Page 1

REKLAMA

REKLAMA

sprawdź ogłoszenia

lub online z wysyłką na: www.shop.wizardmedia.ie

2453_DU

foto PUBLIC DOMAIN

STATYSTYKI SĄ BEZLITOSNE. W IRLANDII PANOWIE CZĘŚCIEJ UMIERAJĄ Z POWODU NOWOTWORÓW // STR. 3

608

numer 18–24 października 2019

foto PUBLIC DOMAIN

Zamiast przeprowadzać zamachy, muzułmańscy radykałowie wolą zbierać u nas pieniądze

zy Zielonej Wyspie grozi atak islamskich radykałów? Twórcy najnow-

REKLAMA

SENIORZY W IRLANDII PÓŁNOCNEJ MAJĄ SIĘ DOBRZE. WIELU Z NICH PRZEKRACZA OSIEMDZIESIĄTKĘ // STR. 7

Długowieczność woli miasta

foto PUBLIC DOMAIN

Terroryzm w Irlandii bardziej republikański C niż islamski

Mężczyźni słabsi w walce z rakiem

// STR. 5

szego raportu European Policy Centre (EPC) doszli do niespodziewanych, ale i niepokoją-

cych konkluzji. Przez muzułmańskich terrorystów Irlandia postrzegana jest raczej nie jako miejsce ataku, a kraj, w którym mogą… zbierać pieniądze. // STR. 4

Nie chcą ALKOHOL przepłacać JEST TAŃSZY W IRLANDII za trunki, PÓŁNOCNEJ jeżdżą na Północ

foto PUBLIC DOMAIN

POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

foto PUBLIC DOMAIN

www.ng24.ie

Zmierzch Kolejny rok, kolejny budżet popularnego targowiska

foto PUBLIC DOMAIN

// STR. 3

// STR. 4

2175_DU

W sprzedaży w polskich sklepach!

MOORE STREET CHYLI SIĘ KU UPADKOWI. NAWET SAMI SPRZEDAWCY MÓWIĄ: „DOŚĆ!”

POLITYCY NIE ROZDAJĄ PIENIĘDZY. ZA TO IDĄ NA WOJNĘ ZE SPALINAMI

2301_DU

2299_DU


2

POLSKAWYDARZENIA

18–24/PAŹDZIERNIKA 2019

Dostaliśmy zakaz

odkurzania i prania W

olnoć Tomku w swoim domku? Nie na osiedlu Podwawelskim w Krakowie (woj. małopolskie)! Spółdzielnia w swoim regulaminie zakazała tam bowiem mieszkańcom… prania i sprzątania. Kartki z informacją o zmianach w regulaminie wiszą od kilku dni na klatkach schodowych. Można z nich wyczytać, że w tygodniu po godz. 19 i w soboty po godz. 16 obowiązuje

zakaz używania urządzeń domowych wywołujących hałas. Całkowicie wolne od huku wirujących pralek mają być także niedziele. Mieszkańcy osiedla na władzach spółdzielni nie zostawiają suchej nitki i nie zamierzają stosować się do absurdalnych zarządzeń. – Mieszkanie mam własnościowe, czynsz płacę regularnie, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałam – denerwuje się pani Maria, która mieszka tu od 49 lat. – Burd nie robimy, żyje się normalnie. I co? Spółdzielnia ma się dosto-

sować do naszego życia, czy my do głupoty prezesa? – zastanawia się. Pomysłem władz spółdzielni nie przejmuje się pani Janina, bo w weekendy i wieczorami w ogóle nie sprząta, ale i ona nie zgadza się na takie pomysły. – To głupoty nieludzkie. Ludzie długo pracują. Pralki chodzą różnie, to fakt, ale nikt się u nas nie skarży. Pies też biega i czasem słychać, więc co? Mamy zakazać sąsiadom mieć psa? – mówi. Niektórzy do zmian w regulaminie podchodzą z humo-

rem. – Uśmialiśmy się tylko z sąsiadami. Kto miałby to zgłaszać? W jaki sposób? Policja by wyśmiała, a zresztą... przecież w tej spółdzielni i tak wszyscy kończą pracę przed godz. 15 – oceniła ironicznie jedna z mieszkanek.

Zabierają nam strażnicę

Muszą uzbierać ponad 500 tys. zł, by dalej pomagać ludziom

foto KASIA ZAREMBA

Kontrowersyjny regulamin jednej z krakowskich spółdzielni

Ostatecznie, po nagłośnieniu sprawy, rada nadzorcza spółdzielni zapowiedziała ponowne rozpatrzenie tego punktu regulaminu i podjęcie uchwały o wykreśleniu kontrowersyjnego zakazu. BE, PMAR

...inni z oburzeniem

Dramat strażaków z Rudy Śląskiej (woj. śląskie). Tamtejsza Ochotnicza Straż Pożarna może stracić strażnicę. Budynek, z którego druhowie do tej pory korzystali, idzie pod młotek. Jedyną szansą na dalsze istnienie OSP jest zebranie pieniędzy na jego wykup. Problem w tym, że cena strażnicy jest zawrotna, gdyż wynosi aż 555 tys. zł!

Jedni z lokatorów z uśmiechem przyjęli dziwne pomysły włodarzy spółdzielni...

Mieszkańcy tego bloku mieli mieć reglamentowane godziny na sprzątanie swoich mieszkań

To jedyna jednostka OSP w mieście. Strażacy, których jest 40, nie narzekają na nudę. – W tym roku wyjeżdżaliśmy do różnych zdarzeń już ponad 90 razy. Liczba interwencji rośnie z roku na rok, ale może być tak, że z konieczności zawiesimy działalność – mówi wiceprezes OSP Marcin Podlewski (37 l.). Nieste-

ty, widmo wyprowadzki z budynku wisi nad głowami druhów jak miecz Damoklesa. Wszystko dlatego, że jego właściciel wystawił go na sprzedaż. – Szukaliśmy innej lokalizacji w mieście i nie znaleźliśmy niczego, co spełniałoby wymogi. Mamy prawo pierwokupu, tylko nie mamy tylu pieniędzy – tłumaczy. Strażacy postanowili zatem zebrać środki na kupno budynku. Zorganizowali publiczną zbiórkę funduszy w internecie poprzez stronę pomagam.pl („Ratunek siedziby OSP RUDA ŚLĄSKA”). – Prosimy o każdą złotówkę. Chcielibyśmy dalej służyć ludziom – kończy Podlewski. Do wczoraj na rzecz wykupu strażnicy darczyńcy wpłacili niePG, PMAR co ponad 8 tys. zł. foto TOMASZ MATUSZKIEWICZ, FACEBOOK

foto ŁUKASZ GĄGULSKI (3)

Dzielni strażacy proszą o pomoc

Ministerstwo Zdrowia ma pomysł, jak skrócić kolejki

Lekarze zbadają emerytów przez telefon

K

oniec z długim czekaniem emerytów w kolejkach do lekarzy! Jak zapowiada w rozmowie z „Super Expressem” wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński (31 l.), już od 1 listopada pacjenci, nie wychodząc z domu, będą mogli skonsultować się z lekarzem rodzinnym przez telefon. – Na pewno będzie wygodniej, e-wizyta pomoże skrócić kolejki do lekarzy – zapowiada wiceminister. Jak w praktyce będzie wyglądała e-wizyta? – Pacjent będzie mógł

zadzwonić do swojego lekarza rodzinnego, aby ten udzielił mu teleporady. Nie każdy przypadek oczywiście będzie mógł w taki sposób być załatwiony. Ale są na przykład choroby przewlekłe, jak nadciśnienie, gdzie pacjent mierzy sobie ciśnienie czy cukrzyca, gdzie sprawdza się poziom cukru. Wówczas taki pacjent będzie mógł zadzwonić do lekarza, mówiąc, że niepokoi go poziom cukru czy ciśnienie krwi, i dowie się, co ma robić. I wtedy lekarz będzie w stanie skorygować leczenie, niekoniecznie widząc chorego osobiście. Albo jeśli pacjent

lekko gorączkuje, boli go gardło, to będę mógł mu przez telefon udzielić porady, żeby kupił coś w aptece, niekoniecznie nawet wystawiając mu e-receptę – opowiada nam doktor Tomasz Zieliński z Porozumienia Zielonogórskiego. Rząd chce, żeby rozporządzenie w tej sprawie weszło w życie 1 listopada. – To będzie kolejne po e-recepcie rozwiązanie pomocne pacjentom, seniorom. Na pewno będzie wygodniej. To jednak lekarz zdecyduje, czy w ostateczności konieczna będzie wizyta w gabinecie, czy jednak wystarczy konsultacja

telefoniczna – podkreśla wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. – Jak najbardziej popieram ten pomysł, bo dzięki niemu kolejki do lekarzy mogą być krótsze – mówi nam Janina Bułat (70 l.), emerytowana nauczyKS, TEM cielka z Białegostoku.

Dr Tomasz Zieliński:

– Oczywiście nie każdy przypadek będzie mógł w taki sposób być załatwiony. Ale są choroby przewlekłe, kiedy lekarz będzie mógł skorygować leczenie, nie widząc pacjenta.

JANINA BUŁAT (70 l.), emerytowana nauczycielka z Białegostoku:

– Wielu pacjentów przychodzi do lekarza z błahostkami. Możliwość skonsultowania się z lekarzem w drobnych dolegliwościach przez telefon na pewno skróci kolejki w przychodniach


Zmierzch popularnego targowiska

Wszystko wskazuje na to, że Moore Street swoje najlepsze dni ma już za sobą

Moore Street chyli się ku upadkowi. Nawet sami sprzedawcy mówią: „Dość!”

Na Moore Street ulokowany jest najstarszy bazar w Dublinie. Od ponad 200 lat odwiedzający go klienci mogą zaopatrzyć się w warzywa i owoce. Choć

w pobliżu ulokowanych jest wiele innych sklepów spożywczych, miejsce to po dziś dzień cieszy się niesłabnącą popularnością. Legendarne targowisko wkrótce może przejść jednak do historii. Coraz więcej sprzedawców chce opuścić ten historyczny przybytek ulicznego handlu. Jak podaje „Irish Times”, wystosowali oni w tej sprawie pismo do irlandzkiej rady miejskiej. W inicjatywę włączyła się niezależna poseł Maureen O’Sullivan. Pod listem otwartym podpisało się kilkunastu sprzedawców mających w tym miejscu sklepy i stoiska. Noszą się oni z zamiarem

„Rak” nie oznacza „wyrok”. W wielu przypadkach można pokonać tę okrutną chorobę i prowadzić normalne życie. Ważne są przede wszystkim profilaktyka, w postaci dbania o swoje zdrowie, oraz regularne badanie się. Z roku na rok poprawia się także skuteczność terapii, o czym świadczy coraz większa przeżywalność osób chorujących na nowotwory. Niestety, nie brakuje także sytuacji, w których rak

dawców, cytowany przez irlandzki portal. Problematyczna jest także inwestycja budowlana obejmująca część ulicy. Brytyjski deweloper zdaje się całkowicie ignorować interesy handlarzy – część z nich będzie musiała przenieść swoje stanowisko albo zwinąć interes. Sprzedawcy starają się jednak walczyć o swoje – obecnie próbują umówić się na spotkanie z przedstawicielami dublińskiej rady miejskiej. Nastroje nie są jednak optymistyczne – przeważają głosy, że lokalni politycy najzwyczajniej w świecie ich ignorują.

zamknięcia swojego interesu bądź przeniesienia go w inne miejsce. Wśród powodów swojej decyzji wymienili m.in.: brak toalet, coraz więcej przypadków aspołecznego zachowania oraz rosnący poziom lokalnej przestępczości. We znaki dają im się w szczególności handlarze narkotyków i podrabianych papierosów. Napaście na handlarzy również nie należą do rzadkości. O górach śmieci walających się po ulicy nie ma nawet co wspominać. – Jeśli ulica byłaby należycie wysprzątana, moglibyśmy tu zostać, ale w tej kwestii jesteśmy całkowicie ignorowani – powiedział jeden z lokalnych sprze-

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

R

STATYSTYKI SĄ BEZLITOSNE. W IRLANDII PANOWIE CZĘŚCIEJ UMIERAJĄ Z POWODU NOWOTWORÓW

Zła wiadomość dla wszystkich mężczyzn żyjących w Irlandii. Jeśli zachorują na raka, istnieje statystycznie większa szansa, że umrą na niego prędzej niż kobiety. Tak wynika przynajmniej z najnowszych danych udostępnionych przez National Cancer Registry Ireland (NCRI).

R

Patrząc na nieprzychylne dla mężczyzn statystyki, nie należy zapominać, że dbanie o zdrowie to podstawa

Mężczyźni słabsi w walce z rakiem prowadzi do śmierci. Zgony nie stanowią jednak większości przypadków. Jak podaje NCRI, obecnie w Irlandii diagnozuje się ok. 35 tys. przypadków raka rocznie. Każdego roku umiera na niego 9 tys. osób. Jeśli chodzi o poziom przeżywalności – między płciami występują wyraźne dysproporcje. Statystycznie rzecz ujmując, kobiety mają większe szanse na przeżycie niż mężczyźni. W ich przypadku szansa zgonu z powodu raka jest aż o prawie jedną trzecią wyższa. Należy zaznaczyć, że przypadki śmiertelne w dużej mierze dotyczą

mniej powszechnych nowotworów. O ile współczynnik przeżywalności raka prostaty i jądra jest całkiem spory, gorzej sprawa ma się w przypadku nowotworów złośliwych dotykających jelito grube i płuca. Wiele wskazuje na to, że w najbliższych dekadach liczba przypadków raka w Irlandii będzie rosnąć. Wpływ na taki stan rzeczy ma także wydłużająca się średnia długość życia. Jak przewiduje raport NCRI, w 2045 r. liczba osób chorujących na nowotwory może być nawet dwukrotnie wyższa niż obecnie.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

foto PUBLIC DOMAIN

Czy bazar na Moore Street zniknie z powierzchni ziemi? Coraz więcej wskazuje na to, że właśnie taka może być przyszłość prawdopodobnie najbardziej znanego irlandzkiego targowiska. Wśród przyczyn likwidacji wymienia się m.in. nieodpowiednie warunki higieniczne oraz aspołeczne zachowania. W tle pojawia się także inwestycja budowlana.

3 foto WILLIAM MURPHY, CC BY-SA 2.0/FLICKR.COM

WYDARZENIAIRLANDIA

18–24/PAŹDZIERNIKA 2019

E

K

L

A

M

E

K

L

A

M

A

Profesjonalna terapia w języku polskim dla osób borykających się z depresją, lękiem, uzależnieniem od alkoholu i innych substancji psychoaktywnych, syndromem DDA i DDD, z trudnościami w związkach, w rodzinie, w relacjach z innymi oraz dla osób LGBT.

OFERUJEMY:

Konsultacje indywidualne, sesje grupowe, warsztaty rozwoju osobistego, warsztaty dla kobiet, treningi umiejętności społecznych, pomoc on-line i konsultacje przez Skype. Adres: 19 Lord Edward Street, Coolmine House, Dublin 2 www.ckudublin.org Umawianie wizyt, tel.: 0876494555

A

2405_DU

CRIMMINS HOWARD SOLICITORS ŚWIADCZY USŁUGI PRAWNE DLA POLSKICH KLIENTÓW

SPECJALIZUJEMY SIĘ W:

• Wypadki drogowe* • Wypadki w pracy* • Zaniedbania medyczne* • Wypadki* • Prawo rodzinne • Nieruchomości, przeniesienie własności

Klient nie ponosi żadnych kosztów do czasu zakończenia sprawy. Płacimy za raporty medyczne. W sprawie konsultacji prawnych, prosimy o kontakt z naszym tłumaczem: 085-104-77-10 lub 061 361 088 www.crimminshoward.ie info@crimminshoward.ie

*W sprawach spornych adwokat nie może naliczać honorarium lub innych opłat i jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych lub wynegocjowanych warunków.

2509_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

4

18–24/PAŹDZIERNIKA 2019

Czy Zielonej Wyspie grozi atak islamskich radykałów? Twórcy najnowszego raportu European Policy Centre (EPC) doszli do niespodziewanych, ale i niepokojących konkluzji. Przez muzułmańskich terrorystów Irlandia postrzegana jest raczej nie jako miejsce ataku, a kraj, w którym mogą… zbierać pieniądze. Kilka lat temu terroryści z Państwa Islamskiego brutalnie dali się we znaki mieszkańcom Europy Zachodniej. Przeprowadziwszy ataki na niespotykaną tu wcześniej skalę, zamordowali kilkuset niewinnych ludzi. Stary Kontynent drżał przed islamskimi radykałami – przez długi czas nie mogliśmy sobie z nimi poradzić. W ostatnim czasie częstotliwość ataków terrorystycznych w tej części świata odczuwalnie spadła. Nie oznacza to jednak, że należy lekceważyć potencjalne zagrożenie. Władze wielu krajów Europy Zachodniej po dziś dzień utrzymują wysoki poziom zagrożenia terrorystycznego. W kontekście możliweR

E

K

L

A

M

Terroryzm w Irlandii bardziej republikański niż islamski go ataku islamskich terrorystów Irlandia jest niecodziennym przypadkiem. Mimo odczuwalnej obecności muzułmanów nie miał tutaj miejsca żaden poważniejszy incydent na ich tle. Bardziej realne zagrożenie niosą ze sobą terroryści z Irlandzkiej Armii Republikańskiej. W swoim najnowszym raporcie EPC postanowiło przyjrzeć się działalności islamskich radykałów na Zielonej Wyspie. Jak się okazuje, jako cel ataku jest ona dla nich średnio atrakcyjna. Jak twierdzą autorzy raportu, obecnie nie ma wyraźnych dowodów na to, by radykalni islamiści planowali zamach terrorystyczny w Irlandii. Obecnie za islamski terroryzm w Irlandii wyroki odsiaduje około pięciu osób. Zostały one skazane jednak nie za uczestnictwo w działaniach terrorystycznych,

a za wspieranie finansowe terrorystów. Właśnie na tę kwestię powinny być wyczulone irlandzkie służby. Jakkolwiek ekstremistów w Irlandii nie brakuje, współpraca IRA z islamskimi fundamentalistami jawi się raczej jako coś mało prawdopodobnego. Ich interesy najzwyczajniej w świecie nie są zbieżne. Dlatego też islamski terroryzm jest na Zielonej Wyspie raczej w „podziemiu”. Przynajmniej w zestawieniu z irlandzkimi radykałami. Autorzy raportu alarmują, że Irlandia nie posiada wystarczających środków prawnych, by zatrzymywać osoby podejrzewane o współpracę z ISIS. Największe ryzyko stwarzają pasażerowie, którzy przylecieli z krajów, w których pozycja radykałów jest silna i ugruntowana. Niemożność należytego ich sprawdzenia może być „najsłabszym

Dla islamskich radykałów Irlandia okazuje się lepszym miejscem do zbierania pieniędzy niż do przeprowadzenia ataku ogniwem” irlandzkiej siatki obrony przed terroryzmem. W tym miejscu warto przytoczyć wypowiedź jednego z irlandzkich policjantów średniego szczebla. Funkcjonariusz, cytowany kilka lat temu przez The Journal.ie,

twierdził, że Garda jest całkowicie nieprzygotowana na ewentualny atak terrorystyczny w Irlandii. – Biegalibyśmy jak spanikowane bezgłowie kurczaki – z rozbrajającą szczerością odpowiedział wówczas

na pytanie, jak zachowaliby się funkcjonariusze w razie ataku. Miejmy nadzieję, że w ciągu kilku lat, które minęły od jego wypowiedzi, sytuacja znacząco się poprawiła.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

2407_DU

foto PUBLIC DOMAIN

Zamiast przeprowadzać zamachy, muzułmańscy radykałowie wolą zbierać u nas pieniądze


IRLANDIAWYDARZENIA

18–24/PAŹDZIERNIKA 2019 E

K

L

A

M

A

Alkohol jest tańszy w Irlandii Północnej

Nie chcą przepłacać za trunki, jeżdżą na Północ foto PUBLIC DOMAIN

Dla pracowników postęp technologiczny może być zarówno zagrożeniem, jak i szansą

LEO VARADKAR O POSTĘPIE TECHNOLOGICZNYM I RYNKU PRACY Część irlandzkich miejsc pracy jest zagrożona przez postępującą automatyzację – ostrzega Leo Varadkar. W rozwoju technologicznym premier Irlandii upatruje zarówno korzyści, jak i potencjalnych zagrożeń, nie pozostających bez wpływu na tutejszy rynek pracy.

Premier Irlandii radzi

Rozwoju technologicznego nie da się oddzielić od rynku pracy. Wskutek postępu giną stare miejsca pracy, za to powstają nowe. Tym samym zmieniają się realia zatrudnienia. O ile kiedyś można było pracować w jednym zawodzie przez całe życie, obecnie pracę można zmieniać co kilka lat. Tyczy się to także przebranżowienia – coraz częściej osoby będące specjalistami w jednej dziedzinie, w pewnym momencie kariery zamieniają ją na drugą. Często kierunkiem przebranżowienia się dziedziny, w których komputery odgrywają znaczącą rolę. Właśnie to podkreślił Leo Varadkar, przemawia-

jąc podczas Digital Summit 2019 w Dublinie. Premier, cytowany przez „Irish Mirror”, odniósł się do wpływu technologii na irlandzki rynek pracy: – Szacuje się, że w ciągu najbliższych 20 lat dwa na pięć stanowisk pracy w Irlandii zostaną dotknięte automatyzacją, przy czym niektóre przestaną istnieć. Premier podkreślił, że młodzi ludzie powinni być od najmłodszych lat zaznajamiani z technologią, by w przyszłości mogli bezproblemowo wejść na rynek pracy. Jednocześnie zaznaczył, że rozwoju technologicznego nie należy postrzegać jedynie w kategoriach zagrożeń

R

E

K

L

A

M

szykować się na zmiany – w końcu dzięki komputerom powstają nowe miejsca pracy. – Musimy znaleźć sposób na wytyczanie właściwych ścieżek, którymi będziemy podążali – podsumował Varadkar.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

R

E

K

L

A

M

Irlandzki alkohol jest dla ciebie za drogi? Nie jesteś sam. Część osób gustujących w wysokoprocentowych trunkach znalazła jednak na to sposób – po alkohole jeżdżą za północnoirlandzką granicę, gdzie są one odczuwalnie tańsze. Nie od dziś wiadomo, że w Irlandii alkohol płynie wartkim strumieniem. Nie od dziś też ustawodawcy starają się walczyć z rozpijaniem się społeczeństwa. Cena minimalna za alkohol, mimo szumnych zapowiedzi polityków, wciąż jednak nie została wprowadzona w życie. Jednak i bez niej irlandzki alkohol nie należy do najtańszych. Osoby lubiące spożywać go w dużych ilościach muszą wyłożyć naprawdę niemało pieniędzy. Jednak dla chcącego (i niezamożne-

5

„Alkoholowe wycieczki” za północną granicę zdecydowanie nie podobają się producentom irlandzkich trunków

foto PUBLIC DOMAIN

R

go) nic trudnego. Naprawdę zdeterminowani amatorzy procentów mogą wybrać się po nie do Irlandii Północnej. Zgodnie z najnowszym raportem Drinks Industry Group of Ireland (DIGI) alkohol w sklepach na Północy jest odczuwalnie tańszy. W dużej mierze wynika to z wyższych podatków i ceł nakładanych na napoje alkoholowe na południu wyspy. Przykładowo – wybierając się za północną granicę, idzie oszczędzić nawet do 5 euro na butelce wódki lub 4 euro na butelce whisky. Jakby tego było mało, w Irlandii Północnej tańsze są też papierosy i paliwo. Innymi słowy – żyć, nie umierać. Organizacji zrzeszającej irlandzkich producentów

alkoholu zdecydowanie nie podobają się takie „alkoholowe wycieczki”. Jej przedstawiciele cytowani przez „Irish Independent” bez ogródek twierdzą, że takie praktyki godzą w irlandzki biznes. Na dłuższą metę mogą mieć one ujemny wpływ nie tylko na sklepy, ale także na puby, restauracje i hotele. Dlatego też DIGI twierdzi, że kupowanie alkoholu za północną granicą powinno być „bojkotowane”. Nie istnieją jednak prawne środki mogące zakazywać tego typu „wycieczek”. Wątpliwe jest także, by miłośnicy alkoholu się tym przejmowali. Nie wtedy, kiedy mogą zaoszczędzić naprawdę niemało pieniędzy.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

A

2360_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

6

18–24/PAŹDZIERNIKA 2019

Politycy nie rozdają pieniędzy, ale idą na wojnę ze spalinami

Październik każdego roku jest w Irlandii miesiącem wielkiego napięcia. Obywatele Zielonej Wyspy z niecierpliwością czekają na nadchodzące obniżki lub podwyżki. Mając przy tym nadzieję, że te pierwsze będą dotyczyły podatków, a drugie zasiłków i ulg. Co irlandzki rząd przygotował na rok 2020? Zmiany wylicza portal Money Guide Ireland. Pierwszym, co należy zauważyć, jest fakt, że politycy nie tknęli ani podatku USC, ani progów podatkowych. O ile w poprzednich latach po trosze wprowadzali zmiany na korzyść obywateli, w tym roku obyło się bez przesuwania progów i obniżania stawek. R

E

K

L

A

M

Nie oznacza to jednak, że podatki nie zostały tknięte w ogóle. Bez wątpienia największą zmianą jest wprowadzenie podatku od emisji zanieczyszczeń przez samochody. Te dotyczą w szczególności samochodów napędzanych benzyną i dieslem. Na chwilę obecną nie wiadomo, jaka dokładnie będzie stawka podatku. Pewne jest natomiast to, że wpłynie ona na ceny samochodów, z wyjątkiem tych elektrycznych. Jak wylicza portal Money Guide Ireland, dodatkowe opłaty mogą sięgać nawet 215 euro. Nowy podatek wejdzie w życie wraz z 1 stycznia przyszłego roku. Podwyższone zostały także stawki podatków za emisję dwutlenku węgla – za tonę trzeba będzie zapłacić o 6 euro więcej. Jeśli chodzi o zmiany w zasiłkach i emeryturach – te są niemalże nieodczuwalne. Dotyczą one jedynie wybranych zasiłków i zapomóg, takich jak: Jobseeker Transition, One Parent Family Payment, Working Family Payment czy Fuel Allowance. Z pewnością najbardziej odczuwalną pod wzglę-

dem finansowym różnicą jest przesunięcie progów dochodowych dotyczących Medical Card – 50 euro więcej dla samotnie żyjącej osoby oraz 150 euro więcej dla par. Zmiany te dotyczą jednak tylko osób powyżej 70 roku życia. W reszcie przypadków o spektakularnych podwyżkach bądź przesunięciach progów nie ma jednak mowy – beneficjenci mogą liczyć co najwyżej na kilkanaście euro różnicy miesięcznie. Pojawiła się jednak istotna zmiana dla mieszkających w Irlandii rodziców – od przyszłego roku darmową opieką lekarza GP zostaną objęte dzieci poniżej 8 roku życia. Do dentysty pójdą za darmo także dzieci, które nie skończyły jeszcze 6 lat. Niezadowoleni będą za to po raz kolejny palacze – cena za paczkę papierosów została podwyższona o 50 eurocentów. Palacze będą musieli więc zapłacić za nią aż 13,5 euro. Amatorzy mocnych trunków nie muszą się jednak martwić – akcyza na napoje alkoholowe nie została podwyższona.

Politycy nie planują w 2020 roku nadmiernego rozdawnictwa

Nawet do 10 lat odsiadki za posiadanie noża

IRLANDZCY NOŻOWNICY BUDZĄ STRACH. OPOZYCJA CHCE, BY SAMI ZACZĘLI SIĘ BAĆ

Zaostrzenie przepisów mogłoby odstraszyć przynajmniej część potencjalnych nożowników

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

foto PUBLIC DOMAIN

Jak co roku z początkiem października politycy rządzący Zieloną Wyspą ogłosili przyszłoroczny budżet. Po raz kolejny dają nam nieco więcej, nie przesadzając jednak ze szczodrością. Kierowcy chcący kupić pierwszy samochód dostaną jednak po kieszeni – w życie wejdzie nowy podatek od zanieczyszczeń.

foto PUBLIC DOMAIN

Kolejny rok, kolejny budżet

A

Fianna Fáil chce walczyć z irlandzką „kulturą nożowników”. Największa opozycyjna partia Irlandii właśnie zaproponowała zwiększenie kar za posia2375_DU

R

E

K

L

A

M

A

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

1698_DU

www.aairlandia.com

2320_DU

jak regularna broń, przynajmniej w miejscach publicznych. Zakaz ten dotyczy także „niewinnych” noży kuchennych – osoba złapana z tego typu narzędziem na ulicy może mieć niemałe kłopoty. Chyba że jest ono w sklepowym opakowaniu. Zakaz ten jest przez uczciwych obywateli raczej przestrzegany. Jeżeli chodzi o bandytów – przejmują się oni nim dopiero wtedy, kiedy wpadną. Za posiadanie noża w miejscu publicznym można zarobić grzywnę albo nawet 5-letnią odsiadkę. W tym drugim przypadku musi być jednak udowodnione to, że posiadanie noża związane było z zamiarem użycia go w celu skrzywdzenia innego człowieka. Zdaniem Fianna Fáil nawet obecna kara więzienia jest w tej kwestii zbyt pobłażliwa. Jak podaje The Journal.ie, partia właśnie przedstawiła swoje propozycje dotyczące jej zaostdanie noża. Te stałyby się rzenia. Jeśli proponowane naprawdę surowe. Co cie- pzepisy weszłyby w życie, kawe, rząd stwierdził, że za posiadanie noża w miejprzyjrzy się propozycji scu publicznym można byłoswoich konkurentów. by trafić do więzienia nawet na 10 lat. Przestępczość jest wielCo ciekawe, irlandzki ką bolączką Irlandii. Jako rząd, który często lubi bojże nie wszystkich bandykotować pomysły opozycji, tów da się wyłapać, ustawo- stwierdził, że tym razem na dawcy próbują z nimi walpoważnie rozważy wprowaczyć, wprowadzając liczne dzenie w życie propozycji zakazy. Dotyczą one choćby Fianna Fáil. Bez wątpienia tego, czego nie można mieć „zachętą” są pogarszające przy sobie w miejscach pub- się statystyki – jak przypolicznych. Jednym z „zakaza- mina The Journal.ie, w ciąnych owoców” jest nóż. gu ostatnich dwóch lat liczZgodnie z przepisaba nożowych konfiskat mi wprowadzonymi w wzrosła aż o 66 proc. PRZEMYSŁAW ZGUDKA 1990 r. noże traktowane są


18–24/PAŹDZIERNIKA 2019

IRLANDIAPÓŁNOCNA

Seniorzy w Irlandii Północnej mają się dobrze. Wielu z nich przekracza osiemdziesiątkę

R

7

E

K

L

A

M

A

Mieszkańcy Irlandii Północnej żyją coraz dłużej. Po raz kolejny oficjalnie potwierdziły to badania nad przewidywaną długością życia. Najlepszym na to dowodem jest wciąż rosnąca populacja osób przekraczających osiemdziesiątkę. Jak się okazuje, na najdłuższe życie mogą liczyć mieszkańcy… miast i miasteczek.

Irlandia znana jest jako wyspa nie tylko zielona, ale i długowieczna. Mówi się, że jej mieszkańcy posiedli sekret przeżywania naprawdę długiego życia. Co rusz słyszymy o Irlandczyku, który przekroczył magiczny próg stu lat. Nie jest to oczywiście norma – mało komu udaje się dożyć tak sędziwego wieku. Nie oznacza to jednak, że reszta mieszkańców Zielonej Wyspy jest krótkowieczna. Brytyjskie Ministerstwo Zdrowia postanowiło dokładnie przyjrzeć się temu, ile żyją mieszkańcy Północy. Jak podaje „Irish News”, średnia przewidywalna długość życia w Irlandii Północnej wynosi 80,5 roku. Nie da się przy tym ukryć, że zdecydowanie zawyżają ją kobiety – te dożywają średnio 82 lat. Z kolei przeciętny Ulsterczyk płci męskiej żyje 78,5 roku. Przez lata utarło się przekonanie, że kra-

iną długowieczności jest wieś. W wiejskich domkach, z dala od miejskiego zgiełku ludzie mają dożywać naprawdę wielu lat. Tymczasem opublikowane badania zadają kłam temu twierdzeniu. Jak twierdzi Ministerstwo Zdrowia, mężczyźni mieszkający na wsi żyją średnio o 7 lat krócej niż ich koledzy z miast. W przypadku kobiet różnica między mieszczankami a wieśniaczkami wynosi niecałe 5 lat – na korzyść tych pierwszych. W tej kwestii najprawdopodobniej decydująca jest dostępność instytucji służby zdrowia. W odciętych od świata obszarach wiejskich wizyta u lekarza może okazać się podróżą porównywalną z wędrówką do odległych krajów. W przypadku osób starszych może być to przedsięwzięcie, którego realizacja graniczy z niemożliwością. Idzie więc zadać pytanie – mieszkańcy którego regionu Ulsteru cieszą się najdłuższym żywotem? Okazuje się, że najdłużej żyją ludzie z Mid Ulster. Jest to okręg wyborczy położony na

R

A

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

Długowieczność woli miasta Statystyczny mieszkaniec Irlandii Północnej nie może narzekać na krótki żywot

samym środku mapy Irlandii Północnej. Średnia wieku jego mieszkańców wynosi 81,25 roku. Na drugim biegunie znaleźli się mieszkańcy Belfastu – ci dożywają średnio „tylko” niecałe 78,5 roku.

Warto nadmienić także, że północnoirlandzka populacja osób przekraczających osiemdziesiątkę rośnie w odczuwalnym tempie. Jak szacuje „Belfast Telegraph”, rokrocznie w Irlandii Północnej przyby-

wa średnio 900 osób, które przekroczyły ten magiczny próg. Obecnie liczba Ulsterczyków, która osiągnęła ten imponujący wiek, wynosi 36,5 tys. Takiej krzepy można tylko pogratulować!

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

2323_DU


POLSKAPOLITYKA 8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA Władysław Kosiniak-Kamysz w „Expressie Biedrzyckiej” ZDANIEM REDAKTORA Nie będzie koalicji z PiS

18–24/PAŹDZIERNIKA 2019

Przemysław Harczuk, dziennikarz działu Opinie „Super Expressu”

P

PiS krytykować się nie powinno, bo owszem, może nie wszystko jest doskonale, jednak na tle ośmiu lat rządów PO i PSL ten rząd wypada i tak dobrze, więc nie należy go krytykować – taki argument zupełnie poważnie padł w końcówce kampanii wyborczej ze strony kilku publicystów wspierających dobrą zmianę. Cóż, przed wyborami rzeczy mądre usłyszeć jest ciężko, ale, kto jak kto, akurat dziennikarze i publicyści takich słów nie powinni wypowiadać. Bo, abstrahując od naszych poglądów, opinii na temat dobrej zmiany i jej poprzedników, ocena rządzących jest zawsze obowiązkiem mediów. I o ile np. Sławomir Nowak krytykujący polityka PiS za niewpisanie do oświadczenia majątkowego zegarka czy bohaterowie afery taśmowej oburzający się na wulgaryzmy w polityce wypadliby groteskowo, tak ludzie mediów powinni niewygodną prawdą walić między oczy. Także, a może przede wszystkim tym, których lubią. Ale sprawa jest istotna także z innego względu. Argument, że „za tamtych, to było gorzej” jest niebezpieczny i groźny dla życia publicznego. Bo zwolennicy PO za rządów tej partii zawsze mogli mówić, że przecież za postkomunistów z SLD była afera Rywina. A sympatycy SLD mogli swych idoli wybielać, wskazu-

jąc na rządy AWS lub afery z początków transformacji. A znów w czasie pierwszych rządów Solidarności wszelkie afery tłumaczone były tym, że może nie jest idealnie, ale przecież nie ma już komuny. A za późnej komuny było lepiej niż w czasach Stalina i zaprowadzania tu Polski Ludowej. A i w czasach Bieruta, w najgorszym okresie stalinowskiego terroru, byli tacy, którzy w rozmowach z rodziną i przyjaciółmi, bo wolnych mediów nie było, tłumaczyli własną współpracę z komunistami tym, że może jest dyktatura, morduje się więźniów politycznych, ale przecież nie ma już niemieckiej okupacji, łapanek, przymusowych robót w Niemczech, godziny policyjnej i komór gazowych. Zawsze można powiedzieć, że jest lepiej, niż było. Ale jako publicyści i dziennikarze odnosić się musimy do pewnego ideału. Ideału, który nigdy nie zaistnieje, ale do którego należy dążyć. I choć wybieramy z tego, co jest, czasem głosując z zatkanym nosem, wskazujemy na mniejsze zło, musimy pisać i mówić prawdę. I krytycznie oceniać polityków, patrzeć im na ręce, nagłaśniać nieprawidłowości. Także wtedy, a może przede wszystkim wtedy, gdy nieprawidłowości dotyczą ludzi nam ideowo bliskich. Z tego obowiązku nikt nas nie zwolnił.

RAFAŁ

WOŚ VOŚ POPULI

Jak wybierzecie, tak będzie dobrze

T

To ostatni felieton przed wyborami. Założę się, że w głębi duszy z oceną tego czasu wielu Czytelników ma duży problem. Moja rada jest taka, żeby… wyluzować. Ja wiem, że im dłużej człowiek siedzi przed telewizorem albo na różnych fejsach, tym bardziej udziela mu się nastrój wojenno-apokaliptyczny. Na dodatek w ciągu minionych czterech lat wiele ważnych mediów w ogóle abdykowało z pretensji do bycia medium. Czyli pośrednikiem pomiędzy różnymi punktami widzenia czy grupami interesu. Szkoda, bo w przeszłości zdarzało się im być prawdziwym dobrem wspólnym. Teraz zaś trudno traktować je inaczej niż jak tubę zagrzewającą do świętej wojny swoich. I wyspecjalizowaną w odpalaniu pocisków w kierunku tamtych. Efekt jest taki, że wielu mediom już dawno zabrakło słów. Są jak źli rodzice, którzy wrzeszczeli na dzieci tak często, że ich krzyk przestał robić na kimkolwiek jakiekolwiek wrażenie. Liberalni harcownicy tyle już razy obwieszczali koniec polskiej demokracji, nastanie faszyzmu, wyjście Polski z UE, tajny sojusz Kaczyńskiego z Putinem oraz katastrofę gospodarczą, że obecnie ich przekaz trafia już tylko do przekonanych. Sytuację wykorzystał PiS, zmieniając media publicz-

ne w lustrzane odbicie mediów liberalnych. Więc gdy ktoś teraz zwraca politykom z tej opcji uwagę, że tak nie wolno, to oni odpowiadają, że nie są przecież frajerami. W mediach mamy logikę jak z czasów zimnej wojny. Nikt nie złoży swojej broni nuklearnej pierwszy. Z drugiej strony jest jednak prawdziwe życie. Tu nie ma mowy o żadnym końcu świata. Zwyczajnie wielu ludziom żyje się dziś (głównie dzięki mieszance 500 plus i niskiego bezrobocia) trochę łatwiej. Mogą spełnić parę pragnień przez lata odkładanych na później, a w pracy ich pozycja jest mniej narażona na łaskę i niełaskę szefostwa. Ale oczywiście nie ma mowy o żadnym raju na ziemi. Relatywna poprawa sytuacji pracowników sektora prywatnego przynosi uzasadnione pytanie w budżetówce: kiedy nasza kolej? Trafiając do lekarza, większość z nas pyta „gdzie ta obiecana dobra zmiana?”. Są też i takie obszary (edukacja), gdzie PiS nie tylko nie polepszył sytuacji, ale przyniósł raczej chaos i destrukcję. Z tej plątaniny doświadczeń i motywów Polki i Polacy będą mogli już za tydzień wyciągnąć konsekwencje. W zgodzie z własnym sumieniem, interesem i sympatiami. I tak będzie dobrze. I to jest właśnie w demokracji najpiękniejsze.

Kamila Biedrzycka: – Został pan ogłoszony kolejny raz zwycięzcą kolejnej debaty – satysfakcja jest? Czy słabi przeciwnicy? Władysław Kosiniak-Kamysz: – Nieważne, kto wygra debaty, ważne, kto wygra wybory 13 października. Debaty są ważne, żałuję, że nie przychodzą na nie liderzy największych ugrupowań.

– Dlaczego nie przychodzą? – Nie wiem, czy nie chcą opowiedzieć o swoim programie, czy boją się starcia, pytań, riposty, poważnej dyskusji… Debata jeden na jeden – to by było moje marzenie. – Z kim najbardziej? – Oczywiście z prezesem Kaczyńskim albo premierem Morawieckim, bo to oni dzisiaj odpowiadają za Polskę. Zadać im pytania i skonfrontować propagandę, którą codziennie wylewają w telewizji rządowej. To byłoby z dobrym skutkiem dla wszystkich wyborców. Ale z Grzegorzem Schetyną też bym z chęcią kilka słów zamienił.

kto chce cię zniszczyć i wyeliminować. Doktryna polityczna, którą przyjął PiS, zakomunikowała pani rzecznik Beata Mazurek: trzeba wyeliminować PSL z życia publicznego, bo – to już ja dopowiadam – jesteśmy największym zagrożeniem. Partią, która szanuje ważne tradycje i wartości, w tym chrześcijańskie i nie pozwoli na zniszczenie wspólnoty Kościoła, ale z drugiej

zdradził, zostawił PSL, wcześniej był prezesem, a jeszcze wcześniej – co warto przypomnieć – był w ZSL.

– Mówi pan, że PSL walczy o tradycyjny elektorat – jak on zareagował na waszą deklarację, że in vitro należy finansować z budżetu państwa? – Jestem lekarzem… ktoś chce, żebym oszukiwał? Jak nam się

Kamila Biedrzycka w rozmowie z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem

foto MARCINA WZIONTEK

„Bo za nich, to panie było gorzej”, czyli rzecz o wygodnym wytłumaczeniu

– Mówi pan o rzuceniu rękawicy innym partiom opozycyjnym w sprawie koalicji z PiS? Borys Budka mówił wprost, że PSL chce takiego romansu. Dodał, że chodzi o twardogłową część pana partii, bo pan jest po zielonej i jasnej stronie mocy. Więcej – Wszyscy są po zielonej stronie w nowym programie mocy. I nasi strony nie będzie nikomu zaglądać za firankę. ko a l ic ja nci , i starzy wiarusi, nowi człon– Ale zdecydował się pan kowie i symna współpracę z Pawłem patycy. To jest Kukizem, któr y nieraz obawa Platformówił o tym, że po wybomy, że część ich rach będziecie „języczkiem elektoratu przechou wagi”, sugerując niewykluczodzi do nas. My staliśmy ną koalicję z PiS. się taką partią, jaką była PO, kie- – Gdyby Paweł Kukiz chciał być dy powstawała. Dziś „ludowy” zna- w PiS, toby dzisiaj był jak część czy bardziej „obywatelski”. jego byłych kolegów, którzy go zdradzili i zostawili za miejsca na – Nieoficjalnie mówi się, że koalicji listach PiS. On wybrał trudniejszą z PiS chcieliby m.in. Marek Sawicki drogę. Przecież dziś mandat z PSL i Waldemar Pawlak. nie jest pewny. – Waldemar Pawlak odrzucił koalicję z PiS, jak był prezesem PSL. Nas – Jest pan pewien jego lojalności? teraz mocno testowano po wybo- – Jestem pewien. Bo z nikim tyle rach samorządowych i tyle o sobie nie rozmawiałem o sprawach ideowiemy, ile nas sprawdzono. W sej- wych, co z Pawłem Kukizem. mikach kuszono naszych radnych apanażami, rządowymi stanowi- – Lech Wałęsa deklaracją poparcia złoskami… nikt nie poszedł. A kto żył wam pocałunek śmierci? poszedł? Koalicja Obywatelska, – Sprawa jest nieaktualna, bo wpis radny KO Zbigniew Kałuża. Więc zniknął z internetu (śmiech). Nie zanim pan Schetyna zacznie testo- zabiegaliśmy o to poparcie. Najwać innych z przyzwoitości, niech pierw powinno paść słowo „przesprawdzi swoje szeregi. Bo tam nie praszam” za to, co pan prezydent brakuje byłych działaczy PiS na powiedział w niedzielę na konlistach, takich bardzo eksponowa- wencji KO o Kornelu Morawienych… a może któryś się zdecydu- ckim. O zmarłych albo dobrze, je wrócić do macierzy? albo wcale.

na stronie se.pl

– Jest pan w stanie powiedzieć wyborcom: „Koalicji z PiS nie będzie”? – Mówiłem to wielokrotnie. Trudno mi wyobrazić sobie sytuację, w której idzie się na piwo z kimś, k to chc e cię w yel i mi nować z życia publicznego.

– Teka unijnego komisarza ds. rolnictwa to sukces PiS? – To sukces Polski. Ja się cieszę. Udało się, choć Janusz Wojciechowski na pierwszym przesłuchaniu wypadł tragicznie, nie powiedział nic konkretnego.

– Chcę usłyszeć jasną deklarację. – Nie będzie koalicji z PiS. To nie jest kierunek, który nam odpowiada. Nie da się robić koalicji z kimś,

– Może dlatego, że próbował mówić po angielsku. – Może (…) Dostał ostatecznie jednogłośne poparcie. A przecież nas

w tym roku urodziła Zosia, to już wiem, że nie ma większej radości. To jest najważniejsze w życiu.

– Ale przeciwnicy mówią, że nie wolno sztucznie powoływać dzieci na świat, bo to niezgodne z wolą boską. – Każdy ma swoje sumienie. Kościół i wiara dają wartości, ale podstawą wiary chrześcijańskiej jest wolność wyboru. Jest kodeks etyki, 10 przykazań. Ja jestem wierzący i wiem, że robienie czegoś dobrego, dawanie życia jest czymś najpiękniejszym, nie jest złem. Coraz więcej par cierpi na bezpłodność, a obłudne ze strony PiS było to, że zabrali finansowanie in vitro tym, których na nie nie stać. – Jakie jest prawdopodobieństwo, że opozycja będzie tworzyć rząd po wyborach? – Ja białej f lagi nie wywieszam, tak jak niektórzy liderzy, którzy nie chodzą na debaty i nie wierzą w zwycięstwo. Ja chcę walczyć do ostatniego dnia. Jeszcze nic nie jest przesądzone. – Pytam o opozycję. Uda wam się porozumieć, każdemu cofnąć o krok? – Wierzę, że będziemy w stanie stworzyć dobry rząd, jeśli siła zdrowego rozsądku będzie w centrum i będzie miała 40 nie 20 posłów. Dziś walczymy o ostatni mandat z PiS (…), będę szukał porozumienia, które nikogo nie wyklucza, daje szanse na zachowanie swoich wartości. Nie pozwolę na jakieś radykalne skręty ani w prawo, ani w lewo, na jakąś rewolucję światopoglądową czy zaglądanie komuś za firanki. Rozmawiała KAMILA BIEDRZYCKA


OPINIEPOLSKAPOLITYKA POLSKAPOLITYKA

Nie jesteśmy prorosyjscy – mówi polityk Konfederacji

Szybciej PiS się dogada z PO niż z Konfederacją Dobromir SOŚNIERZ

Były eurodeputowany, kandydat do Sejmu z Konfederacji foto ARCHIWUM „SE”

Przemysław Harczuk i Sandra Skibniewska: – Konfederacja określa się i jest postrzegana jako partia proprzedsiębiorcza i wolnorynkowa. Jednak niektórzy zarzucają wam, że rynek jest dla was fetyszem, a los przedsiębiorców jest na dalszym planie. Janusz Korwin-Mikke zachwycał się jakiś czas temu rywalizacją zagranicznych dyskontów o polskiego klienta. Jednocześnie jednak te zagraniczne sieci potrafią nie płacić podatków, a ci polscy drobni przedsiębiorcy płacą bardzo wysokie daniny. Dobromir Sośnierz: – Faktycznie zagraniczni przedsiębiorcy są uprzywilejowani w stosunku do naszych rodzimych przedsiębiorców. Wiele regulacji działa na korzyść lobby dużych koncernów przy stracie tych małych. Opodatkowanie powinno być sprawiedliwe dla wszystkich. Jeżeli duża sieć płaci inne podatki, na innych zasadach, to rzeczywiście stwarzamy nierówne szanse. Powstaje jednak pytanie, w którą stronę je wyrównać. Niektórzy chcą opodatkować

markety, a my chcemy iść w przeciwnym kierunku, czyli zwolnić z podatków tych drobnych przedsiębiorców. Zawsze jestem za tym, aby wyrównywać szanse. Nie jest jednak moim celem, aby dokuczać supermarketom, ale to, by nie było krzywdy małych firm. – W tegorocznych wyborach do PE startowała Konfederacja Korwin – Braun – Liroy – Narodowcy. Jej ważnym ogniwem był Marek Jakubiak i działacze pro-life z Kają Godek. Dziś nie ma ani Liroya, ani Jakubiaka, ani Kai Godek. Skąd wasz wyborca ma mieć pewność, że Konfederacja nie rozleci się dzień po przekroczeniu progu wyborczego? – Skoro do tej pory udało się nam przetrwać mimo zawirowań, to nie ma powodu, aby Konfederacja się rozpadała. Jesteśmy koalicją, ale jestem przekonany, że razem uda nam się przeforsować przynajmniej najważniejsze nasze postulaty. – Pytanie, z kim będziecie je realizować. Jedni mówią, że dogadacie się z PiS, inni, że już dogadani jesteście z anty-PiS i po wyborach powstanie szeroki front przeciwko Prawu i Sprawiedliwości. – Szybciej PiS dogada się z PO, niż Konfederacja zbuduje koalicję z którąkolwiek partią systemową. Ale

ZDANIEM REDAKTORA

Tomasz Walczak, dziennikarz działu Opinie „Super Expressu”

R

Dlaczego PiS nie zbuduje nam dobrobytu

Rządzący PiS jest bodaj jedyną partią, która w tej kampanii stworzyła całościową i atrakcyjną wizję państwa. „W ostatnich czterech latach przywróciliśmy wam godność – mówią Polakom politycy PiS – a przez następne zbudujemy wam dobrobyt, jakiego nigdy jeszcze nie widzieliście. Patrzcie i podziwiajcie!”. No więc spojrzałem i optymizmu nie podzielam. Z tą godnością PiS ma rację. Dzięki prostym rozwiązaniom z zakresu polityki społecznej i dobrej sytuacji gospodarczej udało się dać wielu Polakom poczucie, że nie są już pariasami, których ktoś skazuje na wieczną biedę i wykluczenie. To jedna strona medalu. Druga to rewolucja ustrojowa i demolka instytucjonalna, która była treścią tych czterech lat. Trzeba PiS oddać, że nikt tak konsekwentnie nie rozwalał państwa jak ta partia. I nikt tak nieudolnie nie próbował na gruzach zbudować państwa od nowa jak PiS. Ta instytucjonalna demolka nie pojawia się tu bez przyczyny. Nie zamierzam jednak pisać o zamachu na praworządność i demokrację, który był treścią opozycyjnej narracji antyrządowej. Instytucje interesują mnie tu w innym kontekście – zapowiedzi budowy dobrobytu przez PiS. Otóż kilka lat temu ukazała się – również w Polsce – książka dwóch znakomitych amerykańskich badaczy, Darona Acemoglu i Jamesa A. Robinsona,

pt. „Dlaczego narody przegrywają”, w której szukali odpowiedzi na wielkie pytanie nurtujące intelektualistów od dwóch wieków: czemu jedne narody odnoszą sukces i stają się bogate, a inne są synonimem dziejowej porażki i biedy. Amerykanie przekonująco wyjaśniają, że dobrobytu społeczeństw nie da się zbudować bez sprawnych i włączających instytucji państwa. Można jak Chiny gnać ku byciu największą gospodarką świata, ale z powodu autorytarnego systemu rządów dobrobyt nigdy nie będzie tam udziałem całego społeczeństwa. Dzieje się tak, ponieważ instytucje władzy nastawione są na realizację interesu elity rządzącej, a ten interes jest na kursie kolizyjnym z interesem całego społeczeństwa. PiS, niszcząc kolejne instytucje państwa, robi to nie po to, by je usprawnić, ale wyłącznie po to, by je przejąć i dzięki nim utrzymać się jak najdłużej u władzy, m.in. dzięki kadrowej czystce i obsadzeniu stanowisk własnymi totumfackimi. Według argumentacji Acemoglu’a i Robinsona tak budowana Polska PiS nie ma więc szans, by stać się państwem sukcesu i dobrobytu. Polska gospodarka może się oczywiście dalej rozwijać, ale nie przełoży się to na znaczącą poprawę losu wszystkich obywateli. Nie będzie temu winna żadna mityczna postkomuna, ale sam PiS, który praktyką rządów dzielnie prowadzi nas w ślepą uliczkę rozwojową.

oczywiście musimy brać pod uwagę scenariusz, w którym którejś partii brakuje głosów do stworzenia rządu i dzięki głosom Konfederacji powstaje rząd mniejszościowy. Wtedy warunkiem naszego poparcia oczywiście będzie wsparcie dla przynajmniej części naszych wolnościowych postulatów. – Na koniec zarzut z gatunku tych najpoważniejszych. Wielu komentatorów zarzuca wam prorosyjskość. I przyznam, że wypowiedź lidera Konfederacji Janusza Korwin-Mikkego o tym, że należy budować sojusz z Rosją, sprawia, że przechodzą ciarki po plecach… – Nie do końca zgadzam się z tą wypowiedzią, ale też została ona przekłamana. Bo Janusz Korwin-Mikke powiedział, że w pierwszej kolejności należy dogadać się w bilateralnym, ale bardziej korzystnym sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Zarzut prorosyjskości jest więc nietrafiony. Ale z Rosją jest jak z Hitlerem – gdy ktoś coś powie o Rosji, zaraz wszyscy wpadają w histerię. A chodzi jedynie o to, że dziś wszyscy wiedzą, że jak rządzi PiS, to będzie polityka służalcza wobec Ameryki, a jak rządzi PO, to wobec Niemiec. I przez to nikt nas w polityce międzynarodowej nie szanuje. Tymczasem polityka zagraniczna musi być pragmatyczna. Rozmawiali PRZEMYSŁAW HARCZUK I SANDRA SKIBNIEWSKA

MILLER PROSTO Z LEWEJ

9

LESZEK

18–24/PAŹDZIERNIKA 2019

Prix Italia

T

To najbardziej prestiżowa nagroda przyznawana twórcom – kiedyś radiowym, dziś też telewizyjnym i internetowym. Polacy zaznaczyli w tym konkursie swoją obecność – nagradzane były reportaże, słuchowiska, koncerty. Dzisiaj sztuka nagrywania jest w naszym kraju w rozkwicie. Dlatego warto się zastanowić nad polską edycją Prix Italia – Prix Polonia? Mam tu swoje typy. Pierwszy w tej konkurencji jest oczywiście Adam Michnik, który niczym Orson Welles nagrał słuchowisko bez kosmitów, za to ze skacowanym producentem filmowym. „Taśmy Oleksego” to monolog Józefa Oleksego, który, biesiadując u Aleksandra Gudzowatego, „józiolił” na temat swoich najbliższych partyjnych kolegów. „Sowa i Przyjaciele”. Ta audycja zniszczyła ugrupowanie, które zajęło miejsce uduszonego taśmami SLD. Rząd PO prysł jak bąbelki szampana zatrutego ośmiorniczkami, które urosły do rangi symbolu rozbestwienia kulinarnego rządzących. Co ciekawe – z tej stołowej hekatomby bez szwanku wyszedł jeden z doradców premiera Tuska, który instruował współbiesiadników, że ludziom trzeba najpierw dużo obiecać, a potem im to odbierać, żeby na końcu zasuwali za miskę ryżu. „KNF” to reportaż uczestniczący. Jeden z najbogatszych Polaków – bankier,

stanął wobec propozycji zatrudnienia wskazanego fachowca. Propozycję złożył szef instytucji, której powierzono bezpieczeństwo polskiego systemu bankowego. W zamian prywatny bank miałby uniknąć splajtowania i przejęcia go przez państwowe instytucje finansowe. „Srebrna Tower” – prawdziwy majstersztyk. Austriak Gerald Birgfellner, powinowaty szefa partii rządzącej, nagrał go w jego siedzibie, gdy przyznaje, że transakcja, która zdaniem Birgfellnera została mu zlecona za wiedzą gospodarza gabinetu, nie została rozliczona. Biznesmen domaga się 1,3 mln euro. (...) „Taśmy Ardanowskiego” – reportaż z gatunku ukryty mikrofon. Opowieść o kompromitującym poziomie zawodowym ludzi „dobrej zmiany”. „O sobie samych do potomności”, czyli teatr jednego aktora. Ważny lider PO, używając języka nad wyraz potocznego, opisał stan kadr partyjnych szczebla powiatowego. Po tym krótkim przeglądzie moim zdaniem honorową nagrodę Prix Polonia powinien otrzymać prekursor tej sztuki – pan Adam Michnik. Prawdziwy Primus Inter Sobie Podobnych. A tak naprawdę, bez żartów? W najbliższą niedzielę będziemy wybierać posłów i senatorów. Polecam Państwa uwadze kandydatkę do Senatu panią Monikę Jaruzelską. Ona nie nagrywa nikogo! Co najwyżej ją nagrywają…

Jak podsumować mijającą kadencję rządów Prawa i Sprawiedliwości?

Zbudowali Dziewiątą RP Prof. Jarosław FLIS

Socjolog, Uniwersytet Jagielloński Mirosław Skowron: – Pierwsza pełna kadencja rządów PiS dobiegła końca. Zmienili Polskę na trwałe i będziemy liczyli czas III RP na do i od 2015? Prof. Jarosław Flis: – Uważam, że Jarosław Kaczyński buduje dziewiątą RP w tym sensie, że jest to trzecia RP do kwadratu. Wbrew temu, co się wielu ludziom wydaje, nie ma wcale jakichś instytucjonalnych zmian. Coś tam zostało rozmontowane, coś tam zostało przejęte. – Ani dobrej, ani złej? – Nie zepsuto aż tak wiele, jak twierdzą krytycy, ale też nie dokonano takich rzeczy, jak twierdzą chwalcy. To raczej zmiana akcentów. Jest kilka rzeczy złych i dobrych, ale nie ma zmiany spektakularnej. Jest kilka zmian na lepsze, korekta kilku błędów, jak np. w sprawie szkolnictwa wyższego. Tyle że 500 plus, powrót do dawnego wieku emerytalnego i przejęcie mediów publicznych to jeszcze nie rewolucja. Zwłaszcza w telewizji, bo to mniej topornie i brutalnie było już za Roberta Kwiatkowskiego i SLD. Kiedy spojrzymy jednak na kwestie wyborów samorządowych, służby zdrowia i podobne rzeczy, to jednak nic takiego nie nastąpiło. – Nic trwałego?

– PiS udało się obudzić przekonanie dużej części społeczeństwa, że państwo nie jest już ponad nimi, tylko się o nich troszczy. Udało się też doprowadzić do stanu rozhisteryzowania opozycję. Choć tu akurat może jest znacznie więcej winy samej opozycji, która zachowuje się jak PiS przed laty. Nie wyciągnęli wniosków z porażki, tylko po każdej kolejnej daje jeszcze więcej tego samego. Choć część, np. Lewica, jakoś się pogrupowała i poprawiła. Tę mieszaną ocenę rządów PiS widać w sondażach. – Pewnie prowadzą. – Tak, ale nawet 2 proc. głosów odpowiednio przegrupowane może oznaczać, że tę władzę utracą. To nie jest dominacja jak u Orbana na Węgrzech. – Te cztery lata upłynęły chyba pod znakiem 500 plus, co zmieniło też podejście do obietnic w kampanii. – Rzeczywiście, ale też pamiętajmy, że po znalezieniu środków było to działanie stosunkowo proste. Kiedy przejdziemy do budowy dróg czy mieszkań, to już nie jest tak różowo. Nie idzie to lepiej i taniej niż za PO. Podobnie jak w przypadku sądów, tu nic nie przyspieszyło. A właśnie w systemowy sposób moglibyśmy mówić o jakiejś nowej RP. Patrzę na tę piątkę PiS na wybory i nie jest przypadkiem, że nie ma tam już sprawy reformy wymiaru sprawiedliwości. Nie ma pomysłu, jak to przyspieszyć i naprawić.

– Nie ma czegoś takiego, że zmieniło się podejście obywatela do państwa? Zaczęli wymagać. – Wiele osób, które ciężko pracowały i miały dzieci, ale też tych pracujących bezdzietnych, zyskało od państwa jakieś wsparcie, w stylu państw UE. I nie jest przypadkiem, że dopiero w czasie rządów PiS zaczęto otwarcie podnosić tę sprawę, że sekretarka nie powinna jednak płacić wyższych podatków niż prezes firmy. Tyle że to przekonanie, że na państwo można jakoś liczyć, też w pewnym momencie zatrzymało się na barierze niemożności PiS. – Jakiej barierze? – Nie można wprowadzać przekonania, że same przelewy to wszystko, czego można wymagać od państwa. Niektórych rzeczy nie kupi się za pieniądze, nawet szeroko przekazywane przez państwo. Kupno szerszego samochodu z grubszymi kołami nie jest receptą na dziurawe drogi. Nie każdą chorobę można wyleczyć za własne pieniądze. Nie kupi się czystego powietrza itd. Tu jeszcze długa droga, przed tymi czy innymi rządami. Tu problemy nawet się powiększyły. Jest też zmiana polityczna. – Jaka? – Umarła trwała nadzieja III RP, że kogoś da się trwale z polityki wykluczyć, wyautować. Czy to Kaczyńskiego, PO, Lewicę czy PSL. Rozmawiał MIROSŁAW SKOWRON


10 IRLANDIAPORADY Podpowiadamy, doradzamy Stawki minimalnego wynagrodzenia w Irlandii Stawka wynagrodzenia jest kwestią porozumienia między pracownikiem a pracodawcą. Negocjowanie konkretnej kwoty obecne jest zazwyczaj na etapie rozmowy o pracę. Większość pracowników ma prawo do otrzymania minimalnego wynagrodzenia, zgodnie z Ustawą o minimalnej płacy krajowej z 2000 r. (National Minimum Wage Act 2000). Istnieją inne minimalne stawki wynagrodzenia dla osób w konkretnych kategoriach wiekowych oraz dla pracowników w niektórych sektorach (np. budowlanym).

Krajowa płaca minimalna

Obecnie krajowa płaca minimalna wynosi 9,80 euro na godzinę (mimo wcześniejszych zapowiedzi rząd postanowił nie podnosić pensji minimalnej w nadchodzącym roku), chociaż nie oznacza to, ze pracodawca może zaproponować ci stawkę wyższą niż minimalna. Nie obowiązuje ona też pracodawców, które zatrudniają rodzinę: małżonka czy partnera cywilnego. Od marca 2019 r. wprowadzono również nowe zasady stawki minimalnej dla osób: w wieku do 18. roku życia, w wieku

R

E

K

L

A

M

18 lat i w wieku 19 lat. Dla osób w wieku poniżej 18 lat wynosi ona 70 proc. krajowej stawki minimalnej, czyli 6,86 euro za godzinę. Dla osób w wieku 18 lat wynosi ona 80 proc., czyli 7,84 euro za godzinę. Dla osób w wieku 19 lat – 90 proc., czyli 8,82 euro za godzinę. Stawki dla praktykantów zostały zniesione.

Co to wynagrodzenie za pracę?

Podstawową metodą obliczenia twojej stawki jest podzielenie wynagrodzenia brutto przez całkowitą liczbę przepracowanych godzin. Musisz jednak uwzględnić konkretne zapisy w swojej umowie o pracę, takie jak: godziny pracy, okres zatrudnienia, terminy wypłacania wynagrodzenia – tygodniowe czy miesięcznie.

Co liczy się jako wynagrodzenie?

Wynagrodzenie brutto obejmuje wynagrodzenie podstawowe, premię za prace na zmiany lub opłatę za usługę. Jeśli otrzymujesz wyżywienie w pracy lub zakwaterowanie od pracodawcy, do płacy minimalnej dolicza się:  w przypadku wyżywienia – 0,87 euro za przepracowaną godzinę;

 w przypadku zakwaterowania – 23,15 euro za tydzień lub 3,32 euro za dzień.

Godziny pracy

Godziny pracy, za które otrzymujesz wynagrodzenie, powinny być ujęte w umowie, którą podpisujesz z pracodawcą. Mogą one dodatkowo obejmować:  nadgodziny;  godziny dojazdu do pracy w terenie;  czas spędzony na szkoleniach organizowanych lub zatwierdzonych przez pracodawcę podczas normalnych godzin roboczych. Do godzin pracy nie zalicza się:  oczekiwania na pracę poza miejscem pracy;  urlopu, zwolnienia, uczestniczenia w strajku lub czasu po wypłacie wynagrodzenia po otrzymaniu wypowiedzenia umowy;

 składek wpłacanych przez pracodawcę do dostępnego dla ciebie programu emerytalnego;  wypłaty zaliczki wynagrodzenia;  płatności w naturze lub otrzymania świadczeń rzeczowych typu in-kind lub benefit-in-kind, innych niż wyżywienie lub zakwaterowanie;  świadczeń niezwiązanych z twoim zatrudnieniem;  odszkodowania za poniesione obrażenia lub utratę narzędzi;  nagród w ramach programu „sugestii personelu”;  pożyczek od pracodawcy.

Wyjątek dla pracodawcy

Jeśli pracodawca nie może pozwolić sobie na wypłacanie krajowej płacy minimalnej z powodu trudności finansowych, sąd pracy może zwolnić go z płacenia minimalnej stawki na okres od 3 miesięcy do roku. Pracodawca musi

Niesłuszne zwolnienie

Jeśli otrzymasz podwyżkę stawki minimalnej, twój pracodawca może podjąć próbę skrócenia twojego czasu pracy, by móc uniknąć wzrostu kosztów. Nie może jednak zrobić tego bez zmniejszenia ilości pracy. Jeśli poprosisz swojego pracodawcę o zapłatę minimalnej stawki krajowej, do której masz prawo, po czym zostaniesz za to zwolniony, możesz wnieść roszczenie o niesprawiedliwe zwolnienie. Możesz to zrobić również online na stronie: www.workplacerelations.ie, bez względu na staż pracy czy też liczbę godzin przepracowanych w tygodniu.

OPRACOWANIE „NASZ GŁOS” NA PODSTAWIE MATERIAŁÓW CITIZEN INFORMATION

A

Jak długo się leczyć?

T

o jest pytanie dla lekarza, a nie prawnika, ale postaram się odpowiedzieć na nie bez specjalnej wiedzy medycznej. Jak? Już Państwu tłumaczę.

Za pretekst do tego artykułu posłużyło mi kilka wydarzeń. Pierwsze to rozmowa z profesorem Bolgerem, neurochirurgiem, który niedawno powiedział, że wielu poszkodowanych leczy się bardzo długo, a leczenie kończą zaraz po uzyskaC niu odszkodowania, choć terapia nie była M Y zakończona.

Jeden z nich, ten akurat, który miał operację, nazwijmy go „Paweł” wrócił już do pracy – po około 18 miesiącach. W ciągu pół roku zorganizował sobie operację kręgosłupa, zapłacił za nią, zrobił kurs, szkolenie albo i dwa oraz zaczął nową pracę, taką, gdzie nie musi dźwigać i podnosić.

Oznacza to według niego, że ludzie (przynajmniej niektórzy) sztucznie przedłużają leczenie, żeby podbić wartość swojej sprawy.

Drugi, niech będzie „Gaweł”, nie miał operacji. Też miał uraz kręgosłupa, choć nie tak poważny i nie wymagał operacji. Jednak to Gaweł od pięciu lat nie może wrócić do pracy ze względu na ból swoich pleców. Chodzi do lekarzy, wielu, i nikt nie jest mu w stanie pomóc. Fizjoterapie, zastrzyki, specjaliści i nic. Tłumaczyłem i pytałem, dlaczego nie może wrócić do pracy, i wciąż nie otrzymałem konkretnego powodu, dla którego nie zaczął nawet szukać pracy. Jakiejkolwiek, lekkiej, na pół etatu, czegokolwiek.

K

 dojazdu do pracy i powrotu z pracy. Przy obliczaniu płacy minimalnej nie uwzględnia się:  premii za nadgodziny i za wezwanie do pracy;  napiwków płaconych bezpośrednio tobie lub otrzymywanych od klientów i dzielonych przez pracodawcę pomiędzy członków zespołu, wypłacanych tobie jako część wynagrodzenia;  pracy wykonywanej np. tylko w niedziele lub w dni ustawowo wolne od pracy;  niektórych świadczeń otrzymywanych w przypadku nieobecności w pracy, np. zasiłku chorobowego w trakcie zwolnienia lekarskiego lub urlopu;  świadczeń związanych z rozwiązaniem przez ciebie umowy o pracę, w tym w okresie przejścia na emeryturę;  odprawy z tytułu redukcji etatu i zwolnienia (redundancy);

przy tym wykazać, że nie jest w stanie wypłacić krajowej płacy minimalnej i że gdyby był do tego zmuszony, musiałby zwolnić pracowników. Ponadto pracodawca i pracownicy muszą wyrazić zgodę na takie postanowienie sądu pracy. Dopuszczalne jest tylko jedno takie zwolnienie, jedynie z obowiązku płacenia pełnej stawki krajowej płacy minimalnej, a nie obniżonej (np. zapłaty pracownikom w wieku poniżej 18. roku życia).

Innym przyczynkiem do napisania tego artykułu jest dwoje moich klientów i jeden nie klient, który był tylko na konsultacji w związku ze swoją sprawą. Tych dwoje klientów bardzo różni się podejściem do swoich spraw: jeden z nich miał operację kręgosłupa po urazie spowodowanym podnoszeniem szafy w pracy. Drugi miał uraz pleców odniesiony w pracy w magazynie.

Trzeci, nieklient, dajmy mu „Adam”, brał udział w wypadku cztery lata temu. Gdy powiedziałem mu o sposobach, w jakie firmy ubezpieczeniowe śledzą powodów i poszkodowanych i w jaki sposób w krótkim czasie mogą dojść do tego, że jednak na „socjalu” ktoś dorabia sobie na boku, jego spojrzenie na kolegę, z którym przyszedł, powiedziało więcej niż 1000 słów. Puenta tego artykułu jest taka: leczyć się należy tak długo, jak to jest konieczne. Nie przeciągać leczenia w nadziei na to, że odszkodowanie będzie większe. Zgadnijcie, kto zrobi większe wrażenie na sędzim: Paweł czy Gaweł? Zgadnijcie co stanie się ze sprawą „Adama”, gdy obrońcy firmy ubezpieczeniowej pokażą w sądzie zdjęcia z jego „tajnej” pracy, o której wie połowa miasteczka i do której chodzi co rano, choć co tydzień podpisuje, że jest niezdolny do pracy? Jedna z doktryn prawniczych stanowi, że ten, kto żąda sprawiedliwości, musi mieć czyste ręce. Jakakolwiek skaza na rękach pokrzywdzonego powoda spowoduje przegranie sprawy, będzie pożywką dla obrony (choćby i pracodawca albo

MARCIN SZULC Solicitor Kancelaria Rostra Ltd. sprawca wypadku był największym skurczybykiem na planecie. A jeśli był, to zasługuje na karę, niechby tylko finansową. Nasza kancelaria specjalizuje się w odszkodowaniach za wypadki i obrażenia osobiste i z przyjemnością zajmiemy się sprawą każdego wypadku. Także z przyjemnością doradzimy w sprawach dotyczących zakupu nieruchomości. Z radością wysłuchamy i udzielimy informacji i rady. Mogą się Państwo z nami skontaktować (w godzinach pracy Kancelarii) pod numerem telefonu 01 64 000 30 lub przez stronę www.PolskiPrawnik.ie MARCIN SZULC 2316_DU

foto PUBLIC DOMAIN

18–24/PAŹDZIERNIKA 2019


R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

2249_DU

2493_DU

2533_DU

1687_DU

1687_DU

1687_DU

2512_DU

2495_DU


12

POLSKAGWIAZDY

To koniec

18–24/PAŹDZIERNIKA 2019

Grzegorz Markowski (66 l.) zamierza zejść ze sceny niepokonany... HOROSKOP

Teraz wokalista twierdzi, że nie ma już siły na ciągłe występy

TYGODNIOWY 18.10–24.10.2019 BARAN

T

foto MAREK BARCZYŃSKI, MATERIAŁY PRASOWE

rzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść niepokonanym” – śpiewa Grzegorz Markowski (66 l.). I tak zamierza zrobić. Legendarny zespół Perfect ogłosił właśnie swoją ostatnią trasę koncertową. Agentka zespołu w rozmowie z nami potwierdza, że Markowski i jego koledzy kończą działalność. – Rozumiem ich i myślę, że to dobra decyzja – kwituje Krzysztof Cugowski (69 l.), który sam niedawno rozstał się z Budką Suflera. Zamiast z radością świętować 40-lecie zespołu, postanowili pożegnać się ze swoimi fanami. Grzegorz Markowski i Perfect kończą karierę. Ogłosili właśnie, że na początku 2020 r. wystartują z pożegnalną trasą koncertową. – Dokładnie, to znaczy, że to ostatnie koncerty. Zespół kończy działalność – potwierdziła „Super Expressowi” pani Agnieszka Jaworska i dodała stanowczo: – Nie mówimy o powodach. A te powody mogą być prozaiczne. Grzegorz Markowski

Z tej płyty z 1982 r. pochodzi największy hit Perfectu „Autobiografia”

21.03–20.04

Czeka cię jakiś wielki triumf w życiu zawodowym. Ktoś nareszcie doceni lata twojej ciężkiej pracy, awansujesz lub może po prostu znajdziesz świetną, dobrze płatną pracę. W każdym razie twoje zarobki znacząco wzrosną i będziesz mógł pozwolić sobie na dużo więcej niż obecnie.

już przed wakacjami przebąkiwał, że myśli o zakończeniu kariery, bo jest zwyczajnie zmęczony i nie czuje już w sobie siły, którą powinien zachwycać na scenie. – Taki nasz potencjał na życie, na działanie, na prawdę, na rodzaj energii, którą dostajesz od Stwórcy, z kosmosu... Myślę, że w uczciwy sposób powiem, że ten zasób mi się kończy. Uczciwość każe mi pomyśleć o tym, że to już koniec drogi – mówił w TVN. Ale wtedy nikt nie domyślał się, że decyzja już zapadła. Zespół właśnie ogłosił terminy ostatniej trasy. Rozumie to dobrze Krzysztof Cugowski, który pięć lat temu zakończył współpracę z Budką Suflera. – Rozumiem ich i myślę, że to dobra decyzja. Skoro taką podjęli, to ja ich popieram i szanuję. Przychodzi czas na wszystko, koledzy na pewno wszystko dobrze przemyśleli. To nie powinno być nic nadzwyczajnego. To nie jest łatwe mieć wciąż siłę do grania i porywania tłumu. Co innego, kiedy człowiek jest zdrowy i młody... – powiedział nam wokalista. DECK, XS

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Nie przepadasz za niespodziankami, ale już w tym tygodniu czeka cię jedna z nich. Nigdy byś się nie spodziewał, że sprawy mogą się potoczyć w taki sposób. Poczujesz się doceniony, ale zarazem zaniepokojony. Zupełnie niesłusznie, to pomyślne wieści. W tym tygodniu dostaniesz pewną bardzo zaskakującą, a zarazem pomyślną wiadomość. Będzie to miało związek z twoim życiem zawodowym. Okaże się, że wszystkie twoje dotychczasowe obawy były zupełnie nieuzasadnione i wszystko zakończy się pomyślnie.

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Masz pewien pomysł, nad którym się zastanawiasz. Powinieneś jeszcze raz poważnie się zastanowić, czy na pewno tego chcesz i czy masz możliwości, by zabierać się do takich przedsięwzięć. To nie jest dobry czas na wielkie zmiany. Dostaniesz w tym tygodniu bardzo interesującą propozycję, która postawi cię przed trudnym wyborem. Będziesz się wahał, chociaż zazwyczaj jesteś zdecydowany. Będziesz prawdopodobnie musiał wybrać między ambicjami swoimi a cudzymi. Zazwyczaj jesteś otoczony gromadą rodziny i przyjaciół, a w tym tygodniu na pewien czas będziesz musiał radzić sobie sam. Jak zwykle w takich sytuacjach zmobilizujesz się do wytężonej pracy. A potem razem będziecie omawiać te niezwykłe przeżycia. Wpadniesz na pewien bardzo interesujący pomysł. Będzie on dotyczył praktycznych spraw. Możesz go zrealizować, ale pod warunkiem, że nieco oszczędzisz i przekonasz do swojego planu domowników. Zastanów się, jak to zrobić.

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Twój związek będzie przeżywał prawdziwy rozkwit. Zakochacie się w sobie na nowo! To idealna pora, by pomyśleć nad wspólną lepszą przyszłością. Może jest jakieś wspólne marzenie, które chcielibyście zrealizować? Teraz możecie sobie na to przecież pozwolić. W ostatniej chwili dowiesz się o czymś, co może pokrzyżować twoje plany. Na szczęście pojawi się ktoś życzliwy, kto pomoże ci w tej nietypowej sytuacji. Nie martw się, bo to wszystko nie twoja wina i nie ty poniesiesz konsekwencje tej sytuacji.

C M Y K

KOZIOROŻEC

22.12–19.01

Będziesz się zastanawiał, jak powinieneś postąpić w pewnej dość skomplikowanej sytuacji. Staniesz na rozdrożu – z jednej strony będzie twój stały partner lub dawna miłość, z drugiej nowa osoba, która już na dobre zawróciła ci w głowie.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Pojawi się pewien spór, którego unikałeś. Najlepszym sposobem na kłopoty będzie teraz stanięcie z boku i niewtrącanie się w nic, co dotyczy kogokolwiek poza tobą. Spokój przyniesie najlepsze rezultaty. Wyłącz telefon, wyjedź na urlop. W tym tygodniu zauroczy cię pewna nowo poznana w zupełnie przypadkowy sposób osoba. Może to być piękność, którą wypatrzysz w autobusie, lub też ktoś ujrzany w tłumie przechodniów. Nie bój się podejść do tej osoby, bo reakcja będzie zdecydowanie pozytywna. Pomocnik: LEGAR – REGRES – RETMAN – TYNF – TYRADA

Pomocnik: APASZ – KOMOSA – ORAWA – POZER – RAKSA


WYDARZENIAIRLANDIA

18–24/PAŹDZIERNIKA 2019

Za pierwsze rzetelne opisy działania kamieni celtyckich uznaje się publikacje Gilberta Walkera z 1890 r. Jednak są one uznawane za trudne w odbiorze. Odrodzenie zainteresowania kamieniami celtyckimi nastąpiło w latach 70. i 80. ubiegłego wieku. W tym to czasie opublikowano wiele prac koncentrujących się na symulacjach numerycznych fizyki kamieni celtyckich. Dokładniejsze rozważania oraz szereg eksperymentów nad modelami kamieni celtyckich przeprowadzili dr hab. inż. Grzegorz Kudra i prof. dr hab. inż. Jan Awrejcewicz z Politechniki Łódzkiej w 2015 r. Już Gilbert Walker zauważył, że zasadniczym czynnikiem budowy kamieni celtyckich wpływającym na ich niesymetryczne zachowanie się jest niezgodność kierunków osi krzywizny styku kamienia z podłożem. Właśnie tę cechę wykorzystywali Druidzi, E

K

L

A

M

Kamień celtycki w Dukli

wprawiając w ruch wspomniany kamień. Według wierzeń staroceltyckich kamienie od zawsze miały magiczną moc. Wmurowywano je w ściany budowanych domów – jeśli te były wykonywane z drewna, kamienie celtyckie zakopywano pod nadprożem. Wiele budowli znalezionych w ramach odkryć archeologicznych w podkarpackiej Dukli, małym miasteczku w południowej Polsce, również posiada kamienie celtyckie wmurowane w co ważniejsze obiekty sakralne bądź też cmentarne mury. We wspomnianej Dukli, koło tak zwanej pustelni św. Jana, wmurowany jest w deptak płaski kamień celtycki, który podobno przynosi szczęście wszystkim pątnikom, którzy tamtędy przechodzą. Z biegiem lat warunki atmosferyczne i erozja doprowadziły do tego, że wspomniany kamień

nabrał wyglądu i kształtu schylonego mnicha. Dzięki temu ponoć tym bardziej posiadł właściwości magiczne oraz, przede wszystkim, terapeutyczne. Co bardziej natchnieni ludzie mówią,

Pobiegły przeciwko dyskryminacji

że kamień przedstawia nie schylonego mnicha, a modlącego się celtyckiego Druida, który, podobno podczas nabożnych kontemplacji, sam zamienił się w kamień.

Centrum Together-Razem w minimaratonie

EWA MICHAŁOWSKA-WALKIEWICZ

A

1687_DU

1687_DU

foto CENTRUM TOGETHER-RAZEM

R

Oręż irlandzkiej mocy

foto ED KEATH, CC BY-SA 3.0 / FLICKR.COM

Kamień celtycki to przedmiot o kształcie eliptycznym. Druidzi wykorzystywali jego ruch do przepowiadania przyszłości, posługując się także promieniami słonecznymi padającymi na wspomniany kamień. Dlatego też wśród Druidów był on znany jako kamień mocy i wiedzy.

13

Ponad 7 tys. uczestników, głównie kobiet, wzięło udział w corocznym minimaratonie dla kobiet, który jest największym tego typu wydarzeniem w regionie. Biegaczki i biegacze pobiegli, by wesprzeć ponad 100 różnych organizacji charytatywnych. Wśród biegaczy można znaleźć biegnących dla: Cork Cancer Society, Marymount Hospice, Pieta House czy Cork Simon. Na maratonie nie zabrakło także pomarańczowych koszulek Together-Razem. W tym roku, podobnie jak w ubiegłych latach, Centrum Together-Razem zachęcało biegaczy do udziału w biegu, by wesprzeć idee biegu dla promocji integracji oraz 2536_DU

przeciwko wykluczeniu i dyskryminacji. Członkowie Together-Razem ze swoją misją wspierania Polaków pobiegli wspólnie wraz z drugą organizacją zajmującą się migrantami – Cork Migrant Centre. W ten sposób chcieli zwrócić uwagę na problemy, jakich doświadczają migranci z Polski i innych krajów. W biegu pod sztandarem Together-Razem & Cork Migrant Centre wzięło udział 12 kobiet i jeden mężczyzna przebrany za kobietę, w rozpiętości wiekowej od juniora do seniora. Choć czasy naszych biegaczy nie były najlepsze, to jednak liczyła się idea biegu i wspólny w nim udział. Dziękujemy uczestnikom za udział i za aktywność w lokalnym życiu społecznym.

CENTRUM TOGETHER-RAZEM

C M Y K


14 IRLANDIASPORT

R

E

K

L

A

M

18–24/PAŹDZIERNIKA 2019

A

R

Chcesz zareklamować się w gazecie lub na portalu www.ng24.ie ?* Zadzwoń! 089 401 90 06 Napisz! ads@ng24.ie

E

K

L

A

M

A

A N E I N E Z S O Ł G O J A DOD

Z nami dotrzesz do Polonii w całej Irlandii, łącznie z Północną. Przystępne ceny! Kampanie wyceniamy indywidualnie.

ie. Tylko aktualne ogłoszenia, ponad 45 845 tys. wizyt miesięczn (wrzesień 2019)

*(ponad 141 011 wyświetleń, wrzesień 2019)

2537_DU

1663_DU 2538_DU

2. kolejka Leisure Leagues Cork

Drink Team

foto LEISURE LEAGUES CORK

Drink Team i Paddies gromią rywali

R

C M Y K

E

K

L

A

M

A

Drink Team – Lusitania 8:1 (4:0)

DT: 3 Sienicki (MVP), 3 Susek, Oziomek, Worwa LUS: Fernandes Pierwsze spotkanie drugiej kolejki Leisure Leagues Cork to mecz pomiędzy drużyną Drink Team a beniaminkiem ligi drużyną Lusitania. Na pierwszego gola trzeba było czekać aż do 13. min, kiedy to pierwsze trafienie zaliczył gracz Drink Teamu Robert Susek. Do przerwy Drink Team prowadził czterema golami, ale nie był to wynik odzwierciedlający dokładny przebieg gry – gracze Lusitani co chwila atakowali bramkę strzeżoną przez Łukasza Chowańca, jednak bezskutecznie. Gracze Drink Teamu mieli za to więcej szczęścia, wykazując się przede wszystkim większą skutecznością. Po zmianie stron przewaga graczy Drink Teamu wzrosła, a piłkarze Lusitani nadal bezskutecznie atakowali bramkę przeciwników. W tym starciu zdołali tylko raz pokonać bramkarza Drink Teamu. Zasłużona wygrana, kolejne trzy punkty dopisane do tabeli Drink Teamu, który wskoczył na pozycję wicelidera. W trzeciej kolejce zmierzy się w meczu kolejki z Rebel Army. MVP – Grzegorz Sienicki (Drink Team)

F.C. Najduchy – FC Jako Tako 6:3 (2:2)

NAJ: 2 Kukic, Bac, Henning (MVP), Jezierski, Ponichtera

JT: Chojnowski, Pękala D., samobój Kolejny mecz to spotkanie powracającej po przerwie letniej drużyny Najduchów z drużyną Jako Tako, którzy w sezonie letnim grali pod nazwą Sportino. Gracze obu drużyn bardzo dobrze się znają, tak więc mecz był prowadzony w bardzo przyjacielskiej atmosferze. Co jednak nie oznaczało, że ktokolwiek odpuści. Pierwsza połowa bardzo wyrównana, co również pokazuje wynik spotkania do przerwy. Obie drużyny próbowały atakować, ale przewaga była po stronie Najduchów, zwłaszcza dzięki Talvarowi Henningowi i Dusanowi Ljubojevicowi, którzy szybkimi akcjami co chwila nękali swoich przeciwników. Po zmianie stron gol szybko strzelony przez kapitana Najduchów rozpoczął drugą część meczu i drogę po pierwsze zwycięstwo w sezonie, jednocześnie przyczyniając się do drugiej porażki Jako Tako. Najduchy w następnej kolejce zmierzą się z ekipą UCC Squash. MVP – Talvar Henning (F.C. Najduchy)

UCC Squash – Paddies 5:18 (0:5)

UCC: 2 O’Keeffe, 2 Torpey, Troy PAD: 6 Moriarty (MVP), 6 Whalley, 4 Kadi, 2 Corrigan

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7

Drużyna Paddies Drink Team Lusitania FC Najduchy FC Jako Tako Rebel Army UCC Squash

Ostatnie spotkanie kolejki rozegrali między sobą gracze UCC z mistrzami lata drużyną Paddies. W letnim sezonie UCC nie dało rady Paddies, przegrywając 6:13. Tym razem gracze obecnych mistrzów ligi byli prawie w optymalnym składzie, co przełożyło się na grę całego zespołu. Co przede wszystkim odczuli gracze UCC, którzy od początku nie mieli zbyt wielu argumentów do przeciwstawienia się swoim przeciwnikom. Paddies od początku przejęli pełną kontrolę gry i nie pozwolili na jakiekolwiek zagrożenie ze strony graczy UCC. Do przerwy prowadzenie 5:0 dla Paddies. Po zmianie stron nie było niespodzianki, zaś rozpędzeni gracze Paddies rozkręcili się na dobre i punktowali prawie w każdej akcji ofensywnej, co przełożyło się na efektowne zwycięstwo mistrzów i kolejne trzy punkty. W następnym tygodniu Paddies zagrają z portugalską ekipą Lusitania. MVP – Jamesie Moriarty (Paddies)

Rebel Army – tym razem

pauzowała ekipa Rebel Army, jako że w lidze w tym sezonie występuje nieparzysta liczba drużyn. W następnym tygodniu pauzować będzie drużyna FC Jako Tako .

TOMASZ SZINDLER

Mecze Punkty 2 6 2 6 2 3 1 3 2 0 1 0 2 0

Gole (+/-) 32:10 (+22) 15:4 (+11) 15:11 (+4) 6:3 (+3) 6:13 (-7) 5:14 (-9) 8:32 (-24)


18–24/PAŹDZIERNIKA 2019

Jechałem po złoto ze łzami w oczach

M

go i jego rodzinę kosztowała siąc. W Vojens poczułem, że sobotnia runda Grand Prix. mogę zostać mistrzem świata, to dodało mi nieco pew– Dociera do ciebie jak wielki suk- ności, ale ostatni czas nie był łatwy do życia. Nie miałem ces osiągnąłeś? Bartosz Zmarzlik: – Jesz- zbyt wielu startów i musiacze nie. Myślę, że trochę cza- łem sobie znaleźć nowy sposu minie, nim zrozumiem, co sób na odciągnięcie myśli tak naprawdę się wydarzyło. od żużla. Cały czas myślaTo był bardzo trudny wieczór, łem, co się wydarzy w Toruzresztą nie tylko ten, ale tak niu, ile mam przewagi, co naprawdę cały ostatni mie- muszę zrobić itd. Poradziłem sobie z tym doskonale, jestem zadowolony. – Bieg półfinałowy, po którym zapewniłeś sobie tytuł, „Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem był jednym z najtrudniejszych WYDAWCA/PUBLISHER: w karierze? Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia – To był najważniejszy, ale Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly i najtrudniejszy wyścig https://www.facebook.com/naszglosd w życiu. Wiedziałem, że http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie albo wygram i zdobędę tytuł, Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie albo przegram i znowu będę Redakcja/Editorial Department: musiał czekać na kolejną redakcja@ng24.ie szansę. Postawiłem wszystRedaktor naczelny/Editor in Chief: ko na jedną kartę i się udało. Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Potem był finał, ale w nim nie Redakcja Dublin/Editor Dublin: miałem szans na jakąkolwiek Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie walkę, bo jeszcze jak podjeżWspółpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowskadżałem pod taśmę, miałem -Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla łzy w oczach. Aż parowały mi Korekta: Zespół gogle! Wiem, że pojechałem Reklama/Advertisement: słabiej, ale myślami byłem ads@ng24.ie, zupełnie gdzie indziej. tel.:+353 89 401 90 06 – Trudno było poradzić sobie z presją? Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski – Brat cały czas powtarzał mi Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński w parku maszyn, że już nic Nakład: 10 tys. egzemplarzy nie muszę, a jedynie mogę. Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie Wiedziałem, że gdybym ISSN: 2009-8154 tego nie wygrał, to połowa ludzi by mnie zjadła. Presja All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za była podwójna, wiedziałem, treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów że wszyscy przyjechali do niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

a dopiero 24 lata, a u stóp cały świat. Bartosz Zmarzlik powtórzył osiągnięcie Jerzego Szczakiela (1973) i Tomasza Golloba (2010) i został trzecim polskim mistrzem świata na żużlu. Po zawodach w Toruniu zawodnik Stali Gorzów zdradził dziennikarzom, jak wiele nerwów

NASZGŁOSwww.ng24.ie D A R M O W Y

foto PAWEŁ JASKÓŁKA, PAWEŁ SKRABA

Bartosz Zmarzlik nie ukrywał emocji po zdobyciu tytułu mistrza świata na żużlu:

SPORT

15

Bartosz Zmarzlik wytrzymał presję, którą wywierał Duńczyk Madsen. Polak utrzymał w Toruniu przewagę

Torunia, by świętować sukces. Tym bardziej się cieszę, że sprostałem zadaniu. – Były momenty zwątpienia wobec świetnej dyspozycji Leona Madsena? – Ani razu nie zwątpiłem, bo wiedziałem, że stać mnie na wielkie rzeczy. Wiedziałem, że nawet jeśli w jednym wyścigu mi nie wyjdzie, to za chwilę będę miał szansę się poprawić. Inaczej było w półfinale, bo miałem świadomość, że trzecie miejsce oznacza koniec startów i spory problem. – W trakcie zawodów liczyłeś, ile punktów brakuje do tytułu? – Całe zawody starałem się na to nie patrzeć. Nie wygrałem wszystkich biegów, ale czułem, że jestem szybki. Musiałem się pilnować, by uniknąć głupich błędów. Przez to może potraciłem kilka punktów, ale cel był inny. 14 pkt przed zawodami brałbym w ciemno. – Miałeś już okazję rozmawiać z Tomaszem Gollobem po zawodach? – Tak, podziękowałem mu za wszystko, co dla mnie zrobił. Przez cały sezon mieliśmy świetny kontakt. Dzień przez zawodami powiedziałem swoim bliskim, by zaczekali na mnie z kolacją, bo muszę porozmawiać przez pięć minut z panem Tomkiem. Zamiast pięciu wyszło... 45 minut. Zawsze tak jest, nasze najkrótsze rozmowy trwają pół godziny. W pią-

C M Y K Złoto smakuje doskonale... Bartosz Zmarzllik (24 l.) z medalem i pucharem dla mistrza świata tek przypomniałem panu Tomkowi, jak w 2010 r., tuż po zdobyciu mistrzostwa świata, klepał mnie po plecach i powiedział: „ty też kiedyś to zrobisz, a ja skrócę ci trochę ten czas”. Faktycznie tak było, dziękuję mu za to. – Emocje udzieliły się też twoim najbliższym...

– Przed czwartym biegiem spojrzałem na tatę i byłem przerażony. Cały się trząsł, jeszcze nigdy nie widziałem go w takim stanie! Do tej pory tata chował emocje w sobie i nie pokazywał ich, ale tym razem nie dał rady. MATEUSZ FUDALA, PRZEMYSŁAW OFIARA (TORUŃ)


16 SPORT

18–24/PAŹDZIERNIKA 2019

Król z s o t r a B III Wielki

Wywiad z mistrzem świata – str. 15

Fantastyczne zakończenie cyklu Grand Prix. Zmarzlik mistrzem świata na żużlu!

M

ierzy zaledwie 170 cm, ale na torze żużlowym jest wielki. Bartosz Zmarzlik (24 l.) w kapitalnym stylu zdobył mistrzostwo świata na żużlu. To trzeci w historii Polski, po Tomaszu Gollobie i Jerzym Szczakielu, czempion speedwaya. Bartek, dziękujemy za ogromne emocje!

1973

2010

Wyniki Grand Prix Polski 1. Leon Madsen (Dania) 21 2. Emil Sajfutdinow (Rosja) 15 3. Niels Kristian Iversen (Dania) 11 4. Bartosz Zmarzlik 14

2019

Klasyfikacja końcowa GP

1. Bartosz Zmarzlik 2. Leon Madsen (Dania) 3. Emil Sajfutdinow (Rosja) ...6. Maciej Janowski 8. Patryk Dudek 14. Janusz Kołodziej

Mistrz Bartosz Zmarzlik (24 l.)

PRZEMYSŁAW OFIARA, MATEUSZ FUDALA (TORUŃ)

132 130 126 87 79 57

Srebrna sztafeta na mecie dostała skrzydeł

Aniołki odleciały

MISTRZOSTWA ŚWIATA W LEKKIEJ ATLETYCE

Korespondencja z DOHY Paweł Skraba

C M Y K

Justyna Święty-Ersetic (27 l.) Małgorzata Hołub-Kowalik (27 l.)

Patrycja Wyciszkiewicz (25 l.) Iga Baumgart-Witan (30 l.)

Mistrz Tomasz Gollob (48 l.)

foto PRZEMYSŁAW SZYSZKA, PAWEŁ JASKÓŁKA

Mistrz Jerzy Szczakiel (70 l.)

A

niołki Matusińskiego, jak nazywana jest nasza sztafeta 4x400 m kobiet, znów zachwyciły. Najpierw wywalczyły srebro MŚ, bijąc o ponad 2 s rekord Polski (3.21,89 min), a potem fruwały na mecie. Iga Baumgart-Witan (30 l.) oddała pałeczkę jako pierwsza. – Przed finałem rozchorowałam się i dwa dni leżałam w łóżku – wyjawiła. – Trener powiedział jednak, że wystawiłby mnie nawet, gdybym była zasmarkana. Kołdra, leki i jakoś poszło. Biegłam jak najszybciej, żeby nie zalać się katarem. A teraz marzę o domu, chcę paść na łóżko i zasnąć obok męża. Patrycja Wyciszkiewicz (25 l.) biegła jako druga, podobno poniżej 50 s. – Nie chce mi się w to wierzyć – dziwiła się. – W tym sezonie miałam kontuzję, a potem bardzo złe wyniki krwi, anemię i problemy z płucami. Za niecałe 20 dni mam ślub. Nie wiem, jak nazwiska Wyciszkiewicz-Zawadzka mieścić się będą na numerach startowych. Ale ślub też będzie na medal! Małgorzata Hołub-Kowalik (27 l.) na trzeciej zmianie obroniła drugą pozycję. – Ten nasz rekord Polski jest kosmiczny. Gdyby ktoś powiedział mi, że pobiegniemy tak szybko, to od razu stwierdziłabym, że oszalał! Justyna Święty-Ersetic (27 l.) na ostatnim okrążeniu przepuściła Jamajkę Jackson, ale odbiła srebro na końcowej prostej: – Mamy wielki potencjał i wielką szansę na medal igrzysk olimpijskich. Możemy nawet odgryźć się Amerykankom! – zapowiedziała.

foto PAWEŁ SKRABA

To był pasjonujący, szalony i pełen dramatów sezon. Ale na szczęście z happy endem. Przed ostatnimi zawodami w Toruniu Zmarzlik miał 7 pkt przewagi nad drugim w klasyfikacji generalnej Emilem Sajfutdinowem (Rosja) i 9 nad trzecim Leonem Madsenem (Dania). Wydawało się, że to Rosjanin będzie zaciekle ścigał Zmarzlika, ale niespodziewanie zrobił to Duńczyk. Madsen zaliczył w Toruniu kosmiczne zawody, zdobywając komplet 21 pkt. Polscy kibice, którzy po brzegi wypełnili w sobotę Motoarenę, drżeli o Zmarzlika. Jego przewaga topniała w oczach, ale na szczęście Madsen go nie dogonił. Ostatecznie złoto dał Zmarzlikowi wygrany półfinał, po którym żużlowiec wskoczył na trybuny i wyściskał mamę Dorotę i narzeczoną Sandrę. Zmarzlik był tak rozemocjonowany, że w finale, który nie miał już wpływu na walkę o złoto, przyjechał ostatni. Nikomu to jednak humorów nie popsuło. Żużlowa fiesta w Toruniu trwała do późnych godzin, a w parkingu lał się szampan.

Profile for Nasz Głos

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii 18.10.2019 (608)  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii 18.10.2019 (608)  

Advertisement