Page 1

REKLAMA

sprawdź ogłoszenia

POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

foto PUBLIC DOMAIN

Nawet kilkadziesiąt tysięcy euro różnicy w ratach W IRLANDII PÓŁNOCNEJ GEJE I LESBIJKI BĘDĄ ZAWIERAĆ MAŁŻEŃSTWA

foto PUBLIC DOMAIN

www.ng24.ie

foto PUBLIC DOMAIN

// STR. 3

2175_DU

Legalne i nielegalne substancje powoli zabijają wyspiarzy

foto PUBLIC DOMAIN

W UBIEGŁYM ROKU KAŻDEGO DNIA KILKA OSÓB UMIERAŁO OD PRZEDAWKOWANIA NARKOTYKÓW // STR. 6 BĄDŹ LEKÓW

PAPIEROSY SĄ W CORAZ WIĘKSZYM ODWROCIE, ALE…

Alkohol wciąż króluje na Zielonej Wyspie

Irlandczycy przepłacają za swoje kredyty. Winny trudny rynek i… lenistwo // STR. 4

Chcą klauzuli sumienia do nowych ślubów // STR. 7

Desperacka próba zażegnania kryzysu mieszkaniowego. Niestety mało realna

Sinn Féin chce zamrożenia czynszu i zwrotu opłat

foto PUBLIC DOMAIN

I

rlandzki parla ment przyjął projekt ustawy proponujący kilkuletnie zamrożenie podwyżek czynszu. W dodatku najemcy mieliby otrzymać częściowy zwrot kosztów wynajmu. W ten sposób Sinn Féin chce walczyć z kryzysem mieszkaniowym. Choć pomysł ten popiera Fianna Fáil, szansa,

REKLAMA

by wszedł w życie, jest raczej niewielka. Dlaczego rewolucja na rynku wynajmu mieszkań pozostaje w sferze marzeń? //

STR. 4

SKALA MOLESTOWANIA W ZAKŁADACH PRACY JEST W IRLANDII PORAŻAJĄCA, ALE...

// STR. 3

Strach blokuje chęć walki o sprawiedliwość Specjaliści od uzależnień alarmują: więzienni lekarze nadużywają metadonu foto PUBLIC DOMAIN (2)

618

numer 3–9 stycznia 2020

Lekarstwo gorsze niż choroba

// STR. 5

Irlandia (prawie) gotowa na legalizację eutanazji // STR. 6

2583_DU

2299_DU


POLSKAWYDARZENIA

Rozłupał koledze czaszkę, a zwłoki ukrył w studni

Ofiara Gracjan B. (†24 l.)

foto MAT. POLICYJNE (2), CEZARY PECELD

2

3–9/STYCZNIA 2020

Jakub S. (33 l.) został zatrzymany tuż przed świętami

Ledwie cztery lata po wyjściu wraca za kraty

W

2015 r. Jakub S. (33 l.) wyszedł z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Ledwie cztery lata później, pod koniec listopada tego roku, znów zabił człowieka. Tym razem rozłupał czaszkę swojemu znajomemu, a jego zwłoki ukrył w studni na opuszczonej łódzkiej posesji. Morderca został schwytany tuż przed świętami Bożego Narodzenia. W Wigilię sąd aresztował go na trzy miesiące.

Gracjan B. (†24 l.) – ofiara zabójstwa – ostatni raz widziany był przez swoją mamę 23 listopada, gdy podchmielony dobijał się do drzwi ich mieszkania. Kobieta nie wpuściła syna, a potem już całkowicie straciła z nim kontakt. Dwa dni później jego zaginięcie zgłosiła na komisariacie policji. Od tamtej pory śledczy prowadzili zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. – Przełom nastąpił 16 grudnia, kiedy to w studni na terenie posesji przy ulicy Zgodnej w Łodzi znaleziono ciało 24-latka – opowiada Krzysztof Kopania (53 l.),

rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi. – Dokonane na miejscu oględziny doprowadziły do ujawnienia obrażeń głowy. Przeprowadzona następnie sądowo-lekarska sekcja zwłok potwierdziła, że przyczyną śmierci młodego mężczyzny były bardzo rozległe rany okolic czaszki i twarzoczaszki. Nie ulega wątpliwości, że mamy

do czynienia ze zbrodnią zabójstwa – dodał. Policjanci skupili się wówczas na wytypowaniu mordercy. Ustalili, że za uśmiercenie Gracjana B. odpowiada 33-letni Jakub S., w przeszłości wielokrotnie karany. Mężczyzna został zatrzymany, gdy szedł ulicą, a podczas przesłuchania przyznał się do winy. Grozi mu dożywocie. DK

To w tej studni morderca porzucił ciało 24-latka

Rząd wypowiada walkę białej śmierci

Podatek cukrowy 1 zł uzdrowi Polaków kieszeni

Małpk a dr

oższa o

Z

byt wysoka waga to problem już ponad połowy Polaków. Jak wynika z badań CBOS, 38 proc. z nas ma nadwagę, a 21 proc. cierpi na otyłość. Zaalarmowane takimi statystykami Ministerstwo Zdrowia

ZASNĘŁY

pod gołym niebem

Przebudzone niedźwiadki nie miały ochoty na dłuższe przerwanie drzemki foto REPRODUKCJA BEATA OLEJARKA

ale uderzy po postanowiło wypowiedzieć wojnę nadmiernemu spożywaniu cukru i wprowadza specjalny podatek, który ma nas zniechęcić do słodkości. Dlaczego? Ceny mogą wzrosnąć o kilkadziesiąt groszy.

Sen okazał się silniejszy od wielkiego misia! Mama misiowa wraz ze swoim dzieckiem zasnęli pod gołym niebem! Tylko przyroda otuliła ich śnieżną pierzyną. Nie wszyscy mieli święta bez śniegu! W Bieszczadach mały niedźwiadek ze swoją mamą śpią pod drzewem w śniegowej zaspie. Gdy leśnik do nich podszedł, misie podniosły głowy, ale nie zareagowały. Kompletnie zaspane rozejrzały się dookoła, ziewnęły, przeciągnęły zbudzone z sennego letargu i znów zapadły w zimową drzemkę, utulone pierzyną z mięciutkiego białego puchu. Tak słodko spać będą najpewniej aż do wiosny. BO

Projekt ministerstwa przewiduje nałożenie dodatkowej opłaty na napoje z dodatkiem substancji słodzących. – Problemem są otyłość i cukier, którego spożywamy gigantyczne ilości. 100 litrów napojów słodzonych w Polsce rocznie na osobę. To pokazuje skalę (…), u dzieci 40 do 60 proc. zapotrzebowania kalorycznego na dobę jest z napojów gazowanych słodzonych. Mamy dramatyczną sytuację – tłumaczy minister Łukasz Szumowski (47 l.) w Radiu Zet i dodaje, że nadmierne spożywanie cukru nie powoduje jedynie problemów z wagą. – To są choroby układu sercowo-naczyniowego w przyszłości, nowotwory, później to są problemy z cukrzycą typu II – ostrzega Szumowski. Rocz-

ne spożycie cukru w gotowych potrawach, przekąskach i napojach rośnie lawinowo. W 2005 r. wynosiło ponad 40 kg na osobę, w 2017 – 44,5 kg, a rok później już ponad 51 kg! Resort zdrowia podkreśla, że podobne przepisy mają od wielu lat Dania, Węgry, Francja, Portugalia czy Wielka Brytania. Opłata cukrowa i opłata za małpki ma przynieść blisko 3 mld zł rocznie, a pieniądze trafią do Narodowego Funduszu Zdrowia i budżetów gmin. W prozdrowotną skuteczność ustawy cukrowej wątpi część ekspertów. – Kto lubi słodycze, nie zrezygnuje z nich tylko dlatego, że wzrosła cena batoników czy słodkich napojów. Będzie je kupował nadal. Albo zapłaci więcej, albo wybie-

Napój 1,5 l

droższy o

1zł droż szy o 30gr

Energ etyk

rze coś tańszego, co również może być szkodliwe – mówi Maciej Ptaszyński z Polskiej Izby Handlu. KB

TUSK OSTRZEGA OPOZYCJĘ:

Za trzy lata przegracie wybory

To z pewnością duży cios dla całego środowiska Platformy Obywatelskiej. Założyciel ugrupowania i były premier nie zostawia bowiem suchej nitki na działaniach głównej partii opozycyjnej i pozostałych konkurentach politycznych PiS. – Przy stanie, w jakim dzisiaj jest opozycja, jeśli nic się nie zmieni, to kolejne wybory parlamentarne też będą przegrane – bezlitośnie ocenia Donald Tusk (62 l.) i dodaje: „czuję to”. Były premier zaznacza jednak, że na razie nie myśli o tym, żeby wracać do czynnego udzia-

łu w polskiej polityce. – Mamy dwa–trzy lata do następnych wyborów parlamentarnych, żeby pomóc sobie nawzajem, ale proszę mnie nie pytać o moją rolę, bo naprawdę w tej chwili nie myślę w tych kategoriach – mówi Tusk i dodaje, że teraz najważniejszym zadaniem jest wygranie wyborów prezydenckich. – To będzie bardzo ciężka batalia, ale zrobię wszystko, żeby pomóc, jeśli będę potrafił. Później są dwa lata z okładem, żeby się przygotować do wyborów parlamentarnych, ale w tym stanie, w jakim jest dzisiaj opozycja – przy ca-

łym szacunku dla wysiłków jej liderów, bo ja mam lepszą ich ocenę niż czasami media i wiem, w jak trudnych warunkach pracują – ale jeśli nic się nie zmieni, to kolejne wybory też będą przegrane – przewiduje Tusk i radzi, co zrobić, żeby zwyciężyć. – Ludzie będą chcieli zobaczyć chyba trochę inne twarze, trochę więcej energii, więcej młodych ludzi, i trochę nowocześniejszego, takiego fajniejszego myślenia (…). Opozycja na nowo musi pokochać swoją robotę i znaleźć interakcję z ludźmi – wylicza Tusk w rozmowie z wp.pl. KB


WYDARZENIAIRLANDIA

3–9/STYCZNIA 2020

Skala molestowania w zakładach pracy jest w Irlandii porażająca, ale...

Doświadczenie niepożądanego zachowania o charakterze seksualnym jest sytuacją bardziej niż niekomfortową. Sytuacja bywa jeszcze gorsza, jeśli mamy z nim do czynienia w pracy. Rzadkością nie są sytuacje, w których znajomi z pracy nie potrafią trzymać rąk przy sobie bądź języka za zębami. Tego typu sytuacje są o tyle problematyczne, że sprawcą często bywa przełożony ofiary,

która często boi się to zgłosić, ponieważ nie chce mieć kłopotów w pracy. Jak się okazuje, problem niezgłaszania niepożądanego zachowania o charakterze seksualnym w pracy jest prawdziwą plagą w Irlandii. Świadczy o tym najnowszy raport Irish Congress of Trade Unions. Udostępnione w nim dane są porażające – aż 81 proc. pracowników, którzy padli ofiarą molesto-

foto PUBLIC DOMAIN

PAPIEROSY SĄ W CORAZ WIĘKSZYM ODWROCIE, ALE…

wania, nie zgłosiło tego faktu swojemu przełożonemu. Co więcej, spośród tych, którzy zgłosili bycie ofiarami molestowania, tylko jedna czwarta uważa, że należycie się nimi zajęto. W największym stopniu ataki miały miejsce na poziomie werbalnym – 54 proc. ofiar molestowania słyszało żarty o charakterze seksualnym, których absolutnie sobie nie życzyR

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

Mało kto ma odwagę zgłosić, że padł ofiarą molestowania w pracy

Strach blokuje chęć walki o sprawiedliwość Molestowanie seksualne w pracy pleni się w Irlandii niczym zaraza. Problem pogarsza fakt, że mało kto chce zgłosić, że padł jego ofiarą. Na Zielonej Wyspie poziom zgłaszania tego typu przypadków jest niepokojąco niski – robi to tylko jedna piąta ofiar. Jak się okazuje, mało który ze zgłaszających może liczyć na należyte zajęcie się jego sprawą.

3

ło. 41 proc. z nich doświadczyło natarczywego flirtu, z którym również czuło się niekomfortowo. Z kolei jedna trzecia respondentów słyszała niewybredne komentarze dotyczące wyglądu bądź życia seksualnego. Werbalne molestowanie seksualne jak najbardziej może wykraczać poza bezpośrednie kontakty – nieco ponad 14 proc. doświadczyło go poprzez

e-maile, telefony i portale społecznościowe. Jeżeli chodzi o niechciany dotyk – doświadczyła go jedna trzecia ankietowanych. Najczęściej było to dotykanie kolana czy klepanie po plecach. Jakkolwiek tego typu zachowania mogą wydawać się błahe, absolutnie nie powinny mieć miejsca w przypadku, jeśli ktoś ich sobie nie życzy.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

CRIMMINS HOWARD SOLICITORS ŚWIADCZY Choć papieros nie jest już tak powszechnym kompanem, z towarzystwa alkoholu nie chce zrezygnować prawie nikt

Alkohol wciąż króluje na Zielonej Wyspie Naprawdę dużo pijemy, ale coraz mniej palimy – tak w skrócie można opisać wyniki ankiety przeprowadzonej na zlecenie HSE. Choć polityka antyalkoholowa jest w Irlandii w powijakach, ta antypapierosowa przynosi coraz bardziej widoczne rezultaty. Nie ma co ukrywać – Irlandczycy lubią sobie wypić. Na tyle, że na osoby przychodzące dosłownie „na jednego” patrzy się z ukosa. Dla wielu mieszkańców Szmaragdowej Wyspy wielka popijawa jest synonimem weekendu. Co niezbyt dobrze odbija się na zdrowiu. Wielokrotnie przeprowadzono już badania wykazujące, że ogromna część Irlandczyków ma problem z nadmiernym spożywa-

niem alkoholu. Niezależnie od tego, czy mowa o alkoholizmie, czy „po prostu” regularnym piciu wynikającym z imprezowego stylu życia. Dlatego też wynik ankiety, zgodnie z którym jedna trzecia mieszkańców Irlandii gustuje w regularnym spożywaniu hektolitrów alkoholu, nie powinien być dla nikogo szokiem. W tej dziedzinie zdecydowanie przodują mężczyźni – od kobiet piją trzy razy częściej. Picie ma ograniczyć wprowadzenie ceny minimalnej za alkohol. Choć nie wiadomo, jaka będzie stawka, „Irish Mirror” zdążyło już oszacować, że amatorzy częstych popijaw zapłacą o 500 euro rocznie więcej. Wątpliwe zatem, by podwyżka drastycznie zniechęciła tych dużo pijących. Inna sprawa, że do tej pory nie

wiadomo dokładnie, kiedy wspomniane regulacje wejdą w życie. O ile walka z alkoholem w Irlandii jawi się jako bój skazany na porażkę, zdecydowanie nie można tego powiedzieć o walce z papierosami. Zgodnie z wynikami ankiety liczba palaczy maleje z roku na rok. O ile w 2015 r. paliło 23 proc. mieszkańców Irlandii, w tym roku jest to 17 proc. Spadek jest więc bardziej niż odczuwalny. Byłych palaczy w najbliższym czasie prawdopodobnie przybędzie. W ciągu ostatniego roku aż 46 proc. amatorów papierosów próbowało rzucić palenie. Choć w tym wypadku nie zakończyło się to sukcesem, można zauważyć wyraźne dążenia do masowego odstawiania papierosów. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

USŁUGI PRAWNE DLA POLSKICH KLIENTÓW

SPECJALIZUJEMY SIĘ W:

• Wypadki drogowe* • Wypadki w pracy* • Zaniedbania medyczne* • Wypadki* • Prawo rodzinne • Nieruchomości, przeniesienie własności

Klient nie ponosi żadnych kosztów do czasu zakończenia sprawy. Płacimy za raporty medyczne. W sprawie konsultacji prawnych, prosimy o kontakt z naszym tłumaczem: 085-104-77-10 lub 061 361 088 www.crimminshoward.ie info@crimminshoward.ie

*W sprawach spornych adwokat nie może naliczać honorarium lub innych opłat i jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych lub wynegocjowanych warunków.

2564_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

Podstawowa potrzeba, jaką jest wynajęcie mieszkania, jest w Irlandii horrendalnie drogim koszmarem. Już od dłuższego czasu ceny wynajmu szybują w górę, wyciskając z najemców siódme poty. Często nie mogąc związać końca z końcem, przynoszą pieniądze landlordom niemalże dosłownie w zębach. Byleby mieć dach nad głową. Temat kryzysu mieszkaniowego nie od dziś podejmowany jest przez polityków. Opozycja grzmi świętym oburzeniem, zaś rządzący powtarzają, że faktycznie jest drogo i że spróbują coś z tym fantem zrobić. Jak na razie wprowadzili tzw. strefy czynszów regulowanych. Są to obszary, w których koszty wynajmu mieszkań są dotkliwe dla najemców. Dlatego też roczne podwyżki czynszów nieruchomości położonych w tych strefach mogą wynieść najwyżej 4 proc. w skali roku. Idea ta, jakkolwiek sensowna, nie działa tak, jak powinna. Wspomniane strefy nie obejmują wielu miejsc, w których czynsze są naprawdę wysokie. W dodatku landlordowie kombinują jak mogą, by uniknąć wspomnianych zakazów i nabić sobie kabzę. Oczywiście zgodnie z prawem. Do tej pory w temacie czynszowego koszmaru opozycja opierała się głównie na słowach. Sinn Féin postanowiła przekuć je w czyny i przedłożyła projekt ustawy mającej ukrócić męki irlandzkich lokatorów. Przynajmniej na kilka najbliższych lat. O co dokładnie chodzi? Jak podaje „Irish Times”, ustawa zaproponowana przez irlandzkich republikanów opiera się na dwóch podstawach. Po pierwsze – wprowadzałaby 3-letni zakaz podwyższania czynszów. Pomogłoby to w ustabilizowaniu sytuacji na rynku R

E

K

L

A

M

Rządzący bojkotują, część opozycji popiera, ale… nie pomoże

Sinn Féin chce zamrożenia czynszu i zwrotu opłat mieszkaniowym. Po drugie – wprowadzałaby ona ewentualną możliwość odciążenia najemców poprzez przyznanie im ulgi podatkowej w wysokości 8 proc. od opłacanego przez nich czynszu. Propozycję legislacyjną Sinn Féin poparła Fianna Fáil. Wspólnymi siłami udało im się ją przepchnąć we wstępnym głosowaniu w irlandzkim parlamencie. Oznacza to, że projekt będzie procedowany w dalszych etapach. Jak nietrudno się domyślić, propozycje opozycji niezbyt przypadły do gustu rządzącej Irlandią Fine Gael. Minister ds. mieszkalnictwa Eoghan Murphy nie zostawił na nich suchej nitki, uznając proponowane przepisy za „lekkomyślne”. – Dlaczego myślicie, że to zadziała? – grzmiał mini-

ster cytowany przez The Journal.ie. – Gdzie macie dowód na to, że ten projekt jest zgodny z konstytucją? – Minister sam jednak przyznał, że sytuacja na irlandzkim rynku mieszkaniowym nie jest za ciekawa. Czy wstępne zaakceptowanie projektu ustawy Sinn Féin oznacza koniec koszmaru najemców? Niestety, jak zauważa Fiach Kelly z „Irish Times”, szansa na to jest raczej niewielka. Przedstawiciele Fianna Fáil twierdzą, że będą wspierali ustawę tylko do pewnego etapu legislacyjnego – na etapie procedowania ustawy w komisjach Sinn Féin będą musieli radzić sobie sami. Biorąc pod uwagę brak poparcia obozu rządzącego, szykuje się sytuacja, w której projekt zostanie odrzucony bądź przynajmniej zamrożony.

Proponowany zwrot części opłat za czynsz jest z pewnością radykalnym pomysłem

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Kredyt potrafi dać w kość. Zwłaszcza, jeśli jest tak drogi jak w Irlandii

Nawet kilkadziesiąt tysięcy euro różnicy w ratach

IRLANDCZYCY PRZEPŁACAJĄ ZA SWOJE KREDYTY. WINNY TRUDNY RYNEK I… LENISTWO

Irlandia drogimi kredytami mieszkaniowymi stoi. Mieszkańcy Zielonej Wyspy płacą odczuwalnie wyższe odsetki niż kredytobiorcy z części krajów Unii Europejskiej. Różnica może wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy euro. Dlaczego Irlandczycy są w tak kiepskiej sytuacji? W związku z horrendalnie wysokimi czynszami

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandzki parlament przyjął projekt ustawy proponujący kilkuletnie zamrożenie podwyżek czynszu. W dodatku najemcy mieliby otrzymać częściowy zwrot kosztów wynajmu. W ten sposób Sinn Féin chce walczyć z kryzysem mieszkaniowym. Choć pomysł ten popiera Fianna Fáil, szansa, by wszedł w życie, jest raczej niewielka. Dlaczego rewolucja w kwestii wynajmu mieszkań musi być niemożliwa?

wielu mieszkańców Irlandii woli wziąć kredyt na dom lub mieszkanie. Nierzadko rata kredytu jest tańsza niż miesięczny czynsz. W dodatku jest się na swoim. Jest jedno małe „ale” – przez kilkadziesiąt lat trzeba spłacać wcale niemałe odsetki. W tak długim okresie nawet niewielka różnica w stawce raty może robić kolosalną różnicę. Udowadnia to najnowszy raport

A

Central Bank of Ireland (CBI). Z wyliczeń jego analityków wynika, że względem europejskiej średniej tutejsi kredytobiorcy płacą o 1,5 proc. więcej. Choć różnica ta wydaje się niewielka, na przestrzeni lat wiąże się z całkiem niemałymi sumami. Przykładowo – w przypadku kredytu na 300 tys. euro irlandzcy kredytobiorcy płacą 236 euro więcej miesięcznie niż wynosi europejska R

Chcesz zareklamować się w gazecie lub na portalu www.ng24.ie ?* Zadzwoń! 089 401 90 06 Napisz! ads@ng24.ie

E

K

L

A

M

średnia. W skali 30 lat różnica wynosi aż 85 tys. euro. W nieco lepszej, choć wciąż niewesołej sytuacji są osoby biorące kredyt na 250 tys. euro – różnica wynosi 191 euro na miesiąc, co w skali 20 lat daje 57 tys. euro ekstra. Różnica wciąż bolesna, ale i tak mniej niż w przypadku 300 tys. Jak twierdzi Rachel McGovern z Brokers Ireland, cytowana przez „Irish

foto PUBLIC DOMAIN

4

3–9/STYCZNIA 2020

Examiner”, niekorzystne stawki irlandzkich kredytów mieszkaniowych wynikają z tego, że na tutejszym rynku nie ma zbytniej konkurencji. Tym samym zachęca konsumentów do zmiany banku na taki, który zaoferuje im korzystniejsze warunki. Mało kto ma jednak ochotę się w to bawić – w ubiegłym roku z takiej możliwości skorzystało tylko 15 proc. klientów.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

A N E I N E Z S O Ł G O J DODA

Z nami dotrzesz do Polonii w całej Irlandii, łącznie z Północną. Przystępne ceny! Kampanie wyceniamy indywidualnie.

Tylko aktualne ogłoszenia, 46 005 wizyt miesięcznie. (listopad 2019)

*(164 977 wyswietleń, listopad 2019)

2577_DU

1663_DU 2578_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

Specjaliści od uzależnień alarmują: więzienni lekarze nadużywają metadonu

Za kraty trafiają ludzie o naprawdę różnych życiorysach. Ogromna część więźniów ma trudną sytuację życiową, na którą często składa się uzależnienie od narkotyków. Najbardziej problematyczne jest uzależnienie od heroiny. Podstawową metodą leczenia tego typu uzależnienia jest terapia metadonem. Najprościej rzecz ujmując – pozwala ona na stopniowe odstawienie

Lekarstwo gorsze niż choroba

opiatów, bez skutków śmiertelnych, jakie mogłyby mieć miejsce w przypadku całkowitego odstawienia. Wydawałoby się, że narkomani, którzy trafili za kraty i poddali się terapii, mają większą szansę

na powrót do normalności – w końcu w więzieniu zdobycie narkotyków nie jest tak łatwe jak na wolności. W przypadku heroinowego substytutu jest jednak pewne „ale” – z jego zażywaniem wiążą się silne obja-

GRA NA HARFIE IRLANDZKIEJ UZNANA ZA NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTURY

Brzmienie irlandzkiej harfy jest jedyne w swoim rodzaju

Magiczne dźwięki w końcu oczarowały UNESCO Gra na harfie irlandzkiej trafiła na listę UNESCO. Pod koniec ubiegłego roku organizacja uznała, że sztuka gry na tym instrumencie zasłużyła na to, by znaleźć się w panteonie niematerialnego dziedzictwa kultury ludzkości. Z pewnością jest to znakomita nowina, nie tylko dla Irlandczyków. Osoby poproszone o podanie nazwy tradycyjnego irlandzkiego instrumentu w pierwszej kolejności wymienią harfę. Instrument ten towarzyszy mieszkańcom Zielonej Wyspy od przeszło tysiąca lat. Do „szerszej publiczności” zawitał na początku XIX wieku. Okres ten wiąże się z wielkim odrodzeniem tego instrumentu, przy jednoczesnym unowocześnieniem jego formuły. W obecnych czasach gra na harfie jest jak najbardziej obecna w kulturze masowej, zarówno w ramach solowych koncertów, jak i jako tradycyjny dodatek do bardziej nowoczesnej muzyki. Mimo niezaprzeczalnej wartości kulturowej, gra na irlandzkiej harfie przez wiele lat nie była należycie doceniana przez między-

narodowe organizacje zajmujące się kulturą. Aż do teraz. Jak podaje Newstalk. com, podczas ostatniego posiedzenia Komitetu UNESCO w Bogocie organizacja postanowiła wpisać grę na irlandzkiej harfie na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. W tym roku zaszczytu tego dostąpiły też m.in. silat, tradycyjna malezyjska sztuka walki, czy nuad thai, tradycyjny tajski masaż. Nie ma co ukrywać, że decyzja UNESCO jest wspaniałą nowiną dla Irlandczyków i miłośników kultury irlandzkiej. Aibhlin McCrann, przewodniczący Cruit Éireann, organizacji dbającej o kultywowanie gry na harfie, nazwał ten dzień „wzruszającym i historycznym”. Swoją radością podzieliła się też Josepha Madigan, minister kultury: – To wspaniała okazja do podzielenia się jednym z najważniejszych elementów irlandzkiego dziedzictwa kulturowego z resztą świata – powiedziała polityk cytowana przez irlandzki portal.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

R

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandzkie więzienia toną w metadonie. W niektórych zakładach karnych odsetek więźniów leczonych w ten sposób z heroinowego nałogu sięga nawet kilkudziesięciu procent. Zdaniem ekspertów takie podejście do walki z narkomanią to walka z wiatrakami.

Więźniowie leczeni z nałogu za pomocą metadonu mogą wyjść na wolność jako jeszcze więksi narkomani

wy abstynencyjne, przez co odstawienie go zazwyczaj graniczy z cudem. Dlatego tym bardziej niepokojące powinno być to, jak często używa się metadonu do leczenia więźniów. Najnowsze statystyki w tym temacie udostępnił Irish Prison Service. Wynika z nich, że wśród nieco ponad 4 tys. skazanych odsiadujących swoje wyroki 669 więźniów jest na programie metadonowym. Daje to odsetek nieco ponad 16 proc. Wskaźnik stosowania znacząco różni się między poszczególnymi więzieniami. W największym stopniu używa się go w Dóchas Centre w Dublinie – metadon zażywa tam aż 46 proc. więźniów. Wysokimi odsetkami leczonych w ten sposób narkomanów mogą „poszczycić” się Cloverhill Prison, Mountjoy Prison

5 foto PUBLIC DOMAIN

3–9/STYCZNIA 2020

W tych więzieniach najbardziej trują zamiast leczyć – według odsetka skazańców na programie metadonowym 1. Dóchas Centre – 46,3 proc. 2. Cloverhill Prison – 31,5 proc. 3. Mountjoy Prison – 27,6 proc. 4. Wheatfield Prison – 22,2 proc. 5. Cork Prison – 13,7 proc. 6. Limerick Prison – 13,1 proc. 7. Midlands Prison – 9,4 proc. 8. Castlerea Prison – 6,3 proc. 9. Portlaoise Prison – 3,9 proc. ŹRÓDŁO: IRISH PRISON SERVICE

i Wheatfield Prison. Warto odnotować, że wszystkie te zakłady karne znajdują się w Dublinie i okolicach.

Niepokojąco wysoki odsetek stosowania metadonu w więziennym odwyku skomentował Greg Kelly, który pracował jako lekarz w jednym z irlandzkich więzień. – Terapia metadonem to leczenie na krótką metę – stwierdził lekarz cytowany przez Newstalk.com. – Używanie metadonu w ramach leczenia odwykowego na przestrzeni miesięcy i lat absolutnie nie ma sensu. Sytuacja nie wygląda więc różowo – stosowanie metadonu za kratkami na taką skalę prowadzi de facto do pogłębienia i tak już dużego problemu uzależnienia od narkotyków. W połączeniu z tym, że resocjalizacja w irlandzkich więzieniach praktycznie nie funkcjonuje, więzienia jawią się jako prawdziwe „szkoły wyższe” dla zatwardziałych kryminalistów. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

2366_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

Legalne i nielegalne substancje powoli zabijają wyspiarzy W ubiegłym roku każdego dnia kilka osób umierało od przedawkowania narkotyków bądź leków

Narkotykowa plaga przetacza się przez Zieloną Wyspę jak tsunami. Codziennie kilka osób umiera wskutek przedawkowania. Za zgony coraz częściej odpowiedzialne są substancje, które bez większych problemów może przepisać nam lekarz. Irlandia od wielu lat ma problemy z narkotykami. Od lat 70. ubiegłego wieku jest masowo zalewana różnej maści nielegalnymi używkami. Jako że przez wiele lat nie było tu zbyt wesoło, „prochy” trafiły tu na podatny grunt. R

E

K

L

A

M

Choć obecnie poziom życia odczuwalnie wzrósł, narkotykowy koszmar nie stracił na sile. Wręcz przeciwnie – można mieć wrażenie, że pogarsza się z roku na rok. I to mimo usilnych, wieloletnich starań polityków próbujących zażegnać ten problem na różne sposoby. Narkotykową epidemię na Szmaragdowej Wyspie w ramy statystyk ujął najnowszy raport Health Research Board (HRB). Przytoczone w nim dane nie nastrajają zbyt optymistycznie – w 2017 r. na terenie Irlandii wskutek zatrucia narkotykami zmarło łącznie 376 osób.

Oznacza to, że każdego dnia umierało średnio 7 osób. Najczęstszą przyczyną śmierci było zażycie narkotykowego koktajlu – dotyczyło to 3 na 5 przypadków. W przypadku jednej trzeciej zgonów amatorzy „mocnych wrażeń” doprawili się wcześniej alkoholem. Jeżeli chodzi o konkretne substancje – najbardziej śmiercionośnymi okazały się związki chemiczne w lekach dostępnych w aptekach. Największymi winowajcami okazały się benzodiazepiny – w wyniku ich zażywania zmarło 139 osób. Metadon również nie był bez winy – substancja stosowa-

A

foto PUBLIC DOMAIN

Choć heroina przyczyniła się do wielu tragedii, pod względem liczby zgonów zdecydowanie ustępuje legalnym substancjom

na w ramach terapii narkotykowych doprowadziła do śmierci 95 osób. W przypadku nielegalnych używek śmiertelne żniwo zbierała w największym stopniu heroina, zabijając 77 uzależnionych. Niebezpieczna okazała się również kokaina, odpowiadając za śmierć 53 osób. Zdaniem Eny

Lynn z HRB rosnąca liczba przypadków przedawkowania „białego proszku” jest skutkiem ubocznym poprawiającej się sytuacji gospodarczej Irlandii – na kokainę może pozwolić sobie coraz więcej mieszkańców. Przytoczone statystyki są o tyle niepokojące, że wiąże się z nimi tendencja wzrosto-

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Irlandia (prawie) gotowa na legalizację eutanazji MIESZKAŃCY ZIELONEJ WYSPY CHCIELIBY PRAWA DO SKRÓCENIA CIERPIEŃ NIEULECZALNIE CHORYCH

Choć większość Irlandczyków popiera eutanazję, procedura ta ma również wielu przeciwników

Irlandczycy popierają wprowadzenie eutanazji w swoim kraju. W ten sposób chcieliby skrócenia cierpień osób nieuleczalnie chorych. Jeśli w najbliższym czasie miałoby się odbyć referendum w tej sprawie, kontrowersyjna procedura zostałaby zalegalizowana – tak przynajmniej wynika z ankiety przeprowadzonej przez The Journal.ie. Eutanazja jest spowodowaniem śmierci osoby nieuleczalnie chorej, powodowanym współczuciem. W obecnych czasach w „oficjalny” sposób dokonuje się jej w ramach zabiegu polegającego na wstrzyknięciu trucizny mającej doprowadzić do bezbolesnej śmierci chorego. Dobrowolne pozbawianie życia „z litości” jest kwestią wielce kontrowersyjną. Poddanie się tego typu procedurze jest możliwe w dosłownie kilku krajach na świecie. R

E

K

L

A

M

Obecnie jest ona legalna w Holandii, Belgii, Luksemburgu, Kanadzie i Kolumbii. W Irlandii zabiegi eutanazji są nielegalne – o ile można odłączyć nieuleczalnie chorą osobę od urządzeń podtrzymujących życie, o tyle jej uśmiercenie, mimo że zgodne z jej wolą, jest równoznaczne z zabójstwem. The Journal. ie postanowił przeprowa-

A

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

2407_DU

wa – w porównaniu z rokiem 2016, w 2017 r. z powodu przedawkowania narkotyków umarło o 6 proc. więcej osób. Biorąc pod uwagę, że obecnie narkotykowe podziemie kwitnie w Irlandii, szansa, by odczuwalnie zmniejszyć narkotykową pożogę jest bliska zeru.

www.aairlandia.com

2320_DU

dzić ankietę dotyczącą eutanazji. Jej wyniki są dosyć wymowne – 63 proc. respondentów stwierdziło, że eutanazja powinna być w Irlandii legalna. Przeciwników legalizacji było niewielu, bo tylko 16 proc. Z kolei 21 proc. ankietowanych nie było pewnych, jakiej udzielić odpowiedzi. Nic dziwnego – temat ten jest naprawdę trudny i nierzadko niemożliwe jest stanąć po którejś stronie barykady. Największe poparcie eutanazja miała wśród osób w grupie wiekowej od 45 do 54 lat – popierało ją 70 proc. ankietowanych w tym wieku. Z kolei z największym sprzeciwem spotkała się u respondentów w wieku 55 lat i powyżej – za jej zalegalizowaniem byłoby tylko 51 proc. z nich.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

foto ALBERTO BISCALCHIN, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

6

3–9/STYCZNIA 2020


W Irlandii Północnej geje i lesbijki będą zawierać małżeństwa. Nie wszyscy urzędnicy są na to gotowi Zawieranie małżeństw homoseksualnych w Irlandii Północnej lada moment stanie się faktem. Już od poniedziałku, 13 stycznia, osoby tej samej płci będą mogły oficjalnie zawrzeć związek małżeński. Jak się jednak okazuje, niemała część północnoirlandzkich urzędników chciałaby móc udzielać bądź nie udzielać tego typu ślubów w zgodzie z własnym sumieniem. Przez wiele lat możliwość zawarcia związku małżeńskiego przez gejów bądź lesbijki w Irlandii Północnej wydawała się czymś co najmniej nieprawdopodobnym. Rządzący tym regionem politycy powtarzali, że coś takiego po prostu tutaj nie przejdzie. Ostatnio jednak pojawiła się realna szansa na zmianę prawa – wynikała ona z tego, że tutejszy rząd nie funkcjonował już od dłuższego czasu. Jako że wielu mieszkańców tego regionu było za liberalizacją prawa w tym względzie, potrzebna była jeszcze wola „siły wyższej” w postaci brytyjskiego parlamentu, która podjęła temat. Głosowanie przebiegło po myśli zwolenników – Westminster zalegalizował małżeństwa osób tej samej płci z Irlandii Północnej. Nowe prawo wejdzie w życie już 13 stycznia. Pierwsze małżeństwa tego typu zostaną R

E

K

L

A

M

R

7

Mimo znacznego poparcia społeczeństwa Irlandia Północna nie jest zgodna w kwestii małżeństw gejów i lesbijek

E

K

L

A

M

A

foto PUBLIC DOMAIN

IRLANDIAPÓŁNOCNA

3–9/STYCZNIA 2020

Chcą klauzuli sumienia do nowych ślubów zawarte najprawdopodobniej już w lutym. Okazuje się jednak, że wejście w życie nowych przepisów może nie być takie bezproblemowe, na jakie wygląda. Jak podaje „News Letter”, do północnoirlandzkiego rządu coraz częściej docierają sygnały dotyczące wprowadzenia „klauzuli sumienia” odnośnie do udzielania zgody na zawarcie małżeństwa przez osoby tej samej płci. Anonimowe źródło przytoczone przez portal twierdzi, że nowe przepisy to „prawne i polityczne trzęsawisko” dla północnoirlandzkich urzędów stanu cywilne-

go. Kłopotliwy jest w szczególności sam sposób wprowadzania zmian – odgórnie i bez szczegółowych konsultacji z urzędnikami wyższego szczebla. Najprościej rzecz ujmując – chodzi o to, by urzędnik nie musiał udzielać ślubu osobom tej samej płci, jeśli byłoby to niezgodne z jego sumieniem. W takiej sytuacji przyszli małżonkowie musieliby znaleźć urzędnika, który nie miałby z tym problemu. Andrew Clarke, radny z ramienia Demokratycznej Partii Unionistycznej zaznacza, że uwzględnienie tego typu regulacji nie miałoby

na celu dyskryminowania kogokolwiek. Celem regulacji miałoby być jedynie nieprzymuszanie urzędników do czynienia rzeczy, które są niezgodne z ich systemem wartości. Jak twierdzi polityk cytowany przez irlandzki portal, taka klauzula byłaby pożądana w kontekście tego, że odgórnie wprowadzona ustawa została przeforsowana „w kwadrans”. Posiłkuje się przy tym słowami, które słyszał od wielu lokalnych polityków – mieli być oni zirytowani „wepchnięciem” tej ustawy w północnoirlandzkie prawo.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

2323_DU


POLSKAPOLITYKA 8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak o armii i polskiej polityce ZDANIEM REDAKTORA Banaś staje się bohaterem opozycji

3–9/STYCZNIA 2020

Symetria, sądy, okrągły stół

Zazdroszczę moim kolegom – zarówno tym z PiS, jak i anty-PiS. Pewności, że występują w dobrej sprawie. Że NASI mają rację, a ONI racji nie mają. Koniec, kropka. PiS z anty-PiS może się szarpać, wściekać na siebie, opluwać, ale zwiera szeregi w jednym przypadku – gdy ktoś wyłamuje się z ich świata. Gdy widzi prawdę, a nie partyjne przekazy dnia, a wiedzę o życiu czerpie ze źródeł innych niż rządowa, tudzież opozycyjna stacja telewizyjna. Wtedy pisior z antypisiorem wspólnie wrzeszczą – SYMETRYSTA, i tak kończą wszelką dyskusję. „Bo prawda leży tam, gdzie leży, a nie pośrodku” – argumentują zaangażowani bojownicy naszej zimnej domowej wojenki. I nawet w jakimś sensie się z nimi zgadzam – symetryzm polegający na przykładaniu równej miary do wszystkiego jest bez sensu. Próba ważenia racji komunistycznych oprawców i ich ofiar jest obrazą zarówno rozumu, jak i moralności. Ale obrazą rozumu jest też niewidzenie symetrii tam, gdzie ona faktycznie występuje. A jest tak w przypadku sporu o polskie sądy i wymiar sprawiedliwości. Obie strony uderzają w wysokie tony. Podają najmocniejsze argumenty. Jedni mówią o reformie wymiaru sprawiedliwości, oczyszczaniu go z mafii i komunistycznych złogów, drudzy o obronie wolnych sądów przed „faszystami” z PiS. Prawda jest inna. W wymiarze sprawiedliwości mieliśmy

do czynienia z ciężkim nowotworem. Bardzo ciężkim. Ale zamiast lekarstwa wstrzyknięto wirus ebola. Wzmożonych moralnie, wrzeszczących o tym, że trzeba „z nimi”, przeciwko „tamtym”, warto zapytać, czy lepiej wspierać Wehrmacht czy Armię Czerwoną? Przesada? Oczywiście – nikt w Polsce nie strzela, do totalitaryzmu daleko, nie ma obcych bagnetów, obozów koncentracyjnych, zsyłek na Sybir, strzałów w tył głowy. Ale faktem jest, że próbuje się nas, obywateli, zmusić do opowiedzenia się po którejś ze stron. Podczas gdy żadna ze stron nie zasługuje na to, by po jej stronie się opowiedzieć. Z jednej strony mamy pozorowaną reformę, próbę jedynie upartyjnienia sądów. Z drugiej – niezreformowany wymiar sprawiedliwości, z szeregiem patologii. Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz proponuje okrągły stół w sprawie sądów. Nie wiem, czy to najlepszy pomysł. Okrągły stół kojarzy się jako porozumienie – wg jednych konieczne, wg innych zdradzieckie – komunistycznych i solidarnościowych elit. A w kwestii wymiaru sprawiedliwości to właśnie elity (z obu stron barykady) zawiodły. Obywatele nie powinni dać się wciągać w ten spór. Ale pokazać elitom gest Kozakiewicza. I zażądać oddania wymiaru sprawiedliwości pod obywatelską, rzeczywistą kontrolę. To jedyny sposób na wyjście z kryzysu.

ŁUKASZ

WARZECHA POŁAJANKI MALKONTENTA Władza brnie w ślepy zaułek

G

Gdy słucham zwolenników „policzenia się” z sędziami, „zaorania nadzwyczajnej kasty”, rozliczenia „złodziei kiełbas i wiertarek”, zadaję sobie pytanie: jaki jest stan docelowy? Czego chcą właściwie twórcy ustawy dyscyplinującej i ich zwolennicy? Do polskich sędziów uwag mam mnóstwo. Część z nich tak jawnie weszła z władzą w spór polityczny, że nie mam najmniejszych wątpliwości, że nie powinni dalej sprawować swoich funkcji. Głównie dlatego, że ich postawa nie gwarantuje już koniecznej niezawisłości i obiektywizmu. Poglądy polityczne osób stających przed sędzią mogą przecież wyjść na jaw, a nawet być przedmiotem sprawy. Czy taki sędzia będzie w stanie oddzielić od swojego osądu własne otwarcie deklarowane zapatrywania? Mam ogromne wątpliwości. Ale jest też mnóstwo, większość nawet, sędziów, którzy na demonstracje nie chodzą, nie przesiadują w TVN, nie udzielają wywiadów „Gazecie Wyborczej”, nie ukradli wiertarki, nie jechali po pijaku i starają się uczciwie wykonywać swoją pracę. A przy tym mają na to, co władza robi w sądownictwie, spojrzenie bardzo krytyczne. Co z nimi? Też „zaorać”?

PiS dokonał rzeczy wybitnej: w ciągu paru lat swoich rządów sprawił, że niemal wszyscy sędziowie stanęli po jednej, antyrządowej stronie. I ci radykalni, upolitycznieni, i ci rzetelni, niewyrażający głośno swoich sympatii, po cichu pełni frustracji, że robi się z nich wroga publicznego. Cokolwiek PiS w sądownictwie robi i jeszcze zrobi – będzie miał przeciwko sobie niemal wszystkich. Czy da się naprawdę zreformować mechanizm tak skomplikowany jak wymiar sprawiedliwości nie tylko bez konsultacji ze środowiskiem, ale po prostu wbrew niemu? Wątpię. Ustawa, którą chce przepchnąć władza (przy, zdaje się, coraz głośniejszym sceptycyzmie wewnątrz samego obozu rządzącego), niczego by nie rozwiązała. To ślepy zaułek. Brnięcie w niego oznacza stopniowy krach sądownictwa, chaos i prawną wojnę domową. Władza powinna znaleźć metodę na uspokojenie nastrojów przynajmniej wśród tych sędziów, którzy z chęcią zajęliby się na powrót głównie swoją pracą, a perturbacje wokół rychłego wyboru następcy prezes Gersdorf niewiele ich obchodzą. To rządzący trzymają w ręku klucz do opanowania sytuacji.

„Super Express”: – Jak wygląda sprawa ze śmigłowcami dla naszej armii? Było sporo zamieszania. Mariusz Błaszczak: – Najważniejsze, że śmigłowce Black Hawk trafiają do wojsk specjalnych. Są wyposażone tak, jak oczekiwali „specjalsi”: mogą działać w nocy, są odpowiednio uzbrojone i mogą ewakuować rannych, mają też nowoczesne systemy ochronne oraz łączności. Ważne, że są to śmigłowce zamówione w Mielcu. Zależy mi na tym, aby tam, gdzie jest to możliwe, to firmy działające w Polsce produkowały dla naszego wojska. Ważne jest też to, że udało się wynegocjować za śmigłowce bardzo dobrą cenę. Są już gotowe i już trafiły na wyposażenie wojsk specjalnych. – A kiedy kolejne? Nie jest to bowiem koniec naszych zakupów śmigłowcowych. – Zamówione już są – tym razem w Świdniku – śmigłowce dla polskiej marynarki, przystosowane do zwalczania okrętów podwodnych i działań ratowniczych. – Do polskiej armii mają też trafić myśliwce F-35. Tu nadal trwają negocjacje cenowe. Kiedy możemy spodziewać się rozstrzygnięć w tej sprawie? – Sądzę, że na początku nowego roku zakończymy negocjacje i podpiszemy umowę na ich dostawę. F-35 to najnowocześniejszy samolot, który zapewni przewagę w powietrzu. To samolot, który jest czymś więcej niż tylko myśliwcem czy samolotem wielozadaniowym, ale też tworzy sieć, w której mogą operować F-16 czy rakiety Himars, oraz swoiste centrum zbierania danych i dowodzenia. Stworzymy więc dzięki nim system, który będzie gwarantował bezpieczeństwo Polski. – Nie brakuje takich, którzy twierdzą, że amerykańską przyjaźń kupujemy sobie takimi drogimi zamówieniami jak F-35. To prawda? – Ci, którzy tak twierdzą, są w błędzie. Kupujemy najlepszą broń w swojej kategorii. Nie ma innych tak nowoczesnych samolotów jak F-35. Świetnie wyszkoleni polscy żołnierze zasługują na to, by mieć najlepszy sprzęt. – Niedawno odbył się szczyt NATO w Londynie. Padły tam jasne deklaracje dotyczące odpowiedzialności Sojuszu za bezpieczeństwo wszystkich jego członków. Za główne zagrożenie w Europie uznano też Rosję. Rzeczywiście, to ona najbardziej zagraża bezpieczeństwu naszego kontynentu? – Gwarantem naszego bezpieczeństwa jest przede wszystkim Wojsko Polskie. Dlatego rozwijamy liczebnie polską armię. Kiedy w 2015 r. rząd PiS obejmował władzę, armia liczyła około 90 tys. żołnierzy. Dziś, razem z Wojskami Obrony Terytorialnej, liczy ich niemal 128 tys. Co więcej, by rozwój wojska mógł postępować, żołnierze muszą być godnie wynagradzani, więc podnieśliśmy im płace. Postanowiliśmy, że największe podwyżki będą dotyczyć żołnierzy rozpoczynających służbę, by dodatkowo zachęcić do wstępowania do wojska. Od przyszłego roku średnie wynagrodzenie w Wojsku Polskim wraz z dodatkami wyniesie aż 6153 zł. Oczywiście istotny jest też wymiar natowski. – Jak ten wymiar wygląda? – Chodzi o ściślejsze osadzenie Wojska Polskiego w ramach NATO, szczególnie w relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Są one liderem w Soju-

szu i posiadają najsilniejszą armię – A jak się ma sprawa z Marianem Banana świecie. Te wszystkie elementy siem? Jaki będzie jej finał? Dalej będzie sprawiają, że skutecznie odstrasza- was kąsał, czy dojdzie do jakiegoś zawieszenia broni? my ewentualnego agresora. – A zagrożenie jest realne? – Nie ulega żadnej wątpliwości, że – Jest taka stara rzymska maksyma: pan Marian Banaś nie powinien pełchcesz pokoju, szykuj się do wojny. nić swojej funkcji. Interesujące jest Bez względu na to, kto byłby agreso- to, że powoli staje się bohaterem oporem, musi wiedzieć, że nie opłaci się zycji. Najpierw był bowiem przez nią zaatakować Polski i innych państw atakowany, a teraz z jej strony płyNATO. Siła Wojska Polskiego i armii ną głosy poparcia. To absurd, któsojuszniczych jest taka, że jesteśmy ry warto pokazać. Ja liczę na zdrow stanie udzielić szybkiej i stanow- wy rozsądek. czej odpowiedzi. To jest też – Ale czyj? rezultat szczytu NATO – Prezesa NIK. Ministerstwo Obrony z Warszawy z 2016 r. – Zbliżają się wyboNarodowej zapewniło przelot W Polsce stacjonują ry prezydenckie. dla Filipka wojska amerykańCzy wobec nich skie, brytyjskie, potrzebna jest rumuńskie i chorwam teraz awanwackie. My, okatura o sądy? zując solidarność – Projekt zmian wobec naszych w funkcjonowa-

Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, w rozmowie z redaktorem naczelnym „Super Expressu”, Grzegorzem Zasępą sojuszników, jesteśmy obecnie na Łotwie i w Rumunii. – Jeśli chodzi o Amerykanów, to kiedy przyjedzie do Polski zapowiadane 1000 ich żołnierzy? – Będą przybywać do Polski sukcesywnie. Przygotowujemy infrastrukturę, która będzie im służyć. W ramach deklaracji prezydentów Polski i USA działa już w Polsce amerykańskie dowództwo dywizji. Ten etap realizacji wspólnej deklaracji mamy więc już za sobą. – Spotkał się pan z 6-letnim Filipkiem, któremu zorganizował pan specjalistyczny transport rządowym samolotem na ratującą życie operację do USA. Co pana w tej historii poruszyło, że zdecydował się pan na tak niestandardowe działanie? – Przypisana Wojskom Obrony Terytorialnej maksyma „Zawsze blisko, zawsze gotowi”, w moim przekonaniu, dotyczy całych sił zbrojnych. Polscy żołnierze na co dzień pomagają, choćby w przewozie organów do przeszczepów. W sprawie Filipka pojawił się problem z transportem do USA – chodziło o odpowiednią wysokość przelotu i opiekę medyczną. Takie zdolności ma Wojsko Polskie. W związku z tym podjęliśmy decyzję, by pomóc. Cieszę się, że wszystko skończyło się dobrze. Jestem dumny, że nasi żołnierze pomagają zawsze, kiedy taka pomoc jest potrzebna. To kolejny dowód na to, dlaczego Polacy tak bardzo kochają Wojsko Polskie. Przypomnę, że według najnowszego badania opinii publicznej aż 74 proc. z nas dobrze ocenia służbę żołnierzy. To najlepszy wynik od 2010 r. – Jak czuje się prezes Kaczyński? Czy jego rekonwalescencja wpływa na sytuację w partii? – Prezes Kaczyński jest aktywny. Rozmawiałem z nim, czuje się dobrze, wraca do zdrowia. Wszystko jest na dobrej drodze, by szybko wrócił do obowiązków.

niu sędziów odzwierciedla reguły, które obowiązują na zachodzie Europy. Ten projekt jest praktycznie identyczny z regułami francuskimi. Sposób powoływania sędziów zaczerpnięty jest z rozwiązań niemieckich. Staramy się więc dojść do standardów europejskich i wyjść z tego wszystkiego, co jest spuścizną komunizmu w Polsce. – Ale czy to jest dobry moment? Musicie mieć 51 proc., by wygrać wybory. – My swoją misję traktujemy jako służbę i to, co zapowiedzieliśmy, chcemy zrealizować. Jeśli zapowiedzieliśmy uzdrowienie wymiaru sprawiedliwości, to konsekwentnie będziemy do tego dążyć. – Wspomniał pan o walce ze spuścizną komunizmu w Polsce. Nie zadrżała więc panu ręka w głosowaniu za Stanisławem Piotrowiczem? – Dziwi mnie, że opozycja tak wybiórczo patrzy na działaczy PZPR. Do niedawna posłem PO był członek Komitetu Centralnego! I to jakoś nie szokuje. – Wracając do wyborów – jakie są nastroje przed nimi? Jesteście spokojni o ich wynik? – Pracujemy, jesteśmy zmobilizowani. W naszym przekonaniu Andrzej Duda znakomicie wywiązuje się z obowiązków głowy państwa. Także w podległym mi obszarze wojskowości jako zwierzchnik sił zbrojnych ma na koncie wiele sukcesów, zwłaszcza w wymiarze ścisłej współpracy z Amerykanami. Zawsze mogę liczyć na pana prezydenta, jeśli chodzi o inicjatywy wojskowe, prowadzące do zwiększenia bezpieczeństwa Polski. – A czy wygra wybory? – Ta decyzja należy do Polaków. Ja będę przekonywał, aby powierzyli mu kolejną kadencję. Ma bowiem niewątpliwe osiągnięcia. Rozmawiał GRZEGORZ ZASĘPA

foto MARCIN WZIONTEK, ARCH. PRYWATNE

Z

Przemysław Harczuk, dziennikarz działu Opinie „Super Expressu”


OPINIEPOLSKAPOLITYKA

3–9/STYCZNIA 2020

9

Jakie będą efekty awantury o sądy i ustawę dyscyplinującą sędziów?

Polexitu nie będzie, ale PiS zacznie tracić Politolog i historyk UKSW Przemysław Harczuk: – Ustawa o dyscyplinowaniu sędziów przyjęta. Po co PiS ta cała zadyma? Antoni Dudek: – Przede wszystkim ta ustawa jest pokłosiem wyroku TSUE. Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości zorientowali się, że w sprawie reformy sądów są w odwrocie. Więc postanowili się bronić. Jest to jednak obrona przez atak przy wykorzystaniu typowych dla PiS mało finezyjnych metod. Zamiast poszukać rozwiązań łagodniejszych, postanowiono zadziałać w myśl zasady „jak są jacyś sędziowie, którym coś się nie podoba, to ich wyrzucimy z zawodu”. I to jest rozwiązanie horrendalne, które w oczywisty sposób musiało prowadzić do gigantycznej awantury. I teraz zaczyna się tej ustawy łagodzenie. – Łagodzenie? – Już złagodzono najbardziej kontrowersyjne zapisy w Sejmie, już marszałek Senatu Stanisław Karczewski powiedział, że w Senacie będzie kolejne jej złagodzenie. Na koniec okaże się, że przeprowadzona zostanie jakaś ustawa, która będzie jakoś dyscyplinować sędziów, ale problemów w sądownictwie nie rozwiązuje wcale. Problemem polskich sądów nie jest to, że gdzieś tam w Sądzie Najwyższym zdarzają się – a zdarzają się – sędziowie z okresu PRL, ale to, że sądy działają nieefektywnie, czyli strasznie wolno. Po czterech latach okazuje się, że ta cała awantura w polskich sądach nie zmieniła wiele, a jeśli, to na gorsze. Czekam na dane za 2019 rok, ale jak porównano statystyki za lata 2018 i 2017, to wynik był szokujący.

niż w roku 2017. Jeżeli to jest ta reforma wymiaru sprawiedliwości, to ja dziękuję za taką reformę. I to jest realny problem PiS. A ten spór jest całkiem obok tego, bo dotyczy obsady stanowisk w KRS, Sądzie Najwyższym, niebawem będziemy mieć bardzo ostry spór o wybór następcy Małgorzaty Gersdorf na stanowisku I prezesa Sądu Najwyższego. Wszyscy będą się tym zajmować. Ale to nie zmienia tego, co dla obywatela najważniejsze – by wyrok zapadł szybko. Bo oczywiście, że każdy chce, żeby wyrok dla niego był korzystny. Ale poza tym, żeby wyrok ten zapadł szybko. I jeżeli już teraz na wyroki czeka się latami, a czekać się będzie jeszcze dłużej, to kiedyś to się musi zemścić na PiS w sensie oceny reformy przez Polaków. Z sądów przez lata Polacy byli niezadowoleni, mieli ku temu poważne powody, ale po czterech latach rządów PiS nie widać powodów, by byli bardziej zadowoleni.

ce. Żadnego polexitu nie będzie. Będzie za to ostry konflikt z TSUE, który już żąda zmian w prawie wprowadzanym przez rząd PiS. Jeśli będzie to miało jakieś konsekwencje, to nie w postaci opuszczenia UE przez Polskę czy wyrzucenia Polski z Unii, ale może się odbić na budżecie unijnym i negatywnie wpłynąć na środki dla Polski. Ale głównym efektem będzie wydłużenie strajku włoskiego w sądownictwie.

[

– Z drugiej strony powinny być przepisy pozwalające na karanie sędziów z powodu złych działań? – Ale z powodu złych działań – na przykład przewlekłości postępowań, skandalicznych wyroków. Ustawa PiS usiłuje jedynie zamknąć sędziom usta w sprawach politycznych.

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości zorientowali się, że w sprawie reformy sądów są w odwrocie. Więc postanowili się bronić. Jest to jednak obrona przez atak przy wykorzystaniu typowych dla PiS mało finezyjnych metod

– Były propozycje rozwiązań takich jak filmowanie rozpraw, pomysły Kukiz’15 wprowadzenia sędziów pokoju… – Oczywiście, że tak. A tu wszystko skupia się jedynie na personaliach. I nie prowadzi do niczego dobrego. – Jak to przedłużenie, skoro nie ma strajku sędziów? – Pytanie, w którą stronę to pójdzie. – Ja uważam, że od 2015 r. trwa Unia Europejska wzywa do zaprzestania nieogłoszony, ale jednak strajk prac nad ustawą. Opozycja mówi o pole- włoski sędziów. Teraz to będzie xicie i o PRL bis. Faktycznie grozi nam przedłużone, co wpłynie na przewlekłość postępowań i docelowo wyjście z Unii Europejskiej? – Oczywiście opozycja przesadza. może wpłynąć na spadek notowań Jej politycy mają świadomość, że partii rządzącej. Bo Polacy przed – To znaczy? Polacy chcą być w Unii, i myślą, że rokiem 2015 mieli nastawienie bar– Okazało się, że w 2018 roku sądy straszenie PiS wyprowadzającym dzo krytyczne wobec sądów. I ja ich rozpatrzyły o milion spraw mniej nas ze Wspólnoty jest mobilizują- rozumiem, sam wielokrotnie kry-

TADEUSZ

PŁUŻAŃSKI NA SOBOTĘ SŁÓW KILKA „Wigilia na »Piaście«”

W

„Wyjeżdżajcie już, chłopcy od »Piasta«. (…) Wyjeżdżajcie, już szychta skończona! Pielęgniarki i lekarz są w szatni. Porozwożą was suki do domów. Mają wszystkich... Wasz szyb jest ostatni” – śpiewał w „Ostatniej szychcie na KWK »Piast«” Jan Krzysztof Kelus. W kopalni Piast w Tychach-Bieruniu Nowym przez dwa tygodnie (14– 28 grudnia 1981 r.) na początku 2 tys., a pod koniec ponad tysiąc górników z 9-tysięcznej załogi protestowało dobrowolnie przeciw stanowi wojennemu. Na poziomie 650 m pod ziemią komitet strajkowy przedstawił postulaty: uwolnienie internowanych kolegów, odwołanie stanu wojennego, wznowienie działalności NSZZ „Solidarność”. W odpowiedzi dyrektor po-

straszył ich szykanami – z karą śmierci włącznie. Lekko górnikom nie było. Bez ciepłych napojów, toalety, o chlebie – dzięki kolegom z góry, często przyjeżdżającym nawet z odległych miejscowości – i wodzie z rurociągu pożarowego. Przesyłaną przez dyrekcję gorącą zupę odsyłali w obawie przed otruciem. Spali na wilgotnych deskach, człowiek przy człowieku. A przecież w każdej chwili mogli wyjechać na powierzchnię… Najpierw organizowali podziemne wieczory kabaretowe, potem były już głównie modlitwy, w czym pomagali zjeżdżający na dół księża. Dzięki nasłuchowi radia BBC dowiedzieli się o pacyfikacjach innych zakładów, a 16 grudnia o rannych i zabitych z Wujka. Jaruzelscy „bandyci przebrani za wła-

dzę” straszyli wybuchem gazu, zalaniem wodą. Bandyckie media kłamały o biciu na strajku. 24 grudnia pozostali jedynym strajkującym zakładem w kraju. Odcięci już całkowicie od żywności, zjedli kolację wigilijną – po pół kromki chleba i plasterku jabłka. Solidarnie wysłuchali pasterki. Cztery dni później, wyjeżdżając w klatkach na górę, śpiewali: „Jeszcze Polska nie zginęła”. W ramach gwarancji Jaruzelscy aresztowali „prowodyrów”, z pracy zwolnili tysiąc górników – dokładnie tylu, ilu wytrwało do końca, a większości „pozwolili” emigrować. Jaruzelski nie po raz pierwszy i ostatni stanął po drugiej stronie. Po stronie Moskwy przeciwko Polakom. Ale do dziś niektórzy w Polsce widzą w nim męża opatrznościowego, uosobienie wszelkich cnót, człowieka honoru... „Tylko honor jest Wasz, solidarni. Bryła węgla za polskie sumienie. Na Was czas, wyjeżdżajcie z kopalni, wolna Polska zepchnięta pod ziemię! Ład i spokój, i praca na górze, pojedyncze są jeszcze przypadki... Wolny kraj, co Was trzyma w tej dziurze? Czas się zbierać i wsiadać do klatki!”

tykowałem wymiar sprawiedliwości. Przed 2015 rokiem mówiłem, że to, co robią sędziowie, skończy się gigantyczną awanturą w sędziów wymierzoną. Ale minęły cztery lata. A ile można mówić, że reformuje się sądy… – Przedstawiciele partii rządzącej mówią, że reformę muszą dokończyć. – Tak mówi minister Ziobro i z jego słów wynika, że będzie tę reformę, którą robił od czterech lat, kończył przez kolejne cztery. Jeżeli jednak to reformowanie będzie tak wyglądało jak przez te wcześniejsze cztery, to w końcu Polacy mogą powiedzieć – a na cóż nam minister, który nie potrafi zreformować sędziów. I skoro nie umie ich zmienić, może należy wymienić jego. Kiedyś do obywateli dotrze świadomość, że reformować sądy powinno się poprzez różne zmiany systemowe, wprowadzenie choćby wspomnianych sędziów pokoju, inne zmiany, które są już dawno opisane. A minister Ziobro ich nie wprowadza, bo zajmuje się jedynie kadrami w sądownictwie. Nie tędy droga!

– To, że Porozumienie Jarosława Gowina po raz kolejny będzie próbować wzmocnić swoją pozycję – po 30-krotności ZUS – to kolejny raz, gdy partia ta pokazuje swoją odrębność. W ogóle ta kadencja jest inna niż poprzednia. Wtedy nikt nawet nie miał świadomości, że Zjednoczona Prawica jest koalicją. Dziś mamy wzmocnioną pozycję Porozumienia i Solidarnej Polski.

– No tak, przy okazji głosowania nie popisała się też opozycja, która mogła opóźnić tryb procedowania tej ustawy. Nie udało się tego zrobić, bo grupa posłów opozycji nie raczyła przyjść na głosowanie… – To, że opozycja jest podzielona, jest oczywiste. Ale nie przeceniałbym tego głosowania. Tak naprawdę zdecydowanie większe znaczenie będzie mieć kampania prezydencka. Małgorzata Kidawa-Błońska musi zająć przynajmniej drugie miejsce, jeśli to się nie zdarzy, wówczas podważona będzie pozycja PO jako głównej siły opozycyjnej. Porażką lewicy jest za to fakt, że przed końcem roku wciąż nie znamy jej kandydata na prezy– PiS złagodził jednak część tych prze- denta. To źle rokuje. A więc PiS ma pisów. Z tego, co wiemy, ustawa nie problemy, ale opozycja chyba jeszpodobała się środowisku Porozumie- cze większe. nia Jarosława Gowina… Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

ZANDBERG RAZEM!!!

ADRIAN

Antoni DUDEK

Awantura

I

I znów ustawa pisana na kolanie. Znowu poprawki przynoszone po nocy, po kryjomu, z ministerstwa do Sejmu. Znowu udawanie „projektu poselskiego”, żeby uniemożliwić normalne konsultacje społeczne. Znów też ta zabawa skończy się przykrymi konsekwencjami. Komisja Europejska skierowała pismo do prezydenta, premiera, marszałków Sejmu i Senatu, w którym wezwała do wstrzymania prac nad ustawą sądową. W języku dyplomacji to żółta kartka. Kolejnej lepiej nie oglądać, jeśli nie chcemy zejść z unijnego boiska. Badania opinii publicznej są jednoznaczne: Polacy tego nie chcą. PiS więc zapewne znowu będzie się cofać, gdy UE huknie i zagrozi nam odebraniem środków. Ale na razie zabawa trwa w najlepsze. Sejm obraduje po nocach, komisja kończy pracę o 5 nad ranem, a kilka godzin później marszałek zarządza głosowania bez dyskusji, bez możliwości zadania pytań. Posłom i posłankom nie pozwolono nawet na spokojne zapoznanie się z wynikami pracy komisji. Sensu nie ma w tym żadnego – i tak projekt spędzi miesiąc w Senacie, w którym PiS większości nie ma. Ale dla prawicy takie awanturnictwo to najwyraźniej przyjemność sama w sobie. Do tego, że Prawo i Sprawied-

liwość nie umie zachowywać się przyzwoicie wobec opozycji, wszyscy się przyzwyczailiśmy. Rzadziej mówi się o tych, którzy pracują w cieniu. Sposób traktowania pracowników Sejmu to jaskrawy przykład, jak daleko naszemu państwu do europejskich standardów i zwykłej, ludzkiej przyzwoitości. W parlamencie nie pracują przecież sami posłowie. Urzędników pilnujących jakości przyjmowanych projektów PiS zmusza do pracy w warunkach, które dalekie są od tych określonych przez Kodeks pracy. Przepisy ograniczające czas pracy naprawdę nie powstały przypadkiem. Po kilkunastu godzinach pracy nawet najlepsi eksperci będą się mylić i popełniać błędy. Czy naprawdę chcemy, żeby tak powstawało polskie prawo? W imię czego? Nie mam wątpliwości, że Polska potrzebuje zmian w wymiarze sprawiedliwości. Rzecz w tym, że kolejne PiS-owskie ustawy nie przynoszą żadnej wymiernej korzyści ludziom pokrzywdzonym, biedniejszym, tym, którzy doświadczyli niesprawiedliwości. Przewlekłość postępowań czy faktyczna nierówność stron w sądach to realne problemy, z którymi PiS nie ma odwagi się zmierzyć. Zamiast tego znów idziemy na zwarcie z Europą – bez sensu i bez liczenia się z konsekwencjami.

C M Y K


10

IRLANDIAPORADY

National Childcare Scheme

3–9/STYCZNIA 2020

Część 3.

Kryteria uczestnictwa w NCS

 Ty lub twój obecny partner musicie być rodzicami dziecka bądź opiekunami dziecka;  musicie na stałe zamieszkiwać w Irlandii i mieć prawo stałego pobytu (dotyczy to obywateli Unii Europejskiej/EOG i Szwajcarii);  rodzice i dzieci muszą posiadać numery PPS;  dzieci powinny być wieku od 6 mies. do 3 lat (dotacja zostaje przyznana bez względu na dochód) lub od 6 mies. do 15 lat (dotacja zostaje przyznana rodzinie o niskich dochodach). Jeżeli ty i twój partner pracujecie, studiujecie lub szkolicie się – macie prawo do 40 godzin subsydiowanej opieki nad dziećmi w ciągu tygodnia. Od września 2020 r. czas ten wzrośnie do maksymalnie 45 godzin. Przepis ten dotyczy także rodziców lub opiekunów samotnie wychowujących dzieci. Jeśli ty i twój partner nie pracujecie, nie studiujecie ani

się nie szkolicie – macie prawo do 15 godzin subsydiowanej opieki nad dziećmi w ciągu tygodnia. Od września 2020 r. czas ten wzrośnie do maksymalnie 20 godzin. Przepis ten dotyczy także rodziców lub opiekunów samotnie wychowujących dzieci. Dotowane godziny obejmują czas, jaki dziecko spędza w przedszkolu lub szkole. Przykładowo, jeśli masz prawo do otrzymania dopłaty w wysokości maksymalnie 40 godzin, otrzymasz obniżoną kwotę świadczenia w trakcie trwania semestru (ponieważ twoje dziecko jest w szkole). Jednak w czasie wakacji (tj. od 1 lipca do 31 sierpnia) masz prawo do otrzymywania pełnej dotacji w wysokości 40 godzin tygodniowo na opłacenie opieki nad dziećmi. Oznacza to, że dotacja może być wykorzystana na pokrycie kosztów opieki nad dziećmi w godzinach pozaszkolnych lub przedszkolnych, w tym:  przed rozpoczęciem nauki w szkole lub przedszkolu;

 po ukończeniu lekcji;  w wakacje i przerwy świąteczne w połowie semestru. Poza godzinami lekcyjnymi (w czasie wakacji) rodzice mają prawo do wykorzystania maksymalnej liczby godzin opieki nad dziećmi, które zostały im przyznane. W czasie trwania semestru tych godzin jest mniej. Jeśli twoje dziecko jest w przedszkolu lub szkole i przysługuje ci standardowa liczba godzin (15 godzin dotowanej opieki nad dzieckiem w tygodniu), możesz korzystać z tych godzin tylko w czasie wakacji i przerw w nauce, a nie w czasie trwania semestru. Możesz sprawdzić, czy przysługuje ci dotacja, korzystając z kalkulatora na stronie programu NCS: www.ncs. gov.ie/en/childcare-subsidy-calculator-input/. Dotacje przyznawane są corocznie. Rodzice i podmioty świadczące usługi opieki nad dziećmi zostaną powiadomieni o terminie odnowienia dotacji. Powiadomie-

nie otrzymasz co najmniej na 20 dni roboczych przed zakończeniem cyklu wypłaty dotacji.

Jak aplikować

Wniosek można złożyć online na stronie: www.ncs.gov. ie, jeżeli posiadasz zweryfikowane konto MyGovID. Tam podasz:  informacje dotyczące dzieci, w tym data urodzenia i numery PPS;  szczegóły dotyczące zatrudnienia i dochodów;  numer PPS twojego partnera (twój partner nie potrzebuje zweryfikowanego konta MyGovID);  szczegółowe informacje na

foto PUBLIC DOMAIN

Podpowiadamy, doradzamy

temat zatrudnienia i dochodów twojego partnera. Więcej informacji na temat otrzymania zweryfikowanego konta MyGovID można uzyskać na stronie: www. mygovid.ie/. Jeśli nie jesteś zadowolony z kwoty przyznanej dotacji, możesz złożyć wniosek o ponowne rozpatrzenie twojej sprawy w ciągu 30 dni roboczych od daty otrzymania decyzji. Po zatwierdzeniu wniosku otrzymuje się unikalny kod o nazwie CHICK (Childcare Identifier Code Key). Aby zarejestrować dziecko w Krajowym Programie Opieki nad Dziećmi, świad-

czeniodawca potrzebuje: kodu CHICK, imienia, nazwiska i daty urodzenia dziecka. Po potwierdzeniu danych zarejestrowanych przez świadczeniodawcę Ministerstwo ds. Dzieci i Młodzieży wypłaci dotację w imieniu wnioskodawcy. Świadczeniodawca następnie odejmie przyznaną dotację od rachunku za opiekę nad dzieckiem, zmniejszając tym samym koszty opieki. Jeśli jesteś w separacji z rodzicem swojego dziecka i oboje otrzymacie dotację na dziecko, każdy otrzymuje inny kod CHICK.

OPRACOWANIE „NASZ GŁOS” NA PODSTAWIE MATERIAŁÓW CITIZEN INFORMATION I NCS.GOV.IE

Konkurs Wybitny Polak w Irlandii

Serdecznie zachęcamy do zgłaszania kandydatur w kolejnej edycji konkursu Wybitny Polak w Irlandii. Głównym celem konkursu jest: wykreowanie pozytywnego wizerunku Polaków mieszkających na całym świecie, pokazanie ich dokonań oraz wyróżnienie i promocja osób, które potrafiły odnieść sukces poza granicami Polski. Konkurs zostanie przeprowadzony w następujących C M kategoriach: Y  BIZNES – kandydatami K mogą być osoby prowadzące udokumentowaną działalność gospodarczą, które osiągnęły znaczące sukcesy i pozycję w swojej dziedzinie;  KULTURA – kandydatami mogą być osoby tworzące kulturę: kompozytorzy, pisarze, poeci, malarze, reżyserzy, aktorzy, itp., jak i również osoby działające na rzecz promocji kultury;  NAUKA – kandydatami mogą być osoby o niekwestionowanym dorobku, które prowadzą działalność naukową lub dydak-

tyczną głównie w placówkach funkcjonujących poza granicami Polski;  OSOBOWOŚĆ – kandydatami mogą być osoby o wybitnym autorytecie, wyróżniające się aktywnością, zaradnością, inicjatywą, np. w życiu społecznym (włączając w to działalność charytatywną);  MŁODY POLAK – kandydatami mogą być osoby, które nie ukończyły 35 roku życia, odniosły sukces w jednej z powyższych kategorii lub których działalność w sposób pozytywny oddziałuje na lokalną społeczność i przyczynia się do budowy pozytywnego wizerunku Polaków i Polski wśród lokalnej społeczności. Zgłoszeń kandydatów na etapie regionalnym i krajowym mogą dokonywać organizacje, stowarzyszenia, związki polonijne funkcjonujące na terenie całej Irlandii. Zgłoszenia należy dokonać, przysyłając komplet dokumentów na adres: Klub Twórczego Myślenia 20 Crescent Court House Mulcaire Road Dooradoyle Limerick V94 N8RF

foto PUBLIC DOMAIN

Warto chwalić naszych rodaków!

Dokumenty należy przesłać do 31 stycznia 2020 r. Komplet dokumentów zgłoszeniowych składa się z: 1. Formularza zgłoszeniowego zawierającego informację na temat kandydata, wraz z jego życiorysem; 2. Rekomendacji organizacji zgłaszającej, czyli uza-

sadnienie zgłoszenia z co najmniej 5 podpisami osób popierających kandydaturę oraz informację na temat rekomendującej organizacji/stowarzyszenia/związku polonijnego; 3. Zgody kandydata na udział w konkursie; 4. Oświadczenia kandydata o wyrażeniu zgo-

dy na przetwarzanie danych osobowych. Regulamin konkursu dostępny jest pod adresem: www.klubtworczegomyslenia.eu/wp-content/ uploads/2017/01/Regulamin-Wybitny-Polak.pdf. Wszystkie niezbędne załączniki są do pobrania z naszej strony: www.klubtworczego-

myslenia.eu. W przypadku wątpliwości dotyczących formy i sposobu zgłaszania kandydatów ze strony Komitetów Organizacyjnych należy kontaktować się bezpośrednio z Biurem Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego pod tel. +48 22 201 26 90 lub e-mailowo: konkurs@terazpolska.pl.

KLUB TWÓRCZEGO MYŚLENIA


WYDARZENIAIRLANDIA

3–9/STYCZNIA 2020

28. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już za kilka dni

11

Już za moment, bo w niedzielę 12 stycznia, w całej Polsce oraz poza jej granicami zagra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy pod batutą niezastąpionego Jurka Owsiaka! Aż trudno uwierzyć, że już od 28 lat w styczniową niedzielę serca milionów dobrych ludzi rozgrzewają się w rytm Orkiestry i pomagają zbierać fundusze na wsparcie polskich szpitali i ich pacjentów. Cel tegorocznego Finału to diagnostyka i leczenie w ramach dziecięcej medycyny zabiegowej. W drugą niedzielę stycznia dublińska Orkiestra (już po raz 15.!) złapie wiatr w żagle i zagra ponownie we wspaniałym Opium, w którym mieliśmy okazję bawić się w zeszłym roku. Organizatorzy liczą na to, że – jak co roku – miejsce Wielkiego Finału zapełni się po brzegi! Przygotowania trwają, a w sztabie Dublin WOŚP praca wre! Wolontariusze prężnie pracują nad masą atrakcji, które umilać nam będą styczniowy finałowy weekend i pomogą we wspólnym wspieraniu Orkiestry. Zanim jednak powiemy o atrakcjach, musimy tutaj wspomnieć niezawodną kancelarię prawną Rostra Solicitors z naszym przyjacielem Marcinem Szulcem, którzy po raz trzeci zostali naszym sponsorem generalnym, za co serdecznie dziękujemy. Cały tydzień poprzedzający finał możecie angażować się w akcję zorganizowaną w ramach współpracy Fundacji WOŚP i Fundacji Rak’n’Roll. W zeszłym roku akcja cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, a włosy przekazywali WOŚP także wolontariusze oraz sztabowcy. Również i w tym roku podczas finału chętni będą mogli przekazać fundacji swoje włosy w zorganizowanym specjalnie na tę okazję minisalonie. Zostaną one wykorzystane do stworzenia peruk tak bardzo potrzebnych osobom przechodzącym chemioterapię. Część imprez towarzyszących tradycyjnie finałowi WOŚP w Dublinie rozpocznie się już na tydzień przed finałem. W niedzielę, 5 stycznia, zaczynamy nasze żeglowanie z WOŚP,

natomiast w poniedziałek znany wszystkim uczestnikom Finału zespół Koniczyna zaprasza na otwarte spotkanie, które odbędzie się na Upper Dorset Street. Z kolei w czwartek, 9 stycznia, na Tallaght będziecie ponownie mogli rozgrzać się w rytm gorących latynoskich przebojów, a to za sprawą Justyny Mikołajczyk, która poprowadzi zajęcia z Zumby. Start o godz. 20.00. W piątek, 10 stycznia, dubliński sztab zaprasza na ASP czyli Akademię Sztuk Przepięknych, gdzie od godz. 19 przeprowadzane będą rozmowy z gośćmi tegorocznego Finału – Romanem Paszke, Anną i Marcinem Mellerami oraz Robertem Korzeniowskim. Sobota, 11 stycznia, upłynie częściowo pod znakiem żeglarskich i sportowych atrakcji, a to za sprawą załogi WOŚP Trek, która w tym roku również będzie maszerowała po irlandzkich wzgórzach na rzecz Fundacji WOŚP. W sobotę odbędzie się także spotkanie z legendą polskiego żeglarstwa Romanem Paszke w klubie jachtowym w Dún Laoghaire! Również tego dnia rozpocznie się coś dla amatorów sportowych wyzwań – II 24-godzinna Sztafeta PRCI dla WOŚP z udziałem Roberta Korzeniowskiego. Wieczorem zaś w Liberty Hall Theatre obejrzeć będzie można spektakl „Danuta W.”. Monodram wykona niekwestionowana gwiazda polskiego kina i wspaniała aktorka teatralna Krystyna Janda. Bilety w przystępnych cenach, z których dochód w całości przekazany zostanie Fundacji WOŚP, dostępne są na stronie www.bilecik.com. Sobota będzie obfitowała w wiele atrakcji zarówno dla dorosłych, jak i najmłodszych. Do wspólnego grania w tym roku przyłączyło się wiele polskich szkół z całego Dublina. Tego dnia odbędą się zbiórki w dwóch polskich szkołach Altogether – na Tallaght i w dzielnicy Dublin 13. Do Finału dołączyła również Polska Szkoła im. J. Korczaka, która organizuje wydarzenia w sobotę oraz w niedzielę, oraz Polska Szkoła Dublin 15 i Szkoła Bez Granic na Tyrrelstown. Zbiórki w tych szkołach również rozpoczną się w sobotnie przedpołudnie. Jak co roku

foto PUBLIC DOMAIN

Czas na szczegółowy rozkład jazdy!

do wspólnego grania przyłączyła się Polska Szkoła SEN, która zaprasza na wypełniony atrakcjami coroczny piknik rodzinny, który rozpocznie się w sobotę o godz. 14.00. Niedziela, 12 stycznia, to dzień Wielkiego Finału. Zanim jednak rozkręcimy największą imprezę, nasi dzielni żeglarze ponownie zaproszą nas na rejsy po Zatoce Dublińskiej. W trakcie Finału we wspomnianych już zaprzyjaźnionych wnętrzach Opium przez cały dzień, aż do późnych godzin wieczornych, odbywać się będą licytacje i loterie, z których dochód przekazany zostanie na konto WOŚP. Tradycyjnie będzie można również zrobić zakupy na kiermaszu z używanymi rzeczami, sklepiku WOŚP czy stoisku z rękodziełem. Oczywiście będzie można skosztować także pysznego polskiego jedzenia. W tym roku na dublińskim finale pojawi się również ekipa ze studia tatuażu Spider Tattoo. Tatuatorzy będą wykonywać wybrane wzory już od godz. 16.30. Chętni będą mogli zasilić konto fundacji, jednocześnie sprawiając sobie niezmywalną pamiątkę! W godzinach wieczornych organizatorzy zapraszają na spotkania, rozmowy i licytacje z trójką wyjątkowych gości. Dublińskie Opium odwiedzi znana wszystkim para dziennikarzy, autorów książek i artykułów Marcin Meller oraz Anna Dzie-

wit-Meller! Kolejny gość to wybitny polski sportowiec, czterokrotny mistrz olimpijski i trzykrotny mistrz świata w chodzie sportowym Robert Korzeniowski! Trzecim gościem będzie Roman Paszke – polski żeglarz, kapitan jachtowy, budowniczy jachtów oraz uczestnik prestiżowych regat dookoła świata The Race, które po 99 dniach, 12 godzinach i 31 minutach ukończył 10 kwietnia 2001 r. na 4. miejscu, pokonując 32 tys. mil morskich. Dubliński Wielki Finał ponownie zakończy się tzw. światełkiem do nieba. Pamiętajcie, że Finał WOŚP w Irlandii nie ogranicza się tylko do obchodów w samej stolicy. Aktywnie działać będą również zaprzyjaźnione sztaby w innych częściach Zielonej Wyspy. Imprezy, koncerty i zbiórki odbędą się także w: Limerick, Gorey, Ennis, Carlow, Galway, Kilkenny, szkołach w Cavan czy Newbridge. Organizacja tak dużego przedsięwzięcia nie byłaby oczywiście możliwa bez wsparcia wielu sponsorów, którym jeszcze raz serdecznie dziękujemy! Wszelkie aktualności związane z Finałem oraz poszczególne wydarzenia na bieżąco śledzić można na profilu Dublin WOŚP na Facebooku. W Irlandii Orkiestra gra już 15 lat, co roku głośniej i z większą mocą. Organizatorzy zapewniają, że będzie grać do końca świata i o jeden dzień dłużej!

R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

C M Y K

17.04.2020 DUBLIN – GRAND SOCIAL godz. 19:00 18.04.2020

CORK – CRANE LANE godz. 19:00 Support: TBA

Bilety: € 30 bilety.ng24.ie 2560_DU


12

POLSKAGWIAZDY

3–9/STYCZNIA 2020

Tajny

Znany aktor i Justyna Nagłowska (39 l.) pochwalili się obrączkami

ślub Szyca!

S

foto INSTAGRAM (2)

tało się! Borys Szyc (41 l.) i Justyna Nagłowska (39 l.) są już małżeństwem. Wszystko wskazuje na to, że przysięgę małżeńską złożyli sobie w święta. Zakochani, którzy spodziewają się pierwszego wspólnego dziecka, pochwalili się w sieci zdjęciem, na którym widać ich obrączki. Tak jak zapowiadali, ceremonia była skromna, tylko w gronie najbliższych. – Nie mam potrzeby dzielenia tej chwili z innymi. W tym wszystkim chodzi przecież o to, żeby spojrzeć sobie w oczy, wyznać miłość i powiedzieć: „Hej, chcę z tobą iść dalej, do końca”. Tylko tyle i aż tyle. Nie mam pragnienia, żeby być panną młodą w białej sukni, w tłumie gości, tańczącą pierwszy taniec i krojącą wspólnie wielki tort, w ogóle nie! – powiedziała w październiku Justyna i dotrzymała słowa. O ich ślubie wiedziała tylko najbliższa rodzina. Zakochani dopiero po fakcie podzielili się ze wszystkimi swoim szczęściem. Zrobili to, publikując

świąteczne zdjęcia. Borys położył dłoń na brzuszku Justyny, a na jego serdecznym palcu znajdowała się ślubna obrączka. Identyczny krążek widnieje na jej palcu. „Ten rok był dla nas niezwykle łaskawy. Chcemy Wam życzyć prostych rzeczy. Bądźcie dla siebie mili, uśmiechajcie się, bądźcie zdrowi, szanujcie i dostrzegajcie małe dobre rzeczy, które Wam się przydarzają. Dbajcie i pielęgnujcie miłość. Bo cóż innego tak naprawdę się liczy... Cudownych Świąt!” – napisał pod zdjęciem Borys. „Marzenia się spełniają, tylko trzeba wierzyć i iść do przodu małymi krokami” – dodała Justyna. Ich miłość nie była łatwa. Zaczęła się blisko sześć lat temu. Para rozstawała się i schodziła. Wszystko przez problem alkoholowy aktora, który dzięki Justynie zerwał z nałogiem. Rok po zaręczynach zakochani pobrali się i niebawem powitają na świecie swoje dziecko. Na nowego członka rodziny czekają również córki Justyny – Frania i Stefania, a także córka Borysa – 15-letnia Sonia. TUMM, DAV

HOROSKOP TYGODNIOWY 3.01–9.01.2020 BARAN

21.03–20.04

Od dawna planowałeś coś, co miałeś zrobić w tym tygodniu. I wciąż jeszcze jesteś pewien, że plany te uda ci się konsekwentnie zrealizować. Jednak pojawi się pewna okoliczność o charakterze finansowym, która skutecznie uniemożliwi ci to na pewien czas.

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Jakiś czas temu miałeś pewne nietypowe marzenie, którym podzieliłeś się ze znajomymi. Teraz któraś z tych osób zrozumie, że to wcale nie było tak nierzeczywiste, jak mogło się wydawać. Dostaniesz prezent związany właśnie z tym twoim dawnym marzeniem. Od pewnego czasu dręczy cię pewna wątpliwość i bardzo byś chciał dowiedzieć się, jak było naprawdę. Teraz masz szansę rozwiać wszelkie wątpliwości. Szansa ta pojawi się w twoim życiu nieprzypadkowo.

Borys pochwalił się zdjęciem z obrączką w internecie

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Ostatnio musiałeś zmierzyć się z pewną zupełnie nieoczekiwaną, poważną sytuacją. Teraz okaże się, że miałeś tak naprawdę bardzo dużo szczęścia w tym nieszczęściu. Sprawa rozwiąże się pomyślnie dla ciebie i niedługo o wszystkim całkowicie zapomnisz. Jesteś bardzo kochliwy, ale taka miłość nie zdarza się codziennie nawet tobie. Spojrzysz na poznaną w tym tygodniu – być może poznaną na nowo – osobę i zrozumiesz, że jesteście dla siebie stworzeni. I nic już was nie rozłączy. Miałeś tak wiele zdziałać, tak wiele zwojować i co? Wróciłeś na stare ścieżki życiowe. Miało być tak pięknie i już złapałeś wiatr w żagle, a tutaj znów te same błędy. Powinieneś zastanowić się nad tym, dlaczego tak się dzieje i czego ci brakuje, że wciąż je popełniasz. Choć ty jeszcze o tym nie wiesz, ktoś podjął ważne postanowienie, które będzie miało duży wpływ na twoje życie. Masz dużo szczęścia, bo chociaż ta osoba nie ma na myśli ciebie konkretnie, to tak naprawdę właśnie ty najwięcej zyskasz na zmianach jej planów.

Taki sam krążek widnieje na palcu projektantki

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Wydaje ci się, że znalazłeś prawdziwą żyłę złota. Rzeczywiście, taka szansa na odmianę losu nie przytrafia się codziennie. Jednak sam widzisz, że to wszystko wygląda trochę podejrzanie, a osoba, która wyciąga do ciebie rękę, być może nie ma na względzie twojego dobra. To prawda – zakochałeś się bez pamięci. Wciąż zastanawiasz się na tym, czy ta osoba naprawdę jest tobą zainteresowana, czy może tylko żartuje z ciebie. Prawda jak zwykle leży pośrodku. Zamiast snuć marzenia, ciesz się chwilą. A jak sprawy potoczą się dalej, to już zależy od ciebie.

C M Y K

KOZIOROŻEC

22.12–19.01

Rady, którymi od jakiegoś czasu raczy cię Panna, nie powinny być przez ciebie wysłuchane ani w ogóle brane na poważnie. W tym przypadku trzeba działać szybko i zdecydowanie, a on po prostu chce się od tego wymigać i zamydlić ci oczy. Nie pozwól na to.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Miały być wielkie uniesienia, a jest szara codzienność. Jednak ona pozwoli ci zapomnieć o kłopotach, które ostatnio tak wiele namieszały w twoim życiu. Spójrz na życie z lepszej strony, inni miewają znacznie gorsze przygody niż ty ostatnio. Najlepiej weź urlop. Będziesz miał pełno spraw do załatwienia. Wszyscy jednocześnie będą potrzebowali twojej uwagi i pomocy, zarówno w pracy, jak i w domu. Będziesz musiał niektóre z tych spraw odłożyć na później, bo inaczej niczego nie załatwisz dobrze. Pomocnik: DINAR – NETA – SAKE – ZOOLOG

Pomocnik: ALIANT – ATEUSZ – ESTETA – OPUS – TARNINA


SPORTIRLANDIA

3–9/STYCZNIA 2020

9. kolejka Leisure Leagues Cork

13

Remis na samym szczycie

LUS: Nose, Perreira F. (MVP) DT: Sienicki, Susek W 9. kolejce mieliśmy prawdziwe spotkanie na szczycie tabeli ligowej – lider Drink Team podejmował wicelidera Lusitanię. W pierwszej rundzie bezapelacyjnie lepsi okazali się gracze lidera, którzy wygrali 8:1. Tym razem Lusitania nie zamierzała popełnić błędów z poprzedniego meczu i zdecydowanie, chociaż bez szaleństwa, zaatakowała swoich rywali, czego efektem była bramka Fabio Perreiry, już w 3 min. meczu. Pomimo wielu akcji z obu stron ten wynik utrzymał się do przerwy. Po zmianie stron jednobramkowe prowadzenie Lusitanii utrzymywało przez kilka kolejnych minut, aż do 38 min, kiedy to aktywny Pilinio Nose okazał się najbardziej aktywnym graczem w obrębie pola karnego Drink Teamu – to on podwyższył prowadzenie na 2:0. Nerwowość graczy lidera wzrastała od tej pory coraz bardziej, bo pomimo wielu chęci i ataków nie zdołali pokonać bramkarza Lusitanii. Kiedy wszystko wskazywało na pierwszą porażkę Drink Team w sezonie, na pięć minut przed końcowym gwizdkiem bramkę kontaktową zdobył Robert Susek. Z kolei w ostatniej minucie meczu, po bezmyślnym faulu przed własnym polem karnym jednego z graczy wicelidera, szybko wykonany rzut wolny i gol Grzegorza Sienickiego zaskoczył kompletnie zdekoncentrowanych graczy Lusitanii, którzy w ten sposób stracili nie tylko zwycięstwo, ale również spadli na trzecie miejsce w tabeli. W następnej kolejce Drink Team zmierzy się z UCC Squash. MVP – Fabio Perreira (Lusitania)

FC Jako Tako – F.C. Najduchy 5:8 (3:2)

JT: 2 Kościński, Baranowski, Figurski, Pieczonka 5 Henning (MVP), O’Connell, Weiss / ŻK: O’Hanlon Drugi mecz to pojedynek wciąż szukających pierwszych punktów w sezonie Jako Tako z Najduchami, którzy po serii porażek mogli wreszcie cieszyć się z wygranej przeciwko beniaminkowi Boca Juniors. Poprzedni mecz tych drużyn to zwycięstwo Najduchów 6:3 po bardzo zaciętej rozgrywce. Znając obie drużyny, wiedzieliśmy, że i tym razem nie będzie inaczej – fakt, że Jako Tako nie zdobyło jeszcze ani jednego punktu jest bardzo mylący – jest to bowiem bardzo ambitna drużyna z wieloma doświadczonymi graczami na naszych boiskach. Swoją postawą już kilka razy pokazała, że nie są chłopcami do bicia. Mecz lepiej zaczę-

li gracze Najduchów, którzy po bramce Talvara Henninga wyszli na prowadzenie. Jednak po kilku minutach wynik był remisowy, a determinacja Jako Tako była tak duża, że w tej połowie zdołali jeszcze dwukrotnie pokonać bramkarza Najduchów Jerzego Zajkowskiego. I to właśnie Jako Tako schodzili na przerwę w lepszych humorach, z prowadzeniem 3:2. Po zmianie stron konsekwentna gra do przodu Najduchów wreszcie zaczęła przynosić korzyści – powoli przejmowali kontrolę na boisku. Jednak w międzyczasie zdarzył się błąd przy wyprowadzeniu piłki przez kapitana Najduchów, który w niefortunny sposób nabił kapitana Jako Tako, a piłka odbita od tego drugiego przelobowała bramkarza i znowu trzeba było odrabiać straty. A jak już od pewnego czasu wiadomo, remedium na kłopoty Najduchów jest Estończyk Talvar, który swoimi pięcioma golami dał kolejne zwycięstwo swoim kolegom z drużyny. Jako Tako po raz kolejny bez punktów. Za tydzień czeka ich kolejne ciężkie zadanie – mecz z Rebel Army. MVP – Talvar Henning (FC Najduchy)

Glorious 6 – UCC Squash 5:10 (2:4) GLO: 4 Ryan, Bowen / ŻK: Mealy P. UCC: 4 Fitzgerald, 4 O’Keeffe (MVP), 2 Begley Trzeci mecz kolejki to spotkanie młodzieży z Glorious 6 ze studentami z UCC Squash. Do tej pory obie drużyny nie miały przyjemności skonfrontowania swoich sił, więc można było się spodziewać wszystkiego. Szybka akcja na początku spotkania i prowadzenie UCC Squash – strzelcem był nie kto inny jak kapitan Niall O’Keeffe. Jednak odpowiedź w postaci kontry Roberta Ryana przyszła szybko – co nie było wielkim zaskoczeniem, zważywszy, że do tej pory zdołał strzelić 14 goli w zaledwie trzech (!) meczach i plasuje się w ścisłej czołówce najlepszych strzelców ligi. Obaj wymienieni wyżej gracze zdobyli w tym spotkaniu po cztery gole i należy tylko żałować, że młody gracz Glorious nie ma lepszego wsparcia kolegów z drużyny – jest on zawodnikiem robiącym ogromną różnicę na boisku. Pierwsza część meczu przebiegła pod pewnym prowadzeniem UCC Squash, zaś po zmianie stron niewiele się zmieniło. UCC Squash po tym meczu dopisuje kolejne trzy oczka do swojego ligowego dorobku. Glorious 6 w 10. kolejce zmierzy się z Najduchami i spróbuje zdobyć swoje pierwsze punkty w lidze. MVP – Niall O’Keeffe (UCC Squash)

foto LEISURE LEAGUES CORK

Lusitania – Drink Team 2:2 (1:0)

Thanos Papadopoulos (prezes Socca) i Tomasz Szindler (Ireland Socca)

Boca Juniors – Rebel Army 3:10 (0:5)

BOC: 2 Scally, McGrath REB: 5 Herkov (MVP), 3 Vickery, King, Pinel Ostatni mecz tej serii spotkań w Leisure Leagues Cork rozegrał beniaminek ligi Boca Juniors & Josh z będącą na fali drużyną Rebel Army. Wystarczy nadmienić, że druga ze wspomnianych ekip w ciągu ostatnich trzech meczów zgarnęła 9 punktów i zdobyła aż 47 goli, co daje średnią prawie 16 goli na mecz! Początek spotkania to zdecydowany atak Rebel Army – już po 15 sekundach od pierwszego gwizdka sędziego wynik był 1:0 po golu bezlitosnego tego wieczora Mateja Herkova, który w tej części meczu zdołał jesz-

cze trzykrotnie pokonać bramkarza Boca. Beniaminek nie zdołał oddać celnego strzału w pierwszej odsłonie gry i do przerwy wynik wynosił 5:0 dla Rebel Army. Po zmianie stron pojawiła się chwila rozluźnienia w szeregach Rebelsów, co skutecznie wykorzystali ich przeciwnicy. Jednak nie pozwoliło im to nawet na zbliżenie się do rywali, a tym bardziej na myślenie o pozytywnym zakończeniu spotkania – w grę wchodziły co najwyżej honorowe trafienia. Wyżej wspomniany Herkov w całym meczu zdobył pięć goli, które, wraz z niesamowitą formą, pomogły kolegom z drużyny odnieść czwarte z rzędu zwycięstwo w lidze, i to z co najmniej 10 strzelony-

mi golami. Przy remisie Drink Teamu z Lusitanią Rebelsi zrównali się punktami z liderami i są w tym momencie najbardziej bezkompromisowo grającą drużyną w lidze. Ale prawdziwe testy przyjdą dopiero w 12 kolejce przeciw-

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7 8

ko Lusitanii i w ostatniej kolejce przeciwko Drink Teamowi. Boca Juniors za tydzień zmierzą się z rozdrażnioną remisem Lusitanią. MVP – Matej Herkov (Rebel Army)

TOMASZ SZINDLER

Drużyna Mecze Punkty Gole (+/-) Drink Team 6 16 41:17 (+24) Rebel Army 7 16 82:36 (+46) Lusitania 7 14 52:28 (+24) FC Najduchy 6 9 31:40 (-9) UCC Squash 7 9 47:75 (-28) Boca Juniors & Josh 5 6 34:45 (-11) FC Jako Tako 7 0 30:58 (-28) Glorious 6 5 0 29:53 (-34)

C M Y K


14 IRLANDIAPOLECAMY

3–9/STYCZNIA 2020

Jonas Brothers

ny „It’s About Time” zaprezentowali światu w 2006 r. Płyta ta, jakkolwiek przyjęta dosyć ciepło, była jednak dopiero swojego rodzaju rozgrzewką. Prawdziwy debiut na międzynarodową skalę pojawił się wraz z drugim krążkiem zatytułowanym po prostu „Jonas Brothers” (2007). Do popowych nut bracia dodali lekko punkowe klimaty. Braterski boysband Płyta ta była jednak tylpowstał w 2005 r. w New Jer- ko przystawką przed jeszcze sey. Do życia powołała go lepszym daniem, jakim okatrójka braci Jonas – Joe, zał się trzeci album, zatytuKevin i Nick. Ich prapoczątłowany „A Little Bit Longer” ki zaczęły się od nagrania (2008). Odstawiwszy punpiosenki „Please Be Mine”. kowe zapożyczenia, chłopaKawałek dotarł do Steve’a ki zabrnęli w młodzieżowy Greenberga, ówczesnego sze- pop rock. Krążek okazał się fa Columbia Records. Ten niemałym sukcesem – dość od razu zdecydował, że weźpowiedzieć, że zadebiutował mie chłopaków pod swona 1. miejscu amerykańskieje skrzydła. go Billboard 200. W dodatku Mając tak duże poparcie w wielu krajach pokrył się i nastoletni zapał, bracia tra- złotem i platyną – w Kanafili do studia nagraniowego. dzie aż dwukrotną. W przerwach od nagrywania Rok później Jonas swojego debiutanckiego albu- Brothers wydali czwarty mu koncertowali z artystami krążek zatytułowany „Lines, takimi jak Backstreet Boys Vines and Trying Times”, czy Kelly Clarkson. Swój nie schodząc z wcześniej pierwszy album zatytułowa- obranego pop rockowego

Jedni ich kochają, drudzy nienawidzą. Jakiekolwiek ma się o nich zdanie, nie można zaprzeczyć, że są jednymi z najmłodszych muzyków, którzy w tak krótkim czasie osiągnęli tak wielki sukces. Mowa oczywiście o Jonas Brothers. Już w piątek, 31 stycznia muzykalni bracia wystąpią w Dublinie.

R

E

K

L

A

M

A

kursu. W tym przypadku również pojawiły się złoto i platyna. Sukcesu poprzedniczki jednak nie udało się powtórzyć. Jako że braci coraz bardziej ciągnęło ku solowym karierom, w 2011 r. ogłosili zawieszenie działalności, by oficjalnie zakończyć ją w 2013 r. Jak to często jednak bywa, oficjalne zakończenie działalności okazuje się po prostu dłuższą przerwą. Tak było w przypadku Jonas Brothers – choć każdy z braci w pocie czoła pracował nad swoim solowym projektem, ciągnęło ich do tego, by znowu wejść razem do studia i stanąć na scenie, co postanowili uczynić na początku ubiegłego roku. Fani byli zadowoleni, zwłaszcza że grupa wróciła od razu z singlem „Sucker” zwiastującym nowy krążek. Ten, zatytułowany „Happiness Begins”, wyszedł w czerwcu. Był to powrót w iście wielkim stylu – album od razu wspiął się na pierwsze miejsca amerykańskiej i kanadyjskiej listy Billboard.

foto JONAS BROTHERS/FACEBOOK.COM

Młodzieńczy zapał i braterska miłość

Z okazji wielkiego powrotu bracia Jonas ruszyli w trasę koncertową. Podczas której zahaczą także o Irlandię. Fani energicznego, mło-

dzieżowego grania mogą być pewni, że koncert Jonas Brothers będzie pełen czadu i pozytywnej energii.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

GDZIE I KIEDY KIEDY: Piątek 31 stycznia, godz. 18.30 GDZIE: 3Arena, Dublin

YULE, CZYLI CELTYCKIE ŚWIĘTO ŚWIATŁA

W nadziei na lepsze jutro

C M Y K

Zanim pojawiły się święta Bożego Narodzenia, na Zielonej Wyspie obchodzono Yule, czyli Święto Światła. Jest to czas potężnej magii światła, która zwycięża ciemność, przynosząc nadzieję na lepsze jutro. Nie mniej ważną rolę niż światło pełnią w tym święcie zapachy. Już od wieków Celtowie uważali, że zapachami można leczyć i poprawiać ludziom nastrój. Palili oni zatem w kadzielnicach różne zioła, by tym sposobem leczyć chorych, poprawiać im samopoczucie, a także wyciągać rękę do wszystkich tych, którzy potrzebują pomocy. Obchodzenie Święta Światła miało zwalczać panujące dookoła zło, tym samym wychwalając dobro, które daje wszystkim wszechpotężne szczęście. W tym czasie Druidzi palili ogromne ogniska, utożsamiane z dobrem i szczęściem. Kłaniano się wówczas wszystkim celtyckim bóstwom, które miały w tym właśnie czasie zapewnić to, o czym Celtowie marzyli przez cały rok. We wspomniane święto dekorowali oni pobliskie drzewa

foto PUBLIC DOMAIN

Yule to celtyckie Święto Światła. Jest ono obchodzone dwa razy do roku – 3 stycznia i 21 grudnia. Jest to idealny czas na praktykowanie magicznych rytuałów, którym przed laty oddawali się Celtowie.

przeróżnymi smakołykami i łakociami, aby mieszkające w nich dobre duszki odwdzięczały się opieką i błogosławieństwem. Natomiast wieczorową porą w domach celtyckich palono ile się dało świec, będących symbolem światła. Świece powinny być koloru białego, który, jak wierzyli dawni mieszkańcy Szmaragdowej Wyspy, przyciąga dobro i szczęście.

Jak zatem widzimy, Yule jest końcem wszystkiego tego, co jest negatywne, jednocześnie będąc początkiem wszystkiego, co dobre. Po zakończonych rytuałach związanych ze wspomnianym świętem Celtowie udawali się do swoich domów na tłuste ucztowanie. Spodziewali się oni bowiem, że na pewno zagości u nich to, o czym tak gorąco marzyli przez cały rok.

EWA MICHAŁOWSKA -WALKIEWICZ


3–9/STYCZNIA 2020

Polski kolarz wrócił do zdrowia po makabrycznym wypadku podczas Małopolskiego Wyścigu Górskiego

SPORT

15

Dostałem drugie życie

T

Waldek Zawołowicz: – Miał pan bardzo podobny wypadek jak Bjorg Lambrecht. Belg zmarł po kraksie w Tour de Pologne... Karol Domagalski: – Chyba Bóg czuwał nade mną. Sam nie wiem, jak się z tego wygrzebałem. Nasze wypadki były bardzo podobne. Nic nie zapowiadało takiego nieszczęścia. Na około 5 km przed metą w Nowym Targu jechałem w grupie 15 kolarzy. Była szeroka prosta droga o niewielkim nachyleniu, może ok. 2 proc. Przy prędkości ok. 50 km/h inny kolarz wyprzedził mnie i wtedy zahaczyłem przednim kołem o jego tylną przerzutkę. Straciłem kontrolę nad rowerem i wpadłem do rowu, uderzając prawym

Karol Domagalski (30 l.) z najbliższymi. Jego żona Martyna pomogła mu odzyskać zdrowie po wypadku

bokiem w betonowy przepust. Obrażenia po tym wypadku były bardzo rozległe. – Co się później działo? – Trafi łem do szpitala w Nowym Targu. Byłem w śpiączce, przeszedłem dwie operacje. Później dzięki wsparciu mojego pierwszego trenera Zbigniewa Klęka zostałem przewieziony na dalsze leczenie do Krakowa. Trwała walka o powrót do życia. Pan trener doskonale tym wszystkim kierował. Wiele mi też pomógł Mirosław Kostro, prezes grupy Hurom Polska. – Przez cały czas była przy panu żona. – Martyna to bardzo kochana, silna i odważna kobieta. Poruszyła niebo i ziemię, żebym tylko stanął na nogi i wrócił do

NASZGŁOSwww.ng24.ie D A R M O W Y

foto PIOTR JANTOS (2)

o prawdziwy cud! Jeszcze kilka miesięcy temu Karol Domagalski (30 l.) z powodu groźnych obrażeń walczył o życie. Kolarz wyzdrowiał, wyszedł ze szpitala i właśnie podpisał nowy zawodowy kontrakt. W 2020 r. wróci na trasy. – Czuję się, jakbym dostał nowe życie. To najpiękniejszy prezent, jaki mogłem sobie wymarzyć – mówi zawodnik grupy Mazowsze Serce Polski.

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06 Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

życia. Wiem, że inicjowała akcje na Facebooku, prosiła o modlitwę i wsparcie. Martyna pokazała charakter i siłę miłości. Nie ma nic piękniejszego w życiu niż tak wspaniała żona. – Kiedy wyszedł pan ze szpitala? – Wypadek miałem 15 czerwca, po 34 dniach zostałem przeniesiony z oddziału intensywnej terapii na oddział ortopedii i obrażeń wielonarządowych. 28 lipca opuściłem szpital w Krakowie. Zaczęła się długa i żmudna rehabilitacja. – Jak się pan czuje teraz? – Z wypadku pozostała mi jeszcze tylko blacha w łokciu, która zresztą w styczniu będzie usuwana. Czuję się dobrze i mogę trenować. Oczywiście nie tak intensywnie jak moi koledzy, ale obciążenia przez cały czas będą zwiększane. – Informacja o kontrakcie z grupą pana Dariusza Banaszka wszystkich zaskoczyła. – Mnie też. Tydzień temu dostałem propozycję, która była dla mnie szokiem. Jest mi bardzo miło, że dzięki Darkowi zaczynam drugie kolarskie życie. Po czymś takim w człowieka wstępują nowe siły. – Kiedy zobaczymy pana na trasach kolarskich? – Jeszcze nie znam dokładnie planów startowych grupy Mazowsze Serce Polski, ale raczej będzie to w drugiej połowie roku. Organizm jest jeszcze zbyt słaby, ale intensywnie pracuję pod okiem fizjoterapeuty. Najważniejsze, że wszystko zmierza do pomyślnego finału. – Jak pan spędzał święta? – W rodzinnym domu. Nie ukrywam, że były to moje najpiękniejsze święta w życiu. I dziękuję za to tym wszystkim, którzy pomagali mi w ciągu tych ostatnich sześciu szalonych miesięcy. Rozmawiał WALDEK ZAWOŁOWICZ

Domagalski miał wypadek w czerwcu. Jego stan był bardzo poważny. Teraz polski kolarz podpisał kontrakt i wróci do rywalizacji

C M Y K


16 SPORT

Gwiazdor reprezentacji Polski poślubił francuską modelkę w Omanie

3–9/STYCZNIA 2020

Francuska modelka przyjęła nazwisko męża

J

esteśmy Krychowiakami! Najlepszy świąteczny prezent w życiu! Właśnie wzięliśmy ślub! – obwieściła światu Celia Januat (27 l.). Grzegorz Krychowiak (29 l.) poślubił francuską piękność w Wigilię w... Omanie.

Grzegorz Krychowiak (29 l.) ożenił się z Celią (27 l.) w Wigilię

Pan i Pani Krychowiak

foto INSTAGRAM (4)

To najbardziej stylowa para w polskim sporcie i pobrali się też w wielkim stylu. Po krótkiej podróży po Australii i Nowej Zelandii Krychowiak i jego przyszła żona na święta przenieśli się na Półwysep Arabski. W Maskacie, stolicy Omanu, w towarzystwie najbliższych powiedzieli sobie „tak”. Pa rę tworzą już od ośmiu lat. – Poznałam GrzegoEfektowny pierścionek rza, gdy studiowałam zaręczynowy i obrączka w Bordeaux. Podszedł, na palcu pięknej Celii żeby zagadać, a raczej poderwać! Najpierw powiedział mi, że też jest studentem. Dopiero po Celia formalizuje związek, podpisując dokumenty jakimś czasie dowiedziałam się, że gra w piłkę. Od początku przypadł mi do gustu. Wysoki, dobrze zbudowany, ze wspaniałym uśmiechem. I jak mówił! Tym okropnym akcentem w języku francuskim zupełnie mnie rozłożył – śmiała się Celia w rozmowie z „Super Expressem”. Piłkarz i modelka w wywiadach podkreślali, że nie lubią konwencjonalnych ceremonii, i ślubem w Omanie to potwierdzili. Oryginalna była również ślubna stylizacja modelki – zamiast sukni włożyła gustowny biały garnitur. Bardziej konwencjonalny był pierścionek zaręczynowy zamówiony u paryskiego jubilera Celinni. Najdroższe wersje modelu, którym pochwaliła się Celia (1,5-karatowy diament), kosztują ok. 25 tys. euro (ok. 105 tys. zł). CH

ilia Wig ca Gorrrą 29 C

Polski bramkarz na święta wyskoczył z żoną na Malediwy

0

C M Y K Łukasz Skorupski (28 l.) ładuje akumulatory przed wiosenną rundą Serie A

u Skorupskich Ufff, ale upał... Łukasz Skorupski (28 l.) Wigilię spędził na Malediwach, i to w towarzystwie gorącej seksbomby. Bramkarz Bolonii na rajski archipelag na Oceanie Indyjskim wyskoczył razem z włoską żoną Matilde Rossi (27 l.). Za reprezentantem Polski pracowita jesień. „Skorup” w tym sezonie zagrał we wszystkich 17 spotkaniach Bolonii w Serie A. Na urlopie u boku tak pięknej żony także z pewnością nie będzie się nudził... CH

Miłosny żar w gorącym raju... w Wigilię na Malediwach było 29 stopni ciepła

Matilde Rossi (27 l.) jest Włoszką. Pochodzi z Sardynii

foto INSTAGRAM (3)

290C

Profile for Nasz Głos

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii 3.01.2020 (618)  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii 3.01.2020 (618)  

Advertisement