Page 1

sprawdź ogłoszenia

www.ng24.ie

1397_DU

Student przeganiał nieproszonych gości karabinem ojca // STR. 4

Tylko u nas kulisy powstawania filmu o królu disco polo

497

foto PUBLIC DOMAIN

numer 18–24 sierpnia 2017

Politycy po cichu szykują nowe wybory Czy czeka nas polityczna niespodzianka?

O

mienia i uformować nowego rządu. Gdy już udało im się dogadać, zmienił się premier. Na dokładkę być może już w przyszłym roku będziemy mieli kolejne wybory.

// STR. 3

// STR. 12

Bitwa o Zenka

POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

statnio naprawdę wiele działo się w irlandzkiej polityce. Po wyborach parlamentarnych w ubiegłym roku politycy długo nie mogli dojść do porozu-

Zenek Martyniuk

foto MARCIN GADOMSKI

21-LATEK Z DUNDALK WALCZYŁ Z DZIKĄ IMPREZĄ

REKLAMA

1492_DU

PICIE NA UMÓR TO CZĘŚĆ IRLANDZKIEJ KULTURY?

Piją, by... podtrzymać tradycję

foto PUBLIC DOMAIN

REKLAMA

// STR. 3

POGOTOWIE LOTNICZE W IRLANDII PÓŁNOCNEJ

Ratownicy popędzą helikopterem na ratunek

// STR. 7

PROF. JADWIGA STANISZKIS:

Andrzej Duda to urzędnik bez charyzmy, partii nie zbuduje // STR. 8

REKLAMA

1680_DU

1810_DU


2

POLSKAWYDARZENIA

18–24/SIERPNIA 2017

Nie sprzedamy zakazu handlu w niedzielę

yskusja w sprawie handlu w niedzielę trwa. Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych domaga się, by odrzucić projekt ustawy Solidarności o zakazie handlu w siódmy dzień tygodnia, a w zamian za to zwiększyć dwa i pół razy stawkę za pracę w te dni. I to dla wszystkich, nie tylko zatrudnionych w sklepach. Pomysł nie tra-

kowców z OPZZ. – Wypowiedź pani minister jest oburzająca i arogancka. Ona po prostu powiedziała, że nie zgadza się na wyższe płace dla ludzi z różnych branż, którzy ciężko pracują w niedziele. Czyli nie docenia się tych, którzy pracują w służbie zdrowia czy gastronomii. A Polacy chcą więcej zarabiać! Tymczasem PiS podchodzi do sprawy dogmatycznie, jak Kościół. Nawia-

fił jednak do serca Elżbiety Rafalskiej (62 l.), która jednoznacznie opowiedziała się przeciw! – „Nie sprzedamy zakazu handlu w niedzielę za podwójne stawki za pracę w niedzielę. Chcemy, by Polacy godnie zarabiali i mieli czas dla rodziny” – napisała na Twitterze minister rodziny, pracy i polityki społecznej. To cios dla związ-

sem mówiąc, przecież księża też pracują w niedziele. Projekt Solidarności nie jest dobry, co chyba nawet PiS widzi, bo jest dyskutowany już tyle miesięcy – mówi nam Piotr Szumlewicz (41 l.) z OPZZ. Wolne niedziele to temat najwyraźniej niełatwy dla rządzących. Wciąż nie wiadomo, jaki kształt będą miały zmiany: czy handel będzie zakazany we wszystkie niedziele, co postulują

Solidarność i Kościół, czy może będą wybrane dwie niedziele, o czym mówił wicepremier Mateusz Morawiecki (49 l.). Sejm ponownie będzie pracował nad tym po wakaMinister Elżbieta Rafalska cjach. (62 l.) obstaje przy projekcie AKA związkowców z Solidarności

foto ANDRZEJ LANGE

D

Minister Elżbieta Rafalska zdecydowanie odrzuca propozycję OPZZ

WICEPREMIER ZAPOWIADA, ŻE NIE BĘDZIE GŁOSOWAŁ ZA ODRZUCENIEM WETA PREZYDENTA

foto ANDRZEJ LANGE

Komisja śledcza do mafii VAT-owskiej

J

esien i ą w Sejm ie ma rozpocząć prace n owa ko m i s j a śledcza. Jej powstanie zapowiedział wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki (49 l.). Posłowie mają tropić, jak z budżetu państwa wyciekły miliardy złotych z podatku VAT.

Natomiast z powodu zaniechań poprzedników budżet stracił, jak twierdzi Morawiecki, od 200 do 250 mld zł! – To kwota, za którą moglibyśmy zrobić 50 0 0 plus

Morawiecki ujaw ni ł w mediach o. Tadeusza Rydzyka (72 l.), że w sprawie powstania komisji dostał zielone światło od prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego (68 l.). Wicepremier uważa, że komisja jest konieczna, bo podjęte przez jego resort działania uszczelniające system do końca roku zwiększą wpływy z tego podatku o 15–20 mld.

(zamiast 500 plus) lub zbudować 20 tys. km dróg ekspresowych. Polakom należy się wyjaśnienie, jak doszło do tak gigantycznych nadużyć – uważa wicepremier Mora-

Wpływy z VAT do budżetu państwa (w miliardach złotych)

STYCZEŃ

LUTY

rok 2017

6,2

10,8 12,4 14,4 10,3 11,6 9,6 10,9 13,5 14,7

rok 2016

9,6

Jarosław Gowin (56 l.) nie sprzeciwi się prezydentowi

Mateusz Morawiecki (49 l.) zapowiada, że komisja powstanie jesienią

6,4

Wciąż nie wiadomo, czy po poselskich wakacjach PiS będzie próbowało odrzucić weta głowy państwa. Do tego potrzebne byłoby 3/5 głosów Sejmu, czyli 276 posłów. Mało prawdopodobne, by to się udało – Zjednoczona Prawica nie dysponuje taką liczbą posłów, a na dodatek skrzydło Gowina jest zdecydowa-

nie przeciw. – Moja deklaracja jest jasna: ani ja, ani moi posłowie nie zagłosujemy za odrzuceniem weta. (…) Powinniśmy uszanować stanowisko głowy państwa – oświadczył na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” wicepremier. – Jednomyślnie podjęliśmy decyzję, by zagłosować za ustawą (...) Głosowaliśmy za, by uratować jedność obozu rządowego, ale jednocześnie prowadziliśmy działania mające zniwelować negatywne skutki ustawy – tłumaczył fakt, iż jego ludzie zagłosowali w Sejmie za zawetowanymi później ustawami. We wrześniu światło dzienne mają ujrzeć rozwiązania przygotowane przez prezydenta. Jarosław Gowin ma nadzieję, że nie stanie się to przyczyną dalszej wojny. – Byłoby fatalnie, gdyby strony próbowały się wzajemnie stawiać pod ścianą. Wierzę, że tego unikniemy – skwitował. Oby! AKA

22

K

ryzys spowo dowany decyzją prezydenta Andrzeja Dudy (45 l.) o zawetowaniu ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym już nieco ucichł, choć sytuacja mocno zdenerwowała Jarosława Kaczyńskiego (68 l.). Ale podczas gdy prezes PiS zdecydowanie krytykował postawę prezydenta, Jarosław Gowin (56 l.) od początku używał łagodnego tonu. A teraz postanowił jasno wesprzeć decyzję Dudy.

Wicepremier Mateusz Morawiecki dostał zielone światło od prezesa PiS

17,5

Gowin postawił się prezesowi

MARZEC KWIECIEŃ

MAJ

CZERWIEC LIPIEC

wiecki. Szef resortu finansów twierdzi, że komisja może powstać już jesienią, bo PiS ma w tej sprawie sojusznika w Sejmie. Jej powołania chce bowiem także Kukiz’15. Opozycja natomiast nie ma złudzeń, że zapowiedź powołania komisji akurat teraz nie jest przypadkowa. – Nie chodzi o troskę o dochody państwa, ale o efekt polityczny. Komisja ma przykryć afery PiS i szykowane na jesień protesty. Dziwię się tylko, że Mateusz Morawiecki jako wieloletni członek Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku nie wskazywał na tego rodzaju nadużycia, bo zapewne wcześniej zostałyby zauważone – komentuje nam poseł PO Michał Szczerba (40 l.). LB


WYDARZENIAIRLANDIA

18–24/SIERPNIA 2017

„Sunday Independent” donosi, że rządzący szykują kolejną polityczną niespodziankę

3

Będą przedterminowe wybory? Przez wiele lat parlament Zielonej Wyspy był przyzwyczajony do względnej stałości. Od 1932 r. rządziła nią Fianna Fáil. Z większością czy bez – zawsze tworzyła irlandzki rząd. W pewnym sensie przy każdych wyborach jej wygrana była tak samo pewna jak to, że kolejnego dnia wzejdzie słońce. Sytuacja zmieniła się w 2011 r. W historycznych wyborach sukces odniosła Fine Gael z Endą Kennym na czele. Fianna Fáil

poniosła potworną porażkę, tracąc aż 51 miejsc w irlandzkim parlamencie. Tak zaskakujących wyborów od dziesięcioleci nie widzieli nawet długowieczni Irlandczycy. Ubiegłoroczne wybory przebiegły również pod znakiem zmian. Jakkolwiek Fine Gael zachowało dominującą pozycje, stracili 16 posłów. Fianna Fáil odbiła się od dna, zyskując dodatkowe 23 miejsca w parlamencie. Choć nie wróciła do pierwszego szeregu władzy, jej pozycja jest na tyle silna, by Micheál Martin i spółka mogli znowu znacząco wpływać na krajową politykę. W połowie maja tego roku Irlandię i świat obiegła kolejna szokująca wiadomość. Premier Enda Kenny ogłosił, że odchodzi na emeryturę. O fotel premiera ubiegali się dotychczasowi ministrowie Leo Varadkar

i Simon Coveney. W zaciętym boju sukces odniósł ten pierwszy. Nie zdążyliśmy jeszcze odetchnąć po irlandzkich rewolucjach, a być może szykują się już następne. Zgodnie z doniesieniami „Sunday Independent” nasi politycy już przygotowują się na przedterminowe wybory. Sztaby Fine Gael i Fianna Fáil już mają pracować na pełnych obrotach. Jeżeli prognozy portalu się sprawdzą, przyspieszone wybory odbyłyby się już na wiosnę przyszłego roku. Zdaniem dziennikarzy głównym powodem przeprowadzenia przyspieszonych wyborów jest „bardzo niski poziom zaufania” wśród obecnych elit rządzących. Mimo wszystko nie jest on aż tak niski, żeby wybory miały odbyć się przed Gwiazdką. Zakładając, że

Niedługo być może znowu przyjdzie nam wybierać rządzących

w ogóle będą miały miejsce – byłaby to najwcześniej wiosna. Czy doniesienia „Sunday Independent” to poważne przecieki czy też tania sensacja – dowiemy się już niebawem.

PICIE NA UMÓR TO CZĘŚĆ IRLANDZKIEJ KULTURY. TAK TWIERDZI WIELU MIESZKAŃCÓW ZIELONEJ WYSPY

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

R

foto PUBLIC DOMAIN

Piją, by... podtrzymać tradycję

Dla wielu Irlandczyków picie to kulturalny irlandzki rytuał R

Alkoholizm w Irlandii jest czymś więcej niż problemem społecznym. To temat rzeka, studium wielu ciekawych przypadków oraz… element kultury i tradycji. Tak przynajmniej uważa ogromna część Irlandczyków. Zdaniem prawie trzech czwartych mieszkańców Zielonej Wyspy alkoholizm jest w nią wpisany. Irlandia znana jest jako kraj czterolistnej koniczyny i piwa. To drugie leje się tutaj wręcz hektolitrami. W dobrym guście jest się napić, nawet jeśli alkohol leje się ponad miarę. Upicie się nie jest postrzegane tutaj jako coś haniebnego. Wręcz przeciwnie – będąc na irlandzkiej popijawie wręcz wypada pić na umór. Bez kaca czy przynajmniej porządnej „bani” irlandzkiej imprezy nie można uznać za udaną. Tak jak Irlandczycy pili przez wieki, tak piją dzisiaj. W pewnym sensie znaczenie nadmiernego spożywania napojów alko-

holowych urosło tu wręcz do rangi obyczaju. Dowód? Aż 72 proc. mieszkańców Irlandii twierdzi, że picie dużej ilości alkoholu jest nierozerwalną częścią irlandzkiej kultury. Dla 45 proc. respondentów pijackie libacje nie stanowią żadnego problemu. Wyniki przeprowadzonej przez Drinkaware ankiety przytoczył „Irish Examiner”. Niektórzy są jednak zmęczeni wyskokowym stylem życia. Prawie jedna trzecia ankietowanych chciałaby pić trochę rzadziej i mniej. Podobnego zdania są autorzy badania. Zachęcają oni Irlandczyków do ograniczenia ilości spożywanych procentów. Jak się jednak okazuje, wiedza na temat alkoholowych ograniczeń jest niewielka. Tylko niecałe 3 proc. uczestników potrafiło podać definicję „niewielkiej ilości spożywanego alkoholu” ustanowioną przez HSE. Inni po prostu o tym nie myślą. W końcu jak pić, to już konkretnie.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

foto PUBLIC DOMAIN

Ostatnio naprawdę wiele działo się w irlandzkiej polityce. Po wyborach parlamentarnych w ubiegłym roku politycy długo nie mogli dojść do porozumienia i uformować nowego rządu. Gdy już udało im się dogadać, zmienił się premier. Na dokładkę być może już w przyszłym roku będziemy mieli kolejne wybory.

E

K

L

A

M

E

K

L

A

M

A

A N E I N E Z S O Ł G O J DODA ie. Tylko aktualne ogłoszenia, ponad 49 tys. wizyt miesięczn (lipiec 2017)

A

1663_DU 1867_DU

KANCELARIA PRAWNA Znajdź

nas na

WYPADKI* WYKROCZENIA DROGOWE PORADA PRAWNA * W przypadkach spornych, adwokat nie może obliczać honorarium albo innych opłat i kosztów jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych albo wynegocjowanych warunków.

Zadzwoń: Monika Kealy

34 Westmoreland Street, Dublin 2, Ireland. polskizespol@traceysolicitors.ie www.traceysolicitors.ie/pl/

(085)1502626 1854_DU


irlandiaWYDARZENIA

Student przeganiał nieproszonych gości karabinem ojca

foto MAD HOUSE PHOTOGRAPHY, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Zrobić imprezkę od czasu do czasu to dobra rzecz. Pod warunkiem, że ta nie wymknie się spod kontroli. Tak było w przypadku Aarona N. Co gorsza, w jego domu odbywała się impreza, której… w ogóle nie organizował. Jego domostwo najechały hordy nieznanych mu imprezowiczów. Chłopak próbował ich przegonić karabinem należącym do ojca.

R

Widok karabinu nie odebrał intruzom ochoty na zabawę E

K

L

A

M

Domówka jest jednym z najczęstszych typów imprez. Przy jej organizowaniu zawsze istnieje jednak ryzyko, że nieodpowiedni znajomi zepsują zabawę. A to ktoś coś ukradnie, a to zniszczy po pijaku… Robiąc imprezę w domu, trzeba uważać, kogo się zaprasza. Aaronowi N. z Dundalk przytrafiło się coś gorszego. Student wcale nie planował wielkiej imprezy. Pewne-

A

go lutowego wieczoru udał się ze znajomymi do pubu. Gdy wrócił, zobaczył, że w jego domu pełno jest młodych ludzi. Nie znał żadnego z nich. Jak szacuje 21-latek, nieproszonych gości mogło być nawet ponad 200. Okazało się, że w mediach społecznościowych ktoś zorganizował wydarzenie zapraszające na wielką imprezę odbywającą się w domu Aarona N. Student dowiedział się o tym od jednego z imprezowiczów. Tego wieczoru jego rodziców akurat nie było w domu. Jak nietrudno się domyśleć, chłopak był bardziej niż rozeźlony. Wszelkimi sposobami próbował wygonić intruzów. Wobec przewagi liczebnej i dobrych humorów ustne prośby i groźby na niewiele się zdały. Aaron N. postanowił więc sięgnąć po drastyczne środki.

Z pokoju ojca na pierwszym piętrze wziął karabin myśliwski. Zszedł z nim na dół i zaczął przeganiać nieproszonych gości. „Wynocha!” – krzyczał mierząc w stronę rozbawionych imprezowiczów. Nie wiadomo, jak skończyłaby się ta napięta sytuacja gdyby nie patrol Gardy przejeżdżający w pobliżu. Obecność policjantów natychmiast ostudziła zapały nastolatków. Również student dzierżący karabin nie mógł umknąć uwadze stróżów prawa. 21-latek został zabrany na dołek. Na komisariacie okazało się, że karabin nie był naładowany. Student nawet gdyby chciał, nikogo by nim nie zastrzelił. W kłopotliwej sytuacji stawia go jednak fakt trzymania w rękach broni na którą nie posiadał odpowiedniego pozwolenia.

21-latek z Dundalk wrócił do domu i zobaczył, że trwa w nim impreza, której wcale nie organizował Jak podaje „Irish Independent”, chłopakowi udało się łatwo sięgnąć po broń dlatego, że nie miała ona odpowiedniego zabezpieczenia. Niedługo przed feralną imprezą ktoś ukradł pudło, w którym przechowywano karabin. Ojciec nie zadbał o to, by ponownie go zabezpieczyć. Karabin leżał więc na wierzchu, aż prosząc się o zabranie. Jak się jednak okazało, historia skończyła się dla studenta nad wyraz dobrze. Chłopakowi nie postawiono żadnych zarzutów. Za niezabezpieczenie broni jego ojciec będzie musiał zapłacić grzywnę. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby karabin był jednak naładowany.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

ICH PODWÓRKO TONIE W ODPADACH. ONI SIĘ TYM NIE PRZEJMUJĄ I ZBIERAJĄ DALEJ Podwórko małżeństwa stało się wręcz śmieciowym królestwem

Śmieciarze z Wexford dają popalić sąsiadom Małżeństwo z Wexford zbiera śmieci. Masa śmierdzących odpadków, które zgromadzili w swoim ogrodzie, była na tyle duża, że mogła wywołać lokalne zanieczyszczenie. Po workach biegały szczury i różnego rodzaju ptactwo. Mimo że parze grozi wysoka grzywna, ta niezbyt się tym przejmuje.

1851_DU

Zgodnie z ogólnie przyjętą definicją śmiecenie to umieszczanie śmieci w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Może być to zarówno ulica, jak i teren prywatnej posesji. Wedle definicji zaśmiecić można zarówno małym papierkiem, jak i dziesiątkami worków ze śmieciami. W przypadku małżeństwa Jasona R. i Jennifer B. sprawa podchodzi pod regularne zanieczyszczanie najbliższego otoczenia.

Jak podaje „Irish Independent”, na podwórku posesji należącej do pary znajdowało się prawie 170 worków ze śmieciami. O sprawie inspektorów środowiska poinformowali sąsiedzi. Fetor wydobywający się z podwórka uciążliwej pary stał się po prostu nie do zniesienia. Przybyłym na miejsce inspektorom ukazały się sterty śmierdzących, porozrywanych worków. Sam odrażający zapach to jednak pół biedy. Po śmieciach biegały szczury. Było ich na tyle dużo, że w części worków pourządzały sobie gniazda. Przylatywały również ptaki żywiące się odpadkami. O karaluchach i innym podobnym robactwie nie warto nawet wspominać. Taki krajobraz panował od płotu aż do tylnych drzwi domostwa. Sytuacja znacznie przekroczyła rozmiary zwykłego śmiecenia. Stwarzała

bowiem zagrożenie epidemiologiczne dla całej okolicy. Rozmnażające się szczury z łatwością mogłyby poprzenosić się do innych domów. Wespół z ptakami z łatwością roznosiłyby paskudne choroby. Sąsiedzi martwili się także o dobro domowników. W szczególności dzieci – małżeństwo miało ich całą piątkę. Jak podaje irlandzki portal, to już trzecia skarga na śmiecące małżeństwo, które nie stawiło się na rozprawie sądowej. Wysoki sąd będzie rozpatrywał sytuację najprawdopodobniej nie jako śmiecenie, a regularne zanieczyszczanie środowiska. Za takie coś Jasonowi R. i Jennifer B. może grozić grzywna w wysokości 1,8 tys. euro. Ci jednak, zdaje się, nie przejmują się całą sprawą. Wystarczy powiedzieć, że nie był to ich pierwszy raz.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

foto PUBLIC DOMAIN

4

18–24/SIERPNIA 2017


WYDARZENIAIRLANDIA

18–24/SIERPNIA 2017

foto WILLIAM MURPHY, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

Premier Irlandii coraz bardziej zmęczony brexitem

Varadkar: „Jeśli chcecie wychodzić z UE na twardo, to powiedzcie dlaczego”

Varadkar chce dobrze dla sąsiadów. Jednak „chcieć” nie zawsze znaczy „móc”

PEDOFILE KUPUJĄ SEKSLALKI UDAJĄCE DZIECI. WKRÓTCE MOGĄ DOTRZEĆ TAKŻE DO IRLANDII

Pedofile kupują sekslalki wyglądające jak malutkie dzieci. Zyskują one coraz większą popularność wśród różnej maści zwyrodnialców. Garda i organizacje walczące z pedofilią obawiają się, że wkrótce irlandzki rynek może zalać masa tego typu „gadżetów”. Sekslalka to seksualne akcesorium imitujące ludzkie ciało. Jej głównym celem jest symulowanie aktów seksualnych. Znana jest od co najmniej kilkuset lat. Jak się okazuje, jest produkowana również w wersji dla chorych zwyrodnialców. Mowa o dziecięcych sekslalkach. Wykonane z najwyższą dbałością o detale, imitując prawdziwe dzieci, pełnią taką samą funkcję R

E

K

L

A

M

jak ich „dorosłe” odpowiedniki. Jakkolwiek trudno w to uwierzyć, tego typu chore zabawki z łatwością znajdują swoich „miłośników”. Na razie nie ma zbyt wielu informacji o konfiskatach tego typu rzeczy na terenie Irlandii. Niewykluczone jednak, że kilka osób mogło już się w nie zaopatrzyć. Być może już w bardzo niedługim czasie irlandzka policja będzie miała sporo roboty w związku z ich konfiskowaniem. Jak przypuszczają reporterzy „Newstalk.com”, dziecięce sekslalki produkowane są w krajach Dalekiego Wschodu. Ich ceny mogą sięgać nawet do kilku tysięcy euro. Mimo że cena wydaje się zaporowa, na takie lalki spokojnie można znaleźć kupców.

foto PUBLIC DOMAIN

Chore zabawki dla chorych ludzi

Obrzydliwe akcesoria dla pedofilów są bardzo podobne do takich lalek Ostatnio głośno było o dyrektorze jednej z londyńskich szkół, który zamówił taką sekslalkę. Przesyłkę zatrzymano na Stansted Airport. Została nadana z Chin. Zawartość skonfiskowanej paczki była o tyle odrażająca, że lalka miała na sobie pończochy. Z czysto prawnego punktu widzenia kupowanie i posia-

danie takich akcesoriów nie było nielegalne. Brytyjski sędzia postanowił jednak podciągnąć sprawę mężczyzny pod czyn karalny. Osoby pomagające ofiarom pedofilii w Irlandii apelują, by również w przypadku Zielonej Wyspy osoby kupujące takie lalki były jak najsurowiej karane.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Przez długi czas mieliśmy nadzieję, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE przebiegnie w łagodniejszej postaci. W przypadku Zielonej Wyspy mielibyśmy zachowanie otwartych granic i swobody przepływu pracowników. Jak się okazuję, szansa na taką opcję jest coraz mniejsza. Przed twardym brexitem ostrzega nawet sam premier Irlandii. Niedawno Leo Varadkar zawitał do Belfastu. Podczas wizyty w stolicy Irlandii Północnej temat brexitu po prostu musiał się pojawić. Choć powtarzany do znudzenia, jest obowiązkowym punktem każdej tego typu wizyty irlandzkiego premiera. Jak się okazuje, w tej sprawie cierpliwość Leo Varadkara powoli się wyczerpuje. W swoim przemówieniu na Queen’s University Belfast wyraził on swoje zdanie odnośnie tego, jak widzi Brexit. Jakkolwiek ton jego wypowiedzi był uprzejmy, można było wyczuć w niej wyraźną frustrację.

5

Zaczęło się od tematu unii celnej między Zjednoczonym Królestwem a Republiką Irlandii. Premier nawiązał przy tym do próśb swojego sąsiada, który po wyjściu ze Wspólnoty chciałby być traktowany na specjalnych warunkach. Jak podkreślał Varadkar, w przypadku twardego wariantu to ostatnie graniczy z niemożliwością. – Ci, którzy faworyzują twardy brexit mają 14 miesięcy na przedstawienie swojego planu – ostrzegał premier cytowany przez „BBC”. Dalej wyraził się jeszcze dobitniej: – Jeśli nie mogą, a wierzę, że nie mogą, powinniśmy porozmawiać o rozwiązaniach, które będą odpowiadały nam wszystkim. Pod słowem „wszyscy” rozumiał oczywiście Irlandię i Wielką Brytanię. Jak zaznaczył irlandzki premier – „zegar tyka”. Z każdym miesiącem coraz głośniej. „Odpowiadające wszystkim rozwiązania” dotyczyłyby wcześniej wspomnianej unii celnej. Jak podaje serwis Onet.pl, miałaby być ona „skrojona na miarę”, uwzględniając swobodny przepływ osób i towarów między irlandzko-brytyjskimi granicami. Jak przypomniał premier, codziennie przekracza ją około 30 tys. osób. Varadkar podkreślił jednak wcześniej, że rząd Irlandii nie będzie przeciwny kontrolom celnym lub migracyjnym na granicy z Irlandią Północną. Nie doprecyzował jednak kwestii technicznych. Irlandzki premier ma nadzieję, że takie porozumienie zostanie zawarte jeszcze przed unijnym szczytem w październiku. Wielka Brytania zagłosowała za wyjściem z Unii Europejskiej w czerwcu 2016 r. Oficjalnie wychodzenie ze Wspólnoty rozpoczęła w marcu tego roku. Przewiduje się, że opuści ona Unię najpóźniej do marca 2019 r. Choć data ta może wydawać się odległa, w kontekście złożoności całego procesu pozostało jej naprawdę niewiele czasu.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

1813_DU


R

E

K

L

A

M

A

Tłumaczenia Pisanie raportów Sprawdzanie treści Proofreading (native speaker)

English by Skype • General or Business English • Exam preparation: FCE, CAE, IELTS, SAT, GMAT, TOEFL Native English College Instructors

089 472 54 52

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com

contact@theenglishlab.com

1415_DU

1635_DU

1698_DU

1441_DU

Strony internetowe, sklepy internetowe rejestracja domen, hosting, pozycjonowanie, media społecznościowe, reklama w sieci.

Zadzwoń: 089 401 90 05 www.wizardmedia.ie

1459_DU

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

www.aairlandia.com

1660_DU

1801_DU

To jest miejsce na Twoje ogłoszenie!

WIDZISZ?

Tu mogłaby być Twoja reklama.

ads@ng24.ie zadzwoń: 089 401 90 06!

Wyślij zapytanie:

Tylko 95 euro za 4 wydania (netto) Zamów reklamę! Tel:

Przygotujemy ofertę „na miarę”.

089 401 90 06

ads@ng24.ie 1588_DU

ADVERTISEMENT from €190 /4 issues net

For ad queries, please contact: Tel: 089 401 90 06 ads@ng24.ie 1705_DU

1401_DU

1411_DU

Advertisement from €95/4 issues net For ad queries, please contact: Tel:

089 401 90 06

ads@ng24.ie 716_DU


WYDARZENIAIRLANDIAPÓŁNOCNA

18–24/SIERPNIA 2017

Ratownicy popędzą

helikopterem

na ratunek

Pogotowie lotnicze nareszcie rozpoczęło działalność Od teraz osoby w potrzebie będzie ratować powietrzny ambulans. Po wieloletnich staraniach i niezliczonej ilości petycji Air Ambulance Northern Ireland (AANI) rozpoczyna swoją działalność. Powietrzni ratownicy będą mogli dolecieć do każdego miejsca Irlandii Północnej w mniej niż pół godziny.

Powietrzne pogotowie ratunkowe nie jest niczym nowym. Z powodzeniem funkcjonuje w wielu krajach. Przykładowo – od 2000 r. w Polsce mamy Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. W Wielkiej Brytanii jest z kolei wielu operatorów. Praktycznie w każdym regionie operuje inny zespół ratowniczy. Irlandia Północna przez długi czas była niechlubnym wyjątkiem na ratowniczej mapie Zjednoczonego Królestwa. Obszar o powierzchni 14 tys. km2 i ludności przekraczającej 1,8 mln nie dysponował ani jednym śmigłowcem służącym do celów ratunkowych. Na szczęście sytuacja ta właśnie się zmieniła. Po ponad 12 latach słania petycji Ulster wreszcie będzie miał śmigłowiec ratujący ludzi. AANI właśnie rozpoczął swoją działalność pełną parą. Jak

foto PUBLIC DOMAIN

R

E

K

L

A

M

szacują jego przedstawiciele, dzięki wprowadzeniu pogotowia powietrznego będzie można przeprowadzić nawet 50 akcji ratunkowych więcej w skali roku. O tym, że AANI rozpocznie działalność wiadomo było już w ubiegłym roku. Wówczas północnoirlandzkie pogotowie lotnicze dostało dofinansowanie w wysokości 4,5 mln funtów – przypomina „BBC News”. Oznaczało to, że śmigłowce lada moment wystartują. Należało jeszcze dopełnić formalności, czego ukoronowaniem była zgoda ówczesnej północnoirlandzkiej minister zdrowia Michelle O’Neill. Po załatwieniu spraw formalnych i logistycznych ratownicy wreszcie mogli wzbić się w powietrze. Na stronie AANI czytamy, że pogotowie dysponuje dwoma śmigłowcami. Swoją bazę

7

ma w Maze Long Kesh w okolicach Lisburn. Zgodnie z założeniami wezwany na akcję helikopter ma dolecieć w każde miejsce Irlandii Północnej w maksymalnie 25 min. Pierwszym sprawdzianem ratowników z helikoptera była akcja ratunkowa z końca lipca opisana przez „Belfast Telegraph”. 11-letni Conor z hrabstwa Down odniósł poważne obrażenia głowy po uderzeniu traktora. Sytuacja wyglądała dramatycznie, zwłaszcza że pod ręką nie było żadnego naziemnego ambulansu. Dlatego też wezwano ratowników z AANI. Ci przylecieli błyskawicznie i natychmiast zabrali chłopca do szpitala. Ich natychmiastowa reakcja uratowała mu życie i pozwoliła na szybki powrót do zdrowia. Czuje się już dobrze i niedawno spotkał się ze swoimi wybawcami.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

Lotnicze pogotowie ratunkowe było Irlandii Północnej bardzo potrzebne

ZNALAZŁA BŁĄD W SYSTEMIE I WIELOKROTNIE PŁACIŁA TYMI SAMYMI KUPONAMI W MARKECIE

Pójdzie siedzieć za darmowe zakupy

Plan działania kobiety z Lisburn był prosty. Odkryła lukę w systemie, która pozwalała na wielokrotne używanie bonów zniżkowych. Używając kuponów o wartości trzy i pięć funtów kobieta „płaciła” za swoje zakupy. Pewnie wszystko byłoby w porządku, gdyby zrobiła to tylko raz. Błąd systemu pozwolił jej jednak na wielokrotne zrobienie zakupów przy użyciu tych samych kuponów. Jak podaje „Belfast Telegraph”, zanim wpadła, Angela R. „kupiR

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

Sprytna kombinatorka wpadła w ręce północnoirlandzkiej policji. Angela R. wielokrotnie używając bonów Tesco, zapewniała sobie darmowe zakupy. Mimo że technicznie nie kradła, pójdzie do więzienia i zapłaci grzywnę. Mało kto może pochwalić się współwięźniom, że poszedł siedzieć za kupony Tesco ła” produkty o wartości 955 funtów. Technicznie rzecz biorąc, nie były to kradzieże. Kobieta wykorzystała błąd, by móc wielokrotnie używać bonów. Mając taką możliwość, korzystała z nich bez umiaru. Wychodzi więc na to, że zgubiła ją zwykła ludzka chciwość. Chociaż kobieta przyzna-

ła się do winy, nie uważała, by to, co robiła, było złe. Sędzia nie był jednak dla niej wyrozumiały. Kombinatorka została skazana na trzy miesiące więzienia i 400 funtów grzywny. Być może nie poszłaby za kratki gdyby nie to, że już wcześniej była skazywana za kradzieże i oszustwa.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

Sprawdź nadchodzące imprezy! Kup bilet na www.bilety.ng24.ie! Nowy portal zakupowy biletów na imprezy tygodnika „Nasz Głos” napędzany przez WebsiteOK.

Wspieramy polskie wydarzenia! 1848_DU


8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA ZDANIEM REDAKTORA Andrzej Duda to urzędnik bez

18–24/SIERPNIA 2017

Jadwiga Staniszkis ocenia szanse prezydenta na samodzielność polityczną

Organ

P

Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz wciąż walczy o to, by nie odpowiedzieć na żadne z pytań związanych ze złodziejską „reprywatyzacją”. Wczoraj miała się odnieść do zarzutów w sprawie jednej z działek przy ul. Siennej. Działki wartej konkretne pieniądze, oddanej konkretnej osobie, ale kompletnie za darmo. Oczywiście nie odpowiedziała. Nie to, żeby milczała. Na konferencji gadała jak nakręcona, ale głównie o tym, że Patryk Jaki „jest politologiem”, co w jej ustach było równoznaczne z tym, że jest nieukiem. I muszę przyznać, że dodaje to szczypty pieprzu przyszłej walce o prezydenturę Warszawy, w której Platformę ma reprezentować politolog Trzaskowski. Podczas konferencji padła jednak także zastanawiająca deklaracja. Pani Gronkiewicz-Waltz zadeklarowała, że nie zamierza chodzić się tłumaczyć przed komisją ani płacić żadnej z nałożonych na nią kar. Dlaczego? Ano dlatego, że – uwaga – komisja wzywa prezydent Warszawy, a ona żadnym prezydentem Warszawy się nie czuje. Czuje się panią Hanną Gronkiewicz-Waltz. I chyba tylko nagłym atakiem schizofrenii można tłumaczyć to, że pozostałą część konferencji pani Hania prowadziła jako... prezy-

dent Warszawy. Pani Hanno, jakby to pani wytłumaczyć… Otóż są dwie osoby gronkiewiczowo-waltzowskie. Jedna to prywatna pani Hanna, a druga to publiczna pani prezydent Gronkiewicz-Waltz. I choć dla wielu rzeczywiście jest to niepojęte, szkodliwe, a nawet głupie, jest pani obydwoma tymi osobami naraz! Gdyby rzeczywiście nie była pani prezydentem Warszawy, to zapewne nie byłoby powodu, by komisja ds. złodziejskiej „reprywatyzacji” musiała istnieć. No, ale to niestety pani nadzorowała, by ten proceder przebiegał w taki, a nie inny sposób. Może rzeczywiście lepiej by było, gdyby pozostała pani osobą prywatną, no ale trudno. Mleko się rozlało. Na konferencji, wygłaszając swoje opinie, powtarzała pani nieustannie: „ja jako organ”. Hm, jest pani „organem”... Po tym pokazie buty i samozadowolenia pomimo świadomości ogromu nieprawidłowości i ludzkiego cierpienia związanego ze złodziejską „reprywatyzacją”, którą pani nadzorowała… Pomimo tego wszystkiego życzę pani, żeby warszawiacy „organem” pani nie nazywali. Część z nich pisze bowiem anonimowo na murach, jaki organ ma na myśli.

ZDANIEM REDAKTORA

Przemysław Harczuk, dziennikarz działu Opinie „Super Expressu”

Międzyżulikiemakamienicą

K

Kolega zwierzył mi się ostatnio z poważnych dylematów natury politycznej: „Wiesz, mam serdecznie dosyć PiS. Te wszystkie Misiewicze, arogancja, buta, itd. Ilekroć mnie wkurzą, zrobią coś głupiego, chciałbym odsunięcia ich od władzy. Ale jak coś takiego się dzieje, zaraz opozycja wytnie taki numer, że chcąc nie chcąc, z zatkanym nosem, muszę głosować na Kaczyńskiego” – kolega nie krył rozgoryczenia. I muszę przyznać, że wśród moich znajomych nie jest to głos ani odosobniony, ani pozbawiony logiki. Bo weźmy nawet ostatnie wydarzenia wokół sądów. Ustawy reformujące wymiar sprawiedliwości to najbardziej potrzebna zmiana ustrojowa w Polsce. PiS na jej przeprowadzenie miał dwa lata. Najpierw była cisza, a po niej w wakacje chybcikiem przeforsowane ustawy. Bez konsultacji, za to z babolami. Prezydent ustawy te zawetował, a niektórzy politycy i sympatycy partii rządzącej zamiast posypać głowy popiołem i czekać na ustawy autorstwa głowy państwa, już wydały wyrok i niedawnego idola, prezydenta Andrzeja Dudę, odsądziły od czci i wiary. I, gdy już zdezorientowany wyborca chciał zmienić swe preferencje mógł się

zorientować, że jedną z głównych twarzy antypisowskiej opozycji broniącej rzekomo praworządności jest prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Nie dość, że afera reprywatyzacyjna obciąża ją politycznie, to jeszcze pani prezydent postanowiła zabłysnąć i oznajmiła, że pieniądze z grzywien za notoryczne niestawianie się na przesłuchania komisji weryfikacyjnej w sprawie reprywatyzacji zapłacą z własnych kieszeni mieszkańcy Warszawy. Trudno o lepszą reklamę dla samej komisji i działań PiS. Jakby tego było mało, w weekend światło dzienne ujrzały kolejne nagrania afery taśmowej. A na nich nie kto inny, jak Jaśniepan Radosław Sikorski. Były szef MSZ błysnął, oceniając, Grzegorza Schetynę, który - wg Sikorskiego – „ma knajacki styl – lwowskiego żulika”. I na szefa PO na pewno się nie nadaje. Problem w tym, że dziś to właśnie ów pan o „stylu żulika” jest liderem największej partii opozycyjnej. A wiceprzewodniczącą owej formacji jest wspomniana już prezydent stolicy. Faktycznie – gdy alternatywą dla PiS ma być żulik i dama z kamienicą, partia rządząca o trwanie u władzy może być spokojna.

charyzmy, partii nie zbuduje „Super Express”: – Mamy gorące lato polityczne. Pojawiły się głosy, że prezydent wybił się na niepodległość wobec własnego obozu politycznego. Nawet takie, że będzie budować własny ruch polityczny. Prof. Jadwiga Staniszkis: – Nie sądzę. Prezydent wybije się na niepodległość, jeżeli przygotowane przez niego projekty zmian w wymiarze sprawiedliwości nie będą naruszały trójpodziału władz, rządów prawa i będą zgodne z zapisami konstytucji. Zachowa się niezależność KRS, Trybunału Stanu i Sądu Najwyższego. Na razie zachował się w miarę odważnie. Ale nie sądzę, by był w stanie zbudować wokół siebie na trwałe jakiś obóz polityczny. – Dlaczego? – Ma w sobie ducha urzędniczego, nie ma moim zdaniem charyzmy. Ma też w sobie coś, co jest jednocześnie zaletą i wadą. Mówi dobrze. Ale mówi zdecydowanie za dużo. Upaja się przez to swoimi słowami. – Zbigniew Ziobro ostro atakuje prezydenta. Pamięta pani, by kiedykolwiek jakiś minister tak zdecydowanie krytykował głowę państwa z własnego obozu politycznego? – Wiele rzeczy, które dzieją się teraz, nie miało miejsca wcześniej. Ziobro doskonale zna pojedyncze przykłady patologii w polskim systemie sądowniczym. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że to można regulować tylko indywidualnie. Zabieg niszczący cały polski system jest nie tylko irracjonalny, ale sugeruje, że to ucieczka PiS od odpowiedzialności. – Pani od jakiegoś czasu jest zdecydowanym krytykiem PiS. Jeszcze do niedawna wiązała pani jednak duże nadzieje z tą formacją. Co się stało? – Ja nawet jeszcze w kampanii wyborczej wypowiadałam się o PiS bardzo życzliwie! I właśnie dlatego dziś tak zdecydowanie krytykuję, gdy nie podobają mi się jakieś ich działania. Czuję się w jakimś ułamku procenta odpowiedzialna za to, że ludzie mi zaufali i poparli kogoś, kogo wsparłam publicznie. – Tyle że Platforma Obywatelska lub Nowoczesna na razie mają do zaoferowania jedynie skrajną negację działań PiS. Widzi pani z ich strony jakąkolwiek konstruktywną ofertę? – To prawda, na razie nie widzę. Myślę jednak, że powinni stworzyć wspólny komitet wyborczy lub koalicję. I określić to, co ich łączy, przy zachowaniu różnic. Na przykład – Kosiniak-Kamysz i PSL mają jeszcze duże pole manewru, by zracjonalizować sytuację w rozdrobnionym rolnictwie. Nowoczesna i osobiście Petru jako ekonomista powinni przedstawić alternatywę dla gospodarczych pomysłów PiS. W Platformie bardzo cenię Schetynę za doświadczenie i przyzwoitość. Ale powinno się też eksponować Budkę z jego wiedzą prawniczą i Trzaskowskiego z doskonałym wyczuciem problemów międzynarodowych. Koszty za złe rządy PiS przyjdą z zagranicy. Każda z partii powinna wydobyć swe największe atuty. Platforma – prawo i polityka zagraniczna, Nowoczesna gospodarka, PSL – racjonalizacja na poziomie

lokalnym. Potrójny przekaz w terenie, ale jedna lista – to mogłoby pokonać PiS. – Kolejny raz na przesłuchanie do prokuratury, tym razem w sprawie tragedii smoleńskiej, przybył do Polski Donald Tusk. Niektórzy sugerują, że to on powinien być liderem opozycji.

retoryka PiS docelowo legitymizuje ruchy skrajne, jak ONR. W Polsce jest tak wiele frustracji, że tego typu skrajne ruchy mogą znaleźć w przyszłości poparcie. Partia rządząca tworzy atmosferę podziałów i agresji, choćby jeśli chodzi o stosunek do uchodźców. foto ARTUR BARBAROWSKI

Mirosław Skowron, dziennikarz działu Opinie „Super Expressu”

[

Prof. Jadwiga STANISZKIS

Socjolog, Uniwersytet Warszawski

Opozycja powinna iść przeciwko PiS zjednoczona. Mam jednak nadzieję, że Donald Tusk już do polskiej polityki nie wróci. Nie ceniłam jego rządów, odpowiada też pośrednio za wiele zaniedbań, w tym także 10 kwietnia

– Ja uważam, że bardzo wiele zarzutów, przynajmniej jeśli chodzi o zaniedbania, szczególnie te już po 10 kwietnia, jest wobec Tuska słusznych. Niestety, były premier odpowiada za to pośrednio. Nie ceniłam jego rządów. I mam nadzieję, że już nie wróci do polityki w Polsce. – W Sejmie jest też trzecia siła – Kukiz’15, który w tym momencie zdaje się zagospodarowywać centrum. Nie w sensie ideowym, ale przestrzeni, w której znajdują się wyborcy zmęczeni zarówno PO, jak i PiS. – Po tym środowisku spodziewałabym się więcej takiego instynktu wolnościowego, dzięki któremu osiągnęło sukces w wyborach parlamentarnych. W tej chwili wydaje mi się, że mogą zacząć tracić. – Spór polityczny w Polsce przeszedł już z poziomu polityki na poziom relacji międzyludzkich. Kłócą się rodziny, przyjaciele. To pęknięcie można jakoś zasypać? – To coś więcej niż pęknięcie, bo ta

– Z jednej strony mamy próby narzucenia nam kwot imigrantów przez Unię Europejską. Z drugiej – ostry sprzeciw PiS, by nie przyjmować nikogo. Był też głos biskupów, którzy zaproponowali korytarze humanitarne, czyli pomoc konkretnie uciekającym przed wojną. Głównie kobietom i dzieciom, po odpowiedniej weryfikacji... – I właśnie tak to powinno się odbywać. U mnie w Podkowie Leśnej działa ośrodek dla uchodźców. Ja widzę te dzieci chodzące do szkoły z polskim. Widzę tę radość, jaką sprawia im każdy uśmiech, przejaw życzliwości. Oczywiście zdaję sobie sprawę z zagrożeń związanych z przyjmowaniem uchodźców. Należy jednak po weryfikacji bezwzględnie pomagać. – Podobno to także episkopat wpłynął na prezydenta Andrzeja Dudę w sprawie zawetowania ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym. – Kościół ma bardzo wiele do zrobienia i dobrze, że się w tak dramatycznych sytuacjach angażuje. – W rządach PiS nie ma niczego, co mogłaby pani pochwalić? – Na pewno polityka 500 plus. Nie wiem, czy Polskę na to stać, ale widzę, jak pozytywnie wpłynęło to na biedne środowiska. Jak poprawiło ich sytuację. To, że przez tyle lat dla rozwiązań socjalnych nie zrobiono niczego, jest wielką winą formacji typu Platforma Obywatelska. Pozostałe zmiany są jednak złe. Reforma oświaty to błąd. Nie wiem też, co stanie się w służbie zdrowia. Fatalna jest polityka zagraniczna. Bezczelna jest retoryka, nie do zniesienia dla ludzi pamiętających poprzedni system. Źle oceniam też politykę w sferze kultury, gdzie podstawą powinna być wolność, a Gliński jest tu zbyt dla twórców dyscyplinujący. Myślę, że Polska traci szansę na załatwienie wielu istotnych dla nas interesów międzynarodowych. Lekkomyślność tego rządu przebija niestety nieliczne plusy, które można dostrzec. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK


OPINIEPOLSKAPOLITYKA

18–24/SIERPNIA 2017

9

Były szef BBN o kolejnym konflikcie Pałacu Prezydenckiego z Ministerstwem Obrony Narodowej

Niech prezydent skorzysta ze swoich prerogatyw! Gen. Roman POLKO Były szef BBN i GROM IM. ARCHIWUM

„Super Express”: – MON odmawia doradcy prezydenta Dudy dostępu do informacji niejawnej. Czy to już otwarta wojna między prezydentem a ministrem Macierewiczem? Gen. Roman Polko: – W tej chwili to jeszcze biurokratyczna przepychanka. Przede wszystkim już wcześniej powinno dojść do bardziej zdecydowanej reakcji Pałacu Prezydenckiego, który nie powinien dopuszczać do takiej czystki w armii. I nie chodzi o to, że ktoś

konkretnie wskazany przez prezydenta powinien stać na czele Sztabu Generalnego czy pełnić funkcję dowódcy rodzajów sił zbrojnych. Chodzi o wykorzystanie potencjału zwalnianych oficerów. Prezydent, mając przy boku ludzi takich, jak generał Gocuł, generał Tomaszewski, czy generał Różański, miałby zdecydowanie większy wpływ na armię niż ma w tej chwili. Jedyny generał, którego Andrzej Duda ma w swoim otoczeniu, to generał Jarosław Kraszewski, którego zresztą osobiście przyjmowałem do pracy w BBN. I jest w tej chwili praktycznie zablokowany! Bo skoro w stosunku do niego toczy się postępowanie weryfikacyjne, to nie ma dostępu do informacji niejawnych.

– Generał Kraszewski został niedawno generałem. Nie powinien przechodzić weryfikacji wtedy? – To bardzo ciekawe, bo o nominację generalską dla Jarosława Kraszewskiego wystąpił... Antoni Macierewicz. Taka jest procedura, że to szef MON przedstawia kandydatów na generałów. Awans na taki stopień to ogromny przeskok, a oficer przechodzi dokładną weryfikację. Nominacja nie może się odbyć bez współdziałania szefa MON, premiera i prezydenta. A więc Jarosław Kraszewski generałem został też za wiedzą i zgodą pani premier. Tym bardziej zaskakująca jest prowadzona wobec niego procedura. – Czego teraz możemy spodziewać się od prezydenta?

– Mam nadzieję, że prezydent podejmie teraz zdecydowane działania i skorzysta z prerogatyw, jakie daje mu funkcja zwierzchnika Sił Zbrojnych RP. Przede wszystkim powinien oprzeć się na generałach, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia armii: Gocule, Tomaszyckim czy Różańskim. Powinni oni zasilić BBN. To poprawiłoby nasze postrzeganie przez sojuszników z NATO. Warto przecież wspomnieć, że to właśnie dzięki tym dowódcom szczyt NATO w Warszawie był sukcesem. – Nie był sukcesem dzięki działaniom PiS i ministra Macierewicza? – Każdy, kto wie, jak działa duża struktura, a wojsko taką strukturą jest, doskonale zdaje sobie sprawę, że sukcesy, pozycja to coś, na co pra-

cuje się latami. Na pozycję polskiej armii pracowali przede wszystkim polscy żołnierze na misjach w Iraku, Afganistanie, byłej Jugosławii. To także wspomniani dowódcy. Także kolejne ekipy rządzące. Oczywiście można zaklinać rzeczywistość i mówić, że wszystko jest sukcesem Bartłomieja Misiewicza, dawać mu kolejne medale. Prawda jest jednak inna. Zresztą do szczytu NATO o żadnej czystce w armii nie było mowy! Nawet wielu ekspertów było zaskoczonych spokojem i brakiem gwałtownych ruchów ze strony kierowanego przez ministra Macierewicza resortu. Czystka zaczęła się po zakończonym sukcesem szczycie. Liczę na inicjatywę prezydenta. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

Czy Jarosław Kaczyński będzie kolejnym po Sienkiewiczu i Piłsudskim nagrodzonym przez naród?

Dla większości Polaków byłoby to jednak dziwactwo Historyk, dziennikarz, szef rady programowej TVP

„Super Express”: – Nieznana szerzej fundacja z Białegostoku rozpoczęła zbiórkę pieniędzy na pała-

Nie widzę zasług wartych takiego daru Prof. Tomasz NAŁĘCZ

Historyk, były rzecznik prezydenta Komorowskiego foto M. SMULCZYŃSKI

„Super Express”: – Niezbyt znana fundacja „Ex Corde” robi publiczną zbiórkę, by przekazać Jarosławowi Kaczyńskiemu w darze od wdzięcznego narodu pałacyk. Jak kiedyś Piłsudskiemu czy Sienkiewiczowi. P rof. Tomasz Na łę cz: – Jest taka piękna tradycja, że jakiemuś wybitnemu Polakowi naród darował jakiś dar materialny. Sienkiewicz dostał dworek w Oblęgorku od Polaków, Piłsudski od swoich żołnierzy w Sulejówku. Z Żeromskim było inaczej, bo on dostał pokój na Zamku Królewskim od rządzących, którzy wtedy mieli klasę i nagrodzili go, choć przecież im nie kadził. – A teraz może otrzyma Kaczyński. – Nie za bardzo widzę te wielkie narodowe zasługi, które miałyby skłaniać naród do takiego daru. – Czepialstwo. Obama też dostał Pokojowego Nobla na zachętę. – Jeśli taka inicjatywa miałaby być czymś więcej niż błazeńską, groteskową kopią przeszłości urządzaną przez grono klakierów, to mamy dziś narzędzia, które pozwoliłyby zweryfikować przekonania obywateli. Można zrobić badania, czy Polacy uważają, że to się Kaczyńskiemu należy. Tymczasem we wszystkich

rankingach nieufności zajmuje on od lat czołowe miejsca. Z takimi narodowymi zasługami to jest jak tekstem wieszcza: należy poczekać, aż „się rzecz jak tytuń uleży, jak figa ucukruje”. – Piłsudskiemu ofiarowano w dość młodym wieku… – Piłsudski miał działkę, na której to postawiono. No i Piłsudskiemu się nie przelewało… – Z oświadczeń majątkowych wiemy, że Kaczyński też na polityce się nie „nachapał”. – Piłsudski po opuszczeniu urzędu dosłownie nie miał gdzie zamieszkać. Kaczyński ma willę na Żoliborzu. I po informacji, ile kosztuje ochrona prezesa PiS opłacana z podatków Polaków, naprawdę nie umiem być admiratorem jego rzekomej skromności i umiaru. Kaczyński funkcjonuje jak pączek w maśle i takim pączkom nie powinno się składać takich darów. – Powiedzmy, że duże grono jednak się zbierze i dar będzie faktem. Odmówi, to obrazi tych, którzy się starali. Przyjmie, to narazi na atak, że ma manię wielkości. – Nie wiem, czy Kaczyński jest nadal normalnym politykiem, w czym utwierdził mnie jego niedawny wybuch w Sejmie. Jeżeli wciąż nim jest, to w demokratycznym kraju każdy normalny stanowczo, ale uprzejmie by odmówił uczestniczenia w sytuacji, wyrwanej z tradycji bizantyjskiej.

cyk, który przekaże Jarosławowi Kaczyńskiemu od narodu. Jako wybitnemu Polakowi, za zasługi. Jak polityk w XXI wieku może na to zareagować? Piotr Gursztyn: – Och, jak ja bym chciał, żeby ktoś zorganizował zbiórkę na pałacyk dla mnie! W dzisiejszych czasach jest to jednak sytuacja tak nadzwyczajna, że to musi budzić zdziwienie. Nie wiem, co doradcy Kaczyńskiego mu doradzą… Oczywiście to nie jest wina prezesa PiS, że ktoś zbiera pieniądze na pałacyk dla niego i samo w sobie to nie jest złe. Mamy też pewną tradycję, dosta-

KRÓL KRÓL&KRUL

Lex HGW

R

Rozmawiał MIROSŁAW SKOWRON

li taki dworek Maria Konopnicka, Henryk Sienkiewicz, Józef Piłsudski… Kilka takich przypadków było. – Czas na kolejny? W końcu nawet przeciwnicy mówią, że Jarosław Kaczyński zdecydowanie przerasta rywali na scenie politycznej. Zdaniem wielu nawet w całym okresie po 1989 roku. – Skoro ktoś tak uważa i zbie ra pieniądze na taki cel, to nie można mu zakazać. Choć d la większości Polaków będzie to zapew ne d ziw a c t w o i będą tym

MAREK

Piotr GURSZTYN

Rzuciły się różne redaktory oraz pisowskie pismaki na nieszczęsną Hannę Gronkiewicz-Waltz. Atakują tę wybitną inaczej profesor prawa za zastosowanie nowatorskiej doktryny. Polega ona na twierdzeniu, że w przyrodzie występują dwie Hanny Gronkiewicz-Waltz o odmiennych tożsamościach. Pierwsza Hanna jest kobietą, osobą fizyczną jako żywo, a ta druga Hanna jest organem, czyli prezydentem stolicy. Kiedy więc siepacze z komisji ds. weryfikacji prywatyzacji nałożyli grzywnę za niestawiennictwo, HGW uznała, że owe 12 tys. zł powinien zapłacić prezydent stolicy, i to z kasy miejskiej. Osoba fizyczna, czyli obywatelka HGW, nie ma z tym nic wspólnego, bo to nie ona, lecz prezydent stolicy wzywany jest do stawiennictwa przed komisją

Patryka Jakiego. Według tej logiki to nie Hanna Gronkiewicz-Waltz podejmowała decyzje w trakcie złodziejskiej prywatyzacji, ale prezydent stolicy. Jeśli zatem ktoś, patrząc na HGW, widzi dwie osoby, to uspokajam: nie jest to objaw nadużycia alkoholu, po którym zdarza się widzenie podwójne, ani schizofrenii. Jest to dowód, że doktryna prawna profesor HGW o dwóch podmiotach prawnych w jednym człowieku upowszechnia się coraz bardziej. Innymi słowy, jak śpiewał zespół Dwa Plus Jeden, to, co się da, podziel na dwa. Dzięki temu mamy nie tylko dwie HGW, ale rozdwoił się także były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień. Zagrożony utratą apanaży i przywilejów sędziego w stanie spoczynku, zastosował lex HGW. Konstytucja

zaskoczeni. Także dla interesów samego Jarosława Kaczyńskiego może to być jakiś wizerunkowy problem. – Powiedzmy, że lider PiS nie przyjmie pałacyku. W takiej sytuacji darczyńcy mogą się poczuć obrażeni. Jeżeli przyjmie, to zacznie się ostrzał ze strony większości ludzi. Powiedzą, że odleciał, że ma się za kolejnego Naczelnika Państwa, który uratował niepodległość i ma się za jakiegoś zbawcę... – Są jeszcze inne wyjścia. Jest milion możliwych pośrednich reakcji i można spośród nich wybrnąć taką, która zadziała w sposób korzystny dla wszystkich stron. Można taki pałacyk przeznaczyć na przykład na cele społeczne, oddać do użytku publicznego. I zrobić tak, że żaden z darczyńców ani ludzi, któ rzy zaangażowali się w zbiórkę, nie poczuje się dotknięty tym, że Kaczyński jednak tam nie zamieszka. Rozmawiał Mirosław Skowron

zakazuje sędziom przynależności do partii i związków zawodowych oraz uczestnictwa w politycznych wiecach. Tymczasem sędzia Stępień aktywnie występował w czasie manifestacji PO i Nowoczesnej. Zdaniem Stępnia na manifestacjach występował on jako obywatel, a nie jako sędzia. Rzecznik dyscyplinarny Trybunału Konstytucyjnego, który może usunąć z zawodu Stępnia, powinien wziąć to pod uwagę. W końcu Stępień nie występował na tych manifestacjach w todze, więc o co chodzi? Podobnie pierwsza prezes Sądu Najwyższego nigdy nie zakładała togi, uczestnicząc w manifestacjach politycznych. Nie można więc oskarżać Gersdorf czy Stępnia o złamanie konstytucyjnego zakazu, bo aktywizują się politycznie tylko jako obywatele. Jako sędziowie są apolityczni do szpiku kości, a może nawet głębiej. Zamiast więc atakować Hannę Gronkiewicz-Waltz, może należałoby upowszechnić lex HGW. Wtedy za przekroczenie prędkości policjant drogówki karałby mandatem oraz punktami samochód, a nie kierowcę. I wtedy żyłoby się lepiej wszystkim, nie tylko elitom III RP.

C M Y K


IRLANDIAPORADY

Kiedy wybierasz się na wakacje lub pracodawca zaproponował ci pracę w innym kraju, sprawdź przed wyjazdem, czy twoje składki ubezpieczenia PRSI będą w nim obowiązywały i czy będziesz mógł korzystać z państwowej opieki zdrowotnej na podstawie opłacanych przez ciebie i pracodawcę składek. Irlandia jako kraj należący do Unii Europejskiej ma podpisane wzajemne umowy z państwami członkowskimi, dzięki temu regulacje unijne dotyczą osób podróżujących i pracujących w następujących krajach: Austria, Belgia, Bułgaria, Cypr, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Liechtenstein, Litwa, Islandia, Luksemburg, Malta, Niemcy, Norwegia, Polska, Portugalia, Republika Czeska, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Szwajcaria*, Węgry, Wielka Brytania, Włochy. * Obowiązują limity dotyczące otrzymywania zasiłków dla osób bezrobotnych

Co zapewniają regulacje? Będziesz otrzymywać pomoc socjalną na tych

R

E

K

L

A

M

A

Podpowiadamy, doradzamy

Wyjazdy a ubezpieczenie społeczne

samych zasadach, co obywatele kraju, do którego jedziesz pracować;  okresy ubezpieczenia społecznego w którymkolwiek z tych krajów mogą być wykorzystane w celu uzyskania zasiłku dla zabezpieczenia społecznego w innym państwie;  ty i twoja rodzina możecie otrzymywać świadczenia, do których masz prawo w dowolnym kraju Wspólnoty, w którym pracujesz.

Unijne rozporządzenia dotyczą jedynie:

 pracowników i osób otrzymujących zasiłki, będących obywatelami jednego z ww. krajów oraz osób mających status bezpaństwowca lub uchodźcy, mieszkających na stałe w jednym z ww. krajów,  osób będących na utrzymaniu ww., niezależnie od ich narodowości.

Zasiłki objęte regulacjami UE:

 Illness i Maternity Benefits (właczając opiekę zdrowotną);  zasiłek chorobowy z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej;  Invalidity Pension (renta inwalidzka);  State (Contributory) i State Pension (Transition) (emerytura składkowa);

 Widow's, Widower's or Surviving Civil Partner’s (Contributory) Pension oraz Orphan's Pension (renty);  Jobseeker's Benefit;  Child Benefit;  Bereavement Grant (zasiłek pogrzebowy);  Treatment Benefit (leczenie). Rozporządzenia zezwalają na łączenie okresów ubezpieczenia społecznego z dowolnego kraju z państw członkowskich, tak aby pracownik był uprawniony do zasiłków lub do emerytury. Child Benefit jest wypłacany w tym kraju Unii, w którym pracownik jest zatrudniony, bez względu na to, gdzie mieszka jego rodzina. Jeżeli wybierasz się na wakacje lub zamierzasz szukać pracy w kraju objętym ww. regulacjami, powinien mieć ze sobą również Europejską Kartę Ubezpieczenia Społecznego (EHIC). W przypadku gdy pracujesz czasowo jako pracownik oddelegowany (Posted Worker), powinieneś dodatkowo przed wyjazdem zaaplikować o formularz A1. Daje ci on możliwość przeniesienia ubezpieczenia opłacanego w Irlandii

i korzystanie z państwowej służby zdrowia w innym kraju unijnym w okresie do dwóch lat. Karta EHIC uprawnia cię bowiem w zasadzie tylko do korzystania z bezpłatnej opieki zdrowotnej w razie wypadku lub nagłej choroby. Jeżeli zamierzasz pracować dłużej niż dwa lata w innym kraju unijnym, nie będziesz dłużej podlegał irlandzkiemu ubezpieczeniu PRSI – będziesz podlegać prawu kraju, w którym jesteś zatrudniony. Przed wyjazdem z Irlandii lub z innego kraju powinieneś przygotować następujące formularze:  E104 Sickness Benefit  U1 Unemployment Benefit Dokumenty te zawierają szczegóły dotyczące twojego ubezpieczenia. Zostaniesz o nie poproszony, jeżeli będziesz chciał wnioskować o zasiłki w innym kraju. W Irlandii możesz zawnioskować o te formularze w International Records Section, Department of Social and Family Affairs Inner Relief Road, Ardavan, Buncrana, Co. Donegal, podając swoje imię i nazwisko, nr PPS, irlandzki adres oraz adres w kraju pracy, dołączając P45 i P60. OPRACOWANIE: NASZ GŁOS

NA PODSTAWIE MATERIAŁÓW WELFARE

Zdrowia

nie wynegocjujesz

N

egocjacje opierają się na wzajemnym zaufaniu albo na pełnej wrogości. Te drugie są znacznie łatwiejsze. Przynajmniej wiesz, czego się spodziewać.

C M Odszkodowanie można dostać od sądu, Y Rady ds. Wyceny Obrażeń Osobistych K (PIAB) lub wskutek negocjacji na różnych etapach sprawy.

Negocjacje z wrogiem, pomimo, że nie gra się w otwarte karty, są o tyle prostsze, że wiadomo, co w tych kartach jest mimo wszystko. Gdy dojdzie do tego fakt, że w sprawie, która jest negocjowana, są pewne luki i trudności możliwe jest, że kiepska oferta wygląda lepiej, niż wydawało się to na początku sprawy. I tak sprawa, która mogła być warta €100.000 kończy się za €75.000, bo ryzyko związane z przewodem sądowym jest zbyt duże. Proces może się skończyć kompletną porażką.

Często tak bywa: klient opowiada mi swoją wersję wydarzeń, ja w nią wierzę i sprawa się toczy. Czasem klient wpada w oko prywatnemu detektywowi robiąc rzeczy, których, robić nie powinien.

na siedzieć na socjalu do zakończenia sprawy, a później się zobaczy. Każdy pokrzywdzony zostanie w sądzie odpytany co zrobił, żeby wrócić do aktywności zawodowej – tej czy innej, jakiejkolwiek!

Gdy dochodzimy do pewnego etapu, pozwany zaczyna się bronić, opowiadając prawdziwe (lub też nieprawdziwe) historie. Problemem nie jest to, że kłamią. Problemem jest jak im udowodnić, że kłamią. I czasem to fakt, że prawda sama się obroni, ale niestety zdarza się to rzadko i głównie w bajkach. Ich będzie w sądzie trzech, pięciu czy ośmiu i każdy opowie przekonującą historyjkę.

Do kwot odszkodowania za ból i cierpienie można dodać utracone dochody od dnia wypadku i utracone dochody w przyszłości (lub zmniejszone możliwości zarobkowania). Karą za jakiekolwiek wyolbrzymianie strat i szkód jest obowiązkowe oddalenie sprawy i sądy chętnie z tego korzystają.

Trudności i luki w sprawie pojawią się wcześniej czy później, ale pojawiają się zawsze. Mniejsze lub większe. A to przedwypadkowe zmiany zwyrodnieniowe, a to jakiś niewygodny świadek… Po prostu przyjmując sprawę nie znam wersji drugiej strony, choć mogę zgadnąć, jaka będzie. Chciałbym, żeby klienci zawsze słuchali, gdy mówi się im, że mają obowiązek ograniczania swoich strat – nie moż-

Od tak wyliczonej teoretycznie kwoty odejmuje się „rabat” na poczet ryzyka procesowego i mocnych argumentów obrony. Negocjacje nie są osiąganiem sprawiedliwości. Są osiąganiem rezultatu, który nie zadowala nikogo: poszkodowany powód chciałby więcej, niedbały pozwany i tak uważa, że płaci za dużo. Wyrok sądowy czyni jedną stronę sprawy bardzo szczęśliwą, a drugą stronę bardzo nieszczęśliwą. Niestety, czasem

MARCIN SZULC Solicitor Kancelaria Rostra Ltd. to powód jest unieszczęśliwiony wynikiem i za nic nie może go zrozumieć. Koniec końców zdecydowana większość spraw kończy się pomyślnie. Nie tak pomyślnie, jak piszą o tym czasem w gazetach. Proszę zwrócić uwagę, że ostatnio gazety częściej piszą o tych sprawach, które skończyły się niepowodzeniem. Nasza kancelaria specjalizuje się w postępowaniach dotyczących obrażeń osobistych, lecz z przyjemnością doradzimy również w sprawach dotyczących zakupu nieruchomości i udzielimy również porady w sprawach karnych. Z radością wysłuchamy i udzielimy informacji i rady. Mogą się Państwo z nami skontaktować (w godzinach pracy Kancelarii) pod numerem telefonu 01 64 000 30 lub przez stronę www.polskiprawnik.ie. MARCIN SZULC

1817_DU

foto PUBLIC DOMAIN

10

18–24/SIERPNIA 2017


E

K

L

A

M

A

11 foto PUBLIC DOMAIN

R

1687_DU

1687_DU

Muse

Kolejna podróż w świat MAGICZNEGO POPU Literackie inspiracje nierzadko wkraczają do świata muzyki. Niektórzy wykonawcy i grupy są wręcz przesyceni tego typu klimatami. Tak jak irlandzki zespół Aslan, który już w sobotę, 26 sierpnia, zaczaruje dublińskich słuchaczy w Lucan Sarsfields GAA Club. Kapela powstała w 1982 r. w Dublinie. Swoją nazwę zaczerpnęła od Aslana, gadającego lwa z „Opowieści z Narnii” autorstwa C.S. Lewisa. Za baśniowymi inspiracjami kryje się smakowity pop rock, nierzadko ocierający się o alternatywę. 1835_DU

1845_DU

1687_DU

1687_DU

Do tej pory zespół wydał osiem albumów długogrających. Ostatnia płyta zatytułowana „Nudie Books and Frenchies” miała premierę 2012 r. Niedawno Aslan wróciło do studia. Choć nie zapowiedzieli oficjalnie nowego albumu, wydali pierwszego od kilku lat singla „Secret Smile”. I, jak zapowiadają, mają w zanadrzu jeszcze więcej muzyki. Niewykluczone, że na sierpniowym koncercie usłyszymy od nich coś nowego.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

GDZIE I KIEDY

KIEDY: Sobota 26 sierpnia, godz. 20.00 GDZIE: Lucan Sarsfields GAA Club, Dublin

1687_DU

C M Y K

SEBASTIAN RIEDEL & CREE 20 października 2017 Hangar Club, Dublin 21 października 2017 The Crane Lane Theatre, Cork 1829_DU

1832_DU


12

POLSKAGWIAZDY

BITWA o Zenka

Tylko u nas kulisy powstawania filmu o królu disco polo

T

o będzie wielki hit polskiej kinematografii! Zenek Martyniuk (48 l.) jako król polskiej sceny disco polo doczekał się filmu fabularnego o sobie. Jest już scenariusz, domyka się budżet, pora wybrać aktora, który zagra lidera Akcentu. Według naszych informacji o główną rolę walczą Piotr Głowacki (37 l.) i Dawid Ogrodnik (31 l.).

1989 r.

foto MARCIN GADOMSKI, ARCHIWUM PRYWATNE

Uznana reżyser Katarzyna Jun-

2017 r. Zenek Martyniuk bardzo się zmienił od początków swojej kariery. Potrzebuje więc do filmu odpowiedniego aktora

gowska (39 l.), córka Grażyny Szapołowskiej (64 l.), przygotowuje film o Zenku Martyniuku. Nie ma to być jednak dokument, a fabularyzowana historia życia, przeplatana autentycznymi filmikami z czasów obecnych. Dlatego też ten ostatni etap kariery ma zagrać sam artysta. Według naszych informacji Zenków ma być jeszcze dwóch – jeden z lat dzieciństwa i drugi z czasów narodzin disco polo. I to będzie kluczowym momentem w filmie. Nic więc dziwnego, że w światku aktorskim każdy ostrzy sobie na tę posadę zęby. Największe szanse na angaż mają Piotr Głowacki i Dawid Ogrodnik. Obaj zagrali wcześniej w filmie „Disco polo” z 2015 r. i świetnie sobie poradzili. Głowacki wie, że walka o rolę będzie niełatwa. Jego konkurent jest bowiem krok przed nim. – W tamtym filmie Dawid w budowaniu postaci wokalisty zespołu Laser korzystał z obserwacji osobowości Zenka – wyznał nam aktor, ale dodał: – Miałem okazję być dwukrotnie gościem na urodzinach Polo TV, gdzie nie tylko usłyszałem na żywo utwory Akcentu, ale miałem okazję osobiście poznać Zenka. Było to bardzo miłe spotkanie. Znam ich niektóre utwory na pamięć, umiałem je nawet zagrać na keyboardzie. Taka była moja rola. Ostateczna decyzja należeć będzie jednak do Martyniuka. – Zenek ma wpływ na to, jak będzie wyglądał film. To on wybierze aktora, który wcieli się w jego postać – zdradza nam osoba z produkcji. DAV, LULU, PAM

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

C M Y K

18–24/SIERPNIA 2017

HOROSKOP TYGODNIOWY 18–24.08.2017 BARAN

21.03–20.04

Słuszna decyzja, którą podjąłeś, przyniesie dziś bardzo dobre owoce. Zobaczysz, że twoja rozwaga doprowadzi cię prosto do celu. Słusznie próbujesz dalej iść tą drogą, bo na jej końcu jest to, o co walczysz od tak bardzo długiego czasu w twoim życiu.

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Nie zniechęcaj się brakiem odzewu, bo niedługo dostaniesz tak długo wyczekiwaną wiadomość. Przyniesie ona mnóstwo korzyści. Okaże się, że choć ten odzew nie będzie tym, czego się spodziewałeś, to niejedno wyjaśni i w niejednym pomoże. Od pewnego czasu wszystko, za cokolwiek się weźmiesz, zamienia się w złoto i tak będzie przez cały czas. Nic nie zepsuje ci humoru. Potrafisz być opanowany i zorganizowany, wtedy osiągasz więcej niż pozostali. I tak trzymaj, a wszystko się uda.

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Wybierzesz się dziś w miejsce, które niegdyś odwiedzałeś. Usłyszysz tam pewną plotkę, która dosyć cię zdziwi. Jednak nie martw się, osoba, która ci ją powtórzyła, trochę koloryzowała i wcale nie jest tak źle. Czeka cię mnóstwo szalonych imprez. Zostaniesz królem parkietu i poprosisz do tańca najpiękniejszego mieszkańca twojej miejscowości lub najpiękniejszą dziewczynę w całej dyskotece. Hulankom i swawolom nie będzie końca! Zaczniesz zastanawiać się nad tym, jak szybko przemija to, co dobre w życiu, a to wszystko przez pewne nagłe wydarzenie. Ale na horyzoncie widać poprawę. Jeśli tylko zaczniesz działać szybko, to wszystko dobrze się skończy. Uważałeś swoją obecną sytuację za ostateczną przez dość długi, zwłaszcza jak na ciebie, czas. Jednak w tym tygodniu wydarzy się coś, co wytrąci cię z równowagi. A może po chwili okaże się, że ten nastrój przestanie być dobry, lecz stanie się... doskonały?

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Możliwe przejściowe nieporozumienia! Jednak kłótnia z partnerem nie tylko nie zaszkodzi waszemu związkowi, ale wręcz oczyści atmosferę. Sam szybko zauważysz, jakie będzie to miało rezultaty i nie pożałujesz szczerych słów. Czy to nagle otrzymany spadek czy wygrana na loterii, a może dług zwrócony po latach – jedno jest pewne, twój portfel już niebawem się zaokrągli! Możesz sporządzać listę zakupów, bo będzie cię stać na dużo więcej niż dotychczas.

WYKREŚLANKA

KOZIOROŻEC

Podane niżej wyrazy należy wykreślić w diagramie (poziomo – wprost lub wspak, pionowo lub na ukos). Nieskreślone litery, czytane kolejno rzędami od góry do dołu, utworzą rozwiązanie.

22.12–19.01

Romantyczne uniesienia, randki i czułe słówka – najbliższe dni spędzisz od rana do nocy jak prawdziwy Casanova. Partner lub partnerka wprost nie będą mogli wyjść z podziwu, bo przecież rzadko znajdujesz czas na tak wiele czułości.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Coś się w tym tygodniu skończy, ale i coś się zacznie. Zrozumiesz, że nie da się już dłużej wytrzymać bez załatwienia pewnych spraw z korzyścią dla siebie. To spowoduje pewne bardzo konkretne poczynania. Masz rację, więc nie musisz dłużej się już wahać.

• ARTERIE • BANDŻO • FRESK • KIEŁBASA • KOCZKODAN • KROPKA • MENUET • NAPARSTEK • NASTĘPCA • OBRAMIENIE • ODŁAM • OSOBOWOŚĆ • RATOWNIK • ŚCIERKA WCZORAJSZE HASŁA: krzyżówka: WILGA; Pomocnik: ARES – IŁAWA – MIRON – ORCZYK – SSAWKA sudoku: 246571983

Los postawi przed tobą wyzwanie, którego nigdy byś się nie spodziewał. Okaże się, że masz pewne niezwykłe zdolności i to pozwoli ci nieco poprawić samoocenę. Sam widzisz, że wcale nie jest tak, że do niczego się nie nadajesz. Pomocnik: DRONT – MAKARY – PAPUAS – RARÓG – RDEST


WYDARZENIAIRLANDIA

18–24/SIERPNIA 2017

Przygody w Krainie Faerie

Cong – Pigeon Hole i Ashford Castle Za opactwem rozciąga się ogromny park, w którym można się zgubić albo… znaleźć wielką dziurę w ziemi. Jest to zupełnie dzika jaskinia nazywana Pigeon Hole. Schodzi się do niej po 61 śliskich i mokrych stopniach. W środku jest jakieś źródło i zero elektrycznego oświetlenia – latarki w komórkach to tylko zabawka, więc trzeba zachować ostrożność przy jej eksploracji, bo znajdują się tam liczne rozpadliny.

foto DENIS SIMONET, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Lough Corrib

ce pojawił się biały pstrąg. Okoliczna ludność mówiła, że to owa dziewczyna, ale angielski oficer nie wierzył w ludowe bajędy. Złowił białego pstrąga i rzucił na palenisko. Wtedy ryba zamieniła się w piękną pannę, która zaczęła zawodzić i załamywać ręce nad swoją tragedią. Opowiedziała oficerowi, że dobre wróżki zamieniły ją w rybę, by na wieki mogła

foto LARRY KOESTER, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Urokliwa chatka

Ashford Castle

być blisko ukochanego, spoczywającego na dnie Lough Corrib. Wzruszony jej losem oraz urodą Anglik zabrał ją do Pigeon Hole i wrzucił do przepływającej tam rzeki. Gdy tylko dotknęła tafli wody, z powrotem zamieniła się w białego pstrąga i tylko ciemna plama koło płetwy zdradza ślad po poparzeniu na ruszcie. Ponoć ta tajemnicza ryba po dziś dzień pływa między jeziorami, jednak każdy rybak, który przez przypadek ją wyłowi, od razu musi wrzucić ją z powrotem do wody. Po opuszczeniu parku i opactwa, warto zawadzić o samo Cong. Znane jest ono przede wszystkim z oscarowego filmu „Spokojny człowiek”, z Johnem Wayne’em, który John Ford nakręcił tu w latach 50. Na rynku stoi nawet zrekonstruowana chata z tego filmu. Nie mam pojęcia, w jaki sposób to sielskie miasteczko zachowało swój

romantyczny klimat. Jest tu cicho i spokojnie, nawet turystów nie ma zbyt wielu. Znalazłem tu także pewien symbol – trójskrzydły orzeł podrywający się do lotu. Spotkałem się z nim po raz pierwszy w życiu i absolutnie nie mam pojęcia, co oznacza. Mówiąc o Cong, nie sposób zapomnieć o Ashford Castle. Jest to średniowieczny zamek, obecnie pełniący funkcję luksusowego hotelu. Został wzniesiony w XIII w. na terenach opactwa, nad samym brzegiem Lough Corrib. Niewiele jednak pozostało z surowej, romańskiej budowli. Kolejni właściciele swobodnie ją przerabiali, próbując naśladować różne popularne w ich czasach style architektoniczne. Dzięki temu stworzyli coś, co bardzo ciężko zakwalifikować do jakiejkolwiek nurtu. Ten architektoniczny miszmasz sprawia wrażenie, jakby

nie do końca przemyślano wszystkie konsekwencje przypadkowych remontów i ulepszeń. Do niedawna spoczywał w rękach rodziny Guinnessa, ale niedawno został sprzedany za jedyne 20 mln euro. Nieduża suma za zamek wraz z otaczającym parkiem, ogrodami, polem golfowym, własną przystanią oraz lądowiskiem dla helikopterów. Wejścia do zamku pilnują dwa urocze psy z brązu – rzeźby charakterystyczne właśnie dla Ashford Castle. Warto napomknąć, że w hotelu tym nocowały największe postacie świata sztuki i polityki z Oscarem Wilde’em, Ronaldem Reaga-

Makabrycznego odkrycia dokonał przypadkowy przechodzień. Przy ścieżce w okolicach Ballyboughal zauważył leżącego mężczyznę, który nie oddychał. Natychmiast wezwał

podejrzewali, że mężczyzna może być jedną z ofiar trwającej obecnie wojny dublińskich gangów. Szybko jednak obalono tę hipotezę. Zwłaszcza że zamordowanym okazał się Polak. Jak podaje „Irish Mirror”, ostatnim znanym miejscem jego stałego pobytu był dubliński Blanchardstown. Wiadomo również, że od jakiegoś czasu był on bezdomny. Cytowane przez policję źródła mówią także, że zmagał się z alkoholizmem. W Irlandii przebywał od przynajmniej kilku PRZEMYSŁAW ZGUDKA lat.

ARTUR K. DORMANN

ARTUR K. DORMANN (pseudonim literacki) – pisarz urodzony w Katowicach w 1986 r. Zadebiutował powieścią „Co zdarzyło się w Lake Falls” opublikowaną w 2012 r. przez wydawnictwo Prozami. Interesuje się podróżami, fotografiką oraz kulturą. Obecnie mieszka w Naas.

Zadali mu czterdzieści ciosów nożem policję. Okazało się, że mężczyzna nie żył. I to przynajmniej od paru dni. Tożsamość mężczyzny policjanci ustalili dopiero po jakimś czasie. Jak podaje „Radio Zet”, jego ostatnie chwile zarejestrowała jedna z kamer monitoringu. Na materiale przejrzanym przez funkcjonariuszy widać, jak Michał K. otrzymuje ok. 40 ciosów nożem. Jego nieruchome ciało następnie zostaje włożone do samochodu, który po chwili odjeżdża. Zwłoki zostały porzucone w rowie. Z początku funkcjonariusze

nem czy Grace Kelly na czele. Będąc w okolicy, trzeba odwiedzić hotel, choćby po to, żeby uświadomić sobie, jak ogromny fragment ziemi należał w średniowieczu do opactwa. I jaki jest on piękny. Nam podobały się szczególnie ogrody pełne tajemniczych przejść i tuneli, swobodnie łączące styl dzikich, angielskich ustroni z francuskim porządkiem. Niestety czas nas gonił, więc z żalem żegnaliśmy Cong, by udać się do jednej z największych atrakcji Irlandii (i chyba najczęściej fotografowanego obiektu w tym kraju) – Kylemore Abbey.

INFORMACJE O AUTORZE:

POD DUBLINEM ZNALEZIONO CIAŁO BEZDOMNEGO POLAKA

Kolejny Polak zamordowany w Irlandii. Pod Dublinem znaleziono zmasakrowane zwłoki Michała K. 33-latek otrzymał kilkadziesiąt ciosów nożem. Garda już szuka sprawców brutalnego mordu i dochodzi, dlaczego popełnili tak brutalną zbrodnię.

Część 32

Oprawca zasztyletowanego Polaka był bardzo brutalny

foto MAARTEN VAN DAMME, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Ponoć w zimie przybór wody daje tu niesamowity efekt. Szybko płynąca podziemna rzeka wydaje tak dziwny dźwięk, że może być utożsamiony z lamentem Banshee. Brzmi to bardzo prawdopodobnie, bo jezioro Lough Mask nie ma naturalnych drenaży, więc cała woda płynie pod ziemią, a krasowy Pigeon Hole jest jedyną z udostępnionych w okolicy jaskiń. W tym miejscu warto przytoczyć jedną z legend o Pigeon Hole. Mówi ona o pięknej dziewczynie, która miała poślubić królewskiego syna. Młodzi byli bardzo w sobie zakochani, lecz wesele nigdy się nie odbyło. Gdy królewicz wracał ze schadzki, napadli go rabusie i zabili. Jego ciało wrzucili do rzeki, a zrozpaczoną dziewczynę porwały wróżki. Kilka lat później w rze-

13


14 IRLANDIAWYDARZENIA

foto REMO

18–24/SIERPNIA 2017

5. kolejka Leisure Leagues Cork

Migraines i Najduchy walczą o mistrza Migraines FC v The Yurt Squad 5:2 (3:2)

MIG: 2 Cahill (MVP), 2 Heaphy, Horgan / ŻK: Heaphy TYS: Blake, O’Sullivan / ŻK: Blake, Corcoran Piątą serię sezonu ligowego rozpoczęły dwie irlandzkie ekipy, które w tym sezonie spisują się z różnym szczęściem. Migraines do tej pory tylko raz przegrali i to z drużyną Korony. Z kolei Yurt Squad tylko raz do tej pory wygrali i to z tą samą Koroną w poprzedniej kolejce. Tak więc mecz zapowiadał się bardzo ciekawie. Początek spotkania dosyć spokojny – wyglądał bardziej jak próba sił. Obie drużyny mocno nastawiły się na atak i mogliśmy zaobserwować wiele szybkich akcji po obu stronach boiska. Drużyna Migraines miała trochę więcej szczęścia i to ona schodziła z jednobramkowym prowadzeniem na krótką przerwę. Po zmianie R

E

K

L

A

M

stron obraz gry trochę się zmienił. Była to zmiana na korzyść Migraines, którzy z większą ochotą zaatakowali przeciwnika w końcówce meczu. Co zdecydowanie się opłaciło – zmęczeni gracze Yurt Squad już nie nadążali za akcjami, a to przełożyło się na bardziej agresywne zagrania, co zakończyło się żółtymi kartkami. Yurt Squad w tej części meczu nie zdołali pokonać bramkarza Migraines. Mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem Migraines, którzy już za tydzień spotkają się z drużyną Najduchów. MVP – Robert Cahill (Migraines)

Wniebowzięci v F.C. Najduchy 2:6 (2:3)

WNW: Pekala, Rogalski NAJ: 2 Szindler M. (MVP), Shammary A., Sobolewski, Szindler T., Zdradzisz / ŻK: Zdradzisz W drugim meczu tego wieczoru spotkały się dobrze

znane drużyny Wniebowziętych i Najduchów. W drużynie Wniebowziętych zabrakło tym razem niedysponowanego bramkarza Łukasza Chowańca, co było dosyć dużym utrudnieniem w uzyskaniu pozytywnego rezultatu. Najduchy zaczęli lepiej, strzelając pierwszego gola. Jednak po paru minutach oddali inicjatywę przeciwnikom i wynik meczu zmienił się na korzyść Wniebowziętych, którzy jednak nie dali rady dowieźć tego wyniku do przerwy dzięki bramce dobrze dysponowanego Mateusza Szindlera. Po zmianie stron strzelali już tylko gracze Najduchów, którzy byli skuteczniejsi i stwarzali sobie więcej akcji podbramkowych. Strzelcami bramek byli zaś prawie wszyscy zawodnicy drużyny Najduchów. Ci zgarniają komplet punktów i wracają na pozycję wicelidera. Wniebowzięci w następnej kolejce spot-

A

C M Y K

1841_DU

FC Najduchy kają się z młodymi graczami ze Snakey Fox i tam będą szukali okazji do pierwszego zwycięstwa. MVP – Mateusz Szindler (Najduchy)

Youghal United v Korona 0:5

WALKOWER – drużyna Youghal United zrezygnowała z dalszej gry w letnim sezonie Leisure Leagues. Wyniki meczów z ich udziałem będą weryfikowane jako walkower 5:0 dla przeciwnika.

Tabela po pięciu kolejkach

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7

Drużyna Mecze Punkty Korona 5 12 FC Najduchy 4 9 Migraines FC 4 9 Snakey Fox 4 9 The Yurt Squad 4 3 Wniebowzięci 4 3 Youghal United 5 0

Snakey Fox – PAUZA

W sezonie letnim występuje 7 drużyn – z tego

Gole (+/-) 44:27 (+17) 29:20 (+9) 28:21 (+7) 25:23 (+2) 25:28 (-3) 20:28 (-8) 11:36 (-25)

powodu co tydzień jedna z drużyn będzie pauzować.

TOMASZ SZINDLER


SPORT

18–24/SIERPNIA 2017

W imieniu Czytelników „Super Expressu” kwiaty wręczył redaktor Dariusz Chrabałowski

15

Urodzinowy bukiet dla

Anita Włodarczyk (32 l.) ucieszyła się z prezentu

U Anity

rodziła się 8.08.1985 r. W przeddzień swych 32. urodzin Anita Włodarczyk sprawiła sobie piękny prezent, została po raz czwarty mistrzynią świata w rzucie młotem. A w dniu urodzin, dostała od „Super Expressu” w hotelu Grange Saint Paul’s w Londynie piękny bukiet kwiatów złożony ze słoneczników, mieczyków i margerytek. Zaśpiewaliśmy też mistrzyni „Sto lat”.

foto PAWEŁ SKRABA

– Nie tylko urodziłam się pod ósemkami, ale rodzice mieszkają w Rawiczu pod numerem osiem. A jadąc na finał, miałam przed sobą autobus z numerem osiem – opowiadała nam ze śmiechem jubilatka. Wygrała z rywalkami i bólem środkowego palca, nie wpadła w panikę, gdy nie wyszły jej trzy pierwsze próby. W czwartej kolejce rzuciła 77,39 m, a w piątej dobiła rywalki, poprawiając się na 77,90 m. – To czwarte złoto wywalczyć było na pewno najtrudniej. Odległość też jest najmniejsza. Jestem takim typem zawodnika, który musi mieć wszystko dopracowane. A jeśli nie jest, to czuję się niepewnie. Tutaj przyplątało się trochę przeciwności, bolący palec. Cieszę się, że pomimo

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem

WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06 Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Marcin Podziemski Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

DARIUSZ CHRABAŁOWSKI, PAWEŁ SKRABA

TOMASZ BABILOŃSKI OSTRO O SYTUACJI W ŚRODOWISKU BOKSERSKIM

Jestem zmęczony boksem,

spróbuję w MMA Znany promotor Tomasz Babiloński (37 l.) spróbuje swoich sił jako organizator gal MMA. Zadebiutuje galą 18 sierpnia w Międzyzdrojach (dzień później zorganizuje tam też galę bokserską). Babilon nie ukrywa zdegustowania tym, co się dzieje w polskim boksie...

„Super Express”: – Długo pan myślał o wejściu do MMA? Tomasz Babiloński: – Od około dwóch lat, a decydująca była majowa gala KSW na Stadionie Narodowym, która zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. MMA jest popularne, myślę, że niedługo będzie dyscypliną olimpijską. – Skąd to zainteresowanie MMA? – Boks amatorski w Polsce leży, nie widać następców Włodarczyka czy

Głowackiego. MMA prześcignęło boks o kilka długości, wystarczy spojrzeć na frekwencje na galach. W środowisku bokserskim wytworzyła się nieprzyjemna atmosfera... – Co ma pan na myśli? – Są zgrzyty, mnóstwo zmanierowanych osób. Są osoby, które klepią cię po plecach, a gdy się odwrócisz, dostajesz nóż w plecy. Jestem w boksie od 13 lat i gdybym napisał książkę o kulisach, to byłby szok. – Jak przygotowania do debiutanckiej gali? – Pracy jest trzy razy więcej niż zwykle, codziennie coś nowego, ale jestem optymistą. Liczę, że w MMA nie ma tylu fałszywych ludzi, którzy najpierw piją z tobą brudzia, a później robią pod górkę. Rozmawiał MATEUSZ FUDALA

C M Y K

Tomasz Babiloński (37 l.) zorganizuje galę MMA

foto TOMASZ RADZIK

D A R M O W Y

NASZGŁOSwww.ng24.ie

to zwyciężyłam – mówiła nam. Po 12 latach uprawiania rzutu młotem codzienne treningi mogłyby się znudzić każdemu. Ale nie Anicie. – Cieszę się, że mogę robić to, co kocham – deklaruje. – Bardzo niewiele jest w roku takich dni, gdy nie mam ochoty pójść na trening. Wiem zresztą, co mogę przez taką niechęć stracić. A sukcesy wciąż są fajne i miłe. Każdy motywuje mnie, by nie spaść z najwyższego stopnia podium. Tutaj wygrałam czterdzieste pierwsze zawody z rzędu – dodaje. Nie tylko więc Anita nie składa broni, ale ma nadzieję na więcej. – To najlepsze w sporcie może być jeszcze przed mną. Brak mi kolejnego rekordu świata. Za tydzień kończę sezon, najwcześniej w karierze, ale tylko dlatego, że nie ma już konkursów młota. Nie obiecam jeszcze, że dotrwam do igrzysk w Tokio, ale… zamierzam wciąż trenować – mówi. Każdy z paznokci Anity Włodarczyk ozdobiony jest w Londynie innym tipsem. Można tam dostrzec flagę Polski, napis „kocham Polskę”, rok 2017, towarzyszącą jej codziennie kawę, flagę brytyjską, londyński autobus, wieżę Big Ben i torebkę sugerującą prezent na urodziny. Pierwszym prezentem stał się jednak złoty medal.


Dwaj tacy co wyskoczyli

foto PAWEŁ SKRABA (2)

16 SPORT

18–24/SIERPNIA 2017

PO SREBRO

Medal za medalem na stadionie w Londynie

S

rebro mistrzostw świata dla Adama Kszczota (28 l.) w biegu na 800 m. Srebro dla Piotra Liska (25 l.) w skoku o tyczce. To był drugi z rzędu wspaniały wieczór dla polskich lekkoatletów w Londynie. Dorobek ekipy wynosi już cztery medale. Trzej Polacy rywalizowali w środowych finałach, były trzy szanse na podium. Wyszły z tego dwa medale. Skuteczność znakomita.

C M Y K

Adam Kszczot (28 l.) popisał się fantastycznym finiszem w biegu na 800 metrów

– Lepiej, żeby bieg był średnio szybki – mówił przed finałem trener Kszczota, Zbigniew Król. Tak się nie stało. Bieg był szybki. Do 500 m Polak biegł jako ostatni, po 600 m był szósty. Zza pleców rywali zaatakował na 150 m przed metą, połykając jednego za drugim. Zajął drugie miejsce, podobnie jak dwa lata temu w Pekinie. Uzyskał najlepszy wynik w br. – 1.44,95 min. Do Francuza Bosse’a zabrakło 0,28 s. Na stadionie było chłodno. Spośród czołowej szóstki tylko Lisek i Paweł Wojciechowski (28 l.) skakali w długich spodniach. Tak pokonali pierwszą wysokość – 5,50 m. Potem lepiej szło rywalom w krótkich spodenkach. Polacy spadli poza podium na wysokośći 5,75 (którą pokonali). Wojciechowski wyżej już skoczyć nie zdołał. Mistrz świata sprzed sześciu lat zajął 5. miejsce. Lisek po nieudanej próbie na 5,82 przeniósł następną na 5,89 m. Tylko to dawało mu nadzieję na podium.

Piotr Lisek (25 l.) pozostał najlepszym Europejczykiem w tym roku

– Całe moje życie to stres, ale daję sobie z tym radę – mówił Lisek w przeddzień finału. Pokerowa zagrywka dała cudowny efekt: szczecinianin przefrunął nad poprzeczką i poprawił rekord

życiowy na stadionie o 4 cm. Wskoczył na drugą lokatę, za Amerykaninem Samem Kendricksem. Nie oddał jej do końca. A za jego plecami pozostał rekordzista świata, Francuz Renaud Lavillenie.

Lisek, halowy mistrz Europy, pozostał najlepszym Europejczykiem roku. A następnym razem do niego może należeć świat.

DARIUSZ CHRABAŁOWSKI (LONDYN)

Ng 2017 08 18  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (497)

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you