Page 1

REKLAMA

Irlandia równie zielona, co praworządna

// STR. 3

www.ng24.ie POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

2175_DU

WIELKA BRYTANIA WPROWADZA NOWĄ USTAWĘ ANTYPRZEMOCOWĄ. W IRLANDII PÓŁNOCNEJ NIE WEJDZIE W ŻYCIE, BO… // STR. 7

Skłóceni politycy nie przyjmą nowego prawa

foto PUBLIC DOMAIN

SZMARAGDOWA WYSPA W CZOŁÓWCE ŚWIATOWYCH DEMOKRACJI, POLSKA DALEJ W TYLE

foto PUBLIC DOMAIN

sprawdź ogłoszenia

REKLAMA

MAGDALENA NOWACKA

087-771-4427

DZIAŁAMY NA TERENIE CAŁEJ IRLANDII 4/5 Arran Square Dublin 7

* PRAWNIK NIE MOŻE USTALAĆ WYNAGRODZENIA ALBO INNYCH KOSZTÓW JAKO PROCENTU LUB PROPORCJI W STOSUNKU DO ZASĄDZONYCH LUB WYNEGOCJOWANYCH ODSZKODOWAŃ 2220_DU REKLAMA

foto PUBLIC DOMAIN

Są niezadowolone z pensji. Grożą, że nie będą pracować

Pielęgniarki i położne szykują strajk

Protest pielęgniarek i położnych byłby dla nas bardzo dotkliwy

P

REKLAMA

bą zdrowia, w środę 30 stycznia część z nich przestanie pracować na 24 godziny. Jak zwykle chodzi o niskie pensje, wręcz uwłacza-

jące osobom wykonującym tak ciężką pracę. – Nie chcemy, ale musimy – twierdzą organizatorzy protestu. // STR. 5

Już do kupienia w polskich sklepach!

albo kup na: www.shop.wizardmedia.ie

2208_DU

PAWEŁ ADAMOWICZ (†53 l.) ZABITY PODCZAS FINAŁU WOŚP // STR. 2

Najszczęśliwszy był z rodziną

foto FACEBOOK

570

numer 25–31 stycznia 2019

ielęgniarki i położne szykują się do protestów. Jeśli nie uda im się osiągnąć porozumienia ze służ-

magda@lawlorpartners.ie www.lawlorpartners.ie

2301_DU

2299_DU


2

POLSKAWYDARZENIA

25–31/STYCZNIA 2019

foto i reprodukcja FACEBOOK (3), INSTAGRAM, PIOTR LAMPKOWSKI

Przyjaciel Sławomir Rybicki wspomina Pawła Adamowicza

Paweł Adamowicz był z córkami m.in. w Watykanie

Niecałe trzy miesiące temu Paweł Adamowicz obchodził 53. urodziny w towarzystwie żony Magdaleny, córki Tereski i psa Zeusa

Każdą wolną chwilę prezydent starał się spędzać z rodziną

Najszczęśliwszy był z rodziną R

Tę wzruszającą laurkę prezydent Gdańska otrzymał od młodszej córki z okazji urodzin

odzina była dla niego wszystkim. – Każdą wolną chwilę staram się poświęcić kobiettom om mojego życia – deklarował w wywiadach Paweł Adamowicz ((†53 l.). Tymi kobietami były ukochana żona Magdalena oraz córki Antonina (16 l.) i Tereska (9 l.). Żonie kiedyś obiecywał, że zapisze się z nią na kurs tańca. Ale już tego nie zrobi, już razem nie zatańczą. Kobiety jego życia nie zdążyły nawet pożegnać się z ukochanym mężem i tatusiem…

– Paweł zawsze mówił: „Kocham Gdańsk, ale najbardziej kocham swoją rodzinę”. To było widać

U ZABÓJCY PAWŁA ADAMOWICZA STWIERDZONO WCZEŚNIEJ ZABURZENIA PSYCHICZNE

Zamordował prezydenta wojskowym nożem

Dostał trzy ciosy: dwa w okolice serca, trzeci w brzuch. Każde z uderzeń było śmiertelne. Nożownik posłużył się repliką legendarnych noży bojowych używanych w armii USA. Stefan W. (27 l.) trzymał w ręku wojskowy nóż szturmowy Kandar. To wyjątkowo niebezpieczne w rękach szaleńca narzędzie jest wzorowane na legendarnych nożach używanych w armii amerykańskiej od czasów II wojny światowej. Jest wykonany z nierdzewnej sta-

li i ma 26,5 cm długości, przy czym sama głownia jest długa na prawie 15 cm i ma ok. 4 mm grubości. W internecie można go kupić bez problemu. Kosztuje około 50 zł. – Paweł Adamowicz doznał potwornych urazów. Serce, jelita, śledziona, przepona, wszystko uszkodzone w wyniku brutalnego ataku. Mówiąc kolokwialnie, krew uciekała z pokiereszowanego ciała – powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski (47 l.). LB, BAK

w jego codziennej działalności. Kiedy mimo zapracowania znalazł wolną chwilę, opowiadał historie i anegdoty rodzinne. Zawsze mówił: „Pędzę, bo czekają na mnie w domu”. Był człowiekiem, który uosabiał w sobie te najbardziej pożądane cechy, czyli wysokie standardy etyczne, szacunek dla drugiego człowieka, profesjonalizm i miłość do rodziny – opowiada przyjaciel Adamowicza, senator PO Sławomir Rybicki (59 l.). – Mam wspaniałą rodzinę – podkreślał na każdym kroku Adamowicz. Zdjęciami bliskich chętnie chwalił się na portalach społecznościowych: wspólne wakacje, imprezy, zwykłe dni, gdy mogli być razem. W domu panowała jed-

Specjalnie wysłany rządowy samolot przywiózł w poniedziałek do Gdańska Magdalenę Adamowicz. Niestety, nie zdążyła pożegnać się z mężem... na zasada – o polityce się nie rozmawiało. Był troskliwym ojcem i od 20 lat kochającym mężem. – Wiele potrafi przy dziecku zrobić, a ma kolegów, którzy się wręcz chwalą, że nigdy nie przewijali swoich dzieci – chwaliła go w wywiadach żona. Magdalena Adamowicz kocha

PREZYDENT GDAŃSKA CIESZYŁ SIĘ, ŻE MOŻE POMAGAĆ

Wrócił z USA by kwestować dla Owsiaka W niedzielę 13 stycznia prezydent Gdańska Paweł Adamowicz (†53 l.) jak co roku zbierał pieniądze na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. By kwestować dla Jerzego Owsiaka (66 l.), wrócił specjalnie wcześniej do Polski ze Stanów Zjednoczonych, dokąd przed Bożym Narodzeniem pojechał z żoną i młodszą córką Teresą (9 l.). Paweł Adamowicz wziął urlop od 18 grudnia ubiegłego roku. Razem z żoną i córką wybrał się do Santa Monica w Kalifornii, gdzie uczy się starsza córka Adamowiczów Antonina (16 l.). Prezydent Gdańska był

w USA krócej niż jego najbliżsi i kupił bilet powrotny na 6 stycznia, czyli w Święto Trzech Króli. Wrócił wcześniej ze względu na obowiązki w urzędzie, a także na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, która zagrała tydzień później. W niedzielę, 13 stycznia pochwalił się z estrady, że w ciągu dwóch godzin zebrał 5613 zł. Chwilę potem został śmiertelnie ugodzony nożem. Z Pawłem Adamowiczem nie zdążyła pożegnać się jego żona Magdalena. Wylądowała w Gdańsku półtorej godziny po stwierdzeniu śmierci męża… KS, OM

taniec, marzyła, by poszli razem na kurs. Nigdy nie było czasu… Czasu nie starczyło też, by powiedzieć „Żegnaj”. Gdy życie Pawła Adamowicza dogasało w szpitalu, jego ukochane kobiety wracały z Ameryki, gdzie uczy się starsza córka. Nie zdążyły… AKA

WICEPREZYDENT GDAŃSKA U RODZINY ZAMACHOWCA

Matka mordercy jest zdruzgotana czynem syna Wszystko wskazuje na to, że najbliżsi Stefana W. (27 l.) nie mieli pojęcia o jego zbrodniczych planach. Matka mordercy miała przestrzegać trójmiejskich policjantów o potencjalnym zagrożeniu. Na rozmowę z kobietą zdecydował się Piotr Kowalczuk (43 l.), wiceprezydent Gdańska. „Miasto zaoferowało pomoc rodzinie. Oni też przeżywają swój dramat, są zszokowani i zdruzgotani, łączą się w bólu z najbliższymi Prezydenta oraz gdańszczankami i gdańszcza-

nami” – przekazał Kowalczuk. Z doniesień „Gazety Wyborczej” wynika, że tuż przed tragedią matka alarmowała policję w sprawie zachowania swojego syna. – Policjanci jeszcze tego samego dnia wysłali pismo do dyrektora zakładu karnego, w którym przebywał osadzony, informując go o pozyskanej wiedzy – potwierdza asp. Karina Kamińska z KMP w Gdańsku. – W piśmie tym zwrócili się z prośbą o podjęcie przez zakład możliwych dostępnych działań – dodaje. JSZ


WYDARZENIAIRLANDIA

3

R

E

K

L

A

M

A

foto PUBLIC DOMAIN

Dla pracowników irlandzkiej straży przybrzeżnej trudne akcje i narażanie życia to codzienność

W zeszłym roku uratowali ponad 400 osób

CIĘŻKA PRACA IRLANDZKIEJ STRAŻY PRZYBRZEŻNEJ

W ubiegłym roku irlandzcy pracownicy straży przybrzeżnej mieli naprawdę sporo roboty. Mierzyli się z jeszcze większą liczbą przypadków, w których chodziło o życie. Dzięki ich profesjonalizmowi i natychmiastowym reakcjom w ubiegłym roku udało się uratować ponad 400 ludzi. Praca w straży przybrzeżnej to nie przelewki. Jest ona równie odpowiedzialna, co stresująca. Zwłaszcza

że w wezwaniach nierzadko chodzi o życie drugiego człowieka. Ratując bliźniego w takich sytuacjach, często trzeba ryzykować własnym. W ubiegłym roku „przybrzeżni” musieli zainterweniować ponad 2,6 tys. razy – donosi „Irish Mirror”. Wiele interwencji było dramatycznych – w ponad 400 przypadkach ratownicy musieli ratować ludzi z sytuacji zagrażających ich życiu. Rok 2018 przyniósł o 60 więcej groźnych

incydentów niż 2017. Szczególnie niebezpieczne były sztormy, burze i nawałnice, których na Zielonej Wyspie nigdy nie brakuje. To właśnie wtedy ratownicy mają najwięcej roboty, nie tylko z ratowaniem ludzi. Warto zaznaczyć, że ogromna część z nich podejmuje pracę jako wolontariusze, nie dostając wynagrodzenia. Tym bardziej należy im się szacunek za ich codzienny heroizm.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Szmaragdowa Wyspa w czołówce światowych demokracji, Polska dalej na odległym miejscu w rankingach

W Irlandii aż pachnie demokracją. Tak przynajmniej twierdzi „The Economist”

Irlandia równie zielona, co praworządna

„Demokracja jest bardzo złym ustrojem, jednak do tej pory nie wymyślono niczego lepszego” – rzekł niegdyś Winston Churchill. Bez wchodzenia w zawiłe dyskusje można stwierdzić, że jest to system, w którym pojedynczy obywatel w największym stopniu może mieć wpływ na swoje społeczeństwo. W wielu państwach wpływ ten pozostaje jednak kwestią

obecną wyłącznie na papierze. Co z tego, że teoretycznie wybory są wolne, skoro i tak wiadomo, kto ma wygrać? W wielu krajach mających w konstytucji demokratyczne reguły gry panuje twarda, bezlitosna dyktatura. „The Economist” po raz kolejny postanowił przyjrzeć się temu zagadnieniu. W tegorocznym raporcie „Democracy Index 2018” doszedł do wniosku, że na świecie jest tylko 20 „prawdziwie demokratycznych” państw. Irlandia znalazła się w tym zaszczytnym gronie. Zielona Wyspa po raz kolejny zawędrowała na wysokie, szóste miejsce ogólnoświatowego rankingu. W dziesięciostopniowej skali udało jej się zdobyć 9,15 pkt, ex aequo z Kanadą. Warto podkreślić, że Irlandia wyprzedziła państwa takie jak Wielka Brytania, Stany Zjednoczone czy Niemcy. Najbardziej demokratycznymi krajami na świe-

[

cie okazały się Norwegia, Islandia i Szwecja – znowu w takiej samej kolejności. Na drugim biegunie znalazły się Korea Północna, Syria i Demokratyczna Republika Konga. Polska wylądowała na odległym, 54. miejscu, ex aequo z Gujaną, zdobywając 6,67 pkt. Mówiąc o kraju nad Wisłą, w ubiegłorocznym raporcie autorzy skrytykowali reformy wprowadzane przez patię rządzącą. Jednocześnie uznali, że wolność polskich niezależnych mediów jest zagrożona. Innymi słowy – mieliśmy być na dobrej drodze do ustanowienia kraju autorytarnego. Choć tym razem sytuacja Polski nie została szerzej skomentowana, spokojnie można założyć, że w tym roku postrzeganie naszego kraju jako średnio demokratycznego zbytnio się nie zmieniło. Dość powiedzieć,

foto JENNIFER BOYER, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Irlandia jest jednym z najbardziej demokratycznych krajów na świecie – po raz kolejny donosi „The Economist”. Mała, skromna Zielona Wyspa wyprzedziła wielkie tuzy demokracji. Zdaniem autorów rankingu Irlandczycy są jednymi z nielicznych krajów, których mieszkańcy naprawdę mogą decydować o swoim losie. Polska demokracja po raz kolejny została uznana za „wybrakowaną”.

Najbardziej demokratyczne kraje na świecie w 2018 roku według „The Economist” 1. Norwegia 2. Islandia 3. Szwecja 4. Nowa Zelandia 5. Dania 6. Irlandia/Kanada 8. Finlandia 9. Australia 10. Szwajcaria 54. Polska/Gujana

Źródło: „The Economist”

R

E

K

L

A

M

A

[

że prześcigają nas państwa takie jak Kolumbia, Brazylia czy Bułgaria. Które przecież nie kojarzą się z rządami „lekkiej ręki”. Na pocieszenie – nasza pozycja podskoczyła o dwa oczka. Pytanie tylko, czy tego typu rankingami faktycznie powinniśmy się przejmować.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

2331_DU


E

K

L

A

M

A

IRLANDIAWYDARZENIA 4 Jesteś obywatelem Irlandii? Bez wizy wjedziesz prawie wszędzie

Paszport z Zielonej Wyspy otwiera większość drzwi na całym świecie Irlandzki paszport jest jednym z najsilniejszych paszportów na świecie. Jego posiadacz może wjechać do naprawdę wielu państw bez martwienia się o wizę. Nic więc dziwnego, że dla wielu mieszkańców naszego globu staje się dokumentem coraz bardziej pożądanym. Odkąd weszliśmy do Unii Europejskiej – w maju 2004 r. – podróżując po jej terenie nie musimy martwić się o paszporty, wizy i pozwolenia. By wjechać do kraju członkowskiego, wystarczy nam dowód osobisty. Żadnych wiz czy podbijania pieczątek. Czasami jednak wybieramy się poza Stary Kontynent. Wówczas może być nam R

E

K

L

A

M

potrzebna wiza, której wyrobienie bywa długim i żmudnym procesem. Istnieją jednak takie paszporty, które otwierają drzwi do prawie wszystkich państw. O dużej swobodzie podróżowania mogą mówić Irlandczycy. Jak przypomina „Irish News”, posiadacze paszportu z Zielonej Wyspy mogą wjechać do 173 krajów bez potrzeby ubiegania się o wizę. Pod tym względem Irlandia stoi na równi z Wielką Brytanią, Kanadą czy Japonią. Tylko kilkanaście państw ma paszporty silniejsze od irlandzkiego. Wśród nich można wymienić m.in. Niemcy, Singapur, Japonię czy Szwajcarię. Niestety, Polska nie załapała się do pasz-

Z tym paszportem mało gdzie trzeba starać się o wizę

portowej czołówki – obywatel kraju nad Wisłą może pozwolić sobie na bezwizową podróż „tylko” do 163 państw. Co zresztą również jest bardzo dobrym wynikiem. Warto odnotować, że bezwizowa podróż nie oznacza podróżowania bez ograniczeń. W wypadku krajów spoza Unii Europejskiej brak obowiązku załatwiania wizy dotyczy określonego okresu. Jeśli chcemy dłużej przebywać na terytorium niektórych państw, jej wyrobienie staje się koniecznością. Zwłaszcza jeżeli chcemy tam studiować bądź podjąć pracę.

foto SEAN MACENTEE, CC BY 2.0/FLICKR.COM

R

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

Dziesięć lat CKU, czyli czas podsumowań i przemyśleń W tym roku obchodzimy 10 lecie działalności Centre or Counselling and Therapy. Tę wyjątkową rocznicę będziemy świętowali w czwartek 7 lutego w godzinach od 11.00 do 13.00 w Woodquay Venue, Dublin City Council, Dublin 8.

Polakom Uzależnionym Za Granicą, w którym udział wzięły osoby z różnych krajów Europy, na co dzień zajmujące się pomaganiem oraz leczeniem osób uzależnionych.

Leczenie w ośrodku odbywa się w języku polskim. Obejmuje ono psychoterapię indywidualną i grupową. Jest to jedyna tego typu placówka zagraniczna dla Polaków w Europie. Oferujemy również psychoterapię dla osób borykających się z depresją, lękiem, przemocą oraz problemami w związku i rodzinie. Prowadzimy także terapię dla osób z syndromem DDA i współuzależnienia.

Możliwość podzielenia się z innymi naszymi doświadczeniami w tworzeniu takiej placówki jak nasza była dla nas prawdziwym zaszczytem. Od początku działalności wspierały nas i wspieraja różne osoby. Wśród nich znajdują się m.in.: dr Ewa Woydyłło; dr Bohdan T. Woronowicz; mgr Grażyna Płachcińska; Pauline McKeown z Coolmine TC; James Kelly z CARP – Community Addiction Response Programme; John Davis z WGRC Walkinstowan Greenhills Resource Centre oraz organizacje rządowe i pozarządowe, tj.: Fundacja Stefana Batorego – program regionalny; Colm Browne; Damian Murphy i Keri Goodliffey z SICDTF; Aoife Fitzgerald z LDATF D12 oraz irlandzka służba zdrowia – Health Service Executive. W pracy z osobami uzależnionymi korzystamy również z filozofii Wspólnoty Anonimowych Alkoholików.

W naszym ośrodku można skorzystać z warsztatów i treningów rozwoju osobistego. W 2015 roku nasza placówka zorganizowała I Europejskie Polonijne Sympozjum pomocy

Nasza placówka od kilku lat współpracuje ze Wspólnotą AA. Anonimowi Alkoholicy są wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy dzielą się nawzajem doświadczeniem,

O

prócz świętowania jest to czas na podsumowania, przemyślenia i refleksje dotyczące naszej pracy, leczenia i rozwoju ośrodka. Nasz ośrodek specjalizuje się w leczeniu uzależnień od alkoholu, narkotyków i innych substancji psychoaktywnych oraz w leczeniu uzależnienia od hazardu.

siłą i nadzieją, by móc rozwiązać swoje wspólne problemy i pomagać innym w wyzdrowieniu z alkoholizmu. Podstawowym celem Wspólnoty jest trwanie w trzeźwości i pomaganie innym alkoholikom w jej osiągnięciu. Jedynym warunkiem uczestnictwa we Wspólnocie jest chęć zaprzestania picia. W ramach AA nie funkcjonują żadne składki ani opłaty. Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem, działalnością polityczną, organizacją czy też instytucją, nie angażuje się w żadne publiczne polemiki, nie popiera ani nie zwalcza żadnych poglądów. Współpracujemy również z lekarzami, pracownikami socjalnymi i innymi agencjami, ośrodkami i serwisami, które zajmują się pomaganiem innym w różnych dziedzinach życia. Jeżeli reprezentują Państwo taką grupę zawodową, z pewnością wielokrotnie w swojej pracy spotykaliście się z osobami cierpiącymi z powodu uzależnienia od alkoholu. Być może informacje o Wspólnocie Anonimowych Alkoholików i polskojęzycznych grupach AA działających w Irlandii będą pomocne zarówno w Państwa pracy, jak i dla osób z problemami alkoholowym, które trafiają do Państwa i chcą

przestać pić, ale same nie potrafią sobie z tym poradzić. Problem uzależnienia dotyka także rodzinę osoby uzależnionej. Informacje na temat AA i mityngów mogą Państwo uzyskać na stronie: www.aairlandia.com. Możecie również wziąć Państwo udział w mityngu informacyjnym dla profesjonalistów, który odbędzie się w czwartek 7 lutego o godz.19.00-20.30 w siedzibie CKU w Coolmine House, 19 Lord Edward Street, Dublin 2. Mityng poprowadzą służby Intergrupy Irlandia – Polskojęzycznej Wspólnoty Anonimowych Alkoholików. Celem mityngu informacyjnego jest nawiązanie współpracy z profesjonalistami i przybliżenie istoty i sposobu działań Wspólnoty Anonimowych Alkoholików. Mariola Mastek www.ckudublin.org Koordynator i współzałożyciel Centre for Counselling and Therapy w Dublinie. Certyfikowany specjalista psychoterapii uzależnień, pedagog resocjalizacji. Członek IrlandzkiegoTowarzystwa Psychoterapii Uzależnień ACI oraz Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Uzależnień – PTPU. Przyjaciel AA.

2333_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

25–31/STYCZNIA 2019 R

E

K

L

A

M

A

5

ństwu zy innymi: oferuje Pa y n n e k il usług, międ K h e c y ic w rv o e s S k Turbo ch i komple fesjonalny szereg pro

cja turbin rężarek – regenera cja turbosp ra e n e g re i rki – sprzedaż turbospręża w ó ik n w ro ste – naprawa rancja. ięczna gwa s ie m a dostawa 2 ż .1 ta o – mon 24 godzinn oradztw D t. ę rz p s czny Specjalisty

2291_DU

foto PUBLIC DOMAIN

Pielęgniarki i położne szykują strajk

Protest pielęgniarek i położnych byłby dla nas bardzo dotkliwy

Są niezadowolone z pensji. Grożą, że nie będą pracować

Pielęgniarki i położne szykują się do protestów. Jeśli nie uda im się osiągnąć porozumienia ze służbą zdrowia, w środę 30 stycznia część z nich przestanie pracować na 24 godziny. Jak zwykle chodzi o niskie pensje, wręcz uwłaczające osobom wykonującym tak ciężką pracę. – Nie chcemy, ale musimy – twierdzą organizatorzy protestu. Zawód pielęgniarki jest równie ciężki, jak niewdzięczny. Po pierwsze – by móc wykonywać tę pracę, trzeba przez długi czas zdobywać odpowiednie kwalifikacje. Gdy uda się już znaleźć pracę w zawodzie, jest ona ciężka i obciążająca psychicznie. Styczność z chorymi i umierającymi ludźmi nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Nie wspominając o odpowiedzialności wiążącej się z opieką nad nimi. Podobnie sprawa ma się z położnymi. Czuwanie nad ciężarnymi kobietami na każdym etapie ciąży jest naprawdę męczące. Zwłaszcza że przyszłe mamy to szczególna kategoria pacjentek. Do opieki nad nimi należy przykładać ogromną wagę, biorąc pod uwagę także dobro noszonych przez nie dzieci. Osoby trudniące się tak ciężkimi i odpowiedzialnymi zadaniami zasługują na to, by być należycie wynagradzane. Niestety, zdaniem pielęgniarek R

E

K

L

A

M

i położnych pracujących w Irlandii otrzymywane przez nie pensje są żałośnie niskie. Zwłaszcza biorąc pod uwagę ciążącą na nich odpowiedzialność. Frustracja i gorycz zbierały się naprawdę długo. W końcu pielęgniarki i położne powiedziały „Dość” i postanowiły zastrajkować. Jak podaje Newstalk.com, ogólnokrajowe protesty mają odbyć się w środę, 30 stycznia. Chyba że wcześniej uda się zawrzeć porozumienie HSE w sprawie podwyżek pensji. Co na chwilę obecną nie wydaje się szczególnie prawdopodobne. Najogólniej rzecz ujmując – przez niskie pensje bardzo trudno pozyskać nowe pielęgniarki. Również te już zatrudnione często rezygnują, właśnie z powodu słabej płacy. Przez niemożność utrzymania stałości personelu trudno o utrzymanie należytego poziomu opieki nad pacjentami. W ramach strajku pielęgniarki i położne, zamiast wyjść na ulicę, po prostu nie przyjdą do pracy. Oczywiście nie oznacza to, że szpitale całkowicie opustoszeją. Jak przypomina „Irish Independent”, w dniu planowanego strajku ma pracować 4 tys. osób z personelu medycznego. Protestować nie będą także pielęgniarki z oddziałów ratunkowych. W sprawie nadchodzącego strajku wypowiedziała się Phil Ní Sheaghdha,

sekretarz generalna Irish Nurses and Midwives Organisation (INMO), organizacji zrzeszającej irlandzkie pielęgniarki i położne. – Protestowanie to ostatnia rzecz, którą chcemy robić. Jednak w obecnych warunkach nie możemy zapewnić pacjentom opieki, na jaką zasługują. W wypadku dalszego braku porozumienia INMO zapowiedziało kolejne strajki na luty. Tylko w tym miesiącu miałyby odbyć się one aż pięć razy. Miejmy nadzieję, że pielęgniarki i decydenci ze służby zdrowia dojdą do porozumienia, nawet w ostatniej chwili. Inaczej pacjenci boleśnie odczują, co znaczy brak opieki.

R

E

K

L

A

M

A

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

R

E

K

L

A

M

A

2375_DU

A

Potrzebujesz reklamy? Zadzwoń!

089 401 90 06

Napisz! ads@ng24.ie Przystępne ceny!

2007_DU

2369_DU


6 R

E

IRLANDIAWYDARZENIA K

L

A

M

25–31/STYCZNIA 2019

A

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

1441_DU

www.aairlandia.com

1698_DU

2320_DU

Ryanair po raz kolejny zmienił przepisy. Albo priorytet, albo opłata za kabinówkę

„Tani” przewoźnik znowu chce sięgnąć jak najgłębiej do naszych kieszeni. Ryanair wprowadził w życie kolejne uciążliwe przepisy. Bez skorzystania z priorytetowej odprawy będziemy musieli w końcu zapłacić za bagaż podręczny, chyba że podróżujemy naprawdę bez obciążenia. Pasażerowie korzystający z najpopularniejszych irlandzkich linii lotniczych nie mają łatwego życia. Ryanair co rusz wprowadza przepisy, przez które musimy brnąć w kolejne opłaty. R

E

K

L

A

M

Jak nietrudno się domyśleć, najłatwiej to zrobić za sprawą naszych bagaży. Przez długi czas na pokład samolotu mogliśmy wnosić walizki mieszczące się w określonych wymiarach i wadze wraz z niewielką torebką bądź plecakiem. Jeśli walizka przekraczała ustalone wymiary bądź była zbyt ciężka, trafiała do luku bagażowego za dodatkową opłatą. Jeśli jednak wymiarowo i wagowo nie można było się przyczepić – wnosiliśmy walizkę za darmo. Od listopada 2017 r. prawie każdy bagaż podręczny był odsyłany do luku

bagażowego. Swoje walizki mogły zabrać ze sobą jedynie osoby, które kupiły usługę priorytetowego wejścia na pokład. Pozostali pasażerowie byli skazani na oczekiwanie na wydanie bagażu po przylocie. Jak do tej pory – bezpłatnie. W styczniu tego roku Ryanair jednak zmienił reguły gry. Od teraz, jeśli nie wykupiliśmy priorytetu, zapłacimy za ulokowanie bagażu podręcznego w luku bagażowym. Tym samym bagaż podręczny ostatecznie przestał być darmowy. Jakkolwiek przepisy miały zostać wprowadzone w listo-

padzie, przewoźnik zarządził karencję, która przedłużyła lokowanie bagażu na starych zasadach – przypomina „Irish Independent”. Jednak od początku stycznia skończyło się pobłażanie i wyjątki – zaoszczędziłeś na bilecie, nie zaoszczędzisz na bagażu. Zgodnie z tabelą opłat dostępną na stronie Ryanair za wniesienie bagażu podręcznego „zwyczajny” pasażer zapłaci od 10 do 12 euro. W takim układzie znacznie bardziej opłaca się zainwestować w bycie „priorytetowym” podróżnym – co kosztuje od 5 do 6 euro. Wyżej wspomnia-

foto PUBLIC DOMAIN

Bagaż tylko za opłatą

Czy nowe przepisy zmuszą pasażerów do masowego wykupywania „priorytetów”? ne ceny zależą od tego, czy za daną usługę zapłacimy online, czy też bezpośrednio na lotnisku. Drożyzny nie przeskoczą jednak osoby lecące z bagażem rejestrowanym. W przypadku tego o wadze do 20 kilogramów ceny wahają się

od 25 do 40 euro. Na pocieszenie – zwiększono rozmiar torebki bądź plecaka, które nieodpłatnie można wnieść na pokład. Mowa tutaj jednak o ledwie kilkucentymetrowej różnicy. Marna więc to pociecha.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

2335_DU

2377_DU


IRLANDIAPÓŁNOCNA

25–31/STYCZNIA 2019

Wielka Brytania wprowadza nową ustawę antyprzemocową. W Irlandii Północnej nie wejdzie w życie, bo…

Przemoc psychiczna również będzie karalna. Na razie jednak nie w Irlandii Północnej

Od jakiegoś czasu Irlandia Północna dzierży niechlubny rekord. Jeszcze nigdy żadne miejsce na świecie nie funkcjonowało przez tak długi czas bez uformowanego R

E

K

L

A

M

rządu. Począwszy od wyborów parlamentarnych z marca 2017 r. partia rządząca nie może dogadać się z opozycją. Ani jedni, ani drudzy nie myślą ustąpić. Choć parlament został wybrany w maju 2016 r., już niecały rok później mieszkańcy Irlandii Północnej musieli głosować w przedterminowych wyborach. Poszło o tzw. aferę Renewable Heat Incentive (RHI). Był to program dopłat do odnawialnych źródeł energii. W ramach tegoż zainteresowane gospodarstwa i przedsiębiorstwa mogły otrzymywać dopłaty do rachunków

nawet na okres 20 lat. W praktyce dochodziło jednak do ogromnych nadużyć, nierzadko zahaczających o czystą korupcję. Nadszarpnęło to zaufanie do władzy na tyle, że trzeba było wybrać ją jeszcze raz. Wybory, które miały rozładować napięcie, jeszcze bardziej zaogniły sytuację. Niemożność uformowania rządu ma konsekwencje znacznie bardziej poważne niż wywołanie medialnej szopki. Wśród tych najpoważniejszych należy wymienić przede wszystkim poważne luki w zarządzaniu regionem. Irlandią

foto PUBLIC DOMAIN

Skłóceni politycy nie przyjmą nowego prawa Polityczna stagnacja władzy wykonawczej Irlandii Północnej po raz kolejny daje o sobie znać. Wielka Brytania wprowadziła właśnie nowe prawo antyprzemocowe, w jeszcze większym stopniu chroniące ofiary. Nie wejdzie ono jednak w życie w Północnej Irlandii – właśnie ze względu na niefunkcjonowanie tutejszego rządu.

7

Północną rządzą praktycznie urzędnicy, a jej posłowie dostają pieniądze za nicnierobienie. Ogromną bolączką jest również niewydolność tutejszego prawodawstwa, co dobitnie pokazuje przypadek nowo wprowadzonych brytyjskich praw antyprzemocowych. Jak przypomina „News Letter”, ustawa znacznie poszerzyła katalog czynów karalnych. I tak przemoc psychiczną postawiono na równi z fizyczną. Zabronione jest m.in. zmuszanie kogoś do podejmowania określonych dzia-

łań, odcinanie od środków do życia czy ograniczanie kontaktu z innymi ludźmi. Wcześniej tego typu zachowania nie były zabronione wprost. Oznacza to, że znacznie łatwiej będzie skazać sprawców tego typu czynów. Nowe prawo weszło w życie w całej Wielkiej Brytanii, pomijając jednak Irlandię Północną, która najzwyczajniej w świecie nie mogła wprowadzić prawnych nowości w życie. Oznacza to, że pod względem ustawowym przemoc domowa pozostała po staremu. Ze względu na obecny brak rządu nie było

bowiem możliwości prawnych, by wspomniana ustawa została przyjęta przez ulsterski parlament. Choć byłaby to tylko formalność, brak możliwości jej dopełnienia uniemożliwia wprowadzenie nowych przepisów w Irlandii Północnej. Oznacza to, że ofiary przemocy domowej muszą czekać tylko dlatego, że twardogłowi politycy nie chcą ustąpić. W tym wypadku nie wiadomo, czy śmiać się, czy też płakać. Zwłaszcza że problem jest w Irlandii Północnej szczególnie poważny.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

2323_DU


POLSKAPOLITYKA 8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA Prezydent Sopotu Jacek Karnowski wspomina ZDANIEM zamordowanego Pawła Adamowicza REDAKTORA Tomasz Walczak, dziennikarz działu Opinie „Super Expressu”

Śmierć Adamowicza: kto da więcej?

M

My, Polacy, już tak mamy, że w obliczu wielkich tragedii potrafimy się zjednoczyć, zakopać wojenne topory i przynajmniej na chwilę stworzyć wspólnotę z prawdziwego zdarzenia. Z przerażeniem obserwuję jednak, jak z każdym kolejnym dramatem te chwile trwają krócej i, co chyba jeszcze bardziej przerażające, jako społeczeństwo wychodzimy z nich jeszcze bardziej poturbowani. Tragiczna śmierć Pawła Adamowicza nie będzie tu wyjątkiem. Wbrew nadziejom i oczekiwaniom wielu z nas nie będzie momentem opamiętania, obniżenia poziomu emocji politycznych. Dwa skłócone plemiona, które nadają ton naszemu życiu publicznemu, nie mają najwyraźniej na to ochoty. W zasadzie już od momentu ataku na Adamowicza rozpoczęła się licytacja, która strona jest temu bardziej winna. Jedni ogłosili, że odpowiedzialny jest PiS, drudzy, że opozycja. Przypominano, kto bardziej dołożył do pieca politycznych emocji, kto bardziej obraził, kto okazał się w swoich działaniach większym nienawistnikiem. A mówiąc prosto i dosadnie – kto jest większym draniem. Skoro dzieje się to już z taką intensywnością, nadzieje, że święta wojna plemion PiS i PO wyjdzie w końcu poza jałową i wyniszczającą logikę wska-

zywania, kto jest „świrem”, a kto „zdrajcą”, są płonne. Reakcje obu stron na śmierć Pawła Adamowicza doskonale wpisują się w naturę kibolskich ustawek obu środowisk: w końcu wszystko zaczęło się w 2005 r. od licytacji między obiema partiami, która jest bardziej winna temu, że nie powstała koalicja POPiS. I tak logika licytacji prowadziła nas przez kolejne lata dryfu ku radykalizmowi obu środowisk: kto komu zabrał samolot, kto stał po właściwej stronie, a kto po stronie ZOMO, kto ma „zdradziecką mordę”, a kogo trzeba „dorżnąć jako watahę”, kto jest zwolennikiem demokracji, a kto komuchem czy faszystą. Itd. Itp. W normalnym świecie licytację wygrywa ten, kto zaoferuje więcej. W wykrzywionym świecie POPiS-u licytacja nie ma końca i nikt jej nie może wygrać. Padają za to coraz bardziej absurdalne, coraz bardziej wymyślne obelgi, które nakręcają emocje zaangażowanych w ten spór. A schodząc pod strzechy, polityczny afekt się intensyfikuje: emocja zamienia się w histerię, a histeria w amok. Nie ma się potem co dziwić, że pojawiają się ludzie, którzy chcieliby ostatecznie rozwiązać kwestię drugich. Stąd już prosta droga do kolejnych tragedii.

WIKTOR

ŚWIETLIK UWAGA! ZŁY ŚWIETLIK Wychowajcie polityków

Z

Zapewne jakiś mądry kaznodzieja byłby w stanie to wytłumaczyć, ja mam kompetencje pozwalające jedynie na odnotowanie faktu. W świecie doczesnym, świecie Breivików i Muhammadów Atta, zło jest dużo szybszym i często skuteczniej działającym narzędziem niż dobro. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak choćby i najmądrzejszy człowiek jednorazowym aktem dobroci, trwającym kilkadziesiąt sekund, mógłby wywrzeć taki skutek na polską politykę, co szalony, zdeprawowany kryminalista. Nie dość tego, bardzo mi przykro, ale nie wierzę w skuteczność apeli, nawróceń, refleksji na temat walki z mową nienawiści – uważam, że większość z nich to po prostu cyniczna próba przypisania owej mowy nienawiści swoim przeciwnikom, wskazania ich palcem jako tych do szpiku kości złych, odczłowieczenia, tak by nasze rozmowy i dyskusje polityczne sforsowały kolejne dno nienawiści i absurdu. Samo usilne wprowadzanie tematu „mowy nienawiści” jest dowodem na to wszystko. Prezydenta Adamowicza nie zabiły ani media, ani żadna mowa. Jako ważny polityk był poddawany krytyce, bo taki los polityków. Jak w każdym człowieku działania dobre mieszały się w nim z takimi, które budziły wątpliwo-

ści. Zasługuje na wielki szacunek za udział w opozycji lat 80. Był bardzo sympatycznym człowiekiem. Z drugiej strony, wątpliwości wokoło jego prezydentury i majątku nie tylko były wyciągane przez prawicę, ale i doprowadziły do jego rozstania z PO. Tyle że morderca nie miał z tym wszystkim nic wspólnego. Chciał zabić kogoś z PO, bo za czasów rządów PO siedział w więzieniu i w chorej głowie złączył te dwa fakty. Czy więc inne, polityczne głowy, z lewa i prawa będą działać także niezdrowo? Nieustannie polować na tych, którzy używają mowy nienawiści, samemu wzbudzając nienawiść do nich? Myślę, że jest światełko w tunelu. Nie wierzę w nawrócenia polityczne, ale wierzę w siłę elektoratu. Gołym okiem widać, że Polacy mają tego dosyć. Ci najmłodsi nawet nie próbują zrozumieć nieustannego przerzucania się faszystami i zdrajcami przez tak zwane elity polityczne kraju. Mądrzejsi politycy, z przyczyn czysto pragmatycznych, mogą na tym wygrać unikając agresji. Mniej mądrzy mogą polec sądząc, że nieustanne opluwanie innych i przypisywanie im własnej nienawiści to najlepsza metoda polityczna, bo przecież tak ich nauczono, a jak uczy lekcja pana Pawłowa i jego psa - czasem trudniej się oduczyć niż nauczyć.

25–31/STYCZNIA 2019 foto MARCIN GADOMSKI

Obawialiśmy

się z Pawłem,

że dojdzie do tragedii Przemysław Harczuk: – Przez wiele lat współpracował pan z Pawłem Adamowiczem, rządziliście dwoma położonymi obok siebie miastami – on Gdańskiem, pan Sopotem. Jak wspomina pan zamordowanego w niedzielę samorządowca? Jacek Karnowski: – Przede wszystkim z Pawłem Adamowiczem znaliśmy się jeszcze z czasów studenckich. Paweł działał w samorządzie studenckim na Uniwersytecie Gdańskim, ja na Politechnice Gdańskiej. Był to samorząd wybrany przeciwko władzom komunistycznym, które wtedy jeszcze rządziły Polską. Paweł organizował strajk studencki na uniwersytecie, ja byłem w komitecie strajkowym na Politechnice Gdańskiej. Angażowaliśmy się też w działalność Ruchu Młodej Polski. Pawła Adamowicza zapamiętałem jako człowieka bardzo odważnego, ale też bardzo inteligentnego, oczytanego, światłego. A jednocześnie jego wyraz twarzy był zawsze ten sam – Paweł był zawsze uśmiechnięty, wesoły, przyjacielski. W jego domu pamiętam książki – było ich mnóstwo i były od młodości obecne.

lewaliśmy nad wszechpotężnym hejtem i mową nienawiści w Polsce. Obawialiśmy się, że ta eskalacja konfliktu doprowadzi do tra-

[

Muszę powiedzieć, że jak z nim rozmawiałem w ostatnim czasie, obaj ubolewaliśmy nad wszechpotężnym hejtem i mową nienawiści w Polsce. Obawialiśmy się, że ta eskalacja konfliktu doprowadzi do tragedii, pchnie kogoś do zbrodni. Paweł i jego rodzina też byli ofiarami nienawiści, agresji, szczególnie ze strony telewizji publicznej

– Paweł Adamowicz był najmłodszym prezydentem w historii… – Bardzo młodo został radnym, w wieku 25 lat. W tym samym czasie był prorektorem Uniwersytetu Gdańskiego. Prezydentem został też bardzo młodo, był najmłodszym prezydentem w historii Gdańska. Warto jednak pamiętać, że gdy zostawał pierwszy raz prezydentem, mimo młodego wieku miał ogromne doświadczenie. Był prorektorem, przewodniczącym rady miasta, wiceprzewodniczącym sejmiku, do tego pracę magisterską napisał na temat samorządu terytorialnego w I Rzeczypospolitej. I był po dobrej szkole u Aleksan- gedii, pchnie kogoś do zbrodni. dra Halla. Paweł i jego rodzina też byli ofiarami nienawiści, agresji, szczegól– W niedzielę doszło do zamachu na nie ze strony telewizji publicznej. prezydenta Gdańska, dzień później Choć był twardym człowiekiem Paweł Adamowicz zmarł. Pan był przy i nie dawał po sobie tego poznać, nim w tych ostatnich godzinach. to te ataki bardzo go bolały. – Wiadomość o ataku zastała mnie w Sopocie. Natychmiast pojecha- – Mówi pan, że agresja mogła doprołem do szpitala. To są zawsze trud- wadzić do tragedii. Jednak na razie ne chwile. Do końca wierzyliśmy, słyszymy o napastniku jako o człoże stanie się cud, że Pawła uda się wieku o zaburzonej psychice, do tego uratować. Niestety, stało się ina- karanym za napadanie na placówczej. Niestety, Paweł zmarł. Muszę ki bankowe… powiedzieć, że jak z nim rozmawia- – Ale zawsze istotne jest pewne podłem w ostatnim czasie, obaj ubo- łoże. Było w Polsce przyzwolenie

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski (z prawej) doskonale znał zamordowanego Pawła Adamowicza rządzących na to, by ktoś wieszał klepsydry informujące o śmierci samorządowców, w tym Pawła Adamowicza. Taka atmosfera, brak reakcji na tego typu działania, niewątpliwie sprzyja szaleńcom.

– Agresja w internecie działała jednak w obie strony. Przed finałem WOŚP ludzie, którzy bronili Orkiestry przed hejterami, sami atakowali Kościół i Caritas, któremu przecież braku udzielania pomocy zarzucić nie sposób. – Oczywiście, każdy hejt wymaga reakcji, jest rzeczą złą. A co do Caritasu, Paweł był z ludźmi z tej organizacji zaprzyjaźniony i też Caritas wspierał. A problem z hejtem polegał na tym, że państwo z nim sobie nie radzi albo co gorsza, niektóre instytucje hejt ten wspierają. – Pojawiły się wezwania do refleksji, złagodzenia sporu. Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało o niewystawianiu kandydata w wyborach uzupełniających w Gdańsku. To dobra decyzja? – Decyzja o niewystawianiu własnego kandydata na prezydenta Gdańska to oczywiście krok w dobrym kierunku. Jednak przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości teraz powinni też przywrócić misję i właściwą rolę mediom publicznym oraz niezależność sądów i prokuratury. – Zarówno pan, jak i Paweł Adamowicz byliście w Platformie Obywatelskiej, ostatnio jednak wasze drogi z partią się rozeszły, startowaliście z oddzielnych komitetów… – Paweł od trzech lat nie był w Platformie Obywatelskiej, ja nie jestem w partii. Oczywiście byliśmy związani z tym środowiskiem. Jednak najważniejszy był zawsze samorząd. – PiS w wyborach nie wystawi swojego kandydata. Czy Platforma Obywatelska zrobi to samo i również zrezygnuje z wystawienia kandydata i poprze przedstawiciela komitetu śp. Pawła Adamowicza? – Z nikim na ten temat nie rozmawiałem, ale jestem przekonany, że tak będzie. Zarówno ja, jak i Paweł byliśmy przyjaciółmi Zbyszka Dulkiewicza, ojca Oli Dulkiewicz. Paweł, mianując Olę swoją pierwszą zastępczynią, w jakimś sensie namaścił ją też na następcę. Dla nas jest to oczywiste. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK


OPINIEPOLSKAPOLITYKA

25–31/STYCZNIA 2019

9

Lekarz psychiatra o wpływie choroby Stefana W. na decyzję o zabójstwie Pawła Adamowicza

Nie każdy chory na schizofrenię jest niebezpieczny Lekarz psychiatra

foto ARCHIWUM

Tomasz Walczak: – Wielu uważa, że choroba Stefana W. – miał mieć zdiagnozowaną schizofrenię – pchnęła go do zabójstwa Pawła Adamowicza. Rzeczywiście akurat ta choroba może mieć takie dramatyczne konsekwencje? Dr Krzysztof Kołcz: – Schizofrenia to dość rozpowszechniona choroba i może wyglądać bardzo różnie. Jeśli przebiega z nasilonymi zaburzeniami myślenia, urojeniami – zwłaszcza z urojeniami prześladowczymi, to rzeczywiście może popchnąć chorego do czynów agresywnych wobec osób, które ten interpretuje jako swoich prześladowców. – Słyszeliśmy, jak na scenie tuż po swojej zbrodni tłumaczył, czemu jej dokonał: to PO, z którą kojarzony był Paweł Adamowicz, miała odpowiadać za jego krzywdy. To wskazówka, że chorobie towarzyszyły wspomniane urojenia? – W przebiegu chorób psychicznych, w tym wypadku schizofrenii, mogą się zdarzać sytuacje, które predestynują osoby do zachowań agresywnych. Zwłaszcza jeśli choroba przebiega z dużym subiektywnym poczuciem krzywdy, cierpienia czy prześladowania. Nie oznacza to, oczywiście, że każdy chory na schizofrenię jest niebezpieczny czy agresywny.

– Według doniesień medialnych sprawca miał odstawić leki. Czy to mogło mieć wpływ na jego działania? – Trudno powiedzieć. Zależy, jakie to są leki i jak są dawkowane. Są leki, które podaje się raz na miesiąc w formie zastrzyku o przedłużonym działaniu. O samym sprawcy nic mi nie wiadomo, ale rzeczywiście, systematyczne leczenie jest w stanie zapobiec większości zachowań nieprawidłowych czy wytłumić objawy choroby. To nie oznacza, że możemy wyleczyć ze schizofrenii. Przeważnie nie możemy. Możemy doprowadzić do wygaszenia objawów, zahamowania postępów choroby. Wielu chorych jest w stanie zupełnie normalnie funkcjonować. Nie oznacza to jednocześnie, że nie nastąpi nawrót choroby w trakcie leczenia. Może tak być. Niemniej prowadzone systematycznie pod okiem fachowca leczenie może mieć zbawienny wpływ na zdrowie pacjenta. – Myśli pan, że Stefan W. w momencie popełnienia morderstwa mógł być poczytalny? – Ustalenie tego będzie zadaniem biegłych, którzy badają chorych lub osoby z podejrzeniami zaburzeń psychicznych, biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności. Ja tego stwierdzić nie mogę. – Mówi się także o tym, że oprócz choroby sprawcę do popełnionego czynu mogła pchnąć atmosfera polityczna i rozgrzane do czerwoności emocje, które jej towarzyszą. Osoby

L

Latami będziemy pamiętać obraz triumfującego bandyty, który po zadaniu śmiertelnych ciosów Pawłowi Adamowiczowi biega po scenie pełnej ludzi z 15-centymetrowym nożem w ręku. Unosi ramiona i jest szczęśliwy. W kierunku licznej widowni wykrzykuje swoje oskarżenia. Nie ucieka. Mijają kolejne sekundy i zamiast profesjonalnej akcji widzimy zupełny paraliż. Długo, zbyt długo. Ten przejmujący obraz utrudni pracę rządowym propagandystom, którzy przy każdej okazji powtarzają, że Polska – zwłaszcza na tle innych krajów – jest bezpieczna. Jest bezpieczna, dopóki nie zostanie zaatakowana. Zabiegi obozu rządzącego, żeby odsunąć od siebie tragedię prezydenta Adamowicza, są tyleż zdumiewające, co żenujące. „Odrzućmy podziały polityczne”, „wznieśmy się ponad podziały” – słyszymy. Jednocześnie rzecznicy policji odpychają od władzy odpowiedzialność, jak tylko mogą. Powtarzają, że to była impreza zamknięta, zabezpieczana przez firmę ochroniarską i policji, czyli państwu, nic do niej. Jeszcze trochę i oskarżą Owsiaka o to, że źle zabezpieczył swoje gdańskie „Światełko do Nieba”. Oskarżyli przechodnia, który filmował policyjną interwencję wymierzoną w Igora Stachowiaka? Oskarżyli kobiety kopane przez „nazioli”

za zakłócanie legalnej demonstracji? Oskarżyli Frasyniuka? No to co za sprawa oskarżyć Owsiaka? Wszak opinia publiczna się domaga. Pani prof. Pawłowicz się domaga. „Owsiak musi odejść” – orzekła już po ataku na prezydenta Adamowicza. Niestety, Jerzy Owsiak spełnił to żądanie. Prezydent Duda wpadł na pomysł zorganizowania w Gdańsku marszu przeciwko przemocy i nienawiści. Na szczęście szybko się z niego wycofał. Dziarscy młodzieńcy, którzy uczestniczyli niedawno w innym marszu, mogą być rozczarowani. Wszak z zielonymi flagami – z ręką z mieczem pośrodku i hasłami „Naszą drogą nacjonalizm”, „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, „Honor, wiara, nacjonalizm”, „Biała Europa” czy „Śmierć wrogom ojczyzny” – zawsze gotowi są na wezwanie. Może wpadliby na marsz wszechpolscy, którzy wystawili prezydentowi Adamowiczowi akt politycznego zgonu, i prokuratorzy, którzy skwapliwie umorzyli postępowanie. Może też znalazłby czas pan prokurator, ten od swastyki – symbolu szczęścia. A może minister Suski przerwałby na chwilę przekopywanie ogródków sędziowskich? A może ksiądz, który odmówił Adamowiczowi modlitwy? Niech idą sami. Z Polską ich urojeń i upiorami, które wskrzesili.

la je w życie, to już kwestia bardzo indywidualna i wymaga indywidualnej oceny. Jak było w tym przypadku, nie mnie wyrokować.

Rozmawiał TOMASZ WALCZAK

Orkiestra będzie nadal grać Dariusz MALEJONEK Muzyk

Tomasz Walczak: – Gra pan z Orkiestrą, od lat zna Jurka Owsiaka. Rozumie pan jego decyzję, by zrezygnować z szefowania WOŚP? Dariusz Malejonek: – Co prawda jeszcze z nim o tym nie rozmawiałem, ale skoro podjął taką decyzję, to jestem przekonany, że wie, co robi. Ale czy to jest ostateczna decyzja? Być może jeszcze zmieni zdanie. Tym bardziej że wielu ludzi apeluje do niego, żeby jednak nie rezygnował. – Na razie sam mówi, że jest zdruzgotany tym, co wydarzyło się w niedzielę w Gdańsku. I tym chyba się głównie kierował. – Bez wątpienia nim to wstrząsnęło i wcale mu się nie dziwię. Stała się

rzecz straszliwa i Jurek wziął bardzo do siebie to, co się wydarzyło. – Mówi wręcz, że bierze za to odpowiedzialność. Ale czy rzeczywiście jest czemukolwiek winny? – Oczywiście, że nie. Złożyło się na to wiele czynników. Dla mnie wręcz diabolicznych. Tak sobie myślę, że w obliczu tej tragedii ogłosił swoje odejście w nadziei, że będzie to przykład dla innych, by zmienić klimat, który mamy dziś w Polsce. Momentami jest on już nie do wytrzymania i wszyscy, włącznie z politykami i mediami, muszą coś zmienić. Tak dalej być naprawdę nie może, bo jeśli tak dalej pójdzie, krew poleje się w końcu ulicami. – Po morderstwie Pawła Adamowicza i rezygnacji Jurka Owsiaka z szefowania

WOŚP myśli pan, że przyszłość tej akcji charytatywnej jest zagrożona? – Myślę, że nie. To jest jednak świetnie naoliwiona machina, która świetnie działa od lat i nie widzę powodów, żeby miało się to skończyć. Tym bardziej że Jurek nie odchodzi z WOŚP zupełnie. Nie chce po prostu być głównym odpowiedzialnym za jej funkcjonowanie. A WOŚP jest nam wszystkim potrzebna. To fantastyczna organizacja, która robi wiele dobrego dla nas wszystkich i jestem przekonany, że Orkiestra będzie grała dalej. Widać zresztą po tym, jak wielu ludzi wspiera dziś Jurka, wspiera WOŚP, jak wiele osób jest w nią zaangażowanych, że wszyscy chcemy, żeby dalej funkcjonowała. Jestem więc o jej przyszłość spokojny. Rozmawiał TOMASZ WALCZAK

O co chodzi w skandalu z chińskim Huawei i dwoma aresztowaniami?

To może być część większej afery Dr Piotr ŁUCZUK

Politolog, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa foto ARCHIWUM

Mirosław Skowron: – Aresztowanie byłego oficera Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i szefa polskiego oddziału koncernu Huawei, podejrzenia o szpiegostwo. O co chodzi? Dr Piotr Łuczuk: – Nie jest to pierwsza taka afera firmy Huawei. Zaczęło się od Czech, gdzie podniesiono zarzuty dotyczące bezpieczeństwa państwa i przechwytywania danych. Czechy z tego jednak się wycofały, ale niemal z miejsca pojawiły się zarzuty w USA. Teraz zatrzymanie w Polsce. Zatrzymany Piotr D. był przez kilka rzą-

dów w ABW. Zwolniono go w tajemniczych okolicznościach za czasów ministra Bondaryka, kiedy zajmował się, mówiąc najprościej, dopuszczaniem technologii do użytku. – I jest podejrzenie o cyberszpiegostwo. – Tak. Chodzi o potencjalne wprowadzenie na rynek urządzeń, które mogą być użyte do przechwytywania danych i informacji dotyczących użytkowników. Bez ich wiedzy, bez świadomości. Huawei zachował się tak, jak się spodziewano, szybko się od zatrzymanego odcinając. Jeszcze nie wiemy, na ile poważna jest ta afera, i jaka była sieć powiązań. Może być tak, że jest to część większej afery wykrytej już w kilku innych krajach. – OK, ale wiele osób, słysząc o przechwy-

KORWIN SUPER JKM

JANUSZ

Morderca na scenie

no czynników wewnątrzpsychicznych, jak i zewnętrznych. To, jak interpretuje rzeczywistość, jakie procesy myślowe zachodzą w danym momencie, jakie decyzje podejmuje i w jaki sposób wcie-

Czy można wyobrazić sobie WOŚP bez Owsiaka?

LESZEK

MILLER PROSTO Z LEWEJ

chore potrzebują takiego bodźca, który pchnąłby je do zachowań agresywnych? – Każde zachowanie człowieka – zarówno zdrowego, jak i chorego – jest wypadkową wielu czynników. Zarów-

MIKKE

Dr Krzysztof KOŁCZ

Wróćmy do cywilizacji!

W

Wybitny historiograf, śp. Józef de Maistre, powiedział: „Znieście karę śmierci – a przekonacie się, że rozpadnie się porządek społeczny”. I ONI ją znieśli. I na naszych oczach się rozpada. Paweł Adamowicz zmarł. Morderca będzie żył – i w więzieniu będzie się cieszył statusem wybitnej jednostki – bo mordercy w więzieniu każdy usługuje. A podatnik będzie go utrzymywał. Wzajemne oskarżenia PO i PiS to już upolitycznienie wszystkiego graniczące z totalnym zidioceniem. Przecież zamach w Gdańsku to indywidualny incydent, który mógłby przydarzyć się za dowolnych rządów – moich też. Przywódcy partii, zamiast się oskarżać, powinni wzruszyć na takie oskarżenia ramionami.

Obawiam się jednak, że wykorzystają ten zamach, by rozbudować aparat policyjnej kontroli nad nami. W 1901 r. niejaki Leon Czołgosz zamordował śp. Wilhelma McKinleya, prezydenta USA – z tego powodu nie nazywano USA „dzikim krajem”, jak p. Jerzy Owsiak określił Polskę po zamachu w Gdańsku. Ale jest inny powód: staliśmy się dzikim, prymitywnym krajem wskutek zniesienia kary śmierci. Jedyne, co mogłoby (ale też nie na pewno!) zapobiec zamachowi, to powrót Polski do cywilizacji – czyli PRZYWRÓCENIE KARY ŚMIERCI! Stefan W. po zamachu biegał sobie swobodnie po scenie, wykrzykując swoje nazwisko i oskarżając PO (akurat p. Paweł Adamowicz był z PO os-

tywaniu danych bez wiedzy użytkowników, powie, że Facebook robi dokładnie to samo… – Właśnie… I zależy, do czego ich używa. Żyjemy w takich czasach, że sami nie wiemy, kto i kiedy nas inwigiluje. Granicą bezpieczeństwa stała się świadomość użytkowników urządzeń i programów. Trzeba uważać, jakich zgód udzielamy, zakładając konta, instalując aplikacje. To jaka jest skala zagrożenia, powinien nam uświadomić fakt, że NATO rozważa możliwość ograniczenia użytkowania smartfonów przez żołnierzy! Belgowie właśnie ogłosili, że w związku z dziwnymi zachowaniami telefonów na misji przy granicy z Rosją będzie to wzięte pod uwagę. Rozmawiał MIROSŁAW SKOWRON

tro skłócony...) – bo wiedział, że kary śmierci nie ma; wróci więc tylko do więzienia – może do szpitala psychiatrycznego? Po prostu: niczego się nie bał. A kandydaci na morderców powinni się bać! Kara śmierci dla mordercy to nie zemsta – tylko podstawa sprawiedliwości zgodna z zasadą „Chcącemu nie dzieje się krzywda”. Tylko dla MORDERCY – czyli zabójcy Z PREMEDYTACJĄ. Wiedział, że za mord jest kara śmierci? Wiedział... Zamordował? Tak. No, to sam tego chciał. Rusza Machina Sprawiedliwości i obcina mu głowę – dokładnie tak samo, jakby położył ją na szynach. I tak samo, jak nie byłby winien maszynista, tak samo nie są winni prokurator, sędzia ani kat. Brak kary śmierci jest sprzeczny z konstytucją obiecującą „równe prawa”. Gdy nie ma KS, jakaś kara musi być najwyższa. I skazany na nią jest BEZKARNY: może zabić strażnika, współwięźnia – i NIC nie można mu zrobić. Musimy wrócić do cywilizacji – przywrócić karę śmierci!

C M Y K


10

IRLANDIAPORADY

25–31/STYCZNIA 2019

Podpowiadamy, doradzamy

Na placu budowy należy przedsięwziąć wszelkie niezbędne środki ostrożności – każdy dzień w takim miejscu oznacza liczne wyzwania dla bezpieczeństwa pracy. Teren budowy należy do najbardziej niebezpiecznych środowisk pracy. Obowiązkiem pracodawcy jest zapewnienie przestrzegania przepisów BHP. Jeśli pracodawca w jakikolwiek sposób zaniedba standardy bezpieczeństwa, doprowadzając do uszczerbku na zdrowiu pracownika, może zostać pociągnięty do odpowiedzialności.

Jeśli Ty lub członek Twojej rodziny doznaliście uszczerbku na zdrowiu na placu budowy w wyniku niebezpiecznych warunków pracy, skontaktuj się z naszym zespołem prawników ds. uszczerbku na zdrowiu* i opowiedz nam o swojej sprawie. Być może będziesz się mógł ubiegać o odszkodowanie za wypadek.

Obowiązki pracodawcy względem pracowników budowlanych

Pracodawcy mają obowiązek dopilnować, by na budowie przestrzegano przepisów BHP. Teoretycznie powinno to

R

E

K

L

A

M

pomóc zminimalizować liczbę wypadków. Standardy bezpieczeństwa obejmują: ‚ zapewnienie przez pracodawcę bezpiecznego miejsca pracy wszystkim pracownikom; ‚ szkolenia obejmujące wszystkie aspekty pracy na budowie, takie jak: bezpieczne poruszanie się, ręczne przemieszczanie przedmiotów, odpowiednie uprawnienia do używania różnego rodzaju maszyn; ‚ zagwarantowanie bezpiecznego wejścia i wyjścia z placu budowy; ‚ zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim pracownikom pracującym na wysokości; ‚ przechowywanie wszystkich urządzeń w odpowiedni sposób i upewnienie się, że pracownicy są zabezpieczeni przed spadającymi przedmiotami; ‚ zapewnienie wszystkim pracownikom osobistego sprzętu ochronnego (PPE)

Najczęstsze rodzaje wypadków na budowie *

Pracownicy budowlani są narażeni na wiele różnego rodzaju niebezpieczeństw. Do najczęstszych urazów na budowie należą te, które wynikają z podnoszenia i przenoszenia przedmiotów *. Pracownik musi przestrzegać wszystkich instrukcji

możliwe jest ściganie stron odpowiedzialnych za naruszenie umowy lub za zaniedbanie. Możesz mieć prawo dochodzić roszczenia z tytułu kosztów naprawy wad nieruchomości oraz rozwiązania wszelkich innych problemów z nią związanych. Podjęcie kroków prawnych w przypadku wady konstrukcyjnej może również uwzględniać stres i niedogodności związane z usterkami budynku, przebudowę lub odzyskanie kosztów związanych z przeprowadzką na czas wykonania napraw.

PADK ACH *W PR ZY K AT H ADWO SP ORN YC BLICZAĆ O NIE MOŻE M ALBO RIU W HONOR A KOSZ TÓ OP ŁAT I INN YCH LUB OCENTU JAKO PR K SUN U CJI W ST O LBO PROPOR YCH A N O DZ DO ZA SĄ YCH CJOWAN W YNEGO KÓW WARUN

kierownictwa dotyczących bezpieczeństwa. Plac budowy musi być zorganizowany w taki sposób, by zapewnić bezpieczeństwo wszystkim pracownikom i uchronić ich od wszelkich urazów. Do najczęstszych wypadków na placu budowy zalicza się: ‚ wypadki związane z podnoszeniem i przenoszeniem nieporęcznych ładunków; ‚ upadki z niezabezpieczonych drabin, dachów lub rusztowań; ‚ wypadki związane z użytkowaniem wadliwego sprzętu; ‚ wybuch, pożar lub porażenie prądem; ‚ urazy zmiażdżeniowe doznane wskutek zawalenia się rusztowania lub budynku; ‚ utknięcie pod spadającymi przedmiotami (np. narzędziami). Jeśli doznałeś któregokolwiek z ww. urazów oso-

bistych lub miałeś wypadek w miejscu pracy i chcesz ubiegać się o odszkodowanie, wskazane jest, byś skontaktował się z prawnikiem tak szybko, jak to tylko możliwe.

Wadliwe wykonanie robót budowlanych

Załóżmy, że po ukończeniu budowy doszło do wypadku, którego przyczyną były wadliwie przeprowadzone roboty budowlane – kto wówczas ponosi winę za wypadek? Wady konstrukcyjne wychodzą na światło dzienne zazwyczaj długo po zakończeniu pracy przez robotników. Osoby odpowiedzialne za postawienie budynku mają obowiązek zadbać o to, by wszelkie prace mające miejsce na jego terenie zostały

wykonane zgodnie ze standardami. Dlatego za naprawę ewentualnych wad konstrukcyjnych odpowiedzialni są zazwyczaj wykonawcy, architekci i inżynierowie.

Klauzula dotycząca wad ukrytych

W umowie budowlanej dotyczącej budowy nieruchomości, a także w umowie sprzedaży nieruchomości może zostać zawarta klauzula dotycząca wad ukrytych. Klauzula ta stanowi, że właściciel budynku ma określony czas na zgłoszenie wszelkich wad budynku, które następnie muszą zostać naprawione przez wykonawców, architektów i/lub inżynierów. Nawet jeśli w umowie nie ma klauzuli dotyczącej wad ukrytych lub jej termin wygasł,

foto MATERIAŁY WŁASNE

Roszczenia z tytułu wypadków na budowie

TRACEY SOLICITORS

Jesteśmy firmą prawną z siedzibą w Dublinie specjalizującą się w sprawach związanych z obrażeniami ciała. Świadczymy usługi prawne polskim klientom mieszkającym w Irlandii przez ostatnie 10 lat. Udzielamy usług prawnych w języku polskim. Jeśli potrzebujesz pomocy prawnej, skontaktuj się z Moniką Kealy pod nr tel. 0851502626. Tracey Solicitors 16/17 St. Andrew Street, Dublin 2 T: 01 6499900 W: https://www.traceysolicitors. ie/pl/

A

Szukasz sprawdzonej firmy Książę Ciemności przybywa transportowej? na Szmaragdową Wyspę OZZY OSBOURNE

Green Speed Logistics to:

C M Y K

• Ponad 9-letnie doświadczenie w transporcie • Pełne ubezpieczenie • Certyfikaty, w tym ISO • Regularne cotygodniowe kursy

• Atrakcyjne ceny i rabaty • Serwis kurierski www.greenspeed.com.pl • Faktury VAT, winda

Sprawdź Nas już dziś i poczuj różnicę! www.greenspeedlogistics.eu 2374_DU

John Michael Osbourne, bo tak naprawdę nazywa się muzyk, przyszedł na świat w 1948 r. Swoją przygodę ze światem muzyki rozpoczął w 1967 r. jako wokalista grupy Rare Breed, która po licznych zawirowaniach personalnych przekształciła się w Black Sabbath. Wraz z gitarzystą Tonym Iommim, basistą Geezerem Butlerem i perkusistą Billem Wardem Osbourne nagrał szereg albumów, które przeszły do historii ciężkiego grania. Swoją karierę solową rozpoczął w 1980 r. wraz z wydaniem albumu „Blizzard of Ozz”. Na płycie tej zręcznie łączył heavy metal z hard rockiem, dodając

foto OZZY OSBOURNE / FACEBOOK.COM

Na Szmaragdową Wyspę zawita kolejna legenda ciężkiej muzyki, od ponad półwiecza obecna na rockowo-metalowej scenie. Mowa oczywiście o Ozzym Osbournie. Już w środę 30 stycznia frontman kultowego Black Sabbath da swój solowy występ.

nieco więcej melodyjności niż w rodzimym zespole. To właśnie z tego krążka pochodzą tak legendarne utwory, jak „Crazy Train” czy „Mr. Crowley”. W ciągu całej swojej solowe kariery Ozzy Osbourne wydał 11 albumów długogrających. Oprócz wspomnianego debiutu do najważniejszych wydawnictw muzyka zalicza się: „Diary of a Madman” (1981), „Bark at the Moon” (1983) oraz „No More Tears” (1991). Ostatnim solowym krążkiem „Księcia Ciemności” jest wydany w 2010 r. „Scream”. Choć Ozzy nie nagrał nic

nowego przez prawie dziesięć lat, nie znaczy to, że w tym czasie zbijał bąki. Wręcz przeciwnie – był bardzo zajęty graniem i nagrywaniem w reaktywowanym Black Sabbath. Który w końcu, w 2017 r., odszedł na wieczny spoczynek. Mimo 70 lat na karku Ozzy jest w doskonałej formie, którą z pewnością zademonstruje na dublińskim koncercie.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

GDZIE I KIEDY KIEDY: Środa 30 stycznia, godz. 18.30 GDZIE: 3Arena, Dublin


R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

EWA BŁACHNIO I MUZIKANTY 22/02/2019 godz 19:30 Club 39/40 Dublin

RENATA PRZEMYK TRIO – DUBLIN

11 maja 2019, godz 20.00

23/02/2019 godz 19:30 Douglas GAA Club Cork

40 Arran Quay, Dublin, Cena: €30 Sprzedaż: www.bilety.ng24.ie 2296_DU

2379_DU

2297_DU

1687_DU

1687_DU

1687_DU

BONUS RPK CORK 1 lutego 2019 godz. 19.00

An Spailpin Fanach, Cork

AKURAT – DUBLIN

RÓŻE EUROPY – CORK

9.03.2019, godz 20.00

Fibber Magees 80-81 Parnell Street, Dublin, Ireland Bilety w cenie €30 sprzedaż: bilety.ng24.ie

Bilety: €25, przy wejsciu €30 Sprzedaż online: bilety.ng24.ie

The Crane Lane Theatre Phoenix St, Cork

BONUS RPK DUBLIN 2 lutego 2019 godz. 19.00

09.02.2019 20:00 bilety €29 sprzedaż: bilety.ng24.ie

39/40 Club, Dublin 2277_DU

2326_DU

2218_DU


12

POLSKAGWIAZDY

Bohater wielu filmów i seriali Janusz Kozioł (69 l.) jest śmiertelnie choryi błaga o pomoc:

Odchodzę ale liczę

HOROSKOP TYGODNIOWY 25.01–31.01.2019 BARAN

NA CUD foto POMAGAM.PL, YOUTUBE

N

iewielu widzów zna jego twarz, ale chyba wszyscy poznają go po głosie. Janusz Kozioł (69 l.) to jeden z najpopularniejszych lektorów filmowych. Uwielbiany spiker jest ciężko chory na stwardnienie zanikowe boczne opuszkowe (SLA) i traci... mowę. Na leczenie potrzebuje 30 tys. zł, ale bardzo szybko uzbierał grubo ponad 150 tys. zł. – Nie wiadomo, dlaczego choroba się pojawia i nie ma na nią lekarstwa. Pozostaje tylko cud. Postać SLA, na którą cierpię, atakuje narząd mowy i funkcje oddechowe – mówi pan Janusz. Kozioł był lektorem setek filmów. Podkładał głos m.in. w „Gwiezdnych wojnach”,

„Nagiej broni”, „Pulp fiction” i „Szklanej pułapce”. Kilka lat temu pojawił się w reklamie medykamentu i dzięki temu mogliśmy zobaczyć, jak wygląda. Niestety, lektor bardzo poważnie zachorował. – Odchodzę, ale wciąż liczę na cud... – tak zaczyna się wpis pana Janusza w internecie, gdzie prosi o pomoc w finansowaniu leczenia. – Od 40 lat wykonuję zawód lektora, spikera radiowego i prezentera. Podstępna choroba zaatakowała trzy lata temu. Lekarze przez długi czas nie byli w stanie postawić diagnozy. Gdy usłyszałem: stwardnienie zanikowe boczne opuszkowe (SLA), nie chciałem wierzyć. Nieubłagana przewrotność losu i wyrok. Nie wiadomo, dlaczego choroba się pojawia i nie ma na nią lekarstwa.

Pozostaje tylko cud – czytamy na stronie Pomagam. pl. Podstępna choroba odbiera mu mowę. – Postać SLA, na którą cierpię, atakuje narząd mowy i funkcje oddechowe. Kłopoty z mową zaczęły się dwa lata temu. Musiałem przestać robić to, co kocham i umiem. Przestałem dla Was czytać… – żali się lektor. – Potem pojawiły się kłopoty z jedzeniem, przełykaniem, a w końcu z oddychaniem.

25–31/STYCZNIA / /STYCZNIA 2019

Lektor kilka lat temu wystąpił w reklamie. Dzięki temu widzowie mogli zobaczyć, jak wygląda

21.03–20.04

Postanowisz w tym tygodniu pomóc komuś ze swojego bliskiego otoczenia. Ale nie poświęcaj na to całego swojego wolnego czasu. Ty masz przecież inne rzeczy na głowie, zajmij się nimi. Potem przyjdzie pora na zmiany.

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Jest pewna sprawa, która już od dawna chodzi ci po głowie. Bardzo możliwe, że chodzi o życie prywatne. Wciąż odkładasz ostateczną decyzję, wciąż znajdujesz nowe wymówki, by nic nie robić. Ten tydzień to najlepszy możliwy czas na to, by klamka wreszcie zapadła. Już od dawna planowałeś pewną zmianę w swoim życiu, jednak cały czas uznajesz, że jest jeszcze za wcześnie. Tak naprawdę po prostu nie miałeś ochoty na radykalne posunięcia. Ale jeśli w tym tygodniu się na nie zdecydujesz, to na pewno nie pożałujesz tego.

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Raz góry byś przenosił, potem z kolei nic ci się nie będzie chciało. A to wszystko przez pewną osobę, która niepotrzebnie miesza w twoim życiu i w twoim sercu. Nie jest warta twojej uwagi i tych nieprzespanych nocy! Na kłopotach w pracy świat się nie kończy i ty dobrze o tym wiesz. Zrealizuj jakieś swoje marzenie lub po prostu odpocznij od wszystkich, którzy cię denerwują. To doskonały czas na to, byś przestał myśleć o innych i zaczął zajmować się własnymi sprawami.

Janusz Kozioł (69 l.) jest bardzo znanym lektorem. Podstępna choroba odbiera mu... mowę W internecie trwa zbiórka. Fani pana Janusza nie żałują pieniędzy na walkę o każ-

dy jego oddech. Potrzebne są mu leki i specjalistyczna opieka całodobowa. MGA, XL

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

Szczęście ci sprzyja i tak będzie jeszcze przez długi czas. Urodziłeś się chyba pod szczęśliwą gwiazdą, bo wszystko uchodzi ci na sucho. To nie znaczy, że wokół ciebie nie ma podejrzliwych osób, więc musisz od czasu do czasu ugryźć się w język. Obawiałeś się, czy twoje ostatnie posunięcie nie było dla ciebie aby kompletnie niekorzystne finansowo. Jednak wszystko wskazuje na to, że jest wręcz przeciwnie. Szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że nie tylko nie stracisz, ale nawet możesz zyskać.

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Dopiero w przyszłym tygodniu będziesz miał szansę na sfinalizowanie tego przedsięwzięcia. Nie pójdzie to tak szybko, jak ci się wydaje. Ten tydzień to dopiero początek załatwiania wszystkich spraw. Potrzebna będzie cierpliwość. Zodiakalne Strzelce będą w tym tygodniu na miłosnym rozdrożu. Z jednej strony – nowa, interesująca osoba, a z drugiej stary, sprawdzony związek. Niewykluczone w dodatku, że właśnie spotkałeś swoją jedyną prawdziwą miłość!

C M Y K

KOZIOROŻEC

22.12–19.01

Musisz znaleźć sposób na Alcybiadesa. Ktoś w twoim otoczeniu pokaże pazurki i trudny charakterek. Ale przecież ty masz w sobie tyle wdzięku i uroku osobistego, że potrafisz zjednać sobie nawet taką osobę. Musisz jednak wymyślić skuteczny sposób.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Nie daj sobie wmówić, że nie masz racji! Jeśli będziesz konsekwentnie trzymał się wszystkich wcześniejszych planów, odniesiesz wielki sukces. Nastąpi to w dodatku już w nadchodzącym tygodniu. Na efekty tych wydarzeń nie będziesz musiał długo czekać. Niepotrzebnie odmówiłeś, gdy ostatnio przyjaciele próbowali wyciągnąć cię z domu, ale na szczęście jeszcze nic straconego. Wokół ciebie jest tyle interesujących osób! Będzie jeszcze kolejna okazja do spotkania. Pomocnik: ASNYK – RADŁO – SKALAR – SWARY – TANTAL

Pomocnik: DEYNA – KANSAS – KSENON – OSAKA – TIRANA


WYDARZENIAIRLANDIA

25–31/STYCZNIA 2019

Makabryczna zbrodnia w Ardee. Polka bestialsko zarąbana siekierą

13

Koszmarna zbrodnia w hrabstwie Louth. 32-letni Tomasz P. jest podejrzewany o zamordowanie własnej matki. Elżbieta P. zginęła od ciosów siekierą. Miasteczko, w którym mieszkali kobieta i jej rodzina, jest w szoku – byli oni tutaj znani i lubiani. Syn, którego podejrzewa się o morderstwo, miał mówić, że jest… „prawdziwym Adolfem Hitlerem”. Ardee to niewielkie, prawie 5-tysięczne miasteczko położone na północy Irlandii w hrabstwie Louth. Jak to bywa w wypadku tego typu mieścin, zbyt wiele się tutaj nie dzieje. Ot, ktoś coś ukradnie czy z kimś się pobije. Innymi słowy – dzień jak co dzień. Jednak w wypadku Ardee okazało się, że mało-

miasteczkowa sielanka nie może trwać wiecznie. Przerwała ją brutalna zbrodnia dokonana na 57-letniej Polce. Mieszkająca tutaj od kilku lat Elżbieta P. została bestialsko zarąbana siekierą. Jak przypomina „Irish Mirror”, koszmarnie okaleczone ciało kobiety zostało znalezione przez jej sąsiada w godzinach przedpołudniowych. Po dokonaniu makabrycznego odkrycia od razu wezwano Gardę, która niemalże natychmiast ruszyła w pościg za mordercą – wszystko wskazywało na to, że zbrodnia jest świeża i nie mógł uciec daleko. Funkcjonariusze się nie mylili. Podejrzanego o dokonanie mordu ujęto już po dwóch godzinach

poszukiwań. Zatrzymanym okazał się 32-letni Tomasz P., syn zamordowanej kobiety. Wyglda na to, że to właśnie on dopuścił się tej koszmarnej zbrodni. Zatrzymany nie przyznaje się do winy. Jak na razie jego motywy pozostają nieznane. Wiele wskazuje na to, że do zbrodni mogły popchnąć go problemy psychiczne. Zgodnie z doniesieniami „Irish Independent” Polak miał wcześniej umieścić w internecie wideo, na którym wyraźnie było widać, że jego psychika jest w fatalnym stanie. Na nagraniu mężczyzna mówi podobno, że jest „prawdziwym Adolfem Hitlerem”. Ma twierdzić także, że jego matka używała wobec niego „czarnej magii”. Na tym samym fil-

foto IRELAND SOCCA

Syn podejrzany o zamordowanie własnej matki

Policja znalazła narzędzie zbrodni w jednym z pomieszczeń w domu

miku miał również dwa razy prosić o pomoc. Mimo wszystko na obecnym etapie trudno ustalić, czy mężczyzna był poczytalny w momencie dokonywania zbrodni, o którą jest podejrzewany. Jego obrońca cytowany przez irlandzki portal twierdził, że ma „poważne obawy” co do stanu zdrowia psychicznego swego klienta. Mieszkańcy Ardee są wstrząśnięci przerażającą zbrodnią. Kobieta wraz z mężem mieszkali tu od siedmiu lat i zdąży-

li zaskarbić sobie sympatię sąsiadów. Tragicznie zmarłą Polkę i jej męża wspominał właściciel wynajmowanego przez nich domu. – Byli ludźmi uczciwymi i twardo stąpającymi po ziemi. Nie mieliśmy z nimi żadnych problemów – mówił on według irlandzkiego portalu. – Nasze relacje były bardziej niż dobre. To dla mnie ogromny szok. – Nasze miasto jest wstrząśnięte i oszołomione – powiedziała Dolores Minogue, lokalna radna Fine Gael cytowana przez

„Irish Mirro”. – Nie tylko z powodu śmierci tej kobiety, ale również ze względu na to, jak bardzo była ona brutalna. Polityk obiecała udzielenie wsparcia zarówno rodzinie zamordowanej, jak i lokalnej polskiej społeczności. Motywy potwornej zbrodni prawdopodobnie przez długi czas pozostaną zagadką. Zwłaszcza że wcześniej nie pojawiały się żadne sygnały, które zapowiadałyby nadchodzącą tragedię.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Opodatkowanie świadczeń socjalnych Podpowiadamy, doradzamy

Jeśli płacisz podatek w systemie PAYE, prawdopodobnie otrzymujesz od swojego pracodawcy pełne lub częściowe wynagrodzenie i zasiłek macierzyński wypłacany jest bezpośrednio na jego konto. W takim wypadku Revenue obniży twoje ulgi podatkowe (tax credits) i progi (rate band) w celu uwzględnienia podatku należnego z twojego zasiłku macierzyńskiego i w ten sposób pobierze należny podatek. Następnie prześle skorygowany tax credit certificate twojemu pracodawcy. Twój pracodawca powinien odliczyć wtedy podatek, USC i PRSI od różnicy między twoim wypłacanym Jeżeli prowadzisz dziawynagrodzeniem a zasiłłalność na własny rachukiem macierzyńskim. nek i odprowadzasz podatek W wypadku, kiedy otrzysamodzielnie, powinieneś mujesz pełne lub częściopodać szczegóły dotycząwe wynagrodzenie od swoce wysokości otrzymanego jego pracodawcy i zasiłek zasiłku w rocznym zeznaniu macierzyński wypłacany podatkowym do 31 paździer- jest bezpośrednio na twonika 2019 r. je konto, wówczas Revenue Jeśli płacisz podatek obniży twoje ulgi podatkow systemie PAYE, przychód we i progi w celu naliczebędzie, o ile to możliwe, auto- nia podatku należnego od matycznie zmniejszał rocztwojego zasiłku macierzyńne ulgi podatkowe i stawki skiego. Twój pracodawca podatkowe, uwzględniając powinien wówczas odliczyć podatek należny z twojego podatek USC i PRSI od twozasiłku macierzyńskiego. jego wynagrodzenia.

W sytuacji, kiedy nie otrzymujesz żadnej pensji podczas urlopu macierzyńskiego i twój zasiłek macierzyński wypłacany jest bezpośrednio na twoje konto, wówczas Revenue obniży twoje ulgi podatkowe i progi i uwzględni podatek należny w ramach twojego zasiłku macierzyńskiego. Następnie prześle skorygowany Tax Credit Certificate twojemu pracodawcy. Jeśli zasiłek macierzyński jest twoim jedynym dochodem, prawdopodobnie zapłacisz bardzo niewielki podatek bądź nie zapłacisz go wcale, ponieważ łączne ulgi podatkowe najprawdopodobniej przekroczą twoje całkowite zobowiązanie podatkowe. Jeśli jesteś nieobecny w pracy z powodu choroby i otrzymujesz Illness Benefit bądź Injury Benefit lub twój pracodawca otrzymuje go w twoim imieniu, w rozliczeniu Revenue uwzględni twoje ulgi podatkowe, ewentualnie małżonka lub partnera cywilnego. Nie płacisz również PRSI ani USC. Urząd DEASP informuje Revenue o wypłaconych świadczeniach, zaś od stycznia 2018 r. pracodawcy nie są już powiadamiani przez DEASP o wysoko-

Część 2

foto PUBLIC DOMAIN

Świadczenia typu Maternity Benefit, Paternity Benefit, Adoptive Benefit i Health and Safety Benefit podlegają opodatkowaniu podatkiem dochodowym, bez USC i stawki na ubezpieczenie PRSI. Rzeczywista stawka podatku, który zapłacisz, będzie zależeć od twojej sytuacji życiowej oraz ulg podatkowych i dodatkowych ulg, o które się ubiegasz. Świadczenie wypłacane jest bez odliczenia podatku w kwocie brutto. Jednak urząd DEASP powiadomi Revenue o wysokości wypłaconego zasiłku macierzyńskiego, który będzie brany pod uwagę przy wyliczeniu podatku dochodowego.

C M Y K

ści zasiłku chorobowego lub wypadkowego wypłacanego ich pracownikom. Jobseeker’s Benefit i One-Parent Family Payment są opodatkowane z uwzględnieniem twoich ulg podatkowych (tax credits) i standard rate cut off point. Pierwsze 13 euro tygodniowo zwolnione jest z podatku. Jobseeker’s Benefit wypłacane pracownikom tymczasowym w ogóle nie podlega opodatkowaniu.

Dodatkowe kwoty dla Kwalifikowanych Dzieci wypłacane w ramach Jobseeker’s Benefit, Illness Benefit i Occupational Injuries Scheme (Injury Benefit, Disablement Pension i Incapacity Supplement) nie podlegają opodatkowaniu. Ogólnie rzecz ujmując – jeżeli twoje inne świadczenia socjalne są opodatkowane, każda kwota dla Kwalifikowanej Osoby Dorosłej (QA) i Kwalifikowane-

go Dziecka (QC) również jest opodatkowana. Guardian’s Payments, która jest świadczeniem wypłacanym sierocie, również jest opodatkowana, ale zalicza się ją do dochodu dziecka, a nie opiekuna otrzymującego świadczenie. W praktyce oznacza to, że dziecko nie płaci podatku, jeżeli nie posiada innego dochodu.

OPRACOWANIE: „NASZ GŁOS” NA PODSTAWIE MATERIAŁÓW CITIZEN INFORMATION


14 IRLANDIAWYDARZENIA

25–31/STYCZNIA 2019

12. kolejka Leisure Leagues Cork

Liderzy nie zwalniają tempa CRO: 2 Herkov, Orecic, Vranjes GS: 3 Pękala D., 2 Kościński, Pękala M., Strehlau Pierwsze spotkane 12. kolejki Leisure Leagues Cork rozegrały między sobą drużyny sąsiadujące ze sobą w tabeli – CRO Cork oraz Gandzia Squad. W pierwszej rundzie padł wynik 7:5 dla chorwackiej ekipy po bardzo zaciekłym meczu. Tym razem CRO musiało radzić sobie bez swojego bramkarza Benjamina Ivanica, który już niejednokrotnie wyciągał z opresji swoich kolegów z drużyny. Pierwsza połowa to zdecydowana przewaga drużyny Gandzi, której zawodnicy z pełną premedytacją wykorzystywali brak golkipera CRO i prawie każdą nadarzającą się okazję zamieniali na gola. Pomimo dużej determinacji CRO nie mieli tego wieczora szczęścia i nie potrafili w pierwszej połowie R

E

K

L

A

M

A

przeciwstawić się dobrze dysponowanym przeciwnikom. Po zmianie stron CRO postawili wszystko na jedną kartę i mocniej zaatakowali. Co im się opłaciło, ponieważ tę część udało im się wygrać jednym golem. Niestety, nie wystarczyło to na pokonanie bardzo dobrze dysponowanych graczy Gandzi. Już w następnej kolejce CRO Cork będzie miało trudniejsze zadanie, gdyż zmierzy się z liderem ligi Koroną. MVP – Artur Babiński (Gandzia Squad)

foto TOMSZI

CRO Cork – Gandzia Squad 4:7 (1:5)

Korona – Trash Attack 18:1 (8:0)

KOR: 6 Bosnjak D. (MVP), 3 Alamenciak, 3 Green, 3 Sekuła, 2 Bosnjak M., Corrigan TA: Dudek W drugim meczu tej kolejki lider Korona zmierzył się z szóstą drużyną ligi Trash Attack. W pierwszej rundzie padł wynik 16:5 dla Korony, zaś po ostatnich problemach kadrowych ekipy Trashu

FC Najduchy raczej nikt nie spodziewał się, że coś złego może stać się liderowi. Tym bardziej że do końca niepewni kadry byli gracze Trash Atta-

cku. Już w pierwszej części meczu Korona pokazała swój potencjał i po raz kolejny udowodniła, że nieprzypadkowo jest liderem ligi, nie dając zbyt wielu okazji do akcji bramkowych, jednocześnie aplikując przeciwnikom aż 8 bramek. Po zmianie stron nic się nie zmieniło – Korona nadal dominowała na boisku, co chwila punktując, a gracze Trashu w ogóle nie mieli pomysłu na to, jak przeciwstawić się przeciwnikowi. Wszystkim, na co było stać Trash w tym meczu, było honorowe trafienie Tomasza Dudka. Trash Attack w następnej kolejce będzie pauzował, ponieważ według terminarza powinien spotkać się z usuniętym z ligi FC Warriors. MVP – David Osnjak (Korona)

Baltic Storm – FC Najduchy 0:16 (0:7)

C M Y K

NAJ: 4 Moriarty (MVP), 4 O’Donovan, 3 Long, Crowley, Henning, Higgins, Jezierski, Szindler W ostatnim meczu kolejki zmierzyły się litewski Baltic Storm i wicelider FC Najduchy. W poprzednim spotkaniu tych ekip padł wynik 14:3 dla Najduchów, dlatego Litwini mieli znakomitą okazję do R

E

K

L

A

M

rewanżu. Pierwsza część to powolne rozkręcanie się drużyny Najduchów, którzy w tym meczu zagrali dwoma różnymi składami. Jako pierwsi wyszli na boisko gracze od wielu lat związani z drużyną Najduchów. Mimo wstępnych trudności wypracowali przewagę, nie pozwalając na zbyt wiele graczom Balticu i schodzili na przerwę z wynikiem 7:0. Zmiana stron wiązała się również z wcześniej wspomnianą zmianą składu Najduchów. Początkowo w drugiej części meczu to Baltic mieli kilka dogodnych sytuacji, ale nikt nie potrafił wbić gola świetnie dysponowanemu bramkarzowi Najduchów Gracjanowi Hofmanowi, który dzięki swoim interwencjom zakończył to spotkanie z czystym kon-

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7 8

Drużyna Korona FC Najduchy Drink Team CRO Cork Gandzia Squad Trash Attack Baltic Storm FC Warriors

tem, a irlandzki skład Najduchów wbił kolejne 9 bramek, demolując litewską drużynę aż 16:0. W 13. kolejce gracze Balticu zmierzą się z ekipą Gandzia Squad. MVP – Jamesie Moriarty (FC Najduchy)

Drink Team – FC Warriors 5:0

WALKOWER – z powodu trzech walkowerów w ciągu jednego sezonu drużyna FC Warriors została usunięta z ligi, a wszystkie mecze z jej udziałem zostają zgodnie z regulaminem zweryfikowane jako walkower 5:0 na korzyść ich przeciwników. W następnej kolejce Drink Team spotka się z wiceliderem FC Najduchy.

TOMASZ SZINDLER

Mecze Punkty Gole (+/-) 11 30 106:26 (+80) 11 28 107:44 (+63) 11 22 69:41 (+28) 11 21 69:64 (+5) 11 12 47:69 (-22) 11 9 47:90 (-43) 11 9 52:112 (-60) 11 0 23:74 (-51)

A

A N E I N E Z S O Ł G O J DODA ie. Tylko aktualne ogłoszenia, ponad 33770 tys. wizyt miesięczn (grudzień 2018) 1663_DU 2329_DU


SPORT

25–31/STYCZNIA 2019

Magdalena Stysiak (19 l.) idzie śladami najlepszej polskiej siatkarki w historii

15

Rośnie nam nowa Glinka M

Małgorzata Glinka (41 l.) to dwukrotna mistrzyni Europy D A R M O W Y

NASZGŁOSwww.ng24.ie

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06 Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

agdalena Stysiak (19 l.) to według byłeg o t r e n e ra kadry narodowej w siatkówce Ireneusza Mazura największy talent w historii żeńskiej siatkówki w Polsce. Wspaniałe warunki fizyczne, fenomenalna jak na ponad 2 m wzrostu koordynacja. Może być nawet większą gwiazdą niż Małgorzata Glinka – ocenił Mazur w rozmowie z „Super Expressem”. O utalentowanej siatkarce pisaliśmy dwa lata temu, gdy mierzyła równe 200 cm. – Urosłam o 3 cm, ale na szczęście już się zatrzymałam – mówi Magda, dla której wzrost bywał kłopotem. Gdy skończyła szkołę podstawową, w ciągu roku urosła o 24 cm i miała problemy z kolanami. – Teraz jest lepiej, ale przy moim wzroście kolana będą bolały mniej lub bardziej przez całe życie – dodaje. Magda z rozmachem weszła do seniorskiej Orlen Ligi. W 10 meczach ligowych (w barwach Chemika Police) trzykrotnie została uznana za MVP meczu, grając jako atakująca. – Niedługo wszyscy mogą się zdziwić, bo

najprawdopodobniej będę zmieniać pozycję – zdradza nam Magda. – Ćwiczę przyjęcie zagrywki, trener kadry narodowej Jacek Nawrocki powiedział, że chciałby zobaczyć, jak będę sobie radziła na przyjęciu. Malwina Smarzek w roli atakującej, a ja na przyjęciu, taki jest plan na nas obie w kadrze. Zresztą ja sama chcę się uczyć tych obu pozycji, by być wszechstronną zawodniczką jak kiedyś Małgorzata Glinka, bo to wielka zaleta – dodaje Stysiak. Podczas grudniowych mistrzostw Europy juniorek, gdzie Polki zdobyły brąz, Magdę uznano za najlepszą atakującą, co również przypomina karierę Glinki, która mając 19 lat, była najlepszą atakująca MŚ juniorek w 1997 r. Niedługo zapewne Stysiak otrzyma od trenera Nawrockiego szansę gry w reprezentacji Polski w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w sierpniu. Ale ostatnio cieniem na karierze Magdy położyło się jej rozstanie z Chemikiem. Stysiak nie przystała na warunki klubu. Chemik z kolei twierdzi, że obowiązuje wcześniej podpisana umowa do czerwca 2020 r. Sprawę rozstrzygnąć miał sąd polubowny przy PZPS.

foto PRZEMYSŁAW SZYSZKA, JERZY CHWAŁEK

JERZY CHWAŁEK

Magdalena Stysiak ur. 3.12.2000 r. Wzrost: 203 cm Pozycja na boisku: atakująca i przyjmująca Zasięg w ataku: 324 cm Zasięg w bloku: 308 cm Rekordowa prędkość zagrywki: 96 km/h.

C M Y K


16 SPORT

25–31/STYCZNIA 2019

Najlepsza polska tenisistka wystąpi w „Tańcu z gwiazdami”

Isia na korcie zainkasowała ł z 3 ln m 0 1

N

a t e n i s o w yc h kortach zarobiła 103 mln zł. Do tego doszła fortuna z kontraktów reklam o w yc h . Ag n i e s z k a Radwańska (30 l.) skończyła sportową karierę, ale nie przestaje zarabiać. Teraz wzbogaci się jako uczestniczka „Tańca z gwiazdami”. – Uwielbiam tańczyć! Zawsze pierwsza ruszam na parkiet i ostatnia z niego schodzę! – zwierzała się Radwańska w wywiadach, a jej rywalki z kortu pytane, która z nich najlepiej tańczy, wskazywały właśnie Polkę. Teraz Isia może

się wykazać w znanym telewizyjnym show. Będzie jedną z największych atrakcji 9. edycji „Tańca z gwiazdami” w Polsacie, więc jej stawka za odcinek to minimum 20 tys. zł. Nie jest tajemnicą, że takie osoby mają zagwarantowane starty w kilku pierwszych odcinkach. Agnieszka może zatem liczyć na minimum 100 tys. zł, a jeśli dojdzie do półfinału – na 200 tys. zł. W wypadku wygranej jej konto powiększy się o dodatkowe 100 tys. zł. To duże kwoty, ale przy jej zarobkach z kortu nie robią już takiego wrażenia. – O pieniądze nie muszę się już martwić – mówiła niedawno Radwańska.

W nowej edycji „TzG” zatańczą też inne gwiazdy związane ze sportem. Justyna Żyła (32 l.), była żona skoczka Piotra Żyły (32 l.), za jeden odcinek będzie otrzymywać ok. 8–9 tys. zł. Dominika Tajner-Wiśniewska (40 l.), córka prezesa PZN Apoloniusza Tajnera (65 l.) i żona piosenkarza Michała Wiśniewskiego (47 l.), też może liczyć na ok. 8 tys. zł za odcinek. Najmniej za jeden występ dostanie niewidoma mistrzyni w biegach Joanna Mazur (29 l.) – 4 tys. zł. Nowa seria „Tańca z gwiazdami” będzie pokazywana w piątki o godz. 20.00 od 1 marca. Zwycięzców poznamy w maju. RP, CH

Tyle dostaną za jeden odcinek

Radwańska Tajner

Żyła

20 000 zł 8 000 9 000

C M Y K

Arkadiusz Moryto (22 l.) w ostatnim sezonie był królem strzelców PGNiG Superligi, w której strzelił już w sumie 227 goli. Oprócz bramek z szybkich kontr skrzydłowy PGE Vive świetnie wykonuje rzuty karne. Jest najlepszym w kraju specjalistą od siódemek. Waldek Zawołowicz: – Jest jakaś sprawdzona metoda na strzelanie karnych? A rkad iusz Mor y to: – Sprawdzonych metod nie ma, trzeba podpatrywać naj-

NAJSKUTECZNIEJSZY POLSKI PIŁKARZ RĘCZNY WIERZY W ODRODZENIE POLSKIEGO SZCZYPIORNIAKA

Jest potencjał w tej kadrze

lepszych i ćwiczyć na treningach tak długo, aż piłka w końcu będzie wpadać do siatki. – Patrzy pan na zachowanie bramkarza? – Nie. Znam większość z nich i wcześniej analizuję, jak się zachowują między słupkami w trakcie rzutów. Dlatego podczas

karnych wiem, jak mogą się zachowywać. – W Polsce jest taki zawodnik, którego szczególnie trudno pokonać? – Tak, to Adam Malcher. Dzięki swej posturze zasłania większość bramki i trudno jest wcisnąć piłkę. Kiedy się Adama zlekceważy, potrafi wszystko obronić.

Lubię bardziej żywiołowych bramkarzy naprzeciwko siebie. A Jogi jest bardzo spokojny i czeka do końca. – Wkrótce zagracie ze Szwajcarią, a tam między słupkami gra znakomity Nikola Portner z Montpellier. – Jeszcze nie przyglądałem się jego grze. Przeciw Mont-

pellier grałem tylko jeden mecz, ale wtedy w bramce występował Francuz Vincent Gerard. Nie wiem, jak Nikola broni karne. Przed wyjazdem do Zug będzie analiza gry Szwajcara. Na pewno coś wymyślę. – Polska reprezentacja jest teraz w kryzysie, przyjdą niedługo lepsze czasy?

– Mam taką nadzieję. Przegraliśmy dwa ostatnie mecze z Białorusią i Hiszpanią, ale wyglądało to nieźle. A graliśmy w mocno okrojonym składzie. Szczególnie najmłodsi zawodnicy pokazali się z dobrej strony. Pokazaliśmy, że w tej drużynie jest potencjał. Rozmawiał WALDEK ZAWOŁOWICZ

foto MAREK KUDELSKI

Radwańska na korcie zgarnęła fortunę! Dorobi sobie na parkiecie

Agnieszka Radwańska (30 l.)

Profile for Nasz Głos

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii 25.01.2019 (570)  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii 25.01.2019 (570)  

Advertisement