Issuu on Google+


Wstęp

Drodzy czytelnicy Pełna mobilizacja! Zapraszamy do zapoznania się z zawartością najnowszego numeru Magazynu F1Liga.pl. Tym razem redakcja wzięła pod lupę zmagania kierowców podczas GP Malezji, na torze Sepang International Circuit. Zawodnicy stoczyli boje w 5 klasyfikacjach (A, B, C, D1, D2), więc wrażeń nie zabrakło. W przerwie między wyścigami między innymi przybliżymy Wam postać Nirgala, którego nie sposób nie znać. Spróbujemy się również dowiedzieć, co przez ostatni czas działo się z Benethorem, który z nieznanych nam przyczyn został zmuszony do przerwy w karierze.

Spis treści Wstęp

3

gp malezji - wyścig A

4

20 okrążeń z... alex

13

gp malezji - wyścig b

18

pod ostrzałem... nirgal

25

gp malezji - wyścig c

31

wywiad z benethorem

36

gp malezji - wyścig d1

41

gp malezji - wyścig D2

47

Zaawansowany poradnik tworzenia setupów cz. 7

52

Prezentujemy również tradycyjny cykl „20 okrążeń z...”, którego bohaterem jest zwycięzca plebiscytu Diamentowa Kierownica w kategorii „najlepszy debiutant roku” - Alex. Na zakończenie praktyczne porady mechaników. Zapraszamy do lektury

Dziękujemy wszystkim za nadesłane pytania do Nirgala. W następnej edycji „Pod ostrzałem” wystąpi AdamWH. Zaparszamy do nadsyłania pytań na redakcja@f1liga.pl Redakcja

3


GP Malezji

Okrążenie z Alexem

Po GP Australii nadszedł czas na kolejne emocje, tym razem na malezyjskim torze niedaleko Kuala Lumpur. Kierowcy mieli tylko tydzień na przygotowania, a tor, jak i warunki panujące na nim do najłatwiejszych nie należą. historia toru Sepang International Circuit - Malezyjski tor, położony 85 kilometrów od niezwykle ciekawej miejscowości Kuala Lumpur. Jego projektantem jest słynny niemiecki architekt Herman Tilke. Budowa obiektu trwała 14 miesięcy i została zwieńczona oficjalnym otwarciem 9 marca 1999. Koszta budowy sięgnęły 120 milionów dolarów. Dziś jest to jeden z najnowocześniejszych wliczonych do kalendarza Formuły 1. Warunki atmosferyczne panujące na torze nie sprzyjają kierowcom - wysoka temperatura, sięgająca nawet 40 stopni sprawia, że warunki za sterami bolidów są wręcz mordercze.

4

Po raz pierwszy bolidy F1 zagościły na torze w Malezji w 1999 roku. Do walki stanęli wtedy między innymi Mika Hakkinen (McLaren) oraz Eddie Irvine (Ferrari), a wyścig ten był jednym z ostatnich decydujących o tytule mistrza. Zdecydowanym faworytem pierwszego GP Malezji był Mika Hakinen, jednak powracający po kontuzji Michael Schumacher miał za zadanie utrudnić mu zwycięstwo i chronić Eddiego Irvina przed atakami swojego rywala. „Schumi” spełnił swoją rolę znakomicie, pomagając Ervinowi zdobyć 4 punkty przewagi nad Hakkinenem. Niewiele brakowało, a praca zespołu Ferrari poszłaby na marne - tuż po wyścigu obaj kierowcy tegoż teamu zostali zdyskwalifikowani z powodu nieregulaminowych „lotek”, jednak włoska ekipa zdołała wyjść obronną ręką z nieprzyjemnej sytuacji, udowadniając uchybienia w procedurze pomiaru. FIA przyjęła odwołanie, ostatecznie cofając nałożoną na kierowców dyskwalifikację. Kolejne dwa GP Malezji, zaliczające się do cyklu F1 (w 2000 i 2001 roku), należały do Michaela Schumachera. W roku 2003 swoje pierwsze zwycięstwo właśnie na tym torze zaliczył Kimi Raikkonen, rok później najwyższy stopień podium znów wywalczył M. Schumacher. W roku 2008 na drugim stopniu podium stanął nasz rodak - Robert Kubica, tracąc do zwycięzcy 19 sekund.

Rozpoczynamy jazdę od długiej prostej rozpędzając się do ok 300km/h i dojeżdżamy do kombinacji zakrętów Pangkor Laut Chicane. Przyczepność na do hamowaniu jest bardzo dobra więc można znacznie je opóźnić. Wchodzimy w zakręt na 3-2 biegu następnie na wyjściu redukcja do 1 biegu i wchodzimy w bardzo wolny zakręt w lewo, przyczepność na wyjściu jest dość słaba. Następnie mamy długi zakręt w prawo łatwy do pokonania, jedziemy na 4-5 biegu i dojeżdżamy do Langkawi prawego zakrętu, który pokonujemy na 2 biegu. Przyczepność tylnej osi na wyjściu z Langkawi jest niezadowalająca. Później dojeżdżamy do zdecydowanie najlepszej części toru. Wpadamy w zakręt piąty z prędkością ok 250km/h na 4 lub 5 biegu i utrzymujemy lekki spadek prędkości przy wejściu w zakręt szósty. Mamy w tej kombinacji nagłą zmianę kierunku jazdy przy wysokiej prędkości więc pokonanie wymaga maksymalnego skupienia. Następnie mamy „Klia” podwójny zakręt w prawo wchodzimy na 3 biegu i przyspieszamy, potem krótka prosta prowadząca do nawrotu Berjaya Tioman. Zakręt dziewiąty jest bardzo ważny można na nim mniej lub więcej stracić. Wchodzimy po dohamowaniu na biegu pierwszym lub drugim, na wyjściu z zakrętu przyczepność jest bardzo słaba więc trzeba go pokonać ostrożnie. Wjeżdżamy w ostatnią płynną część toru. Szybki łuk dziesięć i dojeżdżamy do zakrętu Keniir Lake który pokonujemy na trzecim biegu. Szybkie łuki dwanaście i trzynaście przejeżdżamy na prawie pełnym gazie i wchodzimy w przedostatni zakręt Sunway Lagoon. Pokonujemy go na drugim biegu i bardzo ważne jest poprawne wyjście na długą prostą co da nam odpowiednio dużą prędkość. Ostatni zakręt to znowu nawrót i rozpoczynamy go od dość późnego dohamowania z ponad 300km/h do drugiego biegu i wracamy na prostą start-meta Nasi kierowcy o Sepang: Keeny: Azja, Malezja, Kuala Lumpur, Tor Sepang, Niedziela godziny popołudniowe. To właśnie tu w nadchodzący weekend kolejną, drugą potyczkę stoczą nasi wspaniali dżokeje bolidów w edycji GP f1liga 2009. Tor jest średniej długości, ma dość gładką powierzchnię i jest szeroki, co powinno sprzyjać walce na torze. Pobocza bardzo ładnie oznakowane i w większości przypadków przyjazne tym, którzy zdecydują się na nie najechać. Tor wydaje się w miarę łatwy, ale tym bardziej wymagać będzie precyzji prowadzenia jeżeli liczymy na bardzo dobry czas. Moim zdaniem taką szczególną precyzją należy się wykazać na

5


dwójkowym zakręcie przed pierwszą długą prostą - tu liczy się idealne wyjście z zakrętu - oraz T1/T2, gdzie zacieśniający się prawy i bardzo wolny lewy zakręt mogą istotnie wpływać na osiągane czasy. Nadmienić tu należy również, że sekwencja tych zakrętów pokonywana wspólnie przez 24 bolidy na starcie będzie sporym wyzwaniem dla kierowców i może być bardzo emocjonująca. Kluczowym jest również sprawne, płynne pokonanie sektora 2 z szybkimi zakrętami, gdzie liczyć się będzie dobry pakiet aero.

Monia: Malezja… To tu się wszystko zaczęło… Tor przeze mnie długo oczekiwany. Z jednej strony dlatego, że stoczyłam tu pierwszy pojedynek, z drugiej strony bardzo przypadł mi do gustu. Nie jest on obiektem technicznym i ciasnym – takim jakie uwielbiam- jednak ma to coś w sobie, co sprawia mi dużą radochę podczas pokonywania okrążeń. Szybkie łuki wyzwalają swobodę, a dwójkowe zakręty sprowadzają z powrotem do wyścigowej rzeczywistości. Dużo miejsca do wyprzedzania, zarówno na prostych jak i w zakrętach. Mam nadzieję, że na GP Malezji pójdzie mi znacznie lepiej i, że w końcu wyjdę z D

Neonix: Po ciężkich bojach w krainie miśkowatych koali przyszło nam zawitać do malowniczej Malezji. Prognozy meteorologów póki co zdają się być łaskawe dla kierowców. Pomimo tego, że Sepang należy do tych torów, na których nie miałem przyjemności przejechać ani jednego kółka w przeszłości, coś mnie w nim urzekło. Ma on wszystko co powinno charakteryzować rasowy tor wyścigowy: początkowe ciasne zakręty, sekwencje szybkich łuków, a także kilka stosunkowo długich prostych. Ponadto szerokie pobocza zapewne uratują skórę niejednemu maniakowi szybkości… Niech silniki będą w pełni posłuszne, a skrzydła zamiast unosić niech Was uziemiają

6

Wyścig A Misiek: Sepang to tor, po którym jazda sprawia mi ogromną frajdę. Moje pierwsze kroki w simracingu stawiałem właśnie tutaj. Było to cztery lata temu. Od tego czasu nigdy mi się nie znudził, a wręcz przeciwnie, czuję do niego ogromną sympatię. Tor cechuje się dużym bezpieczeństwem, co niekoniecznie mi odpowiada, bo wolę tory ciasne, gdzie drobny błąd oznacza koniec wyścigu, jednak przymykam na to oko ze względu na świetną konfigurację zakrętów, które pokonuje się po prostu magicznie. Mój cel na tym torze to odzyskać pozycję w wyścigu A i poprawić swój rezultat z poprzedniego sezonu, gdzie niestety po kolizji ukończyłem swoją przygodę na odległej pozycji. W tym sezonie zapowiada się zacięta walka. Dołączyło do nas kilku niesamowicie utalentowanych kierowców i ogólny poziom wzrósł ogromnie co było już widać podczas pierwszego dnia testów.

autor: Delta

Halo, halo... <w tle słychać odgłos szybko dopijanej kawy> Już jestem na foni? Halo, halo... Witam z przepięknie położonego toru Sepang w Malezji. Dosłownie za chwilę rozpocznie się drugie Grand Prix tego sezonu. Stawka niezwykle wyrównana, ale panujące warunki atmosferyczne mogą okazać się próbą wytrzymałości maszyn i kierowców. Wychylam się z mojego stanowiska komentatorskiego i spoglądam na ostatnie przygotowania do startu. Mechanicy odciągają od bolidów maszyny chłodzące i ogromne bańki z napojami. Krótko jak wygląda sytuacja: Florek i Lukasz Ladmann wystartują do wyścigu z PitLane w związku z karami nałożonymi przez Komisję Kar. Przynajmniej posiedzą chwilę dłużej w

7


chłodnym cieniu. Pit wystartuje z pierwszego w karierze pola startowego i już na padoku chodzi żart językowy „PitPole” co w wolnym tłumaczeniu oznacza Pole Pita. Wyniki kwalifikacji były następujące: poz.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19

8

nick

Pit woodoo Dominik Ulman Pistro Johnes Adrian Kot Marcin Mach Igorini neonix JAG Alex Error Heli wysy123 LukJoch Pietia Dede Misiek MaxDamage

czas

strata

1:30.999 1:31.001 1:31.079 1:31.184 1:31.204 1:31.310 1:31.455 1:31.458 1:31.579 1:31.603 1:31.740 1:31.880 1:32.210 1:32.251 1:32.281 1:32.293 1:32.361 1:32.411 1:32.494

0:00.000 0:00.002 0:00.080 0:00.185 0:00.205 0:00.311 0:00.456 0:00.459 0:00.579 0:00.604 0:00.741 0:00.881 0:01.211 0:01.252 0:01.282 0:01.294 0:01.362 0:01.412 0:01.495

strata do poprzed.

okr.

0:00.000 0:00.002 0:00.078 0:00.104 0:00.020 0:00.105 0:00.145 0:00.003 0:00.120 0:00.024 0:00.136 0:00.139 0:00.330 0:00.041 0:00.029 0:00.011 0:00.068 0:00.049 0:00.082

7 7 7 7 7 5 7 7 5 5 6 6 6 7 7 6 6 7 8

Ale odłóżmy żarty na bok, bo już zapaliły się czerwone światła. Zielone. Ruszyli...

Kadet startujący z końca stawki spóźnił start, ze względu na konieczność potwierdzenia zawarcia zakładów bukmacherskich w typowaniu na zwycięzcę wyścigu, co zajęło – jak na kierowcę ligowego przystało – 0,4 sekundy. Nie wiem na kogo oddał swoje głosy, ale widać że kosztowały go stratę czasową już na początku wyścigu. Proszę Państwa co tutaj się dzieje. Pit i woodoo dojeżdżają równocześnie do zakrętu i już mają go opuszczać składając się do

następnego, gdy Adrian Kot przyhamowując zapomniał o niedogrzanych hamulcach i uderza w Pit’a, po czym testuje wytrzymałość ożebrowania bolidu Johnes’a. Kolejny test - tym razem mocowania przedniego spojlera - wykonuje na stojącym już nieruchomo bolidzie Pit’a. Mocowanie nie wytrzymuje i spojler fruwa w powietrzu. Podążający za nim Alex wykonał próbę ominięcia karambolu, ale wysy123 udaremnia jego zamiary wpychając na stojące bolidy. LukJoch hamując w zakręcie nie jest w stanie ominąć wjeżdżającego pod koła Heli’ego i też traci spojler. Bolid MaxDamage podbija się na tylnym kole LukJoch’a i z wysiłkiem utrzymując równowagę zmierza w kierunku piaseczku. Pietia wykonuje udane hamowanie przed stojącym na tarce wysy123, ale Misiek wykorzystując wzmocniony nos nie pozwala na statyczne podziwianie widoków. Strata spojlera przez Pietie musi być dotkliwa. Wysy123 i Misiek stojąc obok siebie na trawie coś wykrzykują wymachując rękami. Nie wiem czy dobrze dojrzałem, ale chyba nawet rękawica jakaś poleciała. RybaR dosłownie o milimetry rozmija się ze stojącym bokiem bolidem, by już za chwilę pomknąć jak strzała. Znaczy daleko nie pomknął, bo na T2 uderza w jego bok wysy123 wybijając lekko z obranego toru jazdy. W tym momencie Lukasz Ladmann i Florek opuszczają boksy i udają się majestatycznie na koniec alei serwisowej - spokojny start mają zapewniony. Adrian Kot już za T2 wyjeżdżając na piasek postanawia zakończyć wyścig. Woła obsługę toru by pomogli przestawić jego bolid w jakieś bezpieczne miejsce. Wszyscy kierowcy pozbawieni spojlerów mają wyraźne problemy z utrzymaniem bolidów na właściwym torze jazdy. Bez zdziwienia obserwuję, że na naprawie w boksie pojawiają się w komplecie. Trwa walka mechaników ze sterczącymi kikutami i poluzowanymi mocowaniami spojlerów. Dede i LukJoch pierwsi wyjeżdżają z pitu – od razu widać profesjonalim ekip serwisowych. Prowadzi woodoo, potem Dominik Ulman, Pistro, Igorini i wszystko wskazuje na to, że pomiędzy tymi zawodnikami rozegra się walka o miejsce na podium. Zresztą tak obstawiała większość licznie zgromadzonej publiczności. Na nawrocie kończącym czwarte okrążenie Marcin Mach wyprzedza JAG’a, który chwilę później zmuszony jest wycofać się z wyścigu ze względu na usterkę układu pneumatycznego silnika. Hm... Co ja gadam? Udzieliły mi się emocje i to chyba aż za bardzo. Heli na piątym okrążeniu jadąc w zakręcie

9


o milimetry zjeżdża z tarki zahaczając o trawę, co skutkuje obrotem bolidu i stratą 2 cennych pozycji. Ósme okrążenie to osobisty dramat Florka, którego bolid traci przyczepność i zostaje wyprzedzony przez RybaR’a i Lukasza Ladmanna. Error jadąc na 4-tej pozycji i rozpoczynając dziesiąte okrążenie blokuje koła w T1 i silnik gaśnie. Jakiś dym widać z silnika - oby nie zajęła się tapicerka. LukJoch za przedostatnim zakrętem usiłuje dopaść Dede, ale bolid wymyka się spod kontroli i waląc w bandę traci spojler. Szybka naprawa, ale bolid nie prowadzi się zbyt dobrze. Skutkuje to wjazdem w pułapkę żwirową. O... Macha reką żeby przywołać obsługę toru. Okrążenia od 9 do 12 to czas odwiedzin mechaników na dotankowanie bolidów i wymianę zużytego ogumienia. Następują nieznaczne zmiany na pozycjach, ale bez żadnego szału. 10

Co za dramaturgia – kierowcy walczą zażarcie o każdy metr toru i każdy ułamek sekundy. Walczą nie tylko za żarcie, ale także za premie i punkty w klasyfikacji. Pistro właśnie dogonił Dominika Ulmana i w każdym zakręcie toru jadą bok w bok. Igorini widząc że Pistro zjeżdża na drugi pitstop, zmienia ustawienia silnika i na maksymalnym przyśpieszeniu usiłuje wydobyć z maszyny ostatnie poty, jadąc na oparach benzyny. Perfekcyjny zjazd i obsługa serwisowa dają przewagę i realne widoki na podium. Pistro zapewne pluje sobie teraz w brodę, że zbyt mało wypłacił mechanikom którzy zawalili jego postój i spowodowali utratę 3 miejsca. Spoglądam na monitor i oczom nie wierzę – Alex wycofuje się z wyścigu. Mogę tylko zgadywać, że ten młody kierowca nie wytrzymał psychicznie i postanowił szukać ukojenia w inny sposób. Wielka szkoda... <przerwa wywołana przez wyładowania atmosferyczne> Tym samym zakończył się drugi wyścig sezonu 2009. Zapewne przez wiele miesięcy będziemy się zastanawiać czy miał on wpływ na końcową klasyfikację sezonu i czy można było ustrzec się niespodziewanego karambolu w pierwszym zakręcie, który zmienił ten wyścig w grę pełną osobistych dramatów. Dziękując za uwagę zapraszam na następne Grand Prix, które odbędzie się w Chinach. Do usłyszenia...

Oto ostateczna kolejność na mecie:

poz.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24

nick

woodoo Dominik Ulman Igorini Pistro Marcin Mach Pit neonix Misiek RybaR Heli Lukasz Ladmann MaxDamage Kadet Yano Johnes wysy123 Florek Dede Pietia Alex LukJoch Error JAG Adrian Kot

strata okr. strata czas

29 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -1 -1 -2 -

0:00.000 0:00.494 0:04.037 0:04.760 0:14.933 0:20.110 0:32.481 0:47.125 0:55.875 0:57.693 1:00.682 1:22.143 1:23.797 1:24.874 1:16.229 1:25.690 Silnik 0:07.476 Inne Wypadek Inne Silnik Skrzyniabiegow Zawieszenie

przejechane okr.

28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 27/28 27/28 26/28 26/28 19/28 19/28 11/28 9/28 4/28 0/28

najszybsze okrążenie

1:32.345 1:32.037 1:32.268 1:32.020 1:32.286 1:32.374 1:32.890 1:33.377 1:33.546 1:33.442 1:32.298 1:33.984 1:33.653 1:33.769 1:33.096 1:33.240 1:32.060 1:36.144 1:34.601 1:32.806 1:35.834 1:32.720 1:33.240 0:00.000

Woodoo: Kwal: P2 - 1.31.0 czas słaby, ale już myślałem że nie zrobię żadnego czasu - na moim kółku dojazdowym przed nawrotem na prostą s/m nagle wjechał mi Pistro, co mnie totalnie zaskoczyło i kółko musiałem znowu potraktować jako dojazdowe. Czas kręciłem już teoretycznie po zakończeniu sesji. Rzutem na taśmę zdążyłem, ale jechałem z duszą na ramieniu Wyścig: P1 - Tuż przed wyścigiem klasycznie zmienilem coś w secie - postanowiłem zaryzykować i pojechać na skrzydłach 28/28. Dzieki temu miałem niesamowity vmwax i na starcie udało mi się bez problemu wyprzedzić Pita, ale za to bardzo ciężko się jechało - niska przyczepność i bardzo duże i szybkie

11


zużycie opon. Ustawiony Boost na 5 i bardzo ostrozna jazda żeby dojechać i udało się.

20 okrążeń z... Alex

Koniec pecha - ciąg dalszy...

Niedawno pojawił się w naszej lidze, a już jest zaliczany do faworytów tegorocznego sezonu. Piekielnie szybki, ale również i bardzo pomocny. Osobiście jest dla mnie postacią bardzo zagadkową, tak więc postanowiłem poznać go trochę bliżej, dowiedzieć się o nim co nieco więcej.

Igorini:

Kwal: P8 - Bardzo słabo, ale nie tylko ja byłem zadowolony z PP Pita.

Race: P3 - Po T2 miałem P4, po starciu m.in Adiego z Pitem, wkurzony trochę że Pit z PP nie powalczy o zwycięstwo, musiałem zabrać się do pracy. P4 długo za ciągle walczącymi Pistro i Dominikiem Ulmanem, nie uciekali mi na więcej niż do 4 sekund, za mną podążał neonix, potem Marcin Mach Po 1 stopie wyjechałem na 4 pozycji, a więc utrzymane. Jadę i widzę że Pistro zjeżdża na 2gi pit kółko wcześniej niż ja, no to szansa na P3! Boost o jeden wyzej i rura, kółko niezłe i idealny wjazd do pitu oraz szybka obsługa w boksie (7 sek!) dała mi po wyjeździe z Pit 1,5 sek. - 2 sek. przewagi nad Pistro, uciekałem, udało się utrzymać P3 z czego się bardzo cieszę

autor: Igorini

Wyścig ok, lecz mogło być lepiej ze względu na PP Pita, szkoda

Witaj Alex, może przedstaw się i opowiedz kilka słów o sobie. Witam. Mam na imię Aleksander, mam 36lat, pochodzę z Siedlec i teraz aktualnie tam mieszkam. F1 interesuję się gdzieś tak od połowy lat 80-tych. Przygodę z rFactorem zacząłem gdzieś ok 2004r. Na jakim sprzęcie jeździsz aktualnie? DFP.

Dobry komputer i dość już leciwa podobnie jak ja kierownica Logitecha

A więc po kolei. Jak natrafiłeś na serwis f1liga.pl? 12

13

Pistro:

Kwal

Po prostu w lidze, w której jeździłem czyli DF1C zaczęło powiewać pustkami po końcu sezonu, a jako, że zamieszkałem w Polsce i miałem sporo czasu porozglądałem się i znalazłem. Spodobało mi się to, że cały czas coś się dzieje i są ludzie online.

Nie pojechałem dobrego kółka, bo zaliczyłem sporo małych błędów, ale P4 dawało jakieś szanse na uniknięcie prawdopodobnej masakry na T1 i tak też się stało. Btw, jeszcze raz sorka Woodoo za tego „ołwertejka”, ale nie mogłem dłużej czekać, bo za mną już następni szykowali się do pomiarówki

Twoim pierwszym oficjalnym wyścigiem był wyścig D na torze Interlagos w konfiguracji z 1979 roku, jak pamiętasz początki jazdy na serwerach ligowych oraz swój debiut?

Czasu na przygotowania miałem dosyć mało (nauka jednak ważniejsza), więc rezultat można powiedzieć zadowalający, lecz nie do końca.

Race W sumie skończyłem na tej samej pozycji na której zaczynałem, jednak lekki niedosyt pozostaje bo tempo wyścigowe z pewnością pozwoliłoby mi na wyższą pozycję. No ale jest jeszcze jedno ALE. Dopiero na ostatnim kółku przed zjazdem na drugiego pita udało mi się wyprzedzić Dominika (trzeba dodać, że walka była świetna, jechaliśmy bok w bok przez parę ładnych zakrętów), a na dodatek po wyjeździe spadłem jeszcze za Igoriniego, bo niestety nie wypłaciłem pensji moim mechanikom przed wyścigiem, więc pit zajął im 10s no i dodatkowo sam zjazd do niego nie był idealny.

Fajny tor, pamiętam mocną walkę niestety, którą przegrałem z Tośkiem. Następnie, jak się domyślam, dwa nieudane wyścigi na torach Donington Park oraz Jerez, cóż się stało? Cóż nie ma nigdy tak, że wszystko idzie OK, w F1 potrzeba


trochę szczęścia, które w tych wyścigach mnie opuściło. W Donington Park szło całkiem nieźle jechałem na chyba nie zagrożonej pozycji P1, ale niestety doszło do kolizji na torze i nie ukończyłem wyścigu o ile dobrze pamiętam. Jarez brak prądu zaraz po wejściu na serwer nie pozwolił wystartować. W kolejnych startach z dużą łatwością przebijałeś się do elity, czyli kierowców z wyścigu A wygrywając wyścig C na torze Long Beach oraz wyścig B na torze w Adelajdzie. Jak wyglądały z Twojej perspektywy oba wyścigi? Czułem się bardzo dobrze na tych torach, taka konfiguracja torów należy do moich ulubionych. To były bardzo udane starty. Dobra strategia i poprawna jazda.

14

Nie, programu nie miałem. Przygotowywałem się do wielkiej puli, na szczęście na moim najbardziej chyba ulubionym torze Albert Park. Pierwszy tor w kalendarzu – obiekt Albert Park położony w Melbourne. Czy ten tor przypadł Ci do gustu? Jak przebiegały przygotowania do wyścigu?

Bardzo przypadł, uwielbiam ten tor i każdy jego zakręt :-).

Trzeba przyznać, że w kwalifikacjach do oficjalnego wyścigu zdeklasowałeś wszystkich rywali. Uzyskałeś nieziemski czas 1:22.383 i o ponad pół sekundy wyprzedziłeś drugiego w tej próbie, Pistro. Musiało być to perfekcyjne okrążenie… Udało się na Qualu idealnie zrobić sobie wolne miejsce i przejechać dobre okrążenie.

Debiut w stawce najlepszych kierowców ligi wypadł chyba dobrze, szóste miejsce w pierwszym starcie to bardzo dobra pozycja.

Wyścig to był dopełnieniem wszelkich formalności. Wygrałeś wyścig, chociaż patrząc na klasyfikacje końcową, woodoo nie odpuścił tak łatwo. Jak wyglądały zmagania na torze z Twojej perspektywy?

Hockenheim 99 to super tor. Oczywiście start wypadł super i nie spodziewałem się tego nawet bo Qual odpuściłem w związku z tym, że nie miałem w sumie o co walczyć, a czołówka walczyła o rozstrzygnięcie sezonu, więc nie chciałem się zbytnio mieszać.

Wyścig udany, ale nie wiele brakowało, aby stracić prowadzenie. Po wyjeździe z ostatniego tankowania na zimnych oponach popełniłem drobny błąd i lekko zawadziłem o bandę na szybkim łuku przednie zawieszenie było lekko skrzywione i przednie opony szybciej się kończyły.

Po zakończeniu sezonu zostałeś laureatem plebiscytu „Kierownice SC” w kategorii: Odkrycie Sezonu. Wygrałeś z ogromną przewagą. Spodziewałeś się takiego rozstrzygnięcia sprawy? Trochę tak, ale nie myślałem, że z taką przewagą. Co spowodowało, że przed sezonem zmieniłeś zespół i dołączyłeś do Errora? Cóż, rotacje personalne w F1 to normalna sprawa. W marcu zaczęto testy do zbliżającego się sezonu 2009. Miałeś przygotowany jakiś program treningowy przed sezonem?

Na ostatnich 5-ciu okrążeniach, nie mogłem już utrzymać dobrego tempa i widziałem jak szybko Woodoo się zbliża, ale na szczęście dotrwałem do mety na P1. Jako lider klasyfikacji ligowej, przystąpiłeś do drugiego wyścigu w Malezji. Polubiłeś ten tor? Jak przebiegły Twoje testy przed Grand Prix? Niestety ten tor mnie nie lubi, wiele razy już się z nim zmagałem, ale nigdy nie udało mi się ukończyć oficjalnego wyścigu. W sumie set udało się dopracować dość stabilny, ale znając swojego pecha do Malezji nie liczyłem na wiele.

15


Tamtej niedzieli podczas której odbywało się Grand Prix Malezji nie zapamiętasz miło. Kwalifikacje bardzo przeciętnie – 11 lokata. Wyścigu niestety nie ukończyłeś. Dlaczego wypadłeś aż tak słabo?

Kto według Ciebie jest faworytem, by zostać mistrzem indywidualnie oraz zespołowo w tym sezonie?

Postanowiłem pojechać bez ryzyka, aby dojechać i zyskać jakiekolwiek punkty FIA. Przed samym wyścigiem dolałem paliwa na jedno kółko więcej i niestety mając tylko jedną szansę na szybkie okrążenie popełniłem błąd, a stawka była dość ciasna. P11 jeszcze nie było tragedią.

Postawił bym na Woodoo, Marcina Macha lub Pistro, to chyba najbardziej wszechstronni kierowcy w lidze.

Miałem nadzieję, że uda się to w tym roku dojechać, ale niestety tak się nie stało, sporo w tym było pecha. Może za rok się uda :-) Jak na razie trzeba o tym zapomnieć.

Zespołowo wydaje mi się że F1 Phenomena lub Prodrive, ale oczywiście jeszcze wiele przed nami więc wszystko jest możliwe. Uważasz, że jesteś w stanie włączyć się w walkę o mistrzostwo? Na pewno będę się starał walczyć jak uda mi się poprawić osiągi na kilku torach i nie dopadnie mnie jakiś pech to mam szansę. Dzięki Alex za miłą rozmowę, powodzenia w dalszej część sezonu!

16

Ja również dziękuję i życzę wszystkim mety w każdym wyścigu.

Straciłeś przodownictwo w klasyfikacji, zapewne w Chinach będziesz chciał odzyskać to co straciłeś. Jakie wrażenia wywarł na Tobie obiekt w Szanghaju? Będziesz walczył o zwycięstwo? Tor w Chinach też nie należy do moich ulubionych, ale mam bardzo dobrze dopracowany setup, więc mam nadzieję na walkę o wysoką lokatę. Twoje cele na dalszą część obecnego sezonu? Moje, a raczej nasze czyli RedDevils Team są jasne zdobyć jak najwięcej punktów FIA i zająć w klasyfikacji końcowej jak najwyższą pozycję.

17


GP Malezji - wyścig B

autor: Andrewman

Gorąca atmosfera na torze w Malezji doprowadzała do euforii. Liczni kibice dopingujący głośno swoim ulubionym zespołom i te ryki silników pochodzące z garaży, dodawały dreszczyku emocji. Ten weekend zapowiadał się bardzo ciekawie. Kierowcy mieli tydzień czasu, aby odpowiednio się przyszykować do wyścigu. Kwalifikacje pokazały w pewnym stopniu, czego możemy oczekiwać od poszczególnych zespołów i kierowców. Pierwsza trójka osiągnęła czas poniżej jednej minuty i trzydziestu dwóch sekund. Kolejno miejsca zajęli Mario-F1 z MPX Team, Michal Dabrowski z Abu Dhabi F1 Team, oraz Tomas jeżdżący dla drużyny Drift F1 Team, w której menedżerowie byli zadowoleni z postawy swojego kierowcy w fazie kwalifikacyjnej. Wyniki kwalifikacji były następujące: poz.

18

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24

nick

Mario_F1 Michal Dabrowski Tomas gwizdek Tosiek luke T Jumbol KamilKasprzykowski Michael76 qaras tomala117 Andrewman Bartek Zawidzki adam99pl michalf1 pomin Irek Szopen kula32 miver Robssson KRYGX Kostek Insane

czas

1:31.720 1:31.748 1:31.914 1:32.040 1:32.145 1:32.306 1:32.335 1:32.566 1:32.577 1:32.798 1:32.826 1:32.909 1:32.953 1:33.035 1:33.111 1:33.244 1:33.430 1:33.610 1:33.653 1:34.308 1:34.475 1:34.754 1:35.236 1:35.469

strata

0:00.000 0:00.027 0:00.193 0:00.320 0:00.424 0:00.586 0:00.614 0:00.845 0:00.856 0:01.078 0:01.105 0:01.189 0:01.233 0:01.314 0:01.390 0:01.523 0:01.709 0:01.889 0:01.932 0:02.587 0:02.754 0:03.033 0:03.515 0:03.748

strata do poprzed.

okr.

0:00.000 0:00.027 0:00.165 0:00.126 0:00.104 0:00.161 0:00.028 0:00.230 0:00.011 0:00.221 0:00.027 0:00.083 0:00.044 0:00.081 0:00.075 0:00.133 0:00.185 0:00.180 0:00.042 0:00.655 0:00.166 0:00.279 0:00.481 0:00.233

6 7 4 7 6 5 6 5 6 5 6 7 7 6 6 5 4 4 5 5 6 3 5 2

Przed rozpoczęciem wyścigu każdy z niecierpliwością oczekiwał na zielone światła. Nagle czerwone lampy zgasły, a na torze odbijały się zielone barwy. Wyścig rozpoczął się, kierowcy ruszyli naprzód. Na starcie każdy z nich zachował ostrożność, jednak przed pierwszym dohamowaniem, część kierowców zaczęło wcześniej hamować. Luke_t chcąc najwyraźniej nadrobić kilka miejsc na prostej, skupił się na wyprzedzaniu i zbyt późno zauważył hamujących rywali. Słychać było pisk opon i, a po chwili nastąpiło uderzenie. Luke_t urwał sobie przednie prawe koło wraz z skrzydłem, oznaczało to dla niego koniec wyścigu. Wycofać się musiał również pechowiec. Okazał się nim Pomin, który doszczętnie miał zniszczony tył bolidu. O ogromnym o szczęściu może mówić miver, który jedynie przerysował zniszczony bolid luke_t, stojący na środku toru. Początek wyścigu okazał się dobrym momentem dla wielu kierowców, którzy próbowali w „ciasnocie” wykorzystać tunel aerodynamiczny, dobrym miejscem na to były dwie długie proste, po zakręcie T14 i prosta start-meta. Większość kierowców na tych prostych zwiększało swoją moc silników o kilkadziesiąt koni mechanicznych, za pomocą nowej technologii KERS, jak na razie jest jeszcze w fazie testów i nie każdy zespół operuje tym w trakcie wyścigu. Na zakręcie T8 Irek popełnia błąd i wypada na pobocze, spokojnie powraca na tor, lecz próbuje wejść w zakręt od wewnętrznej, aby nie oddać miejsca adamowi99pl. Adam wchodzi w zakręt trzymając się best line i próbując walczyć o swoją pozycję. Zawodnicy zacięcie walczą nie ustępując sobie nawzajem i dochodzi do lekkiego kontaktu. W wyniku kolizji adam99pl odbił się w bok, a jadący za nimi Krygx puknął w niego, wypychając go za tor jazdy, przez co stracił kilka pozycji. Jadący tuż za Michałemf1 i Kamilem Kasprzykowskim Bartek Zawidzki wykonuje niebezpieczny manewr, na długiej prostej przed zakrętem na prostą startową, próbuje opóźnić hamowanie i wyprzedzić Michałaf1. Próba nieudana, a kierowcy mogą mówić o szczęściu. Bartkowi udaje się trafić w szczelinę między obydwóch kierowców i wszystko kończy się na strachu oraz podwyższonej adrenalinie. Zawodnicy nie mogą ustrzec się od pomyłek. Jadący dobrym tempem Michael76 popełnia błąd i na jednym z zakrętów staje w poprzek na krawędzi toru, w bardzo niebezpiecznym miejscu. Kierowcy wykazali się odpowiednią reakcją na żółtą flagę i nie dochodzi do nieprzyjemnych wydarzeń. Chwilę później błąd popełnia To-

19


siek, najeżdżając na tarkę traci panowanie nad bolidem. W konsekwencji znalazł się po za asfaltem. Zakręt T13 jest zdradliwym miejscem przy dohamowaniu, gdy za kimś się jedzie. Słabszy docisk w tunelu aerodynamicznym utrudnia skręcanie i bolid ma ograniczone ruchy, przez co wypychany jest bardziej na zewnątrz. Doświadczył tego Jumbol, gdy jadąc za Tomasem i Gwizdkiem, zaczął hamować, nie wyrobił się w zakręcie i wypadł na pobocze.

Zakręt T13 można chyba nazwać zakrętem nieszczęść. tym razem popełnił Andrewman. Zbyt bliska jazda za tomala117 skończyła się wyjazdem na piach i stratą 3 pozycji.

Ostra walka zaczęła być prowadzona między Mario_F1, a gwizdkiem. Gwizdek kilka razy próbował atakować Maria, ten odpierał odważnie ataki, jednak uległ gwizdkowi, który doczekał się swojej okazji i wskoczył oczko wyżej. Bartosz Zawidzki zbliżył się znacznie do MichałaF1, szukając różnych sposobów, aby go wyprzedzić. MichałF1 zawzięcie się bronił, przez co ataki Bartka były nieskuteczne. Widowiskowy wjazd do boksów miał Andrewman, który zjeżdżając tuż za Irkiem, wyprzedził go przed linią ograniczającą prędkość w boksach. Mimo to, Andrewman stracił zyskaną pozycję, jego mechanicy z zespołu Jaguar Team okazali się dużo wolniejsi od mechaników z Silesian Racing F1 Team i Irek wyjechał przed Andrewmanem.

20

Pech dopadł gwizdka, który po obsłużeniu w picie już miał wyjeżdżać z powrotem na tor, gdy nagle ujrzał w lusterkach dym wydobywający się z silnika. To był dla niego koniec wyścigu, wychodząc z bolidu coś wykrzykiwał do siebie, można się domyśleć jakie to były słowa. Nie odstępowali od siebie Bartek Zawidzki i MichalF1, którzy wjechali do boksu na tym samym okrążeniu. Ciekawe było to jak szybko zostaną obsłużeni w picie, czy nastąpi jakaś roszada. Mechanicy oby dwóch zespołów uwinęli się niemal w tym samym czasie i kierowcy mogli wyjechać w niezmienionej kolejności. Zdradliwy T13 ponownie daje o sobie znać. Tym razem nie podołał Kamil Kasprzykowski, załapał tunel i najechał dwoma kołami na trawę, wpadł w poślizg, na szczęście nie stworzył zbyt dużego zagrożenia. W stawce zaczęło robić się ciasno. Do walczących niemal od początku MichałaF1 i Bartka Zawidzkiego dołączył Kostek, a tuż za nimi jechał Irek. Po wielu męczarniach i okrążeniach ostrej walki Bartek Zawidzki wyprzedził Michała i zaczął jechać swoim tempem.

Dobrze sprawowali się Jumbol i Michal Dabrowski, którzy zaczęli oddalać się od pozostałej stawki, trzymając na barkach pierwsze i drugie miejsce. Na trzecie miejsce wskoczył Tomas, który odważnie zaatakował Mario_F1.

Kolejnym kierowcom kończącym wyścig był adam99pl. Najwyraźniej obicia z początku wyścigu musiały gdzieś uszkodzić jego silnik. Zjechał on do boksów na wymianę kół i dotankowanie, gdy nagle zaczęła wydobywać się chmura dymu, a mechanicy QuickRats patrzyli z niedowierzaniem i rozgoryczeniem. Na 23 okrążeniu, gdy z pitu wyjeżdżał Jumbol, zajmujący pierwszą pozycję, tuż obok niego bark w bark, nadjeżdżał Michal Dabrowski. Szybka obsługa w picie i czujny wyjazd Jumbola, uchroniła mu zachowanie „koszulki” lidera, niestety nie na długo. Błąd jakiemu się dopuścił przy hamowaniu wykorzystał Michal, obejmując jednocześnie prowadzenie. Do mety było coraz mniej okrążeń, a wyścig robił się coraz bardziej nerwowy. Walki trwały do ostatniego okrążenia. Kostek, który gryzł trawę za MichałemF1, nie dał mu odpoczywać. Kostek zaczął robić się agresywny, w jednym zakręcie pchnął MichalaF1, prawie go obracając , ale udało mu się utrzymać prosto bolid. Bardzo walecznie na torze zaczął zachowywać się Tosiek. Wykonał próbę ataku, aby wyprzedzić tomalę, jednak przesadził z prędkością i wpadł w zakręt za szybko tracąc panowanie nad bolidem. Stanął w poprzek toru, a Tomala nie mając drogi ucieczki wjechał w niego, na szczęście jego przednie skrzydło było całe. Przed rozpoczęciem ostatniego okrążenia poszczęściło się Tośkowi, wyprzedził on Tomale i wskoczył na 9 miejsce. Na ostatnim okrążeniu tętno skakało kierowcom pod niebiosa, zaczęło robić się gorąco. Ponownie w walce między Tośkiem i tomalą117 na zakręcie nastąpił kontakt i Tosiek został obrócony, musiał oddać pozycję, którą niedawno co wywalczył.

21


W końcu kierowcy wymęczeni, szczęśliwi i zawiedzeni, zaczęli przekraczać metę. Pierwszy wjechał Michal Dabrowski, drugi był Jumbol i trzeci Tomas, byli to kierowcy którzy pokazali równą jazdę. Do końca o 6 pozycję walczył Kostek z MichałemF1, w której rywalizację minimalnie wygrał Kostek, a za nimi wjechał Irek. Wole walki do samego końca chciał pokazać Andrewman, który na ostatnim zakręcie nieco przesadził, opóźnił hamowanie i lekko wypchnął tomale, nikomu jednak nic się nie stało i dojechali oni w niezmienionej kolejności. Oto ostateczna kolejność na mecie:

poz.

22

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24

nick

Michal Dabrowski Jumbol Tomas Bartek Zawidzki Mario_F1 Kostek michalf1 Irek tomala117 Andrewman Tosiek kula32 qaras Robssson Michael76 miver Insane KamilKasprzykowski adam99pl Szopen KRYGX gwizdek luke T pomin

strata okr. strata czas

28 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -1 -3 -

0:00.000 0:03.340 0:12.897 0:17.590 0:24.315 0:34.111 0:34.184 0:34.470 0:45.035 0:45.276 0:45.633 0:46.542 0:48.256 0:48.407 0:50.562 0:20.469 0:07.093 Silnik Zawieszenie Zawieszenie Zawieszenie

Silnik Wypadek Wypadek

przejechane okr.

28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 27/28 25/28 23/28 20/28 15/28 10/28 10/28 0/28 0/28

najszybsze okrążenie

1:32.712 1:33.211 1:33.020 1:33.447 1:33.856 1:32.787 1:33.692 1:33.578 1:34.233 1:33.751 1:32.926 1:33.850 1:34.228 1:33.670 1:32.610 1:34.860 1:35.811 1:33.078 1:34.014 1:34.178 1:33.977 1:32.918 0:00.000 0:00.000

Dzisiejsze GP wymęczyło kierowców nieustanną walką, jaką prowadzili między sobą. Były tutaj ograniczone możliwości, aby przeprowadzić udany atak. Najlepszym miejscem na wyprzedzanie były dwie długie proste. Zespoły, które odpowiednio ustawiły parametry bolidu, aby osiągały większe prędkości, pewnie tego nie żałowały. kula32: Qual: P19. Na hotlapie wypadam z toru i start z końca stawki, jakby tego było mało, Szopenowi (mój teammate) też się nie powiodło - startował z pola przede mną. Race: Na starcie było świetnie, moje najlepsze ruszenie z miejsca w całej karierze, potem jakbym był transie, wyprzedzałem każdego kto mi wpadł w ręce, co się skończyło na Bartku Zawidzkim. Byłem na P8, czyli pula - już tylko chciałem dowieźć to do mety. Po pitstopie stało się coś czego nie umiem wytłumaczyć, mianowicie trakcja wozu poszła makabrycznie w dół (zapewne efekt niedopracowania seta) przez co dwa razy mnie obróciło i szanse na pule prysły, teraz musiałem się koncentrować na ratowaniem się przed pulą BC. Do końca wyścigu już jechałem dość asekuracyjnie i wylądowałem na P12. Podsumowując najgorszy wyścig mój i zespołu (Szopen chyba nie dojechał) w historii, trzeba szybko o tym incydencie zapomnieć i walczyć w Chinach o pule AB. Do zobaczenia na torze! Jumbol: Qual: P7. Spokojna jazda do ostatnich minut. Dwa szybkie okrążenia bez dużego ryzyka. Mogło być szybciej, ale pozycja dawała spore nadzieje na dobry rezultat w wyścigu Wyscig Start czysty i bez problemów. Walka w T1 z Michałem D. i ostatecznie po jego błedzie awans na P4. Jechałem cały czas blisko pierwszej trójki, licząc na swoją strategię. Po małym błędzie Michał szybko mnie dogonił, ale utrzymywałem go za sobą. Okazało się, że mam najwięcej paliwa więc dusiłem ile mogłem, ale opony były już bardzo starte, więc musiałem mieć to na uwadze. Po pierwszym Picie wyjechałem na pierwszej pozycji, a tuż za mną Michał D. Do drugiego

23


postoju cały czas byłem pierwszy. Po dotankowaniu i zmianie opon wyjechałem na tor tuż przed Michałem, lecz zimne opony miały duży wpływ na lekkiego spina i Michał objął prowadzenie. Cóż, druga pozycja po zaledwie kilku wizytach na tym torze to wielki mój sukces. Gartki dla Michała i dziekuje za fair walkę do końca. Misiek: Kwalifikacje poniżej poziomu – P17, ale też nie spodziewałem się być blisko czołówki. Wyścig - P8 - Taktyka była prosta, biorąc pod uwagę skrzydła 38/40 przy 25/25 niektórych szaleńców - cisnąć i opóźniać hamowanie jak tylko się da i trzymać jak najdłużej wszystkich za sobą, zyskując sporo w zakrętach.

24

Niestety na T1 zostałem uszkodzony i zanim zapoznałem się z nowym „setupem”, nie zdołałem obronić pozycji przed kilkoma kierowcami. Za to potem udało się wykorzystać problemy innych i utrzymać równe tempo do końca. Opony wytrzymały, silnik przeżył, ja ledwo i pierwszy 1 punkcik do FIA zdobyty. Oby tak dalej. Plan wykonany.

pod ostrzałem... nirgal 1. Posypią się banany?

Ale, że o co chodzi? Bany są za ‘zasługi’ nie ma za darmo.

2. Co Ciebie mobilizuje do utrzymywania ligi? Mobilizuje..., nic mnie nie mobilizuje, lubię to, lubię F1, lubię programować, lubię patrzeć jak liga się rozwija. Kiedyś mój znajomy na wieść, że zacząłem się zajmować ligą F1 powiedział, że w końcu znalazłem idealną rzecz dla siebie. Każdy musi mieć jakieś hobby, moim hobby jest właśnie zajmowanie się ligą, rozwijanie i udoskonalanie wszystkiego co się w niej znajduje.

3. Jakim cudem wytrzymujesz psychicznie z nami, masz na to jakiś magiczny sposób? Hehe, tego to sam nie wiem. To jeszcze zależy od tego kim są owi ‘nami’, czy chodzi o nastolatków którzy usłyszeli że można sobie pośmigać i wpadają na shouta z pytaniem skąd ‘załatwić’ grę to faktycznie doprowadzają mnie do szewskiej pasji czasami. Jednak jak potem rozmawiam z innymi osobami które często poświęcają wiele własnego czasu aby pomóc w rozwoju ligi, gdy czytam fajne komentarze po wyścigach, szczególnie te pełne fajnych pozytywnych emocji, to wtedy wraca mi chęć ciągnięcia tego wszystkiego nadal do przodu.

4. Co nakłoniło Ciebie do założenia i rozwoju tego portalu? Nakłoniło, chcieliśmy kiedyś dawno z huderlakiem i Tajgerkiem pojeździć sobie razem w jakiejś lidze, niestety to co zastaliśmy w dwóch nie pozwoliło nam na dłuższą zabawę. Brakowało otwartości lub/i profesjonalizmu, przynajmniej na jakimś akceptowalnym dla nas poziomie. Wtedy postanowiliśmy zrobić coś własnego, jakąś małą ligę, miejsce gdzie będziemy mogli razem pośmigać. Ja napisałem poprzednią wersję statystyk aby móc

25


porównywać czasy z chłopakami i tak się zaczęło, postawiłem serwer na łączu 5/2 mbit i zaczęliśmy zabawę. Potem nawiązałem kontakt z PioJochem i MichałemF1 którzy prowadzili można powiedzieć małą ‘ligę protoplastę’. I tak to do tej pory rozwijamy powoli do przodu.

to dla siebie. Ale póki mnie cieszy to, że liga się rozwija i jest coraz więcej ciekawych i fajnych osób, to tak, pewnie znów bym to zrobił.

5. Ile czasu dziennie poświęcasz na zajmowanie się f1ligą?

A tak serio, to normalny lekko już siwiejący facet, który chyba wszystkich klepek nie ma już na swoim miejscu. Zajmuję się programowaniem różnych systemów, głównie internetowych, głównie w javie. Mam kochaną żonę Zuzannę, chwilowo jeszcze brak małych biegających pociech (może dlatego mam tyle czasu dla ligi).

Różnie, czasem w ogóle (głownie jak jestem na wakacjach. hehehe), a czasem w weekendy prawie cały dzień. Ciężko powiedzieć ile to by było średnio ale najważniejsze, że moja ukochana żona jeszcze nie rzuca we mnie talerzami z powodu ligi.

8. Jaki jest Nirgal w czasie, kiedy nie jest Adminem F1liga.pl? Uuuu mały zielony z wyłupiastymi oczami. Lata małym świecącym w ciemnościach talerzem i odżywia się zmielonymi twardymi dyskami, najlepiej w sosie własnym.

9. Masz jakieś tajemne plany rozwoju ligi? 6. Co sądzisz o dość licznej grupie Nowych Kierowców w lidze?

26

Nowi jak to nowi, są różni tak jak już pisałem, jedni w dwóch linijkach powodują, że człowiekowi skacze gula, wtedy szybko ich status z nowego kierowcy zmienia się w byłego kierowcę f1liga. Są też nowi kierowcy, którzy od razu starają się wspomóc działaniem, czytają regulamin, FAQ i wiedzą jakie liga ma zasady, takim osobom zawsze chętnie pomagam jeżeli mają wątpliwości lub jakieś problemy. Niestety takie osoby ostatnio stanowią mniejszość wśród Nowych Kierowców. A ogólnie to fajnie, że pojawiają się nowi ludzie, to ciekawiej jak się liga zmienia, ewoluuje, mam nadzieję tylko, że nie zabraknie nam mocy w serwerach.

O! Pewnie! Masę tajnych planów, wiele ciekawych technologicznie rzeczy, których nigdzie indziej nie znajdziecie, lubię wymyślać nowe rozwiązania, łączyć różne techniki i technologie w celu osiągnięcia fajnych efektów. Gdyby tylko doba miała 96 godzin, a stężenie Nowych Kierowców czytających regulamin dążyło do 100% to wtedy zapewne już wszystkie te rzeczy moglibyście podziwiać w lidze, niestety tak nie jest i na niektóre rzeczy i rozwój pozostałych, przyjdzie jeszcze poczekać. Ostatnio i tak jest lepiej, bo bardzo pomaga mi kilka osób (szczególnie ash i Delta). Więc może szybciej, niż później coś ciekawego się pojawi.

10. Czemu jesteś taki groźny? 7. Od czasu założenia ligi liczba członków powiększyła się dość znacznie. Czy wiedząc, że tak dobrze wyjdzie i zostaniemy jedną z największych lig rFactora w Polsce, zrobiłbyś to samo parę lat temu? Hmm ciężkie pytanie, naprawdę. Ogólnie nigdy nie porównywałem ligi z innymi czy w Polsce czy na świecie, gdyż dla mnie ważne jest aby w lidze było wiele fajnych osób, pomysłów i rozwiązań, nigdy nie kopiowaliśmy pomysłów od innych. Celem założenia ligi była mała liga do pośmigania razem w gronie znajomych i sprawdzenia się razem na torze. A to, że dobrze wyjdzie to wiedziałem, staram się wszystko co robię, robić najlepiej jak potrafię, no i w końcu robiłem

Ja groźny? Bez przesady, póki ktoś nie okazuje oznak skrajnego lenistwa, braku szacunku dla administracji ligi, czy nie stara się być jak to mówią mądrzejszy od piątoklasisty, to wtedy nie ma żadnych problemów. Jestem łagodny jak baranek.

11. Jakie masz relacje z resztą administracji? Relacje z resztą administracji, przynajmniej z mojej perspektywy są dobre, czasami dochodzi do spięć, ale to zwykle z powodu tego, że zdarza mi się wymagać od nich tyle ile wymagam od samego siebie. A czasami zdarzy się komuś odstawić popelinę i dochodzi do krótkiego spięcia. Jednak zawsze po burzy powietrze jest oczyszczone i można spokojnie rozwiązać problemy. Na

27


szczęście w 99% przypadków reszta administracji potrafi bardzo dobrze wykonać rzeczy które obiecali, bo oczywiście nikogo nie zmuszamy, aby robili coś, czego nie umieją lub nie chcą robić. Poza tym z wieloma z nich potrafię przegadać kilka, kilkanaście godzin, często do wczesnych godzin porannych omawiając sprawy ligowe, problemy i plany na przyszłość.

12. Jest jakaś recepta, aby wkupić się w Twoje łaski i dostać status admina?

28

Nie ma recepty, trzeba pomagać w tym co się umie zrobić. Ważne właśnie to, aby umieć robić to w czym pomoc się oferuje, bo zdarzały się osoby które oferowały pomoc, po czym włożyły bardzo dużo czasu w coś co zaoferowały, niestety nie pokazując nic po drodze, a potem okazywało się, że to co zrobili nie nadaje się do pokazania gdziekolwiek. Ja kieruje się zasadą, że jeżeli się coś robi to trzeba to robić dobrze, oraz tym, że nie robię wszystkiego co umiem, robię tylko to czego sens istnienia jest uzasadniony. Status admina przyznajemy zwykle wszystkim którzy wkładają dużo serca i czasu w pomoc lidze, oraz nie mają większych zatargów z adminami, bo przyznanie statusu poprzedzone jest głosowaniem wszystkich administratorów nad daną kandydaturą.

13. Jak możemy Tobie i lidze pomóc? Jak pomóc, po pierwsze nie szkodzić, nie szkodzić głupimi pytaniami na które odpowiedz zna Regulamin lub/i FAQ. Nie robić dymu na serwerze, nie powodować wypadków. To wbrew pozorom bardzo pomaga i mi i lidze. A co więcej? Na pewno przydałoby się więcej osób do zajęcia się rozwojem technologii, jednak jak wiadomo o to najtrudniej, bo nie wystarczy nam znajomość podstaw php. Inną rzeczą jest pomoc nowym osobom w rozpoczynaniu przygody z ligą, pogadanie, rzucenie jakimś stabilnym setem na serwerze. Następnie pomóc można przy rozwoju naszego wspaniałego magazynu, pisząc opisy wyścigów, organizując wywiady etc. A w ostateczności można też pomóc ofiarowując jakąś darowiznę, serwery same się nie opłacają niestety, a zawsze chciałoby się aby serwerów było więcej, aby serwer www działał szybciej.

14. Czy można jakoś zareklamować ligę? Hmm.. przygotowujemy pierwszą edycję ligowych koszulek, może niedługo potem trzaśniemy jakieś kubeczki. Jak już wszystko dogramy, obejrzymy prototyp, wypierzemy go 83 razy w celu sprawdzenia jakości to wtedy w lato będzie można paradować po plaży w pięknych ligowych t-shirt’ach. Dodatkowo jak macie jakąś stronkę itp. możecie gdzieś dodać mały link do ligi. Zapraszam też do tworzenia stronek teamów ligowych, dla fajnych stronek mamy przygotowane subdomeny *.f1liga.pl. Pod żadnym pozorem natomiast nie wolno reklamować ligi w sposób nachalny, spamowac adresem ligi, takie zachowania będą skutkowały banem który będzie trwał o wiele dłużej niż Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

15. Wpada nirgal na szołta i nic tyklo ban ban ban albo żegnam... nie przesadzasz? Luzu trochę! E nie, często wpadam i nic wielkiego się nie dzieje, wszyscy zapamiętują te momenty kiedy właśnie jest jakaś ‘afera’, niestety jak już pisałem nie lubię jak ktoś wpada na shout i się dopomina ‘kiedy jest fullsim’, albo ‘skąd ściągnąć grę’ wtedy nie jest już miło. Albo jak po wyścigu zdarza się, że ludzie skaczą sobie do gardeł. Bardzo rzadko bany trwają długo, właśnie sprawdziłem i mamy jedynie 26 banów przez ponad 2 lata, a jakieś 2/3 z nich to są konta 3ch osób które nie potrafiły zrozumieć, że nie można łamać zasad, które mamy na f1liga. Ogólnie zwykle po krótkiej rozmowie na GG lub mailowo, bany są zdejmowane, gdy osoba która go dostała zrozumie co robi złego.

16. Krótka recepta jak uniknąć spięcia z Tobą? Nie gadać skrajnych głupot, nie pytać o rzeczy oczywiste, nie łamać regulaminu, nie marnować mojego czasu gadaniem o niczym, nie prać, nie prasować, a przed spożyciem skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą. 17. Co powiesz o swojej karierze kierowcy? Dawno nie jeździłeś, planujesz powrót? Pewnie, że planuję, non stop, jednak ciągle jest coś do zrobienia przy lidze, coś do poprawienia, co nie pozawala mi na poćwi-

29


czenie tyle ile bym chciał. A jeżeli zacząłbym znów więcej jeździć, to chciałbym robić to w miarę dobrze, coby przynajmniej do wyścigu C awansować. A kariera, hehe wielkie słowo, skończyła się wraz z dwutygodniową przerwą jaką zrobiłem sobie gdy pojechaliśmy na Euro 2008 do Austrii, od tamtej pory jeździłem już tylko sporadycznie. Ale na pewno kiedyś wrócę, pewnie jeszcze w tym sezonie, nawet zrobiłem sobie super skomplikowany fotel wyścigowy póki jeszcze nie mam miejsca na postawienie czegoś większego.

18. Czemu na forum panuje taka cenzura? Nie ma żadnej cenzury na forum, wątki są kasowane bardzo sporadycznie. Niestety internet robi się wielkim śmietnikiem pod płaszczykiem wolności słowa, nie pozwolimy aby nasze forum było takim śmietnikiem. Nie ma na nim miejsca na wątki które pasowałyby tylko na forum onetu, na obrażanie innych kierowców, na zadawanie głupich pytań 5 razy po kolei. Nie bardzo rozumiem nazywanie każdego usunięcia postu cenzurą, to po prostu porządek. Na forum można pisać o wszystkim co nie stoi w sprzeczności z regulaminem. Rozumiem, że niektórzy, szczególnie młodzi zawodnicy przyzwyczajeni są do innych ‘standardów’, niestety to nie na f1liga.

30

19. Wszyscy wiedza ze przekroczyłeś już kolejna „dziesiątkę”, jak się z tym czujesz? Co robić, czas leci jak szalony. Nie przywiązuję zbytniej wagi do cyferek szczególnie że można mój wiek zapisać jako 11110 lat, a za 2 lata skończę 100000 wtedy dopiero będzie ciekawie. A czuję się, odpukać w niemalowane, jeszcze dobrze.

20. W lidze GT powstał dział international, czy w sekcji F1 jest planowane coś podobnego? Hmmm... nie planujemy na razie nic takiego, w GT było akurat zapotrzebowanie na newsy i dział na forum w wersji angielskiej, dlatego portal został zmodyfikowany aby mógł obsługiwać wiele języków. Jednak szczerze powiem, że nasz polski dział F1 jest raczej wystarczająco dla nas duży, aby jeszcze starać się kierowców nieznających języka polskiego ściągać do ligi. Choć jak komuś chciałoby się tłumaczyć newsy i zająć tym to można pomyśleć nad tym, aby i newsy F1 były wielojęzyczne.

GP Malezji - wyścig c

autor: Jan Kludkiewicz

Kwalifikacje przebiegły dość spokojnie. Wszyscy zawodnicy wyjechali na tor, w celu wypalenia części paliwa znajdującej się w ich zbiornikach. Trzeba dodać, że pogoda nad torem dopisała i zawodnicy notowali doskonałe czasy pojedynczych okrążeń. Dravo jako pierwszy rozpoczął swoje okrążenie pomiarowe i uzyskał czas 1:34.088. Był to świetny czas zważywszy na duże obciążenie paliwem. Drugi uplasował się Ziemek z czasem 1:34.384. Trzeci Adam Psica przejechał jedno okrążenie już dużo wolniej niż pierwsza dwójka, gdyż z czasem 1:37.320. Nagle Krond zakończył swoje szybkie okrążenie z fenomenalnym czasem 1:33.614. Parę okrążeń dalej jednak doszło do potyczki między Michałem i Krondem w wyniku czego uszkodzony bolid nie był w stanie w późniejszej fazie walczyć o czołowe lokaty. Kwalifikacje wygrał Gnatek z czasem 1:32.493, stając się murowanym faworytem niedzielnego wyścigu. Wyniki kwalifikacji były następujące: poz.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20

nick

Gnatek Lukajano Tvio dinnendal Wlozaj Tej Jan Kludkiewicz djescape omufo Adam Psica Krond Slowhand Michal‚ Keeny mandriq ziemek Dravo Davie Pieszy gTc

czas

1:32.493 1:32.721 1:32.936 1:33.254 1:33.297 1:33.416 1:33.477 1:33.515 1:33.552 1:33.557 1:33.614 1:33.629 1:33.668 1:33.802 1:33.910 1:34.050 1:34.088 1:34.146 1:34.414 1:34.425

strata

0:00.000 0:00.227 0:00.442 0:00.760 0:00.803 0:00.922 0:00.983 0:01.022 0:01.058 0:01.063 0:01.120 0:01.135 0:01.174 0:01.309 0:01.417 0:01.556 0:01.595 0:01.653 0:01.920 0:01.932

strata do poprzed.

okr.

0:00.000 0:00.227 0:00.215 0:00.318 0:00.042 0:00.119 0:00.061 0:00.038 0:00.036 0:00.005 0:00.057 0:00.014 0:00.038 0:00.134 0:00.107 0:00.139 0:00.038 0:00.057 0:00.267 0:00.011

6 5 6 6 5 6 6 5 5 6 2 4 6 7 4 7 4 4 6 5

31


poz.

21 22

nick

Patricia LooKas

czas

strata

1:34.509 1:35.168

0:02.016 0:02.674

strata do poprzed.

okr.

0:00.083 0:00.658

6 5

Gnatek, po udanych kwalifikacjach, zaliczył równie dobry start, broniąc tym samym pole position. Niestety już pierwszy zakręt obfitował w liczne przygody. Slowhand poniesiony przez ułańską fantazję, zapomniał o dohamowaniu i staranował djescape wpychając go bezpośrednio na Tej, jadącego na 5 pozycji. Sam pozbawiony przedniego skrzydła wypchnął jeszcze Jana Kludkiewicza, który podskoczył na rozpędzonym kole bolidu przeciwnika. Niestety djescape zmuszony został do pożegnania się z GP Malezji już na pierwszym okrążeniu. Jego uszkodzony bolid nie pozwalał na dalszą jazdę. Po niezwykle ciekawym początku, wszystkie bolidy szczęśliwie odnalazły swoje miejsca w stawce. Przy zakręcie nr 9 Patricia pomyliła się przy próbie ataku na Adama Psicę. Na pozór groźna utarczka zakończyła się jednak bez poszkodowanych i oba bolidy kontynuowały jazdę na swoich wcześniejszych pozycjach.

32

Na kolejnym okrążeniu, Patricia popełnia znów błąd, wypadając z toru na 10. łuku, tracąc wiele pozycji. To nie był jej ostatni błąd gdyż na 4 okrążeniu i zakręcie o tymże identycznym numerze uderzyła nosem w metalową barierę, okalającą przestrzeń dla kibiców, tracąc przy tym swoje przednie skrzydło. Dwa okrążenia później, Tej w walce z Michalem traci przednie skrzydło i spada w klasyfikacji o 4 pozycje. Na 8 okrążeniu rozpoczęły się pierwsze, niewymuszone zjazdy do boksów. Pierwszy u mechaników stawił się Krond, a kółko dalej Pieszy. Najwięcej osób zjechało do boksów na okrążeniu 10 okrążeniu, w tym i lider wyścigu, Gnatek, który oddał na chwilę prowadzenie na rzecz Tvio. Tvio, ze względu na swoją wizytę w pitlane stracił koszulkę lidera i w wyniku przetasowań związanych z pierwszymi tankowaniami wyjechał na 3 pozycji, tuż za plecami Wlozaja.

Znów ciśnienie skoczyło do góry, kiedy to na 14 i 15 okrążeniu jadący na 13 pozycji Davie podjął walkę z LooKasem (12). Lokata Davie nie okazała się jednak dla niego pechowa i udało mu się przesunąć o jedno oczko do przodu dzięki błędowi LooKasa na dohamowaniu przed długą prostą. Na nie więcej niż

1,5 okrążenia dalej Lookas ponownie zostaje wyprzedzony. Tym razem przez czerwono-czarny bolid mandriqa, który wcisnął się przed niego, wykorzystując atut szybszego samochodu pod koniec prostej. Tymczasem bliżej przodu stawki, toczyła się walka o 10 lokatę. Pieszy, najprawdopodobniej zmagający się z kiepską przyczepnością swojego ogumienia, nie zdołał obronić się przed atakami Michala oraz Davie i został przez nich pokonany na końcowych wirażach L18. Na L19 wyścig wkroczył w decydującą trzecią fazę, kiedy to u swoich mechaników zameldowali się Pieszy, Adam Psica i Valdeq. Większość zawodników dokonała swojego drugiego i ostatniego tankowania w przeciągu trzech następnych okrążeń, aczkolwiek najpóźniej z czołówki pojawił się na pasie serwisowym gTc, gdyż dopiero na 23 okrążeniu. Okazało się, że nikt nie zdecydował się na taktykę trzech pitstopów. O wielkim pechu może mówić Gnatek – niezaprzeczalny lider wyścigu o GP Malezji. Dokładnie na jedno okrążenie po swojej ostatniej planowanej wizycie w boksie uszkodzeniu uległ jego silnik, tym samym pozbawiając go zdobyczy punktowej w wyścigu, a może nawet i samego zwycięstwa. Prowadzenie przejął Tvio, który po dość długim stincie zmuszony został do zjazdu do alei serwisowej. Tym razem na pierwszą lokatę wysunął się Wlozaj i dzięki swojej pragmatycznej jeździe zdołał utrzymać zwycięską pozycję do końca. Mniej więcej w tym samym czasie rozgorzała walka o 8 lokatę miedzy Davie i Adamem Psicą. Adam napierany przez niepowstrzymanego Davie w końcu ustępuje mu miejsca. Davie, świetnie sobie radząc, w bardzo niedługim czasie dogonił jadącego na 7 pozycji Dinnendala. Dwaj zawodnicy zaprezentowali fantastyczną i emocjonującą walkę. Davie jednak spowolniony przez zaciekły pojedynek zaczął coraz częściej dostrzegać w lusterkach nieuchronnie zbliżającego się Adama Psicę i Michała. Podczas ostatecznej próby wyprzedzenia Dinnendala, Davie popełnił błąd przy wyjściu z T1, obracając swój bolid o kąt prosty. Wnet wykorzystał to rządny rewanżu Adam Psica i jadący niedaleko za nim Michał. Ostatecznie, dzięki swojemu fantastycznemu duchowi walki, Davie wykorzystał błąd Michała na nawrocie do prostej startu/mety. Na ostatnim okrążeniu nie zaszły już żadne radykalne zmiany i stawka pojawiła się w nienaruszonej kolejności na mecie wyścigu. Na szczególną

33


uwagę zasługuje tu postawa gTc, który dzięki swojej równej i stabilnej jeździe zdołał przebić się z odległej 19. pozycji na miejsce 6. Doceniona musi być praca wszystkich tryumfatorów wyścigu, a także Davie, którzy zgotowali prawdziwie ciekawe widowisko. Oto ostateczna kolejność na mecie:

poz.

34

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23

nick

Wlozaj Tvio Dravo Keeny omufo gTc Adam Psica Davie Michal‚ mandriq Valdeq Pieszy LooKas Jan Kludkiewicz Tej dinnendal Gnatek Lukajano Krond Patricia Slowhand ziemek djescape

strata okr. strata czas

28 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -0 -1 -

0:00.000 0:05.889 0:11.983 0:15.845 0:17.005 0:32.753 0:44.964 0:45.209 0:46.219 0:54.334 1:05.378 1:10.097 1:11.611 1:22.078 0:03.305 Zawieszenie

Silnik Inne Silnik Zawieszenie Zawieszenie

Silnik Zawieszenie

przejechane okr.

28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 27/28 26/28 20/28 15/28 8/28 4/28 3/28 2/28 0/28

najszybsze okrążenie

1:34.076 1:33.761 1:34.308 1:34.340 1:33.085 1:34.433 1:34.480 1:33.625 1:34.623 1:34.557 1:34.771 1:35.239 1:35.464 1:34.253 1:33.670 1:34.146 1:33.469 1:33.771 1:34.445 1:35.531 1:37.976 2:24.496 0:00.000

Jan Kłudkiewicz Qual: 7 Wyścig: 14 Muszę przyznać, że chyba były to najbardziej udane kwalifikacje w mojej karierze wyścigowej, nie ze względu na zajętą lokatę, ale sam fakt, że wycisnąłem z bolidu ostatnie poty. Przerwa jednego tygodnia między wyścigami to bardzo mało, ale w niczym to nie przeszkodziło. Moim rywalom udało się przygotować bardzo szybkie maszyny, przez co poziom rywalizacji był naprawdę wysoki i trudno było uzyskać wyższe miejsce.

Wyścig rozpoczął się niestety niepomyślnie dla mnie i mojego teamu. Incydent w pierwszym zakręcie miał decydujący wpływ na pierwszy stint i postój. Byłem zmuszony do długiego postoju w alei. Strata była olbrzymia. Szczęśliwie jednak udało mi się dojechać do mety wyścigu. Gratuluję wszystkim zwycięzcom i do zobaczenia na GP Chin. dravo: Qual - P17 (koszmar czas z 90l) Race - P3 (Po masakrycznej walce na torze ) Ogólnie po kwalifikacjach byłem trochę zasmucony. Start dobry, bo 3 na prostej wyprzedziłem na T1... Widziałem tylko wingi i dym, wyprzedziłem tam 6 osób i byłem na P9. Później juz spokojniejsze wyprzedzanie i próby dogonienia czołówki. Walka z omufo i Keeny i ostatecznie dojeżdżam za moim partnerem z zespołu na P3. Moje pierwsze podium w oficjalnych wyścigach!

35


wywiad z benethorem

autor: Dravo

1. Witaj, na samym początku może przedstaw się, powiedz kilka słów o sobie. Witam. Arkadiusz Bienert z Poznania, wszędzie znany jako Benethor. 19 lat, obecnie kończę technikum informatyczne. Oprócz wyścigów interesuję się informatyką (a co ), muzyką głównie rockową, uprawiam amatorsko siatkówkę i parkour.

2. Twój debiut w lidze miał miejsce na wspaniałym torze Hockenheim w 2008r. Jak wspominasz tamte chwile? Oj, ciężko było Dużo ludu, mało wspomagaczy, trzeba się było wszystkiego uczyć od nowa praktycznie, ponieważ wcześniej miałem niewiele doświadczenia w jeździe bez TC i ABSu. Tak więc tradycyjnie: spin za spinem, czasy dużo poniżej przeciętnej, ale jakoś dało radę. Największym problemem była wtedy stabilność. 36

3. Jak układają się relacje z twoim partnerem z zespołu Habinkiem. Po przyjacielsku Jak na razie obaj nie mamy za wiele czasu na ściganie, ale jak to tylko możliwe pomagam mu w czytaniu telemetrii, tworzeniu setupów, a także czasami jako inżynier wyścigowy. Kontaktujemy się praktycznie tylko przez GG, ale Habinek to spoko gość, a przy tym niezły kierowca. Jak na razie ani myślę zmieniać teammate’a

4. Jakie cele stawiasz sobie na sezon 2009? Po pierwsze, odzyskać sprzęt nadający się do ścigania. W drugiej kolejności, przebić sie do B jeśli będzie możliwość. Nie jest tajemnicą, że od grudnia nie mam sprzętu z powodu „kontroli legalności oprogramowania” zamówionej przez mojego młodszego braciszka. Obecnie tamten sprzęt leży u biegłego, a ja zbieram części nowego zestawu. Jeśli wszystko wypali, będę na torze podczas GP Monako

5. Kogo typujesz do tytułu mistrzowskiego w sezonie 2009? W tej fazie sezonu jeszcze nic nie wiadomo, ale jeśli miałbym typować, celowałbym w Red Devils F1 Team. Nie można jednak lekceważyć Alexa, Jochymczykow, woodoo ani kierowców Restless Spirit Racing. Sezon jednak wciąż młody, kto wie, może niedługo pojawi się jakiś nikomu nieznany Stig, który przyjdzie, pojedzie i zrobi porządek z naszymi Mistrzami?

6. Czym spowodowana była twoja przerwa w lidze na Senna Cup 2008? Wydaje mi się, że odpowiedź na poprzednie pytanie odpowiada i na to. Ale tak czy inaczej, również przed „nalotem” miałem problemy z kończeniem wyścigów przez złośliwość tego samego braciszka, który z pełną premedytacją odłączał mi modem od linii telefonicznej w okolicy drugiego pitstopu w każdym wyścigu.

7. Co powiesz na temat zmian wprowadzonych na nowy sezon. (Większe zużycie opon, silników, podział wyścigów) Wszystko to są bardzo dobre pomysły służące zdecydowanie podniesieniu atrakcyjności wyścigów. Zwiększenie zużyć opon i silników zmusiło już wielu do zmiany podejścia do ustawiania bolidu i rozwijania swojej techniki jazdy, a im więcej kierowca wie o bolidzie i im lepszy jest technicznie za kierownicą, tym z reguły jest bezpieczniej w ogólnym rozrachunku. Podział wyścigów to była z kolei konieczność, ponieważ już w Senna Cup 08 mieliśmy sytuację, że zawodnicy, którym ktoś zepsuł przejazd w Superpuli przed SC Imola musieli przeznaczyć prawie połowę sezonu na przebijanie się przez niższe wyścigi, których liczba jest coraz większa. Wystarczy tylko powiedzieć, że w GP Valencii 2008 mieliśmy 3 wyścigi dla „licek”, na początku Senna Cup były 4 a teraz mamy już 5 wyścigów i każdy jest dość mocno obstawiony. Z kolei podział Fullsimów pod względem miejsca w puli kierowców(A, AB, itd) wyrównuje po prostu szanse w danym wyścigu, chociażby żeby nie przestraszyć kierowców z D, którzy mieliby się ścigać w jednym wyścigu z elitą wyścigu A, a to może prowadzić po prostu do rezygnacji z treningu.

8. Dołączyłeś do grona administracji jak wspominasz tamte chwile, może nam opowiesz krótko jak to było? Że tak powiem dzień jak każdy inny. Niedaleko po przybyciu do ligi zostałem zauważony przez Nirgala, który zaprosił mnie do grona The Team, nie pamiętam szczerze mówiąc za co, później sam zgłosiłem się do obsługi

37


skinów na jednym z posiedzeń Administracji i tak już zostało. Osobiście nie zauważyłem, żeby cokolwiek to zmieniło w moich kontaktach z ligowiczami, ale skoro mogę się do czegoś przydać, w czymś pomóc, to czemu nie?

9. Jaka była twoja pierwsza kierownica i na jakiej jeździsz obecnie? Zaczynałem na „produkcie kierownicopodobnym” Media-techa bodajże, nie wiem jaki to był model, ale padła po niecałym miesiącu. W F1Lidze zaczynałem na Logitechu Formula VF, obecnie nadal planuję na nim jeździć, ale w okolicy GP Belgii zaczęły się z nią problemy (mechanika zaczęła szwankować), więc dość mocno ją przerobiłem. Dodałem progresywną sprężynę pod hamulec, lepszą mechanikę i solidniejszą obudowę.

38

10. Co sądzisz o nowych kierowcach, którzy wstępują do ligii? Każdemu trzeba dać szansę. W Polsce jest wielu zdolnych simracerów, część wręcz przechodzi potem do ścigania w nieco mniej wirtualnej rzeczywistości. Są oczywiście tacy, którzy przychodzą tylko po to, żeby zrobić sobie demolition derby na torze F1 i takich typów trzeba odsunąć od jazdy żeby nie psuli zabawy innym, ale jeśli ktoś lubi się ścigać to nie można mu w tym przeszkadzać. Żeby nie było tak słodko, nowi u nas mają w większości jedną wadę, mianowicie zapalczywość. Zwykle zapominają przeczytać co nieco o zasadach panujących w lidze, od razu woleli by wskakiwać do kokpitu i wyjeżdżać na tor. Większość jednak po krótkiej uwadze od Ash lub Miśka nawraca się, otrzymują licencję i stają się pełnowartościowymi simracerami w bodaj największej lidze w Polsce.

11. Opowiedz nam jak trafiłeś własne na f1liga.pl Dość długa historia. Nieco ponad rok temu myśleliśmy z kilkoma kumplami o założeniu ligi F1 Challenge. Plan „prawie” wypalił, przy pierwszym wyścigu napotkaliśmy poważne problemy techniczne. Wtedy Fox, mój pierwszy teammate z F1ligi pokazał mi tą ligę, z ciekawości zarejestrowałem się. Niedługo potem odzyskałem możliwość ścigania po dość poważnej kontuzji nabytej podczas kursu prawa jazdy, kupiłem nową kierownicę. Nasza liga

F1C upadła z braku możliwości technicznych zwłaszcza w kwesti serwerów, większość ekipy po prostu skończyła na razie z simracingiem, a ja i Fox dotarliśmy tutaj i zostaliśmy na dłużej.

12. Z kim najlepiej dogadujesz się w lidze? W tej kwestii nie mam większych problemów chyba z nikim, a najlepiej dogaduję się chyba z Habinkiem, Ronem Ronim, a także z kilkoma Adminami

13. Twoje pierwsze podium miało miejsce w GP Europy na torze Valencia w wyścigu C. To było od razu jak dostałeś czasowa licencje, możesz nam krótko opowiedzieć jak to było? Cały ten weekend był dość niesamowity. na początek, podczas fullsimów postanowiłem porządnie wziąć się w garść, zajrzeć do telemtrii i zrobić jakikolwiek setup pasujący do mojego nietypowego stylu jazdy. Po poznaniu toru ruszyłem do roboty, Fox pomagał jako dodatkowy tester w zbieraniu danych. Kiedy przyszła ora Fullsimów okazało się, że mam jeden z szybszych bolidów w stawce, a co najważniejsze, przez cały dystans mogłem kręcić bardzo równe czasy, zupełnie jakby opony nie odczuwały żadnego zużycia a paliwo nie miało wpływu na balans Do GP startowałem z piątego pola, przed sobą miałem Solida. Po zamieszaniu w okolicy mostu udało mi się przebić na P4, podczas pitstopów na P3. Od tej pory kontrolowałem sytuację, nie szarżowałem żeby tylko dojechać i nie stracić czasówki. I tak wpadło jedyne w mojej dotychczasowej karierze w lidze podium.

14. Z dnia na dzień poziom ligi jest coraz wyższy czy sądzisz, że w tym sezonie odniesiesz swoje pierwsze zwycięstwo? Poczekajmy najpierw, aż wrócę na tor, potem pogadamy o wynikach a na poważnie, to przy odrobinie szczęścia i dobrym setupie każdy może wygrać, więc dlaczego nie? Już w zeszłym roku w Valencii dużo nie brakowało, a od tamtej pory sporo się nauczyłem, tak więc sądzę, że wygrana jest jak najbardziej możliwa, chociaż nie wiem kiedy to nastąpi.

39


15. Wszędzie za Toba chodzi pingwin. Na emblemacie pingwin morderca, na bolidzie pingwin przytulanka, o co w tym wszystkim chodzi?

GP Malezji - wyścig D1

O antysympatię do Microsoftu. Jakoś osobiście nie lubię firm prezentujących postawę monopolistyczną. Ot, taki Windows. Kluczem do jego popularności jest nie to, że jest dobry (tak, Windows XP jest dobrym systemem, czego nie można powiedzieć według mnie o Viście w porównaniu do choćby bety Windows Seven), tylko fakt, że MS kiedyś załatwił sobie kontrakt z producentami komputerów. Od tamtej pory większość użytkowników chce czy nie chce musi korzystać z Windowsa preinstalowanego na ich dykach twardych, a samodzielna zmiana systemu operacyjnego często powoduje utratę gwarancji. Sam spotkałem się z przypadkiem, kiedy serwisant odmówił przyjęcia sprzętu na gwarancji tylko dlatego, że użytkownik zainstalował sobie Linuksa. Z innej ręki, zawsze wolałem oprogramowanie wolne od ograniczeń i darmowe, chociaż w dzisiejszym świecie informatyki zdominowanym przez Microsoft często trzeba mieć i to, i to, żeby zachować zgodność ze standardami tworzonymi przez Redmond.

Po dokładnym zaznajomieniu się z zasadami kwalifikacji kierowcy mieli już lepiej opracowane strategie na wyścig, oraz sesje kwalifikacyjne, tak obydwie sesje były niesamowicie ciekawe i emocjonujące, a walka o jak najlepsze lokaty trwała do ostatniej chwili czasówki. W sesji kwalifikacyjnej wzięło udział 14 z 21 obecnych na wyścigu kierowców. W wynikach kwalifikacji nie widać zbyt dużego ścisku, ponieważ w jednej sekundzie zmieściło się tylko trzech kierowców, a w dwóch sekundach - siedmiu. Stawka była więc bardzo zróżnicowana, lecz walka bardzo zacięta. Po przejechaniu siedmiu pomiarowych okrążeń i wymianie startych opon na świeże, pierwsze pole startowe zajął kierowca Vettel F1 Team - Igor Szmidt, który nie brał udziału w Grand Prix Australii. Zaraz za nim ze stratą zaledwie 0,3 sekundy ustawił się Volter z zespołu Forza Azzurri.

autor: Igor Schmidt

Po kwalifikacjach zapytaliśmy Hutka, co sądził o swoim występie: 16. Jak wygląda update skinów z Twojego punktu widzenia?

40

Zaczynam oczywiście od ściągnięcia skinów z serwera. Potem każdy skin trzeba dokładnie przejrzeć, sprawdzić formaty plików, rozmiary, układy elementów, poszukać czy któryś skin nie zawiera elementów niezgodnych z regulaminem. Przy większej liczbie skinów (to, co się działo przed GP Australii to już jakaś masakra była, nawet Nirgal się zdziwił) może to trwać nawet ponad godzinę. Później wszystko leci z powrotem na serwer, tym razem do katalogów Updatera, w tym czasie ja wpisuję nowe skiny do bazy danych i przygotowuję notkę na forum. Szybka kontrola, jeśli wszystko działa notka ląduje na forum, a ja czekam na pytania na gg. Z reguły update zaczynam koło 17.00 w piątek przed GP, ale koniec naprawdę następuje w okolicy pierwszych sobotnich Fullsimów. Najczęstsze pytania: a) kiedy będzie update? b) wrzucisz mi skin?

„Od samego początku kwalifikacje nie układały się pomyślnie. Zaraz po ich rozpoczęciu straciłem połączenie z serwerem. Musiałem resetować komputer, dlatego wchodząc ponownie na serwer, zostało mi około 11minut na zrobienie dobrego czasu. Co więcej, na swoim 1 pomiarowym kółku zrobiłem błąd, wskutek czego wyleciałem z toru. Jedynym wyjściem była ponowna próba zrobienia okrążenia pomiarowego - od początku. Zdążyłem zrobić zaledwie parę kółek, z czego najlepsze z czasem 1;34;7xx. Ten wynik nie był zbyt satysfakcjonujący, tym bardziej, że wcześniej w kwalifikacjach w Fullsimie dałem radę zrobić czas o 1s szybszy. Kwalifikacje skończyłem na dalekim miejscu za czołówką w okolicach 10 miejsca. Mogło być lepiej.” Komentarza udzielił też Nightcrawler:

„Kwalifikacje udane, chociaż troszkę szcześliwie, gdyż na 4 okrążeniu zespinowałem i straciłem przedni spojler, przez co musiałem rozpoczynać ponownie z pełnym bakiem, ale udało się wykręcić czas na P4, z którego byłem zadowolony.” Wyniki kwalifikacji były następujące:

Dziękuje Benethor za wywiad, połamania kół i do zobaczenia na torze! Dzięki, Wam też szerokiej drogi

poz.

1 2 3 4 5

nick

Igor Szmidt Volter Ron_Roni Nightcrawler Larva

czas

1:32.126 1:32.451 1:32.781 1:33.296 1:33.386

strata

0:00.000 0:00.324 0:00.654 0:01.169 0:01.259

strata do poprzed.

okr.

0:00.000 0:00.324 0:00.329 0:00.515 0:00.090

7 6 6 7 5

41


poz.

6 7 8 9 10 11 12 13 14

42

nick

Zybi_Jagoda Gilles Siekier Chrapcio hutek Bibik Vasen Monia kamazu

czas

1:33.620 1:34.009 1:34.403 1:34.558 1:34.761 1:35.468 1:35.572 1:36.787 1:38.462

strata

0:01.493 0:01.882 0:02.276 0:02.431 0:02.634 0:03.341 0:03.445 0:04.660 0:06.335

strata do poprzed.

okr.

0:00.233 0:00.389 0:00.393 0:00.155 0:00.203 0:00.706 0:00.103 0:01.215 0:01.675

6 7 7 4 6 6 3 4 2

Atmosfera po kwalifikacjach lekko się uspokoiła, lecz nadal było czuć wielkie emocje i stres związany ze startem do drugiego wyścigu sezonu. Rozgrzewka, podczas której wszyscy doglądali, czy ich silniki są w na tyle dobrym stanie, aby pokonać dystans całego wyścigu - jak wiemy, pod tym względem wprowadzono w nowym sezonie pewne obostrzenia i każdy musi dbać o swoje jednostki napędowe. To samo dotyczy się skrzyń biegów, oraz opon, których mamy ograniczony komplet. Podczas gdy inżynierowie doglądal stanu maszyn, kierowcy relaksowali się przed gorącym i upalnym Grand Prix Malezji w swoich zacisznych pokojach, zdala od ludzi i wielkiego zgiełku panującego przed każdym startem. Ruszyli! Światła zgasły, a kierowcy wcisnęli pedał gazu do deski. Z czołówki najlepiej ruszył Volter startujący z drugiej pozycji, ponieważ już na starcie udało mu się wyprzedzić zwycięzce kwalfiikacji - Igora. Równie dobrze wystartował Ron_Roni, lecz jemu nie udało się poprawić swojej pozycji. Pierwszy zakręt przebiegał bezproblemo prawie dla wszystkich - Chrapcio przegapił punkt hamowania i wyjechał poza tor na żwirową pułapkę, udało mu się jednak pojechać dalej - podczas drugiego zakrętu doszło do wypadku między nim a Kamazu, w efekcie którego Chrapcio stracił swoją pozycję, lecz dzielnie jechał dalej. Te niewielkie zamieszanie ominęło Suchego i qbus’a, którzy po nałożeniu kar startowali ze swoich boksów. Tymczasem na czele stawki trwała zażarta walka o pozycję lidera - którą na starcie po świetnym starcie zyskał Volter. Już po kilku okrążeniach Igor zaczął kręcić lepsze czasy od prowadzącego, lecz udało mu się wyprzedzić go dopiero po pierwszych pit-stopach, ponieważ okazało się, że kierowca Forza Azzurri miał w swoim bolidzie więcej paliwa. Po stracie pozycji

przez Nightcrawlera na rzecz Larvy podczas pierwszego okrążenia, Night przez kilka okrążeń mocno naciskał i w końcu po pięknej walce na dwóch pierwszych zakrętach udało mu się odzyskać pozycję. Kręcił później czasy mniej więcej o dwie sekundy lepsze od swojego przeciwnika. Na tym samym, piątym okrążeniu na 17 pozycję awansował kamazu po błędzie Siekiera, lecz jego szczęście nie trwało długo, ponieważ okrążenie później musiał zjechać na stanowisko serwisowe do swoich mechaników. Szóste i siódme okrążenie okazało się pechowe dla czterech kierowców, ponieważ trzech z nich: hutek, bibik i Monia musiało wycofać się ze względu na awarię silnika, a Vasen po wypadku z qbusem musiał zakończyć wyścig ze względu na awarię zawieszenia. Pech nie odpuścił również Suchemu na dziewiątym okrążeniu, jako że wybuchł kolejny, czwarty, silnik. Tak więc po dziewięciu okrążeniach w stawce pozostało nam tylko szesnastu kierowców. Kolejna i ostatnia awaria jednostki napędowej miała miejsce na szesnastym okrążeniu w bolidzie Maelstrom F1 Team - dokładnie u kierowcy Ron_Roni, który po świetnych kwalifikacjach mógł walczyć o pozycję na podium. Upał i duża wilgotność powietrza dała się we znaki nie tylko kierowcom, ale także silnikom, ponieważ podczas wyścigu mieliśmy pięć awarii. Do mety dojechało jednak 14 zawodników, co daje ponad 65% stawki. Pierwszy linię mety przejechał Igor Szmidt, z ponad 13-sekundową przewagą nad Volterem. Najniższy stopień podium zajął Nightcrawler, który przesunął się względem pozycji z której startował o jedno oczko.

Komentarz Night’a do wyścigu:

„Sam wyścig również musze zapisać do udanych. Skończyłem na P3, a pozycję zyskałem dzięki błyskawicznej pracy moich mechaników na pierwszym pit stopie. Jeśli chodzi o sam start to poszło gładko chociaż jeden z kierowców za mną lekko mnie uderzył, jednak bolid nie ucierpiał i mogłem kontynuować jazdę dobrym tempem. Później już tylko samotna w miarę stabilna jazda do mety, bez niespodzianek i przygód... Dostałem się do puli, co było moim założeniem, dlatego wyścig jak najbardziej udany. Teraz czas na Chiny i biorąc pod uwagę specyfikację tego toru, to nie jestem zachwycony nim, ale mam nadzieję, że uda mi się awansować do Wyścigu C i pojechać oficjalny wyścig w miarę stabilnie... może nawet uda się trafić do puli BC... kto wie, zobaczymy... „

43


Oto ostateczna kolejność na mecie:

poz.

44

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21

nick

Igor Szmidt Volter Nightcrawler tadzio Gilles Zybi_Jagoda fmoran cichu78 qbus FRQ Chrapcio Siekier kamazu maro Larva Ron_Roni Suchy Vasen Bibik hutek Monia

strata okr. strata czas

28 -0 -0 -0 -0 -1 -1 -1 -1 -1 -1 -1 -2 -4 -

0:00.000 0:13.726 0:22.407 1:13.080 1:26.232 0:03.638 0:10.213 0:29.766 0:32.938 0:50.904 0:59.868 1:26.141 0:53.289 1:15.176 Inne Silnik Silnik Zawieszenie

Silnik Silnik Silnik

przejechane okr.

28/28 28/28 28/28 28/28 28/28 27/28 27/28 27/28 27/28 27/28 27/28 27/28 26/28 24/28 18/28 16/28 9/28 7/28 7/28 6/28 6/28

nę nie miałem zbyt wiele czasu na trening. najszybsze okrążenie

1:33.004 1:33.655 1:33.935 1:36.108 1:35.268 1:34.744 1:36.726 1:36.570 1:34.767 1:38.475 1:34.338 1:36.003 1:38.443 1:37.463 1:35.377 1:34.175 1:38.599 1:37.010 1:35.631 1:34.666 1:36.685

Monia: Długo oczekiwane przeze mnie GP Malezji okazało się kompletną klapą. Na parę minut przed rozpoczęciem Q niczym boomerang wleciałam na serwer, chcąc sprawdzić możliwości seta, którego wybrałam na chybił trafił. Oczywiście czasu na trening nie było, więc co tu się dziwić, że ustawienia bolidu okazały się czarną magią. Sesja kwalifikacyjna służyła mi raczej do przetestowania autka, niż do wykręcenia sensownego czasu. I tak start z P13, standardowe omijanie rozbitków i podążanie za czołówka. Jadę sobie swoim tempem, co by nikomu nie przeszkadzać i się nie stresować, a tu nagle silnik odmawia posłuszeństwa, obsługa toru biegnie z gaśnicami. Kolejny wyścig, i kolejna porażka. Brak treningu daje się we znaki. Gilles: Pech, pech i jeszcze raz pech, nie opuszcza mnie od początku sezonu. Po GP Australii postanowiłem, że się więcej nie będę przejmował tym, czy ukończę czy nie, tylko będę jechał zawsze na 110%. Przez wiele zajęć oraz angi-

W Malezji oczywiście pech mnie nie opuścił... Na ostatnim kółku ostatniej puli złapałem gumę, przez to jechałem w wyścigu D1. Qual P7 - tragedii nie było, ale na ostatnim nawrocie straciłem ok 0.4 sek, więc mogło być P6, ale nieważne co by było, tylko co jest. Race P5 - Start dobry, na dojeździe do T1 zyskuję 1 pozycję czyli jestem na P6, środek toru, czysto przede mną, więc sobie spokojnie hamuje. Aż nagle Siekier nie wyhamował, uderzył w Nightcrawlera, odbił sie od niego i wpadł pod moje koła, po czym lądujemy w żwirze... Oczywiście przepuszczam wszystkich i ląduje na ostatnim miejscu - P20. I od teraz zaczynam wyścig, po pierwszym okrążeniu jestem na P14. i do pierwsze pit stopu (L10), jadę i mijam innych co pozwala mi na ten właśnie pit stop zjechać z 7 pozycji. Wyjechałem na P9 i przez tego stinta walczyłem z Zybim Jagoda, za co dziękuję bo świetnie sie jechała a co też ważne, bardzo bezpiecznie. Walka trwała mniej więcej od L12 do L17, na którym to Zybi zjechał na pit stop. Wtedy byłem już na P6, następnie jeszcze ktoś zjechał po paliwko i znalazłem sie na P5. Na okr. 21 zjechałem na 2 i ostatnia zmianę opon i dotankowanie. Zjechałem na P5 i wyjechałem na P5. i tak już dojechałem. Tadzio, który jechał na 1 stop miał jakieś problemy na ostatnim okrążeniu, stracił na nim ok 13 sek ale niestety byłem za daleko by go dogonić. To tyle z toru Sepang . Teraz Chiny, jeden z najgorszych torów i jeszcze mi przyszło pulę na nim robić. No nic, trudno sie mówi, oby szybko miną czas na tym torze. Pozdrawiam i oby wreszcie ten pech sie ode mnie odczepił Igor Szmidt: Cóż mogę powiedzieć. Wykonałem swój plan w 100%, nasz zespół powstał praktycznie w ostatniej chwili, a wszystkie formalności zostały załatwione kilka godzin przed wyścigiem. Ukłon w stronę administracji za sprawną i szybką pracę. Udało się jednak i razem z Tomkiem wystartowaliśmy w wyścigach D1 i D2. Zdobyłem Pole Position mimo, że na ostatnim okrążeniu mogłem poprawić czas o 0,6 sek, jednak popełniłem błąd w trzecim sektorze i nie dokończyłem okrążenia. Na starcie wyprzedził mnie Volter, lecz jak podejrzewałem zjechał do boksu przede mną, a po moim pit-stopie byłem przed nim z bezpieczną przewagą, którą sukcesywnie powiększałem. Pierwsze miejsce i automatycz-

45


ny awans do wyścigu C to wszystko, co mogliśmy osiągnąć w upalnym Kuala Lumpur. Przed nami dużo pracy w Chinach, lecz mam nadzieję, że uda się nam wykonać nasz program. Ron_Roni: Qual: P3 - Miałem seta i możliwości żeby zdobyć PP, ale niestety mój ostatni HL był daleki od perfekcji. Ale czysta strona była więc resztki optymizmu dalej były zachowane. Race: Engine - DNF

46

Start miałem dobry, jakbym na starcie miał ustawiony boost 10, a nie 6 czy tam 7 to mogłem przebić się na 2 lub 1 miejsce, a tak to tylko przez chwile zrównałem się z Volterem (lub z Igorem ciężko mi powiedzieć kto to był). Pierwsze zakręty pokonałem koło w koło z którymś z wyżej wymienionych i po T2 byłem po zewnętrznej i nie ryzykowałem ataku. Odpuściłem i starałem sie utrzymać tempo kierowcy przede mną. Nawet wychodziło. Byłem P3. Jednak później dało o sobie znać trochę bardziej skręcony silnik (obroty i boost miałem dość obniżone). Czasy utrzymywały się na dobrym, poziomie. Na tyle dobrym, że uciekałem przed ludźmi z tyłu, ale na tyle wolno, że uciekał mi mój poprzednik. Po przejechaniu pierwszego stinta, nadszedł czas na pit. Wjazd do niego był dla mnie dość dziwny, bo na moim miejscu zastałem Voltera. O mały włos mu w „dyfuzor” nie wjechałem. Potem długie tankowanie. Wyjeżdżam na P5 i zaczynam gonić Tadzia (to chyba był on) dogoniłem go, ale niestety dobrze się bronił, schodził do wewnętrznej, a na prostych miał większego v maxa). Po jakimś czasie wykorzystałem jego błąd na wyjściu z nawrotu i z lepszym przyspieszeniem znalazłem się przed nim tuż przed zakrętem do S3. Potem spokojna jazda, aż tu nagle... Biedny Robert zabawił się w biednego Roberta K. na Sepang. Brak mocy i buchające płomienie. To był dla mnie koniec. Szkoda, że tak wyszło, bo zaczynałem się rozpędzać i goniłem Nighta. Cicho liczyłem na P3 na koniec, ale nie wyszło. Zdarza się, chociaż zdziwiło mnie, że mi silnik padł gdy miałem obroty obniżone i boost również mniejszy. Złośliwość rzeczy martwych. Zrewanżuje się w Chinach.

GP Malezji - wyścig D2

autor: Jeremiasz Lotko

Godzina 20:15 czas rozpocząć kwalifikacje. Kierowcy wyjeżdżają z boksów jak jeden mąż. Ustawili się w alei serwisowej i czekają na zielone światło. Chwilę później wszyscy kierowcy są już na torze. Przez pierwsze 8-10 minut trwa wypalanie paliwa, a na ostatnie 5 minut przed zakończeniem sesji kwalifikacyjnej mają miejsce zjazdy do boksów po nowy komplet opon. Przed zmianą ogumienia na prowadzeniu był Jeremiasz Lotko. Skończyło się już wypalanie, a zawodnicy ujrzeli flagę w biało-czarną szachownice. Oznacza to koniec sesji kwalifikacyjnej. Na torze pozostali jedynie kierowcy zawodnicy kończący swoje ostatnie okrążenie pomiarowe. Na chwilę obecną najlepszy czas ma Mały (1:32.517). Ale na bardzo szybkim okr. jest faworyt tego wyścigu, J.Lotko. Po 2 sektorze ma 0.4s przewagi. Ostatni zakręt trzeba dobrze z niego wyjść, linia start/meta i Jeremiasz wygrywa kwalifikacje. Jego czas to 1:31.799. Drugi Mały stracił do niego 0:00.717. Na trzeciej pozycji do wyścigu stanie IgnatGT z czasem 1:32.810. Wyniki kwalifikacji były następujące: poz.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21

nick

Jeremiasz Lotko Maly IgnatGT Habinek FaFiK SzoSzon ash MaxT Jeymz DiMeo emate Snake_PL smigiel seba121 shyha 4show PAWELO Viper Delta Lengyel Ptasior

czas

1:31.799 1:32.517 1:32.810 1:32.867 1:32.890 1:33.548 1:33.950 1:34.003 1:34.955 1:35.090 1:35.109 1:35.111 1:35.153 1:35.769 1:35.976 1:36.025 1:36.321 1:37.645 1:39.079 1:39.864 1:59.391

strata

0:00.000 0:00.717 0:01.011 0:01.068 0:01.091 0:01.749 0:02.150 0:02.204 0:03.156 0:03.291 0:03.310 0:03.312 0:03.354 0:03.970 0:04.177 0:04.226 0:04.522 0:05.846 0:07.280 0:08.065 0:27.592

strata do poprzed.

okr.

0:00.000 0:00.717 0:00.293 0:00.056 0:00.023 0:00.657 0:00.401 0:00.053 0:00.952 0:00.134 0:00.018 0:00.002 0:00.041 0:00.616 0:00.206 0:00.048 0:00.295 0:01.324 0:01.433 0:00.785 0:19.526

7 6 6 7 5 6 5 6 7 4 1 1 5 6 7 6 3 3 5 5 1

47


Na swoich pozycjach ustawili się już wszyscy kierowcy. Niecierpliwie oczekujemy startu. 5-43-2-1. Czas zacząć. Ze swojego miejsca kapitalnie ruszył Mały, który wyprzedził o połowę bolidu Jeremiasza Lotko.. Jednak na T1 zahamował wcześniej niż Jeremiasz i spadł na drugą lokatę. Wypadek! Na 4 zakręcie Mały zostaje uderzony w tył bolidu. Natychmiast go obróciło. To jednak nie był koniec. Drugie i trzecie uderzenie. To koniec dla Małego. A mógł odegrać ważną rolę w tym wyścigu. Na drugą pozycję awansował IgnatGT. Z okrążenia na okrążenie Jeremiasz powiększa przewagę nad Ignatem. Widać pewność tego kierowcy. Jedzie jak po sznurku. Ale Ignat na pewno nie odpuści tak łatwo. Uuuła... zderzenie kierowców tego samego zespołu. Będzie gorąco po wyścigu. Także smigiel poza torem. Prawe koło ląduje na trybunach. Chyba nikt nie ucierpiał.

48

Na 7 zakręcie prawdziwy karambol. Miras zderzył się z 4show, a Habinek uderza w seito. SzoSzon ma problemy z utrzymaniem bolidu na torze. Uderza w ścianę i z jego zielonego bolidu odpada tylni spojler. Shyha bez przedniego spojlera wypada poza tor. Ależ początek wyścigu. Także Viper bez tylnego spojlera. Po 4 okr. z wyścigiem pożegnało się 6 kierowców. Cały czas prowadzi Jeremiasz Lotko, z przewagą ok. 3 sek. nad Ignatem. Po 11 okr. czołówka zjeżdża do boksów po nowy komplet opon i dotankowanie. W czołówce zachodzi niewiele zmian. Na 23 okrążeniu do boksów zjeżdża Jeremiasz Lotko na swój ostatni pit stop. W wyścigu nie jedzie już 8 kierowców. Chyba najbardziej szkoda Małego, który był 2 w kwalifikacjach. Lotko zaczyna ostatnie okr. wyścigu. Chyba już nic nie odbierze mu zwycięstwa... Tak jest flaga w biało-czarną szachownice - uniesiona ręka do góry. Jeremiasz Lotko zwycięzcą wyścigu D2 o GP Bahrainu. Na drugiej pozycji przyjechał bardzo dobrze jadący IgnatGT. Trzecie miejsce dla Jeymza, który na ostatnim okrążeniu wyścigu wypadł z trasy na żwir ale na szczęście wyjechał z niego i dojechał do mety. Ależ to był wyścig. Następny w Chinach. Zapraszamy Serdecznie.

Oto ostateczna kolejność na mecie:

poz.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24

nick

Jeremiasz Lotko IgnatGT Jeymz DiMeo ash Snake_PL seba121 miras Delta Lengyel Ptasior shyha Viper Kisielr32 PAWELO Habinek FaFiK seito emate SzoSzon smigiel 4show MaxT Maly

strata okr. strata czas

28 -0 -0 -1 -1 -1 -1 -1 -2 -2 -4 -5 -

0:00.000 0:34.096 1:34.737 0:01.724 0:13.674 0:24.967 0:49.965 1:23.886 0:41.996 1:08.963 1:04.554 Silnik 0:44.860 Hamulce Silnik Inne Silnik Silnik Silnik Zawieszenie Wypadek Zawieszenie Zawieszenie Wypadek

przejechane okr.

28/28 28/28 28/28 27/28 27/28 27/28 27/28 27/28 26/28 26/28 24/28 23/28 23/28 22/28 21/28 20/28 17/28 15/28 1/28 1/28 0/28 0/28 0/28 0/28

najszybsze okrążenie

1:32.857 1:33.589 1:33.953 1:35.065 1:34.373 1:35.057 1:35.987 1:36.453 1:38.189 1:37.053 1:39.094 1:35.731 1:35.866 1:37.985 1:35.881 1:34.712 1:33.773 1:35.403 1:56.150 3:58.164 0:00.000 0:00.000 0:00.000 0:00.000

Jeymz: Druga odsłona GP 2009 - Malezja. Po nieukończonym wyścigu na Albert Park wylądowałem w stawce D2. Zadanie wydawało się dość proste: w kawalifikacjach zająć miejsce w pierwszej piątce i walczyć o bezpośredni awanas do C. Hmmm... jak się jednak oazało, nie było to takie łatwe. Kwalifikacje: Jak zwykle na początku spokojne wypalanie paliwka. Kółko za kółkiem, w końcu przyszedł czas na szybkie okrążenie. Tym razem udało mi się je pokonać bez większych problemów ale też czas osiągnięty ( 1,34,955 ) daleki był od mojego rekordu na tym torze ( 1,33,352 ) - ostatecznie P9. Wyścig: Znalazłem się w środku stawki, strat bardzo dobry, po minięciu karamboli i kolizji na T1-T4 znalazłem sie na P5 bez większych uszkodzeń. Pogoń za poprzedzającym kierowcą, dość szybko udało mi się go dojść i wyprzedzić za Sunway Lagoon - P4. Na Podczas pierwszej wizyty w garażu wyprzedziłem kolejnego

49


zawodnika - P3. Cała reszta wyścigu to pogoń za IgnatGt, niestety był poza moim zasięgiem. Na dwa kółka przed metą padły mi hamulce ale jakoś udało mi się zobaczyć flagę w biało-czarną szachownicę. Przed nami wyścig w CHRL na torze Shanghaj. Mam nadzieję, że uda mi się awansować z puli do C i powalczyć o wysoką pozycję. IgnatGT: Udane kwalifikacje. Maly błąd i miałem P3, jak się okazało była to lepsza pozycja niż P2 (jedna z osób była poza konkurencja), ponieważ z P2 startował Maly i zakończył wyścig na T3 bez kol. Start do wyścigu bardzo udany. Czysto przejechałem pierwsze zakręty, po 2 okrązeniach miałem 20 sekund przewagi nad 3 zawodnikiem, postanowiłem spokojnie jechać nie mecząc silnika. Pierwszy pit niezbyt udany, mechanicy się grzebali, 14sek postoju, drugi to samo, ale bezpieczna przewaga i P2 na koniec, można powiedzieć ze w debiucie. 50

Szkoda trochę mojego kolegi z teamu, który mógł zająć dobre miejsce, niestety został wyrzucony poza tor. Szkoda też mojego brata, mówiłem mu żeby zmniejszył obroty, ale nie posłuchał się, chciał to ma. DiMeo: Kwalifikacje P-10 - Po wypaleniu paliwka i zmianie opon nie zdążyłam zrobić pomiarowego kółka - zdarza się. Patrząc na czasy rywali mogłam zdobyć max 8 pozycję. Race P-4 - Start silniki wyją - ja spokojnie dojeżdżam do T1 na zakręcie co bystrzejsi kierowcy wyprzedzają mnie ale zaraz widać fruwające spojlery tu i ówdzie. Do t-9 mijam kupę dymu i rywali na poboczach. Paru okrążeniach o dziwo znajduję się już na 5 pozycji przede mną seba121 a za mną dusi seito. Po którymś okrążeniu atak na sebe w t15 gdzie dochodzi między nami do kontaktu. Sytuację wykorzystuje seito który spokojnie mnie omija. Skutek ataku uszkodzone przednie zawieszenie, wyjazd na prostą s/m i o dziwo bolid prowadzi się lepiej po uszkodzeniu niż przed ot paradoks. Po 1 tankowaniach wychodzę na p-5 i tak jadę spokojnie za seito, którego na l-15 spokojnie mijam podczas wybuchu jego jednostki napędowej. Wychodzę na p-4, po 2 tankowaniu spoglądam na sytuację przede mną Jeymz ok. 20 sec za mną ash ok 12 sec. więc spokojnie bez szans na podium do mety.

shyha: D2 i debiut z licencją czasową. Q - P15, zdecydowanie poniżej oczekiwań, na zjazdowym kółku po nowe gumy spin na T2 i plany odleciały razem ze skrzydełkiem Wyścig: P12 - Start - rewelka, startując z lewej strony udało mi się dużo aut wyprzedzić (chyba też miałem jakiś problem z lagiem zaraz przed T1), gdzieś po prawej chyba jakaś masakra była i tak po T2 wylądowałem na P5, dojeżdżając do T4 pokazała się żółta flaga ale na tym ślepym prawym pod górkę nic nie było widać i jak w końcu zauważyłem czyjś bolid stojący bokiem na BL to już nie było czasu na reakcję. Bum i 280 sekund w boksach. Później to już tylko jazda z przepuszczaniem dublujących i omijaniem nieszczęśników z uszkodzonymi bolidami, do których z resztą na moim ostatnim kółku dołączyłem (silnik)... Ogólnie - nie jestem zadowolony z całego weekendu... zobaczymy co będzie w Chinach!

Btw. mam nadzieję, że nikomu nie wyrządziłem żadnej krzywdy.

Lengyel: Kwalifikacje: Można powiedzieć, ze na kwalifikacjach zaczęła sie moja przygoda na Sepang i tylko dzięki pomocy jednego z zawodników udaje mi sie sklecić seta, oraz zrobić moje pierwsze, pełne kolko na tym torze. Kwal kończę standardowo na ostatnim miejscu... forma stabilna. Race: Start bez asysty i wlekę sie do T1 na ostatnim miejscu. W połowie T1 udaje mi sie odrobić 2 pozycje i chwile później, korzystając z zamieszania pnę sie do góry, w klasyfikacji niczym Heidfeld . L1 kończę na 7 pozycji i powoli zaczynam poznawać tor. L9 pierwszy PIT i spadam na 17 pozycje. Spokojna i bezbłędna jazda, skutkuje systematycznym odbijaniem kolejnych pozycji. Na 18 lapie pituję po raz 2 i przysypiam na stanowisku, co daje 6sec w plecy. 3 okrążenia przed meta jestem 10 i w zasięgu mam 9 pozycje. Pech chciał, że 9 pozycji bronił znany z walki do końca Delta. Widząc, że przewaga Delty topnieje, postanawiam mocniej depnąć i spróbować przeprowadzić atak na pozycje... niestety pierwsza próba ataku kończy sie na trawie... 9 pozycja poza zasięgiem. Ostatecznie kończę na 10 miejscu. Podziękowania dla Snake_PL za bezcenna pomoc. Gratulacje dla podium!

51


ZAAWANSOWANY PORADNIK TWORZENIA SETUPÓW CZĘŚĆ 7. Autor RacerAlex

tłumaczenie i przygotowanie: Fireball, Alex

testowanie setupu Testowanie jest bardzo ważną częścią na polu rywalizacji zespołu Formuły 1 w międzynarodowych zawodach. W typowym weekendzie Grand Prix czas pobytu na torze jest ograniczony do dwóch sesji po 90-minut, jednej sesji 60 minut, 12 okrążeń kwalifikacyjnych i 30-minutowego warm-up. To oznacza, że zespół musi poznać swój samochód dobrze. Kierowca musi wiedzieć jak zmiany setupu oddziaływują na pokonywanie konkretnych części toru podczas jazdy. Testowanie pozwala nam na skonstruowanie setupu, który pozwala na użycie indywidualnego stylu jazdy tak, aby wykorzystać możliwości samochodu do maksimum.

52

Jak powiedzieliśmy wyżej, ważne jest, aby jechać równo, tak aby nasze zmiany setupu były widoczne w czasach przejazdów. Zasadą jest, aby na początku jechać na 95% potencjału, dokonywać delikatnych zmian w ustawieniach, co powinno pozwolić stopniowo zwiększać tempo jazdy zachoując stabilność prowadzenia bolidu. Wtedy po precyzyjnym ustawieniu bolidu należy wziąć mało paliwa, miękkie opony i pojechać na 100% umiejętności. Dokonując wstępnych ustawień na konkretny tor, ważne jest skupić się na jednej rzeczy w danym momencie i zapamiętać spostrzeżenia odnosząc je do charakterystyki prowadzenia samochodu w różnych częściach toru. Ten sposób ustawienia samochodu przedstawia następujący schemat postępowania: 1. Prędkość maksymalna: Na pierwszych okrążeniach należy ustawić tylne skrzydło w połączeniu ze skrzynią biegów w celu określenia prędkości maksymalnej dla danego toru. W tym momencie ustawienie przedniego skrzydła są takie jak skrzydła tylnego. Biegi muszą być ustawione płynnie i równo od najwyższego do najniższego. 2. Balans hamulców: następnie ustawiamy hamulce w celu stabilnego hamowania na najwolniejszych zakrętach toru. 3. Zawieszenie (wysokość zawieszenia): następnie rozpoczynamy ustawienie balansu samochodu regulując wysokość zawieszenia. W tym momencie przydatna zaczyna być telemetria.

4. Ustawienia (balans podstawowy ): trzymamy amortyzatory w pozycjach neutralnych, potem skupiamy się na ustawieniach skoku sprężyn i anti-roll barów aby zbalansować ustawienie kontrolując wysokość zawieszenia. Ciśnienia opon i ustawienia camber są ważne w tej i w następnych fazach regulacji. Regulacja przedniego skrzydła pomaga zbalansować przedni docisk pod tymi specyficznymi ustawieniami. Regulacja blokady dyferencjału jest dokonywana w celu odpowiedniej reakcji przepustnicy w zależności od miejsc na torze. 5. Ustawienia (dokładna regulacja): Po tym, jak balans samochodu jest wstępnie ustawiony, zaczynamy doregulowywać ustawienia w specyficznych miejscach toru. Po pierwsze, skupiamy się na ustawieniach wolnego amortyzatora i przemieszczaniu się samochodu do i od zakrętu. Następnie skupiamy się na ustawieniach szybkiego amortyzatora i kontroli pojazdu na nierównościach i krawężnikach. Dystrybucja masy także może pomóc w doregulowaniu charakterystyki ustawienia na torze. Może być wymagany wielokrotny powrót na tor i dokonywanie zmian w obszarach dobrze działających wcześniej, ale które w wyniku oddziaływania zmian w ustawieniach innych elementów nie pracują efektywnie. To jest normalne. Dobrą rzeczą jest to, że czyniąc postęp w doregulowaniu setupu, za każdym razem zmieniamy coraz mniej. Znowu, ważne jest, aby dokonywać zmiany w jednym obszarze i obserwować wynik na podstawie podobnych okrążeń i czasów. Należy na początku ustawić pewne wartości ekstremalne ustawień, aby ustalić efekt, jaki te graniczne zmiany powodują w samochodzie. Jeśli kierunek zmian jest pożądany (ale być może efekt jest zbyt silny), należy raczej redukować zmianę do połowy, a następnie do jednej czwartej, aż konkretne ustawienie jest doregulowane. Jest zasadą, że dokonujemy zmian na jednym komponencie w jednym czasie (dotyczy to także setów komponentów – takich jak ustawianie obu sprężyn jednocześnie), aż uzyskujemy zadowalający wynik. Jakkolwiek kosztuje to sporo czasu, jest to opłacalne. W przypadku, kiedy samochód już na początku jest źle ustawiony, możemy mieć szczęście, jeśli uda nam się ustawić go w jeden lub dwa dni. Ale na końcu testów każdy ma już więcej wiedzy o tym, czego tak naprawdę potrzebuje kierowca i jaką charakterystykę posiada samochód. Jeśli będziemy zadowoleni z ustawienia samochodu, możemy następnie dokonywać drobnych zmian w małym zakresie. Ten poziom zrozumienia jest kluczem do stworzenia dobrych rezultatów podczas ograniczonego czasu trwania Grand Prix.

W projekcie magazynu uczestniczą: Delta, Alex, Andrewman, Dravo, Jeremiasz Lotko, Igor Schmidt, Jan Kludkiewicz, Igorini, Monia, wysy123, Heli, hutek, Viper, smigiel, Fireball, marb, Matekat, JohnnySonny, Barthek, nirgal, Nightcrawler, ash

53


F1Liga.pl Magazyn 2/2009