Page 1

REKLAMA

REKLAMA

sprawdź ogłoszenia

www.ng24.ie

1397_DU

Służba zdrowia tylko dla cierpliwych

// STR. 7

POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

SĄD NAJWYŻSZY ODRZUCIŁ APELACJĘ MARTY H. SKAZANEJ ZA PERFIDNĄ ZBRODNIĘ

Polka ma odsiedzieć dożywocie za morderstwo

// STR. 10

foto PUBLIC DOMAIN (2)

JEDNA TRZECIA PACJENTÓW MUSI CZEKAĆ NA WIZYTĘ U LEKARZA CO NAJMNIEJ ROK

Nowy Poradnik Naszego Głosu JUŻ DOSTĘPNY Więcej informacji znajdziesz na str. 4 1949_DU

W UBIEGŁYM ROKU TYSIĄC IRLANDZKICH NASTOLATEK ZOSTAŁO MATKAMI, ALE…

Młodzież coraz poważniej podchodzi do spraw seksu

rlandia przyjmie nowe prawa antykorupcyjne. Inne przepisy mają zagwarantować, że osoby uczestniczące w prze-

REKLAMA

GDZIE KUCHAREK SZEŚĆ? NA PEWNO NIE W IRLANDII. PRZEZ TO NIE MA GDZIE ZJEŚĆ

Kucharze potrzebni od zaraz

// STR. 5

W TYM KRAJU OŚRODKI ODWYKOWE NIGDY NIE ŚWIECĄ PUSTKAMI kupstwie będą jeszcze surowiej karane. Minister sprawiedliwości mówi o „całkowitej modernizacji” skostniałego prawa. // STR. 3

Narkotykowy alfabet Irlandii

foto PUBLIC DOMAIN

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandia bierze się do walki z korupcją I

Projekt nowej ustawy dostał zielone światło. Minister sprawiedliwości się cieszy i obiecuje „nową jakość”

foto PUBLIC DOMAIN

539

numer 15–21 czerwca 2018

foto PUBLIC DOMAIN

// STR. 4

// STR. 6

1974_DU

1965_DU


POLSKAWYDARZENIA

Pan Remigiusz pracuje w Wydziale do spraw Narkotyków CBŚ, nie chce ujawniać swojej tożsamości

foto ŁUKASZ GAGULSKI

Prywatne śledztwo policjanta ocaliło niewinnie skazanego

TO ON doprowadził

T

omasz Komenda (42 l.), niesłusznie skazany za gwałt i zabójstwo 15-letniej Małgosi z Miłoszyc (woj. dolnośląskie), nie ma wątpliwości, że swoje uniewinnienie zawdzięcza policjantowi Remigiuszowi z CBŚP. – Ten człowiek dał mi wiarę, że jest sprawiedliwość – powiedział Komenda w programie „Uwaga”. Jak doszło do tego, że po tylu latach wymiar sprawiedliwości znowu zainteresował się sprawą Tomasza Komendy? „Super Express” ustalił, że było to dzieło… przypadku. Pan Remigiusz (jego nazwiska nie można ujawniać) na co dzień pracuje w Centralnym Biurze Śledczym Policji, w Wydziale do spraw Narkotyków. Kilka lat temu funkcjonariusz zamieszkał niedaleko Miłoszyc. Gdy okoliczni mieszkańcy dowiedzieli się, że jest policjantem, zaczęli mu opowiadać o zbrodni, do której doszło tam w noc syl-

westrową 1996 r. Nagie ciało 15-letniej Małgosi znaleziono we wsi następnego dnia. Została brutalnie zgwałcona. Zmarła z wykrwawienia i wyziębienia. Za tę zbrodnię Tomasz Komenda został skazany na 25 lat więzienia. Policjant zaczął rozmawiać z mieszkańcami. Jedni podkreślali, że Komenda jest niewinny. Inni zwracali uwagę, że sprawców musiało być więcej, że

do uwolnienia

Komendy

na pewno to byli ludzie z Miłoszyc bądź okolicznych wsi. Pan Remigiusz rozpoczął swoje prywatne śledztwo: rozmawiał z kolejnymi osobami, sprawdzał pojawiające się tropy, dotarł do akt śledztwa. W końcu doszła do niego informacja, że jest człowiek, który może być faktycznym sprawcą zabójstwa. Policjant postanowił wtedy podzielić się swoją wiedzą z prokuraturą. To wtedy trafił do Roberta Tomankiewicza i Dariusza Sobieskiego z Dolnośląskiego Wydziału Prokuratury Krajowej. Opowiedział im o wszystkim, czego udało mu się dowiedzieć. Na szczęście śledczy nie zlekceważyli wyników jego prywatnego śledztwa. – Prokuratorzy wykonali kawał dobrej roboty – mówi nam mecenas Zbigniew Ćwiąkalski, adwokat, który reprezentuje Tomasza Komendę. – Wrócili do tej sprawy, ocenili zebrany materiał dowodowy i uznali, że Tomasz Komenda nie mógł być winny zbrodni – dodaje. Nowe ustalenia pozwoliły

foto TOMA SZ GOLA

2

15–21/CZERWCA 2018

Po 18 latach za kratami Tomasz Komenda (42 l.) usłyszał, że może wrócić do domu

prokuraturze o wystąpienie do Sądu Najwyższego o uniewinnienie Tomasza Komendy. I w maju tak się stało. Teraz Komenda jest wolnym człowiekiem. Jego uniewinnienie nie zamyka jednak sprawy. Przed organami ścigania kolejne zadanie: znalezienie i ukaranie faktycznych sprawców zbrodni. Na razie w areszcie siedzi Ireneusz M., mężczyzna który bawił się na dyskotece w Miłoszycach w noc, gdy zgwałcono i zamordowano Małgosię. Ale na wolności wciąż jest przynajmniej jeszcze jeden sprawca. MT

Będzie walczył o odszkodowanie za 18 lat więzienia

Tomasza Komendę reprezentuje adwokat Zbigniew Ćwiąkalski (68 l.)

WARTO PRZECZYTAĆ „Irlandia albo frytki z octem”

To książka, której tytuł zdradza bardzo wiele. Hojnie okraszone humorem obserwacje życia w Irlandii, cięte komentarze i bezlitosne porównania do Polski dostarczą rozrywki i zmuszą do chwili refleksji nad niełatwym losem ludzi, którzy, szukając lepszego życia, setkami tysię-

cy opuścili Polskę po jej wejściu do sklepach w Irlandii, polskiej księgarni w Dublinie oraz na stronie: Unii Europejskiej. Wyjechali, lecz czy znaleźli lepsze www.shop.wizardmedia.ie. PZ życie? Czy kiedyś wrócą? Książka, która rozbawi i wzruszy oraz pomoMarcin Szulc „Irlandia że tym, którzy wciąż są w ojczyźnie albo frytki z octem” w podjęciu decyzji – wyjeżdżać czy Wydawnictwo Wizard Media nie? Książka do kupienia w polskich Dublin 2018


3

WYDARZENIAIRLANDIA

15–21/CZERWCA 2018

Irlandia bierze się za walkę z korupcją Projekt nowej ustawy dostał zielone światło. Minister sprawiedliwości się cieszy i obiecuje „nową jakość”

Żadne państwo nie jest wolne od korupcji. Nawet na Zielonej Wyspie występuje ona w niemałych ilościach. Zawsze znajdzie się ktoś, kogo będzie można przekupić. Im wyższy szczebel, tym większa szansa na łapownictwo i nadużycia. Irlandzkie prawo, choć dysponuje narzędziami do walki z korupcją, jest zbyt mało surowe. Dlatego też polity-

cy postanowili zreformować nieco skostniały system. Wszystko wskazuje na to, że są na jak najlepszej drodze ku temu. Projekt najnowszej ustawy dostał właśnie zielone światło. Nowa ustawa ma zastąpić siedem dotychczas funkcjonujących irlandzkich aktów prawnych. Zawarte w niej przepisy mają być znacznie bardziej surowe niż te dotychczas obowiązujące. Listę nowych kar wylicza Newstalk.com. Osoba przyłapana na braniu bądź dawaniu w łapę może zostać ukarana ogromną grzywną lub odsiadką nawet do 10 lat. W przypadku urzędników piastujących ważne stanowiska może dojść do tego zakaz pełnienia urzędu, tak-

że do 10 lat. Innymi słowy – mamy się bać już na samą myśl o jakiejkolwiek żonglerce łapówkami. Oczywiście przekupstwo to nie jedyna forma korupcji – również „kolesioskie” załatwianie spraw byłoby karane. W tej sferze nowe przepisy znacząco rozszerzają kategorię czynów karalnych. Projekt nowej ustawy zachwala Charlie Flanagan. Jak twierdzi minister sprawiedliwości cytowany przez irlandzki portal, ustanoR

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandia przyjmie nowe prawa antykorupcyjne. Inne przepisy mają zagwarantować, że osoby uczestniczące w przekupstwie będą jeszcze surowiej karane. Minister sprawiedliwości mówi o „całkowitej modernizacji” skostniałego prawa.

Po wprowadzeniu surowych kar łapówka ma być mniejszą pokusą

wi ona nową jakość w walce z korupcją. Zgodnie z najnowszym raportem Transparency International w ogólnoświatowym rankingu korupcji Irlandia wylądowała na wysokim 19. miejscu. Najmniej skorumpowanymi krajami okazały się Nowa Zelandia, Dania i Finlandia. Polska wylądowała z kolei na 36. miejscu. W kraju nad Wisłą nie jest więc tak źle, ale z pewnością nie tak dobrze, jak na Zielonej Wyspie.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

Bezpieczeństwo w sieci to jeden z najpopularniejszych tematów, zwłaszcza w ostatnich latach. Coraz częstsze ataki hakerów i różnej maści wirusów każą żywo zainteresować się tematem. I to nie tylko komputerowym ekspertom. Dzisiaj praktycznie nikt nie jest stuprocentowo bezpieczny od cyberprzestępców. Atakowane są nie tylko komputery z ważnymi informacjami – ofiarą może stać się każdy z nas. W takim kontekście tym bardziej cieszy wiadomość, że Irlandia została uznana za najbezpieczniejsze europejskie państwo w sie-

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

ww w.n g24 .ie IK

1397_DU

Irlandia

acji Więcej inform str. 4 znajdziesz na 1949_DU

(2)

y Egzamin językow powoli sposobem zapija się szą na lep na śmierć integrację

// STR. 6

foto PUBLIC DOMAIN

IRLANDZKIEG NAD TYM MYŚLĄ URZĘDNICY JUŻ

REKLAMA

// STR. 5

POLSKI TYGODN INFORM ACYJNY

538

ą 8–14 czerwca 2018 zyków za liberalizacj ne. Aż 2/3 Irlandc Referendum aborcyj numer

prawa

Irlandia znowu powiedziała „TAK” dum Wynik referen jest z pewnoś cią osobist ym zwycięs twem Leo Varadk ara

ki Kościół obaów ósmą ciej. Irlandz czas, by uchylić poli- wia się zaś utraty wpływ alizuj e szy ie. Wynikę. Rządzący rlandi a zliber w społeczeństw nie jest jne. Aż popraw ogromnym referendum przepisy aborcy tycy mówią o mieszkańiadają, że kiem dwie trzecie sukcesie i zapow najszyb- jednak zaskoczony. // STR. 4 Wyspy uznajak ców Zielonej zmienią prawo żnajwy edł ło, że nadsz

I

2054_DU

PIĄTKĄ DZIECI MAŁŻEŃSTWO Z BRUKU. LANDLORD WYLĄDOWAŁO NA WADZIŁ ICH SIŁĄ DOSŁOWNIE WYPRO

Kolejna rodzina z Polski potrzebuje naszej pomocy!

foto PUBLIC DOMAIN

ci. Zarówno jej szeregowi mieszkańcy, jak i firmy podchodzą do sprawy zabezpieczania komputerów śmiertelnie poważnie. Zaraz za Irlandią w europejskim rankingu bezpieczeństwa znalazły się Islandia, Słowacja, Malta oraz Norwegia. Polska wylądowała zaś na 23. miejscu zestawienia, zaraz za Włochami, za to wyprzedzając Luksemburg. Choć nie jest to najgorszy wynik, do Irlandii zdecydowanie sporo nam brakuje. Duże prawdopodobieństwo, że naszą obecność w rankingu zaniża powszechność wirusa Coinhive. Instalowany na komputerze użytkownika wydobywa wirtualną walutę bez jego zgody. Średnie występowanie tego wirusa na świecie wynosi 16 proc. Polska znacznie zawyża tą średnią – jego udział w nadwiślańskim rynku wirusów wynosi aż 22 proc.

Nowy Poradnik Naszego Głosu JUŻ DOSTĘPNY

PIJE NA TA IRLANDCZYKÓW PRAWIE JEDNA CZWAR – GRZMIĄ LEKARZE O JAKO WYMÓG UMÓR I NIKT O TYM NIE MÓWI TEST Z ANGIELSKIEG TELSTWA? O OBYWA

// STR. 14

W IRLANDII PRZESTĘPCZOŚĆ IŻSZA OD LAT PÓŁNOCNEJ NAJN

Policja: Żyjemy w bezpiecznym miejscu

foto PUBLIC DOMAIN

Najbezpieczniejsze państwo w sieci? Irlandia! Tak przynajmniej twierdzi firma Check Point Software Technologies. Komputery na Zielonej Wyspie są chronione najlepiej w całej Europie. Polska, choć też trzyma się nieźle, mogłaby się od niej wiele nauczyć.

REKLAMA

sprawdź ogłoszenia

REKLAMA

CC BY-SA 2.0

Zielona Wyspa najbezpieczniejszym państwem w sieci

foto WILLIAM MURPHY,

Bezpieczeństwo w sieci to priorytet dla firm i osób prywatnych

foto PUBLIC DOMAIN

IRLANDCZYCY TRAKTUJĄ CYBERBEZPIECZEŃSTWO ŚMIERTELNIE POWAŻNIE

// STR. 7

REKLAMA

1965_DU

1974


IRLANDIAWYDARZENIA

4

15–21/CZERWCA 2018

W ubiegłym roku tysiąc irlandzkich nastolatek zostało matkami, ale…

Rola matki jest równie trudna, co odpowiedzialna. Nie wystarczy bowiem tylko urodzić dziecko – trzeba jeszcze należycie je wychować. Dlatego też posiadanie dziecka powinno być przemyślaną i zaplanowaną decyzją podjętą w odpowiednim wieku. Niestety, młodzi ludzie w wielu przypadkach do seksu podchodzą nieodpowiedzialnie. Brak odpowiednich zabezpieczeń nierzadko skutkuje wpadką. Jeżeli ma ona miejsce w wieku nastoletnim, R

E

K

L

A

M

A

może znacząco skomplikować życie. Nastoletnim ciążom na Zielonej Wyspie przyjrzało się Central Statistics Office. Zgodnie z ostatnim raportem w ubiegłym roku nieco ponad tysiąc dziewczyn poniżej 20. roku życia urodziło dziecko. Najczęściej mamami zostawały dziewczyny w wieku 19 lat – dotyczy ich nieco ponad połowa przypadków. Z kolei w ponad 70 przypadkach mamy do czynienia z dziewczynami, które urodziły dziecko, mając 16 lat lub mniej. Biorąc pod uwagę, że w Irlandii wiek legalnego współżycia wynosi 17 lat, wspomnianymi przypadkami z pewnością zainteresowała Garda i urzędnicy socjalni. Jak podaje TheJournal. ie, irlandzka służba zdrowia przyjęła te dane z pewnego rodzaju ulgą. Pokazują one bowiem, że wśród młodych mieszkańców Irlandii coraz

bardziej powszechne jest stosowanie środków antykoncepcyjnych. Dla porównania – w 2001 r. liczba nastoletnich ciąż wynosiła aż prawie 3,1 tys. Na przestrzeni 16 lat mamy więc do czynienia ze spadkiem aż o dwie trzecie. Zdaniem HSE mniejsza liczba nastoletnich ciąż wynika z coraz bardziej powszechnej świadomości dotyczącej zarówno anty-

koncepcji, jak i bezpiecznego współżycia. Mamy zawdzięczać to edukacji seksualnej oraz zmianie podejścia młodych ludzi do relacji damsko-męskich. Coraz więcej z nich woli poważne związki od przejściowych romansów. Można więc stwierdzić, że z upływem lat młodzież z Zielonej Wyspy staje się coraz bardziej odpowiedzialna.

W Irlandii ciąże u nastolatek są na szczęście coraz rzadszym zjawiskiem

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

PRAWIE 8 PROC. MAŁYCH IRLANDCZYKÓW CIERPI NA OTYŁOŚĆ. MIMO TEGO…

Irlandzkie dzieci odżywiają się lepiej i zdrowiej Irlandzkie dzieci odżywiają się zdrowiej niż większość ich europejskich rówieśników. Tymi niecodziennymi informacjami podzieliło się World Health Organization. Są one o tyle zaskakujące, że Zieloną Wyspę trawi niemały problem dziecięcej otyłości. O irlandzkiej otyłości zostało powiedziane już tyle, że można napisać o niej wielotomową encyklopedię. Jednymi z największych ofiar tej plagi są dzieci. W ich przypadku sytuacja jest o tyle niewesoła, że nadmierna waga i przyjęcie niezdrowych nawyków to wina przede wszystkim ich rodziców. Wiele otyłych dzieci od najmłodszych lat uzależnia się od niezdrowego jedzenia, często całkowicie stroniąc od jakiejkolwiek aktywności fizycznej, na czym cierpi zarówno ich wygląd, jak i zdrowie fizyczne oraz psychiczne. To jednak właściwa dieta jest podstawą dobrego zdrowia – na nic godziny aktywności fizycznej, jeżeli zajadana jest tłustym żarciem i słodyczami. W kontekście tego, co zostało napisane, nie lada zaskakujące może być twierdzenie, że mali Irlandczycy odżywiają się… całkiem zdrowo. Z danych udostępnionych przez WHO wynika, że spośród krajów Unii Europejskiej Zielona Wyspa ma jeden z naj-

foto PUBLIC DOMAIN

W ubiegłym roku nieco ponad tysiąc mieszkanek Irlandii poniżej 20. roku życia zostało matkami. Choć liczba ta może wydawać się niepokojąca, na przestrzeni lat zdecydowanie spadła. Młodzi są coraz bardziej odpowiedzialni oraz świadomi zagrożeń, jakie niesie niechciana ciąża.

foto PUBLIC DOMAIN

Młodzież coraz poważniej podchodzi do spraw seksu

Zdrowa żywność powoli, ale skutecznie wypiera słodycze i śmieciowe żarcie z diety małych Irlandczyków niższych współczynników dziecięcej otyłości. Jak szacuje raport, problem ten dotyczy 10 proc. chłopców i 5 proc. dziewczynek. Jakkolwiek liczby te same w sobie nie należą do najniższych, w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej irlandzkie dzieci są okazami zdrowia. Mają zawdzięczać to właśnie diecie, która z roku na rok w coraz większym stopniu opiera R

E

K

L

A

M

się na zdrowych i wartościowych produktach. Problem dziecięcej otyłości w największym stopniu dotyczy krajów śródziemnomorskich – Włoch, Hiszpanii, Portugalii i Grecji. Odsetek dzieci ze znaczną nadwagą wynosi tam od 18 do 21 proc. Skali problemu ma sprzyjać tamtejsza dieta, bogata w tłuste produkty z niewielkimi wartościami odżywczymi.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

English by Skype Przygotowanie do egzaminów: • FCE, CAE, IELTS, CPE • SAT, GMAT, TOEFL • Lekcje indywidualne • Zapewniamy wszystkie materiały lekcyjne, ćwiczenia, prace domowe. • Doświadczeni nauczyciele: Native English College Instructors

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com 1911_DU


WYDARZENIAIRLANDIA

15–21/CZERWCA 2018

Irlandia przeżywa kolejny kryzys. Tym razem nie dotyczy on sfery stricte ekonomicznej ani zdrowotnej. Jak się okazuje, kraj ten cierpi na poważne braki w… kucharzach. Coraz trudniej jest znaleźć osoby, które profesjonalnie zajmują się gotowaniem. Na irlandzkie restauracje padł cień kryzysu. A konkretnie – poważne braki kadrowe. W dzisiejszych czasach coraz trudniej znaleźć osoby o wykształceniu gastronomicznym, które nadawałyby się na kucharzy. Sytuacja jest na tyle poważna, że zajęło się nią Restaurants Association of Ireland (RAI). Stowarzyszenie cytowane przez „Irish Mirror” alarmuje – rocznie na Zielonej Wyspie brakuje 5 tys. kucharzy. Mimo że edukacja gastronomiczna jest powszechnie dostępna, nie spełnia ona wystarczających potrzeb irlandzkich restauratorów. Jak podaje RAI, rocznie na irlandzki rynek wkracza 1,8 tys. kucharzy. To zdecy-

Kucharze potrzebni od zaraz W Irlandii dobry kucharz jest na wagę złota

dowanie za mało, by zaspokoić potrzeby sektora gastronomicznego. Powstaje więc wielka luka, którą trudno zapełnić. Mimo że problem może wydawać się wyolbrzymiony, brak kucharzy ma ujemny wpływ na irlandzką gospodarkę. Problem objawia się w ograniczonej liczbie godzin otwarcia lokali. Niektóre z nich mogą otwierać swoje podwoje dopiero w środku tygodnia. W weekendy i na początku tygodnia są zamknięte. Z powodu braku odpowiedniej liczby kucharzy nie są w stanie obsłużyć rzeszy klientów. W niektórych przypadkach na dłuższą metę kończy się to klapą i zamknięciem lokali.

R

Rykoszetem dostaje się także sektorowi turystycznemu. Łatwo wyobrazić sobie zdziwienie przyjezdnych, którzy widzą, że we wtorek po południu restauracja w centrum miasta jest zamknięta. Turyści nie maja najzwyczajniej w świecie gdzie wydać pieniędzy, co przekłada się na straty. Niedobory kucharzy zaburzają także konkurencyjność lokali. Co z tego, że jakaś restauracja serwuje dobre jedzenie, skoro nie ma nikogo, kto mógłby je przygotować? Może w panującym kryzysie należy upatrywać szansy dla polskich gastronomów?

Ile wart może być worek ziemniaków? Jak się okazuje – całkiem grube pieniądze. Udowodniła to Lisa M. z Dublina, niesłusznie oskarżona o przywłaszczenie kartofli bez płacenia. Za fałszywe posądzenie o kradzież udało jej się wywalczyć całkiem niezłą sumkę. Idąc do sklepu, warto zachować ze sobą paragon z poprzednich zakupów. Ewentualnie zgłosić ochronie, że przychodzi się z zakupami z innego sklepu. W ten sposób można uniknąć nieprzyjemnych nieporozumień. Gorzej, jeśli ma ono miejsce tuż po zakupach. Lisa M. wraz z dwójką dzieci wybrała się na zakupy do jednego z dublińskich sklepów. Wzięła do wózka to, co miała kupić i zapłaciła za wszystko w kasie. Z wózkiem pełnym zakupów skierowała się na przysklepowy parking, na którym zaparkowała auto. Nic nie zapowiadało nieprzyjemności, które spotkały ją parę minut później. Jak podaje The Journal. ie, podczas ładowania zakupów do bagażnika podszedł do niej ochroniarz. Bez ogródek spytał się jej głośno: –Przepraszam, czy mogłaby pani wrócić do sklepu i zapłacić za worek ziemniaków, który zabrała pani bez płacenia?

K

L

A

M

A

Chciałbyś mieć wpływ na to, co dzieje się wokół ciebie i służyć Dowiedz się więcej na spotkaniu ze State Board.

Zapamiętaj datę:

foto PUBLIC DOMAIN

Worek ziemniaków, który miała ukraść kobieta, okazał się najdroższym w historii

E

w State Board?

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

NIESŁUSZNIE OSKARŻONO JĄ O KRADZIEŻ. KOBIETA PODAŁA SKLEP DO SĄDU

10 000 euro za worek ziemniaków

foto PUBLIC DOMAIN

GDZIE KUCHAREK SZEŚĆ? NA PEWNO NIE W IRLANDII. PRZEZ TO NIE MA GDZIE ZJEŚĆ

5

21 czerwca 2018

18.00-20.00

Sheraton Hotel, Athlone

W celu potwierdzenia uczestnictwa wyślij wiadomość na: athlone2018@publicjobs.ie w temacie wpisując:

“Athlone Event 2018”

2120_DU

Zaskoczona kobieta odpowiedziała ochroniarzowi, że nie wzięła żadnych ziemniaków i na dowód swojej prawdomówności chciała pokazać mu paragon. I tak musiała wrócić do sklepu, w którym koniec końców udało się ustalić, że jednak nie kupiła żadnych ziemniaków. Całe nieporozumienie kosztowało Lisę M. masę stresu. Ochroniarz zadał jej pytanie o kradzież na tyle głośno, że sytuacją zainteresowali się ludzie wokół. Czuła, że w ich oczach wyszła na pospolitą złodziejkę, mimo że nią nie była. Jakby tego było mało, plotka o kradzieży ziemniaków rozeszła się wśród jej znajomych. Twierdząc, że jej dobre imię zostało zszargane, podała sklep do sądu. Po trwającym przeszło rok procesie kobiecie udało się wygrać. Sąd przyznał jej odszkodowanie w wysokości 10 tys. euro. Głównym winowajcą miał być menedżer sklepu, który oskarżył kobietę o kradzież. Cała sprawa okazała się jednak jednym wielkim nieporozumieniem.

R

E

K

L

A

M

A

PRZEMYSŁAW ZGUDKA 2023_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

6

15–21/CZERWCA 2018

W tym kraju ośrodki odwykowe nigdy nie świecą pustkami

Narkotykowy alfabet Zielonej Wyspy

foto PUBLIC DOMAIN

Heroina i marihuana biją rekordy popularności. Kokaina staje się coraz bardziej modna. Spożycie extasy jest tak duże, że HSE wydaje ulotkę opisującą… jak bezpiecznie je zażywać. Innymi słowy – Zielona Wyspa tonie w nielegalnych używkach.

Heroina wciąż jest nr 1 u irlandzkich narkomanów

E

K

L

A

M

A

z wyższymi sferami, z roku na rok ma większe wzięcie. Kokainę zażywa aż 1,5 proc. populacji Zielonej Wyspy – przypomina ubiegłoroczny raport United Nations Office on Drugs and Crime. Choć odsetek ten wydaje się niewielki, jest na tyle duży, by Zielona Wyspa wylądowała w światowej czołówce konsumentów tego narkotyku. Jak wynika z najnowszego raportu Health Research Board, w ciągu trzech ostatnich lat jej spożycie wzrosło na Zielonej Wyspie aż o 60 proc. Szalenie problematyczne jest również extasy. Choć jego posiadanie jest nielegalne, irlandzka służba zdrowia postanowiła wydać ulotkę instruującą, jak należy bezpiecznie zażywać ten narkotyk – donosi „Irish Independent”. Nie oznacza to jednak, że Irlandia zamierza pobłażać temu narkotykowi. HSE po prostu postanowiło podejść do sprawy pragmatycznie. Wiedząc, że nie wyplenią zjawiska całkowicie, chcą przynajmniej zredukować jego negatywne skutki. Narkotyk ten bowiem bardzo łatwo jest przedawkować, co nierzadko kończy się zgonem. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

MINISTER TRANSPORTU WYDAŁ WOJNĘ RIKSZOM. MAJĄ BYĆ ZAKAZANE Ministerstwo transportu wydało wojnę irlandzkim rikszarzom. Przystępując do niej, postanowili się nie patyczkować – chcą całkowicie zakazać obecności riksz na ulicach Irlandii. Powód? Osoby nimi kierujące mają nagminnie i rażąco łamać przepisy drogowe. Na Zielonej Wyspie najwięcej riksz występuje w Dublinie i Cork. Są one popularne zwłaszcza wśród turystów, którzy chcieliby pozwiedzać bez męczenia nóg i płacenia wygórowanej kwoty. Problem w tym, że rikszarze często gwiżdżą na przepisy drogowe, stwarzając realne zagrożenie dla ruchu. Zauważył to minister transportu Shane Ross, który, wydając im wojnę, wytoczył najcięższe działa. Jak podaje Newstalk.com, w Ministerstwie Transportu 2050_DU R

E

K

L

A

M

Irlandzcy rikszarze w strachu Czy zakaz zwiększy bezpieczeństwo na irlandzkich drogach?

trwają prace nad przepisami, które całkowicie zakazałyby poruszania się rikszami po irlandzkich drogach. Jak nietrudno się domyśleć, decyzja ta wywołała R

E

K

L

A

M

niemałe kontrowersje, zwłaszcza wśród opozycji. Jak podkreśla część posłów, decyzja ta wiązałaby się z odcięciem licznej rzeszy mieszkańców miast od jedynego źródła zarobku. To doprowadziłoby do kolejnych problemów. Zdaniem części opozycjonistów prace nad zakazaniem riksz to temat zastępczy, a minister powinien zająć się ważniejszymi PZ sprawami.

A

A

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

tel. +353873301230

www.aairlandia.com

1979_DU

2074_DU

foto PUBLIC DOMAIN

R

Irlandia od zawsze miała problem z narkotykami. Począwszy od lat 70. poziom spożywania różnej maści silnych substancji zacząło gwałtownie rosnąć. Dilerka jest z pewnością jednym z najbardziej dochodowych biznesów irlandzkiego podziemia. Nic dziwnego – popyt na narkotyki zawsze był i będzie ogromny. W końcu wielu ludzi lubi sięgać po rzeczy mocniejsze niż alkohol czy papierosy. Problem brania narkotyków pod różnymi kątami opisało wiele raportów wydawanych zarówno przez instytucje prywatne, jak i państwowe. Jak sprawa ma się obecnie? Jak podaje „Irish Sun”, rokrocznie w Irlandii leczy się 9 tys. uzależnionych. Najpopularniejszą używką jest marihuana. Choć mniej szkodliwa niż większość narkotyków, nad-

używana, również potrafi poważnie zaszkodzić zdrowiu. Choć uzależnia przede wszystkim psychicznie, taki rodzaj uzależnienia również może być wyniszczający. Jest ona drugim najczęściej spożywanym narkotykiem wśród tych, którzy trafili na odwyk. Dostać ją jest naprawdę łatwo, co pokazało dziennikarskie śledztwo „Irish Mirror” sprzed trzech lat. Na jednym z najpopularniejszych portali ogłoszeniowych dziennikarz irlandzkiej gazety znalazł ofertę kupna marihuany. Umówienie się z dilerem i przeprowadzenie transakcji były naprawdę proste. Wątpliwe jest to, by w tym czasie wiele się w tej sprawie zmieniło. W świecie irlandzkiego detoksu najbardziej popularna jest jednak heroina. Osoby ją zażywające należą do prawie połowy wszystkich odwykowców – donosi TheJournal.ie. Warto jednak podkreślić, że w ciągu kilku lat jej spożycie odczuwalnie zmalało. Dla Irlandii heroina wciąż jest jednak ogromnym problemem. Coraz bardziej kłopotliwa staje się także kokaina. Biały proszek, kojarzony


IRLANDIAPÓŁNOCNA

15–21/CZERWCA 2018 R

E

K

L

A

M

A

7

1981_DU

Brytyjska służba zdrowia z pewnością nie należy do najlepszych na świecie. Największą jej bolączką są gigantyczne kolejki do lekarzy. Nawet w najbardziej podstawowych przypadkach na rozpoczęcie

Jedna trzecia pacjentów musi czekać na wizytę u lekarza co najmniej rok

Służba zdrowia tylko dla cierpliwych

leczenia idzie czekać niekiedy naprawdę długo. Jak przypomina „News Letter”, w latach 2014–2015 północnoirlandzcy politycy zakładali, że najpilniejsze 20 proc. pacjentów nie będzie czekało na wizytę u konsultanta dłużej niż dziewięć tygodni. Dla pozostałych pacjentów maksymalny czas oczekiwania miał wynieść 15 tygodni.

Szybko jednak się okazało, że w ulsterskich realiach takie założenia są nierealne. Zgodnie z nowymi założeniami połowa pacjentów powinna czekać nie dłużej niż dziewięć tygodni zaś reszta – nie dłużej niż rok. Jednak nawet ten wariant daleki jest od wykonalności. Zgodnie z najnowszymi statystykami opublikowanymi przez brytyjski Depart-

W Irlandii Północnej można długo żyć Na północy Zielonej Wyspy da się dożyć naprawdę sędziwego wieku

Jak długo żyje się na północy Zielonej Wyspy? Okazuje się, że długość życia może zależeć od konkretnego regionu. Urodzenie się bądź mieszkanie w niewłaściwym miejscu może zabrać nam dosłownie kilka lat. Które regiony Irlandii Północnej najbardziej kipią długowiecznością? Zielona Wyspa kojarzona jest z długo żyjącymi ludźmi. Nic dziwnego – irlandzka ziemia wydała na świat wielu stulatków. Mało kto dożywa jednak tak sędziwego wieku. Jak się jednak okazuje, w kwestii długości życia mieszkańcy Ulsteru nie muszą być szalenie zazdrośni. Brytyjskie Ministerstwo Zdrowia postanowiło przyjrzeć się północnoirlandzkiej długowieczności. Zgodnie z najnowszym raportem R

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

CHCESZ CIESZYĆ SIĘ DŁUGĄ STAROŚCIĄ? NIE PRZEPROWADZAJ SIĘ DO BELFASTU

ment of Health, obecnie na wizytę u konsultanta przynajmniej od roku czeka aż 83 tys. pacjentów. Dla porównania – w ubiegłym roku takich nieszczęśników było 53 tys. Dosłownie z roku na rok liczba „naprawdę cierpliwych” pacjentów drastycznie wzrosła. Niestety, na obecną sytuację północnoirlandzcy nie znajdują słów otuchy. – Mimo poświęcenia ciężko pracującego personelu nasza służba zdrowia jest przeciążona, cierpi na braki kadrowe i pieniężne – powiedział Mark Durham, poseł Partii Socjaldemokratycznej cytowany przez „News Letter”. – Nasi mieszkańcy zasługują na coś zdecydowanie lepszego, ale bez reform dalej będziemy zawodzić zarówno ich, jak i pracowników służby zdrowia.

Osoby chcące leczyć się w Irlandii Północnej potrzebują pokładów cierpliwości i końskiego zdrowia

Na obecną sytuację ze zgrozą patrzy również Roy Beggs z Ulsterskiej Partii Unionistycznej: – Z każdym mijającym dniem kryzys służby zdrowia się pogłębia. Choć dwa lata temu sytuacja była niewesoła, dzisiaj jest nieporównywalnie gorzej. Tak długo, jak tolerowana jest ta sytuacja, coraz więcej ludzi będzie zmuszo-

foto PUBLIC DOMAIN

Mieszkasz w Irlandii Północnej i chcesz leczyć się w ramach publicznej służby zdrowia? Uzbrój się w ogromne pokłady cierpliwości – aż jedna trzecia pacjentów musi czekać na wizytę u konsultanta ponad rok. Co gorsza, z roku na rok problem kolejek jest coraz większy.

nych do cierpienia we własnych domach. Innymi słowy – nic nie wskazuje na to, by w najbliższej przyszłości- tragiczna sytuacja północnoirlandzkiej służby zdrowia miała ulec jakiejkolwiek poprawie. Zwłaszcza, że po dziś dzień tutejsi politycy nie mogą dogadać się co do sformowania rząPRZEMYSŁAW ZGUDKA du.

WA RT O P RZ E CZ Y TA Ć „Health Inequalities”, średnia długość życia w Irlandii Północnej wynosi niecałe 81 lat. Większą skłonność do długowieczności mają kobiety – te dożywają średnio nieco ponad 82 lat. Mężczyźni zaś żyją zazwyczaj „tylko” prawie 79 lat. Który region Ulsteru jest najbardziej długowieczny? Najdłuższą średnią długością życia mogą poszczycić się mieszkańcy Lisburn and Castlereagh – ci dożywają średnio aż prawie 82 lat! Jest

to jedyny region, w którym zarówno kobiety, jak i mężczyźni przekroczyli magiczny próg osiemdziesiątki. Najkrótszy żywot wiodą z kolei mieszkańcy Belfastu. Średnia wieku dożywanego przez mieszkańców stolicy wynosi jedynie 78,5 roku. Od najbardziej długowiecznego regionu dzieli ich więc aż 3,5 roku. Statystycznie rzecz biorąc, życie w stolicy Irlandii Północnej nie sprzyja więc długiej starości.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

„Irlandia albo frytki z octem” To książka, której tytuł zdradza bardzo w iele. Hojn ie okraszone humorem obserwacje życia w Irlandii, cięte komentarze i bezlitosne porównania do Polski dostarczą rozrywki i zmuszą do chwi li refleksji nad nie-

łatwym losem ludzi, którzy, szukając lepszego życia, setkami tysięcy opuścili Polskę po jej wejściu do Unii Europejskiej. Wyjechali, lecz czy znaleźli lepsze życie? Czy kiedyś wrócą? Książka, która rozbawi i wzruszy oraz pomoże tym, którzy wciąż są w ojczyźn ie , w p o dj ę ciu

decyzji – wyjeżdżać czy nie? Książka do kupienia w polskich sklepach w Irlandii, polskiej księgarni w Dublinie oraz na stronie: www.shop. wizardmedia.ie. PZ Marcin Szulc „Irlandia albo frytki z octem” Wydawnictwo Wizard Media Dublin 2018

A

Potrzebujesz reklamy? Zadzwoń!

089 401 90 06

Napisz! ads@ng24.ie Przystępne ceny!

2007_DU

1698_DU

1441_DU


8

OPINIEpolskapolityka

Rafał Trzaskowski o oskarżeniach o działanie na rzecz Niemiec

15–21/CZERWCA 2018

Prywatny skandal zagrożeniem dla państwa?

Pięta chyba nie jest Bronię Okęcia, do końca normalny nie Berlina Rafał TRZASKOWSKI

Poseł PO, kandydat na prezydenta Warszawy foto MAREK KUDELSKI

„Super Express”: – Na pomysł Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie odpowiada pan, że buduje się wielkie lotnisko pod Berlinem. Pańscy krytycy w związku z tym nazywają pana zdrajcą polskiej sprawy. Czuje się pan niemiecką V kolumną? Rafał Trzaskowski: – Cała ta awantura pokazuje, jak powstają fake newsy, jak prawica się nakręca i jak propagandowa TVPiS potrafi cynicznie zrobić newsa z niczego, aby tylko przyłożyć opozycji. – Ale sprzeciwia się pan wielkiemu portowi lotniczemu, który – w planach rządu – ma być największym lotniskiem Europy, z którego polski pasażer będzie mógł latać w najdalsze zakątki świata. Nie prosił się pan o taką krytykę? – Skądże. Taka narracja to przeinaczenie tego, co powiedziałem. A powiedziałem, że trzeba bronić lotniska na Okęciu, które w związku z planami budowy lotniska, istniejącego tylko w Power Poincie, ma zostać zamknięte. Tak samo jak lotnisko w Modlinie. A przecież w oba porty lotnicze zostały zainwestowane gigantyczne pieniądze. Oba lotniska na co dzień służą warszawiakom. I co? I teraz PiS je wygasi z powodu czegoś, co okaże się jedynie mrzonką? – Rząd przekonuje, że ma wyliczenia, które pokazują, że CPK w Baranowie to trafiona inwestycja. – No tak, ale skąd oni mają obliczenia, które pokazują, że ma tam lądować więcej samolotów niż w Pekinie czy Londynie? Bo mam wrażenie, że po prostu z kosmosu. Moja wypowiedź o Berlinie dotyczyła tego, że chcemy budować wielki port lotniczy w sytuacji, gdy powstają podobne inwestycje właśnie pod Berlinem, a także w Stambule. A ten rząd – marginalizowany w Europie, nie ma pomysłu, jak skutecznie stawić czoło konkurencji. Projekt, który proponuje PiS, ma zostać zrealizowany dopiero za 10 lat, więc pojawia się kolejne pytanie: jaki rząd ma pomysł, żeby Baranów przejął cały ruch lotniczy, który do tych miast zostanie skierowany? Chciałbym, żeby pan premier mnie przekonał, że to wszystko ma sens. – Rząd tłumaczy, że Okęcia i Modlina za bardzo się już rozbudować nie da. – To nieprawda. Okęcie spokojnie można jeszcze rozbudować i to za niewielkie pieniądze. Tak samo ogromne możliwości rozwoju ma lotnisko w Modlinie, gdzie trzeba dobudować drugi pas. Skoro już mamy dwa lotniska w Warszawie, które pozwalają się rozwijać mojemu miastu, to po co zastępować je

widmowymi projektami budowanymi od zera? Kiedy zadaję takie pytania, spotykam się z twierdzeniami, że wolę Berlin niż Warszawę. Mnie Berlin kompletnie nie interesuje. Interesuje mnie Warszawa i Okęcie.

– Ale są argumenty, że Okęcie ze względu na położenie w granicach miasta i normy hałasu, a Modlin ze względu na sąsiedztwo terenów chronionych nie mogą się rozwijać. – Widziałem analizy dotyczące rozbudowy zarówno Okęcia, jak i Modlina, w których trudno dopatrywać się jakichś większych problemów. A PiS zachowuje się tak, jakby już mieli wszystko wynegocjowane, załatwione pieniądze, domówione szczegóły współpracy z liniami lotniczymi i firmami transportowymi. Nie mają, a już chcą wygaszać oba warszawskie lotniska. A bez nich, zwłaszcza Okęcia, zabijamy możliwości rozwojowe stolicy. – Jak to? – Wszyscy wiedzą o tym, że lotnisko tak blisko centrum, pozwalające szybko i wygodnie podróżować, to jeden z wielkich atutów Warszawy, który przyciąga do niej wielu utalentowanych ludzi z Polski, Europy i ze świata, inwestorów i turystów. Jak można się takiego atutu pozbywać? – Nie przekonuje pana, że Baranów ma być ogromną szansą rozwojową nie tylko dla ruchu pasażerskiego, lecz także cargo, którego warszawskie lotniska nie są w stanie prowadzić na wielką skalę? – Nie przekonuje, bo nie mamy żadnych konkretnych planów, badań i symulacji. Do tego doświadczenia innych krajów uczą, jak takie wielkie inwestycje stają się kulą u nogi, jak wielkie mają opóźnienia. Przecież budowa gigantycznego lotniska daleko od Warszawy wymaga także stworzenia całej infrastruktury dojazdowej. Czy są już prowadzone jakieś negocjacje z wykonawcami, którzy mieliby się tym zająć, tak by uniknąć opóźnień i zbudowania lotniska, do którego nie da się dotrzeć? – Czasami nawet w Polsce udaje się duże inwestycje oddać na czas. Skąd ten pesymizm? – To realizm. Zresztą Polska już miała stać się wielkim hubem kolejowym dla napływu towarów z Chin. Antoni Macierewicz robił wszystko, żeby tę inicjatywę storpedować. I PiS dziś chce budować lotnisko, które jest inwestycją znacznie bardziej skomplikowaną? Skłócili nas z całym światem. Z kim podpiszą kontrakty na ruch lotniczy? Z Francuzami, którzy im nie mogą zapomnieć przetargu na śmigłowce? Z Izraelem, USA czy z Chińczykami, których ostatnio wystawili do wiatru? Litości. Rozmawiał TOMASZ WALCZAK 

Paweł KUKIZ Lider Kukiz’15

foto TOMASZ RADZIK

„Super Express”: – Czarne chmury zawisły nad Stanisławem Piętą. Nie dość, że wycofano go z prac komisji śledczej ds. Amber Gold i komisji Służb Specjalnych, to jeszcze został zawieszony w prawach członka partii i klubu PiS. Możemy zatem uznać, że jego romans został oficjalnie potępiony przez kolegów z obu gremiów? Paweł Kukiz: – Pani redaktor, to są prywatne sprawy ludzi. – Sfera prywatna kończy się tam, gdzie mogą być zagrożone sprawy wagi państwowej. W tym przypadku skreśla pan taką ewentualność? – Nie skreślam, ale różne rzeczy mogą się zdarzyć w życiu każdego człowieka. – W pewnym sensie ma pan rację. Jednak obywatele wymagają od polityków transparentności w zakresie poglądów, za którymi będą przemawiały czyny. Główny zarzut pod adresem posła Pięty jest taki, że wykazał się hipokryzją i naraził być może na wyciek tajemnice wagi państwowej. To nie błahostka… – Tego nie wiemy. Osobiście nie przepadam za posłem Piętą, ale nie chciałbym bawić się w spekulowanie na temat jego życia prywatnego.

– Dlaczego nie darzy pan sympatią pana Pięty? – Wydaje mi się, że nie jest do końca normalny. Jednak uważam, że to, co się teraz dzieje, jest sprawą pomiędzy panem Pięta a jego rzekomą kochanką. Broń Boże nie bronię pana Pięty ani tej pani, nie chcę więc wchodzić w ich sprawy intymne. To nieeleganckie. Sprawy łóżkowe posła Pięty, z całym szacunkiem, niewiele mnie interesują.

– Dobrze. Powróćmy jednak do wątku, który zahacza o sprawy wagi państwowej. Zastanawiam się, czy politykowi, który posiada wiedzę niedostępną dla ogółu, wypada pakować się w relację, która może zaowocować przeciekiem informacji niejawnych... – Jeżeli okaże się, że doszło do wycieku informacji niejawnych, to sprawą powinny zająć się odpowiednie służby. Poseł Pięta musi być przygotowany na to, że gdyby okazało się, że tajemnica państwowa została naruszona, będzie musiał zmierzyć się z tym, że zostanie przesłuchany na tę okoliczność. To samo dotyczy rzekomej kochanki, która również powinna wówczas zostać przesłuchana przez służby. – Myśli pan, że Izabela Pęk może wiedzieć coś więcej? – Nie możemy tego wykluczać. Jeżeli zaistnieje choćby małe prawdopodobieństwo, że poseł mógł udzielać zbyt wielu informa-

cji, to wówczas powinien ponieść konsekwencje.

– Rozumiem, że przesłuchanie, o którym pan mówi, mogłoby doprowadzić służby po nitce do kłębka? – Tak. Jeżeli pojawi się chociaż cień wątpliwości dotyczący tego, że kochanka posła Pięty może coś wiedzieć, to nie należy tego bagatelizować. Przesłuchanie to rzecz oczywista, jeśli chodzi o sprawy wagi państwowej. Bezpieczeństwo państwa jest dla nas priorytetem. – Część osób twierdzi, jakoby pani Izabela została podstawiona. Wierzy pan w tę tezę? Mam nieodparte wrażenie, że podobnie brzmiące hipotezy zrzucają ciężar z posła Pięty, a przerzucają go na młodą kobietę. – Pani redaktor, gdyby to była osoba nasłana w celu wyciągania informacji, to na pewno nigdy by się nie ujawniła. Nie mam pojęcia, jakie były motywy, które kierowały panią Pęk. Jednak wątpię, aby to była kobieta, która ma wydobywać jakiekolwiek informacje. – Panie pośle, a gdyby w pańskim ugrupowaniu doszło do podobnego zdarzenia? Dałby pan szansę czy wykluczył konserwatywnego posła, który zbłądził? – Gdyby taka sytuacja zdarzyła się u mnie w klubie, to nie byłoby powodów, aby wyrzucać posła z klubu. U mnie w klubie sprawy prywatne są sprawami prywatnymi. Rozmawiała SANDRA SKIBNIEWSKA

Pięta w komisji służb może zagrażać Polsce Borys BUDKA

Były minister sprawiedliwości, wiceprzewodniczący PO foto MAREK ZIELIŃSKI

„Super Express”: – Zorganizowaliście państwo konferencję prasową w sprawie romansu posła Stanisława Pięty. Dlaczego ta sprawa jest waszym zdaniem istotna? Borys Budka: – Przede wszystkim nie chodzi nam o wątek prywatnych relacji posła Pięty, to są jego osobiste sprawy. Niech je ocenią rodzina i wyborcy. Natomiast istotne jest tu tło całej tej sprawy. Prokuratura powinna zbadać, czy czasem nie zachodzą obawy przestępstwa płatnej protekcji. Przypomnę, że z materiałów medialnych wynika, że pan Pięta obiecywał tej pani zatrudnienie w państwowej spółce. Nie wiem, czy tak było, ale

prokuratura powinna zbadać, jaka jest prawda. – Akurat w tej kwestii zaprzeczają zarówno sam poseł, jak i opisywana przez media państwowa spółka... – Jednak zbadać to należy. Jest też inny ważny wątek – kwestia bezpieczeństwa państwa. Zasiadania pana posła, który mógł być obiektem szantażu, w dwóch ważnych dla istnienia państwa komisjach. Po pierwsze w komisji ds. Służb Specjalnych, po drugie w komisji ds. Amber Gold. Jeżeli ta pani twierdzi, że pomagała panu Pięcie charytatywnie w komisji ds. Amber Gold, to jaką mamy gwarancję, że pan poseł charytatywnie nie przekazał jej jakichś tajnych informacji? I naprawdę, abstrahując od tego, że pan poseł nas wszystkich moralizował i pouczał, sprawa jego ewentualnego romansu, prywatnych relacji z tą panią, nie jest najważniejsza.

– Poseł Pięta zostanie zawieszony w prawach członka partii i klubu PiS, ma zostać usunięty z komisji ds. Amber Gold i komisji ds. Służb Specjalnych… – Ale to się powinno stać natychmiast po wyjściu na jaw całej sprawy. I jestem przekonany, że gdyby nie wewnętrzne problemy w samym PiS, już dawno sami by to załatwili. Pomijam już rewelacje dwóch tygodników o możliwych związkach innych polityków ze sprawą. Ale też pamiętajmy, że komisja ds. Służb Specjalnych to nie jest zwyczajna komisja. Zasiadający w niej politycy mają dostęp do informacji niejawnych. Powinni być poza jakimkolwiek podejrzeniem. A takie sprawy mogą narazić polityka chociażby na szantaż. A więc ze względów bezpieczeństwa pan Pięta nie powinien zasiadać ani w komisji ds. Amber Gold, ani tym bardziej w komisji ds. Służb Specjalnych. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK


OPINIEPOLSKAPOLITYKA

15–21/CZERWCA 2018

9

Ułatwienia w podejmowaniu pracy przez imigrantów w Polsce

Pracownicy z Ukrainy są bardzo cenni foto ANDRZEJ LANGE

– „Super Express”: Nieprzerwanie trwają prace nad zmianami w kontekście złagodzenia przepisów dotyczących pracy imigrantów spoza krajów członkowskich Unii Europejskiej. Mam tu na myśli głównie pracowników z Ukrainy, którym Polska miałaby ułatwić stały pobyt na terenie naszego kraju. Na jakim etapie są prace, mające na celu usprawnić te udogodnienia? – Stanisław Szwed: – Pracujemy nad zmianami już jakiś czas. Chcemy rozszerzyć listę zawodów, na które nasi pracodawcy będę szczególnie zwracali uwagę przy wyborze potencjalnego pracownika. Zawody, które mam na myśli, będą

miały łatwiejszą ścieżkę w kontekście dostępności ofert pracy i przejścia ścieżki zawodowej.

– Ile konkretnie branż i jakich zawodów dotyczy wspomniana regulacja? – Branż jest 20, a zawodów około 120. Mówimy tu o pracach z sektora branży technicznej, wszystkie zawody budowlane, kierowcy oraz zawody medyczne, w tym pielęgniarki. Jeżeli już mowa o pielęgniarkach, to w tym przypadku musi być spełniony jeden konkretny warunek. – Jaki? – Mowa o kwestii związanej z nostryfikacją, z którą z kolei jest związany dokument dotyczący uznania dyplomu i wydania zgody na wykonywanie zawodu. Dodatkowo ważnym elementem jest, aby pracownik chcący praco-

Czy afera posła Pięty zaszkodzi Prawu i Sprawiedliwości

Opozycja ma się z czego cieszyć Prof. dr hab. Jarosław FLIS Politolog UJ

foto ARCHIWUM

„Super Express”: – W jaki sposób sprawa posła Stanisława Pięty wpłynie na notowania partii rządzącej? Jarosław Flis: – No, na pewno nie pomoże. Nie jest to pierwsza tego typu historia w polskiej polityce. Ale ta jest chyba najbardziej tragikomiczna. – Dlaczego? – Dlatego, że jeśli ktoś dużo mówi o sprawach obyczajowych, o zachowywaniu wysokich standardów, to z całą pewnością musi liczyć się z konsekwencjami swoich zachowań. Na pewno upadek osoby, która stawia poprzeczkę bardzo wysoko, jest bardzo atrakcyjny dla obserwatorów polityki. – Tak, ale mówimy o sytuacji konkretnego posła. Jak wpływa to na notowania PiS? – Zobaczymy, ale na pewno jest to sytuacja bardzo dobra dla całej opozycji, która może ją wykorzystywać do atakowania Prawa i Sprawiedliwości. Trochę inaczej byłoby, gdyby wpadka tego typu przydarzyła się politykowi liberalnemu, nie hołdującemu na co dzień tradycyjnym wartościom. Tu mamy jednak do czynienia z posłem bardzo konserwatywnym, więc siłą rzeczy ten atak będzie silniejszy. – Była jednak sprawa posła Ryszarda Petru i jego wyprawa z posłanką

Schmidt do Portugalii w czasie sejmowego protestu. Więc to nie tylko PiS-owski problem? – Ale jak wspomniałem – jeśli wpada konserwatysta, zawsze będzie krytykowany bardziej. Poza tym sprawa ta byłaby dla PiS dużo mniejszym problemem, gdyby głównym rywalem była Nowoczesna na czele z Ryszardem Petru, już po ujawnieniu romansu z posłanką Schmidt. Jednak sytuacja polityczna jest zupełnie inna. – PiS podjął jednak decyzję o zawieszeniu posła Pięty w partii i klubie PiS. Poseł ma być też usunięty z komisji ds.Amber Gold i komisji służb specjalnych. Czy ten ruch może pomóc partii rządzącej? – To raczej takie doraźne gaszenie pożaru. Mogące co najwyżej zminimalizować straty wynikające z tej afery. Z tym że zawieszenie też wcale nie musi być jednoznaczne z odejściem posła z PiS i polityki. W przeszłości bywali już posłowie, którzy byli zawieszani, a potem przywracani, startowali w wyborach, wygrywali je. W przypadku posła Pięty może być bardzo podobnie. – Jednak pozycja posła na pewno mocno osłabła? – Tak. Bywali jednak w historii posłowie, którzy byli w swych ugrupowaniach zawieszani, następnie wracali, kandydowali w wyborach. Możliwe, że za jakiś czas, gdy sprawa przycichnie, poseł Pięta powróci. Choć już nie w tak prominentnej roli, ale jako szeregowy poseł, jak najbardziej jest to możliwe. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

wać w Polsce znał język polski. Nad tym obecnie procedujemy.

– Nostryfikacja jest nierozerwalnie związana z przedstawicielami zawodów pielęgniarskich. Według wielu krytyków z obecnego kształtu regulacji wynika, że czas oczekiwania na pozwolenie do wykonywania zawodu przez osoby z byłego bloku ZSRR jest zbyt długi. Jak jest pana wiedza na ten temat? – Według moich ustaleń trwają prace w resorcie zdrowia, które maja usprawnić tę kwestię. Nie znam jednak szczegółów. Pewne kompetencje przejęły samorządy lekarskie i pielęgniarskie, które wydają pozwolenie wykonywania zawodu oraz dopuszczają pielęgniarki do rynku pracy. To ważne, aby potencjalni pracownicy spełniali warunki wynikające z ustawy o zawodzie lekarzy i pielęgniarek. Wiem, że są prowadzone prace przez Ministerstwo Zdrowia oraz trwają negocjacje w ramach dialogu społecznego. – Ostatnio miałam okazję rozmawiać z przedstawicielkami grupy zawodowej pielęgniarek, które stwierdziły, iż zbyt późno zajęto się kwestią uproszczenia przepisów zezwalających pielęgniarkom ze wschodu na pracę w Polsce. Zgadza się pan z tą opinią? – Zapewniam panią, że mamy bardzo liberalne przepisy. – Skąd wobec tego biorą się głosy sprzeciwu wobec pana zapewnień? – Nie wiem, pani redaktor. Na bieżąco pracujemy nad tym, aby poprawiać przepisy. Doskonalimy te, które obowiązują tak, aby sprzyjały potencjalnym pracownikom. Mieliśmy wdrożyć dyrektywę sezonową, która została wprowadzona z dniem 1 stycznia.

– Któr ych państ w dot ycz y ta dyrektywa? – Wszystkich państw europejskich. – Wróćmy jednak do wątku pracy sezonowej. Czy w tym aspekcie będą przewidywane zmiany, które zachęcą pracowników z Ukrainy, aby przyjeżdżali do Polski? Według niektórych szacunków wynika, że nie są oni tak chętnie, do pracy sezonowej w Polsce jak jeszcze kilka lat temu. – Staramy się, aby utrzymać system, który wprowadziliśmy. Jednak nie poprzestajemy na pracy i robimy, co możemy, aby wszystko ulepszać. – Myśli pan, że krótkie umowy w formie półrocznych kontaktów przekonają fachowców zza wschodniej granicy do tego, aby przyjeżdżać do Polski? Nie od dziś wiemy, że w Polsce brakuje rąk do pracy, a odpowiednia motywacja mogłaby to zmienić. – Doskonale wiem, że system krótkich umów trwających pół roku to nie wszystko. Dlatego wydłużyliśmy ten okres do dziewięciu miesięcy. Zapewniamy także normy wynagrodzeń osobom, które decydują się, aby przyjechać do Polski. – 18 maja weszła nowelizacja ustawy dotycząca ubezpieczenia rolników, która wprowadza nowy rodzaj umowy tzw. pomocników przy zbiorach. – Owszem, wspomniana regulacja jest ułatwieniem dla rolnictwa, ogrodnictwa czy sadownictwa. Dzięki wprowadzeniu prostej ścieżki eli mi nujemy zarzut, że pracownicy nie spełniają norm dotyczących zatrudnienia i warunków płacowych. Od teraz to rolnik będzie dogadywał kwestie techniczne bezpośrednio z pracownikiem, który do niego przyjedzie.

KORWIN SUPER JKM

MIKKE

wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

JANUSZ

Stanisław SZWED

Co wolno Polakowi...

B

Będąc niedawno w Londynie, udzieliłem wywiadu b. popularnemu bloggerowi „Sargonowi z Akkad”. Poleciały tysiące pozytywnych i wręcz entuzjastycznych komentarzy. Najbardziej charakterystyczny: „Jakim cudem ten gość jest politycznym celebrytą w Polsce?!? W Wielkiej Brytanii byłby w więzieniu wcześniej niż Tomek Robinson!”. Otóż pół wieku temu śp. Maurycy Rothbard powiedział Polakom: „U nas na Zachodzie jest dużo wolności, a wy jesteście blisko dna; jednak my spadamy, a wy wznosicie się w górę – i pewnego dnia się miniemy”. Jak widać, proroctwo było trafne. W Polsce, w Rosji, w Czechach panuje spora wolność – a w Europie Zachodniej (a nawet w Ameryce!) jest z tym znacznie gorzej. Co

prawda gdy wybitny ekonomista, raczej lewicowy zresztą, p. profesor Wawrzyniec Summers powiedział banalną rzecz, że kobiety otrzymały znacznie mniej nagród Nobla, niż mężczyźni, bo „mają gorsze kwalifikacje do pracy naukowej” – to do więzienia nie poszedł, ale ze stanowiska rektora musiał zrezygnować. Jak to było napisał śp. Mark Twain: „Z łaski Boga mamy w Ameryce trzy nieocenione skarby: wolność słowa, wolność sumienia – i przezorność, by tych dwóch pierwszych nie traktować nazbyt serio!”... Ciekawostka: na innym amerykańskim uniwersytecie kobieta (!) powiedziała, że kobiety są średnio niższe od mężczyzn – i z trudem uniknęła pobicia przez agresywne feministki. Im się w ogóle w głowach poprzewracało... Nie uwie-

– Jeżeli chodzi o prace sezonowe. Z pewnych statystyk wynika, że brakuje rąk do pracy przy zbiorze truskawek, które w tym roku są bardzo drogie. Być może nie jest jednak tak dobrze, jak pan mówi? – Mamy tu do czynienia z innym problemem. – Jakim? – Chodzi o konkurencję pomiędzy pracownikami. Jeżeli ktoś oferuje zbyt niską stawkę w danym sektorze, to musi liczyć się z tym, że pracownik będzie chciał zmienić pracę, którą do tej pory wykonywał. Polacy nie są chętni do tego, aby pracować przy zbiorach truskawek czy czereśni. W tym aspekcie musimy tworzyć udogodnienia dla ludzi ze wschodu, którzy są gotowi na przyjazd. – Wróćmy do wątku pielęgniarek. Przedstawicielki środowisk pielęgniarskich pochodzenia polskiego szykują się do kolejnych strajków. Część z nich odchodzi na emeryturę oraz wyjeżdża z kraju. Być może jedynym ratunkiem jest zasilić szeregi służby zdrowia specjalistkami z Ukrainy? Nie chcemy zamykać kolejnych szpitali z powodu braków w kadrze medycznej „niższego” szczebla. – Faktycznie jest pewien problem. Część Polaków wyjeżdża. Dlatego musimy wypełnić tę lukę. Pracownicy z Ukrainy nie psuja naszego rynku. Wręcz przeciwnie. W przypadku pielęgniarek bardzo ważne jest to, że przyjeżdżają panie, które wypełniają lukę, o której pani mówi. – Pański resort wspiera rynek placówek medycznych, aby w przyszłości nie doszło do zamykania szpitali z powodu braku kadry? – Jak najbardziej. Rozmawiała SANDRA SKIBNIEWSKA

rzycie Państwo: tam nie można powiedzieć „Negro” (Murzyn) tylko: „To słowo na N”!!! W Polsce, chwalić Boga, jest jeszcze znacznie normalniej – choć powiew bezlitosnego postępu nadciąga z Brukseli i Strasburga... Ale już nie z Luksemburga! Właśnie unijny Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że przynajmniej w Parlamencie Europejskim musi panować wolność słowa – i anulował nałożone przez tow. Marcina Schulza i p. Antoniego Tajaniego na mnie grzywny (€6000 za „Młodzież jest traktowana w Unii jak Murzyni w USA” i €9000 – za „Kobiety przeciętnie mniej inteligentne”), nakazał oddać mi pieniądze i jeszcze przeprosić. Tow. Maryna A. Guzmán z PE dostała szału: („Pieniądze mu oddamy, ale honoru nie przywrócimy!”) – ale polskie media, tryumfalnie obwieszczające wtedy, jak to mnie ukarano, tym razem nabrały wody w usta... Bo jak tu przyznać, że w UE istnieją jeszcze resztki wolności?

C M Y K


10

IRLANDIAWYDARZENIA

15–21/CZERWCA 2018

Polka ma odsiedzieć dożywocie za morderstwo Sąd Najwyższy nie będzie rozpatrywać sprawy Marty H. Polka, skazana w 2016 r., będzie odsiadywała wyrok za morderstwo. Oznacza to, że o przedterminowe zwolnienie będzie mogła starać się dopiero po wielu latach.

Sprawą Marty H. z Arklow żyła niedawno cała Irlandia. W marcu 2013 r. wjechała ona rozpędzonym autem do rzeki Avoca. W samochodzie znajdował się Csaba O., kolega z pracy, który od dłuższego czasu miał ją prześladować. Kobiecie udało się wydostać z tonącego wraku. Mężczyzna utonął. Jak przypomina „Irish Times”, kobieta przez cały czas trwania procesu upierała się, że całe zdarzenie było tylko nieszczęśliwym wypadkiem. Powtarzała, że absolutnie nie miała zamiaru pozbawić swojego kolegi życia. Trzymała się tego także podczas apelacji. Marta H. walczyła o zmianę kwalifikacji czynu. Jeże-

li udałoby się to zrobić, jej odsiadka byłaby znacznie krótsza. W przypadku dożywocia przedterminowe zwolnienie jest oczywiście możliwe – teoretycznie nawet po siedmiu latach. Jest to jednak niezwykle trudne. Po miesiącach oczekiwań i nadziei w październiku ub.r. w sądzie apelacyjnym zapadł werdykt. Dla Marty H. był on jednak niepomyślny. Sąd apelacyjny nie dał wiary jej zeznaniom i podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji, zgodnie z którym samochód został umyślnie wykorzystany jako narzędzie zbrodni. Jak podaje „Irish Times”, po wydaniu werdyktu Marta H. się załamała. Płacząc, tuliła się do przybyłych członków rodziny i przyjaciół, którzy byli nie mniej zdruzgotani niż ona. Zarzekała się jednak, że nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Swoją sprawę skierowała do irlandzkiego Sądu Najwyższego.

Odwołując się do najwyższej instancji, kobieta robiła sobie jednak niepotrzebną nadzieję. Już na wstępnym etapie sędziowie odmówili rozpatrzenia sprawy Marty H. Jak podaje irlandzki portal, podstawą odrzucenia apelacji jest „niespełnianie kryteriów konstytucyjnych” do wniesienia apelacji. Przekładając na język nieprawniczy – od czasu poprzedniej apelacji nie zaistniały żadne nowe okoliczności związane ze sprawą kobiety. W ten sposób wyczerpały się wszystkie środki prawne, które Polka mogła podjąć w celu zmiany kwalifikacji czynu. Innymi słowy, w oczach irlandzkiego prawa pozostała ona morderczynią. Nie oznacza to jednak, że całe życie musi spędzić w więzieniu. Może ona zawalczyć o warunkowe zwolnienie. Jednak od wolności dzielą ją najprawdopodobniej długie lata.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

W sprawie Marty H. w Sądzie Najwyższym nawet nie tknięto sędziowskiego młotka

foto THE NATIONAL/FACEBOOK.COM

Sąd Najwyższy odrzucił apelację Marty H. skazanej za perfidną zbrodnię

KONCERT W KOŚCIELE ŚW. ANDRZEJA

Studenci pasjonaci grają Beethovena Miłośnicy muzyki klasycznej – nadchodzi wydarzenie specjalnie dla was! Już w środę 27 czerwca w kościele św. Andrzeja wystąpi Manchester University Symphony Orchestra and Chamber Choir. Tematem czerwcowego koncertu będzie twórczość Beethovena. Manchester University Symphony Orchestra and

Chamber Choir jest orkiestrą złożoną ze studentów. Choć w dużej mierze przystępują do niej amatorzy, swoją pasją, zaangażowaniem i umiejętnościami mogliby konkurować z niejednym profesjonalistą. Podczas występu w Kościele św. Andrzeja manchesterska orkiestra weźmie na warsztat kompozycje Ludwiga van Beethove-

na. Muzycy wykonają jego IX symfonię. Jest ona jego ostatnią ukończoną symfonią i jednocześnie jednym z najsłynniejszych i najważniejszych dzieł muzyki klasycznej. Koncert odbędzie się o godz. 19.00 w St. Andrew's Church, 44 Westland Row, Dublin 2. Wstęp wolny.

od 10.00 do 12.00 rejestracji bezdomnych dokonują także:  mężczyźni – Homeless Persons Unit (HPU), Oisin House, 212-213 Pearse Street, Dublin 2;  kobiety, rodziny, małżeństwa – Dublin City Council, 16-19 Wellington Quay, Dublin 2. Bezdomni obcokrajowcy często odsyłani są do innej instytucji celem rejestracji oraz pomocy doraźnej: Community Welfare Service

(HSE), 77 Upper Gardiner Street, Dublin 1. Otwarty od poniedziałku do piątku w godzinach 10.00–11.30 oraz 14.00–15.30. (UWAGA: podczas rejestracji należy posiadać ważny dokument tożsamości – paszport lub dowód osobisty).

Fax: 01 7036170 Email: homeless@dublincity.ie http://www.homelessagency.ie  Society of St. Vincent de Paul SVP House 91-92 Sean McDermott Street Dublin 1 Tel.: 01 8550022 Fax: 01 8559168 Email: info@svpdublin.ie http://www.svp.ie

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Bezdomność w Irlandii

W Irlandii za bezdomnych uważa się osoby, które nocują pod gołym niebem, przebywają w schroniskach lub noclegowniach, przebywają tymczasowo C w pensjonatach oferująM cych zakwaterowanie ze Y śniadaniem, przebywaK ją tymczasowo u przyjaciół lub rodziny, ponieważ nie mają dokąd się udać, przebywają w tzw. squatach (zajmując budynek niezgodnie z prawem). Ustawa z 1988 roku nie nakłada wprawdzie na urzędy ds. mieszkalnictwa obowiązku zapewnienia miejsca zamieszkania osobom bezdomnym, lecz wyraźnie nakłada na władze lokalne obowiązek uwzględnienia potrzeb osób bezdomnych oraz rozszerzenia zakresu swoich kompetencji, by móc zareagować

na takie potrzeby. Urzędy mogą w szczególności zapewnić miejsce zamieszkania osobom bezdomnym z własnych zasobów mieszkaniowych albo w wyniku ustaleń podjętych z organizacją społeczną. Ustawa również umożliwia władzom lokalnym zapewnienie osobie bezdomnej środków finansowych na znalezienie zakwaterowania w sektorze prywatnym. Zarząd irlandzkiego Health Service Executive jest właściwą instytucją w sprawach dotyczących zdrowia osób bezdomnych i opieki środowiskowej nad nimi. Pod względem finansowym oznacza to, że lokalne władze ponoszą koszty zapewnienia zakwaterowania, a Rejonowa Służba Ochrony Zdrowia zapewnia środki na zaspokojenie potrzeb osób bezdomnych

foto PUBLIC DOMAIN

Co robić w przypadku utraty dachu nad głową

pod względem opieki, ich potrzeb socjalnych, w tym na opiekę środowiskową.

Instytucje pomagające osobom bezdomnym

Aby otrzymać zakwaterowanie na noc w Dublinie, należy zadzwonić pod numer 1800 724 724. Jest to darmowy telefon, pod którym ustala się miejsca w noclegowniach oraz z informacją dot. pomocy społecznej. Od poniedziałku do piątku

 The Homeless Agency

Parkgate Hall 6-9 Conyngham Road, Dublin 8 Tel.: 01 7036100

ŹRÓDŁO: PRAKTYCZNY PORADNIK DLA POLAKÓW W IRLANDII, WYDZIAŁ KONSULARNY AMBASADY RP W DUBLINIE


WYDARZENIAIRLANDIA

15–21/CZERWCA 2018

15. kolejka Leisure Leagues Cork

11

Drink Team przeskakuje Koronę

Gandzia Team – Eagles 3:6 (0:4)

GT: Kościński, Pękala D., Tomasik / YC: Kopka EA: 4 O'Connor (MVP), Czajka, O'Sullivan Drugi mecz tej kolejki to Gandzia Team kontra Eagles. Obie drużyny zaliczyły słaby początek sezonu, kiedy to zdekompletowane musiały przeciwstawiać się dobrze przygotowanym rywalom. Od kilku kolejek pokazują jednak, że nadszedł czas na ugranie czegoś znaczącego. Sztuka ta wyszła zdecydowanie lepiej graczom Eagles, którzy już w pierwszej odsłonie meczu zdołali wypracować sobie czterobramkowe prowadzenie. Po zmianie stron gracze Gandzi musieli odrabiać straty. Udało im się to tylko częściowo – mimo tego, że tę część meczu wygrali 3:2, to jednak całe spotkanie przegrali trzema bramkami. Gandzia w następnej kolejce zmierzy się z Drink Teamem. MVP – Ryan O'Connor (Eagles)

F.C. Najduchy – – Drink Team 6:7 (3:1)

NAJ: 3 Orłowski, 3 Sobolewski DT: 3 Worwa (MVP), Maccioni, Oziomek, Senicki, Tęcza Spotkanie kolejki – mimo zerowych szans Najduchów nawet na trzecią pozycję na koniec sezonu, Drink Team wie, że drużyna ta nie należy do najłatwiejszych rywali. Pierwsza połowa rozegrana

Drużyna FC Balkan Drink Team Korona Eagles FC Najduchy Flaszka 0.7 Chłopcy Do Bicia Gandzia Team

9

Baltic Storm

Mecze Punkty Gole (+/-) 14 37 141:53 (+88) 14 36 121:61 (+60) 13 34 133:54 (+79) 14 21 61:95 (-34) 13 19 102:79 (+23) 13 12 87:137 (-50) 13 10 70:108 (-38) 13 9 50:119 (-69)

pod dyktando dobrze zorganizowanych Najduchów. Mądrze bronili, ale wiedzieli też jak wykorzystać nieobecność bramkarza Drink Teamu, którego musiał zastąpić najlepszy strzelec obecnego sezonu Robert Susek. Po zmianie stron obraz gry początkowo się nie zmienił – Drink Team starał się odrobić straty z pierwszej połowy jak najszybciej. Ale Najduchy za każdym razem umieli skontrować. Tyle, że końcówka tego spotkania okazała się „najduchową” klasyką – zamiast dobić przeciwnika pozwalali mu na coraz śmielsze ataki. Co po raz kolejny w tym sezonie skończyło się dla nich źle – w ostatnich minutach meczu nie tylko stracili prowadzenie, ale i przegrali. Zasłużone zwycięstwo Drink Teamu, zaś Najduchy w następnej kolejce zagrają z ostatnim Baltic Storm. MVP – Jacek Worwa (Drink Team)

Flaszka 0.7 – Chłopcy Do Bicia 6:12 (4:4)

FLA: 3 Witowski G., 2 Witowski T., Dudek T. CDB: 3 Daly, 3 Zdunek (MVP), 2 Beczek, Aszyjczyk, Gadawski, Lukianiuk, Zawisza Ostatnie spotkanie 15. kolejki to mecz pomiędzy Flaszką 0.7 i Chłopcami Do Bicia, którzy jednak w niczym nie przypominają już drużyny, która w poprzednim sezonie nieco speszona

13

0

Marcin Korona (Korona)

foto TOMSZI

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7 8

46:110 (-64)

wchodziła na nasze boiska ligowe. Teraz jest to zespół, z którym musi liczyć się każdy przeciwnik – jego nazwa diametralnie zmieniła swoje znaczenie. Flaszka to jedna z najbardziej doświadczonych drużyn naszej ligi. Nie można odmówić im ambicji – do połowy dzielnie stawiali opór rywalom i prowadzili grę jak równy z równym. Ale po zmianie stron coś pękło w szykach obronnych Flaszki, a kolejne ataki Chłopców stawały się coraz trudniejsze do zatrzymania. Poskutkowało to wysokim, zasłużonym zwycięstwem Chłopców Do Bicia, którzy już w następnej

kolejce zmierzą się z pauzującą w tej kolejce Koroną. MVP – Mateusz Zdunek (Chłopcy Do Bicia)

Korona – Pauza

Z powodu trzeciego z rzędu walkowera ekipy

Mandingo Rangers drużyna ta została wyrzucona z ligi. Wszystkie ich dotychczasowe wyniki, zgodnie z regulaminem, zostały anulowane, ponieważ nie dokończyli oni pierwszej rundy.

Od tego momentu w lidze będzie występować dziewięć drużyn i co tydzień jedna z nich będzie pauzowała. W następnej kolejce drużyna Baltic Storm zagra z Eagles.

TOMASZ SZINDLER

ROGER WATERS

Rozbawiony na śmierć

Niegdyś był członkiem legendarnego zespołu, który wydała na świat płyty takie jak „The Dark Side of the Moon” czy „The Wall”. Od ponad 30 lat odnosi sukcesy jako solowy muzyk, dając kasowe koncerty na całym świecie. Roger Waters, bo o nim mowa, już w środę 27 czerwca da spektakularny występ w Dublinie.

Osoba Watersa kojarzona jest przede wszystkim z grupą Pink Floyd. Przez lata pełnił w nim rolę basisty i wokalisty. Wraz z Davidem Gilmourem, Rickiem Wrightem i Nickiem Masonem nagrał szereg płyt, które przeszły do historii muzyki rockowej. W 1984 r. Waters odciął się od macierzystego zespołu, rozpoczynając niezwykle

owocną karierę solową przez „Ça Ira”. Trzyaktowa płyta wydanie płyty „The Pros and nie miała ani grama rocka Cons of Hitch Hiking”. Jego – Waters poszedł na niej zerwanie z muzyką Pink w świat opery. Floyd nie było jednak całkoOstatnim krążkiem artywite – na żywo chętnie wyko- sty jest wydany w ubienywał album „The Wall”. głym roku „Is This the Life W 1992 r. muzyk wydał pły- We Really Want?”, na któtę „Amused to Death”. Artrym muzyk wrócił do świa-rockowy krążek odważnie ta gitar, basu i perkusji. Dubsięgający po elementy rocka liński koncert z pewnością progresywnego po dziś dzień nie będzie więc operowym uznawany jest za najlepszą spektaklem. PRZEMYSŁAW ZGUDKA płytę w dorobku byłego basisty Pink Floyd. Roger Waters nie bał GDZIE I KIEDY się eksperymentów wykraczających poza KIEDY: Środa 27 czerwca, godz. 20.00 świat muzyki rockowej. GDZIE: 3Arena, Dublin W 2005 r. wydał album

87. WARSZTATY Z MY LITTLE CRAFT WORLD: POZNAJEMY POLSKĘ W niedzielę 3 czerwca My Little Craft World zaprosiło wszystkie dzieci na ostatnie w tym roku szkolnym zajęcia z cyklu „Poznajemy Polskę”. Tym razem odwiedziliśmy Międzyzdroje,  popularną miejscowość wczasową, przez wielu w Polsce (i nie tylko) uznawaną za wakacyjny raj. Międzyzdroje leżą na wyspie Wolin. Jej ozdobą jest piękna piaszczysta plaża z malowniczymi wydma-

Wycieczka do Międzyzdrojów

i kartka-marynarka mi, a także wysoki klif. Uczestnicy zajęć ozdobili muszelkami i gliną drewniany świecznik, a z okazji zbliżającego się Dnia Ojca wykonali również dodat-

kową pracę – kartkę-marynarkę. Na zakończenie zajęć każdy uczestnik warsztatów otrzymał pamiątkowy dyplom oraz książkę.

PIOTR SŁOTWIŃSKI

foto ROGER WATERS / FACEBOOK.COMW

BAL: 3 Bosnjak H. (MVP), 3 Ljubojevic, 3 Simek, 2 Cirkovic, Erceg BS: 2 Karpinskas, 2 Zinkus Spotkanie otwierające zmagania 15. kolejki ligowej to mecz pomiędzy pierwszym FC Balkan i ostatnim Baltic Storm. Jak można było się spodziewać, nie była to ciężka przeprawa dla liderów naszej ligi, którzy po objęciu prowadzenia w ostatniej kolejce nie zamierzają odpuścić w walce o mistrzostwo. Litewska drużyna, która do tej pory nie zdołała zdobyć nawet jednego oczka na swoje konto, nie miała zbyt wielu atutów, by przeciwstawić się rozpędzonym Balkanom. Do połowy wynik nie był zaskakujący, chociaż obrońcy Balticu mieli wiele szczęścia. Po zmianie stron przewaga Balkan rosła z minuty na minutę, co przyniosło im kolejne łatwe zwycięstwo. Już w następnej kolejce spotkają się z Flaszką 0.7. MVP – Hrvoje Bosnjak (FC Balkan)

Tabela po piętnastu kolejkach

C M Y K

foto PIOTR SŁOTWIŃSKI

FC Balkan – Baltic Storm 12:4 (5:2)


12

POLSKAGWIAZDY

Sektrsakt

Produkcja „Top Model” sprowadzi Joannie Krupie narzeczonego

kon

Dżołany

foto INSTAGRAM (2), MATERIAŁY PRASOWE REGENT

W

poprzednim związku Joannie Krupie (39 l.) brakowało seksu. Teraz piękna modelka robi wszystko, by mieć go pod dostatkiem. Produkcja show „Top Model” w nowym sezonie musi zapewnić Dżołanie, aby jej nowy narzeczony Douglas zawsze móg ł być u jej boku. Modelka zażyczyła sobie też apartamentu małżeńskiego z wielkim łożem i min. 8 godz. na odpoczynek. Tylko u nas szczegóły nowego kontraktu Krupy!

Modelka wymogła na TVN, aby jej ukochany mógł być cały czas u jej boku

Takie wygodne łóżko w warszawskim hotelu zagwarantowano narzeczonym

15–21/CZERWCA 2018

Małżeństwo Joanny K rupy z Romainem Zago (46 l.) nie przetrwało, bo modelka zbyt często wyjeżdżała pracować do Polski. W końcu prawie całkiem przestali uprawiać seks, co bardzo dołowało Joasię. Nieraz podkreślała, że bez baraszkowania jej życie nie ma sensu. W now y m z wi ą zku modelka nie chce pope ł niać daw nych

błędów. By uniknąć długiej rozłąki z ukochanym, podpisując kontrakt na nową edycję „Top Model”, Dżołana zażyczyła sobie, aby jej narzeczony Douglas był zawsze u jej boku. Produkcja musi opłacić jego przelot z Los Angeles do Warszawy i zapewnić parze apartament małżeński. Dbając o swoją urodę i czas spędzony tylko z ukochanym, Joanna wymaga też min. 8-godzinnej przerwy wypoczynkowej między nagraniami. Będzie mogła więc bez przeszkód oddawać się przyjemnościom. Za poprowadzenie kolejnej edycji show Joanna zgarnie 250 tys. zł. Na planie oprócz narzeczonego będą jej towarzyszyć także osobisty makijażysta i stylistka. Joasia nie zje też byle czego. Posiłki, które pojawią się na planie, muszą być niskokaloryczne, by figura naszej modelki nie ucierpiała. Dodatkowo w jej hotelu muszą być spa, kryty basen, a w apartamencie wanna z hydromasażem. EHEH

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

Joanna nie chce stracić Douglasa

HOROSKOP TYGODNIOWY 15.06–21.06.2018 BARAN

21.03–20.04

W tym tygodniu twoje serce zabije bardzo żywo! I to na widok osoby, którą przecież widziałeś już wcześniej tyle razy, a teraz na nowo zauważysz w niej kogoś interesującego i bardzo atrakcyjnego. W dodatku uczucie to zostanie całkowicie odwzajemnione.

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Gdy już nacieszysz się towarzystwem rodziny, idź na spacer, wybierz się na wycieczkę lub choćby na spacer do parku. Taki spacer może zaowocować nie tylko korzyściami zdrowotnymi, ale także poznaniem jakiejś interesującej nowej osoby. Bezinteresownie pomagałeś pewnej osobie w sprawie, która wydawała ci się dość błaha. Jednak dla tej osoby było to naprawdę bardzo ważne i teraz uważa cię za swojego wielkiego dobrodzieja. W niedalekiej przyszłości odwdzięczy ci się z nawiązką.

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Jeżeli w nadchodzącym tygodniu wyjeżdżasz gdzieś daleko, jest to najlepszy ku temu czas. Podróż i wypoczynek udadzą ci się teraz wyjątkowo. Jeśli czas ten spędzisz w domu, i tak czeka cię wiele miłych spacerów, a także prezentów. Podczas rodzinnego spotkania usłyszysz coś, co sprawi, że wpadniesz na pewien ciekawy pomysł i pomoże ci się on wzbogacić. Nawet znacznie! Słuchaj uważnie, ale potem kieruj się już tylko i wyłącznie własnym doświadczeniem życiowym. Już niebawem usłyszysz coś, co sprawi, że twoje życie się odmieni. Będzie to zmiana korzystna, prawdopodobnie związana ze stanem majątkowym. Będziesz mógł sobie pozwolić teraz na więcej, a może nawet na bardzo dużo. Sprawa, która ostatnio spędzała ci sen z powiek, rozwiąże się pomyślnie dla ciebie i niedługo o wszystkim całkowicie zapomnisz. I wszystko to stanie się wyłącznie dzięki tobie, bez pomocy, która, jak ci się dotychczas wydawało, jest ci absolutnie niezbędna.

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Podczas zakupów wpadniesz na pewną osobę z przeszłości, a ona naprowadzi cię na trop intratnego przedsięwzięcia. To sprawi, że twoje życie się odmieni, i to zdecydowanie na korzyść. Inwestowanie w tę znajomość bardzo ci się opłaci. Widzisz, całkiem niepotrzebnie tak się zamartwiałeś. Teraz już niedługo będziesz mógł zapomnieć o tym całym zamieszaniu. Pozostaje zaplanować odpoczynek od wszelkich trosk – najlepiej dokładnie taki, o jakim marzyłeś już od bardzo dawna.

C M Y K

KOZIOROŻEC

22.12–19.01

Od pewnego czasu zastanawiałeś się nad pewną kwestią. Potrzebowałeś rady i ona przyjdzie do ciebie w najbardziej właściwym momencie. Udzieli ci jej pewna osoba z kręgu rodzinnego. Na pewno warto jej teraz posłuchać.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Prezent, który dostaniesz, bardzo cię zaskoczy. Ale tak naprawdę sam zaczynasz się już chyba domyślać, o co może chodzić. Ta dociekliwość w tym wypadku działa tylko i wyłącznie na twoją korzyść. W najbliższych dniach wszyscy się o tym przekonają. Uda ci się jeszcze przed końcem tygodnia załatwić kilka niecierpiących zwłoki spraw. Dzięki temu we wszystkie późniejsze dni będziesz mógł w zupełności oddać się słodkiemu lenistwu. Nic nie stanie już temu na przeszkodzie. Pomocnik: KAROSZ – KESON – KRAKWA – LIBERALIZM – PAWIK

Pomocnik: ARAMIS – ERATO – KLAKA – KWORUM – STAWA


WYDARZENIAIRLANDIA

15–21/CZERWCA 2018

Monasterboice i Mellifont Mellifont także nie cieszyło się za długo sławą – zlikwidowane przez Henryka VIII trafiło ostatecznie w ręce Edwarda Moore, który wybudował na jego terenie swój dom. Na przestrzeni lat dziwne rzeczy działy się z tymi budynkami, w pewnym momencie była tu nawet farma świń. W 1938 roku kardynał MacRory ponownie zaprosił cystersów do Irlandii. Ich klasztor stoi teraz w Collon, a zakonnicy kontynuują tradycję ze starego opactwa Mellifont. W czasach świetności w zakonie przebywało stu mnichów i trzystu świeckich braci. O tym wszystkim oraz o kulisach życia zakonnego i regule można przeczytać na stronie cystersów.

Część 49

Mellifont

Opactwo z innej perspektywy

cają starannością i artyzmem. Replika głównego krzyża znajduje się w muzeum londyńskim. Monasterboice jest rzut beretem do klasztoru, który kiedyś odebrał mu znaczenie – opactwa Mellifont. An Mhainistir Mhór (dosł. wielkie opactwo) zostało założone w 1142 r. przez cystersów. Była to ich pierwsza posiadłość w Irlandii. Historia mówi, że św. Malachiasz w drodze do Rzymu zatrzymał się w Clairvaux i zachwycony panującą tam atmosferą zaprosił cystersów do Irlandii. Dziesięciu francuskich mnichów rozpoczęło budowę kompleksu trzy kilometry od dotychczasowego centrum religijnego, czyli Monasterboice, co doprowadziło do upadku tamtejszego klasztoru.

Wśród ruin na szczególną uwagę zasługuje imponująca brama, ośmioboczna toaleta, w której mnisi myli ręce przed posiłkami oraz fragment (chyba) refektarza. Opactwo Mellifont było początkiem końca tego, co stworzyło irlandzkie chrześcijaństwo – koedukacyjnych zakonów, braku ścisłych reguły itp. – z punktu widzenia Rzymu były to niebezpieczne herezje. Wprowadzenie „europejskich standardów” miało zmienić życie mnichów oraz raz na zawsze wyplenić pewne (nieco pogańskie, a zatem niedopuszczalne) praktyki. Zamiast snutych opowieści i przypominanych legend mamy tu na przykład Dom Księgi, jedno z niewielu miejsc, gdzie mnisi mogli się w ogóle odezwać – oczywiście w celu spowiedzi, pokuty lub odczytania

fragmentów Pisma. Opowieści nie da się jednak pokonać nawet siłą wszystkich francuskich mnichów. I tak też w opactwie mamy (choć nie jest to pewne) nagrobek legendy – kobiety imieniem Devorgilla. A że mroczna to legenda i postać ponoć haniebna, to należy niezwłocznie oddać jej głos. Urodzona w rodzinie Maelseaclainna, króla Meath, z powodu braku męskiego następcy stała się ważną kartą przetargową w polityce. Uchodziła za piękną i sprawiedliwą – w opinii ówczesnych stanowiła prawdziwą ozdobę dworu ojca, więc nie wiadomo, czy to jej uroda, czy raczej też pozycja i bogate wiano sprawiły, że stracił dla niej głowę potężny Tiernan O’Rourke. Jego anonse spotkały się z życzliwym przyjęciem ojca i córki, więc niebawem dziewczyna trafiła do zamku swego męża. I teraz należy się cofnąć o kilka lat do momentu, gdy ów Tiernan w czasie pewnej bijatyki upokorzył króla Lanisteru z rodu McMurrough o imieniu Diarmait. O’Rourke, jako doświadczony wojow-

foto PUBLIC DOMAIN

foto PUBLIC DOMAIN

Pięcio- i półmetrowy Muiredach High nie ma sobie równych w całym kraju. Jego nazwa pochodzi od imienia opata (Muiredach mac Domhnaill – konia z rzędem temu, kto potrafi poprawnie przeczytać jego imię), który prawdopodobnie kazał go wznieść. Zawiera ilustracje biblijne podzielone wzorem celtyckiej przeplatanki. Wykute w piaskowcu reliefy zachwy-

Przygody w Krainie Faerie

foto KMASCHKE, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

Monasterboice jest w zasadzie cmentarzem. W VI w. n.e. był to prężny ośrodek rozwijającego się chrześcijaństwa. Obejrzeć można tutaj dwa kościoły z XIV w. i okrągłą kampanilę zachowaną w znakomitym stanie. Klasztor spalili prawdopodobnie Wikingowie w 1097 r., ale na szczęście nie zniszczyli skarbu Monasterboice – dwóch kamiennych krzyży. Oba powstały w okolicy X w. i należą do najwyższych w Irlandii.

13

nik, spuścił młodzikowi łomot i upokorzył go słownie, o czym ów pamiętliwy chłopczyna nigdy nie zapomniał. I teraz scenariusze są dwa. Pierwszy mówi o tym, że Devorgilla stała się narzędziem zemsty Diarmaita. Uwiódł ją, oczadził pięknymi słowami, zawrócił jej w głowie. Dalej, wykorzystując fakt, że małżonek udał się na pielgrzymkę, namówił, by opuściła łoże swego prawowitego i udała się z nim do jego włości. Sygnałem dla kochanków miała być biała chusta powiewająca z okna. Występna Devorgilla żegnała nią męża i jednocześnie witała kochanka, który czekał ze swoim oddziałem w lesie. Jak tylko kurz opadł za orszakiem Tiernana, do zamku zjechał Diarmait, spakował lubą i razem prysnęli. Po kilku tygodniach stęskniony małżonek wrócił z pielgrzymki i zastał zamek zimny i pusty, a po ukochanej nie było śladu. Przeprowadził dochodzenie wśród okolicznych wieś-

WA RT O P RZ E CZ Y TA Ć

„Irlandia albo frytki z octem”

To książka, której tytuł zdradza bardzo wiele. Hojnie okraszone humorem obserwacje życia w Irlandii, cięte komentarze i bezlitosne porównania do Polski dostarczą rozrywki i zmuszą do chwili refleksji nad niełatwym losem ludzi, którzy, szukając lepszego życia, setka-

mi tysięcy opuścili Polskę po jej wejściu do Unii Europejskiej. Wyjechali, lecz czy znaleźli lepsze życie? Czy kiedyś wrócą? Książka, która rozbawi i wzruszy oraz pomoże tym, którzy wciąż są w ojczyźnie w podjęciu decyzji – wyjeżdżać czy nie? Książka do

kupienia w polskich sklepach w Irlandii, polskiej księgarni w Dublinie oraz na stronie: www.shop.wizardmedia.ie. PZ Marcin Szulc „Irlandia albo frytki z octem” Wydawnictwo Wizard Media Dublin 2018

Monaste rbo ice

niaków i straszna prawda ujrzała światło dzienne. Wściekły O’Rourke udał się do najwyższego władcy Turlougha O’Connora i opowiedział mu, że jego arcywróg Diarmait najechał na jego zamek i porwał ukochaną żonę, by dopełnić zemsty i nasycić swoje chore żądze. Pełniący funkcję króla i sędziego O’Connor nie krył oburzenia. Rozkazał zdrajcę Diarmaita pozbawić dóbr, tytułu i Devorgilli. Rozkaz miał wykonać zdradzony małżonek, który cały czas wierzył, że żonę uprowadzono mu wbrew jej woli. Po krótkiej lokalnej wojence król Lanisteru został obalony, a O’Rourke przejął jego włości. Pewnie

skróciłby swego wroga o głowę, gdyby go znalazł. Jednak Diarmait uciekł i poprosił króla Anglii o pomoc w odzyskaniu tronu. Ten, by upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, zgodził się ochoczo i dał mu jako wsparcie… normandzkich baronów, czyli po prostu Wikingów. Od tej pory Devorgilla nazywana jest irlandzką Heleną. To bowiem przez nią zaczęła się trwająca całe stulecia inwazja na Zielona Wyspę. Druga wersja tej historii jest nieco inna. Kronikarz Diarmaita twierdzi, że było dokładnie odwrotnie. To Devorgilla miała uwieść jego pana, który stał się narzędziem w jej dłoniach. Manipulantka i kokietka zamotała w głowie młodemu mężczyźnie i dlatego skalał się on zdradą. Jedyną osobą, która zna prawdę jest Devorgilla. Ale od niej niewiele się już dowiemy. Jej trumna znajduje się sześć stóp pod ziemią w opactwie, lecz na próżno szukać wskazówek, gdzie konkretnie. A postać niewiernej żony została niemal wymazana z historii.

ARTUR K. DORMANN

INFORMACJE O AUTORZE:

ARTUR K. DORMANN (pseudonim literacki) – pisarz urodzony w Katowicach w 1986 r. Zadebiutował powieścią „Co zdarzyło się w Lake Falls” opublikowaną w 2012 r. przez wydawnictwo Prozami. Interesuje się podróżami, fotografiką oraz kulturą. Obecnie mieszka w Naas.

C M Y K


14 IRLANDIAWYDARZENIA

15–21/CZERWCA 2018

Wędrówka psychodelicznych surferów

„Plażowi chłopcy” swoją przygodę zaczęli w 1961 r. w kalifornijskim Hawthorne. Zespół założyli trzej bracia – Brian, Dennis i Carl Wilsonowie. Muzyka rozbrzmiewała w ich domu od zawsze – ojciec uwielbiał grać na pianinie i głośno puszczać jazzowe piosenki. To właśnie on był ich pierwszym menedżerem. Rodzina okazała się na tyle zgrana, że udało jej się wypromować R

E

K

L

A

M

poważny, odnoszący sukcesy zespół. Swoją karierę oficjalnie rozpoczęli w listopadzie 1961 r., wydając singiel „Surfin’”. Jak nietrudno się domyśleć, jest to piosenka o surfowaniu na wezbranych falach. Jej tematyka dosyć dobrze zapowiadała kierunek, którym podążą bracia. Dzięki swojej prostocie singiel mógł przebić się do amerykańskiej publiczności. Jak na pierwszą w karierze piosenkę odniósł niemały sukces komercyjny. A stąd już tylko krok do długogrającego debiutu – wydanego rok później „Surfin’ Safari”. Był to surowy garage rock połączony z surferskimi klimatami. Innymi słowy – nic, co pozwoliłoby zaistnieć na naprawdę szerokich wodach. Choć przez najbliższych kilka lat The Beach Boys wydali kilka albumów, bardziej

GDZIE I KIEDY

album był inspiracją dla późniejszej twórczości Beatlesów, którzy w tamtych latach byli przecież megagwiazdą. „Pet Sounds” po dziś dzień trafia na szczyty zestawień najważniejszych albumów wszech czasów. Lata mijały, a The Beach Boys zmieniało stylistykę – podczas swojej wieloletniej muzycznej wędrówki oprócz

psychodeli obskoczyli gatunki takie jak: soul, R&B, blues, soft rock, synth pop, country, new wave czy nawet (lekko liźnięte) reggae. W międzyczasie zmarło dwóch z trzech braci Wilson – Dennis utonął, Carl zmarł na raka płuc. Z założycieli pozostał więc tylko Brian, najstarszy z rodzeństwa. Ostatnim wydanym przez grupę

KIEDY: Niedziela 17 czerwca, godz. 20.00 GDZIE: Bord Gáis Energy Theatre, Dublin albumem jest „That’s Why God Made the Radio” (2012), brzmieniowo nawiązujący do lat 70. Mimo wielu lat na karku członkowie grupy koncertują po dziś dzień. Dubliński koncert będzie więc wspaniałym powrotem do czasów, kiedy muzykę grano zupełnie inaczej.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

BILLY JOEL

Duch rockowej niezależności

A

Billy Joel pochodzi z Nowego Jorku. Za młodu zakochany w rock’n rollu i muzyce rhythm’n blues postanowił, że sam zostanie muzykiem. Przełomowy okazał się dla niego koncert The Beatles. Legendarny piosenkarz z półwiecznym stażem wystąpi w Dublinie już w sobotę 23 czerwca. Przygodę z graniem zaczął w 1965 r., tułając się po kilku

różnych zespołach. Szybko jednak się zorientował, że potrzebuje niezależności i możliwości realizacji własnych muzycznych pomysłów. W 1971 r. udało mu się wejść na tę ścieżkę – po podpisaniu kontraktu z Family Productions nagrał swój pierwszy album solowy „Cold Spring Harbor”. Płyta okazała się jednak artystyczną i komercyjną klapą. Nie zniechęciło to jednak młodego, żwawego muzyka. Musiał być jednak cierpliwy – na sukces przyszło mu czekać do 1977 r. Wówczas wydał płytę „The Stranger”, krążek, który wywindował go do statusu gwiazdy rocka.

Swoją ostatnią płytę Joel nagrał w 2001 r. „Fantasies & Delusions” było joelowską interpretacją muzyki klasycznej. Choć Billy Joel od lat nie nagrał żadnej płyty, koncertuje po dziś dzień, będąc w świetnej formie. W Dublinie z pewnością da należytego czadu. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

GDZIE I KIEDY KIEDY: Sobota 23 czerwca, godz. 20.00 GDZIE: Aviva Stadium, Dublin

WA RT O P RZ E CZ Y TA Ć

„Irlandia albo frytki z octem” To książka, której tytuł zdradza bardzo wiele. Hojnie okraszone humorem obserwacje życia w Irlandii, cięte komentarze i bezlitosne porównania do Polski dostarczą rozrywki i zmuszą do chwi li refleksji nad nie-

C M Y K

R

E

K

L

A

M

łatwym losem ludzi, którzy, szukając lepszego życia, setkami tysięcy opuścili Polskę po jej wejściu do Unii Europejskiej. Wyjechali, lecz czy znaleźli lepsze życie? Czy kiedyś wrócą? Książka, która rozbawi i wzruszy oraz pomoże tym, którzy wciąż są w ojczyźn ie , w p o dj ę ciu

decyzji – wyjeżdżać czy nie? Książka do kupienia w polskich sklepach w Irlandii, polskiej księgarni w Dublinie oraz na stronie: www.shop. wizardmedia.ie. PZ Marcin Szulc „Irlandia albo frytki z octem” Wydawnictwo Wizard Media Dublin 2018

A

A N E I N E Z S O Ł G O J A D O D ie. Tylko aktualne ogłoszenia, ponad 29 tys. wizyt miesięczn(maj 2018) 1663_DU 2111_DU

foto BILLY JOEL / FACEBOOK.COM

Przybyli ze słonecznej Kalifornii i należą do najważniejszych grup w historii muzyki popularnej. Ich muzyka przepełniona jest słońcem, radością życia, nierzadko idąc w psychodeliczne klimaty. Mowa oczywiście o The Beach Boys. Już w niedzielę 17 czerwca legendarna grupa wystąpi w Dublinie.

kojarzono ich jako grupę co jakiś czas wypuszczającą chwytliwy kawałek. W międzyczasie zespół zasilili nowi członkowie. Sytuacja artystyczna zmieniła się w marcu 1965 r. wraz z wydaniem „The Beach Boys Today!”. To właśnie od tej płyty grupa zaczęła być traktowana poważnie. Wzbogacenie aranżacji o orkiestrowe brzmienia zdecydowanie zaplusowało, zarówno u krytyków, jak i słuchaczy. Rok później The Beach Boys wydało „Pet Sounds”, album, który zmienił nie tylko historię grupy, ale w ogromnym stopniu wpłynął na muzykę popularną. Do barokowo-popowych brzmień kapela dodała psychodeliczne klimaty, co wprowadziło zupełnie nową jakość, nie tylko w muzyce zespołu, ale i w muzyce w ogóle. Właśnie od tej płyty zespół przeszedł ze skocznych klimatów do twórczości dotykającej także poważniejszych tematów. Dość powiedzieć, że

foto LOUISE PALANKER, CC BY-SA 2.0 / WIKIPEDIA.ORG

The Beach Boys


SPORT

15–21/CZERWCA 2018

Kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski gotowy na mundial

W

piłce nożnej osiągnął już bardzo wiele, ale nigdy jeszcze nie grał na mundialu. Robert Lewandowski (30 l.) zdaje sobie sprawę, że występ w Rosji to jedno z najważniejszych wydarzeń w jego karierze. – Mam nadzieję, że z każdym meczem będziemy rośli w siłę i pokazywali coraz lepszą grę – mówi Lewandowski.

„Super Express”: – Przed dwoma laty we Francji doszliście do ćwierćfinału. Teraz jesteście lepszym zespołem? Rober t Lewa ndowsk i: – W pewnym stopniu na pewno jesteśmy lepszym zespołem. Ciężko jednak porównywać mistrzostwa

Europy do mundialu. Przeciwnicy przecież są zupełnie inni, a z grup awansują po dwa zespoły, a nie trzy. To pokazuje, że nie ma miejsca na błędy. Ważne będzie, jak się wystartuje na mundialu i jaką formę prezentuje się na początku. Wielokrotnie okazywało się, że faworyci grup nie są dobrze przygotowani i nie awansowali do kolejnej fazy. Chyba dla wszystkich jest jasne, że nie jesteśmy faworytami naszej grupy. Liczę, że będziemy turniejową drużyną. – Jako kapitan wspierałeś zawodników odstrzelonych przez selekcjonera Nawałkę? – Dało się wyczuć atmosferę, że był to dzień pewnych decyzji. Dla niektórych na pewno ciężkich decyzji. Rozmawiałem z chłopakami, którzy nie polecą na mundial. Za chwilę

D A R M O W Y

NASZGŁOSwww.ng24.ie

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06 Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

foto TOMASZ RADZIK

Mogę być królem strzelców

15

Robert Lewandowski (30 l.) martwi się kontuzją Glika

możemy spotkać się ponownie i oni mogą być ważnymi postaciami w reprezentacji. Zdajemy sobie sprawę, że takie decyzje musiały zapaść. Musimy wrócić do tego, co dla nas najważniejsze. – Czuć głód sukcesu w tej reprezentacji? – Dla każdego z nas mundial jest czymś pierwszym, czymś, czego nie przeżyliśmy. Jest ten głód zwycięstwa. Doszliśmy do ćwierćfinału mistrzostw Europy, ale teraz mamy zupełnie inne cele i ambicje. Będziemy robić wszystko, żeby wypaść jak najlepiej. W tym roku ten balonik nie jest tak pompowany jak we wcześniejszych latach. Może po wylosowaniu grup była wielka euforia, ale potem okazało się, że świadomość kibiców jest dużo większa. – Kto jest faworytem naszej grupy? – Kolumbia. Wystarczy przeanalizować, w jakich klubach grają piłkarze tej reprezentacji. – A gdzie widzisz przewagę reprezentacji Polski nad Senegalem, Kolumbią i Japonią? – Jesteśmy drużyną. Jeśli będziemy dobrze wykonywali swoje założenia, jeśli będziemy dobrze czuli się fizycznie, byli zgraną ekipą, to widzę nasze szanse.

– Czy realny jest tytuł króla strzelców dla ciebie? – Jeśli będę miał sporo sytuacji, to szansa jest. A jeśli będę miał ich tyle, co we Francji, to będzie ciężko z trzech sytuacji strzelić pięć czy sześć bramek. – Ćwierćfinał z pięcioma twoimi golami po drodze czy półfinał bez gola? – Półfinał bez mojego gola. Albo nie! Finał bez mojego gola (śmiech). – Podczas poniedziałkowego treningu kontuzji barku doznał Kamil Glik. Dla kadry to fatalna wiadomość... – Jeśli Kamil nie będzie mógł zagrać na mundialu, to będzie wielka strata. To podpora naszej defensywy. Jest kluczową postacią przy stałych fragmentach gry. Z drugiej strony nie możemy myśleć, że nie damy rady. Musimy pozytywnie myśleć i być nastawionymi, że do składu wskoczy ktoś inny. Musimy tak zrobić, aby ewentualna strata Kamila nie była widoczna. – Odliczacie już dni do pierwszego meczu mundialu? Robert Lewandowski: – Spokojnie, mamy jeszcze dwa tygodnie (śmiech). Na pewno jest wyczekiwanie, ale ze spokojem. Bez sensu się teraz nakręcać. To dobrze, że zaczynamy turniej jako ostatni.

Dużo zobaczymy, a ta wiedza nam się przyda. – To może być ostatni mundial w twojej karierze? – Nie podchodzę tak do tego. Za cztery lata będzie kolejny. – Który z piłkarzy najbardziej rozwinął się od Euro? – W Arłamowie na treningach największe wrażenie zrobił na mnie Jan Bednarek. W Southampton zaczął grać dopiero w końcówce sezonu i widać, jak się rozwinął. Fajnie, że jest na horyzoncie ktoś, kto puka do kadry i może do niej szybko wejść. – Jak oceniasz działanie ćwiczonego przez was systemu 3-5-2? – Jeśli chodzi o defensywę, to w meczu z Koreą bardzo dobrze to wyglądało. Jednak w ofensywie bywa gorzej. Przy bramce, którą strzeliłem, byłem sam przeciwko trzem. Pod tym względem musimy jeszcze pracować. Im więcej będzie zawodników w ofensywie, tym większa szansa na bramki. – To znaczy, że w Arłamowie stawialiście na ofensywę? – Tak. Teraz jest czas, żeby szukać ofensywnych rozegrań i działań. Defensywę ćwiczymy już od jakiegoś czasu, ale nie możemy zapominać o ofensywie. Ja zawsze wolę grać ofensywnie niż bezpiecznie. Mamy siłę raże-

nia w ofensywie i trzeba ją wykorzystywać. – Czy największa różnica pomiędzy Euro 2016 a mundialem jest taka, że trener ma silniejszą ławkę? – Tak. Ławka jest dużo groźniejsza i lepsza. Udowadniają to ostatnie nominacje, trenerowi nie było łatwo z kogoś zrezygnować. – Czy problemem jest to, że polska liga przestaje dostarczać dobrych zawodników do reprezentacji? Zagranica odjeżdża naszej lidze? – Rozmawiałem z chłopakami, którzy niedawno wyjechali za granicę. Każdy widzi różnicę, jeśli chodzi o treningi, czego trenerzy wymagają. To nie jest tak, że mamy słabych piłkarzy. Ale mamy zawodników, którzy nie do końca byli dobrze pokierowani. Największą różnicę stanowią trenerzy i szkolenie. Jeśli zawodnik ma technikę, a coś szwankuje, to nie jego wina. Ktoś mu czegoś nie pokazał, nie nauczył, nie zwrócił uwagi na to, co powinien robić. – Czy przed mundialem dowiemy się, w jakim klubie będziesz grał w przyszłym sezonie? – Teraz skupiam się wyłącznie na reprezentacji. Zupełnie nie zajmuję się sprawami klubowymi. Rozmawiał W ARŁAMOWIE PRZEMYSŁAW OFIARA

C M Y K


SPORT 16 Selekcjoner reprezentacji Polski podał kadrę na mundial. Wśród 23 wybrańców jest Glik, ale może wypaść przez kontuzję

Zagra z nr 12. bramkarz Bartosz Białkowski (31 l.)

22. bramkarz Łukasz Fabiański (33 l.)

1. bramkarz Wojciech Szczęsny (28 l.)

5. obrońca Jan Bednarek (22 l.)

18. obrońca Bartosz Bereszyński (26 l.)

4. obrońca Thiago Cionek (32 l.)

15. obrońca Kamil Glik (30 l.)

3. obrońca Artur Jędrzejczyk (31 l.)

2. obrońca Michał Pazdan (31 l.)

20. obrońca Łukasz Piszczek (33 l.)

11. pomocnik Kamil Grosicki (30 l.)

10. pomocnik Grzegorz Krychowiak (28 l.)

19. pomocnik Piotr Zieliński (24 l.)

8. pomocnik Karol Linetty (23 l.)

13. pomocnik Maciej Rybus (29 l.)

6. pomocnik Jacek Góralski (26 l.)

17. pomocnik Sławomir Peszko (33 l.)

16. pomocnik Jakub Błaszczykowski (33 l.)

21. pomocnik Rafał Kurzawa (25 l.)

23. napastnik Dawid Kownacki (21 l.)

9. napastnik Robert Lewandowski (30 l.)

7. napastnik Arkadiusz Milik (24 l.)

14. napastnik Łukasz Teodorczyk (27 l.)

Selekcjoner Adam Nawałka (61 l.)

Odstrzeleni

S C M Y K

elekcjoner Adam N awa ł k a (6 1 l .) odkrył karty! Podczas konferencji prasowej w Arłamowie podał 23-osobowy skład na mistrzostwa świata w Rosji. W kadrze zabrakło Krzysztofa Mączyńskiego (31 l.). Jednak prawdzi-

wą katastrofą jest poważny uraz barku Kamila Glika (30 l.). Filar naszej defensywy doznał go na poniedziałkowym treningu. Termin zgłoszenia składu do FIFA mijał w poniedziałek o godz. 12. Dlatego w drużynie jest Kamil Glik, który

kontuzji doznał po południu. Marcin Kamiński w każdej chwili może zastąpić stopera AS Monaco w składzie. W kadrze brakuje Łukasza Skorupskiego, który w trakcie zgrupowania doznał urazu biodra, a także „żołnierza” Nawałki – Krzysztofa Mączyńskiego. Pomocnik Legii po wyleczeniu

kontuzji nie zdążył odbudować formy. Selekcjoner „odstrzelił” też młodzież – Sebastiana Szymańskiego, Szymona Żurkowskiego i Przemysława Frankowskiego. Starał się ich pocieszyć. – Praca tych zawodników, którzy nie znaleźli się na liście, będzie przynosiła efekty. Oni wciąż się liczą, nie zamy-

PIĘKNE POŻEGNANIE KAROLA BIELECKIEGO I SŁAWOMIRA SZMALA

Kola i Kasa odeszli jako mistrzowie Piłkarze ręczni PGE Vive Kielce pokonali Orlen Wisłę Płock 33:29 i po raz 15. w historii zdobyli tytuł mistrzów Polski. Po raz ostatni na parkiecie kibice zobaczyli legendy – Karola Bieleckiego (36 l.) i Sławomira Szmala (40 l.). Obaj zakończyli kariery. Pod koniec meczu z Wisłą fani w kieleckiej Hali Legionów wstali i zaczę-

li skandować: „Karol Bielecki, Karol Bielecki”. Wtedy uśmiechnięty trener Vive Talant Dujszebajew (50 l.) dał znak, by Karol wszedł na boisko. Przy ogłuszającym aplauzie „Kola” zdobył gola na 33:29. Było to ostatnie trafienie kielczan w tym sezonie, a dla Bieleckiego ostatnia bramka w karierze. Potem były łzy wzruszenia i bardzo emocjonalne pożegnanie. Bielecki nie krył wzruszenia. – To były

piękne, niezapomniane lata, ale trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć stop – mówił łamiącym się głosem. Po Bieleckim kibice burzą braw pożegnali legendarnego bramkarza Sławomira Szmala. – Dawałem z siebie wszystko. Muszę skończyć grać, bo moje kolana są w opłakanym stanie – wyznał „Kasa”, który pozostanie w klubie jako jeden z dyrektorów. PD

kam drzwi. Wiem doskonale, co czują zawodnicy, którzy dowiedzieli się, że nie jadą na mundial. Mnie też kontuzja wyeliminowała kiedyś z mundialu – powiedział Nawałka. – Muszę podejmować trudne decyzje. To była dla mnie ciężka noc – dodał. PRZEMYSŁAW OFIARA, ARŁAMÓW

●bramkarz Łukasz Skorupski (27 l.) ●obrońca Marcin Kamiński (26 l.) może zastąpić Kamila Glika ●obrońca Tomasz Kędziora (24 l.) ●pomocnik Paweł Dawidowicz (23 l.) ●pomocnik Przemysław Frankowski (23 l.) ●pomocnik Krzysztof Mączyński (31 l.) ●pomocnik Sebastian Szymański (19 l.) ●pomocnik Szymon Żurkowski (21 l.) ●napastnik Kamil Wilczek (30 l.)

HISZPAŃSKI FISKUS BEZ LITOŚCI DLA PORTUGALCZYKA

Ronaldo ma zapłacić 28 mln euro Na krótko przed MŚ w Rosji spokojnej głowy nie ma Cristiano Ronaldo (33 l.). Hiszpański Urząd Skarbowy odrzucił propozycję ugody, jaką przedstawili jego prawnicy w sprawie niezapłaconych podatków. Rok temu madrycka prokuratura złożyła pozew w sądzie, zarzucając gwiazdorowi założenie firm w Irlandii i na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych (gdzie podatki są bardzo niskie) dla uniknięcia podatku w Hiszpanii od umów o wykorzystanie wizerun-

ku. Niezapłacone sumy miały wynosić 14,7 mln euro. Ronaldo zaproponował niedawno, że uzna winę i że zapłaci 14 mln. Ta oferta właśnie jednak została odrzucona. Zamiast tego fiskus zażądał zapłacenia aż 28 mln euro, i to do 15 czerwca. Właśnie tego dnia Portugalia rozgrywa pierwszy mecz w MŚ, z… Hiszpanią. Jeżeli CR7 nie spełni wymagań, dojdzie zapewne do procesu, w wyniku którego grozi mu wysoka grzywna, a także pozbawienie wolności nawet do ośmiu lat... DCH

foto CYFRASPORT (10), PAWEŁ SKRABA (3), MICHAŁ WIELGUS (2), TOMASZ RADZIK (6), MARCIN GADOMSKI (2), ANDRZEJ LANGE

15–21/CZERWCA 2018

Nasz glos 539  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (539)

Nasz glos 539  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (539)

Advertisement