Issuu on Google+


Skrepowany olbrzym.indd 2

2014-03-11 13:01:45 Podstawowy czarny


MARTIN SCHULZ SKR¢POWANY

OLBRZYM OSTATNIA SZANSA EUROPY

MUZA SA

Skrepowany olbrzym.indd 3

2014-03-11 13:01:45 Podstawowy czarny


Oryginalne wydanie książki nosi tytuł: DER GEFESSELTE RIESE Europas letzte Chance Projekt okładki: Maryna Wiśniewska Przekład: Ryszarda Formuszewicz Redakcja: Halina Bukowiecka Redaktor prowadzący: Bożena Zasieczna Redakcja techniczna: Sylwia Rogowska-Kusz Korekta: Zespół Książka wydana dzięki wsparciu Fundacji im. Friedricha Eberta, Przedstawicielstwo w Polsce

Na okładce wykorzystano zdjęcie Martina Schulza © Schulz, Martin-2050-2.jpg”, Foto-AG Gymnasium Melle, źródło: Wikimedia Commons, licencja: CC-BY-SA 3.0: https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.pl Copyright © 2013 by Rowohlt, Berlin Verlag GmbH, Berlin © for the Polish translation by Friedrich Ebert Foundation, Representation in Poland, 2014 © for the Polish edition by MUZA SA, Warszawa 2014

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana, przechowywana jako źródło danych i przekazywana w jakiejkolwiek formie zapisu bez pisemnej zgody posiadacza praw.

ISBN 978-83-7758-750-8

MUZA SA Warszawa 2014

Skrepowany olbrzym.indd 4

2014-03-11 13:01:45 Podstawowy czarny


Spis treści

Wprowadzenie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 Wstęp Martina Schulza do polskiego wydania . . . . . . . . . . . . . 11 Niedoceniany pokój . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 13 I

EUROPA POD PRĘGIERZEM KRYTYKI . . . . . . . . . . . . . . . . . . 33 UE – biurokratyczne monstrum . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 35 Deficyt demokracji w Brukseli . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 41 Rozszerzenie bez reform: przerost UE? . . . . . . . . . . . . . . . . 55 Unia Europejska – projekt neoliberalny? . . . . . . . . . . . . . . . 65 Niewydolność Europy w kryzysie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 71 Niewydolność Europy podczas arabskiej wiosny . . . . . . . 109

II A CO JEŚLI EUROPA PONIESIE PORAŻKĘ? . . . . . . . . . . . . . 117 Blame game . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 119 Scenariusz 1: Nowa marka niemiecka – koszmar przemysłu eksportowego . . . . . . . . . . . . . . . . . 123 Scenariusz 2: „Dokumenty, proszę” – powrót szlabanów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 131 Scenariusz 3: Europa milknie w koncercie światowych mocarstw . . . . . . . . . . . . . . . . . . 135 Scenariusz 4: Odrodzenie tępego nacjonalizmu . . . . . . . . 140 III NOWE OTWARCIE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 153 Europa musi wzmocnić swoją demokrację . . . . . . . . . . . . 157 Bruksela to nie Babilon . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 184 Obrona europejskiego modelu społecznego . . . . . . . . . . . 212 Poskromienie międzynarodowego drapieżnego kapitalizmu. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 228

Skrepowany olbrzym.indd 5

2014-03-11 13:01:45 Podstawowy czarny


IV WYZWOLONY Z WIĘZÓW KONTYNENT – WIZJE DLA EUROPY . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 249 Stać w miejscu, czy iść naprzód? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 251 Przyszłość Europy i nowy duch wspólnoty . . . . . . . . . . . . 260 O dumie z bycia Europejczykiem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 265 Podziękowania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 269 Przypisy . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 270

Skrepowany olbrzym.indd 6

2014-03-11 13:01:45 Podstawowy czarny


Wprowadzenie

Wybory do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku z kilku powodów są niezwykle ważne. Ponad pięć lat po wybuchu kryzysu finansowego Unia Europejska wciąż walczy z jego skutkami. Pogorszenie sytuacji gospodarczej w wielu państwach członkowskich przełożyło się na pogorszenie wyobrażenia o Unii Europejskiej, która nie potrafiła szybko i skutecznie zareagować na kryzys. Spadło społeczne poparcie dla integracji europejskiej w wielu krajach, a politycy budujący swą popularność na eurosceptycyzmie znajdują rosnące poparcie. Wybory będą probierzem ich siły, ale i szansą na nowe otwarcie dla zwolenników idei integracji europejskiej. Jeśli ktoś zwątpił, że otwarcie to jest możliwe, to jest duża szansa, że po lekturze książki Martina Schulza odzyska nadzieję. Ten doświadczony niemiecki polityk, socjaldemokrata, od 2012 roku przewodniczący Parlamentu Europejskiego, przedstawia niezwykle szczerą diagnozę Unii Europejskiej. Wielokrotnie powtarza, że kluczem do bycia Europejczykiem nie jest ślepa wiara we wszystko, co dzieje się w Unii, przyjmowanie za dobrą monetę wszystkich jej kroków czy zwiększania kompetencji w każdej dziedzinie. Unia jego zdaniem nie tylko zasługuje na krytykę, ale przede wszystkim potrzebuje jej, jak każda organizacja, by móc zmieniać się na lepsze. Aby wyjść poza paraliżujący podział na zwolenników i przeciwników wspólnej Europy, Martin Schulz odważnie wzywa do przywrócenia polityce należnego jej miejsca w procesie integracji europejskiej. Dominacja neoliberalnej ideologii w większości europejskich rządów ostatnich dziesięcioleci doprowadziła bowiem do tego, że polityka

7

Skrepowany olbrzym.indd 7

2014-03-11 13:01:45 Podstawowy czarny


często ustępuje miejsca rynkowi. Na poziomie unijnym, gdzie szwankuje klasyczny podział władzy i brak jest politycznej opozycji charakteryzującej systemy demokratyczne, ta nierównowaga jest szczególnie odczuwalna. Deficyt demokracji jest więc problemem w Unii Europejskiej, ale dzięki pewnym zmianom – jak wprowadzenie unii personalnej stanowisk przewodniczącego Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej, a następnie poważniejszym reformom w instytucjonalnej strukturze UE – można go przezwyciężyć. Istotą polityki jest spór. Na poziomie europejskim odbywa się on zbyt często między szefami rządów, którzy broniąc „narodowych interesów” blokują często rozwiązania dobre dla europejskiej wspólnoty jako całości. Brakuje natomiast dyskusji nad alternatywnymi rozwiązaniami problemów, które tak często w takim samym stopniu dotyczą wszystkich państw członkowskich. Dlatego Martin Schulz postuluje wzmocnienie wspólnotowej metody podejmowania decyzji w Unii. Nowy Parlament Europejski, również dzięki temu, że zgodnie z traktatem lizbońskim wyłoni nowego przewodniczącego Komisji, ma szansę wzmocnić polityczny wymiar integracji europejskiej. Przede wszystkim przez przedstawienie alternatywy dla polityki neoliberalnej, która jest przecież tylko jedną z opcji: „Jeśli wyborcy zagłosują za Europą deregulacji i prywatyzacji, to UE będzie projektem neoliberalnym. (…) W przypadku innej politycznej większości możliwa będzie inna Europa: Europa, w której prawa socjalne i standardy środowiskowe mają prymat nad rynkiem” – pisze Schulz, a słowa te streszczają polityczny program kandydata europejskich socjalistów na przewodniczącego Komisji. Dominacja rynku nad polityką oraz dominacja metody międzyrządowej podczas walki z kryzysem finansowym to zdaniem autora jedne z największych bolączek europejskiej konstrukcji.

8

Skrepowany olbrzym.indd 8

2014-03-11 13:01:45 Podstawowy czarny


Zwraca on również szczególną uwagę na potrzebę większego zaangażowania społeczeństwa obywatelskiego w proces integracji europejskiej. Podkreśla jednak, że nie uda się przekonać obywateli do Unii, jeśli będzie się ich stawiało przed faktem dokonanym, jeśli będzie im się powtarzać, że choć banki trzeba ratować przed upadkiem, to mali przedsiębiorcy czy pracownicy mają posłusznie dźwigać koszty kryzysu. Schulz w swej diagnozie jest przekonujący, ponieważ na kartkach tej książki wielokrotnie powołuje się na własne doświadczenia – czasem te sprzed lat, a czasem sprzed kilkunastu miesięcy. Przypomina swoje rozmowy z bohaterami unijnych negocjacji – czy to szefami rządów, czy też z ubożejącymi obywatelami dotkniętymi oszczędnościową polityką antykryzysową. Z jego opowieści wyłania się trochę inny obraz Unii Europejskiej niż ten, który znamy z mediów i fachowych publikacji. Ma ona twarze konkretnych ludzi i to nie przede wszystkim przywódców, ale obywateli wszystkich krajów, które tę unię tworzą. W tej książce Martin Schulz nie poprzestaje jednak na narzekaniu, jak to często bywa w publikacjach, których autorzy tylko ze smutkiem pochylają się nad losem Europy. Przywrócenie Unii wymiaru politycznego to tylko jeden z proponowanych przez autora sposobów na uwolnienie „skrępowanego olbrzyma”, jakim dziś jest Europa. Językiem prostym, barwnym, bez choćby dozy irytującego unijnego żargonu Martin Schulz opowiada o Europie, którą zna od podszewki, którą kocha i którą chce naprawić. Bardzo się cieszę, że w przededniu wyborów do Parlamentu Europejskiego mogę tę książkę polecić polskiemu czytelnikowi. Jestem pewien, że niejeden po jej lekturze odzyska wiarę w Unię. Knut Dethlefsen Dyrektor Biura Fundacji im. Friedricha Eberta Przedstawicielstwo w Polsce

Skrepowany olbrzym.indd 9

2014-03-11 13:01:45 Podstawowy czarny


Skrepowany olbrzym.indd 10

2014-03-11 13:01:45 Podstawowy czarny


Wstęp Martina Schulza do polskiego wydania

Cieszę się z polskiego wydania mojej książki, bo Polska jest dla mnie pod wieloma względami krajem szczególnym. W Polsce Niemcy popełnili potworne zbrodnie, które w historii ludzkości zapisały się jako bezprecedensowe załamanie cywilizacji. Walka z rasizmem, ksenofobią i antysemityzmem od lat młodości była moim politycznym kredo. Ale Polska fascynowała mnie przede wszystkim ze względu na swoją wspaniałą kulturę i serdecznych, odważnych ludzi. To właśnie Polacy rozcięli żelazną kurtynę, umożliwiając zjednoczenie naszego kontynentu. Dlatego nigdy nie miałem wątpliwości, że Polska należy do europejskiej wspólnoty i centrum Europy. Poza tym moja rodzina ma polskie korzenie i to także był powód, dla którego w ostatnich latach wielokrotnie chętnie podróżowałem po Polsce. Większość ludzi, z którymi rozmawiałem w Polsce na przestrzeni ostatnich lat to zdeklarowani Europejczycy, postrzegający Europę nie poprzez spojrzenie w przeszłość, ale przede wszystkim jako obietnicę i nadzieję dla teraźniejszości i lepszej przyszłości. I właśnie dlatego, że jesteśmy zdeklarowanymi Europejczykami, wskazujemy niekiedy na problemy i dyskutujemy zażarcie o wadach europejskiej wspólnoty. Bo Europa nie jest dzisiaj w najlepszej kondycji, musimy ją poprawić i zreformować. W tej kwestii zgadzam się z wieloma polskimi przyjaciółmi. By sprostać wymaganiom XXI w., potrzebujemy demokratycznej, transparentnej, efektywnej i silnej Europy. I nie chodzi tu o likwidację państw narodowych. Jest jednak wiele obszarów, na których państwa narodowe nieuchronnie natrafiają na ograniczenia, na przykład w zakresie międzynarodowych stosunków

11

Skrepowany olbrzym.indd 11

2014-03-11 13:01:45 Podstawowy czarny


handlowych, walki ze spekulacją, uchylaniem się od płacenia podatków lub ucieczką do rajów podatkowych, przy przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym, problemach migracyjnych i zwalczaniu przestępczości międzynarodowej. Do tego potrzebna jest nam Unia Europejska i właśnie tu przynosi największe korzyści obywatelom. Jednocześnie oznacza to jednak, że UE musi przestać mieszać się w sprawy, które lepiej zostawić innym. To, o czym można decydować na poziomie lokalnym, regionalnym i narodowym, należy właśnie tam rozstrzygać. Wiem, że wielu ludzi w Polsce podziela ten podgląd. W ciągu dziesięciu lat swojego członkostwa w Unii Europejskiej Polska przeszła imponujący rozwój. Kai-Olaf Lang określił to kiedyś mianem przejścia „od wichrzyciela do twórcy”. I nie była to całkiem błędna diagnoza. Polskie stanowisko liczy się w UE, co więcej Polska wyznacza ważne akcenty w dalszym kształtowaniu i integracji wspólnoty. Polscy europarlamentarzyści wnoszą cenny wkład w pracę parlamentu, nigdy nie tracąc z oczu wspólnego interesu europejskiego. Polska odnalazła swoją rolę w Unii Europejskiej. Jest to zmiana, która szczególnie cieszy mnie – niemieckiego przewodniczącego międzynarodowego parlamentu. Nadchodzące lata będą decydujące dla UE i dla Polski. Będziemy bowiem musieli znaleźć odpowiedzi na ważne pytania: Jaki będzie nasz stosunek do UE w XXI wieku? Jak odbudujemy wzajemne zaufanie pomiędzy Europą, jej instytucjami i zwykłymi ludźmi? Jaką rolę chcemy odgrywać w świecie? Jak chcemy realizować własne interesy, kształtując zglobalizowany świat zgodnie z naszymi wartościami? W jaki sposób chcemy zachować nasz demokratyczny i socjalny model społeczny? W poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania Polska będzie odgrywać istotną rolę. W niniejszej książce pragnę poddać pod dyskusję moją wizję przyszłości Europy.

Skrepowany olbrzym.indd 12

2014-03-11 13:01:45 Podstawowy czarny


Niedoceniany pokój

Po raz pierwszy w powojennej historii porażka Unii Europejskiej jest realistycznym scenariuszem. Ta porażka nie jest nieuchronna, coraz częściej jednak dyskutuje się o niej, a niektórzy przestali się jej obawiać. Jeszcze kilka lat temu byłoby to nie do pomyślenia. W tym czasie nastroje radykalnie się zmieniły, a publiczną debatę zdominowały tony krytyczne wobec UE. Dlatego piszę tę książkę. Chcę w niej bronić idei integracji europejskiej. Jestem przekonany, że należy ona do najważniejszych osiągnięć minionego stulecia. Dlatego obywatele europejscy mogą być również dumni z tego, że to dzieło zostało w grudniu 2012 r. wyróżnione Pokojową Nagrodą Nobla. Nikogo nie zdziwi, że występuję na rzecz UE – jako wieloletni eurodeputowany i przewodniczący Parlamentu Europejskiego jestem w końcu częścią europejskiego systemu. Nie chcę jednak ograniczyć się do zwykłej obrony Unii. Sam także odczuwam niezadowolenie i złość z powodu stanu, w jakim znajdują się instytucje europejskie. Dlatego nie chcę bronić UE w jej obecnej kondycji, lecz raczej opisać, jaka może być, jeśli ją zmienimy i ulepszymy. Chcę przy tym przypomnieć oczywisty właściwie fakt, że o postęp trzeba zabiegać każdego dnia od nowa. Dotyczy to Europy tak samo jak naszego codziennego współżycia. Ta prosta lekcja uczy, że nie można spocząć na laurach, tylko ciągle trzeba walczyć o zachowanie i rozwój tego, co się osiągnęło. W przeciwnym razie tynk odpada ze ścian, a dach zaczyna przeciekać. Dlatego chcę, by ta książka była mową obrończą

13

Skrepowany olbrzym.indd 13

2014-03-11 13:01:45 Podstawowy czarny


w sprawie wzmocnionej integracji Europy. Mową obrończą Unii, która siedzi na ławie oskarżonych po części zasłużenie, a po części niesłusznie. To oskarżona, którą może trzeba wysłać do zakładu poprawczego, ale która nie zasłużyła na karę śmierci. Niekiedy wydaje mi się, że UE jest uderzająco podobna do pozornego olbrzyma Ping Ponga ze wspaniałej książki Michaela Ende Kuba Guzik i maszynista Łukasz. Ten pozorny olbrzym stawia prawa fizyki zupełnie na głowie. Nie zmniejsza się optycznie wraz z rosnącą odległością, lecz staje się coraz większy, tak że z daleka jawi się jako potężny olbrzym. Z bliska natomiast można dostrzec, że nosi znoszone ubranie, jest całkiem mały i w ogóle nie wygląda szczególnie groźnie. Ta historia często przychodzi mi na myśl, gdy podróżuję poza Unię Europejską. Ponieważ im dalej od Europy, tym większa jest fascynacja, jaką rodzi UE: pokój, wolność, dobrobyt i sprawiedliwość społeczna to pojęcia, które wiązane są z Europą. „Model Europa” dla wielu obserwatorów na innych kontynentach oznacza wolną prasę, niezależne sądy, zabezpieczenie chorobowe i emerytalne dla wszystkich oraz perspektywy awansu także dla znajdujących się w niekorzystnej sytuacji wyjściowej. To jest model, którego wielu ludzi na całym świecie nam zazdrości – przede wszystkim ci, którzy w swoich państwach nie cieszą się ani wolnością, ani bezpieczeństwem socjalnym. Europa stworzyła coś, co amerykański myśliciel Jeremy Rifkin nazwał „europejskim marzeniem”. W wielu miejscach na świecie nasz kontynent jest obiektem tęsknoty, a w niektórych regionach próbuje się urzeczywistnić przedsięwzięcia podobne pod względem politycznym lub gospodarczym. Nasz rynek wewnętrzny znalazł

14

Skrepowany olbrzym.indd 14

2014-03-11 13:01:45 Podstawowy czarny


kilku naśladowców, takich jak Wspólny Rynek Ameryki Południowej (MERCOSUR) i Północnoamerykański Układ Wolnego Handlu (NAFTA). Ostatnio Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) postanowiło stworzyć przestrzeń gospodarczą na wzór europejski. Zarówno ASEAN, jak i Unia Afrykańska dążą ponadto do osiągnięcia większej integracji politycznej zaangażowanych krajów, a w ramach Szanghajskiej Organizacji Współpracy Chiny i Rosja starają się o lepsze porozumienie z ich partnerami z Azji Środkowej. Wszystkie te sojusze są wprawdzie jeszcze dalekie od osiągnięcia takiego stopnia integracji, który byłby porównywalny z europejskim, ale orientują się na UE – czasem bardziej, czasem mniej wyraźnie – i starają się zgłębić zagadkę europejskiego sukcesu ostatnich 50 lat. Dokładnie tak, jak pozorny olbrzym Ping Pong, który tak potężny z daleka, z bliska wygląda marnie, staro i podupadle, UE wydaje się tym bardziej mizerna, im bardziej ktoś się zbliża do jej centrum. EU-bashing stał się ulubioną rozrywką dla wszystkich grup społecznych. We wszystkich państwach członkowskich spadają wskaźniki poparcia – także u nas w Niemczech, choć dotąd zaliczaliśmy się do najbardziej entuzjastycznych Europejczyków. Instytut badania opinii społecznej Emnid zaskoczył latem 2012 r. doniesieniem, że zdaniem 65 procent Niemców bez wspólnej europejskiej waluty powodziłoby się im lepiej, a 48 procent sądziło nawet, że członkostwo Niemiec w UE było dla nich osobiście niekorzystne. To najgorsze wyniki poparcia dla UE, jakie kiedykolwiek zmierzono w Niemczech. Nagłówki gazet odpowiednio kreślą ponury obraz. Można tam przeczytać o „schyłku”, „upadku” albo przynajmniej o „utraconym wpływie” Europy, podczas gdy rynek księgarski jest opanowany przez takie

15

Skrepowany olbrzym.indd 15

2014-03-11 13:01:45 Podstawowy czarny


tytuły, jak „Europa po upadku”, „Europa przed krachem” czy „Twarde lądowanie Europy”. Od pięciu już lat rozbrzmiewa nam w uszach ten stały dźwięk kryzysu, co nie pozostaje bez konsekwencji. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do traktowania nas jak sprawiające trudności dzieci światowej gospodarki i do otrzymywania rad z USA i z Chin, co mamy robić, a czego mamy zaniechać. Z naszej perspektywy to inni zawsze byli trudnymi dziećmi, a teraz speszeni odnotowujemy, jak to gdzieniegdzie podziw dla UE miesza się z tłumioną złośliwą satysfakcją, że po kryzysie azjatyckim w latach 80. i po notorycznie przepowiadanym schyłku USA teraz także Europa okazuje słabość. Czujemy się jak stary chory pacjent, który wysłuchuje od innych, co jest dla niego dobre, a co złe. Kryzys dotyka boleśnie naszej samoświadomości. Wprawdzie te bóle nie są jednakowo dokuczliwe we wszystkich państwach UE, odczuwa się je jednak wszędzie. Sytuacja jest poważna przede wszystkim w południowych państwach członkowskich wspólnoty. Wielu ludzi ma coraz mniej pieniędzy, nie są już w stanie spłacać swoich domów, obniża się emerytury, a widoki na znalezienie pracy są marne. Szerzy się poczucie beznadziei, a niektórzy zupełnie się poddają. Nawet tych, których osobiście kryzys jeszcze nie dopadł, ogarnia strach, że wkrótce będzie im się gorzej powodzić. Wszędzie w Europie odczuwana jest niepewność. Zachodzi niebezpieczeństwo, że ból stanie się zbyt silny, a pragnienie by kryzys się wreszcie skończył zbyt przemożne – bez względu na to, w jaki sposób miałoby to zostać osiągnięte. Pragnienie końca kryzysu jest wszechobecne, a niektórzy wykrzykują je na placach europejskich stolic i demonstrują przeciwko obecnej sytuacji, domagając się nowej polityki.

16

Skrepowany olbrzym.indd 16

2014-03-11 13:01:46 Podstawowy czarny


Rozumiem tę złość, która ich przepełnia; też ją odczuwam. Jednocześnie jednak niepokoję się o naszą wspólnotę. Bo ta złość na chybioną politykę w Unii Europejskiej podczas kryzysu zwróciła się w coraz większym stopniu przeciwko UE jako instytucji i zagraża teraz akurat temu, co na całym świecie nazywane jest „europejskim modelem społecznym”. Znamienne, że do rozmiarów ziarnka grochu skurczyła się tymczasem europejska samoświadomość wobec państw rozwijających się, które w ostatnich latach wykazywały imponujące wskaźniki wzrostu. Przez kryzys narzekamy na nasz federalizm, na nasz system gospodarczy, a nawet na naszą demokrację. Zwątpiliśmy nawet w nasze metody wychowawcze i w nasze szkolnictwo i zastanawiamy się, czy model azjatycki nie byłby może jednak lepszy. Nagle utyskuje się na rzekomą europejską pedagogikę opiekuńczą i otwarcie dyskutuje o tym, czy twardy rygor nie dałby naszym dzieciom lepszych wyników – przy czym przez lepsze wyniki rozumie się „bardziej efektywne” dzieci, optymalnie funkcjonujące w świecie XXI wieku. Kto jednak myśli, że Europa zyska na konkurencyjności wskutek musztrowania naszych dzieci, czy ujmując to ogólnie, wskutek bezlitosnego wyzyskiwania ludzi i zasobów, ten porzucił ideę godności ludzkiej oraz zachowania podstaw życiowych na naszej planecie na rzecz bezwzględnej ideologii efektywności. To nie jest świat, o jaki walczę. Nie sądzę jednak, że nasza przyszłość musi tak wyglądać, ponieważ jestem zdecydowanie przekonany, że Europa ma do zaoferowania coś lepszego. Pochodzę z Würselen, niespełna czterdziestotysięcznego miasta koło Akwizgranu, położonego u styku granic Niemiec,

17

Skrepowany olbrzym.indd 17

2014-03-11 13:01:46 Podstawowy czarny


Belgii i Holandii. W czasach mojego dzieciństwa i młodości, w latach 60. granice były wszechobecne: holenderska, belgijska i w niewielkiej odległości także luksemburska. Podczas międzypaństwowych meczów piłkarskich, gdy emocje sięgały zenitu i robiło się niespokojnie, przejścia graniczne do Holandii były często zamykane. Niemniej jednak ruch przez granice był ożywiony. Odwiedzało się znajomych i jeździło do sąsiedniego kraju na korzystne zakupy. Mieliśmy przy tym wówczas zawsze kilka portmonetek: jedną na niemieckie marki, jedną na holenderskie guldeny i jedną na belgijskie franki. To był czas, gdy 1. FC Köln jeszcze obracał się w górnej strefie tabeli Bundesligi i zdobył mistrzostwo Niemiec w latach 1962 i 1964. Łukasza Podolskiego nie było jeszcze nawet na świecie. Alemannia Aachen grała jeszcze w pierwszej lidze i była nawet w 1969 r. wicemistrzem. U nas w okolicy zapanował wówczas stan wyjątkowy, ponieważ świętowano do późnej nocy. Granice państwowe miały w tamtych czasach dla ludzi o wiele większe znaczenie. Gdy niemiecki piłkarz przenosił się zagranicę, wzbudzało to sensację, niekoniecznie w pozytywnym sensie. Niektórzy fani uważali zmarłego w 2012 r. wielkiego piłkarza z Augsburga Helmuta Hallera za zdrajcę, gdy przeszedł w 1962 r. do Bologna FC. Większość widzów w Niemczech mogła w swoich małych telewizorach odbierać tylko ARD, ZDF i trzeci regionalny program, który aż do 1967 r. nadawany był wyłącznie w wersji czarno-białej. Za to cały naród oglądał audycje nadawane w sobotnie wieczory z udziałem Petera Frankenfelda czy Hansa-Joachima Kulenkampffa. Audycja Kulenkampffa EWG („Einer wird gewinnen”), którą zaczęto nadawać w 1964 r., była wówczas bardziej popularna niż określana tym samym skrótem Europejska Wspól-

18

Skrepowany olbrzym.indd 18

2014-03-11 13:01:46 Podstawowy czarny


nota Gospodarcza. Ileż dzisiejsi prezenterzy daliby za taką oglądalność? Lata 60. były również okresem, w którym zaczęła kruszeć dominacja konserwatystów. Przez dekady Niemcy były rządzone przez CDU, potem w 1966 r. SPD po raz pierwszy zasiadła przy rządowym stole – początkowo tylko jako młodszy partner. Ten świeży wiatr, który przyniósł tę polityczną zmianę w krajobrazie politycznym, mogłem też poczuć w swojej rodzinie. Moja matka, której rodzice byli wiernymi wyborcami katolicko-konserwatywnej partii centrowej, współzakładała po wojnie lokalne koło CDU, z kolei mój ojciec, jedenaste dziecko w rodzinie górniczej, był współzałożycielem lokalnej organizacji SPD w Elversbergu. Dobrze pamiętam burzliwe wieczorne dyskusje przy naszym kuchennym stole. Przede wszystkim moje starsze rodzeństwo było zdania, że należało się wówczas zmierzyć z polityką i społeczeństwem. Wreszcie czuli się traktowani poważnie przez państwo i zachęceni do zaangażowania. A gdy Willy Brandt w 1969 r. został wybrany pierwszym socjaldemokratycznym kanclerzem, Republice Federalnej Niemiec udało się to, co wyróżnia demokracje: pokojowa zmiana władzy. Wspólnota Europejska ograniczała się wówczas tylko do sześciu członków: Belgii, Luksemburga, Holandii, Francji, Włoch i Niemiec. Szefowie państw i rządów, którzy zainicjowali tę współpracę, podróżowali przeważnie koleją. Pisywali do siebie długie listy, dyktowane najpierw ich sekretarzom, a potem przepisywane na maszynie. Wielu z mojego pokolenia uważa, że to były dobre, może nawet lepsze czasy niż obecne. Ja tak nie uważam! Gdy dyskutuję dziś z młodymi o tamtych czasach, przypomina to nieco opowieści dziadka o wojnie. Najważniejsze

19

Skrepowany olbrzym.indd 19

2014-03-11 13:01:46 Podstawowy czarny


jest jednak to, że moje pokolenie właśnie nie ma już czego opowiadać na podstawie własnego doświadczenia o bezsensownym zabijaniu i nocach w piwnicach w ukryciu przed bombardowaniem. W przeciwieństwie do pokolenia moich rodziców i dziadków nie musiałem przeżyć tych okropieństw, ponieważ po II wojnie światowej w Europie wreszcie zapadły decyzje, które zapobiegają ciągłemu pogrążaniu się narodów naszego kontynentu w krwawe konflikty. Dlatego moje pokolenie opowiada dziś dzieciom, czego nauczyło się z doświadczeń rodziców i dlaczego musimy posuwać naprzód integrację europejską, nawet jeśli jest to często powolne, denerwujące i frustrujące. Wielu ludzi zdaje się jednak wierzyć, że mają swoistą wieczystą gwarancję na stan, w jakim obecnie żyjemy. To przekonanie jest w najlepszym razie naiwne, a w najgorszym – niebezpieczne. Kto się zajmuje historią, przede wszystkim europejską i niemiecką, ten bardzo szybko zauważa, że na naszym kontynencie przez stulecia panowały wojna, ubóstwo i uciemiężenie, podczas gdy dłuższe okresy pokoju i dobrobytu stanowiły wyjątek. Przed 200 laty miała miejsce pod Lipskiem bitwa narodów, na której pola europejskie mocarstwa wysłały 600 tysięcy żołnierzy. W ciągu czterech dni życie straciło 90 tysięcy osób, liczba wówczas niewyobrażalna. Następnym konfliktom nie zapobiegły ani kongres wiedeński, ani Liga Narodów; tylko Francja i Niemcy walczyły przeciwko sobie w latach 1870–1945 w trzech niszczycielskich wojnach. W Europie Zachodniej i Środkowej cieszymy się dłużej trwającym pokojem i dobrobytem zaledwie od 70 lat. W Grecji, Portugalii i Hiszpanii jeszcze do lat 70. XX w. panowały faszystowskie dyktatury. Dla narodów Europy Wschodniej,

20

Skrepowany olbrzym.indd 20

2014-03-11 13:01:46 Podstawowy czarny


włączając Niemców z NRD, okres niewoli trwał aż do roku 1989, kiedy to ludzie w Lipsku, Warszawie i w Pradze ostatecznie doprowadzili do upadku komunistycznych reżimów i żelaznej kurtyny. Mimo [zbliżającego się] przystąpienia do UE Chorwacji w 2013 r. i widoków na możliwe przystąpienie Serbii nie można zapominać, że wojny w byłej Jugosławii toczyły się niecałe 15 lat temu, a w Kosowie wciąż jeszcze międzynarodowe siły pokojowe muszą zapobiegać ponownemu rozgorzeniu konfliktów etnicznych. Pokój, wolność i dobrobyt nie są zakodowane w europejskim DNA. Przeciwnie, wyciągnięcie właściwych wniosków z katastrof przeszłości wymagało znacznego wysiłku. Powinniśmy wiedzieć, skąd pochodzimy i dlaczego Europa wygląda tak, jak ją dziś widzimy. Ta Europa nie jest wprawdzie wolna od wad, trudno ją też często zrozumieć, ale jest jednocześnie piękna i pełna uroku jako projekt pokoju i dobrobytu. Potrzeba było jednak wywołanej przez Niemców tragedii II wojny światowej i bezprecedensowej zbrodni Holocaustu, by rozpocząć to historycznie unikalne śmiałe przedsięwzięcie. Co prawda, już w pierwszej połowie XX w. pojawiały się raz po raz inicjatywy powołania „Stanów Zjednoczonych Europy” – przykładowo w programie heidelberskim SPD z 1925 r. – rzeczywistej dynamiki ta idea nabrała jednak dopiero po 1945 roku. Integracja europejska przywróciła jednocześnie równowagę na naszym kontynencie, zakłóconą od końca XIX wieku. Po wojnie francusko-pruskiej w latach 1870–1871, którą dziś jeszcze upamiętnia kolumna zwycięstwa w Berlinie, a następnie po utworzeniu Cesarstwa Niemieckiego europejskich sąsiadów niepokoił kolos powstały pośród nich. Brytyjski mąż stanu Benjamin Disraeli ostrzegał już w 1871 r., bezpośrednio

21

Skrepowany olbrzym.indd 21

2014-03-11 13:01:46 Podstawowy czarny


po wygranej niemieckich wojsk walczących pod przywództwem Prus: „Ta wojna oznacza niemiecką rewolucję, zdarzenie polityczne większe niż rewolucja francuska w minionym stuleciu… Zniszczona została całkowicie równowaga sił”1. Zmartwienie wywołane zbyt może potężnymi Niemcami w środku Europy odczuwają do dziś niektórzy sąsiedzi, a w stolicach europejskich także w naszych czasach wyrażane są bardzo różne opinie na temat tego, jaką rolę ma odgrywać nasz kraj – rozciągają się one od przestrogi, że Niemcy powinny zachować powściągliwość i zważać na interesy mniejszych państw, aż do postulatu przejęcia przez Niemcy inicjatywy na naszym kontynencie. Tę mieszankę obawy i podziwu musimy uwzględnić przy uprawianiu polityki europejskiej, ciągle bowiem zachowuje ważność twierdzenie, że Niemcy są za duże dla Europy i za małe dla świata. W 1914 r. wewnątrzeuropejskie napięcia znalazły ujście w wojnie, która początkowo spotkała się z poklaskiem wielu polityków i publicystów jako swoista oczyszczająca burza, szybko jednak przekształciła się w pierwsze walki prowadzone przez wielkie armie uzbrojone w broń wytwarzaną przez nowoczesny przemysł, angażujące stopniowo coraz więcej państw. Bilans I wojny światowej był przerażający. Po raz pierwszy w użyciu znalazł się nowoczesny sprzęt wojenny, czyli samoloty, gazy bojowe, okręty podwodne i czołgi. W rezultacie ponad 17 milionów poległych pozostało na polach bitewnych. Zaledwie 14 lat po tej „pierwotnej katastrofie XX w.”, jak nazwał tę wojnę George F. Kennan, Adolf Hitler doszedł do władzy w Niemczech i wykorzystał ją natychmiast do przygotowania następnej wojny. Druga wojna światowa pochłonęła w samej tylko Europie 45 milionów istnień ludzkich i pozostawiła spustoszony kontynent.

22

Skrepowany olbrzym.indd 22

2014-03-11 13:01:46 Podstawowy czarny



Skrępowany olbrzym