Page 1

REKLAMA

REKLAMA

CRIMMINS HOWARD SOLICITORS ŚWIADCZY

sprawdź ogłoszenia

USŁUGI PRAWNE DLA POLSKICH KLIENTÓW

NI ELECTRICITY SZYKUJE PODWYŻKĘ CEN. JUŻ TRZECI ROK Z RZĘDU

POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

Drogi prąd będzie jeszcze droższy

foto PUBLIC DOMAIN

foto PUBLIC DOMAIN

www.ng24.ie

2175_DU

Gdzie najłatwiej o odszkodowanie // STR. 3 za wypadek

SPECJALIZUJEMY SIĘ W:

// STR. 7

POSZKODOWANY JAK DONEGALCZYK, CZYLI…

• Urazy w pracy* • Wypadki drogowe* • Zaniedbania medyczne* • Wypadki* • Prawo rodzinne • Nieruchomości, przeniesienie własności

Klient nie ponosi żadnych kosztów do czasu zakończenia sprawy. Płacimy za raporty medyczne.

W sprawie konsultacji prawnych, prosimy o kontakt z naszym tłumaczem: 085-104-77-10 lub 061 361 088 www.crimminshoward.ie info@crimminshoward.ie *W sprawach spornych adwokat nie może naliczać honorarium lub innych opłat i jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych lub wynegocjowanych warunków. 2505_DU

601

numer 30 sierpnia – 5 września 2019

W sprzedaży w polskich sklepach!

Irlandzcy specjaliści wśród najlepiej opłacanych na świecie

// STR. 5 REKLAMA

Nawet 190 tys. euro rocznie dla lekarza

lub online z wysyłką na: www.shop.wizardmedia.ie

2453_DU

foto PUBLIC DOMAIN

C

hcesz zrobić karierę lekarską w Irlandii i zarabiać naprawdę godziwe pieniądze? Zostań specjalistą! Lekarze specjaliści z Zielonej Wyspy z całą pewnością nie mogą narzekać na swoje pensje. Zwła szcza że zarabiają lepiej niż niejeden kolega z bogatej zagranicy.

1923_DU

2301_DU

2299_DU


POLSKAWYDARZENIA

EXPRESSEM  KUJAWSKO-POMORSKIE

Zakochany przebieraniec

Czego się nie robi, by poderwać dziewczynę! Dwaj młodzi mężczyźni przebrali się za policjantów i w centrum Włocławka wylegitymowali hałaśliwie zachowujące się towarzystwo. Wszelako najwięcej uwagi poświęcili atrakcyjnej niewieście – spisali jej dane z dowodu i poszli. Pech chciał, że nazajutrz jeden z fałszywych stróżów prawa został rozpoznany i wkrótce wraz ze wspólnikiem wpadli w ręce prawdziwych policjantów. Tłumaczył, że spodobała mu się dziewczyna z grupy i chciał zdobyć jej adres. Teraz czeka go randka z prokuratorem. MW  MAŁOPOLSKIE

Rzeźbiarski protest

Na drodze do Morskiego Oka pojawił się nietypowy zaprzęg. Dwie kobiety ciągnęły na wózku nieruchomego, zdychającego konia i zachęcały innych, by im pomogły. Okazało się, że koń… jest rzeźbą wykonaną przez Idę Karkoszkę. Rzeźbiarka chciała w ten sposób zwrócić uwagę turystów na mękę przemęczonych zwierząt, które wożą turystów. MW

Ksiądz umawiał się na seks? Do sieci wyciekło nagranie szokującej rozmowy przez telefon

! y n a w o ż a t n a z s Byłem C Ks. Sławomir A. nie ma sobie nic do zarzucenia. – Mszczą się na mnie osoby, które poznałem jako alkoholik – mówi

 ŚLĄSKIE

W małej wiosce pod Kostrzynem ludzie mówią tylko o jednym – o seksaferze z udziałem proboszcza. Oto bowiem ktoś wrzucił do internetu nagranie telefonicznej rozmowy, w której rzekomy ksiądz bynajmniej nie rozprawia o Bogu. Owszem, chwali się, że jest kanoW tym nikiem i że trzekościele ba go szanować, nieopodal ale reszta to diaKostrzyna log rodem z rynpełni posługę sztoka, a nie omir Sław ks. ze świątyni. – P or u ...ć chcę – mówi bez og ródek mężczyzna na nagraniu, a je go r oz mówca od razu kombinuje, jak zaaranżować spotkanie. Tłumaczy, że ma cały dzień zajęty, ale wie-

Śmiertelna wycinka

Tragedia w miejscowości Dziewki! Podczas wycinki lasu doszło tam do śmiertelnego wypadku. Z ustaleń policji wynika, że wycinkę prowadzili 64-letnia kobieta wraz ze swoim 70-letnim mężem. I to właśnie ją uderzył w głowę opadający pień ściętego drzewa. Kobiety nie zdołano uratować, zmarła na miejscu. Teraz śledczy z Siewierza badają okoliczności wypadku. Kluczowa okaże się sekcja zwłok 64-latki. MW  WARMIŃSKO-MAZURSKIE

Kosztowna ciekawość

foto MAREK ZIELIŃSKI

Łącznie tysiąc złotych mandatu ma zapłacić czterech mieszkańców Wielkopolski i jeden Ukrainiec. Powód? Mężczyźni usiłowali przekroczyć granicę polsko-rosyjską w niedozwolonym miejscu i zostali przyłapani przez strażników z Węgorzewa. Tłumaczyli, że chcieli zobaczyć, jak wygląda granica, ale to nie przekonało funkcjonariuszy. Straż Graniczna podkreśla, że granica Polski i Rosji to zewnętrzna granica UE, której przekroczenie jest możliwe wyłącznie w wyznaczonych miejscach. MW

zy to możliwe, żeby ksiądz Sławomir A. (54 l.) spod Kostrzyna Wielkopolskiego umawiał się na seks z mężczyzną poznanym przez internet, prosił go o narkotyki i chwalił się, że lubi seksualne orgie? Duchowny zaprzecza i twierdzi, że padł ofiarą szantażysty, o czym już poinformował policję. Problem w tym, że mundurowi nic o tym nie wiedzą.

czorem będzie już sam na plebanii. Zaprasza i zapewnia, że nikt niczego nie zauważy. W międzyczasie panowie wymieniają się swoimi preferencjami. – Dostaję takich fantazji, że ja to jestem na etapie wielokątów. Ja to teraz po czterech, po pięciu z Warszawy ściągam. Tak mnie to rajcuje – mówi rzekomy ksiądz. W pewnym momencie pojawia się wątek narkotykowy. – Potrzebuję pilnie kółka, rozumiesz, o co chodzi? Moja hurtownia wyjechała do Mielna – słychać na nagraniu prośbę o przywiezienie narkotyków. Ksiądz Sławomir w sprawie nagrania nie ma sobie nic do zarzucenia. – Mszczą się na mnie osoby, które poznałem jako alkoholik – mówi. Podkreśla, że chociaż nie pije już 7 lat, to przeszłość wciąż się za nim ciągnie. – Jestem szantażowany – dodaje. Zapewnia, że był już na policji i zeznawał w tej sprawie, ale policja to dementuje. – Nie mamy żadnego takiego zgłoszenia – dziwi się Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. Ksiądz Sławomir czeka teraz na decyzję biskupa z archidiecezji poznańskiej. Tymczasem na parafii ludzie są podzieleni. Jedni nie wierzą, że to autentyczne nagranie, innych seksualne upodobania księdza nie dziwią. – Ale ja i tak będę odprawiał mszę z podniesioną głową – zapewnia pleban. MROK

Najnowszy sondaż „Super Expressu”

SCHETYNA musi odejść!

Grzegorz Schetyna (56 l.)

58%

W

ynik tego sondażu z pewnością popsuje humor Grzegorzowi Schetynie (56 l.)! Instytut Badań Pollster na zlecenie „Super Expressu” zapytał Polaków, czy lider PO powinien zrezygnować z bycia twarzą Koalicji Obywatelskiej. Efekt? Aż 58 proc. przebadanych uważa, że Schetyna się nie nadaje. W trakcie gry nie zmienia się kapitana, skupiamy się na

wyborach – komentuje Borys Budka (41 l.) z Platformy. Zaledwie 13 proc. badanych chciałoby, żeby Schetyna pozostał w swojej roli. 29 proc. z kolei nie ma zdania. – Lidera ocenia się po wyniku wyborczym. To on będzie sondażem – studzi emocje jeden z polityków opozycji, który pragnie zachować anonimowość. A jeśli znów, tak jak w wyborach do Parlamentu Europejskiego, Schetyna odniesie klęskę, jaka będzie przyszłość Koalicji Oby-

watelskiej? Eksperci są sceptyczni. – On walczy o 25 proc. w wyborach, a nie o wygraną – komentuje prof. Kazimierz Kik (72 l.), politolog. – Pragnie zapewnić sobie wdzięczność wybranych polityków i pozostać przewodniczącym partii – dodaje. Nie jest jednak tajemnicą, że po październikowych wyborach politycy PO zdecydują, kto dalej będzie szefował formacji. Badanie przeprowadzono w dniach 6–7 sierpnia na próbie 1063 dorosłych Polaków. JSZ

foto SWJOZEF.ARCHPOZNAN.PL, CEZARY MAŁECKI

2

30/SIERPNIA – 5/WRZEŚNIA 2019


Wypadki chodzą po ludziach. Najlepiej ich unikać i cieszyć się dobrym zdrowiem i samopoczuciem. Czasami jednak nie idzie uniknąć nieprzyjemnych przygód – życie jest po prostu nieprzewidywalne. Jeżeli wypadek będzie miał miejsce z cudzej winy, warto zawalczyć o odszkodowanie. Biorąc pod uwagę konstrukcję irlandzkiego prawa, na Zielonej Wyspie można dostać odszkodowanie za prawie wszystko. Nawet za tak błahe, wydawałoby się, sprawy, jak potknięcie się o chodnik czy poślizgnięcie się na skórce od banana – w takich sytuacjach można zgarnąć wcale niemałe sumki. PIAB, irlandzka instytucja zajmująca się przyznawaniem odszkodowań poza sądami, po raz kolejny postanowiła sprawdzić, których hrabstw Irlandii najbardziej imają się wygrane sprawy o zadośćuczynienie. W ubiegłym roku na Zielonej Wyspie PIAB otrzymała ponad 33,3 tys. wniosków o odszkodowania. Po wnikliwym przyjrzeniu się każdej sprawie postanowiono przyznać je 12,1 tys. wnioskujących. Zdecydo-

Poszkodowany jak Donegalczyk, czyli…

Gdzie najłatwiej o odszkodowanie za wypadek

Skórka od banana może być warta tysiące euro. Pod warunkiem, że to ktoś inny ją nam podłoży wana większość, bo aż 70 proc., dotyczyła odszkodowań przyznawanych za obrażenia doznane w wypadkach drogowych. Jak się okazuje, było, o co walczyć. Średnia wysokość odszkodowania przyznanego w 2018 r. wyniosła 24,6 tys. euro. Rekordziście udało się

„ustrzelić” aż 908,7 tys. euro – niewykluczone jednak, że w tym przypadku wnioskodawca doznał znaczącego uszczerbku na zdrowiu. Gdzie odszkodowań przyznano najwięcej? Jak nietrudno się domyślić, w tej dziedzinie kolejny rok z rzędu przodowało hrabstwo

POLICJANCI BIEGAJĄ MIĘDZY KOMISARIATAMI, BO… NIE MAJĄ DOSTĘPU DO INTERNETU

ce irlandzkich przestępców. Z założenia ma więc on znacząco ułatwiać pracę funkcjonariuszom. Gdy jednak nie ma do niego dostępu, pojawiają się problemy. Portal opisuje kuriozalne sytuacje, kiedy to policjanci z „odciętego” komisa-

L

A

M

A

R

E

K

L

A

M

A

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Irlandzka policja wciąż nie wkroczyła w XXI w. komisariatach są niemalże dosłownie odcięci od świata. Najbardziej problematyczny jest utrudniony dostęp do bazy Pulse. System, wprowadzony w 1999 r., opiera się na ogólnokrajowej bazie zawierającej szczegółowe informacje dotyczą-

K

Dublin – w 2018 r. przyznano tam nieco ponad 4 tys. rekompensat. Nic dziwnego – jest ono najbardziej zaludnionym hrabstwem Zielonej Wyspy. PIAB postanowiło przyjrzeć się przyznawaniu odszkodowań również przez pryzmat proporcjonalności. Jak się okazuje, statystycznie rzecz biorąc, największe szanse na otrzymanie zadośćuczynienia mieli mieszkańcy hrabstwa Longford. Choć przyznano tam tylko 162 odszkodowania, należy pamiętać, że jest ono drugim najmniej zaludnionym hrabstwem Irlandii. W kategorii liczby przyznanych odszkodowań względem ogółu populacji Longford okazał się niekwestionowanym zwycięzcą. Należy jednak pamiętać, że żadne pieniądze nie są warte narażania swojego zdrowia na szwank – czy to ze swojej, czy z cudzej winy.

W dobie powszechnej cyfryzacji Garda wciąż musi zmagać się z bylejakością

Garda ma problemy z internetem. Część komisariatów nie może połączyć się zarówno z siecią, jak i z systemem Pulse, zawierającymi dane dotyczące przestępców. Oznacza to, że wielu irlandzkich policjantów jest niemalże dosłownie odciętych od świata. Przez co dochodzi do tak kuriozalnych sytuacji jak bieganie z komisariatu do komisariatu. W dzisiejszych czasach nie da się uciec przed rozwojem technologicznym. Dotknął on również Gardę, która w ciągu kilkunastu lat została mocno skomputeryzowana. Wdrożono rozwiązania i systemy, które znacznie mają ułatwić ściganie przestępców. Jak to jednak bywa w takich przypadkach, najlepiej wszystko prezentuje się na papierze. W praktyce jest zdecydowanie gorzej. Jak podaje TheJournal.ie, aż 20 proc. posterunków Gardy ma problemy z dostępem do internetu. Oznacza to, że policjanci pracujący w „trefnych”

3

E

foto PUBLIC DOMAIN

Padłeś ofiarą wypadku i walczysz o odszkodowanie? Personal Injuries Assessment Board (PIAB) właśnie opublikowało listę hrabstw, których mieszkańcy otrzymują najwięcej odszkodowań. Statystycznie rzecz biorąc, największą szansę mają mieszkańcy… Donegal.

WYDARZENIAIRLANDIA

R

riatu muszą podróżować do najbliższych posterunków mających stały dostęp do internetu. Tego typu „kwestie techniczne” znacząco utrudniają prowadzenie śledztwa. A także najzwyklejszą papierkową robotę.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

foto PAOLO TRABATTONI, CC BY 2.0/ FLICKR.COM

30/SIERPNIA – 5/WRZEŚNIA 2019

Profesjonalna terapia w języku polskim dla osób borykających się z depresją, lękiem, uzależnieniem od alkoholu i innych substancji psychoaktywnych, syndromem DDA i DDD, z trudnościami w związkach, w rodzinie, w relacjach z innymi oraz dla osób LGBT.

OFERUJEMY:

Konsultacje indywidualne, sesje grupowe, warsztaty rozwoju osobistego, warsztaty dla kobiet, treningi umiejętności społecznych, pomoc on-line i konsultacje przez Skype. Adres: 19 Lord Edward Street, Coolmine House, Dublin 2 www.ckudublin.org Umawianie wizyt, tel.: 0876494555 2405_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

Warto pomagać. Czy to na własną rękę, czy też wspierając organizacje charytatywne. W tym drugim wypadku pomoc będzie miała zdecydowanie większy zasięg, ponieważ będzie lepiej zorganizowana. Potrzebujących można wesprzeć albo finansowo, albo swoją własną pracą w ramach wolontariatu. W najnowszym raporcie Charities Regulator przyjrzał się irlandzkim dobroczyńcom od strony finansowej. Jak się okazuje, w dziedzinie pomagania bliźniemu Irlandia jest naprawdę szczodra. Zgodnie z szacunkami opublikowanego raportu w 2018 r. łączny dochód organizacji charytatywnych wynosił aż 14,5 mld euro. Biorąc pod uwagę, że na terenie Irlandii działa ponad 9,7 tys. tego typu instytucji, wychodzi na to, że na każdą z nich przypada średnio 1,4 mln euro. Tego typu obliczenia są jednak uproszczeniem, znaR

E

K

L

A

M

A

Pomaganie bliźnim to całkiem niezły biznes. Zyski liczone są w miliardach

W Irlandii dobroczynność jest zawsze w cenie cząco rozmijającym się z rzeczywistością. Zgodnie z raportem największą grupę pod względem dochodów stanowią organizacje, których dochody wynoszą między 100 tys. a 250 tys. euro rocznie. Jedynie nieco ponad 6 proc. tego typu instytucji ma dochód na poziomie 5 mln euro i powyżej. Gdzie lądują pieniądze wpłacone przez irlandzkich dobroczyńców? Najwięcej, bo ponad 3,1 mld euro, idzie na szpitale i instytucje zdrowotne. Nieco poniżej 2,9 mld otrzymują organizacje zajmujące się wspieraniem szeroko rozumianej edukacji i nauki. Jeśli chodzi o zasoby ludzkie – irlandzkie organizacje charytatywne zatrudniają 189 tys. pracowników. Warto zaznaczyć, że na etaty mogą pozwolić sobie przede wszystkim najwięk-

sze z nich. W przypadku „sektora dobroczynnego” jego główną siłą są przede wszystkim wolontariusze. Tych irlandzkich jest ok. 300 tys. Zgodnie z szacunkami raportu jeden irlandzki wolontariusz przeznacza średnio 226 godz. rocznie na bezinteresowne pomaganie. W przeliczeniu na ich ogólną liczbę rocznie wychodzi aż 68 mln godz. bezinteresowności! Wpłaty Irlandczyków są również niezwykle pomocne. Tylko w ciągu ubiegłego roku mieszkańcy Zielonej Wyspy z własnych środków przeznaczyli aż 350 mln euro na pomaganie. Pieniędzy nie szczędzi przede wszystkim rząd. Nieco ponad połowa organizacji charytatywnych jest przez niego dofinansowywana. Fakt ten świadczy o politykach jak najlepiej.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandzkie organizacje charytatywne mają się lepiej niż dobrze. Zatrudniając prawie 200 tys. osób i współpracując z 300 tys. wolontariuszy, uzyskują przychody liczone w miliardach euro. W Irlandii na pomaganiu innym idzie więc zarobić naprawdę niemałe pieniądze.

Dobroczynność to świetna rzecz, także pod względem finansowym

WALKA Z CHOROBLIWĄ NADWAGĄ WŚRÓD NAJMŁODSZYCH IRLANDCZYKÓW

Kilkaset dzieci w szpitalach z powodu otyłości

Z otyłością trzeba uporać się jak najszybciej – inaczej poważnie utrudni życie w późniejszych latach

Zielona Wyspa ma problemy z otyłością wśród dzieci. Ich skala jest na tyle duża, że do szpitali regularnie trafiają najmłodsi potrzebujący profesjonalnej pomocy lekarskiej. Tylko w ciągu ubiegłych dwóch lat w irlandzkich placówkach wylądowało kilkaset otyłych dzieci. W sprawie zdrowego bądź też niezdrowego trybu życia irlandzkich dzieci z różnych stron nadchodzą sprzeczne sygnały. Z jednej strony słyszymy o zdrowych nawykach żywieniowych. W ubiegłym roku WHO chwaliło Zieloną Wyspę za to, że ma ona jeden z najniższych współczynników dziecię-

cej otyłości wśród krajów Unii Europejskiej. Z drugiej strony taka pochwała wcale nie musi oznaczać, że jest dobrze. To, że problem danego kraju jest niewielki na tle innych państw, nie oznacza, że jest marginalny. Przypadek Irlandii udowadnia, że jest wręcz przeciwnie. Otyłe dzieci są regularnymi bywalcami tutejszych szpitali. Jak podaje Newstalk.com, tylko w 2017 i 2018 r. z powodu otyłości leczeniu musiało poddać się 344 najmłodszych mieszkańców Zielonej Wyspy. Mowa tutaj o przypadkach, w których nadprogramowe kilogramy mogą zagrażać zdrowiu. Eksperci cytowani przez irlandzki portal zgodnie

stwierdzili, że statystyki są „alarmujące”. Po raz kolejny przypomnieli także o tym, jak ważna jest profilaktyka. Należy regularnie edukować społeczność o zagrożeniach płynących z nadmiernego rozpieszczania pociech, zwłaszcza pod względem żywieniowym. A także postępować zgodnie z zaleceniami lekarzy. W największym skrócie – osoby, które nabawią się otyłości jeszcze w dzieciństwie, z wielkim trudem będą mogły wrócić do normalnej wagi w późniejszych latach swojego życia. Narażając przy tym swoje zdrowie na niepowetowane szkody.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

foto PUBLIC DOMAIN

4

30/SIERPNIA – 5/WRZEŚNIA 2019


IRLANDIAWYDARZENIA

30/SIERPNIA – 5/WRZEŚNIA 2019

Irlandzcy lekarze specjaliści są dosłownie na wagę złota

5

Chcesz zrobić karierę lekarską w Irlandii i zarabiać naprawdę godziwe pieniądze? Zostań specjalistą! Lekarze specjaliści z Zielonej Wyspy z całą pewnością nie mogą narzekać na swoje pensje. Zwłaszcza że zarabiają lepiej niż niejeden kolega z bogatej zagranicy.

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandzka służba zdrowia znana jest jako system, w którym źle mają zarówno pacjenci, jak i pracownicy. Niejednokrotnie słyszeliśmy o kiepsko zarabiających pielęgniarkach bądź lekarzach stażystach, których pensja jest śmiesznie niska, biorąc zwłaszcza pod uwagę

odpowiedzialność spoczywającą na ich barkach. W irlandzkich przychodniach i szpitalach są jednak tacy, którym wiedzie się naprawdę dobrze. Nie chodzi tutaj tylko o kierowników bądź dyrektorów. By móc liczyć na godziwy zarobek, wcale nie trzeba obejmować stanowisk menedżerskich – wystarczy zostać lekarzem specjalistą. Tylko tyle i aż tyle. Irlandzcy lekarze specjaliści, znani szerzej jako konsultanci, należą do najlepiej zarabiających mieszkańców Zielonej Wyspy. Zgodnie z danymi udostępnionymi przez Ministerstwo ds. Wydatków Publicznych ich

zarobki wahają się w przedziale od 123 tys. do 190 tys. euro. Ich wysokość zależna jest od wielu czynników, takich jak rodzaj umowy. Ważny jest także rok, w którym konsultanci zaczęli swoją pracę. Jak przypomina „Irish Times”, w 2012 r. nowo zatrudniani specjaliści zaczęli zarabiać mniej niż ci, którzy pracowali już wcześniej. Dlatego też różnice między zarobkami „starych” i „nowych” konsultantów wynoszą nawet 32 proc. Jednak w przypadku zarobków lekarzy specjalistów nawet dolna granica jest godna pozazdroszczenia – tak dużych pieniędzy nie zarabia zbyt wielu miesz-

MIMO ŻE NIE ŻYJĄ, WCIĄŻ POBIERAJĄ ŚWIADCZENIA. ODZYSKANIE PIENIĘDZY NIE ZAWSZE JEST PROSTE

Służby socjalne nieustannie zmagają się z wyłudzaczami

Zasiłkowi oszuści kradną grube miliony Choć nie było ich już wśród żywych, irlandzki urząd opieki społecznej dalej wypłacał im zasiłki. Tym samym generując wielomilionowe straty dla irlandzkiego budżetu. Jak się okazuje, w ubiegłym roku liczba nieżyjących świadczeniobiorców była naprawdę pokaźna. Osoba, która pobiera w Irlandii zasiłki i właśnie zeszła z tego świata, automatycznie traci do nich prawo – nie można korzystać ze świadczeń, jeśli nie jest się wśród żywych. Zgon taki powinien jak najszybciej zostać zgłoszony „socjalowi”, który wstrzyma wypłacanie świadczeń. Jak się jednak okazuje, nierzadko krewni zmarłego nie kwapią się ze zgłoszeniem jego śmierci. Dzięki temu wciąż mogą korzystać z przesyłanych do niego zasiłków. W takiej sytuacji państwo jest de facto regularnie okradane. Zgodnie z doniesieniami „The Irish Sun”, w 2018 r. wypłacono aż 15,2 mln euro 764 zmarłym świadczeniobiorcom. Jakkolwiek odzy-

skano większość pieniędzy, pozostało jeszcze 3,5 mln euro, które krewni kombinatorzy muszą zwrócić irlandzkiemu państwu. Wspomniane kwoty są jednak tylko czubkiem góry lodowej – w ciągu ostatnich kilku lat kwota nadpłaconych i wyłudzonych świadczeń urosła aż do 473 mln euro. Zarówno w jednym i drugim przypadku pieniądze te należą się państwu. Odzyskanie pomyłkowo wypłaconych bądź nieuczciwie zagarniętych środków bywa naprawdę trudne. O ile w niektórych przypadkach można zająć część zasiłku bądź wstrzymać jego wypłacanie, nierzadko idzie toczyć regularne batalie sądowe. Koniec końców osoby winne wyłudzenia pieniędzy będą miały obowiązek ich zwrócenia. To może jednak potrwać latami – oszuści nierzadko oddają skradzione pieniądze w ratach. Na inną formę zwrotu ich po prostu nie stać. Tak czy inaczej w starciach z wyłudzaczami państwo często staje na przegranej pozycji.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Irlandzcy lekarze specjaliści należą do najlepiej opłacanych na świecie R

E

K

L

A

M

A

foto PUBLIC DOMAIN

Nawet 190 tys. euro rocznie dla medyka

kańców Irlandii. Jak się okazuje, w porównaniu z zagranicznymi specjalistami irlandzcy należą również do dobrze opłacanych. Dla przykładu – irlandzki lekarz specjalista zarabia nawet do 28 proc. więcej niż jego kolega po fachu z Wielkiej Brytanii. W przypadku Nowej Zelandii różnica w zarobkach może wynieść nawet 36 proc. Pod względem wysokości zarobków najbliżej nam do Australii, która na lekarzach nie oszczędza. Choć irlandzcy specjaliści nie zarabiają tyle co ci z Kanady i Stanów Zjednoczonych, z pewnością nie mogą narzekać na brak pieniędzy.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

R

E

K

L

A

M

A

2354_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

6

30/SIERPNIA – 5/WRZEŚNIA 2019

Prawie jedna czwarta pracujących mieszkańców Zielonej Wyspy zmaga się z ekonomicznym ubóstwem, nie mogąc zapewnić sobie normalnego utrzymania. Tak przynajmniej twierdzi najnowszy raport OECD, pod który podpina się irlandzka opozycja. Sinn Féin żąda jak najszybszego wprowadzenia living wage jako pensji minimalnej. W ciągu ostatnich kilku lat irlandzka pensja minimalna regularnie szła w górę. Również i w tym roku zapowiedziano podniesienie irlandzkiego minimum. W swoim ostatnim raporcie Low Pay Commission zasugerowała, że powinno ono wynosić 10,10 euro. Propozycję tę najprawdopodobniej zaaprobuje irlandzki rząd E

K

L

A

M

Opozycja chce wprowadzenia minimalnej pensji, która zagwarantuje przeżycie

klepie biedę i umieści w przyszłorocznym budżecie. Należy jednak pamiętać, że Irlandia jest jednym z najdroższych krajów do życia w Europie. Realia wielu zatrudnionych zarabiających irlandzkie minimum są więc niewesołe – nierzadko muszą się natrudzić, by przeżyć od pierwszego do pierwszego.

O nieciekawej sytuacji irlandzkiego rynku pracy świadczą statystyki udostępnione niedawno przez OECD. W 2017 r. na Zielonej Wyspie aż 23 proc. pracujących zarabiało pensję minimalną. Gorzej było tylko w Stanach Zjednoczonych, Rumunii i na Łotwie. Polska miała się pod tym względem niewiele lepiej

A

– w naszej ojczyźnie najmniej zarabiający stanowią 21,7 proc. siły roboczej. Jako że średnia wśród państw OECD wynosi 15,4 proc., do przyzwoitego wyniku brakuje nam naprawdę wiele. Temat Irlandczyków zarabiających krajowe minimum poruszył niedawno Maurice Quinlivan z Sinn Féin. Opozycyjny polityk podkreślił, że rządzący powinni dążyć do jak najszybsze-

go wprowadzenia living wage jako irlandzkiej pensji minimalnej. Najprościej rzecz ujmując, living wage jest pensją wystarczającą na utrzymanie gospodarstwa domowego – zapłacenie wszystkich rachunków oraz wyżywienie siebie i swojej rodziny bez potrzeby kombinowania. W przypadku Irlandii jest to stawka 12,30 euro na godzinę. – Statystyki pokazują, że ożywienie gospodarcze

ominęło dużą część naszego społeczeństwa – powiedział Quinlivan, odnosząc się do raportu OECD. I trudno nie przyznać mu racji. Nie ma jednak sensu się oszukiwać – w obecnej chwili Irlandii z pewnością nie stać na to, by podnieść pensję minimalną do ponad 12 euro za godzinę. Mała szansa, byśmy mogli sobie na coś takiego pozwolić – przynajmniej w najbliższej przyszłości.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

PACJENCI NIE CHCĄ JEŚĆ „NIEJADALNYCH” POSIŁKÓW W IRLANDZKICH SZPITALACH Służba zdrowia ma kolejny problem. Tym razem nietypowy, gdyż nie dotyczy on ani kolejek, ani poziomu opieki zdrowotnej – przynajmniej nie bezpośrednio. Jak twierdzi HSE, w irlandzkich szpitalach ma miejsce masowe marnotrawienie żywności. Pacjenci najzwyczajniej w świecie nie chcą jeść tego, co podaje im się do szpitalnego łóżka. W okresie leczenia dobrze dobrana dieta to podstawa. Niestety, posiłki przygotowywane w szpitalach często pozostawiają wiele do życzenia. Choć zawierają wartości odżywcze, serwowane porcje często są albo za małe, albo jedzenie jest po prostu niezjadliwe. Problem ten nie ominął Zielonej Wyspy – zgodnie z niedawnymi doniesieniami pacjentów cytowanych przez „Irish Times” dania serwowane w szpitalach mają być „w większości przypadków niejadalne”. Choć szpitale to nie restauracje, wypa2407_DU

R

E

K

L

A

M

A

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

www.aairlandia.com

2320_DU

1698_DU

foto PUBLIC DOMAIN

R

Co czwarty pracownik

foto PUBLIC DOMAIN

Prawie ćwierć pracującej Irlandii haruje za grosze. Opozycja żąda pilnych zmian

Jedzenie w irlandzkich szpitalach jest albo niesmaczne, albo jest go za mało

Tony żywności

regularnie trafiają na śmietnik

dałoby, by serwowano w nich jedzenie o jakości przynajmniej przyzwoitej. Zwłaszcza że rekonwalescentom często brakuje apetytu. Jeszcze w tamtym roku minister Simon Harris zapowiadał zmianę szpitalnego menu – pacjenci mieli dostać jedzenie smaczniejsze i bogatsze w wartości odżywcze. Na razie jednak skończyło się tylko na zapowiedziach – ogromna część szpitalnych potraw jest odstawiana na bok. Odstawione jedzenie, smaczne czy niesmaczne, ląduje w śmieciach. Zgodnie z doniesieniami TheJournal.ie los ten może dotyczyć nawet połowy posiłków serwowanych w szpitalach. Właśnie dlatego, że pacjenci

wolą zaopatrzyć się we własne wiktuały, niż jeść to, co serwują im w szpitalu. Służba zdrowia, zapytana w tej sprawie, ponawia swoją starą śpiewkę – przedstawiciel HSE cytowany przez irlandzki portal twierdzi, że szpitale pracują nad tym, by jedzenie się nie marnowało. Kluczem do ograniczenia marnotrawstwa ma być wymierzanie odpowiednich porcji, dostosowanych do potrzeb pacjenta. Nieważne jednak, jak dobrze dobrane będą porcje – jakość szpitalnego jedzenia musi ulec poprawie. Inaczej jedzenie wciąż będzie lądowało częściej w śmietnikach niż w żołądkach pacjentów.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA


IRLANDIAPÓŁNOCNA

30/SIERPNIA – 5/WRZEŚNIA 2019

NI Electricity szykuje podwyżkę cen. Już trzeci rok z rzędu

Opłaty za prąd pochłoną jeszcze większą część domowego budżetu

foto PUBLIC DOMAIN

W rachunkach za prąd najgorsze jest to, że nie zawsze mamy wpływ na ich wysokość. Nawet oszczędne korzystanie ze światła nie jest równoznaczne z oszczędzaniem pieniędzy. Na cenę elektryczności wpływ ma wiele niezależnych od nas czynników.

Boleśnie przekona się o tym część mieszkańców Irlandii Północnej – już po raz kolejny. Jak podaje „News Letter”, Power NI podnosi ceny za dostarczanie elektryczności. Podwyżki dotkną prawie pół miliona północnoirlandzkich gospodarstw domowych. Jak szacuje portal, rachunki klientów NI Electricity wzrosną o 35 funtów rocznie. Jest to już trzeci rok z rzędu, kiedy operator podnosi ceny za swoje usługi. Jak nietrudno się domyśleć, jego klienci nie będą zadowoleni. Do sprawy podwyżek odniósł się Stephen McCully, dyrektor zarządzający NI Electricity: – Pracujemy bardzo ciężko nad tym, żeby

nasze ceny były tak niskie, jak to tylko możliwe. Niestety, podobnie jak wszyscy inni dostawcy musimy radzić sobie z rosnącymi kosztami związanymi z dystrybucją prądu i obsługą rynku. Skutkuje to wzrostem naszych cen. Z pomocą przychodzi północnoirlandzki oddział Consumer Council, organizacji reprezentującej interesy konsumentów. Jej przedstawiciele podpowiadają, że odbiorcy mogą zaoszczędzić nawet do 92 euro rocznie, jeśli tylko zmienią operatora. Choć znalezienie tańszej alternatywy może zająć trochę czasu, warto podjąć się tego wysiłku – zawsze idzie zaoszczędzić parę groszy.

foto PUBLIC DOMAIN

Drogi prąd będzie jeszcze droższy Irlandię Północną czeka kolejna podwyżka cen prądu. Część z jej mieszkańców znowu złapie się za głowę – Power NI po raz kolejny postanowiło podwyższyć swoje rachunki. Jak zapewnia, robi to nie z chciwości, a konieczności – koszty obsługi mieszkańców mają rosnąć.

7

PASZPORT Z HARFĄ JESZCZE NIGDY NIE BYŁ TAK ATRAKCYJNY

Irlandzkie paszporty rozchwytywane przez mieszkańców Północy

Irlandzkie paszporty są coraz bardziej w cenie. W związku ze zbliżającym się brexitem znacznie wzrosła liczba mieszkańców Irlandii Północnej aplikujących o irlandzkie obywatelstwo. Byleby nie mieć później problemów z przekraczaniem granicy. LiczPRZEMYSŁAW ZGUDKA ba ubiegłorocznych aplikacji jest

wręcz oszałamiająca. Jak podaje „Irish News”, o ile w 2017 r. złożono 20,3 tys. wniosków paszportowych, w ubiegłym roku liczba ta osiągnęła aż 47,6 tys. Liczba aplikujących wzrosła więc aż ponad dwukrotnie. Trudno im się dziwić – ewentualny powrót twardych granic mię-

dzy obydwiema Irlandiami jest jedną z najbardziej drażliwych kwestii dotyczących opuszczenia Unii przez Zjednoczone Królestwo. Nie dość, że mogą wrócić kontrole graniczne, to jeszcze bezproblemowe przekraczanie granicy może nie być wcale takie PZ oczywiste.

BELFAST PARKINGOWYM PIEKŁEM. GORZEJ JEST TYLKO W LONDYNIE

Lepiej tu spacerować niż parkować

Kierowcy w Belfaście nie mają lekko, zwłaszcza gdy muszą zaparkować

Znalezienie odpowiedniego miejsca do parkowania jest jednym z najpoważniejszych problemów kierowców w wielkich miastach. W Belfaście szczególnie trudno jest mu sprostać. Jak twierR

E

K

L

A

M

dzi „Irish News”, gorzej parkuje się tylko w Londynie. Na tle innych miast Wielkiej Brytanii Belfast nie robi szczególnego wrażenia pod względem liczby ludno-

w dzień kierowcy toczą dramatyczną walkę o znalezienie miejsca parkingowego. Na odnalezienie odpowiedniego miejsca do zaparkowania auta tutejsi kierowcy potrzebują średnio 56 godz. rocznie. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez Inrix. Problem jest na tyle wielki, że belfascy kierowcy starają się jak najbardziej unikać jazści. Sam w sobie ma nieco dy samochodem. Aż 40 proc. ponad pół miliona mieszkańz nich twierdzi, że, jeżeli tylko ców. Wliczając przedmieścia może, nie wybiera się autem i pobliskie miasteczka, liczba do sklepu – zakupy woli zrobić ta urasta do niecałego 1,4 mln. w pobliżu domu. Jednak to właśnie Belfast jest Spacer zdecydowanie miejscem, w którym dzień zaoszczędza im parkingo-

wych nerwów i pieniędzy. Roczny koszt parkowania w Belfaście wynosi średnio nieco ponad 730 funtów. Wlicza się w niego zarówno opłaty parkingowe, jak i emisje paliwa zużywanego podczas poszukiwań. Pod względem brytyjskiego horroru parkingowego gorzej jest tylko w Londynie. Tamtejsi kierowcy spędzają średnio rocznie 67 godz. na szukaniu przestrzeni do parkowania. Jakby nie patrzeć – niewiele więcej niż w Belfaście. Tracą przy tym znacznie więcej pieniędzy, bo aż 1,1 tys. funtów rocznie.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

TU PARKUJE SIĘ NAJGORZEJ (ŚREDNIA LICZBA GODZIN ROCZNIE POTRZEBNYCH NA ZAPARKOWANIE AUTA)

Londyn – 67 godzin Belfast – 56 godzin Leeds – 47 godzin Bristol – 46 godzin Birmingham – 46 godzin Cardiff – 44 godziny Manchester – 41 godzin Glasgow – 40 godzin Edynburg – 38 godzin Southampton – 35 godzin ŹRÓDŁO: INRIX

A

2323_DU


POLSKAPOLITYKA 8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA Komentarze do nabierającej rumieńców afery w Ministerstwie Sprawiedliwości ZDANIEM Inicjatywa spod znaku płaszcza i szpady REDAKTORA 30/SIERPNIA – 5/WRZEŚNIA 2019

Mirosław Skowron, szef działu Opinie „Super Expressu”

Z

Nieme kino

Z jednej z komedii, chyba z Louisem de Funesem, pamiętam scenę, w której ktoś zamykał samochód przygotowany do wyjazdu na wakacje. Nieco go przepakował i co trzepnął jednymi drzwiami, to otwierały się inne i coś z samochodu wystawało. Mam wrażenie, że właśnie tak wygląda radzenie sobie z aferą w Ministerstwie Sprawiedliwości. Tylko nie ma na razie nikogo, kto wyszedłby i trzepnął naprawdę porządnie. Po dymisji wiceministra Łukasza Piebiaka rząd i politycy PiS ogłosili, że „to zamyka sprawę”. Ledwo to ogłosili, otworzyły się kolejne drzwi, z których wystawał kolejny ekspert ministerstwa – Jakub Iwaniec. Pan Iwaniec zajmował się „doj… Markiewiczowi, alimenciarzowi z Iustitii”. Doceniam rycerską troskę o pokrzywdzone kobiety, ale mam dziwne wrażenie, że powinno się to robić nieco inaczej… Po ujawnieniu dowodów na rycerskość pana Iwańca trzeba było odwołać go z ministerstwa. I, jak się państwo domyślają, ogłoszono, że odejście pana Iwańca „zamyka sprawę”. Po czym Onet zapowiedział kolejne publikacje. Już po pierwszej publikacji Onetu oczy wszystkich obserwatorów życia politycznego zwróciły się z oczekiwaniem na ministra Zbigniewa

Ziobrę. To jego zaufany człowiek, to w jego resorcie była afera. To on powinien wyjść i wytłumaczyć, czym w godzinach pracy zajmowali się jego podwładni. I powiedzieć, kto jest owym „hersztem” na czele żołnierzy. Minister Ziobro odetkał się na sekundę po dwóch dniach i stwierdził, że „od razu, jak się dowiedział o sprawie, to zareagował”. Tak, zareagował. Dowiedział się o sprawie i zapadł w milczenie. Choć przecież to właśnie on powinien wyjść i trzepnąć drzwiami najmocniej. Jeżeli tego nie zrobi, skończy się to wszystko, jak to zwykle kończy się w PiS. Wyjdzie Jarosław Kaczyński i trzepnie tak, żeby nic mu już na pewno nie wystawało. Dziwię się temu milczeniu ministra, bo Zbigniew Ziobro, mówiąc bardzo ogólnie, nie ma zbyt wielu fanów w Prawie i Sprawiedliwości. Jest tam cały zastęp polityków uważających, że należy się go z rządu pozbyć. Nie brak takich, którzy będą sugerowali szefowi PiS, że to świetna okazja. I że którymi drzwiami teraz by nie trzepnął, to z każdych kolejnych będzie i tak wystawał Ziobro. I że to nie w drzwiach i samochodzie leży problem...

WIKTOR

ŚWIETLIK UWAGA! ZŁY ŚWIETLIK Kukiz w merolu

Z

Zapewne część z Państwa była na wakacjach w Albanii. Ja byłem tam dawno i najbardziej zapamiętałem mercedesy. Prawie wszyscy Albańczycy jeździli samochodami tej marki. Żeby być facetem, trzeba było mieć tam merola. To całkiem jak z niektórymi naszymi politykami, którzy uznali, że żeby politykiem być, trzeba być w Sejmie. To właśnie myślenie doprowadziło Pawła Kukiza do PSL, partii, z której przez lata kpił, nazywał mafią, z którą chce walczyć i po to idzie do polityki. A teraz się zapisał. Przecież Kukiz nie robi tego dla kasy, a przynajmniej nie dla sejmowej diety. Więc o co mu chodzi? Moim zdaniem wymyślił sobie, że musi być politykiem, a polityk musi być w Sejmie. Kukiz to facet, który oddał Polsce wielkie zasługi – piszę to bez ironii, choć to felieton. Jako artysta. Trochę w tym siedzę ostatnio. My dziś w kraju mamy kupę utalentowanych ludzi, kapitalnych muzyków, naprawdę wizjonerów dźwięku. Tyle że jeśli chodzi o kwestie poglądów, to jest to chór politycznie poprawnych wujów, a jak ktoś się wyłamie, to środowisko zjada go żywcem. Więc ludzie o poglądach innych niż obowiązujące w „Gazecie Wyborczej” w najodważniejszych przypadkach siedzą cicho

albo lawirują jak Kazik Staszewski. Kukiz miał to gdzieś, bo miał jaja i charakter. To docenili też wyborcy. Tyle że w polityce trzeba też mieć spryt i cynizm, których nie ma za grosz. Spryt trzeba mieć, by wychować sobie stały elektorat. Ale gdzie ten elektorat, jak się w PSL wylądowało. Cynizm, by utrzymać w ryzach własną partię, nawet ludzi, których się nie lubi. A tak koń zjedzony, tyle że nie ma perspektywy na następnego. Kukiz w tym wszystkim może odnieść jeden sukces. Wykończyć PSL. Niedawno w Niemczech próbowano połączyć dwa największe banki – Deutsche Bank i Commerzbank – dwa konkurujące ze sobą kolosy na glinianych nogach. Pierwszego z nich, podupadającego, miał uratować drugi. Jednak tuż przed fuzją analitycy obu banków stwierdzili, że kondycja Commerzbanku jest niewiele lepsza niż Deutsche, a fuzja jeszcze bardziej pogrąży obie instytucje. To pouczająca historia ze świata gigantów. Zmieniając skalę i przechodząc do świata naszych politycznych karzełków: ludowcy i Kukiz wierzą, że fuzja może uratować dwie tonące formacje, że dwie potencjalne klęski razem wzięte przerodzą się w zwycięstwo. Raczej wątpliwe.

Radosław FOGIEL

Wicerzecznik PiS foto MARCIN WZIONTEK

Tomasz Walczak: – Lecą głowy w Ministerstwie Sprawiedliwości po skandalu wokół byłego już ministra Piebiaka i sędziego Iwańca. Będzie co zbierać po resorcie? Radosław Fogiel: – Nie mam co do tego obaw. Zarówno w przypadku Łukasza Piebiaka, jak i Jakuba Iwańca mieliśmy szybką i zdecydowaną reakcję ministra Zbigniewa Ziobro. Obaj w ministerstwie już nie pracują. Widać, że pobłażania dla nikogo nie ma i – jeśli miałoby się okazać, że ktoś jeszcze jest w tę sprawę uwikłany – pobłażania nie będzie. W każdym razie na pracę Ministerstwa Sprawiedliwości nie będzie to miało wpływu. – Ale rozumiem, że oczekujecie, iż ujawnione w resorcie patologie będą wypalane gorącym żelazem? – Jeżeli to wszystko się potwierdzi, to sprawa oczywiście powinna być przecięta. Są też jednak pewne symptomy mogące sugerować, że mamy tu również do czynienia z jakimiś elementami wewnętrznej walki w środowisku sędziowskim. – PiS do upadłego walczył o oczyszczenie środowiska sędziowskiego, ale okazało się, że to nie mityczna „kasta”, o której mówiliście, jest dla niego problemem, ale wierni towarzysze Zbigniewa Ziobry. Wychodzi na to, że panowie Piebiak i Iwaniec już dawno w tym zawodzie nie powinni być. – Mówiliśmy generalnie o nieprawidłowościach w systemie sądownictwa. Trudno powiedzieć, czy w tym wypadku należy wiązać je z konkretnymi

osobami, ale istotne jest to, że Zbigniew Ziobro jako nadzorujący resort natychmiast reaguje. – Sam minister Ziobro może czuć się bezpieczny? – Jak mówi rzecznik rządu, nie ma żadnych planów zmian na tym stanowisku. – Ale czy nadaje się w ogóle na szefa tak ważnego resortu? – A dlaczego miałby się nie nadawać? – Sam bowiem nie wiem, co gorzej świadczyłoby o Zbigniewie Ziobrze: to, że błogosławił komando organizujące nagonki na krytycznych wobec resortu sędziów, czy to, że nie wiedział o niczym i nie ma żadnej kontroli nad swoimi podwładnymi. Obie sytuacje są bowiem dyskwalifikujące. – Bądźmy realistami: minister nie jest w stanie wiedzieć o wszystkim, co robią jego podwładni, zwłaszcza gdy mówimy o tego typu działaniach. – To najbliżsi mu ludzie. Jak na mój gust jednak wiedzieć powinien. – Gdybyśmy mówili o działaniach formalnych, to wtedy minister mówiący, że nie wie, jakie decyzje na piśmie podejmują jego podwładni, byłby skompromitowany. Tu jednak mieliśmy do czynienia z prywatną inicjatywą spod znaku płaszcza i szpady, więc trudno winić ministra, że nie miał o tym pojęcia. Trzeba go raczej chwalić za to, że kiedy się o tym dowiedział, od razu zareagował. – Pan się zastanawia, kto jest tym tajemniczym szefem z rozmów pana Piebiaka z panią Emilią, który miał się ucieszyć z jej „osiągnięć”? – Te stenogramy są cząstkowe. Pan Piebiak przynajmniej częściowo kwestionuje ich prawdziwość, więc trudno tak naprawdę spekulować. – No właśnie, są cząstkowe. Ma ich być znacz-

nie więcej, więc i sprawa jest rozwojowa. Na co się szykujecie? – Na nic specjalnego się nie szykujemy. Jedyne, czego oczekujemy, to tak samo zdecydowanych i twardych działań jak do tej pory, jeśli okazałoby się, że sprawa ma szerszy charakter. – Opozycja boi się, że fakt, iż prokuratura, która dotychczasowe nieprawidłowości będzie badać, nie będzie w tym uczciwa, ponieważ podlega Zbigniewowi Ziobrze, który może chcieć, jej zdaniem, zdusić ją w zarodku. Ma pan te same obawy? – Mówimy tu o szerszej sprawie nadzoru nad prokuraturą. PO chce wykorzystać tę okazję, by wrócić do starych pomysłów oddzielenia stanowiska prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości. A więc chodzi o to, żeby było tak, jak było. – Jak pan widzi, bywa to wskazane. – No właśnie nie. Z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa byłoby to rozwiązanie niekonstytucyjne. Co więcej takie rozwiązanie, które wyjmuje prokuraturę spod nadzoru ministra, który z kolei jest kontrolowany przez parlament i podlega weryfikacji wyborców, rzuca lokalne prokuratury na pastwę tamtejszych klik i układów. Sprzeciwiamy się też wyłączaniu kolejnych instytucji państwowych spod kontroli demokratycznej. Dla nas jest ona bardzo ważna. – Ale kto ma kontrolować kontrolujących? Zbigniew Ziobro może być śledczym we własnej sprawie. – Całe szczęście są, i to od lat, procedury, które te problemy rozwiązują. Twierdzenie, że ktoś może na niezależność prokuratorów wpływać, to propaganda opozycji i nic więcej. Rozmawiał TOMASZ WALCZAK

Sędziego Piebiaka zepsuła władza Prof. Zbigniew ĆWIĄKALSKI

Adwokat, były minister sprawiedliwości foto TOMASZ RADZIK

Mirosław Skowron: – Pan nigdy nie przepadał za obecną obsadą Ministerstwa Sprawiedliwości. Zaskoczyło pana to, co opublikował Onet? Prof. Zbigniew Ćwiąkalski: – Jednak zaskoczyło, a nawet poraziło. Przecież dotyczy to ministerstwa, niby, sprawiedliwości! Nie tylko wspieranie, a wręcz organizowanie akcji hejterskich przeciwko sędziom w takim miejscu, na takim szczeblu jest wręcz nieprawdopodobne, nierealne. – Jest realne, że minister w takim resorcie może o tym nie wiedzieć? A może to, że mógł nie wiedzieć jest jeszcze gorsze? – Tego nie wiemy. Z materiałów publikowanych w mediach wynika, że wiceminister Piebiak miał go o tym podobno informować. W dobrze zorganizowanym ministerstwie szef nie może jednak nie wiedzieć o takich zdarzeniach. Tym bardziej, że na czele takiej grupy miał stać jeden z zastępców ministra, bardzo bliski mu człowiek. – Jedynymi śladami tego, że minister Ziobro mógł wiedzieć, jest stwierdzenie o jakimś „szefie” oraz kuriozalna dedykacja na figurce od „Herszta i jego żołnierzy”. To trochę mało jak na dowód… – Rzeczywiście to nie jest wystarczające do postawienia takich zarzutów.

Gdybyśmy mieli jednak niezależną prokuraturę, która mogłaby natychmiast zabezpieczyć materiały, komputery. Tam można by ustalić w większym zakresie, kto o czym wiedział i na co się zgadzał. – Ustali? – Niczego nie ustali, bo przecież to jest klasyczna sytuacja „sędziego we własnej sprawie”. To minister Ziobro jest szefem prokuratury i musiałby sprawdzać swoje własne dokumenty, komputery. Na tym przykładzie widać, dlaczego moja decyzja o rozdzieleniu stanowisk ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego była słuszna. – Pan Piebiak i pan Iwaniec są sędziami. Teraz wrócą do orzekania… – Nie wyobrażam sobie, żeby osoby o tak niskim morale orzekały w imieniu Rzeczpospolitej. – Podobno dopóki nie otworzono zawodów prawniczych aplikacje sędziowskie były takim sitem, że osoby o niskim morale nie przechodziły… Obaj zostali sędziami w tamtym czasie. – Powiem więcej. Opinie o Łukaszu Piebiaku były jak najlepsze. Był aktywnym, dobrym sędzią zaangażowanym w niezależność wymiaru sprawiedliwości. Działał w Stowarzyszeniu Iustitia. Ten przypadek pokazuje, co władza i chęć utrzymania się u władzy może zrobić z człowieka... – To ministerstwo go zepsuło? – Polityka. Zanim poszedł do ministerstwa, nie był osobą anonimową, jego opinie były często przytaczane

i to była radykalna zmiana. To, co rzuca się w oczy w tych materiałach, to szokujące poczucie bezkarności. – Są już dwie dymisje. – To nie powinno wystarczyć, choć wypowiedź premiera Morawieckiego świadczy o tym, że uznano, że dymisje wystarczą. Charakter tej afery pokazuje jednak, że nie był to jednostkowy wybryk jednego czy dwóch ludzi. To było zinstytucjonalizowane działanie, dostarczano szczegółowe dane z ministerstwa i z innych źródeł. – Będzie proces i wyrok skazujący np. ministra Piebiaka? Musieliby to przeprowadzić jego koledzy... – Gdyby dotyczyło to kogoś z ekipy Donalda Tuska, to bylibyśmy już po wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie. W normalnych warunkach ktoś taki nie może uniknąć odpowiedzialności karnej (art. 231 k.k., czyli dotyczące przestępstwa urzędniczego lub podżegania do stalkingu) oraz przypuszczalnie naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych. Nie zakładałbym się, że za rządów PiS cokolwiek się jednak stanie… – PiS nie bronił ministra sportu Lipca, też z ich szeregów. Został skazany. – Tyle że minister Lipiec nie miał za sobą żadnej siły politycznej. Nie wykluczam, że rządzący całkowicie poświęcą ministra Piebiaka, tyle że pracując przez lata dużo widział i dużo wie. I być może pojawi się obawa, że zacząłby się mścić i mówić, co widział. Rozmawiał MIROSŁAW SKOWRON


OPINIEPOLSKAPOLITYKA

30/SIERPNIA – 5/WRZEŚNIA 2019

9

Szef kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego komentuje listy wyborcze Prawa i Sprawiedliwości:

Rodzinne związki nie powinny wykluczać z polityki go nie jest chyba zaskoczeniem, że Przemysław Czarnecki będzie ubiegał się o kolejną kadencję w parlamencie. Podobnie dla nikogo nie jest zaskoczeniem, że mający wielkie zasługi dla Polski Kornel Morawiecki nadal będzie aktywny w polityce.

foto TOMASZ RADZIK

Tomasz Walczak: – W piątek przedstawiał pan proPrzeczytaj jekt ustawy, która ma ukrócić samowolę notabcały wywiad li w podróżach rządowymi na stronie samolotami. Tylko czy spełni ona swoją funkcję, skoro dość precyzyjna instrukcja HEAD, która do tej pory to wszystko określała, była beztrosko obchodzona? Michał Dworczyk: – Przygotowujemy przepisy, które będą jednoznaczne i pozwolą uniknąć różnych ich interpretacji. A tak bywało do tej pory, choćby w przypadku przebywania na pokładzie statku powietrznego osób towarzyszących jednej z najważniejszych osób w państwie. Jestem przekonany, że doprecyzowanie przepisów spowoduje, że podobne sytuacje nie będą się powtarzały.

– Do polityki wchodzą m.in. ojciec Andrzeja Dudy oraz syn Beaty Kempy. Niektórzy widzą w tym zwykły nepotyzm. – Fakt rodzinnego związku nie powinien nikogo wykluczać z polityki. Nikt przecież takich zarzutów nie kieruje wobec Jarosława Wałęsy czy Tomasza Cimoszewicza. Oczywiście absolutnie nie powinny mieć miejsca sytuacje, w których ktoś do niej trafia tylko dlatego, że jest czyimś krewnym i dzięki jego protekcji znajduje się dla niego miejsce na listach wyborczych.

se.pl

– Akurat co do obecności na pokładzie rządowego samolotu różnych osób przepisy były precyzyjne: wymieniały, kto może się tam znaleźć. Rodzin polityków w nich nie było. – No właśnie, jeśli pan porozmawia z prawnikami, to powiedzą panu, że paragraf instrukcji HEAD, który opisuje to, kto na pokładzie może przebywać, można interpretować na różne sposoby. Zakładam, że do tej pory wszyscy, którzy z rządowych samolotów korzystali, wykazywali dobrą wolę. Natomiast interpretacje były różne. A teraz przygotowywane przepisy precyzyjnie dookreślą tę sprawę, by miejsca na interpretacje już nie było. – Przepisy mają zakazywać lotów rodzin polityków rządowymi samolotami. Ale „przy okazji” nie będą oni jednak ich przewozić, bo „wiąże się to z żadnymi dodatkowymi kosztami”? – Przepisy mówią wprost: rodziny polityków mogą im towarzyszyć wyłącznie, gdy są częścią oficjal-

nej delegacji. Wszystkie pozostałe sytuacje będą niedopuszczalne.

– W ustawie stawiacie na jawność: ma być ogólnodostępny rejestr lotów, ma być wykaz, kto podróżował. Dopuszczacie jednak możliwość utajnienia tych informacji ze względu na bezpieczeństwo lub ważny interes państwa. Ten przepis nie będzie nadużywany, by ukryć niewygodne fakty? – Jeżelibyśmy mieli w ten sposób myśleć o państwie i obowiązujących przepisach, to równie dobrze można by państwo w ogóle zlikwidować, bo zawsze można podejrzewać, że ktoś, kto ma złą wolę, będzie próbował prawo obchodzić lub go nadużywać. Przepisy, które tworzymy, przewidują możliwość podjęcia decyzji przez szefa KPRM na wniosek szefa Kancelarii Sejmu, Senatu lub samodzielnie o nieujawnianiu w ogólnodostępnym rejestrze infor-

IGOR

ZALEWSKI SETA DO ŚNIADANIA Gracz

B

Bez wątpienia mistrzuniem ostatnich miesięcy w polskiej polityce jest Włodzimierz Czarzasty. Jeśli politykę definiować jako robienie w bambuko jednych polityków przez innych, to Czarzasty jest profesorem. Dokonania lidera SLD w tej dziedzinie są imponujące. Udało mu się – poprzez listy Koalicji Europejskiej – wprowadzić do europarlamentu zacną grupę SLD-owskich dinozaurów, którym zapewnił godziwe emerytury. Nic dziwnego, że to jego i Leszka Millera wskazywano obok

Jarosława Kaczyńskiego jako głównego triumfatora wyborów europejskich. Zważywszy, że Czarzasty zrobił na szaro Grzegorza Schetynę, który podobno też jest niezłym graczem, wyrazy uznania zdecydowanie mu się należały. Teraz z kolei, dziwnym zbiegiem okoliczności, lewicowa koalicja idzie do wyborów parlamentarnych pod szyldem SLD. Wiosna i Razem musiały przełknąć tę gorzką pigułkę będącą efektem formalnego zamieszania. A może wyrachowanego planu. Jak było naprawdę, tego się nie

macji o danym locie. Niemniej jednak ten lot i tak jest ewidencjonowany i jeśli jakiekolwiek służby – np. prokuratura – chciałyby zweryfikować te dokumenty, będą miały taką możliwość. Jesteśmy dużym i poważnym państwem i nie możemy lekceważyć potrzeb dyplomacji czy służb specjalnych, których przedstawiciele mogą znajdować się na pokładzie rządowych statków powietrznych.

– PiS również w piątek pokazał listy wyborcze. Kilka rzeczy rzuca się w oczy, ale najbardziej chyba to, że można te listy nazwać „rodziną na swoim”, bo ojców, dzieci, żon i braci polityków PiS tam mnóstwo. Zamieniacie się w partię dynastyczną? – Nie analizowałem wszystkich list, ale te nazwiska, które znam, to nazwiska osób, które od lat funkcjonują w polskiej polityce. Dla niko-

dowiemy, ale splendor najbardziej cwanego gracza spływa ponownie na Włodzimierza Czarzastego. Lider SLD zarządza politycznym zombie, ale robi to z takim sprytem, werwą i sprawnością, że jak tak dalej pójdzie, uda mu się tchnąć życie w politycznego trupa, jakim jawiło się środowisko postkomunistycznej lewicy. Jak na bardzo umiarkowaną siłę swej formacji, Czarzasty wyciska z kolejnych okazji zadziwiająco wiele korzyści. Oczywiście można się zastanawiać, czy takie ogrywanie partnerów prowadzi do czegoś więcej niż satysfakcja. Czy upokorzeni nie odpłacą w przyszłości pięknym za nadobne. Czy da się na takim fundamencie zbudować coś sensownego. To pokaże przyszłość. Ale w tej chwili Czarzasty triumfuje. Niech się nacieszy tą chwilą. Należy mu się. Jest graczem, co się zowie.

– I jest pan pewien, że takich sytuacji nie ma? – Jestem przekonany, że w PiS nikt takiej sytuacji nie znajdzie. Mam całkowitą pewność, że władze partii, które podejmowały decyzje o ostatecznym kształcie naszych list, dobrze je zweryfikowały. – Wspomniał pan Kornela Morawieckiego, ojca premiera, który ubiega się o mandat senatora. Słynie on z kontrowersyjnych wypowiedzi i wielu uważa, że będzie nimi szkodził PiS. Podziela pan te obawy? – Kornel Morawiecki ma olbrzymi dorobek polityczny. W PiS politycy prezentują różne poglądy, ale wszystkie wpisują się w nurt polityczno-ideowy, którego celem jest dobro naszego państwa. – Wypowiedzi ojca premiera wzywającego do opamiętania się w relacjach z Rosją też się mieszczą? Albo te kontrowersyjne enuncjacje na temat Ukrainy? Bo moim zdaniem chyba nie bardzo. – Na pewno Kornel Morawiecki nie jest osobą, która nie zwracałaby uwagi na poprawność polityczną. Natomiast ja wypowiedzi całkowicie niespójnych z kierunkiem działań PiS nie odnotowałem. Znam oczywiście takie, które były ostre i niekłaniające się poprawności politycznej.

zły się na naszych listach. PiS jest partią centro-prawicową i znajdują się w niej ludzie, którzy nawiązują do różnych tradycji politycznych – zarówno do myśli Józefa Piłsudskiego, jak i Romana Dmowskiego.

– Ale panu spadkobiercy endecji nie przeszkadzają? – Nie widzę w tym nic złego, że PiS jest partią szeroką, w której potrafią się odnaleźć osoby różniące się w niektórych poglądach. Choć sam jestem piłsudczykiem, szanuję dorobek endecji. – Wróćmy na ziemię: 84 proc. ankietowanych uważa, że ceny produktów i usług wzrosły. 37 proc. z nich kupuje w związku z tym produkty gorszej jakości, 27 proc. kupuje mniej jedzenia. Odbije się to na waszym wyniku wyborczym? – Trzeba zwrócić uwagę na powody wzrostu cen części produktów – to przede wszystkim susza, która trwa już w naszym kraju drugi rok. To mocno wpływa na ceny owoców i warzyw, a także innych produktów rolnych. Nasze działania od początku były skierowane na wsparcie tych najbiedniejszych. Dzięki 500 plus wiele rodzin wyszło z ubóstwa, systematycznie rosną też wynagrodzenia Polaków. – Polacy pytani o to, czego powinna dotyczyć kampania wyborcza, wskazują najczęściej służbę zdrowia, która mimo szumnych zapowiedzi reform po czterech latach rządów PiS jak była niewydolna, tak jest. A przynajmniej Polacy poprawy nie odczuwają. Boi się pan, że ten temat rzeczywiście zdominuje kampanię? – Przez mijające cztery lata bardzo dużo udało się zmienić na lepsze w polskiej służbie zdrowia: bezpłatne leki dla seniorów, skrócenie części kolejek, np. zaćma czy endoprotezy, informatyzacja w postaci e-recept, zbudowanie sieci szpitali, ale zdajemy sobie sprawę, że wyzwania przed systemem opieki medycznej są nadal ogromne. Ten temat na pewno będzie się w kampanii pojawiał, a my mamy propozycje pozytywnych zmian na kolejne cztery lata. Przyjęliśmy ustawę, która systematycznie zwiększa nakłady na zdrowie do poziomu 6 proc. – za tym głosował praktycznie cały Sejm. Te pieniądze będą rok po roku wpływać (już teraz wpływaC ją) na poprawę sytuacji. Absolutnie M rozumiemy osoby, które formułu- Y ją w sprawie służby zdrowia ocze- K kiwania wobec rządu, natomiast podkreślamy, że zaniedbania są wieloletnie i nie wszystko można naprawić w ciągu jednej kadencji.

– Jego wypowiedzi usprawiedliwiające zajęcie Krymu przez Rosję nie są kontrowersyjne i niespójne „z kierunkami działań PiS”? – W tej sprawie stanowisko naszego środowiska politycznego jest jasne – wielokrotnie słowem i czynem krytykowaliśmy agresywną politykę Federacji Rosyjskiej, natomiast wypowiedzi, którą pan przytacza – nie znam. – Specjaliści wskazują, że reforma szpitali ministra Radziwiłła tylko pogorszy– No dobrze, to o innych kontrowersjach. ła sytuację, więc chyba nie zrobiliście Jeszcze niedawno premier Morawiecki tyle, ile mogliście. mówił, że PiS jest spadkobiercą trady- – Dane statystyczne przeczą cji Polskiej Partii Socjalistycznej. Dziś takim twierdzeniom, ale podkrena waszych listach widzę narodowców ślam: mamy świadomość, że wietakich jak Tomasz Rzymkowski czy Adam le wyzwań w reformowaniu służAndruszkiewicz. To jesteście bardziej by zdrowia jeszcze przed nami. Sieć socjalistami czy endekami? Bo jednym szpitali to projekt, który ma zaprowadzić porządek w systemie i to i drugim być nie można. – Wymienił pan dwa nazwiska będzie postępowało. z blisko tysiąca osób, które znalaRozmawiał TOMASZ WALCZAK


10

IRLANDIAPORADY

Podpowiadamy, doradzamy

30/SIERPNIA – 5/WRZEŚNIA 2019

Opodatkowanie świadczeń socjalnych twojego zasiłku macierzyńskiego. Twój pracodawca powinien wówczas odliczyć podatek USC i PRSI od twojego wynagrodzenia. W sytuacji, kiedy nie otrzymujesz şadnej pensji podczas urlopu macierzyńskiego i twój zasiłek macierzyński wypłacany jest bezpośrednio na twoje konto, wówczas Revenue obnişy twoje ulgi podatkowe i progi i uwzględni podatek naleşny w ramach twojego zasiłku macierzyńskiego. Następnie prześle skorygowany Tax Credit Certificate twojemu pracodawcy. Jeśli zasiłek macierzyński jest twoim jedynym dochodem, prawdopodobnie zapłacisz bardzo niewielki podatek bądź nie zapłacisz go wcale, poniewaş łączne ulgi podatkowe najprawdopodobniej przekroczą twoje całkowite zobowiązanie podatkowe. Jeśli jesteś nieobecny w pracy z powodu choroby i otrzymujesz Illness Benefit bądź Injury Benefit lub twój pracodawca otrzymuje go w twoim imieniu, w rozliczeniu Revenue uwzględni twoje ulgi podatkowe, ewentualnie małşonka lub partnera cywilnego. Nie płacisz równieş PRSI ani

Typowe rodzaje roszczeń z tytułu wypadku na urlopie

Czasami podczas wakacji robimy rzeczy, których na co dzień byśmy nie zrobili. Niektóre z takich czynności mogą potencjalnie doprowadzić do wypadków, jeśli nie zachowamy ostroşności. Jednak czy ostroşność wystarczy, by uniknąć wypadku pod-

USC. Urząd DEASP informuje Revenue o wypłaconych świadczeniach, zaś od stycznia 2018 r. pracodawcy nie są juş powiadamiani przez DEASP o wysokości zasiłku chorobowego lub wypadkowego wypłacanego ich pracownikom. Jobseeker’s Benefit i One-Parent Family Payment są opodatkowane z uwzględnieniem twoich ulg podatkowych (tax credits) i standard rate cut off point. Pierwsze 13 euro tygodniowo zwolnione jest z podatku.

Jobseeker’s Benefit wypłacane pracownikom tymczasowym w ogóle nie podlega opodatkowaniu. Dodatkowe kwoty dla Kwalifikowanych Dzieci wypłacane w ramach Jobseeker’s Benefit, Illness Benefit i Occupational Injuries Scheme (Injury Benefit, Disablement Pension i Incapacity Supplement) nie podlegają opodatkowaniu. Ogólnie rzecz ujmując – jeşeli twoje inne świadczenia socjalne są opodatkowane, kaşda kwota dla

Kwalifikowanej Osoby Dorosłej (QA) i Kwalifikowanego Dziecka (QC) równieş jest opodatkowana. Guardian’s Payments, która jest świadczeniem wypłacanym sierocie, równieş jest opodatkowana, ale zalicza się ją do dochodu dziecka, a nie opiekuna otrzymującego świadczenie. W praktyce oznacza to, şe dziecko nie płaci podatku, jeşeli nie posiada innego dochodu.

OPRACOWANIE: „NASZ GŠOS� NA PODSTAWIE MATERIAŠÓW CITIZEN INFORMATION

Wypadek na urlopie

foto MATERIAĹ Y WĹ ASNE

Urlop to czas, w którym moşesz się zrelaksować i uwolnić od rutyny dnia codziennego. Nie jest tajemnicą, şe wakacje za granicą kosztują, a kosztować mogą jeszcze więcej, jeśli doznasz podczas nich uszczerbku na zdrowiu*. Niestety, takie rzeczy zdarzają się stosunkowo częC sto. Jeśli miałeś wypadek M na urlopie lub odniosłeś Y obraşenia cielesne poza K granicami kraju, prawdopodobnie masz prawo do odszkodowania, pod warunkiem, şe wypadek był spowodowany przez czyjeś zaniedbanie.

Część 2

foto PUBLIC DOMAIN

ne ulgi podatkowe i stawki podatkowe, uwzględniając podatek naleşny z twojego zasiłku macierzyńskiego. Jeśli płacisz podatek w systemie PAYE, prawdopodobnie otrzymujesz od swojego pracodawcy pełne lub częściowe wynagrodzenie i zasiłek macierzyński wypłacany jest bezpośrednio na jego konto. W takim wypadku Revenue obnişy twoje ulgi podatkowe (tax credits) i progi (rate band) w celu uwzględnienia podatku naleşnego z twojego zasiłku macierzyńskiego i w ten sposób pobierze naleşny podatek. Następnie prześle skorygowany tax credit certificate twojemu pracodawcy. Twój pracodawca powinien odliczyć wtedy podatek, USC i PRSI od róşnicy mięJeşeli prowadzisz dziadzy twoim wypłacanym łalność na własny rachuwynagrodzeniem a zasiłnek i odprowadzasz podatek kiem macierzyńskim. samodzielnie, powinieneś W wypadku, kiedy otrzypodać szczegóły dotycząmujesz pełne lub częścioce wysokości otrzymanego we wynagrodzenie od swozasiłku w rocznym zeznaniu jego pracodawcy i zasiłek podatkowym do 31 paździer- macierzyński wypłacany nika 2019 r. jest bezpośrednio na twoJeśli płacisz podatek je konto, wówczas Revenue w systemie PAYE, przychód obnişy twoje ulgi podatkobędzie, o ile to moşliwe, auto- we i progi w celu naliczematycznie zmniejszał rocznia podatku naleşnego od

Świadczenia typu Maternity Benefit, Paternity Benefit, Adoptive Benefit i Health and Safety Benefit podlegają opodatkowaniu podatkiem dochodowym, bez USC i stawki na ubezpieczenie PRSI. Rzeczywista stawka podatku, który zapłacisz, będzie zaleşeć od twojej sytuacji şyciowej oraz ulg podatkowych i dodatkowych ulg, o które się ubiegasz. Świadczenie wypłacane jest bez odliczenia podatku w kwocie brutto. Jednak urząd DEASP powiadomi Revenue o wysokości wypłaconego zasiłku macierzyńskiego, który będzie brany pod uwagę przy wyliczeniu podatku dochodowego.

czas wakacji? Odpowiedź jest prosta i brzmi: „nie�. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czy organizator wycieczki, animator, przedsięwzięli wszelkie niezbędne środki ostroşności przy świadczeniu swych usług. Czasami to właśnie brak opieki (zaniedbanie) ze strony organizatora prowadzi do wypadku na urlopie. Najczęstsze przykłady roszczeń z tytułu wypadku na wakacjach to:  zatrucie pokarmowe ze względu na złe standardy higieniczne w lokalu gastronomicznym;  choroba spowodowana spoşyciem zanieczyszczonej wody;  urazy spowodowane przez niebezpieczne przedmioty;  potknięcie się lub upadek w miejscach takich jak basen lub sauna;  niepewne / ryzykowne / niebezpieczne zakwaterowanie (wakacyjny kompleks apartamentów / ośrodek / hotele);  wypadki drogowe za granicą;

 wypadki na nartach i/ lub snowboardzie.

Wnoszenie roszczenia z tytułu wypadku na urlopie

Osoby, którym przydarzył się wypadek podczas urlopu bądź które dotknęła choroba, w pierwszej kolejności powinny zgłosić się po poradę lekarską. Równieş osoby, które podróşowały z chorym, powinny udać się do lekarza na wypadek, gdyby dotknęła ich ta sama choroba. Nie przejmuj się tym, şe jesteś na wakacjach w obcym środowisku, gdzie obowiązują obce systemy medyczne i prawne – nie czekaj, aş wrócisz do domu, by udać się do lekarza. Po uzyskaniu pomocy lekarskiej naleşy podjąć następujące kroki: 1. Dokumentacja wypadku Jeśli to moşliwe, zbierz dane kontaktowe świadków wypadku. Dane te powinny zawierać: imię i nazwisko, numer telefonu, adres zamieszkania oraz adres e-mail. W przypadku, gdy

wypadek nastąpił wskutek wad lub braków w wyposaşeniu budynku, zrób kilka dokładnych zdjęć wad bądź braków w wyposaşeniu w celu udowodnienia przyczyny wypadku. Zapisz godzinę, o której doszło do wypadku, oraz opisz, jak do niego doszło. Nie zapomnij równieş wspomnieć, jaki wpływ wypadek ten miał na twój urlop, np. czy musiałeś go skrócić i ponieść dodatkowe koszty (np. za transport do miejsca zamieszkania). Zachowaj wszelkie paragony potwierdzające te wydatki. 2. Zgłoszenie wypadku Jeśli doznałeś urazu na wakacjach za granicą i stało się to w miejscu zakwaterowania, powinieneś niezwłocznie poinformować o tym kierownictwo hotelu, ośrodka wypoczynkowego itp. Jeśli jesteś na wakacjach zorganizowanych przez biuro podróşy lub firmę wycieczkową, musisz zgłosić się równieş do nich. Mogą oni poprosić cię o wypełnienie formularza zgłoszenia wypadku. Poproś o kopie wszystkich dokumentów, które wypełni-

łeś i podpisałeś jako dowód zgłoszenia wypadku. Będzie to niezwykle przydatne, gdy złoşysz wniosek o odszkodowanie z tytułu wypadku na urlopie. 3. Dokumentacja medyczna Jeśli byłeś poddawany jakimkolwiek zabiegom medycznym podczas urlopu, upewnij się, şe prowadzisz ewidencję rachunków szpitalnych lub innych paragonów lekarskich. Waşne jest równieş, by poprosić lekarza o kopię wyników badań lekarskich lub dokumentacji medycznej dotyczącej wypadku/choroby. Jeśli zamierzasz złoşyć wniosek o odszkodowanie z tytułu wypadku na wakacjach, pierwszą rzeczą, jaką naleşy zrobić po powrocie do Irlandii, jest skontaktowanie się z prawnikiem ds. wypadków na urlopie w celu uzyskania porady, jakie działania naleşy podjąć.

Roszczenia z tytułu wypadku na zorganizowanej wycieczce

Dla osób, które doznały urazu podczas wczasów zor-

PADK ACH *W PR ZY K AT H ADWO SP ORN YC BLICZAĆ O NIE MOŝE M ALBO RIU W HONOR A KOSZ TÓ OP ŠAT I INN YCH LUB OCENTU JAKO PR K SUN U CJI W ST O LBO PROPOR YCH A N O DZ DO ZA SĄ YCH CJOWAN W YNEGO KÓW WARUN

ganizowanych, powrót do miejsca, w którym doznali wypadku, w celu wniesienia roszczenia z tytułu wypadku na wakacjach, jest przykry i trudny. Na szczęście w 1995 r. w Irlandii weszła w şycie ustawa The Package Holidays and Travel Act 1995, która pozwala poszkodowanemu, który doznał urazu na wczasach zorganizowanych za granicą, na wniesienie roszczenia z tytułu wypadku na urlopie, pod warunkiem, şe wczasy te były zorganizowane przez irlandzkie biuro podróşy. TRACEY SOLICITORS

Jesteśmy firmą prawną z siedzibą w Dublinie specjalizującą się w sprawach związanych z obraşeniami ciała. Świadczymy usługi prawne polskim klientom mieszkającym w Irlandii przez ostatnie 10 lat. Udzielamy usług prawnych w języku polskim. Jeśli potrzebujesz pomocy prawnej, skontaktuj się z Moniką Kealy pod nr. tel. 0851502626. Tracey Solicitors 16/17 St. Andrew Street, Dublin 2 T: 01 6499900 W: https://www.traceysolicitors. ie/pl/


R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

BILETY DO NABYCIA NA WWW.BILETY.NG24.IE

Bilety: €30-€40 bilety.ng24.ie

2470_DU

2450_DU

2463_DU

1687_DU

1687_DU

1687_DU

C M Y K

2248_DU

2472_DU

2495_DU


12

POLSKAGWIAZDY

Sobotnie popołudnie w podwarszawskim Rozalinie. Krzysztof Rutkowski (59 l.) ożenił się z piękną ukochaną, Mają Plich (34 l.)

30/SIERPNIA – 5/WRZEŚNIA 2019

Ślub słynnego detektywa

Rutkowski się ożenił Zobacz wideo na stronie

se.pl

za MILION! MILION! HOROSKOP TYGODNIOWY 30.08 – 5.09.2019 BARAN

21.03–20.04

Jakiś czas temu postanowiłeś sobie, że spełnisz pewne swoje marzenie. I trzeba przyznać, że dążysz do tego z konsekwencją, choć nie w wystarczającym tempie. W tym tygodniu coś pomoże twojemu szczęściu. Uda ci się zrealizować wymarzony cel.

Zobacz galerię zdjęć na stronie

se.pl

Ceremonia zaślubin odbyła się w przypałacowym parku

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Gdy już się wydawało, że wszystko harmonijnie się ułożyło, nastąpi nieoczekiwany zwrot akcji! Ktoś będzie próbował odwrócić całą sytuację w taki sposób, by była dla niego korzystna. Możesz coś zdziałać tylko i wyłącznie dzięki konsekwencji i żelaznemu uporowi.

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Będziesz się w tym tygodniu zastanawiał nad tym, jak powinieneś postąpić. Bliscy mają wobec ciebie pewne oczekiwania, a ty już wcześniej obiecałeś coś komuś innemu. Musisz przyznać się rodzinie, że masz jednak inne plany.

Synek Rutkowskich – Krzysztof jr – był ali przeszczęśliwy, że jego rodzice się pobr wa wstępu na teren parku, gdzie odbywała się ceremonia. A gdy wszyscy się już zebrali, pojawiła się para młoda. Na ich twarzach malowało się szczęście, kręciły się w oczach łzy. Było też widać, że oboje są lekko zdenerwowani. Ale gdy Krzysztof junior (6 l.) przyniósł rodzicom obrączki,

stres minął jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Po złożonej przysiędze Maja z dumą oświadczyła, że przyjmuje nazwisko męża. Co chwilę goście bili brawo. A potem były gratulacje i prezenty. My przygotowaliśmy dla pary specjalną okładkę „Super Expressu”, która zawiś-

Obrączki i biżuteria panny młodej warte są blisko pół miliona złotych nie w domu nowożeńców. Maja i Krzysztof zaprosili nas na wesele. Było pysznie i luksusowo. Podano roladkę z buraków z serem kozim i kremem śliwkowym z rumem, krem z kalafiora z wanilią i konfitowaną gęś owsianą z fasolką szparagową z sosem z czerwonego wina z musztardą francuską.

Pierwszy pocałunek Na parkiecie gości bawił zespół taneczny świecący w ciemnościach. Dla ukochanej żony zaśpiewał też pan młody. Był też ogromny tort i zabawa do białego rana. – To był najcudowniejszy dzień w naszym życiu – powiedzieli nam państwo Rutkowscy. MONIKA TUMIŃSKA

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

foto PAWEŁ DĄBROWSKI (5)

Na miejsce dotarliśmy o godz. 16.30. Przed pałacem w Rozalinie, przy bramie wjazdowej, ponad 150 gości witał uzbrojony oddział Rutkowskiego. Nikt oprócz rodziny i przyjaciół nowożeńców nie miał pra-

21.04–20.05

W tym tygodniu los rzuci cię gdzieś na łono natury. Bardzo dobrze ci zrobi ten wypoczynek, bo ostatnio musiałeś załatwiać mnóstwo spraw naraz i robić coś, co tak naprawdę powinien był wykonać ktoś zupełnie inny. Teraz czekają cię zasłużony relaks i nagroda za te wszystkie trudy.

A

ch, co to było za wydarzenie! Krzysztof Rutkowski (59 l.) i Maja Plich (34 l.) w przepięknej scenerii pałacu w podwarszawskim Rozalinie powiedzieli sobie „Tak”, a potem wyprawili huczne weselisko. Kosztowało to aż milion złotych. „Super Express” tam był, miód i wino pił.

BYK

Będziesz musiał zmierzyć się z jakąś sytuacją w swojej rodzinie. Dojdzie do sporu dwóch osób, które zazwyczaj są spokojne. Spróbujesz się nie wtrącać, twierdząc z uporem, że to nie twoja sprawa. Zaczniesz nawet błyskawicznie planować wyjazd. Swoje plany odkładasz każdego dnia na później! A tymczasem nie możesz przestać myśleć o wymarzonym miejscu na wypoczynek. Trzeba zakasać rękawy i brać się za planowanie. Pomoże ci w tym niespodziewany towarzysz podróży. W tym tygodniu szczęście będzie ci sprzyjać jeszcze bardziej. Pomyślny okres może przerodzić się w czas wręcz idealny. Aby pomóc temu szczęściu, spróbuj zagrać na loterii. Masz duże szanse na wygraną, która zupełnie odmieni twoje życie.

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Dowiesz się, że ktoś długo niewidziany zamierza przybyć do twojego domu. Może to być nawet krewny z zagranicy. Potrzebuje dużo zainteresowania, więc poświęć się i zorganizuj czas tej osobie , a odwdzięczy ci się w dwójnasób. Nie leń się, bo to wszystko ci się opłaci. I znowu robi się z ciebie podrywacz! Chyba nie potrafisz długo wytrwać przy jednej partnerze. Co i rusz wybierasz sobie nowe obiekty namiętności. Jednak trzeba przyznać, że robisz to z wdziękiem i wszystko uchodzi ci na sucho, w dodatku tak będzie nadal.

C M Y K

KOZIOROŻEC

22.12–19.01

Po ostatnich zawirowaniach uczuciowych nie będzie śladu. Wszystko wróci do normy, bo przecież jest to zarówno w interesie partnera, jak i twoim. Zrozumiecie to i dogadacie się. Po prostu nie będziecie już wracać do tego trudnego tematu.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

To będzie kolejny tydzień pełen tak długo oczekiwanego jeszcze dość niedawno spokoju. To dobry czas na planowanie tego, co chcesz zrobić już w najbliższym czasie. Postaraj się też przyłożyć do porządków, bo ci się one przydadzą bardziej niż myślisz. Będziesz się zastanawiać nad swoim związkiem. Czy ta osoba to ten jedyny lub ta jedyna? Rozterki mają pewne tło, które sam przed sobą będziesz ukrywać. Otóż podoba ci się pewna osoba z sąsiedztwa, a ty wcale nie chcesz się do tego przed sobą przyznać. Pomocnik: ADYGA – KAWON – RAKIJA – RELIEF – WŁOŚCI

Pomocnik: AMBARAS – CZUJKA – ERRATA – KOLASA – OKOREK


R

R

E

E

K

K

L

L

A

A

M

M

A

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

2465_DU

2493_DU

2249_DU

1687_DU

1687_DU

1687_DU

C M Y K

2512_DU


14 IRLANDIASPORT R

E

K

L

A

M

30/SIERPNIA – 5/WRZEŚNIA 2019

A

R

Chcesz zareklamować się w gazecie lub na portalu www.ng24.ie ?* Zadzwoń! 089 401 90 06 Napisz! ads@ng24.ie

E

K

L

A

M

A

A N E I N E Z S O Ł G O J A DOD

Z nami dotrzesz do Polonii w całej Irlandii, łącznie z Pólnocną. Przystępne ceny! Kampanie wyceniamy indywidualnie.

Tylko aktualne ogłoszenia, 31 tys. wizyt miesięcznie.(lipiec 2019)

*(122 655 wyświetleń, lipiec 2019)

5. kolejka Leisure Leagues Cork

2514_DU

1663_DU 2513_DU

foto JETHRO TULL / FACEBOOK.COM

Jethro Tull

UCC Squash

Rebel Army – UCC Squash 5:6 (3:3)

Muzyka nie tylko dla agronomów

Kolejny legendarny zespół zawita na Zieloną Wyspę. Tym razem przyszła kolej na Jethro Tull, C angielskich prog-rockowM ców, którzy ochoczo Y łączą rockowe brzmieK nia z folkiem. Brytyjczycy wystąpią w Cork już w środę 25 września.

Grupa powstała w 1967 r. w Blackpool w północno-zachodniej Anglii. Swoją nazwę zaczerpnęła od Jethro Tulla, angielskiego agronoma, który w XVIII wieku znacząco przyczynił się do modernizacji uprawy roli. Biorąc pod uwagę muzykę, którą postanowili się zająć, nazwa okazała się jak najbardziej trafna. O ile z początku zespół maczał palce w blues rocku, szybko doszedł do wnio-

foto LEISURE LEAGUES CORK

UCC Squash ogrywa wicemistrzów!

sku, że chce wprowadzić nieco oryginalności do swojego brzmienia. Dlatego też, po zejściu z utartej ścieżki, muzycy postanowili ożenić rock progresywny z muzyką folkową i hard rockiem. Grupa zadebiutowała w 1968 r. albumem „This Was”. Debiut okazał się jednak dopiero rozgrzewką – wraz z drugą płytą „Stand Up” (1969) Anglicy pokazali, co potrafią. Mimo krótkiego stażu w muzycznym światku płyta szturmem zdobyła brytyjskie listy przebojów. W ciągu ponad półwiecza działalności Jethro Tull wydało ponad 20 albumów studyjnych. Najważniejszymi krążkami, oprócz wyżej wspomnianego „Stand Up”, okazały się: „Aqualung” (1971), „Thick as a Brick” (1972), „Songs from the

Wood” (1977) oraz „Heavy Horses” (1978). Każdy ze wspomnianych albumów okazał się ponadczasowym klasykiem, nie tylko w świecie rocka progresywnego. Choć od ostatniej płyty „The Jethro Tull Christmas Album” minęło już 16 lat, grupa nie zamierzała składać broni – koncertuje po dziś dzień. W 2017 r. wyruszyła w trasę świętującą 50-lecie istnienia. Szczęśliwie dla fanów rocka Jethro Tull zahaczy także o Irlandię.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

GDZIE I KIEDY KIEDY: Środa, 25 września, godz. 20.00 GDZIE: Cork Opera House, Cork

REB: 2 Daye, 2 Elshouky, King UCC: 2 Foley (MVP), 2 Troy, Lynch, O’Keeffe Pierwsze spotkanie piątej kolejki Leisure Leagues Cork rozegrały ze sobą drużyny wicemistrza wiosny Rebel Army i beniaminek UCC Squash. Do tej pory obie drużyny nie miały przyjemności ze sobą rywalizować, ciężko było więc wytypować zwycięzcę tego meczu. Pierwsza połowa to wzajemne „badanie” przeciwnika i bardzo wyrównana gra. Choć początkowo gracze UCC mieli przewagę, do przerwy wynik był remisowy. Po zmianie stron obraz gry zmienił się w niewielkim stopniu – UCC starało się jak najprędzej wypracować przewagę i kontrolować wynik. Ale Rebelsi nie mieli zamiaru oddawać punktów bez walki. Czas nieubłaganie zbliżał się ku końcowi, a przewaga UCC była dwubramkowa, co przełożyło się na coraz bardziej nerwowe zagrania ze strony Rebel Army. Niestety, nie pomogło im to w uzyskaniu dobrego wyniku i musieli uznać wyższość beniaminka, który, dzięki tej wygranej, zrównał się punktami z Rebelsami, lecz w bezpośrednim pojedynku okazał się lepszy i przeskoczył ich w tabeli ligowej, lądując na trzeciej lokacie. Brawo za determinację! Już w następnej kolejce na UCC Squash czeka największy test sezonu – spotkanie z liderującym Paddies. MVP – James Foley (UCC Squash)

Inter Cork – Migraines FC 9:7 (4:3)

INT: 3 Cattigan, 3 Kim (MVP), 2 Bittencourt, Giovanardi MIG: 3 O’Donoghue, 2 Keane, Madden, Skillington / ŻK: Madden Drugie i, jak się okazało, zarazem ostatnie spotkanie to mecz pomiędzy Inter Cork i Migraines FC. Podobnie jak w wyżej opisanym przypadku drużyny te również nie miały okazji spotkać się wcześniej. Inter Cork z meczu na mecz wygląda lepiej i staje się coraz poważniejszym graczem w lidze, a Migraines nie potrafi dojść do poziomu prezentowanego sprzed dwóch lat, tym bardziej, że z różnych powodów musi sobie radzić bez swoich najmocniejszych graczy. Gracze Inter Cork już zdążyli udowodnić, że nie mają skrupułów i każdą drużynę traktują w ten sam sposób – grając wysokim pressingiem. To im się opłaca – do przerwy udało im się wypracować jednobramkową przewagę. Po zmianie stron drużyna Migraines próbowała odrobić straty z pierwszej części

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7 8

Drużyna Paddies Drink Team UCC Squash Rebel Army Inter Cork Migraines FC FC Sportino Zevas FC

meczu, lecz ich przeciwnicy w pewnym momencie „uraczyli” ich przewagą trzech goli. Migraines mogli walczyć już tylko o zmniejszenie skali porażki, a Inter, dzięki tej wygranej, wskoczył na piątą lokatę. W szóstej kolejce Inter Cork zmierzy się ze Sportino. MVP – Danny Kim (Inter Cork)

Drink Team – Paddies

Spotkanie zostało przełożone na inny termin z powodu wyjazdu Paddies na turniej Ireland Socca Team, zorganizowany przez UK Socca w Londynie. W następnej kolejce Drink Team zagra z Migraines FC.

Zevas FC – FC Sportino 5:0

WALKOWER – drużyna Sportino nie była w stanie uzbierać minimalnej liczby zawodników do rozegrania spotkania i musiała oddać mecz walkowerem. Zevas w przedostatniej kolejce sezonu letniego zmierzy się z Rebel Army.

TOMASZ SZINDLER

Mecze Punkty Gole (+/-) 4 12 78:15 (+63) 4 12 51:21 (+30) 5 9 44:37 (+7) 5 9 39:24 (+15) 5 6 31:36 (-5) 5 3 28:48 (-20) 5 3 18:48 (-30) 5 3 18:78 (-60)


30/SIERPNIA – 5/WRZEŚNIA 2019

Piękna lekkoatletka szuka formy, czeka na medal, ale nie myśli o miłości

SPORT

15

Czekam na księcia z bajki

W ubiegłym roku zakończył się prawie dwuletni związek biegaczki z zawodnikiem MMA Adamem Niedźwiedziem. – Miłość? Na razie skupiam się przede wszystkim na treningu i myślę o igrzyskach. A z miłością jak to z miłością. Nic na siłę, przyjdzie w odpowiednim czasie. Na razie czekam na księcia z bajki – śmieje się Asia. Piękna lekkoatletka trenuje w polskich górach. Zamierza powrócić do formy z igrzysk w Rio, gdzie zajęła 5. miejsce w biegu na 800 m. – Większość lekkoatletów szlifuje formę w Spale, a ja upodobałam sobie COS Zakopane. Tutaj mam zdecydowanie najlepsze warunki do treningu i to tutaj ładuję baterie. W Zakopanem mam największy spokój. Tysiące turystów na Krupówkach, ale tutaj – w COS i na okolicznych obiektach – jestem praktycznie sama – mówi Joasia, która w Zakopanem spędzi w tym sezonie prawie dwa miesiące. – Świetnie mi się tu trenuje. A po treningu mam trochę czasu dla siebie. Mogę wjechać kolejką na Kasprowy Wierch, wejść na Gubałówkę albo nawet samochodem podjechać na jakąś górkę. Rozłożyć koc, zrobić mały piknik i odpocząć, leżąc na kocu, czy zrobić sobie wycieczkę za granicę – rozmarza się. Jóźwik wreszcie wyleczyła kontuzję i jest pełna optymizmu. Treningi znów dają jej radość. – Powroty są trudne i zdaję sobie z tego sprawę. Ale to nic. Joanna Jóźwik się nie poddaje i celem są igrzyska w Tokio! Mam do nich równy rok i tam chciałabym wypaść najlepiej w swojej karierze. Zamierzam walczyć w Tokio o rekordy życiowe i to jest mój cel. Teraz potrzeba jeszcze chwili, żeby wróciła stara, szybka Asia Jóźwik – kończy z nadzieją. SKRAP, PO

Reprezentantka Polski ciężko trenuje na obozie w Zakopanem

Biegaczka może pochwalić się nienaganną sylwetką Joanna Jóźwik (28 l.) wypatruje wielkiej formy i medalu na igrzyskach w Tokio

NASZGŁOSwww.ng24.ie D A R M O W Y

foto PAWEŁ SKRABA, INSTAGRAM (2)

J

oanna Jóźwik (28 l.) w polskich górach szlifuje formę na przyszłoroczne igrzyska w Tokio. Lekkoatletka, która od ponad roku pozostaje singielką, skupia się na sporcie, a nie na poszukiwaniu miłości życia.

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06 Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

C M Y K


16 SPORT

30/SIERPNIA – 5/WRZEŚNIA 2019

Piękna, szybka i zakochana w amerykańskich samochodach. Królowa driftu Karolina Pilarczyk (39 l.):

K

arolina Pilarczyk (39 l.) nazywana jest Europejską Królową Driftu. Piękna Polka jest jedynym kierowcą sportowym z Polski, który wystąpił w nowej produkcji Netfliksa, „Hyperdrive”. Jej premiera odbyła się w środę, 21 sierpnia. Opowiedziała nam o swojej miłości do sportów motorowych.

C M Y K

Marta J. Rawicz: – Czego możemy się spodziewać po programie „Hyperdrive”? Karolina Pilarczyk: – To jest zupełna nowość. Tego jeszcze nigdy nie było. To nie jest kopia jakiegoś formatu, który już jest gdzieś na świecie. Jak twierdzą producenci, jest to największy unscripted show, czyli niereżyserowany show na świecie, który kiedykolwiek został zrealizowany. Planem programu jest tor wyścigowy. Zadaniem zawodników jest pokonywanie znajdujących się na nim przeszkód w jak najlepszym czasie. W każdym odcinku zawodnik z najgorszym czasem odpada z rywalizacji. Zdjęcia do programu miały miejsce w zeszłym roku. Byłam wtedy tuż po zakończeniu zdjęć do filmu „Diablo. Wyścig o wszystko”, na którego planie myślałam, że jest mnóstwo sprzętu, a cała produkcja realizowana jest z hollywoodzkim rozmachem. Kiedy jednak pojawiłam się na planie „Hyperdrive”, oniemiałam. Spojrzałam na jednego z producentów i powiedziałam: „już teraz wiem, co to znaczy hollywoodzka produkcja”. Tam było kilkaset kamer, które śledziły nas na torze, kilkudziesięciu operatorów, którzy za nami biegali, kamery stacjonarne, drony. To m.in. przez ten rozmach zmontowanie materiału zajęło przeszło rok. Byłam tam jedyną Polką. To produkcja programu się ze mną skontaktowała, ponieważ szukała kierowców z całego świata. W pierwszej edycji pojawiają się kierowcy z Niemiec, Anglii, Brazylii, Francji, Stanów Zjednoczonych. Współproducentem jest Charlize Theron.

– Nie przyjechałaś do Ameryki po raz pierwszy? – W USA byłam już wcześniej. Sprowadził mnie tu drifting, który jest obecnie jedną z najszybciej rozwijających się dyscyplin motorsportowych na świecie. Polega na precyzyjnej jeździe poślizgami. Od startu do mety musimy utrzymać pojazd w poślizgu, jadąc wyznaczoną przez sędziów linią. W driftingu oceniane są precyzja (linia), kąt i prędkość. Jest to niezwykłe show dla kibiców. Prawie 1000–konne, kolorowe pojazdy, z prędkością ponad 100 mil/h walczą ze sobą, eliminując się z zawodów, a to wszystko dzieje się na oczach publiczności. W Europie jestem podwójną mistrzynią w lidze kobiecej Queen of Europe/Drift Kings. W USA startuję w Formula Drift Pro2. Amerykańska Formula Drift to najbardziej prestiżowa liga driftingowa na świecie. – Myślałaś, by na stałe przenieść się do USA? – Na razie się nie przenoszę na stałe, ale tego nie wykluczam. Jestem kosmopolitką. USA lubię z wielu powodów: niezwykle mili i optymistyczni ludzie, cudowne i wielkie przestrzenie, no i amerykańska motoryzacja. Kocham amerykańskie samochody – wielkie i potężne silniki, ogromne pickupy, muscle cary – patrzenie na ulice w Stanach przyprawia mnie o ogromny uśmiech i dreszczyk podniecenia! Uwielbiam też to, jak Amerykanie kochają motoryzację – niezależnie od wieku i p łci. Kocham Polskę, bo to jest piękny kraj – mamy tu wszystkie pory roku, jeziora, lasy, morze, góry, piękną roślinność, gościnnych ludzi i bardzo dobre jedze-

nie. Wydaje mi się jednak, że Stany dają większy potencjał, jeżeli chodzi o motoryzację. W Europie nie ma tak silnych tradycji w tej dziedzinie. – Czyli jak kariera, to tylko w Ameryce? – Moim zawodem jest motorsport i to właśnie Stany Zjednoczone mogą dać mi największą szansę rozwoju w tym zakresie. Tak, chciałabym zrobić tu karierę, nie tylko jako profesjonalny kierowca driftingowy, ale też jako kaskader. Mam już doświadczenie w takiej pracy – kilka razy brałam udział w projektach takich jak teledyski, reklamy, a nawet zagrałam w filmie kinowym, gdzie oprócz zadań aktorskich wykorzystano moje umiejętności jazdy. Pełniłam w filmie trzy funkcje: aktorka, kaskader i głos doradczy w scenach pościgów. To była fajna przygoda, myślę, że odnalazłabym się w Hollywood. – Twój partner życiowy jest także twoim partnerem w biznesie. Czy to dobre połączenie? – Uważam, że jest to idealne połączenie! Nasz sport jest bardzo kosztowny i wymaga ciągłego podróżowania. To się wiąże z dużymi i ciągłymi wyrzeczeniami. U nas nie ma dyskusji, czy kupujemy nowy mebel, czy skrzynię biegów. Decyzja jest prosta – zawsze inwestujemy w samochód. Nie dyskutujemy, czy wyjeżdżamy na wakacje, czy zawody – zawsze wygrywa motoryzacja, która jest naszą pasja, więc możemy o tym rozmawiać godzinami i nigdy się nie nudzimy. – Kto jest twoim idolem w sportach samochodowych? – Jest ich wielu. Przede wszystkim podziwiam ludzi za pracę, styl, wytrwałość. Takich ludzi jest bardzo dużo – w wielu różnych dyscyplinach. Ja w ogóle uwielbiam, jak ludzie realizują swoje pasje i nie poddają się przeciwnościom. Trzymam za nich bardzo mocno kciuki i lubię takie osoby podpatrywać. Mam wielką satysfakcję, kiedy Polacy odnoszą su k-

cesy na arenie międzynarodowej. Bardzo się cieszyłam z wygranej Adama Kowanckiego! Lubię sztuki walki, bo przez 10 lat trenowałam taekwondo i odnosiłam w tym sporcie sukcesy. – Skąd zatem zainteresowanie motoryzacją? – To był zupełny przypadek. Ja nie mam żadnych tradycji motoryzacyjnych i nikt mnie tym nie zaraził. Do tematu podeszłam ambicjonalnie i kiedy zrobiłam prawo jazdy, nie chciałam słyszeć „baba za kierownicą”. Poszłam do akademii jazdy doszkolić swoje umiejętności i tam, na płytach poślizgowych, poczułam, że to jest to, co chcę robić. Śmieję się, że była to miłość od pierwszego poślizgu. – Czym jeździsz prywatnie i kto prywatnie prowadzi samochód, ty czy Mariusz? – Jeździmy chevroletem camaro ss 6.2 V8. Jest on fuksjowy! Samochód wzbudza bardzo dużą sensację na ulicach w Polsce. Prowadzi najczęściej Mariusz, bo ma chorobę lokomocyjną i się lepiej tak czuje. – Jeździsz ostrożnie? – Po ulicach jeżdżę bardzo ostrożnie i w ogóle nie dostaję mandatów. Uważam, że wygłupiać się możemy na torze, na treningach, ale na ulicy powinniśmy zachowywać się odpowiedzialnie. Im szybciej jeżdżę na torze, tym spokojniej na ulicy. – O czym marzysz?  – By wybudować warsztat i dom, w których posiadałabym pełno fantastycznych nowych i starych samochodów. Takich aut, o których marzę, jest bardzo dużo. Chciałabym też sięgnąć po kolejny tytuł mistrzowski – jestem podwójną mistrzynią Europy kobiet, ale chciałabym też sięgnąć po mistrzostwo w grupie mieszanej w klasie Pro. Poza motorsportem to moim marzeniem jest poprawa sytuacji zwierząt – zakaz hodowania ich dla futer, zabijania dla trofeów, ograniczenie ilości psów w schroniskach poprzez adopcje, poprawa sytuacji zwierząt hodowanych na mięso – tu mogłabym tak bardzo długo. Bardzo bym chciała doprowadzić do z m i a ny prawa. – Jakie masz plany zawodowe na najbliższą przyszłość? – Powoli kończymy sezon driftingowy i przygotowujemy się do przyszłego roku. W najbliższym czasie chciałabym ponownie wygrać tytuł najlepszej kobiety driftującej w Europie, a następnie wszystkie siły skieruję na pozyskanie sponsorów na przyszły rok. W 2020 r. chciałabym bardzo mocno powalczyć w Mistrzostwach Europy i Formula Drift w USA. ROZMAWIAŁA MARTA J. RAWICZ

foto ARCHIWUM PRYWATNE (3)

Odnalazłabym się w Hollywood

Profile for Nasz Głos

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii 30.08.2019 (601)  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii 30.08.2019 (601)  

Advertisement