Page 1

40 konkurencja 2 (7/2009)

17/7/2009

9:07

Page 40

Realny wymiar konkurencji pokarmowej mi´dzy zwierzynà a cz∏owiekiem W¸ODZIMIERZ JEZIERSKI W poprzednim artykule pt. „Zwierzyna i cz∏owiek – skala konkurencji pokarmowej” (B¸ nr 6/2009) omówi∏em zmiany skali konkurencji pokarmowej zwierzyny wzgl´dem cz∏owieka w zale˝noÊci od intensywnoÊci gospodarowania ∏owieckiego w ∏owisku. Wskaza∏em, ˝e im bardziej intensywna gospodarka ∏owiecka, tym znaczniejsza jest skala konkurencyjnoÊci, a w szczytowym przypadku hodowli alkierzowej zwierzyna staje si´ pe∏nym konkurentem pokarmowym cz∏owieka. Warto wi´c rozwa˝ania o tym, jak kszta∏tujà si´ relacje wielkoÊci konkurencyjnych w poszczególnych typach gospodarki ∏owieckiej, uzupe∏niç omówieniem realnego wymiaru tej konkurencji. Sprowadzajàc spraw´ do absurdu, spróbujmy odpowiedzieç na pytanie, czy w wypadku wprowadzenia we wszystkich ∏owiskach intensywnej gospodarki ∏owieckiej powsta∏aby sytuacja, w której wielkie liczebnie populacje zwierzyny zjad∏yby tak du˝o pokarmu b´dàcego potencjalnie równie˝ naszym po˝ywieniem, i˝ my sami chodzilibyÊmy g∏odni. Odpowiadajàc na to pytanie, trzeba sobie uzmys∏owiç, ˝e we wspó∏czesnych warunkach w olbrzymiej wi´kszoÊci ∏owisk w Polsce prowadzi si´ ekstensywnà gospodark´ ∏owieckà. O ile w pewnych (choç niewielu) ∏owiskach leÊnych mo˝na odnaleêç niektóre cechy gospodarki stymulowanej – zw∏aszcza w wyniku zimowego dokarmiania zapewniajàcego znaczàcy poziom dostaw energetycznych – o tyle w ∏owiskach polnych gospodarka nie wychodzi poza poziom ekstensywny. Nie ∏udêmy si´ bowiem, ˝e wyk∏adana tu i ówdzie snopówka owsiana dla zaj´cy czy podsypywane w budkach ziarno dla kuropatw ma jakiekolwiek istotne znaczenie w zakresie uzupe∏nienia koniecznych dla organizmu dostaw energetycznych.

40

Braç ¸owiecka 8/2009

Przeprowadzone badania wykaza∏y, ˝e przy obecnej metodzie dokarmiania zaj´cy podawana karma zaspokaja zaledwie ok. 5 proc. dobowego zapotrzebowania energetycznego zwierz´cia. OdnoÊnie do kuropatwy nie ma tego typu badaƒ. Mo˝na jednak przyjàç, ˝e z uwagi na wysokie tempo metabolizmu kuropatwy i znaczne straty karmy przy dokarmianiu, trzeba by podawaç dziennie ok. 30 g czystego ziarna na osobnika, aby uzyskaç istotny energetycznie wynik dokarmiania. Przy 150 dniach dokarmiania i poziomie zag´szczenia ok. 20 osobników na 100 ha daje to w obwodzie polnym z pozwalajàcym na eksploatacj´ stanem kuropatw wydatek prawie 5 t karmy rocznie. Prosz´ sobie odpowiedzieç, ile w Polsce jest kó∏ ∏owieckich, które dokarmiajà kuropatwy na tym poziomie. Mimo tych zastrze˝eƒ realna wielkoÊç konsumpcji roÊlin przez zwierzyn´ b´dàcà konkurentem pokarmowym dla cz∏owieka, sprowadza si´ do wielkoÊci dwóch elementów jej troficznego funkcjonowania: naturalnego ˝erowania na p∏odach i plonach rolnych oraz tej cz´Êci dokarmiania, w której podaje si´ plony rolne b´dàce równie˝ po˝ywieniem dla cz∏owieka. Wyszacowanie tego pierwszego elementu jest mo˝liwie w oparciu o statystyk´ paƒstwowà

Z punktu widzenia ca∏oÊci krajowej produkcji rolnej ˝erowanie zwierzyny na p∏odach i plonach tej produkcji nie ma ˝adnego praktycznego znaczenia dla efektów gospodarki rolnej. Dotyczy to zarówno wymiaru towarowego, jak i szczególnie wymiaru finansowego.

(dane GUS-u zawarte w rocznikach Rolnictwo w 2007 roku oraz LeÊnictwo 2007 roku) i interpretacj´ tych informacji w Êwietle paru dobrych prac badawczych dotyczàcych tzw. szkód ∏owieckich. Znacznie gorzej jest z ocenà rzeczywistej wielkoÊci konkurencji pokarmowej powstajàcej w wyniku dokarmiania zwierzyny. Zacznijmy zatem od problemu szkód ∏owieckich, ale powiedzmy tak˝e na wst´pie, ˝e wszystkie dalsze rozwa˝ania dotyczàce realnej wielkoÊci konkurencji pokarmowej oparte sà na danych liczbowych zawartych w materia∏ach statystycznych dla roku ∏owieckiego 2007/08.

szkody a efekty gospodarki rolnej

UÊrednienie wyników kilku prac badawczych dotyczàcych szkód ∏owieckich, wykonanych w Polsce pó∏nocnej, centralnej i zachodniej, pozwoli∏o okreÊliç, ˝e powierzchniowy rozmiar tych szkód w naszym kraju w 27 proc. dotyczy upraw niedajàcych efektu konkurencji pokarmowej z cz∏owiekiem (∏àki, pastwiska, plantacje wikliny itp.) i w 73 proc. upraw dajàcych taki efekt (g∏ównie ziemniaki, zbo˝a i roÊliny oleiste). Stosunki wartoÊciowe sà nieco inne, poniewa˝ ˝erowanie „niekonkurencyjne” stanowi tylko ok. 15 proc. wartoÊci wyp∏aconych odszkodowaƒ. Wynika stàd, ˝e z ok. 28,5 mln z∏ odszkodowaƒ za szkody ∏owieckie wyp∏aconych w roku ∏owieckim 2007/08 ok. 24,2 mln z∏ to odszkodowania za szkody – nazwijmy je – „konkurencyjne”. Za tà wartoÊcià stoi oczywiÊcie okreÊlona wielkoÊç masy towarowej. Pierwsze miejsce zajmujà tu ziemniaki, z których zwierzyna „odebra∏a” nam 0,4 proc. krajowej produkcji tych roÊlin w 2007 roku. Mo˝na by to uznaç za znaczàcà wielkoÊç, ale je˝eli zauwa˝yç, ˝e w 2007 roku przyrost produkcji ziemniaków w stosunku do roku poprzedniego wyniós∏ 38 proc., a stra-


17/7/2009

9:08

Page 41

Fot. K. Sokal

40 konkurencja 2 (7/2009)

ty w przechowalnictwie, transporcie itp. – ok. 9 proc., to wielkoÊç 0,4 proc. wynikajàca z ˝erowania zwierzyny przestaje mieç jakiekolwiek praktyczne znaczenie dla krajowej produkcji ziemniaków. W przypadku zbó˝ i roÊlin oleistych te wielkoÊci sà jeszcze mniej znaczàce. ˚erowanie zwierzyny umniejsza krajowà produkcj´ owsa, ˝yta, j´czmienia i kukurydzy o ok. 0,1 proc., a pszenicy o ok. 0,04 procent. Tymczasem przyrost produkcji zbó˝ wyniós∏ 25 proc., a straty – ok. 5 procent. RoÊliny oleiste zwierzyna uszkadza w rozmiarze ok. 0,1 proc. produkcji krajowej przy wzroÊcie produkcji 2 proc. i stratach prawie 7 procent. Podsumowujàc powy˝sze rozwa˝ania, mo˝na zatem powiedzieç, ˝e z punktu widzenia ca∏oÊci krajowej produkcji rolnej ˝erowanie zwierzyny na p∏odach i plonach tej produkcji nie ma ˝adnego praktycznego znaczenia dla efektów gospodarki rolnej. Dotyczy to zarówno wymiaru towarowego – co pokaza∏em powy˝ej – jak i szczególnie wymiaru finansowego. ¸àczna wartoÊç produkcji roÊlinnej rolnictwa w 2007 roku wynios∏a 45,4 mld z∏otych. W odniesieniu do tej wartoÊci

kwota wyp∏aconych odszkodowaƒ to zaledwie 0,06 procent. W gospodarce, w której straty przyprodukcyjne wahajà si´ mi´dzy 5 a 10 proc., jest to wielkoÊç niezauwa˝alna. OczywiÊcie mowa tu o gospodarce rolnej w globalnej skali. Na poziomie pojedynczego gospodarstwa, zw∏aszcza ma∏ego lub Êredniego, uszkodzenie przez zwierzyn´ konkretnej uprawy ma zazwyczaj dotkliwy wymiar towarowy i ekonomiczny. Zgodnie z zasadà solidaryzmu spo∏ecznego musi to byç zrekompensowane przez tego, kto odniós∏ wymierne korzyÊci. A korzyÊci myÊliwych z ˝erowania zwierzyny grubej – bo za nià przecie˝ p∏acimy odszkodowania – na uprawach rolnych sà oczywiste. Nie ulega bowiem wàtpliwoÊci, ˝e obserwowany w ostatnim pó∏wieczu silny wzrost liczebnoÊci tej zwierzyny zawdzi´czamy temu, i˝ w wyniku post´pu w hodowli roÊlin uprawnych zwierz´ta majà ∏atwy dost´p do ˝eru o coraz wy˝szych wartoÊciach od˝ywczych i energetycznych. To silnie wspomaga rozrodczoÊç oraz prze˝ywalnoÊç tych zwierzàt i w efekcie stymuluje dynamik´ ich liczebnoÊci. Dzi´ki temu mamy te˝ coraz lepsze wyniki polowaƒ na zwierzyn´ grubà.

konkurencja w wyniku dokarmiania

Dane dotyczàce dokarmiania zwierzyny zawarte sà w sprawozdaniach ∏owieckich zbieranych przez Zarzàd G∏ówny PZ¸ (tu sk∏adam podzi´kowanie kierownictwu Dzia∏u Hodowli ZG PZ¸ za pomoc w uzyskaniu tych materia∏ów). Z uwagi na niejednorodny charakter owych danych statystyka paƒstwowa si´ nimi nie interesuje. Ich niejednorodnoÊç wynika z tego, ˝e w ogólnej kwocie nak∏adów na dokarmianie mieszczà si´ nie tylko wydatki na zakup p∏odów rolnych i koszty ich transportu, ale tak˝e wyceniona praca w∏asna myÊliwych, np. przy zbiorze liÊciarki, uprawie poletek ∏owieckich itp., oraz inne nak∏ady tego rodzaju. Stàd moje dalsze rozwa˝ania nad realnà wielkoÊcià konkurencji pokarmowej zwierzyna – cz∏owiek wynikajàcà z dokarmiania zwierzyny b´dà znacznie bardziej szacunkowe ni˝ w przypadku szkód ∏owieckich. Z danych PZ¸ wynika, ˝e w roku ∏owieckim 2007/08 nak∏ady na dokarmianie wynios∏y ok. 19,2 mln z∏, co daje Êrednià ok. 0,75 z∏ na 1 ha obwodu ∏owieckiego. W tej kwocie sà dwie pozycje, które z ca∏à ‡

Braç ¸owiecka 8/2009

41


17/7/2009

9:12

Page 42

Fot. L. Karauda

40 konkurencja 2 (7/2009)

pewnoÊcià nie majà charakteru konkurencyjnoÊci. Sà to koszty transportu i koszty pozyskania liÊciarki. MyÊl´, ˝e pope∏ni´ stosunkowo ma∏y b∏àd, je˝eli wyszacuj´ je na 25 proc. wymienionej wy˝ej kwoty (15 proc. transport i 10 proc. liÊciarka). WartoÊç skarmionych p∏odów rolnych zamkn´∏aby si´ zatem kwotà ok. 14,5 mln z∏otych. Pami´tajàc, ˝e w 2007 roku Êrednia wartoÊç kwintala zbo˝a by∏a przesz∏o dwukrotnie wy˝sza ni˝ roÊlin okopowych i ˝e zazwyczaj w dokarmianiu wyk∏ada si´ wi´cej roÊlin okopowych ni˝ ziarna zbó˝, mo˝na przyjàç, i˝ wymieniona kwota w 40 proc. zosta∏a wydatkowana na zakup okopowych (5,8 mln z∏) i w 60 proc. na zbo˝a (8,7 mln z∏). Przyj´cie tych za∏o˝eƒ pozwala wyliczyç, ˝e dokarmianie zwierzyny przenosi kolejne 0,1 proc. krajowej produkcji roÊlin okopowych (g∏ównie ziemniaków i buraków cukrowych) i kolejne 0,1 proc. krajowej produkcji zbó˝ z „talerza” cz∏owieka na „talerz” zwierzyny. ¸àcznie wi´c zwierzyna konkuruje pod wzgl´dem pokarmowym z nami w rozmiarze 0,5 proc. krajowej produkcji okopowych, 0,2 proc. krajowej produkcji zbó˝ i 0,1 proc. krajowej produkcji roÊlin oleistych.

rekompensata

W dotychczasowych rozwa˝aniach zajmowaliÊmy si´ ocenà tego, jak dalece konkurencja pokarmowa zwierzyny umniejsza porcje ró˝nego rodzaju pokarmów roÊlinnych k∏adzionych na nasze talerze (lub w ˝∏oby zwierzàt gospodarskich). To jest jednak tylko jedna strona tego zagadnie-

42

Braç ¸owiecka 8/2009

nia. Drugà stronà jest rekompensata strat, wynikajàca ze spo˝ywania potraw z dziczyzny, b´dàcych efektem polowaƒ. Dane statystyki paƒstwowej za interesujàcy nas rok, a tak˝e pewna liczba prac badawczych dotyczàcych wielkoÊci biomasy i wartoÊci poubojowej ró˝nych gatunków zwierzàt ∏ownych pozwoli∏y wyliczyç, ˝e odstrzelone w sezonie 2007/08 jelenie, daniele, sarny, dziki i zajàce da∏y w sumie ok. 10 tys. t czystego mi´sa, co stanowi równowartoÊç 0,35 proc. przelicznika mi´snego krajowego skupu ˝ywca rzeênego w 2007 roku. Mo˝na wi´c obliczyç, ˝e ka˝dy kilogram tuszy tych pi´ciu gatunków by∏ w sezonie 2007/08 obcià˝ony kwotà ok. 3,80 z∏ z tytu∏u kosztów skonsumowanej produkcji rolnej (odszkodowania i dokarmianie). Je˝eli wziàç pod uwag´ ró˝nice w wartoÊci energetycznej jednostki wagowej pokarmów roÊlinnych i mi´snych, to si´ oka˝e, ˝e konkurencja zwierzyny wzgl´dem cz∏owieka w zakresie pokarmów roÊlinnych jest z naddatkiem rekompensowana przez uzyskiwane z tej zwierzyny po˝ywienie, i to przy bardzo niskim koszcie jednostkowym. Trzeba bowiem pami´taç, ˝e choç wymieniony powy˝ej koszt jednostkowy odniesiono do kilograma pozyskanego mi´sa, to w rzeczywistoÊci jego powstanie wynika z funkcjonowania ca∏ych populacji omawianych gatunków – a wi´c w ka˝dym momencie istnieje pot´˝ny rezerwuar mo˝liwoÊci zwi´kszenia tego pozyskania. Taka sytuacja jest skutkiem tego, ˝e poziom ∏owieckiego wykorzystania populacji

du˝ych ssaków ∏ownych – jelenia, daniela, sarny i dzika – plasuje si´ na poziomie ok. 20 proc. dla sarny, 30 proc. dla daniela i jelenia oraz 75 proc. dla dzika. Jest to poziom zdecydowanie za niski, na co wskazuje sta∏y wzrost populacji tych gatunków w ostatnim pó∏wieczu. Spowodowa∏ on, ˝e co najmniej dwa gatunki – jeleƒ i dzik – przekroczy∏y w bardzo licznych Êrodowiskach prawid∏owy (z punktu widzenia ich funkcjonowania) stan g´stoÊci populacji i z ca∏à pewnoÊcià mog∏yby podlegaç znacznie wi´kszej eksploatacji. Pisa∏em o tym na przyk∏adzie dzika w B¸ nr 1/2008. Podany wy˝ej poziom eksploatacji i jednostkowy koszt produkcji kilograma dziczyzny pozwala tak˝e zauwa˝yç, ˝e rzeczywisty koszt produkcji tego mi´sa dla ca∏ego zwierzostanu omawianych gatunków nieco tylko przekracza 1 z∏ i w porównaniu z analogicznymi kosztami w hodowlanej produkcji zwierz´cej jest oko∏o pi´ciokrotnie ni˝szy. Zawdzi´czamy to dwóm przyczynom. Przede wszystkim temu, ˝e – jak to pokaza∏em w poprzednim artykule – znaczny udzia∏ produkcji biologicznej naszych zwierzostanów wynika z konsumpcji tej cz´Êci produkcji pierwotnej (roÊlinnej), którà cz∏owiek konsumpcyjnie nie jest zainteresowany. W naszym g∏ównym systemie gospodarki ∏owieckiej, czyli w gospodarce ekstensywnej z pewnymi elementami gospodarki stymulowanej (dokarmianie zimowe), ta cz´Êç konsumpcji pokarmu roÊlinnego przez zwierzyn´ to ponad 90 proc. ca∏oÊci, a tylko mniej ni˝ 10 proc. to konsumpcja konkurencyjna wzgl´dem cz∏owieka. Drugà przyczynà jest to, ˝e koszty pozyskania nie obcià˝ajà samej dziczyzny, lecz sà odnoszone – zresztà bardzo s∏usznie – do realizacji pasji myÊliwskiej, sà wi´c kosztami uprawiania polowania jako dziedziny kulturowego funkcjonowania cz∏owieka, w ramach którego pozyskanie dziczyzny jest niejako procesem ubocznym. Podsumowujàc, mo˝na powiedzieç, ˝e rzeczywisty wymiar pokarmowej konkurencji zwierzyny wzgl´dem cz∏owieka jest ca∏kowicie bez znaczenia zarówno w Êwietle mo˝liwoÊci produkcyjnych gospodarki rolnej, jak i w Êwietle strat przyprodukcyjnych wynikajàcych z technologii tej produkcji. Jest te˝ z naddatkiem rekompensowany przez dostawy dziczyzny (b´dàce ubocznym skutkiem realizacji pasji myÊliwskiej), a tak˝e przez bardzo du˝y rezerwuar dziczyzny zawarty w wysoko liczebnych populacjach zwierzyny grubej ˝yjàcych w naszych ∏owiskach. Do tego produkcja tej dziczyzny jest z punktu widzenia ekono8 micznego niezwykle korzystna.

Realny wymiar konkurencji pokarmowej między zwierzyną a człowiekiem  

Brać Łowiecka, nr 8/2009

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you