Issuu on Google+

Fiat 126p Elegant


F i at 1 2 6 p EL . 6 5 0 c c m

Moto LoveStory

F i at 126p E l eg an t Pojemność: 650 cm3 Rocznik: 1996 Przebieg: 62241 km Kolor: Czerwony

Oto jeden z ponad 3,3 miliona „maluszków” wyprodukowanych przez całe 27 lat w Fabryce Samochodów Małolitrażowych. Po blisko 13 latach, prezentowany egzemplarz przemierzył zaledwie 62 tysiące kilometrów!


tekst i zdjęcia: Piotr Meier


Moto LoveStory

F i at 1 2 6 p EL . 6 5 0 c c m

Miałem jedynie 10 lat, gdy podróżowałem z rodzicami ich pierwszym, własnym samochodem. Za ten zawsze bezpieczny, rodzinny transport dzielnie ręczył taki sam sympatyczny czerwony Fiacik, z bagażnikiem dachowym na walizki. Mimo, że byłem wtedy młody, to jak dziś pamiętam jeszcze tą czarną tablicę rejestracyjną z białymi KCD 2792. Pokonywaliśmy nim setki wakacyjnych kilometrów przez pół Polski, ze śląska do wielkopolski, na Kujawy. I choć już go pewnie dawno nie ma, to wciąż jest nie do zapomnienia. Kolejnych 10 lat później wydarzyło się coś, co było prawie nieuniknione. Trzymało się mnie kurczowo przez dekadę i 23 czerwca 2007r. nadarzyła się

idealna okazja – stałem się właścicielem swojego pierwszego samochodu. Musiałem do tego wrócić! Teraz ja mogłem, już osobiście, usiąść w przyzwoitym (jak na tamte lata) „lotniczym” fotelu, za kierownicą małego coupé – Fiata 126 Elegant z dwucylindrowym silnikiem 650cm3. Wielu kierowców zaczynało takim „malcem” swoją motoryzacyjną przygodę, wielu z sentymentu do niego wracało, ale też wielu się po prostu z niego naśmiewało. Tą ostatnią grupą byli jednak ludzie, którzy nigdy nim nie jeździli. Każda kolejna wizyta i wycieczka za sterem mojego Eleganta, to szeroki uśmiech na twarzy. Po ponad 12 latach eksploatacji, wciąż pachnie tu nowością.

Naprawdę! Nigdy nie było w nim palone. Nie zatruwało wnętrza dymem tytoniowym starsze małżeństwo, które było pierwszymi właścicielami. Nie robiło tego także młode małżeństwo z dzieckiem, które było drugie z kolei. Wreszcie nie robię tego ja, który prowadzę najzdrowszy możliwy tryb życia. Autko wyposażone jest w radiomagnetofon, który jest raczej zbędny, gdyż warto słuchać tego brzęczącego dwucylindrowego silnika, którego nie znajdziemy w żadnym innym samochodzie. Kiedyś egzemplarz ten spalał rekordowo niskie 4 l. paliwa na 100 km. Po wymianie gaźnika spalanie sięga 6 l.


„Wykładzina”, z której wykonana jest podsufitka, nie zapada się, jak to miało miejsce w wielu innych okazach. Natychmiast przypominają się wszystkie zabawne i dziwaczne sposoby, które były stosowane, by temu zapobiec. 24 KM wciąż żwawo napędza tylną oś tego małego Fiata, co bardzo cieszy. Jeszcze jednym elementem, który mnie w nim jakoś zawsze urzekał, to uchylne tylne szyby – jak w rasowym coupé. Do pełni szczęścia brakuje tylko szyberdachu. To jeden z tych samochodów, o których warto pisać, wspominać i nie należy zapominać.

Jest tylko małym Fiatem, a może komuś stać się całym światem. [Mały śFiat daje „126 powodów do radości”] Na ostatnim okresowym badaniu technicznym, mechanik, po wnikliwych oględzinach stwierdził, że to jeden z najlepszych i najbardziej zadbanych egzemplarzy jakie ostatnio widział! Wartość tego samochodu na chwilę obecną, jest znacznie wyższa niż wartość po której został on zakupiony. Nijak jednak ma się to do sentymentu płynącego z serca właściciela . I wartość już nie spadnie, bo to właśnie ten moment, od którego będzie ona już tylko wzrastać.

Pamiętajmy, że Fiat 126p to samochód, który zmotoryzował naszą Polskę. Miejmy nadzieję, że będzie przybywać miłośników, którzy zadbają, by nie zostały one przemalowane na różowo i tak doczekały swojej agonii.

Jest ich coraz mniej, dlatego są coraz lepsze!


Fiat 126p Elegant 650ccm