Page 1

REKLAMA

IRLANDZKI URZĄD SOCJALNY W OGNIU REFORMY. ZMIENI SIĘ PRAWIE WSZYSTKO

W Pałacu Prezydenckim trwają prace nad nowymi ustawami o KRS i Sądzie Najwyższym

Szybciej, sprawniej, Prezydent bez zbędnego latania, czyli nowe chce zabrać oblicze „socjala” władzę Ziobrze // STR. 2

Prezydent Andrzej Duda (45 l.)

POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

// STR. 4

BARDZO CHCĄ ZOSTAĆ LEKARZAMI. DLATEGO CORAZ WIĘCEJ Z NICH // STR. 5 STUDIUJE MEDYCYNĘ W POLSCE

501

foto PUBLIC DOMAIN

numer 15–21 września 2017

Minimalna cena alkoholu czai się tuż za rogiem. Nadchodzi kres taniego picia. Minister zdrowia zapowiada:

Podniesiemy ceny być M może już tej jesieni

inimalna cena alkoholu jest dla Irlandczyków współczesną czarną wołgą. Każdy o niej słyszał, nikt nie widział, ale z wielkim strachem oczekuje się jej przybycia. Wiele wskazuje na to, że właśnie pojawiła się na horyzoncie. Minister zdrowia nieoczekiwanie zapowiedział, że ta miałaby wejść w życie już nawet tej jesieni. // STR. 3

REKLAMA

1492_DU

Irlandzcy studenci zachwyceni polskimi studiami

foto PUBLIC DOMAIN

www.ng24.ie

1397_DU

foto ARTUR HOJNY

sprawdź ogłoszenia

REKLAMA

CZŁOWIEK PRACY Z ZIELONEJ WYSPY – NIE PRACUJE JAK WŚCIEKŁY, ALE NIE LUBI URLOPÓW

Irlandczycy jednym z najbardziej pracowitych narodów Europy

// STR. 4

ULSTERSCY POLITYCY CHCĄ ŚWIECIĆ PRZYKŁADEM, A NIE POTRAFIĄ DYSPONOWAĆ WŁASNYMI PIENIĘDZMI

Partie z Irlandii Północnej są rekordowo rozrzutne

// STR. 7

1877_DU

1810_DU


POLSKAWYDARZENIA

W Pałacu Prezydenckim trwają prace nad nowymi ustawami o KRS i Sądzie Najwyższym

Prezydent chce zabrać WŁADZĘ ZIOBRZE

O foto ARTUR HOJNY

graniczenie władzy ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry (47 l.) nad Sądem Najwyższym, sędziowie wybierani do Krajowej Rady Sądownictwa przez Sejm większością 3/5 głosów, a w niektórych przypadkach także przez prezydenta – to tylko niektóre pomysły Andrzeja Dudy (45 l.), które mają się znaleźć w nowej ustawie o KRS i SN. – Nie ma u nas tradycji, by prokurator generalny mógł ingerować w pracę w SN, nie wspomnę już o sędziach! – mówił w lipcu prezydent, uzasadniając zawetowanie dwóch ustaw sądowych. I zadeklarował, że przygotuje projekty o KRS i SN. Jednym z najważniejszych zapisów ma

Prezydent Andrzej Duda (45 l.) zawetował w lipcu dwie ustawy przygotowane przez PiS i zapowiedział przedstawienie własnych projektów

być wzmocnienie roli prezydenta kosztem ministra sprawiedliwości. – W sprawach personalnych powinno nastąpić ograniczenie kompetencji ministra, jeśli chodzi o wskazywanie sędziów do SN. To KRS, a nie minister, powinna wskazywać sędziów do SN – mówi nam nasz informator z otoczenia głowy państwa. Drugim kluczowym zapisem ma być wybieranie sędziów do KRS większością 276 posłów (czyli 3/5 głosów). PiS, który ma 234 posłów, musiałby szukać porozumienia z ruchem Kukiz’15 i PSL. – Efekt byłby taki, że PiS z Ziobrą nie daliby rady wybrać sędziów. Wówczas prezydent proponowałby swoich kandydatów – dodaje nasz rozmówca. Co na to resort Ziobry? – Nie komentuję tego. Nie było do tej pory żadnych konsultacji Pałacu Prezydenckiego z Ministerstwem Sprawiedliwości w sprawie tych ustaw – mówi nam wiceminister

sprawiedliwości Michał Wójcik (46 l.). Wojna Dudy z Ziobrą o kształt ustaw ujawniła wielki konflikt na linii Pałac Prezydencki – rząd Beaty Szydło (54 l.). – Jeśli prezydent miałby oczekiwania co do zmian w składzie Rady Ministrów, to na pewno by je wyraził prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu (68 l.) – stwierdził rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński (39 l.) pytany o ewentualne żądania Dudy w sprawie dymisji Antoniego Macierewicza (69 l.). – Nie odczuwam chłodu – odpowiedziała premier Szydło pytana o relacje z Dudą. Ostrzejszy był za to marszałek Senatu Stanisław Karczewski (62 l.). – Gdybym był jego szefem, zwolniłbym Minister sprawiedliwości go – rzucił w kierunZbigniew Ziobro (47 l.) ku Łapińskiego. może nie mieć nad sądami KS takiej władzy, jakiej pragnie

foto MACIEJ GILLERT

2

15–21/WRZEŚNIA 2017

Andrzej Kurnicki (61 l.) jest właścicielem 40-metrowego apartamentu w Jastarni

pracy Polska ambasada w Ottawie, miejsce Andrzeja Kurnickiego

A

le wstyd! Znany ekonomista i nowy ambasador Polski w Kanadzie Andrzej Kurnicki (61 l.) od kilku lat nie płaci czynszu za atrakcyjny apartament nad morzem w Jastarni. Wspólnota mieszkaniowa poszła do sądu, który wydał nakaz zapłaty. Jeśli dłużnik nie zapłaci dobrowolnie, jego wypłatę z MSZ zajmie komornik.

foto i reprodukcja MARCIN GADOMSKI (2), msz.gov.pl

Znanemu ekonomiście i dyplomacie grozi egzekucja komornicza

Ambasador nie płaci czynszu za apartament!

Apartamenty Bryza przy ul. Mickiewicza 170 w Jastarni wybudowano 15 lat temu. Wtedy metr kwadratowy mieszkania nad samym morzem kosztował 5-6 tys. zł. Dziś atrakcyjnie położone lokale są o wiele droższe. Ambasador Kurnicki posiada ok. 40-metrowy lokal, z którego korzysta jedynie w sezonie letnim. Problem w tym, że nie płaci czynszu do wspólnoty. Zaległości za lata 2014/15 uzbierało się 5066 zł. Wspólnota poszła z tą sprawą do Sądu Rejo-

nowego w Wejherowie, który wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Dyplomata nie zamierza jednak zapłacić długu. – Informuję, że „zaległości” dotyczące apartamentu w Jastarni wynikają z wątpliwości natury prawno-technicznej i finansowej dotyczącej kwot wymaganych przez wspólnotę od mojego klienta – tłumaczy Paweł Skwarek, radca prawny reprezentujący ambasadora. – Jednocześnie infor-

muję, iż mój mocodawca ma nadzieję na polubowne rozwiązanie zaistniałej sytuacji. Chciałbym również podkreślić, iż do dnia dzisiejszego pan Andrzej Kurnicki nie otrzymał żadnej korespondencji z Sądu Rejonowego w Wejherowie, w tym nakazu zapłaty, dlatego też nie znamy ani zakresu żądań wspólnoty, ani tym bardziej faktów, z których je wywodzą. Co innego mówią przedstawiciele sądu. – Sąd Rejonowy w Wejhe-

rowie wydał nakaz zapłaty 8 lipca 2016 r. Nakaz uprawomocnił się, nie wpłynął sprzeciw. Nakaz zapłaty wysłano pozwanemu dwa razy – w sierpniu 2016 r. oraz lutym 2017 r. Pozwany go nie odebrał – tłumaczy Rafał Terlecki, rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku. Tymczasem sąsiedzi Kurnickiego szykują już kolejny pozew, bo zaległości za kolejne miesiące urosły już do kwoty 14 691 zł. OM, MW


Minimalna cena alkoholu czai się tuż za rogiem. Nadchodzi kres taniego chlania

3

Minister zdrowia: Podniesiemy ceny być może już tej jesieni Minimalna cena alkoholu jest dla Irlandczyków współczesną czarną wołgą. Każdy o niej słyszał, nikt nie widział, ale z wielkim strachem oczekuje się jej przybycia. Wiele wskazuje na to, że właśnie pojawiła się na horyzoncie. Mini-

ster zdrowia nieoczekiwanie zapowiedział, że ta miałaby wejść w życie już nawet tej jesieni. Picie jest ważną częścią irlandzkości. Praktycznie w każdy weekend Zielona Wyspa zamienia się w jedną wielką imprezow-

nię. Jej główną atrakcją jest alkohol lejący się strumieniami. Brzmi całkiem fajnie. Sprawa staje się jednak mniej fajna, gdy zdajemy sobie sprawę, że granica między popadaniem w uzależnienie a szaloną zabawą na cyku bywa praktycznie niezauważalna.

MOJE WIELKIE IRLANDZKIE WESELE. MUSIAŁA INTERWENIOWAĆ POLICJA

Mordobicie zamiast potańcówki Sześć aresztowań oraz wcześniejsza konieczność użycia pałek i gazu łzawiącego. Wbrew pozorom nie mamy tu do czynienia z krajobrazem po kibolskiej zadymie, a o… weselu. To odbywające się w jednym w hotelu z Kinnegad wymknęło się spod kontroli. Na tyle, że musiała zainterweniować Garda. W ceremonii uczestniczyło R

E

K

L

A

M

ok. 200 gości. Z początku nic nie zapowiadało zamieszania. W pewnym momencie wybuchła jednak zażarta kłótnia. Na obraźliwych słowach się nie skończyło – w ruch szybko poszły pięści i kopniaki. Sytuacja stała się o tyle nieprzyjemna, że obsługa hotelu musiała wezwać policję. Widok stróży prawa nie ostudził jednak zapałów

krewkich awanturników. Ci dalej chcieli się ze sobą bić. Poskutkowała dopiero brutalna siła w postaci policyjnych pałek i gazu łzawiącego. Tylko w ten sposób Garda mogła rozdzielić awanturujących się gości. Jakkolwiek nie trafią za kratki, odpowiedzą za zakłócanie porządku publicznego. Grzywna murowana. PZ

O tym, jak wielkim problemem dla Irlandii jest alkoholizm regularnie przypomina nam organizacja Alcohol Action IrePo wprowadzeniu cen land (AAI). Cytowana minimalnych upicie przez „Newstalk. się będzie kosztować com” przedstawiznacznie drożej ła nam kwoty, za które w Irlandii można wyczerpać swój tygodniowy limit alkoholowy. Pytając nieco prościej by nie to, że jest on często – ile pieniędzy trzeba mieć nadużywany. W Irlandii, w Irlandii, by porządnie która jest naprawdę drogim się wstawić? krajem, można upić się za Okazuje się, że naprawmarne grosze. Jakkolwiek dę niewiele. W przypadku najtańszy alkohol smakumężczyzn kwota ta wynosi je paskudnie, osobie od nie7 euro 65 eurocentów. Odpo- go uzależnionej to nie przewiada ona liczbie 17 napojów szkadza. Najważniejsze, że alkoholowych. U kobiet pro- „bania” się zgadza. gi są jeszcze niższe. W IrlanSimon Harris, po raz dii płeć piękna już za niecakolejny wywołany do tabliłe 5 euro może zafundować cy, znowu musiał wypowiesobie porządny odjazd dzieć się w sprawie cenow krainę pijaństwa. wego minimum. Jak się W niskich cenach alkoho- okazuje, dni taniego alkoholu nie byłoby nic złego, gdylu mogą być policzone. Mini-

foto PUBLIC DOMAIN

WYDARZENIAIRLANDIA

15–21/WRZEŚNIA 2017

ster zdrowia cytowany przez „Newstalk.com” twierdzi, że podwyżka cen może wejść w życie już nawet tej jesieni. Polityk uznaje wprowadzenie minimalnych cen alkoholu za priorytet w walce z problemem irlandzkiego alkoholizmu. Jako minister zdrowia powinien jednak wiedzieć, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Dlatego też w parze z podwyżką cen alkoholu powinna pójść kampania wyjaśniająca, jak bardzo może zrujnować on życie. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

PRAWNIK – Donal Houlihan Limerick – Dublin – Cork – Galway ODSZKODOWANIA – – – –

Wypadki w pracy Wypadki drogowe Wypadki w miejscach publicznych Błędy w sztuce lekarskiej

100% ODSZKODOWANIA GWARANTOWANE• KONSULTACJA BEZ ZOBOWIĄZAŃ POKRYWAMY WSZYSTKIE KOSZTY SPRAWY •Zgodnie z warunkami umowy

Zadzwoń:

Charlotte Quay, Limerick 061 599 661, 083 341 1113 (poza godzinami urzędowania) www.odszkodowaniairlandia.ie

&

1873_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

4

15–21/WRZEŚNIA 2017

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandzki urząd socjalny w ogniu reformy. Zmieni się prawie wszystko

Szybciej, sprawniej, bez zbędnego latania, czyli nowe oblicze „socjala” Reforma ma usprawnić działanie urzędu. Byleby tylko nie przedobrzono

Department of Social Protection, nazywany także „socjalem”, jest instytucją znaną praktycznie każdemu, kto mieszka w Irlandii. Działając przez lokalne biura, dzień w dzień zapewnia wypłatę zasiłków, zapomóg i innych świadczeń. Jest także instytucją zatwierdzającą i rekomendującą różnej maści szkolenia i kursy edukacyjne. Na wieść o zbliżającej się reformie wielu mieszkańcom Irlandii zamarło serce. Boją się, że będą mieli problemy z dalszym pobieraniem zasiłków. Zmiany nie zawsze muszą być czymś dobrym. Czy pobierający świadczenia mają się czego bać? R

E

K

L

A

M

Reformie postanowiło przyjrzeć się „Irish Times”. Bez wątpienia najbardziej widoczna na pierwszy rzut oka jest zmiana nazwy, która nastąpiła już teraz. Od początku września Department of Social Protection nosi nazwę Department of Employment Affairs and Social Protection. Stało się tak, ponieważ „socjal” niedługo zostanie scalony z Department of Jobs, Enterprise and Innovation. Tym samym znacznie poszerzy się zakres jego kompetencji. Oprócz zajmowania się sprawami świadczeń, szkoleń i kursów nowy, stary urząd będzie zajmował się m.in. kwestiami dotyczącymi praw pracowniczych oraz minimalnego wynagrodzenia. W przypadku tej ostatniej kwestii znajdzie się w pierwszym rzędzie negocjujących ewentualne zmiany. Inną, nieco bardziej widoczną zmianą będzie nowe logo. Reforma wiąże się także z tonami papierkowej roboty – sama zmiana nazwy to też ogrom pracy. Wszystko to będzie

oczywiście kosztowało nas, podatników. Jak na razie nie podano ceny. Urzędnicy zapewniają jednak, że koszty reformy będą „nieznaczne”. Wychodzi więc na to, że pobierający świadczenia nie mają się czego oba-

wiać. Co więcej – reforma może znacznie ułatwić nam życie. Wiele spraw rozlokowanych wcześniej w kilku urzędach teraz będzie można załatwić w jednym miejscu. Miejmy tylko nadzieję, że zmiana pójdzie gładko.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

CZŁOWIEK PRACY Z ZIELONEJ WYSPY – NIE PRACUJE JAK WŚCIEKŁY, ALE NIE LUBI URLOPÓW

Irlandczycy jednym z najbardziej pracowitych narodów Europy

Jakkolwiek Irlandczycy nie są pracoholikami, nie lubią zbyt długo odpoczywać po robocie

A

WIDZISZ?

Tu mogłaby być Twoja reklama.

ads@ng24.ie zadzwoń: 089 401 90 06!

Wyślij zapytanie:

Przygotujemy ofertę „na miarę”.

1588_DU

Pracowitość nie jest cechą, którą zazwyczaj przypisuje się mieszkańcom Zielonej Wyspy. Tymczasem okazuje się, że Irlandczycy są jedną z najbardziej pracowitych nacji w Europie. Zwłaszcza że wielu z nich stroni od urlopów. R

E

K

L

A

M

Praca uszlachetnia. Wie o tym każdy, kto kiedykolwiek zarobił własne pieniądze. Pracowitości nie da się zważyć ani zmierzyć. Można co najwyżej policzyć liczbę godzin spędzaną w pracy. Choć nie zawsze przekładają się one na produktywność, zawsze

jest to jakiś punkt wyjścia. Agencja Eurofund postanowiła sprawdzić, ile pracują poszczególne narody Unii Europejskiej. Zbadali również, które nacje najbardziej ciągnie do urlopów. Rezultat badania okazał się zaskakujący. Okazało się bowiem, że są oni w czołówce europejskich pracusiów. Pod względem samej liczby godzin roboczych w Irlandii szału nie ma. Mieszkańcy Zielonej Wyspy pracują średnio nieco ponad 39 godz. tygodniowo. Dla porównania – europejska średnia wynosi 40 godz. W tej dziedzinie Polacy wylądowali w ścisłej czołówce – średni tydzień roboczy wynosi u nas nieco ponad 41 godz. Dodajmy do tego jednak dni wolne, w szczególności urlopy, które mogą wziąć pracownicy. Okazuje się,

że Irlandczycy niezbyt chętnie robią sobie nadprogramowe wolne. Statystyczny irlandzki pracownik rocznie wykorzystuje 20 dni urlopu. Znacznie odstaje w ten sposób od statystycznego Europejczyka, który ma w zwyczaju brać 25 dni wolnego. Mniej wolnego przekłada się na więcej przepracowanych dni. Mimo że pod względem liczby godzin nie jesteśmy w czołówce, i tak pracujemy dłużej niż większość krajów Unii Europejskiej. W ten sposób, chcąc nie chcąc, lądujemy w czołówce europejskich pracusiów. Konkluzja ta jest nie lada zaskoczeniem zwłaszcza dla samych Irlandczyków, którzy przecież ponad wszystko ubóstwiają czas wolny i dobrą zabawę.

foto PUBLIC DOMAIN

Nadchodzi kres Department of Social Protection. Przynajmniej w takiej postaci, w jakiej go znamy. Urząd przejdzie gruntowną reformę, po której czeka go znaczne poszerzenie kompetencji. Czy oznacza to jakieś zmiany dla osób pobierających zasiłki?

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

1813_DU


WYDARZENIAIRLANDIA

15–21/WRZEŚNIA 2017

Bardzo chcą zostać lekarzami. Dlatego coraz więcej z nich studiuje medycynę w Polsce

5

Irlandzkie uczelnie medyczne należą do najbardziej obleganych w Europie. Nic więc dziwnego, że nie każdemu chętnemu udaje się tam dostać. Wielu z tych, którym się nie uda, szuka swoich szans gdzie indziej. Tak jak w Polsce, w której medycynę studiuje coraz więcej Irlandczyków. Medycyna i kierunki pokrewne należą do najbardziej wymagających studiów. W końcu osoby, które chcą leczyć ludzi, muszą być najlepszymi specjalistami, znakomicie zorientowanymi w swojej dziedzinie. W ciągu kilku lat

trzeba pochłonąć tysiące stron, nierzadko ucząc się wielu z nich na pamięć. Schody zaczynają się już przy samej rekrutacji. Progi bywają naprawdę wysokie. Jak już wspomniano – nie każdy zakwalifikuje się na studia medyczne do Irlandii. Dzisiejsze czasy stwarzają jednak ogromne możliwości – istnieje wiele uczelni za granicą. Jedną z bardziej atrakcyjnych alternatyw są uniwersytety medyczne w Polsce. Jak przypomina „Irish Independent”, w tym roku tuzin irlandzkich studentów rozpoczyna kolejny rok nauki w Bydgoszczy. Są podekscytowani przed zbliżającym się rokiem

akademickim. – Jestem przeszczęśliwa – stwierdziła Andrea z hrabstwa Longford rozpoczynająca drugi rok studiów medycznych. Z kolei Stephen z Dublina przeniósł się do Bydgoszczy z jednego z dublińskich uniwersytetów. Jak twierdził, tamtejsze studia nie do końca odpowiadały jego oczekiwaniom. Polskimi jest zachwycony. Do Andrei, Stephena i pozostałej dziesiątki w tym roku dołączy 30 irlandzkich studentów. Studia medyczne nie należą do najtańszych. Wspomniani Irlandczycy za rok nauki muszą zapłacić 10 tys. euro. Cena ta jest jednak niższa niż na

BRUTALNE TRAKTOWANIE BAGAŻU, NIEMIŁA OBSŁUGA, PROBLEMY Z REZERWACJĄ…

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandzcy studenci zachwyceni polskimi studiami Coraz więcej przyszłych lekarzy ufa polskim uczelniom

Zielonej Wyspie – tutaj w przypadku medycyny i kierunków pokrewnych czesne waha się od kilkunastu tysięcy do nawet kilkudziesięciu tysięcy euro za rok akademicki. Nie zapomnijmy także, że koszty życia w Polsce

są odczuwalnie niższe niż w Irlandii. Jest to kolejny argument przemawiający za studiowaniem w kraju nad Wisłą. Poziom nauczania również nie odstaje od uczelni irlandzkich. Polscy lekarze od lat znani są jako

światowej klasy eksperci, wykształceni właśnie w swoich rodzimych uczelniach. Studenci, którzy nie dostali się na studia w Irlandii mogą więc bardzo skorzystać na przeprowadzce do Polski.

Irlandzkie linie lotnicze toną w skargach Konfiskaty broni to codzienność irlandzkich więzień

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

ZA KRATKAMI WIĘŹNIOWIE TEŻ CHCĄ ROZRABIAĆ

Irlandia jest znana ze swoich linii lotniczych. Jak się okazuje, te bardzo często stawiane są w niezbyt dobrym świetle. Praktycznie bez przerwy napływa na nie niezliczona liczba skarg. Pod tym względem zajmują pierwsze miejsce w kategorii wszystkich irlandzkich firm. Lotniczy przewoźnicy z Zielonej Wyspy latają po całej Europie i poza Starym Kontynentem. Rokrocznie ich samoloty odbywają setki tysięcy lotów, przewożąc miliony pasażerów. Niestety ilość nie zawsze idzie w parze z jakością. Udowadnia to najnowszy raport opublikowany przez European Consumer Centre. Wynika z niego jasno, że na żadne inne irlandzkie firmy nie narzeka się tak często

foto HANDSLIVE, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Tego typu przygody bywają udziałem pasażerów irlandzkich linii lotniczych

jak na linie lotnicze. W ubiegłym roku wpłynęło na nie prawie 340 skarg. Liczba ta stanowi prawie połowę spośród wszystkich skarg na irlandzkie przedsiębiorstwa. Najczęstszym problemem było niewłaściwe obchodzenie się z bagażami. Wielu pasażerów zarzucało irlandzkim przewoźnikom, że traktują ich walizki jak worki z ziemniakami. Brutalnie nimi rzucają, nie myśląc o tym, co może znajdować się w środku. Nie wspominając o częstym uszkodzeniu samej walizki. Innymi problemami były brak obsługi w języku innym niż angielski oraz częste przenoszenie bądź odwoływanie lotów, nierzadko bez wcześniejszych ostrzeżeń. Czasami pojawiały się także kłopoty z wejściem na pokład spowodowane błędami w rezerwacji miejsc. Każdy, komu zdarzyła się nieprzyjemna przygoda w irlandzkich samolotach, może odetchnąć z ulgą – nie jest sam. Marna to jednak pociecha, zwłaszcza gdy incydent krzyżuje wcześ-

niejsze plany. O odszkodowanie można co prawda zawalczyć, lecz jest to bój długi i żmudny. Każdy chciałby po prostu normalnie dolecieć do celu.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

R

E

K

L

A

M

Irlandzkie więzienia są niebezpiecznymi miejscami. Mimo że teoretycznie skazańcy są ściśle kontrolowani, nie da się ich do końca upilnować. Świadczą o tym regularne konfiskaty różnego rodzaju broni. Jak po-

daje „The Journal.ie”, w ciągu ostatnich 5 lat więzienni strażnicy odbierali osadzonym dwie sztuki broni dziennie. Od 2012 do 2016 r. klawisze zabrali więźniom w sumie aż prawie 3,7 tys. niebezpiecz-

nych narzędzi. Najczęściej konfiskowano „kosy”, czyli noże własnej roboty. Zrobienie ich jest bardzo proste – wystarczy ostry przedmiot i cokolwiek, co może posłużyć za rękojeść. PZ

A

KANCELARIA PRAWNA Znajdź

nas na

WYPADKI* WYKROCZENIA DROGOWE PORADA PRAWNA * W przypadkach spornych, adwokat nie może obliczać honorarium albo innych opłat i kosztów jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych albo wynegocjowanych warunków.

Zadzwoń: Monika Kealy

34 Westmoreland Street, Dublin 2, Ireland. polskizespol@traceysolicitors.ie www.traceysolicitors.ie/pl/

(085)1502626 1857_DU


R

E

K

L

A

M

A

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

Tłumaczenia Pisanie raportów Sprawdzanie treści Proofreading (native speaker)

tel. +353873301230

www.aairlandia.com

1660_DU

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com 1415_DU

1635_DU

CHCES

1441_DU

Z DYS T RY B U O WA Ć

„NA SZ GŁOS”? Napisz: dystrybucja@ng24.ie Zadzwoń! 089 401 90 06

1698_DU

1568_DU

Advertisement from €95/4 issues net For ad queries, please contact: Tel:

089 401 90 06

ads@ng24.ie

ADVERTISEMENT from €190 /4 issues net

For ad queries, please contact: Tel: 089 401 90 06 ads@ng24.ie 1401_DU

716_DU

English by Skype • General or Business English • Exam preparation: FCE, CAE, IELTS, SAT, GMAT, TOEFL Native English College Instructors

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com

1705_DU

1459_DU

To jest miejsce na Twoje ogłoszenie!

Tylko 95 euro za 4 wydania (netto) Zamów reklamę! Tel:

089 401 90 06

ads@ng24.ie 1411_DU

1869_DU


WYDARZENIAIRLANDIAPÓŁNOCNA

15–21/WRZEŚNIA 2017

7

Ulsterscy politycy chcą świecić przykładem, a nie potrafią dysponować własnymi pieniędzmi

Partie polityczne w Irlandii Północnej należą do najbardziej rozrzutnych instytucji. Wydają więcej pieniędzy, niż dostają na swoją działalność. Co gorsza, środki przeznaczone na naprawdę istotne cele często stanowią mniejszość ponoszonych wydatków.

budżetów ulsterskich partii. Okazuje się, że nie należą one do najbardziej gospodarnych instytucji. Dane komisji przytoczył „Belfast Telegraph”. Na dobry początek sprawdźmy przychody i faktyczne wydatki. W ubiegłym roku DUP miała do dyspozycji 792 tys. funtów. Wydała znacznie więcej, bo aż 858 tys. funtów. Oznacza to, że musieli sięgnąć po nadprogramowe 66 tys. funtów.

foto PUBLIC DOMAIN

Demokratyczna Partia Unionistyczna (DUP) i Sinn Féin są dwiema najważniej-

szymi partiami w Ulsterze. Od lat walcząc o władzę, to one mają największy wpływ na to, co dzieje się na północy Zielonej Wyspy. Powinny więc w pełni poważnie podchodzić do dysponowania środkami finansowymi, które mają na swoich kontach. Tymczasem okazuje się, że szastają one pieniędzmi na lewo i prawo. Północnoirlandzkie Electoral Commission właśnie udostępniło listę ubiegłorocznych

Sinn Féin wypada pod tym względem niby lepiej – republikanie przekroczyli „tylko” 7 tys. funtów, by dopiąć wszystko na ostatni guzik. Jednak ich dochód jest znacznie większy – w ubiegłym roku wyniósł on 1,18 mln funtów. Rozbili więc znacznie większy bank niż ich unionistyczni konkurenci. Warto odnotować również to, że dotacje, które otrzymało Sinn Féin były największe pośród wszystkich północnoirlandzkich partii. Dzień w dzień republikanie głoszą hasła zjednoczenia obydwu Irlandii. Wydawałoby się więc, że przy tak ogromnych dochodach będą przeznaczali na ten cel kolosalne środki. Jak podaje „Belfast Telegraph”, w ubiegłym roku Sinn Féin wydał na kampanię zjednoczeniową aż… 7,4 tys. funtów. Mniej więcej tyle, ile wynoR

Tego typu smakołyki lądują w codziennej diecie wielu ulsterskich dzieciaków

ZMASOWANY ATAK PUSTYCH KALORII. RODZICE W IRLANDII PÓŁNOCNEJ NIE DBAJĄ O SWOJE DZIECI

Regularnie opychają je słodyczami i chipsami

Północnoirlandzcy rodzice nie dbają o swoje dzieci. Regularnie żywią je słodyczami i chipsami, przez co wiele z nich wpędzanych jest w otyłość już od maleńkiego. Okazuje się, że pod względem dziecięcej otyłości Ulsterowi wcale nie jest tak daleko do ich sąsiadów z Południa. Dbanie o dobrą dietę jest ważne już od najmłodszych dni. Jak mówi stare przysłowie – czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Nawyki żywieniowe przyswajane od najmłodszych lat przełożą się na te obecne w późniejszym dorastaniu i dorosłości. Dlatego też regularne wpychanie w dzieci słodyczy i chipsów nie jest najlepszym pomysłem. Niestety w Irlandii Północnej robi tak wielu rodziców. Jak podaje „Belfast Tele-

graph”, ponad jedna trzecia z nich regularnie daje swoim pociechom przesłodzone i przesolone przekąski między posiłkami. Dane zostały przytoczone z badania przeprowadzonego przez National Charity Partnership (NCP). Co ciekawe, połowa północnoirlandzkich dorosłych martwi się o zbędne kalorie przyswajane wraz z konsumowaniem chipsów i słodyczy. Tylko co z tego, skoro jednocześnie jedna trzecia rodziców pałaszuje je razem z dziećmi? Autorzy badania podkreślają, jak ważna jest zdrowa dieta od najmłodszych lat. – Niepokojącym jest to, jak bardzo popularne wśród dzieci są chipsy i ciasteczka – mówi Katherine Hale, współautorka badania NCP. – Regularne spożywanie żywności bogatej w tłuszcze i cukry przyczynia się do konsumowania większej ilo-

ści kalorii. A to może zwiększyć prawdopodobieństwo bycia otyłym. Ekspert ostrzega, że masowe wcinanie pustych kalorii może prowadzić do groźnych dolegliwości, takich jak cukrzyca czy choroby serca. Mówiąc brutalnie – rodzice karmiący swoje pociechy słodko-słonymi, tłustymi przekąskami niejako dokładają się do ich późniejszych ewentualnych chorób. NCP nie mówi jednak, by całkowicie rezygnować z przekąsek. Są one ważną częścią codziennej diety. Należy jednak przejść na te, które są zdrowe i pożywne. Warto pomyśleć choćby o owocach i orzechach. I jedne, i drugie mają sporo wartości odżywczych. Te przynoszą naszemu organizmowi z pewnością więcej pożytku niż puste kalorie w słodyczach i chipsach. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

E

K

L

A

M

A

si nadwyżka wydatków. Trochę słabo, biorąc pod uwagę ogrom dochodów. Mniejsze partie również nie świecą przykładem gospodarności. Ulsterska Partia Unionistyczna przekroczyła swój dochód aż o 104 tys. funtów. U Socjaldemokratycznej Partii Pracy

foto SINN FÉIN, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Partie z Irlandii Północnej są rekordowo rozrzutne

Mimo usilnych deklaracji Michelle O'Neill i jej koledzy z Sinn Féin nie inwestują zbyt wiele pieniędzy w zjednoczenie Irlandii

nadwyżka wyniosła 60 tys. funtów. W takiej sytuacji odpowiednie wnioski nasuwają się same. W przypadku polityków z Irlandii Północnej wytykanie sobie rozrzutności praktycznie w każdym przypadku byłoby czystą hipokryzją.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA


8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA Patryk Vega opowiada o swoim najnowszym filmie „Botoks” ZDANIEM REDAKTORA Wierzę, że mój film

15–21/WRZEŚNIA 2017

10 lat temu. Za mocno w polityce znaczy przegrać

D

Dziś 7 września. Powspominajmy, bo historia nauczycielką życia jest. Dokładnie 10 lat temu, 7 września, prezydent Lech Kaczyński ogłosił datę przedterminowych wyborów parlamentarnych. Kilka dni wcześniej, 1 września, premier Jarosław Kaczyński w telewizyjnym orędziu mówił między innymi: „My właśnie jesteśmy pierwszym rządem, który nad sytuacją panuje”. Premier w swoim mniemaniu nad sytuacją panował tak bardzo, że po chwili ogłosił rozwiązanie Sejmu i Senatu, mając nadzieję, że Polacy wybiorą PiS, i dadzą partii możliwość stworzenia samodzielnego rządu. Nadzieje premiera były płonne. Polacy wybrali Tuska, który obiecał im wszystko, dla każdego po kilka razy, i to za darmo. Tusk rządził prawie osiem lat, swoich obietnic nie zrealizował, ale zrealizował swoje życiowe marzenie: dobrej pracy w Niemczech, przepraszam – w Brukseli. Pytanie o to, dlaczego Polacy w 2007 r. nie wybrali PiS, który twierdził, że chce kontynuować walkę z patologią korupcji, jest proste, ale odpowiedź nadzwyczaj złożona. Mam na ten temat swoją teorię. Polki i Polacy lubią twardo, ale nie za twardo. Kochają zasady, ale wiedzą, że one są dla ludzi, a nie odwrot-

nie. Do spraw związanych z religią i sumieniem można ich skutecznie przekonać, ale nie można tego narzucać. Nie chcą nad sobą kogoś, kto zamiast ich przekonywać, chce ich zmuszać. Dlaczego piszę o tym teraz, po 10 latach? Bo historia nauczycielką życia jest. Kiedy gra się twardo, za twardo, można przegrać szansę na wprowadzenie w życie swoich projektów. Nie ma na razie zagrożenia rozwiązania parlamentu, ale wystarczy, że kilku niezadowolonych posłów PiS opuści swoją partię i nie ma rządu większościowego. A że nie wszyscy są zadowoleni, widać było na przykład po młodym pośle PiS Łukaszu Rzepeckim, który powiedział wbrew partii, że nie będzie głosował za podwyższeniem cen paliwa. To szczegół. Ważniejszy jest zaostrzający się konflikt na linii Jarosław Kaczyński – Andrzej Duda. Wycinanie ludzi, dyscyplinowanie graniczące z upokarzaniem, nuty szantażu związanego z przyszłymi listami wyborczymi – ile ja się ostatnio takich opowieści nasłuchałem. Te opowieści nie służą spokojnemu rządzeniu, a bycie wybitnym strategiem nie jest równoznaczne z wyostrzonym słuchem społecznym. Dlatego właśnie trzeba czytać gazety. Historia magistra vitae est.

LISTYCZYTELNIKÓW Macierewicz odmówił Gosiewskiej odszkodowania za męża

÷ Rozumiem dramat pani Gosiewskiej, ale ile można? Muszę pochwalić Macierewicza – wreszcie jakiś rozsądny krok.

HELA

÷ Powiem brutalnie: no i dobrze się stało. Moim zdaniem i tak już wystarczająco dużo rodziny dostały od państwa. Śmierć ich bliskich była ogromną tragedią, ale czy nie wstyd niektórym, że z ich śmierci uczynili sposób na utrzymanie i dostatnie życie?

MARIO

Ile by tych pieniędzy nie dostała, nic nie ukoi bólu po stracie męża. Rozumiem jej gorycz.

÷

WASIUKIEWICZ Arbiter elegancji

A.

zmieni rzeczywistość

„Super Express”: – Nie wiem, jak to się stało, że tabloidy przeoczyły twój ślub... Patryk Vega: – Widocznie nie chodzą do kościoła, bo są zapowiedzi i od dwóch tygodni było wiadomo, że ślub ten nastąpi. Ale szczerze mówiąc się cieszę, bo była to ceremonia po 10 latach, wcześniej mieliśmy ślub urzędowy. Teraz miało to dla nas wymiar duchowy, nie chcieliśmy z tego robić dużej pompy.

to, co jest w nim pokazane. Że ludzie, którzy są u władzy, wymuszą na lekarzach konkretne zmiany.

– Wynotowałem sobie cytaty z tego trailera. Na przykład: „Chcemy wprowadzić na rynek nowy fake. – A z czego będzie ten lek? – A ch.. wie, z cukru pudru”. Czy spotkałeś się z przypadkiem, że jakaś firma farmaceutyczna wprowadza na rynek leki, które w ogóle nie działają? – Handel podrobionymi lekami, uda– OK. To porozmawiamy o twojej naj- jącymi te istniejące, to dziś jedna nowszej produkcji. Film „Botoks” wcho- z głównych gałęzi przestępczości. dzi do kin 29 września, 27 września premiera. Znowu z kimś zadrzesz, tym razem – Kolejny cytat: „Nie boisz się, że on ci po z bardzo potężnymi ludźmi, ludźmi z firm farmaceutycznych. Cytat z filmu: „Wiesz, jaka jest różnica między firmami farmaceutycznymi a mafią? Mafia ma mniejszy budżet”. – To zdanie powiedział mi pracownik koncernu farmaceutycznego. – Ja czytałem w zapowiedziach, że to film o czterech kobietach w szpitalu. Łączy je wspólny los. I nie jest to serial o pięknym polskim szpitalu? – Kiedyś lekarz powiedział mi, że nie było dotąd prawdziwego filmu ani serialu o polskim szpitalu, jest tylko Leśna Góra itd. Było to dla mnie wystarczającym powodem, by zająć się tym tematem.

[

– Ty zarabiasz pieniądze czy zbawiasz świat? – Czuję, że mam w ręku ogromną tubę propagandową. Moje filmy w skali dwóch lat ogląda 10 mln ludzi. Mam poczucie, że ten film będzie najważniejszy w mojej karierze. Jest potrzebny, bo odkrywa prawdę, która jest ludziom zupełnie nieznana. Prawdę, z którą służba zdrowia będzie się musiała zmierzyć.

– Wiem, że tam jest temat aborcji. Jesteś katolikiem, bardzo ortodoksyjnie patrzysz na aborcję, a tam się pojawiają sceny pokazujące techniczny wymiar tej sprawy. Nie boisz się, że to zostanie opacznie zrozumiane? – To nie jest film, który bazuje na sensacji, nie ma pokazywać krwawej miazgi. Nie jest skalkulowany na zszokowanie widzów, ale opowiada o rzeczywistości, która dzieje się teraz.

cia. Było to i śmieszne, i straszne. Czy po „Botoksie” będzie podobnie? – Po obejrzeniu tego filmu będziesz się czuł tak, jakby przejechał cię pociąg. Ten film to rollercoaster emocjonalny. – Ja zawsze myślałem, że jesteś takim miłym, sympatycznym facetem, a w tobie jest tyle okrucieństwa. Masz kilka osobowości? – Być może w ten sposób obłaskawiam to, czego sam się boję. Prywatnie jestem przemiłym facetem. – A jakie masz prywatnie plany?

foto ARCHIWUM

Sławomir Jastrzębowski, redaktor „Super Expressu” i se.pl

Patryk Vega, reżyser, producent i scenarzysta, w rozmowie z redaktorem Sławomirem Jastrzębowskim

Czuję, że mam w ręku ogromną tubę propagandową. Moje filmy w skali dwóch lat ogląda 10 milionów ludzi

tym zejdzie?”. Lekarka: „Przestań, k…, wiesz, ilu ja tu ludzi zabiłam?”. – To autentyczny tekst prawdziwego lekarza.

– Pamiętamy rzeczywistość łódzkiego pogotowia sprzed 20 lat, pavulon itd. Czy spotkałeś się z czymś takim – złem w czystej postaci? – Nie. Wiem, że wiele osób oczeku– Kiedy widziałem trailer, pomyślałem je, że będzie to film w stylu łowców sobie, że wielu ludzi może nie pójść na skór, z historią pt. pavulon, ale nie. film, bo uzna go za zbyt brutalny. Z drugiej strony wyniki oglądalności tego trai- – „Każdy lekarzyk ma swój cmentarzyk” – to kolejny cytat ze zwiastuna tego filmu. lera były milionowe... – Już prawie 8 mln widzów z dwóch – To akurat bardzo znany i oklepazwiastunów. Jestem przekonany, że ny tekst wśród lekarzy. ten film bardziej dotyka ludzi niż „Pitbull”. Bo z policją masz styczność – I przebitka: „W zeszłym roku 17 proc. wtedy, kiedy ukradną ci samochód. pacjentów nie przeżyło operacji”. A do lekarza każdy człowiek chodzi – Tak wynika ze statystyk. kilka razy w roku. Ludzie odczuwają więc bliskość tego tematu i ich to – Ale czy to jest zarzut? – Taka jest smutna prawda, że niedotyka. mal co piąty pacjent umiera podczas – Czy chciałbyś tym filmem coś naprawić? operacji. Trochę to przypomina cza– Oczywiście. Jako katolik chcę roz- sy wojny secesyjnej. szerzać światło w świecie ogarniętym ciemnością. Mam nadzieję, że – Gdy wychodziłem z pierwszego czy drupo pokazaniu tego filmu zmieni się giego „Pitbulla”, miałem mieszane odczu-

– Żadnych, ponieważ jestem zawodowo zajęty do 2020 r. Mam małe dzieci, chłopaków bliźniaków mających rok i dwa miesiące. Przez najbliższe lata raczej nie wypocznę.

– Jakie są plany zawodowe? Rozumiem, że z „Botoksu” zrobiłeś też serial? – Nie ma na razie takich planów, teraz skupiamy się na filmie. Dla mnie marzeniem jest to, by wyjść poza granice Polski. Jestem przeświadczony, że jesteśmy w stanie stworzyć coś, co może docierać do szerszej widowni. – Tworzyłeś coś z „Showmaxem”. Macie jakieś umowy? – Tak, mamy podpisaną umowę strategiczną na kilka projektów w dłuższym okresie czasu. Jednak teraz sam „Botoks” będzie miał premierę w 11 krajach. Między innymi w: Australii, Niemczech, Belgii, Holandii, Stanach Zjednoczonych. W przyszłym roku chcę zatrudnić kilku aktorów z Hollywood i zrobić film, który wyjdzie na świat. – Wiesz, że masz wielu hejterów? Im większa widownia, tym więcej głosów, że Vega robi beznadziejne filmy, które nie trzymają się kupy... – Jestem jedynym producentem w kraju, który robi filmy wyłącznie za prywatne pieniądze. Nie mam dotacji z PISF ani środków z państwowych instytucji. Dla mnie wymiernym sukcesem filmu jest jego frekwencja w kinie. Nic innego się nie liczy. Rozmawiał SŁAWOMIR JASTRZĘBOWSKI

„Super Express” jest patronem medialnym filmu „Botoks”. Jego premiera już 29 września.


OPINIEPOLSKAPOLITYKA

15–21/WRZEŚNIA 2017

9

Kolejna odsłona wojny prezydent – PiS? Mateusz Morawiecki prosto z Forum Ekonomicznego w Krynicy:

Publicysta Onetu

„Super Express”: – Rzecznik prezydenta odniósł się do doniesień medialnych o rzekomym żądaniu od pani premier odwołania Antoniego Macierewicza, stwierdzając, że jakby chciał czyjejś dymisji, to Andrzej Duda rozmawiałby z prezesem PiS. Niecodzienna wypowiedź... Andrzej Stankiewicz: – Na ile znam kuchnię polityczną, to Krzysztof Łapiński musiał mieć przyzwolenie na taką wypowiedź. Jak rozumiem, prezydent chciał, żeby taki komunikat popłynął w świat. Do tego mamy jeszcze przecież same te przecieki, iż były naciski z Pałacu Prezydenckiego na odwołanie Macierewicza. Ale tak naprawdę interesujący w tym wszystkim jest Stanisław Karczewski. – Przypomnijmy – zareagował na tę wypowiedź największym oburzeniem i zasugerował prezydentowi dymisję Łapińskiego. – Od dłuższego czasu widać, że stara się aktywnie włączać do bieżących wydarzeń politycznych. Często ponad miarę swojego stanowiska, co wskazuje na jego rosnące ambicje. Z moich informacji wynika, że sięgają one nawet najwyższych stanowisk w rządzie. To

w sumie jest chyba najciekawsze w całej sprawie. Choć oczywiście, nie lekceważyłbym też tej, moim zdaniem uzgodnionej z prezydentem, wypowiedzi Łapińskiego.

– P o co taka konfr on tac y jna wypowiedź? – Przede wszystkim po to, żeby wzmocnić bardziej umiarkowany nurt w PiS, który w rządzie do jakiegoś stopnia symbolizują Gowin, Morawiecki, ale na pewno nie Ziobro czy Macierewicz, z którymi w ostatnim czasie toczył publiczne spory ośrodek prezydencki. – Nie jest to jakiś przebłysk rodzącej się partii prezydenckiej? – Zupełnie w powstanie takiej partii nie wierzę. Duda nie ma takiej pozycji politycznej, takich środków, takiego doświadczenia i wreszcie takiej charyzmy, żeby budować swoje ugrupowanie. To potwornie trudna sprawa. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy Kaczyński ma rząd dusz na prawicy, stoi za nim potężna struktura z dużą ilością pieniędzy na działalność polityczną. Dlatego mówienie o partii prezydenckiej niezależnej od PiS jest kompletnym nieporozumieniem. Chodzi tylko o to, żeby wzmocnić tych, którzy w PiS myślą jak Andrzej Duda. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

Mocne uderzenie w Beatę Szydło Paweł LISICKI

Redaktor naczelny „Do Rzeczy” foto ANDRZEJ LANGE

„Super Express”: – Czy ostatnie wypowiedzi z jednej strony rzecznika prezydenta, z drugiej marszałka Stanisława Karczewskiego to wojna w rodzinie, czy poważne pęknięcie w obozie rządzącym? Paweł Lisicki: – Dobre pytanie. To, jak potraktować wypowiedź ministra Krzysztofa Łapińskiego, zależy od tego, czy była uzgodniona z prezydentem, czy nie. Tego nie wiemy. Słowa rzecznika prezydenta są bez wątpienia mocnym uderzeniem w premier Beatę Szydło. Publicznie powiedział on, że rząd premier Szydło nie jest jej rządem, ale rządem Jarosława Kaczyńskiego. Nie jest to wiedza nieznana, ale czym innym jest o czymś wiedzieć, a czym innym mówić o tym publicznie, jeszcze reprezentując prezydenta RP. – Słowa te doczekały się mocnej odpowiedzi ze strony marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego. – Ze strony rządu na razie nie było jakiejś odpowiedzi. Wydaje mi się, że wzajemne ataki są kolejnymi strzałami w bitwie między pre-

zydentem a szefem MON Antonim Macierewiczem.

– Pani premier podczas forum w Krynicy podziękowała drużynie, która wyniosła do zwycięstwa Andrzeja Dudę i Prawo i Sprawiedliwość. Joachim Brudziński, jeden z ludzi najbliższych Jarosławowi Kaczyńskiemu w Prawie i Sprawiedliwości, napisał na portalu społecznościowym, że szkoda, że nie każdy w tej drużynie gra zespołowo. Czy nie oznacza to opowiedzenia się głównego nurtu partii przeciwko prezydentowi? – Myślę, że PiS jest zaniepokojony usamodzielnieniem się prezydenta. Są pogłoski, że wokół prezydenta może tworzyć się nowy ruch polityczny. To bez wątpienia budzi niepokój w partii rządzącej. – Pan w komentarzu dla „Do Rzeczy” napisał niedawno, że spór w obozie Zjednoczonej Prawicy to triumf konfederacji, gdyż PiS dzięki tej różnorodności może poszerzać elektorat. Sondaże faktycznie idą w górę. Pytanie, czy jednak spór nie wymknie się spod kontroli? – Różnice poglądów są rzeczą naturalną. Jednak jeśli spór z wymiany zdań przerodzi się w awanturę, wówczas w dłuższej perspektywie musi się to odbić na sondażach partii rządzącej. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

„Super Express”: – Po 7 miesiącach tego roku mamy kilka miliardów nadwyżki budżetowej. Czego to jest efekt? I błagam, proszę nie mówić, że „wystarczyło przestać kraść”… Mateusz Morawiecki: – To przede wszystkim efekt uszczelnienia systemu podatkowego, które przeprowadzamy w Ministerstwie Finansów. Zastosowaliśmy wiele rozwiązań analitycznych, pozwalających na to, by wyłapywać różnego rodzaju nieprawidłowości, przede wszystkim u dużych podatników. Kierujemy kontrole w te miejsce, w które należy je kierować. Efekt jest taki, że kontroli jest o 20 proc. mniej, a skuteczność w odzyskiwaniu pieniędzy jest o 30 proc. wyższa. Jest jeszcze bardziej wyrazisty przykład. – Jaki? – W roku 2015 wjeżdżało do Polski dziennie ok. 750 cystern z paliwami. Dziś wjeżdża ok. 150, a na stacjach paliwa nie brakuje. Jednym słowem było w przeszłości tolerowane wielkie oszustwo na VAT. Ukróciliśmy ten proceder także w wielu innych branżach – od drzewa mahoniowego począwszy, na herbatkach w proszku skończywszy. To wszystko razem tworzy dobrą sytuację budżetową, choć rok zakończymy deficytem, nie będzie żadnej nadwyżki. – Pakiet paliwowy zadziałał. To widać po dochodach z akcyzy i VAT. Przestępcy jednak nie śpią i znajdują nowe pomysły na oszukiwanie państwa. Jakie są pomysły resortu finansów na nadążenie za nimi? – Rzeczywiście, kiedy ukróciliśmy oszustwa na przewozie paliwa ciężarówkami, przestępcy przesiedli się na pociągi. Kiedy szybko zorientowaliśmy się, że tędy wpływa nielegalne paliwo do Polski, przestępcy przesiedli się na barki. Kiedy i to odkryliśmy, pakują do samochodów dostawczych mauzery, czyli wielkie pojemniki na ciecze. Teraz z tym walczymy. Co więcej, pracujemy nad

czymś, co nazywa się „podzieloną płatnością”, ma to pomóc w eliminacji patologii na rynku pustych faktur. Jest również projekt wyłapywania anomalii i oszustw na poziomie rachunków bankowych po to, by te pieniądze nie zdążyły

Z wicepremierem Mateuszem Morawieckim w Krynicy rozmawiał zastępca redaktora naczelnego „Super Expressu” Hubert Biskupski

uciec zagranicę, zanim nie zostaną przez nas prześwietlone. – Patrząc na uszczelnianie systemu podatkowego, wygląda to bardzo dobrze. Ale ogromnym problemem są inwestycje, które są na bardzo niskim poziomie. Jaki macie pomysł, by zachęcić przedsiębiorców do inwestowania? – Tuż przed naszą rozmową na Forum Ekonomicznym w Krynicy prezentowałem propozycje nowego podejścia do specjalnych stref ekonomicznych. Wierzę, że jest to nowe, rewolucyjne podejście, dzięki któremu nieobjęte do tej pory działalnością tych stref regiony kraju będą mogły łatwiej pozyskiwać inwestorów. Ale oprzyjmy się na faktach. I kwartał to spadek inwestycji o 0,4 proc., w II kwartale to już wzrost o prawie 1 proc., a w III będzie jeszcze lepiej. To niezła dynamika, a ja jako ekonomista i człowiek, który miał przez 25 lat do czynienia z gospodarką, muszę powiedzieć, że gwałtowne wzrosty inwestycji mnie wręcz niepokoją. – Czemu to powód do niepokoju? – Może pan

ŚWIETLIK UWAGA! ZŁY ŚWIETLIK Z całym szacunkiem

C

„Choć mam dopiero 21 lat, na temat szacunku mam wiele do powiedzenia” – śpiewał swojego czasu zespół Molesta. Sporo do powiedzenia na temat szacunku miał także wczoraj słowacki premier Robert Fico, odpowiadając na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zacne to ciało orzekło, że Słowacja ma przyjmować uchodźców wedle widzimisię Brukseli. Pisząc „uchodźców”, oczywiście cytuję trybunał, bo wszyscy wiemy, że w znakomitej większości chodzi o emigrantów zarobkowych. Słowacja, która ma swoje, całkiem poważne problemy z mniejszościami narodowościowymi, w tym bajecznie kolorową i ra-

pamięta, jak w 2011 i 2012 r. mieliśmy właśnie taki gwałtowny wzrost inwestycji i nagle okazało się, że są wąskie gardła w dostawach materiałów, możliwości pozyskania pracowników. W końcu doprowadziło to do bankructwa sekto-

foto TOAMSZ RADZIK

Andrzej STANKIEWICZ

Dzięki nam więcej regionów będzie ściągać inwestycje

WIKTOR

Duda wzmacnia umiarkowany PiS

dosną, ale nieco problematyczną mniejszość romską, miałaby do tego przyjąć jeszcze całkiem sporą grupę ludzi, którzy – co najciekawsze – do mieszkania u naszego południowego sąsiada wcale się nie rwą, bo wolą socjal w Monachium niż w Bratysławie, choćby był to i ten sam socjal. Na to właśnie wrócił uwagę premier Fico, a także na to, że lepiej umacniać zewnętrzne granice Unii, niż „dyslokować” kolejne partie uchodźców. Tak więc, inaczej mówiąc, pan premier Słowacji posłał europejski trybunał we wszystkie diabły, bo jego orzeczenia są dla niego mniej ważne niż interes obywateli kraju, którym rządzi. Ale wcześniej oddał wspomnianej

ra budowlanego w Polsce. Tego nie chcemy. To obecne stopniowe, sukcesywne tempo wzrostu inwestycji cieszy mnie. Chciałbym, żeby było może trochę większe, ale na pewno nie jest to powód do niepokoju. – Zapowiedział pan wzrost kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł. Kto z tego skorzysta? – Jako rząd prowadzący politykę społeczno-gospodarczą w taki sposób, by pomagać ludziom, chcemy przede wszystkim ulżyć najbardziej potrzebującym. Rozważamy jednak podniesienie progu dochodowego uprawniającego do najwyższej możliwej kwoty wolnej od podatku, który dziś wynosi 11 tys. zł rocznie. Oczywiście, podniesienie do go poziomu 12–13 tys. zł to dodatkowe 300–400 mln zł ubytku w budżecie państwa. Niemniej jest pomysł, żeby podnieść ten próg o kilka tysięcy złotych, a sama kwota wolna wzrośnie. Sukcesywnie dążymy do tego, żeby grupy najmniej zarabiające miały trochę łatwiej. Rozmawiał HUBERT BISKUPSKI

instytucji należny szacunek. Zastanawiam się tylko, w jakim świecie żyją rozmaite posłanki partii Nowoczesna o skomplikowanych nazwiskach, a także pani Róża Thun o równie skomplikowanym całym nazwisku, że uważają, iż Polska nie może. Nie może się sprzeciwić Brukseli, bo nie wypada, bo nas zaorzą, bo wyjdziemy na chamów, dziadów, bo nas wypiszą, ukarzą? Słowacja ma trochę więcej mieszkańców niż województwo śląskie. I ona może, a my nie możemy? Jak to jest? Co się takiego dzieje, że premier Fico czuje się tak silny, a my mamy czuć się tak słabi? Naprawdę nie wiem, ale myślę, że zwolennikom ślepego przyjmowania werdyktów Brukseli przydałby się lekarz, trener albo „kołcz”, jak to się teraz mówi. Taki, który uczyłby wysokiej samooceny, samodzielności w myśleniu i niepodlizywania się innym. Zrzucamy się?

C M Y K


10

IRLANDIAPORADY

15–21/WRZEŚNIA 2017

Podpowiadamy, doradzamy

Doradztwo biznesowe

Jeżeli potrzebujesz fachowej porady i ewaluacji swojego pomysłu start-upu, warto zasięgnąć opinii specjalistów. Znajdziesz ich w:  Local Development Companies (LDC);  Local Enterprise Offices (LEO);  lokalnym biurze Intreo (Social Welfare Case Officer). Urzędnicy Enterprise Officers, pracujący w lokalnych ośrodkach Local Development Companies, mogą udzielić porad na temat finansowego wsparcia, jakie można otrzymać na rozpoczęcie biznesu, włączając Enterprise Allowances. Enterprise Officer pomoże ci przejść procedurę ubiegania się o Enterprise Allowances. Może pomóc także w formalnościach biurowych oraz przygotowaniu biznesplanu przedsięwzięcia. Może nauczyć cię

Niektóre zespoły muzyczne przechodzą niemałe metamorfozy. Z upływem lat zaczynają grać muzykę inną niż ta, od której zaczynali. Do takich grup z pewnością zalicza się Anathema. Już w niedzielę, 24 września, zapreC zentuje ona swoją wizję M rocka progresywnego.

Y K

Zespół został założony w 1990 r. w Liverpoolu. Z początku chciał grać ciężko – dlatego też prezentował muzykę, którą można określić mianem połączenia death i doom metalu. Chcąc nie chcąc, grupa stała się prekursorem w swojej dziedzinie, obok zespołów takich, jak: Katatonia czy My Dying Bride. W takim duchu nagrali swoje dwa pierwsze albumy – „Serenades” (1993) i „The Silent Enigma” (1995). Począwszy od płyty „Eternity” (1996) postanowili przenieść się na rock progresy-

Przydatne kontakty:

SURE (Startup Refunds for Enterpreneurs)

zwrot 50 proc. poniesionych kwalifikowanych kosztów na rozwój nowego przedsięwzięcia. Maksymalna kwota dofinansowania to 2,5 tys. euro. Sprawdź, czy spełniasz kryteria w Local Development Company lub w Local Enterprise Office.

Na podstawie programu SURE możesz ubiegać się o refundację zapłaconego podatku PAYE, nawet do 6 lat wstecz nim otworzyłeś własną działalność gospodarczą. By moć kwalifikować się do programu SURE należy spełnić następujące warunki:  założyć nową firmę i rozpocząć działalność gospodarczą,  zainwestować środki w działalność poprzez zakup nowych akcji,  mieć zapłacone podatki w ciągu ostatnich 4 lat;  zatrudnić się na cały etat w nowej firmie jako dyrektor lub pracownik. Więcej informacji na stronie: http://www.sure.gov.ie/

Microfinance Ireland

Jeżeli twoje przedsiębiorstwo zatrudnia poniżej 10 pracowników i ubiegałeś się o pożyczkę bankową, ale jej nie otrzymałeś i planujesz rozwój biznesu w określonych sektorach, możesz skorzystać z pożyczki z funduszu Microfinance Ireland, nawet do 25 tys. euro. Należy złożyć aplikację i biznesplan uwzględniającym trzylet-

Online Trading Voucher

R

E

K

L

A

M

ni plan przepływu pieniędzy (Cash Flow Projection). Więcej informacji znajdziesz na stronie: www.microfinanceireland.ie

JobsPlus

JobsPlus jest programem motywującym, zachęcającym i nagradzającym przedsiębiorców zatrudniających osoby poszukujące pracy, które odbywały praktyki lub staże w ich firmie. Istnieją dwa poziomy dopłat do takiego zatrudnienia: jedno w postaci dofinansowania w kwocie 7,5 tys. euro rocznie, wypłacanej w stawce miesięcznej przez okres dwóch lat – warunkiem jest zatrudnienie osoby na więcej niż rok, ale krócej niż dwa lata. Dru-

A

 Point of Single Contact: www.pointofsinglecontact.ie – służy informacją na temat procedur i usług skierowanych do osób zamierzających otworzyć nowy biznes w Irlandii.  przewodnik internetowy: www.localenterprise.ie (opisujący ponad 80 różnych typów rządowych wsparć dla irlandzkich małych i średnich przedsiębiorstw SME  urząd skarbowy (Revenue Commissioners): www.revenue.ie Głównym prawnym obowiązkiem osoby samozatrudnionej jest rejestracja w Revenue. Można uczynić to przez wypełnienie arkusza „TR1” dostępnego na stronie internetowej Revenue.  Business Regulation: www.businessregulation.ie R

E

K

L

A

M

Ta strona pomoże rozpoznać główne aspekty dotyczące biznesu, otwiera również ścieżki do istotnych agencji, możliwości i kontaktów.  PRSI Guide dla samozatrudnionych: www.welfare.ie Samozatrudnieni będą płacić PRSI w Klasie S. Sprawdź, jakie programy socjalne pokrywa ta klasa.  Chartered Accountants Voluntary Advice Service (CAVA): może udzielić bezpłatnej porady na temat biznesu w zakresie księgowości, VAT lub płac (payroll). Pełna lista członków CAVA dostępna jest na stronie www.mabs.ie lub www.citizensinformation.ie  www.gettingbacktowork.ie: informacje dotyczące zakładania biznesu  The Ignite Programme: www.igniteireland.com Prowadzony przez QED Training to 6-miesięczny biznesowy program szkoleniowy w Dublinie. Proponuje on pełne szkolenie, które da osobom bezrobotnym potrzebne wsparcie do rozpoczęcia własnego biznesu. OPRACOWANIE: „NASZ GŁOS” NA POSTAWIE MATERIAŁÓW INOU, INTREO, POBAL

A

Online Trading Voucher oferuje małym przedsiębiorstwom możliwość stworzenia strony internetowej lub rozwoju marketingu internetowego poprzez przekazanie voucherów, które pozwolą na

ANATHEMA

Ćwierćwiecze z mroczną muzyką

gie – dofinansowanie w wysokości 10 tys. euro rocznie – otrzyma podmiot, który zdecyduje się na zatrudnienie osoby bezrobotnej na okres powyżej dwóch lat. Więcej informacji na temat JobsPlus znajdziesz na stronie: www.jobsplus.ie.

kontrolować i pozyskiwać finanse bądź wskaże, gdzie można ubiegać się o dodatkowe wsparcie. Case Officers (w Intreo) zatwierdzają podania o Enterprise Allowances i Enterprise Support Grant (ESG). Mogą również udzielić jakiegoś mniejszego wsparcia, np. na szkolenie. Więcej informacji znajdziesz na: www.ildn.ie i www.localenterprise.ie.

ny, nie odcinając się jednak całkowicie od swoich korzeni. Jakkolwiek zrezygnowali z agresywnych wokali, nie porzucili ponurych, gotyckich klimatów. Największym sukcesem w tej dziedzinie okazał się album „Judgement” (1999). To właśnie na tej płycie grupa znalazła złoty środek między mrokiem a melodyjnością. Po dziś dzień krążek ten uznawany jest za największy sukces artystyczny Brytyjczyków. Ostatnim dziełem Anathemy jest wydany w czerwcu tego roku album „The Optimist”. Publiczność przyjęła go bardzo ciepło. Można być więc pewnym, że dublińskie powitanie Brytyjczyków na scenie będzie przynajmniej gorące.

foto CHORUS, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Jeżeli jesteś zainteresowany rozpoczęciem nowej, własnej działalności gospodarczej, możesz być uprawniony do wielu ulg. Możesz starać się o dofinansowanie bądź refundacje kosztów kwalifikowanych, które poniosłeś podczas zakładania firmy. Mogą przysługiwać ci także ulga podatkowa, zwrot podatku czy dopłata, kiedy zdecydujesz się na zatrudnienie siebie lub innych osób.

1687_DU

1687_DU

1835_DU

1845_DU

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

GDZIE I KIEDY KIEDY: Niedziela 24 września, godz. 19.00 GDZIE: The Academy, Dublin

foto PUBLIC DOMAIN

Dofinansowanie nowych biznesów na start


R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

1876_DU

1870_DU

1868_DU

1687_DU

1687_DU

1687_DU

1829_DU

1832_DU

SEBASTIAN RIEDEL & CREE 20 października 2017 Hangar Club, Dublin 21 października 2017 The Crane Lane Theatre, Cork


12

POLSKAGWIAZDY

15–21/WRZEŚNIA 2017

Wydała 16 tys. żeby spuchła jej pupa! Angelika Fajcht (27 l.)

HOROSKOP TYGODNIOWY 15.09–21.09.2017

Modelce towarzyszyła nasza dziennikarka – Edyta Folwarska (29 l.)

BARAN

21.03–20.04

Ostatnio miałeś trochę spraw na głowie. Teraz zastanawiasz się, co zrobiłeś źle i nie znajdujesz żadnej odpowiedzi. A tak naprawdę nic strasznego się nie stało, a ty wyolbrzymiasz swoje problemy. Już niebawem się o tym przekonasz.

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Będziesz przeżywał jakieś wahania. Jednak ostatecznie nie zmienisz nic, dokładnie tak, jak planowałeś. Różne osoby będą namawiać cię do całkowitej zmiany decyzji – bezskutecznie. Bardzo słusznie, bo ich podszepty nie zawsze były dla ciebie korzystne. Cóż to będzie za tydzień! Wpadniesz na doprawdy szalony pomysł. I w dodatku uda ci się go zrealizować! Nic dziwnego, bo to przecież twoja specjalność. Jesteś jak ta cicha woda ze znanej piosenki, która potajemnie rwie brzegi.

Zabieg polegał na nieinwazyjnej i trwałej redukcji tkanki tłuszczowej. Dzięki trzem technologiom: fali radiowej, podczerwieni i vacuum oraz zassaniu skóry przez maszynę podnieśliśmy pośladki

foto PAWEŁ DĄBROWSKI (3)

J

ędrne pośladki to znak rozpoznawczy Angeliki Fajcht (27 l.). Wszak jest najbardziej wziętą polską dublerką gwiazd w rozbieranych scenach. Nic dziwnego, że dba o każdy centymetr swego ciała. Ostatnio powiększała swoją pupę. Aby efekt był olśniewający, musiała wydać 16 tys. zł. Pupa Angeliki znana jest na całym świecie. Jej ciało jest nagra-

dzane na prestiżowych konkursach, a w Polsce widzimy je w nagich scenach, które przerastają nasze gwiazdy. Aby utrzymać się na fali, modelka poddała się zabiegowi powiększania pośladków innowacyjną metodą. – W trakcie zabiegu na skutek mechanicznego oraz termicznego działania na tkankę łączną następuje redukcja cellulitu, kolagen zostaje zagęszczony, a skóra ujędrniona, w związ-

ku z czym pośladki idą do góry. Zabieg jest trwały – tłumaczy nam Anna Maciejewska z kliniki, w której poddała się zabiegowi nasza gwiazda. – Było naprawdę przyjemnie, jakby ktoś ustami zasysał moje pośladki. Było czuć ciepło, a efekt był już po pierwszym zabiegu. Pupa poszła do góry! Jestem zachwycona, przede mną seria takich zabiegów – wyznaje nam Angelika. LULU

.

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Tydzień zacznie się nieco nerwowo. Zapomnisz zabrać z domu coś ważnego i będzie to miało konsekwencje. Jednak zupełnie nieoczekiwanie okażą się pozytywne! W ten sposób poczujesz, jak to jest być raz na wozie, raz pod wozem. W tym tygodniu możesz spodziewać się początkowo paru irytujących zdarzeń. Końcówka tygodnia przyniesie jednak tak długo oczekiwany odpoczynek, a także kilka sukcesów, których zupełnie się nie już spodziewałeś. Od pewnego czasu knujesz coś w ukryciu. Twój plan nie tylko się powiedzie, ale też wszystko będzie wyglądać tak, jakbyś zrobił to całkowicie spontaniczne. Partner będzie zdumiony i zachwycony, a ty dopniesz celu. Możesz zacząć się pakować, bo przed tobą dłuższa i emocjonująca wyprawa. Ktoś zaprosi cię w pewne dalekie miejsce. Będziesz bardzo podekscytowany. Nie daj się tylko nikomu namówić na to, by ci towarzyszył, zdaj się na osoby, które spotkasz na miejscu.

Po 10 zabiegach skutek jest już trwały. Poprawiają się napięcie i struktura skóry

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

C M Y A K mie

RAK

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Od przybytku głowa nie boli! Będziesz miał taki wybór, że zupełnie nie będziesz wiedział, na co się ostatecznie zdecydować. Musisz jednak szybko podejmować decyzje, bo potem może już nie być aż tak oszałamiających okazji. To świetny czas! Ktoś będzie próbował namówić cię do udziału w pewnym przedsięwzięciu. Jednak nie dasz się od razu porwać rywalizacji. Dopiero pojawienie się pewnej zupełnie nowej okoliczności, a raczej osoby, okaże się dla ciebie wystarczającą motywacją.

KOZIOROŻEC

SUDOKU

22.12–19.01

Będziesz walczyć o to, żeby właściwie spożytkować wolny czas, bo przecież masz wielkie plany. A najbardziej zmotywują cię pierwsze sukcesy. Zobaczysz, z jaką łatwością wszystko ci przychodzi, jeśli tylko starannie planujesz.

W każdym rzędzie, w każdej kolumnie i każdym kwadracie 3x3 powinno się znaleźć 9 różnych cyfr od 1 do 9.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Zaczniesz zastanawiać się nad realizacją pewnego planu, na który wpadniesz zupełnie spontanicznie. Ale przecież nawet wtedy, gdy robisz coś z zaskoczenia, postępujesz krok po kroku, a nie chaotycznie. Tak będzie i tym razem. Całkowicie pochłoną cię miłość i namiętność. Ten tydzień będzie dla ciebie pełen uniesień, o jakich ci się nie śniło. Nie musisz się obawiać, że przez to cokolwiek ci umknie, bo akurat w życiu zawodowym będzie panował pewien zastój.

A

R

WCZORAJSZE HASŁA: krzyżówka: PUNKT

POGODNA NOC – INTER Pomocnik: APORTwykreślanka: – ARANŻER – ARTEMIDA – BOLID

Pomocnik: ALERGIK – BERMUDY – HAJFA – INDUS – JUNAK


WYDARZENIAIRLANDIA

15–21/WRZEŚNIA 2017

Z wizytą w Kylemore Abbey

Część 34

foto LIAM MOLONEY, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

– zamek za bardzo kojarzył mu się ze zmarłą żoną, a skąpana w deszczu, szara i dzika kraina z pewnością nie działała kojąco na jego depresję. Kolejną, ważną datą w historii zamku był rok 1920. Dwa lata po zakończeniu wielkiej wojny do Irlandii przybyły benedyktynki, które obrały za swoją siedzibę Kylemore – posiadłość stała się opactwem. Otworzyły tu żeńską szkołę i kontynuują działalność, którą od setek lat prowadziły w Belgii. Wokół zakonu benedyktynów narosło przez lata sporo skandali. Nie dotyczyły one jednak opactwa w Kylemore, które cieszy się dobrą reputacją nie tylko wśród okolicznych mieszkańców. Zamek wraz z otaczającymi terenami i jeziorem robi bajkowe wrażenie dzięki niemal idealnemu połączeniu natury z architekturą. Mieliśmy szczęście – ulewa odstraszyła rzesze turystów, rokrocznie przetaczające się niczym fala przez opactwo. Jest to o tyle zaskakujące, że sam zamek nie oferuje zwiedzającym zbyt wiele. Ot, dwie umeblowane sale, wystawa opowiadającą o tragicznej miłości pana doktora i ładną klatkę schodową. Dlatego też nasze odczucia były takie, a nie inne. Neogotycka bryła, która wydaje się wyrastać wprost z tafli jeziora, sprawiła na nas wrażenie opuszczonej, zapomnianej przez ludzi oraz czas. Czyż może być coś bardziej romantycznego niż samotny zamek w takim otoczeniu? Porywisty wiatr, nasz nieodłączny towarzysz podczas wizyty w tej części Irlandii, rozwiał mgłę, pozwalając nam zobaczyć w całej krasie to magiczne miejsce. Z perspektywy czasu wydaje się, że prawdziwą spuścizną angielskiego lekarza okazała się sama posiadłość. Prawdziwy dowód miłości do żony i uwielbienia mrocznych, surowych krajobrazów Connemary. Przed opuszczeniem Kylemore warto zwiedzić zamkowe ogrody i wspomnianą przeze mnie wcześniej kaplicę, a także koniecznie spróbować swoich sił przy kamieniu życzeń. Wiąże się z nim pewna legenda. Cúchulainn i Fionn McCool, dwaj mityczni, irlandzcy bohaterowie mieszkali na terenie Connemary. Olbrzym Fionn zajął leżącą w okolicy Diamentową Górę, a Cúchu-

Kylemore Abbey

lainn wybrał inną górę po drugiej stronie doliny. Jego siedzibą był Dúchruach, czyli Czarny Stos. Olbrzymy były porywcze, więc na wszelki wypadek schodziły sobie z drogi. Pewnego dnia jednak się spotkały i po wymianie argumentów Cúchulainn podniósł ogromny kamień i rzucił w stronę Fionna. Głaz o mało nie trafił w głowę przeciwnika, który w ostatniej chwili zdążył się osłonić. Upadający kamień wbił się w ziemię pod tak dziwnym kątem, że teraz miejscowa ludność nazywa go czule Żelazkiem, ponieważ przypomina stopkę tego urządzenia. Dawniej znany był pod równie romantyczną nazwą Deska do Prasowania. Żyjące w okolicy dzieci od zawsze traktowały to miejsce jako magiczne, a teraz udzieliło się to także dorosłym. Oto przepis na użycie „Żelazka”: należy znaleźć trzy małe kamienie, stanąć tyłem do głazu, pomyśleć życzenie i rzucić kamyki wysoko za siebie. Jeśli wszystkie trafią na szczyt, marzenie się spełni. Nam się ta sztuka nie udała – żaden z nas nie trafił, co oznacza tylko jedno – nie jesteśmy już dziećmi. Trochę szkoda…

INFORMACJE O AUTORZE:

ARTUR K. DORMANN

ARTUR K. DORMANN (pseudonim literacki) – pisarz urodzony w Katowicach w 1986 r. Zadebiutował powieścią „Co zdarzyło się w Lake Falls” opublikowaną w 2012 r. przez wydawnictwo Prozami. Interesuje się podróżami, fotografiką oraz kulturą. Obecnie mieszka w Naas.

Okazałe ogrody opactwa

C M Y K

Pobliskie jezioro w całej okazałości

foto DENIS SIMONET, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Cokolwiek by się nie mówiło o samym Kylemore Abbey – wrażenie robi już jego lokalizacja. Opactwo leży nad jeziorem, przytulone do zbocza góry. Ponad nim, wśród wąskich wodospadów stoi biała figura Jezusa, błogosławiąca uniesioną dłonią okolicę. Budynek będący co prawda kolejną romantyczną próbą wskrzeszenia przeszłości i tak urzeka harmonią oraz urodą. Z leżącym u stóp zamku jeziorem wiąże się pewna legenda, zdumiewająco pasująca do tego miejsca. Gładka tafla wody, która niczym lustro odbija budynek, co siedem lat zaczyna się burzyć. Z piany bijących fal wyłania się biały rumak, lekko galopujący po jeziorze. Później gdzieś tajemniczo znika wśród otaczających zamek gór. Ponoć w 2011 r. widziano go po raz ostatni, gdy wśród grzywaczy – tak rzadkich przecież na jeziorach – pojawiły się pasma piany ścigające się z wiatrem. Wielu przysięgało, że widzieli w nich sylwetkę konia o długiej grzywie, który cwałował na wyścigi z falami. Kylemore Castle, bo tak najpierw nazywało się opactwo, powstał w drugiej połowie XIX wieku. Zbudowany na zlecenie angielskiego doktora Mitchella Henry’ego, stanął w miejscu Kylemore Lodge, które podobno wcześniej odwiedzał. Urzeczony urodą okolicy lekarz postanowił wybudować posiadłość dla siebie i ukochanej żony. Zamek, będący z początku jedynie domem, wkrótce stał się ośrodkiem całej społeczności, zamieniając nazwę na Kylemore Estate. Mitchell okazał się nadzwyczaj utalentowanym zarządcą, który szybko zaczął robić karierę polityczną. Historia przedstawia go jako osobę dbającą o ludzi z Connemary – były to lata bezpośrednio po Wielkiej Klęsce. Mitchell nie cieszył się jednak długo z posiadania Kylemore Estate. Podczas wakacyjnego wojażu po Egipcie jego ukochana zmarła na gorączkę tropikalną, co w znacznym stopniu ochłodziło miłość doktora do Connemary. Doktor zdążył jeszcze wybudować na brzegu jeziora kościół upamiętniający zmarłą. Niedługo potem zniknął, zostawiając za sobą w pełni funkcjonującą posiadłość. Nietrudno zrozumieć pobudki Mitchella

Przygody w Krainie Faerie

foto LUIYO, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

Tego lata specyficzny, irlandzki klimat zgotował nam inną niespodziankę – wręcz teatralną. Deszcz, a właściwie potężna ulewa sprowadziła gęstą mgłę. Gdy dotarliśmy na parking, po drugiej stronie mostu nie było niczego widać. Z każdym jednak krokiem zasłona niczym kurtyna powoli się podnosiła, ukazując nam coraz więcej. I wtedy nas zatkało...

13


14 IRLANDIAWYDARZENIA

15–21/WRZEŚNIA 2017

Polonijny Dzień Dwujęzyczności

Sposobów na promocję języka polskiego w kraju i na świecie jest wiele. Ważne jednak, żeby inicjatywa Polonijnego Dnia Dwujęzyczności pokonała graniR

E

K

L

A

M

A

ce i dotarła do najdalszych zakątków globu. Należy pamiętać, że język tworzą ludzie i miejsca. Fundacja Edukacji Polonijnej, mająca na celu rozpowszechnianie polskiej edukacji za granicą, po raz kolejny współorganizuje obchody święta. Proponuje sposób, który pozwoli zaangażować się w akcję każdemu Polakowi! Na portalu PolakPotrafi ruszył projekt Polonijny Dzień Dwujęzyczności (https://polakpotrafi.pl/ projekt/polonijny-dzien-dwujezycznosci). Tym razem, by promować ideę polonijnej dwujęzyczności, postawiono dwa główne zadania:

Wierzymy, że język tworzą ludzie i miejsca. Każda osoba może wesprzeć i udostępnić projekt, przyczyniając się tym samym do rozprzestrzeniania się idei polonijnej dwujęzyczności w kraju i na świecie. Co ważne, każda inicjatywa będzie nagradzana. Nagrody wybiera się indywidualnie! Pokaż, że warto inwestować w język polski! SONIA HORONZIAK

CENTRUM TOGETHER-RAZEM

Nowe kursy języka angielskiego w Cork Już wkrótce rozpoczynają się nowe kursy języka angielskiego w Centrum Together-Razem. Kursy te od poziomu początkującego do średniozaawansowanego są rekomendowane przez lokalne organizacje pozarządowe i instytucje pomocy społecznej w Cork. Nauka odbywa się w małych grupach (maks. 13 osób). Zajęcia prowadzą wykwalifikowani nauczyciele języka angielskiego, a tematyka lekcji skupia się na kształtowaniu praktycznych umiejętności w posługiwaniu się językiem. W ofercie mamy również konwersacje z native speakerem. Kurs można kontynuować na wyższym poziomie po rekomendacji nauczycielskiej i po pomyślnie zdanym egzaminie sprawdzającym. Na zakończenie wystawiane są certyfikaty ukończenia kursu. Ponadto wystawiane są rów-

foto MATERIAŁY PROMOCYJNE

Od trzech lat na całym świecie obchodzony jest Polonijny Dzień Dwujęzyczności. Święto ma na celu promowanie wartości wynikających z dwujęzycznej edukacji i jej znaczenia w życiu Polonii, Polski i innych krajów. Popularyzacja idei dwujęzyczności i nauka języka polskiego wśród Polaków mieszkających poza granicami kraju – to jego najważniejsze założenia!

╬ stworzenie cyklu sześciu filmików pokazujących Polskę nieznaną. Na początek planowane jest pokazanie niezwykłych i nieznanych miejsc w Małopolsce; ╬ promocja Polonijnego Dnia Dwujęzyczności wśród Polonii i Polaków mieszkających w kraju i za granicą, by dotrzeć z informacją do każdego.

foto MATERIAŁY WŁASNE

Promujmy język polski na całym świecie!

nież zaświadczenia dla Departamentu Pomocy Społecznej o nauce języka angielskiego. Koszt kursu wynosi jedyne 99 euro za 12 tygodni nauki. Na chwilę obecną mamy dostępne miejsca w poniedziałki od 18.00 do 19.30 dla grupy średniozaawansowanej oraz w czwartki od 19.30 do 21.00 dla grupy początkującej. Utworzenie kolejnych grup w innych terminach będzie zależało od liczby zainteresowanych.

Zapraszamy do sprawdzenia swoich umiejętności i poziomu na stronie: http://together-razem.org/ english_test/. Wynik trafia prosto do nas, co ułatwi nam przyporządkowanie i najlepszy dobór kursu dla studentów. W celu uzyskania dodatkowych informacji prosimy o kontakt z biurem Centrum Together-Razem pod nr tel. 021 4395588.

AGNIESZKA WOŻNIAK

RED HOT CHILI PEPPERS

C M Y K

Istnieją zespoły takie, których nikomu nie trzeba przedstawiać. Nawet, jeśli się ich nie słucha, wie się o tym, że istnieją. Do takich grup z pewnością należy Red Hot Chili Peppers. Rockowe legendy zagrają w Dublinie już w środę, 20 września. Grupa została założona w 1983 r. w słonecznej Kalifornii. I to nie byle gdzie, bo w samym Mieście Aniołów. Od samego początku zespół postanowił taplać się w najróżniejszych gatunkach muzycznych. W swojej twórczości łączy rockowo-metalową alternatywę z funk rockiem, często sięgając nawet do rapu. Kalifornijczycy zadebiutowali w 1984 r. albumem nazwanym po prostu „The Red Hot Chili Peppers”. Na sukces komercyjny przy-

szło im czekać do 1991 r. Wówczas wydali „Blood Sugar Sex Magik”. Czwarty krążek „papryczek” sprawił, że grupa zaczęła liczyć się na światowej scenie muzyki rockowej. Połączenie heavy metalowych riffów z funkowymi brzmieniami okazało się strzałem w dziesiątkę. Do statusu megagwiazdy wywindował ich album „Californication” (1999). Sprzedany w 15 mln egzemplarzy, okazał się największym sukcesem komercyjnym zespołu. To z niego pochodzą najpopularniejsze piosenki grupy,

takie jak „Scar Tissue”, „Otherside” czy tytułowy „Californication”. Podczas swojej ponad 30-letniej kariery Red Hot Chili Peppers wydało w sumie 11 płyt. Ostatnim albumem Kalifornijczyków był wydany w ubiegłym roku „The Getaway”. Do funk rocka postanowili dorzucić nieco popowych brzmień. Nie wyszło im to na złe – album został ciepło przyjęty przez publiczność i krytyków. Można być pewnym, że rozgrzeją irlandzką publikę do czerwoności. W końcu nazwa zobowiązuje. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

GDZIE I KIEDY KIEDY: Środa 20 września, godz. 18.30 GDZIE: 3Arena, Dublin

foto DREW DE F FAWKES, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Muzyka rozgrzewająca do czerwoności


SPORT

15–21/WRZEŚNIA 2017 Pięknie położona willa państwa Małyszów jest do dyspozycji turystów

a

Wisł

15

Bielsko-Biała

Szczyrk Be

Ślą

Wisła

Izabela (39 l.) i Adam (40 l.) Małyszowie zajęli się biznesem hotelarskim

ski

Legendarny skoczek z Wisły został… hotelarzem. Wynajmuje turystom własny dom

Zamieszkaj u Małysza Któż nie chciałby zobaczyć, jak mieszkają największe gwiazdy sportu? Rezydencje mistrzów w najlepszym razie można oglądać z zewnątrz. Ale czasem pojawia się szansa na coś zupełnie wyjątkowego. Tak właśnie jest od niedawna w Wiśle. Każdy, kto ma ochotę i za to zapłaci, może zamieszkać w willi Adama Małysza (40 l.)!

Każdy apartament ma aneks kuchenny i jadalnię

NASZGŁOSwww.ng24.ie D A R M O W Y

foto APARTAMENTYUMALYSZOW.PL (6), INSTAGRAM

sk

id

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06 Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

Jak się okazuje, słynny „Orzeł z Wisły” udostępnia swój dom turystom. Zajął się, wspólnie z małżonką Izabelą, regularnym hotelarskim biznesem. Sam od kilku lat nie korzysta z tej posiadłości, bo wybudował nowy dom w innym rejonie Wisły. Postanowił jednak wykorzystać popularność nazwiska i oferuje „apartamenty u Małyszów”. Dom, w którym przez lata mieszkał legendarny skoczek, ma dwa w pełni wyposażone apartamenty na parterze i piętrze. W każdym jest miejsce do spania dla czterech osób, aneks kuchenny i jadalny, salon oraz łazienka. Są też taras z przyjemnym widokiem, spory ogród z dużą ilością zieleni, wiata grillowa, plac zabaw dla dzieci z prywatnym parkingiem i niewielki kryty basen. „Goście czują się jak u siebie. To idealne miejsce wypoczynkowe” – zachęcają państwo Małyszowie. Ceny wahają się od 450 do 600 zł za dobę za apartament, co daje 110–150 zł dziennie od osoby. W zamian dostajemy w pełni wyposażone, nowocześnie urządzone mieszkanie. No i rzecz całkiem niewymierną – a jakże kuszącą – możliwość spędzenia czasu w domu jednego z najsłynniejszych polskich sportowców w historii. MŻ

Na terenie posesji Małyszów dzieci też znajdą coś dla siebie

Przytulna sypialnia czeka na gości

C M Y K Latem można popływać w krytym basenie R

E

K

L

A

M

A

A N E I N E Z S O Ł G O J DODA ie. Tylko aktualne ogłoszenia, ponad 39 tys. wizyt miesięczn (sierpień 2017) 1663_DU 1875_DU


16 SPORT

15–21/WRZEŚNIA 2017

Robert Lewandowski po pokonaniu Kazachstanu obiecuje kibicom:

P

Wrócimy na szczyt!

foto MICHAŁ WIELGUS

o blamażu z Danią (0:4) reprezentacja Polski wróciła na zwycięskie tory. Kapitan Robert Lewandowski (29 l.) strzelił Kazachstanowi gola z karnego, a prawidłowego trafienia z rzutu wolnego nie uznał mu łotewski arbiter.

Robert Lewandowski i Kamil Grosicki (obaj 29 l.) celebrują bramkę reprezentacji Polski. Oby w najbliższych meczach z Armenią i Czarnogórą znów mieli okazję do świętowania

S

foto MICHAŁ WIELGUS

C M Y K

– Pewne zwycięstwo 3:0 z pewnością cieszy. A gra? Robert Lewandowski: – Mogliśmy wygrać dużo wyżej. Czasami brakowało wykończenia czy zimnej krwi. Na początku drugiej połowy mieliśmy trochę problemów, bo Kazachowie zmienili taktykę i przejęli środek pola. Na szczęście dalej prowadziliśmy grę. – Mogłeś mieć dwie bramki. – Tak, zabrano mi gola. Szkoda, bo to nie była sytuacja, w której można było dyskutować. Bramka była ewidentna. Ja widziałem sytuację z 25. metra, a sędzia stał jeszcze bliżej. Nawet chyba jeden zawodnik

krzydłowy Lecha Poznań jest największym wygranym ostatniego zgrupowania kadry. Pomocnik Maciej Makuszewski (28 l.) przebojem wdarł się do reprezentacji Polski. Debiutował z Danią (0:4), a z Kazachstanem (3:0) wybiegł już w podstawowym składzie i asystował przy golu Arkadiusza Milika (23 l.). Oba występy były dla „Makiego” niezapomnianym przeżyciem. – Ochłonąłeś już po meczu z Kazachstanem? Maciej Makuszewski: – Wielka sprawa zagrać w reprezentacji pierwszy raz od początku przed własną publicznością. To niesamowite wyjść w pierwszym składzie z tak świetnymi piłkarzami. Cała rodzina była na spotkaniu, a wielu przyjaciół oglądało je przed telewizorami. Chciałem wyjść, dać z siebie wszystko i tak też zrobiłem.

Kazachstanu śmiał się, że sędzia tego nie zauważył. Dziwna decyzja sędziego. Na szczęście udało nam się strzelić kolejne gole. – Mecz z Danią był wypadkiem przy pracy? – Tak. To, co o nas mówiono i pisano przed meczem z Danią, trochę nas przerosło. To był moment, kiedy chyba poczuliśmy się zbyt pewnie. Myśleliśmy, że kolejne zwycięstwa przyjdą nam łatwo. Nasze przygotowanie mentalne nie było takie, jak powinno. Czasami łatwiej jest wejść na szczyt niż się na nim utrzymać. My szybko go osiągnęliśmy i ciężko było na nim pozostać. Będziemy jednak próbować znów na niego wejść, a nawet podnieść poprzeczkę. Nie ma co ukrywać, że kiedyś to my wychodziliśmy na przykład na Niemców z wielką determinacją, zdobywaliśmy bramki, wygrywaliśmy. Teraz to przeciwnik, wychodząc na nas, robi dokładnie to samo. Musimy być na to

gotowi. A w meczu z Danią przerosło nas wszystko, co działo się wcześniej. Wszystko było mówione i pisane na wyrost. I Duńczycy sprowadzili nas na ziemię. To był kubeł zimnej wody i lekcja pokory dla nas wszystkich. – Przed wami dwa decydujące o awansie mecze. Co trzeba zmienić? – Przede wszystkim wystarczy tych straconych bramek. Musimy się na tym bardziej skupić, żeby przeciwnik miał ciężej nawet o sytuacje. Tu jest pole do poprawy. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach będzie to widać. To wszystko od nas zależy. Mam nadzieję, że to wszystko od nas będzie zależało, że to my awansujemy na mistrzostwa. Nie ma co ukrywać, że naszym celem jest wygrać kolejny mecz i zdobyć tyle punktów, żeby dało nam to awans. PRZEMYSŁAW OFIARA, MARCIN SZCZEPAŃSKI

Maciej Makuszewski nie ukrywa wzruszenia po występach w reprezentacji Polski

Nie chciałem się rozpłakać – Pierwsza bramka padła po akcji trzech piłkarzy, którzy wskoczyli do podstawowego składu po wpadce z Danią. To był nos trenera Adama Nawałki? – Mamy świetnego trenera, który zawsze ma plan na mecz. Zawsze analizuje, jest świetnym strategiem. To jego rola. Jestem bardzo dumny i bardzo mu dziękuję, że na mnie postawił. Myślę, że trener miał nawet więcej wiary we mnie, niż ja przed tym zgrupowaniem sam w siebie. Wlał we mnie pozytywne bodźce i to się na pewno przełoży na moją pracę w przyszłości. – Pokonaliśmy Kazachstan 3:0, ale ten mecz wcale nie był taki łatwy. Zgadzasz się? – Przeciwnicy w grupie jeszcze się przekonają, że Kazachstan to bardzo niewygodny rywal, walczący o każdą

piłkę. Cieszę się, że udało się nam zdobyć pierwszą bramkę w miarę szybko. Dodało nam to jeszcze więcej tej energii, żebyśmy chcieli strzelać kolejne gole. Szkoda, że dopiero w drugiej połowie to się stało. Wynik cieszy. – To był twój pierwszy raz w kadrze na PGE Narodowym. Jak się czułeś? – Na początku nie chciałem płakać. Jak był hymn, naprawdę chodziły mi ciarki po plecach. To wielkie emocje. To jest duma – wyjść w koszulce reprezentacji przed własną publicznością. Niesamowite. Komplet kibiców, każda akcja – wrzawa. Tylko grać, dać z siebie maksa i oby zwyciężać, jak najwięcej razy. – Zapomnieliście już o przegranej z Danią? – Na pewno z tyłu głowy jest to spotkanie, bo nie ma co ukrywać, to była

podczas hymnu bolesna porażka. Chcieliśmy się zrewanżować i przed własną publicznością pokazać, że to był wypadek przy pracy. Z Kazachstanem walczyliśmy o każdą piłkę i mieliśmy chęć, aby jeszcze w 90. minucie strzelać kolejne bramki. To pokazuje, jaki jest głód zwycięstwa, jaki jest głód strzelania i tego upragnionego awansu do mistrzostw świata. Myślę, że ta drużyna jest w stanie to zrobić, ale musimy dalej cały czas pracować, nie spoczywać na laurach. I na pewno tak będzie, bo każdy jest ambitny. – Z Danią i Kazachstanem zagrałeś z „10”. Skąd taki wybór? – Chcę rozwiać wątpliwości. Ja tego numeru sam nie wybrałem, nie prosiłem o niego. Byłem w ogóle zaskoczony,

Maciej Makuszewski (28 l.), słuchając Mazurka Dąbrowskiego, był wzruszony że taki numer otrzymałem. Pomyślałem: przyjechałem pierwszy raz, a od razu dostałem „dychę” i zaraz będzie, że się spalę. Ale o tym nie myślałem. To numer, z którym grają wielcy gracze na świecie, ale do tego tak nie podchodzę. Nie przejmowałem się tym, że gram z „dychą”. PRZEMYSŁAW OFIARA, MARCIN SZCZEPAŃSKI

Ng 2017 09 15  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (501)

Advertisement