a product message image
{' '} {' '}
Limited time offer
SAVE % on your upgrade

Page 1

REKLAMA

REKLAMA

sprawdź ogłoszenia

628

numer 13–19 marca 2020

Rachunki za wodę wracają. Na szczęście jedynie dla nadużywających

foto PUBLIC DOMAIN

Irish Water postraszy klientów

REKLAMA

których mieszkańcy leją wodę w nadmiernych ilościach.

Jak się jednak okazuje, na razie może być z tym problem.

Irlandia tonie w podrobionych banknotach

// STR. 4

ZGŁOSZENIE PRZYJMĄ, ALE SPRAWCĘ NIEKONIECZNIE WYKRYJĄ

Dublin to eldorado dla włamywaczy

// STR. 5

POLKA I PAKISTAŃCZYK OSKARŻENI O DOPROWADZENIE DO ŚMIERCI 5-LETNIEJ NADII

I

rish Water kontratakuje, po raz pierwszy od czasu zniesienia opłat za wodę – znowu wystawi słone rachunki. Tym razem otrzymają je jednak tylko te domy,

FAŁSZYWKI W NATARCIU. KAŻDY Z NAS MOŻE MIEĆ JE W SWOIM PORTFELU foto PUBLIC DOMAIN

// STR. 3

foto PUBLIC DOMAIN

Rodzina zamordowanej pomagała w ukryciu zbrodni

Dotyczy on ochrony danych osobowych. // STR. 6

Mówili, że spadła ze schodów

foto PUBLIC DOMAIN

POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

// STR. 6

foto PUBLIC DOMAIN

www.ng24.ie

2175_DU

Włosy, paznokcie i robactwo na talerzach

foto PUBLIC DOMAIN

ZATŁUKŁ MATKĘ SWOJEJ PARTNERKI, POĆWIARTOWAŁ JEJ CIAŁO I WYRZUCIŁ NA PUSTKOWIU

KOLEJNE KONTROLE SANEPIDU. CZASAMI BYŁO NAPRAWDĘ OBRZYDLIWIE

// STR. 7

2299_DU


2

POLSKAWYDARZENIA

Premier przeznaczy 100 mld zł na ochronę środowiska

13–19/MARCA 2020

P

remier Mateusz Morawiecki (52 l.) przedstawił odświeżoną wersję programu „Czyste powietrze”. Wszystko po to, by zmniejszyć emisję trujących substancji, które powstają w czasie ogrzewania domów i są odpowiedzialne za smog. Program będzie uproszczony więc szybciej otrzymamy dofinansowanie. Na program przeznaczono ponad 100 mld zł.

„Czyste powietrze” wystartowało w 2018 r., a na nowych zasadach ma ruszyć już na przełomie marca i kwietnia. Szef rządu zapewnia, że na ten cel zabezpieczono ponad 100 mld zł! To ogromne przyspieszenie, bo dotąd rozdysponowano 1,5 mld zł w ramach 85 tys. wniosków. Czego będą dotyczyć najważ-

niejsze zmiany? Korzyści odczują właściciele i współwłaściciele domów jednorodzinnych oraz lokali mieszkalnych wydzielonych w takich budynkach. Skróci się czas rozpatrywania wniosków o dofinansowanie – decyzje mają zapadać już nie w 90, a w 30 dni. Uproszczone zostaną też zasady przyznawania dotacji na inwestycje termomodernizacyjne. Nie będzie już potrzebny gruby plik dokumentów, wystarczą oświadczenia. Chętni będą mogli składać wnioski przez internet, za pośrednictwem stron wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i portalu gov.pl. Ile zyskają na tym polskie rodziny? Wsparcie może sięgnąć nawet 37 tys. zł, ale będzie uzależnione od dochodów wnioskujących. Najwięcej dostaną ci zarabiający mniej – 1,4 tys. zł w gospo-

darstwie domowym i 1,9 tys. zł dla osoby samotnej. – Dla nas czyste powietrze nie ma ceny. Na ten program „Czyste powietrze” będziemy kładli coraz większy nacisk – podkreślił Mateusz Morawiecki, prezentując w Skawinie najważniejsze z wprowadzonych zmian. Skorzystać mają też ci, którzy już wymienili źródło ciepła w swoim domu. Dofinansowanie będzie można uzyskać m.in. na docieplenie przegród budowlanych, wymianę starych pieców i kotłów, na montaż nowych źródeł ciepła, wymianę stolarki okiennej i drzwiowej. Zmiany w programie „Czyste powietrze” mają pomóc w skuteczniejszej walce z zabijającym nas smogiem. Każdego roku w Polsce z powodu zanieczyszczeń powietrza umiera przedwcześnie 19 tys. osób. DG, DAB

foto ŁUKASZ GĄGULSKI

Rząd dopłaci do remontów

Premier Mateusz Morawiecki (52 l.) spotkał się w Radziszowie (woj. małopolskie) z rodziną korzystającą z programu termomodernizacji budynków

Dofinansowanie będzie można uzyskać m.in. na docieplenie przegród budowlanych, wymianę starych pieców i kotłów na paliwo stałe, na montaż nowych źródeł ciepła, wymianę stolarki okiennej i drzwiowej czy montaż wentylacji mechanicznej z odzyskaniem ciepła.

Uważajcie na nową niebezpieczną rozrywkę waszych dzieci

foto REPRODUKCJA PAWEŁ JASKÓŁKA (4)

Łamią czaszki dla zabawy M oda na nową zabawę w „łamanie czaszek” za pa nowa ła wś ród nastolatków. Mimo że może być śmiertelnie groźna. Na czym polega? Gdy jedna osoba podskakuje, dwie inne kopią ją od tyłu w nogi. Ta k p o t ra k t owa ny dzieciak leci bezwładnie na plecy i głową uderza w podłoże.

Zobacz wstrząsający film na

W internecie można znaleźć wiele filmów-relacji z tej niebezpiecznej zabawy. Po podskoku podcięta osoba pada jak długa na plecy. Bardzo często kończy się to utratą przytomności przez podejmującego „wyzwa– To „wyzwanie” jest bardzo niebezpieczne, a w połączeniu n ie ł a maz silnym pragnieniem dzieci i młodzieży akceptacji oraz ogrania czaszek”. niczonymi możliwościami oceny sytuacji i przewidywania konDr Jakub sekwencji działań może skończyć się tragicznie. Andrzejczak,

Dr JAKUB ANDRZEJCZAK, WWSSE

se.pl

...chłopak pada, uderzając głową o posadzkę

Jeden z kolegów podskakuje, a dwaj stojący obok podcinają mu nogi...

socjolog wychowania z Wielkopolskiej Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej w Środzie Wielkopolskiej, przestrzega, że ta „zabawa” może skończyć się kalectwem lub śmiercią. Dlaczego młodzież bierze udział w takiej formie rozrywki? – Młodzi ludzie dla potrzeby akceptacji są w stanie zrobić bardzo dużo, nawet niebezpiecznych rzeczy – odpowiada naukowiec. Czy rodzice mogą jakoś ochronić swoje dzieci? Dr Andrzejczak radzi obser-

wować swoje pociechy i to, co robią w sieci. – Zainstalujcie w swoich telefonach takie same aplikacje, z których korzystają wasze dzieci, dzięki temu będziecie widzieć, co oglądają i jakie niebezpieczeństwa na nie czyhają – podpowiada Andrzejczak. – Jedną z największych krzywd, jaką wyrządzamy dzieciom, jest dostarczanie im niebezpiecznych i szkodliwych treści – dodaje socjolog. EWA RUSZKIEWICZ

Uderzenie może pozbawić go przytomności, uszkodzić czaszkę


Zatłukł matkę swojej partnerki, poćwiartował jej ciało i wyrzucił na pustkowiu

3

Rodzina zamordowanej pomagała w ukryciu zbrodni Zamordował matkę swojej partnerki, po czym pociął jej ciało na kawałki i rozrzucił w Górach Wicklow. Kieran Greene został uznany za winnego morderstwa. Okoliczności tej zbrodni były o tyle niecodzienne, że w jej ukryciu pomagała… najbliższa rodzina ofiary. Jak choćby wnuczka, która przebrała się za swoją babcię. Zdarzenia z życia wzięte są często materiałem na scenariusz filmowy, którego nie wymyśliłby nawet najbardziej pomysłowy scenarzysta. Niestety, często są to tragiczne historie. Jak choćby w przypadku brutalnego morderstwa Patricii O’Connor.

61-latka była emerytowaną pracownicą jednego z pobliskich szpitali. Jej córka regularnie spotykała się z Kieranem Greenem. Któregoś majowego dnia 2017 r. starsza pani zniknęła i zgłoszono jej zaginięcie. Jak przypomina „The Journal.ie”, na początku czerwca dwóch spacerowiczów przechadzających się w pobliżu wsi Enniskerry u stóp Gór Wicklow dokonali przerażającego odkrycia – znaleźli ludzki tors. Garda, która od razu rozpoczęła śledztwo, w ciągu kilku dni znalazła w okolicy inne szczątki, w tym odciętą głowę. Wszystkie należały do tej samej osoby. Szybko ustalono jej tożsamość – odnalezione kawałki ciała należały

KOSZTY ŻYCIA DAJĄ POPALIĆ WSZYSTKIM PO RÓWNO. PRZYZNAJĄ TO NAWET SAMI IRLANDCZYCY

do Patricii O’Connor, mieszkającej w Rathfarnham na przedmieściach Dublina. Kieran Greene został aresztowany, jeszcze nim ustalono tożsamość denatki. Postawiono mu zarzut zamordowania kobiety. Jakkolwiek nie zaprzeczał, że to on odpowiada za śmierć kobiety, usilnie twierdził, że zabił ją w samoobronie – przypomina „RTÉ”. Jak ustalili śledczy, przyczyną śmierci emerytki były najprawdopodobniej uderzenia w głowę tępym narzędziem. Wersja Greene’a nie zgadzała się z tym, co ustalili śledczy cytowani przez „The Journal.ie” – mężczyzna miał bić kobietę przez 20 minut. Szybko okazało się, że sprawa zamordowania kobie-

Życie na Zielonej Wyspie z pewnością nie jest na kieszeń każdego Europejczyka

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandia jest drugim najdroższym krajem w Unii Europejskiej. Właśnie potwierdził to Central Statistics Office. Drożej żyje się tylko w Danii. Tego typu wiadomości nie powinny być jednak dla nikogo zaskoczeniem – koszty życia na Zielonej Wyspie dobijają nas nie od dzisiaj. Niepozorny, mały, wyspiarski kraj, jakim jest Irlandia, jest znany jako naprawdę drogie państwo. Szok finansowy może być tu dużo większy niż szok kulturowy. Niesławne ceny czynszów to tylko czubek góry lodowej – drogie jest tutaj wszystko. Zwłaszcza dla tych, którzy przyjechali z mniej zamożnych państw. Nie powinno być zaskoczeniem, że w przypadku przyjezdnego z Polski kraj ten potrafi całkowicie wydrenować kieszenie, zwłaszcza jeśli dopiero co tu się zado-

mowił. Okazuje się jednak, że z podobnymi problemami finansowymi mogą borykać się także obywatele krajów bardziej zamożnych. Zgodnie z raportem „Measuring Ireland's Progress 2018” autorstwa CSO irlandzkie ceny są drugimi najwyższymi cenami w Unii Europejskiej. Mieszkańcy Zielonej Wyspy muszą wyłożyć średnio aż o ponad 27 proc. więcej pieniędzy na życie niż pozostali mieszkańcy UE. Drożej żyje się tylko w Danii. R

E

K

L

A

M

Na pocieszenie – irlandzka drożyzna nie rośnie w zastraszającym tempie. W porównaniu z 2014 r. ceny wzrosły o 0,8 proc., ich poziom jest więc w miarę stabilny. W parze z wysokimi cenami idzie także odczuwalny wzrost gospodarczy, który w latach 2014– 2018 był najwyższy w Europie – w ciągu tych czterech lat irlandzka gospodarka rosła średnio o 20 proc. szybciej niż w przypadku pozostałych krajów Unii.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

www.aairlandia.com

Szczątki kobiety zostały rozrzucone przez sprawcę po Górach Wicklow ty ma drugie dno. W zacieraniu śladów zbrodni brali bowiem udział jej najbliżsi. Jej mąż, córka i wnuczka ze świadków szybko stali się podejrzanymi. Kluczową rolę miała odegrać wnuczka zamordowanej, 22-letnia Stephanie O. Jak podaje „The Journal.ie”, niedługo po zbrodni przeR

Drożej żyje się tylko w Danii

2591_DU

foto PUBLIC DOMAIN

WYDARZENIAIRLANDIA

13–19/MARCA 2020

E

K

L

A

M

brała się ona za zamordowaną kobietę. Maskarada miała na celu ukrycie tragicznych okoliczności śmierci Patricii O’Connor – sąsiedzi kobiety mieli uwierzyć, że przed zaginięciem miała być ona cała i zdrowa. Fortel nie udał sięjednak, a 22-latka została uznana za winną utrudniania śledztwa.

Podobnie jak kilku innych członków rodziny. Z kolei Kieran Greene usłyszał, że jest winny zamordowania Patricii O’Connor. Choć wyroku jeszcze nie ogłoszono, mężczyzna najprawdopodobniej zostanie skazany na dożywocie.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

CRIMMINS HOWARD SOLICITORS ŚWIADCZY USŁUGI PRAWNE DLA POLSKICH KLIENTÓW

SPECJALIZUJEMY SIĘ W:

• Wypadki drogowe* • Wypadki w pracy* • Zaniedbania medyczne* • Wypadki* • Prawo rodzinne • Nieruchomości, przeniesienie własności

Klient nie ponosi żadnych kosztów do czasu zakończenia sprawy. Płacimy za raporty medyczne. W sprawie konsultacji prawnych, prosimy o kontakt z naszym tłumaczem: 085-104-77-10 lub 061 361 088 www.crimminshoward.ie info@crimminshoward.ie

*W sprawach spornych adwokat nie może naliczać honorarium lub innych opłat i jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych lub wynegocjowanych warunków.

2616_DU


R

E

K

L

A

M

A

Rozwijaj swoją karierę w Public Service razem z nami!

Zgłoszenia przyjmujemy do wtorku, 24 marca, do godz. 15:00 2651_DU

Irlandia tonie w podrobionych banknotach R

E

K

L

A

M

A

spotykaną dotąd skalę. Garda przestrzega przed przyjmowaniem i płaceniem fałszywka-

mi. Podrobione banknoty najprawdopodobniej pochodzą z… planu filmowego.

Niektóre banknoty podrobione są tak dobrze, że nie można odróżnić ich od prawdziwych. Nierzadko prawda wychodzi na jaw w mało przyjemnych okolicznościach, jak na przykład w sklepie, gdy sprzedawca mówi, że wezwie policję. Mimo że istnieją specjalne komórki zajmujące się tego typu przestępstwami, fałszywki wciąż mają się dobrze. W ostatnim czasie problem podrabiania banknotów powrócił do Irlandii z pełną mocą. Przedstawiciele Gardy, cytowani przez „Irish Examiner”, ostrzegają mieszkańców Zielonej Wyspy, żeby uważnie sprawdzali, co mają w portfelu. Fałszywki najprawdopodobniej są rekwizytami filmowymi, które w ogrom-

Niektóre fałszywki naprawdę trudno odróżnić od prawdziwych banknotów

Fałszywki w natarciu. Każdy z nas może mieć je w swoim portfelu

nym stopniu przypominają prawdziwą walutę. Nie wiadomo, skąd dokładnie się wzięły. Wiadomo jedynie, że zalewają Zieloną Wyspę na masową skalę. Odpowiednie służby już ostro wzięły się do roboty. Zgodnie z doniesieniami portalu irlandzcy policjanci we współpracy z celnikami skonfiskowali w ostatnim czasie fałszywe banknoty o łącznej wartości 430 tys. euro. Jakkolwiek tego typu akcje nie powstrzymają zalewania Irlandii fałszywkami, są one jak najbardziej potrzebne. Przede wszyst-

kim dają one sygnał przestępcom, że nie mogą czuć się bezkarni. Co tyczy się nie tylko osób wprowadzających podrobione banknoty do obiegu. Płacąc fałszywymi pieniędzmi, sami możemy niechcący stać się przestępcami. Zgodnie z irlandzkimi przepisami może grozić za to kara nawet do 10 lat więzienia. Oczywiście wątpliwe, by osoba nieświadoma została potraktowana na równi z tym, kto regularnie płaci fałszywkami i jest tego świadomy.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandię zalewają fałszywe pieniądze. W ostatnim czasie pojawiają się one na nie-


IRLANDIAWYDARZENIA

13–19/MARCA 2020

która może zabić Metadon pod ostrzałem lekarzy

foto PUBLIC DOMAIN

W przypadku odwyku z użyciem metadonu lekarstwo często okazuje się gorsze od choroby

Osoby leczone metadonem mają kilkukrotnie większe szanse na śmiertelne przedawkowanie niż ci, którzy nie poddali się takiej terapii. Badanie autorstwa Royal College of Surgeons in Ireland (RCSI) jest kolejnym ciosem w irlandzki system lecznictwa odwykowego, który regularnie nadużywa tej substancji. Używanie metadonu w celach odwykowych jest coraz mocniej krytykowane. Z założenia substancja ta ma pomagać w leczeniu uzależnień od opiodiów, takich jak choćby heroina. Osoby poddane terapii mają przyjmować coraz mniejsze dawki, koniec końców całkowicie odstawiając szkodliwe używki. Teoria jednak rozmija się z praktyką. Metadon również jest substancją silnie uzależniającą, dlatego też osoby przyjmujące go mogą popaść w kolejny nałóg. Tym bardziej niepokojące jest więc jego stosoR

E

K

L

A

M

wanie na tak masową skalę w Irlandii. RCSI przeprowadziło kolejne badania udowadniające, jak bardzo szkodliwe jest używanie metadonu w ramach terapii odwykowych. Pod lupę wzięto 2,9 tys. pacjentów, którzy odbywali terapię metadonową w latach 2010– 2015. W porównaniu z narkomanami niestosującymi terapii szansa śmiertelnego przedawkowania w ich przypadku była aż czterokrotnie większa. Najbardziej krytycznym okresem był miesiąc po zakończonej terapii. Dane te są niepokojące, zwłaszcza biorąc pod uwagę skalę wykorzystywania metadonu w leczeniu uzależnienia od narkotyków. „The Journal.ie” przypomina, że na przestrzeni ostatnich 10 lat liczba metadonowych terapii drastycznie wzrosła. Nawet w obliczu silnej krytyki mało prawdopodobne jednak, by sposoby leczenia uzależnionych od opioidów zostały zmienione z dnia na dzień. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Hrabstwo Dublin okazuje się niemalże rajem dla niektórych przestępców. Choć w stwierdzeniu tym z pewnością jest trochę przesady, nie jest ono całkowicie bezpodstawne. Ze statystyk wynika bowiem, że w przypadku części przestępstw wykrywalność ich sprawców stoi na naprawdę niskim poziomie. Irlandzka policja każdego dnia ma ręce pełne roboty, zarówno z poważniejszymi, jak i mniej poważnymi sprawami. Co nie dziwi, najwięcej pracy jest w hrabstwie Dublin, najbardziej ludnym regionem Irlandii. I, jak się okazuje, w tak dużym nawale przestępstw istnieje realne prawdopodobieństwo, że niektóre z nich nie zostaną wykryte. Potwierdza to najnowszy raport opublikowany przez Central Statistics Office omawiający wykrywalność sprawców przestępstw dokonanych w 2018 r. W przypadku przestępstw takich jak włamania, napady czy kradzieże hrabstwo Dublin znajduje się na szarym końcu poziomu wykrywalności. Spośród wspomnianych przestępstw najgorzej R

E

K

L

A

M

A

R

E

K

L

A

M

A

Statystyka pokazuje, że fach włamywacza jest najmniej ryzykowną przestępczą profesją. Przynajmniej w Dublinie i okolicach

foto PUBLIC DOMAIN

Terapia,

Zgłoszenie przyjmą, ale sprawcę niekoniecznie wykryją

5

Dublin to eldorado dla włamywaczy

jest z włamaniami. Sprawców udało się wykryć jedynie w 14,5 proc. przypadków. W praktyce oznacza to, że wśród wszystkich zgłoszonych włamań 85,5 proc. przestępców pozostało bezkarnych. Niewiele lepiej jest w całej Irlandii – na poziomie krajo-

wym wykrywalność sprawców włamań wyniosła 16 proc. Ze wspomnianą „trójcą” najlepiej radzą sobie policjanci w hrabstwie Kerry. Przeglądając statystyki udostępnione przez CSO, nie da się przegapić dramatycznie niskiego poziomu wykrywalności sprawców

przestępców seksualnych. W tym przypadku irlandzka średnia wynosi jedynie 11 proc. Niestety, biorąc pod uwagę charakter tego typu przestępstw, nie należy się dziwić. Nie wspominając już o tym, że mało kto ma odwagę pójść z tym na policję.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

To jest miejsce na Twoje ogłoszenie! Ten format tylko 95 euro (netto) za 4 wydania teraz z reklamą na stronie:

www.naszeoferty.ie

Przygotowanie reklamy w cenie! Zamów reklamę!

ads@ng24.ie

2594_DU

2605_DU

2631_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

6

13–19/MARCA 2020

Rachunki za wodę powracają. Na szczęście nie dla wszystkich

Irish Water postraszy konsumentów

O boju, jaki mieszkańcy Irlandii stoczyli z płatnościami za wodę, napisano już wiele. Mieli płacić wszyscy, przez jakiś czas nie płaciliśmy, teraz po kieszeni dostaną ci, którzy wodę leją bez umiaru – tak można w skrócie opisać kurs obrany w ostatnich latach przez Irish Water. Irlandzki limit bezpłatnego korzystania z wody wynosi 213 tys. litrów rocznie na gospodarstwo domowe. Domostwa, które zużywają ją w nadmiernych ilościach, muszą liczyć się z nadejściem rachunków. Te mają wkrótce trafić do R

E

K

L

A

M

Tym razem o swoje portfele powinni obawiać się ci, którzy leją wodę bez umiaru

nych. Wystarczy, że wykażą na piśmie taką konieczność, popierając ją oczywiście odpowiednią dokumentacją medyczną. Na obecnym, bardzo wczesnym etapie już pojawiają się przeszkody. Dotyczą one ochrony danych osobowych mieszkańców wspomnianych gospodarstw. Irish Water musi ustalić z irlandzkim Data Protection Commissioner sposób, w jaki będzie je przetwarzał. Co wcale może nie być takie proste, jak się wydaje.

foto PUBLIC DOMAIN

skrzynek pocztowych nawet 58 tys. irlandzkich gospodarstw domowych – donosi „The Journal.ie”. Na obecnym etapie wspomniane domostwa otrzymają ostrzeżenia mające zachęcić ich do mniejszego lania wody. Jeśli się do nich nie zastosują, opłaty za korzystanie z wody będą mieli naliczane od stycznia 2022 r. Jak przypomina portal, stawka wynosi 1,85 euro od tysiąca nadprogramowych litrów. Tego typu maksymalna opłata może wynieść nawet 500 euro rocznie. Jak przypomina portal, nie każde gospodarstwo domowe podlega tym samym limitom. Jak choćby w przypadku domostw, w których mieszka więcej niż czwórka osób. W takiej sytuacji każdemu dodatkowemu lokatorowi przysługuje 25 tys. litrów wody ekstra, nie licząc oczywiście pierwszych czterech mieszkańców. Z opłat będą mogły być zwolnione osoby, które korzystają z dużych ilości wody ze względów zdrowot-

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

KOLEJNE KONTROLE IRLANDZKIEGO SANEPIDU. CZASAMI BYŁO NAPRAWDĘ OBRZYDLIWIE

Włosy, paznokcie i robactwo na talerzach Irlandzki sanepid, jak co roku, miał ręce pełne roboty. Kontrole Food

A

Safety Authority of Ireland (FSAI) wykazały sporo większych bądź mniejszych uchybień. Za którymi nieraz kryły się obrzydliwe historie, takie jak choćby insekty znajdywane w jedzeniu. FSAI jest irlandzką instytucją publiczną odpowiedzialną za kontrolowanie standardów panujących w irlandzkich lokalach gastronomicznych. Choć najczęściej chodzi o higienę, FSAI może skontrolować tego typu przybytki praktycznie pod każdym względem dotyczącym serwowanej w nich żywności. Znaczna część kontroli wynika ze zgłoszeń niezadowolonych klientów. Po otrzymaniu doniesienia FSAI ustala, czy powinna przeprowadzić interwencję na jego R

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

Irish Water kontratakuje, po raz pierwszy od czasu zniesienia opłat za wodę – znowu wystawi słone rachunki. Tym razem otrzymają je jednak tylko te domy, których mieszkańcy leją wodę w nadmiernych ilościach. Jak się jednak okazuje, na razie może być z tym problem. Dotyczy on ochrony danych osobowych.

Jedną z niezbyt przyjemnych niespodzianek była gąsienica znaleziona w kotlecie podstawie. W ubiegłym roku FSAI przeprowadziło łącznie 3,5 tys. kontroli. Zdecydowanie najwięcej skarg dotyczyło warunków higienicznych panujących w lokalach gastronomicznych. Związana była z tym prawie jedna trzecia przypadków. Z kolei największy

A

ADVERTISEMENT from €190 /4 issues net

For ad queries, please contact: Tel: 089 401 90 06 ads@ng24.ie 2623_DU

2593_DU

wzrost skarg dotyczył nieumieszczania informacji dotyczących alergenów obecnych w serwowanej żywności – wzrosły one aż o 25 proc. Oczywiście w trakcie przeprowadzanych kontroli inspektorzy nierzadko spotykali się z przypadkami, które momentalnie odbierały im apetyt. W jedzeniu znajdowano rzeczy takie jak włosy, tipsy oraz niewielkie kawałki metalu, plastiku bądź kamienia. Jak nietrudno się domyślić, wiele z tego typu przedmiotów znalazło się w jedzeniu przez nieuwagę personelu. Znaleziska potrafiły być jednak zdecydowanie bardziej obrzydliwe. Tak jak w przypadku kurczaka, w którym znaleziono całego ślimaka. Z kolei klient, który zamówił kotlet schabowy w innym lokalu, natrafił na gąsienicę, a jeszcze innemu zaserwowano w bitej śmietanie ćmę. Niewielkie insekty wpakowały właścicieli tych lokali w całkiem spore kłopoty.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA


IRLANDIAPÓŁNOCNA

13–19/MARCA 2020

Polka i Pakistańczyk oskarżeni o doprowadzenie do śmierci 5-letniej Nadii

7

R

E

K

L

A

M

A

foto PUBLIC DOMAIN

Rodzice twierdzili, że obrażenia na ciele dziewczynki powstały w wyniku nieszczęśliwego wypadku

Mówili, że spadła ze schodów

On był Pakistańczykiem, ona Polką. By móc wziąć z nim ślub, musiała najpierw przejść na islam. Ich małżeństwo nie było jednak szczęśliwe – Aleksandra i Abdul W. zostali oskarżeni o zamordowanie 5-letniej córki kobiety. Obrażenia znalezione na jej ciele miały być podobne do tych powstających przy wypadku samochodowym. Ta historia wstrząsnęła hrabstwem Antrim. Choć zaczęła się całkiem zwyczajnie. Po zakończeniu poprzedniego związku Aleksandra K. postanowiła znaleźć partnera na odległość. Abdula W. poznała przez internet. Mężczyzna pochodził z Pakistanu, był muzułmaninem. Kobieta chciała wziąć z nim ślub, dlatego musiała porzucić chrześcijaństwo i przejść na islam, R

E

K

L

A

M

przyjmując przy okazji nazwisko męża. Z poprzedniego związku miała córkę, 5-letnią Nadię. Przez jakiś czas para mieszkała w Irlandii. W końcu przeprowadzili się do Newtownabbey w północnoirlandzkim hrabstwie Antrim. Nic nie wskazywało na to, że związek Polki z Pakistańczykiem zakończy się tragiczną śmiercią jej córki. Zwłaszcza że mężczyzna miał już dwuletniego syna, wydawało się więc, że umie obchodzić się z dziećmi jak trzeba. Jak podaje „Belfast Telegraph”, nikt z najbliższego otoczenia nie otrzymywał sygnałów, jakoby w domu małej Nadii działo się coś

złego. Pracownikom przedszkola wydawała się ona „wesołym dzieckiem”, była bardzo żywa, normalnie bawiła się z innymi dziećmi. W połowie grudnia ubiegłego roku pogotowie ratunkowe otrzymało telefon od rodziców dziecka. Twierdzili, że Nadia spadła ze schodów. Jej ojciec miał próbować ją reanimować. Niestety, dziewczynka zmarła. Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że jej śmierć najprawdopodobniej nie była nieszczęśliwym wypadkiem. Jak podają źródła cytowane przez irlandzki portal, obrażenia doznane przez dziewczynę były bardzo rozległe. Bezpo-

średnią przyczyną jej zgonu były obrażenia głowy i brzucha. Rodziców zatrzymano i oskarżono o doprowadzenie jej do śmierci. W trakcie rozprawy stwierdzono, że obrażenia były podobne do tych powstających po wypadku samochodowym i z całą pewnością nie mogły powstać w wyniku upadku ze schodów. Co więcej, spora część obrażeń była w różnym stopniu gojenia. Niewykluczone więc, że dziecko mogło być bite już od dłuższego czasu. Rodzice absolutnie nie przyznają się do winy, dalej twierdząc, że śmierć 5-letniej Nadii była nieszczęśliwym wypadkiem. Obecnie starają się o zwolnienie warunkowe. Biorąc jednak pod uwagę ciężar ciążących nad nimi zarzutów, mało prawdopodobne, by wyszli z aresztu.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

2597_DU


8

OPINIEPOLSKAPOLITYKA

13–19/MARCA 2020

Nasz człowiek w Dudabusie! Prezydent Andrzej Duda zdradza nam pomysły na kampanię:

Myślę o zniesieniu podatków w pewnych elementach Kamil Szewczyk: – Panie prezydencie, załóżmy, że jest tuż po majowych wyborach prezydenckich, w których przegrywa pan o mały włos w drugiej turze z Małgorzatą Kidawą-Błońską. Co pan wtedy robi? Prezydent Andrzej Duda: – Walczę o zwycięstwo w wyborach, walczę po to, żeby wygrać. I robię wszystko, żeby tak się stało. Mam nadzieję, że wielu Polaków odczuło pozytywne zmiany przez te pięć lat i na mnie zagłosują. Będę im wdzięczny. – Naprawdę nie ma u pana choć cząstki strachu, że może coś pójść nie tak? – Jak ktoś decyduje się sprawować urząd prezydenta, to nie może się bać. I ja się nie boję. Dlatego głęboko wierzę w zwycięstwo. – Z tym wyjazdem to proszę uważać, bo nie wiadomo, jaka będzie sytuacja z koronawirusem. Pan się go obawia, tak po ludzku? – Staram się podchodzić do wszystkiego rozsądnie. Tu, w Dudabusie, którym podróżujemy, mamy dozownik. Lekarze zalecają, w tym minister zdrowia, prof. Łukasz Szumowski, że trzeba myć często ręce i ja również robię to jak najczęściej. Uważam, że pewne środki trzeba stosować częściej, skoro ten wirus jest już niedaleko nas. Nie można jednak wpadać w panikę i przed tym przestrzegam. – Jak wyglądało ostatnie wyjazdowe posiedzenie wyjazdowe PiS w Jachrance z pańskim udziałem. O czym pan mówił? – Powiedziałem, że musimy prowadzić kampanię wyborczą w taki sposób, aby zwyciężyć, jak pięć lat temu. Podziękowałem za dotychczasowe wsparcie, ale oznajmiłem też, że czekam i oczekuję, że będzie to wsparcie czynem i poprosiłem o to zebranych tam wszystkich polityków. Żeby tak ciężko pracowali, jak pięć lat temu. – Chyba nie czuje pan dostatecznie wsparcia ze strony kolegów z PiS… Aż ponoć prezes Kaczyński musiał temperować niektórych polityków, żeby nie grali na pańską szkodę. – To po mojej wygranej Zjednoczona Prawica rozpoczęła zwycięski marsz wyborczy jak nigdy wcześniej. I chyba wszyscy w tym obozie rozumieją, co to znaczy wygrać, ale także przegrać wybory. Myślę, że tam nie ma takich, którym by nie zależało na kolejnym zwycięstwie wyborczym. – Bardziej pan się obawia pojedynku w II turze z Małgorzatą Kidawą-Błońską, Szymonem Hołownią czy Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem? – Nie boję się starcia z kontrkandydatami. Do każdego podchodzę jednak z szacunkiem. Głęboko wierzę w swoje zwycięstwo, nieważne, czy w pierwszej, czy w drugiej turze. Robię swoje. Co do Władka Kosiniaka-Kamysza, to jest on moim dużo młodszym kolegą ze szkoły, znamy się od dawna, byliśmy razem radnymi w Krakowie i jak się spotykamy, to zawsze utniemy sobie pogawędkę.

nej i skutecznej polityce udało się objąć wsparciem programu 500 plus każde dziecko bez względu na dochody. To olbrzymi sukces, o którym pięć lat temu nikt nawet nie mógł marzyć. Dla mnie wsparcie rodzin jest najważniejszym zadaniem.

– Ma pan jakiegoś programowego asa w rękawie? – Mogę powiedzieć, że mam kilka propozycji podatkowych, które chciałbym zgłosić. Myślę o zniesieniu podatków w pewnych elementach.

foto PAWEŁ DĄBROWSKI (2)

To ja prowadzę kampanię. Moja żona przyjęła zasadę, że nie włącza się w twardą politykę i uważam, że robi słusznie Prezydent rozmawiał z Kamilem Szewczykiem z „SE”

– Jaki ma pan pomysł na kampanię oprócz konwencji i spotkań z ludźmi? Czym pan zaskoczy? – Nie mogę ujawniać tajemnic sztabowych. Spotkania z mieszkańcami naszego kraju są dla mnie ogromnie ważne, jest w tych spotkaniach wielka wartość. Jestem wdzięczny, że cieszą się one tak dużym zainteresowaniem, tym bardziej że wejście na spotkanie często wiąże się z pewnymi niedogodnościami, jak np. kontrola bezpieczeństwa. Raz jeszcze dziękuję, że mogę się z moimi Rodakami tak często spotykać i rozmawiać o ważnych dla nich sprawach. – Proszę zdradzić, co nowego zaproponujecie Polakom. – Oczywiście będziemy chcieli podsumować to, co się nam udało do tej pory dokonać, ale skupimy się na planach na kolejną kadencję i na tym, co jest w trakcie realizacji. Będziemy kładli szczególny nacisk na programy społeczne skierowane do polskich rodzin czy seniorów. Proszę jednak o nieco cierpliwości, nie mogę jeszcze ujawniać szczegółów. – Co pan zaproponuje np. emerytom? – Kierujemy wiele ofert do seniorów. Jest wielki program opieki nad seniorami 75 plus, który jest obecnie przygotowywany pod kierunkiem prof. Marka Balickiego z Narodowej Rady Rozwoju. Temu ma służyć ustawa o centrach usług społecznych, które są skierowane głównie dla emerytów.

Poza tym chcę, aby emerytury w miarę możliwości finansowych rosły, żeby najbiedniejsi seniorzy dostawali dodatki i już dostają, jak trzynasta emerytura, a w przyszłym roku będzie jeszcze czternasta emerytura i chciałbym, jeśli budżet na to pozwoli, aby ona również była co roku.

– Co z emeryturami stażowymi? – Jestem zwolennikiem wprowadzenia emerytur stażowych, ale wszystko zależy od możliwości finansowych. I też trzeba zadać sobie pytanie, czy emerytura stażowa powinna być dla wszystkich, czy też nie. Czy to nie powinno zależeć od tego, jaki ktoś wykonuje zawód. Trzeba się pochylić nad listą zawodów i w ten sposób popatrzeć. Jestem w tej sprawie w stałym kontakcie z prezes ZUS. Pracujemy nad tym. – A 500 plus? Zdaniem ekonomistów już nie jest warte 500 zł ze względu na inflację. Czy w związku z tym należałoby waloryzować to świadczenie albo podwyższyć np. do 600 zł? – Program 500 plus, o którym mówiłem pięć lat temu podczas kampanii wyborczej, miał obejmować wsparciem rodziny wychowujące przynajmniej dwoje dzieci, chyba że dochód w rodzinie nie przekraczałby ustalonego progu, wtedy wsparcie miało dotyczyć także pierwszego dziecka. Taki program wprowadziliśmy, zrealizowaliśmy naszą obietnicę. Dzięki naszej rozsądnej, odpowiedzial-

– Odbywa pan mnóstwo spotkań z ludźmi. O co najczęściej pytają, z jakimi problemami się do pana zwracają? – Na przykład w Kozienicach podszedł do mnie pan i opowiadał o problemach z wymiarem sprawiedliwości, kłopotach sądowych w związku z nieporozumieniami małżeńskimi i z tym, jak jest traktowany przez sędziów, adwokatów. Widzę, że cały czas jest problem z wymiarem sprawiedliwości i tym, jak on działa. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Rzecz w tym, żeby zrobić takie zmiany, które go naprawią. Żeby on dobrze służył państwu i ludziom. – Czy pierwsza dama włączy się bardziej w politykę, w kampanię? – To ja prowadzę kampanię, moja żona jest wspaniała, bardzo ją kocham, ale przyjęła zasadę, że nie włącza się w twardą politykę i uważam, że robi słusznie. Nie wypowiada się na tematy polityczne. Czasem, kiedy uczestniczymy w różnego rodzaju wydarzeniach, np. kulturalnych, wtedy żona zabiera głos, ale to nie jest klasyczna polityka. – Czyli pierwsza dama będzie obecna tak jak ostatnio, tylko podczas wielkich konwencji z pana udziałem? – Jeśli będzie taka potrzeba i jeśli będzie chciała mi towarzyszyć w tych spotkaniach, to będę bardzo szczęśliwy. Było mi bardzo miło, kiedy żona z córką były na pierwszej konwencji w Warszawie. Cieszę się, że byli też moi rodzice, bo to znak, że rodzina jest ze mną. To było dla mnie bardzo ważne. Ale dla mnie najważniejsze jest, żeby konwencje się odbyły i żebym to ja na nie dotarł (śmiech). – Kim dla pana jest Jarosław Kaczyński? Jarosław Kaczyński jest charyzmatycznym liderem, szefem największej partii. Jest największą postacią polskiej sceny politycznej, to polityk z ogromnymi sukcesami. – Przyjdzie jednak moment, kiedy Jarosław Kaczyński przejdzie na polityczną emeryturę. W związku z tym pojawia się pytanie o jego następcę w funkcji prezesa. Kogo pan tu widzi? – To Prawo i Sprawiedliwość o tym zdecyduje wtedy, kiedy przyjdzie na to czas. Wyszedłem z PiS, kiedy zostałem prezydentem i od tego czasu lawa

PiS płynie po jednej stronie, a ja płynę obok.

– Kto byłby najlepszy? Mateusz Morawiecki, Joachim Brudziński, Beata Szydło, a może Zbigniew Ziobro? – Zrezygnowałem z członkostwa w partii kilka lat temu i jak mówię, to PiS zdecyduje o tym, kto będzie w przyszłości szefem tej partii. – Jak pan ocenia rządy PiS? – Dobrze, choć nikt nie mówi, że jest tylko cudownie, bo dużo jest jeszcze do zrobienia. Nie wszystko się dobrze udało, były też sytuacje, kiedy popełnialiśmy błędy. – Co konkretnie się nie udało? Jakie były błędy? Lepiej można było przeprowadzić reformę wymiaru sprawiedliwości, ale tutaj nie jest tak, że mam pretensje do rządu. Na pewno nie mam tu więcej pretensji do rządu niż do siebie. Choćby w warstwie komunikacyjnej można było działać lepiej, mądrzej ze środowiskiem sędziowskim. To się nie udało i osobiście tego żałuję. Poza tym patrzę na to, gdzie są jeszcze zadania do wykonania. I tu kłania się też naprawa systemu ochrony zdrowia, bo nikomu do tej pory nie udało się przeprowadzić porządnej naprawy systemu ochrony zdrowia. – Krytycy zarzucają, że podpisuje pan wszystkie ustawy, które PiS forsuje i nie jest pan dość niezależny. – Podpisuję wszystkie ustawy, które służą dobrze państwu i społeczeństwu. A ci, co krytykują, niech spojrzą na moich poprzedników. I to nie kto inny jak ja zawetowałem na prośbę samorządowców ustawę o Regionalnych Izbach Obrachunkowych i koledzy z PiS nie byli zadowoleni. Zawetowałem też ustawy sądowe i też koledzy nie byli zadowoleni. Zdecydowałem się też na weto przy ustawie o ordynacji wyborczej do PE, bo uznałem, że koledzy chcą ustawić próg wyborczy za wysoko i nie ukrywam, że prosił mnie o to też Paweł Kukiz. Inne, mniejsze ugrupowania, także zgłaszały swoje zastrzeżenia. Uznałem, że mają tu słuszność i poszedłem za ich prośbą. Jak pan widzi, starałem się słuchać różnych stron. Trudno mi też sobie wyobrazić, że będę wetował mój program, który głosiłem w trakcie kampanii sprzed pięciu lat, jak np. obniżenie wieku emerytalnego czy programy społeczne. – Spotkał się pan ostatnio z prezesem TVP Jackiem Kurskim. Podpisze pan czy zawetuje ustawę, która sprawia, że na TVP pójdzie 2 mld zł. – Na decyzję mam jeszcze trochę czasu. Wracamy do dyskusji o finansowaniu mediów publicznych. Kiedyś był abonament i media utrzymywały się z niego, ale Donald Tusk zaczął nawoływać ludzi do jego niepłacenia i ludzie przestali płacić. Jeśli media mają pełnić misję publiczną, to jest pytanie, z czego będą się teraz utrzymywały. I tu rodzi się pytanie: jak media mają pozyskiwać środki na swoją działalność i jak te środki mają być dzielone. I jeśli mam o coś pretensje, to właśnie o to, bo już dawno powinna być ustawa o finansowaniu mediów publicznych. Rozmawiał KAMIL SZEWCZYK


OPINIEPOLSKAPOLITYKA

13–19/MARCA 2020

9

Były prezydent Lech Wałęsa w ekskluzywnej rozmowie w programie „Express Biedrzyckiej”:

Taczki dla Kaczyńskiego są już przygotowane – Dlaczego ludzie powinni teraz iść na wybory? – Najpierw muszą przedyskutować swoją organizację. Jak to zrobią, to wtedy będzie prościej chodzić na wybory.

Redaktor Kamila Biedrzycka w rozmowie z Lechem Wałęsą foto MARCIN GADOMSKI

– Ale zostało mało czasu. Niecałe trzy miesiące. – Dlatego na razie trzeba wybrać mniejsze zło z tego, co jest.

Kamila Biedrzycka: – Jak długo PiS będzie jeszcze rządzić? Lech Wałęsa: – Już dawno nie powinien rządzić, gdyby to ode mnie zależało. Ostrzegałem, znam tych ludzi, ale naród mnie nie posłuchał. Więc jeszcze rządzą. Ja zrobię wszystko, żeby te swoje rządy jak najszybciej skończyli, bo szkodzą Polsce, niszczą dorobek Solidarności, którą kierowałem, niszczą dorobek wolnej Polski. Ze swojej strony zrobię wszystko, co się da, żeby odesłać ich tam, gdzie zasługują.

go pozwolić, by tak nas niszczono i tak podrywano nasz autorytet wszędzie, gdzie się da. 27 do 1 przegrali i mówią, że zwyciężyli… to jest nieprawdopodobne.

– Nasza pozycja w Unii Europejskiej jest realnie zagrożona? – Sami się staramy, żeby nas wyrzucono (…). Należy tak to ustawić, by takie wygłupy, jakie robią Polska i Węgry, się nie zdarzyły.

– Ale się zdarzają. – Dlatego zabiegam i proszę szcze– Prezes Kaczyński powiedział, że będą gólnie Niemcy, które są największą rządzić co najmniej do 2023 r., nawet potęgą, żeby uporządkowały strukjeśli Andrzej Duda przegra wybo- tury europejskie. ry prezydenckie. – To jest jego sprawa, niech – Sądzi pan, że Polska zostanie pozbasobie kombinuje. wiona funduszy unijnych w ramach kary za niesubordynację? – A co będzie, jeśli prezydent Duda wygra – Gdybym to ja decydował, to powiewalkę o reelekcję? działbym tak: chcecie do Unii, to – Nie przypuszczam. się podporządkujcie. A jeśli nie – to won, nie ma. – Na jakiej podstawie pan opiera to przypuszczenie? – Zaraz będą pana oskarżać o to, że nama– Na podstawie tego, co zrobił, wia pan do karania własnego narodu. jak zaszkodził Polsce. Polacy chy- – Nie narodu, tylko tych, którzy rząba już niedługo zorientują się, dzą. Trzeba to tak ustawić, żeby pieże tych ludzi trzeba jak najszyb- niądze dostały samorządy, ci, któciej zdetronizować. rzy potrzebują pomocy. A nie ci, którzy na nią nie zasługują, którzy – Ale widzi pan sondaże. Andrzej Duda burzą. No jak to jest, że biorą pieprzez cały czas ma najwyższe poparcie. niądze unijne, a występują przeciw– Bo uprawiają demagogię, popu- ko Unii. Jak wstępujesz, to masz się lizm, rozdają wszystko, co możliwe, zachowywać. Prawie całą tę delei tym sposobem przekonują ludzi, gację PiS bym wyrzucił na pysk. którzy są zmęczeni, styrani, którzy oczekiwali więcej. – Solidarność – słowo najbardziej kojarzone z Polską – leży u podstaw Unii – Na kogo pan w tych wyborach zagłosuje? Europejskiej, czy cokolwiek w nas z tej – Oczywiście na panią, którą już pierwszej Solidarności zostało? dawno wystawiono i która na te cza- – Solidarność to była prosta filozofia sy jest najlepsza. – nie możesz podnieść jakiegoś ciężaru, to doproś innych, żeby to zro– Małgorzata Kidawa-Błońska? bić. Wtedy było dość łatwo podnosić – Tak. ciężar, bo cały świat miał wspólny – Platforma Obywatelska poprosiła pana mianownik – komunizm i Związek o wsparcie? Sowiecki. Jedni ich kochali, drudzy – Nie prosiła i nie musi. Ja robię nie. Kiedy już rozbiliśmy Związek swoje dla Polski i ze swojego prze- Sowiecki i komunizm, to stracilikonania. Nie wymagam proszenia, śmy wspólny mianownik. Dziś nie ustawiam się sam, niezależnie. możemy go znaleźć. – Dużo pan jeździ po świecie, rzeczywiście mówi się o słabnącej pozycji Polski? – Jest tak dramatycznie niska, że wstyd o tym mówić. Jak Polacy, ten dumny, biedny, odważny naród, jak mógł na coś takie-

– Cała sztuka zawsze polega na tym, żeby zrozumieć czasy, w których się żyje. Nam przyszło żyć w takich, kiedy padły bloki i systemy, a pojawiła się epoka intelektu, informacji i globalizacji. Tylko nie ma do niej pasującego oprzyrządowania. Dlatego musimy zaproponować jakiś inny program, inne struktury. Ale żeby tak się stało, to pani musi mnie przekonać, a ja panią. Pierwsze to fundament nowej umowy – bez niego nie da się budować wspólnoty (…), dobrze, że mamy dziś takich dyskutantów jak Kaczyński czy Trump, bo oni nas zmuszają do dużej dyskusji i do poszukiwania. Jeśli znajdziemy rozwiązanie za pomocą ich dobrej diagnozy, ale złego leczenia, to będziemy im jeszcze pomniki budować za to, że nas zmusili do myślenia.

– Co powinno być tym spajającym nas fundamentem? – Coś w rodzaju dziesięciu przykazań, ale laickich, nie kościelnych. Wyciągnijmy wnioski z przeszłości i dyskutujmy, jak to ma wyglądać. Moje pokolenie padło. Pani jeszcze nie powstało. Ja już jestem za stary, żeby budować. Ja mam wywoływać dyskusję – kłócić, denerwować – po to, żebyśmy wspólnie zrobili coś dla Polski, Europy i świata. – Jest pan rozczarowany tym, jak wygląda Polska po ponad 30 latach demokracji? – Nie. Spodziewałem się, że jak zwyciężymy, to wpadniemy w wielką dyskusję. Myślałem tylko, że będziemy dyskutować szybciej i mądrzej.

– Zgadza się pan z opinią, że nadchodzące wybory będą najważniejsze od lat? – Nie myślę w takich kategoriach. Wiem tylko, że jesteśmy źle zorganizowani na ten czas. Uczono mnie, że demokracja jest po stronie większości. A dzisiaj większość nie chodzi na wybory. To ja pytam, gdzie jest demokracja – z tymi, co nie poszli, czy z tymi, co poszli, ale jest ich mniej? Ja już tego nie dożyję, ale pani niech sprawdzi za 20 lat… jeśli nie posłuchacie starego Wałęsy, to – I wspólnego języka. za 20 lat na wybory będą chodzić – Jak nie ma wspólnego mianowni- tylko ci, którzy kandydują. Reszta ka, to trudno mieć wspólny język. zdegustowana politycznymi wygłupami nie będzie chodzić na wybo– Da się jeszcze zasypać te społecz- ry. Będziecie wybierać coraz głupne podziały? szych i coraz gorszych (…).

– I Małgorzata Kidawa-Błońska jest tym mniejszym złem, tak mam to rozumieć? – Pani mnie tu naciąga… w tym układzie kandydatów, który się teraz wytworzył, tak, ja wybieram tę panią. Niezależnie od tego, czy ona chce, czy nie chce, żebym z nią był. Ja i tak na nią zagłosuję. Jasne? – Czy kandydat Robert Biedroń miał rację, mówiąc… – Proszę pani, ja kiedyś powiedziałem – za co naprawdę dostałem lanie – kiedyś wszelkie mniejszości, w tym seksualne, musiały się ukrywać, bo byli gnębieni. Dzisiaj nie muszą się ukrywać, więc powinni się zorganizować z wielkim szyldem: „my, mniejszość seksualna, mamy partię”. Powinniśmy się organizować zgodnie z przekrojem. – Nie dał mi pan skończyć pytana, chodzi o wypowiedź Biedronia… – …a co mnie Biedroń obchodzi! Ja nie będę na niego głosował! – Ale jest kandydatem na prezydenta i ostatnio powiedział, że mamy w tej chwili sytuację gorszą, niż była za komuny. Przesadził czy nie? – Nie przesadził. Dzisiaj jest gorsza, rządzą gorzej, bardziej perfidnie. Ja bym wolał dziś walczyć z komunizmem niż z tymi ludźmi. Bo są gorsi od komunistów. – I bardziej niebezpieczni? – Bardziej niebezpieczni też (…), ja byłem tak mocny, że rozwaliłem tamtych ludzi, a dzisiaj nie ma takiego mocnego, więc nie ma ich kto rozwalić (…), nikt nie pomyślał, że znajdą się ludzie, którzy będą burzyć konstytucję, trójpodział władzy. W ogóle nie przyszło mi to do głowy. Zlekceważyliśmy ich, oni doszli do władzy, rozdają, uprawiają populizm, opowiadają głupoty i to wszystko powoduje, że w tym zmęczonym, znużonym społeczeństwie zyskują poparcie. – Wspomniał pan o trójpodziale władzy – okazuje się, że sędzia Igor Tuleya będzie miał prawdopodobnie postawione zarzuty… – Potrzebujemy bohaterów, którzy będą nam potrzebni, kiedy będziemy Kaczyńskiego i innych odwozić na miejsce zasłużonych. Taczki są już przygotowane. – Gdzie pan chce go wywieźć? – Prokuratorzy wolnościowi muszą przygotować prawo, zarzu-

ty i natychmiast prosto do sądu i do aresztu. Jasne!

– Wracając do sędziego Tulei – czy pozbawienie go immunitetu i postawienie zarzutów jest początkiem końca sądownictwa? – To początek wielkiego końca PiS. – Co by pan dzisiaj powiedział Igorowi Tulei? – Trzymaj się, będziesz bohaterem. I nie martw się – zrobimy wielkie zbiórki, wielkie poparcie, głowa do góry i do przodu. – Jak chce pan mu pomóc, jeśli zostałby skazany? – Ja wiele razy byłem skazywany, a jestem bohaterem i noblistą, i w ogóle. Dziś można to powtórzyć. Pan Tuleya i inni mogą powtórzyć drogę Wałęsy. – To realne? – Oczywiście. Poradziliśmy sobie z faszyzmem, z komunizmem, to z kaczyzmem też sobie poradzimy. – W kwietniu 10. rocznica katastrofy smoleńskiej. Co się przez ten czas zmieniło? – Nigdy do tej katastrofy nie powinno dojść i by nie doszło, gdyby nie Kaczyńscy i ich polityka. To oni są sprawcami tego nieszczęścia. Nie powinni byli ani startować tym samolotem, ani lądować. Odpowiedzialność jest po stronie Kaczyńskich. Prędzej czy później będą obciążeni za tę tragedię, bo są jej sprawcami. – Zaraz będzie pan miał kolejną rozprawę sądową – Proszę bardzo! Tak jak powiedziałem – na żadne rozprawy do tych sądów Wałęsa nie pójdzie. A jeśli zostanie doprowadzony, to nawet nie powie, jak się nazywa i kiedy się urodził. – P ojecha łby pan na obchody do Smoleńska? – Nie, dlatego, że ta sprawa nie jest rozliczona. Dopóki nie rozliczymy sprawców, trudno cokolwiek innego urządzać.

C M – Co by pan dziś powiedział Polakom? Y – Wiem, że jesteście zmęczeni, pogu- K bieni, że jest ciężko, a do tego doszły jeszcze grzechy Kościoła… Więc macie dość polityki, dość Wałęsy, dość Kościoła i bierzecie, co dają. Ale musimy się podnieść. Musimy zadbać o patriotyzm i ojczyznę. Trzeba uporządkować Polskę.

– Jest pan polskim Kościo ł em rozczarowany? – Nie Kościołem… codziennie chodziłem na mszę, codziennie brałem komunię, a się okazało, że od księdza, który był raz że agentem, a dwa że zboczeńcem. I ja o tym naprawdę nie wiedziałem. I jak ja mam się czuć? Do pana Boga nie mam pretensji. Rozmawiała KAMILA BIEDRZYCKA


10 IRLANDIAPORADY Składki kredytowane ubezpieczenia społecznego Podpowiadamy, doradzamy PRSI (Credited PRSI Contributions) Osoby zatrudnione na etacie lub prowadzące własną działalność gospodarczą płacą obowiązkowe składki na ubezpieczenie społeczne (PRSI). Są one albo potrącane z ich wynagrodzenia po każdym tygodniu pracy, albo odprowadzane samodzielnie. Odpowiednia liczba opłaconych składek stanowi podstawę do bycia ubezpieczonym przez państwo w przypadku znalezienia się w trudnej sytuacji życiowej bądź materialnej, na przykład w wyniku: choroby, utraty pracy czy sytuacji, kiedy dochody są zbyt niskie do utrzymania siebie lub rodziny.

Co to są składki kredytowane

Kredytowana składka na ubezpieczenie społeczne to składka wypłacana osobom, które wcześniej opłacały już składki w jednej z klas: A, B, C, D, E lub H w ciągu ostatnich dwóch lat, a obecnie nie mogą kontynuować opłacania składek z powodu utraty pracy, choroby bądź

niepełnosprawności. Składki kredytowane są przekazywane tobie i zapisywane w twoim rejestrze ubezpieczeń społecznych. Otrzymujesz je w tej samej klasie, w ramach której ostatnio opłacałeś składki, co oznacza też, że możesz ubiegać się o uczestniczenie w programach socjalnych obowiązujących w danej klasie składek. Na przykład – jeżeli opłacałeś wcześniej składki w klasie A, otrzymasz składki kredytowane w klasie A i będziesz mógł aplikować o pomoc socjalną dla osób opłacających składki w klasie A. Jeżeli ubiegasz się o nie w 2019 r., musisz posiadać pełen komplet opłaconych składek za pełne dwa lata, tj. za lata 2018 i 2017. Jeżeli miałeś przerwę w opłacaniu składek w ciągu tych lat, powinieneś pracować i posiadać co najmniej 26 tygodni opłaconych składek w ciągu bieżącego roku przed złożeniem wniosku. Składki kredytowane przysługują również:  osobom rozpoczynającym swoją pierwszą pracę;

 studentom studiów dziennych;  opiekunom (Carers) oraz osobom pobierającym Carer’s Benefit lub Carer’s Allowance;  osobom pobierającym zasiłki typu: Illness Benefit, Invalidity Pension lub Occupational Injury Benefit;  osobom zarejestrowanym jako gospodyni domowa (Homemaker). W przypadku pobierania Disability Allowance musisz mieć opłacone lub skredytowane składki w ciągu ostatnich dwóch lat przed złożeniem wniosku o Disability Allowance. Osoby przebywające na bezpłatnym urlopie macierzyńskim (Maternity Leave, Parental Leave lub Adoptive Leave) muszą zawnioskować o nie po powrocie do pracy.

Składki kredytowane wstępne przed rozpoczęciem pracy

Możesz otrzymać je tylko raz, na przykład kiedy rozpoczynasz pracę w trakcie roku. Składki wtedy są kredytowa-

pracy i posiadający opłacone lub skredytowane składki PRSI w ciągu jednego z ostatnich dwóch lat podatkowych.

foto PUBLIC DOMAIN

13–19/MARCA 2020

Składki kredytowane a własna działalność gospodarcza

ne od początku danego roku do rzeczywistej daty rozpoczęcia pracy.

Składki kredytowane w przypadku braku zatrudnienia

Otrzymujesz składki kredytowane automatycznie, jeśli jesteś bezrobotny i otrzymujesz zasiłek dla osób poszukujących pracy typu Jobseeker's Benefit. Możesz nadal je otrzymywać, jeśli oprócz Jobseeker's Benefit kwalifikujesz się do Jobseeker's Allowance, Back to Education Allowance, Vocational Training Opportunities Scheme czy szkoleń

FET (dawniej FÁS). Nie otrzymasz ich automatycznie, jeżeli zostaje ci przyznany Jobseeker's Allowance, a nie Jobseeker’s Benefit. Warunkiem ich otrzymania jest posiadanie opłaconych składek PRSI w ciągu ostatnich dwóch lat podatkowych. Możesz wnioskować o składki kredytowane, jeśli nie masz prawa do otrzymania pomocy socjalnej lub jesteś Kwalifikowaną Osobą Dorosłą uprawnioną do świadczeń socjalnych współmałżonka, partnera cywilnego bądź konkubenta, dopóki są oni: bezrobotni, zdolni do podjęcia pracy, poszukujący

Składki kredytowane nie dotyczą osób, które pracują na własny rachunek i odprowadzają składki w klasie S. Jeżeli osoba, która odprowadza składki w klasie S, nie jest w stanie dłużej ich opłacać z powodu choroby, braku pracy bądź jeżeli jej dochód spadnie poniżej 5000 euro rocznie, nie będzie kwalifikowała się do składek kredytowanych. Jeżeli jednak osoba ta opłacała wcześniej składki PRSI w jednej z klas kwalifikowanych (A, B, C, D, E, H lub P) w ciągu ostatnich dwóch lat, a obecnie opłaca je w klasie S i nie może ich opłacać z powodu choroby, braku pracy bądź jeśli jej dochód spadnie poniżej 5000 euro rocznie, wtedy kwalifikuje się ona do składek kredytowanych.

OPRACOWANIE: „NASZ GŁOS” NA PODSTAWIE MATERIAŁÓW WELFARE I CITIZEN INFORMATION

The Pussycat Dolls

Choć już od jakiegoś czasu nie są na topie, w ubiegłym roku wróciły na scenę z przytupem. Przez wiele lat oprócz śpiewania nie omieszkiwały porwać publiki do energicznego tańca, same wywijając na scenie. The Pussycat Dolls wystąpią w Dublinie już w niedzielę 5 kwietnia i z pewnością znowu to zrobią.

C Działalność grupy pochoM dzącej z Los Angeles zaczęY ła się w małym studiu tańK ca mieszczącym się w garażu Christiny Applegate. Aktorka, znana przede wszystkim z serialu komediowego „Świat według Bundych”, chciała rozwinąć swoje zainteresowania choreograficzne. Z pomocą przyszło pięć dziewczyn z grupy tanecznej znanej właśnie jako The Pussycat Dolls. W ramach prób tancerki zaczęły tworzyć własną, autorską choreografię, kreując podwaliny swojego późniejszego stylu. Najswobodniej czuły się, tańcząc w rytmach R'n'B. Grupa otwierała czwartkowe wie-

czory w ekskluzywnym klubie Viper Room. Przełom nastąpił, gdy zauważyła je aktorka Gwen Stefani. Zaprosiła je do wspólnego występu, który okazał się wielkim sukcesem. Dzięki temu dziewczęcy kwintet miał solidne podstawy do rozpoczęcia poważnej kariery muzycznej – do tańczenia pozostało dodać tylko śpiew. Swój pierwszy album zatytułowany „PCD” taneczny kwintet wydał w 2005 r. Gościnnie wystąpili na nim gwiazdorzy tacy jak Will.i.am z The Black Eyed Peas, Snoop Dogg czy Busta Rhymes. Debiutancki krążek „laleczek” odniósł ogromny sukces komercyjny – sprzedał się aż w dziewięciu milionach egzemplarzy. Platyną pokrył się w dziesięciu krajach, z tego aż pięciokrotną w Rosji. Wydawałoby się, że taka grupa jest skazana na wieloletni sukces. Tym bardziej niemałym wstrząsem byłą decyzja Carmit Bachar, która w marcu 2008 r. oświadczyła, że opuszcza zespół. Nie przeszkodziło to jednak dziewczynom

foto PUSSYCAT DOLLS/FACEBOOK.COM

Taneczny powrót po dziesięcioletniej przerwie

w nagrywaniu nowego albumu. Ten, poprzedzony kilkoma singlami, zmaterializował się we wrześniu tego samego roku pod tytułem „Doll Domination”. Choć fani i krytycy przyjęli płytę całkiem ciepło, nie odniosła ona sukcesu poprzedniczki. W rok później członkinie zespołu stwierdziły, że The

Pussycat Dolls bierze sobie „chwilową przerwę”. Dziewczyny postanowiły skupić się na projektach solowych. Choć od czasu do czasu pojawiały się publicznie, dalekie było to od regularnej działalności. A już na pewno koncertowej. Lata mijały, a dziewczyny nie wracały na scenę.

W końcu w 2019 r., po przeszło dziesięciu latach przerwy, „laleczki” wróciły do gry, co ogłosiły na swoich Instagramach. Powrót przypieczętowały występem w brytyjskim X-Factor, w którym zagrały „React”, swój pierwszy kawałek od dziesięciu lat. Fani The Pussycat Dolls mogą być

pewni, że ich dubliński występ będzie dawką roztańczonej, pozytywnej energii.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

GDZIE I KIEDY KIEDY: Niedziela 5 kwietnia, godz. 18.30 GDZIE: 3Arena, Dublin


R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

17.04.2020 DUBLIN – GRAND SOCIAL godz. 19:00 18.04.2020

CORK – CRANE LANE godz. 19:00 Support: TBA

Bilety: € 30 bilety.ng24.ie 2560_DU

2628_DU

2647_DU


12

POLSKAGWIAZDY

W serialu „W rytmie serca” Antek Królikowski (31 l.) wystąpił razem z ojcem, to była ostatnia rola Pawła Królikowskiego (†58 l.)

Zdążył zagrać z synem

Ojciec i syn zagrali razem w serialu Polsatu

A

ntek Królikowski (31 l.) może mówić o szczęściu w nieszczęściu. Po śmierci ojca zostaną mu po nim nie tylko wspomnienia i zdjęcia, ale także kadry z serialu „W rytmie serca”, w którym zdążyli zagrać razem tuż przed odejściem Pawła Królikowskiego (†58 l.). Była to ostatnia rola zmarłego przedwcześnie aktora.

foto INSTAGRAM (2)

13–19/MARCA 2020

Jesienią ubiegłego roku Paweł wrócił do aktywności zawodowej i zdążył zagrać w dwóch produkcjach – „Ojciec Mateusz” oraz „W rytmie serca”. W tej drugiej wcielił się w postać ojca bohatera granego przez... Antka! To wcześniej im się nie zdarzyło, choć mieli już okazję współpracować ze sobą. W 2010 r. Antek zaprosił rodziców do zagrania w etiudzie „Noc życia”, którą reżyserował. Mamę obsadził wtedy w roli burdelmamy, co bardzo jej się spodobało, bo rola była dla niej wyzwaniem. Paweł zagrał natomiast zapyziałego ojca. „Nie cierpię grać takich ról, ale specjalnie nie miałem wyjścia. To było raczej polecenie: – Masz zagrać!” – wspominał. Po dziewięciu latach syn i ojciec spotkali się na planie serialu Polsa-

HOROSKOP TYGODNIOWY 13.03–19.03.2020 BARAN

21.03–20.04

Nie ustaje wspaniała passa w twoim życiu. Jeśli nie spotkałeś jeszcze swojej nowej wielkiej miłości, to w tym tygodniu bez wątpienia tak się już stanie. To będzie najprawdopodobniej całkiem nowa osoba w twoim życiu. Tylko nie bądź nieśmiały!

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Jeżeli tylko wykażesz minimum inicjatywy, uda ci się w tym tygodniu załatwić wszystko, za cokolwiek się tylko nie weźmiesz. Musisz tylko działać nieszablonowo, bo i zadania, z jakim i się zetkniesz, będą dla ciebie pewną nowością. Odzyskasz spokój ducha, a w dodatku może też poprawić się stan twojego portfela. Przyczyni się do tego Koziorożec lub Baran. To osoby z bliskiego otoczenia, które już od dawna proponują ci pewne interesy, a ty nie wiedzieć czemu wciąż jeszcze opierasz się ich usilnym namowom.

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Dokonasz pewnego odkrycia, które w nowym świetle postawi twojego partnera i będzie to korzystne oświetlenie. Zauważysz, że jest to osoba pełna zalet, o jakie byś jej dotychczas nie podejrzewał. To sprawi, że przestaną chodzić ci po głowie myśli o zdradach i romansach. Uda ci się dziś sfinalizować pewne przedsięwzięcie, nad którym pracujesz już od bardzo dawna, to będzie wielki sukces. Potem od razu zajmij się jednak tym, co sobie już od dawna zaplanowałeś. Gwiazdy podpowiadają, że to dobry czas na poprawienie spraw finansowych.

Paweł wcielił się w rolę serialowego ojca Antka

tu. Po raz pierwszy zobaczyliśmy ich w odcinku wyemitowanym 12 stycznia. Nieoficjalnie mówiło się, że wątek ten zagości na dłużej, niestety choroba Pawła uniemożliwiła mu kontynuowanie przygody

z produkcją Polsatu i po raz ostatni zobaczymy go 15 marca. Aktor nigdy nie krył dumy z najstarszego syna. – Pragnę zaapelować, żeby ci, którzy myślą, że moja żona i ja załatwiliśmy Antkowi wszystko,

odczepili się wreszcie od niego. To zdolny młody człowiek i ani tatuś, ani mamusia niczego nie podali mu na tacy. Sam dobrze sobie radzi, a na parę groszy i nagrody bardzo ciężko pracuje – mówił kilka lat temu. DECK, DAV

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

Tyle się ostatnio napracowałeś, że zdecydowanie zasłużyłeś na odpoczynek, najlepiej na łonie natury. Jednak nie da się ukryć, że wygody, na jakie ostatnio sobie pozwalałeś, odbiją się na twoim budżecie. Sam siebie nie podejrzewałeś o taką rozrzutność. Dobrze wiesz, że coś w twoim życiu nie funkcjonuje tak, jak powinno i że pora na prawdziwe, radykalne zmiany. To dla ciebie bardzo dobry czas na takie posunięcia życiowe. Gwiazdy ci sprzyjają, więc zbierz się na odwagę i po prostu zacznij działać.

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Ktoś będzie domagał się od ciebie wypełnienia jakiejś obietnicy. Możesz to zrobić choćby od ręki, nie ma żadnych przeszkód. W dodatku ta osoba będzie wtedy na tyle zadowolona z twojego postępowania, że pomoże ci w pewnej zawikłanej sprawie. Jesteś doprawdy w czepku urodzony! Znów wszystko ujdzie ci na sucho, a twój urok osobisty pozwoli ci uniknąć kłopotów. Ale przyznaj, że gdyby nie twoje błędy, nie musiałbyś teraz zastanawiać się nad tym, jak wykaraskać się z opałów.

C M Y K

KOZIOROŻEC

22.12–19.01

Najlepiej będzie, jeżeli za jednym zamachem rozprawisz się ze wszystkimi problemami, które leżą ci na sercu. Wiesz, kto może ci w tym pomóc, więc nie wahaj się poprosić o pomoc. Te problemy wcale nie są tak duże, jak ci się może teraz wydaje, najważniejsze będzie zdecydowanie.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Spotkasz dziś pewną osobę i będzie to wyglądało na czysty przypadek. Ale tak naprawdę ta osoba specjalnie na ciebie wpadła. Ale nie oczekuje od ciebie tego, czego się spodziewasz. Ma wobec ciebie same pozytywne zamiary, więc daj się zaprosić na kawę. Nieoczekiwanie wpadniesz na to, w jaki sposób możesz rozwiązać pewną trudną sytuację, która spędza ci sen z powiek. Przypomnisz sobie o pewnej osobie, która na pewno zna rozwiązanie nurtującego cię problemu. Zadzwoń do niej tak szybko, jak się da. Pomocnik: AREAŁ – KASATA – KONCEPT – MIKROB – WOJSKI

Pomocnik: ANDANTE – IBIS – INKASO – KANON – OTAWA


WYDARZENIAIRLANDIA

13–19/MARCA 2020

And So I Watch You From Afar

13

z Irlandii Północnej

Choć tworzona przez nich muzyka jest przede wszystkim instrumentalna, mają w niej tyle czadu, że położyliby na łopatki niejednego wykonawcę ciężkiego grania. And So I Watch You From Afar, bo o nich mowa, już w sobotę 21 marca dadzą prawdziwie wybuchowy show w Galway.

Grupa powstała w 2005 r. w Belfaście. Jej założyciele postanowili grać post-rocka, który swoim czadem wykopuje słuchaczy z butów. By ich muzyka była jeszcze bardziej

różnorodna, ochoczo dorzucali do niej elementy pokrewnych gatunków, takich jak math rock czy art rock. Swój pierwszy krążek długogrający, zatytułowany po prostu „And So I Watch You From Afar” wypuścili w 2009 r. Choć Ameryki na nim nie odkryli, spowodował on niemałe zamieszanie w post-rockowym światku. Zwłaszcza że zawartych na nim riffów nie powstydziliby się muzycy, którzy zajechali już niejedną gitarę. Większa popularność przyszła w 2011 r. wraz z wydaniem drugiego krążka

„Gangs”. Krytycy zwrócili uwagę, że przy zachowaniu ciężaru i czadu poprzedniego krążka udało im się stworzyć dojrzalsze, zdecydowanie bardziej dopracowane kompozycje. Zaskoczeniem nie powinno być to, że kolejne płyty wydawane przez grupę nie stanowiły żadnej rewolucji. Wydając swoje dwa kolejne krążki – „All Hail Bright Futures” (2013) i „Heirs (2015) – Irlandczycy postanowili po prostu podążać obraną już post-rockową ścieżką. Ostatnia płyta grupy, „The Endless Shim-

foto PUBLIC DOMAIN

KOLEJNI POLACY WPADLI Z „ZIELSKIEM”. JEDNA RZECZ W TEJ UPRAWIE BYŁA JEDNAK NIECODZIENNA

mering”, została wydana w 2017 r. Jak twierdzą członkowie grupy, jest to ich najbardziej dojrzały album w karierze – nad dopracowywaniem kompozycji i brzmienia mieli oni spędzić naprawdę dużo czasu. Muzycy zaznaczają jednak, że praca nad krążkiem nie była trudna – wchodząc do studia, wiedzieli ponoć, czego dokładnie chcą, co znacznie ułatwiło im stworzenie spójnego, kompletnego dzieła. Możemy być pewni, że na koncercie w Galway Irlandczycy z Północy dadzą naleR

E

K

L

A

M

A

żytego czadu. Choć, jak już wspomniano, ze strun głosowych za bardzo nie korzystają, z pewnością wprowadzą niemały zamęt pod sceną. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

R

E

K

L

A

M

GDZIE I KIEDY KIEDY: Sobota 21 marca, godz. 20.00 GDZIE: Róisín Dubh, Galway

foto AND SO I WATCH YOU FROM AFAR/FACEBOOK.COM

Instrumentalny czad rodem

A

2590_DU

Egzotyczne zwierzęta były codziennymi towarzyszami Polaków zajmujących się nielegalną uprawą

Plantacja z niespodzianką Kolejni Polacy wpadli na uprawie marihuany. Policjantów zamykających ich plantację czekała jednak mała niespodzianka. Okazało się, że poza uprawą „zielska” zajmowali się hodowlą egzotycznych zwierząt. Teraz martwią się, kto się nimi zaopiekuje pod ich nieobecność. Właśnie ruszył ich proces. Dla irlandzkich policjantów rozpracowywanie nielegalnych upraw marihuany to praktycznie codzienność. W procederze tym niemały udział mają Polacy. Czasami są do tego zmuszeni, czasem chcą po prostu sobie dorobić w szybki, ale mało legalny sposób.

W marcu ubiegłego roku Garda odkryła plantację marihuany w domu położonym na terenie hrabstwa Sligo. Wówczas aresztowano trójkę Polaków. W przeszukanym domu odnaleziono 250 sadzonek o łącznej wartości 32 tys. euro – donosi „Irish Times”. Oprócz sadzonek dokonano jednak niecodziennego odkrycia. Oprócz marihuany aresztowani Polacy hodowali… egzotyczne zwierzęta. Na terenie posesji znajdowały się m.in. jaszczurki, węże i tropikalne pająki. Były zamknięte w terrariach. W trakcie aresztowania jeden z Polaków nie ukrywał, że martwi się o to, co się stanie z ich pupilami.

Jak podaje irlandzki portal, hodowlę nadzorował Marek T. Nietypowy „biznes” postanowił rozkręcić, aby spłacić długi związane z narkotykami – był wcześniej uzależniony od kokainy. Zadłużył się u gangsterów na potęgę, dlatego musiał szybko skombinować duże pieniądze. Magda K. i Marcin F. byli jedynie jego współpracownikami – do ich zadań należało jedynie dbanie o rośliny. Nie byli oni więc w żadnym stopniu inicjatorami nielegalnej hodowli. Trafili do Irlandii również z powodu długów, które chcieli szybko spłacić. Swój wyrok usłyszał na razie Marek T. Mężczyzna został skazany na 3 lata i 3 miesiące pozbawienia wolności. Swoją karę odbędzie w Polsce. W przypadku pozostałych Polaków, na rozstrzygnięcie swoich spraw będą musieli poczekać. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

C M Y K

2635_DU


14 IRLANDIAPOLECAMY

R

E

K

L

A

M

13–19/MARCA 2020

A

R

Chcesz zareklamować się w gazecie lub na portalu www.ng24.ie ?* Zadzwoń! 089 401 90 06 Napisz! ads@ng24.ie

E

K

L

A

M

A

A N E I N E Z S O Ł G O J A DOD

Z nami dotrzesz do Polonii w całej Irlandii, łącznie z Północną. Przystępne ceny! Kampanie wyceniamy indywidualnie.

Tylko aktualne ogłoszenia, 39 460 wizyt miesięcznie. (luty 2020)

*(166 794 wyświetleń, luty 2020)

2645_DU

1663_DU 2644_DU

foto PUBLIC DOMAIN

Obrzęd inicjacyjny Celtów

Przynależność jest najważniejsza Dla młodych Celtów najważniejsza była przynależność klanowa. Za wszelką cenę chcieli oni znaleźć się tam, gdzie niegdyś znajdował się ich przodek. Przodek, który był ich wzorem do naśladowania.

R

E

K

L

A

M

A

Z rytuałami inicjacyjnymi związany zawsze był koń bądź chociażby jego głowa. Wizerunek konia spotyka się bardzo często na różnych drobnych przedmiotach celtyckich, takich jak fibule (zapinki) czy klamry do pasa. Znajdowane były one głównie w kobiecych grobach z wczesnej fazy epoki lateńskiej, a nawet jeszcze wcześniej, w starszej epoce żelaza, zwanej halsztacką. Motywy te występują także na naczyniach brązowych pochodzących właśnie z tego okresu. Koń przedstawiany jest również bardzo często na monetach celtyckich i to przede wszystkim u Celtów Wschodnich (Austria, Czechy, Panonia) z II oraz I w. p.n.e., niejednokrotnie z gałęzią czy zieloną wicią. Wymienione znaki świadczą o tym, że dana osoba należała do danego klanu celtyckiego i była do niego rytualnie przysposobiona. Niejednokrotnie wspominano o tym, że końska krew dawana była młodym chłopcom do picia

podczas obrzędu inicjacji, czyli wciągania go w szeregi celtyckiego klanu. Pili ją, ponieważ mieli być piękni i silni jak konie. Było to nieodzowne, jeżeli chcieli należeć do plemiennej wspólnoty. Wodnym obrzędom inicjacyjnym podlegali wszyscy młodzi chłopcy mający przejść do klasy wojów. Kąpiel wiązała się także z „próbą ognia”, która świadczyła o męstwie danego mężczyzny. Młodzi chłopcy zanurzani byli także w piwie lub winie, co miało sprawiać, że będą oni uwielbiani przez kobiety. Na jednej z zewnętrznych blach kotła z Gundestrup widać scenę kąpieli przez zanurzenie w nim chłopca. W stronę kotła przy dźwiękach karnyksów (długich trąb zakończonych zwierzęcymi pyskami) idą młodzieńcy. Maszerując w szeregu, ubrani są w krótkie, obcisłe parciane portki oraz uzbrojeni we włócznie i podłużne tarcze. Nad nimi jadą konno mężczyźni w hełmach i długich pantalonach z ostrogami. Są to już woje świeżo pasowani na rycerzy w czasie obrzędu, którego ważnym elementem była właśnie kąpiel przez zanurzenie w kotle. Wybrany do tego obrzędu Druid trzyma jednego z młodzieńców, przygotowując go do ablucji. Każdy z mężczyzn ma inaczej ozdobiony hełm, co wskazuje

na fakt, że obrzędy inicjacyjne odbywały się gromadnie, dla wszystkich klanów składających się na jedno plemię. Brutalny i krwawy celtycki rytuał inicjacji młodych chłopców na wojownika odprawiany był także nad wielkim srebrnym kotłem przez biało odziane kapłanki towarzyszące wojskom, do którego miał przynależeć chłopiec po inicjacji. Podcinały one gardło zgromadzonym jeńcom wojennym i wróżyły z wyciekającej z nich krwi. Starzy Celtowie wyczytywali także, czy młody chłopiec będzie dzielnym wojownikiem oraz jak długo będzie pełnił on rolę woja. Wróżby mogły wypaść dla niego zarówno pomyślnie, jak i niepomyślnie. Młodzieniec mógł poczuć się pełnoprawnym członkiem celtyckiego klanu lub wojska dopiero wtedy, gdy zdobył pierwsze krwawe trofeum w postaci głowy nieprzyjaciela. Inaczej traktowano chłopca, który nie przyniósł głowy, a jedynie oczy wroga. Co prawda mógł on wtedy czuć się członkiem wojska lub klanu, ale musiał spożywać swoje posiłki wyłącznie w samotności. Podczas obrzędów i zabaw jednak bawił się razem ze wszystkimi, wychwalając przy okazji wszystkie opiekuńcze bóstwa.

EWA MICHAŁOWSKA-WALKIEWICZ

HORSLIPS

Jak grać rocka na Zielonej Wyspie

Zespół powstał w 1970 r. w Dublinie. Jego członkowie poznali się w pracy – okazało się, że podzielają wspólne gusta muzyczne. Zagrało na tyle, że udało im się stworzyć regularną kapelę. Swój debiut, „Happy to Meet – Sorry to Part”, wydali w 1972 r. Grupa zaprezento-

foto HORSLIPS/FACEBOOK.COM

C M Y K

Choć nie należą do najbardziej popularnych irlandzkich towarów eksportowych, na Zielonej Wyspie mają status kultowego zespołu. Grają rocka celtyckiego, chętnie sięgają też po elementy rocka progresywnego. Horslips wystąpią w stolicy Szmaragdowej Wyspy już we wtorek 17 marca.

wała oryginalne połączenie irlandzkiego folku z rockowym czadem. Nim zakończyli działalność w 1980 r., wydali łącznie dziewięć albumów. Powrócili w 2004 r. z krążkiem „Roll Back”. Od tamtej pory od czasu do czasu koncertują w Irlandii. W Dublinie z pewnoś-

cią pokażą, co znaczy stary, dobry rock celtycki.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

GDZIE I KIEDY KIEDY: Wtorek 17 marca, godz. 19.00 GDZIE: Olympia Theatre, Dublin


foto PAWEŁ SKRABA (2)

13–19/MARCA 2020

Justyna Święty-Ersetic zmieniła fryzurę, ale nie straciła formy

SPORT

15

Jako brunetka m e t s e j ż e t a z s b y z s j na

Justyna Święty-Ersetic (27 l.) jako brunetka jest i piękna, i szybka. Podczas MP w Toruniu zdobyła trzy złote medale w ciągu dwóch godzin

Jako blondynka lekkoatletka prezentowała się równie pięknie

Zobacz wideo na stronie sport.se.pl

D A R M O W Y

NASZGŁOSwww.ng24.ie

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06 Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

P

odwójne zaskoczenie wywołała Justyna Święty-Ersetic (27 l.) w halowych mistrzostwach kraju w lekkoatletyce. W ciągu dwóch godzin zdobyła w Toruniu złote medale w biegach na 200, 400 i 4 x 200 m. A kibicom zaprezentowała się z ciemnymi włosami.

– Trzy razy złoto! Tego się nie spodziewałam! Zmieniłam kolor włosów i jestem jeszcze szybsza – śmieje się w rozmowie z „SE” Justyna, naturalna blondynka. – Kobieta czasem musi coś w sobie zmienić, ja zmieniłam kolor włosów. Ale to nie pierwszy raz. Już kiedyś miałam szarawy odcień. W sezonie halowym pobiła własny rekord Polski na 400 m i rekord życiowy na 200 m. – Cieszę się, że treningi „oddają” i że poprawiam się szybkościowo. Te mistrzostwa będą dla mnie bardzo dobrym treningiem na przyszłość. Nie ukrywam, że było troszeczkę ciężko, bo czułam te biegi w mięśniach dwugłowych. Mam jednak serce walczaka – zaznacza. Podwójna mistrzyni Europy 2018, zawsze filigranowa, wydaje się w tym roku jeszcze bardziej wychudzona. – Wszyscy się uczepili mojej wagi. Czy to oznacza, że wcześniej byłam jakimś pulpecikiem? – pyta ze śmiechem. – Tak naprawdę nie ważę mniej niż wcześniej, ale te treningi

i intensywny sezon halowy sprawiły, że sylwetka sama się zmieniła. Kadra sprinterek spędzi teraz całe dwa tygodnie w domu, zanim ruszy na zgrupowanie klimatyczne w Afryce Południowej. Będzie czas na regenerację, odpoczynek, uporządkowanie prywatnych spraw i czas dla rodziny. – Mam nadzieję, że mamusia w niedzielę ugotuje jakiś dobry śląski obiadek – wyjawia skłonność do pokusy biegaczka z Raciborza. – No, może nie do końca, bo za roladą śląską niekoniecznie przepadam. Do klusek i modrej kapusty zdecydowanie wolę de volaille’a. Nie mam ulubionej potrawy. Jedyne, czego nigdy nie tknę, to cebula, por i wszystko, co jest z tym związane. A poza tym jestem wszystkożerna. PAWEŁ SKRABA (TORUŃ)

C M Y K


16 SPORT

foto MARCIN WZIONTEK (3)

Oto nowe cacko Kubicy

13–19/MARCA 2020

Prezydent Andrzej Duda (48 l.), Robert Kubica (35 l.) i prezes PKN Orlen Daniel Obajtek (44 l.)

Nasz kierowca będzie się ścigał BMW w polskich barwach

B

iało-czerwone auto zespołu Orlen Team Art jest już gotowe i czeka na rozpoczęcie przygody Roberta Kubicy (35 l.) w serii wyścigowej Deutsche Tourenwagen Masters. Nasz kierowca w ubiegłym tygodniu pokazał w Warszawie BMW M4 DTM, którym przejedzie sezon 2020. – To jedno z moich największych wyzwań w życiu. Jako debiutant nie będę miał lekko, ale to wspaniałe wyzwanie i szansa – zapowiada

Zobacz wideo na stronie sport.se.pl Kubica, cytowany przez niemiecki portal Ran.de. Krakowianinowi nie brakuje pewności siebie. – Ubiegły rok nie był łatwy, ale fakt, że wróciłem do Formuły 1, dał mi sporo nowych doświadczeń i pewność, że wciąż potrafię się ścigać– stwierdził Robert. – DTM to szansa na poważną walkę, mam nadzieję, że będę o wiele bardziej konkurencyjny w nowej serii – dodaje Robert, choć doskonale zdaje sobie sprawę, że kierowcy F1 trafiający do niemieckiego cyklu nie odnosili sukcesów z marszu. Wielu zawodników niezwy-

kle utytułowanych w Formule – jak David Coulthard, Michael Schumacher czy Jenson Button – nigdy nie wygrało wyścigu DTM. – To pokazuje, jak wielka jest konkurencja w DTM i jak bardzo różni się od F1 – podkreśla Kubica. – Moje doświadczenie z ostatnich 15 sezonów na torze niekoniecznie więc będzie tu przydatne. Mnie to jednak nie przeraża – zapewnia nasz kierowca, który patrzy na sprawę realistycznie i wie, że nie będzie dominował. – Nowicjusz nie powinienem sobie stawiać wygórowanych celów – przy-

znaje. – Trzeba się skupić na sobie i na dobrym wykonaniu roboty. Podchodzić do zadania wyścig po wyścigu i próbować stale się poprawiać. Kubica będzie musiał łączyć obowiązki kierowcy rezerwowego F1 z zadaniami kierowcy wyścigowego DTM. Pierwsza próba już niebawem, gdy w Melbourne rozpocznie

Robert Kubica (35 l.) dumnie pozował do zdjęć przy nowym aucie

się sezon Formuły, a dzień później w Niemczech zaczną się testy DTM. Start sezonu DTM zaplanowano na 25 kwietnia w belgijskim Zolder. MŻ

Za kilka tygodni „Lewy” będzie jak nowy

Z C M Y K

bigniew Boniek (64 l.) monitoruje stan zdrowia Roberta Lewandowskiego (32 l.), który w meczu Ligi Mistrzów z Chelsea (3:0) odniósł kontuzję wykluczającą go z gry na kilka tygodni. Prezes PZPN dzwonił do „Lewego”, więc ma informacje z pierwszej ręki. Boniek przebywa we Włoszech, ale zapewnia, że nie poddaje się panice związanej z koronawirusem. – Przecież jest nie tylko tutaj. Ale Włosi przynajmniej mają odwagę przyznać, jaka jest sytuacja – mówi „Super Expressowi” Boniek. „Super Express”: – Kontuzja Lewandowskiego martwi kibiców. Jak pan przyjął te fatalne wieści? Zbigniew Boniek: – Oczywiście, nie ma się z czego cieszyć, wszyscy wiemy, jak ważnym piłkarzem jest Robert Lewandowski. Ale spokojnie. Rozmawiałem z nim, więc wiem, jak wygląda sytuacja. Jestem pewien,

że za pięć tygodni będziemy mieć Roberta znów na boisku. Będzie jak nowy, w takiej formie jak obecnie. – Czyli za pięć tygodni Lewandowski wraca? – Wszystko na to wskazuje. A to oznacza, że na szczęście nie stało się nic strasznego. Powiem tak: jeśli już musiało do tego dojść, jeśli Robert musiał doznać kontuzji, to lepiej, że stało się to właśnie teraz. Bo w tym momencie mamy trochę martwy okres. Przed Bayernem rewanż z Chelsea, a wiadomo, jaki był wynik w pierwszym meczu, do tego kilka spotkań Bundesligi... – Lewandowski kontuzji doznał w 36. min, a potem... zaliczył dwie asysty i strzelił gola. Da się grać z takim bólem? – Ale nie jest powiedziane, że już wtedy coś go bolało. Często w takiej sytuacji działa adrenalina, w tracie meczu człowiek jest skupiony na piłce, a dopiero potem, po wszystkim, po kąpieli, coś puszcza i czuje się ból. Być może właśnie tak było w tym przypadku.

– Z jednej strony, kontuzja nie jest groźna, z drugiej – Robert może stracić okazję na kilka rekordów, na Złotego Buta i tak dalej... – Na pewno Lewandowskiemu snu z powiek to nie spędza, ale oczywiście, że szkoda. Jeśli piłkarz ma szansę przejść do historii, również pod strzeleckim względem, to zawsze żal, że kontuzja może zniweczyć taką szansę. – W marcu Polska zagra dwa towarzyskie mecze, bez Lewandowskiego. Czy mamy plan B? – Nie chcemy używać planu B w sensie generalnym, bo Robert to nasza główna broń. Ale nieraz przecież graliśmy towarzysko jeden mecz z Robertem, a drugi bez niego albo oba w innym ustawieniu. Nie widzę tu problemu. – Z innej beczki. Jest pan teraz we Włoszech. Jak wygląda sytuacja? Koronawirus mocno tam atakuje... – Powiem tak: ten wirus to nie tylko problem Włoch, ale Włosi przynajmniej mają odwagę o tym mówić,

Zbigniew Boniek (64 l.) rozmawiał z Lewandowskim o jego kontuzji. Prezes PZPN uspokaja kibiców. Sytuacja jest pod kontrolą foto TOMASZ RADZIK

Zbigniew Boniek nie dramatyzuje z powodu kontuzji kapitana kadry

Przeczytaj cały wywiad na stronie

se.pl

że jest taka sytuacja. W niektórych innych krajach nagle rośnie liczba zapaleń płuc, ale nie mówi się o tym tak głośno i bezpośrednio jak we Włoszech. Ja nigdy nie będę za tym, aby siać panikę. Choć na pewno ta choroba wyrządzi szkodę. Nie tylko ludziom w sensie zdrowotnym – ekonomia, giełda – są gałęzie, które na pewno na tym ucierpią.

– A pan jakoś się zabezpiecza przed wirusem? Maseczki itd.? – Oczywiście, że tak. – Czyli jak? – Kieliszek wina do obiadu i kolacji (śmiech). A tak na serio: spokojnie. Trzeba uważać, przestrzegać pewnych zasad, ale nie panikujmy. Rozmawiał PIOTR KOŹMIŃSKI

Profile for Nasz Głos

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii 13.03.2020 (628)  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii 13.03.2020 (628)  

Advertisement