Page 1

REKLAMA

26. FINAŁ WOŚP W DUBLINIE CORAZ BLIŻEJ!

www.ng24.ie Ørganek pomoże w szlachetnym celu

// STR. 14

POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

515

numer 22 grudnia 2017 – 4 stycznia 2018

Granice Irlandii i Irlandii Północnej pozostaną otwarte Widmo brexitu trochę mniej straszne. Simon Coveney: „Dogadaliśmy się z Wielką Brytanią”

REKLAMA

PANOWIE TEŻ MAJĄ PROBLEM Z PRZEMOCĄ DOMOWĄ, JEDNAK... WSTYDZĄ SIĘ PRZYZNAĆ

1907_DU

Mężczyźni cierpią w milczeniu

// STR. 5

REKLAMA

Simon Coveney ma kolejny powód do zadowolenia

foto PUBLIC DOMAIN

1397_DU

Nowy Poradnik Naszego Głosu JUŻ DOSTĘPNY Więcej informacji znajdziesz na str. 4 1949_DU

NOWE STARE ZAGROŻENIE W CENTRUM DUBLINA

N

ie będzie twardej granicy między Republiką Irlandii a Irlandią Północną! Sukces w brexitowych negocjacjach oznacza, że miesz-

„Twarda” kokaina coraz bardziej popularna w stolicy

// STR. 3

kańcy obydwu krajów będą mogli spokojnie podróżować, nie martwiąc się o wizy, kolejki i mozolne sprawdzanie paszportów. // STR. 4

Nałóg amfetaminowy zgubił kolejnego Polaka

// STR. 13

REKLAMA

1877_DU

1951_ DU

1810_DU


POLSKAWYDARZENIA

2

22/GRUDNIA 2017 – 4/STYCZNIA 2018

Hojny gest byłej premier wobec współpracowników

remier Beata Szydło (54 l.) przyznała w tym roku swoim ministrom sowite nagrody. Każdy z nich dostał od stycznia do września co miesiąc 4,2 tys. zł dodatkowego bonusa. W sumie więc ministrowie otrzymali już w tym roku co najmniej ok. 38 tys. zł nagród. Premię dostała także sama Szydło. Ale Centrum Informacyjne Rządu nie chce zdradzić jej wysokości!

O te informacje od CIR walczyliśmy od ponad miesiąca. A i tak nie ujawniono nam wszystkich danych. – Informujemy, że średnia nagroda miesięczna dla ministra w resorcie wyniosła 4205 zł brutto. Nagrody zostały wypłacone przez poszczególne ministerstwa. Do października 2017 r. nagrody dla wszystkich ministrów były wypłacone 9 razy. Nagrody były udzielone za szczególne zaangażowanie w realizację postawionych przed ministrami celów oraz za skuteczne E

K

L

A

M

Beata Szydło (54 l.) zadbała o nagrody dla ministrów swojego rządu

5 tys. zł odprawy dla premier

Beata Szydło jako wicepremier będzie zarabiała około 15 tys. zł. Straci miesięcznie niecałe 2 tys. zł w porównaniu z zarobkami szefa rządu. Na osłodę była premier, a obecnie wicepremier otrzyma trzymiesięczne

wyrównanie jako rekompensatę za obniżenie pensji. Będzie to w sumie ok. 5 tys. zł. Z kolei pozostali ministrowie nie dostaną odprawy. Według przepisów w przypadku powołania, które na-

stąpiło bezpośrednio po odwołaniu, nie wypłaca się ani odprawy, ani dodatku wyrównawczego. Nie potwierdziły się więc doniesienia medialne, że na wypłaty odpraw dla ministrów pójdzie 3,7 mln zł.

Alarmujący raport Głównego Urzędu Statystycznego

A

WESOŁYCH I MAGICZNYCH ŚWIĄT ŻYCZY MMM FAMILY BAKERY

PÓŁ MILIONA

seniorów głoduje P olska bieda ma nowe oblicze. Jej ofiarami nie są już rodziny wielodzietne czy bezrobotni. Uderza w samotne osoby starsze, zazwyczaj kobiety, które muszą przeżyć za niewiele ponad 500 zł na miesiąc, bo tylko tyle gwarantuje im ZUS! W takiej sytuacji jest już pół miliona osób pobierających emerytury i renty.

1943_DU

Nadciąga nowa fala ubóstwa wśród seniorów. Prawie 400 tys. emerytów i 100 tys. rencistów żyje za tyle, ile

wynosi minimum egzystencji (obecnie 527,30 zł na osobę). Te pieniądze nie wystarczają im nawet na leki i żywność. Takie alarmujące wnioski płyną z najnowszego raportu GUS o sytuacji materialnej i dochodowej gospodarstw domowych emerytów i rencistów. Zdaniem ekspertów Polacy powinni się zacząć przyzwyczajać do tego, że otrzymując tylko emeryturę z ZUS, będą głodować. Jak tłumaczy prof. Stanisława Golinowska z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, na emeryturę zaczęły przechodzić kolejne

roczniki urodzone po 1949 r. – Te osoby otrzymują świadczenia według zasady: masz tyle emerytury, ile uzbierałeś składki, dzielonej przez przeciętne dalsze trwanie życia. Każda osoba, która miała niskie zarobki i przerwy w pracy, a dodatkowo wcześnie odchodzi z rynku pracy, może liczyć tylko na głodową emeryturę. Szczególnie dotkliwie odczuwają to samotne kobiety, które wychowywały dzieci, mają niski staż pracy. Obniżony wiek emerytalny tylko pogorszył ich sytuację życiową – podkreśla prof. Stanisława Golinowska. LB

foto PUBLIC DOMAIN

R

wypełnianie założeń polityki rządu – tylko tyle ujawnili po sześciu e-mailach przypominających o wysłanych pytaniach! Kto ile dostał dokładnie – tego pracownicy CIR, otrzymujący pensje m.in. za informowanie mediów, nie ujawnili! Także podwładni Szydło w kancelarii premiera w tym roku nie mieli powodów do narzekań. – W KPRM w 2017 r. członkom Rady Ministrów wypłacono nagrody, których średnia wysokość netto wyniosła 2684,77 zł – informuje nas CIR. Co ciekawe, nagrodę z rąk szefowej KPRM Beaty Kempy (51 l.) otrzymała też sama pani premier Beata Szydło. I tu znowu Centrum Informacyjne Rządu nie chciało nam ujawnić wysokości tego bonusa. W ubiegłym roku było to 15 tys. zł „nagrody indywidualnej”. Ciekawe, jak hojny dla swoich ministrów będzie znany z oszczędności nowy szef rządu Mateusz Morawiecki (49 l.). I jak z mediami będą współpracowały jego służby prasowe. SR

foto TOMASZ RADZIK (2)

Szydło dała swoim ministrom . s y t 8 3 o p P


WYDARZENIAIRLANDIA

R

3

E

K

L

A

M

A

CRIMMINS HOWARD SOLICITORS ŚWIADCZY

Koniec z zakazem wstępu dla czworonogów

USŁUGI PRAWNE DLA POLSKICH KLIENTÓW

KOLEJNE ZMIANY W PRZEPISACH. WRESZCIE BĘDZIEMY MOGLI ZABRAĆ ZWIERZAKA DO KNAJPY

SPECJALIZUJEMY SIĘ W:

foto PUBLIC DOMAIN

Choć zwierzaki raczej nie będą stołować się razem z właścicielami, w knajpie też mogą miło spędzić czas

• Wypadki drogowe* • Wypadki w pracy* • Zaniedbania medyczne* • Wypadki* • Prawo rodzinne • Nieruchomości, przeniesienie własności W sprawie konsultacji prawnych, prosimy o kontakt z naszym tłumaczem: 085-104-77-10 lub 061 361 088 www.crimminshoward.ie info@crimminshoward.ie

Do tej pory irlandzkie prawo zabraniało wprowadzania zwierząt do lokali gastronomicznych. Nawet jeśli właściciel nie miałby nic przeciwko temu, nie miał prawa pozwalać na przebywanie czworonogów na terenie obiektu. Czekałaby go za to sroga grzywna. Takie przepisy obowiązują na Zielonej Wyspie od prawie 70 lat. Na szczęście dla miłośników zwierząt te zasady już lada moment zostaną zniesione. W wyniku skutecznej petycji Dog-Friendly Association of Ireland irlandzcy politycy wprowadzą zmiany w prawie znoszące zakaz wprowadzania zwierząt do lokali. Zniesienie zakazu nie oznacza oczywiście samowolki. To właściciele będą decydowali, czy życzą sobie zwierzaków, czy też nie. Oczywiście wskazane będzie także, by zachowanie przyprowadzonego pupila nie przeszkadzało innym klientom przybytku. Jak twierdzi portal TheJournal.ie, zmiany mogą pozytywnie wpłynąć na irlandzką turystykę. Turystom będącym miłośnikami czworonogów łatwiej będzie odwiedzać swoje ulubione miejscówki. To przełoży się

na dodatkowy zysk. Oczywiście pod warunkiem, że właściciele takowych przystaną na proponowa-

ne zmiany. Do wpuszczania zwierzaków nikt ich bowiem nie może zmusić.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

*W sprawach spornych adwokat nie może naliczać honorarium lub innych opłat i jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych lub wynegocjowanych warunków.

1947_DU

Nowe stare zagrożenie narkotykowe w centrum Dublina

„Twarda” kokaina coraz bardziej popularna w stolicy Tak właśnie wygląda kokaina w „twardej” postaci

foto PUBLIC DOMAIN

Jesteś stałym bywalcem kawiarni bądź pubów i masz psa? Mamy dla ciebie dobrą wiadomość. W wyniku nadchodzących zmian w prawie właściciele czworonogów będą mogli wreszcie zabierać swojego pupila na kawę lub piwo. Pod warunkiem, że zgodzi się na to właściciel.

TheJournal.ie, szczególną furorę robi on na północy stolicy. Po crack z umiłowaniem sięgają zwłaszcza bezdomni i najubożsi mieszkańcy miasta. Oprócz snujących się narkomanów najbardziej widocznym przejawem plagi są ciągle znajdywane pozostałości po narkotykowych libacjach. Fifki i prowizoryczne fajki wodne walają Crack jest odmianą kokainy się w wielu miejscach Dublina, przeznaczoną do palenia. Narnie oszczędzając i centrum. Niekotyk w postaci twardego blocz- którzy są tak zdesperowani, że ku zażywany jest przez podtwardy crack wstrzykują sobie grzewanie i wdychanie jego w szyję. Czego pozostałością są oparów. Jego nazwa pochowszechobecne strzykawki. dzi od dźwięku wydawanego Te walają się niemal dosłowprzez pękającą kokainę podnie w każdym miejscu stolicy. czas jej palenia. W tej postaci Idzie to w parze z wszechobecjest znacznie bardziej uzależnością narkomanów. Wieniający niż inne formy kokainy. lu z nich zbiera się w grupy Jego oddziaływanie na orgaw miejscach, gdzie panuje duży nizm, choć krótkie, jest barruch i bez oporu zażywa nardzo intensywne. kotyki. Absolutnie nie przejW tej formie narkotyk jest mują się przechodniami, bez znacznie bardziej szkodliwy żenady oddając się narkotykodla zdrowia niż sproszkowawemu nałogowi. na kokaina, która sama w sobie Najbardziej widoczni są na jest już paskudnym świńzatłoczonych ulicach w censtwem. Użytkownicy wdychatrum Dublina, jednak nie jący kokainowe opary doszczęt- pogardzą bardziej kameralnie niszczą sobie płuca, nozdrza nymi miejscami. Widok tego i gardło. O uzależnieniu typu osobników w parkach czy i innych następstwach nie ma nawet kościołach nie należy nawet co wspominać. niestety do rzadkości. Na narPracownicy Ana Liffey Drug kotykowym głodzie nie istnieją Project z niepokojem zauważadne świętości. Nie wspominażają, że narkotyk ten staje jąc choćby o resztkach elemensię coraz bardziej popularny tarnej przyzwoitości. PRZEMYSŁAW ZGUDKA w Dublinie. Jak podaje portal

Kolejny narkotyk podbija najgorsze ulice Dublina. Po heroinie i sproszkowanej kokainie przyszła kolej na crack. Coraz więcej narkomanów zawzięcie niszczy sobie nim nie tylko płuca. Szczególną popularnością cieszy się zwłaszcza wśród biednych i bezdomnych.


IRLANDIAWYDARZENIA

4

22/GRUDNIA 2017 – 4/STYCZNIA 2018

Widmo brexitu trochę mniej straszne. Simon Coveney: „Dogadaliśmy się z Wielką Brytanią”

Granice Irlandii

Simon Coveney ma kolejny powód do zadowolenia

R

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

i Irlandii Północnej pozostaną otwarte A

Nie będzie twardej granicy między Republiką Irlandii a Irlandią Północną! Sukces w brexitowych negocjacjach oznacza, że mieszkańcy obydwu krajów będą mogli spokojnie podróżować, nie martwiąc się o wizy, kolejki i mozolne sprawdzanie paszportów. Praktycznie od samego początku ogłoszenia brexitu mieszkańcy obu Irlandii żyli w wielkim napięciu. Kwestia ewentualnego zamknięcia granic regularnie spędzała im sen z powiek. Powrót posterunków granicznych i niemożność swobodnego przemieszczania się byłyby ogromnymi utrudnieniami. Wielu mieszkańców północy i południa kraju regularnie podróżuje, raz po raz przekraczając irlandzko-irlandzką granicę. Do tego dochodzą jeszcze kwestie polityczne. Ewentualny powrót twardych R

E

K

L

A

M

A

granic wiązałby się z naruszeniem porozumienia wielkopiątkowego. Zawarte w kwietniu 1998 r. ma na celu ostateczne rozwiązanie konfliktu brytyjskich unionistów i irlandzkich republikanów w pokojowy sposób. Zamknięcie granic z pewnością by się temu nie przysłużyło. Co więcej, wciąż niespokojne nastroje mogłyby ulec ponownej radykalizacji. Tak się jednak nie stanie. Jak informuje „Irish Times”, irlandzkim i brytyjskim politykom udało się osiągnąć porozumienie w kwestii granic. Nie będzie powrotu ich „twardego” wariantu. Negocjacje były o tyle trudne, że przebiegały w cieniu sprzecznych interesów. Jak przypomina „Newsweek”, irlandzcy rządzący byli zdecydowanymi przeciwnikami powrotu twardych granic. Podobne stanowisko podzielali brytyjski rząd i północnoirlandzka Demokratyczna Partia Unionistyczna. Problem jednak w tym, że zarówno Londyn, jak i Belfast chcieli wyjścia z unii celnej i wspólnego rynku. Z prawnego punktu widzenia opcja ta wykluczała otwartość przyszłych granic. Negocjacje znalazły się więc w poważnym impasie. Irlandzcy politycy chwalą się jednak, że udało im się wyjść z tej, wydawałoR

E

K

L

A

M

by się, patowej sytuacji. Na łamach „Irish Mirror” Simon Coveney podkreśla, że udało się zawrzeć porozumienie, które pozostawi granice w starej postaci. Jak zapewnia irlandzki minister spraw zagranicznych, umowa ta jest praktycznie „nie do ruszenia”. Na razie nie wiadomo, na jakich dokładnie regulacjach będzie opierało się brexitowe porozumienie. Jego podstawą mają być dwa zapewnienia. Po pierwsze – Wielka Brytania ma opuścić unię celną i wspólny rynek UE. Po drugie – zgodnie z tym, co mówi brytyjski rząd, jeśli do czasu zakończenia brexitu nie powstanie nowa umowa z Unią Europejską, w sferach granic i handlu prawo brytyjskie będzie musiało pozostać w zgodzie z unijnym. Są to jednak tylko wstępne ogólniki. Na szczegóły przyjdzie nam jeszcze poczekać. Najważniejsze jednak jest to, że granice zostaną zachowane w starym kształcie. Nie wrócą czasy kolejek i kontroli granicznych. Jest to szczególnie dobra wiadomość dla mieszkańców, którzy mają swoje interesy po obydwu stronach irlandzkiej granicy. Bądź chcą po prostu wybrać się na wycieczkę bez konieczności targania paszportu.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

Polish interpreter/translator required An interpreter/translator is required for a Solicitors practice to interpret/translate documents from Polish to English and English to Polish. The position requires flexibility in respect of working time and is a part-time position. The successful candidate will need good personal skills, excellent translating/interpreting ability and will be familiar with Windows Professional and Office Software programmes. Previous experience and an ability to type may be an advantage.

If you wish to apply for this position please send your C.V. to ghoward@crimmishoward.ie. 1743_DU

1635_DU

1952_DU


WYDARZENIAIRLANDIA

22/GRUDNIA 2017 – 4/STYCZNIA 2018 R

E

K

L

A

M

A

5

1813_DU

Kobieta też potrafi przyłożyć mężczyźnie. Nie tylko pięścią

Irlandzcy panowie też mają problem z przemocą domową, jednak... wstydzą się do tego przyznać

Mężczyźni również padają ofiarami przemocy domowej. W ubiegłym roku liczba zgłoszeń dotyczących ataku ze strony partnerek wzrosła w Irlandii aż dwukrotnie. Skala zjawiska może być o jeszcze większa, ponieważ wielu pokrzywdzonych wstydzi się o tym mówić. Irlandzkie organizacje zajmujące się przemocą domową biją na alarm. Coraz częściej jej ofiarami padają mężczyźni. Jak podaje Amen, organizacja zajmująca się tym problemem, w ubiegłym roku otrzymała prawie aż 5,2 tys. zgłoszeń od mężczyzn. 72 proc. przypadków dotyczyło przemocy psychicznej i werbalnej. Przemoc fizyczna, wliczając w to bicie R

E

K

L

A

M

i napaści seksualne, stanowiła reszę zgłoszeń. Jak zauważa „Irish Times”, względem roku 2015 liczba zgłoszeń ze strony mężczyzn wzrosła prawie 2,5-krotnie. Mówiąc o przemocy domowej, w pierwszej kolejności wyobrażamy sobie maltretowane kobiety i dzieci. Jakkolwiek to one stanowią przeważającą większość ofiar, zjawisko to dotyka także mężczyzn. Problem w tym, że wielu krzywdzonych wstydzi się o tym mówić. W powszechnej świadomości przyjęło się szkodliwe przekonanie, że mężczyzna, jako silniejsza płeć pod żadnym pozorem nie może zostać ofiarą. W przypadku bitej i poniżanej kobiety lub dziecka pierwszym pojawiającym się uczuciem jest

współczucie. Jeżeli chodzi jednak o bitego mężczyznę, u wielu osób tego typu sytuacje wywołują zażenowanie czy wręcz rozbawienie. „Jak możesz pozwolić na to, żeby baba cię biła?” – tego typu pytanie najczęściej kojarzone jest z takim zjawiskiem. Innymi padającymi stwierdzeniami są: „Musisz pokazać jej, kto tu rządzi”, „Nie jesteś prawdziwym facetem” czy „Ale z ciebie pantoflarz”. Takich właśnie słów spodziewają się usłyszeć mężczyźni, któR

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

Mężczyźni cierpią w milczeniu

rzy padają ofiarą przemocy domowej. Najbardziej boli to, że mogą płynąć one z najbliższego otoczenia. Dlatego też wiele z nich nie zgłasza się na policję, cier-

piąc w milczeniu. W końcu, ich zdaniem, widok mężczyzny okładanego przez babę musi budzić rozbawienie. Tym samym zamykają się w spirali przemocy domo-

wej. Ci, którzy zgłaszają swój problem, muszą zdobyć się na wielką odwagę. Nie mniejszą niż w przypadku innych ofiar przemocy domowej.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

A

English by Skype Przygotowanie do egzaminów: • FCE, CAE, IELTS, CPE • SAT, GMAT, TOEFL • Lekcje indywidualne • Zapewniamy wszystkie materiały lekcyjne, ćwiczenia, prace domowe. • Doświadczeni nauczyciele: Native English College Instructors

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com 1911_DU

1866_DU


6 R

E

IRLANDIAWYDARZENIA K

L

A

M

A

22/GRUDNIA 2017 – 4/STYCZNIA 2018

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

www.aairlandia.com

1698_DU

1660_DU

Jechali na stypę po zmarłym krewnym. Cała rodzina zginęła w wypadku samochodowym

To, co wydarzyło się na drodze między New Ross a Wexford, można określić potworną ironią losu. Na wieść o śmierci bliskiego krewnego irlandzka rodzina mieszkająca w Stanach Zjednoczonych wybrała się na Zieloną Wyspę. Starsze małżeństwo oraz ich dorosłe dzieci specjalnie przybyli zza oceanu, by oddać ostatni hołd zmarłemu. Nie R

E

K

L

A

M

Rodzinna tragedia w hrabstwie Wexford przypuszczali, jak tragicznie zakończy się ta wizyta. Na pogrzeb jechali BMW wypożyczonym na lotnisku Shannon. Mieli dojechać do New Ross, gdzie odbył się pogrzeb krewnego. Jako że nie zdążyli na samą ceremonię, wybierali się na stypę. Jak podaje „News Letter” na drodze między Wexford a New Ross auto wynajęte przez rodzinę zderzyło się z furgonetką dostawczą. Samochód był praktycznie zmiażdżony. Przybyłe na miejsce służby ratownicze

mogły tylko stwierdzić zgon – kierowca i wszyscy pasażerowie zginęli na miejscu. Na chwilę obecną nie wiadomo, kto ponosi odpowiedzialność za wypadek. Auto najprawdopodobniej mogło zostać uderzone od tyłu podczas skręcania w prawo. Tragedia wstrząsnęła mieszkańcami hrabstwa. Szokujące jest to, że chcąc oddać hołd zmarłemu krewnemu, wszyscy zginęli. W zderzeniu z furgonetką nie mieli praktycznie żadnych szans.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

Rodzina nie miała cienia szansy – auto zostało doszczętnie zmiażdżone

SPOŁECZEŃSTWO IRLANDII JEST PRZEKSZTAŁCONE. PRAWIE POŁOWA MIESZKAŃCÓW MA DYPLOM

Ludzie studiują, a pracować nie ma komu

Dyplom coraz mniej znaczy na Zielonej Wyspie. Prawie połowa jej mieszkańców ukończyła studia wyższe lub college. Niekoniecznie wiedząc, co ze sobą począć. Tym samym wykształcenie staje się tutaj coraz mniejszym atutem.

Już od dawna wiadomo, że studia same w sobie nie gwarantują sukcesu. Oprócz zdobycia „papierka” należy nabyć praktyczne umiejętności, doświadczeR

E

K

L

A

M

A

Advertisement from €95/4 issues net For ad queries, please contact: Tel:

089 401 90 06

ads@ng24.ie 1705_DU

716_DU

Zdobycie dyplomu to nierzadko początek drogi przez zawodową mękę

nie oraz, przede wszystkim, mieć pomysł na siebie. Jakkolwiek gwarancji sukcesu nie ma, jest to dobry start. Im bardziej coś staje się powszechne, tym jest mniej pożądane. Tak jest choćby w przypadku wykształcenia wyższego. Jak podaje Newstalk, w ubiegłym roku dyplom uczelni wyższej bądź college'u miało 42 proc. mieszkańców Irlandii. Największe skupisko wykształconych to Dún Laoghaire-Rathdown. Wykształcenie wyższe ma

foto PUBLIC DOMAIN

Tak koszmarny scenariusz mogło napisać tylko samo życie. W wypadku samochodowym w hrabstwie Wexford zginęła cała czteroosobowa rodzina. Starsze małżeństwo wraz z dwójką dorosłych dzieci wybierało się na stypę po pogrzebie swojego krewnego. Na miejsce jednak nie dojechali.

foto PUBLIC DOMAIN

1441_DU

prawie aż 2/3 mieszkańców tego hrabstwa. Innymi skupiskami irlandzkiej inteligencji są hrabstwa Galway, Dublin i Fingal. Na przestrzeni ostatniego ćwierćwiecza liczba osób z dyplomem odczuwalnie wzrosła – na początku lat 90. wykształceniem wyższym mogło poszczycić się jedynie niecałe 14 proc. mieszkańców Irlandii. Obecna sytuacja pokazuje jednak, że więcej nie zawsze znaczy lepiej.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA


IRLANDIAPÓŁNOCNA Mieszkasz w Irlandii Północnej i wybierasz się na ostry dyżur?

7

foto PUBLIC DOMAIN

Nawet na założenie głupiego opatrunku można czekać w nieskończoność

Na pomoc trochę sobie poczekasz Ostre dyżury w Irlandii Północnej to piekło dla pacjentów. Są ciasne i pękają w szwach od pacjentów, a na pomoc trzeba czekać niekiedy naprawdę długo. Sytuacja północnoirlandzkich oddziałów ratunkowych jest na tyle kiepska, że oficjalnie okrzyknięto je najgorszymi w Wielkiej Brytanii.

Brytyjska służba zdrowia nie należy do najlepszych na świecie. Mimo że jest ona zarządzana przez państwo bogate i rozwinięte, sytuacje, które mają tam miejsce, nierzadko przypominają obrazki z krajów trzeciego świata. Szczególnie „ciekawie” bywa na ostrych dyżurach. Określenie „ostry dyżur” potrafi zmrozić krew w żyłach nawet najtwardszego twardziela. I nie chodzi

tu o samą wizytę, a męczarnie, jakie trzeba przeżyć po wejściu do poczekalni. Jeżeli ktoś otrzyma pomoc w czasie krótszym niż cztery godziny, może uważać się za prawdziwego szczęściarza. Brytyjscy inspektorzy postanowili dogłębnie przyjrzeć się temu, jak oddziały ratunkowe radzą sobie z obsługiwaniem pacjentów w poszczególnych częściach Wielkiej Brytanii. Głównym wyznacznikiem jakości działania są wspomniane cztery godziny. Jeżeli pacjenta uda się przyjąć w czasie krótszym niż cztery godziny – dla oddziału jest to wynik na plus. Przez pięć lat inspektorzy brytyjskiego NHS uważnie przyglądali się wszystkim ostrym dyżurom w Wielkiej Brytanii. Chcieli sprawdzić, jak radzą sobie z nagłymi przypadkami i jak

szybko pacjenci otrzymują pomoc. Jak się okazuje, te w Irlandii Północnej zebrały najwięcej minusów. Tylko w 63 proc. przypadków ich pacjenci zostali obsłużeni w czasie krótszym niż cztery godziny – donosi „Belfast Telegraph”. Na tle reszty brytyjskich ostrych dyżurów wynik ten jest bardzo słaby. Pod tym względem najlepiej w kraju wypadła Szkocja. Wspomniane „poniżej czterech godzin” udaje się tam osiągnąć w ponad 90 proc. przypadków. Warto nadmienić, że część nieszczęśników, która nie załapała się do tego zacnego grona, musi czekać na pomoc niekiedy nawet powyżej 12 godzin. Biorąc pod uwagę, że w Ulsterze jest to 37 proc. pacjentów, możemy mówić o prawdziwej organizacyjnej katastrofie. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

71-letni bandyta z Belfastu

Na przestępczą karierę nigdy nie jest za późno. Taką dewizą z pewnością kierował się 71-letni Rodney A. z Belfastu. Starszy pan od dłuższego czasu okradał lokalne emerytki. Zanim go złapano, zaliczył kilka udanych napadów. Mówiąc o złodziejach torebek, wyobrażamy sobie zakapturzonego młodzieńca, który podbiega do ofiary, wyszarpuje zdobycz i natychmiast się ulatnia. W przypadku A. mieliśmy do czynienia ze starszym panem, nie mniej bezwzględnym niż młodociani bandyci. Jak podaje portal The Journal.ie, 71-latek ma na koncie sześć rozbojów i trzy kradzieże. Jego kartoteka byłaby znacznie dłuższa, gdy-

Choć rabuś był już seniorem, nie brakowało mu bezwzględności młodocianego bandyty by nie to, że jednej z emerytek udało się wystraszyć złodzieja. Zdzieliła go laską po głowie. Zaskoczony mężczyzna zwiał gdzie pieprz rośnie. Ujęcie go przez policję było tylko kwestią czasu. Rodney A. udowodnił również, że na więzienie rów-

nież nigdy nie jest za późno. Za swoje bandyckie wybryki mężczyzna pójdzie za kratki na 7 lat. Miejmy nadzieję, że na stare lata wyjdzie jako zresocjalizowany, a nie zdegenerowany członek społeczeństwa.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

foto PUBLIC DOMAIN

STARSZY PAN OKRADAŁ SENIORKI. ZANIM WPADŁ, WYRWAŁ KILKA TOREBEK

R

E

K

L

A

M

A


8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA Mateusz Morawiecki już z wotum zaufania Sejmu. Na ile pokazał s ZDANIEM REDAKTORA 22/GRUDNIA 2017 – 4/STYCZNIA 2018

Tomasz Walczak, dziennikarz działu Opinie „Super Expressu”

PiS zbiera to, co zasiał

H

Henry Kissinger, wpływowy amerykański dyplomata, arcycynik i człowiek złotousty stwierdził swego czasu, że Ameryka nie ma wiecznych przyjaciół czy wrogów. Ma jedynie interesy. O prawdziwości tych słów przekonał się właśnie PiS. Ułożona na obraz i podobieństwo rządzącej partii KRRiT chce kary dla TVN za jej zdaniem niezgodne z prawem relacjonowanie głośnych wydarzeń z Sejmu i jego okolic z grudnia 2016 r. Dla wszystkich poza najtwardszymi z twardych pisowców oczywiste jest to, że kara motywowana jest politycznie i tak została odebrana. Nie tylko w Polsce. W obowiązku do skomentowania sprawy poczuł się amerykański Departament Stanu, który w oświadczeniu napisał, że „ta decyzja wydaje się podważać wolność mediów w demokratycznej Polsce”. Oczywiście, przywiązanie Amerykanów do wolności mediów to jedno. Inna sprawa, że TVN to największa inwestycja amerykańska w Polsce, a dla Stanów Zjednoczonych, co już wytłumaczył nam Kissinger, interesy są najważniejsze. Jeśli je naruszasz, narażasz się na reakcję Ameryki. I to właśnie się stało. Należy się więc spodziewać, że upomnienie ze strony Departa-

mentu Stanu podziała otrzeźwiająco na ekipę PiS i rzeczonej kary ostatecznie nie będzie. Cała sprawa to nie tylko rysa na relacjach z USA, które mają być według słów premiera Morawieckiego naszym kluczowym sojusznikiem. To także dowód na bezwład zdominowanej przez PiS administracji publicznej, w której różne instytucje działają na własny rachunek i w kluczowych z punktu widzenia państwa sprawach prowadzą własną i – jak pokazuje przykład KRRiT – zupełnie nieprzemyślaną politykę. Trochę jednak PiS sam się o to prosił, wywodząc swoje kadry spośród różnej maści radykałów. Raport, na którego podstawie zdecydowano o karze dla TVN, stworzyła pani związana z o. Rydzykiem i pisząca dla egzotycznego czasopisma „Egzorcysta”. I to nie są radykałowie, którzy przypadkowo zaplątali się w otoczenie PiS. To radykałowie wykarmieni na piersi rządzącej partii, przez nią wyciągnięci z niszy, w której siedzieli, i przez nią obdarzeni państwowymi posadami. Anglosasi mawiają, że zbierasz to, co zasiałeś. No to PiS będzie się teraz musiał zmierzyć z plonami własnej polityki.

ZDANIEM REDAKTORA

Przemysław Harczuk, dziennikarz działu Opinie „Super Expressu”

Nienawiść powszechna

P

Polityczna agresja w Polsce przybiera coraz ostrzejsze formy. I o ile ostra krytyka rządzących jest konieczna w normalnym państwie, trudno nie odnieść wrażenia, że w ostatnich miesiącach, ba, nawet latach ta spirala nienawiści przekroczyła już cienką czerwoną linię. Teraz obrzucono jajkami kolumnę BOR. Nic się nie stało. Problem w tym, że gdyby w kolumnie BOR jechał jakiś ważny polityk, reakcja funkcjonariuszy mogłaby być różna. Łącznie z tragiczną dla rzucających. I być może o to chodzi. Opozycja nie potrafi przekonać do siebie, choć – również na łamach „Super Expressu” – często opisujemy fatalne decyzje czy pomysły obecnych władz. Ale zamiast krytykować złe decyzje łatwiej jest wyjść na ulicę, liczyć na to, że poleje się krew. Bo wtedy można strugać męczenników. Jedna z biorących udział w proteście mówiła, że chętnie rzuciłaby koktajlem Mołotowa. A legendarny opozycjonista Władysław Frasyniuk zapowiada rzucanie kamieniami. Nienawiść jest oczywiście z obu stron, choć ta niby-liberalna zdaje się mocniejsza. Ryszard Cyba, w chwili czynu w pełni poczytalny, zabił przypadkowe osoby w biurze PiS w Łodzi. A inny mężczyzna zabił nożem przyjaciela. Bo ten przyznał mu się, że w drugiej turze wyborów za-

głosował na Andrzeja Dudę. Oczywiście druga strona też nie jest dłużna, choć – na razie i na szczęście – nie mieliśmy zabójstwa na tle politycznym. Dochodziło jednak do rękoczynów, jak choćby fizyczna napaść na nieżyjącego już redaktora TVN Grzegorza Miecugowa. Teraz obrywają młodzi zazwyczaj dziennikarze TVP. Prawda jest taka, że paru medialnych kretynów z obu stron sceny politycznej robi wszystko, by emocje rozhuśtać. Bo na tym wygrywają. Przegrywa Polska, nasza demokracja, a być może przede wszystkim ci, którzy na medialną propagandę się nabierają. Bo dopuszczając się przemocy, szkodzą nie wysokiej rangi znienawidzonym przez siebie politykom, nie żadnym partiom czy grupom, ale ludziom takim samym jak oni, którzy na przykład pracują w państwowych instytucjach bądź mediach z przeciwnej strony barykady. Oberwać mogą nie tylko politycy i dziennikarze (ci zazwyczaj podzielają poglądy „swojej” strony politycznej), ale też „zwykli” ludzie – pracownicy obsługi, techniczni, kierowcy BOR itd. Warto o tym pamiętać. Naprawdę niezależnie od poglądów, nie warto rozwalać wspólnoty narodowej. Bo jak poleje się krew, będzie za późno. A prędzej czy później do tego może dojść. Oby nie doszło.

Premier zmiany skonsultuje z PiS Jan Maria JACKOWSKI

Senator Prawa i Sprawiedliwości foto PAWEŁ DĄBROWSKI

„Super Express”: – Jeszcze Mateusz Morawiecki nie uzyskał wotum zaufania od Sejmu, a już Jarosław Kaczyński mówił w wywiadzie o głębokiej rekonstrukcji rządu. Niektórzy odebrali to jako sygnał, kto tu rządzi i kto panu premierowi będzie urządzał Radę Ministrów. To słusznie intuicje komentatorów? Jan Maria Jackowski: – Absolutnie niesłusznie. Jest rzeczą naturalną, że lider środowiska politycznego, w tym wypadku Zjednoczonej Prawicy, które stanowi zaplecze rządu, z pierwszej ręki ma informacje dotyczące ustaleń między kierownictwem poszczególnych stronnictw i premierem na temat przyszłości Rady Ministrów. Trudno by było inaczej. – Nie lepiej było zachować trochę pozorów i przynajmniej poudawać, że pan premier będzie dużo bardziej samodzielnym premierem niż jego poprzedniczka? – Byłoby to rodzaj obłudy. W tym wypadku mamy do czynienia z sytuacją, że plan zmian w rządzie, który został zarysowany, ustalono na szczeblu koalicji. Nie widzę tu nic niestosownego. A ponieważ pojawiły się pytania dotyczą-

ce kształtu rekonstrukcji, to pan premier Kaczyński powiedział, że należy się spodziewać, jak się wyraził, „dosyć głębokiej” rekonstrukcji. Dał tym wyraźny sygnał, że zmiany w rządzie będą, i to już wkrótce. – Jak duży wpływ na skład rządu będzie miał Mateusz Morawiecki? – Trudno, żeby pan premier nie uzgadniał swoich pomysłów personalnych z zapleczem politycznym. To absolutnie oczywiste i naturalne. – Będzie miał tu jakąś swobodę? Że jak się na coś uprze, to się partia na to zgodzi? – Pan premier Morawiecki ma silną osobowość, ma duże doświadczenie w zarządzaniu, a także umiejętność dobierania sobie t a kich pracow ni ków, ja kich potrzeba. W związku z tym jestem przekonany, że zmiany, które są sygnalizowane, będą realizowane w zgodności z jego wnioskami z przeglądu ministerstw, jakiego właśnie dokonuje. – Są takie zmiany, które mogłyby naruszyć sporo interesów frakcyjnych, i to byłoby jakąś miarą niezależności. A może są takie osoby, których wymiana ze względu na układ sił jest niemożliwa do przeprowadzenia? – Jeżeli te zmiany będą konsultowane w ramach zaplecza politycznego, to nie widzę takiego niebezpie-

czeństwa. I nie wyobrażam sobie, żeby takich konsultacji nie było, bo jak już mówiłem, to coś naturalnego. To pewna pragmatyka polityczna, która dotyczy wszystkich krajów demokratycznych. – Co oznacza „dość głęboka” rekonstrukcja? Ilu ministrów będzie musiało się pożegnać z rządem? – Na temat zakresu i głębokości zmian nie wypowiadam się, dopóki nie będzie o nich informował pan premier. To on podejmuje decyzje, on składa wnioski do pana prezydenta o odwołanie i powołanie ministrów. Zostawmy więc to panu premierowi. – Słuchając wtorkowego exposé, można by wskazać sporo zarzutów wobec wielu ministrów… – Na podstawie exposé nie wyciągałbym konkretnych wniosków personalnych, ponieważ jak zwykle w takich wypadkach bywa, zakres zmian jest zaskakujący dla opinii publicznej. Bo tam, gdzie były oczekiwania zmian, one nie następują, a tam, gdzie ich nie było, są dokonywane. – Niepodziewanych decyzji nie można wam odmówić – miała być wymiana kilku ministrów, a odszedł tylko premier. – Zostawmy to naturalnemu biegowi rzeczy i trzymajmy się tego, co mówił prezes Kaczyński – że zmiany będą dość głębokie.

Rozmawiał TOMASZ WALCZAK

Rekonstrukcję rządu usiłowano

załatwić z zaskoczenia Jan OLSZEWSKI

Premier RP w latach 1991–1992 foto PIOTR BŁAWICKI

„Super Express”: – Czy zaskoczyła pana ta zamiana wicepremiera z premierem? Jan Olszewski: – Takie rzeczy w polityce się zdarzają, więc trudno mówić o zaskoczeniu. Choć, jak zapewne pan wie, osobiście uważałem, że zmiana nie powinna nastąpić i pani premier Beata Szydło dalej powinna być premierem. Jednak, jak widać, powołanie nowego premiera było konieczne.

działalnością cały obszar Europy Środkowo-Wschodniej. To ważny sygnał, że może otwierać się droga dla inwestycji amerykańskich. I właśnie to tłumaczy zmianę, która z politycznego punktu widzenia wydawała się nielogiczna.

– Media informowały, że z rządu odejść ma jedynie kilku ministrów, innym razem, że ma być głęboka rekonstrukcja i odejść mają między innymi szef MON Antoni Macierewicz oraz minister środowiska Jan Szyszko. Tymczasem „rekonstrukcja” ograniczyła się jedynie do zamiany wicepremiera z premierem. Dlaczego nastąpiła „zmiana bez zmiany”? – Wynikało to z pewnej nagłości tej sytuacji. – Nagłości? Przecież o zmianach w rządzie mówiło się od dwóch miesięcy… – O rekonstrukcji rządu. Ale temat funkcji premiera dla Mateusza Morawieckiego pojawił się stosunkowo niedawno. Oczywiście był to pomysł prezesa Kaczyńskiego zrealizowany w sposób bardzo zaskakujący. Co jest zresztą w stylu Jarosława.

– Dlaczego? – Oczywiście nie znam realiów, mogę obserwować to wszystko z boku, wydaje się jednak, że nominacja dla Mateusza Morawieckiego wynikała z uwarunkowań międzynarodowych. Otwierają się z jednej strony możliwości dużych kontaktów gospodarczych i w perspektywie inwestycji w Polsce i całej Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie Polska jest kluczowym obszarem. Co jest charakterystyczne, to wicepremier Mateusz Morawiecki – Pytanie, co dalej. Zmiany ministrów załatwiał sprowadzenie do Polski zapowiadane są na styczeń. Jakich niebanku JP Morgan, który ma objąć spodzianek możemy się spodziewać?

– Wie pan, nie będę się bawił w jakieś spekulacje, kto wejdzie, kto nie wejdzie do rządu. Ta dyskusja trwa już od dłuższego czasu. Jej przeciąganie jest bardzo szkodliwe. Proszę sobie wyobrazić, jak wygląda sytuacja ludzi, którzy pełnią funkcje w rządzie, a ciągle pojawiają się plotki o ich dymisji. Przecież to utrudnia im nawet załatwianie bieżących spraw. Toczenie tych dyskusji, te ciągłe spekulacje są bez sensu.

– A może ma to ukryty sens – opozycja mówi o tym, że całe zamieszanie z rekonstrukcją i zmianą premiera ma przykryć spór o reformę sądownictwa... – To pomysł absurdalny, wymyślony dla doraźnych celów opozycji. Sprawa sądów toczy się od dawna, nie ma z rekonstrukcją nic wspólnego. Za to przy zmianie premiera popełniono być może pewien błąd, który leżał jednak zupełnie gdzie indziej. – A konkretnie? – Całą rekonstrukcję usiłowano załatwić z zaskoczenia i prawdopodobnie przez to się to wszystko przesunęło. Na szczęście dobiega to wszystko końca. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK


OPINIEPOLSKAPOLITYKA

22/GRUDNIA 2017 – 4/STYCZNIA 2018

9

woją niezależność od prezesa Kaczyńskiego Komentarze po exposé premiera Mateusza Morawieckiego

Tu słychać prezesa dr Bartosz RYDLIŃSKI

Politolog, UKSW foto TWITTER

„Super Express”: – Zamiast premiera to prezes PiS zapowiada głębokie zmiany w rządzie. Złośliwi twierdzą nawet, że pisał mu exposé. Niezależność Morawieckiego jest pod znakiem zapytania? Dr Bartosz Rydliński: – Główne tezy na pewno były konsultowane z prezesem Kaczyńskim. To dzięki Kaczyńskiemu Morawiecki został premierem. Wydaje mi się jednak, że w przemówieniu nowego premiera można było usłyszeć wiele autorskich tez. Te tezy słyszeliśmy już wtedy, gdy był ministrem rozwoju czy ministrem finansów. Myślę, że exposé Morawieckiego ma dwóch autorów. Zarówno prezesa Kaczyńskiego, jak i Mateusza Morawieckiego. – Które tezy były prezesa, a które były Morawieckiego? – Najwięcej tez Kaczyńskiego usłyszałem w odpowiedziach na pytania po samym exposé. Mam tu na myśli argument dotyczący potrzeby dotyczącej reformy sądów. Ich oczyszczenia. Są to przecież słowa prezesa PiS. Premier tylko je powtórzył. Argument dotyczący zwiększenia suwerenności Polski względem UE także nale-

ży do haseł Kaczyńskiego. Duża wizja gospodarcza, o której mówił nowy premier, to jego autorska idea. Możemy stwierdzić, że jest to plan Morawieckiego w ujęciu premierowskim. Mam tu na myśli duże inwestycje, rozwój gospodarki w oparciu o duże państwowe inwestycje, które składają się na jego wizjonerski plan. Wydaje mi się, że tym właśnie Morawiecki uwiódł Kaczyńskiego.

– W zarządzaniu Polską nowy premier będzie pod wpływem prezesa czy uda mu się obronić niezależność? – Na pewno im bardziej podległy będzie Mateusz Morawiecki Jarosławowi Kaczyńskiemu, tym większe będzie mieć szanse na przetrwanie na stanowisku premiera. Podczas przemówienia nie mógł powiedzieć czegoś innego, niż powiedział. Przy wątku dotyczącym rekonstrukcji przyświecała mu idea kontynuacji. Szczególnie w wątku polityki społecznej. To wszystko, za co można pochwalić jego poprzedniczkę, wiąże się z programem 500plus czy obniżeniem wieku emerytalnego. Trudno oczekiwać, żeby Morawiecki, który nie był wielkim zwolennikiem tych reform, nagle odszedł od tych wymiernych osiągnięć rządu PiS. Rozmawiała SANDRA SKIBNIEWSKA

WIKTOR

ŚWIETLIK UWAGA! ZŁY ŚWIETLIK

J

Tusk lubi obrywać?

Jeśli konsekwencje, którymi grozi nam Unia Europejska za nieprzyjmowanie uchodźców, są rzeczywiście tak niszczące, jak twierdził jeszcze jakiś czas temu Donald Tusk, to on sam jest samobójcą. A w najlepszym razie masochistą. Jak to śpiewał kiedyś punkowy zespół The Bill „... bo ja jestem masochista. Lubię w łeb dostawać, lubię gdy krew tryska.” Diagnoza surowa, ale logiczna. Bo właśnie Tusk dołączył do Polski, po kilku latach się zreflektował i stwierdził, że przymusowe pakowanie do takiego a takiego kraju, takiej a takiej liczby uchodźców rozwala Unię Europejską. Do tej pory Tuska martwiło raczej to, że Polski rząd zmarginalizuje nasz kraj, narazi na straty, obciach i wszelkie plagi brukselskie, jeśli uchodźców nie przyjmie. Dobro Polaków, tych prostych, normalnych, takich jak on, spędzało mu zresztą ponoć przy tym sen z powiek. Nie cieszyły go lokaj ani apartamenty, ani wysoka pensja. I co się stało, że nagle przewodniczący Tusk postanowił, zamiast dalej potępiać Warszawę, na któ-

rą zaraz spadną euroknuty, zmienić zdanie? Widać mu się spodobało. Musiał najwyraźniej dojść do wniosku, że fajnie tak oberwać. Że nie chce już, by go głaskano, chwalono, poklepywano po plecach. I nie chodziło też o inne sprawy. Nie chodziło o to, absolutnie, że w gruncie rzeczy Tusk przyznał, że polityka tak ubóstwianej przez niego ekipy spod znaku Merkel i Juncker właśnie poniosła gigantyczne fiasko. Nie chodzi też o podlizywanie się polskiemu wyborcy, który – jak się okazuje – w większości ma na tyle instynktu samozachowawczego, że kebab, owszem, chętnie zje i przybyszowi chętnie wskaże drogę, ale nie kilkuset tysiącom przybyszów, których na siłę osadzą tu Niemcy, o przepraszam, urzędnicy Komisji Europejskiej. Po prostu Donald Tusk jak zawsze miał rację. Nieprzyjęcie uchodźców fatalnie się skończy dla naszego kraju. Ale były premier też chce oberwać, bo tak naprawdę nigdy za luksusem i wygodą nie przepadał. Od zawsze był z tego znany.

Polski nie będzie na to stać dr Andrzej SADOWSKI

Prezydent Centrum im. Adama Smitha foto PIOTR GRZYBOWSKI

Czas koniunktury gospodarczej powinien być wykorzystany dla

obniżenia podatków. Tego niestety w exposé zabrakło. Jeżeli za zapowiedziami, takimi jak zwiększenie wydatków na służbę zdrowia, programy dla kardiologii i onkologii, rozwój technologiczny, infrastruktury, budowa mieszkań, nie pójdzie obniżenie podatków i barier dla firm, nasza

gospodarka nie udźwignie ciężaru tych ambitnych zmian. Muszą się zmniejszyć obciążenia dla polskich przedsiębiorstw. Te zapisy mające upraszczać życie przedsiębiorcom, zawarte w Konstytucji biznesu to, zdecydowanie zbyt mało, by móc mówić o wyraźnym postępie.

To exposé prezesa Kaczyńskiego Andrzej MOROZOWSKI Dziennikarz TVN

foto PIOTR GRZYBOWSKI

To exposé wygłaszać powinien zupełnie ktoś inny – prezes Jaro-

sław Kaczyński. Bo to on decyduje o wszystkim. A pan premier? Można optymistycznie zakładać, że jakieś 10, może 15 proc. było jego autorstwa. Preludium do tego, co usłyszeliśmy wczoraj, miało miejsce kilka dni temu w TV Trwam. Premier mówił wtedy wiele o gospodarce, w pewnym momencie nagle

przerwał. Przestał mówić, że ważny jest węgiel i powiedział, że należy na nowo zchrystianizować Europę. Teraz obok słów o rozwoju padły cytaty o patriotyzmie i męczeństwie, i znów o ewangelii. Była to mieszanka ładnych słów o modernizacji z ideologią. I tego możemy się spodziewać w najbliższym czasie.

Historyczne exposé Morawieckiego Tadeusz PŁUŻAŃSKI

Dyrektor publicystyki TAI foto ANDRZEJ LANGE

To bardzo ważne, że udało się premierowi połączyć dwa wątki, patriotyzm z nowoczesnością i rozwojem

gospodarczym. To, że padły słowa o Żołnierzach Wyklętych, było o tyle doniosłym faktem, że to pierwszy polski premier, który tak mocno podkreślił ich rolę w exposé. Było to też trochę zaskakujące, bo wszyscy spodziewali się, że więcej będzie odniesień gospodarczych, tymczasem w wystąpieniu znalazły się mocne akcenty symbolicz-

ne, nawiązania do polskiej literatury. Ważnym tematem społecznym było nawiązanie do polityki mieszkaniowej. Wystąpienie było dobre, premier rozkręcał się z każdą minutą, mocnym akcentem był koniec wystąpienia, czyli podziękowania dla rodziców szefa rządu, w tym Kornela Morawieckiego, zasłużonego opozycjonisty.

Będzie to kontynuacja Szydło Jan ORDYŃSKI

Wiceprezes Towarzystwa Dziennikarskiego foto ARCHIWUM

Dla mnie to exposé jest kontynuacją tego, co mówiła pani premier

Szydło. To jest ten sam rząd, w którym Morawiecki był dwa lata. Po części rozumiem to, że niezręcznie byłoby mu dokonywać teraz nowego otwarcia. Zresztą nie sądzę, żeby był do tego zdolny. Bo nie jest samodzielny w swych decyzjach, o wszystkim decyduje Jarosław Kaczyński. On jest reżyserem pol-

skiej polityki, zupełnie w mojej ocenie nietrafionej. Pan Morawiecki nie zapowiedział odejścia od linii łamania konstytucji, nie widzę żadnych nowych akcentów. Będzie osobą bardziej strawną dla zagranicy od pani Szydło, z którą nie można się było porozumieć, ale nie sądzę, by coś więcej się zmieniło.

Mamy być zdrowi i bogaci Prof. Ryszard BUGAJ ekonomista

foto PIOTR GRZYBOWSKI

Exposé premiera Mateusza Morawieckiego niczym mnie nie zasko-

czyło. Zwróciłem jednak uwagę na pewien rozdźwięk. Premier podkreślał, że polska gospodarka jest uzależniona od obcego kapitału, a przecież jako były prezes dużego banku i doradca premiera Tuska jest uosobieniem tej zależności. Wcześniej się od niej nie dystansował, zaczął dopiero wtedy, gdy

zbliżył się do PiS. Zadziwiający dla mnie był ten fragment exposé, który dotyczył służby zdrowia. Najkrócej mówiąc, premier powiedział, że chce, żebyśmy byli zdrowi i bogaci, C i trudno się z nim nie zgodzić. Nie M pokazał jednak żadnych konstruk- Y tywnych propozycji, jak zreformo- K wać służbę zdrowia.

Jak prezes do udziałowców Andrzej STANKIEWICZ

Publicysta Onet.pl foto ARCHIWUM

Premier przemawiał jak prezes banku do swoich udziałowców. Zaprezentował szeroką „ofertę”, tak żeby dla każdego znalazło się

w tym przemówieniu coś miłego. Był momentami wręcz nudny. Mnie niczym nie zaskoczył. Sądzę, że było to przemówienie w dużej mierze wygłaszane do prezesa Kaczyńskiego. Wielkomocarstwowe wypowiedzi: że zbudujemy polski kapitał, że Polska musi być rozgrywającym czy liderem Międzymorza, to wszystko jest

miłe uchu prezesa PiS. Była to też próba przypodobania się elektoratowi i zaprzeczenia, że Morawiecki jest liberałem. Zamiast tego chciał się zaprezentować jako zwolennik społecznej gospodarki rynkowej, dawania ludziom dużo pieniędzy, i to było bardzo przewidywalne. Pytanie tylko, na ile to było szczere?


10

IRLANDIAPORADY

Podpowiadamy, doradzamy

22/GRUDNIA 2017 – 4/STYCZNIA 2018

Odszkodowanie za wypadek dziecka* wypadek na placu zabaw*; roszczenia z tytułu urazu podczas porodu*; wypadek dziecka w miejscu publicznym*.

Osoba poniżej 18. roku życia jest uważana za małoletnią w świetle prawa. Małoletni musi być reprezentowany przez osobę dorosłą w roszczeniu z tytułu uszczerbku na zdrowiu*. Jest nią zazwyczaj rodzic lub opiekun dziecka. Osoba ta nazywana jest opiekunem procesowym (next friend). Jeśli Twoje dziecko uczestniczyło w wypadku wskutek zaniedbania innych osób i rozważasz zgłoszenie roszczenia z tytułu uszczerbku na zdrowiu dziecka, skontaktuj się z prawnikiem ds. uszczerbku na zdrowiu dziecka, aby omówić szczegóły sprawy i ustalić plan dalszych działań.

Zapewnij pomoc medyczną

Najczęstsze sprawy roszczeniowe:

urazy spowodowane przez zabawki*; wypadek w szkole, przedszkolu lub innym ośrodku dla dzieci*; R

E

K

L

A

M

Okres przedawnienia – ramy czasowe

DK ACH *W PR ZY PA ADWOK AT SP ORNYCH LICZ AĆ NIE MOŻE OB UM ALBO HONORARI TÓW ŁAT I KOSZ INNYCH OP ENTU LUB JAKO PROC KU W ST OSUN PROP ORCJI ON YCH ALBO DO ZA SĄDZ YC WAN H W YNEGOCJO W WARUNKÓ

Zanim rozważysz zgłoszenie roszczenia z tytułu wypadku dziecka, priorytetem powinno być dla ciebie zapewnienie dziecku pomocy medycznej. Nawet drobne urazy mogą przerodzić się w większe problemy zdrowotne dziecka w późniejszych latach. Podczas udzielania pomocy medycznej dziecku lekarz powinien odnotować wszelkie urazy fizyczne i psychiczne oraz wszelkie objawy, które wystąpiły wskutek wypadku.

Odnotuj szczegóły wypadku i zgłoś go

godzina i data; warunki atmosferyczne w momencie wypadku (jeżeli miał on miejsce na zewnątrz); okoliczności i przyczyny; poproś o dane kontaktowe świadków; zrób zdjęcia miejsca wypadku oraz wszelkich

Należy pamiętać, że istnieje pewien limit czasowy, w którym można wnieść roszczenie o odszkodowanie. Rodzic lub opiekun może wnieść roszczenie natychmiast po wypadku. Standardowy limit czasu to 2 lata od daty wypadku. Niemniej jednak nieletni otrzymują dodatkowy czas i mają 2 lata na zgłoszenie roszczenia od dnia ukończenia 18. roku życia. Czas na wniesienie roszczenia o odszkodowanie nazywany jest okresem przedawnienia.

TRACEY SOLICITORS

czynników, które doprowadziły do wypadku; zgłoś wypadek odpowiednim osobom lub władzom (o tym, komu zgłosić wypadek, decyduje miejsce i rodzaj wypadku).

Injuries Board

Złóż wniosek do Injuries Board z pomocą prawnika ds. uszczerbku na zdrowiu*. Injuries Board przeprowadzi ocenę twojej sprawy i zasugeruje kwotę odszkodowania od sprawcy wypad-

ku twojego dziecka. Skonsultuj się ze swoim osobistym prawnikiem ds. uszczerbku na zdrowiu w celu uzyskania pomocy w podjęciu decyzji odnośnie do tego, czy zaakceptować lub odrzucić propozycję Injuries Board. Jedynym odstępstwem od tej reguły są sprawy związane z zaniedbaniem medycznym* . Zaniedbanie medyczne dotyczące dzieci traktuje się inaczej niż inne sprawy związane z uszczerbkiem na zdrowiu* i sprawy

te nie są oceniane przez Injuries Board.

Wypłata odszkodowania

W przypadku gdy sąd rozpatrzył roszczenie za uszczerbek na zdrowiu dziecka* pozytywnie i uzgodniono kwotę odszkodowania, należy pamiętać, że kwota odszkodowania może zostać wypłacona dziecku dopiero, gdy ukończy 18 lat. Kiedy dziecko osiągnie 18. rok życia, musi złożyć wniosek do sądu o wypłatę odszkodowania.

Jesteśmy firmą prawną z siedzibą w Dublinie specjalizującą się w sprawach związanych z obrażeniami ciała. Świadczymy usługi prawne polskim klientom mieszkającym w Irlandii przez ostatnie 10 lat. Udzielamy usług prawnych w języku polskim. Jeśli potrzebujesz pomocy prawnej, skontaktuj się z Moniką Kealy pod nr 0851502626. Tracey Solicitors 16/17 St. Andrew Street, Dublin 2 T: 01 6499900 W: https://www.traceysolicitors. ie/pl/

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

1868_DU

1832_DU

1919_DU

C M Y K

foto MATERIAŁY WŁASNE

Roszczenie o odszkodowanie za wypadek z udziałem dziecka* jest traktowane inaczej niż roszczenie z tytułu uszczerbku na zdrowiu* dorosłych.


R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

Podpowiadamy, doradzamy

1687_DU

1687_DU

1961_DU

1960_DU

Złamałeś nogę w pracy? Co dalej?

Pracodawcy są zobowiązani do zapewnienia pracownikom bezpiecznego systemu pracy, m.in. przez przeprowadzanie szkoleń, zatrudnianie wykwalifikowanych pracowników, konserwację sprzętu czy w końcu zapewnienie każdemu pracownikowi bezpiecznych warunków pracy. Każdy pracownik ma do tego prawo. Niestety, prawdą jest, że przepisy prawa pracy są regularnie łamane przez pracodawców, a ofiarami zostają pracownicy, którzy ulegają wypadkom*. Jeśli miałeś wypadek w pracy i możesz udowodnić, że spowodowany był on z winy nie twojej, ale pracodawcy, współpracownika lub podwykonawcy, masz prawo złożyć wniosek o odszkodowanie* z tytułu wypadku w pracy*.

Udowodnienie odpowiedzialności cywilnej pracodawcy

Do wypadków* dochodzi regularnie, co nie znaczy,

*ZGODNIE Z PR AW EM W SPRAWACH SP ORNYCH PR AW NIK NIE MOŻE US TA LAĆ W YNAGRODZ ENIA JAKO PROCEN TU OD UZ YSKANEJ KWOT Y.

że każdej osobie poszkodowanej należy się odszkodowanie*. By je otrzymać, poszkodowany (a raczej jego prawnik) musi udowodnić, że wypadek* był spowodowany zaniedbaniem, winą lub zaniechaniem ze strony pracodawcy (np. nieprzeszkolony pracownik, wadliwy sprzęt, brak sprzętu ochronnego) lub osoby trzeciej (np. podwykonawca

wykonujący pracę na zlecenie pracodawcy). Może wystąpić także sytuacja, w której obydwie strony (pracownik i pracodawca) po części ponoszą odpowiedzialność za wypadek*. Poszkodowany nadal ma prawo złożyć wniosek o odszkodowanie*, aczkolwiek będzie ono niższe niż w przypadku, w którym pracodawcy udowodnionoby

całkowitą odpowiedzialność za wypadek.

Miałem wypadek w pracy. Jakie kroki powinienem podjąć?

 zgłosić wypadek pracodawcy (raport powypadkowy);  uzyskać dane świadków wypadku;  po wypadku natychmiast udać się do lekarza i poinformować go o wypad-

ku w pracy* oraz odniesionych obrażeniach*. Choć brzmi to banalnie, zdarzają się klienci, którym umyka ten szczegół i w przyszłości bardzo utrudnia ubieganie się o odszkodowanie*.  często po wypadkach ludzie są bardzo zestresowani i nie wiedzą, co robić. W tej sytuacji powinni udać się do prawnika, który udzieli im kompletnej informacji dotyczących praw, jakie mają w zaistniałych okolicznościach. Prawnik podczas konsultacji może wstępnie ocenić, czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek oraz poinformować o potencjalnym odszkodowaniu*;  poszkodowany otrzyma odszkodowanie z tytułu uszczerbku na zdrowiu*, za ból i cierpienie (general damages) oraz zwrot za utracone zarobki i wydatki związane z leczeniem, udokumentowane rachunkami (special damages). Po wypadku pracownik powinien sprawdzić, czy podczas zwolnienia chorobowego otrzyma wynagrodzenie. W Irlandii pracodawca nie ma obowiązku wypłacania wynagrodzenia podczas zwolnienia chorobowego.

Czy mój pracodawca będzie miał mi za złe, jeśli złożę wniosek o odszkodowanie*?

Wielu klientów zadaje nam to pytanie. Poszkodowani są często niepewni i zdenerwowani w związku ze złożeniem wniosku. Pracodawca powinien mieć ubezpieczenie w związku z potencjalnymi wypadkami w pracy*. W takiej sytuacji odszkodowanie* jest wypłacane z ubezpieczalni, a nie przez pracodawcę. Nasi klienci także często pytają, czy pracodawca ma prawo ich zwolnić w związku ze złożonym wnioskiem. Pracodawca nie ma takiego prawa. Jeśli zwolni pracownika na tej podstawie, poszkodowany może pozwać pracodawcę do sądu pracy o bezprawne zwolnienie. Jesli mają państwo pytania związane z odszkodowaniami za wypadki* w pracy, wypadki drogowe lub wypadki w miejscach publicznych, prosimy o kontakt pod nr tel. 01-677-69-32. Udzielimy państwu porady prawnej. ANDERSON & GALLAGHER SOLICITORS NASZ ADRES: 29 WESTMORELAND STREET, DUBLIN 2 MAGDALENA NOWACKA, DORADCA PRAWNY PRZY WSPÓŁPRACY Z PAUL GALLAGHER, BL.

foto PUBLIC DOMAIN

Każdego roku tysiące ludzi ma wypadki* w pracy, które kończą się na poważnych uszczerbkach zdrowotnych* pracowników. Do wypadku może dojść w każdym środowisku: w biurze, na terenie budowy, na farmie, w magazynie, w fabryce itp.

C M Y K


12

POLSKAGWIAZDY GWIAZDY

1

22/GRUDNIA 2017 – 4/STYCZNIA 2018

Ranking zarobków celebrytów

a (35 l.) dakowsk Ewa Cho

ł z 0 0 0 15 000

Chodakowska

Koncerty, książka i napoje przyniosły piosenkarzowi w 2017 r. ogromny dochód

foto INSTAGRAM, PIOTR GRZYBOWSKI, ARTUR HOJNY

Zenek k (48 l.) Martyniu

2

ł z 0 0 0 0 12 00 Tyle wpłynęło na konto Cleo za koncerty (nawet trzy dziennie) i reklamy

3

Tyle królowa fitnessu zarobiła w rok na swojej pasji: gimnastyce i dietetyce

Małgorzata RozenekKolejne miejsca -Majdan (39 l.) icz – 4 mln zł i Radosław Majdan (45 l.) Maryla Rodow – koncerty i występy specjalne – 1,7 mln zł y telewizyjne, książka, kontrakprogram – jKurde ra Barba  e reklamow ty zł mln 2 -Szatan (32 l.) – – reklamy, role filmowe i teatralne, Magda Gessler (64 l.) prowadzenie show, koncerty – 1,5 mln zł zł y telewizyjne, reklama (bez domln 2 program – – l.) (39 Szyc Borys  chodów z restauracji) – role filmowe

Edyta Górniak (45 l.) – 1,9 mln zł

– reklamy, koncerty, prowadzenie show

Małgorzata Socha (37 l.) – 1,1 mln zł – role aktorskie, reklamy

l.) Cleo (34

ł z 0 0 0 0 5 00

R

ok 2017 już prawie za nami. Dla jednych był mniej lub bardziej udany, dla innych nie najlepszy. Ale ta dziesiątka naszych gwiazd z pewnością zapisze go jako niezwykle pomyślny. I trudno się dziwić, jeśli na ich konta złotówki wpływały milionami. Absolutną rekordzistką była Ewa Chodakowska (35 l.). Królowa fitnessu zainkasowała ok. 15 mln zł!

Sklep internetowy, kampanie reklamowe, szkolenia i programy ćwiczeniowe, wydawnictwa – to wszystko przyniosło Chodakowskiej prawdziwą fortunę, umacniając jej pozycję wśród najbogatszych Polek. Nieco gorzej radził sobie król disco polo – Zenek Martyniuk (48 l.). Lider zespołu Akcent w tym roku, oprócz koncertów, robił kasę na książce i napojach energetycznych. Szacowany roczny zarobek to jakieś 12 mln zł. Na podium znalazła się jeszcze Joanna Klepko (34 l.) znana szerzej jako Cleo. Piosenkarka znana z hitu Donatana „My, Słowianie”, oprócz wielu koncertów, zdobyła jeszcze dwa intratne kontrakty reklamowe. W sumie na jej konto wpłynęło ok. 5 mln zł. Ogólnie roczne zarobki ponad milion złotych zaliczyło jeszcze kilkoro polskich celebrytów. EHEH, DAV, ES

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

HOROSKOP

TYGODNIOWY 22.12.2017 – 4.01.2018 BARAN

21.03–20.04

Możesz spodziewać się takiego rozkwitu uczuć, jakiego dotychczas nie doświadczyłeś. Niczym niezakłócone szczęście będzie ci towarzyszyć niezmiennie. Takiej miłości może ci absolutnie każdy tylko pozazdrościć. Ten stan będzie trwał i trwał.

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

W najbliższych dniach spotkasz starych znajomych i będziesz dobrze bawił się w ich towarzystwie. Zapomnisz o kłopotach, ale uważaj, żeby nie namówili cię na niezbyt korzystne interesy. Potraktuj to jako niezobowiązujące spotkanie. Rozpoczniesz pewien nowy rozdział w swoim życiu. Będzie to ważne i długofalowe przedsięwzięcie. Jedne rzeczy się zakończą, inne rozpoczną. Jednak jesteś tak dobrym organizatorem, że uda ci się wyjść bez szwanku z największego nawet zawirowania.

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Wątpliwości, które ostatnio mogłeś przeżywać, rozpłyną się niczym zły sen. Wszystko poukłada się w logiczną całość i zrozumiesz, że doszło nie do czegoś złego, a do zwyczajnej komedii pomyłek. Razem z partnerem będziecie się jeszcze z tego śmiać. Proza życia znów da o sobie znać w twoim związku. Jednak ty przecież jesteś na to uodporniony i nie zamierzasz z niczego rezygnować. Ty się przecież nigdy nie nudzisz, nawet w najbardziej nudnym związku, więc nie masz się czym martwić. Nic nie jest w stanie zagrozić twojemu szczęściu – także choroby. Będziesz niczym krzepki drwal, któremu niestraszne absolutnie żadne schorzenie. Nie martw się przelotnymi dolegliwościami, bo one nie mają żadnego wpływu na całość sytuacji. Wydaje ci się, że to, nad czym pracowałeś od tak dawna, nie przynosi oczekiwanych rezultatów. I na razie rzeczywiście tak jest, jednak już w tym tygodniu zorientujesz się, że doprowadziłeś do wielu korzystnych zmian i twój plan ma duże szanse na wcielenie w życie.

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Tyle namiętności i gorących uczuć zagości w twoim codziennym życiu, że aż sam nie będziesz mógł uwierzyć w swoje szczęście. Zrozumiesz, że znalazłeś swoją drugą połówkę na resztę życia. Zapragniecie spędzić razem więcej czasu. Przeżyjesz niespodziewane zauroczenie. W twoim sąsiedztwie pojawi się jakaś piękność przybyła z daleka lub może przystojny gość. W dodatku ta osoba od razu zwróci na ciebie uwagę i będzie próbowała rozkochać cię w sobie bez pamięci.

C M Y K

KOZIOROŻEC

22.12–19.01

To będzie doskonały tydzień dla twojego portfela i konta w banku. Pojawią się na nim dodatkowe kwoty, które niespodziewanie dostaniesz w pracy. Ktoś doceni twoje wzmożone wysiłki i poświęcenia. Dzięki temu odłożysz pieniędzy na przyszłość.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Nie jesteś rozrzutny i potrafisz cierpliwie odkładać grosz do grosza. W tym tygodniu wykorzystasz te oszczędności, by pomóc komuś z rodziny. Okaże się, że tylko ty możesz to teraz zrobić. Twoja pomocna dłoń będzie dla tej osoby pewnym zaskoczeniem. Wszystkie problemy w waszym związku przeminą jak ręką odjął. Po prostu pojawią się inne, ważniejsze sprawy niż kłótnie i to was pogodzi. Zrozumiecie, że jedynie razem możecie pokonać trudności i kłopoty. Pomocnik: AMMAN – ARENDA – IROKEZ – REGRES – SKRYBA

Pomocnik: FETA – KWORUM – MOPS – TEKA – WASAL


WYDARZENIAIRLANDIA

22/GRUDNIA 2017 – 4/STYCZNIA 2018

Już raz odbił się od dna i znowu się stoczył. Polak włamywacz trafił za irlandzkie kraty

Gdyby nie amfetaminowy nałóg, życie Polaka z pewnością byłoby łatwiejsze

Daniel P. pochodzi z południowej Polski. Jeszcze w ojczyźnie starał się coś zro-

bić ze swoim życiem. Uczył się na kucharza i mechanika. Niestety, uzależnienie od amfetaminy znacznie skomplikowało mu dalszą naukę. Wkrótce po jej przerwaniu postanowił emigrować. Byleby zerwać ze zgubnym nałogiem. Wybór padł na Irlandię. Osiadł w Finglas na przedmieściach Dublina. Udało mu się otrzymać uprawnienia operatora wózka widłowego, dzięki czemu szybko znalazł pracę. Wszystko układało się po myśli mężczyzny, dopóki nie padł ofiarą wypadku w pracy, w wyni-

ku którego uszkodził sobie kolano. Kontuzja uniemożliwiła mu dalsze wykonywanie zawodu operatora. Nie mogąc znaleźć zatrudnienia gdzie indziej, został praktycznie bez środków do życia. W grudniu 2015 r. został eksmitowany z wynajmowanego domu, ponieważ nie mógł opłacić czynszu. Ciężkie przeżycia sprawiły, że znowu zaczął zażywać amfetaminę. Jego życie znów znalazło się na ostrym zakręcie. By sfinansować nałóg i przeżyć, musiał zacząć kraść. Po zebraniu odpowiedniego sprzętu, w postaci m.in.

foto PUBLIC DOMAIN

Zgubiły go koleje losu i nałóg amfetaminowy Kolejny polski złodziej wpadł w Irlandii. Daniel P., niedoszły kucharz i mechanik uzależniony od amfetaminy, specjalizował się we włamaniach do samochodów. By robota była dyskretniejsza, używał urządzenia zakłócającego alarmy. Jednak przyszła kryska i na tego matyska. Niewesołą historię polskiego złodzieja narkomana opisał „Irish Independent”.

13

łomu, palnika i gogli spawalniczych, zaczął włamywać się do cudzych aut. Jego najcenniejszym gadżetem było jednak urządzenie zakłócające alarmy samochodowe. To dzięki niemu mógł włamywać się do aut prawie bezszelestnie. Nie licząc dźwięków wybijanych szyb bądź niszczonych drzwi. Po sforsowaniu zamków mężczyzna brał co popadnie, chował do plecaka i uciekał w siną dal. I tak jeszcze kilka razy.

Garda w końcu przyskrzyniła pomysłowego złodzieja narkomana. Znalezione przy nim dowody w postaci wcześniej wspomnianych sprzętów oraz skradzionych przedmiotów nie pozostawiały wątpliwości, że to on odpowiadał za zgłoszone włamania. Po wglądzie w kartotekę Polaka okazało się, że irlandzka policja ma do czynienia z recydywistą. Spośród ponad 70 postawionych mu zarzutów kilkanaście dotyczyło przestępstw popeł-

nionych wcześniej w Polsce. Dodatkowo, biorąc pod uwagę amfetaminowy nałóg, mężczyzna nie mógł uniknąć odsiadki. I to mimo tego, że wcześniej próbował z nim zerwać. Daniel P. otrzymał karę trzech lat i trzech miesięcy pozbawienia wolności. Za kratkami stara się definitywnie zerwać z nałogiem, uczęszczając na sesje terapeutyczne. Miejmy nadzieję, że w końcu i on wyjdzie na prostą.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

AND SO I WATCH YOU FROM AFAR

foto SHANE KELLY (BALLINASCREEN.COM), CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

O wystawaniu z post-rockowego tłumu m Rodako m i k t s y z Ws a jącym n my mieszka przesyła adosnych e i p s y W ia r a Zielonej e życzen z s j e i rodzeni n a z c N e o d g r e e najs t Boż ych Świą i pomyślności n j o k o p is sów lu sukce e i w z a r o . m Roku w Nowy ublinie m ba s Z e s pó ł A

ady R P

wD

CENTRUM TOGETHER-RAZEM

Grupa edukacyjno-terapeutyczna dla kobiet 2018 Zapraszamy kobiety do tworzącej się nowej grupy edukacyjno-terapeutycznej. Program realizowany w trakcie zajęć skierowany jest do pań, u których źródłem trudności w funkcjonowaniu jest pozostawanie w bliskim kontakcie z osobą uzależnioną, nadużywającą alkohol, pijącą szkodliwie. Celem zajęć jest:  nabycie wiedzy dotyczącej uzależnienia;

 praca nad rozpoznaniem problemów, które w życie wnosi osoba uzależniona;  poznanie konstruktywnych sposobów radzenia sobie w sytuacjach stresowych;  rozpoznanie uczuć, ich konstruktywne wyrażanie oraz radzenie sobie z nimi;  rozpoznanie własnych potrzeb;  poprawa jakości życia. Więcej informacji na stronie www.together-razem.org.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Od czasu do czasu warto zrobić sobie muzyczny skok w bok i posłuchać czegoś innego, odstającego od „standardowej” muzyki. Do takiej grupy z pewnością zalicza się And So I Watch You from Afar. Post-rockowcy rodem z Irlandii Północnej nawiedzą Dublin w czwartek, 28 grudnia, tuż po świętach. Niecodzienny kwartet powstał w 2005 r. w Belfaście. Od samego początku muzycy postanowili pójść w post-rock, gatunek oparty na dłu-

gich, instrumentaluwagę i dali do zrozunych kompozycjach mienia, że jeszcze niei stopniowym budomało nabroją. waniu napięcia. Nie Do tej pory północchcąc jednak stać się noirlandzcy eksperyjednymi z wielu, swomentatorzy rockowi ją muzykę przemiesza- uraczyli nas łącznie li z energią i czadem, pięcioma krążkami. jakich nie powstyIch ostatnie wydawdziłyby się najbarnictwo „The Endless dziej energiczne gruShimmering” jest jeszpy metalowe. cze świeże, bo z paźZadebiutowadziernika tego roku. li w kwietniu 2009 r. Można być więc pewalbumem nazwanym, że na grudnionym po prostu „And wym występie będą So I Watch You from w topowej formie. PRZEMYSŁAW ZGUDKA Afar”. Wcześniej wspomniana okołometalowa enerGDZIE I KIEDY gia wyróżniała KIEDY: Czwartek 28 grudnia, krążek spośród godz. 19.00 rzeszy podobnych wykonawGDZIE: The Academy, ców. Odpowiednio Dublin zwrócili na siebie

C M Y K


14 IRLANDIAWYDARZENIA

Ludzie ze wszystkich stron świata przybywają tu w poszukiwaniu egzotyki i dreszczyku emocji, ale są to bardzo „cywilizowane” wrażenia. Właściciele przed naszym przyjazdem w wozie włączyli grzejniki, a wśród sprzętów gospodarstwa domowego nie brakowało niczego ze szpikulcami do grilla włącznie. Odnowiona, wymalowana przyczepa, ozdobiona w tak modnym obecnie stylu hippie, byłaby kapitalnym miejscem do spędzenia R

E

K

L

A

M

Cygańska karawana i najczystsze Przygody w Krainie Faeire miasto Irlandii Część w niej czasu, gdyby nie to, że los obdarował nas słusznym wzrostem… Nie da się więc ukryć, że noc była karkołomnym przeżyciem, chociaż z drugiej strony, czegóż się nie robi dla przygody… Ludzie, którzy byli właścicielami tej szalonej (czerwono-różowej) przyczepy okazali się naprawdę przemiłymi gospodarzami. Mieszkając w tak opustoszałym miejscu, wydawali się o wiele bardziej zorientowani w bieżących wydarzeniach kulturalnych niż my. Rodowity Irlandczyk i Niemka oraz ich niezwykła córka (ucieleśnienie Meridy Walecznej) żyli wśród książek, z dwoma przyjaznymi psami na posesji, na której znajdowało się prywatne jezioro. Przywitali nas ciasteczkami, kawą i opo-

wiedzieli co nieco o Donegal. Cała sytuacja wydawała się nieco odrealniona, jak byśmy przenieśli się w czasie i przestrzeni. Do tego doszła kompletna cisza i emanujący zewsząd spokój… Przez chwilę zastanawiałem się, czy dałbym radę tak żyć, otoczony pustką i dziką naturą. Z jednej strony na pewno dla psychiki człowieka jest to lepsze niż wieczna pogoń w niecichnących nigdy miastach. Choć z drugiej strony np. w zimie poczucie izolacji musi chyba działać przygnębiająco… Rozmawialiśmy o tym przy śniadaniu, a potem, zanim zdążyłem się zorientować, rozmowa zeszła na tematy dotyczące polityki, kultury oraz filmów Kieślowskiego i Wajdy… Myślę, że teraz rozumiecie, co miałem na myśli, mówiąc,

że sytuacja zdawała się nieco odrealniona. Z dziwnym uczuciem zostawiliśmy problemy ambitnego kina i cygańskie karawany we wstecznym lusterku, ruszając w stronę najbardziej na północ wysuniętego punktu Irlandii. Wcześniej czekały nas jednak jeszcze dwa przystanki. Pierwszym było Letterkenny, największe i stosunkowo młode (XVII w. miasto w rejonie Donegal. Powstało na miejscu zwyczajowych targów, na których spotykali się hodowcy i rolnicy z całej okolicy (wciąż widać tu ślady po dawnym placu targowym). Jednak prawdziwym boomem dla miasta okazało się wprowadzenie narodowej waluty irlandzkiej. Banki mające siedziby w Derry (to już Irlandia Północna) musiały otworzyć

40

Najprawdziwsza cygańska karawana filie w Republice Irlandzkiej, a Letterkenny było najbliżej. Nadal jest to ruchliwe i żywe miasteczko o podobnym do Galway charakterze.

Z racji młodego wieku nie ma za wiele zabytków, lecz szczyci się tym, że jest najczystsze w całej Irlandii.

ARTUR K. DORMANN

INFORMACJE O AUTORZE:

ARTUR K. DORMANN (pseudonim literacki) – pisarz urodzony w Katowicach w 1986 r. Zadebiutował powieścią „Co zdarzyło się w Lake Falls” opublikowaną w 2012 r. przez wydawnictwo Prozami. Interesuje się podróżami, fotografiką oraz ogólnie rozumianą kulturą. Obecnie mieszka w Naas.

A

NASZGŁOSwww.ng24.ie D A R M O W Y

26. Finał WOŚP w Dublinie coraz bliżej!

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06

Do 26. Finału WOŚP zostały już trzy tygodnie! PrzygotowaC nia trwają, a w sztabie M WOŚP Dublin praY ca wre! WolontariuK sze prężnie pracują nad masą atrakcji, które będą umilać nam styczniowy finałowy weekend. Eventy muzyczne towarzyszące rozpoczną się mocnym rockowym brzmieniem już w piątek, 12 stycznia! Gwiazdą piątkowego wieczoru będzie zespół Ørganek, którego wokalistą jest Tomasz Organek – jeden z założycieli zespołu SOFA, który kilka lat temu rozpoczął karierę solową. Od 2014 r. zaangażowany jest również w pro-

jekt „Męskie Granie”. Koncert odbędzie się w The Grand Social w samym sercu Dublina. Cały dochód ze sprzedaży biletów zasili konto Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Koszty opłat związane z wydawaniem biletów pokrywa właściciel serwisu. Dochód z tegorocznej zbiórki ma pomoc w wyrównaniu szans w leczeniu noworodków. Organizatorzy finału mają nadzieję, że uda im się pobić zeszłoroczny rekordowy wynik zbiórki, a nowe miejsce i wiele atrakcji umilą czas aż do Wielkiego Finału w niedzielę. Więcej informacji na stronie: www.dublinwosp.org.pl/.

foto MATERIAŁY WOŚP DUBLIN

Ørganek pomoże w szlachetnym celu

Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

foto MATERIAŁY WŁASNE

Wyboiste koleiny wiodły dalej, więc po raz kolejny odczytałem wskazówki – wszystko się zgadzało. Bez słowa mijaliśmy kolejne zakręty, które w dziwny sposób zsynchronizowały się z zapadającym zmierzchem. I wtedy spomiędzy drzew wyłoniła się niewielka chatka. Ale wtedy okazało się, że jest jeszcze ciekawiej, bo oprócz tego, że byliśmy w środku Donegal, gdzie w promieniu kilku mil nie ma żywej duszy, to jeszcze mieliśmy nocować w cygańskiej karawanie.

22/GRUDNIA 2017 – 4/STYCZNIA 2018


22/GRUDNIA 2017 – 4/STYCZNIA 2018

Łukasz Kubot o swoim brazylijskim partnerze

SPORT

15

Marcelo ciągle każe mi się

WYLUZOWYWAĆ Łukasz Kubot (35 l.) i Marcelo Melo (34 l.) zakończyli sezon jako najlepsza para na świecie

S

ześć wygranych turniejów, pozycja numer 1 w rankingu par i aż 1,36 mln dolarów zarobionych na korcie – to bilans Łukasza Kubota (35 l.) w 2017 roku. – Czy po takim sezonie jest wciąż głód sukcesów? Mamy w rodzinie takie powiedzenie, że nie ma nic starszego niż ostatni sukces. Ja wciąż chcę wygrywać – mówi mistrz Wimbledonu. – To był wspaniały rok i pewnie to zabrzmi trochę śmiesznie, ale jest jeszcze dużo rzeczy, które możemy z Marcelo Melo poprawić i chcę, żeby w kolejnym sezonie nasza gra wyglądała jeszcze lepiej – powiedział znany z profesjonalizmu i pracowitości Łukasz

Kubot na konferencji prasowej odebrał pamiątkową paterę

podczas wczorajszego spotkania z mediami. Kubot poza kortem jest spokojny i poważny. Jego brazylijski partner przeciwnie – to wyluzowany wesołek. – Jesteśmy z Marcelo zupełnie różni, jak dwa przeciwieństwa. I może właśnie to była recepta na nasz

sukces – stwierdził Łukasz, który zdradził, czego nauczył się od swojego nazywanego Żyrafą (203 cm wzrostu) partnera. – Marcelo ciągle każe mi się wyluzowywać. Mówi, żebym wpisał sobie w Google słowo „relaks” i sprawdził, co to znaczy. Teraz też przysłał mi z Brazylii podobny SMS – mówił z uśmiechem Łukasz, którego Melo nazywa żartobliwie Jamesem Bondem. – Cel na nowy sezon? Australian Open i Wimbledon udało mi się już podbić, ale jest jeszcze dużo turniejów, których nie wygrałem. Patrzę w przyszłość pozytywnie, choć wiem też, że nie będzie to łatwy rok dla nas, bo na szczycie trudno jest się utrzymać – dodał Kubot.

MICHAŁ CHOJECKI

Radwańskie obroniły licencjat

Licencjatka Urszula

Choć Agnieszka (28 l.) i Ula (27 l.) Radwańskie w tym sezonie sukcesów miały jak na lekarstwo, to uratowały rok w samej końcówce, zdobywając tytuł… licencjata. Tenisowe siostry obroniły licencjat na AWF w Krakowie. Poszły tym samym śladem piłkarza Roberta Lewandowskiego i skoczka narciarskiego Piotra Żyły, którzy niedawno również uzyskali licencjat. PO

Licencjatka Agnieszka

HITOWA WALKA NA GALI KSW 41 MAŃKOWSKI – DU PLESSIS

Borys rozbije kolejny mur? Włodarze federacji KSW przygotowali fanom MMA piękny świąteczny prezent w postaci pojedynku Borysa Mańkowskiego (28 l., 19-6-1) z pochodzącym z RPA Dricusem Du Plessisem (23 l., 11-1). Do walki dojdzie 23 grudnia na gali KSW 41 w katowickim Spodku, a stawką będzie mistrzowski pas wagi półśredniej należący do Polaka.

Du Plessis to podwójny mistrz południowoafrykańskiej federacji EFC (w wadze średniej i półśredniej). Wszystkie dotychczasowe pojedynki kończył przed czasem i przed walką z Mańkowskim emanuje pewnością siebie: – Mam wszystko, by zostać najlepszym zawodnikiem MMA w historii – przekonuje Afrykaner.

Mańkowski, który wraca po wyrównanym, ale przegranym starciu z Mamedem Chalidowem, wierzy w swoje zwycięstwo: – Dricus mówi, że jest nie do złamania, ale ja nie chcę go łamać, tylko naruszyć jego organy wewnętrzne – mówi obrazowo „Diabeł tasmański”. – Borys to pierwsza jasna gwiazda nowego pokolenia MMA. Poza roz-

bijaniem swoich rywali musi rozbijać głową także mury w całej dyscyplinie. Przed nim kolejny mur do rozbicia – twierdzi współwłaściciel KSW Maciej Kawulski. Bilety na galę KSW 41 dostępne na www.ebilet.pl. Transmisja gali w systemie PPV (40 zł) w Cyfrowym Polsacie, sieciach kablowych oraz na www. kswtv.com.  MF

C M Y K

Borys Mańkowski (28 l.) powalczy 23 grudnia w Katowicach

foto KSW

foto ARTUR HOJNY, TOMASZ RADZIK

Ula i Isia skończyły studia


16 SPORT

22/GRUDNIA 2017 – 4/STYCZNIA 2018

Legendarny żużlowiec otrzyma rentę specjalną w wysokości 4 tys. zł. To jednak kropla w morzu potrzeb

Gollob wydaje na rehabilitację

0 3miesięcznie

tysięcy złotych

W

alka Tomasza Golloba (46 l.) o powrót do sprawności to nie tylko niemal nadludzki wysiłek fizyczny, ale również ogromne obciążenie finansowe. Jak dowiedział się „Super Express”, rehabilitacja mistrza pochłania miesięcznie aż 30 tys. zł!

Gollob 23 kwietnia miał poważny wypadek na motocrossowym torze w Chełmnie, w wyniku którego doznał rozległych obrażeń, z których najpoważniejsze jest uszkodzenie rdzenia kręgowego. W wyniku tego nie ma czucia od pasa w dół. O Gollobie pamiętała Beata Szydło, która tuż przed odejściem ze stanowiska C premiera postanowiła M przyznać mu rentę speY cjalną w wysokości 4 tys. K zł miesięcznie. Sprawę musi wprawdzie jeszcze przyklepać nowy Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki, ale wydaje się to formalnością. Każde wsparcie finansowe przyda się Gollobowi, bo renta pokryje tylko małą część wydatków. Jak się dowiedzieliśmy, rehabilitacja żużlowca w domu w Niemczu pod Bydgoszczą (Gollob pod koniec listopada wyszedł ze szpitala) kosztuje aż 30 tys. zł miesięcznie! Składają się na to m.in. wynagro-

dzenia dla rehabilitantów, a także leki przeciwbólowe. I tak teraz jest taniej niż tuż po wypadku, kiedy koszty rehabilitacji mogły być nawet dwukrotnie wyższe. Dziś Gollob może z pewnością powiedzieć, że było warto, bo postępy w rehabilitacji są ogromne. Choć wciąż porusza się na wózku, stara się prowadzić w miarę możliwości normalne życie. Lekko przybrał na wadze, odwiedza znajomych, wybiera się z ukochaną do kina. Co ważne, wciąż nie może prowadzić sam samochodu, bo nadal czeka na auto przystosowane specjalnie dla niego. Od marki ważniejszy jest rodzaj pojazdu, dlatego m.in. odpadają SUV-y, do których trudno wsiąść. Decyzja w sprawie samochodu ma zapaść w styczniu, na razie Gollob korzysta z uprzejmości partnerki Marioli, która go wozi. Legendarny żużlowiec nie zapomina o rehabilitacji. Do jego domu przeniesiono większość udogodnień ze szpitalnej sali, regularnie odwiedzają go rehabilitanci Agnieszka i Krzysztof. Co ważne, nie musi liczyć tylko na nich – jest w stanie sam podjechać do pokoju rehabilitacji, wejść na łóżko i wykonywać część ćwiczeń. Często odwiedzają go znajomi – ich wsparcie bardzo mu pomaga. PRZEMYSŁAW OFIARA

To Gołota najbardziej podniósł na duchu Tomasza Golloba

Dziesiątki osób odwiedziły Tomasza Golloba (46 l.) w szpitalu, ale to wizyta Andrzeja Gołoty (49 l.) zrobiła na nim największe wrażenie. Po godzinnej rozmowie z byłym bokserem był bardzo podbudowany. Gołota okazał się fantastycznym rozmówcą i dużym wsparciem dla Golloba. Jak powiedzieli „Super Expressowi” świadkowie spotkania, były bokser mówił do żużlowca jak psycholog, starał się za wszelką cenę dać mu siłę do walki o powrót do zdrowia. Gollob bardzo dobrze wspomina również wizyty rajdowca Rafała Sonika i żużlowca Piotra Protasiewicza. Gollob i Protasiewicz kiedyś nie mieli dobrych relacji, ale zakopali topór wojenny. Ich spotkanie było bardzo emocjonalne i sympatyczne. PO

Tomasz Gollob (46 l.) wciąż porusza się na wózku inwalidzkim, ale wierzy, że stanie na nogi

Renta specjalna

Andrzej Gołota (49 l.) przejął się dramatem Golloba i postanowił go odwiedzić foto PRZEMYSŁAW SZYSZKA, MONT. „SE”, ARCHIWUM, PAWEŁ SKRABA

Przyznawana jest w wyjątkowych sytuacjach przez Prezesa Rady Ministrów osobom zasłużonym (dożywotnio). W „szczególnie uzasadnionych przypadkach” premier ma prawo do przyznania świadczenia na warunkach i w wysokości innej niż określone w ustawie.

Inni którzy dostali specjalną rentę lub emeryturę: Kazimierz Górski (†85 l., trener trzeciej drużyny świata z 1974 r.), Hanka Bielicka (†91 l., wybitna aktorka), Jan Olszewski (87 l., były premier RP), Jacek Kuroń (†70 l., jeden z przywódców opozycji w czasie PRL), Jan Falandys (61 l., zapaśnik, 4. miejsce na igrzyskach w Moskwie)

Ng 2017 12 22  
Ng 2017 12 22  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (515)

Advertisement