__MAIN_TEXT__
feature-image

Page 3

Dr n. med. Maciej Chałubiński specjalista chorób wewnętrznych

Autor jest asystentem w Klinice Chorób Wewnętrznych i Farmakologii Klinicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi; kieruje Pracownią Immunofarmakologii Tkankowej

W POSZUKIWANIU KLUCZA (DO) DEPRESJI TERMIN PSYCHOIMMUNOLOGIA, WPROWADZONY W POŁOWIE XX W. PRZEZ AMERYKAŃSKICH NAUKOWCÓW SOLOMONA I MOOSA, UKAZUJE, ŻE MIĘDZY OŚRODKOWYM UKŁADEM NERWOWYM A UKŁADEM ODPORNOŚCIOWYM ISTNIEJE ŚCISŁA ZALEŻNOŚĆ FUNKCJONALNA. ULEGA ONA ZABURZENIU W PRZEBIEGU DEPRESJI. Narządy limfatyczne, takie jak węzły chłonne, grasica czy śledziona, zaopatrzone są w zakończenia nerwowe. Ich obecność na błonach komórkowych sugeruje istnienie wpływu ośrodkowego układu nerwowego na komórki immunologiczne, na powierzchni których można znaleźć receptory dla licznych neuroprzekaźników, modulujących uwalnianie cytokin. Podobnie w strukturach ośrodkowego układu nerwowego roi się od receptorów dla wielu immunologicznych mediatorów oraz hormonów, za pomocą których układ odpornościowy wpływa na podległe sobie tkanki. To wzajemne oddziaływanie jest warunkiem utrzymania szeroko rozumianej homeostazy w organizmie człowieka.

AKTYWNY PROCES ZAPALNY

Dowody na zarysowaną powyżej współzależność tych dwóch układów stają się przesłankami dla jednej z teorii próbującej wyjaśnić przyczynę rozwoju i trwania zaburzeń afektywnych, w tym depresji. I choć współczesne sposoby leczenia tej choroby opierają się przede wszystkim na modulowaniu dobrze poznanej osi: układ limbiczny–podwzgórze–przysadka–nadnercza i w dużej mierze dają satysfakcjonujące efekty, to możliwość oddziaływania na zaangażowane w nią mechanizmy immunologiczne stanowi nową obiecującą perspektywę rozwoju tej gałęzi psychiatrii. Wykazano bowiem, że związanym z zaburzeniem na poziomie neuroprzekaźników objawom depresji może towarzyszyć ciągła aktywacja procesów odpornościowych, o czym świadczy obecność autoprzeciwciał przeciwjądrowych i przeciw histonom czy immunoglobulin skierowanych przeciw serotoninie. Co więcej, w surowicy krwi chorych na depresję odnotowuje się wzrost stężenia białek ostrej fazy wskazujący na stan zapalny; wśród nich dominuje białko C-reaktywne (CRP), haptoglobina, α1-antytrypsyna czy ceruloplazmina. Zaobserwowano też podwyższony poziom składników C3 i C4 układu dopełniacza. Zwiększonym poziomom białek ostrej fazy towarzyszy wzrost stężenia prozapalnych cytokin wydzielanych przez komórki odpornościowe, takich jak interleukina-1β (IL-1β), interleukina-2 (IL-2), interleukina-6 (IL-6), czynnik martwicy nowotworów-α (TNF-α) czy interferon-γ (IFN-γ), sugerujący ciągłą aktywację mechanizmów immunologicznych. Cytokiny te nie są bowiem obojętne dla ośrodkowego układu nerwowego. Otóż okazuje się, że w przebiegu depresji mogą one istotnie wpływać na przykład na funkcje kognitywne, sen i łaknienie. Co więcej, zaburzają prawidłową komunikację między układem limbicznym, podwzgórzem, przysadką i nadnerczami. Uważa się, że oddziaływanie prozapalnych cytokin na ośrodkowy układ nerwowy może odbywać się dwojako – pośrednio drogą zakończeń nerwowych w narządach limfatycznych, np. przez nerw błędny, lub bezpośrednio poprzez obszary pozbawione bariery krew–mózg, ułatwiające przenikanie substancji aktywnych z krwioobiegu do tkanki nerwowej. Mogą też być one uwalniane przez makrofagi i limfocyty migrujące w ośrodkowym układzie nerwowym, neurocyty czy komórki śródbłonka naczyniowego. Ciekawe, że w hipokampie i podwzgórzu – narządach odpowiadających za emocje – znaleziono receptory dla IL-1β, IL-2, IL-6, TNF-α i IFN-γ. Niektórzy naukowcy uważają, że uwalnianie prozapalnych mediatorów może mieć istotne znaczenie we wstępnej fazie depresji, w jej rozwiniętej formie, jak i w okresach jej remisji.

STRES A ODPOWIEDŹ IMMUNOLOGICZNA W DEPRESJI

Wydaje się, że nadprodukcja wyżej wymienionych cytokin może zachodzić w odpowiedzi na stres, jaki wiąże się z obecnością depresji lub jaki może tę depresję wyzwolić. I choć w jego przebiegu do-

swoistej. Spadkowi liczby limfocytów towarzyszy spadek ich zdolności proliferacyjnej, co może sugerować ich zmniejszoną aktywność. Niemniej jednak inne badania pokazują wzrost liczby aktywowanych komórek T we krwi obwodowej u pacjentów z depresją oraz wzrost stosunku CD4+/CD8+ wśród limfocytów T. Ciekawe, że zaburzenia w zakresie komórek NK odnotowano u chorych z depresją z nasilonymi zaburzeniami snu, brakiem łaknienia, spadkiem masy ciała i spowolnieniem. Niektórzy sugerują, że wzrost liczby komórek NK może mieć związek z obecnością niewykrytej u chorych na depresję infekcji wirusowej. W niektórych zaś badaniach nie znaleziono związku między poziomem i aktywnością monocytów, komórek NK oraz limfocytów T i B a rozwojem depresji, co jeszcze bardziej zaciemnia skomplikowany obraz. Choć w chwili obecnej nie znajdziemy jednoznacznej, satysfakcjonującej odpowiedzi na, wydawałoby się, proste pytanie: co jest pierwsze – zaburzenia na poziomie immunologicznym, w wyniku których rozwija się depresja czy depresja, która sprzyja dysregulacji immunologicznej, to na istnienie związku między oboma zjawiskami niewątpliwie wskazuje wiele przesłanek naukowych i klinicznych. Zasadne zatem pozostaje dążenie do znalezienia klucza do tych zależności, który w przyszłości może doprowadzić do pełniejszego zrozumienia mechanizmów depresji i przyczynić się do rozwoju nowych form jej terapii opartych na immunomodulacji.

chodzi do wydzielania sporych ilości endogennych glikokortykosteroidów, to – mimo ich udowodnionego działania immunosupresyjnego – wzrostowi ich stężenia w surowicy krwi towarzyszy zwiększony poziom niektórych cytokin o charakterze prozapalnym. Zaobserwowano bowiem istnienie korelacji między stężeniem kortyzolu a stężeniem IL-6 i IL-1, która moduluje przekaźnictwo monoaminoergiczne oraz funkcjonowanie osi układ limbiczny–podwgórze–przysadka–nadnercza. Cytokiny te, oddziałując na podwzgórze uwalniają kortykoliberynę, ta kortykotropinę i w efekcie produkcję glikokortykosteroidów przez nadnercza. Odgrywają również istotną rolę w rozwijaniu mechanizmów adaptacji do stresu. Według niektórych badaczy zaburzenie tej osi w przebiegu depresji może zachodzić wtórnie do nieprawidłowości immunologicznych. Jednak w tym zakresie doniesienia są sprzeczne. Uważa się też, że u chorych na depresję paradoksalne współwystępowanie wysokich poziomów glikokortykosteroidów i prozapalnych cytokin wynika prawdopodobnie z tego, że cytokiny te mogą oddziaływać na receptory glikokortykosteroidowe, zaburzając przekaźnictwo wewnątrzkomórkowe. W patogenezie depresji mogą brać udział nie tylko cytokiny, ale również inne mediatory o właściwościach prozapalnych. Otóż u pacjentów z depresją odnotowano podwyższenie stężenia prostaglandyny E2 i trombosanu B2. Jednocześnie obserwuje się obniżone poziomy wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6, związków o charakterze przeciwzapalnym. Zmniejszenie ich syntezy może sprzyjać produkcji cytokin prozapalnych. Na znaczenie zapalenia w patogenezie depresji wskazują również zmiany na poziomie immunologicznym, jakie zachodzą w przebiegu farmakoterapii. Otóż u chorych przyjmujących trójpierścieniowe leki przeciwdepresyjne i inhibitory wychwytu serotoniny dochodzi do spadku stężenia białek ostrej fazy w surowicy krwi. Leki te hamują też syntezę prozapalnych cytokin, takich jak IL-6, IL-1β i TNF-α. Zaś inhibitory monoaminooksydazy zmniejszają produkcję prostaglandyny E2. Pozostaje jednak niejasne, czy uregulowanie mechanizmów immunologicznych podczas przyjmowania leków przeciwdepresyjnych jest przyczyną zmniejszenia objawów depresji, czy raczej jego efektem. Co więcej, odnotowano, że na przykład sama farmakoterapia za pomocą IFN-γ czy podawanie IL-2 przyczyniają się do rozwoju zaburzeń nastroju, pamięci i zdolności do koncentracji oraz zmian zachowania obserwowanych w depresji, takich jak obniżenie napędu, utrata łaknienia czy zaburzenia snu. Warto nadmienić, że sam IFN-γ może nie tylko oddziaływać immunologicznie – aktywując indolamino-2,3-deoksygenazę, obniża bowiem syntezę serotoniny poprzez zmniejszenie ilości tryptofanu – substratu dla serotoniny.

POLECAM WASZEJ UWADZE

Zjazd Psychiatrów Polskich jest świętem polskiej psychiatrii. Okazją, aby spotkać Koleżanki i Kolegów z całego kraju i porozmawiać o tym, co im się w ciągu ostatnich trzech lat udało, wspólnie cieszyć się sukcesami zarówno zawodowymi, jak i osobistymi. Zjazd jest również miejscem, aby rozmawiać o sprawach trudnych. Narastającym problemem jest pogarszający się dostęp chorych psychicznie do ambulatoryjnej opieki psychiatrycznej i badań diagnostycznych. Trudności w rozliczaniu z NFZ udzielonych świadczeń na pewno będą częstym tematem rozmów uczestników Zjazdu. SEKCJA PSYCHIATRII BIOLOGICZNEJ PTP NA ZJEŹDZIE ORGANIZUJE TRZY SESJE: Sesja nr 37 „Elektrowstrząsy i inne metody przezczaszkowej stymulacji elektromagnetycznej” czwartek, 27 czerwca 2013, 18:00-19:30 Sesja nr 44 „Postępy farmakoterapii depresji – rola technik monitorujących” piątek, 28 czerwca 2013, 8:30-10:00 Sesja nr 90 „Bezsenność w praktyce lekarza psychiatry”. Sesja we współpracy z Polskim Towarzystwem Badań nad Snem sobota, 29 czerwca, 10.15-11.45 Serdecznie zapraszam do wzięcia w nich udziału.

dr hab. n. med. Adam Wichniak, Zastępca Kierownika III Kliniki Psychiatrycznej IPiN Przewodniczący Sekcji Psychiatrii Biologicznej PTP

TRZY PYTANIA DO... PROF. DR HAB. N. MED. JERZEGO SAMOCHOWCA

Jakie są Pana oczekiwania wobec Zjazdu? Rozpiętość tematyki „Między neurobiologią a środowiskiem” i ilość sesji dają szanse dyskusji o osiągnięciach, ale i o kontrowersjach wiedzy fachowej. I o tym, jak postępy wiedzy neurobiologicznej przełożą się na adresatów – czyli naszych pacjentów, jak to przełoży się na funkcjonowanie systemu opieki psychiatrycznej. Oby przełożyło się na społeczny odbiór psychiatrii przez innych lekarzy i ludzi odpowiedzialnych za politykę zdrowotną w Polsce, bo rola i miejsce psychiatrii nie zawsze są przez nich traktowane ze zrozumieniem. Które z poruszanych na Zjeździe zagadnień są dla Pana szczególnie interesujące? Ważne z punktu widzenia pacjenta jest np., że Europejska Agencja Medyczna (EMA) uznała, iż celem leczenia uzależnienia od alkoholu może być zarówno pełna abstynencja, jako prewencja nawrotów po detoksykacji, jak i redukcja szkód, rozumiana jako znaczące zmniejszenie przyjmowania alkoholu bez wcześniejszej detoksykacji. Jest to wyjście naprzeciw nowemu/staremu (jeszcze z czasów DSM-III) podejściu wymiarowemu do zaburzeń związanych z przyjmowaniem substancji psychoaktywnych: pragmatycznie kończy to spór o to, czy już jesteś uzależniony, czy nie. Jeśli masz problemy, leczenie należy zacząć wcześnie, nie czekając dna i nie negując, że drogą redukcji szkód też można dojść do pełnej abstynencji i trzeźwości. Uważam, że ważne tematy poruszane będą w związku z zaburzeniami depresyjnymi i zaburzeniami snu: to jeden z najczęstszych problemów nie tylko w psychiatrii, ale i w praktyce lekarza podstawowej opieki zdrowot-

LIMFOCYTY MNIEJ ISTOTNE?

Sugeruje się, że w patogenezie depresji – oprócz elementów immunologicznej odpowiedzi humoralnej – pewne znaczenie mogą mieć nieprawidłowości na poziomie komórkowym. Należy jednak zaznaczyć, że dowody na ich udział są zdecydowanie mniej przekonywujące. Ciekawe, że wspomniana już prostaglandyna E2 może hamować aktywność komórek NK, tzw. „naturalnych zabójców”. U chorych na depresję obserwuje się obniżenie ich aktywności. Natomiast doniesienia dotyczące zależności między obecnością depresji a aktywnością limfocytów T i B są mniej jednoznaczne, czasem nawet sprzeczne. Uważa się, że u chorych na depresję dochodzi do zmniejszenia liczby komórek T i B, przy jednoczesnym zwiększeniu liczby neutrofilów i monocytów – komórek odporności nie-

3

nej. Na sesjach spotkamy się z dyskusją, czy pożegnamy się z zespołem Aspergera, klasycznym podziałem schizofrenii (następuje dekonstrukcja tej psychozy od wizji Bleulera, po jej przebieg i dominujące objawy, co ma największe znaczenie rokownicze). Będzie zatem czego słuchać i z czym dyskutować, oby tylko sesje na siebie się nie nałożyły! Czy uważa Pan, że któryś z tematów lub prezentowanych wyników zdominuje wrażenia z tegorocznego Zjazdu? Od maja br. obowiązuje nowa klasyfikacja Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego DSM -V. Czekamy na zmiany ICD-11. To najdłuższy okres, jaki był pomiędzy kolejnymi wcieleniami klasyfikacji. Rodzi się pytanie, czy proces medykalizacji rozmaitych zachowań nie jest tam zbyt daleko posunięty? To skomplikowane zagadnienie. Wszystkie klasyfikacje DSM, a DSM-V w szczególności, są przedstawiane właśnie jako ateoretyczne, to znaczy nieoparte na żadnej konkretnej psychologicznej teorii. Mają być wyłącznie maksymalnie zobiektywizowanym opisem ludzkich problemów – tak jak prezentują się one w praktyce. Myślę w każdym razie, że idea stojąca u podstaw najnowszej klasyfikacji wyraża się w przekonaniu, że zaburzenia psychiczne są chorobami – dokładnie takimi samymi jak inne choroby, na przykład grypa czy nowotwór. Myślę, że będzie to stanowiło przedmiot żywej dyskusji.

Profile for MUSQO Content Marketing Agency

Kurier konferencyjny nr1  

psychiatria, medycyna, nauka, konferencja, psychiatra, Lublin, zjazd naukowy

Kurier konferencyjny nr1  

psychiatria, medycyna, nauka, konferencja, psychiatra, Lublin, zjazd naukowy

Profile for musqo
Advertisement

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded