Page 1

**********************************************************

Numer SPECJALNY 12/08/2013 (SIERPIEŃ)

CrazyCraft News ma już rok!!!

W numerze: o Rekordowa liczba stron naszego czasopisma –AŻ 50! o Felieton na temat Noobów o Nagrody od CrazyCraft News o Kim w ogóle jest Redaktor? o Niezwykłe wspomnienia Redaktorów o Wakacje Kyuubiego_PL o Naczelny rysuje… o Kolejne perypetie Yuki – Białego Pompona

********************************************************


Na początku był pomysł… Witam Was w numerze SPECJALNYM. Po Jeśli chcesz mieć całą moją twórczość w jednym miejscu raz pierwszy witam Was w URODZINOWYM polub moją stronę na Facebooku: numerze SPECJALNYM. O tym, że wydanie jest wyjątkowe zapewne poinformowała Was Bądź na bieżąco. Kliknij: „Lubię to” okładka specjalnie zaprojektowana na tę okazję http://dyi.li/mrck97 przez karinkę. Jej pomysł spodobał mi się od razu. Spróbuję ją namówić, by projektowała okładki do wszystkich numerów :D. Ciężko jest rozpocząć tekst, w którym chciałoby się zamknąć i opisać cały rok. Dla mnie to bardzo dużo czasu. Dla sporej części z Was to pewnie całe CrazyCraft’owe lub nawet Minecraft’owe życie – albo i więcej. Czyli wieczność. Dla CrazyCraft News to całe życie. Choć zmienia się styl, forma, logo, skład redakcji to na pewno nie zmieni się jedno. To wyjątkowe pismo tworzone przez ludzi z pasją dla ludzi z pasją czyli WAS! Na całym świecie nie ma takiego „czegoś” jak CrazyCraft News. Żaden serwer Minecraft nie ma własnego magazynu w takiej formie. Jak powstało CrazyCraft News? To pewnie pamiętają tylko najstarsi czytelnicy. Wszystko stało się rok temu pod koniec sierpnia 2012 roku. Na początku oczywiście był pomysł. Od zawsze chciałem pisać dla jakiejś gazety. Do szkolnej nie chcieli mnie „wziąć” z powodu dużej liczby osób redagujących już gazetę. Obiecałem sobie, że stworzę pismo inne niż wszystkie. Takie, w którym każdy będzie mógł być redaktorem, pisane na luzie, z pasją. I do dziś tak jest. Jeszcze nikomu nie odmówiłem stanowiska i nie odmówię. Jeśli chcecie pisać dla gazety dajcie znać. Jeśli chcecie w CCN zamieścić jednorazowo swoją refleksię – piszcie na GG:44778743 lub na maila: mrck97@gmail.com. Cieszę się, że odważyłem się ten pomysł zrealizować. Gdy wydałem pierwszy numer z niecierpliwością oczekiwałem na komentarze. Jak na to ludzie zareagują.(Wtedy pismo było w nieco innej formie niż dziś. Pisane jako zwykły post na forum. Jedna strona zawierała wtedy zaledwie kilka linijek lub jakieś zdjęcie. CCN miewało wtedy około 15 stron. Teraz magazyn pisany jest na pełno-formatowym A-4, a liczba stron waha się od 30 do 40 :D) Pierwszy był Shaded. To on jako pierwszy docenił pracę i czas jaki poświęciłem na ten projekt. To mnie ogromnie zmotywowało by tworzyć dalej. Kolejnym graczem, któremu spodobało się pismo, był PanZombiePL. (Do teraz pozostał wierny. Dzielnie mi pomaga i wspiera na stanowisku Redaktora Naczelnego. Dzięki) Zombie warkocze – pamiętasz? I tak wychodziły kolejne numery. Każdy lepszy i obszerniejszy od poprzedniego. Później zgłaszały się do mnie osoby, które chciały pomóc przy projekcie jakim był CrazyCraft News. W ten sposób zdobyłem pierwszych Redaktorów. Byli nimi PanZombiePL i Kyuubi_PL(Wtedy jeszcze jako Ziomal). W minionym roku wydarzyło bardzo, bardzo dużo. Serio. Nie sposób wszystkiego opisać we wstępie. Pomagało mi wiele, wiele wspaniałych ludzi, bez których na pewno by już mnie tu nie było, a na pewno nie byłoby CrazyCraft News. Otrzymywałem od nich, czyli poniekąd od Was niesamowite wsparcie. Pragnę Wam teraz podziękować. Najpierw złoże serdeczne wyrazy wdzięczności ekipie CrazyCraft News. Bo święcie wierzę, że bez nich – tych konkretnych ludzi – to pismo nie osiągnęłoby tego czym teraz może się pochwalić. Bo to naprawdę fajna ekipa – bez gwiazdorzenia, wyścigów szczurów, podkładania sobie świń. Dobrze zgrany i umiejący ze sobą współdziałać zespół ludzi, dla których pisanie nie jest pracą i obowiązkiem, a pasją i świetną zabawą. To oni często odmawiali sobie posłuchania muzyki czy pogrania na serwerze, gdy mieli wolną chwilę. Czas ten przeznaczali na poświęcenie się pisaniu po to by w następnym numerze znalazł się ważny dla mnie i dla Was tekst… Dzięki! Za znoszenie moich deadline’owych humorów podziękowania dodatkowe. Nie wiem jak oni wówczas ze mną wytrzymują, bo czasem sam ze sobą wytrzymać nie mogę. Dziękuję też tym, którzy już w CCN nie pracują. Wiedzcie, że jestem Wam wdzięczny za to, że byliście z nami, bo każdy z Was zostawił u Nas cząstkę siebie i wzbogacił pismo swoją osobowością. A barwnych osobowości u nas nie brakowało, oj nie. Dziękuję tutaj za liczną pomoc Fredzi. Komputerowi095 również dziękuję za świetne artykuły. Uszatemu223 dziękuję za ogromne wsparcie, pomoc i oczywiście za swoje artystyczne dzieła jakimi wzbogacał nasze pismo.


Pragnę podziękować również obecnym Redaktorom: PanuZombiemuPL, Kyuubi_PL, karnice, katarzynce oraz Kwadratowemu. Dziękuję moim przyjaciołom i kolegom z serwera, którzy zawsze byli dla mnie życzliwi: ptibullpl, Shaded, oski33, elKris, aldanka, Ayuki, BoB, figo167, occor, Zero, YellowKomputer, kajdaniec i wszystkim innym, których nie sposób tutaj wymienić. Muszę podziękować również Wam, drodzy czytelnicy. Za to, że jesteście. Że rok temu wspieraliście to małe, śmieszne i amatorsko zredagowane pisemko. Że byliście przy nas w tych dobrych i złych chwilach. Że oddajecie nieraz swój cenny czas, by móc zapoznać się z efektami naszej pracy. Że cierpliwie tolerujecie nasze rozmaite eksperymenty. Bez Was nie byłoby CCN i bez Was go nie będzie. Zatem: dzięki za poprzedni rok i bądźcie z nami jak najdłużej. A teraz już nie przeszkadzam w delektowaniu się najnowszym numerem CCN. Bo jest czym!

Miłej lektury i dobrej zabawy!

Skład Redakcyjny

Kilka przydantych informacji o nowościach: Z artykułami tak oznaczonymi serwer CrazyCraft ma szczególny związek. Jeśli artykuł szczególnie mi się spodoba dostaje taki znacznik. Z artykułami tak oznaczonymi pismo CrazyCraft News ma szczególny związek.


Spis treści numeru 12 1.Na początku był pomysł… str.2-3 2.Skład redakcyjny str.3 3.Przydatne informacje str.3 4.Spis treści str.4 5.Luzik str.5-10 6.Najlepsze memy wprost z fabryki str.11-17 7.Rysunki katarzynki str.18-22

12.Z pamiętnika Białego pompona str.31-32 13.Co to jest Redaktor str.32-35 14.Mini rozkmina o Minecraft str.35 15.Felieton: Noob str.36-38 16.Laury CCN str.39-40 17.Fundroid str.41 18.Wakacje Kyuubiego_PL str.42-46 19.Wywiad z Naczelnym str.46-49

8.Bazgrołki Naczelnego str.23-26 9.Początki Karinki str.27-28 10.O Zombiaka pracy w redakcji str.29-30

http://dyi.li/CCN

11.Rok redakcji wg. Kyuubiego_PL str.30

Jeśli masz chwilę czasu kliknij „subskrybuj”, aby zasubskrybować kanał mrck97film na youtube. Najlepsze serie Minecraft po Polsku!!!


Luzik ;D Prawdy absolutne, które wynosisz z kina 1. Ogromne nowojorskie apartamenty sa dostepne dla kazdego przecietnego mieszkanca, wszystko jedno czy jest bezrobotny, czy nie. 2. Przynajmniej jedno dziecko z kazdej pary blizniaków jest diablem wcielonym. 3. Jesli musisz rozbroic bombe i zastanawiasz sie, który kabel przeciac, nie martw sie, zawsze wybierzesz wlasciwy kolor. 4. Wiekszosc laptopów ma mozliwosc ominiecia zaklócen komunikacyjnotransmisyjnych spowodowanych przez OBCYCH. 5. Nie ma znaczenia, na jakim poziomie znasz sztuke walk Wschodu (jesli w ogóle znasz). Twoi wrogowie beda spokojnie czekac i atakowac cie jeden po drugim, tanczac wokól ciebie dopóki ich nie unieszkodliwisz.

zacietych wrogów za pomoca wymyslnych metod, np.: skomplikowanych maszyn z zapalnikiem, smiercionosnych gazów, laserów i rekinów-ludozerców, które to metody pozostawiaja wrogom co najmniej 20 minut na ucieczke. 10. Wszystkie lózka maja specjalna posciel, w której koldra jest w ksztalcie litery L, tak, ze zakrywa kobiete po pachy, a faceta obok niej tylko do pasa. 11. Wszystkie torby wynoszone z supermarketów zawieraja przynajmniej jedna bagietke. 12. Kazdy moze pilotowac samolot i, co lepsze, wyladowac bezpiecznie, jesli tylko na dole, w wiezy kontrolnej jest ktos, kto bedzie mówil, co i kiedy robic. 13: Raz pomalowanych ust nigdy nie trzeba poprawiac. Szminka nie zetrze sie nawet podczas nurkowania.

6. Kiedy zgasisz swiatlo w sypialni wszystko wokól ciebie bedzie swietnie widoczne, tylko lekko niebieskawe.

14. Na pewno przezyjesz kazda bitwe, chyba ze popelnisz kardynalny blad i pokazesz komus zdjecie ukochanej, która czeka w domu.

7. Jesli jestes ladna blondynka, bardzo prawdopodobne jest, ze w wieku 22 lat zostaniesz swiatowym ekspertem od genetyki lub energii nuklearnej.

15. Jesli chcesz wcielic sie w niemieckiego czy rosyjskiego oficera nie musisz znac jezyka, wystarczy odpowiedni akcent.

8. Uczciwy i ciezko pracujacy policjant jest zwykle zastrzelony na kilka dni przed emerytura. 9: Zamiast marnowac zwykle kule maniakalni zabójcy wola mordowac swoich

16. Wieze Eiffla widac z kazdego okna w Paryzu. 17. Kazdy bohaterski mezczyzna wytrzyma najgorsze tortury, ale gdy kobieta zacznie opatrywac mu rany bedzie zwijal sie z bólu.


18. Jesli widac ogromna szybe, za kilka chwil niechybnie ktos zostanie przez nia wyrzucony 19. Jesli kobieta nocuje w opuszczonym domu, bedzie sprawdzala kazdy, najlzejszy szmer w swojej najseksowniejszej bieliznie. 20. Nawet jesli bohater jedzie prosta droga, konieczne jest, zeby krecil kierownica w prawo i w lewo co kilka chwil. 21. Wszystkie bomby sa wyposazone w duze czerwone zegary, dzieki którym dokladnie wiadomo, kiedy wybuchna. 22. Detektyw rozwiaze sprawe tylko wtedy, kiedy jest od niej odsuniety. 23. Jesli zdecydujesz sie jednak, zeby zatanczyc na ulicy; natychmiast przekonasz sie, ze wszyscy przechodnie znaja odpowiednie kroki. 24. Departamenty policji daja pracownikom odpowiednie testy psychologiczne tylko po to, zeby wybrac dwóch partnerów, którzy w niczym sie nie zgadzaja. 25. Wszyscy zagraniczni wojskowi i delegaci wola rozmawiac ze soba po angielsku. 26. W amerykanskich serialach wampirom nie szkodzi czosnek, krzyze ani swiatlo dnia. 27. Postaci z filmow nigdy nie robia literowek piszac na komputerze. 28. Z dowolnego komputera masz dostep do baz danych Pentagonu, a przy odrobinie samozaparcia zawsze sie do nich wlamiesz. 29. Zawartosc kasowanego pliku stopniowo znika z ekranu monitora. 30. Kazdy samochod, ktory chcesz ukrasc ma otwarte drzwi. 31. Wyrwane spod stacyjki dwa dowolne kabelki zawsze uruchomia samochod po ich polaczeniu. 32. W wiekszosci samochodow, ktore chcesz ukrasc znajdziesz zapasowe kluczyki.

33. Grzmot slychac zawsze w momencie uderzenia pioruna. 34. Jezeli w amerykanskim filmie akcja dzieje sie na lotnisku, to jest to Dallas. 35. Amerykanie zawsze zamawiaja pizze z anchories lub bez. 36. Atak OBCYCH zazyna sie od Statuy Wolnosci, Empire State Building lub napisu Hollywood. Jezeli fantazja scenarzysty siega wiezy Eiffla lub Tower Bridge nalezy sie miec na bacznosci.. Szef policji jest zawsze czarny. Przestepca NIGDY nie jest Zydem. Detektyw rozwiaze sprawe tylko wtedy, kiedy jest od niej odsuniety. Podczas dowolnego dochodzenia policyjnego trzeba przynajmniej raz odwiedzic lokal ze striptizem. W sypialni naczelnika policji telefon jest zawsze po tej stronie, po której spi jego zona. Komputery nigdy nie maja kursora na ekranie, ale zawsze maja napis "Enter Password Now" Monitor komputerowy wyswietla obraz na twarzy pracujacego przy nim czlowieka. Wszystkie zdjecia (zwlaszcza te przechowywane w systemach komputerowych) mozna powiekszac w nieskonczonosc aby odczytac dowolnie male szczególy. Kobieta, która nosi peruke i dlugi plaszcz jest psychopatyczna morderczynia. Wszyscy kosmici znaja angielski. Kiedy sie ucieka przez miasto, zwykle mozna zgubic sledzacych w paradzie z okazji dnia sw. Patryka - bez wzgledu na pore roku. W wiezieniu zawsze jest ktos, kto potrafi bez problemu zalatwic chocby i walec drogowy trzeba miec tylko odpowiednia ilosc fajek do zaplaty.


Nowonarodzone dzieci w filmie zawsze sa ogromne, na dodatek czyste no i maja suche wlosy.

Nawet, jesli bohater jedzie prosta droga, konieczne jest, zeby krecil kierownica w prawo i w lewo, co kilka chwil.

Zawsze da sie zaparkowac tuz pod budynkiem, do którego chcemy sie udac.

Wszystkie bomby sa wyposazone w duze czerwone zegary, dzieki którym dokladnie wiadomo, kiedy wybuchnie.

Wiadomosci w telewizji zawsze pokazuja cos, co ma akurat w tym momencie wazne znaczenie dla twojego zycia. Dzwoni telefon, ktos mówi "wlacz telewizor na kanal dwunasty", gdy bohater to zrobi zawsze zobaczy wazna wiadomosc od samego poczatku.

Drewniane stoly sa kuloodporne. Nawet w swoim towarzystwie obcokrajowcy zawsze mówia po angielsku.

Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę: - Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować. Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi: - Krystian, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam. Facio dzwoni do kochanki: - Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco. Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia: - Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane. Zadowolonu uczniak dzwoni do dziadka: - Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend. Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki: - Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień. Sekretarka dzwoni do męża: - Krystian, szef odwołał wyjazd. Facet do kochanki: - Weronika, ch*jnia. Stara zostaje w chacie. Kochanka-nauczycielka do ucznia: - Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę. Uczeń do dziadka: - Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaśc do ciebie. Dziadek-prezes do sekretarki: - Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy... List z wakacji: Jest pięknie. Świetnie wypoczywam. Bądźcie spokojni i nie martwcie się o mnie. P.S. Co to jest epidemia? Mąż odwozi do szpitala rodzącą żonę - nauczycielkę polskiego. Ta nazajutrz dzwoni do męża: - Kochany, jestem taka szczęśliwa! Wyobraź sobie: rodzaj męski, liczba mnoga!


Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję. Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali. Młody mówi z podziwem: - No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie? - Nie synu, w dupie... Ojciec Rydzyk ogłosi już wkórtce listę stadionów, które po małej wpłacie na konto Radia Maryja będą mogły ubiegać się o imię JP2. Zgodnie z zapowiedziami rządu do roku 2012 ma powstać 600 km autostrad i dróg szybkiego ruchu. Rozważmy więc 1 km autostrady. Tak na prawdę to są 2 km, bo autostrada jest dwujezdniowa. Każda z jezdni ma (z założenia) 2 pasy ruchu + pas awaryjny, co w rzeczywistości daje juz 6 kilometrów. Czyli te 900 kilometrów to tak naprawdę 100 km. W najbliższych tygodniach Rząd postanowi, gdzie ulokować ten odcinek. - Jak leci? - Super, tylko palce mnie strasznie bolą. - A, co się stało? - Wczoraj na czacie mieliśmy imprezę i całą noc śpiewaliśmy.

Autentyki: Dzisiaj dostałem mandat. Ale w jakim stylu, a poszedłem tylko po auto do garażu, później ganianie się z jakimś czerwonym Mustangiem iii laser. Do tego bez pasów, żadnych dokumentów, ani portfela. Na szczęście to nie zostało uwzględnione... I hasło Pana Policjanta: - Zastosujemy się do tej naklejki, którą ma pan na szybie - albo grubo, albo wcale. - To czyli nie ma mandatu, bo lepiej WCALE. A on: - Nie "pojedziemy na GRUBO" Ale na szczęście tego nie uczynił i jeszcze stówkę urwałem.

To pochodzi z super odjechanej książki "Na wpół uśpieni w żabich piżamach" Toma Robbinsa. Myślę, że jest całkiem niezłe: W knajpie facet obserwuje, co zjada kobieta (w powieściowym przypadku były to akurat szparagi). Potem podchodzi do stolika kobiety, patrzy na nią głęboko a przenikliwie i mówi: - Myślę, że mamy ze sobą coś wspólnego. Kobieta zwykle zaprzeczy, albo spyta co to takiego. A na to facet: - Ja też jadłem szparagi. Czy wiesz, że przez najbliższe pięć godzin nasz mocz będzie pachniał dokładnie tak samo?

\/\/


A ja bym chciał Niedźwiedź i zajączek złapali złotą rybkę. Każdy z nich dostał trzy życzenia. Pierwszy odezwał się niedźwiedź: - Rybko, spraw, żeby w całym lesie były same niedźwiedzice i tylko ja jeden samiec! Rybka spełniła życzenie. - A ja bym chciał skuter - rzekł zajączek po chwili namysłu. Przed zajączkiem stanął piękny, błyszczący skuter. - Rybko - powiedział podekscytowany misiek - Spraw, żeby w całym kraju były same niedźwiedzice i tylko ja jeden samiec! Rybka spełniła życzenie. - A ja bym chciał kask - oświadczył zajączek. Natychmiast kask otrzymał. - Rybko, spraw, żeby na całym świecie były same niedźwiedzice i tylko ja jeden samiec! - poprosił napalony niedźwiedź. Rybka spełniła życzenie. Na to zajączek założył kask, siadł na skuter i na odjezdnym krzyknął: - A ja bym chciał, żeby niedźwiedź był gejem!

Wsiada Rosjanin do pociągu relacji Paryż-Bruksela. Wszystkie miejsca są zajęte, a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z małym pieskiem. Rosjanin pyta: - Madame, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce? Kobieta: - Wy, Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zmęczona. Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie! Rosjanin idzie szukać innego miejsca, ale nie znalazł. Wraca i mówi: - Madame, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego psa na ręce. Francuzka rozeźlona krzyczy: - Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak nie zachowują. To jest nie do pomyślenia! Rosjanin nie wytrzymał. Błyskawicznie chwycił suczkę i wyrzucił ją przez okno, a sam usiadł sobie wygodnie. Francuzka jest w szoku: przeklina, wrzeszczy, w rozpaczy wyrywa sobie włosy z głowy. Wówczas zabiera głos siedzący obok Anglik: - Wy Rosjanie wszystko robicie nie tak jak trzeba. Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej stronie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie tę sukę co trzeba.

Na ławce w parku siedzi smutny facet, w ręku trzyma butelkę. Siedzi i tylko w nią patrzy. Siedzi tak godzinę. Nagle do jego ławki podchodzi dresiarz, rozwala się obok, zabiera facetowi flaszkę, wypija jednym łykiem zawartość i beka potężnie. Smutny dotąd mężczyzna zaczyna płakać. - Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz. - Chodź, tu obok jest monopolowy, kupię ci nową flaszkę. - Nie o to chodzi - tłumaczy mężczyzna. - Nic mi się nie udaje. Zaspałem i spóźniłem się na bardzo ważne spotkanie.


Moja firma nie podpisała kontraktu, więc szef mnie wywalił. Wychodząc z firmy zobaczyłem, że ukradli mi samochód, więc wziąłem taksówkę do domu. Kiedy taksówka odjechała, zorientowałem się, że zostawiłem w niej portfel ze wszystkimi dokumentami. A w domu - co? W domu moja żona zdradza mnie z najlepszym przyjacielem! Postanowiłem więc popełnić samobójstwo. Przygotowałem sobie truciznę... i nagle przychodzi ciul, który mi ją wypija!!

Co to jest polityka? Jasio przychodzi do taty i pyta: - Tato, co to jest polityka? Tato mówi: - Polityka synku to: - Kapitalizm, ja jestem kapitalizm, bo ja zarabiam, - Mama to rząd, bo rządzi pieniędzmi, - Dziadek to związki zawodowe, bo nic nie robi, - pokojówka to klasa robotnicza, bo sprząta i pracuje, - Ty synku jesteś ludem, bo tworzysz społeczeństwo, - A twój mały braciszek to przyszłość. Jasio mówi: - Tato, ja się z tym prześpię i może to zrozumiem. Jasio poszedł spać. W nocy budzi go płacz młodszego brata, który zrobił w pieluszkę. Jasio poszedł do pokoju po mamę, ale nie mógł jej obudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki. Wchodzi, a pokojówka "zajęta" z tatą, a przez okno zagląda dziadek. Jasia nikt nie zauważył, bo szybko wyszedł, wrócił do swojego pokoju, uspokoił braciszka i poszedł spać. Rano Jasio wstał i zszedł na dół, tato mówi do niego: - No i co synku, już wiesz co to jest polityka? - Tak tatusiu, wiem - kapitalizm wykorzystuje klasę robotniczą, związki zawodowe się temu przyglądają, podczas gdy rząd śpi, lud jest ignorowany, a przyszłość leży w gó***nie.

Praca w showbiznesie Pewnego razu lekarza dermatologa odwiedził pacjent z wyjątkowo paskudnie łuszczącą się skórą na dłoniach i rękach. Skóra schodzi, strupy, dramat. Lekarz pyta, czy pacjent zna potencjalną przyczynę tak poważnego schorzenia, na co pacjent mówi: - No w sumie tak, bo ja pracuję w cyrku i odpowiadam za estetykę show słoni. - Co to właściwie oznacza? - dopytuje lekarz. - Przed każdym występem każdemu ze słoni wkładam ręce głęboko pod ogon i toczę kulę ze znajdującego się tam łajna, którą następnie wyciągam i wyrzucam. No bo jak by to wyglądało, gdyby słoń tak przed ludźmi w trakcie występu - No tak - mówi lekarz - to może powinien pan o prostu używać rękawic? - Nie mogę, w rękawicach łajno się nie klei i cała praca idzie na marne - odpowiada pacjent. - No to przykro mi, musi pan rzucić pracę. - Rzecze na to doktor. - W showbiznesie? NIGDY!


Najlepsze memy wprost z fabryki


Rysunki katarzynki Heh, nawet rysunki katarzynki są urodzinowe :D Pięknie jej wyszły – przyznajcie!!! –mrck97


A to powędruje na stronę główną CrazyCraft News :D


Bazgrołki Naczelnego Skoro wszyscy mogą mieć swój dział z rysunkami to dlaczego ja nie xd? Przedstawiam Wam bazgroły Mrck97


No i nareszcie artykuły… W nieco urodzinowym stylu \/ \/ \/ \/ \/ \/ \/ \/ \/ \/ \/ \/


Moje początki Początki zawsze są trudne. Moje początki z crazycraft’em także były trudne. Ale zacznijmy od początku.[xd]

To było około rok temu, grałam sobie na singlu w Minecraft’a. Nagle usłyszałam, że dzwoni mi telefon. Koleżanka dzwoniła, aby powiedzieć mi, że znalazła świetny serwer, i żebym też tam zaczęła grać. Po zakończeniu rozmowy od razu weszłam na serwer i zaczęłam go podziwiać. Był super, bardzo mi się podobał. Nie zwlekając ani chwili chciałam załatwić sobie działkę, ale byłam nowicjuszką i musiałam poczekać trzy godziny. W ten czas spacerowałam sobie po uliczkach, zwiedzałam spawn i szukałam idealnego miejsca na mój domek. Gdy wreszcie doczekałam się od razu poprosiłam o działkę. Byłam taka podekscytowana że to tylko i


wyłącznie moja działka. Zaczęłam zbierać materiały na domek, jednak gdy go wybudowałam znudziło mi się granie na serwerze. Powróciłam do niego po dwóch miesiącach, i wtedy moim celem było dostać działkę koło mojej koleżanki. Rozwaliłam cały domek, dałam jej wszystkie moje rzeczy i czekałam na jakiegoś admina. Udało się. Miałam działkę koło mojej koleżanki. Pierwsze co zrobiłam to zaczęłam budować domek, i robić piwnicę. Po paru miesiącach budowania, burzenia i poprawiania byłam bardzo zadowolona. Poprosiłam jednego z burmistrzów aby ocenił moją działkę. Dostałam 7,5/10 punktów. Byłam taka uradowana. Potem zaczęłam zbierać różne rzeczy. Koleżanka mówiła mi żebym poszła na arenę pobić się z kimś. I to była moja pierwsza porażka. Na okrągło mnie tam zabijali. Ale w końcu dałam sobie spokój i uznałam że wolę budować niż się bić. Potem nie wiem co się stało, nagle totalnie znudził mi się Minecraft. Nie grałam bardzo długo w niego chyba nawet ponad trzy miesiące, lecz potem przypomniałam sobie o całym moim trudzie, o tych godzinach spędzonych na graniu. Doszłam wtedy do wniosku że jednak znowu pogram w Minecraft’a. Namówiłam do gry na serwerze paru moich znajomych. Było świetnie. Po paru dniach coraz bardziej i bardziej ciekawił mnie serwer, regularnie wchodziłam na stronę internetową Serwa. Po paru tygodniach zobaczyłam na forum że szukają redaktorów do gazetki. Na samym początku bardzo się wahałam czy się zgłosić czy nie, ale w końcu spróbowałam, i opłaciło się. Teraz jestem redaktorką w naszym czasopiśmie. Ostatnio parę osób się ze mnie śmiało że jestem redaktorką i w ogóle, jednak ja się tym nie przejmuję. Podoba mi się to że pisze artykuły, uwielbiam je pisać. Gdybym nie powróciła do grania na serwerze nigdy nie poznałabym tylu wspaniałych ludzi. Bardzo dziękuję osobom, które były dla mnie miłe, pomagały mi kiedy czegoś nie umiałam. Mam nadzieję że dużo innych osób tak samo jak ja uwielbia ten serwer. Jest on wyjątkowy i żadna osoba tego nie zmieni.[I miejmy nadzieję, że żadna osoba tego nie zmieni – dopisek mrck97]


O Zombiaka pracy w redakcji słów kilka… set Jak się pewnie kilka osób zorientowało, pracuję w redakcji gazetki CCN na stanowisku o szczytnej nazwie „Zastępcy Redaktora Naczelnego”. Zastanawia was pewnie, co taki Zombie może zdziałać w tym fachu, jak zaczęła się jego przygoda z pisaniem artykułów i co go motywuje? Zaraz odpowiem na wszystkie te pytania, a może nawet na kilka więcej :D Jak zostałem redaktorem Było to parę miesięcy temu, chyba w jakiś weekend, budowałem wtedy na serwerze piwnicę w moim domu w Mieście Architektów, gdy mój szanowny szefuncio zapytał mnie na tzw. „privie” czy chcę pisać artykuły. Powiedział mi wtedy, że uważa, że ładnie piszę, podobają mu się moje odpowiedzi w tematach, posty, itp. Nie byłem wtedy pewien swoich możliwości, jednak postanowiłem zaryzykować i napisać kilka artykułów do gazetki, która w najbliższym czasie się miała ukazać. Z tego co pamiętam, pierwszy mój artykuł miał dotyczyć Zombie’ch. No więc napisałem to i owo, chyba wszystko zmyśliłem[O żesz ty zmyślaczu – dopisek Kwadratowego xD], jednak Mrck97 powiedział, że artykuł jest świetny. Wciąż nie byłem przekonany do nowej pracy, jednak jej ocena zaraz wzrosła, gdy tylko ukazał się numer. Nikt kto tego nie doświadczył, nie może wiedzieć, jaka to satysfakcja, gdy upublicznia się coś co się napisało. Nie wiem czy mój pierwszy artykuł zdobył uznanie wielu osób, jednak na pewno szefuncia, co wkrótce poskutkowało moim awansem :D.

Motywy Największym motywem jest z całą pewnością ciągły głód satysfakcji z wydania numeru. Muszę przyznać, że się od tego uzależniłem i choć czasem nie chce mi się pisać, to gdy się wreszcie do tego zabiorę, idzie jak po maśle (lub w moim wypadku bardziej jak po mózgu :P). Kolejny motyw to rządza sławy i bogactwa, mimo, że tego pierwszego dużo nie mam, bo niestety na razie mało osób chyba czyta tę gazetę (albo po prostu mało osób się w tym utożsamia :D) a na temat drugiego się nie wypowiem, ze względu… Aby nie było, że mi płacą za dużo, ze względu mojej skromności… i aby nie było, że za mało… każdy kto ma jakąś płatną posadę zachowałby tutaj milczenie :D

Co mnie wyróżnia spośród pozostałych redaktorów?


Oczywiście nie chodzi mi o styl pisania, poczucie humoru itp., lecz o obowiązki. Jako Zastępca Szefuncia muszę być często pośrednikiem między redaktorami, a wydawcą (czytaj: szefunciem :P) czyli odbierać od redaktorów artykuły, poprawiać błędziory :P i przesyłać EmErCeKowi :D. Drugą różnicą jest rzecz którą kocham robić[jak każdy facet… a nie ty o czym innym – dopisek Kwadratowego] – popędzać „artykułodawców” :D. Jednak nie jest to darmowe, czasem mam zlecenie napisać nawet dwa razy więcej artykułów niż reszta, toteż nie jestem wcale takim Trollem co nic nie robi tylko wszystkim „doradza”.

Rok redakcji – pierwsze urodziny CCN Teraz Kyuubi_PL Mimo, że nie piszę artykułów od pierwszego numeru, świętuję urodzinowy numer razem z całą redakcją. Myślę, że to był udany rok – cały czas zmienialiśmy nasze czasopismo – mam nadzieję, że tylko na lepsze. Jako zastępca szefuncia, poza szefunciem miałem chyba największy wgląd w zmiany, założenia i plany co do CCN. Muszę powiedzieć, że patrząc na to, czym czasopismo było wcześniej, zmieniliśmy prawie wszystko. Redaktorów raz ubywało, raz przybywało, bywało różnie, ale wytrwaliśmy. I z tego możemy być dumni :D Ten rok był obfity w zwycięstwa, czasem bywało gorzej, ale patrząc obiektywnie, właściwie większych i zauważalnych porażek nie było, najgorsze rzeczy, jakie nas spotykały to „dywanik” na GG u szefuncia, kłótnia lub obniżenie punktów w rankingu… Czy to wiele?

W tym artykule, poza podsumowaniem tego roku, chciałbym również podziękować wszystkim redaktorom i szefunciowi, za to że są, że się wpierają i zawsze jakieś rozwiązanie każdego problemu znajdują :D mrck97: Aż się łezka w oku kręci…


Z Pamiętnika Białego Pompona cz. 2 „Wybór imienia” Kolejny numer serwerowej gazetki i kolejny numer historii psiaka Yuki.[Nareszcie!!!!!!! - mrck97] Niedługo po wprowadzeniu się do domu nowego domownika – tytułowego „Białego Pompona”, pojawiła się sprawa wyboru imienia dla owego Pompona. Hodowcy mają zwyczaj nadawać psiakom imiona takie, które zaczynają się na przykład na jedną literę w danym miocie, lub są synonimami. Oczywiście po zakupie takiego stwora, można z łatwością to imię zmienić. Z racji swojego koloru, nasz stwór dostał od hodowców imię „Jaśmina”. Tak, jasne, że głupie… Chcieliśmy je jak najszybciej zmienić. Z tego powodu coraz częściej zwoływaliśmy narady rodzinne… Oczywiście klimaty poszukiwań były różne – sugerowaliśmy się kolorem,

wielkością… Ale przez jakiś czas nie mogliśmy wybrać niczego fajnego. Aż do pewnego spaceru… Było to w dniach pierwszych śniegów. Gdy szczeniak zobaczył biały puch, zaraz w niego wskoczył i prawie całkowicie zniknął – prawie, bo widać było tylko latające czerwone szelki na smyczy, oraz 3 czarne kropki – oczyska psiska i nochal. Gdy się w końcu udało nadążyć wzrokiem za stworem okazało się, że śnieg bardzo przypadł mu do gustu – Yuki cała się w nim wytarzała i gdy wróciliśmy do domu, futro w


każdym miejscu pokryte było grudkami śniegu, które gdy szła, rozrzucała po całym domu. Tak więc zakres poszukiwań imienia postanowiliśmy zawęzić… Oczywiście „śnieżynka” za fajnie do psa nie pasuje, tak samo, jak „śnieżna kulka”. Jednak po japońsku… Yukidama brzmiało całkiem fajnie, szczególnie, gdy podzieliliśmy to na sam śnieg… i tak właśnie Biały Pompon stał się Yuki. [A ja myślałem, że to ma coś wspólnego z Ayuki – mrck97 xD].

Co to jest REDAKTOR? Wielu z Was chciałoby zostać pracownikami CrazyCraft News. Nie jest to trudne, ale trzeba mieć oczywiście pojęcie o tym co się robi. Aby zostać redaktorem musisz również spełniać określone wymagania. Postaram się opisać i przedstawić najważniejsze z nich. Być może okażą się przydatne, gdy w przyszłości zechcesz zostać redaktorem nie tylko w naszym czasopiśmie. W redakcji mamy specjalny ranking. Każdy pracownik zdobywa punkty. Na ich zdobycie sposobów jest wiele. Na punkty mają wpływ:

WIEDZA - dzięki niej łatwiej nam będzie w pisanych artykułach odnosić się do wydarzeń z historii, polityki, techniki, biologii, chemii czy innych dziedzin życia i nauki. Pozwoli to wzbogacić dzieło o tabelki z różnego typu ciekawostkami. A także zagiąć w różnych dziedzinach kumpli z redakcji udowadniając im, że oni przy nas to małe pikusie. Wszechstronną wiedzą można zabłysnąć również przed samym Naczelnym.

POCZUCIE HUMORU - to ono sprawia, że artykuły są lżejsze i przyjemniejsze w czytaniu, często lepiej oceniane przez czytelników. Pozwala nam też " nękać psychicznie innych redaktorów za pomocą opowiadania kawałów z brodą" z naszego olbrzymiego zasobu oczywiście, "albo i nie wiście".

FANTAZJA - ta cecha sprawia, że teksty tworzone przez redaktora będą tworzone w nietypowej formie (opowiadania, dialogu, pamiętnika czy innej), będą też miały ciekawszy język, większą swadę i specyficzny


rozpoznawalny styl. Ubarwia też redakcyjną szarą pracę, gdy opowiadamy innym o swoich doznaniach i przeżyciach.

OCZYTANIE - ta umiejętność wpływa na styl pisania i słownictwo używane w tekstach. Jednocześnie zmniejsza liczbę popełnianych błędów i dzięki temu skraca czas korekty oraz ogólnego przygotowania tekstu do składu przez Naczelnego co wpływa znacząco na punkty w rankingu. Powoduje też, że takie teksty chętniej się czyta, a jednocześnie podnoszą one erudycję czytelników. Możemy też powyzywać redakcyjnego kolegę za pomocą takich słów, że nie tyko nie zorientuje się, że go obrażamy, ale może wręcz wziąć to za... komplement! I vice versa. A nawet a propos i sursum corda!

UROK OSOBISTY - ta cecha pozwoli nam na łatwiejsze nawiązanie kontaktu z czytelnikami czy kolegami z redakcji. Pozwala również zawrócić w głowie niektórym redaktorom i oderwać ich od pracy nawet jeśli jesteś odmiennej płci.

ZNAJOMOŚĆ JĘZYKÓW - to umiejętność, którą posiada niewielka ilość redaktorów. CrazyCraft News jest magazynem przede wszystkim polskim, więc ta cecha nie jest konieczna, jednak posiadanie jej lub znajomość przynajmniej jednego języka obcego znacząco podnosi walory redaktora i wzbudza szacun w stosunku do niego co może przełożyć się również na punkty. Oczywiście warto znać na przykład język angielski, by móc z łatwością poszukać ciekawych informacji na zagranicznych forach.

PRACOWITOŚĆ - to z pewnością jedna z najważniejszych cech. To ona decyduje o tym, czy dany artykuł składa się tylko z suchych faktów, czy też zawiera wyszukane dodatkowe materiały, ciekawsze grafiki lub linki do kolejnych, bardziej szczegółowych treści w internecie w postaci kodów QR. Dodatkowo dzięki punktualności redaktor tworzy swoje artykuły odpowiednio wcześniej i sumienniej, a nie na ostatnią chwile czyli deadline, dzięki czemu teksty sa lepiej dopracowane i skorygowane.

PUNKTUALNOŚĆ każde spóźnienie z oddaniem obiecanego artykułu powoduje obniżenie oceny redaktora w oczach szefostwa, a notoryczne opóźnianie może nawet zaowocować oficjalną, niemiłą, poważną rozmową na dywaniku u Naczelnego, dlatego nie należy zaniedbywać tej z pozoru błahej cechy. Poza tym kto rano wstaje... Ten więcej punktów dostaje.

TERMINOWOŚĆ - cecha podobna do powyższej. Im wyżej ceniony jest


ten parametr, tym większe są szanse, że przygotowany artykuł czy inny materiał redaktor odda w terminie, a czasem nawet przed nim(co owocuje bonusowymi punktami w rankingu).

AUTOREKLAMA - ta umiejętność wiąże się że specyfiką zachowania i sposobu mówienia. Dzięki jej umiejętnemu zastosowaniu cześć czytelników polubi autora i będzie lepiej oceniać jego teksty, jak i samego piszącego. Może też być wkurzająca dla innych, jeśli w jej skład wchodzi na przykład nadużywanie pewnego typu słownictwa.

Takie cechy, a przynajmniej jak najwięcej z nich powinien posiadać każdy redaktor i osoby chcące nim zostać. Gdy już przekonamy Mrck97, że warto nam dać szansę w redakcji naszym pierwszym zadaniem będzie napisanie artykułu na dowolny temat. Należy się postarać, żeby był jak najlepszej jakości i nie zawierał dziesięciu linijek tekstu. Wtedy nasz start w redakcji może być łatwiejszy, gdyż od tego zależy również ile punktów na start dostaniemy.

Gdy już zdobędziemy odpowiednią liczbę punktów i udowodnimy, że jesteśmy dobrym współpracownikiem, dostajemy pierwsze artykuły do napisania na temat. Pozycja stałego współpracownika wiąże się już z częstszym oddawaniem artykułów, ale również z możliwością zdobycia jakichś ciekawych itemów w podzięce od Naczelnego na serwerze.

Na późniejszym etapie pracy też trwa walka o punkty potrzebne do dalszego awansu. Jednak to nic innego jak sumienne pisanie artykułów. Po drugie musimy się starać, aby nasze materiały nie zmieniły się z jakościowych w ilościowe. Dlatego bardzo uważnie przygotowujemy to, co piszemy, staramy się, aby teksty były rzetelne, bezbłędnie napisane, ciekawym stylem, z jakąś drobinką humoru, a jednocześnie zawierały wszelkie potrzebne informacje na dany temat.

Wystarczy być osoba mającą poukładane w głowie, do tego składnie i poprawnie posługującą się językiem ojczystym i mieć chęć napisania czegoś twórczego.

Jest również jeszcze wiele możliwości na zdobycie bonusowych punktów w rankingu. Na przykład: debatowanie nad wyglądem okładki, publiczne pochwalenie jednego z redaktorów (najlepiej najważniejszego :P) mogące mieć wpływ na jego ocenę w oczach innych, pomoc w wymyślaniu ciekawych tekstów mogących zostać użytych we wstępie, wymyślanie ciekawych tytułów co do artykułów, czy skromny :) podarunek na serwerze. Oprócz tego punkty dostajemy za wykazanie się w jakiś sposób podczas pracy czy uzyskanie dla pisanego tekstu statusu "Tematu Numeru".


DEADLINE Ten termin zawsze oznacza nawał pracy, łącznie z siedzeniem przed kompem do późna i dopracowywaniem swojego tekstu. Powoduje to dodatkowy stres, zmęczenie, zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia błędu i ogólnie naraża nas na punkty karne. Im wcześniej przed tym terminem oddamy prace i przypilnujemy ich złożenia, tym mniejsze szanse mamy na utratę punktów, więcej czasu na wypoczynek i przez to lepszą jakość pracy po tym terminie. Jak będziemy odpowiednio wcześnie i terminowo oddawać materiały, nie miną nas też bonusowe punkty od szefów.

PRZYJEMNOŚCI Odrobina luzu i przyjemności jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Nawet w pracy. Poprawia to samopoczucie redaktora, co z kolei zwiększa jego wydajność. Do takich rozrywek należą: wspólne granie w sieci kilku redaktorów - nie tylko w Minecrafta, odwalanie różnych faz i trollów na serwerze, wspólne Skajpajowanie i Teamspeakowanie, wspólne projekty budowlane na przykład na serwa, premie, nagrody i prezenty na święta, listy pochwalne czy nawet wręcz prezenty od czytelników.

I tak właśnie wygląda praca pracowników CrazyCraft News. Nie wypada się lenić, ale głównie chodzi o to, by się dobrze bawić, odnosić przyjemność z tego co się robi, no i po prostu świetnie się bawić.

Mini rozkmina o Minecraft W ciągu trzech lat od debiutu pierwszej autorskiej wersji Minecraft zyskał już dwadzieścia milionów graczy. Dostajemy w nim do dyspozycji otwarty świat, w którym wcielamy się w postać gromadzącą surowce, tworzącą narzędzia i konstruującą przeróżne rzeczy z sześciennych bloków. Zaczynamy od stawiania sobie prymitywnego szałasu, a kończymy na wznoszeniu skomplikowanych budowli, których kształt zależy tylko od naszej wyobraźni. Notch przyciągnął rzesze graczy i stworzył oddaną społeczność właśnie dzięki uwolnieniu kreatywności. Minecraft słynie z tego, że jest projektem otwartym, bo od samego początku jego autor wsłuchuje się w głosy graczy, pozwalając im w ten sposób współuczestniczyć w rozwoju produkcji.


Felieton

Grając w sieci nietrudno zauważyć, że gracze co chwila przezywają kogoś mianem "noob". Nadużywają go w stosunku do każdego kogo nie lubią. Pokusiłem się, więc o mała definicję, która (mam nadzieję) uświadomi niektórym ich postępowanie i uczyni sieć nieco przyjemniejszym miejscem. Noobos homini (zwany także "noob"[czyt. Nub] lub Dziecko Neostrady) - podgatunek Homo sapiens, który wyodrębnił się wraz z rozwojem internetu oraz pierwszych gier z trybem multiplayer. Na pozór nie różni się niczym od normalnego człowieka. Często wystarczy jednak pierwsze 10 sekund znajomości, by nooba rozpoznać. Celem jego istnienia jest świadome (podobnie jak trolla) lub nieświadome zepsucie innym graczom przyjemności płynącej z rozgryźwki.

Cechy charakterystyczne (mogą Występować razem lub osobno):

1. Maniak Wielkości - korzysta z klawisza Caps Lock z uporem godnym lepszej spra-


wy. Nie reaguje na prośby o zaprzestanie tego procederu. Przy okazji za-zwyczaj powtarza co kilka sekund jedno zdanie np. "KTO MI DA 10 DIAXÓW?".

2.Kamikadze - w grach drużynowych, nie czekając na kompanów, wbiega z uśmiechem na ustach w przeważające siły woda i ginie po kilku sekundach. Bę-dąc martwym zwykle wyklina na czacie przeciwników lub drużynowego uzdrawiacza za zbyt wolną reakcję.

3. Ucieczka - kiedy zaczyna przegrywać opuszcza grę. Z tym można się spotkać wszędzie, od zwykłego MMO po bierki online.

4. Wie "lepiej" - nie ma zielonego pojęcia o grze, w którą gra. Nie raczy nawet rzucić okiem do instrukcji, by poznać podstawy. Nie przeszkadza mu to pouczać innych i wyzywać od noobów, kiedy się z nimi nie zgadza.

5. Nielegalne Wspomagacze boty, cheaty, kupowanie złota czy wypasionych kont na aukcjach internetowych. O ile w grach singleplayer szkodzi to tylko jemu, o tyle rozgrywce sieciowej psuje zabawę innym. Zwykle też nie omieszka chwalić się na prawo i lewo, ile to on nie ma złota, który ma poziom i jakim to jest geniuszem, że bot celuje za niego w przeciwników. Nie wspomninając już, że jest to nielegalne.

6. Syndrom Zwycięzcy - noob nie musi być złym graczem. Nie omieszka jednak wyzywać od noobów wszystkie osoby, które zdoła pokonać... dowolną metodą.

Na koniec należy zaznaczyć, że noob to nie to samo co newbie. Newbie to po prostu nowy gracz. Owszem popełnia błędy, ale nie wstydzi się pytać ani czytać poradników, aby jak najszybciej móc uczciwie grać i dać grać innym. Noobos homini zaś potrafi grać w coś kilka lat i nadal nie poznać niektórych podstaw gry.


Dlatego, graczu, jeżeli to czytasz, rozważ objawy patrząc w lustro. Noobem może być każdy z nas...


LAURY CCN

Urodziny, urodziny, urodziny… Nadszedł czas rozdania nagród roku w siedmiu różnych kategoriach. Uroczystą galę czas zacząć. W jury zasiadła redakcja CrazyCraft News oraz wybrani gracze serwera CrazyCraft. Za zwycięstwo w każdej kategorii zostanie przyznane 1000$. Fundatorem nagrody jest Mrck97. Zapraszam do lektury. Pierwsza konkurencja to Redaktor Roku. Tytuł ten niemalże jednogłośnie otrzymał PanZombiePL. Pierwsza nagroda wędruje, więc do niego. Drugą kategorią jest Artykuł Roku. Również zwycięzcy tej kategorii zostanie przyznane 1000$. Nagrodę zdobywa artykuł pod tytułem: „Z pamiętnika Białego Pompona!” Więc PanZombie ma już na koncie dwa zwycięstwa. Kategoria numer trzy to Najuczciwszy Gracz. Tutaj również niemalże jednogłośnie spośród gęstwiny graczy została wybrana aldanka.


Najlepszym numerem w historii CrazyCraft News został numer 10. W kategorii okładka roku nagrody nie przyznano, ale za rok już będzie lepiej, skoro będziemy mieli już takie okładki jak w tym numerze xD.

Administratorem roku(można było głosować na Adminów nie tylko z serwera) został ShadedPL. Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów(Taki tekst zawsze mi pisali na dyplomach -.-).

Aktualizacją roku do Minecraft’a został świeżutki Update 1.6 „Horse Update”.

Ostatnią nagrodą jest Laur w kategorii Burmistrz roku. Który nie został przyznany. Jak się oficjalnie przed chwilą(25 lipiec) dowiedziałem, nie ma już żadnego burka na serwerze.

Wszystkim zwycięzcom gratuluję. Po odbiór nagrody należy się zgłosić do Mrck97 na serwerze. Kolejna edycja już za rok. I nagrody będą większe…

http://dyi.li/mrck97


Miesiąc temu porwałem się jak z motyką na słońce z premierą Fundroida. Miało to być czasopismo poświęcone grom mobilnym. Pomysł był dobry, ale niestety pojawił się jeden problem. Czas. Tak, zabrakło czasu. Nie wyrabiałbym się z Youtubem, z Crazycraft News, moderowaniem strony CC, byciu leśniczym na serwie, i w byciu postmanem. Jednak nie porzucam idei „Fundroida”. Będzie on dodatkiem specjalnym dodawanym od czasu do czasu nieregularnie o CrazyCraft News. Wy też możecie w nim zostać Recenzentami gier na tablety i smartfony. Wystarczy wysłać mi Recenzje w wordzie na maila: mrck97@gmail.com. Pozdrawiam.


Wspomnienia… Hej, witam wszystkich bardzo serdecznie! Jak wszyscy wiedzą, lub może nie wiedzą byłem na urlopie, we wsi której nie ma nawet w Googlach! I Postanowiłem, że to opiszę. No to zaczynamy! Dzień 1 : Cel : Dojechać… Ahh, w końcu sobota, już jadę! Alleluja! Wstałem, zjadłem śniadanie, umyłem się. I patrzę mam jeszcze 2 godzinki! No to odpalam sprzęt i sobie siedzę na komputerze. Wybiła godzina sądu, ale „transportu” brak, mija dziesięć minut, piętnaście minut, a samochodu brak… wiercę się, nie mogę usiedzieć w miejscu, i uświadomiłem sobie, że muszę iść do „Water Cloaset” – WC . Po skorzystaniu, wybiegłem sprintem do okna zobaczyć czy jest transport, i co ? Samochód właśnie parkował. Wziąłem rzeczy, zszedłem do Cioci, przywitałem się i co? Ruszyliśmy w drogę po kolejnych „autostopowiczów”. Zabraliśmy wtedy mojego kolegę Huga, i Filipa (którego ani troszeczkę nie znałem) który jest pół Duńczykiem, pół Polakiem. Kiedy zabraliśmy już prawie wszystkich ( jest nas już 4 + kotka, a auto całe zapakowane po brzegi) musieliśmy jechać po brata Hugona – Edka. Jedziemy autostradą, jedziemy, jedziemy, przejechaliśmy Tarnów, jedziemy, jedziemy. Nagle, kierowca zorientował się że coś jest nie tak! Zorientowaliśmy się że przejechaliśmy… 100 km źle! Dowiedzieliśmy się, od Joanny ( tam jest Edek) że jest skrót do tej wsi. Kiedy zobaczyliśmy ten skrót to pojechaliśmy tam, ale… znów się oddaliliśmy! Na szczęście na czas zawróciliśmy i dotarliśmy. Odebraliśmy Edka i do wsi! Wjeżdżamy pod bardzo stromą górą, jedzie się prawie pod kątem 90 stopni! CAŁY CZAS! W końcu dojechaliśmy ! Ahh wyruszyć ok. 10:30 a przyjechać o 19:00 – coś wspaniałego … ta… potem przyjechała moja kuzynka z chłopakiem i Julia – siostra Filipa, i mój wujek.

Dzień 2 : Cel : Kościół Dzisiaj niedziela, czyli trzeba iść do kościoła, dorośli nie chcieli nas zwieść do kościoła… musieliśmy zejść 2 km w dół pod kątem 90 stopni, ale to nie było aż tak złe.. gorsze było wychodzenie pod prażącym słońcem! Każdy już zdychał, ledwie oddychał, wody brak, aż w końcu zobaczyliśmy dom wszyscy nie wiadomo skąd włączyli sprint za 20 sekund byliśmy już pod domem. Wszyscy wzięli szklanki i pili pili pili… wieczorkiem rozpaliliśmy pięknego dużego grilla, i przy okazji dowiedzieliśmy się, że jutro idziemy do Białej Wody.

Dzień 3 : Cel : Biała Woda

Kolejny piękny słoneczny dzień, wstałem, zjadłem śniadanie. Już od początku dnia było wiadomo o


nowych niespodziankach, przyjedzie mój kuzyn – Hubert! Pojedzie on z nami do Białej Wody. Wsiedliśmy do auta, brum , brum ! Jesteśmy na dole, a tam czeka już Ciocia z Hubertem! Edek i Hugo się przesiedli do nich a ja pojechałem z Filipem, Julią, Basią i Mateuszem. Dotarliśmy do Obidzy (schronisko, początek trasy na Białą Wodę). Ciocia z Wujkiem jechali rowerami… zawsze byli przed nami! Idziemy, i idziemy. Zamiast dłużyć się nam droga to powinna nam się „kurczyć”. Po 3 godzinach ciągłego chodzenia, w końcu przerwa! Usiedliśmy przy barze i zamówiliśmy frytki, 4 porcje frytek dla nas nie starczyły, więc poprosiliśmy dorosłych o jeszcze 4 zjedliśmy kolejne 4 porcję frytek z ketchupem .. ach ile kalorii :D. Po odpoczynku dowiedziałem się, że za chwilę będziemy się kopać w górskiej wodzie… Na szczęście Kyuubi_PL był ubezpieczony… i wziął kąpielówki ! :D - Hmm gdzie tu są jakieś krzaki!? TAM! – powiedziałem i pobiegłem jak „popyrtany”[WTF? –mrck97]. Gdy się już przebrałem wziąłem „gaz do dechy” i na bombę… jednak tego nie pożałowałem… woda była tak zimna, a na brzegu tak gorąco! Wiem, wiem pewnie każdy teraz myśli: Ach ten Kyuubi to naprawdę jest głupi… mógłby dostać szoku termicznego! Ale co to za życie bez ryzyka? Kiedy już prawie miałem wychodzić i inni to do wody weszła Julia… jak myślicie co zrobiliśmy? Tak oblaliśmy ją, prosiła żeby nie włosy, to na początku nie chlapaliśmy jej włosów, ale potem wszyscy zaczęli płynąć w drugim kierunku i chlapiąc nogami na Julię.. miała całe włosy mokre! Była ZŁA! Po kąpieli myślałem, że będziemy już wracać tą samą drogą.., gdy się dowiedziałem, że najgorszy kawałek drogi przed nami! Kiedy szliśmy bawiliśmy się w grę „Kto pierwszy do…..” i usłyszałem : - Kto pierwszy do Kuby! – zamiast stać spokojnie i czekać, aż ktoś mnie złapie, to postanowiłem, że będę uciekał. Edek który mnie już prawie złapał w ostatnim momencie wdepnął w … krowi placek! (krowią kupę) całe sandały uświnione ! Hahaha – wszyscy wybuchli śmiechem. - Ach ta góra jest naprawdę stroma! – powiedziałem. Byliśmy już w połowie drogi i znaleźliśmy.. Bacówkę i ławeczkę! O rany jaki jest dobry prawdziwy, prosto z bacówki oscypek ! Gdy w końcu wdrapaliśmy się już na samą górę, ujrzeliśmy że za 20 minut powinniśmy być przy aucie! No to co ? Pobiegliśmy! Gdy byliśmy już w domu każdy położył się na łóżku i wołał – kiedy kolacja!

Dzień 4 : Cel : Odpoczynek! Po całodniowej wyciecze zarządziliśmy, że dzisiaj poleniuchujemy! Ciocia, która przyjechała z moim kuzynem przywiozła… BASEN! Kiedy przygotowaliśmy miejsce na basen (przy skarpie) i go napompowaliśmy ( płuca „bolały) i napełniliśmy go wodą ( tysiąc litrów wody ze źródła [ jak ostatnio mieliśmy basen i go napełnialiśmy to wody w źródle brakło, sąsiedzi przyszli, a wszyscy się schowali w domu, a basen stał przed domem] błagaliśmy żeby sąsiedzi nie przyszli) zjedliśmy obiad a basen był pełny wody! Przebraliśmy się w kąpielówki, i wtedy wpadłem na genialny pomysł! Mieliśmy przed domem oponę , a jej koniec był idealnie nad basenem… - A gdyby tak skakać z opony do basenu… ! CZAS DZIAŁAĆ! I tak wsiadłem na oponę rozhuśtałem się i „PLUM” spadłem do wody! Kilka innych osób też tego spróbowało. Po kilku skokach powiedzieliśmy, że robimy konkurs, kto wygra zdobędzie tytuł „Mistrza Skakania do Wody” i sędzi w następnych zawodach. Więc 3 osoby wzięły udział w zawodach : Ja, Hugo i Edek. Było 5 rund, liczyła się pomysłowość skoku. Hugo był najsłabszym graczem, po 5 rundach zdobył tylko 17 punktów! Edek szedł ze mną łeb w łeb w 5 rundzie zdobył tylko 4 punkty, więc miał 38 punktów, ja przed 5 rundą miałem 30 punktów, więc musiałem zdobyć co najmniej 9 punktów, już myślałem, że przegram, gdy … zaśpiewałem „Raz się żyje, raz się umiera” i … skoczyłem tak, że


zdobyłem 10 punktów co mi dawało 40 punktów co oznaczało, że … WYGRAŁEM! Byłem tak potłuczony, że ałć!

Dzień 5 : Cel : „Dom Korala” Dzisiaj udaliśmy się do tak zwanego Domu Korala, Domu właściciela firmy Koral! Tak od tych lodów! Jego posiadłość jest ogromna! Dam wam jedno zdjęcie jego bramki, wejścia do jego domu. Jego konie … mają porcelanowe kafelki w środku swojej stajni, wielką wieże do obserwowania innych, sokoły.


Gdy wróciliśmy do domu, było bardzo gorąco. Wszyscy byli bardzo głodni, a obiad dopiero zaczynał się gotować, no to się spytałem : - Kto idzie do basenu? Większość osób chciała się „pociaptać” w wodzie.

Dzień 6 : Cel : Borówki! Dzisiaj przed 11 udaliśmy się na Graniczkę po borówki. Szliśmy, szliśmy i wytwarzaliśmy masowe ilości … potu! Był straszny upał, a my mieliśmy jedynie 500 ml wody na 8 osób ! Kiedy dotarliśmy na Graniczkę, Edek , Julia, Hugo chwycili pudełka. Ja, Hubert, Filip wrzucaliśmy do Edka (Edek też zbierał) Julia, Asia (przyjechała wczoraj wieczorem) zbierali do butelki po wodzie, a Hugo zbierał z nikim. Nasze zbiory okazały się przepyszne. Kiedy idąc „tropem” borówek natknąłem się na wielkiego grzyba - Kania? ZNALAZŁEM OGROMNĄ KANIE! – krzyknąłem z radości. Zerwałem ją, i pokazałem wszystkim. Chciałem sprawdzić czy nie jest robaczywa, więc popatrzyłem na grzybnię i… kania okazała się robaczywa. Jak przypomniałem sobie słowa wujka: - „Duże kanie są bardzo często robaczywe” Byłem trochę rozczarowany, ale potem znalazłem kolejne 3, które nie już były robaczywe. Po wyprawie po borówki, wróciliśmy do domu. Ochłodziliśmy się w zimnym basenie, a potem zjedliśmy obiad. Po sjeście obiedniej każdy wziął się za swoje borówki…, ale nie każdy… Kiedy ja, Hubert, Filip chcieliśmy sobie wziąć swoja porcję borówek okazało się, że ich nie ma. Od razu podbiegliśmy do Edka… leżał sobie wygodnie na leżaku i jadł całą dużą miskę borówek.. dla nas nawet 1 nie zostało… Po całym tygodniu chodzenia, dowiedzieliśmy się, że w piątek nie ruszamy się nawet o krok z domu, bo przyjeżdżają rodzice większości dzieci na weekend.

Dzień 7 : Cel : Błogi wypoczynek Po cały tygodniu, chodzenia po górach przyszła pora błogiego wypoczynku. Rano jako pierwszy(znowu), bo musicie wiedzieć, że byłem porannym ptaszkiem. Codziennie schodziłem pierwszy na śniadanie, i się to opłacało. Miałem najlepsze rzeczy do jedzenia :3. Zjadłem sobie ostatnią porcję płatków, i się potem wszyscy pytali :


- Nie ma płatków? Kto je wszystkie zjadł? , a ja tak sobie myślę : - Jak schodzę wieczorem do toalety koło 24, to wszyscy jedzą płatki… Ale nic, wziąłem sobie leżaczek przed dom, książkę , i się zaczytałem.. Tak „czytałem” książkę, że zasnąłem na 3 h ! Nikt mnie nie chciał obudzić.. Wstałem o 9, a o 10 zacząłem „czytać”… obudziłem się na obiad. Gdy już zjadłem cały obiad, postanowiłem, że teraz poczytam na serio. Położyłem się na leżaku i się tak zaczytałem, że zanim się obejrzałem była już 18! Wujek mnie zawołał i resztę chłopaków, że trzeba nosić drzewo. Po całej męczarni noszenia drewna każdy padał z nóg…, ale nie mogliśmy tak wyglądać bo już za górką jechali rodzice! Wszyscy wstali i się „błąkali”. Wszyscy się przywitali, nasze grono powiększyło się do … 19 osób!. Odbył się bardzo smaczny grill. Wszyscy tego dnia.. poszli wyjątkowo.. spać o 3 w nocy! SZOK! Dzień 8 : Cel : …

Dzisiaj rano się obudziłem, i się okazało, że stało się coś strasznego… Ciąg dalszy za miesiąc :D

WYWIAD Tym razem wywiad z Redaktorem Naczelnym –mrck97 przeprowadzi Kyuubi_PL. Formatowanie: PanZombiePL


KyuubiPL Mrck97, czy pamiętasz swój pierwszy dzień na CrazyCraft? Jak go wspominasz, opowiedz nam co się wydarzyło w tym dniu.

mrck97 Czy pamiętam? Hmm… Zdaje mi się, że tak. Na pewno to był czwartek. Żart, nie pamiętam dnia tygodnia. Ale bardzo prawdopodobne, że była to sobota. Wszystko działo się około trzech lat temu. Miałem już ponad półroczny staż w graniu w Minecraft, więc nie byłem noobem. Szukałem wtedy jakiegoś serwera do pogrania w sieci. Wpisałem wtedy jakąś frazę w stylu: „Świetny serwer Minecraft do pogrania długimi godzinami, non Premium, znajomi…”. Crazycraft.pl było na pierwszym miejscu w wyszukiwarce Google. Przypadek, że wpisałem akurat taką frazę? Nie sądzę. Na serwie była jeszcze Whitelista, więc szybciorem napisałem podanie i… już za 10 minut miałem odpowiedź. Na Whitelistę przyjął mnie… YacoobPl… No co? To jedyna jego zasługa. Nie mam z nim miłych wspomnień, ale o tym napiszę może innym razem w jakimś publicystycznym artykule. Tak więc wchodzę na Serwa. Wyświetliło się, że witają mnie pierwszy raz na serwerze. Po chwili gracze zaczęli się witać: Cześć marcincinek97, hejo… Tak wtedy miałem inny Nick. Zmieniłem go też dzięki Yacoobowi. Wstydziłem się już z nim pokazywać. Idźmy dalej. Jeden z graczy napisał zaraz, że chce mnie oprowadzić to się zgodziłem. Pokazał mi cały serwer gdzie co jest. Niestety nie pamiętam kto to był.

KyuubiPL Kto ci dał twoją pierwszą działkę, kogo z tamtej administracji najlepiej wspominasz, jaka była twoja pierwsza budowla?

mrck97 Nie pamiętam kto mi dał pierwszą działkę. Najlepiej wspominam Ventlana oraz Pedobeara Niestety oni mnie już nie pamiętają. Moją pierwszą budowlą była restauracja „Minefood”. Potem miałem jeszcze 4 restauracje.

KyuubiPL Dzień zakończenia serwera CrazyCraft, księga żałobna, reaktywacja serwera, co czułeś w tym czasie?

mrck97 Dnia zakończenia serwera nie pamiętam. Miałem wtedy karę na kompa. O tym, że Serwa nie ma dowiedziałem się 3 dni przed wskrzeszeniem go. Co czułem? Cieszyłem się z tego jakbym był świadkiem zamykania Serwa.


KyuubiPL Pierwszy dzień po reaktywacji serwera, co robiłeś w tamtym czasie?

mrck97 Poszedłem do kopalni i znalazłem pierwszego w moim życiu diamenta. xD

KyuubiPL Dzień zostania PostMen'em CrazyCraft, jakie emocje nad tobą wtedy górowały?

mrck97 Mieszane. Początkowo sam złożyłem swoje podanie w czasie trwania naboru na Postmana. Potem zrezygnowałem, gdyż obawiałem się, że nie będę miał wystarczającej ilości czasu, by wykonywać swoje pozostałe obowiązki. Zostałem Postmanem dwa dni później. Wbiłem na GG i Kris zagadnął mnie w tej sprawie. Wyjaśniłem, dlaczego zrezygnowałem. On namawiał mnie bym jednak przyjął „posadę”, bo z pewnością poradzę sobie z tym zadaniem najlepiej z kandydatów. To mnie przekonało. Na pewno górowała We mnie duma i radość, że dostałem tak ważne zadanie na serwerze.

KyuubiPL Dzień założenia CrazyCraft News, jak to było, które osoby zostały jako pierwszymi redaktorami CCN, a które przetrwały do dziś?

mrck97 W dniu założenia CrazyCraft News redaktorem byłem tylko ja. I tak było przez następnych kilka numerów. Potem swoją pomoc zaoferował Zombie niemal jednocześnie z tobą. Wy przetrwaliście do dziś. W miarę „nowymi nabytkami” w zespole jest karinkaaa74 i Kwadratowy.

KyuubiPL Jak wspominasz graczy z CrazyCraft’a, zarówno teraz jak i z tego wcześniejszego?

mrck97 Miło. Zawsze miałem szczęście w trafianiu na właściwych ludzi. Na CrazyCraft zawsze grali wyjątkowi, wspaniali ludzie. Takim człowiekiem jesteś TY oraz wszyscy czytelnicy CCN. Dziękuję


Wam, że jesteście. Że jesteście tacy jacy właśnie jesteście. Wyrozumiali, wspaniali… Długo można wymieniać. Ci którzy tacy są wiedzą, że o nich mowa.

KyuubiPL Jak wspominasz administrację serwera?

mrck97 Wspominam również miło. Najfajniej Shadeda, który przez jakiś czas był moim najlepszym kumplem na serwie. Nie wiem co się potem stało, ale kontakt się urwał i jesteśmy jedynie w dobrych stosunkach. Chyba…

KyuubiPL Czy sądzisz, że serwer się rozwija czy stoi cały czas w jednym miejscu?

mrck97 Sądzę, że serwer cały czas, dynamicznie się rozwija i to w dobrym kierunku. CrazyCraft to miejsce, gdzie każdy poczuje się dobrze mogąc znaleźć coś dla siebie. Od RPG, poprzez areny, igrzyska śmierci, aż po Freebuild, Skyblock’a oraz

KyuubiPL Dziękuję za wywiad :D

Do zobaczenia za miesiąc :D


Na Youtube dostrzegasz wiele znakomitych serii o Minecrafcie, ale nie znasz angielskiego i nie rozumiesz co mówią bohaterowie?

Ta i inne zagraniczne serie przetłumaczone na język polski znajdziesz na kanale:

mrck97film http://dyi.li/mrck97film

CrazyCraft News #12  

Przedstawiam Wam urodzinowy numer gazety CrazyCraft News. Zapraszam do komentowania!

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you