Page 1

REKLAMA

REKLAMA

PIĘŚCI POSZŁY W RUCH, POLECIAŁO SZKŁO. PIJANY RODAK ZROBIŁ AWANTURĘ, BO CHCIAŁ WEJŚĆ DO SKLEPU Z PSEM

EDYTA ZDRÓJKOWSKA, MAMA ADAMA ZDRÓJKOWSKIEGO (18 l.), CZYLI KUBY BOSKIEGO Z SERIALU „RODZINKA.PL”

Polak rzucił się Boska na ochroniarza matka www.ng24.ie

1397_DU

Wiadomo, że pies nie może wejść wszędzie. Nie obchodziło to jednak Bartłomieja J. z Dublina. Teraz za to płaci.

// STR. 14

Boski syn // STR. 12

Edyta Zdrójkowska

foto INSTAGRAM EDYTA ZDRÓJKOWSKA (2)

sprawdź ogłoszenia

Nowy Poradnik Naszego Głosu JUŻ DOSTĘPNY Więcej informacji znajdziesz na str. 4 1949_DU

REKLAMA

POLSKI TYGODNIK INFORMACYJNY

521

„Celtycki tygrys” na 8. miejscu The Inclusive Development Index 2018

Irlandia w gospodarczej I CZOŁÓWCE rlandia ma jedną z najsilniejszych gospodarek na świecie. Choć relatywnie niewielka, pod względem tempa rozwoju jest ona w czołówce światowych

potęg, wyprzedzając teoretycznie silniejsze państwa. Tak wynika z najnowszego rankingu sporządzonego przez World Economic Forum. // STR. 3

VARADKAR TO NAJPOPULARNIEJSZY POLITYK OSTATNIEGO 10-LECIA, ALE…

Mieszkańcy Irlandii nie ufają premierowi

// STR. 4

1907_DU

ŚMIERTELNIE CHORY CHŁOPIEC Z ANTRIM MIAŁ WYBRAĆ SIĘ W PODRÓŻ ŻYCIA, LECZ NIESTETY...

Złodzieje ukradli pieniądze na jego wycieczkę

// STR. 7

STUDIA NA ZIELONEJ WYSPIE TYLKO DLA BOGATYCH BĄDŹ WYTRWAŁYCH

Biedny jak mysz kościelna lub… irlandzki student

foto PUBLIC DOMAIN

foto PUBLIC DOMAIN

numer 9–15 lutego 2018

// STR. 5

REKLAMA

1974_DU

1965_DU


POLSKA POLSKAWYDARZENIA

2

9–15/LUTEGO 2018

Sondaż dla „Super Expressu” i

Kara więzienia

aża, w u h yc n a d a b ść o sz k ię W orze że Polska ma rację w sp ze stroną izraelską

za „polskie obozy śmierci”

Czy używanie zwrotu ,,polskie obozy śmierci” w stosunku do niemieckich nazistowskich obozów zagłady powinno być karane więzieniem?

NIE

TAK

45%

R

E

K

L

A

M

27% 28% nie wiem

B

urza wokół nowelizacji ustawy zakładającej karanie za użycie sformułowania „polskie obozy śmierci” trwa. A co na to zwykli Polacy? Jak wynika z sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” i portalu se.pl, większość z nas uważa, że za ten kłamliwy zwrot należy się więzienie!

W myśl nowych przepisów każdemu, kto użyje umyślnie zwrotu „polskie obozy śmierci”, będzie groziło do trzech lat więzienia. Ale Izrael sprzeciwia się ustawie w takim kształcie. – Co będzie z dziennikarzem, który opublikuje wspomnienie ocalałego opowiadającego o złu, które go spotkało ze strony Polaków? Rozmawiałam z prawnikiem, że być może nie taki był cel ustawy, ale ona umożliwia karanie każdego świadka za jego wspomnienia – tłumaczyła w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Anna Azari (59 l.), ambasador Izraela w Pol-

A

sce. – Mamy prawo walczyć z wielkim i straszliwym pomówieniem – broni ustawy prezydent Andrzej Duda (45 l.). Słowa prezydenta potwierdzają wyniki sondażu Pollster, przeprowadzonego 29–30 stycznia, czyli już po wybuchu sporu. 45 proc. ankietowanych uważa za słuszne wprowadzenie kary więzienia za użycie sformułowania „polskie obozy śmierci”, nie zgadza się z tym 27 proc. badanych. Jednocześnie 58 proc. biorących udział w sondażu jest zdania, że w sporze polsko-izraelskim racja jest po naszej stronie. Przeciwnego zda-

Nowy minister zdrowia musi się dogadać z rezydentami

Szpitale masowo zamykają oddziały P rotest rezydentów rozlał się już po całym kraju. Po tym, jak zgodę na dodatkowe dyżury wypowiedział już prawie co czwarty rezydent, kolejne szpitale są w poważnych opałach. Dziś lekarze siadają do rozmów z nowym ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim (46 l.). Oby doszło do porozumienia, bo kolejnym szpitalom grozi zamknięcie.

Po Giżycku, Kluczborku i Oleśnie w kolejnych miastach szpitalom grozi likwidacja oddziałów, a pacjentom horror, bo nie będą mieli gdzie się leczyć. To skutki wypowiedzenia przez 4 tys. rezydentów 1976_DU

nia jest 17 procent. Z drugiej strony Polacy uważają, że nasz rząd powinien skonsultować ustawę z rządem Izraela. Opowiedziało się za tym 42 proc. badanych, przeciw było 31 proc. Strona izraelska uważa, że szybkie przyjęcie ustawy jest zaskoczeniem, nasi politycy zaś odpowiadają, że prace nad nią nie były tajemnicą. Wczoraj w Senacie marszałek Stanisław Karczewski (63 l.) rozmawiał na ten temat z izraelską ambasador. Instytut Pollster przeprowadził badanie na grupie 1102 osób. AKA

zgody na dodatkowe dyżury. W kilkudziesięciu szpitalach w Polsce nie ma kto leczyć. Wkrótce może być zamknięty cały szpital w Proszowicach (woj. małopolskie) oraz oddziały pediatrii w Chełmie (lubelskie) i interny w Rudzie Śląskiej (woj. śląskie). Dramatyczne sygnały płyną z porodówki szpitala wojewódzkiego w Łodzi, gdzie trafiają najtrudniejsze przypadki, a na dodatkowe dyżury zgodził się tylko jeden ginekolog. Trudna sytuacja jest w szpitalu im. Biziela w Bydgoszczy. – Na chirurgii, jest tylko jeden dyżurny chirurg, który sam nie jest w stanie operować. Wstrzymane są więc wszystkie zabiegi, a pacjenci są zaopatrywani w szpital-

nym oddziale ratunkowym i odsyłani do innych szpitali – informuje Bartosz Fiałek z Porozumienia Rezydentów. W kilkunastu kolejnych szpitalach nie udało się ułożyć grafików na luty. Tymczasem dzisiaj kolejny raz nowy minister ma rozmawiać z rezydentami. Zdaniem ekspertów tym razem muszą się porozumieć. – Przy tak małej liczbie lekarzy nie jest łatwo znaleźć rozwiązanie, ale dla dobra pacjentów powinni się dogadać – apeluje były minister zdrowia Marek Balicki (65 l.). Chcą tego także Polacy. Według najnowszego badania CBOS 81 proc. z nich za najważniejsze zadanie rządu uznało poprawę sytuacji w służbie zdrowia. LB


R

3 Elektroniczny dozór dla seksprzestępców WYDARZENIAIRLANDIA

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

L

A

M

A

USŁUGI PRAWNE DLA POLSKICH KLIENTÓW

SPECJALIZUJEMY SIĘ W: foto SANTIAGO MEDEM, CC BY-SA 2.0/FLICKR.COM

typu informacje nie stałyby się powszechnie dostępne. Mogłyby one zostać przekazane tylko w szczególnych okolicznościach. Jest to krok w dobrą stronę – w końcu mamy prawo wiedzieć, czy nasze dzieci są bezpieczne.

K

CRIMMINS HOWARD SOLICITORS ŚWIADCZY

GARDA CHCE JESZCZE LEPIEJ KONTROLOWAĆ TYCH GROŹNYCH PRZESTĘPCÓW

Prawodawcy dążą do jeszcze większej kontroli nad przestępcami seksualnymi. Dlatego chcą, by w najbliższej przyszłości ci, którzy odsiedzą wyrok, podlegali obowiązkowemu dozorowi elektronicznemu. W ten Nowe przepisy sposób poliznacznie ułatwią cja miałamonitorowanie by ich na skazańców przysłowiowym widelcu. Jeżeliby znowu zrobili ści sprawdzenia, czy w ich komuś krzywdę, znacznie najbliższej okolicy mieszszybciej zostaliby ujęci. ka również osoba skazana za przestępstwa seksualne. Osoby, które dopuściły się Proponowane zmiany ułaprzestępstw seksualnych, twiłyby również dostęp do są słusznie jednymi z najsu- informacji dotyczących okrerowiej traktowanych prześlonych osobników. Jak jedstępców w Irlandii. Przenak zaznacza dziennik, tego de wszystkim ich nazwisko trafia do rejestru przestępców seksualnych. Ci, którzy zostają tam wpisani, są regularnie monitorowani po wyjściu na wolność. Przestępca taki musi regularnie meldować się u nadzorującego go oficera policji. Może otrzymać również zakaz pojawiania się w konkretnych miejscach. Często ma również obowiązek informowania o każdej zmianie miejsca stałego pobytu. W wielu przypadkach sąd kieruje przestępcę seksualnego na obowiązkową terapię. Wielu polityków i zwykłych Irlandczyków uważa jednak, wspomniane sposoby kontroli to zbyt mało. Twierdzi tak również Denis Naughten, minister ds. komunikacji. Polityk cytowany przez „Irish Mirror” zdradził dziennikarzom, że obecnie w irlandzkim parlamencie trwają prace nad zaostrzeniem przepisów dotyczących monitorowania osób, które odbyły karę za przestępstwa seksualne. Zmiany dotyczyłyby m.in. wprowadzenia obowiązkowego dozoru elektronicznego. Dzięki temu Garda dokładnie wiedziałaby, gdzie Irlandia ma jedną z najsilniejszych gospodarek znajduje się monitorowany na świecie. Choć relatywprzez nich przestępca. Jeszcze łatwiej byłoby sprawdzić, nie niewielka, pod względem tempa rozwoju jest czy przestrzega on warunona w czołówce światoków zwolnienia. Zwłaszcza wych potęg, wyprzedzatych dotyczących niezblijąc teoretycznie silniejsze żania się do miejsc, w któpaństwa. Tak wynika z najrych regularnie przebywanowszego rankingu spoją dzieci. rządzonego przez World Obecnie mieszkańcy Economic Forum. Irlandii nie mają możliwo-

E

• Wypadki drogowe* • Wypadki w pracy* • Zaniedbania medyczne* • Wypadki* • Prawo rodzinne • Nieruchomości, przeniesienie własności W sprawie konsultacji prawnych, prosimy o kontakt z naszym tłumaczem: 085-104-77-10 lub 061 361 088 www.crimminshoward.ie info@crimminshoward.ie

*W sprawach spornych adwokat nie może naliczać honorarium lub innych opłat i jako procentu lub proporcji w stosunku do zasądzonych lub wynegocjowanych warunków.

1947_DU

„Celtycki tygrys” na 8. miejscu The Inclusive Development Index 2018

Irlandzka gospodarka znowu rośnie jak na drożdżach Kryzys gospodarczy sprzed 10 lat wszystkim dał się we znaki. Irlandia, znana jako „celtycki tygrys”, była jednym z krajów, którym dostało się najbardziej. Był to cios o tyle bolesny, że ledwie kilkanaście lat wcześniej Zielona Wyspa przeżywała intensywny rozkwit. Po dotkliwym upadku kraj zaczął

powoli i boleśnie wychodzić z gospodarczego dołka. Jak się okazuje, idzie mu całkiem nieźle. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami Central Statistics Office poziom bezrobocia wynosi 6 proc. Jeszcze ledwie kilka lat temu jego stopa była kilkunastoprocentowa. Nie samym niskim bezrobociem jednak gospodar-

ka stoi. Oprócz zapewnienia pracy swoim mieszkańcom kraj musi również dbać o dynamikę rozwoju gospodarczego. W tej dziedzinie Irlandii idzie naprawdę nieźle. World Economic Forum właśnie uznało jej gospodarkę za jedną z najsilniejszych na świecie. W tegorocznym rankingu The Inclusive Development

Index 2018 Irlandia wylądowała na wysokim ósmym miejscu. Jak twierdzą autorzy rankingu, swoją silną pozycję Zielona Wyspa zawdzięcza wysokiemu, stabilnemu wzrostowi i bardzo wydajnemu sektorowi produkcyjnemu. Za wspomnianymi idzie przyjazny klimat inwestycyjny, który pozwolił przyciągnąć licznych inwestorów oraz znacząco zmniejszyć dług publiczny. Żeby jednak nie było zbyt pięknie, autorzy rankingu przypominają, że na Zielonej Wyspie wciąż mocno odczuwa się nierówności w płacach i stanie posiadania. Jeżeli chodzi o porównanie z pozostałymi państwami – pod względem tempa wzrostu niewielka gospodarka irlandzka przebiła kraje takie jak Niemcy, Francja, Wielka Brytania czy Stany Zjednoczone. Jak więc się okazuje, ilość nie zawsze idzie w parze z jakością. W przypadku Polski – World Economic Forum umieściło ją na piątym miejscu wśród rynków wschodzących. Choć z Irlandią na razie nie mamy się co mierzyć, gospodarka kraju nad Wisłą rozwija się naprawdę dobrze.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

foto PUBLIC DOMAIN

Irlandia w gospodarczej czołówce


IRLANDIAWYDARZENIA

foto LIAM LYSAGHT, CC BY 2.0 / FLICKR.COM

Leo Varadkar to najpopularniejszy polityk ostatniego 10-lecia, ale…

Wielu Irlandczyków nie ufa premierowi Leo Varadkar jest najbardziej popularnym premierem ostatniego 10-lecia. Dobrymi nowinami z głową irlandzkiego rządu podzielił się „Irish Times”. Choć młody szef rządu ma spore poparcie wśród wyborców, do totalnej dominacji wciąż nieco mu brakuje.

Ostatnie dwa lata były bardzo ciekawym czasem dla irlandzkiej polityki. Choć przed dwoma laty w wyborach do parlamentu znowu wygrało Fine Gael, nieco zmienił się układ sił. Partia rządząca musiała liczyć się ze zdaniem opozycyjnej Fianna Fáil. Oznacza to, że nie może sprawować tak dużej władzy, jak by chciała. W połowie maja ubiegłego roku gruchnęła wiadomość, R

E

K

L

A

M

że Enda Kenny, dotychczasowy premier Irlandii i przewodniczący Fine Gael, przechodzi na emeryturę. Na obydwu zaszczytnych stanowiskach zastąpił go Leo Varadkar. W wieku ledwie 38 lat został on najmłodszym politykiem stojącym na czele rządu Zielonej Wyspy. Osiągnięcie nie lada, zwłaszcza że urząd ten jest szalenie wymagający. Nie wystarczy bowiem uśmiechać się i robić dobre wrażenie – trzeba działać i zjednywać sobie ludzi. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez „Irish Times”, młodemu premierowi powodzi się całkiem nieźle. Obecnie cieszy się on 60-procentowym poparciem. Jak zauważa „The Journal.ie”, jest to naj-

wyższy wynik od czasów Bertie’go Aherna, rządzącego Irlandią od 1997 do 2008 r. Premier, który wybił się na wyżyny popularności w czasach największego boomu gospodarczego, odszedł w niesławie w szczytowym momencie kryzysu. Nim jednak zrezygnował, przez ponad 11 lat rządził Zieloną Wyspą, ciesząc się wielkim poparciem wśród wyborców. Dobra passa nie mogła trwać jednak w nieskończoność. Zwłaszcza że oprócz odium związanym z kiepskim zarządzaniem irlandzką gospodarką ciążyły na nim zarzuty korupcyjne. Czy Leo Varadkarowi powiedzie się lepiej? W tej chwili trudno powiedzieć – swoje rządy sprawuje on relatywnie krótko. Wiadomo natomiast, że jako pre-

mier ma naprawdę niełatwe zadanie. 40-procentowa rzesza przeciwników jego rządów to też spora grupa, w każdej chwili mogąca pociągnąć za sobą resztę społeczeństwa. Dość powiedzieć, że mieszkańcy Irlandii są zmęczeni partią rządzącą – obecnie tylko jedna trzecia z nich popiera Fine Gael.

Choć Varadkar jest całkiem popularny, wciąż ma wielu przeciwników

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

FRANCUSKI NAUCZYCIEL MUZYKI WYŁUDZAŁ PIENIĄDZE NA DWA NUMERY PPS

Luksusowe życie oszusta Dzięki bezprawnie pobieranym zasiłkom francuski nauczyciel mógł pozwolić sobie m.in. na luksusowy apartament

A

Przez kilkanaście lat używając fałszywej i prawdziwej tożsamości, wyłudzał od państwa zasiłki. Gdy w końcu wpadł, okazało się, że bezprawnie uzyskane pieniądze pozwoliły mu na prowadzenie luksusowego życia. Pobierając to, co mu się nie należało, jednocześnie pracował jako nauczyciel muzyki. Wyłudzanie zasiłków jest prawdziwą plagą w IrlanR

E

K

L

A

M

dii. Codziennie tysiące osób pobierają pieniądze, które w ogóle im nie przysługują. Mimo że w ostatnim czasie coraz częściej jest to wykrywane, wielu oszustów wciąż wymyka się karzącej ręce sprawiedliwości. Niektórzy prowadzą ten niecny proceder przez wiele lat. Tak właśnie było w przypadku Daniela D. Francuski nauczyciel muzyki do Irlandii przybył w 2002 r. Od razu po przybyciu postarał

A

1635_DU

się o numer PPS, który założył na fałszywe imię i nazwisko – Alexander Daude. W kolejnym roku wystarał się o kolejny numer PPS, podając swoje prawdziwe dane. O dziwo, jego kombinowanie zakończyło się sukcesem. Francuzowi udało się otrzymać dwa numery PPS. Posiadając podwójną tożsamość, mógł wyciągać tyle pieniędzy z zasiłków, ile mu się żywnie podobało. Z początku używał do tego danych z nieistniejącego alter ego. Mężczyzna rozkręcił się w marcu 2011, kiedy to zaczął ciągnąć zasiłki, używając obydwu numerów PPS. Podwójne oszukiwanie praktykował do maja następnego roku. Urzędnicy przejrzeli jego wieloletnie machlojki dopiero w 2015 r. Jak podaje „Irish Independent”, przez kilkanaście lat mężczyźnie udało się wyłudzić łącznie 175 tys. euro. Nieuczciwie pobierane pieniądze zapewniły francuskiemu nauczycielowi muzyki iście wystawne życie. Dość powiedzieć, że Daniel D. alias Alexander Daude wynajmował drogi apartament na poddaszu. Do dyspozycji miał własny, prywatny basen. Francuzowi postawiono łącznie ponad 780 zarzutów dotyczących wyłudzenia pieniędzy. Bez więzienia raczej się nie obejdzie. W dodatku będzie musiał on oddać wszystkie wyłudzone pieniądze. Biorąc pod uwagę kwotę, ich oddawanie może zająć mu więcej czasu niż wcześniejsze wyłudzanie. PRZEMYSŁAW ZGUDKA

foto PUBLIC DOMAIN

4

9–15/LUTEGO 2018


WYDARZENIAIRLANDIA

9–15/LUTEGO 2018

Studia na Zielonej Wyspie tylko dla bogatych bądź bardzo wytrwałych

Irlandzcy studenci klepią biedę. Aż jedna trzecia z nich zmaga się z regularnymi problemami finansowymi. Oprócz czesnego po kieszeniach najbardziej uderzają koszty wynajmu pokoju lub mieszkania. Zdobycie wykształcenia wyższego na Zielonej Wyspie jest

niejeden student bierze kredyt, który musi potem spłacać przez lata. Studiowanie w Irlandii należy do zdecydowanie drogich imprez. Jak przypomina „Irish Times”, Zielona Wyspa jest drugim najdroższym do studiowania krajem w Europie. Zgodnie z wyliczeniami Komisji Europejskiej, za rok

więc prawdziwą drogą przez finansową mękę.

W ogromnej części krajów studia są luksusem, który trzeba suto opłacić. Zdobycie dyplomu, oprócz wielu godzin nauki, wiąże się z ogromnymi kosztami finansowymi. By otrzymać upragniony tytuł magistra,

Cela prawie jak pokój w Sheratonie NIEPEŁNOLETNI WIĘŹNIOWIE KOSZTUJĄ NAS KROCIE. AŻ 3 TYSIĄCE ZA NOCKĘ NA DOŁKU

żenie. Zwłaszcza jeżeli mówimy o „hotelu”, jakim jest cela na komisariacie. W której pobyt nie jest opłacany przez samego zainteresowanego. Zgodnie z informacjami przytoczonymi przez irlandzki portal, Zielona Wyspa jest krajem, w którym utrzymanie niepełnoletniego więźnia Kiepsko jest być małokosztuje najdrożej w całej letnim kryminalistą. Już Unii Europejskiej. praktycznie na samym Dla porównania starcie można zepsuć – w Irlandii Północnej sobie dalsze życie. Zwłaszdoba zatrzymania niepełcza że czym skorupka za noletniego kosztuje pramłodu nasiąknie, tym na wie 900 euro. Wciąż drogo, starość trąci. Wielu nieale to i tak trzy razy mniej pełnoletnich przestępniż u nas. W innych rejoców popada później nach Wielkiej Brytaw recydywę. nii jest jeszcze taniej. W przypadku osób W Anglii i Walii poniżej „18” nocmłody więzień koszka na dołku jest tuje 300 euro za kosztowną impredobę. zą. Doba pobyEuropejski tu w celi koszśredni koszt tuje nas utrzymaponad nia niepeł2,7tys.euro noletniego – donowięźnia si „The wynoJournal. si nieco ie”. ponad Kwota 283 euro. prawie Oznacza 3 tys. to, że ci euro w Irlanza dobę dii są Wybryki lekkomyślnych nastolatków kosztują robi wraaż ponad nas krocie

10-krotnie drożsi. Braki w wychowaniu młodych kosztują więc nas krocie.

Utrzymanie irlandzkiego więźnia to naprawdę droga impreza. Tym gorzej, że płacona z naszych podatków. Jak się okazuje, najdroższym „sortem” są nieletni skazańcy. Ich wikt i kwaterunek kosztują nas prawie 3 tys. euro dziennie!

R

E

K

L

A

M

A

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

E

K

L

A

M

nauki trzeba zapłacić tutaj średnio 3 tys. euro. W skali trzech lat daje to naprawdę niemałą sumę 12 tys. euro. A mowa tylko o studiach pierwszego stopnia. Irlandzki magister jest znacznie droższy. Nietrudno się domyśleć, że wydatki tego rzędu potrafią znacznie nadszarpnąć kieszeń irlandzkich żaków. Zgodnie z tegorocznym raportem „Eurostudent VI”, aż jedna trzecia z nich boryka się z poważnymi problemami finansowymi.

Ogólnie rzecz biorąc – w przypadku ogromnej części studentów wydatki znacznie przekraczają przychody. 42 proc. studiujących jest współfinansowanych bądź utrzymywanych przez inną osobę – najczęściej członka rodziny. Na pocieszenie – są kraje, w których studia są znacznie droższe. W Wielkiej Brytanii rok studiowania kosztuje średnio 10 tys. euro. Czyli tylko i aż trochę mniej niż trzy lata studiów w Irlandii. W porównaniu z naszymi sąsiadami jeste-

śmy więc krajem relatywnie tanim. W dodatku spora część studiujących w Irlandii ma naukę finansowaną przez państwo. Jak podaje KE, na przywilej ten łapie się nieco ponad 40 proc. studentów. Jakkolwiek ich studia są de facto płatne, w praktyce tysiące euro na pokrycie ich kosztów przekazuje państwo. W Zjednoczonym Królestwie nie ma tak dobrze – poza Szkocją wszyscy studenci muszą finansować naukę z własnej kieszeni.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

foto PUBLIC DOMAIN

R

Nie dość, że nauka wymaga wysiłku i dyscypliny, to jeszcze sporo kosztuje

foto PUBLIC DOMAIN

Biedny jak mysz kościelna lub… irlandzki student

5

2011_DU

2043_DU


6 R

E

IRLANDIAWYDARZENIA K

L

A

M

A

R

English by Skype Przygotowanie do egzaminów: • FCE, CAE, IELTS, CPE • SAT, GMAT, TOEFL • Lekcje indywidualne • Zapewniamy wszystkie materiały lekcyjne, ćwiczenia, prace domowe. • Doświadczeni nauczyciele: Native English College Instructors

E

K

L

A

M

9–15/LUTEGO 2018 A

Jeżeli masz problem z piciem alkoholu i chcesz coś zmienić w swoim życiu Anonimowi Alkoholicy AA czekają

R

E

K

L

A

M

A

tel. +353873301230

www.aairlandia.com

1979_DU

089 472 54 52

contact@theenglishlab.com

W tym więzieniu skazańcy mogą ćwiczyć i… spacerować po górach

Odsiadka w Shelton Abbey niczym wczasy R

E

K

L

A

M

Dla normalnego człowieka pójście do więzienia to koszmar. Oprócz przebywania w patologicznym środowisku najgorszy jest sam fakt bycia pod kluczem. Jednak dla zatwardziałych kryminalistów zamknięcie paradoksalnie może być przepustką do nowego, lepszego życia. Za kratami jest bowiem dostępnych wiele darmowych bądź półdarmowych atrakcji, za które na wolności płaci się krocie. Co rusz słyszeliśmy o darmowych siłowniach, kablówce, wypożyczalniach filmów DVD czy podarunkach

A

Po raz kolejny okazuje się, że irlandzcy więźniowie mogą pozwolić sobie na regularne treningi

Górskie wędrówki, pilates, basen, piłka nożna… Po raz kolejny okazuje się, że więźniowie mogą pozwolić sobie na więcej niż niektórzy ludzie wolni. Tym razem na jaw wyszły atrakcje, które czekają na skazańców w jednym z więzień w hrabstwie Wicklow. Tamtejsza służba więzienna jednak zaprzecza, jakoby ci pławili się w luksusach. w postaci konsoli do gier. Do listy atrakcji należy dopisać te, które oferuje Shelton Abbey. Więzienie położone w hrabstwie Wicklow ma dla osadzonych naprawdę wiele możliwości rekreacji. Wśród tych wyliczonych przez „Irish Mirror” znajdują się m.in. zajęcia pilates, nauka pływania czy zajęcia z piłki nożnej. Jakby tego było mało, osadzeni mają możliwość odbywania wędrówek w pobliskich górach. Rzecznik zakładu karnego zaprzecza jednak, jako-

by więźniowie byli rozpieszczani. Jak tłumaczy: – Karą związaną z osadzeniem w więzieniu jest odebranie wolności. Nie chcemy karać więźniów jeszcze bardziej. Jak zaznacza, dzięki uczestnictwie w zajęciach skazańcy mają mieć możliwość jeszcze łatwiejszego powrotu na łono społeczeństwa. Być może w przypadku niektórych z nich taka resocjalizacja odnosi zamierzony skutek. Zdegenerowanych kryminalistów takie postępowanie może jednak jeszcze bardziej rozbestwić.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

POLICJANTÓW NA DRODZE JEST O POŁOWĘ MNIEJ NIŻ PRZED 10 LATY

Irlandzka drogówka się kurczy Naszych dróg strzeże coraz mniej policjantów – alarmuje „The Journal. ie”. W ciągu ostatnich 10 lat liczba funkcjonariuszy drogówki spadła aż o prawie połowę. O redukcję etatów opozycja jak zwykle obwinia rząd. A konkretnie – kiepskie zarządzanie w irlandzkiej policji.

1705_DU

Praca policjanta jest bardzo wymagająca. Oprócz mierzenia się z mało przyjemnymi typami funkcjonariusz ma przed sobą masę papierkowej roboty. Choć służba potrafi wycisnąć z człowieka siódme poty, w Irlandii wcale nie jest sowicie opłacana.

Przypomnijmy, że w ostatnich miesiącach 2016 r. nad Irlandią wisiała groźba strajku policji. Funkcjonariusze Gardy mieli dosyć nierówności płacowych, kiepskich warunków zatrudnienia i pogłębiających się redukcji. Na szczęście w ostatniej chwili protest udało się odwołać. Niemożliwym jest jednak uzdrowienie chorego systemu w ciągu nieco ponad roku. Pokazuje to zwłaszcza sytuacja irlandzkiej drogówki. Jak przypomina „The Journal.ie”, w ciągu ostatnich lat była ona poddawana ciągłej redukcji. Tę przeprowadzano na dramatyczną wręcz ska-

lę. W porównaniu z 2008 r. liczba irlandzkich policjantów drogowych spadła aż o prawie połowę. Przed 10 laty irlandzkich dróg pilnowało prawie 1,1 tys. policjantów. Obecnie przestrzegania porządku pilnuje tylko nieco ponad 640 z nich. Jak twierdzi Robert Troy z Fianna Fáil, redukcja wynika z kiepskiego zarządzania opartego na „dysproporcjach”. – Wygląda na to, że odpowiednia kontrola dróg i bezpieczeństwo nie są priorytetem dla tego rządu – twierdzi opozycyjny rzecznik ds. transportu. Patrząc na liczby – trudno nie przyznać mu racji.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

foto PUBLIC DOMAIN

1911_DU


IRLANDIAPÓŁNOCNA

Śmiertelnie chory chłopiec z Antrim miał wybrać się w podróż życia, lecz niestety...

Złodzieje ukradli pieniądze na jego wycieczkę

Chcieli zabrać swojego śmiertelnie chorego synka na wycieczkę marzeń, ale ich konto zostało wyczyszczone co do centa. Nieludzcy złodzieje po raz kolejny pokazali, że bezduszność człowieka nie zna granic. Mimo kradzieży rodzice chłopca wciąż chcą pojechać z nim do Kanady, by tylko mógł obejrzeć mistrzostwa swojej ulubionej drużyny. Ethan z hrabstwa Antrim jest dziewięcioletnim fanem hokeja. W ostatnim czasie nie przegapił żadnego meczu swojej ukochanej drużyny Belfast Giants. Dzieciństwo chłopca jest jednak dalekie od szczęśliwego – cierpi on na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Jest to nieuleczalna choroba genetyczna powodująca postępujący i nieodwracalny zanik mięśni. Do śmierci najczęściej dochodzi w wyniku niewydolności oddechowej bądź niewydolności krążenia. W większości przypadków chorzy na nią 12-latkowie nie są już w stanie samodzielnie się poruszać. Właśnie taka choroba pożera małego Ethana. Mimo że jest śmiertelnie chory, stara cieszyć się życiem jak każde dziecko. Jego pasją jest w szczególności hokej. Największym marzeniem chłopca jest zobaczyć mecz Belfast Giants podczas rozgrywek National Hockey League R

E

K

L

A

M

w Kanadzie. Rodzina dziewięciolatka stara się spełnić to marzenie z całych sił. Przez długi czas zbierała pieniądze na upragniony wyjazd chłopca. Odkładała je w jednym z północno-irlandzkich banków. Niestety, na marzeniach chłopca i staraniach rodziny postanowili wybić się bezduszni złodzieje. Jak podaje „Irish Independent”, pewnego dnia mama Ethana zastała konto bankowe puste. Było ono wyczyszczone dosłownie do ostatniego centa. Nie wiadomo, w jaki sposób złodzieje uzyskali do niego dostęp. Wiadomo jedynie, że kradzież odbyła się w ramach kilkudziesięciu drobnych przelewów. Mimo całej sytuacji rodzice chłopca nie rezygnują ze spełnienia jego marzeń. Jak twierdzą, zrobią wszystko, by móc zorganizować upragniony wyjazd. Nie ukrywają przy tym swojego rozgoryczenia: – Ponieważ Ethan cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne’a, każda podróż musi być zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach. Kosztuje to naprawdę dużo i bardzo oszczędzaliśmy, byleby tylko był szczęśliwy. Gniew okradzionych rodziców jest bardziej niż zrozumiały. Boją się, że ich ukochany synek może po prostu nie doczekać wymarzonej podróży. Poruszą jednak niebo i ziemię, żeby spełnić jego największe marzenie.

7

Chory chłopiec miał jechać do Kanady na mecz swojej ukochanej drużyny Belfast Giants foto BELFAST GIANTS / FACEBOOK.COM

9–15/LUTEGO 2018

foto PUBLIC DOMAIN

BELFAST: PO PIJAKU ROZWALIŁ DRZWI. POTEM TŁUMACZYŁ, ŻE… CHCIAŁ TYLKO SKORZYSTAĆ Z TOALETY

Szklane drzwi restauracji nie przetrwały ataku imprezowicza

W środku nocy włamał się do jednego z McDonald’sów w Belfaście. Kompletnie pijany Dean B. wszedł siłą do zamkniętej restauracji, ponieważ… chciał skorzystać z toalety. Takie tłumaczenie nie uchroni go jednak przed karą, którą PRZEMYSŁAW ZGUDKA właśnie wymierzył mu sąd.

Awanturnik w McDonald’sie

Po pijaku ludzie robią różne głupie rzeczy. Pół biedy, jeżeli ktoś ma za długi język. Gorzej bywa w przypadku tych, którym włącza się agresor. Niektórzy po spożyciu alkoholu robią się najzwyczajniej w świecie niebezpieczni, pałając żądzą zniszczenia. Pod ten ostatni typ pijaństwa zde-

cydowanie podpada Dean B. z Belfastu. W jeden z ubiegłorocznych listopadowych wieczorów zdecydowanie przeholował z piciem. Na cyku szybko dopadła go chęć wszczęcia burdy. Na szczęście tego wieczora na jego drodze nie stanął żaden przypadkowy przechodzień. Jednak powoli zbliżał się ranek i 20-latek uznał, że musi się w jakiś sposób wyładować. Akurat przechodził obok McDonald’sa. Szklane drzwi restauracji wydawały się idealnym przeciwnikiem. Jak podaje „Belfast Telegraph”, mężczyzna rozbił szybę w drobny mak. Biorąc pod uwagę jego stan oraz to, że włamanie nie należało do najbardziej dyskretnych, mężczyzna został dosyć szybko ujęty. Jego tłumaczenie w sądzie było co najmniej niecodzienne. B. zezna-

wał, że zdemolował drzwi do McDonald’sa, ponieważ… chciał skorzystać z tamtejszej toalety. Nawet jeśli wysoki sąd dał wiarę takim wyjaśnieniom, nie uznał potrzeby fizjologicznej za usprawiedliwienie włamania. Co ciekawe, mężczyzna już wcześniej chodził na terapię, która miała pomóc mu w samokontroli. – Jak widać, nie przyniosła ona wystarczającego skutku, co pokazuje ta sprawa – stwierdziła sędzia prowadząca proces oskarżonego. Za wandalizm Dean B. został skazany na 125 godzin prac społecznych. W otrzymaniu łagodnego wyroku z pewnością pomogły fakt wcześniejszej niekaralności oraz wyrażenie skruchy. Sędzia ostrzegła jednak mężczyznę, że za kolejny podobny numer z pewnością wyląduje za kratami.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

A

1981_DU


8 OPINIEPOLSKAPOLITYKA Idioci zawsze byli i będą – Piotr Apel o problemie neonazizmu ZDANIEM REDAKTORA Polska nie dba o to, by

9–15/LUTEGO 2018

Kochani Izraelici. Nie ma pola do dyskusji

H

Histerycznej reakcji polityków izraelskich na oczywistą i ze wszech miar pożądaną zmianę polskiego prawa trzeba przeciwstawić stanowczość. Stanowczość! Uchwalona już nowelizacja ustawy o IPN przewiduje wreszcie za szkalowanie i opluwanie Narodu Polskiego poprzez przypisywanie mu współodpowiedzialności za zbrodnie Niemców w czasie II wojny światowej karę więzienia do 3 lat. Wreszcie! Na przykład za świadome powielanie obrzydliwego kłamstwa „polskie obozy koncentracyjne”. Obozy koncentracyjne na terenie podbitej Polski były wyłącznie niemieckie. Niemieckie! Tymczasem zmiana naszego prawa spowodowała histerię nawet izraelskiego premiera Beniamina Netanjahu, który powiedział m.in. „Holocaust nie może być negowany”. A co ma piernik do wiatraka? Kto tu neguje Holocaust? Tak samo jak za kłamstwo oświęcimskie, czyli negowanie choćby komór gazowych, można trafić do więzienia (trafił na przykład brytyjski historyk i pisarz David Irving), tak

samo do więzienia powinni trafiać ci ohydni kłamcy, którzy z premedytacją używają niemającego żadnego uzasadnienia zwrotu „polskie obozy koncentracyjne”. A taki zwrot został użyty m.in. przez rozhisteryzowaną żydowską dziennikarkę Lahav Harkov. Trudno nie odnieść przy tej sprawie wrażenia, że Izrael próbuje nas unurzać w odpowiedzialności za zbrodnie Niemców. Sugerowałbym ostrożność, bo nie kto inny, a ceniona żydowska pisarka Hannah Arendt w książce pod tytułem „Eichmann w Jerozolimie” skreśliła następujące słowa: „Dla Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii”. Stanowisko Polski w sprawie wreszcie zmienionego prawa powinno być nieugięte. Tu nie ma pola do dyskusji. Za opluwanie Narodu Polskiego, który ryzykując życie, uratował w czasie II wojny światowej tysiące Żydów, każdemu kłamcy grozić musi więzienie. Więzienie!

WASIUKIEWICZ Właściciele IV RP?

nie kłamano na jej temat

„Super Express”: – Dużo mamy tych – Marksa też? nazistów w Polsce? – Oczywiście. Piotr Apel: – To absolutny margi– Niek tórz y polit yc y noszą go nes marginesów. na koszulkach. – Ta sprawa została rozbuchana czy nie? – Niektórzy też nosili swastyki. Problem jest marginalny, ale tych kilku idiotów stworzyło organiza- – Paweł Kukiz przypomniał o Maleńcję, która dostała status organiza- czuku. I nie było wtedy rabanu. Było, że artysta i nic się nie stało. To hipokryzja? cji pożytku publicznego. – Jesteśmy hipokrytami. Mamy – Kiedy nią została? wbudowane myślenie emocjami. – Jeszcze za PO. Ale to nie ma U osób, z którymi sympatyzujemy, znaczenia.

MAREK

Sowiecka pułapka

O

Od kiedy pan bije żonę? – pyta dziennikarz polityka. – Ależ ja nie biję żony – odpowiada polityk. – OK, to kiedy pan przestał bić żonę? – pyta żurnalista, nie rezygnując z insynuacji zawartej w pytaniu. Im dłużej usprawiedliwia się polityk, tym bardziej się pogrąża. W oczach opinii publicznej taki polityk zostanie i tak zapamiętany jako ktoś, kto maltretuje żonę. Nieważne, że jest on Bogu ducha winny. Skoro się tłumaczy, to znaczy, że jest coś na rzeczy. Takie są okrutne mechanizmy manipulacji stosowanej już w Związku Sowieckim. Nazwijcie wszystkich naszych przeciwników nazistami, zalecała propaganda stalinowska. Oczywiście to zalecenie obowiązywało od 1941 r., kiedy zaczęła się agresja Niemiec hitlerowskich na ZSRS. Wcześniej

kwitły przyjaźń i współpraca między Sowietami i III Rzeszą. Pakt Ribbentrop–Mołotow i w konsekwencji rozbiór Polski w 1939 r. były potwierdzeniem sojuszu dwóch totalitaryzmów. Sowieci natychmiast wymazali tę współpracę z Hitlerem po ataku III Rzeszy na miłujący pokój naród radziecki. Odtąd nazwanie kogoś nazistą przez sowiecką propagandę było epitetem nokautującym przeciwnika politycznego. Stalin niestety nie opatentował tego stygmatyzującego oszczerstwa. I dlatego do dziś ten nazistowski kij bejsbolowy używany jest wobec przeciwników totalitaryzmu liberalnego. I ta sowiecka pułapka została zastosowana po ujawnieniu przez TVN groźnej grupy leśnych nazistów. Premier i minister spraw wewnętrznych, jak nie-

– Nietzsche był twórcą zbrodniczej filozofii? Zakazać jego czytania? – Bez przesady. Nie zakazujmy czytania czy Nietzschego, czy Marksa. Trzeba jednak mówić, że to osoby,

– Jak to nie ma? Przecież najbardziej faszystów krytykuje PO. – Chodzi o mechanizm, którego nie ma. I może warto wykorzystać tę okazję, żeby zastanowić się, jak kontrolować przyznawanie statusu organizacji pożytku publicznego. – Opozycja, w tym PO, uważa, że PiS stworzył atmosferę przychylną nazistom. A pamiętam, jak Bartłomiej Sienkiewicz mówił: „Idziemy po was”. Ale nie poszli. – Niestety, i PO, i PiS wykorzystują każdą okazję, żeby nawzajem się okładać. Tutaj jest sprawa prosta. Mamy sytuację, w której coś nie zadziałało – i to nieważne kiedy. Warto się wspólnie zastanowić, jak karać takie osoby. Bo za chwilę może się okazać, że tych, których w tej sprawie aresztowano, nie ma jak pociągnąć do odpowiedzialności. Nie ma jak ich zamknąć w psychiatryku.

[

– A, to pan by ich umieszczał w psychiatryku? – Na pewno bym ich przebadał. Każdego idiotę, który czci Hitlera, Stalina, Marksa czy Engelsa…

KRÓL KRÓL&KRUL

– A Marks był naukowcem, po któr ego dzie ła war to sięgać? Cz y był zbrodniarzem? – Nic mi nie wiadomo o tym, żeby mordował. Jest natomiast, podobnie jak Nietzsche, twórcą zbrodniczej filozofii.

foto NOWA TV

Sławomir Jastrzębowski, redaktor „Super Expressu” i se.pl

szczęśnik zapytany o bicie żony, tłumaczą od kilku dni, że nie ma w Polsce przyzwolenia na nazistowskie ekscesy. Niestety im dłużej się tłumaczą, tym bardziej się pogrążają. Widocznie to nie jest nieistotny incydent, martwią się media niemieckie, skoro na temat polskich nazistów wypowiadają się najważniejsze osoby w Rzeczpospolitej. Gdyby ten incydent bez znaczenia został jednak zbagatelizowany przez rządzących, wówczas PiS zostałby oskarżony o sprzyjanie nazistom. I tak działa sowiecka pułapka zastosowana w Polsce przez totalną opozycję. Strach teraz w kraju podnieść prawą rękę, by zdjąć czapkę przed kontynuatorami sowieckiej propagandy w polskiej polityce. Czas, by stanęli na cokołach po likwidowanych pomnikach wdzięczności sowieckim okupantom. Schetyna na pomniku „czterech śpiących” znalazłby się w doborowym gronie ludzi sowieckich walczących z nazizmem. A tak na koniec, z dziennikarskiego obowiązku zapytam, od kiedy Schetyna bije żonę?

Poseł Kukiz’15 Piotr Apel był gościem redaktora „Super Expressu” Sławomira Jastrzębowskiego w programie „Więc jak?”

Jesteśmy hipokrytami. Mamy wbudowane myślenie emocjami. U osób, z którymi sympatyzujemy, potrafimy coś usprawiedliwić, a za to samo krytykować innych

potrafimy coś usprawiedliwić, a za to samo krytykować innych. Tu trzeba powiedzieć, że zło jest złem. Noszenie symboli faszystowskich trzeba by spenalizować. Dziś mamy zapisy o publicznym propagowaniu nazizmu. – I tu może być problem z tymi, którzy czcili Hitlera po lasach. – No właśnie. Tak samo jak z koncertem, gdzie hajlowano. Prokuratura zwróciła uwagę, że miało to miejsce na prywatnym terenie i nie było to robione publicznie.

– Mamy jednak problem ze skinheadowskimi koncertami, na których dochodzi do ekscesów, które chyba nie powinny mieć miejsca. – No i gdzie jest ABW? To ona powinna zająć się takimi ludźmi. Ale to nie tylko problem neofaszystów. To także problem z tymi, którzy uważają, że Lenin był bohaterem i warto go przypominać.

które przyczyniły się do powstania zbrodniczych systemów. Trzeba zwracać uwagę, że próba wprowadzania w życie tego, co pisali, może skończyć się tak, jak skończyło się to w Rosji czy Niemczech.

– W Polsce mówimy o zagrożeniu. A jednocześnie w Niemczech jest kilkaset demonstracji neonazistowskich. A jakoś nikt nie mówi o tym, że Niemcy mają problem. – Niestety. Mamy bardzo słaby PR i dyplomatów, którzy nie dbają o to, żeby nie kłamano na temat Polski. Dochodzą do tego politycy, którzy w zagranicznych mediach gotowi są powiedzieć wszystko, byle tylko skrzywdzić przeciwników politycznych. Nie rozumieją, że robiąc to, krzywdzą przede wszystkim dobre imię Polski. To mechanizm przeniesienia zapalczywej wojny PO– PiS poza granice Polski. Obie partie wzajemnie się oskarżają, choć ani jedni, ani drudzy nie mieli na tę sytuację większego wpływu. Idioci zawsze byli i będą. – Może trzeba tak powiedzieć? Że zawsze byli i będą. A czy my mamy problem z banderyzmem? Bo wy się tym zajęliście. Uważacie, że podobnie jak nazizm, faszyzm czy komunizm powinien być penalizowany. – Mamy problem o tyle, że politycy nie chcieli nazwać paskudnej zbrodni na Wołyniu ludobójstwem. Jeśli polscy ministrowie jadą na Ukrainę i są witani przez ludzi w mundurach organizacji, które mordowały Polaków, to chyba coś jest nie tak. Warto powiedzieć, że u nas akceptacji na to nie ma. Dziwię się, że dopiero gdy Kukiz’15 pojawił się w parlamencie, zajęto się tą sprawą. Należy się to setkom tysięcy ofiar ukraińskiego nacjonalizmu.

Rozmawiał SŁAWOMIR JASTRZĘBOWSKI


OPINIEPOLSKAPOLITYKA

9–15/LUTEGO 2018

KRYZYS WZAJEMNYCH RELACJI POLSKI I IZRAELA. POSZŁO O HISTORIĘ. CZY KARY ZA MÓWIENIE O POLSKICH OBOZACH FAKTYCZNIE BĘDĄ SKUTECZNE?

9

To prawo będzie w Izraelu istnieje dzieliło Polaków

Antypolonizm Witold JURASZ

Były dyplomata. Dziennikarz Polsatu

Prof. Paweł ŚPIEWAK

Socjolog, Żydowski Instytut Historyczny

„Super Express”: – Od kilku dni mamy poważny kryzys na linii Warszawa – Tel Awiw. Przedstawiciele państwa Izrael twierdzą, że ustawa zakazująca kłamstw na temat polskiego udziału w Holokauście dzieli oba narody, prowadzi do zakłamywania historii. Skąd ta opinia? Paweł Śpiewak: – Fakt, że nowe prawo prowadzi do konfliktu polsko-izraelskiego, i to na najwyższym szczeblu, to osobna kwestia. Przede wszystkim jednak uważam, że ta ustawa dzieli Polaków. Może powodować u mnie, jak i u wielu osób, poczucie głębokiego rozżalenia. – Dlaczego? – Przede wszystkim nie pisze się w tak skomplikowanej i delikatnej materii tak nieprecyzyjnej ustawy. W ustawie jest bardzo dużo nieścisłości, wszystko zależy od inter-

pretacji. Niezrozumiałe jest, dlaczego w myśl autorów tych zapisów naukowcy i artyści mogą mówić prawdę, a inni nie mogą. Nierozstrzygnięta jest kwestia edukacji. To bardzo ważne, bo w Polsce to edukacja jest podstawą mówienia o Holokauście. Jeżeli wprowadzimy tę ustawę, to w gruncie rzeczy ta edukacja zostanie wykastrowana. Wszystko wskazuje na to, że jest to ustawa w konsekwencji prowadząca do ograniczenia wolności badań, działalności publicznej i działań upamiętniających czas wojny. W tym sensie nie ma w tej ustawie niczego wartego zachowania. Apelowałbym do prezydenta Andrzeja Dudy, a także posłów i senatorów o niewprowadzanie ustawy w tej formie.

A więc gadanie o tym absolutnie nie jest merytorycznie uzasadnione. Ustawę w tym kształcie należy wyrzucić do kosza. Wprowadza penalizację za mówienie prawdy o Holokauście. W ogóle nie wiem, po co wprowadzać tę ustawę. Przez kilkadziesiąt lat jej nie było. Nie widzę powodu, by teraz to zmieniać.

– Są jednak na Zachodzie wypowiedzi o tym, że Polacy byli sojusznikami Hitlera, że byli gorsi niż Niemcy, nieprawdziwe określenia o polskich obozach koncentracyjnych są na porządku dziennym. W jaki sposób się przed tym bronić? – Należy po prostu mówić prawdę. To zawsze najlepsze rozwiązanie. Jakakolwiek ta prawda by była. A karanie kogoś za mówie– Ustawa ma jednak karać za nie- nie o tym, że było Jedwabne, to prawdziwe określenia o polskich obo- sposób nie tylko na zakłamanie zach koncentracyjnych… historii, ale też na w gruncie rze– Nie ma w tej ustawie ani jedne- czy budzenie wstydu narodowego. go punktu, który by o tym mówił! Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

Izrael nadinterpretuje ustawę Historyk i politolog, UKSW foto ANDRZEJ LANGE

„Super Express”: – Spór na linii Polska – Izrael wynika bardziej z winy strony polskiej, izraelskiej czy jest to po prostu przykre niedomówienie? Antoni Dudek: – Nie jest to niedomówienie, ale trwale istniejący problem w stosunkach polsko-żydowskich, który z przyczyn taktycznych był w ostatnich latach wyciszany. Nowa ustawa o IPN znów ten spór wywołała. Wspomniany spór dotyczy odpowiedzialności Polaków za Holokaust. My się o takie stwierdzenia oburzamy, z perspektywy żydowskiej wygląda to jednak inaczej. Żydzi przyznają, że głównymi sprawcami byli Niemcy, ale były inne narody, które też dopuszczały się zbrodni, na przykład Polacy czy Ukraińcy i Litwini. Strona żydowska obawia się, że nowa ustawa zablokuje możliwość mówienia na ten temat. Co oczywiście jest absurdem, bo niczego nie zablokuje. Wszyscy naukowcy, którzy badają tę tematykę – i polscy, i żydowscy, będą dalej badania prowadzić. I spór o historię dalej będzie się toczył. Jednak obawiam się, że kwestia penalizacji za nieprawdziwe stwierdzenia niczego nie rozwiąże. Gdyby tak było, wszelkie kwestie historyczne byłyby ustalone. Problem polega na tym, że różne kraje róż-

nie podchodzą do historii i różnie ją oceniają. – Ale kłamliwe określenia i przypisywanie Polakom wręcz odpowiedzialności za drugą wojnę światową jest faktem? – Ale wejście w sprawę prokuratury niczego nie rozwiąże. Konieczne są edukacja i dobra polityka historyczna. Izrael nadinterpretuje trochę tę ustawę. Ale faktycznie pewne sformułowania są tam nieostre. Bo nie ma tam zdania o polskich obozach śmierci, ale o pomawianiu o współudział. I teraz powstaje pytanie – czy mówiąc o zbrodni w Jedwabnem, już pomawiamy czy nie pomawiamy? Bo ja uważam, że Polacy byli, choć nie wyłącznymi, sprawcami tego mordu. Udział więc był, choć nie jesteśmy w stanie określić jak duży. I odpowiedzi na pytanie, czy takie twierdzenie już podchodzi pod ustawę, czy nie, za każdym razem będzie musiał udzielić sąd.

– Jest tu jeszcze jedno pytanie. Gdzie jest Polska Fundacja Narodowa, która miała promować Polskę na świecie. Czy w takich sytuacjach to nie ta fundacja powinna reagować? – To porażka, ale w tej konkretnej sytuacji za spór z Izraelem bym tej fundacji nie winił. Tu wszystko zaczęło się nagle, od wystąpienia ambasador Izraela, trudno, by fundacja cokolwiek mogła zrobić. Ale fakt, zamiast produkować spoty o sądach, ta fundacja powinna się zająć poważną akcją informacyjną na temat tego, jak wyglądał

Holokaust na ziemiach polskich. Dlaczego to się dokonało akurat tu, jaka była odpowiedzialność Niemiec, a jaka innych narodów podbitych przez III Rzeszę. Ale trzeba mieć jasność, że kampanie informacyjne nie przyniosą łatwych i spektakularnych efektów, trzeba wielu lat dyplomatycznych zabiegów. Rozmawiał PRZEMYSŁAW HARCZUK

„Super Express”: – Awantura między Polską a Izraelem o ustawę penalizującą oskarżenie naszego kraju o współudział w Holokauście przybiera na sile. Da się to jeszcze odkręcić? Witold Jurasz: – Myślę, że jest na to spora szansa. Wydaje się, że już politycy zrozumieli, iż nie należy grać w tej sprawie na najtwardsze elektoraty. Po pierwsze, te najtwardsze wcale nie są najliczniejsze, a po drugiej, nie są najmądrzejsze. Warto odnotować też fakt rozmowy, która odbyła się między premierem Morawieckim i jego izraelskim odpowiednikiem Benjaminem Netanjahu. Co ważne, miał na nią nalegać sam Jarosław Kaczyński. To dobrze, że prezes PiS pamięta o dziedzictwie swojego brata, który akurat o relacje polsko-żydowskie wyjątkowo dbał. – Cała ta afera jest wynikiem złej ustawy, czy może problem leży jednak po stronie Izraela? Pojawia się bowiem wiele głosów, które wypominają izraelskim elitom antypolonizm. – Antypolonizm w Izraelu oczywiście istnieje, ale wystarczy też przejrzeć polski internet, żeby stwierdzić, że dla odmiany mamy u nas antysemityzm. Bo wiele głosów, które się pojawiają, nie są krytyczne wobec konkretnych izraelskich polityków, ale są wrogie czy wręcz nienawistne wobec Żydów. Trzeba też jednak zwrócić uwagę, że nasza ustawa została napisana nawet nie w sposób niedbały, ale wręcz głupi. – Skąd taka surowa ocena?

ŚWIETLIK UWAGA! ZŁY ŚWIETLIK

WIKTOR

Prof. Antoni DUDEK

foto ARCHIWUM

Drukarnie bredni

P

Przez ostatnich 600 lat wynalazek pana Gutenberga doprowadzał do upowszechnienia czytania wśród ludów świata. Niestety trzeba stwierdzić, że eksperyment się nie udał. Owszem, czytanie jest, ale za sprawą koronnego efektu wymyślenia prasy drukarskiej, gazet, zaniknęła zupełnie inna zdolność – czytania i pisania ze zrozumieniem. Zarówno zresztą słowa pisanego, jak i mówionego. Skutecznie przekonuje o tym wielka burza, jaka rozpętała się po słowach Rafała Ziemkiewicza i Marcina Wolskiego w TVP, którzy to dziennikarze mieli stwierdzić, że obozy śmierci były zbudowane,

a jakże, przez Żydów. Brednię tę podchwyciła już nawet prasa izraelska, więc zapewne w momencie, kiedy Ty to będziesz czytał, Szacowny Czytelniku, połowa światowych gazet będzie donosić o tym haniebnym fakcie. Co naprawdę powiedzieli koledzy z programu „W tyle wizji”? Powiedzieli, że określenie „polskie obozy śmierci” może co najwyżej dotyczyć tego, że to Polacy w nich ginęli. Tak samo można by stwierdzić „żydowskie obozy śmierci”, bo Żydzi także w nich ginęli. W tym sensie zresztą można by stwierdzić, że obozy były „cygańskie, rosyjskie, katolickie czy ho-

– Ta ustawa nie penalizuje określenia „polskie obozy śmierci”, a przypisywanie odpowiedzialności lub współodpowiedzialności nie tylko państwu polskiemu – co jest ze wszech miar słuszne – ale także narodowi. I tu jest zasadniczy problem. Czy jeden szmalcownik to już naród? No nie. Ale jeżeli tych szmalcowników jest paruset, to trudno ich wykreślić mocą ustawy z narodu, skoro częścią narodu jednak byli. Oczywiście, w Polsce szmalcowników rozstrzeliwano i możemy być z tego dumni, bo to oznacza, że Państwo Podziemne w przeciwieństwie do Francji, która było państwem szmalcowniczym, nie tolerowało takich postaw. Ale skoro było kogo rozstrzeliwać, to oprócz dumy mamy też powody do wstydu. Owszem, za mniejszość, ale ona jednak istniała.

– PiS tłumaczy, że nikt za wspominanie o szmalcownikach nie ma zamiaru karać. Chodzi tylko o to, żeby całego narodu polskiego nie zapisywać do współodpowiedzialnych za Holokaust. – Wierzę, że większość sejmowa, w tym większość posłów PiS, głosowała za tą ustawą w przekonaniu, że o to w niej chodzi. Niestety, w ustawie zapisano co innego. I ta intencja ustawodawcy została niestety wprost wyrażona przez pana Jakiego i panią Pawłowicz na komisji sejmowej. Zwróciłbym też uwagę, że protestował przeciw tej ustawie MSZ pismem podpisanym przez wiceministra Aleksandra Stępkowskiego z Ordo Iuris. To nie jest organizacja z okolic „Gazety Wyborczej”, ale bardzo bliska prawicy. I to jej członek zwracał uwagę, że ta ustawa jest zła i będą z nią problemy. Gdyby go wtedy posłuchano, dziś pewnie nie mielibyśmy tego problemu. Rozmawiał TOMASZ WALCZAK

moseksualne”, bo przynależność do wszystkich tych grup kwalifikowała w oczach naszych zachodnich sąsiadów do tego, by znaleźć się za drutami morderczej fabryki. Cóż z tego wyciągnęli najpierw nasi etatowi antyfaszyści, a potem, za nimi, ich towarzysze z zagranicy? Ano to, że w polskiej telewizji publicznej mówią, że to Żydzi zbudowali obozy. Stare dowcipy o Radio Erewań były choć zabawne, tym razem mamy takie radio na poważnie, a nawet na ponuro. Tak to się dzisiaj w światowej prasie kręci spirala bredni, nie tylko w tej sprawie. Prasa zamieniła się w maszynkę do propagandy, a nie przekazywania prawdy, a zdolność czytania przydaje się ludziom na to, by łykać bzdury. Rosyjski książę i dyplomata Gorczakow stwierdził, że nie wierzy w niezdementowane informacje. Ja przestaję wierzyć w jakiekolwiek. Oczywiście poza tymi, które podaję sam.

C M Y K


IRLANDIAPORADY

Podpowiadamy, doradzamy Jest to cotygodniowe świadczenie dla kobiet w ciąży lub karmiących piersią, które otrzymały od pracodawcy specjalny urlop – Health and Safety Leave. Kwestie dotyczące tego urlopu oraz wymogów zapewnienia bezpiecznego stanowiska pracy kobietom w ciąży zapewnia art. 18 ustawy Maternity Protection Act, 1994. Dla zainteresowanych dokument dostępny na stronie: http://www.irishstatutebook.ie/eli/1994/ act/34/section/18/enacted/en/index.html. Kobieta otrzymuje to świadczenie z DSP wówczas, kiedy wykonuje pracę wiążącą się z ryzykiem dla zdrowia, a pracodawca nie może przenieść jej na inne stanowisko i musi wysłać ją na urlop. By otrzymać to świadczenie, musisz jednak spełnić pewne kryteria:  będąc w ciąży, musisz pracować na stanowisku, w ramach którego wykonywanie pracy związane jest z ryzykiem dla zdrowia w miejscu pracy, R

E

K

L

A

M

Health and Safety Benefit

 nie ma już zagrożenia dla zdrowia na twoim stanowisku pracy, ponieważ pracodawca wyeliminował ryzyko lub przeniósł cię na inne stanowisko;  jesteś zatrudniona na czas określony i twoja umowa wygasa.

lub  pracować na nocnej zmianie, minimum 3 godziny pomiędzy godziną 23.00 a 6.00, lub  25 procent czasu twojej pracy mieści się w godzinach od 23.00 do 6.00;  musisz urodzić dziecko w ciągu ostatnich 14 tygodni, kiedy jesteś pracownikiem na nocnej zmianie, lub  karmić piersią (do 26 tygodni od chwili narodzin dziecka) i być narażona na ryzyko w miejscu pracy.

Musisz również spełnić następujące wymogi składkowe:  mieć przynajmniej 13 tygodni opłaconych składek PRSI w ciągu ostatnich 12 miesięcy przed planowaną datą narodzin dziecka lub  mieć 104 tygodnie opłaconych składek od chwili rozpoczęcia pierw-

szej pracy. Składki mogą być opłacone lub skredytowane w ciągu ostatnich dwóch lat przed złożeniem wniosku, z czego minimum 13 składek musi być opłaconych, lub  mieć 104 tygodnie opłaconych składek od chwili rozpoczęcia pierwszej pracy, 26 tygodni opłaco-

nych składek w poprzednim roku podatkowym oraz 26 tygodni opłaconych składek PRSI dwa lata wstecz. Health and Safety Benefit wypłacany jest do czasu:  przejścia na urlop macierzyński – Maternity Benefit – jeżeli jesteś w ciąży;

 14 tygodni od chwili narodzin dziecka – jeżeli jesteś zatrudniona, właśnie urodziłaś dziecko i pracujesz na nocną zmianę;  26 tygodni od chwili narodzin dziecka, jeżeli karmisz piersią. Możesz przestać otrzymywać Health and Safety Benefit, w przypadku gdy:

foto PUBLIC DOMAIN

10

9–15/LUTEGO 2018

Stawki tygodniowe zależą od średnich zarobków w odpowiednim roku podatkowym. Dla zarabiających powyżej 300 euro tygodniowo tygodniowa stawka podstawowa dla wnioskodawczyni wynosi 198 euro. Może ona zostać podwyższona o dopłatę dla Kwalifikowanej Osoby Dorosłej (131,40 euro) i Kwalifikowanego Dziecka (31,90 euro). OPRACOWANIE: „NASZ GŁOS” NA PODSTAWIE MATERIAŁÓW WELFARE. WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ W NAJNOWSZYM WYDANIU NASZEGO PORADNIKA: „JAK (PRZE)ŻYĆ W IRLANDII. WELFARE GUIDE 2018”, DOSTĘPNEGO OD STYCZNIA W POLSKICH SKLEPACH LUB ONLINE NA STRONIE: WWW.SHOP.WIZARDMEDIA.IE.

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

1997_DU

1998_DU

2001_DU

C M Y K


R

E

K

L

A

M

A

1687_DU

1687_DU

1687_DU

2006_DU

2003_DU

2004_DU

Symbol religii przedchrześcijańskich Krzyż celtycki

1687_DU

Krzyż celtycki to zmieniona forma znanego nam w chrześcijaństwie symbolu Jezusa Chrystusa. Od wieków jest on znanym symbolem wyznawców religii przedchrześcijańskich. Jego motywem rozpoznawczym jest to, że w miejscu, gdzie chrześcijanie odnajdują ramiona prawdziwego krzyża Celtowie umieścili okrąg symbolizujący celtyckie wianki, tzw. rutę.

Zaakceptował go kościół katolicki

Współcześnie krzyż celtycki jest jedną z form krzyża akceptowanego przez kościół katolicki, jako religijny symbol chrześcijan. Przede wszystkim stał się on jednak charakterystyczny dla chrześcijaństwa szerzonego na dawnych terenach celtyckich. Jest również spotykany w ofercie tzw. sklepów ezoterycznych, jako amulet pochodzący z czasów Druidów, który ma przynosić szczęście i radość.

High Cross

W celtyckich regionach Wysp Brytyjskich wol-

2002_DU

no stojące wysokie krzyże zwieńczone okręgiem, tak zwane high cross, zaczęto stawiać najwcześniej w VIII wieku. Niektóre z nich noszą runiczne inskrypcje i druidzkie zaklęcia. Te wolno stojące krzyże przetrwały do czasów nam obecnych w Kornwalii, Walii i w wielu miejscach Irlandii. W celtyckiej tradycji najsłynniejsze wysokie krzyże obserwuje się jako tak zwane Cross of Kells – w hrabstwach Meath i Louth. Na Zielonej Wyspie krzyż

umieszczony w okręgu zwany jest często krzyżem słonecznym, który symbolizował gwiazdę, do której często swoje modły zanosili Druidzi.

Czasy Wikingów

W Europie czasów pogańskich wspomniany krzyż stał się atrybutem nordyckiego boga Odyna (inaczej Wodana). To do niego modlili się Wikingowie, którzy najechali Szmaragdową Wyspę. Z czasem kulturowość Wikingów zmieszała się z celtycką. Zatem

wspomniany krzyż był też elementem rytualnym Druidów. Kształt tego symbolu przejęli z czasem katolicy zamieszkujący Brytanię i Irlandię. Staroangielskim słowem oznaczającym „krzyż" jest „rood", symbolizujący cierpienie. Ale dla wielu chrześcijan dzisiejszego wieku stanowi on nieodłączny symbol ezoteryczny, nie mający nic wspólnego z symbolem Jezusa Chrystusa.

EWA MICHAŁOWSKA-WALKIEWICZ

C M Y K


12

POLSKAGWIAZDY GWIAZDY

9–15/LUTEGO 2018

a k t a m a k s o B Boski syn

Zazdrościmy takiej rodzinki HOROSKOP

le Adam Zdrójkowski (18 l.) jest niezwyk podobny do swojej mamy Edyty

A foto INSTAGRAM EDYTA ZDRÓJKOWSKA (3)

ż trudno uwierzyć, że ta atrakcyjna blondynka z burzą loków ma już dzieci. Co więcej – jej dwaj synowie są już niemal dorośli, a jeden z nich jest znanym aktorem. Edyta Zdrójkowska, mama Adama Zdrójkowskiego (18 l.), czyli Kuby Boskiego z serialu „Rodzinka.pl”, robi furorę w internecie.

TYGODNIOWY 9.02–15.02.2018 BARAN

21.03–20.04

Jest więcej niż prawdopodobne, że pod koniec tego tygodnia możesz zakochać się, i to zakochać od pierwszego wejrzenia i do końca życia. Zastanów się, jak możesz przygotować się na spotkanie tej osoby, która aż tak bardzo zawróci ci w głowie.

Aż trudno uwierzyć, że urodziła bliźniaki

BYK

21.04–20.05

BLIŹNIĘTA

21.05–21.06

Postanowisz wykazywać się w życiu większą determinacją i siłą przebicia. To doprowadzi cię do wniosków, które natychmiast będziesz próbował wprowadzić w życie. I zakończy się to pełnym sukcesem, przynosząc wiele korzyści.

Wystarczyło, by skomentowała jedno ze zdjęć swojego syna na Instagramie, a sama stała się gwiazdą internetu. I nic dziwnego – pani Edyta jest niezwykle atrakcyjna, pokazuje w sieci nie tylko swoje dzieci, pasje, ale też wyrzeźbione na siłowni ciało. Z miejsca zdobyła więc fanów. Co o niej wiemy? Zdrójkowska studiowała zarządzanie na Uniwersytecie Warszawskim, a dziś pracuje w branży biotechnologii. Jest mamą bliźniaków, Adama i Jakuba, którzy już w maju skończą 18 lat – a patrząc na ich mamę, nic na to nie wskazuje. DECK

W tym tygodniu dokonasz pewnego interesującego odkrycia. Będzie ono związane ze sferą zawodową. Pozwoli ci na uprzedzenie ruchów konkurencji i zyskanie większej ilości pieniędzy. Musisz tylko zachować wzmożoną czujność.

RAK

22.06–22.07

LEW

23.07–22.08

PANNA

23.08–22.09

WAGA

23.09–22.10

Spodziewasz się w tym tygodniu różnych trudności, a tymczasem okaże się, że wszystko pójdzie jak z płatka, a większość problemów w ogóle się nie pojawi. To natchnie cię optymizmem na kolejne parę tygodni i pozwoli zyskać nowe siły. W tym tygodniu będziesz miał ochotę nieco odpocząć, a tymczasem to nie jest na to dobry czas! Możesz teraz wiele zdziałać, o ile tylko przezwyciężysz początkowe trudności. Najlepiej zrobisz, uciekając przed codziennością tak często, jak się da. W twoim życiu pojawią się w tym tygodniu jakieś wydarzenia, które skłonią cię do jeszcze głębszej refleksji niż zwykle. To spowoduje, że zajmiesz się tym, co jest dla ciebie tak naprawdę najważniejsze i twoje życie niezwykle na tym zyska.

Edyta Zdrójkowska jest bardzo seksowna i ma pięknie wyrzeźbione ciało

Będziesz niedługo mógł nareszcie wypocząć i nic ani nikt nie przeszkodzi ci w realizacji tego bardzo dobrego planu. Sam widzisz, że ostatnio twoje życie nie jest tak interesujące, jak kiedyś. Czy to nie najwyższy czas, by zacząć z niego korzystać?

KRZYŻÓWKI PANORAMICZNE

SKORPION

23.10–21.11

STRZELEC

22.11–21.12

Próbujesz pójść za ciosem i jednocześnie załatwić wszystkie zaległe sprawy. Tymczasem nie jest to jeszcze możliwe! Musisz zwolnić tempo i działać bardziej planowo. Wtedy nie tylko ze wszystkim się uporasz, ale i będzie to działanie długofalowe. Bardzo możliwe, że w tym tygodniu będziesz miał pewien proroczy sen. Zwracaj uwagę na swoje marzenia senne, bo zostaniesz dzięki nim w porę ostrzeżony przed pewnym życiowym błędem. Gdy już sen nadejdzie, będziesz doskonale wiedział, o co w nim chodzi.

C M Y K

KOZIOROŻEC

22.12–19.01

Będziesz zastanawiał się nad tym, by w jednej chwili rzucić wszystkie zobowiązania i pojechać na drugi koniec kraju. A to za sprawą pewnej zagadkowej wiadomości otrzymanej od kogoś bliskiego. Nie martw się, ten ktoś jak zwykle mocno przesadza.

WODNIK

20.01–18.02

RYBY

19.02–20.03

Otrzymasz w tym tygodniu pewną bardzo interesującą propozycję zawodową. Wyda ci się ona początkowo całkowicie nie do zrealizowania, ale jeżeli zastanowisz się na tym bez emocji, zauważysz, że wystarczy tylko nieco pracowitości, by wcielić plan w życie. Jeszcze zupełnie się tego nie spodziewasz, ale na twojej drodze życiowej pojawi się coś całkowicie nowego. To ty staniesz się głównym bohaterem tej sytuacji. Będziesz musiał stawić temu czoła, zwłaszcza że wszyscy w twoim otoczeniu liczą właśnie na ciebie. Pomocnik: ANION – ATELIER – GROS – KASTOR – ŁOPIAN

Pomocnik: AJAKS – AWIZO – RYGOR – SAKWA


Na tegoroczne granie wolontariusze z Ennis przygotowali mnóstwo atrakcji. 26. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy był szczególnym wydarzeniem dla całej polskiej społeczności. W niedzielę, 14 stycznia, dzięki uprzejmości pani Gosi i Michaela Zaki, którzy udostępnili The Local, działo się wiele interesujących rzeczy. Mieszkańcy Ennis i okolic zebrali się w jednym miejscu, by zgromadzić jak najwięcej pieniążków na fundację WOŚP. Imprezę poprowadzili Sylwia Rusek oraz Krzysztof Zwoliński. Wolontariusze zachęcali do wspólnej zabawy przy dobrej muzyce oraz dla wsparcia szczytnego celu, jakim było w tym roku wyrównanie szans w leczeniu noworodków. W tym roku miejscowościom podlegającym pod sztab w Dublinie – Ennis, Limerick, Newcastle West, Gorey, Wexword i kilku innym – udało się zebrać rekordową kwotę 80 tys. euro! Dzięki osobom o dobrym sercu w naszym małym miasteczku Ennis zebrano 3,5 tys. euro! Z radością można powiedzieć, że jest to genialny wynik! Na finałowym graniu pojawiło się wiele osób z Ennis, Shannon, Limerick, Lahinch i okolic. Naszym gościem była również Kamila Dobrzyńska – osobisty asystent konsula Rzeczypospolitej Polski z Polskiego Konsulatu Honorowego w Limerick. – Ennis jest małym, ale wspaniałym miastem, i co roku tutaj, na finale WOŚP, bardzo dużo się dzieje, jest świetna energia i radosna atmosfera – mówi Anna Bernat-Mścisz, która przyjechała z mężem z Limerick, gdzie również zawitali na finałowe granie.

foto CHRISSTUDIO PHOTOGRAPHY

Swoją obecnością zaszczycili nas motocykliści z Limerick

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w Ennis

Oj, działo się, działo!

Finał w Ennis był bardziej niż udany – Fantastyczna impreza, przemili wolontariusze oraz wiele, wiele atrakcji, a w szczególności dla dzieci – mówi Aneta Kalecińska z Shannon. – Można byłoby wcale nie opuszczać tej imprezy. W tym jednym dniu zjednoczyła się cała społeczność, aby wspomóc fundację, i to jest ogromny sukces. Naszą publiczność zabawiali polscy i irlandzcy lokalni muzycy – zespoły Falling Arcadia i Flying Gezzer, Kocur NDS (hip-hop), a także DJ Chris,

DJ Mike oraz DJ Filip & DJ Alex. Z kolei Kasia Kowalska i jej grupa Zing Effect Zumba Pound Fitness dali czadu na scenie, zapraszając do uczestnictwa zgromadzoną publiczność. Z kolei Inisowiacy, w pięknych kolorowych strojach, zaprezentowali tańce ludowe, w tym góralski taniec zbójnicki, który wzbudził wielkie zainteresowanie. W międzyczasie trwały aukcje i loterie. Za przekazane datki goście otrzymywali gadżety (np. skórza-

ne WOŚP-powe serduszka wykonane przez Alex Craft z Limerick). 5. Drużyna Harcerska Niezłomni z Shannon przedstawiła zasady pierwszej pomocy. Harcerze i harcerki pod okiem drużynowego – sanitariusza Jarka – oraz sanitariusza Anthony’ego uczyli i wyjaśniali, jak można pomóc i zrobić masaż serca. Dzieci mogły indywidualnie uczyć się reanimacji wykonanej na manekinie na scenie, a potem w ambulansie, który podstawiono dla zainteresowanych. Wielu wrażeń dostarczyła również strzelnica, zorganizowana przez Friendly Fire Airsoft Team z Shannon. Dostępna była ona dla każdego, kto chciał postrzelać, a tym samym wspomóc Fundację WOŚP. Strzelały nie tylko dzieci, ale i dorośli, mając przy tym niezły ubaw. Nie zabrakło również warsztatów dekupażu prowadzonych przez Lucynę Dudek. Każde dziecko znalazło dla siebie wspaniałe zajęcie. Danusia zamieniała buźki dzieci w przepiękne kolorowe postacie z bajek R

E

K

L

A

M

i nie tylko. Beata Ćwirko wraz z Danusią Kamińską i Weroniką prowadziły kącik dla dzieci, tworzyły piękne, kolorowe latawce (bo taki jest tegoroczny motyw orkiestry), a pod ich okiem dzieci wykonywały różne inne prace artystyczne. Z kolei Agata Stamirowska z grupy Inisowiacy również zaangażowała się w pomoc i zabawy z najmłodszymi. W ramach akcji „Dzieci – dzieciom” zgromadzono mnóstwo zabawek, puzzli, gier i książek od dzieci, które podarowały je na szczytny cel. Nasi najmłodsi goście odwiedzali kiermasz zabawek i książek, z czego byli bardzo zadowoleni, bo oprócz czerwonych naklejanych serduszek mogli zaadoptować zabawkę lub książkę. Dorośli mieli natomiast możliwość skosztowania pysznych ciast domowej roboty, którymi za datki częstowała Kamila Grabska podczas sprzedaży losów i kiermaszu książek. Ciasta zostały upieczone wolontariacko przez wspaniałe panie. Każdy mógł skosz-

13

tować finałowego tortu przekazanego i upieczonego przez polską piekarnię z Ennis. Najważniejszą częścią imprezy były aukcje różnych przedmiotów, voucherów, prezentów i gadżetów, prowadzone przez Krzysztofa Zwolińskiego. Licytacje były konkretne. Przykładowo – puszka Leszka z Woodstocku 2017 została wylicytowana za ponad 80 euro, zaś zegary robione przez Michała Prziklinga za ponad 100 euro każdy. Brawo dla tych, którzy w ramach licytacji wsparli fundację. Cała akcja nie byłaby możliwa bez zaangażowania i dobrego serca wielu ludzi: sponsorów, darczyńców, artystów, tegorocznej koordynatorki – Sylwii Rusek, a także wolontariuszy: Kamili Grabskiej, Michała Prziklinga, Beaty Ćwirko, Chrisa Zwolinskiego, Danusi Kamińskiej. Każda z tych osób wykonała kawał dobrej roboty . Koordynatorka imprezy w Ennis Sylwia Rusek z ogromną wdzięcznością dziękuje wszystkim za pomoc: – Moi drodzy, wasza dobroć i empatia, uśmiech podczas dawania pomocy oraz wrażliwość budzą mój największy szacunek! Jesteście wzorem do naśladowania, nie tylko dla waszych znajomych, ale i dla całej społeczności. Dziękuję wszystkim artystom, którzy wystąpili na naszej małej wielkiej scenie, sponsorom, darczyńcom, paniom, które upiekły ciasta, i tym, którzy podarowali książki i zabawki. Dziękuję fotografom – Chrisstudio, Positiv Photo Adventure – a także Justynie Przikling i Gosi Zaki za udekorowanie sali. Dziękuję również naszym patronatom medialnym. W swojej przemowie Sylwia Rusek znalazła specjalne miejsce na wolontariuszy: – Wspaniali wolontariusze 26. Finału WOŚP oraz wszyscy zaangażowani w organizację – życzę wam jak najwięcej zdrowia i szczęścia. Niech radość tych, którym pomagacie, motywuje was do dalszego działania. Jesteście bardzo wspaniałymi, wyjątkowymi ludźmi! Poświęcając swój cenny czas, dajecie potrzebującym cząstkę samych siebie, a to jest największy dar, którego nie można kupić w sklepie. Do zobaczenia w 27. finale!

foto POSITIVE PHOTO ADVENTURE

WYDARZENIAIRLANDIA

9–15/LUTEGO 2018

SYLWIA RUSEK

A

A N E I N E Z S O Ł G O J DODA ie. Tylko aktualne ogłoszenia, ponad 43 tys. wizyt miesięczn (grudzień 2017) 1663_DU 1986_DU

C M Y K


14 IRLANDIAWYDARZENIA

9–15/LUTEGO 2018

Pięści poszły w ruch, poleciało szkło. Pijany rodak zrobił awanturę, bo chciał wejść do sklepu z psem

Pies musiał być zawstydzony zachowaniem swojego pijanego właściciela

R

E

K

L

A

M

więzienia jednak nie pójdzie. Zdarzają się miłośnicy zwierząt, którzy swoich pupili kochają bardziej niż innych ludzi. W wielu przypadkach miłość do zwierzaków przybiera abstrakcyjne formy. Jak choćby prze-

A

Piotr Czyżewski zaprasza na XXIII Spotkanie Klubu Historycznego im. Hrabiny Markiewiczowej. Gościem spotkania będzie

Grzegorz Braun reżyser filmu pt.:

Luter i rewolucja protestancka

możną chęć zabierania ich dosłownie wszędzie. Jak jednak wiadomo, pies nie może wejść wszędzie. Nie obchodziło to Bartłomieja J. z Dublina. 36-latek, od 10 lat mieszkający w Irlandii, był szczęśliwym posiadaczem czworonożnego pupila. Podczas jednego z majowych dni chciał wybrać się ze swoim psem na zakupy. Przed wyprawą do sklepu zdążył solidnie się zaprawić. W Lidlu na drodze miłośnika zwierząt stanął ochroniarz. Mężczyzna kazał Polakowi zabrać psa ze skle-

9 lutego ( piątek) godz. 20.00. The Central Hotel ( I pietro) 1-5 Exchequer St, Dublin 2 Na spotkaniu będzie można nabyć film „Luter i rewolucja protestancka” z autografem autora. Wstęp: wolne datki. facebook.com/KlubHistorycznyDublin 2042_DU

Rany odniesione przez ochroniarza w wyniku ataku okazały się na tyle poważne, że do dzisiaj nie może on normalnie uprawiać aktywności fizycznej. Odłamki szkła uszkodziły jego dłoń i ramię. Do tego doszły obrażenia twarzy wynikające z ciosu pijanego mężczyzny. Bartłomiej J. przyznał się do winy i wyraził skru-

chę. Wypłacił też swojej ofierze 2 tys. euro zadośćuczynienia. Jak się okazało, nie były to jego pierwsze zatargi z prawem – wcześniej był notowany za zakłócanie porządku publicznego. Do więzienia jednak nie pójdzie – sędzia skazał go na trzy miesiące w zawieszeniu na rok.

PRZEMYSŁAW ZGUDKA

Rock alternatywny w wykonaniu mrówek ALIEN ANT FARM

Alien Ant Farm jest jedną z najpopularniejszych amerykańskich grup grających rocka alternatywnego. Choć najbardziej znana jest z coveru Michaela Jacksona „Smooth Criminal”, swoim słuchaczom ma do zaoferowania o wiele więcej. Co udowodni już w środę, 14 lutego, w Dublinie.

„Luter i rewolucja protestancka” to nowe dzieło Grzegorza Brauna i Fundacji Osuchowa, pokazujące prawdziwe oblicze reformacji i zniszczeń, jakich dokonała w Kościele katolickim. Swoich wypowiedzi udzieliło 19 wybitnych ekspertów z  tej dziedziny – zarówno świeckich, jak i duchownych, łącznie z 8 państw. C Przedstawione zostały kolejne akty tragedii dziejowej, której moM mentem inicjującym stało się wystąpienie Lutra. Poza zarysem wyY darzeń w krajach niemieckich widz pozna również fakty i postaci K związane z  rewolucją protestancką w  innych krajach – tak spopularyzowane jak skutki wiarołomstwa króla Henryka VIII, ale i tak mało znane, jak ostatnia walka szwedzkiego drwala Nilsa Dacke, „żołnierza wyklętego” kontrrewolucji XVI w. Grzegorz Braun (ur. 1967 r.). Reżyser filmów dokumentalnych, scenarzysta, nauczyciel akademicki i publicysta. W latach 90. pracował dla kwartalnika „Fronda” i Radia Wrocław. Opublikował m.in. filmy: „Plusy dodatnie, plusy ujemne” (2006); „Towarzysz generał” (2010); „Transformacja” (2012); „Nie o Mary Wagner” (2013).

pu. Jak podaje „Irish Independent”, żądanie rozsierdziło Bartłomieja J. Biorąc pod uwagę, że był on na cyku, w grę szybko weszły agresywne zachowania. Polak z całej siły uderzył ochroniarza w twarz. Siła ciosu oraz stan, w którym się znajdował, spowodowały, że obydwaj mężczyźni polecieli na stojącą za nimi szybę. Ta rozbiła się w drobny mak, dotkliwie ich kalecząc. Na pomoc zaatakowanemu koledze ruszyła ochrona sklepu. Obezwładnili mężczyznę i przekazali go w ręce policji.

Zespół powstał w 1995 r. w słonecznej Kalifornii, amerykańskiej ojczyźnie punkR

E

K

L

A

M

-rocka. Właśnie z tego gatunku „farma mrówek” czerpie często i gęsto. Ostre rockowe riffy regularnie mieszają się u nich z szaloną punkową zadziornością. Swój debiut długogrający z 1999 r. zatytułowali przewrotnie – „Greatest Hits”. Sukces komercyjny przyszedł całkiem szybko, bo z drugim krążkiem „ANThology” (2001). To właśnie z tej płyty pochodzi cover Jacksona, który wywindował grupę na

szczyty popularności, przyno- i pomysły. Można być pewsząc jej platynę. nym, że inspiracji w Dublinie Ostatnim „mrówczym” nie zabraknie. PRZEMYSŁAW ZGUDKA albumem jest „Always and Forever” z 2015 r. Obecnie zespół jest w trakcie nagryGDZIE I KIEDY wania kolejnego, szóstego już KIEDY: Środa, 14 lutego, albumu. Na obecnej trasie godz. 18.30 koncertowej zbiera energię

GDZIE: The Academy, Dublin

foto ALIEN ANT FARM / FACEBOOK.COM

Polak brutalnie zaatakował ochroniarza Lidla, ponieważ ten… nie pozwolił mu wejść do sklepu z psem. Podczas pijackiego ataku mężczyźni przewrócili się na szybę, której odłamki poważnie raniły ochroniarza. Bartłomiej J. do

foto DUBLIN WOŚP/FACEBOOK.COM

Polak rzucił się na ochroniarza

A

1441_DU

R

E

K

L

A

M

A

Potrzebujesz reklamy? Zadzwoń!

089 401 90 06

Napisz! ads@ng24.ie Przystępne ceny!

2007_DU

1698_DU


SPORT

9–15/LUTEGO 2018

Chińczycy wbijali Gollobowi igły w głowę

15

W szpitalu w Nanning mistrz żużla jest poddawany nietypowym metodom leczenia

ale Klinika w Nanning prezentuje się okaz

O

d tygodnia Tomasz Gollob (47 l.) przebywa w chińskim mieście Nanning, gdzie rozpoczął leczenie w miejscowej klinice. Celem tamtejszych fachowców jest przede wszystkim uśmierzenie bólów spastycznych. Myślą także, jak przywrócić połączenia nerwowe w jego ciele. Gollobem, który po wypadku na motocrossie wciąż nie ma czucia od pasa w dół, opiekują się najlepsi chińscy fachowcy. Doktor Wei Lifu to ten człowiek, który ma postawić Tomasza Golloba na nogi. Jest szefem sztabu lekarzy ze szpitala nr 7 w Nanning, którzy zajmują się żużlowcem. Doktor Lifu jest lekarzem medycyny

tradycyjnej od 50 lat. Kilka dni temu zdecydował, że do Golloba przyjadą na konsultacje kolejni lekarze ze stolicy Chin. Wszyscy zastanawiają się, jak przywrócić połączenia nerwowe w ciele żużlowca. Razem z nim oraz Pan Xiaoxia (lekarka) Gollobem opiekuje się kilkanaście osób. Oprócz zastosowanych metod leczenia związanych z medycyną tradycyjną (głównie akupunktura, masaż chiński leczniczy oraz zabiegi moxy, czyli zastosowanie specjalnej rośliny) żużlowiec poddawany jest również codziennie zwykłej rehabilitacji (podobnie jak w Polsce).

D A R M O W Y

NASZGŁOSwww.ng24.ie

„Nasz Głos” jest bezpłatnym tygodnikiem WYDAWCA/PUBLISHER: Wizard Media Ltd. 78 Benburb St, Smithfield, Dublin 7, Irlandia Twitter.com: @NaszGlosPolishWeekly https://www.facebook.com/naszglosd http://www.ng24.ie, www.naszeoferty.ie Tel: +353 89 401 90 06, ads@ng24.ie Redakcja/Editorial Department: redakcja@ng24.ie Redaktor naczelny/Editor in Chief: Magda Odziemczyk, e-mail: modziemczyk@ng24.ie Redakcja Dublin/Editor Dublin: Przemysław Zgudka, e-mail: pzgudka@ng24.ie Współpraca: Artur K. Dormann, Izabela Lukiańska, Ewa Michałowska-Walkiewicz, Piotr Słotwiński, Samanta Stochla Korekta: Zespół Reklama/Advertisement: ads@ng24.ie, tel.:+353 89 401 90 06 Projekt graficzny: Piotr Dąbrowski Skład i łamanie: Aleksander Ptasiński Nakład: 10 tys. egzemplarzy Dystrybucja: dystrybucja@ng24.ie ISSN: 2009-8154 All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część ani całość dzieła nie mogą być reprodukowane bez wcześniejszej pisemnej zgody Wydawcy. Za treść reklam i ogłoszeń Wydawca nie odpowiada. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania tekstów.

reprodukcja PAWEŁ SKRABA (4)

Wei Lifu jest szefem sztabu lekarzy zajmujących się Gollobem

Pan Xiaoxia to jedna z ważniejszych lekarek w chińskim szpitalu Tomasz Gollob (47 l.) od tygodnia jest poddawany zabiegom w chińskiej klinice w Nanning R

– Pierwszym zadaniem chińskich lekarzy jest ograniczenie bólu, który doskwiera Tomaszowi. Efekty mają nadejść za dwa tygodnie, ale już dziś wiemy, że pacjent ma za sobą pierwszą dobrze przespaną noc. Do tej pory ciągle się budził – wyjaśnia doktor Adam Zaborowski, ordynator neurochirurgii grudziądzkiego szpitala, który opiekował się Gollobem podczas podróży do Chin. W wyjazd Golloba do Chin zaangażowało się miasto Grudziądz, które jest miastem partnerskim Nanning. Sytuację Golloba doskonale zna wiceprezydent Marek Sikora. – Tomek jest w świetnej formie – opowiada Sikora. – Wziął do ręki hantle i ćwiczy. Już pierwszego dnia miał wbijane ogromne igły w ciało. Miały po 5 cm i wbijano je w różne miejsca, m.in. między oczy w czoło. Tomek nie dowierzał, jak taka igła mogła tam wejść. Były to próby, miały one pokazać, jak działa organizm Tomka. Tomek jest w dobrym nastroju. W Chinach ma bardzo dobre warunki i bardzo smakuje mu chińskie jedzenie. Dzisiaj nawet powiedział, że zamierza się wybrać na mały spacer. Obok szpitala jest uliczka z licznymi knajpkami z typowym chińskim jedzeniem i Tomek chce spróbować skorpiona – dodaje. SKRAP, PO

E

K

L

A

M

A


16 SPORT

9–15/LUTEGO 2018

Sport zastąpił mi narkotykową szprycę! Jerzy Górski przebył długą drogę, by z ludzkiego wraku stać się czołowym triatlonistą świata

G

dyby ktoś kiedyś mi powiedział, że będę biegał wyczynowo, to chybabym mu przywalił. Jeśli już gdzieś biegłem, to uciekając przed milicją – śmieje się Jerzy Górski (64 l.). Były narkoman i skazaniec, dzięki hartowi ducha został jednym z najlepszych triatlonistów globu, wygrywając m.in. prestiżowe zawody w USA, tzw. podwójnego Ironmana.

C M Y K

Jerzy Górski Ur. 4 grudnia 1954 r. w Głogowie. Mistrz świata w podwójnym Ironmanie w 1990 r. W 2017 r. Łukasz Grass napisał jego biografię „Najlepszy. Gdy słabość staje się siłą”, która stała się bestsellerem. Na kanwie książki powstał też film o Jerzym Górskim – „Najlepszy”, który wszedł na ekrany kin w listopadzie 2017 r. foto KACPER LISOWSKI, SHUTTERSTOCK

Twierdzi, że narodził się na nowo w 1984 r. Wtedy w ramach terapii odwykowej pensjonariusze Monaru musieli przebiec 2 km. – Byłem na głodzie narkotycznym. Po kilkuset metrach wszystko mnie bolało, ale zawziąłem się i trochę idąc, trochę biegnąc, pokonałem wyznaczony dystans. Po kilku tygodniach przebieżek, zaczęło mi się to podobać. Gdzieś w środku obudził się nowy głód, by być lepszym, trenować więcej, pobiec dalej. Inny, przyjemniejszy od tego narkotycznego – wspomina Jerzy Górski. Teraz ku przestrodze innym opowiada, dokąd zaprowadził go nałóg. – Byłem 14-letnim gówniarzem, który szukał swojej drogi. Koledzy mówili, że ta droga w narkotykowym otumanieniu

będzie świetna, kolorowa. Nikt mnie nie ostrzegł, że prowadzi do totalnego zniewolenia, że człowiek na głodzie jest gotów doprowadzić się do największego nawet upodlenia, byle tylko zdobyć towar – opowiada. Narkotyki zaprowadziły go za kratki. – Zdarzało się, że zamykali mnie na 48 godzin, na kilkumiesięczne sankcje. Za posiadanie i produkcję heroiny czy za okradzenie apteki – wylicza. Kulminacją był wyrok dwóch lat więzienia. Wtedy zrozumiał, że sam sobie nie poradzi, że potrzebuje pomocy. – Zgłosiłem się do Monaru. Pierwszy i ostatni raz. Spędziłem tam dwa lata – nie ukrywa. W Monarze uzależnienie narkotykowe zamienił na inne – od sportu. – Zafascynował mnie triatlon. Najpierw pływanie, potem jazda na rowerze i bieg. Ciało odmawia posłuszeństwa, a człowieka do mety pcha już tylko głowa. Nie wiesz, jak się nazywasz, załatwiasz potrzeby fizjologiczne w biegu, grzęźniesz w błocie, ale wciąż naprzód. To jest esencja życia – twierdzi z błyskiem oku. W 1990 r. spełnił swoje wielkie marzenie i wygrał triatlon w USA, uznawany za nieoficjalne mistrzostwo świata (7600 m pływania, 360 km jaz-

dy na rowerze i bieg na 85 km). Kilka miesięcy wcześniej wystąpił w podwójnym Ironmanie w Kalifornii. – To jeden z najtrudniejszych wyścigów na świecie. Szlakiem poszukiwaczy złota. Po górach, wzniesieniach, piaskach, przez rzeki. 100 mil pokonałem w 28 godzin, choć zakładałem, że minę metę przed upływem doby, i tak byłem szczęśliwy. Czułem, że żyję – wspomina Jurek. Cztery lata temu Jerzy Górski miał poważny wypadek. Potem pojawiły się problemy kardiologiczne. Przeszedł kilka ablacji serca. Już nie może trenować z intensywnością wyczynowca. Ale nadal ćwiczy i pomaga innym. W zakładach karnych namawia więźniów do biegania. Jest organizatorem Crossu Skazańców (21–22.04., Głogów), w którym rywalizują skazani, pacjenci Monaru, ludzie z różnych sfer i wyczynowi sportowcy. – Chcę, by ci, którzy zbłądzili, choć przez godzinę biegu po spacerniaku poczuli się szczęśliwi. By nie zaprzestali treningów po wyjściu. Żeby w sporcie odnaleźli swoją wolność, a uczestnicy z Monaru zobaczyli, że można biegać dla przyjemności, a nie za narkotykami. Tak jak ja 34 lata temu – mówi z pasją Jurek. PIOTR DOBROWOLSKI

Nasz glos 521  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (521)

Nasz glos 521  

Nasz Głos polski bezpłatny tygodnik w Irlandii (521)

Advertisement