Page 1

REKLAMA

Było miło, ale były też konkrety – zapewnia wicepremier Mateusz Morawiecki po wizycie Donalda Trumpa w Polsce

www.ng24.ie POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

1397_DU

W kwestii gazu mamy wspólne interesy ze Stanami Zjednoczonymi, nie z Niemcami

// STR. 9

foto MR. GOV.PL

sprawdź ogłoszenia

REKLAMA

Prezydent USA Donald Trump z Mateuszem Morawieckim, wicepremierem i ministrem gospodarki w rządzie PiS

1492_DU

WISISZ BANKIEROM 44 TYS. EURO, CZY CI SIĘ TO PODOBA, CZY NIE

Irlandia drugim najbardziej zadłużonym krajem świata

493

numer 21–27 lipca 2017

Każde państwo na świecie jest zadłużone. Mieszkańcy Zielonej Wyspy nie są wyjątkiem. Każdy z nich zadłużony jest na kilkadziesiąt tysięcy euro. // STR. 4

Walka z tymi narkotykami jest jak walka z wiatrakami

Zielona Wyspa europejską A stolicą dopalaczy

MIESZKANIEC ROSCOMMON WIERZYŁ, ŻE ON I JEGO DZIEWCZYNA ŻYJĄ W MATRIXIE. POSTANOWIŁ JĄ „ODŁĄCZYĆ” // STR. 3

Głosy kazały mu udusić partnerkę

matorów mocnych wrażeń nigdy nie brakuje. Niek tórzy muszą dać nieco więcej czadu i sięgają po substan-

cje, które poszerzają horyzonty. Nie każdy jednak ma odwagę kupować nielegalne prochy, dlatego też sięga po substancje dozwolone prawem – dopalacze. Jak się okazuje, Irlandczycy robią to nagminnie. // STR. 5

foto RAQUEL BARANOW, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

Tego typu paskudztwa bez przerwy zalewają Irlandię

Kolejna tragedia z udziałem chorego psychicznie mężczyzny. Oisin C. zamordował swoją dziewczynę, ponieważ wierzył, że żyją w Matrixie i muszą z niego uciec. Do więzienia nie pójdzie, ponieważ uznano go za niepoczytalnego.

DOJNY PROGRAM WYWOŁA LAWINĘ PODWYŻEK!

Sprawdź, ile PiS zabierze ci pieniędzy

// STR. 2

REKLAMA

1810_DU

1680_DU


POLSKA POLSKAWYDARZENIA

2

S i P e l i , ź d w Spra ZABIERZE ci pieniędzy

21–27/LIPCA 2017

Dojny program

O tyle więcej zapłacisz za tankowanie:

przebieg roczny w km spalanie na 100 km

5l 7l 9l 11 l 13 l R

E

K

L

A

M

10 tys.

15 tys.

20 tys.

25 tys.

30 tys.

50 tys.

129 zł 179 zł 230 zł 280 zł 332 zł

191 zł 268 zł 344 zł 420 zł 497 zł

255 zł 255 zł 459 zł 561 zł 663 zł

319 zł 446 zł 574 zł 701 zł 829 zł

446 zł 625 zł 803 zł 982 zł 1160 zł

638 zł 893 zł 1148 zł 1403 zł 1658 zł

foto MAREK ZIELIŃSKI

wywoła lawinę podwyżek!

A

Prezes Jarosław Kaczyński (68 l.) podczas kampanii wyborczej zapewniał, że PiS nie wprowadzi nowych podatków

N

awet 1700 zł więcej w ciągu roku mogą zapłacić kierowcy po uchwaleniu proponowanego przez PiS nowego podatku za paliwa! Politycy PiS przekonują, że nasze ceny nie są najwyższe, ale my porównaliśmy, ile benzyny można kupić w Polsce i za granicą za średnią krajową i okazuje się, że posłowie partii rządzącej oszczędnie gospodarują prawdą...

1782_DU

Czy oni powariowali? Tym pytaniem zaczynał się radiowy spot PiS sprzed kilku lat, w którym Jarosław Kaczyński (68 l.) żądał obniżenia akcyzy za paliwa. Dziś to pytanie można by zadać posłom jego partii, którzy przekonują, że nowy podatek w cenie benzyny nie będzie dotkliwy dla Polaków, bo… ceny paliwa w kraju są niższe niż w Europie Zachodniej! Najwyraźniej posłowie PiS zapomnieli, że zarobki Polaków mocno odstają od europejskich. Za nasze 4,4 tys. zł, bo tyle wynosi obecnie średnia krajowa brutto, kupimy 1018 litrów benzyny Pb95. Tymczasem w Wielkiej Brytanii czy Austrii za tamtejsze

Tyle litrów paliwa kupisz za średnie wynagrodzenie:

średnie zarobki nabędziemy prawie 1,5 tys. litrów więcej! Jak wyliczył „SE”, przecięt ny k ierowc a p okonujący w roku ok. 20 tys. km autem spalającym ok. 9 l/100 km, przez nowy podatek będzie musiał zapłacić za tankowanie prawie 500 zł więcej! – PiS łamie swoje obietnice cofnięcia podwyżek Tuska, a dzięki tym pieniądzom chce sobie sfinansować kampanię samorządową – ocenia projekt nowej daniny Stanisław Tyszka (38 l.), wicemarszałek Sejmu z Kukiz’15. – Nie wyobrażam sobie, żeby człowiek, który troszczy się o kieszenie obywateli i wolny rynek, mógł zagłosować za tym projektem – dodaje zapowiadając, że jego ugrupowanie dziś w Sejmie zrobi wszystko, żeby projekt został odrzucony. Poza tym eksperci przekonują, że wzrost cen paliwa to wzrost kosztów żywności, towarów i usług, a to nie jest

Luksemburg Austria Wielka Brytania Niemcy Francja Hiszpania Polska

3754 l 2526 l 2416 l

2265 l 2100 l 1700 l 1018,5 l

* dane na podstawie e-petrol.pl i eurostat najlepsza droga do rozkwitu gospodarki. – Można uzyskać pieniądze na fundusz drogowy bez podwyższania opodatkowania i rząd może to zrobić – ocenia Andrzej Sadowski (54 l.), ekonomista z Centrum im. Adam Smitha. – Zamiast szukać pieniędzy w kieszeni podatników, trzeba ograniczyć wydatki na biurokrację, likwidując instytucje, które są zbyteczne – doradza rządzącym. AND


WYDARZENIAIRLANDIA

21–27/LIPCA 2017

Mieszkaniec Roscommon wierzył, że on i jego dziewczyna żyją w Matrixie. Postanowił ją „odłączyć”

Głosy kazały mu udusić partnerkę Irlandią co chwilę wstrząsają historie o zbrodniach dokonanych przez osoby cho-

re psychicznie. Ci nie idą jednak do więzienia, ponieważ nie można umieścić tam osoby uznanej za niepoczytalną. Do grona tego typu morderców dołączył Oisin C. z hrabstwa Roscommon. 34-latek prowadził z pozoru normalne i ułożone życie. Miał dziewczynę, 23-letnią Nathalie. Ciepłą, wrażliwą, kochającą osobę, z którą chciał poukładać sobie życie. Na życiu mężczyzny cieniem kładł się jeden spory problem – od wielu lat cierpiał na

W momencie popełniania zbrodni mężczyzna był święcie przekonany, że uwalnia swoją dziewczynę z wirtualnej rzeczywistości

problemy psychiczne. Były one na tyle poważne, że musiał zażywać leki psychotropowe – podaje „Irish Times”. Na kilka miesięcy przed tragedią przestał je brać. Jego zachowanie stało się coraz bardziej nieprzewidywalne. Mimo usilnych próśb zaniepokojonej rodziny nie wrócił do zażywania lekarstw. Kochająca i oddana dziewczyna została ofiarą Oisina C. Pod koniec października 2015 roku mężczyzna

foto PUBLIC DOMAIN

Kolejna tragedia z udziałem chorego psychicznie mężczyzny. Oisin C. zamordował swoją dziewczynę, ponieważ wierzył, że żyją w Matrixie i muszą z niego uciec. Do więzienia nie pójdzie, ponieważ uznano go za niepoczytalnego. Irlandzka służba zdrowia po raz kolejny zawiodła.

złapał kobietę za szyję i zaczął brutalnie dusić. Gdy padła na ziemię i zobaczył, że nie oddycha, natychmiast zadzwonił po pomoc. Na tę było jednak za późno – przybyli na miejsce ratownicy wraz z lekarzem mogli jedynie stwierdzić zgon. Mężczyzna został od razu aresztowany. Jak zeznawał 34-latek, był święcie przekonany, że on i jego partnerka żyją w Matrixie. Chcąc uratować

Studia luksusem dla bogatych Mieszkasz poza Dublinem i chcesz studiować na jednym z jego uniwersytetów? Musisz być naprawdę zamożny. Studia same w sobie są płatne i niebotycznie drogie. Do tego trzeba jeszcze dołożyć koszty utrzymania, które również potrafią wydrenować portfel. W większości krajów na zachodzie studia wyższe są płatne. O ile w Polsce można studiować dziennie i nie płacić ani grosza, o tyle w krajach Europy Zachodniej jest to prawie niemożliwe. W przypadku Irlandii można liczyć co najwyżej na programy współfinansowane przez państwo. Jednak by na takie się załapać, trzeba spełniać wyśrubowane kryteria. Najczęściej studenci muszą wyłożyć pieniądze z kieszeni własnej bądź rodziców. Cena za rok studiów wynosi kilka tysięcy euro. Dla przykładu weźmy Trinity College. Cena rocznego czesnego wynosi tam od 1,5 tys. do nawet 9,4 tys. euro. A mowa tu tylko o studiach licencjackich. Te na poziomie magistra są znacznie droższe – za wybrane kierunki trzeba zapłacić nawet 21 tys. rocznie!

Nauka to do potęgi klucz. W Dublinie jest on bardzo drogi Studiowanie samo w sobie to dopiero początek horrendalnych kosztów. W końcu nie samą nauką człowiek żyje. Trzeba jeszcze gdzieś mieszkać. A czynsze w stolicy potrafią naprawdę dać w kość. Oprócz tego trzeba jeszcze opłacić rachunki, komunikację miejską i, przynajmniej czasami, coś zjeść. Jak szacuje „Irish Times”, roczny koszt studenckiego życia w stolicy wynosi średnio nieco ponad 12,4 tys. euro. Kwota ta dotyczy raczej studiów na niższym szczeblu. W przypadku zabawy w magisterkę czy doktorat koszty odczuwalnie wzrosną. Znacznie taniej mają ci, którzy mieszkają w Dublinie. Dla nich studiowanie jest prawie dwa razy tańsze. Niektóre osoby mieszkające poza stolicą wolą też dzień w dzień dojeżdżać wiele kilometrów niż bulić. Nic dziwnego – nawet szeregowi mieszkańcy stolicy mają problemy z przeżyciem od pierwszego do pierwszego. Studia w stolicy jawią się więc jako luksus dla nielicznych. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

R

E

K

L

A

M

ją od „nieprawdziwego świata” postanowił ją od niego „odłączyć”. Uduszenie było najszybszym sposobem na ucieczkę. Podczas jednej z rozmów z policjantami mężczyzna powiedział, że wewnątrz niego toczyła się „walka między diabłem a Jezusem”. Cytowany przez „Irish Independent” Oisin C. miał usłyszeć głosy, które nakazały mu zabić jego dziewczynę. Morderca został zbadany

przez psychiatrów, którzy zdiagnozowali u niego schizofrenię. Uznali, że podczas zabójstwa swojej dziewczyny był niepoczytalny i nie miał żadnego wpływu na to, co robił. 34-latek nie pójdzie więc do więzienia. Zostanie za to umieszczony w zakładzie psychiatrycznym. Osadzenie go nie zwróci jednak życia jego dziewczynie. Ofierze tragedii, której z pewnością można było uniknąć.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

GRZYWNA I WIĘZIENIE DLA RODZICÓW ZA NIEDOPILNOWANIE UCZNIÓW foto PUBLIC DOMAIN

EDUKACJA W DUBLINIE TO BARDZO KOSZTOWNA INWESTYCJA

3

Smutny koniec wagarowania Kolejni rodzice nie upilnowali swojej pociechy w chodzeniu do szkoły. Dziewczyna ucząca się w jednej z placówek Letterkenny opuściła aż 164 spośród 167 dni szkolnych. Za tak dramatyczne zaniedbanie jej matka otrzy-

mała 500 euro grzywny. Z kolei ojciec spędzi dwa tygodnie w więzieniu. Co ciekawe, nie mamy do czynienia z „typowo głupią” nastolatką. Jej nauczyciele cytowani przez „Irish Mirror” opisują ją jako „pojętną i in-

teligentną”. Trudno wyjaśnić więc, czemu aż tak wagaruje. W najbliższym czasie ma zdawać irlandzką maturę. Mało prawdopodobne, by z takim podejściem udało jej się w najbliższym czasie do niej przystąpić. PZ

A

KANCELARIA PRAWNA Znajdź

nas na

WYPADKI* WYKROCZENIA DROGOWE PORADA PRAWNA * W przypadkach spornych, adwokat nie może obliczać honorarium albo innych opłat i kosztów jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych albo wynegocjowanych warunków.

Zadzwoń: Monika Kealy

34 Westmoreland Street, Dublin 2, Ireland. polskizespol@traceysolicitors.ie www.traceysolicitors.ie/pl/

(085)1502626 1824_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

4

21–27/LIPCA 2017

Zielona Wyspa drugim najbardziej zadłużonym krajem świata

Na początek dla porównania przyjrzymy się sytuacji w Polsce. Różnej maści analitycy polskiej gospodarki często wskazują na ogromny dług publiczny kraju nad Wisłą. Na początku tego roku przekroczył on bilion złotych, czyli niecałe 240 mld euro. W przypadku naszej ojczyzny jej dług publiczny wynosi niecałe 56 proc. produktu krajowego brutto – czytamy na stronie „dlugpubliczny.org. pl”. Daje to kwotę 27,3 tys. zł (ok. 6,5 tys. euro) na głowę. Podane liczby robią przyR

E

K

L

A

M

gnębiające wrażenie. Jednak bledną, gdy zestawimy je z irlandzkim długiem publicznym. Zgodnie ze stroną „Debt Clock” obecnie wynosi on ponad 202 mld euro. Jakkolwiek kwota ta jest odczuwalnie mniejsza niż polski bilion, stanowi ona aż 74 proc. irlandzkiego produktu krajowego brutto. Jako że populacja Irlandii jest znacznie mniejsza niż Polski, zadłużenie na głowę jest odczuwalnie większe na Zielonej Wyspie. Jak podaje „Irish Independent”, obecnie każdy z jej 4,7 mln mieszkańców ma na barkach 44 tys. euro długu. Od 20 do 25 proc. długów stanowią te przeznaczone na inwestycje, pożyczone w bankach – podaje minister finansów Paschal Donohoe. Reszta to pieniądze pożyczone na pokrycie deficytów. Irlandia wpadła więc w głęboką spiralę zadłużenia. Z takim wynikiem Irlandczycy otrzymują

drugie, niechlubne miejsce na podium najbardziej zadłużonych narodów świata. Według „Natio-

Nawet jeśli nigdzie się nie zapożyczyłeś i tak jesteś winien 44 tys. euro nal Debt Clocks” najbardziej zadłużeni okazali się Japończycy. Każdy z ponad 127 mln mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni ma 71,4 tys. dol. długu (ok. 62 tys. euro).

Na trzecim miejscu znaleźli się Singapurczycy – każdy z nich jest winien 56 tys. dol. (ok. 44,8 tys. euro) różnej maści międzynarodowym instytucjom finansowym. Amerykanie, chociaż

też siedzą po uszy w długach, nie załapali się do światowej czołówki. Polacy ze swoimi 6,5 tys. euro na głowę nie mają nawet co startować do takich „liderów”.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

OWOCE I WARZYWA WYGRYWAJĄ Z NAPOJAMI I SŁODYCZAMI. TAK TWIERDZI WHO

Irlandzkie dzieci jedzą coraz zdrowiej Takie jedzenie coraz częściej ląduje na talerzach dzieci

Dzieci w Irlandii prowadzą coraz zdrowszy tryb życia. Tę zaskakującą wiadomość przekazał nam nie kto inny

jak WHO. Piją mniej słodzonych napojów, jedzą więcej owoców i warzyw, ograniczają też słodycze.

A

Strony internetowe, sklepy internetowe rejestracja domen, hosting, pozycjonowanie, media społecznościowe, reklama w sieci.

Zadzwoń: 089 401 90 05 www.wizardmedia.ie

1801_DU

Nie od dziś Zielona Wyspa znana jest jako jeden z najbardziej niezdrowych krajów świata. Odsetek ludzi otyłych jest tutaj ogromny. Problem ten najmocniej dotyka dzieci. Te utuczone za młodu z ogromnym trudem zrzucą zbędne kilogramy w późniejszych latach. Rząd niedawno ogłosił strategię walki z otyłością. Z tą związanych jest wiele planowanych działań, z wprowadzeniem podatku od cukru na czele. Jednak na nic nie zdadzą się najlepsze założenia, jeśli dzieci same nie zaczną dbać o swoją formę. Jak się okazuje, w przypadku zdrowia małych Irlandczyków sytuacja ma się coraz lepiej. Tak przynajmniej podaje nowo opublikowany raport WHO. Od 2002 do 2014 roku organizacja przeprowadzała badania dotyczące stylu życia irlandzkich dzieci i młodzieży w wieku od 11 do 15 lat. Wyniki mogą okazać się nie lada niespodzianką, zwłaszcza że WHO co chwilę beszta R

E

K

L

A

M

Zieloną Wyspę za niedbanie o zdrowie. Najlepiej jest w kwestii słodzonych napojów. Obecnie młodzi Irlandczycy piją ich o 70 proc. mniej niż przed 12 laty. Z kolei spożycie słodyczy spadło prawie o połowę. Jednocześnie wzrosła konsumpcja owoców i warzyw – odpowiednio o 26 i 12,5 proc. W parze ze zmianami nawyków żywieniowych idzie także duch czasu. Irlandzkie dzieci spędzają zdecydowanie więcej czasu przed komputerem. W porównaniu z 2002 rokiem czas przesiadywania przed ekranem wzrósł aż o 203 proc. Komputer wykurzył telewizję – irlandzkie dzieciaki spędzają przed nią prawie o jedną czwartą mniej czasu. Jak widać, zdrowie nie kończy się na jedzeniu. Ruch i spędzanie wystarczająco dużo czasu na świeżym powietrzu też są niezwykle ważne. Z tym ostatnim dzieci miewają niemałe problemy.

foto PUBLIC DOMAIN

Każde państwo na świecie jest zadłużone. Niemożliwe jest realizowanie długofalowych inwestycji i walka z deficytami bez zaciągania pożyczek. Nierzadko wielomiliardowych. W tej dziedzinie Irlandia nie jest wyjątkiem. Każdy jej mieszkaniec zadłużony jest na kilkadziesiąt tysięcy euro.

foto PUBLIC DOMAIN

Wisisz bankierom 44 tys. euro, czy ci się to podoba czy nie

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

1813_DU


Amatorów mocnych wrażeń nigdy nie brakuje. Niektórzy muszą dać nieco więcej czadu i sięgają po substancje, które poszerzają horyzonty. Nie każdy jednak ma odwagę kupować nielegalne prochy, dlatego też sięga po substancje dozwolone prawem – dopalacze. Jak się okazuje, Irlandczycy robią to nagminnie.

Irlandia europejską stolicą dopalaczy zakazać, do obrotu wchodzą nowe, o podobnym działaniu. Zanim kolejne zostaną zdelegalizowane, na rynku pojawia się jeszcze nowszy towar. I tak w kółko. Próba poskromienia dopalaczy przypomina walkę z mityczną hydrą – w miejsce jednej uciętej gło-

foto PUBLIC DOMAIN

Stary Kontynent ma coraz większy problem z dopalaczami. Ich producenci wprowadzają je na rynek w iście ekspresowym tempie. Substancje te są po jakimś czasie delegalizowane. Jednak zanim ustawodawcy zdążą je

Walka z tymi narkotykami jest jak walka z wiatrakami

5

wy odrastają dwie nowe. Taką niezbyt wesołą rzeczywistość nakreśla najnowszy raport „EU Drug Markets Report 2016”. Obecnie na rynku jest ponad pół tysiąca nowych, nie do końca przebadanych dopalaczy. O zastraszającym tempie zalewania

POLITYCY WPROWADZILI NIEMĄDRE PRZEPISY DOTYCZĄCE WYWÓZKI ŚMIECI, A TERAZ…

Pomysł Denisa Naughtena nie jest zły. Problem tylko, że nieprędko wejdzie w życie

nimi rynku świadczy fakt, że jedynie w ubiegłym roku w obieg weszło aż 380 z nich. Największym konsumentem tego typu substancji w Europie okazali się mieszkańcy Irlandii. Aż jedna piąta Irlandczyków w wieku od 15 do 24 lat przyznała, że choć raz zdarzyło im się odlecieć przy pomocy dopalaczy. Mimo zakrojonej na dużą skalę walki z „legalnymi narkotykami”, wciąż mają się one dobrze na Szmaragdowej Wyspie. W 2010 roku Irlandia oficjalnie zakazała sprzedawania dopalaczy. Sklepy z tego typu substancjami były masowo zamykane. Tego typu działania są jednak bardziej niż na rękę czarnemu rynkowi. Który obecnie w Irlandii kwitnie. I rozprowadza mocne substancje, jednocześnie wymykając się prawodawcom. Problem dopalaczy powrócił na pierwsze stroR

E

K

L

A

M

ny irlandzkich gazet po śmierci 18-letniego Alexa z Cork. Nastolatek, Tego typu paskudztwa będąc na imprebez przerwy zalewają zie, zażył narIrlandię kotyk o nazwie 25I-NBOMe, znany także jako N-Bomb. Pogotowie znalazło go leżącego nago i całego we krwi. Mimo że natychmiast trafił do szpitala, zmarł po kilku dniach pod respiratorem. Zażyte przez niego dopalacze miały działanie podobne rzenia nerek. Inne dostępne do LSD i metaamfetaminy. na rynku dopalacze są w staWśród efektów ubocznych nie zapewnić podobne dodatzwiązanych z jego zażywakowe „atrakcje”. Odloty niem HSE wymienia halumają swoją cenę, której zdecynacje, ostre zaburzenia cydowanie nie warto płacić. PRZEMYSŁAW ZGUDKA układu pokarmowego i zabu-

A

Próbują zgrywać bohaterów Nowe przepisy dotyczące opłat za śmieci wywołały prawdziwą konsternację u wszystkich Irlandczyków. Nawet politycy zorientowali się, że nieco przegięli. Sami podpowiadają, jak możemy oszczędzić na segregacji. Jednym z pomysłów jest wyrzucanie opakowań przy supermarketach. „Śmieciowa rewolucja” niemalże wywróciła Irlandię do góry nogami. W wyniku zmian w prawie przepisy stanęły po stronie śmieciarzy. Zniesienie minimalnej opłaty za wywózkę i ryczałtu otworzyło furtkę wysokim cenom wywozu śmieci. Od teraz to firmy mogą ustalać opłaty tak, jak im się żywnie podoba. W wielu miejscach Irlandii monopol na wywózkę mają pojedyncze firmy. Oznacza to, że mieszkańcy zdani są na ich łaskę albo niełaskę. Jak donosi „Irish Independent”, Leo Varadkar już zapowiada utworzenie instytucji kontrolującej

śmieciarskie praktyki. Ta jednak zaczęłaby swoją działalność najwcześniej w ciągu dwóch lat. Do tego czasu śmieciarze będą mieli wolną rękę w rabowaniu swoich klientów na wywózce. Politycy, chcąc okazać solidarność z „ofiarami” śmieciarzy, dzielą się z mieszkańcami mądrymi radami i pomysłami. Już teraz minister ds. komunikacji Denis Naughten zapowiada wprowadzenie w najbliższej przyszłości wielkich kontenerów na opakowania po żywności. Miałyby one stać przed supermarketami. Założenia pomysłu Naughtena opisuje „The Journal. R

E

K

L

A

M

ie”. Irlandczycy, po kupieniu paczkowanych warzyw i owoców mogliby przekładać je do toreb, a plastikowe opakowania wyrzucać do kontenera. W ten sposób mogliby oszczędzić na wywózce śmieci. Na razie jest to tylko pomysł pozostający na papierze i w głowach polityków. Miło, że ci zainteresowali się odciążaniem portfeli zwykłych Irlandczyków. Problem tylko w tym, że po wcześniejszym wprowadzeniu absurdalnych przepisów przypominają teraz strażaków gaszących pożar, którzy sami wywołali.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

WIDZISZ?

Tu mogłaby być Twoja reklama.

ads@ng24.ie zadzwoń: 089 401 90 06!

Wyślij zapytanie:

Przygotujemy ofertę „na miarę”.

1588_DU

1806_DU

foto RAQUEL BARANOW, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

WYDARZENIAIRLANDIA

21–27/LIPCA 2017


R

E

K

L

A

M

A

English by Skype 1698_DU

• General or Business English • Exam preparation: FCE, CAE, IELTS, SAT, GMAT, TOEFL Native English College Instructors

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com 1459_DU

1635_DU

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

www.aairlandia.com

1660_DU

Tłumaczenia Pisanie raportów Sprawdzanie treści Proofreading (native speaker)

6 LAT NA IRLANDZKIM RYNKU – 2 STACJE GAZOWE NAJWYŻSZA JAKOŚĆ I NAJLEPSZE CENY JEŚLI MASZ DOŚWIADCZENIE W MONTAŻU SAMOCHODOWYCH INSTALACJI LPG, DOŁĄCZ DO NAS OFERUJEMY ZATRUDNIENIE NA BARDZO DOBRYCH WARUNKACH

KONTAKT TEL. W JĘZYKU POLSKIM LUB ANGIELSKIM PRACA NA TERENIE DUBLINA 11 – FINGLAS

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com 1415_DU

1705_DU

Autoryzowany przedstawiciel

1825_DU


WYDARZENIAIRLANDIAPÓŁNOCNA

21–27/LIPCA 2017

foto ROBERT YOUNG, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Na początku marca w północnoirlandzkim parlamencie odbyły się przyspieszone wybory. Teoretycznie nieco zmienił się układ sił – opozycja ma nieco więcej do powiedzenia. W praktyce od prawie pół roku mamy bandę skłóconych politykierów, pobierających swoje pensje za nicnierobienie.

Poza kłótniami w budynku ulsterskiego parlamentu dzieje się teraz niewiele

Zgodnie z prawem wybory do Stormontu odbywają się co cztery lata. Poprzednie miały miejsce w maju ubiegłego roku. Zgodnie z przepisami miał on funkcjonować do 2020 roku. Jednak w wyniku politycznego skandalu jego kadencja skróciła się do marca tego roku. Przypomnijmy – poszło o aferę Renewable Heat Incentive (RHI). Był to program dopłat do odnawialnych źródeł energii. W ramach tegoż zainte-

Mieliśmy wybory w atmosferze skandalu. Od prawie pół roku trwa kolejna awantura

Politycy zamiast pracować ciągle się kłócą resowane gospodarstwa i przedsiębiorstwa mogły otrzymywać dopłaty do rachunków nawet na 20 lat. W ramach programu dochodziło jednak do ogromnych nadużyć, nierzadko zahaczających o czystą korupcję. Nad-

Doręczyciele poczty regularnie gryzieni przez psy

BRAKUJE CI MOCNYCH WRAŻEŃ? ZACZNIJ PRACĘ JAKO LISTONOSZ W IRLANDII PÓŁNOCNEJ

R

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

Zawód listonosza może być naprawdę niezłą harówką. Czy upał, czy burza z piorunami – listy trzeba dostarczyć. Jakby tego było mało, na drodze stają rozmaite niebezpieczeństwa, np. psy. Okazuje się, że w Irlandii Północnej ataki rozwścieczonych kundli to codzienność wielu listonoszy. Irlandia Północna jest miejscem, w którym od zawsze były podziały. Napięcia między katolikami a protestantami obecne są po dziś dzień. Nierzadko prowadzą one do konfliktów, które owocują poważnymi przestępstwami. Włączając w to pobicia czy zabójstwa. To właśnie różnego rodzaju napaści fizyczne stanowiły pod względem częstotliwości drugie najczęściej popełniane przestępstwa w Irlandii Północnej. W ubiegłym roku 5,1 tys. tego typu przypadków znalazło swój finał w sądzie. Dwie trzecie z nich skończyło się wyrokami skazującymi. Najczęściej popełniane północnoirlandzkie występki miały charakter przestępstw drogowych. Staty-

Wściekły pies skłonił niejednego listonosza w Irlandii Północnej do zmiany profesji styki pokazują, że tutejsi kierowcy nie dbają zbytnio o bezpieczeństwo na drogach. Nieco ponad 10,2 tys. przypadków drogowej brawury, nieodpowiedzialności lub głupoty znalazło swój finał w sądzie. Prawdziwą plagę północnoirlandzkiego społeczeństwa stanowią narkotyki. Handel nielegalnymi używkami kwitnie w najlepsze. O wiele więcej osób ginie

z powodu narkotyków niż wypadków drogowych. Jak niedawno pisano w „BBC”, poradnie narkotykowe w Ulsterze pękają w szwach. Podobnie ze statystykami policyjnymi. W ubiegłym roku to właśnie za narkotyki skazano najwięcej osób w Irlandii Północnej. Aż 94 proc. tych, którzy parali się handlem lub mieli zakazane środki, otrzymało przynajmniej wyrok w zawiesze-

7

niu bądź grzywnę. Najbardziej w przestępczość pchają się ludzie młodzi. Stanowią oni ponad jedną czwartą ogółu skazanych. Młody wiek, głupota oraz częsty brak perspektyw popychają ich do czynów zabronionych. Posiadanie na koncie kartoteki kryminalnej z pewnością potrafi skomplikować późniejszą dorosłość.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

szarpnęły one zaufanie do władzy na tyle, że wybory trzeba było powtórzyć. Mieliśmy mieć nowy start, a władza tylko odegrała spektakl demokracji. Poza zmniejszeniem liczby posłów i wynikającą z tego rotacją nie zmieniło się nic. Irlandią Północną nadal rządzi Demokratyczna Partia Unionistyczna z Arlene Foster na czele. Jej członkowie wespół z innymi politykami praktycznie nic nie zrobili od czasów wyborów. Rządzący i opozycja od nowych wyborów do dzisiaj nie mogą się ze sobą dogadać. Jak twierdzi „Belfast Telegraph”, Północą rządzą nie politycy, a urzędnicy – to właśnie oni wykonują teraz najwięcej merytorycznej roboty. Obecną sytuację bez wahania można określić jako polityczną anarchię. Parlament nie jest w stanie sprawnie podejmować decyzji, nie wspominając o wprowadzaniu jakichkolwiek zmian w prawie. Mimo tego posłowie dalej pobierają sowite wynagrodzenia. Nic nie robiący, skłócony parlament kosztuje nas milion funtów miesięcznie. Do tej

[

pory na nierobów i kłótników wyłożyliśmy ponad 5 mln. Mieszkańcy są bardziej niż wściekli. Przeważająca większość z nich uważa, że dopóki politycy się nie dogadają, dopóty nie powinni otrzymywać swoich poselskich pensji. O czymś takim mogą zadecydować jednak przede wszystkim sami parlamentarzyści. Mało prawdopodobne, by chcieli podciąć sobie gałąź, na której siedzą. Sami politycy zaprzeczają temu, jakoby nic nie robili. Cytowana przez „Belfast Telegraph” Arlene Foster zaznacza, że ona i jej koledzy ciężko pracują nad tym, by dojść do politycznego konsensusu z opozycją. Z drugiej strony nadchodzą podobne głosy. – Nasi ludzie są tutaj, pracują i będą pracować – mówi Michelle O’Neill, północnoirlandzka przewodnicząca opozycyjnego Sinn Féin. – Jesteśmy skupieni na staraniach mających na celu poprawę prawidłowego funkcjonowanie naszych instytucji. Biorąc pod uwagę bieżący zastój, tego typu wyjaśnienia są typowym laniem wody. Żeby nie było, że nikt nic nie robi.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Wybory 2017 w Irlandii Północnej – co się zmieniło Najbardziej odczuwalną zmianą, zwłaszcza dla posłów, jest ograniczenie liczby miejsc w parlamencie ze 108 do 90. Liczba parlamentarzystów została ograniczona, ponieważ zdaniem północnoirlandzkiej opinii publicznej, ich reprezentacja była zbyt liczna jak na potrzeby Ulsteru. Ustawę redukującą wielkość parlamentu przegłosowano na długo przed ogłoszeniem

przyspieszonych wyborów. Wybory z marca 2017 zaowocowały również zmianą reprezentacji poszczególnych partii w parlamencie. Jakkolwiek Demokratyczna Partia Unionistów wciąż stanowi większość, w marcowych wyborach straciła 10 posłów. W ten sposób po raz pierwszy od 1921 roku partia ta nie ma możliwości sprawowania rządów większościowych.

ŹRÓDŁO: „BELFAST TELEGRAPH”, „REUTERS”

A

Sprawdź nadchodzące imprezy! Kup bilet na www.bilety.ng24.ie! Nowy portal zakupowy biletów na imprezy tygodnika „Nasz Głos” napędzany przez WebsiteOK.

Wspieramy polskie wydarzenia! 1833_DU


8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA Generał Stanisław Koziej o realnych efektach wizyty Donalda Tru ZDANIEM REDAKTORA Piękny kwiatek, bez kon 21–27/LIPCA 2017

W

Tomasz Walczak, dziennikarz działu Opinie „Super Expressu”

Wszyscy się cieszą, jak miło przywitaliśmy Donalda Trumpa w Polsce i jak na tle pogrążonego w zamieszkach Hamburga, dokąd prosto z Warszawy udał się amerykański prezydent na szczyt G20, dobrze prezentują się obrazki z naszej stolicy. Klimat w Niemczech na pewno nie służy samopoczuciu Donalda Trumpa. I to nie tylko z powodu tego, że nikt tam na niego nie czeka z takim utęsknieniem jak w Polsce, ale także dlatego, że głównym tematem rozmów szczytu mają być kwestie klimatyczne. A przecież USA decyzją Trumpa wycofały się z porozumienia paryskiego, które podpisały i ratyfikowały nawet Chiny, by walczyć z globalnym ociepleniem. Trump, a za nim spora część prawicy na świecie, uważa je za bzdurę, ale jest ono faktem. I wbrew temu, co mówią sceptycy, już zbiera swoje ponure żniwo, które ma wpływ także na Europę, w tym Polskę. Fala uchodźców, która zmierza na Stary Kontynent, to nie tylko efekt wojny domowej w Syrii, działalności ISIS w tym kraju i sąsiednim Iraku oraz fatalnej w skutkach interwencji amerykańskiej (a także polskiej) w tym ostatnim, ale też zmian klimatycznych. Brak wody oraz coraz trudniejsze warunki rolnictwa w Syrii wypchnęły ze wsi do miast milion ludzi, dla których reżim Asada

nie potrafił stworzyć perspektyw, a przy okazji reglamentował kluczowy dostęp do studni, oddając je w ręce swoich totumfackich. Stąd m.in. bunt społeczny, który pchnął Syrię ku wojnie domowej. W jej chaosie świetnie odnalazł się ISIS ze swoim barbarzyństwem, zmuszając do emigracji nawet 6 mln Syryjczyków. Część ruszyła do Europy, powodując jeden z największych kryzysów uchodźczych na świecie. A zmiany klimatyczne tylko problem emigracji klimatycznej pogłębią. Szczególnie dotknięty globalnym ociepleniem będzie Bliski Wschód, a ponieważ jest tak niedaleko Europy, obecna fala uchodźców może być niczym wobec tego, z czym przyjdzie mierzyć się naszemu kontynentowi w najbliższych dekadach. To samo czeka Stany Zjednoczone, które z kolei staną przed wyzwaniem, jakim będzie narastająca fala emigrantów z coraz bardziej pustynnego Meksyku. Dlatego dziwi mnie, że ta sama prawica, która jest przeciwko przyjmowaniu uchodźców, a której przewodzi obecnie Donald Trump, jednocześnie kwestionuje potrzebę walki ze zmianami klimatu. Jej obstrukcja w tej sprawie spowoduje, że żadne, nawet najwyższe mury nie powstrzymają wędrówki ludów z dotkniętych globalnym ociepleniem regionów świata.

ZDANIEM REDAKTORA

Mirosław Skowron, dziennikarz działu Opinie „Super Expressu”

J

Nieznośna lekkość chrzanienia głupot

Jestem tak stary, że pamiętam czasy komuny. Od razu powstrzymam ataki wszystkich Dominik Wielowieyskich i „Wyborczych” świata tego pytających: a co ty robiłeś, kiedy Frasyniuka i Wałęsę sadzali. Może nie byłem już w wieku, w którym jedyne, co mogłem zrobić, to robić w pieluchę. Nie byłem też w wieku, w którym posadzić mnie mogli co najwyżej na nocnik. Byłem jednak w wieku, w którym do pierdla też posadzić się nie dało. Był to jednak wiek na tyle świadomy, by dostrzegać, jak cały ten PRL-owski syf wygląda. Miałem też już na tyle świadomości, by widzieć, co grozi starszym kolegom bądź dorosłym, którzy naprawdę się w coś zaangażowali. Moja rodzina wspomina, że od kiedy skończyłem 8 lat, do 15. roku życia na pytanie: co będę robił w przyszłości, niezmiennie odpowiadałem: wyemigruję. Moimi bohaterami (jak i połowy podstawówki) byli bracia Zielińscy, którzy w 1985 r. nawiali z Polski do Szwecji pod TIR-em, mając 13 i 15 lat. Pomijam tu aspekt zwyczajnej biedy, po której do dziś został mi głupi odruch, że kiedy kupuję pomarańcze, banany lub butelkę coca-coli, to widocznie jutro będzie Boże Narodzenie. PRL w tak

wielu aspektach było szaroburym i groźnym monstrum, że z dzisiejszego punktu widzenia wydaje się nierealne. Może właśnie z tego powodu przychodzi niektórym taka łatwość chrzanienia głupot i porównywania Polski z 2017 r. do PRL Jaruzelskiego, Gomułki, a nawet do III Rzeszy. Przy wielu zastrzeżeniach do rządów PiS, tego typu porównania można snuć właściwie tylko w czterech przypadkach. Pierwszy – ktoś jest zbyt młody i niczego sprzed 1989 r. nie pamięta. Drugi – pamięta, ale jak przez mgłę, bo był zbyt mały. Trzeci – zgłupiał lub zdziwaczał na starość tak, że aż dziw, że nie wkłada sobie podczas jedzenia łyżki z zupą do ucha, powtarzając „gugu”. Czwarty – jest politycznym cynikiem manipulującym opinią publiczną. Niespecjalnie przejmuje mnie, kiedy podobne głupoty wygadują ludzie, których zdolności intelektualne i zasługi ograniczają się do umiejętności zrobienia prawa jazdy na motocykl i wystawiania faktur własnym kolegom w nadziei, że nie zauważą i jakoś to będzie. Kiedy zaczynają je chrzanić ludzie intelektualnie sprawni, którzy dodatkowo mają za sobą naprawdę piękną legendę, będący bohaterami mojej młodości, jest mi zwyczajnie po ludzku przykro.

„Super Express”: – Donald Trump opuścił Polskę. Jak ocenia pan tę wizytę? Stanisław Koziej: – Powiedziałbym tak: to piękny kwiatek, ale bezpieczeństwo nie jest usłane kwiatami. Jeżeli ten kwiatek ściśniemy, płatki opadną i zobaczymy, jakie ziarno z tego zostanie, to z tej wizyty ziarno zostało niewielkie. – Porozmawiajmy o konkretach. Minister Antoni Macierewicz mówi, że podpisane zostało memorandum w sprawie zakupu najnowocześniejszego systemu rakiet Patriot. – Rakiet tych jeszcze nie ma, ale jest to pewien plus, polegający na tym, że rząd amerykański powiedział ok, jesteśmy gotowi te nowoczesne technologie wam sprzedać. – Najnowocześniejsze technologie, których jeszcze nie ma armia amerykańska. W Polsce system ten miałby się pojawić w 2022 roku? – Tak, o trzy lata później niż gdybyśmy brali obecną generację Patriotów i chcieli je modernizować. Ale ja jestem zwolennikiem przeskoku generacyjnego, a to, że nastawiamy się na najnowocześniejszą generację tych rakiet, uważam za dobrą decyzję. – Patrioty mają strącać Iskandery, najgroźniejsze rosyjskie rakiety? – Na tym nam głównie zależy. Ale Patrioty są to uniwersalne rakiety, które mogą strącać i rakiety, i śmigłowce, i samoloty, i drony. Słowem, wszystko, co lata. Ich wartość polega na tym, że są zarówno przeciwlotnicze, jak i przeciwrakietowe. – Czy pan chwali PiS? – Pan patrzy politycznie, a ja wyłącznie z punktu widzenia wojskowego. – Bo to są decyzje polityczne. Występuje polityk Antoni Macierewicz, jeden z najważniejszych polityków polskich, i mówi o wielkim sukcesie, a ja już czytam, że niektórzy się od tego sukcesu dystansują. Że to jeszcze pięć lat, że mówimy o 30 miliardach, że tego jeszcze nie ma. A ja widziałem dokument, to jest niebywały krok do przodu? – Jest kroczek do przodu, ale znów nie taki, jak to zwykle z przesadą o każdym przedsięwzięciu minister Macierewicz mówi. – Macierewicz zawsze mówi z przesadą? – O, i to z taką przesadą nie dwukrotną, ale trzy-, a nawet pięciokrotną. Tak

ADRIAN

Zmiana klimatu wokół Trumpa

samo jest w tym przypadku. Powiedział tak, jakbyśmy to już kupowali, tymczasem dopiero w przyszłym roku rozpoczną się negocjacje, co i za ile z tych nowoczesnych technologii systemu Amerykanie nam sprzedadzą. To jest w ogóle bardzo złożony system

Generał Stanisław Koziej, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego za prezydentury Bronisława Komorowskiego w rozmowie z redaktorem „Super Expressu”, Sławomirem Jastrzębowskim i mamy nadzieję, że nasze polskie firmy będą mogły dołączyć się do produkcji jakiejś części tych Patriotów. – Ponieważ byłoby to dla nas opłacalne? – Jak najbardziej tak. – A do czego będą służyły mniejsze rakiety, Homary, które mamy kupować od Lockheada? – Te Homary, mówiąc najprostszym językiem, to są poczciwe Katiusze znane z drugiej wojny światowej, tylko że dziesięć razy potężniejsze. To bardzo duża

ZANDBERG

RAZEM!!! Zrobieni w Trumpa

N

Najpierw garść komplementów – w końcu z klientem trzeba się zakumplować. Warto wybadać, gdzie ma słaby punkt. Wszyscy traktują go per noga? W takim razie otaczamy go podziwem i szacunkiem. A może coś z rodzinnej historii? Kilka słów o bohaterstwie dziadka? Potem czas poszukać, co was łączy. Też nie lubisz obcych? Ekstra! No i te głupie pismaki, ciągle nas obu wyśmiewają. Sam wiesz, jak to jest, Andrzej... Kiedy klient połknie haczyk, na stół trafia oferta. Oczywiście wyjątkowa, nówka sztuka nie śmigana. Może trochę kosztuje, ale to i tak „propozycja tylko dla przyjaciół”... Używany samochód, gaz czy broń za grube miliardy – techniki sprzedaży są podobne. A Donald Trump to sprzedawca wybitny. Przed chwilą przybijał

siła ognia artyleryjskiego, nam niezwykle potrzebna. – Był pan w ogóle na przemówieniu Donalda Trumpa? – A skąd, nie dostałem zaproszenia. – A Bronisław Komorowski, bo nie widziałem?

– Też nie widziałem, ale chyba nie był, bo gdyby był, to by go pokazano. – Był za to Lech Wałęsa. – I bardzo dobrze. Miałem nadzieję, że skoro prezydent Andrzej Duda nie był w stanie zaprosić swoich poprzedników, co powinien zrobić, to zrobi to ambasada amerykańska. Nie wiem, czy zaprosiła wszystkich trzech byłych prezydentów, jednak jeżeli Lech Wałęsa został zaproszony, to bardzo dobrze. – Ale został wygwizdany. Widział pan?

Dane są bezwzględne: Polska ma kluczowe interesy w Europie, nie za Atlantykiem. Tymczasem Trump najchętniej by nas skłócił z Niemcami i Francją, a samą Unię – osłabił. To żadna tajemnica, że Trumpowi silna Europa po prostu przeszkadza. Zwłaszcza że dawpiątkę z arabskim szejkiem, przymyne supermocarstwo, na czele którego kając oko na jego koneksje z terrorystoi, wciąż słabnie. I żadne zaklęzmem. Teraz pozagrzewa Andrzeja cia o „czynieniu Ameryki wielką” tego Dudę do walki z „islamistami” i „zgniłą nie zmienią. Europą”. I tam, i tu opchnął swój towar. Poważny kraj nie powinien się łapać na Tylko co zyska na tej wizycie Polska? teatralne pochlebstwa. Niestety, polAle tak konkretnie? skie władze wolą łzawe szopki od nudNasz bilans gospodarczy ze Stanami nej kalkulacji ryzyka. Raz po raz powygląda słabo. Ameryka kupuje od nas pełniamy taki sam błąd. Parę lat temu tyle co kot napłakał i to się nie zmieni. dokładnie w ten sposób wpakowaliśmy 80 proc. polskiego eksportu trafia się w bezsensowną wojnę w Iraku. Po do Europy. Do Stanów – nieco ponad co? Bo pan premier usłyszał kilka mi2 proc. Trzy razy więcej sprzedajemy łych słów od prezydenta USA, więc nie do malutkich Czech. O Niemcach, namógł go zawieść. szym głównym partnerze handlowym, Trump zrobił sobie show dla amerykańnie ma nawet co wspominać. skich mediów, wsiadł do boeinga i odA może dobry wujek z Ameryki dużo leciał w siną dal. Zostawił nam mgliste inwestuje? Też nie bardzo. Lwia część obietnice bezpieczeństwa, trochę razagranicznego kapitału pochodzi kiet, rachunek za gaz i wkurzonych sąw polskich firmach z Unii Europejskiej. siadów z Unii. Jemu się ta wizyta opłaZza oceanu – ledwie kilka proc. ciła. Polsce? Niekoniecznie.


OPINIEpolskapolityka

21–27/LIPCA 2017

mpa w Polsce

Było miło, ale były też konkrety – zapewnia czytelników „Super Expressu” wicepremier Mateusz Morawiecki po wizycie Donalda Trumpa w Polsce

9

– I to akurat bardzo źle, to największa plama tej wizyty. W tym pięknym kwiatku jeden płatek jest zardzewiały, brzydki, paskudny. Daje obraz Polski bardzo zły. Bardzo się smucę tym, że partia rządząca zdecydowała się ściągnąć swoich działaczy po to, by gwizdali i wrzeszczeli na swoich konkurentów politycznych. Na oczach świata! – Ale na oczach świata krzyczano też Donald, Donald, Trump. Trump, Trump? – No i to Trump sobie wykorzysta, jemu to było bardzo potrzebne. Dla jego wizerunku w Stanach Zjednoczonych. – Donald Trump przyleciał do nas po to, żeby wykorzystać Polskę? – On przyleciał wyłącznie po to, żeby zrealizować swoje interesy. Przecież nie po to, żeby nam zrobić coś dobrze. – Ale to mogło być na zasadzie: i wy, Polacy, wygrywacie, i my wygrywamy? – Ale co my wygraliśmy? Jakie ziarenko z tej wizyty? – Chociażby to memorandum. – No, to jedno. – Poza tym usłyszałem naprawdę wspaniałą mowę prezydenta, może pan powiedzieć, że jak wycisnąć, to niewiele zostanie, ale myślę, że takie mowy są potrzebne. Podnoszą na duchu, pokazują, że jesteśmy narodem niezwykłym. – I to jest ta piękność tego kwiatu. Zostaliśmy wychwaleni, jakim to niezwykłym i bohaterskim narodem jesteśmy. Piękni, gościnni, wspaniali. Ale co z tego zostaje w świecie realnym, jeśli chodzi o bezpieczeństwo? – A to, że niezwykle ważna jest atmosfera. Jeżeli chodzi o biznes, bardzo ważne jest to, żeby dwie strony łączyły dobre emocje i uczucia. Zanim usiądą do stołu. Wzajemne zaufanie to rzecz, na którą wszyscy negocjatorzy zwracają wielką uwagę. – Ma to jakieś znaczenie, ale dziesięciorzędne. Liczą się konkrety, konkretne interesy. Nawet ten biznes gazowy, o którym Trump powiedział, że cena będzie do negocjacji. – A czy dla nas nie jest korzystne to, że być może nie jesteśmy już uzależnieni od jednego dostawcy? – Tak, ale większość tych spraw, o których mówił prezydent Trump, dzieje się i jest. On tu nic nie dodał. Co było nowe i istotne, to to, że rozwiał pewne obawy dotyczące artykułu piątego. – Ale pokazał Niemcom i Francuzom: słuchajcie, jak wy nie chcecie, to my możemy robić interesy z Polakami. – I to jest ryzyko dla naszego bezpieczeństwa. – Co pan taki bojaźliwy? – Nie, nie, ja na to patrzę z punktu widzenia strategicznych interesów. – A ja wolałbym zawierzyć Amerykanom niż Niemcom i Francuzom jako sojusznikom. – Jeżeli pan chce budować bezpieczeństwo tylko na wierze, to proszę bardzo, natomiast tu chodzi o zbieżność interesów strategicznych. W naszym interesie jest bycie najbliżej całej Unii. Nie dać poluzować tych więzów. Jeżeli wprowadza się jakiekolwiek elementy ułatwiające podział Europy, to dla nas oznacza śmiertelne niebezpieczeństwo. Rozmawiał SŁAWOMIR JASTRZĘBOWSKI

ze Stanami Zjednoczonymi, nie z Niemcami „Super Express”: – Jak pan ocenia wizytę prezydenta USA? Miło, ale bez konkretów, czy jednak były? Mateusz Morawiecki: – Jestem zbudowany tą wizytą. Tak, było miło, gdy prezydent Trump wspomnia ł o naszych bohaterach z Powstania Warszawskiego. Jeszcze żaden z zagranicznych przywódców nie oddał im takiego hołdu! Te słowa, że „echo ich wiary w Polskę i wolność dotarło do naszych czasów”... Ważna była jednak też bieżąca polityka, potwierdzenie polskiego bezpieczeństwa przez punkt 5. traktatu waszyngtońskiego oraz sprawy gospodarcze, inwestycyjne. Energetyka, sprawy Trójmorza. – To była krótka i dość nagła wizyta... – Nie do końca. Prowadziliśmy nie tylko te poranne rozmowy z prezydentem Trumpem i jego zespołem gospodarczym. Wcześniej spotykaliśmy się też osobno w Baden Baden i Waszyngtonie. To, co działo się w Warszawie, było czymś, czego się spodziewałem. – Czyli? – Pytał pan o konkrety i to było bardzo konkretne, skoncentrowane na inwestycjach, na biznesie. Przede wszystkim na imporcie gazu, budowie połączeń gazowych, na cyberbezpieczeństwie. Ale też na tematach handlowych związanych z nierównowagą, jaką mają Stany i Polska w kontaktach z Chinami. Jest taka intencja po stronie amerykańskiej, żebyśmy stawali się dla nich coraz ważniejszym partnerem. – To jest intencja, a jak to może wyglądać w praktyce? – Oprócz decyzji politycznych i biznesowych realny wzrost w kontaktach gospodarczych zwiększy ściągnięcie wojsk amerykańskich do Polski. Firmy z USA chętniej lokują się w tych krajach, w których jest amerykańska armia. – Czy w rozmowach z Trumpem był jakiś ślad obietnicy, że obecność wojsk amerykańskich w Polsce będzie większa? Że nie będzie to tylko 5 tysięcy, że stałe bazy... Że przestaniemy być członkiem NATO drugiej kategorii, któremu Niemcy i Francuzi ze względu na swoje interesy z Rosją zakazują mieć stałe bazy? – Deklaracje przełomowe nie padły, ale myślę, że to się właśnie zmienia. Tyle że w sposób płynny, rozciągnięty w czasie. Przecież jeszcze dwa lata temu w ogóle nie było wojsk amerykańskich w Polsce! Potem rozmawialiśmy o 500 żołnierzach. Po chwili o 2 tysiącach. Dziś jest 5 tysięcy. I jestem przekonany, że podczas tej wizyty dokonaliśmy kolejnego kroku w kierunku wzmocnienia tej obecności. Przy tym temacie rozmawialiśmy też o zamówieniach zbrojeniowych, nie tylko systemie Patriot, ale innych rodzajach broni. Także w kontekście transferu technologii do Polski. – Wciąż podkreślano sprawę gazu. – To bardzo ważna część... – Dla Niemiec też. Niedawne, ostre wystąpienie Angeli Merkel przeciwko USA miało swój powód właśnie w interesach niemieckich firm energetycznych. Amerykanie zapowiedzieli

sankcje dla firm, które będą współpracowały z tymi kontrolowanymi przez Putina. I Niemcy się wściekli. Polska da radę w tej sprawie balansować między interesami Stanów Zjednoczonych,

foto MR. GOV.PL

foto ARTUR HOJNY

kretów W kwestii gazu mamy wspólne interesy Opowiedzenie się po stronie niemieckiej byłoby niestety opowiedzeniem się po stronie interesów rosyjskich. Kiedy firmy niemieckie, mając wyłącznie swoje inte-

[

to przypadek, ale zarazem olbrzymia szansa na uniezależnienie się od źródeł gazu rosyjskiego! I Polska doskonale to rozumie. Dążymy do tego, żeby kiedy wygaśnie w 2022 roku kon-

Prezydent USA Donald Trump z Mateuszem Morawieckim, wicepremierem i ministrem gospodarki w rządzie PiS resy na względzie, chcą wzmocnić Deklaracje poziom przesyłu gazu z Rosji, nie przełomowe nie mamy wyboru! – Niemcy tu raczej nie odpuszczą, a to padły, ale myślę, oni rządzą Unią Europejską. I warto podkreślić, że to, co robią że to się właśnie –Niemcy, dogadując się w sprawie nitki Nord Stream, tworzy zmienia. Tyle że drugiej niekomfortową sytuację dla wszystw sposób płynny, kich państw Europy Środkowej i Wschodniej, a także dla Ukrairozciągnięty ny, która może być dzięki temu skuszantażowana. w czasie. Przecież tecznie – Wie pan, że na Zachodzie, ale i w Poljeszcze dwa lata sce będzie histeria, że Trump z Kaczyńskim i Morawieckim skłócają nas temu w ogóle z Niemcami i wyprowadzą z UE. – Wręcz przeciwnie! To Nord Stream nie było wojsk 2 jako projekt nie ma nic wspólnego amerykańskich z Unią. Zabiegaliśmy, w tym także ja osobiście, by w kwestii Nord Stream w Polsce! Potem 2 to Komisja Europejska i instytucje podejmowały ostateczne decyrozmawialiśmy UE zje. Nie można być już bardziej prow tej sprawie. Nord Stream o 500 żołnierzach. unijnym 2 szkodzi tak wielu krajom w EuroPo chwili pie… Wzrost przesyłu gazu z Rosji się z dyktatem cenowym, szano 2 tysiącach. Dziś wiąże tażami w zakresie dostaw i trzeba tego unikać. Dziś na wybrzeżach jest 5 tysięcy Europy w różnych terminalach jest

Niemiec i swoimi? – Powiedziałbym, że nasza pozycja jest bardziej jednoznaczna. I nie musimy balansować między interesami niemieckimi i amerykańskimi. Nasze interesy są tu zbieżne ze Stanami Zjednoczonymi.

zdolność do przyjęcia 170–180 miliardów metrów sześciennych gazu. – Co to oznacza? – To jest akurat tyle, ile Unia Europejska importuje z Rosji. Akurat tyle, na ile zgodziły się władze USA, jeżeli chodzi o eksport na inne rynki. Być może

trakt z Gazpromem, nie mieć pistoletu gazowego przyłożonego do głowy. – Na ile realna jest głębsza współpraca krajów Trójmorza, a na ile to takie doraźne zjazdy, by się do siebie pouśmiechać? Węgrzy na rosyjski gaz i energię patrzą zupełnie inaczej niż my. – Nie widzę aż takiej rozbieżności. Rozmawiałem ze wszystkimi przedstawicielami państw Trójmorza i wszyscy podkreślali, także Węgrzy i Rumuni, że warto mieć dodatkowe źródła gazu. Węgrzy nieco inaczej rozkładają akcenty, ale jak będą mieli alternatywę, to też nie powinno być kłopotu. – Wspomniał pan o Chinach... To jest dziś główny rywal Stanów Zjednoczonych. Nie obawia się pan, że za jakiś czas Donald Trump pogada z Putinem, polubią się albo przeważy chęć przeciągnięcia na swoją stronę Rosji przeciwko Chinom? I Polska zostanie na lodzie? – Nie mam wątpliwości, że każdy dba o swoje interesy. Analizując, jakie są interesy USA w naszej części Europy, nie widzę powodów do obaw, bo pokrywają się z naszymi. Zarówno w stosunku do Rosji, Chin, jak i międzynarodowego terroryzmu. Amerykanie czują, że Rosja w naturalny sposób będzie krajem ekspansjonistycznym, będą ją rozsadzać ambicje i warto być na to przygotowanym poprzez aktywną obecność w regionie.  Rozmawiał Mirosław Skowron

C M Y K


IRLANDIAPORADY

Zdrowie

Jeżeli posiadasz niski dochód, poniżej pewnej kwoty określonej przez Departament of Social Protection (do 1000 euro miesięcznie, czasami więcej, w zależności od sytuacji rodzinnej) lub pobierasz zasiłek typu Allowance, możesz kwalifikować się do uzyskania karty medycznej (Medical Card). Karta jest bezpłatna. Umożliwia ona: bezpłatne korzystanie z porad lekarza pierwszego kontaktu (GP) oraz niektórych specjalistów (np. okulista, dentysta), nabywanie leków na receptę w zryczałtowanej cenie (2,50 euro za opakowanie, do 25 euro miesięcznie na osobę). Jeżeli nie kwalifikujesz się do uzyskania karty medycznej, być może będziesz mógł otrzymać kartę GP, która uprawnia do korzystania z bezpłatnych usług lekarza pierwszego kontaktu. Jeżeli jesteś w wieku od 16 do 25 lat i jesteś na utrzymaniu rodziców, a rodzice mają kartę GP lub kartę medyczną, jesteś uprawniony do jej otrzymania. Kiedy jednak jesteś już finansowo niezależny, by móc ją otrzymać, musisz sam o nią aplikować i spełnić określone kryteria, wliczając te dotyczące niskiego dochodu. O kartę medyczną aplikuje się, wypełniając wnio-

R

E

K

L

A

M

Podpowiadamy, doradzamy

Kończysz szkołę… I co dalej?Czę

sek, który można otrzymać w lokalnym Local Health Office lub ze strony: www.hse.ie. Wniosek musi zostać podpisany przez wybranego przez ciebie lekarza GP, który również określi twój stan zdrowia. Do wniosku należy dołączyć wymagane dokumenty potwierdzające twój adres zamieszkania i dochód. Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronie: www.medicalcard.ie.

3

ść foto PUBLIC DOMAIN

10

21–27/LIPCA 2017

Aplikowanie o pomoc socjalną

Kiedy jesteś pełnoletni i niedawno ukończyłeś szkołę, przygotowujesz się do poszukiwania pracy, poszukujesz pracy lub np. pracujesz na niepełny etat i twoje dochody są niewystarczające by przeżyć i postanawiasz szukać pracy na cały etat, możesz ubiegać się o pomoc socjalną, w tym zasiłki dla osób poszukujących pracy, tj. Jobseeker's Benefit lub Jobseeker's Allowance. Możesz aplikować o te zasiłki w najbliższym urzędzie INTREO lub pobrać aplikację ze strony www.welfare.ie i w ramach

niektórych płatnościach aplikować online. Aby otrzymać Jobseeker’s Benefit musisz mieć zapłacone składki PRSI za okres co najmniej dwóch pełnych lat. Składki PRSI nie są wymagane w przypadku zasiłku Jobseeker’s Allowance. Jednym z wymogów jest jednak posiadanie niskiego dochodu, potwierdzone-

go w ramach testu dochodów (Means Test). Jeżeli ukończyłeś szkołę i poszukujesz pracy, nie możesz otrzymać Jobseeker’s Allowance przez pierwsze trzy miesiące od czasu zdania egzaminów. Jeżeli rodzice korzystają z pomocy socjalnej, w tym okresie dalej mogą otrzymywać dopłatę na ciebie – pod warunkiem, że pobiera-

ją dodatek na kwalifikowane dziecko (Qualified Child). W przypadku gdy jesteś już niezależny finansowo, masz ukończone 18 lat oraz znalazłeś się w trudnej sytuacji życiowej, możesz aplikować o pomoc doraźną Supplementary Welfare Allowance (SWA). Wypłacana jest ona również w przypadku gdy wcześniej złożyłeś aplikację

o inną pomoc socjalną i jest ona rozpatrywana. Więcej informacji na temat SWA i innych programów znajdziesz w lokalnych urzędach INTREO, Citizen Information oraz na stronach: www.welfare.ie lub www. citizensinformation.ie.

OPRACOWANIE: NASZ GŁOS NA PODSTAWIE MATERIAŁÓW CITIZEN INFORMATION

A

Gdy spadek oznacza długi Czy spadek to zawsze zysk? Spadkobierca w długach

Jak ustrzec się przed niechcianym spadkiem

W

ostatnim okresie coraz częściej zgłaszają się do nas zatroskani klienci z pytaniami dotyczącymi odrzucenia spadku po krewnych w Polsce. Sprawa nabiera szczególnego znaczenia, gdy wiadomo, że w spadku są głównie lub wyłącznie długi. Zaniechanie podjęcia stosownych czynności może doprowadzić do dziedziC czenia niechcianych długów, stratę czasu M Y i pieniędzy oraz niepotrzebny stres. K

Jeśli spadek zawiera głównie długi i chcemy ustrzec się przed powyższymi konsekwencjami, należy złożyć przed notariuszem oświadczenie w przedmiocie odrzucenia spadku. Takie oświadczenie trzeba złożyć w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania do spadku. Najczęściej jest to 6 miesięcy od momentu uzyskania informacji o śmierci spadkodawcy. Taki spadkobierca jest traktowany, jakby nie dożył otwarcia spadku i jego osoba zostaje pomijana przy dziedziczeniu, a spadek przechodzi na dzieci spadkobiercy, jeśli ma takowe. Dzieci, jeśli są pełnoletnie, muszą złożyć ta-

kie samo oświadczenie. Jeśli są niepełnoletnie, zgodę na takie oświadczenie musi wydać sąd w Polsce. Odrzucenie spadku pozostaje indywidualną decyzją każdego klienta, jednak zawsze polecamy złożenie takiego oświadczenia, gdy wiadomo o istnieniu długów przewyższających wartość spadku. Od października 2015 roku spadkobiercy, którzy nie złożyli w terminie oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku, automatycznie dziedziczą z „dobrodziejstwem inwentarza”, jeśli nie dopełnili formalności. Oznacza to, że spadkobierca w dalszym ciągu odpowiada za ewentualne długi spadkowe, ale tylko do wartości otrzymanego majątku (za wyjątkiem hipoteki oraz zastawu). Przykładowo, jeżeli w majątku spadkowym znajduje się mieszkanie o wartości 100 tysięcy oraz długi o wartości 150 tysięcy złotych, spadkobierca odpowiada wyłącznie za długi do 100 tysięcy złotych. Osoby, które odziedziczyły z dobrodziejstwem inwentarza, odpowiadają za długi spadkowe do wartości otrzymanego majątku, ale odpowiadają nie tylko majątkiem odziedziczonym ale także całym swoim własnym majątkiem. Jeżeli więc dług nie zostanie spłacone na czas, wie-

rzyciel może rozpocząć windykację komorniczą, w ramach której będzie mógł zająć także prywatny samochód, konto bankowe lub inne dobra spadkobiercy, w podanym przykładzie do kwoty 100 tysięcy złotych. Jakby tego było mało, polski Urząd Skarbowy upomni się o zapłatę 19 proc. podatku PIT od dochodu ze sprzedaży przed upływem pięciu lat od nabycia odziedziczonej nieruchomości, nawet gdy całość środków zostanie przeznaczona na spłatę długów. W praktyce więc sprzedający musi zapłacić podatek z własnych środków, nawet gdy dochód ze sprzedaży przeznaczył w całości na pokrycie wierzytelności. Brak powyższego oświadczenia nakłada również pewne obowiązki na spadkobiercę, w tym obowiązek sporządzenia pozasądowego spisu inwentarza, czyli remanentu, po nabyciu spadku. Taki spis obejmuje przedmioty należące do spadku, długi spadkowe i przedmioty zapisów windykacyjnych (czyli konkretne podarunki konkretnych rzeczy na wypadek śmierci). Przy każdej rzeczy należy podać wartość według stanu i cen z chwili otwarcia spadku. Odpowiedzialność za długi własnym majątkiem, konieczność pokrycia podatku również z własnego majątku oraz obowiązki spadkobier-

MARCIN SZULC Solicitor Kancelaria Rostra Ltd. cy sprawiają, że odrzucenie spadku może zaoszczędzić nam wielu problemów w przyszłości oraz zagwarantować spokojny sen. Powyższe oświadczenie oraz pełnomocnictwa, w tym do sprzedaży nieruchomości w Polsce, mogą Państwo podpisać w naszej kancelarii. Specjalizujemy się też w postępowaniach dotyczących obrażeń osobistych, lecz z przyjemnością doradzimy również w sprawach dotyczących zakupu nieruchomości i udzielimy porady w sprawach karnych. Z radością wysłuchamy i udzielimy informacji i rady. Mogą się Państwo z nami skontaktować (w godzinach pracy) pod numerem telefonu 01 64 000 30 lub na stronie www.polskiprawnik.ie MARCIN SZULC 1815_DU


WYDARZENIAIRLANDIA

21–27/LIPCA 2017

Kim byli Druidzi

Druidzi byli najważniejszymi magami i kapłanami w dawnej społeczności celtyckiej. Ogromną rolę w magicznym i duchowym życiu Celtów odgrywały kobiety, kapłanki, a nawet wiedźmy. Były one w jednym magicznym kręgu życia, łączącego ludzi z naturą poprzez magię i rytuały. Wbrew pozorom to nie mężczyźni byli sercem celtyckiego społeczeństwa, ale właśnie kobiety. Mężczyzna był siłą, kierowaną przez kobietę. Celtowie byli ludem Matki Ziemi. Zatem żeński pierwiastek boskości jest niezwykle istotny w ich wierzeniach.

Cykl księżycowy

Kalendarz Celtów oparty był na cyklu lunarnym. Całe ich życie opierało się na cyklu płodności i od tego porządku było ono zależne. Tak jak ogromną rolę odgrywały dla Celtów kobiety i woda, tak niezwykle silny był kult bogini Epony. Epona była boginią płodności,

R

E

K

L

A

M

Piękno irlandzkich fontann

Najważniejsza jest żywa woda łączącą w sobie pierwiastki kobiece i męskie. Jej kapłankami były wyłącznie kobiety. Postać tej bogini wiąże się z energiami, którymi emanują Słońce i Księżyc. Kapłanki obmywały jej figury i posągi wodą, wierząc, że tym samym będzie miała ona więcej mocy do czynienia ludziom dobra. Podobno, jak mówi nam mitologia celtycka, przybierała ona czasem postać białej klaczy. Klacz ta zawsze przybywała do osad ludzkich podczas pełni księżyca i musiała pluskać się w wodzie. Ustawiano zatem podczas pełni wielkie stągwie napełnione wodą. Po wypluskaniu się w niej klacz miała magiczną moc.

Żywa woda

Dawni Celtowie uważali, że żywa woda to taka, która jest w ciągłym ruchu. Są to

zatem rzeki, w których trwa nieprzerwany ruch wody. W przypadku gdy osady celtyckie były daleko położone od rzek, kobiety nabierały wody w duże zbiorniki. Następnie, tańcząc w nich, poruszały tę wodę, która też stawała się, choć na pewien krótki okres, wodą żywą. Miała ona zatem właściwości uzdrawiające i przywracające dawną witalność człowieka. Podczas wielu obrzędów Druidzi zapraszali kobiety, które, ruszając tańcem wodę, dodawały jej magicznej siły, czyniąc tym samym wiele dobra wszystkim potrzebującym.

Boża iskra płodności

Według wierzeń celtyckich kobieta nosiła boską iskrę płodności i była dla mężczyzn pośredniczką do Wyższego Świata. Jednocześnie miała ona w sobie

niezwykłą, destrukcyjną moc, zdolną do unicestwienia wszystkiego. Kobieta w kulturze Celtów sama w sobie była pięknem i świetlistością. Była zdolna do najwyższych poświęceń w imię miłości, ale doprowadzona do ostateczności potrafiła unicestwić wroga i siać niewyobrażalne zniszczenie. Nawet mityczny Avalon, kraina szczęśliwości, której poszukują wszyscy bohaterowie celtyckich baśni i legend, był miejscem zamieszkałym przez kobiety, które trafiały tam bez problemu. Tymczasem mężczyźni błądzili w nieskończoność w poszukiwaniu drogi do tego raju. W raju tym było wiele pięknych naturalnych kaskad i fontann posiadających wodę żywą, która dawała kobietom siłę i moc do mierzenia się z przeciwnościami losu.

foto PUBLIC DOMAIN

Kobiety zawsze odgrywały ogromną rolę w duchowym życiu Celtów. Współistniejąc z Druidami, czyniły magiczną wodę żywą. Była ona bowiem potrzebna do obrzędów i rytuałów.

11

Jedna z fontann w Powerscourt W dzisiejszej Irlandii fontanny są szczególnie lubiane, a ludzie chętnie robią sobie przy nich zdjęcia. Do dziś co

niektórzy wierzą w szczególną moc żywej wody.

EWA MICHAŁOWSKA-WALKIEWICZ

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

1829_DU

1832_DU

SEBASTIAN RIEDEL & CREE 20 października 2017 Hangar Club, Dublin 21 października 2017 The Crane Lane Theatre, Cork


12

a:

łC

M Y A K mie

.

Małgorzata Rozenek-Majdan (39 l.) bardzo drogo się ceni

Nie wstaje z łóżka za mniej niż

Małgorzta Rozenek-Majdan (39 l.) umie podsycać zainteresowanie swoją osobą – wciąż jest na topie i nie nudzi się fanom

HOROSKOP TYGODNIOWY 21.07–27.07.2017 BARAN

3M 0 000

foto INSTAGRAM (2)

R

POLSKAGWIAZDY

21–27/LIPCA 2017

Jeszcze pięć lat temu prawie nikt o niej nie słyszał. Małgosia była jedynie żoną znanego aktora Jacka Rozenka (48 l.). Ale sławą już dawno prześcignęła swojego eks i sama jest dziś jedną z największych gwiazd TVN. Poprowadziła kilka różnych programów, a gdy została uczestniczką show „Azja Express”, jej nowe, komiczne oblicze pokochała cała Polska. Po ślubie z Radkiem Majdanem jest na jeszcze większym topie. Nic dziwnego,

że Małgosia chce na tym zarobić. Jak dowiedział się „Super Expres”, za każdy projekt z jej udziałem trzeba jej dziś zapłacić co najmniej 30 tys. zł. Małgosia jest w stanie otrzymać tyle za jeden dzień pracy, a nawet... za jeden wieczór. – Małgosia nie rusza się z domu, jeśli nie dostanie za to 30 tys. zł. To jej nowa stawka za prawie wszystko: udział jako gościa programie telewizyjnym, pojawienie się na promocji jakiegoś produktu czy prowadzenie imprezy – mówi nam osoba z produkcji jednego z programów Małgosi. Rozenek jeszcze więcej zarobi, gdy pojawi się w duecie z Radkiem Majdanem. Za ich wspólny udział w programie telewizyjnym inkasują aż 50 tys. zł. Tyle samo są w stanie zarobić w jeden wieczór, prowadząc wspólnie imprezę. Opłacało się wziąć ślub.

DECK

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

W tym tygodniu możesz liczyć na poznanie osoby, która zawładnie twoim sercem bez reszty. Będzie to ktoś zupełnie nowy, choć w pewien sposób powiązany z dotychczas znanymi ci dobrze osobami. Bez wahania ruszaj w konkury!

ałgosia Rozenek-Majdan (39 l.) to gwiazda numer 1. Nic dziwnego, że zaczęła się cenić. Perfekcyjna Pani Domu nie wychodzi już z domu, jeśli producenci programów i imprez nie zapłacą jej co najmniej 30 tys. zł. Jeśli u jej boku ma wystąpić Radek Majdan (45 l.), cena wzrasta do 50 tys. zł.

21.03–20.04

Pora przejść od słów do czynów! Ktoś pokłada w tobie duże nadzieje, a ty zdajesz się to zupełnie lekceważyć. Już w tym tygodniu musisz zdeklarować się co do prośby tej osoby, inaczej ważna okazja może przejść ci koło nosa.

To będzie czas świętowania po odniesionym sukcesie lub odpoczynku po kłopotach, jakie w ostatnim czasie cię trapiły. A trzeba przyznać, że od dawna cię to martwiło. Jednak znowu jak kot spadłeś na cztery łapy. Ciesz się chwilą.

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Dokonasz pewnego odkrycia, które w nowym świetle postawi twojego partnera. Może już od dawna szykuje dla ciebie jakąś niespodziankę, a może odniósł pewien sukces, ale z wrodzonej skromności nie chciał nic ci powiedzieć? Będzie to miłe rozczarowanie. Twoje życie zacznie przypominać telenowelę. To, co miało być tylko niewinnym flirtem, przerodzi się w romans. A przynajmniej tak będzie ci się wydawało. Ta osoba to zwyczajny amoroso, który mąci w głowach, a potem śmieje się i szuka kolejnego obiektu uczuć. Spotkasz nową, ciekawą osobę i to sprawi, że chwilami będziesz zapominał o całym świecie! Już dawno nie czułeś takich porywów serca i traciłeś niekiedy na to nadzieję. Okaże się, że to uczucie tak gorące, jak gorące jest lato.

Nawet takie niewinne zdjęcie ma swoją cenę. Może być reklamą kostiumu kąpielowego lub książki

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE OZRYWKA OZRYWKA SUPER D do wyziś grania :

Odpoczniesz od wszystkich kłopotów. Zarówno tobie, jak i twoim bliskim nic nie będzie w tym miesiącu zagrażało. Skup się na relaksie i spacerach, zamiast martwić się tym, co już dawno odeszło – i wszystko wskazuje na to, że jeszcze długo nie wróci.

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Na początku tygodnia będziesz miał wrażenie, że znalazłeś się między młotem a kowadłem. Ktoś będzie cię do czegoś namawiał, a ty nie będziesz wiedział, jak grzecznie odmówić. Tymczasem kolejne dni przyniosą nowe wyzwania. I wielkie niespodzianki! Tęsknisz za czymś z przeszłości. Daj się skusić i nie czekaj już więcej! Powinieneś częściej kierować się głosem serca, a nie tylko cały czas zamartwiać się tym, co przyniesie przyszłość. Zobaczysz, że skorzystają na tym i twoje serce, i twoje zdrowie.

zł 0 5 1

KOZIOROŻEC

SUDOKU

22.12–19.01

Wraz z początkiem tygodnia pojawi się w twojej skrzynce pewien list. Dowiesz się z niego czegoś, co początkowo bardzo cię ucieszy, ale potem zaczniesz mieć uzasadnione wątpliwości. Lepiej zajmij się rodziną, zamiast rozmyślać nad tym wszystkim.

W każdym rzędzie, w każdej kolumnie i każdym kwadracie 3x3 powinno się znaleźć 9 różnych cyfr od 1 do 9.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Nigdy byś się nie spodziewał, z kim los zetknie cię w nadchodzącym tygodniu! Będzie to pewna postać z przeszłości. Kolega z wojska, koleżanka ze szkoły? Powitasz ją z radością. Będziecie mieli co wspominać, pojawią się nawet plany na przyszłość. Coś zgubisz, a może ktoś, kogo lubisz i cenisz, wyjedzie za granicę? W każdym razie czekają cię pewne zmiany, które początkowo wprawią cię w melancholijny nastrój. Zupełnie niepotrzebnie. Ale ty przecież nie potrafisz długo się smucić i rozdzierać szat.

DA A

WCZORAJSZE HASŁA: krzyżówka: KOLOR

POLE NAMIOTOWE Pomocnik: AJAKS wykreślanka: – ARKANA – DERBY – EMBARGO – MANITU

Pomocnik: CYBERNETYK – JASYR – OZYRYS – ROBER – WERSET


WYDARZENIAIRLANDIA

21–27/LIPCA 2017

13

1. kolejka Leisure Leagues Cork

Snakey Fox – Korona 4:10 (1:3)

SF: 2 Cooper, 2 Nagle KOR: 4 Jocic (MVP), 2 Kręgiel, 2 Sekuła, 2 Szklarczyk Po miesięcznej przerwie liga 6 Aside Cork wraca na boiska już pod nowym szyldem – Leisure Leagues Cork, wypełniając tym samym coroczną długą przerwę letnią. Wraz z powrotem na boiska ligowe wróciła również drużyna Korony, która nie dokończyła poprzedniego sezonu, zmierzyli się z absolutnym beniaminkiem naszej ligi – irlandzkim Snakey Fox. Początek meczu był bardzo obiecujący, tym bardziej że nikt nie wiedział czego można się spodziewać po nowej ekipie. Pierwsze 12 min meczu to prawdziwy koncert bramkarza beniaminka, Anthonego Brothers, który wielokrotnie obronił strzały snajperów Korony, nawet te, po których piłka nie miała prawa nie wpaść do bramki. W końcu po składnej akcji Arkadiusz Szklarczyk zdołał pokonać bramkarza Snakey Fox. Pierwsza część spotkania zakończyła się dwubramkowym prowadzeniem Korony. Po zmianie stron to młodzi Irlandczycy przejęli inicjaty-

wę i już po paru pierwszych akcjach strzelili kontaktowego gola. Ale to tylko zmotywowało drużynę Korony, która zdołała strzelić w tej odsłonie aż 7 goli, wygrywając mecz 10:4. Snakey Fox, mimo wysokiej porażki, rozegrali bardzo dobre spotkanie i dają dużą nadzieję na resztę sezonu ligowego. MVP: Nebojsa Jocic (Korona)

Youghal Utd. – F.C. Najduchy 4:10 (1:2)

YU: 2 Donoghue, Geary P., O’Keeffe NAJ: 6 Orłowski (MVP), Shammary A., Szindler T., Urbaitis, Zdradzisz Drugie spotkanie to mecz trzeciej ekipy ostatniego sezonu wiosennego, czyli FC Najduchy i kolejnego beniaminka ligi – drużyny Youghal United. Drużyny, która, jak się dowiedzieliśmy, miała w swojej historii wiele występów na turniejach w całej Irlandii, co napawało optymizmem i nadzieją na wysoki poziom. Początek meczu to wzajemne próbowanie sił – lepiej zaczęli ten mecz gracze beniaminka, wychodząc na prowadzenie. Od tej pory Najduchy zaczęli brać się do

Korona

odrabiania strat i chociaż nie było to łatwe zadanie, to jednak zdołali doprowadzić do prowadzenia jeszcze przed zakończeniem pierwszej części spotkania. Po zmianie stron mecz stał się jednostronny, a Najduchy raz za razem punktowali przeciwników z Youghal, wykazując się doświadczeniem zdobytym w ostatnich 8 latach wspólnej gry. Bardzo dobrze spisywali się obaj bramkarze, a w szczególności powracający do bramki Najduchów Jerzy Zajkowski, który swoimi interwencjami zapewniał spokój w szeregach obronnych Najduchów. Drużyna Youghal United pokazała się z dobrej strony i miejmy nadzieję, że sprawi niejedną niespodziankę w naszej lidze. MVP: Paweł Orłowski (Najduchy)

Migraines FC – Wniebowzięci 7:5 (2:4) MIG: 2 Ferreira, 2 Heaphy

(MVP), 2 Horgan, Nitu WNW: 2 Baranowski, 2 Pekala, Paszek Ostatnie spotkanie tego wieczora to mecz pomiędzy Wniebowziętymi, dobrze znaną drużyną na boiskach w Cork, i powracającej po ponadpółrocznej przerwie drużynie Migraines, która już niejednokrotnie pokazała, że jest ekipą, z która należy się liczyć. Mecz lepiej rozpoczęli gracze Wniebowziętych, a to za sprawą zawsze skutecznego Grzegorza Baranowskiego, który swoimi dwoma trafieniami wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Na uwagę zasługuje również bardzo ładne trafienie Józefa Paszka, który po przyjęciu piłki klatką piersiową wpakował piłkę do bramki Migraines. I tak też na przerwę schodzili z dwubramkowym prowadzeniem. Po zmianie stron Migraines zrobili to, do czego nas wszystkich

przyzwyczaili. Jeden z graczy, tym razem niezwykle skuteczny i dobrze znany na naszych boiskach Ricardo Ferreira, swoją szybkością oraz skutecznością poprowadził Migraines do zwycięstwa. Najmocniejszym ogniwem Migraines tego wieczoru okazał się jednak Derek Heaphy, który swoimi zagraniami niejednokrotnie wprawiał graczy Wniebowziętych w osłupienie. Bardziej od porażki Wniebowziętych zabolała utrata wyżej wspomnianego Grzegorza Bara-

nowskiego, który na 2 min przed końcowym gwizdkiem w jednym ze starć z przeciwnikiem naderwał więzadła w kolanie, co niestety wyklucza jego dalszy udział w ligowych rozgrywkach. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia! MVP: Derek Heaphy (Migraines)

The Yurt Squad - PAUZA

W sezonie letnim występuje 7 drużyn. Z tego powodu co tydzień jedna z drużyn będzie pauzować.

TOMASZ SZINDLER

Tabela po pierwszej kolejce

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7

Drużyna Mecze Punkty FC Najduchy 1 3 Korona 1 3 Migraines FC 1 3 The Yurt Squad 0 0 Wniebowzięci 1 0 Snakey Fox 1 0 Youghal United 1 0

Gole (+/-) 10:4 (+6) 10:4 (+6) 7:5 (+2) 0:0 (0) 5:7 (-2) 4:10 (-6) 4:10 (-6)

Memoriał im. Adama Olszewskiego

Irlandii zagrała towarzyskie spotkanie z irlandzką reprezentacją miasta Ballina. Rok po tym, jak uczciliśmy pamięć naszego zmarłego kolegi Adama Olszewskiego, podczas Eamon Joyce Cup odbyła się kolejna edycja

tego wydarzenia. Tym razem pogoda nie dopisała, przez co i publiczność zawiodła. Ale za to zawodnicy obu drużyn stanęli na wysokości zadania i stworzyli naprawdę solidne widowisko, które rozgrzało nieliczną grupę kibiców. Mecz zakończył się wygraną gospodarzy 3:2, ale nasi

foto MARCIN BEDNARZ

Wspaniała atmosfera, wspaniała gra W niedzielę, 9 lipca, w Ballina w hrabstwie Mayo, odbyła się 2. edycja Eamon Joyce Cup oraz Memoriał naszego zmarłego rodaka Adama Olszewskiego. Reprezentacja Polskiej Społeczności zamieszkującej miasteczko na zachodzie

foto TOMSZI

Korona wraca w wielkim stylu

C M Y K

Pogoda była nienajlepsza. Pogodnych nastrojów jednak nie zabrakło rodacy naprawdę wysoko zawiesili poprzeczkę. Podobnie jak w poprzednim roku wybrany został gracz meczu, co trochę osładza naszą przegraną. Nagroda im. Adama Olszewskie-

go trafiła do zawodnika z naszej drużyny, strzelca dwóch goli. Do pamiątkowej statuetki dołączyliśmy pamiątkowy szalik ufundowany przez Polskich Fanów z Irlandii.

Był to wspaniały dzień spędzony w gronie rodzinnym i wszyscy razem myślami byliśmy z naszym śp. kolegą Adamem Olszewskim.

MARCIN BEDNARZ


14 IRLANDIAWYDARZENIA

Nie da się ukryć, że na własnej skórze mieliśmy okazję przekonać się, jaki wpływ Ocean Atlantycki ma na pogodę. Gdy udało nam się dotrzeć do pierwszego celu – Keel Beach, plaży położonej w niezwykle malowniczej zatoczce – przywitał nas huraganowy wiatr i deszcz. Nie przeszkodziły one kilku śmiałkom w pływaniu, nie zwracali także uwagi na lodowatą wodę i szalejący sztorm. Nas pogoda skutecznie pogoniła z plaży. Trzeba jednak przyznać, że położenie plaży w Keel robi

Przygody w Krainie Faerie

Wyspa Achill wrażenie. Z jednej strony zamknięta oceanem, z drugiej ograniczona jeziorem, z górującym szczytem Slievemore, strzegącym dostępu do zatoki. Droga prowadząca do

Część 30

Takich cudownych widoków wzdłuż Wild Atlantic Way jest cała masa

wicie się zmieniła. Nas jednak gonił czas – trzeba było ruszać w stronę Keem Beach, kolejnej plaży znajdującej się w jeszcze bardziej malowniczej zatoczce, otoczonej ze

foto MATERIAŁY WŁASNE

Po krótkim odpoczynku w Westport udaliśmy się na największą irlandzką wyspę – Achill. Połączona z lądem za pomocą obrotowego mostu jest miejscem, które każdy szanujący się podróżnik musi odwiedzić. Mimo niezwykle ciężkiego klimatu wyspa była zamieszkana od czasów neolitu. Teraz większość domów jest nowych i tylko gdzieniegdzie straszą opuszczone wioski. Wyspa niezmiennie od lat przyciąga turystów pragnących posmakować porywistego wiatru czy widoku jednej z najpiękniejszych irlandzkich plaż.

21–27/LIPCA 2017

Jedna z (prawie) dzikich plaż

miejscowości pozwala w pełni delektować się roztaczającym się wokoło widokiem. Zanim zdążyliśmy odjechać z plaży, wyszło słońce. Wiatr przewiał stalowe chmury i nagle pogoda całko-

wszystkich stron górami. Dojazd tam nastręcza sporo problemów. Droga wije się zboczem, nad samym oceanem, nie pozostawiając kierowcom marginesu na popełnianie jakichkolwiek błędów.

Niewątpliwym plusem są jednak zapierające dech w piersiach widoki. Zresztą na całej trasie Wild Atlantic Way, która ma niebagatelne 2,5 tys. km, mamy możliwość podziwiania niezwykłej walki, jaką toczy ląd z oceanem. Rzeźbiona przez tysiąclecia linia brzegowa zachodniej i północnej Irlandii, pocięta jest licznymi zatoczkami, wyrastającymi wprost z wody wysepkami oraz klifami. Jest to miejsce, które pokochają zarówno miłoś-

ZZ TOP Prawdopodobnie najbardziej brodaci muzycy na świecie znowu zawitają do Irlandii! Legendarne blues rockowe trio ZZ Top udowodni, że mimo późnych sześćdziesiątek na karku jest dać w stanie więcej czadu niż niejeden młokos. Już w piątek, 28 lipca, Teksańczycy zagrają w Dublinie.

GDZIE I KIEDY

K

KIEDY: Piątek 28 lipca, godz. 20.00 GDZIE: 3Arena, Dublin R

E

K

L

A

M

foto E PHOTOS, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

wystarczyło czasu na zdobywanie górskich szczytów, dlatego nie odwiedziliśmy również Croaghaun, jednego z najwyższych klifów Europy, który jest dostępny wyłącznie od strony morza lub po intensywnej wspinaczce z Keem Beach. Jeszcze długo po opuszczeniu Achill Island słyszeliśmy w uszach dźwięk wyjącego wiatru, który towarzyszył nam niemalże na każdym kroku, boleśnie kąsając twarz drobinkami piachu. Próbował on walczyć nawet z naszym samochodem. Surowe piękno wyspy połączone z dzikimi krajobrazami oraz jednymi z najciekawszych fragmentów Wild Atlantic Way sprawiają, że jest to kraina warta odwiedzin. Dla nas było to pierwsze miejsce tego szlaku i może dlatego wywarło tak piorunujące wrażenie. Później autostrada atlantycka jeszcze parę razy wprawiła nas w osłupienie, np. tym, że przez wiele, bardzo wiele kilometrów nie było na niej żadnej stacji benzynowej. Ale to już zupełnie inna historia.

ARTUR K. DORMANN

NASZGŁOSwww.ng24.ie D A R M O W Y

Brodaci bluesmani swoją przygodę jako ZZ Top zaczęli w 1969 roku. Pochodzą z Teksasu, stanu bluesem i country płynącym. Do elementu bluesowego postanowili dodać hard rock, gdzieniegdzie przeplatany boogie. Swój debiut, zatytułowany po prostu „ZZ Top’s First Album” wydali w 1971 roku. Na sukces komercyjny musieli jednak czekać kilkanaście lat. Ten przyszedł wraz z wydaniem albumu C „Eliminator” w 1983 roku. M Oczarowani magią lat 80., Y blues rock unowocześni-

ZZ Top

nicy gór, jak i morza. Miejsce styku nieokiełznanej siły z ziemią zdecydowaną trwać mimo wszystko. Naocznie mamy możliwość podziwiania skutków tej odwiecznej walki, skondensowanej w jednym z najpiękniejszych możliwych miejsc na naszej planecie. I tak w końcu dotarliśmy do plaży Keem Beach. Leży głęboko w dolinie, będąc przeciwieństwem siostrzanej Keel. Zamknięta szczelnie pomiędzy schodzącymi niemalże pionowo zboczami gór, wydaje się kompletnie dzika i zapomniana. Nie zmienia to jednak faktu, że należy do najpiękniejszych plaż w całej Irlandii, a jej położenie przyprawia o zawrót głowy. By w pełni docenić piękno tego miejsca, warto wdrapać się na pobliski szczyt. Irlandzkie góry są jednak trudnym wyzwaniem, nawet dla wytrawnych wspinaczy. Choć nie należą do wysokich, ich ukształtowanie przez wiatry i ocean sprawia, że są strome i śliskie. Szczególnie trudne i niedostępne są te, wyrastające prosto z lodowatych wód Atlantyku. Nam niestety nie

Starzy, ale jarzy! li syntezatorami. Co okazało się strzałem w dziesiątkę – krążek pokrył się w Stanach platyną. Wraz z upływem lat koneserzy dobrej muzyki zaczęli doceniać wcześniej nie-

docenione płyty zespołu. „Rio Grande Mud” (1972), „Tres Hombres” (1973) czy „Degüello” (1979) przeszły do klasyki blues rocka. W 2004 roku ZZ Top trafiło do Rock and Roll Hall

of Fame. Mimo wielu lat na karku zespół nagrywa i koncertuje nadal. W Dublinie bez wątpienia dadzą znać o swojej nieprzemijającej klasie.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

CHCES

Z DYS T RY B U O WA Ć

„NA SZ GŁOS”? Napisz: dystrybucja@ng24.ie

Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

Zadzwoń! 089 401 90 06

1441_DU

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06

1568_DU


SPORT

21–27/LIPCA 2017

„Super Express”: – Dlaczego aż sześć lat zajął panu powrót do wielkiej formy? Paweł Wojciechowski: – Ba, gdybym to wiedział, to pewnie szybciej bym wrócił do takiej formy. Na pewno przyczyniły się do tego kontuzje. Z tych poważniejszych były trzy czy cztery od 2011 roku. W dodatku ciągnęły się miesiącami. Swoje zrobiły też błędne decyzje co do sposobu trenowania, długości rozbiegu, wyboru tyczek. I wyszło na to, że potrzebowałem zmiany trenera, nowych metod. Z Wiesławem Czapiewskim współpracujemy dwa lata i mam nadzieję, że zdobędziemy medal olimpijski.

Paweł Wojciechowski po pobiciu rekordu życiowego:

Na pewno skoczę 6 metrów Rekordy

– W czym jest pan lepszy niż sześć lat temu? – Teraz lepiej wiem, co chcę osiągnąć i bardziej w siebie wierzę. W Daegu miałem dużo szczęścia, wygrałem po skoku, w którym poprzeczka drgała, ale nie spadła. – Może więc sukcesy przyszły zbyt wcześnie? – Niewykluczone. Ale gdyby nie przyszły wtedy, w 2001 roku, być może nie przyszłyby wcale... – Nie irytuje pana, że Piotr Lisek skoczył już sześć metrów, a pan dotąd nie? – Wynik Piotra tylko zmotywował mnie do dalszej pracy. Wiem, że w niczym nie jestem gorszy od niego. Sześć metrów to mój cel nie od dzi-

Sześć metrów skoczyło o tyczce dotąd 10 zawodników w hali oraz 18 na otwartej arenie. Rekordy świata wynoszą: absolutny i halowy – 6,16 m (R. Lavillenie, r. 2014), na otwartym powietrzu – 6,14 m (S. Bubka, r. 1994). Rekordy Polski: absolutny i halowy – 6,00 m (P. Lisek, 2017), na otwartym – 5,93 m (P. Wojciechowski, 2017)

siaj. Mam nadzieję, że to się uda. Więcej: wiem, że się uda!!! Zrobię wszystko, żeby stało się to nawet w tym roku. Trzeba tylko takiego konkursu jak w Lozannie i wiary w osiągnięcie tej granicy. Teraz ją mam. – Nie stresuje pana to, że tyczki się panu czasami łamią? – Złamały się nieraz. Ostatnio na treningu w sezonie halowym. Ale chociaż producent jest ten sam co tyczek, które pękły w tym roku Piotrowi i Robertowi Soberze, nie zmieniam marki. Uważam to za ryzyko wkalkulowane w zawód. Kiedy jedna tyczka pęka, biorę następną. DARIUSZ CHRABAŁOWSKI

POLSKI KIEROWCA MUSI POKONAĆ JESZCZE JEDNĄ FORMALNĄ PRZESZKODĘ

Paweł Wojciechowski (28 l.) to obecnie jeden z najlepiej skaczących tyczkarzy świata

Kubica chce jeździć w F1, ale nie ma... prawa jazdy!

foto RENAULT

Ma prawie wszystko, czego potrzeba, by po sześciu latach przerwy wrócić do Formuły 1: umiejętności, doświadczenie, analityczny umysł wyścigowy i profesjonalną wiedzę o technice, na dodatek dzisiaj odbędzie decydujące testy w bolidzie Renault. Robert Kubica (33 l.) nie

Robert Kubica (33 l.) nie ma superlicencji F1 R

E

K

L

A

M

foto PAWEŁ SKRABA

P

aweł Wojciechowski (28 l.) znów skacze tak rewelacyjnie jak w sezonie 2011, gdy został mistrzem świata w Daegu. Kilka dni temu w Lozannie poprawił „letni” rekord Polski wynikiem 5,93 m, co jest drugim rezultatem na świecie latem tego roku.

15

R

E

K

L

A

M

A

ma tylko jednego – superlicencji F1. Bez tego dokumentu nie może brać udziału w zawodach.

Superlicencję można porównać do prawa jazdy na zwykłe auta. W przypadku F1 trzeba jednak spełnić nieporównanie więcej warunków dotyczących klasy sportowej. Chodzi głównie o wyniki osiągane w ostatnich sezonach, ale wiadomo, że w przypadku Kubicy sytuacja jest specyficzna, bo ostatni raz krakowianin jechał bolidem w Grand Prix jesienią 2010 roku. Wówczas przepisy Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) dopuszczają przyznanie superlicencji na innej podstawie. FIA może uznać, że kierowca, który wcześniej niż trzy sezony temu miał już taki dokument, nadal prezentuje wysokie umiejętności i kwalifikuje się do ponownego otrzymania superlicencji. Dodatkowym warunkiem jest wtedy konieczność przejechania minimum 300 km bolidem F1 z prędkościami wyścigowymi w ciągu maksimum dwóch dni testowych. To ostatnie może zostać spełnione po drugim teście z Renault. W grę wchodzi także udział Kubicy w oficjalnych testach F1 na początku sierpnia na Hungaroringu. O tym, że dojdzie do takich sprawdzianów Polaka w bolidzie Renault w najnowszej specyfikacji z 2017 r., napisał portal italiaracing.net. Kubicy sprawa superlicencji nie spędza snu z powiek. – Zasady są proste i nie sądzę, bym miał problemy z jej dostaniem – stwierdził podczas niedawnego czatu internetoweMŻ go z polskimi kibicami.

A

A N E I N E Z S O Ł G O J DODA ie. Tylko aktualne ogłoszenia, ponad 59 tys. wizyt miesięczn (czerwiec 2017) 1663_DU 1826_DU

C M Y K


SPORT 16 Bogusław Leśnodorski przed wyprawą na K2 twierdzi, że:

Kara

foto TOMASZ RADZIK

aj

e

l

„Super Express”: – Ekscytacja, niepewność, strach? Co p a n c z u j e p r z e d tym wyjazdem? Bogusław Leśnodorski: – To przygoda. Naszym głównym celem jest pomóc Jędrkowi, żeby zjechał z K2. W górach każdy normalny człowiek czuje strach, ale nie zrobimy nic wariackiego. – Po co to panu? – Przejście się lodowcem czy wejście na Kilimandżaro wymaga wysiłku, ale jest naprawdę bardzo fajne. Chcemy pokazać alternatywny sposób spędzania wolnego czasu. Zachęcić do obcowania z pierwotną, surową, ale piękną naturą. – Jaki jest koszt wyprawy? – Około miliona złotych. Mamy sponsorów, pomagają różni ludzie. Gros z tych środ-

ma

K2

Hi

Szczyt

PAKISTAN PAKIST AKISTAN PAKISTAN

NEPAL NE NEP EPAL PAAL INDIE

foto PIOTR GRZYBOWSKI (2)

B

C INY CH CHINY m

AFGANISTA AF TAAN AFGANISTAN

ył y prezes Legii Warszawa Bogusław Leśnodorski (40 l.) wyjechał w góry Karakorum. Dowodzi ekipą, która ma pomóc Andrzejowi Bargielowi (29 l.) w pierwszym w historii zjeździe na nartach z K2. Tuż przed wyruszeniem na ośmiotysięcznik z eksszefem klubu z Łazienkowskiej porozmawialiśmy o wyprawie, Vadisie Odjidji-Ofoe i stołecznej drużynie.

k

oru

W górach tylko głupiec się nie boi

21–27/LIPCA 2017

Bogusław Leśnodorski (z lewej) i członkowie jego ekipy – Kamil Borowski (w środku) i Dariusz Urbanowicz – zabrali w Himalaje pół tony sprzętu

ków kosztował sprzęt, który zostanie. – Ile stracił pan na wadze w porównaniu do czasów, kiedy był pan prezesem Legii? – Schudłem 16 kg. Zrezygnowałem z alkoholu i z cukru. Chodziłem na siłownię, biegałem, pływałem po 5–6 godzin dziennie. Najważniejsze to przygotować organizm do trwającego kilka tygodni wysiłku. Największym problemem jest wysokość. Dlatego spałem w namiocie, w warunkach, jakie panują na 4 tys. m n.p.m. – Jak się funkcjonuje na takiej wysokości? – Największe problemy są z tlenem i z ciśnieniem. Człowiek wstaje rano, jakby był na potęż-

Chudszy o 16 kg były prezes Legii jest gotowy na wyzwanie swojego życia

nym kacu. Potrzebuje godziny, żeby dojść do siebie. – W Legii mówi się, że na pożegnanie zostawiliście klubowi pocałunek śmierci w postaci ustaleń z Vadisem Odjidją-Ofoe, że połowa kwoty z jego sprzedaży wynosząca powyżej 1,5 mln euro trafi do kieszeni piłkarza. – Przecież to głupota! Wszystko, co jest ustalone, Darek Mioduski uzgodnił z menedżerami Vadisa. Rozmawiają od marca. Co ja mam z tym wspólnego?! Wtedy już mnie nie było. Uważam jednak, że sytuacja poszła zdecydowanie za daleko i trzeba ją jak najszybciej wyjaśnić. – O co chodzi z aferą o stanie zdrowia Vadisa wywo-

łaną przez lekarzy Krasnodaru? Ofoe naprawdę ma zniszczone kolano? – Moim zdaniem Rosjanom wyszło, że wydadzą za dużo, i w ten sposób się z tego transferu wycofali. Kwoty, które poznałem z mediów, były abstrakcyjnie wysokie. Ktoś usiadł, pomy-

ślał i wpadł na chore kolano. Jestem przekonany, że Vadis jest zdrowy i zdolny do gry w piłkę na wysokim poziomie. – Gdyby nadal rządził pan w Legii, to wziąłby z Wisły Krzysztofa Mączyńskiego po jego deklaracjach, że nie zagra w Legii?

– Pomidor. – Tak z ręką na sercu: nie brakuje panu Legii? – Życie pisze różne scenariusze. Najważniejsze, żeby były dobre dla klubu. Jak ktoś jest kibicem, to Legia będzie zawsze w jego sercu. Rozmawiał PIOTR DOBROWOLSKI

PREZES LEGII TŁUMACZY, DLACZEGO PRZESTAŁ WALCZYĆ O OFOE:

Serce Vadisa było już poza Warszawą

C M Y K

aby został w Warszawie, ale kiedy zrozumiałem, że jego serce jest już gdzie indziej, przestałem. Nie chcę w klubie piłkarzy, którzy nie chcą tu grać – mówi Mioduski.

Dariusz Mioduski (53 l.)

W

niedzielę Legia sfinalizowała sprzedaż Vadisa Odjidji-Ofoe (28 l.) do Olympiakosu Pireus. Jak mówi w rozmowie z „SE” Dariusz Mioduski (53 l.), prezes i właściciel klubu, nie było innego wyjścia. – Walczyłem o to,

„Super Express”: – Saga z Vadisem zakończona. Jakie uczucie w panu dominuje? Ulga, złość, radość? Dariusz Mioduski: – Z jednej strony żal, bo chciałem, żeby Vadis został. Ale z drugiej ulga, że to się już skończyło. Dla mnie liczy się dobro klubu, nie można było tej sytuacji przeciągać w nieskończoność. Wcześniej byłem optymistą, z jego strony też były sygnały, że może zostać. Niestety, potem w głowie zupełnie mu się poodwracało i był nastawiony tyl-

ko na odejście. Tu nic już nie dało się zrobić. – Kiedy myślał pan, że się dogadacie, a kiedy się wszystko odwróciło? – Tak przez pierwszy tydzień, licząc od zakończenia sezonu, można było wierzyć, że coś z tego będzie. Potem jednak sytuacja zmieniła się diametralnie i przekaz Vadisa był jeden: chcę odejść. W tym momencie zrozumiałem, że dalsze namawianie go nie ma sensu. Widać było, że jego serce jest już poza Warszawą. Wtedy wiedziałem już, że muszę zmienić taktykę i sprzedać go z jak najlepszym interesem dla klubu. Wcześniej zaoferowałem mu najwyższy kontrakt w historii polskiej piłki klubowej i… nie bardzo wierzę, że ta propozycja Olympiakosu

była/jest dużo lepsza od naszej. Moim zdaniem nie chodziło o pieniądze. On tu po prostu już nie chciał grać. – Byliście bliscy zrobienia złotego interesu w tej patowej sytuacji… – Mieliśmy już wszystko podpisane z FK Krasnodar. Wynegocjowaliśmy świetne warunki dla Legii. 3,5 miliona euro podstawy plus bonusy. I do teraz nie wiem, czemu się to posypało. Niby przyczyna to testy medyczne, ale… Nie wiem, o co tak naprawdę poszło. – Planem B okazał się Olympiakos. – Tak. I co ważne, ostatecznie udało się wynegocjować dużo lepsze warunki niż to, co Grecy oferowali na początku negocjacji. O sumach nie mogę rozmawiać, ale to, co się pojawia w prasie

– mniej więcej tak to wygląda (spekuluje się, że podstawowa kwota to 2,5 mln euro plus bonusy – przyp. red.). – Dużo straciliście, porównując Krasnodar z Olympiakosem? – Trochę straciliśmy, ale jest szansa, że sobie to odbijemy. Bo w umowie z Olympiakosem mamy coś, czego nie mieliśmy w kontrakcie z Krasnodarem – czyli procent od następnego transferu. A Olympiakos jest znany z tego, że nie trzyma graczy do końca kariery. Gdyby więc Grecy po udanym sezonie Vadisa sprzedali go dalej, to być może wyrównamy sobie te dwie oferty właśnie tym procentem (nieoficjalnie mówi się o 20 proc. dla Legii – przyp. red.). Rozmawiał PIOTR KOŹMIŃSKI

21.07.2017 (493)  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (493)

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you