Page 1

REKLAMA

sprawdź ogłoszenia

www.ng24.ie POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

506

numer 20–26 października 2017

REKLAMA

1397_DU

REKLAMA

1492_DU

foto HOUSES OF THE OIREACHTAS, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

Rząd ogłosił przyszłoroczny budżet. Rewolucji i trzęsień ziemi nie będzie, ale...

Amatorów słodkości i palaczy czekają T ciężkie czasy Dla Paschala Donohoe budżet na 20018 rok był dziewiczą przeprawą

egoroczny budżet wprowadza kilka odczuwalnych zmian. Poza tradycyjnymi zmianami stawek i progów w podatkach i zasiłkach rząd wpro-

REKLAMA

wadza podatek od cukru w napojach i zwiększa budżet na służbę zdrowia. Jak zwykle wzrosła też cena papierosów. Co jeszcze czeka nas w przyszłym roku? // STR. 5 1891_DU

1877_DU

1810_DU

1896_DU


2

POLSKAWYDARZENIA

20–26/PAŹDZIERNIKA 2017

Premier Beata Szydło specjalnie dla „Super Expressu”:

Polacy dziękują mi za obniżenie wieku emerytalnego

Obniżając wiek emerytalny, dla kobiet do 60 lat, dla mężczyzn do 65, PiS spełnił przedwyborczą obietnicę. – Co ważne, skorzystanie z nowych przepisów jest naszym prawem, a nie obowiązkiem. W ten sposób zmieniliśmy złe rozwiązania wprowadzone przez rządy PO i PSL, które wbrew woli Polaków wydłużyły wiek emerytalny (do 67 lat – red.). Natomiast mój rząd wywiązuje się z kolejnej obietnicy złożonej rodakom w czasie kampanii wyborczej. Podczas spotkań z ludźmi bardzo często słyszę słowa podziękowania za obniżenie wieku emerytalnego – mówi nam Beata Szydło. ZUS wypłacił pierwsze świadczenia kilku tysiącom osób, które skorzystały z nowego prawa. W przypadku mężczyzn przeciętna emerytura wyniosła 2821 zł. Średnie świadczenie kobiet jest niższe – wynosi 1540 zł. – Choć nigdy nie głosowałam na PiS, to byłam przeszczęśliwa, gdy partia ta obniżyła wiek emerytalny. Szkoda tylko, że po tylu latach ciężkiej pracy przyznano mi tylko 1580 zł emerytury – mówi Barbara Miastkowska (60 l.) z Białegostoku. Taka sytuacja była do pr z ew id z en i a . Ju ż n a początku września, kiedy ZUS zaczął przyjmować

nowe wnioski emerytalne, minister rodziny Elżbieta Rafalska (62 l.) apelowała, by opóźniać moment przejścia na emeryturę. Eksperci są tego samego zdania. – Dłuż-

sza praca popłaca. Osoba, której ZUS wyliczył 1500 zł świadczenia, jeśli przejdzie na emeryturę nie teraz, a za rok, otrzyma kwotę o 8 proc. wyższą, czyli ok. 120 zł wię-

cej. Ja już mam wyliczoną emeryturę, ale przechodzę na nią dopiero w maju – mówi Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ. LB, TEM

Premier Beata Szydło (54 l.) cieszy się z tego, że po zmianie przepisów każdy będzie miał możliwość wyboru – pracować dłużej czy przejść na emeryturę

Mateusz Morawiecki o budżecie na rok 2018:

Więcej pracy i pieniędzy! G

ruszki na wierzbie? Druga Irlandia? A może to jednak rzeczywistość? Podczas sejmowej debaty nad projektem budżetu wicepremier i minister finansów Mateusz Morawiecki (49 l.) przekonywał o rozkwicie polskiej gospodarki. Pieniędzy ma być więcej. Tak jak wpływów do budżetu z uszczelnionych podatków.

– Bezrobocie szybko maleje. Na koniec tego roku przewidujemy, że osiągnie poziom 6,9 proc. Planujemy historyczne zejście w 2019 r. poniżej miliona osób bezrobotnych – twierdził Morawiecki. Rosnąć mają też zarobki. – Wiemy, że na koniec roku średnie wynagrodzenie będzie wyższe, niż planowaliśmy, prawdopodobnie wyniesie powyżej 4,3 tys. zł. Na przyszły rok zakładamy, że będzie to 4446 zł, a w 2019 r. wzrośnie o kolejne 200 zł – wyliczał wicepremier i opisywał kolejne „rekordowe” wydatki.

Więcej pieniędzy rząd ma zamiar przeznaczyć m.in. na służbę zdrowia – prawie 93 mld zł, czyli o 5,8 mld więcej niż w tym roku. O kolejne 2 mld zł wzrosną też wydatki na program 500 plus, a o 80 mln zł – na leki dla seniorów. Na ten ostatni cel rząd chce przeznaczyć w przyszłym roku 653 mln zł. Zdaniem wicepremiera światowe agencje ratingowe twierdzą, że tempo naszego wzrostu gospodarczego będzie wysokie. Jednak opozycja jest krytyczna wobec optymistycznych wizji ministra finansów. – To kreatywna księgowość – ocenił w swoim wystą pieniu S ł awo m i r N eu m a n n (49 l.) z PO, mając na myśli wszystkie sukcesy, którymi przechwalał się Morawiecki. Neumann wspomniał też o planowanych rekordowych wydatkach na administrację, takich jak 100 mln zł więcej dla Instytutu Pamięci Narodowej czy wyższe wynagrodzenia dla urzędników, o czym pisaliśmy kilka dni temu. AND

foto TOMASZ GOLA

Z

US wypłaca pierwsze świadczenia dla osób, k tóre przeszły na emeryturę dzięki obniżeniu wieku emerytalnego. – Zmieniając przepisy, daliśmy rodakom możliwość wyboru. Teraz każdy sam będzie decydował, czy pracować dłużej, czy przejść na emeryturę w wieku określonym ustawą – mówi „Super Expressowi” premier Beata Szydło (54 l.). Tymczasem ekspert wylicza, co robić, by świadczenie było wyższe.

2800 zł

a tyle wynosi dla mężczyzn

foto MARCIN WZIONTEK

1540 zł

tyle wynosi średnia emerytura dla kobiet po obniżeniu wieku emerytalnego

Mateusz Morawiecki (49 l.)


WYDARZENIAIRLANDIA

20–26/PAŹDZIERNIKA 2017

Mąż stanu czy polityczny wyzyskiwacz? Opinie do dzisiaj są podzielone

Zmarł Liam Cosgrave, były irlandzki premier

Liam Cosgrave urodził się 13 kwietnia 1920 r. Był synem Williama Thomasa Cosgrave’a, późniejszego przewodniczącego Rady Wykonawczej Wolnego Państwa Irlandzkiego. Politykę miał więc w pewnym sensie we krwi. W irlandzkiej polityce zadebiutował w 1943 r., zasiadając R

E

K

L

A

M

dzał w życie podczas irlandzkiej wojny domowej z lat 1922– 1933. Bezwzględne i brutalne rozprawienie się z przeciwnikami traktatu angielsko-irlandzkiego po dziś dzień budzi liczne kontrowersje. Jak przypomina „Irish Times”, Cosgrave praktycznie do samego końca swojego życia popierał egzekucje rebeliantów zaaprobowane przez jego ojca. Rok 1977 był czasem jego politycznej klęski. Dotkliwa porażka jego partii w wyborach parlamentarnych sprawiła, że Cosgrave zrezygnował ze stanowiska premiera i przewodniczącego Fine Gael. Choć dostał kolejną kadencję posła, nie miał już tej władzy, co wcześ-

niej. W 1981 r. Cosgrave przeszedł na polityczną emeryturę. Od tej pory w życiu publicznym udzielał się bardzo sporadycznie. Ostatnie lata swojego życia spędził w Knocklyon na przedmieściach Dublina. Zmarł 4 października tego roku po długiej chorobie. Były premier został pochowany w Goldenbridge Cemetery na przedmieściach Dublina. Jak przypomina „RTÉ”, jego pogrzeb nie miał charakteru państwowego. Tak życzyła sobie rodzina Cosgrave’a, która najwyraźniej nie chciała żadnego politycznego zamieszania wokół jego pochówku. Mimo apolitycznego charakteru pogrzebu Cosgrave został pożegnany przez Leo Varad-

Liam Cosgrave

foto PUBLIC DOMAIN

w ławach parlamentu. Urząd ten pełnił przez prawie 40 lat. W 1965 r. udało mu się zostać przewodniczącym Fine Gael. Jednak z pewnością największym osiągnięciem w jego karierze było objęcie stanowiska premiera w 1973 r. Za czasów swoich rządów starał się zażegnać konflikt w Irlandii Północnej. Nie było to łatwe, zwłaszcza że wówczas terror IRA osiągnął swoje apogeum. Czasy rządów Cosgrave’a kojarzone są też z mocnym zaciskaniem pasa. Jako że wówczas panowało także wysokie bezrobocie, nie był on zbyt popularnym premierem. Sympatii nie przysparzało mu również to, że popierał twarde metody swojego ojca, które wprowa-

Nie żyje Liam Cosgrave. Zasłużony dla Zielonej Wyspy polityk zmarł w wieku 97 lat. W ciągu swojej wieloletniej kariery piastował liczne stanowiska, w tym przez kilka lat urząd premiera. Choć wielu uważa go za męża stanu, po dziś dzień nie brakuje kontrowersji związanych z jego osobą.

3

kara: – Liam Cosgrave poświęcił swoje życie dla służby publicznej – powiedział premier

Irlandii, cytowany przez Onet.pl. – Zawsze wierzył w pokojową współpracę. Uważał,

że to jedyny sposób na stworzenie wspólnoty na tej wyspie.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

PRAWNIK – Donal Houlihan Limerick – Dublin – Cork – Galway ODSZKODOWANIA – – – –

Wypadki w pracy Wypadki drogowe Wypadki w miejscach publicznych Błędy w sztuce lekarskiej

100% ODSZKODOWANIA GWARANTOWANE• KONSULTACJA BEZ ZOBOWIĄZAŃ POKRYWAMY WSZYSTKIE KOSZTY SPRAWY •Zgodnie z warunkami umowy

Zadzwoń:

Charlotte Quay, Limerick 061 599 661, 083 341 1113 (poza godzinami urzędowania) www.odszkodowaniairlandia.ie

&

1873_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

4

20–26/PAŹDZIERNIKA 2017

Uciekli i zostawili po sobie 10 tysięcy puszek po piwie. Landlord załamany, bo słono zapłaci

Landlordowie nie bez przyczyny kojarzeni są jako ci źli. To zazwyczaj oni stwarzają najemcom niepotrzebne problemy. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy to oni mogą stać się ofiarami złych lokatorów. Tak jak jeden z landlordów z północnego Dublina. Od jakiegoś czasu nie miał on kontaktu z lokatorami, którym wynajmował swój dom. W pewnym momencie zaniepokojony postanowił osobiście sprawdzić, co dzieje się na jego posesji. Widoku, który tam zastał, nie zapomni do końca życia. Jak podaje „Irish Independent”, dom był jednym wielkim śmietnikiem. Stare, śmierdzące śmieci walały się dosłownie wszędzie. Najwięcej było puszek po piwie. Landlord miał naliczyć ich ponad 10 tysięcy. Jak twierdził, niektóre z nich zawierały nieprzyjemne niespodzianki w postaci moczu. Lokatorzy przepadli bez śladu. Oznacza to, że koszty odnowienia domu spadną na właściciela. Który jest załamany, ponieważ te będą spore – nieruchomość w ogóle nie nadaje się do zamieszkaR

E

K

L

A

M

nia. Oprócz remontu samego w sobie trzeba będzie jeszcze wywietrzyć odór. To chyba będzie największym problemem. Jak przypomina Mannix Flynn, nie jest to pierwszy tego typu przypadek w Dublinie. Niezrzeszony radny cytowany przez irlandzki portal przypomina, że tego typu lokatorskie niespo-

dzianki zdarzają się dosyć regularnie. Nie są one jednak udziałem wyłącznie osób ze środowisk patologicznych. Wielu najemców zaśmiecających i demolujących domy są dobrze sytuowanymi ludźmi. Patologiczne zachowania mogą więc dotyczyć osób, po których nigdy byśmy się ich nie spodziewali.

Z takimi lokatorami o załamanie nie trudno

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

IRLANDZCY PEDOFILE NIEDŁUGO ZOSTANĄ BEZ PASZPORTÓW. NOWY POMYSŁ MINISTERSTWA SPRAWIEDLIWOŚCI

Nie będą krzywdzili dzieci poza Europą Irlandia będzie anulowała paszporty pedofilom. Zielona Wyspa stanie się pierwszym europejskim krajem, który wprowadzi tego typu surowe rozwiązania. Będą miały one na celu uniemożliwienie skazanemu popełniania podobnych przestępstw za granicą.

Odebranie paszportu zdecydowanie ułatwi kontrolę nad skazanymi pedofilami

Seksturystyka ma się lepiej niż dobrze. Wielu Europejczyków jeździ do odległych krajów, by uprawiać seks z ich mieszkańcami. W dziedzinie tej znajduje się także obrzydliwa nisza, w ramach której wykorzystywane są dzieci. Wielu zboczeńców jeździ uprawiać seks z nieletnimi, będąc przekonanymi, że nie spotkają ich za to surowe konsekwencje. Na szczęście władze wielu krajów aktywnie walczą z tym ohydnym procederem. Walkę tę postanowiła podjąć także Irlandia. Zielona Wyspa zabrała się do tej sprawy od strony profilaktycznej. Jak donosi „Irish Examiner”, obecnie trwają

pracę nad ustawą, która skutecznie ograniczałaby zagraniczne podróże pedofilów. Osoba skazana za pedofilię miałaby odebrany irlandzki paszport. Brak tego dokumentu skutecznie uniemożliwiałby podróż do odległych krajów. Wśród państw z największym problemem dziecięcej prostytucji znajdują się m.in.: Indie, Brazylia, Tajlandia oraz Filipiny. To właśnie tam chętnie podróżują zwyrodnialcy. Tego typu regulacje wprowadziła już Australia. Stała się ona pierwszym na świecie krajem uniemożliwiającym podróże osobom skazanym za pedofilię. Problem wyjazdów związanych z zagraniczną pedofilią jest tam o tyle dotkliwy, że wiele krajów borykających się z problemem masowej pedofilii znajduje się blisko tego państwa. Odległość nie powstrzymuje jednak irlandzkich zwyrodnialców od dalekich podróży. Bez paszportów jednak nie będą mogli tam pojechać. Miejmy nadzieję, że Zielona Wyspa wprowadzi zapowiadane regulacje jak najszybciej. A zaraz za nią inne kraje europejskie.

foto SEAN MACENTEE, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Wyprowadzili się z domu i pozostawili po sobie koszmarny bałagan. Landlord z Dublina, który wynajmował nieruchomość, zastał ją tonącą w śmieciach. Po pokojach walały się dosłownie tysiące puszek po piwie. Właściciel jest załamany – dom absolutnie nie nadaje się do użytku. I to on będzie musiał ponieść koszty remontu.

foto PUBLIC DOMAIN

Wielka demolka domu w Dublinie

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

1813_DU


WYDARZENIAIRLANDIA

20–26/PAŹDZIERNIKA 2017

Rząd ogłosił wreszcie przyszłoroczny budżet. Rewolucji i trzęsień ziemi nie będzie, ale...

5

Amatorów słodkości i palaczy czekają ciężkie czasy Przyszłoroczny budżet wprowadza kilka odczuwalnych zmian. Poza tradycyjnymi zmianami stawek i progów w podatkach i zasiłkach rząd wprowadza podatek od cukru w napojach i zwiększa budżet na służbę zdrowia. Jak zwykle wzrosła też cena za papierosy. Co jeszcze czeka nas w przyszłym roku? Oczekiwanie na ogłoszenie nowego budżetu jest zawsze czasem wielkiej niepewności. Ludzie z nadzieją czekają na obniżki podatków i podwyżkę zasiłków. Jednocześnie bojąc się, że może być na odwrót. Budżet znalazł się pod lupą praktycznie każdego irlandzkiego medium i organizacji zajmujących się finansami. Tradycyjnie zacznijmy od Universal Social Charge (USC). Po raz trzeci z rzędu stawki znienawidzonego podatku zostały obcięte, a progi przesunięte. Tym razem zmiana dotyczy osób z drugiego i trzeciego progu. Na drugim progu zmniejszono stawkę z 2,5 proc. do 2 proc. Podwyższono także próg dochodowy o 600 euro. Podobnie sprawa ma się z trzecim progiem – w ramach tegoż stawkę USC zmniejszono z 5 proc. do 4,75 proc. Jak twierdzi Paschal Donohoe, zmiany te związane są bezpośrednio z podwyżką irlandzkiej pensji minimalnej. Minister finansów cytowany przez „Irish Times” zaznacza, że poprzez podniesienie progów osoby zarabiające najniższą krajową nie będą musiały zapłacić wyższych podatków. Budżet 2018 to dobra wiadomość dla osób pobierających zasiłki, zapomogi i renty. Zostaną one podwyższone o 5 euro tygodniowo, włączając w to emeryturę. Dla niektórych świadczeń przewidziano jeszcze wyższą podwyżkę. Osoby pobierające One Parent Family Payment lub Jobseeker’s Transitional otrzymają 20 euro tygodnioR

E

K

L

A

M

A

wo ekstra. Zapowiadane podwyżki wejdą w życie od końca marca przyszłego roku. Bez wątpienia jedną z bardziej odczuwalnych zmian dla naszych portfeli będzie wprowadzenie podatku od napojów słodzonych cukrem. Jak przypomina „Irish Times”, jego stawka zależeć będzie od ilości czystego cukru w napoju. Najwyższa, 30-proc. przewidziana jest dla napojów zawierających 8 g cukru na 100 ml. Niższa, wynosząca 20 proc., dotyczy napojów, w których ilość cukru wynosi od 5 do 8 g na 100 ml. Podatek wejdzie w życie już w kwietniu przyszłego roku. Palacze niejako przyzwyczaili się do tego, że ogłoszenie budżetu związane jest z podwyżką cen papierosów. W tym roku nie było od tego wyjątku – cena znowu wzrosła o 50 eurocentów za paczkę. Oznacza to, że irlandzkie papierosy kosztują teraz średnio 12 euro. Stawki akcyzy i podatki dotyczące napojów alkoholowych pozostały natomiast bez zmian. Niezadowoleni będą natomiast amatorzy solariów. Rząd podwyższył podatek VAT od ich usług do stawki 23 proc. Jest to dosyć drastyczna, prawie 10-procentowa podwyżka. Jak wyjaśnia minister finansów, ma ona przyczynić się do walki z rakiem skóry. Wielokrotnie zwracano uwagę, że szczególnie narażone są na niego osoby regularnie korzystające z solariów. Nowy budżet to także nowe rozdanie w walce z irlandzką bezdomnością. Na budowę nowych mieszkań socjalnych przeznaczono kwotę 1,8 mld euro. Tylko w przyszłym roku ma powstać ich prawie 4 tysiące. Z kolei 116 mln euro przeznaczono na pomoc osobom bezdomnym. Biorąc pod uwagę, że zjawisko to rośnie w zastraszającym tempie, kwo-

ta ta wydaje się relatywnie niewielka. Budżet 2018 jest także nadzieją dla irlandzkiej służby zdrowia. Rząd przeznaczy na nią 15,3 mld euro – o 680 mln euro więcej niż w roku ubiegłym. Finansowy zastrzyk dostanie także Garda – w nadchodzącym roku jej szeregi ma zasilić 800 nowych rekrutów. Ponadto zatrudnienie w policji znajdzie także pół tysiąca pracowników-cywilów. Summa summarum kwota przyszłorocznego budżetu Irlandii wynosi niecałe 61 mld euro. Te wyżej wspomniane to tylko czubek góry lodowej wszystkich wydatków Zielonej Wyspy. Miejmy nadzieję, że obniżki i wybrane podwyżki lepiej wpłyną na poziom naszego życia. Oraz na to, że politycy nie zadłużą nas na śmierć.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

R

E

K

L

A

M

R

E

K

L

A

M

A

A N E I N E Z S O Ł G O J A D DO ie. Tylko aktualne ogłoszenia, ponad 39 tys. wizyt miesięczn (sierpień 2017)

A

1663_DU 1875_DU

KANCELARIA PRAWNA Znajdź

nas na

WYPADKI* WYKROCZENIA DROGOWE PORADA PRAWNA * W przypadkach spornych, adwokat nie może obliczać honorarium albo innych opłat i kosztów jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych albo wynegocjowanych warunków.

Zadzwoń: Monika Kealy

34 Westmoreland Street, Dublin 2, Ireland. polskizespol@traceysolicitors.ie www.traceysolicitors.ie/pl/

(085)1502626 1860_DU

1900_DU

foto HOUSES OF THE OIREACHTAS, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

Dla Paschala Donohoe budżet na 20018 rok był dziewiczą przeprawą


R

E

K

L

A

M

A

Advertisement from €95/4 issues net For ad queries, please contact: Tel:

089 401 90 06

ads@ng24.ie 1635_DU

Tu mogłaby być Twoja reklama.

ads@ng24.ie zadzwoń: 089 401 90 06!

Wyślij zapytanie:

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

Przygotujemy ofertę „na miarę”.

1588_DU

Tylko 95 euro za 4 wydania (netto) Zamów reklamę! Tel:

089 401 90 06

ads@ng24.ie 716_DU

1698_DU

WIDZISZ?

To jest miejsce na Twoje ogłoszenie!

www.aairlandia.com

1660_DU

1705_DU

1411_DU

Tłumaczenia Pisanie raportów Sprawdzanie treści Proofreading (native speaker)

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com 1415_DU


WYDARZENIAIRLANDIAPÓŁNOCNA

20–26/PAŹDZIERNIKA 2017

Po raz kolejny potwierdza się teza, że Irlandia to wyspa szczęścia

Mieszkańcy Ulsteru są najpogodniejsi

Irlandia Północna jest najszczęśliwszym miejscem do życia w całej Wielkiej Brytanii. Po raz kolejny okazuje się, że to właśnie na północy Zielonej Wyspy można najbardziej cieszyć się życiem. Jaki jest sekret szczęśliwego życia? Czyżby Ulsterczykom udało się go posiąść? Zjednoczone Królestwo wielu osobom kojarzy się z krajem ponuraków. Którzy albo nie mają poczucia humoru w ogóle, albo je mają, ale jest ono bardzo specyficzne. Jest to oczywiście stereotyp niekonieczR

E

K

L

A

M

nie mający przełożenie na rzeczywistość. W Wielkiej Brytanii, tak jak w każdym innym kraju, spotyka się ludzi bardziej lub mniej wesołych. Jak się okazuje, ci najbardziej szczęśliwi mieszkają w Irlandii Północnej. Tak wynika przynajmniej z ostatnich badań przeprowadzonych przez Office for National Statistics. Zgodnie z wynikami przytoczonymi przez „Irish News”, mieszkańcy Ulsteru są najbardziej zadowolonymi z życia Brytyjczykami. Mają oni również najniższy wskaźnik stresu.

Z satysfakcjonującym życiem związane są przede wszystkim dobre relacje międzyludzkie. Zaufanie do innych ludzi stoi w Irlandii Północnej na bardzo wysokim poziomie. Aż 73 proc. jej mieszkańców uważa, że może spokojnie zaufać swoim sąsiadom. Dla porównania w Londynie do tego twierdzenia przychyliło się 56 proc. respondentów. Też niemało, ale odczuwalnie mniej niż w Ulsterze. Z zaufaniem w parze idzie chęć do pomocy najbliższemu sąsiadowi. Aż 80 proc. ulsterskich respondentów stwierdziło, że ludzie z ich otoczenia

foto PUBLIC DOMAIN

Chcesz prowadzić szczęśliwe życie? Przeprowadź się do Irlandii Północnej

7

w razie potrzeby są gotowi do pomocy. Pod względem wiary w pomoc sąsiadów Irlandia Północna również przoduje na tle reszty kraju. Wychodzi więc na to, że na północy Irlandii mieszkają najweselsi i najprzyjaźniejsi ludzie w Wielkiej Brytanii. Niewykluczone, że na ich zachowanie może działać fakt, że cała Irlandia jest

w pewnym sensie oddzielnym bytem. Jej mieszkańcy mogą mieć inne podejście do życia niż Anglicy, Szkoci i Walijczycy. Podejście, w którym bardziej ceni się dobry humor i zabawę. Utrzymanie dobrego nastroju jest w dzisiejszych czasach bardzo ważne. Zwłaszcza, że obecnie przyszłość Wielkiej Bry-

tanii jest bardzo niepewna. Radość Ulsterczyków może być o tyle zaskakująca, że to właśnie im najbardziej dostało się w wyniku brexitowego referendum. To właśnie oni, obok Szkotów, najbardziej chcieli zostać w Unii. Dobrze jednak, że w obliczu niepewności nie tracą pogody ducha.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Optymizm nie opuszcza także Republiki Irlandii Reszta Zielonej Wyspy również może poszczycić się dużą dawką pogody ducha i optymizmu. Tegoroczny World Happiness Report umieścił Republikę Irlandii na 15. miejscu pod względem poziomu radości czerpanej z życia. Wielka

Brytania znalazła się zaś na 19. pozycji wspomnianego zestawienia. Wychodzi więc na to, że mieszkańcy Irlandii Północnej „wyrabiają” swoją radochę zdecydowanie ponad normę reszty Zjednoczonego Królestwa.

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

1901_DU

1888_DU


8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA Po weekendowym poparciu prezesa PiS dla Zbigniewa Ziobry: ZDANIEM Kaczyński jest hegemonem REDAKTORA

20–26/PAŹDZIERNIKA 2017

Mirosław Skowron, szef działu Opinie „Super Expressu”

Zjednoczenie ponad podziałami

P

Przez media przebiegły ostatnio głosy oburzenia na Ryszarda Sklepowicza. W TVP paraduje jako ekspert lub prawnik. Pan Sklepowicz przyznał, że lubi wolny czas spędzać na demonstracjach kobiet, stojąc z boku i zastanawiając się, którą z nich by „wyru...ł”. Co prawda pan Sklepowicz nie wygląda tak, żeby panie, patrząc na niego, darły na sobie majtki z zachwytu, ale pomarzyć wolno każdemu. Nawet zboczeńcom. Rzecz w tym, że nie wszyscy zboczeńcy chodzą opowiadać o swoich marzeniach po mediach w roli ekspertów. Nie znam faceta, nie wiem, skąd ten burak się wziął w życiu publicznym. To znaczy od niedawna wiem i trochę dziwię się, że bywa on ekspertem w prawicowej od jakiegoś czasu TVP. Prof. Sławomir Cenckiewicz poinformował bowiem, że Roman Sklepowicz występujący w TVP jako prawnik jest byłym oficerem WSW z czasów PRL. Rzeczywiście zalatywało to trochę humorem koszarowym, a dobrze, że tylko takim. Okazało się bowiem, że pan Sklepowicz był też jednym z sekretarzy Zjednoczenia Patriotycznego „Grunwald”. Dla tych, którzy nie pamiętają – było w PRL takie dziwadło pod wodzą reżysera Poręby, które zajmowało się ściganiem Żydów w życiu publicznym po tym, kiedy PZPR po marcu 1968 roku już tak wprost nie wypadało.

Niestety, buracka tendencja oceniania ludzi przez pryzmat tego, czy odpowiednio dużo „ruch...”, rozlała się od jakiegoś czasu po życiu publicznym i nie dotyczy tylko byłych oficerów PRL czy działaczy „Grunwaldu”. Jerzy Owsiak sugerował podobną aktywność Krystynie Pawłowicz, bo uważał, że od tego „poukłada jej się w głowie”. Władysław Frasyniuk publicznie sugerował, że Kaczyński zachowywałby się inaczej, ale jest jaki jest, bo dawno albo w ogóle „baby nie widział”, choć kiedy Frasyniuk był działaczem Unii Demokratycznej, niespecjalnie rwał się do wypominania „braku chłopa” swojej własnej premier. Panowie Sklepowicz, Owsiak i Frasyniuk powinni chyba założyć jedną partię, która postulowałaby wprowadzenie pewnego progu „ruch...”, po którym można by zostać w Polsce posłem i senatorem. Kto mógłby zostać prezydentem? Może ktoś na kształt Idiego Amina Dady? Krwawy matołek, który został dyktatorem Ugandy, miał aż sześć żon, trzynaścioro dzieci (ślubnych) i cały tabun kochanek i dzieci nieślubnych. Tyle że według świadków niespecjalnie go to równoważyło i rozluźniało. Prawdziwy spokój przyniosło mu dopiero porąbanie jednej ze swoich żon siekierą i upchnięcie jej w lodówce.

ŁUKASZ

WARZECHA POŁAJANKI MALKONTENTA Jaki na prezydenta?

L

Legendarna sprawność i przebiegłość Grzegorza Schetyny okazuje się właśnie tylko tym: legendą. Dowodów mieliśmy na to już wiele, ale jednym z najpoważniejszych jest sprawa Hanny Gronkiewicz-Waltz. Gdy na jaw zaczęła wychodzić skala przekrętu pseudoreprywatyzacyjnego w Warszawie, przewodniczący Platformy miał dwie drogi. Pierwszą było natychmiastowe odcięcie się od prezydent stolicy – doprowadzenie do jej odwołania z funkcji wiceprzewodniczącej partii, nawet jeśli pociągnęłoby to za sobą koszty w postaci zamieszania w Platformie, oraz jasne postawienie sprawy: PO zależy na głębokim wyjaśnieniu procederu, nawet gdyby byli w niego zamieszani jej ludzie. HGW musiałaby radzić sobie sama. Dziś też w dużej mierze musi, ale dodatkowo pociąga za sobą w dół całą partię, bo Schetyna wybrał jednak drugą drogę – kunktatorstwa, zwlekania z decyzją, momentami porywania się nawet na obronę pani prezydent, choć, jako żywo, i z etycznego, i z politycznego punktu widzenia bronić nie ma czego. W ten sposób ku wyborom samorządowym Platforma zmierza z wielkim worem kamieni na plecach w postaci Hanny Gronkiewicz-Waltz, uparcie

odmawiającej pojawienia się przed komisją Patryka Jakiego. Prawdopodobnie ze strachu przed koniecznością składania zeznań pod przysięgą. Tymczasem właśnie szef komisji zyskuje dzięki swojemu stanowisku coraz lepszą pozycję startową do miejsca po Gronkiewicz-Waltz. Już dziś można by sobie wyobrazić, z jakim przesłaniem Jaki mógłby próbować swoich sił w samorządowym wyścigu w przyszłym roku: po pierwsze – szeryf przywracający sprawiedliwość poprzez działania komisji, a więc w przyszłości dbający o mieszkańców znacznie lepiej niż poprzedniczka; po drugie – zwolennik zwrócenia miasta zwykłym ludziom, zamiast urządzania go pod dyktando rowerzystów, rolkarzy, biegaczy. Oczywiście problemem dla Jakiego będzie wystawienie przez PiS swojego kandydata, ale jeśli faktycznie miałby nim być poczciwy, ale nijaki i bardzo słabo rozpoznawalny Stanisław Karczewski – PiS nie miałby wielkich szans. Jaki byłby inny, świeży, intrygujący – nawet jeśli wiele osób wkurzałby swoim niewyparzonym językiem. Jego kandydowanie byłoby swego rodzaju eksperymentem, ale eksperymentem bardzo ciekawym i niepozbawionym szansy na wygraną.

Tadeusz CYMAŃSKI

Poseł Solidarnej Polski, wiceprzewodniczący klubu PiS foto TOMASZ RADZIK

„Super Express”: – Jak ocenia pan ostatni kongres Solidarnej Polski? Tadeusz Cymański: – Jestem bardzo zadowolony, szczególnie z wizyty prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i słów, które z jego ust padły. Jestem przekonany, że w Obozie Zjednoczonej Prawicy dojdziemy wszyscy do porozumienia. – Radość nie dziwi – w końcu prezes zdecydowanie poparł politykę Zbigniewa Ziobry, a więc mocno wsparł wasze środowisko w kontekście sporu z prezydentem Andrzejem Dudą... – Padło wiele ciepłych słów, w końcu był zaproszonym na kongres gościem. Jednak z tym wsparciem dla jednego środowiska nie przesadzajmy – Jarosław Kaczyński zdecydowanie wezwał do jedności. Powiedział też, że musimy wszyscy ze sobą współpracować, a nawet – co wywołało na wielu twarzach uśmiech – wzajemnie się lubić. Natomiast na tle sporu czy też napięcia z prezydentem – prezes powiedział tylko tyle i aż tyle.

Ciekaw jestem, co by powiedział, gdyby go zaproszono na podobną imprezę u prezydenta. Tworzymy jedną koalicję i jestem przekonany, że do porozumienia między naszym środowiskiem a panem prezydentem dojdzie. Bo przecież, pomijając już kwestię tych nieszczęsnych wet w sprawie sądownictwa, dorobek dwóch lat naszej koalicji jest ogromny. Wykonana została ogromna praca. Sukcesy, jak choćby powstrzymanie wyłudzeń VAT, są namacalne. I nie wolno tego zmarnować.

– W dzisiejszym wywiadzie dla „Do Rzeczy” prezydent bardzo mocno krytykuje jednak wasze środowisko. Mówi, że nie ma problemu w relacjach z PiS, ale właśnie z Solidarną Polską. Padają mocne słowa o tym, że w 2011 r. zdradziliście Prawo i Sprawiedliwość... – Mnie osobiście te słowa bardzo zaskoczyły. Bo owszem – w 2011 r. odszedłem z Prawa i Sprawiedliwości, zdrajcą nigdy się jednak nie czułem. I z całą pewnością takie słowa ze strony prezydenta absolutnie nie powinny padać. Z drugiej strony – jak rozumiem, zdecydowały emocje. Wcześniej, bodaj w TV Republika, dr Jerzy Targalski oskarżył prezydenta o to, że przystąpił do obozu zdrady narodowej. Te słowa też nie powinny paść. Świadczą tylko o gorącej

temperaturze sporu. Ale powtórzę to, co powiedziałem na konwencji – powinniśmy się wystrzegać tego, co nas dzieli. Bo łączy nas zdecydowanie więcej. Jest mi bardzo smutno, że tak ostre słowa padają.

– Prezes Jarosław Kaczyński najpierw spotyka się z prezydentem, potem jest gościem na waszej konwencji, gdzie komplementuje Zbigniewa Ziobrę. Czy nie jest tak, że prezes w ten sposób rozgrywa wewnątrz Obozu Zjednoczonej Prawicy spór dwóch środowisk, dzięki czemu jego pozycja staje się niepodważalna? – Nie no, po co miałby to robić, skoro Jarosław Kaczyński oraz Prawo i Sprawiedliwość są i tak niekwestionowanym hegemonem w Obozie Zjednoczonej Prawicy! Solidarna Polska i Polska Razem są dużo mniejsze od PiS. Znamy swoje miejsce w szeregu. Wystarczy spojrzeć na rozkład głosów w klubie parlamentarnym. Nie ma co dyskutować. Natomiast mamy wspólne poglądy, ciekawy program, wartościowych ludzi, którzy na ostatnią konwencję przyjechali z całego kraju. I to nasz pozytywny wkład w działanie tej koalicji. To był bardzo dobry kongres dla całego Obozu Zjednoczonej Prawicy. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

Prezydent wymknął się prezesowi Łukasz WARZECHA Publicysta „Do Rzeczy”

foto PAWEŁ DĄBROWSKI

„Super Express”: – Podczas konwencji Solidarnej Polski prezes PiS Jarosław Kaczyński bardzo chwalił ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Czy oznacza to, że w sporze na linii prezydent Andrzej Duda – Zbigniew Ziobro, prezes wystąpił przeciwko głowie państwa? Łukasz Warzecha: – Na pewno Jarosław Kaczyński udzielił mocnego wsparcia Zbigniewowi Ziobrze. Z drugiej strony warto jednak zauważyć, że zarówno prezes PiS, jak i Zbigniew Ziobro wycofali się z konfrontacyjnej retoryki wobec prezydenta. Interpretowałbym to w ten sposób, że jest to pewna spójna taktyka wizerunkowa. Z jednej strony pokazujemy, że to, co robi Zbigniew Ziobro, jest bardzo ważne dla naszego obozu, ale jednocześnie nie chcemy konfrontacji z prezydentem. Nie można więc odczytywać, że wsparcie dla Zbigniewa Ziobry jest wymierzone przeciwko prezydentowi. – W wywiadzie dla dzisiejszego „Do Rzeczy” prezydent ostro skrytykował środowisko Zbigniewa Ziobry. Padły słowa o zdradzie... – Mówiąc to w tym momencie, prezydent pokazuje się jako ten, który chce kontynuować spór w sytuacji, gdy druga strona się z niego wycofuje. Czy to przypadek – nie wiem. Być może tak, jednak pre-

zydent może być przez część opinii publicznej odebrany jako ta strona bardziej konfrontacyjna.

– Bardziej konfrontacyjna, jednak do tej pory to prezydent był oskarżany o zdradę, przejście na stronę opozycji itd.? – Z całą pewnością. Jednak jest to też pewna gra polityczna. Jak rozumiem, panu prezydentowi nie zależy na tym, by w tym sporze wychodzić na osobę, która się zaperza i prze do konfrontacji. Jestem zaskoczony tym, że w tym wywiadzie Andrzej Duda w tak jednoznaczny sposób wskazał swojego przeciwnika. Dlatego, że mam wrażenie, że w tym momencie może nie przynieść mu to korzyści. Szczególnie że druga strona zrobiła wyraźny krok w tył. Przynajmniej na razie, bo nie wiadomo, jaki ostateczny kształt ustawy o sądownictwie przyjmą. – Jarosław Kaczyński najpierw spotkał się z prezydentem, potem „dopieścił” środowisko Solidarnej Polski. Czy oznacza to, że prezes w ten sposób próbuje rozgrywać obie strony i w ten sposób umacnia pozycję lidera Obozu Zjednoczonej Prawicy? – Myślę, że nie do końca. Pozycja prezydenta jest jednak zupełnie inna niż pozycja aktorów wewnątrz rządu czy koalicji Zjednoczonej Prawicy. Po pierwsze, prezydent ma bardzo silny mandat społeczny. Po drugie, silną pozycję ustrojową w postaci możliwości postawienia weta. Po trzecie, ma lepszą perspektywę wyborczą, bo wybo-

ry prezydenckie odbędą się na końcu – po wyborach samorządowych, europejskich i parlamentarnych. Jarosław Kaczyński równoważy więc wpływy w obozie dobrej zmiany, jednak prezydent jest elementem, który może mu się wymykać, a w ostatnim czasie właśnie się wymknął. Bardziej tu więc chodzi o to, czy uda się przeprowadzić reformy, a jeśli nie, kogo obarczyć winą za niepowodzenie.

– Czy prezydent dziś bardziej walczy ze Zbigniewem Ziobrą o schedę po Kaczyńskim jako przywódca, czy może prawdziwe są pogłoski o partii prezydenckiej? – W ten drugi scenariusz absolutnie nie wierzę. Owszem, prezydent tworzy swoje własne środowisko polityczne, ale wewnątrz obozu prawicy. Nie będzie to formalna partia. Nie sądzę, by Andrzej Duda był na tyle naiwny, by wierzyć, że tworząc własne ugrupowanie, ma szansę w wyborach prezydenckich. Pamiętajmy też, że PiS zależy na wsparciu prezydenta w wyborach parlamentarnych w 2019 r., to dodatkowy impuls, żeby się dogadać. Co do pierwszego pytania – o schedę po Kaczyńskim – tu jest zbyt wiele niewiadomych. Wiemy na razie, że prezydent będzie pełnił swój urząd do 2020 roku. Z całą pewnością można powiedzieć, że zwornikiem i PiS, i Zjednoczonej Prawicy jest Jarosław Kaczyński. Gdyby w tej chwili prezesa zabrakło, to dla tego obozu byłaby to katastrofa i to byłaby kwestia kilku tygodni, a nie miesięcy. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK


OPINIEPOLSKAPOLITYKA

20–26/PAŹDZIERNIKA 2017

9

Poseł Misiło (N.): Powinniśmy być jak PiS; posłanka Lubnauer (N.): Poseł Misiło przegrał sam ze sobą

Strategia Petru to „do wyborów, jakoś to będzie” Wiceszef klubu Nowoczesna foto KATARZYNA ZAREMBA

„Super Express”: – Jeszcze kilka miesięcy temu, nawet po pamiętnej wyprawie Ryszarda Petru do Portugalii przekonywał pan, że nie ma mowy o zmianie lidera partii. Twierdził pan, że Petru jest „szaleńczo pracowity i zdeterminowany”. Piotr Misiło: – Nadal jestem przekonany, że jest niezwykle pracowitym i kreatywnym człowiekiem. – Dlaczego przestał pan wierzyć w Petru jako lidera Nowoczesnej? – To nie powinno być kwestią wiary, zwłaszcza dla polityka Nowoczesnej, który chce rozdzielenia Kościoła od państwa. Nie mogę być dłużej bezrefleksyjnym akolitą Ryszarda Petru, bo nie widzę strategicznego podejścia do zarządzania Nowoczesną. Strategia „idźmy do wyborów, budujmy tożsamość, jakoś to będzie” to nie jest strategia na Kaczyńskiego i PiS. – Petru nie wygra? – Może przegrać, a musimy maksymalizować szansę odsunięcia PiS od władzy. – Pan, jako lider Nowoczesnej, by wygrał? – Tylko wielka, wspólna koalicja, od Platformy przez Nowoczesną z PSL, SLD, a nawet Partię Razem może z PiS wygrać.

– Ryszard Petru na pewno nie chce takiej koalicji? – Wszystko wskazuje na to, że nie jest na to gotowy. – Dlaczego? – Myślę, że to jest bardzo złożone... – Nie ma sprawy, rozłóżmy tę sprawę razem. – Ryszard Petru stosunkowo od niedawna zaczął uprawiać politykę. I jak widział światełko w tunelu po rozmowach z Kaczyńskim na to, że PiS się zmieni, tak prawdopodobnie wciąż widzi to światełko, myśląc, że Nowoczesna samodzielnie wygra wybory i odsunie PiS od władzy. – To kwestia nieopierzenia Petru w polityce? – Może ambicji? Tymczasem widzimy, że Kaczyński codziennie przekracza kolejny Rubikon, a podzielona opozycja nie jest w stanie się temu przeciwstawić. Nie możemy dopuszczać do sytuacji, w której liderem opozycji staje się Andrzej Duda! – Wasza partia powstała wokół Petru, macie chyba go wciąż w nazwie. Wszystkie największe partie w ostatnich latach były jednak wodzowskie… – Chcę głęboko wierzyć, że nie jesteśmy partią wodzowską, ale absolutnie demokratyczną. Byłem wśród 21 ludzi, którzy założyli pierwsze stowarzyszenie Nowoczesna.pl. To nie jest tak, że „Ryszard Petru ma swoją partię”. Nie ma. Partie wodzowskie

nie są dobrym pomysłem na budowę społeczeństwa obywatelskiego. Większa demokratyzacja w Nowoczesnej jest niezbędna. – Niezbędna, czyli tej demokracji w Nowoczesnej nie ma? – Powinniśmy mieć szersze spojrzenie i różne punkty widzenia. By nie popełniać błędów, których nie udało nam się ustrzec w ostatnich kilku, kilkunastu miesiącach. – OK, ale przy większej demokratyzacji udałoby się wyperswadować Petru, żeby nie leciał z nową wybranką, w dodatku posłanką do Portugalii, kiedy inni protestują w Sejmie? Tego błędu udałoby się uniknąć? – Nie o to chodzi. Mam nadzieję na twórczą i ożywczą dyskusję zarówno nad celami partii, jak i nad przywództwem i większą rolą posłów Nowoczesnej. Sprawa o której pan wspomniał, nie będzie w żadnej mierze jakimkolwiek tematem mojej kampanii. Było minęło. – Posłowie Nowoczesnej niczego nie robią? – Bardzo ciężko pracują, ale jeżeli nie są akurat skupieni w grupie wokół Ryszarda Petru, to ich rola, podobnie jak ekspertów, jest zbyt mała. Wielu z nich nie może albo już nie chce uczestniczyć w pracach Nowoczesnej. Chciałbym, żebyśmy powrócili do ideałów z kwietnia 2015 r.

Poseł Misiło przegrał sam ze sobą Katarzyna LUBNAUER

Szefowa klubu Nowoczesna foto MARCIN SMULCZYŃSKI

„Super Express”: – Poseł Piotr Misiło będzie kandydował w wyborach na przewodniczącego Nowoczesnej przeciwko Ryszardowi Petru. Katarzyna Lubnauer: – Słyszałam… Zaskakujące jest dla mnie to, że człowiek, który nie uzyskał poparcia na szefa swojego regionu, uważa, że teraz potrafi zarządzać całą partią.

– Poseł Misiło mówi, że powinniście brać przykład z Kaczyńskiego. Zebrał na jedną listę partie Gowina, Ziobry… Choć pamiętamy, jak wyzywali się od zdrajców. – To była inna sytuacja. To były głównie spory i waśnie osobiste. Pomiędzy partiami opozycyjnymi są zaś wyraźne różnice programowe. W sprawie związków partnerskich, w sprawie 500+. Nowoczesna jest też jedynym ugrupowaniem, które jednoznacznie chce przyjęcia w Polsce euro. W tej sytuacji trudno teraz dostrzec minimum programowe. Pomysł, żeby iść do wyborów jednym blokiem jest dziś najgorszym z możliwych.

– Grzegorz Schetyna też kiedyś wszędzie przegrywał, a dziś rządzi całą Platformą! – Piotr Misiło przegrał akurat sam – Dlaczego? – Z wielu powodów. Zbyt różnize sobą. my się programowo od Platformy – Twierdzi, że Ryszard Petru, nie chcąc Obywatelskiej, nie wspominając dużej koalicji całej opozycji, jest dla o innych. Wielu wyborców partii Nowoczesnej obciążeniem. opozycyjnych chce głosować na nie – Nowoczesna to już ugrupowanie osobno, po zjednoczeniu pozostaliwielu ludzi i nie należy utożsamiać by w domu. I w efekcie PiS rządziłpartii jedynie z liderem, ale dla wie- by przez lata. lu jest atutem. – Czyli takiej wspólnej koalicji opozy– Nie należy, ale wszyscy i tak utoż- cji nie będzie nigdy? samiają. W końcu dlatego nazwaliście – Na wybory parlamentarne 2019 się oficjalnie „Nowoczesna Ryszar- być może powstać coś, co nazwada Petru”. łam „koalicją rozsądku, nie miło– Zaproponowaliśmy to Ryszardo- ści”. W tej chwili byłby to olbrzymi wi w czasach, gdy Ryszard Petru błąd. Platforma powinna się najbył jedyną rozpoznawalną osobą, pierw rozliczyć z bardzo wielu rzea szyld partii był nieznany. Uży- czy, jak choćby swoje rządy w Warczył nazwiska. szawie. Trudno mi wyobrazić sobie

polityków Nowoczesnej, choćby na jednej liście z Hanną Gronkiewicz-Waltz i jej ludźmi.

– Poseł Misiło twierdzi, że Nowoczesna ma kłopoty z demokracją. Że jeżeli ktoś nie jest w najbliższym kręgu akolitów Ryszarda Petru, to nie ma nic do gadania. – To ślepy atak, kiedy w kwietniu zostałam wybrana na szefową klubu, Ryszard dał mi dużą swobodę działania. Każdy z nas ma swoją własną osobowość i poglądy. Granicą jest program partii. – Dlaczego osobowość i poglądy Ryszarda Petru jako ekonomisty były dla wielu mediów w porządku, a jego osobowość jako szefa partii to powód do żartów? Pamiętam wiele wywiadów z panią, w których pytano, czy Petru nie stał się dla Nowoczesnej obciążeniem. Skoro pytają o to głośno wszyscy dookoła… – Patrzę na to tak, że ja z Ryszardem Petru dobrze się uzupełniam. On skupia się bardziej na ekonomii, budżecie, rozwoju gospodarki, a dla mnie ważne są światopogląd, kwestie społeczne oraz jakość usług państwa dla obywateli. To, że się różnimy w swoich zadaniach, daje lepsze rezultaty. – Czyli w pierwszej części kadencji Nowoczesnej w Sejmie brakowało Ryszardowi Petru pani u boku! – A to już pańska ocena.

Rozmawiał MIROSŁAW SKOWRON

– Od jakich ideałów Petru odszedł? – Ostatnie miesiące pokazały, że Nowoczesna nie zmierza w tym kierunku, w którym powinna. Zbyt mało strategicznych rozmów, zbyt dużo spontanicznych akcji bez myślenia o tym, jak skutecznie odsunąć PiS od władzy. Za bardzo rozdrabniamy się na projekty ustaw dotyczące podwyższenia amortyzacji (skądinąd bardzo ważne), wolnego handlu w niedzielę, ale tym nie przekonamy Polaków, by odsunąć PiS od władzy! – A czym? – Jednością! Nowoczesna powinna być taka, jak Kaczyński i PiS! – No to pan zasunął… – W tym sensie, że Kaczyński potrafił się porozumieć z Ziobrą, Gowinem, Markiem Jurkiem, choć przecież nie lubili się, a może nawet niektórzy z nich nienawidzili, oskarżając o bycie „zdrajcą”. Docenili jedność i wygrali wybory. – Pytanie, czy naprawdę opozycja i jej elektorat nie jest zbyt zróżnicowana, by dało wam to naprawdę zwycięstwo, by to się sumowało… – Podzielona nie wygra na pewno. Zjednoczona, nawet za wszelką cenę, ma tę szansę. KOD popełnił ten błąd, że stawiał na złego lidera, pana Kijowskiego. A przecież to był wspaniały potencjał ludzki, wspa-

niała energia. Podobnie, jak w czarnych protestach kobiet. Niestety nie wykorzystujemy tego. – Koleżanki i koledzy z Nowoczesnej pana poprą przeciwko Petru? – Chciałbym prosić wszystkich działaczy Nowoczesnej, by partia była naprawdę nowoczesna i by zdemokratyzować wybory przewodniczącego. W ten sposób, by w XXI w. mogli w wyborach na szefa partii głosować wszyscy jej członkowie i najlepiej przez internet. – Pan walczył i przegrał walkę o kierowanie swoim regionem w Nowoczesnej. – W pierwszym głosowaniu przegrałem trzema głosami... – OK. I teraz jako przegrany chce pan walczyć o kierowanie całą partią?! – Demokracja! Dlatego jest tak wspaniała, że ludzie głosują i decydują. – I zdecydowali się odsunąć pana od kierowania regionem. – Nie można się w polityce obrażać. Zdarzało mi się już wygrywać i przegrywać wcześniej. Powalczę i dziś z Petru. Inaczej za ileś lat, nasze dzieci i wnuki mogą nam nie wybaczyć tego, że dopuściliśmy do kilku kadencji samodzielnych rządów PiS. Musimy uczyć się na swoich błędach. Jestem przekonany, że po listopadowych wyborach Nowoczesna będzie silniejsza. Rozmawiał MIROSŁAW SKOWRON

KRÓL KRÓL&KRUL MAREK

Piotr MISIŁO

Pełzająca golizna

O

Oj niedobrze waszmościowie, niedobrze! To słynne zawołanie dziarskich rycerzy z kabaretu „Elita”, konkretnie ze skeczu „Hej, szable w dłoń”, prześladuje mnie, od kiedym dowiedział się o okrutnej regulacji obowiązującej we Francji. Zmusza ona do obnażania się publicznie tak kobiet, jak i mężczyzn. Taką dyktaturę golizny wprowadza francuska ustawa fotoszopowa. Nakazuje ona umieszczać obok zdjęcia celebryty informację, jakie części ciała zostały poprawione za pomocą komputera. Jeśli oprawca zdjęcia nie ujawni publicznie wszystkich korekt ust, nosa, biustu i innych części ciała, wtedy zapłaci karę.. To wyjątkowe okrucieństwo francuskich postępaków wymierzone jest w celebrytów i podobno także w małżeństwo prezydenta Macrona. Zdjęcia Emanuela i Brigitte na billboardach wymagać będą dodatkowej powierzchni, by opisać wszystkie korekty ich wizerunku, a szczególnie Brigitte Macron, dokonane w obróbce komputerowej. W Polsce nie ma na szczęście takiej ustawy fotoszopowej, więc celebryci wszystkich płci mogą spać spokojnie. Nie będą więc zmuszani do obnażania defektów swojej urody. Nie znaczy to, że zrezygnowali z obnażania się publicznie. Przoduje w tym Krystyna Janda dotknięta bolesnym ekshi-

bicjonizmem umysłowym. Ostatnio ujawniła, że wpadała do toy toya, konkretnie do zbiornika na odchody umieszczonego w dolnej części kabiny. Wyznała w radiu Zet, że czuje się, jakby ktoś na nią srał przez cały czas. Obawiam się, że aktorka nie wyjdzie już z tego toi toia, więc jej wielbiciele będą mieli przesrane. Niestety pisowski reżim jest nieczuły na cierpienia celebrytki Jandy, a i naród ma to w dupie, a więc miejscu, które jest tak bliskie aktorce. Dotychczas gazeta wykształciuchów, w skrócie GW, straszyła nas pełzającym zamachem stanu lub pełzającą dyktaturą. Z tymi dwoma pełzającymi straszakami GW jest jak z pełzającą erekcją, która się nigdy nie kończy, szczególnie u starzejących się frustratów. Całe to pełzanie mające siać strach w społeczeństwie zagrali w GW różni celebryci i autorytety oralne, obnażając swą pełzającą goliznę umysłową. I to jest największa zbrodnia rządzących, którzy sprowokowali elity do ekshibicjonizmu, by obnażyć boleśnie ich pustkę umysłową. Marian Hemar, charakteryzując wybitnego poetę, ujął to najlepiej: „Geniusz Tuwima był bowiem niepomiernie większy niż jego charakter”. Niestety, kiedy nie ma śladu geniuszu, to i charakteru brak, co potwierdzają rzesze aktorów występujących na łamach GW.

C M Y K


R

E

B

Dobra ciocia MIBI K

L

A

M

A

rak ubezpieczenia samochodu to kłopoty po całej linii. Nie tylko jest to wykroczenie, ale Garda ma prawo zatrzymać samochód. Strach wspomnieć o tym, co się stanie, jeśli dojdzie do wypadku z samochodem bez ubezpieczenia. Czy już wtedy to już katastrofa po całości? Na całe szczęście jeszcze nie. Unia Europejska wymaga, a Irlandia wdrożyła (Polska zresztą też) całą serię dyrektyw, które mają zapobiegać skutkom braku ubezpieczenia przez sprawców wypadków. W Polsce nazywa się to Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Ubezpieczeniowych, a w Irlandii MIBI (czyli Motor Insurance Bureau of Ireland). Na ten fundusz składają się wszystkie firmy ubezpieczeniowe sprzedające w Irlandii ubezpieczenia komunikacyjne. MIBI obsługuje wypłatę odszkodowań w sytuacjach, gdy znany z numeru samochód nie miał ubezpieczenia i gdy samochód (kierowca) jest nieznany. W pierwszym wypadku, znany i nieubezpieczony samochód, można żądać odszkodowania zarówno za szkody na mieniu, jak i za szkody na osobie; razem lub osobno. W tym drugim wypadku (gdy samochód jest nieznany) odszkodowania za szkody na mieniu można dochodzić tylko wtedy, gdy towarzyszyły one szkodom na osobie. Odszkodowań za szkody na osobie można

R

E

K

L

A

M

dochodzić bez problemu, ale za sam zniszczony samochód, już nie. Przykład? Proszę bardzo: Parkujemy samochód. Wracamy za godzinkę, a cały bok samochodu jest przeciągnięty czymś i ewidentnie jakaś ciężarówka „przetarła” nam autko. Szyby poszły, słupek przestawiony, poszycie drzwi do wymiany. Kamer w okolicy nie ma, świadków brak. W takim wypadku MIBI nie wypłaci odszkodowania, bo pojazd sprawcy był nieznany, a uszkodzeniu uległo tylko mienie. No i klops! Oczywiście rozumieją Państwo powód takiego ograniczenia. Gdyby nie ono, każdy „gong” kończyłby się wnioskiem o odszkodowanie za wypadek spowodowany przez nieznany samochód. Z jakiegoś powodu nie ma tego problemu przy obrażeniach ciała. Ktoś chyba doszedł do słusznego wniosku, że nie ludzie, inaczej pokrzywdzeni, nie będą się skarżyć na nieznanych kierowców. Poza tym, przy wypadkach człowiek – samochód często jest potrzebna karetka (lub karawan),

więc ryzyko oszustwa jest mniejsze, bo i upływ czasu od wydarzenia do zgłoszenia lub pojawienia niezależnych świadków jest krótszy. Jest kilka rzeczy, które trzeba zrobić, żeby skorzystać z głębokiej kieszeni dobrej cioci MIBI. Po pierwsze i najważniejsze, trzeba zgłosić to na Gardę. I trzeba się z tym spieszyć, bo termin to dwa dni od zda(e) rzenia lub tak szybko, jak to praktycznie możliwe. Oznacza to, że chromym i połamanym nikt nie będzie kazał ciągnąć łóżka szpitalnego na posterunek, ale zdrowi mają się uwijać. Gdy już dojdą Państwo na ten posterunek to proszę pamiętać o spisaniu daty, godziny i przynajmniej numeru pagonów policjanta, który(a) zgłoszenie przyjął. Będąc tak przywiązanymi do jakości swojej pracy i do statystyk jak jest to tutaj wśród Gardy powszechne (i w każdej chyba policji na świecie) zdarza im się „zapomnieć” wpisać te zgłoszenie do systemu. MIBI z kolei wykorzysta ten fakt i odmówi lub będzie się starało odmówić wypłaty odszkodowania. Oczywiście skarga na Gardę nie pomoże, no bo co się stało (albo raczej „nie stało” to się nie naprawi. Tak czy inaczej – proszę pamiętać: w razie jakichkolwiek wątpliwości do tego czy ubezpieczenie jest czy też nie dzwonić po Gardę.

A

1687_DU

MARCIN SZULC Solicitor Kancelaria Rostra Ltd. A potem, jeśli stała się komuś krzywda – do prawnika, czyli mnie. Niestety, MIBI stała się również celem oszustów i w gazetach od czasu do czasu pojawia się artykuł na temat kogoś skazanego za próbę oszustwa w ustawionym wypadku. Nasza kancelaria specjalizuje się postępowaniach dotyczących obrażeń osobistych, lecz z przyjemnością doradzimy również w sprawach dotyczących zakupu nieruchomości i udzielimy również porady w sprawach karnych. Z radością wysłuchamy i udzielimy informacji i rady. Mogą się Państwo z nami skontaktować (w godzinach pracy Kancelarii) pod numerem telefonu 01 64 000 30 lub przez stronę www.polskiprawnik.ie. MARCIN SZULC

1821_DU

1687_DU

1687_DU

1829_DU

1876_DU

C M Y K

SEBASTIAN RIEDEL & CREE 20 października 2017 Hangar Club, Dublin 21 października 2017 The Crane Lane Theatre, Cork


R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

1870_DU

1887_DU

1878_DU

1687_DU

1687_DU

1687_DU

1889_DU

1868_DU

1832_DU


12

POLSKAGWIAZDY Szokujące wyznania modelki Natalii Siwiec (34 l.)

20–26/PAŹDZIERNIKA 2017

Po ciąży jestem

brzydka Natalia uważa, że ma brzydką twarz. Nie podobają się jej nos i zbyt duże usta. Twierdzi, że tylko operacje mogą jej pomóc

HOROSKOP TYGODNIOWY 20.10–26.10.2017 BARAN

21.03–20.04

To najlepszy czas na przeżycie jakiejś szalonej przygody! Ruszaj w nieznane, a na pewno spotkasz ludzi, zwierzęta i widoki, o jakich nigdy ci się nie śniło. Ba! Możesz nawet dokonać ważnego odkrycia. Wystarczy tylko wstać zza biurka i ruszyć śmiało naprzód.

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Ktoś będzie chciał cię odwiedzić i nie uda ci się tego uniknąć. Ale gdy już te osoby przyjadą, od razu wprawią cię w dobry nastrój. Przywiozą ci nie tylko prezenty, ale i pewną dobrą nowinę. W ich życiu zajdą niebawem zaskakujące, dobre zmiany.

Na dowód tego, że naprawdę była w ciąży, modelka wrzuciła swoje nowe zdjęcia. Widać, że zmienił się jej kształt bioder, ud i brzuch

To najlepszy czas na przeżycie naprawdę wielkiej miłości. Tak długo na nią czekałeś, a teraz jest dosłownie na wyciągnięcie ręki. Musisz jednak wykazać się pewną inicjatywą, bo nic nie przyjdzie samo. Zaproś upatrzoną osobę na randkę, ona sama jest na to zbyt nieśmiała.

Korekta nosa

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Ostatnio bardzo poświęcałeś się dla innych. A to w pracy, a to w rodzinie. Czy teraz nie nadszedł czas na wypoczynek i twoje własne hobby? Poczujesz, że żyjesz, gdy w tym tygodniu wrócisz do pewnej zarzuconej dawno temu pasji. Daj się jej porwać!

Zmniejszenie ust

foto INSTAGRAM (2)

M

am ogromny nos i chciałabym zrobić sobie operację, to nie są usta, które można rozpuścić, to już poważna operacja – na takie zaskakujące wyznania zdobyła się Natalia Siwiec (34 l.), jedna z najpiękniejszych polskich modelek.

Celebrytka urodziła niedawno pierwsze dziecko – córkę Mię (2 mies.) i z niepokojem obserwuje zmiany na swoim ciele. Jakby tego było mało, zdobyła się na umieszczenie swoich zdjęć w internecie, aby uciszyć zawistników, którzy twierdzą, że jej ciąża była wymyślona. Widać na nich zmia-

ny na brzuchu, biodrach i udach. Dla wielu jest ideałem piękna, ale Natalia Siwiec nie ma o sobie podobnego zdania. Celebrytka chciałaby poddać się operacji plastycznej nosa i ma problem ze zrostami w ustach. Po ciąży jej skóra straciła też jędrność. Mimo że według

nas gwiazda wygląda rewelacyjnie, ona zamartwia się swoją urodą. – Mam wiele wad, które chciałabym usunąć, ale boję się. Mam ogromny nos i chciałabym zrobić sobie operację. To już ingerencja w twarz… To nie są usta, które można rozpuścić, to już poważna

operacja. Z moimi ustami jest tak, że już nie muszę ich powiększać. To się wchłania, ale nie wiem, dlaczego moje nie maleją. Najprawdopodobniej zrobiły mi się takie zrosty w środku, które sprawiają, że te usta cały czas wyglądają tak samo – żali się celebrytka. WM

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

Jeżeli zastanawiałeś się ostatnio nad jakąś inwestycją lub przeprowadzką, to najlepszy czas. W tym tygodniu otrzymasz pewną bardzo interesującą propozycję związaną ze zmianą miejsca zamieszkania lub pracy. Wyda ci się ona bardzo korzystna, i słusznie. Cóż za sielanka! W twoim życiu osobistym zapanuje ona niepodzielnie. Będziecie gruchać niby dwa gołąbki, a ty wzniesiesz się na takie wyżyny romantyzmu, że przestaniesz poznawać samego siebie. Zobaczysz, do czego jesteś zdolny pod wpływem miłości. Zupełny przypadek przyniesie rozwiązanie pewnych twoich kłopotów – bardzo możliwe, że także finansowych. To pozwoli ci nie tylko spłacić dawne zobowiązania, ale też zrobić bliskiej osobie długo oczekiwany prezent. Czekaj cierpliwie, bo zdarzy się to dopiero za kilka dni.

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Będziesz chciał w tym tygodniu wykorzystać pewną możliwość, jaką postawi przed tobą życie. Jeżeli to zrobisz, możesz bardzo pokrzyżować komuś plany i ostatecznie okaże się, że sam na tym stracisz. Musisz sam zdecydować, czy ulec tej pokusie. Nie potrwa już długo to, do czego zdążyłeś się tak bardzo przyzwyczaić. Pewna praktyczna okoliczność, której absolutnie nikt się nie spodziewał, stanie na drodze dotychczasowej miłości. Jednak nie martw się, bo nowa miłość nadejdzie wręcz błyskawicznie!

C M Y K

KOZIOROŻEC

22.12–19.01

Zamiast odkładać wszystko na później, pora zakasać rękawy i zabrać się za załatwianie wszystkich spraw, które od dawna czekają na załatwienie. Ze wszystkim jak zwykle doskonale sobie poradzisz, wystarczy tylko nareszcie się zmobilizować i to ci się uda.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Dopiero co narzekałeś na brak rozrywek i ekscytujących wydarzeń w twoim życiu, aż tu nagle w krótkim czasie wydarzy się bardzo, ale to bardzo wiele! Propozycji pojawi się tak wiele, że będziesz miał kłopot z dokonaniem wyboru. Zostaniesz postawiony przed pewnym wyborem. Ze wszystkim będziesz musiał zmierzyć się samodzielnie, bo to najlepsze wyjście z tej sytuacji. Na szczęście na koniec słońce wyjdzie nareszcie zza chmur. Pomocnik: AMERYK – GENUA – KATANA – REALIA – SUITA

Pomocnik: BANJO – DALILA – GAMMA – LAIKAT – REPLAY


WYDARZENIAIRLANDIA

20–26/PAŹDZIERNIKA 2017

4. kolejka Leisure Leagues Cork

13

Indian Moon KOR: 3 Corrigan, 3 Sekuła (MVP), Bhandarkar, Szklarczyk MIX: 3 Pieczonka Czwarta kolejka ligowa rozpoczęła się od meczu Korony z Mixerem. Korona musiała radzić sobie bez swojego bramkarza Marcina Korony, którego w bramce zastąpił Robert Kręgiel. Mixer po ostatniej porażce z Drink Team chciał koniecznie wrócić na zwycięską ścieżkę, i mimo nieobecności swojego najlepszego zawodnika Jarosława Maia, nie zamierzali podstawić się mistrzowi lata. Plan i, jak się okazało, realizacja również były na poziomie. Niestety, tylko w pierwszej połowie – jak się okazało, w drugiej połowie gdzieś się zgubiła koncentracja obrony Mixera. Bardzo dobrze wykorzystała to drużyna Korony, strzelając w tej części sześć bramek, a tracąc tylko jedną. Zasłużone zwycięstwo Korony, która w 5. kolejce spotka się z Flaszką 0.7. MVP – Piotr Sekuła (Korona)

Drink Team – Gandzia Team 9:0 (3:0)

DT: 3 Hursztyn (MVP), 2 Oziomek, Kudzia, Susek, Worwa, samobój ŻK: Bajkowski Drugie spotkanie tego wieczora to mecz lidera Drink Team z Gandzia Team, którzy mimo że są beniaminkiem, mają aspiracje do gry o najwyższe cele, co pokazali w dotychczasowych meczach. W tym meczu Drink Team po raz kolejny pokazał, że obrona wraz z bramkarzem Łukaszem Chowańcem jest najmocniejszą stroną drużyny, ale atak jest równie skuteczny. Od początku meczu Gandzia próbowała grać swoją grę, ale Drink Team to doświadczona drużyna. Stopniowo przejmowała kontrolę nad meczem, aż zdominowała rywala, który w dość pechowy sposób rozpoczął mecz – pierwszego gola strzelił sobie sam. Potem gra Gandzi mocno się nie kleiła i wyglądało to bardziej jak bicie głową w mur. Natomiast Drink Team dalej robił swoje, punktując przeciwnika i wygrywając kolejne spotkanie do zera. Jednak było to zwycięstwo iście pyrrusowe, ponieważ stracili swojego gracza Marka Kudzię, który doznał groźnie wyglądającej kontuzji ścięgna

Achillesa – życzymy szybkiego powrotu do zdrowia! Gandzia Team powalczy o kolejne punkty w następnym meczu z Mixerem i będą to swego rodzaju derby – kilku graczy Gandzi do niedawna grało w zespole Mixera. MVP – Paweł Hursztyn (Drink Team)

F.C. Najduchy – Indian Moon All Stars 22:2 (12:0)

NAJ: 11 Orłowski (MVP), 6 Ferreira, 2 Ponichtera, 2 Shammary A., Szindler T. IND: Lee, samobój Najduchy do końca nie wiedzieli, czy ich przeciwnik stawi się na meczu – w poprzedniej kolejce w ostatniej chwili powiadomił organizatora, że nie wstawi się z powodu braków kadrowych. Obawy były jednak niepotrzebne – Irlandczycy z Indian Moon pokazali, że nie przejmują się wysoką porażką w drugiej kolejce (przegrali wtedy z Drink Team 0:21) i postarają się o zmazanie plamy… Tak było do pierwszego gwizdka, i niestety, życie zweryfikowało zamiary. Najduchy bez żadnej litości odprawili Indian z kwitkiem i solidnym bagażem wpuszczonych bramek, a Paweł Orłowski dzięki 11 trafieniom tego wieczora został samotnym liderem w tabeli strzelców, wyprzedzając o trzy bramki kolej-

Indian Moon All Stars

nego z graczy Najduchów Ricardo Ferreirę. Najduchy w następnej kolejce spotkają się z liderem Drink Team i to będzie najważniejszy mecz kolejki. MVP – Paweł Orłowski (Drink Team)

Flaszka 0.7 – Chłopcy Do Bicia 4:4 (0:2)

FLA: Bosnjak D., Dudek D., Pszczoła, Witowski G. / ŻK: Bosnjak D. CDB: Czajka, Gadawski, Hołda, Lukianiuk (MVP) Winiarski Ostatni mecz czwartej serii spotkań był spotkaniem drużyn, które do tej pory nie zdobyły żadnego punktu na naszych boiskach ligowych. Lepiej rozpoczęli

spotkanie gracze Chłopców Do Bicia, choć mecz generalnie był bardzo wyrównany i nikt nie miał zamiaru oddać punktów bez walki. Chłopcy w pierwszej części wykazali więcej determinacji i strzelili dwa gole, nie tracąc przy tym ani jednego. Wygrali głównie dzięki postawie swojego bramkarza Karola Winiarskiego, który przez całe spotkanie zaliczył wiele udanych interwencji. Po zmianie stron bardziej doświadczona ekipa Flaszki zabrała się za odrabianie strat – drużyna musiała znowu pokazać jakość i radzić sobie bez swojego kapitana Łukasza Cebuli, który nie mógł zagrać w tym meczu. Flasz-

ce udało się strzelić cztery bramki w drugiej partii spotkania, ale stracili kolejne dwie, co pozwoliło tylko na podział punktów. Biorąc pod uwagę przebieg meczu, wynik remisowy jest

sprawiedliwy. Chłopcy Do Bicia zagrają o pełną pulę w następnej kolejce przeciwko Indian Moon All Stars. MVP – Karol Winiarski (Chłopcy Do Bicia)

TOMASZ SZINDLER

Tabela po czterech kolejkach

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7 8

Drużyna Mecze Punkty Gole (+/-) Drink Team 4 12 42:4 (+38) Korona 4 12 37:23 (+14) FC Najduchy 4 9 50:23 (+27) FC Mixer Cork 4 6 22:22 (0) Gandzia Team 4 6 21:24 (-3) Flaszka 0.7 4 1 18:25 (-7) Chłopcy Do Bicia 4 1 12:29 (-17) Indian Moon All Stars 4 0 7:58 (-51)

TRZECIA GALERIA BEZDOMNA W ENNIS

Obowiązkowa dawka sztuki

W weekend 21 i 22 października w Ennis rozwinie się scena artystyczna. Miasto to jest gospodarzem trzeciej edycji Galerii Bezdomnej. Idea tego wydarzenia pochodzi od znanych polskich fotografów Tomka Sikory i Andrzeja Świetlika.

Galeria jest nazywana bezdomną, ponieważ nie ma stałego adresu. Jest to impreza cykliczna, pojawiająca się z roku na rok w innym miejscu. Swoje prace prezentują zarówno amatorzy, jak i profesjonaliści. Galeria Bezdomna ma ponad 80 edycji na całym świecie. Organizatorki wydarzenia Katarzy-

na Dąbrowska i Sylwia Rusek znalazły dom dla Galerii Bezdomnej – Ennis. Twierdzą, że jest ono idealnym miejscem na galerię, ponieważ żyje tu wiele artystycznych dusz. Pragniemy zaprosić wszystkich artystów do wzięcia udziału w imprezie – wszyscy są bardzo mile widziani. Pierwsza i druga odsłona Galerii Bezdomnej w Ennis miały miejsce w The Local. Zdecydowaliśmy, że nasza trzecia edycja odbędzie w tym samym miejscu. Bar prowadzony przez Małgorzatę Zaki jest dla nas jak drugi dom. Wszyscy prezentujący się tutaj artyści sprawiają, że miejsce to jest bardzo szczególne i staje się wręcz magiczne. Nasza

foto MIEDNIK PHOTOGRAPHY

Korona – FC Mixer Cork 8:4 (2:3)

foto TOMSZI

zdemolowane

C M Y K

współpraca z artystami jest po prostu genialna. Galeria Bezdomna jest naprawdę niesamowitym wydarzeniem. Jest to weekend pełen kultury i dobrej zabawy. Mamy fantastycznych artystów, fotografów, muzyków oraz tancerzy. Koncepcja tej galerii bazuje na tym, że nie ma żadnych kryteriów. Jest tak-

że wolna od wszelkich opłat dzięki naszym wspaniałym sponsorom. Jest ona otwarta dla wszystkich artystów: fotografów, malarzy, rzeźbiarzy, muzyków, tancerzy oraz rękodzielników. Wszyscy artyści są bardzo mile widziani. Jako artysta nie musisz być profesjonalistą – wystarczy, że naprawdę kochasz

to, co robisz i chcesz podzielić się swoją pasją. W pierwszej edycji galerii udział wzięło 30 artystów, w drugiej było ich już ponad 50. Więcej informacji dotyczących wydarzenia można znaleźć na Facebooku: Homeless Gallery 3rd edition. Serdecznie zapraszamy!

KATARZYNA DĄBROWSKA, SYLWIA RUSEK


14 IRLANDIAWYDARZENIA

20–26/PAŹDZIERNIKA 2017

Przygody w krainie Faeire

Downpatrick Head w całej okazałości

Właśnie w takich miejscach najlepiej widać jego budzącą szacunek potęgę i destrukcyjny wpływ na linię brzegową. Na samym końcu cypla wita nas mały, kamienny budynek, wykorzystywany m.in. w czasie II wojny światowej jako punkt widokowy. Na Downpatrick Head zaskoczyły nas zasady bezpieczeństwa, a właściwie R

C M Y K

E

K

L

A

M

A

ich brak. Irlandzkie klify – pomijając Mohery – nie są w żaden sposób zabezpieczone. Zero barierek, umocnień, brak ścieżek… Mamy za to zapadającą się ziemię i wrażenie niestabilności. Pod naszymi nogami jest wypełniająca się wodą komora, która nadal rozrywa skałę – mokra i śliska trawa. Być może dlatego z duszą na ramieniu zbliżyliśmy się do krawędzi klifu. Widok, który się stamtąd rozpościera, zapiera dech i osładza nieco przyspieszone bicie serca. Kolumna oderwanego fragmentu skały samotnie stoi pośrodku oceanu. Pocięta wielokolorowymi warstwami, wygląda niczym ogromny kawałek tortu. Dun Bříště został oddzielony od brzegu w XIV w. przez te same destrukcyjne procesy, które nadal mają tu miejsce. Przekonujemy się o tym na własne uszy – u podsta-

wy Downpatrick Head liczne podziemne tunele wypłukane przez fale przyboju zapadły się, tworząc szczeliny w ziemi. Jedną z nich wykorzystano nawet jako naturalny instrument muzyczny. Szalejący w rozpadlinie wiatr z impetem wypada na powierzchnię, gdzie gubi się w metalowych rurach powbijanych w krawędź przepaści. Te same tune-

le doprowadziły do oddzielenia się samotnej kolumny od stałego lądu, a potężny sztorm zerwał nadszarpnięty łącznik, który runął do oceanu. Oczywiście zupełnie inaczej powstanie Dun Bříště – tłumaczy legenda. Wedle tejże druid Crom Dubh miał swój dom-sanktuarium na końcu cypla. Pewnego dnia do jego drzwi zapukał wędrowiec. Mędrzec zignorował go jednak, ponieważ nie chciał słuchać opowieści o nowym bogu. Z oburzeniem odrzucił dziwne zasady wiary przybysza i zdecydowanie odmówił konwersji na chrześcijaństwo. Trzykrotnie św. Patryk – bo to on we własnej osobie był owym wędrowcem – usilnie namawiał upartego druida, przedstawiając mu cuda, jakich dokonywał Jezus. Nieugięty kapłan ostatecznie odrzucił słowa Patryka, ten zaś z wściekłości uderzył pastorałem w ziemię – i oto cypel oddzielił się od lądu, a Crom Dubh samotnie umarł na jego szczycie. Na pamiątkę tamtych wydarzeń ustawiono na końcu klifu posąg św. Patryka o mocno kontrowersyjnej urodzie. W 1980 r. kilku zapaleńców wylądowało na szczycie Dún Bříště, gdzie ku własnemu zdziwieniu odkryli ruiny dwóch kamiennych budynków. Zbadali również upartą roślinność z całych sił trzymającą się osieroconego kawałka trawy na górze. Sam Downpatrick Head był świadkiem niejednej tragedii – w XVIII w. zginęło tu prawie 30 buntowników, którzy schronili się w podziemnym kanale. Niestety przypływ utopił nieszczęśników, którzy nie dali rady wspiąć się na skalna półkę. Na mnie jednak największe wrażenie zrobił rybak stojący na krawędzi klifu z wędką zwieszoną 30 m w dół. Wiało wtedy tak,

że podmuchy niemal nas policzkowały. Z trudem utrzymywaliśmy się na nogach, a niewzruszony mężczyzna stał na samym skraju. Zdawało się, że ignoruje fakt, że gdy ryba złapie haczyk, może pociągnąć go w dół… Tak chyba wygląda żywa definicja wędkarstwa ekstremalnego. ARTUR K. DORMANN

W powstanie Dun Bříště miał być zamieszany sam św. Patryk

INFORMACJE O AUTORZE:

ARTUR K. DORMANN (pseudonim literacki) – pisarz urodzony w Katowicach w 1986 r. Zadebiutował powieścią „Co zdarzyło się w Lake Falls” opublikowaną w 2012 r. przez wydawnictwo Prozami. Interesuje się podróżami, fotografiką oraz ogólnie rozumianą kulturą. Obecnie mieszka w Naas.

NASZGŁOSwww.ng24.ie D A R M O W Y

Rzut beretem od Ceide Fields znajduje się kolejna atrakcja – Downpatrick Head. Zupełnie niesamowity klif – nie rozumiem, dlaczego ustępuje popularnością Moherom. Idziemy po miękkim, sprężystym gruncie, zielona trawa niespodziewanie się kończy, zastąpiona przez bezkres grafitowej wody, jakby ziemia rozstępowała się pod naporem oceanu wdzierającego się w głąb lądu.

foto ANDYBEWER, CC BY 2.0 / FLICKR.COM, PUBLIC DOMAIN

Downpatrick Część Head 36

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06 Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.


SPORT

20–26/PAŹDZIERNIKA 2017

Kamil Grosicki po fecie z okazji awansu na mundial:

Łeb mi pęka po tej nocy

15

K

amil Grosicki (29 l.) był jednym z bohaterów nie tylko meczu z Czarnogórą, ale i całych eliminacji MŚ 2018. „Grosik” zasłużył na pochwały i chwilę zabawy. „Łeb pęka. Fantastyczna noc” – napisał w mediach społecznościowych.

foto TOMASZ RADZIK

– Czarnogórcy mieli przyjechać podłamani przegraną z Danią. Tak to wyglądało czy wręcz przeciwnie? Kamil Grosicki: – Mecz ułożył się pod nas. W drugiej połowie staraliśmy się grać tak samo, spokojnie od tyłu. Może to nas trochę uśpiło i dlatego taka nerwówka. Ale to tylko pokazało, że jesteśmy silnym zespołem, że nie będziemy się bronić przez ostatnie minuty i wybijać piłki. To my zadaliśmy dwa decydujące ciosy. – W ko ń cówce p oj awi ł o s i ę rozluźnienie? – Piłka nożna pokazuje, że można w pięć minut stracić dwie bramki. Mamy lidera zespołu Roberta, który sam jednak wywalczył bramkę na 3:2. Cieszę się, że strzelił 16. gola. Zasłużył, żeby zdobyć koronę króla strzelców eliminacji. – Z Armenią i Czarnogórą twój dorobek to dwa gole i trzy asysty... – Może było mniej turbo, a więcej efektów. Jestem w najlepszym wieku dla piłkarza i muszę to wykorzystać. Mam marzenia. Jedno się spełniło, ale są następne i muszę ciężko na nie pracować. – Co będzie marzeniem na mundialu? – Moim marzeniem jest przywieźć medal. Będziemy ciężko pracować. Ostatnie mistrzostwa Europy pokazały, że byliśmy blisko tej najlepszej czwórki. Ale ciężka praca przed nami. Musimy być jeszcze lepsi, bo na mistrzostwach świata będą najlepsze zespoły, nie tylko z Europy. To będzie wielkie przeżycie być na takiej imprezie. A co będzie, to zobaczymy.

Kamil Grosicki świętowanie awansu do MŚ w Rosji rozpoczął już na murawie

NOTOWALI PO, MASZ

E

K

L

A

M

A

Odważna zapowiedź Mateusza Gamrota przed KSW 40

1441_DU

English by Skype • General or Business English • Exam preparation: FCE, CAE, IELTS, SAT, GMAT, TOEFL Native English College Instructors

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com 1459_DU

22 października w Dublinie Mateusz Gamrot zmierzy się z Normanem Parke’em

Gamrot odgryzie palce rywalowi? To może być najciekawsza walka gali KSW 40, która 22 października odbędzie się w Dublinie. Mateusz Gamrot (26 l., 13-0) po raz drugi skrzyżuje rękawice z Irlandczykiem z Północy Normanem Parke’em (31 l., 23-61). Pierwszą walkę wygrał jednogłośnie na punkty Polak, który tym samym obronił pas wagi lekkiej, ale pojedynkowi towarzyszyły duże kontrowersje. Po raz pierwszy spotkali się w maju na PGE Narodowym, a po trzech wyrównanych rundach sędziowie orzekli wygraną Gamrota. W trakcie walki Parke wkładał Polakowi palce do ust, a później miał pretensje,

że został ugryziony. – Robił to cały czas. Raz, drugi, trzeci, aż w końcu go ugryzłem. Jeżeli znowu to zrobi, to odgryzę mu te palce i rzucę je krawawiące na ziemię – ostrzega w obrazowy sposób „Gamer”. – Chcę go przewrócić i bić. Jak zacznie prosić, że chce już koniec, i sędzia przerwie, to odepchnę sędziego i dalej będę go bił – zapowiada. – Uważam go za oszusta, przebiję jego głową matę i pokażę Polakom, kto jest prawdziwym mistrzem – odgryza się Parke. Transmisja gali KSW 40 w systemie PPV (40 zł) w Cyfrowym Polsacie oraz na www.kswtv.com. MF

C M Y K

foto MARCIN SMULCZYŃSKI

R


foto MICHAŁ WIELGUS

Jedziemy do Rosji po medal!

Ng 2017 10 20  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (506)