Issuu on Google+

nr 1

(30)/2013 Cena 4,50 zł w tym 23% VAT ISSN 1897-919X www.sens.xido.pl

100 LAT TO ZA MAŁO! DŁUGOWIECZNY DIABETYK PIELĘGNACJA STOPY DIABETYKA LEKI INKRETYNOWE W CUKRZYCY

TOMASZ

SOBIERAJSKI

O IDEI ŻYCIA BEZ POŚPIECHU


START Wstępniak

MAGAZYN DLA DIABETYKÓW „SENS” Magazyn wydawany dla Abbott Laboratories Poland, ul. Postępu 21B, 02-676 Warszawa REDAKTOR NACZELNA Kamila Bigaj-Rajchman WYDAWCA

Agencja Wydawnicza Musqo ul. Rewolucji 1905 r. nr 82, 90-223 Łódź tel.: (42) 209-39-36 www.musqo.pl REDAKTOR PROWADZĄCA Małgorzata Chmiel KIEROWNIK PROJEKTU Marcin Biedrzycki REDAKTOR MERYTORYCZNY dr Bogumił Wolnik SEKRETARZ REDAKCJI Jolanta Lechowska sens@musqo.pl PROJEKT GRAFICZNY I SKŁAD DTP Przemysław Ludwiczak KOREKTA Hanna Opala WSPÓŁPRACA dr Łukasz Bojarski, dr Maciej Chałubiński, Ewa Dziekan, Marcin Pacho, Robert Ziębiński, Marysia Ramotowska, Iza Farenholc, Alicja Hojda, Magdalena Kacalak, Marek Lewoc, Ewa Łuszczuk, Maria Nowicka, Magdalena Pacuła, Wojciech Pastuszka, Beata Pawlikowska, Ewa Pliszka, Łucja Ptak, Jarosław Rżewski, dr Sławomir Zagórski, Aneta Łańcuchowska, Kamil Nadolski, Emilia Przybył ZDJĘCIA Justyna Ejmont, Marcin Stępień, Przemysław Ludwiczak, East News, MW Media, BEW, Getty Images, Depositphotos

Drodzy użytkownicy glukometru Optium Xido Ubiegły rok zamknęła ciekawa z wielu powodów konferencja „Kobieta i Cukrzyca”, zorganizowana przez Polską Federację Edukacji w Diabetologii (czytaj: relacja na str. 12). To co wydaje się szczególnie istotne wśród prezentowanych tam zagadnień, to zwrócenie uwagi na to, jak wiele zależy od samego pacjenta i jak ważne jest dostosowanie edukacji do jego potrzeb i możliwości. Choć tematyka spotkania krążyła wokół kobiety, to konferencja pokazała również ogólną prawdę. Edukacja musi docierać do każdego pacjenta, a pacjenci są różni, mają swoje przyzwyczajenia, ograniczenia i braki. Właśnie dlatego, tworząc wiele lat temu magazyn „Sens”, chcieliśmy, aby każdy diabetyk, niezależnie od własnych uwarunkowań, znalazł w nim wiedzę i wsparcie w chorobie. Byliśmy i jesteśmy przekonani, że nawet trudne zagadnienie można pokazać w przystępny sposób, a tzw. „fatalizm” cukrzycowy można zwalczyć, pokazując pozytywne aspekty życia. Cukrzyca to nie wyrok, to nowy sposób życia. W tym numerze „Sensu” chcemy Wam pokazać, że życie z cukrzycą może być nie tylko normalne, ale i tak samo długie jak życie ludzi zdrowych. Długowieczność i szczęśliwa „jesień życia” może być udziałem każdego diabetyka. Przeczytajcie koniecznie, gdzie szukać recepty na wieczną młodość. Jak się może domyślacie, wcale nie w magicznych miksturach, czy drogich suplementach diety… Przypominamy, że zbliżająca się wiosna sprzyja zmianom – oby nasze porady pomogły Wam wprowadzić w życie klika zdrowych modyfikacji. Lepsze życie, pełne energii jest w zasięgu Waszych rąk.

Kamila Bigaj-Rajchman

REKLAMA Mirosław Biedrzycki, miroslaw.biedrzycki@musqo.pl, tel.: 792-791-606 DRUK

Wydawca nie odpowiada za treść opublikowanych reklam. Wydawca ma prawo odmówić przyjęcia reklam bez podania przyczyny.

SPROSTOWANIE OD REDAKCJI: W poprzednim numerze Sensu (nr 4/2012) w artykule „Ślimak, ślimak, pokaż rogi…” omyłkowo zilustrowaliśmy produkt firmy Hochland „Kanapkowy” innym produktem tej samej firmy. Za pomyłkę przepraszamy.

03


04

START Spis treści

SŁODKI STRAGAN 05 Listy 06 Biblioteka/Księgarnia 07 Ciekawostki 12 Wydarzenia 13 Sprawdź, czy to ma sens Zupa to pożyw-

15 100 LAT TO ZA MAŁO!

KLUCZ DO WIECZNEJ MŁODOŚCI

ny składnik większości diet. A podstawą smacznej i zdrowej zupy jest bulion...

POD OKIEM SPECJALISTY 15 Medycyna 122 lata i 164 dni – tyle wynosi maksy-

malna długość życia człowieka. Prognozy demograficzne wskazują, że ten rekord zostanie wkrótce pobity...

20

Praktyka Młodość to synonim zdrowia, witalności

24

Quiz

i atrakcyjności fizycznej. Każdy z nas chciałby poznać jej sekret i zatrzymać ją jak najdłużej...

HARTUJ DUCHA 25 Wywiad Z drem Tomaszem Sobierajskim rozmawia-

29 RÓŻNE TWARZE POSIŁKU

25 PRZESTAŃ

GONIĆ KRÓLICZKA!

29

33 36

my o idei życia bez pośpiechu, we własnym tempie i o tym, jak wielką wartość może mieć czas wolny, którym dysponują seniorzy.

Style życia Jedzenie to nie tylko zaspokajanie głodu. Często jest tylko pretekstem do manifestacji potęgi, zawiązania intrygi politycznej lub rozładowującej napięcia rozrywki.

Sport Polecamy cztery wyjątkowe miejsca, gdzie niezależnie od wieku nabierzesz energii na cały rok.

Felieton

STREFA CIAŁA 38 Zdrowie Wypadanie włosów traktuje się często jako

43 KOLOROWE

SZATY CESARZA

33

ZOSTAŃ EKO-TURYSTĄ

40 43

chwilowy defekt kosmetyczny i próbuje go tylko maskować, zamiast szukać przyczyn.

Uroda Zdrowe, zadbane stopy to widoczne świadectwo naszej troski o samych siebie, bo żeby dobrze wyglądały, musimy dbać o nie każdego dnia.

Moda Moda w tym sezonie zachwyca mnogością

trendów. Co ważne, z łatwością możemy dopasować je do swojego wieku i sylwetki...

Kuchnia 49 Rozrywka 47

www.sens.xido.pl


SŁODKI STRAGAN Listy

Choruję na cukrzycę typu 2. Mój diabetolog kilka razy rozmawiał ze mną o tzw. „lekach inkretynowych”. Nie jest mi łatwo podjąć decyzję, czy rozpocząć leczenie tymi lekami. Z tego co wiem, ich cena jest raczej wysoka. Lekarz powiedział mi też, że są to leki podawane w penie (podobnie jak insulina). Będę wdzięczny, jeśli w „Sensie” napiszecie coś o tych nowych lekach. Adam z Łodzi

Odpowiada:

SENS Magazyn dla diabetyków

lek. med. Marek Rżewski

Leki inkretynowe stanowią najnowszą grupą leków przeznaczonych do stosowania w cukrzycy typu 2. Należące do nich preparaty podawane są we wstrzyknięciach, podskórnie oraz stosowane w tabletkach. Stosuje się je razem z innymi przeciwcukrzycowymi lekami doustnymi. W penach przygotowanych dla leków wstrzykiwanych zastosowano technologie udoskonalaną od lat przy produkcji wstrzykiwaczy insulinowych. Tak jak przy podawaniu insuliny, wstrzyknięcie leku jest tylko nieznacznie bolesne. Jednakże w tym przypadku podaje się stałą dawkę leku i nie ma potrzeby jej codziennej modyfikacji, tak jak podczas stosowania insuliny. Nie ma też obaw związanych z ryzykiem hipoglikemii, co znacznie ułatwia stosowanie leku. Ta grupa leków wykorzystuje mechanizm regulacji poziomu glikemii związany z przyjmowaniem posiłku, polegający na tym, że pewne komórki jelita cienkiego poprzez wydzielenie substancji GLP-1 sygnalizują komórkom β wysp trzustkowych konieczność wydzielenia insuliny. Hormony biorące udział w tym mechanizmie nazwano hormonami inkretynowymi. Leki inkretynowe zwiększają wydzielanie insuliny przez trzustkę, hamują opróżnianie żołądka z pokarmów, dając uczucie

sytości, i oddziałują na ośrodkowy układ nerwowy, hamując apetyt. Zmniejszają stężenie glukozy we krwi oraz masę ciała. Do objawów ubocznych należą nudności, brak apetytu, czasem wymioty. Ważną cechą tych objawów jest jednak to, że z upływem czasu, w ciągu pierwszych tygodni leczenia u ogromnej większości pacjentów ustępują. Szczególną cechą wydzielania insuliny stymulowanego przez hormony inkretynowe jest jego glukozozależność, tzn. GLP-1 powoduje wydzielanie insuliny tylko w razie hiperglikemii. Dzięki temu pobudzanie wydzielania insuliny przez inkretyny nie wiąże się z ryzykiem wystąpienia hipoglikemii. Niestety nadal niewiele można powiedzieć o długoterminowym bezpieczeństwie tego leczenia – leki inkretynowe stosuje się dopiero od kilku lat. Ze względu na fakt, że Ministerstwo Zdrowia nie zdecydowało się ich wprowadzić na listy refundacyjne ich cena faktycznie nie należy niestety do przystępnych. Jeśli chcesz uzyskać szczegółowe informacje, koniecznie skontaktuj się z lekarzem.

05


06

SŁODKI STRAGAN Biblioteka/Księgarnia

Z KSIĘGARNI

„Rodzina na pokaz” Kevin Wilson Prószyński Media 2012, cena: ok. 30 zł Przyznam się, że sięgnąłem po tę powieść tylko dlatego, że na czwartej stronie okładki widnieje rekomendacja Nicka Horby’ego. Ponieważ książka tego ostatniego, zatytułowana „Wierność w stereo”, jest moim ulubionym lekiem na chandrę, postanowiłem sięgnąć i po „Rodzinę na pokaz”, mając nadzieję, że również ona spełni podobną funkcję terapeutyczną. I tu zaskoczenie! „Rodzina na pokaz” nie jest bezpretensjonalną komedią o przegranych życiowo bohaterach. Jest za to niezwykle dowcipną tragifarsą, opowiadającą o tym, jak wielki wpływ na życie dzieci mają porąbane decyzje życiowe ich rodziców. Dzięki powieści poznacie rodzinę Fangów, dla których wszyst-

ko, co ważne musi być sztuką teatralną. O tym, że jest to dość specyficznie rozumiana sztuka, przekonują się jej „ofiary”, czyli bogu ducha winni przypadkowi ludzie, przechodnie czy też klienci sklepów, którzy wbrew swej woli i nawet bez świadomości bycia częścią sztuki Fangów, stają się jej pierwszoplanowymi aktorami. Camille i Caleba Fang specjalizują się bowiem w dość dziwnych performances, polegających np. na udawaniu złodziei sklepowych. Ich zdaniem, wystawiane przez nich „sztuki” obnażają pustkę społeczeństwa. Tyle tylko, że owo społeczeństwo nie jest zainteresowane obnażaniem swych niedoskonałości, a dzieci Fangów wychowane w atmosferze ciągłych artystycznych manifestacji rodziców, wyrastają na osobników nieprzystosowanych do życia. Mimo iż brzmi poważnie, to „Rodzina na pokaz” bawi czarnym humorem i absurdem życiowych sytuacji. Inna sprawa, że jest to trochę śmiech przez łzy. W każdym razie książkę warto przeczytać, choćby dla cierpkich obserwacji i złośliwego humoru, który do tego stopnia zachwycił Nicole Kidman, że postanowiła wykupić prawa do ekranizacji książki…

Robert Ziębiński

Z BIBLIOTEKI

„Wodnikowe wzgórze” Richard Adams Wydawnictwo MUZA S.A., dostępna w bibliotekach Wszystko zaczęło się od dziewczynki, a w zasadzie dwóch dziewczynek o imionach Juliet i Rosamund. Były one córkami Richarda Adamsa, który, jak przystało na dobrego ojca, przed snem opowiadał im bajki. Dziewczynki lubiły słuchać, ale nie lubiły wcześnie zasypiać, dlatego Adamsowi szybko skończył się repertuar znanych bajek i został zmuszony do wymyślania nowych. Tak narodziły się przygody grupki królików, które po opuszczeniu swojej królikarni podróżują, aby znaleźć nowe miejsce do życia – tytułowe „Wodnikowe wzgórze”. Bez obaw, nie polecam tu infantylnej bajki dla małych dzieci. Nawet jeśli bohaterami powieści Adamsa są gadające króliki (które mają

własny język, historię, literaturę itp.), „Wodnikowemu wzgórzu” daleko do infantylizmu i prostoty. Opowieść o królikach można bowiem interpretować na wiele sposobów – jako przypowieść o odwadze, społeczeństwie, religii czy wreszcie w kategoriach Cambellowskiego monomitu (w uproszczeniu bohater jest nośnikiem uniwersalnych prawd o życiu i świecie). Oczywiście tak odbierać mogą „Wodnikowe wzgórze” dorośli. Dla najmłodszych to wciąż piękna i wzruszająca opowieść o królikach szukających domu. Co ciekawe, na początku nikt książki Adamsa nie chciał wydać. Zdaniem wydawców bajka o kicających bohaterach nie miała potencjału. Ci, którzy ją odrzucili, muszą do dziś pluć sobie w brodę, bo „Wodnikowe wzgórze” to najlepiej sprzedająca się powieść dla dzieci w historii wydawnictwa Penguin. Dodam, że bez niej nie powstałaby także najlepiej sprzedająca się płyta Paula McCartney’a, czyli „Band on the Run”. A dlaczego by nie powstała, musicie dowiedzieć się sami... Podpowiem, że chodzi o coś związanego z królikami.

KONKURS

WYDAWNICTWA Dnia 20 marca do księgarń trafiła wyjątkowa książka – świadectwo o Holokauście znanej czeskiej malarki Helgi Hoškovej-Weissovej. Pierwsze słowa autorka zanotowała w 1938 roku, mając niespełna 9 lat. „Dziennik Helgi” to zapiski z pobytu w getcie w Terezinie oraz w obozie Auschwitz-Birkenau, do którego została przewieziona wraz z matką, a także wspomnienia z tułaczki ostatnich tygodni wojny aż do wyzwolenia. Książkę „Dziennik Helgi” Helgi Weissovej otrzyma ośmiu pierwszych czytelników, którzy w dniu 6 maja (w godzinach 10.00-12.00)wyślą na adres sens@musqo.pl e-mail o tytule „Dziennik Helgi”. WWW.INSIGNIS.PL


SŁODKI STRAGAN Ciekawostki ŻÓŁTE, DZIURAWE, ZDROWE! LUBISZ OSCYPKI, EMENTALER, MOZARELLĘ? NA ZDROWIE! WEDŁUG NAJNOWSZYCH BADAŃ WYSOKOKALORYCZNY SER, SPOŻYWANY W UMIARKOWANYCH ILOŚCIACH, MOŻE ZAPOBIEC ZACHOROWANIU NA CUKRZYCĘ TYPU 2. Brytyjscy i holenderscy naukowcy przeanalizowali jadłospisy 16 800 osób zdrowych i 12 400 pacjentów z cukrzycą typu 2. Okazało się, że w przypadku osób, które jadły co najmniej 55 gramów sera dziennie, ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2. zmniejszało się o 12 procent. Co sprawia, że ser tak dobrze wpływa na nasze zdrowie? Naukowcy wskazują na obecne w serze bakterie probiotyczne. Pomagają one obniżać poziom złego cholesterolu i zawierają substancje pomocne w zapobieganiu cukrzycy, takie jak witamina D, wapń czy magnez. (Jar)

„SŁODCY” GORZEJ SŁYSZĄ CHORZY NA CUKRZYCĘ CZĘŚCIEJ MAJĄ PROBLEMY ZE SŁUCHEM I JEST TO NIEZALEŻNE OD ICH WIEKU, CZY CZĘSTOTLIWOŚCI NARAŻENIA NA HAŁAS – INFORMUJE PISMO „JOURNAL OF CLINICAL ENDOCRINOLOGY & METABOLISM”. Japońscy naukowcy z Uniwersytetu Niigata przeprowadzili analizę porównawczą wyników badań, w których wzięło udział ponad 20 tys. pacjentów. Badacze wyliczyli, że wśród osób z cukrzycą uszkodzenie słuchu było ponad dwukrotnie częstsze niż wśród osób bez tego schorzenia. Związek ten był niezależny od wieku pacjentów oraz narażenia ich na hałas. Zdaniem naukowców, podczas rozwoju cukrzycy wysoki poziom glukozy we krwi może uszkadzać naczynia ucha wewnętrznego oraz nerwy słuchowe. Badacze podkreślają, że osoby z cukrzycą powinny być w jak najmłodszym wieku poddawane badaniom słuchu. Wczesna diagnoza i zastosowane leczenie mogą bowiem zapobiec takim skutkom upośledzenia słuchu jak depresja czy demencja. (Jar)

KTO RANO WSTAJE, TEMU… BÓL SIĘ WE ZNAKI DAJE DOBRA WIADOMOŚĆ DLA MIŁOŚNIKÓW POPOŁUDNIOWYCH DRZEMEK I WIELOGODZINNEGO SPANIA. OKAZUJE SIĘ, ŻE SEN WSPÓŁGRA ZE ZWIĘKSZENIEM CZUJNOŚCI W CIĄGU DNIA I SPADKIEM WRAŻLIWOŚCI NA BÓL. Jak donosi magazyn „Sleep Medicine”, badania wskazują na wagę adekwatnej ilości snu w różnych przewlekłych dolegliwościach bólowych i podczas przygotowań do planowanych zabiegów chirurgicznych. W amerykańskim czterodniowym eksperymencie wzięło udział 18 zdrowych osób, u których nie występowały żadne dolegliwości bólowe. Badanych podzielono na dwie grupy – jedną poproszono, by spały tyle, co zwykle, drugą o wydłużeniu snu aż do 10 godzin. Okazało się, że osoby, które spały dłużej miały wyższy próg bólu – czas, po jakim badani odsuwali palce od źródła promieniowania cieplnego, wydłużał się aż o 25% w stosunku do osób śpiących krócej. Byliśmy zaskoczeni skalą ograniczenia wrażliwości na ból, kiedy porównaliśmy ją do efektów zażycia kodeiny – podkreśla dr Timothy Roehrs ze Szpitala Henry’ego Forda. Efekt wydłużenia snu jest większy od zaobserwowanego przy wcześniejszych badaniach z 60 mg kodeiny. EP

07


08

SŁODKI STRAGAN Ciekawostki CZY PRZEKĄSKI SĄ NAPRAWDĘ ZŁE? PODJADANIE MIĘDZY POSIŁKAMI OCENIANE JEST JAKO JEDEN Z POWODÓW OTYŁOŚCI, JEDNAK ODPOWIEDNIE PRZEKĄSKI MOGĄ BYĆ ELEMENTEM PRAWIDŁOWEJ DIETY. Kiedy dorastaliśmy, nasze matki rutynowo powtarzały „nie podjadaj”, nie dlatego abyśmy nie byli otyli, a po to, abyśmy nie stracili apetytu przy głównym posiłku. To, że miały rację, pokazały badania opublikowane w „Journal of Human Nutrition and Dietetics”, w których wzięło udział 100 osób z nadwagą. Do ich codziennej diety dodano na okres 8 tygodni jako przekąskę dwa pełnoziarniste batoniki z orzechami i owocami. Osoby te samodzielnie miały decydować o wielkości pozostałych posiłków. Dzięki dodaniu do ich diety odżywczych i sycących przekąsek stało się dokładnie to, o czym mówiły nasze mamy – zmniejszył się ich apetyt w innych porach dnia. Coraz więcej badań potwierdza pozytywny wpływ zdrowych przekąsek, pomimo ich dużej kaloryczności. Należy jednak mądrze wybierać to, co podjadamy. Godne polecenia są: orzechy, nasiona, suszone i świeże owoce oraz pełnoziarniste krakersy. EDz

PIJ CZARNĄ HERBATĘ NAUKOWCY Z BJM OPEN TODAY ODKRYLI, ŻE W KRAJACH, W KTÓRYCH SPOŻYWA SIĘ DUŻO CZARNEJ HERBATY, JEST MNIEJSZA ZACHOROWALNOŚĆ NA CUKRZYCĘ TYPU 2. W ciągu ostatnich 25 lat zachorowalność na cukrzycę typu 2. wzrosła sześciokrotnie. Jak donosi International Diabetes Federation w 2030 roku będzie około 438 milionów diabetyków. Przyrost liczby chorych nie jest jednak taki sam we wszystkich regionach świata. Dlaczego? Być może wypływ na to zróżnicowanie ma czarna herbata. Naukowcy stwierdzili korelacje między ilością spożywanej czarnej herbaty a zdrowiem populacji w danym kraju, a także rzadsze występowanie cukrzycy typu 2. Największą jej konsumpcję zanotowano w Irlandii (2 kg herbaty na osobę rocznie), następnie w Wielkiej Brytanii i Turcji. Najmniej czarnej herbaty pija się w Meksyku, Maroko, Chinach, Brazylii i Korei Południowej. Stwierdzono także inne zdrowotne właściwości czarnej herbaty, jak: obniżanie ciśnienia krwi, łagodzenie stresu poprzez zmniejszanie kortyzolu (hormonu stresu). Już cztery filiżanki czarnej lub zielonej herbaty dziennie znacznie obniżają ryzyko udaru i spowalniają rozwój raka prostaty, płukanie jamy ustnej czarną herbatą zmniejsza tworzenie się płytki nazębnej. EDz

KONKURS

Za oknem widać już wiosnę. Warto zadbać o siebie, aby ją przywitać w dobrej formie. Napiszcie do nas, z jakimi postanowieniami rozpoczniecie tę porę roku? Chcecie zmienić dietę? Obiecaliście sobie więcej ruchu? A może więcej czasu postanowiliście poświęcić dla siebie, aby po prostu poleżeć beztrosko na trawie? Dla osób, które prześlą najbardziej inspirujące odpowiedzi przygotowaliśmy 15 zestawów kosmetyków z linii tołpa:® spa bio do odnowy biologicznej, stworzonych z myślą właśnie o tym, by pomóc naszemu ciału i umysłowi przetrwać w dobrej kondycji. Odpowiedzi przesyłajcie do 20 maja na adres: sens@musqo.pl


Czy:

• musisz dbać o poziom cukru we krwi? • chcesz utrzymać prawid∏ową wagę? • odchudzasz się?

Zmień igłę! Pomoże Ci regularne stosowanie preparatu Doppelherz® aktiv Dla diabetyków + Morwa, którego składniki: • zmniejszają przyswajanie cukrów z pokarmu • zawierają witaminy i substancje mineralne zalecane w diecie cukrzycowej i odchudzającej • zmniejszają łaknienie na słodycze. Preparat dostępny w aptece

Zmień igłę!

Z morwą – cukier Ci nie podskoczy! DH morwa 205x130 Sens 9_2012.indd 1

Zmień igłę! Do nakłuwaczy Optium Xido – EasyTouch stosuje się lancety Thin Lancets. Ich udoskonalone ostrze jest teraz cieńsze, aby uzyskanie próbki krwi do wykonania pomiaru było jak najmniej bolesne. Lancety dostępne są w opakowaniach po 50 i 200 szt. Do nakłuwaczy Optium Xido – EasyTouch stosuje się

PYTAJ W APTEKACH lancety Thin Lancets. Ich udoskonalone ostrze jest teraz aby uzyskanie próbki krwi do wykonania pomiaru NP. W SIECI DOZ cieńsze, było jak najmniej bolesne. Lancety dostępne są w opakowaniach po 50 i 200 szt. www.doz.pl

12-09-06 16:11


10

SŁODKI STRAGAN Ciekawostki

Wysypiaj się

CZYLI SPOSOBY NA POPRAWĘ PAMIĘCI DATY, IMIONA, ZAPLANOWANE CZYNNOŚCI. CODZIENNIE GUBIMY GDZIEŚ W UMYŚLE DOBRZE NAM ZNANE, OCZYWISTE FAKTY – NIEKIEDY BARDZO DLA NAS WAŻNE. JAK TEMU ZAPOBIEC? PRZEDSTAWIAMY 9 PROSTYCH SPOSOBÓW, DZIĘKI KTÓRYM USPRAWNIMY WŁASNE ZDOLNOŚCI ZAPAMIĘTYWANIA.

Jakość snu wpływa na mózg i jego prawidłowe funkcjonowanie. Pamiętaj, że podczas snu mózg przetwarza wszystko, co wydarzyło się poprzedniego dnia, a więc i to, czego nauczyliśmy się. Dobrze jest więc zadbać o długi, głęboki sen (min. 6–7 godzin na dobę). Również popołudniowa drzemka wpływa na nas korzystnie. Z badań naukowców wynika, że 30-minutowa drzemka usprawnia procesy poznawcze nawet o 40%!

Jarek Rżewski

Więcej ruchu

Praca mózgu zależy od dostarczanej do niego energii. Tę może zapewnić dobre jego dotlenienie. Warto więc skorzystać z wiosennej aury i wybrać się na przejażdżkę rowerową czy choćby szybki spacer. Dzięki aktywności fizycznej poprawisz krążenie, dotlenisz mózg i odzyskasz jasność myślenia.

Dbaj o porządek

Pamiętaj, że chaos jest wrogiem zapamiętywania. Zadbaj więc o porządek i wyrzuć rzeczy, z których już nie korzystasz. Zrób porządek na biurku, w szafie, w skrzynce pocztowej. Im mniej będzie zbędnych rzeczy w twoim otoczeniu, tym pamięć i koncentracja będą sprawniejsze, a praca łatwiejsza i bardziej owocna.

Pij wodę

Picie odpowiedniej ilości wody sprzyja koncentracji. Aby dostarczone organizmowi składniki odżywcze mogły szybko dotrzeć do wszystkich komórek w ciele, a więc i do mózgu, niezbędne jest prawidłowe krążenie krwi. Pomoże nam w tym picie odpowiedniej ilości wody (ok. 2 litrów dziennie).

KONKURS PRODUCENTA: Odpowiedz na pytanie, jaką częścią drzewa cynamonowego jest popularnie stosowany w kuchni jasnobrązowy proszek zwany „cynamonem” i zdobądź jeden z dziesięciu preparatów Doppelherz aktiv z wyciągiem z cynamonowca ufundowanych przez firmę Queisser Pharma. Odpowiedź prześlij na adres: sens@musqo.pl do 15 maja.


SŁODKI STRAGAN Ciekawostki

Dbaj o dietę

Twój codzienny jadłospis powinien zawierać składniki odżywcze usprawniające funkcjonowanie mózgu. Są to m.in.: witaminy z grupy B (orzechy, chleb razowy, otręby), białko (drób, mleko, ryby, soja) oraz mangan (fasola, groch). Substancje te poprawiają zdolności uczenia się i zapamiętywania oraz poprawiają kojarzenie i koncentrację.

Czytaj jak najwięcej

Korzystaj z różnych nośników słowa pisanego: książek, gazet, internetu. Poznawanie nowych, nieznanych wcześniej faktów pobudza szare komórki i pomaga utrzymać kondycję mózgu na wysokim poziomie. Czytanie rozwija wyobraźnię, a to wspaniale wpływa na pracę naszych półkul mózgowych i umiejętność zapamiętywania.

Szachy, karty, krzyżówki… języki obce

Podczas rozwiązywania krzyżówek – twierdzą naukowcy – intensywnie pracuje mózg. Podobnie działa gra w szachy lub brydża oraz nauka języków. A jeśli chcesz wzbogacić rodzime słownictwo, znajdź partnera do scrabbli. Wszystkie tego typu gry i zabawy są dla naszego umysłu tym, czym ćwiczenia fizyczne dla ciała.

Kosztuj wina

Wino poprawia zdolności zapamiętywania. Badania wykazały, że osoby, które mają więcej niż 65 lat i piją regularnie lampkę wina, chorują na Alzheimera 45% rzadziej niż ci, którzy tego alkoholu nie spożywają. Oczywiście zalecamy kosztowanie wina, a nie pochłanianie tego trunku. Spożywanie alkoholu w nadmiarze niszczy bowiem komórki mózgowe.

Bądź towarzyski

Przebywanie w domu, w osamotnieniu, może prowadzić do „uśpienia” umysłu. Wieczorne godziny spędzone przed telewizorem lepiej zastąpić wypadami z przyjaciółmi do kina czy restauracji. Nic nie ożywia lepiej naszej koncentracji i zdolności zapamiętywania, jak wielogodzinne rozmowy, ożywione dyskusje, wymiana poglądów.

11


12

SŁODKI STRAGAN Wydarzenia

Ewa Pliszka

DBAMY O MAMY „KOBIETA I CUKRZYCA” – POD TAKIM TYTUŁEM ODBYŁA SIĘ VII JUŻ KONFERENCJA POLSKIEJ FEDERACJI EDUKACJI DIABETOLOGICZNEJ. W JEJ TRAKCIE, DZIĘKI FIRMIE ABBOTT, PRODUCENTOWI GLEUKOMETRÓW OPTIUM XIDO, MOGLIŚMY WYSŁUCHAĆ WYKŁADU ZWIĄZANEGO Z PROGRAMEM „DBAMY O MAMY”. Motywem przewodnim całego wydarzenia były kobiety, wszystko oczywiście w kontekście ich edukacji jako pacjentów diabetologicznych. Specyfika cukrzycy w tej grupie chorych niesie ze sobą wiele szczegółowych zagadnień, takich jak ciąża, macierzyństwo, czy antykoncepcja. Tak więc tematów do dyskusji nie brakowało, a idąc za ciosem organizatorzy po raz pierwszy zaprosili do grona prelegentów również i diabetyczki. O swoich doświadczeniach mówiły więc same zainteresowane. W trakcie sesji „Życie w biegu” prof. Katarzyna Cypryk, kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Przemiany Materii Uniwersytetu Medycznego Łodzi, pokazała jak ważną rolę spełnia pielęgniarka diabetologiczna w opiece nad ciężarną z cukrzycą. Pani profesor wykorzystała w swojej prezentacji doświadczenia z programu „Dbamy o Mamy”. Więcej informacji o tym programie znajdziecie na: www.dbamy-o-mamy.pl.

MUZEUM PO CIEMKU JEST TAKA MAJOWA NOC, W TRAKCIE KTÓREJ NIE MA SENSU SPAĆ. ZDECYDOWANIE LEPIEJ ODKRYWAĆ WTEDY TAJEMNICE MUZEÓW I GALERII. Dziesiąta polska Noc Muzeów obejmie aż 150 miast, z roku na rok jest ich coraz więcej. W nocy, z 18 na 19 maja różne muzea i miejsca kultury, otworzą bezpłatnie swe drzwi dla zwiedzających. Wydarzenie, które ma nas zainspirować do obcowania z kulturą i zachęcić do poznawania sztuki, cieszy się coraz większym zainteresowaniem i z roku na rok dostarcza ciekawszych atrakcji. Oprócz zwiedzania wystaw stałych i czasowych, instytucje przygotowują m.in. spotkania, wykłady, różne działania twórcze i warsztaty (tańca, malowania, garncarstwa), ponadto występy na żywo, takie jak: widowiska teatralne, koncerty, specjalne pokazy. Oprócz tego: gry miejskie, projekcje filmów. Otwarte będą setki ośrodków kulturalnych. Instytucje przygotowują różne niespodzianki i wręcz prześcigają się w atrakcjach dla zwiedzających. Nic, tylko obserwować jak po zachodzie słońca eksponaty budzą się do życia… Szczegóły na www.noc-muzeow.pl.


SŁODKI STRAGAN Sprawdź, czy to ma sens

Alicja Hojda Dietetyk i diabetyk. Absolwentka uniwersytetów medycznych w Lublinie i Warszawie. Pracuje w poradni diabetologicznej Przychodni Specjalistycznej w Warszawie. Autorka bloga diabetyk.blox.pl

Bulion,

czyli podstawa zupy

ZUPA TO POŻYWNY SKŁADNIK WIĘKSZOŚCI DIET. A PODSTAWĄ SMACZNEJ I ZDROWEJ ZUPY JEST BULION ZROBIONY ZE ŚWIEŻEJ WŁOSZCZYZNY I ZIÓŁ. CZĘSTO JEDNAK BRAKUJE NAM CZASU NA OBIERANIE, ŚCIERANIE, GOTOWANIE…

A

by zupa miała smak i aromat, sięgamy, z powodu braku czasu, po gotowe produkty: kostki rosołowe czy mieszanki przyprawowe. Na sklepowych półkach ich wybór jest ogromny. Większość z tych produktów, z uwagi na dużą zawartość sodu, nie jest polecana osobom z nadciśnieniem tętniczym czy też pogarszającą się pracą nerek (często towarzyszącym cukrzycy). Wątpliwość budzi też dodatek glutaminianu sodu, który choć uznany przez amerykańską Food and Drug Administration za nieszkodliwy dla zdrowia, jest wciąż badany pod kątem związku z otyłością i złego wpływu na nerki. Zdecydowanie bezpieczniej jest sięgać po włoszczyznę suszoną lub mrożoną i doprawiać wywar samodzielnie, najlepiej przy użyciu ziół (tymianek, estragon, lubczyk) i soli

dietetycznej o obniżonej zawartości sodu. Jeśli jednak wybierany gotowe produkty, pamiętajmy, że zawierają one już w składzie sól i dlatego nie należy potrawy dodatkowo solić. W miarę możliwości takich produktów należy jednak unikać w zdrowiej diecie, zastępując je wspominanymi wcześniej, zdrowszymi odpowiednikami. Wartość odżywcza gotowych bulionów i mieszanek przyprawowych do zup jest niewielka. Kaloryczność 100 ml przyrządzonego z nich bulionu to ok. 1,5–6 kcal. Włoszczyzna mrożona lub odpowiednia ilość suszonej (100 g = ok. 1 kg świeżych warzyw) to około 25 kcal i 4 g węglowodanów w 100 g samych warzyw. Ostateczna wartość odżywcza takiego bulionu zależy od tego, czy zjadamy włoszczyznę, czy nie (i w jakiej ilości).

13


Nazwa

Wady

Dobre dla diabetyka

Ocena

Trzeba gotować ok. 15 minut. Spore straty witamin w procesie suszenia.

TAK

* * * *

Należy gotować 15–20 minut. Trzeba samodzielnie doprawić i dodać zioła. Konieczność przechowywania w zamrażarce.

TAK

* * * *

Dużo soli (sodu) i sztucznych dodatków. Zawiera tłuszcze utwardzone i glutaminian. Mało warzyw. Niewielka wartość odżywcza.

NIE

*

Dużo soli (sodu). Niewielka wartość odżywcza. Zawiera cukier.

TAK – ale tylko okazjonalnie

* *

Zalety

Skład

Włoszczyzna Włoszczyzna suszona Bez soli i innych Warzywa suszone w różnych „Kucharek” dodatków. proporcjach (marchew, pasternak, (P.P.H. Prymat Sp. z o.o.) por, cebula, natka pietruszki, seler, Sporo błonnika. Wygodna do stosowania korzeń pietruszki). i przechowywania

Włoszczyzna krojona w paski, mrożona (Hortex)

Bez soli i innych dodatków. Niewielki ubytek witamin w procesie mrożenia. Sporo błonnika.

Marchew, seler, pietruszka, por.

Buliony i mieszanki przyprawowe Winiary Bulion warzywny w kostkach (Nestlé Polska S.A.)

Sól, tłuszcz roślinny utwardzony, wzmacniacze smaku (glutaminian monosodowy, 5’-rybonukleotydy disodowe), skrobia ziemniaczana, warzywa suszone 4,6% (marchew, liść pietruszki, korzeń selera, korzeń pietruszki), ekstrakt drożdżowy suszony, maltodekstryna, aromaty, przyprawy, koncentrat cebuli, ekstrakt pora, regulator kwasowości (kwas cytrynowy), hydrolizat białka pszennego, olej roślinny.

Wygoda użycia – wystarczy rozpuścić w gorącej wodzie. Nie trzeba dodatkowo przyprawiać.

Knorr Bulionetka Woda, sól, tłuszcz roślinny, mar- Wygoda użycia – wystarDomowa warzywna czy rozpuścić chew (6,8%), cukier, por (4%), eks(Unilever Polska Sp. z o.o.) trakt drożdżowy, papryka czerwow gorącej wodzie. na (2,4%), natka pietruszki, korzeń Nie trzeba dodatkowo przyprawiać. Bogata selera (0,8%), substancje żelujące: kompozycja ziół. guma ksantanowa, mączka chleba świętojańskiego; aromaty, nasiona selera, korzeń lubczyku, gałka muszkatołowa, pieprz, syrop karmelowy, maltodekstryna. Maggi (Nestlé Polska S.A.)

Woda, sól, substancje wzmacniające smak i zapach: glutaminian sodu, rybonukleotydy disodowe; ocet, glukoza, ekstrakt drożdżowy, aromat.

Wystarczy dodać do zupy.

Dużo soli (sodu) i sztucznych dodatków. Nie zawiera naturalnych warzyw i ziół. Zawiera cukier (glukozę).

NIE

*

Vegeta Natur (Podravka d.d.)

Sól, suszone warzywa 30% (marchew, pasternak, cebula, ziemniaki, seler, por, papryka, natka pietruszki, czosnek), cukier, ekstrakt drożdżowy, przyprawy (pieprz czarny, kurkuma, koper).

Wystarczy dodać podczas gotowania. Nie trzeba dodatkowo przyprawiać. Dwa razy więcej warzyw niż w „zwykłej” Vegecie.

Dużo soli. Znikoma wartość odżywcza. Zawiera cukier.

TAK – ale tylko okazjonalnie

* *


POD OKIEM SPECJALISTY Medycyna

dr Łukasz Bojarski Autor jest biochemikiem i dziennikarzem naukowym. Pracuje w firmie Celon Pharma Sp. z o.o., w której zajmuje się rozwojem nowych leków.

100 LAT

TO ZA MAŁO! KLUCZ DO WIECZNEJ MŁODOŚCI

122 LATA I 164 DNI – TYLE WYNOSI MAKSYMALNA DŁUGOŚĆ ŻYCIA CZŁOWIEKA. PROGNOZY DEMOGRAFICZNE WSKAZUJĄ, ŻE TEN REKORD ZOSTANIE WKRÓTCE POBITY. CZYM JEST STAROŚĆ I CZY MAMY SZANSĘ POWSTRZYMAĆ STARZENIE ZA POMOCĄ JAKIEGOŚ DOSTĘPNEGO WSPÓŁCZEŚNIE ELIKSIRU WIECZNEJ MŁODOŚCI?

O

bowiązujący rekord długowieczności został ustanowiony przez Jeanne Calment, która przyszła na świat w 1875 roku we Francji. Madame Calment była świadkiem rewolucji październikowej (w dniu jej wybuchu miała już 32 lata), dwóch wojen światowych i upadku socjalizmu w Europie Środkowo-Wschodniej. Zmarła w roku 1997. Sekretu swojej długowieczno-

ści upatrywała w diecie bogatej w olej z oliwek, regularnie wypijanych kieliszkach porto i aktywności fizycznej.

DLACZEGO SIĘ STARZEJESZ?

Dziś duży udział seniorów w społeczeństwie wydaje się być zjawiskiem naturalnym. Wystarczy jednak sięgnąć

do roczników statystycznych, aby przekonać się, że dla osób urodzonych w 1900 roku spodziewana długość życia wynosiła niespełna 50 lat. Postęp cywilizacyjny, jaki dokonał się w XX w., rozwój medycyny i upowszechnienie wysokich standardów higieny sprawiły, że ta wartość wydłużyła się do ponad 70 lat, a liczba osób w podeszłym wieku istotnie wzrosła. Wydłużenie życia

15


16

POD OKIEM SPECJALISTY Medycyna

GRA, KTÓRĄ PROWADZIMY Z NATURĄ TOCZY SIĘ NIE TYLE O ZWIĘKSZENIE DŁUGOŚCI ŻYCIA, CO O WOLNĄ OD CHORÓB STAROŚĆ

ma jednak swoją cenę, którą jest zwiększone ryzyko wystąpienia chorób związanych z zaawansowanym wiekiem, takich jak miażdżyca, nowotwory czy choroba Alzheimera. Czy rzeczywiście musimy ją płacić, zamiast cieszyć się długim życiem w dobrym zdrowiu? Powyższe pytanie zaprząta umysły gerontologów i badaczy procesu starzenia. Jednym z nich jest brytyjski uczony Tom Kirkwood, który sformułował teorię „ciała jednorazowego użytku”. Głosi ona, że organizm jest najlepiej przystosowany do radzenia sobie z wpływem środowiska do czasu zakończenia okresu intensywnego rozmnażania. Innymi słowy, z punktu widzenia ewolucji i ciągłości trwania gatunków na Ziemi, nasze ciała muszą być w dobrej formie jedynie do momentu przekazania genów następnemu pokoleniu. W swej książce zatytułowanej „Czas naszego życia” Tom Kirkwood pisze: „[…] zainteresowanie genów utrzymaniem nas przy życiu nie pokrywa się w pełni z naszym osobistym zainteresowaniem w tym względzie”. Nasz garnitur genetyczny sprawia, że po zakończeniu wieku reprodukcyjnego zmniejsza się efektywność wielu procesów zachodzących w pojedyn-

czych komórkach ciała. Dotyczy to szczególnie wewnątrzkomórkowych systemów naprawczych, które aktywowane są w odpowiedzi na uszkodzenia makrocząsteczek, szczególnie DNA. Takie uszkodzenia powstają przez całe życie na skutek działania ubocznych produktów metabolizmu (głównie tzw. wolnych rodników tlenowych). Uszkodzenia te są jednak skutecznie usuwane, gdy systemy naprawcze działają sprawnie. Uwarunkowana genetycznie i spowodowana wiekiem obniżona zdolność naprawy prowadzi do nagromadzenia niekorzystnych zmian w DNA, które powodują obumieranie komórek lub modyfikację ich funkcji. To z kolei jest bezpośrednią przyczyną chorób występujących w podeszłym wieku. Według polskiej badaczki zagadnień długowieczności prof. Ewy Sikory, złożoność procesów będących przyczyną starzenia jest tak wielka i ściśle związana z metabolizmem, że przy obecnym stanie nauki tajemnica wiecznej młodości wydaje się być nieosiągalna. Nie mamy dużego wpływu na to jak funkcjonują nasze geny, zresztą wciąż nie udało się zidentyfikować konkretnych „genów długowieczności”. Dobra wiadomość jest jednak taka, że możemy modyfikować środowisko, w którym żyjemy, aby cieszyć się wysoką jakością życia i dobrym zdrowiem nawet w zaawansowanym wieku. Gra, którą prowadzimy z naturą toczy się więc nie tyle o zwiększenie długości życia, co o wolną od chorób starość.

DŁUGOWIECZNOŚĆ W ZDROWIU

Jednym z elementów środowiska, który ma kluczowe znaczenie dla zdrowia i długości życia jest dieta – jesteśmy przecież tym, co zjemy. Chodzi tu zarówno o jakość, jak i ilość spożywanych pokarmów. Znaczenie diety zróżnicowanej, bogatej w owoce i warzywa, nienasycone kwasy tłuszczowe i witaminy jest nie do przecenienia. Jeanne Calment dodawała olej z oli-

wek do prawie każdej ze spożywanych przez siebie potraw. Podejrzewa się, że zawarty w nim kwas oleinowy ma korzystny wpływ na poziom cholesterolu i zmniejsza ryzyko nadciśnienia oraz zawału serca. Nie bez znaczenia dla rekordu długowieczności ustanowionego przez panią Calment może być wypijane przez nią w umiarkowanych ilościach porto. Udowodniono korzystny dla zdrowia wpływ czerwonego wina wynikający z zawartych w nim substancji usuwających wolne rodniki tlenowe z organizmu. Trzeba jednak zachować umiar, gdyż alkohol spożywany zbyt często i w za dużych ilościach jest jednym z tych elementów diety, które najbardziej przyspieszają starzenie się. Na poprawę jakości i wydłużenie życia istotny wpływ może mieć ograniczenie ilości spożywanych kalorii. Badania przeprowadzone na gryzoniach wykazały, że zmniejszenie poboru kalorii o 50% prowadzi do wydłużenia życia nawet o jedną trzecią! Należy jednak zauważyć, że ograniczenie to dotyczy jedynie ilości energii dostarczanej wraz z pożywieniem przy jednoczesnym zapewnieniu wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Wciąż brakuje dowodów, czy podobny mechanizm funkcjonuje u wyżej rozwiniętych ssaków. Trudno sobie zresztą wyobrazić tak drakońską dietę u ludzi, bez skutków ubocznych, jakie miałaby ona dla ich codziennego funkcjonowania i kondycji psychicznej. Niemniej, nawet niewielkie ograniczenie ilości dostarczanej z pożywieniem energii może mieć korzystne znaczenie dla ludzkiego zdrowia i długości życia. Świadczy o tym przykład mieszkańców japońskiej wyspy Okinawa. Spożywają oni przeciętnie 80% kalorii, które konsumuje statystyczny mieszkaniec pozostałej części Japonii. Okinawa charakteryzuję się najwyższym na świecie odsetkiem stulatków (185 na milion mieszkańców). To cztery razy więcej niż w innych regionach kraju. Niestety, w ostatnich latach, wraz z ekspansją zachodniej kultury, w tym także diety,


POD OKIEM SPECJALISTY Medycyna

ogólna jakość zdrowia i długość życia mieszkańców Okinawy gwałtownie spadają. Badacze przypuszczają, że nasze organizmy nie są ewolucyjnie przystosowane do sytuacji, w której pożywienia jest pod dostatkiem. To sprawia, że w krajach wysoko rozwiniętych mamy obecnie do czynienia z epidemią otyłości oraz z większą niż kiedykolwiek zachorowalnością na związane z nią choroby, takie jak nadciśnienie i cukrzyca typu 2. Przewlekłe schorzenia mogą zmniejszać prawdopodobieństwo osiągnięcia zaawansowanego wieku. Jednak badania wykazały, że w przypadku cukrzycy właściwa kontrola poziomu glukozy we krwi skutecznie zmniejsza ryzyko groźnych powikłań i sprawia, że przeciętna długość życia diabetyków jedy-

nie nieznacznie odbiega od średniej dla reszty populacji. Ważne znaczenie dla jakości życia seniorów ma aktywność fizyczna i społeczna. Uprawiany regularnie przez wiele lat sport procentuje w dojrzałym wieku. Skuteczne są również ćwiczenia wykonywane przez osoby starsze. Na ruch nigdy nie jest za późno – Jeanne Calment rozpoczęła uprawianie szermierki w wieku 85 lat. Regularne ćwiczenia fizyczne istotnie ograniczają ryzyko wystąpienia chorób serca, cukrzycy i nowotworów. Idealny dla osób w dojrzałym wieku jest wysiłek fizyczny połączony z aktywnością społeczną, np. ćwiczenia gimnastyczne w większym gronie osób czy zorganizowane wycieczki rowerowe. Wówczas, oprócz dobroczynnych skutków

aktywności fizycznej, można dodatkowo skutecznie ograniczyć poczucie samotności i zmniejszyć ryzyko wystąpienia depresji oraz innych chorób psychicznych. Korzystne działanie na zdolności umysłowe ma także jak najdłuższa praca zawodowa lub nieustanna edukacja, choćby na uniwersytecie trzeciego wieku.

PIGUŁKA ZDROWIA DLA SENIORÓW?

Zrozumienie przez naukowców mechanizmów zmian, które zachodzą w komórkach osób starszych i są przyczyną chorób związanych z zaawansowanym wiekiem umożliwiłoby próbę opracowania leków, które mogłyby ograniczyć ryzyko wystąpienia

17


ZDANIEM SPECJALISTY

Dorota Drozd dietetyk

Ciało jednorazowe wielorazowego użytku… Żyjemy dłużej, to dobra wiadomości. Dzięki coraz większej wiedzy naukowej na temat cukrzycy i świadomości samych pacjentów diabetycy mogą cieszyć się długą i przede wszystkim zdrową jesienią życia. Aby tak się jednak stało, konieczne jest zapobieganie powikłaniom cukrzycy, a to możliwe jest tylko poprzez właściwą kontrolę poziomu glukozy we krwi. Jak donoszą nowe amerykańskie statystyki, długość życia diabetyków typu 1. zdiagnozowanych między rokiem 1964 r a 1980 szacuje się na 68,8 lat, czyli o 15 lat dłużej niż osób, które zachorowały między rokiem 1950 a 1964. Te 15 lat robi wrażenie szczególnie w kontekście faktu, że długość życia populacji ogólnej w Stanach Zjednoczonych w tym czasie wydłużyła się nieznacznie – o niespełna rok. Diabetycy mogą być długowieczni i z każdym rokiem mają na tym polu większe szanse. Trzeba pamiętać, że grzechy złej diety, niehigieniczny trybu życia i używki pozostawiają w ciele trwałe ślady. Złe nawyki żywieniowe są jednak sferą, którą można najszybciej zweryfikować i poprawić. Ma to szczególne znaczenie u diabetyków narażonych na stres oksydacyjny i działanie wolnych rodników na DNA komórek. Dlatego też to co leży w gestii samego chorego to mądre wybory żywieniowe, jedzenie jak najmniej przetworzonej żywności, niskie temperatury jej obróbki, spożywanie dobrych tłuszczów oraz ruch fizyczny i gimnastyka oddechowa.


BADANIA WYKAZAŁY, ŻE W PRZYPADKU CUKRZYCY, WŁAŚCIWA KONTROLA POZIOMU GLUKOZY WE KRWI SKUTECZNIE ZMNIEJSZA RYZYKO GROŹNYCH POWIKŁAŃ I SPRAWIA, ŻE PRZECIĘTNA DŁUGOŚĆ ŻYCIA DIABETYKÓW JEDYNIE NIEZNACZNIE ODBIEGA OD ŚREDNIEJ DLA RESZTY POPULACJI

tych schorzeń. Optymiści twierdzą, że takie preparaty będą dostępne już na przestrzeni jednego pokolenia. Regularnie odkrywane są nowe prozdrowotne efekty istniejących leków, np. profilaktyczne działanie kwasu acetylosalicylowego (aspiryny) przeciwko chorobom serca czy przeciwnowotworowa aktywność metforminy, ważnego leku stosowanego w terapii cukrzycy typu 2. Być może wkrótce uda się połączyć tak zróżnicowane korzystne efekty w jednej cząsteczce chemicznej. Trwają także prace nad poznaniem molekularnego mechanizmu leżącego u podstaw wysokiej skuteczności ograniczenia ilości spożywanych kalorii na długość życia gryzoni. Odległym celem tych badań jest otrzymanie cząsteczek chemicznych wywołujących podobny efekt u ludzi. Tymczasem dziś pozostaje nam jak najwcześniej myśleć o przyszłości: uprawiać sport, kontrolować dietę, wzmacniać więzi społeczne oraz unikać substancji i zachowań postarzających, takich jak spożywanie nadmiernych ilości alkoholu i palenie papierosów. Pamiętajmy o słowach amerykańskiego jazzmana Eubie Blake’a, który dożył 96 lat: „Gdybym wiedział, że będę tak długo żył, bardziej dbałbym o siebie”. Źródła: www.worldbank.org www.diabetes.org.uk (Diabetes in the UK 2010 Report) www.healthyageing.eu Tom Kirkwood „Czas naszego życia”, Wydawnictwo „Charaktery”, 2005 Ewa Sikora „Opóźnić starość”, Academia, nr 2 (22), 2010 www.telegraph.co.uk (Pill for healthy ageing ’available within a generation’.)

• Zaburzenia ukrwienia mózgu Profilaktyka: Cardiobonisol + Memobon • Retinopatia cukrzycowa - uszkodzenia siatkówki mogące prowadzić do ślepoty (85% chorych na cukrzycę ma w różnym stopniu uszkodzoną siatkówkę) • Zaćma i jaskra cukrzycowa Profilaktyka: Oculobon + Venobon • Choroba niedokrwienna serca, zawał UWAGA: z powodu uszkodzenia włókien nerwowych można nie czuć bólów wieńcowych. Profilaktyka: Cardiobonisol + Cardiobon • Ochrona trzustki Profilaktyka: Vitalbon – zmiatacz wolnych rodników • Cukrzycowe stłuszczenie wątroby Profilaktyka: Hepatobon • Nadwaga Profilaktyka: Chitobon + Regulobon • Cellulit Profilaktyka: Adipobon mono • Utrzymanie prawidłowego poziomu glukozy Glukobonisan + Memobon • Nefropatia cukrzycowa: białkomocz, a w fazie zaawansowanej niewydolność nerek • Infekcje dróg moczowych Profilaktyka: Nefrobonisol + Urobon • Bóle brzucha, wzdęcia Profilaktyka: Gastrobonisol, pomocniczo: Gastrobon • Bóle stawów i kręgosłupa Profilaktyka: Artrobon + Balsam kręgowy • Miażdżyca zarostowa tętnic kończyn dolnych Profilaktyka: Lipobon + Vitalbon • Polineuropatia cukrzycowa - bóle, pieczenie i drętwienie stóp i dłoni Profilaktyka: Vitalbon + Memobon • Stopa cukrzycowa - owrzodzenia trudno się gojące - czasami konieczność amputacji Profilaktyka: Venobon + Apibon + Venobon krem

Do nabycia: apteki i zielarnie w całym kraju lub sprzedaż wysyłkowa: 33 861 86 71, 602 214 616

BONIMED Żywiec, ul. Stawowa 23, www.bonimed.pl


20

POD OKIEM SPECJALISTY Praktyka

Aneta Łańcuchowska, Anna Żuławnik Poradnia Dietetyczna „hälsa” www.halsa.pl

TIK-TAK, TIK-TAK...

ZWOLNIJ ZEGAR BIOLOGICZNY MŁODOŚĆ TO SYNONIM ZDROWIA, WITALNOŚCI I ATRAKCYJNOŚCI FIZYCZNEJ. KAŻDY Z NAS CHCIAŁBY POZNAĆ JEJ SEKRET I ZATRZYMAĆ JĄ JAK NAJDŁUŻEJ, A JEŚLI SIĘ UDA, TO NA ZAWSZE. ZEGAR BIOLOGICZNY BIJE JEDNAK NIEUBŁAGANIE, Z KAŻDYM RUCHEM WSKAZÓWEK ODBIERAJĄC NAM TO, CO DOSTALIŚMY OD NATURY TYLKO NA PEWIEN CZAS. CZY TEN BEZLITOSNY ZEGAR MOŻNA OSZUKAĆ? JAK ZWOLNIĆ JEGO BIEG?

M

arzeniem większości z nas jest nie tylko dożyć sędziwego wieku, ale przede wszystkim dokonać tego w dobrym zdrowiu. Prowadząc badania nad fenomenem zdrowych stulatków, naukowcy odkryli, że zjawisko długowieczności jest uwarunkowane zaledwie w około 30% tzw. „dobrymi genami”. Gdzie zatem, jeśli nie w naszym uposażeniu biologicznym, szukać recepty na zdrowe i długie życie? Jak się okazuje, pozostałe 70% to wpływ środowiska, poczucie szczęścia, zdrowy styl

życia i, co najważniejsze w kontekście tego artykułu, odpowiednie odżywianie. Zanim więc kupisz kolejny drogi krem przeciwzmarszczkowy lub wyszukany suplement diety, przyjrzyj się swojemu talerzowi, bo to tam, a nie w aptece, znajdziesz ważny element eliksiru młodości. Jak pokazują wieloletnie obserwacje, osoby cieszące się świetną formą do późnej starości prowadziły podobny styl życia i miały, ogólnie rzecz biorąc, takie same nawyki żywieniowe. Z powodu życia na wsi i w małych miastach

ich dieta zwykle bazowała na niskoprzetworzonych produktach zbożowych, mlecznych i roślinnych, była także uboga energetycznie. Dodatkowo małe zanieczyszczenie powietrza i relatywnie spokojny tryb życia sprawiły, że osoby te w dobrym zdrowiu mogły cieszyć się długowiecznością. Niestety, opisane warunki kontrastują z nowoczesnym stylem życia w wielkich aglomeracjach, ale czy w związku z tym mieszkańcy dużych metropolii są skazani na porażkę w walce o długowieczność?


POD OKIEM SPECJALISTY Praktyka

MALI NISZCZYCIELE ATAKUJĄ! Nasz organizm jest wystawiany na nieustanną walkę z tajemniczymi, miniaturowymi cząsteczkami zwanymi „wolnymi rodnikami”. Są to atomy lub cząsteczki posiadające na zewnętrznej orbicie pojedynczy, niesparowany elektron. Dążąc do przyłączenia lub oddania elektronu, wykazują dużą aktywność chemiczną, utleniając każdy związek, z którym mają kontakt. Mali „niszczy-

ciele” skumulowani w naszym organizmie w nadmiarze mogą przyczyniać się do powstawania wielu groźnych chorób cywilizacyjnych, w tym nowotworów, zaćmy, miażdżycy, chorób serca czy artretyzmu, a także przyspieszać procesy starzenia i mutacje DNA. Skąd się biorą? Nasz organizm, aby pozyskać energię i móc przeprowadzić reakcje komórkowe, potrzebuje tlenu. Spalając go, wytwarza niestabilne cząsteczki, zwane właśnie wolnymi rodnikami. Powstają one również

wtedy, kiedy jesteśmy wystawieni na działanie spalin, dymu papierosowego czy nadmierne działanie promieni słonecznych. Na szczęście możemy z nimi walczyć, wybierając pokarmy bogate w składniki antyoksydacyjne (antyutleniacze), czyli takie, które wchodząc w reakcję z wolnymi rodnikami tworzą mało aktywne formy rodnikowe. Mówiąc inaczej, rolą tych składników jest właśnie wyłapywanie „wolnych rodników” i niszczenie ich, zanim zdążą przystąpić do ataku na nasz organizm.

21


22

POD OKIEM SPECJALISTY Praktyka

Te dobroczynne związki to niezbędne elementy naszego pokarmowego eliksiru młodości, bo opóźniają procesy starzenia się.

W POSZUKIWANIU ANTYOKSYDANTÓW

Przeciwutleniacze znaleźć można przede wszystkim w kolorowych warzywach i owocach, ale również ciemnej czekoladzie, olejach roślinnych, herbacie czy przyprawach. Do związków tych zaliczyć można wiele barwników m. in. beta-karoten, czyli prowitaminę A, która jest obecna w żółtych i pomarańczowych warzywach i owocach, a więc np. marchwi, dyni, brzoskwiniach i morelach. Warto pamiętać, że beta-karoten jest wrażliwy na światło, za to dobrze znosi obróbkę termiczną. Do tej samej grupy co witamina A zaliczamy też likopen (czerwony barwnik szczególnie obficie występujący w przetworzonych pomidorach) i antocyjany, które kuszą swą intensywną, fioletową lub niebieską barwą widoczną w owocach leśnych, takich jak borówki, jeżyny, jagody czy w aronii i czarnej porzeczce. Szukając eliksiru młodości i długowieczności, bez wątpienia powinniśmy włączyć do naszej diety dobre oleje roślinne, orzechy, nasiona słonecznika i zielonolistne warzywa. Wszystkie one są cennym źródłem witaminy E, nazywanej „witaminą wiecznej młodości”. Choć sama witamina E jest już silnym antyoksydantem, jej skuteczność wzrasta, kiedy działa z innymi przeciwutleniaczami. Znana z właściwości wspierających odporność witamina C równie dobrze radzi sobie w walce z wolnymi rodnikami. Jest szczególnie wrażliwa na światło i wysoką temperaturę, dlatego warto zadbać o odpowiednie przechowywanie i minimalną obróbkę cieplną produktów, które ją zawierają. Jej dobrym źródłem są owoce cytrusowe, aronia, czarna porzeczka, dzika róża, papryka i brukselka. Selen to kolejny składnik naszego pokarmowego eliksiru młodości. Dieta bogata w ten pierwiastek również spowalnia proces starzenia się tkanek i pomaga

ZDANIEM PRAKTYKA

Krzysztof Ibisz

Dieta bez wątpienia ma wpływ na jakość i dłuprezenter, aktor gość życia. Co prawda, czasem słyszy się historie, że czyjś wujek palił, pił, jadł byle co i dożył setki – w ogóle mnie to nie przekonuje. Zresztą regiony, w których ludzie żyją najdłużej to przecież Kreta i niektóre japońskie wyspy, gdzie podstawą żywienia są dobre tłuszcze i dobre warzywa. Nie przestrzegam żadnej restrykcyjnej diety, ale zwracam uwagę na to, co jem. Trzy rzeczy decydują o naszym zdrowiu: żywność, czynniki genetyczne i środowisko. Na dwie z nich mamy wpływ. Jeśli chodzi o odżywianie, jadam 5 posiłków dziennie, nigdy nie pomijam śniadań. Wybieram potrawy gotowane i pieczone, nie przepadam za smażonymi. Nie używam soli, bo i tak dostępna na rynku żywność jest bardzo mocno solona. Nie jestem też fanem słodyczy. Jeśli chodzi o tłuszcze, wybieram oliwę z oliwek lub olej lniany, a do smażenia olej rzepakowy; masło jem w symbolicznych ilościach. Nie jestem zwolennikiem podążania za wszystkimi nowymi trendami. Ostatnio np. pojawiły się doniesienia o tym, że jajka są szkodliwe. Z kolei inni specjaliści dowodzą, że są one zdrowe, dlatego nie wprowadzam do mojego stylu życia wszystkiego, co zalecają poszczególne badania. Najważniejsze dla mnie jest to, by dzięki mojej diecie dobrze się czuć.

w utrzymaniu ich elastyczności. Wpływa więc na zachowanie pięknej i promiennej cery. Dodatkowo neutralizuje i usuwa z organizmu substancje toksyczne. Selen znajdziemy w owocach morza, otrębach, kiełkach zbożowych i produktach pełnoziarnistych. Uwaga, największym wrogiem selenu są słodkie przekąski, zwiększać jego przyswajanie będą natomiast witaminy A, C i E. Do ważnej grupy antyoksydantów zaliczamy też polifenole. Mają działanie ochronne i spowalniające starzenie oraz odgrywają dużą rolę w profilaktyce chorób serca i nowotworów. Znaleźć można je w czerwonym winie, herbacie (zwłaszcza zielonej), piwie, winogronach, orzechach i kakao. Wypicie od czasu do czasu lampki czerwonego wina do obiadu może wpłynąć pozytywnie na zachowanie dobrego zdrowia. Nie znaczy to jednak, że wysokoprocentowe trunki powinniśmy wprowadzić do swojego codziennego menu.

CZY EKO-ŻYWNOŚĆ TO SPOSÓB NA DŁUGOWIECZNOŚĆ?

Ulepszacze, konserwanty czy sztuczne barwniki na stałe zagościły na etykietach najtańszych produktów spożywczych,

które kuszą konsumentów na całym świecie. W dobie powszechnie królującego fast foodu i łatwej do przyrządzenia żywności przetworzonej, coraz większe zainteresowanie zaczyna budzić niskoprzetworzona eko-żywność, uprawiana zgodnie z zasadami rolnictwa ekologicznego. Niewątpliwie jej spożywanie pozwala uniknąć wielu szkodliwych składników, dostarczanych do organizmu wraz z pokarmem produkowanym pod presją czasu i efektywności. W produkcji żywności ekologicznej niedopuszczalne jest bowiem stosowanie chemicznych środków ochrony roślin, syntetycznych nawozów, antybiotyków, hormonów ani organizmów modyfikowanych genetycznie. W składzie gotowych produktów ekologicznych nie znajdziemy również chemicznych substancji, takich jak konserwanty, emulgatory, syntetyczne barwniki czy wzmacniacze smaku. Badania pokazują, że kolory i zapachy, które wydają nam się najbardziej charakterystyczne dla danego produktu spożywczego, w rzeczywistości zawdzięczają swoją intensywność sztucznym procesom i niezdrowym dodatkom. Za przykład może posłużyć klasyczna szynka. Większość badanych, jako najświeższą i najbardziej atrakcyjną wskazuje tę lśniącą i różową. W rzeczywistości natomiast to ta ekologiczna,


POD OKIEM SPECJALISTY Praktyka

ZJAWISKO DŁUGOWIECZNOŚCI JEST UWARUNKOWANE ZALEDWIE W OKOŁO 30% TZW. „DOBRYMI GENAMI”. GDZIE ZATEM, JEŚLI NIE W NASZYM UPOSAŻENIU BIOLOGICZNYM, SZUKAĆ RECEPTY NA ZDROWE I DŁUGIE ŻYCIE?

o bladym, szarawym odcieniu i nieregularnym kształcie bardziej przysłuży się naszemu zdrowiu, będąc produktem wolnym od konserwantów i chemicznych dodatków. W 2009 roku w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego przeprowadzono badanie mające na celu znalezienie różnic w jakości i składzie przetworów warzywnych otrzymanych z surowców ekologicznych i konwencjonalnych. Okazało się, że ekologiczny sok pomidorowy zawierał o 15% więcej likopenu, wspomnianego wcześniej przeciwutleniacza o działaniu przeciwnowotworowym, natomiast sok z marchwi ekologicznej zawierał aż 10% więcej beta-karotenu. W tym samym roku na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu przeprowadzono badanie, w którym porównywano skład chemiczny owoców jagodowych z upraw ekologicznych i konwencjonalnych. Porzeczki, maliny, jeżyny oraz borówki amerykańskie uprawiane według zasad rolnictwa ekologicznego miały średnio o 20–30% więcej witaminy C, 10–20% więcej błonnika pokarmowego oraz średnio około 10% więcej przeciwutleniaczy. Czy to wystarczy, by wybierać żywność eko? Jednym z podstawowych kryteriów, które zniechęcają konsumentów do zakupu tego typu żywności jest wysoka cena. Ma to związek z długo-

trwałym procesem produkcji, zależnym od warunków klimatycznych, a także ponoszonymi przez rolników stratami podczas uprawy. Sami musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy większa wartość jest na tyle dla nas istotna, że jesteśmy gotowi zapłacić za nią wyższą cenę. Z pewnością pomocne w zachowaniu dobrej kondycji zdrowotnej jest unikanie żywności wysokoprzetworzonej, bogatej w kontrowersyjne dodatki, i wybieranie tej ekologicznej.

NISKOKALORYCZNY DŁUGOWIECZNY DIABETYK

Wspominaliśmy już o pozytywnych właściwościach diety niskokalorycznej i o tym, że większość badanych osób długowiecznych właśnie taką stosowała. Czy jednak dieta niskokaloryczna jest dobra dla diabetyka? Racjonalne diety niskokaloryczne, w których składzie znajdziemy produkty niskoprzetworzone, w dłuższej perspektywie wpływają na polepszenie naszej kondycji, zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Wynika to z prostego faktu, że nie dostarczając do organizmu zbyt dużej ilości tłuszczów i cukrów prostych, jednocześnie zapewniając organizmowi

23


POD OKIEM SPECJALISTY Quiz

24

QUIZ SPRAWDŹ SWOJĄ WIEDZĘ

1.

2.

a) b) c)

3.

Uprawiany regularnie przez wiele lat sport procentuje zdrowiem w dojrzałym wieku, a ćwiczenia wykonywane przez osoby dojrzałe: W niczym już nie pomogą. Sport trzeba zacząć uprawiać przed 40-stką. Są również skuteczne, bo na sport nie jest nigdy za późno. Aktywność fizyczna nie ma wpływu na długość życia.

Nasz organizm jest wystawiany na nieustanną walkę z tajemniczymi, miniaturowymi cząsteczkami zwanymi: witaminami. wolnymi rodnikami. kwasami tłuszczowymi.

Antyoksydanty (inaczej antyutleniacze) to: Wolne rodniki zgromadzone w komórkach. Sztuczne dodatki do żywności. Dobroczynne związki, których rolą jest wyłapywanie wolnych rodników.

Najwięcej antyutleniaczy znajdziemy w: Wysokoprzetworzonej żywności. Surowym mięsie i rybach. W kolorowych warzywach i owocach.

4. a) b) c)

5. a) b) c)

6.

7.

Przykładem silnego antyutleniacza są: Witaminy A, E i C. Konserwanty (oznaczone literką „E” na opakowaniach). Warzywa i owoce.

Który pierwiastek obecny w diecie spowalnia proces starzenia się tkanek i pomaga w utrzymaniu ich elastyczności: Jod. Selen. Żelazo.

a) b) c)

8. a) b) c)

Badania wykazały, że w przypadku właściwie kontrolowanej cukrzycy, przeciętna długość życia diabetyków: Jedynie nieznacznie odbiega od średniej dla reszty populacji. Jest wyższa o 15 lat od średniej dla reszty populacji. Jest niższa o 15 lat od średniej dla reszty populacji.

a) b) c)

a) b) c)

Na poprawę jakości i wydłużenie życia istotny wpływ może mieć: Dieta uboga w warzywa strączkowe. Ograniczenie ilości spożywanych kalorii. Unikanie wysiłku fizycznego.

Odpowiedzi: 1 b │ 2 a │ 3 b │ 4 b │ 5 c │ 6 c │ 7 a │ 8 b

a) b) c)

odpowiednią podaż błonnika pokarmowego i składników odżywczych, sprawiamy, że nasz organizm funkcjonuje w prawidłowych, optymalnych warunkach. To oczywiście przekłada się na długość oraz komfort naszego życia. Takie diety niskokaloryczne są odpowiednie zarówno dla osób w pełni zdrowych, jak i tych zmagających się z różnymi jednostkami chorobowymi, w tym z cukrzycą typu 2. Jednym z podstawowych celów leczenia dietetycznego w cukrzycy typu 2. jest obniżenie masy ciała u osób z nadwagą i otyłością oraz utrzymanie jej na właściwym poziomie. Ryzyko wystąpienia samej choroby wiąże się z nadmierną masą ciała, a zatem otłuszczeniem narządów wewnętrznych (trzustki, wątroby) i zwiększeniem insulinooporności tkanek. Naukowcy zaintrygowani tym faktem, szukając sposobów na walkę z chorobą u jej źródeł, przeprowadzili eksperyment polegający na stosowaniu przez dwa miesiące diety niskokalorycznej przez osoby ze stwierdzoną cukrzycą typu 2. Wyniki okazały się zdumiewające. Już po siedmiu dniach poziom glukozy na czczo wracał do normy, a w narządach odpowiedzialnych za metabolizm glukozy zaszły korzystne zmiany. Zdjęcia wykonane metodą rezonansu magnetycznego wykazały, że reżim dietetyczny sukcesywnie zmniejszał poziom tłuszczu w trzustce i wątrobie, a w konsekwencji przywracał im dawną sprawność. Po ośmiu tygodniach uczestnicy badania powrócili do normalnej diety, z zachowaniem zasad prawidłowego żywienia. Trzy miesiące później przeprowadzono badania kontrolne, które wykazały, że u prawie 65% osób korzystne zmiany utrzymały się, a objawy cukrzycy ustąpiły. Mamy znaczący wpływ na jakość i długość naszego życia. Najważniejsze zasady, do których powinniśmy się stosować, aby zachować na dłużej atrybuty młodości to spożywanie kolorowych warzyw i owoców, najlepiej tych z upraw ekologicznych, nieprzejadanie się i ograniczanie spożywanych kalorii. Nie zapominajmy – chwila odpoczynku dla żołądka poza porą nocną pozytywnie wpłynie na nasz metabolizm i sprawność umysłu. Warto także sięgać po sezonowe produkty i żyć zgodnie z cyklicznym rytmem przyrody. Uzbrojeni w tę wiedzę, możemy ruszyć na najbliższy bazarek w poszukiwaniu źródeł wiecznej młodości.


Magdalena Kacalak

PRZESTAŃ

GONIĆ KRÓLICZKA! „KIEDY RZECZY DZIEJĄ SIĘ ZBYT SZYBKO, NIKT NIE MOŻE BYĆ NICZEGO PEWIEN, NAWET SIEBIE SAMEGO” PISAŁ W „POWOLNOŚCI” MILAN KUNDERA. Z DREM TOMASZEM SOBIERAJSKIM ROZMAWIAMY O IDEI ŻYCIA BEZ POŚPIECHU, WE WŁASNYM TEMPIE I O TYM, JAK WIELKĄ WARTOŚĆ MOŻE MIEĆ CZAS WOLNY, KTÓRYM DYSPONUJĄ SENIORZY.

Mamy rozmawiać o życiu bez pośpiechu, czyli o idei „slow life”, a Pan jest przecież bardzo zajętym człowiekiem. Ma Pan czas, żeby nic nie robić? Bardzo dokładnie planuję swoje zajęcia, właśnie po to, żeby móc mieć czas także na wypoczynek. Jednak nie zawsze tak było i nie zawsze byłem tak rozważny. Jak u wielu osób, potrzeba zwolnienia tempa życia pojawiła się, gdy pogorszył się stan mojego zdrowia w wyniku nadmiaru pracy i obowiązków. Najwyraźniej musimy najpierw dojść do pewnego momentu granicznego, żeby potem zwolnić. Wtedy nagle uświadamiamy sobie, że świat nie zawali się, jeśli odpuścimy sobie jedną lub dwie rzeczy. W naszej naturze leży to, że nie potrafimy lub nie chcemy, uczyć się na cudzych błędach i musimy doświadczyć ich na własnej skórze.


NIESTETY W POLSCE ZATRACILIŚMY CIĄGŁOŚĆ POKOLENIOWĄ. CÓRKI NIE BYŁY ZAINTERESOWANE NP. SMAŻENIEM POWIDEŁ, A WNUCZKI JESZCZE NIE SĄ, NIESTETY, GDY DO TEGO DOJRZEJĄ, BABĆ JUŻ NIE BĘDZIE. FAJNIE, ŻE KTOŚ ZACZYNA DOCENIAĆ WARTOŚĆ TYCH UMIEJĘTNOŚCI.

Są jakieś sygnały czy symptomy przepracowania, których powinniśmy wypatrywać? Najprościej byłoby ułożyć pewien wzór, żeby każdy mógł za jego pomocą sprawdzić, czy np. jeśli głowa bolała go trzy razy w ostatnim tygodniu to już znaczy, że jest z nim niedobrze i powinien zwolnić. Ale niestety każdy człowiek jest inny i każdy organizm reaguje inaczej. Nie jest też tak, że takie rzeczy jak wypalenie dzieją się nagle. Organizm zawsze wcześniej wysyła nam sygnały, tylko my nie zawsze chcemy je dostrzec. Kiedy po raz kolejny tej zimy chorujemy, źle śpimy w nocy, jesteśmy nerwowi, to są to oznaki, których nie można ignorować. One powinny dać nam do myślenia. To od strony fizycznej, a na poziomie relacji z innymi ludźmi? Czy to, że żyjemy w zbytnim pośpiechu i nadmiarze obowiązków, odbija się na naszych kontaktach z bliskimi? Tu trudniej dostrzec jakieś zmiany. Z natury jesteśmy egoistyczni, nastawieni na branie, a nie dawanie. Dopiero, gdy przestawimy się na wolniejszy tryb życia, okazuje się, że można czerpać przyjemność z bycia dla innych, z dawania z siebie. W takim normalnym codziennym pędzie trudno nawiązać głębsze relacje, one funkcjonują raczej na zasadzie kosztów i zysków. Dam ci z siebie tyle, ile od ciebie dostanę. Drabinka priorytetów wygląda tak, że na pierwszym miejscu stoi praca, potem my, a dopiero na końcu inni ludzie, i raczej nie starcza nam już sił, żeby wygenerować dla bliskich więcej energii.


HARTUJ DUCHA Wywiad

W prasie często czytamy o ludziach, którzy zdecydowali się zmienić drastycznie swoje życie. Rzucili pracę, sprzedali dom i wynieśli się w jakąś głuszę, gdzie żyją w oddali od cywilizacji i jej pośpiechu. Czy koniecznie trzeba dokonywać tak spektakularnej zmiany, by żyć wolniej, bardziej „slow”? To są bardzo medialne przykłady, z happy endem, i dobrze się je czyta. Ale jest mnóstwo innych rozwiązań pośrednich. Zamiast posiadać trzy prace, można się skupić choćby na dwóch (śmiech). Oczywiście każdy, kto tak dużo pracuje, może powiedzieć, że musi zarobić na swój wielki kredyt, ale należy zadać sobie pytanie, czy na pewno było mu potrzebne tak duże mieszkanie albo drugi samochód? To jak żyjemy, jest skutkiem konkretnych decyzji, do podjęcia których nikt nas przecież nie zmuszał. „Slow life” w pierwszej kolejności jest sztuką rezygnacji, dopiero potem okazuje się, że równocześnie z tym otwierają się przed nami ogromne możliwości, nowa jakość życia. Tak, ale czy nie zachodzi tu pewien paradoks? Bo z jednej strony mamy ograniczać swoje potrzeby materialne, ale z drugiej strony, żeby żyć ekologicznie i zgodnie z naturą, musi być nas najpierw na to stać. Eko-wczasy na Mazurach także kosztują i to nie mało... Idea „slow life”, czyli upraszczając, życia bez pośpiechu i ekologia to są już dwie różne rzeczy. Bycie ekologicznym w Polsce wymaga faktycznie sporych pieniędzy. Choćby segregacja odpadów, ekologiczny samochód czy produkty oznaczone jako „zdrowa żywność”. Kwestia eko jest jednak wtórna w przypadku „slow life”. Obiegowe myślenie jest takie, że ci, co żyją „slow”, mieszkają właśnie w Bieszczadach i chodzą w butach z pszenicy. Dlatego wiele osób odrzuca tę filozofię z góry, bo boją się, że będzie to od nich wymagało zbyt wiele wyrzeczeń, na które nie są gotowi. W rzeczywistości „slow life” to przede wszystkim podejście do życia, ustalenie priorytetów, a nie kupowanie produktów i usług z naklejką eko. A czy można docenić życie bez pośpiechu, pozbawione nadmiaru obowiązków, gdy przychodzi ono do nas samo, np. na emeryturze i nie musimy wtedy niczego dla niego poświęcać? Osoby starsze nie zawsze są tego świadome, ale w naturalny sposób żyją często zgodnie z ideą slow life, nieśpiesznie, w swoim rytmie... Ale osoby starsze też dokonują wyboru. Można przecież być osobą starszą, zgorzkniałą, źle usposobioną do świata, i można stać się kimś, kto jeszcze może coś światu dać od siebie. Wysokość emerytury nie ma tu nic do rzeczy. Seniorzy mają coś najcenniejszego, czego kupić się nie da – wolny czas. Na świecie, także w Polsce, są już teraz banki czasu, gdzie starsze osoby mogą zaoferować siebie, spędzić z czyimś dzieckiem popołudnie, pokazać mu, jakie drzewa rosną

27

„Slow life” wywodzi się od ruchu Slow Food, który powstał pod koniec lat ’80 i miał na celu przeciwstawienie się wszechpanującej modzie na jedzenie typu fast food. Idea „slow life” to nic innego jak walka z szaleńczym tempem życia. Szybko jemy, pracujemy, odpoczywamy, kochamy. W 1999 roku Norweg Geir Berthelsen, inspirowany ideą życia w wolniejszym tempie, założył Institute of Slowness. Hasłem przewodnim instytucji stał się termin Slow Planet, manifestujące sprzeciw wobec globalizacji. Zdaniem zwolenników ruchu ciągła pogoń za dobrami materialnymi doprowadziła do tego, że człowiek zapomniał o tym, co najważniejsze – o rodzinie, potrzebach, o sobie. Oto 10 przykazań „slow life”: 01. Zwolnij tempo pracy i życia. 02. Pielęgnuj relacje z ludźmi. 03. Zadbaj o duchowość, medytuj. 04. Żyj świadomie. 05. Ustal priorytety. 06. Jedz powoli, smakuj. 07. Zadbaj o dobry sen. 08. Zadbaj o zdrowie. 09. Nie nakładaj na siebie zbyt wielu obowiązków. 10. Spróbuj dostrzec to, co dzieje się wokół.

w lesie, opowiedzieć o ptakach. Takie pozornie nieefektywne spędzanie czasu ma dzisiaj wielką wartość. Zabawne jest to, że dziś ludzie zapisują się na warsztaty i płacą niemało za to, żeby ktoś nauczył ich smażyć powidła czy robić na drutach, zamiast poprosić o to starsze osoby w swoim otoczeniu. Niestety w Polsce zatraciliśmy ciągłość pokoleniową. Córki nie były zainteresowane takimi sprawami, a wnuczki jeszcze nie są, niestety, gdy do tego dojrzeją, babć już nie będzie. Fajnie, że ktoś zaczyna doceniać wartość tych umiejętności. Seniorzy są grupą z ogromnym potencjałem. Czy nie sądzi Pan, że ruch „slow” powinien ich w końcu zagospodarować? Niestety mamy w stosunku do seniorów takie podejście, że to im trzeba pokazać, jak należy żyć, a nie uczyć się od nich. Zapominamy, że to są ludzie, którym przyszło się już odnaleźć w dużo cięższych niż dziś warunkach, i to my moglibyśmy wziąć coś od nich. Jak pokazuje ostatnia popularność ogródków działkowych, to seniorzy mogą nam pokazać, jak skopać ogródek czy posadzić pomidory. Zgodzi się Pan ze mną, że potrzeba zwolnienia biegu naszego życia jest w pewnym sensie chęcią powrotu do mitycznej krainy dzieciństwa, gdzie były pełniejsze smaki, gdzie czas inaczej płynął?


28

HARTUJ DUCHA Wywiad

NA ŚWIECIE, TAKŻE W POLSCE, SĄ JUŻ TERAZ BANKI CZASU, GDZIE STARSZE OSOBY MOGĄ ZAOFEROWAĆ SWÓJ CZAS WOLNY, SPĘDZIĆ Z CZYIMŚ DZIECKIEM POPOŁUDNIE, POKAZAĆ MU, JAKIE DRZEWA ROSNĄ W LESIE…

Jeśli tak jest, to nie jest to prawdziwe. Przecież tamtych czasów nie da się odtworzyć. Trzeba starać się żyć chwilą obecną, szukać nowych smaków tu i teraz, bo inaczej nigdy już nic nie będzie nam smakowało jak w przeszłości. Przestaniemy nawet próbować nowych „magdalenek”, bo będziemy wiedzieli, że żadna już nigdy nie dorówna tej pierwszej. A warto pamiętać o tym, żeby naprawdę być tu i teraz, mieć świadomość, w jakim punkcie się znajdujemy, akceptować to, starać się przeżywać wszystko w pełni. Po co tracić czas i energię na rzeczy, które nie są w naszym zasięgu? Ja bardzo dużo na temat „slow life” nauczyłem się w Nowym Jorku, mieście, które wydaje się być najszybszym na świecie. Mimo to, człowiek ma tam możliwość wyboru: leżeć na kocu w Central Parku, lub dać się porwać tłumowi płynącemu przez Times Square. Podobnie było w Stambule, który ma w sobie zarówno wielki pośpiech, jak i pewien bezczas. Wnioski są takie, że w dużym mieście także da się żyć spokojnie, to kwestia przestawienia się, wyborów; nie trzeba od razu przeprowadzać się na wieś. Warszawa i inne duże miasta też są miejscami, gdzie można żyć zgodnie z ideą „slow life”? Oczywiście. Ten pęd, o którym w pierwszej chwili myślimy, to zwykle główne ulice, główny nurt, natomiast „slow life”

jest metaforycznie, i nawet dosłownie, zejściem w boczną uliczkę, gdzie toczy się zupełnie inne życie, i można spotkać całkiem innych ludzi. Czas w takich momentach się zatrzymuje. A czy chcąc zwolnić bieg swojego życia i próbując żyć w rytmie „slow life”, można popełnić jakieś błędy, wpaść w pułapki? Właśnie pragnienie czegoś, co się nigdy nie wydarzy, jest taką pułapką. Także zrównanie „slow life” z eko to ślepa uliczka. Życie eko w Polsce zostało zawłaszczone przez marketing, nie można tu dać się zwariować. Pułapką jest też brak zrozumienia dla ludzi, którzy wolą żyć inaczej. Nikomu nie można narzucać oświecenia. Ruch „slow” jest obecnie tak szerokim pojęciem, że każdy może znaleźć tam dla siebie jakąś niszę. Często świeżo nawrócone na „slow life” osoby popełniają grzech neofitów i chcą wszystkim pokazać jedyną właściwą drogę. A to nie chodzi o to, żeby rezygnować ze wszystkiego, co daje nam nowoczesność, pozbywać się komputera czy telefonu. „Slow life” jest w końcu szacunkiem dla siebie i dla innych ludzi, żywych istot, natury. Miejmy po prostu „slow life” w takim wymiarze, na jaki możemy sobie pozwolić.


HARTUJ DUCHA Style życia

Wojciech Pastuszka Twórca i redaktor serwisu informacyjnego Archeowieści, prezentującego najnowsze odkrycia, badania i hipotezy dotyczące dziejów ludzkości i życia na Ziemi. Zdobywca nagrody Popularyzatora Nauki w konkursie PAP oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

RÓŻNE TWARZE POSIŁKU JEDZENIE TO NIE TYLKO ZASPOKAJANIE GŁODU. CZĘSTO JEST PRETEKSTEM DO MANIFESTACJI POTĘGI, ZAWIĄZANIA INTRYGI POLITYCZNEJ LUB ROZŁADOWUJĄCEJ NAPIĘCIA ROZRYWKI. TO CEREMONIA, W KTÓREJ UKŁAD SIŁ SPOŁECZNYCH MIESZA SIĘ Z KULTURĄ I RELIGIĄ.

K

ilkadziesiąt osób zgromadziło się w jaskini, by pochować ciało 45-letniej kobiety. Jej śmierć była wielkim wydarzeniem dla społeczności i wymagała odpowiedniego uhonorowania. Podczas wielkiej stypy zgromadzeni zjedli po

nad 70 żółwi i kilka byków. Szczątki zwierząt złożyli wraz z ciałem kobiety na urządzonym w jaskini cmentarzysku. Na pozostałości tej pożegnalnej uczty 12 tysięcy lat później natrafili amerykańscy i izraelscy archeolodzy. Ich zda-

niem, kobieta pochowana w izraelskiej jaskini Hilazon Tachtit, była ważną dla społeczności szamanką, a jej stypa najstarszą znaną nam w historii ucztą.

29


30

HARTUJ DUCHA Style życia

SZTUĆCE MIAŁY POCZĄTKOWO SILNĄ GRUPĘ PRZECIWNIKÓW, SZCZEGÓLNIE WŚRÓD DUCHOWNYCH, KTÓRZY SPRZECIWIALI SIĘ NOWYM ZWYCZAJOM. ŻĄDALI, BY NADAL JEŚĆ PALCAMI… Zestaw francuskich podróżnych sztućców z XVI wieku, Victoria and Albert Museum

SPOIWO PIERWSZYCH SPOŁECZEŃSTW Wśród ludzi, którzy 12 tys. lat temu żyli na terenie Izraela i sąsiednich państw, zachodziły niezwykle ważne i znamienne dla rozwoju ludzkości procesy. Co prawda, wiedli oni jeszcze życie łowców-zbieraczy, ale powoli łączyli się w coraz większe grupy złożone z wielu rodzin. To z kolei wymagało stworzenia nowych elementów spajających taką zróżnicowaną wspólnotę. Część badaczy uważa, że takim spoiwem były właśnie wielkie uczty z udziałem całej społeczności, które nie tylko dawały ludziom poczucie bycia jedną wielką rodziną, ale pozwalały także rozładowywać codzienne napięcia i potwierdzić wspólnotę celów. Nie brak naukowców, którzy podejrzewają, że potrzeba scalającego społecznie ucztowania stała się powodem szybkiego rozwoju ludzkich społeczności. Dowodem tego mogą być pozostałości najstarszych na świecie monumentalnych budowli świątynnych odkryte w Göbekli Tepe w południowo-wschodniej Turcji. Archeolodzy znaleźli tam ogromne ilości zwierzęcych kości miażdżonych w celu dostania się do szpiku, a także duże

wapienne koryta, w których znaleziono pozostałości szczawianów powstających podczas fermentowania zbóż w alkohol. Badacze sądzą, że są to pozostałości uczt, które odbywały się w Göbekli Tepe 11-12 tys. lat temu i miały cementować pokojowe związki między różnymi grupami łowców, spotykających się w tym miejscu na biesiadowanie. Archeolodzy spekulują, że ogromne zapotrzebowanie na żywność i piwo do przygotowania tych wielkich uczt mogło spowodować, że bliskowschodni łowcy-zbieracze zostali zmuszeni ponad 10 tys. lat temu do zmiany stylu życia. Tak stali się rolnikami i hodowcami. Potwierdza to fakt, że pierwsze zboża zaczęto uprawiać w tym samym regionie, w którym leży Göbekli Tepe.

PAŃSKIE STOŁY

Uczty, jako element spajający grupy społeczne oraz pokaz siły i bogactwa, spotykamy we wszystkich dawnych społecznościach. Wraz z rozwojem cywilizacji stawały się one coraz bardziej wyszukane. Rekordy w tym zakresie bili hellenistyczni i rzymscy władcy, którzy nie licząc się z kosztami kazali przygotowywać sobie potrawy przyrządzane z roślin

i zwierząt sprowadzanych z najodleglejszych zakątków świata. W starożytnej Grecji odbywały się specjalne biesiady o charakterze intelektualno-seksualnym zwane sympozjonami (gr. wspólne picie), które były jedną z najważniejszych form życia towarzyskiego greckiej arystokracji. Ich biesiadnikami byli wyłącznie mężczyźni o podobnym statusie społecznym, obsługiwani przez młodych, urodziwych niewolników obojga płci. Wspólne jedzenie było w tym przypadku tylko pretekstem, bo uczty te stanowiły scenerię dyskusji filozoficznych oraz politycznych, kształtowały gusty, były okazją do oceniania twórczości poetów. Sympozja mogły mieć czasem charakter wywrotowy, powszechnie uważa się, że spiski arystokratyczne w celu obalenia demokracji ateńskiej w 457, 411 i 404 r. p.n.e. zostały zawiązane właśnie podczas takich uczt. A kto nie słyszał o słynnych niekończących się ucztach elit rzymskich, które w wyniku zamiłowania ich organizatorów do luksusu i zbytku, obfitowały w wytworne i często zaskakujące potrawy? Do Rzymu sprowadzano w tym celu z Afryki egzotyczne ptactwo, np. flamingi, a do przysmaków należały faszerowa-


HARTUJ DUCHA Style życia

Zwyczaj jedzenia rękami, bez użycia sztućców, jest bardzo popularny w Indiach i na Bliskim Wschodzie.

JEDZENIE NA OŁTARZU

Sławna Uczta u Wierzynka, obraz Jana Matejki z 1877 roku.

ne gryzonie – orzesznice. Przeciągające się w nieskończoność ucztowanie doprowadziło wreszcie do tego, że w domach rzymskich pojawiły się vomitoria – miejsca, gdzie można było ulżyć żołądkowi, robiąc miejsce na kolejne dania. Wielkie znaczenie polityczne uczty miały wśród ludów germańskich. Wikińscy i anglosascy królowie urządzali gigantyczne biesiady, na których gościli swoich najważniejszych wojowników. Zapewniali im niewyobrażalną ilość jedzenia, trunków, a także ofiarowywali drogie prezenty, dbając w ten sposób o ich lojalność i jedność drużyny. Spotkania te odgrywały tak znaczącą rolę, że w siedzibach królewskich stawiano specjalne budynki, w których się odbywały. Bardzo ciekawym przykładem uczt budujących poczucie wspólnoty były spotkania średniowiecznych cechów. Uczestnicy zajmowali miejsca przy stole zgodnie z ran-

gą i funkcją, przemawiali i wznosili toasty zgodnie z określonym porządkiem. Podczas takich spotkań oficjalnie przyjmowano np. nowych członków. Głośnym echem w całej Europie odbiła się zorganizowana z inicjatywy Kazimierza III Wielkiego w 1364 roku „Uczta u Wierzynka”. Przyjęcie odbyło się w Krakowie i było połączone ze spotkaniem europejskich monarchów i książąt. Na długiej liście szacownych gości znaleźli się m.in. cesarz rzymski Karol IV, królowie: Ludwik Węgierski, Waldemar IV duński oraz liczni książęta, m.in.: Otton brandenburski i Siemowit III mazowiecki. Pretekstem do zwołania zjazdu krakowskiego była prawdopodobnie kwestia krucjaty antytureckiej, a sama uczta odbyła się we wspaniałej oprawie, która miała być manifestacją potęgi i bogactwa króla polskiego.

Określenie norm (zakazów i nakazów) dotyczących jedzenia i sposobu spożywania posiłków odgrywa ogromną rolę w każdej religii. W naszym kręgu kulturowym najlepszym tego przykładem jest wieczerza wigilijna z jej rodzinnym charakterem i potrawami, które często je się tylko raz w roku. Szczególne znaczenie ma tutaj rytualne dzielenie się jedzeniem w postaci opłatka (albo jajka podczas wielkanocnego śniadania). Częstym elementem wielu religii jest też post, czyli powstrzymywanie się od jedzenia w określonym czasie. Już Egipcjanie nie spożywali mięsa i wina podczas widowisk teatralnych ku czci bogini Izydy, a antyczni Grecy pościli w okresach misteriów eleuzyńskich i z okazji uroczystości liturgicznych w świątyniach. Pierwsi chrześcijanie pościli sporo. Każdego tygodnia były dwa dni obowiązkowego postu, tak zwane dni stacyjne: środy i piątki. Na przestrzeni wieków rozwoju ludzkości post był doceniany przez mistyków i uważany za niezbędny element osiągnięcia stanu wzmożonego skupienia, poszerzonej percepcji czy nirwany, czyli stanu duchowego oświecenia.

31


32

HARTUJ DUCHA Style życia

PRZECIĄGAJĄCE SIĘ UCZTOWANIE RZYMIAN DOPROWADZIŁO DO TEGO, ŻE W DOMACH POJAWIŁY SIĘ VOMITORIA – MIEJSCA, GDZIE MOŻNA BYŁO ULŻYĆ ŻOŁĄDKOWI, ROBIĄC MIEJSCE NA KOLEJNE DANIA. Scena przedstawiająca grecki sympozjon, a dokładnie wymiotującego uczestnika uczty z podtrzymującym go niewolnikiem, kyliks, 500–470 r. p.n.e.

W wielu religiach zakazane są też określone potrawy bądź rodzaje jedzenia. Na przykład w judaizmie można jeść tylko produkty dozwolone do spożywania i to w dodatku przygotowane w odpowiednich, tzn. koszernych warunkach. Nie wolno też łączyć pewnych produktów ze sobą, np. mięsa i nabiału. W islamie szczegółowe dyspozycje dotyczące sposobu przygotowywania i spożywania wszystkich pokarmów wyznacza Sunna, czyli tradycja. Stanowi ona uzupełnienie nauk zawartych w Koranie. Każdy wyznawca tej religii restrykcyjnie przestrzega zakazu jedzenia mięsa wieprzowego, ptaków drapieżnych i picia alkoholu.

KULTURA NA TALERZU

O tym, że jedzenie to coś więcej niż zaspokajanie głodu, świadczy też cały wyszukany savoir-vivre, który narósł przez wieki wokół zwykłego posiłku. Zasady „co wolno i jak” przy stole są odmienne w różnych częściach świata. Różne są też sposoby spożywania i dozwolone narzędzia, czyli sztućce, które nie zawsze muszą oznaczać znane nam widelec, nóż i łyżkę. I tak, sztuka jedzenia pałeczkami znana była w Chinach prawdopodobnie już 2 tysiące lat p.n.e., czyli na długo za-

nim w Europie poznaliśmy wspominane wyżej sztućce. Za pierwsze narzędzie służące do jedzenie uznać można nóż, który w pierwotnej formie był wykonany z zaostrzonego kamienia i pełnił jednocześnie rolę widelca, gdyż to za jego pomocą wkładano do ust jedzenie. Szybko pojawiły się też łyżki, początkowo w postaci muszli czy łupin owoców z czasem zastępowane specjalnie struganymi z drewna, a następnie metalowymi. O kulturze jedzenia przypominającej współczesne zasady możemy mówić od XVI wieku. Wtedy to powszechnie już stosowano w Europie znane nam łyżki i noże, a na scenie pojawiła się nowa gwiazda zastawy, a mianowicie widelec. Choć pierwsze widelce znane były na Bliskim Wschodzie już około IV wieku i stamtąd przywędrowały do Europy, to początkowo były oznaką luksusu i nie zyskały popularności. Europejczycy zwyczaj jedzenia widelcem przejęli od mieszkańców Wenecji, którzy używali go do owoców, by sok nie brudził im palców. Sztućce czasem traktowano jako przedmioty osobiste, użyczając ich jednak bliskim towarzyszom. Jędrzej Kitowicz, opisując w pierwszej połowie XVIII wieku zwyczaje biesadowania w Polsce Augusta III,

tak o tym pisał: „Nożów i widelców u wielu panów nie dawano po końcach stołu, trwał albowiem długo zwyczaj, iż dworzanie i towarzystwo, a nawet wielu z szlachty domatorów nosili za pasem nóż, jedni z widelcami, drudzy bez widelców, inni zaś prócz noża za pasem z widelcami miewali uwiązaną u pasa srebrną, rogową lub drewnianą – z cisu, bukszpanu lub trzmielu wyrobioną – łyżkę w pokrowcu skórzanym, u niektórych srebrem haftowanym. Jeżeli zaś który nie zastał u stołu łyżki gospodarskiej i swojej nie miał, pożyczał jeden u drugiego, skoro ten, rzadkie zjadłszy, do gęstego się zabrał”. Wbrew temu co się nam może wydawać, sztućce miały początkowo silną grupę przeciwników, szczególnie wśród duchownych, którzy sprzeciwiali się nowym zwyczajom. Żądali, by nadal jeść tak, jak czynił to Chrystus, czyli palcami. Zresztą zwyczaj jadania rękami do dziś jest wciąż popularny zwłaszcza w krajach afrykańskich i Indiach. Tam też popularność święcą zwyczaje u nas niedopuszczalne, jak głośne bekanie przy stole (popularne i naturalne wśród Arabów), które jest wyrazem uznania dla kuchni gospodarza.


HARTUJ DUCHA Sport

Marek Lewoc

CZUJESZ, ŻE PRZYROSŁEŚ W CIĄGU ZIMY DO FOTELA? PILOT OD TELEWIZORA STAŁ SIĘ TWOIM NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM? WARTO PO DŁUGICH ZIMOWYCH MIESIĄCACH ODNOWIĆ KONTAKT Z NATURĄ KORZYSTAJĄC Z CORAZ LEPSZEJ OFERTY TURYSTYKI EKOLOGICZNEJ. POLECAMY CZTERY WYJĄTKOWE MIEJSCA, GDZIE NIEZALEŻNIE OD WIEKU NABIERZESZ ENERGII NA CAŁY ROK.

33


HARTUJ DUCHA Sport

zdj. Maciej Rawluk

zdj. Łukasz Łuczaj

34

PODKARPACIE – DZIKI OGRÓD ŁUKASZA ŁUCZAJA

Czy zdawaliście sobie sprawę, ile gatunków roślin wokół nas może przerodzić się w smaczny, pożywny i całkowicie naturalny posiłek? Jeżeli nie, pomocna może okazać się wizyta w południowo-wschodnim zakątku Polski. Pogórze Karpackie i Bieszczady to wciąż jeden z najdzikszych zakątków kraju, nieustannie przyciągający spragnionych prostego życia w kontakcie z naturą. Doskonałym przykładem jest gospodarstwo w Pietruszej Woli koło Krosna prowadzone przez Łukasza Łuczaja, przyrodnika, ekologa i autora książek. Praca naukowa (tytuł doktora habilitowanego Uniwersytetu Rzeszowskiego) idzie u niego w parze z działalnością terenową. Łuczaj może stać się prawdziwym guru dla każdego, kogo pociąga survival i życie prawdziwego trapera. Uprawia łąkę, utrzymując przy życiu ginące gatunki polnych kwiatów. Prowadzi warsztaty kuchni naturalnej i organizuje obozy, podczas których uczestnicy odżywiają się głównie dzikimi roślinami, ale również… owadami. Wizyta w dzikim ogrodzie Łukasza Łuczaja to tylko jedna z propozycji spędzenia czasu w tej tajemniczej krainie, gdzie czekają na nas także liczne szlaki turystyczne przez malownicze wzgórza, wiejskie skanseny, drewniane świątynie czy pozostałości kultury łemkowskiej. Zapisów na kursy dzikiego gotowania Łukasza Łuczaja można dokonywać przez stronę internetową www.luczaj.com. Koszt jednodniowego kursu to 390 zł (300 zł dla dzieci do 16 lat), a dwudniowego – 650 zł (400 zł dla dzieci do 16 lat). W okolicy Pietruszowej Woli polecamy noclegi, np. w Gospodarstwie Agroturystycznym „Pod Kamieńcem”. Noclegi w okolicach Krosna można znaleźć już w cenie 20 zł za osobę/dobę.

SUWALSKI PARK KRAJOBRAZOWY – GOSPODARSTWO U SZWAJCARÓW

Suwalszczyzna wciąż pozostaje mniej odkryta i popularna od turystycznie wyeksploatowanych Mazur. Właśnie tutaj w 1993 roku przybył z Zurychu Thomas Notter, by uczestniczyć w eksperymentalnym projekcie tworzenia wioski ekologicznej pod Ełkiem. Przedsięwzięcie nie wypaliło, ale Szwajcar tak zakochał się w mazurskiej przyrodzie, że postanowił tu osiąść z rodziną. Od tego czasu razem z żoną Claudią i siedmiorgiem dzieci prowadzą gospodarstwo ekologiczne we wsi Bachanowo w sąsiedztwie jeziora Hańcza i rzeki Czarna Hańcza. Żyjąc w zgodzie z naturą, przez lata stali się ogólnopolską sensacją, a także bohaterami wielu reportaży i filmu dokumentalnego. Warto zajrzeć do nich między innymi po to, by spróbować wyrabianych na miejscu przepysznych serów z atestem ekologicznym. W najbliższej okolicy czekają na nas także inne atrakcje, m.in. słynne wiadukty w Stańczykach, głazowisko w Łopuchowie, a nieco dalej – jezioro Wigry i Kanał Augustowski. Gospodarstwo ekologiczne Claudii i Thomasa Notterów – Bachanowo 21, 16-404 Jeleniew. Strona internetowa gospodarstwa: www.realearth.pl. W okolicy można znaleźć liczne noclegi, np. w gospodarstwie „U Joanny”, gdzie ceny zaczynają się od 25 zł za osobę/dobę. Polecamy stronę www.suwalszczyzna.net, na której znajdują się informacje o bazie noclegowej regionu.


HARTUJ DUCHA Sport

zdj. Maciej Rawluk

zdj. Urszula Miotk, www.mierzeja-wislana.pl

zdj. Wojciech Woch

35

PUSZCZA BIAŁOWIESKA – KRAINA ŻUBRA

Skarb Podlasia, mimo że od lat jest jednym z najchętniej odwiedzanych zakątków Polski, wciąż przyciąga i urzeka pięknem nieskażonej cywilizacją przyrody. Zachowały się tutaj ostatnie w Europie fragmenty lasu, w które nigdy nie zaingerował człowiek. Ostatniej zimy Puszcza Białowieska przeżyła ponowny wzrost popularności za sprawą żubrów, które stały się prawdziwymi bohaterami polskiego Internetu. Furorę zrobiła kamera, wycelowana w paśnik w Nadleśnictwie Browsk. Dzięki niej można było na ekranie komputera na żywo obserwować codzienne życie największych polskich ssaków. Wiosną warto wybrać się zobaczyć króla puszczy z bliska, zwłaszcza, że rejon Puszczy Białowieskiej obfituje w inne atrakcje dla eko-turystów. To przede wszystkim niezwykłe bogactwo fauny i flory, połączone z unikalnym charakterem regionalnej kultury Podlasia. Opłata za wstęp do Rezerwatu Pokazowego Żubrów wynosi 8 zł (ulg. 4 zł), wstęp do Muzeum Przyrodniczo-Leśnego kosztuje 12 zł (ulg. 8 zł). Polecamy stronę Podlaskiego Stowarzyszenia Agroturystycznego (www.psa.org.pl), na której znajduje się duża baza gospodarstw ekologicznych oferujących noclegi w regionie Podlasia. Polecamy np. gospodarstwo w Kundzicze (www. kundzicze.pl, Kundzicze 7, 16-120 Krynki), gdzie ceny zaczynają się od 30 zł za osobę/dobę.

PIASKI – OSTATNIE DZIKIE PLAŻE

Nad Bałtykiem pozostało już niewiele prawdziwie autentycznych, „niezadeptanych” miejsc. Chociaż Piaski też nie mogą oprzeć się współczesności, to mimo wszystko czas biegnie tutaj wolniej, być może dlatego, że cywilizacja pod postacią prądu czy asfaltowej drogi dotarła tutaj znacznie później, niż do innych nadmorskich miejscowości. Ta niewielka osada położona na Mierzei Wiślanej blisko granicy z Obwodem Kaliningradzkim to doskonała lokalizacja na wiosenny relaksujący pobyt w ekologicznym stylu. Niezapomnianych wrażeń dostarczą nam malownicze wydmy, puste plaże, bogate w jod powietrze i świeże ryby łowione przez miejscowych rybaków. Polecamy stronę www.mierzeja.com, na której znajduje się duża baza noclegów z całej Mierzei Wiślanej. W Piaskach polecamy np. gospodarstwo przy ulicy Piaskowej 62 (www.bomke.mierzeja.pl), gdzie w sezonie ceny zaczynają się od 40 zł za osobę/ dobę, a poza sezonem od 25 zł za osobę/dobę.


36

HARTUJ DUCHA Felieton

Sławomir Zagórski Biolog z wykształcenia. Dziennikarzem został w wieku 37 lat. Wcześniej zrobił doktorat, pracował naukowo w Polsce i Holandii, a także uczył studentów w Algierii. Laureat wielu nagród, w tym nagrody im. Hugona Steinhausa za wybitne osiągnięcia w popularyzacji nauki. Długoletni szef działu naukowego w „Gazecie Wyborczej”, obecnie nadal współpracujący z tym dziennikiem.

SZCZYPTA EGOIZMU N

ZAMIAST RECEPTY

iedawno przeprowadzono w Polsce duży projekt badawczy poświęcony starzeniu się Polaków, zwany w skrócie „PolSenior”¹. Spytałem kiedyś koordynatorkę owego projektu, prywatnie moją przyjaciółkę z roku, dr Małgorzatę Mossakowską, jakie warunki trzeba spełnić, by w niezłym zdrowiu dożyć sędziwego wieku. – Odwiedziłam w ramach badań wielu polskich stulatków – odpowiedziała Małgosia – i wiesz, co wysuwa się na pierwszy plan? – Zdrowy umiar. Nie zapomnę, jak pewna pani, która przekroczyła setkę, spytana o receptę na długowieczność odparła: „Umiar we wszystkim, w jedzeniu, piciu i seksie”. Odpowiedź ta w pierwszej chwili nas rozbawiła, ale szczerze mówiąc, muszę przyznać, że ma ona głęboki sens. Przecież życie nie może polegać na umartwianiu się nieustannym myśleniem o tym co zdrowe, a co nie, chodzeniu zawsze spać z kurami, odmawianiu sobie przy każdej okazji masła, szynki lub ciastek, czy też ortodoksyjnemu unikaniu kawy i alkoholu. Zawsze wydawało mi się, że można czasem „zgrzeszyć”, że nie tu leży problem dbania o nasze zdrowie. Trzeba jednak zachować ów umiar, umieć słuchać własnego organizmu, i jeśli ten wyraźnie źle znosi brak snu, to po zarwanej nocy pozwolić mu się wyspać. Zewsząd słyszymy, że większość rzeczy przyjemnych szkodzi, a zatem wyrzeczenie się ich powinno – przynajmniej teoretycznie – sprawić, że będziemy zdecydowanie zdrowsi, a w efekcie pożyjemy dłużej. Jednak i w tym przypadku widoczna jest zasada „coś za coś”. Ceną, jaką poniesiemy będzie wyeliminowanie z naszego życia wielu radosnych chwil. – Nie sądzi pani, że to właśnie radość życia jest istotnym warunkiem osiągnięcia długowieczności? – spytałem niedawno dr n. med. Katarzynę Broczek, geriatrę z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, jedną z wykonawczyń wspomnianego projektu „PolSenior”. – Zdziwi się Pan, ale nie – odpowiedziała. – Dla mnie to też było zaskakujące, ale z badań polskich stulatków jasno wynika, iż duża część ludzi długowiecznych wcale nie okazała się optymistami – oznajmiła pani doktor. – Są wśród nich osoby, które są bardzo realistycznie, albo nawet wręcz negatywnie, nastawione do życia. Natomiast w badaniach uwidoczniło się to, że były

to zawsze silne osobowości. Ludzie, którzy wiedzą, czego chcą w życiu, a także tacy, którzy nie wszystko poświęcali dla innych, lecz dbali także o siebie. No proszę, pomyślałem. Szczypta tzw. zdrowego egoizmu. Muszę to zapamiętać. – Sądzę też, że od pogody ducha ważniejsze jest poczucie sensu życia, a to wcale nie jest bezpośrednio związane z optymizmem – kontynuowała dr Broczek. – Ale skąd czerpać poczucie sensu życia na starość? – spytałem. – Przecież to nie jest takie proste. – Opowiem Panu pewne zdarzenie. Rozmawiam kiedyś z pewną panią, która niestety już nie żyje, ale wtedy miała 105 lat. Siedzimy przy herbacie i ona się pyta: „A właściwie, proszę mi powiedzieć – po co ja żyję?” – Jak idę do pacjenta 95- czy 90-letniego i mówię mu, że znam panią, która ma lat 105 i jest w dobrym zdrowiu, to ci ludzie od razu czują się lepiej, od razu zdrowieją – odparłam. – Spojrzała na mnie i z uśmiechem odpowiedziała „Wie Pani co? Ja to przyjmuję”. ¹ Pełna nazwa projektu brzmiała „Aspekty medyczne, psychologiczne, socjologiczne i ekonomiczne starzenia się ludzi w Polsce”.


HARTUJ DUCHA Felieton

Beata Pawlikowska Pisarka, podróżniczka, autorka ponad czterdziestu książek. Prowadzi audycję „Świat według Blondynki” w Radiu ZET. Organizuje egzotyczne wyprawy i jest ich przewodnikiem. beatapawlikowska.com, facebook.com/BeataPawlikowska

W RYTMIE

RZEKI

Kiedy czytacie te słowa, ja płynę po jednej z amazoń-

skich rzek. Leżę w hamaku, który kołysze się lekko w rytmie fal. Jak dziecinna kołyska.

Z

abawne, jak łatwo zapomina się o prostych rzeczach. My, ludzie epoki supermarketów i centrów handlowych, nie mamy pojęcia, co to znaczy martwić się o wodę, elektryczność, jedzenie. Tutaj w Amazonii życie jest proste. Udało mi się znaleźć towarową łódź z ładunkiem jedzenia dla kur i po czterech dniach podróży dotarłam do osady Maroa. I tu utknęłam. Żadna łódź nie płynęła dalej. Muszę czekać. Czekałam więc w rytmie amazońskiej wioski. Wszyscy wstają przed szóstą, kiedy jest jeszcze w miarę rześko, czyli nie więcej niż +30 stopni. Otwierają się cztery sklepiki, gdzie można kupić mydło do prania, napoje gazowane, ciastka, papier toaletowy i sardynki w puszkach. Około dziesiątej rano

upał staje się nie do zniesienia, więc ludzie chowają się w cieniu swoich domów. Ulice są puste. Psy dyszą w cieniu. Nawet muchy usiłują schować się w chłodnych szczelinach między deskami. Słońce przetacza się przez niebo jak gorejący meteor z misją spalenia nielicznych śmiałków na popiół. Dopiero późnym popołudniem upał staje się znośny. Można oddychać. Ludzie schodzą nad rzekę, żeby się wykąpać, umyć naczynia, wyprać ubranie. Nie ma bieżącej wody w kranie. Jest tylko rzeka w kolorze ciemnej herbaty. Jest jednocześnie łazienką, zlewem, spiżarnią, pralnią, wanną i zbiornikiem wody do picia. Lepiej nie zastanawiać się nad tym zbyt głęboko. Tutaj ochładzają się psy, chłopcy rozgrywają zawody, kto umie dalej pluć, siusiają dzieci, gospodynie szorują tłuste garnki, tutaj na kamieniach pierze się bieliznę i spodnie, tutaj zmywa się z siebie kurz i pot tropikalnego dnia. I z tej samej wody gotuje się zupę i kawę. A rzeka płynie. O piątej po południu w osadzie pojawia się prąd, więc włączają się telewizory i żarówki. I muzyka, oczywiście, bo jeśli tylko jest elektryczność, to na cały regulator gra muzyka. W tym małym miasteczku jest jeden „hotel” zbudowany z desek. Nie ma prądu ani wody, więc codziennie rano biorę w garść szczoteczkę do zębów i idę kąpać się do rzeki. Drugi raz w południe dla ochłody, trzeci raz po południu. Nie ma zasięgu żadnej sieci komórkowej, nie ma Internetu ani telefonu. Nie ma żadnego baru, gdzie mogłabym zjeść gorący posiłek. Nie ma łodzi, którą mogłabym popłynąć dalej. Jak abstrakcyjnie nierealny wydaje się wtedy świat wielkich miast z chłodem klimatyzacji, Internetem i obiadem! Z tym gorączkowym pędem do pracy, pieniędzy i gromadzeniem przedmiotów, z ciągłą walką, ściganiem się i narzekaniem. Siedzę na ławce i patrzę na rzekę. Tutaj nikt się nie śpieszy. Nie ma takiej potrzeby. Nie ma biur ani urzędów. Nie ma banku ani podatków. Nie ma pracy, z wyjątkiem tego, co trzeba zrobić, żeby żyć. Złowić rybę, upiec placek, zrobić pranie, posprzątać, wykąpać się w rzece. Zakochać się. Zdrzemnąć się w południe w hamaku, który buja się jak dziecinna kołyska. I co więcej? Cztery dni czekania na łódź. Bez zniecierpliwienia. Myślę, że mogłabym tak czekać jeszcze dużo dłużej, ale zjawiła się wojskowa motorówka z czterema żołnierzami i małpą na pokładzie, więc popłynęłam nią dalej.

37


38

STREFA CIAŁA Zdrowie

Ewa Łuszczuk

GDY CZUPRYNA RZEDNIE CODZIENNIE GUBIMY DO 150 WŁOSÓW I NIE POWINNO NAS TO NIEPOKOIĆ, BO WŁOSY, PODOBNIE JAK PAZNOKCIE, TO NIC INNEGO JAK MARTWE BIAŁKO – KERATYNA. JEDNAK GDY ZAUWAŻYSZ, ŻE TA LICZBA WZRASTA, A NA GRZEBIENIU ZOSTAJĄ ICH SPORE ILOŚCI, PORA DZIAŁAĆ DLA DOBRA CZUPRYNY!


STREFA CIAŁA Zdrowie

U LEKARZA

Wypadanie włosów traktuje się często jako chwilowy defekt kosmetyczny i próbuje go tylko maskować, zamiast szukać przyczyn. To błąd. – mówi dr Sena Federowska z przychodni Eastmed, specjalista medycyny rodzinnej, medycyny wschodniej i medycyny estetycznej. Wypadanie włosów może być zarówno objawem innych dolegliwości, reakcją organizmu na przyjmowane w danej chwili leki bądź stanowić samodzielny zespół chorobowy. Może być też stanem dziedziczonym (łysienie androgenowe). Określenie konkretnych przyczyn wypadania włosów możliwe jest po uprzednim zbadaniu pacjenta i jest niezbędne do zastosowania odpowiedniej terapii. Najczęściej wypadanie włosów u kobiet powoduje nadczynność lub niedoczynność tarczycy, ale także błędy dietetyczne, np. nierozsądne odchudzanie i oczywi-

ście stres. Dr nauk med. dermatolog Tomasz Wasyłyszyn do najczęstszych przyczyn wypadania włosów dodaje zaburzenia krążenia krwi, które przejawiają się uczuciem marznięcia rąk i stóp. Przy niezbyt dużym nasileniu pomóc może przyjmowanie witaminy PP. Przy większych zaburzeniach przepisuje się leki poprawiające krążenie, dostępne tylko na receptę oraz preparaty do wcierania w skórę głowy, wykonywane w aptece według wystawionej recepty. Obecnie coraz częstszą przyczyną wypadania włosów lub ich osłabienia jest anemia. W takich przypadkach najlepiej sprawdza się podawanie żelaza. Jednak bez względu na przyczynę kłopotów z włosami, na efekty konsekwentnie prowadzonej kuracji należy czekać przynajmniej 2–3 miesiące.

W GABINECIE ZABIEGOWYM Nowoczesnym, ale już dobrze sprawdzonym sposobem wzmacniania włosów jest mezoterapia igłowa. Zabieg ten powinien być wykonywany przez lekarza medycyny estetycznej lub pod jego nadzorem. Polega na podaniu bezpośrednio w skórę głowy preparatów mineralnych, witamin i leków przeciwzapalnych. Poprawia odżywienie słabych włosów, zatrzymuje ich wypadanie. Jest zalecany także przy łysieniu plackowatym. Choć wykonywany jest z użyciem środków znieczulających, może być czasem bolesny. Dla uzyskania dobrych rezultatów należy go wykonywać co tydzień, przez co najmniej 2 miesiące. O włosy zniszczone nieudolnym farbowaniem czy ondulacją warto zadbać w salonie fryzjerskim. Takie włosy mogą się łamać, kruszyć, ale także wypadać – mówi Anna Mastalerz,

W DOMU

Włosy należy myć i suszyć delikatnie, stosować odpowiednie szampony i odżywki przeznaczone do włosów z tendencją do wypadania. Należy je też szczotkować, bo wprawdzie te osłabione wypadną wcześniej, ale z pobudzonych szczotkowaniem cebulek szybciej wyrosną nowe. Bez względu na obfitość gotowych środków do pielęgnacji włosów, warto spróbować skuteczności babcinych sposobów. Tu wart polecenia jest sok z czarnej rzepy, którym możemy nacierać skórę głowy. Najpopularniejsza i sprawdzona przez pokolenia kobiet jest maseczka z żółtek jaj i olejku rycynowego. Dwa żółtka należy zmieszać z dwiema łyżkami olejku rycynowego i łyżką oliwy z oliwek, a następnie lekko podgrzać. Mieszaninę nałożyć na umyte włosy, następnie nakryć głowę folią i owinąć wokół niej ręcznik. W takim turbanie powinniśmy zostać przynajmniej godzinę (a najlepiej dwie). Następnie myjemy głowę szamponem i spłukujemy ją wodą z dodatkiem soku z cytryny (sok z cytryny możemy też do-

stylistka z salonu Anglez w Warszawie. To, że tracimy włosy, jest czasem reakcją spowodowaną przez nieodpowiednie produkty i źle przeprowadzone zabiegi lub ich nadmiar. Wtedy konieczna jest regeneracja, dobrana indywidualnie do włosów i skóry głowy, np. zabieg dwufazowego przywracania włosom elastyczności. Roślinne enzymy usuwają uszkodzone łuski włosa, a następnie regeneruje je specjalny preparat. Generalnie przy rewitalizacji i odbudowie włosów sprawdzają się preparaty z keratyną (głównym budulcem włosa) i roślinnymi olejkami. Czasem zabieg odnowy obejmuje kilka etapów, np. specjalne mycie głowy, zakwaszanie, rekonstrukcję i nawilżanie. W domu tylko częściowo można odtworzyć taką pielęgnację.

dać do maseczki, jeśli nasze włosy mają tendencję do przetłuszczania). Hit ostatnich miesięcy to maseczka połączona z aromatoterapią. Należy wymieszać 20 ml olejku z makadamii z 5 kroplami olejku eterycznego ylang-ylang, 5 kroplami olejku jałowcowego i 10 kroplami olejku rozmarynowego. Wetrzeć olejek w skórę głowy na pół godziny przed myciem. Umyć włosy delikatnym szamponem. Zabieg warto powtarzać 3–4 razy w tygodniu. Do tradycyjnych domowych sposobów pielęgnacji należało od dawna stosowanie ziół. Obecnie zioła znajdują się w wielu szamponach, można jednak wzmocnić ich działanie dodając do szamponu napar z ziół czy też ziołowej herbatki. Przy włosach cienkich i wypadających zaleca się stosowanie liści gruszy, nasturcji, pokrzywy, rumianku, skrzypu polnego. Ten ostatni warto także aplikować od wewnątrz. Wymienione zioła sprawdzają się także jako płukanki.

39


40

STREFA CIAŁA Uroda

Maria Nowicka, współautorka dr Anna Korzon-Burakowska

PÓJDZIE GŁADKO

PIELEGNACJA STOPY DIABETYKA ZDROWE, ZADBANE STOPY TO WIDOCZNE ŚWIADECTWO NASZEJ TROSKI O SAMYCH SIEBIE, BO ŻEBY DOBRZE WYGLĄDAŁY, MUSIMY DBAĆ O NIE KAŻDEGO DNIA. JEDNAK W PRZYPADKU DIABETYKÓW KWESTIA ZADBANYCH STÓP TO NIE TYLKO ESTETYKA, ALE PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIE.

S

kóra na stopach ma cienką warstwę wodno-lipidową, dlatego łatwo się wysusza, a niepielęgnowana szybko staje się szorstka. Z tego powodu spękane pięty, zgrubiała skóra, otarcia zdarzają się każdemu. W przypadku cukrzyków zalecana jest jednak szczególna dbałość o kondycję stóp, bowiem częstym powikłaniem choroby jest mocne wysuszenie i pękanie skóry. Niestety, nawet niewielkie zmiany z czasem mogą się pogłębiać, a u ponad 20 procent pacjentów przybierają postać tzw. „zespołu stopy cukrzycowej”.

ŹRÓDŁA PROBLEMU I KONSEKWENCJE

Stopę diabetyka oprócz nadmiernego wysuszenia cechuje przede wszystkim brak właściwego czucia. Dlatego nie wolno

ignorować żadnych, nawet bezbolesnych, uszkodzeń naskórka, bowiem wszystkie rany są niebezpieczne z powodu zaburzonego procesu gojenia. Gdzie szukać przyczyny takiego stanu rzeczy? Utrzymująca się przez dłuższy czas hiperglikemia sprawia, że naczynia krwionośne tracą elastyczność i nasilają się zmiany miażdżycowe. A niedokrwienie i niedotlenienie tkanek stopy prowadzi z kolei do zaburzeń ich czynności oraz utrudnia gojenie wszelkich ran. Skóra na stopach staje się miejscami bardzo cienka, bardzo sucha i łuszcząca lub skłonna do pękania i zrogowacenia. Łatwo tworzą się na niej uszkodzenia naskórka, otarcia, opuchnięcia, deformacje paznokci, tkanki miękkie zanikają, a stopa sinieje. A osłabienie mięśni i kości może spowo-

dować ból przy chodzeniu. Podstawową przyczyną powstawania zespołu stopy cukrzycowej, oprócz niedokrwienia jest neuropatia spowodowana uszkodzeniem nerwów czuciowych i ruchowych. Postęp tego schorzenia zależy od stopnia stężenia glukozy we krwi i prowadzi do zmniejszenia czucia, nieodczuwania bólu przy uszkodzeniach czy otarciach naskórka. To powoduje, że pacjent nie ma świadomości powstawania skaleczeń i ran, nie zabezpiecza ich przed zakażeniem, które u osoby z cukrzycą może postępować bardzo szybko, a nawet skutkować koniecznością amputacji. Spowodowane neuropatią uszkodzenie włókien nerwowych i ruchowych powoduje deformacje stopy, szczególnie jeśli pacjent nie zadba o odpowiednie obuwie – wygodne, z szerokimi noskami. Niestety z powodu za-


STREFA CIAŁA Uroda

ZDANIEM SPECJALISTY

burzeń czucia pacjenci często nie zdają sobie sprawy, że buty są zbyt ciasne. Leczenie stopy cukrzycowej jest trudne i nie zawsze skuteczne. Zajmują się nim jednocześnie lekarze wielu specjalności – ortopedzi, chirurdzy naczyniowi i diabetolodzy, a czasem także neurolodzy. Istnieją specjalistyczne interdyscyplinarne poradnie, której specjalizują się w opiece nad chorymi ze stopą cukrzycową. Należy także zastosować odpowiednie antybiotyki w celu zwalczenia miejscowych bakteryjnych stanów zapalnych. Nieleczony zespół stopy cukrzycowej prowadzi do różnego rodzaju trwałych deformacji, a w skrajnych przypadkach także martwicy. Ostatecznością w przypadku nieodwracalnych zmian jest amputacja palców, stopy, a nawet uda i zastąpienie

dr Anna Korzon-Burakowska internista, diabetolog

Zespół stopy cukrzycowej jest to przewlekłe powikłanie cukrzycy. Na skutek hiperglikemii i zaburzeń metabolicznych w przebiegu cukrzycy dochodzi do uszkodzenia włókien nerwowych (neuropatii), co prowadzi do zniekształcenia stóp oraz zaniku czucia. Brak czucia powoduje, że osoby dotknięte neuropatią nie odczuwają bólu w obrębie stóp, a zatem wszelkie urazy oraz skaleczenia mogą pozostać niezauważone, a w konsekwencji nie są leczone. Do powstania ran stóp u chorych na cukrzycę najczęściej przyczyniają się czynniki zewnętrzne, przede wszystkim niewłaściwie dobrane obuwie, buty za małe albo zbyt wąskie, zwłaszcza w sytuacji, kiedy stopy są zniekształcone, ale także skaleczenia spowodowane obecnością drobnych obiektów w butach, chodzenie boso oraz grzanie stóp o bezpośrednie źródła ciepła (piece, grzejniki). Niezabezpieczona oraz nieleczona we właściwy sposób rana ulega zakażeniu, które może istotnie zwiększać ryzyko amputacji kończyny. Dodatkowym elementem zespołu stopy cukrzycowej jest występujące u niektórych pacjentów niedokrwienie kończyn dolnych na skutek zwężenia naczyń w przebiegu miażdżycy. Niedostateczny dopływ krwi w znacznym stopniu utrudnia zarówno gojenie ran, jak i zwalczanie zakażenia. Zespół stopy cukrzycowej rozpoznaje się u pacjenta na podstawie badania czucia oraz oceny ukrwienia stopy. Badanie takie powinno być wykonywane u każdego pacjenta przynajmniej raz w roku. Jeżeli u osoby chorej na cukrzycę dojdzie do powstania rany stopy, chory powinien jak najszybciej – najlepiej nie później niż następnego dnia – skontaktować się z przeszkoloną pielęgniarką diabetologiczną lub lekarzem. Szybkie działanie ma w tej sytuacji duże znaczenie. Rany stóp u chorych na cukrzycę powinny być leczone w specjalistycznych poradniach stopy cukrzycowej, gdzie oprócz doświadczonych i przeszkolonych pielęgniarek i diabetologów powinni być dostępni do konsultacji również inni specjaliści – chirurdzy ogólni i naczyniowi, radiolodzy, mikrobiolodzy. Ponieważ jednak w Polsce poradni takich jest niewiele, zawsze w pierwszym rzędzie najważniejszy jest kontakt z zespołem medycznym – pielęgniarką i lekarzem – sprawującym bezpośrednią opiekę nad pacjentem.

41


42

STREFA CIAŁA Zdrowie

chorej kończyny protezą. Dlatego tak ważne jest niedopuszczenie do zaawansowanych objawów. W myśl zasady, że „lepiej zapobiegać, niż leczyć” należy skupić się na odpowiedniej profilaktyce. We wszystkich powikłaniach cukrzycy, największa rola zapobiegawcza przypada właściwemu unormowaniu poziomu glikemii, ze stopą cukrzycową jest tak samo. Kondycja stóp diabetyka zależy przede wszystkim od dwóch czynników: wyrównania poziomu cukru we krwi oraz systematycznej pielęgnacji.

ABC PIELĘGNACJI STÓP DIABETYKA

– Codzienne oglądaj wierzch, spód stóp i przestrzenie między palcami! Sprawdzaj, czy nie ma zmian zabarwienia skóry, owrzodzeń, otarć, stwardnienia naskórka. Wszystkie wątpliwości zgłaszaj swojemu lekarzowi. – Codzienne myj stopy letnią wodą i łagodnym mydłem (bez wysuszających skórę detergentów). Najlepiej osuszaj je przykładając miękki ręcznik, a nie mocno wycieraj. W przestrzeniach między palcami używaj pudru do stóp, to zabezpiecza je przed grzybicą. – Dbaj o to, aby stopy nie były wilgotne, szczególnie w przestrzeniach między palcami. Wilgoć sprzyja infekcjom, dlatego nawet nakładając na stopy kremy nawilżające lub maści do stóp nie smarujemy skóry między palcami. – Używaj skarpet z włókien naturalnych i codziennie je zmieniaj. Wybieraj wygodne obuwie – szerokie nosy, głębokie, najlepiej z prawdziwej skóry. – Codzienne wykonuj ćwiczenia fizyczne. Półgodzinny lub godzinny spacer pobudzi krążenie krwi i poprawi samopoczucie. – Raz w tygodniu warto wykonać staranny, ale delikatny pedicure, unikając stosowania ostrych narzędzi.

PIELĘGNUJ MĄDRZE

Ponieważ stopy diabetyka są szczególnie wrażliwe, do ich wygładzania nigdy nie wolno używać ostrych narzędzi, metalowych cążków, pilników i tarek, które mogą doprowadzić do skaleczeń. Lepiej też zrezygnować z lakierowania paznokci. Warto stosować kąpiele wodne z dodatkiem zmiękczającej soli, jednak nie należy moczyć stóp w kąpieli zbyt długo, 2–3 minuty w zupełności wystarczą. Do usuwania zrogowaciałego naskórka najlepszy będzie delikatny peeling. Pedicure z usuwaniem naskórka przy pomocy wysterylizowanej frezarki może wykonywać tylko profesjonalista – podolog lub pedikiurzystka, którą należy poinformować o schorzeniu. Paznokcie najlepiej skracać papierowym pilnikiem, jeśli są zbyt długie, można je ostrożnie przyciąć na prosto, nożyczkami lub specjalnym obcinaczem. Ważne, aby narzędzia były dobrze naostrzone i równo obcinały, a nie rwały płytkę. Następnie trzeba delikatnie opiłować ostre krawędzie paznokci, tak by nie raniły wałów paznokciowych. Na koniec można wykonać delikatny masaż, nałożyć grubą warstwę kremu lub maski do stóp i bardzo delikatnie, okrężnymi ruchami wmasować w stopy. Raczej ruchami głaszczącymi niż uciskającymi – intensywniejszy masaż należy skonsultować z lekarzem. Jeżeli dojdzie do wrastania czy deformacji paznokci, należy skorzystać z profesjonalnej pomocy podologa lub pedicurzystki, która założy klamry korekcyjne. Również usuwanie modzeli i odcisków można zrobić tylko w dobrym gabinecie kosmetycznym. Celem domowych zabiegów pielęgnacyjnych jest delikatne złuszczenie, zmiękczenie zrogowaceń i nawilżenie skóry stóp, staranniejsze i częstsze niż w przypadku skóry bezproblemowej. Należy unikać produktów wysuszających skórę, np. alkalicznych mydeł. Do mycia lepsze są tzw. syndety, czyli kostki myjące, które nie naruszają naturalnej hydrolipidowej warstewki na skórze.

KONDYCJA STÓP DIABETYKA ZALEŻY PRZEDE WSZYSTKIM OD DWÓCH CZYNNIKÓW: WYRÓWNANIA POZIOMU CUKRU WE KRWI ORAZ SYSTEMATYCZNEJ PIELĘGNACJI.

WYBÓR KOSMETYKÓW

Kosmetyki ochronne do stóp powinny zawierać substancje o działaniu antyseptycznym (przeciwbakteryjnym, przeciwgrzybiczym i przeciwwirusowym) oraz składniki silnie nawilżające i wiążące wodę w naskórku: mocznik, glukozę, aminokwasy, glicerynę, sorbitol; uzupełniające struktury lipidowe np. skwalen, ceramidy, cholesterol; substancje łagodzące, np. alantoinę i odżywcze witaminy A, C, E, H, prowitaminę B5. Do pielęgnacji najlepiej wybrać kosmetyki ze specjalnych serii dostosowanych do potrzeb stóp diabetyków (np. Allpresan Diabetic, AA Therapy czy Prodiab Bioton), chociaż zwykły krem do stóp też będzie dobry pod warunkiem, że zawiera składniki silnie zmiękczające, takie jak np. mocznik (np. krem do stóp Eucerin urea 10%), nawilżające i łagodzące, jak bisabolol, panthenol czy naturalne olejki eteryczne (np. maść do stóp Gehwol med Schrunden). W przypadku kiedy na skórze pojawiają się otarcia, skaleczenia czy niegojące się ranki, warto stosować antyseptyczny preparat, który odkaża i przyspiesza gojenie (np. żel Octenilin). Pielęgnacja stóp w przypadku diabetyków musi być systematyczna i delikatna.


STREFA CIAŁA Moda

Magdalena Kacalak

KO LO RO WE

szaty cesarza MODA W TYM SEZONIE ZACHWYCA MNOGOŚCIĄ TRENDÓW. CO WAŻNE, Z ŁATWOŚCIĄ MOŻEMY DOPASOWAĆ JE DO SWOJEGO WIEKU I SYLWETKI, TRZEBA JEDNAK POZBYĆ SIĘ NIEPOTRZEBNYCH UPRZEDZEŃ.

J

eśli jesteście przekonani, że gęste wzory i neonowe kolory pasują tylko nastolatkom, to pora zmienić te przekonania! Umiejętnie łącząc tkaniny i odcienie kolorystyczne, możemy choćby drobnym akcentem pokazać, że trzymamy rękę na modowym pulsie. Skorzystajcie z naszego poradnika.

43


44

STREFA CIAŁA Moda

Top-Secret 39,99 PLN

C&A 69,90 PLN

Aryton 799 PLN Mango 49 PLN

DeeZee 129 PLN

Carry 79,99 PLN

Kolor

Lato tego roku ma być jednocześnie zadziorne i romantyczne, przynajmniej jeśli chodzi o styl ubierania. Wydaje się, że te dwa trendy ciążą ku przeciwnym biegunom, ale w tym sezonie projektanci pokazują, że te sprzeczności da się połączyć. Stawiamy więc na przemyślane zestawienia kolorów pastelowych z jaskrawymi „neonami”. Wybieramy zatem rozbielone sorbetowe żółcie, zielenie, pomarańcze i róże – koniecznie nazywając je modnie melonowymi, poziomkowymi czy seledynowymi i kontrastujemy je z fluorescencyjną fuksją, ostrą żółcią, limonką czy oranżem. Uwaga, te połączenia ćwiczymy tylko w obrębie jednej gamy kolorystycznej. Ubieramy się w lżejsze barwy, zostawiając kolor ostry na akcenty. Minęły już czasy, gdy monokolor był znakiem bezguścia, więc możemy spokojnie ubrać się np. w zieleń od stóp do głów.


STREFA CIAŁA Moda

Simple 299,90 PLN

Taranko 149 PLN

Marc-O’Polo WZÓR Tamaris 199,90 PLN

Pakamera-BrightBoho 364 PLN

Wzór

Są dwie główne wytyczne na ten sezon. Jedna to ta lansowana przez Marca Jacobsa – pasy szerokie, poziome i pionowe oraz grochy. Można się tym trendem bawić, ale przy jakichkolwiek mankamentach sylwetki łatwo wyrządzić sobie krzywdę. O wiele bezpieczniej i ciekawiej będzie wybrać drugi z ważnych trendów sezonu – orient. Inspiracja Dalekim Wschodem daje nam spore pole do popisu. Możemy zainspirować się okresem cesarskich Chin i założyć haftowany złotymi smokami kaftan czy wyszywany koralikami kubraczek bądź wybrać bardziej ostrożne wzornictwo Japonii – delikatnie malowane na jedwabiu kwiaty wiśni, proste spodnie z przewiewnego materiału czy haftowane kimono. W trendzie orientalnym na ubrania przenoszą się wzory z chińskiej porcelany czy japońskich malowideł, ubranie ma opowiadać historię – rozkwitają na nim kwiaty, prezentują się pawie i walczą smoki. Te ubrania są łaskawe dla każdej sylwetki, bo już sam krój, zwykle prosty, maskuje nasze wady, zdecydowany kolor odmładza, a wzór odwraca uwagę od zbędnych kilogramów. Warto jednak pamiętać o złotym środku i nie ubierać się od stóp do głów w bogato zdobione stroje.

45


Idzie w zaparte Aryton 999 PLN

Mint&Berry WZÓR

Top-Secret 99 PLN

Mango 69 PLN Duphalac Fruit – skrócona informacja o leku. Nazwa: Duphalac Fruit (Lactulosum). Skład: 1 ml wodnego roztworu doustnego produktu Duphalac Fruit zawiera 667 mg laktulozy. Postać farmaceutyczna: Roztwór doustny. Przezroczysty, lepki płyn, bezbarwny do brązowo-żółtego. Wskazania: Zaparcia: regulacja fizjologicznej czynności okrężnicy. Przypadki konieczności zmiękczenia stolca ze względów medycznych (np.: żylaki odbytu, po operacjach w obrębie jelita grubego lub odbytu). Dawkowanie i sposób podawania: Roztwór laktulozy może być podawany rozcieńczony lub nierozcieńczony. Pojedynczą dawkę laktulozy należy połknąć bez zbyt długiego przetrzymywania w jamie ustnej. Dawkowanie należy dostosowywać indywidualnie. W przypadku jednej dawki dobowej należy ją przyjmować o tej samej porze np. podczas śniadania. W trakcie stosowania leków przeczyszczających zaleca się wypijać odpowiednią ilość płynów (około 1,5 - 2 litrów, tj. 6-8 szklanek) w ciągu dnia. Dawkowanie w zaparciu lub przypadkach konieczności zmiękczenia stolca ze względów medycznych: Laktulozę można stosować w pojedynczej dawce dobowej lub w dwóch dawkach podzielonych. W przypadku produktu Duphalac Fruit w butelkach należy używać miarki do odmierzania dawki. Po kilku dniach dawka początkowa może zostać dostosowana do dawki podtrzymującej na podstawie uzyskanej odpowiedzi na leczenie. Efekt leczniczy może wystąpić po kilku dniach (2-3 dni) leczenia. Dorośli i młodzież: dobowa dawka początkowa: 15-45 ml, co odpowiada 10-30 g laktulozy, dobowa dawka podtrzymująca: 15-30 ml, co odpowiada 10-20 g laktulozy; Dzieci (7-14 lat): dobowa dawka początkowa: 15 ml, co odpowiada 10 g laktulozy, dobowa dawka podtrzymująca: 10-15 ml, co odpowiada 7-10 g laktulozy; Dzieci (1-6 lat): dobowa dawka początkowa: 5-10 ml, co odpowiada 3-7 g laktulozy, dobowa dawka podtrzymująca: 5-10 ml, co odpowiada 3-7 g laktulozy; Niemowlęta poniżej 1 roku: dobowa dawka początkowa: do 5 ml, co odpowiada do 3 g laktulozy, dobowa dawka podtrzymująca: do 5 ml, co odpowiada do 3 g laktulozy. Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na substancję czynną lub którykolwiek ze składników leku. Galaktozemia. Niedrożność żołądka i jelit lub stany poniedrożnościowe, perforacja przewodu pokarmowego lub ryzyko perforacji, choroby zapalne jelit (wrzodziejące zapalenie okrężnicy, choroba Crohna). Specjalne ostrzeżenia i środki ostrożności dotyczące stosowania: Zaleca się konsultację lekarską w przypadku: Objawów brzusznych z towarzyszącym bólem o nieustalonej przyczynie – przed rozpoczęciem leczenia. Niezadowalającego efektu terapeutycznego po kilku dniach stosowania. Laktulozę należy stosować ostrożnie u pacjentów z nietolerancją laktozy. Dawka stosowana zazwyczaj w leczeniu zaparcia nie powinna stanowić problemu dla osób chorych na cukrzycę. Leki przeczyszczające należy stosować u dzieci w wyjątkowych przypadkach i pod nadzorem lekarza. Laktulozę należy stosować z ostrożnością u niemowląt i małych dzieci z recesywną, autosomalną dziedziczną nietolerancją fruktozy. Należy brać pod uwagę, że podczas leczenia odruch wypróżniania może ulec zaburzeniu. Produkt zawiera laktozę, galaktozę i niewielkie ilości fruktozy. Z tego powodu nie powinien być stosowany u pacjentów z rzadko występującą dziedziczną nietolerancją galaktozy lub fruktozy, niedoborem laktazy typu Lapp lub zespołem złego wchłaniania glukozy-galaktozy. Duphalac Fruit zawiera 0,4% etanolu (alkohol), tj. do 160 mg na dawkę, co odpowiada 4 ml piwa, 2 ml wina na dawkę. Może być szkodliwy dla osób cierpiących na alkoholizm. Należy to wziąć pod uwagę u kobiet w ciąży lub karmiących piersią, dzieci i osób z grup wysokiego ryzyka, takich jak pacjenci z chorobami wątroby, lub padaczką. U pacjentów z zespołem żołądkowo-sercowym (zespół Reomhelda) laktuloza może być przyjmowana tylko po konsultacji z lekarzem. Jeśli u tych pacjentów wystąpią wzdęcia z oddawaniem wiatrów po zażyciu laktulozy, należy zmniejszyć dawkę lub przerwać leczenie. Stosowanie przewlekłe nieodpowiedniej dawki lub złe użycie może powodować biegunkę i zaburzenia gospodarki elektrolitowej. Ciąża i laktacja: Ciąża: Nie przewiduje się wpływu na ciążę, ponieważ ogólnoustrojowa ekspozycja na laktulozę jest niewielka. Duża liczba danych dotyczących kobiet w ciąży (ponad 1000 osób narażonych) wskazuje na brak działania laktulozy powodującego zniekształcenia czy działanie toksyczne na płód i noworodka. Duphalac Fruit może być stosowany podczas ciąży. Duphalac Fruit zawiera 0,4% etanolu (alkohol). Należy to wziąć pod uwagę u kobiet w ciąży. Laktacja: Nie przewiduje się wpływu na noworodka (niemowlę) podczas karmienia piersią, ze względu na niewielką ekspozycję ogólnoustrojową kobiety karmiącej na laktulozę. Duphalac Fruit może być stosowany podczas karmienia piersią. Duphalac Fruit zawiera 0,4% etanolu (alkohol). Należy to wziąć pod uwagę u kobiet karmiących piersią. Działania niepożądane: W trakcie kilku pierwszych dni leczenia mogą występować wzdęcia z oddawaniem wiatrów. Zwykle objawy te ustępują po paru dniach. W trakcie stosowania dawek większych niż zalecane może pojawić się ból brzucha i biegunka. W takim przypadku należy zmniejszyć dawkę. Ponieważ poniższe działania niepożądane pochodzą ze zgłoszeń spontanicznych po wprowadzeniu produktu na rynek z populacji o nieokreślonej wielkości, nie jest możliwe wiarygodne określenie ich częstości. Zaburzenia żołądka i jelit. Wzdęcia, bóle brzucha, nudności i wymioty. W przypadku stosowania zbyt dużych dawek – biegunka. Badania dodatkowe. Zaburzenia równowagi elektrolitowej w wyniku biegunki. Podmiot odpowiedzialny posiadający pozwolenie na dopuszczenie do obrotu: Abbott Laboratories Poland Sp. z o.o., ul. Postępu 21B, 02-676 Warszawa. Numer pozwolenia na dopuszczenie do obrotu: Pozwolenie MZ nr 16192. Niniejsza informacja została przygotowana dnia 2012.12.20 na podstawie Charakterystyki Produktu Leczniczego zatwierdzonej dnia 2012.11.08, z którą należy się zapoznać przed zastosowaniem leku.Kategoria dostępności: Duphalac Fruit: Produkt leczniczy wydawany bez recepty – OTC. Dodatkowe informacje dostępne są w Abbott Laboratories Poland Sp. z o.o., ul. Postępu 21B, 02-676 Warszawa, tel.: 22 319 12 00, fax: 22 319 12 01, web: www.abbott.pl

wyliczenie oparte na dawce dla dorosłych = 15 ml/dobę, *Charakterystyka Produktu Leczniczego Duphalac Fruit z dnia 08.11.2012r. 2013-02-DUP-2809

TopShop 225 PLN

Kazar 449 PLN

Materiał

Stawiamy na fakturę. Materiał ma być wyrazisty w dotyku, mięsisty, wypukły, z charakterem. Dotyczy to wszystkich żakardów, haftów czy pikowań, ale także wszelkiego rodzaju dziurkowań, ażurów, ćwieków czy nitów. Buty mogą być ozdobione tłoczoną skórą, torebki pikowaniami, a spodnie to koniecznie wypukła faktura szantungu. Tu również nie przesadzamy z ilością, lepiej zdecydować się na jeden taki element stroju, reszta ubioru powinna być spokojna i stanowić tło dla głównego bohatera stylizacji. Jeśli mowa o mięsistym materiale, polecamy spróbować zabawy z nowymi, super modnymi materiałami: tyvekiem, który przypomina gnieciony papier, a można go prać w pralce, oraz z neoprenem, który powstał z inspiracji piankami dla płetwonurków. Ubrania z pianki (czasem także pikowanej lub tłoczonej) znajdziecie na przykład w dziale Trend w H&M.


KOTLECIKI Z PĘCZAKU

W SOSIE KOPERKOWYM

WYKONANIE:

Opłukaną kaszę zalać wrzącą wodą, dodać sól, gotować na małym ogniu, od czasu do czasu zamieszać. Kasza powinna dobrze się rozkleić. Warzywa oczyścić, opłukać, ugotować w niewielkiej ilości wody pod przykryciem, ostudzić, zetrzeć na tarce o dużych oczkach, połączyć z kaszą. Wywar z warzyw pozostawić do przygotowania sosu. Cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę, dodać do kaszy wraz z jajkami, przyprawami, bułką tartą i drobno pokrojoną zieloną pietruszkę. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, formując małe kotlety, obtoczyć w tartej bułce i usmażyć na gorącym oleju lub patelni bez tłuszczowej.

Składniki (porcja dla 4 osób) Kasza jęczmienna pęczak 200g (szklanka) Marchew 200 g (2 szt.) Pietruszka 60 g (1 szt.) Seler 40 g (1/4 szt.) Jajko 50 g (1 szt.) Zielona pietruszka 20 g (1 łyżka) Bułka tarta razowa 25 g (2 łyżki) Cebula 100 g (1 szt.) Olej 60 g (5 łyżek)

Sos koperkowy Składniki (porcja dla 4 osób)

Koper 80 g (pęczek) Jogurt 100 g (1/2 szklanki) Mąka pszenna pełnoziarnista 15 g (1 łyżka) Olej 15 g (1 łyżka) Wywar z warzyw 250 g (1 szklanka) Olej rozetrzeć z mąką, wymieszać z jogurtem, wlać do gorącego wywaru, mieszając, zagotować. Dodać koperek, posolić do smaku.

Wartość energetyczna 1 porcji. Przy założeniu, że kotlety zostaną usmażone na oleju: ENERGIA = 389 kcal / WBT = 2,1 / WW= 5,0 / IG = 54 Przybliżona waga 1 porcji produktu po przygotowaniu wraz z sosem +/– ok. 400 g


Mariola Klocek Dietetyk

SKŁADNIKI: (porcja dla 4 osób)

Pomidory ok. 4 sztuki średniej wielkości (500 g) Ser biały chudy 100 g (ok. 5 czubatych łyżek) Jogurt naturalny grecki 40 g (2 łyżki) Kiełki słonecznika 30 g (garść) Rzodkiewka 60 g (4 sztuki) Czubryca zielona ,,Bałkańska przyprawa’’

BAŁKAŃSKIE POMIDORKI

Z NIESPODZIANKĄ

WYKONANIE:

Pomidory opłucz dokładnie i osusz. Następnie odetnij górną część pomidora powyżej jego połowy, delikatnie wydrąż go, wyciągając z jego środka pestki i miąższ. Ser rozetrzyj widelcem z dodatkiem jogurtu, dodaj do niego pokrojone w kostkę cząstki pomidora. Rzodkiewkę opłucz i zetrzyj drobno na tarce, a kiełki po opłukaniu podziel w dłoniach na mniejsze cząstki. Połącz wszystkie składniki razem, przyprawiając do smaku czubrycą zieloną. Wcześniej przygotowane pomidorki faszeruj masą serową, na koniec każdy z pomidorków przykryj jego własnym kapeluszem.

Wartość energetyczna 1 porcji: ENERGIA 51 kcal / WBT = 0,3 / WW = 0,5 / IG = 18 Przybliżona waga 1 porcji produktu po przygotowaniu +/– 200 g


STREFA CIAŁA Rozrywka

ZNAJDŹ 10 RÓŻNIC

ZAPRASZAMY DO SZUKANIA RÓŻNIC POMIĘDZY ILUSTRACJAMI.

MINIKRZYŻÓWKA

49


KRZYŻÓWKA NUMERU 1.

ROZWIĄŻ KRZYŻÓWKĘ I WYGRAJ KUBEK DIABETYKA!

KUBEK DIABETYKA SPRAWIA, ŻE NADZÓR NAD ILOŚCIĄ WĘGLOWODANÓW W SPOŻYWANYCH PŁYNACH JEST PROSTSZY NIŻ KIEDYKOLWIEK. WYSTARCZY CHWILA, BY ODMIERZYĆ ODPOWIEDNIĄ DAWKĘ SOKU BĄDŹ INNEGO NAPOJU. ABY WYGRAĆ TAKI KUBEK, WYŚLIJ PRAWIDŁOWE HASŁO Z KRZYŻÓWKI NUMERU 1 DO 10 MAJA NA ADRES: MUSQO, UL. PIOTRKOWSKA 99, ŁÓDŹ 90-425 LUB MEJLEM NA: SENS@MUSQO.PL. W TYTULE MEJLA PROSIMY WPISAĆ: KRZYŻÓWKA NUMERU 1. WŚRÓD PRAWIDŁOWYCH ROZWIĄZAŃ WYLOSUJEMY 20 KUBKÓW DIABETYKA FIRMY MEDISEB.


Glukometr Optium Xido Jeden glukometr, dwa typy pomiarów Bez kodowania Dodatkowy pomiar ciał ketonowych we krwi ciała ketonowe we krwi

glukoza we krwi Bezpłatna Infolinia 800 222 688 Abbott Laboratories Poland Sp. z o.o. Abbott Diabetes Care ul. Postępu 21 B, 02-676 Warszawa Dział Obsługi Klienta czynny pon.-pt. w godz. 8-17 Wszystkie informacje dostępne również na stronie www.xido.pl



Magazyn dla diabetyków "Sens" nr 1/2013