Page 1

REKLAMA

REKLAMA

sprawdź ogłoszenia PRAWNIK P. T i e r n a n & Co

www.ng24.ie POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

1397_DU

Studentka zgwałcona na dublińskiej plaży // STR. 3

To prawdziwy rozwód z klasą

Steczkowska NIE CHCE alimentów od męża

Solicitors foto LUNAK

18-LATKA Z HISZPANII LEDWO USZŁA Z ŻYCIEM. UDAŁO JEJ SIĘ UCIEC, BO JEJ OPRAWCA ZASNĄŁ

// STR. 12

Dublin office: 6-9 Trinity Street, D2, Dundalk office: 9 Crowe Street, Dundalk www.ptiernansolicitors.com info@ptiernansolicitors.com Kontakt w języku polskim: tel. 016855756

• Odszkodowania (wypadki drogowe, w pracy, w miejscach publicznych, błędy lekarskie)

Justyna Steczkowska (45 l.)

• Prawo Karne • Wykroczenia drogowe

• Prawo Rodzinne • Nieruchomości zakup i sprzedaż domu

495

REKLAMA

numer 4–10 sierpnia 2017

SWOIM ZASIĘGIEM OBEJMUJEMY IRLANDIĘ ORAZ IRLANDIĘ PÓŁNOCNĄ

§

• DARMOWA POMOC PRAWNA Z URZĘDU • PIERWSZA PORADA PRAWNA ZA DARMO! • PŁACIMY ZA RAPORTY MEDYCZNE! 1839_DU

To druga podwyżka w ciągu zaledwie roku

Pensja minimalna Z w GÓRĘ!

IRLANDIA CHCE PÓJŚĆ NA RĘKĘ NARKOMANOM. ZAMIAST DO WIĘZIENIA PÓJDĄ NA // STR. 3 RESOCJALIZACJĘ

Łagodniejsze kary za wpadkę z narkotykami

REKLAMA

1680_DU

1810_DU

foto PUBLIC DOMAIN

Podwyżka pensji minimalnej nie pogrubi znacznie portfela, ale na pewno ucieszy

1492_DU

foto PUBLIC DOMAIN

nowu wzrośnie pensja mini malna w Irland i i . N a s a my m początku przyszłego roku irlandzkie minimum podskoczy o 30 eurocentów. Przypomnijmy, że poprzednia podwyżka została wprowadzona ledwie rok temu. Kwota może wydawać się symboliczna, ale może sporo zmienić. // STR. 5


2

POLSKAWYDARZENIA

4–10/SIERPNIA 2017

TO ONA przekonała prezydenta do WETA

Zofia Romaszewska od wielu lat walczy o wolność i demokrację

Doradca prezydenta

foto KRZYSZTOF SITKOWSKI/KPRP

Zofia Romaszewska towarzyszyła prezydentowi w rozmowach z prezes SN i KRS

N

azywana jest jedną z legend Solid a rności , ale Zofia Romasszewska zewska (77 l.) przejdzie do historii jeszcze z jednego powodu. To ona sprawiła, że Andrzej Duda (45 l.) zadecydował o zawetowaniu ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, a tym samym protesty tysięcy Polaków nie poszły na marne. Ona sama jednak wcale nie czuje się bohaterką.

Kaczyński BYLI NIEMAL PRZYJACIÓŁMI, SĄ ZACIEKŁYMI WROGAMI

pozwał Wałęsę foto FACEBOOK

J

arosław Kaczyński (68 l.) domaga się od Lecha Wałęsy (74 l.) przeprosin i 30 tys. zł za obraźliwe wpisy na jego temat na Facebooku. Skierował już przeciwko byłemu prezydentowi pozew do sądu. Chodzi m.in. o katastrofę smoleńską.

Razem byli w Solidarności. Od 1990 roku do 1991 Kaczyński był ministrem, szefem Kancelarii

Prezydenta Wałęsy. Ale od wielu lat są wręcz śmiertelnymi wrogami. I oto kolejna odsłona ich walki. Szef PiS w pozwie zarzucił Wałęsie naruszenie dobrego imienia i godności osobistej. Rozzłościło go m.in. stwierdzenie byłego prezydenta, że to prezes PiS jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską, bo pomimo złej pogody, nakazał lądowanie. Kaczyński domaga się przeprosin także za sformułowanie,

Lech Wałęsa opublikował w internecie pozew Jarosława Kaczyńskiego że „nie jest zdrowy, zrównoważony psychicznie”. W innym wpisie Wałęsa sugerował, że to Kaczyński wydał polecenie „wrobienia go i przypisania mu współpracy z organami bezpieczeństwa”. – Dla mnie sprawa jest oczywista. Są podstawy do takiego pozwu, bo Wałęsa wielokrotnie obrażał i znieważał pana prezesa Kaczyńskiego – komentuje nam Stanisław Pięta (46 l.), poseł PiS.

Były prezydent nie zamierza jednak przepraszać. „Niczego się nie wypieram i z niczego nie będę się tłumaczył. Uważam, że za śmierć smoleńską odpowiada Pan, bo to Pan realizował swoją obłąkaną wersję walki o władzę. To było tak jak dziś, obłąkana wersja utrzymania władzy z Panem w roli głównej” – napisał były prezydent w odpowiedzi na pozew. LB

– Pani Zofia powiedziała do mnie słowa, które mnie najbardziej uderzyły. Powiedziała tak: ja żyłam w państwie, w którym prokurator generalny miał silną pozycję i nie chcę do takiego państwa wracać – oświadczył prezydent. – Nie uważam, żebym miała aż tak wielki wpływ na jego decyzję. Trochę poczułam się zażenowana, że akurat ja zostałam wyróżniona. Ale z całej duszy popieram decyzję i jestem wdzięczna panu prezydentowi. Sąd Najwyższy nie może być zależny

od ministra sprawiedliwości. To jest przerażające! Dobrze, że mój śp. mąż Zbyszek nie musiał tego oglądać – mówi nam Zofia Romaszewska. – Mama ma ogromne doświadczenie praktyczne, jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości. I to nie od wczoraj, a od dziesiątek lat. Doskonale wie, jak wielkie problemy są w sądach – dodaje córka opozycjonistki, dziennikarka Agnieszka Romaszewska-Guzy (55 l.). Zofia Romaszewska to żona wieloletniego senatora Zbigniewa Romaszewskiego (†74 l.). Razem z mężem działała w Komitecie Samoobrony Społecznej KOR. Małżeństwo kierowało Biurem Interwencyjnym KOR, które niosło pomoc ofiarom komunistycznych sądów i prokuratur. Dodatkowo organizowała w Warszawie Radio Solidarność. Za to została aresztowana w 1982 roku i skazana na 3 lata więzienia. Od 1989 do 1995 dyrektor Biura Interwencji Senatu, następnie sędzia Trybunału Stanu. Od dwóch lat doradza prezydentowi. Jest damą Orderu Orła Białego. AKA


Studentka zgwałcona na dublińskiej plaży

Do Dublina przyjechała na studia. Podczas jednego z wieczornych wyjść poznała mężczyznę, który potem okazał się jej oprawcą. Brutalnie ją zgwałcił i uwięził. Dziewczynie udało się uciec i wezwać Gardę. Ta, chwilę po zatrzymaniu mężczyzny… wypuściła go na wolność. Mimo że jest doskonale znany z wcześniejszych przestępstw. Kobiety muszą szczególnie uważać podczas wieczornych wyjść. Nawet jeśli są ze znajomymi, w każdej chwili mogą paść ofiarą jakiegoś zboczeńca. Zboczeńca, którego nie obchodzi, że krzywdzi inną osobę. Trafić na takiego miała nieszczęście 18-letnia studentka z Hiszpanii. W sobotni wieczór poznała go w centrum Dublina. Nie wiadomo, co dokładnie zaszło między Hiszpanką a Irlandczykiem. Wiadomo natomiast, że niedługo po „poznaniu się” 24-latek kazał jej wsiąść do kolejki, którą pojechali do Sandymount.

Dramat kobiety rozegrał się w pobliżu plaży Sandymount Po dojechaniu na miejsce zwyrodnialec zaprowadził swoją ofiarę w okolice tamtejszej plaży. Dziewczyna została przez niego zgwałcona. Po zaspokojeniu swoich chorych żądz mężczyzna nie chciał jej puścić. Na szczęście po jakimś czasie zboczeniec… zasnął. Przerażona studentka wykorzystała moment słabości swojego napastnika i pobiegła po pomoc. Udało jej się zaalarmować mieszkańców jednego z pobliskich domów. Na miejsce przyjechała Garda i zabrała napastnika na pobliski komisariat. Jak podaje „Irish Mir-

ror”, funkcjonariusze wiedzieli, z kim mają do czynienia. Mężczyzna dopuścił się wcześniej wielu wykroczeń i przestępstw, obecnie był na zwolnieniu za kaucją. Mimo że jego konto nie było czyste, policjanci puścili go wolno, nie stawiając mu w momencie wypuszczenia żadnych zarzutów. Cytowani przez portal policjanci mówią, że obecnie trwa w tej sprawie śledztwo. Tylko co z tego, skoro taki bydlak chodzi wolno? Toczące się śledztwo na pewno nie uspokoi jego ofiary, która na pewno boi się, że znowu go spotka.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

foto WILLIAM MURPHY, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

18-LATKA Z HISZPANII LEDWO USZŁA Z ŻYCIEM. UDAŁO JEJ SIĘ UCIEC, BO JEJ OPRAWCA ZASNĄŁ

IRLANDZKIE SCHRONISKA MORDUJĄ CORAZ MNIEJ PSÓW. JEDNAK I TAK GINIE ICH SPORO Niefajne jest życie bezpańskiego psa. Niechciany, głodny i spragniony błąka się bez końca. Jeżeli nie umrze z głodu bądź nie potrąci go samochód, zostaje złapany przez hycla. Ten zamyka go w schronisku, gdzie w większości przypadków zostaje uśpiony. Taki los spotyka także psy na Zielonej Wyspie. Jak podaje „Irish Times”, w ubiegłym roku uśpiono ponad 1,5 tys. bezpańskich psów. Statystycznie oznacza to, że każdego dnia cztery z nich poddawano uśpieniu. W liczbę tę wliczają się zarówno bezpańskie zwierzaki, jak i te, które zostały do schronisk oddane przez właścicieli. Najgorzej miały psiaki z hrabstwa Wexford. Tam uśpiono 232 bezdomne psy. Innymi hrabstwami, w których w ten sposób zabito ponad 200 psów były Limerick i Cork. Z kolei najbardziej łaskawe dla bezpańskich kundli okazały się hrabstwa: Kilkenny, Carlow, Cavan i Leitrim. Tam uśpiono jedynie po kilka psów. Choć liczba 1,5 tys. uśpionych psów jest całkiem spora, jest ona i tak o 16 proc. mniejsza w porównaniu z 2015 r. Oznacza to, że coraz

3

Dla wielu psów schronisko okazuje się „ostatnim przystankiem”

foto SAMUELRODGERS752, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

WYDARZENIAIRLANDIA

4–10/SIERPNIA 2017

Marny los bezpańskich czworonogów większej liczbie psiaków udaje się znaleźć nowy dom. Również mniej z nich trafia do klatek. W porównaniu z 2015 r. w ubiegłym roku w schroniskach znalazło się o 4 proc. mniej psów. Mark Beazley z „Dogs Trust” zwraca uwagę na to, że znaczna część psów trafiających do schronisk ma właścicieli. W znacznej części przypadków pies po prostu się zgubi. Takie znajdzie się dzięki obowiązkowemu chipowi. Są jednak właściciele, którzy oddają swoich

pupili, ponieważ te najzwyczajniej w świecie im się znudziły. Te są w najgorszej sytuacji – do uśpienia idą w pierwszej kolejności, ponieważ wiadomo, że spisane są „na straty”. Szczególnie kiepski jest los psów wyścigowych. Gdy nie ma już z nich żadnego pożytku, najzwyczajniej w świecie wyrzuca je się na śmietnik. W którym często nie mają najmniejszych szans na przetrwanie.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Łagodniejsze kary za wpadkę z narkotykami Irlandia ma gigantyczny problem z narkotykami. Mimo to politycy planują wprowadzić ustawę, która liberalizowałaby ich posiadanie. W myśl nowego pomysłu kary za złapanie z niewielką ilością trefnego towaru byłyby znacznie mniej dotkliwe. Mniej osób lądowałoby w więzieniach. Każdego dnia politycy i policjanci toczą zażarty bój z narkotykami. Jakkolwiek aresztowania i konfiskaty są dosyć częste, tej wojny nie da się wygrać. Zielona Wyspa jest zbyt przeżarta narkotykowym problemem. Najbardziej racjonalnym rozwiązaniem wydaje się

wprowadzenie maksymalnie surowych kar. W wielu krajach na świecie jakakolwiek styczność z narkotykami wiąże się z wieloma latami więzienia. Gdzieniegdzie za ich przemyt można zapłacić głową. W Irlandii aż tak drastyczne rozwiązania są niemożliwe do wprowadzenia. W ramach obecnego problemu narkotykowego politycy nie chcą jednak zaostrzać przepisów. Wręcz przeciwnie – pragną pójść łagodną drogą walki z tym problemem. Osoby złapane z niewielką ilością narkotyków nie byłyby kierowane do więzień, a na programy resocjalizacyjne. Takie są założenia nowych przepisów przygotowywanych

przez irlandzki rząd. Osoba złapana z marihuaną, kokainą, heroiną lub innymi podobnymi używkami dostałaby drugą szansę. Pod warunkiem że posiadana przez nią dawka narkotyków byłaby niewielka i nie wykraczałaby poza użytek własny. Jak mówi Leo Varadkar, wyrok więzienia jest tylko utrudnieniem na drodze do powrotu na łono społeczeństwa. – Szczerze wierzę, że powinniśmy usunąć wszelkie przeszkody w resocjalizacji i bariery, które uniemożliwiają ludziom zmianę ich życia – mówił polityk cytowany przez Newstalk.com. Irlandzcy prawodawcy twierdzą więc, że „metoda

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandia chce pójść na rękę narkomanom. Zamiast do więzienia pójdą na resocjalizację

Pomysł resocjalizacji zamiast więzienia dla narkomanów nie jest zły. Pytanie tylko, czy sprawdziłby się w praktyce R

kija” niewiele zdziała w walce z narkotykami – wolą posłużyć się marchewką. – Uważam, że walka z zażywaniem narkotyków i narkomanią jest kwestią bardziej zdrowotną niż kryminalną – dodaje premier. – Musimy pomagać pojedynczym osobom, ich rodzinom i całym społecznościom. Jak przypomniał, w 2014 roku w związku z zażywaniem narkotyków w całej Irlandii zmarło prawie 700 osób. Nowy program miałby na celu znaczne obniżenie liczby zgonów. Czy narkomani nie odgryzą wyciągniętej do nich ręki – czas pokaże. Na razie prawo i tak musi zostać zmienione i wprowadzone w życie.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

E

K

L

A

M

A

Machinists wanted Experience in CNC milling and Turning

Must be open to shift work Please EMAIL your CV and a cover letter

jgrace@schivogroup.com SCHIVO IDA Industrial Estate, Cork Road Waterford

www.schivogroup.com 1842_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

foto PUBLIC DOMAIN

Słodkie lenistwo bywa dobrym lekiem na bolączki codzienności. Nadmierne lenienie się może jednak źle wpłynąć na wypełnianie naszych obowiązków. Amerykańscy naukowcy postanowili przyjrzeć się lenistwu w poszczególnych krajach. Niecodzienne badanie postanowili przeprowadzić uczeni z Uniwersytetu Stanforda. Głównym wyznacznikiem lenienia się bądź nielenienia była średnia dzienna liczba kroków wykonanych przez mieszkańców poszcze-

Irlandczykom i Polakom daleko do skrajnych leniuchów R

E

K

L

A

M

A

IRLANDIA W ŚRODKU RANKINGU NAJBARDZIEJ LENIWYCH KRAJÓW ŚWIATA

Robimy pięć tysięcy kroków dziennie gólnych państw. Im mniejsza, tym naród bardziej leniwy. W badaniu wzięło udział ponad 717 tys. osób z całego świata. Ich wyniki przytoczył The Journal.ie. Jak się okazuje, Irlandia wylądowała w samym środku stawki leniuchów. Jakkolwiek nie podano dokładnej liczby irlandzkich kroków, wiadomo, że mieszkańcy Zielonej Wyspy wykonują ich około 5 tysięcy dziennie. Podobnie sprawa ma się z Polską.

Razem z Irlandczykami należymy więc do narodów, które, jakkolwiek ruchem nie gardzą, nie palą się do nadmiernych spacerów. Najmniej leniwym krajem na świecie okazał się Hongkong. Jego mieszkańcy wykonują średnio prawie 6,2 tysięcy kroków dziennie. Na drugim miejscu znalazła się Japonia z 6 tysiącami kroków. Na trzecim miejscu podium wylądowała… Hiszpania. Jest to o tyle zaskakujące, że kraj

ten raczej jest kojarzony ze sjestą i niespiesznym, niekiedy leniwym trybem życia. Najbardziej leniwym krajem na świecie jest Indonezja – jej mieszkańcy wykonują średnio nieco ponad 3,5 tysiąca kroków dziennie. Innymi „leniuchami” okazały się kraje pokroju Wenezueli, Libii czy Pakistanu. Pytanie tylko, czy w przypadku oceny lenistwa sama liczba kroków jest miarodajnym wskaźnikiem.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

NA ZIELONEJ WYSPIE NIEKTÓRE MIASTA SĄ MŁODSZE OD INNYCH. TAKŻE POD WZGLĘDEM WIEKU MIESZKAŃCÓW Podobnie jak reszta Europy Irlandia starzeje się nieubłagalnie. Liczba osób starszych stopniowo rośnie, podczas gdy dzieci i dorosłych w wieku produkcyjnym jest coraz mniej. Jednak pewne miasta Zielonej Wyspy są młodsze od innych. „Irish Times” postanowił zbadać, od którego z nich najbardziej bije młodość. Średni wiek mieszkańców Irlandii wynosi obecnie 37 lat. W ciągu pięciu lat od poprzedniego spisu powszechnego postarzeliśmy się o rok. Wbrew pozorom taki przeskok w tak krótkim czasie to znaczne zestarzenie – aż ponad 1/3 irlandzkiej populacji to osoby w wieku od 45 lat wzwyż. W dobie starzejącego się irlandzkiego społeczeństwa „Irish Times” przyjrzał się tutejszym „oazom młodości”. Są na mapie miasta, której średnia wieku mieszkańców jest znacznie niższa od tej krajowej. Najmłodszą irlandzką miejscowością okazał się Carrigtwohill w hrabstwie Cork. Średnia wieku mieszkańców tego pięciotysięczR

E

K

L

A

M

Oto irlandzkie oazy młodości Młodość, dojrzałość i starość dobrze odnajdują się w Irlandii

foto PUBLIC DOMAIN

4

4–10/SIERPNIA 2017

nego miasteczka wynosi nieco ponad 29 lat. Innymi miejscami „kwitnącej młodości” okazały się Enfield i Longwood, obydwa w hrabstwie Meath. Z kolei najstarszym irlandzkim miastem okazał się Ballyshannon w hrabstwie Donegal. Tamtejsza średnia wieku to niecałe 44 lata. Jakkolwiek nie jest to podeszły wiek, tego typu średnia świadczy o raczej

niskim przyroście naturalnym w tamtej okolicy. Przypomnijmy, że w porównaniu z innymi krajami Unii Irlandię uznaje się za „wyspę młodości”. Na tle reszty krajów Starego Kontynentu mieszkają tu ludzie naprawdę młodzi. Rokrocznie rodzi się tu także wiele dzieci. W końcu „młodość” i „starość” to pojęcia dosyć względne.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

1813_DU


WYDARZENIAIRLANDIA

4–10/SIERPNIA 2017

foto PUBLIC DOMAIN

Podwyżka pensji minimalnej zawsze była gorącym tematem do dyskusji. Jej zwolennicy twierdzą, że pozwoli ludziom nieco godniej żyć. Według przeciwników każde podniesienie irlandzkiego minimum to cios w tutejszy rynek pracy

Podniosą irlandzką pensję minimalną – drugi rok z rzędu

Niewielka podwyżka robi wielką różnicę Jakkolwiek odczuwalna, podwyżka pensji minimalnej nie pogrubia portfela

i deprecjacja pieniądza. Obecnie płaca minimalna wynosi 9,25 euro. Stawka ta została wprowadzona w styczniu tego roku. Podwyżka miała zapewnić najmniej zarabiającym na lep-

sze życie. Jak to w takich sytuacjach bywa, spotkała się ona z licznymi kontrowersjami. Najbardziej protestowali pracodawcy. Głośno krzyczeli, że podwyżka pogorszy sytuację na rynku

IRLANDZCY NAUKOWCY: DUŻA NADWAGA TO EKSPRESOWA DROGA DO PROBLEMÓW ZE WZROKIEM

Otyłość, cukrzyca i ślepota w jednym stały domu

Nie od dziś wiadomo, że otyłość zwiększa ryzyko zapadalności na niektóre choroby. Na długiej liście znajdują się m.in. cukrzyca, choroby układu krążenia, bezdech senny, zapalenie kości i stawów czy niektóre typy nowotworów. Jak się okazuje, do listy chorób można dodać również ślepotę. Pogorszenie wzroku ma związek z cukrzycą. Jak stwierdzili naukowcy z Dublin City University, 90 proc. przypadków tej choroby wynika z otyłości i braku aktywności fizycznej. Cukrzyca jest również przyczyną pogarszania się wzroku. Problem ten stanowi szczegól-

ster stanu cytowany przez Newstalk.com zdecydowanie popiera nadchodzące zmiany. Jak dodaje, jest to kolejny krok ku temu, by irlandzka pensja minimalna zbliżyła się do tutejszego living wage. Jest to godziwa płaca, która pozwala zapewnić pracownikowi przyzwoity standard życia, wykraczający poza kwestie dotyczące wyłącznie przetrwania. W Irlandii obecnie wynosi ona 11,70 euro

na godzinę. W tej dziedzinie czeka nas więc jeszcze długa droga. Wzrost liczb związanych z płacami zawsze powoduje uśmiech na twarzy. Nie należy jednak zapominać, że podwyżka wynagrodzeń może iść w parze ze spadkiem wartości pieniądza. Co z tego, że zarabiać będziemy więcej, skoro kupimy za to mniej niż wcześniej?

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

CORAZ WIĘCEJ IRLANDCZYKÓW WYBIERA PRYWATNĄ SŁUŻBĘ ZDROWIA

Otyły za młodu, ślepy na starość Otyłość jest poważnym problemem irlandzkich dzieci i młodzieży. Cierpi na nią aż jedna czwarta młodych Irlandczyków. Wszyscy wiedzą, że odczuwalny nadmiar kilogramów jest magnesem dla różnego rodzaju chorób. Jak udowodnili irlandzcy naukowcy, od otyłości za młodu na starość można… oślepnąć.

pracy. Pracodawca, który musi zapłacić swojemu pracownikowi więcej, będzie mniej skory do zatrudnienia nowej siły roboczej. Teraz pracodawcy znowu będą mieli dokładnie ten sam powód do wieszania psów na rządzących politykach. Rząd Leo Varadkara szykuje kolejną podwyżkę pensji minimalnej. Ta na pierwszy rzut oka wrażenia nie robi – zarabiający najmniej dostaną o 30 eurocentów więcej za godzinę pracy. Patrząc jednak na skalę makro, mogą oni odczuć różnicę. Jak przypomina Finan McGrath, zarabiający irlandzkie minimum dostaną o 12 euro tygodniowo więcej. Daje to prawie 50 euro miesięcznie. Mini-

ne zagrożenie zwłaszcza dla ludzi młodych. Z międzynarodowych badań irlandzkich i amerykańskich uniwersytetów przytoczonych przez „Irish Mirror” wynika, że bierny tryb życia i otyłość za młodu mogą przyczynić się do późniejszych problemów ze wzrokiem w okresie dorosłości. Cukrzyca może prowadzić bowiem do retinopatii cukrzycowej. Jest to uszkodzenie naczyń krwionośnych siatkówki oka. Pojawia się w ramach przebiegu cukrzycy. Najbardziej narażeni są na nią osoby cierpiące na cukrzycę typu 1. Zgodnie z danymi z Diabetes Ireland problem cukrzycy na Zielonej Wyspie dotyczy ponad 225 tys. jej mieszkańców. Z kolei w grupie ryzyka mogących na nią zachorować znajduje się aż 854 tys. osób. Biorąc pod uwagę, że obecnie zjawisko otyłości za młodu narasta, za kilkanaście lat niedowidzących Irlandczyków może być jeszcze więcej. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

R

E

K

L

A

M

Przezorny prywatnie ubezpieczony Coraz więcej mieszkańców Irlandii nie chce polegać wyłącznie na publicznej służbie zdrowia. Aż 46 proc. Irlandczyków wybrało prywatnych ubezpieczycieli – informuje „Irish Examiner”. I to mimo że ci nie są tani, a ich usługi drożeją z roku na rok.

Niewykluczone, że do takiego stanu rzeczy przyczynia się coraz gorsza sława idąca za publicznymi placówkami. Fatalne warunki, długie kolejki i przeludnione szpitale – tych rzeczy irlandzcy pacjenci boją się jak ognia. Mają nadzieję, że prywatne ubezpieczenie ochro-

ni ich przed wspomnianymi okropieństwami. To już drugi rok z rzędu, kiedy liczba ubezpieczonych u prywatnych ubezpieczycieli w Irlandii wzrosła. Od 2015 roku zdrowotnym „prywaciarzom” przybyło aż 127 tys. nowych klientów. PZ

A

KANCELARIA PRAWNA Znajdź

nas na

WYPADKI* WYKROCZENIA DROGOWE PORADA PRAWNA * W przypadkach spornych, adwokat nie może obliczać honorarium albo innych opłat i kosztów jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych albo wynegocjowanych warunków.

Zadzwoń: Monika Kealy

34 Westmoreland Street, Dublin 2, Ireland. polskizespol@traceysolicitors.ie www.traceysolicitors.ie/pl/

(085)1502626 1824_DU

foto PUBLIC DOMAIN

Znowu wzrośnie pensja minimalna w Irlandii. Na samym początku przyszłego roku irlandzkie minimum podskoczy o 30 eurocentów. Przypomnijmy, że poprzednia podwyżka została wprowadzona ledwie rok temu. Kwota może wydawać się symboliczna, ale może sporo zmienić.

5


R

E

K

L

A

M

A

ADVERTISEMENT from €190 /4 issues net 1698_DU

1635_DU

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

www.aairlandia.com

For ad queries, please contact: Tel: 089 401 90 06 ads@ng24.ie

1441_DU

WIDZISZ?

Tu mogłaby być Twoja reklama.

ads@ng24.ie zadzwoń: 089 401 90 06!

Wyślij zapytanie:

CHCES

Z DYS T RY B U O WA Ć

„NA SZ GŁOS”? Napisz: dystrybucja@ng24.ie Zadzwoń! 089 401 90 06

Przygotujemy ofertę „na miarę”.

1660_DU

1401_DU

1568_DU

1588_DU

Strony internetowe, sklepy internetowe rejestracja domen, hosting, pozycjonowanie, media społecznościowe, reklama w sieci.

Zadzwoń: 089 401 90 05 www.wizardmedia.ie

1801_DU

To jest miejsce na Twoje ogłoszenie!

Tylko 95 euro za 4 wydania (netto) Zamów reklamę! Tel:

089 401 90 06

ads@ng24.ie

English by Skype • General or Business English • Exam preparation: FCE, CAE, IELTS, SAT, GMAT, TOEFL Native English College Instructors

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com 1459_DU

1411_DU

Tłumaczenia Pisanie raportów Sprawdzanie treści Proofreading (native speaker)

Advertisement from €95/4 issues net For ad queries, please contact:

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com 1705_DU

1415_DU

Tel:

089 401 90 06

ads@ng24.ie 716_DU


Pożegnanie ze zjednoczoną Irlandią. Leo Varadkar też jest przeciw

Wizja zjednoczonej Irlandii oddala się i coraz bardziej przypomina pustynny miraż. Mieszkańcy Ulsteru nie chcą zjednoczenia z sąsiadami z Południa. Nowy premier Irlandii Leo Varadkar stoi na stanowisku, na którym stał jego poprzednik. – Nie będzie referendum zjednoczeniowego – odpowiada zapytany w tej sprawie. Począwszy od brexitu – temat irlandzkiego zjednoczenia wałkowany jest w Irlandii Północnej do znudzenia. Zwłaszcza przez republikańskie Sinn Féin i ich zwolenników, którym marzy się Jedna Irlandia. Jak się jednak okazało, rzeczywistość szybko ostudziła zapały prozjednoczeniowych mieszkańców Ulsteru. Szanse, by w najbliższym czasie coś takiego mogłoby się udać, są mniejsze lub równe zeru. Społeczeństwo Irlandii Północnej jest przeciwne jakiemukolwiek zjednoczeniu, przynajmniej w najbliższej przyszłości. Jak nie-

„Referendum zakończyłoby się porażką”

dawno pisał „Irish News”, ideę jednego państwa na jednej wyspie popiera ledwie 20 proc. mieszkańców Ulsteru. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez Northern Ireland Life and Times. Zagorzałymi przeciwnikami jest także większość liczących się polityków po obu stronach Irlandii. Do grona oponentów niedawno dołączył Leo Varadkar. Nowy premier Republiki Irlandii wyraźnie zaznacza, że jest przeciwny zorganizowaniu referendum w tej sprawie.

– Jestem temu przeciwny, ponieważ doskonale zdaję sobie sprawę, że taka inicjatywa zakończyłaby się porażką – powiedział Varadkar na łamach „Belfast Telegraph”. Jego zdaniem zwolennicy unionistów musieliby nagle chcieć popierać wspólną Irlandię. Są oni temu przeciwni, a na Północy jest ich cała masa. Tym samym, zdaniem premiera, takie referendum rozbudziłoby na nowo nikomu niepotrzebne nastroje nacjonalistyczne. Północnoirlandzkie społeczeństwo

znowu zostałoby podzielone. Tym samym trwający od lat proces pokojowy mógłby zostać zaprzepaszczony. Leo Varadkar twierdzi, że bardziej od „zjednoczonej” potrzebna jest teraz „pogodzona” Irlandia. Niezależnie od podziałów geoR

E

K

L

A

M

A

graficznych najważniejsze jest to, by mieszkańcy żyli w pokoju i harmonii, niezakłócanych politycznymi podziałami. – Mimo wszystko mamy nadzieję, że Wielka Brytania zmieni zdanie – tak na koniec Varadkar skomen-

7

Obie Irlandie, jakkolwiek piękne, raczej nigdy nie będą razem

foto GIUSEPPE MILO, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

WYDARZENIAIRLANDIAPÓŁNOCNA

4–10/SIERPNIA 2017

tował decyzję dotyczącą jej wyjścia z Unii. Jak zaznacza, chciałby, żeby Zjednoczone Królestwo pozostało uczestnikiem jednolitego europejskiego rynku oraz podtrzymało brytyjsko-irlandzką unię celną.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

W Ulsterze o dowód nie proszą

Kasjer sprzedający alkohol osobom wyglądającym na nieletnie powinien poprosić o okazanie dowodu tożsamości. Jak się okazuje, całkiem sporo sprzedawców w Irlandii Północnej się tym nie przejmuje. Aż jednej czwartej irlandzkich nastolatków udaje się kupić napoje wyskokowe bez zbędnych pytań o dowód.

Zgodnie z północnoirlandzkimi przepisami alkohol mogą kupować osoby od 18. roku życia. Sprawdzanie dowodu osobistego jest podstawowym sposobem na upewnienie się, że sprzedawca nie złamie prawa. Wielu z nich zdaje się zbytnio łamaniem przepisów nie przejmować. Serve Legal, organizacja zajmująca się sprawdzaniem uczciwości sprzedawców, wysłała 300 nastolatków do północnoirlandzkich sklepów. "Tajemniczy klienci" mieli sprawdzić, jak trudno jest kupić nieletnim alkohol bez dowodu. Jak się okazuje – zadanie to nie należy do najtrudniejszych. R

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

IRLANDIA PŁN.: MŁODZI PIJACY KUPIĄ TU ALKOHOL (PRAWIE) BEZ PROBLEMU

W pojedynczych sklepach zdobycie alkoholu jest jak dziecinna zabawa

Aż 25 proc. „testerów” udało się nabyć napoje alkoholowe. Pod względem ignorowania przepisów najgorzej wypadły pojedyncze sklepiki. Tylko 47 proc. sprzedawców z tego typu miejscówek raczyło spytać się o dowód swoich niepełnoletnich klientów. Nieletni amatorzy procentów mają małe szanse na kupienie ich w supermarketach – tylko 20 proc. sprzedawców nie sprawdzało tam

dowodu. Jak na sieciówki, i tak całkiem sporo. Eksperyment został przeprowadzony także w innych częściach Wielkiej Brytanii. Jak się okazuje, na tle reszty Irlandia Północna wypadła najgorzej. Najbardziej restrykcyjni w sprzedaży alkoholu są szkoccy sklepikarze. Przy zakupie napojów wyskokowych aż 87 proc. z nich zapytało młodych o dowód. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

Sprawdź nadchodzące imprezy! Kup bilet na www.bilety.ng24.ie! Nowy portal zakupowy biletów na imprezy tygodnika „Nasz Głos” napędzany przez WebsiteOK.

Wspieramy polskie wydarzenia! 1803_DU


POLSKAPOLITYKA 8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA Politycy i publicyści komentują niespodziewaną decy ZDANIEM Prezydent, niestety, został zaskoczony REDAKTORA 4–10/SIERPNIA 2017

Hubert Biskupski redaktor „Super Expressu”

Brawo, Panie Prezydencie! Brawo za odwagę i roztropność!

T

To była bez wątpienia najtrudniejsza próba, przed jaką Andrzej Duda stanął od początku swojej kadencji. I muszę z dumą stwierdzić, że wyszedł z tej próby zwycięsko. Zapowiadając weto wobec ustaw o Sądzie Najwyższym oraz Krajowej Radzie Sądownictwa i zapowiadając jednocześnie własną inicjatywę ustawodawczą, podjął najlepszą z możliwych decyzji. Szkodliwe dla państwa i obywateli buble wylądują w koszu (prawdopodobieństwo, że Sejm odrzuci prezydenckie weto, jest bliskie zeru), a niezbędna naprawa wymiaru sprawiedliwości nie zostanie powstrzymana. Zostanie przeprowadzona, wierzę w to, przy poszanowaniu konstytucji, po konsultacjach społecznych i w normalnym trybie – bez nocnego przepychania kolanem. Bo tak skomplikowaną i ważną operację, jaką jest reforma naszego chorego sądownictwa, należy przeprowadzać skalpelem, a nie siekierą. Andrzej Duda, zapowiadając dwa weta, naraził się PiS-owskim jakobinom. Na razie ta złość czy wręcz wściekłość objawia się w mało wybrednych komentarzach części radykalnych prawicowych publicystów. Piszę „na razie”, bo być może w przyszłości ci jakobini zechcą się zemścić na prezydencie, nie dając mu np. partyjnych funduszy na wybory prezydenckie. Tym bardziej należy docenić decyzję prezydenta, podjętą wbrew

krytyce części własnego obozu. Andrzej Duda, wyjaśniając powody weta, wspomniał, że istotny wpływ wywarła na niego pani Zofia Romaszewska. Wspaniała kobieta, która całe swoje życie poświęciła walce o wolność. Przyznał również, że wsłuchał się w głos protestujących. I to jest sukces tych tysięcy młodych ludzi, którzy wyszli na ulicę, bojąc się utraty wolności i demokracji, a nie byli, wbrew pojawiającym się tu i ówdzie bredniom, sprowadzeni przez amerykańskich Żydów czy innych niemieckich agentów. Decyzja prezydenta Andrzeja Dudy była nie tylko roztropna, ale i szybka. To dobrze, bo uspokoiła rozgrzane do czerwoności nastroje społeczne i pozbawiła paliwa wszelkiej maści szaleńców, nawołujących do Majdanu. Większość Polaków to nie jakobini, zapaleni rewolucjoniści gotowi posłać na szafot każdego, kto myśli inaczej niż oni. Większość Polaków to nie uliczni podżegacze prący do rozlewu krwi. Większość Polaków, jak ujął to ładnie prezydent, marzy o „sprawiedliwej, silnej Polsce, o państwie, które będzie umiało obronić swojego obywatela, ale jednocześnie państwie, które zapewni swojemu obywatelowi spokój”. Dlatego, Panie Prezydencie, dziękuję za wsłuchanie się w głos większości Polaków.

MAREK

KRÓL KRÓL&KRUL

Podlewanie sztucznej trawy

K

Każdy naród ma prawo zgłupieć, choć nie ma takiego obowiązku. Po katastrofie elektrowni atomowej w Fukushimie w Japonii Niemców opanowała zbiorowa histeria. Przez RFN przetoczyły się wielotysięczne demonstracje Zielonych i innych ekoterrorystów domagające się zamknięcia wszystkich elektrowni jądrowych w tym kraju. Tragiczną katastrofę w Fukushimie spowodowała fala tsunami wywołana przez trzęsienie ziemi, jakże częste w tym regionie świata. Taki kataklizm nie zdarzył się nigdy w Europie. Sejsmologowie nie przewidują, by kiedykolwiek trzęsienie ziemi mogło wywołać falę tsunami na Bałtyku czy Morzu Północnym. Ani Rostock, ani Hamburg nie są zagrożone gigantyczną falą morską, a co najwyżej falą bandyckich zamieszek wywołanych przez lewackie i ekologiczne bojówki. Co z tego, skoro psychozę lęku przed tsunami podtrzymywały liczne organizacje obywatelskie ekologów? Histerii tej uległa Angela Merkel i zarządziła zamknięcie kilku bloków w siedemnastu niemieckich elektrowniach atomowych. Patrzcie państwo, oto Niemcy, naród pragmatyczny i doskonale zorganizowany, a wystarczyło tsunami w Japonii, by wpłukać z ich umysłów racjonalne myślenie. Francuzi w ogóle nie zareagowali na zagrożenie tsunami. Mają Ocean Atlantycki u swych

wschodnich i południowych wybrzeży i aż 75 proc. energii czerpią z elektrowni atomowych. Po likwidacji atomówek Niemcom pozostają: energia z węgla, ze źródeł odnawialnych i z Gazpromu. Węgiel będzie zakazany w Europie, a zielona energia to za mało jak na ogromną gospodarkę Niemiec. Na szczęście, albo nieszczęście, Niemcy mają gaz od rosyjskich przyjaciół, którzy uratują gospodarkę RFN przez blackoutem. Gerhard Schroeder, który ma od lat robotę w Gazpromie, już jako kanclerz Niemiec domagał się likwidacji elektrowni węglowych i atomowych. Wspierały go liczne organizacje obywatelskie niezależne od wszystkiego z wyjątkiem Gazpromu. Cały świat, nie tylko Niemcy, pełen jest takich organizacji pozorujących ruchy oddolne po to, by wywierać wpływ na opinię publiczną. Nazywa się to kładzeniem sztucznej trawy, po angielsku astroturfing. Ogrodnikami przycinającymi tę trawę są prywatne firmy, takie jak Gazprom, oraz ruchy polityczne i wywiady, od GRU po CIA i od FSB po BND. A obywatele przekonani, że służą dobrej sprawie, otumanieni szczytnymi hasłami stają się sztucznym trawnikiem, skandując: wolność, równość, demokracja. Sezon podlewania sztucznej trawy trwa na ulicach polskich miast, gdzie nasi rodacy walczą z kaczystowską dyktaturą tak jak Niemcy z tsunami.

Krzysztof ŁAPIŃSKI

Rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy foto PIOTR GRZYBOWSKI

„Super Express”: – Prezydent, ogłaszając weto do dwóch projektów ustaw, zaskoczył protestujących, media, ale mam wrażenie także polityków PiS oraz opozycję, która wydaje się nie wiedzieć, jak zareagować. Decyzja zapadła dopiero rano? Krzysztof Łapiński: – Nie było jednego momentu, decyzja zapadała przez ostatnie dni. – Prezydent wspomniał o swojej rozmowie z Zofią Romaszewską… – Prezydent odbył wiele rozmów w sprawie tych ustaw, ale rzeczywiście bardzo liczy się ze zdaniem pani Zofii Romaszewskiej. To nie tylko legenda opozycji antykomunistycznej, ale obecny doradca Prezydenta RP, co warto podkreślić, komentując tę sprawę. To naturalne, że w takich sprawach rozmawia się z doradcami. – W związku z tymi trzema ustawami prezydent znalazł się w dość trudnej sytuacji. Można odnieść wrażenie, że był zaskoczony nie tylko treścią, lecz także sposobem procedowania. PiS zbagatelizował głowę państwa? – Prezydent RP jest pierwszym obywatelem, ma bardzo silny mandat społeczny przez wybór w wyborach powszechnych. I myślę, że warto kluczowe kwestie i reformy konsultować i omawiać z nim. Tu niestety został zaskoczony w ostatniej chwili. Zabra-

kło tych rozmów. Ale zdecydowały kwestie oceny ustaw. – Andrzej Duda ma za złe PiS postawienie go w tej sytuacji? – Prezydent brał pod uwagę kwestie merytoryczne, a nie kwestię zaskoczenia lub nie. – Mają się pojawić nowe projekty zmian w KRS i Sądzie Najwyższym, tym razem autorstwa prezydenta… – Tak zapowiedział prezydent, że w ciągu najbliższych miesięcy pojawią się te propozycje. I będą konsultowane z różnymi środowiskami politycznymi, społecznymi i prawniczymi. Prezydent będzie chciał wysłuchać różnych stron, żeby nie było zarzutu, że coś powstaje po cichu, na szybko, z zaskoczenia. – To będzie projekt idący w kierunku czegoś pomiędzy obecnym stanem prawnym a propozycjami ministra Ziobry? – Prezydent dostrzega konieczność zmian, obecna sytuacja jest nie do utrzymania i wymiar sprawiedliwości wymaga reformy. O tym, jaki ostateczny kształt to przyjmie, za wcześnie jest jednak jeszcze mówić. – Wielu wyborców PiS uzna, że prezydent „zdradził”, że zaprzepaścił szansę na szybką zmianę w wymiarze sprawiedliwości, że zareagował po telefonie Angeli Merkel, że „człowiek z Unii Wolności wyjdzie, ale Unia Wolności z człowieka nie”... – Prezydent podjął decyzję z pełną świadomością wszelkich konsekwencji, jakie ona niesie. Wynikała z poczucia odpowiedzialności za Polskę.

– Niesie „szorstką przyjaźń” z prezesem Kaczyńskim i rządem? – Prezydent liczy na dobrą współpracę z większością rządową dla dobra obywateli, dla Polski. Wierzę, że projekty przygotowane przez prezydenta nie tylko nie zakłócą, ale poprawią tę współpracę. – Ogłaszając decyzję o wecie, prezydent, mówiąc kolokwialnie, przejechał się po ministrze Zbigniewie Ziobrze… – Prezydent nie odnosił się z jakąś personalną niechęcią do jakiegokolwiek polityka. W ustawie nie jest zapisane, że prokuratorem generalnym jest akurat minister Ziobro, prokuratorzy się zmieniają, chodziło tylko o generalną pozycję tego urzędu. – Tylko. – Tak, tylko. Nie ma sensu doszukiwać się tu drugiego dna, chodzi o zasady. I każdego prokuratora generalnego, który miałby w przyszłości takie uprawnienia. Zwracała na to uwagę też pani Romaszewska. – Weto oznacza koniec demonstracji? Czy będą i tak, bo nie chodzi o wymiar sprawiedliwości, ale o to, że po prostu nie lubi się Dudy lub PiS? – Mam nadzieję, że demonstrujący zobaczą, że jednak po decyzjach prezydenta ich protesty nie mają już większego sensu i podstaw merytorycznych. – Opozycja wciąż chce protestować… – Żyjemy w wolnym, demokratycznym kraju, każdy, kto chce, może pokojowo i legalnie demonstrować.

pojawiły się opinie, że ustawa zawierała błędy, a nowe prawo o Sądzie Najwyższym stało w sprzeczności z artykułem 183 konstytucji. Pan prezydent mówił też o poważnych wątpliwościach co do zbyt wielkiej roli, jaką reforma dawała prokuratorowi generalnemu. I zapowiedział przygotowanie własnej, lepiej przygotowanej reformy wymiaru sprawiedliwości... – Ja mogę tylko kibicować panu prezydentowi, żeby mu się to udało. Trzeba jednak mieć świadomość realiów, w których żyjemy. Jeśli sprawa reformy sądownictwa wygenerowała tak wielkie emocje społeczne, to decyzją o wecie prezydent powoduje, że te emocje trwać będą kilka miesięcy, może pół roku dłużej. Odpowiedź na pytanie, komu to służy, jest oczywista – służy totalnej opozycji i wszystkim środowiskom w kraju i za granicą, które sprawę tę wykorzystują. Chodzi o podważenie legitymacji rządu Prawa i Sprawiedliwości. Weto prezydenta przedłuża ten spektakl opozycji. – Ale przecież wszyscy mówią o potrzebie reformy wymiaru sprawiedliwości, weta prezydenta nie mają jej przekreślać. – Obawiam się, że będzie jak z lustracją. Przez lata wszyscy mówili, że lustracja i dekomuni-

zacja są potrzebne, ale – gdy pojawiał się konkretny projekt ustawy – to od razu pojawiały się głosy: tak, lustracja jest konieczna, dekomunizacja też, ale nie taka, musi być przeprowadzona w innym stylu. I przez 30 lat przeszłości komunistycznej nie rozliczono. Obawiam się, że jeżeli nowe ustawy reformujące sądy pisać będą pani prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Waldemar Żurek, w ustawie o KRS i Sądzie Najwyższym nic na dobre się nie zmieni. – Za wetem prezydenta opowiadało się też kilku konserwatywnych publicystów, którzy jednocześnie przyznawali, że zmiany w wymiarze sprawiedliwości są niezbędne. Przekonują jednak, że należy wzmocnić kontrolę społeczną, nie polityczną, nad sądami. Może zmiany proponowane przez prezydenta pójdą właśnie w tę stronę? – Miejmy nadzieję, ja jednak jestem realistą. Wszelkie prawa o sądach w Polsce pisali niestety sędziowie. Te regulacje zawsze były dla nich wygodne, miały ułatwić im pracę. Teraz znów okazuje się, że mają macki w zbyt wielu środowiskach. Niestety, znowu nie można regulacji napisać bez nich. Okazali się za mocni. Szkoda.

Rozmawiał MIROSŁAW SKOWRON

Weto przedłuża spektakl opozycji Arkadiusz MULARCZYK

Poseł Prawa i Sprawiedliwości foto MAREK ZIELIŃSKI

„Super Express”: – Jeszcze w poniedziałek rano politycy i sympatycy PiS przekonywali, że prezydent Andrzej Duda na pewno podpisze wszystkie trzy ustawy reformujące wymiar sprawiedliwości, że nie ugnie się pod naciskiem totalnej opozycji. Prezydent zapowiedział jednak zawetowanie ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Ugiął się przed szantażem czy może jednak miał merytoryczne przesłanki do podjęcia takiej decyzji? Arkadiusz Mularczyk: – Nie jestem prezydentem, by wchodzić w jego motywacje. Andrzej Duda miał prawo podjąć taką decyzję, jaką podjął, bo wynika to z jego uprawnień ustawowych. Inną kwestią jest ocena tej decyzji. Widocznie na podstawie informacji, jakie Andrzej Duda posiadał – uznał, że należy ustawy zawetować. Prezydent na pewno był poddany ogromnej presji – zarówno medialnej, społecznej i nie tylko. Widocznie uznał, że decyzja o wecie jest właściwa. – Również po stronie zwolenników PiS

ROZMAWIAŁ PRZEMYSŁAW HARCZUK


OPINIEPOLSKAPOLITYKA

4–10/SIERPNIA 2017

9

zję Andrzeja Dudy o zawetowaniu ustaw dotyczących reformy wymiaru sprawiedliwości

Trudne starcie z lobby Michał KARNOWSKI

zanie. Bo do starcia z tak potężnym lobby, z jakim mamy do czynienia w wymiarze sprawiedliwości, potrzebne jest bardzo silne zaplecze – a nie może być nim nic innego niż partia rządząca. – Czy Andrzej Duda jest V kolumną „dobrej zmiany”? – Absolutnie nie podpisałbym się pod tymi słowami. Wielu przeciwników obozu zmian zawiedzie się, licząc na to, że wybuchnie tu jakaś wojna. Myślę, że prezydent za bardzo ufa ludziom, którzy sugerują mu, że w sensie politycznym jest dla niego jakieś miejsce w centrum. Popełnia też błąd, zakładając, że te głosy krytyki wychodzą z troski o lepsze prawo – że są one za reformą, ale lepszą. Nie ma na to żadnych dowodów.

Publicysta „wSieci”

foto PIOTR GRZYBOWSKI

„Super Express”: – W poniedziałek wyraził pan nadzieję, że prezydent dotrzyma obietnicy i podpisze ustawy reformujące sądownictwo. Tak się nie stało. Co pan o tym myśli? Michał Karnowski: – Szanuję decyzję prezydenta. Być może zetknął się z argumentami, których my, komentujący reformę, nie znamy. Aczkolwiek trudno zrozumieć ten krok. Andrzej Duda wziął pełną odpowiedzialność za spełnienie obietnicy reformy wymiaru sprawiedliwości. Lecz doświadczenie uczy, że będzie mu bardzo ciężko samodzielnie udźwignąć to zobowią-

Rozmawiał MATEUSZ ZARDZEWIAŁY

Wszyscy są zaskoczeni Grzegorz MIECUGOW Publicysta telewizji TVN

foto TOMASZ RADZIK

„Super Express”: – Zaskoczył pana ruch Andrzeja Dudy? Grzegorz Miecugow: – Tak, wszyscy są zaskoczeni. A najbardziej zaskoczyło mnie podważenie merytoryczności tych ustaw. Jeżeli ktoś spodziewał się jakichś reakcji spowalniających czy też blokujących te zmiany, to raczej przewidywano, że będą one wynikać z wewnętrznych sprzeczności tych aktów prawnych, które były owocem pośpiechu. Myślano, że właśnie to stanie się podstawą do negacji. Tymczasem pan prezydent powiedział, że nie

jest w naszej tradycji oddawanie takiej władzy w ręce prokuratora generalnego. Powołał się przy tym na niekwestionowany w swoim środowisku autorytet Zofii Romaszewskiej. – Jak pan odebrał uzasadnienie, które wygłosił prezydent, informując Polaków o swojej decyzji? – Najbardziej zaskoczyło mnie to, że Andrzej Duda zakwestionował fundament tych zmian. Tymczasem jeszcze kilka dni temu, kiedy postulował wprowadzenie większości 3/5 przy wybieraniu członków KRS, mówił też, że takie ustawy należy przeprowadzać w spokoju i kulturze prawnej. Wczoraj właściwie już o tym nie wspominał, a wydaje mi się, że właśnie tu jest pies pogrzebany. Rozmawiał MATEUSZ ZARDZEWIAŁY

Z

MIKKE

JANUSZ

KORWIN SUPER JKM Sukces nomokracji

Z tej demonstrującej po ulicach bandy demokratów wyśmiewałem się na Twitterze słowami: „I co, demokraci: weto? Popieram! Precz z demokracją! Niech Jednostka unieważni decyzję sejmowej (tfu!) większości!”. No i jednostka – to jest jego ekscelencja Andrzej Duda – położyła kres rozszalałej demokracji. Bo to, przypominam, Jarosław Kaczyński wraz z politykami partii rządzącej powoływał się na wolę ludu, na to, że mają (tfu!) większość – a kto ma (tfu!) większość, ten może wszystko. A na tym przecież polega demokracja. Rządy prawa to nomokracja. Jak to powiedział Konfucjusz: „Naprawę

państwa trzeba zaczynać od naprawy pojęć”. Nie można sensownie dyskutować o polityce, gdy zwolenników poskromienia demokracji nazywa się jej obrońcami! Nie można, gdy wybranego przez lud, w sposób jak najbardziej demokratyczny, socjalistę Adolfa Hitlera nazywa się „prawicowcem”. Nie można, gdy mające zapędy totalitarne PiS oskarża się o wprowadzanie rządów autorytarnych! Bo co to za „rządy opierające się o autorytet”, które powołują się na poparcie (tfu!) większości, opierają się na sondażach, wycofując już chyba ze dwanaście projektów ustaw, gdy tylko okazywało się, że jakiejś grupie się one nie podobają! Autorytaryzm popieram.

Ogół Polaków to nie sekta wariatów Rafał ZIEMKIEWICZ Publicysta „Do Rzeczy”

foto ANDRZEJ LANGE

„Super Express”: – Jak pan skomentuje decyzję prezydenta? Czy weta mogą politycznie zaszkodzić Andrzejowi Dudzie? Rafał Ziemkiewicz: – Nie, ponieważ prezydent odwołuje się do ogółu Polaków. A ogół Polaków nie jest taki jak te sekty wariatów, które biją się między sobą i usiłują na różne sposoby zdemolować Polskę. Ogół Polaków ceni sobie zdrowy rozsądek i sądzę, że nie kupują oni narracji PiS. Bo to jakobińska narracja o tym, że potrzebna jest totalna rewolucja, trzęsienie ziemi i najlepiej oddać to wszystko pod jednoosobową władzę Jarosława Kaczyńskiego – w myśl zasady, że komendant wszystko wie i wszystko zrobi. Ale sądzę też, że Polacy nie kupują również narracji opozycji totalnej, która głosi, że panuje w Polsce stalinizm, trzeba podpalać gmachy publiczne, wysadzać pociągi i wzywać na pomoc carycę Katarzynę wraz z królem Prus i ich wojskami. Polacy nie kupują żadnej z tych narracji. – Czyli prezydent nie straci politycznie? – Andrzej Duda okazał się rozsądnym człowiekiem, który potrafi zachowywać się odpowiedzialnie i jasno uargumentować swoje stanowisko. I myślę, że opowieści o tym, że straci swój żelazny elektorat wywodzący się ze zwolenników PiS, a przy tym

Totalitaryzmu – nie. Ale to demokracja jest ustrojem totalitarnym: tam (tfu!) większość może przecież wszystko... Wszystkiemu winni są niedokształceni politolodzy i papugi dziennikarze, nieznający znaczenia słów. Jestem przekonany, że połowa profesorów politologii słów „totalitarny” i „autorytarny” w ogóle nie rozróżnia! Bawi mnie, gdy pan Tomasz Lis wzywa do demonstracji, by obalić ustawę o Sądzie Najwyższym. Czyli uważa, że wygrywa się, mając większość. Czyli tym samym popiera Jarosława Kaczyńskiego, który właśnie w oparciu o tę (tfu!) większość rządzi! Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę o Sądzie Najwyższym nie dlatego, że w Polsce demonstrowało przeciwko niej 5–10–15 czy ileś tam tysięcy ludzi. Przecież im większe głupstwo, tym więcej osób je popiera. No więc 37 985 000 Polaków nie demonstrowało – i co z tego wynika? Nic! Pan prezydent zawetował tę wyjątkowo niebezpieczną ustawę nie przez protesty, tylko dlatego, że niszczyłaby resztkę władzy sądowniczej, która (jako jedyna!) sprzeciwiała się totalitarnemu państwu.

nie pozyska elektoratu opozycji, która zawsze będzie go nienawidzić, bo jest opozycją totalną, wynikają z niezrozumienia tego, że przeciętny Polak nie jest ani członkiem KOD, ani klubu „Gazety Polskiej”. – A co na to Jarosław Kaczyński? – Wydaje mi się, że po tylu latach w polityce Jarosław Kaczyński jest postacią racjonalną i rozumie politykę. Więc wie doskonale, że może tylko zacisnąć zęby i ewentualnie prywatnie okazać swój despekt panu prezydentowi, ale musi się z tym pogodzić. Andrzej Duda ma dużo silniejszą legitymację społeczną niż prezes partii, która jednak dostała w wyborach nieco mniej głosów od prezydenta. – Co teraz może zrobić obóz rządzący? – Właściwie nie ma żadnego ruchu. Ewentualnie można przyjąć taki wariant, że Jaro-

sław Kaczyński zwariuje i ogłosi przyspieszone wybory na jesieni. Ale to byłoby samobójstwem, bo oznaczałoby utratę władzy po raz kolejny i zaprzepaszczenie wszelkich szans na realizację swojego programu. A z racji wieku Jarosława Kaczyńskiego następnej szansy już nie będzie. Więc myślę, że PiS nie ma teraz innego wyjścia, niż zrobić dobrą minę i mniej lub bardziej szczerze podziękować panu prezydentowi za naciśnięcie hamulca. Stwierdzić, że zbłądzili z nadmiaru dobrych chęci i naprawdę nie chcieli zrobić żadnej z tych złych rzeczy, o które byli podejrzewani. I że udowodnią to, procedując te ustawy w sposób jasny i transparentny, ze wszystkimi konsultacjami i w zgodzie z sejmowymi regulaminami. Rozmawiał MATEUSZ ZARDZEWIAŁY

Prezydent po drugiej stronie Tadeusz M. PŁUŻAŃSKI

Szef publicystyki TAI foto ANDRZEJ LANGE

„Super Express”: – W poniedziałek apelował pan, aby prezydent nie ulegał opozycji i podpisał ustawy reformujące wymiar sprawiedliwości. Okazuje się jednak, że Andrzej Duda zdecydował się na weto. Jak pan skomentuje decyzję głowy państwa? Tadeusz M. Płużański: – To przykre, że prezydent posłuchał bardziej opozycji i ulicy i zgodził się z krytykami tych ustaw, stwierdzając, że proponowana przez PiS reforma nie jest dobra dla Polski. – Jakie mogły być przyczyny takiej decyzji? – Rolą prezydenta jest łączenie różnych racji, jednak tutaj mamy szczególną sytuację, ponieważ są to jedne z najważniejszych ustaw proponowanych przez obóz rządzący. To sztandarowa reforma, którą zarówno PiS, jak i Andrzej Duda obiecywali Polakom w czasie podwójnej kampanii wyborczej. Tymczasem wokół tych ustaw powstał wielki ruch przeciwników zmian, którzy właściwie nie protestują przeciwko konkretnym zapisom zawartym w tych aktach prawnych, tylko występują przeciwko rozbiciu

układów korporacyjnych rodem jeszcze z PRL, i co najważniejsze – jest to dla nich tylko pretekst do odsunięcia PiS od władzy. I w tym momencie Andrzej Duda niestety wpisał się w krytykę jednej z najważniejszych zmian. – Jakie mogą być tego konsekwencje? – To bardzo niebezpieczne, ponieważ przeciąga cały proces legislacyjny o dwa miesiące, o czym mówi sam Andrzej Duda. A to oznacza przeciąganie się tego wielkiego sporu politycznego na całe wakacje, co da paliwo totalnej opozycji – zarówno do ataków w kraju, jak i z zagranicy. Myślę, że weto Andrzeja Dudy nie zastopuje tego sporu, bo inny jest jego cel – to obalenie rządu PiS. Dlatego przeciąganie kryzysu nie służy sprawie i myślę, że to błąd. – Z czego może on wynikać? – Przyczyną tej decyzji może być zaplecze polityczne prezydenta. To ludzie bardziej umiarkowani od PiS. I być może z tego wynika fakt, że Andrzej Duda zdecydował się na taki manewr, który próbuje godzić opozycję z rządem. Jednak powinien mieć świadomość tego, że jeśli taki cel rzeczywiście mu przyświecał, to raczej nie uda się go zrealizować – bo to jest wojna totalna. I – choć przykro to mówić – w tej wojnie prezydent opowiedział się po drugiej stronie. Rozmawiał MATEUSZ ZARDZEWIAŁY

C M Y K


IRLANDIAPORADY

Jest to tygodniowa płatność dla kobiet w ciąży lub karmiących piersią, które otrzymały od pracodawcy specjalny urlop - health and safety leave. Urlop ten i wymogi zapewnienia bezpiecznego stanowiska pracy kobietom w ciąży zapewnia ustęp 18 ustawy Maternity Protection Act, 1994. Kobieta musi spełnić jeszcze pewne kryteria, wymagane przez DSP, tj:  być w ciąży i pracować w ciąży na stanowisku, które związane jest z ryzykiem w miejscu pracy lub pracować na nocnej zmianie, minimum 3 godziny w czasie pomiędzy godziną 23 a 6 rano lub kiedy 25% czasu pracy mieści się w tych godzinach lub  urodzić dziecko w ciągu ostatnich 14 tygodni i być pracownikiem nocnej zmiany, lub  karmić piersią (do 26 tygodni od chwili narodzin dziecka) i być narażoną na ryzyko w miejscu przy.  posiadać przynajmniej 13 tygodni opłaconych składek PRSI w ciągu ostatnich 12 miesięcy przed planowaną datą narodzin dziecka lub  posiadać 104 tygodnie opłaconych składek od chwili rozpoczęcia pierwszej praR

E

K

L

A

M

Podpowiadamy, doradzamy

Health and Safety Benefit Wynagrodzenie na tydzień

Osobista stawDodatek dla ka świadczeniaD- Kwalifikowanej odatek dla Kwali- osoby dorosłej fikowanej osoby dorosłej

Mniej niż €150 €150 – €219,99 €220 – €299,99 €300 lub więcej

cy. Składki mogą być płacone lub skredytowane w ostatnich 2 latach przed złożeniem wniosku, z czego minimum 13 składek musi być opłaconych lub  posiadać 104 tygodnie opłaconych składek od chwili rozpoczęcia pierwszej pracy i 26 tygodni opłaconych składek w odpowiednim roku podatkowym (na rok wstecz) i 26 tygodni opłaco-

nych składek PRSI (na dwa lata wstecz) Dla aplikacji składanych w 2017 roku „odpowiednim rokiem podatkowym” jest 2015. Wypłata świadczenia w czasie urlopu health and safety leave Pracodawca płaci normalną pensję przez pierwsze 21 dni (3 tygodnie) urlopu, na resztę urlopu otrzymasz

A

płatność tygodniową czekiem lub przelewem na konto w ramach Health and Safety Benefit z DSP. Świadczenie jest opodatkowane podobnie jak Maternity Benefit. Health and Safety Benefit płacony jest do czasu:  przejścia na urlop macierzyński, Maternity Benefit, jeżeli jesteś w ciąży,  14 tygodni od chwili narodzin dziecka, jeżeli jesteś

€86,70 €124,60 €151,20 €193

pracownikiem, właśnie urodziłaś dziecko i pracujesz na nocną zmianę,  26 tygodni od chwili narodzin dziecka, jeżeli karmisz piersią. Możesz przestać otrzymywać Health and Safety Benefit w przypadku, kiedy  nie ma już zagrożenia na twoim stanowisku pracy, ponieważ pracodawca wyeliminował ryzyko lub przeniósł ciebie na inne stanowisko,  jesteś zatrudniona na czas określony kontraktem i twoja umowa wygasa. Stawki tygodniowe* zależą od średnich zarobków w „odpowiednim roku podatkowym”. Mogą on zostać podwyższone o dopłatę dla Kwalifikowanej osoby dorosłej

€83 €83 €83 €128,10

i Kwalifikowanego dziecka. Od 13 marca 2017 wynoszą: *Możesz otrzymać pół stawki Health and Safety Benefit, jeżeli otrzymujesz już inne świadczenia z DSP, np. One-Parent Family Payment. Wypełniony wniosek https://www.welfare.ie/en/ pdf/hsb1.pdf również przez pracodawcę i lekarza GP należy wysłać do Health and Safety Benefit Sectionm McCarter's Road, Ardaravan, Buncrana, Donegal, Ireland. Zgodnie z Maternity Protection Act 1994, kobieta, która kwalifikuje się do Health and Safety Benefit może składać wniosek Family Income Supplement (FIS).

foto PUBLIC DOMAIN

10

4–10/SIERPNIA 2017

OPRACOWANIE: NASZ GŁOS NA PODSTAWIE MATERIAŁÓW WELFARE I CITIZEN INFORMATION

TWOJA FIRMA W IRLANDII

Konferencja biznesowa

C M Y K

1840_DU

Informacje i kontakty pozyskane podczas konferencji pomagają jej uczestnikom w podjęciu decyzji o założeniu własnej działalności gospodarczej w Irlandii. Innym posiadającym już firmę w Irlandii konferencja umożliwiła nawiązanie bezcennych kontaktów biznesowych. Polski Klub Biznesu zaprasza do swojego grona nowych członków, którzy mogą brać udział w networkingu wewnątrz klubu. Organizatorzy – Polski Klub Biznesu i Wydział Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Dublinie – zapraszają przedsiębiorczą Polonię na kolejną edycję konferencji „Twoja Firma w Irlandii”, która odbędzie się w Wynn’s Hotel w Dublinie w sobotę 12 sierpnia. Start o godz. 10.00. Organizatorzy konferencji zapewnią wiele praktycznych informacji i powiedzą m.in. jak założyć firmę w Irlandii oraz na co szczególnie należy zwrócić uwagę przy jej zakładaniu. Na

Polonii w Irlandii

foto SAM CHURCHILL, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Konferencje Polskiego Klubu Biznesu łączą przedsiębiorczą Polonię. Właśnie zbliża się kolejna edycja tego ważnego wydarzenia dla osób prowadzących własną działalność lub planujących otwarcie własnej firmy.

konferencji wystąpi także specjalny gość. Polski Klub Biznesu przygotowuje Misję Handlową do Kanady dla osób i przedsiębiorców zainteresowanych nawiązaniem

kontaktów i współpracy z przedsiębiorczą Polonią w Kanadzie. O szczegółach tej misji będzie można dowiedzieć się osobiście podczas nadchodzącej konferencji.

KONFERENCJA TWOJA FIRMA W IRLANDII GDZIE: Centrum Dublina, Wynn’s Hotel, Ballroom, I p., 35-39 Lower Abbey Street, Dublin 1 KIEDY: Sobota 12 sierpnia, godz. 10:00 WSTĘP BEZPŁATNY! Rejestracja obowiązkowa ze względu na ograniczoną ilość miejsc. Więcej informacji oraz rejestracja na stronie: https://goo.gl/ BdXKq1 Kontakt – email: pbc@polonia.ie lub telefonicznie: +353 83 86 37 254.

ORGANIZATORZY Polski Klub Biznesu – od 2009 roku organizuje biznesowe spotkania i konferencje polonijne podczas, których uczestnicy poznają podstawy prowadzenia firmy w Irlandii. Wydział Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Dublinie – odpowiedzialny jest za wspieranie polskich firm, w tym w szczególności małych i średnich przedsiębiorstw.


R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

1834_DU

1835_DU

1836_DU

1687_DU

1687_DU

1687_DU

C M Y K

SEBASTIAN RIEDEL & CREE 20 października 2017 Hangar Club, Dublin 21 października 2017 The Crane Lane Theatre, Cork 1829_DU

1832_DU


POLSKAGWIAZDY

Justyna Steczkowska (45 l.)

To prawdziwy rozwód z klasą

Steczkowska

foto TOMASZ RADZIK

NIE CHCE

alimentów od męża A

jednak można rozwodzić się z klasą. W show-biznesie trudno o stabilny związek, nic więc dziwnego, iż regularnie dowiadujemy się o wojnach byłych małżonków – a to o alimenty, podział majątku czy kontakty z dziećmi. W tym przypadku jest jednak zupełnie inaczej. Justyna Steczkowska (45 l.) i Maciej Myszkowski (44 l.) wszystko sobie poukładali tak, by nie prowadzić sporów. Gwiazda piosenki zrezygnowała z alimentów od męża, ten natomiast włączył się aktywnie w zajmowanie się dziećmi. Trzy miesiące temu Jusia poinformowała o tym, że po 17 latach zdecydowali się z mężem na separację. Para nie mieszka już razem, ale wciąż wspólnie uczestniczą w wychowywaniu dzieci – synów Leona

(17 l.) i Stasia (12 l.) oraz córeczki Helenki (4 l.). Piosenkarka, mimo iż mówi się o jej związku z menedżerem Łukaszem Wojtanowskim, może cały czas liczyć na pomoc męża. Pewnie dlatego nie wystąpiła do sądu o zabezpieczenie alimentów na czas separacji i przyszłej sprawy rozwodowej. – Leon jest dla mnie autorytetem, jeśli chodzi o współczesną modę. Mam z nim dobre relacje. Znam jego kolegów, poznał mnie także ze swoją dziewczyną. Zdarza się oczywiście, że się spieramy... Staś ma bardziej artystyczne usposobienie. A Helenka? Jest moim oczkiem w głowie – opowiada Myszkowski w magazynie „Flesz”. Model dodaje również, że zaraził chłopaków pasją wędkowania i często zabiera ich na ryby. Taka pomoc jest wybawieniem dla Steczkowskiej. Ostatnio jest tak zapracowana, że nawet przełożyła fetowanie swoich urodzin na jesień. DAV

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

C M Y K

Mąż Justyny Maciej Myszkowski (44 l.)

HOROSKOP TYGODNIOWY 4.07–10.08.2017 BARAN

21.03–20.04

Wydawało ci się, że twoje życiowe cele są jasne i sprecyzowane, ale w tym tygodniu okaże się, ze tak naprawdę plan trzeba będzie gruntownie przerobić. Ty, taki uparty i pewny swojej racji, będziesz musiał dostosować się do niespodziewanych okoliczności.

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Od dawna planowałeś to, co uda ci się sfinalizować już w tym tygodniu – nieco wcześniej, niż się spodziewałeś! Będzie to dokładnie to, o czym marzyłeś. Twoja praca przyniesie efekty, a szczęśliwy los będzie ci sprzyjać. Pozostaje ci tylko cieszyć się efektami. W tym tygodniu okaże się, że czekają na ciebie zupełnie nowe wyzwania – i to zarówno zawodowe, jak i prywatne. Jednak zbiegnie się to w czasie z odciążeniem cię od zupełnie innych obowiązków. W rezultacie tak naprawdę odetchniesz z ulgą.

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Wyzwanie, przed którym masz stanąć w tym tygodniu, nie okaże się łatwe, ale i tak ze wszystkim sobie poradzisz. Nie oznacza to jednak, że sprawa zakończy się szybko, a na pewno nie w ciągu jednego tygodnia. Zauważysz coś, co bardzo cię poruszy, i będziesz chciał jak najwięcej dowiedzieć się o tej sprawie. A tymczasem odwróci to twoją uwagę od czegoś znacznie bardziej istotnego. Postaraj się działać racjonalnie! Przyzwyczaiłeś się do tego, że nie wszyscy są twoimi przyjaciółmi i ostrożnie podchodzisz do nowych znajomości. Jednak okaże się, że pewne osoby, których byś o to nie podejrzewał, od dawna chcą cię poznać i zaproponować ci pewną bardzo korzystną formę współpracy. Wszystko jest teraz w twoich rękach! Życie zmusi cię w tym tygodniu do zdecydowanego opowiedzenia się po jednej ze stron lub do ostatecznego wyboru pewnej opcji. Będziesz po prostu musiał to zrobić, i to bez względu na rezultaty i okoliczności.

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

W tym tygodniu wszystko będzie kręciło się wokół miłości. Ktoś już od dawna chciał ci coś wyznać, a teraz zdobędzie się wreszcie na odwagę. A może raczej zmusi go do tego życie? W każdym razie to wyznanie wywróci twoje życie do góry nogami. Zostaniesz królem parkietu i podrywaczem. Czy to zabawa w remizie, czy wielki bal, zrobisz prawdziwą furorę i dasz się poznać od nowej, szalonej strony. Posypią się zaproszenia na kolejne takie imprezy, a telefony od zakochanych w tobie osób będą się po prostu urywały.

WYKREŚLANKA

KOZIOROŻEC

Podane niżej wyrazy należy wykreślić w diagramie (poziomo – wprost lub wspak, pionowo lub na ukos). Nieskreślone litery, czytane kolejno rzędami od góry do dołu, utworzą rozwiązanie.

22.12–19.01

Od dawna próbowałeś kuć żelazo, póki gorące i wreszcie twój plan zostanie uwieczniony sukcesem. Plan okaże się dobry wbrew twoim obawom o pewną jego partię. Teraz będziesz mógł już tylko cieszyć się efektami swojej długiej i wymagającej pracy.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Miałeś ostatnio jakieś wątpliwości co do swojego przyjaciela. W tym tygodniu osoba ta zostanie wystawiona na pewną próbę, z której wyjdzie obronną ręką, a ty będziesz się temu przyglądał i pękał z dumy oraz szczęścia.

• DESEŃ • GROSZEK • KADRA • KAPŁAŃSTWO • KOMINIARZ • ŁAKOCIE • NUMER • OBIAD • PŁOCHOŚĆ • POGROMCA • POKRZYWA • POŁOŻENIE • ROBERT • RYKOSZET WCZORAJSZE HASŁA: krzyżówka: STADO; sudoku: 215769834

Pomocnik: BATUTA – ĆWIK – GNOM – MAESTRO – PAROL

W tym całym rozgardiaszu zupełnie zapomniałeś o zaleceniach lekarza i przestrzeganiu diety. Teraz trzeba będzie nadrobić to wszystko z nawiązką. Na szczęście twój wysiłek zostanie nagrodzony szybciej, niż się tego spodziewasz. Pomocnik: ARRAS – GENUA – IPERYT – KREPA

foto MAREK ZIELIŃSKI

12

4–10/SIERPNIA / /SIERPNIA 2017


WYDARZENIAIRLANDIA

4–10/SIERPNIA 2017

3. kolejka Leisure Leagues Cork

13

The Yurt Squad v F.C. Najduchy 6:7 (4:3)

TYS: 3 Mullins, 2 Blake, Corcoran / ŻK: Corcoran NAJ: 3 Sobolewski (MVP), 2 Szindler M., Urbaitis, Zdradzisz Pierwsze spotkanie to mecz pomiędzy drużyną Yurt Squad (która w zeszłym tygodniu przegrała po bardzo intensywnym spotkaniu z młodymi Irlandczykami ze Snakey Fox) oraz Najduchami (którzy w poprzedniej kolejce pauzowali). Spotkanie bardzo twarde i z wieloma akcjami na pograniczu faulu. W mecz lepiej weszła drużyna irlandzka, która po kilku składnych akcjach wyszła na prowadzenie i dobrze wykorzystała kłopoty w szeregach obronnych Najduchów, którzy musieli zabrać sie za odrabianie strat. Po części im się to udało, ale do połowy scho-

dzili, przegrywając jedną bramką. Po zmianie stron nadal tempo akcji było bardzo intensywne. I to po obu stronach – bramki padały na przemian, ale więcej szczęścia miała ekipa Najduchów, która w ostatnich sekundach meczu strzeliła gola na wagę 3 punktów. Strzelcem tej bramki był niespełna 16-letni Maks Sobolewski. MVP: Maks Sobolewski (Najduchy)

Korona v Migraines FC 7:5 (2:3)

KOR: 5 Jocic, 2 Sekuła – Korona (MVP) MIG: 2 Cahill, 2 Ferreira, Nitu Drugie spotkanie tego wieczora to mecz na absolutnym szczycie – lider Korona i wicelider Migraines. Irlandczycy zaczęli to spotkanie lepiej – wyszli na prowadzenie i starali się kontrolować przebieg

gry. Jednak tego wieczora ich największym problemem był strzegący bramki Marcin Korona, który bronił prawie wszystkie, nawet, wydawałoby się niemożliwe do obronienia strzały. Pierwsza połowa meczu to jednobramkowe prowadzenie Migraines i ich lekka przewaga. Po zmianie stron obraz gry zmienił się delikatnie na korzyść zawodników Korony. To oni potrafili lepiej kończyć akcje ofensywne – głownie dzięki najlepszemu strzelcowi w lidze – Nebojsie Jocicowi. Jednocześnie tracili mniej bramek dzięki wcześniej wspomnianemu bramkarzowi. Migraines w dość nieszczęśliwych okolicznościach przegrali mecz na szczycie i spadają w tabeli ligowej na trzecią pozycję. MVP: Marcin Korona (Korona)

Migraines FC

Snakey Fox v Youghal United 5:0

WALKOWER – mecz nie odbył się z powodu braków kadrowych w drużynie Youghal United.

Wniebowzieci - PAUZA

W sezonie letnim występuje 7 drużyn. Z tego powodu co tydzień jedna z drużyn będzie pauzować.

TOMASZ SZINDLER

foto TOMSZI

Korona wygrywa mecz na szczycie dzięki.... Koronie

Tabela po trzech kolejkach

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7

Drużyna Mecze Punkty Korona 3 9 FC Najduchy 2 6 Migraines FC 3 6 Snakey Fox 3 6 The Yurt Squad 2 0 Wniebowzięci 2 0 Youghal United 3 0

Gole (+/-) 31:17 (+14) 17:10 (+7) 23:19 (+4) 17:17 (0) 13:15 (-2) 13:22 (-9) 11:26 (-15)

Przygody w Krainie Faerie

Cong – wizyta w opactwie i dom rybaka

Rozlokowała się ona między jeziorami – Lough Corrib a Lough Mask – które owiane są licznymi legendami. Mówi się, że jest to centrum paranormalnej aktywności na Zielonej Wyspie. Wystarczy nadmienić, że w okolicach tych ponoć

mieszka słynna Banshee. Nie dziwi więc fakt, że Augustianie w XIII wieku założyli tu ogromne opactwo. W czasach świetności w jego obrębie mieściły się szpital oraz szkoła, w której kształciło się trzy tysiące uczniów. Jednak to nie oni pierwsi próbowali okiełznać szalejące w tym miejscu złe moce. 600 lat wcześniej istniał tu kościół, podobno zbudowany przez samego świętego Feichina albo, jak lubią go nazywać Irlandczycy, Moeca. Ten pochodzący z rodziny królewskiej mężczyzna już jako dziecko odebrał staranne wykształcenie i rozpoczął misję krzewienia nowej reli-

foto MATERIAŁY WŁASNE

Urokliwa chatka

gii. Według ówczesnych kronikarzy reguła jego zakonu była tak surowa, że na przykład mnisi przez całą noc śpiewali pieśni i psalmy, stojąc po kolana w zimnej wodzie, a w dłoniach trzymali głaz, by nie zasnąć. Moec zasłynął ze swoich zdolności jako uzdrowiciel i nadzwyczaj skuteczny negocjator, który swoją mądrością zażegnał wiele klanowych konfliktów. Jak większość wczesnochrześcijańskich świętych był mocno związany z naturą, uważając ją za najdoskonalsze dzieło stwórcy. Miał szczęście lokować swoje kościoły i kaplice w miejscach wyjątkowej urody, gdzie otoczenie sprzyjało kontemplacji oraz poszukiwaniu własnej drogi do Boga. Dzieje opactwa w Cong to w pewnym sensie historia Irlandii w pigułce – wiele razy było niszczone przez najazdy, następnie cierpliwie odbudowywane, by ponownie popaść w zapomnienie. W skrócie – miało dość burzliwe dzieje. Nie zapomniano o nim jednak, chociażby z tego powodu, że przed swoją śmiercią zamieszkał tu ostatni król Irlandii Rory O`Connor. Dzisiaj ruiny nie robią wiel-

kiego wrażenia. Wzniesione w surowym, romańskim stylu byłyby pewnie kolejnymi z setek podobnych, gdyby nie położenie. Zabudowania klasztorne łagodnie przechodzą w stary, nobliwy park. Przepływa przez niego płytka, choć całkiem szeroka rzeka Cong, nadająca temu miejscu niepowtarzalnego charakteru. Ale najpiękniejszy – moim skromnym zdaniem – jest malutki domek rybacki nad brzegiem rzeki. Ta bardzo prosta, wręcz ascetyczna konstrukcja służyła kiedyś mnichom, którzy zasiadali w jej wnętrzu z wędkami w ręce i cierpliwie czekali na branie. Wzniesiony na platformie i połączony z lądem wąskim mostkiem (w rzeczywistości kawałkiem belki) idealnie wpasowuje się w otoczenie. Być może dlatego, że dzięki swojej konstrukcji i naturalnej barwie kamienia z daleka wygląda po prostu jak skała wystająca z wody. Niziutki i bardzo mały wydaje się czekać na kolejnych rybaków, którzy zasiądą w jego wnętrzu z pajdą chleba i antałkiem wina. Ciekawe, czy jego ściany były świadkami wielu udanych „połowów”?

ARTUR K. DORMANN

Ruiny opactwa

Część 31

foto OLIVIER BRUCHEZ, CC BY-SA 2.0/FLICKR.COM

Następnego dnia skoro świt pożegnaliśmy wybrzeże Atlantyku, udając się w głąb lądu. W ten sposób opuściliśmy Connemarę. Pierwszym przystankiem na drodze okazała się spora wieś (albo malutkie miasteczko) Cong, leżąca na granicy dwóch hrabstw – Mayo i Galway.

C M Y K

INFORMACJE O AUTORZE:

ARTUR K. DORMANN (pseudonim literacki) – pisarz urodzony w Katowicach w 1986 r. Zadebiutował powieścią „Co zdarzyło się w Lake Falls” opublikowaną w 2012 r. przez wydawnictwo Prozami. Interesuje się podróżami, fotografiką oraz szeroko rozumianą kulturą. Obecnie mieszka w Naas.


14 IRLANDIAWYDARZENIA

4–10/SIERPNIA 2017

foto MATERIAŁY WŁASNE

Korpusy Pokoju

R

E

K

L

A

M

A

Przygoda i pomoc innym

A N E I N E Z S O Ł G O J DODA ie. Tylko aktualne ogłoszenia, ponad 59 tys. wizyt miesięczn (czerwiec 2017) 1663_DU 1826_DU

C M Y K

1841_DU

Polska Grupa Korpusy Pokoju powstała w czerwcu 2007 roku i działa w Dublinie przy kościele Dominikanów. Dołączyć do nas może każda osoba pełnoletnia. Wstęp na wszystkie organizowane przez nas wydarzenia i spotkania jest darmowy. Grupa wspierana jest przez irlandzką organizację Localise, która działa w Dublinie już ponad 40 lat. Działania naszych wolontariuszy obejmują pomoc Polakom, promowanie integracji oraz organizowanie różnych wydarzeń – głównie dla Polonii. Grupa skupia wolontariuszy, którzy chcą aktywnie włączać się w życie lokalnej społeczności. Współpracujemy też z organizacjami i grupami zarówno irlandzkimi, jak i polskimi. Obecnie prowadzimy następujące projekty: „Język angielski” w środy o 17.30 – lekcje dla początkujących, wstęp bez zapisów. „Klub fotograficzny” w niedziele o 16.00 – spotkania dla miłośników fotografii, wstęp wolny. „Sportowa sobota” raz w miesiącu po wcześniejszym umówieniu. Zapewniamy sprzęt sportowy, m.in.: stół do ping-ponga, piłkarzyki, bilard, gry planszowe i inne. Ponadto wspólnie chodzimy (zwykle do pubu) na mecze piłki nożnej polskiej reprezentacji i im kibicujemy. „Pastelowo” w soboty co 2 tygodnie – zajęcia plastyczne oraz kącik czytelniczy dla dzieci wraz z ich rodzicami. Zajęcia są też okazją do promocji i nauki języka polskiego dla dzieci z rodzin mieszanych. Głównym celem tej inicjatywy jest integracja lokalnej społeczności. Ważnym atutem jest też to, że w ramach spotkań dzieci mają możliwość przebywania w środowisku polskojęzycznym, co stymuluje i pomaga

rozwijać umiejętności posługiwania się naszym językiem. Część plastyczna rozwija kreatywność i wyobraźnię dziecka, umiejętności manualne oraz koordynację oko – ręka. Dzięki części literackiej wspólnie się bawimy i pogłębiamy u dzieci wrażliwość poprzez żywy kontakt z literaturą i piosenką. „Herbatka z pasją” to tu raz w miesiącu są zaproszeni goście, którzy opowiadają nam o swoich pasjach. Każdy z was może dołączyć, a także przyjść z nowym pomysłem na nowy projekt. „Herbatka z pasją” to nowy projekt Korpusów Pokoju skierowany głównie do polskiej społeczność. Inicjatywa ma na celu integrację polskiej mniejszości na terenie Irlandii. Spotkania organizowane są raz w miesiącu w niedzielę o godzinie 20.00. Jest to niepowtarzalna okazja, by poznać inne osoby, które chciałyby wymienić się własnymi doświadczeniami, pasjami i zrealizowanymi planami. W spotkaniach zwykle uczestniczy 30–40 osób. Każde spotkanie jest przygotowywane z pełnym zaangażowaniem i porusza ciekawe tematy. Do tej pory zrealizowano następujące pomysły: „Spotkanie z Afryką” – wolontariat w Tanzanii; „Miłość między kulturami” – relacje pomiędzy osobami z różnych kultur; „Nauczanie w drodze” – spotkanie z ojcami Dominikanami; „Świat i magia fotografii” – przybliżanie tajników fotografii;

„Muzyka łączy tradycje” – polscy i irlandzcy artyści prezentowali muzykę i taniec z pogranicza kultur (spotkanie zrealizowane w ramach festiwalu Polska-Éire); „Zwiedzanie świata w pojedynkę” – o plusach i minusach podróżowania samemu. Nowy projekt planowany na wrzesień to „Wieczorki dla aktywnych seniorów”. Również we wrześniu rozpoczynamy nowy kurs aktywnego wolontariatu. Projekt ten ma na celu aktywizowanie ludzi do niesienia pomocy potrzebującym. Kurs będzie również świetną okazją do zdobycia wielu praktycznych umiejętności i poszerzenia wiedzy na temat pracy wolontariusza. Nie zabraknie także okazji do zawarcia wielu nowych znajomości. Udział w kursie to możliwość zrealizowania wielu wartościowych pomysłów, które wniosą dużo dobrego w życie lokalnej społeczności. Wolontariat to chęć pomocy innym. Jesteśmy członkami Korpusów Pokoju, niektórzy już od wielu lat. Udział w spotkaniach grupy oraz planowanie i realizacja projektów pozwalają nam nabyć wiele nowych umiejętności, które wykorzystujemy później w życiu zawodowym i osobistym. Nasze spotkania organizacyjne odbywają się się w każdy czwartek o godzinie 19.45 (poza lipcem i sierpniem, kiedy mamy tradycyjną przerwę wakacyjną). Po wakacjach ty również możesz do nas przyjść i zacząć swoją nową przygodę. Serdecznie zapraszamy!

KORPUSY POKOJU

KORPUSY POKOJU

ADRES: Kościół Dominikanów przy Dominick Street – St. Saviours Priory, 9-11 Upper Dorset Street, Dublin 1 (podziemia – wejście od Dorset St) STRONA: www.korpusypokoju.ie E-MAIL: polish.peacecorps@gmail.com FACEBOOK: Polish Group Localise


SPORT Za ile reprezentant Polski zgodzi się zagrać w reklamie? Podajemy cennik!

4–10/SIERPNIA 2017

15

foto TOMASZ RADZIK

Arkadiusz Milik (23 l.) i Robert Lewandowski (29 l.) na boisku świetnie współpracują. Młodszy z napastników może wzorować się na starszym

Milik pięć razy tańszy od Lewandowskiego

Lewandowski ceni się zarówno na boisku (20 mln euro kontraktu z Bayernem), jak i poza nim. Jeśli ktoś jest zainteresowany udziałem napastnika Ba- yernu w reklamie, to musi mieć co najmniej milion złotych. To

dolne widełki u „Lewego, te górne to aż milion euro, a często jest to kwota oscylująca wokół 1,5 miliona złotych. Wszystko zależy od intensywności kampanii, jej zasięgu, stopnia zaangażowania RL i kilku innych czynników. Kapitanowi kadry musi też odpowiadać produkt. Wiele ofert, o czym informowaliśmy, jest odrzucanych ze względu na to, że nie pasują mu do wizerunku (np. alkohol). Jest tylko jeden sposób, aby Lewemu zapłacić mniej niż milion. To umowa, która zakłada, że w zamian za reklamowanie produktu Lewandowski dostanie dużą zniżkę na jego zakup. Tak było w przypadku apartamentu w luksu-

D A R M O W Y

NASZGŁOSwww.ng24.ie „Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem

WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06 Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

sowym budynku Złota 44, w centrum Warszawy.

Zniżka za reklamę

W ślady „Lewego” poszedł Kuba Błaszczykowski, który kupił lokum tuż obok kolegi z kadry, na ulicy Twardej. Cena najlepszych mieszkań oscyluje tam wokół 29 tys. zł za mkw. Lokum Kuby ma 135 metrów, co dałoby prawie 4 miliony złotych. Pewne jest jednak, że gracz Wolfsburga tyle nie zapłacił. Z naszych informacji wynika, że w takich wypadkach jak Kuby czy Roberta zniżka w zamian za reklamę wynosi między 30 a 40 proc. Wspomniany Błaszczykowski to zda-

niem specjalistów osoba numer dwa w kadrze, jeśli chodzi o cennik – jego udział w dużej kampanii może kosztować między 500 a 600 tysięcy złotych. Trzecie miejsce, a może nawet drugie, należało do niedawna do Grzegorza Krychowiaka. Jego oczekiwania to wciąż około 500 tysięcy złotych, ale rok na ławce zrobił swoje i – zdaniem znawców – w obecnych warunkach uzyskanie 350–400 tysięcy byłoby maksimum.

Klub decyduje, za ile może się sprzedać

Ciekawie ma się sprawa z Arkadiuszem Milikiem. W jego kontrakcie

z Napoli jest zapis, który gwarantuje klubowi 100 proc. praw do jego wizerunku. Włosi nie tylko mogą działać na jego oficjalnych kontach w mediach społecznościowych, ale decydują też, czy w i jakiej reklamie może zagrać Polak. Cena? Napoli przekazuje zainteresowanym, że minimum to 75 tysięcy euro, czyli nieco ponad 300 tysięcy złotych. Co z pozostałymi? Zdaniem ekspertów grupa takich graczy jak Kamil Grosicki, Kamil Glik, Łukasz Fabiański czy Łukasz Piszczek może liczyć za udział w kampanii na kwotę między 200 a 300 tysięcy złotych. PIOTR KOŹMIŃSKI

NIECODZIENNA HISTORIA STARTU REKORDZISTY POLSKI NA MITYNGU W MONAKO

Lisek skakał na tyczkach Bubki

T

ego konkursu Piotr Lisek (25 l.) nie zapomni do końca życia. Na mityngu Diamentowej Ligi w Monako Polak triumfował z wynikiem 5,82 m (wyrównany rekord życiowy na otwartym stadionie), a skakał na tyczkach, których używał... legendarny Siergiej Bubka (54 l.). – Nigdy w życiu bym nie pomyślał, że będę skakał na sprzęcie mojego idola i to zrobionym 25 lat temu, a więc wtedy, gdy się urodziłem – mówi Lisek. „Super Express”: – Z tymi tyczkami Bubki to żart? Piotr Lisek: – Nie. Cała historia zaczęła się na lotnisku w Casablance, gdzie nie wiem czemu, nie załadowano do samolotu moich tyczek. Po przybyciu do Monako zgłosi-

łem organizatorom, że raczej nie wystartuję, bo nie mam sprzętu. Zmartwili się, ale zaproponowali, żebym poszukał tyczek w garażu ze sprzętem dla lekkoatletów. Osoba z obsługi pomogła mi szukać i wyciągać tyczki, ale początkowo wszystkie były za miękkie. W końcu zauważyłem tubę, na której był napis „S. Bubka”, a w niej trzy tyczki o dużej twardości, z 1992 r. To musiały być tyczki Siergieja, bo wówczas nikt nie skakał na równie twardych. – Uda ło się od razu zgiąć tyczkę? – Zdmuchnąłem z nich kurz, przeczytałem parametry, które są na nich i wiedziałem, że odpowiadają moim. Wypadało też spytać właściciela, czy mogę ich użyć. – Mieszka w Monako, więc miał pan blisko...

– Dlatego Witalij Pietrow, w przeszłości trener Siergieja, pojechał do niego, żeby spytać, czy mogę ich użyć. Siergiej się zgodził, a nawet zaoferował, że ma kilka innych w domu. – Jak się skakało na tyczkach mistrza? – Czułem się jak na swoich, o czym świadczy też uzyskany wynik. Wiem, że Bubka był na mityngu, ale nie miałem okazji go widzieć ani mu podziękować. – Zwycięstwo w Monako dodało pewności siebie na dwa tygodnie przed mistrzostwami świata? – Ma to znaczenie, ale z drugiej strony mam świadomość, że nie było Pawła Wojciechowskiego i Sama Kendricksa, którzy mieszkają w Londynie. Trzeba będzie tak ułożyć taktykę, żeby ich też opędzlować (śmiech).

Piotr Lisek (25 l.) dwukrotnie poprawiał rekord życiowy na otwartym stadionie. W Monako pofrunął 5,82 m, a w niedzielę w MP w Białymstoku – 5,85 m – Odzyska pan zagubione tyczki? – Wierzę, że dotrą do mnie w najbliższych godzinach albo dniach. Bez względu na to, zamówiłem już nowy komplet u producenta w USA, bo chcę mieć spokojną głowę przed najważniejszą imprezą. Mam zapewnienie, że dostanę sprzęt przed wyjazdem do Londynu. Rozmawiał JERZY CHWAŁEK

foto PAWEŁ SKRABA

R

obert Lewandowski (29 l.) jest nie tylko najlepszym, najlepiej zarabiającym i najlepiej ubezpieczonym polskim piłkarzem. Kapitan kadry jest również najbardziej wymagający, jeśli chodzi o udział w reklamie. „SE” prezentuje ranking najdroższych polskich piłkarzy pod tym względem.


16 SPORT

4–10/SIERPNIA 2017

Humo ry dopis ywały... Jerzy Janow icz (27 l.) z dziew czyną Martą Doma chow ską (31 l.) i deblis tką Alicją Rosol ską (32 l., w środk u)

Uroczystość Agnieszki Radwańskiej towarzyskim wydarzeniem roku

Zlot gwiazd

na ślubie milionerki

Na ślubie nie mogło oczywiście zabraknąć Woźniackiej i Kerber, mających polskie korzenie najlepszych przyjaciółek Radwańskiej z tenisowego cyklu. „Kiedy jedni z najlepszych i najstarszych przyjaciół biorą ślub, jest czas na świętowanie! Co

za wspaniała para! Dużo miłości, zdrowia i szczęścia na długie lata!” – złożyła życzenia Isi i Dawidowi Woźniacka. Gośćmi państwa młodych był też Tomasz Hajto, były piłkarz, a obecnie wzbudzający duże emocje wśród widzów komentator, prywatnie wielki fan tenisa. Pojawiły się też gwiazdy ze świata show-biznesu, m.in aktorka Małgorzata Socha. – Naprawdę świetna dziewczyna, naturalna, skromna, zachowująca się całkiem normalnie, a nie jak gwiazda telewizji. Od razu była chemia między nami, jakbyśmy znały się od wielu lat – mówiła o Sosze Radwańska w swojej książce „Jestem Isia”. CH

Agnieszka Radwańska (28 l.) i Dawid Celt (32 l.) w towarzystwie Karoliny Woźniackiej (27 l., z lewej) i Andżeliki Kerber (29 l., z prawej) foto INSTAGRAM (2), ŁUKASZ GAGULSKI (5), TWITTER

N

a ślubie Agnieszki Radwańskiej (28 l.) i Dawida Celta (32 l.) zaroiło się od gwiazd, i to nie tylko z tenisowego świata. Poza takimi VIP-ami, jak Karolina Woźniacka (27 l.), Andżelika Kerber (29 l.) czy Łukasz Kubot (35 l.) pojawili się też m.in. Tomasz Hajto (45 l.) i aktorka Małgorzata Socha (37 l.).

Aktor ka Elżbie ta Roma nows ka (34 l.) z partn erem

Aktor ka Małg orzat a Socha (37 l.), przyj aciółk a Isi

Suknia ślubna od znanej polskiej projektantki

Tomasz Wiktorowski (36 l.), trener Agnieszki

Toma sz Hajto (45 l.) z żoną

foto INSTAGRAM (2), ŁUKASZ GAGULSKI

C M Y K

Agnieszka Radwańska zachwyciła efektowną suknią ślubną. Wykonała ją dla niej Agnieszka Maciejak, znana polska projektantka mody, która regularnie przygotowuje tenisistce wystrzałowe kreacje. Panna młoda powiedziała „tak” w sukni – jak opisuje to sama projektantka – „utkanej

z jedwabnej siatki i piórkowanej organzy, zdobionej kwiecistymi motywami ciętymi z francuskiej koronki, haftowanej tysiącami szklanych paciorków”. Ślubna kreacja przygotowywana była długo w atelier Maciejak w centrum Warszawy, o czym donosił „Super Express”. CH

Do ślubu pojechali zabytkowym rolls-royce’em Agnieszka Radwańska i Dawid Ce l t o ra z i c h świadkowie (Urszula Radwańska i Błażej Celt, brat pana młodego) do ślubu pojechali klasycznym rolls-roycem silver cloud III.

Rolls-royce silver cloud III

To rzadki okaz na rynku limuzyn ślubnych. Efektow-

ne samochody produkowane były do 1966 r. Napędzane są jednostką V8 o poj. 6,2 litra, a rozpędza się do blisko 190 km/h. Imponuje też przyśpieszeniem. Samochód, którym podjechała pod kościół Isia, ma żółte tablice rejestracyjne, czyli został uzna- Para młoda i świadkowa ny za zabytek. CH Urszula Radwańska (27 l.)

Urszula Radwańska (27 l.) na weselu siostry błysnęła długimi nogami

Agnieszka była noszona na rękach przez Kerber, Woźniacką i jej siostrę Urszulę

Ng 2017 08 04  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (495)

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you