałasujące pasy” namalowane wzdłuż jezdni.


J B [JEST BEZPIECZNIE] SEKRETY KART PŁATNICZYCH CZASY, KIEDY KARTA KREDYTOWA SŁUŻYŁA TYLKO DO DOKONYWANIA ZAKUPÓW, DAWNO JUŻ MINĘŁY. DZISIAJ BANKI OFERUJĄ KLIENTOM TAK WIELE DODATKOWYCH OPCJI, ŻE CZĘSTO TO WŁAŚNIE ONE DECYDUJĄ, KTÓRY PRODUKT TRAFI DO NASZEGO PORTFELA. W PRZYPADKU KART SZCZEGÓLNIE INTERESUJĄCE WYDAJĄ SIĘ PAKIETY DARMOWYCH LUB DODATKOWO PŁATNYCH UBEZPIECZEŃ. Taka wartość dodana jest wyjątkowo cenna, szczególnie gdy jest dobrana do konkretnych potrzeb klienta. – Ubezpieczenia dodawane do kart kredytowych są dla potencjalnych klientów jednym z argumentów przemawiających za wyborem oferty tego, a nie innego banku. Lubimy bonusy i jesteśmy dumni, że w ramach pakietu dostajemy coś gratis lub za symboliczną kwotę – mówi Jolanta Żurowska-Zimmer, niezależny doradca ubezpieczeniowy. Takie darmowe dodatki są znakomitym uzupełnieniem indywidualnie dobranego pakietu ubezpieczeń i pozwalają sporo zaoszczędzić. NA WYJEŹDZIE BEZ OBAW W podstawowym bezpłatnym pakiecie zwykle można znaleźć ubezpieczenie związane z podróżami zagranicznymi. Posiadacz karty jest dzięki temu chroniony podczas wyjazdu od następstw nieszczęśliwych wypadków do kwoty między kilkadziesiąt a kilkaset tysięcy złotych. Pakiety obejmują jednak także mniej poważne sytuacje, które również potrafią zepsuć nawet najpiękniejszy wyjazd. Odszkodowanie jest więc przyznawane także w przypadkach, gdy zaginie bagaż lub spóźni się samolot. Dzięki darmowemu ubezpieczeniu można też bez obaw korzystać za granicą z usług lekarzy, a często i dentystów. Koszty leczenia lub pobytu szpitalnego są bowiem przez ubezpieczyciela zwracane. W pakiecie z niektórymi kartami znaleźć można też pomoc w bardziej prozaicznych sprawach, które podczas pobytu poza krajem mogą jednak nastręczyć wielu trudności.

PRZEZORNY Z KARTÑ UBEZPIECZONY 44

2009

JESIEŃ


PIOTR GONTAREK, MENEDER PRODUKTU W DEPARTAMENCIE BANKOWOŚCI DETALICZNEJ RAIFFEISEN BANK POLSKA

WARTO POMYÂLEå O DODATKOWYM UBEZPIECZENIU Ubezpieczyciel może np. pomóc w skontaktowaniu się z bliskimi, a nawet sprowadzić ich na miejsce, gdy właściciel karty ulegnie wypadkowi. Chory może też liczyć na transport do szpitala lub na dowóz leków, gdy tylko będą potrzebne. Zdarza się, że ubezpieczenie powiązane z kartą kredytową zapewnia pomoc nie tylko właścicielowi pakietu, ale także jego rodzinie. Można więc liczyć na to, że jeśli ktoś z pozostawionych w Polsce bliskich ulegnie nieszczęśliwemu wypadkowi, ubezpieczyciel zadba i o tę osobę, a nawet zaopiekuje się pozostawionymi bez opieki dziećmi. ZDROWIE POD OCHRONĄ Posiadacz karty kredytowej może liczyć także na to, że w razie nieszczęśliwego wypadku, który będzie miał miejsce w Polsce, nie pozostanie sam. W większości przypadków takie ubezpieczenie jest dodatkowo płatne, ale są to zazwyczaj kwoty rzędu kilku złotych miesięcznie. W zamian za to klient jest chroniony od następstw nieszczęśliwych wypadków, a dług na jego karcie jest spłacany w razie niezdolności do pracy lub śmierci. Niektóre karty dają też możliwość wykupienia prywatnego ubezpieczenia medycznego dla klienta i jego rodziny. Choć taka opcja kosztuje w okolicach kilkudziesięciu złotych miesięcznie, jest to kwota znacznie niższa niż w przypadku takiego pakietu kupowanego bezpośrednio w firmie medycznej. Niektóre banki przygotowały też karty partnerskie we współpracy z prywatnymi lecznicami. Zapewniają one zniżki na wizyty lekarskie lub na zakup pełnego ubezpieczenia medycznego. Ciekawą, ale dość rzadko spotykaną opcją jest objęcie opieką zwierząt i roślin domowych właściciela karty w czasie jej pobytu w szpitalu. POMOC NA CO DZIEŃ Jedną z najciekawszych propozycji wartości dodanej do karty kredytowej jest zabezpieczenie klienta na wypadek różnych nieoczekiwanych okoliczności. Wystarczy wyobrazić sobie, jak stresująca jest sytuacja, gdy w domu pęknie rura lub klucz blokuje się w zamku do drzwi. Posiadacze karty w takiej sytuacji mogą zazwyczaj skorzystać z pakietu assistance, który gwarantuje im możliwość wezwania hydraulika, ślusarza lub elektryka. Naprawa sprzętu AGD lub komputera też nie stanowi w takiej sytuacji problemu. Czasem można nawet liczyć na interwencję firmy ochroniarskiej, gdy pod drzwiami kręcą się podejrzane osoby. Niektóre pakiety chronią także mieszkanie od następstw wypadków losowych lub włamania z kradzieżą.

Dla osób często podróżujących samochodem gratką będzie pakiet assistance związany z wydarzeniami na drodze, dodawany do niektórych kart. Kierowca może np. liczyć na naprawę lub holowanie pojazdu, wypożyczenie zastępczego samochodu, a nawet nocleg w hotelu, gdy auto odmówi posłuszeństwa. A gdy właściciel karty zgubi się w podróży, może zapytać centrum alarmowe o drogę i poprosić o wyznaczenie najbardziej optymalnej trasy. Klienci coraz częściej zwracają też uwagę na ubezpieczenie od utraty pracy. Gwarantuje ono spłatę zadłużenia na karcie w chwili wypowiedzenia przez zatrudniającego umowy o pracę. To szczególnie ważne w czasie kryzysu, gdy wiele osób boi się, że z dnia na dzień może stracić posadę. KARTA MUSI BYĆ BEZPIECZNA Skoro karta kredytowa może dać właścicielowi tyle korzyści, dobrze, by i ona była odpowiednio chroniona. Banki przygotowały w tym celu wiele zabezpieczeń. Jeśli karta zostanie skradziona i jeszcze przed jej zastrzeżeniem osoba nieuprawniona dokona jakichś transakcji, ubezpieczyciel zwraca utraconą kwotę lub chociaż jej część. W przypadku kradzieży zwrócone zostają także koszty wyrobienia nowych kart, dokumentów, a nawet zakup portfela. Klient odzyska też gotówkę, którą skradziono mu po wyjęciu środków z bankomatu. Wiele banków ubezpiecza też zakupy dokonane przy użyciu karty kredytowej. Jej właściciel otrzyma rekompensatę, jeśli produkt zostanie zgubiony, skradziony lub ulegnie zniszczeniu. Interesującym rozwiązaniem jest także zwrot przez ubezpieczyciela różnicy w kosztach, jeśli po dokonaniu zakupu posiadacz karty znajdzie w innym sklepie ten sam towar w niższej cenie. , TEKST: BEATA KROWICKA

ISTNIEJĄ DWA PAKIETY UBEZPIECZEŃ DLA KARTY KREDYTOWEJ CLASS&CLUB. Podstawowy pakiet Class&Comfort nasi klienci otrzymują za darmo. W skład tej oferty wchodzi przede wszystkim bardzo atrakcyjne ubezpieczenie w podróży zagranicznej z odszkodowaniem w przypadku zgonu lub trwałego inwalidztwa, sięgającym 350 tys. euro. To jedna z najwyższych stawek na rynku. Ubezpieczeniem tym objęty jest nie tylko właściciel karty, ale też jego małżonek lub partner oraz dzieci. Pakiet obejmuje też pobyt w szpitalu za granicą, transport z miejsca wypadku, koszty leczenia, a także odszkodowanie za opóźnienie podróży i zgubienie bagażu. Podczas wyjazdu klient jest też objęty pakietem assistance, który zapewnia mu taką pomoc jak pożyczka gotówkowa w razie utraty karty lub przesłanie na miejsce pobytu przedmiotów osobistych, gdy zostaną skradzione lub zniszczone. Program Class&Comfort pomaga także w razie wypadku samochodowego w podróży wynajętym autem. Ubezpieczenie pokrywa koszty wizyty u prawnika, a także zapewnia wpłatę kaucji w sytuacji zatrzymania ubezpieczonego jako sprawcy wypadku komunikacyjnego. W ramach oferty właściciel karty Class&Club dostaje także pakiet Home Assistance, który zapewnia pomoc ślusarza, elektryka lub hydraulika w nagłych sytuacjach zaistniałych w jego miejscu zamieszkania. Oprócz bezpłatnego ubezpieczenia, nasi klienci mogą też zdecydować się na pakiet Class&Care, który kosztuje od 5,99 zł miesięcznie. Ochrona w tym przypadku obejmuje spłatę zadłużenia na karcie w razie śmierci ubezpieczonego, jego trwałej i całkowitej niezdolności do pracy lub w przypadku utraty przez niego pracy. Pakiet ten oferuje również ochronę przed nieuprawnionym użyciem karty Class&Club, utratą środków pobranych z bankomatu oraz ryzykiem utraty lub zniszczenia zakupów dokonanych kartą Class&Club. Karta poprzez połączenie pakietów ubezpieczeń Class&Comfort z ubezpieczeniem Class&Care daje pełną ochronę związaną z użytkowaniem karty i posługiwaniem się nią podczas podróży zagranicznej.

NAJCIEKAWSZE OFERTY UBEZPIECZENIOWE DLA KART KREDYTOWYCH 1. Od następstw nieszczęśliwych wypadków w podróży zagranicznej. Karta Class&Club oferuje jedną z najwyższych stawek – 350 tys. euro 2. Prywatne ubezpieczenie medyczne dla posiadacza karty

i jego rodziny home assistance, obejmujące wizytę elektryka, ślusarza, hydraulika lub specjalisty od napraw sprzętu 3. Wsparcie w sytuacji wypadku samochodowego, m.in. holowanie, samochód zastępczy lub nocleg

4. Ubezpieczenie zakupów po najniższej cenie; jeśli w innym sklepie towar jest tańszy, właściciel karty otrzyma rekompensatę

jeśli posiadacz karty trafi do szpitala 6. Zniżka dla właściciela karty na zakup OC lub prywatnego ubezpieczenia medycznego

5. Zorganizowanie opieki dzieciom, zwierzętom, a nawet kwiatom,

JESIEŃ

2009

45


P S [PALETA SMAKÓW] KUCHNIA BEZ GRANIC

CAŁY ÂWIAT NA WIDELCU

WE WSZYSTKICH ASPEKTACH YCIA LUDZIE PRZEKRACZAJĄ GRANICE. Czasem wychodzi im to na dobre, najczęściej jednak wręcz przeciwnie. Podobnie jest z jedzeniem. Czy przekraczanie granic kulinarnych to droga donikąd? Niekoniecznie! MIX AND MATCH Możliwość łączenia najprzeróżniejszych potraw, smaków, przepisów i przypraw to raj dla dobrego kucharza. Nie tylko może poeksperymentować, ale także sprawdzić swoje możliwości. Najważniejszą zasadą kuchni fusion jest właśnie miksowanie przepisów i tradycji kulinarnych, ale też dobre wyczucie smaku w dosłownym tego słowa znaczeniu. Sałatka ze świeżego szpinaku charakterystyczna dla okolic Morza Śródziemnego może zostać śmiało podana z tempurą na przegrzebkach typową dla kraju kwitnącej wiśni.

CZY WIEDZIAŁEŚ, ŻE TRADYCYJNE WŁOSKIE SPAGHETTI TO KUCHNIA FUSION? TO DANIE TO NIC INNEGO JAK POŁĄCZENIE KLUSEK, KTÓRYCH OJCZYZNĄ SĄ CHINY, Z POMIDORAMI POCHODZĄCYMI PRZECIEŻ Z AMERYKI!

W fusion nie tylko można łączyć różnorodne składniki i przyprawy, smaki, ale także sposoby ich przygotowania i podania. Potrawa fusion różni się na talerzu od tradycyjnego dania – kulinarny kolaż jest swoistym artystycznym dziełem nawiązującym niejednokrotnie do konkretnych nurtów w sztuce – minimal artu czy futuryzmu. WSCHÓD SPOTYKA SIĘ Z ZACHODEM Za jednego z ojców kuchni fusion uznaje się Wolfganga Pucka. Ciekawość świata i chęć eksperymentowania zmusiła tego austriackiego szefa kuchni rezydującego w USA do złączenia dwóch kulinarnych światów: różnorodnej kuchni europejskiej i wypełnionej charakterystycznymi przyprawami kuchni azjatyckiej. I o ile trudno wyobrazić sobie małże zanurzone w żurku, o tyle dynię faszerowaną daktylami i suszonymi morelami już jak najbardziej. Kuchnia fusion narodziła się w latach 70. i rozwijała się przede wszystkim w miastach, gdzie mieszały się różne kultury, rasy, tradycje i... przepisy. W Polsce najczęściej inspiracją jest kuchnia Dalekiego Wschodu, która umiejętnie połączona z europejską może dać zaskakujące rezultaty. ZRÓB TO SAM Jesień z charakterystycznymi długimi wieczorami już za oknami. Może warto uatrakcyjnić je kulinarnymi eksperymentami? Sięgnij po stare, ale sprawdzone przepisy i uszlachetnij je niekonwencjonalną przyprawą lub kreatywnie dobranym dodatkiem. Daj się ponieść wyobraźni. Tylko pamiętaj – smaku słodko-kwaśnego nie uzyskujemy przez połączenie kremówki z ogórkiem kiszonym, ale ostrego meksykańskiego chili z bazylią i parmezanem na styl włoski. , TEKST: EWA CHMIELARZ

Przepisy pochodzą z wrocławskiej restauracji „odNova”, która serwuje tylko dania kuchni fusion.

LOUP DE MER Świeżego strzępiela filetujemy i marynujemy w sosie pesto z dodatkiem sosu sojowego i chili około 12 godzin. Smażymy na delikatnym ogniu przez 4 minuty. Drobno kroimy seler i gotujemy na miękko. Redukujemy ilość

2 00

2009

JESIEŃ

wody, dodajemy śmietanę 34 proc. i obsmażoną na maśle cebulkę. By otrzymać konsystencję purée, wszystko dokładnie miksujemy. Doprawiamy solą i pieprzem. Do ugotowanego makaronu conchilioni dodajemy wcześniej przygotowany farsz. Serek ricotta mieszamy ze smażonymi borowikami i kurkami oraz cebulą. Salsę pomidorową przygotowujemy z obranych ze skórek pomidorów, pozbawionych pestek. Drobno kroimy je i mieszamy z cieniutko pokrojoną cebulą, chilli, czosnkiem, bazylia i kolendrą. Strzępiela podajemy z selerowym purée, farszem makaronowym i kleksem salsy pomidorowej.


POL¢DWICA CIEL¢CA Stek z polędwicy marynujemy w czarnym pieprzu, tymianku i czosnku. Tak zamarynowany przez 24 godziny smażymy po 3 minuty z każdej strony. Na górę kładziemy 20 g koziego sera i zapiekamy w piekarniku (200 °C przez 3 min). Soczewicę z cebulą i czosnkiem smażymy na małym ogniu. Podprawiamy imbirem, pastą curry, kuminem i sosem sojowym. Cebulę, czosnek i szpinak podsmażamy na małym ogniu. Dodajemy chili, sól i gałkę muszkatołową do smaku. Ryż zasmażamy z czosnkiem i cebulą. Dodajemy 1 porcję bulionu, świeże borowiki i łyżkę

KREWETKI W TEMPURZE Krewetki królewskie czyścimy i nabijamy na wykałaczki, zanurzamy w tempurze i smażymy na głębokim oleju aż wypłyną na powierzchnię. Czarną fasolę moczymy przez noc w wodzie, by stała się miękka. Następnie gotujemy ją do miękkości. Dodajemy smażoną na maśle cebulę, kumin, czosnek, sól i pieprz. Wszystko razem miksujemy do konsystencji purée. Do ugotowanego makaronu Somen dodajemy drobno pokrojo-

2 serka mascarpone. Doprawiamy pieprzem i solą. Ziemniaki kroimy w kostkę i gotujemy na parze przez 15 min. Doprawiamy solą i otaczamy pręcikami szafranu. Następnie pieczemy przez kilka minut w temperaturze 200 °C. Stek podajemy z soczewicą, szpinakiem, grzybowym risotto oraz ziemniaczkami.

2 ną paprykę chili i kolendrę. Ogórek, mango, papaje i avocado kroimy drobno w zapałkę i dodajemy do makaronu. Doprawiamy cytrynowym Vinaigrette. Krewetki podajemy z porcją fasolowego purée i owocowo-warzywnym makaronem.

JESIEŃ

2009

47


KAW¢ NA ŁAW¢ W COFFEEHEAVEN O każdym poranku na dobry początek dnia wybierz nasze doskonałe espresso, a jeżeli potrzebujesz szybkiego orzeźwienia, poproś o espresso podwójne lub kawę przelewową. Pamiętaj, że kawa przelewowa ma więcej kofeiny od espresso. Jeżeli masz ochotę na doskonale spienione mleko połączone z espresso, zamów Café Latte, a być może na powierzchni kawy znajdziesz wyjątkowy rysunek, wykonany techniką LatteArt. Na zimowe dni zapraszamy na rozgrzewające kawy z serii „Love the taste of winter”: Latte o smaku piernika i orzechów, Ginderbread Roasted Nut Latte oraz nową propozycję o smaku różanych konfitur, Rose White Chocolate Latte.

48

2009

JESIEŃ


( ) KAWA Ł sztuki CZY PATRZĄC NA APETYCZNIE PARUJĄCĄ KAWĘ W FILIŻANCE PRZYSZŁO CI KIEDYŚ DO GŁOWY, ŻE ZAMIAST JĄ WYPIĆ, MÓGŁBYŚ NP. NAMALOWAĆ NIĄ FAJNY OBRAZ? NIE? NAJWYŻSZA PORA POZNAĆ MNIEJ ZNANE, KULTURALNE OBLICZE KAWY.

TO NIE JEST KOLEJNY TENDENCYJNY TEKST O KAWIE Nie dowiesz się z niego, skąd pochodzi kawa, jak trafiła na nasze stoły i jakie są jej gatunki. Jeśli bardzo cię to ciekawi, bez problemu znajdziesz te informacje np. w Wikipedii. My natomiast skupimy się na subtelnej stronie picia kawy, bo napiszemy o tym, że kawa może być prawdziwie artystyczną inspiracją. A więc za mną, czytelniku! PS. Zanim zabierzesz się za lekturę tego tekstu, przygotuj sobie pyszną kawę. POROZMAWIAJMY O LITERATURZE Czy pamiętasz słynną scenę parzenia kawy w „Panu Tadeuszu”? Kawiarka, czyli zatrudniona we dworze specjalistka od nabywania odpowiednich gatunków kawy i jej parzenia, przyrządza w blaszanych imbrykach kawę, którą następnie nalewa do złotych filiżanek z saskiej porcelany. A do tego podaje w oddzielnych garnuszkach świeżutką śmietankę prosto od krowy. Mniam... Czytając, od razu chce się pobiec do najbliższej kawiarni i poprosić o delikatną kawę z dodatkiem bitej śmietany. Takich apetycznych opisów parzenia kawy jest w książkach dużo więcej. Są też takie tytuły, które choć kawę wykorzystują tylko w nazwie (patrz: „Czarna kawa” Agathy Christie, „Czas cappuccino” Sue Townsend czy „Handlarz kawą” Davida Lissa), robią jej jednocześnie świetną promocję. Niektórzy autorzy książek mają też tendencję do pojenia swoich bohaterów kawą zupełnie bez umiaru – jak Stieg Larsson, szwedzki autor robiącej obecnie furorę w całej Europie kryminalnej trylogii „Millennium”. Dwójka jego głównych bohaterów uwielbia pić kawę i robi to namiętnie przy każdej możliwej okazji. Trudno powiedzieć, czy to wyraz umiłowania kawy przez autora, czy wpływ tzw. fiki, czyli przerwy na kawę, szwedzkiej instytucji społecznej, świętej jak sjesta w krajach Europy Południowej. SING, SING, COFFEE „Jeśli nie mógłbym napić się misy kawy trzy razy dziennie, wtedy w swej udręce, uschnąłbym jak kawałek pieczeni” – to fragment libretta do znanej melomanom „Kantaty o kawie” Jana Sebastiana Bacha, którą Bach skomponował miedzy 1732 a 1734 rokiem. Najwyraźniej bez kawy trudno się żyło już kilkaset lat temu – całe szczęście, że obecnie nie jest już ona towarem, na który stać tylko wybranych. Kawa była muzyczną inspiracją nie tylko dla Bacha – w ciągu ostatnich kilku dekad powstało o niej sporo znanych piosenek, jak: „Coffee & TV” Blur, „One More Cup of Coffee” Boba Dylana, „Two Bends and a Coffee Machine” Savage Garden czy „Falling in love at a Coffee

Shop” Landon Piga. W utworach muzycznych kawie często towarzystwa dotrzymują papierosy („Cigarettes and Coffee” Otisa Reddinga czy „Coffee and Cigarettes” Augustany). Trudno się dziwić, wszak te dwie używki to codzienna strawa muzyków. KAWA STORY Od kawy nie stronią też filmowcy, nic więc dziwnego, że jej motyw przewija się często w przeróżnych dziełach wielkiego i małego ekranu. Zazwyczaj kawa odgrywa tam poważne role, pobudzając do refleksji i łącząc ludzi. I tak w serii krótkometrażówek „Coffee and Cigarettes” Jima Jarmuscha kawa wystąpiła obok takich znanych gwiazd jak Roberto Benigni, Cate Blanchett czy Bill Murray. Bohaterowie filmików, paląc papierosy i leniwie popijając kawę, rozmawiają o wyjątkowo oryginalnych sprawach, jak lody na kofeinie czy stosowanie nikotyny jako środka dezynfekującego. O kawie powstało też sporo filmów dokumentalnych, np. „Victims of Cheap Coffee” (Ofiary taniej kawy), „Black Coffee” czy „Black Gold” (Czarne złoto). Kawa zagrała np. bardzo ciekawą rolę w jednym z odcinków serialu telewizyjnego „Star Trek: The Original Series”. Wypicie kawy powoduje tam, że... ludzie znikają. Dość przerażające, ale w wydaniu „Star Trek” przekonujące. SZTUKA KAWY Co zrobić z niedopitą kawą, która zdążyła wystygnąć? Szkoda wylewać, lepiej złapać za pędzel i malować, malować... Tak jak portorykański artysta, Francisco Rivera Rosa, który nie tylko malował z użyciem kawy, ale także ukuł specjalny termin „arfe” (od słów: art i café), oznaczający tworzenie obrazów barwnikiem kawy. Ten rodzaj sztuki nazywany bywa również „kawowym malowaniem” lub „sztuką kawy”. Rosa nie pozostał w swym artystycznym odkryciu osamotniony, kawą malują bowiem: Mira i Amita Chudasama, Andrew Sur, Angel Sarkela-Saur czy Karen Eland. Ta ostatnia artystka wpadła na pomysł malowania obrazów wyłącznie kawą, gdy pracowała jako baristka. By uzyskać odpowiednie kolory, nakłada delikatnie pędzelkiem od kilku do kilkunastu warstw espresso. Ciemniejsze tonacje uzyskuje dzięki malowaniu kawą, która po zaparzeniu stoi kilka dni. Jej prace to kawowe reprodukcje najsłynniejszych obrazów świata, rozbudowane o kawowy motyw. Można je obejrzeć w Internecie. Może więc warto pomyśleć dwa razy, zanim kolejna niedopita kawa wyląduje w zlewie? , TEKST: MAGDALENA GRYN

JESIEŃ

2009

49


P S [PALETA SMAKÓW] WSTRZĄSAJĄCE NAPOJE

BURZA W SZKLANCE DRINKA 2

WŚRÓD MIŁOŚNIKÓW MOCNYCH TRUNKÓW ROZRÓŻNIĆ MOŻNA DWA TYPY: TYCH, KTÓRZY WYZNAJĄ ZASADĘ „BYLEBY KOPAŁO” ORAZ TYCH, KTÓRZY OCZEKUJĄ CZEGOŚ WIĘCEJ – WRAŻEŃ SMAKOWYCH, UCZTY DLA OCZU, ZACHWYTU… JEŚLI NALEŻYSZ DO PIERWSZEJ GRUPY, MOŻESZ OD RAZU PRZEJŚĆ DO NASTĘPNEGO ARTYKUŁU, JEŚLI DO DRUGIEJ – ZOBACZ, CO, PRZY ODROBINIE KREATYWNOŚCI, MOŻNA WYCZAROWAĆ Z ALKOHOLU.

w którym głównym składnikiem jest shake czekoladowy. Czemu odważnej? Proszę spytać wujka Google o McNuggetini. Tak więc pierwszym sposobem na wrycie w ziemię gości jest szeroko pojęte kombinowanie z surowcami, które mogą nadać nowy wyraz lub choćby urozmaicić szatę graficzną alkoholowego trunku.

W ODCINKU UDZIAŁ WZI¢LI M.IN.:

CIEPŁO, ZIMNO Po słowie „drink” pierwsze skojarzenia prowadzą do kolorowego napoju w oszronionej szklance, z pływającymi kostkami lodu. Króluje przekonanie, że drink musi być zimny, z czym nie zgadza się Radosław Kołakowski, barman słynącego z wymyślnych drinków warszawskiego klubu Platinium: – Coraz popularniejsze są drinki na ciepło, idealne zwłaszcza zimą. Przykładem może być bardzo popularny Tom&Jerry. Nie tylko rozgrzewa, ale i oszałamia smakiem. Drugim krokiem do wprawienia w zachwyt jest więc znany skład w nowej odsłonie.

TOM&JERRY Pyszny drink na ciepło. Do przygotowania potrzebne jest jajko. Z żółtka robi się kogel-mogel, a białko ubija na sztywną pianę i łączy się obydwa składniki. Następnie trzeba dodać: 100 ml ciepłego mleka, 20 ml brandy i 20 ml białego rumu.

ALKOHOL TOWARZYSZY NAM – NIE PRZESADZAJĄC – NIEMAL OD POCZĄTKU ŚWIATA. Niegdyś miał za zadanie uśmierzać ból albo zwyczajnie odurzać, rozweselać, dodawać animuszu ważnym wydarzeniom… Aż na początku XVI w. ktoś mądry pomyślał: „a co się stanie, gdy alkohol pomiesza się z innymi składnikami?”. Tak narodziły się drinki, które wprowadziły niezliczoną liczbę nowych smaków do światowej kuchni, ale też stały się nową sztuką; wyśmienitą potrawą dla dosłownie wszystkich zmysłów. Dzięki temu też do listy funkcji, które pełnić może alkohol, wpisano pojęcie „zachwyt”. Czym mogą zaskakiwać? Poruszając się po świecie nietypowych, alkoholowych mikstur, odkryć można kilka dróg…

NIEDALEKO PADA JABŁKO OD UBRÓWKI W świecie drinków istnieje tylko jedna granica – niezmiennie od lat pozostaje nią kreatywność. Właśnie dlatego nikt nie jest w stanie wymienić liczby alkoholowych miksów, tym bardziej że ze zmiany składnika rodzi się zupełnie nowy drink. Całkiem nową jakość nadaje drinkom również podanie w naczyniu kojarzącym się np. z głównym składnikiem. I tak na przykład pinacolada najlepiej smakuje przygotowana wprost w wydrążonym kokosie, albo żubrówka z sokiem jabłkowym pita prosto z… jabłka. Na każdej imprezie zapewne zachwyt wzbudzi też Pijany Arbuz podawany w misce stworzonej przez naturę. A propos miski – na amerykańskich domówkach często spotykanym zjawiskiem są tzw. Friendly Drinks – drinki serwowane w wielkich „bowlach”, z których przez bardzo długie słomki alkoholowym napojem raczą się jednocześnie co najmniej cztery osoby. To bez wątpienia najlepszy sposób na przełamanie pierwszych lodów.

MUS Z RABARBARU Lista składników mogących się znaleźć w drinku jest długa, ale równie długi jest spis surowców, których nikt w tej roli nie widział. Do czasu… Jakiś czas temu za wielką wodą odbywały się wybory drinka roku 2007. Wygrał je miks, którego głównym składnikiem był mus z rabarbaru. Jury było zachwycone, przede wszystkim pomysłowością autora. Teraz w kraju Baracka Obamy wśród odważnej młodzieży furorę robi drink,

OSKAR ZA EFEKTY SPECJALNE Oczywiście największy zachwyt wzbudzają drinki podane z efektami specjalnymi. Najsilniejszych wrażeń dostarcza widok płonącego trunku, który klient gasi przed spożyciem lub… pije, gdy ten jeszcze się pali. – Świetnym przykładem jest tutaj niezwykle intrygujący włoski likier anyżowy o nazwie Sambuca – tłumaczy Radosław Kołakowski. – Jego spożywanie to prawdziwy rytuał.

50

2009

JESIEŃ

MONKEY BRAIN Do specjalnego, koktajlowego, wysokiego kieliszka wlewamy połowę Archersa (likieru brzoskwiniowego) oraz połowę Baileysa. Składniki dodajemy tak, by powstały wyraźne warstwy. Na koniec od góry wpuszczamy kropelkę grenadyny, która przepływając przez Baileysa ściąga go nieco w dół, przez co powstaje czerwono-biały wzór w białym Archersie. JELLYFISH Postępujemy podobnie jak w przypadku Monkey Brain, przy czym tutaj składnikami są Blue Curacao, likier Sambuca oraz pomarańczowy likier Cointreau. Po utworzeniu warstw również wpuszczamy od góry kroplę grenadyny. Tutaj jednak spływa ona równomiernym strumieniem do środka, tworząc wzór przypominający macki meduzy. PIJANY ARBUZ Składniki: cały, dojrzały arbuz oraz 0,5 l wódki lub spirytusu na arbuz o wadze5 kg. Należy przekroić arbuza na pół, a jego środek pokroić w kostkę. Całość zalać wódką. Tak przygotowanego arbuza, przed podaniem, należy odstawić na kilka godzin, by alkohol dobrze wsiąknął.


1. Wlewasz do szklanki pół na pół wódkę ze Spritem, a następnie: 2. Wypijasz połowę... dolewasz do pełna wódki... 3. Wypijasz połowę... dolewasz do pełna wódki... 4. Wypijasz połowę... dolewasz do pełna wódki... itd. Powtarzaj aż usłyszysz wyraźne sygnały z kosmosu!

SPUTNIK NA ORBICIE NASZ BARMAN

SPRAWCA ZAMIESZANIA RADOSŁAW KOŁAKOWSKI pracuje za barem od ponad pięciu lat, obecnie w warszawskim klubie Platinium. Barmańskiej sztuki uczył się od najlepszych w Polsce. Jest zwolennikiem klasycznej szkoły podawania drinków, w której kluczem jest nie spektakularny sposób przyrządzania, lecz wyjątkowy wygląd i smak samego drinka.

FOTO: PIOTR MACZKOWSKI, FOTORZEPA

,

Czytelnikom magazynu C&C zdradza przepis na swojego popisowego, choć prostego w przygotowaniu drinka. Nosi on nazwę Kukułka, a do jego przyrządzenia potrzebny jest likier Creme de Cacao oraz Coca Cola. Do szklanki typu tumbler (takiej jak np. do whisky) wlewamy 40 ml Creme de Cacao, a następnie uzupełniamy Coca Colą (100 ml). Efekt: pyszny smak przywołujący na myśl bardzo popularne cukierki kukułki.

Drinka podpala się w jednej szklance, następnie przelewa do drugiej, czemu towarzyszy unoszący się nad szklankami płonący strumień. Szklankę, do której przelaliśmy drinka, gasi się i wypija z niej napój, a tę, w której drink był wcześniej, odwraca się, kładzie na słomce, przez którą następnie wdycha się opary drinka – opowiada barman. Drinki mogą też przybierać niezwykłą, wręcz tajemniczą postać. Takie są intrygująco brzmiące Jellyfish oraz Monkey Brain. W nich źródłem zamieszania jest grenadina, która, przepływając przez kolejne warstwy napoju, nadaje im wyjątkowy wygląd. A jeśli komuś emocji jeszcze mało, niech spróbuje przygotować pochodzący z Indii dżin Bombay Sapphire z tonikiem. Dzięki zachodzącym w nim chemicznym procesom, pod wpływem lampy ultrafioletowej… świeci bardzo jasnym światłem. Przynależność do grupy bardziej wymagających konsumentów drinków ma więc wiele zalet, a największą z nich jest ciągłe zaskoczenie. Jeśli jednak ktoś chciałbym przez moment porzucić wrażenia wizualne na rzecz głównej domeny pierwszej z grup, warto spróbować drinka o niezwykłych właściwościach, jakim jest Sputnik na Orbicie. Jak się go przyrządza? Odwróć magazyn i przekonaj się sam. , TEKST: PIOTR KOWALSKI

JESIEŃ

2009

51


˚ W [˚YCIE WEWN¢TRZNE] OKREŚL SWÓJ STYL

1

HARMONIA

PROSTOTY

MEBLE ZE SZLACHETNEGO DREWNA, MIĘKKIE, EFEKTOWNE TKANINY, DESIGNERSKIE TAPETY, DEKORACYJNE DROBIAZGI, KTÓRE DOPEŁNIAJĄ CAŁOŚCI – KAŻDY Z TYCH ELEMENTÓW MOŻE ZMIENIĆ SYPIALNIĘ, SALON, JADALNIĘ, GABINET... ISTOTNE JEST NIE TYLKO BOGACTWO I WIELOKULTUROWA RÓŻNORODNOŚĆ OFERTY ALMIDECOR, ALE PRZEDE WSZYSTKIM DBAŁOŚĆ O KAŻDY DETAL. RĘCZNE WYKONANIE UNIKATOWYCH PRODUKTÓW GWARANTUJE ICH JAKOŚĆ, A EGZOTYCZNE MATERIAŁY – PIĘKNO I ORYGINALNOŚĆ. 52

2009

JESIEŃ


2

ALMIDECOR PRZYWIĄZUJE SZCZEGÓLNĄ WAGĘ DO HARMONII MIĘDZY RODZAJEM MATERIAŁU, JEGO KOLORYSTYKĄ I WŁAŚCIWYM OŚWIETLENIEM. Połysk aksamitu, delikatność satyny, elegancja wzoru i barwy tapet, zapach i wyjątkowa struktura drewna czy skóry – wszystko to tworzy jedyną w swoim rodzaju aurę – tajemniczości, zmysłowości, innego świata… 1 / Duży stół, wygodne krzesła, odpowiednie oświetlenie – to podstawowe warunki jadalni, w której domowników zatrzyma nie tylko smaczne jedzenie, ale i niezwykły klimat. Całość utrzymana w spokojnej, neutralnej tonacji, sprzyjającej rodzinnym spotkaniom. 2 / Harmonijne wnętrze tworzą meble w zestawieniu z dekoracyjnymi przedmiotami. To one stanowią przysłowiową „kropkę nad i” oraz decydują o klimacie całego pomieszczenia. Wystarczy oryginalny posążek czy nietypowy kształt lampy, albo tkanina o finezyjnym wzorze, by salon nabrał indywidualnego charakteru. 3 / Wystarczy nietypowy kolor drewna i ozdobny detal, by kominek stał się sprzętem efektownym, zwracającym uwagę, budującym nastrój na równi z blaskiem i ciepłem ognia…

3 JESIEŃ

2009

53


˚ W [˚YCIE WEWN¢TRZNE]

5

OKREŚL SWÓJ STYL

4 / Rama łóżka i jego wezgłowie mają prostą formę, ale dzięki wykorzystaniu doskonałej jakości tkaniny i dekoracyjnemu pikowaniu powstał naprawdę niezwykły mebel. Jeszcze tylko aksamit, jedwab, blask kryształków żyrandola i piękne sny gwarantowane. 5 / W sypialni wszystko musi ze sobą współgrać: kształt podstawy lampy urozmaica proste formy mebli i stonowaną kolorystykę ścian oraz tkanin. Całość tworzy przyjazne, eleganckie, wysokiej klasy miejsce odpoczynku.

4 54

2009

JESIEŃ


JESIEŃ

2009

55


˚ W [˚YCIE WEWN¢TRZNE] INDUSTRIAL OPUSZCZA FABRYKI

LOFT LOVE Z WIĘKSZOŚCIĄ MIESZKAŃ W LOFTACH JEST JAK Z YETI – DUŻO SIĘ O NICH MÓWI, ALE NA WŁASNE OCZY NADAL NIKT ICH NIE WIDZIAŁ. MIMO ŻE PRZERABIANIE STARYCH FABRYK NA BUDYNKI MIESZKALNE TO OSTATNIO BARDZO MODNY TREND W NASZYM KRAJU.

56

2009

JESIEŃ

, NASZA RADA W loftach wskazane są proste formy i konkretne rozwiązania, jak na powyższym zdjęciu, gdzie parkiet przemysłowy i błyszczące materiały wykończeniowe nadały wnętrzu industrialny charakter. Zastosowano tu również motyw przewodni – element bardzo charakterystyczny i łamiący surowość wnętrza – krwisty kolor balustrady antresoli.


JAK URZĄDZIĆ MIESZKANIE W LOFCIE, RADZI MICHAŁ WĘGRZYN, ARCHITEKT WNĘTRZ. NASZ EKSPERT ZNACIE KOGOŚ, KTO MIESZKA W LOFCIE? Mieszka, a nie kupił tam mieszkanie i szykuje się do odbioru... za kilka lat. Nie znacie? Nic dziwnego – o loftach, czyli mieszkaniach w zabytkowych budynkach przemysłowych, dużo się czyta i mówi, ale nadal mało kto miał okazję się do nich wprowadzić. Bierze się to z tego, że takie inwestycje trwają dużo dłużej niż budowa zwyczajnego, nawet ekskluzywnie wyposażonego bloku. W grę wchodzi bowiem rewitalizacja zabytkowego obiektu, a na to potrzeba wielu pozwoleń, inwestorów zaskakuje też stan niektórych elementów konstrukcyjnych. Wszystko to znacząco wydłuża czas realizowania projektu. I choć już od wielu lat słyszy się np. o inwestycji firmy Opal Property Developments, która w Łodzi urządza mieszkania w XIX-wiecznej fabryce Karola Scheiblera i która zapoczątkowała w naszym kraju modę na lofty, nadal nie są one zamieszkane. Podobnie z wieloma innymi tego typu inwestycjami w Polsce, jak np. z Loftami de Girarda w Żyrardowie, gdzie w styczniu 2008 r. 75-metrowe mieszkanie kupił Marek Witaszewski. Odbierze je najwcześniej w 2010 roku. – Lofty de Girarda to nie jest historyczny cukierek, ale bardzo rzetelnie zrobione uwspółcześnienie starej fabryki. A nasze mieszkanie to praktycznie jedna otwarta przestrzeń o powierzchni 75 m2, z wydzieleniem jedynie WC. Coś takiego może dobrze wyglądać przy wysokości 4,60 m, ale nie w standardowym mieszkaniu o wysokości 2,80m – mówi Witaszewski. ZIMA W MAGAZYNIE, LATO W SAUNIE Trudno jest znaleźć kogoś, kto na własnej skórze przekonał się już, co to znaczy sroga zima w mieszkaniu o zimnych ścianach i wysokości 4,6 metra (rachunki za ogrzewanie!) lub upalne lato z oknami wysokimi na 3,5 metra, zwróconymi na południe. Nie zmienia to jednak faktu, że chętnych na mieszkania w loftach nie brakuje. Sprzyjają temu ich atrakcyjne ceny, które w zależności od miasta wynoszą od 5 do 7 tys. zł za m2.

W tym apartamencie pokazowym zaproponowano coś, co powinno znaleźć się w każdym lofcie: ikony designu, fotele Barcelona projektu Miesa Van Der Rohe i całą serię krzeseł Plastic, stworzonych przez małżeństwo Charlesa i Ray Eames. Nad nimi zawieszono ascetyczny żyrandol Ingo Maurera. A wszystko aby podkreślić surowy klimat loftu, który tworzy stalowa konstrukcja antresoli i wyeksponowane, biegnące na suficie rury.

Ten modelowy loft wykorzystuje surowe materiały, czyli zimną, betonową ścianę, widoczną konstrukcję antresoli i oświetlenie przypominające fabryczne lampy. To wszystko następnie zestawiono z parkietem przemysłowym i designerskimi meblami, co świetnie oddało klimat loftu.

W tym mieszkaniu można zauważyć oryginalne podejście do wystroju wnętrza, połączono bowiem koncepcję przemysłowego loftu (ceglana ściana, koła zębate, metalowa antresola) z meblami pasującymi do podmiejskiej posiadłości lub starej kamienicy. Widzimy więc zdobione, ciężkie i stylowe meble. Nie może być ich jednak zbyt dużo, bo wtedy doprowadzimy do przesady.

Dla ożywienia surowego wnętrza wprowadzono tu kolor, który powtarza się zarówno w dodatkach, jak i w elementach charakterystycznych. Ściany wypełnione kamieniami, duże kaloryfery czy fabryczne oświetlenie świetnie podkreślają przemysłowy charakter inwestycji.

Skąd taka popularność pofabrycznych mieszkań? Na większości osób wrażenie robi niesamowita przestrzeń, ogromna ilość światła i niczym nieograniczone możliwości aranżacji wnętrz. Zanim jednak moda na lofty trafiła do Polski, były one dość popularne zagranicą już od ok. 1960 r., kiedy nowojorscy artyści zaczęli zamieszkiwać zaadaptowane do celów mieszkalnych powierzchnie magazynowe. Wysokie sufity, nieotynkowana cegła i dobrze doświetlone, szeroko otwarte przestrzenie wydawały się idealne dla młodych twórców. W ciągu kolejnych kilkudziesięciu lat surowe fabryczne mury i duże, jasne przestrzenie zainspirowały architektów i projektantów wnętrz. Za artystami podążali zwykli ludzie, którzy cenili sobie niestandardowe rozwiązania architektoniczne i ich unikalny klimat. W ten sposób odrodziły się zapomniane porty, hale fabryczne, magazyny i stare dzielnice wielu amerykańskich i europejskich miast. Przestrzeń, wcześniej związana z przemysłem i starymi magazynami, dzisiaj jest nie tylko miejscem zamieszkania artystów i bohemy, ale stanowi także atrakcyjne nieruchomości. CZYM SĄ LOFTY? Zaanektowane przez angielszczyznę słowo „loft” pochodzi z języka islandzkiego. Tłumaczone na polski znaczy tyle co „powietrze”, „przestrzeń” i „piętro”, dobrze oddając istotę dużych fabrycznych pomieszczeń z wysoko zawieszonymi stropami. W dzisiejszym znaczeniu lofty to stylowe mieszkania w starych, opuszczonych halach fabrycznych i magazynach, z widocznymi fragmentami murów i instalacji. , TEKST: MAGDALENA GRYN

JESIEŃ

2009

57


M K [MIASTO KINA] NIEZALEŻNY PRZEMYSŁ FILMOWY W USA

, JOHN CASSAVETES Uważany za najwybitniejszego amerykańskiego niezależnego filmowca. Inspirowali się nim tacy reżyserzy jak Martin Scorsese, Pedro Almodovar, czy Lars von Trier. Urodził się w 1929 roku w Nowym Jorku, tam też tworzył. Do najsłynniejszych jego filmów należą „Cienie”, „Spóźniony blues”, „Twarze” i „Zabójstwo chińskiego maklera”. Był również aktorem. Zagrał w dwóch hollywoodzkich hitach: „Parszywej dwunastce” i „Dziecku Rosemary”. Umarł w 1989 roku.

58

2009

JESIEŃ


FILM OLBRZYMIE PIENIĄDZE, WIELKIE SŁAWY I WIDOWISKOWE PRODUKCJE TO POWSZECHNIE ZNANE OBLICZE FILMOWEJ AMERYKI. STANY ZJEDNOCZONE MAJĄ RÓWNIEŻ INNE – NIEPOKORNE, KONTROWERSYJNE I OTWARTE NA EKSPERYMENTY. TWÓRCY KINA NIEZALEŻNEGO CORAZ ODWAŻNIEJ ATAKUJĄ FABRYKĘ SNÓW. TO ATAK BARDZO RÓNORODNY, PRZEPROWADZONY Z WIELU POZYCJI I POKAZUJĄCY CAŁE SPEKTRUM NIEBANALNYCH TEMATÓW. W amerykańskim kinie niezależnym kryje się potencjał, z którym wielkie wytwórnie zaczynają się liczyć. Do Polski co jakiś czas docierają odpryski tej niespotykanej świeżości. Zwykle łączą się z wybuchami entuzjazmu publiczności i krytyków. Takie filmy jak „Mała Miss” (Oskar za oryginalny scenariusz) czy „Powrót do Garden State” (odkrycie Sundance Festival) to małe-wielkie dzieła. Skromnymi środkami opowiadają proste historie uderzające w samo serce wyobrażeń na temat „amerykańskiego snu”. W dowcipny, inteligentny i pełen uroku sposób polemizują z mitami Stanów Zjednoczonych. Nie są artystycznymi eksperymentami, lecz po prostu dobrze skrojonymi historiami. Stanowią poważną konkurencję dla Hollywood.

JOHN CASSAVETES PRZY PRACY

NIE TYLKO HOLLYWOOD PIERWSZE CIĘCIE Ojcem duchowym independent cinema jest John Cassavetes, autor kultowych „Cieni” z1959 roku. Ten film owiany został legendą ze względu na sposób, w jaki go nakręcono. Cassavetes zebrał środki głównie z dobrowolnych datków, a aby pomniejszyć koszty, zdjęcia kręcono na ulicach i w prywatnych mieszkaniach. Zamiast dopracowanego scenariusza, aktorzy bardzo często musieli improwizować. W czasach, kiedy nie do pomyślenia było nakręcenie czegokolwiek poza wielkimi studiami, „Cienie” okazały się prawdziwą rewolucją. Na jej efekty nie trzeba było długo czekać. Coraz więcej młodych twórców decydowało się tworzyć poza systemem wytwórni. Mały budżet nie pozwalał na rozmach, ale jednocześnie gwarantował swobodę twórczą. Dzięki temu Stany Zjednoczone wydały na świat co najmniej

kilku reżyserów dziś stanowiących czołówkę światowego kina autorskiego. Takie osobowości jak Quentin Tarantino, Jim Jarmush czy bracia Coen zaczynały w garażu, by w końcu znaleźć się na czerwonych dywanach największych światowych festiwali filmowych. Mimo wszystko zachowują niezależność myślenia i swój niepowtarzalny styl.

ROMANS Z FABRYKĄ SNÓW W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku wytwórnie zaczęły wyłapywać niszowych reżyserów i składać im propozycje nie do odrzucenia. Takim torem potoczyła się spektakularna kariera Christophera Nolana. Zyskał sławę dzięki świetnemu „Memento” – mrocznej opowieści o cierpiącym na zanik pamięci krótkotrwałej mężczyźnie poszukującym mordercy żony.

JESIEŃ

2009

59


M K [MIASTO KINA] NIEZALEŻNY PRZEMYSŁ FILMOWY W USA

, TODD SOLONDZ Czarna owca amerykańskiego kina niezależnego. Jego debiut datuje się na 1989 rok. Nakręcił wtedy pełnometrażowy film „Fear, Anxiety and Depression”. Kolejne dzieło to już wielki sukces - „Witamy w domu dla lalek” zdobyło Główną Nagrodę Jury w Sundance. Później powstały bezkompromisowe „Szczęście”, „Opowiadanie” i „Palindromy”. Organizatorzy festiwalu filmowego Era Nowe Horyzonty zapowiadają pełną retrospektywę Solondza na rok 2010.

60

2009

JESIEŃ


SUNDANCE FILM FESTIVAL TO NAJWI¢KSZE ÂWI¢TO KINA NIEZALE˚NEGO NA ÂWIECIE. JEGO POCZÑTKI SI¢GAJÑ 1978 ROKU. W OBECNEJ POSTACI FUNKCJONUJE OD POCZÑTKU LAT DZIEWI¢åDZIESIÑTYCH, A DU˚A W TYM ZASŁUGA SAMEGO ROBERTA REDFORDA, KTÓRY POMÓGŁ W ROZWOJU IMPREZY. DEBIUTOWALI TAM TACY RE˚YSERZY JAK QUENTIN TARANTINO, ROBERT RODRIGUEZ, BRACIA COEN CZY DARREN ARONOFSKY. FESTIWAL ODBYWA SI¢ W PARK CITY, SALT LAKE CITY, OGDEN ORAZ W OÂRODKU NARCIARSKIM SUNDANCE. Nolan zrobił coś, na co nikt w Hollywood by się nie odważył – odwrócił chronologię wydarzeń. Film zaczyna się od końca, a napięcie buduje nie pościg za zabójcą, lecz odkrywanie wydarzeń sprzed ostatecznego rozrachunku. Podobnie jak w głośnym, nakręconym dużo później francuskim filmie „Nieodwracalne”. Dziś ten odważny reżyser jest bardziej znany jako wskrzesiciel legendy „Batmana”. Jego wizja mocno odcisnęła się na nowej wizji Gotham City. Realistyczne miasto i postacie w niczym nie przypominają tych z wcześniejszych ekranizacji. Powstały dwa dochodowe hity („Batman: Początek” i „Mroczny Rycerz”), które zapiszą się w historii kina jako wielki zwrot w sposobie opowiadania o superbohaterach. Jak widać, romans z Hollywood niezwykle się udał.

jest jedną z największych gwiazd Fabryki Snów. Mało kto wie, że również bracia Wachowski wywodzą się z independent cinema. Przed nakręceniem przełomowego „Matrixa” debiutowali kameralną „Więzią”. Skromny dreszczowiec stał się ich przepustką do komercyjnych produkcji. W tym miejscu nie sposób ominąć najsłynniejszego niezależnego rodzeństwa Ameryki. Joel i Ethan Coen to żyjące legendy funkcjonujące na granicy świata Fabryki Snów i swojej własnej nieskrępowanej wyobraźni filmowej. Razem piszą scenariusze, jeden reżyseruje, drugi jest producentem. Plotka głosi, że ciągnęli zapałki, by ustalić swoje funkcje na planie, ale w każdej chwili mogliby zamienić się rolami. Bracia Coen są niezwykli, bo przekonali do siebie zarówno europejską, jak i amerykańską publiczność. Potrafią tworzyć świetne historie przepełnione czarnym humorem i szalonymi zwrotami akcji. Zdobyli Złote Palmy na festiwalu w Cannes za „Bartona Finka” i „Człowieka, którego nie było”. Również Amerykańska Akademia Filmowa uwielbia to niepokorne rodzeństwo – przyznała im zasłużone Oscary za „Fargo” i „To nie jest kraj dla starych ludzi”.

BEZ KOMPROMISU Jest jednak wielu twórców, którzy wolą pozostać w pełni niezależni i nie myślą o Oscarach. To zwykle indywidualiści o radykalnych poglądach na świat i kino. Za jednego z ważniejszych krytycy uznają Todda Solondza. Niezwykle drapieżne, obnażające utarte filmowe schematy, przeprowadzające frontalny atak na wszystkie amerykańskie świętości – takie określenia bardzo często pojawiają się na temat jego filmów. „Palindromy”, ostatni obraz tego prowokatora, bezlitośnie kpią z obłudy amerykańskiego społeczeństwa. Solondz podejmuje temat aborcji i pedofilii, ale robi to bez moralizatorstwa, za to z olbrzymią ilością czarnego humoru. Zjawisko independent cinema to studnia bez dna. Cały czas pojawiają się nowi reżyserzy (ciekawy tegoroczny debiut Johna Krasinskiego „Brief Interviews With Hideous Men”), a inni stają się klasykami (Kevin Smith, twórca „Clerks – Sprzedawcy” i „Dogmy”). To znak, że kino w Stanach Zjednoczonych ma się dobrze, a wszystkie pogłoski o zjadaniu przez nie własnego ogona uznać można za mocno przesadzone. , TEKST: ADAM PISAREK

, CHRISTOPHER NOLAN Urodził się w Londynie w 1970 roku. Plotka głosi, że zaczął kręcić filmy przed dziesiątym rokiem życia podarowaną przez ojca kamerą. Debiutował na studiach surrealistycznymi etiudami. Jego pierwszy pełny metraż to „Following”. Następnie nakręcił „Memento”, „Bezsenność” i „Prestiż”. Po dwóch częściach sagi o Batmanie zajął się nowym projektem science-fiction o tytule „Inseption”. Premiera w 2010 roku.

AMERYKAŃSKIE MARZENIA Niezależni twórcy coraz częściej odpowiadają za produkcje o największych budżetach. Wytwórnie ufają offowemu sposobowi myślenia. Wystarczy spojrzeć, kto nakręcił „Władcę pierścieni” i nową wersję przygód King Konga. Peter Jackson zaczynał od tworzenia niskobudżetowych horrorów klasy B na podwórku własnego domu. Teraz

JESIEŃ

2009

61


M K [MIASTO KINA] PORTRET W CIĄGU JEDNEJ NOCY JAVIER BARDEM, JEDEN Z CZŁONKÓW AKTORSKIEGO KLANU BARDEMÓW, WYSTRZELIŁ NA ORBITĘ ŚWIATOWEJ SŁAWY I DOŁĄCZYŁ DO PANTEONU HOLLYWOODZKICH GWIAZD. BILETEM DO GRONA NAJLEPSZYCH BYŁA ROLA W OBRAZIE BRACI COEN – „TO NIE JEST KRAJ DLA STARYCH LUDZI”.

METAMORFOZY

JAVIERA BARDEMA

BARDEM POCHODZI Z RODZINY ZWIĄZANEJ Z KINEM OD POKOLEŃ. Jest wnukiem aktora Rafaela Bardema, synem aktorki Pilar Bardem, bratem aktorki Moniki Bardem i aktora Carlosa Bardema. Jedynym niezwiązanym z kinem członkiem rodziny jest ojciec aktora, którego zdanie o osobach parających się tym zawodem było skrajnie sceptyczne i nienadające się do przytoczenia w C&C. Na ekranie Javier pojawił się już jako dziecko. Jednak zanim na dobre wsiąkł w kino, powołania szukał gdzie indziej – rozpoczął studia malarskie w Madrycie. Aby zarobić na życie, pracował jako wykidajło, striptizer, a jako aktor okazjonalnie. – Przygodę z kinematografią zacząłem wcześnie. Kiedy skończyłem sześć lat, moja mama załatwiła mi rolę w filmie telewizyjnym. Zagrałem krótki epizod, w którym jakiś facet przykłada mi spluwę do głowy, a ja mam się jednocześnie roześmiać i rozpłakać. Od razu mi się to spodobało. W wieku 13 lat przez dwa miesiące występowałem w teatrze – opowiada o swoich początkach.

'97

62

'04

2009

JESIEŃ

NIE WIERZĘ W BOGA, WIERZĘ W PACINO Debiutem filmowym Bardema był występ w soft-pornograficznym filmie Bigasa Luny „Lulu”. U Luny zagrał później jeszcze wiele razy, m.in. w komedii „Szynka, szynka”, gdzie partnerowała mu młodziutka Penelope Cruz. Mieli gorący romans, ale na poważny związek Cruz nie była wtedy jeszcze gotowa. Javier współpracował też z Pedro Almodovarem. Najpierw zagrał epizod w „Wysokich obcasach”, a sześć lat później za rolę w „Drżącym ciele” dostał nominację do Europejskiej Nagrody Filmowej dla Najlepszego Aktora oraz Europejską Nagrodę Publiczności. W drodze do perfekcji inspirował go Al Pacino: – Nie wierzę w Boga, ale wierzę w Ala Pacino. Oglądałem kiedyś po raz kolejny „Pieskie popołudnie”, kiedy nagle zdałem sobie sprawę z geniuszu tego aktora. Al Pacino jest tak prawdziwy i niezwykły w tym, co robi, że od tamtej pory dzięki jego rolom zacząłem lepiej rozumieć świat. Wiem, ktoś może powiedzieć: „Przecież to tylko gra”, ale czy nie da się tego samego

'07

2 FILMY, W KTÓRYCH WYSTÑPIŁ 1991 „Wysokie obcasy” jako prezenter TV 1992 „Szynka, szynka” jako Raul; „Amo tu Cama Rica” jako Antonio 1993 „Huevos de oro” jako Benito González; „Huidos” 1994 „Detektyw i śmierć” jako Detektyw Cornelio; „Policzone dni” jako Lisardo; „La Teta y la luna” 1995 „La Madre” jako syn; „Usta do ust” jako Víctor Ventura 1996 „Más que amor, frenesí”; „Ekstaza” jako Robert; „Miłość może całkowicie zniszczyć twoje życie” 1997 „Airbag“ jako autor scenariuszy telenowel; „Perdita Durango” jako Romeo Dolorosa; „Drżące ciało” jako David 1998 „Torrente, el brazo tonto de la ley” jako Quinqui 1999 „Los Lobos de Washington” jako Alberto; „Segunda piel” jako Diego; „Między nogami” jako Javier 2000 „Zanim zapadnie noc” jako Reinaldo Arenas 2002 „Poniedziałki w słońcu” jako Carlos ‘Santa’ Santamaría; „Tancerz” 2004 „W stronę morza” jako Ramón Sampedro; „Zakładnik” jako Felix; „The Last Face” 2006 „Duchy Goi” jako Brat Lorenzo 2007 „Miłość w czasach zarazy” jako Florentino Ariza; „Killing Pablo” jako Pablo Escobar; „To nie jest kraj dla starych ludzi” jako Anton Chigurh 2008 „Guerrilla”; „Vicky Cristina Barcelona” jako Juan Antonio Gonzalo


JEST PIERWSZYM HISZPA¡SKIM AKTOREM, KTÓRY BYŁ NOMINOWANY DO OSCARA I KTÓRY GO ZDOBYŁ.

powiedzieć o wybitnej książce czy obrazie, dzięki którym można spojrzeć na świat z innej perspektywy? Kiedy widzę świetną grę aktorską, chce mi się żyć – twierdzi Javier.

Bardem przez długi czas bardzo ostrożnie wychodził poza granice hiszpańskiego kina. W odróżnieniu od swoich rodaków, Antonio Banderasa i Penelope Cruz, Bardem nie palił się do podbijania Hollywood. Trudno sobie jednak wyobrazić, by tak ciekawy, charyzmatyczny i utalentowany aktor nie wypłynął na szerokie wody. Zwiastunem międzynarodowej sławy była jego nominacja do Oscara (2000) za rolę w filmie „Zanim zapadnie noc”. Potem wszystko potoczyło się już gładko. Bardem uzyskał wymarzoną pozycję aktora, który wybiera scenariusze i może grać u najlepszych. Ostatnio obsadzają go Amerykanie: Milos Forman, Steven Soderbergh, bracia Coen, Woody Allen. O reakcji rodaków na swój sukces w Hollywood Bardem mówi: – Hiszpanie bywają bezkompromisowi. Część z nich krytykuje to, co robię, mówią, że się sprzedałem. Chciałoby się powiedzieć: „Dajcie spokój, jesteście bandą idiotów!”. Ale nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą cię uwielbiać. Po rozdaniu Oscarów przyjechałem do Madrytu, gdzie mieszkam. Chciałem wrócić do prawdziwego świata. Po czymś takim trochę się zmieniasz, ale dużo bardziej zmienia się twoje otoczenie. A ty starasz się za wszelką cenę pokazać, że wróciłeś nie jako złote dziecko Hollywood, ale jako ten sam głupi, ograniczony facet, którego znali przedtem – zauważa. NIE MAM PRAWA JAZDY, NIE ZNAM ANGIELSKIEGO, NIE UMIEM STRZELAĆ ANI GOTOWAĆ Bardem jest mistrzem filmowej metamorfozy. Bywał już wielki, mały, gruby i chudy, witalny i zmarniały, młody i stary. Należy do tych aktorów, którzy dla roli zrobią wszystko: schudną, przytyją, ogolą głowę. Np. na planie filmu „W stronę morza” postarzony o jakieś dwadzieścia lat, w ciężkiej charakteryzacji, przez cały film leżał bez ruchu. Postać, jaką udało mu się stworzyć głosem i spojrzeniem, jest dowodem na to, że mamy do czynienia z wyj��tkowym kunsztem aktorskim. Z kolei rolę Chigurha w „To nie jest kraj dla starych ludzi” przyjął, mimo, że nie znosi przemocy, nigdy nie strzelał z broni i czuł się nieswojo, mówiąc po angielsku. – Nie mam prawa jazdy! Ale oni [Coenowie – red.] zupełnie się tym nie przejęli. Kiedy grasz, uczysz się wielu nowych rzeczy. Zanim przyjąłem rolę w ich filmie, nigdy nie miałem w ręce pistoletu, a teraz potrafię także prowadzić samochód. Grając Chigurha, posługiwałem się niemal wyłącznie językiem angielskim i spodobało mi się to do tego stopnia, że nawet śniłem w języku Szekspira. Aktorzy nie uczą się dla przyjemności, ale dlatego, że muszą. To ich zawód. Dlatego chciałbym kiedyś zagrać rolę kucharza, żeby nauczyć się przygotować choć jedną potrawę, która nadawałaby się do zjedzenia – opowiada. W 2011 r. zobaczymy Bardema w duecie z Julią Roberts w ekranizacji bestsellerowej książki „Jedz, módl się i kochaj”. Roberts z niepokojem czeka na spotkanie z Bardemem na planie filmowym. Jak sama przyznaje, po tym, gdy zobaczyła go w oskarowej roli bezlitosnego zabójcy, ma kłopoty z wyobrażeniem sobie Bardema jako beznadziejnego romantyka. To jeszcze jeden dowód, jak przekonujące kreacje tworzy Javier Bardem. Możemy być spokojni, że romantyka też zagrać potrafi. Sam Bardem pytany o to, czy sława zmieniła jego życie, kwituje: – W zasadzie nic się nie zmieniło. Zakładam kapelusz, ciemne okulary i mogę iść, gdzie tylko zechcę.

, TEKST: NATALIA ROSTKOWSKA

JESIEŃ

2009

63


M K [MIASTO KINA] WKRÓTCE NA DUŻYM EKRANIE

2 Amerykańskie ciacho (premiera: 4 grudnia) GATUNEK: KOMEDIA DYSTRYBUCJA: MONOLITH FILMS

S

eksowna komedia z najgorętszym „ciachem” Hollywood – Ashtonem Kutcherem w roli głównej. Rozbrajająco przystojny Nikki (Ashton Kutcher) uwielbia dobrą zabawę, luksusowe życie i piękne kobiety. Zwłaszcza jeśli są bajecznie bogate. Zdobywa je szybko i zmienia, gdy tylko znudzą mu się ich luksusowe apartamenty. To jego sposób na życie. A przy okazji także doskonały biznes. Nieodpartemu czarowi Nikkiego ulegają kolejne kobiety, a on bawi się nimi i korzysta z życia, które mu sponsorują. Pewnego dnia spotyka wyjątkową dziewczynę – Heather. Piękna nieznajoma nie jest nim jednak zainteresowana. Czy w grze uczuć, która zaczyna się między Nikkim a dziewczyną chodzi o coś więcej niż seks i pieniądze?

64

2009

JESIEŃ

DESZCZ FESTIWALI

EUROPEJSKI FESTIWAL MŁODEGO KINA EFEMKA 4-6 grudnia, Warszawa www.efemka.filmforum.pl

Co roku odbywa się w Polsce kilkadziesiąt festiwali filmowych – dużych i małych. Co roku powstają nowe. Zobaczcie nasze propozycje na nadchodzący okres:

MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL FILMOWY OFF CINEMA 18-22 listopada, Poznań www.offcinema.pl

5. FESTIWAL FILMY ŚWIATA ALE KINO! 18-29 listopada 2009, Warszawa, Kraków, Gdańsk, Poznań www.alekino.pl EUROPEJSKI FESTIWAL FABUŁY, DOKUMENTU I REKLAMY EUROSHORTS 26-29 listopada, Warszawa www.euroshorts.pl

16. MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL FILMOWY ETIUDA&ANIMA 27 listopada – 4 grudnia, Kraków www.etiudaandanima.com 9. MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL FILMOWY PRAWA CZŁOWIEKA W FILMIE WATCH DOCS 4-13 grudnia, Warszawa www.watchdocs.pl

PLUS CAMERIMAGE 28 listopada – 12 grudnia, Łódź www.pluscamerimage.pl

FESTIWAL FILMÓW AMATORSKICH FILMOWE ZWIERCIADŁA 12-13 grudnia, Ostrołęka www.akfjantar.pl/zwierciadla

4. OGÓLNOPOLSKI FESTIWAL FILMÓW KOMÓRKOWYCH OFFK-A 21 listopada, Łódź www.offka.wirtualnie.pl

1. FESTIWAL TELEWIZYJNY KULT OFF KINO 1-15 grudnia, TVP Kultura www.tvp.pl/kultura


, OPRACOWANIE: ZOFIA GORAJ

Hell Ride (premiera 25 grudnia) GATUNEK: AKCJA, DRAMAT, THRILLER DYSTRYBUTOR: KINO ŚWIAT

Q

Sherlock Holmes (8 stycznia)

uentin Tarantino przedstawia pełną spalin i kurzu opowieść o zemście. Droga do piekła jest wybrukowana wszystkim, tylko nie dobrymi intencjami. Na kalifornijskich bezdrożach stają naprzeciwko siebie dwa bezwzględne gangi motocyklowe: The Victors i The 666ers. Pistolero, herszt Victorsów, poprzysiągł zemścić się na Deusie i Billym Wingsie, bezwzględnych liderach The 666ers, za uśmiercenie jednego ze swoich najwierniejszych towarzyszy. Historia o twardzielach z piekła rodem, którzy w poszukiwaniu panienek, alkoholu i zemsty nie cofną się przed niczym.

GATUNEK: AKCJA, KRYMINAŁ, PRZYGODOWY, DRAMAT DYSTRYBUTOR: WARNER BROS

S

herlock Holmes i jego wierny przyjaciel dr Watson zostają poddani kolejnej próbie. Tym razem detektyw, wykorzystując swoje nieprzeciętne umiejętności oraz legendarny intelekt, stanie do walki, podczas której zdemaskuje śmiertelny spisek mogący zniszczyć kraj. Jak ukarze spiskowców? Robert Downey Jr. odtwarza w filmie postać detektywa w niespotykany dotąd sposób. Jude Law wciela się w Watsona, a Rachel McAdams gra Irene Adler, jedyną kobietę w życiu Holmesa.

CAMERIMAGE 2009

Wrota do piekieł (premiera: 4 grudnia) GATUNEK: HORROR, THRILLER DYSTRYBUCJA: BEST FILM

T

wórca kultowych filmów grozy oraz „Spidermana”, Sam Raimi, powraca pełnym akcji i efektów specjalnych thrillerem. Christine Brown pracuje w banku w Dziale Kredytów. Kiedy z prośbą o pomoc w przesunięciu terminu spłaty kredytu przychodzi do niej stara Cyganka, nie przypuszcza, że jej negatywne rozpatrzenie sprawy stanie się dla niej koszmarem. Cyganka bowiem rzuca na nią klątwę, z którą będzie się musiała zmierzyć.

MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL SZTUKI AUTORÓW ZDJĘĆ FILMOWYCH PLUS CAMERIMAGE jest największym i najbardziej znanym festiwalem poświęconym sztuce autorów zdjęć filmowych. Po przeniesieniu Festiwalu z Torunia dobywa się on co roku w Łodzi – stolicy polskiej kinematografii. W tym roku mistrzowie polskiego kina, media, pasjonaci kinematografii, obserwatorzy, studenci odwiedzą stolicę polskiego przemysłu włókienniczego w dniach od 28 listopada do 5 grudnia. PLUS CAMERIMAGE znacznie przyczynia się do wzrostu prestiżu operatorów zdjęć filmowych wśród innych twórców X muzy. W wielu krajach, również w Polsce, zawód ten zaliczany był do technicznych. Dzięki Festiwalowi zaczęto dostrzegać, iż operator jest współtwórcą wizualnej strony filmu – jest artystą, podobnie jak reżyser i aktorzy. Poza Głównym Konkursem Festiwal obejmuje m.in. także Konkurs Etiud Studenckich, Konkurs Filmów Polskich, Plus Camerimage Market, Plus Camerimage Forum, pokazy specjalne, premiery, różnego rodzaju przeglądy kina i retrospektywy, spotkania, a także imprezy towarzyszące, takie jak wystawy czy koncerty.

JESIEŃ

2009

65


R F [RAJFAZA] OSTATNIA STRONA

Kwestionariusz klienta TOMASZ ANASIEWICZ JEST LEKARZEM ANESTEZJOLOGIEM. OD PRAWIE 30 LAT PRACUJE W ZAMOJSKIM SZPITALU 1. ZA PIERWSZE ZAROBIONE PIENIĄDZE KUPIŁEM... (1979) okazyjnie dywan do pierwszego mieszkania, meble były zakupione później 2. ZA OSTATNIE ZAROBIONE PIENIĄDZE KUPIŁEM... butelkę dobrej tequilli 3. NAJDZIWNIEJSZE MIEJSCE, W KTÓRYM SIĘ ZNALAZŁEM TO... restauracja meksykańska na rynku w Krakowie 4. NAJLEPSZA ROZRYWKA TO... słuchanie hard rocka na żywo 5. NAJBARDZIEJ NIE LUBIĘ W TELEWIZJI... reklam (za wyjatkiem promocji Raiffeisen Banku Polska S.A.) 6. DOŁĄCZYŁEM DO PROGRAMU CLASS & CLUB, PONIEWAŻ... dostałem propozycję od mojego opiekuna w Raiffeisen Banku Polska S.A., na którego radach jak do tej pory się nie zawiodłem

Narodowej (więcej informacji na www.erajazzu.pl). Jeśli chcesz wygrać jedno z dwóch podwójnych zaproszeń, wyślij SMS o treści NOS.FF pod numer 7136 (1,22 zł z VAT). Nic nie ryzykujesz!

KONKURS SMS WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE SMS I WYGRAJ BILETY DO TEATRU LUB NA KONCERT Z CYKLU ERA JAZZU! JEŚLI CHCESZ WYGRAĆ podwójne zaproszenie na spektakl „Oczy Brigitte Bardot” w Teatrze na Woli w Warszawie, wyślij SMS pod numer 7136 (1,22 zł z VAT) o treści NOS.TNW - do wygrania są dwa podwójne zaproszenia

66

2009

na spektakle 11 lub 12 grudnia br. Warto spróbować! ERA JAZZU zaprasza na koncert „Friend & Fellow”, który odbędzie się 6 grudnia br. w warszawskiej Filharmonii

JESIEŃ

Po wysłaniu SMS otrzymasz wiadomość zwrotną z pytaniem konkursowym – odpowiedz na nie jak najszybciej i wygraj! Konkurs trwa do 3 grudnia br. Pamiętaj – możesz wziąć udział w konkursie w dowolnym momencie jego trwania. Liczy się czas od otrzymania pytania do udzielenia Twojej odpowiedzi. Regulamin konkursu jest dostępny na stronie www.classandclub.pl. Bilety funduje Ticket Online.



C+C Raiffeisen Bank Magazine