Page 1

REKLAMA

REKLAMA

www.ng24.ie

1397_DU

Tu na lekarza poczekasz najdłużej

// STR. 7

RUSZYŁ PROCES BYŁEGO BOKSERA DARIUSZA MICHALCZEWSKIEGO (49 l.)

Tygrys przed sądem za bicie żony

foto ARTUR HOJNY

ULSTERSKIE SZPITALE BIJĄ REKORDY. NIESTETY TE NEGATYWNE

foto PUBLIC DOMAIN

sprawdź ogłoszenia

1492_DU

REKLAMA

// STR. 12

POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

508

numer 3–9 listopada 2017

REKLAMA

W czasie protestów pociągi nie będą kursować

ZANIECZYSZCZONE POWIETRZE CO ROKU ZABIJA TYSIĄC MIESZKAŃCÓW ZIELONEJ WYSPY

Irlandia nie taka zielona, jak ją malują

foto PUBLIC DOMAIN

Czeka nas kolejny koszmar P komunikacyjny

1907_DU

// STR. 4

rotestowali już tramwajarze i autobusiarze. Teraz czas na kolejarzy. Jak zwykle poszło o marne zarobki i fatalne traktowanie pracowników. Pracownicy Irish Rail zapowiadają, że będą strajkować aż do skutku. Tym samym Irlandię czeka kolejny komunikacyjny paraliż. // STR. 3

IRLANDIA ZAATAKOWANA PRZEZ OPHELIĘ I BRIANA, CZYLI NIESZCZĘŚCIA CHODZĄ PARAMI

Wiatry i powodzie zabiły trzy osoby

foto PUBLIC DOMAIN

foto WILLIAM MURPHY, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

Kolej na kolej. Pracownicy Irish Rail wychodzą protestować

// STR. 5

1810_DU

1877_DU


POLSKAWYDARZENIA

2

3–9/LISTOPADA 2017

20-letnia narzeczona Piotra T. (54 l.) nie wierzy, że posiadał filmy pedofilskie i zoofilskie

foto FACEBOOK (2), PIOTR GRZYBOWSKI

Nasze serca się kochają i weźmiemy ślub!

R

Sa Na zapewnia, że Piotr T. jest dobrym człowiekiem i wierzy, że wkrótce się pobiorą

E

K

L

A

M

zobacz więcej zdjęć

na se.pl

A

Z

nanemu doradcy politycznemu grozi do 12 lat więzienia. Prokuratura twierdzi, że w jego komputerze były obleśne filmy. Ale ukochana wierzy w niewinność Piotra T. (54 l.). – Wiem, że został zatrzymany. Dla mnie Piotr jest dobrym człowiekiem i dobrą osobą – wyznaje „Super Expressowi” młodziutka Sa Na, z którą ekspert od wizerunku spędził ostatnie miesiące w Kambodży.

W zeszły poniedziałek sąd zdecydował o dwumiesięcznym tymczasowym areszcie dla Piotra T. Zarzuty są bardzo poważne. Śledczy twierdzą, że w jego komputerze były filmy pornograficzne z udziałem nieletnich, a także zwierząt. – Od 2015 roku prowadziliśmy śledztwo i gromadziliśmy dokumenty w tej sprawie – informował nas Marcin Saduś z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Piotr T. w 2014 roku wyjechał do Azji. Tam poznał młodziutką Kambodżankę. „Super Expressowi” udało się porozmawiać z Sa Na. – Piotr jest dobrą osobą, którą szczerze kocham całym swoim sercem. Wierzę w jego dobroć. Piotr jest bardzo przyjacielską, kochaną osobą, szanowaną w społeczeństwie – mówi nam, gdy pytamy o aferę pornograficzną. Dziewczyna wierzy, że niebawem się pobiorą. – Nie jesteśmy jeszcze małżeństwem. Ale nasze serca się kochają i weźmiemy ślub – zapewnia nas. Ich związek od samego początku wywoływał nie lada sensację z uwagi na różnicę wieku. Piotr T. zapewniał nas, że jego ukochana ma 20 lat. Doradca polityczny, który pracował m.in. dla Andrzeja Leppera (†57 l.) i Janusza Palikota (53 l.), przekonuje od wielu miesięcy, że w sprawie zarzutów o pedofilię jest niewinny. AKA, AND

1893_DU

Piotr T. (54 l.) zapewniał, że jego narzeczona Sa Na ma 20 lat

Na dwa miesiące do aresztu

W zeszły poniedziałek wieczorem Piotr stanął przed sądem, który zdecydował o aresztowaniu go na dwa miesiące

T.


Kolej na kolej. Pracownicy Irish Rail wychodzą protestować

Czeka nas kolejny koszmar komunikacyjny Protestowali już tramwajarze i autobusiarze. Teraz czas na kolejarzy. Jak zwykle poszło o marne zarobki i fatalne traktowanie pracowników. Pracownicy Irish Rail zapowiadają, że będą strajkować aż do skutku. Tym samym Irlandię czeka kolejny komunikacyjny paraliż. Z roku na rok coraz trudniej znaleźć grupę zawodową, która by nie protestowała. Od jakiegoś czasu praktycznie co rusz mamy do czynienia z regularnymi demonstracjami przetaczającymi się przez Zieloną Wyspę. Szczególnie kłopotliwe są te będące udziałem pracowników transportu publicznego. R

E

K

L

A

M

W ostatnim czasie protestowali pracownicy Bus Éireann, Dublin Bus oraz Luasa. W każdym przypadku chodziło albo o kiepskie pieniądze, albo o fatalne warunki zatrudnienia. Nierzadko wiążące się z niesprawiedliwymi cięciami kosztów. Teraz do grona buntowników dołączyli kolejarze z Irish Rail. Jak zwykle poszło o pieniądze. Kolejarze cytowani przez „Irish Examiner” uważają, że są nieodpowiednio wynagradzani. Zwłaszcza jeśli porównać zarobki do tych otrzymywanych przez resztę pracowników sektora transportowego. Wcześniejsze rozmowy z szefostwem Irish Rail nie przyniosły żadnego skutku. Dlatego też kolejarze wychodzą na ulice.

Jak zapowiadają protestujący, od początku listopada praktycznie co tydzień będą organizować 24-godzinne pikiety. W dniach strajku kolej będzie całkowicie wyłączona z ruchu. Oznacza to, że każda doba protestu będzie komunikacyjnym koszmarem dla mieszkańców Irlandii. Jak szacuje Herald.ie, protesty może odczuć aż do 155 tys. pasażerów. Strajki będą o tyle dotkliwe, że kolejarze wybrali dni sprzyjające tworzeniu się drogowych zatorów. Przykładowo – we wtorek 14 listopada na Aviva Stadium odbędzie się mecz Irlandii z Danią. Bilety na rozgrywki wykupiło około 50 tys. osób. Właśnie tego dnia kolej będzie strajkować. W Dublinie szykują się więc iście dantejskie sceny.

3

W czasie protestów pociągi nie będą kursować

Inny przykład – jeden z protestów ma odbyć się 8 grudnia. Wówczas rozpoczyna się sezon przedświątecznych zakupów. Jak nietrudno się domyśleć, ruch jest wówczas szczególne wzmożony. Z kolejką wyłączoną z ruchu amato-

rów zakupów czeka prawdziwy przedświąteczny koszmar. Barry Kenny już zapowiedział, że pracownicy gorzko pożałują strajku. – Za dni protestów nie dostaną żadnych pieniędzy – twierdzi rzecznik Irish Rail cytowany przez

foto WILLIAM MURPHY, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

WYDARZENIAIRLANDIA

3–9/LISTOPADA 2017

Herald.ie. Mało jednak prawdopodobne, by taka groźba powstrzymała rozwścieczonych kolejarzy. Marna to także pociecha dla osób, którym przyjdzie tkwić w wielokilometrowych korkach.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

KOBIETY SĄ SŁABO REPREZENTOWANE W IRLANDZKIEJ POLITYCE

Płeć piękna nie rządzi Zieloną Wyspą Jeżeli chodzi o politykę, Irlandia wydaje się dosyć mocno sfeminizowanym krajem. Tymczasem, jak się okazuje, kobieca reprezentacja jest tutaj dosyć licha. Według najnowszego raportu Komisji Europejskiej kobiety stanowią

jedynie około 22 proc. polityków decydentów. Tymczasem europejska średnia wynosi 25 procent. Chodzi zarówno o szeregowych posłów, jak i senatorów, ministrów i wiceministrów. Można wręcz stwierdzić, że im wyższe sta-

nowiska, tym słabiej reprezentowane przez płeć piękną. Dla porównania – odsetek kobiet-polityków w Polsce wynosi nieco ponad 27 proc. Pod tym względem wypadamy więc znacznie lepiej niż nasi irlandzcy koledzy. PZ

A

PRAWNIK – Donal Houlihan Limerick – Dublin – Cork – Galway ODSZKODOWANIA – – – –

Wypadki w pracy Wypadki drogowe Wypadki w miejscach publicznych Błędy w sztuce lekarskiej

100% ODSZKODOWANIA GWARANTOWANE• KONSULTACJA BEZ ZOBOWIĄZAŃ POKRYWAMY WSZYSTKIE KOSZTY SPRAWY •Zgodnie z warunkami umowy

Zadzwoń:

Charlotte Quay, Limerick 061 599 661, 083 341 1113 (poza godzinami urzędowania) www.odszkodowaniairlandia.ie

&

1873_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

4

3–9/LISTOPADA 2017

Sporządzany raz na cztery lata raport „State of the Environment” autorstwa Environmental Protection Agency (EPA) skrupulatnie opisuje stan irlandzkiego środowiska naturalnego. Punktuje, w czym Zielona Wyspa poczyniła postępy. Wskazuje także, czy w irlandzkim środowisku dzieje się coś nie w porządku. W przypadku tegorocznego raportu najbardziej problematyczne okazało się powietrze. Mimo że to irlandzkie może wydawać się co niektórym krystalicznie czyste, wcale takie nie jest. Jak podaje raport, zanieczyszczone powietrze rokrocznie przyczynia się do śmierci ponad tysiąca mieszkańców Szmaragdowej Wyspy. Głównymi winowajcami takiego stanu rzeczy są zarówno spaliny samochodowe, jak i te wytwarzane podczas spalania paliwa w różnej maści elektrowniach. Jak podaje raport, irlandzkie powietrze aż roi się od tlenku i dwutlenku azotu, dwutlenku siarki, amoniaku czy różnego rodzaju wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych. W wielu krajach substancje te w dużych ilościach są cichymi zabójcami. Niestety, problem ten nie ominął także Irlandii. A wraz z upływem R

E

K

L

A

M

Irlandia nie taka zielona, jak ją malują Wielu mieszkańców Zielonej Wyspy oddycha powietrzem nie najlepszej jakości

lat może być jeszcze gorzej. Zdaniem ekspertów z EPA niedługo zanieczyszczone powietrze będzie zabijało tyle osób, co dym papierosowy. Jak zmniejszyć śmiertelność wdychania irlandzkiego powietrza? Eksperci zalecają przede wszystkim wprowadzenie jeszcze surowszych norm odnośnie do emisji szkodliwych substancji. W dużej mierze wiąże się to z implementacją europejskiej dyrektywy NEC. Ma ona zarówno zaostrzyć krajowe limity emisji, jak i ograniczyć emisję metanu i cząstek stałych. Są to dwie

substancje nieobjęte dotychczas przepisami. Na szczęście w innych dziedzinach z irlandzkim środowiskiem jest dużo lepiej. Zielona Wyspa ma jedne z czystszych wód w Europie. Autorzy raportu podkreślają także, że w ciągu 20 lat kraj poczynił znaczne postępy w ochronie środowiska naturalnego. Zaznaczają jednak, że do ideału sporo brakuje. Trudno się z nimi nie zgodzić. Zwłaszcza gdy zanieczyszczone powietrze zabija mnóstwo mieszkańców zielonych płuc.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

KOPANIE LEŻĄCEGO, CZYLI JAK IRLANDZKIE ZAKŁADY POGRZEBOWE DOJĄ LUDZI W ŻAŁOBIE

Żeby godnie odejść, trzeba mieć pieniądze Pogrzeb jest jedną z najbardziej przykrych uroczystości, w jakich przychodzi nam brać udział. Pożegnanie kogoś bliskiego zawsze jest bolesnym przeżyciem. W Irlandii sprawy nie ułatwia to, że za godny pochówek w tym kraju trzeba naprawdę słono zapłacić.

Pogrzeb w Irlandii potrafi być naprawdę drogim przedsięwzięciem

A

A N E I N E Z S O Ł G O J A D O D ięcznie. Tylko aktualne ogłoszenia, ponad 41 tys. wizyt mies(październik 2017) 1663_DU 1908_DU

Post Insurance, cytowany przez The Journal.ie, sprawdził oferty irlandzkich zakładów pogrzebowych. Irlandzki ubezpieczyciel skrupulatnie przejrzał oferty kilkuset firm. I nie ma dobrych wiadomości – pogrzeb na Zielonej Wyspie zdecydowanie nie jest tani. R

E

K

L

A

M

Najdrożej przyjdzie nam zapłacić w hrabstwach Sligo i Clare. Tamtejsze agencje funeralne liczą sobie aż 5 tys. euro za sam pochówek. Najtaniej, bo 3,4 tys., zapłacimy w hrabstwie Wexford. Dla wielu wciąż jest to jednak cena zaporowa. Irlandzka średnia wynosi zaś 4 tys. euro. Najwięcej za pogrzeb chciała policzyć sobie jedna z firm z hrabstwa Tipperary – ich propozycja wynosiła aż 6,3 tys. euro! Sama uroczystość to nie koniec kosztów. Wcześniej trzeba opłacić miejsce pochówku. A to też swoje kosztuje. Przy czym rozbieżności w cenach są naprawdę ogromne. I to nawet w jednym hrabstwie. Dla przykładu – dwa groby na dublińskim Deans Grange Cemetery kosztują aż 32 tys. euro. Z kolei taka sama inwestycja na Shanganagh Cemetery na przed-

mieściach stolicy wyniesie „jedynie” 5,6 tys. euro. Choć wciąż drogo, jest to aż prawie sześć razy mniejsza kwota. Trumna również kosztuje. W zależności od materiału i ewentualnych dodatków cena pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami może znacząco się różnić. Dlatego też ubezpieczyciel przyjrzał się najprostszym, drewnianym trumnom. Najtaniej, bo za niecałe 1,2 tys. euro, można kupić ją w Waterford. Najdroższe trumny są w hrabstwach Kerry i Laois – tam kosztują po 2 tys. euro. Kremacja jako metoda pochówku wychodzi znacznie taniej. Nawet 770 euro, najwyższa cena, którą można zapłacić w Irlandii w hrabstwie Cork, to ponad półtora raza mniej niż w przypadku najtańszej trumny.

foto D-OLWEN-DEE, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Zielona Wyspa pragnie uchodzić za zielone płuca Europy. Tymczasem, jak się okazuje, twierdzenie to zdecydowanie mija się z prawdą. Eksperci alarmują – stan powietrza w Irlandii jest fatalny. Na tyle, że rokrocznie z tego powodu umiera ponad tysiąc jej mieszkańców.

foto PUBLIC DOMAIN

Zanieczyszczone powietrze co roku zabija tysiąc mieszkańców Zielonej Wyspy

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

1813_DU


WYDARZENIAIRLANDIA

3–9/LISTOPADA 2017

Irlandia zaatakowana przez Ophelię i Briana, czyli nieszczęścia chodzą parami

Ophelia nieźle poharatała Irlandię, Brian zaś kopał leżących

Zielona Wyspa nie ma szczęścia do szalejących żywiołów. Biorąc pod uwagę położenie geograficzne, dosyć często atakowana jest ona przez różnej maści huragany wywołujące bardziej lub mniej dotkliwe zniszczenia. Huragan Ophelia, który zaatakował Irlandię w połowie października, miał być matką wszystkich huraganów, które nawiedziły Irlandię. O tym, że natura nie żartuje, dało nam do zrozumienia Met Éireann. Irlandzka agencja pogodowa już na 48 godzin przed atakiem huraganu wprowadziła najwyższy, czerwony stopień zagrożenia pogodowego. Po raz pierwszy zrobiła to z tak dużym wyprzedzeniem – ostrzeżenia wysyła zazwyczaj dobę przed atakiem żywiołu. Na czas ataku huraganu zamknięto przedszkola i szkoły. Jak przypomina „RTÉ”, część instytucji publicznych również została zamknięta. Transport publiczny nie funkcjonował. Wszystkim mieszkańcom polecono pozostanie w domach. Byleby tylko nie stanąć na drodze śmiercionośnego żywiołu. Ten uderzył w Irlandię w poniedziałek 16 października. Szalejący wiatr osiągał rekordowo wysokie prędkości. Dość powiedzieć, że w okolicach wysepki Fastnet Rock wiał z prędkością ponad 190 km/h. Jak podaje „Irish Times”, nigdy wcześniej nie odnotowano R

E

K

L

A

M

A

w Irlandii tak silnie wiejącego wiatru. Bezlitosny żywioł niszczył wszystko, co spotkał na swojej drodze. Irlandia zaroiła się od poprzewracanych i powyrywanych drzew. Które stanowiły śmiertelne zagrożenie. Niestety, nie obyło się bez ofiar – w trakcie ataku huraganu zginęły trzy osoby. Dwie z nich były w samochodach, na które przewaliły się drzewa. Trzecią ofiarą był mężczyzna, który zginął, gdy próbował usunąć drzewo przewalone przez huragan. Wspomniane trzy osoby były jedynymi bezpośrednimi ofiarami żywiołu. Ophelia poczyniła ogromne zniszczenia także w infrastrukturze. Widok latających dachówek nie należał do rzadkości. Czasami w powietrzu fruwały wręcz całe dachy. Jak podaje „Irish Mirror”, w wyniku huraganu uszkodzona została przynajmniej jedna trzecia irlandzkich domostw. Nawet jeśli dom nie został uszkodzony w wyniku huraganu, istniała duża szansa, że zostanie bez prądu. Zgodnie z informacjami udostępnionymi przez The Journal.ie żywioł odciął elektryczność 360 tys. irlandzkim gospodarstwom domowym. Sporo z nich odzyskało ją jednak w dosyć krótkim czasie. Pracownicy irlandzkiej energetyki mieli naprawdę dużo roboty. Jak podaje „Irish Independent”, pracowali oni po 15 godzin na dobę, by móc przywrócić prąd do jak największej liczby domów. Nie mniej roboty miały także służby usuwające skutki w postaci powalonych drzew i podobnych zniszczeń. Atak żywiołu wiąże się także ze sporymi stratami ekonomicznymi. A te mogą być także rekordowo wysokie. Jak szacuje „The Sun”, w Irlandii mogą sięgnąć one nawet miliarda euro. Jest to suma strat wynikających z zamknięcia miejsc pracy na czas huraganu. Wlicza-

jąc w to także przewoźników transportu publicznego. Jakby tego było mało, niecały tydzień po Ophelii w Irlandię uderzył kolejny żywioł – huragan Brian. Jak przypomina „The Guardian”, miał on nieco inny charakter niż poprzedniczka. O ile Ophelia wiązała się z silnymi porywami wiatru, Brian przyniósł nad Irlandię intensywne opady deszczu. W wyniku tychże najbardziej ucierpiały regiony leżące na zachodzie i południowym zachodzie Irlandii. Części hrabstw Cork, Galway, Waterford, Kilkenny znalazły się pod wodą. Powódź dosięgła też miast takich jak Limerick czy Mullingar. Jakkolwiek żywioł był bardziej niż uciążliwy, tym razem obyło się bez masowej destrukcji. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

R

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

Wiatry i powodzie zabiły trzy osoby Trzy ofiary śmiertelne, ponad 360 tys. domów bez prądu, niezliczone zniszczenia… Tak wyglądała Irlandia po przejściu huraganu Ophelia. Żywioł, który nawiedził Zieloną Wyspę, spowodował miliardowe straty. Jakby tego było mało, zaraz po nim zaatakował nas kolejny huragan, do stosu problemów dokładając powodzie.

5

LEO VARADKAR JUŻ PONAD KWARTAŁ NA STANOWISKU PREMIERA

Jest nieźle, ale mogłoby być lepiej Premier Leo Varadkar rządzi Irlandią już od połowy czerwca. Idzie więc zadać pytanie, jak oceniają go irlandzcy wyborcy. Jak się okazuje, zdania są podzielone. Zgodnie z ankietą przeprowadzoną przez „Irish Ti-

mes”, z roboty wykonywanej przez premiera w pełni zadowolona jest niecała połowa Irlandczyków. Jakkolwiek premier oceniany jest dosyć pozytywnie, wielu respondentów jest zgodnych, że irlandzki rząd mógł–

by nieco lepiej przyłożyć się do swojej roboty. Większość z nich nie chciałaby jednak przyspieszonych wyborów. Za natychmiastową zmianą rządu optuje 1/3 Irlandczyków. Choć jest to mniejszość – to i tak całkiem spora. PZ

A

KANCELARIA PRAWNA Znajdź

nas na

WYPADKI* WYKROCZENIA DROGOWE PORADA PRAWNA * W przypadkach spornych, adwokat nie może obliczać honorarium albo innych opłat i kosztów jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych albo wynegocjowanych warunków.

Zadzwoń: Monika Kealy

34 Westmoreland Street, Dublin 2, Ireland. polskizespol@traceysolicitors.ie www.traceysolicitors.ie/pl/

(085)1502626 1863_DU

1909_DU


R

E

K

L

A

M

A

1441_DU

WIDZISZ?

Tu mogłaby być Twoja reklama.

ads@ng24.ie zadzwoń: 089 401 90 06!

Wyślij zapytanie:

Przygotujemy ofertę „na miarę”.

1588_DU

1635_DU

To jest miejsce na Twoje ogłoszenie!

English by Skype • General or Business English • Exam preparation: FCE, CAE, IELTS, SAT, GMAT, TOEFL Native English College Instructors

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com

Tylko 95 euro za 4 wydania (netto) Zamów reklamę!

tel. 089 401 90 06 ads@ng24.ie 1402_DU

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

www.aairlandia.com

1660_DU

1459_DU

1705_DU

Tłumaczenia Pisanie raportów Sprawdzanie treści Proofreading (native speaker)

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com 1415_DU


WYDARZENIAIRLANDIAPÓŁNOCNA

3–9/LISTOPADA 2017

Ulsterskie szpitale biją rekordy. Niestety te negatywne

7

Tu na lekarza poczekasz najdłużej Chcesz się leczyć w ramach publicznej służby zdrowia w Irlandii Północnej? Uzbrój się w ogromną dozę cierpliwości. W Ulsterze są najdłuższe kolejki w szpitalach w całej Wielkiej Brytanii. Nieważne, czy chodzi o długo planowany zabieg, czy zwykłą konsultację.

foto PUBLIC DOMAIN

Przed wizytą u specjalisty albo się wyzdrowieje, albo umrze. Tak długie są tutejsze kolejki

CENY NIERUCHOMOŚCI W IRLANDII PÓŁNOCNEJ IDĄ W GÓRĘ

Własne lokum coraz droższe

foto PUBLIC DOMAIN

W porównaniu z Londynem nieruchomości w Irlandii Północnej kosztują wręcz grosze

Każdy wie, że brytyjskiej służbie zdrowia daleko jest do światowej czołówki. Warunki panujące w wielu szpitalach na Wyspach nie należą do najlepszych. Nie wspominając o tym, że aby dopchać się do lekarza, trzeba naczekać się niekiedy naprawdę długo. Jednak to, co dzieje się w Irlandii Północnej, przechodzi ludzkie pojęcie. I to nawet jak na standardy Wielkiej Brytanii. Jak podaje „Belfast Telegraph”, w skali całego kraju czas oczekiwania na wizytę lekarską jest najdłuższy właśnie na północy Zielonej Wyspy. R

Chcesz kupić nieruchomość w Irlandii Północnej? Nie ma sprawy – wyłóż 100 tys. funtów z kawałkiem i możesz zacząć szukać. Tyle wynosi obecnie średnia cena domostwa w Ulsterze. I rośnie ona z roku na rok – powoli, acz odczuwalnie. Kupno ziemi jest jedną z najbardziej wartościowych inwestycji. Choć wartość pieniądza na przestrzeni lat może się wahać, ziemia zawsze będzie jednym z najbardziej pożądanych dóbr. Dlatego też by móc ją kupić, trzeba zebrać naprawdę sporą kwotę. Jak podaje „Belfast Telegraph”, zakup domu w Irlandii Północnej wiąże się ze średnim kosztem niecałych 130 tys. funtów. Jeśli masz chrapkę na nieruchomość w Belfaście, według portalu „Zoopla” musisz odłożyć plus minus 160 tys. funtów.

Wychodzi więc na to, że wystarczy dołożyć niewiele więcej, by móc zamieszkać w największym mieście Irlandii Północnej. Ceny oczywiście potrafią być dużo wyższe bądź znacznie niższe od wspomnianej kwoty. Domy można nabyć już nawet za kilkadziesiąt tysięcy funtów. Oczywiście mowa o pustostanach wymagających regularnego remontu. Który nierzadko może okazać się droższy niż cena takiej rudery. Natomiast osoby dysponujące naprawdę dużymi pieniędzmi mogą skusić się na pięcio- bądź sześciopokojowe domostwa warte od 1,5 mln do niecałych 2,5 mln funtów. Ci, którzy mogą pozwolić sobie na taki wydatek, należą jednak do naprawdę nielicznej grupy. W porównaniu do poprzedniego roku cena północnoirlandzkich nieruchomości wzrosła o nieco ponad 4 proc. Niby nie-

wiele, ale wystarczająco, by poczuć drożyznę. Względem reszty kraju jest tylko nieco mniej dotkliwie – w Wielkiej Brytanii ogółem ceny nieruchomości podskoczyły o 5 proc. Średnia cena kupna domu w Wielkiej Brytanii wynosi około 226 tys. funtów. Najdrożej jest oczywiście w Londynie – jak przypomina „Moneywise”, średnia cena nieruchomości w stolicy to 484 tys. funtów. Za taką bajońską sumę można kupić trzy domy w Ulsterze i jeszcze sporo zostanie. Problem cen nieruchomości nie dotyczy jednak zbyt wielu Polaków. Mało który z nas może pozwolić sobie na wynajem mieszkania na wyłączność, nie wspominając o kupieniu regularnej nieruchomości. Niemniej wśród nas na pewno trafi się kilku bogatych szczęśliwców, którzy odczują wspomniane podwyżki.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

E

K

L

A

M

A

Dla ulsterskich szpitali statystyki są nieubłagalne. Obecnie na rutynowy zabieg bądź wizytę lekarską oczekuje aż 12 tys. pacjentów – donosi „Irish News”. Północnoirlandzkie placówki regularnie nie spełniają postawionych przed nimi zadań. Przykładowo – aż 95 proc. pacjentów ostrych dyżurów musi czekać na pomoc nieco ponad cztery godziny. A głównym założeniem wytycznych Emergency Medicine było to, by cztery godziny były absolutnym maksimum, jeśli chodzi o czekanie. Północnoirlandzkie szpitale nie sprawdzają się także w sektorze onkologicznym. Terapie pacjentów zazwyczaj rozpoczynane są ze znaczącym opóźnieniem. A mowa tutaj o przypadkach wymagających niekiedy naprawdę pilnej interwencji. W kwestii samych operacji – tylko połowie pacjentów udaje się otrzymać ją w terminie nieprzekraczającym 13 tygodni. A zało-

żonym celem było 70 proc. Szpitale wyrabiają więc normę 20 proc. niższą od założonej. Fatalną sytuację północnoirlandzkiej służby zdrowia zdążył skomentować Michael Bloomfield. Wicedyrektor Health and Social Care Board cytowany przez „BBC” winę zwala na niewystarczające środki finansowe. Jego zdaniem tylko dodatkowy zastrzyk gotówki może uratować ulsterskie lecznictwo przed zapaścią: – Bez dodatkowych funduszy kolejki będą znacząco się wydłużały. Wszyscy wiemy, że jest to niedopuszczalne, i robimy wszystko, by poradzić sobie z tym problemem. Nawet jeśli północnoirlandzkie szpitale otrzymałyby błyskawiczny zastrzyk gotówki, systemu nie da naprawić się raz-dwa. Mimo tego miejmy nadzieję, że politycy zwiększą wydatki na tutejszą służbę zdrowia. Dla dobra swoich wyborców.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA


8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA Sławomir Neumann, szef klubu Platformy, po konwencji w Łodzi: ZDANIEM REDAKTORA Rządy PO to lata rozwoju

3–9/LISTOPADA 2017

Mirosław Skowron, szef działu Opinie „Super Expressu”

Ręka Weinsteina na pośladku Schetyny

dało niektórym asumpt do nazwania tego socjalliberalizmem. Powiedział też, że PO przekaże jeszcze więcej władzy samorządom. I ta zapowiedź trochę mnie wystraszyła. Wyobraziłem sobie, co mogłaby zrobić ze złodziejską reprywatyzacją Hanna Gronkiewicz-Waltz, gdyby państwo i komisja reprywatyzacyjna nie miały nad nią już w ogóle żadnej władzy. Naprawdę doceniam to, że Grzegorz Schetyna w roli lidera się rozwija. Ustał na konwencji całe 40 minut, nie mdlejąc, w obecności takich tłumów! Droga, jaką przebył od ucieczki ze studia TVN po pytaniu o „charyzmę” do wygrażania podniesionym głosem „wrogom wolności” z PiS, jest ogromna i należy to dostrzec. Jako osoba przez lata pracująca w mediach chciałbym mu jednak coś podpowiedzieć. Po tym, co wygłosił, warto było rzecz zakończyć jakimś mocnym akcentem. Na przykład oświadczeniem, że także jego, Grzegorza Schetynę, molestował hollywoodzki producent Harvey Weinstein. Co prawda byłoby to równie prawdopodobne jak wiele zapowiedzi programowych Platformy z tej konwencji, ale przynajmniej przybliżałoby Schetynę do statusu gwiazdy.

MIKKE

JANUSZ

KORWIN SUPER JKM

Więcej benzyny! Do ognia...

T

Tam gdzie działa prywata – telefony komórkowe, samochody, przemysł – Polska kwitnie; tam gdzie dalej trwa komunizm: koleje, szkoły, (tfu!) „służba zdrowia” – trwa tragedia. I tzw. Rząd JE Beaty Szydło z JE Krzysztofem Radziwiłłem usiłują coś naprawić – poprzez dodanie pieniędzy, na co czekają „lekarze rezydenci”. Tymczasem więcej pieniędzy oznacza tylko WIĘCEJ KŁOPOTÓW. Gdy np. bogata Kanada czy Szwecja zwiększyły finansowanie (tfu!) „służby zdrowia”, okres oczekiwania na operacje łękotki czy katarakty zwiększył się z 18 do 33 miesięcy! Dlaczego? To oczywiste. Spośród weterynarzy i dentystów tylko 2 proc. nie leczy zębów lub zwierząt. Natomiast spośród 135 tys. lekarzy tylko 80 tys. leczy ludzi. Reszta pracuje w Ministerstwie Zdrowia, Narodowym Funduszu Zdrowia, zajmuje stanowiska doradców, konsultantów... Za ciężkie pieniądze. Właśnie z budżetu tej (tfu!) „służby zdrowia”. Jeśli zwiększymy jej finansowanie – tym bardziej opłacalne będzie być „konsultantem” niż lekarzem. I ci urzędnicy i doradcy będą wydawać znacznie więcej zarządzeń, przepisów – na co lekarze będą tracić więcej czasu. Jak słusznie zauważył kol. Konrad

Berkowicz, c-Prezes WOLNOŚCI: „Tym się różni socjalizm od wolnego rynku, że w socjalizmie lekarze muszą głodować, by wywalczyć podwyżki u polityków, a na wolnym rynku lekarze muszą coraz lepiej leczyć, by wywalczyć sobie wyższą zapłatę u zadowolonych pacjentów”. Gdy już zlikwidujemy tę (tfu!) „służbę zdrowia”, te 55 tys. lekarzy z głodu rzuci się leczyć pacjentów – bo najlepszym nauczycielem jest głód! I taki początkujący lekarz, zmuszony niszczącą konkurencją, będzie leczył za 10 zł od wizyty 30 pacjentów dziennie, 25 dni... i będzie miał miesięcznie 7,5 tys. zł! A ile „lekarze rezydenci” żądają od NFZ? 6,4 tys. zł... A my będziemy mieć miesięcznie po 290 zł więcej. I będziemy płacić te dychy. Albo u bardziej doświadczonych lekarzy 20, 50, 100, 200 złotych. U wysokiej klasy specjalistów nawet i 500 zł. Proszę się nie obawiać, że ceny pójdą w górę. Czy ceny telefonów komórkowych idą w górę – czy w dół? W dół. Bo wymusza to drapieżna dzika konkurencja. Najwyższa pora, by objęła i (tfu!) „służbę zdrowia”! Zarżnąć, do trumny – i osinowym kołkiem! By NIGDY się nie odrodziła...

KRÓL KRÓL&KRUL MAREK

K

Konwencja Platformy i przemówienie Grzegorza Schetyny w dziennikarzach mediów walczących z faszyzmem ramię w ramię z PO wzbudziły rewolucyjny zachwyt. Choć nie wszyscy poddali się zachwytowi w równym stopniu. TVN ośmielił się zauważyć rażący brak Hanny Gronkiewicz-Waltz, a także problem, jaki PO ma z jej rządami w Warszawie. Z rewolucyjną czujnością zareagował na to niezawodny Tomasz Lis, który zarzucił „Faktom” TVN robienie materiałów… „jak pod przekazy z Nowogrodzkiej”. Wygląda na to, że kiedy powieje wiatr zmian, wielka czystka zapowiadana już przecież przez miłośników demokracji i dialogu, zanim obejmie TVP, najpierw rozprawi się z odchyleniem trockistowsko-zinowjewowskim w TVN. A że nie tylko w swoich mediach, ale także we własnych szeregach trzeba czujnie tropić odchylenia, to chciałem donieść, że Ewa Kopacz w momentach, w których przewodniczący znacząco zawieszał głos, klaskała mniej energicznie niż inni dookoła! Widać to zwłaszcza wtedy, kiedy puści się to na zwolnionych obrotach… Przemówienie jak przemówienie. Grzegorz Schetyna powiedział kilka sprzecznych ze sobą rzeczy, co

– Jakie kłamstwa? – Obwinianie Gronkiewicz-Waltz za wszystkie patologie, które działy się Przewodniczący podczas reprywatyzacji, to cyniczklubu PO na bezczelność PiS. Wszyscy wiefoto TOMASZ RADZIK my, że były to rzeczy przestępcze, na poziomie urzędników, prawni„Super Express”: – Dlaczego konwencja ków, sędziów... Platformy nie odbyła się w Warszawie, – My wszyscy wiemy. Prezydent Warszaprzy Hannie Gronkiewicz-Waltz? Sławomir Neumann: – Bo Łódź to wy do niedawna upierała się, że o niczym też miasto rządzone przez PO, które nie wiedziała! Kłamała? dokonało wielkiego skoku po dwóch – Przecież te patologie działy się takkadencjach Hanny Zdanowskiej po że podczas rządów PiS! I ten fałsz trzerządach prezydenta związanego z PiS. ba rozbijać przed komisją sejmową. Kamienica na ul. Drewnianej prze– Nie zaprosiliście prezydent Warszawy kazana była gangsterom naciągająna konwencję? cym SKOK Wołomin przez prezydenta – Proszę tak nie mówić! To była kon- Lecha Kaczyńskiego! Niestety, to nie wencja krajowa i mandat delegata przebije się z konferencji w ratuszu. pani Gronkiewicz ma. Wiem, że miała chorobę w rodzinie. – Nie przebije się chyba także dlatego, że rodzina Lecha Kaczyńskiego na zło– Chorobę o nazwie Noakowskiego 16? dziejskiej reprywatyzacji nie zyskała. – Nie, jej matka jest w szpitalu. I trze- Tymczasem mąż i córka Hanny Gronkieba to uszanować. wicz-Waltz skorzystali. – Pan Waltz dostał 1/12 udziału – Hanna Gronkiewicz-Waltz, szczególnie w kamienicy jako spadek. przed wyborami samorządowymi, jest dla was kamieniem u szyi. Wstydzi się pan – Spadek po kimś, kto wraz ze szmalcownikami wszedł w posiadanie kamienitego, że jest i był z nią w jednej partii? – 12 lat jej rządów z ramienia PO w sto- cy skradzionej zamordowanym Żydom. licy, które upłyną w przyszłym roku, Może być gorzej? to lata rozwoju i nieprawdopodobnej – Zgoda, ale on przejął spadek, a nie zmiany miasta. Polacy stali się dum- brał udziału w reprywatyzacji! ni ze swojej stolicy. Oddzielną sprawą jest kwestia reprywatyzacji… – Wziął razem z córką prawie 2 mln zł, przekonując publicznie, że to kamienica – Niestety, dla was nie oddzielną, ale nie- po cioci i wujku. rozłączną. Pani prezydent, podając kolej- – W ramach spadku! To nie on przejne sprzeczne wersje wyjaśnienia złodziej- mował kamienicę w sposób nieskiej reprywatyzacji, doszła do wniosku, uprawniony. Ale rzeczywiście, jeżeli że w Warszawie wyrosła mafia. „Pozwo- Hanna Gronkiewicz-Waltz nie będzie liliśmy, żeby miastem rządziła mafia” przekonywała o tym przed komisją, to słaba reklama 11-letnich rządów PO. to nie da się tego wytłumaczyć i obro– Pani prezydent nie będzie już kandydo- nić. Przecież wiele działań ratusza, wała na kolejną kadencję ani nie będzie także w sprawie reprywatyzacji, było ubiegała się o funkcje w PO. I chciał- dobrych. Nie mówiąc już generalnie bym, żeby ta reprywatyzacja nie była o działaniach w Warszawie! jedyną rzeczą, z której zostanie zapamiętana. Dlatego namawiałem i będę – Zmusicie ją, by przyszła? ją namawiał, by stanęła przed komi- – Mam nadzieję, że zwycięsją i rozbijała kłamstwa posła Jakiego. ży rozsądek.

Sławomir NEUMANN

Sędziowie do bębnów

P

Pod koniec PRL opowiadano dowcip o tym, jak to polskim uczonym udało się w cudowny sposób ożywić mumię egipską. Jakież było ich zdziwienie, kiedy zaraz po przebudzeniu owa mumia zapytała: A Fogg to jeszcze śpiewa w Polsce? Chodziło o popularnego piosenkarza Mieczysława Fogga, który rozpoczął karierę w II Rzeczypospolitej i koncertował do swojej śmierci w 1990 r. Dziś można by ten stary dowcip powtórzyć. Tym razem mumia egipska ożywiona przez naszych uczonych zadałaby inne pytanie: czy w Belwederze ciągle jeszcze prezydent Andrzej Duda spotyka się z prezesem Jarosławem Kaczyńskim? W ubiegły piątek odbyło się kolejne spotkanie Kaczyński – Duda, a już wiemy, że nie jest to ostatnia z tych belwederskich debat. Drama-

turgia, wytwarzana nie tylko przez media, wskazuje, że najważniejsi w Polsce nie są: prezydent, premier, ministrowie czy prezes NBP. Otóż jądrem polskiej demokracji, najważniejszym gremium jest Krajowa Rada Sądownictwa. Prezydenta wybiera naród większością głosów. Podobnie premiera, rząd, prezesów NBP czy NIK wybiera zwykła większość sejmowa. Ale już by wybrać piętnastu sędziów do KRS zdaniem prezydenta potrzebna jest większość 3/5 głosów. Jasno z tego wynika, że KRS jest najważniejszym organem państwa. To dziwne, bo konstytucja nie nadaje jakichś szczególnych uprawnień Krajowej Radzie Sądownictwa. Otóż członkowie tej rady przygotowują listę kandydatów na sędziów, których ostatecznie mianuje prezydent. Poza

– Na konwencji raziło jeszcze coś: obietnica obniżenia różnych danin, przy jednoczesnej obietnicy, że rozdacie ludziom jeszcze więcej niż PiS. Krytykowaliście PiS za 500 plus. To miała być „nieodpowiedzialność”, od czego upadnie budżet. Schetyna dziś proponuje 13. emeryturę i 500 plus dla wszystkich. „Nieodpowiedzialność” to świetny program? – Mówiliśmy o ruchu na kwocie wolnej i składkach u młodych ludzi, a nie obniżeniu podatków. O przekazaniu PIT i CIT samorządom, co zaoszczędzi duże kwoty. Proponujemy nie wydawać miliarda na partyjną propagandę w TVP oraz 2,5 mld zł na strzelnicę w każdym powiecie. I od pierwszego dnia 500 plus mówiliśmy, że nie cofniemy tego programu. Chcemy jednak, żeby otrzymujący to starali się także pozostać na rynku pracy. Pokazujemy całościowo inną filozofię państwa, w którym samorządy mają więcej władzy. – Obiecujecie też budowę II filaru emerytalnego. Po tym, kiedy to wy rozmontowaliście OFE. – To kwestia zbudowania filaru podstawowego i szerszego planu emerytalnego. W związku z zagrożeniem demograficznym. Chcemy przekazać tam akcje spółek Skarbu Państwa, dodać zapisy o dziedziczeniu. – Była też jedna rzecz przemilczana zupełnie. Uchodźcy. – To była konwencja samorządowa… I właśnie obietnicę, że te gminy i miasta, w których rządzi w samorządach PO, przyjmą po jednej rodzinie. Podobno część samorządów się zbuntowała i wycofujecie się z tego pomysłu. – Nie słyszałem o takim buncie. Ileś miast zadeklarowało, że przyjmą rannych z Aleppo. Problem w tym, że blokuje to MSW i nie ma możliwości przyjęcia nawet rannych dzieci. To brak chrześcijańskiego podejścia do rannych na wojnie w Syrii. Rozmawiał MIROSŁAW SKOWRON

tym KRS stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów, co w przeszłości było realizowane w sposób nierzucający się w oczy. Jeżeli jakaś ustawa mogłaby uchybić tej niezależności i niezawisłości, wtedy KRS może ją zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego. Tyle i tylko tyle kompetencji przypisano KRS w konstytucji. Musi być jakaś ukryta tajemnica konstytucyjna, skoro od tygodni Polska żyje w napięciu, bo nie ustalono na owych spotkaniach, co zrobić, jeśli kandydat do KRS nie uzyska 3/5 głosów w Sejmie. Zdaniem głowy państwa w przypadku impasu w Sejmie ostateczną decyzję o wyborze kandydatów na sędziów podejmowałby prezydent, a następnie ten sam prezydent będzie ich mianował. Proponuję proste rozwiązanie. Należy ponumerować wszystkich kandydatów do KRS i wrzucić kule z tymi numerami do maszyny losującej wypożyczonej od Totolotka. Bęben losujący wyrzuci piętnastu wybrańców z dowolnej liczby zgłoszonych kandydatów. Będzie taniej, prościej i sprawiedliwie. A więc sędziowie do bębnów (losujących) i naród odetchnie z ulgą.


OPINIEPOLSKAPOLITYKA

3–9/LISTOPADA 2017

9

A jeżeli prezydenta nie poprze PiS? To najwyżej będzie byłym prezydentem, ale zachowa się jak powinien

Prezydent jest całej Polski, nie PiS-u Zofia ROMASZEWSKA

Legenda opozycji, doradca prezydenta RP foto ARCHIWUM

„Super Express”: – Trwają konsultacje prezydenta z PiS w sprawie prezydenckiego projektu reformy wymiaru sprawiedliwości. Pani krytycznie odniosła się do poprawek zgłaszanych przez PiS. Zofia Romaszewska: – Dlatego, że te poprawki to powrót do pierwszej, zawetowanej przez prezydenta wersji reformy. Szczegółowo można by je analizować bardzo długo. Przede wszystkim są jednak antyspołeczne. Przykładem jest choćby Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego. Ważnym punktem projektu prezydenta było wprowadzenie do niej elementu społecznego, a więc ławników podczas spraw. Poprawki PiS ławników nie przewidują. Wątpliwości budzi też proponowany przez PiS wybór delegowanych sędziów SN. – Dlaczego? – Po dziesięciu latach orzekania sędzia np. sądu rejonowego mógłby po wskazaniu przez ministra zostać delegowany do orzekania w SN. Jednocześnie – w myśl poprawek PiS – liczba delegowanych sędziów będzie zwiększona ze stu do stu dwudziestu, a więc w Sądzie

Najwyższym większość stanowić będą osoby wskazane przez ministra sprawiedliwości, zarazem prokuratora generalnego. To niedopuszczalne!

[

– Krytycy projektu prezydenta mówią, że jego zmiany to fikcyjna reforma, zdecydowanie ważniejsze mają być zmiany personalne. Czystka w sądach, wprowadzenie nowych, uczciwych ludzi ma być receptą na choroby wymiaru sprawiedliwości. – Bzdura! Tak, wymiana sędziów przyniesie zmianę, ale tylko na krótki czas, na początku. Chwilę potem ci sędziowie będą musieli zmierzyć się z problemami takimi jak organizacja pracy sądów, natłok zbyt wielu spraw.

– W polskich sądach nie brak jednak ludzi skompromitowanych, odpowiedzialnych za ludzkie dramaty. Tym właśnie zwolennicy projektu Ziobry tłumaczą konieczność natychmiastowych zmian personalnych. – Zgoda, część tych sędziów jest faktycznie przerażająca. Ciekawy pomysł przedstawił Adam Borowski. Jego zdaniem należałoby dokonać obywatelskiego przeglądu sędziów i ich spraw. Konkretnym przypadkom szczegółowo się przyjrzeć, a sędziowie odpowiedzialni za np. ciągnące się przez kilkanaście lat sprawy, za ludzką krzywdę, dostawaliby dyscyplinarki. Tu

Co i rusz słyszę: „Nie będę głosować na Dudę”. No to nie głosuj! Ty nie będziesz miał swojego prezydenta, a Duda będzie żył dalej

wykorzystani mogliby być ławnicy. Ograniczanie reformy do zamiany Zosi na Jasia, bez zmiany sposobu sądzenia, nie jest żadną zmianą. Zbigniew Ziobro ma zresztą możliwość pełnej wymiany personalnej w sądach powszechnych. I co?

– Co? – I na razie nie robi prawie nic. Wymienił raptem kilku prezesów. Bądźmy poważni! – Załóżmy, że PiS się uprze, wprowadzi je, a prezydent ustawę zawetuje.

Nie straci przez to poparcia partii rządzącej? Będąc oskarżanym o „utrącenie reformy sądownictwa”? – Prezydent Andrzej Duda, o czym wielu jego krytyków zapomina, jest prezydentem Polski, a nie PiS-u. Niektórzy straszą, że może przegrać wybory. No to przegra! Będzie wtedy byłym prezydentem, ale zachowa się jak powinien. Nie ma mowy o kompromisie, gdy jest mowa o demokracji! Nie ma mowy o kompromisie, kiedy mam określić, czy jestem człowiekiem porządnym, czy nie. Nie da się być trochę porządnym człowiekiem, tak jak nie może być trochę demokracji. Są pryncypia, które są niepodzielne. Demokracja to także odpowiedzialność. – Nastąpi rozłam w obozie dobrej zmiany czy dojdzie do porozumienia? – Nie sądzę, by był rozłam. Dobra zmiana bardzo dobrze zaczęła, ale kiedy coś wychodzi za dobrze, to niektórym zaczyna szumieć w głowie. Wszyscy jesteśmy zwolennikami jak najlepszej zmiany. Zmiana musi być jednak faktycznie dobra, a nie byle jaka! Dlatego prezydent nie będzie podpisywał wszystkiego, co mu podsuną. Szczególnie w sytuacji, gdy nie dano mu nawet czasu na zapoznanie się z projektem, nie konsultowano go z nim. Jeżeli ktoś został wybrany na prezydenta, poświęca swojej pracy tyle energii, bardzo stara się być z ludźmi, to nie można mieć do

niego pretensji, że chce mieć wpływ na rzeczywistość. Personalne ataki są niestety sposobem na unikanie merytorycznej dyskusji. W ten sposób to sądów nie naprawimy.

– Skąd wynikają tak ostre wobec prezydenta opinie ze strony prawicowych publicystów i blogerów? – Bo oni chcą wziąć go „na huk”, zastraszyć, zakrzyczeć. Co i rusz słyszę deklarację: „Nie będę na Andrzeja Dudę głosować”. Mówię: No to nie głosuj! Ty nie będziesz miał swojego prezydenta, a prezydent Duda będzie żył dalej. – W obozie dobrej zmiany jest wiele osób z przeszłością w PRL. Dlaczego? Skąd się tam biorą? – Przed laty mój ojciec zajmował się zbieraniem relacji z czasów II wojny światowej. I zaapelował o zgłaszanie się byłych partyzantów, którzy bohatersko wysadzili w powietrze most. Most wysadziły dwie osoby, a zgłosiło się dziesięć. Tak to działa. Zdarza się też niestety, że uczciwi ludzie często są zajęci wieloma sprawami życiowymi, przestają chcieć angażować się w politykę. I zamiast samodzielnego myślenia wolą przekazy dnia z „Gazety Wyborczej” bądź mediów drugiej strony. Przez lata walczyliśmy o wolność i demokrację. Mamy je, ale co z nimi zrobimy, to już zależy od nas. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

Należy się zastanowić, jak nakłonić Polaków do oszczędzania – mówi prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło

Pieniądze z OFE wzbogacą Polaków

– Czytelnik „Super Expressu” uznaje że nie należy się martwić, gdy jest źle, bo wcześniej czy później nastąpi poprawa, ale należy się niepokoić, gdy jest dobrze, bo to się skończy. – No właśnie, w Waszyngtonie w kuluarach można było usłyszeć, że 10 lat temu, w 2007 r., podczas spotkania, które nomen omen odbywało się w Atenach, panował podobny optymizm. Wiadomo, co się później wydarzyło... – Czy rozmawialiście o społecznych trendach i wynikających z nich zagrożeniach? – Automatyzacja, digitalizacja i sztuczna inteligencja będą miały bardzo istotny wpływ na rynek pracy, to główne przesłanie z tego szczytu. Prezes Banku Światowego mówił, że w ciągu najbliższych kilku lat z powodu wspomnianych procesów pracę straci 5 mln osób. Ich miejsca pracy zajmą roboty. I apelował, by więcej pieniędzy i wysiłku przeznaczać

Z prezesem PKO BP, Zbigniewem Jagiełłą rozmawiał redaktor „Super Expressu” Hubert Biskupski

foto ARTUR HOJNY

„Super Express”: – Panie prezesie, jakie wnioski płyną z pana rozmów i obserwacji odbytych w USA? Zbigniew Jagiełło: – Jest dużo optymizmu wspieranego przez bardzo dobre informacje ekonomiczne. Zdecydowana większość gospodarek, a analizowano prawie 180 krajów, osiąga w tym roku najlepsze wyniki ekonomiczne w ciągu ostatnich lat. Polskie dane ekonomiczne z ostatnich miesięcy są również świetne.

CAŁA ROZMOWA NA

na edukację, bo oczywiście będą znikać te miejsca pracy, które są łatwe do automatyzacji, czyli prace mniej złożone, wymagające mniejszych kwalifikacji i mniejszej wiedzy.

– Te procesy, o których pan mówi, wcześniej czy później obejmą Polskę. Czy jesteśmy na to przygotowani? – Paradoksalnie znaleźliśmy się w ostatnich miesiącach w dość dziwnej sytuacji. Głównym wyzwaniem dla przedsiębiorców w Polsce jest obecnie brak ludzi do pracy. Mamy najniższe bezrobocie w naszej historii. Imigracja pracowników z Ukrainy i Białorusi nie zapełnia tej luki.

Nie jesteśmy natomiast gotowi kapitałowo, technologicznie i intelektualnie na zapełnienie tej luki poprzez automatyzację. Będzie to nas kosztować osłabienie możliwego do osiągnięcia wyższego tempa wzrostu PKB.

– Panie prezesie, sporo ciepłych słów powiedział pan o naszej gospodarce. A czy nie martwi pana, że w okresie wzrostu gospodarczego, kiedy mamy więcej pieniędzy, wydajemy je na konsumpcję zamiast oszczędzać? – Zawodowo tematem oszczędzania zajmuję się od 1995 r. I ciągle słyszę, że za mało oszczędzamy, za mało oszczędzamy...

– Mówi o tym choćby wicepremier Morawiecki, który przekonuje, że samą konsumpcją nie zbuduje się bogatego państwa. – Chciałem jedynie podkreślić, że nie jest to temat nowy. Powiem więcej, już Henryk Gruber, twórca wielkości PKO w okresie międzywojennym, dostrzegł potrzebę oszczędzania i tego, o czym mówi Mateusz Morawiecki. Warto jednak zauważyć, że po 123 latach zaborów, wojnach światowych i 50 latach komunizmu praktycznie zostaliśmy pozbawieni majątku. Dopiero w tej nowej niepodległej Rzeczypospolitej zaczęliśmy się bogacić. Ale jednocześnie doskwierał nam dotkliwy głód wcześniej niedostępnych dóbr materialnych. Teraz, gdy ten głód nasyciliśmy, należy się zastanowić, jak nakłonić Polaków do oszczędzania. I myślę, że dużą rolę mogą tu odegrać pracownicze plany kapitałowe, jeden z elementów planu Morawieckiego. Przy niewielkim bezrobociu konkurowanie o pracowników będzie się odbywało poprzez stwarzanie atrakcyjniejszych miejsc pracy, a PPK są właśnie takim elementem. Chciałbym, aby ten program wystartował jak najszybciej i aby z niego skorzystały miliony Polaków.

w OFE środków na IKZE, czy też przetransferowanie ich w całości do ZUS? – W moim przekonaniu lepszym rozwiązaniem jest utrzymanie tych pieniędzy na rynku kapitałowym i jednoczesne przesunięcie ich do III filaru, czyli do IKZE czy IKE. W tym kierunku idzie właśnie propozycja wicepremiera Morawieckiego poparta przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Takie rozwiązanie poprawi postrzeganie państwa polskiego, wzmocni zamożność Polaków i przyczyni się do rozwoju gospodarki, bo te pieniądze zostaną zainwestowane w polskie firmy.

– Jak pan ocenia najnowszy prezydencki proC jekt ustawy dla, nazwijmy to, frankowiczów, M który zakłada istotne zmiany w funkcjono- Y waniu Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, K pomija natomiast nie tylko przewalutowanie po kursie z dnia zaciągnięcia kredytów, ale nawet zwrot spreadów? – Bardzo pozytywnie oceniam projekt tworzenia funduszy, które posłużą do częściowej konwersji kredytów walutowych na kredyty w polskich złotych. Projekt ustawy powinien być teraz sprawnie przeprowadzony przez parlament, a następnie minister finansów i KNF powinni wydać techniczne zarządzenia dotyczące sposobu tworzenia tego typu funduszy. To nam pozwoli w ciągu pięciu lat zamknąć, – Skoro już rozmawiamy o oszczędza- a na pewno znacząco ograniczyć, niu, to zapytam, czy lepszym rozwiąza- problem z kredytami walutowymi. niem byłoby przekazanie zgromadzonych Rozmawiał HUBERT BISKUPSKI


10

IRLANDIAPORADY

Podpowiadamy, doradzamy

3–9/LISTOPADA 2017

Od 1 stycznia 2018 r. zostanie wprowadzona zerowa stawka Bennefit-In-Kind (BIK) dla pojazdów elektrycznych na okres jednego roku. Elektryczność wykorzystywana w miejscu pracy do ładowania pojazdów również zostanie zwolniona z BIK.

Key Employee Engagement Programme (KEEP) Program dla kluczowych pracowników polegający na wykupieniu akcji przedsiębiorstwa, w którym pracują, i zbywaniem akcji zamiast płacenia bieżącego podatku dochodowego, USC i PRSI. Program ma być dostępny dla osób kwalifikujących się w ramach akcji przyznanych między 1 stycznia 2018 r. a 31 grudnia 2023 r.

Właściciele nieruchomości (Home Owners)

Przewiduje się także przedłużenie terminów spłaty odsetek od kredytów hipotecznych po 31 grudnia 2017 r. dla osób, które posiadają nieruchomości R

E

K

L

A

M

hipoteczne zakupione w latach 2004–2012. W ramach ulgi mogą one uzyskać zwolnienie 75 proc. w 2017 oraz w 2018 r.; 50 proc. w 2019 r. oraz 25 proc. w 2020 r.

Nieruchomości

Stamp duty Non-Residential Property 6 proc. dla nieruchomości niemieszkalnych od 11 października 2017 r. Stamp Duty Refund Scheme Grunty komercyjne nabywane w celu budowy mieszkań mogą być kwalifikowane do zwrotu opłaty stamp duty. Refundacja będzie podlegała pewnym warunkom, w tym wymogowi dotyczącemu „stosownego rozwóju” nieruchomości – ma on rozpocząć się w ciągu 30 miesięcy od nabycia gruntu.

Capital Gains Tax (CGT)

W ramach Raportu Finansowego 2012 wprowadzono zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych (CGT) dla nieruchomości miesz-

kalnych i handlowych zakupionych pomiędzy 7 grudnia 2011 r. a 31 grudnia 2014 r. i wymóg zamrożenia ich sprzedaży na okres 7 lat. W celu zwolnienia bankowych zapasów majątku nieruchomego okres ten został zredukowany do 4 lat.

Pre-Letting Expenses

W celu zachęcenia właścicieli wolnych nieruchomości mieszkalnych do przeniesienia ich własności na rynek wynajmu wprowadzono ulgę podatkową Pre-Letting Expenses. Dotyczy ona nieruchomości wprowadzonej na rynek wynajmu i pozostającej na nim przez okres co najmniej 4 lat.

Vacant Site Levy

Od 1 stycznia 2017 r. władze lokalne zostały zobowiązane do sporządzenia rejestru nieobsadzonych terenów przeznaczonych do celów mieszkalnych lub deweloperskich, których powierzchnia wynosi powyżej 0,05 ha (500 m2). Działka zostanie wpisa-

na do rejestru, jeżeli władze lokalne uznają, że była ona niezagospodarowywana w okresie przynajmniej 12 miesięcy poprzedzających wpis do rejestru. Od dnia 1 stycznia 2018 r. nieruchomości wpisane do rejestru będą podlegały corocznej opłacie w wysokości 3 proc. od wartości rynkowej terenu, która będzie płatna wstecz od początku 2019 r. Opłata za niewykorzystane miejsce wzrośnie ponad dwukrotnie na kolejny rok. Właściciel będzie płacił stawkę 3 proc. w 2019 r., z zastosowaniem w pierwszym roku, oraz 7 proc. w 2020 r., jeżeli działka nie zostanie zagospodarowana.

Program rekompensat dla organizacji charytatywnych (Compensation Scheme for Charities)

W 2019 r. zostanie wprowadzony system zwrotu kosztów z tytułu VAT dla organizacji charytatywnych, które zapłacą go w 2018 r. Stopień refundacji zostanie ograniczony proporcjonalnie do pozio-

mu otrzymywania funduszy niepublicznych. Kapitał zostanie ograniczony do 5 mln euro, a program zostanie poddany przeglądowi po 3 latach. Jeżeli roszczenia przekroczą 5 mln euro, zwroty będą wypłacane w ratach.

Program pożyczek Brexit

Program pożyczek w wysokości do 300 mln euro został udostępniony w konkurencyjnej stawce dla MŚP w celu udzielenia krótkoterminowej pomocy związanej z kapitałem obrotowym. Program wspierany jest przez Grupę Europejskich Banków Inwestycyjnych, Komisję Europejską oraz irlandzką Stra-

foto PUBLIC DOMAIN

Budżet 2018 w liczbach. Pracownicy Część i samochody firmowe 2 tegic Banking Corporation. Umożliwi on MŚP wprowadzenie niezbędnych zmian, które pomogą firmom w przyszłym rozwoju.

Dodatkowe finansowanie rolnictwa

Przydzielono dodatkowe 25 mln euro na Ministerstwo Rolnictwa i Żywności (Department of Agriculture, Food and the Marine) w celu zapewnienia dalszego rozwoju systemu pożyczek zwrotnych dla sektora rolno-spożywczego w ramach Brexitu.

OPRACOWANIE: JEFF BYRNE, NKC BUSINESS & TAXATION CONSULTANTS, WWW.NKC.IE I „NASZ GŁOS”

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

1887_DU

1905_DU

1906_DU

C M Y K


R

WYDARZENIAIRLANDIA

3–9/LISTOPADA 2017

Rise Against

R

E

K

L

A

M

K

L

A

M

A

11 foto RISE AGAINST / FACEBOOK.COM

Słowa „punk” i „melodyjność” brzmią jak przeciwieństwa. Jak się jednak okazuje, jedno i drugie świetnie może iść ze sobą w parze. Żywym na to dowodem jest zespół Rise Against. Amerykańscy melodyjni punkowcy już w poniedziałek 6 listopada zagrają w Dublinie. Grupa powstała w 1999 r. w Chicago. Zespół rodził się w prawdziwych bólach – muzycy przychodzili, odchodzili, a to się dogadywali, a to nie mogli się dogadać… Mimo początkowych spięć w 2000 r. udało im się wydać debiutancką epkę „Transistor Revolt”. Ledwie rok później zadebiutowali długogrającym „The Unraveling”. Już na samym początku połączyli hardcore punk z melodyjnymi akcentami. Płyta, choć nie odniosła sukcesu komercyjnego, została ciepło przyjęta przez krytyków. Podobnie było z następnym krążkiem „Revolutions per Minute” (2003). Pieniądze i sława przyszły wraz z wydaniem „The Sufferer & The Witness” (2006). Album ten, mocno osadzony w tradycyjnym punk rocku, pokrył się potrójnym złotem, w Kanadzie załapując się nawet na platynę.

E

1687_DU

Przeciwieństwa się przyciągają Ostatnim wydawnictwem Amerykanów jest płyta „Wolves” z czerwca tego roku. Trzymając się starej, dobrze sprawdzonej formuły, nagrali kolejne wydawnictwo zadowalające fanów i krytyków. Udowadniając, że czasami warto powstrzymać się od kombinowania i niepotrzebnych eksperymentów. Oprócz punka Rise Against sięga po sporo zagry-

wek zapożyczonych z innych gatunków. Heavymetalowe riffy, spokojne akustyczne ballady, mocno piosenkowe, niekiedy wręcz popowe brzmienia… Wszystko to jednak zawsze podlane jest hardcore’owo-punkowym sosem. W tekstach zaś grupa silnie nawiązuje do polityki. Nie bawi się jednak w krytykowanie bądź popieranie kon-

kretnych osób. Chce, żeby jej komentarze miały wymiar uniwersalny. W końcu ludzie u władzy się zmieniają, a określone problemy wciąż pozostają aktualne.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

GDZIE I KIEDY

KIEDY: Poniedziałek, 6 listopada, godz. 20.00 GDZIE: The Academy, Dublin

A

1868_DU

1687_DU

1687_DU

1687_DU

1888_DU

1889_DU

1832_DU


12

POLSKAGWIAZDY

Tygrys

3–9/LISTOPADA 2017

Ruszył proces byłego boksera Dariusza Michalczewskiego (49 l.)

przed sądem za bicie żony HOROSKOP TYGODNIOWY 3.11–9.11.2017 BARAN

21.03–20.04

Od dłuższego czasu zastanawiałeś się, jak rozwiązać pewien problem. A może jakaś sprawa domaga się coraz pilniej twojego zaangażowania? W tym tygodniu masz naprawdę wielkie szanse na to, by takie sprawy domknąć raz na zawsze.

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Jeżeli ostatnio próbowałeś odzyskać od kogoś zadawniony dług lub walczyłeś o podwyżkę w pracy, teraz masz szansę na osiągnięcie swojego celu. Gwiazdy wyjątkowo sprzyjają wszelkim twoim przedsięwzięciom finansowym, więc wykorzystaj to.

foto MARCIN GADOMSKI

Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe. Godzina 9. Rusza proces Dariusza Michalczewskiego oskarżonego o znieważenie i naruszenie nietykalności żony

D

ariuszowi „Tigerowi” Michalczewskiemu (49 l.) grozi rok więzienia za znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej swojej żony Barbary (37 l.). Pięściarz nie przyznaje się jednak do winy. W zeszły wtorek przed gdańskim sądem zaczął się jego proces. Było grubo przed godz. 9, gdy Dariusz Michalczewski zjawił się w gdańskim sądzie. Był sam, bez żony Basi, z którą ostatnio odnowił śluby małżeńskie. Nienagannie ubrany, uczesany, starał się nie okazywać emocji. Był jednak lekko blady, ręce trzymał

w kieszeniach. Nie chciał z nikim rozmawiać. Jedynie ze swoim adwokatem, który broni go w procesie o znęcanie się nad żoną. Michalczewski przed laty miał opinię damskiego boksera. Jego pierwsza żona zwierzała się gazetom, że „Tygrys” ją bił. Ale gdy słynny pięściarz związał się z Basią Imos, wydawało się, że się wyciszył i uspokoił emocje znane mu z ringu bokserskiego. Zdaje się jednak, że stare nawyki wróciły i za drzwiami luksusowego apartamentu państwa Michalczewskich rozgrywał się prawdziwy dramat. Świat dowiedział się o tym w ubiegłym roku tuż przed Bożym

Narodzeniem. 21 grudnia żona „Tygrysa” miała wezwać policję do awantury domowej i twierdzić, że Dariusz znęcał się nad nią od 7 lat. Potem jednak odmówiła składania zeznań. Podczas interwencji policja znalazła w domu pięściarza woreczek ze śladową ilością narkotyków. Michalczewski noc spędził w policyjnym areszcie. Były mistrz świata w boksie został przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej Gdańsk-Oliwa, gdzie usłyszał zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej żony. Nie przyznał się jednak do winy. – Znieważanie polegało na użyciu słów powszechnie uważanych

za obelżywe, natomiast naruszenie nietykalności na uderzeniu pokrzywdzonej. Jeśli chodzi o naruszenie nietykalności, to przyjęty w zarzucie czas to okres od października do 21 grudnia tego roku. Jeśli chodzi o znieważanie, to dotyczy to dnia 21 grudnia. Pokrzywdzona jest żoną podejrzanego. Pokrzywdzona złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w dniu interwencji policji – tłumaczy Tatiana Paszkiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. W zeszły wtorek przed gdańskim sądem przesłuchano świadków i odroczono proces do grudnia. OM, EM

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

Czy to w totolotku, czy w miłości, jedno jest pewne – szczęście będzie ci teraz sprzyjało wyjątkowo. Powinieneś chwytać błyskawicznie wszystkie życiowe okazje, jakie tylko się nawiną, żebyś później nie żałował, że coś cię ominęło – i to coś wspaniałego!

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Nie ma sensu, byś dłużej sam rozmyślał nad tą sprawą. Wiesz dobrze, kogo najchętniej byś się poradził i idź po pomoc do tej właśnie osoby. Naprawdę nie będzie miała nic przeciwko temu. Wręcz przeciwnie, chętnie się z tobą zobaczy. Jeżeli kiedykolwiek narzekałeś na brak powodzenia u płci przeciwnej, w tym tygodniu stanie się ono dla ciebie chlebem powszednim. Ba, chwilami nawet możesz czuć się zmęczony nieustannymi wyrazami uwielbienia, jakie zaczniesz od kogoś otrzymywać. To było do przewidzenia, że nie wszystko pójdzie ci jak z płatka, ale przecież to absolutnie nie oznacza, że podjąłeś złą decyzję, a już z pewnością nie to, że powinieneś starać się wszystko odkręcić. To tylko chwilowe trudności, które szybko przeminą. Ktoś poprosi cię w najbliższych dniach o pomoc w pewnym przedsięwzięciu. Okaże się, że cała ta sprawa bardzo cię zaangażuje. Kto wie, może nawet odnajdziesz w sobie zupełnie nową pasję? Jedno jest pewne – to będzie bardzo intrygujący tydzień.

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Denerwowałeś się, załatwiałeś mnóstwo spraw, jednym słowem – wszystko było na twojej głowie, a otoczenie tylko czekało na efekty. W tym tygodniu nareszcie odpoczniesz od tych wszystkich obowiązków. Spraw, by był to czas tylko dla ciebie. To będzie idealny tydzień na to, by odkryć w sobie na nowo pewne zapomniane talenty. Przed laty zajmowałeś się czymś z pasją, później życie sprawiło, że porzuciłeś tę dziedzinę. Może właśnie teraz warto odkurzyć te dawne zainteresowania?

C M Y K

KOZIOROŻEC

22.12–19.01

Na horyzoncie widać zmiany, i to duże! Wiąże się to z pewną osobą, która nieoczekiwanie pojawi się w twoim życiu. Okaże się, że dawne uczucia nie wygasły lub że coś nie jest takie, jakie się wydawało. Skutki tego zamieszania będą pozytywne.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

To dobry czas na to, byś rozszerzył w jakiś sposób swoją działalność. Może w pracy, a może poza nią czeka cię powodzenie w nauce nowych rzeczy i wykorzystywaniu jej rezultatów w życiu codziennym. Musisz tylko bardziej uwierzyć w siebie. Spotkasz kogoś, kogo od bardzo dawna nie widziałeś. Będziesz się zastanawiał, co to dla ciebie oznacza i w jaki sposób powinieneś zareagować. Ostatecznie okaże się, że to będzie tylko ciekawostka w twoim życiu, bez żadnych dalszych konsekwencji. Pomocnik: KARIBU – KOKPIT – ŁANOWE – MIMIKA – OSAKA


WYDARZENIAIRLANDIA

3–9/LISTOPADA 2017 Kiedy szaleństwo wiatru osiągnęło apogeum, z podkulonymi ogonami zrejterowaliśmy w poszukiwaniu strawy i ciepłego kąta. Nocleg trafił nam się niedaleko Sligo w Strandhill, uznawanym za raj dla golfistów i surferów. Jak zwykle podczas naszych podróży najlepsze okazje rzucał nam pod nogi przypadek – tak samo stało się i tym razem. Odkryliśmy urocze miasteczko wciśnięte między majestatyczną górę a ocean z olśniewającym polem golfowym na wydmach. Przypadkowo wybrana lokalizacja okazała się strzałem w dziesiątkę – stylowy wiktoriański hotel z pościelą upiętą satynowymi kokardkami, grubymi dywanami i… włączonym ogrzewaniem. Tego właśnie nam było trzeba. Tym bardziej że dokładnie naprzeciwko znajdował się fantastyczny pub. Przy znakomitym, regionalnym piwie poczęliśmy zgłębiać niezwykłą historię tego miejsca. Znowu trafiliśmy na legendę. Królowa Maeve (nie wiadomo, czy istniała naprawdę) była władczynią królestwa Connaught i żoną Aililla Mac Mata. Jej postać stanowiła pierwowzór Mab – władczyni wróżek w dramatach Szekspira i J. Miltona. Powszechnie uważana za matkę Merlina, miała zostać pochowana na górującym ponad Strandhill wzgórzem Knocknarea. Faktycznie, znajduje się tu tajemniczy kopiec, który według miejscowych kryje w swoim wnętrzu ciało walecznej królowej. Maeve siedzi na koniu w pełnym rynsztunku, a pod kopytami rumaka znajduje się dół wypełniony trupami wrogów – ich liczba sięga setek! Zresztą ponoć nie jest to jedyny grób ukryty na tym szczycie. Dlatego często nazywa się go Wzgórzem Królów lub Wzgórzem Katów – Cnoc Na Riabh. Nikt nigdy nie zbadał tych kopców – nie

foto ANA REY, CC BY-SA 2.0

Carrowmore Megalithic Cemetery

Część 37

Przygody w Krainie Faeire

Legendy, wzgórza i megality przeprowadzono tu żadnych wykopalisk. Stoją sobie niepokojone wyłącznie przez turystów, ukrywając prawdę o królowej nocnych koszmarów. Jeśli porównamy to miejsce z Ceide Fields, mamy dziwne wrażenie, że Irlandczycy chyba boją się konfrontacji z własnymi legendami. Zbudowali wspaniałe centrum archeologiczne na torfowiskach, ale – z jakiegoś tajemniczego powodu – z uporem maniaka ignorują grób królowej Maeve.

Nie da się tego natomiast powiedzieć o kolejnym przystanku – Carrowmore Megalithic Cemetery. Nikt nie ośmieliłby się zignorować największego w Irlandii skupiska grobów korytarzowych, których jest tutaj około 60, w tym 30 widocznych. Nie są to może tak imponujące konstrukcje jak w Newgrange, ale ich zagęszczenie, ilość i forma zmuszają do zastanowienia. Nam przypomniały się zeszłoroczne pytania, na które nadal nie znaleźliśmy

Knocknarea, miejsce spoczynku królowej Maeve

foto KHDC, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

13

odpowiedzi – dlaczego społeczność rolnicza, walcząca dzień po dniu o przetrwanie, stworzyła tak wiele skomplikowanych inżynieryjnie grobowców? Wystarczy przyjrzeć się Listoghil, centralnemu obiektowi cmentarzyska, niewiele ustępującemu najbardziej imponującym budowlom w dolnie rzeki Boyne, by móc zrozumieć, czemu megalityczne budowle wciąż rodzą tak wiele pytań. Legenda mówi, że jest to miejsce ostatniego spoczynku bohaterów strasznej bitwy stoczonej pomiędzy Firbolgami a Tuatha De Danann. Firbolgowie (czyli ludzie z workami) to zbiegli niewolnicy z Grecji, którzy kilka stuleci wcześniej opuścili Irlandię, by popaść w srogą niewolę na Bałkanach. Uciekli z niej i wrócili w rodzinne strony, ustanawiając pięć królestw klanowych. Pewnej nocy najwyższemu królowi o imieniu Eochaid przyśniło się, że z czarnej mgły, która spowiła ziemię, wyłoniły się wrogie okręty. I niedługo później u wybrzeży Irlandii pojawili się Jeźdźcy z Chmur – Tuatha. 300 statków przywiozło bogów z północy, a ich przywódca nakazał spalić łodzie, by nikt nie próbował wrócić tam, skąd przybyli. Przez trzy dni niebo nad Connemarą zasnute było dymami, a słońce nie wyszło zza chmur. Później Nuada, król Tuatha, zażądał, by Firbolgowie odda-

li im część z zajmowanych ziem, co oczywiście spotkało się z kategoryczną odmową. W okolicy Cong doszło do bitwy, w której dowódca Firbolgów, właśnie ów Eochaid, odciął Nuadzie dłoń. Po trzech dniach zażartych bojów Firbolgowie przegrali. Postawiono im srogi warunek: albo w ogóle opuszczą Irlandię, albo zadowolą się skrawkiem Zielonej Wyspy w Connaught. Upokorzeni przyjęli tę ostatnią opcję, a swoich zmarłych pochowali właśnie na cmentarzu w Carrowmore. Ponieważ wiek kromlechów określa się na ponad 5 tys. lat, oznacza to, że Tuatha najechali Irlandię i zaatakowali Firbolgów mniej więcej w tym samym czasie. Historia nie potwierdza tej legendy, ale archeolodzy są zgodni – w XIX w. na tym terenie znajdowało się jeszcze ponad 200 grobów. Zostały one rozebrane, splądrowane lub po prostu zniszczone, dlatego dziś możemy oglądać tylko znikomą ich część. Jedno jest pewne – megality reprezentują bogactwo prehistorycznej Irlandii, są jej nieodłącznymi symbo-

lami. Obojętne, czy zawierają groby Firbolgów, czy może są pozostałością zapomnianych rytuałów – wciąż stanowią główny punkt na mapie barwnej przeszłości wyspy. Carrowmore przywitało nas strugami deszczu. Okutani w peleryny przemykaliśmy chyłkiem między grobami, nieustannie dziwiąc się, że część kromlechów znajduje się na prywatnych działkach. Irlandczycy z racji posiadania tak licznych megalitycznych pamiątek nie przejmują się za bardzo faktem, że na swojej posesji mają ślady ludzkiej działalności sprzed 6 tys. lat – gdzieś w końcu muszą paść swoje krowy i owce. Przemoczeni do suchej nitki tylko przejechaliśmy przez Sligo, z którego pochodzi najwybitniejszy irlandzki poeta – W.B. Yeats. Z lekkimi wyrzutami sumienia pożegnaliśmy rogatki miasta, bo tym razem głębokie pragnienie ciepła i komfortu wygrało z potrzebami duchowymi. Pozostaje wierzyć, że nie każde lato bywa tak zimne czy deszczowe, a Sligo przecież nam nie ucieknie…

ARTUR K. DORMANN

INFORMACJE O AUTORZE:

ARTUR K. DORMANN (pseudonim literacki) – pisarz urodzony w Katowicach w 1986 r. Zadebiutował powieścią „Co zdarzyło się w Lake Falls” opublikowaną w 2012 r. przez wydawnictwo Prozami. Interesuje się podróżami, fotografiką oraz szeroko rozumianą kulturą. Obecnie mieszka w Naas.

C M Y K


14 IRLANDIAWYDARZENIA

3–9/LISTOPADA 2017

5. kolejka Leisure Leagues Cork

Drink Team nie zwalnia tempa MIX: 2 Mai, Kościński, Zieliński K. GT: Figurski, Gaweł (MVP), Pekala E., Wajda, Williams Pojedynek Mixera z Gandzią zapowiadał się bardzo ciekawie. Szczególnie ze względu na to, że kilku graczy Gandzi grało w poprzednich sezonach w drużynie Mixera, więc był to mecz „derbowy”. Spotkanie bardzo wyrównane, a obie ekipy nie miały zamiaru odpuścić przeciwnikowi – było wiele pojedynków na granicy faulu, ale generalnie mecz odbyR

E

K

L

A

M

jej szansy w meczu przeciwko Flaszce 0.7. MVP – Sławomir Gaweł (Gandzia Team)

Flaszka 0.7 – Korona 4:17 (0:9)

FLA: 3 Bosnjak D., Dudek T. KOR: 7 Corrigan (MVP), 3 Adenuga, 3 Sekuła, 3 Sexton, Kręgiel Drugi mecz środowego wieczora to spotkanie przedostatniej Flaszki 0.7 z wiceliderem Koroną, którzy dużo lepiej weszli w spotkanie, nie dając za wiele do powiedzenia swoim przeciwnikom. Od począt-

A

Zwierzęta w Irlandii

POTRZEBUJĄ POMOCY

N

foto TOMSZI

wał się zgodnie z duchem fair play. Pierwsza połowa zakończona remisem 2:2, co było wynikiem sprawiedliwym. Po zmianie stron gra obu ekip zbyt wiele się nie zmieniła – wyróżnić należy tutaj Irlandczyka Williamsa, który swoją techniką oraz zagraniami bardzo mocno przyczynił się do zwycięstwa swoich nowych kolegów. Jednak największą gwiazdą tego meczu był bez wątpienia Sławomir Gaweł – nie tylko strzelił gola, ale również skutecznie bronił. Mixer dosyć nieszczęśliwie stracił punkty i za tydzień będzie musiał szukać swo-

ku spotkania gracze Korony przejęli pełną kontrolę nad starciem i nie mieli zamiaru oddawać inicjatywy. Najbardziej aktywny był Greg Corrigan, który wpakował bramkarzowi Flaszki aż 7 goli. Po hat tricku dołożyli Femi Adenuga, kapitan Piotr Sekuła, Gordon Sexton, plus jeden gol od Roberta Kręgla. Flaszka zdołała odpowiedzieć w drugiej połowie meczu czterema golami, z czego trzy były autorstwa młodego Davida Bosnjaka. W następnej kolejce Korona spotka się z nową drużyną Baltic Storm. MVP – Greg Corrigan (Korona)

ie od dziś wiadomo, że Irlandia nazywana jest europejską stolicą farm szczeniąt (ang. puppy farms). Zwierzęta rozmnażane są Team – F.C. w okrutnych warunkach, bez względu na ich zdrowie i dobrobyt. Drink Najduchy 8:3 (3:0)

Pseudohodowcy robią fortunę kosztem setek suk i kotek, które spędzają całe życie w ciemnych, brudnych boksach, rodząc kolejne mioty. Ponieważ irlandzkie prawo nie reguluje w wystarczającym stopniu rozmnażania zwierząt poza Irlandzkim Związkiem Kynologicznym (IKC – Irish Kennel Club), wyspa przepełniona jest niechcianymi zwierzętami, tkwiącymi w schroniskach nieraz latami.

W dalszym ciągu potrzebna jest pomoc

Pomimo że w Irlandii działa wiele organizacji prozwierzęcych, ich sytuacja nie zawsze jest prosta. Wiele z nich funkcjonuje jedynie dzięki donacjom osób prywatnych, mają bardzo ograniczony budżet na leczenie i opiekę nad zwierzętami. W takich miejscach brakuje dosłownie wszystkiego: karmy, środków pielęgnacyjnych, legowisk, smyczy i obroży, ale także środków czystości czy ręczników. To właśnie takie organizacje postanowiliśmy wesprzeć.

Święta to najgorszy okres dla zwierząt

Schroniska pękają w szwach, szczególnie w okresie świąt i bezpośrednio po świętach. Co roku tysiące nietrafionych żywych „prezentów świątecznych” zostaje oddanych do schronisk. Dlatego właśnie w tym okresie organizujemy największą zbiórkę. Święta powinny być okresem miłości i domowego ogniska. Niestety, tak nie jest dla porzuconych i niechcianych zwierząt. Dlatego prosimy o donacje rzeczowe i wsparcie naszych rodaków w tym okresie. Każda pomoc jest na wagę złota. AUTOR: MAJA ZIÓŁKOWSKA

C Uratuj zwierzaka M Y w Irlandii K Jesteśmy polską grupą łączącą

osoby o wielkich sercach, chcące pomagać, chcące promować odpowiedzialne rozmnażanie zwierząt i poprawę warunków ich życia w Irlandii. Wielu z nas robiło to także w Polsce. Pomagamy w psich i kocich schroniskach, jesteśmy wolontariuszami w organizacjach działających na rzecz dzikich zwierząt, bierzemy zwierzęta w opiekę tymczasową, a także organizujemy zbiórki na ich rzecz. Zapraszamy wszystkich chcących pomóc do dołączenia do nas na Face booku na stronie: Uratuj zwierzaka w Irlandii.

DT: 2 Sienicki (MVP), 2 Worwa, Bajkowski, Hursztyn, Oziomek, Susek / ŻK: Worwa NAJ: Alamenciak, Ferreira, Szindler T. Lider tabeli Drink Team, który tym razem musiał radzić sobie bez swojego bramkarza, którego zastąpił kapitan drużyny Damian Tęcza, spotkał się w ostatnim meczu tego wieczora z trzecim zespołem FC Najduchy. W drugim ze wspomnianych zespołów debiutowało dwóch nowych graczy – Adam Alamenciak oraz Łukasz Budny. Obie ekipy są bardzo doświadczone – na ten mecz oczekiwania były bardzo wysokie. Spotkanie od początku było bardzo dobrze prowadzone przez liderów, którzy wykorzystali brak zgrania w szeregach Najduchów. Do połowy Drink Team prowadził trzema bramkami, zaś po zmianie stron tylko nieznacznie zmienił się obraz gry. Najduchy próbowały się przeciwstawić się i odrobić straty. Niestety, w tym sezonie na razie nie ma mocnych na świetną ekipę Drink Teamu, którzy dopisują kolejne 3 oczka. W następnej kolejce spotkają się z Chłopcami do Bicia. Tymczasem Najduchy będą mieli szansę zrehabilitować się w starciu z Gandzia Team. MVP – Grzegorz Sienicki (Drink Team)

Indian Moon All Stars – Chłopcy Do Bicia 0:5

1910_DU

WALKOWER – drużyna irlandzka nie stawiła się na boisku po raz drugi

z powodu braków kadrowych w ich ekipie. To niestety pokłosie dwóch pogromów, kiedy to przegrali 21:0 z Drink Team oraz 22:2 z Najduchami. W tym sezonie nie zobaczymy już tej drużyny na naszych boiskach – różnica poziomu prezentowa-

nego przez graczy Indian Moon niestety mocno odbiegała od reszty ekip. Od następnej kolejki zastąpi ich drużyna litewska – Baltic Storm. Miejmy nadzieję, że Litwini zostaną z nami przynajmniej do końca bieżącego sezonu. TOMASZ SZINDLER

Tabela po czterech kolejkach

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7 8 R

E

Drużyna Mecze Punkty Gole (+/-) Drink Team 5 15 50:7 (+43) Korona 5 15 54:27 (+27) FC Najduchy 5 9 53:31 (+22) Gandzia Team 5 9 26:28 (-2) FC Mixer Cork 5 6 26:27 (-1) Chłopcy do Bicia 5 4 17:29 (-12) Flaszka 0.7 5 1 22:42 (-20) Indian Moon All Stars 5 0 7:63 (-56) K

L

A

M

A

1698_DU

NASZGŁOSwww.ng24.ie D A R M O W Y

FC Mixer Cork – Gandzia Team 4:5 (2:2)

Gandzia Team

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06 Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.


SPORT

3–9/LISTOPADA 2017

15

Zamieniła młot NOWY SPRZĘT W DŁONIACH ANITY WŁODARCZYK

Włodarczyk zapoznała się z imponującymi maszynami górniczymi

na górniczy pyrlik

Anita Włodarczyk (32 l.) w czasie wycieczki po kopalni złapała pyrlik, czyli górniczy młot. Rekordzistka świata żadnej pracy się nie boi...

foto FACEBOOK, INSTAGRAM

W Japonii przeżyła trzęsienie ziemi o sile 4,5 stopnia, gdy przebywała na wysokim piętrze w pokoju hotelu w Kawasaki. Nie zraziło jej to do matki ziemi. W Polsce weszła do jej wnętrza. Zwiedziła byłą kopalnię węgla kamiennego Królowa Luiza w Zabrzu. Kilkadziesiąt metrów pod powierzchnią można tam oglądać węglowe wyrobiska i imponujące maszyny górnicze. Można też przejechać się kolejką Karlik, którą górnicy zmierzali na szychtę. A nit a skwapl iwie skorzystała z tych podziemnych atrakcji. Czarodziejka lekkoatle tycznego młota wzięła do ręki górnicze narzędzie, które przypomina domowy młotek. To pyrlik, którym górnik uderzał w żelosko, urabiając węgiel ze ściany. Po takim doświadczeniu z pewnością wzbogaci się sportowy „urobek” rekordzistki świata. DCH

Na co dzień Anitę oglądamy z innym młotem

Wreszcie. Doczekałem się! Mistrz olimpijski Zbigniew Bródka i jego koledzy wreszcie będą mogli trenować w Polsce pod dachem

J

eszcze kilkadziesiąt godzin i łyżwiarze wjadą na lód pierwszej w Polsce zadaszonej hali z torem panczenowym, wybudowanej w Tomaszowie Mazowieckim. Nasi najlepsi zawodnicy czekali na to dziesiątki lat. – Nieważne już teraz, ile czekaliśmy, bez takiej hali byliśmy w tyle za światem – cieszy się w rozmowie z „Super Expressem” Z bi g n iew Br ó d k a (33 l.), mistrz olimpijski w łyżwiarstwie szybkim. – A rena robi duże wrażenie. Dla nas to pomoc, nie trzeba będzie jeździć

tyle zimą na treningi za granicą, a młodzież będzie miała gdzie rozwijać talenty. Miło mi, że dzięki naszym sukcesom daliśmy następcom szansę trenowania w lepszych warunkach. Na dłuższą metę bez krytego toru sukcesy nie byłyby możliwe – uważa mistrz olimpijski w biegu na 1500 m. A rena L o dowa powst a ł a w miejscu starego odkrytego lodowiska klubu Pilica, kosztowała 47 mln złotych i w tym tygodniu przecho dziła ostatnie prace konstrukcyjne. – We wtorek rozpoczęło się układanie górnej warstwy lodu

– tłumaczy „SE” Adam Koziełek z tomaszowskiego Wydziału Infrastruktury. – Uzyskanie odpowiedniej jakości i szybkości lodu to rzeczy, których trzeba się nauczyć, zależą od wielu zewnętrznych czynników. Fachowcy od tych spraw trzymają w tajemnicy nawet skład wody, jakiej używają do całego procesu. Podejrzewam, że nasz lód na początku nie będzie najszybszy, ale nabierzemy wprawy. Podczas zawodów panczenowych na trybunach będzie mogło zasiąść 4000 widzów, ale hala jest w stanie pomieścić nawet 9000 ludzi. MAREK ŻOCHOWSKI

Po wielu latach Zbigniew Bródka (33 l.) doczekał się krytego toru w Tomaszowie Mazowieckim

C M Y K

foto ANDRZEJ LANGE, FACEBOOK

A

nita Włodarczyk (32 l.) cieszy się jeszcze wakacjami po sezonie, w którym w y wa lcz ył a z ł oto mistrzostw świata. Utytułowana młociarka przebywała niedawno w Japonii, a po powrocie do kraju odwiedziła Górny Śląsk. Tam złapała za pyrlik, czyli górniczy młotek.


16 SPORT

3–9/LISTOPADA 2017

Aleksander Balcerowski – 17-letnia nadzieja polskiej koszykówki

Gortat go chwalił Trafi do NBA? Aleksander Balcerowski (17 l., z prawej) z Marcinem Gortatem (33 l.)

C M Y K

T

rener reprezentacji koszykarzy Mike Taylor (45 l.) wybrał kadrę na listopadowe mecze kwalifikacyjne do MŚ 2019. W grupie 20 zawodników znalazł się zaledwie 17-letni Aleksander Balcerowski, mierzący aż 215 cm środkowy hiszpańskiego zespołu Herbalife Gran Canaria Las Palmas.

„Super Express”: – Jak przyjąłeś wiadomość o powołaniu do kadry? Aleksander Balcerowski: – Z ogromną radością, dumą, podekscytowaniem, aż nie mogłem sobie znaleźć miejsca. To przecież ogromne wyróżnienie, zwłaszcza

dla zawodnika w moim wieku. Zrobię wszystko, by udowodnić, że zasłużyłem na wybór. – Jakie są twoje koszykarskie atuty, a co musisz jeszcze poprawić? – Wiele pracowałem nad siłą i fizycznie się wzmocniłem. Na Kanarach jestem czwarty rok. Po przyjeździe do Hiszpanii ważyłem 78 kg, a teraz 104. Moimi silnymi stronami są rzut, kozioł i mobilność. Muszę popracować nad szybkością przeprowadzanych akcji. – Czy taki „wieżowiec” jak ty nie ma problemów w codziennym życiu? – W Hiszpanii nie mam k ł o p ot ów z ł ó ż k i e m , a w domu rodzice kupili

takie o długości 2 m i okazało się za krótkie. I uprzedzając twoje pytanie, noszę buty numer 48,5. – Jak sobie poradziłeś z językiem? – Nie miałem z nim problemów, już po czterech miesiącach porozumiewałem się bez problemów. A teraz mówię jak Hiszpan. – Las Palmas to piękne wakacyjne miejsce. Jak spędzasz chwile wolne od koszykówki? – Spaceruję z kolegami po mieście, gram na konsoli. Zakątki są tu oczywiście ma lownicze, a le najbardziej lubię… banany. Basket jednak pozostaje na pierwszym miejscu. – Masz dziewczynę? – Jeszcze nie. – Kto jest twoim koszykarskim wzorem? – Kevi n Du rant z G olden St ate Warriors. – Do którego zawodnika NBA na twojej pozycji próbujesz się porównywać? – To K rist aps Porzingis z New York Knicks. Jeśli chodzi o walory fizyczne, Łotysz jest kilka kilogramów cięższy i 6 cm wyższy ode mnie. Chciałbym dorównać mu klasą. – Jakie cele stawiasz przed sobą? – Najbliższy to jak najlepsze zaprezentowanie się w kadrze. Ale nadal moim głównym celem pozostaje gra w NBA. Trudno mi określić, jak długa i kręta będzie droga do światowej elity. Może trafię tam za trzy lata? Może trochę później. W jednym z wywiadów Marcin Gortat wspomniał o mnie jako o polskiej koszykarskiej nadziei. To dodatkowo mnie mobilizuje. Rozmawiał ANDRZEJ BASIŃSKI

t y l ko

! u nas

Młody koszykarz dostał powołanie do reprezentacji Polski foto ARCHIWUM (2)

Ng 2017 11 03  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (508)