Page 17

NUMER 07/2006 dzie doceniał produktów i usług, które mu się proponuje oraz samego sprzedawcy jako osoby, która rozwiązuje problemy oraz zaspokaja jego ważne potrzeby – na dłuższą metę możemy założyć, że taka osoba sama zrezygnuje ze swojej działalności. Jeżeli mamy do czynienia z sytuacją, w której sprzedawca jest obsypywany laurami i pochwałami za wyniki swojej pracy, a z drugiej strony jest niemile widziany przez potencjalnych klientów i jego wyniki polegają na ogromnej aktywności i odporności psychicznej, to podobnie możemy założyć, że ten układ wcześniej czy później pęknie. Jeżeli sprzedawca nie będzie miał możliwości rozwoju, kształcenia się, zdobywania nowych doświadczeń i wiedzy, to pozostaje tylko oczekiwanie na jego rezygnację ze współpracy i przejście do takiej firmy, w której dostrzeże takie możliwości. Nie mając wiary w to co się robi, nie widząc sensu swojej pracy, nie mając poczucia własnej wartości i możliwości rozwoju na rynku, nie można myśleć o jakichkolwiek pozytywnych efektach działań sprzedawcy. Tak długo, aż klient nie zobaczy „wiary w oczach” sprzedawcy w działanie oferowanych przez niego produktów czy usług, tak długo sprzedawca będzie miał spore problemy z realizacją swoich planów sprzedażowych. Jeżeli nie masz pewności, że to co sprzedajesz jest dobre, czyli przynosi pożytek klientom, nie zabieraj się za sprzedaż, gdyż to będzie pierwszy krok do porażki. „Entuzjazm potencjalnego klienta dla twego produktu lub usługi jest rezultatem twego własnego entuzjazmu dla tego właśnie produktu lub usługi”.

Kto może lub powinien pracować w network marketingu? Najprościej jest powiedzieć, że każdy, ale... Network marketingiem może lub powinien zajmować się po pierwsze ten, dla kogo słowo sprzedawca i sprzedaż nie kojarzą się z czymś gorszym, z kombinacją, oszustwem lub z czymś, co obniża jego „ego”. Sprzedaż, zwłaszcza ta bezpośrednia, to kontakty z ludźmi. Jeżeli jesteś osobą zamkniętą w sobie i lubisz domowe zacisze bez gości i osób, z którymi można porozmawiać, to pozostań w swojej „jaskini”. Jeżeli masz wielu przyjaciół i znajomych oraz zdolność do nawiązywania nowych kontaktów to jesteś prawdopodobnie świetnym sprzedawcą. Największe szanse na sukces w sprzedaży mają ludzie, którzy np. nie boją się zmienić miejsca swojego zamieszkania. Ci, którzy podejmują decyzję zmiany pracy z powodów braku szans rozwoju u dotychczasowego pracodawcy. Uczestnicy kursów i programów edukacyjnych. To są potencjalni sprzedawcy w systemie network marketingu, ponieważ są to ludzie ambitni. Po drugie: „niespokojne dusze” lub „wszędobylscy” ludzie, o których mówi się, że „wszędzie ich pełno”. To obraz człowieka energicznego, człowieka „czynu” realizującego z uporem swoje plany i marzenia. W tym miejscu pragnę zaznaczyć, że obecność w systemie sprzedaży bezpośredniej osób o zgoła odmiennej postawie i charakterystyce nie burzy wcale obrazu sprawnie działającej sieci. Często osoby, o których można powiedzieć, że żyją w cieniu innych, potrafią swoją spokojną naturą zjednać sobie wielu klientów i poprzez systematyczny serwis stworzyć całkiem przyzwoitą grupę odbiorców. Po trzecie: ludzie, którym się ufa, posiadający zaufanie wśród przyjaciół i znajomych, na których słowie można polegać i których zdanie jest opiniotwórcze, mają tą ogromną przewagę nad innymi, że nie muszą zbyt długo tłumaczyć i prezentować swoich usług lub produktów. Wystarczy, że sami z nich korzystają. Takie osoby są „naturalnymi” sprzedawcami oraz menedżerami sprzedaży. Każdy może osiągnąć sukces, robiąc wszystko by porozmawiać z co najmniej piątką osób dziennie o biznesie. Z drugiej strony, gwarancją porażki jest traktowanie szansy, którą stwarza plan marketingowy, jako najpilniej strzeżonego sekretu. Jestem przekonany, że aby na dłuższą metę osiągnąć sukces, należy nauczyć się regularnie nawiązywać rozmowy z ludźmi, których jeszcze nie znamy.

To, co napisałem powyżej potwierdza ogólnie znaną prawdę: nie zbudujesz sieci jeśli będziesz słabym sprzedawcą, jeśli nie potrafisz pokazać swoim współpracownikom jak się sprzedaje. Liderzy w tej branży są doskonałyMOIM ZDANIEM mi sprzedawcami. Są również dobrymi wzorcami do naśladowania bo wiedzą, że ich struktura, ich firma nie mogłaby się obejść bez dobrych sprzedawców. Więc sam musisz określić, kim chcesz być: rzemieślnikiem utrzymującym się z pracy własnych rąk czy liderem w swojej własnej firmie. Jeśli chcesz zarobić dużo pieniędzy, nie możesz tego robić sam. Mam nadzieję, że zdajesz już sobie sprawę z tego, że Twoja struktura, Twoja firma nie mogłaby się obejść bez dystrybutorów – sprzedawców. Postaraj się, aby oni wiedzieli o tym również. Wydajność struktury możesz zwiększyć nie tylko budując sieć, ale i ucząc sprzedaży. Biznes ten nie opiera się na przekonaniu ludzi do współpracy lecz na ich selekcji. Należy odnaleźć tych, którzy gotowi są przyjąć Twoje warunki. Praca w networku nie polega tylko na powielaniu, ale i na pomnażaniu swoich wysiłków. Natomiast jak często stosujemy zasadę dodawania? Kiedy stosujesz zasadę dodawania Twoja praca kończy się z chwilą podpisania umowy z nowym współpracownikiem. Pracując na jednym poziomie dodajesz swoje wysiłki, a nie pomnażasz. Prawdziwa praca zaczyna się w momencie podpisania umowy z nowym współpracownikiem. Czas, który teraz zainwestujesz w jego szkolenie przyniesie wielkie korzyści nie tylko jemu, ale i Tobie. W ten sposób mnożysz swoje wysiłki. a nie je dodajesz. o Mnożenie o1x5=5 o 5 x 5 = 25 o 25 x 5 = 125 o 125 x 5 = 635 o 625 x 5 = 3 125 o 3125 x 5 = 15 625 o 15 635 x 5 = 78 125

o Dodawanie o1+1=2 o2+1=3 o3+1=4 o4+1=5 o5+1=6 o6+1=7 o7+1=8

Czy dostrzegasz różnicę? Czy zrozumiałeś na czym polega praca budowania struktury w Networku? Jest duża różnica między sponsorowaniem kogoś, a tylko „zapisaniem go do organizacji”. Kiedy sponsorujesz kogoś, angażujesz się w to, co robisz. Jeżeli się tego nie podejmujesz, wówczas zapisując kogoś, robisz mu jedynie złą przysługę. „Jest przecież różnica między daniem komuś kilku ryb, a nauczeniem go jak je łowić”. Na tym etapie wszystko, czego potrzebujesz, to chęć pomocy innym w budowaniu ich własnego interesu. „To piękne uczucie gdy widzisz jak ludzie, którym ty pomagałeś, pomagają innym stać się samodzielnymi, niezależnymi finansowo”. Różnica między marzeniami a rzeczywistością, kryje się w pięcioliterowym słowie – PRACA. Prawdziwy „Sponsor” pracuje ze swoim biznesowym partnerem, pomaga mu wprowadzić do biznesu pierwszych kilku ludzi, uczy ich jak mają z nimi pracować. Jest to układ wzajemnej pomocy (pomagając innym – pomagamy sobie). Nie zrób błędu, idąc ze swoim dystrybutorem, by spotkać się z pięcioma osobami w tym samym czasie. Idź z nim pięć razy, by spotkać się z każdą osobą indywidualnie. • Jeśli idziesz ze swoim współpracownikiem pięć razy, będzie on zmuszony zobaczyć prezentację nie raz, a pięć razy (faktycznie dużo, dużo więcej jeżeli chcesz mu pomóc wprowadzić do struktury pięciu ludzi); • Po takim treningu będzie on gotowy, by pójść z każdym ze swoich współpracowników też pięć razy (powielanie); • W ten sposób uczysz swoich ludzi, jak robić to samo, osobiście się przy tym doskonaląc. 17

Profile for Maciej Maciejewski

Network Magazyn nr 7/2006  

Network Magazyn nr 7/2006

Network Magazyn nr 7/2006  

Network Magazyn nr 7/2006

Advertisement