Page 1

REKLAMA

REKLAMA

sprawdź ogłoszenia

Wesołego Alleluja!

ZABIERZE CZY ZWIĘKSZY ZATRUDNIENIE? EKONOMIŚCI NIE SĄ ZGODNI

Brexit zmienia rynek pracy

582

numer 19–25 kwietnia 2019

// STR. 6

Zielona Wyspa nie szczędzi pieniędzy na potrzebujących

I

rlandia jest najbardziej szczodrym państwem na świecie. Żaden inny kraj nie daje tyle pieniędzy potrzebu-

jącym co mieszkańcy Zielonej Wyspy. W ciągu ostatnich kilku lat nasza i tak już wielka hojność odczuwalnie wzrosła. // STR. 4

foto PUBLIC DOMAIN

2208_DU

POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

STAN JEZDNI W IRLANDII PÓŁNOCNEJ PORÓWNYWALNY Z DROGAMI TRZECIEGO ŚWIATA

Drogi dziurawe bardziej niż ser szwajcarski

foto PUBLIC DOMAIN

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandzka szczodrość powodem do dumy

albo kup na: www.shop.wizardmedia.ie

// STR. 7

Pomoc innym Irlandczycy mają we krwi

Nowy pomysł urzędników

// STR. 4

Chcą darmowych dentystów dla dzieci i młodzieży

foto PUBLIC DOMAIN

www.ng24.ie

2175_DU

Wszystkim Czytelnikom i Reklamodawcom życzy redakcja

Już do kupienia w polskich sklepach!

REKLAMA

2301_DU

2299_DU


POLSKAWYDARZENIA

Benzyna na święta ? .... EŃ.. IESZZEŃ ZA KIES KIEROWCY! TRZYMAJCIE SIĘ ZAK

C

eny benzyny oszalały – akurat przed świętami są najwyższe od początku tego roku i będą nadal rosnąć! Za litr popularnej bezołowiówki płacimy już nawet 5,09 zł, kierowcy drżą ze strachu, czy na Wielkanoc pęknie kolejna granica. Może 5,20? Na rynku paliw nic nie jest wykluczone, niedawno jeszcze 5 zł za litr wydawało się przesadą!

Kierowcy w całej Polsce, przyglądając się rosnącym cenom na stacjach benzynowych, łapią się za głowy.

5,2

– Po prostu tragedia! To idzie jak łańcuszek, więc za chwilę w ra z ze wzrostem cen paliw w górę pójdą także inne ceny – nie dowierza pan Patryk (42 l.) z Białegostoku. Co jest powodem? – Na rynkach światowych

za

nastroje są cały czas na plus, niestety. Za baryłkę ropy już m a my 7 0 dolarów i wygląda na to, że jej zwyżki będą miały swój dalszy ciąg. W Polsce tak dynamicznego wzrostu na stacjach, jaki mieliśmy w ostatnim czasie, nie będzie. Spodziewane są

raczej umiarkowane ruchy w górę. Na nastroje na rynkach międzynarodowych, które determinują ceny ropy, wpływają m.in. sankcje nałożone na Wenezuelę, wojna w Libii czy redukcja wydobycia. Wszystko działa prowzrostowo na ceny ropy – mówi nam dr Jakub Bogucki, ekspert z portalu ePetrol. Tylko od początku marca benzyna 95 podrożała na jednym litrze o ponad 30 gr. Drożeje również diesel. W tym tygodniu płacimy za niego do 5,18 zł za litr, w zależności od regionu Polski. Cóż, wygląda na to, że przed świętami musimy naprawdę mocno zacisnąć pasa… AKA, TEM

nia Sondaż „SE”: posłowie emeryci nie powinni dostać dodatkowego świadcze

foto PIOTR GRZYBOWSKI (2), MARCIN SMULCZYŃSKI, MAREK ZIELIŃSKI, PIOTR KOWALCZYK, ANDRZEJ LANGE

Jarosław Kaczyński (70 l.), PiS

6443 zł

Stefan Niesiołowski (75 l.), PSL-UED

PO Iwona Śledzińska -Katarasińska (78 l.),

foto TOMASZ MATUSZKIEWICZ

2

19–25/KWIETNIA 2019

Patryk Szymański (42 l.) z Białegostoku: – Ceny paliw to po prostu tragedia! Pochodzę z Torunia i często jeżdżę w rodzinne strony. Miesięcznie przejeżdżam nawet 3 tys. km i w ostatnim czasie mocno to odczułem w kieszeni. Podrożała zresztą nie tylko benzyna, ale także gaz LPG. Niestety, to idzie jak łańcuszek, więc za chwilę wraz ze wzrostem cen paliw w górę pójdą także ceny jedzenia i innych produktów. I to akurat na święta!

Marcin Święcicki (72 l.), P0

a k t s a n y z r T ! y ż e l a n e i nS

5340 zł

6966 zł

4833 zł

im się

Krystyna Pawłowicz (67 l.), PiS

4514 zł

eniorzy zasiadający w polskim parlamencie nie powinni pobierać tzw. trzynastki, czyli dodatkowego świadczenia emerytalnego, które w wysokości 888 zł będzie wypłacone już w maju. To wynik sondażu przeprowadzonego na zlecenie „SE”. Ponad 70 proc. badanych uważa, że posłom i senatorom trzynastka po prostu się nie należy.

Kornel Morawiecki (78 l.), WiS

3859 zł

Posłowie partii rządzącej sprawy komentować albo nie chcą – rozmowy w tej sprawie odmówiła Krystyna Pawłowicz (67 l.) – albo przekonują, że pieniądze im się po prostu należą. – Posłowie powinni być traktowani tak samo jak inni obywatele, bo podlegamy temu samemu prawu. A nasza ustawa mówi, że po uzyskaniu wieku emerytalnego należy się emerytura. Nie rozumiem więc, dla-

Czy parlamentarzyści, którzy otrzymują emeryturę, powinni dostać trzynastkę?

TAK

1144%

nnie ie wiem

14% 14

NIE 72%

czego mielibyśmy jej nie przyjmować – mówi poseł PiS Andrzej Smirnow (81 l.). – Posło-

wie w Sejmie zarabiają bardzo skromnie, obniżyli sobie pensje o 20 proc. A emerytura należy się każdemu, bez względu na to, czy jest posłem, czy pracuje gdzie indziej – dodaje parlamentarzysta. Ta skromność, o ktrej mówi to 8 tys. brutto uposażenia poselskiego oraz dieta - 2,5 tys. Tymczasem politycy opozycji chcą się podzielić dodatkowym świadczeniem, podobnie jak to wcześniej zapowiedział Jarosław Kaczyński 970 l.).. – Ja swoją trzynastkę oddam na cel publiczny – deklaruje Marcin Święcicki (72 l.) z PO, ale o tym, czy posłowie powinni ją otrzymywać, mówi niechętnie. – Nie dodam nic więcej. To jest indywidualny wybór kolegów parlamentarzystów – dodaje polityk PO. Sondaż przeprowadził Instytut Badań Pollster w dniach 4–6 kwietnia na próbie 1094 dorosłych Polaków. KAMILA BIEDRZYCKA


WYDARZENIAIRLANDIA

3

R

E

K

L

A

M

A

Irlandia krajem potencjalnych nożowników Na Zielonej Wyspie aż roi się od osób nielegalnie noszących ze sobą noże. W ramach rutynowych kontroli irlandzcy policjanci coraz częściej konfiskują różnego rodzaju „kosy”. W ciągu ostatnich kilku lat liczba tego typu konfiskat wzrosła na tyle, że aż strach spacerować ulicą. Posiadanie przy sobie noży w miejscu publicznym jest w Irlandii nielegalne. Nawet jeśli jest to zwykły nóż do krojenia chleba, osoba złapana z takim „rekwizytem” naraża się na sankcje karne. Oczywiście nie wtedy, kiedy ma przy sobie dopiero co kupiony, ale odpowiednio zapakowany nóż. Jak nietrudno się domyślić, chodzenie z nożem w miejscach publicznych jest domeną raczej bandytów niż uczciwych obywateli. Ostatnimi czasy ci pierwsi stają się coraz bardziej zuchwali. Jak przytacza „Irish Times”, począwszy od 2016 roku, liczba skonfiskowanych noży wzrosła aż o dwie trzecie. R

E

K

L

A

M

A

O ile w 2016 roku zarekwirowano 1,2 tys. noży, w ubiegłym roku liczba ta wynosiła już 2 tysiące. Niektórzy funkcjonariusze Gardy obawiają się, że tak duży wzrost „nożowników” może współgrać ze wzrostem poziomu irlandzkiej przestępczości.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

R

E

K

L

A

M

Z Irlandii z noża można korzystać tylko w domu lub w pracy

foto PUBLIC DOMAIN

POLICJA KONFISKUJE CORAZ WIĘCEJ OSTRZY. STRACH WYJŚĆ NA ULICĘ

A

Profesjonalna terapia w języku polskim dla osób borykających się z depresją, lękiem, uzależnieniem od alkoholu i innych substancji psychoaktywnych, syndromem DDA i DDD, z trudnościami w związkach, w rodzinie, w relacjach z innymi oraz dla osób LGBT.

OFERUJEMY:

Konsultacje indywidualne, sesje grupowe, warsztaty rozwoju osobistego, warsztaty dla kobiet, treningi umiejętności społecznych, pomoc on-line i konsultacje przez Skype. Adres: 19 Lord Edward Street, Coolmine House, Dublin 2 www.ckudublin.org Umawianie wizyt, tel.: 0876494555 2405_DU

2432_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

4

19–25/KWIETNIA 2019

Zielona Wyspa nie szczędzi pieniędzy na potrzebujących

Irlandzka szczodrość Osobom, które nie mieszkają w Irlandii, kraj ten kojarzy się przede wszystkim z dobrą zabawą, często idącą w parze z pijaństwem. Mieszkańcy tego państwa mają jednak drugą, znacznie bardziej chwalebną stronę – są bardzo skorzy do pomagania innym. Nie od dziś wiadomo, że społeczeństwo irlandzkie zdecydowanie zalicza się do tych altruistycznych. Różnej maści krajowe organizacje dobroczynne z całą pewnością nie mogą narzekać na brak fundatorów. Chodzi zarówno o niewielką pomoc finansową, jak i inicjatyR

E

K

L

A

M

A

wy, których kwoty opiewają na setki tysięcy euro. Nie mamy problemu z dzieleniem się, mimo że żyje się tu naprawdę drogo. Jak podaje „GoFundMe”, Irlandia jest oficjalnie najbardziej hojnym państwem na świecie. Internetowy portal zajmujący się zbiórką pieniędzy na osoby w potrzebie nie pozostawia co do tego złudzeń. Pod względem liczby wpłat zestawionej z liczbą mieszkańców jesteśmy na pierwszym miejscu. Na szlachetne cele swoje pieniądze regularnie przeznacza tu ponad 10 proc. mieszkańców. W porównaniu z 2017 rokiem, w ubiegłym roku liczba wpłat wzrosła aż o połowę – informuje „The Irish Times”. Począwszy od 2016 roku, Irlandczycy podzielili się z potrzebującymi łączną kwotą aż 30 mln euro. – „GoFundMe” stało się internetowym przyciskiem

z napisem „Działaj” – twierdzi Rob Solomon, prezes irlandzkiego oddziału organizacji. – Nigdzie nie widać tego bardziej niż w Irlandii. Właściciele strony nie ukrywają, że pieniądze

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandia jest najbardziej szczodrym państwem na świecie. Żaden inny kraj nie daje tyle pieniędzy potrzebującym co mieszkańcy Zielonej Wyspy. W ciągu ostatnich kilku lat nasza i tak już wielka hojność odczuwalnie wzrosła.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

tę u irlandzkiego dentysty wynosi 46 euro. Najtaniej jest w hrabstwie Louth, najdrożej zaś w Roscommon. Innymi słowy – leczenie zębów w Irlandii jest dla cierpliwych albo bogatych. W najgorszej sytuacji są rodzice, którzy nie dość, że muszą zadbać o własne uzębienie, to jeszcze wysłać do dentysty swoje pociechy. To właśnie do nich rząd postanowił wyciągnąć rękę. Wprowadzenie Jak informuje „Irish Indedarmowej opieki pendent”, właśnie trwają dentystycznej rozmowy w sprawie wprowadla najmłodszych byłoby naprawdę dzenia bezpłatnej opieki densporym odciążeniem tystycznej dla dzieci i młodla rodziców dzieży poniżej 16. roku życia. Choć w Irlandii istnieje coś takiego jak darmowa opieka dentystyczna, przysługuje ona relatywnie niewielu osobom. W dodatku liczba DOBRY POMYSŁ, refundowanych zabiegów ALE DROGI jest mocno ograniczona. Na razie nie wiadomo, które z nich byłyby za darmo dla dzieci. Jak zapowiadają prawodawcy, ich wybór ma być szeroki. to w ramach służby zdrowia Na tego typu pomysły – trzeba naczekać się naprawdę trzeba oczywiście wziąć długo. Zgodnie z najnowszymi pieniądze. doniesieniami „The Journal. Jak szacują politycy, ie” obecnie kolejka do państwo- wprowadzenie takiego -wych dentystów liczy aż 84 tys. rozwiązania kosztowałoby pacjentów. podatników 80 mln euro. W przypadku prywaciarzy Byłyby to jednak pieniądze, sprawy również mają się kiep- które warto wydać sko. Choć się nie naczekamy, – zęby nieleczone za młodu zapłacimy krocie. Jak przypo- mogą dać o sobie znać mina „Irish Independent”, w późniejszych latach. PRZEMYSŁAW ZGUDKA średnia cena za wizy-

foto PUBLIC DOMAIN

powodem do dumy

Pomoc innym mieszkańcy Irlandii mają we krwi

zbierają najczęściej na leczenie – tego typu zbiórki stanowią aż jedną trzecią wszystkich inicjatyw. Czasami leczenie konkretnej choroby jest nierefundowane i rachunki opiewają na setki tysięcy euro. Tu jednak z pomocą bardzo często przychodzą hojni, irlandzcy darczyńcy.

Chcą darmowych dentystów dla dzieci i młodzieży Politycy mają kolejne plany, które miałyby ułatwić nam życie. Tym razem chcą wprowadzenia darmowej opieki dentystycznej dla dzieci i młodzieży poniżej 16. roku życia. Nie będzie to jednak tania inwestycja – jak szacują, pochłonęłaby ona kilkadziesiąt milionów euro. Leczenie zębów w Irlandii to nie bajka. Jeśli chcemy robić R

E

K

L

A

M

A

2375_DU


R

E

K

L

A

M

A

innymi: je Państwu kenny oferu sowych usług, między il K e ic rv e Turbo S i komplek sjonalnych fe ro p g re sze

cja turbin rężarek – regenera ja turbosp c ra e n e g i i re – sprzedaż rbosprężark wników tu ro te s a w ja. – napra a gwaranc wa 2 miesięczn .1 o zinna dosta d w o zt g d – montaż 4 ra 2 o D t. ę rz czny sp Specjalisty R

E

K

L

A

M

A

2291_DU

IRLANDZCY POCZTOWCY CHCĄ POMÓC LUDZIOM BEZ DACHU NAD GŁOWĄ

Poczta przyzna bezdomnym adresy

Trafienie na ulicę jest z pewnością dla wielu ludzi życiową tragedią. Jednym z rzadziej omawianych aspektów tej przykrej sytuacji jest trudność związana z odbieraniem korespondencji. Dzięki najnowszej usłudze An Post bezdomni adresaci będą traktowani na równi z resztą klientów poczty. W przypadku odbierania korespondencji wystarczy R

E

K

L

A

M

pokazać dokument ze zdję-ciem. Możliwość normalnego odbierania poczty jest o tyle ważna, że w przypadku osób bez dachu nad głową często dotyczy ona ważnych spraw, w tym także mieszkalnych.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Nowa usługa irlandzkiej poczty znacznie ułatwi życie bezdomnym

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandzka poczta postanowiła pomóc osobom bezdomnym. Od niedawna ci, którzy koczują na ulicy bądź żyją w schroniskach, mogą mieć indywidualnie przydzielone adresy – donosi „Irish Examiner”. W ten sposób odbiór listów w tak ekstremalnym położeniu ma być dużo prostszy.

A

WANTED: POLISH-SPEAKING TALENT

2342_DU

for International Executive Scholarship Opportunities

Amazing scholarship opportunities for Polish speaking executives with a minimum of 2 years professional experience AND recent/final-year students. These programmes provide a unique opportunity to become an expert in the food sector, completing assignments for Irish companies in foreign markets, which includes placements to Bord Bia’s Warsaw office, while gaining an internationally recognised masters – MSc International Marketing Practice, MSc in Business Sustainability, MSc Supply Chain & Account Management (Retail & Foodservice), and Post Graduate Diploma in International Business. Full tuition fees are paid in addition to a tax-free bursary of €34,200-45,000 towards living expenses for the programme, plus flights to and from Warsaw. Food industry or marketing experience is not essential. Sebastian Wrobel, from Dublin, completed the Fellowship in 2014 and is now Brand Manager for Costa d’Oro. “The Bord Bia Fellowship programme was an amazing experience, which involved major challenges. It was also a fantastic opportunity to gain extensive knowledge in marketing, as well as the occasion to work with respected professionals in the food industry. I would like to recommend it to anyone who is looking for an opportunity to enrich their knowledge, gain extraordinary experience, and consequently greatly enhance their career prospects.“ Aliusha Hinevich, who just completed the Fellowship says: “This is once in a lifetime opportunity to enter or progress within a very successful industry and fast track your career, while helping Irish food companies achieve success. Also, you’re getting world class Master’s degree from UCD Michael Smurfit Graduate Business School”. Conor Heavey, Programme Director says: “These programmes present an unrivalled blended learning opportunity combining classroom based learning, professional skills development, and practical in-market assignments on behalf of leading Irish food companies. Employment prospects are excellent with everyone securing excellent roles upon completion of the programme. We are now looking for Polishspeaking applicants with a view to leading the growth of Irish food and drink exports to Poland which is such an important market. We are looking for a broad mix of backgrounds and I would encourage those with fluency in Polish and an interest in pursuing a career in the food industry to send us their CV as soon as possible.” The deadline extended for Polish-speaking applicants. Apply by sending your CV NOW to BordBia@UCD.ie.

2433_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

6

19–25/KWIETNIA 2019

Brexit zmienia rynek pracy E

K

L

A

M

A

Zabierze czy zwiększy zatrudnienie? Ekonomiści mają różne zdania

foto PUBLIC DOMAIN

R

Coraz więcej brytyjskich biznesmenów przenosi swoje firmy na Zieloną Wyspę

Brexit będzie niemałym kłopotem dla irlandz-kiego rynku pracy. Zdaniem ekspertów w przypadku „twardego rozwodu” wiele ludzi mogłoby się pożegnać z zatrudnieniem. Z drugiej strony – już teraz nasz rynek staje się coraz bardziej atrakcyjny dla pracodawców, którzy przenoszą do nas swoje firmy. 2407_DU

R

E

K

L

A

M

A

Brexit w coraz większym stopniu przypomina kabaret. Zdaje się, że Brytyjczycy nie są do końca pewni, czy wyjdą z Unii, czy też w niej zostaną. Daty, prognozy i założenia zmieniają się niemal z dnia na dzień. Nawet jeśli padnie jakaś „ostateczna” decyzja, nie możemy być pewni, czy za chwilę nie zostanie jednak zmieniona. Brytyjski zamęt nie pozostaje bez wpływu na nastroje w Irlandii. Jej mieszkańcy są z jednej strony zaniepokojeni, zaś z drugiej zmęczeni tym, co odbywa się u ich najbliższego sąsiada. Nie oznacza to jednak, że lekceważą negatywne skutki, jakie może przynieść wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Jak powtarzano już wielokrotnie, na pierwszej linii frontu znajduje się irlandzka gospodarka. Jako że Zielona Wyspa ma ogrom powiązań ekonomicznych ze Zjednoczonym Królestwem, brytyjskie wyjście bez umowy mogłoby być śmiertelnym ciosem dla wielu tutejszych firm. Takiego zdania są m.in. eksperci z Economic and Social Research Institute (ESRI) cytowani przez „Newstalk.com”. Ich zdaniem zagrożonych może być nawet 80 tys. miejsc pracy. W swoich prognozach idą nawet dalej – w ciągu dziesięciu lat od Brexitu stopa irlandzkiego bezrobocia mogłaby wynosić 5 proc.

Dla porównania – w przypadku opuszczenia UE z umową bezrobocie miałoby być na poziomie 2,6 proc. Oprócz utraty miejsc pracy wśród negatywnych skutków „twardego rozwodu” ESRI wylicza obniżkę pensji oraz wzrost cen w sklepach. Co wynikałoby m.in. z tego, że dostęp do niektórych towarów byłby utrudniony. Z drugiej strony w tym nieco katastroficznym scenariuszu pojawia się wyraźna nutka optymizmu. Jak zauważają analitycy z Ernst & Young, od momentu ogłoszenia Brexitu coraz więcej firm przeprowadza się do Irlandii. W sporządzonej przez koncern „liście relokacyjnej” Irlandia zajęła pierwsze miejsce – od momentu ogłoszenia wyników referendum do Dublina przeprowadziło się aż 28 firm. Brytyjscy przedsiębiorcy chętnie wybierają również Frankfurt, Luksemburg i Paryż. Tego typu przeprowadzki wiążą się ze wzrostem liczby miejsc pracy. Zgodnie z szacunkami analityków w najbliższej przyszłości we wspomnianych krajach może powstać aż 7 tys. nowych etatów. Jak nietrudno się domyślić, to Dublin przodowałby w tej kategorii. Wychodzi więc na to, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Pod warunkiem, że optymistyczne prognozy faktycznie się sprawdzą.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA


IRLANDIAPÓŁNOCNA

19–25/KWIETNIA 2019

Północnoirlandzkie drogi są w opłakanym stanie. Z roku na rok ich już i tak kiepska kondycja staje się coraz gorsza – nikt nie myśli o tym, by poddać je gruntownej renowacji. A dziur jest coraz więcej, przez co stają się niebezpieczne nawet dla ostrożnie jeżdżących kierowców. Europa Zachodnia powszechnie kojarzy się ze znakomitym stanem dróg. Właśnie jakość nawierzchni ma być jedną z najbardziej odczuwalnych różnic względem uboższych sąsiadów ze wschodu. Nie od dziś autostrady w krajach takich jak Niemcy czy Holandia kojarzą się z infrastrukturalnymi rajami. Wydawałoby się, że podobpodobnie powinno być w Wielkiej Brytanii. W przypadku tego państwa stan dróg zależy od konkretnego regionu. Skoro jednak jest to państwo gospodarczo ulokowane na Zachodzie, wydawałoby się, że wszędzie powinno być pod tym względem przynajmniej dobrze. Jeśli faktycznie tak jest, Irlandia Północna stanowi zdecydowany wyjątek od reguły. Najnowszy raport północnoirlandzkiego Audit Office nie pozostawia złudzeń – stan znacznej części tutejszych dróg jest kiepski. Przy czym słowo „kiepski” należy traktować jako eufemizm. Jak twierdzą autorzy raportu przytoczonego przez „Irish News”, północnoirR

E

K

L

A

M

E

K

L

A

M

A

foto PUBLIC DOMAIN

Stan jezdni w Irlandii Północnej porównywalny z krajami Trzeciego Świata

7

R

Zgodnie z raportem ogromna część północnoirlandzkich dróg jest w opłakanym stanie

Drogi dziurawe bardziej niż ser szwajcarski landzkie drogi przez lata były niedofinanso-wywane. Choć w wielu miejscach dokonywano różnych napraw, były one niewystarczające, by stan dróg odpowiadał ogólnie przyjętym standardom. W ciągu ostatnich pięciu lat na ulsterskie roboty drogowe wydawano 92 mln funtów rocznie. Zdaniem Audit Office kwota ta powinna wynieść przynajmniej 143 mln funtów rocznie. W tym wypadku przepaść finansowa jest więc bardziej niż odczuwalna. W kontekście Irlandii Północnej należy nadmienić, że

zaledwie 22 proc. tutejszych dróg to drogi miejskie. Resztę stanowią drogi wiejskie, i jak nietrudno się domyślić, to one są głównymi ofiarami niedofinansowań. Zdaniem ekspertów zajmu-jących się problemami drogowymi, w Irlandii Północnej trzeba będzie wyłożyć naprawdę dużo pieniędzy, by drogi były w „przyzwoitym” standardzie. Philip McGuigan z Sinn Féin mówi nawet o kwocie rzędu 1,2 mld funtów. Z raportem zdążyło zapoznać się już brytyjskie Ministerstwo Infrastruktury.

Jak zaznaczył jego rzecznik, w sprawie wspomnianych uchybień postara porozumieć się z Ministerstwem Finansów. Zapowiada, że razem będą starali się znaleźć środki, którymi można byłoby dofinansować renowację północnoirlandzkich dróg. Jest to kwestia o tyle istotna, że złe drogi są niebezpieczne dla kierowców. Drogowe „niespodzianki” w postaci dziur czy zapadającego się asfaltu mogą stanowić takie zagrożenie niż osoby wsiadające za kółko po pijaku.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

1698_DU

www.aairlandia.com

2320_DU

2323_DU


POLSKAPOLITYKA 8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch ZDANIEM „Super Expressu” m.in. o operacji „Bocian”, mobbingu REDAKTORA 19–25/KWIETNIA 2019

O

Od kilku dni trwa w Polsce stan wyjątkowy i przygotowania na apokalipsę. Zapowiadany strajk nauczycieli wzbudza zrozumiałe emocje, a jego skala postawiła na nogi władze: rząd próbuje udobruchać nauczycielskie związki zawodowe, a samorządy zastanawiają się, jak ułatwić rodzicom zamknięcie szkół w związku ze strajkiem. Czy to koniec świata i czy można go było uniknąć? Zacznijmy od związków zawodowych. W założeniu mają one wprowadzać do świata pracy równowagę między pracodawcami a pracownikami. I w każdym normalnym kraju tak to działa: związkowcy są batem wiszącym nad pracodawcą, jeśli ten zaczyna zachowywać się jak feudalny pan wobec chłopów pańszczyźnianych. My jednak żyjemy w Polsce, gdzie związki zawodowe od początku przemian traktowano jako czarnego luda, hamulcowych budowy kapitalizmu i roszczeniowców, którzy nie rozumieją logiki dziejów, w której teraz to przedsiębiorca jest bohaterem zbiorowej wyobraźni, a nie jak to było za komuny, proletariusz. Takie myślenie, które świetnie wpisywało się w działalność tej czy innej prywatnej firmy, udzieliło się niestety także kolejnym rządzącym. Państwo to największy pracodawca w Polsce, który oprócz rze-

szy urzędników i pracowników instytucji publicznych zatrudnia choćby policjantów, strażaków, nauczycieli czy lekarzy i pielęgniarki. Utrzymanie niskich pensji tych grup zawodowych pozwalało przez długie lata III RP subsydiować budowę kapitalizmu kosztem ludzi, a od socjalnego zwrotu PiS pozwala przekierowywać środki publiczne na kolejne programy społeczne. Stosunek do związkowców, którzy dla każdego rządu byli męczącym roszczeniowcem, sprawił, że nigdy nie traktowano ich poważnie jako partnera do rozmowy o ewolucyjnej poprawie warunków zatrudnienia budżetówki – mechanizm, który działa z powodzeniem w wielu krajach, gdzie związkowcy są ważnym elementem społecznej układanki. U nas, jeśli związkowcy chcieli coś wywalczyć dla grup, które reprezentują, zawsze musieli robić dym. Pokojowymi pikietami, apelami i samymi groźbami strajków jeszcze nic w III RP nie wywalczono. Za każdym razem trzeba było sięgać po radykalne środki. Wyjątku nie stanowi strajk nauczycieli, który nie jest żadną fanaberią dziecięcych sadystów, ale aktem desperacji. Warto to zrozumieć, zanim w poniedziałek nauczyciele rozpoczną protest, a my będzie wieszać na nich psy.

ZDANIEM REDAKTORA

Przemysław Harczuk, redaktor działu Opinie „Super Expressu”

W

Nadwiślańskie osobliwości

Wielka radość wstąpić musi w każdego szczerego patriotę, tudzież prawdziwego demokratę, gdy zorientuje się, że nasz kraj jest na mapie demokratycznych państw wyjątkowy. Poziom naszej demokracji powinien być stawiany za wzór na całym świecie. A informacje polityczne z Polski mogą być oprawiane w złote ramki. I nie, o wyjątkowości tej nie świadczy skala politycznego sporu. Na całym świecie politycy rywalizują, czasem ostro się kłócą. W niektórych parlamentach się nawet biją. Polska nie jest więc tutaj wyjątkiem. Wyjątkiem nie jest też prześciganie się polityków w obietnicach – to rzecz stara jak demokracja. Jest jedna sprawa, która naszą klasę na tle innych wyróżnia i czyni ją wyjątkową. Podczas gdy na całym świecie politycy prześcigają się w lepszych i gorszych pomysłach, spierają się, walcząc o to, by wybory wygrać, nadwiślanscy mężowie stanu rywalizują ze sobą o to, jakby wybory koncertowo przerżnąć. Skoro Koalicja Europejska zamiast spokoju i ciepłej wody w kranie zafundowała Polakom ostre światopoglądowe igrzyska? To PiS wystawił na pierwszy plan

minister Annę Zalewską kojarzoną z porażką polityki rządu wobec nauczycieli. Opozycja kompromituje się, kojarząc symbole narodowe i religijne wyłącznie z PiS-em? Natychmiast z kręgów rządowych wychodzi, no właśnie… plotka, informacja, przeciek kontrolowany (niepotrzebne skreślić) o tym, że przedsiębiorstwa, organizacje mają być karane bez wyroku sądu. Także nie za przestępstwa, ale za współpracę z kimś, kto przestępstwo popełnił. I znów pojawiają się pogłoski, że absurdalny pomysł nie jest wynikiem spisku opozycji czy antypolskich sił, ale elementem wewnętrznej rozgrywki w samym obozie władzy. Teraz tylko czekać, aż do kolejnych podobnych „rozgrywek” dojdzie w obozie opozycyjnym (np. między Schetyną i chcącym powrócić do krajowej polityki Tuskiem). Pewien socjolog powiedział jakiś czas temu, że gdyby którakolwiek ze stron sporu politycznego zachowywała się racjonalnie, to miałaby 70 proc. poparcia, bo druga ze stron mogłaby liczyć wyłącznie na twardy elektorat. Patrząc na działania naszych polityków, na racjonalizm czekać nam przyjdzie jednak długo…

Moja przyszłość zawodow z prezydentem i uzależnion

Sandra Skibniewska: – Media donoszą, że kiedy gościł pan w Bejrucie w związku z polskimi żołnierzami, którzy mają stacjonować w Libanie, miał pan jeszcze jedną tajną misję w tamtym rejonie. Mianowicie pojechał pan do Libanu również po to, aby ratować bociany. Jak zatem udała się misja „Bocian”? Paweł Soloch: – Celem wizyty w Libanie były spotkania i rozmowy związane z przyszłym udziałem naszych żołnierzy w misji ONZ. Prezydent zabiega o powrót Polski do misji pokojowych „błękitnych hełmów” praktycznie od początku kadencji. Dlatego zależało nam, aby dialog między nami a stroną libańską przebiegał w dobrej atmosferze, aby stworzyć dobry klimat na przyszłość. Jeżeli chodzi o misję „Bocian”, to lecąc do Libanu, chciałem poruszyć ten wątek – wiem, że od kilku lat zajmowały się tym nasza ambasada w Bejrucie oraz stowarzyszenia ornitologiczne. W końcu bocian to jeden z polskich symboli. Paradoksalnie, zanim zdążyłem na miejscu poruszyć ten temat, zrobili to libański minister obrony i pani minister spraw wewnętrznych. – Jednak głównym tematem nie były bociany? – Nie. Głównym tematem była sytuacja w regionie, bezpieczeństwo oraz odbudowa Libanu, który w 2006 r. był ofiarą wojny. Jej ślady widać do dziś. Liban zmaga się także z problemem kilku milionów uchodźców z Syrii, którzy znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji. Tym bardziej jestem pełen podziwu, że mimo tragicznych doświadczeń władze Liba-

Paweł Soloch, szef BBN, w rozmowie z Sandrą Skibniewską

nu myślą o losie ptaków wędrownych. Osobiście zaangażowała się w to także córka prezydenta Libanu. – Czyli możemy być spokojni, że nikt nie będzie zabijał polskich bocianów, które przelatują przez Liban, wracając z afrykańskich wakacji? – Zapewniono mnie, że tak będzie. Chociaż problem zabijania migrujących ptaków jest duży. Co więcej, Unia Europejska, alarmując, że to głównie kwestia Libanu, nie jest do końca uczciwa w przekazie. – Dlaczego? – Dlatego że połowa ptaków wędrownych zabijana jest przez myśliwych z Unii Europejskiej. Przodują w tym procederze Francja, Grecja i Włochy. Nie pokazujmy palcem na Libańczyków, bo sami nie jesteśmy dobrym przykładem. – Zostawmy Liban i bociany. Część osób podważa sens istnienia BBN. Po co więc BBN funkcjonuje? Czy to fak-

ZANDBERG RAZEM!!!

Liberałowie–obrońcymilionerów

P

Polskie podatki są niesprawiedliwe. Nie chodzi nawet o to, czy podatki są niskie, czy wysokie. System jest nieuczciwy, bo niektórzy jadą na gapę. A że jest to bardzo krzykliwa grupa, więc od lat żaden rząd nie ma odwagi tego zmienić. Ta grupa to przedsiębiorcy, rozliczający się w oparciu o podatek liniowy. Zwykłych pracowników obowiązuje prosta zasada: zarabiasz więcej, wpadasz w wyższą stawkę podatkową. Ale wystarczy zarejestrować się jako przedsiębiorca, a jak za dotknięciem magicznej różdżki dostaje się ulgę. Można zarobić choćby i sto milionów – i nadal płaci się niską stawkę. Dlaczego to niesprawiedliwe? Spójrzmy na panią Anię i panią Dominikę. Pani Ania prowadzi drobną firmę. Firma – to dużo powiedziane. Pani Ania pracuje sama, nikogo nie zatrudnia. Wyciąga z tego średnio jakieś dwa tysiące. W gorszych

miesiącach musi dopłacać, żeby nie było zaległości w ZUS-ie. Z trudem wiąże koniec z końcem, byle tylko dociągnąć do emerytury. Pani Dominika też ma firmę – choć, uczciwie mówiąc, nie musi w niej za wiele robić. Tata niedawno przepisał na nią zyski z paru komercyjnych nieruchomości, więc co roku wpływa na jej konto kilka milionów złotych. Pani Dominika musi tylko podpisać fakturę i może wracać na swoje niekończące się wakacje. Polskie państwo traktuje je – panią Anię i panią Dominikę – tak, jakby ich firmy były identyczne. Obie płacą taką samą stawkę podatku. Pani Ania nic na podatku liniowym nie korzysta. Pani Dominika – sporo. Podatek liniowy to w praktyce przywilej dla najbogatszych. Korzysta z niego 80 proc. polskich milionerów. Kosztuje to Polskę olbrzymie pieniądze. Szacunki sprzed kilku lat, w oparciu o dane

tycznie instytucja, która dubluje działania MON, jak niektórzy przekonują? – BBN to nie MON. Oczywiście w niektórych obszarach nasze działania się pokrywają z aktywnością resortu obrony narodowej. BBN jest przede wszystkim zapleczem eksperckim dla prezydenta, który w sprawach bezpieczeństwa ma szerokie kompetencje. Szczególnie w czasie kryzysu i wojny. Przygotowujemy więc propozycje rekomendacji czy działań. Ale to oczywiście prezydent podejmuje ostateczne decyzje. – Mówimy o decyzjach prezydenta w zakresie szeroko pojętego bezpieczeństwa? – Owszem. Ale przypomnę, że prezydent ma też chociażby prawo weta do przygotowywanych przez rząd i Sejm ustaw. Jeżeli dotyczą spraw bezpieczeństwa, jesteśmy wtedy łącznikiem między prezydentem a rządem. Kontaktujemy się nie tyl-

Ministerstwa Finansów, mówiły o 16 mld zł. To właśnie te pieniądze, których brakuje na zdrowie czy na podwyżki dla nauczycieli. Niedawno w Polsacie starłem się na ten temat z posłem Pudłowskim z Koalicji Europejskiej. Ta sprawa mocno różni nas, Lewicę, od liberałów z Koalicji. My chcemy skończyć z przywilejami dla wielkiego biznesu i milionerów. Liberałowie uparcie bronią systemu, który się nie sprawdził, ale świetnie służy im samym, ich zamożnym kolegom i pani Dominice. Często słyszę, że nie wolno opodatkować milionerów tak, jak pracowników, bo milionerzy „ciężko pracują”. A ci, którzy zarabiają mniej? Czy oni nie pracują ciężko? Tu nie chodzi, szanowni liberałowie, o to, kto ile pracuje, tylko o to, kto ile zarabia. Sto złotych w portfelu pani Ani ma spore znaczenie. Pani Dominika takiej stuzłotówki nawet nie zauważy. System, w którym milioner płaci taką samą stawkę podatku jak sprzątaczka, nie jest sprawiedliwy. Podatki dla niezamożnych powinny być niższe, a dla milionerów – wyższe. Tak to działa w zachodniej Europie. I najwyższy czas, by zaczęło działać także u nas.

[

foto MARCIN SKOWRON

Nie ma dymu, nie ma podwyżek

ADRIAN

Tomasz Walczak, dziennikarz działu Opinie „Super Expressu”


OPINIEPOLSKAPOLITYKA

19–25/KWIETNIA 2019

h w specjalnym wywiadzie dla w wojsku i o swojej przyszłości

9

Kontrowersje wokół nowego prawa, nad którym pracuje resort sprawiedliwości

Nie chodzi o żadną w a związana jest odpowiedzialność zbiorową! a od jego planów

[

Od zawsze lubiłem jeździć na rowerze. Był czas, kiedy pracując w różnych urzędach, dojeżdżałem do nich na rowerze. Obecnie niestety nie mogę tego robić.

– Tak. Zadania i role BBN każdorazowo określa prezydent. To on jest kreatorem. Na co dzień BBN jest także oczami i uszami prezydenta w sprawach bezpieczeństwa. – Czy prezydent Andrzej Duda jest trudny w negocjacjach na temat danego zagadnienia, z którym się do pana zwraca? – Prezydent na pewno potrafi być wymagający i stawiać trudne zadania. Ale z drugiej strony ceni sobie i oczekuje przedstawiania także krytycznych opinii. – W jaki temat z zakresu wojska prezydent Andrzej Duda jest najbardziej zaangażowany? – Prezydent jest zaangażowany w kontakty z naszymi sojusznikami z NATO, w tym Stanami Zjednoczonymi. Bliskie są mu także kwestie bezpieczeństwa żołnierzy i modernizacji. Ostatnio było to widać po katastrofie MIG-a, kiedy zwołał w siedzibie BBN zebranie przedstawicieli MON i Sił Zbrojnych i poparł ideę zakupu nowego sprzętu. Ważne są dla prezydenta zagraniczne misje wojskowe, w których uczestniczymy. Prezydent ma świadomość, że Polska chcąc być biorcą bezpieczeństwa, sama musi być także jego dawcą. Stąd nasza aktywność. W ostatnich latach prezydent spotykał się z naszymi żołnierzami w Afganistanie, Kuwejcie, Rumunii, na Łotwie. W najbliższym czasie odwiedzi polskich żołnierzy na Bałkanach. To będzie też pierwsza w historii wizyta polskiego prezydenta w Bośni i Hercegowinie. – Ostatnio miałam okazję rozmawiać z przewodniczącym NSZZ Pracowników Wojska. Zenon Jagiełło, który stoi na czele tej organizacji, stwierdził, że zaproponowane przez ministra Mariusza Błaszczaka podwyżki dla pracowników cywilnych wojska są zbyt niskie i zamierzają oni wejść w protest zbiorowy. Co panu wiadomo na ten temat?

– Na co dzień sprawami wojska zarządza oczywiście minister Mariusz Błaszczak. Nie chcę wypowiadać się w temacie pracowników cywilnych wojska. Oczywiście czasem zdarza się, że osoby piastujące daną funkcję zarabiają inaczej, bo mundurówka może liczyć na pewne dodatki, na które pracownik cywilny liczyć nie może. – W październiku 2017 r. wybuchła afera związana z mobbingiem w Żandarmerii Wojskowej. Karolina Marchlewska występowała wówczas anonimowo w obawie przed publicznym napiętnowaniem. Opowiedziała historię molestowania oraz mobbingu, jakiego doświadczyła w Mazowieckim Oddziale ŻW. Dziś pani Marchlewska otwarcie mówi, że: „jest wiele innych kobiet”, które doświadczyły tego co ona i dodaje, że: „molestowanie jest poważnym problemem w polskiej armii”. Doprawdy molestowanie w wojsku to chleb powszedni? – Spływają do nas sprawy interwencyjne. Reagujemy na nie. Mimo że nasze możliwości są w tym zakresie ograniczone. Minister Błaszczak sam z siebie informował nas o działaniach w tej sprawie i w naszej opinii były one zdecydowane. Nie otrzymaliśmy nigdy żadnej wiadomości bezpośrednio skierowanej do BBN w kwestii molestowania. Gdyby przyszło jakiekolwiek pismo, natychmiast bym zareagował. Prezydent Andrzej Duda także. – Czy w toku pana pracy zdarzają się takie dni, że ma pan czas na oderwanie się od pracy i oddanie się błogiemu lenistwu? Jak wówczas najchętniej spędza pan wolny czas? – Od zawsze lubiłem jeździć na rowerze. Był czas, kiedy pracując w różnych urzędach, dojeżdżałem do nich na rowerze. Obecnie niestety nie mogę tego robić, ponieważ w ciągu dnia mam szereg spotkań i wizja przyjazdu do BBN po wcześniejszym rajdzie na rowerze nie wydaje się trafionym pomysłem. Lubię też wyjechać na wieś i odpocząć od szybkiego trybu życia w mieście. – Sezon grillowy zbliża się wielkimi krokami. Działka i grill to chyba dobry pomysł? – Oczywiście. Kiedyś praktykowałem też kajakarstwo z biwakowaniem. Mam nadzieję, że do tego wrócę, najchętniej razem z moim wnukiem. – Co zamierza pan robić po tym, jak zakończy się pana kadencja w BBN? Obecnie modne jest przechodzenie do PE, może to dobry kierunek na przyszłość? – Moja kariera od zawsze jest związana ze środowiskami eksperckimi z politycznym nachyleniem. Także ze środowiskiem akademickim, wykładałem np. w Krajowej Szkole Administracji Publicznej im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Życie oczywiście bywa zaskakujące, natomiast obecnie moja przyszłość zawodowa związana jest z prezydentem Andrzejem Dudą i uzależniona od jego planów. Rozmawiała SANDRA SKIBNIEWSKA

Wiceminister sprawiedliwości foto ARTUR HOJNY

Przemysław Harczuk: – Poważne wątpliwości budzi ustawa przewidująca kary dla podmiotów zbiorowych. O co chodzi w tej ustawie? Marcin Warchoł: – Gdy rok temu w Polsce płonęły wysypiska śmieci, a ścieki wylewane były do Motławy, media zaczęły dociekać, jak do tego doszło i kto jest za to odpowiedzialny. Dlaczego brytyjskie śmieci trafiają na polskie wysypiska, dlaczego nasz Bałtyk zanieczyszcza jakaś francuska firma zarządzająca polską oczyszczalnią? I się okazywało, że obowiązujące prawo jest niedoskonałe, bo żeby ukarać winnych, trzeba znaleźć konkretną osobę, która dokonała przestępstwa. A jak to jest niemożliwe, to firma, korporacja, która przecież doprowadziła do szkody, za nic już nie odpowiada. My ten problem zauważyliśmy już wcześniej, dlatego zaczęliśmy pracę nad zmianą prawa. Bo dotychczasowe przepisy tak naprawdę uderzają w zwykłych obywateli... – W jaki sposób? – Podam przykład – firma zajmuje się przewozem osób. Wysyła autobusy z łysymi oponami, a kierowców zmusza do ich prowadzenia. Wydarza się wypadek, ludzie – a to się może przydarzyć każdemu z nas, gdy dojeżdżamy do pracy, czy naszym dzieciom jadącym na wakacje – są ranni. Tracą zdrowie, czasami na stałe. Ale także zdarzają się ofiary śmiertelne. I ma odpowiadać tylko kierowca? W pewnym sensie jest on również ofiarą takiej nieuczciwej bezwzględnej firmy.

A jak sam zginie w wypadku? Kogo wtedy ścigać? Nowe przepisy pozwolą ofiarom takiego wypadku i ich bliskim dochodzić odszkodowań od firmy.

– Mimo wszystko jest tu pytanie, czy nie dochodzi do odpowiedzialności zbiorowej? – Nie ma tu żadnej odpowiedzialności zbiorowej, tylko konkretnego przedsiębiorstwa, które jest uwikłane w niezgodny z prawem proceder. Sami opisywaliście firmy, które organizują dla starszych ludzi pokazy czy wycieczki, a potem w ich trakcie zmuszają do kupna za niebotyczne pieniądze garnków czy pościeli. Od początku bowiem celem takiej firmy jest sprzedaż produktu, a nie turystyka. – Zawsze można ukarać osoby odpowiedzialne za ten proceder. – Tylko kto za to odpowiada? Sprzedawca akwizytor? Który tłumaczy, że nie przyjechał z wycieczką, tylko w sali zorganizował sprzedaż? Czy kierowca autobusu, który przecież na wycieczkę zawiózł, a o sprzedaży to on nic nie wie, teraz ma przerwę, a uczestnicy wycieczki czas wolny. Trudno tu dociec, kto jest odpowiedzialny personalnie. Tymczasem ofiary zorganizowanego procederu oszustwa chcą jak najszybciej odzyskać pieniądze czy uzyskać odszkodowanie. I to właśnie zapewni nowe prawo o odpowiedzialności firmy, która w oczywisty sposób taki proceder zorganizowała. – Najwięcej wątpliwości budzi to, że firma miałaby ponosić odpowiedzialność za działania kontrahentów. A więc na przykład – ktoś prowadzi firmę, organizuje firmowe przyjęcie, zamawia catering. Okazuje się, że firma caterin-

PŁUŻAŃSKI NA SOBOTĘ SŁÓW KILKA

TADEUSZ

ko z MON, ale także z MSWiA, MSZ, służbami czy innymi instytucjami i przedstawiamy stanowisko prezydenta. – Rozumiem, że rolą prezydenta jest wyznaczać zadania dla BBN?

Marcin WARCHOŁ

Trep zawinił, esbeka powiesili

W

W pewnym mieście w Polsce stoją trzy wypasione wille. Przed nimi nie mniej wypasione limuzyny. Mieszkańcy tych willi korzystają z basenu, sauny i innych dobrodziejstw luksusowego życia. Ludzie ci nie dorobili się uczciwie. Majątki zdobyli, mordując, gwałcąc i rabując. W jednej willi mieszka rozbójnik i rabuś, w drugiej kat i morderca, w trzeciej gwałciciel. Po latach szeryf postanawia zrobić porządek. Rabuś traci przywileje i pieniądze. Ale kolegów – gwałciciela i mordercę – szeryf zostawia w spokoju. Absurd? Owszem. Ale przytoczona anegdota oddaje szczególnie atmosferę ostatnich dni. Media obiegła bowiem informacja o tym, jak Paweł Wojtunik (tak, ten nagrany w lokalu Sowa i... były szef

CBA) pisze listy do „biednych esbeków”, twierdząc, że należy im się 13. emerytura tak jak innym obywatelom. Wojtunika oburza to, że z potrzebnego rządowego świadczenia mają być wyłączeni esbecy, to znaczy, że byli funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa mają 13. emerytury nie dostać. Ja również jestem oburzony. Ale z zupełnie innego niż były szef CBA powodu. 13. emerytury faktycznie pozbawieni mają być esbecy. Tu chwała MSWiA. Ale otwarte jest pytanie, co w takim razie z funkcjonariuszami wojskówki? Co z sędziami, którzy w PRL wydawali zbrodnicze wyroki? Co z prokuratorami, którzy – także powodowani politycznie – oskarżali? Dochodzimy do absurdu, w którym funkcjonariusz Służ-

gowa jest umoczona w działalność przestępczą. To dlaczego jej klient ma za to odpowiadać? Przecież tylko zamówił jedzenie… – Nowe prawo absolutnie takich sytuacji nie będzie dotyczyć! Musi być ewidentny związek z danym przestępstwem. Podam inny przykład – w Stanach Zjednoczonych podczas dostarczania przesyłki kurierskiej pracownik firmy dokonał gwałtu. Karę poniosła firma kurierska. Ale dlatego, że była wcześniej ostrzegana, iż mogą być kłopoty z tym pracownikiem. A jednak skorzystała z jego usług. Innym przykładem jest belgijska firma, która wynajęła niemiecką firmę sprzątającą toalety. Okazało się, że firma niemiecka zatrudnia samych nielegalnych imigrantów. Sąd ukarał obie firmy, bo firma belgijska wiedziała, jakie praktyki stosuje jej niemiecki kontrahent. Nasza ustawa nie jest niczym wyjątkowym, bowiem to są rozwiązania, które już działają w innych krajach europejskich. Z takiej ustawy we Francji, od kiedy ją wprowadzono w 1994 r., zapadło ponad 4100 wyroków przez pierwsze 10 lat jej obowiązywania. Od 2011 r. w Wielkiej Brytanii za zatruwanie środowiska ukarano już ponad 250 firm na przeszło 5 mld funtów. W naszym kraju od 2002 r. było zaledwie 66 wyroków, a największą grzywnę – 12 tys. zł – orzeczono tylko raz! Najczęstsza kara to 1000 zł. – Wspomniał pan o sądzie. I tu kolejna kontrowersja – kary mają być orzekane bez wyroku sądu… – To wierutna bzdura!!! O wszystkim musi decydować sąd!

Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

by Bezpieczeństwa będzie (słusznie!) pozbawiony 13. emerytury, ale już bandyta ze służb wojskowych czy bandzior w todze emeryturę tę dostanie. Tu kamyczek do ogródków szefa MON i ministra sprawiedliwości. Bo to ich resorty powinny wypracować rozwiązania, które wykluczą bandytów z rządowych dotacji, które w założeniu miały wyrównywać szanse, pomagać wykluczonym, a nie tym, którzy przez lata tworzyli uprzywilejowane grupy. Nie powinno być równych i równiejszych. I tu wracamy do wypasionych willi. Bo nie brak w Polsce miast, w których obok siebie mieszkają czerwoni przestępcy. Zbrodniarz z wojskówki, esbek, czerwony sędzia czy prokurator. W wyniku działań rządu esbek zostanie pozbawiony przywilejów. A jego nie mniej „zasłużeni” towarzysze z sąsiedztwa mogą śmiać się w twarz. Esbekowi, swoim ofiarom, a w gruncie rzeczy nam wszystkim.

C M Y K


10 IRLANDIAPORADY Utrata pracy w ramach Statutory Redundancy Ze względu na słabszą koniunkturę pracodawca może zaproponować pracownikowi zredukowanie liczby godzin jego pracy, tzw. short-time, bądź obniżenie wynagrodzenia. Może również zaproponować tymczasowe zwolnienie – lay-off – z powodu braku zleceń. Wspomniane rozwiązania według prawa mogą mieć jednak zastosowanie jedynie na krótki okres. Jeżeli taka sytuacja się przedłuża, należy traktować ją jako zmianę warunków zatrudnienia. W takim przypadku pracodawca powinien powiadomić pracownika pisemnie z wyprzedzeniem oraz uzyskać jego zgodę pisemną na wprowadzenie zmian.

Redukcja (Redundancy)

Jeżeli pracownik nie zgodzi się na skrócenie czasu pracy (short-time) lub dodatkowe wolne (lay-off), pracodawca może dążyć do redukcji stanowiska (Redundancy). Redukcja może nastąpić w przypadku, kiedy pracodawca:  zawiesza działalność;

R

E

K

L

A

M

cy każdemu uprawnionemu pracownikowi. Jeżeli pracodawca nie jest w stanie wypłacić odprawy pracownikowi, musi zgłosić to do urzędu DSP/INTREO. Wówczas urząd wypłaca pracownikowi odprawę, której kwotę będzie później odzyskiwał od pracodawcy. W takim przypadku pracownik powinien złożyć wniosek RP50, który musi być wypełniony i podpisany przez pracodawcę i pracownika. Jeżeli pracodawca odmawia wypłaty odprawy lub odprawa jest przedmiotem sporu, pracownik może złożyć zażalenie do Employment Appeals Tribunal na formularzu dostępnym na stronie Workplace Relations Service: www. workplacerelations.ie, nie później niż 52 tygodnie od dnia zwolnienia.

Podpowiadamy, doradzamy  redukuje etaty;  zmienia sposób prowadzenia działalności;  wprowadza nowe technologie i uznaje, że pracownik po wprowadzonych zmianach nie może pracować, ponieważ nie posiada odpowiednich kwalifikacji lub jego etat nie jest konieczny do funkcjonowania przedsiębiorstwa.

Jeżeli zmiana warunków zatrudnienia trwa dłużej niż 4 bądź 6 tygodni w okresie ostatnich 13 tygodni, a pracodawca nie może zapewnić przynajmniej 13 tygodni zatrudnienia na warunkach ustalonych w kontrakcie, wówczas pracownik może zawnioskować o redukcję. Jest to wtedy uważane za dobrowolne

odejście z pracy. Pracownika nie obowiązuje złożenie wypowiedzenia zgodnie z okresem wypowiedzenia, ale nie jest wtedy uprawniony do świadczeń z tytułu zwolnienia. W przypadku przeprowadzenia redukcji obowiązkiem pracodawcy jest zapłacenie odprawy w ramach Statutory Redundan-

Kwota odprawy

Celem wypłacenia odprawy jest zrekompensowanie pracownikowi strat powstałych wskutek zwolnienia, zgodnie z Redundancy Payments Acts. Kwota odprawy wyliczana jest indywidualnie i zależy od wcześniejszych zarobków oraz stażu pracy pracownika. Liczone są 2 tygodnie na każdy

rok pracy, maksymalnie do kwoty 600 euro zarobków tygodniowo, nawet jeżeli pracownik zarabiał więcej. Podstawowa kwota odprawy Statutory Redundancy jest wolna od podatku. Również inne świadczenia mogą podlegać opodatkowaniu. Kwotę można skalkulować na stronie: https://m.welfare. ie/en/Pages/secure/RedundancyCalculator.aspx.

Uprawnienie do odprawy

Nie każdemu pracownikowi przysługuje odprawa. By móc ją otrzymać, pracownik musi:  pracować min. 2 lata;  mieć odprowadzane składki PRSI;  być w wieku powyżej 16 roku życia;  utracić pracę w wyniku redukcji etatu, co oznacza, że na jego miejsce nie będzie zatrudniona nowa osoba.

OPRACOWANIE: „NASZ GŁOS” NA PODSTAWIE MATERIAŁÓW WELFARE I INOU. WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W NASZYM PORADNIKU: „JAK (PRZE)ŻYĆ W IRLANDII”. PORADNIK DOSTĘPNY JEST W POLSKICH SKLEPACH, W POLSKIEJ KSIĘGARNI W DUBLINIE ORAZ NA STRONIE: WWW.SHOP.WIZARDMEDIA.IE

A

Zwiększ swoje szanse na odszkodowanie za wypadek

M

ało kto ma w życiu więcej niż jeden wypadek czy to drogowy, czy też w pracy. Mało dziwne jest zatem, że często ludzie się gubią i nie wiedzą co robić, gdy wypadek się wydarzy. Polecam zatem użyć głowy i zdrowego rozsądku.

Odpowiednie postępowanie po wypadku

C ułatwi dochodzenia później odszkodowaM Y nia. Z drugiej strony, niezrobienie czegoś nie K oznacza, że odszkodowania nie da się zdobyć. To nie takie proste, ale każdy błąd to kłoda pod nogi, a gdy zbierze się ich dosyć, to nie da się dojść do celu.

Zatem po kolei:

Zanim do czegoś dojdzie proszę pamiętać, że pracownik ma obowiązek dbać o swoje bezpieczeństwo na równi z pracodawcą. Zatem stwierdzenie: „bo mi nie dali kasku”, można zawsze odwrócić i zapytać, „a zażądałeś?” Oczywiście są standardy, poniżej których nie może pracodawca zejść (jak właśnie kask na budowie), ale każde potencjalne niebezpieczeństwo lub niebezpiecz-

ne zdarzenie musi być zgłoszone. Najlepiej na piśmie. Kropka. Pracodawca nie będzie mógł wtedy zasłonić się niewiedzą. Oczywiście nie proponuję tutaj planowania wypadków. Mam za to nadzieję, że gdy Państwo zgłoszą, to pracodawca naprawi (dostarczy) i do wypadku nie dojdzie. Gdy się już coś wydarzy, zgłosić to natychmiast! Żadne tam „zaraz przejdzie” albo „poczekam do jutra” czy „może to nic poważnego”. Zgłosić, zaraportować. Jeśli okaże się, że to nic poważnego, powiecie o tym jutro. Jeśli nie zgłosicie i jutro okaże się, że było poważnie, to pracodawca nie uwierzy albo będzie miał sposobność mącenia przez dzień cały. Później powiedzą, że wypadki trzeba raportować od razu, bo tak stoi w podręczniku pracownika i skąd mamy wiedzieć, że nie zrobiłeś sobie krzywdy w domu czy na siłowni albo podczas zakupów. Jeśli zgłosicie wypadek od razu, sprawa będzie jasna – przyszedł do pracy zdrowy, wyszedł chory, coś stało się w czasie pracy. Iść do lekarza od razu lub tak szybko jak tylko się da i opowiedzieć, co się stało. Choćby z grubsza, bez nadmiernych szczegółów (jak rozmiar buta kierownika), ale opowiedzieć. Stosować się do zaleceń lekarza. Starać się wrócić do pracy. Tej albo innej.

Jeśli wypadek był poważny i skutkujący trwałą niezdolnością do wykonywania dotychczasowej pracy, trzeba pomyśleć o przekwalifikowaniu się. Ostatnio usłyszałem od klienta, że trzy i pół roku nie mógł wrócić do swojej pracy i jedyne co mógłby robić, to „kleić znaczki na poczcie”. Zapytałem go zatem, czy szukał pracy na poczcie, na co on nie odpowiedział nic i mam wrażenie wziął mnie za idiotę. Sędzia nie zadowoli się milczeniem, a takie pytanie na pewno padnie od przesłuchującego prawnika drugiej strony. Rozumiem, że ktoś może nie nadawać się po wypadku do tej samej pracy. Sędzia (i prawnik pracodawcy i ubezpieczyciela) będą chcieli wiedzieć, do czego się nadaje i czemu jeszcze tego nie robi albo co zrobił już, żeby to robić? Przyjść do prawnika. Ten punkt powinien być chyba pomiędzy punktami 3 i 4. Do prawnika należy przyjść szybko, ale nie przed lekarzem na litość boską (a i takie sytuacje mi się zdarzały). Prawnik nie powie Wam, jak długo być na zwolnieniu lekarskim, a przynajmniej nie powinien. To jest rzecz dla lekarza, a ja takowym nie jestem. Proszę mi wierzyć, że każde zdanie powyżej jest wzięte z jakiejś sprawy, którą się zajmuję, zajmowałem lub z którą ktoś do mnie przyszedł i nic sobie nie wymyśliłem.

MARCIN SZULC Solicitor Kancelaria Rostra Ltd. Na porządku dziennym sędziowie oddalają sprawy, bo nie uwierzyli powodowi. Gazety później to opisują. Nie jest to miła lektura i z przykrością stwierdzam, że wiele z tych spraw jest oddalonych słusznie. Nagradzani są natomiast Ci powodowie, którzy zaimponują sędziemu uporem i wytrwałością w powrocie do normalności zamiast siedzenia na socjalu. Nasza kancelaria specjalizuje się postępowaniach dotyczących obrażeń osobistych i z przyjemnością zajmiemy się sprawą każdego wypadku. Także z przyjemnością doradzimy również w sprawach dotyczących zakupu nieruchomości. Z radością wysłuchamy i udzielimy informacji i rady. Mogą się Państwo z nami skontaktować (w godzinach pracy Kancelarii) pod numerem telefonu 01 64 000 30 lub przez stronę www.PolskiPrawnik.ie.

MARCIN SZULC 2310_DU

foto PUBLIC DOMAIN

19–25/KWIETNIA 2019


R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

1687_DU

RENATA PRZEMYK TRIO – DUBLIN

11 maja 2019, godz 20.00 40 Arran Quay, Dublin, Cena: €30 Sprzedaż: www.bilety.ng24.ie

1687_DU

BELFAST

12.05.2019 godz: 20:00 Strand Arts Centre 152-154 Holywood Rd Belfast Bilety: £27 Sprzedaż: www.bilety.ng24.ie Bilety przy wejściu: £35

2297_DU

2382_DU

2402_DU

1687_DU

1687_DU

1687_DU

C M Y K

2437_DU


POLSKAGWIAZDY 12 Ujawniamy szokujące zarobki gwiazd za koncerty dla firm

Maryla śpiewa ZA PÓŁMISEK

HOROSKOP

WĘDLIN i 50 tys. zł

foto ARTUR HOJNY

N

ie ma się co oszukiwać, gwiazdy prawie nie zarabiają na płytach, więc szukają dochodu gdzieś indziej. A największe pieniądze zarabiają dzięki prywatnym koncertom dla firm. Tam mogą się obłowić na długie miesiące. Stawki idą wtedy w górę nawet o kilkadziesiąt tysięcy. I tak oto zespół Perfect życzy sobie za występ aż 85 tys. zł, a Lady Pank 75 tys. Maryla Rodowicz zaśpiewa za mniej – 50 tys. zł, ale życzy sobie półmisek ulubionych wędlin.

19–25/KWIETNIA 2019

TYGODNIOWY 19.04–25.04.2019 BARAN

21.03–20.04

Choć ty jeszcze o tym nie wiesz, ktoś podjął ważne postanowienie, które będzie miało duży wpływ na twoje życie. Masz dużo szczęścia, bo chociaż ta osoba nie ma na myśli ciebie konkretnie, to tak naprawdę właśnie ty najwięcej zyskasz na zmianach jej planów.

nić organizatorzy, by gwiazda w ogóle wyszła na scenę. Najwięcej na prywatnych koncertach zarabiają Lady Pank i Perfect, a tuż za nimi jest Maryla, która w swojej garderobie chce mieć półmisek wędlin, które sama wybiera. Gwiazda samodzielnie wskazuje też oświetleniowca, który sprawi, że będzie świetnie wyglądała na scenie. Edyta Górniak (46 l.) bierze 48 tys. zł, ale jej koncert trwa tylko 30 minut, a w garderobie nie może zabraknąć świeżych warzyw i owoców. I co wcale nie dziwi, Edyta wybiera dla siebie najlepszy hotel. Najbogatszą ofertę ma Justyna Steczkowska (47 l.). Jest skłonna zagrać akustycznie lub tylko przy fortepianie kolędy, pastorałki lub nawet wykonać koncert z całą orkiestrą cygańską. Wszystko to, żeby zarobić od 29 aż do 55 tys. Tacy to pożyją. DAV, DECK

Perfect – 85 tys. zł Lady Pank – 75 tys. zł Justyna Steczkowska – 33 tys. zł (55 tys. z orkiestrą cygańską) Edyta Górniak Maryla Rodowicz – 48 tys. zł za 30 minut 50 tys. zł Ania Dąbrowska – 46 tys. zł Artyści bardzo często śpiewają na tak zwanych Anita Lipnicka imprezach zamkniętych dla firm. Taki prywat– 45 tys. zł ny koncert dla pracowników danej firmy jest o wieDżem – 46 tys. zł le droższy niż normalny koncert dla fanów. DotarMałgorzata Ostrowska – liśmy do cennika i życzeń gwiazd, które muszą speł25 tys. zł Papa Dance KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE – 20 tys. zł

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Jakiś czas temu miałeś pewne nietypowe marzenie, z którego twoi przyjaciele nieco się naśmiewali. Teraz któraś z tych osób zrozumie, że to wcale nie było tak dziwaczne, jak mogło się wydawać. Dostaniesz prezent związany właśnie z tym marzeniem. Będziesz miał wiele spraw do załatwienia. Wszyscy jednocześnie będą potrzebowali twojej uwagi i pomocy, zarówno w pracy, jak i w domu. Będziesz musiał niektóre z tych spraw odłożyć na później, bo inaczej niczego nie załatwisz dobrze.

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Od pewnego czasu dręczy cię pewna wątpliwość i bardzo byś chciał dowiedzieć się, jak było naprawdę. Teraz masz szansę rozwiać wszelkie wątpliwości. Szansa ta pojawi się w twoim życiu nieprzypadkowo. Wydaje ci się, że znalazłeś prawdziwą żyłę złota. Rzeczywiście, taka szansa na odmianę losu nie przytrafia się codziennie. Jednak sam widzisz, że to wszystko wymaga jeszcze wielu ulepszeń i nie powinieneś podejmować jeszcze żadnych zobowiązań. Rady, którymi od jakiegoś czasu raczy cię Koziorożec, nie powinny być przez ciebie wysłuchane, ani w ogóle brane poważnie. W tym przypadku trzeba działać szybko i zdecydowanie, a on po prostu jest nieco leniwy. Złapałeś wiatr w żagle, ale nie ustrzegłeś się popełniania dawnych błędów. Powinieneś zastanowić się nad tym, dlaczego tak się dzieje i czego ci brakuje, że wciąż je popełniasz. Niewątpliwie przysłużą ci się rady Wodnika.

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Ostatnio musiałeś zmierzyć się z pewną zupełnie nieoczekiwaną sytuacją. Teraz okaże się, że miałeś tak naprawdę bardzo dużo szczęścia w nieszczęściu. Sprawa rozwiąże się pomyślnie dla ciebie i niedługo o wszystkim całkowicie zapomnisz. Od dawna planowałeś coś, co miałeś zrobić w tym tygodniu. I wciąż jeszcze jesteś pewien, że plany te uda ci się konsekwentnie zrealizować. Jednak pojawi się pewna okoliczność, która skutecznie uniemożliwi ci to jeszcze w tym tygodniu.

C M Y K

KOZIOROŻEC

22.12–19.01

Jesteś bardzo kochliwy, ale taka miłość nie zdarza się codziennie nawet tobie. Spojrzysz na poznaną w tym tygodniu – być może poznaną na nowo – osobę, i zrozumiesz, że jesteście dla siebie stworzeni. I nic już was nie rozłączy.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

To prawda – zakochałeś się bez pamięci. Wciąż zastanawiasz się nad tym, czy ta osoba naprawdę jest tobą zainteresowana, czy może tylko z ciebie żartuje. Prawda jak zwykle leży pośrodku. Zamiast snuć marzenia, ciesz się chwilą. Miały być wielkie uniesienia, a jest szara codzienność. Jednak pozwoli ci ona zapomnieć o kłopotach. Spójrz na życie z lepszej strony, inni miewają znacznie gorsze przygody niż ty ostatnio. Najlepiej weź urlop i się zrelaksuj. Pomocnik: DEFRAUDANT – MECENAT – NAWIS – TIRANA – UKOŚNIK

Pomocnik: ETOLA – KORAB – LENNO – NESTOR – WEKSEL


POLECAMYIRLANDIA

19–25/KWIETNIA 2019 R

E

K

L

A

M

A

13

2429_DU

„Pieśni, które noszę w sercu”. Wywiad z Magdaleną Drahusz

„Kiedyś wszyscy śpiewali, bo śpiew towarzyszył im od najmłodszych lat”. Aby odnowić tę tradycję, Krąg Magicznej Białej Pieśni przygotował warsztaty śpiewu białego w Domu Polskim. Prowadzącą będzie Joanna Belzyt Ładola z Fundacji TanTheo, znana już w Dublinie z podobnych inicjatyw. O warsztatach, które pozwolą sięgnąć do technik pomagających korzystać z mocy i magii, która ukryta jest w białej pieśni, z Magdaleną Drahusz rozmawiała Samanta Stochla.

– Magdo, na czym będą polegały warsztaty, które przygotowuje Krąg Magicznej Białej Pieśni? – KMBP wraz z Joanną Belzyt z Fundacji TanTheo szykuje warsztaty śpiewu tradycyjnego, tzw. białego. Asia ma w z zanadrzu wiele ćwiczeń głosowych i ruchowych, które od lat pomagają jej śpiewać pełnym, białym głosem. Na warsztatach podzieli się swoim doświadczeniem. Pokaże, jak sami możemy je zastosować w pracy z naszym głosem. Przywiezie i nauczy nas także kilku pieśni tradycyjnych, które śpiewane były kiedyś na wsiach. – Czym jest biała pieśń? – Definicji „białej pieśni” znalazłam już wiele, i o dziwo, nieraz dosyć różniących się od siebie. Ostatnimi czasy spodobała mi się definicja Katarzyny Dmitruk-Aleksiejuk, pieśniarki wykonującej białym głosem pieśni archaiczne. Cytując: „Biały śpiew to technika wydobywania głosu. Pojęcie białego śpiewu jest szerokie, występuje w teatrze, w śpiewie chóralnym […] – jest to bardzo popularny sposób śpiewania w kościołach w USA. Pojęcie śpiewu białego w muzyce ludowej, to znaczy takiej, w której transmisja kulturowa odbywa się z pokolenia na pokolenie. W praktyce to oznacza głos otwarty, pełny, gdzie luźno pracują wszystkie elementy aparatu głosowego i bez napięcia. Śpiewanie czy mówienie staje się wręcz sprawą fizjologiczną, czyli bardzo swobodną i naturalną. W odniesieniu do archaicznych śpiewów ludowych mówi się o śpiewokrzyku, czy głosie opartym

na krzyku ze względu na pełne zaangażowanie rezonatorów, pełnię i otwartość głosu, które towarzyszy krzyczeniu”. – Magiczny krąg brzmi dość tajemniczo. Co się w nim dzieje ? – Krąg Magicznej Białej Pieśni to grupa ludzi spotykająca się po to, by śpiewać, głównie pieśni tradycyjne z Polski, Europy Środkowej i Wschodniej, choć także z Irlandii, dla przyjemności. Biała pieśń i dzielenie się nią sprawia, że wspólne śpiewanie ma w sobie magię. – Magdo, jaka jest twoja rola w Kręgu Magicznej Białej Pieśni? – W ramach kręgu realizuję swoją miłość do tradycyjnych pieśni, zwłaszcza polskich. Dzielę się tym, co sama znam. Także chętnie uczę tych pieśni, które inni noszą w sercu. Krąg to także forma przybliżenia i pokazania naszej polskiej muzyki z dobrej strony, zarówno innym emigrantom z naszego kraju, jak i po prostu Irlandczykom oraz różnym nacjom tu przebywającym. – Kim są członkowie waszej grupy ? – Jesteśmy Polakami na emigracji, którzy muzykę tradycyjną, polską noszą głęboko w swoich sercach i gardłach. – Gdzie was można spotkać, zobaczyć, posłuchać? – Spotykamy się w każdą środę w pubie Cobblestone w Dublinie. Na dole odbywają się sesje muzyki irlandzkiej, a na górze rozbrzmiewa polska muzyka. – Czy trzeba mieć jakieś predyspozycje do śpiewania w ten sposób albo ukończyć jakieś szkoły, by móc uczestniczyć w warsztatach? – Kiedyś wszyscy śpiewali, bo śpiew towarzyszył im od najmłodszych lat, przy wszelakich obrzędach i w codziennym życiu. Dziś, gdy tak wielu ludzi żyje w przekonaniu, że nie umie śpiewać lub nie ma słuchu muzycznego, warto sięgnąć po stare techniki oddechowe. Takie warsztaty, które już w najbliższą Wielkanoc odbędą się w Domu Polskim z Joanna Dominiką Belzyt, pomagają sięgnąć do tych zasobów naszej przebogatej kultury śpiewaczej.

Rozmawiała SAMANTA STOCHLA

foto PAWEŁ FINKE

Krąg Magicznej Białej Pieśni

C M Y K

Członkowie Kręgu Magicznej Białej Pieśni


14 IRLANDIASPORT R

E

K

L

A

M

19–25/KWIETNIA 2019

A

A N E I N E Z S O Ł G O J DODA

Chcesz zareklamować się w gazecie lub na portalu www.ng24.ie ?* Zadzwoń! 089 401 90 06 Napisz! ads@ng24.ie

Z nami dotrzesz do Polonii w całej Irlandii, łącznie z Pólnocną.

ie. Tylko aktualne ogłoszenia, ponad 35 932 tys. wizyt miesięczn (marzec 2019)

Przystępne ceny! Kampanie wyceniamy indywidualnie. *(146 341 wyświetleń w styczniu 2019)

2406_DU

1663_DU 2440_DU

8. kolejka Leisure Leagues Cork

Rebel Army

foto LEISURE LEAGUES CORK

Baltic Storm wypada z gry

R

C M Y K

Rebel Army – Gandzia Squad 11:4 (3:2)

E

K

L

A

M

A

WALKOWER – drużyna Baltic Storm nie dokończy tego sezonu – z powodu braków kadrowych podjęli decyzję o zakończeniu rozgrywek. Niestety, Drink Team już drugi tydzień z rzędu zalicza bez gry. Miejsce Balticu zajmie drużyna Wilton United. Drink Team w następnej kolejce zmierzy się z MIG.

REB: 3 Daye, 2 Elshouky, 2 McCarthy (MVP), 2 Pinel, 2 Yusuf GS: 2 Figurski, 2 Pękala D. Drugie spotkanie tego wieczora rozegrały drużyny doświadczonej Gandzia Squad i niespodzianki sezonu w postaci Rebel Army. Rebelsi musieli zmazać plamę na honorze po porażce w poprzedniej kolejce z mistrzami z Korony i od początku próbowali narzucić swoje tempo gry. Ale gracze Gandzi nie zamierzali odpuszczać i częściowo im się to udało – na przerwę schodzili z jednobramkową stratą. Po zmianie stron Rebelsi wyciągnęli naukę z początku meczu i włączyli kolejny bieg, nie pozostawiając złudzeń graczom Gandzi co do tego, dlaczego to właśnie oni są rewelacyjnym wiceliderem. Gandzia Squad w następnym tygodniu zmierzy się z Wilton United , nową drużyną naszej ligi. MVP – Sean McCarthy (Rebel Army)

Sons Of Pitches – MIG 6:9 (4:4)

Widnes FC – F.C. Najduchy 5:11 (1:5)

Baltic Storm – Drink Team 0:5

SOP: 3 O’Reilly, Casey, Hourigan, Murphy J. MIG: 4 Hogan (MVP), 3 Stanton, 2 McElligott / ŻK: Stanton Pierwsze spotkanie ósmej kolejki rozegrali między sobą beniaminkowie ligi Sons Of Pitches i MIG. Do tej pory obie drużyny wygrały swoje mecze tylko raz, a więc ich spotkanie miało dodatkowy smaczek. Pierwsza połowa bardzo wyrównana, chociaż po obu stronach nie brakowało ani tempa, ani akcji bramkowych. Jednak żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie przewagi. Po zmianie stron uwidocznił się brak pauzującego za czerwony kartonik kapitana i bramkarza Sons of Pitches, który już niejednokrotnie chronił kolegów od utraty goli. Tym razem MIG okazali się lepsi i zaliczyli swoje drugie zwycięstwo w sezonie. W ostatniej kolejce pierwszej rundy drużyna Sons of Pitches zmierzy się z Widnes FC. MVP – Gary Hogan (MIG)

WID: 2 Elphick, 2 Sweeney, Daly NAJ: 3 Henning (MVP), 3 Orłowski, 2 Ponichtera, 2 Witowski, Szindler Kolejny mecz to spotkanie beniaminka Widnes FC z jedną z najbardziej doświadczonych drużyn w lidze – FC Najduchy. Od początku meczu tempo narzucali gracze Najduchów, a wynik strzałem z dystansu otworzył Talvar Henning, który precyzyjnie umieścił

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Drużyna Korona Rebel Army FC Najduchy Drink Team Strakarnir Okkar Gandzia Squad MIG Widnes FC Sons of Pitches FC Baltic Storm

piłkę w samym oknie bramki. Do przerwy przewaga Najduchów nie podlegała dyskusji i to oni cieszyli się z czterobramkowej zaliczki. Po zmianie stron Najduchy nadal prowadzili grę, ale już nie z tak wysokim pressingiem jak na początku. Pozwoliło im to jednak wygrać zarówno tę część meczu, jak i całe spotkanie. W następnej kolejce drużyna Widnes zagra ze Strakarnir Okkar. MVP – Talvar Henning (FC Najduchy)

Strakarnir Okkar – Korona 4:13 (2:7)

SO: 2 Martinez D., Martinez C., O’Leary KOR: 6 Bosnjak D. (MVP), 4 Corrigan, Perdas, Sekuła, Szklarczyk Ostatnie spotkanie tej kolejki to pojedynek hiszpańsko-irlandzkiej drużyny Strakarnir Okkar z obecnym liderem i aktualnym mistrzem Koroną. W tym spotkaniu nikt się nie spodziewał niespodzianki i takowej też nie było – Korona od początku meczu postawiła swoje warunki gry i szybkimi akcjami, najczęściej na jeden kontakt, z łatwością rozpracowywała obrońców Strakarnir i do przerwy ich przewaga wynosiła 5 bramek. Po zmianie stron chęć i ambicja beniaminka była wielka, lecz niezbyt wystarczająca na graczy z Korony, którzy po raz kolejny zwyciężyli i nadal są niepokonaną drużyną. W dziewiątej kolejce na zakończenie rundy zmierzą się z Najduchami w meczu kolejki. MVP – David Bosnjak (Korona) TOMASZ SZINDLER

Mecze Punkty Gole (+/-) 8 24 102:24 (+78) 8 21 74:24 (+50) 8 21 69:32 (+37) 8 15 48:31 (+17) 8 12 41:56 (-15) 8 9 37:54 (-17) 8 7 44:76 (-32) 8 4 27:75 (-48) 8 3 41:69 (-28) 8 2 21:63 (-42)


SPORT

19–25/KWIETNIA 2019

Walka roku 10 razy

Robert Talarek wygrał po wielkiej wojnie z Patrykiem Szymańskim

15

na deskach

Robert Parzęczewski (26 l., z prawej) pokazał klasę, nokautując rywala już w drugiej rundzie

NASZGŁOSwww.ng24.ie D A R M O W Y

foto MB PROMOTIONS (3)

Arab zdemolował Rosjanina

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06 Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

Robert Parzęczewski (26 l., 23-1, 16 k.o.) nie przestaje zadziwiać! Pięściarz z Częstochowy w pięknym stylu pokonał byłego tymczasowego mistrza świata Dmitrija Czudinowa (33 l., 21-5-2, 13 k.o.) przez techniczny nokaut w drugiej rundzie i został nowym międzynarodowym mistrzem Polski w wadze super średniej. Parzęczewski robił, co chciał z doświadczonym rywalem, a gdy po raz drugi zafundował mu randkę z deskami, sędzia słusznie przerwał nierówny pojedynek. Przed walką Parzęczewski na łamach „SE” rozważał zmianę pseudonimu ringowego z „Araba” na „Mr KO (Pan Nokaut – red.). Po pojedynku oficjalnie to ogłosił. MF

T

a k i e j wa l k i n a polskich ringach jeszcze nie było! Rober t Talarek (36 l., 24-13-2, 16 k.o.) po fantastycznym pojedynku pokonał w Katowicach Patryka Szymańskiego (26 l., 19-2, 10 k.o.) przez techniczny nokaut w piątej rundzie, a podczas walki obaj łącznie leżeli na deskach aż... 10 razy! Szymański po walce zakończył karierę.

Ależ to była walka! Robert Talarek (36 l., z lewej) cztery razy był na deskach, ale wygrał z Patrykiem Szymańskim (26 l.), który zaliczył sześć nokdaunów

ry razy lądował na macie ringu, ale przetrwał kryzys i ostatecznie zwyciężył przez t.k.o. w piątej rundzie. Sędzia Robert Gortat przerwał pojedynek po tym,

Kongijczyk pobił Wacha

O pojedynku Talarka z Szymańskim pisze się już nie tylko w Polsce, lecz także na całym świecie. Nic dziwnego, bo obaj poszli na taką wojnę, że będzie się ją wspominało latami. Lepiej zaczął Szymański, który w pierwszej minucie walki dwukrotnie posłał Talarka na deski. Dzielny górnik (na co dzień Mariusz Wach (40 l., z lewej) pracuje jako elektromonter po przegranej walce w kopalni Bielszowice) czte- z Martinem Bakole nie potrafił powstrzymać łez

jak Szymański po raz szósty pocałował deski. – Zawód górnika mnie zahartował. Możliwe, że to właśnie dzięki temu przetrwałem kryzysy w ringu. Miałem moment

zwątpienia, ale mam duszę wojownika, dlatego się nie poddałem – powiedział po walce szczęśliwy Talarek. MATEUSZ FUDALA

Nowym międzynarodowym mistrzem Polski w wadze ciężkiej został pięściarz z... Demokratycznej Republiki Konga. Mowa o Martinie Bakole (27 l., 12-1, 9 k.o.), który w Katowicach pokonał Mariusza Wacha (40 l., 33-5, 17 k.o.) przez techniczny nokaut w ósmej rundzie. Sędzia przerwał pojedynek po tym, jak na głowę „Wikinga” spadło 13 ciosów bez odpowiedzi. Po walce załamany Mariusz nie był w stanie powstrzymać łez: – Przepraszam za tę porażkę. Może to już pora odkurzyć wędkę? O dużych ofertach na pewno mogę zapomnieć – powiedział załamany Wach. MF

C M Y K


16 SPORT

19–25/KWIETNIA 2019

Legia i Lech walczą o Berga?

Polska mistrzyni short tracku Natalia Maliszewska zwiedza hiszpańskie wyspy

Czołowe polskie kluby szukają nowego trenera. Na celowniku znalazł się Norweg

L

egia Warszawa sonduje od kilku dni możliwość powrotu do klubu Henninga Berga (50 l.). Ale… Jak usłyszeliśmy, nie jest jedynym polskim klubem, który interesuje się Norwegiem. Z nieoficjalnych informacji wynika, że trenerowi norweskiego Stabaek przygląda się też Lech! Czy dojdzie do pikantnej walki odwiecznych rywali o byłego gracza Manchesteru United?

C M Y K

foto TOMASZ RADZIK

foto INSTAGRAM, PAWEŁ SKRABA

Od momentu, gdy Legia ogłosiła zwolnienie Ricardo Sá Pinto, do klubu spływają kandydatury od trenerów chętnych do zastąpienia Portugalczyka. Jak informował „Przegląd Sportowy”, w tym gronie znaleźli się między innymi Thorsten Fink i Michael Skibbe, choć lista jest o wiele dłuższa, w tej chwili to kilkanaście, a może już kilkadziesiąt nazwisk. Jak to w takich przypadkach bywa, większość z nich w ogóle nie jest jednak brana pod uwagę. Kto więc ma realne szanse, aby zostać następcą Sá Pinto? Od kilku dni mówi się o możliwym powrocie do Warszawy Henninga Berga, który prowadził Legię w 97 meczach, z których 60 wygrał, 16 zremisował, a 21 przegrał (stosunek bramek 180:87, średnia 2,02 pkt na mecz). Po Legii pracował jeszcze w Videotonie na Węgrzech (42 mecze, średnio 1,81 pkt), a następnie przeniósł się do norweskiego Stabaek, w którym pracę zaczął w lipcu 2018 r. (19 spotkań, 4 wygrane, 8 remisów, 7 porażek – dane statystyczne za transfermarkt). Na pewno jednym z problemów jest to, że Berg ma wciąż ważny kontrakt w tym klubie i nie wiadomo, czy Norwegowie zgodzą się na jego rozwiązanie. Z naszych informacji wynika jednak, że szansa na to jest spora i dlatego Legia sonduje możliwość powrotu Norwega. Jak można jednak usłyszeć, mistrz Polski nie jest jedynym polskim klubem zainteresowanym tym trenerem. W kuluarach mówi się, że i Lech mu się przygląda, choć oficjalne rozmowy (jeszcze?) się nie odbyły. Do Lecha podobnie jak do Legii napływa sporo ofert. Kilka dni temu poznańskiemu klubowi zaproponowano usługi Holendra Ricardo Moniza, który kilka lat temu pracował w Lechii Gdańsk, a wcześniej był w sztabie Tottenhamu, budował struk-

Natalia Maliszewska (24 l.) po ciężkim sezonie spędzonym na lodzie wybrała się do ciepłych krajów

Henning Berg (50 l.) prowadził Legię w 97 meczach, z których 60 wygrał, 16 zremisował, a 21 przegrał (stosunek bramek 180:87, średnia 2,02 pkt na mecz)

tury w kilku piłkarskich klubach Red Bulla, a także był indywidualnym trenerem Robbie Van Persiego. Lech nie podjął jednak roz-

mów, a Moniz właśnie podpisał kontrakt do końca sezonu z holenderskim Excelsiorem Rotterdam. PIOTR KOŹMIŃSKI

wygrzewa się w słońcu Komu jak komu, ale najlepszej polskiej łyżwiarce szybkiej na krótkich torach takie wakacje się należały. Jedna z najlepszych w świecie specjalistek od short tracku Natalia Maliszewska (24 l.) miała równie morderczy, co udany sezon. Po jego zakończeniu wyskoczyła na Baleary (hiszpańskie wyspy na Morzu Śródziemnym) z uko-

chanym, członkiem kadry narodowej łyżwiarzy szybkich Piotrem Michalskim. Najpierw byli na Ibizie. Po kilku dniach ruszyli na położoną bardziej na południe mniejszą wysepkę Formenterę. Tam pogoda sprzyjała już plażowaniu i nasza królowa lodu od razu skorzystała z ciepłych promieni hiszpańskiego słońca. MŻ

Profile for Nasz Głos

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii 19.04.2019 (582)  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii 19.04.2019 (582)  

Advertisement