Page 1

REKLAMA

REKLAMA

sprawdź ogłoszenia PRAWNIK

Będziemy współpracować z prezydentem Francji IRLANDZKA WODA JEST TOKSYCZNA. GŁÓWNE TRUCIZNY TO OŁÓW I POCHODNE METANU

www.ng24.ie POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

1397_DU

Woda z kranu jak ze ścieków

// STR. 5

Ryszard CZARNECKI

foto PAWEŁ DĄBROWSKI

Konsekwencje wyboru Emmanuela Macrona dla Polski

// STR. 8

Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, PiS

Dublin office: 6-9 Trinity Street, D2, Dundalk office: 9 Crowe Street, Dundalk www.ptiernansolicitors.com info@ptiernansolicitors.com Kontakt w języku polskim: tel. 016855756

• Odszkodowania (wypadki drogowe, w pracy, w miejscach publicznych, błędy lekarskie)

• Prawo Karne • Wykroczenia drogowe

• Prawo Rodzinne • Nieruchomości zakup i sprzedaż domu

484

SWOIM ZASIĘGIEM OBEJMUJEMY IRLANDIĘ ORAZ IRLANDIĘ PÓŁNOCNĄ

§

• DARMOWA POMOC PRAWNA Z URZĘDU • PIERWSZA PORADA PRAWNA ZA DARMO! • PŁACIMY ZA RAPORTY MEDYCZNE!

REKLAMA

numer 19–25 maja 2017

1723_DU

„Zerogodzinówki” nie będą już tak powszechne. Irlandia szykuje

Politycy chcą walczyć z wykorzystywaniem U pracowników

mowy zero godzinowe są przekleństwem irlandzkich pracowników. Zostawiają ich one praktycznie na całkowitą łaskę bądź niełaskę pracodawców. Dlatego też powinna cieszyć wiadomość, że irlandzki rząd właśnie przymierza się do ich zniesienia.

// STR. 4

foto PUBLIC DOMAIN

ZMIANY PRZEPISÓW

1492_DU

TRUDNY TEMAT ABORCJI W IRLANDII

Być może złagodzą prawo aborcyjne. // STR. 4 Referendum zbliża się wielkimi krokami LECZNICE – PRZELUDNIONE I Z DROGIMI PARKINGAMI

Szpitalny koszmar w Irlandii trwa // STR. 3

REKLAMA

1721_DU

1680_DU


POLSKA POLSKAWYDARZENIA 2ŚLEDZTWO „SUPER EXPRESSU”

foto MARCIN TORZ (2), ARCHIWUM (2), FACEBOOK

Marcin Torz i Andrzej Lange, nasi wysłannicy do Egiptu

Utrata zmysłów Powyżej i u dołu ujęcia z monitoringu szpitala w Egipcie. Tuż przed śmiercią Magda zachowywała się dziwnie: była przerażona, agresywna, próbowała wyrwać się lekarzom i uciec

R

E

K

L

A

M

19–25/MAJA 2017 foto ANDRZEJ LANGE (2)

Lekarz, który badał przed śmiercią Magdę Żuk (†27 l.):

Ktoś otruł Magdę narkotykiem

ZOMBIE

Doktor Tarek Ahmed badał Magdę w Egipcie

A

Ujęcie z amerykańskiego filmu o tragicznych efektach, jakie wywołuje flakka

C

zy Magdalena Żuk (†27 l.) została przez kogoś otruta groźnym narkotykiem o nazwie flakka? Tak uważa doktor Tarek Ahmed, który badał piękną Polkę. W USA, gdzie niestety flakka zyskuje popularność, nazywana jest nawet „narkotykiem zombie”, bo ludzie zachowują się po nim jak opętane postacie z filmów grozy. – Jej zachowanie nie było normalne. W mojej opinii była pod wpływem groźnych narkotyków. A dokładnie specyfiku flakka – słyszymy od dr. Tareka Ahmeda, lekarza, który pracuje w szpitalu w Port Ghalib. To tam Magdalena wyskoczyła przez okno. Czym jest flakka? – To bardzo groźny specyfik. Na rynku narkotyków to nowość. Wygląda jak sole do kąpieli. Dostępny jest głównie w Stanach Zjednoczonych, ale można go też dostać w Europie. Człowiek, który go zażyje, zachowuje się, jakby postradał zmysły. Jest jak szalony, nie można z nim nawiązać kontaktu. Podobnie zachowywała się Magda – słyszymy od lekarza. Doktor Tarek opowiada, że osoby, które są pod

1762_DU

Magdalena Żuk (†27 l.) wpływem narkotyku, najpierw mają stany euforyczne, podobne jak po kokainie, choć o wiele mocniejsze. Ale później taki stan ducha mija. I z człowiekiem zaczyna się dziać coś dziwnego. Ludzie pod wpływem flakki np. uciekają przed wymyślonymi przeciwnikami, są bardzo agresywni, a także mają skłonność do samookaleczania się. – Jakiś czas temu widziałem film, a na nim mężczyznę, który rozpędzał się przed zaparkowanym samochodem kombi i próbował wskoczyć

przez tylną szybę do środka. Straszny widok – opowiada lekarz. W zagranicznych mediach można też przeczytać o przypadkach, w których naćpani ludzie chodzili jak zombie, a do tego wydawali dziwne, nieludzkie odgłosy. Dlatego też flakka nazywana jest właśnie „narkotykiem zombie”. – Magda również krzyczała w dziwny, niezrozumiały sposób. Właściwie wyła. To kolejna poszlaka, że mogła być pod wpływem flakki – mówi nam Tarek Ahmed. Jeśli egipski lekarz ma rację i Magda była pod wpływem f lakki, to kto mógł jej podać tak groźny narkotyk? Na to pytanie nie ma odpowiedzi. Łatwiej będzie ustalić, czy faktycznie młoda Polka była pod wpływem jakiejkolwiek odurzającej substancji. Dowiemy się tego, kiedy poznamy wyniki sekcji zwłok przeprowadzonej wczoraj w Egipcie z udziałem polskiego lekarza i prokuratora. Jak poinformował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro (47 l.) wyjaśnieniem śmierci Magdy ma zająć się specjalna grupa polskich śledczych. MT


WYDARZENIAIRLANDIA

19–25/MAJA 2017

foto PUBLIC DOMAIN

Każdy, kto wybiera się do irlandzkiego szpitala, wie, że pobyt tam to nie bułka z masłem. Dostanie regularnego łóżka graniczy z cudem. W związku z brakiem miejsc potrzebujących pacjentów często kładzie się na twardych, niewygodnych wózkach. Na takich muszą spędzić naprawdę wiele godzin, zanim dostaną swój łóżkowy przydział.

Szpitalny koszmar w Irlandii trwa „The Journal.ie” właśnie opublikował listę szpitali, w których panuje największy deficyt łóżek. Jego wyznacznikiem była liczba osób umieszczonych na wózkach w kwietniu tego roku. Niechlubnym rekordzistą okazał się Cork University Hospital. Aż 658 pacjentów tej placówki musiało się leczyć, leżąc na niewygodnym „wyrobie łóżkopodobnym”. Podobnie kiepsko jest w University Hospital Limerick – liczba kwietniowych pacjentów okupujących tamtejsze wózki

wyniosła 658. Na wstydliwe podium załapało się także South Tipperary General Hospital – w ubiegłym miesiącu aż 493 pacjentów czekało na łóżka, leżąc na twardych wózkach. W kwietniu tego roku prawie 7,2 tys. irlandzkich pacjentów zmuszonych było położyć się na wózek. Na pocieszenie – według statystyk sprawy powoli zmierzają ku lepszemu. W porównaniu z kwietniem ubiegłego roku na wózkach męczyło się o 12 proc. mniej pacjentów. Jest to jednak zbyt żółwie tempo, by

Irlandzkiego optymizmu można wręcz pozazdrościć

mówić o jakiejś odczuwalnej poprawie. Szpitale dają się we znaki również tym, którzy w nich nie leżą. Chodzi o rodziny pacjentów, którzy przyjechali odwiedzić swoich bliskich. Mając nieszczęście korzystania ze szpitalnych parkingów, muszą odłożyć niekiedy naprawdę sporo kasy. Pod względem pobierania opłat irlandzkie lecznice nie mają skrupułów – kroją nas bez litości.

Szpitalne parkingi potrafią mocno wydrenować kieszeń

Również i w tym przypadku „The Journal.ie” sporządził listę szpitali, które najbardziej zarabiają na parkowaniu. Na szczyt drugiego niechlubnego podium również wspiął się Cork University Hospital. W 2016 roku przychody z pobierania opłat parkingowych w tej placówce wyniosły aż 3,1 mln euro. Do HSE wie-

lokrotnie trafiały prośby o ograniczenie szpitalno-parkingowej samowolki. Jak kilkakrotnie tłumaczyli przedstawiciele tej instytucji, nie ma ona zbytnich możliwości ingerowania w szpitalną „politykę parkingową”. Pytanie, czy naprawdę nie mogą, czy po prostu im się nie chce.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

IRLANDIA BOI SIĘ ATAKU. TERRORYŚCI MOGĄ UDERZYĆ W KAŻDEJ CHWILI

Irlandzka niepewność w niespokojnych czasach Irlandia jest jednym z nielicznych krajów Europy Zachodniej, w którym nie miał miejsca żaden atak terrorystyczny. Mimo to irlandzkie służby postawione są w stan najwyższej gotowości. Mieszkańcy Irlandii obawiają się zaś, że terroryści wkrótce mogliby uderzyć na ich kraj.

IRLANDCZYCY TO OPTYMIŚCI. JESZCZE WIĘKSI NIŻ PRZED PAROMA LATY

Większość Zielonej Wyspy widzi swoją przyszłość kolorowo

Jak już wielokrotnie mówiono, życie na Zielonej Wyspie nie należy do najprostszych. Jego koszty są ogromne, o pracę niełatwo, a przy tym wszystko powoli drożeje. Mimo to mieszkańcy Irlandii nie tracą optymizmu. Wręcz przeciwnie – coraz pogodniej patrzą w przyszłość.

Tak wynika przynajmniej z badań przeprowadzonych przez „Sunday Independent”. Gazeta postanowiła spytać prawie tysiąc mieszkańców Irlandii o to, jak im się żyje i jak patrzą w przyszłość. Aż 77 proc.

z nich odpowiedziało, że widzą ją kolorowo. Zielona Wyspa przeżywa więc znaczny wzrost optymizmu względem ubiegłych lat. Dla porównania – w 2012 roku w swoją przyszłość optymistycznie patrzyło 45 proc. pytanych. Wciąż dużo, ale odczuwalnie mniej niż teraz. Przeciwnej odpowiedzi udzieliło z kolei 15 proc. respondentów. Ci twierdzą, że w najbliższym czasie jakość ich życia będzie jeszcze gorsza niż teraz. Jakkolwiek 15-procentowy odsetek to spora grupa ankietowanych, względem optymistów stanowią oni zdecydowaną mniejszość.

Optymistów ekonomicznych znalazło się nieco mniej. „Jedynie” 38 proc. stwierdziło, że sytuacja gospodarcza Irlandii poprawi się w najbliższym czasie. Prawie drugie tyle było zdania, że ta nie zmieni się ani na lepsze, ani na gorsze. W przeprowadzanej ankiecie Irlandczycy wyrazili także swój brak zaufania do banków. Aż 40 proc. z nich stwierdziło, że te nie pomagają w kupnie nowych domów potencjalnym nabywcom. Szkoda, że główną miarą optymizmu w tak dużym stopniu są rzeczy materialne.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Ataki terrorystyczne nie są niczym nowym. Od lat dokonywane są na całym świecie, w tym również w krajach europejskich. Jednak nigdy wcześniej w tak krótkim czasie nie przeprowadzono ich tak wielu na Starym Kontynencie. Na mapie Europy coraz trudniej wskazać jest kraj, w którym w ciągu ostatnich kilku lat nie miał miejsca żaden atak terrorystyczny. Szczęśliwie Irlandia jest jednym z nich. Jak jednak twierdzą służby, wkrótce ten stan rzeczy może się zmienić. Alarmują, że nasz kraj od dawna jest na celowniku ekstremistów. Dlatego też podjęły działania mające na celu podniesienie poziomu jego bezpieczeństwa. Nie uspokaja to jednak Irlandczyków, którzy coraz barR

E

K

L

A

M

W Irlandii terroryzm może przyjść także ze strony północnoirlandzkich ekstremistów dziej boją się ataku islamskich radykałów. Jak podaje „Irish Examiner”, aż ponad połowa mieszkańców Szmaragdowej Wyspy obawia się, że w najbliższym czasie terroryści mogą uderzyć w ich kraj. Obawy wzrosły w szczególności po ostatniej serii ataków w sercu Europy. Obawy są o tyle uzasadnione, że, jak niegdyś twierdzili sami przedstawiciele irlandzkich służb, prowadzenie działań prewencyjnych jest ekstremalnie trudne. Eksperci cytowani niedawno przez „Irish Mirror” twierdzą, że największym problemem są terroryści działający w pojedynkę.

foto EUROPEAN PEOPLE'S PARTY, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Irlandzkie szpitale kolejkami i brakiem łóżek stoją. O tym wiadomo już od dawna. Od lat każdy minister zdrowia obiecuje, że zrobi wszystko, by choć trochę polepszyć sprawę. Nie za bardzo im to jednak wychodzi. Co pokazuje lista najbardziej zatłoczonych placówek opublikowana przez „The Journal.ie”. Jakby tego było mało, szpitale ostro kroją nas na parkingach.

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandzkie lecznice – przeludnione i z drogimi parkingami

3

Są oni bowiem o wiele trudniejsi do schwytania niż zorganizowane grupy ekstremistów. Te łatwo wyśledzić, prześwietlić i odpowiednio szybko rozbić. W przypadku „samotnych wilków” sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Do zatrzymania pojedynczych osób są bowiem potrzebne twarde dowody. A te najtrudniej uzyskać właśnie od „samotników”. Samo głoszenie radykalnych poglądów, bez powiązań z konkretną organizacją terrorystyczną, nie jest wystarczającą podstawą do czyjegoś zatrzymania.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

A N E I N E Z S O Ł G O J DODA ie. Tylko aktualne ogłoszenia, ponad 34 tys. wizyt miesięczn (kwiecień 2017) 1663_DU 1776_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

4

19–25/MAJA 2017

Politycy chcą walczyć z wykorzystywaniem pracowników „Zerogodzinówki” nie będą już tak powszechne. Irlandia szykuje zmiany przepisów

Zero hour contract jest typem umowy, która pozwala zatrudnić pracownika bez zagwarantowania mu minimalnej liczby godzin pracy. W ramach takiego kontraktu kwestia, czy w danym miesiącu pracownik będzie pracował jak na pełnym etacie czy w ogóle, zależy wyłącznie od jego chlebodawcy.

Jeśli chodzi o tych ostatnich – jak nietrudno się domyślić – proponowane zmiany nie spotkały się z ich ciepłym przyjęciem. Jak twierdzą przedstawiciele IBEC, są one „zbyt surowe” i „nieadekwatne”. Zaznaczają, że uderzą one także w samych pracowników, którym zostaną narzucone sztywne grafiki. Mało jednak prawdopodobne, by ich dobro było na pierwszym miejscu priorytetów oburzonych biznesmenów.

ustawa zmieniająca przepisy w prawie pracy. Jak podaje „Newstalk.com”, umów zerogodzinowych będzie można używać wyłącznie okazyjnie, w wyjątkowych sytuacjach. W dodatku tylko i wyłącznie krótkoterminowo. W przypadku długoterminowego zatrudniania na umowie śmieciowej pracodawca będzie łamał prawo. Mitchell O’Connor jest zadowolona z wprowadzanych zmian. Minister pracy, cytowana przez irlandzki portal, zaznacza, że będą służyły one przede wszystkim najmniej zarabiającym pracownikom. To właśnie oni są najbardziej podatni na to, że są wykorzystywani przez nieuczciwych pracodawców.

Nadchodzące zmiany w prawie mają chronić w szczególności najmniej zarabiających

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

TRUDNY TEMAT ABORCJI W IRLANDII. JUŻ WKRÓTCE POROZMAWIAMY O NIM SZERZEJ

TWARDY BREXIT OZNACZA DLA NAS POWAŻNE KŁOPOTY

Opuszczenie Unii przez Zjednoczone Królestwo jest procesem, który będzie miał wpływ nie tylko na to państwo. Dostanie się również innym europejskim krajom, a w szczególności najbliższym sąsiadom. Geograficznie najbliżej „oka cyklonu” jest Republika Irlandii. To właśnie ona może być największym poszkodowaR

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

Do Irlandii zbliża się trzęsienie ziemi na rynku pracy

Atmosfera wokół wyjścia Wielkiej Brytanii z UE staje się coraz bardziej napięta. Od momentu ogłoszenia Brexitu pojawia się coraz więcej obaw i spekulacji. Część z nich dotyczy ewentualnego tąpnięcia na irlandzkim rynku pracy. Jak sugerują eksperci, nawet kilkadziesiąt tysięcy osób może wylądować na bruku.

W wyniku Brexitu wielu mieszkańców Irlandii może zostać bez pracy nym w Brexicie. Brytyjski i irlandzki rynek są bowiem zespołem naczyń połączonych. Odejście Wielkiej Brytanii nie pozostanie bez gospodarczego wpływu na irlandzkie przedsiębiorstwa. A ten może być równie wielki, co katastrofalny. Jak sugerują irlandzcy eksper-

A

WIDZISZ?

Tu mogłaby być Twoja reklama.

ads@ng24.ie zadzwoń: 089 401 90 06!

Wyślij zapytanie:

Przygotujemy ofertę „na miarę”.

ci cytowani przez „Irish Independent”, Brexit może kosztować Zieloną Wyspę nawet kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy. Tak apokaliptyczne wizje snuje m.in. Gabriel Fagan, jeden z ekspertów irlandzkiego Banku Centralnego. Ekonomista przedstawia scenariusz, jaki może mieć miejsce w Irlandii wskutek tzw. twardego Brexitu – w ciągu 10 lat produkt krajowy brutto może spaść o 3 procent. Liczba ludzi, którzy stracą pracę, może wynieść nawet 40 tysięcy. Miejmy nadzieję, że czarnowidztwo w tym przypadku się nie sprawdzi.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

1588_DU

R

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

Dla pracodawców wyzyskiwaczy takie warunki brzmią jak marzenie. W ten sposób pozwalają im maksymalnie oszczędzić na kosztach zatrudnienia. Nawet jeśli miałoby to odbić się na pracowniku, który, jakby nie patrzeć, nie ma gwarancji, że uda mu się przeżyć do pierwszego. Pracownicy i związki zawodowe mają dosyć takiej samowolki. Wielokrotnie prosili rząd o pomoc w ukróceniu tych nieuczciwych praktyk. Wygląda na to, że politycy wreszcie wysłuchali próśb i gróźb. Właśnie pracują nad ustawą, która prawie całkowicie zniesie śmieciowe „zerogodzinówki”. Pod obrady irlandzkiego parlamentu właśnie trafiła

Katherine Zappone uważa, że Irlandia jest gotowa na dyskusję o aborcji

Być może złagodzą prawo aborcyjne. Referendum zbliża się wielkimi krokami Kwestia zmian w prawie aborcyjnym jest w Irlandii jednym z najczęściej dyskutowanych tematów w ciągu ostatnich lat. Do tej pory rządzący politycy stanowczo twierdzili, że referendum w tej sprawie się nie odbędzie. Tymczasem okazuje się, że ich stanowisko powoli łagodnieje – publiczne głosowanie za zmianami jednak będzie miało miejsce. I to być może już w najbliższym czasie.

Irlandia jest jednym z najbardziej surowych krajów na świecie, jeżeli chodzi o kwestię dopuszczalności aborcji. Tę można przeprowadzić jedynie pod warunkiem zagrożenia życia matki. W innych przypadkach usunięcie ciąży jest bezwzględnie zabronione przez prawo. Pod względem surowości irlandzkie przepisy ustępują jedynie takim państwom, jak Chile czy Salwador, w których aborcja

jest całkowicie zakazana. Wielu mieszkańcom Zielonej Wyspy taki stan rzeczy zdecydowanie się nie podoba. Chcieliby choćby częściowego złagodzenia przepisów. Z drugiej strony jest wielu Irlandczyków, którzy pragnęliby, by sprawy pozostały tak jak dotychczas. „Referendum aborcyjnego nie będzie” – te słowa niczym mantrę powtarzał Enda Kenny. Premier Irlandii chciał unikać publicznej debaty na ten bądź co bądź trudny temat. Teraz wiele jednak wskazuje na to, że w najbliższym czasie może szykować się referendum. Oznajmiła to Katherine Zapone. Minister ds. dzieci cytowana przez „Irish Independent” twierdzi, że nie ma już sensu odkładania tej kwestii dłużej. Jak zaznacza, Irlandczycy muszą otwarcie porozmawiać o aborcji. Chodzi w szczególności o ewentualne referendum. Jak mówi polityk, to miałoby się odbyć nawet już na wiosnę przyszłego roku. Wiele wskazuje więc na to, że zwolennicy zmian w prawie będą mogli się wypowiedzieć i zagłosować. Jedno jest pewne – dyskusja ta nie będzie należała do najłatwiejszych. Zwłaszcza że zagorzałych zwolenników i przeciwników aborcji w Irlandii nie brakuje.

foto PUBLIC DOMAIN

Umowy zerogodzinowe są przekleństwem irlandzkich pracowników. Zostawiają ich one praktycznie na całkowitą łaskę bądź niełaskę pracodawców. Dlatego też powinna cieszyć wiadomość, że irlandzki rząd właśnie przymierza się do ich zniesienia.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

Sprawdź nadchodzące imprezy! Kup bilet na www.bilety.ng24.ie! Nowy portal zakupowy biletów na imprezy tygodnika „Nasz Głos” napędzany przez WebsiteOK.

Wspieramy polskie wydarzenia! 1763_DU


WYDARZENIAIRLANDIA

19–25/MAJA 2017 MORZE ZWRÓCIŁO IRLANDCZYKOM KAWAŁEK LĄDU

SMARTFONY I TABLETY RZĄDZĄ W IRLANDII

Wielki powrót plaży na Achill Island

Żaden sektor nie rozwija się tu szybciej

Jakkolwiek historia ta dziwnie brzmi, „Irish Independent” wyjaśnia, o co chodzi. W wyniku wcześniejszego ruchu prądów morskich przez lata plaża była permanentnie zalana. Niedawno jednak morze ustąpiło, odsłaniając pobliskim mieszkańcom nową starą plażę. PZ

Wszyscy jesteśmy skazani na nowe technologie. Pokazuje to zwłaszcza rozrost irlandzkiego sektora mobilnego. Smartfony i tablety oplatają Zieloną Wyspę w zastraszającym wręcz tempie. Jak podaje „Newstalk.com”, rozwój sektora mobilnych biznesów jest aż dziewięć razy

Irlandzka woda jest toksyczna. Główne trucizny to ołów i pochodne metanu

Sprzedawał lody i próbował kręcić lody na kokainie

Lodziarz-diler z Limerick

Woda z kranu jak ze ścieków Irish Water, poza ściąganiem opłat za wodę, miało zadbać o to, by woda w Irlandii była bardziej czysta. Wiadomo, że zadania tego nie da się wykonać w kilka lat. Zwłaszcza że w przypadku Zielonej Wyspy jest naprawdę dużo do roboty. Po dziś dzień woda w wielu miejscach Irlandii płynie przez stare, zardzewiałe ołowiane rury. Kontakt z takimi łaczy się z zanieczyszczeniem ołowiem. A ten jest bardzo szkodliwy dla naszego organizmu. Najbardziej zagrożone są zwłaszcza małe dzieci, dla których już małe dawki mogą okazać się niebezpieczne dla zdrowia i życia. Jakby tego było mało, woda pitna na Zielonej Wyspie jest zanie-

Na co dzień pracował jako lodziarz w Limerick. Furgonetką rozwoził lody, ku uciesze dzieci i innych miłośników słodyczy. Mało kto jednak wiedział, że lodziarski biznes był dla niego przykrywką do handlu narkotykami. Poza policją, która właśnie wsadziła go za to za kratki. Nie po raz pierwszy zresztą.

Gdzieniegdzie irlandzka woda jest naprawdę silnie zanieczyszczona foto PUBLIC DOMAIN

Skoro Irlandia znana jest jako Zielona Wyspa, to znaczy, że powinna być oazą czystości. Niestety, rajski krajobraz znacząco rozmija się z brudną rzeczywistością. Państwo to ma problemy z rzeczami tak podstawowymi, jak zadbanie o czystość wody, w niektórych miejscach Irlandii jest ona de facto pozatruwana.

czyszczona także trihalogenometanami. Są to organiczne związki chemiczne będące pochodnymi metanu. Niektóre z nich są bardzo toksyczne i rakotwórcze. Dość powiedzieć, że wykorzystuje je się jako rozpuszczalniki bądź substancje chłodnicze. O problemie alarmuje „The Journal.ie”. Jak podaje irlandzki portal, poziom stężenia tego typu substancji w niektórych źródłach wody pitnej znacznie przekracza dopuszczalne normy. Zgodnie z ubiegłorocznym raportem Unii Europejskiej woda z prawie 380 tys. gospodarstw domowych była

silnie zanieczyszczona wspomnianymi związkami. Instytucje odpowiedzialne za oczyszczanie irlandzkiej wody czeka więc naprawdę dużo pracy.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

R

E

K

L

A

większy niż reszta irlandzkiej gospodarki. Coraz więcej usług dostępnych jest w ramach aplikacji ściąganych na telefony i tablety. Użytkownicy z nich korzystający mają szybszy dostęp do interesujących ich usług. Zielona Wyspa idzie więc z duchem czasu. PZ

M

Historia narkobiznesu Paula Collopy’ego brzmi jak fragment scenariusza filmu akcji. Tyle że sprzedawanie narkotyków pod przykrywką lodziarstwa naprawdę miało miejsce. Mężczyzna myślał, że nikt nie przyczepi się do taki niewinnie wyglądającego biznesu. Grubo się jednak pomylił. Charakterystyczna furgonetka jeżdżąca po ulicach Limerick przyciągała uwagę, także Gardy, która postanowiła „profilaktycznie” sprawdzić wóz. Zwłaszcza że dobrze znała jego kierowcę. I tym razem przeczucie nie myliło policjantów. Jak podaje „The Journal.ie”, wóz

znowu wpadł Narkotykowy interes znowu nie wypalił. Lodziarski też nie

należący do mężczyzny okazał się prawdziwą kopalnią skarbów. W tym przypadku była to kokaina. Mężczyzna ukrył ją w pudełku śniadaniowym, które schował pod maską. Czujne oko policji nie omieszkało jednak tam zajrzeć. Bawienie się w handel pod przykrywką lodziarstwa było w przypadku Collopy’ego raczej kiepskim pomysłem. Zwłaszcza że kil-

foto PUBLIC DOMAIN

Niecodzienne wydarzenie miało miejsce na Achill Island na północnym zachodzie Irlandii. Mieszkańcy wyspy położonej w hrabstwie Mayo dokonali co najmniej zaskakującego odkrycia. Znaleźli plażę, której… nie było tam przez ponad trzy dekady.

5

ka lat wcześniej został skazany za handel narkotykami. Wtedy również była to kokaina. Mężczyzna przyznał się do winy. Nie miał za bardzo innego wyjścia – został przyłapany na gorącym uczynku. Dostał cztery lata więzienia, z czego dwa ostatnie w zawieszeniu. Za kratkami lodów sprzedawać raczej nie będzie.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

IRLANDZCY KIEROWCY NIE MOGĄ ODERWAĆ SIĘ OD TELEFONÓW I…

Nie martwią się o bezpieczeństwo na drodze Mieszkańcy Irlandii gwiżdżą na bezpieczeństwo na drodze. A przynajmniej znaczna część z nich. Z ankiety przeprowadzonej przez AA Ireland wynika, że używanie telefonu komórkowego za kółkiem jest wśród kierowców czymś powszechnym. Tak przynajmniej twier-

dzą przepytani respondenci. Ponad połowa z nich mówi, że regularnie widzą kierowców korzystających z komórek podczas jazdy. Rozmawiają, esemesują, przeglądają Internet i… zdają się nieświadomi ogromu zagrożenia, jakie stwarzają w ten sposób na drodze. PZ

1551 _DU


R

E

K

L

A

M

A

OKNA

DRZWI

KAMIENIE Z POLSKI

SPRZEDAŻ I INSTALACJA

085 138 1901

Doors and Stone – sale & installation

www.doorsandstone.com 1755_DU

English by Skype • General or Business English • Exam preparation: FCE, CAE, IELTS, SAT, GMAT, TOEFL Native English College Instructors

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com

KANCELARIA PRAWNA Znajdź

nas na

WYPADKI* WYKROCZENIA DROGOWE PORADA PRAWNA * W przypadkach spornych, adwokat nie może obliczać honorarium albo innych opłat i kosztów jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych albo wynegocjowanych warunków.

Zadzwoń: Monika Kealy

34 Westmoreland Street, Dublin 2, Ireland. polskizespol@traceysolicitors.ie www.traceysolicitors.ie/pl/

1459_DU

1698_DU

1635_DU

(085)1502626 1737_DU

1705_DU

Advertisement from €95/4 issues net For ad queries, please contact: Tel:

089 401 90 06

6 LAT NA IRLANDZKIM RYNKU – 2 STACJE GAZOWE NAJWYŻSZA JAKOŚĆ I NAJLEPSZE CENY JEŚLI MASZ DOŚWIADCZENIE W MONTAŻU SAMOCHODOWYCH INSTALACJI LPO, DOŁĄCZ DO NAS OFERUJEMY ZATRUDNIENIE NA BARDZO DOBRYCH WARUNKACH

KONTAKT TEL. W JĘZYKU POLSKIM LUB ANGIELSKIM PRACA NA TERENIE DUBLINA 11 – FINGLAS Autoryzowany przedstawiciel

ads@ng24.ie 716_DU

1769_DU

1702_DU


WYDARZENIAIRLANDIAPÓŁNOCNA

19–25/MAJA 2017

Wdowa po farmaceucie i producent grzejników najbogatszymi Irlandczykami na Północy

Pieniądze szczęścia nie dają. Jednak dzięki nim nierzadko można kupić jego wierną kopię, często w ogóle nieróżniącą się od oryginału. Warunek – trzeba mieć ich naprawdę dużo. Północnoirlandzcy krezusi z pewnością nie mogą narzekać na ich brak. Przyzwyczailiśmy się do tego, że listę najbogatszych okupują nazwiska znane na cały świat. Często są to ludzie związani z show-biznesem, tacy jak aktorzy, muzycy, sportowcy czy dziennikarze. Jeżeli chodzi o najbogatszych krezusów w Irlandii Północnej – w dużej mierze mamy do czynienia z osobami, które cenią sobie anonimowość. Za najbogatszą mieszkankę Ulsteru uznano Lady Ballyedmond. Jest ona żoną zmarłego w 2014 roku Lorda Bal-

Niebotycznej fortuny rodzina Ballyedmondów dorobiła się na lekach

Ich fortuny lyedmond, byłego właściciela imperium farmaceutycznego Norbrook. Majątek rodziny, nad którym kobieta sprawuje pieczę, szacuje się na ponad 1,4 mld funtów. Magiczną kwotę miliarda funtów udało się przeskoczyć w Irlandii Północnej jeszcze Martinowi Naughtonowi i jego bliskim. Majątek rodzinny właściciela Glen Dimplex, największego światowego producenta grzejników elektrycznych, szacuje się na prawie 1,2 mld funtów. Na trzecie miejsce podium załapało się małżeństwo Marka Burnetta i Romy Downey. W porównaniu z fortunami Ballyedmondów i Naughtonów majątek pary telewizyjnych gwiazd nie jest już tak imponujący. Udało im się zgromadzić „tylko” 390 mln funtów. Jak wyliczył „Sunday Times”,

foto PUBLIC DOMAIN

robią wrażenie

pierwsza dwudziestka najbogatszych w Irlandii Północnej zgromadziła fortuny o łącznej wartości nieco ponad 5,8 mld funtów. Kwota ta jest co najmniej imponująca. Żaden z północnoirlandzkich krezusów nie może jednak startować do najbogatszych Brytyjczyków. Otwierający brytyjską dwudziestkę brytyjskich bogaczy bankier John Grayken zgromadził majątek o wartości 4,4 mld funtów – szacuje „Business Insider”. W porównaniu z tą kwotą wcześniej wspomniane 1,4 mld nie robi już takiego wrażenia. Z kolei najbogatsi Brytyjczycy, bracia David i Simon Reubenowie, mają na koncie aż 13,1 miliarda. Przy tym fortuna Lady Ballyedmond wydaje się wręcz skromna.

CHCIELI ARESZTOWAĆ ZŁODZIEJA, OBRZUCONO ICH KAMIENIAMI

Belfast niebezpieczny nawet dla policjantów Policja powinna nas chronić przed bandytami, tymczasem nawet stróże prawa czasem okazują się wobec nich bezradni. Funkcjonariusze w Belfaście musieli przerwać pościg za złodziejem samochodów, ponieważ zostali zaatakowani przez gang nastolatków. Miał być typowy areszt, skończyło się scenami rodem z filmu sensacyjnego. Belfascy policjanci przymierzali się do aresztowania mężczyzny po-

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

R

E

K

L

A

M

Policja nie myślała, że ściganemu pomoże aż tylu kolegów dejrzanego o kradzież samochodu. Nieoczekiwanie na odsiecz opryszkowi przyszli jego koledzy. Jak podaje „Irish News”, około 30 młodych lu-

dzi na widok policjantów zaczęło rzucać kamieniami w ich radiowóz. Wobec takiego ataku funkcjonariusze musieli odstąpić od aresztowania. Inaczej mogliby dostać kamieniami po głowach. Jak można się domyśleć, wówczas żaden z krewkich młodzieńców nie został zatrzymany. Niewykluczone, że przy następnej takiej próbie aresztowania mogą przydać im się tarcze i hełmy.

foto WILLIAM MURPHY, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

Bogaci są wśród nas. Krezusi, nagromadziwszy bajeczne fortuny, prowadzą życie, o którym marzy niejeden zwykły śmiertelnik. Opływających w luksusy nie brakuje również w Irlandii Północnej. „Sunday Times” właśnie opublikował listę najbogatszych mieszkańców Ulsteru.

7

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

foto ZOMBIEITE, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

IRLANDIA PÓŁNOCNA BRYTYJSKIM KRÓLESTWEM HAZARDU

Uzależnienie od hazardu zniszczyło już niejednego człowieka

O pieniądze grają tu prawie wszyscy Wszystko jest dla ludzi. Niektóre rzeczy mające służyć rozrywce potrafią jednak zrujnować życie. Tak jest z hazardem, który dla wielu staje się uzależnieniem i przekleństwem. Największy odsetek brytyjskich hazardzistów znajduje się właśnie w Irlandii Północnej.

Umiłowanie gier karcianych, gry w kości i podobnych rozrywek samo w sobie nie jest niczym złym. Problem tylko, że często idzie one w parze z grą o pieniądze. Chęć łatwego

i szybkiego zarobku potrafi przysłonić zdrowy rozsądek, często prowadząc do psychicznego uzależnienia. W walce z hazardowym „ćpaniem” nie pomaga powszechny dostęp do internetu. Dzięki dosłownie dwóm kliknięciom w kilka sekund można rozpocząć partyjkę. W której stawką, podobnie jak w świecie rzeczywistym, nierzadko bywają prawdziwe pieniądze. Problem ten nie ominął również Wielkiej Brytanii. Jak się okazuje, największe natężenie hazardzistów dotyczy Ulsteru. Funda-

cja CARE przeprowadziła w ubiegłym roku ankietę wśród jego mieszkańców. Aż 2/3 z nich w ciągu ostatniego roku przynajmniej raz grało z kimś o pieniądze. Mark Baillie z CARE cytowany przez „Belfast Telegraph” ostrzega przed niebezpieczeństwami hazardu. Jak podkreśla, dotyczą one nie tylko samego hazardzisty – cierpią rodzina i przyjaciele. Długi, rozwody, problemy ze zdrowiem psychicznym, utrata pracy czy nawet samobójstwa – takie mogą być skutki zgubnego nałogu.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

1703_DU


POLSKAPOLITYKA 8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA Konsekwencje wyboru Emmanuela Macrona dla Polski ZDANIEM Będziemy współpracować REDAKTORA z prezydentem Francji Ostrożniej z tym Macronem

19–25/MAJA 2017

Tomasz Walczak, dziennikarz działu Opinie „Super Expressu”

K

Kiedy dzielni Francuzi odparli już atak prawicowego populizmu w osobie Marine Le Pen, trzeźwiej można spojrzeć na zwycięzcę francuskich wyborów Emmanuela Macrona. Daleki jestem od entuzjazmu, jaki zapanował wśród wielu komentatorów, uznających, że świat znów udało się uratować przed antyunijnym politykiem i Polska może czuć się bezpieczniej. Po pierwsze, Macron to może nowa twarz w polityce francuskiej, ale myśli dokładnie tak samo jak cały francuski establishment. Nic dziwnego, skończył tę samą kuźnię kadr – École nationale d’administration – z której wywodzi się cała kasta francuskiej polityki (w tym trzech jego poprzedników na stanowisku prezydenta V republiki, kilku premierów i śmietanka wielkiego biznesu). Jak wynika z zapowiedzi samego Macrona, jedną z pierwszych rzeczy, którymi będzie chciał się zająć, będzie liberalizacja rynku pracy. Ma to przywrócić konkurencyjność francuskiej gospodarce i rozładować społeczne napięcia. Problem polega jednak na tym, że zamiast leczyć pacjenta, chce mu podać tę samą truciznę, która go wykańcza. Poparcie dla madame Le Pen w dużej mierze rodzi się bowiem wśród ludzi, którzy wskutek (neo)liberalnej rewolucji gospodarczej utracili stabilizację życiową. Ich frustracja, przeradzająca się w radykalizm, to woda na młyn Le Pen. Libera-

lizacja rynku pracy to mniej stabilności i więcej wyborców dla liderki Frontu Narodowego, a w konsekwencji prosta droga, by za pięć lat to ona wprowadziła się do Pałacu Elizejskiego. Populizm nie zginął – on dopiero nadchodzi. Również z punktu widzenia Polski Macron jako prezydent nie przedstawia się zbyt obiecująco. Może sobie porównywać Kaczyńskiego do Putina i straszyć rząd sankcjami, ale to czysta retoryka, z której nic nie wynika. Za to w praktyce chce przemodelować UE tak, by na jej funkcjonowaniu kosztem biedniejszych krajów gospodarczo zyskiwały jej najsilniejsze państwa. Unia wielu prędkości to w praktyce pomysł, by państwa tzw. nowej UE nadal były kolonialnym rynkiem zbytu dla zachodniego kapitału, a nie miejscem, do którego ten kapitał wędruje. I tu łatwo będzie znaleźć sojuszników, którzy nie są zadowoleni z faktu, że obiektywnie skandalicznie tania i coraz wydajniejsza siła robocza, której nie chroni kodeks pracy, w krajach takich jak Polska pozbawia miejsc pracy ludzi na Zachodzie. Kolejne rządy chwaliły się tym wśród zagranicznych inwestorów, więc trudno udawać, że Polska nie stosuje dumpingu społecznego, co sprawia, że staje się teraz czarnym ludem Unii i doskonałym argumentem, by wypchnąć nasz kraj na dalekie peryferie rodzącej się na nowo Wspólnoty.

Czy czekają nas zmiany granic na mapie kraju?

Ryszard CZARNECKI

Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, PiS foto PAWEŁ DĄBROWSKI

„Super Express”: – Jak ocenia pan wynik wyborów we Francji? Ryszard Czarnecki: – Nie był on żadnym zaskoczeniem. Sondaże zarówno przed pierwszą, jak i drugą turą przewidziały wyniki z dokładnością do procenta, dwóch. Tym różni się Francja od Polski, gdzie sondaże kompletnie rozmijają się z rzeczywistością. Co do Francji, jest faktem, że aż 40 proc. wyborców zagłosowa ło za ka ndydat a mi, któ rzy nie chcieli F rancji w Unii Europejskiej. To żół ta kartka dla polityczno -gospodarczego establishmentu francuskiego. Jest to trend w całej Europie, przypomnę, że kilka miesięcy temu antyunijny kandydat na prezydenta Austrii otrzymał aż 47 proc. głosów, czyli głosował na niego co drugi Austriak. Polska będzie współpracować z każdym prezydentem F rancji, będzie my współ pracować w ramach NATO, Unii Europejskiej, Trójkąta Weimarskiego. – A co konkretnie wygrana Macrona oznacza dla Polski?

– Łączy nas na pewno stosunek do NATO i Rosji. Dzieli wizja Unii Europejskiej. Pomimo tych różnic rząd Polski z nowym prezydentem Francji będzie współpracował. Współpraca jest w interesie gospodarki oraz polityki obu państw. – W ostatniej kampanii Emmanuel Macron zadeklarował jednak surowe karanie Polski, sankcje wobec naszego kraju. – Jeżeli Emmanuel Macron jako zaprzysiężony już prezydent Francji wejdzie w buty Emmanuela Macrona kandydata, będzie to źle świadczyło o nim samym. Mam nadzieję, że grupy finansowe wytłumaczą nowemu prezydentowi, że współpraca z Polską jest opłacalna. Po brexicie jesteśmy piątą gospodarką Unii Europejskiej, największą gospodarką wśród nowych członków UE. Współpraca z nami z pewnością będzie korzystna dla obu stron. Polska jest zbyt poważnym rynkiem zbytu, by Francja mogła pozwolić sobie na politykę proponowaną przez Macrona. Stąd też to grożenie palcem przed wyborami uznać należy za typową grę kampanijną. – Wybory prezydenckie za nami, czekają nas jednak wybory parlamentarne. W jaki sposób mogą zaważyć na polityce Francji? – Faktycznie wybory do zgromadzenia narodowego już za miesiąc.

Pytanie, na ile wypali w nich ruch Macrona, który praktycznie nie ma struktur. Na pewno sukces odniesie Ruch Narodowy Marine Le Pen, który zapewne uzyska najlepszy wynik wyborczy. Natomiast skomplikowana ordynacja wyborcza, której celem ma być blokowanie formacji antyestablishmentowych, z Frontem Narodowym na czele, wymusza drugą turę w wyborach parlamentarnych. Zapewne w wielu okręgach wyborczych będziemy mieli do czynienia z meczem Front Narodowy vs Reszta Francji. Jak się taki pojedynek zakończył w wyborach prezydenckich, wiemy. Uważam, że Front Narodowy uzyska najlepszy procentowo w y ni k w historii, jednak nie przełoży się to na mandaty w parlamencie. Rozmawiałem niedawno z jednym z ważnych polityków francuskich, który oczekiwał z kolei dobrego wyniku republikanów, czyli ugrupowania reprezentowanego w wyborach przez François Fillona. Dopiero trzeci wynik kandydata na prezydenta wynikał z jego indywidualnych błędów, a nie z braku poparcia dla partii. Paradoksalnie wybory parlamentarne mogą okazać się sukcesem centroprawicy. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

Warto rozmawiać Z winy PiS relacje z Paryżem o nowych województwach Jan Maria JACKOWSKI Senator PiS

foto STANISŁAW KOWALCZUK

„SuperExpress”:–WMSWiApowracapomysł reformy samorządowej, która zakłada utworzenie trzech nowych województw – warszawskiego, środkowopomorskiego i częstochowskiego. Naprawdę jest sens, żeby mnożyć podział administracyjny? Jan Maria Jackowski: – Wkrótce minie 20 lat od wprowadzenia obowiązującego podziału administracyjnego i wydaje mi się, że rozpoczęcie debaty na temat tego, czy się sprawdził, odpowiada oczekiwaniom Polaków. – Chyba nie jest potrzebna debata, bo już wiadomo, że w planach rządu jest wydzielenie wyżej wymienionych województw. – Znam dość dobrze region Pomorza Środkowego i z perspektywy czasu widać, że stracił on na obecnym podziale administracyjnym. Zarówno do Szczecina, jak i Gdańska jest daleko i wydaje się sensowne, by stworzyć województwo środkowopomorskie. Przypomnę zresztą, że taki Koszalin ma ogromne tradycje, jeśli chodzi o bycie centrum lokalnego samorządu, i wielu ludzi uważa, że status stolicy województwa powinien mu zostać przywrócony. – Myślę, że 33 z dawnych 49 stolic województw też przeżywają bóle fantomowe. Więc co? Wrócimy do podziału administracyjnego z czasów Gierka? – To na pewno nie wchodzi w rachubę. Taki podział jest zbyt rozdrobniony

i po prostu dysfunkcyjny. Myślę, że ma sens, żeby rozmawiać o tych trzech województwach. Na pewno będziemy jednak pytać o zdanie Polaków, by razem z nimi ustalić, jakiego podziału by chcieli. – Fakt, że plany wprowadzenia nowych województw odkładane są na czas po wyborach w 2019 roku, nie sprawia, że już dziś rzucacie Polakom zwykłą kiełbasę wyborczą? – To zbyt poważna sprawa, aby traktować ją jako element kampanii wyborczej. Liczy się dla nas głos ludzi i to, co oni o tym wszystkim myślą. Moim zdaniem warto o utworzeniu nowych województw rozmawiać, słuchając przede wszystkim oczekiwań Polaków. – Nie zraziliście się niepowodzeniem ustawy o wielkiej Warszawie? Nie nauczyło was to, że otwieracie takimi zapowiedziami puszkę Pandory? – Przede wszystkim ta sprawa pokazała, że przy totalnej opozycji nie da się spokojnie rozmawiać o ważnych zmianach. Uważam, że dobra ustawa o aglomeracji warszawskiej była potrzebna, ale trudno było ją prowadzić przy histerii opozycji. Mam nadzieję, że przy okazji reformy samorządowej i dyskusji o powstaniu nowych województw będzie inaczej. – Przede wszystkim nie będziecie – jak w przypadku wielkiej Warszawy – ignorować głosu obywateli? – On zawsze był, jest i będzie dla nas najważniejszy. A ponieważ docierają do nas głosy, że jest potrzeba zmian na mapie administracyjnej, na pewno odpowiemy na te oczekiwania. Rozmawiał TOMASZ WALCZAK

są najgorsze od lat Rafał TRZASKOWSKI

Były minister ds. europejskich, PO foto WOJCIECH ARTYNIEW

„Super Express”: - Zgodnie z przewidywaniami wybory we Francji wygrał Emmanuel Macron. Polityczne losy tego kraju nadal są jednak niepewne – już w czerwcu wybory parlamentarne, i może się okazać, że albo Macron zostanie bez zaplecza rządowego, albo wygra je wręcz Front Narodowy. Stabilności francuskiej polityki to nie służy... Rafał Trzaskowski: – Rzeczywiście, wynik wyborów parlamentarnych to teraz najważniejsza kwestia we francuskiej polityce. Rodzi się bowiem pytanie, czy uda się prezydentowi Macronowi zbudować większość, która będzie popierać jego politykę. – Jeśli zaplecze uda mu się zbudować, to czego możemy oczekiwać po tej prezydenturze? Niektórzy wieszczą, że idą straszne czasy dla Polski. – Jeśli spojrzeć na alternatywę w postaci Le Pen, to na pewno Macron to dobry wybór dla Polski i Europy. Natomiast nowy prezydent Francji jest jednym z tych polityków europejskich, którzy są coraz mniej cierpliwi, jeśli chodzi o poczynania rządu PiS w Pol-

sce i na arenie międzynarodowej. Oczywiście w żadnym razie nie popieram sankcji wobec naszego kraju, ale odpowiedzialność za to, jaki będzie los Polski w UE jest teraz w całości na barkach ekipy Beaty Szydło. Rząd PiS, który nie ma nic konstruktywnego do zaproponowania europejskim partnerom i w zasadzie poza unikami i gafami nic innego nie robi, może postawić siebie i nas wszystkich na spalonym. – Jeśli chodzi o niechęć Macrona do Polski, to wygląda na to, że bardziej mu przeszkadza, że z Francji do Polski uciekają miejsca pracy, niż to, że PiS łamie zasady praworządności. – Uważam, że chodzi jednak o brak cierpliwości do polityki unijnej PiS, które przez nią sam się marginalizuje. Natomiast sprawa polskich pracowników jest czymś zupełnie innym. Wszyscy w zasadzie kandydaci we francuskich wyborach – czy to z prawa, czy z lewa – mówili o tym, że Francja ma problem z ucieczką miejsc pracy. Choć Macron był tu chyba najbardziej umiarkowany z nich wszystkich, to jakiekolwiek ograniczenia traktatowe w swobodzie przepływu kapitału będą oprotestowywane przez nas wszystkich. Tu opozycja będzie protestowała równie głośno jak rząd.

– Myśli pan, że retoryka z kampanii wyborczej przełoży się na praktykę rządów Macrona? – Przede wszystkim relacje polsko-francuskie są najgorsze od lat i jest to wyłączna wina PiS. Przypomnijmy sobie skandaliczne okoliczności odwołania przetargu na śmigłowce. I nie chodzi tu o samo odwołanie przetargu, to jeszcze jakoś można zrozumieć, ale próbę przerzucenia całej odpowiedzialności na Francuzów i natychmiastową decyzję o zakupie amerykańskich śmigłowców. To wszystko Francuzi bacznie obserwują i doprowadziło to do dramatycznego pogorszenia stosunków między naszymi krajami i obniżenia wiarygodności polskiego rządu. – Nie wydaje się panu, że trochę sprawę caracali przeceniamy? – Nie. Rozmawiam z francuskimi politykami i uznają to za symptom, że Polska – niegdyś czołowe państwo UE, pod rządami PiS sama cofnęła się do drugiej ligi europejskiej. Nie ma nic konstruktywnego do zaproponowania w Unii. Kontestuje całą politykę europejską. Nie ma dziś punktu, w którym Francuzi i Polacy mogliby efektywnie współpracować. Mam nadzieję, że z tych ostatnich miesięcy – przez politykę PiS złych dla Polski – rząd wyciągnął wnioski i będzie miał Francji coś do zaproponowania. Rozmawiał TOMASZ WALCZAK


OPINIEPOLSKAPOLITYKA POLSKAPOLITYKA

Prof. Bogusław GRABOWSKI Ekonomista, były członek Rady Gospodarczej przy premierze Tusku foto BARTOSZ KRUPA

„Super Express”: – Instytucje finansowe podnoszą prognozy polskiej gospodarki, zł ot y się umacnia, zachwyty nad uszczelnieniem systemu podatkowego... Rządy „oszołomów” z PiS są lepsze dla gospodarki niż rządy PO? Prof. Bogusław Grabowski: – To pan chyba nie doczytał wszystkich opinii. – Mam niemal pewność, że nikt nie jest w stanie przeczytać wszystkiego. – To proponuję doczytać 10-letnią prognozę sytuacji budżetowej w krajach Unii dokonaną przez Komisję Europejską. – O właśnie, Komisja Europejska też pochwaliła niedawno stan polskiej gospodarki... – Ale odnośnie do wzrostu PKB w tym roku! Nie zachwycajmy się dwoma kwartałami. Jedyna prognoza długookresowa, która dotyczy 10 lat, jest dla nas zła. Owszem, Polska jest wśród czterech krajów o najwyższym tempie wzrostu gospodarczego, ale jednocześnie jest wśród trzech krajów o najwyższym przyroście długu publicznego w ostatnim roku i jednym z najwyższych deficytów w finansach publicznych na ten rok! – Czyli? – Mamy jedną z najgorszych sytuacji w finansach publicznych. A tempo wzrostu długu w kolejnych latach będzie jeszcze przyspieszało i zbliży się do 4,2 proc. w relacji do PKB, a średnia w UE to 1,8 proc.! – Czyli jednak ten wzrost PKB nie jest aż takim fetyszem... – Nie zachwycajmy się nim. Mamy najlepszą sytuację gospodarczą od lat w Niemczech, a to zawsze była nasza lokomotywa. Dodatkowo mamy bezprecedensowo napędzające polską gospodarkę elementy polityki mikroekonomicznej. Gwałtowny wzrost długu publicznego nie wskutek wydatków inwestycyjnych, ale wydatków konsumpcyjnych. – Pięćset plus. – Także. – Słyszałem, że to też wydatek inwestycyjny, ale inwestycja w człowieka. – A kotlet schabowy to też inwest ycja w energ ię na kolejny dzień pracy?! – Wie pan, jakby się nad tym głębiej zastanowić... – No przepraszam, ale nie bądźmy debilami! To nie są pojęcia z podręczników ekonomii o inwestycji i konsumpcji! Inwestycja to wydatki z oszczędności w rozbudowę trwałego aparatu wytwórczego. Kotlet i książki dla dziecka w tym się nie mieszczą. – Prof. Elżbieta Mączyńska z SGH mówi, że: „popyt narasta przez zasy-

pywanie nierówności, kreują go biedniejsi, a nie najbogatsi jeszcze jednym jachtem (…), biedni wydają i to wraca na rynek”. – Nie wiem, po co każdy nauczył się wzoru E=mc 2 , a nikt nie chce się nauczyć podstawowego wzoru na tempo wzrostu gospodarczego. Długookresowo zależy od nakładu kapitału i pracy. W tym wzorze nie ma słowa o „elemencie popytowym” ani „inwestycjach społecznych”. Skoro tak,

[

Nie bądźmy debilami! Inwestycja w człowieka to nie jest pojęcie z podręcznika ekonomii. Nie wiem, po co każdy nauczył się wzoru E=mc2, a nikt nie chce się nauczyć podstawowego wzoru na tempo wzrostu gospodarczego.

to niech pani prof. Mączyńska rozda po 1000 zł albo po 500 na każde dziecko. – Platforma od niedawna obiecuje, że rozda po 500 zł na każde. – Tak, wszystko co jest, rozdajmy i wszyscy będą szczęśliwi... No brednia! Ręce opadają. I współczuję tym, którzy przyzwyczaili się do niskich stóp procentowych w Polsce. Czeka nas przykręcenie śruby. – OK, mówi pan, że armagedon został tylko odwleczony w czasie. Skąd zatem te zachwyty instytucji finansowych. Nie wiedzą tego? – Je ż el i mówi my o f i r m ach ratingowych, to pamiętajmy, że dług grecki przez prawie 10 lat był sprzedawany o zaledwie 0,2 proc. drożej niż dług Niemiec. I te agencje dawały Grecji pozytywne ratingi!

– Jak to jest, że większość polskich ekonomistów chwaliła agencje, kiedy obniżały rating albo perspektywę Polsce za rządów PiS, a kiedy podwyższają, to się okazuje, że „przecież agencje się mylą”? – A skąd?! Czy ja powiedziałem choćby pół słowa o PiS? – PiS wisi w powietrzu. Nad wszystkim. – Zero polityki, mówmy o ekonomii. Agencje ratingowe nie badają konkurencyjności wzrostu gospodarczego na wiele lat, tylko zdolność do obsługiwania długu. Nie ma innej prognozy stanu finansów publicznych niż ta 10-letnia Komisji Europejskiej. I jest ona ostrzeżeniem dla Polski, że dług przekroczy 60 proc. PKB, jeżeli nie zmienimy polityki. – Pamięta pan, jak bardzo myliła się Komisja Europejska w tych prognozach dla Grecji? – Ależ nie można tak mówić! – Dlaczego?! O Polsce można, a o Grecji nie? – Ja nie twierdzę, że prognoza okaże się w stu procentach trafna. Żadna prognoza nie przewidywała jednak kryzysu z 2008 – 2009 roku. To był chyba pierwszy raz w dziejach świata, kiedy kryzys z sektora finansowego przeszedł do realnego, a nie odwrotnie. W przypadku Polski może się okazać, że z gospodarką będzie lepiej i się prześlizgnęliśmy. I dobrze, cieszmy się z tego, co mamy, ale korygujmy polityki, by nie sprawdziły się te złe zapowiedzi. Bo to nie koniec problemów. – Jakie jeszcze? – W Unii jesteśmy skłóceni ze ws z yst k i m i , a pr e z ydent em F rancji zosta ł człowiek, któ ry chce wyciągać konsekwencje wobec łamania praworządności w Polsce... – No nie, to jest akurat teatr. W praktyce Macron jęczał w kampanii głównie o tym, że z Francji do Polski uciekają miejsca pracy, co powinno się panu podobać. – OK, pan mnie jednym cytatem, a ja drugim. Oprócz odwleczonych w czasie skutków obniżenia wieku emerytalnego czeka nas też cięcie wydatków w UE w związku z brexitem. A tam nie mamy sojuszników. – Nic a nic pana nie cieszy w obecnej sytuacji? PriceWaterhouseCoopers chwali rząd za poprawienie ściągalności VAT i podatków... – Oczy wi ście, to dobrze, a le w sytuacji kiedy wydajemy 24 mld zł na 500 plus, a do tego dojdzie 10 mld na emerytury albo różne takie obietnice na obiady w szkołach itd... Przy tym stosie deklaracji, nie oceniam, czy dobrych, czy złych, muszą ściągać więcej. Tyle że jak tu mówić o inwestycjach w infrastrukturę?! Dzięki Bogu rząd wycofał się już z tej pomocy frankowiczom i natychmiastowego podnoszenia kwoty wolnej od podatku. Rozmawiał MIROSŁAW SKOWRON

MIKKE

Kotlet i książki dla dziecka to nie inwestycje

KORWIN SUPER JKM

JANUSZ

Dobre dane o polskiej gospodarce. Czy to oznacza, że rządy PiS są dla gospodarki lepsze niż rządy PO?

9

Panna jak marzenie!

G

Gdy w polityce francuskiej na czoło wyskoczył p. Franciszek Fillon – bardzo się ucieszyłem. Niestety, gdy tylko wyskoczył na czoło sondaży, natychmiast wytknięto mu, że fikcyjnie zatrudniał w ichnim sejmie żonę i trochę rodziny – no i p. Fillon nie zdołał wejść do finału. Wtedy na czoło wyskoczyła panna Maryna Le Penówna... Natychmiast zaczęto jej wyciągać, że zatrudniała w Parlamencie Europejskim funkcyjnych ludzi ze swojej partii. Wszyscy to robią – ale wyciąga się to tylko eurosceptykom, a już takim, którzy mogą odnieść sukces, to na pewno. No i pannie Marynie trochę podcięto skrzydełka. Trzeci w sondażach był p. Jan-Łukasz Mélenchon. Kompletny wariat – kandydował jednak nie do Tworek, a do Pałacu Elizejskiego. O, to był kandydat lewicy: domagał się wprowadzenia 100 proc. podatku od „najbogatszych”. Nikt więc go w mediach, oczywiście, nie atakował – i w efekcie tylko 2 proc. mu zabrakło, by wejść do finału. No cóż, jak d***kracja i rządzi większość – to musi być głupio. Rządząca Francją „enarchia” (o niej kiedy indziej) w panice wyciągnęła skądś kandydata modela: bardzo przystojny, bardzo energiczny, bardzo inteligentny młody człowiek.

Z takimi zaletami musiał wygrać. A to, że obiecywał 500+ (po 500 euro dla imigrantów!), to już nieważne. Był przystojny, elokwentny – i przeciwko Le Penównie. Ja bym jako Francuz głosował w finale na pannę Marynę – z rozpaczy: wygaduje ona kompletne głupoty, nie tylko gospodarcze – ale we Francji najważniejsze jest w tej chwili położenie tamy zalewowi niewłaściwych imigrantów. Panna MLP miała głupie rozwiązanie: zablokować przyjazd wszystkich imigrantów – ale lepsze to niż zachęcanie ich nowymi zasiłkami... Trudno, przegrała, bo musiała. Być może będzie to koniec Francji. Ale być może ten kraj przetrwa jeszcze pięć lat okupacji przez federastów. I wtedy bezradnemu w obliczu zalewu p. Macronowi stawi czoła wschodząca gwiazdka francuskiej polityki: panna Marzena Maréchal-Le Pen. W odróżnieniu od swej ciotki, nie walczy ze swoim dziadkiem, Janem-Marią Le Penem, założycielem Frontu Narodowego, nie używa socjalistycznej nowomowy, lecz ma zdrowe poglądy gospodarcze i wali prosto z mostu. I za pięć lat panna Marzena – bardzo ładna, bardzo energiczna, bardzo inteligentna młoda dama – zostanie prezydentką umierającej Francji.

PŁUŻAŃSKI NA SOBOTĘ SŁÓW KILKA

TADEUSZ

19–25/MAJA 2017

Kiedy skończy się w Polsce komunizm

P

Prezydent Duda ma rację. W Polsce należy zmienić konstytucję. Ale nie chodzi tu, jak sugerują niektórzy, o zmiany kosmetyczne, o to, że nie podobają się nam jakieś drobiazgi, że trzeba poprawić jeden czy drugi paragraf. Obecną konstytucję musimy wyrzucić do kosza. Powodem nawet nie jest to, że w 1997 r. największy projekt obywatelski sygnowany przez NSZZ „Solidarność” został odrzucony czy o to, że w ówczesnym referendum konstytucyjnym frekwencja wyniosła zaledwie 42,86 proc. Bój się toczy o sprawy zasadnicze. I tu rację ma prezes Kaczyński, który konstytucję nazywa wprost postkomunistyczną, a poseł Kukiz postbolszewicką. Dlaczego? Bo nawiązuje ona i jest „ulepszeniem” konstytucji stalinowskiej z 1952 r. I choć wiele przepisów brzmiało nawet ładnie, pozostały martwe. Tylko naiwny czy ślepy może twierdzić, że totalitarne państwo (a takim była PRL) będzie przestrzegało demokracji, praw i wolności człowieka. To sprzeczność sama w sobie. I najważniejsze – konstytucja stalinowska była nielegalna, bo uchwalona przez władzę, która nie miała mandatu społecznego. W Polsce „ludowej” nie odbyły się nigdy wolne i demokratyczne wybory. Czyli Polacy nigdy nie wybrali komunistów, a żeby ci ostatni władzę

zdobyli, musieli po 1944 r. wymordować polskie wojsko i polską elitę, a następnie sfałszować wybory w styczniu 1947 r. Warunkiem była pomoc Stalina. Czerwoni do dziś nazywają to wyzwoleniem. Podobne fałszerstwo miało miejsce w 1989 r. Okrągłostołowcy odrzucili jedyny, istniejący wciąż, legalny rząd na wychodźstwie, i jedyną obowiązującą ciągle polską konstytucję: kwietniową z 1935 r. Bo przekazanie insygniów władzy przez prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego Lechowi Bolesławowi Wałęsie było jedynie symboliczne, nie miało żadnych skutków, przede wszystkim prawnych. Okrągłostołowcy odrzucili zatem cały dorobek II Rzeczypospolitej i postanowili dalej reformować komunistyczną PRL i jej konstytucję. Dziś, żeby móc nazwać się III RP, żeby budować nowoczesne państwo, oparte na polskich tradycjach i wartościach, powinniśmy pójść drogą węgierską. Bo Węgrzy w nowej konstytucji z 2012 r. napisali wprost, że nie mają nic wspólnego z państwem komunistycznym, że to była władza obca, narzucona im siłą przez ZSRS i odwołali się do swoich tradycji przedwojennych. Dopiero po uchwaleniu nowej konstytucji będziemy mogli powiedzieć, nawiązując do słynnych słów aktorki Joanny Szczepkowskiej, że skończył się w Polsce komunizm.

C M Y K


R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

R

C M Y K

1687_DU

Prawnik prawie jako spowiednik Z E

K

L

A

M

A

aufanie klienta i do klienta jest podstawą wygranej sprawy o odszkodowanie. Rozprawa sądowa stanowi ostatni etap postępowania w sprawach dotyczących odszkodowań za uszczerbki na zdrowiu. Jeśli do niej dochodzi, ma ona miejsce zwykle około 2 do 5 lat od złożenia pozwu. Idea przyświecająca takiemu założeniu ma na celu wymianę dokumentów, faktów oraz opinii pozwalających dookreślić przedmiot sporu. Realistycznie ponad 90% sporów zostaje zakończonych poprzez ugodę pozasądową, a odszkodowanie zostaje wypłacone.

Etap ten jest więc decydujący w sprawach spornych, a jego istotnym elementem jest przesłuchanie poszkodowanego w roli świadka metodą pytań krzyżowych. Na sali sądowej prawnik strony pozwanej, używając podchwytliwych pytań oraz teatralnych gestów, będzie starał się stworzyć atmosferę grozy i powagi. Jego zadanie polega na podważeniu wiarygodności zeznań świadka i najmniejsza nieścisłość zostanie umiejętnie i bezlitośnie wykorzysta-

1708_DU

na. Sędziowie natomiast są nie tylko świetnymi prawnikami (zwykle), ale również doświadczonymi ekspertami w słuchaniu i ocenianiu wiarygodności. Lata słuchania ludzkich opowieści i problemów nauczyły ich odróżniać prawdę od fałszu. Ton głosu, gesty, spojrzenia, kontakt wzrokowy i czas odpowiedzi zostaną skrupulatnie odnotowane w pamięci sędziego. Zważywszy również na fakt obecności kilkudziesięciu osób na sali rozpraw wydarzenie to stanowi z pewnością jedno z najbardziej stresujących doświadczeń w życiu wielu osób. Jednak można i należy solidnie się przygotować na ewentualność takiego przesłuchania. Należy zacząć od podstaw, czyli podkreślenia znaczenia zasady wiarygodności - jest to absolutnie najważniejszy atrybut świadka. Z pozoru drobne podkoloryzowanie sprawy, przeinaczenie faktu czy też wyolbrzymienie doznanych obrażeń będą miały kolosalne znaczenie i tragiczny wymiar dla sprawy. Jeżeli świadek skłamał w jednej kwestii, równie dobrze mógł skłamać w innych, dlatego też sąd może mieć podstawy, by uznać całe zeznanie za niewiarygodne i pominąć je przy wydawaniu wyroku. Oznacza to nieuchronną porażkę. Praktyka pokazuje, że prawie wszystkie błędy popełnione przez prawnika, mogą zo-

1728_DU

stać sprostowane przez dodatkowy dokument czy też wniosek do sądu, jednak błędy klienta w czasie składania zeznań często bywają nieodwracalne. Uczciwość jest najwyżej cenioną cnotą na sali rozpraw. Często z pozoru niekorzystna odpowiedź, wypowiedziana szczerze i bez zawahania, zostanie odpowiednio doceniona przez sędziego. Na szczęście poszkodowany nie jest w tej batalii osamotniony. Ma on do swojej dyspozycji raporty medyczne dotyczące jego stanu zdrowia, ekspertyzę inżyniera z miejsca zdarzenia oraz przede wszystkim pomoc i doświadczenie swojego zespołu prawnego. Własnego prawnika należy traktować jak najlepszego przyjaciela, przed którym nie ma się tajemnic. Jeśli prawnik o coś pyta, to po to, żeby poznać prawdę, a nie usłyszeć to, co klient myśli, że chcę usłyszeć. Jeśli o coś nie pytam, to prawdopodobnie dlatego, że wolę nie wiedzieć. Ma to kluczowe znaczenie, aby uzyskać precyzyjną i gwarantującą sukces poradę prawną, a w konsekwencji, umożliwić przygotowanie skutecznej strategii procesowej. Jeśli znam prawdę, choćby niekorzystną, mogę zapobiec lub choćby spróbować zapobiec negatywnym skutkom tej prawdy. Gdy usłyszę coś takiego na sali sądowej, w odpowiedzi na pytanie obrony, to na ratunek jest już za

1687_DU

1747_DU

MARCIN SZULC Solicitor Kancelaria Rostra Ltd. późno. Ryzyko sądowe to gra w pokera na wysokie stawki, lecz przy odpowiednim zestawie kart i odrobinie szczęścia, wygraną jest satysfakcja klienta, także finansowa. Sebastian Konefał i Marcin Szulc Nasza kancelaria specjalizuje się postępowaniach dotyczących obrażeń osobistych, lecz z przyjemnością doradzimy również w sprawach dotyczących zakupu nieruchomości i udzielimy również porady w sprawach karnych. Z radością wysłuchamy i udzielimy informacji i rady. Mogą się Państwo z nami skontaktować (w godzinach pracy) pod numerem telefonu 01 64 000 30 lub przez stronę polskiprawnik.ie 1771_DU


R

E

K

L

A

M

A

R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

C M Y K

1767_DU

1745_DU

1746_DU


12

Słynny pięściarz ma założoną Niebieską Kartę

DZIELNICOWY kontroluje

MICHALCZEWSKIEGO

foto MARCIN GADOMSKI

R

a:

A

ie

.

POLSKAGWIAZDY GWIAZDY

19–25/MAJA 2017

C M Y K

M

ałżeństwo D a r i u s z a (49 l.) i Barbary (37 l.) Michalczewskich dalekie jest od ideału. Grudniowa awantura, po której pięściarz został zatrzymany, to niejedyna rysa na jego wizerunku. Jak podają trójmiejskie media, rodzina od czterech lat ma założoną Niebieską Kartę, która służy dokumentowaniu przez policję aktów przemocy. Na dodatek dzielnicowy musi raz w miesiącu składać im wizytę.

Dariusz (49 l.) i Barbara (37 l.) Michalczewscy uchodzili za wzorowe małżeństwo. Słynny pięściarz często chwalił się, jak lubi rozpieszczać żonę i obsypywać ją prezentami

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia w 2016 r. doszło do inter wencji policji w domu słynnego gwiazdora ringu. Funkcjonariusze zostali wezwani przez żonę pięściarza. Michalczewski został zatrzymany za znieważenia i narusze-

nia nietykalności cielesnej swojej małżonki. Zrobione przez śledczych badania udowodniły, że w chwili awantury był pod wpływem narkotyków. I chociaż pani Barbara wycofała swoje oskarżenia, prokuratura z urzędu rozpoczęła śledztwo ze względu „na ważny interes społeczny”. W tym samym czasie małżonkowie wyruszyli w podróż dookoła świata, a zdjęciami chwalili się w internecie. Odnowili nawet śluby małżeńskie. Nie oznacza to jednak, że słynny pięściarz przestał być na celowniku organów ścigania. W „Wyborczej Trójmiasto” możemy bowiem przeczytać, że Michalczewski od ponad czterech lat ma założoną Niebieską Kartę. Oznacza to, że co miesiąc musi być odwiedzany przez dzielnicowego, który ocenia sytuację

w rodzinie i udziela stosownej pomocy. – Zważywszy na charakter zdarzeń, co do zasady przy tego typu przestępstwach prokuratura nie ujawnia informacji odnośnie do zakładania Niebieskich Kart – usłyszeliśmy od Tatiany Paszkiewicz, rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Michalczewskiemu za naruszenie nietykalności cielesnej grozi kara do roku pozbawienia wolności, a za znieważenie kara grzywny. Niebieska Karta jest dokumentem wypełnianym przez funkcjonariusza policji w przypadku stwierdzenia przemocy w rodzinie. Jest także dowodem w sprawach sądowych. Osoba pokrzywdzona nie ma możliwości wycofania informacji zawartych w karcie. DAV

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE OZRYWKA OZRYWKA SUPER D do wyziś grania :

HOROSKOP TYGODNIOWY 19.05.–25.05.2017 BARAN

21.03–20.04 21.03–20.04

Musisz zrobić porządek w swoim życiu, bo próbujesz chwycić kilka srok za ogon naraz! Przez to żaden z tak pięknie rozpoczętych projektów może nie zakończyć się powodzeniem. Wybierz ten, na którym najbardziej ci zależy, a resztę odłóż na później.

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Zamiast siedzieć w domu lub załatwiać ważne sprawy, idź na spacer, wybierz się na wycieczkę lub choćby na przechadzkę do parku. Może to zaowocować nie tylko korzyściami zdrowotnymi, ale także zawarciem znajomości z jakąś interesującą osobą. Zastanawiałeś się już od bardzo dawna, w jaki sposób uporać się z tym problemem, i już ci się wydawało, że chyba nie uda się z tego sensownie wybrnąć. Jednak w tym tygodniu okaże się, że masz nowe możliwości, o wiele większe niż do tej pory, by pozbyć się kłopotu.

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

To dla ciebie idealna pora na hulanki i swawole! Wiosenny czas i wolne dni będą sprzyjały wyłącznie odpoczynkowi i beztrosce. Bardzo ci się to należy, więc bez żadnych niepotrzebnych rozważań daj się porwać zabawie. Koniecznie idź na dyskotekę lub zabawę w remizie! Co prawda twój ostatni plan nie wypalił, ale nie będziesz długo z tego powodu rozpaczał. Na horyzoncie pojawi się bowiem pewna osoba, która cię zauroczy i sprawi, że zechcesz odmienić swoje życie. Może ta opcja okaże się lepsza niż poprzednia... Widzisz, całkiem niepotrzebnie tak się zamartwiałeś. Teraz wiesz, że już niedługo będziesz mógł zapomnieć o tym całym zamieszaniu. Pozostaje planować odpoczynek od niespodziewanych trosk – najlepiej dokładnie taki, o jakim marzyłeś już od bardzo dawna. Bezinteresownie pomagałeś pewnej osobie w sprawie, która wydawała ci się dość błaha. Jednak dla tej osoby było to naprawdę bardzo ważne i teraz uważa cię za swojego wielkiego dobrodzieja. W niedalekiej przyszłości odwdzięczy ci się z nawiązką.

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Czy to wygrana w totolotka, czy niespodziewany spadek, w każdym razie masz szansę na wzbogacenie się. Chwytaj wszelkie okazje, jakie tylko pojawią się teraz w twoim życiu. Za każdą z nich może kryć się wielka i niesamowita odmiana losu! Uda ci się za jednym zamachem załatwić kilka niecierpiących zwłoki spraw. Dzięki temu w pozostałe dni tygodnia, a zwłaszcza w weekend, będziesz mógł w zupełności oddać się słodkiemu lenistwu. Nic już temu nie stanie na przeszkodzie.

zł 0 5 1

KOZIOROŻEC

SUDOKU

22.12–19.01

Zupełnie przypadkowo wpadniesz dziś na pewną osobę ze swojej przeszłości, która naprowadzi cię na trop intratnego przedsięwzięcia. To sprawi, że twoje życie zdecydowanie odmieni się na korzyść. Inwestowanie w tę znajomość bardzo ci się opłaci.

W każdym rzędzie, w każdej kolumnie i każdym kwadracie 3x3 powinno się znaleźć 9 różnych cyfr od 1 do 9.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Już teraz zaczynasz nowy etap w swoim życiu. Chociaż sprawy osobiste odciągały nieco twoją uwagę od tego faktu, czas biegnie nieubłaganie i wreszcie będziesz musiał się zmierzyć z zupełnie nowymi wyzwaniami. Jednak ze wszystkim świetnie sobie poradzisz. W tym tygodniu twoje serce zabije bardzo żywo! I to na widok osoby, którą przecież widziałeś już wcześniej tyle razy... A jednak dopiero teraz zauważysz w niej kogoś interesującego i bardzo atrakcyjnego. W dodatku uczucie to zostanie całkowicie odwzajemnione.

ZA YN WCZORAJSZE HASŁA:

krzyżówka: TEREN wykreślanka: PIERWSZA DAMA

Pomocnik: EMIRAT – KORNER – OKULAR – PIANO

Nagrody za zadania z 21 kwietnia:

Pomocnik: ALPAKA – KONEW – OHIO – SYNOD – UKLEJA


WYDARZENIAIRLANDIA

19–25/MAJA 2017

9. kolejka 6 Aside Cork

13

FC Balkan v Drink Team 4:1 (1:0) BAL: Bosnjak D. (MVP), Bosnjak H., Erceg, Jocic ŻK: Bosnjak H. DT: Hursztyn Pierwsze spotkanie 9. kolejki ligowej. I to najbardziej istotne w walce o mistrzostwo, ponieważ Balkan wygrali do tej pory wszystkie 8 meczów i już na 6 meczów przed zakończeniem sezonu mieli pięciopunktową przewagę, właśnie nad Drink Teamem. Pierwszy mecz pomiędzy tymi drużynami zakończył się dosyć łatwym zwycięstwem Balkanów – aż 8:0. Dlatego też gracze Drink Team rozpoczęli ten mecz bardziej rozważnie i skupili się na obronie, co przez większość spotkania dawało nadzieję na pozytywny rezultat końcowy. Balkani nie potrafili sforsować bramki strzeżonej przez Łukasza Chowańca, co jednak nie powinno dziwić, bo to lider klasyfikacji na najlepszego bramkarza ligi. Wynik do połowy to 1:0 dla Balkan i chociaż wpadła tylko jedna bramka, to mecz musiał podobać się zgromadzonym widzom. W drugiej odsłonie Drinkersi zagrali trochę odważniej, co niestety się zemściło – gracze przeciwnika wykorzystali ich nieuwagę w obronie, podwyższając wynik. I chociaż Drink Team strzelił bramkę kontaktową, to jednak była to jedyna bramka, na

którą było ich stać tego wieczora. Balkan z kompletem zwycięstw ma już 8 punktów przewagi i pewnie kroczy po mistrzowski tytuł. Drink Team w następnej kolejce będzie bronił trzeciej lokaty w meczu przeciwko Najduchom. MVP: David Bosnjak (Balkan)

Wniebowzieci v F.C. Najduchy 5:10 (5:4)

WNW: 3 Baranowski, Komsa, Zieliński NAJ: 2 Orłowski, 2 Ponichtera, 2 Zdradzisz, Jezierski A., Moriarty, Shammary (MVP), Sobolewski Drugi mecz tego wieczoru to spotkanie pomiędzy goniącymi czołówkę Najduchami i pozostającymi ostatnio w słabszej formie Wniebowziętymi. Najduchy w zeszłym tygodniu wykorzystali porażkę Korony i wskoczyli na trzecią lokatę w tabeli. Jednak chcąc utrzymać dystans do liderów, musieli wygrać to spotkanie, a że nie będzie to łatwe zadanie, było wiadomo już od początku – w pierwszym spotkaniu między tymi ekipami padł wynik 7:6 dla Najduchów po bardzo nerwowym meczu. Tym razem również spotkanie na wysokim poziomie – Najduchy musieli namęczyć się w pierwszej odsłonie meczu. To Wniebowzięci mieli lepszą skuteczność, głównie za

sprawą niezawodnego Grzegorza Baranowskiego. Jednak również mądrze się bronili i dzięki temu do przerwy wygrywali 5:4. Po zmianie stron sytuacja zmieniła się diametralnie – to Najduchy zaczęli grać skutecznie w ataku, gdzie po raz pierwszy w sezonie pojawił się zmagający się z problemami zdrowotnymi król strzelców i MVP poprzedniego sezonu Paweł Orłowski. Również skutecznie bronili dostępu do swojej bramki, co zaowocowało wynikiem w drugiej połowie 6:0, a w całym spotkaniu 10:5 dla obecnych mistrzów ligi 6 Aside Cork. MVP: Alaa Shammary (Najduchy)

The Ball Bags v Flaszka 0,7 10:14 (6:5)

TBB: 5 Van Bree, 2 Madden, 2 O’Brien, McCreesh FLA: 6 Cebula (MVP), 3 Dudek, 3 Witowski, Pomajbo Trzecie i, jak się później okazało, ostatnie spotkanie 9. kolejki to pojedynek dwóch nieobliczalnych drużyn, czyli Irlandczyków z Ball Bags i Flaszki 0,7. Pierwsza odsłona spotkania to 11 goli i gra pełna zwrotów akcji zarówno pod jedną, jak i pod drugą bramką. Obie drużyny nie zamierzały się poddać i do samego końca walczyły o ligowe punkty. Do przerwy jednobramkowe prowadzenie zespołu z Clonakilty. Po zmia-

foto TOMSZI

Korona odpada

FC Najduchy

nie stron drużyna Flaszki postawiła na pressing i to im się opłaciło – przeciwnicy pogubili się w obronie i pozwolili wbić sobie aż 9 bramek. Tym samym przegrali całe spotkanie czterema golami. W obu ekipach skuteczność była na bardzo wysokim poziomie, a najbardziej skuteczni tego wieczora byli Ben Van Bree po stronie Ball Bags, który wpakował pięć bramek rywalom, oraz kapitan Flaszki Łukasz Cebula, który strzelając sześć bramek, został najskuteczniejszym graczem 9. kolejki ligowej. Za tydzień Ball Bags powalczy o punkty z liderem z FC Balkan, a ekipa Flaszki spotka się z ostatnią ekipą w ligowej tabeli, czyli Bouliac FC.

MVP: Łukasz Cebula (Flaszka 0,7)

Korona v Bouliac FC 0:5)

WALKOWER – Drużyna Korony nie zdołała stawić się na boisku z powodu braków kadrowych. Z tego samego powo-

du Korona wycofała się z rozgrywek ligowych. Od tej pory zgodnie z regulaminem wszystkie mecze drugiej rundy z ich udziałem zostaną zweryfikowane jako walkower 5:0.

TOMASZ SZINDLER

Tabela po dziewięciu kolejkach

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7 8

Drużyna Mecze Punkty Gole (+/-) FC Balkan 9 27 91:26 (+65) Drink Team 9 19 58:32 (+26) FC Najduchy 9 18 73:49 (+24) Korona 9 14 61:46 (+15) Flaszka 0,7 9 12 59:74 (-15) Wniebowzięci 9 7 43:66 (-23) The Ball Bags 9 6 48:79 (-31) Bouliac FC 9 3 40:99 (-59)

NATIONAL SPRING CLEAN, CZYLI RAZEM SPRZĄTAMY IRLANDIĘ

W tym roku Dzień Ziemi przypadał w sobotę 23 kwietnia. Właśnie tego dnia grupa seniorów z grupy „Kawa czy Herbata” oraz członkowie Together-Razem zorganizowali akcję wielkiego sprzątania, wpisując się w narodową irlandzką tradycję wiosennych porządków National Spring Clean. To już czwarty rok, kiedy wszyscy zrzeszeni w Centrum Together-Razem biorą udział w tej istotnej dla wszystkich mieszkańców Wyspy akcji. National Spring Clean to kampania społeczna organizacji rządowej An Taisce od 1999 roku przygotowanej

we współpracy z Ministerstwem Środowiska i władzami lokalnymi, podczas której lokalne społeczności biorą udział w sprzątaniu opuszczonych miejsc użyteczności publicznej. Przez ponad 18 lat w sprzątaniu uczestniczyło ponad pół miliona osób, w tym od roku 2013 również nasza polska społeczność w Cork, reprezentowana przez osoby związane z Centrum Together-Razem. Wśród interesujących szczegółów kampanii należy podać, że tylko w ostatnim roku zebrano około 500 ton śmieci, z czego 35 proc. zostało poddane recyklingowi. Więcej informacji o akcji można znaleźć na stronie www.nationalspringclean.org.

W ciepłe sobotnie popołudnie seniorzy z grupy „Kawa czy Herbata”, działającej od lat w Together-Razem, oraz wolontariusze z organizacji udali się na plażę Mertlyville niedaleko Carrigaline, by ją uprzątnąć. Jako że plaża nie jest zbyt obszerna, grupy podzieliły się i zbierały śmieci na dwóch skalistych obszarach odchodzących od plaży. Akcja spotkała się z zainteresowaniem ze strony wypoczywających na plaży lokalnych mieszkańców, którzy z zaciekawianiem najpierw przyglądali się, a później, słysząc język polski z ust zbierających, wyrażali swoje uznanie. Irlandczykom, pytającym: „Kim jeste-

foto MATERIAŁY WŁASNE

Z szacunku do naszej Ziemi

ście?” oraz „Dlaczego to robicie?”, wolontariusze odpowiadali: „Angażujemy się, ponieważ jesteśmy ważną częścią kraju, w którym żyjemy, pracujemy oraz wychowujemy dzieci i wnuki”.

Dla wielu Polaków Irlandia stała się drugim domem i istotne jest to, by angażować się nie tylko w ogólnonarodowe akcje, ale również te małe, na poziomie lokalnym. W taki

właśnie sposób wpływamy bardzo pozytywnie na wizerunek Polaków w Irlandii. Centrum Together-Razem jako organizacja, której misją jest wspieranie i integracja,

ze szczególną dbałością podchodzi do tematu aktywności obywatelskiej, by wzmacniać rolę Polaków i migrantów z Europy Wschodniej w Irlandii.

ELŻBIETA KRÓLIK


R

E

K

L

A

M

A

14

19–25/MAJA 2017

Pokaz filmu „Ziarno prawdy”

Morderstwo, rytualny ubój i demony przeszłości

1768_DU

Strony internetowe, sklepy internetowe rejestracja domen, hosting, pozycjonowanie, media społeczne, reklama w sieci.

najbardziej niewiarygodnej opowieści zasiane może być ziarno prawdy. To, kiełkujące w odpowiednim miejscu i czasie, może uruchomić prawdziwą spiObraz oparty jest na ralę zbrodni. powieści pod tej samym Adaptacja „Ziarna prawtytułem wydanej w 2011 dy” została wyreżyserowaroku. Pod sandomierską na przez Borysa Lankosza, synagogą znalezione zosta- mającego na koncie m.in. ją zwłoki młodej kobiety. ciepło przyjęty „Rewers” Prokurator Szacki rozpo(2009). W rolę prokuratoczyna śledztwo, traktując ra Teodora Szackiego wciesprawę jako morderstwo. lił się Robert WięckieSprawa się komplikuwicz, znany z filmów takich je, gdy prokurator dowiajak „Wałęsa. Człowiek duje się, że z ciała zamorz nadziei” (2013) czy „Pod dowanej spuszczono krew, Mocnym Aniołem” (2014). a narzędzie zbrodni używaNa dublińskim seansie ne było do rytualnego ubopojawi się Zygmunt Miłoju zwierząt. Tym samym szewski we własnej osobie. odzywają się echa mrocznej Zainteresowani będą mieli historii rytualnych morokazję podyskutować z pisadów na dzieciach, co wywo- rzem o jego twórczości. łuje antysemickie nastroje. Film zostanie zaprezentoChcąc poznać prawwany w Irish Film Institute dę, prokurator przekonuprzy współudziale Ambasaje się, że w każdej, nawet dy RP w Dublinie.

GDZIE I KIEDY

KIEDY: Niedziela 28 maja, godz. 13.00, GDZIE: Irish Film Institute 6 Eustace Street Temple Bar, Dublin 2 D02 PD85 Ireland BILETY: 9,50 euro

Zadzwoń: 089 401 90 05 1775_DU

C M Y K

CHCES

Tłumaczenia Pisanie raportów Sprawdzanie treści Proofreading (native speaker)

Z DYS T RY B U O WA Ć

„NA SZ GŁOS”? Napisz: dystrybucja@ng24.ie

R

E

K

L

A

M

A

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

Zadzwoń! 089 401 90 06

www.aairlandia.com 1568_DU

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com 1415_DU

„Ziarno prawdy” foto MATERIAŁY WŁASNE

Zygmunt Miłoszewski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich pisarzy kryminalnych. Powieściopisarz, publicysta, współautor scenariuszy filmowych i telewizyjnych, zasłynął trylogią kryminalną o prokuratorze Teodorze Szackim. Już w niedzielę 28 maja w dublińskim Irish Film Institute będzie można obejrzeć „Ziarno prawdy”, adaptację drugiej części wspomnianej trylogii.

1441_DU

1660_DU


19–25/MAJA 2017

POWALCZĘ

Paweł Fajdek rzuca młotem jak młody bóg. I twierdzi w rozmowie z „Super Expressem”:

SPORT

15

o rekord świata! Dobre wieści ze szpitala w Bydgoszczy. Legendarny żużlowiec nie poddaje się i walczy o powrót do sprawności

Paweł Fajdek (28 l.) wierzy, że może posłać młot najdalej na świecie. Przyznaje jednak, że potrzebny jest doskonały rzut

trening będzie efektywny, zdarzy się rzut doskonały, przy optymalnej formie, to w perspektywie 3–4 lat może i uda się pobić rekord. Najwcześniej mogę podjąć atak w sezonie 2018. – Co pan stracił, a co zyskał po zmianie trenera? – Trudno mi powiedzieć, czy coś straciłem. Ale gdybym miał stracić, to pewnie już by to było widać i nie rzucałbym po 80 metrów, jak

wróżyli mi niektórzy. Z Jolantą Kumor pracuje się przyjemniej. Poza tym mieszkam w domu, pod Żarowem. Rodzinę mam przy sobie. Z domu do stadionu mam trzy minuty samochodem. No i godziny treningów układane są pod potrzeby zawodników, a jest nas trzech w grupie. Przedtem było to uzależnione od trenera oraz dziewczyn, które były w tamtej grupie.

– Może więc pan cieszyć się widokiem córeczki… – Mia łem właśnie rodzinną majówkę w Spale, bo moje damy przyjechały do mnie. A dwuletnia Laila rozwija się bardzo naturalnie. I nie widzę przeszkód, by w przyszłości przybra ła szczup ł ą sylwet kę po mamie, a nie taką , jaką ma ojciec (śmiech). Dariusz Chrabałowski

Gollob już wrócił do pracy O

d prawie trzech tygodni Tomasz Gollob (46 l.) leży w szpitalu w Bydgoszczy i walczy o powrót do sprawności po strasznym wypadku, który miał na motocrossie. Jak się dowiedzieliśmy, jego kondycja psychiczna poprawiła się na tyle, że mistrz wrócił do pracy!

NASZGŁOSwww.ng24.ie D A R M O W Y

foto PAWEŁ SKRABA

Dwukrotny mistrz świata (2013 i 2015) zakończył kilkuletnią współpracę z trenerem Czesławem Cybulskim po porażce w igrzyskach w Rio. Od jesieni ponownie ćwiczy pod okiem

pierwszej trenerki, Jolanty Kumor. Teraz ładuje akumulatory w OPO w Spale. „Super Express”: – Czy forma nie przyszła za wcześnie? – Na tak wczesnym etapie roku nigdy jeszcze nie rzucałem tak daleko. Ale nie znam swoich limitów, więc nie powiem, że na to za wcześnie. Widzę, że z roku na rok coraz łatwiej dochodzę do maksymalnych wyników. A same rzuty, chociaż bardzo dobre, nie były perfekcyjne. – Chodzi już panu po głowie rekord świata (wynosi 86,74 m – red.)? – Nigdy nie mówiłem, że nie mogę rzucić dalej (śmiech). Jeżeli mój

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Piotr Kudzia, e-mail: pkudzia@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06 Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

Tomasz Gollob (46 l.) leży w szpitalu

23 kwietnia żużlowiec doznał uszkodzenia rdzenia kręgowego podczas jazdy na torze motocrossowym

Po wypadku w Chełmnie (23 kwietnia) Gollob miał rozległe obrażenia, m.in. obite płuca, połamane żebra i kręgosłup na odcinku piersiowym. Ale przede wszystkim uszkodzony rdzeń kręgowy, co powoduje paraliż od pach w dół. Wciąż nie wiadomo, czy wróci mu czucie dolnych części ciała. – Grozi mu głęboki niedowład, a może nawet porażenie ruchowe – stwierdził prof. Marek Harat, który operował żużlowca. Pewnie większość ludzi w takiej sytuacji kompletnie by się załamała. Ale nie Gollob. Wiele razy pokazywał na torze, że jest twardzielem, teraz udowadnia to na łóżku szpitalnym. Jak dowiedział się „Super Express”, żużlowiec zażyczył sobie, aby na szpitalnym oddziale w Bydgoszczy przebywał wraz z innymi pacjentami, a nie w pojedynczej sali. Bo woli być między ludźmi. Gollob pomaga innym chorym. Sąsiadowi z sali, zmagającemu się ze śmiertelnym nowotworem, cały czas powtarza, że musi wal-

czyć, żeby się nie poddawał. Podtrzymuje go na duchu. W szpitalu mówią nawet, że nie potrzeba psychologa, bo Gollob wykonuje tę pracę doskonale. Według naszych informacji Gollob zaczął już dbać o swoje biznesy. Ostatnio wziął nawet do ręki długopis i rozpisał najbliższe przedsięwzięcia zdrowotne, a także związane z pracą. Przejął kontrolę nad biznesami, wydaje polecenia pracownikom. Sprawdza, czy ktoś czegoś nie zawalił w czasie jego niedyspozycji. Ma mnóstwo planów, chce między innymi założyć team żużlowy złożony z trzech klasowych zawodników. Zostanie prezesem Polonii Bydgoszcz, w której przejmie pełnię władzy. Zarząd będzie się składał z jednej osoby – Tomasza Golloba. Straszny wypadek zrujnował jednak jego sportowe plany. Jak się dowiedzieliśmy, na czerwiec była planowana konferencja prasowa, na której mistrz ogłosiłby start w styczniowym Rajdzie Dakar w rywalizacji kierowców samochodów. A występ w feralnym turnieju w Chełmnie był jednym z elementów przygotowań do mistrzostw świata w motocrossie w klasie masters (zawodnicy powyżej 40 lat). Ostatnio kupił nawet dwa nowe motocykle. Los sprawił, że zamiast o medal MŚ musi walczyć o powrót do sprawności. PRZEMYSŁAW OFIARA

C M Y K foto PRZEMYSŁAW SZYSZKA, PITREX/CZAS CHEŁMNA

S

ezon jeszcze na dobre się nie zaczął, a Paweł Fajdek (28 l.) już odjechał rywalom. W tegorocznej światowej tabeli rzutu młotem z wynikiem 81,39 m wyprzedza konkurentów o ponad 4 metry. A w nieoficjalnych zawodach rzucił już nawet 83,00, tylko 93 cm mniej od jego rekordu kraju.


16 SPORT

19–25/MAJA 2017

Małżonka Roberta Lewandowskiego pięć dni po porodzie wygląda kwitnąco

K

lara, malutka córka Roberta i Anny Lewandowskich (29 l.), jest już w domu. Dumna mama pochwaliła się zdjęciem z pociechą. „Kochani, chciałabym z całego serca podziękować za wszystkie ciepłe słowa, gratulacje, za Waszą dobrą energię!” – napisała w mediach społecznościowych.

Dumna mama Anna Lewandowska (29 l.) pochwaliła się córeczką. Małą Klarę urodziła w zeszły czwartek

To pierwsza fotografia Lewandowskiej po urodzeniu dziecka. Jak na tak krótki czas po wyczerpującym porodzie (w czwar-

tek), pani Ania prezentuje się rewelacyjnie. Wcześniej, bo już w dniu porodu, fotką z malutką Klarą pochwalił się światu dumny tata Robert Lewandowski. Jak sam przyznał dwa dni później, już zmieniał dziecku pieluchy. Zapewne trudno mu myśleć tylko o futbolu, ale jego sportowa ambicja raczej nie pozwoli mu odpuścić walki o tytuł króla strzelców Bundesligi. Na dwie kolejki przed końcem sezonu on i Pierre-Emerick Aubameyang (Dortmund) mają po 28 goli. PO

foto INSTAGRAM

Szczęśliwa Ania pokazała się z Klarą

Jestem honorowy – ODCHODZĘ!

Ustępujący trener polskich piłkarzy ręcznych Tałant Dujszebajew zapewnia Czytelników „SE”:

C M Y K

„Super Express”: – Decyzja o odejściu jest nieodwołalna?

Tałant Dujszebajew: – Ne ma odwrotu. Jestem człowiekiem honorowym i jak powiedziałem „a”, to się tego trzymam. – Poddaje się pan w połowie drogi? Przecież weryfikacją pana pracy miał być awans na igrzyska w Tokio w 2020 roku. – To wszystko prawda, ale… Byłem odpowiedzialny za tę drużynę, układałem skład i taktykę. Nie wywalczyłem awansu do mistrzostw Europy i krytyka powinna się skupić na mnie. – Dlaczego drużyna, która niespełna rok temu w Rio było o krok od medalu, w eliminacjach do Euro spisuje się tak słabo? – Odpowiem tak. Jest ósmy maja. Wiosna raz przychodzi, raz odchodzi. Nie może się ta pogoda jakoś wyklarować… Nie chcę rozmawiać o pił-

ce ręcznej. Teraz najłatwiej obrzucić błotem reprezentację. Ale to ludzie, a nie roboty. Każdy może przeżywać słabszy okres… – Największy sukces w pracy z Polską i największa osobista porażka Tałanta Dujszebajewa w trakcie prowadzenia naszej kadry? – Porażka to bezdyskusyjnie brak awansu na Euro. A plusy? Zawsze będę dumny z tych chłopaków za ich walkę o igrzyska, a potem występ w Rio. Zdobyliśmy czwarte miejsce, byliśmy o krok od brązowego medalu. Pozytywów w pracy z polską kadrą było zdecydowanie więcej niż negatywnych chwil. – Co dalej, tylko praca w Vive, czy też ma pan w planach objęcie innej reprezentacji? – Słaba dziś ta pogoda… Rozmawiał PIOTR DOBROWOLSKI

Tałant Dujszebajew (49 l.) doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że zawiódł. Dlatego poda się do dymisji

ZYGFRYD KUCHTA, WICEPREZES ZPRWP DS. SZKOLENIOWYCH I BYŁY SZKOLENIOWIEC REPREZENTACJI POLSKI:

Mam żal do Tałanta

Rozmawiałem dziś z prezesem Andrzejem Kraśnickim i szef związku zdecydował, że do czasu rozmowy z trenerem Dujszebajewem nie będą podejmowane żadne nerwowe kroki dotyczące opiekuna reprezentacji. Nie zamierzam wychodzić przed szereg i nie ujawnię, kto będzie ewentualnym następcą Dujszebajewa. Czy Polak, czy kolejny trener z zagranicy. Bardzo cenię Tałanta, ale mam żal za formę ogłoszenia decyzji o dymisji. Obowiązuje go kontrakt i powinien o swoich zamiarach poinformować najpierw władze związku, a nie z zaskoczenia ogłosić to na konferencji prasowej. PD

foto MARCIN GADOMSKI, ANDRZEJ LANGE

W

szystko wskazuje na to, że niedzielny mecz polskich piłkarzy ręcznych z Białorusią (27:27) był ostatnim dla Tałanta Dujszebajewa (49 l.) w roli trenera naszej reprezentacji. Biało-Czerwoni stracili szanse na awans do mistrzostw Europy w Chorwacji w 2018 roku, a Kirgiz zapowiedział, że wkrótce poda się do dymisji. Dujszebajew doprowadził Polskę do czwartego miejsca na igrzyskach w Rio. Ze Związkiem Piłki Ręcznej w Polsce ma ważny kontrakt do 2020 roku. Jest także szkoleniowcem Vive Tauronu Kielce, z którym w poprzednim sezonie wygrał Ligę Mistrzów.

Ng 2017 05 19  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (484)

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you