Page 24

TEMAT NUMERU - Siła Rodziny 24

Rodzina – gatunek zagrożony? R

odzina istnieje od zawsze. Przynajmniej tak nam się może zdawać. Czy istnieje choć cień możliwości, by ta instytucja zniknęła?

Rafał Growiec

Z

acznijmy od tego, na co nam rodzina. Punktem wyjścia powinna być definicja tego, czym ona jest. Jak sama nazwa wskazuje, rodzina to miejsce, gdzie człowiek się rodzi. W sposób naturalny jesteśmy przypisani do pewnej społeczności, gdzie jest matka i ojciec. W rodzinie wzrastamy i nabieramy pewnych cech, które mogą okazać się decydujące w całym naszym życiu. W pewnym sensie rodzina to nie tyle jakiś byt, co suma relacji między rodzicami, dziećmi, dziadkami, wujkami, ciociami, dalszymi krewnymi. I właśnie dlatego rodzina jest tak ważna. To, czym nasiąkniemy za młodu, odgrywa niebanalną rolę w tym, kim będziemy na starość. Człowiek wychowujący się w rodzinie silnej wiarą ma mniejsze szanse zwątpić i wiarę porzucić.

Gdy ktoś mówi, że chce wolności od jakiejś indoktrynacji, zwykle oznacza to, że chce zlikwidować konkurencję dla swojej doktryny.

Jeśli jednak będzie to wiara dwulicowa, faryzejska, taki obraz może zrazić bardziej niż tysiąc lekcji ateizmu w szkole. Rodzina stanowi podstawową komórkę społeczną. Pozwala zrozumieć pojęcie solidarności, wypracować pierwsze relacje międzyludzkie i nauczyć się rozróżniania siebie samego od wspólnoty. Tu tworzy się pojęcie „ja”, ustawione w ten lub inny sposób do „innych”. Niezdrowa relacja lub skrzywiony sposób myślenia wyrobione w dzieciństwie

wpływają na to, jak człowiek będzie odnosił się do współobywateli, rodaków, sąsiadów i obcych. Te dwie funkcje, wychowawcza i społeczna, zachodzą na siebie i stąd znajdują się pod baczną obserwacją państwa. Nie ma rządu, któremu marzy się społeczeństwo wychowywane w duchu gloryfikacji przestępstw czy pełne socjopatów, lękających się przekroczyć próg własnego domu. Jednocześnie wielu władcom, mniej lub bardziej demokratycznym, marzy się, by ludzie byli wychowywani odpowiednio. Najczęściej usprawiedliwiane jest to troską o prawidłowy wzrost dziecka – ktoś musi mieć kompetencje, by zareagować, gdy jest ono bite i głodzone. Często jednak jest to przykrywka dla prób przejęcia przez instytucje państwowe ról rodziny, by mieć kontrolę nad procesem

Moze cos wiecej nr 5 / 2015 (31)  

Może coś Więcej o SILE RODZINY

Moze cos wiecej nr 5 / 2015 (31)  

Może coś Więcej o SILE RODZINY

Advertisement