Page 1

REKLAMA

sprawdź ogłoszenia

www.ng24.ie POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

510

numer 17–23 listopada 2017

Ministrowie nie tkną landlordów M

ają okazję i możliwość w a l c z y ć z pazernością landlordów, ale nie chcą. Mimo rekordowego poziomu bezdomności politycy nie chcą zmie-

REKLAMA

niać przepisów zezwalających na wyrzucanie ludzi na bruk. Sam minister ds. mieszkalnictwa tłumaczy to potrzebą „znalezienia równowagi”.

To nie jest kraj dla biednych studentów

// STR. 5

1923_DU

CRIMMINS HOWARD SOLICITORS ŚWIADCZY USŁUGI PRAWNE DLA POLSKICH KLIENTÓW

SPECJALIZUJEMY SIĘ W: • Urazy w pracy* • Wypadki drogowe* • Zaniedbania medyczne* • Wypadki* • Prawo rodzinne • Nieruchomości, przeniesienie własności W sprawie konsultacji prawnych, prosimy o kontakt z naszym tłumaczem: 085-104-77-10 lub 061 361 088 www.crimminshoward.ie info@crimminshoward.ie

// STR. 4

STUDIOWANIE W IRLANDII TO DROGA ZABAWA. CZESNE IDĄ W TYSIĄCE EURO

foto MATTYSFLICKS, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Masowo wyrzucają ludzi na bruk, ale rządzący nie chcą nic z tym zrobić

REKLAMA

1397_DU

REKLAMA

Niedawnymi wypowiedziami rządzący niejako dali chciwym landlordom zielone światło

*W sprawach spornych adwokat nie może naliczać honorarium lub innych opłat i jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych lub wynegocjowanych warunków. 1920_DU

Raz do roku odwiedzisz dentystę za darmo // STR. 3

1810_DU

1877_DU

1896_DU


POLSKAWYDARZENIA WYDARZENIA

2

17–23/LISTOPADA 2017

PO REKONSTRUKCJI RZĄDU WICEPREMIER MA ZYSKAĆ JESZCZE WIĘKSZĄ WŁADZĘ, A JUŻ TERAZ:

Morawiecki ma pod sobą ok. 80 tys. urzędników N

foto TOMASZ GOLA

ajwięcej na rekonstrukcji rządu zyska Mateusz Morawiecki (49 l.). Wicepremier oraz minister finansów i rozwoju już teraz nie może narzekać na niedobór władzy. Rządzi dwoma resortami, nadzoruje też wiele jednostek podległych. „SE” oszacował, że wicepremierowi podlega już teraz 80 tys. urzędników! A będzie jeszcze więcej! Nadzór nad cyfryzacją czy rządowym programem „Mieszkanie plus” niebawem ma również trafić pod skrzydła Morawieckiego. – Propozycje pani premier dotyczące rekonstrukcji rządu przewidują zwiększenie kompetencji wicepremiera Mateusza Morawieckiego – potwierdził w radiowej Trójce wicepremier Jarosław Gowin (56 l.). A władza „superwicepremiera” już teraz jest ogrom-

E

K

L

A

M

• Krajowa Administracja Skarbowa • Główny Urząd Miar • Urząd Zamówień Publicznych • Urząd Patentowy RP • Centrum Projektów Europejskich • Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości • Urząd Dozoru Technicznego • Polskie Centrum Akredytacji

z rządu. – W pewnych przypadkach centralizacja władzy i kompetencji może być dobra, żeby państwo sprawniej nadzorowało poszczególne sektory – ocenia politolog prof. Rafał Chwedoruk (48 l.). Czemu Jarosław Kaczyński (68 l.) stawia na Morawieckiego? – Ma na koncie sukcesy, sprawdziły się jego prognozy ekonomiczne, nie ma problemów z finansowaniem wyborczych obietnic, a dodatkowo nie bawił się w politycz-

ne gierki i wydaje się nie być zainteresowany tworzeniem frakcji wewnątrz obozu rządzącego – dodaje Chwedoruk. AND, AKA

KONGRES 590 – PO RAZ DRUGI NA PODKARPACIU Z UDZIAŁEM I POD PATRONATEM HONOROWYM PREZYDENTA RP!

A

Podczas tegorocznej edycji prezydent RP Andrzej Duda wręczy nagrody gospodarcze polskim przedsiębiorcom

W Jasionce na Podkarpaciu 16 i 17 listopada odbędzie się Kongres 590. Impreza po raz drugi połączy świat biznesu, nauki i polityki. Kongres został stworzony z myślą o wszystkich polskich firmach – zarówno tych czołowych, jak i tych mniejszych, z sektora MŚP oraz start-upów.

1904_DU

W Centrum Wystawienniczo-Kongresowym Województwa Podkarpackiego – G2A Arena nie zabraknie rozmów m.in. o energetyce, polskim przemyśle chemicznym, projektach infrastrukturalnych na poziomie krajowym i międzynarodowym oraz rozwoju sektora MŚP. W programie jest również debata na temat rozwoju branży motoryzacyjnej, roli żywności tradycyjnej i regionalnej w sektorze rolno-spożywczym. Udział w kongresie wezmą wybitni paneliści. Gośćmi specjalnymi są m.in. prof. Alberto Bagnai, który w swoich badaniach skupia się głównie na obsłudze

O gospodarce, nauce i polityce W kongresie wezmą udział przedstawiciele świata biznesu, nauki i polityki

zadłużenia zagranicznego i publicznego na rynkach wschodzących, oraz Desmond Lachman, autor publikacji na temat światowego kryzysu finansowego, bańki kredytowej na amerykańskim rynku mieszkaniowym, sytuacji dolara amerykańskiego oraz napięć w strefie euro. Podczas tegorocznej edycji prezydent RP Andrzej

Duda wręczy nagrody gospodarcze polskim przedsiębiorcom. Kongres 590 zakończy się uroczystą galą, podczas której z pewnością będzie okazja do podsumowań i mniej formalnych rozmów. Organizatorem wydarzenia jest Fundacja im. Sławomira Skrzypka, którą wspierają liczni partnerzy. Więcej: NG www.kongres590.pl.

foto ARCHIWUM

R

na! Z danych od zarządzanych przez niego resortów wynika, że dla Morawieckiego pracuje obecnie armia ponad 73 tys. urzędników. Chodzi zarówno o pracowników ministerstw, jak i jednostek im podległych, takich jak Krajowa Administracja Skarbowa czy Główny Urząd Miar. Dodatkowo podlega mu też 28 instytutów badawczych, co w sumie może podwyższyć liczbę zależnych od Morawieckiego urzędników do ok. 80 tys.! A przecież wkrótce ma on przejąć kolejne kompetencje ministrów usuwanych

KLEJNOTY W KORONIE WICEPREMIERA:


Pracujesz i płacisz składki? Wizyta u stomatologa będzie darmowa albo prawie darmowa

Raz do roku odwiedzisz dentystę za darmo Stomatolog jest lekarzem, którego każdy musi odwiedzać regularnie. Niezależnie od tego, jaki jest nasz stan zdrowia – o zęby po prostu trzeba dbać. Niestety, ich leczenie w Irlandii potrafi być koszmarnie drogą imprezą. Zorientowali się o tym politycy i postanowili trochę ułatwić nam życie. Dzięki zmianom w przepisach będziemy mogli załapać się na darmowe zabiegi dentystyczne. Jak przypomina „The Journal.ie”, wlicza się do nich m.in. usuR

E

K

L

A

M

wanie kamienia nazębnego oraz polerowanie zębów. Podstawą nowych przepisów są progi refundowanych kwot w wysokości 45 euro. Jeżeli koszt wizyty zamykają się w tej kwocie, nie płacimy nic. Jeśli jej koszt przekracza wspomnianą stawkę, po prostu dopłacamy. Przykładowo – za wizytę, która normalnie kosztuje 60 euro, zapłacimy tylko 15 euro. Żeby jednak nie było zbyt pięknie – przysługuje nam tylko jedna refundowana wizyta na rok. Na szczęście zmiany dotyczą osób płacących składki w każdej z klas. Nikt nie będzie więc tutaj wykluczony. Takie zmiany, nawet z pozoru niewielkie, są jak najbardziej potrzebne. Zwłaszcza że leczenie zębów to w Irlandii horrendalnie droga rzecz. Jak przypomina „Irish Daily Mail”, za wycieczkę do dentysty zapłacimy od 23 do nawet

50 euro. Najtaniej jest w hrabstwie Louth, najdrożej zaś w Galway. A mowa tutaj tylko o najbardziej podstawo-

Praca opiekuna osób starszych to nie bułka z masłem. Zwłaszcza jeśli nie jest się Irlandczykiem

Irlandia jako państwo socjalne przeznacza duże wydatki na opiekę nad osobami starszymi. Na Zieloną Wyspę przyjeżdża więc wielu ludzi, którzy chcą zarabiać na życie jako opiekunowie. Problem tylko, że wielu z nich traktowanych jest co najmniej skandalicznie.

wych zabiegach. Nic dziwnego, że niektórzy z naszych rodaków wolą umówić się na wizytę do stomatologa

Po zmianach przepisów raz do roku przysługuje nam bezpłatna wizyta na fotelu grozy w Polsce – po prostu wychodzi taniej. Być może wraz ze zmianami mniej osób

będzie podróżować do dentystów nad Wisłą.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Ciężkie życie opiekunów z importu RASIZM, BRAK UMOWY, NISKIE ZAROBKI… w których osoby starsze nie DLA NIEKTÓRYCH Z NICH TO CODZIENNOŚĆ chcą, by opiekowała się nim

Raport sporządzony przez Migrant Rights Centre of Ireland (MRCI) rzuca niezbyt przychylne światło na środowisko rekruterów opiekunów. Wynika z niego bowiem, że są oni bardzo często dyskryminowani ze względu na pochodzenie. Dyskryminacja ta przejawia się nie tylko przez traktowanie z góry. Jak donosi MRCI, opiekunowie z zagranicy dostają o wiele niższe wynagrodzenie niż ich

irlandzcy koledzy. Wielu rekruterów stosuje również nieuczciwe praktyki dotyczące kontraktów. Warunki dla opiekunów-cudzoziemców są zazwyczaj o wiele mniej korzystne niż dla Irlandczyków. Nie tak rzadkie są również sytuacje, kiedy zatrudniony opiekun w ogóle nie ma umowy o pracę. Wielu z nich pracuje więc de facto na czarno. Najwięcej nieprzyjemności doświadczają ludzie o ciemniejszym kolorze skóry. Coraz częstsze są przypadki,

osoba o innym kolorze skóry. MRCI podaje przykład Maurytyjczyka, który mimo bycia zatrudnionym przez agencję nie został wpuszczony przez właściciela do domu. Starszy pan mówił, że nie chciał, by opiekował się nim ktoś, kto nie jest biały. Na irlandzkim rynku zatrudnienia dla opiekunów panuje olbrzymia konkurencja. Dlatego też wiele osób, nie chcąc stracić pracy, godzi się na takie poniżające traktowanie.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

PRAWNIK – Donal Houlihan Limerick – Dublin – Cork – Galway ODSZKODOWANIA – – – –

Wypadki w pracy Wypadki drogowe Wypadki w miejscach publicznych Błędy w sztuce lekarskiej

100% ODSZKODOWANIA GWARANTOWANE• KONSULTACJA BEZ ZOBOWIĄZAŃ POKRYWAMY WSZYSTKIE KOSZTY SPRAWY •Zgodnie z warunkami umowy

Zadzwoń:

Charlotte Quay, Limerick 061 599 661, 083 341 1113 (poza godzinami urzędowania) www.odszkodowaniairlandia.ie

&

1873_DU

foto PUBLIC DOMAIN

Planujesz wizytę u dentysty i nie chcesz przepłacać? To twój dobry dzień. Jeżeli opłacasz składki PRSI, będziesz mógł wybrać się na refundowaną wizytę do stomatologa. Za jednorazowe odwiedziny nie zapłacisz albo nic, albo grosze.

3 foto PUBLIC DOMAIN

WYDARZENIAIRLANDIA

17–23/LISTOPADA 2017


IRLANDIAWYDARZENIA

Kryzys mieszkaniowy trwa w Irlandii w najlepsze. Coraz trudno o zdobycie własnych czterech kątów, zwłaszcza że stawki czynszów są rekordowo wysokie. W związku z tym coraz więcej osób ląduje na ulicy. Często zupełnie nie z własnej winy. Jak przypomina „Irish Independent”, obecnie na irlandzkich ulicach koczuje aż prawie 8,4 tys. bezdomnych. Nieco ponad 1/3 z nich stanowią dzieci. A mowa tu tylko o tych oficjalnie zarejestrowanych, czyli samym czubku góry lodowej problemu. Biorąc pod uwagę tempo kryzysu, w niedługim czasie liczba osób bez dachu nad głową może wzrosnąć do okrągłych 10 tysięcy. Ogromna część trafiających na bruk po prostu nie mogła poradzić sobie z kosztami życia. Z których najwięcej zabiera właśnie czynsz. Do tego dochodzi jeszcze bezwzględność landlordów. Mało który wynajmujący przejmuje się losem swoich lokatorów. Sprawa jest prosta – nie masz pieniędzy, to wypad. I nie obchodzi mnie to, że masz na utrzymaniu dwójkę dzieci. W ten sposób zaczyna się wiele rodzinnych dramatów. Ludzka bezduszność po prostu nie zna granic. R

E

K

L

A

M

Masowo wyrzucają ludzi na bruk, ale rządzący nie chcą nic z tym zrobić

Ministrowie nie tkną landlordów Wiele organizacji od dłuższego czasu apeluje do polityków o zmianę krzywdzących przepisów. Nie chodzi tutaj o uczynienie z lokatorów panów i władców zgarniających cudze mieszkania. Chodzi po prostu o to, by byli wystarczająco chronieni przed trafieniem na ulicę. Niestety, politycy zdają się nie wykazywać w tym kierunku żadnej woli. Co

więcej, mówią wprost, że przepisy nie będą zmieniane. Powiedział to sam Eoghan Murphy, minister ds. mieszkalnictwa. – Nie możemy wprowadzić zmian, które wykluczą eksmisję – powiedział polityk cytowany przez „Irish Mirror”. – Musimy zachować równowagę miedzy tymi, którzy wynajmują nieruchomość, a tymi, którzy są jej właścicielami.

foto MATTYSFLICKS, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Mają okazję i możliwości walczyć z pazernością landlordów, ale nie chcą. Mimo rekordowego poziomu bezdomności politycy nie chcą zmieniać przepisów wyrzucających ludzi na bruk. Sam minister ds. mieszkalnictwa tłumaczy to potrzebą „znalezienia równowagi”.

Taka gadka brzmi pięknie. Zwłaszcza dla landlordów. Którzy niejako dostali zielone światło dla dalszego eksmitowania lokatorów. Jak pokazuje praktyka, właściciele domów i mieszkań nauczyli się już odpowiednio przeskakiwać przepisy. Byleby wyciągnąć jak najwięcej od swoich najemców. Jeśli ci nic nie mają – ulica czeka.

Swoimi wypowiedziami minister niejako dał chciwym landlordom zielone światło

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

EKSPLODOWAŁA JEJ TOALETA. NIECZYSTOŚCI ZALAŁY CAŁĄ ŁAZIENKĘ

Niewinny klozet w ułamku sekundy zamienił się w buchający wulkan

Niecodzienny dramat mieszkanki Rush

A

A N E I N E Z S O Ł G O J A D O D ięcznie. Tylko aktualne ogłoszenia, ponad 41 tys. wizyt mies(październik 2017) 1663_DU 1908_DU

Odszkodowania dostaje się za różne wypadki. Jednak mało kto otrzymał pieniądze za eksplodującą toaletę. Taki niecodzienny przypadek miał miejsce w domu jednej z mieszkanek dublińskiego Rush. Nieczystości rozbryzgały się po całej jej łazience. Kobieta i jej syn musieli się wyprowadzić z mieszkania. Po przeszło dwuletniej batalii otrzymali za to kilkanaście tysięcy. W Irlandii odszkodowanie można wywalczyć praktycznie za wszystko. Główny warunek – doznana krzywda musi mieć miejsce nie z winy poszkodowanego. W przypadku mieszkanki dublińskiego miasteczka z pewnością nie ma mowy o jej winie. R

E

K

L

A

M

Nikt nie wpadłby bowiem na pomysł, by wysadzić swoją własną toaletę. Taka nieprzyjemność spotkała Patricię P. i jej synka mieszkających w miasteczku Rush w hrabstwie Dublin. Jednego z sierpniowych dni 2015 r. w okolicy prowadzono prace kanalizacyjne. Ktoś musiał jednak zrobić coś nie tak. Jak podaje „The Journal.ie”, w pewnym momencie z toalety w mieszkaniu kobiety wystrzeliła brudna, śmierdząca masa nieczystości. Zawartość szamba wybijającego przez klozet wręcz eksplodowała, rozbryzgując się po całej łazience. Na szczęście w tamtym momencie nikt nie korzystał z toalety. Posprzątanie łazienki wraz z umyciem kafelków i sprzętu nie wystarczyło.

Smród był potworny i nie chciał zelżeć. Odór był na tyle dokuczliwy, że kobieta i jej kilkuletni synek musieli przeprowadzić się do innego mieszkania. Dość powiedzieć, że poza pieniędzmi kosztowało ich to sporo nerwów. Nie wspominając o tym, że wdychanie trujących oparów z pewnością odbiło się na ich zdrowiu. P. nie mogła puścić tego płazem i pozwała gminę oraz Irish Water. Jak nietrudno się domyśleć, wina była całkowicie po ich stronie. Kobiecie udało się wywalczyć odszkodowanie w wysokości 20 tys. euro. Pytanie, czy kwota ta będzie zadowalająca – mieszkanka Rush chciała wywalczyć trzy razy tyle.

foto ORIN ZEBEST, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

4

17–23/LISTOPADA 2017

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

1813_DU


WYDARZENIAIRLANDIA

17–23/LISTOPADA 2017

Studiowanie w Irlandii to droga zabawa. Czesne idą w tysiące euro

To nie jest kraj dla biednych studentów W ogromnej części krajów studia są płatne. Zdobycie dyplomu, oprócz nauki, wiąże się z ogromnymi kosztami finansowymi, nierzadko sięgającymi dziesiątek tysięcy euro. Polska jest jednym z nielicznych krajów, w których mamy możliwość

foto PUBLIC DOMAIN

DROGIE ŻYCIE IRLANDZKICH KIEROWCÓW. NA PALIWO WYDAJEMY KROCIE

Napełniając bak jednocześnie drenujemy naszą kieszeń

Przebyte kilometry drenują kieszenie Posiadanie samochodu wiąże się z licznymi wydatkami, zwłaszcza w Irlandii. Regularne przeglądy i ubezpieczenie pożerają całkiem spore sumy. Jak sprawa wygląda z paliwem? Tankowane na Zielonej Wyspie do najtańszych zdecydowanie nie należy. Paliwo jest dla samochodu tym, czym dla nas krew płynąca w żyłach. Bez jednego i drugiego daleko nie zajedziemy. W przypadku auta trzeba regularnie uzupełniać zapas i słono za to płacić. Ubezpieczyciel AA Car Insurance postanowił spytać się kierowców, ile średnio wydają na benzynę, gaz, diesel i tym podobne. Jak można się było spodziewać, nie jest to mały wydatek. Niecałe 60 proc. kierowców przyznaje, że miesięcznie benzyna pożera im ok. 125 euro – jakieś 1,5 tys. euro R

E

K

L

A

M

A

Studia w Irlandii są horrendalnie drogie. Ale w Wielkiej Brytanii są jeszcze droższe

bezpłatnej nauki w szkołach wyższych. Z kolei w Irlandii wszystkie studia są płatne. Niezależnie od tego, czy studiuje się dziennie, wieczorowo, czy też zaocznie. Na studia na Zielonej Wyspie zawsze trzeba wyłożyć ogromne sumy pieniędzy. Zaciąganie kredytów studenckich nie należy tutaj do rzadkości. W przypadku studentów z zagranicy w grę nierzadko wchodzi nawet zastawianie całych domów i oszczędności. Byleby pociecha mogła zdobyć irlandzki dyplom. Jak podaje „Irish Times”, Irlandia jest drugim najdroższym do studiowania krajem w Europie. Zgodnie z wyliczeniami Komisji Europejskiej za rok nauki trzeba zapłacić tutaj średnio 3 tys. euro. W skali trzech lat daje to naprawdę niemałą sumę 12 tys. euro. A mowa tylko o studiach pierwsze-

R

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

Chcesz zacząć studiować w Irlandii? Szykuj dużo pieniędzy. Naprawdę dużo. Zielona Wyspa właśnie została oficjalnie uznana za jedno z najdroższych miejsc do studiowania w Europie. Drożej jest tylko w Wielkiej Brytanii.

5

go stopnia. Magister jest w Irlandii dużo droższy. Do tego trzeba dołożyć koszty lokum, wyżywienia i innych potrzeb życiowych. Punkt widzenia zależy jednak od punktu siedzenia. W Wielkiej Brytanii rok studiowania kosztuje średnio 10 tys. euro. Czyli tylko i aż trochę mniej niż trzy lata studiów w Irlandii. W porównaniu z naszymi sąsiadami jesteśmy więc krajem relatywnie tanim dla żaków.

Warto nadmienić, że spora część studiujących w Irlandii ma naukę finansowaną przez państwo. Jak podaje KE, na przywilej ten łapie się nieco ponad 40 proc. studentów. Jakkolwiek ich studia są de facto płatne, w praktyce tysiące euro na pokrycie ich kosztów przekazuje państwo. W Zjednoczonym Królestwie nie ma tak dobrze – poza Szkocją wszyscy studenci muszą finansować naukę z własnej kieszeni.

Jak wcześniej wspomniano, Polska jest jednym z nielicznych krajów, w których można studiować za darmo. Jednak nawet jeśli przychodzi płacić za studia, jesteśmy jednym z najtańszych państw. Polskie opłaty komisja oszacowała na oscylujące w okolicach od tysiąca do 2 tys. euro. Pod warunkiem że jest się studentem krajowym. Osoby przyjeżdżające zza granicy płacą dużo, dużo więcej.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

rocznie. Nieco ponad 1/3 kierowców znajduje się w grupie szczęśliwców, którzy za paliwo płacą do 100 euro. Niektórym z nich zdarza się nawet wykładać na stół jedynie „50”. Z pewnością należą oni do kierowców, którzy na irlandzkich drogach nie goszczą zbyt często. Z kolei około 10 proc. znajduje się na drugim biegunie – na paliwo zdarza im się wysupłać nawet 250 euro miesięcznie. Łatwo obliczyć, że rocznie wychodzi wówczas aż 3 tys. euro. Kwota niewiele niższa niż średnia irlandzka pensja. Jak przypomina ubezpieczyciel cytowany przez „The Journal.ie”, kierowcom nieco taniej wychodzi diesel – obecnie można kupić go za nieco ponad 1,2 euro za litr. W przypadku benzyny koszt ten to około 1,35 euro. Niby niewielka różnica, ale – ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA 1918_DU

1909_DU


R

E

K

L

A

M

A

1698_DU

1635_DU

To jest miejsce na Twoje ogłoszenie!

English by Skype Przygotowanie do egzaminów: • FCE, CAE, IELTS, CPE • SAT, GMAT, TOEFL • Lekcje indywidualne • Zapewniamy wszystkie materiały lekcyjne, ćwiczenia, prace domowe. • Doświadczeni nauczyciele: Native English College Instructors

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com

Tylko 95 euro za 4 wydania (netto) Zamów reklamę!

tel. 089 401 90 06 ads@ng24.ie 1402_DU

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

www.aairlandia.com

1660_DU

1911_DU

1705_DU

Tłumaczenia Pisanie raportów Sprawdzanie treści Proofreading (native speaker)

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com 1415_DU


WYDARZENIAIRLANDIAPÓŁNOCNA

17–23/LISTOPADA 2017

7

Zanieczyszczenie powietrza pod lupą. Północ Zielonej Wyspy przykryta pyłami zawieszonymi

W Armagh prawie nie da się oddychać

Wielka Brytania nie należy do najczystszych państw globu. Jakkolwiek w walce z zanieczyszczeniem powietrza radzi sobie całkiem nieźle, do światowej czołówki jej daleko. Mieszkańcy brytyjskich miast wciąż zatruwani są różnej maści spalinami. Irlandia Północna nie jest tutaj wyjątkiem. World Health Organization przyjrzała się obecności w powietrzu przede wszystkim PM2,5, czyli pyłów zawieszonych. Jest to najbar-

dziej szkodliwe zanieczyszczenie atmosferyczne nękające nasze płuca. PM2,5 może prowadzić zarówno do chorób, jak i nawet śmierci osób wdychających zanieczyszczone powietrze. Zgodnie z przyjętymi standardami natężenie wspomnianych pyłów nie powinno przekraczać 10 mikrogramów na metr sześcienny powietrza. W Armagh natężenie to wynosi 14 mikrogramów. Tym samym jest to najbardziej zanieczyszczone miejsce w Irlandii Północnej. Dla porównania – w Belfaście i Derry liczby te wynoszą odpowiednio po 12 i 11 mikrogramów na metr sześcienny. Miasta te wylądowały na północnoirlandzkiej czarnej liście WHO. Choć przekroczenie norm wydaje się niewielkie, powietrze we wspomnianych miastach spokojnie można uznać

za niezdrowe – donosi „Belfast Telegraph”. Na tyle niezdrowe, że jego wdychanie może prowadzić do chorób układu oddechowego. Spośród 51 brytyjskich miast przebadanych przez WHO tylko siedem spełniało normy czystości. Najbardziej zanieczyszczonym miastem na Wyspach okazało się szkockie Glasgow. Natężenie PM2,5 wynosi tam 16 mikrogramów. W przypadku Londynu mamy mikrogram mniej. Nawet w porównaniu z największym brytyjskim molochem malutkie Armagh wypada niewiele lepiej. Na pocieszenie – w Irlandii Północnej jakość powietrza jest o wiele lepsza niż w Polsce. Podobnie sprawa ma się z resztą Wielkiej Brytanii. Tylko co z tego, skoro WHO i tak uznaje je za niezdrowe do oddychania?

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

W Armagh może i odetchniesz z ulgą, ale nie czystym powietrzem

foto MICHAEL KOOIMAN, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

Irlandia Północna ma zanieczyszczone powietrze. Podobnie jak w przypadku południa wyspy, opinia Ulsteru jako miejsca pachnącego czystością jest nad wyraz przesadzona. Tutaj też trują nas spaliny. Najwięcej tego typu paskudztw wdychają mieszkańcy Armagh.

R

E

K

L

A

M

A

Zwierzęta w Irlandii

POTRZEBUJĄ POMOCY Wyspa bardziej niezdrowa niż zielona N

ie od dziś wiadomo, że Irlandia nazywana jest europejską stolicą farm szczeniąt (ang. puppy farms). Zwierzęta rozmnażane są w okrutnych warunkach, bez względu na ich zdrowie i dobrobyt.

IRLANDIA PÓŁNOCNA W SZPONACH NADWAGI I OTYŁOŚCI. WIĘKSZOŚĆ Z NAS MA ZBĘDNE KILOGRAMY

Już od dawna WHO dostrzegła, że otyłość jest jednym z najpoważniejszych problemów współczesnego świata. Jak przypomina, w ciągu ostatnich kilkunastu lat liczba osób otyłych rosła w zastraszającym tempie. Problem ten nie dotyczy tylko krajów bogatych. To właśnie one są jednak największymi inkubatorami otyłości. Nadużywanie dobrobytu i życie w biegu mają swoją cenę. Mając coraz mniej czasu, nie zastanawiamy się nad tym, co jemy. Zbyt często pozwalając sobie na tłuste jedzenie bądź słodycze. Nim zauważymy, już atakują nas zbędne kilogramy. Nierzadko jest to iście zmasowany atak. Problem ten nie mógł ominąć także Irlandii Północnej. Coraz większa rzesza jej mieszkańców wpada w szpony otyłości. Bądź przynajmniej nadwagi. Pociąg do niezdrowej żywności robi swoje. Sytuacji nie ułatwia to, że jest ona praktycznie cały czas pod ręką. Na

foto TONY ALTER, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Otyłość i nadwaga są jednymi z najpowszechniejszych plag nękających Republikę Irlandii. Nie inaczej jest z północą wyspy. Jej mieszkańcy również mają niemałe problemy ze zbędnymi kilogramami. Aż prawie 2/3 z nich waży więcej, niż powinna. Jeśli chodzi o otyłość to, niestety, mieszkańcy Ulsteru nie ustępują sąsiadom z południa dokładkę dorzućmy zarzucenie aktywności fizycznej i stresy dnia codziennego. Skutki są opłakane. Jak podaje „Belfast Telegraph”, aż 63 proc. mieszkańców Irlandii Północnej cierpi na nadwagę bądź otyłość. Tak wynika z badania przeprowadzonego przez brytyjskie Ministerstwo Zdrowia. Jak przypominają jego eksperci, otyłość może być magnesem dla różnego rodzaju chorób. Na długiej liście znajdują się m.in.: cukrzyca, choroby układu krążenia, bezR

E

K

L

A

M

dech senny, zapalenie kości i stawów czy niektóre typy nowotworów. Do tej mało przyjemnej wyliczanki można dodać również ślepotę, do której może prowadzić cukrzyca. Walka z otyłością jest o tyle trudna, że odbywa się ona na poziomie przede wszystkim osobistym. To od nas zależy, czy prowadzili zdrowy tryb życia. Żadne porady ani diety nie pomogą, jeśli sami nie zmotywujemy się do tego ciężkiego boju.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

WIDZISZ?

Tu mogłaby być Twoja reklama.

ads@ng24.ie zadzwoń: 089 401 90 06!

Wyślij zapytanie:

Przygotujemy ofertę „na miarę”.

1588_DU

Pseudohodowcy robią fortunę kosztem setek suk i kotek, które spędzają całe życie w ciemnych, brudnych boksach, rodząc kolejne mioty. Ponieważ irlandzkie prawo nie reguluje w wystarczającym stopniu rozmnażania zwierząt poza Irlandzkim Związkiem Kynologicznym (IKC – Irish Kennel Club), wyspa przepełniona jest niechcianymi zwierzętami, tkwiącymi w schroniskach nieraz latami.

W dalszym ciągu potrzebna jest pomoc

Pomimo że w Irlandii działa wiele organizacji prozwierzęcych, ich sytuacja nie zawsze jest prosta. Wiele z nich funkcjonuje jedynie dzięki donacjom osób prywatnych, mają bardzo ograniczony budżet na leczenie i opiekę nad zwierzętami. W takich miejscach brakuje dosłownie wszystkiego: karmy, środków pielęgnacyjnych, legowisk, smyczy i obroży, ale także środków czystości czy ręczników. To właśnie takie organizacje postanowiliśmy wesprzeć.

Święta to najgorszy okres dla zwierząt

Schroniska pękają w szwach, szczególnie w okresie świąt i bezpośrednio po świętach. Co roku tysiące nietrafionych żywych „prezentów świątecznych” zostaje oddanych do schronisk. Dlatego właśnie w tym okresie organizujemy największą zbiórkę. Święta powinny być okresem miłości i domowego ogniska. Niestety, tak nie jest dla porzuconych i niechcianych zwierząt. Dlatego prosimy o donacje rzeczowe i wsparcie naszych rodaków w tym okresie. Każda pomoc jest na wagę złota. AUTOR: MAJA ZIÓŁKOWSKA

Uratuj zwierzaka w Irlandii

Jesteśmy polską grupą łączącą osoby o wielkich sercach, chcące pomagać, chcące promować odpowiedzialne rozmnażanie zwierząt i poprawę warunków ich życia w Irlandii. Wielu z nas robiło to także w Polsce. Pomagamy w psich i kocich schroniskach, jesteśmy wolontariuszami w organizacjach działających na rzecz dzikich zwierząt, bierzemy zwierzęta w opiekę tymczasową, a także organizujemy zbiórki na ich rzecz. Zapraszamy wszystkich chcących pomóc do dołączenia do nas na Face booku na stronie: Uratuj zwierzaka w Irlandii. 1910_DU


8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA GŁOSY PO ZARZUTACH „SIECI PRAWDY” ZDANIEM WOBEC WALDEMARA PAWLAKA: REDAKTORA

17–23/LISTOPADA 2017

Mirosław Skowron, szef działu Opinie „Super Expressu”

Boże, chroń Platformę

P

Platforma Obywatelska ogłosiła, że wzmacnia się personalnie. Działaczem PO został generał Marian Janicki. Przyznam, że nie pamiętam takiego „wzmocnienia” partii od czasów, w których działaczem Ruchu Palikota został Piotr Tymochowicz. Generał Janicki to były szef Biura Ochrony Rządu, który swoją działalnością udowodnił, że jego kariera powinna zatrzymać się w miejscu, w którym się rozwinęła. Zaczynał jako kierowca Lecha Wałęsy? To było mu dawać coraz nowsze samochody, coraz nowszych VIP-ów, ale nie awansować! Generał Janicki kierował ochroną rządu tak, że to za jego czasów zginęła największa liczba przedstawicieli rządu i władz. To on odpowiadał za zabezpieczenie wizyt w Smoleńsku w 2010 r. Jeszcze za czasów Donalda Tuska, a nie PiS, prokuratura informowała służby o licznych nieprawidłowościach w BOR! Tuż po Smoleńsku prezydent Komorowski awansował Janickiego na generała dywizji. Miesiąc po tragedii sprawiało to żenujące wrażenie nagradzania faceta za śmierć działaczy PiS. Wiem, że w polskiej polityce nie należy przesadzać z wpływem wizerunku na szanse wyborcze. Przy okazji pierwszej kadencji Aleksandra Kwaśniewskiego wszyscy byli

przekonani, że wygrał dlatego, że taki ładny, chudziutki, wykształcony i na poziomie. I co? W walce o drugą kadencję Kwaśniewski znokautował konkurencję. Już w pierwszej turze! Znokautował, choć przytył tak, że piersi miał ładne tylko wtedy, kiedy podnosił ręce do góry. Znokautował, choć wszyscy wiedzieli, że łgał jak najęty o wykształceniu. I choć wiadomo było, że na swoją zgubę woli „bez zakąszania” i nie tylko nie trzyma po tym żadnego poziomu, ale nawet pionu. Kiedy Platforma wybrała Rafała Trzaskowskiego na kandydata na prezydenta Warszawy, przez moment przeszła mi przez głowę głupia myśl, że to pierwsza od miesięcy, o ile nie od dwóch lat sensowna decyzja władz PO. Teraz na miejscu Trzaskowskiego zacząłbym się oglądać za siebie, czy za jego ochronę nie odpowiada jego nowy, partyjny towarzysz Janicki. Platformo, jak macie tak się wzmacniać, to przestańcie się wstydzić Hanny Gronkiewicz-Waltz i zostawcie jej szansę walki o kolejną kadencję. Nie szukajcie też kolejnego kandydata na prezydenta kraju. Pan Bronisław będzie jak znalazł. A do gabinetu cieni ściągnijcie sobie Bartłomieja Misiewicza i ministra Szyszkę. Świetnie się odnajdą.

TADEUSZ

PŁUŻAŃSKI NA SOBOTĘ SŁÓW KILKA „Antyniemiecka histeria”

J

Już od 2 września 1939 r. na Mierzei Wiślanej Niemcy uruchomili jeden z najcięższych obozów II wojny światowej – KL Stutthof, w celu „ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej” na terenie Pomorza Gdańskiego. Do 9 maja 1945 r. podobnego ludobójstwa dokonywali też na Żydach. Mój ojciec Tadeusz Płużański, więzień o numerze 10 525, we wspomnieniach „Z otchłani” pisał, że z nazwy koncentracyjny Stutthof faktycznie był obozem śmierci. Więźniów niemieccy socjaliści uśmiercali pracą, potwornymi warunkami żywnościowo-sanitarnymi i cyklonem B. Przeżył m.in. karną kompanię – 16 więźniów ciągnęło wielki folwarczny wóz wyładowany drewnem; kto upadł, tego dobijano. Przeżył też wielogodzinny apel, kiedy cały obóz stał na mrozie po ucieczce dwóch więźniów. Po czterech latach 10 525 spotkał na Lagerstrasse (ulicy obozowej) komendanta Stutthofu. Ten spojrzał na numer więźnia i zdumiony spytał: „Und du lebst noch (Ty jeszcze żyjesz?)”. Nasze matki, nasi ojcowie ginęli w niemieckich obozach. Z ogólnej liczby ok. 120 tys. więźniów Stutthofu nie przeżyła połowa. Wśród ofiar byli kato-

liccy księża, bo brunatni socjaliści, podobnie jak czerwoni, chcieli zabić człowieka, ale też Boga. A jak wygląda ściganie winnych? Prokuratorzy IPN w Gdańsku umorzyli teraz śledztwo w sprawie przeprowadzania zbrodniczych eksperymentów przez 20 członków komendantury i personelu medycznego KL Stutthof (m.in. sterylizacja, zarażanie chorobami zakaźnymi typu flegmona, tyfus czy płonica, by przygotowywać odpowiednie szczepionki). Umorzyli, bo dziś nie żyje już żaden sprawca. Jeszcze gorzej jest z odszkodowaniami za zbrodnie niemieckich bandytów. I choć polski rząd stara się o to, spotyka się z atakami opozycji. Dla Rafała Trzaskowskiego, posła PO, a dziś kandydata na prezydenta Warszawy „chodzi o wywołanie histerii antyniemieckiej”. Tymczasem jeśli jakiś kraj chce, to z Niemcami wygrać może. Właśnie włoski sąd nakazał rządowi Niemiec – jako spadkobiercy III Rzeszy – wypłatę odszkodowań za „zabójstwa, zagładę i deportacje” 128 osób w listopadzie 1943 r. – 1,6 mln euro włoskiej gminie, na terenie której doszło do eksterminacji, oraz 5 mln euro dla spadkobierców ofiar.

Cyngle Prawa i Sprawiedliwości uderzyli Janusz PIECHOCIŃSKI

Były wicepremier, były szef PSL foto TOMASZ RADZIK

„Super Express”: – Tygodnik „Sieci Prawdy” ujawnił sensacyjne informacje na temat Waldemara Pawlaka, który jako wicepremier i minister gospodarki z ramienia PSL miał podejmować decyzje korzystne dla Rosji Putina, niekorzystne dla Polski. W dodatku nie bezinteresownie? Janusz Piechociński: – To skandaliczny artykuł. Mamy tekst dziennikarzy śledczych, bez zdania prokuratury... – Autorzy publikacji Marek Pyza i Marcin Wikło powołują się na prokuraturę. Piszą, że były premier mógł wziąć łapówkę i grozi mu wieloletnie więzienie. – Ale przed publikacją nie było żadnego oficjalnego stanowiska prokuratury, jakoby toczyło się jakiekolwiek postępowanie. Całość wygląda t ak, że cyngle dobrej zmiany przygotowują artykuł, który ma za zadanie przygotować grunt pod oskarżenie dla Waldemara Pawlaka. Ta propagan-

da – nie bójmy się tego słowa – PiS w ten sposób działa.

paskudną wrzutką. Typową zresztą dla obozu PiS.

– Jednak umowa długoterminowa z Rosją była uznana za niekorzystną. Działania ówczesnego rządu były uznawane za prorosyjskie... – W czasie pierwszego rządu PiS minister Wojciech Jasiński podpisywał umowę z Rosją na dostawy gazu. Musiał podpisać cokolwiek, żeby ten gaz popłynął. My wtedy nie krzyczeliśmy, że działa na rzecz Rosji czy Putina. Za naszych rządów podpisana została umowa z Rosją, ale też podjęto szereg działań mających na celu dywersyfikację i uzależnienie się od dostaw rosyjskiego surowca.

– Jak to typową? – Gdy byłem ministrem gospodarki, i pojawiły się ogniska afrykańskiego pomoru świń, obóz PiS mnie atakował. Mówiono i pisano, że to „przez Piechocińskiego i PSL”. Wtedy ogniska choroby były trzy. Teraz jest osiemdziesiąt i nikt z opozycji nie uprawia taniej propagandy, że to z winy PiS! PiS sprowadza dziś węgiel ze Wschodu, a eksport surowca praktycznie zamarł, nikt z PSL nie krzyczy, że rząd wysługuje się Putinowi! Po prostu – jest taniej, to z Rosji biorą. Gdy rządziliśmy, a na przykład demonstrowali górnicy, zawsze pojawiał się polityk PiS, krzyczący pod naszym adresem „złodzieje”. My się do tego nie posuwamy. PiS zorientował się, że w mniejszych miejscowościach wcale nie sprawuje rządu dusz. I postanowił wykończyć PSL. A potem wszyscy się dziwią, że ludzie nie mają zaufania do polityków. Albo że działania państwa są wręcz sparaliżowane, bo urzędnicy boją się decyzji, bo jakiś dziennikarz coś napisze.

– Nie udało się? – Udało. Gdy po Waldemarze Pawlaku objąłem funkcję wicepremiera i ministra gospodarki był to pierwszy rok, w którym nie musieliśmy drżeć o ewentualne wyłączenie gazu przez Rosjan. Także dzięki decyzji Waldemara Pawlaka udało się doprowadzić do sytuacji, w której gdyby Rosjanie odcięli nas od dostawy, byłby to problem, ale nie doszłoby do katastrofy. Atak na Pawlaka jest

Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

Pawlak ma się czego obawiać Marek PYZA

Dziennikarz tygodnika „Sieci Prawdy” foto ARCHIWUM

„Super Express”: – Waldemar Pawlak chciał „zrobić dobrze” Rosji, jak sugerujecie w tekście? Marek Pyza: – Dokumenty, do których dotarliśmy od początku negocjacji gazowych polsko-rosyjskich, w latach 2008–2010, nie pozostawiły nam innej możliwości, jak określić Pawlaka „człowiekiem Moskwy w Warszawie”. Pawlak bardziej chciał zrobić dobrze Rosji niż ona sama! Część dokumentów cytujemy w tekście. – Pawlak zarzucił panom, że jest to „akcja reklamowa” tygodnika. Uznał też, że za wszystkim stoi PiS. – Jego linia obrony jest żałosna. Próbuje przekonywać, że rząd PiS w 2006 roku podjął decyzje, które implikowały wszelkie zło. To jest oczywiście nieprawda. W 2009, kiedy negocjacje pilotował Pawlak, mieliśmy światowy kryzys gospodarczy. Ceny gazu spadały. Inaczej niż w 2006 r., za jego czasów Rosja nie mogła nas już szantażować. We wpi-

sie na Facebooku w ogóle nie odnosi się do faktów, które opisaliśmy. Do tych wszystkich dokumentów, do umowy elektroenergetycznej.

– Co wiecie o śledztwie w prokuraturze? – Wiemy, że jest prowadzone. Tam tylko potwierdziliśmy te informacje. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że jeśli wszczęto śledztwo korupcyjne w sprawie konkretnego urzędnika, to muszą być ku temu naprawdę poważne przesłanki. Waldemar Pawlak ma się czego obawiać. – Nie będzie to kolejna afera, która zostanie zamieciona pod dywan? Ile razy słyszeliśmy już, że było „dziennikarskie śledztwo”… – Trochę się tego boję. Mam jednak nadzieję, że wreszcie dożyliśmy czasów, w których postępowania będą prowadzone inaczej. Materiał dowodowy jest mocny. Znam co najmniej kilkanaście dokumentów bardzo niekorzystnych dla Pawlaka. Podobnie jak raport NIK z 2012 roku. Minister Piotr Naimski jest podobno na ostatniej prostej, by ten dokument ujrzał światło dzienne. Może tym razem śledztwo będzie poważne, a nie takie jak w 2010 r., kiedy prokuratura nawet nikogo nie przesłuchała.

– Twierdzą panowie, że gdyby nie Lech Kaczyński, to sprawa kontraktu gazowego wyglądałaby jeszcze gorzej. Dlaczego? – Prezydent Kaczyński powołał kilkuosobowy zespół, który zajmował się kwestiami bezpieczeństwa energetycznego. Gdy wyszło na jaw, co robi Pawlak, prezydent alarmował. Przestrzegał polityków z rządu, że mogą trafić przed Trybunał Stanu, jeśli zechcą wprowadzić w życie swoje postulaty. Dzięki temu Pawlak nie wprowadził w życie wszystkich swoich zamiarów. Choć kontrakt z października 2010 r. był dla Polski i tak bardzo niekorzystny. Nawet Komisja Europejska w 2010 r. przestrzegała, że to, co polski rząd chce podpisać, jest niezgodne z prawem UE! – Waszym zdaniem Pawlak działał przeciwko wszystkim? – Nie wiem, czy można powiedzieć na temat działalności publicznej Waldemara Pawlaka ze dwa dobre zdania. Okoliczności, w jakich został premierem w 1992 r., afera tzw. trójkąta Buchacza, kwestia anulowania kary dla J&S Energy. Nazbierało się tego dużo więcej. Rozmawiała SANDRA SKIBNIEWSKA


OPINIEPOLSKAPOLITYKA

17–23/LISTOPADA 2017

Paweł Zalewski (PO): Reprywatyzacja to nie jest afera Platformy!

9

Zakończył się audyt wewnętrzny badający sprawę złodziejskiej reprywatyzacji

Nauczyliśmy się od PiS, Dzięki Gronkiewiczże pieniądze są dla ludzi ważne

-Waltz jeździcie w stolicy metrem

mechanizmy korupcyjne do wszystkich instytucji! – PiS wprowadził?! – A ostatnia afera, w której kierownictwo z czołówki Azotów domagało się 40 mln zł łapówki?! Co by się działo, gdyby to dotyczyło PO? To są Robert ludzie PiS! KROPIWNICKI – Ech, panie pośle, ze mną jest ten problem, Poseł PO, że ja pewne rzeczy pamiętam. Pamiętam członek komisji np. 2012 rok, publikację z „Pulsu Bizneweryfikacyjnej su”: „Postawili na swoim”. 428 nazwisk ludzi związanych z Platformą korzystafoto MAREK ZIELIŃSKI jących z majątku publicznego. Działacze PO, znajomi, członkowie rodzin. I mówi pan, że to PiS zarobił? „Super Express”: – Przeprowadzony w warszawskim ratuszu wewnętrzny audyt w sprawie reprywatyzacji ma być druzgocący dla władz stolicy. Jak ocenia pan to, co znalazło się w dokumencie? Robert Kropiwnicki: – Zaznaczam, że nie znam jeszcze całości dokumentu, jako pierwszy zapoznał się z nim przewodniczący Patryk Jaki. O „druzgocącym raporcie” mówił Sebastian Kaleta, członek komisji weryfikacyjnej. Widocznie przewodniczący przekazał ten dokument panu Kalecie wcześniej niż nam. Oczywiste jest, że nieprawidłowości w stolicy były, jednak oskarżenia pod adresem prezydent stolicy, słowa o „druzgocącym Sławomir Jastrzębowski, redaktor „Super Expressu”, rozmawia z Pawłem audycie” służą jedynie Zalewskim, politykiem Platformy Obywatelskiej politycznej hucpie Prawa – O dziękuję! I to nie jest jakiś zarzut, że – I to w skali całego kraju? Jestem i Sprawiedliwości. wdzięczny „Pulsowi Biznesu”. się kogoś zna. – To była grupa powiązanych ze sobą – Wie pan… Różnie było z tą wdzięcznością. – Sam pan mówi jednak, że nieprawidosób, które pracowały tam od daw- – Ja jestem. I na tym polega rola łowości były. Czy tak po ludzku nie na. To nie jest afera Platformy Oby- mediów. I dziś czyta pan o rodzinach wstyd panu, że Hanna Gronkiewiczwatelskiej, z którą ci ludzie nie mie- ludzi z PiS obejmujących stanowi- -Waltz jest w tej samej partii co pan? ska, a niemających kompetencji. To – Absolutnie nie! W żadnym razie li nic wspólnego! nie wolno patrzeć na prezyden– To nie jes t af era Pla t f or my idzie w tysiące. Obywatelskiej?! – Czyli jest tak samo jak za PO, turę pani Hanny Gronkiewicz-Waltz wyłącznie przez pryzmat – To jest afera warszawskiego ratusza. ale odwrotnie? reprywatyzacji. Proszę zwrócić – A czy szefowa warszawskiego ratusza – Nie. Hanna Gronkiewicz-Waltz nie jest wice- – Jak to nie? uwagę, jak bardzo Warszawa szefową PO? – W samym KGHM powstaje 100 sta- podczas tych lat się zmieniła. – Hanna Gronkiewicz-Waltz bierze nowisk o pensji co najmniej 50 tys. zł Nie muszę panu mówić, że dzięki odpowiedzialność za wszystko, co się miesięcznie. To co to jest? Od dołu do obecnej prezydent w Warszawie dzieje w instytucjach komunalnych. góry PiS przekazuje Polakom 500 zł jest metro – za jej kadencji dokońTo oczywiste! Ale ta grupa istniała na drugie dziecko. My byśmy chcieli czono budowę pierwszej, i cenod lat i nie miała koloru politycznego. na każde. Ale sami zgarniają miliony! tralnego odcinka drugiej linii. W minionym tygodniu wyszła na jaw – Mówi pan, że PO jest za 500 plus na pierw- Zakończono remont Krakowskieinformacja o przekazaniu czyścicielom sze dziecko. Pamiętam, jak pan Rostowski go Przedmieścia. To oczywiste kamienic domu przy Nabielaka. Tego, z Platformy powiedział, że pieniędzy na sukcesy. Wystarczy to porównać w którym mieszkała Jolanta Brzeska. 500 plus „nie było, nie ma i nie będzie”. z tym, jak wyglądała Warszawa za – Zdecydowaną większość decyzji repry- Jest na YouTube. Jak to jest z tymi zmia- rządów poprzedników pani prezywatyzacyjnych podjęto wtedy, kiedy rzą- nami stanowiska? Raz, że w ogóle, raz, że dent, na przykład Lecha Kaczyńdziła Platforma Obywatelska i Hanna na wszystkie albo że coś jednak jest drob- skiego, kiedy inwestycji prawie Gronkiewicz-Waltz. nym druczkiem. nie było. – Bo to jest prawda! Pokazuję jednak – To nie jest tak, że byliśmy przeciw. panu, że to nie miało barw politycz- Te pieniądze miały być, ale w innym – Statystyki mówią jednak wyraźnych. W różnych miejscach i insty- mechanizmie, w ulgach podatko- nie, że najwięcej zwrotów miało miejtucjach mogą się zdarzyć ludzie, któ- wych. Natomiast przekonaliśmy się sce właśnie za rządów Hanny Gronrzy zawiedli nasze zaufanie. w Platformie, jak ważne są te pienią- kiewicz-Waltz. A Lech Kaczyński – Hanna Gronkiewicz-Waltz nas zawiod- dze dla ludzi! pod koniec swojej kadencji proce– Nauczył się pan czegoś od PiS? der ukrócił. ła. Pana też? – Ona zrobiła wszystko, żeby posprzą- – Tak, ja również! – Faktycznie bardzo się zdenertać po winnych i żeby przywrócić – Fantastyczna historia! wował, gdy zobaczył działania samorządność w Warszawie. – Poznałem ludzi, którzy dostają swoich urzędników w sprawie – I dlatego jej kariera jest skończona? te pieniądze. I wiemy, jak ten pro- ogródków działkowych. Przestał – Nie chcę jej bronić. jekt kontynuować i rozwijać. Ale podpisywać decyzje zwrotowe. – Jak to?! Przecież od kilku minut właś- nie tak, jak chce PiS, przez zadłuża- Jednak potem, za rządów kominie pan jej broni. nie. Ale przez inwestycje, które dziś sarza mianowanego przez rząd – W każdej instytucji mogą być ludzie, nie istnieją. PiS, proceder został przywróktórzy zawiodą. Dziś jest to jeszRozmawiał cony. A co do statystyk – można SŁAWOMIR JASTRZĘBOWSKI oceniać ją różnie. Jeśli mówimy cze łatwiejsze, bo PiS wprowadził

reprywatyzacji. Podejmujących decyzję, korzystających z niej. – Pan uważa, że on ich zna? – Myślę, że skoro prowadził pani prezydent kampanię, to może ich znać. Mógł się spotykać na jakichś rautach, mniej lub bardziej oficjalnie. – To jest bardzo poważna insynuacja, wie pan o tym? – Ależ skąd! Nie insynuuję wspólnych interesów. – To, że się znali, to insynuacja. – Sugeruje pan, że adwokatów warszawskich nie znał? Ja ich znałem! – Pan zna wszystkich: z prawa, z lewa, z jednej, z drugiej strony wokandy…

foto NOVA TV

„Super Express”: – Rafał Trzaskowski będzie kandydatem PO na prezydenta Warszawy. Złośliwi na to: to będzie czwarta kadencja Hanny Gronkiewicz-Waltz. Paweł Zalewski: – W interesie PiS jest wmówienie warszawiakom, że Rafał Trzaskowski nie oznacza przełomu. A to będzie nowa, mądra zmiana. – To przełom? – Tak! Warszawa bardzo się rozwinęła w ostatnich latach… – Jak pan mówi, że Warszawa się rozwinęła, a teraz będzie przełom, to nieco mnie to zatrważa. – Rozwinęła się, a przełom jest potrzebny w tym sensie, żeby teraz znacząco podniosła się w niej jakość życia. Miasto ma w rozwoju różne etapy. Za infrastrukturalny etap odpowiadała Hanna Gronkiewicz-Waltz, i robiła to dobrze. Teraz chodzi o inne kwestie, w których powinna nastąpić poprawa. – Skoro jest tak dobrze, to w których dziedzinach powinna nastąpić poprawa? Mam takie wrażenie, że coś pan w związku z panią Gronkiewicz-Waltz ukrywa... – Myśli pan, że znam jakieś jej sekrety, których nie chcę odkryć? – Hanna Gronkiewicz-Waltz nie chce się zgłosić przed komisję sejmową ds. reprywatyzacji. I ci, którzy pamiętają, przypominają, że Rafał Trzaskowski był szefem jej kampanii. Marek Jakubiak z Kukiz’15 ujął to tak: „Mamusia chce przekazać swoją schedę syneczkowi”. – Panie redaktorze! Przecież pan sam, pytając o to, zaczął się śmiać! To oddaje wagę tych zarzutów. – Ja się śmieję z różnych powodów. Ale coś w tej narracji może być… – Nic w niej nie ma. Próba wmówienia przez PiS, że Trzaskowski jest Hanną Gronkiewicz-Waltz, jest nieporozumieniem. – I nie ma nic wspólnego z aferą reprywatyzacyjną. Taka jest narracja Platformy. – Oczywiście, że nic! Proszę pokazać jeden fragment, który wskazuje na jakikolwiek jego związek z tą grupą przestępczą, która działała też za rządów Lecha Kaczyńskiego. – Pokażę grupę osób, której pani prezydent nie zwalniała przez całe lata. Mówiła, że wszystko jest w porządku. Później mówiła, że pewien problem jest, ale o niczym nie wiedziała. A później, że u jej boku działała zorganizowana grupa przestępcza. I mam wrażenie, że dużo trudniej będzie „wyczyścić” te osoby komuś, kto znał tę grupę towarzyską i Hannę Gronkiewicz-Waltz, niż komuś, kto jest nowy i ich nie znał. – O ja k iej g r upie t owa r z yskiej mówimy? – O Platformie Obywatelskiej? – To ja się pogubiłem. Audyt zlecony przez Hannę Gronkiewicz-Waltz, bardzo głęboki… – Kiedy go zleciła? – Rok temu. I on pokazuje kulisy wszystkich decyzji reprywatyzacyjnych. Ale ja mam propozycję organizacyjną: skończyliśmy mówić o Rafale Trzaskowskim? Bo on nie ma z tą aferą nic wspólnego. – Ja pana rozumiem, na pana miejscu mówiłbym dokładnie to samo. Zastanawiałbym się nad jednym związkiem. – Jakim? – Takim, że Rafał Trzaskowski zna Hannę Gronkiewicz-Waltz, zna tych ludzi od

o zwrotach en masse, faktycznie najwięcej było ich pod rządami Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jednak jeśli weźmiemy pod uwagę zwroty kamienic z mieszkańcami, to okaże się, że pomimo najdłuższego okresu urzędowania, pod rządami obecnej prezydent stolicy tego typu zwrotów było najmniej.

– Dobrze pan jednak wie, że tu chodzi też o budynki użyteczności publicznej czy wyłudzone od miasta cenne działki. Cała afera zaczęła się od działki przy dawnej Chmielnej 70, na pl. Defilad. – Jednak zwroty kamienic z mieszkańcami wiążą się z ludz-

[

Należy też pamiętać o tym, że to prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz dziką reprywatyzację w stolicy ukróciła, zwalniając w ubiegłym roku odpowiedzialnych za proceder urzędników

ką krzywdą. W innych przypadkach mamy do czynienia z kradzieżą. Też naganną, ale bez tak tragicznych skutków. Należy też pamiętać o tym, że to prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz dziką reprywatyzację w stolicy ukróciła, zwalniając w ubiegłym roku odpowiedzialnych za proC ceder urzędników. I to Platfor- M ma Obywatelska dzięki determi- Y nacji Hanny Gronkiewicz-Waltz K uchwaliła małą ustawę reprywatyzacyjną, która zablokowała zwroty żłobków, przedszkoli i komisariatów.

– W 2016 r.. Tymczasem już kilka lat wcześniej, na pewno po zamordowaniu Jolanty Brzeskiej, stało się jasne, że w Warszawie działa mafia czyścicieli kamienic. Dlaczego pani prezydent nie reagowała wtedy? – Prezydent popełniła błąd, bo zaufała odziedziczonym po Lechu Kaczyńskim urzędnikom, takim jak Marcin Bajko czy Jakub R. Dopiero po latach zorientowała się, że zawierzyła przestępcom. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK


R

E

K

L

A

M

K

Taki mały drobiazg A

lientka, której sprawa zakończyła się ugodą na €75,000 miała problem z kręgosłupem. Według niej powstał na skutek pracy w sklepie. I na pierwszy rzut mogło tak być, ale jakoś z rozmowy telefonicznej nie mogłem wychwycić żadnego punktu zaczepienia.

No bo niby nic innego, co mogło wywołać problemy z kręgosłupem nie robiła, ale jej praca, pomimo, że niespecjalnie lekka, nie należała do bardzo ciężkich. Pracowała 40 godzin w tygodniu – zatem nic nadzwyczajnego i bardzo zgodnie z prawem. Miała przerwy i szkolenie bhp o dźwiganiu i podnoszeniu. Ciężary, jakie nosiła nie były specjalnie wielkie: kartony i kubełki o wadze do 10–15 kg nie należą do takich, które są zbyt ciężkie. Poza tym, tylko część z nich była aż tak ciężka. Wydawało się, że nie ma do czego się przyczepić. No bo jak tu udowodnić, że pracodawca wiedział lub powinien był wiedzieć, że naraża pracownika na niebezpieczeństwo? Jak wykazać, że istnieje związek pomiędzy noszeniem całkiem lekkich (albo chociaż nie przesadnie ciężkich przedmiotów) a bólem pleców, kręgozmykiem i drętwieniem nogi?

Rozmowa się toczy, padają, pytania padają też odpowiedzi i opis całego sklepu. Odległość, na jaką przenoszone były te pudła też nie była bardzo duża, ale już wąskie przejścia i drzwi, które nie chcą się otworzyć do końca, to zupełnie inna historia. Przez te drzwi właśnie nie można było przejść spokojnie z kartonem, a trzeba go było obrócić w rękach, wyciągnąć do przody tak obróconego, bo inaczej ręce ocierałyby się o drzwi i futrynę. I to był właśnie ten punkt zaczepienia! Ergonomia dźwigania i badania naukowe wskazują (choć o tych boję się mówić, bo zaraz mnie na jakąś konferencję naukową wezwą), że im bardziej wyciągnięte ręce, tym lżejszy musi być dźwigany przedmiot. Zupełnie tak, jak z dźwigiem – żurawiem. Im dalej na jego ramieniu, tym mniejszy jest jego maksymalny udźwig. Podobnie z rękoma: im dalej od ciała coś

jest trzymane, tym trudniej to utrzymać i tym bardziej obciąża plecy. Zatem po jakimś roku takiego noszenia pudeł plecy, w swej dolnej części, mogły odmówić posłuszeństwa. Czy pracodawca powinien był wiedzieć? Cóż, gdyby pomyślał, zatrudniłby behapowca, zastanowił się lub chociaż dał faceta do tej roboty, pewnie nie miałbym o czym pisać, a kobieta nie miałaby zepsutego kręgosłupa. Naruszenie obowiązków? Jest. Uraz i strata? Jest. Związek pomiędzy jednym i drugim? Też jest. Dla porównania inna historia, która wydarzyła się też w delikatesach w jakiejś Centrze czy innym Sparze: pani uszkodziła sobie kolano, potknąwszy się o nogę od stołu. Z pozoru sprawa prostsza i łatwiejsza: jest wypadek, nagły, karetka i uszczerbek na zdrowiu. Tylko gdzie tutaj wina pracodawcy. Stół, jak stał, tak stoi. Stoi w dobrym miejscu, jest dość przejścia, i nie trzeba się przeciskać, żeby się przedostać obok niego. O wiele łatwiej byłoby tutaj udowodnić obrażenia: były widoczne od razu i miały namacalną, jednorazową przyczynę, która została utrwalona na kamerach przemysłowych. Tylko gdzie wina lub zaniedbanie?

MARCIN SZULC Solicitor Kancelaria Rostra Ltd. Jeśli nie ma winy i złamania obowiązków, to nie ma i odszkodowania. Morał na dziś jest taki, że warto wykonać telefon lub przyjść na konsultację do kancelarii. Nasza kancelaria specjalizuje się, postępowaniach dotyczących obrażeń osobistych, lecz z przyjemnością doradzimy również w sprawach dotyczących zakupu nieruchomości i udzielimy również porady w sprawach karnych. Z radością wysłuchamy i udzielimy informacji i rady. Mogą się Państwo z nami skontaktować (w godzinach pracy kancelarii) pod numerem telefonu 01 64 000 30 lub przez stronę www.polskiprawnik.ie. MARCIN SZULC 1823_DU

R

E

K

L

A

M

A

C M Y K

1912_DU


R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

1906_DU

1905_DU

1888_DU

1687_DU

1687_DU

1687_DU

C M Y K

1889_DU

1868_DU

1832_DU


12

POLSKAGWIAZDY

17–23/LISTOPADA 2017

DZIENNIKARKA OBURZONA

Oszukali mamę Hanny Lis Ostrzeżenie dla wszystkich

Dziennikarka opisała proceder oszusta w internecie

HOROSKOP TYGODNIOWY 17.11–23.11.2017 BARAN

21.03–20.04

Sytuacja, która tak cię ostatnio zdenerwowała, zakończy się szybciej, niż myślisz. Zaraz o wszystkim zapomnisz i przejdziesz do następnego, bardzo korzystnego etapu w twoim życiu. Zwłaszcza że wyciągniesz z tego wydarzenia pewną naukę.

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Masz na coś wielką ochotę, ale towarzyszy temu wiele obaw. Czy nadaję się do tego? Czy wszystko potoczy się pomyślnie? Takie pytania zadajesz sobie teraz raz po raz. Tymczasem czas mija i niebawem twoja wielka szansa może przypaść w udziale komuś innemu!

Mama Hanny Lis (47 l.) Aleksandra Kedaj trzy lata temu ciężko zachorowała. Porusza się na wózku inwalidzkim

S

tarsi ludzie coraz częściej padają ofiarami złodziei, którzy wyłudzają pieniądze, podając się za kogoś z rodziny czy też przedstawiciela firmy podstawiającego pod nos dokumenty do podpisania. Do grona tych ofiar dołączyła właśnie mama Hanny Lis (47 l.). Aleksandra Kedaj została oszukana przez firmę podającą się za Twoją Telekomunikację. Teraz musi słono za to zapłacić.

foto INSTAGRAM

W najbliższych dniach dostaniesz pewien ciekawy prezent albo usłyszysz interesującą propozycję. Powinieneś poważnie ją rozważyć, a z prezentu jak najszybciej zrobić właściwy użytek. Nie bądź uparty, a sam zobaczysz, ile przyniesie ci to korzyści.

To był zwyczajny dzień. Do drzwi domu pani Aleksandry zapukał sympa-

tyczny mężczyzna. Kobieta zaprosiła go do środka. Skąd mogła wiedzieć, że to oszust? „Do mojej kochanej mamy zapukał przemiły pan, oferując jej, jak twierdził, prezent. Przedstawił się jako pracownik firmy Orange. Pierwsze kłamstwo. Wręczył przykutej do łóżka mamie nowy telefon w podzięce za to, iż od lat jest wierną klientką Orange. Prawda, mama jest klientką firmy Orange, ale ten pan przyszedł, a właściwie naszedł i oszukał mamę w imieniu konkurencji, wspomnianej wcześniej Twojej Telekomunikacji”

– grzmi na swoim Instagramie Hanna Lis. Mężczyzna poprosi ł mamę dziennikarki o złożenie podpisu w odpowiednim miejscu. „Mama powiedzia ła panu, że niedowidzi, ale pan zapewnił, że nie ma problemu, że to przecież tylko zwykłe pokwitowanie” – czytamy. Okazuje się, że w dokumentach była zgoda na przeniesienie numeru z firmy do firmy. Teraz, by zrezygnować z umowy, pani Aleksandra musiałaby zapłacić karę w wysokości 1600 zł. „W jakim świecie my żyjemy? Jak można tak bez-

wstydnie, bez skrupułów zarabiać na ludzkiej ułomności?” – nie może pojąć pani Hanna. Gwiazda martwi się o swoją mamę. Pani Aleksandra trzy lata temu doznała zawału, wylewu i zatrzymania krążenia. Lekarze z karetki nie dawali jej szans na przeżycie. Mama Lis głównie leży w łóżku albo porusza się na wózku inwalidzkim. Stres, który zafundował kobiecie oszust, zdecydowanie mógł zagrozić jej zdrowiu, a nawet życiu. Czy pani Aleksandra ma szansę na zerwanie niekorzystnej umowy? Wszystko w rękach urzędników.

Firma Twoja Telekomunikacja jest pod lupą Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Po otrzymaniu blisko 450 skarg urząd wszczął w lutym postępowanie przeciwko spółce. Ale jak na razie bez efektu. Wczoraj skontaktowaliśmy się z Twoją Telekomunikacją. Rzecznik prasowy firmy Antoni Styrczula obiecał zająć się sprawą. „W takich postępowaniach staramy się zawsze zachować obiektywizm oraz – na ile to możliwe – rozstrzygać wątpliwe sprawy po myśli Abonenta” – napisał w oświadczeniu. TUMM

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Bardzo możliwe, że osoba, do której od niedawna czujesz coś więcej, odwzajemnia twoje skrywane uczucie. Nie wahaj się więc podjąć próby zbliżenia się do niej, porozmawiania. Nawet jeśli nie zyskasz partnera, możesz zyskać przyjaciela, bo to twoja bratnia dusza. Ostatnio narzekałeś na pewne trudności, z którymi musiałeś się zmierzyć w pracy. Teraz na horyzoncie pojawi się pewna osoba, dzięki której karta może się odwrócić. Możliwe, że szykuje się przypływ gotówki, który bardzo ułatwi ci życie. Przed tobą tydzień pełen spotkań towarzyskich i niezwykłych wydarzeń – zarówno w kręgach rodzinnych, jak i przyjacielskich. Podczas wesołej zabawy nie zapominaj o danej komuś obietnicy i odróżniaj prawdziwych przyjaciół od intrygantów. To idealny czas na rozpoczynanie nowych przedsięwzięć, podróże i poznawanie nowych osób. Nie obawiaj się zmian, bo właśnie teraz możesz wprowadzić je do swojego życia bez żadnych obaw. Zastanów się, co chciałbyś zmienić w pierwszej kolejności.

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

W najbliższych dniach czeka cię jakaś nieoczekiwana podróż w nieznane. Możliwe, że twoi bliscy już teraz o wszystkim wiedzą i chcą ci w ten sposób zrobić niespodziankę. Daj się ponieść szaleństwu i nie protestuj, bo absolutnie nie masz się czego obawiać. Gwiazdy podpowiadają ci, żebyś w tym tygodniu bacznie rozglądał się dookoła. Bowiem to właśnie teraz poznasz kogoś, kto może się okazać miłością na całe życie. Nie możesz przepuścić tak niezwykłej okazji, bo potem długo się taka nie trafi.

C M Y K

KOZIOROŻEC

22.12–19.01

Kogo wybrać? Co zrobić? Takie pytania mogą spędzać ci w najbliższych dniach sen z powiek. Bo chociaż nie od dziś jesteś kochliwym Koziorożcem, to teraz będziesz miał prawdziwy dylemat. Obie osoby wydadzą ci się równie interesujące i atrakcyjne!

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Jeżeli czekasz od dawna na czyjś gest lub czyjeś słowa, w tym tygodniu może to nastąpić. Nie przyspieszaj więc biegu wydarzeń i po prostu czekaj, a doczekasz się. Wydarzenie to bardzo cię wzmocni i okaże się bardzo pomocne w podejmowaniu dalszych decyzji. Jeżeli próbowałeś ukryć przed kimś coś ważnego, co ostatnio wydarzyło się w twoim życiu, nic z tego nie wyjdzie. Wszystko wyjdzie na jaw. Najlepiej od razu wyznaj to, co leży ci na sercu. Wtedy sytuacja ułoży się o wiele bardziej pomyślnie. Pomocnik: APASZ – APORT – TAM-TAM – TRAŁ

Pomocnik: ANEMON – NEPAL – ORATOR – VERDI – WASAL


R

E

K

L

A

M

A

Twoja Firma w Irlandii Konferencja biznesowa Polonii w Irlandii

TO

była już czwarta, a zarazem ostatnia w tym roku konferencja Polskiego Klubu Biznesu „Twoja Firma w Irlandii”. Konferencja została zorganizowana we współpracy z Wydziałem Promocji Handlu i Inwestycji przy Ambasadzie RP. Na wydarzeniu pojawiło się ponad 50 osób, które otrzymały dawkę wiedzy z zakresu prowadzenia firmy w Irlandii.

Tomasz Kaplan – własciciel – Kaplan Business Consulting

Barnaba Dorda – pracownik związków zawodowych SIPTU

Najświeższe informacje z zakresu podatków oraz zmian w budżecie na 2018 r. przedstawił Tomasz Kaplan, który od ponad 14 lat zajmuje się tematyką podatków w Irlandii.

Artur Banaszkiewicz – Medical Poland

Prawo pracy oraz to, na co przedsiębiorcy muszą zwracać uwagę, przybliżył Barnaba Dorda, pracownik związków zawodowych SIPTU, Artur Banaszkiewicz przedstawił krok po kroku planowanie biznesu, na co warto zwracać uwagę przy zakładaniu i prowadzeniu firmy. Jak przygotować biznes plan i dlaczego jest on ważnym elementem prowadzenia firmy.

Przemysław Buczkowski - Radca - Kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Dublinie

Bartłomiej Beta - CEO Polish Investor Club G o ś cie m s p e c j a l ny m był Bartłomiej Beta, CEO Polish Investor Club oraz właściciel szkoły nauki jazdy, który podzielił się swoim doświadczeniem inwestora w nieruchomości.

Podczas konferencji uczestnicy mogli porozmawiać z prelegentami oraz innymi specjalistami, którzy udzielali darmowych porad. Kolejne konferencje już w przyszłym roku. Foto: Łukasz Pedlowski, Photo Eye. 1922_DU

Tak przynajmniej twierdzą ci, którzy hrabstwo Donegal odwiedzili. Rzeczywiście – miast jest mało, pogoda zazwyczaj bywa koszmarna, a krajobrazy zapierają dech w piersiach. Samo miasteczko Donegal to urokliwe miejsce, leżące u ujścia rzeki Eske do zatoki. Słynie głównie z tego, że urzędował tu klan O’Donnell – jedna z najważniejszych rodzin w historii Irlandii. Jej członkowie byli główną opozycją w stosunku do angielskich kolonizatorów. Z czasów świetności klanu pozostały ruiny zamku i opactwa. Warto wybrać się również na znajdujący się nieopodal rynek (przez miejscowych nazywany Diamentem) i zjeść ostrygi lub inne owoce morza. Są one faktycznie tak świeże, że na talerzu robią wrażenie zdziwionych. Z Donegal Wild Atlantic Way poprowadziła nas jeszcze dalej na północ, w stronę najdzikszych rejonów Zielonej Wyspy, wprost do mitycznego serca zachodniej Irlandii. Gdzieniegdzie spotykaliśmy pojedyncze, poma-

Przygody w Krainie Faeire

Wizyta w Donegal i okolicach Częś 38

ć

Jeden z wielu widoków zapierających dech w piersiach w okolicach Donegal

R

E

K

L

A

M

A

foto PUBLIC DOMAIN

Kolejny dzień naszej wyprawy w poszukiwaniu wszelkich legendarnych istot zaczęliśmy od wizyty w miasteczku Donegal. Chociaż jest ono niewielkie (liczy sobie ok. 3 tys. mieszkańców), jest ono prawdziwą brama prowadząca w stronę najsłabiej zaludnionych terenów Irlandii. Żyje tu najmniej ludzi, klimat jest najsurowszy, a widoki najpiękniejsze.

1687_DU

Miasteczko Donegal nie wygląda na bramę do odludzia lowane na biało domki, odcinające się kolorem od ciemnozielonych zboczy, na których pasły się stada owiec. Czasem także zdarzyło nam się trafić na zagubioną przy drodze chatkę, schludną i zadbaną, z mikroskopijnym ogródkiem oraz nieodzownym murkiem. Jedno trzeba przyznać – tutejsi mieszkańcy na pewno nie mają problemów z sąsiadami.

Nieustępliwość ludzi zamieszkujących te tereny robi wrażenie – przecież prościej i znacznie wygodniej żyje się w miastach. Czemu zatem uparcie trwają na swo-

ich posterunkach, nie oddają pól naturze, tylko dzień po dniu walczą z nią o przetrwanie? Piękno takich miejsc jak kraina gór i rzek Donegal polega, paradoksalnie, na ich surowości i okrucieństwie. Nikt nie podziwia płaskich jak stół czarnoziemów Ukrainy czy Kansas, ale fiordy, klify czy pustynie. Jakby za każdym razem myśl, że człowiekowi jednak udało się ujarzmić najbardziej nieprzyjazne rejony Ziemi, wbijała nas w dumę. I pokazywała, że mimo wszystko daliśmy radę przeżyć nawet w krainie, gdzie groby trzeba budować pod kątem, by stały prosto. Oto prawdziwie epicka opowieść o ludzkiej wytrwałości.

ARTUR K. DORMANN

INFORMACJE O AUTORZE:

ARTUR K. DORMANN (pseudonim literacki) – pisarz urodzony w Katowicach w 1986 r. Zadebiutował powieścią „Co zdarzyło się w Lake Falls” opublikowaną w 2012 r. przez wydawnictwo Prozami. Interesuje się podróżami, fotografiką oraz kulturą. Obecnie mieszka w Naas. foto ANA REY, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

1919_DU


14 IRLANDIAWYDARZENIA Siódma kolejka Leisure Leagues Cork

17–23/LISTOPADA 2017 Chłopcy do Bicia

Gandzia Team – Chłopcy do Bicia 8:3 (2:0)

GT: 4 Podrez (MVP), 2 Pekala D., Figurski, Pekala M. CDB: Czajka, Gadawski, Korewicki Spotkanie otwierające zmagania w siódmej kolejce ligowej to potyczka dwóch beniaminków. Gandzia Team na początku sezonu bardzo wysoko zawieszała poprzeczkę swoim rywalom, ale od kontuzji swojego lidera Emila Pekali nie potrafią utrzymać rytmu gry. Tymczasem Chłopcy do Bicia wywalczyli na boisku tylko 1 pkt (3 pkt za walkower z Indian Moon) i nadal szukają okazji do zdobycia pierwszego zwycięstwa w swoim premierowym sezonie. Sytuacja Chłopców jest podobna do tej Gandzi, bo już w drugim meczu kontuzji doznał kapitan Dawid Idec. Mecz na początku w miarę wyrównany, z lekką przewaR

E

K

L

A

M

A

gą Gandzi, która od początku próbowała zdominować rywali. Jednak Chłopcy nie mieli zamiaru oddać punktów za darmo i do przerwy Gandzia prowadziła skromnie 2:0. Po zmianie stron Chłopcy pogubili się w obronie, co z zimną krwią wykorzystali ich rywale, z najbardziej skutecznym tego wieczora Adamem Podrezem, który już niejednokrotnie udowadniał, że wie, jak się strzela gole, i robi to dosyć regularnie. Chłopcy do Bicia w następnej kolejce spotkają się z Najduchami. MVP – Adam Podrez (Gandzia Team)

Baltic Storm – Flaszka 0.7 5:9 (3:3)

BS: 3 Zinkus, Paradauskas T., Ribinskas FLA: 3 Dudek T., 2 Cebula, 2 Dudek D., 2 Witowski (MVP) / ŻK: Dudek T.

Kolejny beniaminek, w dodatku rozgrywający dopiero swoje drugie spotkanie, litewski Baltic Storm i starzy wyjadacze ligowi, czyli ekipa Flaszki 0.7. Litwini, mimo że dopiero rozpoczynają przygodę z Leisure Leagues Cork, pokazali, że są drużyną grającą bardzo twardo, nieustępliwie i nie są łatwym rywalem. Przekonali się o tym gracze Flaszki, którzy w pierwszej połowie nie potrafili wypracować sobie przewagi nad beniaminkiem i na przerwę schodzili z wynikiem remisowym 3:3. Po zmianie stron obraz gry zaczął się zmieniać, bo lepsza kondycyjnie drużyna Flaszki coraz śmielej poczynała sobie pod bramką rywala. Nie zmieniła tego nawet gra w osłabieniu po żółtej kartce dla Tomasza Dudka. Druga połowa zdecydowanie na korzyść Flaszki, która dzięki temu zainkasowała 3 pkt i kończy pierwszą rundę na 5. miejscu. Już za tydzień czeka ich nie lada wyzwanie – zagrają z wiceliderem Drink Team.

foto TOMSZI

Drink Team poległ, Korona mistrzem półmetka!

MVP – Grzegorz Witowski (Flaszka 0.7)

F.C. Najduchy – FC Mixer Cork 7:1 (1:0)

spotkania była pozycja samotnego lidera w tabeli ligowej. Początek spotkania zdecydowanie na korzyść Drink Teamu, którzy już po 10 minutach prowadzili 2:0. Ale wtedy coś się zacięło i gdzieś uleciała koncentracja, bo jeszcze przed przerwą Korona zdołała nie tylko doprowadzić do remisu, ale nawet wyjść na prowadzenie. Po zmianie stron nadal twarda, nieustępliwa gra obu drużyn, często na pograniczu faulu, ale również z szybkim przemieszczaniem się akcji spod jednej bramki pod drugą. Obydwaj bramkarze mieli sporo pracy i mogli pokazać swoje umiejętności. Niestety dla Drink Teamu, ciśnienia nie wytrzymał ich goalkeeper Łukasz Chowaniec,

który w jednej z akcji interweniował niezgodnie z przepisami poza swoim polem karnym, za co został ukarany bezpośrednią czerwoną kartką, która nie tylko wyeliminowała go z dalszej gry w tej rozgrywce, ale dodatkowo zmusiła do pauzy w następnej kolejce. Ogólnie mecz na bardzo wysokim poziomie, z wieloma zwrotami akcji. Po ciężkiej walce zasłużone zwycięstwo Korony, która zostaje samotnym liderem po pierwszej rundzie ligowej. W następnej kolejce będzie rywalizować z Gandzia Team, która to drużyna mocno napsuła krwi liderowi w pierwszej kolejce. MVP – Gordon Sexton (Korona)

NAJ: 3 Orłowski (MVP), 2 Szindler M., Szindler T., samobój MIX: Kuźmicki Najduchy kontra Mixer już powoli zaczynają zaliczać się do meczów z cyklu „Klasyka 6 Aside w Cork”. Drużyny te znają się już jak przysłowiowe łyse konie i mimo tego że większość spotkań zakończyło się zwycięstwami Najduchów, to jednak Mixer zawsze sprawiał wiele problemów i jest dla Najduchów raczej niewygodnym przeciwnikiem. W bramce Mixera wystąpił obrońca DomiTOMASZ SZINDLER nik Korpoliński w zastępstwie Przemysława MatejkowskieTabela po sześciu kolejkach go, który oglądał mecz z boku Miejsce Drużyna Mecze Punkty Gole (+/-) (kontuzja pleców). Nie ułatwiało to zadania Mixerom, któ1 Korona 7 21 71:34 (+37) rzy po bardzo dobrym począt2 Drink Team 7 18 67:17 (+50) ku sezonu wciąż nie potrafią wrócić na zwycięski szlak. 3 FC Najduchy 7 15 68:36 (+32) Najduchy od początku próbo4 Gandzia Team 7 12 38:39 (-1) wali grać pressingiem, lecz 5 Flaszka 0.7 7 7 37:51 (-14) nie potrafili zakończyć skutecznie swoich akcji. Dopiero 6 FC Mixer Cork 7 4 31:40 (-9) w 15. minucie meczu strzałem 7 Chłopcy do Bicia 7 4 23:49 (-26) zza połowy popisał się kapitan Najduchów, a udział w bram8 Baltic Storm 2 0 7:19 (-12) ce miał również lider drużyny 9 Indian Moon All Stars 5 0 7:63 (-56) Paweł Orłowski, który skutecznie utrudnił interwencję bramkarzowi Mixera. To była jedyna bramka w pierwszej połowie, „Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem a po zmianie stron – już zupełWYDAWCA/PUBLISHER: nie inny mecz. Najduchy Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia z minuty na minutę przejmoTwitter.com: @NaszGlosPolishWeekly wali kontrolę nad rywalem, co https://www.facebook.com/naszglosd chwila atakując i skutecznie http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie wykańczając akcje pod bramką Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie przeciwnika. Zasłużone zwyRedakcja/Editorial Department: cięstwo Najduchów, którzy na redakcja@ng24.ie półmetku plasują się na ostatRedaktor naczelny/Editor in Chief: nim miejscu na podium. Mixer Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie kończy rundę na szóstej pozyRedakcja Dublin/Editor Dublin: cji, a w następnej kolejce zmiePrzemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie rzy się w meczu z Baltic Storm. Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa MichałowskaMVP – Paweł Orłowski -Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla (FC Najduchy) Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: Drink Team – Korona 5:7 ads@ng24.ie, (2:3) tel.:+353 89 401 90 06 DT: 3 Sienicki, Hursztyn, Oziomek / CzK: Chowaniec Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski KOR: 2 Sexton (MVP), 2 Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Sweeney, Corrigan, Sekuła, Nakład: 10 tys. egzemplarzy Szklarczyk Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie Mecz pomiędzy Drink Team ISSN: 2009-8154 i Koroną to „truskawka na torcie” naszej ligi w tym sezonie. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za Obie drużyny do tego meczu treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów zgromadziły na swoich kontach niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów. komplety zwycięstw i stawką D A R M O W Y

NASZGŁOSwww.ng24.ie

C M Y K


SPORT

17–23/LISTOPADA 2017

15

Oto klata najlepszego deblisty świata!

foto ARCHIWUM RODZINNE (4)

Tak Łukasz Kubot dorastał do wielkich sukcesów

Łukasz Kubot już w wieku 12 lat mógł się popisać muskulaturą

K

Młody Łukasz z wygranymi pucharami

iedy był młodym chłopakiem, wstawał codziennie o 5 rano. – Wychowałem się w Lubinie, gdzie była jedna hala, która od rana do późnego wieczora była zajęta. Dlatego musiałem trenować bardzo wcześnie – wspomina Łukasz Kubot (35 l.), który razem z Marcelo Melo wygrał już szósty w tym sezonie turniej. Polak i Brazylijczyk prowadzą w rankingu ATP Doubles Race z ogromną przewagą.

Dziewięcioletni Łukasz w gronie najbliższych – z mamą Dorotą, tatą Januszem oraz siostrą Pauliną

W niedzielę triumfowali w turnieju ATP World Tour Masters 1000 w Paryżu. W rozpoczynających się już 12 listopada finałach ATP w Londynie, kończących sezon nieoficjalnych mistrzostwach świata (zagra 8 najlepszych par), Kubot i Melo będą faworytami. – Nie znam drugiego tenisisty, który byłby tak profesjonalny w każdym calu. Szacun przez wielkie S! Wielu

zawodników powinno uczyć się tego kingu ATP deblistów. Ma tyle samo od Łukasza – powiedziała niedawno punktów co prowadzący w notowao Kubocie Agnieszka Radwańska. niu Melo, jego partner. CH, PD Mistrz Wimbledonu zawsze podkreślał, że nie dostał od Boga wielŁukasz Kubot w wieku kiego talentu do tenisa, ale za to dwóch lat miał talent do ciężkiej pracy. Kiedy już skupiał się na jakimś celu, poświęcał się temu całkowicie. – Od małego był systematyczny, dokładny, bardzo poukładany, niesamowicie sumienny. Do wszystkiego doszedł sam. Ciężką, często katorżniczą pracą – opowiadał „Super Expressowi” Janusz Kubot, ojciec Łukasza, który doskonale pamięta pierwsze wygrane trofeum. – To były nieoficjalne mistrzostwa Polski do 10 lat w Stalowej Woli. Dostałem taki mały puchar i cały czas mam go w swojej kolekcji – wspomina Łukasz. Polak w poniedziałek wskoczył na najwyższe w karierze 2. miejsce w indywidualnym ran-

Aktualna klasyfikacja ATP Doubles Race

R

E

K

L

A

M

A

1. Ł. Kubot/M. Melo 8600 PKT. 2. H. Kontinen/J. Peers 7330 3. J.J. Rojer/H. Tecau 5295 4. J. Murray/B. Soares 5180 5. B. Bryan/M. Bryan 4625 Kubot i Melo w 2017 roku wygrali sześć turniejów! – w Miami, w Madrycie, w s-Hertogenbosch – w Halle, Wimbledon, w Paryżu 1441_DU

C M Y K


16 SPORT Artur Boruc (37 l.) po raz ostatni zagra w reprezentacji Polski

17–23/LISTOPADA 2017

Boruc był smutny

Jerzy Dudek o kończącym karierę reprezentacyjną młodszym koledze:

Jerzy Dudek (44 l.) był gwiazdą reprezentacji Polski. Potem pałeczkę przejął Boruc

foto ŁUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT, TOMASZ RADZIK

tylko gdy musiał wcześnie wstać A

rtur Boruc (37 l.) przyjechał na ostatnie w karierze zgrupowanie reprezentacji Polski. Piątkowy mecz z Urugwajem był jego pożeganiem. W rozmowie z „Super Expressem” jego karierę reprezentacyjną wspomina Jerzy Dudek (44 l.), który był gwiazdą kadry, gdy Boruc stawiał w niej pierwsze kroki. „Super Express”: – Jak wspominasz Boruca z czasów gry w reprezentacji? Jerzy Dudek: – Pamiętam go jako zawodnika zupełnie innego na boisku i poza nim. I obaj są w porządku. Artur z boiska to wielki talent, profesjonalizm i charyzma, a po

meczu – bardzo wesoły człowiek. Rzadko widziałem Artura smutnego, chyba że musiał bardzo rano wstać na trening (śmiech). Najśmieszniejsze, co pamiętam, to jego wywiad po tym, jak Paweł Janas nie powołał mnie na mundial 2006 r., a wziął Artura. Pytano go, czy nie jest zdziwiony, że Dudka nie ma w kadrze, a on odpowiadał: „pomidor”. – Twoje nieszczęście było jego szczęściem, bo zagrał na mundialu. – To był mój drugi awans na mundial. Na bazie doświadczeń z Korei chcieliśmy trochę lepiej się przygotować i więcej ugrać w Niemczech. Dużo sobie obiecywałem po tym mundialu, tym bardziej że było to

rok po wygraniu Ligi Mistrzów, więc moja pewność siebie była prawie pod chmurami. A tu taka przykra niespodzianka – Janas nie wziął na mundial. Chciałem wtedy nawet skończyć z grą w reprezentacji. Ale to była szansa dla Artura. – Jak wyglądała twoja rywalizacja z Arturem? – Artur przejął po mnie pałeczkę w reprezentacji, w czym bardzo pomógł mu Paweł Janas. Rywalizacji jako takiej nie było, trzeba było swoje personalne ambicje schować do kieszeni i pracować na wynik całego zespołu. – Jakie to jest uczucie kończyć karierę reprezentacyjną? – Z jednej strony fajne, bo wielu lepszych od nas zawodników nie mia-

ło takiego pożegnania. Fajnie, że ktoś pomyślał, żeby zorganizować taki mecz mnie czy teraz Arturowi. A z drugiej strony to przykra sprawa, bo jednak kończy się coś fajnego. Pamiętam te niedzielno-poniedziałkowe przesiadywania z chłopakami na zgrupowaniach. To był taki luźniejszy czas, bo od wtorku była już ciężka praca. Mimo to nie traci się kontaktu z kolegami. Spotykamy się podczas meczów kadry, narzekamy czasem na grę tak samo, jak kiedyś na nas narzekano. W ogóle nie wyciągnęliśmy wniosków (śmiech). – Byłeś ty, był Boruc, kto teraz jest twoim faworytem? Szczęsny czy Fabiański?

– Jednego i drugiego pamiętam, jak zaczynali przyjeżdżać na kadrę. Czy mam faworyta? Tu chyba decyduje dyspozycja dnia. Trener Nawałka genialnie do tego podchodzi, wbrew wszystkim logikom. Najważniejsze, że obaj to akceptują. To konieczne u bramkarzy. Do dziś pamiętam mecz z Norwegią w Oslo z 2001 r. Trener Engel chodził dzień przed meczem po pokojach i informował, kto zagra. Mnie powiedział: „Jureczku, jutro ławka. Adam Matysek będzie grał”. Byłem strasznie zły. Nie mogłem całą noc spać. Ale potem, kiedy Adam doznał kontuzji w trakcie meczu, wszedłem i dałem z siebie wszystko.

Rozmawiał PRZEMYSŁAW OFIARA foto ANDRZEJ LANGE, PIOTR GAJEK, reprodukcja MARIUSZ GRZELAK

Dariusz Szpakowski nie skończy komentatorskiej kariery po mundialu w Rosji

Jeszcze nie schodzę z pokładu To będzie jedenasty mundial znanego komentatora

C M Y K

D

ariusz Szpakowski (66 l.) będzie głównym komentatorem TVP na mundialu w Rosji i teoretycznie po tej imprezie mógłby przejść na emeryturę. Legendarny „Szpak” nie ma jednak takich planów. Jak ujawnia „SE”, jeszcze nie schodzi z pokładu. Wyznał nam też, że niedawno odrzucił ofertę reklamową i wskazał, kogo widziałby w roli komentatora ostatniego meczu, który zobaczy w życiu. „Super Express”: – Mistrzostwa świata w Rosji będą twoim 11. mundialem. Jesteś światowym rekordzistą? Dariusz Szpakowski: – Słyszałem o latynoskim komentatorze, który zaliczył 11 mistrzostw świata. Nie wiem, czy będzie w Rosji. Jeśli nie, to możliwe, że

wyrównam światowy rekord. „Na liczniku” mam nie tylko 10 mundiali, ale i dziewięć turniejów finałowych ME, 15 igrzysk olimpijskich, a także 25 finałów Ligi Mistrzów i PEMK – jej poprzednika. Pierwszy mecz reprezentacji Polski skomentowałem w radiu w 1976 r., w Lens przegraliśmy z Francuzami 0:2. Jestem więc z kadrą już ponad 40 lat! – Kiedyś powiedziałeś w „SE”, że mundial w Rosji może być dobrą okazją do pożegnania z widzami. Po Rosji schodzisz z pokładu czy jeszcze nie? A może dotrwasz do mundialu 2022? – Z pokładu mógłbym zejść formalnie już teraz, ale nie mam takich planów. Nie czuję się wypalony. Nie wszystko zależy ode mnie, chodzi o zdrowie, ale dbam o siebie. Nie mam planów odejścia

zaraz po Rosji 2018, ale też nie patrzę tak daleko jak Katar 2022. Zobaczymy, na ile zdrowie pozwoli. Euro 2020? Nie przesądzając, ale może i tak. Mam nadzieję, że kadra awansuje i ewentualnie pozwoli mi się pożegnać meczem Biało-Czerwonych. – Przez te wszystkie lata stałeś się bardzo rozpoznawalny, a z reguły idą za tym różne propozycje reklamowe. Miałeś jakieś… dziwne? – Niedawno zgłosiła się firma produkująca ciasteczka i desery. Chcieli, abym opowiedział w reklamie, jak się robi te ciasteczka… Ale z impresariatem TVP odrzuciliśmy to. Nie będę się wygłupiał. Skoro komentujesz mecze pierwszej reprezentacji, to powinieneś prezentować poziom pierwszej reprezentacji. Dlatego nie zgodziłbym się na reklamę alkoholu czy piwa. Oczywiście, inne fir-

my związane ze sportem czy sponsorujące sport wchodzą w grę. – Daleka przyszłość. Dariusz Szpakowski zasiada w fotelu i wie, że to będzie ostatni mecz kadry, który obejrzy w życiu. Kto go powinien skomentować? Bo każdy widz ma ulubionego komentatora… – Wybieram Mateusza Borka. Pracujemy w konkurencyjnych stacjach, ale mamy przyjacielskie relacje. Mati pięknie dojrzał. „Urósł” razem z polską reprezentacją i świetnie udźwignął ciężar jej komentowania. PIOTR KOŹMIŃSKI

Dariusz Szpakowski (66 l.), komentując mecze w Rosji, może wyrównać światowy rekord. A zapowiada, że to nie koniec...

Ng 2017 11 17  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (510)

Advertisement