Page 1

REKLAMA

REKLAMA

TAK MA WYGLĄDAĆ IRLANDZKI RYNEK ZATRUDNIENIA ZA… DWA LATA

www.ng24.ie

1397_DU

Sto tysięcy nowych miejsc pracy i 1 proc. bezrobocia

// STR. 5

JUŻ OFICJALNIE – IRLANDCZYCY ZADECYDUJĄ O ZMIANIE PRZEPISÓW ABORCYJNYCH POD KONIEC MAJA

// STR. 6

Kontrowersyjne referendum coraz bliżej

foto THE ALL IRELAND RALLY FOR LIFE / FACEBOOK.COM

sprawdź ogłoszenia

Nowy Poradnik Naszego Głosu JUŻ DOSTĘPNY Więcej informacji znajdziesz na str. 4 1949_DU

REKLAMA

POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

527

numer 23–29 marca 2018

Donald Tusk z wizytą w Irlandii. Padły obietnice i słowa otuchy:

foto EU2017EE ESTONIAN PRESIDENCY, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Czy wizyta Donalda Tuska w Irlandii przyniesie coś więcej niż dodanie otuchy?

P

remier Irlandii spotka ł się z Donaldem Tuskiem. Przewodniczący Rady Europejskiej przyleciał do Irlandii zapewnić

REKLAMA

jej mieszkańców, że ich kraj jest priorytetowy w negocjacjach w sprawie brexitu, które niedawno weszły w stadium niepokojącego impasu. // STR. 3

NIEKTÓRE POMYŁKI MOGĄ ZAGRAŻAĆ ŻYCIU LUB ZDROWIU

Lekarze masowo popełniają błędy na receptach // STR. 6

ŻYCIE JEST CORAZ DROŻSZE. BIEDNI JESZCZE BIEDNIEJSI, BOGACI CORAZ BARDZIEJ SIĘ BOGACĄ

foto PUBLIC DOMAIN

Przyjechałem nieco ocieplić atmosferę

2054_DU

Od Irlandii drożej tylko w Danii i na Wyspach // STR. 4

1974_DU

1965_DU


POLSKAWYDARZENIA

Nagrody dostali m.in. szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski (60 l.), przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin (49 l.), rzecznik rządu Joanna Kopcińska (51 l.) czy Rafał Bochenek (32 l.), odwołany w poniedziałek z KPRM sekretarz stanu. – To były kwoty rzędu 2–3 tys. zł. Po aferze z nagrodami przyznanymi za 2017 r. kazano nam wypełnić oświadczenia, abyśmy zwrócili także te pieniądze. I tak się stało – zdradza jeden z ministrów w KPRM. Informację potwierdza szef kancelarii premiera Michał Dworczyk (43 l.), który również otrzymał nagrodę. – Na mój wniosek ze stycznia 2018 r. został rozpoczęty proces przyznawania nagród i to się zbiegło z decyzją premiera o ich wstrzymaniu. Efekt był taki, że kilkanaście osób z KPRM, sekretarzy i podsekretarzy stanu, otrzymało te nagrody, ale wszystkie nagrody zostały zwrócone. Te osoby podpisały oświadczenia, że zrzekają się nagród – zaznacza w rozmowie z „Super Expressem” Michał Dworczyk. Nagrodę musiała również zwrócić rzecznik rządu Joanna KopcińR

E

K

L

A

M

Okazuje się, że na początku tego roku ministrowie także dostali premie

Morawiecki dał nagrody ministrom i kazał je oddać ska. – Otrzymałam 3,1 tys. zł w lutym, a pracuję w KPRM od 18 grudnia 2017 r. Oczywiście oddałam nagrodę – przyznaje nam Kopcińska. Przypomnijmy, że 12 ministrów w KPRM dostało za 2017 r. w sumie pół miliona złotych nagród. KS

foto TOMASZ RADZIK

M

inistrowie z kancelarii premiera znów dostali nagrody! Kilkunastu sekretarzy stanu i podsekretarzy na początku lutego dostało premie za styczeń 2018 r. rzędu kilku tysięcy złotych! Ale po wybuchu w lutym afery z nagrodami w rządzie premier Mateusz Morawiecki (50 l.) miał nakazać, by zwrócili pieniądze.

Premier Mateusz Morawiecki (50 l.) zapowiedział likwidację nagród dla ministrów

Michał Dworczyk (43 l.), szef KPRM:

– Na mój wniosek ze stycznia został rozpoczęty proces przyznawania nagród i to się zbiegło z decyzją o ich wstrzymaniu. Kilkanaście osób z KPRM otrzymało te nagrody, ale wszystkie zostały zwrócone.

A

R

odzice ukrywający dochody znaleźli się na celowniku rządu. Tysiące z nich musi oddać 500 plus, które wcześniej otrzymali od gmin, ponieważ zataili, że zmieniła się ich sytuacja dochodowa. Rząd w ten sposób odzyska co najmniej 48 mln zł. W 2017 r. rząd wydał na program 500 plus aż 24 mld zł. Pieniądze otrzymały ponad 2 mln rodzin. Tysiące z nich muszą jednak zwrócić świadczenie, bo pobrały je nienależnie. Najczęstszy powód to niezgłoszenie podjęcia pracy lub zmiana dochodu na osobę w rodzinie. Dotyczy to rodzin, które otrzymują świadczenie na pierwsze dziecko na podstawie kryterium dochodowego. 500 plus przysługuje wtedy, gdy w rodzinie przypada nie więcej niż 800 zł na osobę. – Wiele osób jest przekonanych, że ich sytuacja dochodowa została już raz ustalona, gdy przyznano im 500 plus, i nie muszą zgłaszać żadnych zmian w sytuacji życiowej i dochodowej. Niestety, zgodnie z przepisami, jeżeli ktoś uzyskał nowy dochód, powinien to zgłosić, a my go ponownie przeliczamy. Jeśli rodzina nie mieści w limicie, musi zwrócić świadczenie – poinformował nas Damian Napierała, wicedyrektor Poznańskiego Centrum Świadczeń. Tylko w Poznaniu gmina wydała 320 takich decyzji, a rodziny musiały zwrócić łącznie

2045_DU

Sprawdź, czy jesteś na liście!

Tysiące rodzin muszą oddać 500+

foto WOJCIECH ARTYNIEW

2

23–29/MARCA 2018

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska (63 l.)

Najczęściej popełniane błędy we wnioskach

 Niezgłoszenie podjęcia pracy lub uzyskania wyższych dochodów, np. podwyżki wynagrodzenia.  Niedostarczenie wyroków zasądzających alimenty.  Niedostarczenie dokumentów potwierdzających utratę pracy.  Zatajenie, że po rozwodzie opieka nad dzieckiem została przyznana drugiemu rodzicowi.

ponad 300 tys. zł. W Krakowie 500 plus musiało zwrócić 900 rodzin, a we Wrocławiu 500. W całej Polsce – co najmniej 8 tys. Jak zapewniają urzędnicy, ukrywanie dochodów przed gminą jest coraz trudniejsze. Urzędnicy łatwo mogą sprawdzić, czy np. ktoś zaczął nową pracę i praco-

dawca odprowadza za niego składki, gdyż mają wgląd do LB baz ZUS.


WYDARZENIAIRLANDIA Irlandia zakazała płatnego seksu, ale…

R

3

Przypomnijmy – w ubiegłym roku w Irlandii weszły w życie przepisy całkowicie penalizujące płatny seks. W myśl nowego prawa skazany mógłby zostać nawet kolega proponujący swojej znajomej seks w zamian za korzyści materialne. Regulacje miały ograniczyć zjawisko irlandzkiej prostytucji. Tymczasem, jak twierdzą przedstawicielki Sex Workers Alliance Ireland, poszerzyły one szarą strefę. Ich zdaniem praca irlandz-

L

A

M

A

USŁUGI PRAWNE DLA POLSKICH KLIENTÓW

foto PUBLIC DOMAIN

SPECJALIZUJEMY SIĘ W:

Przez nową ustawę mają cierpieć zwłaszcza osoby, które do seksu są zmuszane

kiej prostytutki stała się jeszcze bardziej niebezpieczna. Chcąc zarabiać na życie w ten sposób, muszą funkcjonować w podziemiu, w którym w przypadku krzywdy nie mają praktycznie żadnych szans na pomoc. Najgorsza sytuacja dotyczy zwłaszcza ofiar handlu żywym towarem. Te jesz-

K

CRIMMINS HOWARD SOLICITORS ŚWIADCZY

Prostytutki cierpią w podziemiu Płatny seks jest zakazany w Irlandii już od roku. Teoretycznie nowe przepisy miały chronić prostytutki przed wykorzystywaniem i przemocą. Tymczasem, jak twierdzi wiele z nich, sytuacja niewiele się zmieniła. A jeżeli już, to na gorsze – czytamy na TheJournal.ie.

E

cze bardziej boją zgłaszać się na policję, obawiając się, że mogą zostać skazane za coś, do czego zostały przymuszone.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

• Wypadki drogowe* • Wypadki w pracy* • Zaniedbania medyczne* • Wypadki* • Prawo rodzinne • Nieruchomości, przeniesienie własności W sprawie konsultacji prawnych, prosimy o kontakt z naszym tłumaczem: 085-104-77-10 lub 061 361 088 www.crimminshoward.ie info@crimminshoward.ie

*W sprawach spornych adwokat nie może naliczać honorarium lub innych opłat i jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych lub wynegocjowanych warunków.

Czy wizyta Donalda Tuska w Irlandii przyniesie coś więcej niż dodanie otuchy?

1947_DU

Donald Tusk z wizytą w Irlandii. Padły obietnice i słowa otuchy: foto EU2017EE ESTONIAN PRESIDENCY, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Przyjechałem nieco ocieplić atmosferę

Premier Irlandii spotkał się z Donaldem Tuskiem. Przewodniczący Rady Europejskiej przyleciał do Irlandii zapewnić jej mieszkańców, że ich kraj jest priorytetowy w negocjacjach z brexitem, które niedawno weszły w stadium niepokojącego impasu. Brexit może być dla Zielonej Wyspy zarówno korzystnym, jak i bardzo kłopotliwym wydarzeniem. Wyjście

Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie pozostałoby bez wpływu na polityczno-gospodarczą sytuację Irlandii. Najbardziej problematyczna jest sprawa pozostawienia otwartych granic z północą wyspy. Jeszcze w grudniu Simon Coveney zapewniał nas, że Irlandii i Wielkiej Brytanii udało się osiągnąć odpowiednie porozumienie. Irlandzki minister spraw zagranicznych cytowany przez „Irish Mirror” obiecywał, że granica irlandz-

ko-irlandzka pozostanie otwarta. Tymczasem zawarte porozumienie okazało się bardzo kruche. Najprościej rzecz ujmując – na przeszkodzie otwartych granic stoją zarówno uwarunkowania prawne, jak i rozbieżne wizje Theresy May i unijnych urzędników. Dla mieszkańców Irlandii najbardziej dotkliwe okazało się odrzucenie propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej specjalnego statusu Irlandii Północnej. Jak

przypomina „TVP Info”, May twierdzi, że unijne rozwiązanie byłoby „zagrożeniem” dla integralności terytorialnej Wysp. Wiązałoby się także z „podkopaniem” brytyjskiego wspólnego rynku. W dodatku premier Irlandii odrzucił trójstronną formę negocjacji zaproponowaną przez May – informuje „Irish News”. Zgodnie z wizją brytyjskiej premier ich stronami miały być Wielka Brytania, Irlandia i kraje Unii Europejskiej. Leo Varadkar nie chce jednak, by Irlandia występowała jako oddzielny podmiot. Jego zdaniem Zielona Wyspa powinna negocjować ramię w ramię z pozostałymi krajami Unii.

Sytuacja jest więc, delikatnie mówiąc, dosyć nieciekawa. Zaniepokojenie Irlandczyków zauważył przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, który postanowił przybyć na Zieloną Wyspę i dodać jej mieszkańcom tak bardzo potrzebnej teraz otuchy. Jak stwierdził Tusk cytowany przez TheJournal. ie, „każdy europejski przywódca” jest zaangażowany w walkę o niedopuszczenie powrotu twardej granicy Republiki Irlandii z Irlandią Północną. Chodzi w szczególności o zapobieżenie działaniom, które mogłyby naruszyć postanowienia porozumienia wielkopiątkowego zawartego 20 lat temu.

Jak zaznaczył przewodniczący, Wielka Brytania musi wyjść z „sensownymi” propozycjami. Również Unia Europejska musi wypracować kompromisowe rozwiązania, z którymi mogłaby wyjść do drugiej strony. Może być to trudne, biorąc pod uwagę rozbieżność wizji Unii i Wielkiej Brytanii. Wizyta przewodniczącego miała miejsce krótko po przejściu fali mrozów, do czego humorystycznie nawiązał Donald Tusk: – Przyleciałem tutaj nie po to, by ochłodzić atmosferę, a raczej by nieco ją ocieplić. Może i przyjechałem ze wschodu, ale nie jestem bestią.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA


IRLANDIAWYDARZENIA

4

23–29/MARCA 2018

Życie jest coraz droższe. Biedni jeszcze biedniejsi, bogaci coraz bardziej się bogacą

Zielona Wyspa jest naprawdę fajnym krajem do przeprowadzki. Jej mieszkańcy to ludzie pogodni, gościnni, pozytywnie nastawieni do obcych. Nie od dziś wiadomo, że uwielbiają dobrą zabawę. Kraj ten może poszczycić się także wieloma pięknymi miejscami, z których emanuR

E

K

L

A

M

A

je niesamowita, niedająca się podrobić atmosfera. Jest jednak jedno całkiem niemałe „ale”. Pod względem kosztów życia Irlandia jest jednym z najdroższych krajów na świecie. Niezbyt wesołymi informacjami po raz kolejny podzieliło się z nami irlandzkie Central Statistics Office. Jak podaje urząd statystyczny, irlandzkie ceny są o ponad 22 proc. wyższe niż średnia europejska. Pod względem drożyzny wylądowała więc w ścisłej unijnej czołówce. Zajęła ona trzecie miejsce, zaraz za Danią i Wielką Brytanią. Warto zauważyć, że sąsiad Irlandii „wydarł” drugie miejsce Szwecji dzięki brexitowi.

Najbardziej po kieszeni uderzają nas oczywiście ceny mieszkań. Te w połączeniu z samowolką landlordów potrafią uczynić z życia prawdziwe piekło. Jakkolwiek irlandzki rząd niedawno wprowadził czynsze regulowane, w wielu miejscowościach właściciele mieszkań są wciąż panami życia i śmierci. Problem zmagania się z drożyzną nie tyczy się jednak irlandzkich dyrektorów i różnej maści menadżerów. Ci prowadzą życie godne pozazdroszczenia. Po pierwsze – zarabiają wielokrotność pensji przeciętnego mieszkańca Irlandii. Po drugie – ich pensje na przestrzeni ledwie kilku lat

rosną w zastraszającym tempie. Najlepiej mają dyrektorzy generalni. Newstalk.com opublikowało listę dyrektorów firm, których pensje zwiększyły się najbardziej. Rekordzistą jest dyrektor generalny C&C

Group. W ciągu pięciu lat jego pensja wzrosła aż o 236 proc. O ile w 2009 r. zarabiał „tylko” 219 tys. euro, w 2015 r. wyciągał już 736 tys. euro rocznie. Niemało wzrosła także pensja dyrekto-

ra generalnego Ryanaira. Zarabia on o 108 proc. więcej niż przed pięcioma laty. Jak widać, opowieści o irlandzkiej równości społecznej można po raz kolejny włożyć między bajki.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Więźniowie gwiżdżą na więzienny reżim – kontrabandy mają się naprawdę dobrze

foto PUBLIC DOMAIN

Kolejny rok z rzędu Irlandia może poszczycić się niechlubnym wyróżnieniem – jest ona trzecim najdroższym krajem w Unii Europejskiej. Niekiedy naprawdę trudno związać w niej koniec z końcem. Chyba że jesteś dyrektorem – ich pensje są akurat olbrzymie. I rosną niekiedy w gigantycznym tempie.

foto PUBLIC DOMAIN

Od Irlandii drożej tylko w Danii i na Wyspach

Wesołe jest życie dyrektora! Zwłaszcza na Zielonej Wyspie

NARKOTYKI I NIELEGALNA BROŃ POWSZECHNE ZA KRATAMI Irlandzkie więzienia coraz bardziej toną w narkotykach. W ubiegłym roku liczba konfiskat nielegalnych substancji wzrosła o prawie połowę. Problemem jest również nielegalna broń, którą posiada coraz więcej skazanych. Skoro w więzieniu wszyscy są zamknięci i ciągle pilnowani, na kontrabandę nie powinno być miejsca. Założenia takie sprawdzają się jedynie w teorii. Skazańcy stosują coraz wymyślniejsze sposoby, by wprowadzać w obieg coraz więcej nielegalnych towarów. R

E

K

L

A

M

Liczba więziennych konfiskat rośnie dramatycznie

Statystyki opublikowane przez Irish Prison Service mówią same za siebie. W ubiegłym roku w irlandzkich więzieniach nieco ponad tysiąc razy przeprowadzono konfiskatę narkotyków. Oznacza to, że średnio dziennie dokonywano trzech konfiskat. Wzglę-

A

1635_DU

dem 2016 r. jest to wzrost aż o 42 proc. Obrót nielegalnymi substancjami za kratkami kwitnie i ma się dobrze. Podobnie problematyczna jest nielegalna broń. W więzieniach występuje ona najczęściej pod postacią tzw. kos, czyli samodzielnie skonstruowanych ostrzy. Względem 2016 r. liczba konfiskat tego typu „gadżetów” wzrosła aż o 28 proc. Za kratami nie można posiadać również własnego telefonu komórkowego. Zasady tej więźniowie średnio chcą przestrzegać. We wspomnianym okresie liczba zarekwirowanych aparatów wzrosła o ponad jedną trzecią. Warto zaznaczyć, że konfiskaty to tylko swoisty czubek góry lodowej problemu więziennej kontrabandy. Spokojnie można założyć, że liczba faktycznie posiadanych nielegalnych przedmiotów jest znacznie większa. Jak widać, irlandzcy więźniowie coraz bardziej gwiżdżą na restrykcyjne przepisy. PRZEMYSŁAW ZGUDKA


WYDARZENIAIRLANDIA

23–29/MARCA 2018

5

Znamy najbogatsze i najbiedniejsze hrabstwa Zielonej Wyspy. W czołówce zaskoczeń raczej brak

Dublińczykom wiedzie się najlepiej, donegalczycy mają pod górkę

R

E

K

L

A

M

IRLANDIA – ŚREDNI DOCHÓD NA MIESZKAŃCA W ROZBICIU NA HRABSTWA DUBLIN – 23298 euro LIMERICK – 22187 euro KILDARE – 20944 euro ŚREDNIA KRAJOWA – 20334 euro CORK – 20297 euro WICKLOW – 20145 euro WATERFORD – 20113 euro MEATH – 20086 euro CARLOW – 19352 euro WEXFORD – 19335 euro TIPPERARY – 19261 euro KILKENNY – 19227 euro SLIGO – 19001 euro

GALWAY – 18991 euro LOUTH – 18946 euro WESTMEATH – 18309 euro LEITRIM – 18285 euro CAVAN – 18261 euro CLARE – 18082 euro LAOIS – 17935 euro KERRY – 17908 euro LONGFORD – 17828 euro MONAGHAN – 17589 euro MAYO – 17390 euro OFFALY – 17242 euro ROSCOMMON – 16582 euro DONEGAL – 15705 euro

Statystycznie najczęściej pasa muszą zaciskać mieszkańcy hrabstwa Donegal

ŹRÓDŁO: CENTRAL STATISTICS OFFICE

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Sto tysięcy nowych miejsc pracy i 1 proc. MA WYGLĄDAĆ IRLANDZKI RYNEK bezrobocia TAK ZATRUDNIENIA ZA… DWA LATA foto PUBLIC DOMAIN

Równość, jakkolwiek piękna to idea, w praktyce jest czystą fikcją. Niemożliwe jest, by każdy zarabiał choćby na zbliżonym poziomie. Zawsze będą bogatsi i biedniejsi. Przy czym „bieda” nie musi wcale oznaczać życia w nędzy – po prostu niektórzy mają dużo więcej od innych. Zasada ta tyczy się także Irlandii, która aspiruje do miana państwa powszechnego dobrobytu. Są w niej hrabstwa bardziej i mniej doinwestowane. Jak co roku CSO postanowiło przyjrzeć się tej kwestii pod kątem średnich rocznych dochodów mieszkańców. Dla nikogo nie powinno być zaskoczeniem, że najbogatszym hrabstwem okazał się Dublin. Średni dochód jego mieszkańca wynosi 23298 euro rocznie. Dość powiedzieć, że statystyczny dublińczyk zarabia o ponad 3 tys. euro więcej niż statystyczny mieszkaniec Irlandii. Na drugie miejsce podium załapało się hrabstwo Limerick ze średnim rocznym dochodem w wysokości 22187 euro. Ścisłą czołówkę zamyka Kildare z 20944 euro. Choć mówimy jeszcze o podium, różnica docho-

dów jest już odczuwalna. Pozostałymi hrabstwami, których średnie zarobki przekroczyły magiczną barierę 20 tys. euro, są: Cork, Wicklow, Waterford i Meath. Statystycznie najbiedniejsi Irlandczycy zamieszkują hrabstwo Donegal. Średni dochód wynosi tam 15705 euro rocznie. Oznacza to, że przeciętnego dublińczyka od donegalczyka dzieli aż ponad 8,2 tys. euro rocznego dochodu. Warto jednak zaznaczyć, że część kosztów życia może być znacznie niższa, jak choćby ceny usług czy wynajmu mieszkań. Co nie oznacza, że życie w Donegal jest łatwiejsze od tego w stolicy i jej okolicach.

foto PUBLIC DOMAIN

Gdzie w Irlandii żyją najbogatsi, a gdzie najbiedniejsi? Central Statistics Office (CSO) właśnie opublikowało dochody mieszkańców w Irlandii w rozbiciu na hrabstwa. Bez podawania danych można się domyślić, kto znajdzie się na przodzie zestawienia.

Niedługo mamy być świadkami rewolucji na rynku pracy. Tak przynajmniej obiecują politycy

Irlandzki rząd po raz kolejny rusza do walki z bezrobociem. Zgodnie z zapowiedziami, do 2020 r. ma utworzyć 100 tys. nowych

A

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

miejsc pracy. Co więcej, politycy pragną, by irlandzkie bezrobocie spadło do poziomu… jednego procenta. R

E

K

L

A

M

Jeśli wierzyć statystykom, Irlandia obecnie nie najgorzej radzi sobie z problemem bezrobocia. Zgodnie z ostatnimi danymi Central Statistics Office, w grudniu bez pracy pozostawało około 6,2 proc. mieszkańców Zielonej Wyspy. Choć nie jest to wynik rewelacyjny, w porównaniu z poprzednimi latami jest naprawdę dobrze. Irlandzki rząd nie chce jednak zasypiać gruszek w popiele i planuje utworzenie nowych miejsc

pracy. Jak podaje „Irish Examiner”, w ciągu dwóch lat zatrudnienie miałoby znaleźć nawet 100 tys. bezrobotnych. Wszystko w ramach „2018 Action Plan for Jobs”, najnowszej strategii zatrudnienia zaprezentowanej przez irlandzki rząd. Jak twierdzi Heather Humphreys, wolne miejsca miałyby zostać rozdzielone proporcjonalnie między wszystkie 26 hrabstw. Żadne z nich nie miałoby być przy tym faworyzowane.

Minister ds. biznesu, przedsiębiorczości i innowacji wychodzi z jeszcze śmielszymi twierdzeniami. Jak zaznacza, celem rządzących jest, by każde irlandzkie hrabstwo miało poziom bezrobocia oscylujący w okolicach jednego procenta. Twierdzenie to być może byłoby wiarygodne, gdyby nie to, że wielu mieszkańców Irlandii po dziś dzień liże rany po kryzysie sprzed dekady.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

tel. +353873301230

www.aairlandia.com

1979_DU

2014_DU


IRLANDIAWYDARZENIA

6

23–29/MARCA 2018

Irlandzkie referendum w sprawie zmian przepisów aborcyjnych oficjalnie odbędzie się pod koniec maja. W Dzień Kobiet rząd dał zielone światło w sprawie jego zorganizowania. Jak nietrudno się domyślić, ta informacja spotkała się z licznymi protestami przeciwników aborcji. Pod względem przepisów aborcyjnych Zielona Wyspa należy do najbardziej restrykcyjnych krajów R

E

K

L

A

M

na świecie. Jest ona dopuszczalna jedynie w przypadku zagrożenia życia kobiety. W pozostałych przypadkach kobiety chcące przerwać ciążę muszą udać się za granicę. Najczęściej robią to w Wielkiej Brytanii. Obecne przepisy aborcyjne zostały wprowadzone w 1983 r. w ramach referendum. Wówczas do Konstytucji Irlandii wprowadzono ósmą poprawkę, stanowiącą, że matce i jej nienarodzonemu dziecku przysługują dokładnie takie same

prawa do życia. Za zaostrzeniem przepisów opowiedziało się wówczas dwie trzecie głosujących. Przez ponad 30 lat przepisy pozostawały w niezmienionym kształcie. Praktycznie żaden rządzący polityk nie chciał ich ruszyć. Również Enda Kenny, poprzedni premier Irlandii, powtarzał, że za jego kadencji żadne referendum w tej sprawie się nie odbędzie. Sytuacja zmieniła się po dojściu do władzy Leo Varadkara. Zorganizowanie refe-

A

rendum w sprawie zmiany prawa aborcyjnego było jednym ze sztandarowych haseł, z którym przyszedł rządzić Irlandią. Obiecał, że pozwoli obywatelom ostatecznie zadecydować w sprawie zmiany kontrowersyjnych przepisów. Obietnica ta przybrała teraz formalny kształt. Irlandzki rząd właśnie uchwalił ustawę pozwalającą na przeprowadzenie referendum aborcyjnego. Ma odbyć się ono pod koniec maja. Jeśli proponowane zmiany wejdą w życie, kobiety będą mogły usunąć ciążę nawet do 12 tygodnia. Jak twierdzi Leo Varadkar, ideą proponowanych zmian jest umożliwieniu kobietom podejmowania samodzielnych decyzji. – Istotą tego referendum

NIEKTÓRE POMYŁKI MOGĄ ZAGRAŻAĆ ŻYCIU LUB ZDROWIU Pracownicy irlandzkich szpitali masowo popełniają błędy przy przepisywaniu leków. Jak szacuje HIQA, rokrocznie lekarze mogą popełniać nawet kilka milionów błędów, wypisując recepty. Jak groźne są to pomyłki i jak można im zaradzić? Mylić się jest rzeczą ludzką. Są jednak takie sfery życia, w których pomyłka może kosztować naprawdę drogo, nierzadko decydując o czyimś życiu bądź śmierci lub „przynajmniej” pogorszeniu stanu zdrowia. Tak jak w przypadku wypisywania recept. Przy rzeczy tak ważnej, jak odmierzanie ilości przepisanych lekarstw, też można popełnić błędy. Jak się okazuje, w Irlandii grzech ten popełniany jest na potęgę. Zgodnie z szacunkami HIQA co roku lekarze mogą wystawiać nawet do 3 mln błędnie wypisanych recept. Jak poważne są to błędy? W przeważającej większości przypadków nie wiążą się one z odczuwalnymi skutkami zdrowotnymi. Co nie oznacza, że tego typu błędy 2050_DU

R

E

K

L

A

M

jest obdarzenie kobiet zaufaniem, by mogły one zadecydować, we wczesnych tygodniach swojej ciąży, co jest dobre dla nich i dla ich rodzin – mówi premier cytowany przez „The Guardian”. Nie ukrywa, że osobiście jest zwolennikiem liberalizacji surowego prawa. Jednak oficjalna decyzja odnośnie zorganizowania referendum aborcyjnego nie spotkała się z hurraoptymistycznym przyjęciem przez wszystkich. 10 marca, dwa dni po formalnym uchwaleniu organizacji referen-

dum, w Dublinie odbył się kolejny Rally for Life, marsz środowisk przeciwstawiających się liberalizacji prawa aborcyjnego. Jak donosi „Irish Independent”, na ostatnim marszu mogło pojawić się nawet 100 tys. osób. Ci, którzy nie popierają proponowanych zmian, z pewnością nie stanowią marginesu. Wiele wskazuje więc na to, że nadchodzące referendum może być najbardziej zaciętym tego typu głosowaniem w Irlandii od lat.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

W niektórych przypadkach pomyłka przy wypisywaniu leków może stać się sprawą gardłową

Lekarze masowo popełniają błędy na receptach można tolerować jako mało znaczące pomyłki. Podczas kontroli inspektorzy zauważyli kilka przypadków, w których źle przepisane lekarstwa mogły bardzo negatywnie wpłynąć na terapie, jakim poddano pacjentów. Poważne błędy popełniono m.in. w szpitalach w Limerick, Kilkenny, Waterford czy Letterkenny. Jak zminimalizować częstość występowania

foto PUBLIC DOMAIN

Kontrowersyjne referendum coraz bliżej

Wielu rządzących popiera ewentualne zmiany w prawie aborcyjnym. Z którymi nie zgadza się wielu mieszkańców Zielonej Wyspy

foto THE ALL IRELAND RALLY FOR LIFE / FACEBOOK.COM

Już oficjalnie – Irlandczycy zadecydują o zmianie przepisów aborcyjnych pod koniec maja

tego typu błędów? Przede wszystkim, jak twierdzi HIQA, do szpitali powinno wprowadzić się skrupulatny system kontroli wyłapujący tego typu błędy już w zarodku. Agencja zachęca także do częstszego zgłaszania wszelkich zauważonych nieprawidłowości. Wiele z nich jest bowiem najzwyczajniej w świecie ignorowanych.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

2069_DU


IRLANDIAPÓŁNOCNA

23–29/MARCA 2018

Mieszkaniec Lisburn ogołocony z kilkunastu tysięcy funtów Telefoniczni oszuści są coraz bardziej bezczelni i pomysłowi. Korzystając z naiwności bądź niewiedzy swoich ofiar, nierzadko kradną naprawdę

duże pieniądze. Tak było w przypadku jednego z mieszkańców Lisburn. Szwindlarze obrabowali go na kilkanaście tysięcy funtów.

Oszustwa na telefon stały się dzisiaj czymś powszechnym. Dzwoni do nas coraz więcej osób podających się za pracowników różnych instytucji i próbuje wyłu-

W IRLANDII PÓŁNOCNEJ ZA TYDZIEŃ ŻŁOBKA ZAPŁACISZ PRAWIE 170 FUNTÓW

To nie jest kraj dla biednych rodziców

Dzieci to szczęście. Niestety, bardzo drogie szczęście. Na śmiechach i wspólnych zabawach ich wychowywanie się nie kończy. Trzeba jeszcze zapewnić odpowiednią opiekę. W tym przypadku młode mamy często muszą wyręczać żłobki. Cena, jaką idzie zapłacić za taki luksus, bywa naprawdę niebotyczna. Jak szacuje raport „Childcare Cost Survey”, tygodniowy koszt umieszczenia milusińskiego w północnoirlandzkim żłobku wynosi 168 funtów. Nietrudno więc obliczyć, że w skali roku wychodzi przeszło 8,7 tys. funtów. Tak wysokie ceny przekładają się na poważne nadszarpnięcie budżetu wielu ulsterskich rodzin. Koszty związane z posyłaniem dziecka do żłobka R

E

K

L

A

M

foto PUBLIC DOMAIN

Koszty opieki nad dziećmi przerastają coraz więcej rodziców z Irlandii Północnej. Wielu z nich dosłownie musi odejmować sobie od ust, by móc posłać swoje dzieci do przedszkola. Nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie sytuacja miała ulec poprawie.

Dla wielu północnoirlandzkich rodziców żłobek to koszmarnie droga konieczność pochłaniają średnio aż 40 proc. miesięcznych dochodów północnoirlandzkiego gospodarstwa domowego. A trzeba jeszcze wyżywić rodzinę oraz opłacić wszystkie rachunki. Dlatego też, by móc związać koniec z końcem, coraz więcej rodziców podejmuje drastyczne środki. Do takich rozwiązań należy m.in. oszczędzanie na jedzeniu i ogrzewaniu czy branie wysoko oprocentowanych pożyczek – informuje „Belfast Telegraph”. Tego typu „atrakcje” to codzienność wielu rodzin z małymi dziećmi. A mowa tu nie tylko o osobach zarabiających najniższą krajową, ale i o takich, których miesięczne pensje idzie uznać za przyzwoite. Łatwo także obliczyć, że w przypadku posiadania więcej niż

jednego dziecka koszty rosną dramatycznie. Zgodnie z szacunkami organizacji Employers for Childcare obecnie żłobki są tak drogie, że nawet wynajęcie opiekuna wychodzi taniej. Choć w skali tygodnia jest to różnica ledwie kilku funtów, w ciągu roku idzie odczuć różnicę. Najdroższe żłobki są w hrabstwach Armagh i Londonderry. Względem ubiegłego roku cena wzrosła aż o 7 funtów tygodniowo. W relatywnie najlepszej sytuacji są młodzi rodzice z hrabstwa Fermanagh. Tygodniowy koszt żłobka wynosi tam „tylko” 140 funtów. Wychodzi więc na to, że aby wychować dziecko w Irlandii Północnej, trzeba albo nie pracować, albo być bardzo bogatym rodzicem.

foto PUBLIC DOMAIN

Zadzwonili i podali się za pracowników telekomunikacji. Uwierzył im i dał się okraść

W dzisiejszych czasach, odbierając telefony od obcych, trzeba być bardzo ostrożnym

dzać osobiste dane, które pozwoliłyby im włamać się na nasze konto bankowe, wziąć kredyt na nasze nazwisko bądź dokonać innego rodzaju oszustwa. Niestety wiele osób daje się na to nabrać. Nawet zdrowy rozsądek zawodzi, kiedy odruchowo spełniamy prośby dzwoniącej do nas osoby. Czasami stosują one bardziej wymyślne techniki. Tak jak oszuści, którzy obrabowali mieszkańca Lisburn na 17,5 tys. funtów. Przebieg telefonicznej kradzieży opisał „Belfast Telegraph”. Do mężczyzny zadzwoniła kobieta podająca się za pracownicę jednej z brytyjskich firm telekomunikacyjnych. Stwierdziła, że w wyniku błędów technicznych jego adres IP jest wykorzystywany w Stanach Zjednoczonych. Podkreślała, że problem R

7

E

K

L

A

M

ten musi być jak najszybciej zażegnany. Następnie przekierowała ofiarę do mężczyzny, którego określiła mianem „pracownika technicznego”. Ten poinstruował zdezorientowanego „klienta”, by ten ściągnął dwa programy, które mają rozwiązać wspomniany problem. Były to oczywiście aplikacje, które umożliwiły oszustom uzyskanie dostępu do komputera ofiary. „Techniczny” poprosił mężczyznę o podanie danych dotyczących jego konta bankowego. W ten sposób miała zostać opłacona usługa likwidacji trefnego adresu IP. Mimo że sprawa wyglądała na bardziej niż podejrzaną, mężczyzna podał dane. Jak nietrudno się domyślić, w ten sposób oszuści zyskali pełny dostęp do jego konta bankowego.

Na koniec dzwoniący „konsultant” zakomunikował mężczyźnie, by ten czekał na pracownika technicznego, który wieczorem przyjedzie z nowym modemem. Na tym rozmowa się zakończyła. Po paru godzinach mieszkaniec Lisburn nabrał podejrzeń i sprawdził stan swojego konta. Niestety było już za późno – zostało ono doszczętnie wyczyszczone z pieniędzy. Sytuacja ta jest znakomitym przykładem na to, że oszuści nie muszą mieć umiejętności hakerskich, by dokonać wielkiego skoku. Wystarczy odrobina pomysłowości i, co najważniejsze, ludzkiej naiwności. Choć sprawa kradzieży została zgłoszona na policję, odzyskanie skradzionych pieniędzy może graniczyć z niemożliwością.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

1994_DU

Potrzebujesz reklamy? Zadzwoń!

089 401 90 06

Napisz! ads@ng24.ie Przystępne ceny!

2007_DU

1698_DU

1441_DU


OPINIEpolskapolityka 8Jerzy Grunwald po powrocie z 35-letniej emigracji w Szwecji: Uważam, że w Polsce jest wolność, a w Europie demokracja

Nie da się niestety integrować z kulturą opóźnioną w rozwoju wiam się, że Szwecja zostanie totalnie zislamizowana. Zależy, kto za kilka miesięcy wygra wybory. – Kto wygra? – Mam nadzieję, że nie socjaldemokraci. Ich polityka utopi własnych obywateli w morzu krwi. Są partie, które chcą polityki imigracyjnej proporcjonalnie do potrzeb, ale nie na siłę! Nie da się integrować na siłę z kulturą opóźnioną w rozwoju. – Islam jest kulturą opóźnioną w rozwoju? – Tak.

– Porozmawiajmy o muzyce i o czymś przyjemnym. To prawda, że żyje pan z jednej płyty, która była nagrana dawno temu? – Płytę nagrałem 11 lat temu w Stanach, w 2007 r. Ukazała się w Japonii, Singapurze, Malezji. Wrażliwość muzyczna Azjatów jest inna niż Europejczyków, także pod względem kompozycji, aranżacji muzycznych, tekstów. I ta płyta okazała się tam strzałem w dziesiątkę. – Czy to prawda, że jedna z najgrubszych ryb rynku muzycznego w USA zadzwo-

Jerzy Grunwald, kompozytor i muzyk, w rozmowie z redaktorem „Super Expressu” Sławomirem Jastrzębowskim

foto ARCHIWUM

„Super Express”: – Jest pan znanym kompozytorem i muzykiem, ale ostatnio znany z tego, że uciekł ze Szwecji do Polski! Jest pan już tu cztery miesiące. I jak? Jerzy Grunwald: – Emigracja ze Szwecji do Polski miała swój wymiar… Wiadomo, jak obłąkana jest polityka imigracyjna w Szwecji. – O tym będziemy rozmawiać, ale teraz o tym, jak jest w Polsce? – Na pewno żyje mi się skromniej, ale bezpieczniej. Próbuję odbudować swoją pozycję na rynku muzycznym utraconą kilkadziesiąt lat temu. Nie jest to łatwe, zmieniła się publiczność. Ale nie powiedziałem jeszcze w muzyce ostatniego słowa. Ogólnie cieszę się ze swojej decyzji. – To pytanie o bieżącą politykę. Polska powinna przepraszać za Marzec ’68? – To bardzo trudne pytanie. Pamiętam tamte czasy i wielu moich znajomych wtedy wyemigrowało… – Pan miał 18 lat. – Tak. I uważam, że Polacy nie mają za co przepraszać. Powinni przepraszać ci, którzy do tego doprowadzili, czyli komuniści. To był barbarzyński system, który wykorzystywał takie szanse do wielu złych rzeczy. Nie chcę filozofować, ale wygnanie polskich obywateli żydowskiego pochodzenia było jakąś przykrywką. Na szczęście teraz mamy mądry rząd, który walczy z utartymi stereotypami. – Mądry rząd? – Tak. – I ten rząd radzi sobie w stosunkach polsko-izraelskich? – Musimy równie twardo jak inne państwa, w tym Izrael, bronić swojego i swojej narracji. Nie dać zapędzić się w kąt. – Dajemy się zapędzić w kąt? – Tak. Polska przez lata była takim kelnerem, usługiwała wszystkim. I to był błąd. Jesteśmy mądrym narodem, który powinien walczyć o swoje, a nie tylko udowadniać wszystkim, że nie jesteśmy wielbłądami. Nie znam się na polityce, ale walka o swoje i walka ze stereotypami mi się podoba. – W Szwecji zobaczył pan islam, który pana przeraził. – Tak. Mieszkałem w Szwecji 35 lat i to nie jest ten sam kraj. Wszystko się zmieniło. To, co stało się tam przez ostatnie pięć lat, jest dla mnie dowodem obłąkanej polityki imigracyjnej. Szwedzki rząd skazuje własnych obywateli na zagładę. – Aż tak? – Ograniczanie praw własnych obywateli na rzecz uchodźców jest moim zdaniem przestępstwem. Wszelka krytyka polityki imigracyjnej kończy się zarzutem ksenofobii. Krytyka marszów gejów to zarzut homofobii, okazywanie patriotyzmu to już faszyzm. To jest nowy totalitaryzm pod nazwą poprawności politycznej. – Ja tam jestem niepoprawny politycznie. – Tak, bo w Polsce mamy wolność, a w Europie mamy demokrację. Poprawność polityczna sięgnęła w wielu miejscach absurdu. Oba-

[

– To jest zdecydowanie niepoprawne. – Oczywiście politycy lewicowi tego nie powiedzą, bo liczą na głosy muzułmanów. Teraz przepychają ustawę ułatwiająca uzyskanie obywatelstwa Szwecji tym, którzy bywają tam kilka miesięcy w roku, by muzułmanie z prawem głosu ich poparli. Tymczasem pokojowy islam jest bujdą. – A nasi Tatarzy w Polsce? – Ależ to jest zupełnie inna kultura! Zawsze się integrowali. – Ale islam! – Jednak inny. Islam jest religią prowadząca do fanatyzmu. Dla nich życie własne i innych nie stanowi wartości. – Widział pan coś takiego na własne oczy? Tak! Ktoś rzuca kamieniami na ulicy i media o tym nie piszą. Zamiata się pod dywan. Policja robi tak z przestępstwami popełnianymi przez imigrantów. Co z 12 tysiącami gwałtów?! To chore. Gdyby rządziła w Polsce poprzednia partia, nie skończyłoby się na tych kilku tysiącach uchodźców. Niestety ci ludzie nigdy się nie zintegrują. Oni narzucają swój porządek. I politycy lewicowo-liberalni obłąkani poprawnością zgadzają się na to. Przedstawianie islamu jako religii pokojowej to usypianie naszej czujności. – Mówi pan o terrorze poprawności politycznej. Jak to terrorze? – Podam przykład. Jechaliśmy z przyjacielem samochodem. Miał na samochodzie naklejkę, że „ostatni Szwed, wyjeżdżając, zabiera flagę”. I za to nas zatrzymała policja! – Za naklejkę? – Za nacjonalizm! Było przesłuchanie, sprawa ciągnąca się pół roku, ale ją jednak umorzono.

Polska przez lata była kelnerem, wszystkim usługiwała. I to był błąd, powinniśmy walczyć o swoje

niła do pana, żeby nagrał pan dla niego płytę, a pan powiedział, że nie ma czasu, bo żona w ciąży i pan wyjechał? – To prawda. Przedziwna historia. Zadzwonił do mnie David Foster, czego w życiu bym się nie spodziewał. Dałem mu demo piosenki i kiedy już po trzech miesiącach wyjeżdżałem z Los Angeles, to zadzwonił z propozycją. – I pan odmówił! – Byłem w szoku, zatkało mnie. Ponadto byłem wtedy młodym, zakochanym człowiekiem. Żona była w ciąży, później urodził nam się już w Szwecji syn. Widocznie tak musiało być. Później straciłem z Fosterem kontakt. – Dziś nagrywa pan w Polsce. Nagrywam i chciałbym wystąpić na festiwalu w Opolu. – O, to powiedzą, że pan jest reżimowy! – Ubolewam właśnie, że wszystko w Polsce staje się polityką. To bez sensu, to jest muzyka. A cokolwiek się powie, to traktuje się kogoś jako wroga albo sojusznika. Twierdzę, że obecny rząd robi mądrze. Mówię to jako człowiek, który po prostu chce się czuć bezpieczny we własnym kraju. A poprzednia ekipa tych oczekiwań nie spełniła.  Rozmawiał SŁAWOMIR JASTRZĘBOWSKI

23–29/MARCA 2018

Czy PiS zapłaci za zakaz handlu w niedzi Prof. Rafał CHWEDORUK Politolog, Uniwersytet Warszawski

foto M AREK ZIELIŃSKI

„Super Express”: – Zdezorientowana rodzina z dziećmi siedzi w samochodzie na pustym parkingu przed zamkniętym supermarketem. W końcu sfrustrowany ojciec rodziny krzyczy: „Gdy niszczyli trybunał, milczałem. Gdy niszczyli wolne sądy, milczałem. Gdy ośmieszali nas na arenie międzynarodowej, milczałem. Ale gdy zamknęli mi sklep w niedzielę, miarka się przebrała”. Tak zakaz handlu w niedzielę przedstawił jeden z programów satyrycznych, co chyba nie jest aż dalekie od prawdy. Czemu ta regulacja wzbudziła takie emocje? Prof. Rafał Chwedoruk: – Cóż, jeżeli zakaz niedzielnego handlu w niektórych sklepach staje się politycznym, cywilizacyjnym i ekonomicznym problemem, to tylko pokazuje, że problemem jest świat, w którym żyjemy, a nie to, czy możemy tego dnia zrobić zakupy, czy nie. Oto są osoby i środowiska, dla których sprzedaż tanich chińskich produktów w niemieckich i francuskich supermarketach przez 7 dni w tygodniu przez 24 godziny na dobę, jest szczytem rozwoju cywilizacyjnego. Znany myśliciel Michał Bakunin – skądinąd przyjaciel Polski – mawiał, że jeśli człowiekowi odbierzemy choćby najdrobniejszą cząstkę jego wolności, to w tym momencie cała jego wolność kumuluje się w tej cząstce. Do ostatniej niedzieli nie wiedziałem, że miał na myśli supermarkety.

Polacy nie ze umier super m – Ano właśnie. Jeśli więc czegoś dowiedzieliśmy się w ostatnią niedzielę, to tego, jaką siłę ma lobbing wielkich sieci handlowych. W kraju, który swoją wolność w dużej mierze zawdzięcza ruchowi związkowemu, mało kto przejmuje się perspektywą pracownika i nie zdaje sobie sprawy, że to, iż niedziele są pracujące, wynika przede wszystkim z patologicznego bezrobocia. To ono przez ponad dwie dekady czyniło polskiego pracownika bezradnym wobec pracodawcy i skazanym na jego zachcianki. Także na pełną dyspozycyjność. Jakbyśmy zapomnieli, że jeszcze nie-

[

– Co ciekawe, ta cząstka jest istotna dla wielu wyborców PiS i są bardzo sceptyczni wobec tego zakazu. Czyżby bożek konsumpcji bardziej do nich przemawiał niż cała charyzma prezesa Kaczyńskiego? – To w ogóle rodzi pytanie, czy jako społeczeństwo kontrolujemy to, co dzieje się wokół nas. Czy demokracja w ogóle działa. Czy wspólnota polityczna z mechanizmami demokratycznymi może zrobić coś, co nie będzie w interesie rynku i międzynarodowych inwestorów. Bo to przecież oni są w największym stopniu przeciwni tej regulacji. Czy jesteśmy jako zbiorowość zdolni wyrwać się z myślenia o wszystkim wyłącznie w kategoriach konsumpcji?

– Jesteśmy? – Cała ironia polskiej sytuacji polega na tym, że jesteśmy bardzo prozachodnim społeczeństwem. Im wyżej ktoś jest w strukturze społecznej, tym ten jego okcydentalizm jest żarliwszy. W świecie Zachodu, a już zwłaszcza w tej jego części, którą najlepiej znamy – czyli w Niemczech czy Austrii – od lat istnieją ograniczenia handlu. Traktujemy te społeczeństwa jako wzorce demokracji, dobrobytu i racjonalności ekonomicznej, ale większość sympatyków tego modelu cywilizacyjnego oburza się na zakaz handlu. Doprawdy zadziwiające. – Ta wybiórczość jest jeszcze głębsza. Bo oprócz zakazu handlu nieźle ma się tam państwo dobrobytu, którego tak nie lubimy, bo trzeba na nie płacić wyższe podatki.

Okazuje się, że szczytne idee III RP sprowadzają się wyłącznie do tego, żeby kasjerka służyła w niedziele w pracy, by ktoś inny mógł chadzać po targowisku, zwanym dla niepoznaki galerią

dawno tyle dyskutowało się o jakości pracy w supermarketach, gdzie kasjerki były zmuszone do noszenia pieluch. Zapominamy, że praca w supermarketach kojarzyła się z niską płacą z ograniczonym ubezpieczeniem.

– Chyba łatwo to niektórym przychodzi, bo dla wielu z nas wartością nie są dobre warunki zatrudnienia innych, ale możliwość oddawania się orgii zakupów. Niektórzy w możliwości niedzielnych zakupów widzą prawo człowieka, jakby tym prawem była wolność do wyzysku innych. – To w pewnym sensie jest wielkim aktem oskarżenia wobec III RP, która powstawała na fundamentach humanizmu, demokracji i wolności, a na końcu okazuje


OPINIEpolskapolityka

23–29/MARCA 2018

ele? Czy pracownicy sklepów na nim stracą? Pierwsze reakcje po wprowadzeniu nowego prawa

9

raczej Wszelkie obawy nieuzasadnione chcą ać za arkety Marek LEWANDOWSKI

Rzecznik prasowy NSZZ „Solidarność” foto A RCHIWUM

się, że te szczytne idee sprowadzają się wyłącznie do tego, żeby kasjerka służyła w niedziele w pracy, by ktoś inny mógł bezref leksyjnie chadzać po targowisku, zwanym dla niepoznaki galerią.

– Skoro już to wszystko wiemy, to czego można się polityczne spodziewać po tym zakazie? PiS przyjdzie zapłacić za to, że uderzył w przyzwyczajenia Polaków? – Przy wielopoziomowym kryzysie, z jakim w życiu społecznym nie tylko w Polsce mamy do czynienia, nie wyobrażam sobie, żeby Polacy byli gotowi umierać za supermarkety. – To jest pan optymistą. – Oczywiście, reakcje na ten zakaz są bardzo różne, ale przy podejmowaniu decyzji wyborczych kierujemy się bardzo różnymi kryteriami. Zakaz handlu to tylko jeden z wielu. Zwróci łbym też uwagę, że pewne znaczenie może mieć tu czynnik przestrzenny.

– Ale gdyby prezydentem był Bronisław Komorowski, a wybory wygrały PO i Nowoczesna, to w ogóle nie dyskutowalibyśmy o przywróceniu wieku emerytalnego, minimalnej stawce godzinowej w umowach-zleceniach, o 500 plus. Im mniej PO i Nowoczesnej w polityce, tym lepiej dla polskich pracowników i polskiego rynku pracy. W ostatnią niedzielę okazało się, że było bardzo fajnie. Większość nie handlowała. Było parę drobnych nadużyć i kilka większych. I bardzo dobrze, że one zaistniały.

„Super Express”: – Macie państwo wyrzuty sumienia w związku ze zniszczeniem świeckiej tradycji, jaką stały się niedzielne rodzinne zakupy? Marek Lewandowski: – (Śmiech) Odpowiem też żartem – czytając poniedziałkową prasę, nie znalazłem ani jednego przypadku śmierci głodowej spowodowanej zamknięciem sklepów. Więc chyba nie jest najgorzej. – Dlaczego? – Bo na przykład w przypadku – A tak całkiem poważnie, to opozycja Galerii Metropolia w Gdańsku, twierdzi inaczej. Ich zdaniem ograni- która ogłosiła się dworcem, czeka czenie handlu w niedzielę spowoduje nas spór prawny, który wykaże, czy ograniczenie wolności obywatelskich. rzeczywiście w ustawie jest luka,

czy trzeba przeprowadzić zmiany i będziemy musieli wprowadzić korekty ustawy.

– Mówiło się, że sieci handlowe będą obchodzić zakaz, zmuszając pracowników do pracy w sobotę do północy i w poniedziałki tuż po północy, wtedy niedziela dla pracownika staje się fikcją… – Okazało się, że obawy w tej kwestii w większości przypadków się nie potwierdziły. Zresztą już widzę te tłumy w nocy z niedzieli na poniedziałek czekające na zakupy. Takie rozwiązania nie opłacałyby się samym galeriom. Wszystko przeszło fajnie, normalnie, w piątek i sobotę natężenie handlu też nie było jakieś rekordowe. Myślę, że pomału wszyscy będziemy się do tego przyzwyczajać.

Ta ustawa to skandal, bo wzmocni małe sklepy Piotr SZUMLEWICZ Doradca OPZZ, lewica.pl foto A RCHIWUM

„Super Express”: – Minęła pierwsza niedziela wolna od handlu. Jak pan ją ocenia? Piotr Szumlewicz: – Ustawę o tzw. zakazie handlu w niedzielę oceniam bardzo krytycznie. To ustawa antypracownicza. Nie jest to żaden zakaz handlu, ale jego ogranicze– W jakim sensie? Pojawienie się supermarketów nie i wzmocnienie małych sklepiw miastach wiązało się w dużej ków kosztem dużych marketów. mierze z obecnością młodych demograficznie osiedli. Tam Platforma miała bardzo dobre wyniki. Sądzę więc, że dla elektoratu tej partii ten zakaz będzie miał znaczenie. Z drugiej strony wyborcy PiS ponadstandardowo obecni na wsi i w małych miasteczkach są tymi, którzy w mniejszym stopniu ulegli temu stylowi życia. Pewnie aż tak ważStanisław ne się to dla nich nie okaże.

Tymczasem jak wynika z danych Państwowej Inspekcji Pracy, to w małych sklepach wyzysk i złe traktowanie pracowników są największe. Średnie pensje są znacznie niższe niż w sieciach handlowych, gdzie te zarobki są większe. Ta ustawa wzmocni właśnie te zakłady pracy, w których do patologii w traktowaniu pracowników dochodzi najczęściej.

– Ale przecież ustawa mówi wyraźnie, że handel w niedzielę będą mogły prowadzić jedynie te sklepy, w których za ladą stanie sam właściciel. Trudno tu mówić o wyzysku pracownika.

– I to kolejny problem z tą ustawą! Bo tworzenie przepisów o tzw. właścicielach promuje samozatrudnienie, zmuszanie pracowników do na przykład nabywania części udziału w sklepie. Ten tzw. właściciel zarabia znacznie gorzej niż pracownik wykonujący pracę w markecie. I jego tygodniowy czas pracy jest znacznie dłuższy niż pracownika sieci handlowej, gdzie jednak z tymi standardami jest znacznie lepiej.

– Są też opinie, że wolne od handlu niedziele zmniejszą zatrudnienie w marketach i sieciach handlowych. Widzi pan już to zagrożenie? – Jak słyszę, że jedna z sieci dyskontowych deklaruje zatrudnienie dodatkowych 5 tys. pracowników na obsługę piątków i sobót przed niedzielami niehandlowymi, jak uświadomimy sobie, że w zagranicznych sieciach handlowych w Polsce jest dwa razy mniejsze zatrudnienie niż w tych samych sieciach na Zachodzie, to zobaczymy, że te obawy są nieuzasadnione. Gdy był wprowadzany zakaz handlu w 13 dni świątecznych, były precyzyjne wyliczenia pracodawców mówiące o od 17 do 4 tys. miejsc pracy, które miały zniknąć. Było odwrotnie. Nie ma empirycznych danych potwierdzających obawy opozycji. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

– Nawet jeśli, to w Polsce jest zbyt dużo mikroprzedsiębiorstw. Firmy te, na przykład sklepiki rodzinne, o których pan wspomniał, prosperują na granicy opłacalności. Również właścicielom tych firm zdecydowanie bardziej opłacałoby się zlikwidować działalność i podjąć lepiej płatną pracę etatową. Wspieranie tego drobnego handlu nie ma sensu.

– Jakie działania w takim razie powinny być podjęte? – Zamiast zakazu handlu należy wprowadzić 2,5-krotne podwyższenie płacy za pracę w niedzielę dla wszystkich branż. Ograniczenie handlu w niedzielę pracownikom nie da nic, tak jak nic nie dało ograniczanie handlu w dni świąteczne. Dziwię się związkowi zawodowemu – Wiele małych sklepów to jednak Solidarność, że lansuje tak mocno rodzinne firmy, w których na przy- antypracownicze projekty. kład mąż jeździ po towar, a żona stoi Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK za ladą bądź na odwrót.

Polacy wydali ponad 40 mld zł na prywatną służbę zdrowia. Czy rząd podniesie składkę zdrowotną?

Państwo obiecuje, a niewiele daje

– Tu niektórzy straszą skutkami ekonomicznymi – wielkie upadki wielkich sklepów pociągną za sobą wielkie zwolnienia. Wtedy może się to okazać istotnym czynnikiem? – Nie sądzę, żeby te czarne scenariusze miały się napisać. Na pewno zaobserwujemy zmiany na rynku, bo skoro ktoś traci na zakazie handlu, to zapewne pojawią się jego beneficjenci. Zaczniemy bowiem robić zakupy w mniejszych sklepach lub spędzać czas w inny sposób niż na wielkich niedzielnych zakupach, a to stworzy nowe potrzeby rynkowe. Co więcej, zawsze nas straszono, że jak będziemy ograniczać handel, to wiele osób straci pracę. W tej chwili okazuje się, że na rynku pracy nie brakuje. Brakuje pracowników. Rozmawiał TOMASZ WALCZAK

– I co z tym zrobić? – Głównym problemem systemu Wicemarszałek jest, mówiąc dyplomatycznie, nieSejmu, Kukiz’15 śmiałość, a mówiąc wprost, pewfoto PIOTR GRZYBOWSKI ne oszustwo, które polega na tym, że państwo obiecuje wszystko, nie „Super Express”: – Już ponad 40 mld mogąc jednocześnie tego zapewzł Polacy wydają na prywatną służbę nić. To tworzy kolejki, w których zdrowia. Państwowa opieka medycz- ludzie umierają. na jest już tak dysfunkcyjna, że wypycha ludzi z systemu? – Obywatele mają jednak prawo oczeStanisław Tyszka: – Nie da się kiwać, że o co jak o co, ale o ich zdroukryć, że ta dysfunkcjonalność wie państwo jednak zadba? publicznej służby zdrowia zmu- – Bardzo bym chciał, żeby państwo sza Polaków do ucieczki w prywat- o to zadbało, ale nie może jednak ną opiekę zdrowotną. Wystarczy oszukiwać ludzi, obiecując im coś, spojrzeć na raport OECD, by zro- czego nie może spełnić. Od lat mówi zumieć ich decyzję. Wynika z nie- się o tym, że uczciwie trzeba zdefigo, że Polacy najdłużej z państw niować koszyk świadczeń gwaranrozwiniętych czekają na zabie- towanych. Rząd musi powiedzieć gi. Na niektóre z nich czeka się wprost, co jest w stanie sfinansonawet dwa lata. Nie dziwi więc, wać, a co nie. że coraz więcej z nas nie chce czekać i korzysta z prywatnych – A może po prostu trzeba zalać usług medycznych. system pieniędzmi? Skończą się

TYSZKA

kolejki, a ludzie nie będą zmuszeni do korzystania z prywatnej opieki medycznej. – Jasne, że potrzeba w systemie więcej pieniędzy, ale trzeba też sprawić, żeby one z niego nie uciekały. Mamy źle działający NFZ z nieprawdopodobnie skomplikowanymi procedurami i to sprawia, że wiele pieniędzy się po prostu w systemie gubi. Musimy je lepiej wydatkować i jasno powiedzieć, na co może liczyć pacjent ze strony państwa. – Ale skoro nie może liczyć na wszystko, to co z resztą świadczeń? – Dziś mamy sytuację, w której dodatkowe wydatki na prywatną służbę zdrowia też są nieefektywnie wydawane, bo nie działa to w formie systemu, ale pewnej przypadkowości. Być może rozwiązaniem byłoby powstanie systemu dodatkowych ubezpie-

czeń, co także wydatki prywatne by zracjonalizowało.

– Myśli pan, że każdego byłoby stać, żeby takie dodatkowe ubezpieczenie wykupić? – Ale przecież z danych wynika, że Polacy i tak już płacą olbrzymie pieniądze za dodatkową opiekę medyczną. – Nie wszystkich jednak na ten luksus stać. I tu jest chyba sedno tego dramatu. – No jasne. T rzeba to jakoś zbalansować, żeby zapewnić Polakom jak najlepszą i jak najpowszechniejszą opiekę zdrowotną. Nie może być tak, że ZUS czy urzędy skarbowe to lśniące pałace, a wiele szpitali jest po prostu w ruinie. To pokazuje, jak wiele rzeczy w Polsce jest postawionych na głowie.  Rozmawiał TOMASZ WALCZAK


10

R

E

K

IRLANDIAPORADY L

A

M

23–29/MARCA 2018

A

1981_DU

Ze względu na słabszą koniunkturę pracodawca może zaproponować pracownikowi zredukowanie liczby godzin jego pracy, tzw. short-time, bądź obniżenie wynagrodzenia. Może również zaproponować tymczasowe zwolnienie – lay-off – z powodu braku zleceń. Wspomniane rozwiązania według prawa mogą mieć jednak zastosowanie jedynie na krótki okres. Jeżeli taka sytuacja się przedłuża, należy traktować ją jako zmianę warunków zatrudnienia. W takim przypadku pracodawca powinien powiadomić pracownika pisemnie z wyprzedzeniem oraz uzyskać jego zgodę pisemną na wprowadzenie zmian.

Redukcja (Redundancy)

Jeżeli pracownik nie zgodzi się na skrócenie czasu pracy (short-time) lub dodatkowe wolne (lay-off), pracodawca może dążyć do redukcji stanowiska (Redundancy). Redukcja może nastąpić w przypadku, kiedy pracodawca:

Podpowiadamy, doradzamy  zawiesza działalność;  redukuje etaty;  zmienia sposób prowadzenia działalności;  wprowadza nowe technologie i uznaje, że pracownik po wprowadzonych zmianach nie może pracować, ponieważ nie posiada odpowiednich kwalifikacji lub jego etat nie jest konieczny do funkcjonowania przedsiębiorstwa.

Jeżeli zmiana warunków zatrudnienia trwa dłużej niż 4 bądź 6 tygodni w okresie ostatnich 13 tygodni, a pracodawca nie może zapewnić przynajmniej 13 tygodni zatrudnienia na warunkach ustalonych w kontrakcie, wówczas pracownik może zawnioskować o redukcję. Jest to wtedy uważane za dobrowolne odejście z pracy. Pracow-

nika nie obowiązuje złożenie wypowiedzenia zgodnie z okresem wypowiedzenia, ale nie jest wtedy uprawniony do świadczeń z tytułu zwolnienia. W przypadku przeprowadzenia redukcji obowiązkiem pracodawcy jest zapłacenie odprawy w ramach Statutory Redundancy każdemu uprawnionemu pracownikowi.

Kwota odprawy

Celem wypłacenia odprawy jest zrekompensowanie pracownikowi strat powstałych wskutek zwolnienia, zgodnie z Redundancy Payments Acts. Kwota odprawy wyliczana jest indywidualnie i zależy od wcześniejszych zarobków oraz stażu pracy pracownika. Liczone są 2 tygodnie na każdy rok pracy, maksymalnie do

kwoty 600 euro zarobków tygodniowo, nawet jeżeli pracownik zarabiał więcej. Podstawowa kwota odprawy Statutory Redundancy jest wolna od podatku. Również inne świadczenia mogą podlegać opodatkowaniu. Kwotę można skalkulować na stronie: https://m.welfare. ie/en/Pages/secure/RedundancyCalculator.aspx.

Uprawnienie do odprawy

Nie każdemu pracownikowi przysługuje odprawa. By móc ją otrzymać, pracownik musi:  pracować min. 2 lata;  mieć odprowadzane składki PRSI;  być w wieku powyżej 16 roku życia;  utracić pracę w wyniku redukcji etatu, co oznacza, że na jego miejsce nie będzie zatrudniona nowa osoba.

OPRACOWANIE: „NASZ GŁOS” NA PODSTAWIE MATERIAŁÓW WELFARE. WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W NAJNOWSZYM WYDANIU NASZEGO PORADNIKA: „JAK (PRZE)ŻYĆ W IRLANDII. WELFARE GUIDE 2018”, DOSTĘPNEGO OD STYCZNIA W POLSKICH SKLEPACH LUB ONLINE NA STRONIE: WWW.SHOP.WIZARDMEDIA.IE.

Od bezrobocia do międzynarodowej sławy BELLE & SEBASTIAN Szkocka ziemia wydała wielu artystów, którzy namieszali na scenie szeroko pojętego popu i rocka. Jedną z najważniejszych szetlandzkich grup jest z pewnością Belle & Sebastian. Szkoccy indiepopowcy dadzą aż dwa koncerty 26 i 27 marca w Dublinie. Zespół powstał w 1994 r. w Glasgow. Jego założyciele, Stuart Murdoch i Stuart David, poznali się na kursie

dla bezrobotnych muzyków. Dość powiedzieć, że nagrane przez nich demówki zrobiły wielkie wrażenie. Na tyle, że lokalna wytwórnia zaproponowała im sesje nagraniową w studio. Zaowocowała ona albumem „Tigermilk” (1996). Nagrany w trzy dni, szybko podbił serca słuchaczy ambitniejszej muzyki pop. Choć wówczas nie odniósł wielkiego sukcesu komercyjnego, dziś uznawany jest za jedną z najważniejszych płyt w historii nie

tylko indie popu, ale i brytyjskiej muzyki. Swoją drugą płytę zatytułowaną „If You’re Feeling Sinister” nagrali w tym samym roku. Również przyniosła materiał iście legendarny, zajmując czołowe miejsca na listach muzycznych klasyków. Podobnie było z wydanym trzy lata później „The Boy with the Arab Strap”. W ciągu swojej ponad dwudziestoletniej kariery Szkoci wydali dziewięć krążków. Ostatni zatytułowany „Girls

in Peacetime Want to Dance” miał premierę w styczniu 2015 r. Na przełomie 2017 i 2018 r. wydali serię EPek zatytułowanych „How to Solve Our Human Problems”. Na dublińskich koncertach z pewnością uraczą nas świeżością brzmienia.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

GDZIE I KIEDY

KIEDY: 26–27 marca, godz. 20.00 GDZIE: Vicar Street, Dublin

foto BELLE AND SEBASTIAN / FACEBOOK.COM

C M Y K

Jeżeli pracodawca nie jest w stanie wypłacić odprawy pracownikowi, musi zgłosić to do urzędu DSP/INTREO. Wówczas urząd wypłaca pracownikowi odprawę, której kwotę będzie później odzyskiwał od pracodawcy. W takim przypadku pracownik powinien złożyć wniosek RP50, który musi być wypełniony i podpisany przez pracodawcę i pracownika. Jeżeli pracodawca odmawia wypłaty odprawy lub odprawa jest przedmiotem sporu, pracownik może złożyć zażalenie do Employment Appeals Tribunal na formularzu dostępnym na stronie Workplace Relations Service: www. workplacerelations.ie, nie później niż 52 tygodnie od dnia zwolnienia.

foto PUBLIC DOMAIN

Utrata pracy w ramach Statutory Redundancy


R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

2058_DU

2059_DU

2065_DU

1687_DU

1687_DU

1687_DU

2064_DU

2066_DU


12

POLSKAGWIAZDY

23–29/MARCA 2018

Nie wyjdę za mąż

Edyta Górniak (45 l.) ujawnia swoje plany „Super Expressowi”: HOROSKOP TYGODNIOWY 23.03–29.03.2018 BARAN

foto MATEUSZ JAGIELSKI

ale chcę jeszcze mieć dziecko! J

ej syn jest już pra wie dorosłym facetem i Edyta Górniak (45 l.) chciałaby jeszcze rozpieszczać jakiegoś małego szkraba. W związku z tym gwiazda poważnie myśli o drugim dziecku. Ale jak zapewnia „Super Express”, za mąż na pewno już nie wyjdzie! Edyta Górniak nie ma szczęścia w miłości. Jej jedyne małżeństwo zakończyło się rozwodem, a różne romanse nie zamieniły się w nic poważnego. Dziś gwiazda jest tak zrażona do mężczyzn, że nigdy nie stanie już przed ołtarzem. – Nie, nie chciałabym tego! Na pewno nie dam się już zaobrączkować! – mówi stanowczo Edyta w rozmowie z „Super Expressem”.

W związku z tym całą swą miłość i ciepło chciałaby przelać na dzieci. Ku rozpaczy Edyty jej syn Allan (14 l.) staje się młodym mężczyzną. I dlatego, jak wyznała nam gwiazda po nagraniach programu „The Voice Kids”, chciałaby mieć więcej dzieci. – Tak! Zdecydowanie instynkt macierzyński obudził się od nowa – stwierdziła szczerze. Piosenkarka ma jednak swoje obawy co do zajścia w ciążę. – Dzisiaj niby się przesunął próg biologiczny dla kobiet. Ale nie wiem, czy mój organizm by mi na to pozwolił. Gdybym jeszcze miała urodzić dziecko, to jest to proces złożonych, różnych wydarzeń, które nie mają szansy się wydarzyć. Choć życie potrafi zaskakiwać. Biorę pod uwagę adopcję – wyznała Edyta. DECK

21.03–20.04

Nigdy byś się nie spodziewał zmian, które teraz czekają cię w życiu. Ale jakkolwiek by one były nagłe, z pewnością nie będą miały negatywnego wpływu na twoje dalsze życie. Wręcz przeciwnie, następny etap będzie o wiele lepszy.

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

To, o czym myślisz od dłuższego czasu, wymaga więcej przygotowań. Nie ma już sensu odkładać tego na później. W tym tygodniu jest najlepszy czas na odkrycia, a właśnie ich potrzeba, zanim twoje plany nabiorą wreszcie bardziej konkretnych kształtów. Od dłuższego czasu wahasz się, czy zmienić coś zdecydowanie w swoim życiu. Możliwe, że chodzi tutaj o przeprowadzkę. Pora na podjęcie decyzji, bo gwiazdy sprzyjają zmianie miejsca zamieszkania. Musisz tylko wybrać właściwy moment.

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Od dawna drzesz koty z pewną osobą i masz wielką ochotę utrzeć jej nosa. Teraz nareszcie nadejdzie odpowiednia okazja, by udało ci się to osiągnąć raz na zawsze! Poznasz słodki smak zwycięstwa, a przecież nie jest to dla ciebie aż tak częste wydarzenie.

Edyta Górniak (45 l.) chciałaby, żeby jej syn nie był jedynakiem

W tym tygodniu może cię kusić nowy romans. Uważaj, bo ten związek nie ma żadnej przyszłości, a ten obecny lub bardziej realny jest lepszy i bardziej owocny, niż ci się teraz wydaje. Przekonasz się o tym bardzo szybko, więc szkoda twojego czasu. Ktoś w twoim otoczeniu bardzo chciałby się do ciebie zbliżyć, a ty przez niesprawiedliwe plotki nie chcesz o tym nawet słyszeć. Tymczasem ta, zdawałoby się, zupełnie niepasująca do ciebie osoba może ci bardzo wiele zaoferować. Daj jej koniecznie szansę. Zastanawiasz się nad różnymi sprawami, a tymczasem nic nie zyskasz, martwiąc się na zapas. Lepiej zastanów się nad jakąś formą sportu lub odwiedzinami u dawno niewidzianych znajomych. Musisz mniej się zamartwiać.

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Zamiast zastanawiać się nad tym, co przyniesie przyszłość, po prostu ciesz się tym, co cię w życiu spotkało. Czasami warto zrezygnować z dalekosiężnych planów na rzecz nowych, w tym przypadku po prostu o wiele lepszych. Na początku tygodnia zaskoczy cię telefon od kogoś bliskiego, kto nagle będzie potrzebował twojej pomocy. Będzie chodziło o jakieś praktyczne sprawy, jednak nie o pożyczenie pieniędzy. Chcąc nie chcąc, będziesz musiał wybrać się w podróż do osoby, która do ciebie zadzwoniła.

C M Y K

KOZIOROŻEC

22.12–19.01

Osoba, którą cenisz i podziwiasz, postanowi skontaktować się z tobą osobiście. Bezpośrednim powodem tego może być co prawda jakieś drobne nieporozumienie, ale w toku rozmowy okaże się, że macie ze sobą bardzo wiele wspólnego i wszystko dobrze się skończy.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Wystarczyła pierwsza przeszkoda, byś uznał, że tak naprawdę nie nadajesz się do tego, o czym od dawna skrycie marzyłeś, i dopiero teraz postanowiłeś się do tego zabrać. A tymczasem ta osoba tylko ci zazdrości, sama nie potrafiąc niczego zrobić. Zmęczenie, jakie ostatnimi czasy odczuwasz, bierze się z nadmiaru obowiązków, jakie na siebie wziąłeś. Nie rezygnuj z prób doskonalenia umiejętności, jednak w bardziej pomysłowy sposób niż dotychczas. Znajdź bardziej skuteczne argumenty od dotychczasowych. Pomocnik: FENIG – MOPED – OKTET – WIKT – ZAKROK

Pomocnik: CYKADA – EPIKA – IZYDA – KOLEBA – MORWA


WYDARZENIAIrlandia

EA: 3 O’Connor (MVP), 2 Czajka, Antczak / ŻK: Czajka, Konieczny BS: 2 Zinkus, Vekteris Pierwsze spotkanie to mecz pomiędzy obecnym beniaminkiem Eagles i grającym swój drugi sezon w naszej lidze litewskim Baltic Storm. Baltic, po zwycięstwie w poprzedniej kolejce przeciwko Mandingo, i tym razem celował w komplet punktów, tym bardziej, że na swojej drodze miałdrużynę Eagles, która do tej pory nie zdołała zdobyć ani jednego oczka. Niestety dla litewskich graczy, Eagles stawiło się w najsilniejszym zestawieniu i nie zamierzało oddać punktów bez walki. W pierwszej części gry lekka przewaga Eagles i niespodziewane prowadzenie. Po zmianie stron Baltic próbował postawić swoje warunki. Jednak przeciwnicy nie mieli najmniejszego zamiaru oddać prowadzenia swoim rywalom. M.in. dzięki hattrickowi Chrisa O’Connora zdobyli swoje pierwsze zwycięstwo w Leisure Leagues Cork. Eagles w 5. kolejce spotka się z ostatnią drużyną Gandzia Team. MVP – C  hris O’Connor (Eagles)

Mandingo Rangers – Chłopcy Do Bicia 7:5 (1:3)

MAN: 4 El Rey (MVP), 2 Vangahun, El-Zahri / ŻK: Vilmen CDB: 3 Zdunek, Gadawski, Wojtal / ŻK: Aszyjczyk Kolejny beniaminek w naszej lidze – Mandingo Rangers – po porażce w poprzedniej kolejce tym razem za wszelką cenę chciał odrobić straty i pokonać swojego rywala – w tej kolejce Chłopców Do Bicia. Chłopcy to ekipa bardzo ambitna, co udowodniła już wielokrotnie w poprzednim sezonie. Do tego ma w swoich szeregach graczy, którzy, podobnie jak Francuzi z Mandingo, są bardzo silni fizycznie. Spotkanie zaczęło się nadspodziewanie wysokim pressingiem Chłopców i szybkim wyjściem na prowadzenie. Rangersi nie potrafili dać sobie z tym rady. Do tego od początku para graczy Lionel Vilmen i Marcin Aszyjczyk „mieli sobie coś do wyjaśnienia”, co poskutkowało żółtymi kartonikami dla obu graczy, by nieco stonować ich temperamenty. Do przerwy dwubramkowe prowadzenie Chłopców Do Bicia. Po krótkiej przerwie to Mandingo zajęli się odrabianiem strat, a ich przeciwnik nie potrafił zatrzymać rozpędzonych graczy ofensywnych, w tym najlepszego Rakiba El Reya, który po raz kolejny pokazał, że jest graczem nietuzinkowym. Zasłużone, chociaż wyszarpane zwycięstwo Mandingo, które już za

tydzień spotka się z liderem ligi – Koroną. MVP – Rakib El Rey (Mandingo Rangers)

Korona – Drink Team 10:6 (5:4)

KOR: 3 Adenuga (MVP), 3 Sekuła, Korona, Moore, O’Leary, Szklarczyk / ŻK: O’Leary DT: 3 Sienicki, 2 Worwa, Susek / ŻK: De Castellatti, Susek, Worwa Mecz kolejki, czyli starcie Korony z Drink Teamem. Drużyny te jako jedyne do tej pory uzbierały komplet oczek na swoich kontach. Drink Team musiało radzić sobie bez swojego bramkarza, którego po raz kolejny zastępował Piotr de Castellatti. To było prawdziwe spotkanie na szczycie – obejrzeliśmy aż 4 żółte kartoniki, a zażarta walka trwała przez prawie całe spotkanie. Do połowy lekka przewaga Korony i jej jednobramkowe prowadzenie. Jednak po zmianie stron obrona Drink Teamu nieco się zagubiła. Do tego jeszcze wspomniane upomnienia i toczenie gry pod dyktando Korony – wszystko to pozwoliło liderowi na spokojne doprowadzenie do bardzo ważnego zwycięstwa przeciwko jednemu z głównych kandydatów do mistrzowskiego tytułu. Zasłużona wygrana Korony, która jako jedyna drużyna pozostaje niepokonana w obecnym sezonie. W następnej kolejce Drink Team czeka mecz przeciwko drużynie Najduchów. MVP – Femi Adenuga (Korona)

Czwarta kolejka Leisure Leagues Cork

Korona zwycięska w meczu na szczycie

Kadra sędziowska Leisure Leagues Cork

jednostronne, bo Najduchy ły grę, a Flaszka tylko od od pierwszej minuty skoczasu do czasu zachodziła czyli swoim rywalom do pod pole karne Najduchów, gardeł, nie dając im szannie mając zbytniego pomysłu na właściwe rozegrasy nawet na oddanie strzanie. Jedynie kapitan Flaszki łu. Już w pierwszej odsłoGandzia Team – FC Balkan zdołał pokonać bramkanie tego meczu mieliśmy 0:32 (0:15) rza Najduchów, i to trzysiedmiobramkowe prowaBAL: 8 Jocic, 7 Bosnjak dzenie Najduchów, którzy krotnie. Jednak jeżeli choD. (MVP), 6 Erceg, zagrali koncertowe spotkadzi o graczy Flaszki, jest to nie, dominując w każdym 5 Simek, 2 Cirkovic, jedyny pozytywny akcent. Flaszka w najbliższej kolejaspekcie gry. Gracze Flasz2 Ljubojevic, 2 Lukic Spotkanie Gandzi z Balki w większości przyglące będzie szukać punktów kanami można w telegradali się zagraniom swoich w meczu przeciwko Chłopcom Do Bicia. ficznym skrócie opisać jako rywali. Po zmianie stron MVP – M  aks Sobolewski nic wielkiego się nie zmietakie, które po prostu się (FC Najduchy) odbyło. Skutkiem dobierania niło w grze po obu stronach TOMASZ SZINDLER graczy na ostatnią chwilę – Najduchy wciąż prowadzii niemożności skompletowania tej nieobliczalnej ekipy, która napędziła strachu nie- 81 I 82 WARSZTATY Z MY LITTLE CRAFT WORLD: jednej z drużyn poprzedniego sezonu, musiała zakończyć się katastrofą dla niej katastrofą. Ale aż tak dużej porażki gracze Gandzi nie mogli sobie wyśnić w najczarniejszych koszmarach. 32:0 to nowy rekord ligi, niestety niechlubny dla jednej z drużyn. Za tydzień Balkanie zagrają z Baltic Storm. MVP – David Bosnjak (Balkan)

Tabela po czterech kolejkach

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7 8 9

Drużyna Korona FC Balkan FC Najduchy Drink Team Flaszka 0.7 Mandingo Rangers Chłopcy Do Bicia Baltic Storm Eagles

10

Gandzia Team

Mecze Punkty Gole (+/-) 4 12 48:15 (+33) 4 9 59:9 (+50) 4 9 36:22 (+14) 4 9 29:20 (+9) 4 6 32:27 (+5) 4 6 24:19 (+5) 4 3 15:31 (-16) 4 3 16:41 (-25) 4 3 15:42 (-27)

4

0

5:52 (-47)

Wielkanocne Dekoracje i Mały Cukiernik

Flaszka 0.7 – F.C. Najduchy  3:15 (1:8)

FLA: 3 Cebula NAJ: 5 Sobolewski (MVP), 4 Szindler M., 3 Orłowski, Jezierski, Mai, Szindler T. Ostatni mecz czwartej kolejki ligowej zakończyło spotkanie niedawnego lidera Flaszki 0.7 z trzecią drużyną poprzedniego sezonu – FC Najduchy. Spotkanie

W niedzielę 11 marca My Little Craft World zaprosiło wszystkie dzieci na kolejne warsztaty, tym razem z cyklu „Wielkanocne Dekoracje” oraz „Mały Cukiernik”. Uczestnicy zajęć poznali polskie tradycje i zwyczaje związane ze świętami Wielkanocnymi. Wykonali także świąteczne dekoracje – pisankę ozdobioną metodą decoupage oraz kartki wykonane metodą scrapbooking. Z kolei na warsztatach Mały Cukiernik dzieci przygotowały wielkanocne przysmaki – miniserniczki oraz ciasteczka. Można być więc pewnym, że przygotowania do Wielkanocy zaczęły się dla nich naprawdę smacznie. PIOTR SŁOTWIŃSKI 

C M Y K

foto MYLITTLECRAFTWORLD.COM

Eagles – Baltic Storm 6:3 (3:2)

13

foto MATERIAŁY WŁASNE

23–29/MARCA 2018


14 IRLANDIAWYDARZENIA

23–29/MARCA 2018

IRLANDZKI SĄD nie odeśle Polaka

Artur C., główny bohater irlandzko-polskiego sądowego dramatu, od dziesięciu lat mieszka na Zielonej Wyspie. Całkiem nieźle udało mu się tutaj zaaklimatyzować – dość powiedzieć, że założył rodzinę. Na życie nie zaraR

E

K

L

A

M

biał jednak w niezbyt uczciwy sposób – parał się dilerką i przemytem narkotyków. Jego działalność nie umknęła uwadze europejskich służb. Te wydały za Polakiem aż trzy Europejskie Nakazy Aresztowania. Po długiej ucieczce przed każącą ręką sprawiedliwości wpadł na Zielonej Wyspie. Obecnie siedzi w irlandzkim więzieniu. Ostatecznie złapany Polak miał być sądzony w Polsce. Jak przypomina „The Journal.ie”, C. bronił się przed ekstradycją rękami i nogami. Niemalże na kolanach błagał sędzię, by ta nie wysyłała go do Polski. Zarzekał się, że w ojczyźnie nie może liczyć na uczciwy proces. Zwłaszcza w świetle zachodzących zmian w systemie polskiego sądownictwa.

Sędzia prowadząca sprawę mężczyzny postanowiła szczegółowo przyjrzeć się tej sprawie. Ku zaskoczeniu skazanego przychyliła się do jego obaw. Zadecydowała, że na chwilę obecną Polak pozostanie w irlandzkim więzieniu. Jak stwierdziła sędzia cytowana przez „Irish Times”, w wyniku ostatnich zmian legislacyjnych integralność i efektywność polskiego sądownictwa zostały „znacząco naruszone”. W wydanym orzeczeniu podkreśliła, że w obecnej sytuacji konstytucyjność ustaw nie może być w Polsce należycie zagwarantowana. Jej zdaniem w szczególności niepokojące jest pogłębiające się upolitycznienie tej instytucji, co znacząco uderzyło w jej niezależność.

Decyzja irlandzkiej sędzi raczej nie spodoba się rządzącym krajem nad Wisłą Jak podaje „Irish Times”, sędzia postanowiła oddać sprawę Polaka do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. To europejscy

ny. Pewnym jest natomiast to, że do tego czasu Artur C. zostanie na Zielonej Wyspie.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

MIĘDZYSZKOLNY KONKURS ORTOGRAFICZNY „MISTRZ ORTOGRAFII 2018”

Ortograficzne wyzwanie dla dzieci i dorosłych! Polska Macierz Szkolna w Irlandii już po raz trzeci zaprasza dzieci (w pięciu kategoriach wiekowych) i dorosłych (nowość!) do wzięcia udziału w konkursie ortograficznym. W ubiegłym roku w finale wzięło udział 43 finalistów z 14 szkół z całej Irlandii.

A

R

C M Y K

sędziowie mają ostatecznie rozstrzygnąć, gdzie sądzony będzie mężczyzna. Nie wiadomo, jak szybko wniosek zostanie rozpatrzo-

Z roku na rok konkurs cieszy się coraz większym zainteresowaniem zarówno uczestników, jak i mediów. Jest wspaniałą okazją do spotkania polskich szkół w Irlandii. Reprezentanci polskich placówek edukacyjnych na Zielonej Wyspie mają możliwość w miłej atmosferze sprawdzenia własnej wiedzy i umiejętności w zakresie posługiwania się językiem polskim. W tym roku finał Konkursu Ortograficznego „Mistrz Ortografii 2018” odbędzie się w sobotę 14 kwietnia o godzinie 11.00 w Polskiej Akademii Wiedzy PAK w Dublinie. Wszyscy laureaci otrzymają nagrody i pamiątkowe dyplomy. W pracach Komisji Konkursowej weźmie udział Grzegorz Sala – KieE K L A M A rownik Wydziału Konsularnego RP w Dublinie. Jak co roku zapewniamy ciepły posiłek podczas konkursu. W przerwie na obrady jury zostaną przeprowaPrzygotowanie do egzaminów: dzone różnorodne zajęcia • FCE, CAE, IELTS, CPE tematyczne dla uczniów, a dla dorosłych – spotkanie • SAT, GMAT, TOEFL z interesującym gościem. • Lekcje indywidualne W tym roku będzie to Marcin Szulc – polski prawnik • Zapewniamy wszystkie materiały lekcyjne, w Irlandii, właściciel kanćwiczenia, prace domowe. celarii Rostra Solicitors • Doświadczeni nauczyciele: oraz autor książki „Irlandia czyli frytki z octem”. Native English College Instructors Celem konkursu, oprócz dobrej zabawy z językiem polskim, jest przede wszystkim propagowanie języka ojczystego jako żywego tworu, który się zmienia i stale wzbogaca o nowe elementy.

English by Skype

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com

1911_DU

POLSKA MACIERZ SZKOLNA W IRLANDII

foto MATERIAŁY PROMOCYJNE

Poszukiwano go za udział w zorganizowanej grupie przestępczej i handel narkotykami. W końcu został złapany w Irlandii, w której zdążył się zadomowić. Wzbraniał się przed ekstradycją do Polski, gdyż twierdził, że w kraju nad Wisłą jego proces nie będzie sprawiedliwy. Jak się okazało, sędzia prowadząca sprawę Artura C. przyznała mu rację. Jak twierdzi, obecnie w Polsce rażąco naruszane są reguły praworządności.

foto WP PAARZ, CC BY-SA 2.0 / FLICKR.COM

Mieli sądzić go w ojczyźnie. Na razie zostanie na Zielonej Wyspie, bo uznano, że… polskie sądownictwo jest niesprawiedliwe


SPORT

15 Trener złotej sztafety lekkoatletycznej Józef Lisowski twierdzi, że stres dodał im skrzydeł

23–29/MARCA 2018

Józef Lisowski

Radość polskiej sztafety po zdobyciu złotego medalu podczas halowych mistrzostw świata

(62 l.). Twórca sukcesów reprezentacyjnych biegaczy w sztafecie 4x400 m, które datują się od końca lat 90. Od nazwiska szkoleniowca powstał nawet przydomek naszych drużyn sztafetowych – lisowczycy. Opiekunem kadry polskich czterystumetrowców jest już od 24 lat. Sztafety pod wodzą Lisowskiego zdobywały medale MŚ na otwartym stadionie (złoty i 3 brązowe) i w hali (2 złote, 2 srebrne i brązowy) oraz liczne krążki ME. Do pełni szczęścia brakuje tylko podium olimpijskiego.

(25 l.). Pochodzi z Reszla, gdzie chodził do szkół sportowych i przez kilka lat grał w piłkę nożną. Mieszka w Olsztynie, trenuje pod okiem Jakuba Ogonowskiego. Specjalizował się w dystansie 200 m (dwa razy wygrywał młodzieżowe ME). Ma zdolności akrobatyczne. Interesuje go masaż wschodni, sprawdza umiejętności na znajomych. Od kilku miesięcy nosi warkoczyk. To własny pomysł, ale jego narzeczona Urszula chciała mieć chłopaka z długimi włosami.

Czterej tacy

co wylecieli w kosmos

S

ukcesy polskiej sztafety 4x400 m mężczyzn sięgają lat 60. i nazwisk Badeńskiego, Wernera, Grędzińskiego... Ale złoty medal MŚ i rekord świata zdarzył się po raz pierwszy. Wiel-

ki wkład w to miał trener Józef Lisowski (62 l.). – Za mojej kadencji udało się zdobyć medale we wszystkich kolorach w mistrzostwach świata i Europy. Brakuje tylko medalu olimpijskiego – mówi trener,

D A R M O W Y

NASZGŁOSwww.ng24.ie „Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem

WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06 Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

który uważa, że złoto w Birmingham to sportowy kosmos.

Nam krótko przedstawił kwartet „kosmonautów”: – Wszyscy są mocni psychicznie, szanują siebie nawzajem. W Birmingham atmosfera walki ich niosła, a stres dodał im skrzydeł. I wszyscy pobiegli ponad swoje możliwości. K A ROL Z A L EWS K I (1. z m i a n a). Od l at był w rozkroku pomiędzy krótszym sprintem a 400 metrami. Niedawno przekonał się, że właśnie w sztafecie powinien szukać swojej szansy. Mam nadzieję, że na igrzyskach 2020 w Tokio otworzy bieg sztafetowy czasem poniżej 45 s. Musi jednak w pełni opanować krok 400-metrowca, swobodniejszy od sprinterskiego. RAFAŁ OMELKO (2. zmiana). Przy 195 cm wzrostu i długich nogach jest szybki i biega dość swobodnie. Ale w hali, na krótkiej bieżni, ma kłopoty z utrzymaniem się przy lewej linii toru i nieco „buja się” na boki. Mam nadzieję, że przyda się nam, szkoleniowcom, zacięcie naukowe doktoranta Omelki i jego

analizy, co można zrobić lepiej podczas treningu. ŁUKASZ KRAWCZUK (3. zmiana). To wzór solidności i pracowitości. Musi poprawić prędkość, żeby pierwsze 200 m dystansu pokonywać poniżej 21, a cały dystans poniżej 45 s. Przy mniejszych prędkościach środek ciężkości jego ciała zanadto „podskakuje”. JA K U B K R Z EW I NA (4. zmiana). Już kilka

lat temu był przygotowany nawet na indywidualny rekord Polski (44,62 s – red.). Największym problemem było jednak jego zd rowie: przepu k li na kręgosłupa, uraz tylnych mięśni uda, przeciążenie stopy. Teraz wreszcie wszystko wydaje się ustabilizowane i oby bieg na poziomie 45 s stał się dla niego codziennością. DARIUSZ CHRABAŁOWSKI

Jakub Krzewina (28 l.). Pochodzi z Kruszwicy. Studiował w Krakowie, teraz mieszka w Poznaniu. Zaczynał jako kilkulatek od piłki nożnej w klubie Gopło Kruszwica. Dzisiaj kibicuje Lechowi, przedtem Cracovii. Do lekkoatletyki wziął się, mając 17 lat. Od kilku miesięcy pracuje z trenerem Markiem Rożejem. Wielbiciel historii, zwłaszcza II wojny światowej, wielbiciel patriotycznych tatuaży (ma ich trzy). Żołnierz Wojska Polskiego od 2013 r. (szeregowy). Jego dziewczyna Pamela jest kosmetyczką. R

E

K

L

A

M

foto PAWEŁ SKRABA (5), ARTUR HOJNY

Karol Zalewski

Rafał Omelko (29 l.). 195 cm wzrostu. Mieszka we Wrocławiu. Zaczynał sportową przygodę od biegów na orientację i ulicznych. Obecny trener: Jacek Skrzypiński. Doktorant wrocławskiej AWF. Wcześniej chciał studiować architekturę. Potrafi nieźle rysować, a ostatni jego rysunek przedstawia martwą naturę. Niedługo zamierzają się pobrać z Małgorzatą Curyło, także specjalistką w biegu na 400 m.

Łukasz Krawczuk (29 l.). Pochodzi z Kłodzka, gdzie grał w piłkę w klubie młodzieżowym. Mieszka we Wrocławiu i jako jedyny z kwartetu trenuje na co dzień z Józefem Lisowskim (od 9 lat). Jego hobby to sport i podróże, a najładniejsze miejsce, w którym był, to Bahamy. Za pół roku planuje ślub z Agatą Bednarek, która ma w dorobku tytuły mistrzyni Polski na… 400 metrów.

A

A N E I N E Z S O Ł G O J A D O D ie. Tylko aktualne ogłoszenia, ponad 43 tys. wizyt miesięczn (grudzień 2017) 1663_DU 1986_DU

C M Y K


16 SPORT Jan Tomaszewski (70 l.) wielkim optymistą przed mundialem

23–29/MARCA 2018

Mamy szansę na półfinał!

J

uż za trzy miesiące mistrzostwa świata w Rosji. Nie wszyscy kadrowicze są w formie, ale Jan Tomaszewski (70 l.) pozostaje optymistą. – Ten Wzó r pols kich kosz ulek firm y Nike zespół stać na półfinał mundialu! – mówi nam legenda pol- my, że to zespół, który nie skiej piłki. A na krajowym przegrał we Francji meczu! podwórku „człowiek, któ- – To na co nas stać na rosyjry zatrzymał Anglię” sta- skich boiskach? – Nawet na półfinał! Uwawia na Legię. żam, że już po dwóch meczach „Super Express”: – Co pana awansujemy, więc starcie cieszy, a co martwi, jeśli z Japonią nie będzie miało chodzi o kadrę? znaczenia. My tam jedzieJan Tomaszewski: – Jestem my na siedem meczów. Nie optymistą. Błaszczykowski powinniśmy być skromwraca do gry, Milik też, Kry- ni, jesteśmy faworytem tej chowiak gra, choć ostatnio grupy! miał problem, bo nie podał – Wspomniał pan, że do ręki trenerowi. Ale gra, to gry wrócił Milik. Ale czy najważniejsze. Lewandowski zdąży z formą…? robi swoje, więc ta „złota dru- – Moim zdaniem zdąży! żyna” z Euro 2016 znów zaczy- Widzę go w pierwszym skłana funkcjonować. Pamiętaj- dzie, a Zielińskiego jako dżoR

E

K

L

A

M

kera. Dlatego jako d żokera, bo w ogóle nie gra w obronie i to nie są moje słowa, tylko trenera Napoli,który wpuszcza go w drugiej połowie na podmęczonego rywala. W kadrze mogłoby to tak samo funkcjonować. – Warto dać szansę Tarasowi Romanczukowi… – Nie, nie, nie! – Nie, bo to Ukrainiec? – Nie, dla mnie to Polak. Ale nie można go powołać na mundial. Nie mam nic przeciwko temu, żeby w kadrze zagrał, ale po mistrzostwach. Jego powołanie teraz mogłoby rozwalić atmosferę w kadrze. Wiem, że reprezentacja to nie Caritas, ale kto miałby nie pojechać, żeby zrobić miejsce dla Romanczuka? Mączyński, który bardzo nam pomógł

w eliminacjach? No nie! Nie można w ostatniej chwili wyciągnąć królika z kapelusza i włożyć do kadry. – A widzi pan kandydata na polskie odkrycie mistrzostw? – Może Kownacki? Widzę go w meczu z Japonią. Kiedy – mam nadzieję – awans będziemy mieli w kieszeni. Wtedy „Lewy” ławka, żeby odpoczął, a „Kownaś” od pierwszej minuty. – Jaką jedenastkę wystawiłby pan na Senegal? – Szczęsny, Piszczek, Glik, Pazdan, Rybus, Błaszczykowski, Krychowiak, Mączyński lub Linetty, Grosicki, Milik lub Zieliński i Lewandowski. – A na krajowym podwórku. Mistrzem Polski… – Legia, bo to jedyny polski klub, który jest w stanie powalczyć o Ligę Mistrzów. Mnie nie interesuje, kto dobrze hasa po naszym podwórku, ale to, kto może powalczyć w Europie. Tu mamy Legię i może „pół Lecha”. ROZMAWIAŁ PIOTR KOŹMIŃSKI

Zdaniem Tomaszewskiego Arkadiusz Milik (24 l.) po kontuzji wróci do formy i dobrze spisze się na mistrzostwach świata w Rosji

foto ŁUKASZ SKWIOT/CYFRA SPORT, TOMASZ RADZIK, ARCHIWUM (2)

W takich koszulkach zagramy w Rosji

A

C M Y K

2067_DU

Nasz glos 527  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (527)

Nasz glos 527  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (527)

Advertisement