Page 1

REKLAMA

REKLAMA

CRIMMINS HOWARD SOLICITORS ŚWIADCZY

sprawdź ogłoszenia

POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

// STR. 5

// STR. 5

SPECJALIZUJEMY SIĘ W:

foto PUBLIC DOMAIN

Policja radzi, Mają nas by lepiej leczyć, a sami potrzebują pomocy zabezpieczać rowery foto PUBLIC DOMAIN

www.ng24.ie

2175_DU

USŁUGI PRAWNE DLA POLSKICH KLIENTÓW

IRLANDCZYCY LUBIĄ JEŹDZIĆ JEDNOŚLADAMI. ZŁODZIEJE UWIELBIAJĄ JE KRAŚĆ

IRLANDZCY LEKARZE MAJĄ DOŚĆ. PRAWIE POŁOWA Z NICH WALCZY Z WYPALENIEM

• Urazy w pracy* • Wypadki drogowe* • Zaniedbania medyczne* • Wypadki* • Prawo rodzinne • Nieruchomości, przeniesienie własności

Klient nie ponosi żadnych kosztów do czasu zakończenia sprawy. Płacimy za raporty medyczne.

W sprawie konsultacji prawnych, prosimy o kontakt z naszym tłumaczem: 085-104-77-10 lub 061 361 088 www.crimminshoward.ie info@crimminshoward.ie *W sprawach spornych adwokat nie może naliczać honorarium lub innych opłat i jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych lub wynegocjowanych warunków. 2544_DU

613

numer 22–28 listopada 2019

Kolejny rok, kolejne podatki. Tym razem zapłacimy za papierowe jednorazówki

Podwyżka w trosce o środowisko I

foto PUBLIC DOMAIN

rlandzki rząd wprowadzi kolejne podatki. Tym razem ściągnie od nas pieniądze w słusznej sprawie – zapłaci-

REKLAMA

my więcej za produkty jednorazowe, takie jak papierowe kubki czy opakowania na jedzenie na wynos. Czy politycy napraw-

W sprzedaży w polskich sklepach! lub online z wysyłką na: www.shop.wizardmedia.ie

2453_DU

dę troszczą się o środowisko, czy po prostu mają kolejny pretekst, by dobrać się do naszych portfeli?

// STR. 3 2054_DU

2568_DU2568_D

2299_DU


2

POLSKAWYDARZENIA

22–28/LISTOPADA 2019

SZARMANCKIE ZACHOWANIE PREZESA KACZYŃSKIEGO WOBEC POSŁANKI OPOZYCJI Prezes PiS Jarosław Kaczyński (70 l.) całuje dłoń zaskoczonej Katarzyny Piekarskiej (52 l.)

foto TWITTER (3)

! k o Cm Cmok!

P

od każdym względem inauguracja Sejmu IX kadencji była zaskakująca. Przekonała się o tym Katarzyna Piekarska (52 l.). Posłanka KO-PO zalała się rumieńcem po tym, jak prezes PiS Jarosław Kaczyński (70 l.) zamaszystym ruchem ujął jej dłoń i złożył na niej pocałunek. Zszokowana posłanka zdradza „Super Expressowi” kulisy tego wydarzenia.

Wow

Pocałunkiem

zauroczył

Podczas obrad doszło do niecodziennej sytuacji. Katarzyna Piekarska, od dawna kojarzona z lewicą (przez lata reprezentowała w Sejmie SLD), a w tym roku wybrana z listy KO, ruszyła w stronę ław sejmowych, w których siedział m.in. prezes PiS. – Podeszłam do polityków PiS, ponieważ chciałam zapytać, co dalej z Parlamentarnym Zespołem Przyjaciół Zwierząt. Zwłaszcza że

Piekarską w nowym Sejmie nie ma już posłów, którzy tworzyli jego trzon. Pragnęłam się dowiedzieć, kto przejmie po nich schedę – wyjawiła Piekarska. Posłanka nie zdążyła spytać polityków o ważną dla siebie sprawę, bo prezes Kaczyń-

ski wyprzedził jej ruch. – Nic nie musiałam mówić. Prezes Jarosław Kaczyński zwrócił się do mnie z zapytaniem: „Pani na pewno w sprawie zwierząt?”. Stanęłam zszokowana. Jeszcze większa ekscytacja nastąpiła, gdy Jarosław

Posłanka opozycji jest najwyraźniej podekscytowana całą sytuacją

Kaczyński zaproponował, że zapisze się do PZPZ – relacjonowała przebieg wtorkowych zdarzeń posłanka. Piekarska doceniła także nienaganne maniery szefa PiS i pocałunek złożony na jej dłoni. – Jarosław Kaczyń-

ski jest bardzo eleganckim mężczyzną i umie zachować się elegancko wobec kobiety – zapewniła, dodając, że „wiele ją dzieli z prezesem, ale łączy miłość do zwierząt”. Wszak prezes jest zwierzolubem. SAN

POSEŁ JANUSZ KORWIN-MIKKE DLA „SE” O SWOIM ZACHOWANIU W SEJMIE:

foto TWITTER (2)

Ja nie spałem ja myślałem!

Janusz Korwin-Mikke (77 l.) we wtorek w Sejmie

Koledzy nie mają litości dla Janusza Korwin-Mikkego (77 l.) i wypominają mu, że już w pierwszych godzinach nowej kadencji zasnął w sejmowych ławach. – Spał w Brukseli, śpi w Warszawie, może to i lepiej – ironizuje poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński (40 l.). Sam Korwin-Mikke zaprzecza. – Ja nie spałem! Ja myślałem!

– mówi w rozmo-

wie z „SE”. To nie pierwsza taka sytuacja, kiedy Korwinowi zarzuca się przysypianie podczas obrad. Pięć lat temu świat obiegło zdjęcie z europarlamentu, gdzie podczas przemówienia włoskiej minister spał w najlepsze! Jeszcze niedawno obiecywał naszemu dziennikarzowi, że w Sej-

Na twarzy Katarzyny Piekarskiej malują się szok i niedowierzanie

EXPRESSEM  DOLNOŚLĄSKIE

Kradł, bo zbierał na mieszkanie

Z jednego z wrocławskich centrów handlowych wyszło czterech mężczyzn, którzy się nerwowo zachowywali. Okazało się, że to złodzieje, gdy obsługa jednej z drogerii wezwała policję. Patrol szybko dorwał czterech gagatków. Przy jednym z nich mundurowi znaleźli kilka sztuk opakowań z markowymi perfumami. 20-latek przyznał się do kradzieży, ale zaskakujące było jego wytłumaczenie, dlaczego je ukradł. Jak stwierdził… zbiera pieniądze na mieszkanie. Zamiast do wymarzonego lokum może teraz trafić do więzienia. Za kradzież grozi mu bowiem kara do pięciu lat pozbawienia wolności. MW  ŚWIĘTOKRZYSKIE

Pobili go, bo nie chciał pić Do niezbyt honorowej walki doszło w sobotę w Busku-Zdroju. Trzech kompletnie pijanych mężczyzn pobiło 42-latka, bo ten... odmówił spożycia z nimi alkoholu. O samym zdarzeniu buską policję poinformował 42-latek. Gdy przechadzał się nieopodal sklepu, nagle podeszła do niego grupa pijanych mężczyzn. Usiłowali namówić go do kontynuowania imprezy i picia z nimi, ale ten odmówił. To rozzłościła pijane trio i zaczęli bić 42-latka. Trzech krewkich biesiadników już usłyszało zarzuty. MW

Podczas obrad europarlamentu pięć lat temu

 SIEDLCE

mie spać nie będzie i zdanie podtrzymuje. – Ja nie spałem! Ja myślałem! Zawsze lepiej mi się słuchało z zamkniętymi oczami – tłumaczy. – Wrzeszczałem na sali chyba z pięć razy, jak przemawiał premier Morawiecki, cały czas brałem żywo udział – przekonuje. BEKA

Mężczyzna, który zaatakował nożem byłego prezydenta Siedlec Wojciecha Kudelskiego (71 l.), do więzienia jednak nie trafi. Sąd Okręgowy w Siedlcach umorzył postępowanie w sprawie Dejana S., który w kwietniu dopuścił się zamachu na byłego włodarza miasta. Sprawca trafi do zakładu psychiatrycznego. MMB

Zamachowiec w psychiatryku


Kolejny rok, kolejne podatki. Tym razem zapłacimy za papierowe jednorazówki Irlandzki rząd wprowadzi kolejne podatki. Tym razem ściągnie od nas pieniądze w słusznej sprawie – zapłacimy więcej za produkty jednorazowe, takie jak papierowe kubki czy opakowania na jedzenie na wynos. Czy politycy naprawdę troszczą się o środowisko, czy po prostu mają kolejny pretekst, by dobrać się do naszych portfeli? Zielona Wyspa z pewnością nie należy do europejskich tuzów ekologii. Mimo że jest to bogaty kraj, ma on ogromne problemy z dbaniem o środowisko naturalne. Najbardziej drażliwym tematem jest oczywiście plastik. Jak szacuje Eurostat, w 2015 r. jeden mieszkaniec Zielonej Wyspy wyprodukował aż 61 kg tego surowca.

Podwyżka w trosce o środowisko

Jeśli przyjąć tę liczbę za pewnik i zestawić ją z ostatnim irlandzkim spisem powszechnym, wyjdzie na to, że w 2015 r. Irlandczycy wyprodukowali nieco ponad 290 tys. ton plastiku. A mowa o niewielkim państwie ze stosunkowo małą populacją. Plastik to tylko część problemu – są jeszcze inne śmieci, które również nie pozo-

stają bez wpływu na stan irlandzkiego środowiska. Pamiętał o tym irlandzki rząd i właśnie zapowiedział wprowadzenie kolejnych podatków. Jak podaje Newstalk.com, wśród zapowiadanych danin znalazł się podatek od odpadów środowiskowych. Takich jak kubki jednorazowego użytku czy opako-

wania na dania na wynos. Nie ma znaczenia, że są one z papieru – tego typu odpady także zanieczyszczają środowisko. Wraz z wprowadzeniem podatku wzrośnie cena tego

Aż prawie 8 na 10 irlandzkich samobójców to mężczyźni. Największe żniwo samobójstwo zbiera wśród ludzi w średnim wieku. Choć coraz mniej osób odbiera sobie życie, trend „większościowy” od lat utrzymuje się właśnie wśród mężczyzn. Od lat mężczyzn postrzega się jako „silniejszą płeć”. Nie chodzi tylko o względy fizyczne – to na nich często ciąży największa presja psychiczna. Jeszcze całkiem niedawno normą było to, że byli oni jedynymi żywicielami rodziny. Choć czasy się zmieniają i na ich barkach nie spoczywa tyle co kiedyś, presja wciąż potrafi być zabójcza. Niekiedy dosłownie. Jak się okazuje, ze śmiertelną presją płeć brzydka radzi sobie znacznie gorzej niż kobiety. Spośród ponad 123 samobójstw w Irlandii w ubiegłym roku aż 67 proc. odbierających sobie życie stanowili właśnie mężczyźni – donosi Central Statistics Office. Wśród mężczyzn życie najczęściej odbierają sobie osoby R

E

K

L

A

M

A

W przypadku mężczyzn „twardość” jest często maską, pod którą kryje się zdołowany człowiek

foto PUBLIC DOMAIN

SILNA PŁEĆ SŁABSZA W WALCE Z CZARNYMI MYŚLAMI

typu produktów. Dlatego też zapłacimy więcej, jeśli będziemy chcieli dostać naszą kawę w kubku jednorazowym bądź też kupić jedzenie na wynos. Rząd nie zapomniał także o podatkach już istniejących, planując podwyższenie niektórych z nich – na pierwszą linię idą plastikowe torby oraz składowanie odpadów. W ten sposób zarówno maluczcy, jak i wielkie firmy mają być zachęceni do większego dbania o środowisko. Kalkulacja jest prosta – wygenerujesz mniej śmieci, zapłacisz mniejszy podatek. R

W Irlandii najczęściej zabijają się mężczyźni w wieku od 45 do 54 lat. Niestety, trudno się temu dziwić. Jest to wiek, który znacząco sprzyja kryzysom, w życiu zarówno osobistym, jak i zawodowym.

Omawiając samobójstwa, nie należy zapomnieć również o samookaleczeniach. Zgodnie z danymi udostępnionymi przez National-Self Harm Registry Ireland z tego

powodu w ubiegłym roku do irlandzkich szpitali trafiło aż ponad 9,7 tys. osób. Zjawisko to w największym stopniu dotyczy ludzi młodych.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

E

K

L

A

M

3

Papier też może zanieczyścić środowisko. Dlatego zapłacimy od niego podatek

foto PUBLIC DOMAIN

WYDARZENIAIRLANDIA

22–28/LISTOPADA 2019

Wspomniane zmiany mają wchodzić w życie począwszy od przyszłego roku – na konkretne daty i stawki musimy na razie poczekać. Po raz kolejny trzeba zadać pytanie o zasadność tego typu posunięcia. W końcu produkcji sporej części odpadów po prostu nie da się uniknąć. Nie należy zapominać także, że największymi „producentami” śmieci są wielkie firmy. Wszystko wskazuje jednak na to, że po kieszeniach dostaną także ci, którzy z ekologią są za pan brat.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

Profesjonalna terapia w języku polskim dla osób borykających się z depresją, lękiem, uzależnieniem od alkoholu i innych substancji psychoaktywnych, syndromem DDA i DDD, z trudnościami w związkach, w rodzinie, w relacjach z innymi oraz dla osób LGBT.

OFERUJEMY:

Konsultacje indywidualne, sesje grupowe, warsztaty rozwoju osobistego, warsztaty dla kobiet, treningi umiejętności społecznych, pomoc on-line i konsultacje przez Skype. Adres: 19 Lord Edward Street, Coolmine House, Dublin 2 www.ckudublin.org Umawianie wizyt, tel.: 0876494555 2405_DU

2323_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

Po hotelowych gościach można spodziewać się dosłownie wszystkiego. Nieważne, jaki mają status materialny – to właśnie często ci najbardziej majętni sprawiają najwięcej kłopotów. Skoro mają pieniądze, to wszystko im wolno. Tak im się przynajmniej wydaje. Na pierwszy rzut oka Alberta S. można zaliczyć do tej kategorii. Mężczyzna będący jednym z dyrektorów amerykańskiej firmy farmaceutycznej zatrzymał się w hotelu w Cork w sierpniu ubiegłego roku. Z początku wydawało się, że jego pobyt będzie przebiegał bezproblemowo. Nie była to jego pierwsza wizyta i pracownicy wiedzieli, że jest gościem niesprawiającym problemów. Tym razem jednak jego odwiedziny przybrały bardziej niż nieoczekiwany obrót. Jak przypomina „Irish Independent”, wszystko zaczęło się od wypicia whiR

E

K

L

A

M

Rzucał gaśnicą i meblami z piątego piętra. Twierdził, że nic nie pamięta

Bez więzienia za hotelową demolkę w Cork

sky i wizyty w pobliskim barze. Jak twierdził 54-latek, ostatnie chwile, które pamięta, dotyczą powrotu do pokoju hotelowego. Zgodnie z relacjami pracowników hotelu, mężczyzna zjawił się w hotelowym lobby w stanie wskazującym na to, że coś mu się stało. Zdawał się nie mieć kontaktu z otoczeniem, w dodatku na jego ubraniu znajdowała się krew. Nie można było nawiązać z nim kontaktu. Na dobry początek S. zabrał się za demolkę hotelowego lobby. Zniszczył m.in.: drzwi obrotowe, szklane panele i ozdoby. Krzesła i stoły również zmieniały swoje położenie – Amerykanin nie oszczędził żadnego przedmiotu, który wpadł mu w ręce. Jakby tego było mało, próbował on pobić pracowników hotelu, którzy chcieli go powstrzymać. Po zniszcze-

niu wszystkiego, co można było zniszczyć na parterze, dyrektor postanowił kontynuować demolkę na wyższych piętrach. Zgodnie z relacjami dziennika mężczyzna udał się na piąte piętro, z którego zrzucił gaśnicę i jeden z mebli. Cudem nikt nie został ranny. Rozwałka skończyła się wraz z interwencją Gardy, która skuła demona zniszczenia. Po dojściu do siebie 54-latek przyjął prawdę z niemałym szokiem. Jak twierdził, absolutnie nie pamiętał, co działo się z nim tamtego wieczora. Podkreślał, jak bardzo było mu wstyd za jego zachowanie. Kłopoty wynikły najprawdopodobniej z pomieszania alkoholu z lekarstwami, które wówczas brał. Nie próbował kombinować – od razu przyznał się do winy. Mężczyzna musiał zapłacić 16 tys. euro za szkody, których się wyrządził. Wpłacił również 5 tys. euro na orga-

nizacje walczące z bezdomnością. Swoim wyskokiem zrujnował sobie także karierę – został zwolniony z pracy. Incydent ten był dla niego o tyle niefortunny, że w ciągu kilku lat planował przejść na emeryturę. W dodatku wisiały nad nim zarzuty kryminalne. Irlandzkie prawo okazało się jednak łaskawe wobec Amerykanina. Wykazał on skruchę za czyny, których się dopuścił, w dodatku bez szemrania poddał się wcześniej nałożonej karze finan-

foto PUBLIC DOMAIN

W ubiegłym roku dyrektor jednej z amerykańskich firm farmaceutycznych wpakował się w niemałe tarapaty. Zdemolował hotelowe lobby, zaatakował pracowników i narobił szkód za kilkanaście tysięcy euro. Częściowo mu się jednak upiekło – za demolkę do więzienia nie pójdzie.

Lepiej, by w szale zniszczenia ucierpiała gaśnica niż ludzie

sowej. Od surowej kary uchroniły go także problemy zdrowotne. Z pewnością jednak przez dłuższy

czas będzie żałował tego, co zrobił. Nawet jeśli był wówczas niepoczytalny.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

DWIE MAMY LUB DWÓCH OJCÓW NA JEDNYM AKCIE URODZENIA, CZYLI…

Proponowane przepisy to kolejny krok do zrównania praw wszystkich mieszkańców Zielonej Wyspy

A

Irlandia wyciąga rękę do homoseksualnych rodziców Ustawodawcy wykonują kolejny krok w celu liberalizacji irlandzkiego prawa. Tym razem pójdą na rękę rodzicom tej samej płci. Już od połowy przyszłego roku nazwiska obojga z nich będą mogły zostać umieszczone w akcie urodzenia dziecka.

Irlandzkie prawo od relatywnie niedawna dopuszcza możliwość, by rodzice dziecka byli osobami tej samej płci. Wcześniej wychowywanie dziecka przez dwóch ojców bądź dwie matki było niemożliwe, przynajmniej na gruncie oficjalnym – w dokumentach po prostu nie istnieli.

Biorąc pod uwagę ostatnie zmiany zachodzące w irlandzkim prawie, pary jednopłciowe w coraz większym stopniu są traktowane przez prawodawców na równi z damsko-męskimi. Jest jednak kilka nie do końca rozwiązanych kwestii. Tak jak wpisanie rodziców tej samej płci do aktu urodzenia dziecka. Irlandzcy ustawodawcy postanowili pójść homoseksualnym rodzicom na rękę również w tej kwestii. Jak podaje Newstalk. com, minister zdrowia Simon Harris szykuje się do wprowadzenia w życie przepisów, zgodnie z którymi oboje rodzice tej samej

płci będą mogli widnieć na akcie urodzenia ich dziecka. Jak podkreśla polityk, nowe przepisy są kontynuacją poprzednio wprowadzonych zmian: – Gdy głosowaliśmy w sprawie równości małżeństw, chcieliśmy, by każdy związek był traktowany na równi. Oczywistym jest jednak, że prawo to musi ewoluować. Należy jednak podkreślić, że w tym przypadku nie można mówić o stuprocentowej równości wobec prawa. Nowo wprowadzone regulacje nie będą obejmowały bowiem par jednopłciowych, których dziecko urodziła surogatka. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

foto PUBLIC DOMAIN

4

22–28/LISTOPADA 2019


IRLANDIAWYDARZENIA

22–28/LISTOPADA 2019

Irlandzcy lekarze mają dość. Prawie połowa z nich czuła bądź czuje się wypalona

5

Irlandzka służba zdrowia ma się kiepsko nie od dziś. Powód takiego stanu rzeczy tkwi w naprawdę wielu czynnikach. Jednym z kluczowych są problemy dotyczące kwestii kadrowych. Dotykają one praktycznie każdej profesji w świecie tutejszej medycyny. Zawód lekarza, choć poważany i niekiedy całkiem nie-

źle opłacany, jest tutaj ciężkim kawałkiem chleba. Irlandzka prasa już niejednokrotnie wspominała o tym, jak bardzo niewdzięczna jest praca tutejszych doktorów. Ciężko mają nie tylko początkujący lekarze zarabiający groszowe stawki – harówka występuje praktycznie na każdym etapie lekarskiej kariery zawodowej.

IRLANDCZYCY LUBIĄ JEŹDZIĆ JEDNOŚLADAMI. ZŁODZIEJE UWIELBIAJĄ JE KRAŚĆ Rowery także stanowią łakomy kąsek dla złodziei. Nawet, jeśli mają zostać ukradzione w kawałkach

Policja radzi, by lepiej

zabezpieczać rowery W Irlandii kradną rowery na potęgę. Jednoślady coraz częściej padają ofiarą złodziei, którzy są coraz bardziej bezczelni i pomysłowi. Policja apeluje o lepsze zabezpieczenie swoich rowerów. Co wcale nie kończy się na inwestowaniu w mocne zapięcia.

Rowery stają się coraz bardziej popularnym środkiem transportu w Irlandii. Coraz więcej jej mieszkańców wybiera je jako tanią, zdrową i ekologiczną alternatywę dla samochodów i autobusów. Dojeżdżając codziennie do pracy, można więc zadbać o środowisko, własne zdrowie i portfel. Wraz z większą popularnością rowerów pojawiła się również plaga ich kradzieży. Irlandzcy złodzieje ani myślą przegapić kuszących okazji. Począwszy od 2016 r. na Zielonej Wyspie skra-

R

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

Są przepracowani, zestresowani, niedoceniani i wypaleni. Lekarze pracujący w irlandzkich szpitalach i przychodniach mają dość. Coraz więcej z nich na poważnie myśli o zmianie pracy. Presja, z którą muszą mierzyć się na co dzień, dla wielu z nich nie jest warta żadnych pieniędzy.

Bolączkom irlandzkich lekarzy postanowili przyjrzeć się autorzy ankiety „Breaking the Burnout Cycle”, której wyniki przytoczył The Journal.ie. Jej rezultaty powinny niepokoić pacjentów – wychodzi na to, że Irlandii może grozić masowy lekarski exodus. Spośród przepytanych lekarzy aż prawie połowa przyznała, że rozważała bądź rozważa odejście z zawodu. Czują się oni po prostu wypaleni zawodowo. Wypalenie objawia się na różne sposoby, przy czym zestresowanie i poczucie beznadziejności wcale nie muszą być jego przejawami – nierzadko wiążę się on z obojętnością na potrzeby pacjentów. Aż 91 proc. lekarzy stwierdziło, że w ich pracy nie ma personelu odpowiedzialnego za dbanie o dobre samopoczucie pracowników. Pod względem radzenia sobie z problemami są więc oni pozostawieni samym sobie. Dość powiedzieć, że dla 60 proc. lekarzy rozmowa na temat samopoczucia w pracy jest swoistym tematem tabu. Wyniki badania zdążyła skomentować Dame Jane Dacre, prezes Medical Pro-

foto PUBLIC DOMAIN

Mają nas leczyć, a sami potrzebują pomocy

Wielu lekarzy cierpi z powodu stresu i poczucia beznadziei

tection Society: – Jeśli chcemy ograniczyć zjawisko wypalenia zawodowego wśród lekarzy, musimy podjąć zbiorowe działania. Jako pojedyncze osoby musimy zidentyfikować oznaki wypalenia u siebie i innych, a następnie opracować strategię, która pomogłaby nam uodpornić się na to zjawisko. Jak zaznaczyła Dacre, takie działania mają sens jedynie na poziomie insty-

tucjonalnym, czyli przy pomocy rządu i służby zdrowia. Jeśli więc medyczni decydenci nie zainteresują się wspomnianym problemem na poważnie, skończy się tylko na czczym gadaniu. W tak ważnej dziedzinie, jaką jest irlandzka medycyna, przekucie słów w czyny powinno być priorytetem. Zwłaszcza w tak kryzysowej kwestii.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

dziono aż 14 tys. rowerów – informuje Newstalk.com. Oznacza to, że każdego dnia ginęło prawie 20 z nich. Nieco ponad połowa wszystkich ukradzionych rowerów została zabrana prosto z ulicy. Jedna trzecia przypadków kradzieży dotyczy z kolei kradzieży z domów bądź mieszkań. Aż ponad 70 proc. wszystkich kradzieży dokonano w Dublinie. Zgodnie z informacjami przytoczonymi przez „Irish Times”, tylko w ciągu ostatniego roku zginęło tam 4 tys. jednośladów. Garda zachęca mieszkańców Irlandii o należyte zabezpieczanie swoich rowerów. Przede wszystkim warto zainwestować w lepszej jakości zabezpieczenia. Dla pewności przypinając rower podwójnym łańcuchem. Innym prewencyjnym zabezpieczeniem jest dokładne sfotografowanie swojego roweru, wliczając w to jego numery seryjne. W przypadku kradzieży taki zabieg zdecydowanie ułatwi odzyskanie pojazdu. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

2363_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

6

22–28/LISTOPADA 2019

Nowe przepisy w walce z rozpiciem społeczeństwa

Pod wieloma względami napoje alkoholowe różnią się od pozostałych produktów spożywczych. Sama ich produkcja oraz sprzedaż objęte są odrębnymi, naprawdę restrykcyjnymi przepisami. Kwestia odrębności powinna dotyczyć także ich reklamowania. W Irlandii przepisy dotyczące tej kwestii reklamy napojów wyskokowych były bardziej niż liberalne. Jako że Irlandia lubi alkohol, reklam różnej masy wyskokowych trunków na Zielonej Wyspie nie brakuje. Ogromna część z nich obiecuje dobrą zabawę, R

E

K

L

A

M

którą można znaleźć właśnie na dnie puszki bądź butelki. Jednak reklamowe eldorado napojów alkoholowych na Zielonej Wyspie właśnie dobiegło końca. W ubiegłym tygodniu w życie weszły nowe przepisy dotyczące reklamowania trunków. Znacząco zawężają one pole manewru dla reklamodawców. W ramach nowo wprowadzonych przepisów ustawodawcy zabronili umieszczania reklam napojów alkoholowych w pobliżu miejsc takich jak szkoły, przedszkola i place zabaw. Reklama musi być zlokalizowana powyżej 200 m od tego typu placówek – informuje The Journal.ie. Jeżeli firma złamie ten zakaz, musi liczyć się z surowymi konsekwencjami, takimi jak grzywna w wysokości od 5 tys. do 250 tys. euro. W skrajnych przypadkach w grę wchodzi nawet kara więzienia – od 3 miesięcy do 6 lat. Dodatkowo dane firm

oraz osób łamiących zakazy zostaną podane do wiadomości publicznej. Wspomniane obostrzenia to dopiero początek. Od listopada przyszłego roku restrykcje obejmą także reklamę napojów alkoholowych w ramach wydarzeń sportowych. Skierowanych zarówno do dorosłych, jak i do dzieci. W przypadku sportów „dla dorosłych” zakazy te obejmą w szczególności dyscypliny takie jak wyścigi samochodowe czy wyścigi motocyklowe. W końcu nie powinno mieszać się spożywania alkoholu z siadaniem za kółkiem, nawet jeśli mowa tylko o „niewinnych” reklamach. Tego typu regulacje można uznać za krok w dobrym kierunku. Mało prawdopodobne, by były one jednak cegiełką w walce z irlandzkim alkoholizmem. W końcu przeciętny Irlandczyk nie potrzebuje reklamy alkoholu, by wiedzieć, że warto strzelić sobie jednego.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

Choć z samym zamiłowaniem do spożycia alkoholu trudno walczyć, kwestię jego reklamowania łatwo uregulować

Chcą od emerytki

100 tysięcy za swój błąd Ponad 80-letnią irlandzką emerytkę spotkała naprawdę przykra niespodzianka. Kobieta dostała zawiadomienie, że musi zwrócić nadpłaconą jej emeryturę. Rachunek opiewał na… 100 tys. euro. Sprawę nagłośnił jeden z posłów Fianna Fáil, apelując do urzędników, by wystrzegali się błędów w emerytalnych wyliczeniach. Jeżeli otrzymujemy świadczenie z urzędu, w kwestii jego wysokości zazwyczaj śpimy spokojnie – w końcu urzędnicy nie mogli się pomylić. Czasami okazuje się jednak, że w wyniku błędu ludzkiego, otrzymywaliśmy pieniądze, które będziemy musieli zwrócić. Jeśli chodzi o kwoty nadpłat, w tym temacie mamy do czynienia z naprawdę różnymi przypadkami. Zazwyczaj są to relatywnie niewielkie kwoty, które bez większych problemów można spłacić. W takich przypadkach czasami pojawiają się jednak sumy wywołujące prawdziwe przerażenie. R

2407_DU

OTRZYMUJESZ IRLANDZKĄ EMERYTURĘ? UWAŻAJ NA NADPŁATY

E

K

L

A

M

Twarde prawo, ale prawo. Niestety nawet dla tych, którzy niczym nie zawinili

foto PUBLIC DOMAIN

Nowe przepisy dotyczące reklamowania alkoholu właśnie weszły w życie. Od zeszłego tygodnia producenci napojów wyskokowych muszą uważać, gdzie się reklamują. Jeśli złamią prawo, mogą spodziewać się wysokich grzywien albo nawet kary więzienia.

foto PUBLIC DOMAIN

Plakaty z alkoholem znikną spod szkół

Tak było w przypadku 80-letniej niewymienionej z imienia i nazwiska irlandzkiej emerytki. Kobieta otrzymała list z urzędu, który nakazał zwrot niesłusznie nadpłaconej emerytury. Kwota opiewała aż na 100 tys. euro. Chcąc nie chcąc, starsza pani musiała zastosować się do zaleceń urzędników, mimo że błąd nie wynikał z jej winy. Dramatyczną historię emerytki przytoczył Shane Cassells, poseł Fianna Fáil cytowany przez „Irish Independent”. Jak zazna-

A

1698_DU

czył polityk, kobieta, choć potraktowana przez system okrutnie, nie jest osamotniona. Poseł przytoczył dane, zgodnie z którymi niesłuszne zawyżanie emerytury może dotyczyć nawet aż 38 proc. irlandzkich emerytów w wieku powyżej 80 lat. Cassells apeluje do urzędników, by przy odzyskiwaniu płatności podchodzili do tego typu spraw bez sięgania po niewspółmierne środki. Zwłaszcza że mowa o osobach padających ofiarami popełnionych przez nich błędów. Oczywiście zdarzają się przypadki, w których wina stoi po stronie samych zainteresowanych. Tak jak wtedy, gdy nie zgłoszą urzędowi, że odziedziczyli dużą sumę pieniędzy bądź nieruchomość. Wówczas tego typu rzeczy nie są brane pod uwagę podczas oceny dochodów, co może doprowadzić do niesłusznego zawyżenia emerytury.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA


Kucharz z Polski regularnie padał ofiarą rasistowskich zaczepek. Jego przełożeni nie reagowali Od koleżanki z pracy regularnie słyszał, że ma wynosić się do swojego kraju. Wszystko to miało dziać się za przyzwoleniem ich szefowej. Na szczęście Damianowi A. udało się wywalczyć sprawiedliwość. Za rasistowskie ataki na swoją osobę Polak otrzyma niemałe odszkodowanie. Irlandia Północna jest z pewnością regionem problematycznym. Rozlokowanie grup o tak skrajnie odmiennych interesach na tak niewielkiej przestrzeni to przepis na przewlekłe zaognianie nastrojów społecznych. Brytyjskich protestantów i irlandzkich katolików różnią nie tylko religia i poglądy polityczne – stoją oni po dwóch różnych stronach barykady przede wszystkim pod kątem historycznym. Taki stan rzeczy ma wpływ także na sytuację tych, którzy nie są ani Irlandczykami, ani Brytyjczykami. W końcu wrogość lubi plenić się niczym zaraza. Wcale nie trzeba nikomu niczym podpaść, jeśli chce się „zasłużyć” na złe traktowanie – często wystarczy sam fakty bycia obcym. Dobitnie przekonał się o tym Damian A. mieszkający w hrabstwie Londonderry. Mężczyzna pracował jako kucharz w jednej z lokalnych restauracji. Znalazł zatrud-

Polak wywalczył kilkanaście tysięcy funtów odszkodowania nienie w zawodzie, mógł więc robić to, co lubi. Niestety, w miejscu pracy spotkał się z wrogością koleżanki, która regularnie robiła mu z życia piekło. Prześladowania mężczyzny opisał „BBC”. Gdy kobieta zorientowała się, że będzie pracowała z Polakiem, szybko postanowiła dać mu do zrozumienia, że nie jest tu mile widziany. Przy każdej okazji nie omieszkała nazwać go cudzoziemcem – słowo to w jej ustach było nacechowane oczywiście jak najbardziej negatywnie. Zdarzyło się także wiele znacznie bardziej bezpośrednich przytyków – Polak niejeden raz usłyszał, że ma „wracać tam, skąd przyjechał”, regularnie ubarwiając tego

typu zdania przekleństwami. W pewnym momencie ze strony rasistki doszło nawet do napaści fizycznej. Jakby tego było mało, kobieta regularnie uprawiała szeptaną propagandę wśród pozostałych pracowników lokalu. Byleby zniszczyć cudzoziemca. Życie Damiana A. stało się koszmarem – kobieta przy każdej okazji podrzucała mu kłody pod nogi. Gdy Polak zorientował się, że nie dogada się z koleżanką rasistką, postanowił donieść szefostwu o jej zachowaniu. Jak jednak przytacza portal, skargi kierowane do przełożonych nic nie dawały. Brak ich reakcji był więc de facto cichym przyzwoleniem na tego typu wybryki.

Nie miał on więc innego wyboru, jak zawalczyć o sprawiedliwość w sądzie. Który szybko przyznał mu rację – wydając wyrok uznał, że Damian A. był prześladowany ze względu na swoją narodowość. Restauracja będzie musiała wypłacić mu 15 tys. funtów odszkodowania. Konsekwencje afery okazały się dużo bardziej dotkliwe niż finansowe – właściciele restauracji musieli zwinąć interes. Ten przypadek może być przestrogą dla innych pracodawców, by nie ignorowali tego typu problemów w swojej pracy – nie reagując, sami stają się współsprawcami.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

PÓŁNOC ZIELONEJ WYSPY PALI NAJWIĘCEJ W WIELKIEJ BRYTANII, ALE…

foto PUBLIC DOMAIN

Nigdy nie mieliśmy tak niewielu palaczy

Palenie nie jest już tak modne jak kiedyś

Irlandia Północna pali coraz mniej. Polityka stopniowego zohydzania papierosów przynosi widoczne rezultaty – w Ulsterze jeszcze nigdy nie było tak mało palaczy. Mimo tego wciąż mamy największe ich natężenie w całej Wielkiej Brytanii. Przed kilkudziesięcioma laty papierosy palił niemal każdy dorosły. Jednak z upływem lat coraz częściej poruszano temat ich negatywnego wpływu na nasze zdrowie. W pewnym

momencie do walki z paleniem włączyli się politycy. Choć go nie zakazali, znacznie utrudnili życie amatorom dymka. I tak wraz z upływem lat zmniejsza się liczba palaczy. Zjawisko to nie ominęło Irlandii Północnej. Jak podaje „Belfast Telegraph”, obecnie odsetek osób palących jest najmniejszy w historii. Tylko jedna na sześć osób dorosłych regularnie sięga po papierosa. Oznacza to, że pali 16,5 proc. północnoirlandzkiej populacji. Choć jest

to dosyć niewielki odsetek, względem reszty kraju wciąż mamy największe skupisko palaczy. Najmniej R

E

K

L

A

M

wielbicieli kurzenia znajduje się w Anglii – pali tam niecałe 15 proc. populacji. Zgodnie z danymi udostępnionymi przez Office for National Statistics, największą grupę rzucających stanowią ludzie w wieku od 18 do 24 lat. Powyżej pewnego wieku palenie jest rzucić znacznie trudniej. Warto jednak podkreślić, że przytoczony wynik może być powodem do dumy. Jeszcze dwa lata temu paliło prawie 20 proc. mieszkańców Północy. Należy przy tym zaznaczyć, że dane te nie obejmują osób niepełnoletnich. Wśród których z pewnością znalazłby się niejeden amator substancji smolistych. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

www.aairlandia.com

2320_DU

7

Rasistowskie ataki na polskiego kucharza były niczym niesprowokowane

R

E

K

L

A

M

A

foto PUBLIC DOMAIN

IRLANDIAPÓŁNOCNA

22–28/LISTOPADA 2019


POLSKAPOLITYKA 8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA Jak wygląda powyborczy układ sił w obozie Zjednoczonej Prawicy? ZDANIEM REDAKTORA Potężne wzmocnienie 22–28/LISTOPADA 2019

Wracając do „krów” i „szajbusów”

S

Słuchałem tego zaskakującego strumienia miłości i wzniosłych słów podczas wczorajszych, pierwszych obrad parlamentu. I też chciałbym wierzyć, że obecny Sejm cudem wróci do roli sprzed lat. Że nie będzie obstrukcji, nie będzie maszynką do głosowania, że nie będzie pajacowania podczas obrad ani słynnej zamrażarki. Że obok posłów będzie bieżył baranek, a nad nimi latał motylek. Tyle że oczywiście tak nie będzie. To bzdury i warto zejść na ziemię. W Sejmie i Senacie mamy wielu nowych parlamentarzystów. Część z nich może nie być świadoma tego, na co się piszą. Część z nich, choć posłami już przecież byli, wciąż udaje, że nie wie, z czym to się łączy. Joanna Scheuring-Wielgus – poprzednio posłanka Nowoczesnej, dziś SLD (Wiosna) – zaczęła łzawić w mediach społecznościowych na swój ciężki los. Okazało się, że kiedy wraz z koleżankami próbowały zablokować Marsz Niepodległości, usłyszała pod swoim adresem wyzwiska i okrzyki. Nazwano ją „krową”, „czerwoną komunistką”, „szajbusem”. A do tego, że „jest j...ta” i powinna „sp… z Polski”. No naprawdę faszyzm i sankcje Unii Europejskiej. Pani poseł. Niech pani przyjmie do wiadomości, że przyjmowanie wyzwisk od obywateli, zwłaszcza

przy takiej temperaturze sporu, to jest niestety część waszej roboty. Nie wszyscy by to zrobili, nie każdy ma taki styl, żeby to krzyczeć. Dopóki jednak nie dochodzi do gróźb karalnych, a tym bardziej rękoczynów, musi pani jakoś z tym żyć. Byłem kiedyś świadkiem tego, co krzyczano na widok wczorajszego marszałka seniora Antoniego Macierewicza. Także postaci budzącej kontrowersje, tyle że z prawicy. I to nie podczas manifestacji, ale w zwykły dzień na warszawskiej ulicy. No muszę przyznać, że „krowa” tam nie padała, ale było wiele słów, których nie jestem w stanie tu przytoczyć nawet z wykropkowaniem. Podejrzewam, że nie była to sytuacja odosobniona. I szczerze mówiąc, nie widziałem, żeby Macierewicz kiedykolwiek płakał nad swoim ciężkim losem, chodząc po mediach. Pani Scheuring-Wielgus. Jeżeli pani to tak bardzo przeszkadza, niech się pani realizuje w innej pracy niż bycie politykiem. I następnym razem niech pani podpiera palmę za swoje, a nie publiczne pieniądze. Chciałbym też panią poinformować, że jest olbrzymia większość posłów, na których widok wyborcy nie krzyczą odruchowo o „krowach” i „szajbusach”. Może warto się zastanowić dlaczego.

ZDANIEM REDAKTORA

Przemysław Harczuk, dziennikarz działu Opinie „Super Expressu”

I

101 lat Niepodległej. Czas uleczyć niepotrzebny kompleks? Informacje o przetasowaniach w rządzie, wyborze marszałka Senatu czy spekulacje o tym, kto będzie rywalem Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich, przysłoniły 101. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Oczywiście w poniedziałek w telewizjach zobaczymy polityków, defilady, usłyszymy natchnione przemówienia i wystąpienia ku czci. We wtorek wróci partyjna młócka. A szkoda, bo przy okazji podniosłej rocznicy warto zastanowić się nad kondycją naszej niepodległości, patriotyzmem, tym, co jako społeczeństwo robimy z naszą wolnością. Ciekawym, choć nieopisanym zjawiskiem są dwa trawiące współczesną Polskę kompleksy. A właściwie jeden postkolonialny kompleks w dwóch odmianach, w uproszczeniu nazwijmy je platformianą i pisowską. Jedni uważają, że polskość to nienormalność. Należy jej się wstydzić. Nigdy nie pójdą na polski film, chyba że wyśmiewający polskie wartości. Tradycje, takie jak Wigilia, Święty Mikołaj, patriotyczne uroczystości, są obciachem. W imieniu Polski chcą przepraszać za Holokaust i wszystkie

zbrodnie, również te popełnione na Polakach. A polityka międzynarodowa polegać powinna na tym, że zgadzamy się na wszystko, co powiedzą nam w obcych stolicach. Zachwycą się wszelkimi błyskotkami, „byle nie polskie”. Drudzy przeciwnie – uważają, że jesteśmy „Chrystusem narodów”. Do tego realną potęgą. Że wystarczy, że tupniemy, krzykniemy, nachmurzymy czoło, a cały świat – od Waszyngtonu po Pekin – będzie nam bił pokłony. Obie postawy są oczywiście durne. Historia nas nie rozpieszczała, ale nie mamy się czego wstydzić. Mamy przyzwoitą kuchnię, fajne tradycje. Potęgą nie jesteśmy i nie mamy raczej szansy, by szybko się nią stać. Nie jesteśmy też jednak jakimiś peryferiami, wiele rzeczy nam się udaje. Pomiędzy byciem supermocarstwem a wasalem innych jest jeszcze możliwość bycia po prostu fajnym i dużym krajem w Europie. Kompleks, który jednych wpycha w manię wielkości, a innych w poczucie niższości, można zrozumieć, bo wynika z trudnej historii. 101 lat od odzyskania niepodległości warto by jednak wdrożyć leczenie.

Morawieckiego Andrzej STANKIEWICZ Publicysta Onet.pl

Przemysław Harczuk: – Jak wygląda układ sił w Zjednoczonej Prawicy po wyborach i ogłoszeniu składu nowego rządu? Andrzej Stankiewicz: – Na pewno nastąpiło wzmocnienie Mateusza Morawieckiego, ale przy okazji też Jarosława Gowina. Z jednej strony wzrosła pozycja Jadwigi Emilewicz, która dostała resort rozwoju. Ma bardzo szerokie kompetencje z tym zastrzeżeniem, że podlegać jej będzie też budownictwo. A z tym jak dotąd nie radził sobie nikt. Odchodzą z rządu ludzie Beaty Szydło, jak Henryk Kowalczyk. Rozwiązane zostało Ministerstwo Energii, którym kierował dotąd minister Krzysztof Tchórzewski. – Odszedł jednak także Jerzy Kwieciński, kojarzony raczej z Mateuszem Morawieckim. – Ale najpewniej obejmie prestiżową placówkę zagraniczną. Człowiekiem Morawieckiego jest też nowy minister finansów Tadeusz Kościński. Pracował z obecnym premierem w banku. Z Mateuszem Morawieckim kojarzona jest też nowa minister od funduszy europejskich. Do tego powstało nowe ministerstwo nadzoru nad spółkami Skarbu Państwa. Na jego czele stanie Jacek Sasin, czyli polityk lojalny wobec Jarosława Kaczyńskiego, ale też od pewnego czasu bliski Mateuszowi Morawieckiemu. – Nominacji Sasina nie należy odczytywać jako wzmocnienia zakonu PC w ramach koalicji rządowej? – Absolutnie nie. Jacka Sasina nie można uznać za człowieka zakonu PC. Wręcz przeciwnie. Gdy Sasin kandydował na prezydenta stolicy w 2014 r., był mocno zwalczany właśnie przez polityków dawnego Porozumienia Centrum! W polityce partyjnej PiS pojawił się dość późno. Był wojewodą mazowieckim, potem bez skutku kandydował w wyborach 2007 r. Potem był w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Bardzo umiejętnie zbudował swoją pozycję jako współpracownika śp. prezydenta. Choć przecież wcale nie był najbliższym współpracownikiem Lecha Kaczyńskiego. – Formalnie był wiceszefem kancelarii, najwyższym jej urzędnikiem spośród tych, którzy przeżyli. – Formalnie – tak. Praktycznie nawet urzędował w innym budynku Kancelarii Prezydenta, przy Wiejskiej. Znacznie bliżej z Lechem Kaczyńskim byli Paweł Kowal czy Michał Kamiński. Nie zmienia to faktu, że Sasin umiejętnie to wykorzystał i zbudował swoją pozycję na byciu przy prezydencie Kaczyńskim. Cieszy się też zaufaniem prezesa PiS, zdążył blisko związać się z Morawieckim. Proszę jednak pamiętać, że w rządzie Beaty Szydło go nie było. – Wzmocnili się premier Morawiecki, Porozumienie Jarosława Gowina. Sprzeczne są opinie na temat Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry. Jedni twierdzą, że mógł być odwołany, a utrzymał

pozycję. Inni, że jednak nie uzyskał tego, co żądał. Nie został wicepremierem... – Na dymisję Zbigniewa Ziobry przy tym wyniku polityków Solidarnej Polski, gdy partia ta uzyskała aż 18 posłów, nie było najmniejszych szans. O tym Jarosław Kaczyński mógł myśleć w poprzedniej kadencji, gdy Solidarna Polska miała posłów zaledwie pięciu. Do tego klub PiS zasilili działacze od Kukiza, narodowcy. Dziś co najwyżej można rozmawiać o wprowadzeniu jakichś nowych wicemi-

szałkiem seniorem, ale nie ma już silnej pozycji. Posłowie kojarzeni z Radiem Maryja nie weszli do Sejmu. W dodatku są w Sejmie narodowcy z Konfederacji. Czy jest możliwość, że ojciec Tadeusz Rydzyk bardziej życzliwie spojrzy na nich niż na PiS? – To są różne sprawy. Antoni Macierewicz został marszałkiem seniorem niejako jako zwieńczenie kariery. Bo ani w polityce partyjnej, ani rządowej ważnych stanowisk pełnić już nie będzie. Natomiast jego zwolennicy i sympatycy

foto ARTUR HOJNY

Mirosław Skowron, szef działu Opinie „Super Expressu”

Liderzy Zjednoczonej Prawicy – Zbigniew Ziobro (Solidarna Polska), Jarosław Kaczyński (Prawo i Sprawiedliwość) oraz Jarosław Gowin (Porozumienie) już zawsze będą go tytułować „Panem Marszałkiem”. I przyzna pan, że to dość nobilitujące. Z kolei co do roli środowiska Radia Maryja nie Partia Gowina (Porozumienie) – Ludzie Jarosława widzę zagrożenia dla jego Gowina znaczą dziś więcej niż kiedyś. Ma więcej wsparcia dla PiS. posłów niż kiedyś, wzrosło znaczenie minister – Dlaczego? Emilewicz w nowym resorcie – Faktycznie posłowie kojarzeni mocno z ToruZiobryści (Solidarna Polska) – Zbigniew Ziobro niem – jak Anna Sobewzmocnił się dzięki aż 18 posłom. Obecnie jest cka – nie znaleźli się nie do usunięcia. Jego człowiek (minister Woś) w Sejmie. Nie znaczy dostał swój konkretny resort to jednak, że ich w ogóle nie ma. Częstym gośGrupa Radia Maryja – wielu posłów nie weszło do ciem w Radiu Maryja Sejmu, ale sojusz „z rozsądku” ojca Rydzyka jest Bartosz Kownacki. z Kaczyńskim zostanie utrzymany. Choć dziś Do Sejmu po latach wróbardziej on zależy od PiS niż odwrotnie cił Zbigniew Girzyński, którego relacje z radiem Grupa Beaty Szydło – spada jej znaczenie, z rządu są dość skomplikowane, odchodzą jej ostatni przedstawiciele, jak Henryk ale też raczej jest osobą Kowalczyk i Krzysztof Tchórzewski (także życzliwą temu środowiz Zakonu PC) sku. Natomiast dziś to Zakon PC – grupa dawnych działaczy Porozumienia Jarosław Kaczyński jest panem sytuacji. W czaCentrum to już bardziej fundusz emerytalny. sie, gdy PiS był w opozyIstotne role gra już tylko dwóch polityków, cji, był skazany na środoktórzy zaczynali w PC jako młodzi politycy wisko Radia Maryja. Dziś role te się odwróciły. Dlanistrów czy ludzi do prokuratury. tego wydaje mi się, że nie ma w ogóAle pozycja Ziobry jako ministra le możliwości, by ojciec dyrektor i prokuratora generalnego jest nie nagle zaczął popierać Konfederado podważenia. Nie zgadzam się cję. Ten sojusz PiS z Radiem Maryteż z tezą, że pozycja Ziobry zosta- ja to sojusz z rozsądku. Wystarczy ła osłabiona. Postulat odwołania wspomnieć, co w latach 90. KaczyńMateusza Morawieckiego był nie- ski mówił o ojcu Rydzyku. Dziś realny. Dodatkowo minister Woś, w interesie toruńskiej rozgłośni od Ziobry, dostał swój resort. jest popieranie PiS. – W poprzednim rządzie też był ministrem. – Jaka jest dziś rola zakonu PC? – Ale bez teki, odpowiedzialnym – Coraz mniejsza. Jedyni liczący za politykę humanitarną. Teraz się politycy z tego środowiska, Joazostanie ministrem ds. środowiska. chim Brudziński i Mariusz BłaszPodlegać mu będą leśnicy, Naro- czak, w czasach Porozumienia Cendowy Fundusz Ochrony Środowi- trum byli bardzo młodzi. Politycy ska. To sporo stanowisk i ogrom- z pokolenia Kaczyńskiego mogą ne pieniądze. Krąży nawet żart, że odgrywać jeszcze rolę mentorów. niebawem największą reprezenta- Jednak ich rola polityczna jest cją zawodową w Solidarnej Polsce niewielka. To raczej już fundusz emerytalny niż licząca się frakcja będą leśnicy. – Osłabieniu uległa w PiS frakcja naro- polityczna. dowa. Antoni Macierewicz został marRozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

Grupa Morawieckiego – wzrost znaczenia premiera Morawieckiego, coraz więcej stanowisk, coraz mniej ludzi, z którymi współpracowało mu się źle i z którymi był w konflikcie


OPINIEPOLSKAPOLITYKA

22–28/LISTOPADA 2019

9

Mianowanie oraz wystąpienie marszałka seniora Sejmu IX kadencji wywołało głosy oburzenia w szeregach opozycji

Macierewicz zasłużył na marszałka Każdy byłby lepszy od Macierewicza Zbigniew GIRZYŃSKI Poseł PiS

foto ARTUR HOJNY

Sandra Skibniewska: – Marszałek senior Antoni Macierewicz otworzył wczorajsze posiedzenie Sejmu IX kadencji. Nie obyło się bez kontrowersji. Marszałek nie przywitał kilku osób, w tym m.in. byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Poradził sobie w tej roli? Czy niechęć opozycji skierowana w jego stronę była jednak uzasadniona? Zbigniew Girzyński: – Kontrowersje są czymś normalnym. Nie znam takich czasów, w których nie towarzyszą one polityce. I każda opozycja ma zwyczaj kontestowania swoich przeciwników poli-

tycznych. Ludzie z przeciwnych obozów politycznych nie zawsze we wszystkim się zgadzają. Częściej tej zgody brak. Tak było także w tym przypadku.

seniora kierował się kryterium szczególnych zasług dla odzyskania przez Polskę pełnej wolności. Pan Antoni Macierewicz spełnia także to kryterium.

– Myśli pan, że gdyby Andrzej Duda wskazał innego kandydata na marszałka seniora, to kontrowersje nadal byłyby tak żywe? – Tak uważam, nie byłoby to zaskakujące.

– Opozycja podkreślała, że nie tylko to powinno być brane pod uwagę. – I ma prawo tak twierdzić, ale nikt nie zakwestionuje, że Antoni Macierewicz należy do osób, które są bardzo zasłużone. Ze swojej strony mogę dodać jedynie, że gratuluję marszałkowi seniorowi zaszczytu, jakiego dostąpił. Mam nadzieję, że dożyję wieku, w jakim jest obecnie pan Antoni Macierewicz.

– Antoni Macierewicz nie był najstarszy. Pytanie, czy wobec tego prezydent nie mógł wytypować innej osoby? Czy była to jakaś demonstracja? – Antoni Macierewicz spełnia kryterium dotyczące wieku. Między innymi z tego powodu prezydent go na tę funkcję mianował. I moim zdaniem była to bardzo dobra decyzja. Widać, że prezydent przy wyborze marszałka

Joanna Kluzik-ROSTKOWSKA Posłanka Koalicji Obywatelskiej

foto TOMASZ RADZIK

przeświadczenie, że to Jarosław Kaczyński zdecydował, aby Antoni Macierewicz został marszałkiem seniorem. Prezydent Duda musiał przełknąć dużą żabę, biorąc pod uwagę, jak trudne były ich relacje. Pan Macierewicz i jego smoleńska idea zostały skompromitowane, więc prezes Kaczyński, sugerując ten wybór, chciał przywrócić mu godność i honor. Zwłaszcza że od 2010 r. Antoni Macierewicz konsekwentnie budował swoją pozycję polityczną na kłamstwie smoleńskim.

Sandra Skibniewska: – Wczorajsze posiedzenie Sejmu otwierał Antoni Macierewicz. Według rzecznika prezydenta Dudy pana Spychalskiego „prezydentowi zależało, aby marszałkiem seniorem był ktoś, kto miał piękną kartę opozycyjną”. Pan Macierewicz ją ma. – I wtedy będzie chciał pan zostać mar- Joanna Kluzik-Rostkowska: – To nie jest argument. szałkiem seniorem? – Kogo, jeżeli nie pana Macierewi– Nie wiem, cz y t a k d ł u go cza, widziała pani w rolni marszał– Dlaczego? będę parlamentarzystą... ka seniora? Rozmawiała SANDRA SKIBNIEWSKA – Decyzja prezydenta była skanda- – Kogokolwiek innego. Jest wieliczna dlatego, że pan Macierewicz le osób, które osiągnęły odpojest człowiekiem, który przez ostat- wiedni wiek, aby pretendować nie lata zrobił bardzo wiele złego. do roli marszałka seniora. GdyNiezależnie od przeszłości, proszę by PiS chciał, aby przedstawiciel się przyjrzeć, jak pan Macierewicz opozycji był marszałkiem seniozachowywał się w sprawie Smoleń- rem, to miałby w kim wybierać. ska. Kłamstwo smoleńskie podzie- Każda kandydatura byłaby lepsza liło ludzi. Jednak pan Macierewicz i mniej kontrowersyjna niż Antopopsuł coś więcej niż relacje mię- ni Macierewicz. Rozmawiała dzy Polakami. SANDRA SKIBNIEWSKA – Dobrze, żeby do takich starć – Co ma pani na myśli? dochodziło. Na tym polega polityka, – To on jest odpowiedzialny za żeby z różnych punktów widzenia zniszczenie rodzimej armii. Mam wybierać ten najlepszy. (…) PiS jest dzisiaj w apogeum swoich możliwości i jeśli opozycja nie popełni błędu, to wygra wybory prezydenckie, a w konsekwencji może dojść do skrócenia kadencji Sejmu. – Bartosz Arłukowicz wystartuje w wyborach prezydenckich?

Paweł Zalewski (Koalicja Obywatelska) w „Expressie Biedrzyckiej”:

Nie ma lepszego od Schetyny

na stronie se.pl

LESZEK

MILLER PROSTO Z LEWEJ Kogiel-mogiel

J

foto MARCIN WZIONTEK

Kamila Biedrzycka: – Nie obawia się – Cieszę się, że będzie konkurenpan, że Platforma jest dziś zbyt słaba, cja – to zawsze dobrze robi. Członżeby przeciwstawić się PiS? kowie PO powinni mieć wybór Paweł Zalewski: – Nie, bo jest do końca, ale Schetyna jest człoSenat. Po drugie politycy PO poka- wiekiem, który ma realne efekzali opinii publicznej wszystkie ty. Doprowadził do tego, że parkarygodne nadużycia tia, która była w fatalnym stanie władzy i ujawniapo wyborach w 2015 r., odrodziła li przykłady zwysię i odzyskała pozycję. StwoWięcej kłej korupcji. w nowym programie rzył możliwości współpracy – Ale ja pytam ze środowiskami, które są o skuteczność… – Sk ut e c z no ś ć p ole ga na ty m, żeby pokazać to, co rządzący chcą ukryć. – Skuteczność to tak pokazywać ugrupowanie, żeby wyborcy chcieli na nie głosować. Na PiS chcą i głosują. – Te wybory są inne niż cztery lata temu, bo pokazują kres władzy PiS. Od teraz PiS się będzie cofał. A nasz kandydat ma szansę wygrać wybor y p r e z yd e nc k ie z Andrzejem Dudą. – Kto powinien prowaPoseł KO Paweł Zalewski był gościem Kamili Biedrzyckiej dzić PO w trakcie tej – kluczowej jak pan mówi – kadencji? dla nas ważne – powstała Koalicja – Nie wiem, ale to jest bardzo – Sytuacja, w której Borys Bud- Obywatelska, a wcześniej Europej- poważny kandydat. Choć nie ukryka zostaje szefem klubu, a Grze- ska. I to nie Schetyna, tylko PSL wam, że najpoważniejszym kandygorz Schetyna będzie dalej szefem doprowadziło do tego, że opozy- datem – także moim kandydatem partii, jest dobra. Bo zakłada, że cja poszła w wyborach do Sejmu – jest Małgorzata Kidawa-Błońwpływ na zarządzanie nią będą i Senatu podzielona. ska. Jej wielkim atutem jest wiamiały różne środowiska. – Czyli nie ma nikogo lepszego. rygodność i dziś bardzo potrzeb– Czyli nie należy pan do tych, którzy – Sytuacja, w której Schetyna dzie- na koncyliacyjność. obwiniają Schetynę o porażkę i zarzu- li się władzą z Borysem Budką, jest – A co pan pomyślał, jak zobaczył pan cają mu, że swoje dobro stawia ponad dobra dla PO i uważam, że powi- Władysława Kosiniaka-Kamysza śpienien kontynuować swoją misję. wającego „Rotę” ramię w ramię z predobro partii? – Za błędy popełnione w kampanii – Budka dorósł do roli szefa klubu? zydentem Dudą? i przed nią odpowiedzialność bie- – Tak, jest bardzo doświadczo- – Pan Andrzej Duda jest człowierze Grzegorz Schetyna, ale to nie ny. Zdobył sympatię wielu Pola- kiem, który znieważył urząd prezyznaczy, że uważam, że mamy dziś ków i ma kwalifikacje, żeby zarzą- denta. Każdy z polityków sam odpolepszego kandydata na szefa partii. dzać posłami, co nie jest proste, bo wiada sobie na pytanie, czy chce – Bogdan Zdrojewski będzie się ubiegał to indywidualności. stanąć koło niego, czy nie. o to stanowisko, rozumiem, że według – Nie obawia się pan zbyt częstych starć Rozmawiała KAMILA BIEDRZYCKA pana nie jest lepszy od Schetyny. na linii Schetyna – Budka?

Jeśli zamiarem Jarosława Kaczyńskiego było ośmieszenie ceremonii inauguracji kolejnej kadencji Sejmu poprzez wyznaczenie na marszałka seniora Antoniego Macierewicza, to muszę przyznać, że zamiar ten udał się znakomicie. Pan Antoni nie zawiódł! Mówił o konieczności uporania się z ciemną spuścizną komunizmu, o obronie wartości chrześcijańskich, o zagrożeniu „ideologią gender”, o diabolicznych planach obcych mocarstw wobec Polski, o postmarksistowskich atakach na nasz kraj, na rodzinę, na życie, które rzecz jasna powinno być chronione od poczęcia. W świetle myśli, którymi marszałek senior podzielił się z nami, aerodynamiczne parówki, „Mistrale” za dolara i „Miś” – Misiewicz, są jak najbardziej wytłumaczalne… Gdy pan Macierewicz wzywał do ostatecznej rozprawy z diabłami postkomunizmu, pan prezydent Duda przeciwnie – ubrał się w ornat i na mszę dzwonił. Przywołał Jana Pawła II, Tadeusza Mazowieckiego, konstytucję nawet, podawał rękę posłom w geście symbolicznego pojednania między ludźmi różnych przekonań, ale wspólnej miłości do Polski. Apelował też o język niekonfrontacyjny, o debatę spokojną, dogłębną. Nie wyjaśnił jednak, jak ją prowadzić, gdy marszałek Sejmu daje posłom opozycji 30 sekund na wypowiedź.

Jednak im dłużej pan Andrzej Duda mówił o ważności konstytucji, tym bardziej narastał szum w sali sejmowej. Może brało się to stąd, że rozdźwięk między tymi słowami a prezydencką praktyką i praktyką obozu politycznego, któremu pan prezydent służy, stawał się coraz bardziej nie do zniesienia? Na przykład obecna na sali pani Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego, która jest na swoim stanowisku tylko dlatego, że to Unia Europejska stanęła w jej obronie i w obronie polskiej konstytucji. Pan prezydent, chcąc zwolnić ją z posady przed upływem kadencji, gotów był konstytucję w tym celu podeptać. Może z tej przyczyny, wymieniając długą listę gości, dobrotliwy prezydent wszystkich Polaków Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego nie zauważył? Nie tylko jej zresztą. Nie dostrzegł m.in. Aleksandra Kwaśniewskiego, jednego ze swoich poprzedników, ale po uwadze posła Włodzimierza Czarzastego naprawił swój błąd. Znamienne, że w sprawie obecności jeszcze jednego gościa – szefa NIK, „pancernego” Mariana Banasia, nikt już mu uwagi nie zwrócił. Dlatego część posłów podczas ciągnącego się niemiłosiernie przemówienia pana prezydenta szukała wzrokiem „Paola”. Bo skoro Banaś był, to i „Paolo” mógł być.

C M Y K


10

IRLANDIAPORADY

22–28/LISTOPADA 2019

Podpowiadamy, doradzamy

Pracownik agencyjny jest pracownikiem tymczasowym. Jest on osobą, która zawarła umowę z agencją zatrudnienia i została oddelegowana do pracy w innej firmie.

i agencyjni nie mogą być dyskryminowani ze względu na: płeć, rasę lub pochodzenie etniczne, religię lub światopogląd, niepełnosprawność, wiek bądź orientację seksualną.

Pracownicy agencyjni nie mają takich samych praw pracowniczych jak pracownicy zatrudnieni bezpośrednio przez pracodawcę na umowę o pracę, niemniej jednak podlegają ochronie zgodnie z dyrektywą unijną w sprawie pracy tymczasowej (2008/104/WE). Przewiduje ona, że wszyscy pracownicy tymczasowi muszą być traktowani na równi z pracownikami zatrudnionymi od pierwszego dnia pracy w odniesieniu do: czasu pracy, okresu wypoczynku, pracy nocnej, corocznego urlopu, świąt państwowych i zapłaty. Ochronie pracy podlegają również kobiety w ciąży i matki karmiące piersią oraz dzieci i młodzież. Pracow nicy tymczasowi

Od pierwszego dnia pracy wszyscy pracownicy tymczasowi muszą być traktowani na równi z pracownikami zatrudnionymi na stałe, tak jakby zostali zatrudnieni bezpośrednio przez pracodawcę.

R

E

K

L

A

M

Ustawa Protection of Employees (Temporary Agency Work) Act 2012 chroni również pracowników agencyjnych zatrudnionych przez agencję pracy, którzy są tymczasowo przydzieleni do pracy w innej organizacji (firmie), pod jej nadzorem i kierownictwem. Ustawa nie ma zastosowania do pracowników spółek wykonawczych i spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, w których pracow-

nik jest faktycznym właścicielem. Ustawa może również wykluczać osoby zatrudnione na podstawie umowy o świadczenie usług (np. sprzątanie), w przypadku gdy wykonawca jest odpowiedzialny za zarządzanie i świadczenie usługi. Ustawa nie ma zastosowania do prac wykonanych w ramach programu praktyk zawodowych i innych

praktyk finansowanych ze środków publicznych programu szkolenia zawodowego lub przekwalifikowania określonego przez ministra ds. zatrudnienia i ochrony socjalnej. Warunki zatrudnienia i pracy obejmują: czas pracy, okresy odpoczynku, przerwy, pracę nocną, coroczny urlop, święta państwowe.

Zapłata jest to zdefiniowana w ustawie i obejmuje: wynagrodzenie podstawowe, premię za pracę zmianową, pracę na akord, pracę w ramach nadgodzin, godziny pracy społecznej oraz pracę w niedziele. Definicja wynagrodzenia nie obejmuje: pracowniczych programów emerytalnych, zasiłku chorobowego, premii, zasiłku macierzyńskiego

foto PUBLIC DOMAIN

Pracownicy tymczasowi zatrudniani Część przez agencje pracy 1.

ani świadczenia rzeczowego (Benefit in Kind). Uwaga! Jeżeli pracownik agencji ma stałą umowę podpisaną z agencją i jego wynagrodzenie jest płatne za wykonaną pracę, ww. prawa w zakresie wynagrodzenia nie mają zastosowania.

OPRACOWANIE „NASZ GŁOS” NA PODSTAWIE MATERIAŁÓW CITIZEN INFORMATION

A

Nie tylko wypadki

N

asza kancelaria zajmuje się nie tylko wypadkami. Zajmujemy się również przeniesieniem własności nieruchomości i prawem pracy, choć z kilku powodów tym ostatnim najmniej. Na tym jednak polu odnieśliśmy ostatnio pewien sukces. Employment Appeals Tribunal (EAT) już nie istnieje, ale kilka ostatnich spraw wciąż jest w sądach i ostatnie apelacje są właśnie rozpatrywane. Nasza mogła być jedną z ostatnich, jeśli nawet nie ostatnią.

C M Y K

Nasz Klient zgłosił się do odprawy w Tesco, bo był poinformowany, że nocna zmiana, na której pracował, będzie zamknięta. Podczas jego urlopu okazało się, że jednak nie będzie zamknięta, a jednak częściowo pozostanie otwarta. Jemu jednak nikt tego nie powiedział. Gdy dowiedział się o tym, że nocka jednak zostaje, był bardzo niepocieszony i złożył sprawę do EAT, którą sam własnoręcznie wygrał. Tesco jednak złożyło apelację i sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Dublinie, gdzie była (głównie na wniosek Tesco) wielokrotnie odkładana, aż znalazła swój finał na początku listopada.

Ku naszemu zaskoczeniu linia obrony Tesco była zupełnie inna niż w EAT: wtedy, według wyroku EAT, twierdzili, że nie wiedzieli o nockach aż do czasu, gdy nasz Klient odszedł; teraz twierdzili, że wiedzieli – nie tylko Tesco, ale wszyscy pracujący w sklepie i nie mają pojęcia dlaczego Klient nie wiedział. Koniec końców, sędzia jednak stwierdził, (po całym dniu rozprawy), że kierownik sklepu nie może delegować na kolegów czy związki zawodowe informowania pracowników i że pracownik był niepoinformowany i podjął decyzję nie mając pełnych informacji. Według sądu zwolnienie było niesłuszne i zostało naszemu Klientowi przyznane odszkodowanie. Jako się rzekło, ostatnimi czasy zajmujemy się prawem pracy sporadycznie i najczęściej w związku ze sprawami wypadkowymi, jakie pro-

wadzimy. Wielu klientów innych kancelarii przychodzi do nas, bo ich prawnik prawem pracy się nie zajmuje. Oczywiście udzielamy porad i prowadzimy konsultację na temat prawa pracy, ale z przykrością stwierdzam, że takie sprawy są bardzo pracochłonne, a Workplace Relations Commission nie ma prawa przyznawać kosztów zastępstwa procesowego, w związku z tym nasze honorarium musi być zawsze opłacone przez Klienta, nawet jeśli sprawę wygramy. Ponieważ odszkodowania są różnej wysokości, nasze honorarium może się okazać stosunkowo wysokie w porównaniu z odszkodowaniem. Zawsze jednak udzielimy informacji na temat tego, gdzie pójść i co zrobić. Z resztą na naszej stronie jest całkiem sporo na ten temat informacji oraz najnowszy formularz skargi do

MARCIN SZULC Solicitor Kancelaria Rostra Ltd. pobrania (proszę pamiętać, że należy go pobrać na komputer – nie da rady otworzyć go w przeglądarce). Nasza kancelaria specjalizuje się w odszkodowaniach za wypadki i obrażenia osobiste i z przyjemnością zajmiemy się sprawą każdego wypadku. Także z przyjemnością doradzimy również w sprawach dotyczących zakupu nieruchomości. Z radością wysłuchamy i udzielimy informacji i rady. Mogą się Państwo z nami skontaktować (w godzinach pracy Kancelarii) pod numerem telefonu 01 64 000 30 lub przez stronę www.PolskiPrawnik.ie

MARCIN SZULC 2317_DU


R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

17.04.2020 DUBLIN – GRAND SOCIAL godz. 19:00 18.04.2020

CORK – CRANE LANE godz. 19:00 Support: TBA

Bilety: € 30 bilety.ng24.ie

2249_DU

2560_DU

1687_DU

1687_DU

1687_DU

C M Y K

2536_DU

2556_DU

2553_DU


12

POLSKAGWIAZDY

W

foto INSTAGRAM (2), FACEBOOK

dzisiejszych czasach, kiedy kobiety nałogowo poprawiają swoją urodę, trudno o naturalność. Ale są takie, które żałują, że ingerowały w swoje ciało. Do tego grona należy ukochana Przemysława Salety (51 l.). Karolina Woźniak (29 l.) kilka dni temu poddała się operacji usunięcia implantów piersi. Piękna modelka jest dumna ze swojej decyzji. I my to pochwalamy! „Aaaaa zrobiłam to! Zazwyczaj staram się nie analizować i nie wracać do swoich źle podjętych decyzji, ale są wyjątki. Taką właśnie złą decyzją przed laty było powiększenie piersi za sprawą mojej lekkomyślności. Namów pseudofotografów czy głupiej mody panującej w Miami. A wiec... Pozbyłam się implantów, które jakkolwiek patetycznie to brzmi, miałam wrażenie, że kamuflują moje prawdziwe oblicze, a dodatkowo szuf ladkują. I wiecie co? Była to najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć! Czuje się rewelacyjnie! Tak w 100% sobą” – napisała na swoim profilu na Instagramie modelka. Zadowolony z operacji jest również jej ukochany. – „Kocham Cię” – napisał pod jej zdjęciem ze szpitala. Brawo, Karolina! Mamy nadzieję, że więcej kobiet zdecyduje się na ten sam krok! TUMM

22–28/LISTOPADA 2019

Ukochana Salety wyjęła sobie implanty piersi

Brawo, Karolina!

HOROSKOP TYGODNIOWY 22.11–28.11.2019 BARAN

21.03–20.04

Czy to nagle otrzymany spadek, czy wygrana na loterii, a może dług zwrócony po bardzo wielu latach – jedno jest pewne, twój portfel już niebawem się powiększy! Możesz sporządzać listę zakupów, bo będzie cię stać na dużo więcej niż dotychczas.

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Będzie się działo! W najbliższych dniach czeka cię mnóstwo szalonych imprez. Zostaniesz królem parkietu i poprosisz do tańca najpiękniejszego mieszkańca twojej miejscowości lub najpiękniejszą dziewczynę w całej dyskotece. Hulankom i swawolom nie będzie końca! Romantyczne uniesienia, randki i czułe słówka – dzisiejszy dzień spędzisz od rana do nocy jak prawdziwy Casanova. Partner lub partnerka wprost nie będą mogli wyjść z podziwu, bo przecież rzadko znajdujesz czas na aż tak wiele czułości.

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Na horyzoncie widać gradowe chmury! Jednak kłótnia z partnerem nie tylko nie zaszkodzi waszemu związkowi, ale wręcz oczyści atmosferę. Sam szybko zauważysz, jakie przyniesie to rezultaty i nie pożałujesz szczerych słów. Dziś los postawi przed tobą wyzwanie, którego nigdy byś się nie spodziewał. Okaże się, że masz pewne niezwykłe zdolności i to pozwoli ci nieco poprawić nadszarpniętą ostatnio samoocenę. Sam widzisz, że wcale nie jest tak, że do niczego się nie nadajesz.

Karolina Woźniak (29 l.) to zawodowa modelka, która często pozuje w bieliźnie i kostiumach kąpielowych, które eksponowały jej sztuczny biust

Karolina pokazała w internecie usunięte implanty

W twoim życiu pojawi się pewna osoba, na którą już wcześniej ciekawie zerkałeś z oddali. Pamiętaj jednak, że nie możesz jej wystraszyć, więc nie zapraszaj jej od razu na randkę. Lepiej zachęć ją do siebie w bardziej skomplikowany sposób. Nie zniechęcaj się brakiem odzewu, bo już niedługo dostaniesz tak długo wyczekiwaną wiadomość. Przyniesie ona mnóstwo korzyści. Okaże się, że choć ten odzew nie będzie tym, czego się spodziewałeś, to niejedno wyjaśni i w niejednym pomoże.

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Coś się w tym tygodniu skończy, ale i coś się zacznie. Zrozumiesz, że nie da się już dłużej wytrzymać bez załatwienia pewnych spraw z korzyścią dla siebie. To spowoduje bardzo konkretne zmiany. Masz rację, więc nie musisz się już wahać. Usłyszysz pewną wiadomość, którą ktoś przedstawi ci w nieco podkoloryzowany sposób. Pamiętaj, że ta osoba to wieczny fantasta i nie można polegać na jego opowieściach. Lepiej zapytaj drugą stronę o to, jak postrzega tę sytuację.

C M Y K

KOZIOROŻEC

22.12–19.01

Od pewnego czasu wszystko, do czego się weźmiesz, zamienia się w złoto i tak będzie jeszcze przez dłuższy czas. Nic nie zepsuje ci humoru. Kiedy potrzeba, potrafisz być opanowany i zorganizowany, wtedy osiągasz więcej niż pozostali. I tak trzymaj, a wszystko się uda.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Słuszna decyzja, którą podjąłeś, przyniesie dziś owoce. Zobaczysz, że twoja rozwaga doprowadzi cię prosto do celu. Słusznie próbujesz dalej iść tą drogą, bo na jej końcu jest to, o co walczysz od długiego czasu w swoim życiu. Uważałeś swoją aktualną sytuację za ostateczną przez dość długi, zwłaszcza jak na ciebie, czas. Jednak w tym tygodniu wydarzy się coś, co wytrąci cię z równowagi. A może po chwili okaże się, że ten nastrój przestanie być dobry, lecz stanie się... doskonały? Pomocnik: CZAKO – DEKALOG – GĘGOT – ÓSMAK – SKALAR

Pomocnik: EPOS – OMASTA – ROKOKO – SIZAL – TERRY


WYDARZENIAIRLANDIA

22–28/LISTOPADA 2019

foto CENTRUM TOGETHER-RAZEM

Razem dla Niepodległej, czyli…

13

Obchody Dnia Niepodległości w Cork Dzień Niepodległości stał się w Cork okazją do ukazania historii, tradycji i kultury polskiej w szerszym znaczeniu. W tym roku Centrum Together-Razem wraz z Urzędem Miasta w Cork, przy wsparciu Ambasady RP w Dublinie, przygotowało Dzień Polski, by pokazać, że o wolność Polska walczyła na przełomie wieków i jak istotna jest ona dla Polaków. W krajach zachodnich obchodzi się Dzień Pamięci poświęcony ofiarom wojen, lecz my Polacy zwracamy uwagę przede wszystkim na kwestię odzyskania wolności i niepodległości, o którą walczyliśmy również podczas II wojny światowej i podczas trudnego czasu komunizmu w Polsce. Z tej również okazji towarzyszącym wydarzeniem było otwarcie anglojęzycznej wystawy „Walka i cierpienie” o Polakach podczas II wojny światowej, przygotowanej przez Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. W tygodniach poprzedzających uroczystości słowa wsparcia i pamięci popłynęły z Kancelarii Senatu RP od: senator RP i przewodniczącej Komisji ds. łączności z Polakami Janiny Sagatowskiej, senatora RP Stanisława Karczewskiego oraz ministra Adama Kwiatkowskiego

z Kancelarii Prezydenta RP. Uroczystości rozpoczęły się od wizyty w gabinecie u pierwszego obywatela Cork, którym jest Lord Mayor. W tym roku, z uwagi na delegację Johna Sheehana w Chinach, przyjmował nas zastępujący go Deputy Mayor Colm Kelleher. Delegację, w skład której wchodzili liderzy polskiej społeczności z różnych organizacji polonijnych, prowadziła ambasador RP w Irlandii Anna Sochańska, która dokonała wpisu do pamiątkowej księgi. Należy zaznaczyć, że organizatorzy z Centrum Together-Razem zaprosili wszystkie szkoły i organizacje do wspólnego świętowania pod hasłem „Razem dla Niepodległej”. Obec-

ni byli przedstawiciele: Stowarzyszenia MyCork, największej Szkoły Polskiej w Cork, ZHP Cork, Towarzystwa Polsko-Irlandzkiego, grupy seniorów Aktywni Seniorzy Razem, Polskiej Szkoły w Bantry, najstarszej Polonii z Cork. Swoją obecnością zaszczycili nas także reprezentanci z Uniwersytetu UCC w Cork oraz goście specjalni z Instytutu Pamięci Narodowej. W gabinecie Lorda Mayora Centrum Together-Razem oraz pani ambasador przekazali drobne prezenty na ręce Deputy Mayora Colma Kellehera. Nastąpiło także przekazanie flagi do zawieszenia na budynku Urzędu Miasta w Cork z okazji uroczystości Razem dla Niepodległej.

Wszyscy goście, do których dołączył minister ds. integracji David Stanton, przedstawiciele Urzędu Miasta oraz harcerze, następnie podnieśli flagę państwową na maszt przy ratuszu. Na masztach zawisły trzy biało-czerwone flagi z białym orłem, by wyraźnie wyróżnić je spośród flag barw miasta Cork, które również mają te same kolory. Chwilę później na szczycie głównego budynku ratusza zawisła jeszcze jedna, największa flaga biało-czerwona. Był to istotny gest ze strony władz miasta podczas tego wyjątkowego dnia. Ponadto budynek urzędu miasta został podświetlony na biało i czerwono. Główne uroczystości rozpoczynały się w sali obrad

Rady Miasta o godz. 17. W sali znajdowali się zaproszeni goście oraz osoby, które mogły zarejestrować się na wydarzenie. Uroczystości rozpoczęły się od powitań ze strony organizatorów z Centrum Together-Razem. Następnie Deputy Mayor Colm Kelleher przywitał gości i powiedział o istocie przyjaźni polsko-irlandzkiej, przywołując historię Lecha, Czecha i Rusa. Ambasador RP Anna Sochańska wskazała na ważne dla nas Polaków pielęgnowanie tradycji i historii oraz podkreśliła znaczenie lokalnych władz we wspieraniu organizacji polonijnych. Przemawiający minister ds. integracji David Stanton powiedział, jak ważna jest integracja z zachowaniem swojej tożsamości, języka i kultury. Ponadto wspomniał o znaczeniu Centrum Together-Razem dla polskiej społeczności i osiągnięciach organizacji na przełomie ostatnich lat. Następnie Wojciech Białek odniósł się do historii Polski oraz walki o wolność i niepodległość na przestrzeni lat i podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania obchodów Dnia Polski w Cork oraz tym, którzy brali w nich udział. Następnie rozpoczęła się część artystyczna, którą zapoczątkował występ uczniów zespołu szkół Aka-

demia Razem – wspólnie z publicznością odśpiewali hymn Polski oraz recytowali wiersze o tematyce patriotycznej, dopełniając występ pokazem tańca z flagami. Obecni na sali goście nie kryli wzruszenia. Dzieci zostały również nagrodzone za udział w szkolnym konkursie recytatorskim, a nagrody wręczała im ambasador RP Anna Sochańska. Szczególne podziękowania należą się dyrektor szkoły, pani Agacie, zaangażowanym nauczycielom oraz rodzicom. Kolejnym punktem programu był występ grupy z Ennis prezentującej narodowe tańce Polski. Zespół „Inisowiacy” w pięknych strojach regionalnych zaprezentowali krakowiaka, oberka, mazura, kujawiaka, kończąc występ wspólnym polonezem. Zespołowi należą się ogromne podziękowania za sposób prezentacji i opisanie wszystkich tańców. Na samym końcu restauracja Comix przygotowała polskie specjały dla gości, pojawił się również czas na rozmowy oraz wspólne zdjęcia. Dziękujemy wszystkim przybyłym gościom, życząc wszystkim Happy Independence Day! Do zobaczenia za rok!

CENTRUM TOGETHER-RAZEM

C M Y K


14 IRLANDIASPORT

R

E

K

L

A

M

22–28/LISTOPADA 2019

A

R

Chcesz zareklamować się w gazecie lub na portalu www.ng24.ie ?* Zadzwoń! 089 401 90 06 Napisz! ads@ng24.ie

E

K

L

A

M

A

A N E I N E Z S O Ł G O J A DOD

Z nami dotrzesz do Polonii w całej Irlandii, łącznie z Północną. Przystępne ceny! Kampanie wyceniamy indywidualnie.

ie. Tylko aktualne ogłoszenia, 48 759 tys. wizyt miesięczn (październik 2019)

*(152 641 wyswietleń, październik 2019)

2558_DU

1663_DU 2559_DU

4. kolejka Leisure Leagues Cork

Najduchy w głębokim kryzysie Ireland Socca Team podczas Mistrzostw Świata na Krecie

Zaległy mecz z trzeciej kolejki:

foto LEISURE LEAGUES CORK

UCC Squash – F.C. Najduchy 11:5 (4:2)

R

C M Y K

E

K

L

A

M

A

UCC: 6 Collins (MVP), 2 O’Keeffe, Foley, O’Connor, Tchoubane NAJ: 2 O’Connell, Henning, Sobolewski, Weiss Zaległe spotkanie z trzeciej kolejki rozegrały między sobą drużyny UCC Squash i Najduchy. Obie ekipy do tej pory spotkały się tylko raz, i to w letnim turnieju sprzed roku – wówczas padł remis 2:2. Tym razem stawką meczu były pierwsze punkty dla Irlandczyków z UCC Squash, w przypadku Najduchów były to tylko i aż kolejne punkty. Obie ekipy musiały radzić sobie bez nominalnych bramkarzy, co nie przeszkadzało graczom UCC, gdyż takiego gracza po prostu nie mają, ale Najduchy zawsze w swojej kadrze mieli dwóch takich zawodników. Jednak tym razem żaden z nich nie mógł zagrać w tym spotkaniu. Początek meczu dość nerwowy, ale po pięciu minutach to ekipa UCC Squash lepiej zaczęła – w pewnym momencie mogli cieszyć się z prowadzenia 3:0, by na przerwę schodzić z przewagą 4:2. Po zmianie stron Najduchy zmobilizowali się i zaczęli agresywniej atakować, co w efekcie dało im bramkę kontaktową na 6:5. Ale od tej chwili już nic im nie wychodziło, w przeciwieństwie do drużyny UCC Squash, której zawodnicy prawie każdą nadarzającą się okazję do kontry zamieniali na gola. Na koniec meczu mogli cieszyć się z pierwszych punktów w tym sezonie, jednocześnie zrównując się punktami z drużyną Najduchów. MVP – Barry Collins (UCC Squash)

Czwarta kolejka: UCC Squash – Rebel Army 5:15 (3:6)

UCC: 3 O’Keeffe, Bradley, Tchoubane REB: 11 Yusuf (MVP), 3 Elshouky, Vickery Pierwsza potyczka czwartej kolejki to UCC

Squash kontra Rebel Army. Poprzednio obie drużyny spotkały się w sezonie letnim i w tamtym meczu niespodziewanie lepsza okazała się drużyna UCC, wygrywając 6:5. Rebelsi mieli więc coś do udowodnienia zarówno sobie, jak i swoim przeciwnikom. Pierwsza część meczu dosyć wyrównana, ale z lekką przewagą ekipy Rebel Army, a w szczególności ich ofensywnego gracza Yusufa, który w tej części gry strzelił cztery gole i pokazał, że tego wieczoru jest w wyśmienitej formie. Po drugiej stronie hat tricka ustrzelił kapitan UCC Squash Niall O’Keeffe, który bronił honoru prowadzonej przez siebie drużyny. Do przerwy wynik 6:3 dla Rebels. Po zmianie stron Yusuf rozkręcił się na dobre i wpakował przeciwnikom aż 7 (!) goli, co definitywnie podcięło im skrzydła. Należy przy tym nadmienić, że dwóch graczy Rebel Army grało z kontuzjami – Dennis Daye przez cały mecz w nietypowej dla siebie roli bramkarza oraz kapitan Sean McCarthy w obronie. Nie miało to jednak wpływu na obraz gry, ponieważ obydwaj zagrali na wysokim poziomie, za co należą im się wielkie brawa. W piątej kolejce UCC Squash zmierzy się z drużyną FC Jako Tako. MVP – Yusuf Yusuf (Rebel Army)

F.C. Najduchy –Lusitania 2:6 (1:3) NAJ: Kukic, Weiss LUS: 2 Andrade (MVP), 2 Latif, Farinha, Pereira F. Drugi i zarazem ostatni mecz czwartej kolejki rozegrali będący w słabej formie Najduchy i rewelacja sezonu – Portugal-

Miejsce 1 2 3 4 5 6

Drużyna Drink Team Lusitania Rebel Army FC Najduchy UCC Squash FC Jako Tako

czycy z Lusitanii. Do tej pory obie drużyny nie miały przyjemności ze sobą grać, początek meczu był więc wzajemnym badaniem przeciwnika. Najduchy znowu na początku spotkania byli zdekoncentrowani, co próbowali wykorzystać gracze Lusitanii. Udało im się to, bo gra obronna Najduchów była jednym wielkim chaosem, nie dziwi więc, że do przerwy schodzili, przegrywając 1:3 (honorowe trafienie z pomocą bramkarza przeciwnika zdobył Przemysław Weiss). Po zmianie stron niewiele się zmieniło – Lusitania nadal była drużyną przeważającą w meczu, a najwięcej zagrożenia stwarzał Tiago Andrade, który nie tylko potrafił wykreować sytuacje bramkowe dla swoich kolegów z zespołu, ale też sam dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Drużyna Najduchów po stracie swojego kapitana nie ma nowego lidera, i to jest główna przyczyna ich niepowodzeń. Kadra zespołu niewiele się różni od tej sprzed kilku sezonów, ale organizacja gry i zaangażowanie jest obecnie na niewyobrażalnie niskim poziomie. Miejmy nadzieję, że już w następnych kolejkach zobaczymy zupełnie odmienioną drużynę – Najduchy to dziesięcioletnia historia piłki w Cork i szkoda, żeby tak utytułowana drużyna miała być dostarczycielem punktów dla przeciwników. Lusitania w następnej kolejce zagra z Rebel Army. MVP – Tiago Andrade (Lusitania)

Drink Team – tym razem pauzowała drużyna Drink Team, która w piątej kolejce zagra z Najduchami.

TOMASZ SZINDLER

Mecze Punkty Gole (+/-) 3 9 21:7 (+14) 4 7 28:20 (+8) 3 4 25:18 (+7) 3 3 13:20 (-7) 3 3 19:37 (-18) 2 0 6:13 (-7)


SPORT

22–28/LISTOPADA 2019

15

Już się nie duszę!

Patryk Szymański (26 l.) w szczerej rozmowie z „SE” opowiada o problemach zdrowotnych

Bilety na galę MB Boxing Night 6 w Radomiu do nabycia w serwisie www.ebilet.pl

foto PAWEŁ SKRABA, MB PROMOTION

Relacja z walki Szymański – Welikowski w Polsacie Sport

D A R M O W Y

NASZGŁOSwww.ng24.ie

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06 Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

R

ok 2019 jest szalony dla Patryka Szymańskiego (26 l., 20-2, 10 k.o.). W kwietniu, po dramatycznej walce z Robertem Talarkiem, która przeszła do historii boksu (10 nokdaunów!!!), ogłosił zakończenie kariery. Zmienił jednak decyzję, wrócił do ringu i w październiku pokonał Denisa Kriegera. Teraz 23 listopada w walce wieczoru gali MB Boxing Night 6 (nad którą „SE” ma patronat) zmierzy się z Ukraińcem Andrijem Welikowskim (25 l., 15-2-1, 9 k.o.) o pas międzynarodowego mistrza Polski wagi średniej. „Super Express”: – Chcesz jak najszybciej zmazać plamę po porażce z Roberem Talarkiem przez t.k.o. w 5. rundzie? – Długo bolała mnie ta porażka... Wyciągnąłem jednak z niej wnioski i wiem, że stać mnie na dużo więcej. Chciałem jak najszybciej wrócić do

ringu. Po powrocie pokonałem już na punkty Kriegera, a teraz przede mną najpoważniejsze wyzwanie w karierze. – Twój rywal Andrij Welikowski przegrywał tylko z niepokonanymi. – To najtrudniejszy przeciwnik, z jakim przyjdzie mi się mierzyć. Ale od sierpnia trenowałem do tego pojedynku i jestem przygotowany na wszystko. Przedstawiono mi kilku potencjalnych rywali, ale mierzę wysoko i chciałem jak największego wyzwania. Takim będzie Welikowski. – Jak czułeś się w walce z Kriegerem, pierwszej od powrotu ze sportowej emerytury? – Ta walka była mi potrzebna pod względem mentalnym. Miałem problemy zdrowotne, które na szczęście udało się wyeliminować... – Co to były za problemy? – … z małżowinami nosowymi, które były... za duże. Na szczęście lekarz naprawił mój nos i już nie mam proble-

mów z oddychaniem, jak było wcześniej. Wreszcie normalnie funkcjonuję! – Kiedy przeszedłeś zabieg i jak on wyglądał? – Po walce z Talarkiem. Małżowiny były wypalane prądem, by się skurczyły. Nieprzyjemny zabieg, ale najważniejsze, że skuteczny. W walce z Talarkiem nastąpiło apogeum niedotlenienia i myślę, że była to jedna z przyczyn porażki. Odcięło mi tlen. Teraz jest o niebo lepiej. Wchodząc na salę treningową, nie muszę się martwić o to, czy za chwilę nie zacznę się dusić. – Jak bardzo zmieniłeś się j a ko p i ę ś ci a r z i człowiek w ostatnich miesiącach? – Paradoksalnie porażka z Talarkiem mnie wzmocniła. Nie boję się wyzwań, nie czuję presji i wycho-

dzę do ringu z czystą głową. Wiem, ze stać mnie na bardzo dużo i choć w tym roku straciłem w oczach kibiców, czuję, że to jest ten moment, by odzyskać ich zaufanie. Jestem pewien, że wygram i zajdę wyżej, niż byłem przed problemami zdrowotnymi. Rozmawiał MATEUSZ FUDALA

Szymań ski (przode m) w słynnej walce z Roberte m Talarkie m

C M Y K


16 SPORT

22–28/LISTOPADA 2019

Fiodorow to baba z jajami Sprinterka Justyna Święty-Ersetic (27 l.) wybrała Hurghadę w Egipcie. Odpoczywała z mężem i rodziną

Byk z Wall Street, Charging Bull – brązowy posąg szarżującego byka, zlokalizowany w pobliżu nowojorskiej giełdy, jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta

Także w Egipcie akumulatory ładowali młociarka Malwina Kopron (25 l.) z kulomiotem Michałem Haratykiem (27 l.)

o ciężkim i pełnym sukcesów sezonie zasłużyli na chwilę odpoczynku. Polscy lekkoatleci wyskoczyli na wakacje, a większość z nich postawiła na kierunki zagraniczne. Wicemistrzyni świata z Douhy w rzucie młotem Joanna Fiodorow (30 l.) udała się do Nowego Jorku, gdzie zrobiła sobie zdjęcie ze słynnym szarżującym bykiem.

– Pierwszy raz byłam w Nowym Jorku i mogę powiedzieć, że się zakochałam. Wszystko mi się podobało. Statua Wolności, Central Park, most Brookliński to miejsca, które mnie zauroczyły. Było przepięknie! – powiedziała Fiodorow, która zrobiła sobie oczywi-

foto I REPRODUKCJA PAWEŁ SKRABA (8)

P

Lekkoatleci cieszą się wolnymi chwilami. Młociarka Joanna Fiodorow w Nowym Jorku zrobiła sobie zdjęcie z bykiem

Mło ciark a Joan na Fiod orow (30 l.) dobr ze się baw iła w USA ście fotografię ze słynnym nowojorskim bykiem. – Uwielbiam sobie robić głupkowate i śmieszne zdjęcia, więc zdjęcie z przyrodzeniem byka oczywiście musiało być. W końcu jestem babą z jajami! – dodała ze śmiechem. Z kolei sprinterka Justyna Święty-Ersetic wybrała Hurghadę w Egipcie. Odpoczywała z mężem i rodziną. – Wakacje petarda! Bardzo ich potrzebowałam. Wybraliśmy się na

dwa tygodnie, ale czas tak szybko leci. Niedługo wracamy. Na szczęście wolne mam do grudnia – cieszy się piękna Justyna. W Egipcie akumulatory ładowali również Malwina Kopron z Michałem Haratykiem, zaś inna lekkoatletyczna parka Konrad Bukowiecki i Natalia Kaczmarek wybrali piękne plaże afrykańskiego Mauritiusa. Tyczkarz Paweł Wojciechowski wybrał się natomiast na Zanzibar. SKRAP, PO

Najlepszy do niedawna polski tenisista w końcu wraca na kort

Janowicz wychowuje następcę A

C M Y K

Jerzy Janowicz (29 l.) z synkiem (10 miesięcy)

ż dwa lata czekali na to miłośnicy tenisa w Polsce. Jerzy Janowicz (29 l.) wrócił na kort. W pokazowym meczu z Michałem Przysiężnym rozegranym na kortach „Tajming” w Warszawie biegał do wszystkich piłek, a z forhendu bombardował „Ołówka” jak za najlepszych lat sprzed kontuzji. „Tego się nie zapomina” – śmiał się zadowolony Janowicz w rozmowie z „SE”.

Pokazowy mecz rozegrano z okazji otwarcia tenisowej akademii Przysiężnego. Panowie grali serio, biegali do najtrudniejszych piłek, rozegrali trzy tie-breaki. W trzecim 11:9 wygrał Janowicz, który po meczu wyściskał synka. 10-miesięczna pociecha Jerzyka i Marty Domachowskiej jeszcze nie potrafi chodzić, ale już trzymała w dłoni malutką rakietę tenisową. Janowicz zdradził, że w przyszłym tygodniu wylatuje na Teneryfę na obóz tre-

ningowy z trenerem Guenterem Bresnikiem. Kiedy zagra w pierwszym oficjalnym turnieju – jeszcze nie

zdecydował. Na razie ma zamrożony ranking tenisowy ATP na pozycji 123. AKS

Łodzian in w towarzy stwie najbliżs zych – rodziców i swojej dziewcz yny Marty Domach owskiej

foto ARTUR HOJNY (3)

Janowic z w czasie pokazow ego meczu znów impono wał potężny mi forhendami

Profile for Nasz Głos

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii 22.11.2019 (613)  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii 22.11.2019 (613)  

Advertisement