Page 1

REKLAMA

REKLAMA

sprawdź ogłoszenia PRAWNIK

Z Polakami za pan brat PROBLEM MIESZKAŃCA MONKEWTON. CMENTARZ PODCHODZI POD JEGO DOM

www.ng24.ie

1397_DU

ZGWAŁCIŁ NIEPRZYTOMNĄ KOBIETĘ W CENTRUM CORK. POLAK PÓJDZIE ZA KRATKI

Szczątki zasypują Zgubił go miejski mu podwórko monitoring // STR. 5

Patrick O’Sullivan, Konsul Honorowy RP // STR. 13 w Limerick // STR. 14

foto MATERIAŁY WŁASNE

Wywiad z Patrickiem O’Sullivanem, Konsulem Honorowym RP w Limerick

Dublin office: 6-9 Trinity Street, D2, Dundalk office: 9 Crowe Street, Dundalk www.ptiernansolicitors.com info@ptiernansolicitors.com Kontakt w języku polskim: tel. 016855756

• Odszkodowania (wypadki drogowe, w pracy, w miejscach publicznych, błędy lekarskie)

• Prawo Karne • Wykroczenia

POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

drogowe

• Prawo Rodzinne • Nieruchomości zakup i sprzedaż domu

491

§

• DARMOWA POMOC PRAWNA Z URZĘDU • PIERWSZA PORADA PRAWNA ZA DARMO! • PŁACIMY ZA RAPORTY MEDYCZNE! 1723_DU

REKLAMA

numer 7–13 lipca 2017

I Tak wyglądał Leon Redlinski po pobiciu

rlandia ma problemy z zasobami wody pitnej. Przez suchą zimę ich poziom w niektórych regionach Zielonej Wyspy lada dzień może być niebezpiecznie niski. Eksperci ostrzegają – może grozić nam niedobór wody. // STR. 3

Coraz MNIEJ WODY na Zielonej Wyspie

foto PUBLIC DOMAIN

W Irlandii prawie jak na pustyni. Hrabstwa proszą mieszkańców o pomoc

SWOIM ZASIĘGIEM OBEJMUJEMY IRLANDIĘ ORAZ IRLANDIĘ PÓŁNOCNĄ

1492_DU

KŁÓTNIA FARMERÓW W LIMERICK, CZYLI O TYM, JAK SĄSIEDZKIE ZWADY KOŃCZĄ SIĘ STRZELANINĄ

Ranił sąsiada i zabił jego psa przez spór o kawałek drogi // STR. 4

REKLAMA

1810_DU

1680_DU


POLSKAWYDARZENIA 2Ranking najbogatszych Polaków. Zawrotna kariera 36-latka

7–13/LIPCA 2017

T

Swój biznes Piotr Szulczewski rozkręcił w Kalifornii, dokąd wyemigrowała jego rodzina, kiedy był mały. Następnie w Kanadzie zdobył dyplom informatyka i matematyka, pracował w Googlu. – Piotruś od małego interesował się matematyką i komputerami oraz wykazywał oznaki geniuszu – powiedziała jego ciocia Bożena Ubrankowska w wywiadzie dla polonijnego „Nowego Dziennika”. Firma, której współwłaścicielem jest Szulczewski, nazywa się Wish. Jego majątek szacowany jest na 3,4 mld zł. Witryna, szeroko znana m.in. w Stanach Zjednoczonych i w Indiach, zajmuje się handlem w internecie. Na platformie można kupić tysiące produktów. Zegarki po 8 zł, buty za 12 zł, okulary za tyle samo. Chińskie towary, z gigantyczną zniżką. Interes założony w 2010 r. idzie dobrze, serwis ma już setki milionów użytkowników i ponad 100 tysięcy sprzedawców, którzy produkują swoje towary w fabrykach w Azji. Ponoć konkurenci chcą odkupić platformą nawet za 10 miliardów dolarów. Poza tym awansem Szulczewskiego na liście najbogatszych Polaków niewiele zmian. Ci z pierwszej setki rankingu tygodnika „Wprost” stali się w ostatnim roku jeszcze bogatsi. Fortuny robią na bankach, piwie, ciastkach, lekach, produkcji kabli. Wielu bogaci się latami, niektórzy dostają miliardy w spadku. A czasem wystarczy dobry pomysł... AN

Dominika (40 l.) i Sebastian (37 l.) Kulczykowie:

15,5 mld

Piotr Szulczewski (36 l.):

chemia, browarnictwo, nowe technologie

3,4 mld

Zygmunt Solorz-Żak (67 l.):

11,5 mld

Cyfrowy Polsat, Polkomtel (telefonia Plus), Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin

Michał Sołowow (55 l.):

8,3 mld

Dariusz Miłek (49 l.):

5,5 mld

produkty chemiczne, kauczuk

koncern obuwniczy CCC, handel internetowy, inwestycje w galerie handlowe

sła Ta aplikacja przynio fortunę Piotrowi Szulczewskiemu

Handel w internecie

1300

szpitali zagrożonych!

Jerzy Starak (70 l.):

4,1 mld

udziały w Polpharmie, Chimpharmie, właściciel Herbapolu Lublin

MINISTER ZDROWIA UJAWNIł NOWĄ SIEĆ SZPITALI

W

foto MARCIN WZIONTEK

sieci szpitali nie zmieściło się ok. 1300 placówek medycznych. Zabrakło małych ośrodków, które przeprowadzają zabiegi w jeden dzień, ale także dużych szpitali. To oznacza jedno – kłopoty dla pacjentów.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł (58 l.)

Sieć szpitali to jedna z najważniejszych reform ministra Konstantego Radziwiłła (58 l.). W dużym skrócie oznacza to tyle, że szpitale, które znalazły się w sieci, będą miały zagwarantowane finansowanie z NFZ na najbliższe cztery lata. Dostaną łącznie około 27 mld zł. Placówki, które nie zmieszczą się w sieci, będą musiały stanąć do

konkursów i NFZ rozdzieli między nie tylko 3 mld zł. Może się więc zdarzyć, że szpitale, które dotąd dostawały pieniądze na leczenie chorych, za moment zostaną od nich odcięte. Albo zgłoszą się do nich pacjenci, którzy zapłacą, albo nie. – Być może pacjent będzie musiał zmienić szpital – mówi Jarosław Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali. Poza siecią znajdzie się wiele prywatnych szpitali kardiologicznych, szpitale jednodniowe, które wykonują m.in. operacje zaćmy, leczą żylaki. – Będą regiony, gdzie wydłużą się kolejki do pracowni hemodynamicznych (wykonują zabiegi koronorografii, udrażniają tętnice – red.) – alarmuje

Polskie Towarzystwo Kardiologiczne. Zapowiada się problem z oddziałami geriatrycznymi. Dziś jest ok. 40 takich oddziałów, ale po wejściu sieci szpitali część może zostać zlikwidowana lub przekształcona w internę. Sieć szpitali zacznie obowiązywać za trzy miesiące. Lekarze i pacjenci wciąż mało o tym wiedzą, a minister Konstanty Radziwiłł przekonuje, że wszystko jest robione z myślą o chorych. – Wprowadzamy opiekę o charakterze kompleksowym. Pacjent po leczeniu szpitalnym będzie miał zagwarantowaną rehabilitację oraz wskazane termin i miejsce wizyty w poradni – tłumaczył w „Super Expressie”. AN

M.IN. TE SZPITALE MUSZĄ WALCZYĆ O KONTRAKT:

 Centrum Leczniczo-Rehabilitacyjne i Medycyny Pracy Attis w Warszawie (Mazowieckie);  Uzdrowisko Goczałkowice-Zdrój, Szpital Reumatologiczno-Rehabilitacyjny (Śląskie);  Centrum Rehabilitacji w Opolu (Opolskie);  Rzeszowskie Centrum Chirurgii Naczyniowej (Podkarpackie);  Nyskie Centrum Sercowo-Naczyniowe, Nysa (Opolskie);  Szpital Jednodniowy Medyk Centrum, Warszawa (Mazowieckie);  Medica, Siedlce (Mazowieckie);  Szpital Kolejowy w Wilkowicach-Bystrej (Śląskie);  Śląskie Centrum Reumatologii, Rehabilitacji i Zapobiegania Niepełnosprawności, Ustroń (Śląskie).

foto MATERIAŁY PRASOWE (2)

o jest aż niewiarygodne! Nasz rodak za oceanem, 36-letni Piotr Szulczewski, zbudował w ciągu kilku lat biznes, który szacuje się na 5 mld dolarów! Jego przypadek to jak sen o Kopciuszku. Nie odziedziczył spadku, nikt mu nic nie dał. Okazuje się, że siódmy na liście 100 najbogatszych Polaków miał po prostu dobry pomysł na biznes i od dziecka pasjonował się komputerem.


WYDARZENIAIRLANDIA

7–13/LIPCA 2017

W Irlandii prawie jak na pustyni. Hrabstwa proszą mieszkańców o pomoc

Coraz mniej wody

3

Mało kto by się spodziewał, że Irlandia może mieć takie problemy z wodą

Irlandia ma problemy z zasobami wody pitnej. Przez suchą zimę ich poziom w niektórych regionach Zielonej Wyspy lada dzień może być niebezpiecznie niski. Eksperci ostrzegają – może grozić nam niedobór wody. Problemy z dostępem do wody nie dotyczą jedynie krajów o klimacie pustynnym. Okazuje się, że podobna sytuacja już zaczyna mieć miejsce w niektórych regionach Zielonej Wyspy.

Jakkolwiek daleko nam do pustynnienia, gdzieniegdzie o zdobycie wody jest coraz ciężej. Jej irlandzkie zapasy dawno nie były w tak kiepskim stanie. Wszystko przez zbyt suchą zimę – twierdzą eksperci cytowani przez „The Journal.ie”. Pod koniec ubiegłego i na początku tego roku klimat był dla nas nieco surowy. Przez to udało nam się zgromadzić znacznie mniej wody niż zazwyczaj. W niektórych miejscach jest naprawdę sucho, i to nawet jak na

Irlandię. Sytuację pogorszył także niski poziom opadów w ciągu kilku ostatnich miesięcy. Z największymi problemami niedoboru wody pitnej borykają się hrabstwa: Donegal, Galway i Westmeath. Władze wspomnianych hrabstw mają twardy orzech do zgryzienia. Muszą zapewnić mieszkańcom wodę, dysponując jej bardzo ograniczonymi zasobami. W Donegal mieszkańcy części miejscowości zostali poproszeni o ograniczenie

Chcesz pracować jako urzędnik? W Irlandii to naprawdę niebezpieczna robota

foto PUBLIC DOMAIN

Urzędnicy wyzywani, opluwani, a nawet bici

foto PUBLIC DOMAIN

na Zielonej Wyspie

zużycia wody do niezbędnego minimum. Podobnie w Westmeath. W Galway zalecenia dotyczące mniejszego zużycia wody wprowadzono na czas od zmierzchu do świtu. Jak nietrudno się domyśleć, największe problemy dotyczą miaste-

czek, a w szczególności wsi. Nikt jednak nie mówi o tym, kiedy ograniczenia miałyby zostać zniesione. Sytuacja jest o tyle niewesoła, że mamy już lato. Jakkolwiek to irlandzkie nie jest szczególnie upalne, może trafić się kilka

naprawdę słonecznych dni. Wtedy zużycie wody znacząco wzrasta – mieszkańcy jakoś muszą walczyć z gorącem. Niewykluczone więc, że niedługo na irlandzkie drogi wyjadą kolumny beczkowozów.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

CZEKA NAS KOLEJNA FALA UCIĄŻLIWYCH STRAJKÓW

Operatorzy dźwigów chcą strajkować W Irlandii szykuje się kolejna fala strajków. Tym razem do grona niezadowolonych dołączają operatorzy dźwigów. Ci uważają, że ich płace są zbyt niskie. Podobnie jak przedstawiciele protestujących wcześniej grup grożą, R

E

K

L

A

M

że wyjdą na ulice, jeśli ich żądania nie zostaną spełnione. „Dźwigowcy” żądają 15-procentowej podwyżki – donosi „Irish Independent”. Akcję strajkową popiera aż 90 proc. zainteresowanych. W wyniku ewentualnych

strajków najbardziej ucierpiałby Dublin. To tutaj bowiem dokonuje się najwięcej inwestycji budowlanych. Jeżeli operatorzy wyjdą na ulice, potężne żurawie będą stały puste, wstrzymując wszelkie prace. PZ

A

Wkurzeni ludzie potrafią być niebezpieczni. Zwłaszcza wobec urzędników

Wydawałoby się, że praca urzędnika opieki społecznej to bułka z masłem. Siedzi sobie za biurkiem, przerzuca jakieś papiery i poza wkurzaniem petenta nic innego nie robi. Tymczasem, jak się okazuje, jego zajęcie należy do jednej z najbardziej stresujących w całej Irlandii. Często bywa też… zwyczajnie niebezpieczna. Do Intreo przychodzi wielu sfrustrowanych ludzi. Wściekli z powodu swojej sytuacji życiowej, nie mogąc otrzymać zasiłków nierzadko rozładowują swoją frustrację na urzędnikach. Ich zdaniem to często ci siedzący za biurkiem są winni temu, że nie dostali pienię-

dzy. Pół biedy, jeżeli kończy się na wyzywaniu od najgorszych. Czasami sprawy przybierają jednak bardziej niebezpieczny obrót. „The Journal.ie” przytacza liczne przykłady mrożących krew w żyłach sytuacji. W urzędzie w Waterford pracownik prawie dostał w głowę rzuconym przez wściekłego klienta telefonem. Z kolei w Clonmel jakiś furiat rzucił w innego urzędnika krzesłem. Po czym zagroził, że wróci... z siekierą. Najgorzej dostało się urzędniczce Intreo w Newcastle West. Rozwścieczony mężczyzna przeszedł przez ladę i z całej siły uderzył ją w głowę. Kobieta musiała udać się na przymusowy dwutygodniowy urlop.

Jak przypomina Des Fagan z Civil Public and Service Union, zanim biura Department of Social Protection zostały przekształcone w Intreo, urzędnicy znajdowali się za szklanymi szybami. Od 2012 roku zostały one usunięte, by kontakt z klientem był bardziej bezpośredni. Tym samym spadło bezpieczeństwo pracowników. – Nawet pracownicy, którzy patrzą z boku, są przerażeni – powiedział Fagan. Jak dodał, rozumie, że niektórzy ludzie mogą być wściekli z powodu swojej sytuacji życiowej. Nic jednak nie usprawiedliwia tak brutalnych napaści. Zwłaszcza że szeregowy urzędnik zazwyczaj nie jest niczemu winny.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

1782_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

Kłótnia irlandzkich farmerów w Limerick. Czyli o tym, jak sąsiedzkie zwady kończą się strzelaniną

Sąsiedzkie kłótnie bywają krawe. Zwłaszcza jeżeli chodzi o spory dotyczące ziemi, nawet jej malutki kawałek. Przekonał się o tym jeden z mieszkańców wsi Kildimo w hrabstwie Limerick. Mężczyzna został postrzelony przez swojego sąsiada, który wykłócał się o... ścieżynkę.

Z sąsiadem warto żyć za pan brat. Ten może okazać się najlepszym przyjacielem, gotowym pomóc w każdej sytuacji. W przypadku niezbyt dobrych stosunków osoba zza płotu może skutecznie obrzydzić życie, stając się najgorszym wrogiem. Zwłaszcza że pokłócić się można dosłownie o wszystko, nawet najmniejszą głupotę. Taka głupota była właśnie przyczynkiem ataku Teda O. na swojego sąsiada. Mężczyźni od wielu lat mieszkają obok siebie i, delikatnie mówiąc, niezbyt za sobą przepadają. Na nieszczęście ich farmy łączy ścieżka. Od lat spierają się o to, do kogo należy kawałek ziemi. Obydwaj mężczyźni chcieli mieć go tylko dla siebie. I jed-

nego, i drugiego brała biała gorączka, gdy widzieli, że sąsiad bezczelnie korzysta z dróżki. Sytuacja była o tyle kłopotliwa, że nie było jak wytyczyć innej ścieżki. Dlatego też mężczyźni byli na siebie skazani. Bez przerwy chcąc udowodnić sobie, po czyjej stronie stoi prawda. Tym razem 72-letni mieszkaniec Kildimo przesadził w udowadnianiu, że to on ma rację. Nie mogąc dłużej znieść sąsiada, który „wie lepiej” wziął ze sobą strzelbę i poszedł na farmę swojego konkurenta. Gdy tylko go zobaczył, wymierzył i strzelił. Drugi strzał oddał w kierunku psa, który miał nieszczęście przebywać w pobliżu. Jak podaje „Irish Times”, krewki farmer zranił swojego sąsiada w ramię. Rana na szczęście nie zagrażała jego życiu. Niestety, ta zadana psu okazała się śmiertelna – zwierzęcia nie udało się uratować. Wezwana Garda natychmiast zatrzymała krewkiego farmera ze strzelbą. Tamtejsza policja dobrze znała obydwu mężczyzn. W przeszłości kilkukrot-

nie musieli interweniować, gdy ich dysputy przybierały zbyt drastyczny obrót. Po raz pierwszy jednak zostali wezwani w tak poważnych okolicznościach.

Mężczyźnie zostanie najprawdopodobniej postawiony zarzut napaści z użyciem broni palnej, połączonej z uszkodzeniem ciała i zabiciem cudzego zwierzęcia.

foto GAELX, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

Kolejny dzień, kolejne zmiany w irlandzkim prawie. Tym razem dotykające posiadaczy Medical Card. Od 1 lipca mogą oni otrzymać darmową pigułkę „dzień po”. Co więcej, nie będą oni potrzebowali żadnej R

E

K

L

A

M

W ramach antykoncepcji postkoitalnej, znanej jako pigułka „dzień po”, środki antykoncepcyjne przyjmowane są po niezabezpieczonym stosunku lub w razie nieskuteczności innej metody antykoncepcyjnej. Mają one na celu uniknięcie ciąży i działają w ciągu pierwszych kilku dni od nieza-

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Głupie żarty utrudniają ratowanie życia Numer alarmowy powinien być wybierany tylko w nagłych wypadkach, kiedy zagrożone jest czyjeś zdrowie lub życie. Tymczasem w ubiegłym roku aż ponad połowa wezwań dotyczyła spraw błahych bądź okazała się pomyłką lub niesmacznym żartem.

Praca operatora pogotowia potrafi być stresująca. Fałszywe alarmy nie polepszają sprawy

Ministerstwo Zdrowia ułatwia życie Dostęp do pigułki „dzień po” jeszcze nigdy nie był w Irlandii tak powszechny

zachowanie na wolności ma zadbać brat skazanego. Biorąc pod uwagę wybuchowość 72-latka – będzie miał twardy orzech do zgryzienia.

Ponad połowa irlandzkich telefonów po pomoc to fałszywe alarmy

MASZ MEDICAL CARD? PIGUŁKĘ „DZIEŃ PO” DOSTANIESZ ZA DARMO I BEZ RECEPTY

recepty. Wystarczy, że po prostu pójdą po nią do apteki.

Mimo powagi czynu Ted O. został wypuszczony za kaucją. Ma jednak surowy zakaz zbliżania się zarówno do pokrzywdzonego, jak i do świadków. O dobre

foto PUBLIC DOMAIN

Ranił sąsiada i zabił jego psa przez spór o kawałek drogi

Strzelba nie jest dobrym narzędziem do rozwiązywania sporów. Jednak farmera mało to obchodziło

bezpieczonego stosunku. Do tej pory posiadacze Medical Card musieli udać się do lekarza, by ten przepisał im receptę na pigułkę. Ministerstwo Zdrowia postanowiło ułatwić sprawę osobom potrzebującym skorzystania z antykoncepcji awaryjnej. Minister zdrowia Simon Harris podpisał zmiany w prawie. W ich wyniku otrzymanie pigułki „dzień po” jest dużo prostsze. Wystarczy pójść

do apteki i okazać Medical Card. Lek dostanie się od ręki. Jak zaznacza Harris, w zmianach chodzi o „równość” w dostępie do leków. Konieczność zapisania się na prywatną wizytę do ginekologa to duży koszt, zwłaszcza dla osób o niskich dochodach. Nowe zmiany w prawie mają ułatwić dostęp do kolejnych usług medycznych każdemu mieszkańcowi Irlandii. PZ

W sytuacjach alarmowych w Irlandii należy dzwonić pod 112 – ogólny numer alarmowy – lub bezpośrednio na pogotowie pod 999. W niektórych wypadkach o czyimś życiu lub śmierci mogą decydować dosłownie minuty. Dlatego też należy używać tego numeru odpowiedzialnie. Jak się okazuje, Zielona Wyspa ma z tym niemały problem. W ostatnim roku na wyżej podane numery zatelefonowano ponad 1,7 mln razy. Spośród wszystkich połączeń tylko 772 tys. dotyczyło poważnych sytuacji – donosi „Irish Times”. Reszta połączeń była mieszaniną różnego rodzaju pomyłek z głupimi żartami. Ponad połowa ubiegłorocznych „fałszywych alarmów”

to głuche telefony. Czasami na linie alarmowe telefonowały także bawiące się dzieci, którym wpadło do głowy wykręcenie któregoś z tych dwóch numerów. Nierzadko zdarzały się również przypadki wzywania pomocy w wypadkach, które nie wymagały nagłej interwencji. Po drugiej stronie słuchawki czasami trafiał się nieśmieszny żartowniś, który uznał, że zabawnym jest wzywanie pomocy „dla jaj”. Nie zabrakło osób agresywnych i chamskich, bez powodu wyładowujących swoją złość na operatorach. Na szczęście takich osób było relatywnie niewiele. Przedstawiciele linii alarmowych nie są zaskoczeni tymi statystykami. Niepokoi ich jednak lekkomyślność dzwoniących. Mowa zwłaszcza o wspomnianych „żartownisiach”. Dlatego też apelują do mieszkańców Irlandii, by dzwonili pod 112 lub 999 tylko wtedy, kiedy naprawdę dzieje się coś poważnego. Dzwoniąc bez potrzeby po prostu blokuje się połączenia tym potrzebującym.

foto HIGHWAYS ENGLAND, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

4

7–13/LIPCA 2017

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

Sprawdź nadchodzące imprezy! Kup bilet na www.bilety.ng24.ie! Nowy portal zakupowy biletów na imprezy tygodnika „Nasz Głos” napędzany przez WebsiteOK.

Wspieramy polskie wydarzenia! 1802_DU


WYDARZENIAIRLANDIA

7–13/LIPCA 2017

Nie każde dziecko w Irlandii może cieszyć się dobrym dzieciństwem

Bieda daje się dotkliwie we znaki. Najgorzej znoszą

ją właśnie dzieci. Dorastanie w ubóstwie znacząco wpływa także na ich późniejsze życie. Kiepski start zdecydowanie nie ułatwia wejścia w dorosłość. Zjawisko dziecięcej biedy nie ominęło również Zielonej Wyspy. Na tle reszty krajów nie wypadliśmy tak źle – w ubóstwie żyje około 7 proc. irlandzkich dzieci. Mimo że jest to wynik cał-

kiem dobry, mogłoby być zdecydowanie lepiej. Na tych siedmiu procentach raport jednak się nie kończy. Wspomina on także o wskaźniku pozbawienia podstawowych potrzeb. Chodzi tu o warunki życia, w ramach których nie zostają zapewnione wspomniane podstawowe potrzeby. Są to m.in.: stały dach nad głową, ogrzewanie czy ciepły

MAKABRYCZNY PROBLEM MIESZKAŃCA MONKEWTON. CMENTARZ PODCHODZI POD JEGO DOM

posiłek przynajmniej co drugi dzień. Na wspomniane podstawowe potrzeby składają się również o wiele bardziej złożone kwestie, w tym możliwość pojechania na wakacje czy posiadanie podstawowych urządzeń RTV AGD. Właściwie funkcjonujące gospodarstwo domowe powinno również móc poradzić sobie z podstawowymi i nieoczekiwanymi wydatkami. Jak się okazuje, dla wielu irlandzkich domów takie życiowe podstawy stanowią nie lada wyzwanie. Któ-

foto PUBLIC DOMAIN

R

E

K

L

A

M

remu nie zawsze idzie sprostać. Przekłada się to na poziom życia dzieci w Irlandii. Aż jedna trzecia z nich jest wychowywana w kiepskich warunkach. Dla tutejszych maluchów telewizja czy regularny obiad są często nieosiągalnym luksusem. O wyjeździe na wakacje już nie wspominając. W raporcie UNICEF najlepiej wypadły Szwajcaria, Islandia i Luksemburg. Bieda w największym stopniu dotyka zaś dzieci w Bułgarii, Rumunii i na Węgrzech. Polska znajduje się w środku stawki, aczkolwiek wypadła

foto PALEXANDRA ZAKHAROVA, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

W biedzie trudno o normalne dzieciństwo

Irlandzka bieda atakuje najmłodszych Dzieciństwo powinno być czasem beztroskiej zabawy. Jednak nie wszystkie dzieci mogą się nim cieszyć. Jak podaje najnowszy raport sporządzony przez UNICEF, aż jedna trzecia irlandzkich maluchów żyje w naprawdę kiepskich warunkach.

5

niewiele gorzej od Irlandii. Co ciekawe, statystycznie mniej polskich dzieci żyje w „dysfunkcjonalnych” gospodarstwach niż w Irlandii. Na Zielonej Wyspie częstym zbawieniem dla biedujących dzieci okazują się zasiłki. W wielu przypadkach to one pozwalają im żyć w ramach minimum egzystencji. Takie coś jednak zdecydowanie nie jest dobre dla małych mieszkańców Zielonej Wyspy. Powinni oni mieć możliwość zwyczajnego, beztroskiego cieszenia się swoim dzieciństwem. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

Kawałki kości i czaszek dosłownie walają się po całym podwórku

Szczątki zasypują mu podwórko Przez lata żył obok cmentarza, teraz żyje prawie na jak na rozkopanym cmentarzu. Boi się wyjść na podwórko, bo co krok odkrywa na nim coraz to nowe kości. Wszystko przez rozpadający się mur cmentarny. Nieprzyjemną historię Franka spod Slane opisał „Irish Examiner”. Monkewton na terenie hrabstwa Meath jest jednym z najbardziej znanych historycznych obszarów Irlandii. Położony trzy kilometry od Slane, słynie jako miejsce pełne różnego rodzaju monumentów i grobowców, pochodzących jeszcze z czasów kamienia łupanego. To właśnie tutaj znajduje się R

E

K

L

A

M

Newgrange, najsłynniejszy grobowiec w całej Irlandii. W przeszłości na terenie tym było znacznie więcej cmentarzy. Wiele nekropolii na przestrzeni lat uległo zniszczeniu i zapomnieniu. Nikt nie jest w stanie do końca oszacować, ile jeszcze kości skrywają te ziemie. Dobitnie przekonał się o tym mieszkający w tej okolicy Frank. Jego dom sąsiaduje z jednym z tutejszych cmentarzy. Mężczyźnie do tej pory nie przeszkadzało takie sąsiedztwo. Zaczęło, gdy jego własne podwórko w pewnym sensie stało się cmentarzem. Wszystko zaczęło się, gdy pękła część muru rozdzielającego jego działkę od cmentarza. W wyniku pęknięcia

na jego podwórko wypadło wiele części ludzkich ciał. Od tamtej pory mężczyzna praktycznie codziennie dokonuje na swoim podwórku jakiegoś makabrycznego odkrycia. Kości, piszczele, kawałki czaszek… Tego typu „skarbów” ma już przed domem pełno. Z problemem mierzy się już od ponad 20 lat. Jednak staje się on coraz trudniejszy do zniesienia. Mężczyzna cytowany przez „Irish Examiner” twierdzi, że lokalni radni nic nie robią sobie z jego próśb odrestaurowania muru. Boi się, że ten kiedyś może rozpaść się całkowicie. Odsłaniając jeszcze więcej ludzkich szczątków.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

A N E I N E Z S O Ł G O J DODA ie. Tylko aktualne ogłoszenia, ponad 36 tys. wizyt miesięczn (maj 2017) 1663_DU 1799_DU

1806_DU


R

E

K

L

A

M

A

WIDZISZ?

Tu mogłaby być Twoja reklama.

ads@ng24.ie zadzwoń: 089 401 90 06!

Wyślij zapytanie:

Przygotujemy ofertę „na miarę”.

1588_DU

CHCES

Z DYS T RY B U O WA Ć

„NA SZ GŁOS”? Napisz: dystrybucja@ng24.ie

English by Skype • General or Business English • Exam preparation: FCE, CAE, IELTS, SAT, GMAT, TOEFL Native English College Instructors

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com

Zadzwoń! 089 401 90 06

1459_DU

1568_DU

1635_DU

Advertisement from €95/4 issues net For ad queries, please contact: Tel:

089 401 90 06

ads@ng24.ie 1807_DU

1705_DU

716_DU

Tłumaczenia Pisanie raportów Sprawdzanie treści Proofreading (native speaker)

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com 1415_DU


WYDARZENIAIRLANDIAPÓŁNOCNA

7–13/LIPCA 2017

W Irlandii nadchodzi referendum dotyczące przerywania ciąży. Chcieliby go też w Ulsterze

Jakkolwiek aborcja jest dopuszczalna w Irlandii Północnej, w praktyce można przeprowadzić ją jedynie w przypadku zagrożenia życia matki. Brytyjskie regulacje aborcyjne obejmują Irlandię Północną tylko częściowo. Przykładowo aborcja w ogóle nie jest w Ulsterze refundowana. Jego mieszkanki, chcące usunąć ciążę na koszt państwa, muszą wybrać się do innej części Wielkiej Brytanii bądź do innego kraju. W Irlandii Północnej zostaje im tylko wizyta w prywatnej klinice.

Mieszkańcy Irlandii Północnej za liberalizacją prawa aborcyjnego W Ulsterze kilkukrotnie wnioskowano o liberalizację prawa aborcyjnego. Jak do tej pory – bez skutku. Polityka północnoirlandzkiego rządu wciąż pozostaje w tej sprawie bardziej niż restrykcyjna. Naukowcy z Ulster University postanowili spytać się mieszkańców Irlandii Północnej, co sądzą o obecnym prawie aborcyjnym. Wyniki przeprowadzonej przez nich ankiety nie pozostawiają wątpliwości. Aż ponad 80 proc. respondentów uważa, że w tym względzie prawo powinno zostać zliberalizowane. Chodzi przede wszystkim o przypadki, w których dzie-

cko urodziłoby się z poważnymi defektami, przez co w bardzo wczesnym wieku byłoby skazane na śmierć. W przypadkach upośledzenia płodu aborcja jest bowiem w Irlandii Północnej niedozwolona. Wielu respondentów odpowiedziało się także za dopuszczeniem aborcji w przypadku ciąży z gwałtu. Jeżeli chodzi o inne przypadki – 60 proc. respondentów nie dopuszcza aborcji na życzenie. Ulsterczycy są podzieleni również w sprawie usuwania ciąży u nastolatek w wieku około 15 lat. Temat ten zawsze będzie budził ogromne emocje.

foto COURTNEY CARMODY, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Irlandia Północna też chciałaby zmian w prawie aborcyjnym – donosi „The Irish News”. Mieszkańcy Ulsteru uważają, że ich prawo jest w tej kwestii zbyt surowe. Zwłaszcza, że wkrótce w sprawie zmian prawnych zostanie zorganizowane referendum w Irlandii.

7

Aborcja nie jest łatwym tematem, zwłaszcza w Irlandii Północnej

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Wakacyjny wyjazd to luksus Bez poparcia dla zjednoczenia z Południem

MASZ DZIECI I CHCESZ WYJECHAĆ NA WAKACJE? WYDASZ NAPRAWDĘ BARDZO DUŻO

Posiadanie dzieci wiąże się z ogromnymi wydatkami. Trzeba je ubrać, wyżywić, wyprawić do szkoły… Czasem wypada też gdzieś się z nimi wybrać, zwłaszcza w czasie wakacji. Jak się okazuje, ta ostatnia kwestia w Irlandii Północnej kosztuje naprawdę niemałe pieniądze. Nawet skromne wakacje z dziećmi stanowią tutaj nie lada wydatek. Wszyscy przyzwyczailiśmy się do tego, że na wakacje trzeba raczej odkładać. Przez cały rok oszczędza się ciężko zarobione pieniądze, by móc choć na dwa tygodnie wyjechać odpocząć. Z pociechami u boku odpoczynek staje się jeszcze droższy. Jak szacuje „News LetR

E

K

L

A

M

ter”, na rodzinne wakacje mieszkańcy Ulsteru wydają średnio niecałe 400 funtów. Tylko na dzieci idzie 250 funtów. Zapewnienie rozrywek wymaga oszczędzania. Jak szacuje irlandzki portal, niecałe 10 proc. odkłada już na pół roku przed wakacjami. Niektórzy nie bawią się w odkładanie i później cierpią. Ponad 1/3 musi zacisnąć pasa w miesiącach powakacyjnych, by zmieścić się w domowym budżecie. Wiele irlandzkich rodzin staje więc przed niełatwym dylematem. Albo nie wyjeżdżać nigdzie i oszczędzić jak człowiek, albo wyjechać i spłukać się do czysta. Wybór ten jest o tyle trudny, że zaraz po wakacjach zaczyna się rok szkolny. A wyprawka też swoje kosztuje.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Arlene Foster jest przeciwniczką zjednoczenia obu Irlandii. Ma przy tym wielu zwolenników

Postępujący brexit stał się znakomitym pretekstem do wznowienia dyskusji na temat zjednoczenia Irlandii Północnej z Republiką Irlandii. Jak się okazuje, mieszkańcy Ulsteru nie są zbyt zainteresowani ich

połączeniem. Poparcie dla tego pomysłu okazuje się na Północy zaskakująco słabe. Na wieść o ogłoszeniu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE rozpoczęła się żywa dys-

kusja na temat połączenia obydwu Irlandii. Jej głównymi uczestnikami byli różnej maści irlandzcy politycy. Niektórzy optowali za jak najszybszym zjednoczeniem, zwłaszcza politycy Sinn Féin. Inni woleli wstrzymać się z irlandzkimi „zaślubinami”. Arlene Foster cytowana przez „Irish News” była i jest najbardziej zagorzałą przeciwniczką tego pomysłu. Przywódczyni Demokratycznej Partii Unionistów po dziś dzień stoi na stanowisku, że referendum w tej sprawie nigdy się nie odbędzie. Jak się okazuje, wypowiedź ta nie jest tak kontrowersyjna, jak mogłaby się wydawać. Mieszkańcy Irlandii Północnej nie są zbyt skorzy do jednoczenia dwóch Irlandii. Pomysł jednego kraju na jednej wyspie popiera

niecałe 20 proc. mieszkańców. Badanie zostało przeprowadzone przez instytut Northern Ireland Life and Times. Należy jednak zaznaczyć, że przy tak niskim poparciu mamy do czynienia z tendencją wzrostową. I to nawet wśród nieprzychylnie nastawionych do takiego pomysłu północnoirlandzkich katolików. O ile przed rokiem zjednoczenie popierało jedynie 1 proc. z nich, dzisiaj protestanckie poparcie wynosi 4 procent. Jednak nawet przytoczone niepełne 20 proc. to poparcie zbyt małe, by można było mówić o poważnych żądaniach referendum. Na dzień dzisiejszy Irlandia Północna odchodzi z Unii Europejskiej razem z resztą Zjednoczonego Królestwa.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

1813_DU

foto RICHTER FRANK-JURGEN, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

MIESZKAŃCY IRLANDII PÓŁNOCNEJ CHCĄ, BY SPRAWY ZOSTAŁY PO STAREMU


POLSKAPOLITYKA 8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA Po ujawnieniu stenogramów rozmów głównych ZDANIEM REDAKTORA Nagrania obnażają teoretyczne 7–13/LIPCA 2017

Mirosław Skowron, dziennikarz działu Opinie „Super Expressu”

Czkawką po aferach

P

Polska polityka od początku tygodnia żyje dwoma aferami. Pierwsza związana jest ze stenogramami opublikowanymi przez tygodnik „wSieci”. Wynika z nich, że polskie służby za rządów Platformy Obywatelskiej pozwoliły aferzystom od Amber Gold i OLT spieniężać wszystko, co się dało, i wyprowadzać ten majątek w niewiadomym kierunku. Pozwoliły, choć podsłuchiwały ich i wiedziały, że właśnie ten majątek spieniężają i ukrywają. Dlaczego pozwoliły? Być może ze względu na swoją pierdołowatość. Wiem, że wielu to wytłumaczenie odrzuci, ale na ich miejscu dałbym szansę i takiej wersji. Skoro Polska jest państwem, w którym wiele rzeczy nie działa, jak powinno, to dlaczego mają w nim dobrze działać akurat służby? Przypominam, że jeden z szefów tych służb, po tym gdy „zinwigilował” swoją sekretarkę, uciekał bez gaci przez okno przed jej mężem. James Bond w polskim wydaniu może naprawdę mieć po prostu goły tyłek. Bardziej prawdopodobne są jednak dwa inne wyjaśnienia. Pierwsze, że nie kiwnięto palcem, bo z aferzystami związany był zawodowo syn premiera Donalda Tuska. I drugie, nasuwające się

po wysłuchaniu wielu wypowiedzi małżeństwa Plichtów. Za całą tą imprezą musiał stać ktoś bardziej rozumny od nich, bo oni skoku na LOT raczej by nie tylko nie wymyślili, ale nie doprowadziliby do fazy, w której zabrakło miesiąca do jego upadku. Upadku także pod rządami Platformy Obywatelskiej. Dziś, LOT jakimś cudem ma się nieźle i raczej nie dlatego, że ludzie z nadania PiS są geniuszami menedżerki. Z drugą aferą związane są rozpoczęte wreszcie prace komisji ds. złodziejskiej reprywatyzacji. Komisji, przed którą nie chce zeznawać Hanna Gronkiewicz-Waltz, ale której prace, zwłaszcza te, w których pojawiają się obciążające ją zeznania (patrz str. 3 dzisiejszego numeru), chętnie komentuje. Nie wiem, na ile ta komisja będzie działała sprawnie i jak zakończą się jej prace. Wiem, że sytuacja, w której mąż i córka prezydent stolicy kraju wzbogacili się na mieniu skradzionym Żydom zamordowanym w Holocauście byłaby nie do pomyślenia w żadnym kraju europejskim, a zapewne nawet kilku azjatyckich. To byłby koniec jej, jak i partii, która zdecydowałaby się stać za nią murem.

MIKKE

JANUSZ

KORWIN SUPER JKM Otwarcie o gigaaferze

Główna rosyjska telewizja nadała film p. Leonida Mleczina „Climategate” – czyli: „Afera klimatyczna”. P. Mleczin mówi w nim rzeczy oczywiste: cała ta „walka z globalnym ociepleniem” to wielka afera kryminalna. Sama Unia wydala na to ponad dwa biliony €uro – więc było się z czego nakraść. To tłumaczy, dlaczego kolejne rządy przyłączały się do walki z GlOciem – też chciały się nakraść. Przemysłowców przekupiono, zamawiając jakieś wiatraki (produkujące „prąd ekologiczny” trzy razy drożej niż normalny) i dopłacając do baterii słonecznych. A ogromna większość tzw. naukowców to zwykłe k***y na państwowych posadach – za $5000 podpisywali, co im podsunięto. W 1975 roku podpisali, że PRL to dziesiąta potęga gospodarcza świata – a od tego czasu skorumpowanie tego środowiska wzrosło. GlOcio zaczęło się w XVI wieku (wtedy Bałtyk zamarzał!). Potem robiło się coraz cieplej – zapewne dlatego, że rycerze mieczami krzesali iskry. Ocieplenie trwa i trwać będzie jakieś 200 lat. I zacznie się oziębienie. Nie ma nic wspólnego z działalnością człowieka. Mrówki wydzielają do atmosfery więcej CO2 niż ludzie! W filmie nawyzywano Zielonych

G

Wojowników od „komunistów”. Co oznacza, że w odradzającej się Rosji słowo „komunista” jest obelgą. Tam rządzi prawica. Zupełnie co innego jest w „Gejropie”. Budynek europarlamentu nazwany jest od nazwiska Altiero Spinellego, włoskiego komucha. Cała Unia zajęta jest budową komunizmu. I tu jest spór, bo UE chciałaby komunizmu w wersji bolszewickiej – a PiS według zasad ustalonych za tow. Władysława Gomułki (ksywka „Wiesław”): komunizm narodowy. Stąd nieustanne kłótnie Warszawy z Brukselką. Wyjaśnienie jest proste: cała żydokomuna, która za Lenina mordowała swoich przeciwników milionami – już za Stalina zaczęła uciekać na Zachód. I, opanowawszy tamtejsze rządy, tworzy współczesne Wielkie Budowle Komunizmu. Walka z GlOciem to jedna z nich. W USA o mało co prezydentem USA zostałby tow. Bernard Sanders (typowy Żyd komunista z Galicji; on wygrałby z p. Donaldem Trumpem!) albo tow. Hilaria Clintonowa, trockistka (jak śp. Jacek Kuroń – na lewo od komunizmu). Ludzie, którzy 60 lat temu zdobyliby może 5 proc. głosów... Co to się porobiło...

państwo Platformy Jarosław KRAJEWSKI

Poseł PiS, członek komisji śledczej w sprawie Amber Gold foto TOMASZ RADZIK

„Super Express”: – Z ujawnionych przez tygodnik „wSieci” nagrań wynika, że służby specjalne wiedziały o tym, że w Amber Gold możemy mieć do czynienia z nieprawidłowościami, że pieniądze są tracone, a mimo to nie podjęto działań takich, jak choćby zamrożenie tych środków. Klienci stracili swoje oszczędności. Jak ocenia pan działanie służb w tej sprawie? Jarosław Krajewski: – Ujawnione nagrania obnażają ten brak działań ze strony teoretycznego państwa Platformy Obywatelskiej i pana Marcina P. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego bardzo późno podjęła działania w sprawie Amber Gold. Działania służb specjalnych w tej sprawie to istotny wątek, który będziemy badać w najbliższych miesiącach prac komisji śledczej. Chcemy dowiedzieć się, co służby zrobiły, żeby skutecznie zabezpieczyć interes obywateli przed piramidą finansową.

– Jest też sprawa roli Michała Tuska, syna byłego premiera. Padają na taśmach słowa: „Zatrudnialiśmy syna premiera, dopóki u nas pracował, wiedzieliśmy, że nikt nas nie ruszy. Teraz może ruszyć”. Jaką rolę faktycznie mógł pełnić młody Tusk? – Akurat temat tego nagrania poruszyłem już podczas przesłuchania syna Donalda Tuska. Słowa Marcina P. „Jak pan wie, u mnie pracuje syn premiera – pracował w OLT – i dopóki on pracował, to wydaje mi się, że nikt nas nie ruszył. W chwili obecnej może być tak, że ktoś nas ruszy” wypowiedziane w rozmowie telefonicznej są bardzo istotne. Możemy stwierdzić, że Michał Tusk mógł być wykorzystywany po to, by zabezpieczyć Amber Gold przed działaniami służb państwa. Dlatego to nagranie zabezpieczone przez służby specjalne jest bardzo ważne. – I kolejny wątek. Pada w rozmowie Katarzyny P. z bratem: jeszcze miesiąc i LOT-u by nie było… – W najbliższy czwartek przed sądem odbędą się przesłuchania i pana Marcina P., i pani Katarzyny P. Myślę, że pytania o to, jaką wiedzą dysponowali w sprawie sytuacji Polskich Linii Lotniczych LOT, spółki niezwykle ważnej dla strate-

gicznego bezpieczeństwa państwa, na pewno padną. Podobnie jak pytania o słowa w sprawie zatrudnienia syna premiera, że „nikt nas nie ruszył”. To sprawy istotne do wyjaśnienia poprzez bezpośrednie zadanie pytań osobom, które są na ławie oskarżonych w tej sprawie – Marcinowi P. i Katarzynie P.

– Jeśli chodzi o LOT – spółka przynosiła jeszcze niedawno straty, teraz zaczyna generować zyski. Czy temat działań wokół LOT będzie szerzej poruszony w pracach komisji ws. Amber Gold, w której pan zasiada? – Badamy ten wątek, takie pytania zadawałem też osobom, które pełniły funkcję członków zarządu spółek OLT. Wydaje się oczywiste, że firma OLT Express prowadziła działalność konkurencyjną wobec naszego narodowego przewoźnika. Zadać można pytanie, czy było jak mówił na przesłuchaniu przed komisją były prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka, że OLT Express były jedynie „maszynką do palenia pieniędzy”, czy też chodziło o to, żeby przejąć ważną część rynku lotniczego w Polsce, a następnie taką spółkę sprzedać podmiotom zagranicznym. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

Grzegorz Schetyna zapowiada, że samorządy przyjmą uchodźców

PiS może być spokojny o reelekcję Prof. Rafał CHWEDORUK

Politolog, Uniwersytet Warszawski foto ANDRZEJ LANGE

„Super Express”: – Grzegorz Schetyna zapowiedział, że wykona gest. Gest ma polegać na tym, że samorządy, przynajmniej te związane z PO, przyjmą uchodźców, by wykazać solidarność z UE. Czy PO rozpoczyna kampanię samorządową od precyzyjnego strzału we własną stopę? Prof. Rafał Chwedoruk: – PO to duże ugrupowanie mające aspirację pokonania PiS w kolejnych wyborach. Jednocześnie ta partia jest ciężko ranna po ośmiu latach rządzenia, z których jest rozliczana. Jeśli PO chce przetrwać powracającą co jakiś czas falę krytyki, to musi się zawężać i docierać do najwierniejszych wyborców. A są nimi zamożni mieszkańcy bardziej zurbanizowanych terenów, którzy wykazują największą gotowość akceptacji uchodźców. Lecz gdyby PO chciała w przyszłości wygrać wybory, to nie może być jednoznacznie proimigrancka, ponieważ średnia myślenia polskiego społeczeństwa jest w tej kwestii bliżej bieguna krytycznego. I w tej sytuacji PO balansuje. – Jak to balansowanie wygląda w praktyce?

– Przez ostatnie dni PO nie udziela ła odpowied zi. Jak sąd zę, robi ła to świadomie, wycho dząc z założenia, że ewentualne drobne straty sondażowe będą łatwiejsze do odrobienia w przyszłości niż jednoznaczne stanięcie po którejś ze stron. A zwłaszcza po stronie liberalnych entuzjastów przyjmowania uchodźców.

– Co się zmieniło? – Po pierwsze, w ostatnich dniach nasiliły się zagraniczne naciski na państwa Grupy Wyszehradzkiej i inne kraje sceptyczne wobec polityki Niemiec i Komisji Europejskiej. Po drugie, mamy komisję reprywatyzacyjną i sprawę Amber Gold – i to jak sądzę wymusza na partii Schetyny strategię konsolidacyjną. To postawienie na mniejszość, którą łatwiej utrzymać przy sobie, niż pozyskiwać Polaków zawieszonych pomiędzy różnymi partiami, którzy w kwestii uchodźców z pewnością nie podzielają entuzjastycznego stanowiska. Pamiętajmy też, że ta partia będzie się zmagać z różnymi formami liberalnej konkurencji w największych miastach. I myślę, że stąd decyzja PO o wzięciu udziału w tej licytacji na prouchodźczość, która toczy się wśród liberalnej mniejszości.

– Czy dołączenie do tej licytacji nie jest jednocześnie wywieszeniem białej flagi nad planami odzyskania władzy? Schetyna sam się na to skazuje? – Przede wszystkim to wszystko pokazuje, jak bardzo Polska stała się podobna do Węgier. Tam główna siła opozycji (Węgierska Partia Socjalistyczna) tak naprawdę nie zmaga się z dużo silniejszym Orbànem, tylko z liberalnymi elitami, które co pewien czas promują rozłamowców z WPS lub jakieś drobne środowiska. Tu można szukać analogii z sytuacją w Polsce. – Jakie podobieństwa pan dostrzega? – Gdy PO coś się wreszcie udało i wiosną gwałtownie awansowała w sondażach, stając się główną siłą opozycji, to jednak w dalszym ciągu ta partia jest zmuszana do podobnych licytacji jak ta dyskusja o uchodźcach, które wpędzają całą opozycję do politycznego narożnika. A w tym narożniku toczy się gra o te same 30 proc. wyborców, bez perspektyw wyjścia ponad ten próg. W takiej sytuacji PiS może być dużo spokojniejszy o reelekcję, zwłaszcza jeśli temat uchodźczy będzie jeszcze przez ileś lat towarzyszył europejskiej polityce. I to nawet jeśli partii rządzącej będą zdarzały się różne taktyczne błędy. Rozmawiał MATEUSZ ZARDZEWIAŁY


bohaterów afery Amber Gold

Tusk jest ofiarą Amber Gold Marcin KIERWIŃSKI

Poseł Platformy Obywatelskiej foto MAREK ZIELIŃSKI

– Są też słowa o PLL LOT. W rozmowie żony Marcina P. z bratem padło stwierdzenie, że wystarczyłby jeszcze miesiąc, a LOT zostałby sprzedany. – Jak powiedziałem – rozmowy kogoś, kto najprawdopodobniej, mówię najprawdopodobniej, bo nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok, popełnił poważne przestępstwo, nie mogą być uznane za w stu procentach wiarygodne, podchodzę do nich z dużą dozą ostrożności. Na pewno nie tego typu ludzie decydowaliby o rynku lotniczym w Polsce. – Ale w ostatnim czasie wyniki finansowe Polskich Linii Lotniczych LOT zdecydowanie się poprawiły. Niektórzy łączą to z faktem, że zmieniła się władza, a za poprzedniego rządu na LOT po prostu nikomu nie zależało. – Owszem, wyniki te się poprawiły, ale tylko dziecko jest w stanie uwierzyć w to, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w błyskawicznym czasie finanse dużej firmy się poprawią. Oczywiście PiS chętnie mówi, że wystarczyło zmienić władzę i kondycja LOT się polepszyła, jednak w rzeczywistości ta sytuacja jest dobra właśnie dzięki decyzjom naprawczym, które zapadły za rządów PO.

„Super Express”: – Z nagrań rozmów przedstawicieli Amber Gold wynika, że służby doskonale wiedziały o tym, że toczy się afera, a jednak nie podjęto środków takich, jak choćby zabezpieczenie finansów klientów. Marcin Kierwiński: – Są to nagrania z czasu, gdy służby ju ż zajmowa ł y się sprawą Amber Gold, a Marcin P. i Katarzyna P. niebawem zostali zatrzymani. Dlatego można stwierdzić, że służby spełniły swoją rolę. – W jednej z rozmów Marcina P. pada jednak zdanie o tym, że zatrudniał on syna premiera i dopóki Michał Tusk pracował w OLT, krzywda im nie groziła. Czy syn Donalda Tuska nie był czasem „tarczą ochronną” dla interesów Marcina P.? – Po pierwsze, trudno uznawać za wiarygodne słowa kogoś, kto lada moment może być skazany za bardzo ciężkie przestępstwo, i wszystko wskazuje na to, że to przestępstwo popełnił. Natomiast Michał Tusk jest bez wątpienia Rozmawiał ofiarą w tej sprawie. PRZEMYSŁAW HARCZUK

LESZEK

MILLER PROSTO Z LEWEJ „Bić k.... i złodziei”

M

9 Czy działania polityków zmienią nastawienie Polaków i wypchną nas z UE? Propozycje niekorzystne dla Polski OPINIEPOLSKAPOLITYKA

7–13/LIPCA 2017

Marszałek Piłsudski, którego mit trzyma się w Polsce, mocno wyrażał prosty przekaz programowy zawarty w słowach: „bić k.... i złodziei”. Demokratyczną konstytucję z marca 1921 roku nazywał „konstytutą-prostytutą”, a scenę polityczną określał jako „burdel, serdel i pierdel”. Za ratunek na wszystkie dolegliwości uznał wojskowy zamach stanu, który przeprowadzony w maju 1926 roku kosztował życie prawie 400 Polaków. Eksperyment z dyktaturą generałów i pułkowników zakończył się straszliwą klęską wojenną mierzoną 6 milionami ofiar i trudnymi do wyobrażenia stratami materialnymi. Mimo to w symbolice i praktyce rządzenia dzisiejszej Polski można bez trudu odnaleźć echa prostych recept Piłsudskiego, co w przekonujący sposób zilustrował w swojej książce Rafał A. Ziemkiewicz. Misję „bicia złodziei” realizują dziś dwie komisje sejmowe: do sprawy zbadania działalności grupy Amber Gold i weryfikacji procesów reprywatyzacji w Warszawie. Pierwsza czeka na Donalda Tuska, a druga na Hannę Gronkiewicz-Waltz. Pani prezydent zapowiedziała już, że nie przyjdzie, co do szefa Rady Europejskiej nie ma jeszcze jasności. Na razie komisja nicowała

syna byłego premiera, starając się „wyjść” na ojca, co w przekonaniu pisowskiej części tego gremium udało się znakomicie. Niezależnie od zbożnej misji poszukiwania prawdy celem śledczych jest trwała kryminalizacja Platformy Obywatelskiej i w pewnej mierze PSL, przyprawienie im aferalnej gęby, z którą będą żyli przez lata i być może już nigdy się nie podniosą. Hasło „bić k….” wcielają w pocie czoła dziarscy chłopcy z Młodzieży Wszechpolskiej. W Radomiu poturbowali jednego z uczestników manifestacji KOD, co można obejrzeć na wielu materiałach filmowych. Wśród oglądających był zapewne minister Błaszczak, bowiem komendant miejski policji stracił stanowisko. Nieszczęśnik nie wiedział, jak się zachować i wybrał najlepszy w jego mniemaniu sposób absencji policji na miejscu zdarzenia. Jak się okazało, nie był to dobry pomysł, bo przecież agresywni KOD-owcy mogli pobić pokojowych wszechpolaków, a takiego braku wyobraźni i czujności się nie wybacza. Bieg wypadków na pewno umacnia tezy Ziemkiewicza i może zachęci autora, aby głębiej zinterpretował obecną sytuację polityczną na tle lapidarnego ujęcia „burdel, serdel i pierdel”.

Andrzej STANKIEWICZ Publicysta Onet.pl

„Super Express”: – Emmanuel Macron zapowiada zaostrzenie kursu wobec Polski – w kwestii uchodźców, wejścia do strefy euro. Co to oznacza dla naszego kraju? Andrzej Stankiewicz: – To oznacza, że rząd musi poważnie zastanowić się, do jakiej Unii Polska chce należeć. Francuzi nie darowaliby Macronowi, gdyby zmarnował ogromny mandat społeczny, jaki uzyskał. Stąd ofensywa prezydenta Francji, który po prostu musi przystąpić do działań. Stąd będzie parł do przygotowania nowego budżetu Unii w rozbiciu na strefę euro i kraje znajdujące się poza nią. Tworzenia instytucji takich jak minister finansów strefy euro. Na razie ewi-

dentnie Macron jest takim złym policjantem, kanclerz Niemiec Angela Merkel z wielu powodów prezentuje bardziej umiarkowane stanowisko w relacjach z krajami Europy Środkowej, jednak po wyborach w Niemczech najpewniej ten francusko-niemiecki duet będzie działać razem i ruszy szybko do przodu. Jest jeszcze jedna niekorzystna propozycja.

– Jaka? – Macron już zapowiedział niekorzystne dla Europy Środkowej zmiany dwóch podstawowych wolności w ramach Unii Europejskiej – wolności swobodnego przepływu osób, co oznaczałoby, że na przykład Polacy nie będą mogli swobodnie podejmować pracy w UE, oraz swobody przepływu kapitału, czyli tego, że unijny przedsiębiorca będzie mógł swo-

bodnie inwestować w dowolnym kraju Unii. To dla nas niebezpieczne tendencje, a mam wrażenie, że rząd zajmuje się sprawami godnościowymi, a nie tym, jakie koalicje w ramach Unii zawierać.

– Czy jeśli stracimy pieniądze z Unii, a przecież one nie zostały nam dane za darmo – Polska musiała ponieść spore koszty w dostosowaniu gospodarki do unijnej – to nie czeka nas coś na kształt polexitu – Polska pozostanie w Unii Europejskiej, ale poza głównym nurtem i poza decyzjami politycznymi? – Dokładnie tak może się stać. Polexitu w sensie formalnym nie będzie, nadal bez paszportów będziemy jeździć do krajów Unii, ale poza tym niewiele będzie dla nas wynikać. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

Być w Unii, ale walczyć o swoje Tomasz SAKIEWICZ

Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” foto PIOTR GRZYBOWSKI

„Super Express”: – Ponawiają się groźby ze strony polityków Unii Europejskiej, że w przypadku nieprzyjęcia uchodźców Polska będzie ukarana. W przyszłych budżetach UE zabraknie dla nas środków UE, do jakich się przyzwyczailiśmy. Do tego ponawiane są próby integracji części UE wokół strefy euro. Dojdzie do tego, że Polacy któregoś dnia powiedzą: „czas na polexit”? Tomasz Sakiewicz: – Dziś jest to mało prawdopodobne. Wiele zależy jednak od tego, czy np. USA nie zaproponują jakiegoś nowe-

go projektu, który w jakiś sposób uwzględni zreformowaną Unię albo część UE. Kto wie, czy jakaś decyzja Donalda Trumpa tu nie przeważy. Dostęp do rynku USA i Kanady, a teraz i brytyjskiego, może być dla niektórych równie atrakcyjny, by nie zgadzać się na wszystkie pomysły Brukseli.

– Polskie społeczeństwo jest dziś najbardziej prounijne w Unii. Co by się musiało stać, żeby to się zmieniło? – Środki UE nie muszą być aż takim argumentem. W Polsce rośnie PKB, a ilość środków z UE ewidentnie będzie spadała. Największym zyskiem z UE jest dostęp do w miarę wolnego rynku. Jeżeli Francja i kilka innych krajów zaczną pod hasłami protekcjonistycznymi ten rynek przymykać, to Unia, mimo że formalnie będzie istnieć, to prak-

tycznie zrezygnuje z krajów, które nie będą tym zainteresowane.

– Jak by to mogło wyglądać? – Przede wszystkim może być tak, że to Francja znajdzie się poza UE, a nie Polska. Dziś Paryż wykorzystuje sprawę imigrantów, by na to grać, ale protekcjonistyczne zmiany w UE to może być coś, na co nie zgodzi się większość państw w Unii. Sama zmiana statusu w UE to nie jest też sprawa zerojedynkowa. Pomiędzy brexitem, jaki zrobili Brytyjczycy, a pozostaniem w Unii jest jeszcze pole do wielu form obecności. Powinniśmy testować Unię, na ile możemy obronić swoją suwerenność i ile możemy w niej uzyskać. Na razie powinniśmy jednak być w Unii, ale walczyć o swoje. Dokładnie tak, jak ma to miejsce dzisiaj. Rozmawiał MIROSŁAW SKOWRON

Niestety, wyobrażam sobie polexit

Jan ORDYŃSKI

Lewicowy publicysta, Towarzystwo Dziennikarskie „Super Express”: – Groźne pomruki z Zachodu, zapowiedzi cięć budżetu UE i zmniejszenia kwot przeznaczonych m.in. na Polskę, nacisk w sprawie przyjęcia uchodźców i euro. Czy za jakiś czas można sobie wyobrazić, że Polacy powiedzą: a po co nam cała ta Unia Europejska, zróbmy polexit? Jan Ordyński: – Niestety, wyobrażam sobie polexit. Jeżeli absurdalna polityka zagraniczna rządu PiS wobec Unii Europejskiej będzie kontynuowana, to sytuacja może do tego dojrzeć. Stawiano na Wielką Brytanię, pogorszono stosunki z najżyczliwszym nam państwem UE, jakim są, o dziwo, Niemcy, skłócenie z Francją...

Przecież to jest jakaś amatorszczyzna. Może najbardziej anachronizm i brak osoby decyzyjnej. Pani Szydło tego nie robi, obecny szef MSZ nie bardzo, prezydent też... Jarosław Kaczyński się na tym nie zna, ma jakąś dziewiętnastowieczną wizję, która nie przystaje do obecnych realiów...

– Okay, to ze strony polskiej, ale nie ma pan wrażenia, że na Zachodzie mamy jakiś uwiąd klasy politycznej, która swoimi działaniami niemal stara się nas wypchnąć z UE? – W jakim sensie?! Powinniśmy być w gronie państw chcących zaciśnienia więzów z UE, to jedyne lekarstwo na to, żeby dać sobie radę z problemami współczesnego świata! – W tym sensie, że Unia, która była Unią zachęt, stała się Unią

gróźb. Społeczeństwo słyszy, że jak nie przyjmie uchodźców, to będzie kara. Jak nie zgodzi się na euro, to będzie kara, jak nie zgodzi się na coś jeszcze, to znów... Ludzie tacy jak Macron nie pogrążą UE, zamiast ją wzmacniać? Jak C przytną środki unijne i zosta- M ną tylko groźby, jak podejdą Y K do tego Polacy? – Okay, ale po pierwsze Macron dopiero zaczyna. Po drugie to, o czym pan mówi, to była Unia lat 90., z zupełnie inną sytuacją geopolityczną, gospodarczą. Tymczasem to my wykonujemy jakieś dziwaczne ruchy, które nas coraz bardziej separują. Zgadzam się, że podejście społeczeństwa może być takie, jak pan mówi, bo wyniki sondaży pokazują, że nadzieja na zmianę jest niewielka. Rozmawiał MIROSŁAW SKOWRON


IRLANDIAPORADY

Personal Public Service Number

Sprawdź, czy masz już Personal Public Service (PPS). Jest to numer, którym będziesz posługiwał się w kontaktach z urzędami, powołując się na niego w sprawie podatków, programów socjalnych, usług medycznych itp. Jeżeli nie jesteś pewien, czy go masz, zgłoś się do najbliższego urzędu INTREO, który potwierdzi twój numer bądź jego brak.

Zamieszkanie

Jeżeli planujesz wyprowadzić się z domu i zamieszkać samodzielnie, sprawdź na jaki typ mieszkania cię stać. Nie zapomnij, że do kosztu wynajmu pokoju bądź samodzielnego mieszkania dojdą: przynajmniej jednomiesięczna kaucja, rachunki za elektryczność, rachunki za gaz itp. Wynajmujący oraz najemcy mają swoje prawa i obowiązki. Mieszkanie do wynajmu musi spełniać określone standardy. Zanim podpiszesz umowę najmu, sprawdź swoje prawa i zobowiązania oraz landlorda na stronie www.threshold.ie.

Dalsza edukacja

Jeżeli zamierzasz pogłębiać dalej swoją wiedzę w celu znalezienia lepszej pracy, podniesienia kwalifikacji lub zdobycia doświadcze-

Podpowiadamy, doradzamy

Kończysz szkołę… I co dalej?C

nia na stażu czy praktykach zawodowych, warto abyś sprawdził aktualne kursy w centralnej bazie na stronie: www.qualifax.ie. Dla świeżo upieczonych maturzystów dostępne są liczne kursy Post Leaving Certificate (PLC), rozwijające umiejętności zawodowe i technologiczne. Kursy odbywają się w całej Irlandii, zwykle w ośrodkach Education and Training Board (ETB). Jeżeli zainteresuje cię jakiś konkretny kurs, aplikujesz bezpośrednio do danej szkoły. Lista i adresy ośrodków dostępne są na stronie: www.etbi.ie. Jeżeli zamierzasz kontynuować edukację III stopnia (third-level education – odpowiednich naszych studiów licencjackich), musisz aplikować przez stronę Central Applications Office (CAO) – www.cao.ie. Jeżeli nie posiadasz środków na opłacenie swojej edukacji, możesz spróbować aplikować o bezpłatną naukę w ramach programu Higher Education Access Route (HEAR). Jeżeli jesteś niepełnosprawny, możesz próbować także aplikować o edukację w ramach Disability

zęść 1

Access Route to Education (DARE). Aplikujesz poprzez stronę www.accesscollege.ie.

Dofinansowanie nauki

Możliwe jest uzyskanie grantu dla osób, które zamierzają kontynuować naukę po maturze. Możesz być zakwalifikowany, jeżeli rodzice otrzymują już pewną pomoc socjalną. Zarejestruj się w ramach Student Universal Support Ireland (SUSI) online na stronie www.susi.ie jak najszybciej, gdy tylko aplikacje zostają otwarte. Z reguły dzieje się to w kwietniu. Uczestnicy Free Fees Initiative otrzymają dofinansowania do czesnego. Uczestnicy Back to Education Allowance otrzymują pomoc powrotu do szkoły, jeżeli mieli przerwę i porzucili szkołę kilka lat wstecz. Sprawdź, czy możesz otrzymać pomoc na stronie www.studentfinance.ie.

Szkolenia

Dostępne są również kursy Further Education and Training (FET) i praktyki zawodowe w ramach tego programu, pod warunkiem że spełniasz jego kryteria.

foto PUBLIC DOMAIN

10

7–13/LIPCA 2017

Możesz otrzymać dodatkowo pomoc w znalezieniu praktyk lub zatrudnienia. Odwiedź stronę www.jobsireland.ie lub lokalny urząd INTREO. Program Youthreach skierowany jest do osób w wieku od 15 do 20 lat, które porzuci-

ły szkołę i nie otrzymały ani formalnego potwierdzenia, ani jakichkolwiek udokumentowanych kwalifikacji. Sprawdź, jaką formę pomocy możesz otrzymać na stronie www.youthreach.ie. First Steps – Youth Developmental Internship skiero-

wany jest do młodych ludzi pomiędzy 18 a 24 rokiem życia, którzy mają problemy ze znalezieniem pracy. Selekcję do tego programu prowadzi INTREO.

OPRACOWANIE: NASZ GŁOS NA PODSTAWIE MATERIAŁÓW CITIZEN INFORMATION

Wnioski o odszkodowania z tytułu wypadków dla nierezydentów, którzy doznali szkody na terenie Irlandii Komisja Orzekająca ws. szkód osobistych to organ państwowy w Irlandii, który ocenia i proponuje wysokość odszkodowania z tytułu doznanych szkód osobistych. Większość spraw wypadków w Irlandii musi być rozpatrzonych przez Komisję Orzekającą. Od tej reguły istnieją jednak wyjątki – skonsultuj się z adwokatem w celu uzyskania dalszych informacji. Musisz złożyć wniosek o rozpatrzenie sprawy do Komisji Orzekającej w ustawowym terminie. Jeśli nie złożysz wniosku w tym terC minie, możesz utracić możliM wość dochodzenia odszkodoY wania. Składając sprawę do K Komisji Orzekającej, będziesz musiał przedłożyć zaświadczenie/sprawozdanie lekarskie. Możesz zażądać takiego zaświadczenia od lekarza/ szpitala, który zajmował się tobą po wypadku. Postępowanie w przypadku roszczeń o odszkodowanie z udziałem Komisji Orzekającej może przebiegać następująco: Komisja Orzekająca ocenia/rozpatruje twój wniosek i sprawę i proponuje kwo-

tę odszkodowania, jaką ma zapłacić pozwany (osoba odpowiedzialna za wypadek);  jeśli obie strony zgadzają się na kwotę odszkodowania sugerowaną przez Komisję Orzekającą, Komisja wyda odpowiedni dokument zwany „Wezwaniem do zapłaty”, a następnie osoba odpowiedzialna za wypadek musi zapłacić ci uzgodnioną kwotę rekompensaty;  jeśli ty lub osoba odpowiedzialna nie zgadzacie się na kwotę rekompensaty zaproponowaną przez Komisję Orzekającą, wówczas wszczyna się postępowanie sądowe, a twoje roszczenie przechodzi do następnego etapu. Na tym etapie, jeśli dotąd tego nie zrobiłeś, powinieneś skonsultować się z adwokatem – specjalistą ds. szkód osobistych. Adwokat, w porozumieniu z prokuratorem, wskaże ci właściwy sąd do wszczęcia postępowania w twojej sprawie i zwykle założy sprawę w twoim imieniu po uzyskaniu odpowiedniego pełnomocnictwa z twojej strony. Wkrótce potem oraz po załatwieniu kilku innych formalności prawnych, z którymi twój

adwokat również ci pomoże, otrzymasz powiadomienie o terminie rozprawy sądowej;  na każdym etapie postępowania osoba odpowiedzialna za wypadek może starać się „załatwić sprawę polubownie”. To znaczy uregulować płatność odszkodowania bez udziału sądu. Odbywa się to w taki sposób, że twój adwokat rozmawia z zespołem prawnym osoby winnej wypadku i negocjuje warunki ugody w twoim imieniu.

Ugoda w sprawie roszczenia z tytułu szkód osobistych

Jeżeli strona pozwana chce załatwić sprawę polubownie, twoi przedstawiciele prawni doradzą ci, jakie warunki ugody powinny cię satysfakcjonować. Mając doświadczenie w dziedzinie szkód osobistych, będą mogli udzielić ci pomocnych rad. Negocjacje zmierzające do ugody zawsze odbywają się według zasady „bez wpływu na dalszy bieg sprawy” („without prejudice”). Oznacza to, że nie można informować sądu o przebiegu tych negocjacji, jeżeli do ugody nie dojdzie. Ugoda oznacza,

Część 2

W PR ZY PADK ACH SP ORN YC HA NIE MOŻE DWOK AT OBLICZA Ć HONOR A RIUM ALB INN YCH O OP ŁAT I KO SZ TÓ JAKO PR W OCENTU LUB PROPOR CJI W ST O SUNKU DO ZA SĄ DZON YC H ALBO W YNEGO CJOWAN YCH WARUN KÓW

foto PUBLIC DOMAIN

Komisja orzekająca w sprawach szkód osobowych (The Injuries Board)

krótko mówiąc, że zgadzacie się zamknąć całą sprawę, przyjmując zaoferowaną kwotę odszkodowania. Należy pamiętać, że jeśli dojdzie do ugody, to jest to „całkowite i ostateczne uregulowanie” sprawy twoich roszczeń względem osoby pozwanej. Oznacza to na przykład, że nie możesz domagać się po upływie miesięcy czy lat dalszych odzkodowań z uwagi na to, że twój uraz okazał się bardziej poważny. Jeśli nie jesteś Irlandczykiem, a masz podstawy ku temu, by dochodzić praw o odszkodowanie, nie

będąc już w Irlandii, najlepiej będzie jak najszybciej skontaktować się z prawnikiem – specjalistą do spraw szkód osobistych i mianować go swoim przedstawicielem prawnym. Dzięki temu możesz mieć pewność, że twój prawnik/radca prawny zna irlandzki system prawny oraz procedury w przypadku roszczeń z tytułu szkód osobistych. Jeśli chcesz porozmawiać w zaufaniu o swojej sprawie, zadzwoń do pani Moniki Stupienko pod nr +353 (0) 1 649 9900 lub wyślij e-mail na adres ms@traceysolicitors.ie,

aby umówić się na rozmowę.

TRACEY SOLICITORS

Jesteśmy firmą prawną z siedzibą w Dublinie specjalizującą się w sprawach związanych z obrażeniami ciała. Świadczymy usługi prawne polskim klientom mieszkającym w Irlandii przez ostatnie 10 lat. Udzielamy usług prawnych w języku polskim. Jeśli potrzebujesz pomocy prawnej skontaktuj się z panią Moniką Stupienko pod numerem 0851502626. Tracey Solicitors 34 Westmoreland Street, Dublin 2 T: 01 6499900 W: https://www.traceysolicitors. ie/pl/


WYDARZENIAIRLANDIA

7–13/LIPCA 2017

XX Spotkanie Klubu Historycznego im. Hrabiny Markiewiczowej

11

O micie Marszałka Piłsudskiego Rafał Ziemkiewicz jest jednym z najbardziej znanych polskich pisarzy, publicystów i komentatorów politycznych. Już w sobotę 15 lipca zawita do Dublina. Zaprezentuje swoją najnowszą książkę „Złowrogi cień Marszałka”. Na spotkanie z nim zaprasza Piotr Czyżewski. Józef Piłsudski jest jedną z najbardziej znanych i kontrowersyjnych postaci współczesnej historii Polski. Pierwszy marszałek Polski przez jednych kojarzony jest z ojcem niepodległości, przez drugich Czas spróbować kolejnej porcji irlandzkiego folku. Tym razem muzyką tą uraczy nas The High Kings. Kwartet grający stary, dobry, tradycyjny irlandzki folk już w sobotę 15 lipca zabaluje w Killarney. Będzie radośnie i skocznie! Założyciele grupy nie są debiutantami. Na jej czeR

E

K

L

A

M

– z politykiem stojącym na czele autorytarnego państwa, którego zasługi są zdecydowanie przecenione. "Złowrogi cień Marszałka" to książka poświęcona nie tyle samemu Józefowi Piłsudskiemu, co mitowi „twórcy naszej niepodległości”. Mitowi, który budowano jeszcze za jego życia i w ciągu kil-

kuletnich rządów następców czyniono na siłę wyznaniem państwowym. Naprawdę powszechnym uczyniła go dopiero antykomunistyczna opozycja lat osiemdziesiątych. Odurzeniu postacią Józefa Piłsudskiego zawdzięczamy do dziś marność naszej niepodległości i to wszystko, co do cna nam

GDZIE I KIEDY KIEDY: Sobota, 15 lipca godz. 19.00. GDZIE: Teachers Club, Georgian Room 36 Parnell Square West, Dublin 1 WSTĘP: wolne datki facebook.com/KlubHistorycznyDublin

ją obrzydza. Niesprawność państwa, bezkarność i wszechwładzę politycznych sitw, chroniczny stan niemożności, a nade wszystko plemienność życia politycznego, sprowadzonego do podjudzania Polaków przeciwko sobie. Rafał Aleksander Ziemkiewicz (ur. 1964). Pisarz i publicysta. Absolwent polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Opublikował m.in. powieści – „Walc stulecia”, „Żywina”, „Zgred” oraz zbiory publicystyki „Viagra mać”, „Polactwo”, „Michnikowszczyzna”, „Czas wrzeszczących staruszków”. „Myśli nowoczesnego endeka”.

THE HIGH KINGS

Folkowa zabawa po irlandzku le stoi Finnbarr Clancy. Grał on wcześniej w Clancy Brothers, jednej z najpopularniejszych folkowych grup w Irlandii. Z istniejącego od ponad 40 lat zespołu wziął doświadczenie i zapał, tak

potrzebne do grania tego typu muzyki. W połączeniu z wysokimi umiejętnościami można być pewnym, że wizyta na koncercie The High Kings nie będzie czasem straconym. PZ

GDZIE I KIEDY KIEDY: Sobota 15 lipca, godz. 21.30 GDZIE: INEC Gleneagle Hotel, Killarney

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

1796_DU

1798_DU


12

POLSKAGWIAZDY GWIAZDY

7–13/LIPCA 2017

PIOSENKARKA ZNALAZŁA ZA OCEANEM MIŁOŚĆ. JEST OD NIEJ MŁODSZY O 10 LAT

Górniak znów zakochana! HOROSKOP

foto INSTAGRAM (2), PIOTR PIWOWARSKI

Edyta Górniak (45 l.) była wielokrotnie zakochana. Ale jej związki nie były zbyt trwałe. Może tym razem będzie inaczej

Tym romantycznym zdjęciem z ukochanym piosenkarka pochwaliła się na Instagramie

E

Jeszcze kilka tygodni temu mówiło się, że Górniak poznała w Los Angeles przystojnego prawnika o śnieżnobiałym uśmiechu i nienagannym stylu. To jednak nie on skradł jej serce. Edyta wybrała młodszego. Jej nowa sympatia ma zaledwie 35 lat. Ale 10-letnia różnica wieku nie stanowi dla nich żadnego problemu. Para świetnie się ze sobą czuje i dobrze dogaduje. Uwielbiają wspólne spacery po plażach Venice i Santa Monica. Razem oglądają ukochane

a:

ł

C M Y K

BARAN

21.03–20.04

Już zrozumiałeś, że czeka cię pewien nowy etap w życiu i teraz możesz przystępować do konkretnych działań. Tak to już z tobą jest, że podnosisz się niczym feniks z popiołów i masz niezachwianą wiarę w swoje możliwości nawet w trudnych chwilach.

dyta Górniak (45 l.) w Los Angeles zaczęła nowe życie i wszystko wskazuje na to, że znalazła też nową miłość. Właśnie pochwaliła się zdjęciami, na których wtula się w przystojnego Amerykanina. Mężczyzna jest młodszy od Edyty o 10 lat.

R

TYGODNIOWY 7.07–13.07.2017

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Ten tydzień spędzisz w domowym zaciszu, porządkując rodzinne pamiątki lub przeprowadzając remont. Na podróże i ważne zadania przyjdzie pora dopiero w kolejnym tygodniu. Powinieneś przyjrzeć się swojemu mieszkaniu i pomyśleć, czy jest gotowe na lato. Ostatnio w twoim życiu coś wyglądało inaczej, niż zazwyczaj, jednak w tym tygodniu wszystko wróci na swoje dawne tory. I w gruncie rzeczy odetchniesz z ulgą, bo nie jesteś wcale taki żądny przygód, jak mogłoby się wydawać.

przez Edytę kalifornijskie zachody słońca. Dla gwiazdy najważniejsze jest jednak to, by jej nowego chłopaka polubił jej syn Allan (13 l.). Górniak od zawsze była kochliwa, a młody Amerykanin to jej kolejna zdobycz. Gwiazda przez 5 lat była żoną Dariusza K. (41 l.). Zanim poznała muzyka, kochała się w aktorze Dariuszu Kordku (52 l.) oraz dziennikarzach: Piotrze Gembarowskim (47 l.), Piotrze Kraśko (46 l.) i Robercie Kozyrze (49 l.). Po rozwodzie z Krupą jej serce na dłużej skradł prawnik Piotr Schramm (42 l.). Gwiazda romanZakochani sowała też z dużo młod- razem szym producentem swo- podziwiają jej płyty, Michałem kalifornijskie Nocnym (33 l.). DECK zachody słońca

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Będziesz musiał wybrać jedną z wielu opcji. Nie zastanawiaj się jednak nad tym całymi dniami, bo to wcale nie jest tak istotny problem, jak ci się teraz wydaje. Nie masz do czynienia z okazją swojego życia, więc podejdź do tego wszystkiego z przymrużeniem oka. Na początku tego tygodnia może dojść do pewnego zabawnego nieporozumienia, które wprowadzi małe zamieszanie. Będzie ci się wydawało, że czegoś dotychczas nie wiedziałeś na bardzo interesujący cię temat. Ostatecznie okaże się, że z igły powstały widły. Będziesz miał okazję do zaprezentowania światu swoich talentów w pełnej krasie. W dodatku nowe zadania sprawią, że rozwiniesz swoje umiejętności. Warto dodatkowo zainwestować w to wszystko, bo w przyszłości może to zaprocentować.

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE OZRYWKA OZRYWKA SUPER D do wyziś grania :

Ten tydzień będzie sprzyjał odnajdywaniu tego, co zgubiłeś lub czego ci dotychczas brakowało w życiu. Ale to nie oznacza, że powinieneś siedzieć z założonymi rękami i czekać na odmianę losu, bo ona na pewno nie nadejdzie sama z siebie, musisz pomóc szczęściu.

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Coś w nadchodzącym tygodniu sprawi, że spojrzysz na życie w inny sposób, przynajmniej na jakiś czas. Będziesz bardziej refleksyjny i wyciszony. Wszystko to skończy się w przyszłym tygodniu, gdy z kolei rzucisz się w istny wir hulanek i swawoli. Kogo wybrać, czym się kierować przy tym wyborze? Te pytania będą ci zaprzątały głowę w nadchodzącym tygodniu. Trzeba przyznać, że rzeczywiście masz trudny orzech do zgryzienia. Nie zmienia to faktu, że musisz się zdecydować!

50 zł 1 WYKREŚLANKA

KOZIOROŻEC

Podane niżej wyrazy należy wykreślić w diagramie (poziomo – wprost lub wspak, pionowo lub na ukos). Nieskreślone litery, czytane kolejno rzędami od góry do dołu, utworzą rozwiązanie.

22.12–19.01

Darłeś z kimś koty od dawna! Ta osoba naprawdę zalazła ci za skórę, utrudniając ci życie. Teraz masz bardzo dużą szanse na to, by utrzeć temu komuś nosa. Działaj zdecydowanie, bo gwiazdy ci sprzyjają i będziesz wprost niepokonany.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Ten tydzień przyniesie rozwiązania jakiejś zagadki, która od dłuższego czasu cię frapowała. Może zastanawiałeś się, czy możesz w pełni zaufać jakiejś osobie, a może rozważałeś propozycję nowej pracy? W ciągu najbliższych dni znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania. Możliwe, że znajdziesz się w środku jakiegoś zamieszania i to zupełnie mimo woli. Nie możesz dać się ponieść emocjom. Najlepiej zrobisz, izolując się możliwie od tego konfliktu i nie opowiadając się po żadnej ze stron. Siedź cicho!

• ALUZJA • BABIARZ • BIEDA • DEKADENT • DOCZEPA • GAZOMIERZ • INIEKCJA • KANWA • KOALA • KONTO • NOMINAŁ • PASIKONIK • PIEDESTAŁ • POBOROWY • PODKOWA • PRYWACIARZ

WCZORAJSZE HASŁA:

krzyżówka: Pomocnik: AGUTI – LIBIDO – NIEBO OTTAWA – RAKIJA – SUDAN sudoku: 483915267

Pomocnik: ALPAKA – AMUR – LANG – NEPAL – TRIODA


WYDARZENIAIRLANDIA

7–13/LIPCA 2017

Polak zgwałcił nieprzytomną kobietę w centrum Cork. Pójdzie za kratki

13

Zgubił go miejski monitoring Wykorzystywanie seksualne osób pijanych jest czynem karygodnym. Człowiek, który pod wpływem alkoholu stracił przytomność, nie ma możliwości wyrażenia jakiegokolwiek sprzeciwu. Nie wspominając o obronie przed zboczeńcem. Przy czym lekkomyślność czy nieodpowiedzialne picie nie jest dla gwałciciela żadnym usprawiedliwieniem. Na początku lutego ubiegłego roku w centrum Cork Marek K. spotkał kompletnie pijaną kobietę. Choć „spotkanie” jest słowem zdecydowanie nie na miejscu – była ona nieprzytomna. Polak postanowił to wykorzystać w naj-

Westport to niewielkie miasteczko położone tuż nad samym oceanem. Ma ono nieco zaskakującą historię. Trudno bowiem uwierzyć, że zostało zaprojektowane przez jednego człowieka. W 1780 roku James Wyatt, architekt, przedstawiciel neoklasycyzmu angielskiego, stworzył plany miasta, a właściwie centralnej jego części. Miało to być konkretnie miejsce zamieszkania pracowników tamtejszego dworu. Na siatce normańskich zasad urbanistycznych (wprowadzonych w XIII wieku) osadził georgiańskie domy i ciekawie zagospodarował wybrzeże pobliskiej rzeki, ozdobionej licznym mostami oraz okrągłymi pla-

jego „zabawy” z nieprzytomną kobietą zostały nagrane. Marek K. został zatrzymany pod zarzutem gwałtu. Początkowo udało mu się wywalczyć wyrok w zawieszeniu. Argumentem przemawiającymi za niezamykaniem Polaka miała być jego słaba znajomość angielskiego, co miałoby być dla niego wielką przeszkodą za kratkami. Drugim argumentem miały być problemy z sercem. Niedawno Markowi K. zostały wszczepione stenty poprawiające drożność sercowych naczyń krwionośnych. Mężczyzna musiał regularnie konsultować się z kardiologiem. Osadzenie w zakładzie karnym uniemożliwiłoby mu leczenie. Kolejną okolicznością łagodzącą miała być wcześniejsza niekaralność Polaka. Mężczyzna mieszkał 11 lat w Irlandii i nigdy wcześniej nie miał żadnych problemów z prawem. Gwałt był jego pierwszym przestępstwem. Marek K. otrzymał wyrok dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Przygody w Krainie Faerie

Westport

cami i zadrzewionymi promenadami. Nadaje to miasteczku niezwykły urok. Nie bez przyczyny Westport wielokrotnie wygrywało wszelakie nagrody, w tym także dla miasta, w którym panują najlepsze warunki do życia. Obecne miasto się rozbudowuje, więc sporo straciło z oryginalnego kształtu i rozplanowania. Wciąż pozostaje jednak niezwykle malowniczym miejscem, pełnym starych, kolorowych budynków, rozlicznych restauracji i pubów. Zlokalizowane nad samym oceanem, często staje

foto MATERIAŁY WŁASNE

Ofiara Polaka wniosła jednak apelację – uważała, że został zbyt łagodnie potraktowany i że powinien zgnić za kratkami. Po rozpatrzeniu sprawy sędziowie z sądu ape-

lacyjnego przychylili się do stanowiska poszkodowanej. Marek K. pójdzie siedzieć. Sędziowie uznali bowiem, że czyn Polaka jest zbyt poważny, by ten mógł zostać

na wolności. Pociechą dla niego może być to, że wyroku nie będzie musiał odsiadywać od nowa. Odsiedzi tylko to, co mu zostało.

Niezależnie od tego, pod jakim kątem analizujemy twórczość Anglika, nie zmienia to faktu, że Westport jest jednym z najbardziej urokliwych miasteczek Irlandii. Zachwyca każdego odwiedzającego, nie monumentalną architekturą czy niepowtarzalnymi pojedynczymi budynkami, a kolektywną konsekwencją, dbałością o szczegóły oraz uniwersalnym rozplanowaniem. Warto się tu po prostu przespacerować. Przejść się bulwarami, pełnymi zieleni ulicami czy odpocząć na centralnym placu miasta.

Przed wycieczką do Westport należy również pamiętać, że tutejsi ludzie nadzwyczaj cenią sobie niezależność. Stworzyli nawet własny dialekt – Covey. Być może w obecnych czasach nie jest on już popularny, ale w dużym stopniu wpłynął na tutejszy angielski, sprawiając, że niezwykle dla obcokrajowców trudny akcent irlandzki stał się jeszcze trudniejszy. Dla chcącego jednak nic trudnego i pomimo kilku faux pas komunikacja nie nastręczała nam większych problemów.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

To miasteczko ma swój urok

Część 26

się ofiarą sztormów, co najwyraźniej nie przeszkadza mieszkańcom. Na popularność Westport w dużym stopniu wpływa jednak jego dogodne położenie. W pobliżu znajduję się szczyt Croagh Patrick – góra Św. Patryka. Jest to miejsce niezwykłe, będące celem dorocznych pielgrzymek. W lipcu górę odwiedza 60 tys. ludzi pragnących oddać cześć patronowi Irlandii, który według legend właśnie tu, podczas swojego 40-dniowego postu, wygnał wszystkie węże z wyspy. Dro-

Typowy dom w Westport

Gwałciciela zgubiły nagrania z kamer foto PUBLIC DOMAIN

bardziej ohydny sposób. Na miejsce przyjechała Garda wezwana przez zaniepokojonych znajomych kobiety, z którymi tej nocy imprezowała. Od jakiegoś czasu nie mieli z nią kontaktu. Jak podaje „Irish Independent”, funkcjonariusze zastali kobietę w objęciach mężczyzny. Ten całował ją po szyi. Gdy imprezowiczka odzyskała przytomność, natychmiast stwierdziła, że go nie zna. Polak upierał się, że poza obejmowaniem i całowaniem nie doszło do niczego więcej. Miał jednak nieszczęście być nagranym przez kamery miejskiego monitoringu. To, co zarejestrowały, zdecydowanie odbiegało od wersji przedstawionej przez mężczyznę. Na nagraniach widać, jak K. zdejmuje kobiecie majtki i obmacuje ją po całym ciele, włączając miejsca intymne. Gdy Garda przyjechała na miejsce zdarzenia, kobieta była już całkowicie ubrana – mężczyźnie zawczasu udało się zorientować, co się święci. Nie przewidział jednak, że

foto MATERIAŁY WŁASNE

W środku nocy zgwałcił nieprzytomną kobietę. Gdy spotkał Gardę, próbował wykręcić się od jakiegokolwiek molestowania. Zgubiły go jednak nagrania z monitoringu. Marek K. z Cork pójdzie siedzieć. Nie udało mu się dostać wyroku w zawieszeniu, o który tak zaciekle walczył.

ga na szczyt jest ciężka i długa, tym bardziej, że część pielgrzymów przebywa ją na bosaka! Na korzyść Westport działa również bliskie sąsiedztwo Connemary oraz zatoki Clew Bay. Jedną z większych atrakcji jest dodatkowo Westport House, którego współtwórcą był wspomniany James Wyatt. Posiadłość jest głównym powodem, dla którego plany miasteczka zostały u angielskiego architekta w ogóle zamówione. Z perspektywy wieków James Wyatt, postrzegany jest jako mało oryginalny twórca, który zasłynął głównie swoimi radykalnymi renowacjami średniowiecznych kościołów i katedr. Proceder ten zaowocował nawet niezbyt pochlebnym przydomkiem – „Destroyer” („Niszczyciel”).

ARTUR K. DORMANN

INFORMACJE O AUTORZE:

ARTUR K. DORMANN (pseudonim literacki) – pisarz urodzony DANE ADRESOWE w Katowicach w 1986 roku. Zadebiutował powieścią „Co zdarzyło się w Lake Falls” opublikowaną w 2012 r. przez wydawnictwo MÓJ E-MAIL: majokta87@gmail.com Prozami. Interesuje się podróżami, fotografiką oraz ogólnie rozuMÓJ mieszka FACEBOOK: Cezar Tadeusz mianą kulturą. Obecnie w Naas.

C M Y K


14 IRLANDIAWYDARZENIA

7–13/LIPCA 2017

Wywiad z Patrickiem O’Sullivanem, Konsulem Honorowym RP w Limerick

Z Polakami za pan brat

– Dlaczego wybrał Pan właśnie Polskę? Co skłoniło pana do zainteresowania się naszym krajem?

– Ponad 20 lat temu zacząłem współpracować z polską społecznością w Irlandii. Polacy przyjeżdżali do naszego kraju i potrzebowali pomocy w sprawie znalezienia zatrudnienia. Akurat w tamtym czasie zajmowałem się sprawami lokalnych społeczności w Limerick. Jeden z tamtejszych polityków poprosił mnie o pomoc w sprawie przyjeżdżających tutaj Polaków. W ten sposób zaczęły się moje trwające po dziś dzień relacje zarówno z polską społecznością w Limerick, jak i Polakami w ogóle. – Czy często odwiedza pan Polskę? Które miejsca w naszym kraju spodobały się panu najbardziej? – Tak, miałem okazję odwiedzić Polskę wiele razy. To naprawdę piękny kraj z bogatą historią i tradycja-

mi, którym hołduje się po dziś dzień. W trakcie moich podróży po Polsce w szczególności urzekły mnie się Sopot, Kraków i Zakopane. – Jakie były największe wyzwania, z którymi musiał zmierzyć się pan jako konsul? – Różnice. Jakkolwiek Polacy i Irlandczycy mają wiele podobieństw w historii i kulturze, występują między nimi znaczące różnice. Potrzebowałem trochę czasu, by móc je w pełni zrozumieć i przyswoić. – Czy trudno jest nauczyć się języka polskiego? – Zdecydowanie. (śmiech) – Jakie jest pana najprzyjemniejsze wspomnienie związane z Polską? – Z całą pewnością jest to otrzymanie Odznaczenia Bene Merito od polskiego Ministerstwa Spraw Zagra-

nicznych, z rąk Ambasadora RP w Irlandii Ryszarda Sarkowicza. Wspomnienie to znalazło ciepłe miejsce w moim sercu. Nagroda ta ma ogromne znaczenie dla mnie, mojej rodziny oraz moich współpracowników z konsulatu w Limerick. – Wspomniał pan o różnicach między Polakami I Irlandczykami. Jakie są największe z nich? W czym nasze narody są podobne? – Największe podobieństwa między Polakami i Irlandczykami dotyczą katolickiego etosu – jest on niezwykle ważny dla naszych narodów. Zarówno Polacy, jak i Irlandczycy obdarzają wielką miłością swoje dzieci. Jeżeli chodzi o różnice – najczęściej widzę je w pracy. Polacy zdecydowanie lepiej radzą sobie z wielozadaniowością.

foto MATERIAŁY WŁASNE

Z polską społecznością w Irlandii związany jest już od wielu lat. Ciężko pracował nad tym, by pomagać Polakom przyjeżdżającym do Limerick i zacieśniać irlandzko-polskie więzy kulturowe. Za swoją pracę został nagrodzony Odznaką Honorową Bene Merito, jednym z najważniejszych polskich odznaczeń przyznawanych za działalność wzmacniającą pozycję Polski na arenie międzynarodowej. O związkach z Polską i irlandzką Polonią z Konsulem Honorowym RP w Limerick Patrickiem O’Sullivanem rozmawiał Przemysław Zgudka.

Rozmawiał PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Strangers in the Park

Po długich i trudnych naradach jurySHORT FILM FESTIVAL 2017 Short Film Festival 2017 wybrało najlepsze firmy tegorocznej edycji. Swoją nagrodę wręczyła również festiwalowa publiczność. WszystNagroda Publiczności Short Film Festival kim serdecznie gratulujemy! PoniOddalenia 2017 dla filmu: żej lista laureatów: • THE LADIES

Grand Prix Short Film Festival Oddalenia 2017 dla filmu: • AN MHALLACHT w reżyserii Cóilín Ó Scolaí Ex aequo: Specjalne Wyróżnienia Jury Short Film Festival Oddalenia 2017 dla filmów: • 14 YEARS AND ONE DAY w reżyserii Lucía Alemany • STRANGERS IN THE PARK w reżyserii Danilo Zambrano R

E

K

L

A

M

foto MATERIAŁY WŁASNE

Nagrody jury i publiczności wręczone w reżyserii Jake McKone

The Ladies R

14 Years and One Day An Mhallacht

A

E

K

L

A

M

A

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

www.aairlandia.com

1660_DU

D A R M O W Y

NASZGŁOSwww.ng24.ie

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@se.com.pl Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06

1698_DU

C M Y K 1441_DU

Strony internetowe, sklepy internetowe rejestracja domen, hosting, pozycjonowanie, media społecznościowe, reklama w sieci.

Zadzwoń: 089 401 90 05 www.wizardmedia.ie

1801_DU

Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.


7–13/LIPCA 2017

SPORT

„Skowronek” w akcji

Katarzyna Skowrońska-Dolata po fatalnej kontuzji miała skończyć z siatkówką, ale odżyła w Brazylii

15

Uśmiech nie schodzi mi z twarzy

„Super Express”: – Jak forma po czteromiesięcznej rehabilitacji? Katarzyna Skowrońska-Dolata: – Operacja w pełni się udała. Ostatni rezonans pokazał, że wszystko idzie w dobrą stronę. Mam pełne zgięcie i wyprost kolana. Trzeba jeszcze popracować nad mięśniem czworogłowym uda, który po kontuzji więzadeł należy odbudować. – Dalsza część rehabilitacji przebiega w Brazylii, bo chciała pani przy okazji odwiedzić swój nowy klub, Barueri? Vadis Odjidja-Ofoe (28 l.) po krótkiej wizycie w Warszawie wsiadł w samolot i wrócił do Belgii. Przekonuje, że zmusiła go do tego sytuacja rodzinna. Jak jest naprawdę?

– Już krótko po kontuzji dostałam propozycję, by na rekonwalescencję przyjechać do Brazylii. W najtrudniejszym okresie wolałam jednak spędzić więcej czasu w domu. Trener reprezentacji Ze Roberto, z którym się przyjaźnię, a który prowadzi Barueri, ma doświadczenie w pracy z siatkarkami po takich kontuzjach jak moja. – Nie od razu było jasne, czy będzie pani kontynuować karierę. – Przez pierwsze dwa miesiące byłam przekonana, że nie wrócę do sportu. Nie miałam komfortu, czułam jakby to nie była moja noga. Pomyślałam: „Kurde, zaraz kończę 34 lata, może to sygnał, żeby sobie dać spokój?”. Kiedy jednak w końcu stanęłam mocno na nogach, pojawiła się tęsknota za siatkówką. Kilka dni temu po raz pierwszy miałam na treningu piłkę w rękach. I uśmiech nie schodził mi z twarzy przez cały dzień. – Czego po pani oczekują szefowie brazylijskiego klubu?

R

Nie ma porozumienia między mistrzem Polski a największą gwiazdą ligi

się uspokajać sytuację, to nieoficjalnie można usłyszeć, że mocno naciska na transfer do Olympiakosu. Problem polega na tym, że Grecy nie są skorzy zapłacić za niego dużych pieniędzy. W Pireusie można usłyszeć, że z 2 mln euro mogą podwyższyć na 2,5, ale to Legii nie zadowala. Mamy więc pat, który ma się jednak rozstrzygnąć do końca tygodnia. Tymczasem z Grecji otrzymaliśmy informację, że przygasło zainteresowanie Olympiakosu Michałem Pazdanem, o którym też się mówiło w kontekście transferu do mistrza Grecji. PIOTR KOŹMIŃSKI

foto ARTUR HOJNY

Po wtorkowym spotkaniu prezes Dariusz Mioduski wydał oświadczenie, w którym przy-

znał, że strony nie osiągnęły porozumienia, dodając, że rozmowy będą kontynuowane. Na drugi dzień swoje stanowisko przedstawił też piłkarz, pisząc, że chciałby być z kolegami z drużyny, ale nie pozwala mu na to sytuacja rodzinna. Belgowi urodziło się kilka dni temu dziecko. Kibice Legii tracą cierpliwość i wielu z nich uważa, że miejsce Ofoe jest teraz z drużyną na zgrupowaniu, a nie w Belgii. Dla udobruchania fanów Vadis wrzucił wczoraj do internetu wideo, na którym trenuje indywidualnie, jakby chcąc pokazać, że dba o formę. I choć piłkarz stara

Katarzyna Skowrońska-Dolata (34 l.) przyznała, że myślała o zakończeniu kariery, ale znów poczuła głód siatkówki

ROZMAWIAŁ MAREK ŻOCHOWSKI

Vadis ODJEŻDŻA Legii? R elacje między Legią a Vadisem Odjidją-Ofoe (28 l.) stały się bardzo napięte. Po wtorkowych negocjacjach w Warszawie piłkarz nie pojechał na zgrupowanie do Warki, a wrócił do Belgii. Z Grecji docierają do nas informacje, że Olympiakos jest gotów podwyższyć ofertę z 2 do 2,5 miliona euro, ale to dla Legii za mało. Sytuacja ma się wyjaśnić do końca tygodnia.

foto ARCHIWUM PRYWATNE, JAKUB PIASECKI/CYFRA SPORT

W

styczniu zerwała więzadło w kolanie i myślała o zakończeniu ka rie ry. Ostatnio jednak wróciła jej radość z uprawiania sportu i zdecydowała się przenieść do brazylijskiego klubu. – Poczułam się jak dziecko, które znowu dostało do ręki ukochaną zabawkę – mówi w rozmowie z „Super Expressem” Katarzyna Skowrońska-Dolata (34 l.), najlepsza polska siatkarka, która przebywa obecnie za oceanem.

– Kiedy Ze Roberto mnie zapraszał, mówiłam mu, że przecież jestem kulawa i się nie nadaję. Ale on mnie uspokajał, zapewniał, że chce mnie mieć u siebie. I przekonał do brazylijskiej ligi, w której zresztą od dawna chciałam się spróbować. W drużynie beniaminka nie ma wielkiej presji, wszystko odbywa się w przyjaznej atmosferze, czuję wielkie wsparcie. Na razie trenuję delikatnie, nie mogę przesadzić z obciążeniem mięśnia, na pełną moc przyjdzie czas za dwa miesiące. – Jak się pani tam żyje? – Tu jest początek zimy. Koleżanki patrzą na mnie dziwnie, gdy kładę się w słońcu na leżaku przy 25 stopniach. Im jest zimno, niektóre chodzą w ocieplaczach. Na basenie ośrodka sportowego nie ma żywej duszy. Dla nich ciepło zaczyna się chyba od 40 stopni. Mam wszystko, czego mi trzeba, siłownię, trenerów, asystentów. Wzięłam ze sobą w komputerze kurs językowy i ostro się uczę. Na treningach już wszyscy mówią do mnie po portugalsku, żebym szybciej chwytała słownictwo. E

K

L

A

M

A


16 SPORT

7–13/LIPCA 2017

Piękna Celia Jaunat (25 l.) wystawia do słońca swoje krągłości

G

rzegorz Krychowiak (27 l.) i jego piękna dziewczyna Celia Jaunat (25 l.) wypoczywają na rajskiej wyspie Bora-Bora. „Krycha” pochwalił się zdjęciem, na którym wyposażony w specjalną aparaturę relaksuje się w krystalicznie czystej wodzie w towarzystwie egzotycznych ryb. Bora-Bora to zamieszkana przez Polinezyjczyków wyspa na Oceanie Spokojnym. Krychowiak i jego francuska ukochana kilka dni temu przenieśli się tam z Nowego Jorku. Wypoczynek na drugim końcu świata przyda się reprezentantowi Polski. Być może tam nasz piłkarz zresetuje się po kiepskim sezonie spędzonym na ławce rezerwowych PSG. „Krycha” szaleje na skuterze wodnym, jeździ na rowerze, pływa na pontonie, a teraz podziwa kolorowe ryby, których w ciepłych wodach przy Bora-Bora nie brakuje. Czy pomocnik na Pacyfiku odnajdzie utraconą formę sprzed roku? Trzymamy kciuki, żeby tak się stało. CH

Grzegorz Krychowiak pływa na Bora-Bora z rybami Pan „Krycha” ma relaks...

Michał Chrapek (25 l.) trafił do Śląska z Lechii

foto TOMASZ GOLA (2)

C M Y K

Duże wzmocnienia klubu z Wrocławia

Śląsk zbroi się po zęby K

o s e c k i , Piech, Chrapek, Cotra, Skrzecz, Tarasovs, T arasovs, Słowik... Oto nazwiska piłkarzy, którzy właśnie wzmocnili Śląsk Wrocław. Transfery zespołu ze stolicy Dolnego Śląska już robią wrażenie, a to dopiero początek. Piłkarzem Wojskowych ma zostać także król strzelców Marcin Robak. W Śląsku już nikt nie pamięta o fatalnym ubiegłym sezonie. Popisów Wojskowych

przeważnie nie dało się oglądać, a ligowy byt zapewnili sobie dopiero w przedostatniej kolejce. Teraz ma być inaczej, więc trener Jan Urban pożegnał się aż z 12 piłkarzami. W ich miejsce szybko zakontraktowano nowych zawodników o uznanych nazwiskach. Przyszli już: skrzydłowy Jakub Kosecki (Sandhausen, wcześniej Legia), napastnik Arkadiusz Piech (Apollon), pomocnik Michał Chrapek (Lechia), obrońcy Dorde Cotra (Zagłębie) i Igor Tarasovs (Giresunspor Kulubu) oraz bramkarz Jakub Słowik (Pogoń). Ten ostatni ma być zmiennikiem Jakuba Wrąbla

(reprezentant młodzieżówki), który wrócił z wypożyczenia z Olimpii Grudziądz. – Nie jest to koniec wzmocnień – mówi Tomasz Szozda, rzecznik prasowy Śląska. – Ale o szczegółach nie mogę jeszcze mówić. Na pewno szukamy napastnika i defensywnych pomocników. Na celowniku wrocławian są Marcin Robak z Lecha i Daniel Łukasik z Lechii. Ten pierwszy jest w otwartym konflikcie ze sztabem trenerskim i bardzo wątpliwe, aby został w Kolejorzu. Zawodnik ma propozycje z innych klubów, ale na korzyść Śląska ma przemawiać determinacja, bo to bodaj już czwar-

ta próba ściągnięcia Robaka do WKS. Natomiast Łukasik wrócił właśnie do Gdańska z wypożyczenia do 2. Bundesligi, gdzie w zespole Sandhausen grał razem z Koseckim. Defensywny pomocnik nie należy do ulubieńców Piotra Nowaka, dlatego też rozgląda się za nowym pracodawcą. Interesujące, że ruchy transferowe dokonują się tuż przed zmianą właściciela Śląska. Gmina Wrocław, która jest teraz większościowym udziałowcem, wystawiła swoje akcje na sprzedaż. Zgłosiło się czterech chętnych. Nowego właściciela klubu mamy poznać do 6 lipca. MARCIN TORZ

Jakub Kosecki (27 l.), były gwiazdor Legii, też zagra we Wrocławiu

foto INSTAGRAM (3)

Krycha szuka formy pod wodą

Grzegorz Krychowiak (27 l.) świetnie się bawi na wyspie Bora-Bora

Ng 2017 07 07  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (491)

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you