Issuu on Google+

Prawo i Sprawiedliwość Warszawa, 23 kwietnia 2012 r.

Szanowny Pan Ryszard Bańkowicz Przewodniczący Rady Etyki Mediów 

Zwracam się do Państwa w sprawie materiału wyemitowanego w Faktach TVN w  dniu 22 maja 2012 roku. Materiał autorstwa Jakuba Sobieniowskiego, jak i „wstępniak”  przed   materiałem   wygłoszony   przez   prowadzącego   Fakty   Kamila   Durczoka   są  przykładem   skrajnej   manipulacji   i   tworzenia   materiałów   pod   z   góry   przyjętą   tezę,   co  niestety stało się ostatnio specjalnością programu informacyjnego TVN. Materiał Jakuba Sobieniowskiego traktował o deklaracji prezesa PiS Jarosława  Kaczyńskiego dotyczącej aktywności politycznej PiS podczas turnieju Euro 2012. Jednak  autor   materiału   nie   pokusił   się   o   relację   informacyjną   z   tego   wydarzenia.   Jakub  Sobieniowski   skupił   się   bowiem   na   udowadnianiu   swoich   tez,   które   nie   miały   nic  wspólnego ani z faktami, ani z wypowiedziami Jarosława Kaczyńskiego.  Analizę wspomnianego materiału należy zacząć od słów wypowiedzianych przez  prowadzącego   Fakty   przed   materiałem   redaktora   Sobieniowskiego.   Kamil   Durczok  powiedział: „Bezwarunkowe zawieszenie broni na Euro, może z jednym wyjątkiem. W  Faktach ogłoszona dziś już oficjalnie deklaracja PiS. Protestów organizowanych przez  partię Kaczyńskiego nie będzie. Będzie wyjątek 10 czerwca Krakowskim Przedmieściem  pochód   w   miesięcznice   katastrofy   smoleńskiej,   a   demonstranci   przejdą   pod   Pałac  Prezydencki,   czyli   tam   gdzie   zaraz   obok   w   hotelu   Bristol   mieszkać   będą   piłkarze  rosyjscy.”   Kilka   zdań   i   kilka   manipulacji.   Durczok   nazywa   na   przykład   uczestników  procesji   demonstrantami.   Jednak   podstawową   manipulacją   jest   sugestia   jakoby   owi  „demonstranci”   szli   specjalnie   tam   gdzie   mieszkają   rosyjscy   piłkarze.   Na   nic   fakty   i  rzeczywistość,   w   której   procesja   10   dnia   każdego   miesiąca   udaje   się   pod   Pałac  Prezydencki – Kamil Durczok sugeruje, że „pochód” przejdzie „tam gdzie zaraz obok” 


(zdanie które samo w sobie brzmi kuriozalnie) mieszkają rosyjscy piłkarze. Po co takie  sugestie niezgodne z prawdą? Po co ta manipulacja wzbudzająca wrażenie celowego  zakłócania spokoju rosyjskim gościom? Zdaje się, że te przekłamania mają być jedynie  wstępem do dalszych półprawd i manipulacji, które popełnił Jakub Sobieniowski. Materiał   Jakuba   Sobieniowskiego   zaczyna   się   od   relacji   z   konferencji   prezesa  PiS,   by   nagle   zejść   na   temat   archiwalnej   wypowiedzi   posła   PiS   Janusza   Śniadka.  Według Sobieniowskiego wypowiedź posła Śniadka z 14 maja o konieczności protestów  w   sprawie   podniesienia   wieku   emerytalnego   oraz   prawa   wszystkich   pracowników   do  obrony   zagrożonej   egzystencji   swoich   rodzin   niezależnie   od   rozpoczynającego   się  turnieju piłkarskiego, w kontekście ewentualnych protestów Solidarności, była niezgodna  z   późniejszą   deklaracją   prezesa   PiS.   Co   więcej   redaktor   Sobieniowski   wyemitował  obecną   wypowiedź   Janusza   Śniadka,   który   pytany   przez   Fakty   o   swoją   wypowiedź  tłumaczył, że nie dotyczyła ona PiS tylko Solidarności. Niestety redaktor Sobieniowski  zacytował   jedno   zdanie   posła   Śniadka,   które   brzmiało:   ,,Nie   powiedziałam   takich  słów…”. Jaki jest efekt? Według redaktora Sobieniowskiego poseł  Śniadek wyparł się  swoich   słów.   Kuriozum?   Przecież   zarówno   redaktor   Sobieniowski   jak   i   dziennikarze  montujący Fakty wiedzieli, że Śniadek zaprzeczał tylko jakoby jego wypowiedź dotyczyła  PiS. Jednak Fakty wysnuły wniosek, że to ze strony posła wyparcie się swoich słów. Nie  można nazwać tego inaczej jak bezczelną i świadomą manipulacją. Niestety   to   nie   koniec   prób   manipulowania   odbiorców.   Redaktor   Sobieniowski  stwierdza,   że   mimo   iż   prezes   PiS   mówi   o   bezwarunkowej   deklaracji   to   „pewne  wątpliwości budzą szczegóły rozejmu”. Jaka jest pierwsza wątpliwość Sobieniowskiego?  Otóż   stwierdza   on,   że   prezes   PiS   nie   chce   powiedzieć   czy   weźmie   udział   w  demonstracjach w obronie „interesów ojca Tadeusza Rydzyka”. Redaktor Sobieniowski  cytuje   Jarosława   Kaczyńskiego,   ale   tylko   połowę   jego   wypowiedzi.   Każdy   kto   był   na  konferencji  prasowej  wie,   że  w  drugiej  części  odpowiedzi  (tej  której  Sobieniowski  nie  cytuje) prezes PiS odpowiedział na pytanie redaktora Faktów. Jednak widzowie Faktów  nie   mają   szans   dowiedzieć   się   tego   z   serwisu   TVN.   Takie   wybiórcze   cytowanie   jest  niedopuszczalne bo wprowadza w błąd odbiorców, którzy nie są w stanie zweryfikować  faktów   i   wierzą   w   przekaz   dziennikarza.   Szkoda,   że   w   przypadku   Faktów   ta   wiara  okazuje się naiwna. Jakie   są   dalsze   wątpliwości   redaktora   Sobieniowskiego?   Otóż   przytacza   on  zapowiedzi przedstawicieli NSZZ Solidarność o protestach w trakcie Euro 2012. Jaki tu 


związek   z   PiS   i   deklaracją   Jarosława   Kaczyńskiego?   Żaden?   Nie   dla   redaktora  Sobieniowskiego.   Autor   materiału   stwierdza,   że   PiS   wspierał   związek   a   politycy   PiS  mówili o konieczności protestów. To prawda – PiS wspiera Solidarność, a politycy PiS  mówili o konieczności protestów. Z tą subtelną uwagą, że nigdy nie mówili o próbach  protestów   w   czasie   Euro   i   wspierali   związek   w   sprawie   szkodliwych   pomysłów  podnoszących wiek emerytalny. Czy redaktor Sobieniowski tłumaczy to widzom? Nie, on  nagina   fakty   do   swojej   tezy,   byle   pasowało   –   widz   i   tak   się   nie   dowie   jak   jest   w  rzeczywistości. Na koniec redaktor Sobieniowski mówi o jedynym prawdziwym i nie wymyślonym  przez   niego   wyjątku   od   deklaracji   prezesa   PiS,   a   mianowicie   o   mszy   i   procesji   w  miesięcznice katastrofy smoleńskiej. Ale czy redaktor Sobieniowski tak nazywa fakty?  Nie,   on   stwierdza,   że   PiS   organizuje   „marsz   i  pikietę”.   Od   kiedy   to   procesje   religijne  pikietują   cokolwiek?   Jaki   dowód   redaktor   Sobieniowski   przedstawia   na   polityczny  charakter   procesji?   Zdjęcia   archiwalne   na   których   widać   transparent   oraz   wypowiedź  Jarosława  Kaczyńskiego  krytykującą  decyzje  podjęte  w  Brukseli.  Archiwalne  zdjęcia  i  wyrwane z kontekstu zdanie prezesa PiS są dowodem na polityczny charakter procesji.  Kwestia interpretacji, ale wyciągać z tego wniosek o nieszczerości deklaracji prezesa PiS  to trochę mało. Jednak dla redaktora Sobieniowskiego liczy się wrażenie wywarte na  widzach.  Na   takim   mechanizmie   polega   redaktor   Sobieniowski.   Na   mechanizmie  manipulowania i naciągania faktów, które wyrobić mają określone wrażenie u widzów. W  tym przypadku widzowie mieli zyskać świadomość, że PiS i tak będzie manifestować w  czasie Euro 2012. Kilka manipulacji, przekłamań, ocenzurowanych cytatów i widzowie  zostali   odpowiednio   zindoktrynowani.   Rolą   dziennikarza   serwisu   informacyjnego   jest  informowanie   i   ewentualnie   komentowanie   informacji.   Redaktor   nie   może   naginać  rzeczywistości by oddziałowywać na emocje widzów – dodatkowo sprawiając, że zostają  oni wprowadzeni w błąd. Liczę   na   Państwa   reakcję   w   tej   sprawie   i   publiczne   odniesienie   się   do  wspomnianego materiału Faktów TVN.

/­/ Adam Hofman Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości


Protest do REM